•  

    52827 - 49 - 85 - 85 = 52608

    Wiem że delikatnie naginam zasady, Ale wybaczcie. Wrzucam trzy wycieczki z początku maja wliczone w tzw etapowy rajd "Dukla Wolf Race" który odbył się w dniach 4-5-6 Maj.

    pokaż spoiler tak wiem że trochę po czasie ale wybaczcie.


    #mtb #rower #hardtail #duklawolfrace

    W tym tygodniu to już 145km!
    #rowerowyrownik
    pokaż całość

  •  

    Jakiś rok temu tak się podjarałem #mtb że postanowiłem spełnić swoje marzenia i zakupiłem sobie swój pierwszy z prawdziwego zdarzenia rower do #xc. Jeszcze w tym samym miesiącu postanowiłem że wezmę udział w lokalnym maratonie MTB. Wybrałem w miarę łatwy i płaski(tak mi się zdawało) rajd organizowany w okolicach Sandomierza. Kondycję już jakąś tam miałem, bo od jakiegoś czasu aktywnie spędzałem czas na #szosa i #wykoptribanclub nawet przez jakiś czas dodawałem swoje kilometry do równika. No i przyznam iż mimo nie najlepszego wyniku (ostatni nie byłem) trochę się wciągnąłem i postanowiłem iż regularnie będę startował w tego typu imprezach. Dawało mi to dodatkową motywację do treningów i pomagało w realizowaniu mojego celu (siódemka z przodu na wadze).

    Następny maraton odbywał się w moim powiatowym mieście. Już mniej więcej znałem swoje możliwości i miałem swoich rywali. Trasę zdążyłem wcześniej już dość dobrze poznać. Przed startem pierwszy raz w życiu poczułem przypływ adrenaliny i nerwów. Pomimo iż cykl zawodów jest dla totalnych amatorów to nikt się tu nie oszczędza. Tu pierwszy raz spotkałem się z trudnymi warunkami i brakiem przyczepności. Dotarło do mnie że mocna noga to nie wszystko. Usłyszałem też słynne zdanie "kto hamuje ten nie wygrywa". Te ponad 50km w lekko górzystym terenie (1600m przewyższeń) dały mi ładnie w kość. Pomimo iż bardzo dużo straciłem na technicznych i błotnistych odcinkach udało się wyprzedzić 1/3 zawodników startujących na dystansie Mega. I nie zdychałem na ostatnich kilometrach. Zrozumiałem że braki technice należy uzupełniać sprzętem. Na pierwszy ogień poszły opony. I regularne sprawdzanie pogody. Co okazało się zbawienne w kolejnej eliminacji podczas której przez cały czas padał rzęsisty deszcz. Na tych zawodach zająłem swoje najlepsze miejsce w kategorii open. Ale głównie dla tego iż dużo zawodników obawiając się aury i ciężkich warunków wycofała się z imprezy lub przepisała się na krótszy dystans hobby. Potem była jeszcze jedna impreza na której dowiedziałem się jak zachowuje się organizm kiedy braknie prądu.

    No i w końcu przyszedł czas na pierwsze prawdziwe góry. Górzysty maraton przewyższeniami ponad 2500 metrów. Już w byłem w miarę ogarnięty kondycyjnie i technicznie i czasem trochę bardziej luzowałem hamulce na zjazdach. Pogoda była idealna. Bezchmurne niebo i lekki chłodzący wiaterek. W górach okazało się że moja lekka nadwaga skutecznie daje mi w kość na podjazdach. Ale mimo iż podjazdów było sporo i nie rzadko w trudnym terenie to jakoś kondycyjnie dawałem radę. Najgorsze było wdrapanie się na na najwyższy szczyt (ponad 1000 m n.p.m). Ale zjazd w dół mimo iż czasami na mojej twarzy rysowało się przerażenie to już była prawdziwa poezja. Do mety pozostało już tylko 5km i jeden lekki podjazd który miał być tylko formalnością. I właśnie w tym momencie nastąpiła chwila dekoncentracji. Na dość szybkim zjeździe wpadłem w głęboką podłużną koleinę, przeleciałem przez kierownicę i wylądowałem na lewym boku łamiąc sobie obojczyk i dwa żebra. W pierwszej chwili gdy zdałem sobie sprawę z obrażeń pomyślałem że może jeszcze się wyliżę do końca sezonu. I zdołam wystartować w ostatnich zawodach. Niestety nie było tak kolorowo. Po wypadku na chłodno wszystko przemyślałem. No i tak skończyła się moja przygoda z moim wymarzonym Rowerem. Zwłaszcza że muszę być odpowiedzialnym człowiekiem bo mam na utrzymaniu rodzinę. A piszę te słowa bo właśnie przed chwilą podjechał kurier i zabrał moje spakowane wymarzone MTB, aby dostarczyć je jakiemuś innemu pasjonatowi który jeszcze nie zdaje sobie sprawy co może go w związku z tym zakupem czekać.... ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #rower #oswiadczenie #mikrokoksy #hardtail
    pokaż całość

    źródło: goodbye.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów