•  

    Domagalik pisze książkę o Dudzie. Jeszcze zobaczycie to czego w nim nie zauważyliście

    #protest #domagalik #ksiazki

  •  

    Oddam za darmo. Warunek odbiór dzisiaj.
    #krakow #ksiazki

    źródło: IMG20201028154510.jpg

  •  

    361 + 1 = 362

    Tytuł: Potęga podświadomości
    Autor: Joseph Murphy
    Gatunek: poradnik
    Ocena: 4/10

    Na początku książka wydawała się ciekawa, lecz chwile przed jej połową stała się po prostu fanatycznym bełkotem autora i mimo że ma tylko 200 stron to długo zajeło mi jej przeczytanie.
    Gdy przeczytałem krótką informacje o Murphym to było napisane że studiował religioznawstwo, pomyślałem że może nie będzie do tego nawiązywał i zacząłem czytać.
    Na samym początku książka ma naprawdę zadatki na dobry poradnik odnośnie pozytywnego myślenia, jak wpływać na swoją podświadomość za pomocą świadomości oraz co je cechuje, jak budować w sobie dobre nawyki myślowe. Dalej już są bzdury typu, że modlitwa i wiara może wyleczyć raka oraz pełno "prawdziwych historii" jakoby jego znajomi doznali takich rzeczy.

    Streszczając: trochę przydatnej wiedzy, ale też dużo szkodliwych głupot które mogą zaszkodzić, jeśli ktoś ma problem z pozytywnym myśleniem, jakąś oceną samego siebie to może przeczytać, ale z dystansem.

    #bookmeter #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: josephmurphy.jpg

  •  

    Dziś trudny dla mnie dzień. Jak i dla każdego mężczyzny, ale nie będę już tutaj dodatkowo poruszał tego tematu, bo wszystko macie na głównej. Jest mi zwyczajnie przykro, że kraj który tak kocham robi nam taką krzywdę. Chcę mieć wybór. Nie pozostaje mi nic innego, jak osłodzić sobie ten dzień! Zdecydowanie super książka! Pamiętajcie, że nie mam żadnego rabatowego kodu, ale i tak warto przeczytać.

    #ksiazki #harrypotter #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: 1603822327739.jpg

  •  

    Teoria krytyczna 3: Zdeptać religię - znalezisko

    Kolejny odcinek cyklu-wyprawy w świat marksizmu kulturowego. Tym razem analizie zostaje poddany esej "Thoughts on Religion" Horkheimera czytany w kontekście ostatnich wydarzeń w Polsce. W powiązanych poprzednie - ciepło przyjęte - części.

    Tak przy okazji - poznański profesor Tomasz Polak (dawniej: ks. prof. Tomasz Węcławski) opublikował kilka tygodni temu książkę, w której przedstawia swoje rozumienie systemu kościelnego oparte o doświadczenia praktyczne (prawie 30 lat kapłaństwa, bycie rektorem seminarium, starania w Watykanie o zrzucenie ze stanowiska Paetza, itd.) i lektury/badania teoretyczne (pierwszy w Polsce systematyczny wykład o Jezusie historycznym, itd.). Dość powiedzieć, że z hukiem odszedł z Kościoła w 2007 i od tego czasu w temacie w dużej mierze milczał, szczególnie w dłuższych formach, a w 2020 pojawił się niezapowiedziany z pierwszą książką od ponad dekady i to od razu biorącą byka za rogi.

    Recenzję tej książki pewnie jeszcze napiszę (póki co jeszcze jej nie skończyłem), ale pomimo różnych wad, jak dobór dość specyficznego aparatu metodologicznego i nadreprezentacja literatury niemieckojęzycznej, zdaje się odpowiadać na nurtujące ludzi w pierwszym pokoleniu, które porzuciło tradycyjną religijność (a takich osób z racji momentu historycznego mamy w Polsce obecnie sporo) pytania takie jak "co się stało, że uczniowie uznali, że Jezus zmartwychwstał, skoro uznajemy, że nie zmartwychwstał", "dlaczego Kościół tyle mówi o odnowie i nigdy się nie zmienia", "jak to jest możliwe, że oni się tak wzajemnie kryją - czy są zupełnie cyniczni, jak wyglądają rozmowy prywatne między nimi, śmieją się z wiernych?", itd. Zasadniczo osobom mającym takie pytania - polecam, jak przeczytacie, to może sobie za jakiś czas o tym pogadamy.

    Tezy książki:

    Teza 1: System kościelny niebezpodstawnie powołuje się na założycielską rolę Jezusa. Niewątpliwie, to właśnie krótkie publiczne życie Jezusa umożliwiło powstanie tego systemu. Jego bezpośredni twórcy – a więc wspomniani wyżej „świadkowie inności Jezusa w oczach Boga” – rozpoznali i uruchomili realny potencjał impulsu Jezusa. Dokonali tego jednak po jego śmierci i wskutek jego śmierci, a to znaczy, że dokonali tego bez Jezusa i – przynajmniej w ostatecznym wyniku – wbrew niemu, choć z powołaniem się na niego.

    Teza 2: Od najwcześniejszych początków chrześcijańskiej społeczności kościelnej mamy w jej ramach do czynienia z dwoma „tożsamościowymi konceptami zinstytucjonalizowanymi”. Pierwszy z nich ma cechy podstawowych doświadczeń wolnościowych i emancypacyjnych, czy wprost anarchicznych (identyfikowanych zazwyczaj jako „impuls Jezusa”), drugi natomiast – cechy równie podstawowych struktur dominacji, czy też struktur archicznych (przejęcia tego impulsu na rzecz religijnego porządku uprzywilejowania i władzy). Oba działają w nierozerwalnym splocie, tworząc pragmatyczną formułę „kościelności”: jej autorytaryzm przedstawia się jako „ewangeliczny” i „wyzwoleńczy”, a zarazem obiecywane przez nią „wyzwolenie” czy też „zbawienie” można osiągnąć tylko za cenę uznania bezwzględnej władzy (świętości) jej autorytetu.

    Teza 3: System kościelny jest wielkim fantazmatem – grą wyobraźni, która jednocześnie uwzniośla i degraduje wszystkie uczestniczące w niej podmioty i przedmioty, to jest ludzi wraz z tworzoną przez nich „ukościelnioną” kulturą materialną i duchową. W grze tej w przekonaniu jej uczestników chodzi o „świętość”. Bezwzględnie „święty” może być z jej perspektywy tylko Bóg. Ale świętość Boga nie daje się nigdzie doświadczać „sama w sobie” – ujawnia się właśnie przez uwznioślenie, a zarazem degradację ludzi uczestniczących w tej wielkiej grze, i jedynie w ten sposób. W konsekwencji także świętość Boga – czymkolwiek miałaby ewentualnie być „sama w sobie” – zostaje nieuchronnie sprowadzona do tego, co odniesienie do niej czyni z ludźmi, kiedy umieszcza ich w systemie kościelnym. Dlatego, choć widzialna powłoka systemu kościelnego jest kulturowo-religijna, jego jądro jest ateistyczne – mimo że system ten formalnie powołuje się na swoje źródło w Bogu.

    Teza 4: System kościelny ma zakłócony stosunek do winy: jednocześnie indukuje ją i neutralizuje. W konsekwencji staje się azylem dla winnych, a zarazem systemem uporczywej obrony własnej moralnej wyższości (rozumianej jako systemowa świętość, czyli niewinność).

    Teza 5: System kościelny jest systemem uniwersalnym, czyli takim, który według własnej świadomości obejmuje swoim (co najmniej teoretycznym) zasięgiem także te osoby, które do niego formalnie nie należą, w tym i tych, którzy do niego nie należą z własnego świadomego wyboru. Tym samym system kościelny jest systemem nieuchronnej uzurpacji: skutecznie sięga po wszystko, co jest w jego zasięgu i co mogłoby do niego należeć.

    Teza 6: System kościelny jest w swojej istocie niereformowalny. Skutkiem naprzemiennych prób reformowania go i konserwacji jest narastająca wewnętrzna blokada tego systemu i bieg jałowy podejmowanych w nim działań.

    (Za: http://wnsh.amu.edu.pl/produkt/system-koscielny-czyli-przewagi-pana-k/)

    PS: https://www.wykop.pl/link/4553757/dlaczego-ks-lemanski-zaslugiwal-na-suspense-a-pedofile-tylko-na-przeniesienie/
    PPS: https://www.tygodnikpowszechny.pl/matrix-w-naszej-wierze-164747

    #filozofia #gruparatowaniapoziomu #czytajzwykopem #ksiazki #ateizm #jezushistoryczny
    pokaż całość

    źródło: wnsh.amu.edu.pl

  •  

    Nareszcie tą też mam!

    #ksiazkiwhoresbane'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
    #ksiazki #czytajzwykopem #chwalesie #simmons #abominacja

    źródło: 1.jpg

  •  

    Mirki i Mirabelki! Oto kolejne #rozdajo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Do wygrania thriller thriller "Ostrze", nominowany do Nagrody Bookera! (zwycięzcy mogą wybrać książkę papierową lub ebooka)!

    Wystarczy, że:
    1. Zostawicie plusa
    2. My za kilka dni wybierzemy TRZECH zwycięzców.

    #konkurs #ksiazki #ebook
    pokaż całość

    źródło: Ostrze_okładka.png

  •  

    W akcji "10 000 e-booków na 10-lecie SQN" w sumie 21 tytułów po 3 PLN każdy. Przy poszczególnych tytułach jest info, kiedy powinny być dostępne: https://sqnstore.pl/115-10-000-e-bookow-na-10-lecie-sqn
    #cyfranek --> obserwuj/czarnolistuj
    #cebuladeals #ebook #ksiazki #czytajzwykopem #literatura #czytniki pokaż całość

    źródło: sqn.jpg

  •  

    Zastanawialiście się kiedyś co stoi za rewolucjami jakie wybuchały na przestrzeni dziejów?

    Kilka dni temu czytałem książkę Roberta Cialdini "Wywieranie wpływu na ludzi", ciekawy fragment w kontekście koronawirusowych obostrzeń i teraz protestów w związku z ograniczeniami w prawie do aborcji:

    Chyba najbardziej tu znaną ideą jest koncepcja socjologa Jamesa C. Daviesa (1962, 1969) który twierdzi, że wybuchowi rewolucji najbardziej sprzyjają czasy, w których po okresie polepszania się warunków społecznych i ekonomicznych następuje nagłe, gwałtowne odwrócenie tych tendencji. Rewolucji nie wywołują ci, którzy od dawna i tradycyjnie znajdują się na dnie - widzą oni bowiem swoją sytuację jako składnik naturalnego porządku rzeczy. Rewolucje wywołują ci, którzy choćby trochę posmakowali lepszego życia. Kiedy niedawne polepszenie warunków ich życia ulega załamaniu i od niedawna dostępne dobra stają się ponownie nieosiągalne, stają się one też bardziej niż kiedykolwiek warte posiadania i walki.

    Dalej autor daje kilka przykładów potwierdzający tezę np. murzyńskie zamieszki w USA w latach 60, kiedy ta grupa społeczna zyskiwała kolejne przywileje (zniesienie podziału w szkołach, komunikacji, wyrównanie zarobków) czy próba puczu w Rosji kiedy Gorbaczow został uwięziony w mieszkaniu, ale pod wpływem nagłych protestów puczyści wycofali się po 3 dniach (Gorbaczow prowadził politykę wolnościową).

    Moim zdanie w najbliższym roku będziemy świadkami coraz ostrzejszych manifestacji u Nas i na świecie, a w wielu miejscach dojdzie do nagłej zmiany władzy czy nawet resetów politycznych.

    P.S. polecam ww. książkę.
    #protest #koronawirus #ksiazki #gruparatowaniapoziomu #psychologia #byloaledobre
    pokaż całość

  •  

    Scytowie, a co wy tam palicie?

    Scytowie kojarzą się większości jako znakomici wojownicy, którzy kolekcjonowali odcięte głowy wrogów. Herodot pokazuje że Scytowie oprócz koni i łuku cenili również... konopie.

    "W kraju ich rosną konopie, bardzo podobne do lnu - prócz grubości i wielkości, w czym konopie znacznie nad lnem górują. Rosną one bądź dziko, bądź zasiane (...).

    Tych więc konopi nasienie biorą Scytowie i wchodzą pod filcowe namioty; potem rzucają ziarna na rozżarzone kamienie: rzucane zaczynają dymić i wytwarzają taką parę, że żadna helleńska łaźnia parowa nie mogłaby jej przewyższyć. A Scytowie ryczą z zadowolenia w tej parze; (...).

    Herodot, Dzieje, V 74-75.

    Po kilu latach nieobecności na rynku znów można kupić dzieło Herodota w przekładzie Seweryna Hammera. Zainteresowanych zapraszam do sklepu Wydawnictwa Atryda - klik.

    #ksiazki #historia #ciekawostkihistoryczne #starozytnosc #antycznyblog
    pokaż całość

    źródło: h2.jpg

  •  

    356 + 1 = 357

    Tytuł: Duma i uprzedzenie
    Autor: Jane Austen
    Gatunek: Romans
    ISBN: 9788381396059
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    W moim przypadku muszę spojrzeć trochę obiektywnie, żeby ocenić tę książkę, w której tak dominującymi elementami są romans i miłość, bo muszę przyznać, że niezbyt wielkie emocje to we mnie budzi.

    Ale odkładając to na bok, to książka jest bardzo dobra. Ogromna zaleta to wyraziści, niestandardowi bohaterowie i relacje pomiędzy nimi. Nie ma tu statystów, każdy ma swój wyjątkowy charakter. Przez to, że oglądałem Bridget Jones to czytając o Panu Darcym, to miałem przed oczami ciągle obraz postaci Marca Darcy z tego filmu :p Ale nie tylko Pan Darcy przyciąga uwagę, mamy wyjątkową Elizabeth, niezbyt wyjątkowych Jane i Bingleya, którzy przewrotnie są drugoplanowi, oraz mnóstwo ciekawych postaci pobocznych, które przyciągają uwagę, którzy budzą jakieś uczucia czytelnika, mało kto jest nijaki. Bardzo mi się to podobało.

    Językowo mnie to nie zachwyciło, ale to ciężko ocenić, bo może to kwestia tłumaczenia, było dobrze, ale bez tego czegoś, przez co książka czyta się sama. Czytałem tłumaczenie Przedpelskiej.

    Fabuła dość prosta, ale w porównaniu z obecnie topową literaturą kobiecą, zdecydowanie kilka poziomów wyżej.

    Nie wiem czy Anglia z przełomu XVIII i XIX wieku i sposób myślenia ludzi oraz życia został przedstawiony realistycznie, ale zdecydowanie ja wierzę, że tak było i mnie autorka przekonała.

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #janeausten #ksiazka
    pokaż całość

    źródło: 56bc204a490ba.jpg

  •  

    353 + 1 = 354

    Tytuł: Inny świat. Zapiski sowieckie
    Autor: Gustaw Herling-Grudziński
    Gatunek: biografia, autobiografia, pamiętnik
    Ocena: 7/10

    Nie ukrywam, że nie zajmuje mnie II Wojna Światowa w praktycznie żadnym stopniu i przeczytałem tę książkę bardziej z musu niż z ciekawości, ale to jak autor przedstawił drogę, którą musiał przejść zreflektowało w dość znacznym zakresie moje podejście do tematu. Jak nic przedtem jego książka trafiła do mnie i zrozumiałem dlaczego pamięć o wydarzeniach z tamtych lat może być wciąż tak żywa, budząca bardzo duże emocje u niektórych, dlatego już nie będę się czuł kimś ponad tych ludzi, jak to nie raz określiłem 'tkwiących w przeszłości'. Niby zawsze wiedziałem co się wtedy działo, ale dopiero czytając tę książkę dotarły do mnie te wszystkie emocje, towarzyszące temu całemu złu z tego haniebnego dla ludzkości okresu. Ta książka sprawiła, że przestałem być na nie ślepy i cieszę się, że mogłem je w końcu zrozumieć.

    Posądzony za szpiegostwo na rzecz Niemiec Gustaw Gerling-Grudziński otrzymuje pięcioletni wyrok i trafia do obozu (gułagu) w Jercewie. To tam właśnie doświadcza tego całego ogromu krzywdy, którą przyszło mu ponieść wyłącznie za to, że urodził się w niewłaściwym miejscu i czasie. Dla mnie jest to książka o czasach zatracenia człowieczeństwa, które przecież powinno być oczywiste, ale patrząc w przeszłość nie do końca tak jest. Z 'innego świata' wyłania się obraz świata, w którym dobro kształtuje otoczenie, a tym samym nie jest czymś zależnym od nas. To moralność totalitarystów okazała się dla mnie tytułowym 'innym światem'. Tak więc pobyt w łagrze był dla Gustawa Herlinga-Grudzińska nie tyle próbą przetrwania, co walką o trwanie przy kodeksie moralnym z świata, który opuścił, a nie było to wcale czymś łatwym patrząc na obozowe realia. Jedni radzili sobie z tym lepiej, jedni gorzej. W 'Innym świecie' ludzie zostali upodleni w najgorszy możliwy sposób, czyniąc z nich istne maszyny biologiczne kierowane wyłącznie instynktami. Każdy więzień musi podjąć indywidualny bój o swoją godność. Ponadto książka ta próbuje nam pomóc zrozumieć tych ludzi.

    To z jak wielką precyzją autor zdołał przywrócić tę rzeczywistość potrafi oniemieć. Zwłaszcza z uwagi na fakt, że stanowi ona również bardzo osobiste wyznanie, które mogło otworzyć dopiero co świeżo zagojone rany. Gustaw Herling-Grudziński nie tyle zdecydował się nie zapomnieć o swojej przeszłości, to jeszcze dogłębnie ją przeanalizował, dzięki czemu możemy przeczytać teraz świadectwo tamtych wydarzeń.

    #bookmeter #gruparatowaniapoziomu #iiwojnaswiatowa #ksiazki #czytajzwykopem #ksiazka
    pokaż całość

    źródło: 1603615993896.jpeg

  •  

    Są książki, które po prostu WYPADA przeczytać.

    Mistrz i Małgorzata. Paragraf 22. Biblia. Chłopi (serio). Solaris. Wojna Światów. I cała masa innnych.

    Wiele z tych książek męczy. Wiele z nich jest nudne, a wiele z nich się bardzo brzydko zestarzało. Na temat wybitności niektórych można by dyskutować i poddawać ją w wątpliwość.

    Rzadko się zdarza, żeby dzieło przełomowe i wybitne była przy tym książeczką łatwą w odbiorze i czysto rozrywkową.

    W ramach przypomnienia przeczytałem sobie właśnie (po raz kolejny) "Pierścień" Larrego Nivena.

    Wnioski:
    Z jednej strony - fajna, radosna książka przygodowa. Sama fabuła bardzo łatwo przyswajalna i w sumie trochę naiwna.

    Z drugiej strony - sama koncepcja kosmologiczna niesamowicie oryginalna i przełomowa, która wywarła ogromny wpływ na całe późniejsze SF. Absolutna podstawa podstaw i klasyka klasyki.

    Moja - bardzo subiektywna ocena:

    +5 za lekkość pióra i łatwość czytania
    -3 za w sumie dosyć naiwną warstwę przygodową
    +3 za spójność świata przedstawionego
    +10 za koncepcję Pierścienia i wpływ na całą późniejszą literaturę i kulturę

    Jak dla mnie - 15/10.

    Jak ktoś nie czytał - polecam.

    pokaż spoiler #larryniven #niven #ksiazki #czytajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Przeczytałem Rok 1984 i powiem szczerze jestem w szoku jak ta książka się skończyła bo nic nie zapowiadało, że się tak skończy.
    #ksiazki #czytajzwykopem

  •  

    PocketBook Color obsługuje teraz dwie najpopularniejsze wypożyczalnie e-booków - Legimi i Empik Go: http://cyfranek.booklikes.com/post/3504807/pocketbook-color-z-wypozyczalnia-empik-go-i-legimi
    #cyfranek -->> obserwuj/czarnolistuj
    #pocketbook #empik #legimi #ebook #czytajzwykopem #ksiazki pokaż całość

    źródło: PocketBook_Color_15.jpg

  •  

    zadowolony krab czuwa nad sytuacją książkową
    #czytajzwykopem #ksiazki

    źródło: image.jpg

  •  

    Niestety nie polecam zakupu #ksiazki "The Art of Horizon Zero Dawn" dot #gry o tym samym tytule (mimo, że samą grę #horizonzerodawn polecam w zasadzie). Chciałem popatrzeć na wczesne prace bo sam #design gry bardzo fajny ale nic takiego w tym wydawnictwie niestety nie widzę. Głównie liczyłem na jakieś concept arty z różnych etapów projektowania gry ale poza wczesną wersja Aloy z zadartym noskiem w stylu anime (oj, dobrze ze to zmienili) to nie ma nic ciekawego. Szkoda kasy - nic nie wnosi do tematu a opisy ze "o, wczesniej mielismy Czujki inne ale teraz takie sa dobre po 10 iteracjach. A Żyraf to już w ogóle..." tylko dodatkowo wkurzają. Lepsze obrazki sobie można samemu zrobić używając Photo Mode w grze a przy tym kieszeni cebuliony zostają. 3/10 pokaż całość

    źródło: edifice3d.com

  •  

    #aborcja #bekazpisu #ksiazki #wiedzmin

    "- W Nilfgaardzie - powiedział Cahir, czerwieniejąc i opuszczając głowę - o takich sprawach decyduje wyłącznie kobieta. Nikt nie ma prawa wpływać na jej decyzję. Regis powiedział, że Milva jest zdecydowana na... medykament. Tylko dlatego, wyłącznie dlatego zacząłem niechcący myśleć o tym jako o fakcie dokonanym. I o skutkach tego faktu. Ale ja jestem cudzoziemcem, nie znającym... Nie powinienem się w ogóle odzywać. Przepraszam was.
    - Za co? - zdziwił się trubadur. - Czy ty nas masz za dzikusów, Nilfgaardczyku? Za prymitywne plemiona, stosujące się do jakichś szamańskich tabu? To oczywiste, że tylko kobieta może podjąć taką decyzję, to jej niezbywalne prawo. Jeśli Milva decyduje się na...
    - Zamknij się, Jaskier - warknąl Wiedźmin. - Zamknij się, bardzo cię proszę.
    - Uważasz inaczej? - uniósł się poeta. - Chciałbyś jej zakazać albo...
    - Zamknij się, do cholery, bo nie ręczę za siebie! Regis, ty, jak mi się zdaje, przeprowadzasz wśród nas coś w rodzaju plebiscytu. Po co? To ty jesteś medykiem. Środek, o który ona prosi... Tak, środek, słowo medykament jakoś mi nie leży... Tylko ty możesz jej ten środek przyrządzić i dać. I zrobisz to, gdy poprosi ponownie. Nie odmówisz."
    pokaż całość

  •  

    Newsy książkowe od Whoresbane'a!

    12 listopada zawita do nas nie lada gratka. Wydawnictwo Prószyński i S-ka wyda zbiór opowiadań braci Strugackich, których żadnemu fanowi sci-fi nie trzeba przedstawiać. "Piknik na skraju drogi" będzie w liczył 912 stron w twardej oprawie i prócz powieści tytułowej znajdą się:

    "Poniedziałek zaczyna się w sobotę"
    "Żuk w mrowisku"
    "Trudno być bogiem"
    "Miliard lat przed końcem świata"

    Poniżej okładka. Dla mnie to konieczny zakup i mam nadzieję, że to będzie jeden z wielu omnibusów tych autorów tworzący spójną całość.

    #ksiazkiwhoresbane'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
    #ksiazki #czytajzwykopem #strugaccy #proszynski
    pokaż całość

    źródło: 1.png

  •  

    Filozofia? Antyk? Stoicy? Ale nie tylko ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #ksiazki #czytajzwykopem

    źródło: IMG_20201022_140900.jpg

  •  

    kolekcjo rośnij!
    póki co - przeczytałam dwie i jestem w trakcie czytania kolejnych dwóch; przypadł mi do gustu styl Kundery
    #czytajzwykopem #ksiazki

    źródło: image.jpg

  •  

    przynajmniej będzie co czytać w samotne, jesienne wieczory ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #ksiazki trochę #wygryw trochę #przegryw

    źródło: IMG_20201021_135506.jpg

  •  

    Ha! Mówiłam, że to będzie dobry dzień! #dziendobry #czytajzwykopem #ksiazki

    źródło: 1603261406948.jpg

  •  

    Księgarnia Publio zaczęła dziś wirtualne Targi Książki. W bardzo ładnej cenie m.in. e-book "Innowatorzy". To zbiór opowieści o przełomowych technologiach komputerowych i biografii ludzi, którzy sporo przyczynili się do ich rozwoju. Polecam!
    https://www.publio.pl/innowatorzy-walter-isaacson,p151583.html
    #cyfranek -->> obserwuj/czarnolistuj
    #ebook #czytajzwykopem #apple #microsoft #ksiazki #komputery
    pokaż całość

    źródło: 840-ebook_targi_slider1-2110.jpg

  •  

    Kolega @bukszpryt robiąc znalezisko o Wykopowych wyścigach łowców nekrologów (apropo śmierci Dariusza Gnatowskiego) przypomniał mi o bardzo ciekawym zawodzie/stanowisku które miały (a nawet myślę, że nadal mają) wszystkie ogólnopolskie media. Mój wpis jest również zachętą do lektury bardzo ciekawej książki o której wspomnę na samym końcu a teraz do rzeczy!

    Każda ogólnopolska i lokalna szanująca się prasa, każde radio i każda telewizja, każdy duży portal informacyjny - ma w swoich szeregach pewien etat do którego nikt się nie przyznaje. Udaje się, że zawód ten/stanowisko - nie istnieje a osoby zatrudnione na tym stanowisku nie przyznają się do tego kim tak naprawdę są, często nazywając siebie po prostu dziennikarzami. Fakt faktem stanowisko jest stricte dziennikarskie natomiast niegdyś było mocno krytykowane przez ogół dziennikarskiej społeczności a nawet mocno napiętnowane w Vademecum Dziennikarstwa BBC (najpopularniejsza książka zawierająca zasady moralne i standardy pracy dziennikarza, wydana przez BBC - w kręgach znana jako biblia dziennikarza). Mowa tutaj o "krzyżykach" - bo tak zwykło się mawiać na osoby pracujące w redakcjach których głównym zadaniem było śledzenie znanych osobistości na wypadek ich śmierci. Dziennikarze wszystkich gazet mieli wówczas znajomości w niemal każdym większym szpitalu aby to oni pierwszy dostali informację o tym, kto i dlaczego odszedł z tego świata. Redakcje opłacały przedstawicieli służby zdrowia, policję a czasem nawet bliskich krewnych kogoś popularnego aby w przypadku jego śmierci - informacja została błyskawicznie przekazana do redakcji. Ale nie na tym kończyły się zadania "krzyżyka". Każda redakcja niezależnie czy to prasa, radio czy telewizja - ma na dysku twardym któregoś ze swoich komputerów - przygotowany, gotowy do publikacji materiał pośmiertny o KAŻDEJ ZNANEJ OSOBISTOŚCI NA ŚWIECIE. Serio. Materiał zawiera wywiady, wypowiedzi innych znanych osobistości na temat już nieżyjącego VIP-a. Słuchajcie dokładnie takich "wspomnień/wypowiedzi" bo często można na nich usłyszeć, że mówi się o takim VIPie - już jak o nieboszczyku - np. on był, chociaż materiał był realizowany gdy nieboszczyk jeszcze żył a często nawet kilka lat przed jego śmiercią.

    Dziennikarz zbiera wszystkie materiały i czeka na śmierć aby móc je opublikować. W prasie drukowanej jest to szczególnie trudna sprawa ponieważ gazety puszcza się do druku w okolicy godziny 24 lub 1 w nocy. Jeżeli informacja o śmierci nie dotrze na czas albo VIP umrze tuż po puszczeniu druku - przerywa się proces i zaczyna od początku lub dodrukowuje specjalną wkładkę lub naklejkę na pierwszą stronę (teraz jest to bardzo rzadko spotykane).

    Zadaniem dziennikarza jest przeprowadzanie wywiadów, zbieranie komentarzy oraz opinii i na samym końcu sklecenie tego w jedną całość aby to właśnie redakcja w której ów dziennikarz pracuje - była pierwszą redakcją która nada komunikat o śmierci VIP-a i mało tego, materiał ten ma być jak najobszerniejszy. Kolejnym zadaniem tym najbardziej krytykowanym przez środowiska "moralistów" z BBC jest przeprowadzanie wywiadu "prima della morte" lub "primo fatal" (z języka włoskiego: przed śmiertelny lub pierwszy śmiertelny). Dziennikarz udaje się do znanej osobistości i zadając mu szereg pytań zapisuje/rejestruje odpowiedzi. Sam zainteresowany VIP - nie ma nawet najmniejszego podejrzenia, że ten wywiad ukarze się dopiero po jego śmierci, nawet jeśli dziennikarz siedzący obecnie przed nim powiedział, że to do najnowszego wydania lokalnej gazety.

    Reasumując, podczas gdy umiera znana osobistość niemal natychmiast w mediach pojawia sie pośmiertny materiał poświęcony jej życiu. Czasem nawet odbiorca nie zastanawia się, że ktoś już gdzieś i kiedyś - założył śmierć tej osoby i tylko kliknął "kopiuj" i "wklej". :)

    Na samym końcu chciałbym polecić Wam bardzo ciekawą książkę która opowiada właśnie losy dziennikarza pracującego jako "krzyżyk". Bez spoilerów ale jest to jedna z lepszych lekkich książek jakie czytałem. "Kryptonim pingwin" - Andriej Kurkow

    Jeżeli macie jakieś pytania co do zawodu i zadań "krzyżyka" to możecie zadawać je pod tym wpisem ponieważ kiedyś otarłem się lewą nogą o to stanowisko. (więc #ama)

    #ciekawostki #historia #prasa #media #dziennikarstwo #ksiazki #smierc #wykop #kultura
    pokaż całość

    •  

      @Sloneczko: jasne, każda gazeta utrzymuje sobie taki etacik no bo czemu nie #takbylo

    •  

      Dziennikarz udaje się do znanej osobistości i zadając mu szereg pytań zapisuje/rejestruje odpowiedzi. Sam zainteresowany VIP - nie ma nawet najmniejszego podejrzenia, że ten wywiad ukarze się dopiero po jego śmierci, nawet jeśli dziennikarz siedzący obecnie przed nim powiedział, że to do najnowszego wydania lokalnej gazety.

      @Sloneczko: Dzień dobry, chcemy z Panem zrobić wywiad jutrzejszej gazety.
      Mógłby Pan go udzielić, a potem umrzeć?
      W imieniu całej redakcji dziękujemy!
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Przygodę czas zacząć!

    #ksiazkiwhoresbane'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
    #ksiazki #czytajzwykopem #chwalesie #camillalackberg

    źródło: 1.jpg

  •  

    Z punktu widzenia specjalisty od kryminalistyki miejsce po pożarze stanowi interesujące połączenie różnych okoliczności i wyzwań. Podobnie jak w przypadku każdego innego miejsca przestępstwa lub wypadku, należy odnaleźć i zebrać wszystkie ludzkie szczątki, jednak w przypadku pożaru często bywa to trudne ze względu na dramatyczne zmiany, jakim ulega ciało człowieka w wysokiej temperaturze.
    Na pierwszy ogień idą ręce i nogi. Stosunkowo cienkie i otoczone tlenem są niczym podpałka, łatwo się zapalają i szybko płoną. w temperaturze zaledwie kilkuset stopni skóra szybko czerwienieje, tłuszcz pod nią zaczyna skwierczeć, a po kilku zaledwie minutach skóra pęka i zaczynają palić się mięśnie. Wtedy też dzieje się coś niezwykłego i przedziwnego. Kończyny zaczynają się poruszać- dłonie zaciskają się w pięści, palce u nóg zginają w dół, ręce podnoszą się do ramion, a nogi rozsuwają lekko i uginają w kolanach. To wynik siły mięśni i właściwości biomechanicznych ludzkiego ciała: zginacze, czyli mięśnie, które zginają ręce i nogi, są silniejsze od prostowników, czyli mięśni prostujących kończyny. Gdy ogień wysusza mięśnie i ścięgna, te kurczą się niczym stek na grillu, a zginacze pokonują prostowniki.
    W rezultacie ułożenie ciała przypomina pozycję, jaką przyjmuje bokser na ringu, dlatego też nazywamy je "postawą bokserską". Zjawisko takie jest bardzo typowe- równie typowe dla ofiar pożarów jak fioletowy i spuchnięty język w przypadku wisielców- i zachodzi zawsze, gdy tylko kończyny ofiary mogą się swobodnie wyginać. Ręce związane lub ułożone za plecami nie mogą się zgiąć, więc jeśli znajdziemy spalone ciało z wyprostowanymi rękami, może to oznaczać, że ofiara została w jakiś sposób skrępowana lub unieruchomiona.
    Inna bardzo dramatyczna zmiana dotyczy głowy. Czaszka jest ściśle zamkniętym naczyniem, wypełniona w większości płynem i miękką tkanką mózgu. W krótkim czasie cała ta wilgoć osiąga punkt wrzenia i wytwarza wysokie ciśnienie. Jeśli w czaszce znajduje się jakaś droga ujścia tego ciśnienia- na przykład otwór po kuli- kości pozostają nienaruszone. Jeśli jednak brakuje takiej drogi, czaszka może dosłownie eksplodować i rozerwać na drobne kawałki wielkości monety. Odnalezienie i rekonstrukcja czaszki zniszczonej podczas pożaru to jedno z najbardziej nużących zadań, przed jakimi staje antropolog sądowy. Nawet gdy uda mu się już odtworzyć zniszczoną kość, nie może mieć pewności, że dostrzeże ślady uderzenia pośród miliardów pęknięć i drobnych ubytków powstałych w wyniku rozerwania czaszki.
    Szczęśliwie dla naukowców, ciężko całkowicie spalić ludzkie ciało. (...)


    Fragment książki "Trupia farma" Bassa Billa

    SMACZNEJ POPOŁUDNIOWEJ KAWUSI MIRKI

    #kryminalistyka #antropologia #ksiazki #kawatime
    pokaż całość

    źródło: trupia-farma-w-iext50073643.jpg

  •  

    https://nerdheim.pl/post/recenzja-ksiazki-podroz-na-okrecie-beagle/

    Nie żałuję ani chwili z czasu spędzonego na podróżowaniu dookoła świata śladem życzliwie pozostawionym przez Karola Darwina. I Wam, drodzy amatorzy przygód (w tym wypadku szczególnie zaś czytelniczych), polecam mieć w pamięci następujące słowa ojca ewolucjonizmu: „Granice wiedzy ludzkiej w każdej dziedzinie budzą najwyższe zainteresowania, zainteresowania tym silniejsze może, iż graniczą z królestwem wyobraźni”. To jak? Zainteresowani?
    Recenzja książki Podróż na okręcie „Beagle”
    #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
    pokaż całość

    źródło: darwin.jpg

  •  

    Zapraszam do obejrzenia trzeciej części cyklu dzieje hanzy. W tym odcinku poruszam temat szlaków handlowych i obrotu towarowego. Dodatkowo z filmem związany jest konkurs Do wygrania dwa komplety dwutomowej książki autorstwa Thomasa Andersona pt.: "Niemiecka broń pancerna". Zasady znajdziecie w opisie filmu oraz TUTAJ

    Link do znaleziska - Hanza – szlaki handlowe i obrót towarowy Hanzy - cześć III

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach.Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem.Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski - historykon)
    Zapraszam wszystkich do odwiedzenia i subskrybowania mojego kanału historycznego na YT ➡️ Andrzej Włusek - Historia poza horyzont
    Jeśli podobają Ci się moje filmy i uważasz, że powinienem rozwijać dalej kanał to zostań moim patronem na patronite ➡️ który znajdziesz TUTAJ

    Dodatkowe Tagi: #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #zwyczaje #swiat #liganauki #zainteresowania #swiatnauki #youtube #pokazmorde #finanse #gospodarka #handel #pieniadze #konkurs #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: Kopia hanza III.jpg

  •  

    421. Nowe tłumaczenia polskiej literatury fantastycznej w języku rosyjskim.
    #scifi #fantastyka #ksiazki #rosyjski #polska #socjologia
    Dlaczego autorzy mają taką obsesję na punkcie piekła i demonów?
    Czy to odzwierciedlenie waszą, Polacy, chęci, aby wasze życie było trochę bardziej pikantne. Czy nie znajdujecie się wszyscy sobie w obecnej konfiguracji politycznej w odpowiedniej lub bardziej znaczącej roli? Czy obecnie proponuowany wam wasz modus vivendi nie pasuje do narodową mentalności. Chcecie zmienić coś metafizycznie? Diabeł cię kusi. pokaż całość

    źródło: coverPl_Ru.jpg

  •  

    Hej mireczki i mirabelki!
    Może chcecie kupić tanio książki do poczytania w chłodne jesienne i zimowe wieczory na kwarantannie? Właśnie trwa bazarek książkowy warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Pomocy Królikom! Mamy wystawione już 120 książek i kolejne tyle zostanie wystawione w najbliższych dniach - jestem pewna że każdy znajdzie coś dla siebie! Pieniądze zebrane na bazarku idą w pełni na pokrycie kosztów życia i leczenia naszych bezdomnych podopiecznych więc gorąco zachęcam! (。◕‿‿◕。)

    Link do grupy bazarkowej: https://www.facebook.com/groups/spkwarszawa/

    Niestety fb jest wymagany.. :(

    Jeżeli sami nie chcecie książek to prośba podajcie dalej do krewnych i znajomych królika!

    #kroliki #smiesznypiesek #pomagajzwykopem #pomocy #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: 1603137623481.jpg

  •  

    dziś poświęcę się literaturze romantycznej, choć wolałabym coś ze swojej półki,
    miłego czytanka
    #czytajzwykopem #ksiazki

    źródło: image.jpg

  •  

    321 + 1 = 322

    Tytuł: Całopalenie
    Autor: Robert Marasco
    Gatunek: horror
    Ocena: ★★★★☆☆☆☆☆☆

    Nawiedzony dom. Rodzina, która nie ma pieniędzy i trafia na okazję życia. Popieprzeni opiekunowie placówki. Nuda.
    W trakcie lektury tej książki znów uderzył we mnie powód, dla którego już bardzo mało czytam książek gatunkowych- kryminałów i horrorów. Cóz z tego, że Marasco ma lekkie pióro, skoro pisze całkowicie o niczym, po nic, bez żadnych emocji, zaangażowania czytelnika. Miałko, B-klasowo, nudno. Wszystko co się wydarza jest absolutnie przewidywalne od samego początku, dzieje się zresztą bardzo mało. Zaletą jest to, że postaci są nieźle napisane aczkolwiek sprawiają wrażenie.. niedokończonych? Zakończenie to po prostu rozwianie wątpliwości. To nie jest ani dobry horror, ani dobra książka, ani guilty pleasure.
    Żałuję, że się za to wziąłem, bo mogłem skończyć w tym czasie coś co byłoby tego czasu warte.
    #czytajzwykopem #ksiazki #horror

    Wpis dodano za pomocą strony: https://bookmeter.ct8.pl

    #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl

  •  

    Mirki i Mirabelki! Oto kolejne #rozdajo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Do wygrania thriller psychologiczny "Odwet". Kolejna książka autorki książki "Siostra", która stała się bestsellerem. (zwycięzcy mogą wybrać książkę papierową lub ebooka)!

    Wystarczy, że:
    1. Zostawicie plusa
    2. My za kilka dni wybierzemy TRZECH zwycięzców.

    #konkurs #ksiazki #ebook
    pokaż całość

    źródło: DougladOdwet_rgb.jpg

  •  

    Dobra więcej na razie nie kupuję, bo przegiąłem #ksiazki #czytajzwykopem

    źródło: 1603102705676.jpg

  •  

    320 + 1 = 321

    Tytuł: Pokora
    Autor: Szczepan Twardoch
    Gatunek: literatura piękna
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆ (chociaż bardziej 7,5)

    Chyba najgorętsze nazwisko polskiej prozy ostatnich lat obok Tokarczuk, Mroza i Lipińskiej. Tak, umieściłem tych autorów w jednym zdaniu, nie denerwuj się, przyjmij rzeczywistość taką, jaka jest. Wkrótce na C+ będzie ekranizacja Króla, która może SzT wynieść na jeszcze wyższy poziom popularności, ale narazie sprawdziłem jaką ma fromę literacką. To moja czwarta książka autora ze Śląska, po Królu, Morfinie i Królestwie. Ostatnia z tych pozycji lekko mnie rozczarowała, szczególnie jak potem dowiedziałem się o SILNYCH inspiracjach inną powieścią o holokauście. Na Pokorę czekałem i nie zawiodłem się, ale nie zostałem też oczarowany.

    Fabuła dzieje się na początku XX wieku, głównie w lata 1918-1920. Bohaterem jest Alois Pokora, syn ubogiego rolnika i górnika ze śląskiej wsi, weteran walk we Flandrii, spędził na froncie 4 lata, został oficerem, dwa razy został odznaczony Krzyżem Żelaznym. Ciężko ranny w walce budzi się w Berlinie, już po wojnie, pokonanym i wyczerpanym. Próbuje nadać swojemu życiu cel w świecie, który się skończył i są chętni na budowę jego nowej wersji. Cały czas z tyłu głowy towarzyszy mu wspomnienie pięknej Agnes, do której cały czas wraca myślami.

    Powieść jest pisana jak list od Pokory do Agnes. Pokora opowiada w nim o okopach, swoim trudnym dzieciństwie, Berlinie lat powojennych, towarzyszach drogi życiowej. Twardoch jak zwykle rewelacyjnie opisuje duszę mężczyzny. Jego wewnętrzną walkę z ambicją, dumą, powinnościami, namiętnościami. Kupił mnie tym już w Morfinie i tutaj dostaję tego kontynuację, w innej formie, z innego spojrzenia, lecz nadal jestem tym usatysfakcjonowany. Relacja Pokory z Agnes jest niesamowicie pokręcona z każdą kolejną informacją jaką Pokora nam przemyci między opisywaniem kolejnych swoich losów. To też mi się podoba, że SzT potrafi stworzyć nieszablonową relację damsko-męską i w każdej powieści potrafi zaskoczyć.

    Oczywiście jest to powieść z perspektywy Ślązaka, więc nie może się obyć bez kontekstu narodowego. Jeśli ktoś śledzi Twardocha w social mediach, lub na łamach mediów, gdzie ostatnio prawica (Wencel najlepszy poeta polski xD) przypuściła na niego atak, pewnie wie, jakie autor ma poglądy co do tożsamości narodowej. Ambiwalentnie, nawet zmęczenie tematem. To samo przelał na łamy swej powieści. Pokora owszem był wiernym poddanym Kaisera, ale nie do grobowej deski. Rozczarowało go przywiązanie do jakiejkolwiek nacji. Nie widzi w tym sensu, nie chce sobie zajmować tym głowy, mimo że wokół ma wielu agitatorów różnej maści. Polaków, Niemców, Ślązaków, komunistycznych internacjonalistów. Jest to jeden z motywów powieści, raczej nie główny, ale mógł to trochę lepiej Twardoch poprowadzić.

    #bookmeter #ksiazki #twardoch
    pokaż całość

    źródło: cf1-taniaksiazka.statiki.pl

  •  

    319 + 1 = 320

    Tytuł: Mroczny świt
    Autor: Klaudiusz Szymańczak
    Gatunek: kryminał
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    ...Stany Zjednoczone. W luksusowym apartamencie na Manhattanie zostaje znalezione ciało prokuratora. Ślad po nakłuciu, nacięcie na czole, lalki starannie ułożone na fotelu i muzyka klasyczna w tle – oto niecodzienne okoliczności jego śmierci. Dochodzenie prowadzą John Slade, agent FBI o polskich korzeniach, oraz Karen Lee, mająca bacznie obserwować swojego partnera. Wkrótce sprawy zaczynają się komplikować, giną kolejni pracownicy federalni, a śledczy dostrzegają, że każdemu z morderstw towarzyszy zagadkowy szczegół związany z Polską. Tylko co łączy zabójstwa, muzykę Krzysztofa Pendereckiego, swastykę i Nóż w wodzie Romana Polańskiego?...

    To jeden z tych kryminałów, które bardzo szybko się czyta, akcja rozwija się właściwie już od 1 strony, a rozwiązanie zagadki jest mocno nieszablonowe. Każdy z bohaterów jest ciekawie napisany, każdy ma mocno podkreślone indywidualne cechy, przez co trudno go pomylić z kimś innym. Fabuła skupia się wokół morderstw popełnianych w USA, których zabójca zaznacza na czołach ofiar ich numer w kolejności popełnianych zbrodni.
    W historię wplecione są 2 wątki - tajemnicze morderstwa w USA i sprawa pedofilii w Polsce, skupiająca ludzi z pierwszych stron gazet i duchownych. W teorii tych 2 wątków nic nie łączy, a jednak jak uda nam się przekonać jest zupełnie odwrotnie.

    Jest to bardzo wciągający kryminał, nie jest wybitną książką, ale mocno poprawną i wciągającą, a do tego krótką - do odstresowania i przeczytania w jeden wieczór. Za książkę zabrałem się w sumie tylko dlatego, że chciałem przeczytać Virgę, ale zorientowałem się, że jest to drugi tom i zacząłem od pierwszego.

    Moja 103 książka w tym roku
    Wpis dodano za pomocą strony: https://bookmeter.ct8.pl

    #bookmeter #ksiazki #kryminal
    pokaż całość

    źródło: Szymańczak_Mroczny swit_m.jpg

  •  

    317 + 1 = 318

    Tytuł: Zew Cthulu
    Autor: H. P. Lovecraft
    Gatunek: Horror
    Ocena: 7/10

    Klasyk który dopiero dziś przeczytałem cały.
    Nie jestem fanem tego gatunku ale książka potrafiła mnie momentami solidnie wciągnąć i zdarzyło się poczuć ten zlowieszczy klimat, który myślałem, że czytając książkę nie będzie możliwy do odczucia. Lovecraft jednak udowodnił mi że jest to możliwe bardzo dobrze budując napięcie i pobudzając wyobraźnię, oraz swoim oryginalnym pomysłem na każde opowiadanie. Przed przeczytaniem czytałem opinie, ze jest ojcem grozy i bardzo wiele obecnych dzieł jest nim inspirowane, nawet z tyłu książki jest napisane coś, że niewiele można po nim wymyślić nowego, jak się okazało słusznie bo z wielu opowiadań dostrzegłem podobieństwo we współczesnych filmach czy też książkach

    #bookmeter #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 1603056074669.jpg

  •  

    Pijcie ze mną... kompot? Rozpocząłem urlop, Mireczki. Wasze zdrowie.

    #pijzwykopem #chwalesie #wygryw #urlop #ksiazki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1603048212911.jpg

  •  

    Mireczki do wygrania są dwie książki na moim rozdajo

    1. Pierwsza książka to "Pan raczy żartować panie Feynman" Richard P. Feynman.
    2. Druga książka to "Automatyzacja nudnych zadań z pythonem" Albert Sweigart.

    Wszytko co trzeba zrobić to zaplusować mój wpis :)

    I jeśli możesz to zagłosuj na mnie w konkursie fotograficznym empik foto na moje zdjęcia :)

    https://konkurs.empikfoto.pl/kfe/gallery/user/14796

    Rozdajo wygrywa osoba, która zaplusuje ten wpis i zostanie wylosowana z osób plusujących (zagłosowanie w konkursie nie jest obowiązkowe. To tylko wasza dobra wola (。◕‿‿◕。))

    Losowanie w środę o 22:00. Wysyłka na mój koszt do paczkomatu.

    #fotografia #rozdajo #python #feynman #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: IMG_20201018_143334.jpg

  •  

    313 + 1 = 314

    Tytuł: Lolita
    Autor: Vladimir Nabokov
    Gatunek: Literatura piękna
    ISBN: 9788377582428
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Książkę podzieliłbym na 3 części. Pierwsza, świetna, druga dobra, trzecia przeciętna.

    pokaż spoiler Przed zdobyciem Lolity, życie z Lolitą, losy po stracie Lolity


    Bardzo mi się podobała cześć, w której autor w świetny sposób wszedł w głowę pedofila. Mamy dużo bezpośredniego erotyzmu, ale jest on jednocześnie subtelny, budzący wyobraźnie. W przeciwieństwie do typowej powieści erotycznej, nie ma tu pornografii, a erotyzm ze smakiem. Zachwyt bohatera nad ciałem swojej ukochanej jest tak ładnie przedstawiony, że można zapomnieć, że dotyczy dziecka. Bardzo mi się podobało, jak odważnie Nabokov przedstawił ten trudny temat i tak, że patrząc obiektywnie, można zrozumieć sposób myślenia tej postaci.

    Dalej mamy przedstawioną relację między bohaterem, a Lolitą i fabuła jest tutaj tylko tłem. Tutaj się już trochę zawiodłem, Lolita straciła swój urok, a ich historia okazała się trochę banalna i zbyt prosta.

    Dalej mamy motyw zemsty, który jest już banalny, fabuła, która nie zachwyca, wchodzi na pierwszy plan, po to aby zakończyć historię.

    W posłowiu Nabokov napisał, że pisze historię nie dla przekazu, tylko że zaczyna coś pisać, a potem tylko brnie w to, żeby ją zakończyć i mieć z głowy. No i ta książka tak trochę wygląda. Gdyby nie kontrowersyjna tematyka, to ta książka by tak populana nie była moim zdaniem.

    #ksiazki #czytajzwykopem #lolita #nabokov

    #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: 352x500.jpg

  •  

    "Ślepowidzenie" Petera Wattsa doczekało się fanowskiej mini-ekranizacji - tylko kilka scen, ale bardzo ładnie zrealizowane. Wymagana znajomość książki.

    W pierwszym komentarzu na youtube jest podsumowanie poszczególnych scen:

    pokaż spoiler Here is a chronological list of all the events from the trailer (spoiler warning). Please like this comment so others can see!
    3:19 The Fireflies, hundreds of alien probes, appear near Earth and burn up in the atmosphere
    3:02 Siri Keeton and his father have a conversation about the mission to investigate the source of the Fireflies; the spaceship Theseus is pictured
    2:49 The vampire Sarasti commands the Theseus to approach Big Ben, a large object emitting an alien signal in the outer reaches of the solar system
    2:35 Sarasti identifies Rorschach, an alien ship orbiting Big Ben
    2:26 Rorschach responds aggressively after the Theseus crew realizes its communications are automated
    2:18 A shuttle departs Theseus to examine Rorschach up close
    2:03 Siri Keeton, Susan James, Amanda Bates, and Szpindel take the shuttle en route to Rorschach
    1:35 The team first encounter one of the scrambler aliens inside Rorschach
    1:25 Susan James remotely examines two captured scramblers in the hab
    1:17 Rorschach fires on and destroys the hab
    1:07 A scrambler that secretly escaped from the hab kills Cunningham as he goes to inspect the damage
    1:00 Rorschach becomes hostile
    0:45 A convulsing Sarasti is killed by the ship AI after the Theseus is severely damaged
    0:33 Scramblers attack; Siri Keeton evacuates from the Theseus
    0:01 Siri Keeton begins narrating the story after reawakening in the evacuation vessel
    3:32 Siri Keeton finishes narrating


    #sciencefiction #scifi #ksiazki #slepowidzenie #peterwatts
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Czytam sobie Harrego i ładny z niego kutas był XDDDD Rodzinka rudych pół wakacji darmozjada karmiła itd. biedaki resztę hajsu wydali na książki, Ron w szmatach po braciach biegał a co kuwa idiota z blizną na czole robi? Ma to w piździe, i wchodząc do skrytki stara się zasłonić ciałem wejście tak, by nikt nie widział, że ma w pizdu hajsu i złamanego grosza im nie dał XDD Ron ryzykuje wszystkim by Pottera do szkoły dostarczyć, lata fordem po całej Anglii na oczach mugoli, na końcu łamie sobie różdżkę i co Potter odpierdala? "Napisz list, żeby Ci starzy nową przysłali" XDDD SAM BYŚ MU KUPIŁ BURAKU JBANY #ksiazki #harrypotter pokaż całość

  •  

    „Futu.re” Dmitrija Glukhovsky’ego.
    Pierwsza książka, której daję 10/10.
    Mózg roz...bany!
    #ksiazki #future #glukhovsky

    źródło: IMG_0189.JPG

    •  

      @misiaczkiewicz: Nie wiem dlaczego, ale wkurza mnie anglicyzowanie rosyjskich nazw własnych, skoro można je spolszczyć. "Dmitrij Głuchowski" a nie "Dmitry Glukhovsky". Tak jak Breżniew a nie Brezhnev, Chruszczow a nie Khrushchev.

    •  

      @avvar: przecież to 2034 było pełne wypocin tego piernika Homera o wszystkim i o niczym. W dodatku słaby wątek quasi miłosny, teraz właściwie mało pamiętam z tego poza tymi dwiema rzeczami. Za to 2035 było jak taki typowy sequel po latach, gdzie zajebisty bohater staje się starym zrzędą i filozofem. Było to dosyć depresyjne, ale z tego co pamiętam fabuła i tempo były dobre.

      Btw. ciekawe ile teraz mógłbym dostać za LIMITOWANE WYDANIE Metra 2035 w twardej oprawie, które kosztowało aż 10 pln więcej. Z tego co widzę to nawet nie ma żadnych ofert na necie xD
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (28)

  •  

    311 + 1 = 312

    Tytuł: Duma i uprzedzenie
    Autor: Jane Austen
    Gatunek: klasyka
    Ocena: 9/10

    Nigdy bym wcześniej nie przypuszczał, że tak bardzo wciągnie mnie powieść romantyczna, ale styl i to w jaki sposób Jane Austen oddała realia swojej epoki sprawiło, że wciągnąłem się bezgranicznie i z żalem odrywałem się od lektury chyba najgłośniejszej z książek jej autorstwa.

    Historia dzieje się w większej części na prowincji i opowiada głównie o losach dwóch najstarszych z pięciu dorosłych już córek państwa Bennet, którzy pragną wydać je za mąż ze względu na niepewną przyszłość finansową swej rodziny, wynikającą z braku męskiego potomka. Mają tyle szczęścia, że pewien dość bogaty kawaler, Pan Bingley, wydzierżawił okoliczną posiadłość, Netherfield Park, co jest nie lada okazją do przedstawiania mu córek, o przecież nielichej urodzie. Dużymi względami ze strony Bingleya cieszyć się może w szczególności pierworodna i najpiękniejsza, Jane, ale to nie rodzące się pomiędzy nimi uczucie będzie nadrzędnym przedmiotem powieści. Druga najstarsza, Elżbieta, poznaje dobrego przyjaciela Bingleya, Pana Darciego, który jednak w przeciwieństwie do niego nie zrobił za sprawą swojej wyniosłości dobrego wrażenia na balu w Meryton, gdzie mogli się zaprezentować całemu okolicznemu towarzystwu. To właśnie burzliwa relacja tej dwójki poddana będzie większej części naszej atencji. Żeby osiągnąć szczęście on będzie musiał wyzbyć się swojej dumy wynikającej z wysokiego urodzenia, a więc pozycji, koneksji i wreszcie majątku, a z kolei ona uprzedzeń, które narastały wokół Darciego. Co warto jednak zaznaczyć, zarówno on i ona przejawiają oba tytułowe przymioty.

    'Duma i uprzedzenie' stawia związek małżeński jako główny motyw i problematykę powieści. W tamtych czasach jego zawarcie było bardziej podyktowane sytuacją ekonomiczną niż uczuciem, ale zarówno Jane i Elżbieta nie mają zamiaru, jak mogłoby się z początku wydawać, wychodzić za mąż jedynie ze względów finansowych, tak przecież ważnych, tylko z miłości. Finanse jednak nie są im sprawą obojętną. W powieści możemy zauważyć także klasowość ówczesnego społeczeństwa i wynikające z niej następstwa.

    Najbardziej chyba spodobała mi się psychologiczna strona powieści. Główne postacie nie są płaskie i wcześniejsze wybory stanowią źródło rozważań i pracy nad sobą, co nadaje im głębie. Również rozległe powiązania między postaciami, które nie są ignorowane oraz to jak Jane Austen przedstawiła nam świat w swojej powieści wzbogaca całość dużo bardziej nie mogłoby się wydawać. Nie potrafię wskazać konkretnych wad powieści, ale czuję mimo tych licznie wymienionych pozytywów jakąś taką pustkę, tak jakby czegoś zabrakło. Po przeczytaniu straciłem to całe zainteresowanie książką, które przecież nieprzerwanie mi towarzyszyło. W każdym kunszt z jakim Jane napisała tę powieść zasługuje na głębokie uznanie. Jej popularność jest z całą pewnością zasłużona.

    #bookmeter #gruparatowaniapoziomu #ksiazki #czytajzwykopem #ksiazka
    pokaż całość

    źródło: 1603008139135.jpg

  •  

    #14ksiazekktorezmienilymojezycie #zostanwdomu #ksiazki #koronawirus #psychologia #milosc #zwiazki

    14 książek, które zmieniły moje życie - część 8. Naukowa recepta na szczęśliwy związek

    Uwielbiam czytać. Książki kształtowały mnie od dzieciństwa, pomogły przepracować wiele lęków i pomogły mi wyrosnąć na szczęśliwą kobietę, dobrą żonę i (chyba) całkiem niezłą mamę. W marcu, na początku pandemii koronawirusa w Polsce, postanowiłam podzielić się z Wami 14 książkami, które wpłynęły na moje życie i które pozwoliły mi stać się lepszym człowiekiem. W okresie wakacyjnym zabrakło mi czasu i motywacji na pisanie, jednak dziś, po baaaaardzo długiej przerwie, zapraszam Was na kolejny odcinek mojego cyklu.

    Zachęcam Was również do dyskusji i polecania książek, które zajmują wyjątkowe miejsca w Waszych życiach (ʘ‿ʘ)

    (Kolejność książek dość przypadkowa).

    8. „Siedem zasad udanego małżeństwa ” - John M. Gottman, Nan Silver

    O czym?

    „Siedem zasad udanego małżeństwa” to jeden z najbardziej rzetelnych poradników dla par dostępnych na rynku. John Gottman poświęcił kilkanaście lat życia badaniom nad udanymi i nieudanymi małżeństwami. Wyniki uzyskane przez autora pozwalają mu z 91% prawdopodobieństwem przewidywać, które związki zakończą się rozwodem.

    Dla kogo?

    Dla wszystkich małżeństw, narzeczeństw i par – nie tylko tych pogrążonych w kryzysie, lecz również tych żyjących szczęśliwie. Lektura książki Johna Gottmana pozwala dostrzec potencjalne problemy w naszym związku i zacząć im przeciwdziałać. Poradnik został wzbogacony o wiele ciekawych ćwiczeń.

    Co dała mi ta lektura?

    Żałuję, że na poradnik Johna Gottmana nie trafiłam 10 lat temu, kiedy poznałam mojego (wtedy jeszcze nie) męża. Pozwoliłby nam on zapewne uniknąć kilku kryzysów i wielu wylanych łez. Z drugiej jednak strony, trudne chwile wzmocniły naszą relację i pozwoliły nam zbudować związek oparty na wzajemnym szacunku, uczciwości i wsparciu. Mój mąż jest najbliższą mi na świecie osobą, żyje nam się razem cudownie i mimo że od czasu do czasu pojawiają się między nami niesnaski (głównie spowodowane przez moje bałaganiarstwo, hihi), potrafimy rozwiązywać je w konstruktywny sposób. Każdemu życzę tak harmonijnej i udanej relacji :)

    Wiem jednak, że życie to nie bajka, nie istnieje żadne „i żyli długo i szczęśliwie” bez ciężkiej pracy wkładanej w budowanie związku. Każdy z nas wchodzi w relację z bagażem doświadczeń i nieraz żywimy po cichu nadzieję, że nasz partner będzie naszym wybawcą, dowartościuje nas i pokocha bezwarunkowo. Część z nas składa odpowiedzialność za związek na barki partnera, bo przecież „ja jestem idealny, to mój facet/moja kobieta ma problem”. Książka Johna Gottmana zmusza nas do przyjrzenia się sobie samemu i temu, w jaki sposób budujemy nasz związek.

    Porady Gottmana mogą nie wydawać się ani rewolucyjne, ani wyjątkowo odkrywcze. Jestem też przekonana, że wiele szczęśliwych par intuicyjnie je stosuje. Niemniej jednak, warto być świadomym, które zachowania przyczyniają się do umacniania i pogłębiania relacji.

    1. Aktualizujcie mapy świata partnera

    Czyli w skrócie – rozmawiajcie o tym, co dla Was ważne, o przeszłości, o trudnych chwilach, o marzeniach i planach, o zainteresowaniach i poglądach politycznych/religijnych/światopoglądowych, o lękach i niepokojach. Interesujcie się życiem Waszego partnera. Jak pisze Gottman, „małżonkowie, którzy mają wgląd w dokładne mapy świata partnera, są o wiele lepiej niż inni przygotowani do radzenia sobie ze stresującymi wydarzeniami i konfliktami”.
    Dodam jeszcze, że zdaniem dra Jordana Petersona, powinniśmy spędzać co najmniej 90 minut tygodniowo rozmawiając z naszym partnerem o tym, co dla nas ważne i o wspólnym życiu.

    2. Pielęgnujcie uczucie sympatii i podziwu dla partnera

    Jeśli pragniesz harmonijnej i trwającej wiele lat relacji, pamiętaj, że kluczem do szczęścia jest po prostu lubić partnera, a także zawsze szukać cech i zachowań, które możemy w nim podziwiać. Jak zdradza Gottman: „Odkryłem, że w 94% przypadków pary, które przedstawiają historię swojego małżeństwa w pozytywnym świetle, z wielkim prawdopodobieństwem czeka równie pozytywna przyszłość”.

    3. Zwróćcie się ku sobie, zamiast odwracać się od siebie

    Czyli: znajdujcie jak najwięcej łączących Was czynności, zainteresowań, obowiązków czy projektów. Chodzi tu nawet o tak błahe rzeczy jak wspólne oglądanie telewizji, składanie prania, gotowanie, ćwiczenie, plotkowanie czy komentowanie newsów z Wykopu - to robimy my z mężem ( ͡° ͜ʖ ͡°). Elementem spajającym związek jest też nawet tak proste pytanie jak „Jak Ci minął dzień?”.

    4. Ulegajcie wpływom partnera

    Ta zasada, jako jedyna, jest kierowana głównie do mężczyzn. Mimo że powoli zmienia się uwarunkowany kulturowo pogląd na tradycyjny podział ról w związku, wciąż jednak część panów żywi przekonanie, że to oni są głową domu. Badania Gottmana pokazały, że „statystycznie rzecz biorąc, jeśli mężczyzna nie wykazuje chęci podzielenia się władzą z partnerką, prawdopodobieństwo, że małżeństwo przerodzi się w samounicestwiający się związek, wynosi 81 procent”. Słuchajcie więc opinii Waszych partnerów i partnerek – być może to oni mają rację, a Wy się mylicie?

    5. Rozwiążcie problemy, które dają się rozwiązać

    Gottman wyróżnia dwa typy konfliktów, które pojawiają się w związkach: problemy nawracające oraz problemy rozwiązywalne. Na szczęście, te drugie nie powinny przysparzać problemów, jeśli będziemy podążać za radami autora w celu ich rozwiązania. Nie będę omawiać każdej z nich (zachęcam do sięgnięcia po poradnik!), wspomnę tylko o dwóch moim zdaniem najciekawszych.
    Po pierwsze, kluczowe jest złagodzenie początku dyskusji, gdyż (sic!) „wszystkie dyskusje kończą się takim samym tonem, jakim się zaczęły”. Ponadto każda ze stron powinna podejmować tak zwane „próby ratowania dyskusji”, czyli słowa lub zachowania mogące obniżyć napięcie, np. powiedzenie „stop, przerwa, idziemy zjeść” czy wzięcie kilku głębokich oddechów. Taką strategię stosowali Lily i Marshall w „How I met your mother”.

    6. Pokonajcie paraliżujący konflikt

    Zapewne w każdym związku istnieje co najmniej jeden nawracający i nierozwiązywalny konflikt, związany np. z kwestiami religijnymi czy światopoglądowymi. John Gottman radzi, by... nauczyć się z nim żyć i „rozmawiać o nim tak, by sobie wzajemnie nie sprawiać przykrości”.
    „Pracujcie nieustannie nad nierozwiązywalnymi konfliktami. Pary wymagające więcej od swojego małżeństwa częściej żyją w głębokich i szczęśliwych związkach niż ci, którzy oczekują od siebie mniej”, dodaje.

    7. Odnajdźcie poczucie wspólnoty
    „Małżeństwo to nie tylko wychowywanie dzieci, podział obowiązków i seks”, mówi Gotman. Niezwykle ważne jest pielęgnowanie wymiaru duchowego naszego związku, czyli wspólnych rytuałów, symboli i celów.

    ***

    Jestem pewna, że jeśli będziecie trzymali się powyższych zasad, żaden inny poradnik małżeński nie będzie Wam potrzebny (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■). Oczywiście trzeba pamiętać, że nawet i te zasady nie pomogą, jeśli będzie się nimi kierować tylko jedno z partnerów. Kiedy druga strona nie chce podjąć się pracy nad sobą i zrzuca na nas całą odpowiedzialność za funkcjonowanie związku, jedyną opcją ratunku może się okazać rozstanie. Sądzę jednak, że życie jest za krótkie, by marnować je na nieudany i źle rokujący związek. Zwłaszcza, że szczęśliwy związek naprawdę uskrzydla!

    Ważne cytaty:

    Czynnikiem decydującym o tym, czy żonę satysfakcjonuje seks, romantyzm i namiętność w małżeństwie, jest w 70 procentach jakość przyjaźni pomiędzy małżonkami. W wypadku mężczyzn także w 70 procentach takim decydującym czynnikiem jest jakość przyjaźni pomiędzy małżonkami.

    W najtrwalszych związkach pomiędzy mężem i żoną istnieje bardzo głębokie poczucie wspólnego celu. Małżonkowie nie tylko żyją w zgodzie, lecz także wspierają swoje wzajemne pragnienia i ambicje, nadając cel wspólnemu życiu.

    Jeśli uważacie się za niekompetentnych czy niezdolnych, będziecie zawsze i u siebie, i u partnera zauważali tylko braki. Spójrzmy prawdzie w oczy: każdemu, kogo byście poślubili, będzie czegoś ważnego brakowało. Problem w tym, że zwykle skupiamy się na brakach u partnera, a przegapiamy zalety, cechy, które partner ma, a których w ogóle nie doceniamy.

    P.S. Na koniec chciałabym się jeszcze podzielić z Wami moim love story, myślę, że to bardzo ładna i romantyczna historia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler A więc było to tak... Po raz pierwszy zobaczyłam mojego przyszłego męża dokładnie 3 września 2007 roku. Zaczynaliśmy wówczas naukę w liceum i dostrzegłam go przed wejściem do budynku. Od razu pomyślałam „Jaki fajny chłopak!” i... Wzdychałam sobie do niego po cichu przez najbliższe kilka miesięcy. Niestety, byłam wówczas szalenie nieśmiała i zakładałam, że nie mam żadnych szans u takiego przystojniaka. Dlatego też postanowiłam tłamsić w sobie to uczucie, by w końcu znaleźć sobie inny obiekt westchnień – któremu również oczywiście nie dałam znać o moim uczuciu. (Ach, te nastolatki).


    pokaż spoiler 12 maja 2010 roku zdawaliśmy maturę ustną z języka angielskiego, w niewielkich, 5-osobowych grupach, wymieszanych ze wszystkich klas. Los chciał, że „ten fajny chłopak” znalazł się w mojej grupce. Zaczęliśmy rozmawiać i... przepadliśmy. Tak wiele nas łączyło! Następnego dnia przenieśliśmy naszą znajomość na Naszą Klasę (hahaha) i dzięki wielu dłuuuuugim wiadomościom poznaliśmy się jeszcze lepiej. Wkrótce potem przyszedł czas na pierwsze randki, a niedługo później zostaliśmy parą.


    pokaż spoiler W lipcu tego roku świętowaliśmy z moim mężem 10 rocznicę związku oraz 3 rocznicę ślubu. Spędziliśmy ponad 1/3 życia razem. Przeżyliśmy niezliczoną ilość pięknych chwil. Po drodze zdarzały się oczywiście momenty trudne, z których na szczęście wyciągnęliśmy wnioski i które wiele nas nauczyły. Lubię myśleć, że zostaliśmy sobie przeznaczeni i Wszechświat (lub dowolnie zwana Siła Wyższa) nad nami czuwają (。◕‿‿◕。) Życzę Wam, byście i Wy zaznali tyle szczęścia w miłości :)


    Linki do poprzednich części cyklu:

    Link do części pierwszej

    Link do części drugiej

    Link do części trzeciej

    Link do części czwartej

    Link do części piątej

    Link do części szóstej

    Link do części siódmej
    pokaż całość

  •  

    Hehehehe wiecie. Polerował. Odznakę. Prefekta. XDDDDDD #harrypotter #ksiazki #heheszki

    pokaż spoiler 25 lat na karku, dziesiątki książek przeczytane, a ja dopiero zacząłem czytać tą serię. Czemu ja tego wcześniej nie zrobiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: IMG_20201017_132932.jpg

  •  

    308 + 1 = 309

    Tytuł: „Cena honoru”
    Autor: Maciej Para
    Gatunek: fantasy
    ISBN: 9788395330209
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Krasnoludy – kto ich nie lubi? Niscy, śmierdzący, grubi i brodaci, ale jednocześnie (nie)uczciwi, lojalni, dumni i przede wszystkim honorowi mieszkańcy kopalni i podziemnych miast. Aye, trudno odmówić im uroku, mimo że do urodziwych nawet ich kobietom daleko. Powodów do polubienia wojowniczych górników-kowali będzie całkiem sporo, ponieważ to na tej rasie autor postanowił się skupić w swoim zbiorze opowiadań „Cena honoru”.

    Tematyka to pierwsza rzecz, do której można się przyczepić. Co poniektórzy pewnie stwierdzą, że opowiadania Macieja Pary są wtórne i niczego nowego nie wnoszą. I trudno się z tym nie zgodzić. Autor bezpiecznie podszedł do tematu krasnoludów i nie znajdziemy tu niczego innowacyjnego. Tyle, że osobiście nie uważam tego za wadę. Zamiast wydziwiania, byleby tylko wymyślić koło na nowo, otrzymałem kilka dobrze napisanych tekstów, które sprawiły, że poczułem się jak w domu. Nazwy miast, zachowania czy zwyczaje były mi już znane lub podobne, co według mnie pozytywnie wpływa na odbiór całości.

    Jak już wspomniałem, jest to zbiór kilku opowiadań. Każde z nich stanowi zamkniętą całość (w jednym przypadku zbyt szybko urwaną), ale czytając, warto trzymać się chronologii. Kolejne teksty czasem odwołują się do wydarzeń z poprzednich, a nowym bohaterem przeważnie zostaje postać, która wystąpiła już wcześniej.

    Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy zaobserwować tworzący się powoli konflikt w pierwszym opowiadaniu, który później przeradza się w regularną wojnę, by na końcu przekonać się, do czego to wszystko doprowadziło. W międzyczasie przewijają się osobiste historie bohaterów, równie często chwalebne, co tragiczne.

    I tutaj mój osobisty zarzut: pośród tych wszystkich młodszych oraz starszych wojowników, którzy stawali w obronie swoich wartości (honoru, rodziny, dumy i tak dalej), walcząc z wrogami, a czasem ze swoimi pobratymcami, zabrakło mi… kobiety. Jasne, pojawiają się epizodyczne postacie, jak matki, babki i siostry, jednak nie zostały one w żaden sposób rozwinięte ponad to, że po prostu były. A szkoda, bo chętnie przeczytałbym o krasnoludzkich dziewczynach dorastających w świecie bezsprzecznie kojarzącym się jako męski.

    Kolejnym niedociągnięciem jest małe niedopatrzenie autora, który trochę pogubił się z upływającym czasem. Otóż bohaterem jednego z opowiadań jest krasnolud o imieniu Yorri, który wcześniej pojawił się jedynie jako niemowlak. Wszystko byłoby fajnie, ale… Minęło ponad sto lat, więc Yorri według uniwersum powinien być już dorosłym mężczyzną, niestety zachowuje się jak nastolatek. Tym bardziej niestety, że został wychowany na ulicy, w zdecydowanie trudnych warunkach.

    Nie zabrakło za to rubasznego, iście krasnoludzkiego humoru oraz nawiązań do popkultury, np.: dzielnica Mroki i piosenka o złocie jednoznacznie kojarzą się z Pratchettem, a jedna wymiana słowa została prawie żywcem wyjęta z „Kapitana Bomby”. Podejrzewam, że takich smaczków było więcej i albo ich po prostu nie pamiętam, albo nie zauważyłem.
    Jedno opowiadania szczególnie przypadło mi gustu, ponieważ przypomina klasyczną przygodę RPG (taka jest zresztą geneza tego zbioru opowiadań). Czytając, momentalnie poczułem klimat przygody.

    Chciałbym jeszcze rzec słowo o wykonaniu. Autor nie poszedł na łatwiznę, tylko podjął współpracę z doświadczonym redaktorem, który ma na koncie już kilkanaście zredagowanych powieści i odpowiada między innymi za „Fantazmaty”. I o ile do redakcji nie mam zastrzeżeń, to do korekty – już tak. Parę razy zdarzyło mi się trafić na słowa w miejscach, w których nie powinno ich być, pojedyncze literówki i tym podobne. Myślę, że ponowne przejrzenie tekstu przed publikacją prawdopodobnie pomogłoby w wychwyceniu tych kwiatków, których jest wystarczająco dużo, by o tym wspomnieć, ponieważ rzucają się w oczy.

    Ogólnie rzecz biorąc uważam „Cenę honoru” za całkiem udany debiut wart przeczytania. Nie jest to rzecz wybitna, ale nie jest to także grafomania. Autor na przestrzeni paru stron potrafił sprawić, że przejąłem się losem pierwszego bohatera, który wzbudził we mnie sympatię i jednocześnie ogromne współczucie.

    #fantasy #fantastyka #czytajzwykopem #ksiazki #literatura

    Wpis dodano za pomocą strony: https://bookmeter.ct8.pl

    #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl

  •  

    Uwaga! Toksyczna książka pełna głupot i manipulacji"Fałszywa pandemia" Książka wydana przez Brauna i polecana między innymi przez Radio Maryja.
    Aby przeczytać tę książkę, wystarczą 2 godziny – czego i tak nie zrobi wiele osób, które się na nią powołuje. Aby zweryfikować informacje w niej zawarte, potrzeba kilkunastu godzin i znajomości wiedzy specjalistycznej, dlatego fakenewsy mają się tak dobrze.
    Książka „Fałszywa pandemia” w ostatnich miesiącach stała się jednym z elementów dyskusji internetowej na temat COVID19, docierając nawet do sejmu i polityków.
    Analiza treści.
    1. Nie ma pandemi
    "Nie ma epidemii ani pandemii koronawirusa. Ani w Polsce, ani w żadnym innym kraju” - tak zaczyna się książka „Fałszywa pandemia” argumentując, że za śmiertelność COVID19 mają odpowiadać głównie zakażenia szpitalne oraz inne dodatkowe czynniki.

    W dalszej częściej książki przeczytamy wiele twierdzeń, które zaprzeczają sobie wzajemnie, z jednej strony książka neguje pandemie i groźny potencjał wirusa, z drugiej strony wspomina o tym, że umierają osoby podatne. To o przeziębieniu można powiedzieć, że jest mało istotnym problemem, gdyż nie powoduje znaczącej śmiertelności w danej grupie wiekowej.

    Zanim jednak odpowiem na stwierdzenie - "Nie ma epidemii", przytoczę tutaj od razu informację, którą można znaleźć na stronie 108

    Ile osób wierzących w tę publikacje zechciało w ogóle sprawdzić informacje w niej zawarte?
    Epidemia to stan, kiedy liczba przypadków danej choroby zakaźnej istotnie wzrasta, lub pojawiają się przypadki choroby zakaźnej, która dotychczas nie występowała. Rozumiem, że dla autorów książki 36 milionów przypadków (stan na 08.10.2020) nowej choroby jaką jest COVID19 to nic znaczącego, ale publikowanie twierdzenia, że ten wirus był od początku ludzkości jest szczytem niekompetencji.

    Po 1. Przed rokiem 2020 nie mieliśmy tak wyraźnej ilości zgłaszanych objawów typowych dla COVID19 – utraty węchu. Przez ostatnie dziesiątki lat ludzie nie chorowali na zapalenia płuc, których przebieg byłby specyficzny i dodatkowo związany z objawami COVID19 w tym ze wspomnianą utratą węchu. To się jakoś wcześniej nie działo.

    Po 2. Pominę tutaj wykład na temat ewolucji wirusów, już o tym kiedyś pisałem. Ale krótko mówiąc – bakterii i wirusów jakie dziś znamy, nie stworzył Pan Bóg 6 tysięcy lat temu z całą planetą jak się niektórym najwyraźniej wydaje. Tego typu stwierdzenia są przykładem niewiedzy i naukowej kompromitacji, bez problemu można je obalić. Idealnie pasują do miejsca, w których udzielają się osoby je głoszące, czyli internetu i filmów z żółtymi napisami. Równie dobrze można stwierdzić, że Morgan Freeman zawsze wyglądał tak, jakiego go dziś znamy, urodził się już jako sympatyczny czarnoskóry staruszek i nigdy nie wyglądał inaczej.

    Już pierwsze zdanie książki jest zapowiedzią tego, co znajduje się dalej. Publikacja, jako całość, nie ma nic wspólnego z merytorycznym przekazywaniem wiedzy. Typowe jest również to, że książka mówiąca o rzekomych spiskach i manipulacjach, sama opiera się na manipulacjach i wprowadza czytelnika w błąd, wielokrotnie.
    2. Astmę diagnozuje się na podstawie sekcji zwłok...
    Musze przyznać, że to zaskakujący tok myślenia, który sugeruje, że do postawienia rozpoznania o chorobie współistniejącej - mającej znaczenie w kontekście COVID19, potrzebna jest sekcja zwłok. Do chorób tych zalicza się głównie takie, których diagnostyka jest prosta i mało inwazyjna, są to przede wszystkim astma, choroby serca otyłość, POCHP. Czyli coś, co naprawdę trudno przeoczyć i czego wykrycie nie wymaga wykonania sekcji.

    3. Fałszywe wnioski
    W książce powołano się na badanie "SARS CoV2: fears vs data"
    Konkluzja publikacji jest jednak inna, niż informacja zawarta w książce, ponieważ wyszczególniono 4 różne powszechnie występujące typy koronawirusów, podano śmiertelność jaka się z nimi wiąże i zestawiono to ze śmiertelnością SARS CoV2, którą wykazano jako wyższą - jeśli już pisać precyzyjnie. Ponadto, zaznaczono, że wyniki są zasadne co do okresu ich publikacji, co wydaje się rozsądne z uwagi na dynamicznie zmieniającą się sytuację epidemiologiczną. W książce o tym nie wspomniano, podobnie jak nie zwrócono uwagi, że są to dane lokalne dla Francji, a nie ogólnoświatowe.

    4. Dzieci mają wrodzoną odporność
    Dzieci do 5 roku życia bardzo często chorują, szczególnie chodząc do żłobka i przedszkola o czym wie każdy rodzic. Dzieje się tak, ponieważ dopiero wykształcają i trenują swój układ odpornościowy, który najpierw musi nauczyć się świata zewnętrznego z którym ma styczność. Żaden człowiek nie rodzi się z wykształconą odpornością. Tylko przeciwciała IgG przechodzą przez łożysko, zapewniając minimalny stopień ochrony immunologicznej płodu, ale jest to niewielka część całej układanki zwanej odpornością dziecka. W wieku noworodkowym i niemowlęcym występująca ochronna rola przeciwciał matki zanika w ciągu pierwszych miesięcy i nie jest ona taka sama jak odporność, którą się samemu wykształca w pierwszych latach życia.
    5. Dzieciom nic nie grozi i powinny się zarażać.

    Dzieci znajdują się w najlepszej sytuacji, ponieważ stanowią najmniejszy procent ofiar śmiertelnych COVID19, ale nie zerowy. Na chwilę obecną śmiertelność dzieci to 0,06% (USA), co oznacza, że 6 dzieci na 10 000 chorych umrze. W ujęciu COVID19 dla zwolenników książki to liczba bez znaczenia, ale gdy chodzi o powikłania szczepionki MMR, gdzie wstrząs anafilaktyczny zdarza się u 1 dziecka na 1 milion, to jest to wówczas dla nich niemal każdy szczepiony i wtedy chcą dobra każdego, nawet jednego na milion. To przykład na to, jak ulotna jest troska o jednostkę, kiedy wybiera się dane wygodne dla poparcia wybranych twierdzeń.

    Poniżej, dane pokazujące systematyczny wzrost zgonów u dzieci z powodu COVID19, co zaprzecza twierdzeniu, że dzieciom nic nie grozi. Warto pamiętać, że w grupie dzieci mamy również podgrupy ryzyka, np. dzieci z Zespołem Downa.

    Warto wiedzieć, kim jest wydawca i kto objął patronat nad publikacją.
    "Fundacja Osuchowa, z siedzibą w Warszawie, powołana została z inicjatywy Grzegorza Brauna" - jako cele podaje na swojej stronie internetowej dbanie o wartości chrześcijańskie.
    Cała analiza paszkwila jest tu:
    https://www.lekarzdawidciemiega.pl/falszywa-pandemia?fbclid=IwAR149vaw6Ad1LBXnrmghzF3HFNDpNnBGOt_D7ZLqaDEDldDNS3GfoVydDW4
    #ksiazki #bekazkatoli #chrzescijanstwo #nauka #pseudonauka #koronawirus #covid19 #konfederacja #neuropa #ciekawostki #medycyna #bekazkonfederacji #polityka
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_20201017-103936.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #ksiazki

0:0,0:3,0:2,0:1,0:1,0:2,0:1,0:0,0:1,0:0,0:1,0:1,0:2,1:0

Archiwum tagów