•  

    Często słyszę od znajomych, jak mi dobrze, że pracuję do 15 i mam potem cały dzień dla siebie... Tak, tylko chodzę tak chronicznie niewyspana, że często padam o 16 i nie mogę się rozbudzić do wieczora. I cały ten "dzień dla mnie" jak krew w piach.

    Nie działa u mnie żadne wczesne chodzenie spać. Ja po prostu NIENAWIDZĘ wstawać tak rano (o szóstej) i nie jestem w stanie się do tego przyzwyczaić, a minęły już 3 lata.

    #pracbaza #praca #gorzkiezale
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mój chłopak nie dochodzi we mnie podczas seksu.
    Potrafi skończyć tylko wtedy, kiedy zrobi to ręką sam sobie, bo ja oczywiście nie potrafię "utrzymać odpowiedniego tempa".
    Jesteśmy razem od dwóch lat i nie spuścił się we mnie ani razu!
    Jestem tym bardzo sfrustrowana, nie czuję się kobietą, nie mam ochoty na seks bo czuję się jakbym nie mogła go zaspokoić. Wolałabym, żeby kończył w dwie minuty niż nie kończył w ogóle i musiał zaspokajać się ręcznie i spuszczać mi się na brzuch czy plecy.
    Leżę tylko jak placek i czekam aż sobie zjedzie na ręcznym. Rzygać mi się chce.
    Taki seks jest beznadziejny. Odechciewa się wszystkiego. Zaczynam łapać się na myślach że chcę go zostawić przez nieudane życie seksualne, ale przecież go kocham. Nie wiem co robić.
    Po cholerę biorę te tabletki to nie wiem.
    Z poprzednimi partnerami było wszystko ok. On twierdzi, że nie jest w stanie zapewnić sobie podczas stosunku takiego tempa i takiego uścisku jaki daje mu ręka i mówi, że to wina bardzo częstej masturbacji którą praktykował od lat zanim mnie poznał. Kłamie?

    #seks #zwiazki #gorzkiezale

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

  •  

    Nie wiem czy kiedykolwiek powstanie coś gorszego niż windows 10 w wersji 1709 xd To jest po prostu dramat co tu się odpierdala.

    Wolniejsze niz zwykle działanie, rozjechane marginesy, czy czort wie jak to nazwać, wcześniej było dobrze, a teraz zero w tym symetrii, czy nie wiem czego :v

    NO I NAJLEPSZE - nie mogę jak dotychczas zamknąć systemu jak człowiek, tylko muszę z konsoli, bo przy normalnym wyłączaniu windows zapisuje stan aplikacji i po rozruchu wszystkie włącza ponownie xd NO KURWA JAK BEDE CHCIAL COS TAKIEGO TO ZAHIBERNUJE XD Albo chociaż żeby była opcja wyłączenia tej nowości, to jasniepaństwo nie przewidzieli i trzeba się męczyć poleceniem ;___;

    I w ogóle jest jakiś niestabilny jest, pomimo wykonania czystej instalacji. Sprzęt nowy, bo 1.5 roczny, a czuje się od czasów 1709 jak na starym gracie ;___;

    I po co było cokolwiek zmieniać od Creators Update? Tam wszystko ładnie działało...

    I na koniec pytanko - idzie jakoś zainstalować poprawkę na meltdown i Spectre, ale zostając na starej kompilacji?

    #windows #windows10 #microsoft #gorzkiezale #oswiadczenie
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Mam w rodzinie idiotę. Ale od początku.

    Do niedawna szczerze i naiwnie wierzyłam, że te antyszczepinkowe twory, wierzące w płaską ziemię i żywiące się tylko tym co spadnie z drzewa to jakieś legendy miejskie, wyolbrzymione postawy kilku osób, połączone w jedno, co daje trolla idealnego. Więcej sensu ma jednak wiara w jednorożce.

    Tomek zniszczył ostatnio wszystkie moje dziecięce wyobrażenia na jego temat. To dorosły facet jest. Dorosły od kiedy pamiętam, dla mnie dorosły był zawsze. Dorosły, ale nie nazbyt poważny jak inni dorośli. Nie odmawiał mi nigdy idiotycznych zabaw i służył radą gdy takiej mi było trzeba. Zawsze uwielbiałam Tomka, chociaż to rodzina daleka i spotykana raczej od święta.

    Tomek podobnie jak ja został wychowany przez Świadków Jehowy. Podobnie jak ja jest aktualnie dzieckiem wyklętym, no przepadł w szponach Szatana. Tomek w tych szponach początkowo szalał bez umiaru. No kompletnie bez. Dziwki, dragi, pogo. No musiał się chłopak wyszaleć po latach pod krawatem i ja to rozumiem. Wyzwolony Tomek imponował mi równie mocno, mimo maminych zapewnień o jego przepadnięciu. Jako grzeczne dziecko nie utrzymywałam jednak z Tomkiem kontaktów, nie było to szczególnie trudne, Tomek szalał, a ja nadal miałam biblię koło łóżka. Parę lat temu ten stan rzeczy uległ jednak zmianie.

    Gdy rozmawiałam z Tomkiem pierwszy raz po wielu latach, niemal od razu wyczułam, że coś jest nie tak. Szaleństwa się skończyły, przyszedł czas przemyśleń i poszukiwania zagubionej gdzieś po drodze "prawdy". I tu zaczynają się jaja.

    Pierwszą prawdą objawioną był dla Tomasza "Kryzys Sumienia", jeszcze dobitniej utwierdzający go w swej niechęci do organizacji ŚJ. Podczas zagłębiania się w historie opuszczonej przed laty religii, doznał olśnienia. Wszystko jest winą Iluminatów!

    Nie jestem w stanie zliczyć ile artykułów, filmików z żółtymi napisami i gifów z krwawymi rytuałami dostałam w wiadomościach od Tomka. Oczywiście nie wykluczam istnienia Iluminatów, w końcu wierzę w jednorożce, ale nie jestem typem zgłębiającym bez końca w skończoną głębię, więc z czasem mój kontakt z Tomkiem się urwał.

    Gdy po kilku miesiącach rozmawiałam z nim kolejny raz, dawno nie pamiętał o Iluminatach. Był na etapie jasnowidzów z youtuba, którzy napisali swoją własną wersję biblii, a za "drobną" opłatą sprzedawali jakiś anielski czy wróżkowy pył leczący raka. Przyznam, że nieco zwątpiłam, ale wróżkową czy raczej anielską mam cierpliwość, zatem jedynie lekko sceptycznie, kolejny raz pozwoliłam na rozwój sytuacji.

    Tomek się ożenił. Chwalmy Potwora Spaghetti, skończył z teoriami spiskowymi, jest aktualnie ekspertem od relacji międzyludzkich. I wychowywania dzieci. Nie swoich, ale jednak. Małżeństwo pochłania, więc Tomek ponownie zniknął z horyzontu.

    Mijają dwa, może trzy lata. Tomek ma już swoje dzieci. Pokazuje mi je na filmikach.
    Tomku, naprawdę nie lubię dzieci.
    Nie lubisz? To posłuchaj co odkryłem!

    Ludzie Jaszczury. Pranie mózgów. Telewizja kłamie. Koncerny farmaceutyczne zabijają ludzi. Ludzie wcale nie chcą jeść mięsa, po prostu ci "zza kurtyny" ich zmuszają, żeby tym sposobem zniszczyć ziemie.
    Tak, już to gdzieś słyszałam.
    No to może ja znam jakieś super teorie przepełnione idiotyzmami?
    Nie Tomku, nie interesuje mnie to.
    No nie dziwota, manipulujo! Żeby się ludzie nie przebudzali!
    Nie daje rady, podejmuję ostatnią walkę o wyciągnięcie z tego człowieka człowieka. Będę mieć kota!
    Kota? On nie może mieć zwierząt. Zwierzęta powinny biegać wolno po ulicach, mnożąc się bez końca. Sterylizacja? To okrucieństwo! Szczepienia? Ból i zbędne zło! Odrobaczenie? Na co to komu?!
    Ciągle walczę, próbuje używać argumentów, logicznych takich, popartych badaniami. Tomka nie interesuje czym zagłuszam swoje sumienie, po tych wszystkich aktach okrucieństwa wobec zwierząt. Żeby kota w domu trzymać...

    Poddaje się. Tomek nie je mięsa, ani produktów odzwierzęcych, właściwie to je tylko cytrusy i jakiś bób śmieszny, bo jakaś pani "doktor" ogłosiła, że to leczy choroby i pozwala na długie życie. Tomek jest przeciwny absolutnie wszystkiemu co materialne i doczesne, co nie przeszkadza mu w robieniu kariery w szołbiznesie. Próbowaniu robienia kariery znaczy się. Prawdopodobnie Tomek nie szczepi swoich dzieci i z całą pewnością uprawia głośną propagandę "ku przebudzeniu" lub przeciw "tym zza kurtyny". Przy próbie wytknięcia hipokryzji Tomek nazywa mnie amebą.

    Gdy myślę o Tomku mam przed oczami nie jego średnio urodziwą twarz, a pelikana z szeroko otwartą gębą. Dziobem znaczy się. Obawiam się jednak, że może to być okrucieństwo wobec pelikanów. One w końcu nie łykają bezsprzecznie wszystkiego.

    No musiałam się wyżalić.

    #gorzkiezale #bekazpodludzi #teoriespiskowe #problemypierwszegoswiata
    pokaż całość

  •  

    Jak ja nienawidzę kurierów.

    1. Idzie paczka z DPD za pobraniem, od pewnego czasu można u nich karta przy odbiorze płacić. Kilkukrotnie zaznaczyłem to przy zamówieniu, że chce karta zapłacić. Kurier przylazl i oczywiście nie ma terminala (do zapłaty ponad 3k). Dzwonię do DPD, a oni że kurier powinien mieć terminal xD kurier w zaparte xD

    2. Zwrot bluzy z Zalando. Podpisaną umowe z FedExem maja. Proszę przy składaniu formularzu o zwrot żeby rano w dniu odebrania paczki kurier zadzwonil o której będzie mniej więcej. Oczywiście wyjebane i nie zadzwonił. Dzwonię do BOK. Kurier będzie do 17 i chuj, czekaj Pan, nie mamy możliwości kontaktu z kurierem mimo że faktycznie jest informacja, żeby się kontaktował kurier z rana xD i czekaj sobie w dniu roboczym aż łaskawie Pan kurier zaszczyci cie swoją wizyta xD

    C Y R K. I tak mam zawsze jak muszę coś załatwić poprzez kuriera, za każdym jebany razem jakiś problem.

    #zalesie #gorzkiezale #kurier #zalando #dpd #fedex #nienawiscdokurierowtakzostalemwychowany
    pokaż całość

    •  

      @Zakakaikane właśnie piszesz zaprzeczając sam sobie ;-D da się ogarnąć, a jednocześnie wiesz, za ciężko zgrać to wszystko ;-)

      Nie tyle co ich bronie, bo fakt wskazujesz patologie tej dziedziny pracy, ale staram się zrozumieć, że sami zobowiązujemy się na doręczenie w godzinach pracy kuriera a wymagamy przedziału czasowego jednak.

      Ja to już w ogóle mam przedział 8-20 na zrealizowanie, ale go trochę inna dziecina gabarytowe jak nadmieniłem daje godzinę na pojawienie się pod adresem. No i fakt sam rozpisuje na google sobie adresy i zapisuje na kwotach mniej więcej o której będę, a potem dzwonię dając przedział rozpiętości w godzinach 13-14 np...

      swoją drogą dlaczego google pozwala na nałożenie 9 punktów do swoich map ;-/

      Reasumując, pomijając też patologie inpostu to wolę od kurierów paczkomat ;-)
      pokaż całość

    •  

      @KLIFord:

      właśnie piszesz zaprzeczając sam sobie ;-D da się ogarnąć, a jednocześnie wiesz, za ciężko zgrać to wszystko ;-)

      Nie do końca zrozumiałeś co napisałem ale mniejsza z tym ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Jakbym miał możliwość korzystania tylko i wyłącznie z paczkomatów to nigdy więcej nie musiałbym pieprzyć się z kurierami. Niestety nie zawsze się da. Całkowicie pomijam też fakt kultury osobistej u kurierów ale to kwestia zupełnie na kolejną ścianę tekstu. Podsumowując - nienawidzę kurierów. Szkoda, że oni swojej roboty też nienawidzą ( ͡° ͜ʖ ͡°),

      @sturninae: rejony twojego miasta i okolic przydzielone do danej sortowni są podzielone na ileś tam części, każda część ma swojego podwykonawcę, a podwykonawca swoją grupę kurierów. Możliwe że ci dwaj kompletnie się nie znają i są z dwóch różnych firm podwykonawczych więc jestem w stanie zrozumieć, że nie mają do siebie kontaktu bo po prostu przerzucił paczkę na inny rejon.

      Co do sytuacji nie będę komentował, bo znowu musiałbym się rozpisywać 30 min ( ͡° ͜ʖ ͡°) w skrócie, paczki są za tanie albo kurierzy dostają ochłapy na końcu łańcucha pośredników, nie wiem w sumie. Na pewno kurierzy za mało zarabiają, przez co sa takimi chamami i gburami którym w ogóle nie zależy na robocie i mają wszystko gdzieś etc. etc. Cały system jest zły.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    kiedy uświadamiasz sobie, że kończysz w tym roku 25 lat
    25

    ja pierdolę kurwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    #gorzkiezale

    źródło: pawshpal.com

  •  

    Mirki, Mirabelki! Mój czas już nadszedł. Niestety chyba nie będzie mi dane mirkowac z wami jeszcze jakiś czas.
    Wieczne smieszkowanie, racz mi dać Panie.
    #gownowpis #zalesie #heheszki #gorzkiezale

  •  

    Ale mnie trigeruje propaganda przeciw #bron w #teleexpress

    Wyobraźcie sobie że pomimo strzelaniny w szkole stan nie odwołał TARGÓW BRONI

    No co za kretynizm.
    Na pewno debil który strzelał miał broń z legalnego źródła tak samo jak wszyscy przestępny na całym świecie w tym w Polsce.

    Co z tego że szkoła jest "Gun free zone" skoro burgery nie pomyślały o zwykłym wykrawaczu metal.
    Co śmieszniejsze w dzikich miastach takich jak Sosnowiec setki uczniów codziennie przechodzi przez taki głupi pikaczk.
    Po za tym gdyby ochrona lub jakiś nauczyciel miał broń to ofiar byłoby mniej lub wcale.
    Ale nie bądźmy głupi bo broń jest zła i zabija ludzi.

    #gorzkiezale
    pokaż całość

  •  

    kurwa dziewczyna gruba z mordy 4/10 i ma w opisie "piszcie do mnie chłopcy" albo "szukam kogoś na wesele piszcie do mnie" i jeszcze jakieś wymagania oczywiście jestem pewny że ma setki par

    beciaki co wyście odpierdolili

    #tinder #badoo #stulejacontent #tfwnogf #przegryw #gorzkiezale pokaż całość

  •  

    Wkurwia mnie, że w prawie każdym serialu muszą być na siłę wepchane (hehe) sceny seksu. Rozumiem, gdy ma to swoje uzasadnienie, jest istotne dla fabuły, ale nie, wpierdolmy seks BO TAK.

    #seriale #netflix #gorzkiezale

  •  

    i widzicie Mircy coście kurwa zrobili???? Kto teraz będzie nam Ulage przypominal i dramat w Sarajevie??? A co z Abertville i 1992? A Masakiho Harada??!!!

    NIE O TAKI WYKOP NIC NIE ROBIŁEM

    #skoki #pjongczang2018 #heheszki #gorzkiezale

  •  

    Ech ten ból kiedy kończysz czytać książkę, a kolejnego tomu jeszcze nie ma po polskiemu ( ͡° ʖ̯ ͡°) #gownowpis #gorzkiezale #ksiazki

  •  

    Ja pierdole dawno mnie tak nie zirytowała żadna reklama jak ta z tą upośledzoną laską
    #oswiadczenie #youtube #rakcontent #gorzkiezale

    źródło: youtube.com

  •  

    Czuję się jak śmieć. Nieważne na ile eventów bym poszła, miała armię super przyjaciół czy przebiegała maratony. Jestem zjebana i nawet nie wiem jak to zmienić ( ͡° ʖ̯ ͡°) #gownowpis #gorzkiezale #spierdolenie #przegryw #zalesie

  •  

    Ja pierniczę, kupiłem szpachelkę bo mi potrzebna na chwilę, ale weź zerwij tę etykietę... no nie da się.
    Potrzebna mi już, a moczy się już dobre 10 minut i dalej nie chce to gówno z niej zejść. Co za debil to tak wymyślił, nie można na rączce przyklejać, albo etykietę robić z papieru, który łatwo schodzi.
    #remontujzwykopem #gorzkiezale #narzedziapochuju pokaż całość

  •  

    Wiem że temat wałkowany milion razy, ale tekst z pewnego portalu rozwalił mnie na łopatki i kilkukrotnie ryknąłem śmiechem. Polecam przeczytać dla śmiechu. Autor ma talent do pisania. Nie zajmuję stanowiska czy ma rację czy nie.

    Kur... Oto druga część chujni o tym, że kobiety wiodą ten świat ku zagładzie, rozmnażając się z prymitywnymi, wyluzowanymi chłopakami o wątłym kręgosłupie moralnym. W jakim kierunku pójdzie ten świat, jeśli zaludniać go będą prymitywne, proste chłopaki, które myślą jajami i hormonami, a mózg sprawny jak u małpy i sumienia brak. Byle był wysoki? Co nie tępe szmaty? Byle miał ryj kryminalisty, którego wszyscy się boją ze szczeną jak pralka. To wam bardzo mile łechce ego, że jakieś „leszcze” spuszczają wzrok i schodzą waszemu misiaczkowi z drogi, bo bije od niego nadmiar androgenów. Nie obchodzi was kompletnie moralność tego faceta, intelekt, tematy do rozmowy, konsekwencje i przyszłość. Liczy się „carpe diem” i „być tu i teraz”, a potem „buu…nie ma już porządnych facetów, wszyscy odtrącają samotną mamusię z chłopczykiem”.
    No, ale nie pamięta się już jak się na tych „porządnych” facetów patrzyło za młodu. Bo misiaczek był taki męski i każdemu od razu by dał w mordę za krzywe spojrzenie, wszystkich przegadał, bo nikt nie chciał wejść z nim w konflikt na argumenty. Facet, który nie rzuca się do wszystkich z byle powodu z pięściami, potrafi zignorować grupę sebixów, bo wie, że szarpanina i mordobicie z nimi jest tak sensowne jak bójka ze stadem goryli w dżungli. Według z was to ujma na honorze, że ktoś nie chciał się szarpać ze stadem goryli? Dla laski to od razu „ciepła klucha” i „tchórzostwo”, nawet jeśli się nie boisz i dałbyś sobie radę, ale z czystego rozsądku wolisz obejść konflikt szerokim łukiem, bo zwyczajnie nie opłaca się cywilizowanemu człowiekowi szarpać z bydłem to jesteś „niemęską pipą”. Już jest na tobie krzyżyk. Czy komuś z was przyszłoby do głowy wdawać się w bójkę z kangurami, niedźwiedziem, albo szpakiem? Nie kurwa! Bo mamy XXI wiek, nasz mózg ma wydajność, która przebija komputery nawet o wysokiej mocy obliczeniowej. Ale kobiecy mózg nie wyewoluował. To bzdura, że facet chce karyn. Mówią tak kobiety na każdego kto chce po prostu atrakcyjną kobietę, każda atrakcyjna kobieta to „karyna”. Faceci, owszem, chcą ładnych dziewczyn, ale nienawidzą dyskotekowych dziuń, bo są agresywne, konfliktowe, puste, mają humorki. Chcą atrakcyjnych fizycznie, ale spokojnych, sympatycznych i ugotowych dziewczyn. Kobieta zaś chce faceta i aparycją i USPOSOBIENIEM prymitywnego, bad boya, który wdaje się w afery, dostarcza prymitywnych emocji. Czy to karyna z klubu, czy laska z doktoratem z biologii molekularnej, albo fizyki teoretycznej marzy o przygodach z prymitywnym sebixem, o mordobiciu, o jego powrotach z poobijanym ryjem do domu, o konfliktach, o jego „własnej firmie hehe”, która jest zrobiona na machlojkach i cwaniactwie, bo należy tu jeszcze nadmienić, że kobiety nie obchodzi źródło dochodu partnera, im więcej tym lepiej.
    Jak ja zapieprzam od rana do wieczora na grubą kasę to kobieta zrówna mnie i tak z sebixem, który tą kasę wyciągnie w pięć minut z kilku haraczy, pobić, czy zrywania staruszce kolczyka z ucha. Ważne, że jej jest dobrze, a na krzywdzie ilu osób to się opiera to nie ma znaczenia, bo misiaczek jest „dobry”, on coś „ogarnia” i ma „łeb do biznesu”. I oczywiście intelekt też się nie liczy, bo dla kobiety (nawet wykształconej) doktorant matematyki, albo literaturoznawstwa będzie gorszą partią od faceta, który palił pety z kumplami pod zawodówką (bo do żadnej innej szkoły się nie nadawał), przeszedł przez zawodówkę z samymi szmatami i na poprawkach, a potem zrobił tygodniowy kurs na spawacza, albo widlaki i zarabia 2000 więcej od doktoranta, któremu powie „na chuj ci studia…hehe…to tylko papierek…hehe”. Kurwa i żeby nie było mi tutaj bólu doopy ja wcale nie oczerniam i nie wrzucam do worka wszystkich ludzi po zawodówce, bo znam takich, których bardzo szanuję i daleko mi do ich wiedzy i przede wszystkim trzeba patrzeć przez pryzmat pokolenia, bo jak mój ojciec chodził do zawodówki to uczył się rysunku technicznego, zasad termodynamiki i wertował sterty książek na ten temat. Patrzę przez pryzmat swojego pokolenia, gdzie do zawodówek chodziła młodzież zdegenerowana, nieuki i młodociani półkryminaliści. Nie raz, mijając te szkoły przysłuchiwałem się dialogom o imprezach, dupach, poprawkach z matmy, narkotykach, wizytach u kuratorów etc. Piszę więc o osobach, które poszły tam, bo nie nadawały się do nauki, całymi dniami paliły pety pod szkołą, tylko imprezy były w głowie, wyjścia z kumplami, dragi, bójki. A teraz kobieta mówi, że „on pogubił się w życiu, ale ma ŁEB NA KARKU”, bo zrobił „KURS”. Kurs, fach, łeb. I teraz jego zainteresowania to siedzenie w domu przed TV z piwem, mecz piłki nożnej, pójście na siłkę, żryć, spać i roochać. No, ale przynosi te 4500 do domu, więc kobieta zadowolona, a do tego rozkręca już własną firmę z materiałami budowlanymi…
    Potem jeszcze, żeby już był kompletny paradoks to te kobiety narzekają, że tylko mecz, piwo, brzuch, brak zainteresowań, brak higieny, i że odpowiada jej równoważnikami zdań. No, ale każdy facet żyjący w świecie własnych zainteresowań to dla kobiety wchodzi do worka z napisem „nerd”. Czy interesuje się filozofią, czy militariami z okresu drugiej wojny, wycieczkami górskimi, biologią molekularną, czy grami komputerowymi to i tak wpadnie do worka z napisem „nudny”. Bo ciekawe zainteresowania dla kobiet to tylko takie, gdzie jest zagrożenie, kryminał, testosteron, mordobicie i „heheszki”, bo on ma „dystans”
    #heheszki #rozowepaski #niebieskiepaski #gorzkiezale #przegryw #stulejacontent
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    KURWA MAĆ. Mało inteligentne stwierdzenie, ale bardzo wymowne i przyciągające uwagę, więc zacznę od niego, a może więcej osób zdecyduje się, żeby przeczytać taką ścianę tekstu. Od razu zaznaczam, że nie jest to żadna pasta i wylewam tutaj swoje gorzkie żale, bo nie potrafię sobie z tym poradzić.

    Często spotykam się ze stwierdzeniami, że rodziców ma się jednych (czego nie neguję, sama prawda, ale z pozostałą częścią tego zdania nie zgadzam się) i że za to należy ich szanować, kochać, uwielbiać. Mam pokochać i uwielbiać osoby, które uwielbiają robić mi pod górkę i za każdym pierdolonym razem podcinają mi skrzydła? Mam szanować osoby, które za każdym razem, gdy mam inne zdanie niż oni starają się mnie zbłaźnić nie używając konkretnych argumentów, ograniczając się do wyzwisk i ubliżających słów? Zdaję sobie sprawę z tego, że możecie mnie w tej chwili uznać za zbuntowanego, rozpieszczonego 19-latka, który ukształtował swój światopogląd w patologicznym środowisku internetowym, które jest teraz bardzo popularne, ale tak nie jest i w sumie to nie mam żadnych dowodów, żeby wam to udowodnić - jeśli już teraz założyliście, że taki jestem to możecie sobie darować dalsze czytanie. Nawet nie wiecie jak bardzo chciałbym kochać swoich rodziców, jak bardzo chciałbym mieć z nimi normalne relacje, jak bardzo chciałbym czasami im powiedzieć o sytuacji, która mnie gnębi. Aktualnie jest to niemożliwe, każda próba poważnej rozmowy z nimi kończy się na heheszkach i robieniu ze mnie debila. Gdy obserwuję relacje moich rówieśników ze swoimi rodzicami to często mnie to przytłacza, staję się zazdrosny i jest mi po prostu przykro, że u mnie nie jest podobnie. Problem pojawił się, gdy przestałem im przytakiwać w każdej możliwej sytuacji i zacząłem myśleć samodzielnie, starając się kształtować własne zdanie. Na początku ich docinki nie były tak toksyczne i przykre jak są teraz, więc raczej podchodziłem do tego z dystansem i nie brałem tego do siebie, niemniej jednak odkąd zacząłem spotykać się z dziewczyną, z którą jestem 2 lata w związku ich debilne komentarze na mój temat stopniowo zaczęły robić się coraz bardziej smutne i męczące dla mnie. Nie wiem z czego to wynika, ale zauważyłem, że ten proces nasiliła moja mama, która zaczęła być coraz bardziej złośliwa nawet dla mojej niewinnej, neutralnej dziewczyny. Moja różowa na początku naszej znajomości i spotkań bardzo polubiła moich rodziców, a z miesiąca na miesiąc narastająca złośliwość mojej rodzicielki doprowadziła do sytuacji, w której moja partnerka zmuszała się do przyjazdów do mnie, bo nie chciała, żeby było mi przykro. Tłumaczyliśmy sobie, że to zwykła zazdrość i każda matka przez to przechodzi, gdy jej syn znajdzie sobie dziewczynę, z którą będzie ona musiała podzielić się swoim dzieckiem. Żyliśmy w nadziei, że w końcu wszystko to minie i będziemy mogli normalnie rozmawiać z moimi rodzicami, ale nadzieja jest matką głupich i od ponad roku poprawy nie widać, a nawet jest jeszcze gorzej. Po jakimś czasie moja dziewczyna zaczęła się żalić, że nie czuje się komfortowo w moim domu, boi się tekstów mojej mamy, że wydaje jej się, że jest tutaj niemile widziana. Z początku tłumaczyłem jej, że tak nie jest i że trochę przesadza, a każdą głupią sytuację u mnie w domu zrzucaliśmy na zazdrość mojej mamy i jakoś dalej żyliśmy sobie w przekonaniu, że będzie lepiej. Przejrzałem na oczy dopiero dzisiaj, gdy usłyszałem chyba najbardziej przykrą rzecz w swoim życiu z ust mojego ojca, który nie dawał oznak, że nie lubi mojej partnerki i docinki ograniczał tylko do mojej osoby. Jeśli chcecie bardziej zagłębić się w temat to przeczytajcie spoilery, a jeśli nie macie na to czasu i chęci to zjedźcie niżej i czytajcie to, czego nie wsadziłem w spoiler - przechodzę tam od razu do rzeczy i w sumie kontynuuję myśl z tego akapitu.

    pokaż spoiler Wydaje mi się, że moi rodzice wychodzą z założenia, że kupią sobie u mnie szacunek za pieniądze i rzeczy materialne, które mi dają. Nie pochodzę z biednej rodziny - moi rodzice posiadają duży i ładny dom, w wakacje latają wylegiwać się na słońcu za granicę, w garażu stoją dwa auta, jedzenia nigdy nam nie brakuje i nie musimy ciąć wydatków, żeby przeżyć miesiąc, więc jak na rodzinę z małego miasta jesteśmy naprawdę dobrze usytuowani. Rodzice mają dobrze płatne prace, co prawda fizyczne, ale ich zarobki na pewno wynagradzają im cały wysiłek. Naprawdę cieszę się, gdy dostanę od nich pieniądze na nową bluzę albo spodnie, czy też gdy podarują mi za nic kilka dyszek, ale nie zastąpi to tego, czego mi brakuje - zrozumienia, szacunku i wsparcia z ich strony. Mam wrażenie, jakby starali się oni zrobić ze mnie niewolnika - "ja dam ci teraz 50 zł, a ty myśl, tak, jak ja tego chcę". Najgorszy jest brak prywatności i terror, który wprowadza moja mama. Rozumiem, że do dorosłości jest mi daleko i tak naprawdę to gówno wiem o życiu, ale nie mam też 10 lat, żeby moja mama wchodziła do mnie do pokoju, grzebała w moich rzeczach, wyrzucała moje prywatne przedmioty do kosza, bo dla niej są bezużyteczne, a resztę wpierdalała do szafek. Robi się przez to nieporządek, nigdy nie wiedziałem gdzie co jest w moim pokoju, a za każdym razem jak miałem do niej pretensje i prosiłem, żeby nie grzebała i nie przestawiała moich prywatnych rzeczy padał tekst: "nie moja wina, że masz syf w pokoju". Każda prośba o szanowanie mojej prywatności kończyła się zdaniem, że jest to jej dom i będzie robiła co chce, a ja jak mi coś nie pasuje to mogę się wyprowadzić, bo mam w końcu 18 lat i jestem w pełni samodzielny, odpowiedzialny. Skutek przyniosła awantura, która wywiązała się z faktu, że zacząłem zamykać drzwi na klucz, który zresztą podebrałem z ich pokoju, bo mój własny został skonfiskowany - w końcu wszystko co jest w tym domu jest własnością mojej matuli... Usłyszałem wtedy jakim jestem kretynem, popierdoleńcem, nieudacznikiem i że niczego nie potrafię docenić, a jak skończę szkołę to do dupy pójdę, a nie na studia, bo mnie wyrzucą z domu i przestaną utrzymywać. Niczego nie podkoloryzowałem, każde wymienione słowo padło w moją stronę, a w sumie to było ich jeszcze więcej, ale ciężko słucha się furii własnej matki, która nazywa cię w ten sposób i nie da się wszystkiego zapamiętać.


    pokaż spoiler Nie pamiętam kiedy ostatni raz usłyszałem z ich ust, że mam rację, że podoba im się mój pomysł, moje zainteresowania i moje zdanie. Z każdym innym - nawet z rodzicami mojej dziewczyny, którzy bardzo mnie lubią i wspierają bardziej niż moi prawdziwi rodzice - jestem w stanie nawiązać wartościową, merytoryczną dyskusję na różnorodne tematy, która nie skończy się na wyzwiskach i awanturze, a tymczasem moi rodzice za każdym razem starają się zrobić ze mnie debila. Każdy ambitniejszy temat zawsze kończy się awanturą, z tego też względu po jakimś czasie zacząłem takich unikać, ale nie jest to wcale wyjście z tej sytuacji i nie wyobrażam sobie, żeby rozmawiać z nimi całe życie o dupie Maryny i udawać, że wszystko mi pasuje. Najgorzej zawsze było z tematami o polityce. Nigdy im nie powiedziałem, że ich poglądy są głupie, durne, a jedynie co mogło zostać przez nich źle odebrane to fakt, że sugerowałem im, żeby czasami pooglądali czy też poczytali inne źródła informacji niż tylko TVP. Jak odważyłem się podważyć to, co usłyszeli z ust dziennikarzy Wiadomości to za każdym razem słyszałem, że jestem idiotą, że oglądam tych sprzedawczyków z TVN'u i bronię złodziei z PO i PSL. Nie będę tłumaczył ani argumentował swoich poglądów politycznych, bo nie w tym rzecz, ale dodam tylko, że są one dalekie od stwierdzenia mojego ojca, popartego na oślep przez moją mamę, która nie interesuje się polityką, więc myśli tak jak jej mój tata każe. Ostatnio chciałem wyprowadzić mojego ojca z błędu przy moim bracie i mamie, co skończyło się znowu wyśmianiem mnie i stwierdzeniu, że jestem nienormalny, a żaden gnój nie będzie go pouczał (HALYNA SŁYSZAŁAŚ GNOJA? BĘDZIE OJCA UCZYŁ JAK CO DZIAŁA). Kiedy próbowałem poprzeć swoje zdanie źródłem informacji to nawet nie dopuszczał on do siebie myśli, że może być inaczej niż mu się wydaje i nie chciał tego słuchać. Nie potrafi przyznać się do błędu, jego duma mu na to nie pozwala, a już na pewno nie zrobi tego przy mojej mamie i młodszym bracie - w końcu to on jest głową rodziny i zawsze ma rację, nikt nie może podważyć jego autorytetu w tym domu. Chodziło po prostu o inflację, więc raczej każda definicja tego procesu dąży do tego samego wniosku, a tymczasem mój ojciec stwierdził, że w Internecie piszą głupoty i żebym tego nie czytał. Nie będę się zagłębiał w szczegóły, ale jest to świeża sytuacja, która idealnie pokazuje jaki stosunek ma do mnie mój własny ojciec, o czym więcej dalej.


    pokaż spoiler Aktualnie kończę liceum i logiczne jest, że chcę iść na studia i dalej się kształcić. Gdy stałem przed wyborem szkoły ponadgimnazjalnej rodzice stwierdzili, że na studiach mi pomogą, że mają możliwości to mnie wykształcą i że będę miał lepiej, niż oni kiedyś. Świetna sytuacja, ale tylko w teorii. Im bliżej zakończenia liceum, tym bardziej żałuję, że nie poszedłem do zawodówki czy też technikum. Nie dlatego, że sobie nie daję rady czy już nie chcę iść na studia, ale wynika to z tego, że moje zainteresowania i pasje nie są wspierane przez moich rodziców i każdy mój pomysł jest dla nich głupi i bez sensu, a najlepiej by chyba było jakbym poszedł po liceum od razu do roboty. Ojciec cały czas marudzi mi o studiach oficerskich, bo jego zdaniem po żadnych innych nie znajdę pracy i rozwijanie swoich pasji jest bez sensu - lepiej jest pójść tam, gdzie cię w ogóle nie ciągnie, a później cierpieć całe życie, że robi się to, czego się nienawidzi, ale będzie mieszkanie i pieniądze. Nie potrafi zrozumieć, że wojsko to nie moja bajka, nie interesuje mnie to, a już na pewno nie chciałbym spędzić tam całego swojego życia. "Bo tam to mieszkania dajo, płaco za studiowanie, dobra pensja jes, emerytura po 20 latach służby". No zajebiście, mam się męczyć całe życie, bo ktoś mi kurwa da mieszkanie i emeryturę po 20 latach służby. Ostatnio zaczął mi wysyłać jakieś durne memy, których logika ogranicza się do tego, że wszyscy studenci to kretyni i gówno w życiu osiągną - nawet nie wiem skąd on je bierze. Zaraz ktoś stwierdzi, że mam bezwartościowe zainteresowania, które pieniędzy mi nie dadzą i zmarnuję tylko kilka lat na rozwijaniu ich na studiach. Nie, nie są to zainteresowania, po których będę musiał klepać biedę (lubię fizykę, matematykę i geografię, więc możecie sobie wywnioskować sami kim chciałbym kiedyś być), ale nawet jeśli tak by było to wolałbym robić to, co lubię i liczyć każdy grosz, niż męczyć się i narzekać dookoła jaką mam zjebaną robotę, a wszystko to dla dobrych pieniędzy. Nie odbierzcie tego jako pychę i narcyzm, ale po prostu chcę uniknąć zbędnych zarzutów, że zamierzam zmarnować kilka lat swojego życia na gównokierunku. W każdym razie: gdybym 3 lata temu wiedział, że znajdę się w takiej sytuacji to wolałbym pójść do zawodówki i szybciej się usamodzielnić, niż słuchać głupiego gadania moich rodziców i dopierdalania mi na każdym kroku, że nic w życiu nie osiągnę. Możecie mi nie wierzyć, ale jest to naprawdę przykre i demotywujące :)))


    pokaż spoiler Kolejnym przykładem jakimi ludźmi są moi rodzice jest fakt jakie zdanie mają o rodzinie mojej dziewczyny, z której nikogo nie znają. Bardzo często pada argument, że jak mi się nie podoba u mnie w domu to mogę się spakować i iść mieszkać do rodziców mojej różowej. Niby nic takiego, ale w sytuacji, kiedy za "mój debilizm" obwiniają moją dziewczynę i całą jej rodzinę jest to naprawdę przykre. Nie wiem skąd w nich tyle nienawiści i z czego to wynika. Często słyszę złośliwe teksty na temat mojej różowej i jej rodziny, a motywów tej durnej złośliwości nigdy nie mogę zrozumieć. Polega to najczęściej na tym, że moja mama porównuje sytuacje z naszego domu do sytuacji w domu mojej dziewczyny i wypytuje się o to, dorzucając ironiczne i debilne zdania. "Ochhh, to u nich tak wspaniale jest? No to nieźle, nieźle, oni to jednak są super!". Mam wrażenie, że jest to jakiś kompleks - nie chciałbym tak myśleć, ale tylko to nasuwa mi się na myśl. Dodam, że w rodzinie mojej dziewczyny są sami "prawnicy i lekarze", jak to się mówi, a tymczasem w mojej rodzinie mało kto poszedł w ogóle na studia. Mam wrażenie, jakby uważali się za gorszych, a to tylko dlatego, że nie mają magistra przed imieniem i nazwiskiem. Nigdy tak nie myślałem i moim zdaniem o wartości człowieka nie decyduje jego tytuł, a wydaje mi się, że moi rodzice tak myślą, przez co popadają w kompleksy i lubią pognoić studentów i ludzi po studiach. Rodzice mojej dziewczyny często interesują się tym, co słychać u moich rodziców, składają im życzenia na święta, a tymczasem moi rodzice z niewiadomych przyczyn po prostu ich nie lubią i nie szanują.


    pokaż spoiler Każde moje skrytykowanie ich działania (bez zbędnej agresji), jest odbierane jako ofensywne i od razu zaczyna się kłótnia, bo przecież ja nie mogę mieć racji, jestem tylko ich gówniarzem, a oni są nieomylni (a raczej chcieliby być). Zacząłem interesować się tematem smogu, wpadłem na kilka artykułów jak jemu zapobiegać, po czym doszedłem do wniosku, że źle korzystamy z naszego pieca, który należy do tych "proekologicznych". Według moich rodziców nie ma chyba znaczenia jak się użytkuje taki piec, bo przecież jest "proekologiczny" i przez to niczego nie trujemy. Jak im wytłumaczyłem na czym polega ekologiczne spalanie węgla czy drewna to zaczęli się śmiać, że chyba tylko idioci rozpalają od góry, a oni nie po to płacili tyle za nowy "proekologiczny" piec, żeby teraz robić sobie pod górkę i dalej będą palić tak jak im jest wygodnie. Po tej akcji za każdym możliwym razem dopierdalali mi, że starałem się im wyjaśnić taką "głupotę". Pewnego razu zapytałem dlaczego zamiast zakręcenia kaloryfera wolą otwierać wieczorem okno i wdychać ten śmierdzący dym z kominów z naszego osiedla, to od razu się zaczęło: "NO TAK HEHE PRZECIEŻ TRUJEMY WSZYSTKICH DOOKOŁA PRZECIEŻ NIE UMIEMY PALIĆ W PIECU DYM TAKI SZKODLIWY A JAKOŚ ŻYJEMY HEHE NIE PO TO PALĘ ŻEBY KALORYFERY MIEĆ ZIMNE HEH, U *imię mojej dziewczyny* TO SIĘ PALI TYLKO GAZEM BO TAM TO BURŻUAZJA I SIĘ PRZELEWA". Chyba każdy zrozumie, że brak w tym logiki i nie muszę tego tłumaczyć. Niby taka niewinna sprawa, ale jak robią z ciebie wiecznie debila to takie rzeczy działają na człowieka jak płachta na byka.


    Co mnie skłoniło do napisania tego? Sytuacja z dzisiaj, w której mój ojciec ładnie skomentował co myśli o mojej dziewczynie, która nigdy mu niczym nie zawiniła. Zaczęło się od tego, że jedliśmy obiad i zapytałem, czy nie umówiliby mnie prywatnie do ortopedy, bo mam problemy z plecami i chciałbym coś z tym zrobić, bo nie mogę spać po nocach i jest to dla mnie uciążliwe w ciągu dnia. Na kasę chorych latałem kilka miesięcy po specjalistach, po czym w końcu neurolog stwierdził, że żadne ćwiczenia korekcyjne mi nie pomogą i przepisał jakąś sznurówkę, która miała wspomóc mój kręgosłup, której zresztą rodzice mi nie zafundowali, bo wyszli z założenia, że jak więcej się poruszam (czytaj: więcej pozapierdalam z drewnem i węglem) to mi przejdzie. Dodam tylko, że mojemu bratu kupują pas do pompy insulinowej "dla sportowców" za 250 zł, kiedy dobry pas i etui na pompę można dostać za 80 zł, więc raczej z braku pieniędzy ta sytuacja nie wynika. Z tego pytania zrodziła się awantura przy rodzinnym obiedzie, podczas której usłyszałem już milionowy raz jaki jestem popierdolony, że za dużo od nich wymagam a nic od siebie nie daję, ale gdyby na tym się to skończyło to w sumie bym to zignorował - już się na to uodporniłem. Ostatnie dwa dni moja dziewczyna spędziła u mnie, obyło się bez żadnych głupich komentarzy w jej kierunku, bo w sumie to unikaliśmy obecności moich rodziców jak ognia. Robimy to odkąd zauważyłem, że pytania i teksty kierowane do mojej partnerki są po prostu złośliwe i nie wiem co mają na celu poza sprawieniem przykrości. Momentem kulminacyjnym było zdanie, w którym mój nakręcony ojciec stwierdził, że moja dziewczyna ma na mnie zły wpływ i nie ma on zamiaru jej więcej widzieć w tym domu. Jeszcze chyba nigdy nie zrobiło mi się tak przykro. Nie mogę zrozumieć dlaczego w moich rodzicach jest taka nienawiść w stosunku do mojej dziewczyny i jej rodziny, co opisuję dokładniej w czwartym spoilerze. Moja dziewczyna nigdy nie była złośliwa dla żadnego członka mojej rodziny, zawsze starała się zrobić dobre wrażenie, interesowała się co słychać u moich rodziców, dziadków, ciotek czy też kuzynów, zawsze była życzliwa i miła. Za każdym razem, gdy ich zirytuję to całą winę zrzucają na moją różową, ewentualnie na jej rodzinę i robią to nawet wtedy, kiedy nie ma ona z tym nic wspólnego, co zresztą widać w opisanej sytuacji. Nie potrafię zrozumieć skąd się to wzięło, tym bardziej, że reszta mojej rodziny bardzo ją lubi i interesuje się co u niej słychać, zawsze jak ją widzi to ją zagaduje, a tymczasem moi rodzice nie potrafią nawet jej tolerować.

    Przykro mi jest, że nie mam ze strony moich rodziców ani grosza zaufania i wsparcia. Nie pamiętam kiedy ostatni raz usłyszałem od nich, że są ze mnie dumni czy że podobają im się moje osiągnięcia, a słyszę tylko wieczne narzekanie. Wcale nie zwracają uwagi na pozytywne rzeczy, które mi wychodzą, ale jeśli coś mi nie wyjdzie to od razu jest rozmowa na ten temat, z której nic pozytywnego nie wynika - zawsze jestem głupi, idiotyczny i nawet nie pomyślą, żeby mnie wesprzeć i dodać otuchy. Nie zwrócą uwagi na to, że mam zajebiste oceny w szkole, a zamiast tego przypierdolą się, że nie byłem na WFie, bo to mój zasrany obowiązek i HUR DUR WYRZUCĄ MNIE ZE SZKOŁY. Nie zwrócą uwagi na to, że staram się im pomóc jak tylko potrafię, podczas gdy ich lepszy młodszy syn gra całymi dniami na komputerze, a zawsze jak odmówię pomocy z różnych względów to zaczyna się wykład na temat tego jaki jestem niewdzięczny i że na moją pomoc mogą liczyć tylko wtedy, gdy czegoś od nich potrzebuję. Największą przykrość sprawił mi chyba fakt, że mentalności moich rodziców już chyba nic zmieni i dalej będą mieli taki stosunek do świata i innych osób - wszystko czego nie rozumieją jest dla nich głupie, wszystko niezgodne z ich zdaniem jest debilne, a oni są idealni i nie dopuszczają do siebie myśli, że ktoś może uważać inaczej niż oni i być jednocześnie mądrym, wartościowym człowiekiem. Chciałbym, żeby moi rodzice otworzyli oczy i zauważyli w końcu swoje wady i przestali przypierdalać się do innych o co tylko mogą. Męczę się z tym, bo od dłuższego czasu czuję się we własnym domu jak intruz, pasożyt, którego nikt tutaj nie potrzebuje. Bardzo cenię sobie rodzinę i uważam, że jest ważna w życiu każdego człowieka, ale w takiej sytuacji ciężko jest mi szanować rodziców, kiedy oni są tak do mnie nastawieni. Bez nich nie byłoby mnie tutaj, bez nich bym nie istniał, ale tylko dlatego mam tolerować to jaki mają do mnie stosunek? Spędziłem na pisaniu tego 4 godziny, ale w sumie to nie żałuję, bo nic pożytecznego bym nie zrobił ze względu na fakt, że sytuacja z dzisiejszego obiadu nie dawałaby mi spokoju, tak chociaż wylałem swoje żale i poniekąd mi ulżyło. W sumie to nie wiem w jakim celu żalę się neutralnym osobom w Internecie, ale po prostu czuję się przez moich rodziców jak śmieć i nie potrafię zrozumieć stwierdzenia, że rodziców się szanuje bez względu na wszystko, bo ma się ich tylko jednych i bez nich by nas tutaj nie było.

    #gorzkiezale #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

  •  

    Mam 28 lat i obawiam się, że mogę przegrać życie. Chozi o mojego faceta. Jesteśmy razem już ponad 10 lat. Do tej pory byliśmy związkiem idealnym - opartym na przyjaźni, zaufaniu i chorym poczuciu humoru. Mieszkamy razem od paru lat, to również układało się dobrze. Kochamy się bardzo, przeżyliśmy razem wiele, znamy się na wskroś. To mój pierwszy facet i jedyny, nie wyobrażam sobie bycia z kimś innym. Problemem jest to, że zaczyna do mnie docierać, że ja przy nim nie będę miała takiego życia, o jakim marzę. On nie ma konkretnego wykształcenia, ale załapał się do pewnej branży, która mu pasuje, ale która ma jednak pewien niski sufit, którego być może nie przekroczy. Ostatecznie pewnie nie będzie zarabiał więcej niż 4 k na rękę (ale miasto dość tanie, powiedzmy). Miał zajebistą propozycję przebranżowienia, która dałaby dobry, stabilny hajs (10-15 k), spełnił mnóstwo rygorystycznych wymagań, po czym odpadł ze względów zdrowotnych. Również inna, osobna ułmość zdrowotna nie pozwala mi spełnić jednego z moich największych marzeń (porównajmy tę sytuację do kobiety, która marzy o dziecku, ale ma bezpłodnego męża, a adopcja czy in vitro nie istnieją - nie chcę tu zdradzać za dużo szczegółów).

    Ja w tej chwili zarabiam więcej od niego i chyba powoli zaczyna mnie to uwierać. Jestem osobą o dość tradycyjnych poglądach - chciałabym móc pracować na niepełny etat (nie siedzieć w domu non stop, bo lubię swoją pracę), ale w zamian za to urodzić dziecko albo dwoje i skupić się na byciu kurą domową. Po prostu takie mam antyfeministyczne marzenia i już :) A tu kurwa perspektyw na to brak.

    Do tego dochodzi fakt, że nasi najblizsi przyjaciele poszli w naprawdę intratne zawody - i serio się z tego cieszę, nigdy nie było we mnie zawiści. Ale zaczyna pojawiać się lęk, że za parę lat nasze style życia i możliwości mogą się tak rozjechać, że z tej grupy w naturalny sposób odpadniemy i na zawsze utkwimy już na levelu szaraków-cebulaków.

    Strasznie się tego boję. Nie jestem pasożytem, nie myślcie sobie. Tak jak mówię, pracuję, zajmuję się domem, dbam o siebie i o niego. On również jest dla mnie ogromnym wsparciem, jest czuły, zaradny i też mu ciężko, że pewnych rzeczy nie zmieni. Ani przez chwilę nie myślę o zakończeniu związku, itd. Po prostu chciałam napisać tego posta, żeby samej sobie trochę uświadomić, jak się czuję. Samej siebie nie oszukam - kocham go bardzo, ale zaczynam się bać, że to do szczęścia nie wystarczy.

    Przyjmę pokornie wszelką krytykę i nawet by mi ulżyło, jakbym się dowiedziała, że jestem niewdzięczną różową z oczekiwaniami z kosmosu, a nie że moje obawy są zasadne.

    #gorzkiezale #zalesie #niebieskiepaski #rozowepaski #zycie
    pokaż całość

  •  

    Mirki, muszę się WYŻALIĆ #gorzkiezale

    Ściana płaczu poniżej (╥﹏╥)

    Mieszkam z niebieskim. Mieliśmy być w weekend skazani na towarzystwo N. którego nienawidzimy, więc pojechaliśmy na weekend do miasta rodzinnego. To był piątek wieczór. Przed wyjazdem niebieski pisał poprawę egzaminu w #studbaza. Okazało się, że nie zdał co było dziwne bo się uczył i był pewien, że dobrze mu poszło. Napisał do wykładowcy, na co dostał odpowiedź, że wykładowca zaprasza go w sobotę na rozmowę. Niebieski wkurw, ale w sobotę rano poleciał na PKS (ja jeżdżę samochodem, on nie ma prawka) i z powrotem do #warszawa. Niestety na nic to było bo wykładowca chuj i niebieski będzie miał warunek. Ja w sobotę dowiedziałam się, że zjebalam coś grubo w pracy przez co straciliśmy zlecenie na gruby hajs i wyjazdy służbowe po całym świecie. Napisać, że szef chce mnie zajebać to bardzo delikatne określenie. Strach wracać do pracy. No ale biorę się w garść, jadę dziś (w niedzielę) do Warszawy wcześnie, bo będę próbowała jakoś odkręcić ten błąd i muszę jeszcze dziś popracować. Jadę pyr pyr i w połowie drogi samochód się zatrzymuje. Zepsul się!!! Ciemno, zimno, chce mi się sikac, jadę sama, i stoję chuj wie gdzie. Assistance to sieroty i nic nie umieją ogarnąć jak trzeba. Ponad godzinę czekam na lawete, która nie została jeszcze do mnie wysłana!!!! Ten sam problem z moim samochodem był dwa miesiące temu - wtryski paliwa nie działają (to diesel) i jest to problem związany z.... elektryką (!) a nie mechaniczny czy chujowe paliwo. Podobno bardzo rzadki problem (ale co ja tam wiem, nie znam się). Wszystko było wymienione i po dwóch miesiącach, nagle bez żadnych objawów, na trasie to samo. I pewnie znów od cholery hajsu w pizdu. Nie wiem co robić. Pisząc tego posta wyłączył mi się telefon (#xiaomi #pdk) i nie chciał się włączyć przez dobre 10minut więc muszę pisać tego posta drugi raz. Musiałam sobie popłakać i zupełnie zdarłam gardło na kurwieniu najgłośniej jak potrafię. Nic to nie dało, nadal jestem zła.

    Wyjeżdżając miałam zajechać do mamy niebieskiego i zabrać kilka rzeczy o ktorych on zapomniał. Ja też zapomniałam. Zadzwoniłam z drogi, że najlepiej jak jego mama wyśle to pocztą bo ja już jestem daleko. Niebieski się wkurwil, pokrzyczal, powiedział że zjebalam i się rozlaczyl. Od tego czasu nie odbiera telefonu i nie odpisuje. Nawet nie wie co tu się wyrabia.
    Smutno mi strasznie.
    #lol #zalesie #smutnazaba #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    Kurwa dajcie no ze 3 plusy na pocieszenie plis. Źle sprawdziłam pociąg i nie zdążę na czas na egzamin. Na szczęście druga grupa pisze o 19 xD
    #zalesie #gorzkiezale #debilka #heheszki #zebroplusy

  •  

    Taką pizze wczoraj mi przywieźli w #szczecin
    Zamawiałem pizze kebab za 30 zł. Wygląda, jakby komuś się wylało ze słoika z piklami. Ciasto przypalone..
    Najgorzej wydane 3 dychy w życiu, nie dało się tego zjeść. #gorzkiezale

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Jak widzę te wasze "jajówy" to mnie kurwica bierze. Aż tak ciężko zrobić dobra jajecznicę?
    #jajecznica #kurwica #gorzkiezale

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 26943426_327056977814592_6188002_n.jpg

  •  

    Od niedawna chodze do psychoterapeuty i zdalem sobie sprawe ze to nie ja jestem winny swojemu przegrywowi a moi rodzice ktorzy byli wobec mnie bierni cale zycie. Zawsze myslalem ze to ja jestem sobie winien bo przeciez zamiast wybrac siedzenie przed kompem non stop moglem wyjsc do ludzi juz jako dzieciak.

    Ogolnie w jednym zdaniu: od ok. 9-10 do 19-20 roku zycia wylaczylem sie ze swiata i piwniczylem ile tylko moglem, bez kolegow, kolezanek, dziewczyn, spotkan, imprez, totalnie null zero relacji z innymi rowiesnikami, tylko piwniczenie po szkole. Po 19 roku zycia zaczalem brac sie do siebie bo zdalem sobie sprawe ze tak nie mozna zyc ale ciezko nauczyc sie zyc z taka dziura w zyciorysie. Dzis 24 lata i wciaz tfwnogf, wciaz nie potrafie into relacje.

    Jak bylem maly to moi rodzice nie zapisali mnie do przedszkola, jedynie poszedlem do zerowki z przymusu ale nawet w zerowce nie potrafilem sie odnalezc i bawic z innymi dziecmi. Jak bylem maly to nie wychodzili ze mna na plac zabaw zebym bawil sie z dziecmi, nie zabierali mnie nigdzie. Caly czas trzymali mnie w domu i albo bawilem sie z rodzicami albo z babcia i dziadkiem. Nie bawilem sie jak inne dzieciaki na podworku kopiac gale albo bawiac sie w rozne zabawy bo rodzice mnie trzymali w domu. Jak poszedlem do podstawowki to tez nie potrafilem nabrac relacji, bawic sie z dziecmi, bylem odludkiem bo nie zostalem tego nauczony.

    Nawet w podstawowce ludzie juz mieli kolegow i kolezanki z podworka, albo sie dzieci znaly z przedszkola, albo przez to ze rodzice sie kolegowali z innymi rodzicami. Moi rodzice to w ogole zadnych znajomych nigdy nie mieli. Caly wolny czas przed telewizorem, taniec z gwiazdami i inne gowno.

    Odkad dostalem komputer w wieku 10 lat to zaczalem sie mu poswiecac a rodzice mieli to w dupie ze caly dzien gram w mu online i inne gry. Mieli wyjebane ze mam same 2 i srednia 2.5 w gimbazie, ze caly wolny czas siedze w pokoju, ze nawet zaniedbalem sie i chodze z tlustymi niemytymi wlosami i smierdzi ode mna niemytym czlowiekiem ktory potrafil walic konia w swoje gacie a potem w tych samych gaciach pare dni pod rzad chodzic do szkoly. Nie zmyslam, tak bylo. Nie jestem z tego dumny. Mialem pewien etap w zyciu ze mylem sie tylko w niedziele, zarowno wlosy jak i cialo, do tego gacie tez tylko w niedziele zmienialem. Teraz czuje sie nieswojo jak nie wezme prysznica min. 2x dziennie, ale kiedys mi rodzice nie zwracali na to uwagi. Rodzice na to uwagi nie zwracali ze smierdze i zaniedbany chodze. Niby moglem byc tego swiadomy bo mialem wtedy moze te 13 czy 14 lat ale w tym wieku dzieciak nie jest swiadomy i potrzebuje dobrej rady rodzica a ja takiej nigdy nie dostalem.

    tl;dr bylem zaniedbany przez rodzicow.

    I zeby bylo jeszcze dziwniej, moi rodzice to nie sa alkoholicy, tylko taka typowa polaczkowa rodzina. Niby mnie kochaja, niby chcieli mojego dobra, ale im wygodnie bylo jak sobie piwniczylem u siebie. Bali sie mnie gdziekolwiek puscic bo "w domku to on ma bezpiecznie".

    #gorzkiezale #przegryw #feels #depresja
    pokaż całość

  •  

    Pracuje w zakładach bukmacherskich już miesiąc xD mimo tego, ze codziennie, dzien kurwa w dzień są te same osoby. Rzadko kiedy jest ktoś nowy, wiadomo, uzależnieni od hazardu. Jest kilka typów, ludzie troche starszej daty, którzy nie mają co robic i przychodzą dla zabawy.zawsze o tej samej godzinie, przewazie puszczaja kilka meczy dziekuje dziekuje moze wejdzie hehehe. Tacy wielce zabiegani sa najlepsi xD przyjdzie taki typ przed zamknięciem albo przed przerwa i szybko szybko bo jemu sie spieszy, rozumiem pewne rzeczy no ale oni tak codziennie. Typowi uzależnieni sobie siedza po klika godzin i puszczaja mecze, nie sa szkodliwi. Najgorsi sa Ci ze tak powiem najgorzej wygladajacy, tłuste włosy itp. Te skurwiele przychodzą rano i potrafia siedziec po 5h. I ta kurwa rywalizacja xDddd
    - no skoki mi wszystkie weszly, ostatnio wygrałem 134k, z rok temu
    A tak naprawdę to przynosi 288488321 tasiemcow i na niektórych po 11 groszy do wygrania xD
    Siedza tacy i gadaja do siebie albo pierdola cos do mnie, Trochę smutne.
    Niekiedy sa ciekawe akcje, wczoraj koles obstawil mecze, ze ktos tam wygra. Byl remis do 90minuty i wyrzucil kupon xD. Nagle w dogrywce jego drużyna zaczęła prowadzic xD szuka Kurwa w tym koszu xD znalazł tak sie cieszyl.... i nie uznali bramki.

    Byl też typ, który wygrał 30zl. Ja juz gotowy żeby zamykać.kupon a on mowi zebym czekal. Bo on sobie pójdzie kurwa skseruje zeby sie pochwalić kolegom.

    Do zakładów nie mogą wchodzic dzieci. Nie masz 18 lat nie wchodzisz. Dotyczy to również niemowlaków itp. Bol dupy o to byl troche jednak takie sa.zasady co ja mam do tego. Przychodzi jedna babka czasem z dzieckiem 5/7lat i to dziecko lezy na ziemi przed lokalem xD serio, laska przez 2h siedzi a to dziecko sie tam marnuje.

    Taki jeden starszy Pan napierdoli meczow za mala stawke, wklad 2zl i do wygrania 2.16 np....

    Tak sie żyje na tej wsi.
    Robota nie jest zla, troche slaba jest odpowiedzialnosc za hajs. Ogolnie nie narzekam bo współpracownicy sa fajni i wszytko jest dobrze.zorganizowane. Dla mnie jako studenta jest calkiem fajnie bo zmiana jest po 11 godzin ,można dorobić na weekendach. Pozdro
    #pasta #bukmacherka xd troche #gorzkiezale
    pokaż całość

    •  

      @RatKing: to wy macie z tym problem - w pierwotnym wpisie jest jak wół napisane dogrywka, więc gol strzelony w dogrywce dla tego gościa który wyrzucił kupon nie zmieniał nic, bo raczej by go nie wyrzucił gdyby obstawił na zwycięzcę całego meczu. Klasyczne 1x2 dotyczy tylko 90 minut, dogrywki czy karne to zupełnie różna historia.
      Pisząc 90 minut mam na myśli sytuację gdy zegar staje na 90 minucie a dzieje się tak po ostatnim gwizdku sędziego w 2 połowie pokaż całość

    •  

      @patrykk994: Pomylił się, chodziło o doliczony czas pewnie, nie spinaj tak dupy.

      Tak się czepiasz mocno słówek, a w meczu zegar staje wtedy, kiedy gwizda sędzia i nie jest to prawie nigdy 90 minuta ze względu na doliczony czas.

      Klasyczne 1X2 dotyczy 90 minut wraz z doliczonym czasem gry.

    • więcej komentarzy (84)

  •  

    Ja pierdole, chyba zrozumiałem logikę polek
    Mój kuzyn pół Arab pół Polak
    -wychował się w Danii, mówi w 4 językach
    -194cm wzrostu, chłodny zarost i linia szczęki, bujne gęste włosy, fajna nieprzepakowana sylwetka, zdrowa lekko brązowa skóra
    -ojciec lekarz na kiju od początku dbał o jego wykształcenie i zdrowie
    -zęby miał trochę krzywe za dzieciaka, ale rodzice wcześniej zainwestowali w aparat
    -skończył poważne uniwersytety w Anglii i Szwecji, obecnie sedzi se w Stanach i jest poważnym inżynierem

    Ja, 100% Polak
    -wychowany w wiosce w Polsce Z, mówie w 2 językach i trochę po ukraińsku jak z dziadkiem po fajki jezdziłem
    -175cm wzrostu, początki zakoli, krzywa morda i zęby, zasyfiona morda, kłaki na brodzie jak u wilkołaka, sylwetka skinny fata
    -stary mnie zostawił jak byłem gówniakiem, więc trochę bieda w domu, matka i babka karmiły mnie heheh "zdrowym" polskim jadłem
    -skończyłem gówno szkołę w Polsce Z, obecnie staż u Janusza ;_;

    I tak se myślę, gdzie ja bym był gdyby moja matka wyszła za Araba, a nie Polacka. Ehhhh #rozowepaski wskakujcie śmiało na czekoladowe drągale, albo jeszcze lepiej na dęby wikingów z północy, wasze dzieci wam za to podziękują
    #takaprawda #gorzkiezale #przegryw #stulejacontent #tfwnogf #polki
    pokaż całość

  •  

    1. KONKURS SKOKÓW OLIMPIJSKICH
    2. EKSTRAKLASA ( CHCE IŚĆ Z KUMPLAMI NA MECZ)
    3. ROZPISANY TRENING NA WIECZÓR
    4. ZAKUPY (zamówione buty muszę odebrać bo w tygodniu #praca i nie mam czasu)
    5. ODBIÓR SAMOCHODU OD MECHANIKA

    A moja tępa dzida wymyśliła że idziemy do teatru dzisiaj, kupiła w ramach niespodzianki bilety do teatru.
    Na 17:30 więc idealnie aby rozjebać ewentualne plany zarówno na popołudnie i wieczór.

    Wkurwia mnie to bo planowałem to wszystko od dobrego tygodnia, INFORMUJĄC na głos na każdym kroku, teraz planów nie zmienię bo konsekwencje zaniedbania będą mi dawać w kość codziennie przez kolejny tydzień.

    Oczywiście pochwaliłem, pocałowałem, podziękowałem i wytłumaczyłem dlaczego nie,
    ale jest kwas i wysłuchiwanie jaki jestem zły i niedobry, milczenie i obraza, ale trudno.

    Muszę dzisiaj to pozałatwiać i odpocząć, bo inaczej padnę po całym tygodniu.

    /tak w walentynki było kino i gokarty więc atrakcji jej nie brakuje/

    #przegryw #gorzkiezale #logikarozowychpaskow #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    Zawsze, gdy ktos tu zalil sie, ze Polki wybieraja obcokrajowcow do #zwiazki, to trochę smialem sie pod nosem, ze to #stuleja nie moze dziewczyny znalezc i mu smutno. Jednak to mi ostatnio przestało byc do smiechu, gdy po pobieznym przejrzeniu fb i insta odkryłem, ze:

    1. Koleżanka leci do Sevilli na stale z poznanym przez neta Hiszpanem.
    2. Koleżanka zareczyla sie z Portugalczykiem w Wenecji i chwali sie pierscionkiem w gondoli.
    3. Koleżanka jest w związku z Portugalczykiem z Porto i zabiera ja do siebie.

    Wszystkie 3 niewiasty to wartosciowe kobiety po studiach, madre, wygadane i przede wszystkim atrakcyjne. Dotarło do mnie, ze nie mam szans na rynku matrymonialnym, ze swoim zyciem w bloku z wielkiej plyty, zwykła robota za smieszne pieniądze i widmem kredytu na 30 lat.
    Podaz kobiet w Polsce znacznie sie zmniejsza i rozumiem frustracje ludzi, którzy nie moga nikogo znalezc, siedza na podstronach sluzacych do tarla, jak #tinder i prowadza dyskusje z ksiezniczkami. Samotnych mezczyzn bedzie przybywac i nic tego nie zatrzyma.
    #gorzkiezale #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Ponad 12 lat już sobie mówię, że kiedyś to posprzątam i posegreguję ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #4chan #gownowpis #gorzkiezale

  •  

    nie wiem kurwa ale nie mam w ogóle siły na nic ja pierdole to wszystko przez ten kraj czuję w sobie latynoską krew i powinienem żyć gdzieś w ameryce południowe albo nie wiem jakąś hiszpania

    a tu pizda -100 stopni ja pierdole przez 6+ miesięcy a jak nie piździ to pada zajebiście

    #przegryw #gorzkiezale #zalesie

  •  

    mam 30 lat na karku, poznałem niedawno( ok pół roku temu) świetna dziewczynę. Tydzien temu odebrałem klucze do mieszkania( place ja, ona zero wkładu, sam nie chce żeby cokolwiek dokładają bo nie wiadomo jak rośnie skonczy). Wszystko z nia jest super, ale... Doszło do meblowania mieszkania. Umywalka? za droga, wanna za 1400 zl? nóż na kupic za 400 w mark3cie przecież. Mieszkanie kosztowało 400k a według niej mam je umeblowac najtaniej jak się da a najlepiej rzeczami używanymi z olx... Bardzo dużo prwcy zajęło mi zebranie pieniędzy, chce mieszkać ladnie, od roku zacząłem też bardzo dobrze zarabiać. Lubię ta dziewczynę ale boję się że jak postawie na swoim będę musiał szukać innej. Czy rzeczywiscie przesadzam? #logikarozowychpaskow #gorzkiezale pokaż całość

    •  

      @rozentuzjazmowany: Zmień kobietę. Ale wcześniej sprawdź czy nadal ma z tyłu brązowe, czy może już zamieniła miejscami. A - i jeszcze sprawdź czy zmywa makijaż przed spaniem dla oszczędności.

    •  

      @rozentuzjazmowany: Dobra wpisane dwa dni temu ale kij wypowiem się.
      Wanna za 400 zeta z marketu? Chyba ją poj... wanna jest na lata, Sami z różowym kupiliśmy wannę za 1100 metalową z trzema warstwami emalii i gwarancją na 30 lat. Wanny z marketu od nowości były porysowane i gówniane. A mieszkanie mebluj po swojemu a nie gównianymi meblami co się rozsypią za rok.

      +: Mazman
    • więcej komentarzy (34)

  •  

    Czasami tak sobie mysle, ze poszedlbym na studia dzienne , do innego miasta, na jakis ciekawy i wymagajacy kierunek, przykladalbym sie do nauki i zdal z samymi 5, poznal ludzi na poziomie i milosc swojego zycia...

    A potem dzwonik budzik o 9:46 i ustawiam kolejna drzemke...
    To smutne, ze urodzilem sie tak leniwy i malo ambitny

    #gownowpis #gorzkiezale #przegryw #przemyslenia pokaż całość

  •  

    Ciesz się z podwyżki 13 na 14zł. (6-miesięczny pracownik obok dostaje tyle samo. Okej, bo stary to znajomy dyrektora.)

    Kolejny młodszy pracownik mówi, że on dostał już w zeszłym roku (2 miesiące po rozpoczęciu pracy), tylko kierownik zabronił mu o tym mówić.

    Kurwa :)))))))))))))))))))))))
    #pracbaza #praca #gorzkiezale pokaż całość

  •  

    "Ja cię kręcę" ale akcja.

    Ostatnio autobusami nie jeździłem więc nie mam miesięcznego. Od córki przedszkola do pracy mam 5 przystanków autobusem.

    Wsiadam do autobusu i kupuję 20 minutowy w automacie. Dojeżdżam do przystanku na którym chcę wysiąść i widzę, że w autobusie są kanary. Nie przejmuję się bo mam bilet. Wysiadam kiedy kontrola jeszcze trwa przednimi drzwiami obok kierowcy i widzę, że facet wyskakuje kolejnymi i leci do mnie z tym swoim terminalem...

    Facet dolatuje do mnie - agresywny w głosie, jakiś nerwowy. Mówi, że bilet do kontroli to ja się go pytam czy on może sprawdzać bilety poza pojazdem. Mam niezły mindfuck ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Wyciągam bilet z kieszeni, odruchowo po wyjściu z autobusu "zmemłany" bo nie spodziewałem się że wyjdą za mną a ten do mnie, że "bilet nieczytelny" i albo dokumencik albo wzywamy policję i będzie mandacik 500 zł.

    Zrobiłem "oczy jak 5 zł", trochę się z nim pokłóciłem - bo jakby nie patrzeć w autobusie już nawet nie szli w moją stronę. Pewnie pomyśleli, że bez biletu jadę to poszli za mną jak wysiadłem ale żeby tak?!?

    #ztm #warszawa #komunikacjamiejska #gorzkiezale
    pokaż całość

  •  

    Wszyscy którzy wraz z Twarowskim mówią, że "w Polsce nie ma warunków, nie ma zaplecza" i dlatego osiągamy taką wielką pytę w sportach zimowych są pijani albo niespełna rozumu. Wielka Brytania nie posiada toru saneczkarskiego, co w 2006 i 2010 roku nie przeszkodziło dwóm Brytyjkom (Elizabeth Yarnold oraz Amy Williams) w zdobyciu 2 złotych medali. Najwidoczniej nie wiedziały o tym, że mogły być 25 i ponarzekać później na brak toru w kraju z którego pochodzą ( ͡° ͜ʖ ͡°) Prawda jest taka, że jeśli są środki to można dojść do świetnego poziomu wszędzie na świecie. Szkoda tylko, że w naszym pięknym kraju nikomu na sukcesie tak naprawdę nie zależy, zawodnicy udają, że trenują a działacze udają, że ich to obchodzi. Wyjątek stanowią tylko skoki...

    #olimpijskiwpierdol #pjongczang2018 #gorzkiezale
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Będzie #smutek i będą #gorzkiezale Rozmowa na ten temat mi nie idzie, ale gdzieś muszę to z siebie wyrzucić...
    Dziś pierwszy raz zmarło mi dziecko na sali operacyjnej. A miał to być fajny, spokojny dzień, póki nie zadzwonił telefon. Zanim dobiegłam chłopczyk już wjeżdżał na salę. Nie jestem teraz pewna, chociaż wydarzyło się to kilka godzin temu, ale wydaje mi się, że pojękiwał z bólu gdy wwoziliśmy go i podłączaliśmy do aparatury. A jeszcze nie można mu było znaleźć tej cholernej żyły do wkłucia obwodowego żeby podać leki, zanim lekarz wykona centralne. Jak już się wszystko udało, to momentalnie gdy chirurdzy otworzyli brzuch spadło ciśnienie, bradykardia i to był koniec właściwie. Pomimo leków jego organizm przestał walczyć. Poza tym gdybyście widzieli te jelita... Miał wstrząs septyczny. Przytargałam nawet aparat do usg aby upewnić się, że serce nie chce ruszyć, chociaż ciągle go masowaliśmy...było widać, że jedyne co, to drgały lekko zastawki, a serduszko umiera. Gdy to mam przed oczami łzy same płyną po policzkach. Wiem, że powinnam się przyzwyczaić, że takie sytuacje będą się zdarzały, że taka praca pielęgniarki, ale dzisiaj właśnie serce mi pęka i czuję tak przenikający smutek, gdy przypomnę sobie jego zasiniałą twarzyczkę i nieruchomy mięsień sercowy na ekranie usg. Co za cholerna niesprawiedliwość, że dzieci też musza cierpieć i umierać. Jeszcze bardziej dobija fakt, że z tego co niestety usłyszałam to te dziecko było opuszczone przez rodziców. Jeśli faktycznie był opuszczony i niekochany, to szkoda, że nie dowie się, że ktoś walczył o niego do końca i że na pewno go nie zapomni.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

  •  

    Ten przegryw przejdzie do historii wypoku xD Była z którą rozstaliśmy się dokładnie 3 lata temu na walentynki, w te walentynki widocznie sobie o mnie przypomniała i ukradła mi wczoraj konto na steamie xD
    Zaczęło się od tego, że jak na studiach mieszkaliśmy razem to założyłem nowe konto na steamie na jej jakimś e-mail'u do gierek, jak zjeżdżałem do domu na weekend to pykaliśmy sobie dzięki temu w jakieś Co-op. A gdy kupowałem nowe gry to kupowałem na to wspólne konto, zrzucaliśmy się chyba po połowie na ETS 2 i to był chyba najdroższy zakup wtedy. Tak to leciały jakieś darmowe DOTA 2 czy coś. Ale wracając do sedna, 3 lata temu po rozstaniu nadal używałem tamtego konta, zmieniłem tylko e-mail do przypominania hasła i tak to się toczyło, nawet hasła do konta nie zmieniłem. Dokupiłem parę droższych tytułów jak ARK czy X-Plane 11, była nie wchodziła nawet na konto.... aż do wczoraj kiedy to napisała do supportu, że ona jest właścicielką konta, bo pierwszy adres e-mail należy do niej xD A Ci usunęli wszystkie zabezpieczenia jakie miałem na koncie, pomijając, że wszystkie zakupy ostatnie lata były wykonane przeze mnie i które w całości ja pokryłem ze swoich pieniędzy. Sam już nie wiem jak określić do kogo należy to konto, bo przez ostatnie 3 lata tylko ja z niego korzystałem i robiłem zakupy xD Mam nadzieję, że chociaż ARK i X-Plane mi zwrócą xD
    Co o tym myślicie?
    #przegryw #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #steam #truestory #gry #gorzkiezale
    pokaż całość

    źródło: wypoksteam.jpg

  •  

    Zawsze normiki mnie nienawidziły, zawsze. Pamiętam kiedy matka jak miałem z 11-12 lat wysłała mnie na kolonię na Mazury już tam musiałem toczyć wojnę z jebanymi normikami....
    #przegryw #stulejacontent #gorzkiezale

  •  

    Prawdopodobnie mam chorobe autoimmunologiczna- tocznia. Co prawda, wiecej dowiem sie w poradni reumatologicznej, ale wszystko na to wskazuje. Wysoce prawdopodobne, ze bede musial zrezygnowac z bardziej wymagajacych sportow, ktore w sumie uwielbialem. W kazdym razie spadki beda jeszcze wieksze. Jeszcze mnie troche wykladowca podkurwil, bo dojebal mi jakies chuj wi jakie zadania na przedmiocie, ktory jest tylko dosatkiem (bylem w szpitalu jak byl 1 termin, ale jebac, poprawie to gowno na poprawce). Teraz chyba serio zajme sie tym tancem xD. Na tagu bede dalej czasem pomagal, a czasem heheszkowac z chudych szczurow, w sumie sam do nich dolacze xD. Prawdopodobnie moje ostatnie #pokazforme :3 #mikrokoksy #gorzkiezale #studbaza #silownia #nsfw pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    O kurwa japierdole, Mirki, co się właśnie odjaniepawliło... Naściągałem polskich map do Trainz i wyszło, że trochę elementów mi brakuje, to zacząłem ich szukać po internecie. No i znalazłem na vk link do paczki zawierajacej akurat większość tego, co potrzebowałem ale pomysłowy rusek zamiast jak inni wrzucić to na yandex to dał to na depfile (płatny hosting). Więc skopiowałem ten link i wszedłem na stronę z "debrid" w nazwie (no te stronki co wrzuca się link do pliku na płatnym hostingu a oni ci go za darmo generują i aby go sciagnąć musisz przeklikac kilka stron z captchą.). No i po przeklikaniu tych reklam i sciagnięciu pliku wchodzę w folder Pobrane a tam zamiast "kuidy.rar" (kuid - nazwa plików w Trainz) jest ważący połowę mniej plik "debrid_jakieś-cyfry.zip". Otwieram a tam masa jpgów, klikam na pierwszego i moim oczom ukazuje się nagie zdjęcie na oko 12-13-letniej dziewczynki. Na następnych dwóch to samo.
    Kurwa, siedzę teraz cały zesrany i cykam się, czy mi jutro/pojutrze/za tydzień bagiety na chałupę wpadną w związku z tym. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #gorzkiezale #zalesie #japierdole

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    pokaż całość

  •  

    Ten uczuć gdy musisz zrobić badanie gdzie masz mieć pełny pęcherz, ale puste jelita. A jesteś różową i ciężko tak zrobić kupę bez siuśków.
    Brzmi jak wyzwanie.
    #gorzkiezale #rozowepaski

  •  

    Piję już tego Listerine od 2 tygodni i nie czuję żadnej różnicy w poprawie higieny mojej jamy ustnej, jedynie mam uczucie palenia w żołądku i zgagę.

    #zalesie #gorzkiezale

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: photo5776050836785442445.jpg

  •  

    W drodze do sklepu wszedłem do kwiaciarni, żeby kupić kwiatka i nie iść po miescie jak ostatnio przegryw. Teraz wszyscy co mnie widzą myślą że idę na randkę i pewnie wieczorem będą seksy, a ja zaraz kupię sobie chipsy i winko i wieczorem obejrzę ligę mistrzów ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #gorzkiezale #niewiemjaktootagowac #heheszki #takaprawda #stulejacontent pokaż całość

  •  

    Mieszkam we #wroclaw dziesiąty rok(autem jeżdżę po Wrocławiu ponad 2 lata), ale dzisiaj pierwszy raz zostałem zaatakowany przez jakiegoś Janusza(a wyglądał na normalnego gościa koło 40) za to, że mam rejestrację nie z Wrocławia XD
    "Hurr durr studenty przyjeżdżają i ja nie mam gdzie parkować" XD sapał o odległość od drugiego auta - było może z metr od zderzaków(i tu nie mam sobie nic do zarzucenia, bo zawsze parkuję, ale równo między liniami, albo w miarę rozsądnej odległości od drugiego auta i w razie czego poprawiam), z tym, że nie tylko ode mnie zależy w jakiej odległości jest auto od drugiego auta, bo przecież ktoś może później parkować :| #gorzkiezale i trochę #sloiki
    PS. A mogłem mieć na głowie czapkę Śląska, to by pewnie słowem się nie odezwał ( ͡º ͜ʖ͡º)
    pokaż całość

  •  

    DLACZEGO KOBIETY SĄ ROZSZCZENIOWE

    Kochani faceci, kiedy wy w końcu pojmiecie, że to normalne, że laski szukają samca alfa i to zupełnie naturalne?
    Zapisane jest w naszym kodzie genetycznym od dawien dawna (czyt. ewolucja), że płeć żeńska wybiera samca, który zapewni jej przetrwanie.
    Możecie mówić sobie, że patrzymy na sytuacje majątkową, wyglad etc. ale lepiej wyjdziecie na tym, jeśli dojdzie do waszych mózgów, że miłośc to tylko efekt psychologiczny wmówiony sobie przez ludzi, żeby nie mieli tej świadomości, że życie jest do dupy + fakt, że chcą się dowartościować.
    My z reguły poszukujemy stabilności. Chcemy, by nasze dzieci były jak najpiękniejsze i najmądrzejsze. Chcemy zapewnić im dobry byt i żeby ich ojciec był dla nich autorytetem.

    Dla przykładu - pracowałam trzy lata w korpo w Irlandii. Nie uważam siebie za modelkę, aczkolwiek ubiegał o mnie pewien Marcin który również pochodził z Polski. Strasznie było widać, że zabiega o moje względy. Tylko, że.. no właśnie. Nie miał za dużo do zaoferowania. Był troszeczke namolny, próbował oczarować mnie w ewidentny, przewidywalny sposób. Nie zaskoczył mnie niczym. Ubierał się w stare, pogięte ciuchy. Nie dbał o paznokcie, fryzurę itd. Między czasie poznałam Gérald'a z Francji. Był troszkę ciemniejszy, co na początku wywołało u mnie dozę ekscytacji, ale i lekkiego strachu. Strachu, który minął tak szybko jak oczarował mnie swoim wdziękiem i poszłam z nim po dosyć krótkim czasie do łóżka. Nie poszłam z nim dlatego bo był ciemnoskóry, lecz dlatego że potrafił mnie oczarować zarówno swoją aparycją, jak i pewnością siebie. Na dzień dzisiejszy utrzymuje kontakt z Geraldem (już tylko pisemny) pomimo powrotu do Polski.

    Jak widzę tutaj wykopki wolą sobie wmawiać, że to z nami dziewczynami jest coś nie tak, bo tak wam wygodniej. Pogódźcie się z faktem, że poszukujemy w mężczyznach niebanalności, wyjątkowości. Nie zawracajcie dupy innym swoimi gorzkimi żalami, tylko weźcie coś co może was z tego wyciągnąć. Kupcie karnet na siłownie, zadbajcie o fryzjera, prasujcie ciichy - DBAJCIE O SIEBIE. Nie musicie być przystojni, żeby zwracać naszą uwagę - wystarczy, że będziecie zadbani.

    #zwiazki #kobiety #gownowpis #gorzkiezale #zalesie
    pokaż całość

    •  

      @ManiacTeam: z całej wypowiedzi tylko zapamiętałeś danie dupy? co za wykop...

      @AngelOfFight: hehe marcin nie miał nic do zaoferowania bo nie był egzotykiem i nie ubieral sie modnie wiec nie mogla bym sie nim pochwalic przed koleżankami xD

      jaka typowa logikarozowychpaskow xd

    •  

      Chcemy zapewnić im dobry byt

      @AngelOfFight: To chcesz im zapewnić dobrobyt, czy dać dupy, żeby ktoś za Ciebie to zrobił. Do roboty a nie szukać samca Alfa, na którym będziesz się wiozła. Jak będziesz sama posiadała coś do zaoferowania to i Alfa się znajdzie i wspólnie razem zapewnicie stabilność. No ale łatwiej być roszczeniową księżniczką...

    • więcej komentarzy (73)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wysłałem wczoraj CV do dużego korpo w środku mordoru

    Dzisiaj będąc w pracy dzwoni telefon, laska z HRu tej firmy. Mówię że aktualnie nie mogę rozmawiać bo jestem w pracy, ale w godzinach popołudniowych spoko. Zrozumiała i się rozłączyła
    Godzinę później dzwoni telefon do mojego szefa (siedzimy w jednym pokoju). To (chyba) ta sama laska, zadzwoniła się zapytać o moje referencje. Idiotka chyba nie zauważyła że tam nadal pracuję.

    Teraz mam przewalone w obecnej pracy (JAK TO CHCIAŁEŚ ODEJŚĆ I NIC NIE POWIEDZIAŁEŚ, ZAPOMNIJ O URLOPIE LOL) a w tej co wysłałem raczej też...
    #pracbaza #przegryw #gorzkiezale

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

  •  

    Wszystkiego najlepszego mirki i mirabelki z pod tagu #depresja . Dziś jest nasze święto ! Niech was św. Walenty ma w swojej opiece ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #walentynkizwykopem #walentynki #chorobapsychiczna #swietywalenty #psychotropy #niebieskiepaski #rozowepaski #gorzkiezale pokaż całość

    źródło: walenty.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #gorzkiezale

0:1,0:2,0:3,0:2,0:1,0:3,0:8,0:4,0:4,0:4,0:2,0:1,0:4,0:4

Archiwum tagów