•  

    Zakazać w Polsce tej odrażającej okrutnej żydowsko-muzułmańskiej praktyki- uboju rytualnego i zakazać importu takiego mięsa do kraju!!!!
    Wstydzę się, że mieszkam w kraju, który prawnie pozwala na tą okrutną praktykę- ubój rytualny, w której zwierzę uśmierca się bez wcześniejszego pozbawienia świadomości.
    Nie mogę mieć szacunku do kraju, który na to pozwala!
    Na przykład w Norwegii, Danii, Szwecji, Szwajcarii, Holandii, Słowenii czy Islandii te praktyki są zakazane już od dawna.
    W 2018 w Słowenii miejscowi muzułmanie odwoływali się do sądu najwyższego, który jednak nie przyznał im racji i podtrzymał zakaz.
    Jak Polska może na to pozwalać? To męczenie zwierząt w imię debilnych żydowsko-muzułmańskich czarów... Trzeba położyć temu kres i jest to obowiązek rządu by to zrobić.

    #polityka #prawo #zwierzeta #zwierzaczki #religia #ciekawostki #ekologia #nauka #islam #rolnictwo #gospodarka #swiat
    pokaż całość

  •  

    A tak w ogóle kto decyduje o podejściu do bierzmowania, dziecko czy rodzic?
    #religia #katolicyzm #bierzmowania
    #bekazkatoli

    •  

      @Ty_Lee ja nie poszedłem bo nie chciałem. Nie zdawałem tych tam jakiś konkursów wiedzy o bajkach na religii a nauczycielka powiedziała że i tak mnie dopuści. Po czym nie przyszedłem na bierzmowanie. Powiedziałem mamie żeny napisała. Mi zwolnienie z religii a gdy dałem je nauczycielce uznała że jest podrobione i kazali mi dalej chodzić a ja przestałem sam z siebie ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      Nie ma obowiązku, żeby podchodzić do bierzmowania. Problem zaczyna się kiedy chcesz zostać chrzestnym, wziąść ślub czy inne sakramenty. Wtedy na szybko musisz załatwiać. ))¯_(ツ)_/¯

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Cześć.
    Nie spodziewałem się, że tak wielu użytkowników podejdzie pozytywnie do mojego projektu. Udało mi się nawiązać pierwsze dialogi, osiągnąłem pierwsze - małe - sukcesy. Kto wie, może uzbieram na tyle dużo "materiałów"... i uda mi się napisać książkę? Trzeba żyć marzeniami :)
    Ciągle poszukuje kolejnych dobrych duszyczek, które pomogą mi rozwijać projekt. Pomożecie?

    Chciałbym porozmawiać z wami o waszych wierzeniach, o Bogu i śmierci. Zacytuje samego siebie:
    "Zbiorę kilkaset ludzi, którzy odpowiedzą mi na pytania egzystencjalne; chciałbym wejść z nimi w dialog i wyciągnąć jak najwięcej. A potem zebrać wszystkie rozmowy do kupy, zmieszać to z (rozsądnymi) współczesnymi pracami naukowo-filozoficznymi, dodać trochę od siebie; jeszcze szczypta Związku X i gotowe!".

    Czy ktoś zechce porozmawiać ze mną ta takie tematy? Wszystkie szczegóły podam w wiadomości prywatnej. Jeżeli jesteście zainteresowani, proszę o zostawienie plusa.

    A tutaj link do poprzedniego wpisu:
    https://www.wykop.pl/wpis/35272699/witajcie-chcialbym-napisac-o-wierzeniach-a-w-szcze/

    #smierc #religia #wiara #filozofia #ciekawostki #katolicyzm #chrzescijanstwo #ateizm #buddyzm #islam #hinduizm #mistycyzm
    #kultura #ksiazka #przemyslenia #judaizm
    pokaż całość

  •  

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I

    Wielka schizma 1054 roku była wschodnią czy zachodnią? Czy w starożytności wiara biskupa Rzymu była wyznacznikiem ortodoksji i katolickiej wiary? Czy prawosławni nie chcą zjednoczenia z Watykanem przez wzgląd na wyprawy krzyżowe? W serii kilku wpisów spróbuję pokazać wam prawosławny punkt widzenia na teologię oraz historię relacji z papiestwem.

    Zapraszam do śledzenia mojego profilu lub tagu---> #orthodoxia

    oraz wykopania znaleziska---> https://www.wykop.pl/link/4544517/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-i/

    Kochani, zapewne nie będzie to najpopularniejszy z moich wpisów, gdyż większość mireczków współwyznaje wiarę Watykanu, a ja postaram się pokazać wam inny punkt widzenia niż latami pokazywano nam w szkołach czy kościołach. Przypominam, że nie mam na celu nikomu niczego udowadniać, lecz przedstawić pewne sprawy z innej perspektywy. Dlatego też szczególnie zachęcam do przeczytania danego tekstu z spokojem oraz pisania merytorycznych komentarzy, bez obrażania kogokolwiek. Osoby otwarte i szukające prawdy zachęcam nie tylko to nasycenia ciekawości, lecz także wyciągnięcia konkretnych wniosków.

    Aby dobrze zrozumieć ten wpis warto zapoznać się z kilkoma poprzednimi, ponieważ są one kluczowe do głębokiego zrozumienia tematu.

    O Starożytnej eklezjologii
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    O interpretacji Biblii, nauczaniu świętych oraz Tradycji Apostolskiej
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    oraz o chrześcijańskiej mistyce i teologii przebóstwienia człowieka
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Jak zapewne pamiętacie, starożytna eklezjologia, którą wyznaje Cerkiew Prawosławna, mówi o tym, że Cerkiew (Kościół) jest tylko jedna i ze swej natury katolicka. Z tej właśnie przyczyny nie nazywam w swoich wpisach innych wyznań ani „Kościołami”, ani „katolikami”- wierzymy, że tylko prawosławni są Jedynym, Świętym, Katolickim i Apostolskim Kościołem Chrystusa. Nawet określenie rzymski-katolicyzm jest dla nas niepoprawne, gdyż Imperium Rzymskie miało swoją kontynuację w Konstantynopolu- Nowym Rzymie, a potem w prawosławnej Moskwie. Po dzień dzisiejszy na Bliskim Wschodzie nazywa się właśnie Cerkiew Prawosławną- Cerkwią Rzymską, a prawosławni jeszcze do upadku Imperium Osmańskiego byli określani rzymianami co w Cesarstwie Wschodni było synonimem prawosławności. W swoich wpisach będę używał terminologii zgodnej z moją wiarą. Przypominam także, że słowo „prawosławie” (gr. ορθοδοξία/ orthodoxia) oznacza prawowitą wiarę i w starożytności było używane niemalże zamiennie wobec „katolicyzmu”.

    Schizma 1054 roku i „Filioque”
    Bezpośrednią przyczyną rozłamu było dodanie „Filioque” (łać. „i Syna”) do symbolu wiary w miejscu traktującym o pochodzeniu Świętego Ducha-

    „I w Ducha Świętego, Pana, Ożywiciela, Który od Ojca pochodzi.”

    Ów dodatek został wymyślony na lokalnym soborze w Hiszpanii (synod toledański III 589 r.), aby walczyć z arianizmem, który to podważał Boskość Jezusa. Chciano w ten sposób podkreślić Boskość Syna oznajmiając, że aż Sam Święty Duch od Niego pochodzi. Herezji jednak nie wolno zwalczać herezją. Św. Ojcowie Soborów Powszechnych orzekli, że jeśli ktoś prawidłowo wierzy w dwie osoby Św. Trójcy np. w Boga Ojca i Boga Syna, lecz nieprawidłowo w Świętego Ducha to jest heretykiem. Sobory Powszechne bardzo wyraźnie podkreślają, że Niceo-Konstantynopolski symbol wiary w sposób doskonały wyraża prawdę, więc zabroniono pod groźbą anatemy, głosić, spisywać, układać, formułować, myśleć, nauczać inną wiarę lub inny jej symbol. Nowość w credo zmienia całkowicie relacje wewnątrz Świętej Trójcy i jest taką samą herezją jak arianizm, nestorianizm czy monofizytyzm. Ewangelia jasno świadczy o tym, że Duch pochodzi tylko od Ojca, jedynego źródła Boskiej Istoty. Ojciec i Syn posyłają Ducha w świat, jednak posłać kogoś, a być jego przyczyną to całkiem inna rzecz.

    „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja poślę wam od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On o Mnie zaświadczy.” J 15, 26

    Wierzymy w to, że Św. Ojcowie Soborów Powszechnych (które są najwyższym autorytetem Cerkwii i są Jej głosem) broniąc apostolskiej wiary byli oświeceni przez Świętego Ducha. Jakim cudem mógł tenże Duch zapomnieć powiedzieć Ojcom II Soboru Powszechnego, że pochodzi On także od Syna? Przecież symbol miał doskonale wyrażać wiarę Katolickiej Cerkwii. Sobory zakazały pod groźbą anatemy wprowadzania jakichkolwiek zmian do symbolu wiary, jednak Frankowie promujący „Filioque” nie brali tego pod uwagę, wynajdując wciąż co róż to nowe usprawiedliwienia np. mówiąc, że jest to wyjaśnienie, a nie dodatek.

    Św. Jan Damaskin (VII/ VIII w.), nazywany wielkim teologiem, złotomówcą i arcydogmatologiem, twórca bardzo wielu hymnów cerkiewnych, który zebrał, porównał i wyjaśnił nauki oraz terminologię używaną przez wszystkich świętych do jego czasów (czego nie dokonał tak wnikliwie nikt więcej w całej historii Cerkwii), mówi, że wszystkie takie określenia jak „źródło”, „przyczyna” „Rodzic” pasują tylko do Ojca i kategorycznie zabrania się mówić, że Duch także i od Syna pochodzi.

    Wielu świętych mówiło, że można mówić o pochodzeniu Ducha od Ojca przez Syna, gdyż również poprzez Niego jest on posyłany w świat jednak wszyscy wyraźnie odrzucali możliwość pochodzenia od Syna. Św. Grzegorz Teolog potwierdza to mówiąc wprost, że Syn posiada wszystko to co Ojciec, prócz możliwości bycia przyczyną. Pochodzenie wyraża przyczynę, a jedyną przyczyną Bóstwa jest Ojciec, Który rodzi Syna, a Duch pochodzi od Niego i przez Syna przychodzi w świat materialny, jednak Duch i Sam i posyłany przez Ojca przychodzi oraz działa w świecie.

    Myślę, że dobrą analogią do pochodzenia „przez” Syna, może być prąd, który pochodzi z elektrowni i przechodzi przez kabel do gniazdka, jednak kabel nie generuje prądu, a jedynie go przewodzi. Prąd pochodzi z elektrowni, idzie przez kabel, lecz istnieje niezależnie i bez kabla.

    Łacińska teologia oparła się głównie na nauczaniu bł. Augustyna, który to nie znał greki przez co i nauk wielu ważnych świętych. W skutek tego popełnił wiele karygodnych teologicznych błędów. Opierając się na filozofii Arystotelesa, otworzył on m.in. furtkę do takiego nauczania jak „Filioque” oraz zachodniego pojmowania grzechu pierworodnego, którego przecież nie dziedziczymy, a jedynie jego konsekwencje, czyli śmierć, ból i ciągły wybór pomiędzy dobrem i złem.

    Zapewne oparto się tak mocno właśnie na nim z dwóch powodów. Po pierwsze, z biegiem czasu coraz to mniej spośród ich kleru znało grekę i nie mogło czytać w oryginale dzieł większości świętych, którzy bronili wiary głownie na szamotanym herezjami Wschodzie. Po drugie, coby podkreślić tym samym swój łaciński wkład w teologię i podbudować poczucie wartości w kontekście konfrontacji ze Wschodem.

    Również śww. Hieronim i Ambroży dawali delikatne przesłanki dla „Filioque”, jednak czym jest głos kilku świętych wobec setek (choćby tylko tych z Soborów Powszechnych) mających inne zdanie. Św. Mark Efeski Ewgenikos w czasie soboru we Florencji był niepokonany w dyskusjach z papieskimi scholastykami. Dyskutował w pojedynkę przeciw wielu papistom powołując się na Ewangelię, orzeczenia Soborów i św. Ojców przez co wszystkie scholastyczne argumenty oponentów były przez niego z łatwością kompromitowane, a usta oponentów zamykane. Byli oni zmuszeni do nieustannego przeskakiwania z tematu na temat przez co pytali go o np. o tak bezsensowne i nie mające związku z tematem rzeczy: jak latają aniołowie oraz z jakiej materii jest ogień płonący w piekle.

    Kiedy na soborze zaczytywano postanowienia Soborów oraz nauki świętych prosty naród oraz mnisi zaczęli się buntować i przechodzić na stronę prawosławnych, jednak papież zabronił im uczęszczania na obrady soborowe mówiąc, coby niewykształceni nie mieszali się do spraw, których nie rozumieją... Podobnie, gdy naród zobaczył piękno wschodniej Liturgii i poczuł jej Boską łaskę poczuł się oszukany, gdyż od lat im wpajano, że wschodni rzymianie to dzicy barbarzyńcy i schizmatycy. Na koniec pseudosoboru, kiedy papież dowiedział się, że św. Mark jako jedyny nie podpisał unii powiedział: „nic nie osiągnęliśmy”. I faktycznie, po powrocie do domów, większa część kleru podpisawszego unię wyrzekła się jej, inni patriarchowie poinformowani przez św. Marka o przebiegu sobory, odrzucili go, a prosty naród wręcz ją piętnował. Wszystkich wnikliwych zachęcam do znalezienia i przeanalizowania mów św. Marka, które wygłaszał we Florencji, gdyż wbrew wikipedii i zachodniej propagandy wcale nie zaginęły.

    We wpisie o Tradycji Apostolskiej mówiliśmy o tym, że jeden święty może się mylić, jeśli się nie pomodlił, zawierzył swoim nauczycielom lub heretycy skazili jego pisma. Jeśli jednak wielu świętych, niezależnie, w różnych miejscach i czasie głosi to samo, to znaczy, że mówi przez nich Święty Duch. Zasada ta jest nazywana „consensus patrum”, czyli „zgodą ojców”.

    Łaciński święty, Wincenty z Lerynu, który żył na przełomie IV i V wieku, wyjaśnia czym jest wiara katolicka i jak ją rozpoznać:

    „Pożyteczną rzeczą będzie, jeśli spiszę to, co przejąłem wiernie od świętych Ojców... W jaki sposób mógłbym według pewnej jakiejś ogólnej i nieodmiennej zasady odróżnić prawdę wiary katolickiej od fałszu... Potrzeba nieodzownie, by w wykładzie pism... stosowano się ściśle do prawidła cerkiewnego i powszechnego rozumienia. W samym również Kościele Katolickim ... baczyć potrzeba, by trzymać się tego, co wszędzie, co zawsze, co przez wszystkich wierzono. To bowiem prawdziwie i właściwie jest katolickim, A stanie się to, gdy będziemy się trzymali powszechności, starożytności i zgody. Trzymać się będziemy powszechności wówczas, jeśli tę jedną wiarę za prawdziwą uznajemy, którą cały po wszystkim świecie Kościół wyznaje; starożytności znowu, jeśli żadną miarą nie odstępujemy od tego rozumienia, o którym jawną jest rzeczą, iż się go trzymali święci przodkowie i ojcowie nasi; zgody zaś, – jeśli w samej starożytności przestrzegamy zdań i rozumienia wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli kościelnych.

    Co tedy ma czynić chrześcijanin katolik, jeśli jaka cząstka Kościoła odłączy się od jedności wiary powszechnej? … Wówczas będzie się starał wytrwać przy starożytności, której żadną już miarą nie może zwieść jakikolwiek podstęp nowości. … nad zuchwalstwo lub nieświadomość niewielu, winien przełożyć istniejące z dawna postanowienia Soboru Powszechnego. …

    Gdy jad arianizmu nie już cząstkę pewną, lecz cały prawie świat zaraził, tak że, kiedy wszystkich niemal biskupów łacińskich już to gwałtem, już podstępem uwiedziono, mrok jakiś ogarnął umysły, … wówczas każdy prawdziwy miłośnik i czciciel Chrystusa, oddając pierwszeństwo starej wierze przed nowym wiarołomstwem, pozostał wolnym od tej zarazy. …

    Wtedy … gwałcono dziewice, burzono klasztory, rozpędzano duchownych, chłostano lewitów, na wygnanie skazywano kapłanów, zapełniano świętymi ciemnice, więzienia, kopalnie; większość ich, z miast wykluczona, zmarniała i zginęła na wygnaniu i tułactwie po pustyniach i pieczarach, wśród zwierząt dzikich i skał, dla braku odzieży, z głodu i pragnienia. A wszystko to zali dla jakiego innego powodu się działo, jedno że na miejsce Boskiego dogmatu wprowadzano wymysły ludzkie, że nowość bezbożna podrywała dobrze ugruntowaną starożytność, że …znoszono uchwały ojców, niweczono postanowienia przodków…im kto bardziej był przywiązany do wiary, tym skwapliwiej opierał się wymyślonym nowinkom....

    Wielką tedy bojaźnią lękać się nam trzeba grzechu odmiany wiary. choćby my, prawi, albo anioł z nieba głosił wam inaczej, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęty. Co znaczą te słowa: Ale choćby my? Czemu nie raczej: Ale choćby ja? Znaczy to: choćby Piotr, choćby Andrzej, choćby Jan, choćby wreszcie całe zgromadzenie apostolskie przepowiadało wam inaczej to, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęty. Straszliwy to wyrok, gdy w obronie nietykalności pierwszej wiary ani na siebie, ani na innych w apostolskim urzędzie towarzyszów swoich nie ma względu. Nie dość tego. Choćby i anioł z nieba przepowiadał wam inaczej to, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęty. Nie wystarczało do straży przekazanej raz wiary wspomnieć o ułomnej naturze ludzkiej z pominięciem zacności anielskiej. Choćby my, powiada, albo anioł z nieba, – nie jakoby święte i niebieskie duchy grzeszyć jeszcze mogły, lecz znaczą te słowa: choćby stała się rzecz niepodobna, ktokolwiek kusiłby się o zmianę podanej raz wiary, niech będzie przeklęty...

    Zawsze bowiem trwał w Kościele ten obyczaj, że im kto bardziej był przywiązanym do wiary, tym skwapliwiej opierał się wymyślonym nowinkom.”

    Jak łatwo można zauważyć, herezje są nowościami i powstają lokalnie (jak „Filioque”) , co jest opozycją do wiary katolickiej, powszechnej, rozproszonej niegdyś przez Apostołów po całym świecie.

    Żywot i ww. dzieło świętego w całości można przeczytać tutaj:
    http://www.ultramontes.pl/commonitorium_pl.pdf

    Dodatek do symbolu wiary zaczął się rozprzestrzeniać przy szczególnym wparciu Franków. I w tym momencie w pełni mogę zgodzić się z osobami, mówiącymi, że schizma wynikła z pobudek politycznych. „Filioque” było promowane przez nich w celu odróżnienia się od wschodnich chrześcijan. Po co? Aby usankcjonować i rozszerzać swoją dopiero co zdobytą władzę. Cesarze Rzymscy nie uznawali ich ani za Rzymian, ani nie zgadzali się na mianowanie ich przywódców cesarzami, gdyż nie byli oni kontynuatorami, ani spadkobiercami Imperium Rzymskiego. Byli oni natomiast ludem barbarzyńskim przybyłbym z Azji w czasie wędrówki ludów, do niedawna wyznającym poganizm i wciąż nie do końca żyjącym po chrześcijańsku. Widać to było w upadku chrześcijańskich obyczajów i moralności na Zachodzie. Oto jak św. Bonifacy relacjonuje sytuację Cerkwii, papieżowi Zachariaszowi w 741 r.:

    „Religia jest deptana. Biskupi frankijscy przez osiemdziesiąt lat nie zebrali się na synodzie, ani też nie mają arcybiskupa. Większość tronów biskupich jest oddawana chciwym, świeckim lub cudzołożnym duchownym, którzy uczestniczą w akcjach zbrojnych w pełnym ekwipunku wojennym, wyrzynając bez różnicy swoimi rękoma chrześcijan i pogan”.

    Gdy grzech się nasila to traci się jedność z Bogiem, a co za tym idzie popada się w coraz to nowe odstępstwa. Na Zachodzie dochodziło również do takich pogwałceń Tradycji Apostolskiej jak chrzczenie poprzez oblewanie, zamiast pełnego, trzykrotnego zanurzenie. Chrzest (gr. baptisma- zanurzenie) jest przyobleczeniem się w Chrystusa i starożytne kanony (np. 50 kanon apostolski) mówią jasno, że zanurzone musi być całe ciało i to trzykrotne, inaczej sakrament jest nieważny. Zaczęto używać do Ewcharystii opłatków przaśnych zamiast chleba kwaszonego oraz wina białego zamiast czerwonego, słodkiego, których to użył Chrystus na Mistycznej Wieczerzy. Tak jak snickers i cola nie przemienią się w Ciało i Krew Chrystusa, tak i ta zmiana darów niweczy dokonanie sakramentu. Wiernym odmówiono także dostępu do Krwi Chrystusa wbrew słowom zbawiciela „pijcie z niego wszyscy” oraz zabroniono dzieciom przystępowania do Ewcharystii. Wykreślono z Liturgii przyzywanie Ducha Świętego (epikleza) w czasie którego to dary przeistaczają się w Ciało i Krew Chrystusa, a w zamian, wbrew nauczaniu świętych, uznano, że dochodzi to tzw. transsubstancjacji w czasie czytania słów Zbawiciela z Mistycznej Wieczerzy. Zaczęto golić brody, co jest pogańską tradycją oraz narzucono duchowieństwu celibat, który nigdy nie był obowiązkowy. W przyszłości zostaną wycofane niemalże wszystkie posty z ich surowością, oraz zmienione zostaną Paschalia wraz z nowym kalendarzem. Warto przypomnieć, iż I Sobór Powszechny jasno określił warunki świętowania Paschy (Wielkanocy)- ma to być niedziela poprzedzona przez pierwszą pełnię księżyca po równonocy wiosennej oraz, obowiązkowo po passze żydowskiej. Ten ostatni czynnik nie jest przestrzegany przez papiestwo i protestantów, a tenże Sobór nakłada anathemę na wszystkich łamiących te zasady.

    „Transsubstancjacja - błąd ufilozoficznienia rzymskokatolickiej dogmatyki”
    https://m.youtube.com/#/watch?v=IM4WUSLS2ps

    Aby pogłębić kontrast pomiędzy Wschodem i Zachodem na bazie którego chciano doprowadzić do zerwania wszelkiej wspólnoty, co wzmocniłoby pozycję Franków i usankcjonowałoby ich władzę, promowano szczególnie za panowania Karola Wielkiego „Filioque” (synod w Aachen 809r.), odrzucono kult ikon oraz relikwii (sobór frankijski 794r.) potwierdzony na VII Soborze Powszechnym (787r.), inwestowano w prymat biskupa Rzymu, który miła być potwierdzeniem ich rzymskości oraz oskarżano Wschód o herezję podważając jego prawosławność i rzymskość. Słowo „hellenas” zastąpiono „grekiem”, które to stało się synonimem heretyka i oszusta.

    Może niektórzy z was słyszeli o pornokracji w Watykanie lub inaczej ciemnym stuleciu (X w.)? O tron biskupi toczyły się prawdziwe wojny pomiędzy wpływowymi klanami. Siedziby biskupa Rzymu bardziej przypominały dom publiczny, niż siedzibę „zastępcy” Boga. Tron papieski był dziedziczony przez bękartów papieży. My wierzymy, że Boga prawidłowo „słyszą” tylko czyści święci, dlatego nie jest możliwe, aby papież grzesznik był w stanie przyjąć oświecenie od Świętego Ducha, kiedy w sercu żyje duch upadły. Jak w takich warunkach, gdzie królują śmiertelne grzechy, można być wiernym Chrystusowi i pozostawać w Jego Mistycznym Ciele- Cerkwi? Przecież to właśnie grzech nas od Niego odłącza. Przez grzechy zamieszkałe w Rzymie doszło do późniejszej schizmy.

    „Wiara, jeśli uczynków nie ma, martwa jest sama w sobie... Wierzysz, że Bóg jeden jest? Słusznie czynisz- także i demony wierzą i drżą” Jb 2, 17;19

    Papiestwo długo sprzeciwiało się nowej herezji. Papież Leon III, pomimo ogromnego nacisku króla Karola, stanowczo odrzucił dodatek do wiary i kazał wyryć w rzymskiej cerkwi św. Piotra, na srebrnych tablicach symbol wiary bez dodatku z napisem: „Ja, Leon, umieściłem je z miłości oraz w celu zachowania prawosławnej wiary”. Próbowano jakiś czas walczyć odgórnie z nową herezją zakazując klerowi używania nowej formuły, jednak nieskutecznie.

    Wschód długo jeszcze nie słyszał o niej, jednak gdy łacińscy misjonarze przybyli do Bułgarii sprawa wyszła na jaw i na VIII Soborze Powszechnym 879-880 r., prowadzonym przez św. Foncjusza Wielkiego, herezja „Filioque” oraz frankijski ikonoklazm zostały ostatecznie potępione, a postanowienia tegoż Soboru zostały przyjęte przez papieża Jana VIII, który w liście do Konstantynopolskiego patriarchy określił „Filioque” jako głupotę, a tych, którzy je promują jako wiarołomnych, wypaczycieli Słowa Bożego, uznał ich także za równych Judaszowi.

    Tacy papieże jak Grzegorz Dialogos Wielki czy Zachariasz nauczali jednoznacznie (po łacinie) o pochodzeniu Ducha tylko od Ojca, a Leon III oraz Benedykt III postanowili, aby symbol wiary w ich patriarchacie był czytany po grecku, bez „Filioque”, aby ograniczenia dialektów nie doprowadziły do herezji.

    Cerkiew walczy o każdą duszę do ostatniego momentu, więc Wschód długo był cierpliwy wobec zachodnich nowości. Dopiero w 1009 r. wykreślono z dyptychów osadzonego przez franków, papieża Siergiusza, za oficjalne przyjęcie „Filioque”, jednak jedność Cerkwii nie była jeszcze całkowicie przekreślona. Ostatecznie to sami heretycy odeszli z Cerkwii, gdy w 1054 r. legaci papiescy, pomimo śmierci wysławszego ich papieża, pozostawili na ołtarzu Hagii Sofii papieską anatemę, gdzie oskarżano Wschód o herezję i (uwaga!) zmianę wiary poprzez usunięcie „Filioque”... Rozłam stała się faktem.

    Schizma 1054 roku na pewno była wielka, a dla nas jak najbardziej zachodnia. Prawosławie uważa, że prawdziwa wiara to ta, którą przekazali nam Apostołowie. Jest ona doskonała, bo objawiona im w pełni przez Samego Boga i nic nowego nie da się już odkryć, trzeba jedynie chronić to co otrzymaliśmy.

    „Najdawniejszą Tradycję i uczenie, i wiarę Katolickiej Cerkwii, które Pan darował, Apostołowie głosili, i Ojcowie przestrzegali. Na nich zbudowana jest Cerkiew i kto odpadnie od nich, ten nie może być nazywany chrześcijaninem.” Św. Atanazy Wielki

    Papizm zaś, pod naporem swoich innowacji uważa, że prawda jest wciąż odkrywana sugerując tym samym, że ich wiara w roku 2018, choć inna, jest bliższa prawdy niż ta z czasów Apostołów. Warto dodać, iż protestanci nie odrzucili dodatku „Filioque”.

    „Jezus Chrystus wczoraj i dziś ten sam, także na wieki” Hbr 13, 8

    Zapraszam do śledzenia kolejnych części, gdzie przyjrzyjmy się głównym zmianom wiary dokonywanym na przestrzeni dziejów już po Wielkiej Schizmie Zachodniej.

    Poprzednie wpisy:
    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli starożytne eklezjologia
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw.
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    Mistycyzm chrześcijański- teologia przebóstwienia oraz hezychazm
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Prawosławny Wielki Piątek
    https://www.wykop.pl/wpis/31133607/prawoslawny-wielki-piatek-http-www-cerkiew-pl-wiel/

    Łazarzowa Sobota
    https://www.wykop.pl/wpis/31009987/lazarzowa-sobota-dzis-prawoslawni-swietuja-wskrzes/

    Wiara a nauka
    https://www.wykop.pl/wpis/32111161/wiara-a-nauka-w-zwiazku-z-nowa-akcja-naukowcywiary/

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #protestantyzm #papizm #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

    •  

      @orthodox: jak przy temacie schizm jesteśmy. Uważasz, że Wschód czeka schizma jeśli Bartłomiej wystawi tomos Ukraińcom? Moskwa mocno pobrzękiwała szabelką i zdaje się, że groziła nawet zerwaniem stosunków z Patriarchą Ekumenicznym. Oliwy do ognia dolała informacja sprzed kilku dni, że Białorusini też byliby zainteresowani tomosem z Konstantynopola.

    •  

      @TenebrosuS: Wolałbym mimo wszystko, cobyśmy trzymali się tematu danego wpisu, czyli relacji Wschodu i Zachodu i nie przeskakiwali z tematu na temat jak we Florencji( ͡° ͜ʖ ͡°). W „dwóch” słowach: wg. cerkiewnych kanonów patriarcha Bartłomiej nie ma kompetencji wtrącać się w sprawy innych lokalnych Cerkwii- nie jest prawosławnym papieżem. Metropolici Kijowscy przenieśli się do miasta Wladimi, a potem do Moskwy i mimo wszystko posługiwali się tytułem metropolity Kijowskiego i wszechrusi. Zapewne wyjechali przez wzgląd na niemożność sprawowania władzy, przez prześladowania papistów. Kiedy Konstantynopol podpisał unię we Florencji Cerkiew Rosyjska odłączyła się od Konstantynopola, gdzie nie było w tym czasie prawosławnych patriarchów, lecz unici. Z tego momentu uznaje się istnienie autokefalii Rosyjskiej Cerkwi w skład, której wchodziła metropolia kijowska. Oddzielną jednostkę jurysdykcyjną dla tejże metropolii stworzył patriarcha Grzegorz Mamma, ale nie był on prawosławny, był unitą, czyli papistą, więc jego decyzja nie miała żadnej mocy prawnej. Chyba kiedy Moskwa otrzymała tytuł patriarchatu, w zamian za to rzekła się metropolii Kijowskiej na rzecz Konstantynopola, ale ten znów ją utracił niemalże w całości kiedy prawosławni biskupi zdradzili wiarę za 30 srebrników (przywileje w RP) i podpisali unię brzeską (pies wrócił na swe wymiociny, bo przecież ta jednostka administracyjna została utworzona przez unitę Mammę). Kiedy Rosja zaczęła odbijać Małorosję z rąk polskich patriarcha Konstantynopolski zapewne z pobudek praktycznych oficjalnie oddał metropolię kijowską Moskwie, która dużo lepiej mogła zaopiekować się prawosławnymi na tych terenach niż daleki Cargród, a wszystkie inny patriarchaty tą decyzję zaakceptowały. Schizmatycy z Ukrainy mówią, że Ukrainę Rosja wydarła siłą Konstantynopolowi. Czyli jak? Porwali go do Rosji i torturowali? Nawet jeśli, to Cerkiew Powszechna tą decyzję zaakceptowała i de facto, i de iure te tereny należą do Patriarchatu Moskiewskiego. Tzw. Patriarchat kijowski to schizmatycy, którzy zostali przez Cerkiew anathematyzowani i żadna z lokalnych Cerkwi nie uznaje ich za część Cerkwii, więc ich sakramenty są nie ważne, będące pustymi rytuałami. Sam Bartłomiej publicznie o tym mówił, jednak amerykańskie czy maskońskie pieniądze mają wielką mąc przekonywania. Warto przypomnieć, że pseudopatriarcha Filaret miał w latach dziewiędziesiątych wielkie szanse na zostanie patriarchą moskiewskim i do czasu odrzucenia jego kandydatury najgłosniej na Ukrainie nawoływał do jedności z Moskwą. Kiedy go nie wybrano, tak bardzo chciał zostać patriarchą, że sobie własny patriarchat stworzył, ale już poza Cerkwią Chrystusa. Kanoniczna Ukraińska Autonomiczna Cerkiew Patriarchatu Moskiewskiego, żadnej autokefalii nie chce. Patriarcha Bartłomiej jest znany ze swoich proamerykańskich i propapieskich popędów, więc nie zdziwię się jeśli sam podpisze unię z papieżem, bo chyba więcej czasu spędza w Watykanie niż Konstantynopolu. Niemalże codziennie łamie kanony Cerkwii, modląc się z nieprawosławnymi, mówi publicznie, że wszyscy ludzie wierzą w tego samego boga, lecz różnie go nazywają i pragnie, aby papież był pierwszym wodzem zjednoczonego kościoła wszystkich tzw. chrześcijan, a on byłby drugim. W starożytności od takich wilków w owczej skórze odzielano się momentalnie, a nie czekało aż zaczną kraść z naszej oczarni. pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Mam żal do rodziców, że nie ochronili mnie przed wpływem ideologii na mój niewinny i bezbronny umysł. Bo jak nazwać indoktrynację i zaprzysiężenie w poczet organizacji - człowieka nieświadomego - czy potrafimy sobie wyobrazić okrutniejszy gwałt na młodym i bezbronnym umyśle - który nie był w stanie jeszcze wykształcić jakichkolwiek mechanizmów obronnych. Ten okres, w życiu gdy wpajano mi religie strachem, szantażem i manipulacją wspominam jako gwałt i krzywdę na moim umyślę. Rodzice powinni chronić niewinny umysł swojego dziecka przed wpływem bezrefleksyjnej indoktrynacji, moi nie podołali temu zadaniu przez co odczuwam lekki żal do nich.

    #ateizm #bekazkatoli #religia i trochę #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Wpływ kościoła katolickiego na państwowość Polski i co zawdzięczamy episkopatowi:

    Najjaśniejsza konfederacja obojga narodów.

    Na życzenie Katarzyny II 6 września 1792 w Brześciu nad Bugiem rozpoczęły się obrady generalności obu konfederacji – koronnej i litewskiej. 11 września dokonało się uroczyste połączenie obu konfederacji pod nazwą Najjaśniejszej Konfederacji Obojga Narodów. Akt ten pobłogosławił obecny na tej uroczystości były pomocniczy biskup przemyski Michał Sierakowski. Papież Pius VI wystosował specjalne błogosławieństwo dla dzieła konfederacji targowickiej. Gorącymi zwolennikami konfederacji byli: Prymas Michał Jerzy Poniatowski, biskup chełmski Wojciech Skarszewski, biskup żmudzki Jan Stefan Giedroyć, biskup poznański Antoni Onufry Okęcki, biskup łucki Adam Naruszewicz i biskup wileński Ignacy Jakub Massalski.

    Rzeczony Pius VI: [...] W 1795 potępił insurekcję kościuszkowską, a rok później zlikwidował warszawską nuncjaturę. Po trzecim rozbiorze Polski skierował do biskupa Ignacego Krasickiego 16 grudnia 1795 brewe, nakazując mu wpajać w naród polski obowiązek wierności, posłuszeństwa i miłości panom i królom.

    #ciekawostkihistoryczne #kosciol #historia #bekazkatoli #gimboateizm #ateizm #chrzescijanstwo #religia #historiapolski #ciekawostki #patriotyzm #polska
    pokaż całość

  •  

    Partia Razem chce likwidacji lekcji religii. ''Koszt katechezy powinien ponosić Kościół''

    https://www.wykop.pl/link/4542837/partia-razem-chce-likwidacji-lekcji-religii/

    Likwidację opłat za przedszkola i szkoły oraz wprowadzenie ciepłych posiłków dla uczniów kosztem likwidacji lekcji religii zaproponował na konferencji prasowej w Opolu Adrian Zandberg z partii Razem. Wybory samorządowe 2018 już 21 października.

    #polska #polityka #katolicyzm #religia
    pokaż całość

  •  

    Drodzy katole! Jak się czujecie z faktem, że gdyby nie indoktrynacja od małego nigdy nie uwierzylibyście w boge? Co więcej - gdybyście (tak wszyscy, kolektywnie) zostawili swoim dzieciom aspekty wiary do samodzielnej oceny po ukończeniu osiemnastego roku życia (gdy już dana osoba będzie miała wiedzę na temat powstania świata/ewolucji/innych kultur i religii), zamiast stosować konsekwentą indoktrynację od 3-4 roku życia - to wasza religia by miała z 5% wyznawców w społeczeństwie? Nie głupio wam, że głównym środkiem do wpojenia waszej religii jest nieświadomość i brak racjonalnych mechanizmów u dzieci?
    #bekazkatoli #katolicyzm #religia
    pokaż całość

    •  

      @SinShop Ale żeby stwierdzić, że czegoś nie ma, musisz określić czym to coś w założeniu miałoby być.

    •  

      Z ciekawości, na jakiej podstawie dokonałeś tego wyboru? Jakie kryteria zastosowałeś, by spośród wszystkich religii wybrać akurat tę konkretną, a resztę odrzucić?

      @mezosomy: Czytałem i nawet wkręciłem się w Buddyzm medytacje. Miałem też do czynienia z psychologią. Czytałem też o innych religiach, ale w końcu zrozumiałem jak bardzo niedorzeczne jest Chrześcijaństwo. To jedyna religia w której Bóg tak kocha i walczy o człowieka, że schodzi na ziemie żyje w mega ubóstwie i wyzwolony tylko miłością całe życie poświęca temu by głosić to jak mamy siebie na wzajem szanować, jakimi żyć wartościami. N o i jego śmierć za nas. Oddał się dobrowolnie. Mógł conajmniej uciec bo wiedział dokładnie co go czeka, ale nie zrobił tego. Oddał życie za każdego z nas byśmy tylko mieli możliwość aby powołać się na Jego imię i prosić o wybaczenie Boga nieskończenie dobrego i łaskawego, który tylko na nas czeka abyśmy wrócili na dobrą drogę i żyli tak jak powinniśmy. I nie nie oddał życia za nas nawróconych, ale za to byśmy się nawrócili. Czyli tak naprawdę nawet jak swoje życie sperdolisz w największym stopniu i jest 100 m poniżej dna i mułu - On czeka i oddał za Ciebie życie. I zrobił by dokładnie to samo gdyby tylko przyszedł jeszcze raz.

      Sorry ale żadna inna religia nie pokazuje tak dobrego Boga. I myślę, że nikt nie wymyśliłby sobie sam takiego Boga, bo to przekracza granice rozumu - taka miłość wobec mnie i Ciebie. A mało tego on kocha każdego tak samo. Niezależnie czy grzeszysz, czy nie - jego miłość jest większa niż największe grzechy.

      To niedorzeczne ale i piękne.

      Żadne dojście do doskonałości poprzez medytacje, rozum itp. Pełna wiara w jego miłość.

      Albo myśl, że to on mnie zapragnął i dlatego stworzył. On nieskończony i mogący wszystko właśnie zapragnął mnie tu i teraz. Tak samo jak miał pragnienie stworzenia Ciebie. Każdego Twojego przyjaciela i wroga.

      W żadnej innej religii nie ma czegoś takiego. To my nienawidźmy, tworzymy bariery kulturowe uprzedzenia i inne podobne dydymały. A on jest i kocha nadal czekając by przed nim uklęknąć.

      To jest niesamowite i wspaniałe w tej religii i wiara w to kompletnie odmienia życie.

      @mezosomy: @Przegrywek123: @SinShop:

      I jasne można poznać religię od dziecka i po prostu się od niej odwrócić. Mamy później wybór idziemy w to albo nie i pewnie jest trochę ludzi, którzy nie mają swojego świadomego wyboru religii tylko żyją tak jak im to wpojono i nic nie zmieniają macie tu racje, ale nie mówcie tak o wszystkich.

      Ja byłem kiedyś w mega dupie pod względem tego, jak żyłem jak traktowałem ludzi i siebie. Nałogi itp i wiem, że w pewnym momencie trafiłem znowu do kościoła nie mając nikogo wokół i będąc zupełnie sam. Przez pół roku nawet z nikim o tym nie gadałem za bardzo, nie miałem pojęcia co się dzieje w moim sercu, ale to wszystko się tak mega odmieniło i nie było w tym żadnego mojego wysiłku, a przez 15 lat próbowałem walczyć z niektórymi rzeczami i to bezskutecznie.

      Możecie mieć zdanie jakie chcecie - okej ale takie wrzucanie wszystkich ludzi do jednego worka jest zupełnie bezsensowne. Ile ludzi tyle historii miałem do czynienia z nawróconymi prostytutkami, narkomanami i innymi historiami i po prostu wiem, że jest masa ludzi wybierających zupełnie świadomie religię.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    Jak wiadomo katolicy straszą iż jeżeli ich się pozbędzie to zastąpią ich muzułmanie, którzy są jeszcze gorsi.

    Właściwie to po części się z tym zgadzam. Nie chciałbym żeby ktoś mi się wysadził w tramwaju.

    Znalazłem też przyczynę. Jak sądzicie, z jakiej religii najczęstsze są konwersje na islam? Ano najczęściej konwertują chrześcijanie. Kto najmniej? Ano ateiści.

    Wniosek? Trzeba jak najszybciej ateizować Polskę i marginalizować Kościół, by uchronić nas przed islamem.

    Nie bierzcie tego do siebie drodzy katolicy, to nie osobiste. Apeluję: odejdźcie od swojej wiary i ratujcie Polskę! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #katolicyzm #islam #religia #ateizm #uchodzcy #imigranci #terroryzm #bekazkatoli
    pokaż całość

  •  

    Taguję #kosciol #wiara - choć średnio wierzę - i może trochę zainteresuje to #bekazkatoli bo nie dziwię się że jesteście sceptykami.Jak pewnie większość z was chodziłem w latach 90-ych bo inaczej nie wypada na #religia.W młodszych klasach jako gówniaków uczyły nas katechetki i tu pamiętam dwie sytuacje które były dla mnie żenujące. Pierwsza o tym jak babka nad przekonywała że to wgłębienie pod nosem to zostawił anioł gdy byliśmy w łonie matki i druga sytuacja jak babka wyciągnęła krzyż z Jezusem, położyła to przy tablicy i powiedziała że jak ktoś kocha Pana Jezusa to pocałuje go w stupki .Jak macie podobne wspomnienia to dajcie w komentarzach pokaż całość

  •  

    O kurwa, słuchajcie co się odjebało.
    Mój młodszy brat (lat 13) gada z moim ojcem (rozwiedziona rodzina):
    -Tato, a wiesz że nie będę tak naprawdę chodzić w tym roku na religię?
    -O, naprawdę? Uzgodniłeś to z mamą? Zgodziła się? (ojciec chciał żeby brat chodził na religię, zarówno on jak i matka katole ostro)
    -Nie, ale jak podpisywała karteczkę to dałem jej długopis ścieralny i starłem później a panu powiedziałem że mama nie wyraziła zgody

    Ojciec po tym normalnie w szoku - brat mówił jeszcze że mega nie chciał chodzić na religię bo ma pierdolniętego katechetę, ale on od razu do matki zadzwonił roobić raban, nie widzialem ich tak zjednoczonych od rozwodu ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Podobno to przeszło i młody nie chodzi teraz na religię więc będą pewnie próbować to odkręcić, ale ja młodego będę bronić bo słusznie zrobił :D

    #katole #katolicyzm #bekazkatoli #religia #religiawszkole #ateizm #gimboateizm
    pokaż całość

  •  

    Bylibyście zainteresowani tematami i notatkami jakie mam na religii(techbaza)? Myślę że fajne dyskusje mogły by się wywiązać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Będę pisał słowo w słowo to co ksiądz będzie nam dyktował a potem napisze to na mirko (o ile będzie zaintersowanie)
    Nie siedzę za bardzo w tych tagach więc nie krzyczcie za tagi których użyję!
    ekhm
    Nie mam zamiaru odpowiadać na pytania czemu chodzę na religie itd
    #religia #ateizm chyba #bekazkatoli i #gimboateizm
    pokaż całość

  •  

    Najczęściej przywoływanym przez Was postulatem na naszych spotkaniach w całej Polsce jest rozdział państwa od kościoła.

    Tymczasem, kolejne polskie rządy od lat zacieśniają więź łączącą te dwie sfery. Przykładem jest Fundusz Kościelny - miliony złotych, które kolejne rządy przekazują kościelnym hierarchom z naszych pieniędzy. Od 2011 r. PO i PiS stopniowo go powiększały.

    Kościół katolicki w Polsce jest dość bogaty, by utrzymać się samemu!

    Źródło

    #neuropa #4konserwy #biedron #biedron2020 #kosciol #religia #kler #wiara #ateizm #gimboateizm #polska #konkordat #funduszkoscielny #pieniadze #katolicyzm #chrzescijanstwo #polityka
    pokaż całość

    •  

      @Tom_Ja: Do tej kalkulacji należało by dodać jeszcze:
      - koszty utrzymania religii w szkołach
      - koszty utrzymania kapelanów i kaplic w różnych publicznych instytucjach
      - seminaria duchowne, ile na to idzie kasy ?
      - państwowe darowizny bezpośrednie i pośrednie dla kościoła. Tu kawałek ziemi, tam świątynia opaczności, tutaj samorząd daje kasę na caritas itp itd

      Do zbadania:
      - Ile księżą dostają emerytury a ile płącą (czy w ogóle płacą) składek emerytalnych

      Utracone dochody państwa:
      - podatek od nieruchomości
      - podatek dochodowy
      pokaż całość

    •  

      @PDCCH: @Tom_Ja: dokładnie, fundusz to tylko kropelka transferów dla organizacji z Watykanu

      Cytat za @xandra:
      Na "katolickie" przytułki, domy samotnych matek i domy starców płacimy my, z naszych podatków, i na domy starców dla księży i zakonnic też - dane w milionach złotych:
      - zwolnienie kościelnych osób prawnych z podatków od nieruchomości, spadków, darowizn oraz od czynności cywilnoprawnych – 1 500
      - nauczanie religii w szkołach – 1 132
      -zwolnienie kościelnych osób prawnych z podatków od nieruchomości, spadków, darowizn oraz od czynności cywilnoprawnych – 1 500
      - nauczanie religii w szkołach – 1 132
      - katolickie ochronki, przedszkola i szkoły – 300
      - częściowe płacenie składki ZUS i NFZ za niektórych duchownych – 224 (w tym 94 mln zł z Funduszu Kościelnego)
      - katolickie uczelnie – 180
      - ulga związana z podatkiem PIT – 170
      - dotacje z UE dla Kościoła katolickiego – 100
      - kapelani i duchowni w służbach mundurowych – 21.
      - częściowe płacenie składki ZUS i NFZ za niektórych duchownych – 224 (w tym 94 mln zł z Funduszu Kościelnego)
      katolickie uczelnie – 180
      - ulga związana z podatkiem PIT – 170
      - dotacje z UE dla Kościoła katolickiego – 100
      - kapelani i duchowni w służbach mundurowych – 21.
      - Caritas Polska – 5,5
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Finansowanie_związków_wyznaniowych#Polska

      Wciąż pominięte są tu nieruchomości i działki warte miliony które gminy, miasta i powiaty przekazują kościołowi regularnie za 1% wartości, finansowanie pomników kościelnych i wiele innych przywilejów materialnych na niższych szczeblach władzy.
      pokaż całość

  •  

    Moduł nauczania przedmiotu religii w szkołach w Rosji
    Niebieski - religia prawosławna
    Zielony - religia islamska
    Pomarańczowy - religia buddyjska
    Fioletowy - "religie świata"
    Czerwony - świecka etyka

    #rosja #mapy #mapporn #edukacja #religia #ciekawostki #szkola pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    No to się dzieje.
    Zanim przeczytasz komentarz, przeczytaj cały tekst, dostępny tutaj: https://www.wykop.pl/link/4539615/wstrzasajace-wyznania-b-pracownikow-szlachetnej-paczki-oskarzenia-o-mobbing/

    Ksiądz-prezes Stryczek, gwiazda medialna i piewca skrajnie neoliberalnej propagandy, wyzyskiwał pracowników Stowarzyszenia "Wiosna" – wynika z przerażającego reportażu Janusza Schwertnera opublikowanego przez Onet. Stryczek nie tylko wymagał pracy ponad siły, nawet po kilkanaście godzin na dobę, ale także znęcał się psychicznie nad pracownikami. Partia Razem składa do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez księdza-celebrytę.

    "Ty nie masz pojęcia, kim ja jestem, jesteś beznadziejna, nie nadajesz się do tej pracy!"

    "Czy twój facet miał pretensje, że zostałaś dłużej w pracy? Po co z nim jesteś? Po co ci taki facet?"

    "Ludzie mają się mnie bać".

    "Jesteś beznadziejna, nie potrzebujemy takich osób!"

    "Nie róbcie z tego afery. Pewnie kolejna jest w ciąży".

    To tylko niektóre wypowiedzi Stryczka przytoczone przez byłych pracowników jego stowarzyszenia. W reportażu Schwertnera czytamy, że pracownicy i pracownice "Wiosny" regularnie płakali po spotkaniach z księdzem-prezesem. Po odejściu z pracy wiele osób musiało rozpocząć terapię i zacząć brać leki antydepresyjne. Normą było obrażanie pracowników, podobnie jak wymóg siedzenia w pracy po 10, 12, nawet 17 godzin dziennie.

    Ksiądz-prezes Stryczek od dawna znany jest z antyspołecznych poglądów. Biedni są według niego sami sobie winni, a odpowiedzią na wszystkie bolączki Polski powinno być jeszcze więcej biznesu, jeszcze więcej rynku. Stryczek wbrew dowodom podawanym przez ekonomistów i badaczki społeczne uważa, że w drastycznych nierównościach dochodowych nie ma niczego złego, a w Polsce od lat obowiązuje "katomarksizm". To Balcerowicz w sutannie.

    Jeśli wziąć pod uwagę poglądy głoszone przez księdza-prezesa, nie powinno nas dziwić, że fatalnie traktował pracowników i pracownice Stowarzyszenia "Wiosna". Jednak skala nadużyć opisanych w reportażu Schwertnera jest szokująca.

    Partia Razem stoi po stronie pracownic i pracowników. Opowiadamy się za stabilnym zatrudnieniem, skokowym podniesieniem kwoty wolnej od podatku, skróceniem czasu pracy i tworzeniem wysokiej jakości miejsc pracy w nowym, zielonym przemyśle. Prezes Stryczek natomiast opowiada się za wyzyskiem i łamaniem prawa pracy. Dziś Partia Razem składa na prokuraturę zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 218 Kodeksu karnego przez księdza Stryczka. Nikt nie stoi ponad prawem.

    [Opis dla osób niewidomych i niedowidzących: W tle zdjęcie księdza Jacka Stryczka. Nagłówek głosi: "Szlachetna Paczka z wyzyskiem w środku". Niżej tekst: "Ksiądz Jacek Stryczek mobbingował pracowników
    Stowarzyszenia Wiosna. Według informacji onet.pl Stryczek znęcał się psychicznie nad pracownikami, zatrudniał na śmieciówkach, wymagał nadgodzin, nie przestrzegał umów". Na samym dole wyróżniono tekst: "Razem zawiadomiło prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 218 kk przez ks. Jacka Stryczka".]


    Źródło

    #stryczek #wiosna #szlachetnapaczka #onet #prokuratura #razem #partiarazem #mobbing #polityka #neuropa #4konserwy #kosciol #ateizm #gimboateizm #religia #chrzescijanstwo
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mireczki i Mirabelki, chciałem się z wami podzielić historią mojego ostatniego związku, po prostu potrzebuję się wygadać i może usłyszeć jakiś słów otuchy czy rad, jak sobie dalej radzić.

    TL:DR, ale wypadałoby przeczytać całość.

    pokaż spoiler Dziewczyna po wspaniałym związku rozstała się ze mną przez to, że jej katoliccy rodzice nakłonili ją do zerwania z niewierzącym...


    Przed tym związkiem byłem w jeszcze poprzednim - kilku letnim - mieszkałem 2 lata z borderką. Ogólnie historia na inny wpis (chyba nawet już coś pisałem na ten temat), ale w skrócie skończyło się ganianiem mnie po domu z nożem i wizytą policji. W każdym razie, na studiach poznałem dziewczynę, o której jest ten wpis. Uczyliśmy się razem, wychodziliśmy na długie spacery po zajęciach. Jestem raczej zamknięty w sobie, jednak przed nią się otworzyłem, powiedziałem o całym tym związku, o wszystkim. Ona mnie zrozumiała i cholernie mi pomogła. Dogadywaliśmy się tak wspaniale, że postanowiliśmy zostać ze sobą. Z wyglądu jest dla mnie 10/10 (dla was pewnie 8+/10), po prostu idealny mój typ – szczupła, drobniutka. Do tego lubiliśmy podobne rzeczy, choćby programowanie (studiujemy informatykę), rozmawialiśmy o wszystkim, ciągle wychodziliśmy, zwiedzaliśmy, mieliśmy jakieś wspólne romantyczne rzeczy i wspaniałe plany. No co tu dużo mówić – czułem się tak, jak nigdy wcześniej, myślałem, że znalazłem ‘tę jedyną’. Wcześniej uważałem, że nigdy nie wplątam się w ślub, dzieci, jednak gdy poznałem ją troszkę zmieniło mi się spojrzenie na ten temat. Wiadomo, na wszystko było za wcześnie, tylko tak wspominam, że odmieniła mi spojrzenie na wszystko. Aha, no i jeden, jedyny minus– różnice poglądów w kwestiach religijnych: ja -ateista, ona zagorzała katoliczka z katolickiej rodziny – to ważne dla całej historii.

    No, to tyle takim tytułem wstępu, pozytywów było o wiele więcej, jednak chyba nie powinienem o tym pisać, żeby łatwiej mi było sobie z tym poradzić. Do rzeczy, studiujemy w jednym z największych polskich miast, jednak nasze rodziny są troszkę z innych części polski (100 – 300 km od miasta, w którym studiujemy). Nadeszły wakacje, ona miała już zaplanowane praktyki u siebie w rodzinnym mieście, więc musiała tam pojechać. Widywaliśmy się w ten lipiec na weekendy, najpierw przyjeżdżała ona, potem ja. Ogólnie ja zawsze byłem nastawiony, że takie związki nie mają prawa bytu, jednak przecież skoro to tylko 2-3 miesiące i potem mamy się widzieć na co dzień to da się to przetrwać. Radziliśmy sobie (wg mnie) znakomicie. Potem w sierpniu pojechała z rodzicami na wakacje (jak to planowali to jeszcze ze sobą nie byliśmy, więc nie mogłem z nimi pojechać, ale na przyszłe wakacje już dostałem zaproszenie). W ten wyjazd też radziliśmy sobie całkiem w porządku, jednak, gdy już wracała mieliśmy jakąś tam małą różnice zdań – drobnostka, po 3 tygodniach bez widzenia siebie jest troszkę ciężko – i nie odzywaliśmy się troszkę. Jakoś dobę czy dwie. Potem po tym wyjeździe miała ona do mnie przyjechać. Jednak tak jakoś między nami (z jej strony) zaczęło się robić dziwnie. Czułem się trochę olewany, ona w tym czasie ‘myślała’, pisała mi jakieś dłuższe wiadomości, że jej jest ciężko z uczuciami i nie wie czy do mnie coś czuje. W pewnym momencie napisała, że nie przyjedzie do mnie tak jak planowała, tylko później, bo musi dalej myśleć. Wspomniała coś o przyjaźni – w sensie, że powinniśmy tak spróbować, bo ona chce, żeby uczucia wróciły… Lampka mi się zapaliła, od razu do niej zadzwoniłem. Wytłumaczyłem, że skoro tyle się nie widzieliśmy, no i w przeciągu ostatnich 2 miesięcy widzieliśmy się właściwie 3 razy to tak może wszystko działać, że tracimy te uczucia, ale gdy już będziemy razem to wszystko wróci do normy. Podziękowała mi totalnie za telefon, powiedziała, że poprawiłem jej humor i że da znać czy przyjedzie na drugi dzień – bo tak ją zaprosiłem, no i takie były plany miesiąc wcześniej. Na drugi dzień w zasadzie byłem pewny, że przyjedzie, przygotowywałem się do tego. Jednak okazało się, że nie przyjedzie, bo chce wszystko przemyśleć i przyjedzie za kolejny tydzień podając przy tym jakieś głupie wymówki. Bardzo się wtedy załamałem, stresowałem się kolejne godziny, wymienialiśmy długie wiadomości. Potem napisała mi, że to chyba nie to i musimy przystopować, znowu zaproponowała przyjaźń. Wpadłem w atak paniki. Jak tylko odetchnąłem wsiadłem w auto i pojechałem do niej do miasta – jakieś prawie 3 godziny jazdy w jedną stronę. Dojechałem, wyszła gdzieś przed dom, bo nie chciała, żeby rodzice mnie widzieli (o tym później), pomyślałem, że w sumie no może i to logiczne, nie chce żadnych dramatów robić, no bo niby skąd się tam wziąłem o 21? Pogadaliśmy ponad godzinę, powiedziała, że jestem cudownym chłopakiem, że cieszy się, że przyjechałem i że mam rację z tym wszystkim i ona trochę przesadziła. Umówiliśmy się, że przyjedzie na tydzień za tydzień. Ja pojechałem z powrotem do domu…

    Jak przyjechała to było mniej więcej ok, trochę spała u mnie. Gdy się widzieliśmy było cudownie, gdy się nie widzieliśmy (miała też inne sprawy do załatwienia) było trochę gorzej – czułem się trochę olewany, czułem, że może nie chce się ze mną widzieć, coś było nie tak.

    W końcu pewnego wieczoru umówiłem się z nią i zapytałem wprost, czy coś do mnie czuje. W skrócie usłyszałem, że nie. Powiedziałem, że ja tak nie mogę i wyszedłem. Nie spałem całą noc, czułem się tragicznie, z samego rana pojechałem do niej, była w czymś w rodzaju pracy, więc w skrócie napiszę, że udało się z nią pogadać jakieś 40 minut, potem nie dokończyliśmy, więc umówiliśmy się na wieczór na dłuższą rozmowę. Rozmawialiśmy prawie 5 godzin. Cały czas trzymaliśmy się za ręce, przytulaliśmy się, płakaliśmy. Czuć było między nami uczucie, widać było, że jej dobrze, gdy jestem obok. Jednak nie doszliśmy do porozumienia, ona chciała zostać przyjaciółmi i poczekać, gdy uczucia wrócą, ja kategorycznie odmówiłem, bo to bez sensu. Powód tego wszystkiego wg niej był taki, że mamy różne podejście do religii i ona nie chce być z kimś kto nie wierzy w boga. Ogólnie tragedia. Rozmawialiśmy na ten temat na samym początku związku – ja powiedziałem, że nie przeszkadza mi jej wiara. Jeśli nie wpływa na mnie, jeśli nie próbuje mnie do niej przekonać, a jej sprawia ona przyjemność to czemu nie. Ona była takiego samego zdania, nawet wspomniała mi o ślubie połowicznym – nie wiedziałem, że coś takiego istnieje, jednak bardzo się ucieszyłem, że tak wtedy do tego podchodziła.

    Moja teoria do tego wszystkiego jest taka, gdy przyjechałem do niej do domu i oni modlili się przy posiłku, a ja stałem i nic nie robiłem, jej rodzice zrozumieli, że nie wierzę no i zaczęli z nią rozmawiać. Ogólnie, jej rodzice się poznali na oazie, ona też na takich bywała, jeździ na jakieś pielgrzymki itp. Podczas naszej ostatniej rozmowy usłyszałem przez telefon jak jej mama pytała, czy ze mną już ostatecznie koniec. To dało mi właśnie do myślenia, że do tego wszystkiego nakłonili ją jej rodzice. Ona – wiedziała, że nie zgodzę się na przyjaźń – bała się zerwać sama, więc nakłoniła mnie do tego, abym zrobił to ja…

    Ogólnie wiem – o wszystkich pozytywach dotyczących jej i tego związku powinienem zapomnieć. Po co mi dziewczyna, która tak do tego podchodzi. Powinienem się cieszyć, że tak wcześnie to się rozwiązało, a nie po paru latach... Jednak no czuję się źle, smutno. O ile łatwiej byłoby mi gdybym już jej nigdy nie zobaczył, o tyle studiujemy razem i już od października będziemy się widywać codziennie – co jest dla mnie nie do pomyślenia… Nie wiem jak mam sobie z tym wszystkim poradzić.

    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mam sobie nic do zarzucenia – nikt nikogo nie zdradził, nic nie mógłbym zrobić lepiej – a musiałem się rozstać z ukochaną osobą… Sprawa jest świeża, bo ta nasza rozmowa była w niedzielę. Radzę sobie całkiem ok – śpię w nocy, mam wsparcie znajomych – jednak po prostu jest mi totalnie smutno, przykro i nie wyobrażam sobie znaleźć kogoś takiego jak ona i poczuć coś takiego jak z nią…

    pokaż spoiler Wyszło tyle słów, że w zasadzie nigdy takiego wypracowania nie napisałem, jednak dziękuję ci, że dotarłeś przez tę całą ścianę tekstu i chętnie usłyszę twoją opinię oraz ewentualne rady na ten temat.


    #zwiazki #logikarozowychpaskow #religia #zalesie #oswiadczenie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    Barbara Stanosz- uczona polska, filozof, logik "Gruntownie wykształcony człowiek wie, że w przypadku twierdzenia egzystencjalnego ciężar dowodu spoczywa na tym, kto je głosi, a nie na tym, kto je odrzuca. Ponieważ nie ma nie tylko dowodu istnienia jakiegokolwiek boga, ale nawet szans, by taki dowód został kiedykolwiek podany (z powodu chronicznej niejasności wszelkich koncepcji boga oraz programowego ignorowania w nich ludzkich władz poznawczych), człowiek ma prawo umieścić bogów, własną nieśmiertelną duszę i duchy swoich przodków razem z wilkołakami, krasnoludkami itd. w miejscu dla nich najbardziej naturalnym: w świecie tworów wyobraźni literackiej. Ateista to ktoś, kto korzysta z tego prawa."
    #cytatywielkichludzi #cytaty #ateizm #filozofia #polska #nauka #religia #bekazkatoli
    pokaż całość

  •  

    W Niepokalanowie otwarto Światowe Centrum Modlitwy o Pokój. Jest to ósme takie miejsce na świecie, docelowo ma ich powstać dwanaście, co nawiązywać ma do wieńca z gwiazd dwunastu otaczającego głowę Niewiasty obleczonej w słońce, opisywanej w Apokalipsie św. Jana. Centralnym punktem ośrodka jest Kaplica Adoracji.

    #chrzescijanstwo #katolicyzm #wiara #kosciol #religia #mirkomodlitwa #mikromodlitwa #polska pokaż całość

  •  

    Wy mówicie katolicyzm, ja mówię zorganizowany międzynarodowy pedofilski kult mataczy(ZMPKM)
    protestanci nie lepsi.
    to tak korzystając z tego, że sranie na katoli teraz modne (i słusznie)
    #religia #bekazkatoli

  •  

    Ale to, że w 2018 "obrażanie uczuć religijnych innych osób" jest nadal w kodeksie karnym to niezły żart.

    #religia #bekazkatoli

    •  

      Możesz ponieść konsekwencje prawne za negowanie istnienia bóstw
      @Cicer_Cum_Caule:
      @gofr:
      No tu właśnie nie ma jasności co może być a co nie może być obrażaniem. Bo jak dajmy na to ktoś napisze: Nie ma boga Zeusa, no to ma to nieco inny ciężar gatunkowy niż jak ktoś napisze "Zeus jest gupi". No i teraz pytanie, czy któreś z tych zdań obraża czy może żadne, a może oba ? A jakby tak iterować po różnych bytach nieistniejących i kolejno podstawiać je w miejsce Zeusa, to czy dla róznyc podstawień wynik byłby nadal ten sam ? A jakby kotś zdjęcie w internecie umieścił gdzie pies obsikuje hydrant, to może wyznawcy boga Hydranta by się czuli urażeni ? A jakby zamiast hydranta inny obiekt na zdjęciu w trakcie obsikiwania przez psa zostałby uwieczniony? Na przykład skrzynka z prądem mogła by urazić wyznawców wspomnianego Zeusa.
      Jak widzisz, taki przepis to nie są proste sprawy.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Zabawne, że w tym znalezisku, gdzie Neil deGrasse Tyson wypowiada się, dlaczego nie nazywa się ateistą, zdecydowana większość wykopków uznała, jaki to on jest logiczny i mądry, a nie zauważyła ile w tym hipokryzji, braku konsekwencji i celebryckiej fantazji.

    W skrócie. Facet uważa, że dane słowo ma takie znaczenie jak jest używane przez ludzi, a nie słownikową definicję. Powołuje się też na praktyczne działania czołowych ateistów, jako wiodącą reprezentację tego poglądu. On często się z nimi nie zgadza i stąd nie chce nazywać się ateistą.

    No nie ma to jak obrazić się na dany zbiór (w tym przypadku ateizm), tylko dlatego, że znajdują się w nim ludzie, z którymi się nie zgadzam, bo oni go reprezentują. Nic kurwa nie reprezentują. Przedstawiają różne swoje poglądy (zawierające się też w innych zbiorach poglądów), krytykując tę czy inną religię, bo taką mają widocznie potrzebę, a do tego podpisują się z imienia i nazwiska. Nie piszą, że Neil deGrasse Tyson, jako ateista mnie w tym popiera, bo należy do tego samego zbioru ludzi niewierzących.

    Powiedział też, że nie wyzbywa się słów tylko dlatego, że mają religijny fundament. Jednak wyzbywa się słowa "ateista", bo według niego jest już niewłaściwe. Jak widać, w tym przypadku użycie słowa "ateista" należy już rozważyć, czy aby ono ma sens. Co tam, że nie wierzę w boga i jestem ateistą, ale jednak to już do mnie nie pasuje. "Godspeed" już się przyjęło i po co to zmieniać? Ateizm? To już nie ten sam co kiedyś, taki za bardzo antyteistyczny.

    To też dobre. Uważa, że skoro ateiści na niego naskakują, to znaczy, że nie jest jednym z nich. Ciekawe, czy jak nekrofilowi naskoczą inni nekrofile, że gustuje w zbyt świeżych zwłokach, to znaczy, że ten nie jest już nekrofilem?

    I na koniec. Oddaje szacunek jezuickim mnichom za kalendarz i dlatego nie zamierza usuwać odniesienia do chrześcijaństwa. Szkoda, że nie oddaje szacunku żadnym ateistom, bo może nie przestałby nazywać się ateistą.

    Gościowi jedne słowa pasują, bo mają tradycyjne znaczenie, a inne już nie, ponieważ są niedobrzy ludzie, którzy za często ich używają. Szkoda, że nie obraził się na słowo "człowiek" bo tylu już matka Ziemia wydała zjebanych czołowych jego przedstawicieli.

    #ateizm #religia #nauka
    pokaż całość

  •  

    Mirki, jeszcze raz przypominam/informuję/zapraszam w najbliższą sobotę, 22 września, na "Noc Świątyń" do Krakowskiego Ośrodka Zen!
    Ośrodek będzie otwarty od godz. 19:00 do 2:00. Można będzie porozmawiać i zadać pytania na temat #medytacja #zen #buddyzm , w planie jest też wykład "Podstawy nauki Buddy", warsztat wprowadzający do medytacji oraz od godziny 0:00 praktyka nocna - 108 pokłonów plus jedna albo dwie rundy medytacji (w zależności od tego, jakie będzie zainteresowanie i jak to ogólnie wyjdzie).
    W "Nocy Świątyń" bierze też udział nasz ośrodek w Warszawie - tam wydarzenie odbywać się będzie od 18:00 do 22:00.
    Program w #krakow: http://www.zen.pl/krakow/index.php?s=aktualnosci&f=noc_swiatyn
    Program w #warszawa: http://www.zen.pl/event/noc-swiatyn-w-wu-bong-sa/
    Ponieważ Noc Świątyń to akcja prezentująca świątynie różnych religii, taguję też #religia ...
    pokaż całość

  •  

    Rozmawialem wczoraj z zagorzalym chrzescijaninem (zielonoswiatkowiec z Meksyku) odnosnie wieku swiata, tj jego bibilijna wersa vs moja naukowa. Mowi ze nie wierzy, ze swiat ma tam 15mld lat, bo nie ma na to dowodow. Tlumacze mu, ze to na podstawie wieku skal, obserwacji wszechswiata, to jest teoria i jest to pewne, sa dowody.

    Chwile pomyslal....

    pokaż spoiler Nieeee, nie wierze w to, WIEM ze wersja bibilijna jest prawdziwa


    Na co ja sie pytam, skad ma na to dowody, ze jest taki pewien.

    pokaż spoiler No jak to skad, w biblii napisali.


    Kurtyna.

    #heheszki #religia i w sumie tez #bekazkatoli
    pokaż całość

  •  

    Dasz Wiarę? Odc. 34 w którym poznajemy wzloty i upadki geniuszy od marketingu religijnego

    @niedoszly_andrzej znowu serwuje wyśmienity tekst, 100% jakości #daszwiare

    “To nie jest prawdziwy (tu wstaw nazwę dowolnej religii czy światopoglądu)” - to zdanie, które słyszy się wyjątkowo często w rozmowie z wyznawcami czy zwolennikami jakiejś religii bądź ideologii. Zazwyczaj pada ono jako odpowiedź na niewygodne zarzuty bądź wobec tych elementów/odłamów, z którymi rozmówca nie identyfikuje się albo podchodzi do nich z dużą dozą krytycyzmu. Nie, to nie będzie tekst krytykujący taką postawę. Zależy nam na tym żeby wiedzieć jak jest, a nie czy to słuszne. Swoją drogą, zmiany ideologii religijnej odbywają się zazwyczaj, jak wprowadzanie nowinek w starożytnym Rzymie - nikt nie przedstawia reformy jako czegoś nowego, a raczej jako “powrót do korzeni”.

    “Prawdziwość” jest często używana w kontekście misjonarskim. Ludzie generalnie nieufnie podchodzą do czegoś nowego. Jest to zrozumiałe - bezpieczne drogi to te sprawdzone. W przypadku religii, często dochodzi do tego element tożsamościowy. Wiadomo, Polska katolicka, Sri Lanka buddyjska, Turcja muzułmańska itd. Przy założeniu, że chcesz kogoś zainteresować nową religią, podejście w stylu “hurr durr odrzuć te kłamstwa i przyjmij Prawdę” raczej się nie sprawdzi. Chyba, że masz za sobą “ramię zbrojne”. O ileż jednak lepiej jest przekonać potencjalnego konwertytę, zamiast zmuszać go do czegoś? Sprawić by uwierzył, że tak naprawdę nie każesz mu wyprzeć się “dziedzictwa”, tylko odkrywasz przed nim jego prawdziwe znaczenie, zagubione lub zafałszowane na przestrzeni lat. Zapewnić, że to, co głosisz, to tylko dopełnienie.

    Podejście takie zostało wyprowadzone na szerokie wody przez pierwszą wielką religię misyjną czyli buddyzm. Dodawanie, adaptacja i reinterpretacja nie-buddyjskich elementów, zaszła w niektórych przypadkach tak daleko, że w zasadzie nie da się dojść do tego, co wzięło się z czego. Druga wielka religia misyjna, czyli chrześcijaństwo, miała bardzo zbliżone podejście. Wiele znaczących figur pierwszych wieków uważało, że chrześcijaństwo jest ostatecznym dopełnieniem objawienia pierwotnego, którego zniekształcone lub przestarzałe formy funkcjonowały jako filozofia, judaizm (tak, wiem) czy pogańskie wierzenia. Prawdziwymi artystami w tej dziedzinie okazali się jednak być manichejczycy. I ich perypetiami misjonarskimi zajmiemy się w tym odcinku.

    Mani prezentuje swoje dzieła Bahramowi

    Nasz gospodarz, @luvencedus, popełnił odcinek o manicheizmie, nie będziemy więc się tutaj powtarzać, a skupimy się na dziejach misyjnych i przykładach akulturacji. Mani był prawdziwym geniuszem i bardzo szybko doszedł do tego, o czym pisaliśmy przed chwilą. Nie przedstawiał się zatem jako twórca nowej religii. Wprost przeciwnie - głosił, iż jest kontynuatorem dzieła Zoroastra, Buddy i Jezusa, ostatnim z linii proroków, sięgającej do pierwszego człowieka Adama. Swoją misję prezentował nie jako próbę wyparcia i zastąpienia “starego”, tylko odnowienie nauczania poprzedników i dopełnienie go. Było to o tyle prostsze, że żaden z wymienionej trójki nie pozostawił po sobie własnych pism, a ich nauczanie początkowo przekazywano ustnie. Nauczony błędami poprzedników, Mani sam spisał swoje nauki, a że był artystą (poza byciem prorokiem, filozofem i lekarzem), to jeszcze je zilustrował.

    Mieszanie różnych tradycji religijnych przychodziło mu tak łatwo, że współcześni uczeni nie są w stanie ocenić czy rdzeniem manicheizmu były wierzenia judeochrześcijańskie, mezopotamskie, czy irańskie. Mani lubował się także w ezoterycznej interpretacji doktryn i nauk, z których budował swe własne - twierdził, że oczyszcza je ze zniekształceń, jakimi narosły przez setki lat, będących efektem zewnętrznych wpływów i ignorancji kolejnych pokoleń adeptów. Od poprzedników brał również rozwiązania praktyczne. Zatem model wspólnoty manichejskiej był mocno oparty na modelu buddyjskiej sanghi. Ciężar utrzymania mnichów spadał na laikat (mnich, palijski “bhikku”, dosłownie oznacza osobę żyjącą z datków). Organizacja instytucjonalnego kościoła była zaś wiernym odbiciem organizacji pierwszych wspólnot chrześcijańskich - 12 apostołów, 72 biskupów, 360 prezbiterów itd.

    Najsłynniejszy (ex)manichejczyk Zachodu- Augustyn z Hippony

    Mani nie ograniczał się tylko do składania istniejących puzzli. Twórczo adaptował pojęcia i symbole znane potencjalnym konwertytom, aby przekazywać im swoje idee. Jego następcy poszli tym tropem i starali się być “wszystkim dla wszystkich”, jak to mawiał Święty Paweł. Przynosiło to pożądane skutki. Manichejscy wędrowni mnisi-misjonarze z powodzeniem szerzyli nauki swojego mistrza w Persji, Azji Środkowej, Mezopotamii i Cesarstwie Rzymskim. W pewnym momencie wspólnoty manichejskie żyły na terenach od Brytanii aż po Chiny. Akulturacja, adaptacja i operowanie na pojęciach znanych słuchaczom (z subtelnym liftingiem i ezoteryczną interpretacją) były manichejską specjalnością. Przynosiło to jednak także mniej pożądane skutki, a doświadczył ich sam Mani.

    Nawrócenie dwóch książąt z rządzącej dynastii Sasanidów nie uszło uwadze tamtejszego kleru zoroastryjskiego. Stojący na jego czele Kartir może i przebolałby istnienie nowej religii, ale bardzo nie podobał mu się fakt prezentowania nauk Maniego jako “prawdziwej” wersji zoroastryzmu. Oznaczało to bowiem, że wersja jego magów prawdziwa nie jest. Dodatkowo, wydaje się, że Mani zabiegał o względy szacha Bahrama i przy jego pomocy chciał szerzyć swoją wiarę. Kartir miał jednak dokładnie taki sam pomysł i okazał się przy tym skuteczniejszy od rywala. Mani został aresztowany i po kilku miesiącach więzienia i tortur zmarł. Podobny los stał się udziałem manichejskich wspólnot na terenach Cesarstwa Rzymskiego. Jego władze były od początku podejrzliwe w stosunku do nowego superstitio, widząc w nim obcą religię. Ogłoszenie chrześcijaństwa religią państwową w IV wieku nie polepszyło tej sytuacji. Zwłaszcza, że niedawno ukształtowana ortodoksja również nie cieszyła się, gdy manichejscy mnisi odmieniali słowo Jezus na sto różnych sposobów.

    Jezus naucza Adama i Ewę. Oczywiście naucza ich manicheizmu, jak na jednego z najważniejszych poprzedników Maniego przystało.

    I tak na przykład, w 291 roku Bahram II skazał na śmierć Sisina, jednego z dwunastu apostołów wraz z jego uczniami. W 296 roku Dioklecjan kazał spalić manichejskich mnichów razem i z ich pismami, a Teodozjusz w 382 roku wydał dekret wprowadzający karę śmierci za sam fakt bycia manichejskim duchownym. Nie zniszczyło to od razu wspólnot manichejskich w Persji i na Zachodzie, ale dość skutecznie ograniczyło możliwości misjonarskie. O ich żywotności świadczy choćby fakt, że nauczanie podobne do Maniego było widoczne w grupach takich jak paulicjanie, tondrakici, bogomiłowie czy katarzy (co ciekawe, okrutne stłamszenie tych ostatnich przez katolickie krucjaty jest często przedstawiane przez Świadków Jehowy jako koronny dowód na to, że KRK niszczył “prawdziwe” chrześcijaństwo, przykłady są nawet na Wykopie). Zwolennicy Maniego zaś, znaleźli schronienie w środkowej Azji, na pograniczu Wielkiego Stepu, Iranu, Indii i Chin.

    Manicheizmem zaopiekowali się tutaj Sogdyjczycy. Można powiedzieć, że byli w tej kwestii specjalistami - to oni byli odpowiedzialni za transmisję buddyzmu (doprawionego wpływami mazdaistycznymi i stepowymi) do Chin, gdzie z kolei mocno zazębił się on z wierzeniami ludowymi i taoizmem. Sogdyjczycy byli wziętymi kupcami i pośredniczyli w handlu dalekosiężnym - z racji tego znali wiele języków i mieli szerokie kontakty. Co więcej, umiejętność pisania była wśród nich daleko bardziej powszechna niż wśród wielu innych ludów. Przetłumaczyli oni teksty manichejskie na sogdyjski, chiński oraz języki tureckie. W VI wieku miejscowa wspólnota manichejska była tak silna, że zerwała kontakty z archegosem (taki “papież” rezydujący w Seleucji). Pod koniec zaś VII wieku manichejski mnich Mihr-Ormazd uzyskał pozwolenie na działalność misjonarską w Chinach.

    Manichejscy mnisi z Gaochang (X wiek)

    Oprócz tłumaczenia słów, Sogdyjczycy przełożyli również idee zawarte w nauczaniu Maniego na bardziej zrozumiałe dla miejscowych wiernych, kształtowanych głównie przez buddyzm i taoizm. Manichejska Sutra Dwóch Zasad i Dwóch Ofiar chwyciła tak mocno, że w pewnym momencie została włączona do kanonu pism taoistycznych. Sukcesy odnoszone przez misjonarzy manichejskich były tak duże, że wywołały poważne obawy wśród kleru buddyjskiego - zwłaszcza, że manichejczycy szybko zaczęli przedstawiać Maniego jako Buddę. I to nie jakiegoś tam buddę, ale samego Buddę Światła (Amitabę) oraz Przewodnika Karawan (tytuł zarezerwowany dla Awalokiteśwary). Ponadto posługiwali się rzekomym listem Maniego do jego ucznia, Sogdyjczyka Ammo, w którym zalecał on medytować i “kumulować” cnotę. Sogdyjskie hymny wręcz ociekają terminologią buddyjską - Mani pozwala wiernym uczestniczyć w paranirwanie, Mani wskazuje jak wyjść z samsary, jak dostać się do Niebiańskich Krain oraz jak osiągnąć oświecenie. Dodatkowo manichejskie teksty były często lekko tylko zmodyfikowanymi tekstami buddyjskimi. I tak na przykład w tekście manichejskim czytamy:

    “Wszyscy członkowie Wielkiego Zgromadzenia, słysząc słowa Sutry zaakceptowali je pełni wiary i radości oraz przystąpili do wprowadzania ich w życie”

    W Diamentowej Sutrze z kolei tekst idzie tak:

    “wszyscy mnisi i mniszki, wierni mężczyźni i kobiety… usłyszawszy słowa Buddy uradowali się i przyjmując je z wiarą, zaczęli wprowadzać je w życie”

    Reakcją kleru buddyjskiego na wpływy manichejskie, było robienie czarnego pijaru “heretykom”. W obieg puszczano historie o tym, jak manichejscy konwertyci odradzają się jako gady i płazy, jakie katusze przechodzą oraz jakim to zwyrodniałym praktykom się oddają. Próbowano także zwiększać świadomość wiernych, którzy średnio orientowali się w tym całym doktrynalnym misz-maszu. Dobrze obrazuje to jeden z tekstów z epoki:

    “Mówiąc o przyjęciu Buddy, powinniśmy się zastanowić o jakim Buddzie mówimy; nie Manim, nie nestoriańskim czy zoroastryjskim, ale Buddzie Siakjamunim…”

    To chyba jednak na niewiele się zdało i w VIII wieku cesarze, motywowani naciskami kleru buddyjskiego, wydali edykt zabraniający nawracania Chińczyków na manicheizm:

    “Doktryna Maniego to przewrotne wierzenia, które oszukańczo przedstawia się jako buddyzm i zwodzi w ten sposób masy. Z tego tytułu zasługuje na to żeby być zabroniona. Jednakże, jej praktykowanie nie będzie karane, gdy ograniczy się do ludów, dla których jest to rdzenna wiara - to jest Zachodnich Barbarzyńców i innych przybyszów.”

    Budda jako głosiciel manicheizmu (obraz z Gaochang, X wiek)

    Upadek państwa szachów spowodowany najazdem Arabów sprawił, że manichejscy misjonarze ze Wschodu wrócili “do domu”. Nastąpiła reintrodukcja manicheizmu, która była możliwa głównie dzięki popularności, jaką zaczął się on cieszyć wśród perskich urzędników arabskiego imperium. Jej propagatorzy zaczęli z czasem twierdzić, że to “prawdziwy islam”, co rzecz jasna skończyło się tym, że zostali okrzyknięci zagrożeniem numer jeden, a fala prześladowań, zabójstw i aresztowań ruszyła na nowo. Jej wyznawcy chronili się oczywiście na znanym nam już pograniczu. Sytuacja ta trwała aż do połowy VIII wieku, gdy Ujgurzy pokonali swoich stepowych rywali i stworzyli chanat na wschodniej części Wielkiego Stepu. Ujgurscy władcy nawrócili się na religię Maniego i wymogli na Chińczykach ponowne otwarcie dostępu do “rynku religijnego”. Chronili ich także przed muzułmanami.

    Powiedzieć, że manicheizm spenetrował wówczas Państwo Środka, to nic nie powiedzieć. Dzięki dobrym układom z Ujgurami, kupcy manichejscy cieszyli się specjalnymi przywilejami w handlu na Jedwabnym Szlaku. Manichejskie klasztory stały się magazynami na dobra kupieckie, udzielały także pożyczek i mówiąc krótko - trzymały walutę w obiegu. Kupcy innych wyznań często przechodzili na manicheizm tak, aby rozbudować sieć kontaktów i ułatwić sobie biznes. Wielu z tych konwertytów było rdzennymi Chińczykami. Wraz z ekspansją na etnicznie chińskie ziemie Cesarstwa, manicheizm zaczął także prezentować się jako taoizm. W napisanym w VIII wieku “Kompedium Nauk Maniego” Mani jest przedstawiony jako inkarnacja Lao Tzu. Mimo to wydaje się, że wspólnoty taoistyczne miały dobre stosunki z manichejskimi.

    Ujgurski wybrany (X wiek)

    Manicheizm zaczął docierać już nie tylko na północ i do środkowej części Chin, ale także na wschód. Szczególnie liczne i wpływowe wspólnoty żyły w Nankinie, Yangzhou, Jingzhou i Shaoxing. Cesarze z dynastii Tang nie mieli innego wyboru niż zezwalać na to. Chińska armia nie była w najlepszym stanie i rządzący ród bazował na ujgurskich sprzymierzeńcach, którzy z kolei albo sami byli wyznawcami manicheizmu, albo mieli bardzo bliskie kontakty z manichejskimi kupcami z Sogdiany. Sielanka trwała aż do okolic 840 roku. Ujgurzy przegrali walkę o dominację nad stepem z konfederacją plemienną Kirgizów. Sytuację skrzętnie wykorzystali Chińczycy, którzy w 843 roku nie dość, że rozbili pozostałe wojska Ujgurów, to jeszcze zgotowali im rzeź, w której zginęło 10k osób.

    Zbiegło się to z falą ksenofobii, narastającą od jakiegoś już czasu. Cesarz Wuzong postanowił oczyścić kraj z obcych wpływów. Jego głównymi ofiarami byli wyznawcy buddyzmu (który wówczas nie był już raczej obcy Chinom), ale oberwało się także nestorianom, wyznawcom mazdaizmu i manichejczykom. Siły cesarskie niszczyły literaturę religjną, konfiskowały dobra materialne, dewastowały świątynie i zabijały kler. Manicheizm nie zniknął jednak z religijnego krajobrazu Chin, a zszedł do podziemia. Był już wówczas dobrze zadomowiony wśród etnicznych Chińczyków i to oni przejęli pałeczkę. Część z nich z czasem przeszła na inne religie, ale przeniosła manichejskie wpływy ze sobą. Prawdopodobnie pod silną inspiracją nauk Maniego był buddyzm Białej Chmury i buddyjskie kulty maitrejyczne.

    Budda Światła w jednej z Czystych Krain- w dolnych rogach znajdują się symbole manicheizmu: krzyż i słońce

    Nie był to jednak koniec samego chińskiego manicheizmu. Wielu mnichów zbiegło razem ze swoimi świeckimi zwolennikami do prowincji Fujian. Od X wieku region ten stał się centrum działalności manichejskiej. Brak swobodnych kontaktów z irańskimi współwyznawcami sprawił, że religia Maniego została na dobre przełożona na kulturę chińską. Zlała się na dobre z taoizmem i chińskim buddyzmem w takim stopniu, że z czasem przestała być rozróżnialna. Wydaje się, że ostatnie grupy świadome swojej odrębności istniały do XVII wieku.

    Dobrym przykładem na ich roztopienie się w świecie chińskiej religijności jest świątynia z Cao’an. Wybudowana została ona w okolicach połowy XII wieku i służyła lokalnej wspólnocie do przełomu XVI i XVII wieku. Odwiedzający ją w mniej więcej w tych czasach poeta Huang Fengxiang podawał, że jest opuszczona i zidentyfikował ją jako świątynię buddyjską. Budynki wybudowane przez manichejczyków zostały później faktycznie zaadoptowane przez miejscowych buddystów, którzy byli przekonani, że miejsce to było wcześniej buddyjskim miejscem kultu. Nie dokonywali więc zbyt wielu przeróbek co pozwoliło przetrwać kilku manichejskim artefaktom do naszych czasów.

    Mani jako Budda Światła

    Jednym z nich jest posąg Maniego jako Buddy Światła. Jest on bardzo podobny do buddyjskich posągów, ale posiada kilka wyróżniających go cech. I tak zamiast krótkich, kręconych włosów i braku zarostu posąg ma proste, długie włosy i brodę. Sądzi się, że posąg miał także wąsy i/lub baki, ale zostały one usunięte w XX wieku przez mnichów. Posąg zamiast spoglądać w dół patrzy wprost na wiernych. Mudra (sposób ułożenia rąk) również jest nietypowy - posąg ma bowiem obydwie ręce pod brzuchem z dłońmi zaplecionymi w koszyczek. Zamiast nianfo, przed świątynią znajduje się kamień, na którym napisano: “Czystość, Światło, Moc i Mądrość” - wyliczanka ta była często używana przez chińskich manichejczyków.

    Pojęcia i styl lokalnego manicheizmu okazały się tak “chińskie”, że badacze zidentyfikowali je jako nie-buddyjskie dopiero w 1940 roku. Niektórzy badacze twierdzą nawet, że “podziemny” manicheizm przetrwał w Chinach do czasów współczesnych na podobnej zasadzie co japońscy Kakure-kirishitan. Powszechnie przyjmuje się, że poza Chinami manicheizm przestał istnieć do XIV wieku, a ostatnie chińskie grupy dotrwały do początków wieku XVII. Peter Bryder z Uniwersytetu Lund twierdzi jednak, że zna współczesnych manichejczyków oraz, że część chińskich świątyń na Tajwanie to ichnie miejsca kultu. Oprócz tego istnieją inicjatywy mające na celu wskrzeszenie religii Maniego i część z nich rzekomo nie ogranicza się do postowania w internecie i faktycznie działa “w terenie”.

    Kamień z manichejską isnkrypcją

    Źródła:

    1. Manicheism in China- Encyclopaedia Iranica
    2.Manichaeism and its Spread into China

    3. “A Refuge of Heretics: Nestorians and Manichaeans on the Silk Road” w: Foltz, Richard “Religions of the Silk Road”

    4.Manichaean and (Nestorian) Christian Remains in Zayton (Quanzhou, South China)

    #religia #wiara #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #historia
    pokaż całość

    •  

      Pałeczkę w tej metodzie przejął później również Mahomet adaptując na rzecz islamu tradycję judaistyczną i chrześcijańską, punktując w Koranie co miało zostać przekazane poprawnie, a co nie.

      @ja_nie_lubie: owszem, w zasadzie ta technika czy sposób podejścia do tego co było "przed" była/ jest bardzo powszechna i korzystali/ korzystają z niej w zasadzie wszyscy. Uważam jednak, że nikt nie wspiął się na takie wyżyny jak manichejczycy. I już tłumaczę czemu tak uważam.

      Mam wrażenie, ze misjonarze innych religii uciekają/uciekali się częsciej do przedstawiania "tamtych" jako "swoich"- to znaczy Gautama, Konfucjusz, Sokrates, Lao Tzu to ewentualnie prorocy i filozofowie- ale już Mahomet czy Jezus nie zostaną przedstawieni jako Buddowie czy Mędrcy (na podobnej zasadzie jak Dalaj Lama stwierdził, że Jezus to bodhisattwa, ale w drugą stronę nie powie o Gautamie lub Maitreji per "Zbawiciel", "Syn Boży" czy "prorok").

      Muzułmańscy misjonarze NIGDY na dużą skalę nie przedstawiali Mahometa jako buddę, wcielenie Lao Tzu czy bliźniaka Ducha Świętego. Manichejscy- i owszem. Nie mieli oporów żeby "swoich" prezentować jako "tamtych". Mani był przedstawiany jako zbawca, Maitreja, prorok, budda, mędrzec etc. Niby subtelna różnica, ale, moim zdaniem, znacząca.

      Niektórzy uważają, że określenie "Ludy Księgi", w oryginale stosowane w odniesieniu do tych dwóch religii, należy rozszerzyć m.in. na Buddyzm, zgodnie z koncepcją, że boskie objawienie pojawiało się w różnych rejonach i epokach, ale dopiero u Mahometa w pełni.

      @ja_nie_lubie: wiem, że są niszowe i ezoteryczne sekty islamskie (w zasadzie niektóre z nich ciężko nazwać islamskimi), które tak robią- ale w mainstreamowym islamie ludy księgi to chrześcijanie, żydzi i sabejczycy (nie istniejący już, no chyba, że wliczać Mandejczyków). No, czasem robi się wyjątek dla wyznawców zoroastryzmu.

      No chyba, że uznamy bahaitów za muzułmanów- ale jakkolwiek mocno wywodzą się z islamu i tradycji abrachamicznej to jednak są klasyfikowani jako odrębna religia.

      Notabene, z tych względów niektórzy (np. ojciec kościoła Jan z Damaszku) nie uznawali islamu za odrębną religię, tylko za chrześcijańską herezję.

      @ja_nie_lubie: to prawda, jest mnóstwo podobieństw między chrześcijaństwem a islamem, zwłaszcza gdy weźniemy wschodnie chrześcijaństwo i zestawimy je bliskowschodnim islamem. Ogólnie ludowy, mistyczny, suficki islam jest naładowany elementami wcześniejszych religii- na Bliskim Wschodzie sufi czerpali garściami z ortodoksyjnego chrześcijaństwa (np. przebóstwienie czy obecny u Alawitów trójjedyny Bóg), neoplatonizmu, gnozy (Doskonały Człowiek u Alewitów) czy pogaństwa (choćby dżiny). Na nieco dalszym Wschodzie powszechna jest wiara w reinkarnacje, boskie inkarnacje etc.

      To jednak nie są poglądy maintreamu i na dążacych do zjednoczenia z Bogiem, żyjących w cenobitycznych wspólnotach, oddających się ciągłej modlitwie (czy to czegoś nie przypomina?) sufich patrzy się podejrzliwie :).

      PS. Sorry za błędy, piszę na szybko.
      pokaż całość

    •  

      @luvencedus: Zauważyłem że push to kindle wreszcie poprawnie ściąga tekst w wykopu.

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Dlaczego katolicyzm zakłada że nawet nowo narodzone dziecko jest naznaczone grzechem, że od urodzenia jest nieczyste?

    grzech pierworodny (...) przekazywany jest dziecku w akcie poczęcia

    Dlaczego kościół cały czas wpaja ludziom że kurwa jest coś z nimi nie tak?

    #bekazkatoli #religia

  •  

    Dlaczego jeszcze jesteś katolikiem? Dlaczego jeszcze nie zostałeś satanistą?

    Kościół od dziecka wpaja kłamstwa, straszy karą, obiecuje niebo i życie wieczne, do tego wymyślił wspólnego wroga który ponad wszechmogącym Bogiem jest odpowiedzialny za całe zło tego świata (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Ja pierdolę no po prostu #bekazkatoli manipulacja idealna, nie ma w tym kraju bardziej manipulującej organizacji niż kościół.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Satanizm_laveya%C5%84ski

    Satanizm nie każe ci wierzyć w cokolwiek, daje ci swobodę duchową, jest przyziemny. Satanizm nie każe ci kogokolwiek krzywdzić, chyba że uznasz że na to zasłużył.

    #satanizm #takaprawda #religia
    pokaż całość

    źródło: isatanist.com

    •  

      Satanizm nie każe ci kogokolwiek krzywdzić, chyba że uznasz że na to zasłużył.
      satanizm jest zdrowszy a ludzie muszą w coś wierzyć


      @anarchy_: BINGO!

    •  

      @anarchy_ W nic wierzyc nie musza, wydumany dyrdymal, ktory powielany jest przez kolejne pokolenia polakow. Ateisci w co wierza twoim zdaniem? Tylko mnie nie rozbrajaj mowiac, ze w pieniadze.

      Mozna byc zdrowym i szczesliwym czlowiekiem nie wierzac zupelnie nic.

      A satanizm jak kazdy inny ideologiczny jest podatny na wypaczenia. Socjalizm i komunizm tez maja wspaniale zalozenia, wladza dla ludu i powszechna rownosc. Stanie na czele komunistow nie przeszkodzilo jednak Stalinowi w zostaniu sporym morderca. pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Dwójka byłych Świadków Jehowy opowiedziało krótko swoje historie w dzisiejszym programie Dzień Dobry TVN:
    https://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/opetani-przez-demony-historia-bylych-swiadkow-jehowy,273970.html

    Mimo wszystko z pozytywnym zakończeniem :)

    #swiadkowiejehowy #sekta #religia #jehowi
    pokaż całość

  •  

    Dlaczego nie nazywam siebie ateistą?
    Neil deGrasse Tyson w rozmowie z Joe Roganem o tym dlaczego pomimo iż nie wierzy w istnienie Boga, to nie nazywa siebie ateistą i co wg niego określa znaczenie tego słowa. Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/4536309/dlaczego-nie-nazywam-siebie-ateista/

    #wojnaidei #religia #ateizm #kultura #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Nie mogę uwierzyć w to, co się stało...
    Objawił mi się dziś sam Jezus Chryszczur. A wszedłszy na nogę rzekł "i zrodzi leszczyna orzecha, a ty złożysz go w domu szczurzym"

    #historiajednejfotografii #szczury #religia #heheszki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1537277404060.jpg

  •  

    EWAKUACJA! EWAKUCJA!!!
    UWAGA gimboateiści, zostaliśmy zaorani, przez wybitnego teologa!
    Musimy usunąć konta i przeprosić wszystkich naukowców wiary, za nasze grzechy! ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    pokaż spoiler uuuUUUuuUuuuuu tagufuj #gimboateizm (。◕‿‿◕。)


    pokaż spoiler #bekazkatoli #religia #heheszki #gownowpis #humorobrazkowy
    pokaż całość

  •  

    To mi się podoba w ludziach, którzy uważają się za prawdziwych "katolików" (ale raczej takich lepszych, niż przeciętny katolicki "plebs"). Bez owijania w bawełnę piszą, że prawo mają w dupie bo dla nich liczy się prawo boże. Dodam, że mam w rodzinie pewien procent podobnych, katolicko-narodowych hardkorowców, którzy najpierw mówią o wielkiej Polsce, a chwilę potem o tym, że prawo polskie ich nie dotyczy bo tylko bóg może mówić im, co mają robić...
    Typ z tego obrazka także kilka wypowiedzi wcześniej twierdził, że jest Polakiem i chce mieszkać w Polsce. Pełna dychotomia uczuć (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    #polska #katolicyzm #religia #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: grubo.png

  •  

    To przełomowy wyrok. Po raz pierwszy w Polsce Kościół katolicki jako instytucja poniesie konsekwencje zbrodni swoich funkcjonariuszy. Żadne pieniądze nie są w stanie wymazać tragedii takiej jak ta, której doświadczyła pani Katarzyna – kilkanaście miesięcy zniewolenia, ciągłej przemocy fizycznej i seksualnej. Ale ta decyzja sądu przybliża nas choć o krok ku sprawiedliwości. Sprawę komentuje Marcelina Zawisza z zarządu krajowego Razem.

    Prokuratury i sądy zajmujące się sprawami księży-pedofilów nie podejmowały dotychczas odpowiednio stanowczych prób pozyskania materiału dowodowego znajdującego się w posiadaniu strony kościelnej – akt osobowych i akt procesów kanonicznych z „tajnych” archiwów kurii. Często Kościół bezprawnie odmawia, motywując to nieistniejącymi zapisami konkordatu..

    Partia Razem domaga się rozliczenia Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych z zamiatanych pod dywan przestępstw. We współpracy z organizacjami zrzeszającymi osoby poszkodowane i ich rodziny opracowaliśmy propozycje zmian i działań, które pozwolą zadośćuczynić osobom, które przetrwały wykorzystywanie seksualne, oraz w końcu przywrócić elementarną sprawiedliwość. Postulujemy między innymi:

    1️. usunięcie okresu przedawnienia przestępstw związanych z przemocą seksualną wobec małoletnich;
    2. wprowadzenie automatycznego wszczynania śledztwa dotyczącego możliwego niezgłoszenia informacji o popełnieniu przestępstwa wraz z wszczęciem śledztwa w sprawie samego czynu pedofilnego;
    3️. ułatwienie osobom poszkodowanym uzyskania zadośćuczynienia od instytucji, w kontekście której doszło do czynu pedofilnego;
    4. wzmocnienie gwarancji, że prokuratura i sądy będą działać wyłącznie według prawa państwowego i międzynarodowego, a nie kościelnego prawa kanonicznego; ujawnienie "tajnych" akt kościelnych;
    ️5️. powołanie niezależnej speckomisji ds. zbadania przypadków wykorzystania seksualnego małoletnich;
    utworzenie urzędu urzędu Rzecznika osób, które doświadczyły wykorzystywania seksualnego jako małoletnie, na wzór niemieckiego Niezależnego Komisarza ds. nadużyć seksualnych wobec dzieci;
    6. monitoring organizacji pracujących z dziećmi.

    [Opis dla osób niewidomych i niedowidzących: W górnej części grafiki zdjęcie małych, lekko zabrudzonych butów. Zdjęcie jest w odcieniach szarości, dość ponure. Nagłówek głosi: "Kościół zapłaci za pedofilię". Niżej tekst: "Zakon Towarzystwo Chrystusowe ma wypłacić 1 mln zł odszkodowania i dożywotnią comiesięczną rentę 800 zł kobiecie, którą – gdy miała 13 lat – przez kilkanaście miesięcy niewolił, gwałcił i bił ksiądz-zbrodniarz". W dolnej części grafiki zdjęcie Marceliny Zawiszy stojącej na białym tle. Na górze napis: "Marcelina Zawisza (Razem):", a niżej fragment wypowiedzi: "Kościół musi ponieść konsekwencje czynów księży-pedofilów. A także tych, którzy ich bronili, kryli, przenosili z parafii na parafię. / Domagamy się ujawnienia wszystkich kościelnych dokumentów na temat kapłanów-pedofilów. Osoby, które przez lata były przez księży gwałcone, molestowane i zastraszane, czekają na sprawiedliwość. Czas skończyć z bezprawiem i zmową milczenia".]

    Źródło

    Stanowisko Razem w sprawie wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w kościele katolickim oraz pozostałych związkach wyznaniowych
    Stanowisko Razem w sprawie Świeckiego Państwa

    #razem #partiarazem #polityka #bekazkatoli #pedofilia #katolicyzm #religia #kosciol #ateizm #gimboateizm #neuropa #swieckiepanstwo
    pokaż całość

    •  

      ułatwienie osobom poszkodowanym uzyskania zadośćuczynienia od instytucji, w kontekście której doszło do czynu pedofilnego;

      @Tom_Ja: Super i patrząc, że większość pedofilii dzieje się w państwowych placówkach edukacyjnych i kulturowych będę z podatków nie dość, że utrzymywał pedofila to jeszcze jego ofiarę. Już nie mówiąc o tym jak to negatywnie wpłynie na powstwanie deficytowych przedszkoli, gdzie prywatny właściciel będzie się bał inwestować by nie zostać obciążony rentą na całe życie za czyny pracownika. Pozostaje się cieszyć, że po następnych wyborach stracą finansowanie i ten populistyczny śmietnik wreszcie zniknie... pokaż całość

    •  

      @Tom_Ja pytanie czy zapłacą czy będą to odlekac

    • więcej komentarzy (9)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #religia

0:0,0:1,1:0,1:1,1:0,0:1,0:0,3:2,1:2,2:2,1:1,1:4,0:2,2:3,0:4

Archiwum tagów