•  

    #azjatyckaowca #chiny #azja #geopolityka #gruparatowaniapoziomu

    Właśnie zakończył się 19 kongres Chińskiej Partii Komunistycznej. Najważniejsze rozstrzygnięcie nastąpi dopiero jutro, jako że świeżo wybrany Komitet Centralny będzie dopiero głosował nad kandydaturami do Biura Politycznego i Stałego Komitetu Biura Politycznego - przywitanie się nowego SKBP ma nastąpić jutro dokładnie o 11:45 chińskiego czasu (czyli 5:45 czasu polskiego).

    Niemniej, co już wiadomo? Ujawniono listę 204 członków Komitetu Centralnego: http://news.xinhuanet.com/politics/19cpcnc/2017-10/24/c_1121846551.htm i nie znalazł się na niej Wang Qishan (69 lat), bliski współpracownik Xi Jinpinga, obecnego lidera CPK, co do którego było dużo plotek, że może utrzymać swoje wysokie stanowisko w partii mimo przekroczenia już nieoficjalnego wieku emerytalnego 68 lat. Inną niespodzianką jest brak Li Yuanchao, wiceprezydenta Chin, członka Biura Politycznego, mającego zaledwie 66 lat - on także straci swoją pozycję. Ponadto przynajmniej na pierwszy rzut oka niespodzianek większych nie ma

    Inną bardzo istotną kwestią jest sprawa konstytucji CPK - Xi Jinpingowi udało się wpisać swoją doktrynę do konstytucji jako "guiding ideology" już po pierwszej swojej kadencji, co oznacza że jest pierwszym chińskim przywódcą od czasów Mao Zedonga, któremu udało się zamieścić swoją doktrynę jeszcze za czasów rządów (ideologia Deng Xiaopinga została wpisana po jego śmierci w 1997 roku, zaś Jiang Zemin i Hu Jintao wpisali swoje doktryny po swoich drugich i ostatnich kadencjach). Jej pełna nazwa to "Xi Jinping Thought on Socialism with Chinese Characteristics for a New Era". Jak widać, udało mu się wpisać do konstytucji także swoje imię, w związku z czym od teraz każdorazowy atak na Xi w łonie partii będzie oznaczał również atak na całą partię i jej ideologię, co, cóż, nie jest zbyt mądre jeśli ktoś chce zdobyć wyższą pozycję w partii. Sama ta długa nazwa pojawiła się w otwierającym kongres przemówieniu Xi Jinpinga tydzień temu i automatycznie stała się jednym z najczęściej używanych wyrażeń. Minister edukacji zapowiedział już, że ta ideologia będzie sumiennie wbijana do głów chińskich uczniów: http://www.scmp.com/news/china/policies-politics/article/2116504/brains-chinas-children-xi-jinpings-thought-become

    W związku z ewolucją Chin w ciągu ostatnich kilkunastu lat, nieaktualna stała się już podstawowa sprzeczność, której chińskie władze próbują stawić czoła. Do tej pory opisywano ją jako "the ever-growing material and cultural needs of the people and backward social production", teraz jednakże, w związku z rozwojem chińskiej gospodarki i podwyższeniem jakości życia mieszkańców kraju, aktualną sprzecznością stało się "the contradiction between unbalanced and inadequate development and the people's ever-growing needs for a better life".

    Do konstytucji został także wpisany Nowy Jedwabny Szlak: "[...] following the principle of achieving shared growth through discussion and collaboration, and pursuing the Belt and Road Initiative, [...]".

    Podsumowując ten krótki komentarz, dla Xi Jinpinga ten kongres okazał się być bardzo dużym sukcesem, najważniejsze postulaty zostały wypełnione, jesteśmy świadkami narodzin nowej ery w historii nowożytnych Chin z niepodważalną pozycją Xi na czele. Cały kongres wypełniony był litanią słów chwalących obecnego lidera za jego poczynania, tu pokrótce wypisane określenia opisujące jego osobę przez chińskich urzędników, usłyszane przez jednego z reporterów w ciągu dwóch dni: https://pbs.twimg.com/media/DMk-bQlXcAAohsh.jpg:large A jutro truskawka na torcie, jak mówi klasyk, i wybór najważniejszych osób w partii.
    pokaż całość

    •  

      Dwie dodatkowe informacje: te 204 osoby to członkowie Komitetu Centralnego mający prawo głosu - oni "wybiorą" ze swojego grona tych najważniejszych. Ponadto wybranych zostało 172 członków KC pozbawionych prawa głosu.

      Dziś także ukazała się wiadomość o wypuszczeniu za kaucją dwóch młodych liderów protestów w Hong Kongu (Joshua Wong i Nathan Law) w oczekiwaniu na odwołanie od ich wyroków kary więzienia. I nie, absolutnie zbieżność tego wydarzenia z zakończeniem się kongresu nie ma ze sobą nic wspólnego, lokalne władze wcale nie chciały mieć ewentualnych problemów podczas kongresu. tak, sarkazm, gdyby ktoś nie zauważył pokaż całość

      +: Ponczka
    •  

      @bojowonastawionaowca: A co ze zniesieniem zakazu transferu chińskiego kapitału poza granice Chin?
      Wiem, że miano o tym dyskutować na Kongresie, a jest to dość istotna kwestia dla chińskich przedsiębiorców, którzy wykupili np. europejskie firmy i muszą je "doinwestować".

  •  

    #azjatyckaowca #filipiny #marawi #geopolityka #gruparatowaniapoziomu

    *Dla osób mniej zorientowanych w temacie walk w Marawi: mój artykuł z sierpnia dający pewną bazę wiedzy początkowej i o przebiegu walk do początku sierpnia: http://www.polska-azja.pl/m-gdanski-przedluzajace-sie-walki-w-marawi/

    http://www.polska-azja.pl/m-gdanski-marawi-bitwa-zakonczona-ale-niedokonczona/

    Marawi – bitwa zakończona, ale niedokończona

    17 października prezydent Rodrigo Duterte ogłosił , że miasto oficjalnie zostało wyzwolone spod wpływu terrorystów, co oznacza zarazem początek jego odbudowy. Po 148 dniach od zaatakowania i zdobycia miasta przez bojówki wierne tzw. Państwu Islamskiemu, wojska filipińskie przywróciły kontrolę nad miastem – przynajmniej taka jest wersja prezydenta Duterte. Podczas konferencji prasowej zorganizowanej niedługo później przez Filipińskie Siły Zbrojne, ich szef gen. Eduardo Año powiedział, że nie jest to do końca prawda, jako że armia wciąż walczy z dziesiątkami bojowników, wśród których znajdują się również obcokrajowcy. Podobne zdanie wygłosił rzecznik FSZ gen. Restituto Padilla, który zapewnił, że „walka będzie kontynuowana dopóki przeciwnicy nie zostaną wyeliminowani. Terroryści nie mają już jednak kompletnej kontroli. [...] Wciąż w obrębie walk pozostało około 20-30 terrorystów którzy nie stanowią już jednolitej grupy, [...] zaś wraz z nimi około 20 zakładników. Deklaracja Prezydenta daje możliwość rozpoczęcia podnoszenia Marawi z gruzów.”

    Finalna faza odbicia miasta z rąk bojowników PI trwa mniej więcej od początku września, kiedy w ich posiadaniu znajdował się niewielki, aczkolwiek gęsto zabudowany teren, m.in. meczetami, z których snajperzy razili ogniem spowalniającym ruchy filipińskich wojsk, a których nie można było zburzyć za pomocą nalotów w obawie przed reakcją muzułmańskich mieszkańców regionu. W związku z tym, a także licznymi IED (improwizowane ładunki wybuchowe) ukrytymi wśród gruzów miasta, kolejne dni przynosiły niewielką liczbę oczyszczonych budynków, która z kolejnymi dniami operacji wciąż się zmniejszała, jako że terroryści byli pozbawieni możliwości dalszego wycofywania się. Walki utrudniały również sieci tunelów wydrążonych przez bojowników, dzięki którym mogli sprawnie przemieszczać się pomiędzy poszczególnymi obszarami kontrolowanego przez nich terytorium. Na terenie miasta wciąż znajdowali się także regionalni przywódcy PI na czele z Isnilonem Hapilonem oraz Omarem Maute.

    Moment przełomowy nastąpił 16 października, kiedy do mediów przedostała się informacja o zabiciu obu przywódców, a także uwolnieniu 17 zakładników przetrzymywanych przez terrorystów. Informacja wkrótce została potwierdzona zarówno przez władze wojskowe, jak i państwowe, ponadto w Internecie zaczęły się rozpowszechniać zdjęcia, przedstawiające zwłoki obu bojowników . Prezydent Duterte podczas wtorkowej (17.10) konferencji prasowej powiedział, że zostali oni zabici z odległości około 1 km za pomocą broni snajperskiej przekazanej filipińskiemu wojsku przez Chiny . Z kolei w czwartek reporterzy programu „24 Oras” dotarli do żołnierzy 1 Szwadronu Kawalerii należącego do dywizji piechoty zmechanizowanej i będącego częścią połączonych sił specjalnych (joint task force), który opowiedzieli w jaki sposób obaj przywódcy zostali zabici. Pierwszy z nich, Isnilon Hapilon został zabity przy użyciu zdalnie sterowanego pistoletu maszynowego będącego na wyposażeniu transportera opancerzonego M113A2, który został zakupiony kilka lat wcześniej z Izraela. Omar Maute zaś został zastrzelony pojedynczym strzałem z broni snajperskiej przez jednego z członków oddziału. Taką samą informację przekazali również reporterzy z CNN Philippines. Oddziały te nie są wyposażone w chińskie bronie snajperskie – spośród trzech typów takiej broni przekazanej przez Chiny , dwa z nich zostały przekazane oddziałom policji w Marawi , zaś trzeci nie został jeszcze dopuszczony do wyposażenia w nie oddziałów armii jako że wciąż jest w trakcie testowania. Najprawdopodobniej więc Omar Maute zastrzelony został z amerykańskiej broni Remington M24. Według rzecznika Filipińskich Sił Zbrojnych zostali oni zastrzeleni w momencie, kiedy próbowali opuścić miasto – Hapilon osłaniał się dwiema dziewczynkami będącymi zakładniczkami, 5- i 14-latką.

    Zabicie dwóch regionalnych przywódców było bardzo dużym ciosem dla osłabionych sił terrorystów, jednakże nawet pomimo wspomnianego już ogłoszenia wyzwolenia miasta przez Duterte walki nie zostały zakończone – wciąż w mieście słychać było odgłosy wystrzałów i wybuchów. W mieście pozostał jeszcze jeden ważny regionalny lider tzw. Państwa Islamskiego – pochodzący z Malezji Mahmud Ahmad, który prawdopodobnie był głównym źródeł finansowania grup terrorystycznych lojalnych wobec PI. W czwartek (19.10) został on jednak w wyniku środowych walk znaleziony martwy razem z dwunastoma innymi bojownikami. Tym samym bardzo nieliczna grupa musiała znaleźć nowego lidera, którym został Malezyjczyk Amin Bacu . Wiele wskazuje więc, że najbliższe dni przyniosą całkowite wyeliminowanie terrorystów z miasta – po pięciu miesiącach bardzo trudnych walk w terenie nie będącym specjalnością filipińskiej armii i po wielokrotnym przekraczaniu wygłaszanych przez urzędników oraz wojskowych terminów. Najnowszym terminem zakończenia walk według wojska jest niedziela 22 października. Łącznie w walkach w mieście zginęło 847 terrorystów, 163 filipińskich żołnierzy i policjantów oraz 47 cywilów. Liczby te będą jeszcze wzrastały, jako że kolejne ciała mogą zostać znajdywane pod gruzami budynków. Same walki kosztowały filipińską armię około 2 mln PHP (150 mln PLN).

    Powodzenie bitwy w Marawi nie byłoby osiągalne gdyby nie wsparcie sojuszników. Szczególnie duże wyrazy wdzięczności prezydent Duterte złożył Chinom, które podarowały wojsku i policji broń i amunicję wartą 370 mln PHP: „Jedynie Chiny dały nam to o czasie i pod dostatkiem”. Wśród innych sojuszników Duterte wymienił też USA oraz Izrael. Ten pierwszy kraj udzielał w dużej mierze wsparcia technicznego i szkoleniowego, a także informacyjnego, czy to poprzez wiedzę wywiadowczą, czy to drony monitorujące obszar walk. Izrael z kolei przekazał wojsku wyposażenie o wartości 1 mln PHP. Wśród wymienionych przez prezydenta krajów zabrakło Australii, która m.in. udostępniła Filipinom dwa samoloty wywiadowcze AP-3C Orion, a także wysłała swoje wojska specjalne które na miejscu służyły pomocą szkoleniową.

    Samo zakończenie walk jednakże nie będzie oznaczało zakończenia starań filipińskich władz – wręcz przeciwnie. Teraz zrujnowane miasto trzeba będzie przeczesać pod względem możliwych improwizowanych ładunków wybuchowych oraz niezdetonowanych bomb lotniczych zrzucanych na miasto podczas walk. Dopiero wtedy możliwe będzie odgruzowanie miasta i jego powolna odbudowa. O tym jak bardzo dotkliwe były walki dla tkanki miejskiej świadczy chociażby to, że ze wszystkich 69 budynków publicznych szkół w mieście, 22 zostały doszczętnie zniszczone. Łącznie odbudowa całego miasta może kosztować przynajmniej 50 mld PHP (3,5-4 mld PLN). Gotowość do wsparcia tego przedsięwzięcia wyraził już m.in. Bank Światowy, a także wiele krajów z całego świata: Australia – 1 bln PHP , USA – 750 mln PHP , Japonia – 100 mln PHP , Tajlandia – 100 mln PHP, Chiny – 85 mln PHP , a także Unia Europejska , której wsparcie staje jednak pod znakiem zapytania w związku z brakiem chęci korzystania z tego źródła przez prezydenta Duterte. Obraz miasta zniszczonego przez walki można zobaczyć na materiale przygotowanym przez jedną z pierwszych reporterek którym umożliwiono wstęp do miasta, pracującą dla Rapplera: https://www.facebook.com/rapplerdotcom/videos/1773176062703169/

    Bardzo dużym wyzwaniem dla filipińskich władz będzie zajęcie się 300-400 tysiącami uchodźców którzy uciekli z miasta i regionu w pierwszych dniach walk. Niewielka część z nich znalazła schronienie u swoich rodzin w innych obszarach kraju, jednakże większość nie miała gdzie się podziać i od kilku miesięcy przebywa w setkach ośrodków ewakuacyjnych i tymczasowych schronieniach. W związku z tym, że nie były one przygotowane na tak dużą ilość osób, warunki sanitarne są na bardzo niskim poziomie co doprowadziło do przynajmniej kilkudziesięciu zgonów. Na szczęście kończy się już pora deszczowa a wraz z nią okres tajfunów, co będzie oznaczało poprawienie się pogody. W miarę oczyszczania miasta z gruzów i materiałów wybuchowych do miasta będą też powracali dawni mieszkańcy – najpierw ci spoza centrum Marawi, które to obszary ucierpiały na walkach niewiele bądź wcale. Powrót osób mieszkających na obszarach, które ucierpiały najbardziej na starciach z terrorystami potrwa zdecydowanie dłużej, co może też ich zmusić do nieodwracalnej migracji do innych miast regionu, jako że nie będą mieli niczego do czego by mogli wrócić.

    Bardzo ważną kwestią dla uporządkowania sytuacji w regionie będzie zmniejszenie ryzyka powtórnego wystąpienia takiego wydarzenia jak atak na Marawi. Pomimo zagrożenia, jakie tzw. Państwo Islamskie niesie ze sobą, wśród niektórych mieszkańców wyspy Mindanao wyraźnie widoczna jest sympatia do tej organizacji – zwłaszcza biorąc pod uwagę przyczyny religijne i społeczne, jak i długość walk o miasto, co skutkowało większymi zniszczeniami jednego z najważniejszych filipińskich miast dla muzułmanów. Ponadto zlikwidowanie wszystkich terrorystów będących w Marawi nie oznacza automatycznie pozbycia się wszystkich członków poszczególnych organizacji. Z tego też powodu pomimo zakończenia walk w Marawi, stan wojenny na południu kraju najprawdopodobniej będzie trwał przynajmniej do końca roku, czyli zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami. Nowymi celami w walce z bojownikami będą resztki grupy Abu Sayyaf, Bangsamoro Islamic Freedom Fighters oraz komunistyczna New People’s Army – mają zostać zrealizowane właśnie do momentu zakończenia stanu wojennego. Innym elementem utrzymania porządku na południu kraju miałaby być zmiana formy państwa z unitarnej na federalną, co umożliwiłoby oddanie większej władzy w ręce regionów, czego domagają się na przykład niektóre muzułmańskie organizacje.

    Zanim jednak do tego dojdzie, najpierw najważniejsze jest dokończenie bitwy w Marawi. Po pięciu miesiącach walk żołnierze nie mogą się już doczekać zakończenia starć i powrotu do domu. Pierwsze oddziały, które były na miejscu od samego początku, rozpoczęły już opuszczanie miasta. Wszyscy też ze zniecierpliwieniem czekają na spełnienie obietnicy prezydenta Duterte, który na początku sierpnia obiecał wszystkim opłacone wycieczki do Hong Kongu wraz z rodzinami i partnerkami, zaś jeśli nie byliby zainteresowani, to w takim wypadku mogliby spotkać się z wybranym przez siebie celebrytą. W końcu po ogromnym wysiłku całego kraju, nie będącego wcale najbogatszym, przyjdzie czas na chociaż odrobinę zasłużonego odpoczynku.

    PS. Niestety widzę, że mikroblog nie akceptuje wrzucania źródeł tak jak to jest zrobione w Wordzie, w związku z czym gdyby ktoś miał jakieś pytania co do źródeł to albo polecam zajrzeć do artykułu, ewentualnie jeśli czegoś nie ma to dopytać, bo na wszystko co tu napisałem mam kwity ;) No i jak zawsze zapraszam do dyskusji
    pokaż całość

  •  

    Ciekawy wywiad na temat wyidealizowanego Jedwabnego Szlaku.
    Jako ''czytacz'' portali w krajach postsocjalistycznych potwierdzam to co mówi o narracji innych krajach w ostatnim zdaniu. To u nas sie rozpętała jedwabnoszlakoamania podsycana przez różnych Bartosiaków, mówiąca, że to my będziemy głównym beneficjentem i ''wzbogacimy się jak Niemcy'' (to mnie ostatecznie przekonało, że Bartosiak to jakiś szarlatan - no chyba, że lobbuje za kase). A prawda jest taka, że dokładnie to samo przekonanie panuje w innych krajach. Zresztą Chińczycy już dali kase na rozbudowe portu w którymś z państw nadbałtyckich i ku niezadowoleniu miejscowych (wykoszeni z rynku) wybudowali wielkie centrum przeładunkowe na Białorusi.

    _Chińczycy sami do nas nie przyjdą?_

    Przekonanie, że jesteśmy szczególnie atrakcyjni dla Chin i że w Pekinie łamią sobie głowę, jak wejść do Polski, można włożyć między bajki. Dla chińskich koncernów cały świat jest wielkim placem budowy, mają wiele opcji i już po kilkanaście otwartych inwestycji od Afryki po Amerykę Łacińską. Jakieś próby namawiania, żeby tutaj przyszli, nie dają rezultatu, bo im się zwyczajnie nie chce. Polska to dla nich kraj daleki, o innej kulturze, ze skomplikowanymi regulacjami prawnymi, rynek niezbyt duży, a poza tym regulowany przepisami Unii Europejskiej, co dodatkowo komplikuje sytuację.

    No jak to? Podobno jesteśmy dla Chińczyków furtką do UE i to znad Wisły zaczną gospodarczą ekspansję na Europę?

    To każdy kraj tak mówi. Powtórzę: jedyną drogą dla polskich firm do tego, żeby skorzystały na chińskim tsunami, jest osiągnięcie zdolności współpracy międzynarodowej i udział w takich projektach.

    PS.Zobaczycie, że z tym sukcesem Polski w nowym szlaku to bedzie tak jak z wizjami potegi w kilka lat dzieki łupkom.

    #chiny #geopolityka #neuropa #4konserwy
    pokaż całość

    •  

      ogólnie taki zdrowy sceptycyzm wobec tej papierowej idei jest znany w Polsce. Jakiś czas temu linkowałem raport nt. właśnie tego pomysłu. Są też podsumowania z Białorusi, Rosji, Kazachstanu, więc powinien Cie zainteresować.

      @appylan: Przegladam białoruskie portale i mimo, że Chińczycy tam są od dawna obecni na wieksza skale niż u nas to widziałem, że jest sporo zawodu i pojawiły się głosy, że oczekiwanego cudu nie będzie i trzeba szukac otwarcia na Zachód. A miejscowi przedsiebiorcy narzekali na dotowana konkurencje z Chin, która ma przewage nad rodzimymi firmami.
      To m.innymi doświadczenia z krajów post ZSRR nastrajały mnie trochę (bo nie jestem od razu radykalnym przeciwnikiem) sceptycznie do tych cudownych tez.
      Zreszta jak przyjeżdża ktoś ze Wschodu do nas to sie nie raz dziwi, że ''mało''( w jego mniemaniu) u nas chińskich towarów i samochodów. Polacy tak narzekajacy na zalew zachodnimi produktami nie rozumieja chyba z czym może się wiązać chińska ekspancja.
      Otwarłem sobie ten raport i widzę, że dobra robota bez tego hurraoptymizmu czy wręcz owczego pedu jaki był obecny w zeszłym roku w internecie. Zresztą tam nawet do tego piją.
      Może jeszcze dodałbym do zagrożenia z pkt 2 (chińska firma budowlana po wygraniu kontraktu sprowadza materiały z Chin a nie Polski) dodałbym fakt, że w Białorusi chińskie firmy to sprowadzały sobie nawet pracowników.
      pokaż całość

    •  

      Wykorzystajmy

      @szurszur: Wykorzystać można szansę. Bartosiak wielokrotnie mówił, że jeśli dopuścimy do pominięcia nas przez NJS, szansę wykorzystają inni. Zresztą to, że nic bez wysiłku nie przyjdzie, jest oczywiste, więc bez przesady..

      Dla Bartosiaka oczywiste jest, że NJS to szansa. Inni mają co do tego wątpliwości i spory dystans do Chińczyków.

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #azjatyckaowca #azja #mjanma #myanmar #birma #rohingja #geopolityka #ciekawostki

    Teraz krótko, bo wciąż pracuję nad Marawi.

    Od kilku tygodni głośno jest o konflikcie w Mjanmie dotyczącym ludu Rohingja. Nie będę się dłużej rozpisywał (jeszcze, bo oczywiście że mnie to kręci i kiedyś coś na ten temat napiszę) na ten temat, poza tym że jest on naprawdę skomplikowany - zresztą (jeszcze) się na tym nie znam. ;) Ale to tylko wierzchołek góry lodowej, która pomimo ciepłego i wilgotnego klimat jest ogromna. To zdjęcie z raportu The Asia Foundation przedstawiające grupy zbrojne w Mjanmie i gdzie są one obecne. Wnioski dotyczące uspokojenia sytuacji w kraju pozostawię Wam. Dopowiem tylko, że taka rozmaitość różnych grup jest w wielu krajach tego regionu całkiem normalna - chociażby na Filipinach na południowych wyspach.

    Cały raport dostępny jest do przeczytania tutaj: https://asiafoundation.org/wp-content/uploads/2017/10/ContestedAreasMyanmarReport.pdf

    Tak jak napisałem, mam nadzieję, że temat jeszcze pojawi się w moich tekstach, z tym że później, kiedy cały hype na kongres KPC minie, kiedy może Rodrigo Duterte się choć trochę ogarnie i przestanie wyczyniać swoje cuda.
    pokaż całość

  •  

    Coraz częściej w mediach słyszeć możemy o próbach atomowych czy nowych daleko dystansowych rakietach Korei Północnej, które stwarzają realne zagrożenie krajom sąsiadującym z tym totalitarnym państwem. Jednakże jak doszło do tego, że na dzisiejszej mapie świata funkcjonują dwa państwa koreańskie o tak różnym stopniu rozwoju i polityce?

    W 1943 roku na konferencji Kairskiej Winston Churchill, Franklin Delano Roosevelt i Czang Kaj-szek ustalili, że po zakończeniu II wojny światowej Korea będzie niepodległym państwem. Na konferencji jałtańskiej Stalin zadeklarował przystąpienie ZSRR do wojny z Japonią. Armia Czerwona 8 sierpnia 1945 roku łamiąc pakt o nieagresji zaatakowała Japonię zajmując w wyniku tej operacji całą Mandżurię i północną część Korei (24 sierpnia 1945 roku dotarła do 38-ego równoleżnika).

    Amerykanie po naleganiach ostatniego japońskiego gubernatora Korei, Nobuyukiego Abego, 8 września 1945 roku skierowali swoje wojska do Korei i przejęli władzę w południowej części Kraju. Kwestia półwyspu była w roku 1945 (podobnie jak kwestia Wietnamu) traktowana przez administrację amerykańską marginalnie wobec zasadniczych celów wojny. W grudniu 1945 roku po konferencji Moskiewskiej Stany Zjednoczone i ZSRR utworzyły komisję mającą na celu stworzenie w drodze powszechnych wyborów jednego rządu ogólnokoreańskiego. Rosjanie w swojej strefie okupacyjnej prześladowali partie prawicowe i narodowe, a Amerykanie w swojej strefie siły komunistyczne, co spowodowało, że wybory odbyły się w każdej ze stref osobno. W sierpniu 1948 roku proklamowano w Seulu utworzenie Republiki Korei z prezydentem Li Syng Manem na czele, na co odpowiedzią było utworzenie we wrześniu 1948 roku Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej na północy, gdzie premierem rządu został Kim Ir Sen. Rozbieżne interesy mocarstw doprowadziły do trwałego, tragicznego w skutkach podziału Korei.

    Więcej w znalezisku:
    https://www.wykop.pl/link/3975213/historia-konfliktu-koreanskiego/

    Obserwuj (lub czarnolistuj ( ͡° ͜ʖ ͡°)) tag #posrodnas

    pokaż spoiler #historia #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #korea #koreapolnocna #swiat #geopolityka #usa #chiny #krld #wojna #wojsko
    pokaż całość

  •  

    Tak czytam i czytam wieści z wizyty Erdogana i nadziwić się nie mogę.
    "Cóż cię tak dziwi?" - Zapytacie.
    Otóż dziwi mnie głupota. Debilizm wręcz.

    Oto cała lewa strona naszej osranej sceny politycznej grzmi:

    "Hurr durr dyktator przyjechał"
    "Pewnie Kaczyński będzie się od niego uczył"
    "Hurr durr PiS popiera starania Turcji o wejście do UE, Niemce nas nie bendom lubieć"
    "Hurr durr wstyd na całom Europe, co somsiady powiedzom".

    Popatrzcie jakie to płytkie spojrzenie na sprawę. Godne dziecka z podstawówki wręcz.

    Gdy przeciętny lewicowiec widzi tu "umizgi do dyktatora" (serio, kurwa?) ja widzę budowanie się nowego sojuszu, bardzo korzystnego geopolitycznie.

    Wystarczy spojrzeć na mapę, aby wiedzieć o co chodzi. (inna sprawa, że ci tak chętnie wypowiadający się o wizycie prezydenta Turcji, mapę ostatni raz widzieli w gimnazjum)

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/42/Europa-mapa_polityczna.png/1190px-Europa-mapa_polityczna.png

    Turcja+Polska=wchuj ciężki do przebicia mur dla Rosji.

    Gdyby wciągnąć do tego Rumunię i Szwecję, które też za Rosją nie przepadają, mamy potężny kordon sanitarny.

    O osi Sztokholm-Warszawa-Bukareszt-Ankara mówi się już od jakiegoś czasu, jako o bardzo poważnym sojuszu przeciw Rosji, który drastycznie ograniczyłby jej możliwości agresji, bo groziłoby to jednoczesnym atakiem od północy, zachodu i południa na Rosję.

    Jest to też sojusz "naturalny", czyli taki, w którym podbicie jednego państwa znacząco pogarsza bezpieczeństwo państw pozostałych, przez co znacznie spada możliwość zdrady, w przeciwieństwie do sojuszy "egzotycznych" gdzie podbicie jednego państwa nie wywołuje żadnych szkód u drugiego.

    Sojuszem "egzotycznym" był sojusz Polski i Wielkiej Brytanii w 1939 roku, na przykład.

    Gdyby Rosja podbiła Ukrainę i Polskę, oraz zajęła Białoruś, niemal od razu szykowałaby się do akcji przeciw Szwecji i Turcji, aby zająć cieśniny na Bałtyku i Morzu Czarnym, dlatego zajęcie Polski, byłoby dla Turcji i Szwecji śmiertelnym zagrożeniem.

    Dodajmy do tego, że Turcja posiada DRUGĄ NAJWIĘKSZĄ ARMIĘ NATO.

    Pół miliona żołnierzy, 2300 czołgów, 4600 wozów opancerzonych, 350 samolotów bojowych, w tym aż 230 F-16 (sic!) to siła, o jakiej my możemy pomarzyć

    Armia Turcji, choć trochę zacofana względem naszej, jest bardzo potężną siłą i jako sojusznik byłaby dla nas bardzo mocną kartą przetargową przeciw Rosji.

    Gdyby dodać do tego Szwecję, z jej najnowocześniejszą marynarką wojenną na Bałtyku, to prawdopodobnie obronilibyśmy się razem przed Rosją bez żadnego wsparcia ze strony USA.

    No ale po co wzmacniać naszą obronność, jak można robić za pożytecznych idiotów dla Rosji i odwalać cyrki jak Razemowcy?

    Po co nam bezpieczeństwo, skoro Zachód nie lubi już Turcji i będzie na nas krzywo patrzeć za przyjazne gesty w jej stronę, choć jeszcze nie tak dawno sami się miziali że Stalinem, żeby ten pomógł pokonać Hitlera?

    Czy naprawdę musimy poświęcać nasze bezpieczeństwo, na rzecz bycia "najsprawiedliwszym narodem świata"? Przecież i tak każdy będzie miał to w dupie.

    Na koniec zostawię tu bardzo mądry cytat jednego z najlepszych polskich geostrategów, Stanisława Cata-Mackiewicza.

    W stosunkach międzynarodowych decyduje nie sprawiedliwość, czy prawda, czy układ, lecz siła polityczna.

    Oto prawda, o której Polacy wciąż zapominają

    #geopolityka #polska #turcja #rakcontent #gruparatowaniapoziomu #bartosiak #polityka
    pokaż całość

    GIF

    źródło: ezgif-4-677a53314b.gif (1.18MB)

  •  

    #azjatyckaowca #azja #geopolityka #chiny #kambodza i też #gruparatowaniapoziomu za namową

    Zanim część właściwa, mały wstęp - stwierdziłem (też za namową, pozdrawiam @Kate123) że warto będzie stworzyć własny tag: #azjatyckaowca .
    Dlaczego akurat właśnie ten temat? Bo Azja ma przyszłość - tak można powiedzieć najprościej. Ale też nie byłoby mnie tutaj gdyby nie moje studenckie koło naukowe SKN Stosunków ze Wschodem na SGH (bo wciąż studiuję) i think-tank z którym współpracuję (Centrum Studiów Polska Azja), dlatego mam nadzieję że nie będziecie mieli za złe, jeśli raz na jakiś czas pod tym tagiem będę też wrzucał ciekawe rzeczy, wydarzenia, etc., naturalnie powiązane z tematem. Nie wszystko to co piszę i co bym chciał napisać mieści się w zakresie CSPA, czasem to rzeczy zbyt lekkie, czasem niewystarczająco pogłębione żebym chciał je tam publikować - myślę, że to będzie dobre miejsce żeby takie rzeczy wrzucać, żeby się nie marnowały. Zasada będzie prosta: moje autorskie rzeczy wrzucam w całości (te dłuższe, które wrzucam na stronę CSPA będą się tu pojawiały z opóźnieniem - z naturalnych przyczyn - ale też w całości). To co nie moje, albo co znajdę ciekawego, ale zwyczajnie się na tym nie znam żeby na ten temat coś napisać, będę wrzucał z linkiem i krótkim opisem. Rzeczy autorskie raczej niezbyt często, może raz w tygodniu, czasem częściej, czasem rzadziej, natomiast co do krótszych rzeczy to wszystko zależy od tego, co będzie ciekawego. Jeśli znajdziecie coś ciekawego z regionu to też śmiało wrzucajcie pod tag, każdemu się może przydać :)
    Zakres terytorialny będzie prosty - Azja Południowo-Wschodnia, czyli od Indonezji poprzez Chiny i Półwysep Indochiński aż po Indie, może nawet Pakistan jak coś będzie powiązanego. Raczej bez Korei i Japonii, bo to nie mój świat jest i nie moje kredki ;)
    Będę się starał być maksymalnie rzeczowy i operować na faktach, a nie na moich ocenach i sympatiach, które ewentualnie będę sobie zostawiał na komentarze pod postem - chociaż jak czytałem ten tekst, to chyba mocno widać moją sympatię, no ale trudno.

    Mam nadzieję że będzie się Wam podobało i że zarówno Wy, jak i ja, będziemy mieli okazję się sporo nowego nauczyć (bo ja tego wszystkiego wciąż się uczę). Jeśli widzicie błędy to śmiało wytykajcie, niestety nie jestem nieomylny, jeśli macie pytanie to też śmiało, fajnie by było gdyby wywiązywała się dyskusja, bo to by dawało najlepszą okazję do zdobywania przeze mnie wiedzy o czymś, czego mogłem nie zauważyć i daje kopa do dalszego zgłębiania tematu.

    Po paru(set - nie umiem pisać zwięźle :D ) słowach wstępu - enjoy, dzisiaj Kambodża i sytuacja polityczna w tym kraju (miało się pokazać na stronie CSPA, ale że strona póki co leży, to niech tekst się nie marnuje), jutro najprawdopodobniej mój jeden z moich dwóch koników czyli Filipiny i (nie)dokończone odzyskanie Marawi. Miłego czytania :)

    _______________________________

    Prawo do autorytaryzmu

    Rządząca Kambodżą od 30 lat partia Cambodian People’s Party, kierowana przez Hun Sena, stanęła w obliczu możliwej porażki w nadchodzących w przyszłym roku wyborach parlamentarnych. Najważniejszym rywalem stała się Cambodia National Rescue Party, która pięć lat temu zjednoczyła opozycyjne frakcje i stanęła w szranki z długoletnim obozem rządzącym, o mały włos nie wygrywając wyborów w roku 2013 ze stratą nieco ponad 4 punktów procentowych. Oznaczało to najsłabszą pozycję partii Huna Seny od wielu lat i to nawet pomimo twierdzeń o sfałszowanych wyborach podnoszonych zarówno przez krajowych, jak i zagranicznych obserwatorów. W następstwie wyborów w kraju nastąpiły aresztowania niektórych polityków opozycji, które miały na celu osłabienie ich pozycji i powrót do niezagrożonej dominacji partii CPP. Jednakże tegoroczne czerwcowe wybory regionalne pokazały, że ta taktyka okazała się być błędna – CNRP w dalszym ciągu ukazała swoją bardzo silną pozycję, przegrywając te wybory zaledwie o 7 punktów procentowych, co zwiastowało duże emocje polityczne przynajmniej do przyszłego roku, kiedy to mają nastąpić wybory do krajowego parlamentu. Jednakże Hun Sen i jego partia nie zamierzali dopuścić do wystąpienia ryzyka utraty władzy – postanowili zaatakować.

    Pierwszy zwiastun pojawił się tuż przed czerwcowymi wyborami, kiedy to Hun Sen pojawił się na scenie podczas kampanii wyborczej – to rzecz do tej pory niespotykana, jako że i sama partia nigdy nie miała problemów z wygraniem wyborów. Ten rok, po zaskoczeniu sprzed czterech lat, jest jednak inny. Hun Sen otwarcie powiedział, że te wybory to bitwa o przyszłość i przetrwanie kraju: „Żeby zapewnić pokój i kontynuować rozwój kraju, jedyną możliwością jest wygrana CPP na wszystkich szczeblach”; „Żeby zabezpieczyć życie milionów, nie powstrzymamy się nawet od wyeliminowania 100 czy 200 osób, jako że w naszej historii widzieliśmy bardziej gorzkie scenariusze” - mowa rzecz jasna o reżimie Czerwonych Khmerów. Historia pokazała, że scenariusz poświęcenia kilkuset ludzi już raz zdał egzamin – w roku 1997 zakończył etap dwuwładztwa partii CPP i FUNCINPEC i wzmocnił pozycję Hun Sena, od tamtej pory niezagrożoną.

    Prawo

    Na początku lipca parlament Kambodży przegłosował ustawę, która miała zabronić obywatelom skazanym za przestępstwo jakichkolwiek związków z polityką krajową . W myśl nowego prawa zabronione miało być wykorzystywanie przez partie polityczne zdjęć, nagrań audio i wideo oraz tekstów pisanych przez takie osoby. Opozycja alarmowała, że prawo to zostało skonstruowane w taki sposób, żeby uderzyć właśnie w nią - były lider opozycyjnej frakcji, Sam Rainsy, prowadzi czynną działalność opozycyjną z Francji ze względu na liczne wyroki nałożone na niego przez kambodżańskie sądy za zniesławienie i podburzanie społeczeństwa przeciwko władzy. Powody tych wyroków zdaniem wielu są umotywowane politycznie – Sam Rainsy wielokrotnie oskarżał członków partii rządzącej o korupcję, a także zabijanie przeciwników politycznych, takich jak Kem Ley czy Chea Vinchea. Partii, która użyłaby materiałów sporządzonych przez osobę skazaną, grozi pięcioletnie zawieszenie, a nawet rozwiązanie – co w naturalny sposób uderza w opozycyjną partię CNRP i jedną z najbardziej popularnych twarzy tej partii. Nie chcąc by jego działalność w jakikolwiek sposób zaszkodziła partii, jeszcze przed uchwaleniem nowego prawa Sam Rainsy zrezygnował ze stanowiska wiceprezesa partii, co nie przeszkadza mu w dalszym ciągu być aktywnym w mediach społecznościowych.

    Media

    Kolejnym krokiem ku ograniczeniu wolności słowa w Kambodży były groźby zamknięcia jednego z najważniejszych kambodżańskich mediów, The Cambodia Daily, którą w sierpniu 2017 roku oskarżono o wieloletnie zaległości podatkowe o łącznej wartości 6,3 miliona USD. Gdyby kwota ta nie została zapłacona w ciągu 1 miesiąca, gazecie groziło zamknięcie i podjęcie kroków prawnych w celu wyegzekwowania tych środków. Jako że kwota ta, słowami samych autorów była „astronomiczna”, tuż przed upłynięciem terminu w poniedziałek 4 września The Cambodia Daily zakończyła swoją działalność wraz z wydaniem ostatniego numeru swojej gazety. Słowa na okładce (zdjęcie na dole) nie pozostawiały złudzeń: „Przejście do absolutnej dyktatury”. The Cambodia Daily była jednym z niewielu niezależnych kambodżańskich mediów, która potrafiła poruszać tematy niepożądane przez władzę, takie jak korupcja, ochrona środowiska czy prawa człowieka. Ostatecznie, po ponad 24 latach działalności, została zmuszona do zamknięcia. Inne niezależne media, które starały się przekazywać wiadomości nie będące bezkrytycznym powielaniem rządowych źródeł, takie jak utrzymujące się z amerykańskich pieniędzy Radio Free Asia czy Voice of America’s Khmer, a także dziesiątki innych, pomniejszych radiostacji, albo wycofało się z nadawania w kraju, albo ich licencje zostały zawieszone z dnia na dzień.

    Rozprawa z opozycją

    We wrześniu doszło także do zaaresztowania lidera opozycji, Kema Sokhy, którego oskarżono o zdradę stanu. Oficjalnym zarzutem miało być zaplanowanie operacji wraz ze swoimi poplecznikami oraz obcokrajowcami, który miał zaszkodzić Kambodży. Domniemanie miał on współpracować wraz z Amerykanami w celu obalenia premiera Hun Sena. Został on o północy aresztowany w swoim domu najprawdopodobniej bez niezbędnego upoważnienia, zakuty w kajdanki i w eskorcie ponad 100 policjantów wysłany do więzienia znajdującego się kilkaset kilometrów dalej, niedaleko wietnamskiej granicy. Co prawda był on chroniony immunitetem, jednakże zgodnie z twierdzeniami kambodżańskich władz został złapany na gorącym uczynku – a to oznacza uchylenie immunitetu. Jest to często wykorzystywana furtka przez rządowe władze w wypadku niepokornych parlamentarzystów, stosowana jeszcze za czasów reżimu Czerwonych Khmerów. Za to przestępstwo grozi zgodnie z prawem od 15 do 30 lat pozbawienia wolności. Zarzuty były umotywowane nagraniem opublikowanym w Internecie w roku 2013, w którym Sokha mówi, że amerykańscy i kanadyjscy akademicy i eksperci doradzają mu w sprawie politycznej strategii. Tym samym stał się trzecim parlamentarzystą z opozycji w ciągu tej kadencji, który znalazł się za kratkami, zaś liczbę osób powiązanych z opozycją łącznie wówczas szacowano na kilkadziesiąt. Hun Sen zagroził, że jeśli znajdą się dowody świadczące o tym, że CNRP może być powiązana z tymi zarzutami, partia może zostać rozwiązana.

    Rząd zagroził również, że ktokolwiek będzie miał powiązania z Sokhą dotyczące tej sprawy, także zostanie aresztowany. W związku z tymi groźbami ponad połowa parlamentarzystów największej opozycyjnej partii w obawie przed własnym losem opuściła kraj, skąd mogłaby się starać wywierać wpływ na społeczność międzynarodową – między innymi wiceprezydent partii CNRP, Mu Sochua, znana z walki z przemytem ludźmi i w obronie praw człowieka. Wiele osób powiązanych z opozycją zostało aresztowanych, by, jak mówi premier, nie pozwolić na kolejną „kolorową rewolucję” - osoby te miały dążyć do wzniecenia anarchii na ulicach miast.

    Na początku października, powiązane z rządzącą CPP monarchistyczna partia FUNCINPEC, a także malutka Cambodian Youth Party, złożyły wnioski do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o rozwiązanie CNRP w związku z oskarżeniami ciążącymi na liderze tej partii i domniemanych próbach obalenia rządu. Możliwość taka została wprowadzona w lutym tego roku za sprawą kontrowersyjnej ustawy . Wnioski te zostały już przesłane przez ministra do Sądu Najwyższego, który zadecyduje o losie partii opozycyjnej. Od 9 października CNRP ma 20 dni na odpowiedź na te wnioski, po czym Sąd Najwyższy podejmie decyzję od przyszłości partii, od której zgodnie z prawem nie może się odwołać. Po ewentualnym rozwiązaniu partii, zwolnione miejsca w parlamencie miałyby przypaść pozostałym partiom znajdującym się w parlamencie – zgodnie z błyskawicznie złożonymi do parlamentu wnioskami. Z dużą dozą prawdopodobieństwa tak też się stanie, jako że kambodżański wymiar sprawiedliwości jest podporządkowany tamtejszym władzom.

    Ograniczenie działalności NGOsów

    Władze Kambodży wydały także zdecydowaną walkę organizacjom pozarządowym. Zgodnie z prawem przez nich uchwalonym, każdy NGO, jeśli chce podjąć jakąś działalność, musi o niej poinformować rządową lub terytorialną administrację w minimum trzy dni przed planowaną aktywnością. Co prawda pozwolenie nie jest wymagane, zaś ewentualne zablokowanie aktywności obwarowane jest wyjątkowymi okolicznościami, jednakże podobnie jak w przypadkach wyżej wymienionych, ta furtka jest stosunkowo często wykorzystywana. Ścisła kontrola działalności NGOsów pozwala również na surowe karanie, włącznie z usuwaniem organizacji z rejestrów, za najmniejszy pretekst dany urzędnikom – taki jak szeroko pojęte działanie na niekorzyść społeczności.

    Co dalej?

    Pomimo apeli zarówno opozycji, jak i międzynarodowych organizacji zajmujących się prawami człowieka do podjęcia stanowczych kroków w sprawie łamania praw człowieka oraz demokratycznych zasad, społeczność międzynarodowa nie doprowadziła do wejścia w życie żadnych kar – jedyną odpowiedzią było potępienie obecnych działań partii rządzącej przez niektóre państwa. Chiny, będące największym sojusznikiem Kambodży i krajem najsilniej z nią powiązanym pod względem finansowym, wyraziły z kolei wyrazy wsparcia dla rządu Hun Sena.
    Jak więc wygląda przyszłość demokracji w Kambodży na chwilę obecną? Nie da się uniknąć ciemnych barw – nie wydaje się możliwe by opozycyjna partia uniknęła rozwiązania. A wraz z liderem w więzieniu oraz wieloma członkami poza granicami kraju, będącymi pozbawieni możliwości bezpiecznego powrotu do kraju, odbudowanie na nowo struktur może być niezwykle trudne. Biorąc pod uwagę zmonopolizowanie przekazu informacji przez władzę, to nawet jeśli takie struktury udałoby się stworzyć, to odbudowanie poparcia na równie wysokim poziomie wydaje się być niemożliwe. Społeczność międzynarodowa nie jest skora do jakichkolwiek działań mających na celu chociażby uderzenie w najwyższych członków rządu i partii rządzącej. Nic więc dziwnego że Hun Sen nie ukrywa radości ze swojego zwycięstwa, mówiąc, że paryskie porozumienie pokojowe z roku 1991 ustanawiające demokrację jest martwe. W roku 2013 premier Kambodży powiedział, że ma zamiar wygrać jeszcze przynajmniej trzy najbliższe wybory powszechne (2013, 2018 i 2023), po czym w wieku 74 lat udać się na emeryturę. Obecne wydarzenia pokazują, że ta przepowiednia najprawdopodobniej się spełni – nawet jeśli te wybory będą miały coś wspólnego z demokracją tylko i wyłącznie nazwą.
    pokaż całość

  •  

    #chiny #wybory #azja #geopolityka

    中國共產黨第十九次全國代表大會

    Wielkimi krokami zbliża się wydarzenie, o którym niestety niewiele słychać – mowa o 19 Narodowym Kongresie Komunistycznej Partii Chin. Dlaczego to jest tak ważne wydarzenie? Bo w jego trakcie wybrane zostaną najważniejsze osoby w państwie, które zapełnią kluczowe stanowiska w partii i państwie, jednym z najpotężniejszych na świecie. Odbywa się tylko raz na 5 lat.

    A więc jeszcze raz, od początku:
    Data: 18 listopada 2017 roku + kilka następnych dni (najczęściej łącznie 6-7)
    Miejsce: Wielka Hala Ludowa, Pekin, Chiny
    Liczba delegatów: 2287
    Co jest stawką? Miejsca w kolejno: Komitecie Centralnym KPC, Biurze Politycznym, Stałym Komitecie Biura Politycznego, Centralnej Komisji Wojskowej oraz pozycja Sekretarza Generalnego + paru innych, ale to jest najważniejsze.
    Krótkie wyjaśnienie? (dla uporządkowania: w Chinach politycznie najczęściej partia = państwo, a nawet partia > państwo):
    - KCKPC: grupa 300-400 osób (z których ponad połowa ma prawo głosu), skupiająca wszystkie ważne osoby w partii
    - BP: grupa 25 osób, które nadzorują partię
    - SKBP: grupa 5-9 osób (nie wiadomo ilu będzie teraz, obecnie jest 7) będących najważniejszymi liderami
    - SG: przewodniczący partii, a jednocześnie najwyższa osoba w państwie
    - CKW: organ sprawujący kontrolę nad siłami zbrojnymi Chin
    Warto zaznaczyć, że poszczególne organy zawierają się w sobie, t.j. SG jest jednocześnie w SKBP, BP i KCKPC (+CKW), członek SKBP jest w BP i KCKPC, itd.

    Zanim o samym kongresie, parę słów jeszcze o tym, co się dzieje w kraju i w Pekinie przed: jako że jest to zdecydowanie najważniejszy okres dla całego kraju, absolutnie nic nie może przeszkadzać delegatom podczas kongresu. Absolutnie nic. Przez ten czas cały kraj jakby nieco zwalnia, regionalni działacze partyjni mają obowiązek dopilnować, żeby żadna, nawet najmniejsza nieprzyjemna rzecz się nie wydarzyła, W samym Pekinie na jakiś czas przestają pracować fabryki, żeby zapewnić lepszy widok na niebo, miejsca w których mogą spotykać się większe grupy osób zostają zamknięte (jak na przykład siłownie czy place zabaw), w obrębie 200 km od miasta nie można latać dronami, etc, etc. Nawet, a może raczej zwłaszcza Internet w tym czasie zwalnia – kontrola na wszelakich mediach społecznościowych jest prowadzona w sposób wyjątkowo dokładny, blokowane są wszelakie sposoby na omijanie Wielkiego Chińskiego Cyfrowego Muru takie jak VPNy, itp. Kraj zamiera w oczekiwaniu na nowych przywódców.

    Co do samego Kongresu – mimo, że wygląda to na oddolny proces głosowania, wcale tak nie jest – zarówno głosujący, jak i kandydaci są wybierani przez osoby znajdujące się na szczycie partii, tylko w wypadku wyborów do KC mamy sytuację w której jest więcej kandydatów niż miejsc (jednak jest to około 15% większa liczba) – w pozostałych przypadkach wynik głosowania jest z reguły znany, zaś poparcie zazwyczaj przekracza 90%.

    Jeśli chodzi o zasady podczas głosowania na partyjnych decydentów, to nie zostały one w żaden sposób oficjalnie ustalone, co nie oznacza że ich nie ma. O ile w partii nie została ustalona żadna graniczna liczba kadencji, jaką dana osoba może sprawować dany urząd, o tyle od 2002 nieoficjalnie obowiązuje zasada „siedem wchodzi, osiem odpada” oznaczająca, że jeśli ktoś w momencie kongresu ma już 68 lat i powyżej, wtedy przechodzi na emeryturę. Umożliwia to bardzo sprawną wymianę pokoleń. Drugą znaczącą nieoficjalną zasadą jest ta, która mówi, że w ramach struktur partyjnych nie powinno się awansować o więcej niż jeden szczebel. Jeśli ktoś chce dojść na sam szczyt, musi po drodze dać sobie radę na każdym poziomie. Inną nieoficjalną zasadą jest ta, która mówi że na pozycji Sekretarza Generalnego powinno się zostać przynajmniej dwie kadencje. Dla obecnego SG, Xi Jinpinga, ten Kongres będzie początkiem drugiej kadencji.

    Dlaczego to takie ważne? Bo Chiny i ich polityka to dosyć specyficzny przypadek. Jako że wszyscy politycy znajdują się w jednej i tej samej partii, naturalnym jest że w jej ramach znajdują się szerokie ramy poglądów, które powodują tworzenie się frakcji. Jeśli chcesz być efektywnym przywódcą w Chinach, musisz mieć za sobą odpowiednie zaplecze polityczne w postaci lojalnych i wiernych popleczników, którymi w razie zdobycia wysokiej pozycji obstawiasz stołki. Jako że to (ten wciąż pełniący obowiązki, nawet jeśli jego druga kadencja się kończy) Sekretarz Generalny jest najwyższą postacią w partii, to on ma decydujący głos na temat przydzielania stanowisk. Stąd też zazwyczaj pierwsza kadencja jest trudna, jako że trzeba sobie radzić z ludźmi, których niekoniecznie chciałeś. Co innego druga kadencja, w której ma się pełną kontrolę nad doborem ludzi. A właśnie w drugą kadencję wchodzi Xi Jinping (chociaż prawdę mówiąc Xi akurat nie jest najlepszym przykładem, ze względu na to, że jego poprzednik był słaby i nie potrafił przeforsować swoich ludzi, ponadto polityka antynarkotykowa pozwoliła mu już nieco powpychać swoich ludzi na najważniejsze stanowiska).

    W związku z tym, że tak jak wspomniałem, dla Xi Jinpinga będzie to druga kadencja, wiadomo już że stanowisko Sekretarza Generalnego, jak i jedno z miejsc w Stałym Komitecie Biura Politycznego, itp., są już zajęte. Można przyjąć, że liczba miejsc pozostanie bez zmian. Co z pozostałymi? Trzeba przyjrzeć się obecnemu składowi Stałego Komitetu:
    1. Xi Jinping, 64 lata
    2. Li Keqiang, 62
    3. Zhang Dejiang, 71
    4. Yu Zhengshng, 72
    5. Liu Yunshan, 70
    6. Wang Qishan, 69
    7. Zhang Gaoli, 71
    Zgodnie z zasadą 68 lat jako wieku granicznego, z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że wszyscy członkowie SK za wyjątkiem Xi Jinpinga oraz Li Keqianga przejdą na emeryturę. Dlaczego tylko dużą? Bo niewiadomą jest osoba Wanga Qishana, który od wielu lat jest bardzo szanowanym stronnikiem Xi Jinpinga i zawsze dawał sobie radę w trudnych miejscach – ostatnio nadzorował kampanię antykorupcyjną, z czego wywiązywał się bardzo dobrze, co dało mu czołową pozycję w partii. Jako że Xi cieszy się mocą najsilniejszą od przynajmniej 20 lat, mógłby bez problemu złamać tę niepisaną zasadę i pozostawić swojego zaufanego przyjaciela w najwyższym organie partii.

    Kto poza Wang Qishanem ma szansę na któreś z pozostałych pięciu miejsc w Stałym Komitecie? Kolejność od najbardziej prawdopodobnej:
    • Li Zhanshu, 67 – prawa ręka Xi Jinpinga, bliski współpracownik, przyjaciel i sporo zasług w kraju
    • Wang Yang, 62 – trzeci wicepremier, dwukrotnie już był wybierany do Biura Politycznego, jedna z kluczowych postaci w projekcie Nowego Jedwabnego Szlaku
    • Hu Chunhua, 55 – jedna z gwiazd młodszego pokolenia, sekretarz partii w Guangdong
    • Chen Min’er, 57 – blisko współpracował z Xi przez kilka lat, sekretarz partii w Chongquing, również gwiazda młodego pokolenia
    • Wang Huning, 62 – bliski Xi, uważany za architekta najważniejszych chińskich polityk, specjalista od polityki zagranicznej
    • Liu Qibao, 64 – rządzi departamentem propagandy, a to stanowisko często otrzymuje promocję wyżej
    • Han Zheng, 63 –sekretarz partii w Szanghaju, to stanowisko również często awansuje

    Do tej pory, w momencie rozpoczynania drugiej kadencji przez lidera, namaszczany był również kandydat z pokolenia niżej (urodzeni w latach 60.), który po pięciu latach mógłby przejąć władzę. Tym razem, ze względu na siłę Xi Jinpinga nie jest wcale pewne, że będzie chciał już teraz wybierać swojego następcę, zwłaszcza jeśli pokaże że brak zapisanych zasad to dla niego żadne zasady i wybierze Wanga do dalszej współpracy w Stałym Komitecie. Jeśli się tak jednak nie stanie, najprawdopodobniej rywalizacja o to, kto zostanie najważniejszą osobą w partii rozstrzygnie się pomiędzy Hu Chunhuą a Chenem Min’erem.

    O Biurze Politycznym nie zamierzam się rozpisywać, bo tam kombinacji jest o niebo więcej, postaram się o tym napisać po wyborach, natomiast przy okazji Kongresu pozostała jeszcze jedna ciekawa rzecz: czy Xi Jinping, wykorzysta swoją niezwykłą władzę i już teraz wpisze swoje myśli do konstytucji Chińskiej Partii Komunistycznej? Do tej pory każdy z czterech chińskich przywódców wpisał (lub została ona wpisana pośmiertnie, jak w przypadku Deng Xiaopinga) myśl przewodnią swoich działań do Konstytucji Partii Komunistycznej Chin. Obecnie całość idei, którą kieruje się partia, brzmi następująco: Marxism-Leninism, Mao Zedong Thought, Deng Xiaoping Theory, the important thought of Three Represents and the Scientific Outlook on Development. Jak widać tylko dwóch pierwszych podpisało swoje myśli imionami, pozostała dwójka (Jiang Zemin, Hu Jintao) nie zdobyła na tyle silnej pozycji by zostać wymienieni z nazwiska. Xi niewątpliwie taką pozycję już zdobył, wpisanie jego danych do Konstytucji pomogłoby w jeszcze dalszym skonsolidowaniu władzy przez obecnego Sekretarza Generalnego (kto się mu sprzeciwi, ten sprzeciwi się partii) – pod koniec października partia przyznała mu status „core leader” – czyli coś, czego nie udało się osiągnąć jego poprzednikowi, Hu Jintao. Niezależnie od tego czy uda mu się wpisać do Konstytucji swoje imię, czy tylko nazwę swoich teorii (bo nie wydaje się być możliwe, by Xi nie wykorzystał takiej okazji), będzie to zdecydowanie oznaką ciągłego umacniania się pozycji obecnego Sekretarza Generalnego.

    Czego możemy oczekiwać po wyborach? Zgodnie z pewnego rodzaju „tradycją”, w okresie mniej więcej roku po Kongresie w Chinach następuje swoista fala reform. W związku z tym że pozycja Xi zdecydowanie nie jest w żaden sposób zagrożona, będziemy świadkami kontynuacji dotychczasowej polityki Chin, jednakże na nieco wyższym biegu, jako że część osób nie będących w pełni posłusznych Xi Jinpingowi zmieni swoje stanowiska lub przejdzie na emeryturę, co pozwoli na przezwyciężenie pewnych ewentualnych przestojów.
    pokaż całość

  •  

    #geopolityka #polska #leksykonsinusika #ciekawostki

    Tym razem Polska :) uznałem, że bez sensu iść alfabetycznie, wpierw lepiej zrobić ciekawsze kraje. Jeżeli macie propozycje na kolejny kraj, komentujcie, tak samo pomysły, co jeszcze można wrzucić do tabelki i czy rozszerzyć do dwóch stron ciekawostki lub inne fakty, tabele dotyczące danego kraju. :) pokaż całość

    źródło: Polska.jpg

  •  

    Jak to jest, że Chiny niby takie mocarstwo i nowa potęga a ich wpływ kulturowy na reszte swiata jest zerowy? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przecież nawet Indie wyśmiewane na wykopie za sranie na ulicy potrafiły sprzedać zachodowi swój buddyzm, joge i filmy z Bollywood, a te podziwiane Chiny praktycznie nic.
    #chiny #kultura #geopolityka

  •  

    Umyłem podłogę w korytarzu i kuchni. Jestem Panem i władcą, kontroluję cieśninę, na wszystkie pytania o pozwolenie przejścia odpowiadam srogie Nie. Zaraz umyję drugi raz. Jestem hegamonem tego świata.
    #pdk #jacekbartosiak #geopolityka

  •  

    Z uwagi na ostatnie wydarzenia - coś się ostatnio na Wykopie popsuło, dlatego też wracam z 'pigułą informacyjną' na mirko. Ciekawe znaleziska (w moim odczuciu) nie wchodzą na główna, a powinny. Zatem zrobię z nich pożytek w ten sposób. Zapraszam do obserwowania mojego tagu #hahard i szerzej - do przeglądania dodanych przeze mnie znalezisk. #geopolityka , #technologia i #historia , trochę też #ekonomia

    Zapomniane dzieci
    Gdy w 1942 rządy USA i Wielkiej Brytanii w imię przyjaznych stosunków z Rosją odmówiły polskim sierotom wojennym gościny, pierwszym krajem, który zezwolił im na przybycie, były Indie. Maharadża Navagaru Jam Saheb Digvijay Sinhji zainteresował się historią naszego kraju i szczerze polubił Polaków
    https://www.wykop.pl/link/3964281/zapomniane-dzieci/

    Eksportowy sukces Nitro-Chemu
    Bydgoskie Zakłady Chemiczne Nitro-Chem S.A. zdobyły lukratywny kontrakt na dostawę materiałów wybuchowych przeznaczonych dla US Army. Nitro-Chem jest największym producentem trotylu w NATO. Wyroby polskiej firmy kupują armie na całym świecie (...)
    https://www.wykop.pl/link/3964239/eksportowy-sukces-nitro-chemu/

    Okupacja Wysp Normandzkich. Jak Anglicy wydawali Żydów
    Spodziewałem się, że jeśli przedstawię w dokumencie dla BBC nielukrowaną wersję tej historii, stracę wielu przyjaciół, tym bardziej że brytyjska prasa od kilku już lat nie jest za bardzo zainteresowana prawdą - mówi brytyjski historyk John Nettles.
    https://www.wykop.pl/link/3963753/okupacja-wysp-normandzkich-jak-anglicy-wydawali-zydow/

    Historia Górnego Śląska. Urojony śląski separatyzm
    W rozgrywce z mocarstwami o Górny Śląsk jedynie determinacja Ślązaków dawała Polsce nadzieję na sukces. W zamian Rzeczpospolita zaoferowała im tyle wolności i samorządności, że Niemcy nie byli w stanie tego przebić. "Nic tak nie procentowało, jak zaufanie okazane mieszkańcom Górnego Śląska"
    https://www.wykop.pl/link/3964869/historia-gornego-slaska-urojony-slaski-separatyzm/

    Fort zagłady
    Najpierw osadzano tu Polaków na podstawie sporządzonych przed wojną list proskrypcyjnych: powstańców wielkopolskich, społeczników, przedstawicieli inteligencji. Potem trafiali tu także działacze podziemia (...). 78 lat temu Niemcy założyli w Poznaniu pierwszy na ziemiach polskich obóz koncentracyjny
    https://www.wykop.pl/link/3963771/fort-zaglady/

    „Przesadziliśmy z energooszczędnością. Polaków na takie mieszkania nie stać"
    Rosnące wymogi energooszczędności mają coraz mniejsze uzasadnienie ekonomiczne. Coraz większe ograniczenia sprawiają, że cena 1 mkw. rośnie i Polacy mogą mieć coraz większy problem z zakupem nowego mieszkania.
    https://www.wykop.pl/link/3963725/przesadzilismy-z-energooszczednoscia-polakow-na-takie-mieszkania-nie-stac/

    Rosyjski resort obrony: USA rozmieściły w Polsce nie brygadę, a dywizję wojsk
    Ministerstwo Obrony Rosji oskarża NATO o złamanie umowy z 1997 roku o podstawach wzajemnych stosunków. Zdaniem Rosjan, w Polsce i w krajach bałtyckich znajduje się nie brygada pancerna, ale zmechanizowana dywizja wojsk USA.
    https://www.wykop.pl/link/3963737/rosyjski-resort-obrony-usa-rozmiescily-w-polsce-nie-brygade-a-dywizje-wojsk/

    Rosja wykradła własność NSA za pomocą antywirusa Kaspersky Lab
    W 2014 roku izraelscy hakerzy znaleźli na serwerach rosyjskiego producenta programów antywirusowych Kaspersky Lab narzędzia do hakowania ukradzione amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Agencja ustaliła, że jej własność trafiła do rządu Rosji.
    https://www.wykop.pl/link/3961947/rosja-wykradla-wlasnosc-nsa-za-pomoca-antywirusa-kaspersky-lab/

    Setki bojowników Państwa Islamskiego oddało się w ręce władz
    Kilkuset domniemanych bojowników Państwa Islamskiego ISIS poddało się w ostatnim tygodniu władzom irackiego Kurdystanu. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia ponad tysiąc mężczyzn poddało się ku zaskoczeniu Irakijczyków. Morale członków ISIS słabnie z dnia na dzień.
    https://www.wykop.pl/link/3960773/setki-bojownikow-panstwa-islamskiego-oddalo-sie-w-rece-wladz/

    Czy w nazistowskich Niemczech w ogóle istniał jakiś ruch oporu?
    Niemcy kochali swojego wodza tak bardzo, że naziści nie musieli się nawet przykładać do fałszowania wyborów. Przeciwnicy dyktatury tkwili w tępej apatii. A twardą opozycję trudno nawet nazwać kanapową.
    https://www.wykop.pl/link/3960761/czy-w-nazistowskich-niemczech-w-ogole-istnial-jakis-ruch-oporu/

    Wszystko co chciałbyś wiedzieć o żydostwie w przedwojennej Polsce
    Ilu ich było? Jaki mieli wpływ na polską politykę? Czy uważali polski za swoją mowę ojczystą? Czy należeli do naszych elit? " (...) ok. 85% Żydów polskich podało w czasie spisu ludności w 1931 r. język żydowski lub hebrajski za swój język ojczysty"
    https://www.wykop.pl/link/3960337/wszystko-co-chcialbys-wiedziec-o-zydostwie-w-przedwojennej-polsce/

    DCT Gdańsk z największym miesięcznym wynikiem w historii
    Wrześniowy wynik przeładunkowy Deepwater Container Terminal w Gdańsku wynosi prawie 160 tys. TEU. Jest to najwyższy miesięczny wynik w historii terminalu, który jest największym tego typu obiektem na Bałtyku.
    https://www.wykop.pl/link/3960289/dct-gdansk-z-najwiekszym-miesiecznym-wynikiem-w-historii/

    US Navy sformowała pierwszą w swojej historii eskadrę podwodnych dronów
    Oficjalnie sformowaną pierwszą w historii US Navy eskadrę bezzałogowych aparatów podwodnych (unmanned underwater vehicles; UUV), która otrzymała nazwę 1. Eskadry Bezzałogowych Aparatów Podwodnych (Unmanned Undersea Vehicle Squadron 1; UUVRON 1).
    https://www.wykop.pl/link/3956435/us-navy-sformowala-pierwsza-w-swojej-historii-eskadre-podwodnych-dronow/

    Niemcy zacierali ślady swoich zbrodni
    8 października 1943 roku(...) Rodziny zamordowanych we Lwowie profesorów długo miały nadzieję, że oni żyją gdzieś w obozach, że jest szansa na ich powrót. Wydawało się, że to jest absurd, absolutnie niezgodny z tradycjami kraju europejskiego jak Niemcy,iż coś takiego nie mogło się wydarzyć[+audycja]
    https://www.wykop.pl/link/3956007/niemcy-zacierali-slady-swoich-zbrodni/

    #mirkoreklama #wojsko #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    •  

      @Martwiak: m.in. niepoprawnie działa algorytm dobierający i segregujący aktywne znaleziska w wykopalisku. Nie działa także mechanizm premiowania znalezisk z witryn współpracujących z Wykopem itd. No i, oczywiście, zepsuły się kryteria, którymi kierują się Wykopowicze w dobieraniu znalezisk na główną ;D. Z tym ostatnim oczywiście żartuję ;)

    •  

      @HaHard: nie wiem czy tu taki żarcik do końca. Z 30% na wykopie to prawdopodobnie boty. Mogli zmienić algorytmy, to by wyglądało podobnie.
      Jeśli manipulować wykopem to tylko w dużej skali aby stworzyć narrację. ;)

      +: HaHard
    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Uwaga! Uwaga! Cybernetyczne świry. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Przypominam, że jutro nowy zjazd Narodowej Akademii Informacyjnej. Wykładów będzie mnóstwo, a całość będzie trwała dwa dni - 14 i 15 Października.
    Motywem przewodnim jest temat: "Jaka Polska w wieku Azji?". Po szczegóły odsyłam na stronę NAI:
    http://naiwarszawa.pl/jaka-polska-w-wieku-azji-konferencja/
    Wszystko powinno się dać oglądać, jak zwykle, za darmo, na żywo przez internet.
    Przez oglądaniem/uczestnictwem proponuje przypomnieć sobie wykład Kosseckiego:
    https://www.youtube.com/watch?v=YA3I25eIUrE
    Oraz Brzeskiego:
    https://www.youtube.com/watch?v=4jgZGPFMsv0&index=4&list=PLZXNPBJTpPbsggSKm18XFvUvq5iiWotW0
    https://www.youtube.com/watch?v=pZBnmC_AfPI&index=5&list=PLZXNPBJTpPbsggSKm18XFvUvq5iiWotW0

    Pojawiły się też 3 nowe, krótkie filmiki na YT, prawdopodobnie zachęcające do wzięcia udziału w konferencji. Nie widziałem ich jeszcze jednak, więc tylko podlinkuję, w kolejności wstawienia.
    https://www.youtube.com/watch?v=wktoTARlOes
    https://www.youtube.com/watch?v=OY3Jw1PkkEY
    https://www.youtube.com/watch?v=uI43Yn6bZBQ

    pokaż spoiler Wołam cybernetyków: @look997 @jedi13 @Lawrence_z_Arabii @bob7bob @KociaLapa @axis_mundi @Martwiak


    pokaż spoiler #nai #naiwarszawa #cybernetyka #nauka #kossecki #brzeski #wielomska #wielomski #wegrzyn #icas #strategia #polska #historia #polityka #demografia #nacjonalizm #nacjokratyzm #4konserwy #neuropa #antynatalizm #chiny #japonia #azja #nato #karon #komunizm #wojnainformacyjna #geopolityka #lewica #prawica #gospodarka #wiecejtagowniepamietam
    pokaż całość

  •  

    Ciekawa mapka ilustrująca aktualny stan Jebitnego Szlaku. Więcej tutaj (publikację polecił dzisiaj J. Bartosiak na FB, więc warto! ( ͡° ͜ʖ ͡°) : http://www.atlanticcouncil.org/publications/reports/us-strategy-toward-china-s-belt-and-road-initiative
    #geopolityka #chiny #bartosiak pokaż całość

    źródło: belt road.png

    •  

      @rogal_marcinski: @kilobit: Myśle, że nasz rząd po protstu dokonał wyboru: i postawił Nas na Amerykanów. Że utrzymają w łapach ład światowy. Ja to zawsze mówie, że sojusze mozna szybko zmieniać - szczególnie w polityce. Obecnie to Amerykanie u ans inwestują i myśle ze pierwsza siedziba JP Morgan w Europie Środkowej dobrze wróżą naszej przyszłości (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) przynajmniej tak z 10 lat, a potem może Ruskie już nie wytrzymaja i pwoiedzą sprawdzam? Zobaczymy. Słyszałem analize, że Usiaki najpierw będą chieli rozprawić sie z słabszym sojusznikiem - Rosją. Ale jak będzie zobaczymy. pokaż całość

    •  

      @sage_Slav @rogal_marcinski
      Polecam wykład tego Pana.
      https://youtu.be/SOSgf1gK4rs
      Wystarczy posłuchać pierwsze 15min o później to już tylko Q&A (pytania są slabe)
      Może i dobrze prawi że warto zachować kontrolę nad ("kurki") nad zagr. inwestycjami. Z tego względu chińskie inwestycje w Europie Zach. jawia się bardziej jak wrogie przejęcia. pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Bardzo ważny wykop. Nie mój. Warto kopnąć, bo wisi.

    https://www.wykop.pl/link/3963189/rosyjski-naukowiec-wydalony-z-polski-inicjowal-elementy-wojny-hybrydowej/

    11 października na wniosek Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wydalono z Polski Dmitryia K., obywatela Federacji Rosyjskiej. Z ustaleń ABW wynika, że mężczyzna prowadził działalność wymierzoną w polskie interesy, inicjował elementy wojny hybrydowej przeciwko Polsce, a także utrzymywał kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi.

    Jak informuje rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, oficjalnie Dmitryi K. przebywał w Polsce jako przedstawiciel Rosyjskiego Instytutu Studiów Strategicznych w Moskwie (RISS). Działając oficjalnie jako naukowiec i badacz RISS K. nawiązywać miał kontakty w środowiskach naukowców, w tym historyków, oraz dziennikarzy.

    W grupach tych znajdował osoby o prorosyjskim światopoglądzie i wciągał ich we współpracę, proponując m.in. współpracę z rosyjskimi uczelniami, czy finansowane przez stronę rosyjską publikacje i wyjazdy naukowe. Grupę współpracujących z nim osób instruował, co mówić, by prezentować prorosyjski punkt widzenia.

    Dmitryi K. wykorzystywał tworzoną przez siebie sieć kontaktów do szerzenia prorosyjskiej propagandy - podkreśla Stanisław Żaryn. Z ustaleń ABW wynika, że w ramach swojej działalności K. podejmował szereg inicjatyw wymierzonych w polskie interesy, m.in. inicjował kampanie informacyjne na rzecz Rosji prowadzone w Polsce, prowadził kampanie podgrzewające polsko-ukraińskie animozje, stymulował działania w Polsce sprzeciwiające się demontowaniu sowieckich pomników, a także akcje dyskredytowania polskich władz, zarówno w polskich jak i zagranicznych mediach.

    ABW ustaliło również, że Dmitryi K. utrzymywał kontakt z rosyjskimi służbami specjalnymi. W czasie kontaktów z kooperującą z nim grupą osób zatajał swoje związki z Rosyjskim Instytutem Studiów Strategicznych. Analiza działań K. wskazuje, że jego aktywność w Polsce koresponduje z działalnością rosyjskich służb wymierzoną w interesy RP.

    ----------

    No to teraz czekamy kiedy kresu.ru się "zamkną", Isakowicz kiedy zamilknie, może Jabłonowski, Damian Bieńko, Sendecki - dużo tego... czekamy, czekamy. Rozwój wydarzeń w mediach może być interesujący - zobaczymy kto dla kogo grał. Obserwować.

    Od razu prośba - czy ktoś zna nazwisko?

    #cyberops #infoops #polska #ukraina #ruskapropaganda #neuropa #polityka #geopolityka
    pokaż całość

    źródło: poland.jpg

  •  

    #geopolityka #danestatystyczne #krajeswiata #leksykonsinusika #ciekawostki

    Dziś jeszcze jedno, po kolei wrzucam, a tak jeżeli się spodoba, to pewnie co dwa dni :) Zmieniłem trochę lewą stronę na ciekawostki, prawa musi pozostać w formie tabelki, bo to w końcu leksykon, tego nie zmienię :) ale mogę dodać jeszcze parę informacji do tabeli, jeżeli macie jakieś pomysły, piszcie. No i zdjęcie w tradycyjnym stroju danego kraju też się pojawi. Jeżeli będzie zapotrzebowanie na więcej ciekawostek, lub szersze wyjaśnienia i dodatkowe rzeczy, zawsze mogę do dwóch stron powiększyć dla danego kraju leksykon :) A jeżeli chodzi o lata, to podaję orientacyjnie 1994, bo to data wydania leksykonu i z niego biorę info o przeszłości i 2017, choć część danych na pewno jest z lat wcześniejszych. Ale to by nie bawić się już w zmianę każdej daty. pokaż całość

    źródło: Albania.jpg

  •  

    Ponieważ polskie media nie informują o reakcjach na Białorusi wobec polsko białoruskiego skandalu z pomnikiem Kościuszki w Szwajcarii, więc zrobię to ja.
    Od razu mówię, że tekst długi i nie dla tych co przeczytają urywek i powiedzą, że szkaluję bratni naród. Raczej dla ponadprzecietnie zainteresowanych kwestiami wschodnimi w tym rzeczami o jakich u nas w mediach sie mało mówi.

    Chodzi o pomnik ufundowany przez białoruską emigrację, który miał staną w miejscu śmierci Kościuszki z napisem, że ten jest synem Białorusi. Miało to zostać zablokowane przez szantaż polskiego ambasadora wobec mera szwajcarskiego miasta i wywołało mocne oburzenie wśród części Białorusinów. WIęcej o tym tu kilkaj.
    Jeżeli jesteś jedną z osób, która łyka i wykopuje z płomieniem fejki o tym, że Białorusini chcą budować z Polską konfederację w ramach nowej Rzeczpospolitej (2,5 tysiąca pelikanów to wykopało) to lepiej nie czytaj tego, bo srodze się zawiedziesz spojrzeniem na Polskę części środowiska gloryfikującego Wielkie Księstwo Litewskie czy husarię i krytycznie patrzącego na ZSRR i Rosję. Zawiedziesz się, bo Polska zarówno ta sprzed kilkuset lat jak i obecna jest zrównywana z imperialną Rosją.
    Od razu mówię, że ja tych pogladów nie chcę utożsamiać z Białorusinami - jednak fakt, że nawet środowiska niechętne Rosji klasyfikują Polaków w sposób dosyć podobny do komunistycznego hasła "polskie pany" powinien zastanowić tych wierzących, że oni na temat wspólnej historii myślą to co my i to nawet wtedy gdy organizują tam rekonstrukcje z husarią i automatycznie chcą odnowienia konfederacji z Polską.
    Przegladając patriotyczne profile białoruskie odniosłem wrażenie, że oni żyją wspomnieniami Wielkiego Ksiestwa Litewskiego a Rzeczpospolita Obojga Narodów to już mniej popularny okres. Czasem nawet wspominany negatywnie jako utrata państowości i polonizacja.

    Nasza Niwa - najwiekszy chyba tytuł uznawany za opozycyjny wobec Łukaszenki. Ma takie narodowo patriotyczne zacięcie. Wydawany po białorusku co już jest manifestem narodowym w zrusyfikowanej Białorusi.
    Tekst Stasia Karpowa - białoruskiego publicysty krytycznego wobec Łukaszenki występującego niekiedy w telewizji Biełsat.

    "Dla Polaków i Rosjan my nigdy nie byliśmy narodem. Narodem nie jesteśmy dla nich i teraz.
    My - mieszkańcy terytorium, i, odpowiednio, w zależności od czasu i stopnia swego rozwoju, starali się rozprzestrzeniać na "ludność" tę matrycę zachowań, na jaką NIEnaród zasługuje.
    Co nam zaproponowali?
    Najpierw.
    Polska — wolności i status ''niedopolaków''.
    Rosja — pańszczyznę i status ''niedorosjan''.
    Potem.
    Rosjanie — egzekucje i status ludzi sowieckich.
    Polska — sądzenie i ten sam status ''niedopolaków''.
    Teraz.
    Rosja — marionetkowa autonomia i status "też Rosjan".
    Polska — status strefy buforowej i mieszaniny ''niedopolskich'' z ''taksamoruskimi''.


    Ponieważ Polacy historycznie byli lepiej rozwinięci — to i polskie imperium , w stosunku do rosyjskiego, była dla nas imperium "light".
    W zasadzie, i do tej pory tendencja i proporcje nie zmieniają się.
    I Rosja, i Polska nie wierzą ani w białoruską naród, ale zdają sobie sprawę, że ktoś musi mówić w imieniu ludności — więc, odpowiednio, uznają białoruskim państwo.
    (...)
    Nie nastawiaj się na Polskę. Nie nastawiaj się na Rosję. Za uszanowanie ojczystego słowa — nie uszanują nas bracia-narody.
    Doceniają tylko tych, których nie lubią. Przynajmniej w naszej części Europy.
    Jeśli cię kochają — to znaczy, że jesteś po prostu ludność i wkrótce ci przyślą pomoc humanitarną.''

    źródło po białorusku

    A teraz co popularniejsze komentarze pod tekstem tym i innym o sprawie pomnika:

    ''W pełni się zgadzam. Polacy = Moskowici. Co robili jedni, to samo robili i drudzy na naszej ziemi.''
    ''I Rosjanie i Polacy stawiają swoje narody ponad inne (np. Białorusinów lub Ukraińców)''
    ''Litwa w Rzeczypospolitej była strefą buforowej dla Polaków w całej swojej historii i, po Unii. Kosztem Litwy Polacy bogacili się i Litwą zakrywali, zachowując swoje bogactwa i dziedzictwa kultury. W tym nie ma nic nowego , że i dziś w Polsce postrzegają Białoruś jako strefę buforową i jak źródło, gdzie można by przy dogodnej okazji wyrwać coś- zająć coś co źle leży, tak wspólną historię jak i jej bohaterów. Taki stosunek do Białorusi nawet na poziomie zwykłych ludzi(osobiście słyszałem nie raz i nie dwa przy kontaktach), czego innego można się spodziewać po ich władz ?''

    drugi artykuł po białorusku

    ''Mówiłem i nie przestanę mówić, Polska i Rosja to prawie to samo dla nas. I kropka. Imperia z obydwu stron!''
    ''Niech Polacy zabiorą swoje pieniądze wraz z szyldem. I zabrać potrzebne im Biełsat - dość patrzeć na nieszczęśliwych analizujacych "podłą" i "światową tragedię" - 39 rok, "haniebna " parada" komunistów z nazistami w Brześciu. Niech opowiedzą, jak wozili Göringa w puszczy białowieskiej na polowanie.''

    ''Polacy swoim egocentryzmem w rzeczywistości zniszczył wyzwoleńczy ruch na Białorusi 1863-1864 roku, bo bali się wzmocnienia Litwy i jej samodzielności. W niczym nie są lepsi od naszych wschodnich sąsiadów. Warci siebie. O Kresach wszyscy marzą. ''
    ''Znowu polski szowinizm i brak szacunku do Białorusinów. Nie można tego tolerować.''
    ''Panowie po raz kolejny wskazali miejsce swoim chłopom w WKL, a wy dalej biegajcie, kłaniajcie się przed nimi i otrzymujcie chłopskie karty polaka.''
    ''ambicje Rosji i Polski stanowią poważne zagrożenie dla białoruskiego państwa, ponieważ jest prowadzona bardzo poważna praca w opolonizowaniu z jednej strony, i rusyfikacji, z drugiej strony mózgów Białorusinów. Ale jeśli Rosjanie i Polacy podpiszą cały nowy pakt Mołotow-Ribbentrop", to Białoruś rozerwą na kawałki pod cichą radość bezzębnych Europy.''
    "Podły postępek sąsiadów".
    ''A u nas w kościołach zachodniej części Białorusi, wszystko pod polską dudkę, i w Mińsku w niedzielę w centralnych kościołach kilka mszy po polsku rano i po południu, a Polacy w odpowiedzi na to jak teraz, i odnoszą się jak nie do ludzi. Rzucajcie im te zakupy w nich, niech się dławią. Niech polscy księża jadą do domu. Kiedy wreszcie zostanie rozwiązany ten problem? Nic nie robi się z piątą kolumną w naszym kraju. Swoje kościoły niech obsługują u siebie w domu. Piszcie odwołania się do Watykanu o zmiany na grodzieńszczyźnie.''

    Jest też trzeci odmienny tekst bedacy polemika z tym nr zrównującym Polske z Rosją.
    Napisał go redaktor naczelny Naszej Niwy Andriej Dynko. klik
    Poprzedni teskt nazywa głupota i niesprawiedliwa ocena Polski, która od 27 lat realizuje niezmiennie dokrytne Giedrojcia i wspiera białoruską państwowośc wyrzekając się roszczeń wobec sąsiadów. Polska przeznacza znaczne środki w podtrzymywanie białoruskiej świadomości narodowej, a jedyna telewizja po białorusku powstaje za polskie pieniądze.
    Przypadek z pomnikiem Kościuszki — to wyjątek, a nie reguła, nie wiem, może związany lub nie z przemianami politycznymi w Polsce.''
    Czyli nawet ten broniący Polski uważa, że w sprawie pomnika Kościuszki polska strona źle się zachowała.
    Jego obrona Polski nie spotkała sie z dobrym przyjeciem. W komentarzach nazywany jest ironicznie przedstawicielem polskiego rzadu i''najgłupszą rzeczą, jaką może zrobić Białorusin - to w ten sposób bronić Polaków''.
    Polska zaś wg popularnych komentarzy nie zrezygnowałą z Kresów i ciagle uważa , że utraciła je niesprawiedliwie i nadal o nich myśli. Przywoływany jest tu przykład Ostrej Bramy na projekcie paszportu - wypokowi zwolennicy tego pomysłu - zdziwieni?

    #bialorus #neuropa #4konserwy #geopolityka
    pokaż całość

    •  

      Mnie tez dziwi tak zapalczywość, ale pewnie takie sa tendencje. Bo przeciez nawet szef białoruskiego MSZ niedawno ubolewał, że Kosciuszke uznaje sie w świecie za przedstawiciela innego narodu.
      Ten Sapieha jest pewnie jeszcze bardziej narodowo nastawiony i smali sie do okresu gdy ówczesna Litwa była bliżej Zachodu.


      @szurszur: Białoruś jest naszym naturalnym sojusznikiem , wiem zaraz się niektórzy popłaczą ze śmiechu. Przez wieki kultura i tradycja zespoliły się. Trudno powiedzieć kto jest kim i dlaczego. Dlatego czy nie warto w takich wypadkach odwołać się do wspólnych tradycji.

      Polański - to Polak czy Żyd
      Tuwim - Żyd czy Polak
      Singer, Ulam itd .....

      Polacy i Białorusini to był jeden naród polityczny przez wieki. Przecież budynek Sejmu znajduje się w Grodnie.
      pokaż całość

    •  

      @szczebrzeszyn09: Ale jednak sa takie tendencje walki o bohaterów i nawet odniosłem wrażenie, że bardziej wojownicze niż w przypadku Ukrainców.

    • więcej komentarzy (32)

  •  

    Będąc jeszcze małoletnim Maciejem trafił w moje ręce Leksykon państw świata '94/95 wydawnictwa Kronika. Zafascynował mnie on ogromnie, ta ilość danych, informacji i map była dla mnie świetnym źródłem do nabywania wiedzy. Od małego wiedziałem już, gdzie co leży, wszystkie flagi, stolice itp
    I tak kieruję moje zapytanie do was mireczki, czy interesowałoby was coś podobnego, zrobiłbym to na wzór leksykonu, czyli podstawowe info o danym kraju. Jeżeli tak, to piszcie, co jeszcze chcielibyście, bym umieścił w tabelce lub opisie, jakie dane statystyczne lub ważne info by tam pasowało. Na początek zrobiłem pierwszy kraj, czyli Afganistan. I tu też pytanie, o ile chcecie, czy mam iść alfabetycznie, czy najważniejsze kraje. Czy mam więcej porównywać z 1994 rokiem np? Piszcie, a ja ew. dostarczę. Bo lubię :)

    #geopolityka #danestatystyczne #krajeswiata #leksykonsinusika #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: afg.jpg

  •  

    Moskwa w październiku 1993 roku, prezydent Borys Jelcyn nakazuje czołgom ostrzelać budynek Parlamentu.
    Była to najbardziej spektakularna akcja w tzw. Rosyjskim kryzysie konstytucyjnym

    Jak to wytłumaczyć w skrócie?
    Po rozpadzie ZSRR w Rosji zrobił się polityczny burdel i każdy chciał to wykorzystać dla siebie. Parlament chciał wyjebać Jelcyna i robić swoje, Jelcyn też chciał zrobić swoje i zastąpić obecny parlament "swoimi".
    Kryzys zaczął się 21 września 1993 roku a skończył się 23 lutego 1994 roku
    #rosja #historia #ciekawostki #geopolityka
    pokaż całość

  •  

    No po prostu nie. No po prostu kurwa nie. Macierewicz nadal wierzy w jakiś spisek rosyjsko - chiński i publicznie to deklaruje.

    Zapad były przeprowadzane w rytmie narastającej agresji Korei Północnej, w sposób oczywisty wspieranej i ochranianej zarówno przez Chiny, jak i Rosję. Pokazano nam w pełnym wymiarze powrót agresywnego sojuszu kontynentalnego. Wcześniej mogliśmy obserwować inną ważną demonstrację tego, o czym mówię, a więc wspólne chińsko-rosyjskie ćwiczenia na Bałtyku. Blok kontynentalny powrócił agresywnie do gry – jesteśmy świadkami wzrastającego zagrożenia dla bezpieczeństwa świata” - podsumowuje szef resortu obrony.

    On w ciemno żyruje interesy amerykańskie.

    https://www.wsieciprawdy.pl/sieci-sila-ognia-ponad-wszystko-pnews-3363.html

    #chiny #rosja #geopolityka #macierewiczcontent -.-
    pokaż całość

    •  

      @glaaki: Właśnie Bartosiak nie mówi tego samego. Bartosiak mówi, że w pewnych sferach mają te same interesy, ale i tak Rosja obawia się Chin. Jak pójdzie z Chinami to będzie w ich wpływach tym mocniejszych z powodu, że po prostu leżą obok siebie.
      A Macierewicz przedstawia to jako spisek, czyli oba państwa są ze sobą ostatecznie, a ostatecznym celem jest strącenie USA. Nie, jeśli Rosja pozwoli Chinom zdominować świat to będę w jeszcze większej dupie, niż z USA, które dominuje świat, ponieważ nie być dwóch państw, które są potęgą kontynentalną. Zawsze jedno będzie zwalczać drugie.
      @MattJedi: I właśnie coś takiego mówi Bartosiak. Po prostu minister nie może takich rzeczy mówić publicznie do chuja. A co jeśli nagle USA zaproponują taki deal, że Rosja się na to zgodzi?
      Bartosiak przecież mówi, że USA tworzą kordon wokół Chin i ostatnim potrzebnym do pełnego zamknięcia jest właśnie Rosja. Przecież to powtarza jak mantrę, więc skoro powołujesz się na Bartosiaka @glaaki to powołuj się na wszystko a nie wybieraj sobie wybiórczo, żeby akurat Ci pasowało pod tezę.
      pokaż całość

    •  

      @Primusek: Zgodzę się co do tego, że minister nie powinien takich rzeczy mówić publicznie. Natomiast pozwolę sobie zauważyć, że umknęło Ci, szanowny Mirku, to co mówił Bartosiak właśnie o współpracy rosyjsko-chińskiej, i tego co najprawdopodobniej się wydarzy. Wg Bartosiaka bowiem, sytuacja zapewne powtórzy się w sposób analogiczny do II wojny światowej, gdzie Rosja rozpocznie konflikt (już nie wchodząc w szczegóły co do jego formy i tego czy już trwa czy też nie) po stronie mocarstwa lądowego (kiedyś Niemcy, obecnie Chiny), by w trakcie tegoż konfliktu zmienić stronę na aliantów (obecnie USA+satelity). No i Macierewicz mógł się odnosić do stanu obecnego, czyli takiego, gdzie Rosja jest po stronie Chin, i ona (tzn. Rosja) stara się z tego tytułu ugrać jak najwięcej dla siebie. A to że się ruskie Chin boją to jest osobna bajka, najpierw trzeba ruszyć bagno światowego ładu, by móc w swojej okolicy poustawiać sobie tak jak jej wygodnie, a Chinami niech już zajmują się Amerykanie, którzy będą mieli ciężką przeprawę, tak jak Anglicy mieli ciężką przeprawę z Niemcami, przez co potracili na znaczeniu względem największych graczy. Przy czym sama Rosja bez Chin, nie jest w stanie tego bagna ładu światowego rozruszać, rozkruszyć, do tego są im Chiny potrzebne. Dla kacapów w sumie, tak jak to widzę, to taka bardzo ostra i niebezpieczna gra, no ale widać że są zdecydowani podjąć to bardzo duże ryzyko. O ile oczywiście dobrze to rozumiem, nie chcę się tutaj wymądrzać. pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Uwaga! Uwaga!
    Szykuje się nowy zjazd Narodowej Akademii Informacyjnej, tym razem w formie konferencji. Wykładów będzie więcej niż kiedykolwiek, a całość będzie trwała dwa dni - 14 i 15 Października.
    Motywem przewodnim jest temat: "Jaka Polska w wieku Azji?". Po szczegóły odsyłam na stronę NAI:
    http://naiwarszawa.pl/jaka-polska-w-wieku-azji-konferencja/
    Wszystko powinno się dać oglądać za darmo, na żywo przez internet.
    Przez oglądaniem/uczestnictwem proponuje przypomnieć sobie wykład Kosseckiego:
    https://www.youtube.com/watch?v=YA3I25eIUrE

    pokaż spoiler Wołam cybernetyków: @look997 @jedi13 @Lawrence_z_Arabii @bob7bob @KociaLapa


    pokaż spoiler #nai #naiwarszawa #cybernetyka #nauka #kossecki #brzeski #wielomska #wielomski #wegrzyn #icas #strategia #polska #historia #polityka #demografia #nacjonalizm #nacjokratyzm #4konserwy #neuropa #antynatalizm #chiny #japonia #azja #nato #karon #komunizm #wojnainformacyjna #geopolityka #lewica #prawica #gospodarka #wiecejtagowniepamietam
    pokaż całość

  •  

    2007 - hurra już niedługo cała Europa połączy się w jedno wielkie superpaństwo, koniec historii!!!

    2017 - państwa, które miały być jedynie drobną częścią Federacji Europejskiej rozpadają się

    Pan Bartosiak to jednak fachowiec, skoro jeszcze przed atakiem Rosji na Ukrainę twierdził, że nadchodzą bardzo ciekawe czasy.

    #heheszki #humorobrazkowy #katalonia #hiszpania #geopolityka pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Ale fajnie, teraz Polska jest większa od Hiszpanii ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale coś czuję, że Katalonia będzie zawieszona jak Tajwan. Będą sobie żyli i rządzili sami, tyle że Hiszpania i część państw ich nie uzna. Przynajmniej przez parę następnych lat.
    #hiszpania #katalonia #wybory #polityka #geopolityka #4konserwy #neuropa pokaż całość

  •  

    Bezpieczeństwo Polski. Wymiar militarny / Geopolityka / Leszek Sykulski

    Leszek Sykulski o kwestiach militarnych i wojskach obrony terytorialnej.

    https://www.wykop.pl/link/3944345/bezpieczenstwo-polski-wymiar-militarny-geopolityka-leszek-sykulski/

    #mikroreklama
    #polska #wojsko #geopolityka #geostrategia #zainteresowania
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #geopolityka

0:0,0:1,0:1,0:0,1:0,0:1,1:1,2:2,0:0,3:1,0:0,0:0,0:0,3:0