•  

    Mam 25 lat i jak do tej pory mój najbliższy kontakt z niespokrewnioną ze mną kobietą (trzymanie kuzynki za rękę czy przytulanie mame) to był wolny taniec na dyskotece w podbazie. Ze względu na moją - delikatnie mówiąc - niezbyt zachęcającą aparycję raczej odpadało, żeby udało mi się stracić prawictwo za darmo więc od dłuższego czasu przeglądałem ogłoszenia na roksie, garsonierze itd.
    Po długich namysłach zdecydowałem się na http://www.roksa.pl/lpl/anons.php?nr=117875_
    _jak szaleć to szaleć xD

    W piątek dostałem wypłatę i zamierzałem na całą zabawę przeznaczyć z 1000zł, żeby nie ruchać z zegarkiem w ręku. Jedną z moich głównych obaw była higiena dziewczyn, więc nie chciałem iść w weekend jak wszystkie mirki z budowy idą przepierdolić tygodniówkę i roksy mają po 20 klientów dziennie, dlatego zdecydowałem się iść w poniedziałek jak najwcześniej rano.

    Wczoraj zadzwoniłem do tych dziewczyn i umówiliśmy się na dzisiaj na 14:00 i obiecały, że będę pierwszym klientem tego dnia. Byłem taki poddenerwowany, że w nocy prawie nie spałem a od rana ręce mi latały. 3 razy brałem prysznic, obciąłem paznokcie i mniej więcej nożyczkami łoniaki. O 12:00 byłem już tak spięty, że postanowiłem wypić kilka hehe piwek dla kurażu. Obaliłem cztery i o wpół do drugiej stałem już pod domem dziewczyn na Koszykowej. Punkt 14:00 zapukałem do drzwi, dziewczyny mi otwierają już w samej bieliźnie, ja kościej hardo i ręce latają jak u parkinsonowca z nerwów. Jak mnie zobaczyły to na ich twarzach pojawiło się obrzydzenie ;__; Dukam, że wczoraj dzwoniłem i się umawiałem na zabieg dokładnie tego słowa użyłem zdenerwowany xD na czternastą. One mówią, że tak, pamiętają, tylko jest taka sprawa, że jest awaria wody w bloku i niestety ze względów higienicznych nie przyjmują teraz klientów i żebym przyszedł kiedy indziej. Potem zamknęły mi drzwi przed nosem.

    Kurwica mnie trafiła na tej klatce schodowej bo co to za dziwki, co wybrzydzają w klientach. Wyszedłem wściekły i lekko podpity na ulicę, złapałem taksówkę i próbuję w delikatny sposób wytłumaczyć kierowcy, że chciałbym pojechać do agencji.
    No ten panie taksówkarzu wie pan jak to z dziewczynami jest hehehe
    Ale o co chodzi?
    No wie pan hehe nie zawsze są a potrzeby człowiek ma hehe no wie pan hehe
    Może pan powiedzieć gdzie mamy jechać?
    Myślałem tam sobie właśnie że może pan mi powie gdzie jechać
    Ja panu mam mówić gdzie pan chce jechać?! w tym momencie już mocno wkurwiony
    No bo ja bym chciał do jakiegoś takiego lokalu
    Mówisz pan o burdlu?
    No tak coś tego typu, tylko jeżeli by się dało to jakiś dobry

    No i kierowca mówi, że zna bardzo dobry lokal, i że mnie zawiezie.
    Wywiózł mnie jebany aż do Łomianek i naliczył 70zł. Pewnie znał 100 burdeli bliżej ale chciał sobie zarobić na mojej niedoli.

    Muszę mu jednak przyznać, że dobrą mi wybrał tą agencję bo to była prawdziwa wielka willa.

    Wchodzę do środka i nikogo kurwa nie ma. Zaglądam do różnych pomieszczeń ale nikogo nie mogę znaleźć. W końcu wchodzę do kuchni a tam siedzi 6 dziwek i pije kawę i je jajecznicę. Pomyślałem tylko- super dom rozpusty kurwo xD
    Jedna dziewczyna pyta w czym mogą pomóc a ja zaczynam się jąkać cały blady i nie mogę złożyć poprawnego zdania. Dziewczyny w śmiech i mówia, że widać, że pierwszy raz w "wesołym miasteczku" xD i że godzina 200zł i czy mam pieniądze. To ja odzyskałem głos i rozum człowieka i mówię dumny, że 1000zł mam. No to dziewczyny mówią, że fajnie, pobawimy się, tylko muszę trochę poczekać bo jeszcze nie otworzyli lokalu i ktoś tam jeszcze pokoje sprząta i pościel zmienia i żebym sobie z nimi siadał bo nie będę przecież stał na mrozie na zewnątrz.
    Przycupnąłem na krześle z nimi przy stole. Nie były takie ładne jak te z roksy ale 6-7-8/10 bym dał z czystym sercem (ja 3/10), i co najważniejsze w przeciwieństwie do tamtych kurew były bardzo sympatyczne. Zaczęły mnie zagadywać jak mam na imię, ile mam lat itd. i tak sobie rozmawiamy i się zrobiło całkiem przyjemnie. Pytają czy już kiedyś ruchałem a ja się zarumieniłem i mamroczę pod nosem, że hehe no kiedyś to miałem dziewczynę i coś tam było ale teraz nie mam hehe, a że nie umiem kłamać to one się roześmiały i powiedziały, że to żaden wstyd i one mi wszystko pokażą i żebym się w ogóle nie przejmował. Potem jeszcze chwilą gadaliśmy i taka Monika powiedziała, że w sumie to jestem słodki i jeżeli to mój pierwszy raz to ona za darmo mnie wyrucha a jak mi się spodoba to najwyżej będę do nich wracał. Ja uradowany, że odkryłem w sobie socjal skila na tyle dużego, że dziwki mi się za darmo oddają xD i czekam aż skończą te pokoje sprzątać.

    Nagle Sandra, najstarsza z nich wszystkich, która była chyba menadżerką bo z nią dziewczyny dyskutowały o grafiku, odebrała telefon. Rozmowa była bardzo krótka, ale przez te kilkanaście sekund jej twarz zmieniła się z roześmianej w przerażoną. Sylwia pyta co się stało a ona mówi, że dzwonił dziadek i powiedział, że będzie za 20 minut. Wszystkie dziewczyny pobladły momentalnie i zrobiło się cicho. Monika zaraz zaczęła prawie krzyczeć, że ona już jest zajęta bo ja jestem jej klientem i że jak chcę, to mogę cały dzień u niej za darmo siedzieć. Sandra mówi, że Monika dobrze wie, że jak przyjeżdża dziadek to żadne zasady nie obowiązują i że jak mu się zachce to nam wejdzie do pokoju i wyrucha i ją i mnie. Ja też się wtedy wystraszyłem bo przez utratę prawictwa rozumiałem, że to ja wsadzę chuja w cipkę a nie mi jakiś dziadek chuj a w dupę i jeszcze zapłacę 200zł za tą wątpliwą przyjemność. Pytam, kto to jest ten dziadek a one mi mówią, że to taki jebaka, że dziwki w całym mieście się go boją. Płaci grube pieniądze ale jak już rucha, to czasami cały burdel jest potem przez tydzień nieczynny. Był u nich 3 tygodnie temu i jedną dziewczynę tak wyjebał, że skończyła w szpitalu i do dzisiaj jest na chorobowym. Co najgorsze nie można mu odmówić wizyty bo ma znajomości wysoko i jak mu w kilku agencjach odmówili to następnego dnia wpadała policja, skarbówka, sanepid itd. i burdel zamknięty.

    Wszystkie dziewczyny miały wilgotne oczy, ja też przerażenie mocno. Nagle słychać, że ktoś wali kijem czy czymś takim w drzwi. Dziwkom zaczęły łzy cieknąć a ja długo nie myśląc spierdoliłem do salonu i wlazłem do szafy żeby i mnie też ten dziadek na chorobowe nie posłał. Szafa miała takie jakby szpary poziome i widziałem przez nie co się dzieje zarówno w salonie jak i na korytarzu. Sandra otworzyła drzwi i do domu wszedł dziadek o lasce.
    Dzień dobry panu
    No cześć Sandra, dupy nasmarowane hehe
    Tak proszę pana, nasmarowane
    No to wołaj dziewczyny do salonu i zaczynamy zabawę, masz tu kilka groszy
    I rzucił na podłogę chyba plik banknotów.

    Dziadek wszedł ze wszystkimi dziewczynami do salonu. Za dobrze nie widziałem bo szpary były wąskie i tak jakby nachylone w dół, ale widziałem, że dziadek usiadł na kanapie a dziewczyny stanęły w szeregu przed nim. Nogi im się trzęsły i stały tak jakby czekały na rozstrzelanie w tym szeregu. Dziadek wskazał laską na Monikę i ona wtedy zaczęła płakać. Ja też płakałem po cichutku bo bardzo ją zdążyłem polubić a czułem, że stanie się jej coś złego. Dziadek kazał jej wypiąć się tyłem do niego. Reszcie dziewczyn kazał trzymać ją za ręce, nogi i głowę. Jedna chyba słabo trzymałą bo pierdolną ją laską po głowie i kazał trzymać porządnie "bo będzie ostro". Od razu po tym zapakował Monice laskę w dupę tak, aż zawyła. Machał z całej siły a Monika płakała i krzyczała żeby przestał. Dziadek jednak wpychał laskę do połowy długości.
    Ja nie mogłem już wytrzymać widoku, jak moja niedoszła miłość cierpi i z płaczem wyskoczyłem z szafy i zacząłem uciekać. Jak przebiegałem koło dziadka to on tylko krzykną "o ty chuju podglądaczu" i szybko zdzielił mnie wyjętą z dupy Moniki laską po głowie. Wtedy przez chwilę zobaczyłem wyraźnie jego twarz. Był to weteran Powstania Warszawskiego i autorytet moralny Władysław Bartoszewski. Przerażony wybiegłem na ulicę zostawiając dziewczyny na jego pastwę. Wsiadłem do autobusu podmiejskiego, który akurat podjechał na przystanek i płacząc dojechałem do centrum a potem do domu. Tak oto zamiast stracenia prawictwa straciłem jeden ze swoich autorytetów.
    #pasta #bartoszewski_
    pokaż całość

  •  

    Długo dojrzewałem do tego żeby w końcu zasrać. Mam 25 lat i jak do tej pory mój najbliższy kontakt z niespokrewnioną ze mną kobietą (trzymanie kuzynki za rękę czy przytulanie mame) to był wolny taniec na dyskotece w podbazie. 
    Ze względu na moją - delikatnie mówiąc - niezbyt zachęcającą aparycję raczej odpadało, żeby udało mi się stracić prawictwo za darmo więc od dłuższego czasu przeglądałem ogłoszenia na roksie, garsonierze itd. 
    Po długich namysłach zdecydowałem się na [http://www.roksa.pl/lpl/anons.php?nr=117875] 
    jak szaleć to szaleć xD 
    W piątek dostałem wypłatę i zamierzałem na całą zabawę przeznaczyć z 1000zł, żeby nie r*chać z zegarkiem w ręku. Jedną z moich głównych obaw była higiena dziewczyn, więc nie chciałem iść w weekend jak wszystkie mirki z budowy idą prze*******ić tygodniówkę i roksy mają po 20 klientów dziennie, dlatego zdecydowałem się iść w poniedziałek jak najwcześniej rano. 
    Wczoraj zadzwoniłem do tych dziewczyn i umówiliśmy się na dzisiaj na 14:00 i obiecały, że będę pierwszym klientem tego dnia. Byłem taki poddenerwowany, że w nocy prawie nie spałem a od rana ręce mi latały. 3 razy brałem prysznic, obciąłem paznokcie i mniej więcej nożyczkami łoniaki. O 12:00 byłem już tak spięty, że postanowiłem wypić kilka hehe piwek dla kurażu. Obaliłem cztery i o wpół do drugiej stałem już pod domem dziewczyn na Koszykowej. Punkt 14:00 zapukałem do drzwi, dziewczyny mi otwierają już w samej bieliźnie, ja kościej hardo i ręce latają jak u parkinsonowca z nerwów. Jak mnie zobaczyły to na ich twarzach pojawiło się obrzydzenie ;__; Dukam, że wczoraj dzwoniłem i się umawiałem na zabieg dokładnie tego słowa użyłem zdenerwowany xD na czternastą. One mówią, że tak, pamiętają, tylko jest taka sprawa, że jest awaria wody w bloku i niestety ze względów higienicznych nie przyjmują teraz klientów i żebym przyszedł kiedy indziej. Potem zamknęły mi drzwi przed nosem. 
    ****ica mnie trafiła na tej klatce schodowej bo co to za dz**ki, co wybrzydzają w klientach. Wyszedłem wściekły i lekko podpity na ulicę, złapałem taksówkę i próbuję w delikatny sposób wytłumaczyć kierowcy, że chciałbym pojechać do agencji. 

    Cytat:
    No ten panie taksówkarzu wie pan jak to z dziewczynami jest hehehe 
    Ale o co chodzi? 
    No wie pan hehe nie zawsze są a potrzeby człowiek ma hehe no wie pan hehe 
    Może pan powiedzieć gdzie mamy jechać? 
    Myślałem tam sobie właśnie że może pan mi powie gdzie jechać 
    Ja panu mam mówić gdzie pan chce jechać?! w tym momencie już mocno w****iony 
    No bo ja bym chciał do jakiegoś takiego lokalu 
    Mówisz pan o burdlu? 
    No tak coś tego typu, tylko jeżeli by się dało to jakiś dobry

    No i kierowca mówi, że zna bardzo dobry lokal, i że mnie zawiezie. 
    Wywiózł mnie jny aż do Łomianek i naliczył 70zł. Pewnie znał 100 burdeli bliżej ale chciał sobie zarobić na mojej niedoli. 
    Muszę mu jednak przyznać, że dobrą mi wybrał tą agencję bo to była prawdziwa wielka willa. 
    Wchodzę do środka i nikogo ****a nie ma. Zaglądam do różnych pomieszczeń ale nikogo nie mogę znaleźć. W końcu wchodzę do kuchni a tam siedzi 6 dzek i pije kawę i je jajecznicę. Pomyślałem tylko- super dom rozpusty ****o xD 
    Jedna dziewczyna pyta w czym mogą pomóc a ja zaczynam się jąkać cały blady i nie mogę złożyć poprawnego zdania. Dziewczyny w śmiech i mówia, że widać, że pierwszy raz w "wesołym miasteczku" xD i że godzina 200zł i czy mam pieniądze. To ja odzyskałem głos i rozum człowieka i mówię dumny, że 1000zł mam. No to dziewczyny mówią, że fajnie, pobawimy się, tylko muszę trochę poczekać bo jeszcze nie otworzyli lokalu i ktoś tam jeszcze pokoje sprząta i pościel zmienia i żebym sobie z nimi siadał bo nie będę przecież stał na mrozie na zewnątrz. 
    Przycupnąłem na krześle z nimi przy stole. Nie były takie ładne jak te z roksy ale 6-7-8/10 bym dał z czystym sercem (ja 3/10), i co najważniejsze w przeciwieństwie do tamtych ***** były bardzo sympatyczne. Zaczęły mnie zagadywać jak mam na imię, ile mam lat itd. i tak sobie rozmawiamy i się zrobiło całkiem przyjemnie. Pytają czy już kiedyś rchałem a ja się zarumieniłem i mamroczę pod nosem, że hehe no kiedyś to miałem dziewczynę i coś tam było ale teraz nie mam hehe, a że nie umiem kłamać to one się roześmiały i powiedziały, że to żaden wstyd i one mi wszystko pokażą i żebym się w ogóle nie przejmował. Potem jeszcze chwilą gadaliśmy i taka Monika powiedziała, że w sumie to jestem słodki i jeżeli to mój pierwszy raz to ona za darmo mnie wyrcha a jak mi się spodoba to najwyżej będę do nich wracał. Ja uradowany, że odkryłem w sobie socjal skila na tyle dużego, że dzki mi się za darmo oddają xD i czekam aż skończą te pokoje sprzątać. 
    Nagle Sandra, najstarsza z nich wszystkich, która była chyba menadżerką bo z nią dziewczyny dyskutowały o grafiku, odebrała telefon. Rozmowa była bardzo krótka, ale przez te kilkanaście sekund jej twarz zmieniła się z roześmianej w przerażoną. Sylwia pyta co się stało a ona mówi, że dzwonił dziadek i powiedział, że będzie za 20 minut. Wszystkie dziewczyny pobladły momentalnie i zrobiło się cicho. Monika zaraz zaczęła prawie krzyczeć, że ona już jest zajęta bo ja jestem jej klientem i że jak chcę, to mogę cały dzień u niej za darmo siedzieć. Sandra mówi, że Monika dobrze wie, że jak przyjeżdża dziadek to żadne zasady nie obowiązują i że jak mu się zachce to nam wejdzie do pokoju i wyrcha i ją i mnie. Ja też się wtedy wystraszyłem bo przez utratę prawictwa rozumiałem, że to ja wsadzę ca w cpkę a nie mi jakiś dziadek c a w dupę i jeszcze zapłacę 200zł za tą wątpliwą przyjemność. Pytam, kto to jest ten dziadek a one mi mówią, że to taki aka, że dzki w całym mieście się go boją. Płaci grube pieniądze ale jak już rcha, to czasami cały burdel jest potem przez tydzień nieczynny. Był u nich 3 tygodnie temu i jedną dziewczynę tak wyał, że skończyła w szpitalu i do dzisiaj jest na chorobowym. Co najgorsze nie można mu odmówić wizyty bo ma znajomości wysoko i jak mu w kilku agencjach odmówili to następnego dnia wpadała policja, skarbówka, sanepid itd. i burdel zamknięty. 
    Wszystkie dziewczyny miały wilgotne oczy, ja też przerażenie mocno. Nagle słychać, że ktoś wali kijem czy czymś takim w drzwi. ******* zaczęły łzy cieknąć a ja długo nie myśląc s*******iłem do salonu i wlazłem do szafy żeby i mnie też ten dziadek na chorobowe nie posłał. Szafa miała takie jakby szpary poziome i widziałem przez nie co się dzieje zarówno w salonie jak i na korytarzu. Sandra otworzyła drzwi i do domu wszedł dziadek o lasce. 

    Cytat:
    Dzień dobry panu 
    No cześć Sandra, dupy nasmarowane hehe 
    Tak proszę pana, nasmarowane 
    No to wołaj dziewczyny do salonu i zaczynamy zabawę, masz tu kilka groszy

    I rzucił na podłogę chyba plik banknotów. 
    Dziadek wszedł ze wszystkimi dziewczynami do salonu. Za dobrze nie widziałem bo szpary były wąskie i tak jakby nachylone w dół, ale widziałem, że dziadek usiadł na kanapie a dziewczyny stanęły w szeregu przed nim. Nogi im się trzęsły i stały tak jakby czekały na rozstrzelanie w tym szeregu. Dziadek wskazał laską na Monikę i ona wtedy zaczęła płakać. Ja też płakałem po cichutku bo bardzo ją zdążyłem polubić a czułem, że stanie się jej coś złego. Dziadek kazał jej wypiąć się tyłem do niego. Reszcie dziewczyn kazał trzymać ją za ręce, nogi i głowę. Jedna chyba słabo trzymałą bo *******ną ją laską po głowie i kazał trzymać porządnie "bo będzie ostro". Od razu po tym zapakował Monice laskę w dupę tak, aż zawyła. Machał z całej siły a Monika płakała i krzyczała żeby przestał. Dziadek jednak wpychał laskę do połowy długości. 
    Ja nie mogłem już wytrzymać widoku, jak moja niedoszła miłość cierpi i z płaczem wyskoczyłem z szafy i zacząłem uciekać. Jak przebiegałem koło dziadka to on tylko krzykną "o ty c***u podglądaczu" i szybko zdzielił mnie wyjętą z dupy Moniki laską po głowie. Wtedy przez chwilę zobaczyłem wyraźnie jego twarz. Był to weteran Powstania Warszawskiego i autorytet moralny Władysław Bartoszewski. Przerażony wybiegłem na ulicę zostawiając dziewczyny na jego pastwę. Wsiadłem do autobusu podmiejskiego, który akurat podjechał na przystanek i płacząc dojechałem do centrum a potem do domu. Tak oto zamiast stracenia prawictwa straciłem jeden ze swoich autorytetów.

    #ulubionapasta #pasta #bartoszewski #czescsandra
    pokaż całość

  •  

    No nie wiem. Jak szerzej wyjdzie na światło dzienne co Profesor zrobił Sandrze, to będzie afera jak z księdzem Jankowskim ( ͡° ͜ʖ ͡°) #bartoszewski #sandra #heheszki #pasta

    źródło: Zrzut ekranu 2018-12-22 o 00.24.31.png

    +: L..........e, Hekken +5 innych
  •  

    W pewnym momencie Paweł Piekarczyk powiedział w trakcie programu: „Taki bydlak powiedział, że Polska to jest taka brzydka panna, która nie może sobie znaleźć męża", a po chwili dodał: "Ja mówiłem o Bartoszewskim akurat". Wojciech Reszczyński w żaden sposób na te słowa nie zareagował, ani ich nie skomentował.

    Takie rzeczy wczoraj można było usłyszeć w radiowej trójce.

    Brak słów...

    #neuropa #polityka #radiopis #media #trojka #polskieradio #radio #bekazprawakow #tysiacurojenrezimowychmediow #bartoszewski
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Jako, że znalazłem na kompe paręnaście starych past, chyba nie znanych większej grupie osób to będę je wrzucał xD
    Na pierwszy ogień idzie pasta z której wzięło się powiedzenie "dupy nasmarowane?"'

    #pasta #bartoszewski #coolstory #miud

    Burdel i dziadek zboczeniec weteran

    Długo dojrzewałem do tego żeby w końcu zasrać. Mam 25 lat i jak do tej pory mój najbliższy kontakt z niespokrewnioną ze mną kobietą (trzymanie kuzynki za rękę czy przytulanie mame) to był wolny taniec na dyskotece w podbazie.
    Ze względu na moją - delikatnie mówiąc - niezbyt zachęcającą aparycję raczej odpadało, żeby udało mi się stracić prawictwo za darmo więc od dłuższego czasu przeglądałem ogłoszenia na roksie, garsonierze itd.
    Po długich namysłach zdecydowałem się na http://www.roksa.pl/lpl/anons.php?nr=117875
    jak szaleć to szaleć xD
    W piątek dostałem wypłatę i zamierzałem na całą zabawę przeznaczyć z 1000zł, żeby nie ruchać z zegarkiem w ręku. Jedną z moich głównych obaw była higiena dziewczyn, więc nie chciałem iść w weekend jak wszystkie mirki z budowy idą przepierdolić tygodniówkę i roksy mają po 20 klientów dziennie, dlatego zdecydowałem się iść w poniedziałek jak najwcześniej rano.


    Wczoraj zadzwoniłem do tych dziewczyn i umówiliśmy się na dzisiaj na 14:00 i obiecały, że będę pierwszym klientem tego dnia. Byłem taki poddenerwowany, że w nocy prawie nie spałem a od rana ręce mi latały. 3 razy brałem prysznic, obciąłem paznokcie i mniej więcej nożyczkami łoniaki. O 12:00 byłem już tak spięty, że postanowiłem wypić kilka hehe piwek dla kurażu. Obaliłem cztery i o wpół do drugiej stałem już pod domem dziewczyn na Koszykowej. Punkt 14:00 zapukałem do drzwi, dziewczyny mi otwierają już w samej bieliźnie, ja kościej hardo i ręce latają jak u parkinsonowca z nerwów. Jak mnie zobaczyły to na ich twarzach pojawiło się obrzydzenie ;__; Dukam, że wczoraj dzwoniłem i się umawiałem na zabieg [spoiler]dokładnie tego słowa użyłem zdenerwowany xD[/spoiler] na czternastą. One mówią, że tak, pamiętają, tylko jest taka sprawa, że jest awaria wody w bloku i niestety ze względów higienicznych nie przyjmują teraz klientów i żebym przyszedł kiedy indziej. Potem zamknęły mi drzwi przed nosem.

    Kurwica mnie trafiła na tej klatce schodowej bo co to za dziwki, co wybrzydzają w klientach. Wyszedłem wściekły i lekko podpity na ulicę, złapałem taksówkę i próbuję w delikatny sposób wytłumaczyć kierowcy, że chciałbym pojechać do agencji.
    -No ten panie taksówkarzu wie pan jak to z dziewczynami jest hehehe
    -Ale o co chodzi?
    -No wie pan hehe nie zawsze są a potrzeby człowiek ma hehe no wie pan hehe
    -Może pan powiedzieć gdzie mamy jechać?
    -Myślałem tam sobie właśnie że może pan mi powie gdzie jechać
    -Ja panu mam mówić gdzie pan chce jechać?! [spoiler]w tym momencie już mocno wkurwiony[/spoiler]
    -No bo ja bym chciał do jakiegoś takiego lokalu
    -Mówisz pan o burdlu?
    -No tak coś tego typu, tylko jeżeli by się dało to jakiś dobry

    No i kierowca mówi, że zna bardzo dobry lokal, i że mnie zawiezie.
    Wywiózł mnie jebany aż do Łomianek i naliczył 70zł. Pewnie znał 100 burdeli bliżej ale chciał sobie zarobić na mojej niedoli.


    Muszę mu jednak przyznać, że dobrą mi wybrał tą agencję bo to była prawdziwa wielka willa.

    Wchodzę do środka i nikogo kurwa nie ma. Zaglądam do różnych pomieszczeń ale nikogo nie mogę znaleźć. W końcu wchodzę do kuchni a tam siedzi 6 dziwek i pije kawę i je jajecznicę. Pomyślałem tylko- super dom rozpusty kurwo xD
    Jedna dziewczyna pyta w czym mogą pomóc a ja zaczynam się jąkać cały blady i nie mogę złożyć poprawnego zdania. Dziewczyny w śmiech i mówia, że widać, że pierwszy raz w "wesołym miasteczku" xD i że godzina 200zł i czy mam pieniądze. To ja odzyskałem głos i rozum człowieka i mówię dumny, że 1000zł mam. No to dziewczyny mówią, że fajnie, pobawimy się, tylko muszę trochę poczekać bo jeszcze nie otworzyli lokalu i ktoś tam jeszcze pokoje sprząta i pościel zmienia i żebym sobie z nimi siadał bo nie będę przecież stał na mrozie na zewnątrz.
    Przycupnąłem na krześle z nimi przy stole. Nie były takie ładne jak te z roksy ale 6-7-8/10 bym dał z czystym sercem (ja 3/10), i co najważniejsze w przeciwieństwie do tamtych kurew były bardzo sympatyczne. Zaczęły mnie zagadywać jak mam na imię, ile mam lat itd. i tak sobie rozmawiamy i się zrobiło całkiem przyjemnie. Pytają czy już kiedyś ruchałem a ja się zarumieniłem i mamroczę pod nosem, że hehe no kiedyś to miałem dziewczynę i coś tam było ale teraz nie mam hehe, a że nie umiem kłamać to one się roześmiały i powiedziały, że to żaden wstyd i one mi wszystko pokażą i żebym się w ogóle nie przejmował. Potem jeszcze chwilą gadaliśmy i taka Monika powiedziała, że w sumie to jestem słodki i jeżeli to mój pierwszy raz to ona za darmo mnie wyrucha a jak mi się spodoba to najwyżej będę do nich wracał. Ja uradowany, że odkryłem w sobie socjal skila na tyle dużego, że dziwki mi się za darmo oddają xD i czekam aż skończą te pokoje sprzątać.


    Nagle Sandra, najstarsza z nich wszystkich, która była chyba menadżerką bo z nią dziewczyny dyskutowały o grafiku, odebrała telefon. Rozmowa była bardzo krótka, ale przez te kilkanaście sekund jej twarz zmieniła się z roześmianej w przerażoną. Sylwia pyta co się stało a ona mówi, że dzwonił dziadek i powiedział, że będzie za 20 minut. Wszystkie dziewczyny pobladły momentalnie i zrobiło się cicho. Monika zaraz zaczęła prawie krzyczeć, że ona już jest zajęta bo ja jestem jej klientem i że jak chcę, to mogę cały dzień u niej za darmo siedzieć. Sandra mówi, że Monika dobrze wie, że jak przyjeżdża dziadek to żadne zasady nie obowiązują i że jak mu się zachce to nam wejdzie do pokoju i wyrucha i ją i mnie. Ja też się wtedy wystraszyłem bo przez utratę prawictwa rozumiałem, że to ja wsadzę chuja w cipkę a nie mi jakiś dziadek chuj a w dupę i jeszcze zapłacę 200zł za tą wątpliwą przyjemność. Pytam, kto to jest ten dziadek a one mi mówią, że to taki jebaka, że dziwki w całym mieście się go boją. Płaci grube pieniądze ale jak już rucha, to czasami cały burdel jest potem przez tydzień nieczynny. Był u nich 3 tygodnie temu i jedną dziewczynę tak wyjebał, że skończyła w szpitalu i do dzisiaj jest na chorobowym. Co najgorsze nie można mu odmówić wizyty bo ma znajomości wysoko i jak mu w kilku agencjach odmówili to następnego dnia wpadała policja, skarbówka, sanepid itd. i burdel zamknięty.

    Wszystkie dziewczyny miały wilgotne oczy, ja też przerażenie mocno. Nagle słychać, że ktoś wali kijem czy czymś takim w drzwi. Dziwkom zaczęły łzy cieknąć a ja długo nie myśląc spierdoliłem do salonu i wlazłem do szafy żeby i mnie też ten dziadek na chorobowe nie posłał. Szafa miała takie jakby szpary poziome i widziałem przez nie co się dzieje zarówno w salonie jak i na korytarzu. Sandra otworzyła drzwi i do domu wszedł dziadek o lasce.
    -Dzień dobry panu
    -No cześć Sandra, dupy nasmarowane hehe
    -Tak proszę pana, nasmarowane
    -No to wołaj dziewczyny do salonu i zaczynamy zabawę, masz tu kilka groszy
    I rzucił na podłogę chyba plik banknotów.

    Dziadek wszedł ze wszystkimi dziewczynami do salonu. Za dobrze nie widziałem bo szpary były wąskie i tak jakby nachylone w dół, ale widziałem, że dziadek usiadł na kanapie a dziewczyny stanęły w szeregu przed nim. Nogi im się trzęsły i stały tak jakby czekały na rozstrzelanie w tym szeregu. Dziadek wskazał laską na Monikę i ona wtedy zaczęła płakać. Ja też płakałem po cichutku bo bardzo ją zdążyłem polubić a czułem, że stanie się jej coś złego. Dziadek kazał jej wypiąć się tyłem do niego. Reszcie dziewczyn kazał trzymać ją za ręce, nogi i głowę. Jedna chyba słabo trzymałą bo pierdolną ją laską po głowie i kazał trzymać porządnie "bo będzie ostro". Od razu po tym zapakował Monice laskę w dupę tak, aż zawyła. Machał z całej siły a Monika płakała i krzyczała żeby przestał. Dziadek jednak wpychał laskę do połowy długości.
    Ja nie mogłem już wytrzymać widoku, jak moja niedoszła miłość cierpi i z płaczem wyskoczyłem z szafy i zacząłem uciekać. Jak przebiegałem koło dziadka to on tylko krzykną "o ty chuju podglądaczu" i szybko zdzielił mnie wyjętą z dupy Moniki laską po głowie. Wtedy przez chwilę zobaczyłem wyraźnie jego twarz. Był to weteran Powstania Warszawskiego i autorytet moralny Władysław Bartoszewski. Przerażony wybiegłem na ulicę zostawiając dziewczyny na jego pastwę. Wsiadłem do autobusu podmiejskiego, który akurat podjechał na przystanek i płacząc dojechałem do centrum a potem do domu. Tak oto zamiast stracenia prawictwa straciłem jeden ze swoich autorytetów.
    pokaż całość

    +: K.....c, bamoos +6 innych
  •  

    Nawet nie wiecie co to znaczy praca w szkodliwych warunkach.
    #bartoszewski #neuropa #4konserwy #auschwitz #twitter #historia #iiwojnaswiatowa #propaganda ; także i #neuropadementuje

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Czyli, że Żydzi nie wiedzieli, że nagradzają Żyda medalem dla nie-Żyda. Czyli, że uroczystości pogrzebowe urządzono Żydowi w Bazylice Jana Chrzciciela. Czyli kim jest pan Macidłowski?
    #polityka #bartoszewski #bekazpisu #dobrazmiana #4konserwy #prawackalogika #neuropa pokaż całość

  •  
    W...............k

    +14

    Czo te nacjonały prawiczki mają w głowach. Skąd on ma taką wiedzę o bartoszewskim? #polityka #historia #bartoszewski #4konserwy #auschwitz

  •  

    Pług rozgrzany do czerwoności

    #oranie #bekazprawakow #bekazprawactwa #bartoszewski

    źródło: scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net

  •  

    Wiem bylo setki razy

    Długo dojrzewałem do tego żeby w końcu zasrać. Mam 25 lat i jak do tej pory mój najbliższy kontakt z niespokrewnioną ze mną kobietą (trzymanie kuzynki za rękę czy przytulanie mame) to był wolny taniec na dyskotece w podbazie.
    Ze względu na moją - delikatnie mówiąc - niezbyt zachęcającą aparycję raczej odpadało, żeby udało mi się stracić prawictwo za darmo więc od dłuższego czasu przeglądałem ogłoszenia na roksie, garsonierze itd.
    Po długich namysłach zdecydowałem się na [http://www.roksa.pl/lpl/anons.php?nr=117875]
    jak szaleć to szaleć xD
    W piątek dostałem wypłatę i zamierzałem na całą zabawę przeznaczyć z 1000zł, żeby nie ruchać z zegarkiem w ręku. Jedną z moich głównych obaw była higiena dziewczyn, więc nie chciałem iść w weekend jak wszystkie mirki z budowy idą prze*******ić tygodniówkę i roksy mają po 20 klientów dziennie, dlatego zdecydowałem się iść w poniedziałek jak najwcześniej rano.
    Wczoraj zadzwoniłem do tych dziewczyn i umówiliśmy się na dzisiaj na 14:00 i obiecały, że będę pierwszym klientem tego dnia. Byłem taki poddenerwowany, że w nocy prawie nie spałem a od rana ręce mi latały. 3 razy brałem prysznic, obciąłem paznokcie i mniej więcej nożyczkami łoniaki. O 12:00 byłem już tak spięty, że postanowiłem wypić kilka hehe piwek dla kurażu. Obaliłem cztery i o wpół do drugiej stałem już pod domem dziewczyn na Koszykowej. Punkt 14:00 zapukałem do drzwi, dziewczyny mi otwierają już w samej bieliźnie, ja kościej hardo i ręce latają jak u parkinsonowca z nerwów. Jak mnie zobaczyły to na ich twarzach pojawiło się obrzydzenie ;__; Dukam, że wczoraj dzwoniłem i się umawiałem na zabieg dokładnie tego słowa użyłem zdenerwowany xD na czternastą. One mówią, że tak, pamiętają, tylko jest taka sprawa, że jest awaria wody w bloku i niestety ze względów higienicznych nie przyjmują teraz klientów i żebym przyszedł kiedy indziej. Potem zamknęły mi drzwi przed nosem.
    ****ica mnie trafiła na tej klatce schodowej bo co to za dziwki, co wybrzydzają w klientach. Wyszedłem wściekły i lekko podpity na ulicę, złapałem taksówkę i próbuję w delikatny sposób wytłumaczyć kierowcy, że chciałbym pojechać do agencji.

    No ten panie taksówkarzu wie pan jak to z dziewczynami jest hehehe
    Ale o co chodzi?
    No wie pan hehe nie zawsze są a potrzeby człowiek ma hehe no wie pan hehe
    Może pan powiedzieć gdzie mamy jechać?
    Myślałem tam sobie właśnie że może pan mi powie gdzie jechać
    Ja panu mam mówić gdzie pan chce jechać?! w tym momencie już mocno w****iony
    No bo ja bym chciał do jakiegoś takiego lokalu
    Mówisz pan o burdlu?
    No tak coś tego typu, tylko jeżeli by się dało to jakiś dobry

    No i kierowca mówi, że zna bardzo dobry lokal, i że mnie zawiezie. Wywiózł mnie jebany aż do Łomianek i naliczył 70zł. Pewnie znał 100 burdeli bliżej ale chciał sobie zarobić na mojej niedoli.
    Muszę mu jednak przyznać, że dobrą mi wybrał tą agencję bo to była prawdziwa wielka willa.
    Wchodzę do środka i nikogo ****a nie ma. Zaglądam do różnych pomieszczeń ale nikogo nie mogę znaleźć. W końcu wchodzę do kuchni a tam siedzi 6 dziwek i pije kawę i je jajecznicę. Pomyślałem tylko- super dom rozpusty ****o xD
    Jedna dziewczyna pyta w czym mogą pomóc a ja zaczynam się jąkać cały blady i nie mogę złożyć poprawnego zdania. Dziewczyny w śmiech i mówia, że widać, że pierwszy raz w "wesołym miasteczku" xD i że godzina 200zł i czy mam pieniądze. To ja odzyskałem głos i rozum człowieka i mówię dumny, że 1000zł mam. No to dziewczyny mówią, że fajnie, pobawimy się, tylko muszę trochę poczekać bo jeszcze nie otworzyli lokalu i ktoś tam jeszcze pokoje sprząta i pościel zmienia i żebym sobie z nimi siadał bo nie będę przecież stał na mrozie na zewnątrz.
    Przycupnąłem na krześle z nimi przy stole. Nie były takie ładne jak te z roksy ale 6-7-8/10 bym dał z czystym sercem (ja 3/10), i co najważniejsze w przeciwieństwie do tamtych ***** były bardzo sympatyczne. Zaczęły mnie zagadywać jak mam na imię, ile mam lat itd. i tak sobie rozmawiamy i się zrobiło całkiem przyjemnie. Pytają czy już kiedyś ruchałem a ja się zarumieniłem i mamroczę pod nosem, że hehe no kiedyś to miałem dziewczynę i coś tam było ale teraz nie mam hehe, a że nie umiem kłamać to one się roześmiały i powiedziały, że to żaden wstyd i one mi wszystko pokażą i żebym się w ogóle nie przejmował. Potem jeszcze chwilą gadaliśmy i taka Monika powiedziała, że w sumie to jestem słodki i jeżeli to mój pierwszy raz to ona za darmo mnie wyrucha a jak mi się spodoba to najwyżej będę do nich wracał. Ja uradowany, że odkryłem w sobie socjal skila na tyle dużego, że dziwki mi się za darmo oddają xD i czekam aż skończą te pokoje sprzątać.
    Nagle Sandra, najstarsza z nich wszystkich, która była chyba menadżerką bo z nią dziewczyny dyskutowały o grafiku, odebrała telefon. Rozmowa była bardzo krótka, ale przez te kilkanaście sekund jej twarz zmieniła się z roześmianej w przerażoną. Sylwia pyta co się stało a ona mówi, że dzwonił dziadek i powiedział, że będzie za 20 minut. Wszystkie dziewczyny pobladły momentalnie i zrobiło się cicho. Monika zaraz zaczęła prawie krzyczeć, że ona już jest zajęta bo ja jestem jej klientem i że jak chcę, to mogę cały dzień u niej za darmo siedzieć. Sandra mówi, że Monika dobrze wie, że jak przyjeżdża dziadek to żadne zasady nie obowiązują i że jak mu się zachce to nam wejdzie do pokoju i wyrucha i ją i mnie. Ja też się wtedy wystraszyłem bo przez utratę prawictwa rozumiałem, że to ja wsadzę ca w cipkę a nie mi jakiś dziadek c a w dupę i jeszcze zapłacę 200zł za tą wątpliwą przyjemność. Pytam, kto to jest ten dziadek a one mi mówią, że to taki aka, że dziwki w całym mieście się go boją. Płaci grube pieniądze ale jak już rucha, to czasami cały burdel jest potem przez tydzień nieczynny. Był u nich 3 tygodnie temu i jedną dziewczynę tak wyał, że skończyła w szpitalu i do dzisiaj jest na chorobowym. Co najgorsze nie można mu odmówić wizyty bo ma znajomości wysoko i jak mu w kilku agencjach odmówili to następnego dnia wpadała policja, skarbówka, sanepid itd. i burdel zamknięty.
    Wszystkie dziewczyny miały wilgotne oczy, ja też przerażenie mocno. Nagle słychać, że ktoś wali kijem czy czymś takim w drzwi. ******* zaczęły łzy cieknąć a ja długo nie myśląc s*******iłem do salonu i wlazłem do szafy żeby i mnie też ten dziadek na chorobowe nie posłał. Szafa miała takie jakby szpary poziome i widziałem przez nie co się dzieje zarówno w salonie jak i na korytarzu. Sandra otworzyła drzwi i do domu wszedł dziadek o lasce.

    Dzień dobry panu
    No cześć Sandra, dupy nasmarowane hehe
    Tak proszę pana, nasmarowane
    No to wołaj dziewczyny do salonu i zaczynamy zabawę, masz tu kilka groszy

    I rzucił na podłogę chyba plik banknotów. Dziadek wszedł ze wszystkimi dziewczynami do salonu. Za dobrze nie widziałem bo szpary były wąskie i tak jakby nachylone w dół, ale widziałem, że dziadek usiadł na kanapie a dziewczyny stanęły w szeregu przed nim. Nogi im się trzęsły i stały tak jakby czekały na rozstrzelanie w tym szeregu. Dziadek wskazał laską na Monikę i ona wtedy zaczęła płakać. Ja też płakałem po cichutku bo bardzo ją zdążyłem polubić a czułem, że stanie się jej coś złego. Dziadek kazał jej wypiąć się tyłem do niego. Reszcie dziewczyn kazał trzymać ją za ręce, nogi i głowę. Jedna chyba słabo trzymałą bo *******ną ją laską po głowie i kazał trzymać porządnie "bo będzie ostro". Od razu po tym zapakował Monice laskę w dupę tak, aż zawyła. Machał z całej siły a Monika płakała i krzyczała żeby przestał. Dziadek jednak wpychał laskę do połowy długości.
    Ja nie mogłem już wytrzymać widoku, jak moja niedoszła miłość cierpi i z płaczem wyskoczyłem z szafy i zacząłem uciekać. Jak przebiegałem koło dziadka to on tylko krzykną "o ty c***u podglądaczu" i szybko zdzielił mnie wyjętą z dupy Moniki laską po głowie. Wtedy przez chwilę zobaczyłem wyraźnie jego twarz. Był to weteran Powstania Warszawskiego i autorytet moralny Władysław Bartoszewski. Przerażony wybiegłem na ulicę zostawiając dziewczyny na jego pastwę. Wsiadłem do autobusu podmiejskiego, który akurat podjechał na przystanek i płacząc dojechałem do centrum a potem do domu. Tak oto zamiast stracenia prawictwa straciłem jeden ze swoich autorytetów.

    #bartoszewski #pasta #zawszesmieszy
    #burdl
    pokaż całość

  •  

    Długo dojrzewałem do tego żeby w końcu zasrać. Mam 25 lat i jak do tej pory mój najbliższy kontakt z niespokrewnioną ze mną kobietą (trzymanie kuzynki za rękę czy przytulanie mame) to był wolny taniec na dyskotece w podbazie.
    Ze względu na moją - delikatnie mówiąc - niezbyt zachęcającą aparycję raczej odpadało, żeby udało mi się stracić prawictwo za darmo więc od dłuższego czasu przeglądałem ogłoszenia na roksie, garsonierze itd.
    Po długich namysłach zdecydowałem się na Roksa.pl
    jak szaleć to szaleć xD
    W piątek dostałem wypłatę i zamierzałem na całą zabawę przeznaczyć z 1000zł, żeby nie ruchać z zegarkiem w ręku. Jedną z moich głównych obaw była higiena dziewczyn, więc nie chciałem iść w weekend jak wszystkie mirki z budowy idą prze*******ić tygodniówkę i roksy mają po 20 klientów dziennie, dlatego zdecydowałem się iść w poniedziałek jak najwcześniej rano.
    Wczoraj zadzwoniłem do tych dziewczyn i umówiliśmy się na dzisiaj na 14:00 i obiecały, że będę pierwszym klientem tego dnia. Byłem taki poddenerwowany, że w nocy prawie nie spałem a od rana ręce mi latały. 3 razy brałem prysznic, obciąłem paznokcie i mniej więcej nożyczkami łoniaki. O 12:00 byłem już tak spięty, że postanowiłem wypić kilka hehe piwek dla kurażu. Obaliłem cztery i o wpół do drugiej stałem już pod domem dziewczyn na Koszykowej. Punkt 14:00 zapukałem do drzwi, dziewczyny mi otwierają już w samej bieliźnie, ja kościej hardo i ręce latają jak u parkinsonowca z nerwów. Jak mnie zobaczyły to na ich twarzach pojawiło się obrzydzenie ;__; Dukam, że wczoraj dzwoniłem i się umawiałem na zabieg dokładnie tego słowa użyłem zdenerwowany xD na czternastą. One mówią, że tak, pamiętają, tylko jest taka sprawa, że jest awaria wody w bloku i niestety ze względów higienicznych nie przyjmują teraz klientów i żebym przyszedł kiedy indziej. Potem zamknęły mi drzwi przed nosem.
    ****ica mnie trafiła na tej klatce schodowej bo co to za dziwki, co wybrzydzają w klientach. Wyszedłem wściekły i lekko podpity na ulicę, złapałem taksówkę i próbuję w delikatny sposób wytłumaczyć kierowcy, że chciałbym pojechać do agencji.

    No ten panie taksówkarzu wie pan jak to z dziewczynami jest hehehe
    Ale o co chodzi?
    No wie pan hehe nie zawsze są a potrzeby człowiek ma hehe no wie pan hehe
    Może pan powiedzieć gdzie mamy jechać?
    Myślałem tam sobie właśnie że może pan mi powie gdzie jechać
    Ja panu mam mówić gdzie pan chce jechać?! w tym momencie już mocno w****iony
    No bo ja bym chciał do jakiegoś takiego lokalu
    Mówisz pan o burdlu?
    No tak coś tego typu, tylko jeżeli by się dało to jakiś dobry

    No i kierowca mówi, że zna bardzo dobry lokal, i że mnie zawiezie. Wywiózł mnie jebany aż do Łomianek i naliczył 70zł. Pewnie znał 100 burdeli bliżej ale chciał sobie zarobić na mojej niedoli.
    Muszę mu jednak przyznać, że dobrą mi wybrał tą agencję bo to była prawdziwa wielka willa.
    Wchodzę do środka i nikogo ****a nie ma. Zaglądam do różnych pomieszczeń ale nikogo nie mogę znaleźć. W końcu wchodzę do kuchni a tam siedzi 6 dziwek i pije kawę i je jajecznicę. Pomyślałem tylko- super dom rozpusty ****o xD
    Jedna dziewczyna pyta w czym mogą pomóc a ja zaczynam się jąkać cały blady i nie mogę złożyć poprawnego zdania. Dziewczyny w śmiech i mówia, że widać, że pierwszy raz w "wesołym miasteczku" xD i że godzina 200zł i czy mam pieniądze. To ja odzyskałem głos i rozum człowieka i mówię dumny, że 1000zł mam. No to dziewczyny mówią, że fajnie, pobawimy się, tylko muszę trochę poczekać bo jeszcze nie otworzyli lokalu i ktoś tam jeszcze pokoje sprząta i pościel zmienia i żebym sobie z nimi siadał bo nie będę przecież stał na mrozie na zewnątrz.
    Przycupnąłem na krześle z nimi przy stole. Nie były takie ładne jak te z roksy ale 6-7-8/10 bym dał z czystym sercem (ja 3/10), i co najważniejsze w przeciwieństwie do tamtych ***** były bardzo sympatyczne. Zaczęły mnie zagadywać jak mam na imię, ile mam lat itd. i tak sobie rozmawiamy i się zrobiło całkiem przyjemnie. Pytają czy już kiedyś ruchałem a ja się zarumieniłem i mamroczę pod nosem, że hehe no kiedyś to miałem dziewczynę i coś tam było ale teraz nie mam hehe, a że nie umiem kłamać to one się roześmiały i powiedziały, że to żaden wstyd i one mi wszystko pokażą i żebym się w ogóle nie przejmował. Potem jeszcze chwilą gadaliśmy i taka Monika powiedziała, że w sumie to jestem słodki i jeżeli to mój pierwszy raz to ona za darmo mnie wyrucha a jak mi się spodoba to najwyżej będę do nich wracał. Ja uradowany, że odkryłem w sobie socjal skila na tyle dużego, że dziwki mi się za darmo oddają xD i czekam aż skończą te pokoje sprzątać.
    Nagle Sandra, najstarsza z nich wszystkich, która była chyba menadżerką bo z nią dziewczyny dyskutowały o grafiku, odebrała telefon. Rozmowa była bardzo krótka, ale przez te kilkanaście sekund jej twarz zmieniła się z roześmianej w przerażoną. Sylwia pyta co się stało a ona mówi, że dzwonił dziadek i powiedział, że będzie za 20 minut. Wszystkie dziewczyny pobladły momentalnie i zrobiło się cicho. Monika zaraz zaczęła prawie krzyczeć, że ona już jest zajęta bo ja jestem jej klientem i że jak chcę, to mogę cały dzień u niej za darmo siedzieć. Sandra mówi, że Monika dobrze wie, że jak przyjeżdża dziadek to żadne zasady nie obowiązują i że jak mu się zachce to nam wejdzie do pokoju i wyrucha i ją i mnie. Ja też się wtedy wystraszyłem bo przez utratę prawictwa rozumiałem, że to ja wsadzę ca w cipkę a nie mi jakiś dziadek c a w dupę i jeszcze zapłacę 200zł za tą wątpliwą przyjemność. Pytam, kto to jest ten dziadek a one mi mówią, że to taki aka, że dziwki w całym mieście się go boją. Płaci grube pieniądze ale jak już rucha, to czasami cały burdel jest potem przez tydzień nieczynny. Był u nich 3 tygodnie temu i jedną dziewczynę tak wyał, że skończyła w szpitalu i do dzisiaj jest na chorobowym. Co najgorsze nie można mu odmówić wizyty bo ma znajomości wysoko i jak mu w kilku agencjach odmówili to następnego dnia wpadała policja, skarbówka, sanepid itd. i burdel zamknięty.
    Wszystkie dziewczyny miały wilgotne oczy, ja też przerażenie mocno. Nagle słychać, że ktoś wali kijem czy czymś takim w drzwi. ******* zaczęły łzy cieknąć a ja długo nie myśląc s*******iłem do salonu i wlazłem do szafy żeby i mnie też ten dziadek na chorobowe nie posłał. Szafa miała takie jakby szpary poziome i widziałem przez nie co się dzieje zarówno w salonie jak i na korytarzu. Sandra otworzyła drzwi i do domu wszedł dziadek o lasce.

    Dzień dobry panu
    No cześć Sandra, dupy nasmarowane hehe
    Tak proszę pana, nasmarowane
    No to wołaj dziewczyny do salonu i zaczynamy zabawę, masz tu kilka groszy

    I rzucił na podłogę chyba plik banknotów. Dziadek wszedł ze wszystkimi dziewczynami do salonu. Za dobrze nie widziałem bo szpary były wąskie i tak jakby nachylone w dół, ale widziałem, że dziadek usiadł na kanapie a dziewczyny stanęły w szeregu przed nim. Nogi im się trzęsły i stały tak jakby czekały na rozstrzelanie w tym szeregu. Dziadek wskazał laską na Monikę i ona wtedy zaczęła płakać. Ja też płakałem po cichutku bo bardzo ją zdążyłem polubić a czułem, że stanie się jej coś złego. Dziadek kazał jej wypiąć się tyłem do niego. Reszcie dziewczyn kazał trzymać ją za ręce, nogi i głowę. Jedna chyba słabo trzymałą bo *******ną ją laską po głowie i kazał trzymać porządnie "bo będzie ostro". Od razu po tym zapakował Monice laskę w dupę tak, aż zawyła. Machał z całej siły a Monika płakała i krzyczała żeby przestał. Dziadek jednak wpychał laskę do połowy długości.
    Ja nie mogłem już wytrzymać widoku, jak moja niedoszła miłość cierpi i z płaczem wyskoczyłem z szafy i zacząłem uciekać. Jak przebiegałem koło dziadka to on tylko krzykną "o ty c***u podglądaczu" i szybko zdzielił mnie wyjętą z dupy Moniki laską po głowie. Wtedy przez chwilę zobaczyłem wyraźnie jego twarz. Był to weteran Powstania Warszawskiego i autorytet moralny Władysław Bartoszewski. Przerażony wybiegłem na ulicę zostawiając dziewczyny na jego pastwę. Wsiadłem do autobusu podmiejskiego, który akurat podjechał na przystanek i płacząc dojechałem do centrum a potem do domu. Tak oto zamiast stracenia prawictwa straciłem jeden ze swoich autorytetów.

    pokaż spoiler #pasta #bartoszewski #roksa #heheszki
    pokaż całość

    źródło: x3.cdn03.imgwykop.pl

  •  
    A..........2

    +7

    Dwa lata temu zmarł Władysław Bartoszewski. Tęsknimy za Panem, Panie Profesorze.

    #neuropa #polityka #historia #patriotyzm #bartoszewski #polska #cytatywielkichludzi

    źródło: bi.gazeta.pl

  •  

    Wandal zniszczył nową tablicę z nazwą skweru Władysława Bartoszewskiego
    "Jakim trzeba być degeneratem, żeby niszczyć wspólne mienie. Powiadamiamy policję" - zapowiedział burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski. Zarząd Dróg Miejskich zapowiada, że zniszczona tablica na skwerze Władysława Bartoszewskiego, która została ustawiona zaledwie trzy dni temu, zostanie odczyszczona lub wymieniona

    Ciekawe jaki nick na ten wandal na wykopie xD Tak się kończą kampanie nienawiści i ogłupianie ludzi.

    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,21077951,wandal-zniszczyl-swieza-tablice-z-nazwa-skweru-wladyslawa-bartoszewskiego.html

    #neuropa #bekazprawakow #bartoszewski
    pokaż całość

    źródło: bi.gazeta.pl

    +: Andreth, P.....n +17 innych
  •  

    List premiera Kaczyńskiego do Władysława Bartoszewskiego 2007 rok
    #polityka #kaczynski #dobrazmiana #bartoszewski #wladyslawbartoszewski

    źródło: laboratorium.wiez.pl

    +: p......e, Wykoppeel1230 +7 innych
  •  
    P..........k

    +33

    Nasi wykopowi "patrioci" i prawdziwi polacy często kolportują tutaj "listę wstrząsających pytań" do Władysława Bartoszewskiego. Autorem pytań jest Jerzy Robert Nowak, znany z radia maryja. Jakiś bloger zadał sobie trud i odpowiedział.....tekst jest genialny:)

    Z notki:

    Życiorys Bartoszewskiego był już tematem prac historyków (i słusznie), bo mało kto miał okazję (szczęściem bym tego nie nazwał) być równocześnie w tak wielu miejscach.
    Po kolei:
    a) Oświęcim – wyciągnięty przez PCK;
    b) potem FOP i Żegota;
    c) potem AK i Powstanie Warszawskie (Krzyż Walecznych), awans na stopień oficerski;
    d) po wojnie aresztowanie przez UB i 7 lat więzienia;
    e) w PRL działalność opozycyjna i internowanie w Stanie Wojennym.

    Po drugiej stronie mamy Nowaka, współpracownika Instytutu Problemów Marksizmu i Leninizmu, człowieka oskarżanego o współpracę z SB (koleś był zarejestrowany jako kontakt operacyjny). W PRLu czołowego działacza PZPRowskiej przybudówki – SD, awansowanego na sekretarza komitetu centralnego tej partii w stanie wojennym w czasie, gdy przyzwoici SDowcy rzucali legitymacje.

    Całość:https://robmyswoje.wordpress.com/profesor-profesorowi-nierowny/

    #neuropa #4konserwy #historia #bartoszewski #polityka
    pokaż całość

  •  
    P..........k

    +53

    Dla wszystkich, którzy słabo znają historię ( i nie są trolami).

    Andrzej Kunert: z obozu zwolniono setki osób, nie tylko prof. Bartoszewskiego

    Władysław Bartoszewski został zatrzymany w masowej obławie przeprowadzonej przez Niemców w Warszawie 19 września 1940. Trzy dni później był już więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, z którego został zwolniony 8 kwietnia.

    Jak mówi prof. Andrzej Kunert, szef Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i autor książki "Władysław Bartoszewski - życie i twórczość", prof. Bartoszewski opuścił obóz jako jeden z wielu. I powodem nie była rzekoma współpraca z Niemcami czy donosicielstwo, jak próbowali dowieść niektórzy przeciwnicy profesora.

    - Nic takiego nie miało miejsca i mówię to z pełną odpowiedzialnością. Takie insynuacje pojawiały się już kilkukrotnie - mówi Andrzej Kunert. - Nie ma nic zaskakującego w tym, że Władysław Bartoszewski opuścił obóz koncentracyjny. To był wczesny okres funkcjonowania Auschwitz. W ciągu roku zwolniono wtedy co najmniej kilkaset osób na skutek różnych interwencji i na indywidualnych zasadach. W przypadku Władysława Bartoszewskiego interweniował Polski Czerwony Krzyż, był jego pracownikiem od września 1939 roku. To nie było tak, że doszło do jednego zwolnienia - dodaje.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,20458338,posel-pis-o-bartoszewskim-jego-wyjscie-z-obozu-to-zaskakujaca.html#MT2

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Kunert

    #historia #bartoszewski #neuropa #4konserwy #bekazpisu
    pokaż całość

  •  
    D......t

    +11

    Nie każdy wie, że Lem i Bartoszewski mieli bromance.
    #fotohistoria #takbylo #lem #bartoszewski

    źródło: bi.gazeta.pl

    +: D.......o, Otter +9 innych
  •  

    Zajebiste @NoOne3

    pokaż spoiler mam nadzieję że nie masz mi za złe że zkalkowałem z głównej.


    Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej.
    - Tu nie wolno z psami - mówi ochroniarz.
    - To nie jest pies - odpowiadam. - To jest performance.
    - A, to przepraszam.
    Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf.
    - Zawsze się zastanawiałem - mówię do psa - komu kibicują centaury w czasie rodeo.
    - Srać mi się chce - odpowiada pies.
    - Trzeba było srać przed wejściem.
    - Wtedy mi się nie chciało.
    Idziemy dalej. Oglądam jakąś kobietę, która stoi po kolana w basenie z moczem i wykrzykuje alfabet od tyłu.
    - Z, Y, X - krzyczy. - U, V, W.
    Mój pies kręci się w kółko i węszy nosem po ziemi.
    - Fajfus - mówię do niego. - Fajfus, nie sraj tutaj.
    - Kiedy mnie ciśnie - odpowiada i zaczyna srać na podłogę.
    Jakiś człowiek podchodzi i przygląda się temu, co wychodzi mojemu psu z dupy.
    - To jest interesująca propozycja - mówi.
    Ktoś inny też podchodzi i patrzy.
    - To jest świeże - mówi.
    Podchodzi jakaś kobieta z kieliszkiem wina w ręku, cała na czarno.
    - Odważne - mówi.
    - Ja państwa bardzo przepraszam - mówię do nich.
    - Jak się nazywa ta instalacja? - pyta kobieta. - Gówno - odpowiadam, zatykając palcami nos.
    - Mocne.
    Ktoś z galerii podchodzi i wtyka w psią srakę tabliczkę z napisem "Gówno, 2015". Podchodzi fotograf i robi zdjęcie. Pojawia się ktoś z kamerą i mikrofonem. Prosi mojego psa o wywiad.
    - Coż, zawsze kontestowałem opresyjne dla mojego gatunku rozwiązania przestrzenne w środowisku miejskim - mówi mój pies.
    - A pan jest kuratorem - pyta reporter. - Co pan sądzi o pracy swojego podopiecznego.
    - Sądzę, że to gówno - odpowiadam.
    - Brutalnie prawdziwe - mówi kobieta z winem.
    - Ostentacyjnie szczere - mówi fotograf.
    - U, T, S - krzyczy kobieta w basenie z moczem.

    #pasta #heheszki #bekazesztukiwspolczesnej #bartoszewski
    pokaż całość

  •  

    #polska #neuropa #polityka #bartoszewski #zainteresowania #kultura
    "Warto być przyzwoitym" - wspomnienie o prof. Władysławie Bartoszewskim [wideo]
    Znowu #4konserwy zakopują. A uj wam w du i tak będę wrzucał takie znaleziska.

    Jak to było...
    Tej siły już nie powstrzymacie ;)

    #mikroreklama
    > http://www.wykop.pl/link/3136469/warto-byc-przyzwoitym-wspomnienie-o-prof-wladyslawie-bartoszewskim-wideo/
    pokaż całość

    źródło: x3.cdn03.imgwykop.pl

    +: greg1970, g.....k +19 innych
  •  
    A.......h

    +7

    Rocznica śmierci prof. Władysława Bartoszewskiego.

    By uczcić pamięć Profesora i by oddać cześć jego pamięci zalecam przeczytanie preambuły legendarnej #pasta o #bartoszewski

    GFY

    źródło: gfycat.com

    +: Syrrkius, K......n +5 innych
  •  
    P..........k

    +12

    Jutro pierwsza rocznica śmierci Władysława Bartoszewskiego. Brakuje mi go.

    Poniżej ciekawy tekst.

    1 sierpnia stałem na cmentarzu za grupą młodych ludzi, którzy na widok Władysława Bartoszewskiego jęli gwizdać, buczeć i pokrzykiwać: "Hańba! Hańba!".

    Najgłośniejszy miał wytatuowane na karku insygnia SS. Widać niektórym pomaga to w patriotycznym wzmożeniu. Wieczorem zadzwoniłem do pana Władysława z pytaniem, jak się czuje. - Jadę na urlop. Pobiegam po górach

    Miał wtedy 89 lat i powtarzał, że bieg wyraża poważny stosunek do życia. - Umrę w biegu! - uśmiechał się. A w sytuacjach, które nie zachęcały do uśmiechu, patrząc w oczy słuchaczy, recytował Mickiewicza:

    Więc nie z wzięcia przyklasków, ni zaszczytnej palmy,
    Żeśmy pożyteczniejsi, z tego się pochwalmy.
    Niech każdy, jak ów Greczyn, głosi dzielność swoję:
    "Mocniejszy jestem, cięższą podajcie mi zbroję".

    Nosił zbroje najcięższe: w komórce kontrwywiadu więziennego Delegatury Rządu na Kraj, w Biurze Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK i w Żegocie, w opozycyjnej "Gazecie Ludowej", w stalinowskich więzieniach w latach 1946-54, po Październiku '56 jako tajny współpracownik Radia Wolna Europa, potem jako senator RP i szef dyplomacji. Nosił zbroje najcięższe i biegł.

    Kiedy i gdzie się tego nauczył? - pytałem. Opowiedział o apelu w Auschwitz we wrześniu 1940 r., miał 18 lat, nieco mniej niż ci buczący na Powązkach: "Pięć tysięcy więźniów stojących na baczność. Grupa esesmanów. Baraki. Komin, który okazał się kominem krematorium nr 1. Szalejący kapo. Po chwili zobaczyliśmy, jak wyciągają z szeregu jakiegoś mężczyznę, biją go pałkami, katują. Upadł. Zaczęli go deptać. A my staliśmy na baczność, bez słowa, z niewidzącymi oczyma".

    Kiedy i gdzie? Odpowiedział: "Tąpnięcie nastąpiło 28 października. Tąpnięcie fizyczne i psychiczne. Apel karny w chłodzie i deszczu trwał kilkadziesiąt godzin. Kosztował życie stu kilkudziesięciu osób. Ja wiem, że sto kilkadziesiąt osób w porównaniu z infernalnymi danymi statystycznymi II wojny światowej brzmi dosyć niewinnie. Ale sto kilkadziesiąt osób na pięć tysięcy stojących na placu apelowym... Nie zostali zatłuczeni, nie zostali zastrzeleni. Po prostu umarli".

    Kiedy i gdzie? Odpowiedział: "12 grudnia w czasie pracy przy czyszczeniu cegieł straciłem przytomność. Byłem wycieńczony, pokaleczony, zbolały. To zgodne z normą oświęcimską. Tak jak normalne byłoby, gdybym zginął pod uderzeniem pałki albo od przydeptania gardła butem kapo. Dziwną rzeczą było, że więźniowie zanieśli mnie do Krankenbau i położyli przy schodach. Nie mogli zrobić nic więcej. Uratowali mi życie".

    Kiedy i gdzie? "Latem 1942 roku odbyłem spowiedź u księdza Jana Ziei. Uprzytomnił mi, że skoro przeżyłem i jestem na wolności, to mam nad innymi przewagę wiedzy o złu tego świata, a jednocześnie - tym większy spada na mnie obowiązek. - Bóg chciał, żebyś przeżył, po co? - jak myślisz? - mówił. - Nie po to, żebyś się nad sobą litował, ale po to, żebyś był świadkiem prawdy. Żebyś wiedząc, że istnieje tak straszne zło, upewnił się, że musi istnieć dobro. Są wokół nas ludzie nieszczęśliwi, cierpiący. Trzeba im pomóc! Czy wiesz, co się dzieje w getcie? A w getcie dziesiątki tysięcy ludzi umierały wtedy od głodu i tyfusu. Zbrodnią jest reagować na nieszczęście dopiero wtedy, gdy się samemu zostanie zagrożonym. Dziś myślę, że starając się ratować innych - ratowałem samego siebie. Przed czym? Przed pokusą zła. Przed zatratą. A takie działanie - wedle mojej wiary, wedle Kazania na górze - wypełnia się treścią, gdy dotyczy bliźnich, tych zagrożonych, tych w nieszczęściu, tych skazanych".

    Tyle o Władysławie Bartoszewskim. O biegu w zbroi. O cnocie męstwa, która wymyka się wszelkim teoriom, domysłom i interpretacjom.

    * Michał Komar, ur. w 1946, pisarz, scenarzysta, wydawca i publicysta; autor wywiadu rzeki z Bartoszewskim.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,19964286,nosil-zbroje-najciezsze-i-biegl-pierwsza-rocznica-smierci-wladyslawa.html#ixzz46dU3aiuV

    #polska #patriotyzm #historia #bartoszewski #polityka
    pokaż całość

    źródło: bi.gazeta.pl

  •  

    Opowiem wam o moim wczorajszym spacerze. Założyłem Jedwabne (!) skarpety i już po chwilówce byłem gotowy do wyjścia.

    Jakiś pies, chyba suka, zaczęła na mnie szczukać. Zdębiałem jak posłanka Nowoczesnej na pytanie o kwotę wolną od podatku. No szczuka i szczuka, jak opętana! Nie wiedziałem jaka to rasa, ale z gęby trochę podobna do Bronka, więc albo pit-bul, albo bul-dog. Ze strachu puściłem cichego karolaka i zacząłem uciekać, dopóki bolka mnie nie złapała.

    Uratował mnie przechodzący obok marsz KOD-u. Pośród donośnego kwiku i agresywnego chrumkania usłyszałem głos Kijowskiego, który najgłośniej domagał się poszanowania demok(orpo)racji. ,,Cóż, komuna niby upadła, alimentalności Kijowskiego nie zmienisz" - pomyślałem. Kawałek obok znany aktor (nie będę podawał nazwiska) namawiał uczestników marszu do wzięcia kredytu na bardzo korzystne (kond)raty. Kilka metrów dalej, znana aktywistka, Joanna Grabarczyk usiadła na chodniku i moczyła w kałuży swoje tłuste HejtStopy. Grabowski, jak zwykle - sprzedawał idiotom garnki za kilka tysięcy. Dostrzegłem też Giertycha, ale na mój widok tylko zarżał z pogardą i pogalopował dostojnie na czoło marszu, tratując po drodze kilka świń.

    Dobra, bo uciekłem od tematu jak stuhr z tonącego okrętu. Minąłem brudny pojemichnik na śmieci. Jakiś pijaczyna, w spodniach dziurawych jak ponton imigrantów, rozpiął rozPOrek, wyjął peLisa i bezceromialnie odlał się na środku ulicy. Jego obleśna gęba wydała mi się znajoma. W pierwszej chwili myślałem, że to mój były kolega ze szkoły. ,,Przepraszam, czy pan Siołowski?" - zapytałem tego cuchnącego tanim winem żula. ,,Nie, nie Siołowski." - odpowiedział.

    Tak się zamyśliłem, że nie zauważyłem jak w coś wdepnąłem. Gówno? Taaa, chciałbym - ,,Gazeta Wyborcza". Ale ze mnie CiaWajda!

    Ok, może to nie było zbyt błysKODliwe przemówienie, no ale nie z każdym przemówieniem można trafić tak celnie jak Polański trafił w odbyt 13-latce. No, teraz to pojechałem po Jandzie... tzn bandzie! Jak Olbrychski autem po pijaku. Ale jak to się mówi, Petrupach do celu. Cóż - nie zawsze przemówienie wyjdzie tak lekko i swobodnie jak profesor Bartoszewski z obozu.

    #heheszki #4konserwy #bekazlewactwa #pasta #niemoje #bartoszewski
    pokaż całość

    +: f.........k, Usunelem_Konto +11 innych
  •  

    Ja bym dodał jeszcze "warto być przeziębionym", bo można dostać L4 z Auschwitza. ( ͡º ͜ʖ͡º) #pdk

    #bartoszewski #4konserwy #kiszczakoweopowiesci #polityka

    źródło: fronda.pl

    +: k...................d, marianoitaliano +15 innych
  •  

    Potrzebuję pilnie w formie papierowej. Jestem gotowy zapłacić całym plikiem banknotów. Tylko poważne oferty. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #heheszki #sandra #bartoszewski #pasta

    źródło: BARTOSZEWSKI.png

  •  

    Zauważyliście, ze #bartoszewski ostatnimi czasy nie ma prawie wcale w mediach. Nie wypowiada się, ni nic. Czy łapy pisowskiego cenzora też go dosięgły?
    #pytanie

    źródło: kew.org.pl

    •  

      To, że nie mam namacalnych dowodów, nie znaczy, że nie mam racji, iż Bartoszewski był kolaborantem.

      @Woojt92: To zdanie jest tak bezdennie głupie, że wypadałoby je wydrukować na metalowej blaszce i umieścić w Sévres jako wzorzec prawackiej logiki.

      Przyznajesz, że nie masz dowodów. Piszesz o "poszlakach", ale żadnej z nich nie wymieniasz. To do jasnej cholery na jakiej podstawie twierdzisz, że Bartoszewski był kolaborantem? Najpierw opowiadasz bajki o L4, teraz o kolaboracji... Dlaczego nie dociera do ciebie jak bardzo się kompromitujesz?

      Widzisz - w tym przypadku bycie pożytecznym idiotą sprawdza się do momentu, kiedy ktoś zacznie pytać o szczegóły. Tak jak ja teraz. To, co najbardziej u ciebie rzuca się w oczy to to, że tak naprawdę nigdy nie interesowałeś się biografią Bartoszewskiego, gdyż była to dla ciebie postać zupełnie obojętna. Dopiero pisowscy propagandziści wskazali ci go jako wroga i wytresowali cię w ten sposób, abyś rozpowszechniał kłamstwa na jego temat. "O, to jest dziadek, którego trzeba opluwać i obrzucać gównem. Żyd, kolaborant, zdrajca, pupilek nazistów, komunistów i postkomunistów." I tak dalej, i tak dalej. Nie weryfikowałeś informacji o nim, nie próbowałeś nawet sięgnąć po obiektywne źródła. Wystarczyły ci kłamstwa z gadzinówek i śmieszne obrazki.

      A teraz okazuje się, że jesteś zmanipulowanym kłamcą.
      pokaż całość

    •  

      @John_Finn: Tak, PiS doszedł do władzy, a ja wtedy jak z automatu zacząłem opluwać tego "wielkiego patriotę". Aby uznać go kolaboranta, a na pewno zdrajcę ojczyzny wystarczy mi gloryfikacja tej osoby przez media reżimowe i władze postpeerelowskie. To pozwala mi sądzić, że postać ta, na pewno musiała się jakoś zasłużyć i to łajdacko, bo i łajdacka władza ją adoruje.

      +: Rzuku
    • więcej komentarzy (33)

  •  

    "Prof. #bartoszewski doczekał się znaczka. W obiegu od 25.11. Teraz czekamy na ulicę i jakiś pomnik w PL i DE. "

    Ciekawe co na to Sandra i Monika?

    #zielonka #heheszki #bartoszewskicwel

    źródło: bartoszewski znaczek.PNG

    +: b.....2, koszmareq69 +5 innych
  •  
    A....4

    +14

    Skrywana tajemnica śmierci Władysława Bartoszewskiego wyszła w końcu na jaw!

    pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #humorobrazkowy #heheszki #pewniebyloaledobre #4kuce #bartoszewski #korwin

    źródło: 10600540_887435167984724_3129879803847882196_n.jpg

    •  

      @dach: Nieudana wizyta w burdelu

      Długo dojrzewałem do tego żeby w końcu zasrać. Mam 25 lat i jak do tej pory mój najbliższy kontakt z niespokrewnioną ze mną kobietą (trzymanie kuzynki za rękę czy przytulanie mame) to był wolny taniec na dyskotece w podbazie.
      Ze względu na moją - delikatnie mówiąc - niezbyt zachęcającą aparycję raczej odpadało, żeby udało mi się stracić prawictwo za darmo więc od dłuższego czasu przeglądałem ogłoszenia na roksie, garsonierze itd.
      Po długich namysłach zdecydowałem się na [http://www.roksa.pl/lpl/anons.php?nr=117875]
      jak szaleć to szaleć xD
      W piątek dostałem wypłatę i zamierzałem na całą zabawę przeznaczyć z 1000zł, żeby nie ruchać z zegarkiem w ręku. Jedną z moich głównych obaw była higiena dziewczyn, więc nie chciałem iść w weekend jak wszystkie mirki z budowy idą prze*******ić tygodniówkę i roksy mają po 20 klientów dziennie, dlatego zdecydowałem się iść w poniedziałek jak najwcześniej rano.
      Wczoraj zadzwoniłem do tych dziewczyn i umówiliśmy się na dzisiaj na 14:00 i obiecały, że będę pierwszym klientem tego dnia. Byłem taki poddenerwowany, że w nocy prawie nie spałem a od rana ręce mi latały. 3 razy brałem prysznic, obciąłem paznokcie i mniej więcej nożyczkami łoniaki. O 12:00 byłem już tak spięty, że postanowiłem wypić kilka hehe piwek dla kurażu. Obaliłem cztery i o wpół do drugiej stałem już pod domem dziewczyn na Koszykowej. Punkt 14:00 zapukałem do drzwi, dziewczyny mi otwierają już w samej bieliźnie, ja kościej hardo i ręce latają jak u parkinsonowca z nerwów. Jak mnie zobaczyły to na ich twarzach pojawiło się obrzydzenie ;__; Dukam, że wczoraj dzwoniłem i się umawiałem na zabieg dokładnie tego słowa użyłem zdenerwowany xD na czternastą. One mówią, że tak, pamiętają, tylko jest taka sprawa, że jest awaria wody w bloku i niestety ze względów higienicznych nie przyjmują teraz klientów i żebym przyszedł kiedy indziej. Potem zamknęły mi drzwi przed nosem.
      ****ica mnie trafiła na tej klatce schodowej bo co to za dziwki, co wybrzydzają w klientach. Wyszedłem wściekły i lekko podpity na ulicę, złapałem taksówkę i próbuję w delikatny sposób wytłumaczyć kierowcy, że chciałbym pojechać do agencji.

      No ten panie taksówkarzu wie pan jak to z dziewczynami jest hehehe
      Ale o co chodzi?
      No wie pan hehe nie zawsze są a potrzeby człowiek ma hehe no wie pan hehe
      Może pan powiedzieć gdzie mamy jechać?
      Myślałem tam sobie właśnie że może pan mi powie gdzie jechać
      Ja panu mam mówić gdzie pan chce jechać?! w tym momencie już mocno w****iony
      No bo ja bym chciał do jakiegoś takiego lokalu
      Mówisz pan o burdlu?
      No tak coś tego typu, tylko jeżeli by się dało to jakiś dobry

      No i kierowca mówi, że zna bardzo dobry lokal, i że mnie zawiezie. Wywiózł mnie jebany aż do Łomianek i naliczył 70zł. Pewnie znał 100 burdeli bliżej ale chciał sobie zarobić na mojej niedoli.
      Muszę mu jednak przyznać, że dobrą mi wybrał tą agencję bo to była prawdziwa wielka willa.
      Wchodzę do środka i nikogo ****a nie ma. Zaglądam do różnych pomieszczeń ale nikogo nie mogę znaleźć. W końcu wchodzę do kuchni a tam siedzi 6 dziwek i pije kawę i je jajecznicę. Pomyślałem tylko- super dom rozpusty ****o xD
      Jedna dziewczyna pyta w czym mogą pomóc a ja zaczynam się jąkać cały blady i nie mogę złożyć poprawnego zdania. Dziewczyny w śmiech i mówia, że widać, że pierwszy raz w "wesołym miasteczku" xD i że godzina 200zł i czy mam pieniądze. To ja odzyskałem głos i rozum człowieka i mówię dumny, że 1000zł mam. No to dziewczyny mówią, że fajnie, pobawimy się, tylko muszę trochę poczekać bo jeszcze nie otworzyli lokalu i ktoś tam jeszcze pokoje sprząta i pościel zmienia i żebym sobie z nimi siadał bo nie będę przecież stał na mrozie na zewnątrz.
      Przycupnąłem na krześle z nimi przy stole. Nie były takie ładne jak te z roksy ale 6-7-8/10 bym dał z czystym sercem (ja 3/10), i co najważniejsze w przeciwieństwie do tamtych ***** były bardzo sympatyczne. Zaczęły mnie zagadywać jak mam na imię, ile mam lat itd. i tak sobie rozmawiamy i się zrobiło całkiem przyjemnie. Pytają czy już kiedyś ruchałem a ja się zarumieniłem i mamroczę pod nosem, że hehe no kiedyś to miałem dziewczynę i coś tam było ale teraz nie mam hehe, a że nie umiem kłamać to one się roześmiały i powiedziały, że to żaden wstyd i one mi wszystko pokażą i żebym się w ogóle nie przejmował. Potem jeszcze chwilą gadaliśmy i taka Monika powiedziała, że w sumie to jestem słodki i jeżeli to mój pierwszy raz to ona za darmo mnie wyrucha a jak mi się spodoba to najwyżej będę do nich wracał. Ja uradowany, że odkryłem w sobie socjal skila na tyle dużego, że dziwki mi się za darmo oddają xD i czekam aż skończą te pokoje sprzątać.
      Nagle Sandra, najstarsza z nich wszystkich, która była chyba menadżerką bo z nią dziewczyny dyskutowały o grafiku, odebrała telefon. Rozmowa była bardzo krótka, ale przez te kilkanaście sekund jej twarz zmieniła się z roześmianej w przerażoną. Sylwia pyta co się stało a ona mówi, że dzwonił dziadek i powiedział, że będzie za 20 minut. Wszystkie dziewczyny pobladły momentalnie i zrobiło się cicho. Monika zaraz zaczęła prawie krzyczeć, że ona już jest zajęta bo ja jestem jej klientem i że jak chcę, to mogę cały dzień u niej za darmo siedzieć. Sandra mówi, że Monika dobrze wie, że jak przyjeżdża dziadek to żadne zasady nie obowiązują i że jak mu się zachce to nam wejdzie do pokoju i wyrucha i ją i mnie. Ja też się wtedy wystraszyłem bo przez utratę prawictwa rozumiałem, że to ja wsadzę ca w cipkę a nie mi jakiś dziadek c a w dupę i jeszcze zapłacę 200zł za tą wątpliwą przyjemność. Pytam, kto to jest ten dziadek a one mi mówią, że to taki aka, że dziwki w całym mieście się go boją. Płaci grube pieniądze ale jak już rucha, to czasami cały burdel jest potem przez tydzień nieczynny. Był u nich 3 tygodnie temu i jedną dziewczynę tak wyał, że skończyła w szpitalu i do dzisiaj jest na chorobowym. Co najgorsze nie można mu odmówić wizyty bo ma znajomości wysoko i jak mu w kilku agencjach odmówili to następnego dnia wpadała policja, skarbówka, sanepid itd. i burdel zamknięty.
      Wszystkie dziewczyny miały wilgotne oczy, ja też przerażenie mocno. Nagle słychać, że ktoś wali kijem czy czymś takim w drzwi. ******* zaczęły łzy cieknąć a ja długo nie myśląc s*******iłem do salonu i wlazłem do szafy żeby i mnie też ten dziadek na chorobowe nie posłał. Szafa miała takie jakby szpary poziome i widziałem przez nie co się dzieje zarówno w salonie jak i na korytarzu. Sandra otworzyła drzwi i do domu wszedł dziadek o lasce.

      Dzień dobry panu
      No cześć Sandra, dupy nasmarowane hehe
      Tak proszę pana, nasmarowane
      No to wołaj dziewczyny do salonu i zaczynamy zabawę, masz tu kilka groszy

      I rzucił na podłogę chyba plik banknotów. Dziadek wszedł ze wszystkimi dziewczynami do salonu. Za dobrze nie widziałem bo szpary były wąskie i tak jakby nachylone w dół, ale widziałem, że dziadek usiadł na kanapie a dziewczyny stanęły w szeregu przed nim. Nogi im się trzęsły i stały tak jakby czekały na rozstrzelanie w tym szeregu. Dziadek wskazał laską na Monikę i ona wtedy zaczęła płakać. Ja też płakałem po cichutku bo bardzo ją zdążyłem polubić a czułem, że stanie się jej coś złego. Dziadek kazał jej wypiąć się tyłem do niego. Reszcie dziewczyn kazał trzymać ją za ręce, nogi i głowę. Jedna chyba słabo trzymałą bo *******ną ją laską po głowie i kazał trzymać porządnie "bo będzie ostro". Od razu po tym zapakował Monice laskę w dupę tak, aż zawyła. Machał z całej siły a Monika płakała i krzyczała żeby przestał. Dziadek jednak wpychał laskę do połowy długości.
      Ja nie mogłem już wytrzymać widoku, jak moja niedoszła miłość cierpi i z płaczem wyskoczyłem z szafy i zacząłem uciekać. Jak przebiegałem koło dziadka to on tylko krzykną "o ty c***u podglądaczu" i szybko zdzielił mnie wyjętą z dupy Moniki laską po głowie. Wtedy przez chwilę zobaczyłem wyraźnie jego twarz. Był to weteran Powstania Warszawskiego i autorytet moralny Władysław Bartoszewski. Przerażony wybiegłem na ulicę zostawiając dziewczyny na jego pastwę. Wsiadłem do autobusu podmiejskiego, który akurat podjechał na przystanek i płacząc dojechałem do centrum a potem do domu. Tak oto zamiast stracenia prawictwa straciłem jeden ze swoich autorytetów.
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  
      p............d

      +1

      pasta tak dobra, ze mozna by nią smarować chleb :)

  •  

    Znajdź Sandrę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #bartoszewski

    źródło: scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net

  •  

    No cześć Sandra, cebula nasmażona hehe (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) #pasta #bartoszewski #cebula

    źródło: JPEG_20150918_184642_-1820623428.jpg

    +: Nort, p....e +6 innych
  •  
    f.........d

    +32

    CIEKAWE CZY SANDRA DOSZŁA JUŻ DO SIEBIE #bartoszewski #heheszki

    źródło: x3.cdn03.imgwykop.pl

  •  

    Uwaga, za chwilę na tv republika dokument o bohaterskich wyczynach Władysława Bartoszewskiego w 1944 roku.
    #pasta #bartoszewski #heheszki

    źródło: IMG_20150726_205029624_HDR.jpg

  •  

    Co ten Bartoszewski ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #pasta #bartoszewski

    źródło: DSC_0094.JPG

    +: m....r, Jerry664 +8 innych
  •  

    Jakiż wspaniały festiwal spierdolenia odbywa się na facebooku Do Rzeczy pod linkiem do artykułu Semki o Bartoszewskim, w którym autor odważył się powiedzieć coś pozytywnego na temat ulubionego "profesora" Polaków.

    dlaczego w ogóle mówi się o jakiś pozytywach w życiu tego KABLA

    Zyd ktora sprzedajacego Polske Niemca

    i juz go nie ma a zył o 92 lata za długo dobży ludzie szybko odchodza a mendy zydowsie mecza swym zie ludzi tak długo

    Nie był ani politykiem , ani Polakiem , a komu służył ?????

    Za te salonowe laudacje zegnam:) Nareszcie wlasciwal linia wydawcy Wprost.

    Niesamowite jest łatwo jest wypaść z łask Polaków wyklętych jednym tekstem. Semka już stał się salonowym dziennikarzem xD

    Trochę sram do własnego gniazda, ale #bekazprawakow
    #bartoszewski #dorzeczy #prawackalogika #bekazpodludzi
    pokaż całość

  •  

    Właśnie w @FaktyTVN relacja z pogrzebu Bartoszewskiego niejaka Joanna Ryczek: "Czułam, że muszę tu być, że to co mówił profesor jest święte" :D:D:D:D:D #bekazpodludzi #bekazlewactwa #bartoszewski

    +: S......._, johann89 +7 innych
Ładuję kolejną stronę...

Powiązane z #bartoszewski

Archiwum tagów