•  

    Nie rozumiem jednego. Dlaczego ludzie ze zmienna stopa narzekają? Przecież wiedzieli, że biorą w korzystnych realiach i powinni zabezpieczyć się na chudsze lata. Zwłaszcza, że aktualne stopy są jak najbardziej normalne w rozwiniętym gospodarczo kraju - zero zaskoczenia. Liczyli, że maksymalnie o ile wzrosną? 3pp? XD

    #nieruchomosci #hipoteka #gospodarka

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Moja siostra wzięła w lutym kredyt na zmiennym oprocentowaniu mimo ze przekonywalem ja ze bezpieczniej bedzie dla niej na stalych. Nie słuchała. To typ osoby która bardziej uwierzy obcej osobie niz dobrej radzie kogos z rodziny i tak bylo zawsze.

    Trafila na doradce/pośrednika który zapewniał ja że lepiej będzie wziąć zmienne bo stopy nie moga rosnac bo inaczej posiadacze kredytu zbankrutują a rzad nie moze na to pozwolić. I zaufala mu. Powiedziała ze on sie zna na rzeczy w końcu to jego praca i jest pewna ze przecież nie oszukałby jej. A sam posrednik wiedział co robi - przekonal ja na zmienne bo na stale by sie nie załapała.

    Stopy od tego czasu podniesli chyba o 1,75%. Rozmawialem z nią znowu zeby ja przekonać zeby zrobila refinancing kredytowy i przeszła na stałe. Nie posłuchała. Powiedziała że się nie przejmuje bo jeszcze 3-4 miesiące będzie mieć taką ratę jaką ma. Aktualnie placi 700zl kredytu, do tego czynsz 500 a zarobki ma na poziomie 2800 netto.

    Brak mi slow naprawdę.

    Skad miala kase na mieszkanie? Pracuje w sklepie na kasie ale wrocila z uk po 6-7 latach gdzie nazbierala sobie troche oszc na wklad wlasny i drobne remonty.

    #nieruchomosci #mieszkanie #hipoteka #kredyt

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #626bb0459691b82b127c5d43
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: karmelkowa
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @Pantegram: @bart40404: @AnonimoweMirkoWyznania: w kwestiach mieszkaniowych mówi się albo dobrze albo wcale,
      najlepiej nawet nie dawać rad nawet jak znajomi proszą, ewentualnie jakieś takie dyrdymały oklepane mówić aby nijak nie wpływać na ich decyzję,
      znajomi tak naprawdę chcą aby ich tylko utwierdzić w przekonaniu, poklepać, życzyć wszystkie dobrego na nowej drodze życia,
      jak będzie się coś krytykować, przekonywać do innego, itd.. no to oni zwykle będą myśleć, że mamy do nich jakiś problem? zazdrościmy? nie chcemy aby oni mieli lepiej?

      mieszkanie typowego kogoś to nie tylko zakup sam w sobie ale przede wszystkim jakieś plany, oczekiwania, zmiana w życiu i często ludzie nie maja dystansu do tego i nie myślą racjonalnie i dla nich krytyka zakupu mieszkania to krytyka planów jakie mają
      pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: To czy się bardziej opłacało wziąć stałe czy zmienne to ocenicie po 5 latach od wzięcia kredytu. Minęły 2 miesiące, a ty już wyrokujesz, że masz rację i powinna była cie posłuchać.

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    I jak tam biedaki? Dalej jesteście obsrani co będzie jak wam ratę z dwóch tysięcy podniosą do trzech i będziecie zmuszeni sprzedać wymarzone M2 którego nikt od Was nie kupi?

    #mieszkanie #kredythipoteczny #hipoteka #inflacja #pracbaza #jebacbiede

    źródło: ei_1650652389342.jpg

  •  

    Pijcie ze mną co tam macie pod ręką (。◕‿‿◕。)

    #kredythipoteczny #hipoteka #glapacontent #nbpwhatareyoudoin #nieruchomosci #kredyt

    źródło: CAB565A5-ACBB-4817-982B-76851F9069A0.jpeg

  •  

    Jestem na etapie kupna domu w #usa #texas okolice #dallas z rynku pierwotnego.

    Najważniejsza rzecz tu dla każdego #deweloper to infrastruktura drogowa. Drogi zwykle buduje się kilka lat przed rozpoczęciem sprzedaży, często wyglada to tak jak na zdjęciu. Bywają dwu lub nawet trzy pasmowe drogi w szczerym polu do nikąd. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jak by kto był zainteresowany tematem nieruchomości w Texas, pytać śmiało. Odpowiem, pewnie z opóźnieniem bo właśnie idę spać ;)

    Pzdr

    #nieruchomosci #budownictwo #kredythipoteczny #hipoteka #stopyprocentowe #mieszkaniedeweloperskie #dom

    pokaż spoiler raczej nie #patodeweloperka ;)
    pokaż całość

    źródło: IMG_5644.PNG

  •  

    Kredyciarze kontra niekredyciarze.
    Siema mordy, wkur... Mnie to jak ludize teraz obrażają kredyciarzy.

    Sam nim jestem, nigdy nikt mi nic nie dał, bo rodzicie nie mieli. Trochę się dorobiłem i sam uzbierałem na wkład własny, a następnie znalazłem mieszkanie z drugiej ręki i ogarnąłem kredyt.

    Wziąłem ze zmienną stopą, więc teraz trochę poszedł w górę a jeszcze będzie rósł (przez pandemię miałem o prawie 300 zł niższa ratę niż przed pandemią).

    Jak mnie to irytuje jak ludzie nabijają się: trzeba było nie brać kredytów, sami sobie jesteście winni.
    Ja nie wiem, czy Ci ludzie którzy tak piszą podostawali od starych mieszkania/domy/działki i pajacują jacy to oni są zaradni w życiu? A może mieszkają wciąż z rodzicami?

    Jakie to jest przykre... Nic kuźwa nie miałem, a teraz randomowy człon w necie pisze mi że jestem debilem bo wziąłem kredyt..., Albo że powinienem wynająć. Super deal, wynająć mieszkanie za 2500 w Warszawie a kupić na kredo z taką samą ratą...

    Sorry, musiałem się wyżalić, nawet jeśli nikt tego nie przeczyta albo znów się znajdzie jakiś dzban co będzie obrażał...

    #kredythipoteczny, #kredyt #hipoteka
    pokaż całość

    •  

      @jeffreyski: sikaj na nich Miras ;) i na tych wszystkich baranów którzy się naśmiewają ;) tylko to im w życiu zostało.

    •  

      @jeffreyski: Jestem jednym z wypominaczy, ale nie wypominam wzięcia kredytu tylko głupie wzięcia kredytów i przepalanie pożyczonych pieniędzy.

      Jak najbardziej nawet płacąc więcej opłaca się mieć własne cztery kąty.

      To co jest problemem to
      1. Branie kredytu pod korek i życie ponad stan.
      2. Rozrzutne wykorzystanie kredytu i godzenie się na wszystko, bo kiedyś się spłaci.

      Jakby ludzie policzyli ile mogą wziąć i pamiętali, że (zazwyczaj) mają 2 sprawne ręce, by coś zrobić samemu, a nie przepłacać "fachowca" to naprawdę byłoby 50% mniej płaczu teraz.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    To jest kuźwa dramat ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    10 marca oprocentowanie kredytu wzrosło mi na 4,80% (1,49% marża i WIBOR3M 3,31%). Po podniesieniu stóp procentowych o 75pb w ub. tygodniu przez #nbp WIBOR zdążył już urosnąć o 102pb a to dopiero początek tego galopu. Tylko na dzisiaj (jest połowa marca) wiem już, że rata urośnie mi minimum o kolejne 200 zł (od początku akcji podnoszenia stóp wzrosły mi już o 500 zł). W tym tempie, mimo, że spłacam kredyt od 10 lat rata do wakacji wzrośnie mi dwukrotnie.

    Dziękuję Pan PiS

    pokaż spoiler Nie chcę myśleć co dzieje się na kredytach ludzi którzy brali je przy zerowych stopach.


    #kredythipoteczny #hipoteka #banki #kredyty #pekao #nbp #finanse #gospodarka #ekonomia #inflacja
    pokaż całość

  •  

    jakbym miał mało stresu związanego z kredytem hipotecznym to na dodatek....

    Postanowiłem skorzystać z usług pośrednika kredytowego w celu znalezienia najlepszej oferty. Ten pośrednik widząc, że mnie czas goni złożył zapytania tylko w 2 bankach, gdzie dostałem tragiczne oferty (marże typu 2,89% i 2,90%) + prowizje od kredytu, konieczność założenia karty kredytowej itp...
    Poszedłem do pierwszego lepszego banku do tak zwanej "Pani z okienka" dopytać czy ma dla mnie lepszą ofertę - okazało się, że tak.
    Mając na uwadze swoję dobro zadzwoniłem do tamtego pośrednika i poinformowałem go, że rezygnuję z jego usług, bo dostałem lepszą ofertę kredytu.
    Pomijając fakt, że zostałem zwyzywany to dodatkowo pośrednik poinformował mnie, że ma prawo założyć mi sprawę w sądzie, ponieważ współpracując z nim nie mogłem procesować kredytów samodzielnie bądź przez innych pośredników.
    Oczywiście podpisywałem standardowe zgody na przetwarzanie danych, udostępnienie numeru telefonu, e-mail'a i tym podobnych, ale drugiej kopii tej zgody nigdy nie otrzymałem.
    Czy są tu jacyś pośrednicy kredytowi bądź osoby, które miały podobne doświadczenia i są w stanie doradzić czy pośrednik faktycznie może mi założyć sprawę o to, że skorzystałem z lepszej oferty?
    Wiem, że to może się wydawać błahe, ale gość był niesamowicie poważny i przekonany, że będę miał kłopoty z prawem przez tą sytuację.

    pokaż spoiler to nie troll...


    #nieruchomosci #gospodarka #pieniadze #kredythipoteczny #mieszkanie #hipoteka #mieszkaniedeweloperskie
    pokaż całość

  •  

    Czekam już kilka miesięcy na wpisanie banku do hipoteki. Wiem dobrze, że trwa to teraz nawet ponad rok. Póki wpisu nie ma, to (wiadomo) trzeba płacić pomostowe (wyższa marża).
    Podobno da się złożyć skargę na przewlekłość takiego postępowania i dostać odszkodowanie. Bo w normalnych warunkach taki wpis to było 3-4 tygodnie oczekiwania. I to Skarb Państwa odpowiada za braki kadrowe, wiele wniosków i powstałe opóźnienia.
    Tak naprawdę przy moim pomostowym (aż 1,2%) w rok stracę za opieszałość sądów jakieś 3300PLN. Czy ktoś ma jakiś wzór, jak powinna taka skarga wyglądać, bo teraz to chyba "standardowy" problem w większości dużych miast?

    #hipoteka
    #nieruchomosci
    #warszawa
    pokaż całość

  •  

    Wziąłem kredyt przy stopie 0.25. Byłem świadom, że stopa wzrośnie i byłem świadom, że mocno wzrośnie. Ratę miałem ustaloną na 1300 zł miesięcznie, czyli prawie pół pensji mojej lub różowej. Mieszkamy sobie w nowym mieszkaniu i rata mi troszeczkę wzrosła (100-150 zł) Wykopki i tak będą się ze mnie śmiały, bo wziąłem kredyt zamiast czekać aż pęknie bańka xD i mieszkać w wynajmowanym mieszkaniu aż do śmierci.
    Najbardziej mnie rozpierdala jak wykopowi znawcy śmieją się, że ktoś nie wział stałego oprocentowanie. Do waszej świadomości, to stałe oprocentowanie można sobie wziać, ale na max 5 lat.

    #kredythipoteczny #kredyt #hipoteka #bekazwykopkow #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    aż miło patrzeć jak dawno zapomniane memy sprzed ~10 lat zyskują drugie życie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #nieruchomosci #hipoteka #heheszki

    źródło: paczaizm.pl

    •  

      @affairz: Nie zdziwię się, bo doskonale wiem jak się liczy ratę. Ogarniam także procent składany i parę innych zależności związanych z tematem. Nie darmo studiowałem ekonomię przez parę lat :) Spróbuję ci to wyjaśnić na jakimś bardziej widocznym przykładzie.

      Wyobraź sobie że wziąłeś kredyt na mieszkanie. I przelicz go na kostki masla po 3.50 . Czyli wziąłeś od banku iles tam tysięcy kostek masła. Minęło 5 lat. Ile kostek masła wisisz teraz bankowi? Przeliczasz kwotę kredytu która ci została do spłaty na kostki masła po 6 PLN. I nagle okazuje się, że masz do oddania dużo mniej. To jest właśnie inflacja. Akurat masło podrożało bardzo, ale można też zastosować olej, benzynę, wywóz śmieci, itp.

      To teraz popatrz jak to wygląda od strony banku. Pożyczyli ci kasę czyli wsadzili na konto w "banku affairza". Ty im trzymasz tą kasę i płacisz odsetki. Jak dobrze na tym wychodzi teraz bank? 2.5 % + marża. To dalej mniej niż inflacja. Czyli trzymając u ciebie kasę wychodzą gorzej niż jakby kupili sobie za to np masło... Owszem, o niebo lepiej niż w drugą stronę, ale dalej nic na tym nie zarabiają, tylko tracą. Całe szczęście, że to trochę bardziej skomplikowane w rzeczywistości, bo by z torbami poszły( ͡° ͜ʖ ͡°). Ale prawda jest taka, że wysoka inflacja okrada wszystkich którzy posiadają kapitał, banki też.
      pokaż całość

    •  

      @januszerka: Kurwa, jaki mądry wpis pełen mądrych słów. Trafiłem w jakieś odmęty wypoku.

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    No i tak się powolutku żyje w Polsce pod rządami PiS ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Tutaj ceny benzyny w górę, tam energii elektrycznej, do sklepu strach wchodzić żeby zrobić zakupy bo taka inflacja, koszty usług rosną z dnia na dzień, za szkołę i przedszkole też trzeba płacić więcej, co chwila coraz to nowe podatki i daniny obciążające pracowników albo pracodawców - więc co trzeba zrobić? Podnieść stopy i utopić je8anych kredyciarzy. Na razie, przy tak delikatnych zmianach rata poleciała 150 zł w górę ( ͡° ʖ̯ ͡°) Niby nie dużo ale jak się uzbiera kilka albo kilkanaście różnych czynników to zbierają się konkretne kwoty.

    W sumie cieszę się, że mniej wydam na rodzinę, mniej kupię dzieciom albo mniej odłożę... (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #kredyt #kredythipoteczny #hipoteka #pekao #nbp #stopyprocentowe
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_317.png

  •  

    Najważniejsze, że bankom jest dobrze

    #bekazpisu #ekonomia #pieniadze #hipoteka #gospodarka

    źródło: ei_1638299274347.jpg

    •  

      @biesy szkoda, że nie napisali na czym banki osiągają wyższe zyski, kredytobiorcy nie byliby weseli w komentarzach

    •  

      @biesy: To jest retoryka NBP żeby przerzucić gniew społeczny i winę za podwyżkę stóp na instytucje finansowe. Adaś wymyślił sobie, że finansjera - banki i ludzie z funduszy inwestycyjnych, jest przeciwko niemu bo śmie wypowiadać się krytycznie na temat jego działań i absurdalnej linii komunikacji NBP. Więc biją w tego wyimaginowanego wroga. Wymyślić sobie wroga i zrzucać na niego winy to jakaś podstawowa strategia przetrwania w tym kraju chyba. Przykra sprawa. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Ech mieszkam sobie sam na 53 metrach 2 pokoje mam i fajnie jest bo w drugim pokoju sobie urządziłem warsztat elektroniczny i ogólnie swój śmietnik i tam mam burdel itp.
    Tylko od czasu jak się przeprowadziłem i jestem ogólnie singlem, cały czas ktoś mi chce wbijać na chatę.
    Kumpel z roboty proponuje mi po raz drugi że wynajmie ode mnie pokój, już 2x odmawiałem bo ogólnie stać mnie na spłatę kredytu, czynsz itp. ale tamten nie odpuszcza.
    Z najmu pokoju mam mniej kasy niż z zabawy z elektroniką w tym pokoju który jest wolny.
    Teraz sobie mieszkam sam to mam święty spokój, mogę latać w samych majtach, sprzątać kiedy chcę i robić co chcę. Jestem introwertykiem no to mam taki osobisty raj.
    Jakby to była baba to może bym rozważył, swego czasu mieszkałem z ex i czasem brakuje mi tych kilkudziesięciu prawie pustych pudełek po szamponach i innym szajsie, lodówki zawalonej zdrowym żarciem, wszystkich szafek wypełnionych jakimiś ciuchami. Ale z kumplem, jeszcze z różnych zmian, co innego jakby mnie dojechali ratą albo coś, ale też bym znalazł na to lekarstwo.
    No nie pasuje mi pomysł wynajmowania z kimś z roboty bo czas po robocie jest po to aby się od tej roboty odciąć
    #nieruchomosci #kredythipoteczny #m2 #mieszkanie #hipoteka #wynajem
    pokaż całość

  •  

    Hej mireczki. Jako, że mój nowy porjekt pisany na kolanie ujrzał światło dzienne chciałem udostępnić go szerokiej publiczności do zabawy i testów.
    Zainpirował mnie Henryk Kowalczyk po ostaniej wypowiedzi
    https://www.wykop.pl/link/6347857/henryk-kowalczyk-nie-wie-jak-stopy-procentowe-wplywaja-na-wysokosc-rat-kredytow/

    Jest to kalkulator kredytowy, który potrafi pokazać jak zmienią się raty w przypadku podwyżek stóp procentowych. Znajduje się on pod adresem

    https://kalkulator-kredytowy.azurewebsites.net/

    Oczywiście projekt jest w testowej, nie poświęciłem na to zbyt wiele godzin, także proszę o ostrożną krytykę. Jestem otwarty na sugestię co jeszcze można dodać lub poprawić (zobaczymy co da się zrobić w wolnej chwili).

    Jeżeli uda mi się wygospodarować parę godzin w planach mam dodanie symulacji dla rat malejących, narazie tylko raty równe.

    Jak ktoś jeszcze nie używał, zapraszam również do zapoznania się z drugą moją aplikacją, która zbiera dane z ilością ogłoszeń mieszkań w 6 największych miastach Polski z OLX, może się przydać w śledzeniu trendów na rynku nieruchomości.
    https://olxdata.azurewebsites.net

    #nieruchomosci #kredythipoteczny #kredyt #hipoteka #mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #mieszkania #stopyprocentowe #banki
    pokaż całość

    +: p.......d, M.........w +28 innych
    •  

      @Lanc: Hej. Postaram się to zrobić w wolnej chwili.

    •  

      @pastibox: siema, dzięki, przydało mi się twoje narzędzie.
      Jakbyś chciał je zrobić jeszcze bardziej praktyczne, to zrobiłbym generowanie odpowiedzi na jedno zasadnicze pytanie: o ile p.p musi minimum wzrosnąć WIBOR żeby w okresie 5lat oprocentowanie stałe było korzystniejsze (bo zwykle oprocentowanie stałe jest na 5 lat a potem wraca na zmienne).

      Haczyk pewnie jest okres WIBOR (3M, 6M) i tempo wzrostu WIBORu ( jak skoczy po miesiącu o 2p.p. vs jak taki wzrost rozłoży się w ciągu roku).

      Ale można założyć jakieś sensowne założenia np. WIBOR 3M i np. dwa case-y
      - wzrost 0,5pp co radę polityki pieniężnej (po jakim czasie takiej stałej tendencji stałe oprocentowanie zaczyna się opłacać)
      - jaki jest minimalny stały wzrost który po 5 latach wyjdzie na korzyść stałego oprocentowania
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Pozytywne aspekty podniesienia stóp procentowych jeśli chodzi o obsługę kredytu. Pierwsze banki zaczynają obniżać marżę.

    Marża banku, stanowiąca główny, stały koszt kredytu zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest wysokość stóp procentowych która wpływa na zyskowność banku oraz zainteresowanie kredytem przez konsumentów. Marżę kredytu w okresie ostatnich 3-5 lat oscylowały w granicach 2-2.5% i utrzymywał się trend wzrostowy. Teraz w końcu tendencja się odwraca co da możliwość refinansowania wielu kredytobiorcom. Mechanizm ten jest widoczny na grafice, nie udało mi się niestety znaleźć wykresu za ostatni okres.

    Uważam, że przy stabilizacji stóp procentowych na poziomie 2.5% obniżka marż może wynieść około 0.5 p.p. Zróbmy więc symulację dla kredytu uruchomionego jakiś czas temu który będzie kontynuowany jeszcze przez 25 lat dla wyjściowej kwoty 0.5 mln zł.

    Rata 2020/2021- RRSO 2.7% - rata 2.027,99 zł
    Stopy procentowe podniesione do 2.5%:
    a)Pierwsze 6 msc(przed przeniesieniem kredytu)- RRSO 5.2%- rata 2.745,55 zł
    b)Kolejne 30 msc( po przeniesieniu kredytu)- RRSO 4.7%- rata 2.593,19 zł
    Kolejne 25 lat kredytu przy założeniu stóp procentowych na poziomie 0.1%:
    RRSO 2.2%- rata 1.898,50 zł

    Zsumujmy wszystkie raty. Pierwszy scenariusz to brak jakichkolwiek zmian przez cały okres kredytu:
    2027.99 zł x 360 msc= 730076,4 zł
    Drugi scenariusz to suma różnych wysokości raty przedstawionych wyżej:
    Łącznie 712444 zł

    W drugiej opcji, uwzględniającej refinansowanie zapłacimy mniej. Wynika to z faktu, że obniżka stóp procentowych zawsze ma charakter przejściowy a niższa marża jaką możemy uzyskać w tym okresie jest z nami przez cały okres. Założenie dotyczy jednak scenariusza w którym stopy procentowe w następnym cyklu nie będą podniesione. Zaplanowanie tak odległej przyszłości nie jest jednak możliwe więc w okresie niskich stóp procentowych powinniśmy kumulować nadwyżki kapitału aby pozbyć się kredytu przez następnym cyklem lub pokryć jego znaczącą część.

    Obniżone marże to na razie 0.05-0.1 p.p. W gronie tym jest między innymi Pekao SA które jest często wybieranym bankiem przez moich klientów. Jeśli chcecie sprawdzić czy was kredyt nadaję się do przeniesienia napiszcie na priv. Od razu dostaniecie informacje gdy marżę banków spadną do poziomu pozwalającego na refinansowanie.

    pokaż spoiler #kredyt #kredythipoteczny #banki #nieruchomosci #mieszkanie #finanse #ekonomia #oszczedzanie #inflacja #stopyprocentowe #hipoteka #nbp #mieszkaniedeweloperskie
    pokaż całość

    źródło: 121006.obnizka.02.550x328.jpg

    •  

      @artur_syn_tadka

      Co do pierwszej części sam postawiłeś tezę, że któraś opcja jest lepsza. Nie to było przedmiotem wpisu. Oczywiście, że stała stopa jest lepsza bo nie generuje ryzyka. Porównanie dotyczyło tylko kwestii tego co można zyskać na podniesieniu stóp(obniżone marże). Kredyt jest znacząco tańszy gdy w jego trakcie nastąpi możliwość refinansowania. Nie zawsze taka możliwość jest, w obliczu obecnej sytuacji najprawdopodobniej nastąpi.

      Co do drugiej części Twojej wypowiedzi.

      Założenie dotyczy jednak scenariusza w którym stopy procentowe w następnym cyklu nie będą podniesione. Zaplanowanie tak odległej przyszłości nie jest jednak możliwe.

      Znów nie to jest przedmiotem wpisu, nie o to chodzi żeby rozważać każdy temat na jakimś wielkim poziomie szczegółowości. Kwestie te omawiałem wcześniej.
      pokaż całość

      +: Winkey
    •  

      @artur_syn_tadka to wykopowy naganiacz a takie fikolki to jego specjalnosc

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Jak dobrze mieć stałe oprocentowanie na 20 lat #holandia #hipoteka #nieruchomosci #nbp XDDDD Stabilne 2,32% sprzed trzech lat.

    +: p.......d, Capshov +8 innych
  •  

    Po krótkiej przerwie zapraszam was do kolejnej odsłony poradników i przemyśleń na temat kredytów hipotecznych. Dziś odpowiem na pytania dotyczące weryfikacji ofert. Dlaczego kalkulatory kredytowe oraz indywidualne wizyty w bankach nie mają sensu? Jak porównywać oferty i świadomie wybrać tą najlepszą?

    Internet to obszerne źródło informacji, wskaźników czy porównań. Czasami rzetelnych, a czasami nieobiektywnych i szkodliwych. Nie inaczej jest w kwestii oferowania pewnych usług i propozycji. Gdy sprawa rozchodzi się o 30 letnie zobowiązanie w postaci kredytu hipotecznego pełne zaufanie do kalkulatorów może prowadzić do kłopotów. A już na pewno nie jest najlepszym rozwiązaniem z możliwych jeśli chodzi o weryfikację wariantów. W tym wpisie przedstawię wam powody dlaczego tak się dzieje oraz opiszę w jaki sposób uzyskać najlepszą ofertę kredytową na dany moment. Uwzględniając wiele zmiennych czynników. Zarówno po stronie banku jak i konsumenta.

    W poprzednich publikacjach szczegółowo opisywałem z jakich kosztów składa się kredyt oraz które dokładnie będą dla nas najistotniejsze. Są to koszty cechujące się dużą zmiennością czy okresowością. Ubezpieczenie pomostowe które obowiązuje u niektórych miesiąc, a u innych 3-4 lata. Ubezpieczenia na życie oraz nieruchomości które obniżają marże, ale same w sobie stanowią duży, nieopłacalny koszt. Prowizje początkowe oraz te za nadpłatę lub spłatę całkowitą. Kwestia obsługi administracyjnej kredytu, czasów procesowania, wewnętrznych wymagań i preferencji banku np. dotyczących zawodu, formy zatrudnienia. Tego wszystkiego nie dowiecie się z kalkulatorów dostępnych w Internecie. Czasami kwestie bardziej bezczelne- kalkulatory sponsorowane które na pierwszym miejscu wcale nie umieszczają najlepszej oferty. Wystarczy w pierwszym roku kredytowania zaoferować niższą niż docelowo marżę. A w regulaminie kalkulatora dopisać, że kalkulacja dotyczy pierwszych 12 miesięcy kredytowania.

    Oczywiście kalkulatory podadzą nam najciekawsze oferty na podstawie RRSO oraz marży banku. Wysoką zmiennością będą się cechować w najbliższym czasie stopy procentowe. Ich uwzględnienie musi być zrozumiałe dla konsumenta a tak nie jest. Istotna jest także rozmowa oraz zrozumienie dlaczego rata wzrośnie, kiedy i na podstawie ilu miesięcznego WIBORu. To wszystko składa się na koszt naszego kredytu. Bezpośredni oraz ten związany z ryzykiem ekonomicznym. Po zasięgnięciu opinii kalkulatora możemy udać się do banku. Pytanie jaki procent ofert chcemy weryfikować oraz analizować ich umowy? Podpowiem, że jest ich ponad 50 i każda z nich cechuję się innym sposobem na zarobienie na kliencie. Moi klienci często pytają czy warto weryfikować oferty z banku już po rozmowie z doradcą? Często zachęcam bo rezultaty są oczywiste. Nie ma to większego sensu. Minusem jest także mocno ograniczona rola doradcy bankowego. Kredyt to także kwestia naszych oszczędności, zabezpieczeń, planów oraz obaw. To wszystko zakres planowania który oferuję przy okazji ubiegania się o kredyt.

    Nie każdy z was o kredycie myśli w bliskiej perspektywie. Nawet szacując decyzję na za 2-3 lata warto znać realia oraz przygotowywać się do podjęcia zobowiązania. Często właśnie takie osoby korzystają z kalkulatorów i następnie powielają niewiedzę oraz błędy które cechują kalkulatory. Jeśli potrzebujecie mam dla was alternatywę. W następnym wpisie przedstawię wam FinPack, agregator informacji oraz najaktualniejszych ofert kredytowych wszystkich banków. Przedstawia on obszerną ilość parametrów, wymagań oraz przede wszystkim najdokładniejsze koszty kredytu. Są osoby które na aktualnym etapie nie chcą korzystać z możliwości indywidualnego spotkania ze mną będą mogły otrzymać ode mnie takie zestawienie oraz kluczowe informację. Wystarczą wasze podstawowe oczekiwania co do kredytu. Chętnie dołączę także analizy oraz porównania w temacie stóp procentowych, najlepszych sposobów na spłatę kredytu wcześniej w wielu scenariuszach czy innych aspektów zakupu nieruchomości.

    Następny wpis opisujący to narzędzie pojawi się w tym tygodniu. Tak jak ostatnio sugerowaliście zapisy na wołanie odbywają się poprzez komentarz poniżej.

    pokaż spoiler #nieruchomosci #kredyt #kredythipoteczny #nbp #mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #ekonomia #finanse #gospodarka #banki #pieniadze #hipoteka
    pokaż całość

    źródło: kalkulator_rat_kredytu_hipotecznego.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nikt mi nie mówił, że zebranie kasy na wkład własny to najmniejszy problem. Znacznie trudniejsze jest znalezienie dobrego mieszkania.

    Mam 3 opcje:
    - mieszkanie z wielkiej płyty
    - względnie nowe budownictwo, czyli mieszkania wybudowane po 2000r.
    - mieszkanie od developera z czym wiąże się czekanie ok. roku. W dodatku będę musiał brać w ciemno

    Od znajomych dowiedziałem się, że w #krakow nie ma co brać mieszkania od developera, bo wszyscy robią jak najtaniej i te mieszkania są znacznie gorsze niż mieszkania z wielkiej płyty.
    Z wielką płytą mam znów taki problem, że
    a) jebitne korytarze
    b) krzywe ściany
    c) obskurne klatki schodowe
    d) całe mieszkanie było do remontu, przez co cena już nie jest w ogóle atrakcyjna.

    W ciągu ostatnich 3 miesięcy oglądałem ponad 30 mieszkań, z czego większość z wielkiej płyty i chujnia jest.

    Nie wiem co robić. Nie chcę płacić 600 000zł za niepewne mieszkanie od patodevelopera, nie chcę płacić 500 000zł za mieszkanie (+ 100 000zł za remont) z wielkiej płyty.
    Wiem, że na wykopie większość radzi wielką płytę, sam też raczej bym się skłaniał ku temu, ale przecież nie zapłacę takiej kasy za brzydkie mieszkanie z obrzydliwą klatką schodową z PRLu.

    #mieszkanie #pytanie #kupnomieszkania #kiciochpyta #patodeveloper #deweloper #prl #wielkaplyta #dom #hipoteka

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #614e06189ce06a000a9303ee
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: karmelkowa
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    Odnośnie pierwszego wpisu w gorących, na temat chłopa który zapłacił pierwszą ratę hipoteki, przypomniał mi się cytat z książki na który ostatnio trafiłem:

    #hipoteka #mieszkanie #patodeweloperka

    źródło: ei_1631778789614.jpg

  •  

    Jestem w wieku w którym powoli większość znajomych decyduję się na kupno mieszkania (26+ ) i bądźmy szczerzy każdy jedzie na kredycie natomiast w kręgu znajomych jak i na Wykopie notorycznie widzę ludzi krzyczących absurdalne powody przeciwko. Każdy znajom który jest przeciwnikiem zawszę jest osobą którą nie stać na wkład własny i prawdopodobnie nie dostałaby tego kredytu nawet gdyby miała wkład. Natomiast jak mantra jest powtarzane ciągle jedno hasło którego nikt nigdy mi nie potrafi wytłumaczyć, zawszę czy to na wykopie czy to w rzeczywistości nikt logicznie nie potrafi mi go przetłumaczyć mianowicie :

    -Wynajem jest lepszy od kupna bo nie jesteś uwiązany do żadnego miejsca.

    W jaki sposób Hipoteka przywiązuje do danego miejsca? Sam posiadam kredyt Hipoteczny i za cholerę nie potrafię tego zrozumieć, mieszkam w mieszkaniu 40m+ które wydaje mi się ze nigdy nie było spłacone xD. Przynajmniej 3 poprzednich lokatorów nie spłaciło hipoteki tylko puszczało to mieszkanie dalej. Mieszkanie pod Hipoteką zawszę jesteś w stanie sprzedać, ba jesteś w stanie je sprzedać i jeszcze parę miesięcy w nim mieszkać bo dogadasz się z kupującym że opuścisz lokal 3 miesiące później i paradoksalnie wydaje mi się że w mniejszym sposobie Hipoteka przywiązuje do miejsca niż wynajem. W przypadku Wynajmu zawszę musisz mieć kolejne mieszkanie w którym z dnia na dzień zamieszasz po zdaniu aktualnego, by wynajmowane mieszkanie opuścić gdy już szukasz czegoś innego to czekasz okres wypowiedzenia umowy. W przypadku kupionego mieszkania? Wystawiasz za określoną kwotę, czekasz na kogoś z gotówką a takich ludzi jest mnóstwo, w przeciągu 2 tygodni jesteś w stanie sfinalizować transakcję, pomieszkać jeszcze chwilę w tym mieszkaniu i już dodatkowo masz kasę by kupić pod hipotekę coś innego.

    Finansowo i tak to wychodzi lepiej, kaucje którą wpłaciłeś na mieszkaniu A odzyskujesz dopiero gdy już je zdasz natomiast by wprowadzić się do mieszkania B już przed przeprowadzką musisz ją wpłacić więc tutaj dodatkowo potrzebujesz hajsu na kaucje podwójnie bo nijak tego nie połaczysz. Jak próbuję zrozumieć jak Hipoteka przywiązuje do danego miejsca tak nie potrafię, czy jest ktoś mi w stanie to logicznie wytłumaczyc?

    Już nie mówiąc o absurdalnych wzrostach cen które pomagają wziać coś droższego, po 2 latach mieszkania w moim mieszkaniu wzrosło o 1/4 wartości xD. Po 2 latach mieszkania w tym mieszkaniu jestem w stanie je dziś sprzedać, spłacić hipotekę i zostaję mi hajs na opłacenie kosztów Notariusza/Podatku PCC i zapłaceniu bankowi kolejnych 10% by dostać hipotekę pod dużo większe mieszkanie

    #kredythipoteczny #hipoteka #mieszkanie #nieruchomosci
    pokaż całość

  •  

    Mirki powiem wam że rynek mieszkaniowy to teraz jakiś rak.

    W moim mieście (60 tys mieszkańców) pojawiło sie rano ogłoszenie na mieszkanie w bloku który został oddany w tamtym roku. 60 metrów, mieszkanie wykończone z łazienką i meblami w kuchni, cena 490 tys. Piszę do chłopa czy akutalne a gość mi mówi że jeśli bym chciał bede 8 osobą w kolejce do oglądania. Po jednym dniu na olx jestem 8 osobą. Jedno wielkie XD

    #nieruchomosci #hipoteka #mieszkanie #rynekwtorny #inwestycje
    pokaż całość

  •  

    Czy to ja jestem jakiś pierdolnięty, czy pakowanie się teraz w kredyt pod budowę domu to istne kamikadze?
    Bo jak słyszę, że znajomi biorą 700 000zł to mi korki wypierdala. Przecież jak podniosą stopy procentowe to to jest ze 30 lat spłacania po 3000zl miesięcznie za dom który jest warty połowę tego bo ceny materiałów pojebało.

    #pytaniedoeksperta #hipoteka #kredythipoteczny #kredyt #budowadomu pokaż całość

    +: M.........w, Kazdyziomzbierazlom +8 innych
  •  

    Powody do refinansowania kredytu hipotecznego.

    Decyzja o finansowaniu mieszkania lub budowy domu poprzez hipotekę nie jest rzadkością w dzisiejszych czasach. Nawet posiadając większe nadwyżki finansowe mało kto chce się ich łatwo pozbywać, a relatywnie niski koszt kredytu sprawia, że decyzja o zobowiązaniu wobec banku ma uzasadnienie. We wpisie tym nie będę rozważał za i przeciw. Przeznaczony on będzie do osób już posiadających kredyt lub takich które raczej na pewno planują go w przyszłości.

    Dotyczyć będzie tego jak kredyt obsługiwać w czasie i maksymalnie zmniejszyć jego koszty. Długi, zazwyczaj 30 letni okres kredytowania sprawia, że otoczenie oraz parametry hipotek są mocno zmienne. Najważniejszym kosztem, na który mamy wpływ jest marża banku. W wielu przypadkach w trakcie trwania umowy kredytowej będzie możliwość jej obniżenia i zmienienia warunków na lepsze. Kluczem do sukcesu jest bieżące monitorowanie umowy. Nie każdy ma na to czas więc w tym aspekcie lepiej skorzystać z obsługi osoby, która takie sprawy na bieżąco sprawdza i kontroluję.

    W jakich przypadkach warto pomyśleć o refinansowaniu kredytu?

    -Gdy kredyt hipoteczny był brany w okresie, gdy zdolność kredytowa była relatywnie niska. Na przykład z powodu prowadzenia firmy (szczególnie na ryczałcie) lub niskich zarobków. Gdy sytuacja finansowa poprawiała się znacząco w ciągu ostatnich kilku lat.

    -Osoby, które posiadają stałą stopę procentową sprzed czasów pandemii. Aktualnie wynosi ona około 4% i możliwe jest jej obniżenie o nawet 2%.

    -Hipoteki z lat 2009-2010. Niektóre marże kredytowe wynosiły wtedy nawet ponad 3%.

    Warto także wspomnieć, że obecne marże są stosunkowo wysokie w porównaniu do średniej z ostatnich 10 lat. W latach 2011-2014 zdarzały się oferty z marżą w okolicach 0.5%. Ciężko stwierdzić czy takie czasy powrócą, jednak kontrolowanie sytuacji i bieżące jest uzasadnione. Szczególnie dotyczy to osób, które brały kredyt w ostatnim czasie lub go planują.

    Obniżenie marży kredytu o 0.5 p.p to przy kredycie na 350 tysięcy rata niższa o 100 zł. W perspektywie 10-20 lat to około 20000 zł. Aktualnie najlepsze marżę bez umów dodatkowych to około 2%.

    Odpowiedzcie proszę na pytanie w ankiecie, jeśli jesteście posiadaczem kredytu hipotecznego oraz zostawcie po sobie plusa. Można także napisać do mnie na priv. Tematem około hipotecznym zajmuję się kompleksowo także z elementami rozliczeń podatkowych w firmie.

    pokaż spoiler #kredythipoteczny #hipoteka #kredyt #banki #gospodarka #ekonomia #finanse #pieniadze #mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #oszczedzanie
    pokaż całość

    Czy w ciągu ostatnich 3 lat sprawdzałeś możliwość refinansowania swojego kredytu hipotecznego?

    • 4 głosy (8.89%)
      Tak
    • 41 głosów (91.11%)
      Nie
    •  

      @droetker4: no dobra, ale co - powinienem napisać do banku maila ze chciałbym renegocjować warunki umowy w celu obniżenia marży?

    •  

      @WMPP najczęściej refinansowanie kredytu. Podobny proces co przy zawieraniu nowego, jednak nieco prostszy. Temat obsługiwany w pełni zdalnie, potrzebne są dokumenty dotyczące nieruchomości i zatrudniania. Dlatego aby refinansować kredyt musi być w tym realna korzyść, a nie rata obniżona o 8 zł.

      Jeśli zapłaciłeś prowizje podczas brania kredytu odzyskasz jej proporcjonalną część. Plusem jest to, że można zmodyfikować okres, wziąć stałą stopa procentową jeśli ktoś nie wierzy w kolejne lata niskiego WIBORu lub zmodyfikować kredyt w innej konfiguracji (ubezpieczenia, umowy dodatkowe, wkład własny, dobranie środków)

      Bank w którym aktualnie masz kredyt niekoniecznie będzie Ci chciał iść na rękę i obniżać koszty, jeśli jesteś klientem VIP może się udać.
      pokaż całość

      +: WMPP
  •  

    Muszę mocno pochwalić łódzki Wydział Ksiąg Wieczystych. Nie minęły jeszcze 2 miesiące od kupna mieszkania i wpis w KW dokonany. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #kredythipoteczny #kredyt #hipoteka #mieszkanie #nieruchomosci #sad #ksiegiwieczyste #lodz

  •  

    Pijcie ze mną kompot, właśnie wpierdzieliłem się w 30 lat kredytu z moim #rozowypasek (ʘ‿ʘ)

    #kredythipoteczny #dom #hipoteka #nieruchomosci #kredyt

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: owmcamera1595862660554.jpg39139220882913252410

  •  

    Od stycznia 2019 roku zbieram dane na temat sprzedaży mieszkań z jednego z portali ogłoszeniowych, zbieram wszystko, każde ogłoszenie, aktualnie mam ponad 160 tys. wpisów.

    Chciałem pokazać wykres, który pokazuje jak rosły ceny w ciągu ostatniego roku.

    Wytyczne:
    - Kraków, rejony: Prądnik Biały, Prądnik Czerwony, Mistrzejowice, Nowa Huta, Czyżyny, Krowodrza
    - tylko i wyłączni rynek wtórny,
    - powierzchnia od 46 do 55 m2,
    - biorę wszystkie ogłoszenia, które pojawiły się w danym miesiącu i obliczam medianę (medianę, gdyż czasami pojawiają się ogłoszenia za ponad 1 000 000 zł, a czasami TBS za 100 000 zł)
    - danych za marzec 2020 nie podaję, gdyż liczba ofert sprzedaży mieszkań spadała prawie o 60% w porównaniu do lutego 2020 roku i zaburza wynik

    Ceny mieszkań na rynku wtórnym, w powyższych wytycznych w Krakowie wzrosły o 10% w przeciągu roku

    O ile wierzyć doniesieniom medialnym w innych miastach ten wzrost był większy.

    #krakow #mieszkanie #mieszkania #kredythipoteczny #hipoteka #statystyka #ciekawostki #nieruchomosci #ryneknieruchomosci #cenymieszkan #inflacja #polska #deweloperka
    pokaż całość

    źródło: ceny mieszkania.PNG

  •  
    z...................j

    +6

    gnije jak popierdolony, bo ostatnio w pracy od trzech dni wałkuje się temat kredycików na mieszkanie i inne pierdoły, można tam polemizować z anonem antykredyciarzem, ale oto supertezy gojów, gniłem jak popierdolon'd
    -lepiej wziąć kredyt na więcej lat, bo jak będzie KOMPROMITACJA CWELA i brak roboty, to wtedy łatwiej spłacić mniejszom rate niż większom xD
    -byłem u 5 doradców kredytowych, i jak wezmę kredyt gotówkowy na wkład własny 25% to dostanę najlepszą ofertę kredytu na hipotekę xD
    -lepiej kupić wielkie mieszkanie na zadupiu niż mniejsze w Trójmieście, a ten no można ciach SKM Trójmiasto z zadupia, no naprawdę fajny pociąg wziuum xD
    -remont starszego mieszkania drogi w chuj (w sensie normik nie potrafi zrobić nicz, bo jest leniem i płak fachowiec przyjdz), a ten no stan deweloperski nowego taki lepszy, można zaraz sobie wszystko łatwo zrobić, oczywiście nikt nie poruszył tematu, że nowe mieszkania to gówno robione po absolutnie najtańszych materiałach i w designie typu upchać jak najwięcej bloków, zrobić jak najmniej przestrzeni życiowej i parkingu jak najmniej i dać go jako opcję premium
    -ten no jak wynajmuje się to się traci pieniądze, a tak to na własne
    -absolutnie nikt nie poruszył tematu zmiennych/stałych stóp procentowych, oprocentowania, wszystko powierzone gojowskim doradcom, wcale nie chcom oni wydoić na hajs wcale
    ja pierdolę kredyciarze to jakieś kurwa zwierzęta, ułomki?
    zaczynam szanować anona antykredyciarza

    #pasta #hipoteka #nieruchomosci
    pokaż całość

    źródło: bi.gazeta.pl

  •  

    Jakiś czas temu pokazywałem podobny kwiatek, ale to przebija dotychczasowe "długi" - Aby wykreślić hipoteki w kwocie 2 grosze i 3 grosze, wnioskodawca musiał uiścić opłatę sądową od wniosku o zezwolenie na złożenie kwoty długu do depozytu sądowego (100 zł), czekać na uprawomocnienie się postanowienia, a następnie wydać 200 zł na wniosek o wykreślenie tych dwóch hipotek :D
    Kwoty zostały podane po przeliczeniu wartości sum hipotek sprzed denominacji.
    #ciekawostki #prawo #polska #sadowehistorie #nieruchomosci #hipoteka
    pokaż całość

    źródło: Inked61285889_2075926609183283_8123557575229702144_n-1_LI.jpg

  •  

    268 135 zł - tyle wynosi średnia wartość kredytu mieszkaniowego, udzielanego Polakom w I kw. 2019 r. Jest to wzrost o 1,88% w stosunku do IV kw. 2018 r. Spadła natomiast ilość udzielanych kredytów. Szczegóły tutaj

    #polska #nieruchomosci #finanse #kredyt #hipoteka #mieszkanie pokaż całość

    źródło: projektinwestor.pl

  •  

    Wilanów czy Wawer?
    Gdzie lepiej kupić 2 pokojowe mieszkanie?

    Kupuję mieszkanie na kredyt , 2 pokoje, mam nadzieję że tymczasowe, ale biorę też pod uwagę czarny scenariusz, że będę w nim do końca życia. (Singiel here)

    Gdzie lepiej?
    Jak z dojazdem do centrum? Jak okolica? Mile widziane opinie mieszkańców.

    Teraz wynajmuje, płacę tyle, ile będę płacił za kredyt

    #warszawa #wilanow #wawer #mieszkanie #hipoteka #wawa#wawa #stolica #hipoteka
    pokaż całość

    •  

      @LaaN: Ucieklem z Odolanow.
      Dojazd - dramat, masz 2 ulice dojazdowe (do Jana Kazimierza), Sowinskiego i Ordona, wyjazd >7:30 = stanie w korku, od momentu odpalenia samochodu. W tym roku oddaja chyba z 8 nowych blokow do uzytku - bedzie jeszcze lepiej. Jezdza tam 2 autobusy ktorymi mozesz dojechac na daszynskiego - jak masz farta to rano na sowinskiego wsiadziesz w trzecia 105 - tym jezdzi pol bemowa i cale jelonki, wiec przyjezdza juz przepakowany;] 255 ktore jezdzi na Jana Kazimierza glownie stoi w korku. Lewoskrety w ordona i sowinskiego wiecznie zakorkowane. Problem z parkowaniem przy sowinskiego, problem z ciezarowkami i halasem na Kazimierza.
      Dobre restauracje (Swagat) i chujowe (pizzeria verde)
      Mieszkan na wynajem to tam jest chyba 90% - w weekendy masz puste osiedla (przynajmniej na duzej czesci Jana Kazimierza i Sowinskiego). Bardzo dużo imigrantow ze wschodu (ukraina, bialorus, litwa, bangladesz).
      Obecnie dla mnie cena za m2 jest z kosmosu przy tej infrastrukturze. Co ci po tym, ze masz blisko do centrum jak jedziesz (czy to fura czy komunikacja) dluzej niz z Bielan?
      pokaż całość

    •  

      @r0k0: Dzieki! A co myslisz o Goclawiu, albo osiedlu Ochota/ Wlochy - Apartamenty Rakow?

    • więcej komentarzy (49)

  •  

    Mirasy! Kupuję dom! (ʘ‿ʘ)

    Nie spodziewałem się, że prawie 5 lat od przyjazdu do #holandia kupię dom.
    Po wielkiej batalii i "prawie" kupionych dwóch domach udało się!
    Nasza oferta została zaakceptowana i właśnie rusza załatwianie dla nas hipoteki. Za każdym razem zostaliśmy przelicytowani. Znalazł się trochę droższy dom i się udało!
    Chyba nigdy się tak nie cieszyłem.
    Od 4. Stycznia będziemy mogli się wprowadzać.

    Niestety w Holandii jest ogromny boom na nieruchomości, ze domy są wystawione przez tydzień i od razu idą jak ciepłe bułeczki. Mamy zdolność kredytową, ale niestety każdy dom uciekał nam sprzed nosa.

    (。◕‿‿◕。)
    #emigracja #speedywholandii #hipoteka
    pokaż całość

    źródło: 1542643454665.jpg

  •  

    #wroclaw #nieruchomosci #posrednicy #kupnomieszkania #mieszkania #kredyt #hipoteka

    Dzien dobry to znowu ja - spamer ze zdolnosciami do rozwlekania kazdego tematu do granic mozliwosci (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Postaram sie dzisiaj troche skladniej, bo bedzie o drugiej czesci procesu zakupu nieruchomosci, czyli kredyt notariusz i czemu to wszystko kosztuje.

    Na pewne watpliwosci, zarzuty i pytania (nie nie dostalem pindoli na pm i nie nie chce dostac), odpowiem na samym dole wpisu. Plus dam info co kupilem tak naprawde i czemu jestem doskonalym przykladem na prawdziwosc powiedzenia glupi ma zawsze szczescie.

    Uwaga: nie jestem ekspertem finansowym, nie mam zbyt duzej wiedzy w temacie, moze byc tak ze do wpisu wkradly sie jakies bledy, staram sie - ale nie zawsze wychodzi. Jest to opis doswiaczenia zakupu mieszkani z rynku wtornego wroclaw polowa roku 2017. Ni cholery nie mam odniesienia do jakikolwiek innych hipotek, poza ta ktora opisuje.

    No dobra. Wybralismy mieszkanie.
    Tu jeszcze jedna sprawa, warto zabrac mame, babcie, ojca, brata osobe trzecia nie zwiazana z tematem, zeby spokojnym okiem obejrzala lokum calosciowo. Zwrocila uwage na rozklad, moze cos sie rzuci w oczy.
    Warto potargowac sie ze sprzedajacym, ja w dwoch wypadkach mialem tak (bo mialem na oku 2 mieszkania, znalezione jednego dnia), ze sprzedajacy bez wielkiego targowania sie, spuscil z ceny 5-7tys zloty. Niby nie duzo, ale na wspomniane w poprzednim wpisie hiszpanskie kafelki, ktore potem administracja rozpruje, bedzie.

    W moim wypadku sprzedajacy chcieli zebysmy podpisali umowe przedwstepna u notariusza. Gwaltu rety kurwa notariusz, jak ja przechodzac kolo sadu chowam glowe glebiej w ramiona. Czyli juz robi sie powaznie.
    Umowa przedwstepna to taki gwarant (lub nie), ze sprzedajacy nie zrobia cie w balona i nie sprzedadza nikomu innemu mieszkania, w miedzyczasie jak bedziesz zalatwiac formalnosci. Jednoczesnie dla nich to tez swoista gwarancja, ze ty nie wystawisz ich do wiatru, bo ci sie odwidzialo. Teoretycznie spsiana umowa na kolanie druk a4 i podpisy, jest tak samo wiazaca jak ta zrobiona notarialnie. Czy w praktyce jest tak samo, zazwyczaj pewnie oznacza to sadowne dochodzenie swoich praw itd.

    Moi sprzedajay chcieli umowe przedwstepna notarialna i tutaj z tego co wyszlo w miedzyczasie polecam te opcje. Hurr durr trzeba zaplacic, tak ale ma sie urzedowy pieknie podbity papier, a w dodatku notariusz moze wychwycic cos z czego wy sobie nie zdajecie sprawy, ale do rzeczy.

    Notariusz: google notariusz wroclaw, dzwonimy. Zazwyczaj odbiera pracownik kancelarii, ktory ma spora wiedze i od niego dowiecie sie co trzeba przyniesc zabrac ustalicie terminy i detale. Z kancelaria kontaktujecie sie najlepiej mailowo (bez sensu jezdzic po miescie z duperelami) i wysylacie skany papierow ktore beda potrzebne, plus dane osobowe swoje i sprzedajacego. Potrzebne papiery to zazwyczaj info z biura meldunkowego, informacje o braku zadluzenia w spoldzielni, i troche innych rzeczy, nie pamietam wszystkiego, ale jak pisalem wyjasnia czego konkretnie potrzeba.
    Ja dzwonilem i mowilem wpost, potrzebuje umowe przedwstepna, plus umowe kupna bede robil u was, mieszkanie wtorne za 260k. I tutaj dostawalem konkretne kwoty ile calosc bedzie kosztowac. Calosc, bo poza stalymi kwotami czynnosci notarialnych, notariusze maja cos takiego jak taksa notarialna, czyli ile sobie wezmie notariusz za swoje czynnosci. Okreslona jest taksa maksymalna, ale juz nie minimalna, wiec od notariusza zalezy ile was skasuje. Mi po kilku telefonach udalo sie znalezc najtanszego notariusza. Slyszalem ze w mniejszych miastach, jak trzebnica, czy olawa tez ceny bywaja niskie.
    Teraz kwotowo: umowa przewstepna wyniosla mnie 500zl do podzialu na 2, bo uzgodnilem ze sprzedawca ze placimy po polowie.
    Umowa kupna sprzedazy, to bylo 5200zl pcc (podatek przy zakupie z rynku wtornego 2% wartosci nieruchomosci), plus 800zl za czynnosci notarialne. Do tego doszedl wniosek do ksiag wieczystych (o tym ponizej), dodatkowe koszta wysylki papierow calosc zamkniela sie w <7000zl (w tym rzeczone 5200 dla panstwa).

    Czemu pisze ze przedwstepna notarialna to dobra opcja. Bo u mnie w ksiegach wieczystych wyszedl babol (byc moze posrednik nieruchomosci by to wychwycil, ja go nie mialem) i trzeba to bylo naprawic, zanim wniosek poszedl do banku.
    Babol - sprzedajacy uzyskal mieszkanie w ramach tzw. dozywocia. Mial ciocie ktora za opieke, po smierci zrzekala sie mieszkania na sprzedajacego, za tzw opieke. Ciocia zmarla, zalatwili all z notariuszem, ale nie powiadomili ksiag wieczystych ze nastapilo nabycie mieszkania. W ksiegach trzeba bylo wiec wykreslic ciocie i jako jedynego wlasciciela zostawic mojego sprzedawce. To wzial na bary notariusz ktory zrobil to na miejscu (przytomny sprzedawca, mial akt zgonu ciotki w papierach dotyczacych nieruchomosci). To byla kwota rzedu 80zl do zaplaty.

    W umowie przedwstepnej okresla sie tez ewentualna zaliczke lub zadatek ktory kupujacy wplaca sprzedajacemu na poczek transakcji, ot takie zabezpieczenie. Tu uwaga trzeba sie doagadac ze sprzedajacym ile i co to ma byc.
    W skrocie: zaliczka - wplacasz i czesc, jesli nie dojdzie do umowy, zaliczka jest zwracana kupujacemu, jesli dojdzie wliczana jest do ceny mieszkania.
    Zadatek - wplacasz i czesc :) Jak ze swojej winy nie kupisz, kasa przepada. Ale jesli nie dojdzie do sprzedazy z winy sprzedajacego, mozesz domagac sie dwukrotnej wartosci zadatku w ramach zadosc uczynienia.
    Polecam zadatek jako taki troche mocniejszy dupochron.
    W moim wypadku okreslilismy zadatek na 1% wartosci nieruchomosci platny przelewm na konto w ciagu 3 dni od daty podpisania umowy. Taki zapis umieszcza notariusz i jest to wiazace!!!

    Ok mamy juz umowe przedwstepna, teraz pora na gorsza rzecz czyli kredyt. Jak pisalem, nie mialem zadnego doswiadczenia w tym temacie, zadnych kredytow, pozyczek i bawienia sie w takie akcje. Tak wiem jestem debilem, ale dla mnie jak mnie nie bylo na cos stac, to po prostu tego nie kupowalem. Raty, zobowiazania wielomiesieczne, to nie na moja glowe. Niestety przyszla kryska na matyska i hipoteczny musze wziac.
    Ja jestem z tych osob, ktore nie trawia wszelkiej masci posrednictwa, nie lubie, nie korzystam, nie ufam. Jak zrobie cos sam, wiem ze dopilnuje, dopatrze, doczytam, upewnie sie 50 razy i bede wiedzial na czym stoje. Jesli cos zostanie spierdolone, to bede mial pretensje sam do siebie. Stad na poczatku nie chcialem korzystac z pomocy posrednikow finansowych. Z drugiej strony, zdawalem sobie sprawe ze bedzie to kupa formalnosci latania po bankach, dokladania co raz to nowszych papierow drukow itd... w perspektywie przeprowadzki umeblowywania remontu, moje dni urlopowe w kolchozie zaczely sie gwaltownie kurczyc. Zrozumialem, ze nie ogarne wszystkiego pracujac na full etata, plus jakies tam rodzinne obowiazki i czas na jakis chillout i piwo, zeby calkiem jobla nie dostac i nie pasc na zawal po przekroczeniu progu wlasnego M.
    Stad z polecenia znajomych skontaktowalem sie z doradca finansowym. Ale z racji ze ja wlasnej mordzie w lustrze nie ufam, postanowilem ze sam rowniez bede z bankami rozmawial.

    O zdolnosc kredytowa raczej sie nie martwilem, moglem dorzucic spory wklad wlasny, plus ponad 10lat stazu w pracy, stawialy mnie na dosc dobrej pozycji jesli chodzi o kredyt na taka kwote. Nie jest moim celem chwalic sie, ale jak pisalem wczesniej, stary jestem i nie kupowalem nic do tej pory odkladajac wlasnie na wklad wlasny, zeby ten kredyt przelknac z jak najmniejsza dawka dziegciu w miodzie lanym na moje serce przez banki, naganiaczy i wszelkie hasla "kto nie kupi mieszkania ten zmarnuje zycie".
    Posrednik finansowy, swoje ja swoje :D
    Przede wszystkim kalkulatory na stronach bankow, pozwalaja +/- ogarnac temat, daja jako taki oglad na sytuacje. Ale nigdy nie pokaza wam ile tak naprawde to wszystko kosztuje. Tylko i wylacznie wizyta w banku, lub wyliczenia doradcow, ktorzy maja narzedzia udostepniane przez banki.
    Ja dzwonilem do banku, mowilem o co chodzi umawialem sie na konkretny termin. Z marszu bardzo mala szansa na dostanie sie do doradcy hipotecznego, nie kazdy oddzial takowych posiada, no i czesto trzeba czekac w ogonku.
    W bankach bylem czterech, jak pisalem sam niezaleznie od planowanego spotkania z posrednikiem.
    PKO bp (ten nasz patriotyczny w ktorym mialem konta i kredytowke), PKO sa (ten co mial byka a teraz chyba 1), ing, bank pocztowy.
    Wybor taki a nie inny, po pierwsze artykuly na necie i rankingi. Zabawy kalkulatorami na stronach bankow, opinie znajomych - warto pytac, zawsze w pierwszej drugiej linii znajoych jest ktos kto wlasnie bierze kredyt.

    I tak zgodnie ze strategia zawarta w poprzednim wpisie, udawaj debila a moze ktos na piekne oczy i ladny usmiech (bo morde mam jednak brzydka :D) sie zlituje tylumaczy wyluszczy i powie co i jak. Chodzilem po tych bankach, na wejsciu oswiadczalem ze mam nikle pojecie, ze nie chce korzystac z uslug posrednikow, ze chcialbym bezposrednio z bankiem. I tu niespodzianka 3 na 4 razy trafilem na bardzo pomocnych i kompetetnych ludzi. Zostalo mi wyjasnione jak krowie na rowie, poszczegolne etapy i kroki ktore bedziemy podejmowac zeby ten kredyt otrzymac:
    1. Zlozene wniosu kredytowego.
    2. Oczekiwanie na decyzje banku, w czasie ktorego nastapi wycena nieruchomosci przez podmiot wyznaczony przez bank (jest to niezbedny element i warto o tym uswiadomic sprzedajacego).
    3. Decyzja banku i ewentualne podpisanie umowy
    4. Notarialna umow kupna sprzedazy z ustanowieniem hipoteki na bank
    5. Odbior kluczy i formalnosci pozakupowe o ktorych warto pamietac.
    6. Pierwsza rata i dlaczego tak duzo i jak to zmniejszyc :D

    Podsumowujac w skrocie moje wizyty w bankach, najkorzystniejsza oferta to w kolejnosci ING, PKO sa, PKO bp, pocztowy (ktory jak sie okazalo to w sumie to samo oferuje co bp).
    Jak okreslilem najkorzystniejsza, kazdy doradca na podstawie tego co mu powiedzie, tzn za ile chcecie kupic, ile macie wkladu wlasnego, jakie raty, na jaki okres czasu itd wydrukuje wam szereg zestawien. Na samym dole tych zestawien jest taka rubryczka, calkowity koszt kredytu i tutaj lezy info ile wam za ta przyjemnosc przyjdzie zaplacic, ponad to co zaplacicie za mieszkanie :)
    Ale zeby nie bylo tak pieknie, banki stosuja szereg roznych dodatkowych kosztow prowizji, ubezpieczenia i siebie i mieszkania, ubezpieczenie na poczte ustanowienia hipoteki od cholery skladowych.
    TUTAJ UWAGA: nie chce sie za mocno rozpisywac, gdyby ktos chcial taka analize z typowego kalkulatora kredytowego pic rel, to prosze o info w komentarzach zrobie to. Jest to dosc banalny temat, ale dlugo zejdzie a wpis i tak osiaga rekord dlugosci, nie chce dodatkowo zasmieciac.

    Tutaj tez wato sobie zadac pytanie, duze raty na poczatku, mniejsze koszta calosciowe. Czy moze poki czlowiek jest mlody i piekny, to nie warto wciagac tynku ze scian, a kosztem wydluzenia kredytu/zwiekszenia kosztow, miec kase na wojaze, zabawe, kox czy co kto lubi, poki jest sie mlodym?

    Moja wizyta u posrednika finansowego ograniczala sie do bardzo podobnych pytan jak w przypadku banku. Jedno tylko ale, trafil mi sie gosc ktory dosc konkretnie wytlumaczyl czym jest kredyt hipoteczny, jakie sa jego skladowe, czy warto czy nie warto pchac sie w dlugi okres, w szybka splate, w raty rosnace malejace pokazal co i jak.
    Troche mi to rozjasnilo w glowie, bo jak bardoz pomocni byli ludzie w bankach, oni operowali na liczbach, gosc operowal na pojeciach ekonomicznych, o ktorych ja mialem bardzo mglista wiedze.
    Posrednik pokazal mi swoje wlasne kalkulacje dla 7 bankow z czego 3 pokryly sie z tymi odwiedzanymi przezemnie. Suma summarum wybralem z roznych wzgledow bank ING, ktory wtedy byl moim zdaniem dla mnie najkorzystniejszy w maju/czerwcu 2017 roku.

    Ale ale nie wyprzedzajac, wszystkie dokumenty ktore byly wymagane do zlozenia wnioskow kredytowych, dostarczalem posrednikowi. Od niego dostalem formatki do wypelnienia w zakladzie pracy (zarobki), od niego dostawalem aktualizacje ofert bankow. I on sporzadzil wnioski kredytowe ktore rozeslalismy do 3 wybranych przezemnie bankow.
    Teraz uwaga, wyslanie wnosku do niczego nas nie zobowiazuje. Jedyne co, ze nie warto przeginac bo sie sprzedajacy wkurwi :D A czemu sie wkurwi, bo wiekszosc bankow wymaga oceny mieszkani przez rzeczoznawce, ktorego sami wyznaczaja. A to sprowadza sie do wizyty rzeczoznawcy w mieszkaniu, obcykania fotek, poogladania trwa to od 15 - 30 min. Was przy tym nie musi byc, no ale sprzedajacy jak tam mieszka to tak srednio, jesli dzien w dzien ktos wbija i napierdala ci w sypialni foty akcesoriow schowanych pod lozkiem (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    Wycena w wiekszosci wypadkow jest darmowa (czytaj ukryta w kosztach kredytu), w przypadku jednego z bankow, niestety nie pamietam ktorego, nalezalo wykonac przelew na 200zl, ktory nastepnie bylby zwracany, lub wliczany w poczet kredytu.

    I tu nastepuje najbardziej nerwowa czesc wpisu. Tzn wyslane wnioski kredytowe i czekasz, zastanawiasz sie czy wszystko ok, czy bank sie nie dopatrzy czegos jeszcze, czy bank nie bedzie mial watpliwosci co do twoich dziwnych akcji sprzed lat (jesli takie miales), typu niesplacona w terminie rata, jakas zapomniana kredytowka itd.
    W moim wypadku na decyzje z mojego banku czekalem tydzien, z drugiego pko 10 dni, z ing ponad 20 :D
    Jest to taki okres bezczynnosci bo niewiele robisz, o mozsz powybierac w katalogach meble z rozowym, cieszyc sie z jednej z ostatnich pelnych wyplat do przepieprzenia na pierdoly itd.

    No ale sru! Decyzja jest panie purple zawiadamiamy pana unizenie, ze jest pan godzien wziac kredyt w naszym banku. Jedna odpowiedz dostalem listownie, pozostale otrzymal moj posrednik. I teraz clue programu, czyli sprawdzenie czy all sie zgadza, no i trzeba ta umowe kredytowa podpisac. Decyzja z banku jest wazna 30 dni. Macie 30 dni na wybor banku i ewentalne zmian, sprawdzenie co i jak czy wszsytko sie zgadza z wyliczeniami. Nastepnie trzeba umowic sie na podpisanie umowy kredytowej.

    Jak juz pisalem, mi zalezalo jak sam skurwysyn na czasie.
    Mieszkanie znalazlem 24 kwietnia, umowe przedwstepna podpisalem 5 maja, wnioski o kredyt posrednik wyslal 9-10 maja, decyzje z ing dostalem na poczatku czerwca. 10 czerwca podpisywalem umowe kredytowa, 11 podpisywalem akt notarialny, klucze dostalem 15 czerwca :)

    Przy podpisywaniu umowy kredytowej, bank wyluszczy w osobnym dokumencie papiery niezbedne do uruchomienia kredytu. Podpisanie umowy to jedno, ale sprawienie ze srodki poleca na konto sprzedajacego to jest troche co innego.
    Do uruchomienia kredytu potrzeba:
    1. aktu notarialnego kupna sprzedazy,
    2. potrzeba potwierdzenia ubezpieczenia (oferuja to banki ale o tym ponizej) mieszkania i/lub siebie,
    3. potrzeba potwierdzenia przelewu wkladu wlasnego na konto sprzedajacego (to jest wlasnie ten czas kiedy wklad wlasny znika z waszego konta),
    4. zlozenie wniosku o hipoteke (to robi notariusz przy podpisywaniu umowy k-s),
    5. oraz mozliwie innych dodatkowych papierow.

    W moim wypadku dodatkowym papierem bylo uaktualnienie wpisu w ksiedze wieczystej. O co chodzilo? W ksiegach wieczystych powierzchnia lokalu po przecinku wynosila ,35 m^2 w danych urzedu miasta (wydzial katastru) wynodila ,37^m2. Tak dobrze czytanie 0,02m^2 roznicy stanowilo na tyle znaczaca wartosc, ze musialem zaplacic 70zl w sadzie przy skladanu wniosku. Tu uwaga dla wroclawian, w sadzie biuro podawcze wnioskow czynne jest do godziny 14 wtorek-piatek, w poniedzialek do 16.30. Podanie musicie wypelnic sami z podpisami itd natomiast zlozyc wniosek moze ktos z rodziny, kto ma troche wolnego czasu. Najwazniejsze jest zrobione ksero wniosku z przybita pieczatka i nalepka ze wplynelo.

    U notariusza umowa to byla formalnosc, trwajaca z 20 minut, notariusz rowniez wystepuje do sadu z wpisem o ustanowienie hipoteki wiec punkt 1 i 4 macie odfajkowany.

    Punkt 2 ubezpieczenie. Jesli jestescie singlami, lub bierzecie kredyt tylko na siebie bank moze (lub bedzie) wymagal waszego ubezpieczenia na zycie. Zazwyczaj oferuje swoje ubezpieczenie, czasem mozna z niego zrezygnowac kompletnie, za podwyzszenie o czesc punktu % marzy, czasem sa to inne obostrzenia. To moge wyjasnic w momencie jak bede tlumaczyl (o ile bedzie takie zapotrzebowanie) jak czytac pic rel czyli rzeczy z kalkulatora kredytowe.
    Dodatkowo bank zawsze wymaga ubezpieczenia mieszkania, niestety to co oferuja w slangu nazywa sie ubezpieczeniem "na mury", czyli jak sie mieszkanie zawali, jak dzieje sie cos ciezszego, ale nie jest to ubezpieczenie od zalania, od kradziezy itd. Zazwyczaj stawki sa dosc duze i moze to wychodzic nieoplacalnie. W moim wypadku i na czym rowniez zarobil posrednik finansowy, oferowali ubezpieczenie na mury + ubezpieczenie od nieszczesliwych przypadkow w kwocie o 100zl nizszej niz bank na same mury.. Umowa z ING pozwalala na rezygnacje z ichniego ubezpieczenia, bez zadnych kar i konsekwencji, ale trzeba bylo przedstawic ze mieszkanie bedzie ubezpieczone. W ten sposob ubezpieczylem lepiej mieszkanie, zoszczedziwszy przy okazji 100zl (to tak na otarcie lez w porownaniu z 260k na zakup mieszkania :D).

    Punkt 3. to chyba wyjasniac nie musze.

    W momencie w ktorym zalatwilem wszystkie powyzsze punkty, poszedlem do banku na wyznaczony termin z torba wypchana papierami i dusza na ramieni zeby czegos nie brakowalo lub bylo zle wypelnione. Babka skanowala i wysylala do centrali to wszystko jakies 15 minut, nastepnie po 10minutach przyszla informacja od analityk, ze papiery sa ok i kredyt zostanie uruchomiony. Czytaj sprzedajacy krwiopijca dostanie przelew. I faktycznie po 2 dniach zadzwonil do mnie ze otrzymal kase na konto, a na 3 dzien umowilismy sie na przekazanie kluczy i stanalem w swoim mieszkaniu dumny jak paw.
    A tak naprawde to mieszkanie jest banku i z tym sie trzeba pogodzic na najblizsze kilka/nscie/dziesiat lat (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Zawolalem czesc komentujacych porpzedni wpis.
    Nie uzylem mirkolisty, bo nie chce wam spamowac za bardzo, ja skromny czlowiek jestem. Kto bedzie chcial ten znajdzie kontynuacje.

    pokaż spoiler @Wychwalany: @Bratkello: @MaksymMaksymowicz: @prnppp: @ManWithOutNick: @TomekRazDwaTrzy: @Jean-Claude-Seagal: @Bambro: @00df00df: @skarbie: @ssailorr: @adawidowicz: @Euphor: @iwol: @Niuniejszyn: @nProzac_: @k___b: @LLU83: @onionspirit: @ecco: @dr_Batman: @Shen: @zartysieskonczyly: @jurek-xd: @brak: @tangerine_: @Nihomme: @So_I_Scream: @lordhellboy: @KrowkaAtomowka: @krave:
    pokaż całość

    źródło: ing.JPG

    •  

      @MarkosGalkos: nie nie podpisywalem zadnej tego typu umowy z posrednikiem finansowym.
      Posrednik dostaje prowizje z banku, taka sama/mniejsza jak osoba u ktorej zalatwialbys kredyt w samym banku.

      Jak pisalem we wpisie, ja bylem w bankach w celu weryfikacji oferty od posrednika i tam bylo dokladnie to samo. Gdybym sie decydowal, to roznica bylaby czestotliwosc wizyt w banku. Z posrednikiem zalatwialem wszystko mailowo, na telefon itd... Natomias w banku musialbym zapewne stawiac sie osobiscie.
      Jedyne co to podpisalem pelnomocnictwo do skladania przez niego dokumentow w moim imieniu.
      Nie bylo tam zadnych klauzul w stylu, kara za zerwanie wspolpracy, zwrot jakichs kosztow, cyrograf ze sam czegos nie zrobie.

      Wzialem raty rowne. Mam te 30+ i w przypadku rat malejacych, na samym poczatku w moim wypadku placilbym 1.5 raty rownej. Wiesz poki jeszcze jestem w miare na chodzie ;) to wole te kase wydac na jakies podroze, wyjscia gdzies itd zeby zbytnio sie nie dobijac kosztami na start. Czlowiek nigdy nie wie jak bedzie z remontem, z meblami, z wydatkami okolomieszkaniowymi i cala reszta.
      Fakt ze mialem spore plecy finansowe i nie plukalem sie do zera, to jedno. Z drugiej strony roznie to moze byc. Oczywiscie patrzac tylko pod wzgledem ekonomicznym, jesli masz mozliwosc, raty malejace sa korzystniejsze. Patrzac pod wzgledem normalnego zycia, spokoju ze nie starczy do przyslowiowego pierwszego, albo ze musisz rezygnowac z kolejnych przyjemnosci bo rata, raty rowne sa IMHO lepszym rozwiazaniem.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (47)

  •  

    #wroclaw #nieruchomosci #posrednicy #kupnomieszkania #mieszkania #kredyt #hipoteka

    tl;dr
    Kupilem mieszkanie we wroclawiu z rynku wtornego. Bedac kompletnie zielonym w temacie, nie majac pojecia o bankach, posrednikach notariuszach, umowach kredytowych i calym tym burdelu.

    W pierwszym komentarzu jest na co zwracac uwage przy kupnie.

    Z gory uprzedzam, bedzie chaos, bledy jezykowe i stylistyczne bluzgi i ogolnie nudna epistola.

    A wiec.
    W polowie kwietnia zjawila sie osoba od ktorej wynajmowalem mieszkanie, sorry purple musisz wypierdalac w 3 miesiace, bo sprzedaje.
    Z racji tego ze jestem juz stary, pora sie ustatkowac #rozwypasek, odkladanie na wklad wlasny itd. Nie bede sie przeprowadzal na kolejne wynajem a kupie.
    Ha kurwa kupie super mam wklad wlasny, wiem co chce nie bedzie problemu... mhm...
    juz w tym miejscu sie okazalo ze jestem debilem.

    Najsampierw, nie chcialem mieszkania od developera. Po historiach znajomych: 1. odbior na wiosne, na jesien woda ze scian w garazu i z dachu, a developer w lato oglosil bankructwo i powodzenia. 2. Sciany przez ktore slychac wszystko. 3. Budynki stawiane tak, ze spacerniak w wiezieniu jest wiekszy niz podworka. 4. Brak jakiegokolwiek dojazdu do osiedla, wiec jestes 1h wczesniej w pracy, bo tylko wtedy jest oczko wyjazdowe bez korkow. Zdecydowalem ze jednak kupuje kamienice. Breslau here (w sensie ze wroclaw dla niekumatych) czyli duzo poniemieckiej zabudowy. Kto mieszka ten wie, ze czesto rzeczy ktore zrobili niemcy te 70+ lat temu, sa o wiele lepiej wykonane i bardziej funkcjonalne, niz nasze patriotyczne polskie na przestrzeni nawet ostatnich kilku lat.

    Jak pisalem, nie mam zielonego pojecia jak to sie zalatwia, moj rozowy podobnie. Wiem ze jakis notariusz, wiem ze badanie zdolnosci kredytowej, wiem ze jakies umowy. Ale szczegolow zero nic nie znam nie wiem jestem debilem w tym temacie. Cale zycie, dzialalem tak zeby nie brac pozyczek, kredytow nie pakowac sie w dlugoterminowe umowy. Teraz swiadomosc zakredytowania sie na XX lat uprzyjemnia mi noc... co noc.

    No ale zaciskamy zeby czytamy na google poradniki jak kupic mieszkanie, na co zwracac uwage itd.
    Nastepnie odpalamy otodom, gratka, olx, gumtree, domiporta, szybko, lento i cala reszte tego co bylo.
    Przegladam patrze, patrze i patrze i zalamka. Po pierwszych 30 min przychodzi weryfikacja oczekiwan i posiadanej kasy, z perspektywy ofert.
    Szukalem mieszkania przejsciowego tak okolice 40-45m^2 zeby nie wydac za duzo, w sensownej okolicy, do odswiezenia a nie do remontu (goni mnie czas te 3 miesiace na wyprowadzke to b. wazne).
    Okazuje sie ze to jest najbardziej rozchwytywany metraz, to co widze w ofertach to albo juz nie aktualne, albo ceny z czapy w stylu 6k za metr + 20k remont.
    SZukam tak kilka dni, w pracy mam w zakladkach pododawane linki bezposrednie z wlaczonymi filtrami posegregowane od najnowsze.
    7 rano wbijam do kolchozu, cyk f5 (odswiez) f5 f5 wszystkie zakladki, 8:00 f5, 9:00 f5 i tak do 16.
    Pierwsze telefony gdzie nie wiem, o co pytac, jak sie z ludzmi umawiac, co maja z tym wspolnego posrednicy i firmy. Wiec wale wprost, udajac zagubionego debila (to mi najlepiej wychodzi w koncu przeciez jednak nie udaje), dzien dorby jestem zainteresowwany, prosze mi powiedziec jak to wyglada, bo nie mam pojecia, jestem zielony w temacie, nie wiem jak wyglada cala procedura.
    I posrednicy tlumacza, wiec po 3/4 telefonie wiem juz co i jak ze trzeba sie umowic na ogladanie, ze czasem jest wlasciciel, ze czesto go nie ma i zalatwia sie all z posrednikiem. Ze trzeba podpisac umowe z nimi, ze oni poprowadza za reke pomoga dopilnuja i do snu utula, oczywiscie ani slowa o prowizji, no ale az takim deklem nie jestem (naczy tu zdania sa podzielone), zebym myslal ze to za darmo.

    Szukam mieszkania dzien, drugi, trzeci - pierwsze 7 dni to jest dramat. Nie ma nic co by mnie interesowalo, jak cos jest to juz nieaktualne. Rozszerzam widelki metrazowe, a co za tym idzie cenowe, rozszerzam rejon wroclawia, chociaz mam upatrzone glownie polnoc i wschod (ale do korony max). Jestem zalamany, bo kurwa nie ma nic sensownego!!!

    W akcie desperacji cisne do homebroker, ubralem sie ladnie w koszule, wypachnilem, mowie sobie powazny czlowiek powazna transakcja, przynajmniej jak debil nie bede wygladal. Dzien dobry porosze usiasc kawa herbata moze ciasteczko, no kurwa jak w 5 gwiazdkowym hotelu, moze panu nieba przychylic, wygodna kanapa, moze klim skrecic. Ok wchodzi mlody gostek z ktorym bylem umowiony marynarka obowiazkowy sikor piekny ladny jak z folderu. Panie purple tu tak siak nasza firma, na wylaczonosc mamy ogloszenia co by pan chcial itd... Po sprecyzowaniu wymagan, rejonu, mozliwosci i po info o szczegolach, piekny pan mowi. Ja zadzwonie po kolezanke z sasiedniej firmy doradztwa finansowego (open finance, czesto sa w jednym budynku obok siebie) i porozmawia pan w temacie.
    No i wchodzi kolezanka, nogi po sam sufit czarna mini, biala koszulka o jeden guzik zbyt mocno rozpieta - to ja pana panie purple zostawiam w rekach (hehe) kolezanki.
    Long story short: bla bla jestesmy najlepsi nie bierzemy prowizji za uslugi finansowe pomagamy z bankami i super. Wraca gosc od nieruchomosci, podpisze pan tutaj i tutaj, umowa wyglada tak ze pobieramy 3% (nie jestem pewny czy nie bylo 4%) prowizji od kupujacego. Aha czyli mieszkanie za 200k oznacza ze zostawie u nich 6k za posrednictwo. Poniewczasie dowiedzialem sie ze podobna stawke pobieraja od sprzedajacego, ergo 7-8% z kazdej transakcji, zajebisty biznes.
    Zrezygnowalem z nich raz ze ze wzgledu na prowizje, a dwa ze gosc wysylal kompletnie nieadekwatne oferty do tego co mu specyfikowalem. Dwukrotnie zwrocilem mu na touwage i nic sie nie zmienilo wiec olalem.

    I teraz grubo: POSREDNICTWO NIERUCHOMOSCI TO RAK, TO WRZOD, TO NOWOTWOR i nic mnie nie przekona ze jest inaczej.
    W koncu zaczalem znajdywac oferty ktore odpowiadaly mi kwotowo i lokalizacyjnie (zostalo to okupione zmiana metrazu na 50+ i 300k kwota zakupu).
    Umowilem sie z pierwszym posrednikiem. Panstwo przyjada tu i tu, dostaje sie tylko numer bloku, nigdy numer lokalu o tej godzinie pojdziemy poogladac.
    Mieszkanie fajne, przestronne posrednik zachwala, pani wlascicielka troche wystraszona. Widzimy ze to co na fotach, a to co w realu to roznica w ocenie in minus tak

    2 (w skali do 10). Ale ok. Posrednik rozpromieniony, o widze mlode narzeczenstwo heheszki nowa droga zycia i tu uwaga pada: To ja wam zrobie taka promocje bo was polubilem, gdybyscie sie decydowali nie zaplacicie mi prowizji bedzie gratis dla was. O super o jaki pan laskawy o jaki dobry. Po wyjsciu z mieszkania wchodze na strone biura nieruchomosci tego posrednika, a na srodku wielki banner: U NAS KUPUJACY NIE PLACI PROWIZJI. Temu panu od "promocji" z automatu podziekowalismy.

    Kolejny meeting z posrednikiem, ustawiony juz nawet nie na nr budynku, a na sama ulice.
    Najsampierw pani wyjmuje karteluszke do podpisania, ze zobowiazuje sie nie kupic tego mieszkania ktore bede ogladal, bez jej posrednictwa za plecami. Ponoc to norma, mnie podpisywanie czegokolwiek mierzi, no ale chuj szukam mieszkania, wiec karnie podpisuje, bo mi zalezy.
    Przez telefon mowilem pani, ze szukam do odswiezenia a nie do generalki bo czas czas goni nas. Wchodze podloga w przedpokoju skrzypi, w calym mieszkaniu smierdzi stechlizna, prosze tu jest lazienka, stan tak na oko pozne rokokoko prlu, lata 60, podloga zgnita, okna drewniane rozszczelnione. Nie spedzilismy tam 5 min.
    Wychodzimy i ja do baby, psze pani rozmawialismy kilkukrotnie przez telefon, o co prosilem, no tak ale to okazja i rewelacyjna lokalizacja (500m do stanowiska cyganow na kamienskiego :D).

    Telefony do posrednikow to dramat. Zaden nie pracuje od 8 czy 9, kilkukrotnie dzwoniac po 10 trafialem na skacowanego typa ktory nie ogarnial WTF.
    Dwa czy trzy razy trafilem na goscia i rozmowa wyladala tak: jestem zaintersowany kupnem mieszkania na ulicy XX, a to ja posrednicze w tym mieszkaniu, tak mam otwarte ogloszenie z panskim numerem, a to na pewno ta ulica, tak. A niech mi pan powie co to za mieszkanie bo nie pamietam, a gdzie jest ta ulica, a jaki metraz tam jest wpisany. No kurwa typ posrednicy w sprzedazy i nie wie co.
    Bardzo czesto telefony pozostaja bez odpowiedzi. Zalezalo mi na jednym ogloszeniu, dzwonie cisza przez caly dzien. Dzwonie do biura tego posrednika, a tak pan iksinski zlamal noge ktos przejmuje jego dzialke, jak sie dowiem oddzwonimy. Oczywiscie zero reply, dzwonie do biura dzien pozniej, aa pan iskinski juz u nas nie pracuje. To moze ja podjade do biura bo mam blisko i z kimsporozmawiam, nie nie nie ma potrzeby to bez sensu i tak sie pan nic nie dowie. WTF?!? szwindel, czy gowno posrednik, czy niekompetencja - odpuszczam.

    Kolejny meeting z posrednikiem, dzwonilem do typa w poniedzialek, tak purple mam klucze do mieszkania nikt tam nie mieszka, piatek 15:00 jestesmy umowieni. Zalzalo mi, balem sie ze ktos podkupi, dzwonie w srode tak aktualne piatek 15:00. Dzwonie w piatek o 10 tak adres taki, bede o 15. Jade z rozowym 14:55 telefon, panie purple korki tragedia zadyma sponie sie 15 min... ok... 15:15... 15:20... 15:25... dzwonie, przykro mi mam awarie na budowie dzisiaj nie dam rady dojechac. NO ZES ZKURWA TWOJA MAC, OBY CI JAJCA WYLENIALY, A PITOK SIE W ROGAL WYKRECIL. Nie szlo nawet typa podpierdolic do szefa, bo 1 osobowa dzialanosc nawet google nie indeksuje.

    W ferworze wkurwu jak wracalismy od tego ostatniego, moj rozowy na telefonie odpalil jakas stronke. I mowi patrz fajne mieszkanie, wez no zobacz. Zatrzymalem sie ogladam, klikam na zdjecia a tu... zarejstruj sie zeby obejrzec. WTF mamy 2017 rok, pewnie jakis scam. Ale chuj od czego jest 10minutesmail :P No fajne no ciekawie wyglada no bez posrendikow (w koncu dzizas kurwaaaaa ja pierdole!!!), dzwonie dogaduje sie pytam ogladam jade rozmawiam z wlascicielami... 1.5 miesiaca pozniej odbieram klucze.

    Szukalem mieszkania 11dni, obejrzalem w tym czasie 5 mieszkan, z czego do zaakceptowania byly 3. Zdecydowalem sie na zakup w piatek i ugadalem z wlascicielami, jak pisalem 11dni po uruchomieniu pierwszy raz otodom.

    Mieszkanie znalazlem na gowno stronie, wygladajacej jak scam adresowo.pl
    pokaż całość

  •  
    D.....w

    +13

    Dorosłość, kiedyś każdy z nas o tym marzył ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #pieniadze #praca #przegryw #zycienakrawedzi #hipoteka

    źródło: scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Małe wyjaśnienie dla niekumatych o co chodzi w kredytach we franku szwajcarskim. Żeby zrozumieć całe clue problemu trzeba wiedzieć o kilku rzeczach. To nie sam kurs franka jest problemem ale inna kwestia:

    TL:DR:

    pokaż spoiler Nie sama zmiana kursu niszczy życie kredytobiorcom ale kwestia zabezpieczenia kredytu


    1. Przy kredycie hipotecznym bardzo istotną sprawą jest zabezpieczenie kredytu oraz tzn wskaźnik LTV (stosunek wartości kredytu do wartości mieszkania). Teoretycznie LTV powinno maksymalnie wynosić około 100 %, wówczas w przypadku niewypłacalności kredytobiorcy bank zajmuje mieszkanie, które w pełni pokrywa pozostały do spłaty kredyt. Dzięki temu bank jest zabezpieczony, kredytobiorca traci "jedynie" mieszkanie i nie ponosi dalszej odpowiedzialności.

    2. Najważniejsze - Bank w umowie z kredytobiorcą umawia się na odpowiedni poziom zabezpieczenia np. wspomniane 100 % LTV, jeżeli więc wartość mieszkania (które jest zabezpieczeniem) w stosunku do wartości kredytu zmaleje to nasz wskaźnik wyskoczy w górę do np. 200-300 %. Wówczas bank będzie od nas wymagać dodatkowych zabezpieczeń !!! Bo na to się z nim umówiliśmy! Możemy dać w hipotekę kolejną nieruchomość, jednak większość osób takiej nie ma. Wówczas możemy uzupełnić nasze zabezpieczenie inną formą. Najpopularniejszą formą jest wykupienie dodatkowego UBEZPIECZENIA. To ubezpieczenie nie jest tanie bo w końcu ktoś za nas będzie ręczyć, ubezpieczonym jest oczywiście bank a nie my.

    3. Jeżeli kupiliśmy mieszkanie za 100 tys CHF (np. 250 tys zł) i wzięliśmy też taki kredyt nasze LTV wynosiło 100%. Obecnie nasze mieszkanie może i jest warte te 250 tys zł ale nasz kredyt to nadal 100 tys CHF, a co za tym idzie nasze LTV wynosi 200 %. Musimy więc zgodnie z umową uzupełnić brakujące 100% zabezpieczenia....

    4. Sam kurs franka wpływa na koszt raty kredytu tylko w pewnym stopniu - jeżeli kurs wzrósł o 50 % to nasza rata w złotówkach też rośnie o 50% ALE dochodzi jeszcze kwestia uzupełnienia zabezpieczenia (w wspomnianym przykładzie trzeba uzupełnić 100% zabezpieczenia)

    5. To nie kurs niszczy kredytobiorców ale kwestia zabezpieczenia kredytu. Takie ubezpieczenie jest bardzo drogie.

    #gospodarka #kredyt #hipoteka #finanse #banki #frankszwajcarski
    pokaż całość

    źródło: old.niepoprawni.pl

    +: J......n, Kramarz +5 innych
Ładuję kolejną stronę...

Popularność #hipoteka

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0

Archiwum tagów