•  

    #ukraina: nowa tablica poświęcona dowódcy UPA

    W Chmielnickim została odsłonięta tablica poświęcona Romanowi Szuchewyczowi, głównodowodzącemu #upa, zbrojnego ramienia #oun Bandery, odpowiedzialnej za przeprowadzenie czystek etnicznych na Polakach.

    Brawo Ukraina! Brawo Poroszenko! Zrobiliście jeszcze jeden krok w tył w stosunkach polsko-ukraińskich.

    źródło: .png

    •  

      Jak w jakiejś radzie miejskiej zrobią jakieś głupie przemianowanie ulicy to też się na Dudę obrażasz?

      @Aryo: @JPRW winą Poroszenki jest to ze przyzwala na poziomie panstwowym do gloryfikacji UPA. Dekret o zakazie krytyki Bandery kto wprowadzil? Nic mnie nie obchdodzi tlumaczenie ze UPA w swyh szeregach miala tez bohaterow nie majacych nic wspolnego z rzezia Polakow. Stowrzono ja jako organizacje faszystowka, na gruncie nacjonalistycznym i panstwo ukrainskie powinno ją jednoznacznie potepic. Dopoki tego nie zrobi nie ruszy do przodu a Ukraina bedzie rozgrywana na arenie miedzynarodowej prze rosyjska agenture. pokaż całość

    •  

      @tomasz-maciejczuk: Roman Szuchewycz przed służbą w UPA byl w 201 batalionie policyjnym na Białorusi podporządkowanym Oskarowi Dirlewangerowi. Według oficjalnej historiografii ukraińskiej ochraniał tam jedynie obiekty wojskowe, ale jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Istnieją świadectwa, że ten batalion brał udział w niszczeniu białoruskich wiosek i okrutnym mordowaniu ludności cywilnej. Według danych batalion zabił ponad 2 czy 3 tysiące partyzantów sowieckich (teraz nie pamiętam dokładnej liczby), ale chyba nikt w to nie uwierzy. Co więcej to od kompana Szuchewycza wiadomo o niszczeniu białoruskich wiosek. Cóż, jeśli chcą takiego bohatera to nie pozostaje mi nic innego jak im pogratulować.... pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

    •  

      @szurszur:

      Ale jak brzmi dokładnie okreslenie tych zbrodni totalitarnymi? Nie widze nawet wyrazu'' totalitarny'' w projekcie.

      Naprawde?

      A czyny "polegające na stosowaniu przemocy, terroru lub innych form naruszania praw człowieka wobec jednostek lub grup ludności" to co jest?

    •  

      @oydamoydam: Ale to jest prawo i to ma byc powiedziane wyraznie. To jest wykładnia prawa.
      Przemoc, terror i naruszanie praw człowieka oznaczaja automatycznie totalitaryzm? Czy w takim razie niektóre akcje polskich oddziałów też podciagniesz pod totalitaryzm?
      Poczatkowo zapowiadano chyba jednoznaczne zapisy.
      Pisząc o ustawie wprowadzono zwroty jakich nie ma w uchwalonej ustawie, ale można je znalezc w zapowiedziach medialnych zwolenników.
      Także ''zaprzeczanie zbrodniom ukrainskich nacjonalistów'' wcale nie zmienia tak wiele jak niektórzy myslą. Bo mało kto znany tym zbrodniom zaprzecza.
      Bo przeciez od prawnej strony Tyma twierdzacy, że nie było ludobójstwa na Polakach na Wołyniu wcale nie łamie ustawy.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (18)

  •  
    D.........o

    +52

    Sprofanowany przez współczesnych ukraińskich nacjonalistów pomnik pamięci pomordowanych Żydów w Tarnopolu na zachodniej Ukrainie (napisy w językach hebrajskim, ukraińskim i angielskim).

    Pogrom Żydów dokonany został w dniach 4-11 lipca 1941 roku przez SS, Sonderkommando 4b z Einsatzgruppe C, dywizję SS "Wiking" oraz ukraińskich nacjonalistów spod znaku OUN-B z udziałem ludności Tarnopola. Szacuje się, że w tych działaniach zginęło około 4600-5000 Żydów.

    #gruparatowaniapoziomu #historia #ciekawostkihistoryczne #ukraina #upa #oun #zydzi #ludobojstwo #drugawojnaswiatowa
    pokaż całość

    źródło: Tarnopol.jpg

  •  
    D.........o

    +15

    Dzisiaj o postaci w Polsce stosunkowo mało znanej - Dmytro Doncow (1883-1973), przez wielu postrzegany jako ojciec Integralnego Ukraińskiego Nacjonalizmu.

    W pismach Doncowa nie znajdziemy żadnego sformułowania świadczącego, iż był on przekonany o wyjątkowości narodu ukraińskiego, co więcej, jego publikacje pełne są oskarżycielskiego tonu pod adresem samych Ukraińców, którzy mieszkając na ziemi szczodrze obdarzonej przez Boga, nie potrafią stworzyć i utrzymać własnego organizmu państwowego. Winą za brak państwowości i kolonialny status Ukrainy obarczał nie Rosjan i nie Polaków, ale samych Ukraińców — przede wszystkim elitę ukraińską, niezdolną do pracy na rzecz przyszłego niepodległego państwa. Znaczna część publicystyki D. Doncowa to polemika z ukraińskimi środowiskami postępowymi i socjalistycznymi, które nie planowały stworzenia wolnego i niepodległego państwa ukraińskiego, ale widziały przyszłą Ukrainę w związkach ponadnarodowych.

    Wydał on swoją najważniejszą książkę - "Nacjonalizm" po raz pierwszy w Żółkwi leżącej nieopodal Lwowa. Składa się ona z trzech części: „Ukraińskie prowansalstwo”; „Czynny nacjonalizm” i „Ukraińska idea”. Ponadto jego doktryna wyłożona w tej książce miała charakter wyraźnie antyrosyjski, sugerując konieczność wyrwania narodu ukraińskiego z wszelkich wpływów rosyjskich, nie tylko w sensie politycznym, ale także mentalnym oraz kulturowym. Doncow walczył z ukraińskim "prowansalstwem", rozumiejąc pod tym terminem duchowe uzależnienie Ukraińców od Rosji. Reprezentował więc tendencję wyrwania Ukrainy, i to pod każdym względem, z orbity wpływów rosyjskich. Już w roku 1913 (II Wszechukraiński Zjazd Studentów we Lwowie), kiedy tereny Galicji Zachodniej znajdowały się pod panowaniem Monarchii C.K, jednoznacznie opowiedział się za oddzieleniem Ukrainy od Rosji i współpracą z Austro-Węgrami, prezentował proeuropejską orientację kulturową. Gotów był nawet do rezygnacji z ubiegania się o włączenie Galicji Wschodniej i Wołynia w skład przyszłego państwa ukraińskiego, uznając, iż niepodległość jest ważniejsza niż zjednoczenie ziem ukraińskich. Nie wykluczał współpracy z Polską przeciwko Rosji, pozytywnie ustosunkował się do sojuszu Piłsudski-Petlura z 1920 roku, wbrew mylnym często przekonaniom, w jego pismach ciężko odnaleźć otwarte przejawy wrogości wobec Polaków.

    Jego nacjonalistyczne poglądy, opierały się na darwinizmie społecznym zakładającym że naród jest gatunkiem, który walczy o miejsce dla siebie tępiąc bezlitośnie inne gatunki, dla słabych miejsca nie ma i być nie może, silniejszy zawsze eliminuje słabszego, nieprzystosowanego. W ten sposób ma się realizować postęp świata. Pierwiastek humanistyczny przez Doncowa odrzucony i uznany za przeżytek godny pogardy.

    Według niego, naród - "nacja", stanowi osobny gatunek w przyrodzie. Nacje pozostają więc między sobą w stanie nieustającej wojny, walcząc o miejsce pod słońcem i prawo do istnienia. Innej dla nich alternatywy Doncow nie przewiduje. Tak widziany przez tego ideologa świat miał być światem wojen narodu ukraińskiego ze wszystkimi o przestrzeń, o panowanie i zniszczenie konkurentów i przeciwników. W takim świecie naród - "nacja", staje się wartością najwyższą, wyrastając ponad Boga i wszystkie inne wartości szanowane przez cywilizowane narody. Hasłem, które propaguje Doncow, jest "Nacja ponad wszystko". Stosunki panujące wewnątrz niej też miały być odbiciem świata zwierzęcego. Miała tam obowiązywać hierarchia, na czele której stałby wódz o nieograniczonej władzy. Widać wyraźne inspiracje włoskim faszyzmem oraz skrajnie wypaczone ideały nietzscheańskiego "nadczłowieka".

    Doktryna taka jest zaprzeczeniem wszelkiego humanitaryzmu zarówno w jego religijnym, jak i świeckim wydaniu), a jedną z zasadniczych funkcji umacnianie Ukraińców w nienawiści do innych narodów. Doktryna Doncowa pośrednio, poprzez propagowanie wartości właściwych “darwinizmowi społecznemu”, była przyczyną ludobójstwa dokonanego na Polakach na Kresach dokonanych przez OUN-B oraz UPA w latach 1943-1947, chociaż sam Doncow, jako mieszkaniec II Rzeczypospolitej przed wojną, bezpośrednio nie wypowiadał się przeciwko "Lachom".

    Zasadniczymi siłami motorycznymi ukraińskiego nacjonalizmu są: fanatyzm, bezwzględność i nienawiść. Według autora “Nacjonalizmu”, “fanatyk uznaje swoją prawdę za objawioną, którą mają przyjąć inni”. Stąd też płynie jego agresywność i nietolerancyjność w stosunku do innych poglądów. Fanatyzm, jak twierdzi Doncow, jest zbudowany nie na “cum” (z), a na “contra” (przeciw).

    Także amoralność zajmuje ważne miejsce w katalogu cech ukraińskiego nacjonalizmu spod znaku OUN. Celem “moralności” wyznawanej przez ten nacjonalizm jest “silny człowiek”, a nie “człowiek w ogóle”. Walce o byt, którą wyznają Doncow i jego uczniowie jako naczelną zasadę, obce jest moralne pojęcie sprawiedliwości i miłości. Według niego, tylko filistrzy oraz ludzie z “obumarłym instynktem życia” postępują moralnie i odrzucają wojnę, zabójstwa i przemoc. W przyrodzie nie ma bowiem humanizmu i sprawiedliwości. Jest tylko siła (życie) i słabość (śmierć). Dosyć mocno dualistyczne podejście.

    "Nacjonalizm" Doncowa mówi nam, z kim i z czym mamy do czynienia. Nie zawiera on żadnych pierwiastków humanistycznych ani w wydaniu chrześcijańskim, ani laickim. Różni się też diametralnie od nacjonalizmu polskiego i od nacjonalizmów innych narodów, a w szczególności romańskich. Nacjonalizm polski równoczesny ukraińskiemu rozwijał się na tych samych ziemiach i opierał swoje zasady na etyce katolickiej, zapowiadając w drugiej połowie lat trzydziestych XX wieku budowę Katolickiego Państwa Polskiego Narodu. Podobno Stepan Bandera znał obszerne fragmenty „Nacjonalizmu” na pamięć.

    Doncow dyskredytował i wyśmiewał również inne prądy występujące na Ukrainie, które mogły się legitymować pierwiastkami humanistycznymi. Zalecał też ich odrzucenie. Tych wszystkich aspektów nie brał pod uwagę Jerzy Giedroyć, jak też przedwojenni architekci polskiej polityki w stosunku do Ukraińców, którzy, jak się wydaje, przede wszystkim widzieli tylko jej antyrosyjski aspekt.

    Sformułowane w 1926 tezy Nacjonalizmu Doncowa, jak już wspomniałem w skrajnie radykalnej formie wprowadziła w 1929 do swego programu powstała wówczas w Wiedniu Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. Co warte podkreślenia, on sam nie był nigdy związany organizacyjnie z OUN, ani tym bardziej UPA, a już w 1938 roku silnie ewoluował w kierunku poglądów konserwatywnych. Już jako konserwatysta ze skłonnością do monarchizmu konstytucyjnego (a nie do faszystowskiego totalitaryzmu) uważał, że demokracja jest dość ułomną formą sprawowania rządów. Ewolucja jego poglądów postępowała już wcześniej,

    Zmarł w 1973 w Kanadzie wśród ukraińskiej emigracji w Montrealu.

    #gruparatowaniapoziomu #ukraina #dmytrodoncow #ukrainskinacjonalizm #historia #galicja #oun #upa
    pokaż całość

    •  

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog_ukrai%C5%84skiego_nacjonalisty

      Dekalog ukraińskiego nacjonalisty

      Dekalog ukraińskiego nacjonalisty (Dziesięcioro przykazań ukraińskiego nacjonalisty) - broszura opracowana przez Stepana Łenkawskiego w 1929, na której powstanie duży wpływ miała ukraińska doktryna nacjonalistyczna. Motto do dekalogu napisał Dmytro Doncow[1].

      Pierwotna treść dekalogu[2]

      Ja - Duch odwiecznej walki, który uchronił Ciebie od potopu tatarskiego i postawił między dwoma światami, nakazuję nowe życie:

      Zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz walcząc o nie.
      Nie pozwolisz nikomu plamić sławy ani czci Twego Narodu.
      Pamiętaj o wielkich dniach naszej walki wyzwoleńczej.
      Bądź dumny z tego, że jesteś spadkobiercą walki o chwałę Trójzęba Włodzimierzowego.
      Pomścij śmierć Wielkich Rycerzy.
      O sprawie nie rozmawiaj z kim można, ale z tym, z kim trzeba.
      Nie zawahasz się spełnić największej zbrodni, kiedy tego wymaga dobro sprawy.
      Nienawiścią oraz podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego Narodu.
      Ani prośby, ani groźby, tortury, ani śmierć nie zmuszą Cię do wyjawnienia tajemnic.
      Będziesz dążył do rozszerzenia siły, sławy, bogactwa i obszaru państwa ukraińskiego nawet drogą ujarzmienia cudzoziemców.


      Dekalog ukraińskiego nacjonalisty w wersji powstałej po złagodzeniu treści niektórych punktów dokonanym w latach trzydziestych XX w.[3]

      Ja - Duch odwiecznej walki, który uchronił Ciebie od potopu tatarskiego i postawił między dwoma światami, nakazuję nowe życie:

      Zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz walcząc o nie.
      Nie pozwolisz nikomu plamić sławy ani czci Twego Narodu.
      Pamiętaj o wielkich dniach naszej walki wyzwoleńczej.
      Bądź dumny z tego, że jesteś spadkobiercą walki o chwałę Trójzęba Włodzimierzowego.
      Pomścij śmierć Wielkich Rycerzy.
      O sprawie nie rozmawiaj z kim można, ale z tym, z kim trzeba.
      Nie zawahasz się dokonać najniebezpieczniejszego czynu, kiedy tego wymaga dobro sprawy.
      Nienawiścią i bezwzględną walką będziesz przyjmował wroga Twego Narodu.
      Ani prośby, ani groźby, tortury, ani śmierć nie zmuszą Cię do wyjawnienia tajemnic.
      Będziesz dążył do rozszerzenia siły, sławy, bogactwa i obszaru państwa ukraińskiego.


      Tekst w języku ukraińskim:
      [potrzebny przypis] Декалог Українського Націоналіста

      Я дух одвічної стихії,що зберіг Тебе від татарської потопи й поставив на грані двох світів творити нове життя:

      Здобудеш Українську Державу, або загинеш у боротьбі за Неї.
      Не дозволиш нікому плямити слави, ні честі Твоєї Нації.
      Пам'ятай про великі дні наших Визвольних змагань.
      Будь гордий з того, що Ти є спадкоємцем боротьби за славу Володимирового Тризуба.
      Пімсти смерть Великих Лицарів.
      Про справу не говори з тим, з ким можна, а з ким треба.
      Не завагаєшся виконати найнебезпечнішого чину, якщо цього вимагатиме добро справи.
      Ненавистю і безоглядною боротьбою прийматимеш ворогів Твоєї Нації.
      Ні просьби, ні грозьби, ні тортури, ані смерть не приневолять тебе виявити тайни.
      Змагатимеш до посилення сили, слави, багатства і простору Української Держави.


      Wykładnia Dekalogu była zawarta w licznych dokumentach ideologiczno-szkoleniowych OUN-B z lat 1940-1945, które występują pod nazwą Objaśnienia Dekalogu. Dokumenty te tłumaczyły szczegółowo wartości, którymi powinien kierować się ukraiński nacjonalista na co dzień. Podczas spotkań w komórkach organizacji na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w okresie II wojny światowej nacjonaliści podlegali szkoleniu ideologicznemu opartemu na objaśnieniach Dekalogu. Wykładnie Dekalogu nadal afirmowały „okrucieństwo” oraz „zemstę” w walce z „wrogiem narodu” według zasady: „Musimy wyrównać szalę sprawiedliwości, za górę naszych trupów muszą paść jeszcze większe góry trupów przeciwników (...) Żyjemy na granicy stepowych i osiadłych narodów, w walce przyjmiemy taktykę ludzi stepów. Okrutność wobec wroga nigdy nie jest za wielka. Tego nauczyła nas historia.”[4].
      pokaż całość

  •  

    07.03.1943 r.Kaszyce. Stefania Dziedzic i Rozalia Strójswas zamordowane przez OUN-UPA 07.03.1943 r.
    #historia #upa #oun #pamietamy #rocznica #iiwojnaswiatowa

    źródło: xxx.jpg

  •  
    N....h

    +11

    Zbrodnia w Berezowicy Małej - 22/23 lutego 1944 r.

    W lutym 1944 mieszkańcy wsi byli wykorzystywani przez Niemców do budowy umocnień przeciwko nadciągającej Armii Czerwonej. W wyniku zmęczenia tymi pracami członkowie samoobrony nie byli w stanie pełnić wart. Liczono, że obecność wojska niemieckiego w okolicy odstraszy napastników.

    Nocą z 22 na 23 lutego, od strony granicy z Wołyniem furmankami i saniami nadciągnął oddział UPA, który dzień wcześniej dokonał zbrodni na Polakach w Wiśniowcu. Upowcy zaczęli napad od wymordowania mieszkańców przysiółka położonego kilometr od wsi. Podchodzili w ciszy, starając się wykorzystać element zaskoczenia. Zabijano bez użycia broni palnej, by nie wywołać ucieczki mieszkańców dalej położonych zabudowań.
    Piotra Szewczuka porąbano siekierami na trzy części. Wdowę Katarzynę Tomków i jej siedmioro dzieci zabito bagnetami. Śmierć poniosła także nieomal cała rodzina Kurylczuków. Uratował się Władysław Kurylczuk, który uciekł oprawcom i biegnąc przez wieś alarmował ludność. Dzięki niemu większość Polaków z Berezowicy Małej uratowała się.

    Po dokonaniu zbrodni w przysiółku upowcy zajęli właściwą część wsi. Nie bronione domostwa w Berezowicy były bez trudu przez nich zdobywane, a mieszkańcy zabijani za pomocą siekier i bagnetów oraz broni palnej. Większość napadniętych szukała ocalenia w ucieczce. Polacy chowali się u ukraińskich sąsiadów, w kamiennych schronach lub w murowanych oborach. Upowcy złapane większe grupy rozstrzeliwali, a obory podpalali. Ocalał Hryńko Pańczyszyn, Ukraińcy zastrzelili mu żonę i córeczkę, a jemu samemu darowali życie, gdy odmówił po ukraińsku pacierz.
    Ocalała też większa grupa Polaków w murowanej oborze Jana Krąpca, ojca późniejszego filozofa i wieloletniego rektora KUL o. prof. Mieczysława Alberta Krąpca. Leżała ona blisko budynków ukraińskich sąsiadów. Sąsiad ten uratował życie Polakom, gdyż oszukał napastników, mówiąc że obora Krąpca była już przeszukiwana. Uciekający do lasu byli ostrzeliwani z daleka.
    Oprócz eksterminacji Polaków napastnicy dokonali rabunku ich mienia, które załadowali na furmanki i sanie. Ograbione domostwa palono, o ile nie były położone w pobliżu zagród ukraińskich. Po napadzie oddział odjechał w stronę granicy z Wołyniem.

    W Berezowicy Małej zginęło 131 polskich mieszkańców.

    Następnego dnia rano popalone trupy pozbierano w prześcieradła, włożono do prowizorycznie wykonanych trumien i tak pochowano. Pozostali przy życiu musieli zdążyć z pochówkiem za dnia, by nie nocować we wsi ze względu na grożące niebezpieczeństwo. Większość ocalonych schroniła się w Tarnopolu.
    Część z uciekinierów udała się do pobliskiej wsi – Ihrowicy i padła ofiarą wigilijnego mordu UPA 24 grudnia 1944 roku.

    Napis na krzyżu
    Tablica z nazwiskami pomordowanych

    #iiwojnaswiatowa #ukraina #oun #upa #wydarzenia
    pokaż całość

  •  
    N....h

    +16

    Masakra w Wiśniowcu

    Wycofując się przed nacierającą Armią Czerwoną, 2 lutego 1944 r. Wiśniowiec opuścili Niemcy, a w połowie lutego Węgrzy. Wraz z nimi wyjechał oddział Schutzmannschaft oraz część ludności cywilnej. Pozostało kilkaset bezbronnych osób liczących na szybkie przejście frontu, co nastąpiło jednak dopiero po 2-3 tygodniach. Wykorzystały to bojówki nacjonalistów ukraińskich, przystępując do pogromów pozostałej ludności.

    Tuż po 20 lutego 1944 r. (prawdopodobnie 21 lutego) do Wiśniowca Nowego przybył oddział ukraińskiej partyzantki, który poprzedniego dnia za pomocą podstępu (podając się za partyzantkę sowiecką) bezskutecznie próbował zająć ośrodek samoobrony w Rybczy. Używając tego samego fortelu (bądź też podając się za Polaków), Ukraińcy uzyskali otwarcie bramy klasztoru w Wiśniowcu i wdarli się się do środka przystępując do rzezi zakonników i około 180 cywili, głównie kobiet i dzieci. Ofiary zapędzano do piwnic i tam obrzucano granatami. Część ofiar powieszono, część zabito uderzeniami metalowych przedmiotów w głowę. Pomordowanych na terenie klasztoru, po zajęciu Wiśniowca przez Sowietów wydobyto z piwnic i pochowano w zbiorowej mogile na cmentarzu.

    Do zbrodni dochodziło także w zabudowaniach miejskich i na zamku książąt Wiśniowieckich, gdzie również ukrywali się Polacy. Pomordowane tam osoby zostały pochowane w zbiorowej mogile w zamkowej fosie.

    W tym samym czasie ukraińscy nacjonaliści dokonali eksterminacji ludności polskiej we wsi Wiśniowiec Stary. W różnych okolicznościach (w tym paląc kilkadziesiąt osób w kościele) przed 26 lutego 1944 r. zabito około 138 Polaków. Wyłapywano także Polaków ukrywanych przez życzliwych im Ukraińców. 26 lub 27 lutego zamordowano trzy wykryte w ukraińskich domach rodziny polskie.

    Według świadectwa Jana Niewińskiego oddział ukraiński po zbrodni w Wiśniowcu przeszedł na teren Generalnego Gubernatorstwa, gdzie w nocy z 22 na 23 lutego 1944 r. dokonał zbrodni w Berezowicy Małej.

    Według relacji Marii Stemplowskiej-Niezgody, 28 października 1967 r. władze sowieckie po jej kilkumiesięcznych staraniach wzniosły obelisk w Wiśniowcu Starym, w miejscu studni, do której oprawcy wrzucali ciała pomordowanych. W 1996 r. Maria Stemplowska-Niezgoda ponownie odwiedziła to miejsce i umieściła przy pomniku krzyż.

    Największa zbiorowa mogiła wymordowanych Polaków z Wiśniowca Nowego nigdy nie została upamiętniona i oznaczona. Znajduje się ona na miejscowym cmentarzu porośnięta krzakami.

    #iiwojnaswiatowa #ukraina #oun #upa #wydarzenia
    pokaż całość

    źródło: zmianynaziemi.pl 18+

  •  
    N....h

    +84

    17-18 lutego 1944 r. - zbrodnia w Ludwikówce

    17 lutego 1944 r. wystrzał karabinowy dał sygnał do ataku banderowców na czysto polską wieś Ludwikówka (pow. Rohatyn, woj. Stanisławów). Słaba samoobrona zajmująca się wystawianiem wart uzbrojonych w kosy i widły nie była w stanie przeciwstawić się uzbrojonym w broń palną napastnikom. Zaczęli oni od ostrzeliwania strzech pociskami zapalającymi. Wieś stanęła w ogniu. „Strelaj! Niech wsio horyt!” – takie komendy słyszeli Polacy uciekający z płonących chat. „Pamiętam widok łuny pochodzącej z płonącej wsi o nazwie Ludwikówka, podpalonej przez nacjonalistów ukraińskich.” – wspomni po latach Franciszka Chojcan pochodząca z sąsiednich Bukaczowiec.

    Napastnicy dwa dni wcześniej przeprowadzili rozeznanie siły samoobrony Ludwikówki. 15 lutego do wsi wjechał saniami kilkuosobowy patrol banderowców. Wywiązała się walka z wartownikami, z których jeden zginął a drugi został ranny. Po potyczce Ukraińcy wycofali się. Starcie to upewniło oprawców, że Ludwikówka nie posiada broni palnej.

    Tak bezbronnych Polaków, bez rozróżniania płci i wieku, mordowano za pomocą noży i siekier a do uciekających strzelano. „22-letni Augustyn Korbecki został porąbany na kawałki w stodole Jana Gargały. Józefowi Kochmanowi, memu bratu, który podpierał drzwi plecami, rozpłatano głowę siekierą od tyłu, przez drzwi. (...) Dużo osób ratujących się ucieczką boso i w nocnych koszulach zamarzło na polach (...).” – tak zagładę Ludwikówki opisze Emilia Krupska, która uratowała się ukrywając w kostnicy na cmentarzu.

    W napadzie tym zginął co czwarty mieszkaniec Ludwikówki – od 150 do 200 osób. Następnego dnia rano do wsi przyjechali żołnierze niemieccy i wywieźli ocalałych do odległego o 19 km Rohatynia

    Zastanawiałem się, skąd w Ukraińcach takie okrucieństwo w stosunku do Polaków? - mówi Kazimierz Niemczyk z Tczewa. - Ukraińcy tłumaczą się, że walczyli o wolną Ukrainę. Z kim? Z małymi dziećmi nadziewanymi na sztachety i wrzucanymi do ognia? Z ciężarnymi kobietami, które bestialsko mordowali? O wolność nie walczy się z dziećmi i kobietami.

    #iiwojnaswiatowa #oun #upa #ukraina #mordercy
    pokaż całość

    •  

      @Nebayh takie wartościowe wpisy szanuję, pozdrawiam

      +: N....h, lolingPL +2 innych
    •  

      @Mzil: Chyba jestem świadkiem jakiegoś nowego"Cudu nad Wisłą"... ( ͡° ͜ʖ ͡°) "Jarosław Kaczyński, przebywając w Rzeszowie, odniósł się do relacji z Ukrainą. Prezes PiS użył słów mocnych, ale całkowicie uzasadnionych. Nawiązując do szerzącego się u wschodnich sąsiadów kultu Stepana Bandery i UPA, oświadczył, że Polska nie będzie zgadzać się na sytuację, w której "ludobójcy i masowi mordercy są bohaterami". Zaznaczył, że z Banderą Ukraińcy do Europy nie wejdą i że wyczerpuje się nasza cierpliwość w tolerowaniu antypolskich ekscesów. Podkreślił, że Ukraina musi definitywnie wybrać, czy oprze swoją historyczną legitymację na tradycjach organizacji, które dopuściły się potwornych zbrodni na Polakach, czy też z tej drogi zrezygnuje." pokaż całość

  •  
    N....h

    +60

    29 sierpnia 1943 r. - masowe mordy na Polakach w miejscowościach: Czmykos, Głęboczyca, Grabin, Ostrówki, Jasienówka, Sokołówka, Soroczyn, Stanisławów, Świętocin, Teresin, Władysławówka i Wola Ostrowiecka.

    Zbrodnia w Czmykosie – zbrodnia dokonana przez bojówkę Ukraińskiej Powstańczej Armii przy udziale ludności ukraińskiej na polskich mieszkańcach kolonii Czmykos, położonej w powiecie lubomelskim województwa wołyńskiego, podczas tzw. rzezi wołyńskiej. W wyniku zbrodni zginęły 152-154 osoby.

    Od rana miejscowi Ukraińcy sprawdzali obecność Polaków w domach. Około południa wieś została otoczona przez grupę UPA pod dowództwem sotnika Pokrowskiego oraz „Lisa”, a także przez ludność ukraińską z sąsiednich wsi. Następnie po domach rozeszły się grupy eksterminacyjne, które mordowały Polaków przy użyciu narzędzi gospodarskich. Część kobiet przed zabiciem została zgwałcona. Następnie miejscowość ograbiono, a w późniejszym czasie spalono. Około 60 osób uratowało się pomimo kordonu strzelców rozstawionych wokół kolonii.
    -----

    Zbrodnia w Głęboczycy – zbrodnia przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii i chłopów ukraińskich na polskich mieszkańcach kolonii Głęboczyca, położonej w powiecie włodzimierskim województwa wołyńskiego podczas tzw. rzezi wołyńskiej. W jej wyniku zginęło około 250 Polaków, w tym 199 znanych z nazwiska.

    Napad nastąpił nad ranem, gdy Polacy jeszcze spali. Osadę otoczono i przystąpiono do mordowania bezbronnych mieszkańców, głównie przy pomocy siekier, wideł, szpadli i kijów. Na uciekających czekali rozstawieni z bronią palną członkowie UPA. Część ofiar była torturowana. Rodziny Świadków Jehowy i baptystów nie uciekały, lecz wspólnie modliły się i tak zginęły. Wśród zabitych była nieustalona liczba ukrywanych w Głęboczycy Żydów. Mieszkańcy kolonii, którzy przeżyli rzeź, uciekli do Maciejowa i Turzyska. 30 sierpnia 1943 r. cały dobytek Polaków został załadowany na wozy i zrabowany.
    -----

    Zbrodnie w Grabinie – zbrodnie dokonane podczas tzw. rzezi wołyńskiej na ludności polskiej i cygańskiej w kolonii Grabina położonej w powiecie włodzimierskim województwa wołyńskiego, przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii.
    Zbrodnie na ludności Grabiny rozpoczęły się tuż po dezercji policjantów ukraińskich ze służby niemieckiej wiosną 1943 roku. Upowcy uprowadzili kilka osób, po których ślad zaginął; znaleziono jedynie zwłoki jednego mężczyzny. Wymordowano także pięcioosobową rodzinę Pawlickich.
    Po kilkudniowej mobilizacji w Kustyczach na Grabinę napadły bojówki UPA wsparte przez chłopów ukraińskich. Zabijano przy pomocy broni białej i narzędzi gospodarskich, do uciekających strzelano. Zginęło ponad 150 Polaków, pomimo obław na uciekinierów uratowało się prawdopodobnie około 70 osób. Niektórym ocalonym udzielili schronienia Ukraińcy. Napastnicy dokonali także rabunku mienia Polaków.
    -----

    Zbrodnia w Ostrówkach – zbrodnia dokonana na ludności polskiej przez kureń Ukraińskiej Powstańczej Armii, dowodzony przez Iwana Kłymczaka "Łysego", oraz przez okoliczną ludność ukraińską. Wskutek tej akcji w Ostrówkach zostało zamordowanych co najmniej 474 Polaków, w tym 145 mężczyzn, 125 kobiet i 204 dzieci. W tym ok. 300 osób zamordowano na tzw. Trupim Polu, średnia ich wieku wyniosła 7 lat. Według Filara zamordowano 521 Polaków i 2 Żydów, w tym 246 dzieci do lat 14.

    Ostrówki zostały otoczone kordonem UPA. Osoby próbujące opuścić wieś zawracano. Upowcy, którzy grupami rozeszli się po wsi, zwoływali wszystkich mieszkańców na godz. 10 na plac szkolny, gdzie zapowiadano przekazanie im ważnej informacji. Intruzi starali się być uprzejmi, by nie wywołać paniki; jednej rannej kobiecie założono opatrunek. Opierających się Polaków upowcy przyprowadzali siłą. Po zgromadzeniu ludności na placu przeprowadzono selekcję – mężczyzn zamknięto w budynku szkoły a kobiety, dzieci i starców w drewnianym kościele. W tym czasie napastnicy rozpoczęli kopanie trzech dołów na zwłoki: w zagrodzie Jana Trusiuka, za sadem Suszki oraz w kuźni Edwarda Bałandy.

    Po pewnym czasie upowcy przystąpili do wyprowadzania mężczyzn z budynku szkoły po kilku i mordowania ich przy użyciu siekier i maczug nad wykopanymi dołami. Uwięzieni Polacy (zarówno w szkole jak i w kościele) domyślając się, co ich czeka, zaczęli modlić się, śpiewać pieśni religijne, wzajemnie wybaczać winy i żegnać. W mogile "u Suszka" spoczęło około 100 ofiar, "u Trusiuka" 81 ofiar, "u Bałandy" około 20. Ksiądz Dobrzański, wykryty przez oprawców w stercie słomy, został zabity na terenie gospodarstwa Trusiuka.

    Po wymordowaniu mężczyzn, na wieść o pojawieniu się w okolicy patrolu niemieckiego, Ukraińcy zrezygnowali z domniemanego zamiaru spalenia kościoła wraz z ludźmi. Około 300 kobiet, dzieci i starców wyprowadzono i popędzono pod las Kokorawiec w pobliżu ukraińskiej wsi Sokół. Po drodze zastrzelono te osoby, które próbowały ucieczki lub odmawiały dalszego marszu.

    Po dojściu na rżysko pod lasem, Polaków otoczono w jednym miejscu. Z tej grupy wyciągano po 10 osób, kazano kłaść się twarzą do ziemi i mordowano strzałami w tył głowy. Rannych dobijano bagnetami i kolbami karabinów. Masakra odbywała się na oczach oczekujących na śmierć. Egzekucję przeżyło kilka osób rannych lub tych, które udawały martwe nie będąc nawet trafionymi z powodu pośpiechu oprawców. Po około trzech dniach upowcy zmusili Ukraińców z Sokoła do pogrzebania zwłok leżących na rżysku w miejscu zwanym później Trupim Polem.

    Podczas dokonywania zbrodni przez UPA wieś była plądrowana przez ludność ukraińską z sąsiednich wsi. Wykrytych Polaków mordowano. Ponadto po rzezi, grupy Ukraińców chodziły po wsi nawołując po polsku ukrywających się do ujawnienia. Osoby, które wychodziły z ukrycia, również były mordowane. Pięć ofiar zagrzebano w zbiorowej mogile w pobliżu kościoła (tzw. na Wygonie).
    -----

    Zbrodnia w Jasienówce – zbrodnia dokonana przez bojówkę Ukraińskiej Powstańczej Armii na co najmniej 140 mieszkańcach kolonii Jasienówka, położonej w powiecie włodzimierskim województwa wołyńskiego, podczas tzw. rzezi wołyńskiej.

    Jasienówka licząca 36 gospodarstw, pomimo posiadania gwarancji bezpieczeństwa ze strony upowców ze wsi Krać, została zaatakowana przez bojówkę UPA. Zamordowano co najmniej 137 Polaków oraz kobietę ukraińską z dwójką dzieci, sympatyzującą z Polakami.
    -----

    Zbrodnia w Sokołówce – zbrodnia dokonana przez bojówki Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz ludność ukraińską na około 200 polskich mieszkańcach kolonii Sokołówka, położonej w powiecie włodzimierskim województwa wołyńskiego, podczas tzw. rzezi wołyńskiej.

    Sokołówka licząca 48 gospodarstw, pomimo posiadania gwarancji bezpieczeństwa ze strony UPA, została zaatakowana przez upowców ze wsi Krać oraz ludność ukraińską z sąsiednich wsi. Zamordowano około 200 osób.
    -----

    Zbrodnia w Soroczynie – zbrodnia dokonana przez bojówkę Ukraińskiej Powstańczej Armii na co najmniej 140 polskich mieszkańcach Soroczyn, położonej w powiecie włodzimierskim województwa wołyńskiego, podczas tzw. rzezi wołyńskiej.

    Kolonię otoczono i zamordowano co najmniej 140 Polaków. Dobytek zabitych został rozkradziony przez Ukraińców. Rzeź przeżył Bronisław Kunysz, mieszkaniec Grabiny, który nocował w stodole rodziny Rolaków z Soroczyna.
    -----

    Zbrodnia w Stanisławowie – zbrodnia dokonana przez bojówki Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz ludność ukraińską na ponad 200 polskich mieszkańcach kolonii Stanisławów, położonej w powiecie włodzimierskim województwa wołyńskiego.

    UPA oraz chłopi ukraińscy ze Stanisławowa, Stawek i Kracia wyłapali pozostających w miejscowości Polaków i wymordowali ich nad uprzednio wykopanymi dołami. Pierwsza ofiara, Piotr Bronicki (Branicki), została przecięta piłą. Pozostałych zabijano siekierami. W ten sposób zamordowano około 150 osób. Ucieczką uratował się Franciszek Pogrzebski. Przeżył także kowal Józef Sziler, któremu darowano życie, by wykonywał prace na rzecz UPA (zbiegł w październiku 1943 roku).
    -----

    Zbrodnia w Świętocinie – zbrodnia dokonana w 1943 podczas tzw. rzezi wołyńskiej na ludności polskiej w kolonii Świętocin położonej w gminie Werba w powiecie włodzimierskim województwa wołyńskiego przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz ludność ukraińską.

    Rano Świętocin został opanowany przez miejscowych Ukraińców ubranych w mundury polskie i niemieckie. Polaków wyłapywano i zabijano na miejscu, bądź prowadzono do lasu przyległego do wsi i tam mordowano w okolicach leśniczówki. Ofiary wrzucano do kilku przygotowanych dołów. Zabijano z broni palnej, bądź przy użyciu różnych narzędzi. Tego dnia zginęło około 80 osób. Część mieszkańców kolonii zdołała zbiec do lasu; tam Ukraińcy urządzali na nich obławy. Oprawcy oszczędzili schwytaną 5-osobową rodzinę Nowakowskich, która przed niedoszłą egzekucją zaintonowała modlitwę. Niektórym Polakom udało się uciec do Maciejowa. W samej miejscowości przy życiu pozostawiono tylko Polaków będących wyznawcami sztundyzmu, o pacyfistycznych przekonaniach oraz kilku katolików, którzy się u nich schronili.

    Kilka dni po tej zbrodni upowcy rozstrzelali w leśniczówce dwadzieścia kilka osób, pojmanych uciekinierów ze Świętocina i pobliskiej Głęboczycy, również zaatakowanej przez UPA. 2 września 1943 roku w Świętocinie Ukraińcy zabili uderzeniami orczyka w głowę kolejne schwytane osoby (18 osób z czterech rodzin). Do ich pochowania zmuszono sztundystę Wiktora Kozaka.
    -----

    Zbrodnia w Teresinie – zbrodnia dokonana przez członków Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz chłopów ukraińskich na polskich mieszkańcach kolonii Teresin, położonej w powiecie włodzimierskim województwa wołyńskiego, podczas tzw. rzezi wołyńskiej. Zamordowano w niej 207 osób.

    Teresin, zamieszkały przez około 300 Polaków i kilka rodzin ukraińskich, został zaatakowany przez członków UPA i chłopstwo ukraińskie z Kohylna i Gnojna. Grupy napastników włamywały się do domów i tam mordowały Polaków przy użyciu siekier, bagnetów i innych narzędzi. Dokonano także grabieży mienia ofiar.
    -----

    Zbrodnia we Władysławówce – zbrodnia dokonana przez partyzantów Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz chłopów ukraińskich na polskich mieszkańcach kolonii Władysławówka, położonej w powiecie włodzimierskim województwa wołyńskiego, podczas tzw. rzezi wołyńskiej.

    We Władysławówce mieszkało 40 polskich rodzin oraz kilka ukraińskich. W lipcu 1943 roku po doniesieniach o napadach na polskie wsie Polacy z Władysławówki i sąsiedniego Augustowa podjęli próbę ucieczki do Włodzimierza Wołyńskiego. Kolumna wozów z uchodźcami została zatrzymana przez Ukraińców we wsi Chorostów i po zabiciu dwóch osób, zawrócona.

    Według świadectw zgromadzonych przez Władysława i Ewę Siemaszków, Władysławówkę opanowało około 50 partyzantów UPA. Oddziałowi UP-owców towarzyszyła duża grupa ok. 150 osób, prawdopodobnie z okolicznych wsi ukraińskich. Upowcy przy użyciu broni palnej sterroryzowali ludność polską, zabijając kilka osób. Następnie na dany przez nich znak, tłum chłopów ukraińskich przystąpił do mordowania Polaków za pomocą narzędzi gospodarskich. W ten sposób zabito około 160 osób. Przez pomyłkę pobito także Ukraińców mieszkających w kolonii. Następnie domy Polaków zostały splądrowane, przy czym doszło do bójek między rabusiami o zabierane mienie.
    -----

    Zbrodnia w Woli Ostrowieckiej – zbrodnia dokonana na ludności polskiej przez kureń Ukraińskiej Powstańczej Armii dowodzony przez Iwana Kłymczaka "Łysego". Miejscem zbrodni była Wola Ostrowiecka położona w powiecie lubomelskim województwa wołyńskiego. Wskutek tej akcji w Woli Ostrowieckiej zginęło 628 Polaków i 7 Żydów, w tym 220 dzieci do lat 14. W mordzie uczestniczyła również ludność ukraińska z sąsiednich wsi.

    W dniu poprzedzającym zbrodnię do mieszkańców Woli Ostrowieckiej doszły wieści o wzroście nastrojów antypolskich wśród okolicznej ludności ukraińskiej. Ukraińcy mieli gromadzić się i wzajemnie zachęcać do ataku na Polaków. Mieszkańcy Woli Ostrowieckiej po naradach poprzestali na wystawieniu wart, które miały obserwować ruchy Ukraińców. Ludność wsi miała być przygotowana do ucieczki. Część Polaków na noc przeniosła się do pobliskich Ostrówek, uznawanych za bardziej bezpieczne.

    Rano w dniu napadu w pobliżu Woli Ostrowieckiej od strony wsi Sokół pojawił się tłum Ukraińców zmierzający w stronę wsi Przekurka. Polska samoobrona postanowiła nie ostrzeliwać maszerujących, poprzestając na ich obserwacji. Tymczasem grupa ta okrążyła Wolę Ostrowiecką i niespodziewanie weszła do niej z przeciwnej strony wraz z oddziałami UPA.
    Początkowo napastnicy zachowywali się spokojnie. Polaków zwoływano na zebranie do szkoły celem omówienia walki z Niemcami. Osoby opierające się przyprowadzano siłą bądź zabijano. Mieszkańcami Woli Ostrowieckiej zapełniono cały plac szkolny i budynek szkoły. Około godz. 10 jeden z dowódców ukraińskich wygłosił do Polaków płomienne przemówienie wzywające do wspólnej walki z Niemcami. Zapowiedział przeprowadzenie badań lekarskich, po których z wybranych Polaków zostanie utworzony oddział partyzancki uzbrojony przez UPA.

    Po tym przemówieniu z tłumu Polaków wyprowadzano po 5-10 mężczyzn i prowadzono do stodoły Antoniego Strażyca na rzekome badania, w rzeczywistości na egzekucję przeprowadzaną za pomocą siekier, młotków do zabijania zwierząt gospodarskich, maczug i pałek. Martwych wrzucano do dołu wykopanego uprzednio w tym budynku. Świadkiem tych mordów był Władysław Soroka, który zdołał wybiec ze stodoły i uciec pomimo otrzymania 6 postrzałów.

    Po wymordowaniu mężczyzn zaczęto w ten sam sposób zabijać kobiety i dzieci. Około południa oprawców spłoszyły strzały oddane przez patrol niemiecki, który pojawił się w okolicy. Zaprzestano zabijania ludzi pojedynczo. Drewniany budynek szkoły, w którym znajdowało się 150-200 osób, obłożono słomą i podpalono, wrzucając jednocześnie do wnętrza granaty. Strzelano do ludzi wyskakujących przez okna szkoły. Ocalało zaledwie kilka osób rannych i udających nieżywe. Podpalono także stodołę Jesionka, w której było zamkniętych około 30 kobiet i dzieci.

    Podczas dokonywania zbrodni wieś była plądrowana przez ludność ukraińską. Wykrytych Polaków mordowano. Ponadto po rzezi grupy Ukraińców chodziły po wsi nawołując po polsku ukrywających się do ujawnienia. Osoby, które wychodziły z ukrycia, były zabijane.

    29 sierpnia 1943 r. przeprowadziłem akcje we wsiach Wola Ostrowiecka i Ostrówki głowniańskiego rejonu. Zlikwidowałem wszystkich Polaków od małego do starego. Wszystkie budynki spaliłem, mienie i chudobę zabrałem dla potrzeb kurenia”

    #historia #iiwojnaswiatowa #zdjeciazwojny #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #ukraina #oun #upa #mordercy
    pokaż całość

  •  
    S.......n via Android

    +6

    FRAGMENTY UCHWAŁY KRAJOWEGO PROWIDU ORGANIZACJI UKRAIŃSKICH NACJONALISTÓW (OUN) podjętej  22.VI.1990.

    "Przede wszystkim należy narzucić Polakom nasz punkt widzenia na historię i na stosunki ukraińsko-polskie. Nie dopuścić do głoszenia, że Lwów, Tarnopol, Stanislawów, Krzemieniec i in. kiedykolwiek odgrywały rolę polskich ośrodków kultury. Zawsze były to ośrodki kultury ukraińskiej. Polacy nie odgrywali w nich najmniejszej roli, a to, co o nich głosi się dzisiaj, zaliczyć należy do polskiej szowinistycznej propagandy."

    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html

    #ukraina #oun #upa #bandera #5kolumna #zdrajcypolski
    pokaż całość

  •  

    Moja mama bardzo rzadko pije alkohol. Ostatnio na weselu kuzynki tak się wstawiła, że zebrało jej się na szczerą rozmowę ze mną. Dowiedziałem się, że imię mam po tacie. Szkoda tylko, że mam na imię Tomek, a facet, którego przez całe życie brałem za swojego ojca ma na imię Maciej...

    #truestory #coolstory #oun

    +: l...........e, spo_ +9 innych
  •  

    #72rocznica

    gazetapl - zero informacji
    onet - "Srebrenica: największa zbrodnia ludobójstwa w Europie po II wojnie światowej " - nic o Wołyniu
    wp - [co mnie akurat zdziwiło] - żadnych informacji

    #historia #rzezwolynska #polska #oun #upa #ukraina #media #gazeta #onet #wppl pokaż całość

  •  
    G......n

    +12

    Wołyń. Bez okresu przedawnienia (ros. Волынь. Без срока давности, Wołyn'. Biez sroka dawnosti)

    - mało znany w Polsce film zrealizowany z okazji 70. rocznicy rzezi na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej przez dokumentalistów ukraińskich z Odessy.

    Warto przypomnieć nie tylko ze względu na treść. Dziś sam jest on bowiem świadectwem historii - historii czasów, gdy na Ukrainie taki film mógł powstać. One już nie powrócą.

    #ukraina #historia #filmdokumentalny #rzezwolynska #oun #upa
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  
    L...............6

    +18

    Niemiecki doradca ukraińskiego parlamentu wzywa Poroszenkę do niepodpisywania ustawy gloryfikującej UPA

    W związku z ustawą o pamięci historycznej przyjętą przez Parlament Ukrainy w dniu 9 kwietnia 2015: Jeśli nie jest jeszcze za późno, to (jako członek rady ekspertów Komisji ds. Integracji Europejskiej w Radzie Najwyższej Ukrainy) zdecydowanie doradzam Petrowi Poroszence niepodpisywanie prawa z 9 kwietnia o nazistowskich i komunistycznych symbolach oraz o upamiętnieniu ukraińskiego ruchu niepodległościowego. Takie przepisy, co do zasady, są dopuszczalne, ale teksty aktów przyjętych przez Radę Najwyższą Ukrainy nie zostały odpowiednio przedyskutowane przez ekspertów, dlatego zawierają poważne błędy. Będą one prowadzić między innymi do problemów w stosunkach Ukrainy z UE i jej państwami członkowskimi, w tym w stosunkach Ukrainy z jej najważniejszym europejskim sojusznikiem - Polską (w związku z zakazem krytyki pod adresem OUN-UPA). Niektóre przepisy tych ustaw stanowią prezent dla międzynarodowej anty-ukraińskiej kampanii zniesławienie prowadzonej przez Moskwę i na pewno zostaną wykorzystane w maksymalnym stopniu przez Kreml.

    Oryginalny tekst tutaj: https://www.facebook.com/andreas.umland.1/posts/10205115993192947
    Wykop tutaj: http://www.wykop.pl/link/2491949/niemiecki-doradca-ukrainskiego-parlamentu-wzywa-poroszenke-do/

    A w Polsce? Publicysta "Gazety Wyborczej": ukraińska ustawa o UPA nie jest wymierzona przeciwko Polakom. Jakby wymyśleć jakąś spiskową teorię dziejów z takim scenariuszem, jaki dostarcza nam dziś rzeczywistość, to pewnie nie zyskała by wielu zwolenników, bo to odpał jest bezprecedensowy.

    pokaż spoiler #ukraina #mikroreklama #rzezwolynska #oun #upa #ukrainskapropaganda #historia #4konserwy #4kuce #bekazdziennikarzyn #wybiorcza
    pokaż całość

    •  

      @LesbijskaMewa_666: Myslalem że mowisz o wspolczesnosci tj. stosunku do UPA w terazniejszej Ukrianie i dążeniu do tego jak widza swoja przeszlosc Niemcy.
      Co do traktowania nazistów w Niemczech to chyba nawet mieli lepiej niz banderowcy w ZSRR.

    •  
      L...............6

      0

      @szurszur: Tylko zwróciłem uwagę, że faktyczna denazyfikacja ziem państwa ukraińskiego w dzisiejszych granicach dokonała się 70 lat temu, gdzie przeszedł tamtendy front. Adekwatnie do denazyfikacji np. ziem należących niegdyś do Generalnej Guberni. To, z czym mamy do czynienia w ostatnich latach (intensywniej, powiedzmy, od tzw. Pomarańczowej rewolucji), to renazyfikacja.

    • więcej komentarzy (5)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów