•  

    Rocznica na dziś!
    9 września 1698 roku miała miejsce bitwa pod Podhajcami

    Hetman polny koronny Feliks Kazimierz Potocki pokonał Tatarów w bitwie pod Podhajcami.

    Była to ostatnia w historii bitwa Polaków z Tatarami i ostatnia bitwa w wojnie polsko-tureckiej z lat 1683 – 1699. 26 stycznia 1699 roku zawarto pokój w Karłowicach, który otworzył nowy dział w historii stosunków między Rzeczpospolitą, a Turcją.

    Skończyła się pewna epoka, prawie trzech wieków wojen między obu państwami, a rozpoczęła się epoka współpracy w obliczu wzrostu potęgi Austrii i Rosji.
    _______________________
    Zapraszam wszystkich do odwiedzenia i subskrybowania mojego kanału historycznego na YT, który znajdziesz TUTAJ

    #historykon #historia #ciekawostki #wojna #bitwyswiata #armia #wojsko #liganauki #nauka #gruparatowaniapoziomu #polska #turcja #kalendarium #wydarzenia #ron #rzeczpospolita
    pokaż całość

    źródło: 09.09podhajce.png

  •  

    Właśnie wpadłą mi taka myśl, że 2 wojna (najlepiej 1944) w Polsce idealnie pasuje do kolejnej części Far Cry'a.
    -Antagonista, żądny krwi pojeb: Check (nawet dwóch Adi i Józek)
    -Zwalczające się frakcje: Check
    -Przejmowanie terenu: Check (Akcja "Burza")
    -Ruch oporu: Check
    -Dzicz: Check
    -Zjawiska nadprzyrodzone: Check (bo inaczej się tego wygrać by się tego nie dało)

    Jest duży minus: Polska na zachodzie #nikogo ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #gry #grykomputerowe #farcry #ubisoft #historia
    pokaż całość

    źródło: gameplay.pl

  •  

    Zdecydowanie jednym z najciekawszych I tajemniczych, wartych uwagi I zobaczenia miejsc w polnocnej czesc Walii, jest- Cmentarz zakonnic I grota ,,cyklopow’’. Calosc musi robic niesamowite wrazenie dla rzadnych przygod I dresczyka emocji entuzjastow…zwlaszcza odwiedzone noca.
    Ogromne wosci zanim staly sie wlasnoscia opactwa, sluzyly jako siedziba dla ultra katolickiego barona o imieniu Edward. Wedlug materialow zrodlowych, rodzina zamieszkiwala te posiadlosci przez 9 pokolen wstecz, siegajac XVI w. W kazdym z pokolen przewijalo sie po kilka razy imie Edward I Pyer. Aze, rodzina rozmnazala sie jak kroliki, to przez blisko 400 lat swojego trwania, imion tych bylo cale mnostwo co sprawia pewne trudnosci w ustaleniu kto byl kim. Sam tylko Edward dla, ktorego w latach 1824-29 wybudowano glowne budynki, posiadal 13 dzieci. W 1921, posiadlosc zostala sprzedana I przekonwertowana w opactwo. Ci wybudowali mur aby odizolowac sie od spoleczenstwa. W 1988 r. opactwo przestalo istniec, kolejno zostalo sprzedane, czesciowo sluzac jako prywatny hotel I dom weselny. Na scianach zruinowanych budynkow, mozna zobaczyc liczne graffiti, ktore dzieciaki niegdys rysowaly ale z jakiegos powodu po roku 2006 zaprzestaly. Na terenie bylego opactwa procz niezliczonej ilosci zarosnietych ogrodow, kanalow I piwnic, znajduje sie rowniez posepna, viktorianska grota, o nie dokonca sprecyzowanej funkcji z dziwnymi rzezbami z postaciami maszkaronow, bohomazow zakonnico-podobnych…postaciami trudnymi do zidentyfikowania. Wszystko otacza las uslany grobami zakonnic i duchownych. W komentarzach zdjecia.
    #creepy #creepystory #uk #fotografia #historia #horror #historiajednejfotografii #gownowpis
    pokaż całość

    źródło: grota.jpg

  •  

    Rosyjskie strony dosłownie zawalone nigdy rzekomo nie ujawnionymi dokumentami o poczatku II w.ś.
    Oczywiscie to chamska i zmanipulowana wrzutka #ruskapropaganda.
    Te rewelacyjne dokumenty to tylko opinia radzieckiego sztabu oceniajaca, że Polska może być głównym wrogiem ZSRR obok Niemiec i być może Włoch lub Japonii.
    Ta opinia podawana jest w rewelacyjnej otoczce z tezą, że Polska była sojusznikiem III Rzeszy.
    Oczywiscie celem jest usprawiedliwienie tego, że tak naprawdę to ZSRR zawarł sojusz z nazistami i wystapił po ich stronie na poczatku II wś.

    Ciekawe czy będzie reakcja w PL czy raczej wszystkie siły skierowane na to żeby zrobić 37 materiał wyborczy w Wiadomościach o tym jak to Tusk ileś lat temu powiedział coś tam coś tam.

    https://radiosputnik.ria.ru/20190909/1558491341.html
    https://ria.ru/20190909/1558467920.html
    https://radiosputnik.ria.ru/20190909/1558475030.html

    #neuropa #4konserwy #rosja #historia #iiwojnaswiatowa #rosyjskiemediaopolsce
    pokaż całość

  •  

    #100smiesznychwiosek

    Sezon 3

    Dzień 25/100

    Dzisiaj trochę w nietypowej formie, z bardziej rozbudowanym wstępem. └[⚆ᴥ⚆]┘

    Szukając wiosek na poprzednie wpisy znalazłem wieś Hiszpania w powiecie konińskim. Nie było jednak ani tablicy do niej, ani drogowskazu.

    Okazało się, że wieś ta już nie istnieje - z domów pozostały ruiny, a droga dojazdowa zarosła, znaleźć ją można jedynie na mapach i w urzędowych papierach.

    Skąd jednak ta nazwa?

    Dotarłem do informacji, że najprawdopodobniej przełomie XVIII i XIX wieku wielkopolski hrabia z rodu Górowskich przywiózł sobie w okolice Konina żonę ( ͡° ͜ʖ ͡°) I to nie byle jaką, ale rodowitą arystokratkę hiszpańską.
    Jako że chciał trochę umniejszyć jej tęsknotę za rodzinnymi stronami przemianował wiele okolicznych wiosek na hiszpańskie nazwy.

    Niestety ród Górowskich niedługo później upadł, a same wsie pozmieniały swoje miana lub utraciły swoich mieszkańców. Na dzisiejszych mapach widnieją już tylko dwie pamiątki po hrabinie z Półwyspu Iberysjkiego - wspomniane ruiny domów w Hiszpanii, oraz

    Depaula – wieś w Polsce położona w województwie wielkopolskim, w powiecie konińskim, w gminie Krzymów

    Wieś znajduje się w Puszczy Genowefskiej, 13 km od Konina i 7 km od Hiszpanii.

    Prawdopodobnie dawni włodarze miłości szukali nie tylko na zachodnim skraju kontynentu, gdyż w okolicy Depauli znajduje się jeszcze wieś o nazwie

    Stare Paprockie Holendry – wieś w Polsce położona w województwie wielkopolskim, w powiecie konińskim, w gminie Krzymów

    Według Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2011 roku liczba ludności we wsi Stare Paprockie Holendry to 145 z czego 52,4% mieszkańców stanowią kobiety, a 47,6% ludności to mężczyźni. Miejscowość zamieszkuje 1,9% mieszkańców gminy.

    Ponoć w regionie wielkopolski istniały też wioski ponazywane na cześć poszczególnych stanów USA - niestety nie wiem gdzie, a po samych miejscowościach słuch zaginął.

    #wielkopolska #ciekawostki #historia
    pokaż całość

    źródło: vivalaespaniol.png

  •  

    Hej, od jakiegoś czasu krążył za mną pomysł stworzenia polskiego podcastu historycznego. I tak, od słowa do słowa, zapraszam was do posłuchania mojego podcastu! W każdym epizodzie wybieram temat, o którym sam chciałbym słuchać. Nie praktykuję dłużyzn, zalewania datami, recytowania życiorysów

    Do tej pory opublikowałem pięć odcinków: 
    1. Ludobójstwo w Rwandzie
    2. Hołodomor - Wielki Głód na Ukrainie
    3. Czy Jezus istniał naprawdę?
    4. Historyczne Teorie Spiskowe - Holokaust się nie wydarzył? O negatorach Holokaustu. 
    5. Mur

    W piątym, najnowszym, zatytułowanym „Mur”, zabieram was w podróż do miasta, które na 28 lat zostało podzielone na pół.  Opowiadam, jak to się stało, że doszło do budowy Muru Berlińskiego, jak właściwie wyglądał i w jaki sposób wreszcie upadł. Dzielę się także czterema historiami ofiar Muru, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Dowiecie się też, jaką rolę w upadku Muru odegrał David Hasselhoff.  Zapraszam!

    Podcast dostępny jest na: Spotify: https://open.spotify.com/show/26qYIYvP3SrHJBB6BQ6wZh

    Apple Podcasts/Itunes: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/podcast-historyczny/id1474531422

    Każdej aplikacji podcastowej: Wystarczy wpisać "Podcast Historyczny"

    Google Podcasts:https://tinyurl.com/Podcasthistoryczny

    Youtube:https://www.youtube.com/user/sadzior

    #podcast #podcasty #historia #historiapolski
    pokaż całość

    źródło: logo 4s.png

  •  

    Zdjęcie, które zawsze wywołuje we mnie wielkie emocje - Sarajewo, kwiecień 1992 roku: bośniacki żołnierz odpowiada ogniem na ostrzał serbskich snajperów.

    #historiajednejfotografii #historia

    źródło: i.guim.co.uk

  •  

    No jak tam ten pozew IPN?
    Zmalał, urus? Bo w lutym miał być za kilka dni, a coś nie mogę niczego poza tamtymi zapowiedziami znaleźć. Oni go złożyli czy to było tylko na pokaz aby neutralizować aktualne niezadowolenie społeczne, które z czasem i tak opada?

    źródło klik

    #ipn #neuropa #4konserwy #historia
    pokaż całość

    źródło: ipnnnnn.jpg

  •  

    9 września 1939 roku.

    Granicę polsko-słowacką przekraczają oddziały słowackie w sile 3 dywizji i legion ukraiński.

    Koniec powszechnej mobilizacji w europejskiej części ZSRR.

    3 armia niemiecka zajmuje Wyszków.

    ==================
    ✈ Lotnictwo Polskie ✈
    ==================

    Dnia 9 września zakończono loty na czas organizacji Brygady Bombowej na Wołyniu do dnia 14 września.

    ====
    Hel.
    ====

    Wojska niemieckie zajmują Puck. W rejonie Chałup w pobliżu pierwszej pozycji opóźniającej przeniesione zostają dwa działa przeciwlotnicze 40mm oraz 1 nkm. "ORP Żbik" stawia zagrodę minową na wschód od Jastarnii. Bateria nr. 31 wspiera ogniem dział działalność Lądowej Obrony Wybrzeża w rejonie Oksywia. W kierunku Półwyspu Helskiego zbliżają się niemieckie oddziały straży granicznej dowodzone przez pułkownika Wutha oraz 5 pułku kawalerii pułkownika Dienera. Niemieckie trałowce wspierają działania wojsk lądowych zostają jednak odpędzone przez baterię nr. 43. Jedno z dział baterii przeniesione zostaje do Jastarnii. Na rozkaz komandora Steyera siły polskie wycofały się na półwysep opuszczając wcześniejszą linię obrony, dzięki czemu długość frontu skróciła się z 4km do 800m a co za tym idzie każdy 100 metrowy odcinek broniony był przez 25 żołnierzy (wcześniej współczynnik ten wynosił 5 żołnierzy).

    ===============
    Obrona fortów piątnickich pod Łomżą (Linia Łomża - Piątnica)
    ===============

    Trzeciego dnia na bardzo niskiej wysokości, wzdłuż fortów, przeleciał nieprzyjacielski samolot zwiadowczy. Przez cały dzień (sobota) i następny trwał nieprzyjacielski ostrzał artyleryjski. W czasie ostrzału zabito 17 koni artyleryjskich na forcie 2 i rozbito cześć kuchni zaopatrzenia na forcie 3.

    Wszelkie próby nocnych ataków żołnierzy niemieckich paliły na panewce. Dobre usytuowanie ckm-ów niweczyło wszelkie szturmy. Przybywało tylko ofiar po stronie niemieckiej. Przed południem 9 września miały miejsce 3 ataki na fort nr 2 w Piątnicy ze wsparciem artylerii i lotnictwa, po południu atak na fort nr 1 - wszystkie odparte.

    Polska bateria przeciwpancerna też dała się we znaki. Otóż 3 działa należące do obrońców przez 3 dni (piątek, sobota i niedziela) ostrzeliwały pozycje niemieckie w lasku w Marianowie znajdującym się w odległości około 2 km od fortów piątnickich. Krążą niepotwierdzone opowieści, iż polskie armaty rozbiły 8 czołgów znajdujących się w lesie (unieszkodliwiając wszystkie 10 czołgów nieprzyjaciela; 2 czołgi zostały zniszczone już pierwszego dnia walk (czwartek) i zabiły zastępcę dowódcy atakujących jednostek). Forty były również atakowane przez samoloty wroga.

    =============
    Obrona Wizny.
    =============

    Pododcinek "Giełczyn" został zaatakowany ogniem artylerii. Bombardowania doprowadziły do spłonięcia miejscowości Giełczyn.

    20 dywizja zmotoryzowana ruszyła w kierunku Grądy - Woniecko, odrzucili oni polskie ubezpieczenia znad rzeki Narew w kierunku Grądy - Woniecko.

    Żołnierze ubezpieczenia dołączyli do pluton strzeleckiego, który zajmował tutaj stanowiska ogniowe. Pod dowództwem podporucznika Przybylskiego żołnierze odpierali kolejne ataki wroga, aż do wyczerpania amunicji, po czym wycofali się do miejscowości Grądy i Woniecko.

    Na całym odcinku "Wizna" prowadzony był przez Niemców atak artylerii oraz atakowali wykryte schrony bojowe. Nie wykryto jeszcze schronu na Górze Strękowej. Podczas ostrzału artyleryjskiego została zerwana łączność między stanowiskiem ogniowym polskiej artylerii, a schronem obserwacyjno - bojowym. Kapral Wiśniewski natychmiast naprawił łączność.

    Kapitan Tadeusz Naróg wydał rozkaz dostarczenia przez strzelca Seweryna Biegańskiego do Kapitana Raginisa, wiadomości o następującej treści:

    "Bez rozkazu nie wolno mu opuszczać obrony odcinka "Wizna".

    Gdy Biegański dotarł do schronu trwały tam walki. Na skutek długotrwałego ostrzału sytuacja w schronie była bardzo ciężka. Pole walki zajmowali polegli żołnierze niemieccy, a wzdłuż szosy Wizna - Góra Strękowa wraki wozów bojowych rozbitych przez polskie armaty. Brygada forteczna "Lotzen" prowadziła ataki na pododcinku "Giełczyn". Jednak opór żołnierzy polskich w kierunku Góry Strękowej sprawił, że Niemcy próbowali przełamać obronę pod Giełczynem by wejść na tyły odcinka obrony "Wizna".

    Choć walki były zaciekłe to załoga obu schronów na pododcinku "Giełczyn" broniła się nadal. Niemcy chcąc przełamać obronę sprowadzili armaty przeciwpancerne oraz działa polowe by ogniem zniszczyć schrony. W lasku giełczyńskim został wykonany kontratak, który powstrzymał Niemców przed uderzeniem na schrony od tyłu. W kopułę pancerną schronu dowodzonego przez porucznika Kiewlicza trafił ogień nieprzyjaciela. Na skutek uszkodzenia schronu żołnierze wraz z porucznikiem Kiewliczem wycofali się na tyły. Porucznik Kiewlicz otrzymał rozkaz zniszczenia mostu w Górze Strękowej. Wraz kapralem Pawlakiem podpalił most.

    10 dywizja pancerna rozpoczęła atak wzdłuż szosy w kierunku Góry Strękowej i Kurpik. Odcinek obrony od Waliszewa do Góry Strękowej został zaatakowany przez lotnictwo i ogień artylerii. Stało się to przyczyną pożaru, który trawił cały odcinek. Niemcom udało się zdobyć schron w Kurpikach dowodzony przez kapitana Wacława Schmidta. Umożliwiło to otwarcie częściowo drogi na tyły polskiej obrony.

    Broniły się jeszcze dwa schrony bojowe w Górze Strękowej, które zostały ostrzelane przez 10 dywizję pancerną. Pod ostrzałem była także szosa Wizna - Góra Strękowa. Nieprzyjaciel podjął próbę ostrzelania lasu, napotkał się jednak na stanowiska dwóch ciężkich karabinów maszynowych. Punkty te powstrzymały dalsze ataki na las.

    20 dywizja zmotoryzowana podjęła ataki w kierunku Grądy - Woniecko- Kalinówka. Spotkała się ona z oporem plutonu piechoty z kompanii marszowej oraz grupy żołnierzy z ciężkim karabinem maszynowym. Walczono przy braku amunicji z użyciem tylko granatów oraz w walce wręcz. Udało się powstrzymać natarcie Niemców.

    Wieczorem Niemcy okrążyli dwa schrony bojowe na Górze Strękowej. Podjęli oni dwie próby ataku na schron, spotkali się jednak z ogniem broni maszynowej. Sytuacja w schronach była krytyczna, a wyjście z nich niemożliwe, gdyż każde uchylenie drzwi powodowało lawinę ognia broni maszynowej nieprzyjaciela.

    ==========
    Bitwa pod Iłżą.
    ==========

    Natarcie 12 DP.

    Pole walki - schemat.

    W czasie gdy dopełniał się los 3 DPLeg. do natarcia szykowały się oddziały 12 DP. Zgodnie z ustaleniami z narady z dnia poprzedniego jaka odbyła się ok. godz. 18-tej w obecności gen. Skwarczyńskiego gen. Paszkiewicz wydał rozkazy do nocnego przemarszu 12 DP do lasów na północny zachód od Lipska. Marsz miał odbyć się w dwóch kolumnach: północnej dowodzonej przez dowódcę 54 pp ppłk dypl. Pokornego i południowej pod dowództwem płk dypl. Łańcuckiego. Kolumna północna miała wyruszyć po osi Kotlarka-Prędocin-Ciecierówka o godz. 22. W skład kolumny wszedł III 54 pp, I/52 pp, III/51 pp, resztki Grupy płk dypl. Glabisza, kompania sztabowa 12 DP, dywizyjne kompanie kolarzy i ckm, plutony specjalne 54 pp, I/12 pal, pluton działek ppanc. oraz tabor dywizyjny. Kolumna południowa miała maszerować po osi Piotrowe Pole-Rzechów-Michałów, a rozpoczęcie marszu przewidziano na godz. 1. W skład tej kolumny wszedł 52 pp (bez I baonu), 51 pp (bez III baonu), 12 pal (bez I dyonu), szwadron kawalerii dywizyjnej oraz reszta działek ppanc.

    W związku z brakiem łączności z poszczególnymi oddziałami, zatarasowaniem leśnych dróg oraz ciemnościami utrudniającymi orientację ostatecznie kolumny marszowe sformowano z dużym opóźnieniem. Nie sformowana do końca kolumna północna ruszyła po północy.

    Na przedpolu natknięto się na Niemców, którzy otrząsnęli się już po walce z 3 DPLeg. I batalion 52 pp zaległ pod ogniem broni maszynowej przed Kotlarką, a III batalion 54 pp wycofał się pod ogniem artylerii na skraj lasu na północ od Maziarz. Dodatkowo chaos pogłębiły tabory które bez rozkazu ruszyły w kierunku zajętego przez Niemców Prędocina. Dostały się pod ogień z broni maszynowej i artylerii. W panice resztki taborów wycofały się w kierunku lasu, tarasując drogi którymi miała maszerować kolumna północna. Nie przygotowane należycie natarcie tej kolumny załamało się.

    W tym czasie do kolumny dotarł gen. Skwarczyński wraz z gen. Paszkiewiczem, który gdy poczuł się lepiej po przebytym właśnie zawale serca, objął ponownie dowództwo nad swoimi oddziałami. Obaj generałowie doszli do wniosku, że jedynym wyjściem z sytuacji jest przeprowadzenia dziennego, regularnego natarcia na Prędocin przy wsparciu artylerii. Doszło również do zmiany na stanowisku dowódcy kolumny północnej, które objął na rozkaz gen. Skwarczyńskiego ppłk dypl. Kowalczewski. Rozpoczęto porządkowanie oddziałów i wymarsz na podstawy wyjściowe do dziennego natarcia.

    Kolumna południowa również z dużym opóźnieniem dotarła na podstawy wyjściowe. Skraj lasu był pod ciągłym ostrzałem artyleryjskim. Planowany wypad 52 pp na pozycje artylerii niemieckiej w Grabowcu został anulowany około godz. 4 przez płk dypl. Łańcuckiego. Kolumna była nadal dość rozciągnięta. Około godz. 5 rozpoczęto ruch w kierunku Rzechowa. W pierwszej linii szedł II/52 pp, jako prawoskrzydłowy, a I/51 pp jako lewoskrzydłowy. Na prawym skrzydle w drugiej linii miał działać III/ 52 pp zawrócony z akcji na Grabowiec. Jako ubezpieczenie taborów od strony wschodniej działał II/51 pp. Ok. godziny 6 została zajęta Dobrawa. Do natarcia niespodziewanie przyłączył się III/ 7 ppLeg., który zawrócił spod Iłży. Odziały polskie uderzyły następie na las Aleksandrów który wzięto szturmem. Silny ogień artylerii niemieckiej i brak wsparcia ze strony własnej artylerii spowodowało iż z dużymi stratami natarcie kolumny południowej utknęło na przedpolu Rzechowa ok. godz. 8. Tak ten moment zapamiętał dowódca 1 plutonu I/51pp pchor. Józef Kogut:

    Rozgorzało piekło. Grad kul nieustannie padał na nasze oddziały. Niemcy mieli dobrze zorganizowaną obronę. Zapory ogniowe były trudne do przebycia. Strzelali do nas ogniem bocznym z dobrze zamaskowanych stanowisk. Niemiecka artyleria siała spustoszenie w naszych szeregach. Z naszej strony słychać było tylko kilka działek o małej skuteczności ogniowej. Natarcie utknęło. Kryliśmy się w zagonie ziemniaków, ale pozostanie w miejscu byłoby dla nas klęską. Niemcy bezustannie ostrzeliwali pole skoncentrowanym ogniem broni maszynowej, artylerii i działek ppanc.

    W czasie boju został śmiertelnie ranny kapelan 52 pp, kpl. rez. ks. Antoni Czwarka. Poszedł do natarcia razem z piechotą by nieść posługę padłym w boju żołnierzom. W ostatnich chwilach życia zdołał jeszcze napisać: Meldunek. Proszę zameldować Panu Generałowi Paszkiewiczowi, że zostałem ciężko ranny i służby dalej pełnić nie mogę, Kapelan 52 pp.

    Godzinę później, tj. około godz. 6 ruszyło natarcie kolumny północnej. Wszystkie bataliony miały nacierać w jednej linii- III/ 54 jako prawoskrzydłowy, III/ 51 pp jako środkowy i I/52 pp jako lewoskrzydłowy. Całość miała być wspierana przez I/12 pal. Wkrótce po wyruszeniu do natarcia polskich batalionów artyleria niemiecka położyła silny ogień na skraj lasu starachowickiego. Natarcie początkowo rozwijało się pomyślnie. I/52 pp zdobył niemieckie pozycje przy drodze Iłża - Maziarze, gdzie rozbito również baterię dział plot. Poległ również dowódca I dywizjon 22 pułku artylerii przeciwlotniczej mjr Weisser. W ataku na bagnety zdobyto Podkońce i część Kolonii Rzechów, a po godz. 7 ruszono w kierunku m. Michałów. Patrole I/52 pp dotarły do szosy Iłża Michałów. Na południe od Piłatki I/52 pp okrążył niemiecki dywizjon artylerii. Impet polskiego natarcia spowodował iż niemiecka linia obrony zaczęła się łamać. Zauważono wycofywanie się Niemców ze wzgórza 246 i Piłatki.

    Kontratak czołgów niemieckich.

    Przed godziną 8 doszło do zmiany sytuacji na polu walki. Po stronie niemieckiej do działań włączył się 67 batalion czołgów, liczący około 40-50 czołgów, z zadaniem wykonania kontrataku. Czołgi uformowane w kilku falach ruszyły ciaśniną na północ od Płus. Odziały polskie w zawiązku z małą ilością środków obrony ppanc. podjęły nierówną walkę. Największe straty poniósł I batalion 52 pp, który został rozbity. W odziały polskie wdała się panika, którą spotęgowało kilka samolotów niemieckich, które ostrzelały wycofujących się żołnierzy polskich. Poległo wielu dowódców i żołnierzy. Rozpoczął się powolny odpływ najpierw pojedynczych żołnierzy, potem coraz większych grup w stronę lasu. Wszystkie bataliony kolumny północnej do ok. godz. 9-tej znalazły się w lesie starachowickim.

    Jedynym pododdziałem jakiemu udało się przebić przez szosę Iłża Lipsko był pluton ppor. Gniewka z II batalionu 52 pp. Podczas natarcia kolumny południowej dotarł on w pobliże Pasztowej Woli, gdzie został zatrzymany ogniem broni maszynowej. Mimo tego dowódca poderwał żołnierzy do szturmu. Było to całkowitym zaskoczeniem dla Niemców, dzięki czemu plutonowi udało się przebić do lasu małomierzyckiego. Pluton poniósł jednak duże straty, a wśród zabitych znalazł się ppor. Gniewek.

    Fala odwrotowa ok. godz. 10 ogarnęła także kolumnę południową, mimo iż przed jej oddziałami pojawiły się nieliczne czołgi niemieckie. Około godz. 9.30 niemieckie czołgi wjechały do niebronionej Iłży. Bitwa dobiegła końca.

    Rozwiązanie 12 DP.

    Odziały polskie, które znalazły się w lesie starachowickim znajdowały się w rozsypce. Żołnierze byli zszokowani, głodni i przemęczeni. Wszystkie wsie na wschód od Iłży płonęły. Na skraju lasu oraz w północnej części leżały zwłoki żołnierzy oraz ludności cywilnej, która na czas bitwy schroniła się w lesie, koni, walały się sterty porzuconego sprzętu. Bez celu kręcili się zszokowani ranni i pozostawione bez opieki konie. Brakowało amunicji, żywności, a nawet wody, gdyż z powodu upalnego lata studnie w lesie były wyschnięte. Doszło do tego, że koniom trzeba było wydzielać wodę łyżkami.

    Około południa odbyła się narada wyższych dowódców. Gen. Skwarczyński podjął decyzję o rozwiązaniu dywizji i przebijaniu się w małych grupach za Wisłę. Obaj generałowie wkrótce po południu udali się w niewielkiej grupie za Wisłę. Oficjalnego rozwiązania dywizji dokonał dowódca artylerii dywizyjnej 12 DP płk Rawski o godz. 16.30. Rozkaz brzmiał:

    "Porobić zbiórki, ogłosić żołnierzom niemożliwość dalszej walki, powyjmować zamki z dział i poniszczyć sprzęt nie dający się zabierać, konie wyprządz i rozpuścić, sztandary zabrać lub zabezpieczyć. Przebijać się drobnymi oddziałami za Wisłę w kierunku Józefowa".

    Ciężko rannych odesłano furmankami w kierunku wojsk niemieckich. Przyjął ich na leczenie niemiecki szpital w Wierzbniku. Większość żołnierzy pomaszerowała gościńcem ostrowieckim na południe, a następnie w rejonie Miłkowskiej Karczmy i Kurzacz w lewo ku Wiśle.

    Działania resztek 3 DP i 36 DPrez.

    W tym samym czasie w lesie małomierzyckim zgromadziły się resztki pięciu batalionów z 3 DP, które docierały w różnym czasie i z różnych kierunków. Zmęczenie, a być może i upadek ducha wśród żołnierzy spowodował iż w lesie małomierzyckim nie doszło do scalenia i odtworzenia 3 DP. Żołnierze w małych grupkach przebijali się z różnym rezultatem za Wisłę.

    W tym dniu przez pobojowisko pod Iłżą przemaszerowały resztki 36 DPrez., które dozbrajając się w rejonie Piotrowego Pola również ruszyły ku Wiśle.

    Zakończyła się bitwa pod Iłżą.

    ==================
    Bitwa pod Nowogrodem.
    ==================

    9 września nieprzyjaciel prowadził silny ogień artylerii na schrony i miasto. Szczególnie groźne dla załóg schronów bojowych okazały się działa przeciwpancerne i przeciwlotnicze, które, zamaskowane na północnym brzegu rzeki, prowadziły celny ogień do strzelnic i kopuł pancernych.

    Wieczorem rozpoczęło się forsowanie rzeki. Niemcom udało się uchwycić przyczółek na kierunku miasta, a próba odrzucenia nieprzyjaciela za rzekę nie powiodła się.

    ==============
    Obrona Warszawy.
    ==============

    We wczesnych godzinach rannych zaczyna się werbunek pierwszych ochotników do robotniczych formacji obrony Warszawy. Napływ chętnych jest tak wielki, że już o godz. 9.00 zdołano sformować pierwszą kompanię.

    W ciągu dnia ukazują się odezwy Warszawskiego OKR PPS i Rady Zawodowej m. Warszawy oraz Warszawskiego Okr. Wydz. Młodzieży PPS w sprawie zaciągu do Robotniczych Batalionów Obrony Warszawy, a także kolejne komunikaty w tej sprawie Sekcji Wojskowej Robotniczego Komitetu Pomocy Społecznej, prowadzącej oficjalnie akcję werbunkową.

    Główne natarcie pułków 4. dyw. panc. na Ochotę, rozpoczęte o godz. 7.00, poprzedzone silnym przygotowaniem artyleryjskim, zostaje powstrzymane i odparte na ul. Grójeckiej przez 41. pp strzelców Suwalskich i baterię 29 pal. Pojedyncze czołgi nieprzyjaciela przedostają się na ul. Grójecką przy Nieborowskiej i Sękocińskiej, gdzie zostają zniszczone.

    Inne pułki 4. dyw. panc. nacierają o godz. 9.30 na Wolę wzdłuż ul. Wolskiej, zostają odparte z pełnym powodzeniem przez żołnierzy 40. pp strzelców Lwowskich i baterie 41 dal. Straty nieprzyjaciela w czołgach bezpośrednio po walce wynoszą ok. 50%. W dowodzeniu akcją odparcia ataku pancernych sił nieprzyjaciela bierze osobisty udział płk dypl. Marian Porwit, któremu gen. Czuma powierza w godzinach popołudniowych dowództwo całego zachodniego przedmościa warszawskiego. Dowództwo tworzącego się przedmościa praskiego obejmuje płk Julian Janowski.

    Ciężka artyleria niemiecka ostrzeliwuje miasto, powodując pożary m.in. w okolicach pl. Kazimierza Wielkiego i na Pradze. O świcie i przed południem naloty bombowców, głównie na mosty i dworce oraz na arterie wylotowe.

    Wiadomość, że Warszawa się broni, skłania do powrotu tysiące ludzi, którzy poprzednio opuścili miasto. Przybywają również do miasta żołnierze z rozbitych oddziałów Armii „Łódź”.

    O godz. 17:00 uderzeniem Armii „Poznań” w kierunku Strykowa rozpoczyna się pierwsza faza wielkiej bitwy nad Bzurą.

    Polskie Radio Warszawa nadaje tylko na fali Warszawa II. Radiostacja ta dementuje komunikaty niemieckie o rzekomym zdobyciu Warszawy, nadawane przez rozgłośnię wrocławską, dostrojoną do fali Warszawa I.

    =============
    Bitwa nad Bzurą.
    =============

    Rozpoczyna się największa bitwa w czasie Wojny Obronnej Polski 1939. Znana jest jako Bitwa nad Bzurą lub Bitwa pod Kutnem. Została stoczona przez armie polskie "Poznań" i "Pomorze" z niemieckimi 8 i 10 Armią z Grupy Armii "Sud". W bitwie po obu stronach wzięło udział 650 tys. żołnierzy. Jest to również największa bitwa tej kampanii w której zaczepną stroną są Polacy.

    Wojskami polskimi dowodził gen. dyw. Władysław Bortnowski, natomiast oddziałami niemieckimi gen. płk Gerd von Rundstedt.

    Natarcie w kierunku Strykowa.

    W godzinach wieczorno-nocnych 9 września siły Grupy Operacyjnej (GO) gen. Edmunda Knoll-Kownackiego w składzie 3 polskich dywizji piechoty (14 Wielkopolska DP pod dowództwem gen. Franciszka Włada, 17 Wielkopolska DP pod dowództwem płk. dypl. Mieczysława Mozdyniewicza i 25 DP pod dowództwem gen. Franciszka Altera), zajmującej pozycje wyjściowe na lewym, północnym brzegu Bzury, w rejonie na wschód od Łęczycy, uderzyły z zaskoczenia na przemieszczającą się na południowym brzegu rzeki i rozciągniętą na przestrzeni ponad 20 km niemiecką 30 DP (Jedyne zdjęcie, jakie znalazłem pochodzi niestety z Paryża rok później, ale jest dość znane.) (wchodziła w skład XIII Korpusu Armijnego niemieckiej 8A).

    Natarcie wymienionych jednostek wspierał ogniem swoich dział 7 Pułk Artylerii Ciężkiej (7 pac), dysponujący łącznie 12 działami 105 mm i tak samo 12 haubicami 152 mm. Było ono dodatkowo osłaniane od wschodu przez Wielkopolską Brygadę Kawalerii (WBK), dowodzoną przez gen. Romana Abrahama, a od zachodu przez Podolską Brygadę Kawalerii (PBK), dowodzoną przez płk. Konstantego Plisowskiego, wraz z resztkami Pomorskiej Brygady Kawalerii, wchodzącej pierwotnie w skład armii „Pomorze” i mocno wykrwawionej w walkach w Borach Tucholskich (1-5 września). Były to w istocie jedyne siły tej ostatniej armii, biorące (z uwagi na swoją mobilność) udział w pierwszej fazie bitwy nad Bzurą.

    Główne siły armii „Pomorze” w sile 4 dywizji piechoty (4, 15, 16 i 27 DP) znajdowały się w tym momencie w znacznej odległości od pola walki, na północ od armii „Poznań”, i potrzebowały kilka dni na dokonanie niezbędnych przegrupowań. Ponadto gen. Kutrzeba pozostawił w odwodzie jedną z wielkich jednostek (WJ) wchodzącą w skład jego własnej armii – 26 DP.

    Początkowo wszystko układało się zgodnie z planem i przewidywaniami Kutrzeby – natarcie, i to z zaskoczenia, 3 polskich dywizji piechoty na 1 niemiecką przyniosło spodziewany sukces.

    ------------------------

    Zawsze chciałem zobaczyć taką relację dzień po dniu z Polskiej Wojny Obronnej. W końcu w tym roku postanowiłem sam się tym zająć, stąd ten wpis. Jeśli zobaczycie jakiś błąd, to mile widziane sprostowania ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Tag do obserwowania: #wojnaobronna1939

    #iiwojnaswiatowa #kronika #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gruparatowaniapoziomu

    Źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9]
    pokaż całość

    źródło: 9 września.jpg

  •  

    TEGO DNIA W RZYMIE

    Tego dnia, 9 n.e. – prawdopodobnie tego dnia rozpoczęła się trwająca dwa dni (9-11 września) bitwa w lesie Teutoburskim. Władca Cherusków – Arminiusz – pokonał w starciu trzy rzymskie legiony. W czasie trwających 3 dni i 2 noce walk poległy wszystkie 3 rzymskie legiony i wszelkie inne oddziały. Razem zginęło prawdopodobnie od 20.000 do 25.000 żołnierzy wraz z najwyższym dowództwem. Poległ m.in. primipilus XVIII legionu – Maniusz (Marek) Celiusz. Innym znowu wyłupiano oczy i obcinano ręce. Najlepszy los spotykał tych wziętych do niewoli, którzy musieli od teraz wieść nędzne życie sługi barbarzyńcy. Tylko nielicznym udało się wymknąć z pułapki i dotrzeć nad Ren. Po stronie armii Arminiusza było około 7000 ofiar. Klęska w Lesie Teutoburskim była straszliwym ciosem dla samego cesarza. Armia na jakiś czas była zredukowana do 25 legionów, a numerów XVII, XVIII i XIX nigdy później nie użyto. Tyberiusz został natychmiast wysłany nad Ren, a wszelkie dostępne wojska z innych prowincji miały wzmocnić jego siły. Wkrótce w prowincjach Dolnej i Górnej Germanii wzdłuż zachodniego brzegu rzeki znajdowało się osiem legionów i co najmniej tyle samo wojsk pomocniczych. Takie przygotowywania wynikały głównie z obawy przed wielką inwazją germańską. Atak jednak nie nastąpił. Na wieść o klęsce Warusa, Oktawian August miał zawołać: „Kwinktyliuszu Warusie, oddaj legiony!” (Quinctili Vare, legiones redde!).

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/tego-dnia-w-rzymie/#9-9

    #liganauki #antycznyrzym #imperiumromanum #wydarzenia #gruparatowaniapoziomu #historia #tegodnia #tegodniawrzymie #rzym #ciekawostki #venividivici
    pokaż całość

    źródło: w.jpg

  •  

    SENTENCJA ŁACIŃSKA NA DZIŚ

    Ubi nihil est, Caesar iure suo excidit
    - Gdzie nie ma niczego, tam cesarz traci swe prawa
    - opis: sentencja łacińska

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/kultura/sentencje-lacinskie/

    #imperiumromanum #historia #cytaty #cytatrzymiannadzis #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #sentencjalacinska #rzym #ciekawostki #venividivici

    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

  •  

    OBRONA ALISO

    W 9 roku naszej ery po rozbiciu sił rzymskich w Lesie Teutoburskim, Arminiuszowi udało się zniszczyć wszystkie rzymskie skupiska po wschodniej stronie Renu. Jedynym fortem który zdołał oprzeć się germanom był fort Aliso, którego załoga dowodzona była przez prefekta Lucjusza Cedycjusza, do którego przed Germanami dotarli ocalali z rzezi.
    Przez następnych kilka tygodni a być może miesięcy fort odpierał ataki Germanów. Ostatecznie jego załoga przebiła się przez pierścień oblężenia i dotarła do sił rzymskich na zachód od Renu.

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/ciekawostka/obrona-aliso/

    #rzym #antycznyrzym #imperiumromanum #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki #venividivici

    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

    źródło: c.jpg

  •  

    Strzelcy australijscy na kładce, w „lesie” Château, 1917
    #historia #fotohistoria #fotografia

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  

    BUNT FLORUSA I SAKROWIRA W GALII (21 N.E.)

    Do ostatniego większego antyrzymskiego powstania w Galii doszło za panowania Tyberiusza w 21 r. n. e., kiedy zadłużenie miejscowych arystokratów doprowadziło do wrzenia. Głównymi jego przywódcami byli dwaj nobile – Juliusz Florus z plemienia Trewerów i Juliusz Sakrowir z plemienia Eduów.

    (więcej pod linkiem)

    https://www.wykop.pl/link/5122079/bunt-florusa-i-sakrowira-w-galii-21-p-n-e-ostatni-zryw-galow/

    #rzym #antycznyrzym #imperiumromanum #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki #venividivici
    pokaż całość

    źródło: 800px-Ludovisi_Gaul_Altemps_Inv8608_n3.jpg

  •  

    POMALOWANE POPIERSIE RZYMIANKI

    Pomalowane popiersie rzymskiej kobiety z około roku 80 n.e. Kobieta na głowie posiada typowe dla czasów dynastii flawijskiej (69-96 n.e.) ułożenie sztucznych i prawdziwych włosów.

    Szpiczasty nos i podwójny podbródek są dowodem na to, że artysta przykładał uwagę do realnych kształtów, co było wbrew faworyzowanemu w czasie wczesnego cesarstwa idealizmu.

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/ciekawostka/pomalowane-popiersie-rzymianki/

    #archeologia #imperiumromanum #historia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki #venividivici

    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

    źródło: j.jpg

  •  

    W Rosji, konkretnie w Jarosławiu na północ od Moskwy odnaleziono masowe groby w których pochowano około 300 ludzi zabitych w czasie najazdu Mongołów w 1238 roku (podobno Jarosław został splądrowany też w 1257, Mongołowie przeprowadzali spis powszechny żeby skuteczniej zbierać podatki i rekruta do armii, mieszkańcy Jarosławia wypędzili albo w ogóle nie wpuścili Mongołów, doszło do bitwy w której Ruscy ponieśli klęskę, ale możliwe że to tylko legenda).

    Mongołowie stawali pod murami a mieszkańcy mieli wybór, poddać się bez walki, wtedy osada była tylko plądrowana, albo próbować szczęścia w bitwie ale w razie klęski czekała ich totalna zagłada, nie oszczędzano nikogo a całe osady były palone co spotkało wiele miast ruskich w 1238 roku. Jakiś czas temu Ukraińcy w Kijowie dokonali podobnych odkryć, znaleziono kości ludzi którzy zginęli w czasie masakry dokonanej po zdobyciu miasta, ginęli na ulicach, w czasie ucieczki, od strzał albo ciosów w plecy.

    I sorki za takie pseudoźródło:
    https://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-7434609/Brutal-13th-Century-death-pit-city-drowned-blood-found.html#reader-comments
    #historia #rosja #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: i.dailymail.co.uk

  •  

    #100smiesznychwiosek

    Sezon 3

    Dzień 24/100

    Wybieramy się za Morze Śródziemne! (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Murzynowo – wieś w Polsce położona w województwie lubuskim, w powiecie międzyrzeckim, w gminie Skwierzyna

    Murzynowo leży na zachodnim krańcu Puszczy Noteckiej.

    Pierwsze wzmianki o osadzie pochodzą z XIII wieku, gdy wymieniane jest Morno. Nazwa pochodzi prawdopodobnie od słowa mory – dreszcze. Murzynowo było wsią królewską w starostwie międzyrzeckim. W 1393 Władysław Jagiełło oddał je w zastaw Nałęczom z Nowego Dworu. Przez kilkaset lat, do II rozbioru Polski przez środek Murzynowa przebiegała granica polsko-brandenburska. Powodowało to liczne przygraniczne spory, które często kończyły się lokalnymi utarczkami. Pierwszy kościół w Murzynowie ufundował w 1774 r. ostatni starosta międzyrzecki, kasztelan krakowski, książę Antoni Jabłonowski. Współczesna świątynia pochodzi z 1837 r. W XIX w. powstała tu duża cegielnia, pałac i folwark. W 1935 r. wybudowano linię kolejową ze Skwierzyny do Drezdenka. W czasie II wojny światowej istniał tu obóz pracy przymusowej. Po 1945 r. cegielnię upaństwowiono, w pałacu urządzono szkołę, a na terenie folwarku powstał PGR. Po 1990 zlikwidowano PGR, cegielnię i rozebrano linię kolejową.

    Cegielnia została sprywatyzowana i przejęta przez firmę Budinstal, działała jeszcze w 2001 roku.

    Murzynowo Leśne – wieś w Polsce położona w województwie wielkopolskim, w powiecie średzkim, w gminie Krzykosy

    Według Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2011 roku liczba ludności we wsi Murzynowo Leśne to 410 z czego 50,2% mieszkańców stanowią kobiety, a 49,8% ludności to mężczyźni. Miejscowość zamieszkuje 6,1% mieszkańców gminy.

    Murzynowo Kościelne – wieś w Polsce położona w województwie wielkopolskim, w powiecie średzkim, w gminie Dominowo

    Z powodu dużej ilości informacji dam spoilery, by nie przedłużać wizualnie wpisu

    Rozplanowanie wsi:

    pokaż spoiler Wieś owalnicowa zlokalizowana została po północnej stronie doliny rzeki Wielkiej (dawniej także jeziora), pośród okalającego ją strumienia Janikówka. Ukształtowanie terenu jest niemal płaskie z niewielkim wyniesieniem, na którym zlokalizowany kościół. Jest on punktem centralnym, na osi którego wyznaczono główne drogi, prowadzące obecnie niemal we wszystkich kierunkach. W skład pierwotnej owalnicy wchodzą 2 zespoły budowlane (dworski i sakralny) oraz zabudowa mieszkalna z funkcjami towarzyszącymi. Na przestrzeni wieków układ ten prawdopodobnie nie ulegał większym zmianom. Głównym kierunkiem rozwoju miejscowości jest ten z czasów uwłaszczenia tj. kierunek północny, co jest zauważalne w analizie rozłogu wsi. Pierwotnie ziemie należące do majątku oraz kościoła zajmowały ponad połowę współczesnego obszaru wsi, stanowiąc olbrzymie przestrzenie mocno kontrastujące z wydzielonymi podczas uwłaszczenia gruntami chłopskimi. W międzyczasie ziemie kościelne przeszły na własność dziedzica wsi, choć tradycja miejsca w nazwie probostwo jest nadal żywa. Po II wojnie światowej grunty te w większości rozparcelowano. Pojawiająca się zabudowa nie zdołała jednak zatrzeć historycznego rozłogu pól. Nadal trwałe są granice pomiędzy trzema formami własności, tj. granica pomiędzy ziemiami majątku i gruntami chłopskimi (dawniej ciek) raz między tymi ostatnimi a gruntami probostwa (strumień Janikówka). Niewielkim zmianom uległa struktura niw siedliskowych od czasów uwłaszczenia. Poza działkami stanowiącymi zwartą pierzeję zachodniej strony owalnicy, można dostrzec działki o wyróżniającej się formie. Średnio są one szerokie na 35 m i długie a 145 m. Stosunek szerokości do długości (głębokości) wynosi więc 1:4. W pozostałych częściach wsi zagrody sytuowano na działkach z okresu uwłaszczenia, albo z powojennej parcelacji. Dodatkowo ulegały one podziałom na mniejsze.


    Zabudowa:

    pokaż spoiler Historyczną owalnicą otacza tradycyjna zabudowa mieszkalna Murzynowa. Prawdopodobnie część domów została wzniesiona na fundamentach (lub też opiera się na ścianach) budynków sprzed II wojny światowej. Kilka budynków o podobnym charakterze znajduje się w północnej części wsi. Są to domy parterowe z dachem dwuspadowym lub naczółkowym z niewielkim detalem w postaci gzymsów czy opasek wokół okien. Na skutek powojennych modernizacji zniknęły dawne ganki od strony drogi. Zastąpiono je, podobnie jak większość okien, oknami panoramicznymi. Drugą grupę stanowi zabudowa mieszkalna powstała po II wojnie światowej, do lat 60-tych. Są to domy bardzo zbliżone do najstarszych budynków. W kolejnych latach nastąpiła moda na budowę domów wielkokubaturowych, często 2-kondygnacyjnych, z zastosowaniem stropodachu. Do dziś stanowi ona przykład zerwania z tradycją miejsca. Podobny wniosek odnosi się do współczesnej, nie tylko murzynowskiej zabudowy mieszkalnej. Charakteryzuje się ona zastosowaniem kolumn i portyków (zaburzone proporcje), wielokrotnie łamanych dachów oraz z reguły wielką kubaturą. Tradycyjnie do zagrody należały także budynki gospodarcze. Obecnie najcenniejszymi są drewniane stodoły, które poprzez swoją kubaturę dominują w krajobrazie. Duża część pozostałych budynków gospodarczych uległa modernizacji i dostosowaniu do obecnie prowadzonej gospodarki rolnej.


    Rys historyczny:

    pokaż spoiler Najbardziej istotną informacją jest lokacja Murzynowa Kościelnego w roku 1231 – pierwsza wiejska lokacja na prawie niemieckim w Wielkopolsce. Etymologia nazwy wsi powiązana jest z wieloma wersjami, wśród których dominują synonimicznie brzmiące słowa. Wszystkie one koncentrują się wokół określenia Mórka – historycznego jeziora, nad brzegiem którego założona została wieś. Najdłuższym czasowo okresem uzależnienia własności Murzynowa był czas królewszczyzny a w tym wypadku przynależności Murzynowa do starostwa średzkiego. W tym jakże długim czasie trwającym kilka wieków murzynowska parafia utraciła samodzielność po włączeniu jej pod zwierzchność kolegiaty w Środzie Wielkopolskiej. Nie bez znaczenia pozostają najazdy Krzyżaków, Szwedów oraz liczne pożary, w tym ten z 1739 roku, który strawił całą wieś. Przełom nastąpił w 1807 roku, kiedy to dawna królewszczyzna nadana została decyzją Napoleona I generałowi Janowi Henrykowi Dąbrowskiemu. W latach 1807-1866 kształtowały się istotne powiązania gospodarcze Murzynowa z Winną Górą, Źrenicą i Sabaszczewem. Badany okres to zaprowadzenie dużych zmian przestrzennych w postaci procesów uwłaszczeniowych (mapa uwłaszczeniowa datowana na rok 1826/7 oraz następujące po sobie recesy regulacyjno-separacyjne) oraz czas kilkudziesięcioletnich starań parafian o utrzymanie lokalnego księdza, zakończonych budową plebanii w roku 1864. Dwa lata później nastąpił istotny zwrot we własności tych ziem. Wskutek sprzedaży nowym dziedzicem stał się Niemiec Alfons von Materne. Lata 1868-1939 to w dużej mierze opowieść właścicieli Murzynowa – rodziny Ozdowskich i Jachimowiczów. To czas wielkich zmian, rozwoju wsi, budowy dworu (około 1870 roku), rozbudowy kościoła (rok 1900) i szkoły (dwudziestolecie międzywojenne) oraz wielu innych obiektów. To czas walki o odzyskanie niepodległości, krzewienia polskości, walki o ziemię i język (strajk szkolny w roku 1906).


    Zespół dworski w Murzynowie Kościelnym:

    pokaż spoiler Po południowej stronie nawsia zlokalizowany jest zespół dworski. Złożony jest on z kilku zasadniczych części, tj.: folwarku, dworu z parkiem, świetlicy wiejskiej (dawniej budynek oberży) i bloków mieszkalnych (dawniej czworaków). Do gminnej ewidencji zabytków wpisano: oborę, owczarnię, magazyn, piwniczki oraz dwór wraz z parkiem. Ten ostatni decyzją WKZ został wpisany do rejestru zabytków pod nr 1755/A w dniu 5 maja 1977 roku. Dominantą całego zespołu są zabudowania folwarku. Po jego północnej stronie zlokalizowany jest, dziś zdewastowany XIX-wieczny park krajobrazowy. Dalej na północ znajduje się świetlica wiejska, która niegdyś była karczmą przynależną do majątku ziemskiego. Północno-zachodni fragment zespołu stanowią obecnie 2 bloki mieszkalne wraz z budynkami gospodarczymi. Jeszcze w roku 1960 stały w tym miejscu dwa czworaki.


    Afryka – polska wieś położona w województwie łódzkim, w powiecie opoczyńskim, w gminie Żarnów

    Według Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2011 roku liczba ludności we wsi Afryka to 20 z czego 60,0% mieszkańców stanowią kobiety, a 40,0% ludności to mężczyźni. Miejscowość zamieszkuje 0,3% mieszkańców gminy.

    #lodzkie #wielkopolska #lubuskie #historia #ciekawostki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: MamTakżeCzarneButySportowe.png

  •  

    TEGO DNIA W RZYMIE

    Tego dnia, 394 n.e. – samobójstwo popełnił Arbogast, rzymski wódz pochodzenia frankijskiego, który chciał przejąć władzę w zachodnim cesarstwie. Arbogast po śmierci cesarza Walentyniana II pragnął zachować władzę w zachodnim imperium. Dnia 22 sierpnia 392 osadził na tronie lojalnego wobec siebie profesora retoryki – Eugeniusa. Jednak cesarz wschodniego imperium, Teodozjusz odmówił uznania Eugeniusa za cesarza i ogłosił go uzurpatorem. Prawdopodobnie miała na to wpływ postawa jego żony, a zarazem siostry Walentyniana – Galli, która obwiniała Arbogasta za śmierć brata. Kiedy Arbogast z Eugeniuszem opanowali Italię, Teodozjusz wkroczył zbrojnie. Dnia 8 września 394 roku n.e. doszło do bitwy nad rzeką Frigidus, która skończyła się zwycięstwem Teodozjusza. Arbogast opuszczony przez wszystkich popełnił samobójstwo, a Eugenius został schwytany i ścięty. Teodozjusz stał się ostatnim władcą całego imperium rzymskiego, które po jego śmierci na powrót się rozpadło.

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/tego-dnia-w-rzymie/#8-9

    #liganauki #antycznyrzym #imperiumromanum #wydarzenia #gruparatowaniapoziomu #historia #tegodnia #tegodniawrzymie #rzym #ciekawostki #venividivici
    pokaż całość

  •  

    SENTENCJA ŁACIŃSKA NA DZIŚ

    Quaecumque vultis, ut faciant vobis homines et vos facite eis
    - [Wszystko] co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie
    - opis: sentencja łacińska

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/kultura/sentencje-lacinskie/

    #imperiumromanum #historia #cytaty #cytatrzymiannadzis #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #sentencjalacinska #rzym #ciekawostki #venividivici

    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

  •  

    W PÓŁNOCNEJ ANGLII ODKRYTO DWA RZYMSKIE KAMIENIE SZLACHETNE

    Na terenie byłego rzymskiego obozu Vindolanda, w północnej Anglii, natrafiono na dwa kamienie szlachetne.
    Ozdoby są tak zwanymi gemmami – rzeźbionymi kamieniami szlachetnymi z karneolu i czerwonego jaspisu, ukazującymi bogów Minerwę i Apollona. Jak twierdzą naukowcy, klej którym przyczepiono kamienie do pierścieni nie był wystarczająco silny i kamienie odpadły.

    https://www.imperiumromanum.edu.pl/ciekawostka/w-polnocnej-anglii-odkryto-dwa-rzymskie-kamienie-szlachetne/

    #rzym #antycznyrzym #imperiumromanum #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki #venividivici

    --------------------------------------------------------------------------------------
    Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!
    https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/
    pokaż całość

    źródło: c.jpg

  •  

    Rocznica na dziś!
    8 września 1514 roku miała miejsce bitwa pod Orszą

    W lipcu 1514 roku wojska moskiewskie zdobyły Smoleńsk. Zygmunt I był w trudnej sytuacji, gdyż Maksymilian Habsburg zaoferował Wasylowi III sojusz, który miał być skierowany przeciwko Jagiellonom.

    W drugiej połowie sierpnia 1514 roku, z Wilna wyruszyła wielka armia polsko-litewska, która miała odzyskać Smoleńsk.
    Liczyła ona około 35 tys. żołnierzy, w której skład wchodziło 15 tys. pospolitego ruszenia litewskiego, 14 tys. zaciężnej jazdy oraz 3 tys. piechoty z Polski. Dowództwo sprawował hetman litewski książę Konstanty Ostrogski.
    Na przeciw wyruszyła armia moskiewska w sile około 80 tys. ludzi pod dowództwem kniazia Iwana Czeladina.

    Do spotkania obu armii doszło 8 września pod Orszą i tak doszło do walnej bitwy.

    Wojska polsko-litewskie w sile około 35 tys. uszykowane zostały starym obyczajem polskim w taki sposób, żeby rozstrzygnięcie nastąpiło w centrum – tu miało nastąpić związanie walką sił wroga i rozbicie go przez atak ciężkiej jazdy ze skrzydła.
    Dodatkowo Ostrogski postawił wykorzystać walory terenu i wąwóz obsadził kilkoma rotami piechoty wspartej artylerią, na wypadek, gdyby udało się wciągnąć tu siły wroga.
    Około południa ruszyła do ataku armia moskiewska licząca około 40-80 tys. ludzi.
    Zacięta walka trwała w najlepsze, raz po raz ścierały się ze sobą chorągwie jazdy. Na prawe skrzydło polsko-litewskie natarła jazda kniazia Andrieja Oboleńskiego, która w dalszej walce została wsparta siłami wojewody Temki Rostowskiego. Wobec przewagi wroga Ostrogski zarządził pozorowany odwrót w stronę wąwozu, aby wciągnąć Moskwicinów w zasadzkę.
    Przynęta została połknięta, jazda moskiewska ruszyła w pościg kierując się do wąwozu paszyńskiego prowadzącego do Dniepru. Gdy Moskwiczanie wjechali do wąwozu zbijając swe szeregi w jedna wielką masę ludzi i koni z dwóch stron posypała się na nich lawina kul wystrzelonych z rusznic oraz dział. Podczas gęstego ostrzału zginął Iwan Temko Rostowski, zginął też kniaź Andriej Oboleński.
    To przechyliło szalę na stronę Ostrogskiego, hetman ruszył z całymi siłami, by wykorzystać osłabienie. Impet natarcia centrum zmiótł siły Czeladina.
    Około godziny 18. bitwa była już zakończona, do północy trwała pogoń za niedobitkami. W ręce zwycięzców wpadł obóz wroga z licznymi dobrami i wielu jeńców.

    Hetman Ostrogski za zasługi spod Orszy otrzymał wiele przywilejów, a przez współczesnych nazwany Scypionem Ruskim.
    _______________________
    Zapraszam wszystkich do odwiedzenia i subskrybowania mojego kanału historycznego na YT, który znajdziesz TUTAJ

    #historykon #historia #ciekawostki #wojna #bitwyswiata #armia #wojsko #liganauki #nauka #gruparatowaniapoziomu #polska #rosja #kalendarium
    pokaż całość

    źródło: 08.09 orsza.png

  •  

    8 września 1939 roku. cz. 2.

    Link do części 1.

    ==========
    Bitwa pod Iłżą.
    ==========

    Ugrupowanie wojsk polskich

    3 DPLeg. stanęła w lesie koło Seredzic. Obsadzono zach. brzeg lasu, zaginając skrzydła ku wschodowi. Dowództwo 3 DPLeg. rozwinęło stanowisko dowodzenia w lesie na południe od Seredzic. Jednocześnie wysłano do Iłży oddział wydzielony pod dowództwem mjr Kiczaka wraz z szefem indententury dywizji mjr Turkiem, który miał zorganizować wypiek chleba i ubój bydła dla pozbawionych zaopatrzenia oddziałów 3 DPLeg.

    12 DP stanęła w wielkim kompleksie lasów starachowickich. Sztab 12 DP rozwinął stanowisko dowodzenia w gajówce Jasieniec.

    Sztab Zgrupowania rozwinął stanowisko dowodzenia we wsi Jasieniec Iłżecki. Do godz. 10 dowództwo miało już łączność drutową ze sztabami 3 i 12 DP. Około godz. 11 odbyła się krótka odprawa na której gen Skwarczyński przekazał dowódcom obu dywizji rozkazy do przemarszu do lasów małomierzyckich oraz dalszego odwrotu ku Wiśle. 3 DPLeg. wraz ze wszystkimi pojazdami mechanicznymi i sztabem Zgrupowania miała maszerować szosą Iłża-Lipsko a 12 DP polnymi drogami przez Prędocin i Rzechów.

    Obrona Iłży. Pierwsze natarcie niemieckie

    Odział wydzielony mjr Kiczka, który dotarł do Iłży przed świtem, obsadził wschodni skraj miasta. Po uchwyceniu Iłży mjr Kiczak wysłał rozpoznanie w kierunku m. Lipsko. Wkrótce okazało się iż jest ono zajęte przez pancerno-motorowe oddziały niemieckie. W związku z tym dowódca 3 DPLeg. wydał dowódcy 7 ppLeg. płk Muzyce aby za wszelką cenę utrzymać miasto. Do Iłży płk Muzyka wraz z II batalionem 7 ppLeg. i większością oddziałów pozabatalionowych dotarł przed godziną 9. Natychmiast objął dowództwo całości sił w mieście. Przydzielony jako wsparcie I dywizjon 3 palLeg. zajął stanowiska ogniowe na północ od Seredzic na wzgórzu 241. II batalion dowodzony przez mjr Ignacego Karandyszowskiego zajął stanowiska na wschodnim skraju miasta. Ugrupowanie obronne było trzyrzutowe. Pierwszą linię na lewo od szosy Iłża-Piłatka i samą szosę obsadziła 4 kompania, wzmocniona plutonem ckm i jednym działkiem ppanc. a na prawo od niej zajęła pozycję 6 kompania wzmocniona plutonem ckm praz dwoma działkami ppanc. W drugim rzucie stanęła okrakiem na szosie 5 kompania wzmocniona plutonem ckm. Trzecią i zarazem ostatnią linię w ruinach zamku stanowiły 3 ckm oraz pluton zwiadowców. Wzgórze 246 obsadził pluton kolarzy. Poważne wzmocnienie polskiej obrony stanowiły 2 plutony fabryczne plot. wyposażone w 40 mm działka Boforsa pod dowództwem por. rez. inż. Stefana Kistelskiego. Zajęły one stanowiska ogniowe na ul. Radomskiej k. cmentarza, ul. Świetego Wojciecha, Placu 11 listopada oraz Zuchowcu.

    Oficerowie poinformowali władze miasta oraz ludność o prawdopodobieństwie stoczenia bitwy. Zalecono cywilom opuszczenie Iłży, z czego cześć mieszkańców skwapliwie skorzystała udając się do okolicznych wsi i lasów. Pozostali postanowili przeczekać walkę w piwnicach.

    Około godz. 9 tej do mjr Karandyszowskiego dotarły odgłosy strzałów od strony Piłatki. Wkrótce dotarł cyklista z meldunkiem iż do Piłatki wjechali niemieccy motocykliści. Znajdująca w Piłatce drużyna kolarzy po ostrzelaniu Niemców w szybkim tempie wycofała się do Iłży. W związku z pojawieniem się przeciwnika gen. Skwarczyński skierował do akcji, stojący dotychczas w odwodzie 51 dywizjon pancerny mjr Świetlickiego, z zadaniem patrolowania szosy Iłża - Lipsko. Wkrótce od płd. wschodu pojawiła się niemiecka straż przednia. Polskie pojazdy za cenę utraty dwóch tankietek i dwóch samochodów pancernych, czyli połowy posiadanych sił, stawiły zdecydowany opór przeciwnikowi opóźniając jego marsz na Iłżę.

    Około południa, na wschód od Iłży, pojawiły się pojedyncze czołgi niemieckie, a czołowy szwadron rozpoczął natarcie na miasto. W niemieckiej relacji z bitwy zamieszczonej w tygodniku "Milibar Wochenblatt" nr 52 z 1940 roku w artykule "Aus dem Feldzug In Polen- Heldenkampf bei Ilza" niemiecki korespondent wojenny podaje iż natarcie ropoczęło się o 11.50. Działania Niemców były ostrożne i miały na celu rozpoznanie polskiej obrony. Kiedy Niemcy zbliżyli się na odległość około 300 metrów od stanowisk polskich, otworzyła ogień polska artyleria. Wkrótce włączyła się piechota i działka ppanc. które unieruchomiły trzy czołgi. Pierwszy atak został odparty, Niemcom udało się jedynie uchwycić zachodni skraj Piłatki.

    Niemiecki podjazd w Jasieńcu Iłżeckim.

    Około godz. 12-tej niemiecki podjazd pancerny ze składu 2 DLek. pojawił się niespodziewanie od zachodu koło miejscowości Jasieniec Górny. Zwycięską walkę z nim stoczyły oddziały ppłk Kowalczewskiego. Znajdujący się w pobliżu Sztab Zgrupowania pośpiesznie odskoczył do gajówki Jasieniec, gdzie znajdowało się już dowództwo 12 DP.

    Drugie natarcie na Iłżę.

    Niemcy sądząc iż mają przed sobą słabe siły polskie ponowili natarcie. Około godz. 12.30 nowo wprowadzony szwadron niemiecki zaatakował pluton kolarzy na wzgórzu 246, został jednak odparty. Po nawiązaniu styczności z poprzednio rozwiniętym szwadronem i wprowadzeniu do walki artylerii Niemcy kontynuowali natarcie. Artyleria niemiecka koncentrowała swój ogień zarówno na pierwsza linię obrony jak i na odwody. Mjr Karandyszewski stracił zupełnie łączność telefoniczna z dowódcą pułku a wysyłani gońcy nie wracali. Ostatecznie drugie natarcie niemieckie załamało się w ogniu piechoty polskiej około godz. 13-tej.

    Trzecie natarcie na Iłżę.

    W tym czasie na stanowisko dowodzenia oddziału wydzielonego przybył gen. Kuntzen. Nie zdając sobie sprawy z wielkości sił polskich broniących Iłży, rozkazał ich szybkie rozbicie i ruszenie na Skaryszew. Aby wykonać to zadanie, dowódca 9 pułku kawalerii zmotoryzowanej zdecydował się na głębsze oskrzydlenie Iłży od południa przy jednoczesnym natarciu na pozycje polskie w Iłży. Zadanie to miały wykonać dwa szwadrony wsparte bronią ciężką. Natarcie miało być skierowane przez Kotlarkę, Błaziny Górne, wzgórze 241 i na północ od Seredzic. Chcąc związać siły polskie płk. Ditfurth nakazał aby dwa szwadrony kontynuowały swoje czołowe natarcie na miasto. W celu wsparcia jednostek niemieckich na wschód od Piłatki rozwinęły się dywizjon artylerii oraz bateria artylerii plot.

    Trzecie natarcie na Iłżę rozpoczęło się około godz. 15 silnym ostrzałem artyleryjskim na pozycje II batalionu 7 pułku broniącego Iłży. Pod silnym ostrzałem pododdziały polskie zaczęły wycofywać się ze swoich pozycji. Do chwilowego załamani się polskiej obrony przyczynił się sam mjr Karandyszewski, który nie wytrzymał napięcia i opuścił stanowisko dowodzenia.
    Jednocześnie rozpoczęło się natarcie niemieckie na wzgórze 246, gdzie po zaciętej obronie pluton kolarzy został zmuszony do opuszczenia wzgórza. Dzięki postawie płk Muzyki, który wstrzymał odwrót żołnierzy i umocnił obronę oraz kontrnatarcia I batalionu 7 ppLeg. i artylerii z 3 palLeg., niemieckie natarcie na Iłżę zostało ostatecznie załamane około godz. 17- tej. Obie strony poniosły dotkliwe straty, min. wtedy właśnie został ranny płk Muzyka, pozostając jednak pomimo odniesionych ran na stanowisku dowodzenia. Po załamaniu się trzeciego natarcia Niemcy okopali się 1 km na zachód od Piłatki. Tak te chwile zapamiętał Edward Fortunko, uczestnik tych walk:

    Odpieraliśmy jeden atak po drugim (...) Byli wśród nas ranni i zabici. Był taki moment, że żołnierze zaczęli opuszczać stanowiska, brakowało bowiem amunicji. Była to najtrudniejsza dla mnie chwila. Jednak załoga naszego ckm-u na prawym skrzydle powstrzymywała Niemców i nasi żołnierze zawrócili. Najsilniej działał przykład samego dowódcy pułku. Ranny w nogę, kazał rzemieniem karabinu przywiązać kij do uda i tak wsparty o drzewo, dowodził jak na manewrach. Dosięgła go potem druga kula i jeszcze przed północą otrzymał postrzał w ramię. Wtedy dopiero, wykrwawionego, zniesiono pułkownika Muzykę ze wzgórza, razem z cofającym się oddziałem. W związku z załamaniem się mjr Karandyszowskiego, płk Turkowski odebrał mu dowództwo batalionu i przekazał je kpt. Wacławowi Brożkowi.

    Starcie pod Trębowcem Dużym.

    W tym czasie, około godz. 15-tej, doszło do starcia oddziałów polskich z 8 ppLeg. ppłk Antoniego Cebulskiego i kawalerii dywizyjnej z 3 DPLeg. z czołgami i piechotą niemiecką z 2 DLek w rejonie Trębowca Dużego. Pozycje polskie w tym rejonie były ostrzeliwane od godz. 13. W czasie walki zniszczono 7 czołgów niemieckich. Dzięki zdecydowanej postawie 8 ppLeg. przeciwnikowi nie udało się przebić w kierunku Osin. Nielicznym czołgom udało się jednak przedostać przez luki w polskich pozycjach i zaatakowały one miejsce postoju sztabu 3 DPLeg. w lesie na południe od Seredzic. Mimo zaskoczenia, kompania sztabowa i łączności odrzuciły przeciwnika, a znajdujący się w pobliżu pluton armat z rozbitej baterii uszkodził jeden czołg. W tym samym czasie niemiecka piechota zmotoryzowana wsparta kilkoma czołgami zaatakowała pozycje szwadronu kawaleri dywizyjnej mjr Podziemskiego niedaleko Osin. Kawalerzyści podpuścili przeciwnika na bliską odległośc, a następnie zaskoczyli ją skoncentrowanym ogniem broni ręcznej i maszynowej, odpierając atak.

    Dywersanci niemieccy.

    W czasie starcia 8 ppLeg z 2 Dlek pod Trębowcem Dużym w czasie walki urwał się ogień broni ciężkiej wspierającej polską piechotę. Rzekomy rozkaz dowódcy pułku o przerwaniu ognia przywiózł porucznik. W trakcie wyjaśniania okoliczności tego zajścia okazał się on szpiegiem z 3 legitymacjami, szeregiem kompromitujących go dokumentów oraz ciekawą latarką do sygnalizacji. Został na miejscu rozstrzelany przez chorążego Kowalskiego. Drugi przypadek dywersji miał miejsce w nocy z 7/8 września w lesie w rejonie Ostrożanki. W czasie przemarszu Grupy płk. Kowalczewskiego przez las, dywersant niemiecki zastrzelił polskiego oficera i ranił dowódcę batalionu z 64 pp mjr Ludwika Karafę-Korbuta, który od tej pory został zmuszony z powodu rany jechać na wozie.

    Starcie pod Kotlarką.

    Szwadrony które miały oskrzydlić Iłżę od południa około godz. 16.30 zbliżyły się do drogi Iłża-Pastwiska. W tym momencie nadjechały cztery ostatnie pojazdy z 51 dywizjonu pancernego i rozpoczęły ostrzał z całej posiadanej broni. Dodatkowo ze skraju lasu otworzyły ogień odziały I batalionu 52 pp kpt. Korwasza, III batalion 51 pp podporządkowany płk Pokornemu oraz 2 dywizjon 12 palu wraz z 12 dac. W kolumnie niemieckiej powstało ogromne zamieszanie. Ogień polski była tak intensywny, że Niemcy nie byli w stanie się bronić ani też uciekać, a także ponieśli dość dotkliwe straty, szczególnie w pojazdach mechanicznych. Około godz. 17 ostrzelane szwadrony zostały wycofane z rejonu Błazin i przeszły do obrony wzdłuż wzgórz od Piłatki do Prędocina. Próba oskrzydlenia Iłży od południa nie powiodła się.

    Gdy szwadrony niemieckie obsadzały wzgórza, I batalion 52 pp wraz z pododdziałami ppłk Pokornego z 54 pp około godz. 18-tej rozpoczęły natarcie na Kotlarkę przy wsparciu artylerii. Początkowo natarcie rozwijało się bardzo szybko. Po dotarciu do linii Kotlarka Stara i Nowa-Maziarze natrafiono na silny ogień przeciwnika. Odziały polskie przeszły do ataku na bagnety z użyciem granatów. Jednocześnie 2 kompania 52 pp obeszła Kotlarkę. Pod zmasowanym uderzeniem szwadrony niemieckie wycofały się rozproszone i zdezorganizowane. W walce zniszczono 4 niemieckie pojazdy pancerne. Tak zapamiętał te chwile ppor. rez. Lucjan Wajs, dowódca I plutonu 2 kompanii 52 pp: Otrzymaliśmy bardzo silny ogień ckm. Ponieważ strzelali pociskami świetlnymi ułatwiło nam to szybkie posuwanie sie, ponieważ smugi pocisków szły ponad nami. Drugi pluton wchodząc do wioski natknął sie na niemiecki czołg. Rozpoczęła się straszna strzelanina i huk pękających granatów ręcznych. Czołg wycofując się naktnął się na mój pluton, gdzie znowu przywitalismy go granatami, odpowiadał wystrzałami z działka, widocznie zabrakło mu amunicji do km. Wioskę zajęliśmy, a w niej dwa samochody ciężarowe, wóz amunicji, kilka motocykli. Prócz kilku rannych strat nie było. Jak podaje w swojej relacji dowódca I/52 kpt. Kowarsz w sumie zdobyto 6 samochodów ciężarowych, 2 samochody osobowe i 3 motocykle. Niestety zaprzepaszczono możliwość rozbicia rozproszonych szwadronów niemieckich. Wkrótce nadszedł rozkaz o wycofaniu się na podstawy wyjściowe w celu formowania kolumny marszowej. Po wycofaniu się oddziałów polskich Niemcy ponownie obsadzili północną część Kotlarki.

    Czwarte natarcie na Iłżę.

    Około godz. 18- tej płk von Ditfurth rozpoczął po dość silnym przygotowaniu artyleryjskim czwarte natarcie z rejonu Piłatki na Iłżę. W ataku wzięły udział trzy szwadrony. Początkowo natarcie rozwijało się pomyślnie dla strony niemieckiej, zarysowała się w pewnej chwili groźba przełamania polskiej obrony, gdyż przeciwnik dotarł aż na wysokość starego cmentarza leżącego około 800 metrów na północny wschód od zamku. Ostatecznie 7 ppLeg. utrzymał stanowiska na krawędzi wyżyny na wschód od Iłży k. ruin zamku. Było to już ostatnie natarcie niemieckie na Iłżę, na całym froncie oddziały niemieckie przeszły do obrony.
    Zapadał zmrok. Odziały polskie pomimo wyczerpania i dużych strat w zabitych i rannych utrzymały swoje pozycje w Iłży. Niemcy przeszli do obrony na rubieży na zachód i południe od Piłatki, wzgórz 246, na południe od Prędocina i Rzechowa. W rejonie Michałowa ześrodkował się po całodziennym przemarszu reszta 67 batalionu pancernego (jedna kompania była od samego początku walk) o czym strona polska nie wiedziała. Stanowisko dowodzenia płk Ditfurtha znajdowało się w Piłatce.

    Oddziały 3 i 12 DP zgodnie z wcześniejszymi rozkazami gen. Skwarczyńskiego przygotowywały się do przemarszu w rejon lasów miedzy Iłżą a Lipskiem. W związku z zamknięciem drogi przez oddziały niemieckie droga dalszego odwrotu miała być wywalczona nocnym natarciem.

    Wypad w rejonie Trębowca Dużego.

    Mało znanym epizodem walk jest polski wypad na Trębowiec Duży. Schodząc ze stanowisk 8 ppLeg. w celu zamaskowania zmiany pozycji wykonał siłami 5 kompani II batalionu 8 ppLeg. wypad na stanowiska niemieckie. Akcja rozpoczęła się o godz. 20.30 kilkuminutowym przygotowaniem artyleryjskim z granatników, moździerzy, dział i broni maszynowej. Zaskoczeni Niemcy porzucili swoje stanowiska i w panice uciekli do Trębowca Dużego. Z dużym trudem oficerom udało się przerwać natarcie, gdyż żołnierze nie chcieli przerwać pościgu za uchodzącym przeciwnikiem.

    Nocne natarcie na Piłatkę.

    W związku z rozkazem gen. Skwarczyńskiego z południa o kontynuowaniu marszu w kierunku Wisły i zamknięciem drogi Iłża Lipsko przez Niemców, płk Turkowski wydał około godz. 16 pisemny rozkaz do dalszego odwrotu i natarcia na Piłatkę w celu otworzenia drogi oddziałom 3 DPLeg. w lasy miałomierzyckie. Ponadto płk Turkowski polecił poinformować wszystkich oficerów o wyznaczony miejscach postoju, aby w przypadku odcięcia lub rozproszenia znali rejon koncentracji.

    W celu przebicia się na wschód dowódca 3 DPLeg. zorganizował grupę uderzeniową w składzie I/7 ppLeg. mjr Grabiańskiego, I/9 ppLeg. mjr Korsaka wsparte przez dwie baterie 3 pal-u. Nad całością objął dowództwo sam płk Turkowski, zdając sobie sprawę iż od tego natarcia zależy los całej dywizji chciał osobiści kierować tym ryzykownym przedsięwzięciem, by swym autorytetem i osobistym przykładem wpływać na przebieg akcji.

    Natarcie miało odbywać się wzdłuż szosy Iłża - Piłatka.

    Ok. godziny 20-tej płk. Turkowski wydał rozkaz wymarszu z podstaw wyjściowych. Szybko osiągnięto zatłoczoną taborami i sprzętem mechanicznym oraz cały czas ostrzeliwaną przez artylerię niemiecką Iłżę. Źródła niemieckie podają iż natarcie polskie rozpoczęło się o godz. 20.30.

    Po minięciu miasta czołowa kompania z 9 ppLeg. dowodzona przez kpt. Malca dostała się w skoncentrowany ogień broni maszynowej ze wzgórz dość stromo wznoszących się po południowej stronie szosy. Żeby rozjaśnić przedpole Niemcy wystrzelili ogromną liczbę rakiet oświetlających. Blask bijących z rejonu bitwy od rakiet, palących się pojazdów oraz budynków wiejskich, był tak silny że w odległych o dwa kilometry Małomierzycach można było czytać gazetę.

    Atak batalionu mjr Korsaka na bagnety spowodował zamieszanie w szeregach niemieckich. Spanikowani Niemcy pozostawiali na stanowiskach ciężką broń, niektórzy poddali się, reszta podpalając jednocześnie zabudowania na szlaku swojego odwrotu wycofała się. Polskie natarcie zostało wsparte ocalałymi 4 wozami z 51 dywizjonu pancernego.

    Płk von Ditfurth widząc że linia walki zbliża się do jego stanowska dowodzenia zebrał wszystkich pisarzy, radiotelegrafistów, kierowców, łączników i na ich czele włączył się do walki. Pułkownik sądził że własnym przykładem doda odwagi niemieckicm żołnierzom. Wkrótce został ranny w ręke. Odrzucił karabin i wyciągnął z kabury pistolet, usiłował walczyć. Jak podaje niemiecki kronikarz zginął przeszyty serią polskiego karabinu maszynowego.

    Wydawało się iż zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki. Jednak gdy oddziały czołowej kompani kpt. Malca dotarły do zachodniego skraju Piłatki dostała się ona pod silny ogień od czoła i z boku z broni maszynowej. Poległ prowadzący natarcie kpt. Malec oraz wielu szeregowych. Dowodzenie natarcia przejął osobiście dowódca 9 ppLeg. mjr Korsak nakazując atak na bagnety następnej kompanii. Wkrótce został ciężko ranny w krtań.

    W tej sytuacji, będący w straży przedniej płk Turkowski polecił objąć dowództwo nad 9 ppLeg. kpt. dypl. Bereszyńskiemu. Także i on wkrótce odniósł ranę. Pomimo tego nie opuścił pola walki, podczołgał się do kilku niemieckich pojazdów mechanicznych i podpalił je. Został wtedy trafiony po raz kolejny, tym razem śmiertelnie. Jak podają relacje i świadkowie kapitan zginął w pobliżu zabudowań Godziszów, gdzie mieścił się sztab niemiecki. W czasie wspierania polskiej piechoty zostały uszkodzone 2 wozy z 51 d. panc., jednak dwóm pozostałym udało się je wyholować z pola walki.

    Polskie natarcie traciło impet. W tych okolicznościach dowodzenie dalszym atakiem objął sam dowódca 3 DP. Ponownie doszło do zaciętych walk, w tym walki wręcz.

    Gdy załamał się kolejny atak polskiej piechoty płk Turkowski wyjechał na szosę na koniu i próbował poderwać jeszcze raz wyczerpanych piechurów. W momencie tym został ranny w nogę, a atak ponownie załamał się. Należy zauważyć iż atak polski odbywał się bez wsparcia artyleryjskiego.

    Dopiero po dłuższym czasie płk dypl. Tatarowi udało wprowadzić na stanowiska ogniowe dwa działa. Zostały one przetoczone przez kanonierów na odległość 250 m pod ciągłym ostrzałem. Ich ostrzał spowodował zamieszanie wśród Niemców. Umożliwiło to płk dypl. Tatarowi i mjr Szczurek-Cergowskiemu ściągniecie rannego, leżącego na szosie płk Turkowskiego. Po odzyskaniu przytomności przekazał on dowodzenie płk dypl. Tatarowi, polecając wprowadzić do walki I/7 ppLeg. Okazało się jednak że na skutek decyzji szefa sztabu zgrupowania ppłk dypl. Szeligowskiego I/ 7 ppLeg. który miał być w zamiarze płk Turkowskiego czynnikiem rozstrzygającym bitwę w wyznaczonym miejscu nie było.

    Po godz. 21 polskie natarcie ostatecznie się załamało. Płk dypl. Tatar rozkazał wyczerpanemu 9 ppLeg. przejść do obrony na zdobytych stanowiskach. Ocenia się iż w trakcie polskiego natarcia Niemcy stracili 4 czołgi, kilkanaście samochodów, kilkanaście motocykli oraz wielu zabitych i rannych.

    Rozwiązanie 3 DP.

    Ok. godz. 22 do zatłoczonej Iłży wjechał wraz ze sztabem gen. Skwarczyński. W mieście panowała panika w związku z pogłoskami o zbliżających się oddziałach niemieckich. Po zapoznaniu go z sytuacją przez płk dypl. Tatara polecił kontynuować akcję przebijania się w kierunku Solca. W związku z rozczłonkowaniem i brakiem kontaktu ze wszystkimi poddziałami dywizji płk Tatar podjął decyzję o odskoczeniu w lasy małomierzyckie z tymi oddziałami z którymi miał łączność. W sumie zebrany przez płk Tatara oddział liczył około 400 w pełni uzbrojonych żołnierzy. Około północy walka w rejonie Iłży stopniowo wygasała. Adiutant 8 pułku kpt. Żelewski z rozproszonych oddziałów zorganizował doraźną grupę około 250 zołnierzy którą o świcie 9 września przeprowadził do lasów małomierzyckich. Z rozbitków mjr Grabiński stworzył około godz. 1 w nocy przy ul. Staromiejskiej oddział na czele którego wyruszył w stronę Jedlanki. W takich okolicznościach 3 DPLeg. przestała istnieć jako zwarta jednostka. Pojedyńczo lub w doraźnie zorganizowanych grupach żołnierze 3DPLeg. kierowali się w stronę lasów małomierzyckich.

    ==================
    Bitwa pod Nowogrodem.
    ==================

    W południe 7 września ubezpieczenia stwierdziły naprzeciw Nowogrodu ruch kolumny niemieckiej od Korzenistego na Morgowniki.

    Dowódca III batalionu 33 pułku piechoty nakazał ściągnięcie wysuniętych placówek i zarządził pogotowie bojowe na całej linii. Rozkazał jednocześnie zniszczyć most na Narwi.

    Bezpośrednie walki o Nowogród rozpoczęły się wieczorem 7 września 1939. Niemcy podjęli próbę forsowania rzeki. Uderzenie czołowe oddziałów niemieckiej 21 Dywizji Piechoty miało zaskoczyć broniący żołnierzy linii Narwi. Gdy czołowa fala nieprzyjaciela była już na jej środku, nastąpiło uderzenie ogniowe obrońców. Mimo ponoszonych strat nieprzyjaciel ponawiał ataki. Niemcy wystrzelili pociski dymne i piechota z pontonami podbiegła do rzeki. Zaporowy ogień ckm był na tyle skuteczny,że wyniku dwugodzinnej walki na brzeg południowy przedostała się tylko jedna łódź. Jej załogę szybko zlikwidowała 9 kompania por. Pajka. Nieprzyjaciel wycofał się z linii brzegowej do rejonu Morgowniki.

    Rano 8 września rozpoczęło się artyleryjskie przygotowanie forsowania. Pod osłoną ognia artylerii i dymów piechota rozpoczęła forsowanie. Niemcom udało się uchwycić południowy brzeg na kierunku mostu. Kontratak części 9 kompanii oraz drużyn osłonowych zlikwidował włamanie i odrzucił nieprzyjaciela za rzekę. Straty zarówno wśród Niemców jak i obrońców były dość poważne.

    W czasie walk zaistniało zagrożenie pozycji łącznikowej pod Jednaczewem. Niemcy skoncentrowali tam znaczną ilość środków przeprawowych. Zniszczono je ogniem artylerii.

    W rejonie punktu oporu „Szablak”, lotnictwo szturmowe nieprzyjaciela użyło półtonowych bomb lotniczych i obrońcy ponieśli poważne straty. Wykorzystując skutki bombardowań, niemiecka piechota wdarła się w głąb polskiej obrony. Poległ dowódca 8 kompanii, por. Tarczałowicz. Nieprzyjaciel uchwycił wzgórze 133, zagrażając przerwaniem szosy Nowogród–Łomża.

    W obliczu dużego zagrożenia, dowódca 33 pułku piechoty nakazał, broniącej dotychczas pozycji łącznikowej „Jednaczewo”, 5 kompanii wykonać kontratak na wzgórze 133, zaś 6 kompanii wzmocnić obronę punktu oporu „Szablak”. 5 kompania piechoty kpt. Łempickiego zdobyła pod wieczór wzgórze 133, odrzucając nieprzyjaciela za Narew.

    To jak brutalne i jak wielki rozmach miały walki na tym odcinku... dużo liczb, procentów pada w tych opisach, które nie pozwalają sobie dostatecznie skali zniszczeń wyobrazić. W tym przypadku jednak taki obraz możemy uzyskać dzięki jednemu nagraniu.

    Tutaj link do nagrania - Nowogród nad Narwią 1939.

    ==============
    Obrona Warszawy.
    ==============

    Rano rozplakatowano i ogłoszono w prasie codziennej uspokajającą odezwę gen. Czumy z dnia poprzedniego, zapowiadającą obronę Warszawy i wzywającą ludność do współdziałania z wojskiem, poprzez powrót „do normalnych zajęć”.

    Postępują przygotowania do obrony miasta. Ostateczne ugrupowanie pierwszego rzutu obrony na przedmościu zachodnim podzielone zostaje na trzy odcinki:

    1. Odcinek „Południowy” (Mokotów – Sielce);
    2. Odcinek „Środkowy” (Koło – Wola – Ochota);
    3. Odcinek „Północny” (Żoliborz-Fort Berna);

    W nocy z 7/8 września utworzono drugi rzut obrony na najbardziej zagrożonym odcinku południowo-zachodnim pod dowództwem ppłk Jakuba Witalisa Chmury, dowódcy 360. pp, w składzie I, II i III batalion tegoż pułku. Na Pradze skierowano na odcinek północno-wschodni nowo sformowany 1. pułk „Obrony Pragi” pod dowództwem ppłk Stanisława Miliana (II. batalion 94. pp i 103. batalion strzelców). Pozostały odcinek dzielnicy zamykał 2. batalion ckm. Równocześnie organizuje się 2. pułk piechoty „Obrony Pragi” (336. pp).

    Przed południem przybywa do sztabu Naczelnego Dowództwa w Warszawie gen. Rómmel, któremu gen. Stachiewicz powierza – jako najstarszemu rangą – dowództwo całego rejonu Warszawy, podporządkowując armie „Modlin”, „Łódź” i Dowództwa Obrony Warszawy gen. Czumy.

    Naczelny Wódz w piśmie, datowanym tegoż dnia z Brześcia, ogranicza zadanie gen. Rómmla do obrony miasta „jak długo starczy amunicji i żywności, aby jak najwięcej sił npla ściągnąć na Warszawę”, zalecając „bronić się na skraju miasta naokoło, od zachodu i od wschodu”.

    Gen. Czuma mianuje prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego Komisarzem Cywilnym przy Dowództwie Obrony Warszawy.

    Funkcje prezydenta miasta obejmuje w związku z tym formalnie wiceprezydent Jan Pohoski. Ukazuje się odezwa Starzyńskiego zawiadamiająca o objęciu przez niego nowych funkcji i o podporządkowaniu mu wszystkich lokalnych urzędów cywilnych.

    Po południu konstytuuje się na nowo – po trzydniowej przerwie – Robotniczy Komitet Pomocy Społecznej. Radio podaje do wiadomości ogółu decyzję o tworzeniu robotniczych formacji obrony miasta; na ich czele stoi kpt. raz. Marian Kenig.

    Wieczorem pojawia się (po jednodniowej przerwie) numer „Robotnika” zawierający szereg apelów i odezw do ludności.

    Wysłana z miasta na rozpoznanie kompania czołgów spotyka się z czołgami niemieckimi z 4. dyw. panc. gen. Reinhardta w Raszynie i pod Pruszkowem, traci przy tym zetknięciu 5 czołgów i powraca do Warszawy.

    1 niemiecka dywizja pancerna obsadza tymczasem Górę Kalwarię. Ok. godz. 14:00-15:00 czołowe elementy niemieckiej 4. dyw. panc. spychają wysunięte czaty polskie i zajmują Okęcie – Włochy.

    Po godz. 17.00 niemieckie szpice pancerne wchodzą w styczność ogniową z głównymi pozycjami polskimi na Ochocie i Woli. Czołgi nieprzyjacielskie, ostrzelane, wycofują się ze stratami na stanowiska wyjściowe.

    Wieczorem Niemcy zajmują Grodzisk Mazowiecki.

    Radio niemieckie ogłasza wieczorem nadzwyczajny komunikat Oberkommando der Wehrmacht następującej treści: „Niemieckie oddziały pancerne wdarły się dziś o godz. 17.15 do Warszawy”.

    Począwszy od godz. 17.00 miasto ostrzeliwane jest po raz pierwszy przez artylerię polową nieprzyjaciela.

    Pożary w rejonie Siennej, Sosnowej, Złotej, Śliskiej gaszone są pod ostrzałem. Równoczesne bombardowanie lotnicze powoduje liczne pożary na Pradze. W godzinach przedwieczornych płonie wielki zbiornik gazu na Woli. W związku z uszkodzeniami sieci Gazowni Miejskiej i możliwym zagrożeniem ludności Starzyński nakazuje unieruchomienie Gazowni z dniem 9 września.

    Nieprzyjaciel kontynuuje ostrzeliwanie artyleryjskie Śródmieścia w godzinach wieczornych i nocnych.

    W oddziałach odczytany zostaje rozkaz dzienny nr 1 Dowódcy Obrony Warszawy, gen. Czumy, ogłoszony następnego dnia przez dzienniki stołeczne, w którym „żołnierze załogi Warszawy” powiadomieni zostają o decyzji Wodza Naczelnego bronienia stolicy.

    Naczelny Wódz zatwierdza wysunięty przez gen. dyw. Tadeusza Kutrzebę projekt działania zaczepnego połączonych armii „Poznań” i „Pomorze” z rejonu Kutna przez Bzurę, ustalając ogólny kierunek tego działania na Radom. Gen. Kutrzeba zaczyna w nocy przesuwać wojska na podstawy wyjściowe do bitwy, która odciągnie Niemców od stolicy.

    ------------------------

    Zawsze chciałem zobaczyć taką relację dzień po dniu z Polskiej Wojny Obronnej. W końcu w tym roku postanowiłem sam się tym zająć, stąd ten wpis. Jeśli zobaczycie jakiś błąd, to mile widziane sprostowania ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Tag do obserwowania: #wojnaobronna1939

    #iiwojnaswiatowa #kronika #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gruparatowaniapoziomu

    Źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9]
    pokaż całość

    źródło: 8 wrzesnia.png

  •  

    pokaż spoiler Przygotujcie dużą ilość kawy, bo będzie dzisiaj naprawdę długo. Sporo się dzieje.


    pokaż spoiler Materiał rozbity na dwie części, bo wykop nie przyjmuje całości w jednym poście.


    --------------------------

    8 września 1939 roku. cz. 1.

    Niemcy docierają pod Warszawę. Luftwaffe kontynuuje naloty na miasto.

    Dowództwo francuskie zakomunikowało o przekroczeniu granicy niemieckiej. W istocie wojska francuskie posunęły się parę kilometrów do przodu i stanęły w miejscu.

    Utworzono Armię "Warszawa" pod dow. Juliusza Rómmla, obejmującą załogę Warszawy, obrońców Modlina, GO gen. Juliusza Zulaufa, a następnie nadchodzące znad Bzury część armii "Poznań" i "Pomorze".

    Ambasador Polski w Moskwie, Wacław Grzybowski zwrócił się do Mołotowa w sprawie dostaw broni dla Polski. Mołotow odmówił stwierdzając, że "sytuacja zmieniła się zasadniczo i udzielenie pomocy już nie jest możliwe".

    Radom zostaje zajęty przez wojska Niemieckie. W miejscowych koszarach Niemcy utworzą punkt jeniecki ( [1], [2], [3] ).

    ==================
    ✈ Lotnictwo Polskie ✈
    ==================

    8 i 9 września wykonano 35 lotów na bombardowanie sił niemieckich. Stan Brygady Bombowej na 9 września to 21 sprawnych Łosi i 31 Karasi.

    ====
    Hel.
    ====

    Nad ranem niemiecki nalot skierowany jest na zakotwiczone pomiędzy Juratą a Helem samoloty MDL. Prawie wszystkie maszyny zostają zniszczone a MDL rozformowany. Komandor Steyer nakazuje ewakuację baterii nr. 43 z portu we Władysławowie w rejon Chałup. Zatopione zostają także kutry i barki z piaskiem mające zablokować port we Władysławowie oraz tor wodny prowadzący do Pucka jednak działanie nie przynosi spodziewanych rezultatów. Jednostki Luftwaffe stawiają sobie za zadanie spalenie lasu na półwyspie rozpoczynając ataki bombami zapalającymi.

    ===============
    Bitwa pod Łodzią.
    ===============

    W wyniku całodziennej ciężkiej bitwy, z użyciem przez stronę niemiecką lotnictwa, artylerii oraz czołgów lub samochodów opancerzonych,żołnierzom Armii „Łódź” udało się uniknąć okrążenia i rozbicia m.in. dzięki strategicznemu wykorzystaniu urozmaiconej rzeźby terenu, doliny rzeki Mrożycy oraz kompleksów leśnych Tadzin-Szymaniszki i Poćwiardówka. Polacy, pod osłoną nocy, wycofali się w uporządkowanym szyku przez mosty na rzece Mrodze w Kołacinie i skierowali się na północny wschód ku Warszawie.

    Niemcy wkraczają do Łodzi wśród owacji miejscowych Niemców, a bitwa dobiega końca.

    ===============
    Obrona fortów piątnickich pod Łomżą (Linia Łomża - Piątnica)
    ===============

    Drugiego dnia ataki Niemców skoncentrowały się na forcie nr 3 w Piątnicy.

    Do południa odparto 4 ataki. Popołudnie było spokojniejsze. Nocą, po przygotowaniu artyleryjskim i zadymieniu wojska niemieckie przeprawiły się przez Narew, kilka kilometrów poniżej punktu obrony w Piątnicy i zdobyły Nowogród.

    =============
    Obrona Wizny.
    =============

    Rankiem kilkanaście samolotów ostrzelało i zbombardowało Kurpiki, Górę Strękową i Giełczyn. Zaatakowano także Wiznę, Wierciszewo i Sieburczyn, gdzie do tych miejscowości zbliżyła się 10 dywizja pancerna oraz brygada forteczna "Lotzen". Pluton saperów z brygady fortecznej "Lotzen" przeprawił się przez Biebrzę, jednak mgła sprawiła, że stracił orientację, co zostało wykorzystane przez polskich żołnierzy, którzy wzięli cały pluton do niewoli. Została ostrzelana podchodząca z Jedwabnego do Wizny kolumna pancerno-motorowa 10 dywizji pancernej. Główna pozycja obrony została dwukrotnie zbombardowana. Ponownie ucierpiały miejscowości: Kurpiki, Góra Strękowa i Giełczyn. Artyleria niemiecka rozpoczęła ostrzeliwanie pozycji głównej. Polska artyleria przełamała próbę przedostania się wroga przez Biebrzę. Żołnierze niemieccy wsparci ogniem z moździerzy przypuścili atak na Włochówkę. Zostali jednak zatrzymani przez ogień broni maszynowej ze schronu bojowego. Walki te sprawiły, że Włochówka i Smolarze trawił ogień.
    Udało się jednak Polakom odrzucić nieprzyjaciela od Włochówki. Przestała istnieć Czata jako punkt oporu.

    ====================
    Bitwa pod Wolą Cyrusową.
    ====================

    Do bitwy pod Wolą Cyrusową doszło w dniu 8 września 1939 roku. Brały w niej udział jednostki GO Piotrków (Wołyńska BK, 28 DP,30 DP i 2 DP) , wchodzącej w skład Armii Łódź, która prowadziła walki opóźniające i odchodziła pod naporem niemieckim w kierunku na Warszawę.

    Pierwszy rozkaz kierujący Wołyńską BK do rejonu Przyłęku został zmieniony pod wpływem sugestii gen. Cehaka, że 28 DP nie zdoła w oznaczonym czasie osiągnąć nakazanych rejonów i dlatego 30 DP może być zagrożona z północy. Propozycja gen. Cehaka, aby brygadę przesunąć w rejon Skoszewy - Wola Cyrusowa do momentu nadejścia 28 DP została przez gen. Thommeego zaakceptowana. Brygada otrzymała zadanie osłaniać koncentrujące się siły GO gen. Thommeego od zachodu i północy. Oddziały Wołyńskiej BK miały dokonać 25-kilometrowego przemarszu w trudnych warunkach, bez map i po zatłoczonych drogach.

    2 dak jako pierwszy osiągnął las w rejonie Woli Cyrusowej o godz. 6.00 spotykając tu odchodzące na linię Mrogi oddziały 2 DP. Znajdowało się tu również dowództwo 28 DP, od którego otrzymano wiadomość o zajęciu Strykowa przez Niemców. Wiadomości pochodziły od kawalerii dywizyjnej 2 DP, która 7 września działała na szosie Stryków -Głowno. Wieczorem Stryków został zajęty przez 85 pp z niemieckiej 10 DP. Dowódca kawalerii dywizyjnej mógł o tym fakcie zameldować dopiero rano, ponieważ w nocy jazda była niepokojona przez niemieckich dywersantów.

    Sytuacja w rejonie Woli Cyrusowej rozwijała się niepomyślnie. Cała płn.-zach. flanka była odsłonięta. W dodatku między pozycjami Wołyńskiej BK a 2 DP istniała luka, dozorowana początkowo do godzin południowych przez kawalerię dywizyjną 2 DP. W lesie pozostał 1 pluton kawalerii dywizyjnej 28 DP, który przekazał wiadomość, że 36 pp jest daleko, natomiast 30 pp z 10 DP znajduje się w rejonie wsi Boginia. Kawaleria 2 DP odeszła niebawem do rejonu Głowna. Ewentualny ruch Niemców ku lasom w rejonie Skoszewy, Wola Cyrusowa mógł odciąć nadchodzące oddziały 28 DP oraz wyprowadzić wroga na tyły ugrupowania Wołyńskiej BK i 30 DP.

    Obawiając się takiej sytuacji dowódca artylerii dywizyjnej 28 DP płk Dembiński nakazał dowódcy 2 dak ppłk. Kamińskiemu obsadzić zachodni i północny skraj lasu w rejonie Woli Cyrusowej. Ok. godz. 7 zaczęły przybywać pozostałe jednostki brygady. Wołyńska BK przyjęła dwu rzutowe ugrupowanie. Obsadzone przez 2 dak pozycje wzmocniono 21. pułk ppłk. de Rostwo-Suskiego i 2 pułku strzelców konnych.

    W drugim rzucie, w rejonie Woli Cyrusowej, pozostawały 2 i 19 pułk oraz 21 dywizjon panc. Dowództwo brygady oraz sztab GO zatrzymały się w Kołacinie. Las, który obsadziła brygada, był położony w widłach szos ze Strykowa do Głowna i ze Strykowa do Brzezin. Zach. lizjera lasu wynosiła ok. 4 km, zaś jego głębokość nie przekraczała 2 km. Na płn. w kierunku Głowna roztaczał się otwarty teren, zaś na płd. horyzont zamykały dwa obszary leśne -na płn.-wsch. i na płn. od Brzezin. W kierunku zach. wzdłuż skraju lasu płynęła Mrożyca, a dalej w stronę Strykowa teren był otwarty. Na wsch. od lasu teren opadał i przechodził w podmokłą dolinę Mrogi. Przez środek lasu biegła droga do Woli Cyrusowej i dalej przez most w Kołacinie. Odległość od skraju lasu do Woli Cyrusowej wynosiła 1,5 km, a do mostu 5 km. Las ryglował przejście w kierunku wschodnim.

    O godz. 9.00 oddział rozpoznawczy nr 10 z 10 DP nawiązał łączność bojową z wysuniętymi patrolami Wołyńskiej BK. Niemiecka 10 DP 8 września otrzymała rozkaz kontynuowania natarcia przez Stryków na Kołacin, aby w ten sposób odciąć oddziałom polskim wycofującym się z rejonu Łodzi drogi odwrotowe. Przewidywano zamknięcie pierścienia wokół armii "Łódź", na wschód od Łodzi, siłami 10, 17 i 18 DP. 10 DP kierowała swój 85 pp, wzmocniony III dywizjonem 10 pułku artylerii lekkiej szosą Stryków-Niesułków-Kołacin z zamiarem uchwycenia przepraw na Mrodze i zmontowania pozycji obronnej frontem na południe.

    85 pp miał wyprowadzić pomocnicze uderzenie po osi Lipka, Wola Cyrusowa. 20 pp z 10 DP wysunęli Niemcy do Dobrej, gdzie stanął po obu stronach drogi frontem na południe. 41 pp organizował, również ustawiony frontem na południe, obronę wzdłuż szosy Dobra-Zgierz. Dowódca niemieckiej 10 DP gen. Konrad von Cochenhausen zdawał sobie sprawę, że w rejonie Brzezin działały inne siły niemieckie i liczył, że pierścień okrążenia zostanie zamknięty w rejonie Kołacin. Szczególnie ważne zadanie miał 85 pp. Niemcy pragnęli powtórzyć swoje zwycięstwo pod Brzezinami z 1914 roku.

    Stanowiący straż przednią 85 pp niemiecki oddział rozpoznawczy nr 10, wzmocniony 7 kompanią 85 pp, wpadł w rejon Niesułkowa pod silny ogień 21 pułku Ułanów Nadwiślańskich oraz 2 dywizjonu artylerii konnej i poniósł duże straty. Niesułków został zdobyty dopiero o godz. 13.00 przez I batalion 85 pp płk. Thoma.

    Po zdobyciu miejscowości 85 pp zorganizował natarcie na pozycje Wołyńskiej BK od strony wsi Nowostawy i Lipka. Niemcy podjęli kilkakrotne próby sforsowania obrony 21 pul, 2 psk i 2 dak, jednak ich ataki załamywały się w ogniu broni maszynowej obu pułków oraz baterii 2 dak. 85 pp Wehrmachtu zatrzymał się w terenie zadowalając się obsadzeniem stanowisk na okolicznych wzgórzach. Nieprzyjaciel rozpoczął systematyczne bombardowanie pozycji Wołyńskiej BK.

    Ciężkie straty poniósł 2 dak i 19 puł Płk Filipowicz podjął decyzję wzmocnienia obrony pierwszego rzutu. Na prawe skrzydło 21 pul skierował 19 puł, a płd.-zach. skraj lasu obsadził 12 pul II. Ok. godz. 14 płd.-zach. skraj lasu Skoszewy zajął od dawna oczekiwany 36 pp (bez III batalionu) z I dywizjonem 28 pal. Wkrótce zaczęły przybywać inne pododdziały 28 D P oraz resztki 30 pp z 10 DP.

    O godz. 15.00 na stanowisko dowodzenia 85 pp przyjechał dowódca niemieckiej 10 DP, który po zapoznaniu się z sytuacją nakazał wzmocnić siły nacierających I batalionem 41 pp i 3 kompanią z mot. 10 batalionu pionierów. Przy ogłuszającym huku dział (strzelało 5 baterii) z rubieży Lipka, Niesułków, Nowostawy ruszyło nowe natarcie 85 pp.

    Jednocześnie rozpoczęło działalność lotnictwo wroga, które z uwagi na bliskość własnej piechoty z zawziętością atakowało stanowiska artylerii oraz tyły brygady. Na skrzydłach atakujących tyralier piechoty posuwały się oddziały pancerno-motorowe szukając intensywnie luk i skrzydeł w polskim ugrupowaniu.

    Słaby ogień polskiej obrony nie był wstanie powstrzymać Niemców. Wdzierali się w ugrupowanie brygady na styku 19 i 21 puł. Niemcy wkrótce wyszli na tyły 21 puł zmuszając go do cofnięcia się w głąb lasu. 2 psk zaczął wycofywać się w kierunku północnym. 21 puł stawił kolejny opór na przesiekach leśnych zaginając zarazem coraz bardziej swe południowe skrzydło. Walka na niewielkich odległościach przyniosła duże straty zarówno broniącym się, jak i atakującym.

    Płk Filipowicz zorganizował przeciwuderzenie siłami dwóch pułków: 12 i 19 puł. Nie miało ono jednak takiej siły, aby zmusić przeciwnika do wyjścia z lasu. Pułki wprawdzie częściowo odrzuciły Niemców, lecz ci mocno uchwycili płd.-zach. część lasu, a czołgi wychodzące na wschodni jego skraj ostrzelały nawet stanowiska dowództwa brygady. Oddziały przemieszały się w lesie i walka przybrała dość chaotyczną formę.

    Około godz. 17 Niemcy opanowali już większą część lasu. Rosły straty po obu stronach. Podczas walk został zniszczony pluton kolarzy 21 puł. Według nie potwierdzonych relacji miał zginąć jego dowódca por. Tadeusz Oręcki. Tylko wschodni skraj lasu, gdzie znajdowała się droga do Woli Cyrusowej, został utrzymany przez 21 puł.

    Do przeciwnatarcia skierowano 2 dak ppłk. Jana Kamińskiego. Był to już ostatni odwód. Dowódca poderwał do przodu luźne grupy kawalerzystów. Wróg ku zdziwieniu samych obrońców zaczął się wycofywać do płn.-zach. części lasu.

    W ciężkim boju dywizjon poniósł duże straty. Ranny został jego dowódca, a śmiercią bohatera zginął dowódca 2 bat.kpt. Ryszard Kawecki. 2 działa zostały całkowicie rozbite. Dowódca Wołyńskiej BK przewidując, że następny atak na przemieszane walką oddziały musi zakończyć się klęską, wydał rozkaz odwrotu na wschód, nad Mrogę.

    Odejście brygady osłaniał 12 puł oraz 21 dywizjon panc. Rozkaz nie dotarł do 21 puł broniącego dostępu do Woli Cyrusowej. Utrzymał on pozycję do godz. 22.00, po czym wycofał się na wschód dołączając do brygady 9 września pod Przyłękiem.

    Jednocześnie trwała walka w lesie Skoszewy. Bił się tu 36 pp wspierany przez I dywizjon 28 pal, który pod naporem wroga zaczął wycofywać się za Mrogę. Odejście 36 pp odsłoniło prawe skrzydło 82 pp z 30 DP. Gen. Cehak skierował w ten rejon II batalion 82 pp i ze swego odwodu IV batalion 84 pp. Wróg został związany walką w lesie Skoszewy, co zarazem umożliwiło spokojne odejście za Mrogę 36 pp i Wołyńskiej BK.

    Na szczęście zapadająca noc przerwała walkę i uniemożliwiła działalność niemieckiego lotnictwa, a wycofujące się oddziały dobrze osłaniał ogień polskiej artylerii. Nad Mrogą płk Filipowicz otrzymał rozkaz wycofania się do lasów pod Przyłękiem celem osłony dróg odwrotu GO ku Skierniewicom i ochrony koncentracji jej wojsk od wschodu.

    W wyniku całodziennego boju brygada zadała straty niemieckiej 10 DP, hamując jej tempo marszu i uniemożliwiając wykonanie zadania na dzień 8 września. Duże straty poniosła również Wołyńska BK. Najbardziej ucierpiały 19 i 21 puł, które płaciły cenę za uporczywe trwanie w obronie. 12 puł wykrwawił się w przeciwnatarciach, a 2 dak stracił 2 działa i kilkudziesięciu kanonierów.

    Brygada była zdezorganizowana i koniecznie potrzebowała odpoczynku. To m.in. spowodowało, że na wniosek płk Filipowicza gen. Thommee nakazał przejść jej do lasów pod Chlebowem celem uporządkowania oddziałów i wypoczynku. Ze sztabem Wołyńskiej BK odszedł również sztab GO.

    Bitwa zakończyła się.

    ===============
    Bitwa pod Barakiem.
    ===============

    Rano 8 września okupanci zajęli Skarżysko i szosą parli na Szydłowiec.

    Z powodu braku rozpoznania lotniczego i łączności z dowództwem żołnierze o ruchach wojsk nieprzyjacielskich dowiadywali się często od miejscowej ludności. Żołnierze 1 baonu 163 pułku, stwierdzili obecność nieprzyjaciela, gdy dotarli do lasu przy szosie Warszawa - Kraków, pod wsią Barak. Wiadomość tę przekazano dowódcy kolumny ppłk. Nakoniecznikoffowi.

    Dowództwo dywizji znajdowało się pod Szydłowcem i zostało zaskoczone wiadomością o nadciąganiu zagonów pancernych 2 DL Wehrmachtu. Kompania sztabowa podjęła próbę kontaktu, ale została rozproszona. Do walki wkroczył oddział kawalerii rotmistrza Bronisława Riczki. Niemieckie skrzydło załamało się i wroga kolumna została zatrzymana. Nie trwało to jednak długo. Wróg znów przeszedł do ataku, w rezultacie, którego oddział Riczki został zepchnięty z pozycji i rozbity. Sytuację pogarszał brak sił odwodowych. Oddziały prowadzone przez Nakoniecznikoffa spod Kazanowa znajdowały się jeszcze daleko, a niebezpieczeństwo wzrastało. W tej sytuacji płk Ostrowki, pozyskawszy informacje o zajęciu przez Niemców słabo bronionego Radomia i Opoczna, z resztkami swych sił udał się w rejon Iłży w celu dołączenia do grupy operacyjnej.

    Podpułkownik Nakoniecznikoff po zbliżeniu się do szosy Skarżysko-Szydłowiec rozwinął kolumnę w szyk bojowy i przygotował oddziały do sforsowania szosy. Na lewym skrzydle znalazł się 165 pp pod dowództwem ppłka Gromadzkiego. W jego składzie pozostawił baon z rozbitków 7 DP. Prawe skrzydło zajął 2 baon 163 pp pod dowództwem mjra Andrychowskiego, a pośrodku l baon mjra Tinta ze 165 pp. W baonie mjra Andrychowskiego znajdowali się żołnierze podolskiej Brygady KOP, którą w latach trzydziestych dowodził płk Stefan Rowecki (w czasie okupacji generał dywizji Stefan "Grot" Rowecki, komendant główny Armii Krajowej do chwili aresztowania w 1943 r.). Byli to żołnierze zaprawieni w bojach na ziemi koneckiej, zwłaszcza pod Kazanowem.

    W okolicy Skarżyska Książęcego mjr Andrychowski dostrzegł nadciągającą kolumnę czołgów niemieckich. W ślad za tym polecił ppor. Halickiemu, dowódcy plutonu działek przeciwpancernych, aby karabiny maszynowe dobrze zamaskowane rozpoczęły ogień dopiero wtedy, gdy wróg będzie blisko. Sunące doliną czołgi zaatakowały 36-milimetrowe działka przeciwpancerne. Choć pierwszy czołg stanął w ogniu, inne parły do przodu wprost na działka Halickiego. Wtedy kpt. Pruski uruchomił trzy działową baterię z 7 pal. Niemcy w odpowiedzi na te działania rzucili do walki piechotę. Informację o tym radiostacja polska przekazała dowódcy pułku Nakoniecznikoffowi. Wszystkie niemieckie czołgi, uległy rozbiciu, kpt. Pruski, przepędził samochody niemieckie. Według relacji ś.p ks. Józefa Słabego - żołnierz Tadeusz Boba z Ostrowca zniszczył 5 lub 6 czołgów niemieckich.

    Wróg tymczasem wezwał na pomoc lotnictwo. Niebawem nad pozycjami wojsk polskich pojawił się samolot obserwacyjny Heinkel. Wkrótce potem odezwała się także niemiecka artyleria ciężka, bateria Halickiego została rozbita. Poległa też jej obsługa. Słońce zachodziło ukazując duże półkole czerwieni. Kończył się niezwykle ciężki i krwawy dzień 8 września 1939 r. Dowódca oddziałów polskich ppłk Nakoniecznikoff rzucił całość sił do sforsowania szosy i wsparcia baonu 163 pp, 6 kompanii 165 pp, która ocalała po bitwie batalionu mjra Inglota pod Niekłaniem. Pierwszy sforsował przeszkodę ppłk Gromadzki. Wraz z nastaniem zmierzchu Niemcy wycofali swe siły spod wsi Barak i wojska polskie przeszły na wschodnią stronę bez walki. Tylko od czasu do czasu ostrzeliwała je artyleria niemiecka. Kolumna polska udała się w rejon Trębowca Dużego na zachód od Iłży, tam częściowo wzięła jeszcze udział w bitwie o Iłżę.

    Po dotarciu w pobliże Wisły oddziały uległy rozformowaniu w okolicy leśniczówki Narożnik. Resztki 165 pułku piechoty z 36 dyzwizji z rejonu bitwy nocą z 8 na 9 września z lasów koło miejscowości Sadek i Kierz Niedźwiedzi pomaszerowały w stronę Wierzbicy, gdzie zostały napadnięte przez czołgi nieprzyjaciela. Dzięki ciemnościom, które utrudniały działanie czołgów udało się je odeprzeć i pomaszerować na wschód. Podpułkownik Gromadzki nie zważając na zmęczenie żołnierzy śpieszył się sforsować szosę Iłża-Skaryszew, gdzie znów rano napadły na pułk czołgi. Schroniwszy się pod osłonę lasów oddział stawiał jeszcze opór wystrzeliwując ostatnie pociski przeciwpancerne, o przebiciu się nie było mowy. W tej sytuacji padł rozkaz o przebijania się małymi grupami żołnierzy za Wisłę.

    Bitwa została zakończona.

    Link do części 2.

    ------------------------

    Zawsze chciałem zobaczyć taką relację dzień po dniu z Polskiej Wojny Obronnej. W końcu w tym roku postanowiłem sam się tym zająć, stąd ten wpis. Jeśli zobaczycie jakiś błąd, to mile widziane sprostowania ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Tag do obserwowania: #wojnaobronna1939

    #iiwojnaswiatowa #kronika #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: 8 wrzesnia.png

  •  

    MASADA - ARCHEOLOGIA I HISTORIA

    Stanowisko archeologiczne Masada było ostatnią fortecą żydowskich powstańców walczących z Rzymianami. Upadek twierdzy był następstwem aneksji Judei, po której wybuchło powstanie żydowskie, a czego ostatecznym rezultatem było zniszczenie II Świątyni Jerozolimskiej. Tragiczne wydarzenia, które wiążą się z buntownikami z Masady i ich heroiczną postawą w obronie wolności, stały się niejako ikoną żydowskiej kultury i symbolem walki narodu wybranego o wolność i honor z tymi, którzy chcieli je Żydom odebrać.

    (więcej pod linkiem)

    https://www.wykop.pl/link/5121117/masada-archeologia-i-historia/

    #rzym #antycznyrzym #imperiumromanum #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki #venividivici
    pokaż całość

    źródło: 3.png

  •  

    Kartka pocztowa datowana na 10.09.1939 przesłana z Tel Avivu w brytyjskim Mandacie Palestyny zaadresowana do Polski do miejscowości Bełz. Nie dotarła nigdy do adresata, została zwrócona do nadawcy z powodu działań wojennych na terytorium Polski. Na odwrocie tekst pisany alfabetem hebrajskim.

    #wojnaobronna1939 #historia #filatelistyka

    źródło: i.ebayimg.com

  •  

    Jakow Dżugaszwili po schwytaniu przez Niemców.

    Wielu znawców historii pewnie zna tą fotografię.

    A dla tych, co nie kojarzą... Ten mężczyzna to Jakow Dżugaszwili. Dalej nic? To przejdźmy dalej.

    Urodził się w 1907 roku we wsi Badżi (inne dane: w Baku), był synem Josifa Wissarionowicza Dżugaszwilego (znanego później jako Józef Stalin) i jego pierwszej żony Jekateriny Swanidze. Gdy miał 8 miesięcy, jego matka zmarła na gruźlicę, a ojciec był więziony, więc wychowaniem Jakowa zajęła się ciotka. Uczył się w Tbilisi, w 1921 roku przeprowadził się do ojca do Moskwy w celu dalszej nauki. Następnie pracował w Leningradzie jako robotnik w elektrowni. Ukończył Moskiewski Instytut Inżynierów Transportu, po czym pracował w zakładach samochodowych imienia Stalina (ZiS). Na życzenie ojca, w 1938 roku rozpoczął naukę w Akademii Artyleryjskiej im. F. Dzierżyńskiego, którą ukończył w 1940 roku w stopniu starszego lejtnanta (porucznika) (po skróconym toku nauki).

    Pierwsza żona Zoja Gunina (ślub 1925), córka popa, nie została zaakceptowana przez Stalina. Jakow próbował się zastrzelić, ale nieskutecznie, co Stalin skomentował „Nie potrafił nawet celnie strzelić”. Z drugą żoną, tancerką Julią Melcer, miał syna Jewgienija (1936–2016) i córkę Galinę (1938–2007). Gdy Jakow dostał się do niewoli, Julia została aresztowana przez NKWD na podstawie rozkazu nr 270 (m.in. aresztowanie rodzin dezerterów i żołnierzy trafiających do niewoli) i więziona około dwóch lat. Na kontakty z córką Galiną, nazywaną Gulią, Stalin zgodził się dopiero po 1943 roku. Julia Melcer zmarła w 1962 roku.

    Po ataku Niemiec na ZSRR 22 czerwca 1941 roku Dżugaszwili zgłosił się do służby frontowej. Walczył na Białorusi jako dowódca baterii 14. pułku haubic kaliber 122 mm. Będąc w okrążeniu niemieckim, 16 lipca 1941 roku dostał się do niewoli niemieckiej pod Liozną, w okolicy Witebska. Niemcy, zorientowawszy się w osobie jeńca, podejmowali próby wykorzystania tego faktu propagandowo, jak też próbowali bezskutecznie nakłonić go do współpracy z III Rzeszą. Był przetrzymywany m.in. w oflagu XIII D w Hammelburgu. Po nieudanej próbie ucieczki został w 1942 roku przewieziony do oflagu X Z pod Lubeką, gdzie spotkał się m.in. z przetrzymywanymi tam polskimi oficerami (polscy oficerowie, pod dowództwem por. Mariana Więcliewicza, dzielili się z nim paczkami żywnościowymi Czerwonego Krzyża i przydzielili mu jako oficerowi ordynansa - kpr. Władysława Chmielińskiego).

    W 1943 roku Dżugaszwili został przeniesiony z oflagu do obozu w Sachsenhausen. Niemcy zaproponowali Stalinowi wymianę Jakowa Dżugaszwili na wziętego do niewoli pod Stalingradem feldmarszałka Paulusa, lecz Stalin odmówił wymiany „porucznika na marszałka”. Kontakty Stalina z Jakowem nigdy nie były serdeczne, a po wzięciu go do niewoli Stalin podtrzymał swoje oficjalnie powtarzane stanowisko, że nie ma jeńców wojennych – są zdrajcy ojczyzny. Sam Dżugaszwili na przesłuchaniu 18 lipca 1941 roku powiedział, że gdyby miał taką możliwość, zastrzeliłby się, zamiast dostać się do niewoli. Często w obozie popadał w depresję i odmawiał jedzenia. 14 kwietnia 1943 roku odmówił powrotu do baraku mieszkalnego i rzucił się w kierunku ogrodzenia z drutów pod napięciem, po czym został zastrzelony przez straż, względnie porażony prądem.

    #historiajednejfotografii #historia #iiwojnaswiatowa #barbarossa #zsrr
    pokaż całość

    źródło: histmag.org

    +: mirek_wykopowy, zupa23 +19 innych
  •  

    Historia Francji w pigułce ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #francja #historia #ciekawostki

    źródło: Czm1yYf.jpg

  •  

    Popełniłem mema, choć pewnie już było
    #historia #polska #wojna #heheszki #wrzesien39

    źródło: media.makeameme.org

  •  

    Na wzgórzu starego cmentarza żydowskiego na Kalinowszczyźnie w 1944 r. Niemcy urządzili punkt obrony przed wkroczeniem Sowietów i na modelu numerycznym (i w terenie też) do dzisiaj widać ślady walk.
    #lublin #historia

    źródło: g4f4.JPG

  •  

    Dnia 7 września 1939 roku, po siedmiu dniach walki bohaterska załoga Westerplatte skapitulowała Link do znaleziska:
    https://www.wykop.pl/link/5120541/7-wrzesnia-1939-roku-po-siedmiu-dniach-walki-zaloga-westerplatte-skapitulowala/

    Chcesz być na bieżąco? #zwiadowcahistorii - tag z moimi najciekawszymi znaleziskami! Zapisz się też do mikrolisty zwiadowcahistorii lub zaplusuj ten komentarz, bym zawołał Cię do najlepszych znalezisk!

    #historia #wojna #wojsko #wojskopolskie #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #ciekawostkihistoryczne #rocznicanadzisiaj #gruparatowaniapoziomu #gdansk
    pokaż całość

    źródło: zwiadowcahistorii.pl

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #historia

0:0,2:6,3:1,6:3,2:4,2:4,5:5,7:5,4:4,5:3,2:4,3:4,5:8,5:6

Archiwum tagów