•  

    Cześć!
    Dzisiaj propozycja dla tych, którzy szukają w Tatrach odrobiny dzikiego charakteru. Ponad czterokilometrowa grań, długi spacer powyżej granicy 2000 m n.p.m. no i wejście na Raczkową Czubę (2194 m) - drugi co do wysokości szczyt Tatr Zachodnich. Co więcej, szlak prowadzi też przez Jarząbczy Wierch, który liczy sobie dokładnie (uwaga) 2137 m n.p.m. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Grań Otargańców to naprawdę ciekawe miejsce.

    Link do znaleziska tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/3955179/przez-otargance-na-raczkowa-czube-i-jarzabczy-wierch-dzikie-oblicze-tatr/

    Z góry dziękuję wszystkim wykopującym i zostawiam zdjęcie na zachętę :)

    Wołam osoby, które wyraziły na to chęć. Jeżeli masz ochotę się dopisać, możesz dać znać na PW, zrobić to w komentarzu, czy zapisać się do TEJ listy.

    #gory #podroze #podrozujzwykopem #tatry #zainteresowania #turystyka #earthporn #gorydlazielonek
    pokaż całość

    źródło: Otargance.jpg

  •  

    Cześć! Dzisiaj kolejna, tym razem jesienna propozycja na miłą wycieczkę. Może tegoroczna pogoda jeszcze się nad nami zlituje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Tatry Bielskie - chyba najbardziej tajemnicza część Tatr. Niby zawsze gdzieś tam je widać na horyzoncie, ale mam wrażenie, że w Polsce skutecznie przegrywają ze szlakami położonymi w innych częściach pasma. Tak, mówię za siebie. Tymczasem to naprawdę piękne miejsce, a szlaki nie stwarzają większych trudności. Co więcej, stosunkowo łatwo się tam dostać.
    P.S. Tatrzańskie szlaki po stronie słowackiej, są oficjalnie otwarte do 31.10. Spieszcie się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Link do znaleziska tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/3946969/tatry-bielskie-jesienia-z-glowa-w-chmurach/

    Z góry dziękuję wszystkim wykopującym i zostawiam zdjęcie na zachętę :)

    Wołam osoby, które wyraziły na to chęć. Jeżeli masz ochotę się dopisać, możesz dać znać na PW, zrobić to w komentarzu, czy zapisać się do TEJ listy.

    #gory #podroze #podrozujzwykopem #tatry #zainteresowania #turystyka #earthporn #gorydlazielonek
    pokaż całość

  •  

    Cześć! Dzisiaj ciekawa propozycja, bo dotycząca Koziego Wierchu - najwyższego szczytu w całości położonego w Polsce. Szlak z Doliny Pięciu Stawów nie jest przesadnie trudny i zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że przy zachowaniu uwagi, w sam raz nada się na pierwszą zdobycz w Tatrach Wysokich. Przyzwoita wysokość (2291 m n.p.m.) i bliskość Orlej Perci sprawiają, że naprawdę warto ten cel w swoich planach uwzględnić. We wrześniu na szlakach jest już luźniej - jeżeli oczywiście pogoda dopisze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Link do znaleziska tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/3923911/kozi-wierch-dotknac-orlej-perci/

    Z góry dziękuję wszystkim wykopującym i zostawiam zdjęcie na zachętę :)

    Wołam osoby, które wyraziły na to chęć. Jeżeli masz ochotę się dopisać, możesz dać znać na PW, zrobić to w komentarzu, czy zapisać się do TEJ listy.

    #gory #podroze #podrozujzwykopem #tatry #polska #zainteresowania #turystyka #earthporn #gorydlazielonek
    pokaż całość

  •  

    Cześć! Dzisiaj coś łatwiejszego, ale relaksującego :)

    Wycieczka na Rusinową Polanę i Gęsią Szyję to naprawdę propozycja dla każdego. To łatwe, spacerowe wędrowanie w naprawdę pięknej scenerii. Wg map całość trasy to niecałe 9 km i około 420 m przewyższeń. Wędrówka na szczyt to kwestia jakichś 2 godzin, przy czym na samą polanę możecie się dostać już po godzinie spokojnego marszu. Wszystko to sprawia, że to świetna opcja dla początkujących, czy jako rozgrzewka przed poważniejszym chodzeniem. No, a zbliża się jesień, a ta w górach wygląda naprawdę malowniczo :)

    Link do znaleziska tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/3904973/rusinowa-polana-gesia-szyja-i-zachod-slonca/

    Z góry dziękuję wszystkim wykopującym i zostawiam zdjęcie na zachętę :)

    Wołam osoby, które wyraziły na to chęć. Jeżeli masz ochotę się dopisać, możesz dać znać na PW, zrobić to w komentarzu, czy zapisać się do TEJ listy.

    #gory #podroze #podrozujzwykopem #tatry #polska #zainteresowania #turystyka #earthporn #fotografia #gorydlazielonek
    pokaż całość

  •  

    Cześć!
    Dzisiaj ciekawa, tatrzańska wycieczka. Niby tylko przełęcz, ale widoki potrafią zachwycić. W dodatku wędrówka na Przełęcz Krzyżne może być względnie łatwym sposobem na zaznajomienie się z Tatrami Wysokimi.

    Link do znaleziska tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/3883543/przelecz-krzyzne-widokowe-eldorado/

    Z góry dziękuję wszystkim wykopującym i zostawiam zdjęcie na zachętę :)

    Wołam osoby, które wyraziły na to chęć. Jeżeli masz ochotę się dopisać, możesz dać znać na PW, zrobić to w komentarzu, czy zapisać się do TEJ listy.
    #gory #podroze #podrozujzwykopem #tatry #polska #zainteresowania #earthporn #fotografia #gorydlazielonek
    pokaż całość

  •  

    #gorydlazielonek rozkręcają się na dobre. Dzisiaj wyraźnie przekroczymy granicę 2000 m n.p.m. Ba, przekroczymy też granicę 2400 metrów! Nie obawiajcie się jednak, wcale nie będzie AŻ tak trudno.

    Sławkowski Szczyt to kawał góry. Liczy sobie 2452 m n.p.m. i z tym wynikiem łapie się nawet do Wielkiej Korony Tatr, zajmując tam 13. miejsce. Wydawać by się mogło więc, że szlak na górę takich rozmiarów musi być trudny, usłany przeszkodami i ciałami śmiałków, którym atak szczytowy się nie powiódł. Otóż nie do końca.

    Pierwszy krok to dostanie się do Starego Smokowca, skąd startuje szlak. Można skorzystać z kursujących w sezonie busów z Zakopanego lub po prostu wykorzystać swój własny samochód dojeżdżając na miejsce. W zasadzie samego przejazdu przez granicę nawet nie zauważycie. Po prostu nie przekraczajcie prędkości ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wypada mieć przy sobie kilka euro, choćby na parking. No a potem się zaczyna, chociaż sam Sławkowski z tej perspektywy nie wygląda zbyt imponująco. Ot, taka pękata góra.

    Mapy wskazują, że do przejścia w drodze na szczyt jest raptem 7km. Prościzna? Tylko, jeśli zignorujemy fakt, że do pokonania będziemy mieć 1450 m przewyższeń. W zasadzie po wyjściu z parkingu, cały czas idzie się do góry, a powyżej piętra kosodrzewiny wypłaszczenia są króciutkie i nieliczne. Trudności technicznych brak. Owszem, czasami trzeba pomóc sobie gdzieś rękoma, czy uważać na luźnych kamieniach (zwłaszcza pod szczytem), ale generalnie trudno nie jest. Ścieżka rzadko zbliża się do grani, więc po prostu trzeba iść, iść, iść i iść do góry. Trudność potęguję fakt, że szlak ma południową i wschodnią wystawę, a wakacyjne słońce wysysa siły wyjątkowo szybko. Zapas wody wymagany. Dlatego też mapy wskazują, że mimo 14 km do przejścia, liczyć trzeba około 9 godzin.

    Podejście jest trochę nudne i perspektywa zmienia się powoli, ale widoki ze szczytu są naprawdę okazałe. No i z tą teoretyczną "łatwością" to też trzeba uważać. W górach zawsze wypada zachować ostrożność, a Sławkowski jest duży i w przypadku nagłego załamania pogody innych szlaków zejściowych nie ma. Ostrożność wskazana.

    #gorydlazielonek <-------------- Tutaj możesz obserwować.
    #gory #turystyka #tatry #podruzujzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Cześć!
    Czy kiedykolwiek nachodziła Was myśl, żeby rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dziś dzielę się z wami relacją z wycieczki na Smerek, która jest względnie krótka i prosta, ale może zaowocować genialnymi widokami i niepowtarzalnym klimatem.

    Link do znaleziska tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/3832871/na-smerek-pod-prad-bieszczady-wiosna/

    Z góry dziękuję wszystkim wykopującym i zostawiam zdjęcie na zachętę :)

    Wołam osoby, które wyraziły na to chęć. Jeżeli masz ochotę się dopisać, możesz dać znać na PW, zrobić to w komentarzu, czy zapisać się do TEJ listy.

    #gory #podroze #podrywajzwykopem #bieszczady #polska #zainteresowania #earthporn #fotografia #gorydlazielonek
    pokaż całość

  •  

    Ktoś z was zadawał sobie pytanie, który ze szczytów Tatr Wysokich będzie najodpowiedniejszy na początek przygody z tą częścią pasma? Oczywiście jak najłatwiejszy ( ͡° ͜ʖ ͡°) W kolejnej części #gorydlazielonek przeniesiemy się więc nad Morskie Oko, ale nie po to by napić się piwa (chociaż to też miłe zajęcie), ale żeby wdrapać się na popularny i widokowy Szpiglasowy Wierch.

    Na "Szpiglasa" prowadzą dwie drogi. Jedna z Doliny Pięciu Stawów Polskich, która słusznie uchodzi za trudniejszą. By dostać się na Szpiglasową Przełęcz, trzeba pokonać kawałek podejścia, który ubezpieczony jest łańcuchami. Nie każdy chce się z tym mierzyć na pierwszy raz, bo wiadomo jak to z tymi pierwszymi razami bywa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mimo wszystko jeśli zdecydujecie się na pętelkę, to zdecydowanie łatwiej pokonuje się przeszkody do góry. Czyli wyjście z "Piątki" i zejście do Morskiego Oka.

    Jeżeli jednak ciągle masz mało doświadczenia i nie wiesz, czego się spodziewać po sobie i po szlaku (co jest podejściem poniekąd słusznym), to zostaje ci Ceprostrada, czyli żółty szlak znad Morskiego Oka. Trudności? A no zaskakująco niewielkie jak na tak widokowy szczyt. Najpierw trzeba zmordować długi i nudny odcinek asfaltu, a potem zboczem Miedzianego zakosami do góry. Przy dobrej i pewnej pogodzie, trzeba po prostu mozolnie nabierać wysokości i patrzeć pod nogi na luźne kamienie. Z przełęczy droga też nie powoduje zbyt wielu problemów, chociaż prowadzi już w ciekawszym terenie. Na szczycie osoby wrażliwe na ekspozycje proszone są o niepodchodzenie do przepaści. Poza wymogami kondycyjnymi, przypominam niektórym o oczywistościach: wygodne buty, coś do picia, jedzenia i jakieś ciepłe ubranie. No i w sezonie letnim uwaga na burze. Mimo, że szlak ten uchodzi za względnie łatwy, to szarżować nie warto, bo to jednak Tatry Wysokie.

    Minusy? No kawałek trzeba iść. Mapy wskazują, że startując z Palenicy Białczańskiej, trzeba poświęcić prawie 9h i pokonać niemal 1500m przewyższeń. Z drugiej strony - gdzie w Tatrach jest blisko?
    Na zdjęciu fragment podejścia w stronę Szpigalsowej Przełęczy, potem widok z przełęczy w stronę szczytu, no i panorama w stronę Piątki z Kozim Wierchem w centrum.

    #gorydlazielonek <------------- W tym tagu łączymy górskie zielonki dopiero poznające góry. Wszyscy inni też mile widziani ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #gory #tatry #podrozujzwykopem #turystyka
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Szpiglasow znad Moka.jpg

  •  

    Cześć!
    Czerwone WIerchy - wielu osobom, nawet nie związanym z górami, obiła się ta nazwa o uszy. I słusznie, bo spacer tym masywem to prawdziwy tatrzański klasyk i dobry sposób, żeby zacząć swoją przygodę z tym pasmem. Dzisiaj mam naprawdę wyjątkowo ciekawą propozycję, prowadzącą z Przysłopia Miętusiego na Małołączniak, a dalej do Doliny Tomanowej i Kościeliskiej. Jeżeli nazwy te nie mówią ci za wiele, to będą widoki, żleb, łańcuchy, skały i jeszcze więcej widoków. Fani "pętelek" też powinni być zadowoleni.

    Link do znaleziska tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/3820649/malolaczniak-z-przyslopia-mietusiego-czerwone-wierchy/

    Z góry dziękuję wszystkim wykopującym :)

    Wołam osoby, które wyraziły na to chęć. Jeżeli masz ochotę się dopisać, możesz dać znać na PW, zrobić to w komentarzu, czy zapisać się do TEJ listy.

    #tatry #gory #gorydlazielonek #podroze #podrozujzwykopem #turystyka #zainteresowania #earthporn #fotografia
    pokaż całość

  •  

    Cześć!

    Dzisiaj mam dla Was ciekawą moim zdaniem propozycję. Tatry często kojarzą się z wszechobecnym tłumem, ale są jeszcze takie miejsca, gdzie można zaznać spokoju i poczuć ducha przygody. Co ciekawe, wspomniany szlak prowadzi początkowo wzdłuż obleganej zazwyczaj drogi do Morskiego Oka. Chodzi o Dolinę Białej Wody i szlak na Małą Wysoką.

    Link do znaleziska tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/3811725/mala-wysoka-przez-doline-bialej-wody/

    Z góry dziękuję wszystkim wykopującym :)

    Wołam osoby, które wyraziły na to chęć. Jeżeli masz ochotę się dopisać, możesz dać znać na PW, zrobić to w komentarzu, czy zapisać się do tej listy.

    #tatry #gory #gorydlazielonek #podrozujzwykopem #podroze #zainteresowania #fotografia #earthporn
    pokaż całość

  •  

    Cześć! #gorydlazielonek wracają po krótkiej przerwie. Tym razem wyruszymy w doliny, co wcale nie oznacza, że będzie nudno czy brzydko. Jeżeli już znaleźliście się w tym Zakopanem, a nie macie ciągle pomysłu na wycieczkę i przy tym nie chcecie paść na twarz gdzieś w połowie szlaku, to tatrzańskie doliny będą w sam raz.

    Dolina Gąsienicowa – może oklepana, może trochę zatłoczona, ale łatwo dostępna, a przy tym gwarantująca naprawdę świetne widoki. Jak się tam dostać? Otóż istnieją dwie, podstawowe możliwości.

    1. Szlak czarny z Brzezin. Podaję go jako pierwszy przykład, bo będę was namawiał, żeby z niego… zrezygnować. Co prawda przewyższenie rozłożone jest na dłuższym dystansie i szlak może się wydawać łatwiejszy, ale jest przeraźliwie nudny i mało widokowy. Nie róbcie sobie tego. Jeżeli jednak jesteście uparci, albo chcecie komuś zrobić na złość, to mapy wskazują, że aby dojść do schroniska „Murowaniec”, trzeba poświęcić 2:20h i pokonać 500 metrów przewyższeń.

    2. Szlak z Kuźnic. Zdecydowanie lepszy i przez to popularniejszy wariant dojściowy. Tutaj mamy też wybór, bo możemy wybrać szlak niebieski, przez Boczań i Skupniów Upłaz, lub żółty przez Jaworzynkę. Pierwszy wariant pozwala trochę szybciej nabrać wysokości i wydaje się przez to nieco bardziej widokowy. Drugi przez pewien czas prowadzi dnem doliny, przez co pod koniec czeka nas konkretniejsze podejście. Też jest jednak ładnie. Który wybrać? Obojętne! I tak będziesz musiał/a pokonać około 560 metrów przewyższeń, poświęcając na to około 2:15h. Szlaki ostatecznie łączą się na Przełęczy między Kopami, a stamtąd teren już się obniża, ukazując nam jeden z najbardziej rozpoznawalnych widoków w całych Tatrach (o, ten ze zdjęcia).

    Dobrym pomysłem jest urozmaicenie wędrówki, więc jeżeli wchodziliście niebieskim, to zejść możecie żółtym szlakiem. Ten czarny z Brzezin zostawcie w spokoju, chyba że chcecie spróbować czegoś nowego.

    Jeżeli upał i trudy marszu was zmęczyły, zaglądnijcie do pobliskiego schroniska. No i będąc już tak blisko, koniecznie trzeba się wybrać nad Czarny Staw Gąsienicowy. To tylko dodatkowe pół godziny drogi, a otoczenie tego stawu robi wrażenie – m.in. Kościelec, Kozi Wierch, czy Granaty.

    Wg map, całość wycieczki z Kuźnic nad Czarny Staw Gąsienicowy, to w obie strony około 5h. Do tego trzeba przygotować się na pokonanie 800 m przewyższeń. To całkiem rozsądne wartości nawet dla początkującego piechura czy rodziny z dziećmi i fajny sposób, żeby Tatry poznać trochę lepiej. No i pamiętajcie, że to ciągle góry, więc prowiant i coś ciepłego w plecaku wypada zabrać. W komentarzu otoczenie stawu. Szerszego obiektywu nie miałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #gorydlazielonek <-------- tu możesz obserwować
    #tatry #gory #podrozujzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Jest kilka takich haseł, które momentalnie kojarzą się z Tatrami. To m.in. oczywiście Kasprowy Wierch czy Giewont. Ale gdzieś tam pomiędzy nimi, jest bardzo ciekawy i łatwy szczyt, który świetnie nadaje się do rozpoczęcia tatrzańskich wędrówek. Wymagania? Ciut kondycji.

    W kolejnym odcinku #gorydlazielonek zawitamy wreszcie ponad granicę 2000 m n.p.m, przekraczając ją o dumne 5 metrów. Chodzi o Kopę Kondracką w Tatrach Zachodnich, która jest najniższą kulminacją w masywie Czerwonych Wierchów. To jeden z łatwiej dostępnych „dwutysięczników”, przy czym jeśli nie macie jeszcze tatrzańskiego doświadczenia, to „łatwo dostępny” oznacza zazwyczaj ponad 3 godziny wędrówki. Doliny w tym paśmie potrafią się ciągnąć kilometrami, a i same podejścia na szczyt mogą zmęczyć. Zalety? Będzie pięknie! Jeżeli więc kondycja ci dopisuje i masz ochotę poznać te Tatry lepiej, to jest to propozycja dla ciebie.

    Co do zasady jest kilka sposobów by na tę Kopę wejść, jednak skupimy się na dwóch, bezpośrednich szlakach.

    1. Wariant klasyczny, czyli z Kuźnic przez Dolinę Kondratową. Jest to szlak, którym w sezonie płynie rzeka turystów, a wszystko dlatego, że to popularny sposób by wejść na Giewont. Chcąc nieco od tego uciec, polecam na wysokości schroniska odbicie na Przełęcz pod Kopą Kondracką. Musicie być jednak świadomi, że może będzie luźniej, ale raczej nie pusto. Jeżeli z bliska chcecie pooglądać fenomen kolejki (tej ludzkiej, jak w sklepie) na Giewont, to wracając możecie zahaczyć o Kondracką Przełęcz. Ba! Jeżeli czujecie się na siłach, to możecie nawet spróbować zmierzyć się ze śpiącym rycerzem. Musicie jednak pamiętać, że o ile trasa na Kopę Kondracką nie przedstawia trudności technicznych, tak w drodze na Giewont natkniecie się na łańcuchy i kamienne stopnie, co nie każdemu może odpowiadać. Na mapie wygląda to tak. Na wycieczkę w podstawowym wariancie, trzeba przeznaczyć około 6:30h. To oczywiście czas samego marszu, więc chcąc nacieszyć się widokami, czy dłużej odpocząć w razie słabszej dyspozycji, należy trochę jeszcze doliczyć. W tym czasie pokonamy umiarkowane 1030 metrów przewyższeń, więc jak sami widzicie, nie jest to jakaś kosmiczna wartość, chociaż dla niewprawionego piechura może nie być to bułka z masłem. Chcąc dorzucić w czasie tej wycieczki jeszcze Giewont, wg map trzeba zarezerwować dodatkową godzinkę. Plus to, co trzeba będzie odstać w ewentualnej kolejce.

    2. Wariant drugi, mniej popularny, ale wcale nie mniej atrakcyjny. Z Gronika przez Dolinę Małej Łąki. Jeżeli chodzi o dystans, to jest on bardzo podobny. Mapy pokazują 7 godzin wędrówki i blisko 1100 metrów przewyższeń. Chcąc urozmaicić sobie powrót, rozważyć można zejście czerwonym szlakiem, stąpając po zboczach Giewontu. Co prawda wycieczka wydłuży się wtedy o pół godziny, ale to atrakcyjny odcinek trasy. No, i wtedy to już w ogóle jesteście o krok od zdobycia najpopularniejszej góry w kraju, więc jeśli czujecie się na siłach i macie zapas czasu, to śmiało.

    Do Kuźnic bez problemu dostaniecie się busem, ale jeżeli zaparkowaliście gdzieś niedaleko, lub macie nocleg w pobliżu, to możecie wybrać wariant „nożny”. W Groniku za to znajduje się niewielki parking nieopodal szlaku. Zagrożeń na trasie raczej brak, może poza śliskimi kamieniami, czy kruchym podłożem w górnej części szlaku. No chyba, że w drodze na Giewont wyrwiecie komuś z dłoni łańcuch, albo wbijecie się przed niego w kolejkę. Wtedy wszystko może się zdarzyć. Poza Giewontem - przepaści brak. Z Kopy Kondrackiej, przy dobrej pogodzie, widać zaskakująco dużo. Nie tylko szczyty Tatr Wysokich, ale też wzniesienia w Beskidzie Żywieckim, Gorcach, Beskidzie Wyspowym czy Sądeckim. A, no i Giewont widać! W komentarzu dodatkowa fotka.

    #gorydlazielonek #gory #tatry #podrozujzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Cześć! Wołam wykopujących ten wpis z nadzieją, że zaciekawi Was kolejne znalezisko o tej tematyce. Czerwone Wierchy to popularny kierunek wędrówek, więc pewnie miło wiedzieć, jakie góry znajdują się tam w zasięgu wzroku. W tekście trochę dalekich obserwacji i parę podpisanych panoram :)

    Link do znaleziska tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/3792115/co-widac-z-czerwonych-wierchow-opisane-panoramy/

    Z góry przepraszam za wołanie takiej grupy osób i informuję, że to jednorazowa akcja. Nie musicie się martwić o przyszły spam. Jeżeli ci się spodobało i chciałbyś otrzymywać powiadomienia, to po prostu zostaw komentarz "wołaj", zaplusuj ten wpis, lub zapisz się do tej listy. Dziękuję wszystkim wykopującym :)

    #gorydlazielonek #gory #tatry #podrozujzwykopem #turystyka #dalekieobserwacje #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Nieuchronnie zbliżają się wakacje i urlopy, więc pora przyspieszyć tempo i ruszyć w najpopularniejsze polskie pasmo - Tatry. Dzisiaj będzie coś dla naprawdę górskich zielonek. Pojechałeś do Zakopanego, odpoczywasz na Krupówkach i w sumie nie chcesz i nie lubisz chodzić po górach, ale chętnie zobaczyłbyś o co tyle hałasu? Jest w Tatrach góra dla Ciebie! To Nosal. Na szlak dostaniesz się z każdego miejsca w mieście, a jeśli poprzedniego dnia zbyt długo poznawałeś przy barze kulturę góralską, to uprzejmi kierowcy busów dowiozą cię na start szlaku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Mapy wskazują, że z całą pętelką uwinąć się można w (uwaga) 1:30h. Dystans to spacerowe 4.5 km, a przewyższenia kończą się na 310 metrach. Idealna propozycja, żeby te góry pooglądać nie tylko na pocztówkach, a przy tym nie porwać się na coś, co się wam nie spodoba. Mimo, że wycieczka wydaje się banalna, to uwagę jednak bym zachował. Popularność miejsca sprawia, że na szlaku spotkacie sporo ludzi, a część kamieni jest już tak dobrze wypolerowana, że można się w nich przeglądać. Japonki mogą nie być najlepszym wyborem. Na szczycie, od strony zachodniej, znajduje się pionowo opadająca ściana, więc jeśli wybieracie się z dziećmi (lub kimś o mentalności dziecka), to nie spuszczajcie z nich oka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Nieustannie zapraszam do śledzenia tagu, gdzie już wkrótce pojawią się kolejne propozycje wycieczek dla początkujących górołazów. Zdjęcie ze szlaku, na szczycie jest jeszcze fajniej.
    #gorydlazielonek #gory #tatry
    pokaż całość

  •  

    W kolejnej odsłonie #gorydlazielonek wybierzemy się na całkiem łatwą i przyjemną wędrówkę, a w dodatku z nagrodą w postaci wieży widokowej na szczycie. Mowa o Koziarzu, czyli wzniesieniu znajdującym się w Beskidzie Sądeckim. Koziarz nie był specjalnie atrakcyjnym celem wycieczek, ale wszystko zmieniło się, kiedy na wierzchołku wybudowaną pokaźną (serio, jest wielka) wieżę. Wieża jaka jest każdy wie, ale ta jest naprawdę solidną budowlą. Wysoka, masywna i częściowo zabudowana, co umożliwia dostanie się na taras także osobom, które odczuwają drobny lęk wysokości. Testowałem - u mnie się sprawdziło.
    Jak najłatwiej się tam dostać? Szczerze mówiąc, to pewnie można podjechać jakąś polną dróżką z pobliskich wiosek. Jesteśmy tutaj jednak dla wędrowania ( ͡° ͜ʖ ͡°) Na początek skupmy się na dwóch najbardziej oczywistych wariantach.

    1. Łącko - Koziarz. Dłuższa, ale bardziej widokowa wędrówka. Wg map potrzebować będziecie lekko ponad 3h, a w tym czasie pokonacie prawie 700 metrów przewyższeń. Wliczając powrót tym samym szlakiem, robi się około 5:20h samego marszu i jakieś 800 m przewyższeń. Dla niektórych sporo, ale rozkłada się to na długim dystansie.

    2. Tylmanowa - Koziarz. Krótsza, ale bardziej monotonna trasa. Widoków na szlaku raczej mało, chociaż z Polany Kolebisko roztacza się naprawdę ładny widok na Tatry. Na pokonanie tego wariantu trzeba przeznaczyć około 2:20h i uporać się z 570 m przewyższeń. W obie strony to niecałe 4 godziny, co można wykorzystać na krótki, letni spacer.

    Z Koziarzem jest jednak pewien kłopot. Trudno zaplanować tam jakąś ciekawą i względnie krótką pętelkę. Albo więc w grę wchodzi powrót po własnych śladach, albo start w Łącku lub Tylmanowej, a następnie zejście do Krościenka lub Szczawnicy. Ze względu na "przelotowe" położenie i chyba ułatwioną możliwość złapania transportu, skłaniałbym się na Krościenko i Tylmanową. Wtedy wygląda to tak. Jakieś 5:40h marszu i niemal 900 metrów przewyższeń. No, a jeśli macie nocleg w miejscu, w którym kończycie wędrówkę, to możecie tę trasę dowolnie zaplanować.

    Zapraszam do obserwowania tagu i na koniec podrzucam zdjęcie poglądowe.

    #gorydlazielonek #gory #beskidy
    pokaż całość

    •  

      @ZielonyZwyboru:

      Trzecia opcja to zaparkować obok kościoła w Obidzy ( duży parking na jakies 100 samochodów) i iść nieoznaczonymi drogami. Zimowo jest to idealna opcja narciarska bo zjazd jest 95% przez łąki i pola. Leśna droga też jest, minimum to telefon z openstreetmap.
      Przy okazji około 2 km od kościoła na południe jest rewelacyjny wodospad ( Wodospad Wielki).

      źródło: youtube.com

  •  

    A może by tak rzucić to wszystko i pojechać w Bieszczady?

    Dzikie, trochę odizolowane i jeśli chodzi o polską część, to wciśnięte gdzieś w południowo-wschodnie rubieże kraju. Legendy głoszą, że łatwiej tam spotkać niedźwiedzia, niż człowieka. Tylko z tą dzikością bywa różnie, bo w czasie pogodnych weekendów czy wakacji, najpopularniejsze miejsca są naprawdę mocno oblegane. Niektóre nawet bardzo mocno, jak Tarnica czy Połonina Wetlińska w okolicach schroniska. Żeby trochę tego spokoju zaznać, trzeba albo unikać najsłynniejszych miejsc (które niestety są najbardziej widokowe), albo jechać poza szeroko pojętym sezonem. Istnieje też takie miejsce, w które zabiorę was dzisiaj w kolejnym odcinku #gorydlazielonek Tajemniczo brzmiące Bukowe Berdo. No i pewnie pomyślicie, że skoro polecam, to tam ludzi nie ma. No są, a czasami może ich być bardzo dużo, ale ciągle pewnie odrobinkę mniej, niż w najpopularniejszych lokacjach. Poza tym to naprawdę jedna z piękniejszych połonin. Istnieją dwie proste możliwości dostania się na tę połoninę i spacer jej grzbietem.

    1. Start w Widełkach pozwala na pokonanie całego grzbietu, w tym tej pozornie mniej ciekawej, zalesionej części. Jeżeli będziecie czuć ciągle niedosyt i kondycja wam dopisze, to warto będąc już na końcu połoniny, pokusić się o przejście przez Krzemień i spacer "słynnymi" schodami, by ostatecznie zejść do Przełęczy Goprowskiej. Jest tam mała wiata, ławeczki no i interesujący widok na pobliską Tarnicę. Całość trasy to konkretne 21.5 km oraz  prawie 1200 metrów przewyższeń. Czas samego marszu to około 7:30h, tak więc wliczając przerwy, warto przeznaczyć na tę wędrówkę jakiś dłuższy i pogodny dzień.

    2. Startując z Mucznego, szybciej dotrzemy do widokowych miejsc. Szlak przez las to ledwie połowa tego, co zaliczymy idąc z Widełek, więc jeśli ktoś obawia się tej całej inwazji kleszczy, to ten wariant jest dla niego. No i zachowując trochę sił i czasu, otwierają się przed nami nowe możliwości. Na dojście do Przełęczy Goprowskiej, przeznaczyć trzeba około 5h marszu. W tym czasie do pokonania jest prawie 14 km trasy i około 900 metrów przewyższeń. Nie jest to jakoś strasznie dużo, ale górskie zielonki mogą odczuwać już pewne objawy zmęczenia. W górach najczęściej to właśnie nie dystans, a przewyższenia potrafią "dobić". Jeżeli jednak masz ciągle siły i chęci, to możesz przedłużyć swoją bieszczadzką przygodę.

    3. Przełęcz Goprowska - Tarnica. Skoro już tu dotarliście i nie macie jeszcze dość, to ta opcja jest dla was. Wypad z przełęczy na najwyższy bieszczadzki szczyt po polskiej stronie, to w obie strony dodatkowa godzinka i prawie 200 metrów przewyższeń.

    4. Przełęcz Goprowska - Halicz. Halicz to świetny punkt widokowy na wszystko to, co leży po ukraińskiej stronie. W przypadku dobrej przejrzystości, jest nawet szansa dostrzec stamtąd odległe o blisko 100 km Gorgany. Wycieczka z przełęczy na szczyt to w obie strony jakieś 6 km i powinna zająć nieco ponad 2 godziny. Dokładamy sobie też prawie 230 metrów przewyższeń.

    5. Bonus - Zagroda żubrów w Mucznem. Sam opis mówi wszystko. Zagroda znajduje się pewnie jakieś 2 km od "centrum" miejscowości. No i... możecie sobie pooglądać żubry, albo pokazać je dzieciom, jeśli już się ich dorobiliście. Żubry są spoko.

    Powyższe warianty możecie dowolnie łączyć w zależności od sił, chęci, kondycji czy pogody. Najprostsze będzie wyjście na połoninę z Mucznego i już na grzbiecie możecie zdecydować, jak daleko chcecie iść. Czy będzie to wędrówka, czy raczej spacer. Przypominam, że na mapach podawany jest wyłącznie czas samego marszu, dlatego też wypada trochę doliczyć na przerwy i odpoczynek, żeby kogoś nie zastała noc na szlaku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Reklama:
    Zachęcam do śledzenia tagu #gorydlazielonek , a zainteresowanych informuję, że czasami w przypływie spontaniczności mogę wrzucić jakieś własne, górskie znalezisko. O, jak np. ta galeria z Bukowego Berda. Gdyby ktoś chciał zostać wtedy zawołany, to można dać znać.

    pokaż spoiler W komentarzu żubry ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #gorydlazielonek #gory #bieszczady #podrozujzwykopem i trochę #fotografia
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj będzie o Pieninach. Trzy Korony, Sokolica i Dunajec, ale... nie do końca. To oczywiście symbole tego pasma, ale pewnie nie każdy wie, że wschodnią jego część zajmują "Małe Pieniny". Mają nieco łagodniejszy charakter niż Pieniny Właściwe, a zbocza gór pokrywają liczne pastwiska, toteż spacer ich grzbietem jest naprawdę widokowy. Skoro "małe", to wiadomo, że znajdziemy tam najwyższy szczyt całych Pienin, czyli Wysoką (Wysokie Skałki)( ͡° ͜ʖ ͡°) Co zobaczyć?

    1. Wysoki Wierch. Świetna panorama i stosunkowo krótkie dojście na szczyt, co można wykorzystać, by obejrzeć poranek lub zachód na szlaku. Mapy wskazują jakieś 1:30h i nieco ponad 315 metrów przewyższeń, jeżeli zdecydujemy się na start ze Szlachtowej. Na górę można dostać się też ze słowackiego Wielkiego Lipnika, a trudność w zasadzie podobna. Zaleta tego drugiego wariantu? Praktycznie cała trasa prowadzi odkrytymi łąkami, które na wiosnę mogą wyglądać dosyć atrakcyjnie.

    2. Wąwóz Homole. Startujemy zielonym szlakiem z Jaworek. Wąwóz jaki jest, każdy wie. Już sama wycieczka pośród wysokich ścian (Wysoka Skała ma np. aż 120 metrów wysokości), może być ciekawym spacerem. Kilkukrotnie przekraczamy płynący tam potok, skaczemy po schodkach i mostkach i po mniej więcej kilometrze i kilkudziesięciu minutach na szlaku, możemy podjąć dwie decyzje. Wracamy, albo idziemy przed siebie, do punktu 3.

    3. Wysoka (Wysokie Skałki). Najwyższy szczyt całych Pienin, w dodatku wlicza się do Korony Gór Polski, więc warto na niego wleźć. Startując zielonym szlakiem z Jaworek, pokonujemy wąwóz i pniemy się coraz wyżej. Mapy sugerują, że droga na szczyt zabierze nam niecałe dwie godziny. 510 metrów przewyższeń na niektórych nie zrobi wrażenia, ale ostatnie kilkaset metrów to naprawdę solidne nachylenie terenu i mocno upierdliwe podłoże, chociaż miejscami występują metalowe schodki i poręcze. Zwłaszcza przy kiepskiej pogodzie (lód, błoto) trzeba uważać, żeby wrócić do domu z pełnym uzębieniem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Widok na Tatry ze szczytu naprawdę piękny.

    4. Łączymy wszystko co najlepsze. Podziwiamy wąwóz, wdrapujemy się na Wysoką, potem grzbietem przez Durbaszkę docieramy pod Wysoki Wierch i nasyceni pięknymi widokami schodzimy do Szlachtowej. Lub robimy to wszystko w odwrotnej kolejności. Później łapiemy jakiś transport, albo... wracamy na piechotę, jeśli komuś mało spaceru. Całość zajmie nam wg map mniej niż 4 godziny, a przewyższeń też nie ma tak dużo. To oczywiście prognozowany czas samego marszu, więc dokładając przerwy i idąc spokojnie, można spędzić fajny dzień na szlaku. Przy dobrej pogodzie ((╯︵╰,)) widoki są piękne.

    5. Od Szafranówki po Wysoki Wierch. Jeżeli widziałeś już poprzednie atrakcje, to warto wybrać się na jeszcze jedną, krótką wycieczkę. Sam odcinek może nie jest tak widokowy, jak ten prowadzący w stronę Wysokiej, ale Tatry gdzieś tam czasami się pojawiają ( ͡° ͜ʖ ͡°) Trzeba na niego poświęcić jakieś 3 godziny i pokonać około 450 metrów przewyższeń. No, a jeśli nie narzekasz na niedobór kondycji, to cały grzbiet Małych Pienin możesz machnąć w jednej pięknej wycieczce. Wtedy wygląda to tak. Około 700 metrów przewyższeń i pewnie jakieś 4:30h marszu. Minusem jest brak możliwości zrobienia pętelki, ale ze złapaniem transportu nie powinno być kłopotu.

    Zapraszam do śledzenia tagu #gorydlazielonek gdzie trochę podstawowej wiedzy, co ciekawego można w tych całych górach robić :) O, i na koniec zdjęcie z żółtego szlaku, prowadzącego z Wysokiego Wierchu w stronę Wielkiego Lipnika na Słowacji.

    #gorydlazielonek #gory #podrozujzwykopem #pieniny #turystyka
    pokaż całość

  •  

    Idzie majówka, wiosna w pełni (akurat), a więc idealny to czas, żeby wybrać się w góry. Góry w Polsce to nie tylko Giewont i Kasprowy, ale też cała masa świetnych miejscówek w niższych pasmach, które nie wymagają zabierania butli z tlenem na szlak #pdk. Do takich należy m.in. Przełęcz Obidza w Beskidzie Sądeckim, która to nierozerwalnie kojarzy mi się z wiosną. Przełęcz z niej w zasadzie żadna, bo to takie płaskie i niewyróżniające się miejsce, ale poza świetnymi widokami na Tatry, pozwala też ruszyć ku przygodzie wybierając kilka fajnych miejsc ( ͡° ͜ʖ ͡°) Co ważne, na pobliskiej Przełęczy Gromadzkiej znajduje się całkiem fajny, polny parking, więc wycieczki można zaczynać właśnie stamtąd.

    1. Radziejowa. Najwyższa góra Beskidu Sądeckiego, wliczająca się do Korony Gór Polski. Na szczycie drewniana wieża widokowa i choćby dlatego warto się tam wybrać. Trasa z przełęczy na górę i z powrotem, to wg map jakieś 3h marszu i 500 m przewyższeń. Wytrwalsi mogą przedłużyć wędrówkę do schroniska na Przechybie, co da łącznie 6h marszu i 900 m przewyższeń. To już fajny dzień na szlaku.

    2. Eliaszówka.Króka wycieczka szlakiem granicznym, ale nagrodą jest widok z wieży widokowej na szczycie. Macie mało czasu, albo nie czujecie się na siłach? Mapy wskazują, że wystarczy jakieś 2h spaceru po delikatnie wznoszącym się terenie, żeby nacieszyć oczy ładnymi widokami.

    3. Przełęcz Rozdziela i Rezerwat Biała Woda. Drugi kierunek nie jest tak oczywisty, ale wiosną (ale taką prawdziwą), gwarantuje naprawdę sielskie wędrowanie. Mapy wskazują, że trzeba poświęcić niecałe 4 godziny i pokonać mniej niż 500 metrów przewyższeń. To fajna propozycja dla początkujących turystów, albo tych z dziećmi. Pętelkę można też zacząć z pobliskich Jaworek i wtedy trasa nieznacznie się wydłuża.

    4. Wysoka (Wysokie Skałki). Nieoczywiste, ale z Przełęczy Obidza da się zdobyć najwyższy szczyt Pienin, czyli Wysoką. Szczyt gwarantuje naprawdę świetną panoramę, a widok Tatry urzeka. Ta wędrówka jest bardziej wymagająca kondycyjnie, ale w czasie dłuższego, pogodnego dnia, przeciętnie sprawny człowiek nie powinien mieć z nią kłopotów. Plusem jest na pewno różnorodność, bo trasę można poprowadzić przez Wąwóz Homole. O, na przykład tak. 22km trasy, niemal 1000 m przewyższeń i jakieś 7 godzin marszu, powinno całkiem fajnie zająć wam dzień. No, a potem wracaciena Przełęcz i oglądacie zachód słońca.

    Niniejszym zapraszam was do tagu, który postanowiłem uruchomić w walce o lepszy wykop ( ͡° ͜ʖ ͡°) Myślę, że #gorydlazielonek to odpowiednia nazwa dla treści, mających służyć początkującym adeptom wędrówek. Spokojnie, bordo też mogą obserwować.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #gorydlazielonek #gory #beskidy #fotografia #podrozujzwykopem #turystyka
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...