•  

    Na eurosport 2 łyzwiarstwo - polecam- typ jedzie do muzy z #got i leci na dupe co chwila :p
    #skoki

  •  

    #got #pokemon (。◕‿‿◕。)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: img-9gag-fun.9cache.com

  •  

    Deszcze Castamere w stylu #koronakrolow

    I kim wać pan jest
    Dumny szlachcic rzekł
    Że muszę kłaniać się tak nisko
    Tylko kocisko
    W innym żupanie
    To wszystko, co widzę w wać panie
    W złotym żupanie
    Czy w czerwonym żupanie
    Kot zawsze z pazurami zostanie
    A moje są długie i ostre wać panie
    Tak długie i ostre jak te skryte w twym żupanie

    I tak on rzekł
    I tak on rzekł
    Ten szlachcic że Spychowa
    Ale teraz wiatry w jego mieście
    Czuje tylko jego ścięta głowa
    Tak teraz wiatry w jego mieście
    Czuje tylko jego ścięta głowa

    #graotron #got
    pokaż całość

  •  

    #gotologia --> obserwuj/czarnolistuj
    Wszystkie wpisy
    Analiza Długiej Nocy - poprzednie części

    Długa Noc - część XIII - Valyrianie

    Spośród wszystkich ras występujących w książkach i serialu najciekawsi są niewątpliwie Valyrianie. Podstawowy powód jest jeden i wszyscy wiemy o co chodzi - smoki. Za tym idą kolejne powody - stworzenie potężnego imperium, jego upadek, eksodus Targaryenów i podbój Westeros. Oprócz tego Valyrianie są z pewnością magiczną rasą, która otrzymała także dar jasnowidzenia. I choć Valyrianie jako tacy pojawili się dopiero po Długiej Nocy, to ich pozostałości odegrają niebagatelną rolę w kolejnej Wojnie o Świt. W końcu są potomkami pierwszego Azora Ahai.

    Smoki z kapelusza (?)

    I nie ma w tym cienia przypadku. We wcześniejszych wpisach kilkukrotnie sygnalizowałem pochodzenie Valyrian od władców WCŚ. Martin pokazał nam ich już w pierwszym tomie sagi, podczas snu Daenerys tuż przed wykluciem smoków:

    Ghosts lined the hallway, dressed in the faded raiment of kings. In their hands were swords of pale fire. They had hair of silver and hair of gold and hair of platinum white, and their eyes were opal and amethyst, tourmaline and jade.

    Wygląd 'duchów' jest typowo valyriański - bardzo jasne włosy i oczy w niestandarowych kolorach, które odpowiadają przydomkom kolejnych cesarzy. W dłoniach zaś trzymają miecze bladego ognia, pierwowzory Świtu stworzonego przez pierwszego Dayne'a (również potomka prehistorycznego imperium). Drugą wskazówkę mamy w legendzie o Krwawnikowym Cesarzu Azorze Ahai:

    And so for thirty days and thirty nights Azor Ahai labored sleepless in the temple, forging a blade in the sacred fires.

    Mowa tu oczywiście o świątyni Kultu Gwiezdnej Mądrości w trzewiach Czternastu Płomieni, potężnych wulkanów, które w ostateczności sprowadziły Zagładę (nie mylić z Długą Nocą, chodzi o kompletne zniszczenie Valyrii w wyniku jednoczesnej erupcji wszystkich wulkanów). Łącząc fakty - Valyrianie pochodzą od najbliższej rodziny i stronników Krwawnikowego Cesarza. Osiedlili się w miejscu, w którym ich władca stworzył Światłonoścę, miecz na którym wzorowane są ostrza z valyriańskiej stali. Być może sam Azor Ahai osiadł w Valyrii po wygraniu Bitwy o Świt. W każdym razie jakiś czas po Długiej Nocy Valyrianie dorwali się do smoków i zaczęli podbijać wszystko dookoła (zapewne z braku narzędzi ekspansji rzeczywiście mogli przez jakiś czas zajmować się wypasaniem owiec).

    Wiemy skąd pochodzą Valyrianie, pytanie w jaki sposób zdobyli kontrolę nad smokami. Hipotez dotyczących pochodzenia tych bestii jest kilka - pochodzą z Krain Cienia (a pierwotni jeźdźcy smoków wspaniałomyślnie podzielili się smokami i wiedzą na ich temat z Valyrianami), przybyły ze zniszczonego księżyca, Valyrianie znaleźli smocze jaja w Czternastu Płomieniach lub wyhodowali smoki z wiwern. Ostatnia z hipotez jest westeroskiego pochodzenia, więc pozwolę sobie ją z góry odrzucić, zaś pozostałe trzy połączyć w jedną. Księżyc zniszczony przez Krwawnikowego Cesarza w przededniu Długiej Nocy zapewnił Planetos potężną dostawę smoczych jaj. Czystym przypadkiem trafiły one do Krain Cienia, które w ten sposób zyskały swoją niesławną nazwę (ogromny deszcz magicznych meteorytów doprowadził do trwającej tysiąclecia zimy nuklearnej). Podczas budowy Asshai Krwawnikowy Cesarz wszedł w posiadanie smoczych jaj, które przetransportował do Czternastu Płomieni, mając nadzieję, że zdoła je tam wykluć. Sposób pierwszego wyklucia smoków (pierwszego w ogóle lub pierwszego po długim czasie) odkryli jednak dopiero jego potomkowie - należy użyć magicznego ognia i ofiary z królewskiej krwi (którą potomkowie cesarza niewątpliwie posiadali).

    Dokładna historia oswojenia smoków, podbojów Valyrian i powstania ich imperium to temat na osobną opowieść. Skupmy się na trzech przepowiedniach ściśle związanych z Valyrianami, które zdefiniują ich rolę w ostatecznej wojnie z Wielkim Innym.

    Przeklęte złoto i westeroska zagłada

    Włości Valyrii były drugim największym imperium w historii Planetos (po WCŚ oczywiście). Swoim zasięgiem obejmowały niemal całą zachodnią część Essos (nie licząc Braavos i okolic), sam valyriański półwysep oraz wybrzeża Zatoki Niewolniczej. Valyrianie przejęli także ghiscarskie kolonie na Wyspach Bazyliszkowych i w Sothoryos. W trakcie swoich podbojów Valyrianie zniszczyli równie potężne imperia Ghiscarczyków i Rhoynarów. Granice Włości wydawały się ciągle rozszerzać. Jednak z jakiegoś powodu Valyrianie nie interesowali się Westeros, zakładając swoje placówki tylko na kilku małych wysepkach u wschodniego wybrzeża sąsiedniego kontynentu. Pytanie dlaczego? Westeros podzielone na szereg królestw było dość łatwym łupem, co udowodnił Aegon Targaryen mając zaledwie trzy smoki. Odpowiedź sugerują nam maesterzy:

    W starożytnych czasach bogactwu ziem zachodu dorównywał głód Włości Valyriańskich, wiecznie spragnionych szlachetnych metali, nie ma jednak dowodów na to, by smoczy lordowie kiedykolwiek kontaktowali się z władcami Skały, czy to Casterly’ami czy Lannisterami. Septon Barth spekulował na ten temat odnosząc się do valyriańskiego tekstu, który od jego czasów zaginął. Sugerował, że czarnoksiężnicy z Włości przewidzieli, że złoto z Casterly Rock może ich przywieść do zguby. Arcymaester Perestan wysunął inne, bardziej prawdopodobne przypuszczenie, że Valyrianie dotarli w starożytnych latach aż do Starego Miasta, ale spotkała ich tam jakaś wielka klęska albo tragedia, która sprawiła, że unikali odtąd całego Westeros.

    Och, oczywiście, że pierwszy Valyrianin dotarł niegdyś do Starego Miasta, ba, zbudował tam nawet wielką fortecę z czarnego kamienia i stoczył decydującą bitwę z Innymi. Czy spotkała ich tam tragedia? Niekoniecznie - co najwyżej ponieśli ogromne straty w Bitwie o Świt (co pośrednio mogło się przyczynić do upadku WCŚ). Jednak faktem jest, że Essos ze swoją zaporą w postaci Pięciu Fortów i przyszłego Złotego Imperium Yi Ti tuż za nimi było zabezpieczone. Westeros - z Murem czy bez - było znacznie łatwiejszym celem dla kolejnej inwazji Innych. W analizie poświęconej Murowi wskazywałem, że dziwne jest zbudowanie go z lodu i skał, a nie ze skutecznego czarnego kamienia. Czy Azor Ahai rzeczywiście chciał zrobić z Westeros kolejne pole bitwy z Innymi i ostrzegł swoich potomków, by trzymali się od tego miejsca z daleka, ewentualnie wkroczyli ze swoimi smokami w odpowiednim momencie podobnie jak desant armii Wielkiego Cesarstwa Świtu w Starym Mieście pozwolił pokonać Innych?

    Być może jest też bardziej magiczny powód. Nie zapominajmy, że Westeros należało do Dzieci Lasu, ich magia panowała nad kontynentem przez tysiąclecia, a Pierwsi Ludzi przejęli wiarę w starych bogów (a w praktyce w dusze zmarłych Dzieci Lasu, które skryły się w czardrzewach). Magia wody i lodu, która jest domeną Dzieci Lasu nie jest kompatybilna z magią ognia - wystarczy przypomnieć sobie historię wojen Valyrian i Rhoynarów. Co za tym idzie smoki ściśle związane z magią ognia nie czuły się komfortowo w Westeros - nieprzypadkowo ich ulubionym miejscem pozostawała Smocza Skała, w której jest wulkan. Być może o to chodziło Valyrianom: smoki nie zdołałyby na dłuższą metę przetrwać na zachodnim kontynencie, co w ostateczności się sprawdziło - smoki wyginęły około 150 lat po Podboju. Pomimo wielu prób udało się je odrodzić dopiero w bardziej 'kompatybilnym magicznie' Essos, na dodatek stosunkowo blisko Krain Cienia - ojczyzny smoków.

    Przyjrzyjmy się jeszcze hipotezie septona Bartha. Złoto jako takie nie wydaje się być szczególnie groźne (Viserys Targaryen pozdrawia), bardziej niebezpieczne jest to, co za złoto można kupić - tutaj polecam zapoznać się z teorią DaeLa o Targaryenach wynajmujących Ludzi bez Twarzy, którzy doprowadzili do Zagłady. Wytłumaczenie może być tutaj jeszcze prostsze - w końcu to Lannisterowie dobili Targaryenów. To Jaime zabił Aerysa Szalonego, to Tywin rozkazał splądrować stolicę i zamordować dzieci Rhaegara (podobny los spotkałby też Daenerys i Viserysa, gdyby nie uciekli na Smoczą Skałę). Targaryenowie uciekając na kontynent mogli tym samym przypieczętować los ostatnich Valyrian. A skoro jesteśmy przy Targaryenach...

    Daenys Marzycielka

    Dwanaście lat przez Zagładą Valyrii (114 lat przed Podbojem) Aenar Targaryen sprzedał swe ziemie we Włościach i Krainach Długiego Lata, po czym przeniósł się z całym swym bogactwem, wszystkimi żonami, niewolnikami, smokami, braćmi, siostrami i kuzynami na Smoczą Skałę, posępną wyspiarską cytadelę zbudowaną u stóp dymiącej góry na wąskim morzu. (...) Targaryenowie z pewnością nie zaliczali się do najpotężniejszych rodów smoczych lordów i rywale uznali ich ucieczkę za kapitulację oraz dowód tchórzostwa. Jednakże dziewicza córka lorda Aenara, późniejszym znana jako Daenys Marzycielka, przewidziała, że Valyrię zniszczy ogień. Gdy po dwunastu latach Zagłada rzeczywiście nadeszła, ze wszystkich smoczych lordów ocaleli jedynie Targaryenowie.

    Tak zwane smocze sny są stosunkowo częstym zjawiskiem u Targaryenów, zwłaszcza po wyginięciu smoków. Daemon Blackfyre przewidział śmierć swoich braci na Polu Czerwonej Trawy, Daeron Targaryen śnił o powrocie smoków, podobnie jak jego brat maester Aemon. W końcu smoki wyśniła sobie Daenerys (Tyrion też o nich marzył, co jest jednym z argumentów za tym, że jego ojcem jest Aerys Szalony). Wróćmy jednak do Daenys. Ona, jej ojciec Aenar i jej brat-mąż Gaemon są najstarszymi Targaryenami znanymi z imienia (Aegon Zdobywca jest prapraprawnukiem Gaemona i Daenys). Biorąc pod uwagę powyższy cytat ze ŚLiO nie ma co się dziwić - Targaryenowie w Valyrii byli może na poziomie westeroskich Freyów albo nawet niżej. Z jednej strony ich ucieczka (razem z Velaryonami i Celtigarami, którzy przenieśli się do Westeros jeszcze wcześniej) rzeczywiście jest motywowana chęcią uniknięcia Zagłady, z drugiej strony Valyrianie mogli odczytać to także jako próbę złamania odwiecznego tabu i poważniejszego zainteresowania się Westeros, co wspierałoby linkowaną powyżej teorię o wynajęciu Ludzi bez Twarzy w celu zniszczenia Włości. Jednak przeczy temu zachowanie Targaryenów po samej Zagładzie:

    Okręty Velaryonów, a także innego sprzymierzonego z nimi valyriańskiego rodu, Celtigarów ze Szczypcowej Wyspy, dominowały nad środkową częścią wąskiego morza, podczas gdy Targaryenowie władali niebem dzięki smokom. Mimo to w ciągu pierwszego stulecia po Zagładzie Valyrii (słusznie zwanego Stuleciem Krwi), ród Targaryenów z reguły spoglądał na wschód, nie na zachód, i nie wykazywał większego zainteresowania sprawami Westeros.

    Mając smoki i silną flotę już pierwsi Targaryenowie w Westeros mogli rzucić na kolana cały kontynent - w końcu dość gładko dokonał tego Aegon. Mimo to dopiero praprapraprawnuk Aenara zdecydował się na inwazję. Powody rozpoczęcia Podboju są dosyć dziwne. Najsilniejszym królem na kontynencie był wówczas Harren Czarny, władca Żelaznych Wysp i Dorzecza (to on zbudował Harrenhal). Zagrożony przez niego był król burzy Argilac Durrandon, który miał tylko córkę. Zaproponował on Aegonowi sojusz i rękę swojej córki, zaś Targaryen miał otrzymać ziemie między Okiem Boga a Czarnym Nurtem. Oczywiście Argilac nie posiadał tych terenów, gdyż Żelaźni Ludzi odebrali je jego dziadkowi Arrecowi. Aegon miał podbić swój posag i stworzyć bufor między żelaznym królestwem a Krainami Burzy. Aegon nie był frajerem i nie dał się naciąć na tak śmieszną propozycję. W zamian zaoferował przyjęcie także północnych krańców Krain Burzy (obecnie znajdują się pod bezpośrednim zwierzchnictwem Żelaznego Tronu) i połączyć małżeństwem Argellę Durrandon i swojego bękarciego brata Orysa Baratheona. Argilacowi trochę nie spodobała się ta propozycja i odesłał Aegonowi ucięte ręce targaryeńskiego posła. W tym momencie Aegon przestał się patyczkować:

    Zamiast wysłać odpowiedź Aegon wezwał na Smoczą Skałę swych przyjaciół, chorążych i najważniejszych sojuszników. (...) Lord Aegon i jego siostry naradzili się z nimi, a następnie udali do zamkowego septu, by pomodlić się do westeroskich Siedmiu, choć Aegona nigdy dotąd nie uważano za zbyt pobożnego. Siódmego dnia z wież Smoczej Skały wyfrunęła chmara kruków, mających zanieść słowa lorda Aegona Siedmiu Królestwom Westeros. Ptaki wysłano do siedmiu władców, do Cytadeli w Starym Mieście, do lordów wielkich i małych. Wszystkie niosły tę samą wiadomość: od dzisiaj w Westeros będzie tylko jeden król.

    'Hej siostry, chodźcie podbijemy cały kontynent, bo jeden król (i to nawet nie ten najpotężniejszy) mi nabruździł!' Podbicie Krain Burzy byłoby całkowicie zrozumiałe, ale co mu zawiniło Dorne czy Północ? Co takiego stało się w sepcie, że Aegon zdecydował się na Podbój? Zastanawiająca jest też obecność septu na Smoczej Skale, gdyż Valyrianie generalnie gardzili bogami i uważali się za równych im. Jednakże...

    The burning gods cast a pretty light, wreathed in their robes of shifting flame, red and orange and yellow. Septon Barre had once told Davos how they‟d been carved from the masts of the ships that had carried the first Targaryens from Valyria. Over the centuries, they had been painted and repainted, gilded, silvered, jeweled.

    Wynikałoby z tego, że Targaryenowie nawrócili się - oficjalnie lub nie, w pełni lub częściowo (biorąc pod uwagę poligamię i kazirodztwo) - na Wiarę jeszcze przed narodzinami Aegona. Przeskoczmy na chwilę do końcowego etapu Podboju, już po zniszczeniu Harrenhal i Polu Ognia - do Starego Miasta i koronacji Aegona (zwróćcie też uwagę na przejście Hightowerów - potomków WCŚ - na stronę Aegona):

    Gdy jednak Aegon Targaryen zbliżył się do Starego Miasta ze swym zastępem, zastał otwarte bramy oraz lorda Hightowera czekającego, by złożyć mu hołd. Okazało się, że gdy do miasta dotarły pierwsze wieści o Lądowaniu Aegona, Wielki Septon zamknął się w Gwiezdnym Sepcie na siedem dni i siedem nocy, szukając przewodnictwa bogów. (...) Siódmego dnia Starucha uniosła w końcu swą złotą lampę i oświetliła przed nim drogę. Jego Wielka Świątobliwość zobaczył, że jeśli Stare Miasto stawi Aegonowi zbrojny opór, z pewnością strawią je płomienie, a Wysoka Wieża, Cytadela i Gwiezdny Sept legną w gruzach. Manfred Hightower, lord Starego Miasta, był ostrożnym i pobożnym człowiekiem. (...) Gdy Wielki Septon opowiedział lordowi o wizji zesłanej mu przez Staruchę, ten zdecydował, że nie będzie stawiał oporu Zdobywcy. (...) Trzy dni później w Gwiezdnym Sepcie Jego Wielka Świątobliwość osobiście namaścił Aegona siedmioma olejami i ogłosił go Aegonem z rodu Targaryenów, królem... (bla bla bla - dop. Snufkin)

    Siedem, siedem, siedem... Najpierw Aegon i jego siostry przez siedem dni medytują na Smoczej Skale, a potem Wielki Septon robi to samo przez siedem dni w Gwiezdnym Sepcie. O związkach między Wiarą i Kultem Gwiezdnej Mądrości stworzonym przez Azora Ahai wspominałem już wcześniej. Czyżby Aegon dostał jakiś znak, że już pora przenieść smoki do samego Westeros? I dlaczego?

    Książę, którego obiecano

    Wszystko zbiega się w tym jednym punkcie. Legendę obiecanego księcia rozkładałem na czynniki pierwsze tutaj, więc ograniczę się do końcowej konkluzji. Podczas pierwszej Długiej Nocy zbawca był jeden - czy nazwiemy go Ostatnim Bohaterem, czy Azorem Ahai, czy jeszcze inaczej. Po pokonaniu Innych jego państwo Krwawnikowego Cesarza rozpadło się, a on sam wraz z rodziną i stronnikami oraz sporą ilością smoczych jaj przeniósł się do Valyrii. Jego potomkowie odkryli sposób na wyklucie smoków i w identycznym rytuale, w jaki został stworzony Światłonośca, doprowadzili do ożywienia zionących ogniem bestii. Z czasem Valyrianie podbili sporą połać Essos, ale byli wierni zakazowi swojego przodka, by nie atakować Westeros, gdy nie nadejdzie odpowiednia pora. Poprzez prorocze sny uratował się ród, z którego po kilku stuleciach miał zrodzić się kolejny Azor Ahai, książę, którego obiecano. Tym rodem byli Targaryenowie, którzy po stuleciu otrzymali kolejny znak - należy zagnieździć się w Westeros, nawet kosztem utraty smoków i upadku swojego rodu, byle tylko sprowadzić na świat kolejnego zbawcę.

    Kim w końcu będzie ten zbawca, czy będzie tylko jeden, jaka będzie jego płeć, jaką rolę odegrają smoki i czy będą nowym Światłonoścą, jak bardzo namiesza Cytadela i Bractwo Asas... Ludzie bez Twarzy, dlaczego Euron to jednak ten dobry (( ͡° ͜ʖ ͡°)), co wyniknie z Brana i Bloodravena i pewnie jeszcze paru rzeczy, które wymyślę po drodze - dowiecie się tego z kolejnych wpisów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #got #graotron #gameofthrones #plio #asoiaf
    pokaż całość

  •  

    Jakby #willakarpatia zaproponowała na zgodę wykopparty u siebie na obiekcie to spodziewajcie się krwawych godów ( #got ). Żeby nie było, że nie ostrzegalem. #heheszki

  •  

    Nienawidzę spoilerów. Zawsze zepsują radość z oglądania seriali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #humorobrazkowy #heheszki i w sumie #got

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    O jak skisłem. XDD Właśnie usłyszałem w programie Karnowskiego w TVP, jak jakiś oszołom mówił, że "Gra o tron" to słaby serial, bo jest o niczym, i niezrozumiałe jest porównywanie go do "Korony królów". Oczywiście nasza rodzima produkcja była wychwalana pod niebiosa XD

    Idealna dawka raka na początek dnia.

    #got #koronakrolow

  •  

    No mogliby się bardziej w tej Koronie Królów postarać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #koronakrolow #got #graotron #heheszki

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    #koronakrolow zasługuje na teorie tak jak #got
    Co jeśli Korona Królów jest prequelem Klanu i Lubicze to potomkowie Piastów? #klan #seriale #tvpis

  •  

    Wybitny zwiastun najnowszej produkcji TVP xD
    Polecam sprawdzić, sukces murowany XDDDDDDDD

    https://www.youtube.com/watch?v=IpKlNFcGHgM

    #koronakrolow #got #heheszki

  •  

    Ściana naprawdę istnieje (Filary Leny, 200 km na południe od Jakucka)
    #cielawostka #got

    •  

      @K_aro: Intryg jak z pierwszych sezonów to oczywiście nie będzie. Teraz będzie to już tylko epicka bitwa z Innymi. Ja już nie oczekuję niczego innego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @BlackHawk144: epicka bitwa z Innymi i znowu Jan Śnieg nie wiadomo dlaczego, zamiast spierdalać będzie się sam rzucał na milion umarlaków? :D Lepiej nie nadmuchiwać bańki żebyśmy się nie przejechali ( ͡° ͜ʖ ͡°) Rozmach będzie na pewno, pytanie czy to się chociaż z włączonym mózgiem da oglądać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    No nic ci nasi nie potrafią sami wymyślić XD #got #koronakrolow #heheszki #pdk #seriale #tvpis

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: korona got.png

  •  

    Plusujcie Nikolaja Coster-Waldau, odtwórcę roli Jamiego Lannistera w serialu "Gra o tron".
    ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #koronakrolow #got #graotron #seriale #heheszki

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Ktoś się chyba zainspirował delikatnie #got. Porównajcie sobie ten fragment intro
    https://youtu.be/s7L2PVdrb_8?t=14
    #koronakrolow

    GFY

    źródło: gfycat.com

  •  

    Ale ta walka na miecze z początku to kurwa majstersztyk. Oberyn z Górą mogliby się uczyć xD

    #koronakrolow #got

  •  

    No tak, to było do przewidzenia, że tak się to skończy ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #heheszki #got #koronakrolow

    źródło: i1.jbzdy.pl

  •  

    #gotologia --> obserwuj/czarnolistuj
    Wszystkie wpisy
    Analiza Długiej Nocy - poprzednie części

    Długa Noc - część XII - Stare Miasto i Hightowerowie

    Jedno z największych miast Westeros nieprzypadkowo nazywane jest Starym. Jego korzenie sięgają Ery Świtu, być może czasów sprzed przybycia Pierwszych Ludzi. Maester Jellicoe ukuł hipotezę, według której miasto zostało stworzone przez 'starsze rasy' - potwierdza to obecność fortecy z czarnego kamienia, która była ostatnią twierdzą ludzkości w Westeros podczas Wojny o Świt. Możemy śmiało założyć, że forteca i port zostały zbudowane przez władców Wielkiego Cesarstwa Świtu jako przyczółek w Westeros. Można równie śmiało założyć, że przypłynęli oni krótszą drogą przez Morze Zachodzącego Słońca (czyli odbyli podróż w odwrotnym kierunku niż Kolumb).

    Skoro sam teren u ujścia Miodowiny ma tak starożytną historię (na Wyspie Bitwy stoczono w końcu Bitwę o Świt!), to i władający miastem ród Hightowerów należy prześwietlić pod podobnym kątem. Z pomocą przychodzi kolejna maesterska hipoteza - Yandel uważał, iż Hightowerowie pochodzą od pierwszych mieszkańców Starego Miasta, żeglarzy i kupców zamieszkujących te tereny jeszcze przed przybyciem Pierwszych Ludzi. Hightowerowie - wówczas znani jeszcze pod innym nazwiskiem - rezydują w końcu od wieków w fortecy na Wyspie Bitwy! Mamy więc kolejny ród - obok Dayne'ów ze Starfall - który możemy w prosty sposób połączyć z przedwieczną rasą władającą WCŚ.

    Jak wspomniałem powyżej, Hightowerowie stali się Hightowerami dopiero po Długiej Nocy. Wówczas rozpoczęli budowę drewnianych wież na fundamencie czarnej fortecy. Pierwsze cztery budowle nie były zbyt okazałe, dopiero piąta, Wysoka Wieża, zbudowana w całości z kamienia, została uznana za siedzibę godną wielkiego rodu. Stąd też pochodzi nazwisko władców Starego Miasta. Warto nadmienić, że Wysoką Wieżę zaprojektował Brandon Budowniczy lub jego syn (również Brandon), a sama historia jej budowy bardzo przypomina Koniec Burzy - zamek kilkukrotnie burzony i budowany od nowa. Sama Wysoka Wieża jest najwyższą budowlą Westeros, wyższą nawet od Muru. Podobno w pogodne dni ze szczytu Wieży można zobaczyć właśnie Mur.

    Królowie z Wysokiej Wieży

    Hightowerowie po kądzieli pochodzą od Gartha Zielonorękiego. Jego córka, Meris, największa piękność ówczesnego Westeros, była główną nagrodą w pierwszym turnieju rycerskim w historii kontynentu. Zwycięzcą został Szary Olbrzym, Argoth Kamiennoskóry (nie wiadomo czy w rzeczywistości był olbrzymem, czy też człowiekiem postury Góry), ale Meris poślubiła króla Uthora zanim Garth oddał jej rękę Argothowi. Sam Kamiennoskóry resztę życia spędził pod Starym Miastem żądając swojej nagrody, ale nigdy jej nie otrzymał.

    W każdym razie Uthor z Wysokiej Wieży jest pierwszym znanym królem z dynastii Hightowerów i twórcą budowli z jego przydomku (oczywiście do spółki z którymś Brandonem Starkiem). Uthor i Meris mieli dwóch synów - Urrigona* i Peremore'a. Ten drugi nosił przydomek Wypaczony, gdyż urodził się chory, z uschniętym ramieniem i krzywym kręgosłupem. Przez większość swojego krótkiego życia nie opuszczał łoża, ale był niezwykle ciekawy świata i przyjmował u siebie wszelakich mędrców, kapłanów, artystów, ale także magów. Po jego śmierci Urrigon przekazał spory kawałek ziemi 'pieszczoszkom Peremore'a' - w ten oto sposób powstała Cytadela i zakon maesterów.

    *Zwróćcie uwagę na to imię! Tak samo nazywał się brat Balona, Wroniego Oka i Mokrej Czupryny - przypadek? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chyba taki sam jak obecność fortecy z czarnego kamienia w Starym Mieście i tronu z czarnego kamienia na Żelaznych Wyspach.

    W ciągu jednego stulecia Stare Miasto było trzykrotnie łupione - przez Dayne'ów, Hoare'ów i Gardenerów. Jeden z kolejnych władców, Otho II, postanowił więc otoczyć miasto potężnym kamiennym murem (do tej pory Stare Miasto dysponowało tylko drewnianą palisadą). Koszty budowy fortyfikacji okazały się tak znaczne, że Stare Miasto wygrzebało się z długów dopiero trzy pokolenia później, ale przynajmniej było bezpieczne. Ostatnim królem był Lymond Morski Lew, który odparł inwazję Żelaznych Ludzi, a jeńców zagonił do pracy przy wzmacnianiu murów Starego Miasta. Ostatecznie zawarł mariaż z Gardenerami i złożył im hołd lenny.

    Wasale Wysogrodu

    Potęga Hightowerów została zbudowana przez lorda Jeremy'ego i jego syna Jasona. Pomnożyli bogactwo rodu, wspierali kupców i rozbudowali flotę. Jason dodatkowo przebudował Wysoką Wieżę, tak że jej wysokość wzrosła o trzydzieści metrów. Lord Jeremy jest znany też z dość ciekawego stwierdzenia:

    Highgarden defends our backs, so we are free to gaze outward, to the sea and the lands beyond.

    Czy miał na myśli po prostu Essos i Wyspy Letnie jako szansę dla kupców, czy też odnosił się do historii swego rodu, który przybył zza morza?

    Kluczowych dla historii Hightowerów było czterech lordów z okresu inwazji Andalów. Dorian odsunął swoją żonę i ożenił się z andalską księżniczką. Jego wnuk Damon Pobożny przyjął Wiarę i zbudował siedem septów w Reach, zaś jego syn Triston stworzył Gwiezdny Sept, budowlę z czarnego bazaltu, która stała się siedzibą Wielkiego Septona do czasu zbudowania Septu Baelora w Królewskiej Przystani. W końcu kolejny lord, Barris, podarował Wielkiemu Septonowi pierwszą kryształową koronę. Najwidoczniej Hightowerowie postąpili identycznie jak Gardenerowie i zasymilowali się z Andalami, w kolejnych latach stając się głównym oparciem dla Wiary.

    Kolejnym ciekawym Hightowerem jest lord dowódca Nocnej Straży Runcel. Chciał przekazać Czarny Zamek i dowodzenie nad Nocną Strażą swojemu bękartowi, co niemal doprowadziło do zniszczenia zakonu. Czysta chęć władzy i słabość lorda dowódcy czy może coś więcej?

    Wasale smoków

    W momencie inwazji Aegona Zdobywcy Starym Miastem władał lord Manfred Hightower, ostrożny i pobożny człowiek. Po rozpoczęciu Podboju Wielki Septon zamknął się na siedem dni w Gwiezdnym Sepcie, gdzie pościł i modlił się. Po wyjściu z Septu ogłosił, iż objawiła mu się Starucha, która nakazała poddać Stare Miasto Targaryenom - w przeciwnym wypadku zostanie zniszczone za sprawą smoczego ognia. Ile w tym boskiej interwencji, a ile zwykłej logiki - nie wiadomo. Zastanawiające jest jednak to, że Hightowerowie właściwie stanęli po stronie Aegona jeszcze przed Polem Ognia, jeszcze gdy połączone siły Gardenerów i Lannisterów mogły stawić czoła inwazji. Przypadek czy część większego planu mającego ułatwić ściągnięcie Valyrian na kontynent?

    Manfred w każdym razie był lojalnym wasalem Targaryenów i nawet zaproponował Aegonowi rękę swojej córki. Zdobywca nie przyjął oferty, jednak ćwierć wieku później wnuczka Manfreda, Ceryse, poślubiła Maegora Okrutnego. Ich burzliwy związek (próby spłodzenia potomka, zdrady, rozstania, powroty i w końcu niejasna śmierć Ceryse) to temat na osobny wpis, podobnie jak rebelia Wiary Wojującej, w której czynny udział brali lord Martyn, ojciec Ceryse, i jego brat Morgan - obaj (być może z pomocą swojej ciotki Patrice) najprawdopodobniej zamordowali Wielkiego Septona, który sprzeciwił się Maegorowi, ale ostatecznie Martyn poparł młodego księcia Jaehaerysa w jego staraniach w obaleniu pierwszego z szalonych targaryeńskich władców.

    W czasie Tańca Smoków Hightowerowie stali po stronie Aegona II - co nie było dziwne, biorąc pod uwagę, że jego matka Alicent pochodziła z Wysokiej Wieży. Lord Otto, dziadek Aegona, był także jego namiestnikiem, został jednak zdymisjonowany i zabity jako zdrajca przez Rhaenyrę. Wspierając stronnictwo zielonych walczyli (i często ginęli) również inni członkowie rodu - lord Ormund, ser Gwayne, ser Bryndon i ser Hobert.

    Hightowerowie przez kolejne laty byli cały czas blisko związani z Targaryenami - zawierali małżeństwa, namiestnikowali (lord Jon u Aegona IV) i bronili (Gerold Biały Byk, słynny dowódca Gwardii Królewskiej za Jaehaerysa II i Aerysa Szalonego). Po upadku smoków wydają się jednak nieco znikać ze sceny... Pozornie.

    Starzec ze Starego Miasta

    Obecnym lordem jest Leyton Hightower, zwany Starcem ze Starego Miasta. Postać doprawdy tajemnicza, gdyż nikt go nie widział od ponad dekady - oficjalnie przebywa na szczycie Wysokiej Wieży. W rzeczywistości władzę sprawują (i przygotowuję się na odparcie inwazji Wroniego Oka) jego synowie - Baelor Jasny Uśmiech (obecnie nadzoruje rozbudowę floty), Garth Szara Stal (zajmuje się szkoleniem nowych oddziałów), Gunthor (przygotowuje obronę portu) i Humfrey (wysłany do Lys by ściągnąć do Westeros okręty z Wolnych Miast). Większość córek Leytona jest żonami rycerzy i lordów z Reach. Skupmy się na tych ciekawszych. Lynesse jest żoną lorda Friendzone, Joraha Mormonta, wszak właściwie jest konkubiną kupieckiego księcia z Lys, Tregara Ormollena (misja Humfreya opiera się właśnie na koneksjach Lynesse). Najistotniejsza jest jednak najstarsza córka Leytona, Malora Szalona Dziewica, o której nie wiemy nic oprócz tego, że przebywa z ojcem na szczycie Wysokiej Wieży, jak wiemy z rozmowy Sama z jednym z kapitanów floty Starego Miasta:

    Samwell: The Hightower must be doing something.
    Captain: Lord Leyton's locked atop his tower with the Mad Maid, consulting books of spells. Might be he'll raise an army from the deeps. Or not.


    Otwiera to przed nami szerokie pole do spekulacji. Czy Hightowerowie rzeczywiście parają się magią pod nosem Cytadeli? Co może oznaczać sprowadzenie armii z głębin? Pierwsze skojarzenie to rasa Głębinowców - Merlingów, przodków Żelaznych Ludzi, ale nie ma to większego sensu, biorąc pod uwagę wieloletnią wrogość Hightowerów i Żelaznych Ludzi. Może to po prostu luzem rzucona uwaga bez żadnego głębszego sensu?

    A może Leyton i Malora wcale nie siedzą w Wysokiej Wieży, a pod murami Końca Burzy? Może wcale nie noszą swoich lordowskich tytułów, a te bardziej kapłańsko-naukowe, jak półmaester i septa? Teoria godna rozważenia, choć fakt, że Tyrion rozszyfrował tożsamość Gryfów, a nie odgadł kim jest Haldon i Lemore nieco ją osłabia. Poparcie Hightowerów dla Targaryenów jest jednak zgodne z ich długą historią lojalności wobec smoczej dynastii.

    Hej, ale to koniec? A gdzie Cytadela? Cóż, maesterowie zasługują na oddzielny wpis. Na koniec zostawiłem jednak wisienkę na torcie. Przypatrzcie się herbowi Hightowerów i ich zawołaniu rodowemu, a potem połączcie to z ich pochodzeniem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #got #graotron #gameofthrones #plio #asoiaf
    pokaż całość

  •  

    PO CO PRZEPŁACAĆ HBO ZA GOT JAK MOŻNA MIEĆ KORONE KRÓLÓW ZA DARMO
    #koronakrolow #got

    źródło: poalk.jpg

  •  

    #koronakrolow - typowo grzeczne polskie tradycyjne pokladziny w komnacie
    #got - incest porno z ujęciem na męską dupę na jakims statku

    Polska > zdemoralizowany zachód

  •  

    Wszystkiego naj, noworoczne Mirki !
    Wujek Happy robi noworoczne #rozdajo
    Do przytulenia jest oficjalny t-shirt z #got w rozmiarze 'L'

    Powodzenia w nowym roku, zielonki dupa cicho

    źródło: embed.jpg

  •  

    W ramach sylwestra ogladam sobie 7 sezon #got bo do tej pory nie miałem czasu i tak sobie myślę

    Kurwa, te pościgi, te bitwy, zdrady sojusze i spiski, te smoki ziejące ogniem

    KIEDYŚ TO BYŁO KURŁ NIE TO CO TERAZ

    #sylwesterzwykopem

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Prawilne #rozdajo

    3 razy kod dostępu na 3 miesiące do serwisu HBO GO #wataha #thewire #got

    Zasady
    1. Plusujemy do jutra do 12.00
    2. 1 kod dla osoby z najlepszym komentarzem
    3. 2 kody losowane przez mirkorandom
    4. Zielonki biorą udział
    5. Wyniki jutro koło 15. Tego dnia trzeba też założyć konto.

    źródło: hbo-go-logo.jpg

  •  

    Dlaczego wiedźmin albo taka pieśń lodu i ognia nie są lekturami szkolnymi i zamiast tego w szkole omawiamy jakiegoś Edypa który dymał własną matkę w dodatku książka była napisana około 4 tysiące lat temu
    #wiedzmin #got #szkola #przemyslenia #ksiazki

  •  

    #gotologia --> obserwuj/czarnolistuj
    Wszystkie wpisy
    Analiza Długiej Nocy - poprzednie części

    Długa Noc - część XI - Mur i Nocna Straż

    Od pojawienia się Innych w prologu Gry o Tron i zobaczenia Muru oczami Jona było pewne, że to właśnie ta niesamowita budowla będzie miejscem pierwszego wielkiego starcia ludzkości i Innych. W końcu sam serial to potwierdził w ostatnim odcinku siódmego sezonu. Inni w jakiś sposób będą musieli przekroczyć największą fortyfikację wzniesioną rękami ludzi (z pomocą Dzieci Lasu i olbrzymów) - czy to używając nieumarłego smoka, czy w jakikolwiek inny sposób.

    Mur powstał tuż po Długiej Nocy. Architektem był Brandon Budowniczy, siłę roboczą dostarczyły olbrzymy, a odpowiednie zaklęcia Dzieci Lasu. W efekcie powstała ogromna ściana z ziemi, kamienia i lodu wysoka na ponad dwieście metrów i ciągnąca się w poprzek kontynentu na odległość niemal pięciu tysięcy kilometrów. Na całej długości zbudowano także dziewiętnaście zamków - praktycznie bezbronnych od południa, gdyż ich załogi z założenia miały nie mieszać się w sprawy królestw ludzi.

    Wzrok Nocnej Straży winien być bowiem zawsze skierowany na północ. To tam czyha zagrożenie. Historia Nocnej Straży jest bardzo dobrze znana - powstała przed Bitwą o Świt, przegnała Innych z powrotem do Krain Wiecznej Zimy, a członkowie tego starożytnego zakonu obsadzili Mur. Przez osiem tysięcy lat Nocna Straż broniła głównie jednych ludzi przed drugimi, raz musiała ogarnąć opętanego przez Innych Lorda Dowódcę, a w końcu jej siła i prestiż stopniały do tego stopnia, że jej członkowie są przyjmowani jak leci - czy tego chcą czy nie. Niestety dla ludzkości ten moment nadszedł w mało sprzyjających okolicznościach.

    Tyle z przedstawionych w sadze faktów. Pora rozprawić się z mitami narosłymi wokół popularnych Nocników i ich siedziby.

    Lokalizacja i Wolni Ludzie

    Mur jest oczywiście martinowskim odpowiednikiem Wału Hadriana, rzymskiego muru, który przecinał w poprzek Brytanię. Aerys Szalony miał w planach stworzenie drugiego, mniejszego Muru na dalszej północy, co jest echem Wału Antonina. O ile jednak Wolnych Ludzi można uznać za westeroskich Piktów, o tyle Mur nie został przecież stworzony by bronić ludzi z Północy przed ludźmi z dalszej Północy, co sam przyznaje Jeor Mormont:

    The Night's Watch has forgotten its true purpose, Tarly. You don't build a wall seven hundred feet high to keep savages in skins from stealing women. The Wall was made to guard the realms of men ... and not against other men, which is all the wildlings are when you come right down to it. Too many years, Tarly, too many hundreds and thousands of years. We lost sight of the true enemy.

    Zastanawiające jest dlaczego część ludzi została po drugiej stronie - a raczej wyniosła się na drugą stronę, gdyż po Długiej Nocy większość Północy była wyludniona. Wspomnienie o Innych było świeże i o wiele rozsądniej byłoby zostać po tej lepszej stronie Muru. Jasne, byli renegaci, którzy szukali tam szczęścia, byli pewnie dezerterzy z Nocnej Straży. Można oczywiście zakładać, że z czasem pamięć o Długiej Nocy zaczęła się zacierać, a ludzie zaczęli migrować za Mur w poszukiwaniu lepszego losu - w końcu klimat nie różni się aż tak bardzo od tego na Północy, powstało też Hardhome, które stanowiło szansę dla co obrotniejszych. Nie wyjaśnia to jednak dlaczego od tysięcy lat Wolni Ludzie uparcie organizują kolejne inwazje na południe. W 226 AC Raymun Czerwonobrody przegrał z połączonymi siłami Starków i Umberów w bitwie nad Długim Jeziorem, trzy tysiące lat przed wydarzeniami z sagi bracia Gendel i Gorne użyli jaskiń pod Murem i starli się z Królem Północy, wcześniej Bael Bard zginął z ręki swego syna, bękarciego lorda Starka, nad Zamarzniętym Brodem, a jeszcze wcześniej Rogaty Lord użył magii by przekroczyć Mur. Po co migrować za Mur i później próbować siłą przedostać się z powrotem? Biorąc pod uwagę, że Inni byli w stanie uśpienia przez osiem tysiącleci, jedynie inwazję Mance'a Raydera można tłumaczyć chęcią ucieczki przed Innymi za Mur.

    Ciekawa jest też historia ich zatargów z Nocną Strażą. Jeszcze krótko po Długiej Nocy Wolni Ludzie sprzymierzyli się ze Starkami by pokonać Nocnego Króla i uwolnić Nocną Straż. Później jednak narosła między nimi wzajemna nienawiść, chociaż niekiedy pomagają sobie i handlują we Wschodniej Strażnicy. Oczywiście kolejne starcia między obiema grupami nie pomagały, ale też przecież Nocna Straż nie powstała by walczyć z innymi ludźmi. Zastanawiające jest dlaczego NS i Starkowie nie próbowali ułożyć w miarę przyjaznych relacji z Wolnymi Ludźmi, co byłoby z korzyścią dla obu stron.

    Wszystko powyższe zmusza nas do zadania sobie pytań: dlaczego Mur stoi w tym konkretnym miejscu, dlaczego jest wyraźną granicą między Północą a Północą, dlaczego oddzielił Pierwszych Ludzi od Pierwszych Ludzi? Dlaczego Nocna Straż, mająca z założenia bronić ludzi, zaczęła z niektórymi walczyć tylko dlatego, że znaleźli się po nieodpowiedniej stronie Muru?

    Jednoznacznej odpowiedzi na te pytania nie ma. Można snuć różne domysły, choćby i takie, że Mur jest granicą między królestwami ludzi a terenami Innych, granicą, która została ustanowiona między walczącymi stronami po Długiej Nocy, zaś Nocna Straż miała pilnować przestrzegania paktu. Niestety bez kolejnych okruszków pozostawionych tu i ówdzie przez Martina nic pewnego nie jesteśmy w stanie stwierdzić.

    Magiczny lód

    Z linkowanej powyżej analizy Wojny o Świt wiemy, że Nocna Straż powstała jeszcze w trakcie Długiej Nocy. Nietrudno jest wyobrazić sobie jej genezę - ludzie organizowali patrole i straże, by nie obudzić się jako upiory kontrolowane przez Innych. Panowała wieczna noc, stąd i nazwa - Nocna Straż. W Bitwie o Świt czarni bracia u boku wojsk WCŚ i niedobitków Pierwszych Ludzi odegrali znaczącą rolę i to oni ostatecznie przegnali Innych do Krain Wiecznej Zimy. Jako zaprawieni w bojach wojownicy dostali zaszczytną fuchę obrony kontynentu z pomocą wielkiej lodowej ściany... Bzzzzt, lodowej? 'Hej, postawmy sobie lodową fortecę, te lodowe potwory, które prawie nas wybiły w ostatniej wojnie, na pewno nie będą w stanie się przebić!' Ma to tyle samo sensu co pochodzenie Pana Światła z miasta, w którym światła nie ma.

    Oczywiście w Mur wplecione są zaklęcia Dzieci Lasu, które mają wzmacniać zaporę. Wiemy o dwóch przypadkach, gdy ich magia została użyta przeciwko wrogom z dalekiej północy. Pierwszy z nich to wodny młot spuszczony na Przesmyk - ta próba była z jakiegoś powodu nieudana, chociaż wcześniej Dzieciom Lasu udało zatopić się Ramię Dorne - pas lądu łączący Westeros i Essos. O przyczynach trudno dyskutować - być może magia Innych w jakiś sposób zakłóciła rytuał, być może coś po prostu poszło nie tak. Drugi przypadek to bariera chroniąca jaskinię Dzieci Lasu, przez którą nie mogą przejść ani upiory Innych, ani Zimnoręki. Nie wiadomo jednak, czy ta ochrona działa także na samych Innych - serial mógłby wskazywać na to, że Inni są w stanie przełamać barierę. Jedna rzecz jest w każdym razie pewna - Dzieci Lasu użyły magii krwi, podobnie jak podczas uruchamiania wodnego młota:

    You know nothing, Jon Snow. This wall is made o' blood.

    Ostatecznym zabezpieczeniem jest Nocna Straż. Choć nie jest to powiedziane wprost, to właśnie od siły Nocnej Straży zależy udana obrona Muru przed wrogami:

    Jon Snow glanced up at the Wall, towering over them like a cliff of ice. A hundred leagues from end to end, and seven hundred feet high. The strength of the Wall was its height; the length of the Wall was its weakness. Jon remembered something his father had said once. A wall is only as strong as the men who stand behind it. The men of the Night's Watch were brave enough, but they were far too few for the task that confronted them.

    Jon ma na myśli tylko 'wojskową' wartość Nocnej Straży. Ta oczywiście nie jest zbyt wielka, ale w połączeniu z walorami Muru w ostateczności pozwala utrzymać fortyfikacje do czasu odsieczy Stannisa. Skupmy się jednak na 'moralnej kondycji' czarnych braci. Początkowo był to elitarny zakon, pełen rycerzy oddanych sprawie. Z czasem przekształcił się w coś w rodzaju kolonii karnej, miejsca dla przestępców i wyrzutków. Właściwie Nocna Straż szybko zaczęła się 'gubić' - już trzynasty Lord Dowódca został opętany przez Inną. W linkowanym powyżej tekście o Zimnorękim wspomniałem zresztą kilka innych przypadków z historii zakonu, gdzie dochodziło do rzeczy - delikatnie mówiąc - niezbyt chwalebnych. Kulminację takich wydarzeń mamy w sadze - Nocna Straż jest cieniem samej siebie sprzed lat, dwóch kolejnych Lordów Dowódców zostało zdradzonych i zamordowanych, dochodzi do bratobójczych walk. Jeśli moc Muru jest rzeczywiście uzależniona od mocy Nocnej Straży i przestrzegania przysięgi składanej przez czarnych braci, to Mur jest obecnie papierową tarczą.

    Wróćmy jeszcze na moment do wałkowanych przez kilka kolejnych wpisów budowli z czarnego kamienia. Zastanawiające jest, że Azor Ahai, który dowodził wojskami ludzi w Bitwie o Świt, nie wsparł Westeros odpowiednią ilością czarnego kamienia do zbudowania jakiejkolwiek fortecy na Północy. Pięć Fortów dowiodło swojej skuteczności w ochronie rubieży WCŚ przed Lwem Nocy i jego demonami, Mur póki co dowiódł, że jako tako jest w stanie powstrzymać szturm dzikusów z dzidami. Brak wystarczającej ilości budulca to zbudowania fortyfikacji w poprzek kontynentu? Czy też może chęć zrobienia z Westeros pola bitwy dla kolejnego starcia z Innymi?

    Upadek Muru

    Wprawdzie w serialu Mur upadł i sobie głupi ryj rozwalił #pdk, ale nie jestem do końca przekonany, że Martin zafunduje nam (skądinąd dość epicką) powtórkę. Przede wszystkim książkowy wątek Daenerys i jej smoków jest sto lat za Nocnikami. Nie zapominajmy, że póki co jest ona gdzieś w niewoli na Morzu Dothraków, a przed nią jest przejęcie khalasarów, puszczenie z dymem Zatoki Niewolniczej, przejęcie Żelaznej Floty lub zbudowanie własnej i dotarcie do Westeros. Wątki na Północy mają znacznie większą dynamikę, niby Martin może przeciągać wątek Stannisa, kluczyć i opóźniać wstąpienie Jona na tron Króla Północy (którym notabene jest), ale hej, zostały dwie części książki, a do domknięcia jest co najmniej kilkanaście wątków. Zresztą sama wyprawa za Mur (i Jona i spółki, i Daenerys ze smokami) była dosyć głupim i infantylnym pomysłem, zwłaszcza, że na Murze Jon trzyma dwa trupy, wystarczy wyjąć je z zamrażarki i pokazać publiczności w Królewskiej Przystani. Przejrzyjmy więc pokrótce inne opcje na zniszczenie/pokonanie/przejście Muru przez Innych.

    Pierwszą opcją jest osłabienie magii chroniącej Mur poprzez degrengoladę Nocnej Straży. Może to też mieć charakter bardziej prozaiczny, ten który na myśli miał Jon - NS jest za mała i za słaba by zatrzymać inwazję Innych. A oni już jakoś sobie poradzą - moim faworytem jest usypanie schodków z upiorów na modłę zombie-drabiny z World War Z ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Druga opcja jest nieco związana z pierwszą, a także serialową teorią. Magia Dzieci Lasu osłabnie (również z osłabieniem mocy Nocnej Straży), a Bran zostanie w jakiś sposób połączony z Wielkim Innym. Gdy Bran przekroczy Mur, dostęp tam będą mieli także Inni, a słynne 'Hold the door' będzie miało miejsce przy Czarnej Bramie w Nocnym Forcie.

    Trzecia opcja, dość prozaiczna, to po prostu ogień. Smoczy lub dziki - wszystko jedno. Niszczycielską moc tego żywiołu widzieliśmy i w książce, i w serialu.

    Czwarta opcja, jeszcze bardziej prozaiczna, to Inni obchodzący Mur dookoła. No bo kto im zabroni zamrozić sobie kawałek kry lodowej, albo przespacerować się po dnie?

    Piąta, która moim zdaniem jest tą właściwą - Róg Joramuna w rękach Eurona Greyjoya. Tak jak Azor Ahai sprowokował inwazję Lwa Nocy, tak Euron Greyjoy będzie tym, który wpuści Innych do Westeros, a następnie pokona ich, zbawi świat i ukształtuje go wedle własnego uznania.

    #got #graotron #gameofthrones #plio #asoiaf
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #got

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów