•  

    @beQuick: Tego dnia wszystko się zaczęło... Dziś przypada jedna z najważniejszych rocznic w historii lotnictwa polskiego, dokładnie 100 lat temu, 5.11.1918 r. - jeszcze przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości - załoga w składzie por. pil. Stefan Bastyr oraz por. obs. Janusz de Beaurain wystartowała z lotniska Lewandówka do pierwszego lotu bojowego w historii rodzącego się właśnie polskiego lotnictwa wojskowego. Polacy wystartowali na zdobycznym samolocie rozpoznawczym typu Hansa-Brandenburg C I (lub Oeffag C II) z zadaniem zbombardowania oddziałów ukraińskich znajdujących się w rejonie dworca lwowskiego.

    Do 1932 r. to właśnie w dniu 5 listopada obchodzono Święto Lotnictwa Polskiego.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #lwow #rocznicanadzisiaj #100lecieniepodleglosci
    pokaż całość

  •  

    100 lat temu z lotniska we Lwowie polski samolot, wcześniej wyremontowany rękoma pilotów, po raz pierwszy w historii wzniósł się w powietrze podczas bojowej misji.

    https://www.wykop.pl/link/4626313/100-lat-powstalo-polskie-lotnictwo-zaczelo-sie-we-lwowie/

    #lwow #polska #kresyinfo #historia #wojsko #iirp #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Tak wyglądało równouprawnienie w praktyce. O udziale młodzieży w Obronie Lwowa pamięta się powszechnie, a o kobietach znacznie mniej. Panie również broniły Lwowa w 1918 roku. Służyły nie tylko jako sanitariuszki czy łączniczki. Wiele z nich stało na pierwszej linii frontu ramię w ramię z mężczyznami. Oto historia walki kobiet we Lwowie i krótkie przypomnienie o Ochotniczej Legii Kobiet.

    https://www.kawiarniany.pl/2018/11/03/kobiety-tez-bronily-lwowa-ochotnicza-legia-kobiet/

    #4konserwy #lwow #kresy #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #kresyinfo #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Obok wojskowych w gronie Obrońców Lwowa znaleźli się zwykli cywile - osoby starsze, kobiety i dzieci. Dziś historia młodego gimnazjalisty, 14-letniego Jurka Bitschana, który stał się symbolem walki młodzieży o swoje miasto. Młody Jurek patriotyzm wyniósł z domu - był synem Aleksandry Zagórskiej, która już od pierwszych dni aktywnie uczestniczyła w obronie miasta początkowo dowodząc oddziałami łączniczek. Został zastrzelony podczas walk na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Na dzień przed nadejściem odsieczy

    Tatusiu! Idę dzisiaj zameldować się do wojska. Chcę okazać, że znajdę tyle sił, by służyć i wytrzymać. Obowiązkiem moim jest pójść, gdy mam dość sił, bo ciągle brakuje ludzi do wyswobodzenia Lwowa. Jerzy - napisał w liście pozostawionym po ucieczce z domu

    https://www.kawiarniany.pl/2018/11/02/jurek-bitschan-14-letni-symbol-obrony-lwowa/

    #lwow #kresy #historia #ciekawostki #iirp #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    @beQuick: 100 lat temu, w nocy z 31.10 na 1.11.1918 r. z rozkazu bryg. Bolesława Roi polscy żołnierze przystąpili do przejęcia lotniska w Rakowicach z rąk zaborców. Załoga austriacka została rozbrojona, zorganizowano posterunki ochronne a pierwszym komendantem lotniska mianowano kpt. Romana Florera (poprzednio dowodził 10 Zapasową Kompanią Lotniczą w Rakowicach). Przejęty na lotnisku sprzęt liczył ok. 50 samolotów, jednak z uwagi na odległość tego lotniska od głównych linii frontu znajdował się tam sprzęt głównie szkolny. Były to przeważnie samoloty szkolne typu Hansa-Brandenburg(100 KM), maszyny wywiadowcze Hansa-Brandenburg C I, Albatros C I i C II (Oeffag), kilka Albatrosów B I i B II oraz jeden Lohner B II. Samoloty te były z znacznej mierze wyeksploatowane i w nie najlepszym stanie technicznym. Jednakże owa zdobycz pozwoliła już w kilka dni po zajęciu lotniska na sformowanie pierwszej na wyzwolonych ziemiach polskich jednostki lotniczej pod nazwą "I Bojowej Eskadry Lotniczej", do której poczęło się zgłaszać wielu ochotników wywodzących się z armii austriackiej.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #kino #krakow #rocznicanadzisiaj
    pokaż całość

  •  

    Cmentarz Obrońców Lwowa pozostaje dziś w centrum zainteresowania. Przy okazji warto przypomnieć jak okazałe miejsce pamięci zaprojektowane przez jednego z uczestników Obrony Lwowa wyglądało przed wojną. Krótko po wojnie i wywózce Polaków ze Lwowa rozpoczęły się działania mające na celu zniszczenie cmentarza. Rozkradano i demolowano groby, wypasano tu krowy, a ostatecznym zwieńczeniem starań była demolka przy użyciu ciężkiego sprzętu w latach 70-tych. Cmentarz odbudowano dopiero dzięki staraniom m.in. pracowników Energopolu rozpoczynając prace pod koniec lat 80-tych, a otwarto ponownie na uroczystości dopiero 24 czerwca 2005 roku

    https://www.kawiarniany.pl/2018/02/11/cmentarz-orlat-lwowskich-wojna-stare-zdjecia-lwowa/

    https://www.kawiarniany.pl/2017/08/28/cmentarz-orlat-cmentarz-obroncow-lwowa/

    #lwow #polska #historia #iirp #kresy
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

    •  

      Krótko po wojnie i wywózce Polaków ze Lwowa rozpoczęły się działania mające na celu zniszczenie cmentarza. Rozkradano i demolowano groby, wypasano tu krowy, a ostatecznym zwieńczeniem starań była demolka przy użyciu ciężkiego sprzętu w latach 70-tych. Cmentarz odbudowano dopiero dzięki staraniom m.in. pracowników Energopolu rozpoczynając prace pod koniec lat 80-tych, a otwarto ponownie na uroczystości dopiero 24 czerwca 2005 roku

      Dla niezorientowanych - od 1945 do 1991 Lwów należał do bratniego nam socjalistycznego ZSRR, a nie do Ukrainy...
      pokaż całość

    •  

      Dla niezorientowanych - od 1945 do 1991 Lwów należał do bratniego nam socjalistycznego ZSRR, a nie do Ukrainy..

      @yosemitesam: I tutaj pojawia się mały problem stosunek komunistów sowieckich do wszelkich nacjonalizmów. Kwestia jest problematyczna czy komunizm sowiecki był bardziej sowiecki czy jednak nacjonalistyczny. Był taki i taki ale na Ukrainie był jednak bardziej nacjonalistyczny. Pamiętam rozmowy z pewnym Panem który był członkiem KPU (KPZR), a do tego klubu nie było wcale tak łatwo wejść jak się myśli, i Pan ten miał bardzo ale to bardzo poglądy nacjonalistyczne i to w czasach Gorbaczowa. W Polsce podobnie PZPR idealnie zrealizowała wszelkie postulaty narodowej demokracji. Jak pamiętam z komuny to wszędzie było godło narodowe, świętowano okazale każdą narodową rocznicę. Było nawet stowarzyszenie Grunwald a Giertych zasiadał w PRON. Podobnie było w ZSRR było bardzo duże skrzydło nacjonalistyczne szczególnie w KPL (Polaków było najmniej w partii na Litwie).

      Bandera początkowo był sponsorowany przez bolszewików via Kowno. Komuniści z KPZU spotykali się na swoje tajne spotkania w katedrze świętego Jura, za pozwoleniem Szeptyckiego (sic!!). Czytałem jakieś sprawozdanie KPZU (tak tam tatuś redaktora Michnika zaczynał swoją karierę), że towarzysze ukraińscy nie przedstawiają ducha internacjonalizmu ale szowinizm ukraiński i trzeba mieć na to baczenie (chwalono za to tow. żydowskich i polskich). Potem jak przyszła pierwsza okupacja sowiecka to zaczęło się aktywne wyłapywanie wroga głównie polskiego. patrz wydarzenia na uniwerku. Polskie podziemie było pięknie zinfiltrowane do tego stopnia że istniały dwie struktury ZWZ. Jajeczka zrobiły swoje.

      Kiedy przyszła druga okupacja sowiecka mieliśmy do czynienia z wielką radością UPA co do tego że Ukraina się powiększa. Prasa UPA radowała się z tego powodu że wszelkie "ziemie ukraińskie" znajda się pod jednym państwem a potem oni rozprawią się z bolszewią. Żałowali że nie po San ale ze Lwowa i Wołynia cieszyli się bardzo. Tak samo jak radowało ich wysiedlanie Polaków z Kresów. Sowieci robili robotę za nich i to ich cieszyło. Po zakończeniu się pierwszego okresu i napływu do miast nowych mieszkańców do partii napłynęły masy ludzi o poglądach nacjonalistycznych. Dlatego możemy na archiwalnych zdjęciach zobaczyć pierwszo majowe festyny kiedy ludzie chodzą dumnie w wyszywankach. Oczywiście możemy śmiać się z tego że nowi mieszkańcy Lwowa hodowali świnie na balkonach (do lat 70 praktycznie w każdej kamienicy mieszkali jeszcze Polacy), ale z nimi przyszedł także ludowy nacjonalizm. Dlatego też wandalizm na cmentarzu, niszczenie wszelkich elementów polskości miasta, oraz depolonizacja osób mieszkających na Kresach (trzeba było mieć jaja aby przyznać się do polskości, zero szans na lepszą pracę). Za to na każdym kroku można było napotkać mit o Kozakach, Chmielnickim itd. Nawalono tyle pomników o ukraińskości Kresów że szok w trampkach. Szkołę polską w Lwowie przed likwidacją uratowało tylko to że sprytnie Polacy nadali jej imię Feliksa Dzierżyńskiego. Za mówienie po polsku można było dostać po ryju we Lwowie. Ten sam Ukrainiec o którym pisałem na wstępie sam wspominał, członek KPU, wspominał jak wysyłał pytających się Polaków o cmentarz na drugi koniec miasta.

      Wioski, może i był tam ZSRR ale faktycznie tak była USSR (do lat 30 jeżeli dobrze pamiętam było nawet coś takiego jak obywatelstwo USRR). Podkreślano na każdym kroku odrębność USRR a USRR było faktycznie pierwszym państwem ukraińskim czy tego obecni Ukraińcy chcą czy nie. I było to państwo szowinistyczne.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Każdego roku ściągały tu tłumy turystów. Prowadziło tu najdłuższe połączenie kolejowe w II RP, a z miejscowości eksportowano wagony arbuzów, moreli, brzoskwiń i winogron. Eksperymentowano nawet z uprawą ryżu i pomarańczy. Tak jeszcze niedawno było w Zaleszczykach nad Dniestrem na polsko-rumuńskiej granicy. Dziś po okazałych willach, plażach, kamienicach na Rynku czy ratuszu zostały tylko stare zdjęcia i wspomnienia.

    https://www.kawiarniany.pl/2018/10/25/pomarancze-na-granicy-z-rumunia-zaleszczyki-tak-wygladal-najlepszy-miedzywojenny-polski-kurort/

    #ciekawostkihistoryczne #kresy #dniestr #historia #iirp
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    @beQuick: 24.10.1893 r. w Jacksonville urodził się Merian Cooper, ppłk pil. WP, uczestnik obydwu wojen światowych, jeden z inicjatorów utworzenia Eskadry Kościuszkowskiej - oddziału amerykańskich (w większości) lotników ochotników służących w polskim lotnictwie w trakcie wojny polsko-bolszewickiej.

    Podczas pobytu we Lwowie poznał gen. Tadeusza Rozwadowskiego, a będąc w Warszawie w kwietniu 1919 r. został przedstawiony Naczelnikowi Państwa Józefowi Piłsudskiemu. Wówczas kapitan Cooper wyraził chęć wstąpienia do Wojska Polskiego. Po powrocie do Paryża namówił kilku amerykańskich lotników do służby w lotnictwie polskim. Dnia 2.08.1919 r. rozpoczął służbę w Wojsku Polskim. Początkowo był dowódcą klucza, nazwanego od grudnia 1919 r. „Oddziałem pościgowym im. Pułaskiego polsko-amerykańskiej Eskadry im Kościuszki”. Od 10.04.1920 r. wykonywał brawurowe loty wywiadowcze w głąb terytorium nieprzyjaciela (ataki na węzeł kolejowy w Czudnowie), w trakcie których zwalczał z nieznacznej wysokości oddziały bolszewików. Brał udział w licznych lotach grupowych, również jako zastępca dowódcy 7 EM (dowódcą był ppłk pil. Cedric Errol Faunt Le Roy (Fauntleroy)). W dniu 26.04.1920 r. wspierał polską piechotę przy oswobodzenia zakładników na stacji w Berdyczowie. Dowodzona przez niego grupa samolotów zmusiła bolszewików do ustąpienia, czym bardzo pomógł polskim oddziałom. Dnia 30.05.1920 r. brał udział w akcji przeciwko statkom na Dnieprze w okolicy Tripola. Jeden z nich został zatopiony, a drugi - pancerny wyrzucony na brzeg. Latał m.in. na samolotach myśliwskich Oeffag D III oraz Ansaldo A1 "Balilla".

    W dniu 13.07.1920 r. podczas lotu wywiadowczego na linii Lwów–Hołub, w miejscowości Dybicze został zmuszony do lądowania i wzięty do niewoli sowieckiej. Trafił do obozu jenieckiego pod Moskwą, skąd udało mu się zbiec dopiero w 1921 roku. Do Warszawy wrócił już po podpisaniu traktatu pokojowego. Dnia 10.05.1921 r. będąc w stopniu podpułkownika został zwolniony ze służby w lotnictwie polskim.

    Za czyny bojowe z okresu wojny polsko-bolszewickiej odznaczony został Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 3024, Polową Odznaką Pilota nr 104 oraz Krzyżem Walecznych. Został uhonorowany również Krzyżem Polskich Żołnierzy z Ameryki.

    Ciekawostka: oglądał ktoś King Konga z 1933 r.? Jednym z reżyserów owego filmu był Merian C. Cooper, sam również w nim zagrał, pilotował samolot atakujący wielką małpę. W 1952 r. otrzymał statuetkę Oscara za całokształt twórczości.

    Kolejna ciekawostka - tym razem dla miłośników powieści kryminalnych - synem Meriana Coopera był Maciej Słomczyński, autor niezwykle popularnych kryminałów, publikujący pod pseudonimem Joe Alex.

    #usa #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #kino #oskary #rocznicanadzisiaj
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: Model brytyjskiego myśliwca Royal Aircraft Factory SE 5A (Wingnut Wings) 1/32) w barwach 7 EM autorstwa dra hab. inż. Przemysława Litewki.

    https://forum.ww1aircraftmodels.com/index.php?topic=8352.0

    Samolot nr CWL 19.01* (RAF F9135) został odkupiony od firmy Handley Page i z dniem 15 lipca 1920 r. trafił do 7 Eskadry Myśliwskiej im. Tadeusza Kościuszki na prośbę jej dowódcy, Amerykanina Cedrica Faunt Le Roya (Fauntleroya). W tym samym dniu kpt. pil. Stefan Ciecierski wystartował na SE w celu przeprowadzenia zwiadu w okolicy Łucka. W rejonie wsi Kolonia Podhajce natrafił na bolszewicką kawalerię, którą zaatakował. W trakcie wymiany ognia polski myśliwiec został trafiony w silnik i rozbił się podczas przymusowego lądowania na terytorium zajętym przez bolszewików. Zestrzelony kpt. Ciecierski trafił do niewoli, a wrak samolotu został spalony.

    * za A. Morgała.

    W Polsce znajdowały się dwa samoloty SE 5A, które zostały przywiezione przez firmę Handley Page w grudniu 1919 r. Dnia 9 stycznia 1920 r. jedna z maszyn została zaprezentowana w Warszawie przed komisją lotniczą. Samolot został bardzo pozytywnie oceniony. SE 5A pilotowany przez ppor. Antoniego Mroczkowskiego wygrał zawody lotnicze, w których brały udział jeszcze Fokker D VII i Ansaldo Balilla. Po kolejnym locie pokazowym dnia 2 lutego 1920 r. w trakcie lądowania doszło do wypadku, w wyniku którego samolot został rozbity ale ranny ppor. Mroczkowski przeżył. Po tym wypadku komisja lotnicza postanowiła zakupić samoloty Bristol F2B "Fighter". W 1926 r. nad polską latały jeszcze dwa SE należące do Savage Skywriting Co.

    Opis samolotów typu SE 5A oraz historia użycia w lotnictwie polskim:
    http://bequickorbedead.com/article_detail/british-fighters-se-5a/

    #skywriting #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp
    pokaż całość

    źródło: se5aw-23.jpg

  •  

    @beQuick: W dniu 16.10.1901 r. w Pittsburgu w Pennsylvanii urodził się jeden z najbardziej zapomnianych lotników wojny polsko-bolszewickiej - Peter P. Tolusciak (Piotr Tołuściak) - Amerykanin polskiego pochodzenia, sierż. pil. WP.

    Po ukończeniu gimnazjum wstąpił w wieku 15 lat do szkoły średniej przy Uniwersytecie Duquesne ( Duquesne University Prep School). Gdy tylko „dowiedział się z dzienników oraz entuzjastycznego podniesienia Polaków amerykańskich o powstaniu zamiłowanej Ojczyzny-Rzeczypospolitej Polskiej”, po ukończeniu 16 roku życia otrzymał od rodziców zgodę na wstąpienie do Błękitnej Armii gen. Hallera, do której rekrutację przeprowadzano w Pittsburgu (oficjalna data wstąpieniu do Wojsk Polskich to 6.11.1917 r.). Po kilku miesiącach ćwiczeń w Niagara-on-the-Lake w Kanadzie przybył do Francji, gdzie po ukończeniu szkolenia został przydzielony do artylerii. Po zakończeniu I Wojny Światowej odmówił wyjazdu do USA i zdecydował o wstąpieniu do Wojska Polskiego. W lutym 1919 r. został skierowany do szkoły lotniczej w Istres (Ecole d'aviation d'Istres), a następnie kontynuował w szkole pilotażu lotniczego w Avord (École militaire d'aviation d'Avord). Po ukończeniu kursów, w listopadzie 1919 r. przybył do Polski, gdzie swoje umiejętności pilota przekazywał innym adeptom lotnictwa. W lutym 1920 r. został przydzielony do 16 Eskadry Wywiadowczej stacjonującej w Krakowie. W marcu 1920 r., gdy dowódca 16 EW kpt. pil. Franciszek Rudnicki otrzymał rozkaz zwolnienia amerykańskich żołnierzy, pil. sierż. Tołuściak poprosił o zgodę na pozostanie w formacji, prośbę są motywując następującymi słowami: „nie mogę jechać do domu w tem moment, gdy Ojczyźnie grozi niebezpieczeństwo, przyjechałem dla obrony Ojczyzny, swe zadanie i polecenie mych rodziców wykonam”, (tymczasem dwóch pozostałych amerykańskich ochotników Pachulski i Zbibowski /imiona nieznane/ powróciło do USA). Prośba sierż. Tołuściaka została wysłana do ówczesnego Szefa Lotnictwa i zatwierdzona, dzięki czemu mógł nadal pozostać w eskadrze. W dn. 11.04.1920 r. została ona skierowana w okolice Kijowa, gdzie w dn. 16.04.1920 r. rozlokowała się na lotnisku z Starokonstantynowie. 19.04 1920 r. W okresie od 19.04 do 10.06.1920 r. sierż. Tołuściak wykonał 14 wzlotów, w tym loty bojowe, łącznikowe, wywiadowcze wraz z wykonywaniem fotografii lotniczych:

    - 19.04.1920 r. - sierż. Tołuściak wraz z ppor. Lucjuszem Moszczeńskim przeprowadzili pierwszy lot bojowy wspierając 13 Dywizję Piechoty na trasie Berdyczów-Koziatyń-Janów,
    - 25.04.1920 r. - sierż. Tołuściak i ppor. Lucjusz Moszczeński; lot bojowy, pościg i bombardowanie oddziałów nieprzyjacielskich na lewym skrzydle odcinka frontu 13 DP; przeprowadził ostrzał z k.m. bolszewickiej kawalerii,
    - 25.04.1920 r. - pościg i bombardowanie odstępującego nieprzyjaciela na liniach kolejowych Janów-Pawłówko-Koziatyn,
    - 27.04.1920 – sierż. Tołuściak i obs. ppor. Stanisław Rudnicki; lot bojowy i pościg nieprzyjaciela na linii kolejowej Koziatyn-Fastów i ostrzał bolszewickiej jazdy z k.m., obserwacja linii kolejowej Berdyczów-Koziatyn,
    - 29.04.1920 – lot łącznikowo-operacyjny z rozkazu Sztabu 13 DP i nawiązanie łączności ze Sztabem w nowym m.p.,
    - 02.05.1920 r. – lot łącznikowy z rozkazu Sztabu 13 DP Holendry-Kremeńczuki,
    - 09.05.1920 r. – lot łącznikowo-operacyjny z rozk. sztabu 13 DP –Mucharyniec,
    - 30.05.1920 r. – sierż. pil. Tołuściak i obs. por. pil. Władysław Gliński; lot bojowy wywiad na północ od Kijowa i zbadanie przeprawy bolszewickiej przez Dniepr,
    - 31.05.1920 r. – sierż. Tołuściak i obs. ppor. Stanisław Rudnicki; lot bojowy – odszukanie baterii nieprzyjacielskich w okolicach Boryspola, bombardowanie i fotografowanie,
    - 31.05.1920 r. – sierż. Tołuściak i obs. ppor. Stanisław Rudnicki; lot bojowy, korygowanie polskiej artylerii koło Boryspola, bombardowanie i ostrzał z k.m. taborów bolszewickich, płatowiec otrzymał 2 postrzały z k.m.,
    - 02.06.1920 r. – sierż. Tołuściak i pchor. Ciechoński; lot bojowy w celu odszukania polskiej piechoty maszerującej z Witaszowa w kier. Boryspola i atak na siły nieprzyjacielskie. Zbombardowano pociąg pancerny koło Boryspola - jedna z bomb trafiła w środowy wagon i rozbiła pociąg na dwie części. Druga bomba wybuchła przez lokomotywą skutecznie ją unieruchamiając. 2 bomby spadły na tory, 2 na stację kolejową. Następnie załoga samolotu zaczęła ostrzał z 3 k.m. (1 pilota, 2 obserwatora) - 1200 strzałów. Na drodze przecinającej linie kolejową na północny-zachód od Boryspola zauważono 3 wagony pancerne, których jednak nie zaatakowano z powodu braku bomb i amunicji – meldunek sytuacyjny zrzucono sztabowi w Darnicy. Samolot wrócił z 5 postrzałami,
    - 05.06.1920 r. – lot bojowy, bombardowanie statków pancernych na Dnieprze na północ od Kijowa,
    - 09.06.1920 r. – sierż. Tołuściak i ppor. Lucjusz Moszczeński; lot wywiadowczy wzdłuż szosy Kijów-Żytomierz,
    - 10.06.1920 r. – sierż. Tołuściak i podchor. Ciechoński; lot bojowy, wywiad i bombardowanie nieprzyjaciela na linii Boryspol-Okuninowo-Gornostajpol-Irpień, bombardowanie wrogich statków pancernych u ujścia Desny i Irpienia do Dniepru oraz powyżej przeprawy na Dnieprze.*

    [...] Po powrocie do USA Sierż. Tołuściak zaciągnął się z dniem 6.04.1922 r. do Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych (Marine Corps) w Parris Island w Południowej Karolinie. W czerwcu tegoż roku, po odbyciu podstawowego przeszkolenia, został przeniesiony do bazy wojskowej Marines w Quantico (Marine Barracks Quantico), gdzie dostał przydział w Batalionie Medycznym.
    W połowie września 1923 r. (jako mechanik lotniczy) wraz z ppor. Horace D. Palmerem, por. Fordem O. Rogersem, sierż. Benjaminem F. Belcherem rozpoczął w tamtym czasie najdłuższy lot w historii amerykańskiego lotnictwa (drugi na świecie) z Santo Domingo City do San Francisco i z powrotem (10,953 mile). Lot, odbyty na samolotach DH-4B, ukończyli z sukcesem w dn. 09.12.1923 roku. [...]

    [...] Brał udział w niemal 40 operacjach lotniczych na terenie Polski, w powietrzu spędził ponad 208 godzin. Był jedynym żołnierzem Marines przedstawionym dwukrotnie do odznaczenia polskim Orderem Virtuti Militari. W chwili śmierci sierż. Tołuściak miał zaledwie 24 lata.
    Wszystkich zainteresowanych odsyłamy do pełnej wersji biogramu: http://bequickorbedead.com/article_detail/virtuti_militari-americans-tolusciak-piotr-peter-p-tolusciak-pil-sierz/

    * Opisy czynów pochodzą z pochodzi z wniosku o odznaczenie Orderem VM złożonego przez dowódcę 16 Eskadry Lotniczej (byłej 39 Breguetów) kpt. pil. Jerzy Rudlickiego w dn. 11.07.1920 r.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #rocznicanadzisiaj #usa #marines #katastrofa
    pokaż całość

    +: canto, wpiotr2221 +6 innych
  •  

    @beQuick: 75 lat temu w obozie zagłady w Oświęcimiu zostały rozstrzelane 54 osoby w tym 28 członków obozowego Związku Organizacji Wojskowej. Wśród zamordowanych byli m.in. płk pil. Teofil Dziama oraz ppłk pil. Juliusz Gilewicz. Egzekucję wykonali Friedrich Stiewitz oraz Wilhelm Claussen.

    Teofil Bogumił Dziama urodził się 5.01.1895 r. w Zalesiu. W czasie I Wojny Światowej walczył w Legionach Polskich, do których wstąpił na ochotnika w sierpniu 1914 r. Od dnia 5.05.1915 r. był dowódcą plutonu, a od 30.08.1917 pełnił funkcję dowódcy kompanii 2 Pułku Piechoty. Od połowy września 1917 r. do 4.11.1918 r. służył w austriackim 40 Pułku Piechoty, następnie trafił do włoskiej niewoli.

    W dniu 24.12.1918 r. wstąpił do Armii Polskiej we Włoszech, następnie dnia 10.03 1919 r. wyjechał do Francji gdzie został dowódcą kompanii w 2 Pułku Strzelców. Od 10.05.1919 r. rozpoczął szkolenie lotnicze w Niższej Szkole Pilotażu w Istres, a od 6.09 tegoż roku w Wyższej Szkole Pilotażu w Avord. Po powrocie do Polski został przydzielony do 582 Eskadry Salmsonów. Od 10.06.1920 r. przeniesiony został do 17 EL w Warszawie. Z dniem 1.04.1920 r. został zatwierdzony w stopniu kapitana (Dekret Naczelnego Wodza L. 2299 z dnia 9.09.1920 r.). W sierpniu 1920, w czasie bitwy warszawskiej, przydzielony został do 16 EW. Na początku września eskadra przelokowana została na lotnisko koło Białegostoku i podporządkowana dowódcy 2 Armii. W dniu 19.09.1920 r. odbył prawie 4 godzinny lot z lotniska Barszczówka do Lidy. W trakcie tego lotu zaatakował tabory bolszewickie wjeżdżające do miasta, wykonał również cenne fotografie przeciwnika. W drodze powrotnej zaatakował pociąg z transportem żołnierzy. Dnia 16.09.1920 r. pod silnym ostrzałem nieprzyjaciela wykonał zwiad fotograficzny mostów na Niemnie. Na szczególne uznanie zasługują dwa loty z dnia 25.09 tegoż roku. Pierwszy, pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych zaatakował bolszewików w Grodnie. W trakcie drugiego z lotów zrzucił 6 bomb i wystrzelił 700 naboi siejąc popłoch we wrogich szeregach. W dniu następnym w okolicy Skidla atakował wroga pod silnym ostrzałem z ziemi, lot trwał około 3,5 h. W dniu 1.10.1920 r., podczas bombardowania przeciwnika we wsi Horeliszka, samolot pil. Dziamy zaatakowany został przez 3 maszyny bolszewickie. Zaciekle broniąca się załoga polska zmusiła do lądowania jedną z maszyn bolszewickich, reszta musiała odstąpić od ataku. Polski samolot otrzymał 6 postrzałów, załoga wystrzeliła prawie cały zapas amunicji (około 900 sztuk) i wróciła na lotnisko dopiero po wykonaniu pierwotnie powierzonego zadania. Kilka dni później skutecznie zbombardował i ostrzelał z k.m. pociąg pancerny nieprzyjaciela W dniu 5.11.1920 r. przeprowadził nalot na kowieńskie lotnisko Poniemunie.

    Za wybitne zasługi w czasie wojny polsko-bolszewickiej odznaczony został m.in.: Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 8119, dwukrotnie Krzyżem Walecznych, Polową Odznaką Pilota nr 16, Krzyżem Zasługi Wojsk Litwy Środkowej oraz francuską, czechosłowacką i włoską odznaką pilota.

    Juliusz Gilewicz urodził się 1.11.1890 r. w Białopolu w powiecie berdyczowskim na Ukrainie. W styczniu 1915 r., został powołany do służby w wojsku rosyjskim i skierowany do szkoły pilotów w Gatczynie. Po jej ukończeniu przydzielony został do 3 eskadry, z którą wyruszył na front. We wrześniu 1917 r. wstąpił do oddziału lotniczego I Korpusu Wschodniego gen. Dowbora-Muśnickiego.

    W październiku 1919 r. wstąpił do Wojska Polskiego, do 6 EL gdzie został szefem pilotów. Od stycznia 1920 r. do 21.04.1921 r. był dowódcą 5 EL. Dekretem Naczelnego Wodza Wojsk Polskich L. 2164 z dnia 4.06.1920 r. zatwierdzony warunkowo w stopniu podporucznika wojsk lotniczych. Rozkazem Ministra Spraw Wojskowych L.1149 przydzielony został do 5 EL. Dekretem Naczelnego Wodza L. 3415 z dnia 06.12.1921 r. nadano mu stopień kapitana.

    W akcji lotniczej pod Wapniarką 3, 4 i 7 czerwca 1920 r. przyczynił się do unieruchomienia nieprzyjacielskich pociągów pancernych, poprzez celne zbombardowanie torów. Brał udział w walkach przeciw kawalerii Budionnego. W akcji pod Żmerynką i Barem odpierał ataki bolszewickich pociągów pancernych. Dnia 11.07.1920 r. odnalazł odciętą 12 Dywizję Piechoty, zrzucił rozkazy od Dowództwa Armii, jednocześnie poinformował odcięty oddział o ruchach wrogich wojsk. Dnia 21.06.1920 r. zaatakował z niskiego pułapu pociągi pancerne przeprawiające się przez rzekę Zbrucz w miejscowości Wołoczyska. W efekcie jego ataków jeden z pociągów został uszkodzony.

    Ppłk pil. Juliusz Gilewicz odznaczony został m.in. Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 8115, Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Walecznych, Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1921 oraz Polową Odznaką Pilota nr 20. Uhonorowany został także francuską, rumuńską oraz czechosłowacką odznaką pilota.

    Wilhelm Claussen zmarł 6 grudnia 1948 r. w Krakowie w trakcie postępowania przygotowawczego procesu o zbrodnie wojenne. Niestety nie znam dalszych losów drugiego z zabójców.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #iiwojnaswiatowa #oswiecim #auschwitz
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

  •  

    @beQuick: 95 lat temu, w katastrofie wodnosamolotu Nieuport Macchi M.9 w Zatoce Puckiej śmierć ponieśli kpt. obs. Wiktor Karczewski oraz por. pil. Ludwik Patalas.

    Ofiary katastrofy lotniczej w Pucku:
    **kpt. obs. Wiktor Karczewski**

    Urodzony 11.11.1895 r. w Chełmcach, syn Adama i Salomei. Ukończył gimnazjum w Inowrocławiu oraz szkołę rolniczą w Szamotułach. Dnia 16.06.1915 r. powołany został do służby w wojsku niemieckim i przydzielony do 2 Pułku Saperów w Szczecinie. Na przełomie lat 1917 i 1918 ukończył szkoły obserwatorów lotniczych w Hable, Toruniu, Alt–Anz oraz Asch.

    Po zakończeniu I Wojny Światowej powrócił do Polski. W dniu 5.01.1919 r. wstąpił do Wojska Polskiego. Przez pierwszy miesiąc służył w piechocie, następnie został przeniesiony do lotnictwa i 17.02.1919 r. przydzielony do 1 EWlkp. W marcu wraz z eskadrą wyruszył do walki w rejon Małopolski Wschodniej. Następnie przez kilka tygodni brał udział w walkach na terenie Wielkopolski, a od lipca 1919 r. wraz z eskadrą uczestniczył w akcjach bojowych na Froncie Litewsko-Białoruskim. Za brawurowe i śmiałe loty bojowe wykonane w tym okresie otrzymał, wraz ze swym pilotem plut. Krzywikiem, pochwałę z 22.09.1919 r. (rozkaz 1 Dywizji Strzelców Wielkopolskich)*. Dnia 27.09.1919 r., podczas bombardowania mostu kolejowego na rzece Oli pod Turkowoją, wraz z plut. pil. Krzywikiem został zestrzelony i przymusowo lądował na terenie opanowanym przez przeciwnika. Po wymontowaniu karabinu obserwatora, ostrzeliwując się przed ścigającym go nieprzyjacielem, zdołał dotrzeć do polskich oddziałów. Zorganizował tam patrol, który wyruszył w celu odzyskania samolotu, niestety ten już był zniszczony. Udało się jedynie wymontować silnik oraz zbiornik i przetransportować go na stroną polską. Dnia 15.12.1919 r. został po raz drugi zestrzelony i znów zmuszony do lądowania na terenie wroga. W odległości 20 km od Żłobina. Udało mu się uniknąć niewoli i ponownie przedrzeć do polskich pozycji. W trakcie powrotu odmroził sobie palce u nóg, które musiały zostać amputowane. Obs. Karczewski wsławił się w brawurowych akcjach wymierzonych przeciwko oddziałom nieprzyjacielskim, bombardował i ostrzeliwał tabory, baterie, kolumny oraz infrastrukturę bolszewicką. Ponadto w trakcie lotów wykonywał fotografie lotnicze.

    Za odwagę i oddanie w walce z bolszewikami został odznaczony m.in. Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari nr 3020, Krzyżem Walecznych oraz Polową Odznaką Obserwatora.

    * treść pochwały dostępne jest w biogramie na naszej stronie www.

    **por. pil. Ludwik Patalas**

    Urodzony 4.08.1897 r. w Gnieźnie, syn Teofila i Katarzyny ze Szczuraszków. W dniu 7.11.1916 r. powołany został do wojska niemieckiego, do dnia 6.11.1917 r. walczył na Froncie Zachodnim w 86 Pułku Fizylierów. Od 12.11.1917 r. szkolił się w Szkole Lotniczej w Grudziądzu, następnie w Szkole Artyleryjskiej w Elblągu oraz Bydgoszczy. Jako pilot walczył na Froncie Zachodnim od 2.10.1918 r. Ze służby w wojsku niemieckim zwolniony został 13.01.1919 r.

    Ludwik Patalas do Wojska Polskiego wstąpił 25.06.1919 r., otrzymał przydział do Stacji Lotniczej w Ławicy. Od dnia 13.12.1919 r. służył w 1 Grupie Lotniczej w Wilnie, następnie od 19.01.1920 r. w 2 EWlkp. (późniejszej 13 EM). Brał udział w walkach na Froncie Litewsko– Białoruskim oraz w bitwie warszawskiej. W okresie od 15–19.08.1920 r. wspierał swymi śmiałymi atakami polskie oddziały w trakcie walk o Radzymin, Nasielsk, Pułtusk, Ciechanów i Płock. Z pułapu zaledwie kilkudziesięciu metrów ostrzeliwał ogniem karabinów maszynowych oddziały wrogiej artylerii, piechoty i kawalerii, siejąc zamęt i popłoch w ich szeregach. W znacznym stopniu przyczynił się do zdobycia powyższych miejscowości. Prawie przy każdym powrocie na lotnisko jego maszyna była uszkodzona od kul sowieckich. W dniu 19.08.1920 r. w trakcie jednego z lotów nad Płockiem, jego samolot został trafiony w chłodnicę, pilot nie zauważywszy tego w dalszym ciągu ostrzeliwał przeciwnika. Gdy skończyła się woda w chłodnicy i silnik zaczął szwankować pilot nie tracąc zimnej krwi skierował płatowiec w kierunku polskich oddziałów. Udało mu się szczęśliwie wylądować na lewym brzegu Wisły niedaleko Płocka.

    Za wybitne czyny bojowe na froncie został odznaczony m.in. Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 8073, dwukrotnie Krzyżem Walecznych, włoską odznaką pilota oraz pośmiertnie Polową Odznaką Pilota.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #katastrofa #puck #warszawa #mdlot #bitwawarszawska #plock
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj zamiast czytać troszkę pooglądamy o II Rzeczypospolitej.

    Druga Rzeczpospolita dzisiaj owiana jest wieloma mitami. Wiele z nich dotyczy rozwoju i osiągnięć. A jak było naprawdę? Tego wszystkiego dowiemy się z kolejnego odcina z serii „Oblicza XX wieku”.

    Link do znaleziska - Jakie były największe osiągnięcia II RP?

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach.Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski)

    Dodatkowe Tagi: #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #iirp #wojsko #zwyczaje #polityka #bogactwo #militaria #dyplomacja #finanse #finanse #rozwoj #polska #zainteresowania #nauka
    pokaż całość

    źródło: miniat.jpg

  •  

    Polski uczeń odrabia lekcje przy kamieniu kilometrowym, zdjęcie z 1931 roku.
    W czasie II RP chodzenie boso do szkoły, czy tez kościoła było często praktyką. Obuwie zakładano na nogi dopiero przed miejscem docelowym, bowiem było ono drogie i miało jak najdłużej służyć. W biednych wioskach traktowane było jako luksus, dlatego oszczędzane było na maksa...

    #fotohistoria #ciekawostki #iirp #historiajednejfotografii #szkola #polska #historiapolski #brusilow12 -> zachęcam do obserwowania pokaż całość

  •  

    Wrzesień zawsze obfituje w wydarzenia związane z 1939 roku. Tym razem zapraszam was do lektury wywiadu.

    Obchodzimy kolejną rocznicę agresji Niemiec na Polskę w 1939 roku, która to zapoczątkowała II wojnę światową. Z tej okazji zapytaliśmy geopolityka i historyka dr Leszka Sykulskiego jak widział sytuację geopolityczną Polski w tym czasie i czy była szansa na to aby Polska rozegrała tę fatalną partię lepiej niż to zostało zrobione. Z dr Leszkiem Sykulskim rozmawia redaktor naczelny portalu Andrzej Włusek.

    Link do znaleziska - Sytuacja Polski w 1939 r. Czy los Polski mógł potoczyć się inaczej?

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach.Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski)

    Dodatkowe Tagi: #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #geografia #wojsko #zwyczaje #polityka #polska #iirp #bogactwo #militaria #dyplomacja #iiwojnaswiatowa #kampaniawrzesniowa #finanse #nauka
    pokaż całość

  •  

    Pozostajemy przy II Rzeczpospolitej i wojsku, tym razem zajmiemy się wydatkami na armię.

    W okresie pokoju polskie siły zbrojne składały się z 30 dywizji piechoty i 40 pułków kawalerii. Należały więc do stosunkowo licznych i w latach 1926 – 1939 ich stan wraz z oddziałami KOP wahał się od 280 do 330 tys. żołnierzy i oficerów. Taka ilość żołnierzy mocno obciążała budżet państwa. Jednocześnie duża liczba jednostek, przy braku środków, prowadziła do zbyt małej liczby żołnierzy w pododdziałach, co utrudniało szkolenie, a ponadto czyniło dywizje czynne (te istniejące w czasie pokoju) i tak niezdolnymi do podjęcia szybkich działań w przypadku wojennego zagrożenia. Tymczasem na początku lat 30. Francja metropolitalna utrzymywała 20-26 dywizji piechoty, Wielka Brytania miała na wyspie 6 dywizji.[1]

    Link do znaleziska - Daleko od racjonalności – wydatki wojskowe II RP

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach.Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski)

    Dodatkowe Tagi: #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #geografia #wojna #zwyczaje #polityka #polska #iirp #bogactwo #geopolityka #dyplomacja #iiwojnaswiatowa #kampaniawrzesniowa #finanse
    pokaż całość

  •  

    Jest wysoko, no jest wysoko – mógł pomyśleć krótko przed ostatnim w życiu upadkiem słynny Człowiek-Mucha - Stefan Poliński. Międzywojenny akrobata zmarł w wyniku obrażeń odniesionych podczas występu przy ul. Akademickiej we Lwowie w 1928 roku. “Przyjechał do Lwowa taki Człowiek-Mucha, wlazł na Teliczkową i wyzionął ducha” - śpiewała niedługo później lwowska ulica.

    https://www.kawiarniany.pl/2018/09/06/tak-zginal-stefan-polinski-slynny-czlowiek-mucha-15-stycznia-1928-lwow/

    #ciekawostkihistoryczne #lwow #historia #iirp #historia
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Napisałem książkę "Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej", którą w czerwcu 1939 roku oddałem do druku. Zawierała ona następujące rozdziały: "Walka o podział świata", "Żydzi a wojna", "A jednak szkoda Francji", "Gra Wielkiej Brytanii", "Skutki wsparcia przez Rosję Sowiecką", "Geniusz Włoch", "Siła i gospodarcze znaczenie Niemiec", "Neutralność Polski lub jej udział w wojnie".

    Rozdział "Gra Wielkiej Brytanii" zamknąłem następującym ustępem: "Ponieważ w tej chwili na horyzoncie pojawia się wojna państw Osi z Wielką Brytanią, angielska deklaracja może wciągnąć do wojny Polskę, gdyż uchodzi ona za sojusznika Anglii. Deklaracja ta nie narusza oficjalnie paktu o nieagresji z Niemcami z roku 1934, jednak przez Niemcy uznana została za wejście Polski do sojuszu mocarstw nieprzyjacielskich. Może to mieć dla Polski fatalne skutki. W wojnie na dwa fronty szuka się najpierw przeciwnika słabszego, aby go wyeliminować, a w tym przypadku jest nim właśnie Polska. I tak wojna światowa może rozpocząć się jako wojna niemiecko-polska."

    W rozdziale ostatnim napisałem: "Z wojny między Europą Zachodnią a Europą Środkową, jedynie Rosja wyjdzie zwycięsko. Aby uniknąć wojny z Niemcami, Polska powinna odwołać się do pośrednictwa państw sprzymierzonych i zaprzyjaźnionych z Niemcami. Państwem takim są przede wszystkim Włochy, mające z Niemcami wspólne interesy i którym nie jest obojętne, czy tama oddzielająca Rosję od Europy, utworzona przez Polskę i Rumunię, zostanie przerwana. Również Japonia zainteresowana jest nienaruszalnością Polski, gdyż silna Polska absorbowałaby znaczną część sił rosyjskich, odciągając je od dalekiego wschodu."

    Książka została skonfiskowana. Wyłapano prawie wszystkie jej egzemplarze. Uratowało się zaledwie kilka. Jeden z nich jest w moim posiadaniu.

    Złożyłem w sądzie skargę na konfiskatę. Sprawa została przeprowadzona w lipcu 1939 roku przy drzwiach zamkniętych. Broniłem jednego rozdziału za drugim; gdy doszedłem do fragmentu "Skutki wsparcia przez Rosję Sowiecką" nerwy odmówiły mi posłuszeństwa i wybuchnąłem płaczem.

    Był to chyba najcięższy okres w moim życiu. Gdy nocą docierał do mnie odgłos maszerujących oddziałów, ściskało mi się serce, gdyż boleśnie odczuwałem zbliżającą się katastrofę. W mojej wyobraźni przesuwały się obrazy oczekującej nas klęski, muszę jednak przyznać, że rzeczywistość przerosła wszystko, co mogła zasugerować najbujniejsza wyobraźnia.

    Władysław Studnicki

    #geopolityka #polityka #polska #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #wojsko #dyplomacja #iirp #cytatywielkichludzi
    pokaż całość

    •  

      @hehenuanek: To skoro oni byli sarkastycznie genialni jak skończyła sanacyjna Polska?

      @wipuwipu: O czym, za przeproszeniem, pierdolisz?

    •  

      Za przeproszeniem to możesz ty swoją matkę. Odrobinę kultury. A po drugie odnoszę się do wpisu Prokurator. Włosi choć po stronie przegranych i dla których każda wojna kończyła się kompromitacją dobrze zapamiętali nauki von Clausewitza i ich polityka była skuteczna. A nabijanie się, że Włosi z kimś przegrali w umowną siedemdziesiątą dziewiątą rocznicę największej tragedii w historii tego kraju świadczy o skrajnym kretynizmie.

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Dzisiaj 1 września, dla nas data szczególna. Z tej okazji chciałbym was zachęcić do lektury artykułu, który wyjaśni nam jak to wtedy wyglądało.

    „Kiedy społeczeństwo zawodzą wszelkie rozeznawalne przez rozum drogi i na końcu każdej z tych dróg zasadza się rozpacz, podświadomość rozbestwia się w chciejstwo”. Tak pisał o chciejstwie Melchior Wańkowicz. Była to postawa charakterystyczna dla przedwojennych polskich elit politycznych, którym widmo wojny, co najmniej od jesieni 1938 roku, z każdym tygodniem coraz bezczelniej zaglądało w oczy. Nasi politycy nie chcieli przyjąć do wiadomości tego co dla trzeźwo myślących było oczywiste i w efekcie sprowadzili na własne państwo i naród katastrofę, której skutki odczuwamy do dzisiaj.

    Link do znaleziska - Droga do września 1939 roku

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach.Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski)

    Dodatkowe Tagi: #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #geografia #wojsko #zwyczaje #polityka #polska #iirp #bogactwo #geopolityka #wojsko #dyplomacja #iiwojnaswiatowa #kampaniawrzesniowa
    pokaż całość

    •  

      @sropo: przeczytałem kilka pierwszych akapitów i nie podoba mi się. Nie lubię artykułów które zakładają tezę, a następnie robią wyliczankę argumentów na jej poparcie. Przykładowo rozkład granic - rysuje to obraz wskazujący na to, jak każdy z naukowców tamtego czasu był krytyczny dla ich układu. Mamy uznać, że nie było nikogo kto zauważył by ich mocne strony? Nie było żadnych dyskusji w tym temacie?

      To jest bardziej publicystyka na zasadzie rozprawki, nie artykułu popularno-naukowego.
      pokaż całość

    •  

      @AurenaZPolski: Czy Hitler pisał o nich jako podludziach albo do eksterminacji albo do niewolniczej pracy? Czy Węgrzy i Rumunia mieszkają na drodze do Moskwy?

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    ”Próba spojrzenia na politykę zagraniczną II RP przez pryzmat działań jej ostatniego kierownika płk. dypl. Józefa Becka ciągle pozostaje atrakcyjną przygodą intelektualną. W ciągu ponad pół wieku poświęcono analizie przyczyn upadku II Rzeczpospolitej setki opracowań i przyczynków tak w kraju, jak i za granicą, a temat wciąż nie jest wyczerpany. Tekst ten napisałem ok 1989 r. dla kalifornijskiego dwutygodnika „Wiadomości”, którego byłem jednym z redaktorów. Tekst wydaje się być ciągle jest aktualny.”

    Płk Józef Beck – wzlot i upadek. Polityka zagr. II RP, cz. 1

    „Podejmując ten temat spróbujmy najpierw odpowiedzieć na pytanie:, kim był i jakie miejsce zajmował Józef Beck w kołach politycznych II Rzeczypospolitej, oraz w jakich międzynarodowych realiach okresu międzywojennego przyszło mu reprezentować polską rację stanu. Część pierwsza obejmuje okres do kryzysu czeskiego włącznie.”

    #polska #historia #polityka #ciekawostkihistoryczne #iirp #jozefbeck #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #niemcy #rosja #europa #politykazagraniczna #wielkabrytania #francja #czechy
    pokaż całość

    źródło: pressmania.pl

  •  

    Pozostajemy nadal w klimatach II wojny światowej. Dzisiaj porozmawiamy o akcji "Burza".

    Sierpień to czas, kiedy w całej Polsce odbywają się uroczystości upamiętniające Powstanie Warszawskie. Jednak akcja „Burza” to nie tylko walki w stolicy. W 1944 roku dziesiątki tysięcy partyzantów na wschód od Wisły ruszyło do boju. Ich celem było wyparcie Niemców z terenów etnicznie polskich i przejęcie administracji państwowej przez przedstawicieli Polskiego Państwa Podziemnego. Tak przygotowani, jako legalni gospodarze tego miejsca, mieli oczekiwać na pojawienie się Rosjan. Niestety, Armia Czerwona i NKWD udaremniły te plany.

    Link do znaleziska Akcja „Burza” – ostatni krzyk Kresów

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach.Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski)

    Dodatkowe Tagi: #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #ciekawostki #geografia #wojsko #zwyczaje #polityka #polska #iirp #bogactwo #geopolityka #wojsko #dyplomacja #iiwojnaswiatowa #powstaniewarszawskie #burza
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

  •  

    Dzisiaj wybierzmy się do okresu II RP i jej polityki zagranicznej. Czy Polacy mieli inną opcję niż przystąpienie do wojny przeciw Niemcom?

    Zapraszamy na kolejny materiał filmowy z cyklu „Oblicza XX wieku”. Tym razem autor filmu opowie nam o Polaku, który chciał sojuszu z Hitlerem. Był jednym z nielicznych Polaków, który osobiście spotkał się nie tylko z Hitlerem ale i najważniejszymi dygnitarzami Trzeciej Rzeszy. Przewidział wybuch II wojny światowej i zapowiadał, że Polska zostanie w tej wojnie osamotniona. Przed Wami sylwetka Władysława Studnickiego

    Link do znaleziska Władysław Studnicki – Polak, który chciał sojuszu z Hitlerem

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach.Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski)

    Dodatkowe Tagi: #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #ciekawostki #geografia #wojna #zainteresowania #zwyczaje #polityka #polska #historia #iirp #bogactwo #geopolityka #wojsko #dyplomacja
    pokaż całość

    źródło: log.jpg

    +: Kosteekk, szasznik +175 innych
  •  

    Urzędowy hejt z 1934 roku. Pan Pryga mówił ponoć po niemiecku i miał jednocześnie reprezentować listę polskich kandydatów do rady gminnej w Bielsku.

    Ale o co chodzi z tym powstańcem ¯\_(ツ)_/¯

    #bielskobiala #iirp #historia #ciekawostkihistoryczne #slask #podbeskidzie pokaż całość

  •  

    Wakacje jeszcze trwają więc pozostajemy przy kurortach II RP. Zobaczcie i przeczytajcie jak się bawiły dawne elity.

    Zaleszczyki były przed wojną zwane – „Polską Riwierą” lub „Polskim Merano”. W tym niewielkim miasteczku, położonym w zakolu Dniestru na granicy z Rumunią znajdował się przedwojenny polski biegun ciepła. Średnia temperatura latem wynosiła tam 25-30 °C, a w słońcu dochodziła czasem do 55-58 °C.

    Link do znaleziska Kurorty wypoczynkowe II RP – Zaleszczyki

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach.Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski)

    Dodatkowe Tagi: #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #ciekawostki #geografia #wojna #zainteresowania #zwyczaje #polityka #polska #historia #iirp #bogactwo #zabytki #design #nieruchomosci
    pokaż całość

    źródło: ilustracja7.jpg

  •  

    @beQuick: 17.08.1890 r. w Ulanowie urodził się Stefan Bastyr, mjr pil. inż. WP. Dnia 1.08.1914 r. powołany został do armii austriackiej. Pierwsze miesiące trwania I Wojny Światowej służył w artylerii biorąc udział m.in. w bitwie pod Kraśnikiem. W dniu 1.02.1915 r. na własną prośbę został przeniesiony do lotnictwa jako obserwator. Od 1.11.1915 r. służył w Arsenale Lotniczym w Wiedniu, a następnie w 5 i 10 Parku Lotniczym. W trakcie służby w lotnictwie ukończył szkołę pilotów w Sarajewie oraz szkołę pilotów myśliwskich w Campo Formido. Dnia 1.05.1918 r. awansował do stopnia porucznika i został wysłany na front włoski w składzie 37 kompanii lotniczej (Flik 37/P).

    Do Wojska Polskiego wstąpił 1.11.1918 r. we Lwowie. Następnego dnia, już po rozpoczęciu walk polsko–ukraińskich, wraz z innymi lotnikami (ppor. obs. Władysławem Toruniem, por. pil. Eugeniuszem Rolandem i por. obs. Januszem de Beaurain) zajął oraz zabezpieczył lotnisko wraz z parkiem lotniczym na Błoniach Janowskich, którego komendantem został wyznaczony przez Naczelną Komendę Obrony Lwowa w dniu 6.11.1918 r. Dzień wcześniej odbył pierwszy lot bojowy w historii lotnictwa polskiego, podczas którego wraz z por. obs. de Beaurain, z samolotu Hansa-Brandenburg C I (lub Oeffag C II) obrzucili bombami oddział ukraiński znajdujący się w rejonie dworca lwowskiego. W trakcie walk polsko–ukraińskich codziennie wykonywał loty bojowe. Wraz z por. Stefanem Stecem i por. Władysławem Toruniem uznani zostali za jedną z najlepszych trójek operacyjnych w dziejach polskiego lotnictwa wojskowego.
    W dniu 8.11.1918 r. (z por. obs. de Beaurain) wykonał lot ze Lwowa do Krakowa w celu zorganizowania pomocy wojskowej dla walczącego Lwowa. Wówczas to, wraz z kpt. pil. Romanem Florerem i por. pil. Stanisławem Jasińskim, po analizie posiadanych środków i sił podjęli decyzje o zorganizowaniu w Galicji pierwszych trzech polskich eskadr lotniczych (Bojowe Eskadry Lotnicze: I i III eskadra w Krakowie oraz II we Lwowie). Już 12.11.1918 r. zorganizował pierwsze loty grupowe. W okresie od 5-22.11.1918 r. wykonał najwięcej lotów bojowych spośród lwowskich pilotów II eskadry (łącznie 28).

    Dnia 22.11.1918 r. został awansowany na stopień kapitana oraz objął dowództwo nad Eskadrą Obrony Lwowa. Z dniem 1.04.1919 r. został dowódcą III Grupy Lotniczej oraz kierownikiem III Ruchomego Parku Lotniczego. Kpt. Bastyr był prekursorem wprowadzenia w lotnictwie polskim taktyki lotów grupowych. Na skutek braków sprzętowych podjął decyzję o uruchomieniu produkcji we Lwowie samolotów typu Brandenburg, łącznie udało się zbudować 10 maszyn. Były to pierwsze samoloty powstałe w wolnej Polsce. Jesienią 1919 r., za dotychczasowe zasługi w walce, Naczelny Wódz przyznał mu prawo dożywotniego noszenia odznaki pilota.

    Odznaczył się szczególnie wspomagając polskie oddziały w walkach z formacjami ukraińskimi pod Dublanami w początkach grudnia 1918 r., a w 1920 r. w trakcie walk z bolszewikami wyróżnił się w wielu akcjach bojowych przeciwko kawalerii Budionnego, obronie Lwowa oraz w bitwie pod Brodami. W dniu 27.05.1920 r., jako szef lotnictwa 6 Armii, dowodził w powietrzu sześcioma kolejnymi atakami 3 dywizjonu lotniczego podczas ataków na pociągi pancerne stojące na stacji kolejowej Malewannaja i transporty wojskowe nieprzyjaciela. Następnie, wraz z lotnikami amerykańskimi z Eskadry Kościuszkowskiej, dokonywał intensywnych ataków na kawalerię bolszewicką.

    Dnia 8.09.1922 pośmiertnie odznaczony został Orderem Virtuti Militari V klasy (nr 2930) za odwagę w boju oraz niezmordowaną pracę organizatora i wybitnego technika lotniczego. W trakcie swej służby wojskowej odznaczony został również: w armii austriackiej Krzyżem Żelaznym II klasy, w Wojsku Polskim czterokrotnie Krzyżem Walecznych, Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Obrony Lwowa, Orderem Odrodzenia Polski, Polową Odznaką Pilota.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #lwow #krakow
    pokaż całość

  •  

    Niezrealizowany projekt siedziby Polskiego Radia <<< znalezisko
    Opracowany w 1938 roku projekt siedziby Polskiego Radia w Warszawie – choć nigdy niezrealizowany – był częścią wielkiej wizji rozbudowy centrum stolicy na powrót niepodległego państwa. Wart uwagi i z politycznych, i architektonicznych powodów.

    (...) W 1935 roku, po śmierci Józefa Piłsudskiego, teoretyczne założenia zaczęto przekuwać w plany architektoniczne. Na jeszcze niedawno zajętym przez lotnisko Polu Mokotowskim miała wyrosnąć świadcząca o potędze odrodzonego państwa, efektowna Dzielnicy Marszałka Józefa Piłsudskiego z pomnikiem przywódcy państwa na osi głównej, reprezentacyjnej arterii. O ile na terenie samej dzielnicy miały mieć swoje siedziby ministerstwa i najważniejsze urzędy, jej obrzeża przeznaczono na kolejne publiczne instytucje.

    (...) Na potrzeby Polskiego Radia Pniewski zaprojektował kompleks, składający się z trzech budynków, 5-, 8- i 21-kondygnacyjnego. Największy pod względem powierzchni był ten pierwszy – choć najniższy, monumentalny blok miał mieścić 30 studiów nagraniowych.

    (...) W 1939 roku rozpoczęto kopanie fundamentów pod tę inwestycję, zakończenie budowy planowano na rok 1942. Wybuch wojny nie tylko przerwał, ale i pogrzebał plan realizacji tego wyjątkowego kompleksu.

    #polska #historia #warszawa #iirp #polskieradio #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: api.culture.pl

  •  

    @beQuick: 98 lat temu, w trakcie obrony Warszawy załoga w składzie ppor. pil. Stefan Żochowski(ur. 08.01.1898 r.) i obserwator ppor. Stefan Jeznach (ur. 17.02.1901 r.) około godziny 16 wystartowała na samolocie typu Bristol "Fighter" z misją zbombardowania oddziałów wroga na północny - wschód od Warszawy. Pilot nie miał wcześniej styczności z nowym modelem płatowca. Chwilę po starcie samolot runął na ziemię z wysokości kilkunastu metrów. Pilot Stefan Żochowski zginał prawdopodobnie na miejscu, doszło również do wycieku i zapłonu paliwa. Ciężko ranny obserwator Stefan Jeznach pozostał w płonącym wraku, a o jego bohaterskiej postawie świadczą dwie poniższe relacje:

    "(...) Kto żył, rzucił się ku płatowcowi, aby ratować rannego obserwatora, który nie stracił przytomności. Widząc biegnących mechaników, wołał, aby nie zbliżali się do płonącej maszyny, ostrzegając, że za chwilę nastąpi wybuch bomb. Świadomie poświęcił swe życie, poświęcił ostatnią nadzieję ratunku, aby innych nie narażać na niebezpieczeństwo. Wybuch wkrótce nastąpił. Ciało ppor. Jeznacha zostało rozerwane na kawałki. ..."

    "... Gdy śpieszono z pomocą do płonącego samolotu, ranny wstrzymał biegnących krzykiem, ostrzegając, że lada chwila wybuchną znajdujące się w samolocie bomby. I rzeczywiście, chwilę potem nastąpiły wybuchy. Bohaterski lotnik-obserwator zginął najszlachetniejszą śmiercią, poświęcając świadomie życie dla ocalenia innych, choć - być może - zdążonoby go wyratować. ..."

    W źródłach można spotkać się z dwiema możliwymi przyczynami katastrofy Bristola, według jednych samolot został nadmiernie obciążony bombami. Inne z kolei wskazują na brak doświadczenia pilota na tym typie płatowca. Bristol "Fighter" w opinii lotników uchodził za maszynę stabilną w locie i łatwą w pilotażu, jednak był to samolot znacznie bardziej zaawansowany technicznie niż większość pozostałych maszyn głównie produkcji niemieckiej. Był to pierwszy lot Stefana Żochowskiego na "Fighterze" i prawdopodobnie w obliczu zagrożenia ze strony nacierających wojsk bolszewickich nie zdążył odbyć stosownego przeszkolenia, m.in. mógł nie wiedzieć o przestawianym sterze wysokości.

    Obaj lotnicy zostali pochowani w Warszawie, na cmentarzu wojskowym na Powązkach.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #piloci #katastrofa #warszawa
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: W dniu 6.08.1920 r. na lotnisku Lewandówka, za sterami Fokkera D VII zginął mjr pil. inż. Stefan Bastyr - jeden z pierwszych organizatorów polskiego lotnictwa, autor pierwszego lotu bojowego w historii Sił Powietrznych RP (wraz z obs. Januszem de Beaurain). Okoliczności katastrofy nie zostały do końca wyjaśnione. Najprawdopodobniej spowodowana była chorobą serca pilota. Pogrzeb odbył się 10.08.1920 r. na Cmentarzu Obrońców Lwowa.

    Dnia 8.09.1922 pośmiertnie odznaczony został Orderem Virtuti Militari V klasy (nr 2930) za odwagę w boju oraz niezmordowaną pracę organizatora i wybitnego technika lotniczego. W trakcie swej służby wojskowej odznaczony został również: w armii austriackiej Krzyżem Żelaznym II klasy, w Wojsku Polskim czterokrotnie Krzyżem Walecznych, Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Obrony Lwowa, Orderem Odrodzenia Polski, Polową Odznaką Pilota.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #piloci #katastrofa #lwow
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: 29.07.1881 r. w Puchowiczach urodził się Aleksander Wańkowicz, płk pil. bal. WP - twórca polskich wojsk balonowych. Do Wojska Polskiego wstąpił w dniu 20.12.1918 r., dwa dni później mianowany został Szefem Sekcji Żeglugi Napowietrznej M.S.Wojsk. Był pierwszym dowódcą i faktycznym twórcą polskich oddziałów balonowych. Od 5.05.1919 r. dowodził wojskami aeronautycznymi w Poznaniu (1 Polowa Kompania Aeronautyczna), a następnie w Warszawie. W dniu 10.03.1920 r. został szefem Sekcji 3 Aeronautyki Departamentu III Żeglugi Powietrznej. Z dniem 1.04.1920 zatwierdzony w stopniu podpułkownika, od 20.07 tegoż roku (do 5.09.1920 r.) dowodził powstałym z jego inicjatywy 1 Pułkiem Aeronautycznym, działającym w składzie 4 Armii na Froncie Północno-Wschodnim. Pułk ten wziął udział w walkach na Podlasiu i Mazowszu, szczególnie w dniach od 24.07.1920 r. do 15.08.1920 r. w rejonie Siedlce-Sokołów-Ostromenczyn-Platerów. Płk Wańkowicz odznaczył się wybitnym męstwem w dniu 5.08.1920 r., kiedy to na czele 1 Pułku Aeronautycznego zdobył i utrzymał miasto Sarnaki. Pozbawiony zaopatrzenia i łączności odpierał ataki przeważających liczebnością i uzbrojeniem oddziałów wroga. Za czyny bojowe żołnierze 1 Pułku Aeronautycznego otrzymali 3 ordery Virtuti Miliatri (poza Aleksandrem Wańkowiczem byli to: ppor. Bronisław Lubański i ppor. obs. bal. inż. Jan Szczepan Rybka) oraz 66 Krzyży Walecznych, a w czasie walk poległo 19 oficerów i żołnierzy.

    Za wykazaną w tym okresie odwagę i męstwo odznaczony został Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 5020 i Krzyżem Walecznych. W 1922 r. został kawalerem odznaki francuskiej Observateur en Ballon et en Avion.

    Zobacz również:
    1. Sprawozdanie z działań polskiej aeronautyki na froncie. Lista strat osobowych w 1 Pułku
    2. W rocznicę piętnastolecia wojsk balonowych w Polsce
    3. Zawody balonów wolnych o puchar im. płk Aleksandra Wańkowicza

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #piloci #balony
    pokaż całość

    •  

      @Probz: https://eh.net/encyclopedia/the-economic-history-of-norway/
      Generalnie nie ma dokładnych danych na temat per capita przed wojną
      Ale ten cytat daje dużo do myślenia.

      Despite a rapid boom and success within the whaling industry and shipping services, the country never saw a convincing recovery before the Great Depression hit Europe in late summer 1930. The worst year for Norway was 1931, when GDP per capita fell by 8.4 percent. This, however, was not only due to the international crisis, but also to a massive and violent labor conflict that year. According to the implicit GDP deflator prices fell more than 63 percent from 1920 to 1933. pokaż całość

    •  

      @pawel_tarnobrzeg: Niestety raczej to prawdziwe statystyki, pisze o nich W.Roszkowski. Przyczyny takiego stanu uzasadnia ogromnymi zniszczeniami w latach 1914-1920, których rozmiary w stosunku do wartości majątku narodowego były w Polsce największe w Europie. W rezultacie Polska startowała z poziomu znacznie niższego niż jakikolwiek inny kraj za wyjątkiem Sowietów. Do tego dochodzą jeszcze utracone rynki niemiecki i rosyjski, konieczność unifikacji systemu bankowego, finansowego, komunikacyjnego, prawnego etc.

      Na pocieszenie można jednak dodać że produkcja przemysłowa Polski była w 1938 r. wyższa niż przeciętna w latach 1920-1921 o 130 %, podczas gdy średnia europejska wynosiła jedynie 88 %.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    @beQuick: 25.07.1931 r. czarny dzień lotnictwa polskiego - dwie katastrofy w Dęblinie.

    Dokładnie 87 lat temu doszło do strasznej katastrofy nad Dęblinem. W wyniku zderzenia dwóch samolotów śmierć poniosło trzech lotników, m.in. bohater wojny polsko-bolszewickiej kpt. Karol Orłoś.

    Kolejna tragedia wydarzyła się niedługo później. Podczas ćwiczeń w rzucaniu rakiet sygnałowych doszło do pożaru samolotu, który w płomieniach runął na ziemię.

    Wycinki z prasy na temat wydarzeń dęblińskich dostępne są pod poniższym linkiem:
    http://bequickorbedead.com/snapshot/detail/katastrofy-lotnicze-nad-deblinem/

    PS Osoby zainteresowane tzw. "Sprawą Orłosia" odsyłam do publikacji "Dzieje dwóch rodzin. Mackiewiczów z Litwy i Orłosiów z Ukrainy" autorstwa Kazimierza Orłosia.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #piloci #katastrofylotnicze #wsosp #deblin
    pokaż całość

  •  

    Z okazji wakacji zabieram was do II RP i kurortu wypoczynkowego Truskawiec. Zobaczcie i przeczytajcie jak się bawiły dawne elity.

    Truskawiec, przed wojną nazywany perłą polskich wód, był najbogatszym i jednym z najelegantszych kurortów uzdrowiskowych II RP. W sezonie odwiedzało go kilkanaście tysięcy kuracjuszy. W latach trzydziestych pobyt w Truskawcu należał do niepisanych obowiązków ówczesnych elit.

    Link do znaleziska Kurorty wypoczynkowe II RP – Truskawiec

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach.Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski)

    Dodatkowe Tagi: #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #ciekawostki #geografia #wojna #zainteresowania #zwyczaje #polityka #polska #historia #iirp #bogactwo #zabytki #design #nieruchomosci
    pokaż całość

    źródło: ilustracja 7.jpg

    •  

      @sropo: Truskawiec FTW polecam w opór aktualnie. W przyszłym roku tez się wybieram ;)

    •  

      @sropo Od jednego z Czytelników otrzymałem zdjęcia pomnika, który ostatnio został wzniesiony w Truskawcu (powiat Drohobycz, województwo Lwów). Pomnik ten upamiętnia Dmytro Danyłyszyna i Wasyla Biłasa, członków OUN, którzy w tym mieście 29 sierpnia 1931 r. skrytobójczo zastrzelili posła Tadeusza Hołówkę, bliskiego współpracownika Józefa Piłsudskiego i zwolennika ugody z Ukraińcami, działacza BBWR i „ruchu prometejskiego”. Mordu dokonano w pensjonacie greckokatolickich sióstr zakonnych.

      Policja polska po ponad roku, zupełnie przypadkowo zidentyfikowała i aresztowała owych morderców, co miało miejsce w czasie przesłuchania. w związku z ich napadem na pocztę w Gródku Jagielońskim. Obaj zostali osądzeni i skazani na karę śmierci. Wyrok wykonano we Lwowie w grudniu 1932 r.

      Co na to marszałek Marek Kuchciński, który w czerwcu ubr. w tymże samym Truskawcu fraternizował się z Jurijem Szuchewuczem, synem zbrodniarza Romana Szuchewycza? Nie zauważył tego pomnika, czy zauważył i tradycyjnie już schował głowę w piasek? Jego wyborcy z Podkarpacia mają prawo znać odpowiedź na to pytanie.

      Za księdzem Tadeuszem Isakowicz-Zaleskim.
      pokaż całość

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: fromapp.jpg

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    @beQuick: W dniu 15.07.1920 r. do lotu bojowego wystartowała załoga w składzie por. pil. Stanisław Skarżyński (21 EN) oraz jako obserwator kpt. pil. Artur H. Kelly (7 EM), ich celem była kawaleria bolszewicka maszerują szosą na trasie Równe-Łuck. W rejonie wsi Zwierowce lotnicy napotkali przeciwnika, którego zaatakowali celnym ogniem broni pokładowej. W momencie zniżenia samolotu do kilkunastu metrów nad ziemią pilot Skarżyński został ugodzony bolszewicką kulą i puścił stery. Samolot runął na ziemię grzebiąc ciała obu lotników*. Załoga została przez miejscową ludność pochowana na okolicznej łące, później na rozkaz płk Faunt Le Roy’a zwłoki ekshumowano i złożono na cmentarzu we Lwowie.

    Por. pil. Stanisław Skarżyński dekretem L. 2567 z 19.01.1921 r. został pośmiertnie zatwierdzony w stopniu porucznika (z dniem 1.04.1920 r.). Również pośmiertnie odznaczony został Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti MIlitari nr 8128 oraz Polową Odznaką Pilota.
    Kpt. pil. Artur H. Kelly pośmiertnie otrzymał Polową Odznakę Pilota.

    * Jak podaje Ł. Łydżba samolot Stanisława Skarżyńskiego i Artura Kellyego został poważnie uszkodzony ogniem z ziemi, pilot musiał przymusowo lądować na polu w okolicy wsi Zwierowce. Według tego autora lotnicy przeżyli lądowanie i obaj zginęli w walce na ziemi z kawalerią bolszewicką.

    Również 15 lipca 1920 r. podczas pierwszego lotu w barwach 7 EM został zestrzelony jedyny użyty bojowo samolot RAF SE 5A. Kpt. pil. Stefan Ciecierski wystartował w celu przeprowadzenia zwiadu w okolicy Łucka. W rejonie wsi Kolonia Podhajce natrafił na bolszewicką kawalerię, którą zaatakował. W trakcie wymiany ognia polski samolot został trafiony w silnik i rozbił się podczas przymusowego lądowania na terytorium zajętym przez bolszewików. Zestrzelony kpt. Ciecierski trafił do niewoli, a wrak maszyny został spalony.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #piloci #katastrofylotnicze
    pokaż całość

    źródło: 15-07-1920.jpg

  •  

    Z racji, że w weekend podobno działy się tutaj jakieś ukraińskie imby, wrzucam fragment książki "Siedem mitów Drugiej Rzeczypospolitej". Historia podobno nieznana, a warta wspomnienia.

    Głośnym echem odbiły się w Polsce wydarzenia we wsi Hrynki w powiecie krzemienieckim. Otóż 17.10.1937 odbywało się tam święto Korpusu Ochrony Pogranicza. Był ołtarz polowy, godło państwowe, portrety dostojników. W nocy nieznani sprawcy dopuścili się aktów zbezczeszczenia.

    W odpowiedzi władze narzuciły mieszkańcom Hrynek różnego rodzaju życiowe utrudnienia. Wieś znajdowała się w strefie nadgranicznej, wymagano więc zaciemniania okien i przestrzegania zakazu opuszczania wsi po zmroku; kilkudziesięciu mieszkańcom odebrano dowody tożsamości, co oznaczało, że nie mogli opuszczać wsi również w dzień. Prowadzono uciążliwe przesłuchania mające wykryć sprawców zbezczeszczenia. Po kilku dniach tego rodzaju działań do miejscowego dowódcy KOP przybyła delegacja mieszkańców Hrynek, dostarczając nazwiska domniemanych sprawców przestępstwa i prosząc o ich wysiedlenie z wsi.

    Na tym się jednak nie skończyło. Hrynki były wsią ukraińską; spośród 585 mieszkańców 563 wyznawało prawosławie. KOP przystąpił do akcji konwersyjnej. Aktowi konwersji na wyznanie rzymskokatolickie nadano charakter uroczysty. Konwertyta publicznie składał akt wiary i przyjmował komunię, dziecku zaś udzielano chrztu, przy czym matką chrzestną była hrabina Tyszkiewiczowa, a ojcem dowódca kompanii KOP. Do połowy stycznia 1938 roku w Hrynkach i okolicznych wsiach przeszło na katolicyzm ponad 700 osób. Jak twierdzi Władysław Pobóg-Malinowski, w rezultacie nacisków ze strony Ukraińców po kilku tygodniach większość cudownie nawróconych powróciła na łono Cerkwi prawosławnej.

    Pod datą 12 kwietnia 1938 roku Maria Dąbrowska zanotowała: "Biedny Wołyń. Zostaną na nim tylko Hrynki (o których już głośno w Europie) i wojsko w roli polskich Krzyżaków, nawracających postrachem i przekupstwem z prawosławia na katolicyzm. Moralnie – ohyda, politycznie – kliniczna głupota, obłęd, za który Polska ciężko płacić będzie”.

    PS. Warto dodać, że w ramach "polityki wzmacniania polszczyzny" w województwie wołyńskim do 1939 roku nawrócono (czyt. wciśnięto jedyny poprawny zabobon) około 12.000 osób.

    #neuropa #4konserwy #polityka #ukraina #historia #iirp
    pokaż całość

    +: D......t, megawatt +17 innych
  •  

    @beQuick: W 1978 r. nakładem Młodzieżowej Agencji Wydawniczej "Horyzonty" ukazał się album serii "Hobby", który zawierał cztery sekcje tematyczne: Samochody, Lokomotywy, Statki i Okręty oraz Samoloty. Autorem scenariusza oraz ilustracji był Bohdan Wróblewski, tekst natomiast opracował Eryk Falcman. Cała seria zawierała 360 naklejek, które dołączane były do czekolad firmy E. Wedel (w latach 1974-1977).

    Album "Hobby" Samoloty (120 naklejek):
    Cz. 1 Samoloty produkcji polskiej z okresu międzywojennego
    Cz.2 Samoloty pionierskie, samoloty bojowe I Wojny Światowej oraz samoloty z okresu międzywojennego
    Cz. 3 Samoloty bojowe II Wojny Światowej, komunikacyjne i cywilne samoloty powojenne
    Cz. 4 Samoloty komunikacyjne i cywilne

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #wedel
    pokaż całość

  •  

    Fajna pamiątka. Szkoda by było gdyby ktoś ją zamalował... No to niestety - zamalował. Ale trochę innych polskich napisów i śladów we Lwowie wciąż jeszcze można zobaczyć - nowe zdjęcia dodane do starego wpisu, który kiedyś bardzo się tu spodobał klik
    #iirp #historia #kresy #lwow pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    AS Monaco ogłosiło, że wybierają się na tournée do Polski. Mają zagrać sparing z Wisłą. Myślicie, że zahaczą również o Lwów? Kto wie może wpadną również z wizytą do Wilna?

    #asmonaco #pilkanozna #polska #iirp #humorobrazkowy #heheszki

  •  

    @beQuick: 129 lat temu, 7.07.1889 r. w Nowym Sączu urodził się Władysław Toruń, ppłk. obs. inż. WP. W październiku 1918 r. przebywał na urlopie we Lwowie gdzie wstąpił do formowanych oddziałów polskich planujących przejęcie miejscowego lotniska (w obliczu klęski Austro-Węgier). Wraz z lotnikami: Stefanem Bastyrem i Januszem de Beaurain oraz lwowskimi studentami i robotnikami opanował lotnisko Lewandówka w dniu 2.11.1918 r. i brał udział w sformowaniu lotniczej jednostki do zapewnienia łączności Lwowa z resztą kraju (II Eskadra Bojowa). Władysław Toruń po raz pierwszy w historii (dnia 5.11.1918 r.) namalował polskie znaki rozpoznawcze na samolocie, były to biało-czerwone pasy pod polnym płatem*. W dniu 7.11.1918 r. wraz ze Stefanem Stecempodczas lotu nad Lwowem zbombardowali stanowisko artylerii ukraińskiej na Wysokim Zamku, bastion Cytadeli od ul. Pełczyńskiej, tor kolejowy przy Podzamczu oraz zmusili do odwrotu pociąg wojskowy nadjeżdżający od strony Krasnego. W ciągu następnych tygodni brał udział w walkach o Lwów w składzie nowo sformowanej 2 Eskadry lwowskiej, uczestnicząc w lotach bojowych oraz zajmując się obsługą samolotów. Do końca listopada wykonał 27 lotów, najwięcej spośród lwowskich obserwatorów. W dniu 26.11.1918 r. wraz z por. Stecem odbyli lot z raportem dot. obrony Lwowa dla Naczelnika Państwa, Józefa Piłsudskiego. Brał udział w dalszych walkach wokół Lwowa, m.in. grupowym nalocie na pozycje ukraińskie pod Kulikowem w dniu 14.05.1919 r. W maju 1919 r. objął dowództwo nad III Ruchomym Parkiem Lotniczym oraz warsztatami lotniczymi we Lwowie. W czerwcu tegoż roku został uroczyście udekorowany Krzyżem Walecznych. Następnie został kierownikiem połączonych III Parku Lotniczego (po przeniesieniu go do Krakowa) i warsztatów II Parku na lotnisku Rakowice. Pod jego kierownictwem, a z inicjatywy Stefana Steca, podjęto w Krakowie krajową produkcję samolotów Brandenburg C I Phoenix.

    Za wybitne czyny bojowe podczas wojen w latach 1918-1920 odznaczony został m.in. Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych (trzykrotnie) oraz Polową Odznaką Obserwatora.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #piloci
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: W dniu 12.06.1920 r. (lub 13.06) załoga balonu obserwacyjnego w składzie ppor. Bronisław Lubański oraz ppor. Marian Trawiński została zaatakowana przez samolot bolszewicki. Polscy aeronauci odpowiedzieli ogniem z karabinu maszynowego. Podczas walki jedna z serii wystrzelonych przez ppor. Lubańskiego trafiła nieprzyjacielską maszynę w silnik. Samolot został tak poważnie uszkodzony, że pilot musiał awaryjnie lądować. Była to prawdopodobnie jedyna zwycięska walka polskiego balonu z samolotem wroga podczas wojny polsko-bolszewickiej.

    Foto. Balon obserwacyjny typu Caquot wykorzystywany w latach 1919-1920. (samolotypolskie.pl)

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #baloniarstwo
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: 13.06.1900 r. w Nochowie urodził się Władysław Bartkowiak, sierż. pil. WP. Po wybuchu Powstania Wielkopolskiego w grudniu 1918 r. wstąpił w szeregi oddziałów powstańczych. Został przydzielony do 3 Eskadry Wielkopolskiej, następnie zgłosił się do Szkoły Pilotów w Ławicy. Był jednym z pierwszych dyplomowanych pilotów wojskowych w odradzającym się Wojsku Polskim. Został również wyróżniony jako najlepszy uczeń i pilot Ławickiej szkoły (za co otrzymał od gen. Dowbor-Muśnickiego złoty zegarek podczas uroczystości wręczenia dyplomu pilota).

    W połowie 1919 r. Władysław Bartkowiak w składzie 14 EW (przemianowana z 3 EWlkp.) wyruszył na Front Litewsko–Białoruski. W trakcie wojny polsko – bolszewickiej Bartkowiak wyspecjalizował się w lotach szturmowych na niskich pułapach, podczas których skutecznie zwalczał piechotę bolszewicką. Podczas lotów bojowych wykonywał fotografie nieprzyjacielskich pozycji, będące cennym źródłem informacji. Wraz z ppor. obs. Józefem Klicze stanowili zgrany duet i wykonywali najbardziej niebezpieczne zadania operacyjne. Dwukrotnie zdarzyło się, że musiał lądować przymusowo z powodu awarii za linią frontu. Za każdym razem, pomimo ostrzału i grożącego niebezpieczeństwa, udawało mu się dokonać niezbędnych napraw, poderwać samolot do lotu i wrócić do eskadry. W trakcie służby wykonał ponad 100 lotów bojowych. W dniu 8.05.1920 r. do lotu bojowego wystartowały dwa rozpoznawcze samoloty typu DFW C V. Załogę jednego z nich stanowił plut. pil. Władysław Bartkowiak oraz sierż. obs. Kazimierz Szczepański. Rozpoznawcze płatowce z 14 EW otrzymały osłonę w postaci dwóch myśliwskich SPAD-ów VII z 19 EM. Podczas lotu lotnicy pogubili się w gęstych chmurach, w wyniku czego rozpoznawcze DFW pozostały bez wsparcia myśliwców. W trakcie powrotu z misji samolot Bartkowiaka i Szczepańskiego został zaatakowany przez dwa bolszewickie Nieuporty. Pomimo zdecydowanej przewagi przeciwnika, polskiej załodze udało się powrócić szczęśliwie na lotnisko.

    Rozkazem Ministra Spraw Wojskowych L. 2145 z 1922 r. przyznano mu pośmiertnie tytuł i odznakę pilota za czas służby w Wojskach Lotniczych. Za działalność i okazane na froncie męstwo został odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 8129 oraz Polową Odznaką Pilota.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #piloci
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: W dniu 10.06.1919 r. oblatując we Lwowie myśliwiec SPAD (Societe Anonyme pour L'Aviation et ses Derives) VII śmierć poniósł ppor. Mieczysław Garsztka. Przyczyną katastrofy było zerwanie się płótna z prawego skrzydła. W niektórych źródłach tragiczny wypadek pil. Garsztki datowany jest na dzień 8.06.1919 r.

    Za nadzwyczajne męstwo i wybitne czyny bojowe w lotnictwie polskim został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 8135 i Polową Odznaką Pilota.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #piloci #katastrofalotnicza #lwow
    pokaż całość

  •  

    Jan Stachniuk (1905-1963), pseud. Stoigniew, był naczelnym ideologiem nacjonalistycznego i neopogańskiego ugrupowania „Zadruga" działającego w Polsce w okresie międzywojennym. Ideologia tego środowiska łączyła w jedną całość nacjonalizm polski i komunizm gospodarczy. „Zadruga" zwalczała wpływy katolicyzmu w społeczeństwie polskim, czym różniła się od znacznej części obozu narodowego. Krytykując większą część nowożytnej kultury polskiej i przeciwstawiając jej prehistoryczną tradycje słowiańską, nie miało to ugrupowanie wiele wspólnego z tradycyjnym polskim konserwatyzmem. Zadrużanie byli też odrębnym ruchem niż niemiecki narodowy socjalizm, krytykowali włoski faszyzm. Od komunistów różniła ich (mimo poparcia dla gospodarki centralnie planowanej i panslawizmu geopolitycznego) koncepcja „kulturalizmu" wypracowana przez Jana Stachniuka.

    Stachniuk był głównym ideologiem środowiska „Zadrugi", jego idee były rozwijane przez współtowarzyszy i niekiedy radykalizowane. Mimo wczesnego radykalnego nacjonalizmu „Zadrugi" jak i późniejszego „flirtu" z totalitaryzmem komunistycznym spowodowanej swoiście rozumianym pragmatyzmem, Jan Stachniuk uważał totalitaryzm za wypaczenie. Świadczy o tym wydanie przez niego książki pt. „Zagadnienia totalizmu" w roku 1943 czyli w trakcie trwania okupacji hitlerowskiej. Dokonał w niej druzgoczącej krytyki totalitaryzmu w każdej postaci tj. hitleryzmu, stalinizmu, faszyzmu włoskiego i militaryzmu japońskiego. Zjawisko totalitaryzmu traktował on jako chorobę cywilizacji mimo nieskrywanego podziwu dla rozmachu gospodarczego totalitarnych państw. Energia niemieckiego narodu tłumiona — jego zdaniem — przez warunki traktatu wersalskiego znalazła ujście w narodowym socjalizmie. Stary mieszczański restauracjonizm nie był w stanie przeciwstawić się komunizmowi, więc nowy ruch Adolfa Hitlera musiał być ekspansywny i równie totalistyczny jak bolszewizm:

    „Sfera przeżyć religijnych, metafizycznych, artystycznych, nauka, życie umysłowe we wszelkich jego przejawach, jak rodzina, zainteresowania indywidualna i społeczne, wszelkie siły, muszą stać się ofiarą wykolejenia totalistycznego".

    Gdy na Zachodzie obowiązywała teoria „rasy i przestrzeni życiowej", na Wschodzie w Związku Sowieckim te same zasady państwa totalnego występowały pod innymi nazwami. Ideały rewolucji socjalistycznej i internacjonalizmu były narzędziem ekspansji i opanowania Europy przez ZSRR. Europa to półwysep Euroazji który komuniści chcieli „zjednoczyć" politycznie z resztą kontynentu. Stachniukowi wprawdzie imponował rozmach industrializacji sowieckiej, zdawał on sobie jednak sprawę z tego, że służyła ona przede wszystkim przygotowaniu nowej wojny. Struktura państwa sowieckiego była, według niego, klasycznie totalna. Wszystkie normy właściwe państwu totalnemu były tam urzeczywistnione w doskonałym stopniu. „Dekoracje i obrazy są inne, treść polegająca na przepływie energii — na wykolejeniu przyrostu mocy sprawczej w łożysko pogoni za potęgą — ta sama". Przyczyną totalizmu sowieckiego były też tłumione w okresie carskim dążenia społeczne, które swoje ujście znalazły w rewolucji. Mimo więc obiektywnych, zdaniem Stachniuka, przyczyn powstania totalitaryzmów były one wypaczeniem normalnego rozwoju cywilizacji. W ostatnim rozdziale tej książki zatytułowanym „Przezwyciężenie totalizmu" zaprezentował wizję powojennej Polski jako „narodowej wspólnoty tworzącej: Uzbrojenie cywilizacyjne Polski nie może nosić charakteru przygotowawczego do totalnej wojny, lecz ma utorować drogi do wyższego typu życia, podnosząc poziom duchowy i społeczny milionów jednostek żyjących dziś poza świadomym udziałem w tworzeniu dziejów".

    Jak dokonać owego podniesienia duchowego i moralnego narodu polskiego? Tutaj dochodzimy do najbardziej kontrowersyjnych tez Jana Stachniuka dotyczących roli religii w życiu narodów a zwłaszcza roli religii katolickiej w Polsce. Napisał on w roku 1941 pracę zatytułowaną „Mit Słowiański" , w której dał wyraz swoim słowianofilskim skłonnościom. Uważał, że Polska w przyszłości będzie „młotem zadrużnym słowiańszczyzny". Oceniał jednocześnie negatywnie fakt przyjęcia religii chrześcijańskiej przez narody słowiańskie w tym przez Polskę. Chrześcijaństwo, w jego opinii, zniweczyło dawne wierzenia Słowian i nadało inny sens dawnym tradycjom:

    "Przeciw Sławii występuje dwóch śmiertelnych nieprzyjaciół: 1) antymit judeochrześcijański, dążący do zabicia w nas duszy, skaleczenia nas według swego robaczywego ideału ewangelicznego, i 2) Germanowie zorganizowani w imperium europejskie, uzbrojeni w olbrzymi dorobek Rzymu (idea imperium) [...]"

    Co wobec tego mieli robić Słowianie? Według Stachniuka były dwie drogi: bronić się do upadłego albo przyjąć chrześcijaństwo i łagodzić jego skutki. Oba rozwiązania okazały się nieskuteczne. Podzieleni politycznie Słowianie nie dali rady przeciwstawić się zjednoczonemu Imperium Uniwersalnemu jakim było Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Germanie oddzielali Słowiańszczyznę od cywilizacji rzymskiej, którą przejęli i wykorzystali dla własnych celów:

    „Cóż bowiem mogły przeciwstawić pogańskie, odosobnione plemiona Sławii, wyznające swoje plemienne bogi, imperium powszechnemu, jednoczącemu zachodnią Europę, mobilizującemu się na wezwanie św. Bernarda z Clairvaux? Powszechny zarzut: dlaczego się nie zjednoczyli, wynika z braku perspektywy. Europa zachodnia była zjednoczonym imperium, mogła wyłaniać takie postacie jak Karol Wielki, Barbarossa, Otton, Henryk Lew i inni, gdyż w ciągu długich wieków przejmowała dorobek cywilizacji rzymskiej, jej uniwersalne idee".

    Słowianie zachodni (Polacy, Czesi) przejęli później cywilizację zachodnią, więc nie byli przygotowani do stworzenia kontrimperium w Europie Środkowo-wschodniej, gdyż Germanie nie dopuścili do powstania nowego ośrodka dyspozycji politycznej. Sytuacja była tragiczna tym bardziej, że nowo ochrzczeni książęta słowiańscy wykorzystywani byli do walki przeciw swoim słowiańskim braciom.

    Drugim negatywnym czynnikiem oddziałującym na Słowian, oprócz czysto imperialnej działalności Germanów, był wpływ judeochrześcijaństwa. Religia ta wypaczała naturalistyczną tradycję i religie Słowian. Na kartach Mitu Słowiańskiego w następujących słowach rozprawiał się Stachniuk z religią chrześcijańską:

    „Niszcząc kulturę starej Sławii, judochrześcijaństwo ułatwiało sobie zadanie poprzez przyswajanie jej strzępów, o ile z nich udawało się wytrzebić ducha pozytywnego stosunku do życia. Radosne obrzędy witania wiosny, lata, uroczystości postrzyżyn, ślubów, zostały przenicowane jako płaczliwe, gorzkożalizmem nadziane "święta" obrzezanych dostojników palestyńskich judochrześcijaństwa".

    Przyjęcie chrześcijaństwa przez narody słowiańskie zaowocowało, w opinii Stachniuka, paraliżem kulturowym, który nazwał bezdziejami „sławskimi". „Antymit judeochrześcijański" osiągnął swoje apogeum w krajach słowiańskich, wyniszczając tradycyjne podglebie kulturowe Słowiańsczyzny. Dumnych Sławów przemienił w „ubogich duchem", zbliżył ich do swego ideału „maluczkich" i kazał się jeszcze tym chlubić. Według Stachniuka narody słowiańskie uległy bardziej dogłębnej chrystianizacji niż ludy germańskie w których zachowały się tendencje pogańskie. „W ich instytucjach wojennych, obyczajach, poezji, podaniach (mitologii), uchowało się wiele zwyczajów pogańskich", twierdził. Germanie tworząc Imperium Europejskie będące zbrojnym ramieniem Kościoła mogli pozwolić sobie na więcej niż Słowianie. Chrześcijaństwo nie wywarło na nich większego wpływu, co zdaniem Stachniuka zaowocowało później Reformacją Marcina Lutra i wspaniałym rozwojem kapitalistycznych stosunków społecznych. Słowianie przyjęli chrześcijaństwo bardziej dosłownie, więc albo zostali przy katolicyzmie (prawosławiu na Wschodzie), albo — kiedy przyjęli protestantyzm jak Czesi — zostali spacyfikowani i podporządkowani Habsburgom.

    Najważniejszym dziełem Jana Stachniuka była wydana w 1939 książka pt. „Dzieje bezdziejów". Stanowiła ona próbę syntezy dziejów przedrozbiorowej Rzeczpospolitej oraz odpowiedzi na pytanie o przyczyny upadku tamtego państwa. Stachniuk podsumował też w niej dorobek odrodzonej w 1918 roku Rzeczpospolitej, której efekty, jego zdaniem, były raczej mizerne. Zastanawiał nad przyczynami niedorozwoju współczesnej mu Polski, której marazm określał jako „recydywę saską". Autor doszedł do wniosku, że decydujący wpływ na przyszłość i teraźniejszość narodu polskiego ma jego charakter narodowy, rozumiany jako „suma dyspozycji decydujących o postawie życiowej milionów jednostek". Postawa ta wyznacza rytm życia i tempo rozwoju cywilizacyjnego. Zdaniem ideologa „Zadrugi" charakter grupy narodowej formowany jest przez dwa czynniki: rasę (typ antropologiczny składający się na daną grupę narodową) i środowisko naturalne (flora, fauna, ukształtowanie terenu). Kolejną kwestią jest typ kulturalny i panujący system wartości.

    Na samym wstępie Stachniuk odrzucał czynniki rasowe jako odpowiedzialne za polskie wady narodowe. Twierdził — powołując się przy tym na Romana Dmowskiego - że pomiędzy Polakami a Prusakami nie ma żadnych różnic rasowych, gdyż Prusacy to w dużej mierze potomkowie Pomorzan, Słowian nadbałtyckich albo czystej krwi Polaków. Ten sam materiał genetyczny, lecz wychowany w innej szkole państwowej, wydał tak silny i żywotny naród, który zorganizował całe Niemcy.

    Środowisko geograficzne nie mogło też wpływać na charakter narodowy Polaków w sposób zasadniczy, ponieważ inne narody słowiańskie żyły w tych samych warunkach klimatycznych co Polacy, a jednak posiadały inny charakter narodowy. Stachniuk odrzucał też argument, że sposób życia Polaków determinował rolniczy typ polskiej gospodarki. Twierdził, że Prusy do 1870r. również były krajem rolniczym, opartym o junkrów, jednak nie wpłynęło to negatywnie na ich ekspansjonizm. Kwestionował również pogląd, jakoby „dominacja szlachty" była główną przyczyną „wad" charakteru narodowego: „Dopiero 20-lecie niepodległego bytu dostarcza niezbitych argumentów na to, iż t. zw. "wady" charakteru nie są czymś właściwym szlachcie, lecz całemu narodowi".

    Według Stachniuka po 1918 roku próbowano jakoś wytłumaczyć wady charakteru narodowego, więc mówiono o „miazmatach niewoli". Jego zdaniem opinia ta nie wytrzymywała krytyki. Prawdziwą przyczyną tego stanu rzeczy był typ kulturowy dominujący w Polsce oparty o światopogląd katolicki: „Katolicyzm bowiem stanowi szkielet polskiego typu kulturalnego, on to ukształtował nasz dzisiejszy styl duchowy" — twierdził ideolog Zadrugi. Stachniuk zwracał uwagę na fakt, iż większość historyków piszących dzieje Polski i Słowiańszczyzny kierowała się sugestiami „antymitu judochrześcijańskiego" i była wyrazicielami zawartego w nim systemu wartości. Naturalną więc rzeczą było, iż badacze ci nie mogli zdobyć się się na krytycyzm wobec — jak to określał Stachniuk — „ciągu paraliżu kulturowego". Cała ich uwaga skupiała się na skutkach a nie na przyczynach rozstroju.

    Zdaniem Stachniuka zwycięstwo kontrreformacji w Rzeczpospolitej Obojga Narodów spowodowało jej upadek gospodarczy a następnie spowodowało rozbiory. Jednocześnie kultura polska tak stopiła się z rzymskim katolicyzmem, że praktycznie wszystko co stanowiło „polski ideał grupy" miało swoje źródła w katolicyzmie. Zgadzał się tym samym z poglądem Romana Dmowskiego, że katolicyzm stanowi istotę tego, co rozumiemy przez polskość. Stachniuk uważał jednak ten fakt za negatywny. Twierdził, że katolicyzm wytwarzał system „otok ekonomicznych", w których żyła każda rodzina szlachecka. Był to system zamknięty, cechujący się minimalną wymianą ze światem zewnętrznym i powrotem do gospodarki naturalnej. Charakteryzował się odwrotem od kapitalistycznego systemu ku gospodarce folwarczno-pańszczyźnianej. Z takiego stosunku do gospodarstwa domowego powstało uszczuplenie wymiany oraz zanik handlu pomiędzy wsią a miastem. Zdaniem Stachniuka szlachecka pogarda wobec miasta, handlu i rzemiosła miała źródła katolickie. Konsekwencją tego stanu rzeczy była: „a) grawitacja ku otoce ekonomicznej, b) skleroza otoczna, c) pauperyzacja, d) nadkonsumpcja i system realizacji nadkonsumpcji e) kres ludnościowy". Jednak całkowite zamknięcie nie było możliwe z uwagi na nacisk świata zewnętrznego. Uzupełnieniem więc tego systemu byli Żydzi, którzy wraz z szlachtą polską tworzyli symbiozę. Reprezentowali oni gospodarcze interesy szlachty, często zostawali ekonomami, prowadzili karczmy, młyny: „Rola żydostwa w życiu polskim jest wyrazem głębokiej symbiozy. Struktura ekonomiczna narodu, jako jedno z dalszych ogniw ciągu harmonicznego, prowadziła z nieubłaganą koniecznością do sytuacji, której żydostwo mogło zaradzić. Spekulatywny, nietwórczy, pasożytniczy charakter żydostwa, doskonale pasował do pochodnych polskiej ideologii grupy" — twierdził ideolog Zadrugi. Symbioza ta utrwaliła w jeszcze większym stopniu autarkizację szlacheckich gospodarstw domowych:

    „Dzięki żydostwu katolicka indywidualność duchowa narodu miała możność pełnego rozwinięcia się. Innymi słowy: żydostwo jest uzupełnieniem duchowej natury "polskości" i ramieniem uzupełniającym organizm gospodarczy narodu".

    Autarkizacja gospodarstwa domowego przejawiająca się również zwiększoną eksploatacją chłopa. Chodziło o takie unormowanie stosunków, by „z minimalnym wytężeniem pracy i wysiłku organizacyjnego osiągnąć minimum egzystencji" — twierdził Stachniuk. Kurczeniu ulegały dziedziny pracy wymagające skupienia, autodyscypliny, napięcia myśli i woli. Powodowało to wszystko zanik postępu organizacyjno-gospodarczego, upadek techniki produkcyjnej i jej prymitywizacji. Pogłębiało się obniżenie społecznej wydajności pracy, a co za tym idzie „atrofia zdolności kapitało twórczej w organizmie gospodarczym i zamarcie gospodarstwa społecznego w sklerotycznym bezruchu". Według ideologa „Zadrugi" od początku siedemnastego wieku mamy do czynienia z zanikiem jakichkolwiek akumulacji w gospodarstwie polskim. Gospodarka narodowa rozsypuje się na drobne rodzinne „otoki ekonomiczne", które cechuje zanik postępu w metodach produkcji, ustabilizowanie się na niezmiennym poziomie czynnika kapitałowego, unieruchomienie i zesztywnienie wszystkich elementów gospodarczych. Jak widomo, kto nie idzie do przodu, ten się cofa, więc efektem było uśpienie całego narodu, bierność marazm i upadek gospodarczy. Czasy saskie — zdaniem Stachniuka — to okres doskonałego domknięcia się „katolickiego modelu społecznego", kiedy to „nadkonsumpacja" osiągnęła swoje apogeum.

    Tutaj powstaje pytanie, dlaczego w innych krajach katolickich skutki nie były tak tragiczne? Dlaczego tak rozległe i ekspansywne imperium jak Rzeczpospolita Obojga Narodów przestała istnieć? Stachniuk dowodzi, że zaistniał tutaj pewien zbieg okoliczności polegający na tym, że tylko w Rzeczpospolitej katolicyzm połączył się z demokracją szlachecką, podczas gdy w innych krajach połączył się z absolutyzmem. Hierarchiczna struktura tych państw urabiała propaństwowo inne narody katolickie. Jak twierdził: „Na Zachodzie natomiast, katolicyzm jako narzędzie swoje używał wyłącznie systemy rządów monarchicznych. We Francji jeszcze 40 lat temu pojęcie katolik było równoznaczne z przynależnością do obozu monarchicznego". W Polsce było inaczej: katolicki kler, przeciwstawiając się państwu, postawił na szlachtę, która osłabiała państwo. Z jednej strony szlachta cieszyła się Złotą Wolnością, a drugiej strony dumnie obnosiła się z tym, że jest obrończynią chrześcijaństwa. Konfederaci Barscy walczyli nie tyle w obronie państwa polskiego ile w obronie świętej wiary katolickiej i złotej wolności. Nieraz słyszy się zarzut, że w czasach saskich nie było patriotyzmu wśród szlachty. Ideolog „Zadrugi" twierdzi, że patriotyzm był w tym czasie bardzo mocny, lecz skierowany był przeciwko państwu. Anarchistyczny bunt przeciwko silnemu państwu doprowadził w konsekwencji do Targowicy, zaś reformy sejmu czteroletniego i Konstytucja 3 maja były próbą podjęcia walki ze skutkami niedorozwoju Rzeczpospolitej a nie z jej głównymi przyczynami. Według Stachniuka sięgnięcie po obcą pomoc przez Targowiczan było w tym wypadku zwykłym, dopuszczalnym etycznie sposobem obrony moralnych i słusznych prawd przed „zbrodniczą kliką zamachowców". Ogół szlachecki był moralnie przekonany, że nowa konstytucja jest złem wyrosłym z niskich pobudek, godzących w najwyższe wartości kultury i bytu polskiego.

    Paradoksalnie okres zaborów został relatywnie dobrze oceniony przez autora „Dziejów bezdziejów". Z punktu widzenia rozwoju gospodarczego Polski nie był to okres zmarnowany, ponieważ katolicka harmonia socjalna została wtedy zahamowana. Nastąpił dynamiczny rozwój kapitalizmu w poszczególnych zaborach. Rozwinął się przemysł zwłaszcza w Królestwie Polskim, w zaborze pruskim natomiast podniesiony został poziom rolnictwa. Najgorzej przedstawiała się sytuacja galicyjskiej wsi, w regionie tym panował też niedorozwój przemysłowy. Zabory stwarzały możliwość kontaktu z innymi narodami. Polacy, aby przetrwać, musieli się przystosować i konkurować z innymi narodami, co inicjowało nowe metody produkcji. Państwa zaborcze, zdaniem Stachniuka, uwłaszczyły chłopów i budowały nowoczesne społeczeństwo. Polacy przynajmniej częściowo wyszli ze swoich „otok ekonomicznych". Burzliwie rozwijający się kapitalizm zmuszał ich do przedsiębiorczości i aktywności. Jednak to nie Polacy byli „kapitanami przemysłu", nie naród polski stworzył kapitalizm. Sektor kapitalistyczny, zdaniem Stachniuka, miał korzenie zagraniczne, został sztucznie przeszczepiony u nas z Zachodu. Powstawały w Królestwie Polskim „oazy wysokiego rozwoju" takie jak Zagłębie czy Łódź, gdzie dominował kapitał niemiecki i żydowski. Zadecydowały o tym dwa fakty: po pierwsze, polityka gospodarcza Królestwa Kongresowego świadomie dążąca do przyciągania kapitału zagranicznego oraz osiedlania się Niemców i Żydów. Stosowano w tym celu takie instrumenty jak ulgi podatkowe oraz zwolnienia ze służby wojskowej. Po drugie, zniesienie granicy celnej między Królestwem Polskim a Imperium Rosyjskim, spowodowało dynamiczny rozwój handlu i przemysłu. Kapitalizm nie powstał zatem w Polsce oddolnie, lecz został zaimportowany. Rola elementu polskiego sprowadzała się do funkcji wykonawczych, konkludował Stachniuk, co wiązało nieraz z wielkim wysiłkiem fizycznym oraz umysłowym, lecz wolne było od wszystkiego, co składało się na przedsiębiorczość kapitalistyczną, jej duch ryzyka, odwagi, napiętej woli i giętkiej spekulatywnej myśli. Inaczej rozwój rolnictwa następował w zaborze pruskim:

    „W latach około 1890 r. przeszli Niemcy do rozwijania rolnictwa. W ciągu 15 lat osiągnięto w tej dziedzinie ogromne sukcesy. Ludność polska zaboru pruskiego stanęła przed alternatywą utracenia ziemi lub przystosowania się do tempa intensyfikacji gospodarstwa, nadawanego przez Niemców".

    Zdaniem Stachniuka wybrano to drugie rozwiązanie, podnosząc tym samym poziom polskiego rolnictwa. „Oazą wzrostu gospodarczego" w zaborze pruskim był Śląsk.

    Polska reakcja na deformacje „katolickiej harmonii socjalnej" była dwojaka. „Katolicki personalizm" podzielił się na dwa obozy: „prawy personalizm" i „lewy personalizm". Na ten pierwszy składał się przekształcony nieco „sektor tradycyjny", reprezentowany przez katolicyzm, jego rozwinięciem zaś był mesjanizm, słowiańszczyzna, spirytualizm. W działaniach politycznych przejawiał się on jako ciąg nieudanych powstań. „Lewy personalizm" to środowiska lewicowe i socjalistyczne, które obok środowisk katolickich i masonerii, również reprezentowały „wspakulturę":

    „Socjalizm polski to przede wszystkim wizja minimum wysiłku, wyrugowanie konieczności napięcia, gorące pragnienie niezmąconego spokoju, no i maksimum poborów".

    W ujęciu Jana Stachniuka socjalizm polski to nic innego jak lewe skrzydło katolicyzmu. Antyklerykalizm czy nawet ateizm lewicy niczego nie zmienił; polska lewica walczyła wyłącznie z zewnętrznymi przejawami katolicyzmu, zaś dyspozycje psychiczne zostawały te same. Dawnego szlachcica na zagrodzie zastępował, zdeklasowany szlachcic-socjalista, użalający się nad losem ludu, a dokładniej — swoim własnym losem. Socjalista polski z pogardą patrzył na bogacącego się burżuja, tak jak jego protoplasta dawny szlachcic na kogoś, kto parał się handlem. „Lewy personalizm był personalizmem w gruncie rzeczy dawnym, a tylko przystosowanym do nowych okoliczności, usiłującym w nim wić swoje gniazdko odpowiadając starym skłonnościom i dyspozycjom" — stwierdzał Stachniuk . Konstruktywne strony marksizmu zostały, w jego przekonaniu, na zawsze czymś obcym polskim socjalistom, przyswojono sobie z niego tylko to, co wiąże się z konsumpcją, a więc dochodami, redystrybucją, dzieleniem. W zagranicznych partiach socjalistycznych te wątki również były obecne, ale nie na pierwszym miejscu, jak miało to miejsce w Polsce: „Wołanie o "sprawiedliwość" jest tonem najbardziej się przewijającym w ideach lewicy polskiej. Brzmi on znacznie silniej niż w innych ruchach społecznych Europy" . O ile dawny sarmatyzm przejawiał się w nowej szacie mesjanizmu i kultu powstań, to „lewy personalizm" "eksplodował" wraz z rewolucją 1905 roku. Niestety, żadne ze skrzydeł personalizmu nie wytworzyło w Polakach dyspozycji do codziennej ciężkiej pracy.

    Druga Rzeczpospolita była państwem stworzonym, z jednej strony, przez socjalistów niepodległościowych (lewy personalizm), z drugiej strony przez konserwatystów, ludowców i coraz bardzie katolicką endecję (prawy personalizm) . Nastąpiła w tym okresie recydywa saska czyli powrót do „katolickiej harmonii socjalnej" w nowej formule. „Indywidualizm wegetacyjny: zaczął tworzyć nowe "otoki ekonomiczne" w odrodzonym państwie. Biurokracja i etatyzm były tymi sferami życia gospodarczego, do których naturalne predyspozycje psychiczne Polaków pasowały jak ulał:

    „Wrodzone dyspozycje do biurokracji u Polaków są bezsporne. Wytłumaczyć je łatwo. Poza rolnictwem jest to jedyna zdaje się dziedzina, gdzie mogą powstać otoki ekonomiczne w tak doskonałej postaci. Nie ma tu konieczności jakiejś choćby minimalnej koncentracji i napięcia wewnętrznego. Odczuć to musiał chyba każdy, kto z urzędami w Polsce miał do czynienia".

    W okresie zaborów nastąpiła deformacja „otok ekonomicznych" zmuszająca naród Polski do pewnego wysiłku, natomiast po 1918 roku cechy szlachetczyzny, zdaniem Stachniuka, nie są cechami jakiejś grupy społecznej tylko polską ideologią grupy. Wola minimum egzystencji przy minimum wysiłku jest cechą charakterystyczną dla całego narodu polskiego, wszystkich jego warstw: inteligencji, chłopstwa, szlachty itp. Demokratyzacja odrodzonej Rzeczpospolitej nic nie mogła tu zmienić, gdyż wszystkie warstwy społeczne reprezentowały ten sam system wartości.

    Bilans dwudziestolecia międzywojennego, zdaniem ideologa „Zadrugi", nie był dodatni. Nastąpiła w tym czasie dość znaczna degradacja gospodarki narodowej. Odpadły w tym czasie czynniki zewnętrzne (powiązania gospodarcze z czasów zaborów), więc oazy wysokiego wzrostu straciły rozmach i przestały się rozwijać. Nastąpił zanik produkcji, co wyraża się nie tylko w obniżeniu stopy życiowej, lecz również w zaniku zdolności kapitało-twórczych. Rozwój gospodarczy Polski w okresie międzywojennym szedł dwiema drogami: „sektor przedkapitalistyczny ciążący ku wegetacyjnemu poziomowi życia gospodarczego oraz sektor kapitalistyczny, przedwojennego pochodzenia t. j. oazy wysokiego poziomu produkcyjnego". Sektor kapitalistyczny miał korzenie zagraniczne i został sztucznie zaimportowany z Zachodu. Polska międzywojenna dążyła za wszelką cenę do utrzymania oaz wysokiego rozwoju, więc wyzyskiwała sektor przedkapitalistyczny, jeszcze bardziej pogłębiając różnice pomiędzy tymi sektorami. Polityka gospodarcza Polski w tym czasie opierała się, według Stachniuka, na trzech zasadach: pierwsza dotyczyła zachowania za wszelką cenę istniejących oaz wysokiego rozwoju w stanie nieuszczuplonym — był to program minimalny. Następnym krokiem miało być dokompletowanie oaz, unowocześnienie i przystosowanie ich do nowych okoliczności, w jakich się znalazły w państwie polskim. Po trzecie, planowano dokonać potężnego rozwinięcia oaz wysokiego poziomu do stopnia zapewniającego możliwość podniesienia sektora tradycyjnego czyli rolnictwa — był to program maksymalny.

    Jak realizowano ten plan? Dotowano sztucznie sektory gospodarcze wysokiego rozwoju, wprowadzając jednocześnie tysiące przepisów regulacyjnych. Na pierwszym miejscu były zarządzenia wkraczające w aparat produkcyjny, czyli: subwencjonowanie, koncesjonowanie, zrzeszanie przymusowe, przydział zamówień, monopole, przedsiębiorstwa uprzywilejowane, spełniające specjalną rolę przedsiębiorstwa państwowe. Następnie wprowadzano zarządzenia oddziałujące na ceny, w tym: fundusze wyrównawcze, polityka walutowa, polityka celna, kartelizacja, premie, taksy minimalne i maksymalne. Stachniuk zwracał również uwagę na liczne zarządzenia oraz politykę kredytową, kredyty celowe, zróżnicowaną stopę procentową, różne rodzaje subwencji. Wreszcie wdrażano zarządzenia natury administracyjnej, fiskalnej oraz ustawodawstwo upadłościowe z jego rozległymi konsekwencjami. Treść „kapitalizmu" polskiego była, w przekonaniu Stachniuka, najgłębiej etatystyczna, państwowa. W konsekwencji „oazy wysokiego wzrostu: swoje istnienie zawdzięczały wyłącznie państwu. Oprócz tych zjawisk istniał także "etatyzm uzupełnień" wynikający z załamania się rynków wschodnich i zachodnich. Stachniuk zaliczał do tej kategorii: politykę morską i budowę portu w Gdyni, linie węglowe, stocznie, porty, flotę, handel zagraniczny. Rozbudowywano również przemysł zbrojeniowy w tym Centralny Okręg Przemysłowy. W większości były to inwestycje państwowe. „Tak głęboką hegemonię państwa w procesach gospodarczych spotykamy tylko w systemie gospodarki sowieckiej, niemieckiej, może pewnym stopniu japońskiej i nigdzie więcej" — twierdził Stachniuk . Przedwojenna Polska jego zdaniem nie była więc państwem kapitalistycznym. Pozostała tylko świadomość kapitalistyczna i język dawnych pojęć.

    Z niedorozwojem gospodarczym państwa starano się walczyć już wcześniej. Pierwszym sanacjonizmem w historii Polski była, w opinii Stachniuka, epoka Sejmu Czteroletniego z Konstytucją 3 Maja. Drugi sanacjonizm to epoka od 1926r do wybuchu drugiej wojny światowej. Były to działania nieskuteczne dlatego, że walczono ze skutkami złego stanu rzeczy a nie z przyczynami. Główną przyczyną złego stanu rzeczy był, w przekonaniu Stachniuka, dominujący w Polsce typ kulturowy. Najpierw walczono więc z „sejmokracją", uważając, że wzmocnienie władzy państwowej rozwiąże problemy niedorozwoju państwa. Następnie walczono z „partyjnictwem", dlatego utworzono BBWR. Równolegle przebiegał rozwój sanacjonizmu w gospodarce. Celem państwa było szybkie uprzemysłowienie. Wykorzystywano w tym celu instalacje produkcyjne odziedziczone po sektorze kapitalistycznym, miały one spełniać role koła zamachowego gospodarki . Na masową skalę stosowano politykę zamówień państwowych, politykę zatrudnienia, koncesje.

    „Za pomocą tych dźwigni ­przepompowywano krew gospodarczą z rolnictwa, rzemiosła i t. p. i wtłaczano w arterię oaz wysokiego poziomu, po to aby zapewnić im optimum istnienia, z którego miała wyniknąć wysoka rentowność, a w dalszej kolei wzmożony ruch inwestycyjny: O to bowiem chodziło i tego się spodziewano. Istotnie, w ten sposób powstrzymano proces więdnięcia wyższych form gospodarczych, ale nie uzyskano rozmachu inwestycyjnego, gdyż to było w ogóle niemożliwe. Ugodzono natomiast bardzo dotkliwie w sektor przedkapitalistyczny, powiększając jego sklerozę a następnie upadek" .

    Stąd pauperyzacja wsi i upadek rolnictwa.

    Krytyka sanacyjnego etatyzmu wcale nie oznaczała, że Stachniuk proponował liberalizację gospodarki i tworzenie państwa minimum. Jego zdaniem byłoby to błędne, gdyż większość Polaków charakterologicznie nie pasowała do kapitalizmu. Krytykował tym samym liberałów, którzy wrodzony indywidualizm Polaków uważali za pierwszorzędną i pozytywną wartość. Zazwyczaj kładli oni nacisk na „idee wolności jednostki". Idea ta w wydaniu polskim to — zdaniem Stachniuka — nic innego jak zasada nagiej egzystencji. Podkreślano w ten sposób dziewiczą czystość wolnej od wszystkiego jednostki. „Wszystkie elementy naszej ideologii grupy, cała polskość ma w sobie zasadnicze zaprzeczenie dla problemów ekonomicznych". W Polsce międzywojennej istniało duże pomieszanie pojęć, gdy chodzi o etatyzm i zachodnie wzorce liberalne. Stachniuk uważał, że zarówno obóz etatystyczny jak i obóz liberalny nie rozumiały istoty rzeczy. Szczycono się indywidualizmem, więc obóz liberalny chciał przenosić angielskie wzorce kapitalizmu wolnokonkurencyjnego opartego o inicjatywę prywatną. Tymczasem, zdaniem Stachniuka, takie mechaniczne przeniesienie zasad na polskiej podglebie nie mogło zaowocować niczym dobrym, gdyż polski indywidualizm był indywidualizmem wegetacyjnym. Minimum egzystencji i lenistwo to marzenie wielu ­- „warunek "szczęśliwego życia. Z masy narodu polskiego nie wyodrębniła się klasa socjalna "kapitanów przemysłu" i nie stanie się to już nigdy" . Wypełnienie tej luki między rzeczywistością gospodarczą a wyobrażeniami o niej musiało zaowocować dotowaniem i sztucznym podnoszeniem „oaz wysokiego wzrostu". Szedł za tym wzrost ingerencji państwa, które rozszerzało swój wpływ, co oczywiście pasowało biurokracji polskiej: „Aparat biurokratyczny znalazł się przed zadaniem objęcia całego szeregu dziedzin w oazach wysokiego poziomu, a także w sektorze przedkapitalistycznym. Skłonności ku biurokracji leżą w naturze polskiej, z jej wolą "minimum egzystencji", przed poszczególnymi indywiduami, wchodzącymi w skład biurokracji, otworzyły się niespodziewanie nowe perspektywy awansów, karier i rozszerzania zakresu „kompetencji". Liberałowie w ingerencji państwa widzieli przyczynę wszelkiego zła, mylili więc, zdaniem Stachniuka, skutek z przyczyną.

    Błąd w ocenie sytuacji gospodarczej kraju popełniała — w przekonaniu Stachniuka — również lewica, włącznie z obozem komunistycznym. Lewica krytykowała kapitalizm, co było głębokim nieporozumieniem, gdyż aparatura pojęciowa marksizmu nie odzwierciedla sytuacji polskiej:

    „Niemało komizmu tkwić musi w zachowaniu się ludzi, którzy przyjąwszy całą aparaturę pojęciową odbijającą od rzeczywistości angielskiej z powagą zaczynają ją stosować w Polsce. W kraju gdzie typ produkcji przedkapitalistycznej miał olbrzymia przewagę nad wytwórczością kapitalizmu, gdzie grupa robotnicza, zatrudniona w oazach kapitalizmu, w Łodzi i na Śląsku, z trudem przekroczyła pół miliona.… Wszystkie teorie Marxa, konfrontowane z rzeczywistością polską, były nieżyciowe".

    Stachniuk, krytykując nieprzystawalność teorii Karola Marksa dla diagnozowania polskich problemów gospodarczych, paradoksalnie popierał rozwiązania komunistyczne tzn. nacjonalizację przemysłu, industrializację Polski na wzór ZSRR. Uważał, że Polska może być krajem samowystarczalnym, wystarczy tylko wszystko dobrze rozplanować i stworzyć park przemysłowy: „Metodą rozbudowy kraju będzie i musi być ustrój gospodarki planowej scentralizowanej. Tylko w takiej gospodarce jest możliwe przetopienie entuzjazmu i ofiarności narodu na wysoką akumulację w formie wzmożonego wytwarzania środków produkcji". Stachniuk twierdził, że Polska ma do nadrobienia długi okres zastoju, a w postulowanej przebudowie kraju Polacy mogą liczyć tylko na siebie.Tego typu poglądy powodowały, że przez prawicę Stachniuk postrzegany był jak komunistyczny agent, lewica zaś postrzegała go jako faszystę. W czasie okupacji związany był ze Stronnictwem Zrywu Narodowego — antyklerykalnym odłamem Stronnictwa Pracy .

    Okres powojenny był równie płodnym okresem w jego twórczości. Stosunek Stachniuka do komunizmu był niejednoznaczny. Nowy ustrój dusił „sektor tradycyjny", który zdaniem Stachniuka był przeszkodą dla rozwoju gospodarczego Polski, jednak z drugiej strony, zgodnie ze swoją koncepcją „kulturalizmu", uważał on, że przemianom gospodarczym towarzyszyć powinny przemiany świadomości narodowej. Należało zmienić ideomatrycę, która kształtowała zachowania społeczne w Polsce od XVII wieku .

    W swoich powojennych pracach Stachniuk starał się nadal przekonywać czytelników do swoich koncepcji. Początkowo jego książki ukazywały się oficjalnie, później miał coraz większe problemy z cenzurą . Komuniści zaczęli obawiać się jego tez, które odbiegały od założeń teoretycznego marksizmu pomimo tego, że konkluzje Stachniuka szły w podobnym kierunku co rozwiązania gospodarcze komunistów. Coraz większa totalizacja sytemu stalinowskiego spowodowała w konsekwencji aresztowanie Jana Stachniuka i zakończenie jego twórczości pisarskiej. Podstawowa kwestia, do której chciał przekonać komunistów rządzących Polską był problem rewolucji kulturowej, którą propagował. Jego zdaniem same przekształcenia w dziedzinie gospodarczej nie wystarczą bez zmiany nawyków i przyzwyczajeń Polaków, stąd postulat stworzenia drugiego frontu III Rzeczpospolitej — tym terminem określał on nowopowstałą „Polskę Ludową". Front przekształceń własnościowych obejmowałby nacjonalizację przemysłu i reformę rolną uzupełnionych o zmiany w sferze świadomości i kultury:

    ... Reszta:
    źródło

    książka "kultura bezdziejów" pyk

    Gazeta goreją wici

    #gruparatowaniapoziomu #katolicyzm #protestantyzm #stachniuk #nacjonalizm #wolamocy #iirp #polska #historia #filozofia #religia #kultura #kulturalizm #zakola #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Gdyby historia potoczyła się nieco inaczej mogliśmy mieć w Polsce uliczny wyścig #f1 we Lwowie. Oto krótka historia Grand Prix Lwowa.

    #historia #motoryzacja #lwow #iirp #kresy #wyscig #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne pokaż całość

    źródło: 1234.jpg

  •  

    @beQuick: W dniu 29.05.1920 r. pil. Stefan Pawlikowski ogniem karabinów maszynowych zaatakował bolszewickie lotnisko Sławnoje. Podobny nalot wykonał kilka dni wcześniej, 21.05 podczas samotnego lotu ostrzelał rosyjskie samoloty oraz ich obsługę na lotnisku w Sławnoje, po czym skierował się nad lotnisko w Pryjamino, które również zaatakował. Cała akcja była tak błyskawiczna, że przeciwnik nie zdążył poderwać do walki żadnego samolotu.

    Tym razem jednak nie wycofał się w pośpiechu, tylko krążył nad zabudowaniami lotniskowymi w oczekiwaniu na przeciwnika. Wyzwanie podjął A. Pietrow, który wzbił się w powietrze na Nieuporcie. Podczas walki celna seria Pietrowa dosięgnęła maszynę Polaka, Stefan Pawlikowski z przestrzelonym zbiornikiem ledwo doprowadził swój samolot do własnych linii, jego SPAD został poważnie uszkodzony podczas lądowania.

    Fot. Stefan Pawlikowski w kabinie samolotu SPAD VII (Lotnictwo z Szachownicą, nr 14, 2005 r.)
    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #piloci
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: 29.05.1896 r. w Odessie urodził się Antoni Ernest Mroczkowski, kpt. pil. inż. WP, prawdopodobnie jedyny polski lotnik który zestrzelił nieprzyjacielski samolot za pomocą rewolweru Nagant.

    W Wojsku Polskim, zweryfikowany w stopniu podporucznika, początkowo pełnił funkcje pilota instruktora w Warszawskiej Szkole Pilotów. W dniu 1.09.1919 r. objął funkcje szefa kontroli wojskowej oraz pilota kontrolnego-oblatywacza w Centralnych Warsztatach Lotniczych, obie funkcje sprawował do lutego 1920 r. Dekretem Naczelnego Wodza L. 2109 z dnia 19.04.1920 został warunkowo awansowany na stopień porucznika. We wrześniu 1920 r. lecąc na samolocie SE 5 wygrał międzynarodowy mityng akrobacji lotniczej w Warszawie.

    W okresie od 24.02 - 31.10.1920 r. pełnił służbę jako pilot i dowódca w 16 EW oraz 19 EM(dowódcą 19 EM był od kwietnia tegoż roku), w tym czasie wykonywał loty bojowe na froncie w wojnie polsko-radzieckiej. W dniu 6.05.1920 r. w okolicy wsi Stojaki wdał się w walkę powietrzną z maszyną bolszewicką. Pilot sowiecki próbował ratować się ucieczką, jednak ppor. Mroczkowski ruszył w pościg ostrzeliwując nieprzyjaciela. Podczas próby lądowania przeciwnik rozbił się o ziemię. Polski wywiad potwierdził śmierć lotnika sowieckiego. Następnego dnia (7.05) eskortował trzy wywiadowcze samoloty z 14 EW, które miały zbombardować stację bolszewicką Pryjamino. Antoni Mroczkowski z broni maszynowej zaatakował pociąg pancerny stojący na stacji. Z pobliskiego lotniska wystartował jeden bolszewicki Nieuport, jednak do walki z maszynami polskimi nie doszło. Podczas lotu bojowego w dniu 8.05.1920 r. zaatakował balon obserwacyjny, jednak obsługa rosyjska zdążyła ściągnąć aerostat na ziemię. W drodze powrotnej na lotnisko napotkał samolot sowiecki, który zaatakował. Podczas walki śmigło w jego płatowcu zostało przestrzelone, pil. Mroczkowski zdołał bezpiecznie dolecieć na własne lotnisko. Dnia 10.05 ponownie stoczył walkę powietrzną z lotnikiem sowieckim, jednak z powodu zacięcia broni pokładowej musiał wycofać się z placu boju. W dniu 19.05. tegoż roku pod Pryjamino udało mu się zmusić do lądowania sowiecki samolot. Po tej walce, w powodu awarii silnika, przymusowo lądował na bagnach, gdzie doznał urazu głowy i klatki piersiowej. Ogółem, do końca wojny polsko-bolszewickiej piloci 19 EM wykonali 121 lotów bojowych o łącznym czasie 253 godzin, w tym por. Mroczkowski wykonał 32 loty.

    Kpt. pil. inż. Antoni Mroczkowski odznaczony został Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 3189, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem Niepodległości, Medalem X-lecia Polski Ludowej, pamiątkowym Krzyżem Amerykańskim, francuską i rosyjską odznaką pilota, a także odznaką angielskiego RAF. Za loty bojowe nad nieprzyjacielem w czasie wojny 1918-1920 r. odznaczony Polową Odznaką Pilota nr 115.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #piloci
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: Chor. Grigorij Stefanowicz Sapożnikow (Григо́рий Степа́нович Сапо́жников), rosyjski as myśliwski z 7 zestrzelonymi samolotami i 1 balonem na koncie.
    Podczas wojny polsko-bolszewickiej, w dniu 10.05.1920 r. zestrzelił LVG C VI kpt. pil. Władysława Jurgensona i pchor. obs. Tadeusza Dzierzgowskiego.
    W dniu następnym, 11.05.1920 r. stoczył walkę powietrzną z Albatrosem D III pilotowanym przez Franciszka Jacha z 12 EW. Zgodnie z polską historiografią Jach zestrzelił Rosjanina, z kolei według autorów rosyjskich Nieuport Sapożnikowa został trafiony tylko jednym pociskiem, który nie wyrządził większej szkody.

    Grigorij Stefanowicz Sapożnikow zginął 5.09.1920 r., chwilę po starcie jego maszyna runęła na ziemię.

    Foto. Sapożnikow i jego osobisty samolot Sopwith 7F.1 Snipe "Nelly".

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #piloci #bolszewicy
    pokaż całość

    +: t..x, jamroz +7 innych
Ładuję kolejną stronę...

Popularność #iirp

0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,2:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów