•  

    Chujeee, przywróćcie ten serial.

    Marco Polo miał zajebisty klimat i dział się w erze i miejscu nie poruszanym przez inny show. Jego porażka wynika ze.... zbytniej popularności Gry o Tron XD Brzmi bekowo ale to prawda. Sami twórcy przyznają, że chcieli stworzyć coś wielkiego coś co co mogło by konkurować z GOTem. Niestety ich ambicja pogrążyła ten serial. Wiele, naprawdę wiele zainwestowano w Marco Polo i jest to serial najwyżej jakości. W mojej ocenie jednak został wypuszczony przedwcześnie, ponieważ czas premiery był jednocześnie czasem największego hype'u na Grę o Tron i z tego powodu nikt się Markiem nie zainteresował. Należało odczekać aż zakończy się Gra i dopiero wtedy ruszyć z emisją. Wygłodniali widzowie wręcz rzucili by się na serial ten samej klasy co ich ukochana seria. A tak, mamy spektakularną klapę. Ale może jeszcze kiedyś go zobaczymy, kto wie? Osobiście mimo iż serial został zawieszony to gorąco polecam te 2 sezony, które są bo są naprawdę dobre i klimatyczne.

    #marcopolo #graotron #got #historia #seriale
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

    •  

      @MagnitudeZero: w 100% zasłużenie (ʘ‿ʘ)

    •  

      @MagnitudeZero: Widzom się podoba, bo ma mdłego głównego bohatera, w kontrze ciekawą postać Kublilaja-chana czy tego mistrza ślepego, ale pod względem fabuły, to jest sztampowe i miałkie. Tak w ogóle to są popłuczyny po azjatyckim kinie historyczno-fantasy i nieudolne przenoszenie ichniego klimatu. Amerykanie kompletnie nie czują Azji i wyszedł podobny klops jak sequel netflixa Przyczajonego tygrysa, ukrytego smoka. Marco Polo jest zabawnie "mroczny" i śmiech mnie łapał jak w 1. sezonie życie Marco Polo wisiało na włosku cały czas i wokół tego krążyła fabuła, tak jakby ludzi za idiotów mieli, co nie wiedzą, że on tam siedział hen czasu i wrócił potem do Europy :)

      Recenzje krytyków już nie są tak pomyślne z tego co pamiętam :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Dzisiaj 43 urodziny obchodzi Pedro Pascal. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #seriale #got #narcos

  •  

    Wyciekła scena bez CGI z 8 sezonu.

    Co o niej sądzicie?

    #got

  •  

    Jak myślicie kim byłyby nasze patuski gdyby grały w Grze o Tron?
    Myślę, że tak:
    Rafonix - Lord Bejlisz (przebiegły i cwaniak, sprzedałby nawet rodzoną matkę)
    Magical - Król Robert (pijaczyna z dużym ego)
    BMW - Hodor (nie błyszczał inteligencją i widać, że lubił dużo jeść)
    Rafatus - Tyrion (z powodu, że dużo pił)
    Gural - Varys (bo posiadał swoje "małe ptaszki( ͡° ͜ʖ ͡°)" - dzieci, które dla niego szpiegowały)
    Kinga - Melisandre, bo tak samo jak Kinga została wygnana, ale ostatecznie wróci do Westeros
    #patostreamy #danielmagical #gural #rafatus #rafonix #bystrzaktv #mahonek #got #graotron
    pokaż całość

  •  

    Sądząc po miniaturce to chyba pobrałem nie tego GOT-a co chciałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #got #gamesofeurope #graotron #heheszki

    źródło: fromapp.jpg 18+

  •  

    Teraz Ty też możesz zostać Białym Wędrowcem, już za 16,49!
    Co ta medycyna teraz to ja nawet nie wiem.
    #got

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Ja to tylko tu zostawię. Dobrej nocy.
    Light of the Seven.
    #muzyka #got

    źródło: youtube.com

    •  

      @iniacz: Dzięki panie Sapochnik za podstawienie jednego z utworów Philipa Glassa jako temp tracku pod tą scenę, dobrze to natchnęło Ramina Djawadi by napisał coś tak dobrego.

  •  

    Sandor Glagaine = Ogar
    Ogar = Pies
    Imię dla psa - Azor
    Sandor Glagaine = Azor Ahai
    #got #graotron

  •  
    Snufkin_91

    +31

    #gotologia --> obserwuj/czarnolistuj
    Wszystkie wpisy
    Analiza Długiej Nocy - poprzednie części

    Długa Noc - część XVII - Światłonośca Jona Snow

    Ten wpis będzie krótszy niż poprzednie, gdyż chwilowo martwy Lord Dowódca Nocnej Straży nie kryje przed nami większych tajemnic. Jest oczywiste, że Jon nie jest bękartem Neda Starka, tylko synem jego siostry Lyanny i księcia Rhaegara - potwierdza to zarówno serial (zupełnie nieprawdopodobne byłoby, gdyby serial i książka różniły się w tak istotnym punkcie fabuły), a jeśli ktoś chce poczytać o książkowych argumentach 'za', to zapraszam tutaj. Wobec tego, że Aegon Samozwaniec jest prawdopodobnie Blackfyrem, to Jon jest jednocześnie prawowitym władcą Siedmiu Królestw. Z drugiej strony Jon został wyznaczony przez Robba na następcę, więc może także wysuwać swoje roszczenia do korony Północy. W końcu Jon nie będzie zbyt długo martwy. Spośród różnych hipotez co do jego powrotu można wyróżnić:

    - Pocałunek życia od Melisandre lub innego czerwonego kapłana (sposób prezentowany wcześniej przez Thorosa i Berica, popierany serialowym zmartwychwstaniem Jona).
    - Spalenie Shireen w celu uratowania Azora Ahai (wg Melisandre Stannisa, w rzeczywistości Jona, książkowe spalenie Jedynej Prawdziwej Księżniczki zostało potwierdzone przez Martina).
    - Ukrycie duszy Jona w ciele Ducha (w chwili śmierci Jon wypowiada imię swojego wilkora, sposób ten może łączyć się z dwoma poprzednimi, dzięki czemu nie utraci zbyt wiele ze swojej natury w przeciwieństwie do Berica i lady Stoneheart, przeniesienie duszy zmiennoskórego do zwierzęcia zaprezentował Varamyr Sześć Skór).
    - Obsydianowy kołek, za pomocą którego Dzieci Lasu prawdopodobnie stworzyły Zimnorękiego.
    - Wskrzeszenie przez Innych (bo czemu nie?).

    Oczywiście na poważnie rozważałbym tylko trzy pierwsze opcje, być może wymieszane ze sobą. Niewątpliwie Jon odzyska życie i pozna swoją prawdziwą tożsamość, a jest jedynym kandydatem, który spełnia wszystkie warunki przepowiedni o księciu, którego obiecano oraz legendy o Azorze Ahai. Przypomnijmy je sobie pokrótce:

    - Jon jako jedyna* znana postać łączy w sobie Lód i Ogień, krew ostatnich królów Pierwszych Ludzi i Valyrian. Jest zmiennoskórym i nic nie stoi na przeszkodzie, by był smoczym jeźdźcem.
    - Pochodzi z linii Aerysa Szalonego i jego siostrożony Rhaelli, a według Dzieci Lasu tylko potomkowie tej pary mogą być obiecanym księciem.
    - Jest przebudzonym smokiem z kamienia - bękartem, który nie zdawał sobie sprawy z prawdziwego pochodzenia od ostatniego rodu smoczych jeźdźców i potomków boskich władców Wielkiego Cesarstwa Świtu, ale który niedługo pozna swoją prawdziwą tożsamość.
    - Krótko po urodzeniu Jona - lub nawet w trakcie porodu - jego wuj Ned zabija Arthura Dayne'a, w którego herbie jest spadająca gwiazda. Krwawiąca gwiazda jest jednym ze zwiastunów narodzin Azora Ahai.
    - Po raz kolejny krwawiąca gwiazda pojawia się tuż przed 'idami murowymi'. Olbrzym Wun Wun masakruje ser Patreka z Królewskiej Góry, który w herbie również miał gwiazdę.
    - W chwili śmierci Jona pojawia się dym z jego ran oraz sól w łzach Bowena Marsha i innych zdrajców.

    *Tak, wiem, jest Bloodraven, ale jednak krew Starków wydaje się być czystsza i silniejsza od Blackwoodów z Dorzecza, którzy mocno wymieszali się z Andalami.

    Zatrzymajmy się na chwilę przy śmierci Lorda Dowódcy:

    Couldn't they see the giant had been cut? Jon had to put an end to this or more men would die. They had no idea of Wun Wun's strength. A horn, I need a horn. He saw the glint of steel, turned toward it. "No blades! " he screamed. "Wick, put that knife..."
    ... away, he meant to say. When Wick Whittlestick slashed at his throat, the word turned into a grunt. Jon twisted from the knife, just enough so it barely grazed his skin. He cut me. When he put his hand to the side of his neck, blood welled between his fingers. "Why? "
    "For the Watch." Wick slashed at him again. This time Jon caught his wrist and bent his arm back until he dropped the dagger. The gangling steward backed away, his hands upraised as if to say, Not me, it was not me. Men were screaming. Jon reached for Longclaw, but his fingers had grown stiff and clumsy. Somehow he could not seem to get the sword free of its scabbard.
    Then Bowen Marsh stood there before him, tears running down his cheeks. "For the Watch." He punched Jon in the belly. When he pulled his hand away, the dagger stayed where he had buried it.
    Jon fell to his knees. He found the dagger's hilt and wrenched it free. In the cold night air the wound was smoking. "Ghost," he whispered. Pain washed over him. Stick them with the pointy end. When the third dagger took him between the shoulder blades, he gave a grunt and fell face-first into the snow. He never felt the fourth knife. Only the cold...


    Wick i Bowen zachowują się tak jakby wcale nie chcieli zabijać swojego Lorda Dowódcy. Zachowują się tak, jakby ktoś zmusił ich do tego. Na Murze i na północ od niego są tylko trzy osoby zdolne, by opanować wolę innego człowieka - Melisandre, Bloodraven i Bran. Każdej z tych postaci zależało na zabiciu Jona - każdej z tego samego powodu. Bloodraven - i siłą rzeczy Bran - zdają sobie sprawę z wyjątkowości Jona. To Duch z Wysokiego Serca, jedno z ostatnich Dzieci Lasu na południe od Muru, przepowiedziało, że obiecany książę musi być dzieckiem Aerysa i Rhaelli. To prawdopodobnie Dzieci Lasu i Bloodraven przyczyniły się do romansu Lyanny i Rhaegara. Melisandre mogła zaś w końcu poprawnie odczytać wizje i zrozumieć, że Azorem Ahai jest Jon, a nie Stannis. I to właśnie Jona trzeba uwolnić z wiążącej go przysięgi o służbie w szeregach Nocnej Straży. Służbie, którą zakończyć mogła tylko śmierć. Stąd też przed śmiercią Jona pojawia się krwawiąca gwiazda, a w chwili śmierci także dym i sól. Śmierć Jona Snowa jest w rzeczywistości odrodzeniem Azora Ahai. Jeśli macie jeszcze wątpliwości, to przyjrzyjcie się temu, o czym Jon śni:

    Jon was armored in black ice, but his blade burned red in his fist. As the dead men reached the top of the Wall he sent them down to die again.

    Azor Ahai w zbroi z valyriańskiej stali, ze Światłonoścą w rękach, zabija upiory na szczycie Muru. Trudno o bardziej sugestywny opis. Wiemy kto ma zbroję, pozostaje tylko znaleźć dla Jona odpowiedniego Światłonoścę.

    Światłonośca nr 1

    Jon już dawno temu zaczął nieświadomie majsterkować przy stworzeniu broni przeciwko inwazji Innych. Tą bronią miała być Nocna Straż:

    Night gathers, and now my watch begins. It shall not end until my death. I shall take no wife, hold no lands, father no children. I shall wear no crowns and win no glory. I shall live and die at my post. I am the sword in the darkness. I am the watcher on the walls. I am the fire that burns against the cold, the light that brings the dawn, the horn that wakes the sleepers, the shield that guards the realms of men. I pledge my life and honor to the Night's Watch, for this night and all the nights to come.

    Przysięga Nocnej Straży stawia ją dosyć wysoko jeśli chodzi o kandydatów na Światłonoścę. Azor Ahai wykuwał pierwszy miecz przez trzydzieści dni i trzydzieści nocy, po czym próbował zahartować go w wodzie. Miecz niestety rozpadł się na kawałki. Taki sam los spotyka Nocną Straż. Jon stara się wzmacniać swój zakon, poświęca swój honor by szpiegować za Murem, w końcu zdradza ukochaną by uratować Mur. Wykuwa swojego Światłonoścę w ogniu bitwy o Czarny Zamek, składa ofiarę krwi z przyjaciół i wrogów, jednak Nocna Straż nie wytrzymuje hartowania. Tym hartowaniem jest próba zawarcia pokoju między NS a Wolnymi Ludźmi. I tak jak rozgrzany miecz rozpada się po kontakcie z lodowatą wodą, tak Nocna Straż zabija drugiego z rzędu Lorda Dowódcę po połączeniu się z armią dzikich zza Muru, co niechybnie doprowadzi do bratobójczych walk między zwolennikami i przeciwnikami Jona.

    Światłonośca nr 2

    Skoro Nocna Straż nie wypaliła, a kamienny smok odrodził się w postaci Jona Targaryena, to pozostaje najbardziej oczywisty Światłonośca - miecz. Mieczem tym prawdopodobnie nie jest Świt - kolejny oczywisty kandydat. Wprawdzie bardzo fajnie pasuje, gdyż jest mieczem stworzonym na modłę oręża władców Wielkiego Cesarstwa Świtu i być może ma właściwości Światłonoścy (świeci się, płonie, daje ciepło, podpala wrogów), ale musielibyśmy niesamowicie nagimnastykować się, żeby Świt - artefakt należący wyłącznie do rycerzy z rodu Dayne'ów - znalazł się w rękach targaryeńskiego księcia. Dodatkowo Światłonośca jest prototypem miecza valyriańskiego, z ciemnej stali nasyconej królewską krwią.

    Skoro musimy szukać miecza valyriańskiego, to Jon takowy już posiada. Jednak Długi Pazur na razie nie pokazał niczego ponad zwykły valyriański miecz. Dodatkowo nie jest mieczem Targaryenów, a Mormontów. Miecz jego rodu wprawdzie znajduje się za Murem - prawdopodobnie ma go Bloodraven i jest to wspominana w poprzednim wpisie Mroczna Siostra. Z tą z kolei problem jest taki, że nigdy nie dzierżył jej władca. Znanymi wojownikami, którzy władali tym orężem jest królowa Visenya, książę Daemon, Aemon Smoczy Rycerz i w końcu sam Bloodraven. A skoro Światłonośca był mieczem cesarza skąpanym w cesarskiej krwi, to jedynym kandydatem spełniającym podobne warunki jest...

    Światłonośca nr 3

    Miecz pierwszego władcy Siedmiu Królestw. Miecz pierwszego Zdobywcy. Miecz Aegona Targaryena. Blackfyre. A jego przemiana w Światłonoścę mogła dokonać się niecałe trzysta lat temu, po śmierci Aegona Zdobywcy. To wtedy na stosie pogrzebowym króla położono jego miecz. W smoczym ogniu i krwi Targaryena, Valyrianina i potomka boskich władców Blackfyre przybrał barwę jeszcze ciemniejszą, niż wcześniej. Władali nim później inni królowie, władali nim bękarci, w końcu miecz zaginął w Essos, ale właśnie tam odnajduje się ponownie. W skrzyniach z imbirem, które Illyrio Mopatis przekazał w prezencie Aegonowi Targaryenowi. W skrzyniach, które obecnie znajdują się gdzie w Krainach Burzy. Pytanie, kiedy i jak trafi w ręce prawowitego właściciela.

    Ok, wypada wyjaśnić to szerzej. W 2005 r. Martin odczytał rozdział Tańca ze Smokami. W scenie, której Illyrio przekazuje towary i Tyriona Haldonowi, półmaester zaczyna mówić po valyriańsku. Tyrion - z którego perspektywy widzimy tą rozmowę - rozumie tylko trzy słowa: królowa, smok i miecz. Fragment z tymi słowami ostatecznie nie znalazł się w finalnej wersji książki, jednak możemy przyjąć to za mocną wskazówkę, że w skrzyni jest Blackfyre, który został zabrany do Essos przez Bittersteela i tam też zniknął.

    #got #graotron #gameofthrones #plio #asoiaf
    pokaż całość

  •  

    "Wichry zimy" prawdopodobnie i w tym roku nie wyjdą. Szkoda, że tak to się potoczyło. Ja już nawet nie czekam, nie emocjonuję się. Coraz mniej mi na nich zależy, jak wyjdą to dobrze, jak nie - trudno, zakończenie i tak poznamy z serialu.

    http://niestatystyczny.pl/2018/02/20/wichry-zimy-moga-jednak-nie-zawiac-w-tym-roku/

    A "Sen o Wiośnie" to pewnie tylko sen...

    #graotron #got #piesnloduiognia #ksiazki #fantastyka
    pokaż całość

  •  
    Snufkin_91

    +30

    #gotologia --> obserwuj/czarnolistuj
    Wszystkie wpisy
    Analiza Długiej Nocy - poprzednie części

    Długa Noc - część XVI - Zielony jasnowidz

    Po Valyrianach, smokach i Ludziach bez Twarzy wracamy wreszcie do Westeros, by odkryć jaką rolę do odegrania ma duet Bran & Bloodraven. Młody Stark jest niewątpliwie jednym z głównych bohaterów sagi, a jego czysto magiczny wątek wydaje się być kluczowy w nadchodzącym starciu Lodu i Ognia. Wyruszmy więc w długą podróż za Mur, którą wcześniej przebyli dwaj panowie B.

    Krwawy kruk

    Bloodraven jest bardziej postacią historyczną niż współczesną. Urodził się jako Brynden Rivers w 175 AC (tak, ma około 125 lat, co prawdopodobnie czyni go najstarszym człowiekiem w Westeros, a może i na świecie). Jego ojcem był Aegon IV Niegodny, władca znany z miłosnych podbojów i spłodzenia dziesiątek bękartów, zaś matką jedna z faworyt króla, Melissa Blackwood. Młody Brynden był od urodzenia na swój sposób wypaczony - był albinosem z czerwonym znamieniem na twarzy w kształcie kruka (stąd wziął się jego przydomek - Bloodraven), który musiał ukrywać swoje ciało przed światłem słonecznym.

    Brynden wyrósł na silnego wojownika. W pewnym momencie otrzymał Mroczną Siostrę, legendarny miecz Targaryenów, którym wcześniej władał jego stryj, sławny Aemon Smoczy Rycerz. Bloodraven preferował jednak łuk z czardrzewa. W efekcie Brynden nie tylko pochodził zarówno od Valyrian (po ojcu), jak i Pierwszych Ludzi (po matce*), to jeszcze władał orężami stworzonymi z materiałów ściśle związanych z obiema rasami.

    *Blackwoodowie, chociaż od wieków żyją w Dorzeczu, są najprawdopodobniej rodem z Północy (świadczy o tym chociażby ich herb z czardrzewem). Podróż w drugą stronę odbyli za to Manderly'owie.

    Od czasów młodości Bloodraven był skonfliktowany ze starszym bratem Aegorem Riversem (jego matką była wcześniejsza faworyta Aegona IV, Barba Bracken). Powodów ich wzajemnej nienawiści było kilka - Bloodraven wychowywał się na królewskim dworze, zaś Bittersteel (taki przydomek przyjął później przyszły założyciel Złotej Kompanii) został wygnany do siedziby Brackenów. Oprócz tego dwaj bracia pożarli się o przyrodnią siostrę, Shierę Morską Gwiazdę, która wybrała Bloodravena na swojego kochanka. Do tego doszła odwieczna wojna Brackenów i Blackwoodów. W efekcie w momencie wybuchu Pierwszej Rebelii Blackfyre'ów Bittersteel wybrał czarnego smoka, zaś Bloodraven czerwonego.

    W trakcie kulminacyjnej bitwy na Polu Czerwonej Trawy Bloodraven stracił oko w walce z Bittersteelem, lecz później osobista gwardia Bryndena - Zęby Kruka - zabiła Daemona Blackfyre'a i jego dwóch synów, co rozstrzygnęło bitwę i zakończyło rebelię. W ramach zasług Bloodraven został namiestnikiem i starszym nad szeptaczami u kolejnego władcy, swojego bratanka Aerysa I.

    W czasie swoich rządów Bloodraven musiał zmierzyć się z wieloma przeciwnościami, ale to materiał na inną opowieść. Dość powiedzieć, że jako zabójca krewnych podejrzewany o praktykowanie magii, namiestnik nie cieszył się popularnością. Wówczas też o Bloodravenie powstała zagadka 'Ile oczu ma lord Bloodraven? Tysiąc i jedno.' Tysiąc, bo wydawał się wiedzieć o wszystkim, co dzieje się w królestwie - wyjaśnić to można tym, że Bloodraven najprawdopodobniej jest zmiennoskórym, jak każdy zielony jasnowidz, i wykorzystywał do tego kruki. Jedno - bo zostało mu tylko jedno po walce z Bittersteelem. W kolejnej Rebelii Blackfyre'ów Bloodraven zdobył smocze jajo - po szczegóły odsyłam do opowiadań o Dunku i Aegonie. W końcu po zdradzieckim zamordowaniu kolejnego syna Daemona Blackfyre'a (Bloodraven pozwolił Aenysowi wziąć udział w II Wielkiej Radzie i zagwarantował mu bezpieczeństwo) został zesłany do kolonii karnej na Murze.

    Nocna Straż z radością przyjęła doświadczonego wojownika. Po kilku latach służby Bloodraven został Lordem Dowódcą (239 AC). Jednak w 252 AC zaginął za Murem. W tym momencie on, Mroczna Siostra i smocze jajo zniknęły z kart historii na długie pięćdziesiąt lat. Podobnie jak jego ukochana i być może ich córka, Mellony.

    Trójoka wrona

    Bloodraven powraca jako pół człowiek, pół ent, przesiadujący w ostatniej jaskini Dzieci Lasu gdzieś za Murem. W ciągu minionych dziesięcioleci musiał więc przebyć tą samą drogę co Bran - najpierw wizje zsyłane we śnie, później rozwój umiejętności jasnowidzenia i kontroli innych stworzeń, w końcu wyprawa za Mur i odnalezienie swojego mentora. Bloodraven dotarł jednak do ówczesnego zielonego jasnowidza mając już co najmniej 77 lat. Nawet biorąc pod uwagę, że scalenie się z czardrzewem wydłużyło jego życie, to i tak nie zostało mu wiele czasu:

    Most of him has gone into the tree ... He has lived beyond his mortal span, and yet he lingers. For us, for you, for the realms of men. Only a little strength remains in his flesh.

    Możemy więc śmiało założyć, że jednym z najważniejszych zadań Bloodravena było znalezienie kolejnego chętnego na spędzenie reszty życia jako warzywo podłączone do drzewonetu. Jego wybór padł na Eurona Greyjoya. Jednak Wronie Oko nie był najszczęśliwszym kandydatem - gwałciciel i morderca braci kiepsko nadawał się na ucznia. Czy przez kolejne 20-30 lat Bloodraven szukał kogoś innego? Póki co trudno powiedzieć. Być może we współpracy z Dziećmi Lasu przynił się do romansu Rhaegara i Lyanny, dzięki czemu krew Valyrian i Pierwszych Ludzi połączyła się ponownie w ciele Jona Snowa.

    Bloodraven w końcu doczekał narodzin Brandona Starka, a śpiączka wywołana upadkiem z wieży pozwoliła mu dostać się do umysłu chłopca.

    Skrzydlaty wilk

    Postać Brana jest doskonale znana - w końcu to jedna z głównych postaci sagi, nie licząc prologu to jego rozdział rozpoczyna całą historię. Nie będę więc analizował wszystkich przygód chłopca (w tym i wielu legend rzucających światło na historię Westeros), a skupię się na umiejętnościach, które prawdopodobnie nabędzie najpotężniejszy zmiennoskóry w historii (ups, spojler).

    Po pierwsze - telepatia. Trójoka wrona wkracza do umysłu leżącego w śpiączce Brana i pokazuje mu teraźniejszość:

    Bran looked down, and felt his insides turn to water. The ground was rushing up at him now. The whole world was spread out below him, a tapestry of white and brown and green. He could see everything so clearly that for a moment he forgot to be afraid. He could see the whole realm, and everyone in it.

    He saw Winterfell as the eagles see it, the tall towers looking squat and stubby from above, the castle walls just lines in the dirt. He saw Maester Luwin on his balcony, studying the sky through a polished bronze tube and frowning as he made notes in a book. He saw his brother Robb, taller and stronger than he remembered him, practicing swordplay in the yard with real steel in his hand. He saw Hodor, the simple giant from the stables, carrying an anvil to Mikken’s forge, hefting it onto his shoulder as easily as another man might heft a bale of hay. At the heart of the godswood, the great white weirwood brooded over its reflection in the black pool, its leaves rustling in a chill wind. When it felt Bran watching, it lifted its eyes from the still waters and stared back at him knowingly.

    He looked east, and saw a galley racing across the waters of the Bite. He saw his mother sitting alone in a cabin, looking at a bloodstained knife on a table in front of her, as the rowers pulled at their oars and Ser Rodrik leaned across a rail, shaking and heaving. A storm was gathering ahead of them, a vast dark roaring lashed by lightning, but somehow they could not see it.

    Po drugie - jasnowidzenie. Trójoka wrona oprócz teraźniejszości pokazuje także przyszłe zagrożenia:

    He looked south, and saw the great blue-green rush of the Trident. He saw his father pleading with the king, his face etched with grief. He saw Sansa crying herself to sleep at night, and he saw Arya watching in silence and holding her secrets hard in her heart. There were shadows all around them. One shadow was dark as ash, with the terrible face of a hound. Another was armored like the sun, golden and beautiful. Over them both loomed a giant in armor made of stone, but when he opened his visor, there was nothing inside but darkness and thick black blood.

    Cienie możemy dość łatwo zidentyfikować. Pierwszy z nich to Ogar, który na swój sposób pomógł obu siostrom. Drugi to Jaime w swojej złotej zbroi, który przyczynił się do poważnego zranienia Neda - w efekcie jego plany (między innymi wysłanie córek na Północ) legły w gruzach. Trzeci to oczywiście Góra, którego bezgłowy trup występuje w postaci ser Roberta Stronga.

    Trójoka wrona ponadto pokazuje też tak odległe miejsca jak Kraina Cienia, ponad którą krążą smoki. Co ważniejsze, Bran widzi także swoje przeznaczenie:

    Finally he looked north. He saw the Wall shining like blue crystal, and his bastard brother Jon sleeping alone in a cold bed, his skin growing pale and hard as the memory of all warmth fled from him. And he looked past the Wall, past endless forests cloaked in snow, past the frozen shore and the great blue-white rivers of ice and the dead plains where nothing grew or lived. North and north and north he looked, to the curtain of light at the end of the world, and then beyond that curtain. He looked deep into the heart of winter, and then he cried out, afraid, and the heat of his tears burned on his cheeks.

    Now you know, the crow whispered as it sat on his shoulder. Now you know why you must live.
    'Why?' Bran said, not understanding, falling, falling.
    Because winter is coming.


    Plugawy wilk

    Umiejętności Brana zaczynają się rozwijać, gdy w Winterfell pojawia się Jojen Reed. Nie jest on wprawdzie zielonym jasnowidzem, ale ma szeroką wiedzę na ich temat, wie wiele o zmiennoskórych, a przede wszystkim śnią mu się zielone, prorocze sny. Sny zsyłane przez Bloodravena. Potwierdza to choćby fakt, że jeden z tych snów zawiódł Brana i spółkę do Nocnego Fortu, za którym czekał na nich Zimnoręki.

    Bran zaczyna coraz częściej mieć wilcze sny. W pewnym momencie przenosi się nawet do czardrzewa rosnącego daleko za Murem i pojawia się w wilczym śnie Jona:

    When he closed his eyes, he dreamed of direwolves.
    There were five of them when there should have been six, and they were scattered, each apart from the others. He felt a deep ache of emptiness, a sense of incompleteness. The forest was vast and cold, and they were so small, so lost. His brothers were out there somewhere, and his sister, but he had lost their scent. He sat on his haunches and lifted his head to the darkening sky, and his cry echoed through the forest, a long lonely mournful sound. As it died away, he pricked up his ears, listening for an answer, but the only sound was the sigh of blowing snow.
    Jon?
    The call came from behind him, softer than a whisper, but strong too. Can a shout be silent? He turned his head, searching for his brother, for a glimpse of a lean grey shape moving beneath the trees, but there was nothing, only...
    A weirwood.
    It seemed to sprout from solid rock, its pale roots twisting up from a myriad of fissures and hairline cracks. The tree was slender compared to other weirwoods he had seen, no more than a sapling, yet it was growing as he watched, its limbs thickening as they reached for the sky. Wary, he circled the smooth white trunk until he came to the face. Red eyes looked at him. Fierce eyes they were, yet glad to see him. The weirwood had his brother‟s face. Had his brother always had three eyes?


    Młody Stark w końcu zaczyna kontrolować swoje umiejętności i świadomie wchodzi w umysł swojego wilkora. Jojen ostrzega chłopca przed zbyt długim przebywaniem w zwierzęciu, gdyż Bran może po prostu stracić swoją tożsamość, która zleje się z Latą. Ponadto Bran wprawdzie potrafi znaleźć się w ciele wilkora, ale nie potrafi nad nim panować.

    Jojen nie ostrzega jednak Brana przed gorszymi rzeczami, które może zrobić będąc zmiennoskórym. O trzech plugastwach, o których wspomina Varamyr Sześć Skór:

    To eat of human meat was abomination, to mate as wolf with wolf was abomination, and to seize the body of another man was the worst abomination of all.

    Bran zaczął od końca - opanowanie Hodora, upośledzonego mężczyzny - udało mu się dosyć gładko. Oczywiście na początku Bran wykorzystywał Hodora tylko gdy zaszła konieczność uciszenia go i nie zdradzenia kryjówki w Koronie Królowej czy podczas walki z upiorami. Jednak już w jaskini Dzieci Lasu Bran eksploruje groty z pomocą swojego przyjaciela. Chłopak też często pożywia się w ciele Laty - zarówno zwierzęcym, jak i ludzkim mięsem. Możliwe zresztą, że Bran dopuścił się kanibalizmu również we własnym ciele:

    The ranger killed a pig. Coldhands stood beside the door, a raven on his arm, both staring at the fire. Reflections from the flames glittered off four black eyes. He does not eat, Bran remembered, and he fears the flames.
    "You said no fire," he reminded the ranger. "The walls around us hide the light, and dawn is close. We will be on our way soon."
    "What happened to the men? The foes behind us?"
    "They will not trouble you."
    "Who were they? Wildlings?"
    Meera turned the meat to cook the other side. Hodor was chewing and swallowing, muttering happily under his breath. Only Jojen seemed aware of what was happening as Coldhands turned his head to stare at Bran. "They were foes."
    Men of the Night' s Watch. "You killed them. You and the ravens. Their faces were all torn, and their eyes were gone." Coldhands did not deny it. "They were your brothers. I saw. The wolves had ripped their clothes up, but I could still tell. Their cloaks were black. Like your hands."


    Ostatniego plugastwa Bran na razie nie popełnił. Pamiętajmy jednak, że w nowym stadzie Laty jest wilczyca, zaś w jaskini Dzieci Lasu jest Meera. W jaki sposób Bran złamie ostatni zakaz? Znając Martina zapewne w ten najgorszy.

    Drzewonet

    Najciekawszą umiejętnością zielonych jasnowidzów jest drzewonet. Wystarczy wpiąć swoje swoje ciało w korzenie czardrzewa i już ma się dostęp do wspomnień wszystkich innych drzew serc na świecie. Trzeba jeszcze tylko zjeść papkę z nasion czardrzewa - przy czym całkiem prawdopodobnym składnikiem tej potrawy jest ludzka krew. W każdym razie Bran pałaszuje ze smakiem swoją porcję i odlatuje w odmęty wspomnień drzewa serca z bożego gaju w Winterfell:

    Bran closed his eyes and slipped free of his skin. Into the roots, he thought. Into the weirwood. Become the tree. For an instant he could see the cavern in its black mantle, could hear the river rushing by below. Then all at once he was back home again. Lord Eddard Stark sat upon a rock beside the deep black pool in the gods wood, the pale roots of the heart tree twisting around him like an old man's gnarled arms. The greatsword Ice lay across Lord Eddard's lap, and he was cleaning the blade with an oilcloth.
    "Winterfell, " Bran whispered.
    His father looked up. "Who's there?" he asked, turning... and Bran, frightened, pulled away. His father and the black pool and the godswood faded and were gone and he was back in the cavern, the pale thick roots of his weirwood throne cradling his limbs as a mother does a child. A torch flared to life before him.


    Bran cofnął się w czasie, ale próba komunikacji z ojcem nie powiodła się. Słowa Brana były tylko szeptem wiatru, ledwie słyszalnym. Podobnie dzieje się, gdy w bożym gaju pojawia się Theon, a jednocześnie korzysta z niego Bran:

    And in the heart of the wood the weirwood waited with its knowing red eyes. Theon stopped by the edge of the pool and bowed his head before its carved red face. Even here he could hear the drumming, boom DOOM boom DOOM boom DOOM boom DOOM. Like distant thunder, the sound seemed to come from everywhere at once. The night was windless, the snow drifting straight down out of a cold black sky, yet the leaves of the heart tree were rustling his name. "Theon," they seemed to whisper, "Theon."

    Drzewonet nie tylko pozwala widzieć co dzieje się w różnych miejscach, ale także cofać się daleko w przeszłośc. Bardzo daleko:

    ... but then somehow he was back at Winterfell again, in the gods-wood looking down upon his father. Lord Eddard seemed much younger this time. His hair was brown, with no hint of grey in it, his head bowed. "… let them grow up close as brothers, with only love between them," he prayed, "and let my lady wife find it in her heart to forgive…"
    "Father." Bran's voice was a whisper in the wind, a rustle in the leaves. "Father, it's me. It's Bran. Brandon."
    Eddard Stark lifted his head and looked long at the weirwood, frowning, but he did not speak. He cannot see me, Bran realized, despairing. He wanted to reach out and touch him, but all that he could do was watch and listen. I am in the tree. I am inside the heart tree, looking out of its red eyes, but the weirwood cannot talk, so I can' t. Eddard Stark resumed his prayer. Bran felt his eyes fill up with tears. But were they his own tears, or the weirwood's? If I cry, will the tree begin to weep? The rest of his father's words were drowned out by a sudden clatter of wood on wood. Eddard Stark dissolved, like mist in a morning sun.


    - Ned po powrocie z wojny z małym Jonem na rękach modli się udane życie rodzinne. Biorąc pod uwagę niechęć lady Stark do siostrzeńca swojego męża, Ned słabo się modlił.

    Now two children danced across the godswood, hooting at one another as they dueled with broken branches. The girl was the older and taller of the two. Arya! Bran thought eagerly, as he watched her leap up onto a rock and cut at the boy. But that couldn't be right. If the girl was Arya, the boy was Bran himself, and he had never worn his hair so long. And Arya never beat me playing swords, the way that girl is beating him. She slashed the boy across his thigh, so hard that his leg went out from under him and he fell into the pool and began to splash and shout. "You be quiet, stupid," the girl said, tossing her own branch aside. "It's just water. Do you want Old Nan to hear and run tell Father?" She knelt and pulled her brother from the pool, but before she got him out again, the two of them were gone.

    - Dziecięce zabawy Lyanny (była bardzo podobna do Aryi) i Benjena (z czwórki rodzeństwa tylko on był młodszy od Lyanny).

    After that the glimpses came faster and faster, till Bran was feeling lost and dizzy. He saw no more of his father, nor the girl who looked like Arya, but a woman heavy with child emerged naked and dripping from the black pool, knelt before the tree, and begged the old gods for a son who would avenge her.

    - Zero pomysłów, przejrzenie drzewa genealogicznego Starków nie podsunęło mi żadnej wskazówki.

    Then there came a brown-haired girl slender as a spear who stood on the tips of her toes to kiss the lips of a young knight as tall as Hodor.

    - Duncan Wysoki i Stara Niania (hej, Hodor nie wziął swojego wzrostu znikąd!)

    A dark-eyed youth, pale and fierce, sliced three branches off the weirwood and shaped them into arrows. The tree itself was shrinking, growing smaller with each vision, whilst the lesser trees dwindled into saplings and vanished, only to be replaced by other trees that would dwindle and vanish in their turn.

    - Prawdopodobnie Brandon Snow, bękarci brat ostatniego króla Północy, który szykował trzy strzały na trzy smoki Aegona Zdobywcy.

    And now the lords Bran glimpsed were tall and hard, stern men in fur and chain mail. Some wore faces he remembered from the statues in the crypts, but they were gone before he could put a name to them.

    - Poprzedni królowie zimy.

    Then, as he watched, a bearded man forced a captive down onto his knees before the heart tree. A white-haired woman stepped toward them through a drift of dark red leaves, a bronze sickle in her hand. "No," said Bran, "no, don't, " but they could not hear him, no more than his father had. The woman grabbed the captive by the hair, hooked the sickle round his throat, and slashed. And through the mist of centuries the broken boy could only watch as the man's feet drummed against the earth... but as his life flowed out of him in a red tide, Brandon Stark could taste the blood.

    - A to ciekawe, bo może to być właściwie ktokolwiek z rodu Starków. Stawiam jednak na małżonkę Nocnego Króla.

    Na tym kończy się materiał książkowy. Musimy przyjrzeć się serialowej scenie, która jako jedna z dwóch w ostatnich sezonach została oficjalnie potwierdzona przez Martina.

    Hold the door!

    Śmierć Hodora była jedną z najmocniejszych scen serialu. Bran i Bloodraven oglądają pożegnanie małego Neda, który wyjeżdża do Doliny, by tam wychowywać się pod okiem Jona Arryna. W międzyczasie Nocny Król robi wjazd do jaskini Dzieci Lasu. Te padają jak muchy, Bloodraven ginie, a Meera, Hodor i nieprzytomny Bran uciekają tylnym wejściem. Wówczas dzieje się coś dziwnego. Bran jest nadal podpięty do drzewonetu, ale jednocześnie wchodzi w umysł Hodora. Umysły małego Hodora i dużego Hodora mieszają się, przez co mały Hodor słyszy i powtarza okrzyki Meery (Hold the door!), jednak ciałem znajduje się nadal w Winterfell. W końcu umysł chłopca zostaje trwale uszkodzony i jest w stanie powtarzać tylko zniekształcone hasło, które słyszy w chwili śmierci duży Hodor. Wszystkiemu przygląda się Bran, który nadal jest podpięty do drzewonetu.

    Muszę przyznać, że cała scena wprowadza niemałe zamieszanie, a przede wszystkim stoi w sprzeczności z tym, co wcześniej mówi Bloodraven:

    "Winterfell. I was back in Winterfell. I saw my father. He's not dead, he's not, I saw him, he's back at Winterfell, he's still alive."
    "No," said Leaf. "He is gone, boy. Do not seek to call him back from death."
    "I saw him." Bran could feel rough wood pressing against one cheek. "He was cleaning Ice."
    "You saw what you wished to see. Your heart yearns for your father and your home, so that is what you saw."
    "A man must know how to look before he can hope to see," said Lord Brynden. "Those were shadows of days past that you saw, Bran. You were looking through the eyes of the heart tree in your godswood. Time is different for a tree than for a man. Sun and soil and water, these are the things a weirwood understands, not days and years and centuries. For men, time is a river. We are trapped in its flow, hurtling from past to present, always in the same direction. The lives of trees are different. They root and grow and die in one place, and that river does not move them. The oak is the acorn, the acorn is the oak. And the weirwood… a thousand human years are a moment to a weirwood, and through such gates you and I may gaze into the past."
    "But," said Bran, "he heard me."
    "He heard a whisper on the wind, a rustling amongst the leaves. You cannot speak to him, try as you might. I know. I have my own ghosts, Bran. A brother that I loved, a brother that I hated, a woman I desired. Through the trees, I see them still, but no word of mine has ever reached them. The past remains the past. We can learn from it, but we cannot change it."


    Czy Bloodraven okłamał Brana by powstrzymać go przed mieszaniem w przeszłości? Czy też może mentor nie zdawał sobie sprawy z tego jak wielki potencjał skrywa jego uczeń? Wcześniejsze próby skontaktowania się z kimś poprzez czardrzewo nie do końca się udały, jednak zarówno Ned, jak i Theon, coś słyszeli. Jon oczami Ducha widział zaś twarz Brana zamiast tej typowej dla drzew serc. Możliwe jest więc danie jakiegoś znaku poprzez drzewonet. Sytuacja z Hodorem jest tu jednak wyjątkowa, gdyż Bran jest przy nim zarówno w przeszłości, jak i teraźniejszości. Myślę, że jest to konieczne by w poważniejszy sposób wpłynąć na przeszłość, stąd też odrzuciłbym hipotezę, że to Bran namieszał w głowie Aerysowi Szalonemu (mógł to jednak zrobić Bloodraven, który był już trójoką wroną w czasach ostatniego targaryeńskiego króla). Pętla czasowa dotyczy zaś tylko Hodora. Pytanie jaka będzie reakcja książkowego Brana na fakt, że spowodował upośledzenie swojego przyjaciela. Przestanie gmerać w przeszłości i ograniczy się do roli biernego obserwatora, czy będzie próbował naprawić co zepsuł, przy okazji psując jeszcze więcej?

    Ostatni i ostateczny zielony jasnowidz

    Bran niewątpliwie przerośnie Bloodravena. Jest młodszy i już dysponuje mocami swojego mentora. Potrafi pojawiać się w snach, potrafi zmieniać przeszłość, jest potencjalnie najpotężniejszym zmiennoskórym na świecie. Widzi przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Nadal ma u boku najbardziej doświadczonego człowieka na kontynencie. Co może pójść źle?

    Przede wszystkim Bran i Bloodraven mogą być narzędziami w rękach Dzieci Lasu. W jednym z wcześniejszych wpisów wspominałem, że ich intencje są nie do końca jasne. Być może rzeczywiście pogodzili się z praktycznym wymarciem swojej rasy i chcą już tylko uratować chociaż ludzi. Być może jednak chcą wykorzystać dwie wrogie sobie rasy i odzyskać dla siebie Westeros. A być może Bran zacznie działać na własną rękę i nieświadomie pomoże w czymś Innym, co wyjaśni dziwne wizje Melisandre?

    A face took shape within the hearth. Stannis? she thought, for just a moment... but no, these were not his features. A wooden face, corpse white. Was this the enemy? A thousand red eyes floated in the rising flames. He sees me. Beside him, a boy with a wolf's face threw back his head and howled.

    But beyond the Wall, the enemy grows stronger, and should he win the dawn will never come again. She wondered if it had been his face that she had seen, staring out at her from the flames. No. Surely not. His visage would be more frightening than that, cold and black and too terrible for any man to gaze upon and live. The wooden man she had glimpsed, though, and the boy with the wolf's face... they were his servants, surely... his champions, as Stannis was hers.

    Koniec końców Bloodraven utożsamia się z ciemnością, a Melisandre ze światłem:

    The strongest trees are rooted in the dark places of the earth. Darkness will be your cloak, your shield, your mother's milk. Darkness will make you strong.

    Melisandre laughed again. “You are lost in darkness and confusion, Ser Davos.”
    “And a good thing.” Davos gestured at the distant lights flickering along the walls of Storm‟s End. “Feel how cold the wind is? The guards will huddle close to those torches. A little warmth, a little light, they‟re a comfort on a night like this. Yet that will blind them, so they will not see us pass.” I hope. “The god of darkness protects us now, my lady. Even you.”
    The flames of her eyes seemed to burn a little brighter at that. “Speak not that name, ser. Lest you draw his black eye upon us. He protects no man, I promise you. He is the enemy of all that lives. It is the torches that hide us, you have said so yourself. Fire. The bright gift of the Lord of Light.”


    Załóżmy jednak tą optymistyczną wersję, w której dwaj panowie B nie staną po stronie Innych. Bran jest ogromnym wsparciem sam w sobie (widzimy to zresztą także w serialu, gdzie zapewnia rekonesans z powietrza). Od Bloodravena ma smocze jajo, dzięki cofaniu się dowolnie daleko w przeszłość może zdobyć wszelką wiedzę na temat smoków. W końcu może przejąć władzę nad smokiem. Cały plan jest bardzo podobny do tego, który prawdopodobnie wprowadzają w życie Ludzie bez Twarzy. W obu przypadkach ten plan ma jednak wielką dziurę. Smoki nie urosną z dnia na dzień, nawet kilkuletnie smoki Daenerys są uznawane za stosunkowo małe w porównaniu do dawnych bestii Targaryenów. A inwazja Innych niedługo zapuka w Mur. Pozostaje więc wiedza, ogromne możliwości Brana i... Mroczna Siostra. Jeden z dwóch legendarnych mieczy Targaryenów, które wrócą w ręce najmłodszego z rodu.

    #got #graotron #gameofthrones #plio #asoiaf
    pokaż całość

  •  
    Snufkin_91

    +34

    #gotologia --> obserwuj/czarnolistuj
    Wszystkie wpisy
    Analiza Długiej Nocy - poprzednie części

    Długa Noc - część XV - Ludzie bez Twarzy

    Valar morghulis

    Geneza

    'The Nine Free Cities are the daughters of Valyria that was,' the kindly man taught her, 'but Braavos is the bastard child who ran away from home. We are a mongrel folk, the sons of slaves and whores and thieves. Our forebears came from half a hundred lands to this place of refuge, to escape the dragonlords who had enslaved them. Half a hundred gods came with them, but there is one god all of them shared in common.'
    'Him of Many Faces.'


    Korzenie martinowskiego bractwa asasynów wywodzą się wprost z Czternastu Płomieni Valyrii. Pierwszy Człowiek bez Twarzy przyznał Dar niewolnikowi modlącemu się o śmierć. W tym momencie powstał nie tylko zakon skrytobójców, ale też niebezpieczna religia, dla której zadawanie śmierci stało się sakramentem, ofiarą dla Boga o Wielu Twarzach.

    Jakiś czas po przyznaniu pierwszego Daru valyriańscy niewolnicy wysłani morzem do Sothoryos zbuntowali się, przejęli okręty i popłynęli na północno-wschodni skraj Essos, gdzie poprowadziły ich pochodzące z Jhogos Nhai księżycowe śpiewaczki. Tam, w lagunie ukrytej w mgle, niewolnicy założyli Braavos, które przez wiek budowało swoją potęgę. 111 lat po założeniu miasta ujawniono jego istnienie Valyrianom i zapłacono im odszkodowanie za przejęte okręty (choć nie zapłacono za zbiegłych niewolników). Smoczy lordowie byli widocznie zajęci ważniejszymi sprawami (wojny z Rhoynarami? ostatnie walki z Ghiscarczykami?) i machnęli ręką na istnienie miasta byłych niewolników. Samo niewolnictwo nie istnieje w Braavos - pierwsze i najważniejsze prawo tego miasta jest ściśle przestrzegane po dziś dzień.

    W wielokulturowym Braavos, gdzie każda religia była szanowana i tolerowana, siedzibę założyli Ludzie bez Twarzy.

    Dom Czerni i Bieli

    Dom zbudowany na kamienistym pagórku, zbudowany z ciemnoszarego kamienia, bez okien, z czarną dachówką. Z drzwiami z białego czardrzewa i czarnego hebanu, z księżycową twarzą z tych samych materiałów. Już same drzwi pozwalają nam popuścić wodze fantazji - tajemnicze połączenie czardrzewa z Północy i hebanu z egzotycznych, leżących daleko na południu Wysp Letnich? Księżycowa twarz mająca odnosić się do księżycowych śpiewaczek? Dlaczego drzwi z tych samych materiałów znajdują się w pracowni Tobho Motta w Królewskiej Przystani, który przekuł Lód na Wdowi Płacz i Wiernego Przysiędze? Czy chodzi o odwieczną wojnę Lodu i Ognia, R'hllora i Wielkiego Innego, która rozpoczęła się powstaniem rysy na twarzy księżyca w momencie utworzenia Światłonoścy?

    Za drzwiami znajdują się kolejne tajemnice. Na parterze znajduje się basen z trucizną i wiele posągów różnych bóstw. Lyseńska Płacząca Kobieta, hebanowa rzeźba Lwa Nocy, yitijskiego odpowiednika Wielkiego Innego, Zakapturzony Wędrowiec, Blade Dzieciątko Bakkalon, synonim epidemii toczącej Meereen, Księżycowa Panna, Nieznajomy i Król Merlingów. O niektórych z nich nie wiemy nic, o niektórych wiemy niemal wszystko, a łączy ich jedno:

    Our forebears came from half a hundred lands to this place of refuge, to escape the dragonlords who had enslaved them. Half a hundred gods came with them, but there is one god all of them shared in common.'
    'Him of Many Faces.'
    'And many names,' the kindly man had said. 'In Qohor he is the Black Goat, in Yi Ti the Lion of Night, in Westeros the Stranger. All men must bow to him in the end, no matter if they worship the Seven or the Lord of Light, the Moon Mother or the Drowned God or the Great Shepherd. All mankind belongs to him... else somewhere in the world would be a folk who lived forever. Do you know of any folk who live forever?'
    'No,' she would answer. 'All men must die.'


    Wiele religii z Westeros i Essos ma bóstwa dobre i złe, reprezentujące życie i śmierć. W Domu Czerni i Bieli znajdujemy posągi tylko tych, o których wiemy, że są 'złymi' bogami (Lew Nocy aka Wielki Inny, Król Merlingów aka Utopiony aka demon Wielkiego Innego, Bakkalon, Nieznajomy, Czarny Kozioł z Qohoru żądający codziennej ofiary z krwi) lub tych, którzy kojarzą się ze śmiercią. Nie ma tu przypadku - Bóg o Wielu Twarzach, którego wyznają Ludzie bez Twarzy, jest bogiem śmierci.

    W dwóch podziemnych poziomach znajdują się sypialnie kapłanów, akolitów i służby. Na ostatniej znanej kondygnacji ukryte są twarze zabrane zmarłym, których Ludzie bez Twarzy używają w swojej zabójczej pracy.

    Dary Boga o Wielu Twarzach

    Pomimo mroku i tajemnicy okrywającej Dom Czerni i Bieli, Ludzie bez Twarzy są szanowaną i poważaną organizacją. Na codzień kapłani i akolici pełnią rolę braavoskiego Charona - do ich siedziby przychodzą ludzie chcący umrzeć, tam piją zatrutą wodę z basenu, po czym bezboleśnie umierają. Twarze zmarłych są później zdzierane ze zwłok i składowane na trzecim poziomie Domu, a dobytek znaleziony przy/na zmarłym przejmuje gildia.

    Głównym źródłem zarobku jest jednak zabijanie na zlecenie. Wystarczy wypowiedzieć imię i zapłacić cenę. Ta jest ustalana indywidualnie na podstawie zamożności zleceniodawcy, trudności w dosięgnięciu celu oraz znaczenia osoby, która miała otrzymać Dar. Stąd też Littlefinger nie zgodził się na wynajęcie Ludzi bez Twarzy by zamordować Daenerys (Roberta zwyczajnie nie było stać na opłacenie zabójstwa księżniczki i khaleesi w jednym), a Euron musiał oddać smocze jajo znalezione w ruinach Valyrii by pozbyć się Balona.

    Ludzie bez Twarzy mają ściśle określone reguły wykonywania misji. Mogą zostać przydzieleni wyłącznie do zabicia osoby, której nie znają. Mogą zabić tylko i wyłącznie swój cel, nikogo więcej. Najlepiej jeśli śmierć będzie wyglądała na wypadek. Sposób ofiarowania Daru jest często dowolny i w gruncie rzeczy zależy od preferencji i możliwości zabójcy.

    Zanik Ja

    Oprócz długiego treningu obejmującego różnorakie dziedziny (nauka języków, wiedzy o świecie, znajomości trucizn, sztuki walki i zabijania, skradania się i ukrywania, wyostrzania zmysłów) jedna rzecz jest najistotniejsza by stać się Człowiekiem bez Twarzy - zapomnieć o sobie i swoich bliskich, zatracić swoją tożsamość i twarz, stać się Nikim. W efekcie Ludzie bez Twarzy wydają się być pozbawionymi emocji maszynami do zabijania. Wyjątkiem jest tu zachowanie Jaqena H'ghar w momencie gdy Arya wypowiada jego imię:

    'Speak the name, and death will come. On the morrow, at the turn of the moon, a year from this day, it will come. A man does not fly like a bird, but one foot moves and then another and one day a man is there, and a king dies.' He knelt beside her, so they were face-to-face, 'A girl whispers if she fears to speak aloud. Whisper it now. Is it Joffrey?'
    Arya put her lips to his ear. 'It's Jaqen H'ghar.'
    Even in the burning barn, with walls of flame towering all around and him in chains, he had not seemed so distraught as he did now. 'A girl... she makes a jest.'
    'You swore. The gods heard you swear.'
    'The gods did hear,' There was a knife in his hand suddenly, its blade thin as her little finger. Whether it was meant for her or him, Arya could not say. 'A girl will weep. A girl will lose her only friend.'
    'You're not my friend. A friend would help me.' She stepped away from him, balanced on the balls of her feet in case he threw his knife. 'I'd never kill a friend.'
    Jaqen's smile came and went. 'A girl might... name another name then, if a friend did help?'
    'A girl might,' she said. 'If a friend did help.'
    The knife vanished. 'Come.'


    Dodatkowo Jaqen nagina zasady swojego zakonu - Bóg o Wielu Twarzach miał otrzymać trzy ofiary, ni mniej, ni więcej, bo Arya uratowała przed śmiercią właśnie trzy osoby - Rorge'a, Kąsacza i samego Jaqena. Zabójca zgadza się jednak jej pomóc w zamian za cofnięcie wypowiedzianego imienia, a w efekcie ginie znacznie więcej osób niż powinno:

    'I take back the name.' Arya chewed her lip. 'Do I still have a third death?'
    'A girl is greedy.' Jaqen touched one of the dead guards and showed her his bloody fingers. 'Here is three and there is four and eight more lie dead below. The debt is paid.'
    'The debt is paid,' Arya agreed reluctantly. She felt a little sad. Now she was just a mouse again.


    Generalnie jednak Ludzie bez Twarzy zdają się nie mieć moralnych rozterek w związku z zabiciem innego człowieka. Podobnych rozterek nie widać z czasem u Aryi, dla której zabijanie staje się czymś zupełnie normalnym. O ile jeszcze zabicie przypadkowego chłopaka w Królewskiej Przystani poruszyło dziewczyną, o tyle już w Harrenhal podaje Jaqenowi kolejne cele, a w końcu sama z zimną krwią zabija strażnika. Mimo to Arya nadal nie potrafi stać się Nikim, przy dawnej tożsamości trzyma ją Igła i wilcze sny z Nymerią w roli głównej.

    Podsumowując, Ludzie bez Twarzy są groźną sektą, która z zabijania uczyniła sakrament, a od swoich członków wymaga pozbycia się tożsamości. Wyznają Boga o Wielu Twarzach, który w praktyce jest bóstwem śmierci, obecnym w niemal każdej religii Planetos. Oczywistym kandydatem na tego boga jest Wielki Inny. Ale. Jest jedno wielkie ALE.

    Czerwone bóstwo śmierci?

    'A man pays his debts. A man owes three.'
    'Three?'
    'The Red God has his due, sweet girl, and only death may pay for life. This girl took three that were his. This girl must give three in their places. Speak the names, and a man will do the rest.'


    Przyznam szczerze, że pojawienie się R'hllora totalnie odwraca moje wstępne hipotezy dotyczące Ludzi bez Twarzy. Zakładałem, że Ludzie bez Twarzy, prawdopodobnie wrogowie Valyrian i na pewno wyznawcy boga śmierci, staną po stronie Innych - dość samobójczo, ale w końcu śmierć jest dla nich miłosiernym zakończeniem życia na tym łez padole jakim jest Planetos. W końcu sam miły staruszek wśród imion Boga o Wielu Twarzach jednym tchem wymienia Lwa Nocy i Nieznajomego! O co więc chodzi Jaqenowi? Pomyłka? Śmierć w ogniu jako ofiara dla konkretnie R'hllora, a nie boga śmierci w ogólności?

    Na razie nie rozstrzygajmy po której stronie stoi bractwo asasynów. Przyjrzyjmy się bliżej opowieści miłego staruszka o pierwszym Człowieku bez Twarzy:

    'Who was he?' Arya blurted, before she stopped to think.
    'No one,' he answered. 'Some say he was a slave himself. Others insist he was a freeholder's son, born of noble stock. Some will even tell you he was an overseer who took pity on his charges. The truth is, no one knows. Whoever he was, he moved amongst the slaves and would hear them at their prayers. Men of a hundred different nations labored in the mines, and each prayed to his own god in his own tongue, yet all were praying for the same thing. It was release they asked for, an end to pain. A small thing, and simple. Yet their gods made no answer, and their suffering went on. Are their gods all deaf? he wondered... until a realization came upon him, one night in the red darkness.
    'All gods have their instruments, men and women who serve them and help to work their will on earth. The slaves were not crying out to a hundred different gods, as it seemed, but to one god with a hundred different faces... and he was that god's instrument. That very night he chose the most wretched of the slaves, the one who had prayed most earnestly for release, and freed him from his bondage. The first gift had been given.'
    Arya drew back from him. 'He killed the slave?' That did not sound right. 'He should have killed the masters!'
    'He would bring the gift to them as well... but that is a tale for another day, one best shared with no one.'


    Pierwszy Człowiek bez Twarzy nie zabija z zemsty, nie zabija Valyrian. Zabija, bo niewolnik modli się do swojego boga o śmierć, o zakończenie cierpienia. Więcej, Ludzie bez Twarzy nie mają prawa decydować kto ma żyć, a kto nie:

    And are you a god, to decide who should live and who should die? We give the gift to those marked by Him of Many Faces, after prayers and sacrifice.

    W działaniach Ludzi bez Twarzy nie ma więc motywu zemsty na Valyrianach, nawet biorąc pod uwagę ich prawdopodobny udział w Zagładzie Valyrii. Zabijają ludzi, bo tak każe ich religia, zabijają tych, za których śmierć w ten czy inny sposób zapłacono, zabijają tych, których naznaczy Bóg o Wielu Twarzach. To, że przy okazji wybijają niemal do nogi potomków R'hllora nie ma znaczenia - zniszczenie Valyrii i śmierć smoków są wliczone w cenę sprowadzenia nowego Azora Ahai.

    Sam R'hllor jest równie dobrym kandydatem na boga śmierci co Wielki Inny. Melisandre i Moqorro palą ludzi w ofierze właśnie Czerwonemu Bogu. R'hllor nie jest w niczym lepszy od Wielkiego Innego, z perspektywy ludzi może wydawać się 'dobry' tylko dlatego, że stoi po ich stronie. Ale czy Ludzie bez Twarzy stoją po stronie R'hllora? To pytanie jest nadal otwarte.

    Znamy ogólne motywy asasynów, czas na przeanalizowanie ich roli w nadchodzącej Długiej Nocy.

    Trzech asasynów

    Pierwszym Człowiekem bez Twarzy, jaki pojawia się na kartach książki, jest Jaqen H'ghar. Wiemy, że krótko po rozpoczęciu sagi znalazł się w lochach Królewskiej Przystani. Stamtąd wyciąga go Yoren, który zbiera rekrutów do Nocnej Straży po całym Westeros. Konwój Yorena kieruje się na Mur, po drodze ma zahaczyć o Winterfell, gdzie Yoren planuje zostawić Aryę. Konwój Yorena zostaje jednak rozbity przez oddział ser Amory'ego Lorcha, a Jaqen trafia do Harrenhal i przyłącza się do Dzielnych Kompanionów. Po spłaceniu długu u Aryi kieruje się do Cytadeli w Starym Mieście. Jako Alchemik zabija nowicjusza Pate'a i przejmuje jego tożsamość. W samej Cytadeli szybko awansuje na asystenta arcymaestera Marwyna (obok Allerasa, czyli Sarelli Sand, córki Oberyna).

    Przyjrzyjmy się miejscom, które odwiedza - lub ma odwiedzić - Jaqen. Najpierw Królewska Przystań z warownią Maegora i smoczą jamą, stajnią dla bestii Targaryenów. Potem Winterfell - starożytny zamek z porządną biblioteką i jednym z miejsc, gdzie smok Jaehaerysa I mógł znieść jajo. Następnie Mur - potężne księgozbiory Czarnego Zamku i Nocnego Fortu oraz ponownie możliwe jajo smoka, nie tylko to zniesione przez Vermithora, ale być może także to pozostawione przez Bloodravena (zdobył je w trakcie drugiej rebelii Blackfyre'ów). Los rzuca go jednak do Harrenhal - największego zamku Westeros, spalonego 300 lat wcześniej przez Baleriona. W końcu Jaqen dociera do Cytadeli, siedziby maesterów, miejsca, w którym można znaleźć wiedzę na każdy temat. Zwłaszcza na jeden konkretny:

    Tyrion had read much and more of dragons through the years. The greater part of those accounts were idle tales and could not be relied on, and the books that Illyrio had provided them were not the ones he might have wished for. What he really wanted was the complete text of The Fires of the Freehold, Galendro's history of Valyria. No complete copy was known to Westeros, however; even the Citadel's lacked twenty-seven scrolls. They must have a library in Old Volantis, surely. I may find a better copy there, if I can find a way inside the Black Walls to the city' s heart. He was less hopeful concerning Septon Barth's Dragons, Wyrms, and Wyverns: Their Unnatural History. Barth had been a blacksmith's son who rose to be King's Hand during the reign of Jaehaerys the Conciliator. His enemies always claimed he was more sorcerer than septon. Baelor the Blessed had ordered all Barth's writings destroyed when he came to the Iron Throne. Ten years ago, Tyrion had read a fragment of Unnatural History that had eluded the Blessed Baelor, but he doubted that any of Barth's work had found its way across the narrow sea. And of course there was even less chance of his coming on the fragmentary, anonymous, blood-soaked tome sometimes called Blood and Fire and sometimes The Death of Dragons, the only surviving copy of which was supposedly hidden away in a locked vault beneath the Citadel.

    Wszystkie powyższe wiążą się ze smokami, smoczymi jajami i wiedzą na temat latających miotaczy płomieni. Pozwala to wysnuć prosty wniosek. Ludzie bez Twarzy chcą mieć smoka. Potrzebują tylko sposobu ich wykluwania (bo jajo już mają - Euron płaci nim za zabicie Balona) lub... sposobu ich zabijania. Stąd też Jaqen porzuca kierunek północny i kieruje się prosto do Cytadeli.

    Kolejnym Człowiekiem bez Twarzy, który wykonuje istotną misję jest... Missandei! Tą postać na czynniki pierwsze rozebrał już Dael, więc w tym momencie polecam zatrzymać się i przeczytać linkowaną teorię. Zastanawiające jest to, że mała skryba próbuje odsuwać od Daenerys potencjalnych kandydatów na męża. Daenerys staje wówczas przed wyborem - ślub z Hizdahrem i władanie Meereen lub porzucenie marzeń o wyzwoleniu Zatoki Niewolniczej. Daenerys wybiera to pierwsze, pomimo prób Missandei, które mogły wreszcie wypchnąć Matkę Smoków z gnuśnego siedzenia na końcu świata.

    Dodatkowo zachowanie małej skryby wskazuje na to, że Ludzie bez Twarzy stoją po stronie Valyrian, albo chociaż tej konkretnej Valyrianki - Missandei miała wiele okazji by pozbyć się Daenerys i jej smoków. Mimo tego zawsze stała po stronie khaleesi.

    Trzecim Człowiekiem bez Twarzy, póki co nie do końca świadomym swojej roli, jest Arya Stark. Utalentowana zabójczyni ma jedną umiejętność, która stawia jej potencjał ponad każdym innym asasynem - wargowanie. Arya powoli zaczyna kontrolować tą umiejętność (wykorzystuje koty by 'widzieć ich oczami' gdy czasowo traci własny wzrok) - na tym większe uznanie zasługuje fakt, że nauczyła się tego samodzielnie (Bran trenował bycie zmiennoskórym pod okiem Jojena). Na razie jeszcze trochę jej brakuje do młodszego brata, ale można być prawie pewnym, że Arya będzie kontrolować coraz większe i silniejsze stworzenia. Bo nie wierzę, że Martin wprowadził tą umiejętność, by Starkowie lepiej dogadywali się ze swoimi wilkorami albo wykorzystywali słabych na umyśle ludzi. Na potężnych wargów czekają smoki.

    W obliczu sprzecznych informacji od Jaqena i miłego staruszka trudno ostatecznie stwierdzić po której stronie stoją (lub staną) Ludzie bez Twarzy. Ich dotychczasowe działania wskazują jednak na to, że będą walczyć przeciwko Innym. Ich rolą jest bycie 'rezerwowym Azorem Ahai'. Skoro Światłonoścą mogą być smoki, to z jednej strony asasyni chcą mieć własnego, a z drugiej starają się chronić te już żyjące i próbują pchnąć ich matkę do Westeros, gdzie rozegra się ostateczna wojna z Innymi.

    Podobnie jak Targaryenowie znali tylko bardzo ogólny plan swojego przodka - lub nie znali go w ogóle, a do konkretnych działań (ucieczka do Westeros i założenie tam królestwa, przyczynienie się do Zagłady) pchały ich przepowiednie i 'znaki z nieba', tak Ludzie bez Twarzy mają tylko zarys głównego celu swojej organizacji. Jeśli tak jest, to nie dziwi ich błądzenie i wyznawanie boga śmierci, mieszanie R'hllora i Wielkiego Innego. W końcu oba bóstwa są dwiema stronami tej samej monety. Pytanie brzmi: kto rzuca tą monetą?

    #got #graotron #gameofthrones #plio #asoiaf
    pokaż całość

  •  
    Snufkin_91

    +6

    Fire & Blood vol 1 (historia Targaryenów) w tym roku, potem Winds of Winter (nie wiadomo czy w tym roku czy w kolejnym czy kiedy), potem Fire & Blood vol 2. O Dream of Spring cisza. (klik)

    #got #graotron #gameofthrones #plio #asoiaf

    pokaż spoiler Gotologia się pisze, nie bijcie, spodziewałem się, że wybierzecie w ankiecie Jaśka, którego miałem przygotowanego do pisania XD
    pokaż całość

  •  

    Hej Mirki i Mirabelki,

    przeglądam sobie mirko i wiem, że część z was ogląda na bieżąco #patostreamy. Nie zamierzam oceniać i wpieprzać się w to co oglądacie, bo każdy może spędzać czas tak jak ma na to ochotę i jeśli zamierza oglądać kolejne raidy, dramy, rozmowy na omegle i monologi patostreamerów, to kim ja jestem żeby mówić komuś jak ma żyć. ALE ( ͡° ͜ʖ ͡°) (wszystko co przed ale należy traktować jako horseshit#pdk #got) poddaję wam pod rozwagę zapoznania się z inną stroną #stream, która według może być dla części z was o wiele ciekawsza i sprawić, że zasmakujecie trochę innych standardów (nie oceniam czy lepszych!), które być może przypadną wam do gustu.

    Przechodząc do meritum - dzisiaj o ~19:30 na kanale niejakiego Baniaka (https://www.twitch.tv/baniakbaniaka) odbędzie się kolejna sesja RPG z udziałem #gfdarwin podczas której m.in. Marek Hucz oraz Janek Jurkowski pod przewodnictwem mistrza gry, w postaci wyżej wspomnianego Baniaka, będzie kontynuować swoje przygody w świecie #warhammera (elfy, krasnoludy, nizołki). Chłopaki z darwina nie są super biegli w świecie RPG (co moim zdaniem wychodzi tylko na plus), ale poczucie humoru, przyjacielska atmosfera oraz klimat ich przygód jest niepowtarzalny i stanowi diametralnie odmienną rozrywkę niż sranie do miski przez #rafatus czy flirtowanie z dzieciakami przez #gural. Może kogoś zainteresuje ten temat i da szanse Baniakowi i chłopakom?. Może (!) uda się zrobić z tego alternatywę albo przynajmniej uzupełnienie dla #patostream ów na wykopie?

    Dla tych których zainteresuje temat odsyłam na kanał YT Baniak Baniaka, gdzie zamieszczone są dwie poprzednie sesje w których brali udział darwini:

    - https://www.youtube.com/watch?v=J1I6YQfUbZk (pierwsza część przygód);
    - https://www.youtube.com/watch?v=BCCvjNQ3oMc&t=1s (druga część przygód);
    - https://www.youtube.com/watch?v=f5EysP0jlb0&t=24s (Q&A po sesji);
    pokaż całość

  •  

    #starwars #gameofthrones #got #heheszki #paprykvege

    Kolejna, piąta już seria Star Warsów xD Tym razem padło na twórców GoTa. Czekam aż Papryk Vege też coś dostanie, czaicie jakby to zajebiście wyglądało ( ͡° ͜ʖ ͡°)?

    Już za rok Papryk Vege zaprezentuje: Star Wars: Nosacze

    -Daj mi spojrzeć na identyfikatory tych dwóch droidów.
    - W chuju mam twoje identyfikatory!

    TEJ WIOSNY

    -Ty, ja mu mówię żeby użył mocy, a on rozjebał całą Gwiazdę Śmierci, no czaisz typa?

    SCENARIUSZ NAPISANY WRAZ Z OFICERAMI IMPERIUM

    BOGUSŁAW LINDA
    - Dobra wszyscy po blasterze i wypierdalać

    AGNIESZKA DYGANT
    - co kurwa nigdy laski Wookiemu nie robiłeś?

    KATARZYNA WARNKE
    -hahahaha, na sokole to się jeszcze nie ruchałam, hahahaha

    TOMASZ OŚWIECIŃSKI
    - hehe lightsaber kurwa już!!!

    PIOTR STRAMOWSKI
    - jeśli jeszcze raz zobaczę, że kolaborujesz z Rebelią, to Cię znajdę i zajebie, rozumiesz?

    W KINACH
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Podobno Daenerys Targaryen ma 2 smoki ale my mamy kilka Leopardów ...

    11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej
    #wojskopolskie #fotografia #got #czolgi

  •  

    Hej mireczki, myślę że warto promować takie zachowania wśród sprzedających dlatego chcę opisać sytuację jaka mnie ostatnio spotkała ze #kuzniagier. Zamówiłem książki do #rpg w systemie #graotron. Wśród nich były zasady gry, przewodnik po #westeros oraz starter. Nie zależało mi jakoś na czasie ale okazało się że z różnych przyczyn sklep nie jest w stanie dostarczyć na czas zamówienia. Po 2 tygodniach otrzymałem paczkę (w międzyczasie miałem informację o opóźnieniu) w której oprócz zamówionych książek dostałem jeszcze podręcznik do #deadlands, sporo innych gadżetów oraz przeprosiny za opóźnienie od szefa sklepu.
    Mała rzecz a bardzo cieszy. Polecam wszystkim grającym papierową wersję #got
    pokaż całość

    źródło: foto.jpg

  •  

    Może i #got został przesunięty na przyszły rok, ale na otarcie łez, na wiosnę wraca #westworld ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #seriale #scifi

  •  

    Może i skończył z beltem w kiszkach, ale w tej zbroj to wyglądał majestatic as fuck. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    #got #graotron #takaprawda

    źródło: fromapp.jpg

    +: Snufkin_91, Arveit +40 innych
  •  

    Nawet prychłem z tego że Ned Stark to głowa rodu Starków xD #got #heheszki #pdk

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Królobójec, jak ja go kurwa szanuje. I plusuje (serial obejrzany, książki czytam).
    #got #graotron

  •  

    #machinelearning #nsfw #got #programowanie
    Sieci nauronowe nauczone podkładać twarze gwaizd (np. Sophie Turner) do filmów wiadomej treści:
    https://www.reddit.com/r/deepfakes/top/?sort=top&t=all

  •  

    Patrzcie co można dostać od wczoraj w UK

    #filatelistyka #znaczki #got też może być zainteresowany

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 27141020_1828903883851244_139490213_o.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #got

0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów