•  

    #azja #indonezja #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji

    Nie bez powodu Indonezja nazywana jest Azjatyckim Tygrysem. Jest to jeden z najszybciej rozwijających się krajów świata ze wzrostem PKB na poziomie 5% rocznie. Według niektórych szacunków do 2050 roku Indonezja wyprzedzi Niemcy i zostanie 4-tą największą gospodarką świata.
    Ale jakie to ma przełożenie na codzienne życie w tym kraju? Pod koniec lat ’90 ponad 50% Indonezyjczyków żyło poniżej granicy ubóstwa. Dziś już tylko 10% obywateli klasyfikowanych jest jako żyjący w biedzie. Dzięki szybko rosnącym pensjom ilość biedy spada, a bardzo szybko rośnie Indonezyjska klasa średnia. Ludzie którzy jeszcze 20-30 lat temu żyli w slumsach i jedni suchy ryż 3x dziennie, dziś zarabiają tyle, że stać ich na nowe samochody i podróże. Aktualnie w stolicy - Dżakarcie zarobki poniżej 3.5 miliona rupi na rękę miesięcznie (ok. 1000 zł) to ubóstwo. Wraz ze wzrostem klasy średniej, w ostatnich latach w Indonezji powstał gigantyczny boom mieszkaniowy. Zapotrzebowanie na domy jest takie, że deweloperzy nie bawią się w stawianie pojedynczych domów lub bloków, tutaj stawia się mega-osiedla gdzie budynki liczone są w tysiącach.

    Dziś odwiedziłem jedno z takich mega-osiedli. Nazywa się „CitraIndah City” i znajduje się w mieście Cileungsi, 40 kilometrów na południe od Dżakarty.
    Miejsce te zrobiło na mnie gigantyczne wrażenie z powodu swojego rozmachu. Docelowo ma powstać tu 50 tysięcy (!) nowych domów dla ponad 250 tysięcy ludzi. Tyle ile liczy populacja Radomia lub Częstochowy. Na razie miejsce to wygląda jak miasto widmo, krążąc po uliczkach wyjeździłem ponad 15 kilometrów mijając jedynie domy w budowie, maszyny budowlane i jakieś pojedyncze pojazdy. Oprócz domów widziałem ten masę budowanych lokali usługowych oraz już ukończony i oddany do użytku hipermarket, kościół i meczet. Te budynki świecą pustkami ale w przeciągu kilku lat, gdy do budowanych domów wprowadzą się pierwsi mieszkańcy, będzie tu spory ruch. W budowie jest również bank, przychodnia, poczta, stacja benzynowa, trzy szkoły z jednym przedszkolem, boiska sportowe i basen z parkiem wodnym. Miasto w mieście. Zaskoczyło mnie, że wewnątrz działa też linia autobusowa, a znudzeni kierowcy wożą powietrze między rozgrzebanymi budynkami.
    Natrafiłem tylko na jedną, krótką uliczkę, która jest już w całości ukończona więc można zobaczyć jak to miejsce będzie wyglądać w przyszłości.
    Domy w tym miejscu mają od 25m2 do 50m2, a ceny zaczynają się od 160 milionów rupi (43 tysiące złotych) do 600 milionów rupi (155 tysięcy złotych), każdy dom na własny podjazd i ogród z tyłu. Mówiąc o cenach nieruchomości w Indonezji trzeba pamiętać, że w tym kraju nie ma zimy, więc nie trzeba ocieplać ścian, kopać głębokich fundamentów ani montować centralnego ogrzewania, co znacznie obniża koszty budowy. Kolejka chętnych jest taka, że w tej chwili trzeba czekać 1.5 roku aby otrzymać dom.
    Na miejscu wziąłem sobie kilka katalogów reklamowych, na okładce jednego z nich znajduje się para złożona z Azjatyckiej, ciemnoskórej kobiety i białego mężczyzny. Ja też mam żonę Indonezyjkę. Przypadek? Hmmm...
    Nie jest to jedyne mega-osiedle w pobliżu Dżakarty. Takich miejsc w okolicy jest kilka, co pokazuje jak duże jest zapotrzebowanie na domy i mieszkania dla klasy średniej i jak szybko rośnie gospodarka tego kraju.
    pokaż całość

  •  

    Naszła mnie ostatnio refleksja. Indonezja - 260 mln ludzi, czwarty kraj na świecie, archipelag, dawna kolonia holenderska. I tu już sie właściwie wiedza kończy. Co jest z tym państwem nie tak, że przy olbrzmiej populacji nie znany jest szerzej żaden indonezyjczyk (przynajmniej ja tak sądzę, jeżeli jestem w tym momencie ignorantem proszę mnie poprawić), czy to polityk, celebryta lub sportowiec. Właśnie, kiedykolwiek widzieliście indonezyjskiego sportowca w jakichś zawodach? Olimpiada, MŚ? I w czym ten kraj słynie na świecie poza zbieraniem kauczuku i wybuchami wulkanów? Wiem, że wpis może triggerować, jednak proszę o cierpliwość i merytorykę.
    #indonezja #ciekawostki #geografia #azja #swiat #pytanie #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    #azja #jedzzwykopem #indonezja #sennajawie

    Pisałem kiedyś, że co kilka miesięcy w Indonezji powstaje boom na jakąś potrawę i każdy Indonezyjczyk musi za cenę honoru jej spróbować.
    https://www.wykop.pl/wpis/31584195/w-indonezji-istnieje-cos-takiego-jak-viralowe-jedz/
    Ostatnio było to es milo kepal – czekoladowy deser, za którym wszyscy szaleli, a kolejki w punktach to sprzedających były takie, że czasami było trzeba czekać niemal godzinę na swoją porcję. Od tamtego wpisu minęły 2 miesiące, wszystkim już ten deser się objadł, większość ulicznych budek z es milo już została zamknięta, a te które jeszcze to sprzedają świecą pustkami.

    Przyroda nie znosi próżni więc na miejsce es milo pojawił się nowy hit – ayam sempol. Budki to sprzedające są teraz wszędzie. Ayam sempol to szaszłyki z mielonego mięsa kurczaka, jajka, mąki, czosnku, prażonej cebulki, szczypiorku, selera, soli i pieprzu. Z tych składników należy przygotować gęstą masę i uformować w małe serdelki, które najpierw ugotuje się w wodzie lub bulionie z kurczaka (z bulionem smakuje lepiej) a następnie nabić na patyczki od szaszłyków, zanurzyć w jajku i usmażyć w głębokim oleju na złoty kolor. Bardzo proste, a składniki są niemal identyczne jak na polskie mielone. Całość można podawać z ulubionym sosem.
    Jeden patyczek w Dżakarcie kosztuje 1000 rupi czyli jakieś 27 groszy. Jednym szaszłykiem ciężko się najeść, więc większość ludzi od 5 do 10 sztuk naraz.
    Przy takich potrawach zawsze mnie zadziwia pomysłowość Azjatów, bo ile jeszcze dań można wyczarować z mielonego mięsa i mąki? Za kolejne 2-3 miesiące na pewno zrobię nowy wpis o zupełnie nowej potrawie.
    pokaż całość

    źródło: photo.jpg

  •  

    #azja #indonezja #sennajawie

    Pomysłowość Azjatów nie przestaje mnie zaskakiwać. Właśnie dostałem pół litra wrzącej herbaty zapakowane jedynie w foliowy woreczek. Teraz muszę znaleźć sposób jak to wypić bez poparzenia połowy twarzy i rąk ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20180706_061635.jpg

  •  

    #azja #jedzzwykopem #indonezja #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji

    Kolejny nietypowy deser na jaki ostatno natrafiłem w Dżakarcie.
    "Bubur sumsum" - biała część to kleisty ryż gotowany w mleku, ciemna część to sos na bazie brązowego cukru i liści pandanu (odmiana palmy). Dodatkiem są brązowe kulki, które ja początkowo wziąłem za jakiś owoc, a to okazał się być karmel z brązowego cukru połączony z sago (mąka z palmy sagowej). W zestawie była jeszcze mała saszetka z mlekiem kokosowym. Całość sprzedawane jest na gorąco, przed jedzeniem wlewa się mleko z saszetki do kubka i całość miesza. Cena: 5000 rupi (1.30 zł) za kubeczek, sprzedawane z małego wózka stojącego przy ulicy.
    Deser jest smaczny, gesty i bardzo słodki poprzez gigantyczną ilość brązowego cukru w środku.
    pokaż całość

  •  

    #azja #owoce #ciekawostki #indonezja #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji

    Owoce mangosteen (mangostern).
    Owoc ten powszechnie uprawiany jest w wielu krajach Azji Południowo-Wschodniej, chociaż mniejsze uprawy istnieją też w Porto Rico. Próbowano go uprawiać na Hawajach, Florydzie i Karaibach ale się tam nie przyjął. Rośnie na drzewach, dojrzałe owoce są wielkości piłki do tenisa. Pod twardą, grubą skórą, której sok brudzi wszystko na czerwono i jest trudny do zmycia niczym sok z porzeczki, znajduje się miękki, galaretowaty miąższ, ten podzielony jest na cząstki, w niektórych z nich są miękkie pestki. Miąższ ma bardzo intensywny, kwiatowy zapach, a w smaku jest słodki i cierpki jednocześnie. Mangosterny są bardzo zdrowe - zawierają największą ilość antyoksydantów ze wszystkich owoców na świecie. Żeby dobrać się do wnętrza wystarczy mocno ścisnąć owoc obiema rękami a skóra sama pęknie jak orzech, ewentualnie można go przeciąć nożem. Mimo, że jest uprawiany w Indonezji to jest tu stosunkowo drogi, ja w hipermarkecie zapłaciłem 4 tysiące rupi (1.10 zł) za 100g. pokaż całość

  •  

    #coolstory #azja #indonezja #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji

    Na dziś zaplanowałem inny wpis ale... niecodzienne trafia się okazja pójścia na wybory w obcym kraju.

    Dziś w Indonezji odbywają się wybory na Gubernatorów prowincji (odpowiednik polskiego województwa), Gubernatorów odpowiednika polskiego powiatu oraz Burmistrzów miast. W sumie do obsadzenia jest 171 stanowisk. Te wybory są stosunkowo ważne, w Indonezji przyjęło się, że żeby startować w wyborach na prezydenta kraju trzeba mieć doświadczenie na stanowisku Gubernatora, ewentualnie mieć wysoką pozycję w armii. Nie jest to oficjalnie zapisane w ustawie ale do tej pory nie było jeszcze prezydenta „z zewnątrz” bez doświadczenia na jakimś wysokim, rządowym stanowisku. Dla osób które wygrają dzisiejsze wybory otworzą się więc drzwi do startu na stanowisko głowy państwa w kolejnych wyborach.

    Ja mieszkam w prowincji Jawa Barat (Jawa Zachodnia), zwycięstwo w tym regionie uważane jest za najważniejsze i najbardziej prestiżowe dla każdej partii. Jawa Barat jest zamieszkania przez 43 miliony ludzi co stanowi blisko 18% populacji kraju, z czego aż 93.6% z nich wyznaje Islam, ponadto Jawa Zachodnia to najbardziej uprzemysłowiony region kraju generujący sporą część PKB Indonezji, tutaj każdego roku zjeżdżają setki tysięcy imigrantów z całego kraju w poszukiwaniu pracy i lepszych zarobków. Wyniki tych wyrobów, a szczególnie zwycięstwo w najbardziej prestiżowej Jawie Zachodniej mogą przeważyć na wynikach wyborów prezydenckich i parlamentarnych które odbędą się na początku przyszłego roku.

    Sondażowymi faworytami na stanowisko Gubernatora Jawy Zachodniej są Ridwan Kamil i Uu Ruzhanul Ulum. Obaj są politykami prawicowo-konserwatywnymi. Ten pierwszy jest z wykształcenia architektem, studiował na uniwersytecie w Kalifornii w USA, jest aktywny w social media i promuje potrzebę edukacji dzięki czemu jest bardzo popularny wśród młodych ludzi, Uu to z wykształcenia Islamski duchowny, popierany przez osoby starsze. Zapowiada się konflikt pokoleń w wielu domach. Wśród pozostałych kandydatów są min. aktor komediowy, wojskowy generał i były ambasador Indonezji w Chinach. Wszyscy kandydaci pełnili już stanowiska burmistrzów przez minimum jedną kadencję.

    Poniżej zdjęcia lokalnego lokalu wyborczego. System głosowania jest co najmniej dziwny. Na kilka dni przed wyborami pocztą przychodzi list z informacją o dopuszczeniu do głosowania i adresem lokalu wyborczego (list który dostała moja żona miał wypaloną dziurę od papierosa LOL). Same lokale są ustawione co kilometr, po znalezieniu swojego należy okazać list, pokazać dowód osobisty i złożyć podpis. Następnie na tych krzesełkach ze zdjęcia czeka się na swoją kolej, bo do urny można podchodzić pojedynczo, nawet małżeństwa i dzieci są rozdzielane, przy urnie może być tylko jedna osoba, wyjątkiem są jedynie inwalidzi oraz niewidomi którzy mogą podejść z opiekunem. Członek komisji wyczytuje osoby po nazwisku, po usłyszeniu swojego podchodzi się do kolejnego stolika gdzie każdy dostaje kartę do głosowania, wypełnia i wrzuca do metalowej skrzynki. Po tym należy zanurzyć palec w kubku z tuszem.

    Udział w wyborach nie jest obowiązkowy, dziś obowiązuje dzień urzędowo wolny od pracy.
    pokaż całość

  •  

    #azja #indonezja #historia #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji

    Ten niepozorny budynek naprzeciwko ulicy to miejsce gdzie doszło do jednego z ważniejszych wydarzeń w powojennym okresie XX wieku, jednak fakt ten jest mało znany w krajach zachodnich. Mianowicie – to tutaj symbolicznie zakończyła się era trwającego kilkaset kolonializmu.

    Po drugiej wojnie światowej świat podzielił się na dwa obozy – obóz skupiony wokół ZSRR i wokół Stanów Zjednoczonych, Berlin podzielono murem, a konflikt między tymi dwoma obozami nazwano „zimną wojną”
    Ale w tym konflikcie była jeszcze trzecia strona – Ruch Państw Niezaangażowanych. Powstał on z inicjatywy prezydenta Indii Jawaharlala Nehru i prezydenta Indonezji Ahmeda Sukarno, a pierwsza konferencja Ruchu miała miejsce w dniach 18–24 kwietnia 1955 roku w mieście Bandung w Indonezji dokładnie w budynku który wydać na zdjęciu poniżej. Wzięli w niej udział przedstawiciele 29 państw z Azji Wschodniej, Bliskiego Wschodu, Afryki i Ameryki Południowej, był nawet prezydent Jugosławii. Celem konferencji było symboliczne zakończenie ery kolonializmu, podkreślenie niezależności i niepodległości zaangażowanych krajów, prawa do samostanowienia oraz danie sygnału o nieangażowaniu się w zimnowojenny konflikt między ZSRR i USA. Padały też hasła o postawieniu się rasizmowi, kolonizacji i imperializmowi. Prezydent Indonezji otwierając spotkanie powiedział, że „jest to pierwsza w historii konferencja ludów kolorowych”

    Od Ruchu Państw Niezaangażowanych wzięło się określenie „państwa trzeciego świata”. Dziś to pogardliwe określenie na zacofane, biedne państwa, ale pierwotnie nazywano tak kraje które pozostały niezależnie w trakcie zimnej wojny, USA i sojusznicy – I świat, ZSRR i blok komunistyczny – II świat, cała reszta państw neutralnych – III świat.

    Dziś w tym budynku znajduje się muzeum do którego wstęp jest darmowy, można w nim zobaczyć kolekcje czarno-białych zdjęć z tego okresu oraz główną salę w której siedzieli przywódcy, sala ta do dziś pozostała w niezmienionym stanie. Po drugiej stronie ulicy znajduje się wybudowany w 1871 roku hotel Savoy Homann Bidakara w którym spali przybyli na konferencję prezydenci, w 1990 roku przeszedł gruntowną renowację i funkcjonuje do dziś jako zwykły, cztero-gwiazdkowy hotel. Wynajmując tam nocleg macie szanse trafić na pokój w którym spał przywódca Jugosławii – Josip Tito lub król Arabii Saudyjskiej.

    Samo Bandung jest warte odwiedzenia, leży zaledwie 140 kilometrów od Dżakarty, w czasach kolonialnych Holendrzy upodobali sobie to miasto jako miejsce wypoczynku ze względu na okalające je góry i jeziora, od tamtych czasów na Bandung mówi się „Paris van Jawa” co oznacza Paryż na Jawie. Do dziś zachowały się dziesiątki pięknych, kolonialnych budynków, miasto słynie z uniwersytetów, muzeów i wielu dobrych butików. Burmistrzem Bandung jest Ridwan Kamil – z wykształcenia architekt, dzięki niemu miasto wyróżnia się na tle Indonezji pod względem architektury, parków, szerokich dróg (pomijając wąskie uliczki w historycznym centrum), braku śmieci na ulicach i czystym powietrzu. To moje ulubione miasto w Indonezji, będąc tu czasem zastanawiam się czy to nadal jest Indonezja czy możne już przekroczyłem granice z innym państwem.
    pokaż całość

    •  

      @wyindywidualizowanyentuzjasta

      Okej, to w wolnej chwili sobie przejrze całkowicie Twój profil, aby nie zawracać głowy tymi samymi pytaniami, a jak coś to pozwole sobie napisać do Ciebie.

    •  

      @PaddyS: Żalu trochę mają. Holendrzy nie byli święci, dopuszczali się mordów na ludności cywilnej np. wymordowanie mieszkańców wyspy Run, okupacja Papui do 1969 roku mimo, że Indonezja była już niepodległym krajem, faworyzowanie mniejszości Chińsko-katolickiej kosztem muzułmanów (chrześcijanie dostawali wiele urzędów publicznych od Holendrów), dawanie pieniędzy w zamian za porzucenie Islamu i przejście na chrześcijaństwo, rozdawanie i zabieranie ziemi wedle uznania przez co niektórzy Indonezyjczycy zostawali bogaczami, inni szybko spadali na dno i wiele innych.

      Nie odczuwa się tu jakiejś nienawiści czy wrogości ale taki zwykły żal, że Holendrzy zrobili to co zrobili.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    #azja #indonezja #wulkany #bandung #podrozujzwykopem #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji

    Znajdująca się na wysokości ponad 2000 m.n.p.m kaldera aktywnego wulkanu Tangkuban Perahu to gigantyczna atrakcja turystyczna mimo, że wulkan cały czas jest aktywny, ostatnia erupcja miała miejsce w 2013 roku.

    W leżącym 16 kilometrów od wulkanu mieście Bandung wynająłem skuter i ruszyłem w drogę na szczyt, nie spodziewając się co to będzie za przygoda.
    Jak wspominałem na szczyt jedzie się 16 kilometrów non-stop pod górę, w niektórych miejscach stromizna drogi przekracza 45 stopni, brakuje barierek ochronnych na zakrętach, miejscami jedzie się dosłownie metry od przepaści, po drodze minąłem kilka zagotowanych samochodów, aż sam się dziwię że mój malutki skuter (120cc) dał radę, chociaż w jednym miejscu musiałem wstać i go pchać ale uparłem się że wyjadę na ten wulkan. Jednym z najniebezpieczniejszych momentów była sytuacja gdy jadący przede mną samochód zaczął się turlać w dół i musiałem uciekać na bok żeby mnie nie staranował. Przez swoje nieogarnięcie źle ustawiłem GPS i zamiast jechać po w miarę dobrej szosie to połowę trasy tłukłem się po jakiś wiochach, polach i lasach gdzie zamiast asfaltu był żwir ale miało to też swoje zalety - te wioseczki pełne małych drewnianych chałupek i przydomowych poletek ryżowych na tle gór są naprawdę urokliwe. Dodam jeszcze, że samo miasto Bandung leży na wysokości 700 m.n.p.m więc na odcinku 16 kilometrów pokonałem 1300 metrów różnicy wysokości.

    Warto było się natrudzić, bo wjazd na górę był tego warty. Widoki są oszałamiające, a sama kaldera wulkanu jest olbrzymia i naprawdę robi wrażenie, nadal wydobywa się z niej dym zatruwając całą okolice smrodem, a na pobliskim parkingu można było znaleźć błyszczące grudy siarki co wskazuje że wulkan nadal wyrzuca z siebie materiał piroklastyczny. Na samej górze, w pobliżu krateru znajduje się parking, małe bary z jedzeniem i wiele dobrze zorganizowanych punktów widokowych.
    Wstęp kosztuje 300 tysięcy rupi (ok 80 zł) chyba że jest się lokalsem albo ma kartę stałego pobytu, wtedy płaci się 1/10 tego hehehe. Odradzam jedzenie na szczycie, ceny rzędu 4 zł za jedną (!) pieczoną parówkę bez chleba ani jakichkolwiek dodatków to zdzierstwo gorsze niż na Krupówkach. Warto też zaopatrzyć się w dużo gotówki, bo w okolicy nie ma bankomatów ani terminali płatniczych.
    Pomijając jednak gówniane jedzenie to uważam to miejsce za warte odwiedzenia jak ktoś z was będzie na Jawie. Ja tu jeszcze na pewno kiedyś tu wrócę choćby dla gorących źródeł które są w pobliżu, a których tym razem nie udało mi się odwiedzić.
    pokaż całość

  •  

    #ciekawostki #islam #azja #indonezja #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji

    Eid al-Fitr to zaczynające się od jutra i trwające 2 dni Islamskie święta kończące Ramadan, święty miesiąc postu. To jedno z najważniejszych świąt w muzułmańskim i Indonezyjskim kalendarzu. W tym okresie wszystkie sklepy, szkoły i urzędy są pozamykane.

    Wszystko zacznie się jutro o 7 rano od specjalnego nabożeństwa w meczecie, które jest obowiązkowe dla wszystkich muzułmanów. Potem nastaną dwa dni spotykania się z rodziną, przyjaciółmi i sąsiadami. Z każdą napotkaną osobą należy uścisnąć dłoń i powiedzieć "mohon maaf lahir batin" co oznacza "proszę cię o wybaczenie moich błędów", jest to symbol pojednania i zażegnania sporów między Indonezyjczykami, można też powiedzieć po prostu "selamat Eid al-Fitr" (szczęśliwego Eid al-Fitr), napotkanym dzieciom wręcza się pieniądze, niektórzy ludzie wystawiają przed domami stoły z jedzeniem i każdy może wejść i się poczęstować, inni preferują spotkania w zamkniętym gronie najbliższych.

    Ja uwielbiam indonezyjskie Eid al-Fitr za... jedzenie. Wszystkie spotkania z rodziną, podobnie jak w Polsce przy okazji Wigilii i Wielkanocy odbywają się przy suto zastawionych stołach. Spożywa się bardzo dużo tradycyjnych, prawdziwie domowych potraw, które biją swoim smakiem i zapachem to co można dostać w Indonezyjskich restauracjach i street foodach. Na stołach lądują kurczaki, kaczki, wołowina, baranina, kozina i owoce morza w aromatycznych sosach i marynatach wykonanych z dodatkiem takich przypraw jak kurkuma, lengkuas, imbir, chili, czosnek, kemiri, liście limonki, trawa cytrynowa, mleko kokosowe i wiele innych których nazw nie umiem nawet wymienić. Każda indonezyjska gospodyni domowa ma swoje tajne przepisy, a ulice już na dwa dni przed rozpoczęciem świąt wypełniają się setkami z aromatów. Zapach tych wszystkich potraw jest po prostu nie do opisania.

    Udało mi się wślizgnąć do kuchni teściowej i podpatrzeć co nieco z przygotowań:

    - "lontong ketupat" - ryż zawinięty w woreczki z plecionych liści palowych, który gotuje się następnie w wodzie z przyprawami przez 7 godzin, co sprawia, że ziarenka ryżu zbijają się w jednolitą masę.

    - "sambal goreng kentang ati" - smażone ziemniaki z dodatkiem kurzych podrobów i bardzo pikantnym sosem sambal, jedno z moich ulubionych dań

    - "semur daging" - zupa z wołowiny i słodkich ziemniaków z dodatkiem słodkiego sosu sojowego który nadaje jej ciemny kolor

    - "opor ayam" - zupa z kurczaka i mleka kokosowego

    - "soup papaya" - zupa z tarkowanej papaji i innych warzyw gotowanych w mleku koksowym

    W przygotowaniu był też smażony kurczak i jakieś ryby, do tego jeszcze kruche ciasteczka i świeża herbata z indonezyjskich plantacji. Zgadnijcie kto będzie się opychał jak szalony przez kolejne dwa dni?
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: makanan.jpg

  •  

    #azja #indonezja #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji

    W Indonezji wczoraj rozpoczął się Mudik
    Mudik to zwyczaj praktykowany zarówno w Indonezji jak i w Malezji, polega on na tym, że w ostatnich dniach Ramadanu ludzie wracają do swoich rodzinnych miejscowości celem spędzenia tych paru dni z rodziną.
    Największe miasta jak Dżakarta, Bandung i Surabaya które normalnie przyciągają tysiące ludzi szukających pracy i lepszego życia, w okresie mudiku dosłownie pustoszeją gdy ci wszyscy ludzie wracają do swoich mniejszych miejscowości. Według szacunków policji z samej Dżakarty wyjechało od wczoraj już 1.4 miliona samochodów, a w całym kraju w podróż w rodzinne strony ruszy ponad 30 milionów Indonezyjczyków!
    Tak masowy ruch oznacza gigantyczne korki na autostradach, dodatkowe połączenia lotnicze oraz więcej pociągów. Promy kursujące między Jawą a Sumatrą oferują możliwość darmowego zabrania motocykla na poklad, gdzie w normalnym dniu trzeba za to zapłacić.

    Mudik to świetna okazja dla turystów na zwiedzenie plaż, miast, świątyń i muzeów w tym okresie wiele z atrakcji jest niemal pusta. Ja sam mam zamiar na dniach wyruszyć do centrum Dżakarty by nacieszyć się pustymi ulicami, dziś jeździłem wokół mojego miasta i muszę przyznać, że ruch jest zdecydowanie mniejszy niż w zwykłym, nie świątecznym dniu. Niestety są też minusy - właściciele wielu ulicznych budek z jedzeniem też powyjeżdżali i wybór jedzenia jest bardzo słaby ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #bliskiwschod #izrael #palestyna #indonezja

    Na fali sporu na linii USA - Izrael, a Palestyna, Iran i Syria w zachodnich mediach zostało zupełnie pominięte jedno wydarzenie - Izrael "ogłosił" że przestaje wpuszczać osoby z Indonezyjskimi paszportami.

    Do tej pory wśród Indonezyjskich muzułmanów popularne było, że jadąc na pielgrzymkę do Mekki można było sobie w pakiecie wybrać jeszcze lot do Palestyny, Turcji, Jordanii albo innego z okolicznych krajów i przy okazji jednej pielgrzymki zwiedzić sobie kawałek bliskiego wschodu.

    Dlaczego piszę "ogłosił" w cudzysłowiu? Ano, Izrael nie wydał żadnej oficjalnej informacji ani noty dyplomatycznej, zamiast tego zaczął rozsyłać informacje do Indonezyjskich biur podróży by te zaprzestały sprzedaży i organizowania wycieczek do ich kraju, bo zamierzają wprowadzić zakaz.

    Informacja o banie przekazywana przez biura podróży wywołała dużo zamieszania, jedne biura zostały poinformowane, że zakaz zostaje wprowadzony ze skutkiem natychmiastowym, inne, że zacznie obowiązywać 26 czerwca po Ramadanie.
    W samej Indonezji mieszka ok. 20 tysięcy żydów oraz osób o żydowskich korzeniach które się konwertowały na inne religie, legalnie działają tu dwie synagogi. Te osoby mają nie być objęte zakazem, nie wiadomo jak będzie z Indonezyjskimi chrześcijanami, buddystami i hindusami, na razie oni też dostali zakaz wjazdu do Izraela. Nie ma też informacji czy obywatele innych krajów posiadający Indonezyjskie pieczątki w paszporcie mogą spodziewać się większych kontroli w Izraelu.

    Indonezja nigdy nie uznała niepodległości Izraela, nie utrzymuje z nim stosunków dyplomatycznych i nie akceptuje izraelskich paszportów, obywatele Izraela nie mają żadnej możliwości uzyskania Indonezyjskiej wizy.
    Jednak nie to było powodem zakazu, powodem miało być Indonezyjskie poparcie dla Palestyny w związku z przeniesiemy amerykańskiej ambasady i potępienie strzelania do palestyńskich protestantów.

    #
    pokaż całość

    •  

      @PaddyS: Aszeknazi też często są blondynami lub rudymi, a raczej nie posądzałbym biblijnych Izraelitów o taki fenotyp. Wystarczyłoby żeby przez trzy pokolenia zmieszali się z rdzennymi Indonezyjczykami, podobnie jak dzisiaj wielu Indonezyjczyków ma holenderskie korzenia, choć nie odróżniają się od reszty społeczeństwa.

    •  
      PaddyS

      0

      @wyindywidualizowanyentuzjasta: @RodionRaskolnikov: no tak ale Rodion ma rację właśnie, 95% dzisiejszych Żydów tych wywodzących się z grupy etnicznej Aszkenajczyków mają tyle wspólnego z etnicznymi Hebrajczykami z Judei co ja mam wspólnego z Aborygenami. Dzisiaj na świecie ludzi którzy mają prawdziwe semickie aparycje jest bardzo niewielu i stanowią mały ułamek Żydów którzy w znacznej większości mają europejskie aparycje. I ci Żydzi prawdziwi są de facto czarni, nie mają murzyńskich aparycji oczywiście ale skóra mocna brązowa

      Wystarczyłoby żeby przez trzy pokolenia zmieszali się z rdzennymi Indonezyjczykami, podobnie jak dzisiaj wielu Indonezyjczyków ma holenderskie korzenia, choć nie odróżniają się od reszty społeczeństwa.
      to też prawda, gdyby np. twój pradziadek był murzynem i tylko on tak ze wszystkich pokoleń do pradziadków to dzisiaj byłbyś biały jak każdy 99% Polaków i nikt by nawet nie pomyślał że miałeś czarnego przodka kiedyś. Geny zanikają ale też czasem się objawiają po x pokoleniach
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Z okazji premiery filmu Jurassic World:Fallen Kingdom w Indonezji za każde 2 bilety można dostać plakat za darmo.
    Do plakatu dostałem jeszcze voucher na napój, voucher na popcorn i jeden voucher który można wymienić na darmowy bilet na dowolny film. Biorąc pod uwagę, że za sam bilet to kina zapłaciłem 30.000 rupi (7.90 zł) to naprawdę dobra promocja ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    #jurassicworld #kino #film #indonezja #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20180607_181942.jpg

  •  

    #chwalesie #azja #indonezja #ramadan #slodycze #sennajawie <-- mój tag o życiu w Indonezji

    W Indonezji trwa właśnie końcówka Ramadanu. Jedną z lokalnych tradycji w tym miesiącu jest obdarowywanie sąsiadów, rodziny i znajomych różnymi ciastami, ciasteczkami i słodyczami. Istnieją nawet specjalne, Ramadanowe ciasta pieczone tylko w tym okresie.

    Ja od początku Ramadanu dostałem już 3 takie duże pudła jak na zdjęciu poniżej i kilka mniejszych paczek. Wszystko wypchane słodyczami! Większość z tego to kruche, maślane ciasteczka które są ulubioną przekąską Indonezyjczyków, smakiem przypominają ciastka sprzedawane na wagę w Polsce. Jednak trafiło mi się też kilka nietypowych rzeczy jak słodka rolada nadziewana żółtym serem, biszkopt z kawałkami cebuli i suszonego mięsa z Papui, słodycze na bazie mleka kokosowego i jakieś ciastka produkowane domowymi sposobami tylko na Sumatrze, niektóre nawet nie posiadają etykiet na opakowaniach wiec każda torebka to zupełna niespodzianka.

    Dla mnie to świetna okazja żeby spróbować czegoś nowego.

    Zwracam uwagę na specjalny karton udekorowany rysunkiem meczetu i napisem "selamat idul fitri":
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: scontent.fcgk9-1.fna.fbcdn.net

    •  

      @wyindywidualizowanyentuzjasta @fuji: e tam - meat floss może być całkiem niezły, o ile się go spodziewasz ;)

      Podczas ramadanu w Singapurze sprzedają taką roladę biszkoptową z kremem, trochę podobną do tego na zdjęciu. Warto wspomnieć, że to leży normalnie na stoisku, a nie w lodówce. A na zewnątrz 33 stopnie. Nie wiem z czego jest to krem, pewnie "sama chemia". Kiedyś kupiłem, wziąłem gryza i wywaliłem od razu do śmieci. Jedyne co to daktyle są całkiem spoko.
      Te ciasteczka tak ładnie ułożone w okrągłym plastikowym słoiczku też tragedia, chyba, że domowej roboty. Siostra znajomego robi i smakuje bardzo dobrze. Trochę jak kruche ciasteczka robione przez moją babcię.
      pokaż całość

    •  

      @kotbehemoth: Z ładnie ułożonymi ciasteczkami to się zgodzę - najlepsze są domowej roboty ewentualnie z jakiejś dobrej piekarni. Marketowe są takie sobie.
      Rolada z serem była naprawdę dobra, szkoda że komuś nie chciało się tarkować sera i powkładał tam na odpierdol wielkie, 5 centymetrowe kawały tego sera, rzucie tego to żadna przyjemność.
      Ciasteczka bez etykiet na ostatnim zdjęciu to sama margaryna z cukrem, żadnego smaku.
      Azjaci nie umieją robić dobrych słodyczy, tylko te kruche ciasteczka i rolada się do czegoś się nadają. Resztę mogą sobie zabrać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

      +: fuji
    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #azja #indonezja #religia #ciekawostki #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji.

    Na wykopie rozpoczęły się doroczne kłótnie o boże ciało. Co wy wiecie o prawdziwym religijnym pierdolniku? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    10 maja w Indonezji obchodzone było święto Wniebowzięcia Jezusa Chrystusa. Jest to święto państwowe i dzień urzędowo wolny od pracy w całym kraju. Wniebowzięcia Jezusa Chrystusa obchodzone jest zamiast Bożego ciała.
    Jako ciekawostka - Indonezyjscy Chrześcijanie używają słowa "Tuhan" jako odpowiednik "mój Panie" oraz słowa "Allah" jako "Bóg", w Indonezyjskich tłumaczeniach Biblii Tuhan i Allah występują naprzemiennie. Można powiedzieć, że tutejsi chrześcijanie modlą się do Allaha

    15 maja Rozpoczął się Islamski Ramadan, według tradycji Koranu –w tym miesiącu Archanioł Dżibril ukazał się Prorokowi Mahometowi przekazując mu pierwsze wersety świętej księgi Islamu. Ramadan potrwa miesiąc, z tego powodu między wszystkie dni między 13 a 19 czerwca są dniami wolnymi od pracy w całym kraju.

    29 maja odbył się Vesak czyli Urodziny Buddy. Kolejne religijne święto i dzień wolny od pracy. Główne obchody Vesak odbywają się w niedaleko miasta Yogjakarta na Jawie. Znajduje się tam Borobudur - największa Buddyjska świątynia świata, w tym dniu Buddyjscy mnisi w tradycyjnych strojach oraz tysiące wiernych gromadzą się w nocy wokół świątyni by przy blasku świec odbywać modły. Po ceremonii w powietrze wypuszcza się setki lampionów.

    Dziś, 1 czerwca ma miejsce Dzień Pancasila Pancasila to narodowa ideologia Indonezji, po raz pierwszy ogłoszona w 1945. Opiera się ona na 5 filarach - "wiara w jednego Boga", "sprawiedliwość i humanizm", "jedność Indonezji", "demokratyczny rząd" i "sprawiedliwość społeczna". Pancasila jest wpisana do konstytucji, w szkołach są specjalne zajęcia z Pancasili oraz zabroniona jest działalność partii politycznych które mają program polityczny sprzeczny z którąkolwiek z jej filarów. W tym dniu ludzie w całym kraju rozwieszają flagi i odbywa się wiele kolorowych pochodów.

    W przeciągu jednego miesiąca odbyły się aż święta religijne 3 różnych religii i jedno święto państwowe przez co wypada aż 10 dni wolnych
    Indonezja jest jednym z najbardziej multikulturowych krajów świata gdzie używa się ponad 700 języków, mieszka tu 300 grup etnicznych, a konstytucja uznaje 4 religie (Islam, Chrześcijaństwo, Buddyzm i Hinduizm) przy czym konstytucyjnie Indonezja jest krajem świeckim.
    pokaż całość

  •  

    Owoce salak (snakefriut) to owoce pochodzące z Indonezji, ten kraj jest też ich największym producentem na świecie, cena snakefuita w lokalnych sklepach nie przekracza 10000 rupiah (2.50 zł) za kilogram. Swoją nazwę zawdzięczają charakterystycznej skórce która przypomina łuski węża. Obiera się to trochę jak jajko, w środku są zawsze 3 lub 4 cząstki, a każda z nich zawiera twardą pestkę. W smaku są chrupiące, słodko-kwaśne i przypominają gruszkę.
    Wybierając salaki najlepiej ścisnąć za czubek, jeśli jest miękki to znaczy, że owoc jest zgniły w środku, salaki zawsze psują się czubka. Nie należy też kupować owoców o jasno-zielonej skórce, te są kwaśne i używane tylko w lokalnej medycynie.

    #owoce #ciekawostki #azja #indonezja #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: received_984261328398855.jpeg

  •  

    Młody chłopiec zbiera plastik z rzeki Citarum (Tarum) w Indonezji.
    Rzeka ta o długości około 300 kilometrów jest jedną z najbardziej zanieczyszczonych na świecie. Spowodowane jest to tym, że przepływa przez silnie uprzemysłowiony region, a liczne fabryki spuszczają do niej swoje ścieki. Dodatkowo region wokół rzeki jest niezwykle gęsto zaludniony - w bezpośrednim pobliżu Citarum żyje około 25 milionów ludzi. Większość z nich egzystuje w biedzie, zarabiając marne grosze i musząc utrzymywać rodziny (często wielodzietne) np: zbierając plastik. Do wody spływają najróżniejsze śmieci, ekskrementy, odpady komunalne, produkcyjne, chemikalia, ale też np: stare meble czy martwe zwierzęta. Nie muszę dodawać, że zapach, unoszący się w obrębie kilkuset metrów od koryta rzeki również nie jest najprzyjemniejszy, nie wspominając już o jego wpływie na zdrowie mieszkańców okolicznych miast i wsi.

    Jest jednak coś znacznie gorszego od samego faktu zanieczyszczenia rzeki – pochodząca z niej woda używana jest do gotowania, prania i innych codziennych czynności. Co więcej, około 5% ryżu produkowanego w Indonezji rośnie na polach nawadnianych wodami Citarum.

    #gruparatowaniapoziomu #historiajednejfotografii #ciekawostki #indonezja #podroze #jfkcontent
    pokaż całość

    +: wojtas1978, r....z +39 innych
  •  

    Nasi kucing i satay, Yogyakarta, cena w sumie jakieś 7-8 zł

    To typowe uliczne jedzenie sprzedawane późno wieczorem i w nocy. Nasi kucing oznacza dosłownie "koci ryż", z racji tego, że jest tego "tyle co kot napłakał". To małe porcje ryżu z dodatkiem w postaci sosu zawinięte w papier lub liść bananowca. Do wyboru z 10 różnych wersji.

    Do tego do wyboru różne przekąski na patykach, czyli satay. Chociaż głowy nie dam, bo w Singapurze satay to tylko mięso lub krewetki na takich szaszłykach podane z sosem z orzeszków ziemnych. Tu sosu nie było za to były dziesiątki różnych rzeczy do wyboru - większość nawet nie wiedziałem co to jest.

    Niby były gotowe do jedzenie ale poprosiłem o podgrzanie na grilu, po czym jak wszyscy klienci udziałem obok na rozłożonej na ziemi macie bambusowej.

    W smaku jednak nic specjalnego :)

    W komentarzach jeszcze kilka fot.

    #ciekwostki #jedzenie #podroze #azja #indonezja #jemprzeciez <- mój tag o jedzeniu
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #coolstory #azja #indonezja #podroze #sennajawie <-- mój tag o życiu w Indonezji

    Indonezja – tutaj nawet wyjście do urzędu może się przerodzić w podróż życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Muszę przedłużyć kartę stałego pobytu, w tym celu potrzebowałem zaświadczenia o nie byłem karany, nie przesiedziałem wizy, nie jestem poszukiwanym przestępcą itp. W moim lokalnym urzędzie imigracyjnym usłyszałem że nie mogą mi tego wystawić i muszę się udać do innego urzędu imigracyjnego w oddalonym o 300 kilometrów mieście Bandung. Okazuje się, że miasto Depok w którym mieszkam i Dżakarta mimo że są połączone jak Warszawa i Marki to leżą w innych województwach i stolicą mojego regionu jest właśnie Bandung, a nie Dżakarta do której mam bliżej. W urzędzie imigracyjnym dali mi na szczęście adres pod który mam się udać w Bandung gdzie na 100% dostanę zaświadczenie.
    Wcześnie rano udałem się autobusem do Bandungu mając nadzieję, że zdążę do 12.00, bo większość urzędów w Indonezji tylko do tej godziny przyjmuje wnioski. Do urzędu imigracyjnego w Bandung dotarłem trochę po godzinie 10, dumnym krokiem podszedłem do okienka i zonk... w tym urzędzie nie mogę dostać potrzebnego zaświadczenia, tutaj tylko wydają paszporty, na szczęście miła Pani napisała mi na karteczce adres innego urzędu w Bandung gdzie je na 100% dostanę.
    Zamawiam ubera na wskazany adres, kierowca trochę błądzi ale jakoś udaje się dojechać. Adres z karteczki zgadza się z adresem na tabliczce przy wejściu, na elewacji wisi godło i flaga Indonezji więc to musi być jakiś urząd, trochę zdziwiła mnie duża ilość uzbrojonej policji wokół budynku. Już od wejścia podchodzi do mnie gość z bronią na pasku i pytaniem w czym może pomóc. Tłumacze mu że potrzebuje zaświadczenie o niekaralności, gość lekko się zdziwił i mówi...że za rogiem jest więzienie, a oni tutaj zajmują się obsługą rodzin osadzonych (tak zrozumiałem) i takich zaświadczeń nikt tu nie wydaje. WTF xD Na szczęście miły Pan Klawisz poszedł z telefonem na zaplecze, podzwonił gdzie trzeba i po paru minutach przyniósł karteczkę z... jeszcze innym adresem, jak na ironię miałem się udać na ulicę Dżakarcką (jalan Jakarta).
    Trochę zdenerwowany, bo już było po godzinie 11 zamawiam kolejnego ubera i dojeżdżam na Dżakarcką. Pod wskazanym adresem zostaję.. Indonezyjskie Centrum Praw Człowieka. No nie, tu na pewno nie dostanę zaświadczenia, nie ma szans, co ma karta pobytu do praw człowieka? Przekonany, że znów mnie wyrzucą z urzędu i nie zdążę przed godziną 12 dojechać do kolejnego, zresztą ile urzędów może być w tym mieście, wchodzę do środka, pytam o zaświadczenie i słyszę.. że to tutaj, prosto przez drzwi i okienko po lewej. Zaświadczenie dostałem od ręki ale co się na jeździłem to moje.
    pokaż całość

  •  

    Jazda 10-osobowym busem po Indonezyjskich autostradach zawsze dostarcza niezapomnianych emocji, jazda poboczami, nieużywanie kierunkowskazów i lusterek, przekraczanie prędkości i zajeżdżanie drogi innym to tu codzienność.

    #podrozujzwykopem #azja #indonezja #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji

    źródło: youtube.com

    +: PaddyS, Nala_Alan_w +9 innych
    •  

      @fuji:

      Paaaanie mój szwagier miał w '98 passata w automacie z Niemiec i mu się popsuł, to jest nic nie warte
      Mentalność typowego Polaka który nie zauważa, że przez ostatnie 25 lat w motoryzacji dokonał się taki postęp, że między manualem a automatem nie ma w zasadzie różnicy jeśli chodzi o awaryjność.

    •  

      @wyindywidualizowanyentuzjasta: Dokładnie. Sam zaraz po zdaniu prawka byłem "bojówka skrzyni manualnej" mocno, ale teraz w życiu nie kupiłbym samochodu do jazdy na co dzień w manualu.
      Fajnie by było mieć jakiegoś klasyka w manualu na weekendowe wycieczki, bo czasami przyjemnie się pobawić, ale pompować sprzęgło codziennie rano w drodze do pracy to dramat...
      To samo miałem ze skuterami. Przed wyjazdem do Azji jednoślad poniżej 500cc nie istniał a teraz już wiem, że jak kiedyś wrócę do Polski to będę miał właśnie taki skuterek 125-250cc do jazdy na co dzień i motocykl do zabawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    W całej Indonezji trwają uroczystości żałobne za ofiary zamachów na chrześcijan w Surabaya. Frekwencja wśród muzułmanów jest bardzo duża. Ale w Polsce, gdzie muzułmanie służą do szczucia i straszenia, raczej ciężko znaleźć na ten temat jakiekolwiek informacje. Za to mnóstwo uwagi poświęca się trzem rodzinom patusów, które zrobiły zamachy.

    #polityka #islam #terroryzm #indonezja pokaż całość

    źródło: s.hdnux.com

    •  

      Indonezji konwersje z jednej religii na inną są czymś normalnym

      @wyindywidualizowanyentuzjasta:

      Czy w Indonezji jest jakieś prawo dot. apostazji, czy też państwo w ogóle w to nie ingeruje? Wiem że w Malezji można sobie przestać być muzułmaninem, ale trzeba przejść przez administracyjną mękę zanim państwo to oficjalnie uzna.

      +: Freakz
    •  

      @The_Orz: W Indonezji nie ma apostazji, każdy ma religię wpisaną w dowodzie osobistym ale religia jest wpisywana do dowodu na podstawie oświadczenia ustnego, nie trzeba przynosić zaświadczeń o chrzcie czy zaświadczeń z meczetu, nikt też nie weryfikuje do jakiej świątyni chodzisz i czy w ogóle do jakiejś chodzisz.
      Jak ktoś chce przestać być muzułmaninem to musi iść do urzędu i złożyć wniosek o wydanie nowego dowodu osobistego i we wniosku podać swoją nową religię. pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Powszechną praktyką na Indonezyjskich stacjach benzynowych są oddzielne kolejki dla samochodów i motocykli. Na szczęście płaci się przy dystrybutorze więc tankowanie jest szybkie.

    Największą sieć stacji benzynowych ma państwowa spółka Pertamina, Indonezja posiada własne złoża ropy naftowej, której nie eksportuje, bo całe wydobycie trafia na rynek wewnętrzny. Dzięki temu benzyna w tym kraju jest bardzo tania. Niecały miesiąc temu były podwyżki, aktualne ceny kształtują się tak:
    pertalite (90 oktanów) rp.7800 - 2 zł
    pertamax (92 oktany) rp.8900 - 2.28 zł
    pertamax turbo (98 oktanów) rp.10100 - 2.6 zł
    dex (diesel) rp.8100 - 2.08 zł

    Istnieją jeszcze paliwa "specjalne" których produkcja jest dotowana z budżetu państwa. Są one bardzo tanie ale jednocześnie niskiej jakości. Jest to forma pomocy dla nie zamożnych Indonezyjczyków, którzy mają stare, zajeżdzone na śmierć pojazdy i którym nie szkoda silnika.
    premium (88 oktanów) rp.6500 - 1.67 zł
    biodisel rp.5100 - 1.31 zł

    Porównywanie cen benzyny w Indonezji i w Polsce nie miałoby sensu, bez podania zarobków. W Dżakarcie pensja minimalna wynosi 3.6 miliona rupiah miesięcznie - 930 zł na rękę. Poza stolicą zarobili są niższe.

    #azja #indonezja #benzyna #ciekawostki #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    @jesionka: Gdzie zobaczyć 4 wulkany na raz, w tym dwa aktywne oraz pozostałości największej erupcji ostatnich 2 tyś. lat? Ano na szczycie wulkanu Rinjani na indonezyjskiej wyspie Lombok. Żeby nie było tak słodko, to jest to też miejsce sporego "turystycznego syfu", który w sezonie zahacza o sceny z Morskiego Oka. Dorzucam też jak zwykle mapki i porady co i jak, żeby się tam wdrapać.
    http://traficantes.pl/2018/05/rinjani/

    #podroze #earthporn #gory #traficantespl #fotografia #mojezdjecie #ciekawostki #podrozujzwykopem #natura #indonezja #azja #tworczoscwlasna

    FB
    INSTAGRAM
    pokaż całość

    źródło: DSC_0913.jpg

    •  

      @jesionka jak zwykle rewelacyjny wpis! Ale ...

      w zależności od pogody, wymagać kurtki

      Ja miałem polar, kurtkę, 2 warstwy bielizny i rękawiczki, a myślałem, że zamarznę. Dłoni nie czułem na szczycie. Wchodziłem w w sierpniu, pogoda była ładna. Z ostatniego obozu ruszyliśmy coś o 1:30. Na szczycie równo ze wschodem słońca byłem. Nie wiem czy za tanie to ubranie miałem, czy coś źle zrobiłem. pokaż całość

    •  

      @kotbehemoth: Mi także było zimno, ale Indonezyjczycy i niektórzy turyści wchodzili w bluzach... Pewnie to ja jestem wyczulony na niskie temperatury;)

  •  

    Bubur Ayam - kleik ryżowy z kurczakiem to tradycyjne Indonezyjskie śniadanie. Jedzą to niemal wszyscy, codziennie rano między domami na osiedlach chodzą uliczni sprzedawcy z wózkami, wystarczy przynieść swój talerz albo miskę by dostać porcję. Ponadto wzdłuż głównych ulic stoją stacjonarne bary sprzedające bubur na wynos dla osób które nie zdążyły zjeść w domu. Bubur sprzedaje się między 5 a 10 rano, potem budki są już zamknięte. Z powodu skomplikowania nikt nie gotuje tego samemu w domu.

    Bubur ayam składa się z kleiku ryżowego z dodatkiem słodkiego sosu sojowego, orzeszków ziemnych, szczypiorku i gotowanego kurczaka. W plastikowej torebce jest "soto" - wywar warzywny z dodatkiem kurkumy, galangalu, imbiru i kolendry. Dodatkiem jest "krupuk" czyli chrupiące krakersy. Opcjonalnie można dokupić przepyszne gotowane przepiórcze jajka, na moim zdjęciu ich nie ma bo przyszedłem za późno i już się skończyły ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Jedna tacka kosztuje ok. 2 zł, z jajkami 2.40 zł.

    #azja #indonezja #jedzenie #ciekawostki #sennajawie <--- mój tag o Indonezji
    pokaż całość

  •  

    Koreańskie barbecue w restauracji w Dżakarcie.
    Czasem trzeba odpocząć od Indonezyjskiego jedzenia i zjeść coś innego. Dżakarta oferuje bardzo dużo Koreańskich barów i restauracji. W Korei grillowanie mięso jest popularne ale inaczej niż w Polsce używa się małych, najczęściej gazowych lub elektrycznych grilli ustawionych na stole.
    Tutaj restauracja poszła o krok dalej. Każdy stół w lokalu wykonany jest z kamienia i posiada otwór w blacie do którego kelner wsypuje rozżarzone węgle, a na tym układa ruszt. Wszystkie warzywa oraz mięso przynoszone są surowe i piecze się je samemu. Oczywiście nad każdym stołem jest też wyciąg dymu. Do wyboru w menu było kilka rodzajów wołowiny, wieprzowiny, drobiu i ryb. Wszystko pocięte w drobne kawałki tak by można było je łatwo podnosić pałeczkami i zanurzać w sosach. Do tego kilkanaście talerzyków z dodatkami jak ryż, sałata, marchewki, papryczki chili kilka rodzajów kimchi (fermentowane warzywa), sałatka ziemniaczana, smażone jajko, pikantne sosy oraz olej sezonowy zmieszany z pieprzem. Do picia była gorzka herbata ryżowa, a na koniec weszły lody. Cena około 110 zł za 2 osoby.
    Tradycyjnie koreańskie BBQ je się w taki sposób, że na dłoni należy położyć liść sałaty, na tym liściu układa się mięso, ryż, wybrane dodatki, całość się roluje, macza w sosie i dopiero wkłada do ust.

    #azja #indonezja #jedzenie #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji
    pokaż całość

  •  

    Będąc ostatnio w Indonezji wypożyczyłem sobie na 2 dni motor. Taki najbardziej popularny w tej części świata - czyli ok 100 cm kw. Nie wiem dokładnie ile. Właściwie skuter bo bo był z automatyczną skrzynią biegów - zwykle wolę z manualną, ale często w wypożyczalniach mają tylko automaty.

    W Indonezji jest masa takich motorków. Tak samo jak w wielu krajach południowo-wschodniej Azji. Podobnie jest m.in. w Malezji, Tajlandii i Wietnamie. To nie pierwszy raz jak jeździłem motorkiem w takich miejscach. Wypożyczałem już nie raz motorek na różnych wyspach typu Bali, Phuket, Penang, Langkawi oraz w jakiś mniej ruchliwych miastach. Tym razem jednak doświadczenia były zupełnie inne, bo byłem w dość sporym indonezyjskim mieście - Yogyakarta.

    Jazda motorkiem tam to naprawdę spora frajda. Trochę jak granie w grę zręcznościową. Trzeba trochę uważać, ale generalnie jest to spora przyjemność. Na ulicach tak na oko 2/3 pojazdów to właśnie takie motorki. Jazda jest dość specyficzna. Taki trochę kontrolowany chaos. W korku motorki przeciskają się za wszelką cenę do przodu. Klaksonu używa się tylko czasem i tylko, żeby ostrzec wyprzedzany albo zbliżający się pojazd. Wszyscy jeżdżą w taki sposób, że każdy na każdego uważa. Pierwszeństwo jest umowne. Oczywiście nikt umyślnie nie zajeżdża drogi, ale cały czas trzeba mieć oczy dookoła głowy.

    W godzinach szczytu poruszanie się motorkiem jest na pewno szybsze niż autem. To z uwagi na spore korki pomiędzy którymi motorki sprawnie manewrują. Przyznam, że bardzo fajne uczucie jak się rusza spod świateł w towarzystwie ze 20 motorków.

    Jedyny minus to fakt, że człowiek się sporo brudzi na motorze. Po mojej całodziennej wyprawie nad morze spędziłem chyba 15 minut pod prysznicem szorując się żeby zmyć cały syf z siebie.

    Wcześniej przez 3 dni korzystałem z taksówek motocyklowych. 2 główne firmy oferujące takie przejazdy to GRAB (znany także w innych okolicznych krajach) oraz Gojek (chyba tylko w Indonezji). Za przejażdżkę ok 5km zapłaciłem 6000 IRD czyli trochę ponad 1.5zł. Za każdym razem dostałem dość czysty i świeży kask, a kierowca jechał dość dobrze, także czułem się naprawdę bezpiecznie.

    #ciekawostki #azja #indonezja #motoryzacja #motocykle #podroze #podrozujzwykopem
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @kotbehemoth a jak wygląda w yogyakarcie sytuacja z kontrolowaniem białych na skuterach przez policję? Bo na Bali policja lubi ustawiać sie na ruchliwych drogach, łapać każdego turystę jak leci i pobierać od nieszczęśników łapówki ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    •  

      @pusiux: tylko 2 dni ten motorek miałem więc ciężko mi powiedzieć, ale nie wydaje mi się żeby to był problem. Turystów jest dość mało w porównaniu do mieszkańców miasta. Myślę, żeby wypatrzeć turystę na motorku to trzeba sporo czekać, więc taki biznes nie byłby opłacalny. Ogólnie to jest niebo a ziemia w porównaniu z Bali. Yogyakarta to normalne miasto, nikt ci co 5 metrów nie oferuje jakiś rzeczy na sprzedaż. Tego wręcz nienawidziłem na Bali. pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Indonezyjskie danie z 6 różnymi odmianami sosu sambal, Yogyakarta, cena jakieś 18 zł

    To najdroższe danie, jakie zjadłem w Yogyakarcie :) I to było w naprawdę eleganckiej restauracji. Pyszna smażona ryba, trochę zieleniny, do tego ziemniaki w takim lekko słodkawym sosie, pachnący ryż (zawinięty pięknie w liść bananowca), ale przede wszystkim 6 różnych sosów sambal.

    Przyznam, że do tej pory żyłem w nieświadomości, bo myślałem, że sambal jest tylko jeden - taki jak jest popularny w Malezji i Singapurze, czyli na bazie belaczanu - pasty krewetkowej. Znany np. z typowo malezyjskiej potraw nasi lemak. W minony weekend dowiedziałem się, że owych sosów jest nawet kilkadziesiąt rodzajów.

    Sambal to pasta z chilli pochodząca z indonezyjskiej wyspy Jawa. Oryginalnie powinna być przygotowywana na świeżo, tuż przed podaniem. Jednak w wielu miejscach robią ją raz dziennie z rana. Produkcja polega na ucieraniu papryczek (różne gatunki) z różnymi dodatkami. Oprócz wspomianej wesji malezyjskiej dostępne są m.in. wersje z pastą pomidorową, czosnkiem, limonką, szalotką, octem itd. Ostrość oczywiście będzie zależeć od użytych składników. Te na zdjęciu były dla mnie w sam raz, tzn piekły, ale nie powodowały utraty smaku. W innym miejscu raz dostałem dużo ostrzejszą wersję.

    Sambal, oprócz wspomnianych wyżej krajów ponoć dość popularny jest w Holandii, zapewne za sprawą tego, że sporo terenów południowowchodniej Azji to były kolonie holenderskie.

    Na szybko poszukałem i niby można to dostać w Polsce sklepach z produktami z różnych części świata, ale podejrzewam, że nie będzie to tak dobre jak świeża wersja w Indonezji.

    #ciekawostki #jedzenie #jedzzwykopem #azja #indonezja #jemprzeciez <- mój tag o jedzeniu, zwykle azjatyckim
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Most prowadzący ze skalnej wyspepki Timang, Indonezja

    Wybrałem się dziś motorkiem nad ocean (Indyjski), jakieś 2h od Yogyakarty. Końcówkę musiałem pokonać już z jednym lokalesem na jego motorze (za odpowiednią opłatą) bo droga nie nadawała się na wypożyczony skuter.

    Oto co zastałem nad samą wodą. Niby widziałem zdjęcia wcześniej, ale przyznam że miejsce było piękne. Taka mała skalna wysepka. Są 2 sposoby żeby się na nią dostać: taka staromodna kolejka linowa oraz taki oto most. Mi się most wydał dużo ciekawszy.

    Co ciekawe zaskoczyło mnie jakie mój stary #xiaomi potrafi robić fajne zdjęcia - jednak dobre światło i piękne miejsce robią swoje.

    W komentarzu jeszcze pare fotek.

    #ciekawostki #podroze #podrozujzwykopem troche nawet #earthporn #azja #indonezja #mosty
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Widok z Merapi (2917 m n.p.m.), niedaleko Yogyakarty, Inodezja

    Udało mi sie dziś wejść trzeci poważny wulkan w życiu (po Fuji w Japonii i Rinjani na indonezyjskiej wyspie Lombok). Dla mnie to był nie lada wyczyn bo kondycję mam dość kiepską.

    Wyprawa zaczęła sie wczoraj o 22, kiedy przyjechał po mnie bus. Wcześniej udało mi się zdrzemnąć jakąś godzinę.
    Po północy byliśmy pod górą. Równo o pierwszej w nocy w sumie ok 20 osób ruszyliśmy w górę. Było kilkanastu turystów z Europy, Australii i trochę Azji oraz 5 przewodników.
    Po kilku godzinach trudnej jak dla mnie wspinaczki pod dość stromą górę udało się praktycznie zdążyć na szczyt na wschód Słońca.
    Następnie ciężki powód na dół, ponad 2 godziny w ciasnym busie i po 13 dzisiaj byłem z powrotem w hotelu. Po czym spałem jak zabity 6 godzin i przed chwilą wstałem.

    Merapi to jeden z najaktywniejszych wulkanów. Regularnie dochodzi do erupcji. Ostatnia duża erupcja miała miejsce w 2010 roku, kiedy zginęło 100 osób a 100 tys. zostało ewakuowanych. Wg tego co mówił przewodnik po wybuchu szczyt całkowicie się zmienił i sam wulkan zmienił wysokość o kilkadziesiąt metrów.

    Pozdro dla użytkownika @jesionka za natchnienie na wejście na wulkan tym wpisem.

    Na zdjęciu widać Merbabu, sąsiednią górę, na którą też myślałem wejść, ale tak mnie ta dzisiejsza wyprawa wymęczyła że nie dam rady tym razem.

    W komentarzu jeszcze parę zdjęć.

    #ciekawostki #podroze #podrozujzwykopem #gory #azja #indonezja
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    W Indonezji istnieje coś takiego jak "viralowe" jedzenie (makanan viral). Od czasu do czasu na tutejszym rynku pojawia się jakaś nowa potrawa czy deser który za sprawą social media jak facebook, instagram i youtube staje się bardzo popularny i absolutnie każdy Indonezyjczyk musi tego spróbować za wszelką cenę. Dosłownie co kilkaset metrów jak grzyby po deszczu wyrastają uliczne budki serwujące popularny akurat przysmak, a sprzedawcy prześcigają się w wymyślaniu sposobów jak przyciągnąć klientów. Czasem hype na te nowe dania osiąga absurdalne rozmiary.
    Dwa lata temu wszędzie zaczęły powstawać budki z pikantny tofu (tahu pedas), ludzie ustawiali się w gigantycznych kolejkach i dosłownie wyrywali sobie pudełka z rąk. Potem przyszła moda na thai tea czyli mrożoną herbatę z kondensowanym mlekiem. W niektórych miejscach było trzeba czekać aż 40 minut na kubek! Od paru dni Indonezyjczycy szaleją na punkcie es milo kepal. Jest to deser wymyślony w Malezji, składa się z pokruszonego lodu i kakao z kondensowanym mlekiem posypanego orzechami, wiórkami czekolady lub ciastkami oreo. W niektórych budkach kolejki sięgają kilkudziesięciu osób. Parę dni temu pod jednym punktem sprzedającym ten deser w Dżakarcie ustawiło się tyle chętnych, że zablokowali ulicę powodując chaos, zaniepokojeni mieszkańcy wezwali policję która musiała kierować ruchem.
    Ja korzystając z okazji że padał deszcz i prawie nikogo nie było, szybko nabyłem porcje tego legendarnego smakołyku za niecałe 3 zł. Smakuje świetnie ale nie warte to stania godzinę w kolejce. Jak wiele lokalnych, azjatyckich deserów i ten zawiera poruszony lód ze zwykłej zamrożonej wody, ja osobiście tego nie ciepię.
    Jak można zauważyć lody czy ta mrożona herbata to proste desery, zazwyczaj boom trwa 3-4 miesiące i potem wszystkim to danie brzydnie. Indonezyjczycy są bardzo specyficzni, na co dzień mili, sympatyczny i pokojowi ludzie ale jak idzie o jedzenie to są gotowi bić się o kubek lodów.

    #azja #indonezja #jedzenie #sennajawie <-- mój tag o życiu w Indonezji
    pokaż całość

    źródło: 3201(18).jpg

  •  

    Raden Adjeng Kartini to Indonezyjska feministka, działaczka społeczna i bohaterka narodowa,
    urodzona 21 kwietnia 1879 roku w arystokrackiej rodzinie w mieście Jepara na wyspie Jawa.
    W tamtym okresie, gdy Indonezja była kolonialną Holenderską popularne było powiedzenie “dapur,
    sumur, kasur” (kuchnia, studnia, łóżko). Dotyczyło to to kobiet które nie miały prawie żadnych praw,
    nie mogły uczęszczać do szkół, ich jedyną rolą było dbanie o dom i dzieci. Na 19 letnie
    dziewczyny, które nie miały jeszcze męża mówiło się "perawan tua" co oznacza stara dziewica.
    Kartini jako córka gubernatora dostała od władz pozwolenie na uczęszczanie do szkoły, a nawet na naukę języka Holenderskiego, jego nauka była zarezerwowana tylko dla chłopców. W wieku 12 lat zakończyła naukę w szkole co było standardem w tamtych czasach i postanowiła samodzielnie kontynuować naukę w domu. Dzięki znajomości Holenderskiego czytała europejską pracę oraz książki i zainteresowała się feminizmem i emancypacją kobiet w Europie.
    Przed ukończeniem 20 roku życia wydała kilka książek min. “Z ciemności w jasność” czy “Kobiece życie na wsi” w których mocno krytykowała poligamię i śluby z nieletnimi dziewczynami. Nawoływała też do podniesienia statusu kobiet i zezwolenia im na edukację.
    W 1901 roku Holendrzy wydali dekret o Polityce Etnicznej który stwierdzał, że mieszkańcy Javy nie są ubezwłasnowolnionymi robotnikami pracującymi dla dobra Holandii ale wolnymi ludźmi i należy podnosić ich status materiały, ich poziom życia oraz dbać o edukację. Na fali dekretu książki Kartini stały się niezwykle popularne na Javie i w Holandii, Javaskie kobiety zaczęły coraz głośniej domagać się swoich praw, zaczęło zmieniać się postrzeganie kobiet w społeczeństwie, ludzie zrozumieli rolę edukacji córek. Kartini która sama, uparcie uczyła się w domu stał się przykładem dla innych kobiet.
    W wieku 24 lat Kartini założyła pierwszą w kraju żeńską szkołę podstawową do której przyjmowano dziewczynki bez względu na status materialny. Uczono tam min. języka Jawajskiego i Holenderskiego, historii, geografii, matematyki, podstaw ekonomii oraz zasad pierwszej pomocy.
    Rok później zmarła przy porodzie. Jej dzieło kontynuowała siostra i w krótkim czasie żeńskie "Szkoły Kartini" (sekolah Kartini) zaczęły wyrastać w całym kraju.
    W 1965 roku prezydent Suharto oficjalnie włączył ją w poczet bohaterów narodowych i ustanowił 21 kwietnia czyli dzień jej urodzin świętem narodowym. W tym dniu nauczycielki, uczennice, studentki, policjantki, urzędniczki oraz wiele kobiet pracujących w prywatny firmach przychodzi do pracy w kebayach czyli tradycyjnym Jawajskim, kobiecym ubiorze. Jest to hołd dla Kartini która
    zapoczątkowała ruch kobiet w kraju i sprawiła, że dziś Indonezyjki mogą studiować i pracować na
    stanowiskach publicznych. W wielu miejscach publicznych i szkołach są przedstawienia i wykłady na temat jej życia. W pokazach biorą również udział mali chłopcy, co ma w nich wzbudzić większy szacunek do kobiet.
    Kartini nie jest jedyną muzułmanką - bohaterką narodową w tym kraju ale jako jedyna dostała swoje święto narodowe co świadczy jak ważna jest to postać dla mieszkańców Indonezji
    Ja sam jadąc do pracy naliczyłem kilkadziesiąt kobiet w różnym wielu spacerujących po ulicach w tradycyjnych strojach.

    Policjantki w Dżakarcie kierują ruchem będąc ubrane w kebaye.
    http://img.jakpost.net/c/2018/04/20/2018_04_20_44551_1524204734._large.jpg
    #

    Garuda Indonesia narodowy przewoźnik lotniczy zorganizował specjalny lot z Dżakarty do miasta Yogjakarta. Samolot plotowały kobiety a na pokładzie były pracownice Garudy i Pani Minister Rybołówstwa.
    http://img.jakpost.net/c/2018/04/21/2018_04_21_44627_1524294459._large.jpg
    #

    214 kobiet - nurków zeszło pod wodę w regionie Wschodniej Jawy, w trakcie wydarzenia zatknięto czerwono-białą flagę na dnie morza.
    http://static.republika.co.id/uploads/images/detailnews/pengibaran-bendera-merah-putih-di-dasar-laut-_140818101837-413.jpg
    #

    #indonezja #azja #kobiety #feminizm #ciekawostki #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji
    pokaż całość

  •  

    Kiedy wypoczywasz sobie w pobliżu stratowulkanu Agung na wyspie Bali w Indonezji.

    Źródło: Maksim Markelov

    #earthporn #fotografia #wulkan #indonezja #bali #pogoda

    źródło: embed.jpg

  •  

    #lechpoznan #lechia #indonezja
    Indonezyjskie Grażyny pewnie już nie wyrabiają z gotowaniem garów miejscowego bigosu xdd

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20180316-221245.png

  •  

    ktoś już powiedział Indonezyjczykom, że mamy tą samą flagę, ale oni są na drugiej półkuli i jest odwrotnie?
    #indonezja #pilkanozna #ekstraklasa

  •  

    Ci indonezyjscy kibice to najlepsze co trafiło się polskiej piłce w całej historii XD #indonezja #pilkanozna #ekstraklasa

  •  

    Jak ten ziomek już tu przyjdzie to kupić z 2 koszulki jego, postarać się o jego autografy na nich. A potem na wakacje na jakieś Bali z tymi koszulkami i się koszty podróży zwrócą xd
    #ekstraklasa #mecz #lechia #indonezja

  •  

    A w ogóle to wiedzieliście, że prezydentem Indonezji jest przyrodni brat Obamy? xD
    #indonezja trochę #ekstraklasa , bo na czasie #heheszki

  •  

    To nowy rozdział w historii stosunków Polsko - Indonezyjskich xD. W sumie nawet jak tu przyjadą to nie muszą kupować własnych flag tylko wezmą swoje i je odwrócą ¯\_(ツ)_/¯
    #lechiagdansk #pilkanozna #mecz #ekstraklasa #lechia #indonezja #heheszki

  •  

    To co, teraz miliony ludzi z Indonezji będą oglądać naszą najlepszą ligę świata? xDDD Indonezja ma 262 miliony ludzi, przydałyby się teraz ruchy prezesów eklapy w sprawie promocji ''produktu'' na tamtejszym rynku. Jakieś oficjalne streamy po indonezyjsku czy inne transmisje na kiju. To jest olbrzymia szansa.

    #ekstraklasa #pilkanozna #mecz #sport #indonezja #lechiagdansk #lechia pokaż całość

  •  

    #polandball #czechy #filipiny #indonezja #heheszki #humorobrazkowy #neuropa #4konserwy #religia #katolicyzm #islam #ateizm #anime
    Tymczasem w alternatywnej rzeczywistości( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 6BEzcDN.png

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #indonezja

0:0,0:0,0:0,1:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów