•  

    @JCommerce_pl: Halo! Mamy do rozdania 2 wejściówki na MGA EXPO 2019 w #katowice.
    Jak je zdobyć? Po prostu zaplusuj wpis i napisz w komentarzu dlaczego je chcesz. Autor najciekawszej odpowiedzi dostanie od nas 2 imienne wejściówki ( ͡° ͜ʖ ͡°). #rozdajo trwa końca 06.08.
    Powodzenia (。◕‿‿◕。)

    pokaż spoiler #gry #grybezpradu #gryplanszowe #gryfabularne #programowanie #programista15k #zadarmo
    pokaż całość

  •  

    W radzieckim rpg to Ty masz zadania dla karczmarza!

    Źródło: https://q-workshop.com

    #diceporn #rpg #gryfabularne #zsrr

    źródło: 1562772561194.jpg

  •  

    #diceporn #rpg #gryfabularne
    Jeśli nie masz dostępu do kostek lub aplikacji na smartfonie, a musisz wykonać rzut, wystarczy że wpiszesz w Google: "rzut kostką"

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1561474594883.jpg

  •  

    Ostatnie godziny zbiórki na dwa polskie erpegi papierowe dedykowana dla dzieci
    https://wspieram.to/rpgdladzieci

    Mistrz Baśni uczy m.in. rozwiązywania konfliktów bez przemocy, pokazuje wzorce pozytywnych zachowań, posiada walory bajkoterapeutyczne.

    Jagodowy Las uczy dzieci wrażliwości wobec zwierząt i natury, zachęca do planowania swoich działań i przemyca mnóstwo wiedzy o lesie i zwierzętach.

    Obie gry rozwijają wyobraźnię i kreatywność. Uczą zaradności, asertywności i współpracy. Zwiększają poczucie pewności siebie oraz dają wiele radości. Dorosłym pomagają zbudować silną relację z dzieckiem, opartą na wspólnym tworzeniu fantastycznych wspomnień.

    Na polskim rynku jest niewiele gier fabularnych przeznaczonych dla dzieci. Autorzy chcą tę lukę, choć troszkę, wypełnić.
    Obie gry są już przetestowane i napisane, są dostępne ich darmowe wersje lub startery w pdf, wsparte w 250% więc zbiórka to pewniak.

    Grupa o graniu w rpg z dziećmi https://www.facebook.com/groups/481160132367393/
    Jak grać z dziećmi - poradniki
    https://www.facebook.com/notes/fajerbol-junior-gry-fabularne-dla-dzieci/pierwsze-rpg-z-dzie%C4%87mi/1941030846192086/
    https://www.facebook.com/notes/fajerbol-junior-gry-fabularne-dla-dzieci/muminki-rpg-czyli-opowiadanie-bajek/1986343941660776/
    podkast o graniu z dziećmi
    https://www.youtube.com/watch?v=StgcZFCR9Q0

    #grybezpradu #fantastyka #warhammer #rpg #papierowerpg #dnd #dungeonsanddragons #fantasy #gryfabularne #tradycyjnerpg #pnprpg #gry #dzieci
    pokaż całość

    źródło: fsmedia.imgix.net

  •  
    A.......k

    +15

    Nikt nie lubi scenarzystów Gry o Tron, a wszyscy lubią Martina. Wiecie czemu? Bo D&D stawiają na SZOK i SPEKTAKULARNOŚĆ, ale zapominają, że wielkie wydarzenia w fabule muszą mieć równie wielką, solidną podstawę w tle.

    Po nocnych burzach mam awarię internetu, więc zamiast pracować, wziąłem się do pisania tekstu o trzech poziomach fabuły i o tworzeniu przygody, która będzie zarówno sensowna, jak i ciekawa. Najpierw o dwóch pierwszych poziomach, czyli…

    NPC w komputerowych RPG są głupie

    W grach musi być arena do zabijania potworków. W książkach musi być pojedynek bohatera z antagonistą. W filmach muszą być te pościgi, te wybuchy. To wszystko nazywam roboczo „cukierkami”: łatwo przyswajalna gratyfikacja; moment gwałtownego pobudzenia; kulminacja, o którą nam chodziło. Owszem, one są potrzebne, ale…

    muszą być uzasadnione!

    Skąd się wzięły te gobliny, które mam zabijać? Jaki mają interes w bronieniu tego miejsca?
    Dlatego antagonista chce pokonać akurat bohatera, a nie mocodawcę bohatera? Co się w ogóle stało w jego życiu, że chciwość i pycha tak go zaślepiły?
    Jeśli fabryka ma wybuchnąć, to co jest w niej takiego cennego? (no i z czego jest zrobiona?)

    Historia tła nie musi być widoczna dla odbiorców naszej historii, ale musi być jasna dla nas. Kiedy ją wymyślamy, mam jedną radę: porzućmy monomit Campbella i wszelkie konstrukcje fabularne i po prostu wyciągajmy racjonalne konsekwencje. Bez obaw: niemal każda historia (nawet zupełnie zwyczajna i nudna) w końcu doprowadzi nas do jakiegoś cukierka, jeśli tylko zastosujemy presję czasu albo zagrożenie.

    Każdy cukierek powinien MUSI swoje tło (bo inaczej jest głupi), a każda historia tła raczej powinna (choć nie zawsze musi) doprowadzić do cukierka (inaczej napracowaliśmy się nadaremno). Ale dla odbiorców historii lepsza jest historia tła bez cukierka niż na odwrót. Miejska legenda głosi, że Rowling podczas pisania Harry’ego Pottera miała rozpisane wszystkie plany zajęć dla wszystkich lat w Hogwarcie. Czytelnicy dostali zaledwie czubek z tej góry lodowej, ale dzięki temu nie pojawiły się buble.

    Można zacząć wymyślać fabułę od cukierków i dorobić do nich tło albo zacząć od tła i zobaczyć, jakie cukierki nam się z tego urodzą. Tę drugą metodę zastosował m.in. Umberto Eco w „Imieniu Róży”: opracował cały plan klasztoru i wszystkich bohaterów, ale do połowy książki nawet on sam nie wiedział, kto zabija – to samo się wyklarowało dzięki solidnym podstawom.

    Cukierek jako nagroda po uczciwej pracy jest znacznie smaczniejszy niż podjadany ukradkiem z szafki.

    Przykład: W Star Treku pojawia się rozmontowany android. Jeśli bohaterowie go złożą, będą mogli czegoś się od niego dowiedzieć. Świetna scena! Okazja do dyskusji „czy w ogóle tego chcemy, bo może być niebezpieczny”, a następnie do testów techniki. A jeśli do tego trzeba się spieszyć (bo np. otoczenie jest silnie szkodliwe), to tym lepiej. Ale jeśli chcemy mieć rozmontowanego androida, to koniecznie trzeba wymyślić historię za nim stojącą: ktoś go rozmontował; wcześniej ktoś go zbudował; coś się wydarzyło, że zaczął być nieprzydatny/niechciany; ktoś musiał mieć władzę nad androidem, bo ten na pewno nie chciał dać się rozmontować; następnie ten ktoś go porzucił, ale nie zniszczył permanentnie, więc pewnie miał jakiś plan albo kierowały nim emocje. Itd.

    Jeśli będziemy znali historię stojącą za tym cukierkiem, to dzieje się fantastyczna rzecz, mianowicie z możemy improwizować z wielką łatwością. Przestaje mieć zastosowanie hasło „GM wymyśla scenariusz, a gracze idą swoją drogą”: nawet jeśli gracze ominęli jeden przygotowany cukierek, to nie szkodzi, bo na podstawie tła możemy natychmiast wymyślić drugi i odpowiadać na wszelkie, nawet zaskakujące pytania graczy.

    Złe NPC w komputerowych RPG często są głupie, bo nie mają tła: mają tylko bić graczy i dać się zabijać. Czyli są samym cukierkiem. Odwrotny zarzut dotyczy wielu aspirujących pisarzy-fantastów, którzy swoją przygodę zaczynają od wielkiej powieści poprzedzonej historią całego świata od początku czasów: oni całe swoje siły wlewają w tło, zapominając, że gratyfikacją dla odbiorcy są cukierki i bez nich nikt nie przebrnie wstępu.

    Ogólnie rzecz biorąc: tło już się wydarzyło i odbiorcy nie muszą go znać; cukierki dzieją się teraz i są efektem tła.

    Dwa pierwsze poziomy dotyczyły bodaj wszystkich gatunków narracji linearnej, natomiast trzeci poziom – konsekwencje – jest typowy dla gier, bo odpowiada na pytanie…

    I co ja tutaj mam zrobić?

    Być może trafniejszą nazwą dla tego poziomu byłaby nazwa „opcje”. Chodzi o to, że kiedy już damy graczom cukierka, to gracze będą jakoś na niego reagować: albo wykonując rzuty na skille, albo podejmując dyskusję nad dalszą drogą, albo… po prostu idąc dalej.

    Tym różni się gra od powieści: nawet jeśli damy graczom kwiecisty opis czy spektakularny wybuch (choćby i był uzasadniony), to gracze zawsze mogą powiedzieć „ale fajnie” i kompletnie nic w tym nie zrobić. Dlatego cukierki powinny graczy jakoś ZMUSZAĆ działania, kusić nagrodą, grozić ich zasobom, albo kłuć w ich motywacje. Cukierek, który jest po prostu fajny, ale nie zmusza do działania ani do decyzji, jest dobry na epilog sesji: ostatni opis, który jest nagrodą i podsumowaniem działań za te kilka godzin gry.

    Rozmontowany android jest wartościowy, jeśli gracze szukają informacji o tej wymarłej okolicy albo potrzebują ratunku przed zagrożeniem. Ale jeśli gracze eksplorują jaskinie w poszukiwaniu Arcyklejnotu i mają już mapę, tylko jeszcze muszą zabić smoka, to znaleziony w jednej z grot rozmontowany android jest cukierkiem pozbawionym swoich konsekwencji.

    Wszystkie trzy poziomy są ważne

    Osobiście polecam kilkukrotne odbijanie się w górę i dół po wszystkich warstwach scenariusza. Jeśli zaczynamy od jednego cukierka i dobudujemy do niego tło, to najpewniej automatycznie urodzi nam się drugi cukierek. Ale co gracze mogą z nim zrobić? Ano, przydałaby się jakaś walka, więc do tła dodajemy bandę barbarzyńców. Przez nich co prawda trzeba trochę zmodyfikować pierwszy cukierek, ale to jest ok. Po kilku takich „odbiciach” mamy kompletną fabułę: wszystkie cukierki wyrastają z tła w naturalny sposób i zmuszają graczy do jakiegoś działania.

    #gryfabularne #grybezpradu

    #tropyrpg - tag dla GMów z zalążkami pomysłów na scenariusze
    pokaż całość

    źródło: 3 poziomy fabuły.png

  •  

    #rpg #piracifabularnie #gryfabularne @Zeroskilla

    Czarny Czarek

    Urodził się w Anglii, spędził tam wesołą młodość we wsi karłów. Dzięki posiadaniu 149 cm wzrostu został miejscowym chadem ( z ciekawostek kobiety karły nie mają bród, to tylko mity ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Niestety, pewnego dnia w nadmorskiej wsi zjawili się żołnierze i za pomocą pałek zmusili do zostania marynarzem w Królewskiej Marynarce Wojennej. Od tamtego czasu znienawidził wszelką władzę. Dzięki wrodzonej inteligencji szybko awansował i został kanonierem, przyswajając ogromną ilość wiedzy na temat ładunków wybuchowych. Pamiętnego dnia angielski kapitan zauważył okręt przepływający w oddali. Miał piracką flagę a marynarze na pokładzie byli zadziwiająco niscy. Czarny Czarek podsłuchał tą informację od starszych oficerów i postanowił zmienić stronę. Wystrzelił się armatą w kierunku okrętu piratów i dzięki wiedzy na temat czarnego prochu znalazł się kilka cali obok niego. Załoga Guliwera go wyłowiła i tak został karłem piratem. Z jakichś powodów nienawidzi też portugalii #pdk pokaż całość

    źródło: images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com

    +: Zeroskilla, A.......k +12 innych
  •  
    A.......k

    +16

    Dziś ostatni dzień zapisów do pirackiej gry fabularnej pod tagiem #piracifabularnie

    Wrota formularza zamkną się o godz. 20:00.

    Tymczasem napiszę dwa słowa o odwadze piratów:

    W każdej turze załoga deklaruje swój poziom odwagi/ostrożności na skali 2-5. Ten czynnik ma kluczowy wpływ na prawdopodobieństwo sukcesu wszelkich działań. Im więcej bezpieczeństwa, tym mniejsze ryzyko, ale też mniejsza szansa na sukces. Im więcej odwagi, tym większa szansa na sukces, ale jednocześnie większa szansa na znalezienie kłopotów, a tych na Karaibach nie brakuje.
    Niestety nie jest tak, że piraci są niekwestionowanymi królami wszystkich mórz. W wielu miejscach mogą natknąć się na silny fort, dobrze uzbrojony statek, wyszkolonych żołnierzy, zazdrosną konkurencję, groźne sztormy, zdradliwe mielizny, zbuntowaną załogę i wiele innych, jeszcze gorszych niebezpieczeństw.
    Czasem więcej będziecie musieli polegać nie tylko na ostrzej stali i mocnym prochu, ale też na trzeźwym umyśle i giętkim języku.

    #gryfabularne #rpg
    pokaż całość

    źródło: windowscentral.com

  •  

    Siadaj mały kurwiu, opowiem ci historię pewnej osoby. A tak naprawdę, to będzie dopiero początek tej historii, siadaj i słuchaj:

    pokaż spoiler jest tu dużo nawiązań do historii innych postaci z Ławicy Potępionych, które, mam nadzieję, również pojawią się pod tagiem


    Nazywał się "Kapitan Łysobrody", a faktycznie Petr Kudrnatý - z pochodzenia Czech. Łysy ale z bardzo bujną czarno-szarą brodą. Urodził się na Karaibach, gdy jego rodzice przypłynęli tutaj w poszukiwaniu łatwego zarobku. Po urodzinach Petr został porwany razem z matką. Los ojca i matki - nieznany. Petr był wychowywany przez piratów, zna te wody jak własną kieszeń. Uratował wielkiego, silnego Mokebe ze statku łowców niewolników, w sumie sam nie wiedział dlaczego, bo w jego karierze nie raz zdarzyło mu się kogoś sprzedać na inne okręty. Ale od tego czasu zdążył się z nim zaprzyjaźnić. Nigdy nie szukał swoich rodziców. Starał się być sprawiedliwy dla wszystkich, a wychodziło jak wychodziło.

    Sam nigdy nie spodziewał się, że zostanie kapitanem statku, przecież mimo wszystko był odmieńcem. Kto słyszał o czeskim piracie, nie sądzicie? Mimo wszystko okazało się, że jego otwartość i czasem bezinteresowna pomoc zjednały sobie serca części piratów i tak oto został kapitanem Long Johna. Czuł, że to będzie świetna przygoda, niech drżą ci, którzy będą śmiali śmiać się z odmienności Łysobrodego czy jego załogi.

    Po zderzeniu z ruchomym koszem śliwek i rozsypaniu jego zawartości Kapitan zauważył parę sprytnych oczu, do jego nosa dotarła wyśmienita kompozycja zapachów. Już oczami wyobraźni widział ten stół zastawiony pysznym jadłem. Tak rozmarzony powiedział tylko „Knedliki!”, kiedy spotkał się z wyrazem zrozumienia w oczach właściciela kosza, zrozumiał, że to rozpoczął się rozdział wielkiej przygody. W końcu znalazł kucharza z krwi i kości, a Keanu był mistrzem w swoim fachu.

    Kiedy kapitanowi mówiono o grze w Makao, myślał o kartach lub może kościach. Nigdy nie przypuszczał, że gra w Makao w języku tych śmiesznookich ludków to będzie upicie się nieznanym trunkiem i obudzenie się na zupełnie nieznanych wodach. Po długich dniach żeglugi dopłynęli, do Makao właśnie, gdzie grano w różne gry hazardowe. Z racji, że już wiele nie pozostało kapitanowi do wyboru to grał. Nie miał pojęcia w co i o co ale grał. Mokebe dał mu wysuszony język kruka na szczęście i tak poszli w tan. Do dziś nie pamięta co to była za gra i o co w niej chodziło. Nawet nie rozumiał języka, w którym tutaj się porozumiewali. Nie przeszkodziło to jednak wygrać. Nagrodą w grze był jeden z tych ludków co tam przebywali, Japoniec. Chłopak był mocno pokiereszowany, widać nie lubili go tutaj za bardzo, albo on nie dał się lubić. Wziął go ze sobą, bo w sumie czemu nie?

    A opowiadałem wam jak to natrafił na najinteligentniejszego żula na świecie? Nie? To posłuchajcie. Nie ma tu nic specjalnego tak naprawdę, ale specjalny to jest osobnik, który się napatoczył. Woń alkoholu jaką od niego poczuł nie potrafi opisać żadne słowo. Myślał, że został napadnięty i dostał w twarz, lecz to pięść smrodu uderzyła go tak mocno, że ledwo ustał. Już miał prosić Mokebe o pomoc w usunięciu zagrożenia, lecz ten człowiek z butelkami w dłoniach podszedł do niego i tylko powiedział, że chce płynąć. Widząc jego wzrok Kapitan wiedział, że nie może odmówić. Okazało się to być strzałem w dziesiątkę. Po ogarnięciu mizernego wyglądu biedaka wyszedł spod niego całkiem dorodny słowianin. Dodatkowo wykształcony i mądry, potrafił zszyć rany, które każdemu z załogi wydawały się zabójcze. Dzięki niemu śmiertelność na statku spadła drastycznie. Tak samo jak zasoby rumu, podobno do odkażania i dezynfekcji. Cokolwiek to znaczyło, to strasznie obniżało poziom napitku w beczkach.

    Ech ten Vincent Drake. Szybki, ciekawski i cwany blond włosy młodzieniec. Ma dryg do eksploracji, szkoda, że pierwsze spotkanie z jego drygiem odkrył Keanu, gdy młody eksplorował zawartość jego koszy z zakupami. Szybko został przyciągnięty do kapitana, który akurat szukał załogi. W normalnych okolicznościach Vincent pożegnałby się ze swoimi dłońmi, lecz dzisiaj Kapitan był w wyjątkowo dobrym nastroju, wszakże Keanu obiecał mu bramborove knedlíky, więc Drake dostał szansę i tak oto eksploruje Morze Karaibskie w Ławicy Potępionych.

    Targ, godziny poranne, jeszcze przed posiłkiem. Kapitan zły i głodny szedł w poszukiwaniu nowych armat do swojego statku. Musiał to zrobić teraz, bo niebawem musieli się zwijać z portu, a Keanu powiedział, że śniadanie będzie dopiero za około godzinę. Nie mógł czekać, ale musiał. Patrzył smętnym wzrokiem na kolejnych kupców gdy nagle przed jego nosem wyrosła armata. Nie taka co jej szukał, o nie, ale wyrosła tak, że nie sposób było ją ominąć. Zakrzyknął tylko: „Co za baran postawił tutaj to działo!”. Jakież było jego zdziwienie, gdy zza armaty wychyliły się prawdziwe baranie rogi, zbaraniał. Po chwili szoku dostrzegł, że to jednak nie baran, a człowiek obwieszony baranim porożem. Armata za darmo jak go do załogi? Umie ją obsługiwać? Proszę bardzo, zapraszam!

    Teraz kapitan Long Johna i dowódca Ławicy Potępionych pływa pośród zbieraniny różnorakich piratów. Może to budzić śmiech, bo Mokebe wywiesza fetysze gdzie tylko się da, manista Keanu również nie stroni od pokazywania co go prowadzi, a Baran z Komodo podrzuca rogi baranie komu tylko się da, ale kapitanowi to nie przeszkadza. Dopóki morale jego załogi stoją wysoko, dopóki czują się mocni, dopóty jemu nie przeszkadzają salwy śmiechu kierowane w stronę jego i jego statku, w końcu zawsze może odpowiedzieć salwą z armat. Jakoś wtedy nikt się nie śmieje.

    #gryfabularne #piraci #rpg #piracifabularnie

    pokaż spoiler portret z NWN - krasnolud
    pokaż całość

    źródło: live.staticflickr.com

    •  

      @Queltas:

      Mokebe urodził się w jednej z wiosek dzikiego plemienia Murzynów. Od najmłodszych lat wychowywał się w ciężkich afrykańskich warunkach, co sprawiło, że walka jest dla niego chlebem powszednim. Wyrósł na silnego, ale niezbyt inteligentnego człowieka. Drugą jego domeną stała się magia i szamanizm. Karmiony od dziecka przez lokalnego szamana opowieściami o duchach, ugruntował swoje dzikie plemienne wierzenia. Przesądny Mokebe zawsze ma ze sobą worek amuletów na każdą okazję, a także różne dziwne preparaty, służące do rytuałów magicznych.
      Mokebe został porwany przez łowców niewolników i wywieziony na ich statku na Karaiby, celem sprzedania go na plantację trzciny cukrowej. Na jego szczęście, statek został zaatakowany przez piratów z kapitanem Łysobrodym na czele. Piraci dostrzegli muskularnego Murzyna i postanowili uwolnić go, aby wykorzystać jego wielką siłę. Mokebe z czasem polubił pirackie rzemiosło, a wobec kapitana Łysobrodego czuje dług wdzięczności, co sprawiło, że z czasem zaprzyjaźnili się.
      Pływając po morzach, Mokebe nie wyrzekł się swoich dawnych wierzeń. Dodatkowo zapoznał się z wieloma innymi podaniami lokalnych plemion, a także pirackich legend, w każdej znajdując według siebie ziarno prawdy. Sprawiło to, że kolekcja fetyszy, totemów i talizmanów coraz bardziej powiększała się. Na statku Long John aż roiło się od magicznych znaków, laleczek i innych zaklęć, a szamańskie rytuały stały się wręcz codziennością. Kapitan z przymrużeniem oka przyzwalał na tą ekstrawagancję, wiedząc, że Mokebe, wierzący w swoje zaklęcia staje się niesamowicie skuteczny w walce. Będąc przekonany, że prowadzą go duchy, rzucał się do abordażu bez strachu. Wrogowie widząc potężnego Murzyna, obwieszonego potęgującymi strach barbarzyńskimi fetyszami, od razu tracili chęć walki, a gdy ją już podjęli, padali miażdżeni siłą mięśni i maczugi.
      Większość załogantów traktuje go jak dziwaka, jedocześnie mając świadomość, że lepiej jest wykorzystywać jego wielką, ale trochę bezmyślną, siłę przeciwko wrogom. Wielki Murzyn, musi wiele jeść, toteż naturalnie stał się jednym najczęstszych bywalców mesy, a Keanu chcąc nie chcąc musiał się przyzwyczaić do pozostawianych tu i ówdzie amuletów, a to do ochrony przed gniciem jedzenia, a to do odstraszania szczurów, a to znowu do zwiększenia czujności kucharza przy gotowaniu. (Na wszystko istnieje amulet!) Wraz z Saszą chętnie bierze udział w seansach, podczas których lepiej jest w stanie zrozumieć wolę duchów. Sasza owe seanse nazywa pospolicie „libacjami”, nie mniej Mokebe utrzymuje, że to duchy kazały mu spać za beczkami w ładowni, a demon Chaka przybył sam osobiście zarzygać skład lin. Mokebe nie umie czytać ani pisać, więc zupełnie nie rozumie pracy nawigatora Łysego Flinta, jednak stara się mu pomagać jak może, prosząc duchy morza o pomyślne wiatry i jasność umysłu niego. Baran z Komodo zyskał sobie szacunek Mokebe nosząc rogi barana. Murzyn uznał to za znak, że pirat rozumie zawiłości amuletów, bowiem rogi barana zapewniają płodność, siłę i powodzenie. Hattori, który gardzi białymi ludźmi, poczuł sympatię do czarnego Mokebe. Ten zaś doszukał się wiele podobieństw w azjatyckim kulcie przodków i jego wyobrażeniach o duchach. Poza tym niezwykle imponuje mu, w jaki sposób taki mały żółty ludzik, przy pomocy swojej katany potrafi powalić o wiele większych przeciwników. Mokebe bardzo ceni talent do eksploracji Vincenta, jednak uważa, że to zasługa jego opiekuńczych duchów, a nie jego samego. Nie mniej, uważa że skoro duchy mu sprzyjają, to warto mieć go po swojej stronie.
      pokaż całość

  •  
    A.......k

    +12

    Trwają zapisy do pirackiej gry fabularnej pod tagiem #piracifabularnie

    W tej grze użytkownicy Mikro będą deklarować swoje akcje za pomocą formularza, żeby łupić, rabować, szukać skarbów, grać w karty, pić rum, chędożyć dziewki i robić wszystko, co piratom przystoi.

    Jeśli kusi Cię taka wizja, masz dwie opcje:

    1. Napisz nowy wpis albo komentarz, że zakładasz załogę i szukasz kamratów. Na pewno minimum trzech się jeszcze zgłosi, szczególnie jeśli wymyślisz jakiś ciekawy opis. Jak już będziesz miał 4-osobową załogę, to wyślij formularz, który wrzuciłem w sobotę (najpóźniej do środy, godz. 20:00). Do tej opcji serdecznie zachęcam
    2. Poszukaj, która z istniejących załóg ma jeszcze miejsce i napisz do tamtejszego kapitana. W tym przypadku nie musisz robić nic więcej, bo kapitan wszystkim się zajmie.

    Poza tym możesz po prostu napisać do mnie wiadomość prywatną albo zapytać w komentarzu - postaram się rozwiać wszystkie wątpliwości.

    #gryfabularne #rpg
    pokaż całość

    źródło: worldanvil.com

  •  

    Walnięty Murdock

    Urodzony w Anglii na początku miał miłe i beztroskie dzieciństwo. Jego brzydota nikogo nie dziwiła, w końcu był Anglikiem, ale dla wprawnego medyka był to zwiastun ciężkiego życia spowodowanego karłowatością. Gdy jego wzrost zatrzymał się dokładnie na 1,44m i nie poszedł dalej, szybko stał się ludzkim odpadem, pośmiewiskiem którym wszyscy gardzili. Jedyne oferty pracy jakie dostawał to bycie "kelnerem" na imprezach obrzydliwie bogatych ludzi lub w porcie jako zwykły kmiot. Oczywiście ofert na kelnera nie przyjmował, a z prac w porcie trudno było wyżyć, więc ojciec sprzedał go za paczkę fajek rybakowi. Ten kupił go, bo widział w nim idealną przynętę na Makairę. Zwykle mu uciekały, a w idealnym planie rybaka, ryba powinna połknąć karła, który utknąłby w przełyku i udusił rybę. Przy odrobinie szczęścia karzeł również powinien przeżyć. Murdockowi się to nie spodobało i przy najbliższej okazji zabił rybaka.
    Cała sytuacja miała jeden plus, Murdock zrozumiał że morze to idealne miejsce dla niego. Zatrudnił się u kolejnego rybaka, by ten nauczył go fachu. Po wielu miesiącach upokorzeń nauczył się wszystkiego o morzu. Zabił rybaka i ruszył do portu by zaciągnąć się na jakiś statek i spróbować życia na pełnym morzu. Tam został zwerbowany, przez kapitana HMS Mary. Jak szybko się okazało nie z powodu dobrego serca kapitana, a dlatego że Murdock miał stać się okrętową maskotką, tylko że bardziej egzotyczną od papugi.
    Jedynym plusem służby (jako cywil) na okręcie była możliwość podpatrzenia zachowań żołnierzy, słownictwa morskiego i w miarę normalny kontakt ze sternikiem, który uczył go tego i owego na temat żeglugi. Gdy psychika karła była na wykończeniu podjął śmiałą próbę zemsty i wysadzenia okrętu na pełnym morzu, plan ułatwiał duży zapas prochu w ładowni. Pewnej nocy zemsta została dokonana, a Murdock odpływał na tle zniszczonego wybuchem HMS Mary, który co raz szybciej nabierał wody. Okręt oficjalnie został uznany za zaginiony, a później jako zatopiony podczas sztormu.
    Choć karłowi było to na rękę, to nie poprawiało jego ogólnej sytuacji. Pewnego ranka Murdock szedł przez port patrząc na statki i zastanawiając jak się zabić. Jego wzrok spoczął w końcu na jednym ze statków. Serce zaczęło mu mocniej bić, oczy wyraźnie rozszerzyły, a kąciki ust lekko się podniosły gdy zobaczył załogę owego statku. Na burcie odczytał nazwę: Guliwer. Jego życie miało w końcu się odmienić...

    pokaż spoiler Mamy jedno wolne łóżko na statku, ale uwaga, ma tylko 1,50 m ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #piracifabularnie #gryfabularne
    pokaż całość

  •  
    A.......k

    +17

    Trwają zapisy do pirackiej gry fabularnej
    Zapisy potrwają do środy (5.06) godz. 20:00. W tym czasie kapitanowie (i tylko oni) mogą zgłaszać swoje załogi do gry.

    Uchylam rąbka tajemnicy w temacie walki morskiej:

    1. Umiejętności Nawigacja oraz Artyleria podlegają specjalnej zasadzie. Podczas rzutów biorę pod uwagę tylko NIŻSZĄ z wartości: [skill statku] lub [skill załogi]. Innymi słowy: zarówno sprzęt bez obsługi, jak i obsługa bez sprzętu nie działają. Ale bez obaw: zarówno sprzęt, jak i ludzi do obsługi można kupić.

    2. Jeśli planujecie ucieczkę z zasięgu wrogich dział i generalnie bycie chytrymi lisami morskimi, to zastosowanie ma głównie Nawigacja (ster, kil, wiosła, smukła sylwetka). Natomiast Żegluga (maszty) określa liczbę mil do przepłynięcia w ciągu jednej tury i sprawia, że do niechcianego spotkania w ogóle nie dojdzie.

    Załogi prowadzą rekrutację pod tagiem #piracifabularnie , więc polecam przejrzeć wcześniejsze komentarze.
    Ponadto zachęcam do tworzenia nowych załóg. W grze jest jeszcze dużo miejsca: wystarczy, że zbierzesz trzech innych Mirków i możecie wypływać ku przygodzie pod czarną banderą!

    #gryfabularne #rpg
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  
    A.......k

    +17

    Trwają zapisy do pirackiej gry fabularnej
    Zapisy potrwają do środy (5.06) godz. 20:00. W tym czasie kapitanowie (i tylko oni) mogą zgłaszać swoje załogi do gry.

    Obecnie widzę 5 załóg:

    - Straszna i waleczna Ławica Potępionych
    - Eleganckie damy w Krwawych Kapeluszach na Queen Trap Revenge
    - Chciwe i chytre Hieny Morskie
    - Mała wzrostem lecz wielka duchem załoga Guliwera (chyba mają już komplet)
    - Rzepakowa Armada na Perle Eksport walcząca w imię pirackiego agraryzmu

    Załogi prowadzą rekrutację gdzieś po tagiem #piracifabularnie , więc polecam przejrzeć wcześniejsze komentarze.
    Ponadto zachęcam do tworzenia nowych załóg. W grze jest jeszcze dużo miejsca: wystarczy, że zbierzesz trzech innych Mirków i możecie wypływać ku przygodzie pod czarną banderą!

    #gryfabularne #rpg
    pokaż całość

    źródło: pirates-privateers.com

  •  
    A.......k

    +31

    Niniejszym otwieram zapisy do pirackiej gry fabularnej!
    Zapisy potrwają do środy (5.06) wieczorem. W tym czasie kapitanowie (i tylko oni) mogą zgłaszać swoje załogi do gry.
    Jeśli jesteś samodzielnym graczem, masz dwie opcje: znaleźć jeszcze co najmniej trzech takich (żeby załoga liczyła co najmniej 4 graczy) albo dołączyć do istniejącej załogi. Zachęcam załogi do rekrutacji pod tym wpisem.

    Tutaj znajdziecie regulamin gry. Polecam przejrzeć przed rozpoczęciem rozgrywki.

    FORMULARZ REJESTRACJI NOWEJ ZAŁOGI

    #piracifabularnie #gryfabularne #rpg
    pokaż całość

    źródło: karaiby.jpg

  •  

    Załoga karłów, kapitan: @Zeroskilla

    Kapitan spoglądał na krótki liścik przesłany przez chłopca na posyłki. Treść była krótka i z pozoru niewiele znaczyła, ale z pewnością przesłał ją któryś z chłopaków, którzy zeszli na przeszpiegi - dowiedzieć się, który z wypływających statków będzie dobrym łupem. " 'Pokorny Prorok' - drzwi do wiecznego szczęścia". Nie wiedział który z chłopaków wykazał się takim poetyzmem, ale już liczył jak wiele dublonów oznaczało by dla niego wieczne szczęście. Tak na oko to... od tamtego pirsu i jeszcze w huj! Nie miał pojęcia co przewoził statek, ale chciał to mieć.
    - Dobra zadzwońcie w dzwon - zbieramy załogę i czaimy się w jakimś dobrym miejscu!

    ---

    "Guliwer" pruł przez fale niczym gorący nóż przecinający masło. Jego działa frontowe co dwadzieścia uderzeń serca wystrzeliwały w kierunku uciekającego statku kupieckiego kolejne pociski. "Guliwer" sam w sobie był piekielnie szybkim statkiem, a dodatkowo pomagało że prawie całą załogę stanowiły karły. Dzięki temu racje żywności i wody pitnej ważyły o połowę mniej co znacznie odciążało okręt.
    Kapitan, zgorzkniały karzeł z ponurą miną obserwował uciekający statek i malutką zaciśniętą piąstką odgrażał się przeciwnikowi.
    - Są zanurzeni prawie do połowy burty... te mątwy muszą mieć ładownie wypełnione po brzegi! Będziemy bogaci! - krzyknął odkładając lunetę.
    - Kapitanie! Szczury odpowiadają ogniem! Może powinniśmy zejść z dziobu? - zapytał pierwszy oficer.
    - Nonsens! Jesteśmy karłami do czarta! Mniejsza powierzchnia ciała to mniejsza szansa że kogoś z nas trafią! - kapitan z uśmiechem postukał palcem po głowie - poza tym lubię zapach prochu o poranku.
    Kanonada trwała, a "Guliwer" coraz szybciej zmniejszał odległość do uciekiniera. Załoga która być może wydawała się groteskowa, znała się dobrze na pirackim rzemiośle. Bycie karłem zmuszało do kreatywności dlatego okręt pokryty był dodatkowym olinowaniem które pomagało w szybszym przemieszaniu się po statku małej załodze. "Guliwer" przypominał teraz swojego książkowego odpowiednika związanego z mnóstwem małych postaci na sobie, które od czasu do czasu wykonywały nerwowe fikołki na pokładzie.

    - Po co ich ścigamy? Czyż każdy nie powinien być zadowolony własnym losem, położyć się i odpocząć? Czy to nie będzie niegrzeczne jak ich tak nagle dogonimy? Może się napijmy czegoś albo zjedzmy? Może się przyłączą? - ściskający w swoich krótkich palcach podejrzanego skręta Fredo próbował przekonać resztę załogi do swych specyficznych poglądów
    - Kapitanie? Mogę mu jebnąć? - zapytał usłużnie Kronor dwie czarne flagi
    Kapitan już zaczął powoli przytakiwać, gdy nagle wtrącił się Trójnogi Franek
    - Poczekajcie - następnie marszcząc czoło z trudem przypominał sobie o czym ostatnio bełkotał Fredo - Oni kontestują...
    - Tak - szeroko rozszerzone źrenice świdrowały namyślającego się Trójnogiego
    - Kontestują... Swobodę...
    - Kontestują swobodę bytu? - źrenice Fredego zrobiły się jeszcze szersze
    - Tak - wykrzyknął Franek widząc, ze ofiara złapała przynętę
    - A to łapserdaki niemyte! Stawiać więcej żagli! - Fredo rzucił się do takielunku, po poprzedniej pokojowej aurze nie zostało nawet śladu - Nikt, powtarzam, nikt nie ma prawa... - reszta monologu na szczęście nie docierała do uszu oficerów, Fredo dzielnie uwijał się szarpiąc za liny
    - Kapitanie? Może mu jebnę? Tak profilaktycznie - dopytywał Kronor
    - Nie tym razem, ale zostawmy sobie taką możliwość - zdecydował kapitan Carnister

    Łajba z łatwością dogoniła i okrążyła statek handlowy. Kiedy wystarczająco ostrzelała wrogą jednostkę karły przystąpiły do ataku. Guliwer ustawił się do abordażu stając burtę w burtę z handlarzami. Karły zaczęły atakować, wystrzeliwując się na wrogi statek z armat będąc uzbrojeni w noże którymi zaczepiali się i rwali białe jak śnieg żagle wrogiego statku. Ta Krypa już nie ucieknie. W tym samym czasie z burty na burtę przeskakiwali kolejni mali ludzie a Kronor chyba jedyny pełnowymiarowy członek załogi (który z resztą też był karłem choć trochę większym) ciskał we wrogów swoimi kompanami którzy spadłszy na przeciwnika podrzynali mu gardło.
    Karzeł Franek nie wiedział czego było więcej w powietrzu. Kul armatnich czy karłów. Jedno było pewne, przeciwnicy już nie zatrzymają tej siły.

    "ahooj pepiczki, chować szable i poddajcie się. Nic wam nie.. DO STU BECZEK RUMU KURWA zrobimy"
    To choroba Touretta postępowała. "ech I jak mam być odpowiedzialny za negocjacje jak tak pierdole..." pomyślał Trojnogi Franek po czym dodał już głośno "Rzućcie broń to nikomu JA JEBIE WAS JAK GEORGETOWN nie zrobimy"
    "ech - pomyślał znów- to jest bez sensu"
    W przeddzień zaplanowanego ataku Grzmiptak wraz z oddziałem stworzonym przez innych karłów-łotrzyków podstępem dostali się na statek kupiecki. Zapytacie „jakim do cholery podstępem?”, już tłumaczę. Schowali się w sprzedanych beczkach kapusty. Dobre, nie? Usłyszawszy odgłosy bitwy, karłów krzyczących po wystrzeleniu z armat i kupców, którzy niewątpliwie zostali cięci po nogach przez małych, lecz walecznych piratów natychmiast opuścili beczki. Na statku zapanował ogromny chaos. Karły, nie dość, że atakowały klasycznie, skacząc z lin, latały wystrzelone z armat, to jeszcze wyszły z ładowni - gotowe do walki i bez szkorbutu, bo podjadły wcześniej sprzedanej kapusty, która jak wiemy zawiera wiele cennych witamin.

    ---

    Furion Carnister kroczył dumnie przez pobojowisko. Pod burtami stały resztki pokonanej załogi. po pokładzie walała się broń, trupy oraz nitki kiszonej kapusty.
    - Sprawdzić ładownie - rozkazał Furion, po czym wyrwał z rąk martwego kapitana statku handlowego dziennik okrętowy.
    - Kapitanie.... - z ładowni dobiegał głos Grzmiptaka - Kapitanie!
    Jednak po blednącej w oczach twarzy Furiona nie przechodził żaden grymas świadczący o tym, że słyszy wołanie. Swoimi małymi kaprawymi oczkami wpatrywał się w dziennik, a jego twarz z białej powoli robiła się czerwona. W Końcu Furia Furiona wybuchła
    - Możecie mi powiedzieć kurduple po huj nam statek z dwudziestoma tysiącami sztuk działa "Dobry Świadek to cierpliwy świadek" oraz pięcioma setkami drzwi treningowych w różnych kształtach i rozmiarach?! Co to kurwa w ogóle jest? Kto zwiad robił ja się pytam! Co miał ten statek przewozić?
    - Prawdziwa, głęboka wiara jest drzwiami do wiecznego szczęścia - wygłosił natchnionym tonem Fredo wpatrując się w dal niewidzącym wzrokiem
    - Kronor!
    - Tak?
    - Teraz możesz

    ---------------
    Załoga karłów - najzajebistsza (ale zdecydowanie nie największa) z załóg #piracifabularnie

    #gryfabularne #lacunafabularnienewbristol #lacunafabularnie #rpg
    pokaż całość

  •  
    A.......k

    +13

    Weigh anchor, hoist the sails
    Cruisin' for booty on watery trails
    No exploiter we see can still sail on
    Our cannons fire till his ship goes down
    Fly our flag, we teach them fear
    Capture them, the end is near
    Firing guns they shell burn
    Surrender or fight there's no return
    Under Jolly Roger


    Jutro rano rozpoczną się zapisy do pirackiej gry fabularnej!
    Zapisy potrwają do środy (5.06) wieczorem. W tym czasie kapitanowie (i tylko oni) będą mogli zgłaszać swoje załogi do gry.
    Jeśli jesteś samodzielnym graczem, masz dwie opcje: znaleźć jeszcze co najmniej trzech takich (żeby załoga liczyła co najmniej 4 graczy) albo dołączyć do istniejącej załogi. Zachęcam załogi do rekrutacji pod tym wpisem.

    Tutaj znajdziecie regulamin gry. Polecam przejrzeć przed rozpoczęciem rozgrywki.

    #piracifabularnie #gryfabularne #rpg
    pokaż całość

  •  
    A.......k

    +17

    There comes a time in most men’s lives where they feel the need to raise the Black Flag

    Pod tagiem #lacunafabularnie za ok. miesiąc ma się rozpocząć następna przygoda. Ale wcześniej - bo na początku czerwca - rozpocznie się inna internetowa gra fabularna: #piracifabularnie. W niej użytkownicy mikrobloga będą deklarować akcje swoich statków i odgrywać postaci, aby zdobyć sławę, potęgę i bogactwo – albo ginąć, próbując.

    Zapisy do pirackiej gry fabularnej rozpoczną się za kilka dni. Tymczasem śledźcie tag i przeczytajcie wycinek z regulaminu:

    Gra ma cechy RPG, a zatem nie ma jednoznacznego celu. Ogólnie celem gry jest bycie najlepszym piratem, zdobycie bogactw, sławy i potęgi. Przeżycie i przejście na piracką rentę jest jedną z opcji, ale śmierć w chwale może być równie wartościowa.
    Gra będzie miała wyraźne zakończenie i podsumowanie, a przed tym momentem każdy z graczy będzie musiał wybrać swój los. Gra nie będzie kontynuowana.
    Gracze grają piratami i do tej zasady dostosowana jest mechanika i fabuła gry. W trakcie rozgrywki postać może zaprzestać piractwa albo wypłynąć daleko poza Karaiby, ale taka decyzja jest równoznaczna z zakończeniem rozgrywki (takie zakończenie może być ciekawe i pożądane).

    #gryfabularne #rpg
    pokaż całość

  •  
    A.......k

    +53

    What will we do with a drunken sailor?
    What will we do with a drunken sailor?
    What will we do with a drunken sailor?
    Early in the morning!


    Way hay and up she rises,
    Way hay and up she rises,
    Way hay and up she rises,
    Early in the morning!


    Pod tagiem #piracifabularnie za niedługo rozpocznie się internetowa gra fabularna, w której użytkownicy mikrobloga będą deklarować akcje swoich statków i odgrywać postaci, aby zdobyć sławę, potęgę i bogactwo – albo zginąć, próbując.

    Zapisy do pirackiej gry fabularnej rozpoczną się na początku czerwca. Tymczasem śledźcie tag i przeczytajcie wycinek z regulaminu:

    Podczas tworzenia postaci gracz wybiera jedną umiejętność z poniższej listy:
    - Żegluga - zwiększa zasięg ruchu statku
    - Nawigacja - zwiększa szanse podczas gwałtownych manewrów, ucieczek, unikania niebezpieczeństw, niepogody itd.
    - Eksploracja - zwiększa szanse na znalezienie ukrytego skarbu i na uniknięcie pułapek na lądzie
    - Dyspozycja - daje szansę na dodatkową akcję w turze
    - Załadunek - pozwala zwiększyć zatowarowanie statku oraz zwiększa szanse na ukrycie kontrabandy
    - Handel - pozwala uzyskać lepsze stawki od NPC, zwiększa szansę na udany handel kontrabandą
    - Półświatek - daje kontakty i informacje wśród podejrzanych typów, zwiększa szanse na rekrutację dobrej załogi
    - Walka - zwiększa zdolności bojowe
    - Artyleria - zwiększa zdolność ostrzału
    - Dowodzenie - zwiększa wydajność i posłuszeństwo załogi NPC i nieznacznie zwiększa statystyki innych postaci podczas walki
    - Urodzenie - daje kontakty w wyższych sferach i lepsze traktowanie
    - Wykształcenie - zwiększa szanse na rozpoznanie fałszywego dokumentu i daje kontakty wśród uczonych
    - Medycyna - przyspiesza powrót załogi do zdrowia
    Wybierając daną umiejętność, postać ma też niewielki dostęp do dwóch sąsiadujących, przy czym Medycynę i Żeglugę uznajemy za sąsiadujące. Np. Postać z umiejętnością Handel dobrze zna się na Handlu, a trochę zna się także na Załadunku i Półświatku.


    #gryfabularne #rpg
    pokaż całość

    źródło: snopes.com

  •  
    A.......k

    +21

    Znałem kapitana, który
    żywił się wyłącznie pieprzem
    Sypał pieprz do konfitury
    i do zupy mlecznej


    Pod tagiem #piracifabularnie za niedługo rozpocznie się internetowa gra fabularna, w której użytkownicy mikrobloga będą deklarować akcje swoich statków i odgrywać postaci, aby zdobyć sławę, potęgę i bogactwo – albo zginąć, próbując.

    Zapisy do pirackiej gry fabularnej rozpoczną się na początku czerwca. Tymczasem śledźcie tag i przeczytajcie wycinek z regulaminu:

    Każdy aktywny gracz ma jedną postać. [...] Podstawową jednostką w grze nie jest jednak postać, a załoga. Załogi liczą 3-8 postaci graczy oraz oraz kilkanaście-kilkadziesiąt NPC.
    Załoga zasadniczo trzyma się razem. Może być tak, że postaci rozłażą się po całym porcie. Może też być tak, że część załogi eksploruje wybrzeże, a cześć pilnuje statku nieopodal. Ale nie może być tak, że część zostaje w porcie, a cześć wyrusza w rejs (chyba, że podzielą się na dwie osobne załogi: każda z własnym kapitanem i statkiem i z tymczasową karą do wszystkich umiejętności).
    Pojedynczy gracze mogą role-playować i wykonywać działania dramatyczne (tj. określające relacje pomiędzy postaciami, jak przyjaźnie, kłótnie, upijanie się, gra w karty, pojedynki wewnątrz załogi, pisanie książki itd.), które nie mają wpływu na przebieg misji. Natomiast nie mogą wykonywać żadnych akcji fabularnych (np. zbieranie informacji w porcie, rekrutacja nowych członków, penetracja wyspy, walka, żegluga, handel) - te akcje wykonuje wyłącznie załoga jako całość, a Mistrzom Gry w formularzu deklaruje je kapitan.

    #gryfabularne #rpg
    pokaż całość

    źródło: boygeniusreport.files.wordpress.com

    •  

      Dziadunio,

      Dziadunio spojrzał na statek który udało mu się zwi... wejść w posiadanie w portugalskim porcie.
      - Cholera wie co to za statek - czy duży, czy mały, czy jaki. Niespecjalnie mu się przyglądałem - myślał - ale wiem czego mu brakuje. Załogi!
      I to nie jakiś chłystków tylko solidnych chłopów, który wiedzą którą stroną armaty się strzela!
      I wiem czego mu nie brakuje! Nazwy!
      "Kakaowy Snajpier" powoli rozcinał falę kierując się stronę portu.
      - Za cholerę nie wiem jakim cudem sam teraz płynę tą krypą - zastanawiał sie Dziadunio - a może to wszystko omamy po tym jak dostał deską w głowę? Albo od nadmiaru alkoholu? Nie to niemożliwe! W Nowym Świecie nie ma aż tyle alkoholu! Tak, "Kakaowy Snajper" to doskonała nazwa! Jasno pokazuje, że skupiamy się na rabowaniu cennych transportów kakao.

      <Dziadunio szuka załogi>
      pokaż całość

      +: A.......k, Queltas +3 innych
  •  
    A.......k

    +44

    Do stu tysięcy beczek solonych śledzi! Czego tu jeszcze sterczycie, jak grotmaszt w pogodny dzień, szczury lądowe?! Łapać zaraz za liny od szmat, bo za niedługo idziemy w morze!

    Zakończyła się wielka wojna morska pomiędzy Anglią i Hiszpanią. Tysiące marynarzy szuka sobie nowego zajęcia, a Nowy Świat obfituje złoto, kawę, tytoń, cukier, bawełnę i niezbadane ziemie, podczas kiedy w drugą stronę płyną statki z bronią, narzędziami i niewolnikami. Wy – sławni karaibscy piraci – widzicie w tym swoją życiową szansę.

    Pod tagiem #piracifabularnie za niedługo rozpocznie się internetowa gra fabularna, w której użytkownicy mikrobloga będą deklarować akcje swoich statków i odgrywać postaci, aby zdobyć sławę, potęgę i bogactwo – albo zginąć, próbując.

    Kiedy rozpoczną się zapisy, a kiedy sama przygoda? O tym dopiero poinformuję. Na razie śledźcie tag i przeczytajcie pierwszy urywek z regulaminu:

    Najczęstsze, najważniejsze i najciekawsze zdarzenia w grze mają charakter PvE (Player vs Environment). Innymi słowy - każda załoga ma swoje wyzwania, z którymi się mierzy i z reguły nie ma konfliktów pomiędzy załogami. Akcje PvP (Player vs Player) nie są zakazane przez mechanikę, ale są niemile widziane i będą karane w świecie gry. Powinny też wywoływać niechęć (a co najmniej podejrzliwość) innych graczy. Tak stanowi piracki kodeks: nie atakujemy swoich, a już na pewno nie bez wyraźnej potrzeby.
    Położenie statków graczy z reguły jest jawne dla wszystkich graczy.
    Konflikt pomiędzy graczami jest w pełni akceptowalny tylko w jednym przypadku: jeśli obaj gracze (nie postaci, tylko właśnie gracze) zgodzą się na ten konflikt, uzgodnią jasną stawkę i warunek rozwiązania konfliktu.

    @lacuna pozwoliła mi skorzystać z Tagu #lacunafabularnie na potrzeby nakręcania hype’u. Ale bez obaw – zrobię to jeszcze tylko kilka razy przed rozpoczęciem gry, a potem już nie.
    #gryfabularne #rpg
    pokaż całość

    źródło: realmofhistory.com

  •  

    Wystartowała zbiórka na dwa polskie erpegi papierowe dedykowana dla dzieci:
    Mistrz Baśni uczy m.in. rozwiązywania konfliktów bez przemocy, pokazuje wzorce pozytywnych zachowań, posiada walory bajkoterapeutyczne.

    Jagodowy Las uczy dzieci wrażliwości wobec zwierząt i natury, zachęca do planowania swoich działań i przemyca mnóstwo wiedzy o lesie i zwierzętach.

    Obie gry rozwijają wyobraźnię i kreatywność. Uczą zaradności, asertywności i współpracy. Zwiększają poczucie pewności siebie oraz dają wiele radości. Dorosłym pomagają zbudować silną relację z dzieckiem, opartą na wspólnym tworzeniu fantastycznych wspomnień.

    Na polskim rynku jest niewiele gier fabularnych przeznaczonych dla dzieci. Autorzy chcą tę lukę, choć troszkę, wypełnić.
    Obie gry są już przetestowane i napisane, są dostępne ich darmowe wersje lub startery w pdf, więc zbiórka to pewniak.
    https://wspieram.to/rpgdladzieci

    Grupa o graniu w rpg z dziećmi https://www.facebook.com/groups/481160132367393/
    Jak grać z dziećmi - poradniki
    https://www.facebook.com/notes/fajerbol-junior-gry-fabularne-dla-dzieci/pierwsze-rpg-z-dzie%C4%87mi/1941030846192086/
    https://www.facebook.com/notes/fajerbol-junior-gry-fabularne-dla-dzieci/muminki-rpg-czyli-opowiadanie-bajek/1986343941660776/
    podkast o graniu z dziećmi
    https://www.youtube.com/watch?v=StgcZFCR9Q0

    #grybezpradu #fantastyka #warhammer #rpg #papierowerpg #dnd #dungeonsanddragons #fantasy #gryfabularne #tradycyjnerpg #pnprpg #gry #dzieci
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @mixererek: w latach '90 były już dostępne planszówki którym dość blisko było do rpg a na pewno do fantasy i bardzo prosty system A Sapkowskiego Oko Yrrehedesa który nieźle nadawałby się dla dzieci. Nie brakowało więc samych gier, brakowało rodziców którzy sami kiedyś grali i chcieliby się tak bawić z dziećmi. Takie pokolenie ma dzieci teraz i stąd na całym świecie ogromne zainteresowanie i popyt na rpg dla dzieci.

    •  

      @jast: Oko Yrrehedesa było świetne, bo wykorzystywało kostki k6, kiedy k20 były prawie nie dostępne. Wpłacę na ten cel, bo może to byc jeden z lepszych pomysłów na akcesorium edukacyjne ostatnich lat.

      +: jast
    • więcej komentarzy (3)

  •  
    A.......k via Android

    +13

    Właśnie spotkacie się po raz pierwszy. Nigdy nawet o sobie nie słyszeliście. Ale to nic, bo od teraz będziecie drużyną, która ufa sobie bezgranicznie; będziecie się wspierać i razem pokonywać przeciwności. Tak właśnie ustalamy - mówi MG podczas pierwszej sesji nowej kampanii w #rpg, a gracze się z nim zgadzają, no bo przecież drużyna w końcu i tak musi się uformować.

    Zainspirowany cudowną grą Sun World (na mechanice Powered by the Apocalypse) proponuję Wam...

    Relacje między postaciami

    Prosty trik: niech każdy z graczy powie, dlaczego jego postać trzyma się z inną postacią z drużyny, a w kilka minut otrzymamy całkiem solidny łańcuszek (albo gwiazdę; albo coś pomiędzy) połączeń.
    Niby banalna rzecz, ale od razu czuje się, że stoi za nami jakaś historia i że wspólne podróże mają sens.

    Jest też opcja mechaniczna: jeśli wspieram sojusznika i ramach naszej relacji, raz na sesję ON dostaje niewielki bonus do testu. To zachęci drużynę, żeby te dwie relacje podtrzymywali i odgrywali.

    Oto przykładowa lista dwudziestu relacji, żeby można było łatwo rzucić k20. Ale tradycyjnie zachęcam do wymyślania i postowania swoich (może również negatywnych?)

    Umiejętności / zasoby / kontakty… są mi potrzebne do…

    … potrzebuje moich umiejętności /zasobów / kontaktów do...

    Ufam… a obecnie prowadzi nas w kierunku…

    Znam sekret… i chcę uczestniczyć w rozwiązaniu tej sprawy, bo…

    Wolę mieć… na oku, w razie gdyby…

    Ja i… próbowaliśmy już…, ale nie powiodło nam się.

    Ja i… należymy do tej samej organizacji: … i w jej ramach…

    Jestem spokrewniony/skoligacony z… (lub: znamy się z… od niepamiętnych czasów)

    Chcę, żeby… powiodło się…

    … zmusza mnie do współpracy poprzez…

    Płacę…, żeby…

    Kocham… i skoczę za nią/nim w ogień.

    Jestem wdzięczny…, bo kiedyś…

    … uczy mnie wiele na temat…

    Wspieram…, bo ma słuszny cel:…

    Z… wiąże mnie zobowiązanie/obietnica:...

    Współpracuję z… nad naszym wspólnym celem:...

    Już kiedyś współpracowałem z…, więc wiem, że mogę na nim.

    Trzymam się blisko…, bo to świetna przykrywka dla mojego prawdziwego planu:...

    Tylko ja mogę dopilnować…, by w końcu… (coś zrobił/a)

    #gryfabularne #grybezpradu

    #tropyrpg - tag dla GMów z zalążkami pomysłów na scenariusze
    pokaż całość

  •  

    Jak zacząć grać w papierowe RPG z dziećmi?

    Na fejsie jest grupa o takim właśnie graniu https://www.facebook.com/groups/481160132367393/

    Polskojęzyczne gry RPG dla dzieci:

    -Adventurers! https://inny-wymiar.pl/pl/p/Adventurers-Edycja-Rozszerzona/5363 to prosty system który posiada też settingi Świat Zabawek (https://inny-wymiar.pl/pl/p/Adventurers-Nowe-Swiaty-III/5366 autorstwa Jakuba Nowosada. W pewnym centrum handlowym, gdy zapada noc, budzą się zabawki i poświęcają noce aby rozwiązywać swoje problemy, ale też pomagać innym) oraz Beszamel! (https://inny-wymiar.pl/pl/p/Adventurers-Beszamel/5367 Świat fantasy gdzie wszystko kręci się wokół jedzenia a czarodzieje władaja magią kanapkową) które nadają się do grania z dziećmi.

    -Bebok http://www.edugracja.pl/2015/04/bebok-darmowa-mini-gra-narracyjna/ autorstwa Kordian Krawczyk minigra narracyjna w klimacie grozy. Gracze wyruszają w zimową noc aby pokonać czarodziejskie przeszkody i uratować swojego młodszego braciszka którego porwał tytułowy Bebok

    -Dzikuny http://www.edugracja.pl/2015/06/dzikuny-polska-premiera-podrecznika/ Macieja Aureusa Gajzlerowicza, Michała poooqa Hordejuka, jest to adaptacja The Wildings na podstawie tłumaczenia Simona Piechy Noobirusa Gracze wcielają się w młodocianych wojowników i wojowniczek, członków pierwotnej społeczności. Przygody stanowią rytuał przejścia wprowadzający w świat dorosłych. Od 7 lat.

    -Equestria: Puść Wodze Fantazji https://www.facebook.com/puscwodzefantazji polska edycja gry My Little Pony: Tails of Equestria w świecie popularnej bajki My Little Pony Przyjaźń to Magia https://www.facebook.com/My-Little-Pony-Tails-of-Equestria-PL-1611552108877951/

    -Fajerbol Jr https://www.facebook.com/FajerbolJr To cała linia prostych gier fabularnych, dedykowanych do prowadzenia dzieciom. Stanowią one uproszczoną adaptację Fajerbola stworzonego przez Łukasza Skavenlofta Kołodzieja. Pierwszą grą jest Jagodowy Las autorstwa Kamili "Favi" Zalewskiej-Firus https://www.drivethrurpg.com/browse/pub/9394/Skavenloft/subcategory/24745_31428/Jagodowy-Las . Gracze wcielają się krasnoludki ze Straży pełniące w lesie misje pomocy zwierzętom i pomagające w utrzymaniu swojej rodzinnej wioski.

    -FUNT http://fu.netla.pl/content/funt Adaptacja uniwersalnego systemu Freefrom Universal do gry z dziećmi. Pozwala na granie w wielu konwencjach.

    -Mamo Tato Zagrajmy w RPG! - zbiór zasad kompatybilnych z popularną grą RPG Hero Kids skompilowanych i złożonych przez Janusza Strzeleckiego . Takie Dungeons & Dragons ale przystosowane dla dzieci w wieku 4+ lat https://drive.google.com/drive/u/0/folders/1XZ4pEVXFJ2ZTiym-et-nALXa2WrwPL4j

    -Mistrz Baśni https://www.facebook.com/MistrzBasni/ Gra edukacyjna fantasy autorstwa Marcina Kubiesy oparta na współpracy, nawiązywaniu porozumienia nawet z potworami i pokonywaniu przeciwności bez przemocy. Konsultowana z psychologami.

    -Zielony Nos http://jaskinianoobirusa.blogspot.com/2016/01/zielony-nos.html Humorystyczna, szybka i chaotyczna gra fantasy autorstwa Simona Noobirusa Piechy. Celem gry jest przejęcie jaskini przez trolle i odparcie ludzi, elfów i krasnoludów.

    Jak grać z dziećmi - poradniki
    https://www.facebook.com/notes/fajerbol-junior-gry-fabularne-dla-dzieci/pierwsze-rpg-z-dzie%C4%87mi/1941030846192086/
    https://www.facebook.com/notes/fajerbol-junior-gry-fabularne-dla-dzieci/muminki-rpg-czyli-opowiadanie-bajek/1986343941660776/
    podkast o graniu z dziećmi
    https://www.youtube.com/watch?v=StgcZFCR9Q0

    #grybezpradu #fantastyka #warhammer #rpg #papierowerpg #dnd #dungeonsanddragons #fantasy #gryfabularne #tradycyjnerpg #pnprpg #gry #dzieci
    pokaż całość

    źródło: stranger-things-108.jpg

  •  

    Nie mogę odżałować portali i for internetowych poświęconych grom (RPG i komputerowym) i szeroko pojętej fantastyce. Kiedyś na Polterze, Elixirze i Insimilionie była masa ludzi, toczyły się dyskusje i powstawały całkiem wartościowe artykuły/tłumaczenia. Ta część sieci po prostu żyła. Dzisiaj Insimilionu już nie ma, Polter wegetuje i ma k10 aktywnych użytkowników, a z Elixirem sam nie wiem co się stało. Ludzie porozbiegali się po blogach i stronach na Facebooku. Kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów...

    #zalesie #wspomnienia #fantastyka #gryfabularne
    pokaż całość

  •  

    Od jutra na https://hengal.pl/groty-i-giganci-staromodna-gra-fabularna/ przedsprzedaż drukowanej wersji gry rpg Advanced Groty i Giganci - krótko mówiąc jest to Dungeons & Dragons, bardzo podobny do tego jaki był w #baldursgate czy #icewinddale , ale napisany tak by omijać zastrzeżone przez wydawcę D&D słowa i znaki (jest to w 100% legalne, na licencji samego wydawcy).

    * posiada mnóstwo opcji postaci, ras, klas oraz punktów zaczepienia do życiorysu

    * ma zasady, które można dostosowywać do własnych potrzeb, są one atrakcyjne zarówno dla początkujących jak i dla tych, którzy szukają luźnego grania,

    *system stara się korzystać tylko z k20 oraz k6,

    * bazuje na prostym, klasycznym D&D ale posiada kilka nowoczesnych rozwiązań – bardziej wytrzymałe i posiadające niezwykłe zdolności postacie, źródła szczęścia i nieszczęścia,

    * podręcznik zawiera opcjonalne zasady, jak np. porady na trzy style prowadzenia, czy też tzw. Funnel/Lejek (czyli gracz tworzy kilka postaci na poziomie 0 a grać będzie dalej taką która przeżyje pierwszą sesję i wejdzie na poziom 1),

    * podręcznik jest zamkniętą całością, bez dzielenia na podręcznik dla gracza, dla MG i na bestiariusz. Wszystko w jednej książce - tworzenie przygód, porady, generatory, potwory i zaklęcia

    * pdf jest darmowy, wiec nawet nowi gracze bez problemu mogą zawsze przygotować się do sesji.

    PRZEDSPRZEDAŻ drukowanego podręcznika A4 w twardej oprawie 120 str AGiG będzie w cenie 69zł. Dodatkowo będzie kod rabatowy na zakup settingu Osteria do AGiG w formie PDF – czyli opisu oficjalnego świata. A jak ktoś chce grać w znanym i lubianym #forgottenrealms to bez większego problemu zrobi konwersję dostępnych materiałów - bo poza czwartą edycją wszystkie D&D są w dużym stopniu kompatybilne

    #grybezpradu #fantastyka #warhammer #rpg #papierowerpg #dnd #dungeonsanddragons #fantasy #gryfabularne #tradycyjnerpg #pnprpg #gry
    pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Ostatnie godziny największej zbiórki w polskim internecie - na polskie wydanie erpega Zew Cthulu.
    https://wspieram.to/zewcthulhurpg
    Jest mnóstwo dodatków, przygód dziejących się w Polsce, ilustracje też robią polscy graficy

    #rpg #papierowerpg #gryfabularne #tradycyjnerpg #pnprpg #fantastyka #horror #zewcthulhu #lovecraft #grybezpradu #gry pokaż całość

    źródło: scontent.fktw1-1.fna.fbcdn.net

  •  

    Od dawna chcę zacząć grać z nowymi ludźmi w rpgi. Niczego nie obiecuję, ale nabyłem dziś nowy ZewCthulhu na wspieram to, I chicałbyn poprowadzić jakąś krótką kampanię na podstawie startera. Docelowo fajnie by było pograć dłużej, ale najpierw chciałbym zobaczyć jak wyjdzie. Już raz zbierałem ekipe I sam później zamuliłem ;)

    Chętni na sesję online albo w Poznaniu?
    Klimat zaplanowanej kampanii to PRL, epoka gierkowska.

    #grybezpradu #rpg #zewcthulhu #cthulhu #gryfabularne #graniewgry #okultyzm #prl
    pokaż całość

  •  

    Mam wrazenie, ze ostatnimi czasy cala masa osob ma ochote sprobowac swoich sil w pen&paper, ale jak czlowiek przysiadzie i zacznie szukac ekipy to nagle nikogo nie ma. Przestancie sie ukrywac.
    #gryfabularne #rpg #wroclaw #grybezpradu

    •  

      @MikiBomba: Mój aktualny mistrz gry jest niewiele młodszy od mojej mamy - 44 lata. I jest to najlepszy MG jakiego miałem. Z wiekiem przychodzi doświadczenie i umiejętność prowadzenia, co się przydaje. No i nie jest tak, że starych i młodych dzieli jakaś nieprzekraczalna bariera. Facet np. lubi przed sesją zajarać trochę zielska. A dogadujemy się świetnie. To jest raczej kwestia charakterów. Lepiej pograsz ze starszymi, ale ogarniętymi niż ludźmi w swoim wieku, którzy mogą mieć kiełbie we łbie. pokaż całość

    •  

      @Zycia_sens ja mam ten problem, że moja ekipa boi się obcych chociaż sam chętnie nowych graczy bym przyjął

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Kojarzy ktoś jakiś scenariusz / pomysł na przygotowanie #gryfabularne #rpg #sesjarpg w PRL lat 50 / sowiecko-stalinowskich klimatach? Czarne wołgi, szpicle, towarzysze i te klimaty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    #zewcthulhu #grybezpradu #gryfabularne

    O żesz ( ͡º ͜ʖ͡º)
    A tutaj LINK

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Pojawiła się rozszerzona wersja gry rpg Groty i Giganci - krótko mówiąc jest to Dungeons & Dragons, taki jak był w #baldursgate czy #icewinddale , ale napisany tak by omijać zastrzeżone przez wydawcę D&D słowa i znaki (100% legalnie, na licencji samego wydawcy). No i po polsku i za darmo w pdf. Wersja drukowana w twardej oprawie będzie niedługo w sklepie wydawnictwa Hengal https://www.facebook.com/wydawnictwohengal/
    https://drive.google.com/file/d/17aFW8lcLGlmJIldUVY67jtLZ_VVWOe-1/view?fbclid=IwAR0F9X3OflqYZ5CGtQxCN3AQ4YSb2IGTpMZPb-EBiBluTtNiyi574xqrDJc
    http://grotyigiganci.blogspot.com/

    #grybezpradu #fantastyka #warhammer #rpg #papierowerpg #dnd #dungeonsanddragons #fantasy #gryfabularne #tradycyjnerpg #pnprpg #torun
    pokaż całość

    źródło: 4.bp.blogspot.com

    •  

      @j1mmy: oczywiscie, podalem jego tekst jako po prostu fajny art na temat a nie na poparcie tych KC. Przy czym pamietac nalezy ze dotyczy on wylacznie d&d - jest wiele systemow niewiele mlodszych w ktorych spora czesc jego zalecen nie ma zastosowania, jak np. Runequest.
      W swojej istocie retro to granie w stare systemy - w USA, gdzie rpg powstalo bedzie to wygladalo tak jak opisuje to Wolfgang czy Ojciec Kanonik i tam sila rzeczy na KC miejsca nie ma. Ale jesli zakladamy robienie archeologii naszego lokalnego podworka to zwyczajnie nie ma wczesniejszych rzeczy niz KC, zwlaszcza w ich wersji dyskietkowej czy Oko Yrrehedesa z Fenixa. I granie w nie bedzie takim naszym lokalnym retro, o to mi tylko w poprzednim poscie chodzilo.
      W USA tez sa o tum co jest a co nie jest dyskusje - np. mlodsi gracze uznaja za oldschool AD&D 2e (i powstaja nawet tego retroklony) co dla starych grognardow jest smiechu warte.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  
    A.......k

    +29

    Odkrył niezawodny i prosty sposób na niezwykłe, spektakularne i oryginalne sceny, od których graczom #rpg kapcie pospadają [ZOBACZ JAKI] Mistrzowie go nienawidzą!

    Pod tym tagiem kilka razy pojawił się komentarz, że tropy to jest oczywista oczywistość i sztampa. Że jak zrobimy wieżę złego czarnoksiężnika, a na jej szczycie faktycznie jest zły czarnoksiężnik, to gra będzie nudna. No to dzisiaj Wam powiem, co zrobić, żeby gracze otwierali oczy ze zdumienia, nie mogąc się nadziwić Waszej imponującej wyobraźni.

    Otóż trzeba...

    [werble budujące napięcie]

    pokaż spoiler ...wziąć dwa tropy i zmieszać je ze sobą. Albo trzy. Albo tyle, ile trzeba. Każdy kolejny krok jest tak samo łatwy do wymyślania.


    Wieża złego czarnoksiężnika jest sztampowa? Cyk: dorzućmy, że to w niej gracze szukają ratunku przez armią orków. I załatwione, w oczach graczy scena nagle wygląda KOMPLETNIE inaczej. Już nie wycinają nieumarłych na każdym piętrze, tylko bronią wieży przez szturmem, może nawet we współpracy z czarnoksiężnikiem.

    Teraz, pisząc ten wpis, szukam losowych tropów na stronie TV Tropes. Wylosowało mi takie hasła: body of bodies; bazaar of the bizarre; stop worshipping me. Każdy z tych tropów sam w sobie jest znany: niekształtna istota złożona z wielu ciał (normalnie może się pojawić jako boss do zbicia); targ niesamowitości (normalnie może się pojawić jako miejsce, w którym trzeba zdobyć magiczny miecz); bóstwo, które nie chce być czczone (normalnie może się pojawić jako quest-giver). Jeśli je zmieszamy, otrzymamy np. coś takiego: Na targu niesamowitości gracze trafiają do ukrytej, mrocznej kaplicy; w niej chorzy ludzie składają ofiary przed przerażającą istotą o wielu członkach; w zamian ta istota przyjmuje na siebie choroby, mutacje i zniekształcenia w wiecznym procesie spaczonego wzrostu; sama pragnie jednak uwolnić się i powrócić do swojej pierwotnej, ludzkiej postaci. Czyż to nie jest powalający pomysł na przygodę? A składa się z trzech zupełnie sztampowych pomysłów

    Żeby jeszcze trochę podkręcić kurki, podaję listę sposobów, w jaki mogą się objawiać tropy (masz już pomysł na fajne miejsce? dorzuć jeszcze do tego fajne wydarzenie, albo fajną postać i zaserwuj jednocześnie). Oczywiście to tylko początek listy, bo tych spobów jest nieskończoność i zachęcam do postowania swoich.

    - lokacja (dom, wieś, statek)
    - wydarzenie (burza, wesele, pożar)
    - NPC (żołnierze, kapłan, bestia)
    - motywacja (uciekamy, szukamy śladów, tylko tędy przechodzimy)
    - nastrój (dzikość, dominacja, ekscytacja)
    - ograniczenia (nie wolno używać broni palnej, temat tabu, każdy z graczy jest sam)
    - potencjalne pomoce (wybuchające beczki, pojawia się sojusznik, kradniemy broń)
    - potencjalne nagrody (wdzięczność NPC, pojazd, jednorazowa mikstura)
    - konsekwencje porażki (co się stanie, jeśli gracze nie wygrają tej sceny)
    - słabość (pięta Achillesa, wrażliwość na ogień, głupota)
    - itd...

    #gryfabularne #grybezpradu

    #tropyrpg - tag dla GMów z zalążkami pomysłów na scenariusze

    Polecam także tag #naprawiamfantasy, bo robi robotę.
    pokaż całość

    źródło: 3.bp.blogspot.com

  •  

    Na Reddicie pojawił się oszałamiająco bogaty erpeg osadzony w uniwersum Gwiezdnych Wojen na najnowszej, piątej edycji Dungeons & Dragons. Sam podręcznik podstawowy to 240 stron a są jeszcze dodatki z rasami i klasami postaci. Są też karty postaci i wsparcie dla gry przez internet na platformie roll20
    https://www.reddit.com/r/dndnext/comments/9f01qq/star_wars_5e_players_handbook_final/

    Przypomnę, że same zasady do D&D 5e są darmowe https://www.5esrd.com/ http://dnd.wizards.com/articles/features/basicrules a sama gra ma się pojawić w polskim tłumaczeniu.

    #grybezpradu #fantastyka #rpg #papierowerpg #dnd #dungeonsanddragons #fantasy #gwiezdnewojny #starwars #gryfabularne #tradycyjnerpg #pnprpg
    pokaż całość

    źródło: i.redditmedia.com

  •  

    W środę 29 sierpnia odbędzie się dwudzieste siódme otwarte spotkanie erpegowe w Hipisówce (Kopernika 20 https://www.facebook.com/HipisowkaKlubMuzyczny/ )

    Chcesz zobaczyć czym są gry RPG? Na naszych spotkaniach rozmawiamy o erpegach, wymieniamy się wiedzą i doświadczeniem, ale przede wszystkim rozgrywamy fantastyczne przygody. Formuła sprzyja osobom początkującym w hobby oraz takim, którzy chcą zagrać swoje pierwsze sesje. Mistrzowie gry wytłumaczą wszystkie zasady potrzebne do zabawy, a gracze muszą przynieść jedynie chęci dobrej zabawy. Masz ochotę poznać nowych graczy, skompletować drużynę lub przyłączyć się do już istniejącej? Na HipeRPeGach poznasz osoby, które interesują się grami fabularnymi. Możesz z nimi zagrać, poprowadzić sesję, wymienić się spostrzeżeniami i umówić na przyszłą kampanię. Można też przyjść tylko popatrzeć, ale zapewne na tym się nie skończy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Spotykamy pół miesiąca przed fantastycznym świętem Torunia: #copernicon Blok erpegowy będzie bardzo rozbudowany i powinien być satysfakcjonujący dla najbardziej wybrednych konwentowiczów. Tymczasem my spotykamy się po raz kolejny w Hipisówce, by spokojnie rozegrać kilka sesyjek. Zapraszamy!

    https://www.facebook.com/events/230904547612748/
    https://leniwygracz.wordpress.com/2018/07/27/hiperpeg-26-koktajl-erpegowy-bez-leniwego-gracza/#more-896

    Plan wydarzenia:
    17:30 - rozpoczęcie wydarzenia
    18:00 - 19:00 - prelekcja, dyskusja
    19:00 - rzut K20 - losowanie zestawu kości
    19:00 - 23:00 - sesje (choć niektóre sesje kończą się wcześniej, a inne później)
    23:00 - 2:00 - druga tura sesji (jeśli znajdą się chętni mistrzowie gry)
    23:00 - posesyjne pogaduchy

    To wydarzenie stanowi doskonałą okazję by wymieszać różne fabularne składniki i wspólnie stworzyć erpegowy koktajl na miarę naszych czasów. Z Tobą HipeRPeG będzie lepszy.

    #grybezpradu #fantastyka #warhammer #rpg #papierowerpg #dnd #dungeonsanddragons #fantasy #gryfabularne #tradycyjnerpg #pnprpg #torun
    pokaż całość

    źródło: rpg.jpg

  •  

    Z racji tego że na poważnie zaczynam kariera jutubera mam do was pytanie
    "TOP 20 najlepszych mutacji w Łorhamerze [OSTROŻNIE] +18"
    "TOP 5 LOCHÓW we Freonie albo Dark Sunie czy Szpel Jamerze"
    "TOP 4 klasy w WFRP które pozwolą ci zostać elektorem"
    "12 Najlepszych mieczów w Dedekach"
    Który temat bardziej leży #rpg #polskiyoutube #gryfabularne #grybezpradu pokaż całość

  •  

    Obserwuj #lacunafabularnie do jasnej anielki!

    Jutro start zabawy - gry fabularnej rozgrywanej w alternatywnej rzeczywistości IV w. p.n.e. w basenie Morza Śródziemnego. Wybierz postać, plusując jeden z komentarzy w tym wątku i podejmuj decyzje, które mogą zmienić świat.

    #rpg #gryfabularne a ponieważ wołam #lacunacontent dla zasięgu to wstawiam tematyczny obrazek
    pokaż całość

    źródło: i.imgflip.com

    +: koostosh, r......y +20 innych
  •  

    Obserwuj #lacunafabularnie

    Najwyższy czas, po obudzeniu się z kilkudniowego letargu, zaprosić Was na drugą edycję zabawy. Tym razem akcja dziać się będzie w starożytnym Rzymie w okresie republiki. Jeżeli nie wiesz, o co chodzi w zabawie, zobacz spoiler.

    pokaż spoiler Prowadzę grę fabularną na Mirko. Jako gracze podejmujecie decyzje, plusując wybrane ścieżki, a ja na podstawie Waszych wyborów opowiadam ich wpływ na historię przygody.


    Zgodnie z sugestiami odejdziemy nieco od prawdy historycznej ku służbie rozrywki i większej dowolności. Do dyspozycji w tej przygodzie będziemy mieli ponownie trzech bohaterów, jednak każdy z nich będzie miał własną, indywidualną mechanikę gry, którą za chwilę przybliżę.

    1. Senatorowie - akcja całej przygody będzie rozgrywała się w Curia Hostillia (znana dzisiaj jako Curia Iulia), czyli w budynku, przeznaczonym na posiedzena Senatu. Decyzje w przypadku graczy, wybierających tych bohaterów będą podejmowane wspólnie - wygrywać będzie ta decyzja, która uzyska większą liczbę głosów (plusów). Wątki z decyzjami służyć będą do prowadzenia otwartych debat, przed pierwszą debatą będzie również możliwość dołączenia do stronnictw, a nawet utworzenia własnego. Członkostwo w stronnictwie nie jest obowiązkowe, można działać samodzielnie. Z wyjątkiem nieprzewidzianych w przygodzie sytuacji, zakończenie będzie jedno wspólne dla wszystkich graczy.

    Jako Senator, stojący na szczycie społeczeństwa, możesz oczekiwać gry na poziomie ŁATWYM, choć podejmowanie decyzji na pewno nie będzie należało do najprostszych. Rozegranych zostanie 6-7 debat.

    2. Dydona II Mago - królowa Kartaginy, której udało się odzyskać władzę od możnowładców i dzięki silnym rządom przywróciła dawną świetność swojego królestwa. Przygoda wokół fikcyjnej królowej skupi się na fikcyjnym okresie konfliktu handlowego między Atenami, Rzymem i Kartaginą.

    Ta postać będzie miała średnio najwięcej opcji dialogowych do wyboru, a gracze będą mieli większą swobodę w proponowaniu własnych rozwiązań w przygodzie. Każda decyzja będzie za sobą niosła tajne konsekwencje oraz wyceniana w tajnej punktacji, która będzie miała bezpośredni wpływ na rodzaj zakończenia. Oczekuj gry na poziomie UMIARKOWANYM

    3. Septimus Primus - niewolnik rzymski. Zaczynasz z niczym i możesz skończyć z niczym. Decyzje podejmuj BARDZO ostrożnie, ponieważ jeden zły ruch może oznaczać koniec Twojej przygody. Tradycyjnie szkielet przygody zostanie rozpisany przed pierwszym dniem zabawy.

    Czy można mieć wpływ na świat, będąc robakiem? Oczekuj BARDZO TRUDNEJ rozgrywki.

    --------------------------------------

    W piątek 22.06 zostanie przedstawiony świat oraz będzie można dokonać wyboru postaci. Oficjalny start zabawy we wtorek 26.06 i trwać będzie bez przerw przez maksymalnie kolejne 7 dni aż do 03.07

    --------------------------------------

    #rpg #glupiewykopowezabawy #gryfabularne
    pokaż całość

  •  

    Trochę mi smutno jak sobie was czytam bo wychodzi z was dokładnie to samo co z fandomu papierowego cyberpunka było najgorsze

    ma być mrocznie ma padać deszcz moja postać musi być z rozbitej rodzinie... ojciec mnie bil mam schizy i jestem hakierem włączę o lepsze jutro ze złym korpo i tono w monologach o kruchości i bezsensowności ludzkiej egzystencji

    jestem jeszcze człowiekiem?

    i tak kurwa sesja za sesją

    tego chcecie od komputerowej adaptacji?
    grać piwniczaka prostującego smutne żaby... wysrało wam sie w głowach chore wyobrażenie na podstawie filmiku wrzuconego X lat temu
    koncepcja wizja... itp to wszystko się zmienia

    #rpg #cyberpunk #gryfabularne
    #cyberpunk2077
    pokaż całość

  •  

    Czy Mirki i Mirabelki lubią gry fabularne? Jeżeli tak, to zapraszam do wspólnej zabawy, w której wcielacie się w bohaterów, żyjących w różnych epokach historycznych i prowadzicie ich przez krótkie przygody, podejmując za nich ważne decyzje.

    Format gry będzie uproszczony: na początku przygody wybieracie jedną z trzech dostępnych postaci, następnie codziennie będziecie wybierali (poprzez plusowanie komentarza) opcję dialogową / działania, której konsekwencje poznacie dopiero następnego dnia. Na rozgrzewkę przygody będą krótkie z szybkim finałem i później modyfikowane wraz ze zbieranym feedbackiem. Grać będziemy w różnych epokach historycznych, na początek zaczniemy w starożytnym Egipcie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Ponieważ nie chcę powtórzyć niewypału z #wykopstunts, tym razem potrakuję ten post jako organizacyjny. Zaobserwuj tag >> #lacunafabularnie << i jeżeli zbierzemy do godziny 21:00 przynajmniej 15 obserwujących, przedstawię świat, dostępne postaci oraz zrobię wprowadzenie ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
    #lacunafabularnie #glupiewykopowezabawy #gryfabularne

    a ponieważ wołam #lacunacontent dla zasięgu, to wstawiam tematyczny śmieszny obrazek
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  
    A.......k

    +14

    „Nawet kiedy drużyna rozkłada scenariusz, i tak uda jej się osiągnąć koniec. W takim przypadku drużyna może stać i nic nie robić, a wróg będzie się potykał o własne nogi, wbijał sobie miecz w brzuch, trafiał z łuku własnych ludzi, a król sam odnajdzie smoka, zabije go i ożeni się z córką. Doświadczenie i tak trafi do drużyny” – źródło: Teoria rzeczywistości RPG, Nonsensopedia.

    Źródło tego problemu tkwi w niewłaściwie ustalonych stawkach.
    Klasyczne RPG wywodzą się z gier bitewnych i kładą nacisk na śmiertelną walkę z oczywistym wrogiem. W efekcie nawet pospolici bandyci czy tchórzliwe gobliny walczą aż do samego końca, a każda dzika bestia z niewiadomych przyczyn chce zabić całą drużynę.
    Dzisiejszy trop rozwiązuje powyższe problemy: pozwala graczom uczciwie przegrywać, a przegranym pozwala zachować życie.

    Stawki w walkach
    Wszyscy znamy najpopularniejszą stawkę wszystkich RPGowych walk: zachowanie życia. Jeśli drużyna przegrywa walkę o takiej stawce, gra się kończy. Na szczęście z innych źródeł, a nawet z rzeczywistości, możemy czerpać zupełnie inne stawki, np.: przejęcie artefaktu, rabunek, obrona pozycji, okazanie wyższości, eskorta osoby, ucieczka, pozyskanie wiedzy, przegonienie konkurenta. Każda z tych stawek generuje inne, różnorodne…

    Konsekwencje
    Przegrana walka o przedmiot – tracimy przedmiot. Nieskuteczny rabunek – no trudno. Nieskuteczna obrona pozycji – trzeba się wycofać do innej, gorszej pozycji. Żadna z tych walk nie musi kończyć się śmiercią. Bandyci w prawdziwym świecie atakują w przewadze liczebnej i z zaskoczenia, a jeśli pojawiają się kłopoty, wolą uciec i spróbować kiedy indziej. Dzikie bestie straszą konkurentów pozorowaną walką, ale jeśli napotykają większego od siebie, wolą się wycofać. Jeśli konsekwencje będą mniej dotkliwe niż utrata życia, możemy śmiało pozwolić graczom…

    Przegrywać!
    Pamiętajmy o tym, że wrogowie i potwory, atakując graczy, chcą osiągnąć jakieś swoje cele. Kiedy już osiągną te cele – nie muszą walczyć dalej. Jeśli o tym pamiętamy, utrata ostatniego HP może oznaczać nie nagłą śmierć, a koniec zdolności do dalszej walki. Drużyna może być rozproszona, obrabowana, pobita, spanikowana, zagubiona, ale ciągle żywa i zdolna do dalszej gry. Ba! Wykaraskanie się z ciężkiej opresji jest ciekawszym motywem niż nieprzerwane pasmo sukcesów.

    Walki, które muszą być wygrane
    A co z potyczka, które muszą być wygrane, bo inaczej scenariusz utknie? Jak wyżej – ustal inną stawkę, która z kolei może być przegrana. Skoro z góry wiesz, że smok tak czy inaczej musi być pokonany, to przynajmniej okalecz niekompetentnych graczy, zniszcz im przedmioty albo ośmiesz, wprowadzając wsparcie.
    To są właśnie stawki. Przed każdą walką gotowy na przegraną graczy, ale pamiętaj, że przegrana nie musi oznaczać śmierci. W powyższym przykładzie ze smokiem przegrana znaczy, że smok co prawda zginął, ale gracze nie dostają PD albo dostają inne kłopoty. Dzięki temu wilk się najada, a owca żyje: scenariusz zostaje zrealizowany, a gracze czują presję potencjalnej porażki.
    Natomiast najwyższą stawkę – zachowanie życia – warto zostawić sobie na specjalne walki finałowe. Zginąć jak Gandalf, broniąc całej drużyny to na pewno fajniejsze niż zginąć od pechowego rzutu na początku przygody, ale też fajniejsze od bycia ultra-robo-ninja-nie-do-zabicia-nigdy.

    #tropyrpg - tag dla GMów z zalążkami pomysłów na scenariusze

    #rpg #gryfabularne #grybezpradu
    pokaż całość

    źródło: wolsung walka stawki.png

    •  

      @Aspirrack: W Savage Worlds nie umiera się w przegranej walce (chyba że ktoś umyślnie Cię dobije) tylko zostaje się z walki wyeliminowanym (nie przytomny lub trafia się do niewoli itp). W Tales From The Loop bohaterowie nie mogą umrzeć w ogóle - GM musi tak poprowadzić historię aby doznać konsekwencji porażki ale przeżyć. A w Eclipse Phase śmierć ciała jest częścią rozgrywki i po takiej "śmierci" wraca się do gry w nowym morphie tylko z nieistniejącą pamięcią od ostatniej aktualizacji. pokaż całość

      +: A.......k
    •  
      A.......k

      0

      No i fajnie, że są gry, co wspierają takie mechaniki.
      Powiem szczerze, że Tales From The Loop i Eclipse Phase w ogóle nie znam. Generalnie to zachęcam do postowania swoim tropów pod tagiem albo w komentarzach :)

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Nie zauważyłem żeby ktoś o tym tu wspominał, ale jakiś miesiąc temu Paizo ogłosiło plany wydania drugiej edycji jednego z najpopularniejszych systemów #rpg, czyli #pathfinder. Playtest zacznie się 2 sierpnia bieżącego roku (więcej informacji tutaj), a jeśli wszystko pójdzie dobrze, to planują wypuścić system w sierpniu przyszłego roku.

    Od ogłoszenia regularnie wrzucają informacje dotyczące zmian w mechanice, do tej pory omawiali:
    -ogólne założenia
    -nową mechanikę dotyczącą akcji w walce
    -zdobywanie poziomów
    -system biegłości
    -Wojownika
    -"tryby" gry
    -Łotrzyka
    -krytyczne sukcesy i porażki

    Ktoś jeszcze się interesował tematem? Jakieś nadzieje/obawy?
    #grybezpradu #gryfabularne
    pokaż całość

    źródło: cdn.paizo.com

    •  

      @jast: nigdy tego nie obiecywali z tego co wiem. Jeśli PF2 powstanie we współpracy Paizo z fanami to ma spore szanse na sukces. W przyszłym roku PF wybije 10 lat, to chyba jeden z najdłuższych okresów życia systemu RPG bez zmian w podstawach mechaniki i jeśli niczego nie zmienią to grozi im rules bloat podobny do tego, który częściowo ubił 3.5. A proponowane zmiany wyglądają ciekawie i jednak dalej będą się mocno odróżniać od 5e poprzez mnogość opcji. pokaż całość

    •  

      @jast: @Lisek_Chrystusek: ja właśnie już rzygam pathfinderem od rules bloatu; chociaż dalej prowadzę jedną kampanię 3.5, ale do pół roku powinna się skończyć i poza ewentualnymi jednostrzałami to raczej będzie moje ostatnie zetknięcie z tymi systemami.

      5e jest fajne, ale mam wrażenie, że może mi się zwyczajnie znudzić w przyszłości bo powoli zaczynam odczuwać powtarzalność mechaniczną. Mniej więcej wtedy może wyjść PF2 i może okaże się być fajny. Liczę właśnie na to, że to będzie taki oczyszczony chirurgicznie pathfinder, "nowszy" i pozbawiony przestarzałych zasad, ale jednak w miarę zaawansowany. Jak okaże się być chujowy, to jako następny 'system do haknslaszy' sięgne po Shadow of the Demon Lord, który i tak mam na celowniku. pokaż całość

      +: jast
    • więcej komentarzy (5)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów