•  

    Czy mamy jakichś zwiadowców w armii #maxkolonko ? Coś cicho ostatnio żadnych akcji, komentarzy na poziomie żula, dzieje się tam co jeszcze czy jego 100-osobowa rewolucja już wygasła? #kolonko #szury #4konserwy

  •  

    Wydawnictwo Czarne, jak Wy mi teraz zaimponowaliście. Nie dość że temat ciekawy to projekt okładki jest wręcz przewspaniały. Będę czekał z niecierpliwością na premierę, to cudo musi się znaleźć u mnie na półce.

    Tutaj opis wydawcy:

    Zdawałoby się, że dostęp do wiedzy jest dziś nieograniczony i łatwy. Jednak czasy, w których żyjemy, przynoszą więcej pytań niż odpowiedzi – z gąszczu komentarzy i linków trudno wyłuskać rzetelne informacje, samozwańczy eksperci prześcigają się w dobrych radach, a „najnowsze badania” stały się zaklęciem sankcjonującym każdą teorię. Czujemy, że wiedza coraz bardziej nas zawodzi, jednocześnie nie wiedząc, kiedy możemy zaufać naukowej prawdzie.

    Dziennikarz naukowy Łukasz Lamża brawurowo prowadzi nas przez krainę szarlatanerii, meandry pseudonauki i szczyty teorii spiskowych. Wiedza i dociekliwość autora oraz próba zrozumienia oponentów składają się na fascynujący alfabet pseudonauki, a zmierzenie się z najbardziej gorącymi zagadnieniami to świetny sposób na poznanie obiektywnej, naukowej prawdy.

    Antyszczepionkowcy – audiofilia ekstremalna – chemtraile – homeopatia – irydologia – kreacjonizm młodoziemski – płaska Ziemia – radiestezja – strukturyzacja – pamięć wody – powiększanie piersi w hipnozie – wysokie dawki witaminy C – zaprzeczanie globalnemu ociepleniu – żywa woda, surowa woda.

    Wołam #neuropa, może Was zainteresować bo lubicie orać urojenia szurów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #ksiazki #nauka #szury #foliarze #antyszczepionkowcy #plaskaziemia
    pokaż całość

    źródło: cdn.bonito.pl

  •  

    Niszczenie środowiska za pomocą niewystępującego naturalnie syntetyku jest naturalne.

    Homoseksualizm występujący w naturze jest sprzeczny z naturą.

    Czego nie rozumiesz, lewaku?

    (-‸ლ)

    #bekazprawakow #szury #neuropa i #bekazkorwina też bo to to samo szurśrodowisko

    źródło: szur0a83d6-vert.jpg

  •  

    Ciekawe - chyba pierwsze badanie pokazujące jak polscy antyszczepionkowcy czy raczej proepidemicy, maja nawalone pod kopułką:

    Naukowcy przeanalizowali argumenty, którymi posługują się przeciwnicy szczepień. Dominują teorie spiskowe.

    „Firmy trują ludzi, żeby później sprzedawać im leki”, „Takie działanie jest częścią planu na depopulację” – m.in. takie argumenty przedstawiają antyszczepionkowcy. Studenci medycyny przeanalizowali ich 18 tys. wpisów w mediach społecznościowych. Okazało się, że niemal 30 proc. zajmują sensacyjne i spiskowe teorie. Dopiero na trzecim miejscu pojawia się kwestia bezpieczeństwa i skuteczności szczepień (14,2 proc.).

    Kolejnym silnym wątkiem są prawa obywatelskie. Przeciwnicy szczepień buntują się przeciw obowiązkowemu poddawaniu się szczepieniom. Taki argument pojawia się w ponad 13 proc. wpisów.

    Ważną kategorią były osobiste doświadczenia (w 10 proc. wpisów typu „Moje dziecko dostało szczepionkę skojarzoną i ma autyzm” albo „Moja koleżanka zaszczepiła, i dziecko zmarło po 5 dniach”).

    – Jest to o tyle zaskakujące, że z danych dotyczących odczynów niepożądanych (NOP) pojawiają się głównie podwyższona gorączka czy zaczerwieniona skóra – mówi Klimiuk. Z danych PZH wynika, że każdego roku rejestrowanych jest między 2 a 3 tys. NOP. Tym samym występują średnio raz na 10 tys. podawanych dawek szczepionki. Przy czym w zdecydowanej większości to bardzo lekkie powikłania, jak rumień po szczepieniu. Ciężkie NOP, do których zalicza się reakcje anafilaktyczne, są niezwykle rzadkie, stanowią około 0,1 proc. wszystkich odczynów. Jak informuje PZH, w ciągu ostatnich 20 lat nie zanotowano też zgonu związanego ze szczepieniem.

    Aktywni są też zwolennicy medycyny alternatywnej (lepiej podać zioła niż szczepić). Bardzo niewiele jest wątków dotyczących religii. W amerykańskich badaniach ten argument zajmował dość silną pozycję.

    https://www.wykop.pl/link/5251163/w-co-wierza-antyszczepionkowcy-dominuja-teorie-spiskowe/

    #polska #medycyna #szczepienia #antyszczepionkowcy #szury #bekazpodludzi #neuropa #bekazprawakow
    pokaż całość

    •  

      @Takiseprzecietniak:

      To już wyższy poziom spierdolenia. I teraz widzicie jak się robi badania, bo... ja mogę zrozumieć wykopków, którzy łykają jak pelikany trolli i co chwilę wrzucają screeny na tag, ale, że w podobno poważnym badaniu dać się strollować?

      – Jest to o tyle zaskakujące, że z danych dotyczących odczynów niepożądanych (NOP) pojawiają się głównie podwyższona gorączka czy zaczerwieniona skóra – mówi Klimiuk.

      Bo statystyki są niewiarygodne. NOPy nie są zgłaszane, albo zgłoszeni jest uwalane. Kto miał do czynienia z tym systemem to wie, ile czasem trzeba się napracować, aby przypilnować czy NOP został odpowiednio zapisany.
      pokaż całość

  •  

    Nie mam już wątpliwości: Co za szur (-‸ლ)

    #szury #bekazprawakow #dzban #samochodowedzbany

    źródło: comment_WQAbAuQDPr0HH0ozICZZK1Haq0SjEPzS.jpg

  •  

    No... Tak widzę wszystkich tych, którzy opowiadają o "rodo", boją się rejestracji i identyfikacji w usługach typu #revolut i opowiadają o tym jak to "ktoś na kogoś wziął pożyczkę".

    #foliarze #szury #banki #takaprawda

    Tagu #kryptowaluty i #bitcoin też to dotyczy - tutaj to dopiero obrodziło foliarzami. pokaż całość

    źródło: wumo5dd695b37f6271.66009763.jpg

  •  

    Dobra, teraz wiem już na 200%, że Korwa jest agentem z przyszłości wysłanym, by obrzydzić ludziom wolnościową ekonomię i konserwatyzm. Przecież on nie może mówić tego na poważnie, on nie może być aż tak tępy xD

    #bekazkorwina #bekazprawakow #polityka #ekologia #szury

    źródło: 1573809731764.jpg

  •  

    Znachorscy hochsztaplerzy XIX w. Może jakiś przodek Jurka?( ͡º ͜ʖ͡º)
    Gazeta Krakowska nr 253, 5 listopada 1845r.
    #pseudonauka #pseudomedycyna #totalnabiologia #foliarze #szury #heheszki #zdrowie #archiwalia #ciekawostki #koty pokaż całość

    źródło: Gazeta Krakowska nr253 1845.11.05.jpg

  •  
    Crystal167

    +10

    Tak było, nie zmyślam

    #prawicowegrafiki #rakcontent #bekazprawakow #teczowepaski #lgbt #szury

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    w ogóle kanał monitor polski to było złoto xD trochę nacjonalizm i jechanie po żydach trochę bioenergoterapia i zapery nunczako od Taratajcio. #szury #podlecki #monitorpolski

  •  

    Po ostatnich występach Maxa, chciałbym zobaczyć jego debatę z Krzysztofem Pieczyńskim. Myślę, że sprawdziłaby się nawe w formyle pay per view. Myślę, że jako naród jesteśmy na to gotowi i zaslugujemy na prawdę.

    #maxkolonko #szury #narkotyki #psychiatria #telewizja

    źródło: 1571667107529.png

  •  

    Jak ktoś lubi oglądać szurów to polecam Dariusza Kwietnia, świetne creepy opowieści o wilkołakach, szklanych trumnach i ogólnie nazistowsko/fantastyczne klimaty

    #zieba #sanjaya #polecam #szury #creepy

    źródło: youtube.com

  •  

    No co tam parchy jebane mossadczycy? #podlecki #marekpodlecki #szury #foliarze

    źródło: 1571322905105.jpg

    +: C.....N, bojesiewody +13 innych
  •  

    czytam sobie te 100 ustaw Mentzena; pomijając fakt że to "100 pustych hasełek" to czegoś tak oderwanego od rzeczywistości dawno nie widziałem. Populizm wylewa się z ekranu. Takie co lepsze hasełka:

    13. Ułatwienie budowy domów jednorodzinnych
    Ustawa znosi zbędne utrudnienia biurokratyczne przy budowie domów jednorodzinnych.


    no rzeczywiście projekt, warunki zabudowy i pozwolenie - faktycznie utrudnienia; budujta co chceta!

    Deregulacje chyba z 20 zawodów - rozjebanie biznesów wielu ludzi i przesycenie rynku.

    46. Projekt zaostrzający odpowiedzialność za pedofilię u osób duchownych i nauczycieli

    tutaj ładnie pojechali - wyrok zależny od wykonywanego zawodu xD

    51. Ułatwienie zdobywania prawa jazdy.
    Ustawa znosi zbędne utrudnienia w zdobyciu prawa jazdy.


    w sensie egzaminatora czy kurs?

    54. Likwidacja płacy minimalnej.

    za miskę ryżu robić

    57. Przywrócenie prawa do budowy elektrowni wiatrowych.
    Propozycja zmiany Konstytucji wprowadzająca obowiązek przeprowadzenia referendum, którego wynik będzie wiążący niezależnie od liczby głosujących. Referendum mogłoby być przeprowadzone po zebraniu 1 000 000 podpisów.


    Tu nawet poprawnej treści nie dali.

    60. Przywrócenie prawa do sprzedaży pączków w szkołach.

    XDDD ultra ważna sprawa

    77. Zniesienie subwencji dla partii politycznych.
    Projekt proponuje likwidację subwencji przysługującej partiom politycznym, przy jednoczesnym ułatwieniu zbierania partiom funduszy niezbędnych do prowadzenia działalności politycznej.Zmiana ta zmniejszy przewagę partii dotowanych z budżetu oraz zlikwiduje obecną szarą strefę finansowania partii politycznych.


    No chyba wręcz na odwrót.

    86. Umożliwienie zamykania małych szkół.

    I cyk 6 latki 30 km na 8 rano na pszyrę.

    88. Zakaz promocji podmiotów publicznych.
    ...Ustawa dotyczy zarówno działań podejmowanych samodzielnie przez podmioty publiczne, jak i działań prowadzonych na ich zlecenie lub z wykorzystaniem środków publicznych np. przez instytucje mające na celu promocję turystyki czy sportu...


    Niech sobie małe gminy gniją, zostanie warszaffka i trójmiasto.

    89. Zniesienie regulacji wycinania drzew na posesji.

    Lex Szyszko V.2

    100. Umożliwienie mieszkania na terenie ogródków działkowych

    RODom jeszcze zameldowanych obywateli brakowało xD chyba ktoś tu zapomina jakie jest przeznaczenie takich ogródków

    104. Wprowadzenie możliwości zawarcia nierozerwalnego małżeństwa.
    W przypadku złożenia takiego oświadczenia dopuszczalność rozwodu
    w sądzie rodzinnym małżeństw zawartych w Kościele Katolickim zależeć będzie od zgody biskupa diecezjalnego kierującego diecezją, na terenie której zawarto małżeństwo.


    W zasadzie nawet nie wiem jak to skomentować i jaki jest tego cel; katolikom nie wystarczy wspólna przysięga? Muszą jeszcze ustawę mieć? Prawo polskie nad prawem boskim? Super rozdzielenie kościoła od państwa.

    I najlepsze - obniżki wszelkich podatków

    5. Zniesienie podatku od spadków; 6. Podwyższenie limitu wejścia na VAT; 15. Obniżenie CIT; 16. Zniesienie opodatkowania kryptowalut; 53. Likwidacja podatku bankowego; 66. Zwolnienie z podatku crowdfundingu charytatywnego; 80. Obniżenie ZUS dla przedsiębiorców (sześciokrotnie!); 87. Rozszerzenie działalności nierejestrowanej; 94. Zniesienie opodatkowania dochodów z nieujawnionych źródeł; 95. Zniesienie akcyzy na płyn do elektronicznych papierosów; 101. Podwyższenie kwoty wolnej od podatku;

    a przy tym jednocześnie:

    55. Ograniczenie długu publicznego.

    Konfederacja żyje w jakiejś utopijnej bańce.

    #konfederacja #4konserwy #polityka #mentzen #szury #polska #wybory
    pokaż całość

    •  

      gdy podlega deregulacji twój zawód, zdajesz ciężki egzamin, otwierasz biznes który się kręci a nagle zostajesz wykoszony przez pierwszego lepszeg

      @CichyBob: byłem w takiej sytuacji( ͡° ͜ʖ ͡°)
      no, ale dla społeczeństwa to mimo wszystko lepiej. Dużo zawodów było też regulowanych niepotrzebnie np. agent nieruchomości czy przewodnik wycieczek.

    •  

      @CichyBob: Z tymi pączkami to sprytnie. Główna część elektoratu czyli dzieci w szkołach tym bardziej będą zadowolone to może rok dłużej zajmie im wyrośnięcie z korwinizmów. A skoro będą się opychać pączkami to większa szansa na cukrzycę i może już jako dorośli, którzy z korwinizmów wyrośli szybciej umrą.

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Kukiz wprowadził 42 posłów. Na koniec kadencji ma ich tylko 16.
    Część trafiła do PiS, część jest niezrzeszona, lub mają swoje koła, ale wspierają i/lub głosują z PiS.

    Konfederacja, PSL-Kukiz, pewnie jakieś konserwy z PO, to naturalne tereny łowów PiS. PiS utrzyma władzę za stołki, za batożenie gejów, za zakaz aborcji. Choćby mieli rząd mniejszościowy, to prawica znajdzie poparcie dla swojej konserwatywnej rewolucji, a PiS dla zniszczenia sądownictwa i przejęcia mediów. Prawica pokazała już też, że popiera socjalistyczne pomysły reżimu, jak Winnicki głosujący za 500+.

    Dlatego, jeżeli ktoś uważa, że wejście Konfederacji do Sejmu, coś zmieni, to się myli, bo będzie tylko gorzej.

    #polityka #neuropa #sejm #wybory #pis #konfederacja #szury
    pokaż całość

  •  
    S.......9

    +7

    Bosak zarzucajacy wszystkim ze oni juz rzadzili to hipokryta przecież on sam byl dzieckiem Giertycha ktory dal mu teke w ministerstwie. Hipokryta w dodatku karakan
    #polityka #bekazlewactwa #bekazkonfederacji #szury

  •  

    Od dzisiaj do 11 października będę publikował poniższy wpis, aby odradzać głosowanie na Konfederację

    11&12/26

    #korwinchallenge - zapraszam do obserwowania
    #konfederacjacontent #konfederacja #szury

    Wpis pochodzi stąd - https://www.wykop.pl/wpis/39944145/dlaczego-szkaluje-sie-partie-wolnosc-wyjasnijmy-to/

    I podpisuję się pod tym obiema rękami

    Dlaczego "szkaluje" się partię Wolność?

    Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze.

    1. Zacznijmy od tego, że czym innym jest bycie korwinistą a czym innym bycie wolnościowcem. Wolnościowiec w przeciwieństwie do korwinisty, potrafi myśleć samodzielnie, rzeczowo formułuje swoje wnioski, ważna dla niego jest idea wolności a nie jakiś stary satyr w muszce za którego odpały trzeba się tłumaczyć. Korwinista natomiast, jak sama nazwa wskazuje, na piedestał zamiast idei wynosi ludzi, w tym wypadku kontrowersyjnego człowieka o największym elektoracie negatywnym w Polsce. Już samo to jest nieefektywne, bo to chybiona inwestycja, a w zasadzie marnowanie czasu, chęci i wyrzucanie pieniędzy w błoto. Klasykiem spierdolenia jest tłumaczenie się za Jarmuża i tego czego on nie powiedział, a co powiedział, a co miał na myśli, a jeden wujek Adolf nikogo nie zabił. Tłumaczenie się z błędów innych osób, które ostatecznie niweczą Twoją miesięczną, roczną czy kilkuletnią pracę na rzecz idei, swoim jednym atencyjnym wysrywem, to nic innego jak dawanie się ruchać w zad. No ale kto co lubi, nie wnikam, jak chce ktoś nadstawiać dupy i odpowiadać za błędy innych to nie mogę tego mu zakazać, nie jestem homofobem.

    2. Zdecydowana większość grupowiczów zna osobę JKMa jak i jego różne partie nie od wczoraj. Jedni od czasów UPR, inni od czasów KNP, inni od czasów założenia partii KORWiN a jeszcze inni (którzy właśnie mają do nas pretensje) zapewne od niedawna.
    Toteż słychać żale i bóle "czemu szkalujesz partie chuju1!!1!! Zgnijesz w sztumie chuju11!!! Pan Jarmuż nadziejom dla polski!!11" , bo takie osobniki mają z tym środowiskiem powierzchowny i wybiórczy kontakt. Ludzi zaślepionych osobą JKMa, którzy po czasie otwierali oczy było już co najmniej ze trzy pokolenia, a fala zauroczenia którą mamy dzisiaj jest już chyba dziesiątą. Po was, ludziach, którzy mu zawierzyli, przyjdą kolejni którzy dadzą się wydymać i odejdą. Tak działa ta karuzela spierdolenia od lat.
    Gdy byłem w 2015 roku na etapie korwinisty spamującego internet dla Jarmuża bo polityka to wojna, też byłem sceptycznie nastawiony do ludzi z KNP czy UPR który mnie ostrzegali, że się sparzę. Nie chciałem, żeby zabrano mi tę chwilę. No i mieli rację. To nie jest wina wyborców, że te ruchy nie mają przebicia, tylko tego kto nimi prowadzi, bo problemy, czy to teraz, czy 20 lat temu są te same, i od lat są ludzie którzy próbują to naprawić ale tego naprawić się nie da.

    3. Na wczesnym etapie kucania wmawia się sympatykom, że ta partia jest elitarna, inna od wszystkich, z niepopularnymi poglądami, jedyna która może pokonać SOCJALIZM, jedyna która może zreformować ten kraj, że tej kiły już nie powstrzymacie, że układ się jej boi, że wszędzie są agenci rozbijający "PRAWDZIWOM PRAWICEM", że większość jest głupia, że żyjemy w komunizmie, że Chiny czy Rumunia to kraje galopującego kapitalizmu i powinniśmy brać z nich przykład, że szczepionki powodują autyzm, że po GMO nasze dupy będą świecić różnymi kolorami niczym dyskoteka, że nacjonalizm tak w gruncie rzeczy nie jest zły... i tak dalej.

    4. Przedstawiono nam obraz złotego cielca, leku na wszystko.
    No a co dostaliśmy?

    -Wmówiono nam, że bogactwo bierze się z pracy, tymczasem zaprezentowano nam marazm, lenistwo albo robienie na odpierdol, za nasze bo publiczne pieniądze.

    -Wmówiono nam, że Polska potrzebuje nowych, wykształconych, inteligentnych elit, a tymczasem zobaczyliśmy rzucanie austriackim akwarelistą na prawo i lewo, nie tylko przez pana Jarmuża, ale i wielu członków-naśladowców-cosplayerów jego partii, gardzenie niepełnosprawnymi czy kobietami i ogólny, atencyjny, celowany w jak największą kontrowersję przekaz "wszystkich nie wkurwimy ale próbować warto". No ale WAŻNE ŻE MUWIO.
    Merytoryki jakiej oczekiwano nie było i nie będzie, co też wynika z tego, jaki materiał ludzki zasiada na decyzyjnych stołkach w tym ugrupowaniu.

    -Wmówiono nam, że partia uprości prawo i zmieni ustrój państwa, tymczasem potrafiła zaorać się własnym statutem, tylko po to, żeby ludzie z wyrokami mogli dalej w niej być. Formalnie nie istnieje, nie wiadomo jak się prawnie nazywa, nie jest zarejestrowana a przez prawie cztery lata czerpała państwowy socjal zwany subwencją, tak żeby dla każdego starczyło.

    -Wmówiono nam, że chcącemu nie dzieje się krzywda a każdy jest kowalem swojego losu, tymczasem każda wpadka, każdy błąd, każda zła decyzja, każde działanie z którego można być rozliczonym, jest zrzucane na kogoś innego. A to układ się uwziął, a to Polacy nie są na tyle inteligentni żeby ich zrozumieć, a to wina jakiejś płatnej agentury, Kukiza, Gowina, tych wrednych malkontentów, złej pory roku czy nieprawidłowego układu planet.
    Strategia wypierania faktów wykształciła pokaźną grupę partyjnych fanatyków, akceptujących KAŻDE, nawet najgłupsze i najohydniejsze działania. Wychowano ludzi bez kręgosłupa moralnego, miernych, biernych ale wiernych. Dzisiaj widzimy to doskonale.

    -Wmówiono nam, że to ugrupowanie ma jasny i konkretny pomysł na Polskę, tymczasem, jedyna strategia jaką stworzył poprzedni wiceprezes była zbitką kilku gównoslajdów w powerpoincie, okraszonych obietnicami o złotych gaciach.
    Nawet my, sympatycy, którzy nic nie muszą, w pewnym momencie postanowiliśmy sami się tym zająć, aby wreszcie nastąpił dialog i licytacja na pomysły i inicjatywy. Napisaliśmy strategię naprawy tejże partii, chyba najpoważniejszy dokument jaki kiedykolwiek przez tą partię się przewinął, wymagający dalszej pracy nad nim, wspólnie. Tymczasem o ile sympatycy zareagowali na to pozytywnie, o tyle góra partyjna uznała to za atak i zaczęła z nami wojnę. Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej waleczni byli ludzie, którzy dziś są POZYTYWNYMI BOHATERAMI licznych skandali obyczajowych (mają wyroki lub prokuraturę na karku), jak ten z kiłą albo ta z siedleckim karłem w bokserkach w misie i koszulce z wyklętymi, straszącym imigrantów pompką.

    -Finalnie jednak partia Szurność się zreflektowała i wypracowała plan działania.
    PLAN POPEK, bo o nim mowa, gównoraper, człowiek z mroczną przeszłością, wyrokami, ubogointelektualna rozrywka dla gówniarzy oraz symbol upadku moralności stał się celem transferowym numer jeden.
    Stwierdzono, że jest rozwiązaniem uniwersalnym, tworzono huczne partyjno-muzyczne spotkania z nim jak i panem Jarmużem w rolach głównych, a sam Popek złożył nawet deklarację, żeby do tej partii wstąpić.
    Problem w tym, że zdecydowana większość działaczy była tym rozwiązaniem zniesmaczona, podobnie elektorat wylewający na lobbujących za nim działaczy wiadro pomyj. Jednak takie osoby jak krakowski wiceprezes, wersja demo pana Jarmuża czy pewien otyły spermiarz z Koszalina, uznawali to za dobre działanie, przy którym należy trwać. Dla wielu członków było to za wiele i poodchodzili, chociażby do Gowina (potem nazwano ich agentami bo śmieli zadawać pytania).
    Niesmak pozostał, także wśród elektoratu niezdecydowanego, który jeszcze bardziej uświadomił sobie, że ta partia jest tragedią jakomś okrutnom.
    Ale to jest nic, bo dużo wcześniej, PSZEMEK W. chciał na główne twarze tego ruchu zamiast ludzi merytorycznych i ekspertów dać fantastyczną trójkę Mariusz PUDZIANOWSKI, Miriam Shaded czy MARIAN KOWALSKI. Czyli kolejno, dawny strongman, ta fajna dupa od delegalizowania religii oraz wielki mówca i geopolityk z aparycją i myśleniem stadionowego pseudokibica.
    Ale jak to mówił prezes: Ludzie mają swoje cele, mają swoje ambicje, mają swoje ideały i za to walczą i umierają...
    więc dziś kończą pod płotem.

    -Wmówiono nam, że Polska musi być silna i rozpoznawalna w Europie, tymczasem jedną wypowiedzią "łimen ar less intelidżent dan men", pan Jarmuż wywołał ból dupy na pół Europy, doprowadzając do tego, że o Polakach mówiono w jeszcze gorszym świetle [ https://www.youtube.com/watch?v=DNs_nn_qBIQ ].

    -Wmówiono nam, że politycy powinni być transparentni (sam pan Jarmuż składał przecież projekt ustawy lustracyjnej w czasach gdy był posłem).
    Tymczasem dziwne transfery pieniężne wewnątrz jego ugrupowania były na porządku dziennym. Afery z fikcyjnymi asystenturami europosłów żeby tylko ciągnąć więcej hajsu? Nie ma problemu. Wyprowadzanie pieniędzy z fundacji przez jej wiceprezesa? Potrzymaj mi piwo. Wyroki i sprawy które mają bieg w prokuraturze? Wincyj! Pobicia, wymuszenia, kreatywna księgowość, karuzele finansowe? Narodzie kochany ja Tobie dam.
    Jak widać, OLAF czyli unijny urząd ds. malwersacji finansowych zajął się nimi nie bez powodu. Dlatego trzeba było zrezygnować z mandatu europosła. Mam nadzieję, że nikt tu się nie łudził, że rezygnacja z mandatu i wprowadzenie za jego miejsce kolejnego kandydata z listy była z dobroci serca? XD

    Mało?

    Dodajmy jeszcze problemy z rebrandingiem, który trwał blisko rok, a przez ten czas partia nie robiła prawie nic, bo nie wiedziała jak się identyfikować i jak się nazywa. W sensie dziś dalej nie wie jak się nazywa, ale chociaż ma logo XD
    A właśnie logo, na nie czekaliśmy chyba z 9 miesięcy, gdzie były już wiceprezes postanowił dłużej nie czekać, więc podpierdolił sobie jakieś stockowe logo z google grafika, dopisał tam nazwę partii i Voilà! Gotowe!

    Tylko, że potem wiceprezes za zarzuty spadł z rowerka, a pan Jarmuż nakazał powrócić do poprzedniego logo z koroną. Nazwa była inna, toteż wszelkie partyjne materiały trzeba było zmienić.
    Istny Cyrk Monty Pythona.

    Nawet słynny zwrot "prezes ma kontrowersyjne poglądy, ale liczy się program partii" jest kabaretem, bo szurność nie ma nawet programu [ani partii].

    Gdzieś tam jeszcze były spoty z moviemakera puszczane w TVP, które lepiej zrobiłby gimnazjalista na zaliczenie z informatyki [np. https://www.youtube.com/watch?v=LAPdJupP9UQ ]. Spoty w których nikt nie wiedział o co chodzi i które wszyscy mieli w dupie, a na które wydano niemałe pieniądze z pieniędzy podatników. Żenady nie było końca.
    Do tego dochodzi jeszcze słynna sprawa zbierania podpisów które zbierane są przez 3 lata i trafią do śmieci, podobnie jak czas ludzi którzy je zbierali.
    Jak to było: " ZAUSZ OKRENG, ZBIERAJ PODPIS, MALKONTENCIE" ?
    Nie ma co pisać o wielu pomniejszych rzeczach, bo było ich tak wiele, że życia by nie starczyło żeby to spamiętać.

    A czy jest za co ich pochwalić?
    Że mają kilku wartościowych i merytorycznych członków w swoich szeregach, których można policzyć na palcach jednej ręki?
    Byłoby kilkunastu, albo i kilkudziesięciu, ale Ci zbyt inteligentni będący zagrożeniem dla Korwina jak już zrobili swoje, to dostali (lub prędzej czy później dostaną) mocarnego kopa w dupsko (np Pszemek i Anacki, którzy zrobili dwie kampanie praktycznie od a do z, poukładali masę rzeczy w partii i jeden pomógł, a drugi niemalże obronił subwencję, a to, że potem Pszemkowi odpierdoliło to inna sprawa).

    Co z wilkami, arturami bandzorami i innymi memcenami? Czy ich też to czeka?
    Pewnie tak, ale niestety i oni kiedyś zapłacą za nieswoje błędy i ktoś umoczy ich w gównie, w którym się utopią. Ich decyzja.

    To wszystko zbierając do kupy daje nam obraz jaki widzimy dzisiaj. Obraz nędzy i rozpaczy, kiły i mogiły, szuryzmu i autyzmu, zezwierzęcenia oraz spierdolenia.
    A ta afera z kiłą jakby to powiedział dawny reprezentant Polski Tomek Hajto:
    TO TRUSKAWKA NA TORCIE.

    Czym różni się ta partia od POPiSu?
    Niczym, jest nawet gorsza, bo jak odpierdala takie rzeczy będąc planktonem, to strach się bać jak obsrałaby środowisko wolnościowe będąc w Sejmie.

    Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.

    [tekst znaleziony na grupie sympatyków JKM]
    #korwin #bekazkorwina #neuropa #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: Wole-jak-pedofil-poklepie-mi-corke-po-pupie-niz-.-Korwin-Mikke-przekroczyl-granice_article.jpg

  •  

    Od dzisiaj do 11 października będę publikował poniższy wpis, aby odradzać głosowanie na Konfederację

    10/26

    #korwinchallenge - zapraszam do obserwowania
    #konfederacjacontent #konfederacja #szury

    Wpis pochodzi stąd - https://www.wykop.pl/wpis/39944145/dlaczego-szkaluje-sie-partie-wolnosc-wyjasnijmy-to/

    I podpisuję się pod tym obiema rękami

    Dlaczego "szkaluje" się partię Wolność?

    Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze.

    1. Zacznijmy od tego, że czym innym jest bycie korwinistą a czym innym bycie wolnościowcem. Wolnościowiec w przeciwieństwie do korwinisty, potrafi myśleć samodzielnie, rzeczowo formułuje swoje wnioski, ważna dla niego jest idea wolności a nie jakiś stary satyr w muszce za którego odpały trzeba się tłumaczyć. Korwinista natomiast, jak sama nazwa wskazuje, na piedestał zamiast idei wynosi ludzi, w tym wypadku kontrowersyjnego człowieka o największym elektoracie negatywnym w Polsce. Już samo to jest nieefektywne, bo to chybiona inwestycja, a w zasadzie marnowanie czasu, chęci i wyrzucanie pieniędzy w błoto. Klasykiem spierdolenia jest tłumaczenie się za Jarmuża i tego czego on nie powiedział, a co powiedział, a co miał na myśli, a jeden wujek Adolf nikogo nie zabił. Tłumaczenie się z błędów innych osób, które ostatecznie niweczą Twoją miesięczną, roczną czy kilkuletnią pracę na rzecz idei, swoim jednym atencyjnym wysrywem, to nic innego jak dawanie się ruchać w zad. No ale kto co lubi, nie wnikam, jak chce ktoś nadstawiać dupy i odpowiadać za błędy innych to nie mogę tego mu zakazać, nie jestem homofobem.

    2. Zdecydowana większość grupowiczów zna osobę JKMa jak i jego różne partie nie od wczoraj. Jedni od czasów UPR, inni od czasów KNP, inni od czasów założenia partii KORWiN a jeszcze inni (którzy właśnie mają do nas pretensje) zapewne od niedawna.
    Toteż słychać żale i bóle "czemu szkalujesz partie chuju1!!1!! Zgnijesz w sztumie chuju11!!! Pan Jarmuż nadziejom dla polski!!11" , bo takie osobniki mają z tym środowiskiem powierzchowny i wybiórczy kontakt. Ludzi zaślepionych osobą JKMa, którzy po czasie otwierali oczy było już co najmniej ze trzy pokolenia, a fala zauroczenia którą mamy dzisiaj jest już chyba dziesiątą. Po was, ludziach, którzy mu zawierzyli, przyjdą kolejni którzy dadzą się wydymać i odejdą. Tak działa ta karuzela spierdolenia od lat.
    Gdy byłem w 2015 roku na etapie korwinisty spamującego internet dla Jarmuża bo polityka to wojna, też byłem sceptycznie nastawiony do ludzi z KNP czy UPR który mnie ostrzegali, że się sparzę. Nie chciałem, żeby zabrano mi tę chwilę. No i mieli rację. To nie jest wina wyborców, że te ruchy nie mają przebicia, tylko tego kto nimi prowadzi, bo problemy, czy to teraz, czy 20 lat temu są te same, i od lat są ludzie którzy próbują to naprawić ale tego naprawić się nie da.

    3. Na wczesnym etapie kucania wmawia się sympatykom, że ta partia jest elitarna, inna od wszystkich, z niepopularnymi poglądami, jedyna która może pokonać SOCJALIZM, jedyna która może zreformować ten kraj, że tej kiły już nie powstrzymacie, że układ się jej boi, że wszędzie są agenci rozbijający "PRAWDZIWOM PRAWICEM", że większość jest głupia, że żyjemy w komunizmie, że Chiny czy Rumunia to kraje galopującego kapitalizmu i powinniśmy brać z nich przykład, że szczepionki powodują autyzm, że po GMO nasze dupy będą świecić różnymi kolorami niczym dyskoteka, że nacjonalizm tak w gruncie rzeczy nie jest zły... i tak dalej.

    4. Przedstawiono nam obraz złotego cielca, leku na wszystko.
    No a co dostaliśmy?

    -Wmówiono nam, że bogactwo bierze się z pracy, tymczasem zaprezentowano nam marazm, lenistwo albo robienie na odpierdol, za nasze bo publiczne pieniądze.

    -Wmówiono nam, że Polska potrzebuje nowych, wykształconych, inteligentnych elit, a tymczasem zobaczyliśmy rzucanie austriackim akwarelistą na prawo i lewo, nie tylko przez pana Jarmuża, ale i wielu członków-naśladowców-cosplayerów jego partii, gardzenie niepełnosprawnymi czy kobietami i ogólny, atencyjny, celowany w jak największą kontrowersję przekaz "wszystkich nie wkurwimy ale próbować warto". No ale WAŻNE ŻE MUWIO.
    Merytoryki jakiej oczekiwano nie było i nie będzie, co też wynika z tego, jaki materiał ludzki zasiada na decyzyjnych stołkach w tym ugrupowaniu.

    -Wmówiono nam, że partia uprości prawo i zmieni ustrój państwa, tymczasem potrafiła zaorać się własnym statutem, tylko po to, żeby ludzie z wyrokami mogli dalej w niej być. Formalnie nie istnieje, nie wiadomo jak się prawnie nazywa, nie jest zarejestrowana a przez prawie cztery lata czerpała państwowy socjal zwany subwencją, tak żeby dla każdego starczyło.

    -Wmówiono nam, że chcącemu nie dzieje się krzywda a każdy jest kowalem swojego losu, tymczasem każda wpadka, każdy błąd, każda zła decyzja, każde działanie z którego można być rozliczonym, jest zrzucane na kogoś innego. A to układ się uwziął, a to Polacy nie są na tyle inteligentni żeby ich zrozumieć, a to wina jakiejś płatnej agentury, Kukiza, Gowina, tych wrednych malkontentów, złej pory roku czy nieprawidłowego układu planet.
    Strategia wypierania faktów wykształciła pokaźną grupę partyjnych fanatyków, akceptujących KAŻDE, nawet najgłupsze i najohydniejsze działania. Wychowano ludzi bez kręgosłupa moralnego, miernych, biernych ale wiernych. Dzisiaj widzimy to doskonale.

    -Wmówiono nam, że to ugrupowanie ma jasny i konkretny pomysł na Polskę, tymczasem, jedyna strategia jaką stworzył poprzedni wiceprezes była zbitką kilku gównoslajdów w powerpoincie, okraszonych obietnicami o złotych gaciach.
    Nawet my, sympatycy, którzy nic nie muszą, w pewnym momencie postanowiliśmy sami się tym zająć, aby wreszcie nastąpił dialog i licytacja na pomysły i inicjatywy. Napisaliśmy strategię naprawy tejże partii, chyba najpoważniejszy dokument jaki kiedykolwiek przez tą partię się przewinął, wymagający dalszej pracy nad nim, wspólnie. Tymczasem o ile sympatycy zareagowali na to pozytywnie, o tyle góra partyjna uznała to za atak i zaczęła z nami wojnę. Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej waleczni byli ludzie, którzy dziś są POZYTYWNYMI BOHATERAMI licznych skandali obyczajowych (mają wyroki lub prokuraturę na karku), jak ten z kiłą albo ta z siedleckim karłem w bokserkach w misie i koszulce z wyklętymi, straszącym imigrantów pompką.

    -Finalnie jednak partia Szurność się zreflektowała i wypracowała plan działania.
    PLAN POPEK, bo o nim mowa, gównoraper, człowiek z mroczną przeszłością, wyrokami, ubogointelektualna rozrywka dla gówniarzy oraz symbol upadku moralności stał się celem transferowym numer jeden.
    Stwierdzono, że jest rozwiązaniem uniwersalnym, tworzono huczne partyjno-muzyczne spotkania z nim jak i panem Jarmużem w rolach głównych, a sam Popek złożył nawet deklarację, żeby do tej partii wstąpić.
    Problem w tym, że zdecydowana większość działaczy była tym rozwiązaniem zniesmaczona, podobnie elektorat wylewający na lobbujących za nim działaczy wiadro pomyj. Jednak takie osoby jak krakowski wiceprezes, wersja demo pana Jarmuża czy pewien otyły spermiarz z Koszalina, uznawali to za dobre działanie, przy którym należy trwać. Dla wielu członków było to za wiele i poodchodzili, chociażby do Gowina (potem nazwano ich agentami bo śmieli zadawać pytania).
    Niesmak pozostał, także wśród elektoratu niezdecydowanego, który jeszcze bardziej uświadomił sobie, że ta partia jest tragedią jakomś okrutnom.
    Ale to jest nic, bo dużo wcześniej, PSZEMEK W. chciał na główne twarze tego ruchu zamiast ludzi merytorycznych i ekspertów dać fantastyczną trójkę Mariusz PUDZIANOWSKI, Miriam Shaded czy MARIAN KOWALSKI. Czyli kolejno, dawny strongman, ta fajna dupa od delegalizowania religii oraz wielki mówca i geopolityk z aparycją i myśleniem stadionowego pseudokibica.
    Ale jak to mówił prezes: Ludzie mają swoje cele, mają swoje ambicje, mają swoje ideały i za to walczą i umierają...
    więc dziś kończą pod płotem.

    -Wmówiono nam, że Polska musi być silna i rozpoznawalna w Europie, tymczasem jedną wypowiedzią "łimen ar less intelidżent dan men", pan Jarmuż wywołał ból dupy na pół Europy, doprowadzając do tego, że o Polakach mówiono w jeszcze gorszym świetle [ https://www.youtube.com/watch?v=DNs_nn_qBIQ ].

    -Wmówiono nam, że politycy powinni być transparentni (sam pan Jarmuż składał przecież projekt ustawy lustracyjnej w czasach gdy był posłem).
    Tymczasem dziwne transfery pieniężne wewnątrz jego ugrupowania były na porządku dziennym. Afery z fikcyjnymi asystenturami europosłów żeby tylko ciągnąć więcej hajsu? Nie ma problemu. Wyprowadzanie pieniędzy z fundacji przez jej wiceprezesa? Potrzymaj mi piwo. Wyroki i sprawy które mają bieg w prokuraturze? Wincyj! Pobicia, wymuszenia, kreatywna księgowość, karuzele finansowe? Narodzie kochany ja Tobie dam.
    Jak widać, OLAF czyli unijny urząd ds. malwersacji finansowych zajął się nimi nie bez powodu. Dlatego trzeba było zrezygnować z mandatu europosła. Mam nadzieję, że nikt tu się nie łudził, że rezygnacja z mandatu i wprowadzenie za jego miejsce kolejnego kandydata z listy była z dobroci serca? XD

    Mało?

    Dodajmy jeszcze problemy z rebrandingiem, który trwał blisko rok, a przez ten czas partia nie robiła prawie nic, bo nie wiedziała jak się identyfikować i jak się nazywa. W sensie dziś dalej nie wie jak się nazywa, ale chociaż ma logo XD
    A właśnie logo, na nie czekaliśmy chyba z 9 miesięcy, gdzie były już wiceprezes postanowił dłużej nie czekać, więc podpierdolił sobie jakieś stockowe logo z google grafika, dopisał tam nazwę partii i Voilà! Gotowe!

    Tylko, że potem wiceprezes za zarzuty spadł z rowerka, a pan Jarmuż nakazał powrócić do poprzedniego logo z koroną. Nazwa była inna, toteż wszelkie partyjne materiały trzeba było zmienić.
    Istny Cyrk Monty Pythona.

    Nawet słynny zwrot "prezes ma kontrowersyjne poglądy, ale liczy się program partii" jest kabaretem, bo szurność nie ma nawet programu [ani partii].

    Gdzieś tam jeszcze były spoty z moviemakera puszczane w TVP, które lepiej zrobiłby gimnazjalista na zaliczenie z informatyki [np. https://www.youtube.com/watch?v=LAPdJupP9UQ ]. Spoty w których nikt nie wiedział o co chodzi i które wszyscy mieli w dupie, a na które wydano niemałe pieniądze z pieniędzy podatników. Żenady nie było końca.
    Do tego dochodzi jeszcze słynna sprawa zbierania podpisów które zbierane są przez 3 lata i trafią do śmieci, podobnie jak czas ludzi którzy je zbierali.
    Jak to było: " ZAUSZ OKRENG, ZBIERAJ PODPIS, MALKONTENCIE" ?
    Nie ma co pisać o wielu pomniejszych rzeczach, bo było ich tak wiele, że życia by nie starczyło żeby to spamiętać.

    A czy jest za co ich pochwalić?
    Że mają kilku wartościowych i merytorycznych członków w swoich szeregach, których można policzyć na palcach jednej ręki?
    Byłoby kilkunastu, albo i kilkudziesięciu, ale Ci zbyt inteligentni będący zagrożeniem dla Korwina jak już zrobili swoje, to dostali (lub prędzej czy później dostaną) mocarnego kopa w dupsko (np Pszemek i Anacki, którzy zrobili dwie kampanie praktycznie od a do z, poukładali masę rzeczy w partii i jeden pomógł, a drugi niemalże obronił subwencję, a to, że potem Pszemkowi odpierdoliło to inna sprawa).

    Co z wilkami, arturami bandzorami i innymi memcenami? Czy ich też to czeka?
    Pewnie tak, ale niestety i oni kiedyś zapłacą za nieswoje błędy i ktoś umoczy ich w gównie, w którym się utopią. Ich decyzja.

    To wszystko zbierając do kupy daje nam obraz jaki widzimy dzisiaj. Obraz nędzy i rozpaczy, kiły i mogiły, szuryzmu i autyzmu, zezwierzęcenia oraz spierdolenia.
    A ta afera z kiłą jakby to powiedział dawny reprezentant Polski Tomek Hajto:
    TO TRUSKAWKA NA TORCIE.

    Czym różni się ta partia od POPiSu?
    Niczym, jest nawet gorsza, bo jak odpierdala takie rzeczy będąc planktonem, to strach się bać jak obsrałaby środowisko wolnościowe będąc w Sejmie.

    Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.

    [tekst znaleziony na grupie sympatyków JKM]
    #korwin #bekazkorwina #neuropa #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    +: M.......o, Grubyyy +14 innych
  •  

    Od dzisiaj do 11 października będę publikował poniższy wpis, aby odradzać głosowanie na Konfederację

    9/26

    #korwinchallenge - zapraszam do obserwowania
    #konfederacjacontent #konfederacja #szury

    Wpis pochodzi stąd - https://www.wykop.pl/wpis/39944145/dlaczego-szkaluje-sie-partie-wolnosc-wyjasnijmy-to/

    I podpisuję się pod tym obiema rękami

    Dlaczego "szkaluje" się partię Wolność?

    Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze.

    1. Zacznijmy od tego, że czym innym jest bycie korwinistą a czym innym bycie wolnościowcem. Wolnościowiec w przeciwieństwie do korwinisty, potrafi myśleć samodzielnie, rzeczowo formułuje swoje wnioski, ważna dla niego jest idea wolności a nie jakiś stary satyr w muszce za którego odpały trzeba się tłumaczyć. Korwinista natomiast, jak sama nazwa wskazuje, na piedestał zamiast idei wynosi ludzi, w tym wypadku kontrowersyjnego człowieka o największym elektoracie negatywnym w Polsce. Już samo to jest nieefektywne, bo to chybiona inwestycja, a w zasadzie marnowanie czasu, chęci i wyrzucanie pieniędzy w błoto. Klasykiem spierdolenia jest tłumaczenie się za Jarmuża i tego czego on nie powiedział, a co powiedział, a co miał na myśli, a jeden wujek Adolf nikogo nie zabił. Tłumaczenie się z błędów innych osób, które ostatecznie niweczą Twoją miesięczną, roczną czy kilkuletnią pracę na rzecz idei, swoim jednym atencyjnym wysrywem, to nic innego jak dawanie się ruchać w zad. No ale kto co lubi, nie wnikam, jak chce ktoś nadstawiać dupy i odpowiadać za błędy innych to nie mogę tego mu zakazać, nie jestem homofobem.

    2. Zdecydowana większość grupowiczów zna osobę JKMa jak i jego różne partie nie od wczoraj. Jedni od czasów UPR, inni od czasów KNP, inni od czasów założenia partii KORWiN a jeszcze inni (którzy właśnie mają do nas pretensje) zapewne od niedawna.
    Toteż słychać żale i bóle "czemu szkalujesz partie chuju1!!1!! Zgnijesz w sztumie chuju11!!! Pan Jarmuż nadziejom dla polski!!11" , bo takie osobniki mają z tym środowiskiem powierzchowny i wybiórczy kontakt. Ludzi zaślepionych osobą JKMa, którzy po czasie otwierali oczy było już co najmniej ze trzy pokolenia, a fala zauroczenia którą mamy dzisiaj jest już chyba dziesiątą. Po was, ludziach, którzy mu zawierzyli, przyjdą kolejni którzy dadzą się wydymać i odejdą. Tak działa ta karuzela spierdolenia od lat.
    Gdy byłem w 2015 roku na etapie korwinisty spamującego internet dla Jarmuża bo polityka to wojna, też byłem sceptycznie nastawiony do ludzi z KNP czy UPR który mnie ostrzegali, że się sparzę. Nie chciałem, żeby zabrano mi tę chwilę. No i mieli rację. To nie jest wina wyborców, że te ruchy nie mają przebicia, tylko tego kto nimi prowadzi, bo problemy, czy to teraz, czy 20 lat temu są te same, i od lat są ludzie którzy próbują to naprawić ale tego naprawić się nie da.

    3. Na wczesnym etapie kucania wmawia się sympatykom, że ta partia jest elitarna, inna od wszystkich, z niepopularnymi poglądami, jedyna która może pokonać SOCJALIZM, jedyna która może zreformować ten kraj, że tej kiły już nie powstrzymacie, że układ się jej boi, że wszędzie są agenci rozbijający "PRAWDZIWOM PRAWICEM", że większość jest głupia, że żyjemy w komunizmie, że Chiny czy Rumunia to kraje galopującego kapitalizmu i powinniśmy brać z nich przykład, że szczepionki powodują autyzm, że po GMO nasze dupy będą świecić różnymi kolorami niczym dyskoteka, że nacjonalizm tak w gruncie rzeczy nie jest zły... i tak dalej.

    4. Przedstawiono nam obraz złotego cielca, leku na wszystko.
    No a co dostaliśmy?

    -Wmówiono nam, że bogactwo bierze się z pracy, tymczasem zaprezentowano nam marazm, lenistwo albo robienie na odpierdol, za nasze bo publiczne pieniądze.

    -Wmówiono nam, że Polska potrzebuje nowych, wykształconych, inteligentnych elit, a tymczasem zobaczyliśmy rzucanie austriackim akwarelistą na prawo i lewo, nie tylko przez pana Jarmuża, ale i wielu członków-naśladowców-cosplayerów jego partii, gardzenie niepełnosprawnymi czy kobietami i ogólny, atencyjny, celowany w jak największą kontrowersję przekaz "wszystkich nie wkurwimy ale próbować warto". No ale WAŻNE ŻE MUWIO.
    Merytoryki jakiej oczekiwano nie było i nie będzie, co też wynika z tego, jaki materiał ludzki zasiada na decyzyjnych stołkach w tym ugrupowaniu.

    -Wmówiono nam, że partia uprości prawo i zmieni ustrój państwa, tymczasem potrafiła zaorać się własnym statutem, tylko po to, żeby ludzie z wyrokami mogli dalej w niej być. Formalnie nie istnieje, nie wiadomo jak się prawnie nazywa, nie jest zarejestrowana a przez prawie cztery lata czerpała państwowy socjal zwany subwencją, tak żeby dla każdego starczyło.

    -Wmówiono nam, że chcącemu nie dzieje się krzywda a każdy jest kowalem swojego losu, tymczasem każda wpadka, każdy błąd, każda zła decyzja, każde działanie z którego można być rozliczonym, jest zrzucane na kogoś innego. A to układ się uwziął, a to Polacy nie są na tyle inteligentni żeby ich zrozumieć, a to wina jakiejś płatnej agentury, Kukiza, Gowina, tych wrednych malkontentów, złej pory roku czy nieprawidłowego układu planet.
    Strategia wypierania faktów wykształciła pokaźną grupę partyjnych fanatyków, akceptujących KAŻDE, nawet najgłupsze i najohydniejsze działania. Wychowano ludzi bez kręgosłupa moralnego, miernych, biernych ale wiernych. Dzisiaj widzimy to doskonale.

    -Wmówiono nam, że to ugrupowanie ma jasny i konkretny pomysł na Polskę, tymczasem, jedyna strategia jaką stworzył poprzedni wiceprezes była zbitką kilku gównoslajdów w powerpoincie, okraszonych obietnicami o złotych gaciach.
    Nawet my, sympatycy, którzy nic nie muszą, w pewnym momencie postanowiliśmy sami się tym zająć, aby wreszcie nastąpił dialog i licytacja na pomysły i inicjatywy. Napisaliśmy strategię naprawy tejże partii, chyba najpoważniejszy dokument jaki kiedykolwiek przez tą partię się przewinął, wymagający dalszej pracy nad nim, wspólnie. Tymczasem o ile sympatycy zareagowali na to pozytywnie, o tyle góra partyjna uznała to za atak i zaczęła z nami wojnę. Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej waleczni byli ludzie, którzy dziś są POZYTYWNYMI BOHATERAMI licznych skandali obyczajowych (mają wyroki lub prokuraturę na karku), jak ten z kiłą albo ta z siedleckim karłem w bokserkach w misie i koszulce z wyklętymi, straszącym imigrantów pompką.

    -Finalnie jednak partia Szurność się zreflektowała i wypracowała plan działania.
    PLAN POPEK, bo o nim mowa, gównoraper, człowiek z mroczną przeszłością, wyrokami, ubogointelektualna rozrywka dla gówniarzy oraz symbol upadku moralności stał się celem transferowym numer jeden.
    Stwierdzono, że jest rozwiązaniem uniwersalnym, tworzono huczne partyjno-muzyczne spotkania z nim jak i panem Jarmużem w rolach głównych, a sam Popek złożył nawet deklarację, żeby do tej partii wstąpić.
    Problem w tym, że zdecydowana większość działaczy była tym rozwiązaniem zniesmaczona, podobnie elektorat wylewający na lobbujących za nim działaczy wiadro pomyj. Jednak takie osoby jak krakowski wiceprezes, wersja demo pana Jarmuża czy pewien otyły spermiarz z Koszalina, uznawali to za dobre działanie, przy którym należy trwać. Dla wielu członków było to za wiele i poodchodzili, chociażby do Gowina (potem nazwano ich agentami bo śmieli zadawać pytania).
    Niesmak pozostał, także wśród elektoratu niezdecydowanego, który jeszcze bardziej uświadomił sobie, że ta partia jest tragedią jakomś okrutnom.
    Ale to jest nic, bo dużo wcześniej, PSZEMEK W. chciał na główne twarze tego ruchu zamiast ludzi merytorycznych i ekspertów dać fantastyczną trójkę Mariusz PUDZIANOWSKI, Miriam Shaded czy MARIAN KOWALSKI. Czyli kolejno, dawny strongman, ta fajna dupa od delegalizowania religii oraz wielki mówca i geopolityk z aparycją i myśleniem stadionowego pseudokibica.
    Ale jak to mówił prezes: Ludzie mają swoje cele, mają swoje ambicje, mają swoje ideały i za to walczą i umierają...
    więc dziś kończą pod płotem.

    -Wmówiono nam, że Polska musi być silna i rozpoznawalna w Europie, tymczasem jedną wypowiedzią "łimen ar less intelidżent dan men", pan Jarmuż wywołał ból dupy na pół Europy, doprowadzając do tego, że o Polakach mówiono w jeszcze gorszym świetle [ https://www.youtube.com/watch?v=DNs_nn_qBIQ ].

    -Wmówiono nam, że politycy powinni być transparentni (sam pan Jarmuż składał przecież projekt ustawy lustracyjnej w czasach gdy był posłem).
    Tymczasem dziwne transfery pieniężne wewnątrz jego ugrupowania były na porządku dziennym. Afery z fikcyjnymi asystenturami europosłów żeby tylko ciągnąć więcej hajsu? Nie ma problemu. Wyprowadzanie pieniędzy z fundacji przez jej wiceprezesa? Potrzymaj mi piwo. Wyroki i sprawy które mają bieg w prokuraturze? Wincyj! Pobicia, wymuszenia, kreatywna księgowość, karuzele finansowe? Narodzie kochany ja Tobie dam.
    Jak widać, OLAF czyli unijny urząd ds. malwersacji finansowych zajął się nimi nie bez powodu. Dlatego trzeba było zrezygnować z mandatu europosła. Mam nadzieję, że nikt tu się nie łudził, że rezygnacja z mandatu i wprowadzenie za jego miejsce kolejnego kandydata z listy była z dobroci serca? XD

    Mało?

    Dodajmy jeszcze problemy z rebrandingiem, który trwał blisko rok, a przez ten czas partia nie robiła prawie nic, bo nie wiedziała jak się identyfikować i jak się nazywa. W sensie dziś dalej nie wie jak się nazywa, ale chociaż ma logo XD
    A właśnie logo, na nie czekaliśmy chyba z 9 miesięcy, gdzie były już wiceprezes postanowił dłużej nie czekać, więc podpierdolił sobie jakieś stockowe logo z google grafika, dopisał tam nazwę partii i Voilà! Gotowe!

    Tylko, że potem wiceprezes za zarzuty spadł z rowerka, a pan Jarmuż nakazał powrócić do poprzedniego logo z koroną. Nazwa była inna, toteż wszelkie partyjne materiały trzeba było zmienić.
    Istny Cyrk Monty Pythona.

    Nawet słynny zwrot "prezes ma kontrowersyjne poglądy, ale liczy się program partii" jest kabaretem, bo szurność nie ma nawet programu [ani partii].

    Gdzieś tam jeszcze były spoty z moviemakera puszczane w TVP, które lepiej zrobiłby gimnazjalista na zaliczenie z informatyki [np. https://www.youtube.com/watch?v=LAPdJupP9UQ ]. Spoty w których nikt nie wiedział o co chodzi i które wszyscy mieli w dupie, a na które wydano niemałe pieniądze z pieniędzy podatników. Żenady nie było końca.
    Do tego dochodzi jeszcze słynna sprawa zbierania podpisów które zbierane są przez 3 lata i trafią do śmieci, podobnie jak czas ludzi którzy je zbierali.
    Jak to było: " ZAUSZ OKRENG, ZBIERAJ PODPIS, MALKONTENCIE" ?
    Nie ma co pisać o wielu pomniejszych rzeczach, bo było ich tak wiele, że życia by nie starczyło żeby to spamiętać.

    A czy jest za co ich pochwalić?
    Że mają kilku wartościowych i merytorycznych członków w swoich szeregach, których można policzyć na palcach jednej ręki?
    Byłoby kilkunastu, albo i kilkudziesięciu, ale Ci zbyt inteligentni będący zagrożeniem dla Korwina jak już zrobili swoje, to dostali (lub prędzej czy później dostaną) mocarnego kopa w dupsko (np Pszemek i Anacki, którzy zrobili dwie kampanie praktycznie od a do z, poukładali masę rzeczy w partii i jeden pomógł, a drugi niemalże obronił subwencję, a to, że potem Pszemkowi odpierdoliło to inna sprawa).

    Co z wilkami, arturami bandzorami i innymi memcenami? Czy ich też to czeka?
    Pewnie tak, ale niestety i oni kiedyś zapłacą za nieswoje błędy i ktoś umoczy ich w gównie, w którym się utopią. Ich decyzja.

    To wszystko zbierając do kupy daje nam obraz jaki widzimy dzisiaj. Obraz nędzy i rozpaczy, kiły i mogiły, szuryzmu i autyzmu, zezwierzęcenia oraz spierdolenia.
    A ta afera z kiłą jakby to powiedział dawny reprezentant Polski Tomek Hajto:
    TO TRUSKAWKA NA TORCIE.

    Czym różni się ta partia od POPiSu?
    Niczym, jest nawet gorsza, bo jak odpierdala takie rzeczy będąc planktonem, to strach się bać jak obsrałaby środowisko wolnościowe będąc w Sejmie.

    Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.

    [tekst znaleziony na grupie sympatyków JKM]
    #korwin #bekazkorwina #neuropa #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: comment_JdX4XJbX8GxX50WhRU243PzkZ7rjBlyP,w400.jpg

    +: M.......o, Grubyyy +21 innych
  •  

    @TotalitarnyTotalizator: chodź do #neuropa, mamy leki za 5zł, małżeństwa homo, diskorda ze A__S, pomożemy ci i będzie super
    zrobiłem ci profilowe już nawet (。◕‿‿◕。)
    #4konserwy #bekazprawakow #konfederacja #korwin #szury

    źródło: TotalitarnyTotalizator_1lHHuI0raZ.png

  •  

    Od dzisiaj do 11 października będę publikował poniższy wpis, aby odradzać głosowanie na Konfederację

    8/26

    #korwinchallenge - zapraszam do obserwowania
    #konfederacjacontent #konfederacja #szury

    Wpis pochodzi stąd - https://www.wykop.pl/wpis/39944145/dlaczego-szkaluje-sie-partie-wolnosc-wyjasnijmy-to/

    I podpisuję się pod tym obiema rękami

    Dlaczego "szkaluje" się partię Wolność?

    Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze.

    1. Zacznijmy od tego, że czym innym jest bycie korwinistą a czym innym bycie wolnościowcem. Wolnościowiec w przeciwieństwie do korwinisty, potrafi myśleć samodzielnie, rzeczowo formułuje swoje wnioski, ważna dla niego jest idea wolności a nie jakiś stary satyr w muszce za którego odpały trzeba się tłumaczyć. Korwinista natomiast, jak sama nazwa wskazuje, na piedestał zamiast idei wynosi ludzi, w tym wypadku kontrowersyjnego człowieka o największym elektoracie negatywnym w Polsce. Już samo to jest nieefektywne, bo to chybiona inwestycja, a w zasadzie marnowanie czasu, chęci i wyrzucanie pieniędzy w błoto. Klasykiem spierdolenia jest tłumaczenie się za Jarmuża i tego czego on nie powiedział, a co powiedział, a co miał na myśli, a jeden wujek Adolf nikogo nie zabił. Tłumaczenie się z błędów innych osób, które ostatecznie niweczą Twoją miesięczną, roczną czy kilkuletnią pracę na rzecz idei, swoim jednym atencyjnym wysrywem, to nic innego jak dawanie się ruchać w zad. No ale kto co lubi, nie wnikam, jak chce ktoś nadstawiać dupy i odpowiadać za błędy innych to nie mogę tego mu zakazać, nie jestem homofobem.

    2. Zdecydowana większość grupowiczów zna osobę JKMa jak i jego różne partie nie od wczoraj. Jedni od czasów UPR, inni od czasów KNP, inni od czasów założenia partii KORWiN a jeszcze inni (którzy właśnie mają do nas pretensje) zapewne od niedawna.
    Toteż słychać żale i bóle "czemu szkalujesz partie chuju1!!1!! Zgnijesz w sztumie chuju11!!! Pan Jarmuż nadziejom dla polski!!11" , bo takie osobniki mają z tym środowiskiem powierzchowny i wybiórczy kontakt. Ludzi zaślepionych osobą JKMa, którzy po czasie otwierali oczy było już co najmniej ze trzy pokolenia, a fala zauroczenia którą mamy dzisiaj jest już chyba dziesiątą. Po was, ludziach, którzy mu zawierzyli, przyjdą kolejni którzy dadzą się wydymać i odejdą. Tak działa ta karuzela spierdolenia od lat.
    Gdy byłem w 2015 roku na etapie korwinisty spamującego internet dla Jarmuża bo polityka to wojna, też byłem sceptycznie nastawiony do ludzi z KNP czy UPR który mnie ostrzegali, że się sparzę. Nie chciałem, żeby zabrano mi tę chwilę. No i mieli rację. To nie jest wina wyborców, że te ruchy nie mają przebicia, tylko tego kto nimi prowadzi, bo problemy, czy to teraz, czy 20 lat temu są te same, i od lat są ludzie którzy próbują to naprawić ale tego naprawić się nie da.

    3. Na wczesnym etapie kucania wmawia się sympatykom, że ta partia jest elitarna, inna od wszystkich, z niepopularnymi poglądami, jedyna która może pokonać SOCJALIZM, jedyna która może zreformować ten kraj, że tej kiły już nie powstrzymacie, że układ się jej boi, że wszędzie są agenci rozbijający "PRAWDZIWOM PRAWICEM", że większość jest głupia, że żyjemy w komunizmie, że Chiny czy Rumunia to kraje galopującego kapitalizmu i powinniśmy brać z nich przykład, że szczepionki powodują autyzm, że po GMO nasze dupy będą świecić różnymi kolorami niczym dyskoteka, że nacjonalizm tak w gruncie rzeczy nie jest zły... i tak dalej.

    4. Przedstawiono nam obraz złotego cielca, leku na wszystko.
    No a co dostaliśmy?

    -Wmówiono nam, że bogactwo bierze się z pracy, tymczasem zaprezentowano nam marazm, lenistwo albo robienie na odpierdol, za nasze bo publiczne pieniądze.

    -Wmówiono nam, że Polska potrzebuje nowych, wykształconych, inteligentnych elit, a tymczasem zobaczyliśmy rzucanie austriackim akwarelistą na prawo i lewo, nie tylko przez pana Jarmuża, ale i wielu członków-naśladowców-cosplayerów jego partii, gardzenie niepełnosprawnymi czy kobietami i ogólny, atencyjny, celowany w jak największą kontrowersję przekaz "wszystkich nie wkurwimy ale próbować warto". No ale WAŻNE ŻE MUWIO.
    Merytoryki jakiej oczekiwano nie było i nie będzie, co też wynika z tego, jaki materiał ludzki zasiada na decyzyjnych stołkach w tym ugrupowaniu.

    -Wmówiono nam, że partia uprości prawo i zmieni ustrój państwa, tymczasem potrafiła zaorać się własnym statutem, tylko po to, żeby ludzie z wyrokami mogli dalej w niej być. Formalnie nie istnieje, nie wiadomo jak się prawnie nazywa, nie jest zarejestrowana a przez prawie cztery lata czerpała państwowy socjal zwany subwencją, tak żeby dla każdego starczyło.

    -Wmówiono nam, że chcącemu nie dzieje się krzywda a każdy jest kowalem swojego losu, tymczasem każda wpadka, każdy błąd, każda zła decyzja, każde działanie z którego można być rozliczonym, jest zrzucane na kogoś innego. A to układ się uwziął, a to Polacy nie są na tyle inteligentni żeby ich zrozumieć, a to wina jakiejś płatnej agentury, Kukiza, Gowina, tych wrednych malkontentów, złej pory roku czy nieprawidłowego układu planet.
    Strategia wypierania faktów wykształciła pokaźną grupę partyjnych fanatyków, akceptujących KAŻDE, nawet najgłupsze i najohydniejsze działania. Wychowano ludzi bez kręgosłupa moralnego, miernych, biernych ale wiernych. Dzisiaj widzimy to doskonale.

    -Wmówiono nam, że to ugrupowanie ma jasny i konkretny pomysł na Polskę, tymczasem, jedyna strategia jaką stworzył poprzedni wiceprezes była zbitką kilku gównoslajdów w powerpoincie, okraszonych obietnicami o złotych gaciach.
    Nawet my, sympatycy, którzy nic nie muszą, w pewnym momencie postanowiliśmy sami się tym zająć, aby wreszcie nastąpił dialog i licytacja na pomysły i inicjatywy. Napisaliśmy strategię naprawy tejże partii, chyba najpoważniejszy dokument jaki kiedykolwiek przez tą partię się przewinął, wymagający dalszej pracy nad nim, wspólnie. Tymczasem o ile sympatycy zareagowali na to pozytywnie, o tyle góra partyjna uznała to za atak i zaczęła z nami wojnę. Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej waleczni byli ludzie, którzy dziś są POZYTYWNYMI BOHATERAMI licznych skandali obyczajowych (mają wyroki lub prokuraturę na karku), jak ten z kiłą albo ta z siedleckim karłem w bokserkach w misie i koszulce z wyklętymi, straszącym imigrantów pompką.

    -Finalnie jednak partia Szurność się zreflektowała i wypracowała plan działania.
    PLAN POPEK, bo o nim mowa, gównoraper, człowiek z mroczną przeszłością, wyrokami, ubogointelektualna rozrywka dla gówniarzy oraz symbol upadku moralności stał się celem transferowym numer jeden.
    Stwierdzono, że jest rozwiązaniem uniwersalnym, tworzono huczne partyjno-muzyczne spotkania z nim jak i panem Jarmużem w rolach głównych, a sam Popek złożył nawet deklarację, żeby do tej partii wstąpić.
    Problem w tym, że zdecydowana większość działaczy była tym rozwiązaniem zniesmaczona, podobnie elektorat wylewający na lobbujących za nim działaczy wiadro pomyj. Jednak takie osoby jak krakowski wiceprezes, wersja demo pana Jarmuża czy pewien otyły spermiarz z Koszalina, uznawali to za dobre działanie, przy którym należy trwać. Dla wielu członków było to za wiele i poodchodzili, chociażby do Gowina (potem nazwano ich agentami bo śmieli zadawać pytania).
    Niesmak pozostał, także wśród elektoratu niezdecydowanego, który jeszcze bardziej uświadomił sobie, że ta partia jest tragedią jakomś okrutnom.
    Ale to jest nic, bo dużo wcześniej, PSZEMEK W. chciał na główne twarze tego ruchu zamiast ludzi merytorycznych i ekspertów dać fantastyczną trójkę Mariusz PUDZIANOWSKI, Miriam Shaded czy MARIAN KOWALSKI. Czyli kolejno, dawny strongman, ta fajna dupa od delegalizowania religii oraz wielki mówca i geopolityk z aparycją i myśleniem stadionowego pseudokibica.
    Ale jak to mówił prezes: Ludzie mają swoje cele, mają swoje ambicje, mają swoje ideały i za to walczą i umierają...
    więc dziś kończą pod płotem.

    -Wmówiono nam, że Polska musi być silna i rozpoznawalna w Europie, tymczasem jedną wypowiedzią "łimen ar less intelidżent dan men", pan Jarmuż wywołał ból dupy na pół Europy, doprowadzając do tego, że o Polakach mówiono w jeszcze gorszym świetle [ https://www.youtube.com/watch?v=DNs_nn_qBIQ ].

    -Wmówiono nam, że politycy powinni być transparentni (sam pan Jarmuż składał przecież projekt ustawy lustracyjnej w czasach gdy był posłem).
    Tymczasem dziwne transfery pieniężne wewnątrz jego ugrupowania były na porządku dziennym. Afery z fikcyjnymi asystenturami europosłów żeby tylko ciągnąć więcej hajsu? Nie ma problemu. Wyprowadzanie pieniędzy z fundacji przez jej wiceprezesa? Potrzymaj mi piwo. Wyroki i sprawy które mają bieg w prokuraturze? Wincyj! Pobicia, wymuszenia, kreatywna księgowość, karuzele finansowe? Narodzie kochany ja Tobie dam.
    Jak widać, OLAF czyli unijny urząd ds. malwersacji finansowych zajął się nimi nie bez powodu. Dlatego trzeba było zrezygnować z mandatu europosła. Mam nadzieję, że nikt tu się nie łudził, że rezygnacja z mandatu i wprowadzenie za jego miejsce kolejnego kandydata z listy była z dobroci serca? XD

    Mało?

    Dodajmy jeszcze problemy z rebrandingiem, który trwał blisko rok, a przez ten czas partia nie robiła prawie nic, bo nie wiedziała jak się identyfikować i jak się nazywa. W sensie dziś dalej nie wie jak się nazywa, ale chociaż ma logo XD
    A właśnie logo, na nie czekaliśmy chyba z 9 miesięcy, gdzie były już wiceprezes postanowił dłużej nie czekać, więc podpierdolił sobie jakieś stockowe logo z google grafika, dopisał tam nazwę partii i Voilà! Gotowe!

    Tylko, że potem wiceprezes za zarzuty spadł z rowerka, a pan Jarmuż nakazał powrócić do poprzedniego logo z koroną. Nazwa była inna, toteż wszelkie partyjne materiały trzeba było zmienić.
    Istny Cyrk Monty Pythona.

    Nawet słynny zwrot "prezes ma kontrowersyjne poglądy, ale liczy się program partii" jest kabaretem, bo szurność nie ma nawet programu [ani partii].

    Gdzieś tam jeszcze były spoty z moviemakera puszczane w TVP, które lepiej zrobiłby gimnazjalista na zaliczenie z informatyki [np. https://www.youtube.com/watch?v=LAPdJupP9UQ ]. Spoty w których nikt nie wiedział o co chodzi i które wszyscy mieli w dupie, a na które wydano niemałe pieniądze z pieniędzy podatników. Żenady nie było końca.
    Do tego dochodzi jeszcze słynna sprawa zbierania podpisów które zbierane są przez 3 lata i trafią do śmieci, podobnie jak czas ludzi którzy je zbierali.
    Jak to było: " ZAUSZ OKRENG, ZBIERAJ PODPIS, MALKONTENCIE" ?
    Nie ma co pisać o wielu pomniejszych rzeczach, bo było ich tak wiele, że życia by nie starczyło żeby to spamiętać.

    A czy jest za co ich pochwalić?
    Że mają kilku wartościowych i merytorycznych członków w swoich szeregach, których można policzyć na palcach jednej ręki?
    Byłoby kilkunastu, albo i kilkudziesięciu, ale Ci zbyt inteligentni będący zagrożeniem dla Korwina jak już zrobili swoje, to dostali (lub prędzej czy później dostaną) mocarnego kopa w dupsko (np Pszemek i Anacki, którzy zrobili dwie kampanie praktycznie od a do z, poukładali masę rzeczy w partii i jeden pomógł, a drugi niemalże obronił subwencję, a to, że potem Pszemkowi odpierdoliło to inna sprawa).

    Co z wilkami, arturami bandzorami i innymi memcenami? Czy ich też to czeka?
    Pewnie tak, ale niestety i oni kiedyś zapłacą za nieswoje błędy i ktoś umoczy ich w gównie, w którym się utopią. Ich decyzja.

    To wszystko zbierając do kupy daje nam obraz jaki widzimy dzisiaj. Obraz nędzy i rozpaczy, kiły i mogiły, szuryzmu i autyzmu, zezwierzęcenia oraz spierdolenia.
    A ta afera z kiłą jakby to powiedział dawny reprezentant Polski Tomek Hajto:
    TO TRUSKAWKA NA TORCIE.

    Czym różni się ta partia od POPiSu?
    Niczym, jest nawet gorsza, bo jak odpierdala takie rzeczy będąc planktonem, to strach się bać jak obsrałaby środowisko wolnościowe będąc w Sejmie.

    Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.

    [tekst znaleziony na grupie sympatyków JKM]
    #korwin #bekazkorwina #neuropa #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: comment_LzyygqYfMpeMP30ToQNc7LmOKY5IcTkm,w400.jpg

  •  

    Od dzisiaj do 11 października będę publikował poniższy wpis, aby odradzać głosowanie na Konfederację

    7/26

    #korwinchallenge - zapraszam do obserwowania
    #konfederacjacontent #konfederacja #szury

    Wpis pochodzi stąd - https://www.wykop.pl/wpis/39944145/dlaczego-szkaluje-sie-partie-wolnosc-wyjasnijmy-to/

    I podpisuję się pod tym obiema rękami

    Dlaczego "szkaluje" się partię Wolność?

    Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze.

    1. Zacznijmy od tego, że czym innym jest bycie korwinistą a czym innym bycie wolnościowcem. Wolnościowiec w przeciwieństwie do korwinisty, potrafi myśleć samodzielnie, rzeczowo formułuje swoje wnioski, ważna dla niego jest idea wolności a nie jakiś stary satyr w muszce za którego odpały trzeba się tłumaczyć. Korwinista natomiast, jak sama nazwa wskazuje, na piedestał zamiast idei wynosi ludzi, w tym wypadku kontrowersyjnego człowieka o największym elektoracie negatywnym w Polsce. Już samo to jest nieefektywne, bo to chybiona inwestycja, a w zasadzie marnowanie czasu, chęci i wyrzucanie pieniędzy w błoto. Klasykiem spierdolenia jest tłumaczenie się za Jarmuża i tego czego on nie powiedział, a co powiedział, a co miał na myśli, a jeden wujek Adolf nikogo nie zabił. Tłumaczenie się z błędów innych osób, które ostatecznie niweczą Twoją miesięczną, roczną czy kilkuletnią pracę na rzecz idei, swoim jednym atencyjnym wysrywem, to nic innego jak dawanie się ruchać w zad. No ale kto co lubi, nie wnikam, jak chce ktoś nadstawiać dupy i odpowiadać za błędy innych to nie mogę tego mu zakazać, nie jestem homofobem.

    2. Zdecydowana większość grupowiczów zna osobę JKMa jak i jego różne partie nie od wczoraj. Jedni od czasów UPR, inni od czasów KNP, inni od czasów założenia partii KORWiN a jeszcze inni (którzy właśnie mają do nas pretensje) zapewne od niedawna.
    Toteż słychać żale i bóle "czemu szkalujesz partie chuju1!!1!! Zgnijesz w sztumie chuju11!!! Pan Jarmuż nadziejom dla polski!!11" , bo takie osobniki mają z tym środowiskiem powierzchowny i wybiórczy kontakt. Ludzi zaślepionych osobą JKMa, którzy po czasie otwierali oczy było już co najmniej ze trzy pokolenia, a fala zauroczenia którą mamy dzisiaj jest już chyba dziesiątą. Po was, ludziach, którzy mu zawierzyli, przyjdą kolejni którzy dadzą się wydymać i odejdą. Tak działa ta karuzela spierdolenia od lat.
    Gdy byłem w 2015 roku na etapie korwinisty spamującego internet dla Jarmuża bo polityka to wojna, też byłem sceptycznie nastawiony do ludzi z KNP czy UPR który mnie ostrzegali, że się sparzę. Nie chciałem, żeby zabrano mi tę chwilę. No i mieli rację. To nie jest wina wyborców, że te ruchy nie mają przebicia, tylko tego kto nimi prowadzi, bo problemy, czy to teraz, czy 20 lat temu są te same, i od lat są ludzie którzy próbują to naprawić ale tego naprawić się nie da.

    3. Na wczesnym etapie kucania wmawia się sympatykom, że ta partia jest elitarna, inna od wszystkich, z niepopularnymi poglądami, jedyna która może pokonać SOCJALIZM, jedyna która może zreformować ten kraj, że tej kiły już nie powstrzymacie, że układ się jej boi, że wszędzie są agenci rozbijający "PRAWDZIWOM PRAWICEM", że większość jest głupia, że żyjemy w komunizmie, że Chiny czy Rumunia to kraje galopującego kapitalizmu i powinniśmy brać z nich przykład, że szczepionki powodują autyzm, że po GMO nasze dupy będą świecić różnymi kolorami niczym dyskoteka, że nacjonalizm tak w gruncie rzeczy nie jest zły... i tak dalej.

    4. Przedstawiono nam obraz złotego cielca, leku na wszystko.
    No a co dostaliśmy?

    -Wmówiono nam, że bogactwo bierze się z pracy, tymczasem zaprezentowano nam marazm, lenistwo albo robienie na odpierdol, za nasze bo publiczne pieniądze.

    -Wmówiono nam, że Polska potrzebuje nowych, wykształconych, inteligentnych elit, a tymczasem zobaczyliśmy rzucanie austriackim akwarelistą na prawo i lewo, nie tylko przez pana Jarmuża, ale i wielu członków-naśladowców-cosplayerów jego partii, gardzenie niepełnosprawnymi czy kobietami i ogólny, atencyjny, celowany w jak największą kontrowersję przekaz "wszystkich nie wkurwimy ale próbować warto". No ale WAŻNE ŻE MUWIO.
    Merytoryki jakiej oczekiwano nie było i nie będzie, co też wynika z tego, jaki materiał ludzki zasiada na decyzyjnych stołkach w tym ugrupowaniu.

    -Wmówiono nam, że partia uprości prawo i zmieni ustrój państwa, tymczasem potrafiła zaorać się własnym statutem, tylko po to, żeby ludzie z wyrokami mogli dalej w niej być. Formalnie nie istnieje, nie wiadomo jak się prawnie nazywa, nie jest zarejestrowana a przez prawie cztery lata czerpała państwowy socjal zwany subwencją, tak żeby dla każdego starczyło.

    -Wmówiono nam, że chcącemu nie dzieje się krzywda a każdy jest kowalem swojego losu, tymczasem każda wpadka, każdy błąd, każda zła decyzja, każde działanie z którego można być rozliczonym, jest zrzucane na kogoś innego. A to układ się uwziął, a to Polacy nie są na tyle inteligentni żeby ich zrozumieć, a to wina jakiejś płatnej agentury, Kukiza, Gowina, tych wrednych malkontentów, złej pory roku czy nieprawidłowego układu planet.
    Strategia wypierania faktów wykształciła pokaźną grupę partyjnych fanatyków, akceptujących KAŻDE, nawet najgłupsze i najohydniejsze działania. Wychowano ludzi bez kręgosłupa moralnego, miernych, biernych ale wiernych. Dzisiaj widzimy to doskonale.

    -Wmówiono nam, że to ugrupowanie ma jasny i konkretny pomysł na Polskę, tymczasem, jedyna strategia jaką stworzył poprzedni wiceprezes była zbitką kilku gównoslajdów w powerpoincie, okraszonych obietnicami o złotych gaciach.
    Nawet my, sympatycy, którzy nic nie muszą, w pewnym momencie postanowiliśmy sami się tym zająć, aby wreszcie nastąpił dialog i licytacja na pomysły i inicjatywy. Napisaliśmy strategię naprawy tejże partii, chyba najpoważniejszy dokument jaki kiedykolwiek przez tą partię się przewinął, wymagający dalszej pracy nad nim, wspólnie. Tymczasem o ile sympatycy zareagowali na to pozytywnie, o tyle góra partyjna uznała to za atak i zaczęła z nami wojnę. Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej waleczni byli ludzie, którzy dziś są POZYTYWNYMI BOHATERAMI licznych skandali obyczajowych (mają wyroki lub prokuraturę na karku), jak ten z kiłą albo ta z siedleckim karłem w bokserkach w misie i koszulce z wyklętymi, straszącym imigrantów pompką.

    -Finalnie jednak partia Szurność się zreflektowała i wypracowała plan działania.
    PLAN POPEK, bo o nim mowa, gównoraper, człowiek z mroczną przeszłością, wyrokami, ubogointelektualna rozrywka dla gówniarzy oraz symbol upadku moralności stał się celem transferowym numer jeden.
    Stwierdzono, że jest rozwiązaniem uniwersalnym, tworzono huczne partyjno-muzyczne spotkania z nim jak i panem Jarmużem w rolach głównych, a sam Popek złożył nawet deklarację, żeby do tej partii wstąpić.
    Problem w tym, że zdecydowana większość działaczy była tym rozwiązaniem zniesmaczona, podobnie elektorat wylewający na lobbujących za nim działaczy wiadro pomyj. Jednak takie osoby jak krakowski wiceprezes, wersja demo pana Jarmuża czy pewien otyły spermiarz z Koszalina, uznawali to za dobre działanie, przy którym należy trwać. Dla wielu członków było to za wiele i poodchodzili, chociażby do Gowina (potem nazwano ich agentami bo śmieli zadawać pytania).
    Niesmak pozostał, także wśród elektoratu niezdecydowanego, który jeszcze bardziej uświadomił sobie, że ta partia jest tragedią jakomś okrutnom.
    Ale to jest nic, bo dużo wcześniej, PSZEMEK W. chciał na główne twarze tego ruchu zamiast ludzi merytorycznych i ekspertów dać fantastyczną trójkę Mariusz PUDZIANOWSKI, Miriam Shaded czy MARIAN KOWALSKI. Czyli kolejno, dawny strongman, ta fajna dupa od delegalizowania religii oraz wielki mówca i geopolityk z aparycją i myśleniem stadionowego pseudokibica.
    Ale jak to mówił prezes: Ludzie mają swoje cele, mają swoje ambicje, mają swoje ideały i za to walczą i umierają...
    więc dziś kończą pod płotem.

    -Wmówiono nam, że Polska musi być silna i rozpoznawalna w Europie, tymczasem jedną wypowiedzią "łimen ar less intelidżent dan men", pan Jarmuż wywołał ból dupy na pół Europy, doprowadzając do tego, że o Polakach mówiono w jeszcze gorszym świetle [ https://www.youtube.com/watch?v=DNs_nn_qBIQ ].

    -Wmówiono nam, że politycy powinni być transparentni (sam pan Jarmuż składał przecież projekt ustawy lustracyjnej w czasach gdy był posłem).
    Tymczasem dziwne transfery pieniężne wewnątrz jego ugrupowania były na porządku dziennym. Afery z fikcyjnymi asystenturami europosłów żeby tylko ciągnąć więcej hajsu? Nie ma problemu. Wyprowadzanie pieniędzy z fundacji przez jej wiceprezesa? Potrzymaj mi piwo. Wyroki i sprawy które mają bieg w prokuraturze? Wincyj! Pobicia, wymuszenia, kreatywna księgowość, karuzele finansowe? Narodzie kochany ja Tobie dam.
    Jak widać, OLAF czyli unijny urząd ds. malwersacji finansowych zajął się nimi nie bez powodu. Dlatego trzeba było zrezygnować z mandatu europosła. Mam nadzieję, że nikt tu się nie łudził, że rezygnacja z mandatu i wprowadzenie za jego miejsce kolejnego kandydata z listy była z dobroci serca? XD

    Mało?

    Dodajmy jeszcze problemy z rebrandingiem, który trwał blisko rok, a przez ten czas partia nie robiła prawie nic, bo nie wiedziała jak się identyfikować i jak się nazywa. W sensie dziś dalej nie wie jak się nazywa, ale chociaż ma logo XD
    A właśnie logo, na nie czekaliśmy chyba z 9 miesięcy, gdzie były już wiceprezes postanowił dłużej nie czekać, więc podpierdolił sobie jakieś stockowe logo z google grafika, dopisał tam nazwę partii i Voilà! Gotowe!

    Tylko, że potem wiceprezes za zarzuty spadł z rowerka, a pan Jarmuż nakazał powrócić do poprzedniego logo z koroną. Nazwa była inna, toteż wszelkie partyjne materiały trzeba było zmienić.
    Istny Cyrk Monty Pythona.

    Nawet słynny zwrot "prezes ma kontrowersyjne poglądy, ale liczy się program partii" jest kabaretem, bo szurność nie ma nawet programu [ani partii].

    Gdzieś tam jeszcze były spoty z moviemakera puszczane w TVP, które lepiej zrobiłby gimnazjalista na zaliczenie z informatyki [np. https://www.youtube.com/watch?v=LAPdJupP9UQ ]. Spoty w których nikt nie wiedział o co chodzi i które wszyscy mieli w dupie, a na które wydano niemałe pieniądze z pieniędzy podatników. Żenady nie było końca.
    Do tego dochodzi jeszcze słynna sprawa zbierania podpisów które zbierane są przez 3 lata i trafią do śmieci, podobnie jak czas ludzi którzy je zbierali.
    Jak to było: " ZAUSZ OKRENG, ZBIERAJ PODPIS, MALKONTENCIE" ?
    Nie ma co pisać o wielu pomniejszych rzeczach, bo było ich tak wiele, że życia by nie starczyło żeby to spamiętać.

    A czy jest za co ich pochwalić?
    Że mają kilku wartościowych i merytorycznych członków w swoich szeregach, których można policzyć na palcach jednej ręki?
    Byłoby kilkunastu, albo i kilkudziesięciu, ale Ci zbyt inteligentni będący zagrożeniem dla Korwina jak już zrobili swoje, to dostali (lub prędzej czy później dostaną) mocarnego kopa w dupsko (np Pszemek i Anacki, którzy zrobili dwie kampanie praktycznie od a do z, poukładali masę rzeczy w partii i jeden pomógł, a drugi niemalże obronił subwencję, a to, że potem Pszemkowi odpierdoliło to inna sprawa).

    Co z wilkami, arturami bandzorami i innymi memcenami? Czy ich też to czeka?
    Pewnie tak, ale niestety i oni kiedyś zapłacą za nieswoje błędy i ktoś umoczy ich w gównie, w którym się utopią. Ich decyzja.

    To wszystko zbierając do kupy daje nam obraz jaki widzimy dzisiaj. Obraz nędzy i rozpaczy, kiły i mogiły, szuryzmu i autyzmu, zezwierzęcenia oraz spierdolenia.
    A ta afera z kiłą jakby to powiedział dawny reprezentant Polski Tomek Hajto:
    TO TRUSKAWKA NA TORCIE.

    Czym różni się ta partia od POPiSu?
    Niczym, jest nawet gorsza, bo jak odpierdala takie rzeczy będąc planktonem, to strach się bać jak obsrałaby środowisko wolnościowe będąc w Sejmie.

    Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.

    [tekst znaleziony na grupie sympatyków JKM]
    #korwin #bekazkorwina #neuropa #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: comment_E2wXFQsvcPm2rIy5X505eIA0hG3k8YJc.jpg

    +: musztym, g.....e +62 innych
  •  

    Od dzisiaj do 11 października będę publikował poniższy wpis, aby odradzać głosowanie na Konfederację

    6/26

    #korwinchallenge - zapraszam do obserwowania
    #konfederacjacontent #konfederacja #szury

    Wpis pochodzi stąd - https://www.wykop.pl/wpis/39944145/dlaczego-szkaluje-sie-partie-wolnosc-wyjasnijmy-to/

    I podpisuję się pod tym obiema rękami

    Dlaczego "szkaluje" się partię Wolność?

    Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze.

    1. Zacznijmy od tego, że czym innym jest bycie korwinistą a czym innym bycie wolnościowcem. Wolnościowiec w przeciwieństwie do korwinisty, potrafi myśleć samodzielnie, rzeczowo formułuje swoje wnioski, ważna dla niego jest idea wolności a nie jakiś stary satyr w muszce za którego odpały trzeba się tłumaczyć. Korwinista natomiast, jak sama nazwa wskazuje, na piedestał zamiast idei wynosi ludzi, w tym wypadku kontrowersyjnego człowieka o największym elektoracie negatywnym w Polsce. Już samo to jest nieefektywne, bo to chybiona inwestycja, a w zasadzie marnowanie czasu, chęci i wyrzucanie pieniędzy w błoto. Klasykiem spierdolenia jest tłumaczenie się za Jarmuża i tego czego on nie powiedział, a co powiedział, a co miał na myśli, a jeden wujek Adolf nikogo nie zabił. Tłumaczenie się z błędów innych osób, które ostatecznie niweczą Twoją miesięczną, roczną czy kilkuletnią pracę na rzecz idei, swoim jednym atencyjnym wysrywem, to nic innego jak dawanie się ruchać w zad. No ale kto co lubi, nie wnikam, jak chce ktoś nadstawiać dupy i odpowiadać za błędy innych to nie mogę tego mu zakazać, nie jestem homofobem.

    2. Zdecydowana większość grupowiczów zna osobę JKMa jak i jego różne partie nie od wczoraj. Jedni od czasów UPR, inni od czasów KNP, inni od czasów założenia partii KORWiN a jeszcze inni (którzy właśnie mają do nas pretensje) zapewne od niedawna.
    Toteż słychać żale i bóle "czemu szkalujesz partie chuju1!!1!! Zgnijesz w sztumie chuju11!!! Pan Jarmuż nadziejom dla polski!!11" , bo takie osobniki mają z tym środowiskiem powierzchowny i wybiórczy kontakt. Ludzi zaślepionych osobą JKMa, którzy po czasie otwierali oczy było już co najmniej ze trzy pokolenia, a fala zauroczenia którą mamy dzisiaj jest już chyba dziesiątą. Po was, ludziach, którzy mu zawierzyli, przyjdą kolejni którzy dadzą się wydymać i odejdą. Tak działa ta karuzela spierdolenia od lat.
    Gdy byłem w 2015 roku na etapie korwinisty spamującego internet dla Jarmuża bo polityka to wojna, też byłem sceptycznie nastawiony do ludzi z KNP czy UPR który mnie ostrzegali, że się sparzę. Nie chciałem, żeby zabrano mi tę chwilę. No i mieli rację. To nie jest wina wyborców, że te ruchy nie mają przebicia, tylko tego kto nimi prowadzi, bo problemy, czy to teraz, czy 20 lat temu są te same, i od lat są ludzie którzy próbują to naprawić ale tego naprawić się nie da.

    3. Na wczesnym etapie kucania wmawia się sympatykom, że ta partia jest elitarna, inna od wszystkich, z niepopularnymi poglądami, jedyna która może pokonać SOCJALIZM, jedyna która może zreformować ten kraj, że tej kiły już nie powstrzymacie, że układ się jej boi, że wszędzie są agenci rozbijający "PRAWDZIWOM PRAWICEM", że większość jest głupia, że żyjemy w komunizmie, że Chiny czy Rumunia to kraje galopującego kapitalizmu i powinniśmy brać z nich przykład, że szczepionki powodują autyzm, że po GMO nasze dupy będą świecić różnymi kolorami niczym dyskoteka, że nacjonalizm tak w gruncie rzeczy nie jest zły... i tak dalej.

    4. Przedstawiono nam obraz złotego cielca, leku na wszystko.
    No a co dostaliśmy?

    -Wmówiono nam, że bogactwo bierze się z pracy, tymczasem zaprezentowano nam marazm, lenistwo albo robienie na odpierdol, za nasze bo publiczne pieniądze.

    -Wmówiono nam, że Polska potrzebuje nowych, wykształconych, inteligentnych elit, a tymczasem zobaczyliśmy rzucanie austriackim akwarelistą na prawo i lewo, nie tylko przez pana Jarmuża, ale i wielu członków-naśladowców-cosplayerów jego partii, gardzenie niepełnosprawnymi czy kobietami i ogólny, atencyjny, celowany w jak największą kontrowersję przekaz "wszystkich nie wkurwimy ale próbować warto". No ale WAŻNE ŻE MUWIO.
    Merytoryki jakiej oczekiwano nie było i nie będzie, co też wynika z tego, jaki materiał ludzki zasiada na decyzyjnych stołkach w tym ugrupowaniu.

    -Wmówiono nam, że partia uprości prawo i zmieni ustrój państwa, tymczasem potrafiła zaorać się własnym statutem, tylko po to, żeby ludzie z wyrokami mogli dalej w niej być. Formalnie nie istnieje, nie wiadomo jak się prawnie nazywa, nie jest zarejestrowana a przez prawie cztery lata czerpała państwowy socjal zwany subwencją, tak żeby dla każdego starczyło.

    -Wmówiono nam, że chcącemu nie dzieje się krzywda a każdy jest kowalem swojego losu, tymczasem każda wpadka, każdy błąd, każda zła decyzja, każde działanie z którego można być rozliczonym, jest zrzucane na kogoś innego. A to układ się uwziął, a to Polacy nie są na tyle inteligentni żeby ich zrozumieć, a to wina jakiejś płatnej agentury, Kukiza, Gowina, tych wrednych malkontentów, złej pory roku czy nieprawidłowego układu planet.
    Strategia wypierania faktów wykształciła pokaźną grupę partyjnych fanatyków, akceptujących KAŻDE, nawet najgłupsze i najohydniejsze działania. Wychowano ludzi bez kręgosłupa moralnego, miernych, biernych ale wiernych. Dzisiaj widzimy to doskonale.

    -Wmówiono nam, że to ugrupowanie ma jasny i konkretny pomysł na Polskę, tymczasem, jedyna strategia jaką stworzył poprzedni wiceprezes była zbitką kilku gównoslajdów w powerpoincie, okraszonych obietnicami o złotych gaciach.
    Nawet my, sympatycy, którzy nic nie muszą, w pewnym momencie postanowiliśmy sami się tym zająć, aby wreszcie nastąpił dialog i licytacja na pomysły i inicjatywy. Napisaliśmy strategię naprawy tejże partii, chyba najpoważniejszy dokument jaki kiedykolwiek przez tą partię się przewinął, wymagający dalszej pracy nad nim, wspólnie. Tymczasem o ile sympatycy zareagowali na to pozytywnie, o tyle góra partyjna uznała to za atak i zaczęła z nami wojnę. Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej waleczni byli ludzie, którzy dziś są POZYTYWNYMI BOHATERAMI licznych skandali obyczajowych (mają wyroki lub prokuraturę na karku), jak ten z kiłą albo ta z siedleckim karłem w bokserkach w misie i koszulce z wyklętymi, straszącym imigrantów pompką.

    -Finalnie jednak partia Szurność się zreflektowała i wypracowała plan działania.
    PLAN POPEK, bo o nim mowa, gównoraper, człowiek z mroczną przeszłością, wyrokami, ubogointelektualna rozrywka dla gówniarzy oraz symbol upadku moralności stał się celem transferowym numer jeden.
    Stwierdzono, że jest rozwiązaniem uniwersalnym, tworzono huczne partyjno-muzyczne spotkania z nim jak i panem Jarmużem w rolach głównych, a sam Popek złożył nawet deklarację, żeby do tej partii wstąpić.
    Problem w tym, że zdecydowana większość działaczy była tym rozwiązaniem zniesmaczona, podobnie elektorat wylewający na lobbujących za nim działaczy wiadro pomyj. Jednak takie osoby jak krakowski wiceprezes, wersja demo pana Jarmuża czy pewien otyły spermiarz z Koszalina, uznawali to za dobre działanie, przy którym należy trwać. Dla wielu członków było to za wiele i poodchodzili, chociażby do Gowina (potem nazwano ich agentami bo śmieli zadawać pytania).
    Niesmak pozostał, także wśród elektoratu niezdecydowanego, który jeszcze bardziej uświadomił sobie, że ta partia jest tragedią jakomś okrutnom.
    Ale to jest nic, bo dużo wcześniej, PSZEMEK W. chciał na główne twarze tego ruchu zamiast ludzi merytorycznych i ekspertów dać fantastyczną trójkę Mariusz PUDZIANOWSKI, Miriam Shaded czy MARIAN KOWALSKI. Czyli kolejno, dawny strongman, ta fajna dupa od delegalizowania religii oraz wielki mówca i geopolityk z aparycją i myśleniem stadionowego pseudokibica.
    Ale jak to mówił prezes: Ludzie mają swoje cele, mają swoje ambicje, mają swoje ideały i za to walczą i umierają...
    więc dziś kończą pod płotem.

    -Wmówiono nam, że Polska musi być silna i rozpoznawalna w Europie, tymczasem jedną wypowiedzią "łimen ar less intelidżent dan men", pan Jarmuż wywołał ból dupy na pół Europy, doprowadzając do tego, że o Polakach mówiono w jeszcze gorszym świetle [ https://www.youtube.com/watch?v=DNs_nn_qBIQ ].

    -Wmówiono nam, że politycy powinni być transparentni (sam pan Jarmuż składał przecież projekt ustawy lustracyjnej w czasach gdy był posłem).
    Tymczasem dziwne transfery pieniężne wewnątrz jego ugrupowania były na porządku dziennym. Afery z fikcyjnymi asystenturami europosłów żeby tylko ciągnąć więcej hajsu? Nie ma problemu. Wyprowadzanie pieniędzy z fundacji przez jej wiceprezesa? Potrzymaj mi piwo. Wyroki i sprawy które mają bieg w prokuraturze? Wincyj! Pobicia, wymuszenia, kreatywna księgowość, karuzele finansowe? Narodzie kochany ja Tobie dam.
    Jak widać, OLAF czyli unijny urząd ds. malwersacji finansowych zajął się nimi nie bez powodu. Dlatego trzeba było zrezygnować z mandatu europosła. Mam nadzieję, że nikt tu się nie łudził, że rezygnacja z mandatu i wprowadzenie za jego miejsce kolejnego kandydata z listy była z dobroci serca? XD

    Mało?

    Dodajmy jeszcze problemy z rebrandingiem, który trwał blisko rok, a przez ten czas partia nie robiła prawie nic, bo nie wiedziała jak się identyfikować i jak się nazywa. W sensie dziś dalej nie wie jak się nazywa, ale chociaż ma logo XD
    A właśnie logo, na nie czekaliśmy chyba z 9 miesięcy, gdzie były już wiceprezes postanowił dłużej nie czekać, więc podpierdolił sobie jakieś stockowe logo z google grafika, dopisał tam nazwę partii i Voilà! Gotowe!

    Tylko, że potem wiceprezes za zarzuty spadł z rowerka, a pan Jarmuż nakazał powrócić do poprzedniego logo z koroną. Nazwa była inna, toteż wszelkie partyjne materiały trzeba było zmienić.
    Istny Cyrk Monty Pythona.

    Nawet słynny zwrot "prezes ma kontrowersyjne poglądy, ale liczy się program partii" jest kabaretem, bo szurność nie ma nawet programu [ani partii].

    Gdzieś tam jeszcze były spoty z moviemakera puszczane w TVP, które lepiej zrobiłby gimnazjalista na zaliczenie z informatyki [np. https://www.youtube.com/watch?v=LAPdJupP9UQ ]. Spoty w których nikt nie wiedział o co chodzi i które wszyscy mieli w dupie, a na które wydano niemałe pieniądze z pieniędzy podatników. Żenady nie było końca.
    Do tego dochodzi jeszcze słynna sprawa zbierania podpisów które zbierane są przez 3 lata i trafią do śmieci, podobnie jak czas ludzi którzy je zbierali.
    Jak to było: " ZAUSZ OKRENG, ZBIERAJ PODPIS, MALKONTENCIE" ?
    Nie ma co pisać o wielu pomniejszych rzeczach, bo było ich tak wiele, że życia by nie starczyło żeby to spamiętać.

    A czy jest za co ich pochwalić?
    Że mają kilku wartościowych i merytorycznych członków w swoich szeregach, których można policzyć na palcach jednej ręki?
    Byłoby kilkunastu, albo i kilkudziesięciu, ale Ci zbyt inteligentni będący zagrożeniem dla Korwina jak już zrobili swoje, to dostali (lub prędzej czy później dostaną) mocarnego kopa w dupsko (np Pszemek i Anacki, którzy zrobili dwie kampanie praktycznie od a do z, poukładali masę rzeczy w partii i jeden pomógł, a drugi niemalże obronił subwencję, a to, że potem Pszemkowi odpierdoliło to inna sprawa).

    Co z wilkami, arturami bandzorami i innymi memcenami? Czy ich też to czeka?
    Pewnie tak, ale niestety i oni kiedyś zapłacą za nieswoje błędy i ktoś umoczy ich w gównie, w którym się utopią. Ich decyzja.

    To wszystko zbierając do kupy daje nam obraz jaki widzimy dzisiaj. Obraz nędzy i rozpaczy, kiły i mogiły, szuryzmu i autyzmu, zezwierzęcenia oraz spierdolenia.
    A ta afera z kiłą jakby to powiedział dawny reprezentant Polski Tomek Hajto:
    TO TRUSKAWKA NA TORCIE.

    Czym różni się ta partia od POPiSu?
    Niczym, jest nawet gorsza, bo jak odpierdala takie rzeczy będąc planktonem, to strach się bać jak obsrałaby środowisko wolnościowe będąc w Sejmie.

    Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.

    [tekst znaleziony na grupie sympatyków JKM]
    #korwin #bekazkorwina #neuropa #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: FB_IMG_1569053016824.jpg

    •  

      @Print_Screen: lepsza Konfederacja niż PiS

      liberalne gospodarczo, niehoplofobiczne

      @Pantokrator: dostęp do broni raczej nic ciekawego nie będzie, może poszukaj w PSL kogoś od Kukiza.
      Liberalno gospodarczo to Nowoczesna (gorąco polecam, chociaż ja będę raczej głosował na antyklerykałów (czyli pewnie Lewica) lub coś prosamorządowego (albo PSL)).
      Pamiętaj, że głos na Konfederacje to głos na euroseptyków. Chociaż Konfederacja przynajmniej tego nie ukrywa, jak PiS.
      Więc opozycja, ale jeśli nie to już na prawdę wybierz tą konfederację. Wszystko byle nie PiS.
      pokaż całość

    •  

      @JakovKarnic: Nowoczesna była spoko, a potem Rysiek stwierdził, że dajac obywatelom bron, "spuszcza się ze smyczy mroczną stronę ludzkiej natury". A to jest bzdura równie nieprawdziwa co "nie ma globalnego ocieplenia", czy "szczepionki chcą nas zabić" - co potwierdzają dziesiątki tysięcy strzelców sportowych i kolekcjonerów, którzy nikomu żadnej krzywdy nie wyrządzają - piszę o tych 2 grupach, bo już policjanci mają naprawdę sporo za uszami, co tylko dowodzi, że to nie broń jest źródłem zła na świecie :p

      Ja wiem, że Rychu już sobie poszedł, ale panie, co zostały, raczej nie są bardziej liberalne od niego a gratis wyczuwam tak nurt "równouprawnieniowy", którego nie znoszę, z uwagi na fakt, że w Polsce mamy de facto dyskryminację, ale mężczyzn (praktycznie zawsze te same zarobki na danym stanowisku, ale mężczyźni mają dłuższy staż pracy, bo nie chodzą na macierzyńskie, rzadziej chorują i w efekcie są w pracy ßrednio o jakieś 35 dni roboczych więcej w pracy, od przeciętnej kobiety (wliczając oczywiście wszystkie nieobecności).
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Od dzisiaj do 11 października będę publikował poniższy wpis, aby odradzać głosowanie na Konfederację

    5/26

    #korwinchallenge - zapraszam do obserwowania
    #konfederacjacontent #konfederacja #szury

    Wpis pochodzi stąd - https://www.wykop.pl/wpis/39944145/dlaczego-szkaluje-sie-partie-wolnosc-wyjasnijmy-to/

    I podpisuję się pod tym obiema rękami

    Dlaczego "szkaluje" się partię Wolność?

    Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze.

    1. Zacznijmy od tego, że czym innym jest bycie korwinistą a czym innym bycie wolnościowcem. Wolnościowiec w przeciwieństwie do korwinisty, potrafi myśleć samodzielnie, rzeczowo formułuje swoje wnioski, ważna dla niego jest idea wolności a nie jakiś stary satyr w muszce za którego odpały trzeba się tłumaczyć. Korwinista natomiast, jak sama nazwa wskazuje, na piedestał zamiast idei wynosi ludzi, w tym wypadku kontrowersyjnego człowieka o największym elektoracie negatywnym w Polsce. Już samo to jest nieefektywne, bo to chybiona inwestycja, a w zasadzie marnowanie czasu, chęci i wyrzucanie pieniędzy w błoto. Klasykiem spierdolenia jest tłumaczenie się za Jarmuża i tego czego on nie powiedział, a co powiedział, a co miał na myśli, a jeden wujek Adolf nikogo nie zabił. Tłumaczenie się z błędów innych osób, które ostatecznie niweczą Twoją miesięczną, roczną czy kilkuletnią pracę na rzecz idei, swoim jednym atencyjnym wysrywem, to nic innego jak dawanie się ruchać w zad. No ale kto co lubi, nie wnikam, jak chce ktoś nadstawiać dupy i odpowiadać za błędy innych to nie mogę tego mu zakazać, nie jestem homofobem.

    2. Zdecydowana większość grupowiczów zna osobę JKMa jak i jego różne partie nie od wczoraj. Jedni od czasów UPR, inni od czasów KNP, inni od czasów założenia partii KORWiN a jeszcze inni (którzy właśnie mają do nas pretensje) zapewne od niedawna.
    Toteż słychać żale i bóle "czemu szkalujesz partie chuju1!!1!! Zgnijesz w sztumie chuju11!!! Pan Jarmuż nadziejom dla polski!!11" , bo takie osobniki mają z tym środowiskiem powierzchowny i wybiórczy kontakt. Ludzi zaślepionych osobą JKMa, którzy po czasie otwierali oczy było już co najmniej ze trzy pokolenia, a fala zauroczenia którą mamy dzisiaj jest już chyba dziesiątą. Po was, ludziach, którzy mu zawierzyli, przyjdą kolejni którzy dadzą się wydymać i odejdą. Tak działa ta karuzela spierdolenia od lat.
    Gdy byłem w 2015 roku na etapie korwinisty spamującego internet dla Jarmuża bo polityka to wojna, też byłem sceptycznie nastawiony do ludzi z KNP czy UPR który mnie ostrzegali, że się sparzę. Nie chciałem, żeby zabrano mi tę chwilę. No i mieli rację. To nie jest wina wyborców, że te ruchy nie mają przebicia, tylko tego kto nimi prowadzi, bo problemy, czy to teraz, czy 20 lat temu są te same, i od lat są ludzie którzy próbują to naprawić ale tego naprawić się nie da.

    3. Na wczesnym etapie kucania wmawia się sympatykom, że ta partia jest elitarna, inna od wszystkich, z niepopularnymi poglądami, jedyna która może pokonać SOCJALIZM, jedyna która może zreformować ten kraj, że tej kiły już nie powstrzymacie, że układ się jej boi, że wszędzie są agenci rozbijający "PRAWDZIWOM PRAWICEM", że większość jest głupia, że żyjemy w komunizmie, że Chiny czy Rumunia to kraje galopującego kapitalizmu i powinniśmy brać z nich przykład, że szczepionki powodują autyzm, że po GMO nasze dupy będą świecić różnymi kolorami niczym dyskoteka, że nacjonalizm tak w gruncie rzeczy nie jest zły... i tak dalej.

    4. Przedstawiono nam obraz złotego cielca, leku na wszystko.
    No a co dostaliśmy?

    -Wmówiono nam, że bogactwo bierze się z pracy, tymczasem zaprezentowano nam marazm, lenistwo albo robienie na odpierdol, za nasze bo publiczne pieniądze.

    -Wmówiono nam, że Polska potrzebuje nowych, wykształconych, inteligentnych elit, a tymczasem zobaczyliśmy rzucanie austriackim akwarelistą na prawo i lewo, nie tylko przez pana Jarmuża, ale i wielu członków-naśladowców-cosplayerów jego partii, gardzenie niepełnosprawnymi czy kobietami i ogólny, atencyjny, celowany w jak największą kontrowersję przekaz "wszystkich nie wkurwimy ale próbować warto". No ale WAŻNE ŻE MUWIO.
    Merytoryki jakiej oczekiwano nie było i nie będzie, co też wynika z tego, jaki materiał ludzki zasiada na decyzyjnych stołkach w tym ugrupowaniu.

    -Wmówiono nam, że partia uprości prawo i zmieni ustrój państwa, tymczasem potrafiła zaorać się własnym statutem, tylko po to, żeby ludzie z wyrokami mogli dalej w niej być. Formalnie nie istnieje, nie wiadomo jak się prawnie nazywa, nie jest zarejestrowana a przez prawie cztery lata czerpała państwowy socjal zwany subwencją, tak żeby dla każdego starczyło.

    -Wmówiono nam, że chcącemu nie dzieje się krzywda a każdy jest kowalem swojego losu, tymczasem każda wpadka, każdy błąd, każda zła decyzja, każde działanie z którego można być rozliczonym, jest zrzucane na kogoś innego. A to układ się uwziął, a to Polacy nie są na tyle inteligentni żeby ich zrozumieć, a to wina jakiejś płatnej agentury, Kukiza, Gowina, tych wrednych malkontentów, złej pory roku czy nieprawidłowego układu planet.
    Strategia wypierania faktów wykształciła pokaźną grupę partyjnych fanatyków, akceptujących KAŻDE, nawet najgłupsze i najohydniejsze działania. Wychowano ludzi bez kręgosłupa moralnego, miernych, biernych ale wiernych. Dzisiaj widzimy to doskonale.

    -Wmówiono nam, że to ugrupowanie ma jasny i konkretny pomysł na Polskę, tymczasem, jedyna strategia jaką stworzył poprzedni wiceprezes była zbitką kilku gównoslajdów w powerpoincie, okraszonych obietnicami o złotych gaciach.
    Nawet my, sympatycy, którzy nic nie muszą, w pewnym momencie postanowiliśmy sami się tym zająć, aby wreszcie nastąpił dialog i licytacja na pomysły i inicjatywy. Napisaliśmy strategię naprawy tejże partii, chyba najpoważniejszy dokument jaki kiedykolwiek przez tą partię się przewinął, wymagający dalszej pracy nad nim, wspólnie. Tymczasem o ile sympatycy zareagowali na to pozytywnie, o tyle góra partyjna uznała to za atak i zaczęła z nami wojnę. Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej waleczni byli ludzie, którzy dziś są POZYTYWNYMI BOHATERAMI licznych skandali obyczajowych (mają wyroki lub prokuraturę na karku), jak ten z kiłą albo ta z siedleckim karłem w bokserkach w misie i koszulce z wyklętymi, straszącym imigrantów pompką.

    -Finalnie jednak partia Szurność się zreflektowała i wypracowała plan działania.
    PLAN POPEK, bo o nim mowa, gównoraper, człowiek z mroczną przeszłością, wyrokami, ubogointelektualna rozrywka dla gówniarzy oraz symbol upadku moralności stał się celem transferowym numer jeden.
    Stwierdzono, że jest rozwiązaniem uniwersalnym, tworzono huczne partyjno-muzyczne spotkania z nim jak i panem Jarmużem w rolach głównych, a sam Popek złożył nawet deklarację, żeby do tej partii wstąpić.
    Problem w tym, że zdecydowana większość działaczy była tym rozwiązaniem zniesmaczona, podobnie elektorat wylewający na lobbujących za nim działaczy wiadro pomyj. Jednak takie osoby jak krakowski wiceprezes, wersja demo pana Jarmuża czy pewien otyły spermiarz z Koszalina, uznawali to za dobre działanie, przy którym należy trwać. Dla wielu członków było to za wiele i poodchodzili, chociażby do Gowina (potem nazwano ich agentami bo śmieli zadawać pytania).
    Niesmak pozostał, także wśród elektoratu niezdecydowanego, który jeszcze bardziej uświadomił sobie, że ta partia jest tragedią jakomś okrutnom.
    Ale to jest nic, bo dużo wcześniej, PSZEMEK W. chciał na główne twarze tego ruchu zamiast ludzi merytorycznych i ekspertów dać fantastyczną trójkę Mariusz PUDZIANOWSKI, Miriam Shaded czy MARIAN KOWALSKI. Czyli kolejno, dawny strongman, ta fajna dupa od delegalizowania religii oraz wielki mówca i geopolityk z aparycją i myśleniem stadionowego pseudokibica.
    Ale jak to mówił prezes: Ludzie mają swoje cele, mają swoje ambicje, mają swoje ideały i za to walczą i umierają...
    więc dziś kończą pod płotem.

    -Wmówiono nam, że Polska musi być silna i rozpoznawalna w Europie, tymczasem jedną wypowiedzią "łimen ar less intelidżent dan men", pan Jarmuż wywołał ból dupy na pół Europy, doprowadzając do tego, że o Polakach mówiono w jeszcze gorszym świetle [ https://www.youtube.com/watch?v=DNs_nn_qBIQ ].

    -Wmówiono nam, że politycy powinni być transparentni (sam pan Jarmuż składał przecież projekt ustawy lustracyjnej w czasach gdy był posłem).
    Tymczasem dziwne transfery pieniężne wewnątrz jego ugrupowania były na porządku dziennym. Afery z fikcyjnymi asystenturami europosłów żeby tylko ciągnąć więcej hajsu? Nie ma problemu. Wyprowadzanie pieniędzy z fundacji przez jej wiceprezesa? Potrzymaj mi piwo. Wyroki i sprawy które mają bieg w prokuraturze? Wincyj! Pobicia, wymuszenia, kreatywna księgowość, karuzele finansowe? Narodzie kochany ja Tobie dam.
    Jak widać, OLAF czyli unijny urząd ds. malwersacji finansowych zajął się nimi nie bez powodu. Dlatego trzeba było zrezygnować z mandatu europosła. Mam nadzieję, że nikt tu się nie łudził, że rezygnacja z mandatu i wprowadzenie za jego miejsce kolejnego kandydata z listy była z dobroci serca? XD

    Mało?

    Dodajmy jeszcze problemy z rebrandingiem, który trwał blisko rok, a przez ten czas partia nie robiła prawie nic, bo nie wiedziała jak się identyfikować i jak się nazywa. W sensie dziś dalej nie wie jak się nazywa, ale chociaż ma logo XD
    A właśnie logo, na nie czekaliśmy chyba z 9 miesięcy, gdzie były już wiceprezes postanowił dłużej nie czekać, więc podpierdolił sobie jakieś stockowe logo z google grafika, dopisał tam nazwę partii i Voilà! Gotowe!

    Tylko, że potem wiceprezes za zarzuty spadł z rowerka, a pan Jarmuż nakazał powrócić do poprzedniego logo z koroną. Nazwa była inna, toteż wszelkie partyjne materiały trzeba było zmienić.
    Istny Cyrk Monty Pythona.

    Nawet słynny zwrot "prezes ma kontrowersyjne poglądy, ale liczy się program partii" jest kabaretem, bo szurność nie ma nawet programu [ani partii].

    Gdzieś tam jeszcze były spoty z moviemakera puszczane w TVP, które lepiej zrobiłby gimnazjalista na zaliczenie z informatyki [np. https://www.youtube.com/watch?v=LAPdJupP9UQ ]. Spoty w których nikt nie wiedział o co chodzi i które wszyscy mieli w dupie, a na które wydano niemałe pieniądze z pieniędzy podatników. Żenady nie było końca.
    Do tego dochodzi jeszcze słynna sprawa zbierania podpisów które zbierane są przez 3 lata i trafią do śmieci, podobnie jak czas ludzi którzy je zbierali.
    Jak to było: " ZAUSZ OKRENG, ZBIERAJ PODPIS, MALKONTENCIE" ?
    Nie ma co pisać o wielu pomniejszych rzeczach, bo było ich tak wiele, że życia by nie starczyło żeby to spamiętać.

    A czy jest za co ich pochwalić?
    Że mają kilku wartościowych i merytorycznych członków w swoich szeregach, których można policzyć na palcach jednej ręki?
    Byłoby kilkunastu, albo i kilkudziesięciu, ale Ci zbyt inteligentni będący zagrożeniem dla Korwina jak już zrobili swoje, to dostali (lub prędzej czy później dostaną) mocarnego kopa w dupsko (np Pszemek i Anacki, którzy zrobili dwie kampanie praktycznie od a do z, poukładali masę rzeczy w partii i jeden pomógł, a drugi niemalże obronił subwencję, a to, że potem Pszemkowi odpierdoliło to inna sprawa).

    Co z wilkami, arturami bandzorami i innymi memcenami? Czy ich też to czeka?
    Pewnie tak, ale niestety i oni kiedyś zapłacą za nieswoje błędy i ktoś umoczy ich w gównie, w którym się utopią. Ich decyzja.

    To wszystko zbierając do kupy daje nam obraz jaki widzimy dzisiaj. Obraz nędzy i rozpaczy, kiły i mogiły, szuryzmu i autyzmu, zezwierzęcenia oraz spierdolenia.
    A ta afera z kiłą jakby to powiedział dawny reprezentant Polski Tomek Hajto:
    TO TRUSKAWKA NA TORCIE.

    Czym różni się ta partia od POPiSu?
    Niczym, jest nawet gorsza, bo jak odpierdala takie rzeczy będąc planktonem, to strach się bać jak obsrałaby środowisko wolnościowe będąc w Sejmie.

    Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.

    [tekst znaleziony na grupie sympatyków JKM]
    #korwin #bekazkorwina #neuropa #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: FB_IMG_1568908577894.jpg

  •  

    Od dzisiaj do 11 października będę publikował poniższy wpis, aby odradzać głosowanie na Konfederację

    4/26

    #korwinchallenge - zapraszam do obserwowania
    #konfederacjacontent #konfederacja #szury

    Wpis pochodzi stąd - https://www.wykop.pl/wpis/39944145/dlaczego-szkaluje-sie-partie-wolnosc-wyjasnijmy-to/

    I podpisuję się pod tym obiema rękami

    Dlaczego "szkaluje" się partię Wolność?

    Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze.

    1. Zacznijmy od tego, że czym innym jest bycie korwinistą a czym innym bycie wolnościowcem. Wolnościowiec w przeciwieństwie do korwinisty, potrafi myśleć samodzielnie, rzeczowo formułuje swoje wnioski, ważna dla niego jest idea wolności a nie jakiś stary satyr w muszce za którego odpały trzeba się tłumaczyć. Korwinista natomiast, jak sama nazwa wskazuje, na piedestał zamiast idei wynosi ludzi, w tym wypadku kontrowersyjnego człowieka o największym elektoracie negatywnym w Polsce. Już samo to jest nieefektywne, bo to chybiona inwestycja, a w zasadzie marnowanie czasu, chęci i wyrzucanie pieniędzy w błoto. Klasykiem spierdolenia jest tłumaczenie się za Jarmuża i tego czego on nie powiedział, a co powiedział, a co miał na myśli, a jeden wujek Adolf nikogo nie zabił. Tłumaczenie się z błędów innych osób, które ostatecznie niweczą Twoją miesięczną, roczną czy kilkuletnią pracę na rzecz idei, swoim jednym atencyjnym wysrywem, to nic innego jak dawanie się ruchać w zad. No ale kto co lubi, nie wnikam, jak chce ktoś nadstawiać dupy i odpowiadać za błędy innych to nie mogę tego mu zakazać, nie jestem homofobem.

    2. Zdecydowana większość grupowiczów zna osobę JKMa jak i jego różne partie nie od wczoraj. Jedni od czasów UPR, inni od czasów KNP, inni od czasów założenia partii KORWiN a jeszcze inni (którzy właśnie mają do nas pretensje) zapewne od niedawna.
    Toteż słychać żale i bóle "czemu szkalujesz partie chuju1!!1!! Zgnijesz w sztumie chuju11!!! Pan Jarmuż nadziejom dla polski!!11" , bo takie osobniki mają z tym środowiskiem powierzchowny i wybiórczy kontakt. Ludzi zaślepionych osobą JKMa, którzy po czasie otwierali oczy było już co najmniej ze trzy pokolenia, a fala zauroczenia którą mamy dzisiaj jest już chyba dziesiątą. Po was, ludziach, którzy mu zawierzyli, przyjdą kolejni którzy dadzą się wydymać i odejdą. Tak działa ta karuzela spierdolenia od lat.
    Gdy byłem w 2015 roku na etapie korwinisty spamującego internet dla Jarmuża bo polityka to wojna, też byłem sceptycznie nastawiony do ludzi z KNP czy UPR który mnie ostrzegali, że się sparzę. Nie chciałem, żeby zabrano mi tę chwilę. No i mieli rację. To nie jest wina wyborców, że te ruchy nie mają przebicia, tylko tego kto nimi prowadzi, bo problemy, czy to teraz, czy 20 lat temu są te same, i od lat są ludzie którzy próbują to naprawić ale tego naprawić się nie da.

    3. Na wczesnym etapie kucania wmawia się sympatykom, że ta partia jest elitarna, inna od wszystkich, z niepopularnymi poglądami, jedyna która może pokonać SOCJALIZM, jedyna która może zreformować ten kraj, że tej kiły już nie powstrzymacie, że układ się jej boi, że wszędzie są agenci rozbijający "PRAWDZIWOM PRAWICEM", że większość jest głupia, że żyjemy w komunizmie, że Chiny czy Rumunia to kraje galopującego kapitalizmu i powinniśmy brać z nich przykład, że szczepionki powodują autyzm, że po GMO nasze dupy będą świecić różnymi kolorami niczym dyskoteka, że nacjonalizm tak w gruncie rzeczy nie jest zły... i tak dalej.

    4. Przedstawiono nam obraz złotego cielca, leku na wszystko.
    No a co dostaliśmy?

    -Wmówiono nam, że bogactwo bierze się z pracy, tymczasem zaprezentowano nam marazm, lenistwo albo robienie na odpierdol, za nasze bo publiczne pieniądze.

    -Wmówiono nam, że Polska potrzebuje nowych, wykształconych, inteligentnych elit, a tymczasem zobaczyliśmy rzucanie austriackim akwarelistą na prawo i lewo, nie tylko przez pana Jarmuża, ale i wielu członków-naśladowców-cosplayerów jego partii, gardzenie niepełnosprawnymi czy kobietami i ogólny, atencyjny, celowany w jak największą kontrowersję przekaz "wszystkich nie wkurwimy ale próbować warto". No ale WAŻNE ŻE MUWIO.
    Merytoryki jakiej oczekiwano nie było i nie będzie, co też wynika z tego, jaki materiał ludzki zasiada na decyzyjnych stołkach w tym ugrupowaniu.

    -Wmówiono nam, że partia uprości prawo i zmieni ustrój państwa, tymczasem potrafiła zaorać się własnym statutem, tylko po to, żeby ludzie z wyrokami mogli dalej w niej być. Formalnie nie istnieje, nie wiadomo jak się prawnie nazywa, nie jest zarejestrowana a przez prawie cztery lata czerpała państwowy socjal zwany subwencją, tak żeby dla każdego starczyło.

    -Wmówiono nam, że chcącemu nie dzieje się krzywda a każdy jest kowalem swojego losu, tymczasem każda wpadka, każdy błąd, każda zła decyzja, każde działanie z którego można być rozliczonym, jest zrzucane na kogoś innego. A to układ się uwziął, a to Polacy nie są na tyle inteligentni żeby ich zrozumieć, a to wina jakiejś płatnej agentury, Kukiza, Gowina, tych wrednych malkontentów, złej pory roku czy nieprawidłowego układu planet.
    Strategia wypierania faktów wykształciła pokaźną grupę partyjnych fanatyków, akceptujących KAŻDE, nawet najgłupsze i najohydniejsze działania. Wychowano ludzi bez kręgosłupa moralnego, miernych, biernych ale wiernych. Dzisiaj widzimy to doskonale.

    -Wmówiono nam, że to ugrupowanie ma jasny i konkretny pomysł na Polskę, tymczasem, jedyna strategia jaką stworzył poprzedni wiceprezes była zbitką kilku gównoslajdów w powerpoincie, okraszonych obietnicami o złotych gaciach.
    Nawet my, sympatycy, którzy nic nie muszą, w pewnym momencie postanowiliśmy sami się tym zająć, aby wreszcie nastąpił dialog i licytacja na pomysły i inicjatywy. Napisaliśmy strategię naprawy tejże partii, chyba najpoważniejszy dokument jaki kiedykolwiek przez tą partię się przewinął, wymagający dalszej pracy nad nim, wspólnie. Tymczasem o ile sympatycy zareagowali na to pozytywnie, o tyle góra partyjna uznała to za atak i zaczęła z nami wojnę. Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej waleczni byli ludzie, którzy dziś są POZYTYWNYMI BOHATERAMI licznych skandali obyczajowych (mają wyroki lub prokuraturę na karku), jak ten z kiłą albo ta z siedleckim karłem w bokserkach w misie i koszulce z wyklętymi, straszącym imigrantów pompką.

    -Finalnie jednak partia Szurność się zreflektowała i wypracowała plan działania.
    PLAN POPEK, bo o nim mowa, gównoraper, człowiek z mroczną przeszłością, wyrokami, ubogointelektualna rozrywka dla gówniarzy oraz symbol upadku moralności stał się celem transferowym numer jeden.
    Stwierdzono, że jest rozwiązaniem uniwersalnym, tworzono huczne partyjno-muzyczne spotkania z nim jak i panem Jarmużem w rolach głównych, a sam Popek złożył nawet deklarację, żeby do tej partii wstąpić.
    Problem w tym, że zdecydowana większość działaczy była tym rozwiązaniem zniesmaczona, podobnie elektorat wylewający na lobbujących za nim działaczy wiadro pomyj. Jednak takie osoby jak krakowski wiceprezes, wersja demo pana Jarmuża czy pewien otyły spermiarz z Koszalina, uznawali to za dobre działanie, przy którym należy trwać. Dla wielu członków było to za wiele i poodchodzili, chociażby do Gowina (potem nazwano ich agentami bo śmieli zadawać pytania).
    Niesmak pozostał, także wśród elektoratu niezdecydowanego, który jeszcze bardziej uświadomił sobie, że ta partia jest tragedią jakomś okrutnom.
    Ale to jest nic, bo dużo wcześniej, PSZEMEK W. chciał na główne twarze tego ruchu zamiast ludzi merytorycznych i ekspertów dać fantastyczną trójkę Mariusz PUDZIANOWSKI, Miriam Shaded czy MARIAN KOWALSKI. Czyli kolejno, dawny strongman, ta fajna dupa od delegalizowania religii oraz wielki mówca i geopolityk z aparycją i myśleniem stadionowego pseudokibica.
    Ale jak to mówił prezes: Ludzie mają swoje cele, mają swoje ambicje, mają swoje ideały i za to walczą i umierają...
    więc dziś kończą pod płotem.

    -Wmówiono nam, że Polska musi być silna i rozpoznawalna w Europie, tymczasem jedną wypowiedzią "łimen ar less intelidżent dan men", pan Jarmuż wywołał ból dupy na pół Europy, doprowadzając do tego, że o Polakach mówiono w jeszcze gorszym świetle [ https://www.youtube.com/watch?v=DNs_nn_qBIQ ].

    -Wmówiono nam, że politycy powinni być transparentni (sam pan Jarmuż składał przecież projekt ustawy lustracyjnej w czasach gdy był posłem).
    Tymczasem dziwne transfery pieniężne wewnątrz jego ugrupowania były na porządku dziennym. Afery z fikcyjnymi asystenturami europosłów żeby tylko ciągnąć więcej hajsu? Nie ma problemu. Wyprowadzanie pieniędzy z fundacji przez jej wiceprezesa? Potrzymaj mi piwo. Wyroki i sprawy które mają bieg w prokuraturze? Wincyj! Pobicia, wymuszenia, kreatywna księgowość, karuzele finansowe? Narodzie kochany ja Tobie dam.
    Jak widać, OLAF czyli unijny urząd ds. malwersacji finansowych zajął się nimi nie bez powodu. Dlatego trzeba było zrezygnować z mandatu europosła. Mam nadzieję, że nikt tu się nie łudził, że rezygnacja z mandatu i wprowadzenie za jego miejsce kolejnego kandydata z listy była z dobroci serca? XD

    Mało?

    Dodajmy jeszcze problemy z rebrandingiem, który trwał blisko rok, a przez ten czas partia nie robiła prawie nic, bo nie wiedziała jak się identyfikować i jak się nazywa. W sensie dziś dalej nie wie jak się nazywa, ale chociaż ma logo XD
    A właśnie logo, na nie czekaliśmy chyba z 9 miesięcy, gdzie były już wiceprezes postanowił dłużej nie czekać, więc podpierdolił sobie jakieś stockowe logo z google grafika, dopisał tam nazwę partii i Voilà! Gotowe!

    Tylko, że potem wiceprezes za zarzuty spadł z rowerka, a pan Jarmuż nakazał powrócić do poprzedniego logo z koroną. Nazwa była inna, toteż wszelkie partyjne materiały trzeba było zmienić.
    Istny Cyrk Monty Pythona.

    Nawet słynny zwrot "prezes ma kontrowersyjne poglądy, ale liczy się program partii" jest kabaretem, bo szurność nie ma nawet programu [ani partii].

    Gdzieś tam jeszcze były spoty z moviemakera puszczane w TVP, które lepiej zrobiłby gimnazjalista na zaliczenie z informatyki [np. https://www.youtube.com/watch?v=LAPdJupP9UQ ]. Spoty w których nikt nie wiedział o co chodzi i które wszyscy mieli w dupie, a na które wydano niemałe pieniądze z pieniędzy podatników. Żenady nie było końca.
    Do tego dochodzi jeszcze słynna sprawa zbierania podpisów które zbierane są przez 3 lata i trafią do śmieci, podobnie jak czas ludzi którzy je zbierali.
    Jak to było: " ZAUSZ OKRENG, ZBIERAJ PODPIS, MALKONTENCIE" ?
    Nie ma co pisać o wielu pomniejszych rzeczach, bo było ich tak wiele, że życia by nie starczyło żeby to spamiętać.

    A czy jest za co ich pochwalić?
    Że mają kilku wartościowych i merytorycznych członków w swoich szeregach, których można policzyć na palcach jednej ręki?
    Byłoby kilkunastu, albo i kilkudziesięciu, ale Ci zbyt inteligentni będący zagrożeniem dla Korwina jak już zrobili swoje, to dostali (lub prędzej czy później dostaną) mocarnego kopa w dupsko (np Pszemek i Anacki, którzy zrobili dwie kampanie praktycznie od a do z, poukładali masę rzeczy w partii i jeden pomógł, a drugi niemalże obronił subwencję, a to, że potem Pszemkowi odpierdoliło to inna sprawa).

    Co z wilkami, arturami bandzorami i innymi memcenami? Czy ich też to czeka?
    Pewnie tak, ale niestety i oni kiedyś zapłacą za nieswoje błędy i ktoś umoczy ich w gównie, w którym się utopią. Ich decyzja.

    To wszystko zbierając do kupy daje nam obraz jaki widzimy dzisiaj. Obraz nędzy i rozpaczy, kiły i mogiły, szuryzmu i autyzmu, zezwierzęcenia oraz spierdolenia.
    A ta afera z kiłą jakby to powiedział dawny reprezentant Polski Tomek Hajto:
    TO TRUSKAWKA NA TORCIE.

    Czym różni się ta partia od POPiSu?
    Niczym, jest nawet gorsza, bo jak odpierdala takie rzeczy będąc planktonem, to strach się bać jak obsrałaby środowisko wolnościowe będąc w Sejmie.

    Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.

    [tekst znaleziony na grupie sympatyków JKM]
    #korwin #bekazkorwina #neuropa #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: FB_IMG_1568908406356.jpg

  •  

    Od dzisiaj do 11 października będę publikował poniższy wpis, aby odradzać głosowanie na Konfederację

    3/26

    #korwinchallenge - zapraszam do obserwowania
    #konfederacjacontent #konfederacja #szury

    Wpis pochodzi stąd - https://www.wykop.pl/wpis/39944145/dlaczego-szkaluje-sie-partie-wolnosc-wyjasnijmy-to/

    I podpisuję się pod tym obiema rękami

    Dlaczego "szkaluje" się partię Wolność?

    Wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze.

    1. Zacznijmy od tego, że czym innym jest bycie korwinistą a czym innym bycie wolnościowcem. Wolnościowiec w przeciwieństwie do korwinisty, potrafi myśleć samodzielnie, rzeczowo formułuje swoje wnioski, ważna dla niego jest idea wolności a nie jakiś stary satyr w muszce za którego odpały trzeba się tłumaczyć. Korwinista natomiast, jak sama nazwa wskazuje, na piedestał zamiast idei wynosi ludzi, w tym wypadku kontrowersyjnego człowieka o największym elektoracie negatywnym w Polsce. Już samo to jest nieefektywne, bo to chybiona inwestycja, a w zasadzie marnowanie czasu, chęci i wyrzucanie pieniędzy w błoto. Klasykiem spierdolenia jest tłumaczenie się za Jarmuża i tego czego on nie powiedział, a co powiedział, a co miał na myśli, a jeden wujek Adolf nikogo nie zabił. Tłumaczenie się z błędów innych osób, które ostatecznie niweczą Twoją miesięczną, roczną czy kilkuletnią pracę na rzecz idei, swoim jednym atencyjnym wysrywem, to nic innego jak dawanie się ruchać w zad. No ale kto co lubi, nie wnikam, jak chce ktoś nadstawiać dupy i odpowiadać za błędy innych to nie mogę tego mu zakazać, nie jestem homofobem.

    2. Zdecydowana większość grupowiczów zna osobę JKMa jak i jego różne partie nie od wczoraj. Jedni od czasów UPR, inni od czasów KNP, inni od czasów założenia partii KORWiN a jeszcze inni (którzy właśnie mają do nas pretensje) zapewne od niedawna.
    Toteż słychać żale i bóle "czemu szkalujesz partie chuju1!!1!! Zgnijesz w sztumie chuju11!!! Pan Jarmuż nadziejom dla polski!!11" , bo takie osobniki mają z tym środowiskiem powierzchowny i wybiórczy kontakt. Ludzi zaślepionych osobą JKMa, którzy po czasie otwierali oczy było już co najmniej ze trzy pokolenia, a fala zauroczenia którą mamy dzisiaj jest już chyba dziesiątą. Po was, ludziach, którzy mu zawierzyli, przyjdą kolejni którzy dadzą się wydymać i odejdą. Tak działa ta karuzela spierdolenia od lat.
    Gdy byłem w 2015 roku na etapie korwinisty spamującego internet dla Jarmuża bo polityka to wojna, też byłem sceptycznie nastawiony do ludzi z KNP czy UPR który mnie ostrzegali, że się sparzę. Nie chciałem, żeby zabrano mi tę chwilę. No i mieli rację. To nie jest wina wyborców, że te ruchy nie mają przebicia, tylko tego kto nimi prowadzi, bo problemy, czy to teraz, czy 20 lat temu są te same, i od lat są ludzie którzy próbują to naprawić ale tego naprawić się nie da.

    3. Na wczesnym etapie kucania wmawia się sympatykom, że ta partia jest elitarna, inna od wszystkich, z niepopularnymi poglądami, jedyna która może pokonać SOCJALIZM, jedyna która może zreformować ten kraj, że tej kiły już nie powstrzymacie, że układ się jej boi, że wszędzie są agenci rozbijający "PRAWDZIWOM PRAWICEM", że większość jest głupia, że żyjemy w komunizmie, że Chiny czy Rumunia to kraje galopującego kapitalizmu i powinniśmy brać z nich przykład, że szczepionki powodują autyzm, że po GMO nasze dupy będą świecić różnymi kolorami niczym dyskoteka, że nacjonalizm tak w gruncie rzeczy nie jest zły... i tak dalej.

    4. Przedstawiono nam obraz złotego cielca, leku na wszystko.
    No a co dostaliśmy?

    -Wmówiono nam, że bogactwo bierze się z pracy, tymczasem zaprezentowano nam marazm, lenistwo albo robienie na odpierdol, za nasze bo publiczne pieniądze.

    -Wmówiono nam, że Polska potrzebuje nowych, wykształconych, inteligentnych elit, a tymczasem zobaczyliśmy rzucanie austriackim akwarelistą na prawo i lewo, nie tylko przez pana Jarmuża, ale i wielu członków-naśladowców-cosplayerów jego partii, gardzenie niepełnosprawnymi czy kobietami i ogólny, atencyjny, celowany w jak największą kontrowersję przekaz "wszystkich nie wkurwimy ale próbować warto". No ale WAŻNE ŻE MUWIO.
    Merytoryki jakiej oczekiwano nie było i nie będzie, co też wynika z tego, jaki materiał ludzki zasiada na decyzyjnych stołkach w tym ugrupowaniu.

    -Wmówiono nam, że partia uprości prawo i zmieni ustrój państwa, tymczasem potrafiła zaorać się własnym statutem, tylko po to, żeby ludzie z wyrokami mogli dalej w niej być. Formalnie nie istnieje, nie wiadomo jak się prawnie nazywa, nie jest zarejestrowana a przez prawie cztery lata czerpała państwowy socjal zwany subwencją, tak żeby dla każdego starczyło.

    -Wmówiono nam, że chcącemu nie dzieje się krzywda a każdy jest kowalem swojego losu, tymczasem każda wpadka, każdy błąd, każda zła decyzja, każde działanie z którego można być rozliczonym, jest zrzucane na kogoś innego. A to układ się uwziął, a to Polacy nie są na tyle inteligentni żeby ich zrozumieć, a to wina jakiejś płatnej agentury, Kukiza, Gowina, tych wrednych malkontentów, złej pory roku czy nieprawidłowego układu planet.
    Strategia wypierania faktów wykształciła pokaźną grupę partyjnych fanatyków, akceptujących KAŻDE, nawet najgłupsze i najohydniejsze działania. Wychowano ludzi bez kręgosłupa moralnego, miernych, biernych ale wiernych. Dzisiaj widzimy to doskonale.

    -Wmówiono nam, że to ugrupowanie ma jasny i konkretny pomysł na Polskę, tymczasem, jedyna strategia jaką stworzył poprzedni wiceprezes była zbitką kilku gównoslajdów w powerpoincie, okraszonych obietnicami o złotych gaciach.
    Nawet my, sympatycy, którzy nic nie muszą, w pewnym momencie postanowiliśmy sami się tym zająć, aby wreszcie nastąpił dialog i licytacja na pomysły i inicjatywy. Napisaliśmy strategię naprawy tejże partii, chyba najpoważniejszy dokument jaki kiedykolwiek przez tą partię się przewinął, wymagający dalszej pracy nad nim, wspólnie. Tymczasem o ile sympatycy zareagowali na to pozytywnie, o tyle góra partyjna uznała to za atak i zaczęła z nami wojnę. Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej waleczni byli ludzie, którzy dziś są POZYTYWNYMI BOHATERAMI licznych skandali obyczajowych (mają wyroki lub prokuraturę na karku), jak ten z kiłą albo ta z siedleckim karłem w bokserkach w misie i koszulce z wyklętymi, straszącym imigrantów pompką.

    -Finalnie jednak partia Szurność się zreflektowała i wypracowała plan działania.
    PLAN POPEK, bo o nim mowa, gównoraper, człowiek z mroczną przeszłością, wyrokami, ubogointelektualna rozrywka dla gówniarzy oraz symbol upadku moralności stał się celem transferowym numer jeden.
    Stwierdzono, że jest rozwiązaniem uniwersalnym, tworzono huczne partyjno-muzyczne spotkania z nim jak i panem Jarmużem w rolach głównych, a sam Popek złożył nawet deklarację, żeby do tej partii wstąpić.
    Problem w tym, że zdecydowana większość działaczy była tym rozwiązaniem zniesmaczona, podobnie elektorat wylewający na lobbujących za nim działaczy wiadro pomyj. Jednak takie osoby jak krakowski wiceprezes, wersja demo pana Jarmuża czy pewien otyły spermiarz z Koszalina, uznawali to za dobre działanie, przy którym należy trwać. Dla wielu członków było to za wiele i poodchodzili, chociażby do Gowina (potem nazwano ich agentami bo śmieli zadawać pytania).
    Niesmak pozostał, także wśród elektoratu niezdecydowanego, który jeszcze bardziej uświadomił sobie, że ta partia jest tragedią jakomś okrutnom.
    Ale to jest nic, bo dużo wcześniej, PSZEMEK W. chciał na główne twarze tego ruchu zamiast ludzi merytorycznych i ekspertów dać fantastyczną trójkę Mariusz PUDZIANOWSKI, Miriam Shaded czy MARIAN KOWALSKI. Czyli kolejno, dawny strongman, ta fajna dupa od delegalizowania religii oraz wielki mówca i geopolityk z aparycją i myśleniem stadionowego pseudokibica.
    Ale jak to mówił prezes: Ludzie mają swoje cele, mają swoje ambicje, mają swoje ideały i za to walczą i umierają...
    więc dziś kończą pod płotem.

    -Wmówiono nam, że Polska musi być silna i rozpoznawalna w Europie, tymczasem jedną wypowiedzią "łimen ar less intelidżent dan men", pan Jarmuż wywołał ból dupy na pół Europy, doprowadzając do tego, że o Polakach mówiono w jeszcze gorszym świetle [ https://www.youtube.com/watch?v=DNs_nn_qBIQ ].

    -Wmówiono nam, że politycy powinni być transparentni (sam pan Jarmuż składał przecież projekt ustawy lustracyjnej w czasach gdy był posłem).
    Tymczasem dziwne transfery pieniężne wewnątrz jego ugrupowania były na porządku dziennym. Afery z fikcyjnymi asystenturami europosłów żeby tylko ciągnąć więcej hajsu? Nie ma problemu. Wyprowadzanie pieniędzy z fundacji przez jej wiceprezesa? Potrzymaj mi piwo. Wyroki i sprawy które mają bieg w prokuraturze? Wincyj! Pobicia, wymuszenia, kreatywna księgowość, karuzele finansowe? Narodzie kochany ja Tobie dam.
    Jak widać, OLAF czyli unijny urząd ds. malwersacji finansowych zajął się nimi nie bez powodu. Dlatego trzeba było zrezygnować z mandatu europosła. Mam nadzieję, że nikt tu się nie łudził, że rezygnacja z mandatu i wprowadzenie za jego miejsce kolejnego kandydata z listy była z dobroci serca? XD

    Mało?

    Dodajmy jeszcze problemy z rebrandingiem, który trwał blisko rok, a przez ten czas partia nie robiła prawie nic, bo nie wiedziała jak się identyfikować i jak się nazywa. W sensie dziś dalej nie wie jak się nazywa, ale chociaż ma logo XD
    A właśnie logo, na nie czekaliśmy chyba z 9 miesięcy, gdzie były już wiceprezes postanowił dłużej nie czekać, więc podpierdolił sobie jakieś stockowe logo z google grafika, dopisał tam nazwę partii i Voilà! Gotowe!

    Tylko, że potem wiceprezes za zarzuty spadł z rowerka, a pan Jarmuż nakazał powrócić do poprzedniego logo z koroną. Nazwa była inna, toteż wszelkie partyjne materiały trzeba było zmienić.
    Istny Cyrk Monty Pythona.

    Nawet słynny zwrot "prezes ma kontrowersyjne poglądy, ale liczy się program partii" jest kabaretem, bo szurność nie ma nawet programu [ani partii].

    Gdzieś tam jeszcze były spoty z moviemakera puszczane w TVP, które lepiej zrobiłby gimnazjalista na zaliczenie z informatyki [np. https://www.youtube.com/watch?v=LAPdJupP9UQ ]. Spoty w których nikt nie wiedział o co chodzi i które wszyscy mieli w dupie, a na które wydano niemałe pieniądze z pieniędzy podatników. Żenady nie było końca.
    Do tego dochodzi jeszcze słynna sprawa zbierania podpisów które zbierane są przez 3 lata i trafią do śmieci, podobnie jak czas ludzi którzy je zbierali.
    Jak to było: " ZAUSZ OKRENG, ZBIERAJ PODPIS, MALKONTENCIE" ?
    Nie ma co pisać o wielu pomniejszych rzeczach, bo było ich tak wiele, że życia by nie starczyło żeby to spamiętać.

    A czy jest za co ich pochwalić?
    Że mają kilku wartościowych i merytorycznych członków w swoich szeregach, których można policzyć na palcach jednej ręki?
    Byłoby kilkunastu, albo i kilkudziesięciu, ale Ci zbyt inteligentni będący zagrożeniem dla Korwina jak już zrobili swoje, to dostali (lub prędzej czy później dostaną) mocarnego kopa w dupsko (np Pszemek i Anacki, którzy zrobili dwie kampanie praktycznie od a do z, poukładali masę rzeczy w partii i jeden pomógł, a drugi niemalże obronił subwencję, a to, że potem Pszemkowi odpierdoliło to inna sprawa).

    Co z wilkami, arturami bandzorami i innymi memcenami? Czy ich też to czeka?
    Pewnie tak, ale niestety i oni kiedyś zapłacą za nieswoje błędy i ktoś umoczy ich w gównie, w którym się utopią. Ich decyzja.

    To wszystko zbierając do kupy daje nam obraz jaki widzimy dzisiaj. Obraz nędzy i rozpaczy, kiły i mogiły, szuryzmu i autyzmu, zezwierzęcenia oraz spierdolenia.
    A ta afera z kiłą jakby to powiedział dawny reprezentant Polski Tomek Hajto:
    TO TRUSKAWKA NA TORCIE.

    Czym różni się ta partia od POPiSu?
    Niczym, jest nawet gorsza, bo jak odpierdala takie rzeczy będąc planktonem, to strach się bać jak obsrałaby środowisko wolnościowe będąc w Sejmie.

    Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.

    [tekst znaleziony na grupie sympatyków JKM]
    #korwin #bekazkorwina #neuropa #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: comment_4lCZWIJIHymUMypujVaURMM0CMyemyET.jpg

    +: Grubyyy, i......._ +50 innych
  •  

    Konfederacja: nie nazywajcie nas szurami!!!
    also kandydat Konfederacji do Senatu:

    #bekazprawakow
    #konfederacja
    #antynauka
    #neuropa
    #4konserwy
    #szury
    #polityka

    źródło: xdDs.PNG

  •  

    Jakie foliarskie uniwersum proponujecie na początek? Chciałbym się dobrze pośmiać XD
    Kojarzę na razie Marka Podleckiego i odpały Pauliny M. bo RODO
    #foliarze #szujezyt #szury #heheszki #podlecki

  •  

    xD
    #lkzffbnwpe #szury podpinam się pod #sanjaya dla zasięgów #podlecki #ezoteryka

    źródło: 56184385_841197076213174_8349348550055821312_o.jpg

  •  

    Hadacz wrócił :-) zastanawiam się dlaczego Jabłonowski tak się Gienka czepił? Czyżby wszystkie formacje prawicowe do których się przyklejał go odrzuciły a jedynie dr. Sendeci przyjął go do swojej menażerii?

    #jablonowski #sendecki #hadacz #szury

    źródło: youtu.be

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #szury

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0

Archiwum tagów