•  

    Coraz częściej dochodzę do wniosku, że przyjaźń wśród większości samic nie istnieje.

    Nazwijmy taką przykładową samicę Kasia.
    Wystarczy tylko, że inna dziewczyna w obrębie jej znajomych jest ładniejsza/chudsza. Zaraz staje się celownikiem. Najpierw Kasia próbuje ją obrzydzić swojemu partnerowi, mimo że ta inna jest zajęta, później drąży temat doputy dopóki reszta grupy też nie uzna jej za odchył od normy. W większości przypadków jednak skończy się na jakiś wewnętrznych dramach. Jeśli Kasia jednak jest cwana to ją zgrabnie wypchnie z kręgu znajomych.

    Wśród damskich kręgów znajomych wygląda to trochę inaczej. Tym razem wystarczy, że któraś się nadmiernie otworzy i wykaże jakąś słabość. Wtedy reszta grupy dostaje sygnał, że mają darmowego kozła ofiarnego i tak sobie ciupią nad tą osobą, obgadują jak nie widzi albo chamsko komentują na głos, a gdy ofiara się buntuje to jedna drugiej przytakuje, że to ofiara wymyśla i nie zna się na żartach, stosując tzw. gaslighting.

    Jednak prawdziwe szambo wybija dopiero, gdy w grę wchodzi realna relacja z mężczyzną. Czytałam kiedyś taki wykład z neurokogniwistyki, gdzie w różnicach między kobietą a mężczyzną wymieniono również to, że kobieta potrafi byś znacznie agresywniejsza od mężczyzny jeśli w grę wchodzi zapewnienie sobie jakiś dóbr, w tym partnera. Wystarczy, że przykładowo Kasia zacznie kręcić z jakimś mężczyzną, ten mężczyzna dojdzie do wniosku, że jednak nie chce niczego z Kasią wspólnie tworzyć, a potem zobaczy go na mieście ze swoją koleżanką/przyjaciółką. Nawet jeśli ta przyjaciółka byłaby dla niej jak siostra, a ona nie rozmawiała z tym mężczyzną od x miesięcy to i tak odpali jej się tak destrukcyjny protokół w mózgu, że jest gotowa tej kobiecie zniszczyć życie w imię swojego zranionego ego.

    Ogólnie, według mnie solidarność jajników w większości przypadków nie istnieje i po kilku tragicznych sytuacjach boję się zawierać przyjaźnie z innymi kobietami.

    Wpis nie generalizuje, nie mam na myśli wszystkich kobiet, zdaję sobie sprawę z tego, że to może być tylko mój odbiór świata i zwykły zbieg tragicznych przypadków w moim życiu.

    Zapraszam do dyskusji.

    #relacje #zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow #przyjaciele #przyjazn #niebieskiepaski #zalesie #gownowpis #wysryw
    pokaż całość

  •  

    Ludzie czy da się wyciągnąć kleszcza samodzielnie?
    Mam kleszcza wbitego w moszne.
    Wstydzę się jechać do szpitala.
    #oswiadczenie #kleszcze #szpital #niebieskiepaski #gownowpis #polska #pytanie #kiciochpyta #pytaniedoeksperta #medycyna pokaż całość

  •  

    #rozowepaski co jest z wami?
    Oto dwie śmieszne historyjki z kategorii #zwiazki i #niebieskiepaski które mnie spotkały w tym roku:

    1. Poznaję dziewczynę w grudniu na weselu, podobam się jej, wymieniamy się numerami. Laska która wyjechała kilka lat temu z Polski do Hiszpanii pracować w korpo. Umawiamy się na randkę. Na koniec randki mnie całuje i wraca do siebie do Hiszpanii. Trzymamy kontakt, lecę do niej na kilka dni w styczniu. Jest super, jeździmy po górach, śpię u niej w mieszkaniu, w jednym łóżku. Całujemy się i tak dalej ale seks odpada. Dlaczego? Bo, jak tłumaczy, niedawno poznała jednego chłopaka przede mną, on wyjechał na kilka miesięcy i niedługo wraca (!!!!). Ja na to WTF? Przypominam sobie, że już na pierwszej randce coś o tym wspominała delikatnie, ale zignorowałem to bo wszystko szło dobrze. No trudno, śpimy codziennie razem mimo to i rozstajemy się w dobrej atmosferze, wracam do siebie, od czasu do czasu ona do mnie pisze, definitywnie próbuje zrobić sobie ze mnie jakiegoś takiego przyjaciela, w końcu odpowiadam jej żeby się nie odzywała dopóki się nie zdecyduje, bo szkoda mi życia.

    Staram się nie patrzeć na kobiety przez pryzmat stereotypów i #redpill . Daję każdemu człowiekowi szansę i kredyt zaufania. Gdybym wierzył w mądrości wykopowe, pomyślałbym że laska trzyma mnie w odwodzie jako opcję zapasową, że jak nie wyjdzie jej z Enrique to ostatecznie z bólem dupy ja jej wystarczę. Ale to przecież nieprawda, kobiety takie nie są, myślę sobie. Co się okazało? Kilka dni temu odezwała się do mnie po kilku miesiącach ciszy pisząc, że zamknęła swoje sprawy i co tam u mnie słychać. Czy nie chcę się spotkać. Nic jej nie odpisałem i już raczej nie odpiszę. Dziewczyna jest fajna, wykształcona, zna świat i języki. Ale poczucie że jest się opcją zapasową jest dla mnie mega poniżające, nie wyobrażam sobie budować relacji na takim fundamencie. Nie wiem jak to opisać ale jest w tym dla mnie coś takiego tchórzliwego, asekuranckiego, jakiś brak godności ze strony człowieka który tak robi.

    2. Jakiś czas temu odzywa się do mnie dziewczyna z którą wiele lat temu coś tam kręciłem. Mega mądra, oczytana, studiowała filozofię i inne takie równocześnie. Jest moją rówieśniczką, więc już nie jestem nią zainteresowany i nie chcę umawiać się z nią na żadne randki. Ale! Ona mówi że nie chodzi o to, że zbiera ludzi z którymi można porozmawiać na ciekawe tematy bo pisze książkę i że chce się spotkać. Idziemy na drinka świetnie nam się rozmawia, okazuje się czytamy te same książki, zajmują nas te same niszowe tematy. Mimo podobieństw intelektualnych nie czuję żadnej chemii, nie podoba mi się. Ale tematy płyną jak rzeka, spotykamy się jeszcze kilka razy. W końcu, kilka dni temu, po pijaku przyznaje mi się że jej własny związek powoli się rozpada i szuka alternatyw, czy ja nie byłbym zainteresowany. WTF?? Przecież to jest tak słabe, nie mogę uwierzyć. Nadal ma chłopaka, za jego plecami szuka już gałęzi, okłamuje mnie że nie chodzi jej o związek, udaje, co może pójść nie tak?? Znowu mam podobne odczucia, nie dość że mi się nie podobała to teraz jeszcze czuję do niej obrzydzenie że robi takie rzeczy.

    Ci którzy dotrwali do końca, powiedzcie czy takie zachowania też są dla was obrzydliwe? Czy tylko ja jestem przewrażliwiony? Bo nie wyobrażam sobie bycia ani z jedną ani z drugą laską po czymś takim.
    pokaż całość

    źródło: i1.jbzd.com.pl

  •  

    Bańka matrymonialna nigdy nie pęknie. Zawsze już będzie szła w górę. Inflacja tzipy będzie rosła i rosła.

    10 lat temu jeszcze Minimalnym wymaganiem dla różowych było 175+ a zaleconymi 180+. Teraz już Ci pierwsi to odpady genetyczne i są niewidoczni dla #rozowepaski. Ale wszystko idzie w góre dodruk #chad jest tak ogromny, że już teraz te 180,181 to już naprawdę można powoli uznawać te osobniki za manlety ( ͡° ʖ̯ ͡°).

    Każdego roku bariery w linii szczęki też już są przesuwane z każdym rokiem o kolejne milmetry. O linii włosów już nawet nie wspomnę. Zakolaki są już z automatu kasowni jako potencjalni partnerzy.

    Teoria 20-80 też już według wielu specjalistów z wykopu już w praktyce powoli przechodzi w 15-80. A wszystko będzie dążyło do tego jednego GIGAUBERCHADA który, będzie jako jedyny w posiadaniu wszystkich #rozowepaski i jako jedyny będzie przenosił swój przenajświętszy materiał genetyczny.

    Dziki rynek matrymonialny bez żadnych obostrzeń i interwencji ze strony państwa jest skazany na monopol. Podatek katastralny dla #chad od każdej kolejnej zajętej #plodnajulka wprowadzony z wyprzedzeniem może zatrzymać lub spowolnić ten okrutny mechanizm monopolizacji.

    Teoretycy czarnej pigułki już teraz powinni aktualizować zasady, które obowiązują na rynku matrymonialnym. To co działało jeszcze 10 lat temu niestety powoli idzie w odstawek. Szczególnie, że idzie nowa fala Oskariatu 2000+ szczególnie obdarzona przez naturę.

    #blackpill #redpill #przegryw #tinder #ekonomia #p0lka #zwiazki #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #spierdolenie #stulejacontent
    pokaż całość

    źródło: comment_kfvnXDrAD6X0aVjiMf8pzHA8MErJCoMB.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Żyjemy w chorych czasach. Obecnie facet 7,5+/10 ( a więc jakieś niecałe 10% wszystkich facetów ) w wieku +- 20 - 34 lat jest w stanie zaliczać po x dziewczyn w ciągu roku z topowej półki już na 1 - 3.spotkaniu. W tym samym czasie przeciętniak 5/10 ma szanse jedynie na jakąś otyłą dziewczynę 4/10 i na #seks z nią po 2 miesiącach znajomości - a to i tak jeżeli mu się poszczęści.
    I pomyśleć, że będzie tylko gorzej...
    #przegryw #blackpill #tfwnogf #incel #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f090170e270c575295b8eb1
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    [==============..........................] 36% (85zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    cześć jestem tu nowa,
    macie jakieś rady na poznanie nowych znajomych w małym mieście? może to i głupie ale jestem w miare atrakcyjny i ogarnięty różowy pasek, ale nie ma u mnie za dużo możliwości w mieście jeżeli chodzi o poznanie znajomych. Starzy znajomi mi nie pasowali, ciągle tylko chlanie, obgadywanie i siedzenie na dupie, dodatkowo doszła u każdego jakaś praca czy to dorywcza czy na stałe jakieś kelnerowanie kontakt się urwał. Nie żałuje, bo po czasie wyszło, że każdy z tych znajomych miał mnie raczej w dupie, a były to znajomości typowo powierzchowne co również wyszło z czasem. Przestałam się po prostu dobrze czuć w tym towarzystwie, a jak sama się nie odezwałam oni też się nie odezwali. Dodatkowo koleżanki trochę porobiły się zazdrosne o mnie w relacjach naszych ze względu na to, że ich faceci mnie komplementowali. Ja nie chciałam w tym szambie się babrać więc po prostu odcinka. Dodatkowo po co mi znajomi który odzywali się do mnie raz na rok jak sobie przypomnieli o mnie. Nie cierpię z tego powodu, że się od nich odcięłam, realizuje swoje wyjazdy, pasje sportowe itp itd ale niestety wszystko muszę robić sama. Po jakimś czasie to gniecie człowieka jednak. I trochę czuję, że mi młodość leci (?) jakoś tak od ubiegłego roku. Nie umiem się trochę odnaleźć w tej sytuacji. Oczytałam się też chyba niepotrzebnie jakiś wpisów na wykopie o wieku kobiety i chyba trochę mi na głowę siadło XD bo co z tego, że chodzę codziennie wyszykowana, często wychodzę do kina, restauracji, wyjeżdżam do teatru, na jakieś zwiedzanie jak "nikt mnie nie widzi", bo cały czas robię to sama, a fajnie by było od czasu do czasu z kimś z koleżanką czy kolegą nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi...
    #rozowypasek #logikarozowychpaskow #rozowepaski #samotnosc #mlodosc #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Wszystkim różowym przypominam, że w ostatnim wywiadzie dla Trwam Kaczyński jasno zaznaczył, że jest za delegalizacją aborcji także w przypadku nieuleczalnych chorób płodu. Opisywał nawet cały scenariusz stopniowego urabiania społeczeństwa do tej decyzji, np poprzez zwiększanie socjalu dla takich dzieci.

    Więc jeśli jesteś kobietą i myślisz w przyszłości o macierzyństwie. Pamiętaj że wygrana Dudy oznacza zmuszenie Cię do urodzenia nieuleczalnie chorego dziecka. Nawet jeśli ma Downa i resztę swojego życia będziesz musiała się nim ciągle zajmować. Nawet jeśli zdaniem lekarzy Twoje dziecko umrze w kilka dni po porodzie w niewypowiedzianych męczarniach.

    #wybory #neuropa #rozowepaski #niebieskiepaski #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Jeśli nie macie planów na piątek to wpadajcie na najlepszego wykopowego discorda! Nocna inaczej. Wszyscy jesteśmy przyjaźni i otwarci na innych. Same dobre mordeczki. Jedyne wymaganie to rigcz. Zapraszam każdego!

    https://discord.gg/PtCh4n
    https://discord.gg/PtCh4n
    https://discord.gg/PtCh4n

    #discord #chcepogadac #nocnazmiana #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

    GIF

    źródło: wykop.pl (32KB)

  •  

    Mircy jest afera, poznalem laske na badoo, pisze z nią od kilku dni. Na poczatku napisala ze ma prawie rocznego gowniaka i rozstala sie z facetem bedac jeszcze w ciazy. A że ma orginalne imię to postanowiłem ją poszukac na fb i od razu znalazlem. Panna zareczona w listopadzie a typ w maju tego roku ustawil sobie ich wspolne foto na profilu. Odrazu zaczalem ja brac pod włos że niezla z niej wariatka jak chce narzeczonego zdradzac. Poczatkowo sie wypierala po czym gdy jej uswiadomilem że wszystko wiem ta zaczęła obracać kota ogonem pisząc że on o wszystkim wie i czasem sam pisze z jej konta dla beki. Teraz mam zagwozdke czy pisać do gościa z kim się związał czy olać temat? #rozowepaski pasek #niebieskiepaski kipasek #zwiazki #tinder #badoo #heheszki pokaż całość

  •  

    Widzę, że kampania wchodzi na nowy poziom. Jako świadoma wyborczyni zagłosuje na kandydata z większym penisem

    #bekazpisu #neuropa #rozowepaski #niebieskiepaski #wybory

  •  

    Robię porządek u mojego niebieskiego, bo chciałam zrobić mu przyjemność, ale to mnie spotkała niespodzianka, to znalazłam za jego łóżkiem. Co za zwierzę, ale przynajmniej mnie nie zdradza
    #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #seks #nsfw #logikarozowychpaskow

    źródło: 1594373694770.png

  •  

    Spójrzcie na tego pana teczowe miraski (。◕‿‿◕。) W komentarzu bonus specjalnie dla #neuropa
    #teczowepaski #ladnypan #niebieskiepaski #homoseksualizm

    źródło: tecza.jpg

  •  

    Nie rozmawiamy z moim #niebieskiepaski bo powiedziałam że nie biorę żadnego ślubu zanim wczesniej razem nie pomieszkamy i że nie chce zamieszkać z jego rodzicami... Aż taka #p0lka ze mnie?

    •  

      @Luna98x: Absolutnie nie zgadzaj się na to. Za nic. Dopóki z kimś nie zamieszkasz, to tak naprawdę nie znasz tej osoby do konca. I straszniee mnie śmieszy to 'pięterko u rodziców'... No zajebiście, teściowa będzie wbijać po cukier bez pukania, nawet z gołą dupą nie będzie można po salonie się przejść, a seks głośniejszy niż dwa jęknięcie będzie skutkował głupimi komentarzami i super komfortową sytuacją. ALE MAM PIENTERKO U RODZICUW. pokaż całość

    •  

      @Luna98x to spróbuj wpierw zamieszkać na piętrze u niego, jak się starzy będą nie do życia już obecnie to nawet jak będziecie wynajmować gdzie indziej na to samo wyjdzie, ciągle telefony wizyty itp.

    • więcej komentarzy (44)

  •  

    Laski mają tylu orbiterów, że szok. Kumplowałem się z taką jedną 26lvl, fakt laseczka ładna, ale max 7/10 i jak ona mi gadała o tych spermiarzach w pracy, na siłowni, na fb to aż się za łeb złapałem. I weź tu spróbuj wystartować do takiej loszki jak ona ma na co dzień atencję jak Bosak po pierwszej turze XD Laska ma na fb że jest wolna to wypisują kolesie, których ma w znajomych i których nie widziała od liceum, albo jacyś inni kompletnie nieznajomi.
    Albo jak zamawiała ubera i uberowcy do niej spermili, jacyś przypadkowi kolesie na mieście. To jest dramat do czego faceci doprowadzili i co sami sobie urządzili. Jeden wielki absurd i dramat. Ona nie miała ego jakoś bardzo wyjebanego w kosmos, ale i tak wiadomo, że czekała na Chada skoro zlewała wszystkich tych gości, mną też kompletnie nie była zainteresowana.
    Weź tu sobie znajdź laskę będąc przeciętniakiem, powodzenia XDDD
    #rozowepaski #niebieskiepaski #spermiarzalert #blackpill
    pokaż całość

  •  

    Ludzie, moja babcia to typowa #p0lka. Według niej "gdybym była inteligentna to naciągałabym swojego faceta na kasę" (tak, to cytat). Wyjaśnię tutaj, że jest on bogaty a ja jestem studentką i dorabiam sobie na pół etatu, a teraz w wakacje w pracy sezonowej. Ale moja babka twierdzi, że nie powinnam nigdy płacić w restauracji a wakacje całe powinien opłacać mój facet, bo dużo więcej zarabia i taki jest zwyczaj, kiedyś tak było i teraz tak być nadal powinno. Ja wyjaśniłam, że skoro jestem zdrowa i dorosła to mogę pracować i nie widzę powodu, dla którego on miałby za wszystko płacić, a poza tym my nie jesteśmy nawet małżeństwem, nie mamy dzieci ani nie mieszkamy jeszcze razem. Co prawda nie dzielimy się zawsze na pół (on się nie zgadza), ale ja dokładam się do wycieczki czy zapłacę czasem w restauracji albo kupię mu coś małego. Ale oczywiście moja babcia nie szanuje pieniędzy, bo nigdy sama nie zarabiała i dziadek dawał jej na wszystko, bo urodziła mu 4 dzieci. A na dodatek moja matka też się z nią zgadza. Trzymajcie mnie.
    #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #gorzkiezale babcia #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Marcin 24 Poznań

    Zgłoszenie 82e838e9530d495c z dnia 2020-07-09 21:39:14

    Imię: Marcin
    Wiek: 24
    Miejscowość: Poznań

    Kim jestem?
    Jestem osobą raczej spokojną, nieśmiałą i wyciszoną, póki się z kimś bardziej nie zapoznam. Stronię od imprez i głośnych miejsc. Czasami próbuję udawać dynamiczniaka, żeby nie wychodzić na stuleję. W tłumie czuje się nieswojo i raczej jestem domatorem, ale chętnie wychodzę do kina i na nocne spacery. Zdarza się, że potrzebuję samotności, aby poukładać swoje sprawy i spokojnie pomyśleć. Lubię słuchać o problemach innych ludzi i niekoniecznie dzielić się swoimi. Duży dystans do siebie i dosyć czarne poczucie humoru, próbuję wyznawać ideologię XD, żeby jakoś radzić sobie z otaczającym mnie światem. Często się zamyślę nad jakimiś bzdurami. Dalej szukam swojego celu w życiu.

    Wygląd
    Ok. 178 cm, ektomorfik, oczy piwne, włosy rozczochrane, babcia mówi, że przystojny kawaler. Ubieram się jak mi wygodnie. Jakieś jeansy/bojówki, koszulki z różnorakim nadrukiem (od kotów, po motywy z gier lub komiksów) i wszystko zazwyczaj w ciemnych kolorach.

    Zainteresowania
    Siedzę odrobinę w popkulturze, lubię chodzić do kina (chociaż jeszcze go nie otworzyli), więc jakaś znajomość kinematografii nie jest mi obca, czytuję książki oraz komiksy, gram w gierki. Czasami coś porysuję, przejdę się na jakiś urbex lub po prostu walne się w nocy na jakieś spokojne miejsce, żeby pomyśleć. Wyjdę czasami pokatować deskorolkę. Lubię gotować, jeść i chciałbym mieć więcej czasu i możliwości na eksperymenty kulinarne. Jestem mięsożercą, ale kuchnia vege nie jest mi obca.

    Czego oczekuję?
    Poza podstawowymi ludzkimi wartościami jak np. przyjaźni, wzajemnego szacunku, wyrozumiałości itd., na pewno dziewczyny, której nie będzie przeszkadzało moje lenistwo, poczucie humoru i będzie akceptowała moje wady.

    Jak wyobrażam sobie idealny dzień z drugą połówką?
    Spontan. Plany rzadko idą po naszej myśli.

    Stosunek do ślubów, dzieci, używek
    Ślub: ewentualnie cywilny
    Dzieci: rasy owczarka nazistowskiego lub akita
    Używki: piję okazyjnie i mało, nie palę papierosów

    Kliknij tutaj jeśli zainteresowało cię to zgłoszenie
    Kliknij tutaj jeśli chcesz umieścić własne zgłoszenie

    #mirekszukazony #zwiazki #podrywajzwykopem #rozowepaski #niebieskiepaski #mirekszukazonypoznan #mirekszukamirabelki
    pokaż całość

  •  

    Dobra, nowa wersja, poprzednia była za mało zróżnicowana. Mam nadzieję, że teraz jest odpowiednio (i że jakość będzie odpowiednia). Osiem różnych figur, bierzemy się do dzieła. Głosujemy na najlepszą według subiektywnego gustu. Panowie, działamy. Oceniamy same figury, bez buzi.

    #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #bekazprzegrywow #uroda #ladnapani #dupeczkizprzypadku #dupeczkizinstagrama pokaż całość

    źródło: Beztytułu.png 18+

    Uzasadnienie wyboru proszę w komentarzu :)

    • 2 głosy (0.77%)
      1
    • 66 głosów (25.38%)
      2
    • 3 głosy (1.15%)
      3
    • 89 głosów (34.23%)
      4
    • 21 głosów (8.08%)
      5
    • 44 głosy (16.92%)
      6
    • 15 głosów (5.77%)
      7
    • 20 głosów (7.69%)
      8
  •  

    Podobają wam się sztuczne piersi u kobiety? Chce sobie zrobić i kurcze nie wiem ://

    #pytanie #kiciochpyta #rozowepaski #niebieskiepaski

  •  

    Przeraża mnie nienawiść do osób transpłciowych. Jestem ciekawa czy motywem nienawiści jest niewiedza, czy też moralność. Ludzie generalnie nie grzeszą rozumem i dla większości z nich płeć determinuje to czy w kroczu znajduje się żylasty przyjaciel czy też pyszne wargi sromowe. 'Transpłciowość? Pff, choroba psychiczna.', 'Patrz synu jakie dziwadło, facet w kiecce, rozstrzelałbym', 'Nie ma żadnego gender, masz penisa to jesteś mężczyzną'. A kobieta z penisem? A mężczyzna z cipką? Kobieta z męskim umysłem i mężczyzna z kobiecym? Osoby z wymieszanymi cechami? Większość nie ma pojęcia o badaniach na temat płciowości i seksualności, dlatego reagują z taką agresją. Tu na wykopie wiele razy wrzucano naukowe publikacje i badania ukazujące, że transpłciowość to coś zupełnie normalnego i udowodnionego, ale i tak pojawia się mechanizm wyparcia - 'kupione badania, facet to facet, mącą nam w głowach by zniszczyć nasze damsko-męskie społeczeństwo..'. Niezrozumienie generuje strach i nienawiść oraz zamienia życie osób transpłciowych w piekło - boją się wyjść na ulicę, muszą rezygnować z własnego szczęścia bo społeczeństwo patrzy na nich z obrzydzeniem.

    Zgodnie z najnowszymi badaniami 100% mężczyźni oraz 100% kobiety to odstępstwo od normy, bo większość z nas ma mieszane cechy. Ja np. jestem gdzieś tak w 95% kobieca, ale mam też 'męskie cechy' - jestem stanowcza, odpowiedzialna, mająca swoje zdanie. Większość ludzi ma taki pierwiastek płci przeciwnej, ja to akceptuję i tym bardziej pochylam się nad losem takich, którzy są 50-50 lub mieli to nieszczęście urodzić się w ciele kobiety z męskim umysłem lub na odwrót. Przecież dla takich osób to musi być niesłychany dramat, gdy rodzice Cię nie akceptują, gdy rówieśnicy wytykają Cię palcami, nazywają pedałem, ciotą, dziwadłem, gdy społeczeństwo odmawia Ci prawa do szczęścia, zasłaniając się moralnością. Bo co, bo kiedyś takich osób nie było i to 'fanaberie' XXI wieku? Bo transpłciowość nie mieści się w 'normach społecznych'? Bo komuś religia nie pozwala tego zaakceptować? Bo co dzieci powiedzą jak zobaczą na ulicy osobę transpłciową? To niedorzeczne. Osoby transpłciowe zasługują na prawo do szczęścia, do realizacji samego siebie, do zmiany płci, do swobodnego chodzenia po ulicy, nie bojąc się, że Seba i Mati spuszczą im jednopłciowy wpierdol. Należy edukować ludzi. Należy pozbyć się prymitywnej moralności i norm społecznych, które niszczą życie osobom transpłciowym (homo, bi itd. również ale to inny temat). Tolerujesz osoby transpłciowe, ale 'nie powinny się z tym afiszować'? A co to za tolerancja skoro mają siedzieć w domu.. to tak jakbyś 'tolerował' czarnoskórego męża swojej córki, bylebyś sam go nie widział.
    #lgbt #niebieskiepaski #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    Jebane Nescafe! Wspiera bycie cuckoldem, beciakiem i usługiwanie kobiecie. Jestem pewien, że ten bejbuś jebie w Januszexie za 2500, żeby potem oddać wypłatę kobiecie (ona sie lepiej nimi zajmie). Wstyd mi za takich mężczyzn. Usługują we wszystkim, adorują, komplementują na każdym kroku, kupują prezenty co dwa dni, żeby dostać w nagrodę seks raz na miesiąc, przy zgaszonym świetle i tylko w pozycji na misionarza.

    #incel #blackpill #betabankomat #spermochlip #spermiarzalert #spermiarz #p0lka #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #cuckold
    #niebieskiepaski #rozowepaski #zwiazki #p0lak
    pokaż całość

    źródło: 20200709_152125.jpg

  •  

    Blackpill_RAW ocenia zbyt surowo. Nie możliwe, że plasuje się tak nisko...

    Potwierdza się po raz kolejny to, o czym mówi się w blackpill od lat. Kobiety uważają 80% mężczyzn za poniżej przeciętnie wyglądających. Gdy ktoś jest oceniany przez kobiety średnio na 6,5/10 to już się znajduje w top 20% najprzystojniejszych Polaków.
    Do mnie napisało już nie wiem 50-60 osób z prośbą o ocenę twarzy. Tylko jeden dostał ocenę 8 i to była najwyższa nota. Ciężko było się przyczepić do czegokolwiek. Bardzo duża maskulinizacja twarzy, hollow cheeks, kanciasta żuchwa, oczy łowcy.
    Generalnie większość plasowała się właśnie w przedziale 4-6. Mężczyźni notorycznie zawyżają atrakcyjność własną i innych facetów. Ale wiem, że to wynika z niewiedzy. Ja też przed zgłębieniem teorii wyglądu, nie miałem pojęcia dlaczego niektórzy znajomi regularnie zgarniają atencję a inni nigdy. Teraz już wiem (ʘ‿ʘ)

    Czy masz wrażenie, że pojawiasz się na radarze dziewczyn ZANIM to Ty wyjdziesz z inicjatywą? Czy może jesteś niewidzialny dopóki sam do nich nie zagadasz?

    Czy dostajesz od kobiet spojrzenia? Kokieteryjne spojrzenia? Spojrzenia które sprawiają, że czujesz się dobrze? Spojrzenia które sprawiają, że czujesz się wartościowym mężczyzną?

    Jak mnie śmieszą Wykopki uważające się za 8/10, którzy jednak z jakiegoś "dziwnego" powodu całe życie są dla kobiet jak powietrze...

    Sam mam znajomego Chada któremu daje 7,5/10, wedle moich surowych standardów. Gdy kilka lat temu, byłem z nim w klubie to od wejścia na parkiet nie minęło pół minuty i już 2 różowe go obmacywały. Wiele razy w miejscach publicznych byłem świadkiem jak pytają go o papierosa, lub się uśmiechają bez powodu. Widziałem to na własne oczy, a nie przeczytałem na incels.co

    Nie masz takich reakcji od kobiet tylko i wyłącznie za względu na swoje istnienie? To znaczy, że jesteś fizycznie nieatrakcyjny.

    @Snap-Dragon cytuje Ciebie więc uważam, że powinnaś zostać zawołana do wysrywu. Nie hejtuje a jedynie posiłkuje się opinią.

    #przegryw #blackpill #blackpillraw #logikaniebieskichpaskow #spierdolenie #stulejacontent #niebieskiepaski #wyglad #wychodzimyzprzegrywu #wyjsciezespierdolenia #incel #chad #bluepill
    pokaż całość

    źródło: pummelingblackpill.jpg

  •  

    #depresja #niebieskiepaski #medycyna #wykopefekt #pomocy
    Mężczyźni rzadko otrzymują tyle pomocy i wsparcia, ile powinni w zmaganiach z depresją.
    Puty mówi "ten kanał to jedyne, co mi w życiu wyszło".
    Puty tłumaczył z angielskiego występy z zagranicznego mam talent. Czuł się dzięki temu potrzebny, a teraz depresja mocniej ciśnie i Puty chce z nią walczyć. Wyznacza sobie cele. Byłoby miło, gdybyście napisali mu w komentarzu jakieś ciepłe słowa, zmotywować go do nie poddawania się w walce. Jest silny, ale dodatkowej energii nigdy dość. pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @PortowySzczur no i to typowy komentarz dla osób w stanie przegrywu - czyli osobiste wycieczki personalne pod hasłem "debila" ( ͡º ͜ʖ͡º) idealnie wpisujesz się w to co napisałem wyżej ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @kazzr: nie czuję się przegrywem, miałem epizod związany z depresją i bezsennością i przebiegał niezależnie od zmuszania się do jakichś czynności, częściowo wynikał z leków jakie musiałem brać na inne problemy zdrowotne. Po odpowiedniej diagnozie i leczeniu udało mi się z niego wyjść.

      Po prostu opowiadasz banialuki i głupoty że moda definiuje przypadłości psychiczne, co uznaje za mijanie się z nauką, badaniami na ten temat na podstawie twojego "chłopskiego rozumu". Inaczej takich ludzi nie da się nazywać. pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    #poradnikprzegrywa - Część 3 - Friendzone

    W poprzednich wpisach ustaliliśmy kim jest przegryw a czym Chad. To postaci skrajne, choć nie przeciwstawne. Stuprocentowych Chadów i Przegrywów jest w społeczeństwie niewielu, jednak niepowodzenia matrymonialne powodują, że zupełnie normalni, przeciętni ludzie czują się przegrani. Jednym z takich niepowodzen jest friendzone. Sam w nim byłem, to wiem.

    Czy przyjaźń z Kobietą jest w ogóle możliwa?

    Zdania są podzielone. Ja uważam, że tak, bo przyjaźń taką znam i przeżywam. Jest to rzadkie, bo większość kontakow damsko-męskich jest nastawiona na relacje romantyczne. Powiem wiecej - im starsi ludzie tym trudniej zostać przyjaciółmi. Moje przyjaźnie nawiązały się w podstawówce i trwają do dziś. Przyjaźń damsko-męska jest możliwa tylko wtedy, gdy obie strony tego chcą i żadna z nich nie jest zainteresowana relacją romantyczną. Tak czasem jest. Nawet jeśli fizycznie dwie osoby są dla siebie atrakcyjne to nie są zgodne charakterologicznie lub odwrotnie. I tyle. Można się kumplować, super spędzać czas gdy później w głębszej relacji okazuje się, że to nie działa. Gdy obie strony są dla siebie atrakcyjne ale wiedzą, że związku z tego nue bedzie to tworzy się fwb (ofc fwb jest możliwe od poczatku a nie po latach przyjaźni). Gorzej jeśli tylko jedna osoba się zakocha a druga nie jest pewna. Wtedy tworzy się friendzome.

    Czym jest friendzone?

    Friendzone to taka platoniczna miłość. Z jednej strony jest osoba, ktora chciałaby coś więcej a z drugiej osoba, która tego nie chce. Najczęsciej chcącym jest mężczyzna a odtrącającą jest kobieta. Czemu więc dziewczyna nie utnie tej relacji tylko zwodzi faceta? Bo tak jej wygodnie, bo karmi swoją atencję no i ma swiadomość, że jest ktoś, kto tego nieba jej przychyli, gdy nie wyjdzie jej z innymi. Choć friendzone praktycznie nie przeistacza się nigdy w trwaly związek a betaorbiterem można zostać na lata.

    Skąd bierze się friendzone?

    O tym było powyżej trochę ale generalnie chodzi o to, że zwykle dziewczyna jest niezainteresowana facetem bo nie ma "tego czegoś" - atrakcyjności fizycznej, jakiś zasobów, pieniędzy ew. Jest mamisynkiem - no nie widzi w nim mężczyzny, z ktorym chciałaby iść do oltarza ... czy łóżka - zaleznie od osoby. W jej oczach friend to "taki wspaniały chłopak, ale nie dla mnie". Często winą faceta jest nadmierne gloryfikowanie tej kobiety. Sławetne bycie "za dobrym". Ileż mozna lizać dupę i pokazywać się jako miękka faja, która dla panny zrobi wszystko? Friendzone często uskuteczniają księzniczki, o ktorych kiedy indziej. Faceci we friendzone wrzucają rzadziej. Zwykle kobiety, które nie są dla nich atrakcyjne seksualnie - po prostu.

    Jak uniknąć friendzone?

    W relacjach z kobietami należy stawiać sprawy jasno. Gdy wiesz, że chcesz czegoś więcej to powiedz jej o tym, daj jasny sygnał gdzie to ma zmierzać..Czasem ciężko jest powiesić na szali lata przyjaźni ale chyba nie chcesz kolejnymi latami sluchać jak to Oskarek i Brajanek ja źle potraktowali a w chwilach smutku slużyć ramieniem a nawet pocieszać ja pocałunkami albo (o zgrozo!) seksem, bo i takie przypadki znam. Gdy kobieta odrzuca Cię jako partnera, to niestety ale należy zerwać kontakt albo mocno go ograniczyć, bez deklaracji dozgonnej miłości i wierności. Są takie "przyjaciółki", które kolekcjonują pokemony i same mają różne związki a gdy ich betaorbiter znajdzie kogoś to robią sceny zazdrości (bo uslyszaly deklaracje miłości i cierpliwości). To jest patologia i tak nie powinno być. Z odrzuceniem trzeba się zmierzyć ale i mieć jaja by zerwać kontakty ze swoją "ukochaną". Tak samo po związku - nie ma opcji na przyjaźń i bycie w "poczekalni". Mężczyźni muszą zacząć się szanować. Bo na razie to męski ród pizdowacieje w gloryfikowaniu pamienek.

    Jak wyjść z friendzone?

    Najlepiej znaleźć sobie inną. Ile można czekać? Takie zachowanie zwykle kończy wszelkie friendzony acz nie zawsze definitywnie, bo mogą one łatwo powrócić po rozstaniu. Można też postawić sprawę jasno typu "czekałem długo, wierzyłem, że nam sie uda, ale nie jesteś mną zainteresowana a ja nie potrafię trkatować Cie jak przyjaciółkę, zegnaj". I tyle. Z takiej rozmowy może wiele dobrego wyjść, gdy ona Cię szanuje. Bo czasem ta "przyjaciółka", ma Cię za gówno ale jest miła bo ma z kim wyjść na pizzę, komu się wygadać i inne korzyści. Nie daj się!

    #truestory

    W jednym friendzone przebywałem od 3 podstawówki do 1 liceum. Niby 6 lat ale to szmat czasu. Oczywiście z przerwami na moje związki (o dziwo jej nie) ale zawsze byla gdzieś w moim życiu. Pod koniec friendzone akcje zaszły nawet tak daleko, że w wigilię w 3 gimnazjum dostałem od niej nudeski w świątecznym prezencie (zwrotych ode mnie nie chciała xD). Gdy sie spotkaliśmy, buziaczek na dzień dobry był w usta i mega dużo mnie uwodziła, jednak
    jak dochodziło do konkretów z mojej strony to było takie "no nie wiem, nie wiem". A ja glupi się godziłem. W końcu w 1 LO wszedłen w poważny zwiazek, ktory od ppczatku był jasny i klarowny i trwa do dziś, skończył sie slubem. Friendzone zgasł naturalnie - ja do niej nie pisałem, ona do mnie też i dziś praktycznie się nie znamy, choć wierzę, że odpowiedziałaby mi "cześć" na ulicy.

    #zwiazki #friendzone #seks #przegryw #wygryw #chad #oswiadczenie #gownowpis #rozowepaski #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    źródło: bradleyrentals.net

    •  

      Z takiej rozmowy może wiele dobrego wyjść, gdy ona Cię szanuje.

      Z doświadczenia to z takiej rozmowy wychodzi jeszcze większe spaghetti w głowie. Nie pociągasz jej, ale nie chce powiedzieć tego wprost, więc bajdurzy w różnoraki sposób. Na przykład nie może się zaangażować, bo jej były albo że za pół roku wyprowadza się na drugi koniec Polski. Z drugiej strony zwala winę na ciebie, bo przecież jej zależy na "Waszym FZ" ( ͡° ͜ʖ ͡°), a ty tak po prostu chcesz zniknąć. Można by pisać i pisać. A wszystko to kity, bo jedna wskoczyła na innego byka jakieś 2 miesiące później, druga do dzisiaj mieszka w moim mieście, trzecia z kolei traktowałaby mnie jako psiapsi z penisem do teraz. Tnie się kontakt takimi samymi kitami (brak czasu, praca, wyjazdy itd.) i nie do zobaczenia. Rozmowa nie ma moim zdaniem sensu. Druga opcja to utwardzenie stanowiska i umawianie się z nią jak na randki - wieczorem, w sobotę, przy winie, w stylowym miejscu. Likwidacja "ziomkowych" zachowań i ograniczenie kontaktu tylko do takich "randek", propozycji wyjazdów we dwoje, wyjść na wesela jako osoba towarzysząca itd., itp. Laska sama się zdystansuje ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    •  

      @ChickenDriver:
      W zarzutach z czasów zielonki pisałeś co innego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Jak tam coperzy, dalej wierzycie ze jak kobiety sie wyszaleją to zaczna na was polowac zeby zrobic z was betabankomaty? xD
    Protip, bedziecie dla nich takim samym powietrzem jak od zawsze.

    #przegryw #blackpill #zwiazki #podrywajzwykopem #niebieskiepaski #rozowepaski

    •  

      @KarPaKo w ogole nie ma glupszej rady dla brzydkiego mezczyzny niz szukaj w swojej lidze. Kazdy pozada atrakcyjnej kobiety niezaleznie od wlasnego poziomu atrakcyjnosci. Urodzenie sie brzydkim nie zaburza poczucia estetyki i nie implikuje pociagu seksualnego do innych brzydkich. Najlepsza mozliwa opcja dla brzydkiego mezczyzny jest olac relacje zwiazkowe z kobietami i skupic sie na sobie (praca, hobby, sport, znajomi i chodzenie do prostytutek) pokaż całość

    •  

      @programista1992: wiadomo ze kazdy by chcial atrakcyjnego partnera ale ja np. potrafie byc z kobieta w mojej lidze ale moj odpowiednik juz nie potrafi, tylko lataja za tymi pedzlakami w nadzieji na zwiazek na mnie nawet nie patrza o rozmowie nawet nie ma opcji a na normalna relacje widze nie mam co liczyc chociaz ciagle dzialam w tym temacie zebym jeszcze byl kompletnie odpychajacy ale no coz taki zwykly normalny

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Gadacie czasem ze swoimi byłymi? Macie kontakt? Dobre relacje?

    Ja z niektórymi (mało poważne związki z lat wczesnych młodzieńczych) spotykałam się potem na luzie, bo należeli do moich znajomych, razem się bawiliśmy, związki były krótkie i zakończone "ej jednak bądźmy znów kumplami".

    Innemu niedawno wysłałam zaproszenie na jednym z serwisów społecznościowych, zagadał, i tak sobie miło piszemy co u nas, choć rozstanie było ciut bardziej dramatyczne. Nie czuję do niego już żalu, minęło już trochę czasu no i choć zachował się źle, to jednak nie zranił mnie na tyle, żebym nie mogła z nim kurtuazyjne pogadać Było, minęło. Nie chciałabym do niego wracać, bo jednak też żal był i nie zniknie, ale ciekawi mnie co u niego i tyle.

    Z innym byłym też bym mogła iść na piwo, a nawet do niego wrócić gdybym była sama, bo rozstanie było pokojowe i mnie nie skrzywdził. Czasem ciekawi mnie jak mu się żyje.

    Jest też inny, do którego nie czuję żadnej sympatii, ani też wrogości, raczej niechęć i po prostu nie chciałabym nawiązywać z nim żadnego kontaktu.

    Kolejny, z którym totalnie nie chcę mieć nic wspólnego, brzydzi mnie, bardzo się na nim zawiodłam, nigdy już do niego nie wrócę, ani go nie dotknę, choćby był ostatnim facetem na ziemi, a mnie by ciśnienie rozsadzało. Czuję wciąż to obrzydzenie, choć od rozstania minęło sporo czasu, ale jednak związek był poważny i zakończony tak, a nie inaczej.

    I wreszcie na koniec najgorszy, któremu też udało się osiągnąć punkt "zero powrotów i nie mam nawet ochoty cię widzieć", do którego mam najwięcej obrzydzenia, pogardy, niechęci i czasem się zastanawiam czemu od razu od niego nie uciekłam. Ale tacy najlepiej grają na początku, póki się człowiek nie przywiąże. Jeśli nie uciekniesz od razu, masz problem. Czasem jestem wściekła na siebie, że nie odeszłam na początku, ale wiele innych cech mi w nim pasowało i postanowiłam dać mu szansę, zwiaszcza że na początku dobrze grał. Ale teraz mogę się sobie nadziwić, że dałam się zmanipulować temu nieudacznikowi i zastanawiam się, co widziałam w jego brzydkiej mordzie albo charakterze zwykłego patusa i przegrywa. No tak, wyszło to dopiero potem, ale przecież widziałam symptomy już od początku, po kiego chuja z nim byłam? Niby jest ta obojętność, brak uczuć, ale jest coś jeszcze. Zimna obojętno-wrogość. Milczenie, które nie jest zwykłym milczeniem. Jest zimnym, wrogim, bezwzględnym milczeniem. Milczenie, które nie pozwoliłoby nawet na kurtuazyjne odpisanie na "co u ciebie? "po latach, czy życzenia z okazji urodzin, Sylwestra czy innej Hanuki. Milczenie, które aż słychać, które wyraźnie powoduje zagęszczenie atmosfery. Milczenie, które jest bezlitosne. Potrafiłam się o niego troszczyć nawet jak był chujowy, nawet po jednym z rozstań, bo go kochałam. Teraz najchętniej wyciągnęłabym mu wtyczkę od respiratora. A tak serio to po prostu nie kiwnęłabym palcem nawet jeśli miałoby mu to uratować życie. Gdybym nawet się dowiedziała, że jest umierający, nie odezwałabym się do niego ani nie napisała sama będąc na łożu śmierci. #zwiazki #pytanie #przemyslenia #niebieskiepaski #rozowepaski
    pokaż całość

    •  

      @churros8 nie. Chociaż parę razy spotkałem byłe na mieście, to zagadałem. Ale nie czuję potrzeby utrzymywania kontaktu. Jak na zakończenie związku czujesz zajebistą ulgę to wiedz, że było warto to skończyć. Z pewnymi ludźmi po prostu nie warto się szarpać, szkoda nerwów. Nie uznaje utrzymywania kontaktów 'bo tak wypada'. Jak już stracę zaufanie to pozamiatane.

    •  

      Jak już stracę zaufanie to pozamiatane.

      Mam tak samo

      Jak na zakończenie związku czujesz zajebistą ulgę to wiedz, że było warto to skończyć.

      Nooo. Większą ulgę czułam chyba tylko kiedy musiałam trzymać dwójkę ze 2 godziny, a mocno mnie cisnęło. Naprawdę mocno.

      @johny1515

    • więcej komentarzy (32)

  •  

    Szczyt frajerstwa na Twitterze

    Jakiś czas temu na Twitterze znalazłem pewne uniwersum. Mianowicie chodzi o ,,Księżniczki" które wrzucają jakieś swoje zdjecia (najczęściej bez twarzy) i szukają frajerów od których wyciagają kasę. Każą opłacać drinki, ciuchy, różne akcesoria itp. Wrzucają screeny z przelewów i rozmów, więc chętni są. Ktoś może mi wyjaśnić, jak jakiś facet może przelać obcej lasce, której nie widział na oczy pieniądze i jeszcze się przed nią płaszczyć? Tam czasami są przelewy po kilka stów. Raz widziałem jak facet kupił nowego Iphona takiej lasce...

    #przegryw #blackpill #p0lka #stulejacontent #twitter #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20200708-182445_Chrome.jpg

  •  

    Dyżur #telefonzaufania w toku do godz. 20:00. Korzystajcie! 800 220 280, połączenie jest bezpłatne!
    #depresja #smutek #samotnosc #niepokoj #stres #pomoc #psycholog #polska #przegryw #rozowepaski #niebieskiepaski pokaż całość

    źródło: www_tresc1.png

  •  

    P0lki to ogólnie są wspaniałe dziewczyny, nie wiem czemu je obrażacie że niby sie puszczają itd. że są tanim mięsem to wszystko nieprawda.

    pokaż spoiler Żartowałem, są tanim mięsem i wszyscy na zachód od tego chlewu obsranego gównem to wiedzą że p0lke możesz wyruchać za drinka xDDD Że może tak nie jest? a termin "polish girls" jest znany? angole określają tak witaminki które sie sprują nawet z bezzębnym angolem bez wykształcenia xDDD bo liczą na złote góry. Nawet śniadzi książęta śmieją z p0lek bo wystarczy że da takiej witamince flat w Luton i ma ruchanie za darmo xDDD taka wasza cena witaminki bed & breakfast. Trochę bk że w kraju który oferuje tyle możliwości i łatwo o pracę za którą można się utrzymać i żyć na dobrym poziomie niektórzy muszą dawać dupy bo mieszkanie drogie ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #przegryw #tfwnogf #rozowepaski #tfwnobf #niebieskiepaski #zwiazki #seks
    pokaż całość

  •  

    Zgadzam się z komentarzem na załączonym obrazku.

    Płeć damska to nie powinien być żaden synonim niepełnosprawności. Kobiety nie są gorsze. Ale świat nam próbuje przekazać coś innego. I gdzieniegdzie nawet same kobiety temu przyklaskują, bo w rzeczywistości bycie gorszym, wymagającym specjalnej troski to bycie uprzywilejowanym. Nie każdy chce być traktowany poważnie, bo wtedy jest po prostu trudniej. Kobiety dla polityków są de facto kolejnymi głosami, poparciem. O to tu chodzi, cała narracja która wokół tego powstaje to po prostu pewna nadbudowa, uzasadnienie, żeby to wszystko było spójne.

    Jak to jest, że o głosy kobiet trzeba bardziej zabiegać? Czy kobiety są bardziej przewrażliwione na swoim punkcie? A może po prostu mniej się interesują polityką? Jak to jest, że mężczyźni mają to w dupie i pozwalają na nierówne traktowanie w postaci chociażby nierównego wieku emerytalnego? Tutaj już nikt nie mówi o dyskryminacji, bo ta dotyczy mężczyzn, a widocznie o głosy mężczyzn nie trzeba zabiegać...

    Wiecie, że Unia Europejska chciała by w Polsce wiek emerytalny był równy, tak jak w większości krajów europejskich? Ale PiS odrzucił ten wniosek, tłumacząc się, że taka jest po prostu tradycja. Co to kurwa za tradycja, że kobiety mniej zarabiają, dłużej żyją, ale mają szybciej emerytury? Tu znowu chodzi po prostu o poparcie. I to jest smutne pod dwoma względami: po pierwsze, mężczyznom to jest obojętne, bo wmówiono im, że taki jest stan rzeczy i już, widocznie są już przyzwyczajeni do wyjątkowego traktowania kobiet... po drugie: kobietom bardziej zależy na tym by mieć szybciej emeryturę, czyli mieć jakąś ulgę - niż na tym by była równość. Bo gdyby było inaczej to PiS zrównał by ten wiek emerytalny. Widocznie wiedzą, że wtedy straciliby poparcie kobiet. I to obnaża nam smutną prawdę o kobietach i mężczyznach.

    Więc jak to jest, traktujemy kobiety poważnie, mamy równouprawnienie czy jednak to działa tylko tam gdy jest to kobietom na rękę? Wybiórcze podejście w tej kwestii to jest wręcz karykatura równouprawnienia. Równouprawnienie to również równy podział obowiązków. To powinno być kompleksowe spojrzenie, po prostu płeć nie powinna być liczącym się kryterium.

    Dlaczego mężczyźni w wieku 19 lat są wysyłani na komisje wojskową a kobiety nie? Kobiety już wtedy widzą, że do nich ma się specjalne podejście. Dlatego też potem przyzwyczajone do tego stanu, nie będą chciały się od niego uwolnić, bo jest wygodny. I tutaj też jest już pokazywana rzeczywistość, w której mężczyźni są po prostu spisywani na straty i nikt się przeciwko temu nie buntuje. To wszystko wpływa na nasze myślenie, nawet gdy kobiety oglądają film Titanic to przecież mają przekazywane, że rolą mężczyzny jest poświęcenie swojego życia, byleby uratować księżniczkę...Kobiety i dzieci to dla ludzi jakaś świętość. A taka selekcja nawet w przypadku tonącego statku nie powinna mieć miejsca, bo to jest bezpośrednie przyznanie, że po prostu życie kobiet jest więcej warte. Zrozumiałbym jeszcze gdyby najpierw ratowano dzieci, bo dzieci mają więcej życia przed sobą. Ale dlaczego kobiety?

    Zobaczcie pod tym linkiem jak o poparcie kobiet walczy Rafał trzaskowski: https://www.wykop.pl/wpis/50591965/trzaskowski-to-niezly-cuck-pincet-to-malo-wczesnie/
    I tak wydaje się być lepszym kandydatem na prezydenta niż Andrzej Duda, bo to jest jakieś ograniczenie władzy PiSu, no ale...

    W ogóle, czy tylko mnie wkurwia że modne staje się mówienie "POLKI I POLACY?", "WYBORCZYNIE I WYBORCY"? Po co tak sobie utrudniać mówienie, po co tak przedlużać? Po co dzielić ludzi na płeć tam gdzie to niepotrzebne? Halo halo, przecież płeć nie powinna mieć znaczenia, jeśli mamy mieć równouprawnienie! Widocznie takie mówienie jest potrzebne z praktycznego punktu widzenia,bo daje znowu: POPARCIE. I wpisuje się we wszelkie narracje, które wokół tego wyszczególniania kobiet powstają....Ja na to zawsze używam słówka: KOBIETOCENTRYZM

    Przykra jest też statystyka wedle której mężczyźni są karani przez sąd surowiej za to samo przewinienie co kobiety. Ale jak o tym poczytam więcej to napiszę po prostu o tym osobny wpis. Ale zauważcie, że o tym się bardzo rzadko mówi, a to przecież ukazuje pewne smutne trendy.

    #blackpill #takaprawda #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #przegryw #redpill #mgtow
    pokaż całość

    źródło: prawda.png

    •  

      @Thachi: Po prostu żyjemy w czasie przemian. Kiedyś role kobiety i mężczyzny w społeczeństwie były zupełnie inne. Mieli zupełnie inne obowiązki i przywileje. Teraz część ludzi uważa, że powinno się nas traktować tak samo, a część jeszcze trzyma się mniej lub bardziej starej wizji świata. PiS akurat pod tym względem jest dość konserwatywny, w PiSowskiej wizji rodziny kobieta skupia się na wychowaniu i ogarnianiem domu. Na emeryturze pomaganiem przy opiece nad wnuczętami. W takiej sytuacji wcześniejsza emerytura ma jakieś uzasadnienie. Pamiętam, że od obrońców niższego wieku emerytalnego kobiet słyszałam takie argumenty, że przecież kobieta ma dwie prace (normalną + w domu), więc należy jej się wcześniejsza emerytura. W wielu domach wciąż naturalne jest, że mężczyźni praktycznie nie biorą udziału w obowiązkach domowych, co najwyżej pomagają czasem wyrzucić śmieci i raz na pół roku zmienią żarówkę.

      Trzaskowski natomiast aktualnie pajacuje i próbuje przebic rozdawnicze propozycje PiS. A nie jest to łatwie zadanie, bo oni już zdążyli narozdawać i naobiecywać.

      Jeśli chodzi o armię, to obawiam się, że chodzi o pragmatyzm. Głupio byłoby przegrać wojnę ze względu na jakieś eksperymenty społeczne. Wiesz, moja babcia była żołnierką w trakcie II wojny światowej (najpierw ją wywieźli na Syberię, a potem wzięli do Armii Berlinga), przeszła szlak bojowy aż do Berlina, ale nigdy nie walczyła. Dlaczego? W trakcie bitwy pod Lenino zrobiono eksperyment i zaangażowano kobiety do znoszenia rannych z pola bitewnego. Pół osób w to zaangażowanych to był kobiety, a drugie pół mężczyźni. Śmiertelność u kobiet wyniosła jakieś 90%, a u mężczyzn ok. 20%. Po tym doświadczeniu stwierdzono, że dość eskperymentów i kobiety wykonywały raczej funkcje pomocnicze. Jednak choć są wyjątki, to kobiety średnio są dużo słabsze fizycznie, a myślenie, że jest inaczej, jest po prostu życzeniowe.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Zobowiązuje się że jeśli Pan Chadkowski wygra wybory, to spróbuję poszukać sobie nowych znajomości, ogarniczyć walenie i ogólnie ogarnąć swoje życie.

    #oswiadczenie #przegryw #wybory #neuropa #niebieskiepaski #rozowepaski

  •  

    P 26 Szczecin

    Zgłoszenie a11f791d9609b167 z dnia 2020-07-07 21:14:30

    Imię: P
    Wiek: 26
    Miejscowość: Szczecin

    Kim jestem?
    Wrzucam swoje zgłoszenie na MirekSzukaŻony w sumie z ciekawości czy da się tak kogoś poznać. Jestem typem osoby, która między obcymi jest bardzo kulturalna i spokojna natomiast wśród bliskich znajomych często jestem tym rozgadanym, który rzuci od czasu do czasu jakiś śmieszny głupi tekst. Siedzenie w domu całymi dniami nie jest dla mnie - muszę gdzieś wychodzić, pobyć z ludźmi. Bardzo lubię poznawać nowe osoby. Lubię wszelkie aktywności poza domem, od wyjścia do pubu po wyjazd na ognisko. Jestem osobą zorganizowaną, która lubi mieć wszystko uporządkowane, zaplanowane i pod kontrolą. Bardzo ważna jest dla mnie rodzina i przyjaciele, jestem przywiązany do miejsca i ciężko mi byłoby np. przeprowadzić się do innej miejscowości.
    Mam skończone studia, dobrą pracę i nie mieszkam z mamą ale nie lubię mówić o takich nudnych faktach.

    Wygląd
    Wzrost około 179cm, włosy kręcone ciemny blond, zielone oczy, pełny zarost, twarz ani piękna ani brzydka, waga 80 kg. Dbam o higienę i schludny wygląd, moje kosmetyki to nie tylko mydło. Zęby w komplecie, zadbane, na twarzy brak pryszczy czy blizn. Lubię nieco bardziej elegancki wygląd, chętnie noszę koszule, moja garderoba to głównie kolory czarny, biały, granatowy. Dresom, czy koszulkom z rysunkami z anime - stanowcze nie.

    Zainteresowania
    Pracuję nad sylwetką i kondycją, prawie codziennie albo biegam albo trenuję siłowo.
    Przed epidemią chodziłem na taniec towarzyski a także lekcje pływania, teraz zbieram się aby powoli do tego wrócić. Chętnie wyskoczę na takie rozrywki jak bilard czy kręgle. Bardzo dużo słucham muzyki, słuchawki w uszach cały czas. Bardzo lubię dyskutować i wyrażać swoje zdanie, dlatego mam konto na wykopie a także innych portalach.

    Czego oczekuję?
    Szczerze to interesuje mnie kobieta do stałego związku ale nie pogardzę też po prostu opcją zawarcia nowej znajomości na zasadzie "zobaczymy co będzie". Lubię kobiety otwarte, towarzyskie, uśmiechnięte, zdecydowane.

    Jak wyobrażam sobie idealny dzień z drugą połówką?
    Spędzony razem w wakacyjny beztroski sposób - plaża, morze, imprezy, rozrywki, zabawa, życie chwilą.

    Stosunek do ślubów, dzieci, używek
    Ślub - niespecjalnie myślałem nad tym do tej pory, jestem raczej na tak
    Dzieci - podobnie, raczej na tak
    Alkohol - okazjonalnie, cała gama od zwykłego piwa po najdziwniejsze drinki
    Papierosy - nie przepadam
    Narkotyki - dawno temu trochę marihuana, obecnie nic.
    Uważam, że wszystko jest dla ludzi tylko z umiarem.

    Kliknij tutaj jeśli zainteresowało cię to zgłoszenie
    Kliknij tutaj jeśli chcesz umieścić własne zgłoszenie

    #mirekszukazony #zwiazki #podrywajzwykopem #rozowepaski #niebieskiepaski #mirekszukazonyszczecin #mirekszukamirabelki
    pokaż całość

  •  

    #malolatkipersymonki

    pokaż spoiler #szkolaboners #biustonoszboners


    Tak z ciekawości pytanie do #rozowepaski ale i #niebieskiepaski To jest za duży stanik? Bo takie nosiły koleżanki w liceum, na studiach już nie widuję. Moda się zmieniła? (Zdjęcie z 2017r.) pokaż całość

    źródło: 2017-walentynki16.jpg

  •  

    D. 23 Warszawa

    Zgłoszenie 88cc1a349b1beeac z dnia 2020-07-07 13:52:05

    Imię: D.
    Wiek: 23
    Miejscowość: Warszawa

    Kim jestem?
    Jestem osobą cichą, spokojną i podobno zbyt poważną na swój wiek. Nie przepadam za hałasem i tłumem, większość ludzi (ale oczywiście nie wszyscy!) mnie denerwuje. W towarzystwie obcych jestem wycofana i nieśmiała – może właśnie dlatego mam problem ze znalezieniem bliskiej osoby. Jednak gdy kogoś dobrze poznam, to wtedy się otwieram. Wydaje mi się, że jestem osobą dosyć zabawną, a już na pewno lubię się śmiać.

    Wygląd
    Jestem niska i raczej grubsza niż chudsza – nie zostałabym ani modelką plus size, ani „zwykłą”. Miss Universe zresztą też nie. Chyba można mnie określić mianem „zwyczajnej”, na ulicy nikt by się za mną nie obejrzał. Mam bladą cerę, jasnobrązowe włosy (albo ciemnoblond, zależy od punktu widzenia) i ciemnobrązowe oczy. Z większych szaleństw – noszę okulary ;) Na uczelnię czy do pracy ubieram się wygodnie, klasycznie i można nawet powiedzieć, że elegancko – materiałowe spodnie, koszule, marynarki, czasem sukienki lub spódnice, do tego mokasyny albo baleriny. Poza uczelnią podobnie, tylko częściej noszę jeansy.

    Zainteresowania
    W tym miejscu chyba już możesz zgadnąć, że tutaj też będzie bez szaleństw. W wolnym czasie lubię czytać książki, teraz (po zakończeniu sesji) nadrabiam wszystkie zaległości. Najczęściej wybieram literaturę faktu, reportaże (przy okazji polecam szczególnie te Wydawnictwa Czarnego – nie, nie jest to post sponsorowany), biografie. Lubię też, jeżeli można użyć tego słowa, książki związane z historią II wojny światowej – wcześniej czytałam trochę o Powstaniu Warszawskim i o życiu i walce kobiet podczas wojny, ostatnio przeczytałam parę książek z tematyki obozowej. Bardzo lubię też oglądać seriale, zarówno te „odmóżdżające”, jak też te ambitniejsze, staram się też nadrobić wszystkie serialowe klasyki. Nie będę oszukiwać, że kocham podróże i sport. Dłuższy czas poza domem mnie męczy, ale nie zamykam się w czterech ścianach. Lubię jeździć rowerem i spacerować.

    Czego oczekuję?
    Nie oczekuję, że znajdę tu miłość swojego życia i za rok będziemy stali już na ślubnym kobiercu, dziękując administratorowi, że pomógł nam się odnaleźć ;) Na początek w zupełności wystarczy mi ktoś, z kim będę mogła porozmawiać – czasem się wygadać, a czasem wysłuchać tej drugiej osoby i jej zmartwień. Byłoby jednak bardzo fajnie, gdybyś był zabawny i potrafił mnie rozśmieszyć. Co do wyglądu – nie jestem Scarlett, nie szukam Rudolpha Valentino.

    Jak wyobrażam sobie idealny dzień z drugą połówką?
    Szczerze mówiąc, to nie mam bladego pojęcia. Nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie swojego idealnego dnia, a co dopiero umieścić w tych wyobrażeniach kompletnie obcego człowieka, o którym nic nie wiem i nie mam pojęcia, jakie on ma oczekiwania i marzenia. Myślę jednak, że jeżeli na koniec tego dnia oboje bylibyśmy chociaż zadowoleni, to byłby to idealny dzień, warty powtórzenia.

    Stosunek do ślubów, dzieci, używek
    Kawałek papierka czy metal na palcu nie są mi do niczego potrzebne i niczego nie gwarantują. Nie można jednak zaprzeczyć, że ślub wiele rzeczy, pod względem prawno-ekonomicznym, ułatwia, więc go nie wykluczam.
    Co do dzieci, to w najbliższym czasie, na pewno nie. Nie wiem, czy powiedzmy za dziesięć lat moje podejście się zmieni. Nie umiem wyobrazić siebie w roli matki i podjęcia się tak ogromnej odpowiedzialności, jaką jest wychowanie człowieka.
    Co do używek – ja sama nie palę i piję tylko okazjonalnie, więc przeszkadzałby mi codzienny dym papierosowy, tak samo jak nałogowe picie. Nie mogę jednak nikomu zabronić wypalenia kilku papierosów na imprezie czy wypicia od czasu do czasu alkoholu.

    Kliknij tutaj jeśli zainteresowało cię to zgłoszenie
    Kliknij tutaj jeśli chcesz umieścić własne zgłoszenie

    #mirekszukazony #zwiazki #podrywajzwykopem #rozowepaski #niebieskiepaski #mirekszukazonywarszawa #mirabelkaszukamirka
    pokaż całość

    •  

      @zawisza: ona ma racje. widzialem juz nie raz takie niezalezne kobiety ktore pomimo tego ze byly mezatkami i nic im nie brakowalo - mialy duzy dom, duzo pieniedzy, stabilna pozycje w pracy- odkladaly decyzje o urodzeniu dzieci, az obudzily sie majac 40lat i okazalo sie ze nie moga juz zajsc w ciaze. i wtedy są placze ze jak to? nie bede mama?. i ten smutny wzrok ze łzami gdy widzą parę pchajaca wozek z dzieckiem, bo wiedz ze tego szczescia juz nie powąchaja (proba kliniczna - moja ciotka i jej kolezanki, wszystkie kobiety pod 40-tke w zwiazkach bez dzieci) pokaż całość

      +: puchtek
    •  

      @zawisza ja wiem że wieszanie psów na p0lce jest modne, ale to jest wyrwane z kontekstu.
      Z kontekstu wypowiedzi wynika, że to gość oszukał opkę, której odpisuje cytowana kobieta - wprowadził partnerkę w błąd twierdząc, że chce dzieci, a potem "się rozmyślił". To jest ważna sprawa i nie każdy musi dzieci chcieć, ale po to się pewne rzeczy ustala w związku i nie traci drugiej osobie czasu. Nic dziwnego że typiara jest rozgoryczona i szuka dyskusji na forum z ludźmi podobnymi sobie, którzy odpisują jej jak tutaj - że dzieci są źródłem szczęścia oraz że macierzyństwo jest dla niektórych kobiet ważne o ile nie najważniejsze. Ofc to tylko zdanie losowej babki w necie i nie musimy się z tym zgadzać, ale doczepić się można tylko żałosnego początku o zachodzeniu w ciążę bez pytania o zdanie bo to nie bunt nastolatka, tylko życiowa decyzja 2 ludzi. Ale potem ma rację - warto się zastanowić nad małżeństwem, skoro ma się unieszczęśliwić brakiem dzieci przez zmieniającego zdanie partnera ¯\(ツ) pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Zacząłem ostatnio tak dla żartów wypisywać do laski ze studiów, ona tam ma niby teraz jakiegoś fagasa nawet mówi że go kocha ale zacząłem jej mieszać w głowie i już widzę po wiadomościach od niej że to działa, wkręcam jej że ją kocham że nie mogłem o niej przestać myśleć i takie tam, nawet nam się udało spotkać na kawę niby przypadkiem a tak naprawdę to wiadomo jak jest. Jestem ciekaw czy uda mi się rozwalić jej związek w mniej jak miesiąc, nigdy nie miała za dużo pod kopułą to nie powinno być problemu, szkoda tylko typa że zadaje się z taką łatwą laską. Traktuję to jako eksperyment społeczny.
    #pdk #niebieskiepaski #rozowepaski #studbaza
    pokaż całość

  •  

    Poziom feministek, gdy usłyszały, że pewien żołnierz obronił podwładnego przed fałszywymi oskarżeniami o gwałt.

    W czasie rzekomego gwałtu żołnierz ten był na strzelnicy z oskarżonym podwładnym i to poświadczył, pokazując też papiery z pieczątką które podpisuje się przy wejściu na strzelnicę.

    Wpis na Facebooku

    #rakcontent #feminizm #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #rozowepaski #wojsko #ciekawostki #heheszki
    pokaż całość

    źródło: IMG_20200707_132807.png

  •  

    #poradnikprzegrywa - Część 2 - Studium Przegrywa

    Dzisiaj zastanowimy się czym jest przegryw? Jak się tworzy? Jak uniknąć bycia przegrywem? Jak wyjść z przegrywu?

    Czym jest przegryw?
    Przegryw to nie człowiek, przegryw to stan umysłu. Przegryw to przeświadczenie i akceptacja własnych niepowodzeń, słabości oraz brak szczerej woli i planu by to zmienić. Przegryw przegrywa bo sam tego chce. A przynajmniej nie probuje tego zmienić. W wielu obszarach przegrywać trzeba wiele razy aby wygrać raz. Wygrana zaś pociaga za sobą kolejne wygrane. Także przegryw to koło spierdolenia, które trzeba csym prędzej zatrzymać. Przegryw objawia się w wielu dziedzinach życia. U wykopków brak dziewczyny to przegryw w kontekście całego życia a to nie prawda. Przegryw to nie przeciwieństwo chada. Przegryw to przeciwieństwo wygrywa. By być wygrywem nie musisz być Chadem. To tak jak z bogactwem i biedotoą. W danej chwili właściciel firmy może mieć na koncie zero albo i minus tak jak i bezdomny. Ale to tylko trwale bezdomny jest biedny, bo zaakceptował swój los i nie walczy o to by mieć dach nad głową, pracę, rodzinę. Zaakceptował to, że przegrał i tym samym jest mentalnie bezdomnym przegrywem. Bo to właśnie kwestia mentalności i wewnętrznej akceptacji zlego stanu rzeczy jako czegoś normalnego prowadzi do przegrywu.

    Skąd bierze się przegryw?

    Cechy wpychające nas w przegryw tworzą się już na etapie wczesnego wychowania. Już w przedszkolu są dzieci bardziej rezolutne, bystre, pewne siebie. Nadopiekuńcze matki czy patologiczmi ojcowie burzą w dziecku pewność sieibe i zaczyna ono przegrywać, myśląc, że przegrana to naturalna kolej rzeczy. Nadopiekuńcze matki nie pozwalają dziecku przegrać ani tak naprawdę wygrać, bo to ome wygrywają za nich. Takie dziecko nie ma narzędzi, nie potrafi najprostszych czynności i w efekcie przegrywa, bo rzadko kiedy za pierwszym razem wychodzi idealnie. Wówczas dziecko nauczone tego, że mama zawsze wygrywała jest zdziwione brakiem efektu i ... akceptuje to, że mama wygrywała a ono przegrywa, niech więc mama to robi. A mama chętnie to zrobi. I koło się zamyka. Przegryw to też brak umiejętności inteligentnego przegrywania. Każdy z nas wielokrotnie przegrał. Ale przegrać trzeba umieć. Z każdej przegranej należy wyciągnąć wnioski, poznać przyczyny i zadziałać tak, by następnym razem wygrać.. albo przegrać w inny sposób. Nawet jeśli chodzi o usmażenie kotleta - pierwszy kotlet zawsze jest gorszy niż mamy (z reguły, bo są chodzące talenty np. Do gotowania) ale drugi czy czwarty może być już o niebo lepszy, jesli z pierwszego przypalonego kawałka mięsa o smaku kartki papieru wyciągniemy wlaściwą lekcję. Tak samo w kontaktach z plcią przeciwną. Ja zacząłem już w zerówce. Wtedy był mój pierwszy całus w usta z taką Julką za kotarą w sali teatralnej. Oczywiście cmok. Nigdy nie bałem się dziewczyn, choć przegrywałem wielokrotnie. Płaszczylem się dla zainteresowania (np. W zabawie w dom byłem pieskiem - creepy jak chuj) ale też i sam olewałem i ignorowałem. I mialem wszelkie zadatki na przegrywa. Nadopiekuńczą matkę, ktora zawsze ratowała mnie z klopotow czy tego chciałem czy nie. Na szczęście zapisałem się na sport - nic nie uczy przegrywania i wygrywania oraz zasad tym rządzących jak sport. Byly dzieci z talentem, które wygrywaly trenując tyle co ja. Ja zaś na początku srogo przegrywałem ale miałem mądrego trenera i ojca, który też był sportowcem (matka też byla ale #madka byla w niej większa). Pewmego dnia zaś, skazany na pożarcie wygrałem z kolegą, ktory trenował dwa razy dłuzej i wszedłem do finału. Finalu, ktory wygrałem. Jako ta fajtlapa i łajza co zawsze przegrywa, stanąłem na najwyższym stopniu podium i założyli mi na szyję złoty medal. To napędziło spiralę wygrywania. Wciąż przegrywałem ale wygrywałem coraz częściej i to powodowało, że jednego roku moj cel jakim było w każdych zawodach być w top3 został spełniony. Choć najbardziej cieszyło tylko 1 miejsce. To wszystko znalazło odzwierciedlenie w innych dziedzinach życia. I nauczyłem się jak nie dać się zjeść przez przegryw.

    Jak nie wejść w przegryw?

    To w zasadzie powinni przeczytać rodzice - powinni pozwolić dziecku przegrać jak i wygrać. Troche zarządzać tym czy dziecko przegra, czy wygra. Ojciec np. Może puszczać bramki grając z synem w nogę a potem je swietnie bronić i mówić czemu tak jest, że dziecko nie trafia. Naleźy wpoić dziecku, że przegrana to naturalna kolej rzeczy ale nie wolno jej wgłębi siebie zaakceptować i "pokochać". Nalezy pokazać co zrobić by nie przegrać kolejny raz. Co może zrobić starszy człowiek? Poznać te mechanizmy np. W szkole. Nauczyciel powinien stawiać 1 ale też wyczerpująco informować skąd się ona wzięła i co zrobić by ją poprawić.

    Jak wyjść z przegrywu?

    Zacząć działać! Nie idzie Ci z dziewczynami? To zacznij działać! Tinder, badoo - siedź i maczuj! Zagaduj, próbuj i nie bój się dostać kosza. Większość kobiet na apkach to nadąsane księżniczki ale probuj - tylko znajdź dobre foty bo apka nastawiona na wygląd to lvl. hard. Mozesz zagadywać do koleżanek z bylych szkół, studiów, pracy i ćwiczyć kontakt. Jesteś przegrywem nad przegrywy? Stworz plan wyjścia z przegrywu. Masz turbonadwagę? Schudnij - to tylko kilka prostych zasad a nie skomplikowane diety cud. Źle wyglądasz? Zadbaj o ubiór, idź do dobrego fryzjera, na siłownię. Nie masz pieniędzy? Sprawdź co poszło nie tak. Jakie masz wykształcenie, co potrafisz, co lubisz? To proste pytania ale tylko na pozór.

    Ja chcę, ja mogę, ja muszę!
    By wygrywać trzeba mieć cel i plan jego realizacji. Nie wygrasz, gdy nie wiesz w co grasz.
    - JA CHCĘ! By wygrać musisz szczerze chcieć. I to nie jest pójście do lustra i powiedzenie "chcę mieć dziewczynę". To puste słowa. Musisz chcieć wewnątrz siebie. Uwierzyć we własne chciejstwo i świadomi zdecydować się na drogę, którą pójdziesz. Siedzieć i narzekać może każdy, bezdomny też narzeka na brak domu i pieniędzy ale nic z tym nie robi i zalewa ból alkoholem. Przegryw matrymonialny i każdy inny niczym się nie różni - siedzi i narzeka na smotność a swój ból leczy w swej piwnicy na stronie z kinem ślizganym.
    - JA MOGĘ! By wygrać trzeba wiedzieć, że mam szansę i realnie je ocenić. Trzeba poznać słabości, wyznaczyć cele, przewidzieć punkty gdzie można wywalić się na ryj. Robienie czegoś "na żywioł" tez jest spoko ale wymaga pewności siebie. A pewność siebie przychodzi z czasem i z każdą kolejną wygraną. Tylko tak można osiągnąc cel, wiedzą czego chcę i jak chcę to zrobić. Chcę poznać fajną dziewczynę ale jestem gruby, mam 170 cm wzrostu i zakola. Tworzysz plan - chudniesz, idziesz na siłkę, do fryzjera, być może dermatologa i rozprawiasz się z wadami, które widzisz. W tym czasie już próbując kogoś poznać. Zbierasz doświadczenie przez ostateczną rozgrywką, by w końcu zaatakować i zrealizować cel.
    - JA MUSZĘ! To najtrudniejsze. Bo to jest już wyjście na zaplanowaną ścieżkę i podązanie nią. To nie zastanawianie się i planowanie ale realne działanie. To właśnie wtedy można się łatwo zniechęcić, bo zamiast sukcesu jest kolejna porażka. Miało być pięknie ale znów jest chujowo. Waga nie zeszła, na siłownie się nie chce iść bo fajny film albo gierka do pyknięcia albo znów koleżanka z roku Cię potraktowala jak powietrze. Ale wlaśnie wewnętrzne "muszę!" Ma nas pchać do przodu. Świadomość drogi i jej wybojów jest konieczna. Bo to cel ma być przyjemnością a nie droga do niego.

    #truestory
    Mam kumpla. 170 cm w kapeluszu. Cale liceum probował ale wiecznie kosz za koszem, nawet od niższej kumpeli Kumple się śmiali ale ja gościa wspierałem, bo jest spoko. Nie byl grubasem ale poszedł na silkę. Sylwetka boska, trochę zarostu, dobra fryzura i ... od dluższego czasu jest w zwiazku z piękną kobietą. W sumie to ją też znam i znałem zanim oni się poznali. Ba! Paliłem wrotki do niej. Jest bardzo ładna i świetnie razem wyglądają i się dogadują. Czyli da się. I nie poznali sie na tinderku a na jakiejś domówce czy coś.

    #oswiadczenie #gownowpis #zycie #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #seks #relacje #wygryw #przegryw #incel #chad
    pokaż całość

    źródło: i.ytimg.com

  •  

    Ostatnio dużo rozmyślam. Kocham swojego niebieskiego, razem od prawie roku tworzymy prawie niezły duet, ale... Zaczął do mnie wypisywać ceush ze studiów (wiem, ze brzmi to absurdalnie). Na studiach spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu. Mamy podobne zainteresowania, podobny tok rozumienia i światopoglądy. Nie chcieliśmy zepsuć naszej przyjaźni i studiowaliśmy w tej samej grupie, no a wiadomo (nie bierz dupy z tej samej grupy*). Po studiach każde z nas rozeszło w swoje strony. W końcu kontakt się urwał. Często o nim myślałam. Kochałam go i kocham. On raczej tez, bo sugeruje mi w wiadomościach, ze coś do mnie czuje. Nie wiem co robić.

    pokaż spoiler #rozowepaski #niebieskiepaski #milosc #studbaza
    pokaż całość

  •  

    Ech, mam mały problem. Przyszła do pracy pewna dziewczyna, całkiem ładna i niestety dla mnie, równie sympatyczna. Od razu złapaliśmy dobry kontakt, nawet za dobry. Nie było żadnych tematów tabu, gadaliśmy o wszystkim, śmialiśmy się z siebie, doradzali, pomagali. I w sumie, chciałbym, aby ta historia się zakończyła, ale niestety zadurzyłem się w niej :/ I myślę nawet o tym, aby się zwolnić z tego powodu. Jest w pracy kilka tygodni, a ja ciągle o niej myślę. Często aż cieszyłem się, że idę do pracy, bo ją zobaczę. Byłem przekonany, że wyrosłem ze szczenięcych miłostek, a tutaj takie gówno. Jest mi totalnie wstyd za siebie. Im częściej z nią rozmawiam, tym gorzej dla mnie, bo coraz bardziej zmniejsza się dystans. Wczoraj odwaliłem taką szopkę, że dzisiaj pewnie będę musiał się spowiadać w robocie. Na weekend złapałem moralniaka i postanowiłem ją olewać, och, to mi dopiero wyszło. Przez cały dzień się pytała czy coś się stało, czy jest coś nie tak. Szukała atencji, mojej reakcji, przyglądała mi się. W pewnym momencie odruchowo spojrzałem na nią, a ona cały czas mi się gapiła w oczy. Jest mi dobrze z tym, że jestem sam i nie chcę niczego zmieniać, dlatego każde jej zainteresowanie sprawia mi ból. I wiecie co jest w tym najgorsze? Że ona ma kurwa męża od kilku lat i jest w nim ewidentnie ciągle zakochana. Jestem w takiej dupie, że aż mnie mdli. #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki i może #psychologia bo może ktoś będzie umiał mi doradzić... pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #niebieskiepaski

0:6,1:4,0:7,0:6,0:6,0:5,0:6,1:6,0:3,0:2,0:8,0:7,0:7,1:5

Archiwum tagów