•  

    Newsy książkowe od Whoresbane'a!

    Wydawnictwo Vesper idzie za ciosem. Na wrzesień zapowiedziano kolejne dzieło będące pierwowzorem dla hitu filmowego (a w tym przypadku kilku). "Amityville Horror" Jaya Ansona, ku mej radości, zostanie wydane tylko w twardej oprawie. Książka powstała w 1977 roku, ale dopiero dziś doczekała się polskiego wydania.
    Krótko o książce (źródło Vesper):

    „Wpatrywałam się w lustro z niedowierzaniem. »To nie ja! To nie mogę być ja«!, wrzasnęłam. Ja, Kathleen Lutz, jestem młodą gospodynią domową o blond włosach i delikatnej bladej cerze, ale moje odbicie przedstawiało kogoś innego: przedzierzgnęłam się w ohydną dziewięćdziesięcioletnią staruchę. Miałam rzadkie białe włosy. Moje oblicze szpeciły okropne bruzdy i zmarszczki. Z ust wypływała mi ślina, która znaczyła zwiędłą, wysuszoną skórę. Było to dziełem potwornych złych mocy, które doprowadziły moją rodzinę i mnie do tego, że przez dwadzieścia osiem dni żyliśmy w niesamowitym strachu; które przeobraziły nasz wymarzony dom w istne piekło”.

    #ksiazkiwhoresbane'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
    #ksiazki #czytajzwykopem #literatura #vesper #horror #amityville
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

  •  

    Czołem Mireczki, organizuję #rozdajo z okazji ukończenia mega projektu jakim jest #ksiazka o #seo, której jestem współautorem. Do rozdania 10 egzemplarzy podręcznika do #pozycjonowanie o nazwie SEO Playbook. Autorem jest Sławek Czajkowski, w książce udzieliło się ponad 20 topowych specjalistów z kraju. To niemal 400 stron konkretnej wiedzy, która pozwoli zbudować bardzo solidne podstawy i usystematyzować wiedzę bardziej doświadczonym w #marketinginternetowy. Dodatkowym smaczkiem rozdajo jest fakt, że w każdej książce jest kupon na miesięczny dostęp do narzędzia wspierającego pozycjonowanie (Surfer) które równolegle rozwijamy ze Sławkiem i resztą ekipy np @lucku ( ͡° ͜ʖ ͡°). Pluśnij aby wziąć udział, zwycięzców rozlosujemy jutro o 13! Dodaję też znalezisko, jeśli masz ochotę - kopnij: https://www.wykop.pl/link/5052259/ksiazka-seo-playbook-poradnik-o-pozycjonowaniu-mireczek-wspolautorem/ :) No i dla zasięgów #ksiazki pokaż całość

    źródło: seoplaybook.JPG

  •  

    #antyki #ksiazki
    Mirki robiłem porządki i cos takiego znalazłem XDDDD wiecie może czy da rade to jakoś sprzedać

    źródło: 1563527962177.jpg

  •  

    #ksiazka Miasteczko zbrodni. Dlaczego zginęła Iwona Cygan #japierdole jaki to jest dramat. Obraz #polska panstwa z dykty jest przygnebiajacy (╯︵╰,)
    Jedna z recenzji na LC

    Rano zostają odnalezione zwłoki 17-letniej Iwony Cygan. Dziewczyna jest potwornie zmasakrowana, na szyi ma zadzierzgnięty drut z ogrodzenia. Komu się naraziła? Iwona poprzedniego dnia przebywała w towarzystwie swojej przyjaciółki Renaty, ale ta uparcie twierdzi, że nic nie wie. Mimo, że są świadkowie zbrodni, to niestety,ale nie uda się ich oskarżyć przez następne... 20 lat. W międzyczasie w niewyjaśnionych okolicznościach zaczynają ginąć świadkowie tej okrutnej zbrodni. Naoczny świadek popełnia "samobójstwo" wybijając głową betonowe przęsło ogrodzenia, które następnie odkłada (po śmierci?) 1.5 metra dalej. Prokurator nie widzi tu niczego nadzwyczajnego. Policja zaciera ślady, pomimo tego, że we wsi aż huczy od plotek, że sprawcami są Paweł K i Józef K. Są to osoby, które znają wszystkich i potrafią załatwić wszystko. Rodzina nie może dojść sprawiedliwości. Pojawiają się kolejne dowody, ale jakimś cudem giną. Po kilku latach śledztwo przejmuje Archiwum X,ale zespół zostaje odsunięty od sprawy. Kto stoi za tym wszystkim? Po drodze są kolejne "samobójcze śmierci", ocieramy się też o mafię paliwową.
    Historią w której nie liczy się ludzkie życie tylko układy polityczne.
    http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/4884000/4884627/734302-352x500.jpg. #ksiazki #neuropa #4konserwy #reportaz #wymiarsprawiedliwosci #kryminalne #prawo #patologia #ciekawostki #policja #polityka #szczucin
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    DOŚWIADCZENIE
    Sławomir Mrożek

    Kiedyś lubiłem siedzieć na balkonie i przypatrywać się życiu. Życie mnie ciekawiło.
    Aż raz zobaczyłem przechodnia, co utykał na jedną nogę. Zdarza się.
    Po godzinie zobaczyłem go znowu, kiedy wracał. Utykał w dalszym ciągu, ale tym razem na lewą, choć przedtem utykał na prawą. To zdarza się rzadziej.
    Kiedy wkrótce zobaczyłem go po raz trzeci, gdy znów przechodził pod moim balkonem utykając ponownie na nogę prawą, zacząłem się dziwić.
    Zaś kiedy znowu wracał utykając na nogę lewą, nie wytrzymałem. Wybiegłem na ulicę, dogoniłem go i grzecznie zapytałem:
    – Przepraszam, że molestuję, ale obserwuję pana i nie rozumiem. Dlaczego pan utyka raz na prawą nogę, a raz na lewą?
    – Ja? Niemożliwe.
    – Przecież widziałem.
    – Mnie pan widział?
    – Przecież mam oczy.
    – Kiedy mnie pan widział?
    – Po raz ostatni jakieś pół godziny temu.
    – I dokąd poszedłem?
    – Tam...
    ...i wskazałem stronę, z której przyszedł.
    – Mam go! – krzyknął i pokuśtykał w tę stronę z powrotem.
    Postałem chwilę na ulicy rozmyślając nad zagadką życia. Już miałem wejść do bramy, gdy kulawiec ukazał się od strony, w której był zniknął utykając na nogę prawą. Tak, wyraźnie na prawą, już nie na lewą, znowu nie na lewą. I przeszedł koło mnie, jakby mnie nie widział, jakby mnie nie znał, jakbyśmy nie rozmawiali przed chwilą.
    Tego mi było już za wiele. Dopadłem go i chwyciłem za ramię.
    – O, nie! Teraz już mi się pan nie wymiga! Dlaczego pan znów na prawą i w ogóle co to wszystko znaczy!
    – Proszę mnie puścić, bo zawołam policję.
    – Tak, niech pan zawoła! Jestem członkiem społeczeństwa, a społeczeństwo ma prawo do informacji! Ja pana zaskarżę do sądu! Jawność ma być i jeżeli się nie dowiem, co się właściwie dzieje, to zwariuję i pan będzie za to odpowiedzialny! Pan poniesie koszta leczenia! Pan odpowie przed społeczeństwem!
    – Niech się pan uspokoi. Prawdopodobnie pan widział mojego brata bliźniaka. Jako bliźniacy jesteśmy nie do odróżnienia i mamy takie same charaktery. Pokłóciliśmy się dziś rano, on mnie kopnął i uszkodził mi prawą nogę, a ja go też kopnąłem i uszkodziłem mu lewą. Potem wróciłem do domu po siekierę – tu wyjął z zanadrza zgrabny toporek, pokazał mi go i schował z powrotem – i szukam go teraz, bo mamy jeszcze do pomówienia. Ale nie mogę znaleźć, bo widocznie on też mnie szuka i tak się mijamy. Gdzie on poszedł?
    – Tam skąd pan przyszedł.
    – Uprzejmie dziękuję. I zawrócił.
    A ja też zawróciłem, do domu. Ale już nie na balkon. Teraz siedzę w kuchni, bo niczym się już specjalnie nie interesuję. Życie jest proste, to tylko moja wyobraźnia niepotrzebnie je komplikuje.

    „Tygodnik Powszechny”, 35/1989

    #mrozek #gruparatowaniapoziomu #kultura #filozofia #literatura #ksiazki trochę #pasta
    pokaż całość

    źródło: mrozek.jpg

  •  

    #psychologia #rozwojosobisty #literatura #ksiazki #pytanie

    mirki, poleci ktoś sprawdzoną książkę mówiącą o tym jak przestać (tak mocno) przywiązywać się do innych osób, skupić się bardziej na sobie i nie stawiać oczekiwań wobec innych ludzi?

  •  

    1020 - 1 = 1019

    Tytuł:Spalony
    Autor: Krzysztof Stanowski
    Gatunek: biografia
    ★★★★★★★★☆☆

    Biografia legendy Wisły Kraków i zwykłego chłopaka z Nowej Huty, który przebojem zdobył mistrzostwo Polski w 1978 dzięki wrodzonemu talentowi. I który stracił wszystko przez alkoholizm i hazard ciągnące się za nim przez większość kariery.. Książka mówi dużo o realiach Polski lat 70., klimacie Krakowa i sytuacji wewnątrz klubów. Za dużo o kopaniu piłki tutaj nie ma, ale to nawet lepiej.

    #bookmeter #ksiazki #nowahuta #wislakrakow
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    A czy Ty, drogi Mirku, kupiłeś już swój nowiutki egzemplarz przygód Jakuba Wędrowycza? Nie? To śmigaj do księgarni, bo dziś premiera ;)

    #ksiazki #jakubwedrowycz #fantastyka

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1563376611689.jpg

  •  

    Od Agathy Christie zaczęła się moja przygoda z książkami. Jej świetnie napisane zagadki i mrożące krew w żyłach morderstwa nie raz zajmowały mi noce. Tym razem jednak dostałem coś z goła innego, bardziej spokojnego.

    Jak wypadł na tle innych książek pisarki Hotel Bertram? Możecie przekonać się już teraz w nowym wpisie!

    "Hotel „Bertram” to miejsce staroświeckie, podobnie jak jego goście. Codzienne rytuały bywalców zakłóca ciąg niezwykłych zdarzeń: zamach na dziedziczkę fortuny, powtarzające się kradzieże, napad na pociąg, wypadek roztargnionego kanonika. Podejrzanych przybywa, a wszystkie ślady prowadzą do hotelu, który pogrąża się we mgle... także mylnych tropów! Panna Marple jest wprawdzie w podróży sentymentalnej, ale pilnie obserwuje, a zdarza się, że i podsłuchuje... Jej intuicja oraz celne wnioski pomogą policji rozwikłać skomplikowaną intrygę."

    Hotel Bertram – Agatha Christie. Czy można zatrzymać czas?

    pokaż spoiler #ksiazki #ksiazka #kryminalne #leniwiecpisze #agathachristie
    pokaż całość

    źródło: Hotel-Bertram-Agatha-Christie.jpg

  •  

    - Co zrobić, gdy nasz czytnik ulegnie awarii?
    - Jakie są najczęstsze przyczyny usterek czytników?
    - Jakie wyłączenia odpowiedzialności umieszczają producenci w umowach gwarancyjnych?
    - Czy warto wykupić niezależnie ubezpieczenie swojego urządzenia?
    - Jak wygląda naprawa czytnika w niezależnym serwisie?
    - Czy opłaca się samemu wymienić uszkodzony ekran?

    Odpowiedzi na powyższe pytania znajdziecie w naszym najnowszym poradniku: Uszkodzony czytnik ebooków – co zrobić? [KOMPLEKSOWY PORADNIK]

    #kindle #ksiazki #czytajzwykopem #kultura #ebook #technologia
    #naczytniku <= tag do obserwowania/czarnolistowania
    pokaż całość

  •  

    Uniwersytet w Heidelbergu zamieścił w wolnym dostępie pracę Pierwszej Damy naszej bizantynistyki, prof. Małgorzaty Dąbrowskiej z UŁ, pt. Drugie oko Europy. Bizancjum w średniowieczu. To zbiór artykułów naukowych o zróżnicowanej tematyce, koncentrujący się na drugiej połowie istnienia Cesarstwa — specjalnością pani profesor jest przede wszystkim okres Paleologów. Wołam @dumnie, bo łódzka bizantynistyka — to brzmi dumnie! I to nie żart — za sprawą prof. Evert-Kappesowej Łódź wyrosła nam po DWŚ na bodaj najważniejszy po dziś dzień ośrodek bizantynistyki w Polsce. Oraz @Brzytwa_Ockhama, którego uwadze szczególnie polecam artykuł Przemoskwiona wizja Bizancjum a niemiecki bizantynizm Konecznego — dobrze pokazuje on, na jakie manowce wędrują historycy, gdy zarzucają warsztat typowy dla swej dziedziny na rzecz źle pojętego filozofowania ;).

    #historia #bizancjum #ksiazki #ebooki #zadarmo i niech będzie #lodz
    pokaż całość

    •  

      Streams of Gold, Rivers of Blood
      @niedoszly_andrzej: Anglosasi to jednak umieją w popularyzatorkę nawet w tak poważnych pracach. A w niemieckiej szkole historiografii, której my Polacy jesteśmy nieodrodnymi dziećmi? Bierzesz do ręki takiego Labudę czy nawet Sławomira Cenckiewicza, tytuł to jakieś Osandałowanie Rzymian pod Karrami. Studium historizoficzno-kuśnierskie, widzisz, że przypisy zajmują dwie trzecie strony oraz dotyczą szczegółowych rozważań o tym, co napisał jakiś Codreanu-Eliade von Hotzendorf w Brneńskim Przeglądzie Historyczno-Ginekologicznym, ale nie zgadzał się z nim słynny kameruński badacz Mokebe Ugabuga w głośnym artykule do Acta Universitatis Wąchockas (・へ・). pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Jestem fanką tego Pana i żaden argument przeciw nie zmieni mojego poglądu. A więc... Try me :D
    Dzięki zakupowi tej książki przekazałam też datek na pajacyka więc mam zaliczony dobry uczynek: )
    W prawdzie kupiłam żeby czytać na urlopie który zaczynam od soboty...aaale chyba skuszę się wcześniej :)

    #ksiazki #radekkotarski #youtube #chwalesie pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1563289024691.jpg

  •  

    Walka z Kremlem to podstawowy warunek, żeby wygrać, bo to Rosjanie dają zwycięstwa Kaczyńskiemu. To ich agenci podarowali mu aferę taśmową w 2014 r. To kremlowskie trolle i fake newsy wspierają PiS w Internecie – uważa Tomasz Piątek, dziennikarz, autor książek o tajemnicach Macierewicza i Morawieckiego. – Badałem bardzo dokładnie życie Macierewicza. O ile wiem, nigdy nie był homoseksualistą ani pedofilem. Natomiast lubi młodych chłopców z przyczyn politycznych: są bardziej posłuszni. Młody chłopiec na rozkaz ministra włamie się w nocy do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO, a człowiek trzydziestoparoletni raczej się zastanowi, zanim to zrobi – mówi

    MICHAŁ RUSZCZYK: W kontekście Pańskich książek o Antonim Macierewiczu nasuwa się pytanie: czy rzeczywiście uprawniona jest opinia, że żyjemy w państwie, które jest rządzone przez zorganizowaną grupę przestępczą z rosyjskimi powiązaniami? A może raczej należałoby zapytać: od jak dawna w nim żyjemy?

    TOMASZ PIĄTEK: To jest dobre pytanie. To drugie, niestety.

    Od 2015 r. mamy do czynienia z antyzachodnim, antywolnościowym obozem władzy, którego najważniejsi przedstawiciele, jak Antoni Macierewicz czy Mateusz Morawiecki, mają powiązania z mafią sołncewską.


    Zostało to dokładnie udokumentowane nie tylko w moich publikacjach, ale także w publikacjach Radosława Grucy i dziennikarza śledczego „Polityki” Grzegorza Rzeczkowskiego, autora książki „Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami”.

    Mafia sołncewska to jedna z najpotężniejszych organizacji przestępczych na świecie, jeszcze w latach 80. założona przez rosyjski wywiad wojskowy GRU. Tu nasuwa się pytanie, dlaczego za poprzednich rządów służby pozwalały GRU i mafii sołncewskiej penetrować polską politykę. Dlaczego pozwalały działać bezkarnie Macierewiczowi i nie przyjrzały się również Morawieckim – ojcu i synowi?

    Nie mam tu na myśli kwestii rodzinnych, ale ich związki polityczno–biznesowe. Obaj mają koneksje, które należy wyjaśnić.

    Kornel Morawiecki m.in. sponsorowany był przez firmę Cedrob, która importuje paliwa z Rosji i Kazachstanu.


    Jak głęboko wg Pana sięgają powiązania rosyjskich służb w Polsce? Jak dalece te służby mogą wpływać na wyniki kolejnych wyborów?
    Mogą, oczywiście. Jak udowodnił Grzegorz Rzeczkowski w książce „Obcym alfabetem”, rosyjskie służby za pośrednictwem rosyjskiej mafii założyły słynne „restauracje podsłuchowe” Lemongrass oraz Sowa i Przyjaciele. A gdy rozeszła się plotka, że w Lemongrassie są podsłuchy i trzeba było zlikwidować restaurację, to rosyjskie służby zadziałały w tej sprawie bezpośrednio. W obu lokalach podsłuchiwano polityków Platformy Obywatelskiej. Liczni informatorzy twierdzą, że w Lemongrassie podsłuchiwano również Donalda Tuska. Tego jednak nie wiemy na pewno, gdyż taśmy z Lemongrassu nie zostały upublicznione. Najprawdopodobniej są trzymane w Moskwie i w każdym momencie mogą trafić do mediów. Być może po to, żeby wpłynąć na wynik następnych wyborów.

    Nie wiemy też, czy nadal polscy politycy są podsłuchiwani. Albo raczej – nie wiemy, gdzie w tej chwili są podsłuchiwani.


    Bo to, że wciąż są podsłuchiwani, jest co najmniej bardzo prawdopodobne. Nie wiemy, jakie jeszcze niespodzianki mają dla nas wrogie służby.

    Jedno natomiast jest jasne: od kilku lat Rosja popiera PiS, mimo że partia rządząca przez lata używała i nadużywała antyrosyjskiej retoryki. To jednak nie jest dla Kremla wielka przeszkoda. Tym bardziej, że partia porzuciła już tę retorykę. Wzywa nas teraz do wojny kulturowej z Zachodem, a nie z Rosją. Podjęła również szereg kroków antyukraińskich, np. stworzenie listy Ukraińców, którym nie wolno wjechać do Polski.

    Na koniec można dodać zwiększenie importu rosyjskiego węgla. Broniąc polskiego rynku zbytu dla tego surowca, rząd zablokował działania Unii Europejskiej na rzecz ochrony środowiska przed dalszymi zmianami klimatycznymi.

    Mówi się nam, że w ten sposób chronimy nasz węgiel i nasze miejsca pracy. A równocześnie wszyscy wiemy, że w Polsce coraz więcej pali się rosyjskim węglem, dusząc Polaków smogiem i napełniając kieszeń Putinowi. Zatem blokujemy działania UE po to, by bronić interesów Kremla. Mamy więc do czynienia z jawną i jasną prorosyjskością. Rząd jest gotów niszczyć planetę tylko dlatego, żeby palić węglem. A ten węgiel jest już coraz mniej polski, a w coraz większym stopniu rosyjski.

    Czy można powiedzieć, że jesteśmy w stanie wojny hybrydowej z Rosją?
    Tak.

    Jak długo według Pana ta wojna trwa? Kiedy się zaczęła?
    Z tego, co wiem,

    pierwszym próbnym krokiem „zaczepnym” była sprawa senatora Krzysztofa Piesiewicza [z 2009 r.]. Rosjanie sprawdzali, w jaki sposób zareagują polskie elity na przestępcze upokorzenie polityka, prawnika i artysty, który cieszył się opinią autorytetu moralnego.


    Przypomnę, jak to wyglądało. Senator Piesiewicz jechał samochodem i został zatrzymany przez nieznaną kobietę, która prosiła o podwiezienie. Ta kobieta zaczęła się z nim zaprzyjaźniać. Zapraszała do jego domu znajomych, wreszcie podała mu pigułkę gwałtu. Przebrała go w sukienkę, gdy był nieprzytomny. Zrobiono wtedy symulowane zdjęcia, mające wyglądać tak, jakby senator wciągał biały proszek do nosa. Nagrania te dostarczono do restauracji Lemongrass, do rąk Łukasza N. Tego samego, który później podsłuchiwał polskich polityków w Sowie i Przyjaciołach. Dodajmy również, że Lemongrass został założony przez dyrektora polskiego oddziału rosyjskiego koncernu paliwowego Lukoil. Na ten cel pan dyrektor dostał pieniądze od Andrija Persony, prominentnego przedstawiciela rosyjskiej mafii. Natomiast kiedy rozeszła się plotka, że w restauracji są podsłuchy, przysłano dwóch Rosjan z Kaliningradu w celu likwidacji lokalu. Jeden z nich był absolwentem szkoły FSB (rosyjskich służb specjalnych).

    Spróbujmy sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby polskie elity i instytucje opiniotwórcze zareagowały właściwie:

    – gdyby media zainteresowały się nie tym, że senator jest w sukience, tylko tym, kto i jak go w nią ubrał;
    – gdyby politycy stanęli w obronie ofiary;
    – gdyby opinia publiczna zainteresowało się gangiem związanym z polskimi służbami i powiązanym z rosyjskimi;
    – gdyby prokuratura nie próbowała zniszczyć senatora Piesiewicza, wmawiając mu, że posiadał jakieś mikroskopijne ilości kokainy.

    Cóż, gdyby to wszystko się stało, to być może Rosjanie tak śmiało by sobie nie poczynali w Polsce. Ale stało się tak, jak się stało. Mamy, niestety, takie elity i kręgi opiniotwórcze.


    Dodam jeszcze, że do Lemongrassu próbowano zaciągnąć samego senatora Piesiewicza. On sam potwierdza tę informację. Mówi, że miał w Lemongrassie przekazać pieniądze i otrzymać kompromitujące nagrania, aby uniknąć szantażu. Natomiast w Lemongrassie czekała na niego pułapka. Zamiast swoich nagrań miał dostać materiały pedofilskie. Po to, żeby można go było jeszcze skuteczniej szantażować i niszczyć. Podczas odbioru tych materiałów miał zostać nagrany (dobrze, że wcześniej zawiadomił policję o szantażu).

    Najprawdopodobniej to wtedy zaczęła się polsko-rosyjska wojna hybrydowa – albo też hybrydowy podbój Polski przez Rosję. Albowiem my, niestety, okazaliśmy się łatwymi ofiarami. Zbyt rzadko myślimy o tym, co jest poważne i co jest istotne. W tej chwili w polskich mediach i w polskim Internecie toczy się dyskusja – czy Antoni Macierewicz jest homoseksualistą, czy raczej heteroseksualnym uwodzicielem? Badałem bardzo dokładnie życie Macierewicza. O ile wiem, nigdy nie był homoseksualistą ani pedofilem. Natomiast lubi młodych chłopców z przyczyn politycznych: są bardziej posłuszni. Młody chłopiec na rozkaz ministra włamie się w nocy do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO, a człowiek trzydziestoparoletni raczej się zastanowi, zanim to zrobi.

    Niestety,

    z powodu ekscytacji takimi kwestiami jak rzekomy homoseksualizm Macierewicza mało kto zadaje sobie pytania podstawowe.


    Macierewicz wyrzucił z wojska ponad stu generałów i wyższych oficerów o długiej historii współpracy z NATO. Odebrał armii liczne środki, przesuwając je do amatorskich wojsk obrony terytorialnej, które przed niczym nas nie obronią. Do wojsk terytorialnych są werbowani prawicowi ekstremiści, kibole, a nawet jawni zwolennicy Putina z partii Zmiana i organizacji Falanga. Macierewicz zablokował niezbędne zakupy dla armii. Wreszcie, jak powiedział gen. Różański w wywiadzie dla „Polityki” – Antoni Macierewicz zrezygnował z jedynego planu obronnego, który w symulacjach strategicznych dawał możliwość zatrzymania Rosjan przez jakiś czas, gdyby napadli nas zbrojnie. Macierewicz zrezygnował z koncentracji wojsk na linii Wisły. Zamiast tego jednostki zostały rozproszone w taki sposób, że Rosjanie w kilka godzin mogliby je zniszczyć. Za coś takiego ludzie stawali kiedyś przed sądem wojskowym. Ale my w ogóle się tym nie zajmujemy, tylko chichoczemy o rzekomych romansach Antka z jego Misiem. To jest przerażające.

    Oczywiście, media społecznościowe doprowadziły do tabloidyzacji życia publicznego i to na całym świecie. My jednak sąsiadujemy z Rosją.

    W przeszłości już wiele razy byliśmy przez Kreml atakowani, więc jako społeczeństwo powinniśmy zachowywać się odpowiedzialniej.


    Czy sądzi Pan, że budzące się w Europie i Ameryce tendencje autorytarne i antydemokratyczne są indukowane przez rosyjskie służby? Czy może jednak to naturalna i niesprowokowana przez zewnętrzne oddziaływania zmiana?
    Twierdzenie, że Putin jest przyczyną całego zła na świecie, byłoby absurdalne. Nie, Putin nie jest demiurgiem. Na Kremlu siedzą bardzo sprytni ludzie, ale oni nie są w stanie zrobić wszystkiego.

    Tendencja do autorytaryzmu, którą obserwujemy, bierze się z tego, że niektóre społeczeństwa zbiedniały, a niemal wszystkie – także te, które się względnie bogacą – coraz boleśniej przeżywają wszelkie nierówności. Nie tylko nierówności pieniężne, ale też „godnościowe” – poczucie, że ktoś inny ma więcej mocy, władzy, decyzyjności, chwały, dostępu do mediów etc. Na pewno zostało zachwiane poczucie bezpieczeństwa społecznego. Neoliberałowie zdemontowali państwo dobrobytu, które istniało na Zachodzie i do którego my też dążyliśmy. Przecież „Solidarność” walczyła z komuną, żeby wprowadzić w Polsce państwo dobrobytu, a nie po to, żeby wprowadzić dziki kapitalizm. Chodziło o kapitalizm cywilizowany i socjaldemokratyczny. Demontaż tego cywilizowanego kapitalizmu spowodował frustrację. Wielkim źródłem frustracji był kryzys 2008 r., który całkiem już realnie zagroził podstawom bytu wielkich mas ludzi, także na Zachodzie.

    Druga rzecz to postępująca dezintelektualizacja naszego życia społecznego. Ta dezintelektualizacja wiąże się z eksplozją nowych mediów, przed którymi nie umiemy się bronić.


    Znamy to zjawisko z historii, ale teraz mamy je w zupełnie nowym natężeniu. Gdy pojawiło się radio, to wywołało wielkie zagrożenia, ale po jakimś czasie – i po wielu tragediach – ludzie wytworzyli sobie jakieś „przeciwciała intelektualne”, które zwiększyły ich odporność na radio. Podobnie było z telewizją. W tej chwili jesteśmy bombardowani przez Internet i media społecznościowe natłokiem informacji, często bezsensownych lub nieprawdziwych. To powoduje, że ludzie przestają sobie radzić z informacjami. Przestają je analizować, przestają odróżniać prawdę od kłamstwa, a nawet dobro od zła. Na pewno trzeba wysiłku indywidualnego i zbiorowego – wysiłku znacznie większego, niż ten, który był konieczny w przypadku radia – żebyśmy wytworzyli sobie odporność na Internet i media społecznościowe. Społeczeństwa i państwa powinny stworzyć nad nimi mechanizm kontroli. Przecież dobrze wiemy, że gdy pojawia się nowe medium, a jednocześnie trwa kryzys gospodarczy, to dzieją się rzeczy niedobre. Dobrym przykładem są lata 30., epoka wielkiej kariery Hitlera. Radio rozwinęło się wtedy jako medium masowe, a jednocześnie trwał wielki kryzys gospodarczy. To pozwoliło Hitlerowi wygrać. On był „radiowym celebrytą”. Jego siłą były przemówienia, których dzisiaj się nam dziwnie słucha. Miał głos zimny, wysoki, wibrujący, a momentami piskliwy. Ale najwyraźniej to odpowiadało ludziom, którzy wówczas czuli się zagrożeni nędzą. A

    Hitler swoim głosem i swoimi słowami skutecznie wyrażał stres, zagubienie, frustrację i płynącą z nich agresję. Dzisiaj nie ma takiego Hitlera, na szczęście. Ale na Kremlu siedzą sprytni ludzie, którzy obecne szkodliwe tendencje potrafią dobrze wykorzystać.


    Kremlowscy kozacy zobaczyli dzikiego rumaka i wskoczyli mu na grzbiet. Teraz już nauczyli się nad nim panować. Nie mieli roli sprawczej w naszych kłopotach, ale za chwilę będą już ją mieć. Będą panami naszych kłopotów.

    Niestety, wszędzie na Zachodzie mają sojuszników. Wypatrzyli ich, gdy byli jeszcze słabi i pomogli im urosnąć w siłę. Myślę o takich sprzymierzeńcach Kremla jak Matteo Salvini we Włoszech. On nie zawsze, ale często działa na korzyść Rosji. Chodząc z podobizną Putina na koszulce i chwaląc jego poczynania, niszczy autorytet demokracji w naszych krajach. A przede wszystkim dąży do zniszczenia europejskiej waluty. Byłoby to spełnienie marzeń Władimira Putina. Zdaniem wielu analityków Putin dąży do tego, by Unia Europejska się rozpadła jako organizm polityczny i gospodarczy. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: każde państwo oddzielnie Rosja będzie mogła sobie łatwiej podporządkować.

    Z kolei w Niemczech mamy AfD, która jest przez Putina wspierana, ma też związki z polskimi zwolennikami Kremla, z organizacją Falanga. Udowodniono, że niemiecki działacz AfD finansował prowokację polskich putinowców na Ukrainie (podpalenie ośrodka mniejszości węgierskiej – chodziło o podżeganie Węgrów przeciwko Ukraińcom). We Francji jest Marine Le Pen, otwarcie finansowana przez Putina. W Wielkiej Brytanii mamy brexitowców, którzy – jak się okazuje – finansowani byli przez multimilionera robiącego interesy z Rosją.
    Reszta jest tu:https://wiadomo.co/tomasz-piatek-dobra-zmiana-to-prezent-od-rosjan/
    #neuropa #ksiazki #polityka #rosja #ciekawostki
    pokaż całość

    •  

      To jest dobre. Jeżeli to prawda to przymiarki były kilka lat wczesniej.

      Przypomnę, jak to wyglądało. Senator Piesiewicz jechał samochodem i został zatrzymany przez nieznaną kobietę, która prosiła o podwiezienie. Ta kobieta zaczęła się z nim zaprzyjaźniać. Zapraszała do jego domu znajomych, wreszcie podała mu pigułkę gwałtu. Przebrała go w sukienkę, gdy był nieprzytomny. Zrobiono wtedy symulowane zdjęcia, mające wyglądać tak, jakby senator wciągał biały proszek do nosa.Nagrania te dostarczono do restauracji Lemongrass, do rąk Łukasza N. Tego samego, który później podsłuchiwał polskich polityków w Sowie i Przyjaciołach. Dodajmy również, że Lemongrass został założony przez dyrektora polskiego oddziału rosyjskiego koncernu paliwowego Lukoil. Na ten cel pan dyrektor dostał pieniądze od Andrija Persony, prominentnego przedstawiciela rosyjskiej mafii. Natomiast kiedy rozeszła się plotka, że w restauracji są podsłuchy, przysłano dwóch Rosjan z Kaliningradu w celu likwidacji lokalu. Jeden z nich był absolwentem szkoły FSB (rosyjskich służb specjalnych).

      @robert5502:
      pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

  •  

    Poleci ktoś jakieś ciekawe książki dla początkującego czytelnika? Najlepiej żeby nie miała 20 tomów i nie przepadam za długimi opisami
    #ksiazki #czytajzwykopem

  •  

    #alkoholizm #pilkanozna #psychiatria #ksiazki

    "Moja spowiedź" D. Janczyk:

    "Wiecie, kiedy się fajnie pije? Przez pierwsze dwa, trzy dni. Humor, wyostrzone zmysły, radość życia, brak problemów. Raj.
    Dopiero po kilku nocach z urwanym filmem ten raj zamienia się w piekło. Budzę się, z trudem otwieram oczy… Jest ciemno, więc to chyba noc. Dopiero po chwili dociera do mnie, że to żaluzje są zasłonięte. I zaczyna się moja golgota. W ustach brak śliny, kapeć straszny. Boli mnie całe ciało – brzuch, kończyny, nawet opuszki palców. W głowie tylko jedna myśl: napić się! Jak wejdzie w krew, od razu będzie lepiej. Nie mam siły zwlec się z łóżka. Wyciągam rękę i szukam po omacku. Wcześniej, wiedząc, że w końcu będę tak słaby, że nie dam rady się podnieść, ustawiałem sobie przy łóżku kilka butelek. Jak była kasa, to łychę, jak nie, to tanią wódę. Brzęk szkła, kiedy po omacku szukam choćby sety. Nie ma, wszystkie flaszki puste! W panice wstaję ostatkiem sił. Opierając się o ścianę, dochodzę do szafki, w której mam rezerwę rezerwy, butelkę na czarną godzinę. Dominika wyczaiła czy nie? Uff, nie tym razem! Szybki łyk, drugi, trzeci. Cofka, niedobrze mi. Do łazienki. Oczy wychodzą z orbit, męczę się strasznie. Wreszcie wycieram usta i wracam do szafki. Pociągam kolejny łyk. Ten już się chyba przyjmie… Chwila niepewności. Znowu zwrócę czy nie…Jest dobrze! Żyjemy! I balet zaczyna się od nowa. A rano powtórka z rozrywki". pokaż całość

  •  

    "Dzieci były przypinane do krzesła elektrycznego". Tam Kościół prowadził szkoły, w których stosowano tortury
    Pierwsze skojarzenia z Kanadą? Zaśnieżone górskie szczyty, wodospad Niagara, syrop klonowy, hokej, "Ania z Zielonego Wzgórza". Kraj z liściem klonu na fladze ma jednak za sobą kawał brutalnej i wciąż świeżej historii, która niedawno wyszła na jaw.
    – Kolonizatorzy, a potem władze kanadyjskie, miały pomysł na całkowitą akulturację i wynarodowienie rdzennych mieszkańców. Nie mieli za to pieniędzy na prowadzenie wojny i podbijanie militarne tych ziem, więc postanowili opleść Kanadę siecią szkół z internatem. Miały one wychować "nowego Kanadyjczyka" – mówi w rozmowie z naTemat Joanna Gierak-Onoszko, autorka książkowego reportażu "27 śmierci Toby'ego Obeda".

    Pisarka przeprowadziła się do Kanady na dwa lata. Zbierała tam materiał do reportażu, który totalnie niszczy nasze wyobrażenie o tym kraju. I nie tylko. Rozmawiamy o trudnej i okrutnej historii kolonizacji, o tym, kto i w jaki sposób doprowadził do zbrodni na rdzennej ludności Kanady i o tym, co obecny rząd z tym zrobił. O reszcie przeczytacie w książce.
    Skutki kolonizacji na całym świecie były podobne i prowadziły do masowej eksterminacji rdzennej ludności. Przynajmniej ze słyszenia wiemy, jak to wyglądało w Ameryce Środkowej i Południowej, na terenach Stanów Zjednoczonych czy w Australii. Jednak mało kto zastanawiał się nad Kanadą - przecież ona też powstała na czyichś ziemiach. Dlaczego o tym się do tej pory w ogóle nie mówiło?

    Wynika to przede wszystkim z naszej europocentrycznej perspektywy i z tego, że mało się interesujemy tym, co dzieje za miedzą. Dlaczego tak mało wiemy o przeszłości Kanady? Myślę, że w dużej mierze z własnej niechęci do dowiadywania się o rzeczach wstrząsających. Tymczasem Kanada dokonała rachunku sumienia, nie tylko swojego, i coraz głośniej zaczyna o tym wreszcie mówić.

    Z historii wiemy, że kolonizacja w różnych rejonach świata była brutalna, stosowano podobne mechanizmy. Kanada nie jest jedynym krajem, na którego terenie doszło do tak okrutnych wynaturzeń i zbrodni - zbrodni głównie na dzieciach. Jest jednak jedynym krajem, który mówi o tym otwarcie i który za swoje i nieswoje grzechy przeprasza.

    Dla polskiego czytelnika szokujące jest to, że do takich strasznych rzeczy dochodziło w Kanadzie, uznawaną za krainę mlekiem i miodem płynącą, pachnącą żywicą ziemią obiecaną. Tymczasem jest to kraj bardzo prawdziwy, wielowymiarowy, który ma też swoje ciemne strony. Współcześnie, oprócz tego, że Kanadyjczycy są mistrzami w wielu dyscyplinach sportowych, są również mistrzami w opowiadaniu swojej historii, odkrywaniu prawdy i braniu za nią odpowiedzialności.

    Jak zatem wygląda ta mroczna strona Kanady? Jakich haniebnych czynów dopuściła się na rdzennych mieszkańcach?

    Raport, który pozwolił poznać skalę tych wszystkich zbrodni, powstał dopiero w 2015 roku. Przygotowała go powołana przez rząd Komisja Prawdy i Pojednania. Od tego czasu wiemy w pełni o tym, co się wydarzyło.

    Kolonizatorzy, a potem władze kanadyjskie, miały pomysł na całkowitą akulturację i wynarodowienie rdzennych mieszkańców. Nie mieli za to pieniędzy na prowadzenie wojny i podbijanie militarne tych ziem, więc postanowili opleść Kanadę siecią szkół z internatem. Miały one wychować "nowego Kanadyjczyka".

    To był przykład eugeniki i inżynierii społecznej na usługach i państwa i religii. Architektami systemu były kanadyjskie władze, ale szkoły w przeważającej większości były zarządzane przez Kościół - przede wszystkim katolicki, ale i po części przez protestancki.
    I kiedy to miało miejsce?

    Szkoły zaczęły najszybciej powstawać w drugiej połowie XIX wieku. Ostatnia została zamknięta dopiero w 1996 roku. Wiemy, że przez te placówki przeszło 150 tysięcy dzieci.

    Szkoły były obowiązkowe, a zamykane w nich dzieci były odbierane rodzicom w wieku ok. 10 lat. Nie można się było odwołać, nie można było dziecka do takiej szkoły nie posłać. Przyjeżdżała policja i przedstawiciele Kościoła i często przemocą wyrywali dzieci z rąk rodziców.
    **Dzieci, które trafiały do takich szkół, miały zakaz używania swoich rodzimych języków. Były przymuszane do pracy, często ponad swoje siły. To nie były izolowane przypadki nadużyć, ale dobrze zorganizowany system.

    Gorliwie wymazywano też ich kulturę i tożsamość, katechizowano je, a także uczono, że ich rodzice są "brudnymi dzikusami". Zaczynały nienawidzić nie tylko mamy i taty, ale i tego, kim one są. Tak, by nowy Kanadyjczyk był oderwany od rdzennej kultury.**

    Wiemy też, że ten straszny eksperyment się nie powiódł. Szkoły przyniosły dużo więcej szkody, niż pożytku. Wychowały całe pokolenia niesamowicie okaleczonych i skrzywdzonych ludzi. Uruchomiły także spiralę przemocy i różnych społecznych patologii, z którymi Kanada cały czas się mierzy.

    Co ważne, współcześni mówią, że nie jest to problem rdzennych, ale wszystkich Kanadyjczyków, kwestia kanadyjska.

    Szokujące jest to, że ten cały proceder miał miejsce kilkaset lat po wielkich kolonizacjach europejskich. W czasach, można by powiedzieć, bardziej "cywilizowanych". Dlaczego wprowadzano ten system dopiero w XIX wieku?

    Wszystko zaczęło się od pokojowego współistnienia. Osadnicy z Europy nie poradziliby sobie w surowym kanadyjskim klimacie, gdyby nie tamtejsi mieszkańcy. Tu warto zaznaczyć, że w Europie niestety nadal mówimy na nich "Indianie", ale ta nazwa jest nieprawidłowa i krzywdząca. Kanadyjczycy nazywają ich Pierwszymi Narodami, czyli gospodarzami tych ziem. To zupełne odwrócenie języka i narracji.

    Przedstawiciele Pierwszych Narodów pomagali i wspierali przybyszów ze Starego Kontynentu. Obie strony prowadziły bardzo korzystną dla obu stron wymianę handlową. Europejczycy importowali drewno i futra, a rdzenni bogacili się zyskując np. dostęp do broni palnej. Współpraca była owocna, ale powstała na fundamentalnym nieporozumieniu.

    Rdzenni uważali, że użyczają terenu, tak jakby robili miejsce nowo przybyłym. Europejczycy byli za to przekonani, że te ziemie kupują na własność. Zaczęli zawłaszczać tereny i to pokojowe współistnienie przerodziło się w otwartą agresję. Rdzenni zostali odcięci od wody, łowisk, terenów rolnych i zamknięci w rezerwatach, w których głodowali. Zostali w brutalny sposób zepchnięci na margines kanadyjskiego społeczeństwa.
    Potomkowie Pierwszych Narodów żyją nadal w Kanadzie?

    Oczywiście, rdzenni mieszkańcy przetrwali, nadal tam są. Mówi się, że Kanada jest pierwszym państwem post-narodowym, Jest zlepkiem ludzi pochodzących ze wszystkim stron świata, występuje tam wielokulturowa mozaika, a koncepcja jednolitego narodu nie funkcjonuje.

    Rdzenni mieszkańcy tej mozaiki stanowią zaledwie ok. 5 procent. Pozostali to imigranci albo potomkowie imigrantów. Warto jednak powiedzieć, że rdzenni mieszkańcy są najszybciej rosnąco demograficznie grupą etniczną.

    Czyli można powiedzieć, że odradzają się z popiołów. A wiadomo ile liczyła ta społeczność przed kolonizacją?

    Szacunki są bardzo różne i trudno to zmierzyć. Przypuszcza się, że ich populacja została zredukowana dziesięciokrotnie.

    Kolejna rzecz, która może szokować, to kadra prowadząca internaty. Były prowadzone przez sadystycznych księży i zakonnice. Stworzyli dzieciom istne piekło na ziemi.
    Kanadyjskie władze nie miały personelu do wychowywania posłusznych obywateli. To był kraj w budowie i nie było tam wykształconej kadry, która mogłaby zarządzać tak dużym obszarem.

    Zakasano tam rękawy sutann i habitów, ponieważ Kościół katolicki, ale i protestancki, widział tam ogromną korzyść dla siebie. Chciał nieść dobrą nowinę ludziom, którzy tego w ogóle nie oczekiwali. To był projekt nie tylko cywilizacyjny, ale również i duchowy. W Kanadzie był rząd dusz, które trzeba było zbawić, często wbrew ich woli.
    cały wywiad jest tu: https://natemat.pl/278507,zbrodnia-kanady-kosciol-prowadzil-szkoly-przypominajace-obozy-dla-dzieci
    #katolicyzm #protestantyzm #chrzescijanstwo #ciekawostkihistoryczne #kanada #swiat #religia #ksiazki #patologia #neuropa #edukacja
    pokaż całość

    źródło: cdn.natemat.pl

  •  

    A Wy co ciekawego czytacie? #ksiazki #influencer

    źródło: IMG_20190715_103307.jpg

  •  

    Mirki i Mirabelki jeśli ktoś jest chętny, to podaruję kupon rabatowy na www.taniaksiazka.pl o wartości 10 zł ważny do 31.07.2019
    #rozdajo #ksiazki #czytanie

    źródło: tk.png

  •  

    Bardzo fajna książka polecam.
    #ksiazki #glukhovsky

    źródło: 20190715_091656.jpg

  •  

    Leonardo da Vinci miał interesujące przemyślenia...

    #literatura #ksiazki #czytajzwykopem

    źródło: IMG_20190714_222813.jpg

  •  

    Zanim wpadłem w głęboki przegryw czytałem po 50 książek rocznie. A w tym i zeszłym roku niemal zero, niczym prawdziwa #p0lka. Trzeba do tego powrócić. Na początek coś maksymalnie lekkiego:

    https://www.audible.co.uk/pd/Skyward-Audiobook/B078HKYH1R

    #przegryw #ksiazki #audiobook #audiobooki pokaż całość

  •  

    Zabawne jest gdy czytam drugi raz moją ukochaną Fundację Asimova i niemal wszystkie przedstawione w niej technologie poza podróżami kosmicznymi są dziś przestarzałe. Ciekawie jest poczytać jak ludzie w latach 50' zafascynowani atomem wyobrażali sobie postęp technologiczny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #sciencefiction #ksiazki #technologia #przemysleniazdupy pokaż całość

    źródło: static.tezeusz.pl

  •  

    Siemanko, Mirkowie, Mirabelki.

    TL;DR

    pokaż spoiler Zbieram książki i bajki, żeby nagrać, jak czytam je na głos dla dzieciaków i męża na wypadek nagłej śmierci.


    Naszło mnie ostatnio smutne nocne filozofowanie na temat śmierci, rodziny i takich tam. W sumie fajnie byłoby zostawić po sobie mężowi czy dzieciom coś więcej, niż materialne pamiątki. Jak sobie wyobrazić, że człowiek wstaje sobie rano i nagle go zabraknie, nie można się z nim pożegnać, przekazać tych wszystkich rzeczy, które chciałoby się powiedzieć ostatni raz... No nie wiem, mnie robi się cholernie smutno, nawet nie na myśl, że to mnie mogłoby zabraknąć, ale że mogłabym nagle stracić kogoś, kogo kocham najbardziej na świecie. Na co dzień wydaje się, że nas to nie dotyczy, nie myśli się o tym, a to jednak poważna sprawa, nawet przerażająca.

    Ostatecznie doszłam do wniosku, że co ja mogę zostawić? Zdjęcia wywołane, filmików mało; listy bardzo szybko tracą aktualność, zwłaszcza kiedy zależy nam, żeby partner jednak znalazł sobie nową miłość, a nie trwał w spirali rozpaczy, poradził sobie z tym wszystkim - wtedy takie listy, cokolwiek by w nich nie zawrzeć, i tak znajdą miejsce w kącie. No i wpadłam na pomysł nagrania domowych audiobooków, głównie z bajkami dla dzieci, choćby i na początek na rozgrzanie.

    I teraz prośba do Was: zbieram tytuły książek z przesłaniem. Mogą to być baśnie i bajki dla dzieci, mogą być książki dla dorosłych (w końcu nie tylko dzieciarnia miałaby tego słuchać), które pamiętacie z dzieciństwa swojego, może swoich dzieci, które Wam samym pozwoliły w życiu zrozumieć ważne kwestie. Mam już swoją krótką bazę ulubionych bajek z dzieciństwa, ale przecież wszystkich nie czytałam lub mnie nie czytano.

    #rodzina #dzieci #niebieskiepaski #rozowepaski #bajki #audiobook #ksiazki #nocnedywagacje
    pokaż całość

  •  

    Mam bardzo dużo papierowych książek, a z racji że dążę w życiu do minimalizmu oraz że wykupiłem sobie abonament legimi, to niektóre pozycje mi się dublują, zajmując przy tym miejsce w pokoju.Więc postanowiłem zrobić moje pierwsze małe rozdajo(Nie taguję bo chcę żeby to co rozdaję trafiło w konkretny target, na kogoś komu się faktycznie przyda).
    Na pierwszy rzut idzie 3-pak:
    -Sztuka życia wg. stoików
    -Przebudzenie
    -Porozumienie bez przemocy

    Mam chyba z 200 różnego rodzaju tytułów, być może zacznę je tutaj cyklicznie rozdawać, bo i tak je przeczytałem, a jak będę chciał wrócić do jakiejś pozycji, to mam w razie czego e-booka.W niektórych książkach są pozaznaczane długopisem/ołówkiem co ważniejsze fragmenty, no ale wszystko jest w dobrym stanie i jak najbardziej czytelne.Książki wyślę w poniedziałek pocztą polską, pierwszej osobie która napisze jak miała na imię mama adolfa hitlera.

    Zielonki nie są brane pod uwagę.

    #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190713_122036.jpg

  •  

    Jedną z mniej znanych, a szkoda, książek Dostojewskiego są "Notatki z podziemia".

    Zwłaszcza jej pierwsza część to wyprzedzający epokę (jak przystało na geniusza) protoegzystencjalny opis świata wewnętrznego kogoś, kto jest tak mocno autorefleksyjny, że w efekcie nie angażuje się (bo nie chce i nie może) w typowy "plan życia", który realizuje większość.

    To prawdopodobniej pierwszy (1864) tego typu opis w literaturze i filozofii. Mnie świat tam opisany kojarzy się z kondycją #przegryw i światem #antynatalizm. Wiem że mogę oberwać wołając te dwa tagi, ale ja nie piszę tego pejoratywnie, tylko wydaje mi się, że może Was to zainteresować. Oczywiście Dostojewski traktuje pewnie swoją książkę jako ostrzeżenie i jego recepta z innych powieści jest nie dla każdego, ale sam opis bardzo dobrze nazywa pewne stany ducha. Dostojewski we wstępie pisze, że:

    Zarówno autor Notatek, jak i Notatki to, ma się rozumieć, fikcja. Niemniej takie postacie, jak autor takich notatek, nie tylko mogą, ale nawet powinny istnieć w naszym społeczeństwie, jeżeli weźmiemy pod uwagę okoliczności, w jakich się społeczeństwo kształtowało.

    (ja bym dodał, że w XXI wieku takie umiejscowienie w świecie staje się to już nawet nie jednostkowe, a masowe, a nawet jeśli ktoś się tak nie samookreśla, to bardzo prawdopodobne, że ma w sobie takie obszary)

    Sam opis zaczyna się z grubej rury:

    Jestem człowiekiem chorym... Człowiekiem złym. Niepociągającym. Myślę, że cierpię na wątrobę. Nie mam zresztą zielonego pojęcia o mojej chorobie i nie wiem na pewno, co mi dolega. Nie leczę się i nigdy się nie leczyłem, chociaż szanuję medycynę i lekarzy. W dodatku jestem niezwykle przesądny; no, w każdym razie na tyle, żeby szanować medycynę.

    Ot, protomemiczność. "Kiedy jesteś mały, mama zabiera cię do lekarza, kiedy jesteś duży, masz nadzieję, że nie umrzesz" ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Narrator z pewnym zdziwieniem, ale i szacunkiem patrzy na "ludzi czynu":

    Przysięgam moi państwo, że nadmiar świadomości - to choroba, prawdziwa choroba. Na ludzki użytek wystarczyłaby normalna ludzka świadomość, czyli połowa, ćwierć tego zasobu, jaki przypada w udziale kulturalnemu człowiekowi (...) Całkiem wystarczająca byłaby na przykład taka świadomość, jaką żyją wszyscy tak zwani ludzie bezpośredniego czynu oraz działacze.

    Narrator obszernie ciągnie kontrastowe porównanie człowieka "czynu" z człowiekiem z nadmiarem świadomości:

    Jak się to dzieje u ludzi, którzy potrafią się mścić i w ogóle ująć się za sobą? Przecież kiedy, powiedzmy, ogarnia ich żądza zemsty - nic się już w całej ich istocie wtedy nie ostaje prócz tej żądzy. Taki jegomość prze wprost do celu pochyliwszy rogi niczym rozjuszony byk i bodaj tylko ściana go powstrzyma. (Trzeba tu dodać, że tacy panowie, to jest ludzie bezpośredniego czynu i działacze, wobec ściany szczerze składają broń. Dla nich ściana - to nie sygnał do zmiany kierunku, jak na przykład dla nas, ludzi myślących, a przeto bezczynnych; to nie pretekst do zawrócenia z drogi, pretekst, w który człek zwykle sam nawet nie wierzy, ale z którego zawsze jest bardzo zadowolony. Nie, oni składają broń z całkowitą szczerością. Dla nich ściana ma w sobie coś, co ich uspokaja, co ich rozgrzewa moralnie, coś, co jest ostateczne, nieomal mistyczne... Ale na temat ściany pomówimy później.) Otóż uważam, że taki człowiek bezpośredniego czynu jest człowiekiem prawdziwym, normalnym, takim, jakim pragnęła go widzieć najczulsza z matek: natura, łaskawie powołując go do życia. Ja takiemu człowiekowi ogromnie zazdroszczę. Jest głupi - o to nie będę się z wami spierał, ale może człowiek normalny powinien właśnie być głupi, skąd to można wiedzieć? Może to nawet coś bardzo pięknego. A tym bardziej utwierdzam się w tym, że tak powiem podejrzeniu, iż jeżeli wziąć na przykład przeciwieństwo człowieka normalnego, to jest człowieka o zaostrzonej świadomości, który wyszedł oczywiście nie z łona natury, lecz z retorty (to już, moi państwo, niemal mistyka, ale ja i to dopuszczam), to ów człowiek z retorty niekiedy dochodzi do tego, składając broń wobec swojej antytezy, że sam siebie - z tą całą swoją zaostrzoną świadomością - szczerze uważa za mysz, a nie za człowieka.

    Dalej nie referuję, bo to trzeba po prostu przeczytać. Książka, zwłaszcza jej początek, to prawie jasnowidztwo, jeśli wziąć pod uwagę rzeczywistość społeczną XXI wieku. No i zawsze warto czytać klasyków choćby dla samego piękna języka, którego już prawie nigdzie nie uświadczysz (nie wspominając o tym, że tylko oni myślą w sposób nienaganny).

    PS: Po lekturze tradycyjnie polecam mini-komentarze filozoficzne prof. Sadlera do poszczególnych sekcji (od 3. pozycji):
    https://www.youtube.com/playlist?list=PL4gvlOxpKKIhYs9Abpunu0q85df3OaEzn

    Jak i zresztą cały kanał, jest tam na przykład seria wykładów o kluczowych egzystencjalistach, w tym o Dostojewskim - https://www.wykop.pl/link/4802027/zerkniecia-w-istnienie-wyklady-o-11-kluczowych-egzystencjalistach-en/

    #ksiazki #literatura #dostojewski #filozofia #egzystencjalizm #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  

    Najbardziej kontrowersyjne książki w historii:

    - Charles Baudelaire – Kwiaty zła
    - Markiz de Sade – Sto dwadzieścia dni Sodomy
    - Comte de Lautreamont – Pieśni Maldorora
    - Emil Zola – Germinal
    - Louis-Ferdinand Céline – Podróż do kresu nocy
    - Niccolò Machiavelli – Książę
    - Salman Rushdie – Szatańskie wersety
    - Joseph Conrad – Jądro ciemności
    - Henry Miller – Zwrotnik Raka
    - Kurt Vonnegut – Rzeźnia numer pięć
    - Anthony Burgess – Mechaniczna pomarańcza
    - George Orwell – Rok 1984
    - Vladimir Nabokov – Lolita
    - Truman Capote – Z zimną krwią
    - Nikołaj Gogol – Martwe dusze
    - Fiodor Dostojewski – Zbrodnia i kara
    - Michel Houellebecq – Uległość

    Więcej informacji na temat powyższych książek znajdziecie w naszym artykule: Najbardziej kontrowersyjne książki w historii

    #ebook #czytajzwykopem #ksiazki #kultura #literatura #czytniki

    #naczytniku <= tag do obserwowania/czarnolistowania
    pokaż całość

    •  

      @Na_Czytniku_PL: według mnie stwierdzenie dotyczące "Księcia", że "Najbardziej kontrowersyjną cechą podręcznika jest to, że jego autor uznaje utrzymanie władzy za najwyższy cel działalności politycznej, który usprawiedliwia wszelkie niemoralne czyny, takie przebiegłość, posługiwanie się okrucieństwem i wzbudzanie strachu w poddanych." nie jest dokładne i powoduje, że czytelnik takich artykułów jest wprowadzany w błąd poprzez jednoznaczne określenie zaleceń zawartych w książce jako niemoralne. Kontrowersyjne w "Księciu" było to, że zawarte w nim wskazówki przenosiły uznawanie moralności na poziomie czynów (czyli nie jest istotne w jaki sposób postępuje dobry władca), na moralność celu (skutków, czyli jaki powinien być efekt rządów dobrego władcy). pokaż całość

    •  

      @Jordanek: Wybacz, ale zawarte w artykule opisy siłą rzeczy muszą być bardzo szkicowe, tylko wprowadzać w temat - na temat z każdej książek, z 'Księciem' na czele, toczą się przecież dziesiątki dyskusji, istnieją ich dziesiątki interpretacji. Czasami zwraca się uwagę, że 'Książę' zachęca do immoralizmu, czasami że jest to realistyczny podręcznik Machiavelliego napisany z moralnych pobudek dla tych, którzy sami są terroryzowani przez niemoralnych - w sensie, że tak wygląda świat, tak wygląda walka o władzę, jeżeli nie chce się być zmarginalizowanym, to należy poznać zasady gry. Z Twoimi uwagami jest w dużej mierze podobnie. W opisie wykorzystałem tylko najczęściej spotykane skojarzenia z 'Księciem', ponieważ niektórzy w ogóle nie wiedzą, czego dotyczy pokaż całość

    • więcej komentarzy (28)

  •  

    Co Was najbardziej interesuje w książkach? Co jest dla Was najważniejsze? Co warunkuje fakt, że książka jest dla Was dobra lub zła?
    #ksiazki #czytajzwykopem

  •  

    Tadeusz Bartoś - filozof, profesor Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora w Pułtusku, autor książek „Metafizyczny pejzaż. Świat według Tomasza z Akwinu”, „Wolność, równość, katolicyzm”, „Jan Paweł II. Analiza krytyczna”, współautor - z Agatą Bielik-Robson - „Kłopot z chrześcijaństwem. Wieczne gnicie, apokaliptyczny ogień, praca”. Były dominikanin, z zakonu odszedł 12 lat temu

    13 marca nakładem wydawnictwa Marginesy ukaże się jego debiutancka powieść "Mnich. Historia życia, którego nie było"
    http://wyborcza.pl/7,75517,24475540,byly-zakonnik-tadeusz-bartos-napisal-powiesc-mnich-wrocily.html?disableRedirects=true
    #ksiazki #chrzescijanstwo #katolicyzm #religia #sekta #neuropa #ateizm #cytaty
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Krotko o tym jak dziala religijna psychomanipulacja.
    #religia #chrzescijanstwo #islam #ksiazki #katolicyzm #neuropa #ateizm

    źródło: pbs.twimg.com

    •  

      @Kresowiec: nie, to ty przyszedłeś na poważną dyskusję o wierze z osobistymi pierdoletami, zero argumentacji. To szkoda tego czytać xD Przeczytałem i mi szkoda, bo polskiego nie rozumiesz najwyraźniej.

    •  

      @iAmTS: Ah, "pierdolety", wkraczamy znowu na pole wyśmiewania, jak zwykle, "to ty przeszedłeś", ale tamtą dyskusję zakończyłem, ty zacząłeś nową więc...? Tak samo żądasz, że będę tu się rozpisywał o nie wiadomo jakiej argumentacji "filozoficznej", ja jestem tylko zwykłym katolikiem, ale widocznie każdego uważasz za znakomitego "filozofa", który będzie równy tobie, więc też zakończę tę rozmowę. pokaż całość

    • więcej komentarzy (40)

  •  

    Jak dobrze do tego wrócić, jak fajnie znowu zatopić się w tamtym świecie od początku (ʘ‿ʘ)

    Będzie intensywnie czytane.

    P.S. IMHO SUPERNOWA najlepsze wydawnictwo w Polsce

    #ksiazki #czytanie #literatura #fantasy #fantastyka #czytajzwykopem #klasyka #wiedzmin pokaż całość

    źródło: 20190712_232127.jpg

  •  

    Ile stron miala najdłuższa przeczytana przez Was ksiażka? Ta ma 1100.
    Jak oceniacie film 'To'? Po przeczytaniu mam w planach obejrzeć. ʕ•ᴥ•ʔ

    #ksiazki #king

    źródło: 1562945277512.jpg

  •  

    Czytam sobie książkę Daniela Kahnemana - Pułapki myślenia jestem jakoś tak w 1/4, ale doszedłem do bardzo ciekawego momentu w tej książce i znalazłem go nawet w internecie dla zainteresowanych https://czlowiek.info/prawo-malych-liczb-daniel-kahneman/

    Chodzi o to, że badacze często popełniają błąd biorąc zbyt małą próbę ludzi do badania i wyciągają z tego błędne wnioski (wynika to z tego, że nasze mózgi średnią radzą sobie ze statystyką, ale to rozmowa na inny temat) Kahneman podaje tutaj przykład badania małych wiejskich społeczności i raka nerek. Podaje on dwa skrajne badania w których wyniki są skrajnie różne:

    Mała zachorowalność - to pewnie wiejski tryb życia, lepsze powietrze itd
    Duża zachorowalność - to pewnie tłuste jedzenie, nadużywanie alko, papierosów itd

    Chodzi o to, że te dwa badania są błędne, bo przez to, że jest mała próba (ilość badanych ludzi) tym częściej występują tzw artefakty i skrajne wyniki. Ostatnio była duża dyskusja na #mikrokoksy gdzie ludzie rzucali badaniami i @IntruderXXL mówił, że one są gówno warte, w sumie wtedy patrzyłem na to z przymrużeniem oka, ale rzeczywiście. Większość badań, które sam kiedyś czytałem są na naprawdę małej próbie sportowców najczęściej to liczba z zakresu 0-50 i na tej podstawie mogą oni wyciągać kompletnie błędne wnioski, bo na małej próbie występują częściej "artefakty" - skrajne wyniki tak jak już wspominałem. Co więcej większość badaczy i nawet ludzie zajmujący się statystyką łapią się na ten głupi błąd.

    Myślę, że mogło to kogoś zainteresować. #silownia #ksiazki
    pokaż całość

  •  

    Co wasze lenory lubią czytać? Mój Emeralnd & ivory lubi powieści historyczne i thrillery #pdk #pranie #heheszki #crossmemizm #postmemizm #ksiazka #ksiazki #edukacja

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1562932222001.jpg

  •  

    #historia #ksiazki #czytajzwykopem

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1562924138185.jpg

  •  

    Za każdym razem jak czytam nocami XD #ksiazki #czytajzwykopem #heheszki

    źródło: scontent.fwaw8-1.fna.fbcdn.net

  •  

    #ocieplaniewizerunkuadolfahitlera #adolfhitler #ksiazki #auchan

    W Auchan w Warszawie wyprzedaż książek o najpopularniejszym austriackim akwareliście. 20 złotych i ponad 1000 stron (stron tyle co tysiącletnia rzesza).

    źródło: IMG_20190711_194607.jpg

  •  

    Myślę ze to był dobry wybór xDDD.
    #heheszki #ksiazki

    źródło: JPEG_20190711_125632_4750060642511622148.jpg

  •  

    @MrFinch: Dawka rzetelnej historii
    #wolyn #historia #kresy #ksiazki

    źródło: scontent.fwaw7-1.fna.fbcdn.net

    •  

      @pyroxar: To jest właśnie z wami problem, cokolwiek jest poza oficjalną linią kk nazywane jest herezją.
      I ty z takimi poglądami proponujesz do czytania książki "w obronie wolności". Proszę nie pisz już więcej.

    •  

      Szanowny @wiecejszatana, powiem tak. Jest free software i ono jest dobre (dowiesz się z książki) i nagle po 30 latach powstaje open-source, które sprzeniewierza się idei. Jak to nazwać? Gdyby to była religia to nazwałbym to właśnie herezją.

      Nie ma różnicy między katechizmem a Biblią, ty po prostu kłamiesz, albo próbujesz. Zresztą to co ty mi wysłałeś to typowa głupota heretyków, ta o zmianie przykazania. Co dalej może krucjaty? Albo papieżyca Joanna? A wiem, przywołaj tu inkwizycję. Wszystko to mity stworzone właśnie na zgubę Kościoła przez heretyków.

      Wolność polega na robieniu tego co właściwe a ty chyba mylisz z samowolą i robieniem tego co się chcę. Żyjąc cnotliwie zyskujesz wolność, grzesząc tracisz wolność.

      W obronie wolności stallman mówi przede wszystkim o etyce wolnego oprogramowania i tym samym jego wyższości nad zamkniętym softem.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (36)

  •  

    Pozwalam sobie skopiować wpis z fanpage'a Instytut Polski w Tokio:

    Krytyk literacki i pisarz Ki Kimura (1894-1979) zafascynowany powieścią laureata nagrody Nobla Henryka Sienkiewicza „Quo vadis” (1896) przetłumaczył ją na język japoński. Powieść została wydana pod tytułem „Dokąd idziesz?” (oryg.: Doko-e iku) w 1924 r. jako piąty i szósty tom serii „Arcydzieła literatury dla dzieci i młodzieży” (wyd. Shunjjusha).
    Cztery lata później przekład Kimury został wydany po raz drugi przez wyd. Shinchosha jako 25. tom w serii „Zbiór literatury światowej” (cena jednego tomu wynosiła jeden jen). Tytuł tym razem brzmiał: „Quo vadis”. Zmiana tytułu odzwierciedla historię recepcji książki w Japonii. W 1897 r., gdy angielski przekład utworu po raz pierwszy ukazał się w Japonii, zwykło się tłumaczyć tytuł na jęz. japoński, ale potem tytuł w oryginalnym brzmieniu stał się bardziej popularny. W grubym 570-stronicowym tomie oprócz powieści zamieszczono cztery nowele pisarza: „Latarnik”, „Janko Muzykant”, „Lux in tenebris lucet” i „Bądź błogosławiona”. Utwory poprzedził wstęp dr Jana Frylinga z Poselstwa RP w Japonii.
    Nakład każdego z tomów „Zbioru literatury światowej” sięgał czterystu tysięcy egzemplarzy. Wielu pisarzy z okresu ery Showa (1925-1989) przeczytało powieść Sienkiewicza właśnie w tym wydaniu, wśród nich np. Shusaku Endo czy Yukio MIshima.
    „Quo vadis” w tłumaczeniu Kimury wydano po raz kolejny w 1953 r. w trzech tomach kieszonkowych (wyd. Kadokawa).

    #japonia #ksiazki #japonski #swiat #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Obejrzałem ten film 2 dni temu i nie mogę przestać o nim myśleć. Nie wiedziałem, że Allen jest w stanie nakręcić coś tak genialnego. Ale pisanie cokolwiek o tym filmie to spoiler, więc tego nie zrobię. Polecam, szczególnie osobom, które lubią czytać #ksiazki.
    #film #filmnawieczor

    źródło: MV5BMTM4NjY1MDQwMl5BMl5BanBnXkFtZTcwNTI3Njg3NA@@._V1_.jpg

  •  

    Napisz książkę fantastyczną z ciekawym światem, ciężkim klimatem i niejednoznacznymi moralnie bohaterami
    Książka staje się bestsellerem w twoim kraju
    Mimo napisania jej w spierdolonym języku tłumaczą ją i wydajają za granicą
    Jeździj po konwentach bądź ulubieńcem fanów
    W końcu jesteś wybitnym pisarzem
    Zacznij pisać inne książki, które też się sprzedają, choć już nie aż tak dobrze
    Pod wpływem sukcesu rzuć stare zajęcie
    Wygryw.odt
    Pewnego dnia zgłasza się do Ciebie małe studio chcąc zaadaptować Twoją książkę na gre
    Gry są dla debili
    Studio nie wydalo dotychczas żadnej gry
    Jest z gownianego kraju w Europie w którym nic się nigdy nie udaje
    No i gry są dla debili
    Zgódź się, gra pewnie i tak nie wyjdzie, a dają zaliczkę
    Po pewnym czasie gra jednak wychodzi
    Jebany sukces, robią nawet sequele
    Każdy lepszy od poprzedniego
    Setki tysięcy jeśli nie miliony fanów
    Dobre recenzje
    Nawet sprzedaż książek ci rośnie
    Dostań wkurwa, że wziąłeś tylko marną zaliczkę i mogłeś brać udzial przy jej tworzeniu i zostać milionerem
    Po chwili przypomnij sobie, że nie jestes debilem i te kilka lat temu dokładnie to zrobiłeś biorąc czynny udział przy jej powstaniu
    Bądź spokojny o swoje życie i pisz książki w spokoju
    Nazywaj się Dmitry Glukhovsky
    Pic not rel


    #pasta #wiedzmin #heheszki #metro #ksiazki #sapkowski
    pokaż całość

    źródło: d-nm.ppstatic.pl

  •  

    I kolejne #rozdajo... Ty. Razem dla fanów #ksiazki #rabat 10zł na zakupy w TaniaKsiazka.pl

    Endżoj ( ͡º ͜ʖ͡º)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: JPEG_20190710_134206_9080513552225463576.jpg

  •  

    1 057 - 1 = 1 056

    Tytuł: Invictus
    Autor: Marcin Ciszewski
    Gatunek: political fiction, wojenna
    ★★★★★★★★☆☆

    Rzadko kiedy chce mi się dodawać opinie na wypok bo jest to strasznie niewygodne no ale jak jest jakiś polski autor godny polecenia to się przełamuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Mamy rok 1941, Polacy w 1920 przegrywają Bitwę Warszawską. Bolszewicy zalewają całą Europę i tworzą jedno wielkie sowieckie państwo powszechnej szczęśliwości. Kilka miesięcy temu upada Wielka Brytania ostatnie niepodległe państwo w Europie. Amerykanie tracą przy tym flotę, większość armii i lotnictwa. Na zachodzie Japończycy przeprowadzają udany atak na Perl Harbor. Flota Pacyfiku też przestaje istnieć. Tymczasem sowieci szykują sie do zadania ostatniego ciosu. Do desantu na USA. Na ich drodze ma stanąć jeden eksperymentalny pancernik i resztki floty.

    Jeśli nastawiamy się na krwawą walkę od pierwszej do ostatniej strony to możemy być rozczarowani. Samych zmagań na morzu jest tu najmniej i stanowią dopiero samą kulminacje. I dzięki temu ta książka jest tak dobra. Oczywiście wszystko kręci się w okół walki i nieuchronnej katastrofy ale mam wrażenie że to tylko tło dla recenzji ludzkich charakterów i ich niedoskonałości. Sam główny bohater jest nietuzinkową postacią. Bohater wojenny poświęcony jako kozioł ofiarny przez niekompetentnych polityków. Jednego dnia wrak człowieka, drugiego dowódca okrętu, którego budowy był największym przeciwnikiem. Nie zabrakło tu też ostrej krytyki skorumpowanej demokracji, polityków, tzw. "pożytecznych idiotów" a przede wszystkim komunizmu.

    Słodko-gorzkie zakończenie jest satysfakcjonujące. Nie ma żadnego cudu, żadnego ratunku. Realizm do samego końca. Jednocześnie zakończenie nie zamyka nam furtki do kontynuacji, na którą mam nadzieję autor się zdecyduje.

    Ocena książki to 8/10, ale audiobook w interpretacji Krzysztofa Gosztyły to 9/10. Ta książka to bardzo solidna pozycja w zalewie grafomaństwa z kategorii political fiction od innych polskich autorów. Gdyby Pan Ciszewski napisał ją na amerykański rynek to byłaby tam hitem.

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    Najtaniej, od momentu premiery w e-booku. Dziś do kupienia w Publio. Mi się podobało:
    http://www.publio.pl/emigracja-malcolm-xd,p241452.html

    #cyfranek --> obserwuj/czarnolistuj
    #ebook #ksiazki #pasta #czytajzwykopem #czytniki pokaż całość

    źródło: emigracja.jpg

  •  

    Wczoraj o 15 zamówione, dziś o 9 przyszedł SMS, że czekają w paczkomacie. Dzięki Pan @TaniaKsiazka_pl i #inpost

    #chwalesie #literatura #ksiazki

    źródło: 1562662046215.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #ksiazki

0:0,0:1,0:2,0:2,0:1,0:2,0:1,0:2,0:0,0:0,1:1,0:1,0:3,0:1

Archiwum tagów