•  

    Jaka wielka świnka morska ( : ౦ ‸ ౦ : )

    #zwierzaczki #horror

    źródło: 1591186350909.jpg

  •  

    Filim Sputnik / Спутник (2020). Nie wytrzymałem tego czekania na polskie napisy i odpaliłem film w wersji napisy ang. + translator i posiłkowałem się ze słuchu, tym co pamiętam ze szkoły :) Nie znałem treści (tylko to, co widzieliśmy wszyscy w zwiastunie), bo jej nie szukałem... Nastawiłem się na porządnego wizualnie akcyjniaka... Jakie trafiło mnie miłe rozczarowanie, seans okazał się pokazem bardzo ciekawego treścią jak i wizualnie SF i do tego film, przepełniony jest klimatem, którego od dawna szukałem... nie powiem nic więcej... Szczerze Wam polecam.
    #sciencefiction #scifi #fantastyka #film #horror #ogladajzwykopem #kinorosyjskie #filmy #rosja #sputnik #sputnik2020 #cпутник
    pokaż całość

    źródło: sputnik-international-movie-poster-md.jpg

    •  

      Ja z kolei polecę https://alienhive.pl/film-coma-koma-2019/ może nie widziałeś?

      @koniarz: Tak widziałem Komę z polskimi napisami. Co do napisów do sputnika to wziąłem stąd przepuszczone przez translator na polski ( https://www.subtitlecat.com/subs/184/Sputnik.2020.WEB-DLRip.html ) i posiłkowałem się nikłą znajomością rosyjskiego (uczyłem się kiedyś w szkole). Ogólnie lubię ruskie kino SF, fantasy i wojenne. Warto na pewno się nauczyć chociaż trochę ruskiego, by jeździć na wakacje na wschód, ja z kumplami tak robię. A juz na pewno, przyda się do filmów, bo mają ich trochę, właśnie przed chwilą podawałem komuś na grupie facebookowej (Science Fiction Fantastyka i Nauka Seriale Filmy Ksiazki Gry Nurty Sci-Fi) 10 rosyjskich tytułow wartych obejrzenia, ale jest oczywiście ich więcej. Treraz czas zacząć szukać Drugiej części "Przyciągania" (Przyciąganie 2: Inwazja), bo trailer jest kozacki, a i jedynka mi się bardzo podobała pod względem widowiskowym. A właśnie przed chwilą patrzyłem, że premierę miał w styczniu (więc pewnie jest już w sieci na jakiś ruskich torrentach) i już zarobił 30 mln USD, oczywiście u nas nie będzie dystrybucji :( pokaż całość

      źródło: youtube.com

    •  

      @contrast: ooo poczekam na napisy

    • więcej komentarzy (27)

  •  

    dobry wieczór Wykopki!
    Prawie skończyłem całą animację! Na razie macie tylko krótki zwiastun, a na premierę zapraszam w czwartek wieczorem (04/06/2020).

    Z tej okazji też postanowiłem zrobić swoje pierwsze #rozdajo
    Do zgarnięcia są przypinki i naklejki z Psotnikiem z animacji (i może coś jeszcze jak zdążę;)
    Zasady są takie:
    -wśród plusujących ten wpis, wylosuję 2 osoby, które dostaną prezenty
    -wśród wykopujących znalezisko (które wrzucę w czwartek wieczorem) też wylosuję 2 osoby
    -dodatkowo na wydarzeniu fb też można zgarnąć kilka przypinek i naklejek, więc można próbować na każdy sposób;)

    Zapraszam na premierę w czwartek!
    mój tag: #w8jek

    #animacja #tworczoscwlasna #kreskowki #rysujzwykopem #horror
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Wchodzę do miejsca, które prawdopodobnie było kiedyś gabinetem weterynaryjnym. Nie takim od kotków i piesków, lecz takim od przemysłowego chowu świń. Na podłodze walają się setki rozrzuconych strzykawek, na omszałych parapetach stoją butelki z antybiotykami.

    Delikatnie stąpam po zalanej podłodze, dochodzę do szafy. Otwieram skrzypiące drzwi, a tam, w rogu, wisi już on. Pająk-zombie. Omszały kosmita.

    Przyczyna śmierci? Torrubiella pulvinata. Zjadliwy grzyb, infekujący pająka jeszcze za życia, rozrastający się powoli w jego ciele i prawdopodobnie przejmujący kontrolę nad odruchami stawonoga. W czeluściach Internetu można znaleźć sporo historii o porośniętych grzybem pająkach, uciekających po ścianach przed światłem latarki.

    Zainfekowane zwierzęta przemieszczają się więc po całej piwnicy, z łatwością przenosząc grzybowe zarodniki. Wkrótce potem cała lokalna populacja pajęczaków nosi w sobie rozrastającą się torrubiellę.

    Kiedy pająk umiera, grzyb oplata go bez litości, tworząc charakterystyczne zgrubienia wokół kolan.

    Nigdy wcześniej nie widziałem tego zjawiska, a tego dnia widzę je aż dwukrotnie. Raz - w dawnym gabinecie weterynaryjnym. Drugi raz - w piwnicy opuszczonej szkoły kilka kilometrów dalej.

    Moja bujna wyobraźnia postanawia przypomnieć sobie wszystkie amerykańskie horrory o podstępnej inwazji olbrzymich pająków czy też grzybów z kosmosu. Może jestem właśnie świadkiem punktu zwrotnego w historii cywilizacji? Może to tutaj, gdzieś pomiędzy jeziorami na polskiej nizinie, rozpoczyna się schyłek ludzkości? A może i ja, po wyjściu z upiornego gabinetu, jestem już nosicielem zarodników?

    #podrozefilipa -> mój tag
    #urbex #opuszczone #opuszczonemiejsca #urbanexploration #pajaki #zwierzaczki #grzyby #smiesznypiesek #creepy #biologia #horror #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: 3207g.jpg

    •  

      @wogx: przejrzałem jakieś 4974917 linków i forów w internetach, głównie anglojęzycznych, a później dołączyłem do mykologicznej grupy na Facebooku i zadałem pytanie. Przyznaję, że nie zadowala mnie stopień potwierdzenia faktów (zazwyczaj staram się mieć jakieś konkretne naukowe źródła), dlatego w tekście pojawia się słowo prawdopodobnie.
      Ogólnie w sieci możesz znaleźć dość dużo relacji ludzi, którzy widzieli pomykające "grzybowe" pająki. Przykładem źródła opisującego działania grzyba jest to (nie, końcówki od "well almost" nie biorę pod uwagę ;) ). pokaż całość

    •  

      @ff_91: nie sądziłęm że w Polsce ten grzyb występuje. Odrazu skojarzenie

      źródło: i.ytimg.com

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    #seansniezwyczajny nr 116-119

    Znowu miesiąc przerwy, znowu skromnie i z biegu. Jakoś nie mam szczęścia do trafiania perełek, ale coś tam ciekawego wpadło. :)

    116) Konwojent / Le convoyeur (2004)

    Nie wiedziałbym o tym filmie, gdyby gdzieś mi nie mignęło, że Guy Ritchie będzie robił remake tegoż. Więc zanim facet znowu coś spierdoli, uznałem, że trzeba obejrzeć. :)

    Alexandre Demarre, facet z oczywistą depresją i innymi problemami zatrudnia się w firmie kurierskiej, która ma jeszcze większe problemy niż on. Konwoje Vigilant napadnięto kilka razy w krótkim czasie, ich załogi wymordowano. Firma ma być wykupiona, a pracownikom płaci grosze. Z jednej strony Demarre pasuje jak ulał do pozostałej bandy czubów i przegrywów, z drugiej coś tu konkretnie nie gra...

    "Konwojent" to film pełen sprzeczności. Z jednej strony ewidentny skromny budżet +- $ 4 mln, z drugiej gwiazdy francuskiego kina: Dupontel, Dujardin i Berléand. Zaczyna się trochę jak tania inspiracja "Taksówkarzem", ale z biegiem czasu widać, że zupełnie nie o to chodzi. Całkiem niezły thriller na luźny wieczór.

    6+/10

    ______________________________________________________________________________________________________________

    117) Sputnik (2020)

    Hamburgery od lat (pewnie ze 20) nie potrafią nakręcić porządnego alien horroru, więc ruskie zakasali rękawy i dostarczyli. Udało im się jak rzadko kiedy. Chociaż kto widział trailer może być troszkę rozczarowany różnicą między zapowiedzią a końcowym produktem.

    Misja powrotu 2 kosmonautów nie przebiega zgodnie z planem, jeden ginie, drugi ląduje w tajnym ośrodku na przymusowej kwarantannie. Żeby dowiedzieć się, co dokładnie jest z nim nie tak, wojsko sprowadza z Moskwy panią naukowiec. Jak to dalej się rozwinie nie będę spoilerował. Napiszę tylko, że film potrafi zaskoczyć i warto dać mu szansę, bo ogląda się raz dwa. Od strony wizualnej jest bardzo ładnie, bardzo minimalistycznie, czuć klimat tajnej ruskiej placówki za głębokiej komuny ( akcja dzieje się w 1983). CGI są jak najbardziej poprawne i nie rażą. Nikt na kanapie nie podskoczy, ale włosy mogą się zjeżyć. :)

    7-/10 tylko finał psuje całość, jest wyjątkowo fatalny, ale to tylko kilka minut kontra 3/4 solidnego alien horroru.

    pokaż spoiler ps. jak oglądałem napisy były tylko eng z translatora, można było zrozumieć kontekst i nic więcej, nie wiem, jak jest teraz


    _______________________________________________________________________________________________________________

    Szybkie rozliczenie z dwoma horrorami, na które czekałem, a które okazały się kaszaną

    118) The Lodge / Domek w górach (2019)

    Meh. Zwiastuny zapowiadały konkretną, ciężką psychodramę i szaleństwo. Wyszedł arthouse'owy bełkot o religijny obłędzie, turbo przewidywalny i bez krzty napięcia. Tyle, że ładny. No i początek robi wrażenie, ale po najdalej 25 minutach wszystko trafia szlag.

    3/10

    119) 8: A South African Horror Story / the soul collector (2019)

    Spodziewałem się czegoś na miarę cenionych przeze mnie "Tumbbad" albo "Vuelven", tj. znanego motywu wykręconego przez inne, lokalne podania czy mity. Zamiast tego mity są standardowe jak w hambugerskich horrorach ze studenciakami w lesie, motyw ograny do bólu, jeszcze bardziej dobity przez wyłożenie kart na stół praktycznie na początku seansu. Wyszedł nudny, wtórny miks, który nie ma siebie innego pomysłu niż "opowiem taką historyjkę". Szkoda.

    3/10

    #seansniezwyczajny #horror #scifi #sciencefiction #alien #film #ogladajzwykopem

    SPIS FILMÓW KIEDY NIE MIAŁEM JESZCZE TAGU
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Nawiedzony blok na Ursynowie, Herbsta 4. Książkę zamówisz tutaj---> https://rcl.ink/Hw2

    Takie korytarze ciągną się przez cały budynek. Kiedy znalazłem się w tym miejscu, poraziło mnie uczucie klaustrofobii. Co tam się dzieje?
    Mówi się o cieku wodnym, który w tym właśnie miejscu znalazł ujście pionowo w dół. I o dwóch zbiegach z czasów II WŚ, którzy znaleźli w tym miejscu schronienie. Jeden z nich poszedł po żywność, ale nigdy nie wrócił. Drugi zdecydował się na samobójstwo.
    W "Paranormalnych" opisuję jeszcze inne historie, fakt jednak pozostaje faktem - na Herbsta 4 od czasu, kiedy budynek został postawiony, nigdy nie było normalnie. Już na samym początku mówiło się o tym bloku "dom wariatów". Dziwne zachowanie niektórych mieszkańców, tajemnicze zgony, czy wreszcie samobójstwa sprawiły, że coraz częściej zaczął się pojawiać temat klątwy.

    Co dokładnie dzieje się na Herbsta 4? O tym więcej w "Paranormalnych".

    #paranormalne #horror #ksiazki #czytajzwykopem #cedrikpisze

    Zapraszam też na mój fanpage: https://www.facebook.com/mstonawski/
    pokaż całość

    źródło: ursyn.jpg

  •  

    Kolekcja horrorów stale rośnie!

    #ksiazkiwhoresbane'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
    #ksiazki #czytajzwykopem #chwalesie #vesper #horror

    źródło: 1.JPG

  •  

    DUCHY W TURZY WIELKIEJ(więcej o książce "Paranormalne" oraz możliwość jej zamówienia -> http://rcl.ink/Hw2)

    W 2017 roku tą sprawą żyła cała Polska. Pod Działdowem straszyło - w domu w Turzy Wielkiej działo się coś tak znaczącego, że to małe miasteczko było dosłownie oblegane przez reporterów. Telewizja, radio, gazety - czy w Turzy Wielkiej naprawdę dochodziło do wydarzeń paranormalnych?

    Dwa razy odwiedziłem małe, spokojne miasteczko, usiłując zdobyć jak najwięcej informacji i tamtych wydarzeniach. Rozmawiałem z sąsiadami, próbowałem kontaktować się z rodziną, która doświadczyła nawiedzenia. Dosyć szybko zorientowałem się, że coś jest nie tak. Że ludzie są znacznie bardziej podenerwowani i opryskliwi. Że rodzina, w której doszło do tajemniczych wydarzeń, nie była szczególnie lubiana. Jaką tajemnicę skrywała mała, wiejska społeczność?

    Nawiedzenia, do których doszło w Turzy Wielkiej były bardzo "filmowe" - latały przedmioty. Klucze, sztućce, naczynia. W końcu rodzina musiała uciekać z mieszkania. Tajemnicze wydarzenia koncentrowały się wokół dojrzewającej dziewczynki. To wszystko sugeruje, że za te zjawiska odpowiadał poltergeist.

    Długo badałem historie z Turzy Wielkiej. Było to niezwykle uciążliwe, bo kontakty do poszkodowanej rodziny, czy też księdza, który odprawiał w domu egzorcyzmy były ucinane. Sami zaś mieszkańcy niechętni do rozmowy - na moje pytania niejednokrotnie reagowali rozdrażnieniem, zniechęceniem, czy nawet agresją. W końcu, w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że jestem obserwowany.

    Powody mogły być dwa - albo mieszkańcy zwyczajnie mieli dość zainteresowania ich społecznością, albo też coś ukrywali.

    Historia, którą opisałem w "Paranormalnych" jest właśnie opowieścią o tajemnicy, którą ukrywa spokojna, wydawałoby się, społeczność Turzy Wielkiej, oraz historią wielkiego gniewu.

    Na zdjęciu jeden z domów w Turzy. Nie jest to jednak "ten" nawiedzony dom. Po prostu szalenie mi się spodobał.

    -------

    A Wy, słyszeliście o nawiedzeniach z Turzy? Osobiście mam taką ambicję - wrócić tam jeszcze, kiedy zgromadzę odpowiednio dużo finansów, by posiedzieć tam dłużej, zebrać jeszcze więcej informacji. Dowiedziałem się najwięcej, jak tylko mogłem, biorąc pod uwagi warunki i mocne (nawet jak na to, jak ludzie potrafią zwykle reagować) emocje związane z tą sprawą. A jednak - tajemnica Turzy Wielkiej, chociaż opowiedziana, nie jest całkowicie rozwikłana. Potrzebowałbym tu jednak zrobić prawdziwą "ekspedycję" - małe miasteczko położone jest bowiem w takim miejscu, że trudno zaplanować całą logistykę przejazdów i mieszkania gdziekolwiek. Poza tym, tak szczerze, wolałbym też nie być w trakcie tej podróży sam. Jak wspomniałem - emocje i tajemnica, którą kryją między sobą mieszkańcy grają tu rolę.

    #paranormalne #horror #ksiazki #czytajzwykopem #cedrikpisze

    Zapraszam też na mój fanpage: https://www.facebook.com/mstonawski/
    pokaż całość

    źródło: Turza.PNG

    •  

      @Cedrik: nie bedziesz mial okazji, bo zostales zabity przez wydawcę

    •  

      @Cedrik: jebać wasze duchy, ja dzisiaj ide zakopać kota co go zdechłego sąsiadowi podrzuciłem bo mnie wczoraj w garażu wystraszył. Tak po ciemku ruszyłem głową z latarką po kole z odblaskiem że ki się wydało że kot przeleciał bo się mnie wystraszył, ruch głowy stworzył przez ułamek sekundy obraz który zinterpretowałem jako kota i od razu do tego kota z automatu powiedziłem kitku , zaraz po tym zorientowałem się że kota ze mną nie ma ale za to przeleciały mi zimne poty bo ten błąd poznawczy był w ujj prawdziwy w moim odczuciu, później za każdym razem gdy wchodziłem do tego pomieszczenia to ze strachem i ciarki wracały. A w tym pomieszczeniu gniazdowały muszy które nafaszerowałem trutką i te kitku prawdopodobnie upolował jedną i się otruł. pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Powiem tak. Film mi się bardzo podobał z jednego względu - klimat w tym filmie to coś pięknego. Póki co w 2020 roku chyba nie wyszedł bardziej klimatyczny film. Przypomina mi trochę ten z filmu "Kula" z Hoffmanem i L. Jacksonem. Jak ktoś grał w Somę i mu się podobała to ten film jest dla niego. Polecam, jest na CDA.

    No i duża część filmu to biegająca Stewart w samych majtkach i "staniku" xD

    pokaż spoiler Swoją drogą to to jest na podstawie jakiegoś Lovecrafta?


    #film #filmnawieczor #gry #horror #scifi #lovecraft
    pokaż całość

    źródło: fwcdn.pl

  •  

    Tytuł: Lament
    Gatunek: #horror
    Gdzie: #netflix
    Kraj: Korea Południowa
    Ocena: 9/10 (jak na horror)

    Wczoraj odpaliłam Lament i ojej, jaki to dobry film. Trwa 2,5h a praktycznie cały czas trzyma w napięciu, zwłaszcza ostatnia godzina jest mocna. Początek dość zagmatwany, nie polecam oglądać z telefonem w ręku, bo łatwo się zgubić w tym, kto i dlaczego umiera. Sporo plot twistów, właściwie po skończeniu seansu dalej nie wiem, kto był dobry xD Ogólnie warto, jest strasznie, dziwnie i krwawo czyli naprawdę dobrze, jak na horror.

    #film #filmnawieczor #kinoazjatyckie
    pokaż całość

    źródło: Lament-Plakat-01th.jpg

  •  

    „Uzależnieni od kina... w domu" część 22.
    Tego Pana chyba nie musimy przedstawiać naszym widzom, ale i tak to zrobimy... Panie i Panowie, przed Wami Ari Aster!
    Twórca zeszłorocznego „Midsommar. W biały dzień” i „Hereditary. Dziedzictwo”, przez wielu nazywany nadzieją amerykańskiej kinematografii, to nie tylko wyjątkowo uzdolniony reżyser i scenarzysta, ale też wielki kinoman. Amerykanin ogląda wszystko: od wielkich klasyków, przez nagradzane produkcje, aż po kino klasy B. Obecnie Aster produkuje remake koreańskiego filmu „Save the Green Planet”, łącząc siły z producentami „Parasite”.
    Aster od lat dzieli się na swoim Twitterze tym, co ogląda i czym się inspiruje. Tym bardziej zależało nam na jego filmowych rekomendacjach z naszego katalogu. I tak jak się domyślaliśmy, jego wybory okazały się bardzo ciekawe - mamy tu Martina Scorsese i Paula Thomasa Andersona, fińskie love story i rumuńskie kino społeczne! Oto, co Ari Aster napisał nam na temat swoich ulubionych filmów...
    Ari Aster:
    Wiem, że sytuacja w Polsce nie napawa optymizmem. To przygnębiające, zwłaszcza, że podobny scenariusz rozgrywa się obecnie w wielu państwach. Świat się skończył i to by było na tyle… Nie myślmy więc o tym przez chwilę i skupmy się na dobrych filmach.
    Mogłem wybierać jedynie z katalogu Gutek Film - na szczęście aż pęka on w szwach od świetnych filmów. Nie mogąc się zatem zdecydować, wybrałem dziesięć tytułów, które szczerze uwielbiam i polecam.

    Lista Ariego Astera:
    ☛ Egzamin (2016), reż. Cristian Mungiu
    Zobacz na:
    vod.pl
    Cineman

    ☛ Milczenie (2016), reż. Martin Scorsese
    Zobacz na:
    VOD.pl
    Cineman
    Kup na DVD

    ☛ Miłość (2012), reż. Michael Haneke
    Zobacz na:
    VOD.pl
    Cineman

    ☛ Mistrz (2012), reż. Paul Thomas Anderson
    Zobacz na:
    VOD.pl
    Cineman
    Kup na DVD

    ☛ Olli Mäki. Najszczęśliwszy dzień jego życia (2016), reż. Juho Kuosmanen
    Zobacz na:
    VOD.pl
    Cineman

    ☛ Parasite (2019), reż. Bong Joon-ho
    Zobacz na:
    VOD.pl
    Cineman
    player.pl
    Kup na DVD
    Kup na Blu-ray

    ☛ Rozstanie (2011), reż. Asghar Farhadi
    Zobacz na:
    VOD.pl
    Cineman

    ☛ Sieranevada (2016), reż. Cristi Puiu
    Zobacz na:
    vod.pl
    Cineman

    ☛ Służąca (2016), reż. Park Chan-wook
    Zobacz na:
    VOD.pl
    Cineman
    outfilm.pl
    Kup na DVD

    ☛ Toni Erdmann (2016), reż. Maren Ade
    Zobacz na:
    vod.pl
    wersja z audiodeskrypcją TUTAJ
    Cineman
    Kup na DVD

    Pełen katalog filmów Gutek Film dostępnych online można znaleźć na stronie www.gutekfilm.pl/vod

    #ogladajwdomu #zostanwdomu #film #filmy #filmnawieczor #horror #ariaster #midsommar #hereditary #kino
    Fot. Ariego Astera: Alex Hodor-Lee dla Interview Magazine
    pokaż całość

    źródło: ari.jpg

    •  

      @GutekFilm: Dzięki za ciekawy wpis.
      Wygląda na to, że tym razem Ari celuje w coś o mniejszym emocjonalnym kalibrze. I słusznie: z pewnoscią jeszcze wielu - w tym ja - nie opuściło jego złowieszczej, idyllicznej, szwedzkiej wioski, nie jestem gotów na kolejny jego film według własnego scenariusza. Być może sie mylę, ale wydaje mi się, że ten kolejny film nie będzie tak mocną, trudną do opisania jazdą.

  •  

    #sepecharecenzuje Jestem legendą (2007) (no.70)

    Jakiś czas temu odświeżyłem sobie jeden z moich ulubionych filmów sci-fi z genialnym (i jak dla mnie wciąż za mało eksploatowanym) motywem ostatniego człowieka na Ziemi. Jestem legendą obejrzałem po raz pierwszy jako dzieciur. Pamiętam, że wywołał wtedy na mnie ogromne wrażenie - rozpamiętywałem go w nieskończoność, nocne potyczki Willa z hordami Poszukiwaczy Ciemności stały się przedmiotem niezliczonych koszmarów sennych i wreszcie postanowiłem napisać swoją pierwszą recenzję – jeszcze długopisem i w niewielkim zeszyciku… i to z taką ilością błędów ortograficznych, jaką teraz popełnia przeciętny Wykopek :D Ale przejdźmy do rzeczy, bo słońce zachodzi.

    +Will w roli Neville’a to strzał w 10. Gołym okiem widać ogromne zaangażowanie Smitha, podoba mi się np. jak w niektórych kwestiach pokazuje skrajne wyczerpanie psychiczne (What the hell are you doing out here, Fred? ;))
    +o ile CGi wampirów jest cienkie (nawet jak na 2007 rok), tak na widok opustoszałego miasta wciąż opada szczęka. Fantastyczne i bardzo klimatyczne ujęcia postapokaliptycznego Nowego Yorku
    +mnóstwo scen, które na lata wryły mi się w pamięć, chociażby fragment ze wspomnianym Fredem, Will leżący z psem i karabinem w wannie, podczas gdy w tle słychać narastające jęki i wrzaski wampirów albo scenę, w której wspomniane bestie biegną bez słowa do manekina, a kamera trzyma się z tyłu. Miodzio.
    +no i obserwowanie codziennej rutyny Neville’a – polowanie, zbiór warzyw i wizyta w wypożyczalni kaset. Chociaż trzeba przyznać, że Charlton Heston w Człowieku Omedze bawił się lepiej i np. odpalał nagrania archiwalnych koncertów w kinie
    +podoba mi się relacja Roberta z Sam. Nie jest to parę dialogów dla zasady, ale namacalna przyjaźń, szczególnie w scenie… wiecie jakiej (╯︵╰,)
    +muzyka – bardzo klimatyczna i podkreślająca przygnębiający klimat filmu, mocny plus
    +w kwestii m.in. udźwiękowienia Jestem legendą to perełka!
    +dbałość o szczegóły fajnie buduje tu realizm całego obrazu. Przykładowo – w scenie plądrowania mieszkania w poszukiwaniu zapasów Will otwiera drzwi lodówki, na której widnieją wycinki gazet. Widnieje tam ostrzeżenie przed zakażonymi psami, które mogą wyłazić już o zmierzchu. I faktycznie, niedługo później psiory wyłażą, choć nie zapanował półmrok. Mała rzecz, a spostrzegawcze oko się ucieszy.

    -zakończenie zawsze otwiera mi nóż w kieszeni i nie mogę go przeboleć. Wolę rzecz jasna alternatywny koniec, z bardziej ludzką postacią Alfy. No, ale tak to jest w życiu, pojawia się samotna madka i poczciwy Miras prędzej czy później idzie do piachu (╯︵╰,). Nawiasem mówiąc, twórcy mogli zaimplementować jeszcze ciekawsze zakończenie wprost z oryginalnej powieści :)

    No i co mam powiedzieć, 8/10. Jestem legendą to jeden z tych filmów, do których co jakiś czas wracam. Zarzuca mu się wiele, ludzie nie mogą przeboleć kiepskiej kreacji wampirów, ale dla mnie obraz Francisa Lawrenca nawet dziś, po ponad 13 latach od premiery, stanowi jedną z najlepszych produkcji w swoim gatunku. Nawiasem mówiąc, w scenie wejścia do budynku za pieskiem wciąż mam chęć narobić w nachy…

    #kino #film #horror #scifi #recenzja #filmnawieczor #willsmith #jestemlegenda #usa
    pokaż całość

    źródło: sepecha.i.will.dwa.ziomki.jpg

    •  

      w pierwszym MIB.

      @Sepecha: To tak, to i Bad Boys to są role dla niego, sprawdza się idealnie - ma charyzmę i ekspresję.

      robić parodię Tommyego Wiseau?

      Po co od razu skrajności. Price przekazał wszystko - szaleństwo na granicy obłędu, samotność, ale też determinację. To jest prawdopodobnie jego najlepsza rola, a miał wiele wybitnych. Heston to inna bajka, zupełnie inny koncept filmu. Smith natomiast praktycznie nie gra, po prostu snuje się.

      No nie mów, że w Siedmiu duszach nie zagrał świetnie...

      Witamy na polu minowym xDDDD

      "7 dusz" to jeden z najgorszych filmów, jakie widziałem, nie wiem, czy nie jeden z najgorszych w historii kina. W przeciwieństwie jednak do filmów, które nie wyszły bo za mało talentu, nie przekuto wizji w produkt itd., ten jest katastrofą, bo jest dokładnie taki, jak reżyser sobie zaplanował. Serio. Jak to ładnie ujął recenzent filmwebu - emocjonalna pornografia. Szantaż emocjonalny na poziomie przedszkolaka, który drze i ryczy, kiedy nie ma zabawki. Pretensjonalne, bełkotliwe, pompatyczne i bezmyślnie głupie. Smith tutaj daje idealny pokaz, jak bardzo gówniany aktorem dramatycznym jest - zaciśnięta, kamienna twarz męczennika SOMUCHSUFFERING WWOOOOO XDDDDD - ryj wykrzywiony, jakby zeżarł worek fety.
      Przez cały film się śmiałem, tak bardzo tandetne było. A scenę w wannie oglądałem z podłogi. Muszę kiedyś odświeżyć, bo to unikatowa komedia. xD
      pokaż całość

    •  

      @Nieszkodnik Kilkanaście godzin wystarczyło. Chłop elegancko się zabezpieczał, pozbywał zapachu, pilnował wychodzenia i wracania w odpowiednich godzinach (z dokładnością co do minuty), żeby nie być na zewnątrz przed lub po zachodzie słońca, a tu nagle zjawia się baba. I co? Pierwsze co robi, to wjeżdża mu na chatę, gdy obserwują ją wampiry, potem wyżera Mirasowi bekonik, a na koniec kitra się w szybie wentylacyjnym, a beciak białorycerz oddaje życie za nią i za bombelka. I to w imię czego? Szczepionki na wirusa Krippin? Ciekawe jak ją zbadają i skopiują mieszkańcy obsranej osady, gdzie głównie kopią kartofle. Echh, takie życie jest parszywe. pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Gdybym był filmowcem w Polsce i miał zrobić film, to miałbym 3 pomysły na chwilę obecną

    -Horror, taki miks Wiedźmy/Obecności, ale w XVIII/XIX wieku w jakimś dworku szlacheckim
    -Film opierający sie na mitach Lovecrafta, ale w IIRP gdzie polski wywiad zajmuję sie tajemniczymi zdarzeniami
    -Jakiś film w którym Funkcjonariusz Milicji na codzień jest zwykłym milicjantem, a po nocy trzepie SBeków, w latach 70'

    #film #horror #kino #filmy #lovecraft
    pokaż całość

    źródło: cthulhu_wars___the_raid_on_innsmouth_by_wraithdt_da6adbd-pre.jpg

  •  

    Rosyjscy naukowcy pod koniec lat 40. ubiegłego wieku utrzymali pięć osób rozbudzonych przez piętnaście dni używając eksperymentalnego gazu stymulującego.
    Badanych umieszczono w odizolowanym środowisku, aby dokładnie badać ich zużycie tlenu, by gaz ich nie zabił, jako że w wysokich stężeniach mógł być trujący.
    Było to jeszcze przed epoką kamer monitorujących, więc pomieszczenie zostało wyposażone w mikrofony i grubą na trzynaście centymetrów, niewielką szybę pozwalającą na obserwację wzrokową.
    W pomieszczeniu umieszczono książki, łóżka polowe bez pościeli, zapasy jedzenia wystarczające dla pięciu osób na ponad miesiąc; doprowadzono bieżącą wodę i zainstalowano toaletę.

    Badani byli więźniami politycznymi zamkniętymi podczas drugiej wojny światowej za zdradę stanu.

    Przez pierwsze pięć dni wszystko wydawało się być w porządku; badani praktycznie nie narzekali, gdyż obiecano im (niezgodnie z prawdą), że zostaną wypuszczeni na wolność, jeśli zgodzą się na test i nie będą spali przez 30 dni.
    Ich rozmowy i działania były monitorowane i zauważono, że tematy rozmów schodziły z czasem na traumatyczne przeżycia. Po czwartym dniu generalny ton konwersacji stał się mroczniejszy.

    Po pięciu dniach zaczęli narzekać na warunki i zdarzenia, które doprowadziły ich do tego miejsca, a także zaczęli wykazywać ciężką paranoję.
    Wtem przestali ze sobą rozmawiać i zaczęli szeptać do mikrofonów i w stronę luster weneckich, przez które ich monitorowano. Co dziwne, wszyscy zdawali się uważać, że mogli zdobyć zaufanie eksperymentatorów odwracając się od swoich towarzyszy.
    Na początku badacze uznali, że był to tylko efekt uboczny zastosowanego gazu.

    Po dziewięciu dniach pierwszy z nich zaczął krzyczeć. Biegał od ściany do ściany, nieprzerwanie krzycząc ze wszystkich sił przez trzy godziny; po tym czasie nadal próbował, ale był w stanie wydobyć z siebie tylko sporadyczne piski. Naukowcy doszli do wniosku, że fizycznie uszkodził swoje struny głosowe. Zaskakującym jest to, w jaki sposób zareagowali, a w zasadzie – nie zareagowali, jego współtowarzysze. Nie przerwali szeptu do mikrofonów, dopóki drugi z nich nie zaczął krzyczeć.
    Dwóch z niekrzyczących zaczęło rozrywać książki, zlepiać ze sobą strony przy użyciu odchodów i zaklejać lustra weneckie – po tym krzyk ustał.

    Tak jak szepty do mikrofonów.

    Minęły kolejne trzy dni. Naukowcy co godzinę sprawdzali, czy mikrofony działają, myślac, że to niemożliwe, by pięć osób nie wydawało z siebie żadnych dźwięków.
    Zużycie tlenu wskazywało na to, że cała piątka wciąż żyje. Co więcej, była to ilość, jaką pięć osób zużywałoby przy wytężonej pracy fizycznej. Rano czternastego dnia naukowcy postanowili zrobić coś, czego mieli nie robić – aby wywołać reakcję ze strony badanych, użyli interkomu wewnątrz sali, mając nadzieję na jakąkolwiek odpowiedź, obawiając się, że zmarli lub stali się warzywami.

    Powiedzieli: „Otworzymy teraz komorę, aby sprawdzić mikrofony, proszę odsunąć się od drzwi i położyć na podłodze – w przeciwnym wypadku zostaniecie zastrzeleni; współpraca zostanie nagrodzona natychmiastowym uwolnieniem jednego z was”.

    Ku ich zaskoczeniu, usłyszeli wypowiedzianą spokojnym głosem odpowiedź: „Już nie chcemy być uwolnieni”.

    Rozpoczęła się dyskusja między naukowcami a sponsorującymi badanie siłami zbrojnymi. Niezdolni wywołać dalszych odpowiedzi przez interkom, naukowcy zdecydowali się w końcu otworzyć komorę o północy piętnastego dnia.

    Gaz stymulujący został usunięty i komorę wypełniono świeżym powietrzem, co poskutkowało natychmiastowymi protestami przez mikrofony.
    Trzy głosy zaczęły błagać o przywrócenie gazu takim tonem, jakby prosili o ocalenie życia bliskich. Komora zostala otwarta i wysłano żołnierzy, by odzyskali badanych, którzy na wieść o tym zaczęli krzyczeć głośniej niż kiedykolwiek wcześniej.
    Żołnierze, którzy weszli do środka, również odpowiedzieli im krzykiem, widząc, co było w komorze. Czterech z pięciu badanych wciąż żyło, choć ciężko uznać stan, w jakim się znaleźli, za życie.

    Porcje żywieniowe na dni dalsze niż piąty pozostały praktycznie nietknięte. Odpływ na środku pomieszczenia został zatkany kawałkami mięsa martwego badanego, co pozwoliło na zgromadzenie na podłodze około dziesięciocentymetrowej warstwy cieczy.
    Nie ustalono nigdy, jak dużą zawartość tej cieczy stanowiła krew. Także wszyscy „żywi” badani mieli oderwaną od ciała znaczną ilość mięśni i skóry. Uszkodzenia tkanki i zdarte do kości czubki palców sugerowały, że rany zostały zadane przy użyciu rąk, a nie – jak pierwotnie przypuszczano – zębów.
    Bliższa analiza wykazała, że większość, o ile nie wszystkie z nich były przypadkami samookaleczenia.

    Organy poniżej klatek piersiowych wszystkich czterech badanych zostały usunięte. Podczas gdy serce, płuca i przepona zostały na miejscu, skóra i większość mięśni żebrowych zostały wyrwane, odsłaniając płuca przez klatkę piersiową.
    Wszystkie naczynia krwionośne i organy były nienaruszone, zostały jedynie wyjęte i położone na podłodze, pływając wokół wypatroszonych, choć wciąż żywych ciał badanych. Drogi trawienne wszystkich z nich wciąż zdawały się pracować.
    Szybko stało się jasne, że trawiły własne mięso, które zostało oderwane i zjedzone w poprzednich dniach.

    Choć większość żołnierzy należała do specjalnych jednostek rosyjskich, wielu z nich nie chciało wracać do komory by usunąć z niej badanych.
    Ci zaś wciąż krzyczeli, chcąc pozostać w sali i domagali się przywrócenia gazu, by nie zasnąć.

    Ku zaskoczeniu wszystkich, badani wdali się w zaciętą walkę podczas próby usunięcia ich z komory.
    Jeden z żołnierzy umarł z powodu ran gardła, inny został poważnie ranny, gdyż jeden z badanych odgryzł mu jądro i przegryzł tętnicę w nodze.
    Kolejnych pięciu żołnierzy popełniło samobójstwo niedługo po tych zdarzeniach.

    W walce jeden z czterech pozostających przy życiu badanych wykrwawił się w wyniku uszkodzenia śledziony.
    Naukowcy próbowali go uśpić, jednak okazało się to niemożliwe. Mimo podania mu dożylnie dziesięciokrotnie większej niż zezwolona dawki pochodnej morfiny, wciąż walczył jak zapędzone w róg dzikie zwierzę, łamiąc żebra jednemu z naukowców.
    Jego serce biło jeszcze przez dwie minuty po tym, jak się wykrwawił, aż w jego systemie krwionośnym znalazło się więcej powietrza niż krwi.
    Nawet po tym krzyczał jeszcze przez trzy minuty, próbując atakować wszystkich w jego zasięgu i powtarzając cały czas „WIĘCEJ” coraz słabszym i słabszym głosem, aż w końcu ucichł.

    Trójka pozostałych przy życiu została opanowana i przeniesiona do części medycznej laboratorium; dwoje ze sprawnymi strunami głosowymi cały czas błagało o gaz, aby nie usnąć.

    Najbardziej ranny z tej trójki został zabrany do jedynej sali operacyjnej w kompleksie badawczym.
    Podczas przygotowań badanego do ponownego umieszczenia organów wewnętrznych w ciele okazało się, że uzyskał odporność na środki uspokajające, które mu podawano.
    Na próbę aplikacji gazu usypiającego odpowiedział agresją. Udało mu się przedrzeć większość dziesięciocentymetrowego skórzanego pasa na jednym z nadgarstków, pomimo trzymania go przez dziewięćdziesięciokilogramowego żołnierza.
    Do uśpienia potrzebował niewiele więcej środku nasennego, niż normalny człowiek. W momencie, kiedy zamknął powieki, akcja serca zatrzymała się.
    Autopsja wykazała trzykrotnie za wysoki poziom tlenu we krwi. Jego mięśnie, które wciąż trzymały się szkieletu były mocno poszarpane, a podczas walki z żołnierzami złamał dziewięć kości, z czego większość za sprawą własnej siły.

    Drugi ocalały to pierwszy z całej piątki, który zaczął krzyczeć. Niezdolny do wydania z siebie głosu, nie mógł prosić lub protestować przeciwko operacji i jedyną reakcją z jego strony było gwałtowne, przeczące potrząsanie głową, kiedy przyniesiono do niego gaz usypiający.
    Zaczął potakująco kiwać, gdy zaproponowano przeprowadzenie operacji bez znieczulenia i nie reagował przez całe sześć godzin operacji.
    Chirurg utrzymywał, że teoretycznie pacjent wciąż mógł być żywy. Jedna z pielęgniarek asystujących przy zabiegu z przerażeniem utrzymywała, że usta pacjenta delikatnie wykrzywiały się w uśmiechu, kiedy ich spojrzenia kilkakrotnie się spotkały.

    Po zakończeniu operacji badany spojrzał na chirurga i zaczął głośno sapać, próbując mówić.
    Uznawszy, że to coś istotnego, podano mu kartkę papieru i ołówek, aby mógł przekazać swoją wiadomość. Była prosta: „Nie przestawajcie ciąć”.

    Pozostałych dwóch pacjentów poddano analogicznemu zabiegowi, obu podobnie bez środków znieczulających, ale musiano podać im środki paraliżujące – chirurg nie był w stanie przeprowadzić operacji, kiedy pacjenci bez przerwy się śmiali.
    Po sparaliżowaniu mogli jedynie podążać za naukowcami wzrokiem. Środki paraliżujące przestały działać po zaskakująco krótkim czasie i próbowali wtedy wyrwać się z więzów.
    Kiedy tylko odzyskali mowę, zaczęli błagać o gaz stymulujący. Naukowcy próbowali poznać przyczynę samookaleczeń, a także pytali, dlaczego badani chcą gazu stymulującego.

    Otrzymali tylko jedną odpowiedź: „Nie mogę usnąć”.

    Więzy wszystkich trzech badanych zostały wzmocnione i ponownie umieszczono ich w komorze, oczekując na decyzję, co należy z nimi zrobić.
    Naukowcy, stając przed gniewem swoich militarnych „dobroczyńców” za niewypełnienie ustalonych celów projektu rozważali eutanazję przetrwałych badanych.
    Zarządzający oficer, były członek KGB, widział jednak pewien potencjał i chciał sprawdzić, co stanie się po przywróceniu gazu. Naukowcy protestowali, jednak byli w mniejszości.

    W przygotowaniach do zamknięcia komory badani ponownie zostali podłączeni do elektroencefalografów i usprawniono ich więzy w celu długofalowego ograniczenia swobody.
    Ku zaskoczeniu wszystkich, cała trójka przestała wyrywać się, kiedy dowiedzieli się, że ponownie otrzymają stymulujący gaz.
    Było oczywiste, że w tym momencie wszyscy trzej wkładali wielki wysiłek w to, by nie zasnąć.
    Ten, który mógł mówić, stale i głośno nucił jakąś melodię; niemy napinał skórzane więzy z całych sił najpierw lewą nogą, potem prawą, chcąc pradopodobnie się na czymś skoncentrować.
    Ostatni z badanych trzymał głowę nad poduszką i bardzo gwałtownie mrugał.
    Był pierwszym z podłączonych do EEG i większość naukowców obserwowała jego fale mózgowe z zaskoczeniem – były w większości normalne, choć od czasu do czasu niewytłumaczalnie zanikały.
    Wyglądało, jakby regularnie przeżywał śmierć mózgu i wracał do stanu normalnego.
    Kiedy wszyscy przyglądali się papierowi drukowanemu przez elektroencefalograf, tylko jedna pielęgniarka zauważyła, jak jego oczy zamykają się, a głowa opada na poduszkę.
    Jego fale mózgowe natychmiastowo zmieniły się w te odpowiadające głębokiemu snowi i zanikły po raz ostatni, w tej samej chwili przestało bić jego serce.

    Jedyny pozostały przy życiu posiadający głos badany zaczął krzyczeć, domagając się bezzwłocznego dostarczenia gazu.
    Jego fale mózgowe wykazywały takie same zaniki jak tego, który właśnie umarł po zaśnięciu.
    Dowódca rozkazał zamknąć w komorze i poddać działaniu gazu obu badanych razem z trzema naukowcami.
    Jeden z wymienionej trójki od razu wyjął swój pistolet i zastrzelił dowódcę oraz niemego badanego.
    Wycelował broń w ostatniego z badanych, wciąż przywiązanego do łóżka, podczas gdy personel medyczny i naukowy w pośpiechu opuszczał pokój.

    – Nie dam się tu zamknąć z tym czymś! Nie z tobą – krzyknął do związanego mężczyzny. – Czym jesteś?!

    Badany uśmiechnął się.

    – Tak szybko zapomniałeś? – spytał. – Jesteśmy wami. Jesteśmy drzemiącym w was wszystkich szaleństwem, zawsze chcącym wydostać się na wolność z zakamarków waszych zwierzęcych umysłów.
    Jesteśmy tym, przed czym co noc ukrywacie się w łóżkach. Co zamieniacie w ciszę i paraliż, kiedy wybieracie się do nocnej przystani, gdzie nie możemy się dostać.

    Naukowiec znieruchomiał, po czym wycelował w serce badanego i wystrzelił. EEG zaczęło drukować linię prostą, a mężczyzna słabo wykrztusił: „Już… prawie… wolny”.

    #pasta #creepy #creepypasta #wtf #wtfcontent #horror
    pokaż całość

  •  

    Wydawnictwo Vesper rozpieszcza fanów horrorów i Lovecrafta. Taka paczka przyszła mi w tym tygodniu.

    Mam dla Was także konkurs, w którym można wygrać album Zew Cthulhu. Szczegóły znajdziecie w filmiku:
    https://www.youtube.com/watch?v=wt3Gb7AKgGE

    #horror #ksiazki #lovecraft #konkurs #komiks pokaż całość

    źródło: 3.jpg

  •  

    Jak coś to dokładnie 10 lat temu była premiera gry Alan Wake. Tak, 10 lat temu! Gra, do której podchodziłem z 30 razy i nigdy nie skończyłem, bo robiła się nudna i przewidywalna, choć sama historia była świetna i klimat okrytego cieniem miasteczka był naprawdę konkretny.

    Kurde, aż nabrałem znów ochoty na zagranie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Marzy mi się jakiś remaster na #ps4 ale gra z tego co pamiętam była exlusivem tylko na #xbox360 i PC.


    pokaż spoiler Jest w #xboxone we wstecznej?


    #gry #horror
    pokaż całość

    źródło: image.ceneostatic.pl

    •  

      @Mega_Smieszek: mi tam się bardzo podobała, fakt końcówka taka sobie i ten fatalny model jazdy autem... Ale jako całość to była naprawdę dobra gra. Z tego co gdzieś początkowo czytałem to AW miał być początkowo grą z otwartym światem, ale porzucono ten pomysł. Myślę, że słusznie patrząc na całokształt.

    •  

      @Mega_Smieszek: przechodziłem niedawno. Gra bardzo klimatyczna :) Jeśli by ktoś nie wiedział, to do gry powstał mini serial Bright Falls, który jest jest takim mini wstępem do gry, prezentującym miasteczko i wydarzenia na chwilę sprzed przyjazdu Alana Wake'a.
      Został mi jeszcze jeden odcinek specjalny do ogrania, więc chyba wiem co będę robił dziś wieczorem :)

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Telestarion - substancja pochodzenia nieznanego, przyjmuje różnorodne postacie. W formie naturalnej jest związkiem półpłynnym, przypominającym żywicę. Pod wpływem promieni świetlnych nabiera nowych właściwości. Ma możliwość łączenia się z materią ożywiona oraz nieożywioną. W formie dzikiej przenika istoty żywe, zostawiając ślady na zewnętrznej strukturze ciała ofiary - swoiste smugi w kolorze ciemnego fioletu.

    Wesprzyj kampanię nowej gry Sci-Fi/Horror RPG na wspieram.to - kampania trwa do 12 maja!

    #crpg #grypc #meatrpg #pixelart #crowdfunding #horror #scifi #indianie
    pokaż całość

    źródło: MeatInGame.png

  •  

    "Zgarbiony, gardłowo mruczący, miarowym i drobnym krokiem tańczył wokół małego ogniska. Czasem przystawał, robił głęboki ukłon w stronę ciemnej głuszy drzew. I znów w religijnym transie, przy dźwiękach grzechotki ze skorupy żółwia, ruszał w następne kółko. To Atatorha, zwany przez mieszkańców miasta Sachemem. Poorana zmarszczkami twarz jak kora kanadyjskich klonów zdradzała wiekowość Indianina. Nikt jednak, łącznie z nim, nie wiedział, ile w rzeczywistości miał lat."

    Oprócz gry wchodzimy na rynek również z ilustrowaną książką fabularną osadzoną w naszym uniwersum. Akcja książki dzieje się równolegle z historią gry -> XIX wieczna Kanada.

    Zamów na wspieram.to - zostały ostatnie 3 dni do końca kampanii.

    #fantastyka #ksiazki #horror #kanada #xixwiek #meatrpg #crpg #crowdfunding #indianie
    pokaż całość

    źródło: atathora.jpg

  •  

    Color out of space

    #malarstwo #sztuka #art #horror #lovecraft

    źródło: a1e7345d7298d1a87dc16ba04db3b496.jpg

  •  

    chyba skończyłem planszę tytułową krótkiego horroru, który robię podczas kwarantanny,
    na tym gifie widzicie około 80 rysunków, a to tylko 3 sekundy animacji..
    cały horror będzie trwał około minuty i planuję premierę na pierwszego czerwca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    kolejne przecieki pod tagiem: #w8jek

    #tworczoscwlasna #animacja #rysujzwykopem #gif #horror #kreskowki pokaż całość

    GIF

    źródło: intro_sh010_024.gif (2.67MB)

    •  

      @WUJEKprzezUzamkniete: składaj cv do twórców Cupheda ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @bezbek303: dzięki, ta postać ogólnie ma jednego zęba, ale w stylistyce tych kreskówek, robi się tak, że gdy zaciska się zęby to widać wszystkie, zobacz sobie chociażby Kaczora Donalda ;)
      @Feedersick: dzięki, taki jest plan :)
      @rysownik: coś tam wrzucam, ale często ginie na mirko
      @wodzu_91: dokładnie to do kreskówek z lat 30 ;)
      @macgar: Grease Pencila od dawna chcę spróbować, ale tu akurat chcę tradycyjnie poklatkowo ;)
      @bauaganov: dzięki, pieniężnie raczej nie, bo to po godzinach dłubane ;)
      @krzych123: (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง
      @eM-Ka: będę wołał plusujących ;)
      @kasza332: ja rysuję na komputerze, a ich animatorzy faktycznie na kartkach papieru, myślę, że nie wystarczyłoby mi życia ;)
      @ssehflodur: @WyslijNaPwUlubionegoMema: z tego co się zorientowałem to tak bardzo się nie pomyliłem, faktycznie w tradycyjnej animacji robi się około 5-10 sekund tygodniowo (zależy jak skomplikowana jest sekwencja), ale pracuje przy tym więcej oso jednocześnie, przykładowo: animator robi klatki kluczowe, później kolejna osoba rysuje klatki pośrednie (tzw. inbetweener), następna osoba czyści rysunki, czyli ładnie podrysowuje wszystko, a na końcu ktoś to koloruje, więc im więcej osób tym szybciej wszystko powstaje, teraz też często animuje się na szkieletach co jeszcze bardziej przyspiesza prace (można wykorzystać gotowe animacje do innych postaci, nie trzeba kolorować wszystkiego osobno itp.)

      p.s. ale natrzaskaliście przez noc, dzięki!
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    Newsy książkowe od Whoresbane'a!

    Siedemnastego czerwca otrzymamy podwójną dawkę horroru z wydawnictwa Vesper. Do "Abominacji" Dana Simmonsa dołączy "Wyspa Doktora Moreau" i będzie elementem nieformalnej kolekcji klasyki grozy. Książka będzie dostępna w dwóch wersjach - miękkiej i twardej oprawie. Okładka poniżej.
    Mam "Wojnę Światów" z tej samej serii i bardzo mnie cieszy, że okładki będą pasować do siebie. Kolejna pozycja do zdobycia.

    #ksiazkiwhoresbane'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
    #ksiazki #czytajzwykopem #hgwells #moreau #horror
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

  •  

    Pomożecie kopnąć własnoręcznie napisane znalezisko? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Sekcja zwłok Adama i Ewy A.D. 1724, czyli sława polskiego anatoma

    Przy okazji omówienia sekcji bliźniąt syjamskich z 1724 roku, w artykule znajdziecie informacje jak wyglądały publiczne sekcje zwłok, gdzie się odbywały, oraz jakie miasto w Rzeczpospolitej słynęło ze swoich lekarzy i anatomów.

    Przy okazji sporo informacji o jednym z najsłynniejszych polskich anatomów XVIII wieku, który doczekał się własnej wzmianki w słynnej Encyklopedii:

    Jean Adam Kulmus, z Gdańska, napisał podsumowanie anatomii, które zostało przetłumaczone na kilka języków, opis potwora, bardzo dobrze zrobiony (une description d’un monstre, très-bien faite), odmiany żył w klatce piersiowej & żył nieparzystych, opis sekcji bobra, foki, morświna, spostrzeżeń na temat topielców oraz inne obserwacje, które zostały zamieszczone w czasopismach naukowych.

    #gdansk #medycyna #historia #ciekawostkihistoryczne #nauka #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #trojmiasto #horror
    pokaż całość

    źródło: obraz2.jpg

  •  

    Przypominam, że od dzisiaj przez tydzień można bezpłatnie obejrzeć sztukę "Frankenstein" z Cumberbatchem. Za 2h premiera.

    #film #teatr #sztuka #kultura #rozrywka #ksiazki #horror #frankenstein #youtube

    źródło: youtube.com

  •  

    #sepecharecenzuje Wstrząsy (1990) (no.69)

    Dziś, Mirki i Mirabelki, cofamy się trzy dekady wstecz, do upalnej i dusznej Nevady, gdzie Kevin Bacon i Michael Gross napieprzają się ze słusznych rozmiarów czerwiami. Tak, dokładnie – to Wstrząsy! Film należący do klasyki gatunku i z pewnością znany większości z Was, ale warto go sobie przypomnieć.

    +klimat to chyba najmocniejsza karta tego filmu. Najlepiej oglądać go w środku lata, bo to właśnie na upalnej pustyni dzieje się cała akcja. A ta znów dzieje się na przemian w nocy i w dzień, co daje bardzo fajny efekt i nie tak łatwo się tą prostą historią zapchać.
    +Kevinek rzecz jasna na plus, ale to postać Barta Gummera jest szczerym złotem – i jak po latach okazuje – jednym z głównych filarów wciąż rosnącej serii. Wiejski Rambo ze strzeleckim zapałem Andersa B. Jak go nie kochać?
    +humor. Wstrząsy nie udają poważnego kina grozy i za ten brak sękatego kawałka drewna w odbycie cała seria ma u mnie ogromnego plusa. Nawet obecnie twórcy tej serii tworzą nowe części i ewidentnie bawią się swoimi pomysłami. Nie zdziwiłbym się, gdyby Wstrząsy 10 były w kosmosie – z odległym potomkiem Gummera.
    +muzyczka – czilowa i bardzo westernowa, na plus dla klimatu filmu
    +kilka nieźle pomyślanych scen i efektów, które ograniczał budżet, a wyszły całkiem miodnie. Miła odmiana od tego typu horrorów z potworami robionymi na szybko w Paincie.

    -historia, co by nie mówić, jest bardzo prosta i przewidywalna. Cała seria opiera się niestety na jednym schemacie – spotkanie z robakiem, nacoorwianie w robaki, przy ostatnim sprawy się komplikują. I tak w koło Macieju.

    No i co mam powiedzieć, 6/10. To zdecydowanie najlepsza odsłona serii (może poza westernowym Początkiem legendy, który również bardzo przyjemnie się oglądało). Seans mogę polecić na wieczór mniej ambitnego, acz satysfakcjonującego kina. Zachęcam też do nadrobienia całej serii, która jest pomieszaniem kija i marchewki, ale jak dla mnie warto. W tym roku ma wyjść siódma odsłona :3 Największe filmowe sagi się chowają.

    #kino #horror #wstrzasy #tremors #usa #nevada #klasyka #recenzja #film #filmnawieczor
    pokaż całość

    źródło: Wstrzonsy.jpg

  •  

    Jak za pomocą naleśnika zostałem gwiazdą horroru. #gotujzwykopem #nalesniki #horror

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1588023889438.jpeg

  •  

    Sztuka teatralna w reżyserii Danny'ego Boyle'a z Bennedictem Cumberbatchem "Frankenstein" będzie za darmo do obejrzenia na yt 30 kwietnia i 1 maja - BC raz gra Wiktora, a następnego dnia monstrum.

    #teatr #sztuka #kultura #ksiazki #rozrywka #film #ciekawostki #youtube #horror pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #sepecharecenzuje Co robimy w ukryciu (sezon I) (2019) (no.67)

    Połączenie paradokumentalnego stylu The Office i niepowtarzalnego poczucia humoru Taiki Waititiego to przepis na niemal 100% sukces. Zachwycony krótkometrażową i pełnometrażową wersją What we do in the shadows, sięgnąłem po pierwszy sezon serialu o tym samym tytule. I nie zawiodłem się. To działa, działa!

    +forma niezmiennie bawi. Każdy odcinek to dzień (a raczej noc) z życia wampirów. Są popijawy, nocne burdy na Manhattanie, a nawet domowe orgie. Ogląda się to kapitalnie i z niegasnącym zaciekawieniem.
    +stylizacja na dokument wciąż działa. Na plus bardzo częste interakcje z ekipą filmową.
    +rozszerzanie uniwersum WWDITS, poznajemy nowe klany wampirów i watahę wilkołaków, a historia zgrabnie zazębia się z „materiałem” o Viago, Deaconie i Vladislavie.
    +sporo kapitalnie napisanych postaci i równie ciekawych relacji między nimi. Jest chociażby kilkusetletnie małżeństwo czy wrukwiający wszystkich wampir energetyczny.
    +świetne i pełne różnorakiego absurdu dialogi
    +humor - w sporych ilościach, ale bez męczącego natłoku. Poza tym zabrakło tylko cameo Carella jako wampira i mielibyśmy mroczną wersję The Office.
    +A skoro już o tym mówimy - występy gościnne, o jeżu. Od samego Waititiego, przez Tildę Swinton i Danny’ego Trejo, aż po cholernego Wesleya Snipesa. Tak - Blade’a.

    -delikatna powtarzalność. I nie chodzi tylko o formę. Część żartów i sytuacji widziałem już w krótkometrażówce i pełnometrażowym projekcie Waititego o tym samym tytule.

    No i co mam powiedzieć, 8/10. Kocham absurdalny humor, którym przesycony jest ten serial. Pierwsze dziesięć odcinków można obejrzeć w jeden wieczór, do czego Was zachęcam, bo właśnie wychodzi drugi sezon. Bardzo przyjemny tytuł, idealna alternatywa dla setek jednakowych produkcji z kijem w rzyci. Waititi jak zawsze z rigczem i humorkiem. Gorąco polecam!

    #kino #serial #whatwedointheshadows #corobimywukryciu #usa #taikawaititi #recenzja #horror #komedia #mockumentary
    pokaż całość

    źródło: edward.cullen.jpg

  •  

    Przeglądając zakładkę na filmwebie "Chce zobaczyć" trafiłem na info że film "Lament" jest dostępny na Netflixie. No i w zasadzie nie trzeba było mnie więcej namawiać. "Lament" to konkretna mieszanina gatunków, stylów, wierzeń, podlana "koreańskim/wschodnim sosem". Film jest : specyficzny- bardzo, klimatyczny - oj tak, długi(2,5h) - tak, straszny - a to już zależy kto się czego boi.
    Jeśli ktoś gustuje w azjatyckich produkcja to pewnie już go widział a jak nie to niech szybko nadrabia! Film raczej nie nada się do oglądania, o tak na wieczór z dziewczyną, z popcornem. To nie ten poziom. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #film #lament #netflix #horror
    pokaż całość

    źródło: xn--kinwki-dxa.pl

  •  

    w 1818 Mary Shelley napisała opowieść pod tytułem Frankenstein.
    Miała być to pierwsza powieść z gatunku SF. Ponad to z uwagi na
    formę (jest to wielokrotnie zagnieżdżony list) średnio nadaje się
    do ekranizacji w formie gdzie mamy mało miejsca na dialogi czy
    ogólnie mało bo umówmy się 12 minutowy film pod tym samym tytułem
    nie będzie w stanie opisać skomplikowanych odczuć bohatera czy
    dać nam się zatracić. Jednak film produkcji amerykańskiej z
    1910 nie jest zły. Możemy odczuć że grzebanie w tajemnicy życia
    jest złym pomysłem o czym przekonał się sam Frankenstein.
    Bowiem jest to nazwisko twórcy potwora, a nie samego potwora.
    Coś jak z Cewką Tesli.

    Statyczne ujęcia już nie rażą nas teatralnymi deskami.
    Jeśli już przy warstwie realizacyjnej jesteśmy to zastosowano tu
    grę kolorem... tak kolorem w czarno białym filmie. Rejestracja
    barw z planu nadal była ciężka w realizacji ale nakładanie barwnej
    folii na całe fragmenty filmu była już możliwa i użyta.
    Żółć,biel i niebieski kolor znakomicie oddają klimat scen.
    Zastosowano tu też pierwszą wg mnie próbę tz "Jump Scara".
    Jednak najbardziej pod względem efektów specjalnych uderzyła mnie
    scena narodzin potwora gdzie w sprytny sposób użyto to że nie
    trzeba się bawić z dźwiękiem. Spalono kukle którą ruszano i
    puszczono całość od tyłu, jednak efekt jest tak dobry że gdybym
    nie wiedział to bym uwierzył że postać rodzi się w płomieniach.
    Klasyczny już zabieg podwójnej ekspozycji też został tu zastosowany
    do opowiedzenia historii przez #skopmlikowanysystemluster

    Frankenstain z 1910 to solidna opowieść na krótkim metrażu.

    https://youtu.be/w-fM9meqfQ4 (wersja którą mam na dysku ma kolory, a wg ostatniej planszy to ta sama ekipa)
    #horror #filmnawieczor #wszczurzymkinie #historia
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #rozdajo

    Miraski kochane! Z okazji startu kampanii na wspieram.to mam dla Was grę komputerową M.E.A.T. oraz książkę "Żywica Skał" - WYSTARCZY ZAPLUSOWAĆ. (pic w komentarzu)

    Obecnie zbieramy hajsy na wypuszczenie pełnoprawnego RPG single player. W momencie kiedy to piszę, mamy już 80% zebranej kwoty (po jedynym dniu - sic!), a docelowo mamy zamiar zrobić wersję Co-op oraz MMORPG, ale więcej o projekcie przeczytacie tutaj.

    Przesyłam Wam trailer (gra jest obecnie na etapie produkcji i będzie jeszcze mocno dopracowana, więc bądźcie łagodni plx :D) i chętnie odpowiem na wszelkie pytania techniczne, które przyjdą Wam do głowy! Zachęcam też do wsparcia kampanii - mamy masę różnych nagród... Można nawet zaprojektować własny przedmiot, potworka, questa itd. Dla każdego coś dobrego! :))

    Zwycięzcę zabawy wylosuję jutro na mirkolosie. Oczywiście na nagrodę trzeba będzie poczekać do wydania gry oraz książki, ale na ten moment (odpukać w niemalowane) wydaje się, że zbierzemy zakładaną kwotę i uda się spełnić nasze marzenia o wypuszczeniu M.E.A.T.-a!

    W komentarzu możecie zobaczyć jak prezentuje się pudło oraz książka.
    Pozdróweczky ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #meatrpg #rpg #crowdfunding #kickstarter #ama #pcmasterrace #gry #grypc #pixelart #scifi #horror #fantasy
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #seansniezwyczajny nr 111 - 115

    Dawno nic nie było, więc dzisiaj hurtowo i zwięźle.
    Na początek szybkie rozliczenie z dwoma tytułami, na które czekałem i lepiej by było, żebym się nie doczekał.

    __________________________________________________________________________________________________________________

    111) Foxtrot Six 2019 - #scifi

    Indonezyjski scifi/action na zwiastunie wyglądał przepięknie.zwiastun . No i na nadal jest bardzo ładny: design, scenografia, choreografia, kostiumy, kolorystyka i ogólnie zdjęcia - to wszystko robi wrażenie. Niestety jak tylko ujawnia się fabuła albo bohaterowie zaczynają mówić całość trafia szlag. Historia 0/10, dialogi -9999/10. Sam film jest gównianą wariacją "7 samurajów" o eks komandosach walczących z totalitarnym reżimem.

    3/10

    __________________________________________________________________________________________________________________

    112) Sea Fever / W otchłani lęku 2019 - #scifi #horror

    Introwertyczna młoda biolog specjalizująca się w zwierzęcych wzorcach zachowań wyrusza na rejs kutrem rybackim, by prowadzić badania. Decyzją kapitana statek wpływa do zakazanej strefy i zaczynają się dziać złe rzeczy. xd

    Miał być monster horror, a wyszło cholera wie co. SF to taki biedniejszy "Lewiatan" 1989. Biedniejszy ponieważ cała ingerencja monstrum sprowadza się infekowania załogi. Jest bardzo eko i bardzo dramatycznie, są ładne zdjęcia i napięcie momentami i nic więcej, a finał to nudna, sztampowa i nudna farsa. Szkoda, bo potencjał był spory.

    4/10

    _________________________________________________________________________________________________________________

    113) Sekcja specjalna / Section spéciale 1975 #dramat #ciekawostkihistoryczne #starefilmy

    Drugi pod tagiem film mistrza kina politycznego Costa-Gavrasa. Tym razem o niechlubnej karcie w historii Francji za rządów Vichy.

    W 1941 francuscy aktywiści mordują niemieckiego oficera. Rząd Vichy by udobruchać okupanta organizuje pokazowy proces.

    Mocna rzecz. Reżyser z dokumentalną dokładnością pokazuje jak przebiegają przygotowania do procesu. Jak za pomocą najważniejszych ludzi w państwie tworzone jest nielegalne prawo, jak jest wprowadzane i jak egzekwowane. Wszystko z całkowitą pogardą dla obowiązujących zasad. Film jest dość prosty, nie ma tu wzniosłych monologów czy wydumanego dramatyzmu, ale właśnie dzięki tej dokumentalnej prostocie uderza w widza potężnym ładunkiem. Zwykłe rozmowy, które kończą się śmiercią zwykłych ludzi.

    7/10

    ________________________________________________________________________________________________________________

    114) Krabat - uczeń czarnoksiężnika 1977 #animacja

    Drugie najsłynniejsze (arcy)dzieło mistrza animacji Karela Zemana. Przepiękna baśń opowiada historię Krabata, który trafia do diabelskiego młyna, gdzie zły czarnoksiężnik zniewolił wiele podobnych jemu sierot. Jak to w baśniach bywa, tylko miłość może uratować go od marnego losu. :)

    8/10

    ________________________________________________________________________________________________________________

    115) Ostatni człowiek na Ziemi / The Last Man on Earth 1964 #postapo

    Najlepsza rola legendy horroru Vinceta Price'a i jeden z jego najlepszych filmów. Co tu dużo pisać - klasyka kina i zdecydowanie najlepsza ekranizacja powieści Mathesona. Nie ma tu budżetu willu smithu, jest za to serce włożone w produkcję i depresyjny smutek, który zżera widza z każdą minutą tej niesamowitej historii.

    8/10

    #seansniezwyczajny #film #ogladajzwykopem

    spis ok 100 filmów kiedy nie miałem jeszcze tagu
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      @sejsmita: oj czy ja wiem czy to była najlepsza rola Price'a, on nie miał złych ról, a wszystkie inne miał na tym samym (świetnym) poziomie. Jak nie oglądałeś zobacz sobie "Tales of Terror" Cormana z 1962 roku, powinno ci się spodobać.

    •  

      @SuperEkstraKonto: Był świetny, ale generalnie grał takie same lub podobne, natomiast tutaj pokazał się z zupełnie innej strony, dzięki czemu film stał się klasykiem - to jego zasługa w znacznej mierze. ToT mam na liście z Twojego polecenia, kiedyś obejrzę. :)

      Swoją drogą, jak nie widziałeś Witchfinder General, polecam. Niby znowu gra złego, ale też inaczej.

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Dawajcie tutuły horrorów które na prawde zmroziły Wam krew w żyłach.
    Zaczynam...
    Nr 1:
    #film #horror #kino #creepy

    źródło: 1586724560664.jpg

  •  

    Platforma - recenzja filmu Netflixa: Platforma to morderstwa, samobójstwa, kanibalizm, gwałty, a w pewnym momencie jesteśmy świadkami defekacji na czoło. Nie ma tu miejsca na subtelności. Czytaj więcej>>

    #netflix #film #horror
    pokaż całość

    źródło: platforma.jpg

  •  

    #latanaswietlania
    Dziś mamy chałupę, niepozorna, w sumie tylko strzechy brakuje. ;) Postanowiła zagościć tam moja puszka na ponad rok. Właściciel stwierdził że to zdjęcie wygląda jak "z japońskiego horroru." A co Wy drodzy Państwo myślicie o tej fotografii?
    Ps. Niestety do tej puszki nie mam filmiku ale chętnych do obejrzenia filmów o Solarigrafii zapraszam tu:
    https://www.youtube.com/user/fotostyle1983

    --------------------------------------
    Zapraszam - http://kulikowski-marcin.pl/o-mnie/
    FB - https://facebook.com/solargraphy.legnica/
    -------------------------------------
    #solarigrafia #fotografia #solargraphy #pinhole #photography #kodak #foma #camera #aparat #magnes #art #sztuka #ciekawostki #ciekaweciekawe #nauka #hobby #dziendobry #zdjecia #horror
    pokaż całość

    źródło: FB_IMG_1585979470023.jpg

  •  

    Peninsula: Zombie po koreańsku wracają. Nareszcie dostaliśmy zwiastun kontynuacji Zombie Expressu, czyli filmu Peninsula, którego akcja rozgrywa się cztery lata po wydarzeniach znanych z poprzedniego widowiska. Czytaj więcej>>

    #film #filmy #kino #horror #zombie
    pokaż całość

    źródło: TRAIN-TO-BUSAN-PRESENTS_-PENINSULA-2020-Official-Teaser-_-Zombie-Action-Movie-1-10-screenshot.png

  •  

    The Town That Dreaded Sundown (1976)

    Dzisiaj zajmiemy się kolejnym slasherem, który ostatnio wpadł w moje ręce. Będzie krwawo, zabawnie i kontrowersyjnie. Zapraszam do kolejnej recenzji zapomnianej już perełki kina klasy B!

    „The Town That Dreaded Sundown”, bo o nim tu mowa, to zgrabne połączenie klasycznego slashera z filmem kryminalnym, który pojawił się na ekranach kin w 1976 roku i od razu wzbudził sporę kontrowersję. Dlaczego? Cóż, film Charlesa B. Pierce’a jest luźno oparty na tajemniczych zabójstwach dokonywanych przez tak zwanego „Phantom Killer”, który w 1946 roku terroryzował miasto Texarkana w stanie Texas. Powiedzieć, że rodziny ofiar były lekko niezadowolone z takiego sposobu żerowania wielkiej wytwórni na ich tragedii to jak nie powiedzieć nic. Oczywiście nie mogło się obyć bez kilku rozpraw i gorzkich słów skierowanych w stronę twórców. Tyle jeżeli chodzi o takie małe backstory, czas napisać coś o filmie.

    Akcja dzieła pana Pierce’a rozpoczyna się w 1946 roku w wspomnianej wyżej Texarkanie. Na wstępie film wita nas informacją, że wszystkie prezentowane wydarzenia zdarzyły się naprawdę, a dla dobra rodzin ofiar zdecydowano się na zmienienie ich imion i nazwisk. Po tym jakże ważnym wprowadzeniu od razu przechodzimy do głównej fabuły. Tajemniczy morderca zabija niczego nie spodziewające się pary, które pragną spędzić ze sobą upojną noc na tylnym siedzeniu samochodu. Do sprawy od razu zostaje przydzielony zastępca szeryfa Norman Ramsey (w tej roli Andrew Prine), który razem z Kapitanem J.D. Moralesem (Ben Johnson) próbują złapać zabójcę. Czy im się to uda, cóż o tym, mam nadzieję, przekonacie się już sami.

    Jak już wcześniej wspomniałem za reżyserię tegoż dzieła odpowiedzialny był Charles B. Pierce, który dość nierówno sprawdził się w tej roli. Zacznijmy od tego, że sam pomysł miał niebywały potencjał na zrobienie z niego czegoś naprawdę niesamowitego i nie ukrywam, film ma swoje momenty. Mamy starannie budowane napięcie, nieuchwytnego zabójcę, krwawe i brutalne sceny morderstw, ale jednocześnie to wszystko przeplatane jest nieudolnymi wstawkami komediowymi sprawiających, że momentami pytałem sam siebie czy przez przypadek nie włączyłem sobie przygód Żandarma z St. Tropez. Ogólnie strasznie wybijało mnie to z rytmu, raz dostawałem solidny i wciągający slashero-kryminał, a raz głupowatą komedyjkę z chłopem przebranym za babę. Na szczęście owych wstawek nie ma za dużo, więc szybko można o nich zapomnieć.

    Na dużą pochwałę zasługują za to wszystkie sceny ataków „Phantoma”. Nie dość, że są świetnie nakręcone i nawet dziś potrafią przerazić (z resztą nic w tym dziwnego, gdyż sceny morderstw są odwzorowane prawie kropka w kropkę z tymi prawdziwymi), to postać Killera jeszcze bardziej potęguje poczucie niepokoju i strachu, między innymi dzięki genialnej w swojej prostocie charakteryzacji. Swoją drogą już wiem skąd swoją inspiracje czerpali twórcy drugiej części „Piątku trzynastego” przy projektowaniu wyglądu Jasona. Scenografia również daję radę, naprawdę czuć klimat drugiej połowy lat 40. tych XX wieku. Jeżeli chodzi o warstwę audio, to muszę przyznać, że jest kompletnie nietrafiona, muzyka w wielu przypadkach zupełnie nie pasuje do danych sytuacji, a czasami wręcz przypomina jakieś generyczne utwory z kreskówek.

    Podsumowując, czy warto? To zależy, pomimo tych wszystkich wad bawiłem się świetnie. Film ma niesamowity, wręcz hipnotyzujący klimat i choć dla niektórych może wydawać się przegadany w kilku miejscach to dla mnie był idealnie wyważony i z przyjemnością zobaczyłbym go jeszcze raz.

    Moja ocena: 9/10

    Link do filmweba: https://www.filmweb.pl/film/The+Town+That+Dreaded+Sundown-1976-168009

    Jeśli chcecie więcej, to zapraszam pod mój autorski tag #nwjaktonazwac
    #horror #film #filmweb #ogladajzwykopem #filmnawieczor #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: tttds19762.jpg

  •  

    Szukam linku do filmu Velocipastor, płace w niewolnikach z Kongo. Widziałem mema i nie moge odżałować tego filmu. Musze obejrzeć. Pic dla uwagi

    #horror #szukamfilmu #filmyonline #memy

    źródło: media.discordapp.net

  •  

    Na dzisiejszy #filmnawieczor mogę polecić Freaks (2018), gdzie mimo niskiego budżetu, reżyserom udało się stworzyć ciekawą mieszankę kina #scifi #horror oraz #thriller. Zaczynamy od samotnie wychowującego rodzica, który trzyma swoje dziecko w izolacji. A potem jest już tylko lepiej.

    Obraz od początku intryguje i rodzi w głowie pytania. Tutaj nic nie jest czarno-białe, a twórcy udanie budują suspens, trzymając widza w niepewności. Ostatnim filmem, który robił to tak dobrze był na pewno Cloverfield Lane 10 i jego fani zdecydowanie powinni się z tą pozycją zapoznać. Często tego typu produkcje w połowie zaczynają zjadać własny ogon, ale w tym przypadku całość prezentuję się naprawdę bardzo dobrze i trzyma w napięciu. Bezspoilerowy opis:

    pokaż spoiler Mała Chloe mieszka z ojcem, który w obawiając się o jej bezpieczeństwo izoluje ją od świata zewnętrznego. Pewnego dnia zmęczona nieustanną kontrolą dziewczynka ucieka. Tuż za progiem domu odkrywa nowy, niepokojący i mroczny świat.


    Zaobserwuj mój tag #poroncowekino, a na pewno będziesz oglądał dobre kino ʕ•ᴥ•ʔ

    Obraz zgarnął sporo nagród na festiwalach, po wydaniu na iTunes w grudniu '19 stał się jedną z najchętniej pobieranych pozycji... A w Polsce cisza. Szkoda, bo to ciekawy film i mimo swej niezależności na tyle przystępny i dobrze zrealizowany, że powinien spodobać się szerszemu gronowi osób. Oczywiście ma on swoje ograniczenia budżetowe, ale wszystko jest dobrze przykryte klimatem i intrygą. Film z kategorii "im mniej wiesz przed seansem, tym lepiej". Polecam! #film #filmy #sciencefiction #kino
    pokaż całość

    źródło: FREAKS.jpg

  •  

    Jakieś fajne horrory z demonami/diabłami/opętaniami?
    Obejrzałem już
    Sinister, Obecnosci, Anabelle, Naznaczonych, Egzorcystę, Egzorcyzmy ER, Autopsję JD, Constantine'a, Hellraisera, Nienarodzonego, Kroniki Opętania, Zbaw nas ode złego, Omen

    Co jeszcze?

    #horror #filmy #film #filmnawieczor #nsfw

    źródło: z81o70t1krr31.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #horror

0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów