•  

    Cyrk jak chuj.
    Przyjaciolka uzywa antykoncepcyjnych wkladek na recepte. Regularnie chodzi do ginekologa, dostaje recepty. Wszystko git. W piatek nagle okazalo sie ze jej recepta zostala anulowana przez jej ginekologa. Czemu?

    pokaż spoiler Klauzula sumienia xD


    Laska zadzwonila do medicoveru zapytac czy inny lekarz moze jej wypisac recepte.

    pokaż spoiler Nie bo u nas wszyscy ginekolodzy maja klauzule sumienia xD


    I teraz dziewczyna biega i szuka normalnego lekarza. Placi za nfz, placi prywatnie a i tak chuj z tego jest...

    #medycyna #ginekologia #antykoncepcja #chlewobsranygownem #boldupy
    pokaż całość

  •  

    Mirki czy wy też dzielicie 50/50 koszty wizyty dziewczyny u ginekologa? Jak dzielicie koszty późniejszej antykoncepcji? A może dokładacie się do podpasek w razie czego? (z racji, tego, że facet też korzysta z kobiecego łona podczas przyjemności, a potem czerpie z dzieci które to łono nosiło).

    Czy wypłacacie swoim kobietom rekompensatę za psucie swojego zdrowia (branie tabletek, spirala) dla waszej kilkuminutowej przyjemnosci? (Jeśli tak to jakie kwoty)?

    Jak wiemy wizyta u ginekologa kosztuje (na rok to może być nawet 600 zł przy trzech regularnych wizytach, [na głowę wychodziło by spokojne 300 zł]). Dodatkowo antykoncepcja (240 zł rocznie). A już wkładka domaciczna to koszt tysięcy!!!

    U mnie w rodzinie przyjęło się, że comiesięczny ból kobiety powinno dzielić obojga (więc trzeba dawać różowej na podpaski) Mi siostra podpowiada też że to obowiązek faceta się tak dorzucać do ginekologa, i szwagier z każdą wizyta wykłada stówę. Gdzieś słyszałem, że normalnym jest też wypłacanie rekompensaty kobietom że względu na mus brania tabletek i psucia sobie zdrowia dla przyjemności faceta. Jak jest u was?

    #pytanie #zdrowie #ginekologia #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #seks #logikarozowychpaskow #dzieci #pieniadze #tinder #antykoncepcja #sex
    pokaż całość

    źródło: Antykoncepcja-naturalna-hormonalna-a-moze-mechaniczna-Ktora-wybrac_article.jpg

    Waszym zdaniem

    • 20 głosów (15.87%)
      50/50
    • 15 głosów (11.90%)
      Facet płaci wszystko
    • 87 głosów (69.05%)
      Kobieta płaci wszystko
    • 4 głosy (3.17%)
      Raz on, raz ona
  •  

    Rozpierdala mnie idiotyzm tego przepisu jakim jest klauzula sumienia - uczysz sie kurwa na uczelni fundowanej przez państwo, później pracujesz jako lekarz (w tym przypadku) którego głównym zadaniem jest POMAGAĆ PACJENTOM, na NFZ terminy wizyt są jednak długie, kobieta z problemem przychodzi- płód jest ciężko/nieodwracalnie uszkodzony, urodzi sie martwy, albo ciąża była wynikiem gwałtu- na to lekarz zatwardziały katol, mówi "Mam sumienie(xD) które nie pozwala mi tego martwego płodu/dziecka z gwałtu Ci usunąć, idź do kogoś innego)".

    Tego czego nie mówi to to, że przez swoje idiotyczne poglądy może zrujnować życie takiej kobiecie, takiemu dziecku a nawet rodzinie kobiety(kurwa, nawet jak płód się martwy urodzi to kobieta może mieć poważne problemy zdrowotne)- na to jakoś mu sumienia nie starczyło :DDDD

    Nie mam nic do żadnej religii, ale jak pożerasz setki tysięcy złotych na państwowej uczelni na swoje wykształcenie to choćbyś był papieżem to nawet jakbyś miał zabić nienarodzone dziecko żeby uratować kobiete (co jest twoim obowiązkiem) to niczym nie powinieneś móc się zasłaniać, katolicyzmem tym bardziej. Jesteś lekarzem, nie filozofem.

    #aborcja #ginekologia #bekazkatoli #klauzulasumienia
    pokaż całość

    +: T...0, 3Jet +167 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Odchodzę od zmysłów dlatego proszę Was o pomoc. Prosiłbym również o powstrzymania się od szydery i głupich komentarzy, ale do rzeczy.

    W weekend uprawiałem po raz 2 seks z moją dziewczyną i przed stosunkiem musiałem się zabezpieczyć. Wyjałem prezerwatywe i na początku przez przypadek złą stroną dotknalem ją penisa (nie rozwijała się) więc od razu odwróciłem zbiorniczek i założyłem poprawnie. Czy przy przy takim kontakcie możliwe jest żeby wydzielina z penisa została na gumce w wystarczającej ilości żeby po stosunku mieć obawy o niechcianą ciąże? Proszę o wyrozumiałości, bo mam dopiero 18 lat i dopiero wkraczam w ten świat.

    #zwiazki #seks #ginekologia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    +: S.........o, martwyplod +4 innych
  •  

    Początki chirurgii ginekologicznej w Ameryce i Europie

    „Czterdziestosześcioletnia Jane Crawford mieszkała z mężem Thomasem i pięciorgiem dzieci w porośniętym mchem domu z bali na pustkowiu hrabstwa Green w Kentucky. Wszystko w jej życiu było uporządkowane. Miała Thomasa, który sadził tytoń i polował na bizony, „urodziła więcej dzieci, niż Bóg w swoich niezbadanych wyrokach przyjął ponownie do siebie”. I nie było nic dziwnego w tym, że wiosną 1809 roku Jane znów urósł brzuch. Narodzin oczekiwano we wrześniu. Kobieta nic sobie nie robiła z tego, że nadal miesiączkowała. (W tamtych czasach przyzwoite kobiety o tym nie rozmawiały). Jane jednak nie urodziła. Zamiast tego ciągle powiększał się jej brzuch. W listopadzie nie mogła się już podnieść ze swojego legowiska z bawolich skór - „ciągnęła ją ciężka waga”. Schudła i spuchły jej nogi. Cierpiała na duszności i bóle - inne i znacznie gorsze niż te porodowe.

    Na początku grudnia Thomas Crawford wysłał konno jedno ze swoich dzieci do Danville, najbliższej większej miejscowości, oddalonej o sto kilometrów, aby wezwać doktora Ephraima McDowella, tamtejszego chirurga. Trzydziestoośmioletni lekarz uczył się fachu w Wirginii u okrytego niesławą doktora Humphreysa. (W roku 1789 przeprowadził sekcję zwłok martwego Murzyna, szukając ukrytej choroby).

    Później ojciec McDowella, sędzia, posłał swojego syna do Edynburga, aby tam odbył „przyzwoite studia”. Z edynburskich akt bibliotecznych wynika, że Ephraim przeczytał tam dwanaście książek, wśród nich również rozprawy chirurga Johna Bella. Autor dysertacji pisał, że u zmarłych kobiet dość często znajdował twarde guzy jajników, a jeszcze częściej torbiele, połączone z ovarium (jajnikiem) tylko rurkowatym ogonkiem. W środku guzy były wydrążone i wypełnione rzadkim lub ciągliwym płynem. U dotkniętych chorobą kobiet torbiele jajnika wciąż rosły, aż nieszczęsne „umierały godną pożałowania śmiercią”. John Bell, jak wszyscy ówcześni lekarze, uważał, że medycyna jest bezradna wobec tej choroby. Myśl, aby otworzyć ciało i odciąć torbiel przy trzonku, była zbyt śmiała, aby potraktować ją poważnie. Chirurdzy wprawdzie amputowali kończyny, nie używając narkozy i aseptyki, ale otwarcie jamy brzusznej było wówczas tożsame z dokonaniem morderstwa. Bell dołączył do swoich wywodów uwagę: „Prawdopodobnie kobieta jest w stanie wytrzymać tyle samo co zwierzęta podczas kastracji”. Niewątpliwie miał wysokie mniemanie o płci pięknej. Kiedy 11 listopada doktor McDowell jechał do Green County, nie pamiętał o niegdyś rzuconych mimochodem słowach. Gdy trafiał mu się przypadek puchliny jajnika, postępował dokładnie tak, jak było przyjęte w ówczesnej Europie: próbował przedziurawić torbiel zaostrzoną rurką, wbijaną w ścianę jamy brzusznej. Jeśli trafiał, to płyn wyciekał i pacjentka odczuwała tymczasową ulgę. Płyn jednak zbierał się wciąż na nowo. Setki razy „odszpuntowywał” kobiety, a te na koniec i tak umierały.

    13 grudnia, pędząc w galopie w zadymce śnieżnej, doktor dotarł do chaty Crawfordów. Na podstawie badania palpacyjnego odbytego pod pierzyną stwierdził, że macica Jane jest pusta. Olbrzymia torbiel, która zamiast dziecka wypełniała jej jamę brzuszną, dawała się wyczuć przez ubranie. Bez zbędnej gadaniny, zwyczajem pionierów z Kentucky, wyłuszczył pacjentce, że nie może zrobić dla niej nic więcej, jak tylko ją odszpuntować. W tym celu musi regularnie przyjeżdżać do Danville. Ale na dłuższą metę niewiele to pomoże. Nie namyślając się długo, Jane Crawford
    wypowiedziała równie proste, co brzemienne w skutki zdanie: „Doktorze, proszę to wyciąć. Zniosę każdy ból...”.

    Słowa te przypomniały McDowellowi o Johnie Bellu i przepełniły go strachem. Nie trzeba mieć bujnej fantazji, aby sobie wyobrazić, co przedsięwzięliby przeciwko niemu lekarze, koledzy, kaznodzieje i wszyscy obywatele Kentucky, gdyby Jane Crawford zmarła podczas takiego cięcia. McDowell najchętniej wyruszyłby natychmiast w drogę powrotną, aby uciec przed zbliżającymi się kłopotami. Lecz burza śnieżna zatrzymała go w chacie Crawfordów, a Jane nie ustępowała. 14 grudnia uległ prośbom podopiecznej, zostawiając sobie jednak otwartą furtkę. Uzależnił wszystko od tego, czy kobieta przeżyje podróż do Danville: tylko tam bowiem mógł ją zoperować. 15 grudnia, owinięta w skóry, pani Crawford kazała się przytroczyć do końskiego grzbietu. A 17 grudnia dotarła z McDowellem i sąsiadką do Danville. Przeżyła. Kolejny ruch należał do doktora.

    Medyk jeszcze raz przestudiował swoje książki. Jednak nie znalazł w nich pocieszenia. W Danville rozeszły się pogłoski o zamiarach lekarza. Mieszkańcy miasteczka zaczęli się gromadzić przed jego domem. Lecz żądanie Jane, aby dotrzymał przyrzeczenia, zmusiło go do działania.

    W dniu 25 grudnia brzuch i podbrzusze kobiety owinięto flanelową chustą. Wycięto w niej otwór odsłaniający powierzchnię skóry nad torbielą. Pomocnicy chirurga, James i Charles, położyli pacjentkę na stole kuchennym. Nie stosując narkozy i aseptyki, McDowell otworzył jamę brzuszną wzdłuż linii, którą wcześniej narysował atramentem. Jane w tym czasie śpiewała psalmy, aby złagodzić ból. Wypełniona galaretowatym płynem, ponad dziewięciokilogramowa cysta była tak duża, że wypchnęła wnętrzności. McDowell pośpiesznie zawiązał trzonek torbieli długimi konopnymi nićmi, opróżnił guz i wyjął go. Asystujący mu mężczyźni obrócili wciąż śpiewającą psalmy Jane na bok, aby z jej brzucha wypłynęła krew operacyjna.

    Podczas gdy doktor wkładał trzewia z powrotem, zobaczył grupę mężczyzn mocującą na drzewie przed domem stryczek, na którym chcieli go powiesić. Kiedy zamknął ranę, do pokoju wszedł szeryf Danville, niezdecydowany, czy powinien aresztować chirurga, czy nie. Była to chwila nie do opisania. McDowell - mając za plecami szeryfa i żądnych linczu mężczyzn - wyciągnął długą konopną nić na zewnątrz przez niezaszyty odcinek rany brzucha. Po upływie dwudziestu pięciu minut operacja dobiegła końca. Szeryf, który nie mógł wyjść z podziwu, wezwał zebranych, aby zabrali stryczek i zostawili doktora w spokoju.

    Jane nie tylko nie straciła przytomności, ale przeżyła też pierwszy, drugi, trzeci i czwarty dzień po operacji. Co rano McDowell pociągał za nić, żeby sprawdzić, czy podwiązanie trzonka wciąż trzyma. Piątego dnia zastał Jane, gdy ta sama ścieliła łóżko. Dwudziestego dnia nici, gdy za nie pociągnął, zostały mu w dłoni. Rana na trzonku zabliźniła się, nici odpadły. Ostatni odcinek rany brzucha goił się, lekko ropiejąc. Wprawdzie po cięciu nie pozostała estetyczna blizna, jakiej by się dziś domagano, ale Jane Crawford nie przykładała do tego wagi. Dwudziestego piątego dnia wróciła sama do domu, konno. Przeżyła Thomasa i większość swoich dzieci. Zmarła dopiero w 1842 roku, mając siedemdziesiąt osiem lat.”

    „12 września 1842 roku angielski położnik i chirurg, doktor Charles Clay, spróbował dokonać tego samego, czego podjął się chirurg z prerii McDowell trzydzieści trzy lata wcześniej: mianowicie otworzyć nożem podbrzusze i wyciąć niezbadany nowotwór, z powodu którego zmarły już miliony kobiet.

    Dwa dni wcześniej, 10 września, farmer William Wheeler wtaszczył swoją żonę Margareth po czterech schodkach prowadzących do gabinetu Claya przy Piccadilly 101. Musiało mu pomagać dwóch parobków, ponieważ pani Wheeler, czterdziestosześcioletnia matka ośmiorga dzieci, cierpiała z powodu ważącej około trzydziestu kilogramów torbieli jajnika. Pozostało jej niewiele życia.

    Później opowiadano, że miesiącami prosiła doktora Claya, aby wyciął jej cystę wraz z jajnikami. Od młodości widziała, jak wycinano jajniki krowom i świniom - przypuszczano, że to pobudza produkcję mleka i tuczy. Żadne zwierzę nie padło. Pogrążona w rozpaczy pacjentka nalegała, aby doktor odważył się zrobić z nią to samo i uwolnić ją od cierpień. Ponieważ nie mogła poruszać się samodzielnie, kazała zanieść się do Claya na krześle, aby uprzedzić jego wymówki.

    Medyk zwlekał przez dwa dni, potem skapitulował, podobnie jak doktor McDowell w Kentucky przed zdecydowaną na wszystko Jane Crawford. Charles Clay, niski, krzywonogi mężczyzna w wieku czterdziestu jeden lat, był boleśnie doświadczony przez życie. Za to wszystkie nieszczęśliwe doświadczenia uczyniły go szczególnie wrażliwym na los kobiet i dzieci. Jego pierwsza żona, Miriam, zmarła na tajemniczą chorobę narządów rodnych. Z trojga ich wspólnych dzieci żył jeszcze tylko syn, który umierał na gruźlicę. Z trojga dzieci z drugiego małżeństwa dwoje również zmarło.
    O pani Wheeler pisał (ze strachem i z rozpaczą):
    Głowę miała kompletnie zaprzątniętą myślą o operacji. [...] Ogarnął mnie strach przed prześladowaniami, jakich mogłem się spodziewać ze strony swoich kolegów. Jednak apele kobiety i świadomość, że nic innego nie mogło jej uratować, dodały mi zdecydowania [...].

    W czterdzieści minut - na łóżku obok przegrzanego pieca, aby wnętrzności się nie przeziębiły - zrobił to, czego żądała od niego Margareth. Podobnie jak Amerykanie on także pracował, nie stosując narkozy i aseptyki, kilkoma nożami i igłami z nawleczonymi jedwabnymi nićmi, wpiętymi w podszewkę kołnierza jego surduta.

    Kiedy było po wszystkim i olbrzymia torbiel leżała w cebrzyku, sam podjął opiekę nad pacjentką. Dobrostan pani Wheeler był dla niego zbyt ważny, aby powierzyć ją jednej z ówczesnych, najczęściej uzależnionych od alkoholu „opiekunek chorych”. Dysponował prymitywnymi środkami: przeciw gorączce stosował lewatywy z terpentyny, a przeciw atakom bólu - upuszczanie krwi. Ale Margareth przetrzymała wszystko. Dnia 21 września zażyczyła sobie pierwszy kotlet barani, a 3 października wróciła do pracy na farmie.”

    Teksty pochodzą z książki „Ginekolodzy” autorstwa Jürgena Thorwalda

    #medycyna #chirurgia #ginekologia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

  •  

    Trzymajcie kciuki, zaraz pierwsza pacjentka, trochę się dygam.

    #medycyna #lekarz #seks #ginekologia

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    "Zapraszamy farmaceutów, studentów farmacji oraz innych pracowników służby zdrowia na ogólnopolskie sympozjum rekolekcyjne pt. Leczenie w ginekologii a nauka Kościoła Katolickiego"
    Link:
    http://www.woia.pl/news/2483/sympozjum-rekolekcyjne-quotleczenie-w-ginekologii-a.html

    A co ma KK do ginekologii i farmaceutów... :|

    Coś czuję nadejście klauzuli sumienia dla farmaceutów. "Nie nie sprzedam środka antykoncepcyjnego bo nie pozwala mi na to moja wiara"
    Nosz kurde...

    #farmacja #ginekologia #kosciol #ateizm #medycyna
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów