•  

    Al Kaida. 10 lat po śmierci Osamy bin Ladena

    10 lat temu, 2 maja 2011 r. (czasu lokalnego), amerykańscy komandosi przeprowadzili nocny rajd na, położoną w Pakistanie, „rezydencję” wroga nr 1 Ameryki, Osamy bin Ladena. Rajd zakończył się pełnym sukcesem. Wkrótce później prezydent Barack Obama wygłosił orędzie do narodu, informując Amerykanów że lider Al Kaidy nie żyje. Śmierć założyciela osłabiła Al Kaidę, jednak – wbrew oczekiwaniom – organizacja wcale nie uległa rozpadowi. W jakim stanie znajduje się Al Kaida 10 lat po śmierci Osamy bin Ladena? Czy Zachód nadal ma się czego obawiać? Czy wycofanie się Amerykanów z Afganistanu, może być okazją dla Al Kaidy do odrodzenia?
    _________________________

    Tekst jest dostępny także na Blogu, zachęcam do czytania właśnie tam ze względu na większą przejrzystość.
    https://pulslewantu.pl/al-kaida-10-lat-po-smierci-osamy-bin-ladena/

    _________________________

    Wiosna Arabów i zima dżihadystów

    Niektórzy analitycy uważali, że śmierć Osamy bin Ladena będzie gwoździem do trumny Al Kaidy (AQ). Amerykańska inwazja na Afganistan w 2001 r. i obalenie rządów talibów, pozbawiło Al Kaidę głównej bazy operacyjnej w regionie. Większość członków AQ szybko opuściła Afganistan, szukając schronienia m.in. w Iranie i Pakistanie. Po piętach cały czas stąpali im jednak Amerykanie, co rusz wyłapując lub zabijając kolejnych wysoko postawionych członków organizacji. Mimo lokalnych sukcesów jak np. działalność Zarkawiego w Iraku, AQ powoli ulegała stopniowej dezintegracji. Nic też dziwnego, że analitycy wskazywali że śmierć założyciela AQ może położyć kres całej organizacji. Tak jednak się nie stało, gdyż protesty, które ogarnęły świat arabski na przełomie 2010 i 2011 r. dały AQ szansę do reorganizację swoich szeregów.

    Arabska wiosna, która ogarnęła niemal wszystkie kraje Bliskiego Wschodu doprowadziła do ogromnego chaosu, w którym AQ nie tylko świetnie się odnalazła, ale była także w stanie wykorzystać go do własnych celów. Gdy Syria, Irak, Jemen oraz Libia pogrążyły się w wojnach domowych, lokalne filie AQ szybko przeszły do ofensywy.

    Już w 2011 r. AQ wysłała do Syrii członka swojej irackiej siatki, Abu Muhammada al-Dżulaniego. Wkrótce po przybyciu na miejsce, Dżulani powołał do życia Front Obrony Ludności Lewantu (Dżabhat an-Nusra), który szybko stał się jedną z najpotężniejszych milicji walczących na frontach syryjskiej wojny domowej.

    Wkrótce „gorąco” zrobiło się także w Iraku. Sunnickie protesty przeciwko premierowi Malikiemu, w połączeniu z niestabilną granicą z Syrią, stale przekraczaną przez radykałów, doprowadziły, w końcówce 2013 r., do wybuchu wojny domowej w Iraku. Chaos jaki zapanował wówczas w Mezopotamii szybko wykorzystał Abu Bakr al Bagdadi, szef irackiej odnogi AQ (Państwo Islamskie w Iraku), którego ludzie przejęli kontrolę nad ogromnymi połaciami Iraku, w tym nad Mosulem.

    W podobny sposób, chaos jaki zapanował po wybuchu Arabskiej Wiosny, AQ wykorzystała także w Jemenie. w pewnym momencie działająca tutaj Al Kaida Półwyspu Arabskiego przejęła nawet kontrolę nad 300-tysięcznym miastem portowym Mukalla, gdzie w ręce dzihadystów wpadło ok. 120 mln dolarów, zdeponowanych w lokalnym oddziale banku centralnego.

    Egipcjanin na czele Al Kaidy

    Mimo śmierci bin Ladena w 2011 r., AQ zdawała się w 2014 r. silniejsza niż kiedykolwiek. Mosul i duża cześć centralnego Iraku znajdowała się pod kontrolą „siatki irackiej”. W sąsiedniej Syrii organizacja Dżulaniego cały czas rosła w siłę i – wraz z innymi ugrupowaniami rebelianckimi – stopniowo wypierała wojska Assada z kolejnych miast. Jednak prawdziwy obraz AQ był nieco bardziej skomplikowany. Mimo tych zewnętrznych sukcesów organizację rozsadzały wewnętrzne animozje, które już wkrótce miały zakończyć się w spektakularny sposób.

    Po śmierci bin Ladena nowym liderem AQ został Ayman Zawahiri. Mimo, że był prawą ręką bin Ladena, to nie cieszył się zbyt wielkim autorytetem. Przede wszystkim Zawahiri nie odegrał żadnej znaczącej roli w afgańskim dżihadzie przeciwko ZSRR. Ponadto, mimo że był związany z AQ od jej powstania w 1988 r., to zawsze był postrzegany za outsidera – przez lata Zawahiri łączył członkostwo w AQ z przewodzeniem Egipskiemu Dżihadowi Islamskiemu (dopiero w 1998 r. Zawahiri doprowadził do połączenia EDI z AQ). Dodatkowo Zawahiri był Egipcjaninem, co też nie było bez znaczenia. Egipcjanie proporcjonalnie stanowią mniejszość w strukturach AQ, jednak to właśnie oni zajmują większość wyższych stanowisk w organizacji. Wynika to z faktu, że po wycofaniu się Sowietów z Afganistanu, władze w Kairze odmówiły wielu egipskim mudżahedinom powrotu do Ojczyzny, którzy w tej sytuacji pozostali w Afganistanie i stali się rdzeniem tworzącej się AQ. Ta nadreprezentacja Egipcjan w centralnym dowództwie AQ już za czasów bin Ladena budziła sprzeciw nie-Egipcjan będących członkami organizacji.

    W ten sposób już od pierwszych dni legitymacja Zawahiriego do przewodzenia AQ była kwestionowana. Głównym przeciwnikiem Zawahiri okazał się Irakijczyk Ibrahim al-Badri al-Samarrai (znany także pod pseudonimem Abu Bakr al-Baghdadi).

    Kalifat

    W 2010 r. na czele irackiej siatki AQ (Państwo Islamskie w Iraku) stanął Abu Bakr al Bagdadi. To on, w porozumieniu z Zawahirim w 2011 r., zadecydował o wysłaniu Dżulaniego do Syrii. Wkrótce na tym tle szybko wybuchł konflikt między iracką siatką a centralnym dowództwem AQ.

    Bagdadi uważał, że Dżualani nadal pozostaje członkiem irackiej siatki i podlega jego rozkazom. Zawahiri bronił jednak niezależności Dżualniego, twierdząc że Syryjczyk podlega tylko i wyłącznie centralnemu dowództwu AQ. Ten – mogłoby się wydawać stricte teoretyczny spór – nabrał znaczenia praktycznego w 2013 r., gdy Bagdadi ogłosił powstanie Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii (ang. ISIS), określając Nusrę jako jedną z gałęzi ISIS.

    To co nastąpiło później to jeden z ciekawszych sporów wśród dżihadystów. Zawahiri publicznie skrytykował decyzję Bagdadiego i jednoznacznie opowiedział się za niezależnością Nusry. Ostatecznie spór ten doprowadził do zerwania kontaktów między AQ a ISIS i ogłoszeniem przez Bagdadiego kalifatu (Państwo Islamskie) w 2014 r.

    Syryjski dżihad

    Odłączenie się Państwa Islamskiego od AQ było ogromnym ciosem dla organizacji, która straciła niemal całą swoją iracką siatkę. Wkrótce okazało się także, że Dżulani wcale nie jest tak oddany sprawie jak mogłoby się wydawać.

    W 2015 r. w Syrii pojawili się Rosjanie, a szanse Dżulaniego na podbój Damaszku i budowę islamskiego emiratu spadły niemal do zera. Słynący ze swojej pragmatyczności Syryjczyk postanowił działać. W 2016 r. przekształcił Nusrę w Jabhat Fatah al Szam (Front Podboju Lewantu), zrywając jednocześnie więzi z AQ. Ruch Dżulaniego, o ile skrytykowany przez część radykałów, pozwolił syryjskiej siatce nie tylko na przetrwanie, ale także na przejęcie kontroli nad prowincją Idlib i wypracowanie cichego porozumienia z Turcją. Dżulaniemu nie udało się całkowicie zmyć z siebie łatki „terrorysta” (JFS szybko zostało wpisane przez USA na listę organizacji terrorystycznych, tak jak HTS które powstało z JFS w 2017 r.), jednak udało mu się przetrwać i utrzymać u władzy, co – biorąc pod uwagę burzliwe dzieje syryjskiej wojny domowej – było dużym wyczynem.

    Co prawda w 2018 r. od Dżulaniego odłączyła się część bojowników, tworząc Organizację Strażników Religii (Hurras ad Din), która ogłosiła swoją wierność AQ. Dżulani szybko przeprowadził jednak akcję pacyfikacyjną, która zepchnęła Hurras ad Din do podziemia, a Dżulanieumu dała niepodzielną władzę w Idlib.

    Kryzys Al Kaidy

    Odłączenie się Bagdadiego od AQ w 2014 r. było ogromnym ciosem dla organizacji. Od teraz to Państwo Islamskie (IS) stało się numerem jeden w świecie dżihadu. Wraz natomiast z odłączeniem się Dżulaniego w 2016 r. pogrzebane zostały nadzieje AQ na stworzenie islamskiego emiratu na terenie Szamu. Co prawda przez pewien czas debatowano nad tym, czy odłączenie się Dżulaniego nie było dokonane za błogosławieństwem Zawahiriego, jednak po latach jest jasne że syryjska siatka działała samodzielnie, bez zgody lidera AQ.

    Zdobycze AQ w Jemenie także szybko okazały się iluzoryczne, gdy w 2015 r. Arabia Saudyjska rozpoczęła swoją interwencję zbrojną, wymierzoną nie tylko w Houthich, ale także w Al Kaidę Półwyspu Arabskiego.

    Próby wykorzystania Arabskiej Wiosny do własnych celów, przyniosły AQ tylko zyski krótkoterminowe. Bez swoich siatek w Syrii i Iraku AQ stała się „papierowym tygrysem”, jak to Osama bin Laden zwykł mawiać o Ameryce. Co gorsza, Zawahiri – jako niezbyt charyzmatyczny przywódca – nie był w stanie zatrzymać stopniowego spadku znaczenia AQ.

    Jedną z prób odzyskania dawnego autorytetu było wprowadzenie nowego pokolenia rodziny bin Ladenów do AQ. Na przełomie 2015 i 2016 r. Al Kaida zaczęła publikować nagrania Hamzy bin Ladena, syna Osamy, który także postanowił wejść na ścieżkę dżihadu. AQ, świadoma legendy otaczającej Osamę, postanowiła wykorzystać Hamzę do wzmocnienia swojego autorytetu i zachęcenia nowych rekrutów. Plany te szybko spełzły jednak na niczym, gdy w kilka lat później Hamza zginął w amerykańskim nalocie.

    Co po wycofaniu się Ameryki z Afganistanu?

    Obecnie Al Kaida działa w Afganistanie, Syrii, Jemenie, Somalii orana terenie z Maghrebu. Nigdzie jednak nie stanowi pokaźnej siły, która stanowiłaby zagrożenie dla Zachodu. Większość sprawnych organizatorów albo zginęła (np. duża część dowództwa jemeńskiej siatki) albo wybiła się na samodzielność (np. Dżulani). Od 2014 r. (odłączenie się Państwa Islamskiego) Al Kaida pozostaje w permanentnym kryzysie. Nikt jednak nie wie jak na zdolności operacyjne organizacji wpłynie odwrót Amerykanów z Afganistanu.

    Afganistan pozostaje matecznikiem AQ. To właśnie tutaj, jeszcze w czasie walki z ZSRR, w 1988 r., Osama bin Laden powołał do życia Al Kaidę. Taliban, który już teraz kontroluje część kraju, patrzy przychylnym okiem na członków AQ, którzy często są weteranami dżihadu przeciwko ZSRR. Ponadto Taliban, mimo zobowiązania się w umowie pokojowej z USA, do zwalczania AQ, nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Mało tego, raporty ONZ-u wskazują że Taliban czynnie pomaga AQ.

    W Afganistanie przebywa obecnie ok. 500 bojowników AQ. Prawdopodobnie właśnie tutaj znajduje się także centralne dowództwo, na czele z Zawahirim. Według raportów amerykańskiego wywiadu AQ w Afganistanie jest w bardzo złej kondycji i skupia się wyłącznie na przetrwaniu.

    Wycofanie się Amerykanów, może jednak pozwolić AQ na złapanie drugiego oddechu. Teoretycznie AQ może znowu uczynić Afganistan swoją fortecą, skąd będzie planowała ataki wymierzone w Zachód, tak jak było z zamachem na WTC. Kluczowa jednak wydaje się postawa Talibanu.

    Tak jak wspomniałem, Taliban jest pozytywnie nastawiony do AQ i udziela wsparcia jej bojownikom. Z drugiej jednak strony talibowie pamiętają, że główną przyczyną amerykańskiej inwazji w 2001 r. była chęć likwidacji baz AQ w Afganistanie. Wydaje się, że Taliban – bogatszy o doświadczenia ostatnich 20 lat – może teraz bardziej ostrożnie podchodzić do swojej relacji z AQ. Niewykluczone, że – po wycofaniu się Amerykanów – Taliban sam będzie starał się ukrócić wpływy AQ, pozwalając co prawda dżihadystom zostać na terenie kraju, jednak ściśle monitorując ich działania.

    Osobiście uważam, że wycofanie się Amerykanów z Afganistanu nie wpłynie w znaczący sposób na zdolności operacyjne AQ. Kryzys w jakim organizacja jest pogrążona od 2015 r. nie wynika wyłącznie z przyczyn zewnętrznych, ale także wewnętrznych. AQ pozostaje w stanie rozkładu, nękana wewnętrznymi sporami między poszczególnymi frakcjami organizacji. Organizacji nie sprzyja także polityczna sytuacja w regionie Bliskiego Wschodu, gdzie po chaosie Arabskiej Wiosny, stare reżimy znowu umacniają swoją pozycję. Dodatkowo na niekorzyść organizacji działa także stopniowa laicyzacja społeczeństw bliskowschodnich, które w coraz mniejszym stopniu akceptują zamachy terrorystyczne jako narzędzia walki politycznej.
    _________________________

    Chcesz pomóc w rozwoju “Pulsu Lewantu”? Możesz zostać Patronem Bloga w serwisie Patronite i uzyskać dostęp do cotygodniowych przeglądów prasy, wczesny dostęp do moich artykułów i wiele więcej.
    - Patronite: https://patronite.pl/PulsLewantu
    - PayPal: paypal.me/PulsLewantu

    #afganistan #irak #syria #bliskiwschod #geopolityka #historia #lagunacontent - autorski tag do obserwowania #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net

  •  

    W wieku 65 lat zmarł generał Mohammad Hedżazi, irański wojskowy i zastępca dowódcy jednostki Qods. Jako przyczynę śmierci podano chorobę kardiologiczną.

    Siły Qods (od arabskiej nazwy Jerozolimy: al-Quds) wchodzą w skład irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji. Jest to elitarna jednostka wojskowa, odpowiedzialna m.in. za obecność militarną Iranu w innych państwach Bliskiego Wschodu i współpracę z organizacjami takimi jak Hezbollah. W 1998 roku dowódcą Sił Qods został Qasem Solejmani. Zajmował to stanowisko do 3 stycznia 2020 roku, kiedy został zabity w amerykańskim ataku. Obecnym dowódcą jest Esmail Qani.

    Hedżazi był jednym z najbardziej doświadczonych irańskich wojskowych. Służbę w Korpusie Strażników Rewolucji rozpoczął już w 1979 roku, i na przestrzeni lat brał udział w wielu operacjach wojskowych. Irańskie dowództwo zwróciło uwagę m.in. na jego rolę w walkach z Państwem Islamskim na terenie Iraku i Syrii. W latach 1998 - 2007 był dowódcą sił Basidż, organizacji paramilitarnej, odpowiedzialnej m.in. za brutalne rozpędzanie demonstracji antyrządowych w Iranie. Zagraniczne media zaznaczyły, że Hedżazi był jednocześnie jednym z architektów opresyjnego systemu tłumienia opozycji w tym kraju.

    Źródło

    ---

    Regularnie zbieram i przekazuję wiadomości z krajów Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Jeśli interesuje Cię tag #orientalista, zapraszam również na Facebooka oraz Hive.

    #orientalista #wiadomosci #bliskiwschod #iran #wojsko #isis #irak #syria #wojna #jerozolima #hezbollah
    pokaż całość

  •  

    #irak wkurwiony tłum pozbierał to co zostało z zamachowca samobójcy #isis i wyrzucił do śmietnika.

    źródło: IMG_0806.JPG 18+

  •  

    Operacja SDFu w obozie Al Hol.

    Al Hol:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Al-Hawl_refugee_camp

    Aresztowano 70 osób oraz schwytano jednego z Emirów powiązanych z Al Kaidą w Iraku.
    Potem dołączył on do Państwa Islasmskigo.

    Artykuł:
    http://hawarnews.com/en/haber/isis-sharia-judge-arrested-in-al-hol-camp-h23822.html#.YGSKJFLgtNY.facebook

    Oraz byłego mechanika samochodowego który zlecił morderstwo 3 osób:

    https://www.hawarnews.com/en/haber/isis-cell-leader-admits-3-murders-h23828.html

    #syria #isis #islam #irak #bliskiwschod #kurdistan #kurdowie #wojsko #konfliktynaswiecie
    pokaż całość

    źródło: consent.youtube.com

  •  

    Ciekawostka.

    ISIS w artykule redakcyjnym al Naba 277 podkreśla religijne i geopolityczne cele wizyty papieża Franciszka w Iraku, w tym wsparcie wyznania szyickiego, które przywódcy chrześcijańscy uważają za najbardziej „duchowo bliskie” chrześcijaństwu

    Co warto dodać mimo że Papież był na wyciągniecie ręki (był w Iraku gdzie IS nadal działa) to nie poszła żadna kampania w celu próby zabicia go.

    #islam #papiez #chrzescijanstwo #irak #isis #konfliktynaswiecie
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Podsumowanie wizyty papieża Franciszka w Iraku:

    "Dziś mogę zobaczyć i dotknąć własnymi rękami, że Kościół w Iraku żyje, że Chrystus żyje i działa w tym świętym i wiernym ludzie".

    - Franciszek wylądował w Bagdadzie w piątek około południa czasu polskiego. Po uroczystym powitaniu na lotnisku spotkał się z przedstawicielami irackich władz, m.in. z prezydentem Barhamem Salihem, oraz członkami kościoła w tym kraju. Odwiedził też katedrę należącą do Syryjskiego Kościoła Katolickiego, która w 2010 roku była miejscem krwawego zamachu na zgromadzonych w niej chrześcijan.

    - W sobotę Franciszek udał się do Nadżafu, gdzie spotkał się z ajatollahem Alim as-Sistanim. 90 - letni as-Sistani, będący przywódcą duchowym dla społeczności szyickich na całym świecie, rzadko pojawia się publicznie i udziela wywiadów. Z papieżem rozmawiał około 50 minut. Obaj przywódcy poruszyli kwestie bezpieczeństwa w Iraku i dialogu międzyreligijnego.

    - W sobotę odbyło się też spotkanie przywódców religijnych Iraku w starożytnym mieście Ur, z którego miał pochodzić Abraham. Wydarzenie istotne nie tylko z punktu widzenia irackich chrześcijan, ale również muzułmanów, którzy od lat padają ofiarą konfliktu między szyitami i sunnitami.

    - W niedzielę papież odwiedził Mosul, jedno z najważniejszych miast dla irackich chrześcijan. Wiele tutejszych kościołów zostało w ostatnich latach zdewastowanych i zniszczonych przez członków Państwa Islamskiego.

    - W Mosulu na środku placu na którym papież spotkał się z wiernymi ustawiono drewniany krzyż, wykonany z pozostałości ławek ocalałych z jednego ze zniszczonych kościołów. Inicjatorzy tego pomysłu zaznaczyli, że w przygotowaniu krzyża brali udział nie tylko chrześcijanie, ale również muzułmanie.

    - W niedzielę papież odwiedził też Erbil, stolicę irackiego Kurdystanu, oraz Kara Kusz - miasto, z którego po 2014 roku w obawie przed Państwem Islamskim uciekło ponad 100 tysięcy chrześcijan.

    - Głównym tematem całej wizyty było wezwanie do budowania pokoju i bezpieczeństwa dla wszystkich mieszkańców Iraku. Nie tylko papież, ale również muzułmańscy przywódcy duchowi zaznaczyli, że potrzebny jest dialog międzyreligijny. Jedynie w ten sposób Irak może być odbudowany po fali przemocy i zniszczenia, jaka przetoczyła się przez ten kraj w ciągu ostatnich dwóch dekad.

    - Mimo licznych obaw o bezpieczeństwo, wizyta przebiegła bez żadnych incydentów. Wiadomo, że władze Iraku wyznaczyły duże siły do zapewnienia papieżowi ochrony.

    - Wizyta dobiega końca dziś. W najbliższych tygodniach przyjdzie czas na ocenę jej efektów i znaczenia dla irackiego społeczeństwa.

    Źródło 1, źródło 2

    ---

    Regularnie zbieram i przekazuję wiadomości z krajów Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Jeśli interesuje Cię tag #orientalista, zapraszam również na Facebooka oraz Hive.

    #orientalista #wiadomosci #bliskiwschod #irak #chrzescijanstwo #kosciol #islam #religia #papiez
    pokaż całość

  •  

    Baza Al Assad pod ostrzałem, jeden Amerykanin nie żyje

    Dzisiaj nad ranem baza al Assad w Iraku znalazła się pod ostrzałem. Wstępne raporty wskazują, że w jej kierunku wystrzelono 10 rakiet. Systemy obrony przeciwlotniczej były aktywne i prawdopodobnie przechwyciły większość rakiet.
    Jeden z cywilnych kontraktorów pracujący na terenie bazy doznał zawału podczas ostrzału i zmarł. Nieoficjalne informatorzy AP twierdzą, że kontraktor ten był Amerykaninem.

    Na terenie bazy Al Assad stacjonują wojska wielu państw. Obok Irakijczyków, są tutaj także Amerykanie, Brytyjczycy czy Duńczycy.

    Rzeczniczka Białego Domu poinformowała, że amerykańskie służby ustalają właśnie kto stoi atakiem na bazę Al Assad. Amerykanie mają także zastanawiać się w jaki sposób zareagować na kolejne już (po ataku na lotnisko w Irbilu i ambasadę w Bagdadu) prowokacje wymierzone w amerykańskie placówki w Iraku.

    Moim zdaniem niestety wygląda na to, że w najbliższych tygodniach nastąpi eskalacja sytuacji. Jest to tym smutniejsze, że w piątek do Iraku przybywa papież Franciszek.

    Prezydent Trump nie miał spójne polityki wobec Bliskiego Wschodu, jednak wobec sił pro-irańskich był bardzo konsekwentny. Każdy atak na amerykańskie placówki w Iraku powodował silną reakcję Waszyngtonu. W pewnym momencie doszło nawet do tego, że Trump groził Irakijczykom odwołaniem ambasadora z Bagdadu i nałożeniem sankcji. Groźby Trumpa podziałały i Kata'ib Hezbollah ogłosił jednostronne zawieszenie broni.

    Biden buduje swoją politykę odstraszania (deterrence) na kanwie doświadczeń swojego poprzednika, jednak w sposób dużo bardziej wyważony. Gdy ostrzelano lotnisko w Irbilu, gdzie zginał cywilny kontraktor (Filipińczyk), Amerykanie zbombardowali pozycje irackich PMU pod Abu Kamal, po syryjskiej stronie granicy. Był to dość delikatny krok. Z jednej strony pokazywał on, że Ameryka będzie bronić swoich interesów w Iraku, a z drugiej strony pozostawiał Ameryce szerszą gammę opcji w sytuacji gdyby doszło do poważniejszego ataku na amerykańskie placówki. Początkowo wydawało się, że była to dobra strategia, ale dzisiejszy atak na bazę al Assad pokazał że jednak nie tędy droga.

    Amerykanie bombardując Abu Kamal de facto zachęcili grupy pro-irańskie do eskalacji ataków. Jeśli teraz Amerykanie odpowiedzą w sposób wysublimowany to mogą spodziewać się kolejnych ataków.

    Moim zdaniem Amerykanie popełniają kilka podstawowych błędów:

    1. Uznają, że frakcja pro-irańska jest monolitem i wypełnia tylko rozkazy Teheranu. Nie jest to prawda, po śmierci Muhanidsa nastąpił ogromny rozdźwięk w PMU i to nie tylko między grupą nadżafską a całą resztą, lecz spory są także w obrębie samej frakcji pro-irańskiej. Moim zdaniem dość prawdopodobną opcją jest ta, że Teheran zachęca powiązane ze sobą milicje do wstrzemięźliwości i nieatakowania Amerykanów, jednak lokalni dowódcy niekoniecznie tego słuchają.

    2. Amerykanie uważają, że politykę odstraszania da się budować w oparciu o ataki na pro-irańskie milicje. To, że Trump - po ataku na ambasadę - miał względny spokój w Iraku wynikało nie z tego, że bombardował na oślep pro-irańskie milicje. Trump poszedł dalej, on kazał zabić Solejmaniego i Muhanidsa. Trump de facto uderzył w sam Iran. Grał wysoko, ale ta gra się opłaciła. Trump eliminując Solejmaniego i Muhanidsa, a potem grożąc Irakowi sankcjami, doprowadził do sytuacji, w której paradoksalnie to Teheran i Bagdad musiały zapewnić amerykańskim placówkom bezpieczeństwo. Biden musi zrobić coś podobnego. Pro-irańskie milicje nie są partnerem dla Białego Domu. Amerykanie muszą naciskać nie na milicje, a na Bagdad czy Teheran. Powtórzenie gróźb sankcji wobec Bagdadu mogłoby przynieść uspokojenie sytuacji. Teheran korzysta bowiem z usług Bagdadu do obchodzenia sankcji i nie może sobie pozwolić na sytuację, w której Irak także znalazłby się pod sankcjami. Grożąc Irakowi sankcjami Biden, tak jak Trump, zmusiłby Irańczyków aby oni sami znaleźli odpowiedzialnych za ataki.

    Zdjęcie poglądowe
    ___________________
    Chcesz pomóc w rozwoju “Pulsu Lewantu”. Możesz zostać Patronem Bloga i wesprzeć moją działalność za pośrednictwem:
    - Patronite: https://patronite.pl/PulsLewantu
    - PayPal: paypal.me/PulsLewantu

    #bliskiwschod #irak #iran #geopolityka #lagunacontent
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net

  •  

    W czwartek siły amerykańskie zbombardowały kilka obiektów na terytorium Syrii, w pobliżu granicy z Irakiem. Obiekty wojskowe będące celem nalotów miały należeć do szyickich milicji wspieranych przez Iran i działających również na terenie Iraku.

    Nalot był odpowiedzią na atak rakietowy w Irackim Erbilu, do którego doszło 15 lutego. Rakiety wystrzelone przez nieznanych sprawców uszkodziły kilka budynków i zabiły jedną osobę - zagranicznego pracownika zatrudnionego w amerykańskiej bazie wojskowej. Do dziś nie ustalono jednoznacznie sprawców tego ataku, ale oskarża się o niego organizacje powiązane z Iranem.

    Amerykanie nie powiedzieli nic o ofiarach śmiertelnych swojego nalotu. Z kolei Syrian Observatory for Human Rights mówi o 17 zabitych Irakijczykach. Atak miał zniszczyć również kilka ciężarówek z amunicją.

    SOHR podaje również, że po ataku siły irańskie oraz milicje szyickie stacjonujące w tym regionie natychmiast ewakuowały się w obawie przed operacją zakrojoną na szerszą skalę. Obserwatorzy zgadzają się jednak, że była to raczej demonstracja siły jako reakcja na ataki na amerykańskie cele w Iraku.

    Źródło 1, źródło 2

    ---

    Regularnie zbieram i przekazuję wiadomości z krajów Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Jeśli interesuje Cię tag #orientalista, zapraszam również na Facebooka oraz Hive.

    #orientalista #wiadomosci #bliskiwschod #syria #irak #iran #ameryka #usa #biden #wojnawsyrii #wojna #wojsko #terroryzm
    pokaż całość

  •  

    Statystyki ataków Państwa Islamskiego i ich Wilayatow.

    11-18 Luty 2021

    Liczby ataków:

    15 Nigeria
    13 Irak
    11 Afganistan
    10 Syria
    5 Egipt
    3 Republika Demokratyczna Kongo
    3 Tunezja
    1 Somalia
    1 Pakistan
    1 Niger.

    #isis #statystyki #infografika #afryka #wojna #nigeria #syria #irak #bliskiwschod #pakistan #somalia #egipt #tunezja #kongo #niger #afganistan #konfliktynaswiecie pokaż całość

    źródło: 20210223_020838.jpg 18+

  •  

    Wczoraj miasto Erbil w irackim Kurdystanie stało się celem ataku rakietowego. Trzy rakiety uderzyły w kilka miejsc w mieście między lotniskiem a bazą wojskową należącą do międzynarodowej koalicji pod przewodnictwem USA.

    W ataku zginęła jedna osoba, a osiem zostało rannych. Wśród rannych jest pięciu obywateli USA. Ofiarą śmiertelną jest zagraniczny pracownik zatrudniony przez wojska koalicji. Nie podano pochodzenia zabitego. Wiadomo tylko, że nie był obywatelem USA.

    Do ataku przyznała się jedna z działających w Iraku pro-irańskich, szyickich milicji. Ugrupowanie ogłosiło, że atak był wymierzony w "amerykańską okupację" na terenie Iraku i zapowiedziało kontynuowanie walki z USA.

    Władze w Bagdadzie stanowczo potępiły atak i ostrzegły przed możliwością eskalacji przemocy w kraju.

    Media zwracają uwagę, że jest to pierwszy atak wymierzony w amerykańską obecność w Iraku od momentu objęcia przez Joe Bidena urzędu prezydenta USA. Władze w Waszyngtonie stanowczo zapowiedziały ukaranie winnych tego zdarzenia.

    Źródło

    ---

    Regularnie zbieram i przekazuję wiadomości z krajów Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Jeśli interesuje Cię tag #orientalista, zapraszam również na Facebooka oraz Hive.

    #orientalista #wiadomosci #terroryzm #irak #iran #bliskiwschod #kurdystan #kurdowie #usa #biden
    pokaż całość

  •  

    Nowe rozdanie, czyli jak będzie wyglądać polityka Bidena wobec Iranu?

    Od czasu amerykańskiej kampanii wyborczej, wielu komentatorów Bliskiego Wschodu tkwi w przekonaniu że wraz z opuszczeniem Białego Domu przez prezydenta Trumpa polityka „maksymalnej presji” upadnie, a prezydent Biden szybko ponownie dołączy do JCPOA. Rzeczywistość wydaje się jednak nieco bardziej skomplikowana, a szanse na powrót Ameryki do JCPOA bardzo małe.
    __________
    Artykuł dostępny jest także na Blogu, zachęcam do czytania właśnie tam, ze względna na większą przejrzystość i fotki. Tutaj.

    Artykuł przedstawia następujące kwestie:
    Maksymalna presja - kilka słów o polityce Trumpa wobec Iranu, co było jej celem i jak Iran próbował ją kontrować?
    Biden i Iran - Biden deklaruje chęć powrotu do JCPOA, jednak czy na pewno?
    Jak będzie wyglądała polityka Bidena wobec Iranu?
    Widok z Teheranu - dlaczego Iranowi nie śpieszy się, aby zasiąść z Amerykanami do rozmów?
    Czy Teheran jest gotów na ustępstwa?
    Możliwy scenariusz
    Języczek u wagi - jaki wpływ na rozmowy USA-Iran może mieć Izrael
    __________

    Maksymalna presja

    W 2018 r. prezydent Trump wystąpił z JCPOA (porozumienie nuklearne z Iranem z 2015 r.). Zdaniem Trumpa umowa zawarta przez jego poprzednika, Baracka Obamę, była „najgorszą umową w historii”, która w żaden sposób nie zabezpieczała świata przed groźbą powstania irańskiej broni jądrowej. Decyzja z 2018 r. dała początek tzw. polityce „maksymalnej presji” jaką wobec Iranu prowadził prezydent Trump.

    Mimo zapowiedzi prezydenta, że polityka ta będzie nakierowana przede wszystkim na powstrzymanie Irańczyków przed wyprodukowaniem broni jądrowej, to faktycznie miała ona wymiar głównie gospodarczy. Administracja Trumpa lekką ręką nakładała sankcje na niemal każdy większy irański podmiot gospodarczy. Czasami sankcjami obejmowano od razu całe sektory irańskiej gospodarki jak np. przemysł metalurgiczny czy sektor bankowy.

    Rezultat takiej polityki był katastrofalny dla Iranu. Teheran został niemal całkowicie odcięty od międzynarodowej gospodarki. Mimo szumnych zapowiedzi, ani Pekin, ani Moskwa nie przyszły Iranowi na ratunek. Wpływ amerykańskich sankcji na gospodarkę Iranu był tak duży, że Irańczycy mieli problemy nawet z korzystaniem z międzynarodowej pomocy humanitarnej. Iran próbował ratować się strategią znaną sprzed 2015 r., czyli zakrojonym na szeroką skalę przemytem. Przydatne okazały się tutaj zwłaszcza irańskie wpływy w Iraku, które pozwoliły Teheranowi wykorzystać nawet rząd w Bagdadzie jako pośrednika przy wielu transakcjach.

    Podczas prób obejścia amerykańskich sankcji, Irańczycy wykazali się daleko posuniętą kreatywnością. I tak np. Teheran, tuż pod okiem US Navy, zaczął przemyć swoje paliwo do Wenezueli, także objętej amerykańskimi sankcjami. Takie działania, mimo że efektywne, nie były jednak w stanie przechylić szali zwycięstwa w „wojnie gospodarczej” jaką Ameryka wypowiedziała Iranowi.

    Szybko okazało się, że irańska „sieć przemytu” stanowi tylko kroplę w morzu potrzeb. Widać to dobrze np. po wpływie sankcji na eksport irańskiej ropy, wpływy z której sprzedaży odpowiadały w 2017 r. za ok. 17% irańskiego PKB. W 2017 r., gdy Ameryka była jeszcze stroną JCPOA, Iran eksportował ok. 2,5 mln baryłek ropy dziennie. W 2020 r., ze względu na amerykańskie sankcje, Iran eksportował prawdopodobnie już mniej niż 0,5 mln baryłek (niektóre dane sugerują jednak, że faktyczna skala przemytu jest większa i irański eksport wynosi ok. 1 mln baryłek dziennie).

    Ostatecznym celem Trumpa było nie tyle obalenie „irańskiego reżimu”, co wywarcie na Iranie takiej presji gospodarczej, aby w końcu Teheran skapitulował i zgodził się na kolejne negocjacje z Ameryką. Tym razem miały to być szersze negocjacje, dotyczące nie tylko irańskiego programu nuklearnego, ale także programu rakiet balistycznych czy wsparcia Iranu dla Hezbollahu. Jak wiemy ostatecznie do negocjacji nie doszło, a z irańskim problemem musi zmierzyć się teraz nowy prezydent.
    __________

    Demokraci protestują
    Od początku polityka „maksymalnej presji” spotkała się ze zdecydowaną krytyką ze strony Demokratów, którzy bronili umowy jako jednego z kamieni milowych prezydentury Obamy. Krytyka ta często nie była merytoryczna, lecz była raczej krytyką dla zasady, pochodną krytycznego nastawienia Demokratów do samego prezydenta Trumpa. Trzeba bowiem pamiętać, że JCPOA faktycznie nie była idealną umową i za czasów Obamy była krytykowana także przez część Demokratów.

    Krytyka polityki „maksymalnej presji” była oparta o zasadę kontrastu. Demokraci twierdzili, że gdy to oni przejmą władzę w Białym Domu, cofną sankcje nałożone na Iran i powrócą do JCPOA. Początkowo takie deklaracje padały także z ust samego Joe Bidena, czy Kamali Harris. Jednak im bliżej było do zmiany warty w Białym Domu, tym komentarze Bidena na temat Iranu stawały się coraz bardziej niejasne, a jego recepty na uzdrowienie JCPOA coraz bardziej skomplikowane.
    __________

    Blinken wykłada kawę na ławę

    Pierwszy szczery komentarz na temat tego jak administracja Bidena ma zamiar podejść do Iranu mogliśmy usłyszeć dopiero podczas przesłuchania Tony'ego Blinkena przed Senatem, które odbyło się 19 stycznia 2021 r. Blinken w administracji Bidena pełni funkcję Sekretarza Stanu. W praktyce oznacza to, że polityka względem Iranu spadnie głównie na jego barki.

    Blinken stwierdził, że Ameryka jest zainteresowana powrotem do JCPOA, ale tylko wtedy gdy najpierw sam Iran zacznie przestrzegać wszystkich swoich zobowiązań wynikających z umowy. Co istotne Blinken podkreślił, że JCPOA jest dla administracji Bidena tylko punktem wyjścia do rozpoczęcia dalszych negocjacji z Iranem na temat programu rakiet balistycznych oraz wpływów Iranu w regionie.

    Takie słowa nie zapowiadają szybkiego kompromisu z Iranem. Są one bowiem jawnie sprzeczne z tym co chce osiągnąć Iran. Trump chciał poprzez sankcje zmusić Iran do renegocjacji JCPOA. Natomiast Iran, odchodząc od postanowień JCPOA (i np. wzbogacając uran do 20%), chciał zmusić Trumpa do powrotu do JCPOA. Odchodzenie od postanowień JCPOA jest dla Iranu zatem swoistym narzędziem nacisku na Amerykę. Prezydent Rouhani wielokrotnie mówił co prawda, że Iran jest gotów powrócić do JCPOA, ale tylko pod warunkiem że najpierw Ameryka sama zacznie przestrzegać umowy. Obrazowo mówiąc mamy zatem do czynienia z sytuacją, gdy Amerykanie i Irańczycy, co prawda twierdzą że są zainteresowani powrotem do JCPOA, lecz jednocześnie patrzą się na siebie i mówią „Ty pierwszy!”.

    Zresztą kwestia tego kto pierwszy powinien powrócić do przestrzegania JCPOA jest tylko pierwszym punktem spornym na drodze do osiągnięcia kompromisu między USA a Iranem. W tle pojawia się jeszcze bowiem irański program rakietowy, swoboda żeglugi w Zatoce, poparcie Iranu dla Hezbollahu i Houthi, czy irańskie próby podporządkowania sobie Bagdadu.
    __________

    Biden i Iran

    Ekipa prezydenta Bidena krytykowała politykę „maksymalnej presji” prowadzoną przez Trumpa, bo po prostu było to opłacalne na etapie kampanii wyborczej. Wydarzenia lat 2018-2020 pokazały jednak, że JCPOA de facto uregulowała tylko jeden z problemów istniejących na linii Waszyngton-Iran, tj. kwestię irańskiego programu nuklearnego. Biden nie może przejść obojętnie wobec faktu, że równie groźny dla interesów USA pozostaje np. irański program rakiet balistycznych. Jak duży jest to problem pokazał chociażby atak na bazę Al Assad w Iraku w 2020 r., wobec którego Amerykanie byli bezsilni. Potencjalnych celów, które Iran mógłby zasypać rakietami balistycznymi jest natomiast wiele. Wystarczy tylko wspomnieć, że vis-a-vis Iranu, w Katarze, znajduje się największa baza lotnicza CENTCOM-u, na terenie której stacjonuje ok. 10.000 żołnierzy.

    Irańskie zagrożenie dla swobody żeglugi w Zatoce Perskiej także jest oczywistym problemem. Napady na tankowce przepływające przez wody Zatoki stały się w zasadzie jednym z narzędzi irańskiej polityki zagranicznej. Gdy ostatnio Irańczycy nie mogli wynegocjować z Koreą „odmrożenia” 7 mld dolarów, które Iran zdeponował w tamtejszych bankach, do akcji wysłano IRGC, które zajęło koreański tankowiec, na kilka dni przed wizytą w Iranie koreańskiej delegacji, która miała omówić z Irańczykami sprawę zamrożonych funduszy.

    Potęgę Iranu czuć nie tylko na wodach Zatoki Perskiej, ale także na lądzie, po arabskiej stronie Zatoki. Bahrajn regularnie, mniej więcej co kilka tygodni, informuje o próbach przekroczenia swoich granic przez szyickich bojowników, ukrytych na kutrach czy motorówkach. W strachu przed Iranem, żyją także Saudyjczycy, którzy obawiają się ataków na swoje instalacje energetyczne. Zagrożenie może nadejść natomiast nie tylko z Jemenu, ale także bezpośrednio z Iranu, co pokazały ataki na saudyjskie instalacje w 2019 r.

    Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia irańskiej ekspansji na Zachód i utworzenia strategicznego pomostu między Teheranem a Bejrutem. Jeszcze w lipcu 2015 r., gdy zawierano JCPOA, scenariusz utworzenia takiego korytarza wydawał się mrzonką. Siły Assada były w rozsypce, a na czele Iraku stał pro-zachodni premier, Hajdar Abadi. Układ sił szybko przechylił się jednak na korzyść Iranu. Pod koniec 2015 r. Rosja rozpoczęła swoją interwencję w Syrii, a irackie PMU stało się jednym z głównych graczy w walce o władzę w powojennym Iraku (w 2018 r., powiązany z PMU, Front Podboju zdobył drugie miejsce w wyborach parlamentarnych). Obecnie Iran, za pośrednictwem bojówek, kontroluje strategiczne miasta Al Bukamal i Al Qaim, położne na granicy syryjsko-irackiej, a wysunięte placówki IRGC powstają w sąsiedztwie, okupowanych przez Izrael, Wzgórz Golan.

    Mimo regularnych nalotów Izraela na granicę syryjsko-iracką, wyeliminowania przez Amerykanów Solejmaniego i Muhandisa (tj. dwóch głównych koordynatorów sił pro-irańskich w Iraku) oraz obłożenia Syrii sankcjami (tzw. ustawa Cezara), to Ameryka nadal nie posiada spójnej strategii, która mogłaby zablokować umacnianie się irańskich wpływów w Syrii i Iraku.
    __________

    Jak będzie wyglądała polityka Bidena wobec Iranu?

    Wszystkie to prowadzi do jednego wniosku. JCPOA było dobrym rozwiązaniem, ale w 2015 r. Lata 2016-2018 pokazały, że nadzieje Obamy na liberalizację Iranu, pod wpływem reintegracji Iranu w światową gospodarkę, okazały się płonne. Iran nigdy nie zrezygnował z planu zdominowania regionu Bliskiego Wschodu. Zmienił tylko narzędzia, którymi ten cel chce osiągnąć.

    Wypowiedzenie JCPOA przez Trumpa i nałożenie sankcji na Iran, stało się okazją dla Bidena do wyciągnięcia wniosków i wypracowania nowego porozumienia, dużo bardziej złożonego i regulującego więcej kwestii. Jeśli Ameryka nawet powróci do JCPOA, to tak jak mówi Blinken, będzie to tylko etap przejściowy, krok w kierunku zawarciu nowego, szerszego porozumienia z Iranem.

    Co istotne to nowe porozumienie nie będzie już prawdopodobnie zawarte tylko w „wąskim gronie” USA, Rosja, Chiny, Francja, Wielka Brytania, Niemcy, UE i Iran, tak jak JCPOA. Administracja Bidena zapowiada, że zamierza wciągnąć w negocjacje (lub przynajmniej ściśle konsultować je) ze swoimi bliskowschodnimi sojusznikami. Można zatem spodziewać się, że Arabia Saudyjska, ZEA, czy Katar zostaną w taki, czy inny sposób, zaangażowane w rozmowy prowadzone z Irańczykami. Poszerzenie formatu „irańskiego porozumienia” to dobry pomysł. Wyłączenie KSA i ZEA z rozmów z Iranem doprowadziło do wzrostu nieufności między Ameryką a jej arabskimi sojusznikami i w konsekwencji różnych knowań prowadzonych przez Arabów przeciwko JCPOA (nie jest tajemnicą, że Izrael, czy KSA, lobbowały u Trumpa za odejściem od JCPOA).

    Poszerzenie grona uczestników rozmów z Iranem grozi jednak obstrukcją całego procesu. Poszczególne kraje arabskie mogą wysuwać zupełnie inne żądania wobec Iranu. Spór w tym zakresie może być największy między KSA a, stosunkowo przyjaźnie nastawionym do Iranu, Katarem.

    Administracja Bidena nie będzie spieszyła się ani z powrotem do JCPOA, ani nawet z rozpoczęciem negocjacji z Iranem. Wydaje się, że najpierw Amerykanie skupią się przede wszystkim właśnie na konsultacjach z regionalnymi sojusznikami i wspólnym opracowaniem strategii negocjacyjnej. Wydaje się, że dopiero później administracja Bidena skontaktuje się z Irańczykami celem rozpoczęcia rozmów.

    Prawdopodobnie na tym etapie, Amerykanie rozważą zniesienie części sankcji, tak aby zachęcić Irańczyków do rozmów. Wydaje się, że ekipa Bidena będzie celować przede wszystkim w tzw. waivery, czyli „wyjmowaniem” spod reżimu sankcyjnego niektórych transakcji czy towarów na określony czas. I tak przykładowo Biden może zaproponować Iranowi, jako zachętę do rozpoczęcia rozmów, wyjęcie spod reżimu sankcyjnego eksportu 0,5 mln baryłek ropy dziennie na 100 dni. Problemy polega jednak na tym, że Iranowi także nie śpieszy się ani do JCPOA, ani do zniesienia sankcji.
    __________

    Widok z Teheranu

    Wiele osób uważa, że Iran nie wytrzyma ekonomicznej presji jaką wywierają amerykańskie sankcje i będzie jak najszybciej szukał okazji do rozpoczęcia rozmów z USA. Jednak irańscy politycy nie myślą w ten sposób.

    Władze Iranu tkwią w przeświadczeniu, że problemy gospodarcze Iranu wynikają nie z sankcji, lecz z powodu problemów strukturalnych samej irańskiej gospodarki. Sankcje tylko uwydatniają pewne problemy lokalnej gospodarki, które istniały jeszcze przed 2018 r. W pewnym stopniu można nawet powiedzieć, że sankcje okazały się korzystne dla władz, bo wymusiły np. rozpoczęcie odchodzenia od subsydiów paliwowych, czy też reformę walutową.

    Konflikt z Ameryką ułatwił także konserwatystom przejęcie władzy. Administracja, popieranego przez reformatorów, prezydenta Rouhani była głównym architektem JCPOA. Gdy Trump odstąpił od umowy i nałożył sankcje, konserwatyści szybko zaczęli atakować prezydenta i reformistów i obwiniać ich za wszelkie problemy gospodarcze kraju. Taka narracja doprowadziła konserwatystów do zdecydowanego zwycięstwa w wyborach parlamentarnych w 2020 r., gdy zdobyli ok. 76% mandatów.

    W czerwcu 2021 r. w Iranie odbędą się wybory prezydenckie. Konserwatyści są zdeterminowani aby przejąć także to stanowisko i w efekcie sięgnąć po pełnię władzy w Iranie. Dlatego też do wyborów będą zdecydowanie blokować wszelkie próby nawiązania kontaktu z Amerykanami, tak aby uniemożliwić reformistom reorganizację szeregów.

    W efekcie konserwatystom nie śpieszy się do rozpoczęcia rozmów z Ameryką. Z jednej strony są oni świadomi katastrofalnych skutków gospodarczych jakie niosą za sobą sankcje. Z drugiej strony atmosfera konfliktu z Ameryką ułatwia im przejmowanie kluczowych urzędów w państwie i marginalizację polityków będących zwolennikami liberalizacji Iranu. Poza tym konserwatyści, i tak tradycyjnie nieufni wobec Ameryki, obawiają się że kadencja Trumpa nie była tylko incydentem. Ich zdaniem, nawet jeśli udałoby się wynegocjować powrót do JCPOA, to nie ma pewności że za 4 lata nowy gospodarz Białego Domu znowu pójdzie na konflikt z Iranem.

    Pogarszająca się sytuacja gospodarcza w kraju i wzrost niezadowolenia społecznego, zwłaszcza wśród bardziej umiarkowanych środowisk, są ewidentne. Jako przykład warto podać wspomniane już wybory parlamentarne z 2020 r., w których wzięło udział tylko 42% uprawionych, co było najniższą frekwencją od czasu obalenia szacha. Konserwatyści zdają się tym jednak niewzruszeni i tkwią w przekonaniu, że każdy bunt będzie można rozbić przy wykorzystaniu oddziałów policji, wojska i Basidżu. Ajatollah Chamenei popierając militaryzację struktur państwowych, wydaje się tylko utwierdzać konserwatystów w tym przekonaniu.
    __________

    Czy Teheran jest gotów na ustępstwa?

    Nie oznacza to jednak, że Iran nie jest już w ogóle zainteresowany JCPOA. Nawet cześć konserwatystów uważa, że JCPOA była dobrym rozwiązaniem, przynoszącym Iranowi wiele korzyści gospodarczych, które szybko przekuwano w sukcesy w polityce zagranicznej (np. finansowanie interwencji w Syrii, czy wspieranie PMU/Fatahu w Iraku).

    Można zatem stwierdzić, że przynajmniej część konserwatystów byłaby zainteresowana rozmowami z Amerykanami, jednak nie wcześniej niż przed czerwcem 2021 r., tj. wyborami prezydenckimi w Iranie.

    Takie rozmowy, nawet jeśli się zaczną, to nie dają jednak zbyt dużych szans na sukces. Irańczycy chcą tylko i wyłączenie powrotu do JCPOA. Dalsze negocjacje np. w sprawie irańskiego programu rakiet balistycznych są dla Teheranu czerwoną linią, której Iran nie przekroczy.

    Mamy zatem dużą różnicę zdań między Iranem a Ameryką. Biden jest gotów powrócić do JCPOA, ale prawdopodobnie tylko stopniowo i tylko na chwilę, w celu wynegocjowania nowej, szerszej umowy. Irańczycy chcą natomiast powrotu tylko i wyłącznie do JCPOA.
    __________

    Możliwy scenariusz

    Moim zdaniem, nie ma co liczyć na szybką deeskalację napięcia między USA a Iranem. Dojście do porozumienia może zająć tutaj nie miesiące, lecz lata. Gdybym ja miał nakreślić tutaj najbardziej możliwy scenariusz to wyglądałby on następująco.

    Prezydent Biden zleci przegląd sankcji, jakie administracja Trumpa nałożyła na Iran. Trzeba pamiętać, że polityka „maksymalnej presji” to cała maszyna, w której działaniu gubili się często sami Amerykanie, w rezultacie czego te same irańskie podmioty były wielokrotnie obejmowane sankcjami na podstawie różnych aktów. W międzyczasie, gdy będzie trwał przegląd sankcji, administracja Bidena zorganizuje szerokie konsultacje ze swoimi bliskowschodnimi sojusznikami.
    Dopiero po tym, Amerykanie podejmą próby nawiązania kontaktu z Irańczykami. Jeśli próby te zostaną podjęte przed czerwcem 2021 r., to Teheran najprawdopodobniej je odrzuci, nawet jeśli miałyby to być tajne rozmowy. Dopiero gdy konserwatyści przejmą fotel prezydenta mogą zgodzić się na rozmowy z Ameryką. Rozmowy te, zwłaszcza na początku, mogą przynieść tymczasowe zniesienie części sankcji. Iran może sondować Amerykanów i zapewniać Waszyngton o dobrych intencjach.

    W perspektywie długoterminowej rozmowy te będą jednak prawdopodobnie typowym przeciąganiem liny. Jak już wspomniałem, Amerykanie i Irańczycy mają inny cel w podjęciu rozmów. Pierwsi są zainteresowani nowym, szerszym porozumieniem, a drudzy wyłącznie powrotem do JCPOA. Na tym tle musi dojść do zgrzytów. Pat w rozmowach może utrzymywać się przez lata. Dużo będzie przy tym zależało od kondycji gospodarczej Iranu i sytuacji wewnętrznej. Jeśli wyniki gospodarcze będą bardzo słabe, a siły bezpieczeństwa będą miały problem z utrzymaniem spokoju w kraju, to dopiero wtedy Iran może ustąpić i zgodzić się na negocjację nowego porozumienia w miejsce JCPOA.
    __________

    Języczek u wagi

    Dużą niewiadomą, która może mocno rzutować na rozmowy USA-Iran, jest postawa Izraela. Co prawda administracja Bidena zapowiedziała, że będzie konsultować z Izraelem sprawę irańskiego dealu, jednak dla Izraela może okazać się to zbyt mało. Izraelscy stratedzy uważają Iran za główne zagrożenie, a jakiekolwiek porozumienie między USA a Iranem za sprzeczne z witalnymi interesami Izraela.

    Już podczas negocjacji w sprawie JCPOA, Izrael robił wszystko co możliwe żeby doprowadzić rozmowy do upadku. Teraz, jeśli Izrael uzna że administracja Bidena jest zbyt „miękka” w stosunku do Iranu, Tel Awiw może ponownie zacząć przeciwdziałać osiągnięciu porozumienia z Iranem. Narzędzi do takich działań Izrael ma wiele, zaczynając od nalotów na siły pro-irańskie w Syrii i Iraku, przez ataki cybernetyczne i zamachy bombowe na terenie samego Iranu, po próby eliminacji irańskich naukowców, polityków i wojskowych.

    ___________________
    Chcesz pomóc w rozwoju “Pulsu Lewantu”. Możesz zostać Patronem Bloga i wesprzeć moją działalność za pośrednictwem:
    - Patronite: https://patronite.pl/PulsLewantu
    - PayPal: paypal.me/PulsLewantu

    #bliskiwschod #usa #iran #irak #geopolityka #syria - bo i tak ostatnio puchy tam ( ͡° ͜ʖ ͡°) #lagunacontent
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net

  •  

    Państwo Islamskie poinformowało swoich sympatyków że nie zapomniało o żołnierzach ISIS siedzących w wiezieniach w Syrii i Iraku.
    Mają dokładną listę gdzie dokładnie się znajdują.

    #isis #syria #irak #wiezienie #terroryzm #bliskiwschod #konfliktynaswiecie

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Animacja pokazująca pierwszy dzień powietrznej części operacji pustynna burza.

    #wojsko #wojna #irak #historia #gruparatowaniapoziomu

    źródło: youtube.com

  •  

    Przegląd najnowszych wiadomości

    - Państwo Islamskie przyznało się do przeprowadzenia wczorajszych ataków bombowych w Bagdadzie. Liczba zabitych wzrosła już do 32 osób. Źródło

    - W indyjskim stanie Maharasztra ogromny pożar wybuchł na budowie największych na świecie zakładów produkujących szczepionkę przeciwko koronawirusowi. W zakładach należących do Serum Institute of India produkowane są szczepionki firmy AstraZeneca. W pożarze zginęło 5 osób. Władze zapewniają, że wypadek nie wpłynie na produkcję szczepionki. Źródło

    - Grupa izraelskich turystów powracających z Dubaju zdemolowała hotel w Jerozolimie, nie chcąc podporządkować się obowiązkowi odbycia kwarantanny po powrocie do kraju. Turyści mieli poddać się kwarantannie w przeznaczonym do tego, państwowym hotelu. Kiedy ich wniosek o przeniesienie ich do domów został odrzucony, zaczęli niszczyć wyposażenie hotelu i ubliżać pilnującym ich żołnierzom. Źródło

    - W zamachu przeprowadzonym przez Państwo Islamskie w północnej części półwyspu Synaj zginął jeden funkcjonariusz egipskich służb bezpieczeństwa. Źródło

    - Arabia Saudyjska zwolniła 35 obywateli Egiptu, którzy wcześniej wpłynęli nielegalnie na jej wody terytorialne łodzią rybacką. Władze saudyjskie zapewniły zatrzymanym zapas paliwa i pożywienia niezbędny do powrotu do domu. Władze Egiptu niejednokrotnie ostrzegały swoich rybaków przed nielegalnym wpływaniem na wody terytorialne innych państw. Podobna sytuacja miała miejsce na początku tego roku, kiedy z tego samego powodu władze Tunezji zatrzymały 61 obywateli Egiptu. Wciąż nie zostali oni zwolnieni. Źródło

    - Liban przedłuża obostrzenia związane z obecną pandemią do 8 lutego. Początkowo lockdown miał trwać do 25 stycznia, ale ze względu na trudną sytuację epidemiologiczną rząd zdecydował się na jego kontynuację. W kraju obowiązuje zakaz przemieszczania się bez ważnego powodu. Wprowadzono również godzinę policyjną. Źródło

    --

    Regularnie zbieram i przekazuję wiadomości z krajów Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Jeśli interesuje Cię tag #orientalista, zapraszam również na Facebooka oraz Hive.

    #orientalista #wiadomosci #isis #irak #bagdad #terroryzm #bliskiwschod #zamach #indie #azja #koronawirus #szczepionki #pandemia #izrael #dubaj #kwarantanna #jerozolima #arabiasaudyjska #liban
    pokaż całość

  •  

    Dziś Bagdadem wstrząsnęły dwie potężne eksplozje, zabijając kilkadziesiąt osób. Zamachowcy - samobójcy zdetonowali bomby na środku ulicy w centrum miasta.

    Według relacji świadków, jeden z zamachowców wszedł najpierw na zatłoczoną, targową ulicę i powiedział głośno, że czuje się źle. Kiedy zgromadziła się wokół niego grupa osób chcących udzielić mu pomocy, zdetonował ładunek. Drugi zamachowiec zaatakował w momencie, kiedy ludzie pośpieszyli z pomocą do ofiar pierwszego wybuchu.

    Oficjalne dane mówią obecnie o 28 osobach zabitych i 73 rannych. Władze zastrzegają jednak, że liczby te prawdopodobnie wzrosną. Służby poinformowały, że miejsca zamachów zostały już uprzątnięte.

    Żadna grupa nie wzięła póki co odpowiedzialności za atak. Sugeruje się udział Państwa Islamskiego.

    Źródło 1, źródło 2

    --

    Regularnie zbieram i przekazuję wiadomości z krajów Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Jeśli interesuje Cię tag #orientalista, zapraszam również na Facebooka oraz Hive.

    #orientalista #wiadomosci #irak #bliskiwschod #terroryzm #bagdad #isis
    pokaż całość

  •  

    Oto notatka służbowa Franka Kozy, pracownika NSA.
    Imię, nazwisko i przede wszystkim sama notatka powinny były pozostać na zawsze tajne, ale w roku 2003. opublikowano najbardziej pieprzną część tej notatki na pierwszej stronie Observera, co stanowi jeden z ostatnich tego typu aktów odwagi dziennikarstwa Zachodu

    Plusujcie Katharine Gün, która w 2003 roku zaryzykowała wszystko ,aby nie dopuścić do bezprawnej inwazji na Irak. To właśnie ona ujawniła notatkę Kozy.
    Chętnie dałbym tutaj linka do polskiej Wikipedii, ale ona nie ma wpisu na naszej Wikipedii :) dodam niedługo.
    Plusujcie świetny film Official Secrets , który chwalony jest przez Gün i ówczesnych dziennikarzy Observera za sztywne trzymanie się faktów.
    Wbrew temu, co sądzi wielu producentów w Hollywood, oparty na faktach ( albo lepiej napisany w zgodzie z faktami) film może być jednocześnie thrilling . Official Secrets to udowadnia.

    Plusujcie,bo każdy plusik to jednocześnie minusik dla amerykańskich gazet, które posłusznie i spolegliwie zignorowały wiadomość o leaku,mimo że ta wiadomość mogła doprowadzić do (usprawiedliwionego) impeachmeantu Busha jra.

    Plusujcie, bo każdy plusik to jednocześnie minusik dla imperialnych zapędów USA, które zdają się czasem myśleć, że cały świat należy do nich.
    Guess what, hamburgers. F**k off.

    pokaż spoiler #usa #irak #historia #nsa #wielkabrytania #whistleblowing #film #filmnawieczor #tajnesluzby #mi6 #chile #angola #bulgaria #gwinea #pakistan #etyka #filozofia #dziennikarstwo #snowden i jak najbardziej #zbrodniewojenne , bo wojna w Iraku była bezprawna, a prowadzenie bezprawnej wojny to nic innego jak popełnianie zbrodni wojennych.
    pokaż całość

    źródło: franek koza.jpg

    •  

      @giocarte:

      Chętnie dałbym tutaj linka do polskiej Wikipedii, ale ona nie ma wpisu na naszej Wikipedii :) dodam niedługo.

      Zobaczymy, czy zaakceptują. Nie sądzę, ale chociaż spróbowałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_2021-01-11-23-47-51.jpg

    •  

      @giocarte:
      Ok, zaakceptowali. Zmienili mi Gün na Gun, czego się spodziewałem, no ale w sumie słusznie, bo na świecie jest znana jako Gun. Chociaż technicznie rzecz biorąc jej nazwisko to Gün, jej mąż to Turek.

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    W #liban postawili taki pomnik generałom Solejmaniemu i Muhandisowi, że śmiało może konkurować z naszymi pomnikami papaja #hezbollah #iran #irak

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Przegląd najnowszych wiadomości - 21.12.2020

    - Wczoraj ambasada USA w Bagdadzie stała się celem ataku rakietowego. W budynek wystrzelono przynajmniej osiem pocisków; uruchomiony został system obrony przeciwrakietowej. Nikt nie zginął. O atak oskarżono szyickie bojówki wspierane przez Iran. Część z tych organizacji, na czele z Kata'ib Hezbollah, potępiła jednak to działanie.

    - Premier Izraela Benjamin Netanjahu jako pierwsza osoba w kraju przyjął szczepionkę na koronawirusa. Badania opinii publicznej pokazują, że około dwie trzecie obywateli Izraela zamierza pójść za przykładem polityka i zaszczepić się. Wcześniej, na wniosek Ministerstwa Sprawiedliwości, Facebook usunął kilka izraelskich grup oraz stron publikujących niepotwierdzone informacje na temat szkodliwości szczepionek.

    - Turecki Minister Spraw Zagranicznych Mevlüt Çavuşoğlu skrytykował swojego greckiego odpowiednika za ostatnią wypowiedź w lokalnych mediach. Nikos Dendias stwierdził, że działania Turcji zagrażają jedności NATO, a reakcja państw zachodnich na to zachowanie nie jest wystarczająca. "Drogi Niko" - napisał na Twitterze Çavuşoğlu - "Oto przyjacielska rada na przyszły rok. Przestań prosić innych o pomoc i szkodzić w ten sposób godności Greków. Oby 2021 był rokiem, w którym rozwiążemy nasze spory, rozmawiając szczerze i twarzą w twarz".

    - W budżecie na przyszły rok Japonia zdecydowała się na rekordowe jak dotąd wydatki na zbrojenia. Budżet przeznaczony na zakup nowych samolotów bojowych i pocisków w roku 2021 ma wynieść około 51 miliardów dolarów.

    - Europejska Konferencja Rabinów w oficjalnym oświadczeniu wyraziła radość z powodu decyzji Maroka o nawiązaniu kontaktów dyplomatycznych z Izraelem. W oświadczeniu stwierdzono, że Maroko zawsze było jednym z tych państw muzułmańskich, które wykazywały otwartość na współpracę z narodem żydowskim i promowały dialog między Żydami i Muzułmanami.

    - Egipskie Ministerstwo Edukacji zdementowało doniesienia o tym, że w kraju planowane jest zamknięcie szkół w związku z panującą pandemią. Zajęcia w szkołach odbywają się stacjonarnie z zachowaniem rygorystycznego reżimu sanitarnego.

    Źródła: theguardian.com, www.hurriyetdailynews.com, aljazeera.com, egypttoday.com, moroccoworldnews.com

    --

    Regularnie zbieram i przekazuję wiadomości z krajów Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Jeśli interesuje Cię tag #orientalista, zapraszam również na Facebooka oraz Hive.

    #orientalista #irak #usa #bagdad #iran #terroryzm #izrael #koronawirus #covid19 #szczepionki #szczepienia #bliskiwschod #turcja #grecja #dyplomacja #japonia #azja #wojsko #maroko #egipt #pandemia
    pokaż całość

  •  

    Grubo. Abadi w irackiej tv powiedział, że zabicie generała Soleimaniego i Abu Mahdiego Muhandisa odbyło się za zgodą irackiego rządu.

    https://www.reddit.com/r/syriancivilwar/comments/kart1l/former_iraqi_pm_abadi_the_aircraft_which_killed/

    #irak #iran #bliskiwschod #iran24
    pokaż całość

  •  

    Przegląd najnowszych wiadomości

    - W ostatnich dniach pojawiają się informacje o tym, że Ali Chamenei - najwyższy przywódca Iranu - znajduje się w złym stanie. 81 - letni Chamenei kilka lat temu zmagał się z rakiem prostaty. W sieci pojawiły się plotki o tym, że ze względu na zły stan zdrowia przywódca miał przekazać władzę swojemu synowi. W mediach społecznościowych mówi się nawet o tym, że Chamenei zmarł, ale władze w Teheranie póki co ukrywają ten fakt. Przedstawiciele Iranu zaprzeczyli jednak tym informacjom.

    - Rząd Etiopii przyznał, że doszło do sytuacji w której wojska rządowe otworzyły ogień do pracowników humanitarnych działających w ramach ONZ w regionie Tigraj, a następnie aresztowały ich. Pracownicy mieli "próbować dostać się do miejsc, do których nie powinni się udawać". Organizacje międzynarodowe apelują do władz Etiopii o zwiększenie dostępu do regionu Tigraj dla pracowników humanitarnych. Ostatni konflikt w ogromnym stopniu dotknął ludność cywilną. Wielu znajdujących się na miejscu pracowników twierdzi, że sytuacja w regionie jest krytyczna, a liczba osób potrzebujących pilnej pomocy humanitarnej rośnie.

    - W Irackim Kurdystanie dochodzi do wzrostu napięcia pomiędzy siłami Partii Pracujących Kurdystanu a władzami w Erbilu. Masud Barzani, prezydent autonomicznego Kurdystanu oskarża członków PPK o ataki na siły wierne lokalnemu rządowi i działania terrorystyczne.

    - Na czwartek zaplanowane jest spotkanie przywódców UE w sprawie nałożenia na Turcję sankcji gospodarczych. Powodem jest między innymi zaangażowanie tego kraju w konflikt w Górskim Karabachu oraz konflikt z Grecją we wschodniej części Morza Śródziemnego. Prezydent Turcji powiedział, że nie obawia się tych gróźb, a ewentualne sankcje nie uderzą w gospodarkę jego kraju.

    - Prezydent Egiptu, Abd al-Fattah as-Sisi, złożył oficjalną wizytę we Francji, gdzie spotkał się z prezydentem Macronem oraz innymi przedstawicielami władz francuskich. Przedmiotem rozmów było pogłębianie wzajemnych kontaktów gospodarczych i współpraca na rzecz pokoju w regionie.

    Źródła: dailysabah.com, reuters.com, aljazeera.com

    --

    Regularnie zbieram i przekazuję wiadomości z krajów Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Jeśli interesuje Cię tag #orientalista, zapraszam również na Facebooka oraz Hive.

    #orientalista #wiadomosci #bliskiwschod #irak #kurdystan #iran #etiopia #afryka #turcja #karabach #egipt #francja
    pokaż całość

  •  

    Watykan ogłosił wczoraj, że papież Franciszek w marcu złoży wizytę w Iraku. Media podają, że odwiedziny w tym kraju były od dawna planem papieża. Podobne plany miał już Jan Paweł II, który miał odwiedzić Irak w 1999 roku. Rządzący wówczas Saddam Husajn uniemożliwił jednak realizację pielgrzymki.

    Franciszek został zaproszony zarówno przez władze Iraku, jak i przedstawicieli Kościoła Katolickiego w tym kraju. W planach wizyty znajdują się między innymi odwiedziny w Bagdadzie, Erbilu i Mosulu. Podróż ma odbyć się w dniach 5-8 marca 2021 roku.

    W 2015 roku chrześcijanie w Iraku stanowili 1.21% populacji kraju. Większość wiernych należy do kościoła chaldejskiego, pozostającego w pełnej unii z Watykanem i uznającego zwierzchnictwo papieża.

    Źródło

    --

    Regularnie zbieram i przekazuję wiadomości z krajów Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Jeśli interesuje Cię tag #orientalista, zapraszam również na Facebooka oraz Hive.

    #orientalista #wiadomosci #irak #bliskiwschod #papiez #kosciol #chrzescijanstwo
    pokaż całość

  •  

    101 minut porządnego wojennego kina, które serdecznie polecam.

    #filmnawieczor #film #mosul #irak #kino #wojna #isis #daesh #isil #terroryzm #bliskiwschod #islam #arabowie #nafaktach #netflix pokaż całość

    źródło: MV5BODQ4MmJhM2EtYTk5Yy00M2IxLTljMjItZTk0YzJjMzQwMTZiXkEyXkFqcGdeQXVyNzE5MDUyNjA@._V1_.jpg

    +: ozyrus, n.............y +14 innych
  •  

    Nieoficjalnie: Pentagon poinformował dowódców w Iraku i Afganistanie, żeby przygotowali się na wycofanie części amerykańskich sił w tych krajach do 15 stycznia:
    - w Iraku kontyngent ma zostać zmniejszony o 500 żołnierzy, do 2.500;
    - w Afganistanie o 2.000 żołnierzy, do 2.500.

    O ile ruch co do Iraku jest w pełni zrozumiały, to wycofywanie się z Afganistanu teraz to czysta zagrywka polityczna - look people, we're bringing our boys home.

    Trump miał dobry pomysł na wycofanie się z Afganistanu, ale sposób w jaki to robi jest nieakceptowalny. Najpierw - pomijając Kabul - zawarł umowę z Talibanem, a potem zmusił Kabul, grożąc obcięciem pomocy, żeby zasiadł do rozmów z Talibanem (mimo, że Talibowie cały czas atakują posterunki rządowe).

    Afganistan z pewnością jest jednym z tych krajów, które czekają na zmianę warty w Białym Domu. Nie chodzi o to, żeby Amerykanie zostali w Afganistanie na stałe, ale żeby mocniej wspierali Kabul przy negocjacjach pokojowych.

    ___________________
    Chcesz pomóc w rozwoju “Pulsu Lewantu”. Możesz zostać Patronem Bloga i wesprzeć moją działalność za pośrednictwem:
    - Patronite: https://patronite.pl/PulsLewantu
    - PayPal: paypal.me/PulsLewantu

    #bliskiwschod #afganistan #irak #lagunacontent
    pokaż całość

    źródło: scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Rewolta 1920 r., czyli Eufrat w ogniu

    W 1920 r. w Iraku doszło do wielkiego antybrytyjskiego powstania, które objęło wszystkie trzy dawne osmańskie prowincje. Ku zaskoczeniu Brytyjczyków ramię w ramię przeciwko siłom okupacyjnym wystąpili szyici i sunnici. W Karbali ogłoszono fatwę wzywającą do świętej wojny z okupantem. W kilka tygodni później Brytyjczycy zostali zepchnięci do większych ośrodków miejskich, wiele garnizonów zostało rozbitych, a szlaki komunikacyjne przecięte. Imperium dało się zaskoczyć.

    Tekst jest dostępny także na Blogu: zachęcam do czytania własnie tam, bo wrzuciłem tam mapy i sporo zdjęć: KLIK

    Pierwsze kroki w upalnej Mezopotamii

    Od XIX w. Wielka Brytania wykazywała coraz większe zainteresowanie regionem Zatoki Perskiej, stopniowo podporządkowując sobie wybrzeże po arabskiej stronie Zatoki oraz rozszerzając swoje wpływy w Persji. Brytyjską ekspansję w regionie napędzały dwa główne czynniki: chęć zabezpieczenia Indii oraz zapewnienia sobie nieprzerwanych dostaw ropy naftowej. Z perspektywy Wielkiej Brytanii, jednym z newralgicznych punktów w regionie był Kuwejt, który mógł być użyty przez Turków do wypraw przeciwko brytyjskim instalacjom naftowym w Zatoce Perskiej.

    W związku z tym już w 1899 r. Brytyjczycy zawarli tajny traktat z – pozostającym formalnie pod tureckim zwierzchnictwem – Kuwejtem. Londyn zagwarantował nienaruszalność kuwejckiego terytorium, a Kuwejt zobowiązał się koordynować swoją politykę z Brytyjczykami.

    Wkrótce w Mezopotamii pojawiło się kolejne zagrożenie, dużo potężniejsze niż – jak się wydawało – pogrążone w kryzysie Imperium Osmańskie. W 1910 r. niemieccy inżynierzy zaczęli budować połączenie kolejowe między Berlinem a Bagdadem (pierwsze prace z udziałem Niemców zaczęły się jeszcze w XIX w.). Londyn zaczął obawiać się, że może to doprowadzić do zacieśnienia współpracy niemiecko-tureckiej i otworzyć niemieckim wojskom drogę do Zatoki Perskiej. Obawy Londynu szybko się potwierdziły, gdy Niemcy zaczęli planować dalsze połączenie kolejowe między Bagdadem a Basrą, położoną tuz nad wybrzeżem Zatoki.

    Nic też dziwnego, ze gdy 1 listopada 1914 r. Rosja wypowiedziała wojnę Turcji, Brytyjczycy postanowili działać. Już 6 listopada 1914 r. u wybrzeży Mezopotamii pojawiły się brytyjskie okręty wojenne wypełnione siłami ekspedycyjnymi z Indii. W zaledwie kilka dni zabezpieczyły one plaże oraz opanowały Basrę. Instalacje naftowe w Zatoce Perskiej były zabezpieczone. Jednak Londyn cały czas bał się turecko-niemieckiej kontrofensywy. Uznano, że najlepszym wyjściem będzie zajęcie Bagdadu i tym samym przejęcie pełnej kontroli nad centralną Mezopotamią. Początkowe próby marszu na Bagdad skończyły się jednak totalną klęską pod Kut, gdzie do niewoli dostało się ok. 13 tysięcy brytyjskich żołnierzy i 6 generałów.

    W lipcu 1916 r. nowym dowódcą sił ekspedycyjnych został gen. Stanley Maude. Pod jego dowództwem siły alianckie rozbiły Turków broniących podejść do Bagdadu i triumfalnie wkroczyły do miasta w marcu 1917 r. Od tej pory Brytyjczycy przejęli całkowitą inicjatywę na teatrze mezopotamskim. Tureccy dowódcy, dysponując coraz mniejszymi zasobami i ludzkimi i materiałowymi, zaczęli ograniczać się tylko do kontrowania brytyjskich posunięć. Gen. Maude nie cieszył się jednak zbyt długo ze swojego zwycięstwa, w listopadzie 1917 r. zmarł bowiem na cholerę.

    Zdążyć przez zawieszeniem broni

    Nowym dowódcą brytyjskich sił ekspedycyjnych został gen. William Marshall. Gdy wojna dobiegała końca, a Londyn rozpoczął negocjacje warunków zawieszenia broni ze Stambułem, brytyjskie War Office poinstruowało Marshalla, aby postarał się zająć jak najwięcej terytorium zanim rząd zawrze układ z Turkami.

    W październiku 1918 r. Brytyjczycy rozpoczęli ostatnią ofensywę wymierzoną w tureckie wojska w Mezopotamii. Turcy byli w całkowitej rozsypce. Tylko w dniach 23-25 października siłom brytyjskim udało się posunąć na północ o ok. 120 km. Brytyjscy oficerowie tak skrupulatnie podeszli do instrukcji z War Office, że nie zatrzymali swoich wojsk nawet na wieść o rozejmie z Mudros – do Mosulu Brytyjczycy wkroczyli 14 listopada 1918 r., to jest 15 dni po zawarciu rozejmu.

    Jak zarządzać Mezopotamią

    Jeszcze w czasie wojny w brytyjskich kręgach ścierały się różne wizje co do tego jak powinno się zarządzać Mezopotamią. Był to tym większy problem, że początkowo Brytyjczycy nie byli zainteresowani przejmowaniem całej Mezopotamii, zdanie w tej kwestii zmienili dopiero w 1915 r., gdy opublikowano tajny raport "British desiderata in Turkey-in-Asia". Duże znaczenie dla tych dyskusji miała także rywalizacja jak toczyła się o wpływy między Londynem a Indiami.

    W 1919 r. wśród Brytyjczyków wykrystalizowały się dwie główne wizje. Sir Arnold Wilson, szef brytyjskiej administracji w Mezopotamii, uważał że tereny te powinny być zarządzane bezpośrednio przez Brytyjczyków, tak jak Indie. Wilson popierał także sprowadzenie do Mezopotamii części imperialnej administracji z Indii, tak aby jak najszybciej wdrożyć „prawidłowe wzorce”. Inny, tacy jak T.E. Lawrence czy Gertrude Bell, twierdzili że – biorąc pod uwagę arabski nacjonalizm – lepiej oddać władzę w ręce lokalnej ludności, utrzymując tylko luźny protektorat nad nowym państwem.

    Sami mieszkańcy Mezopotamii, a w zasadzie Iraku (bo już we wczesnym średniowieczu tak tubylcy mówili o tych terenach), popierali stworzenie jednego państwa z trzech dotychczasowych tureckich prowincji Basry, Bagdadu i Mosulu. Różnili się jednak w poglądach co do tego jaką rolę w tworzeniu tego nowego państwa powinna odegrać Wielka Brytania. Wojskowi, wielcy posiadacze ziemscy i kupcy byli zainteresowani bliskimi relacjami z Imperium, gdyż – ich zdaniem – mogło to przynieść ogromne korzyści gospodarcze. Innego zdania była jednak większość społeczeństwa, która chciała pełnej niepodległości dla Iraku. W tle trwał także spór co do granic tego nowego państwa, bo Turcja uznawała brytyjską okupację Mosulu za nielegalną.

    Do kwietnia 1920 r. trwało ciągłe przeciąganie liny między Londynem a Irakijczykami. Brytyjczycy to raz obiecywali pełną niepodległość dla Iraku, to innym razem gdy Irakijczycy prosili o zgodę na wysłanie swojej delegacji na rozmowy pokojowe do Paryża, Brytyjczycy odmawiali. Ostatecznie w kwietniu 1920 r. Liga Narodów przyznała Wielkiej Brytanii mandat nad Irakiem.

    Strażnicy niepodległości

    Brytyjczycy nie byli prawdopodobnie do końca świadomi jak duży opór ze strony Irakijczyków może przynieść decyzja Ligi. Jeszcze w XIX w. wśród arabskich mieszkańców Imperium Osmańskiego zaczął się szerzyć nacjonalizm. Bagdad, obok Damaszku i Kairu, był zaś jednym z głównych ośrodków tej nowej rewolucyjnej ideologii.

    Już w 1919 r. w Iraku zawiązano organizację Strażników Irackiej Niepodległości. Jej członkami byli głównie przedstawiciele społeczności szyickiej, jednak byli oni otwarci na współpracę z sunnitami, którzy także popierali ideę niepodległości. Przez dłuższy czas działalność organizacji uchodziła uwadze brytyjskich władz, gdyż spotkania jej przedstawicieli odbywały się w meczetach, w których funkcjonowanie Brytyjczycy starali się nie ingerować. Co gorsza, Brytyjczycy nie tylko nie zauważyli rodzącego się oporu lokalnej ludności, ale przede wszystkim tworzącego się sojuszu między szyitami a sunnitami.

    Pierwsze strzały

    Gdy wiadomość o przyznaniu Wielkiej Brytanii mandatu nad Irakiem dobiegła do Bagdadu w maju 1920 r., w mieście doszło do fali anty-brytyjskich demonstracji. Protesty były pokojowe, jednak Brytyjczycy zareagowali zdecydowanie rozpędzając demonstracje i aresztując co bardziej prominentnych działaczy.

    Iraccy nacjonaliści opuścili Bagdad i na prowincji rozpoczęli akcję propagandową wymierzoną w Brytyjczyków. Szybko po stronie nacjonalistów stanęli szyiccy duchowni z Nadżafu i Karbali, którzy już wcześniej opowiadali się przeciwko Londynowi. W całym kraju rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja propagandowa wymierzona we władze okupacyjne.

    Brytyjczycy, świadomi rosnącego oporu Irakijczyków, postanowili sięgnąć po ostrzejsze środki represji i aresztowali syna wielkiego ajatollaha Mirzy Shiraziego z Karbali. Liczyli prawdopodobnie, że uda im się w ten sposób zastraszyć Sziraziego, który cieszył się ogromnym szacunkiem wśród szyitów. Jednak reakcja uczonego z Karbali była zupełnie inna.

    Ajatollah Shirazi wydał fatwę wzywając do walki z Brytyjczykami. Wkrótce później anty-brytyjskie wystąpienia rozpoczęły się we wszystkich trzech prowincjach – najsilniejsze były jednak na szyickim południu. Brytyjczycy zostali wyparci z Faludży, Bakuby, Nadżafu i Karbali. Do powstania dołączały kolejne grupy, które często nie były powiązane z nacjonalistami, jednak i tak były przeciwne brytyjskim rządom i ich prawom, podatkom, czy nawet samej obecności.

    Wkrótce Brytyjczycy zostali zepchnięci do głównych ośrodków miejskich takich jak Bagdad czy Basra. Okoliczne miasteczka i wioski znalazły się w rękach buntowników, którzy zaczęli pobierać własne podatki i kolportować własną prasę. Szlaki komunikacyjne zostały przecięte.

    Sytuacja w Bagdadzie była relatywnie spokojna ze względu na liczną obecność wojsk okupacyjnych, które wycofały się z innych zakątków kraju. Brytyjczycy obawiali się jednak buntu w mieście, co doprowadziłoby do krwawych walk miejskich, których rezultat ciężko byłoby przewidzieć. Trzeba bowiem pamiętać, że wielu brytyjskich żołnierzy znało historię buntu w Kabulu w 1842 r., który ostatecznie zakończył się całkowitym rozbiciem armii gen. Elphinstone'a.

    Administracja sir Arnolda Wilsona zdała sobie sprawę z tego, że sama nie poradzi sobie z buntem i poprosiła Londyn o wsparcie. Wkrótce do Iraku przybyło 40.000 żołnierzy oraz liczne wsparcie lotnicze. Na początku jesieni 1920 r. Brytyjskie siły w Iraku liczyły już ok. 100.000 żołnierzy, dobrze wyposażonych i gotowych do kontrofensywy.

    Stłumić bunt

    Na początku września 1920 r. Brytyjczycy przystąpili do tłumienia powstania. Świeże oddziały, wspierane z powietrza przez RAF, były siłą, z którą nie mogły mierzyć się nieregularne oddziały Irakijczyków. Brytyjczycy stopniowo odzyskiwali kolejne tereny, brutalnie tłumiąc przy tym wszelkie przejawy oporu oraz traktując buntowników bez pardonu.

    Jeden z dziennikarzy z Nadżafu tak opisywał brytyjskie działania: „Atakują domy szejków plemiennych, palą domostwa i majątki i wszystko. (…) Oficerzy nie mają innego celu niż nas eksterminować lub postawić nas przed sądem (…) My zgadzamy się na ich ofertę rozejmu a oni ją łamią. My pozwalamy im wycofać się z bronią a oni wycofują się i znowu nas atakują”.

    Podczas swojej kampanii Brytyjczycy nie powstrzymywali się przed niczym, używając ciężkiej artylerii do bombardowania miast, paląc wioski i konfiskując majątki. Dopiero zdobycie Nadżafu i Karbali pod koniec października 1920 r. położyło kres rewolcie.

    Brytyjskie zwycięstwo zostało okupione jednak dużymi stratami. Po stronie brytyjskiej zginęło ok. 2.000 żołnierzy, a irackiej ok. 8.000 buntowników. Co jednak ważniejsze, koszty gospodarcze jakie pociągnęła za sobą rewolta były ogromne. Nikt nie prowadził wówczas szczegółowych statystyk, ale wiele miejscowości w centralnej Mezopotamii zostało doszczętnie zniszczonych. W niektórych regionach straty przekraczały nawet te z czasów I wojny światowej. Wydatki na kampanię przeciwko buntownikom mocno nadwyrężyły także budżet Imperium. Szacuje się, że bunt kosztował Brytyjczyków ok. 40 mln funtów (co obecnie wynosiłoby aż ok. 1.8 mld funtów). Dla porównania roczny budżet całej administracji brytyjskiej w Mezopotamii wynosił ok. 20 mln funtów.

    Zmiana strategii

    Jeszcze gdy trwały walki, Londyn zmienił zdanie co do przyszłości Iraku. Zrezygnowano z idei zarządzania tym krajem tak jak Indiami, zamiast tego decydując się na stworzenie luźnego protektoratu. Już 1 października do Basry przybył Sir William Cox, który przejął obowiązki od Sir Arnolda Wilsona i rozpoczął poszukiwania arabskiego lidera, którego można by obsadzić na irackim tronie.

    Ostatecznie wybór padł na Fajsala, syna Husajna, szarifa Mekki. Fajsal brał udział w powstaniu przeciwko Turkom w latach 1916-1918, a potem próbował stworzyć własne państwo w Syrii, skąd jednak został wygnany przez Francuzów i pozostawał chwilowo „bez pracy”. Brytyjczycy szybko ściągnęli go do Iraku i zaczęli promować jego kandydaturę do tronu. Fajsal szybko zyskał poparcie lokalnej ludności – mimo pewnych oporów szyitów – i w 1921 r. objął tron.

    Brytyjczycy faktycznie ograniczyli się do bardzo luźnego protektoratu nad Irakiem. Fajsal I otrzymał dużo swobody w zarządzaniu krajem, a brytyjskie interesy ograniczały się w zasadzie do utrzymania kontyngentu wojskowego w Iraku i ochrony złóż ropy naftowej. Rewolta z 1920 r. miała duży wpływ na tę zmianę w podejściu Londynu do zarządzania Irakiem. Protektorat brytyjski nad Irakiem, mimo że luźniejszy niż początkowo proponowano, i tak był jednak przedmiotem ostrej krytyki ze strony środowisk nacjonalistycznych, o czym Brytyjczycy dobrze przekonali się w 1941 r. i 1958 r.

    Walki z 1920 r. miały także duży wpływ na kształtowanie się świadomości wśród Irakijczyków. Wydarzenia te w Iraku są postrzegane jako pierwszy przykład w historii, gdy mieszkańcy trzech dawnych osmańskich prowincji, wyznający inne religie, i posiadający inne pochodzenie etniczne wspólnie chwycili za broń przeciwko zagranicznej okupacji. Bohaterowie spod Karbali, Nadżafu, Bakuby przy Dijali, dla wielu Irakijczyków stanowią wzór do naśladowania, i rozpalają ich wyobraźnię po dziś dzień, już 100 lat od tamtych wydarzeń.

    Opracowano na podstawie fragmentów: E. Rogan "The Arabs: A History", D. Fromkin "A peace to end all peace"

    ___________________
    Chcesz pomóc w rozwoju “Pulsu Lewantu”. Możesz zostać Patronem Bloga i wesprzeć moją działalność za pośrednictwem:
    - Patronite: https://patronite.pl/PulsLewantu
    - PayPal: paypal.me/PulsLewantu

    #historia #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #lagunacontent #bliskiwschod #irak #syriaspam - może kogoś to zainteresuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Neuropa Informuje
    To był całkiem intensywny tydzień, gdzie śledziliśmy rekordy covidowe oraz liczyliśmy głosy w USA. Jednak reszta świata się nie zatrzymała - gdyby ktoś chciał przez weekend nadrobić, prezentujemy wam zbiór najciekawszych linków z ubiegłego tygodnia. Jakość gwarantowana przez #neuropa #neuropainformuje Następna edycja newslettera pojawi się już w nowej odsłonie.

    Część źródeł jest darmowa, niektóre z darmowym paywallem (konieczność zakładania konta), a niektóre z po prostu nieszczelnym ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zapraszamy w podróż dookoła świata przez kolejne kontynenty i tematy. Neuropa będzie Twoim przewodnikiem, na którego nie zasługjesz, ale którego potrzebujesz.( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    Polska #polska
    Wywiad o międzynarodowej organizacji Agende Europe oraz o jej polskim oddziale Ordo Iuris realizującym założenia dokumentu Przywracanie naturalnego porządku [Restoring The Natural Order – w skrócie RNO]. [źródło]

    Europa #europa #kosowo #turcja #bosnia #francja #armenia
    Europa ciągle potrzebuje Ameryki. Artykuł autorstwa minister obrony Niemiec na temat wizji współpracy Niemiec i Europy z USA. [źródło]

    Hashim Thaçi, prezydent Kosowa (a także jego były premier), rezygnuje ze stanowiska aby stawić się przed specjalnym sądem w Hadze. Jest on oskarżony o zbrodnie podczas wojny o wyzwolenie Kosowa, gdzie był on w latach 1998-1999 dowódcą Armii Wyzwolenia Kosowa (UÇK). [źródło]

    Wybory, które miały miejsce w Gruzji są uznane przez opozycję za sfałszowane. Opozycjyjne ugrupowania nie przyjęły mandatów, które przypadają jej po głosowaniu, żąda zmian w Centralnej Komisji Wyborczej oraz żąda powtórnego głosowania. [źródło]

    25 lat temu, 1 listopada, zaczęła się konferencja w Dayton, która zakończyła sie podpisaniem warunków pokoju po wojnie w Bośni i Hercegowieni. Jeden z aneksów do porozumienia był konstytucją nowego państwa. Trochę pokraczną, ale dającą pokój i kończącą walki. Konstytucją, która zdawała się nie zadawalać żadnej ze stron.
    Dzisiaj konstytucja Bośni i Hercegowiny nie działa i zdaje się, że tylko Amerykanie mogą ja naprawić. Dlatego Bosniacy wszystkich narodowości obserwują uważnie podliczanie głosów po wyborach prezydenckich w USA." [źródło]

    Turecko-Francuskich napięć c.d.. Po zdewastowaniu protureckimi napisami pomnika upamiętniającego Ludobójsto Ormian nieopodal Lyonu, Francja decyduje o zbanowaniu Szarych Wilków - skrajnie prawicowej organizacji znanej w Polsce głównie dzięki Aliemu Agcy, niedoszłemu zabójcy JPII. Na pomniku, poza podpisem organizacji, napisano również RTE - Recep Tayyip Erdogan. [źródło]

    Bliski Wschód #bliskiwschod #liban #irak
    Izmir, trzecie co do wielkości miasto w Turcji, zostało silnie dotknięte trzęsieniem ziemi, które miało miejsce tydzień temu w piątek. Po przeszukaniu 17 najbardziej uszkodzonych budynków mieszkalnych, z których 4 całkowicie się zawaliły, służby ratowicze poinformowały o 116 ofiarach kataklizmu. W trzęsieniu ucierpiały również Greckie wyspy Samos, które dotknęło również małe tsunami. [źródło]

    Każdy kto widział nagrania z wybuchu w bejruckim porcie pamięta najpewniej silosy zbożowe - potężne konstrukcje, które przyjęły na siebie niemałą część energii eksplozji. Zostaną one rozebrane - co pewnie nie dziwi, ich konstrukcja została naruszona w zbyt dużym stopniu i dzisiaj sam silos stanowi niebezpieczeństwo. [źródło]

    Iracki prezydent podpisał nowe prawo wyborcze, które zmienia podział terytorialny okręgów wyborczych, faworyzuje kandydatów niezależych oraz ograniczać ma rolę bloków partyjnych i religijnych. Gwarantuje też 25% miejsc w parlamencie dla kobiet oraz wyznacza 83 okręgi. Korupcja polityczna, słabość rządu i ogromne problemy gospodarcze od wielu miesięcy reguralnie wypychały młodych Irakijczyków na ulice gdzie domagali się reform i zmiany systemu oraz wczesniejszych i uczciwych wyborów. Urzędujący od 7 maja 2020 roku premier Mustafa al-Kazimi wydaje się być zdeterminowany do podźwignięcia kraju z kłopotów. Choć brakuje mu stabilnego zaplecza politycznego to na ten moment radzi sobie całkiem nieźle. Następne wybory zaplanowano na 6 czerwca 2021 roku.[źródło], [źródło_2]

    Indopacyfik #azja #indopacyfik #tajlandia #koreapolnocna #birma #japonia
    Wiecie, że protesty w Tajlandi trzymają się mocno? Jeśli nie wiecie jakie protesty to ten artykuł to dobrze wytłumaczy dorzucając trochę informacji o sytuacji politycznej w tym kraju. [źródło]

    Korea Północna zakazuje palenia papierosów w miejscach publicznych - wszystko dla zdrowia mieszkańców. W Korei pali aż 43% mężczyzn, w tym jej lider Kim Dzong Un. Ostateczny dowód, że takie zakazy to komunizm ;) [źródło]

    Birmańska laureatka pokojowej nagrody nobla, Aung San Suu Kyi, na dobre weszła w lokalna politykę. Czy reformuje kraj tak, jak od noblistki byśmy oczekiwali? Czy przyświecaja jej te same ideały co jej zachodnim odpowiednikom? Otóż, niekoniecznie. Pod linkiem ciekawy wywiad z doktorem Michałem Lubiną, osobą która wiedzę o Birmie ma niesamowitą. [źródło]

    Japonia w swych zmaganiach z kryzysem demograficznym zaczyna finansować in-vitro. Nowy premier Japonii Yoshihide Suga przedstawił poprawę sytuacji demograficznej jako jeden ze swoich prioytetów. W 2019 roku urodziło się jedynie 865 tysięcy dzieci (najniższy wynik od przynajmniej 1899 kiedy Japonia zaczęła zbierać takie dane), a zgonów było o pół miliona więcej. W tym momecie w Japonii ludnoc powyżej 60 roku życia stanowi ~40% społeczeństwa, a w wieku 0-14 lat mniej niż 10%. Nie jest jednak jasne, czy pomoc od rządu w kwestii in-vitro wystarczy do odwrócenia trendu spadającej liczby urodzeń - japońskie uwarunkowania społeczno-ekonomiczne sprawiają, że młodym parom ciężko pozwolić sobie na dziecko. [źródło]

    Niemcy wysyłają fregatę na Ocean Indyjski oraz nawiązują głębsza współpracę z marynarką australijską w odpowiedzi na zwiększanie się wspływów Chin w regionie Indo-Pacyficznym. [źródło]

    Afryka #afryka #wks #etiopia
    78-letni Alassane Ouattara wygrał trzeciw wybory prezydenckie w Wybrzeżu Kości Słoniowej. Co ciekawe, za jego statniej kadencji, w 2016 roku, ustanowiono wspierana przez niego konstytucję, która ogranicza wiek ubiegających sie o urząd do 75 lat oraz zabrania sprawowania trzeciej kadencji - zatem nasz bohater łamie oba te warunki. Wybory zostały z tych względów zbojkotowane przez opozycję i w efekcie tego Ouattara otrzymał 94% głosów. [źródło]

    Podzielona etnicznie Etiopia staje na skraju kolejnego wewnętrzengo konfliktu - premier Abiy zadecydował o wysłaniu jednostek do regionu Tigray w odpowiedzi, jak mówi, na działania lokalnych bojówek. Prawdopodobnie odcięto również internet oraz połączenia telefoniczne. Dodatkowo Etiopia została niedawno wstrząśnięta kolejna etniczną masakrą dokonaną na 54 Amharach przez Front Wyzwolenia Oromo. [źródło], [żródło_2]

    Ameryka Łacińska #amerykapoludniowa #chiny #peru #chile
    Problem przeławiania mórz i oceanów ostatnio znów wypłynął - tym razem dzięki Chińskim nielegalnym praktykom. Potężne chińskie floty grasują na Pacyfiku tak zuchwale, że wymusiło to wspólne działania Chile, Peru, Kolumbii oraz Boliwi. [źródło]

    Día de Muertos - dzień zmarłych - niezwykle ważne święto w życiu współczesnego Meksyku. Jak obchodzi się ten dzień w cieniu koronawirusa, który wg oficjalych danych zabrał ze świata żywych blisko 100 tysięcy ludzi, a brutalność zorganizowanej przestępczości narasta z każdym rokiem. [źródło]

    Ameryka Północna #usa #ameryka #klimat #globalneocieplenie
    Tutaj nic niezwykłego tym razem nie będzie - wybory prezydenckie dominują życie USA - trwa liczenie głosów w kluczowych dla wyniku stanach - do strony z aktualizowanymi na bieżąco wynikami linkujemy. Wybory najpewniej poza obecnie trwającym i już kończącym się niczeniem głosów, będą się również składały z pozwów sądowych oraz przeliczeń głosów w tych stanach, gdzie różnice między kandydatami były najmnijesze. [źródło]

    Wynik wyborów w USA będzie miał spory wpływa na polityke klimatyczną światowego mocarstwa. I choć szala wygranej właśnie przechyla się na korzyśc progresywnego kilmatycznie Bidena, to właśnie dzisiaj USA oficjalnie opuszcza Porozumienie Paryskie. [źródło]

    Oceania #oceania
    Po historycznym wyniku labourzystów, Jacinda Ardern, młoda premierka Nowej Zelandii, ogłosiła nowy skład rządu - zasiadają w nim m.in. przedstawiciele Maorysów i ludów wysp pacyfiku. Na fali popularności po tym, gdy premierka wzorowo zarządzła krajem podczas pandemii, partia pracy uzyskała poparcie pozwalajace jej rządzić samodzielnie. [źródło]

    Nauka i Technologia #nauka #technologia
    To będzie dziwne i lekko niepokojące stiwerdzenie - zwierzęta ewoluują w kraby. Stało się to nawet więcej niż jeden raz. Kraby są super, to jasne - ale dlaczego tak się dzieje? Czym jest Karcynizacja i o niezbadanaych drogach ewolucji. (tekst sprzed 2 tygodnii) [źródło]

    Recykling wiatraków i PV tworzy wyzwania, ale również możliwości dla nowych gałęzi gospodarki. Konieczna jest zmiana prawa oraz inne traktowanie odpadów i myślenie o obiegu zamkniętym w gospodarce. [źródło]

    Róźności #reportaz
    Zmarł Robert Fisk - legendarny dziennikarz wojenny. Zaczynał w latach 70., gdzie najpierw był korespondentem w Belfaście podczas "Kłopotów", a następnie podczas wojny domowej w Libanie. Świetnie znał arabski i świetnie rozumiał tamtejszy koloryt. Trzykrotnie udzielił mu wywiadu Osama bin Laden. [źródło]

    Long Reads #rosja #5g #chiny
    Wywiad Sroczyńskiego z dr. Łukaszem Pawłowski na temat USA, Trumpa oraz reakcji liberałów na populistów w Ameryce i Polsce. [źródło]

    Cyfryzacja na pagonach - raport OSW o cyfryzacji rosyjskiej gospodarki jako priorytecie Władimira Wladimirowicza. Rosyjskie 5G nadchodzi. [źródło]

    Niedźwiedź i Smok się nie kochają, ale współpracują - o problematyce chińsko-rosyjskiej kooperacji i relacjach opowiada dr Michał Lubina [źródło]

    #wydarzenia #wiadomosci

    pokaż spoiler PS. Nie ma żadnej Neuropy
    pokaż całość

    źródło: scontent.fktw1-1.fna.fbcdn.net

  •  

    Jednym z bardzo mało znanych konfliktów jest niezwykle krwawa wojna iracko-irańska. Bardzo ciekawy temat. Konflikt który bardzo mocno naznaczył region. Jedno z szaleństw Husajna, wojna która przetrzebiła całe pokolenie Irańczyków i Irakijczyków. Doprowadziła właściwie do straty przez Irak 40 lat, podczas których ten kraj z wielkimi perspektywami mógł kwitnąć.
    #irak #iran #historia #wojna pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Atak na placówkę KDP w Bagdadzie

    Dzisiaj nad ranem przed siedzibą Demokratycznej Partii Kurdystanu (KDP) zebrali się demonstranci. Nad tłumem powiewały liczne flagi PMU, wiele osób miało ze sobą także portrety Solejmaniego i Muhandisa.

    Przyszli pod siedzibę KDP, aby zaprotestować przeciwko ostatnim komentarzom Huszjara Zibariego, członka Politbiura KDP oraz byłego ministra spraw zagranicznych Iraku (2003-2014). Podczas wywiadu krytykował PMU o ataki na amerykańską ambasadę oraz międzynarodowe lotnisko w Bagdadzie (też mi nowość) oraz wezwał premiera Kadhimiego do usunięcia jednostek PMU z kluczowych placówek w Bagdadzie (to w zasadzie już się dzieje, bo Kadhimi wydalił PMU np. z lotniska i Zielonej Strefy).

    "Sympatycy" PMU poczuli się na tyle dotknięci tymi słowami byłego ministra spraw zagranicznych, że skrzyknęli się na protest przed placówką KDP w Bagdadzie. Sytuacja szybko eskalowała i protestujący wdarli się do części pomieszczeń placówki, które podpalili. Z budynku udało im się wynieść także kurdyjskie flagi czy portrety Masuda Barzaniego (byłego prezydenta Kurdystanu oraz obecnego szefa KDP), które były następnie palone lub po których demonstracyjnie stąpali protestujący.

    Dodatkowo dwóch dziennikarzy kurdyjskiego Rudawu zostało zatrzymanych przez niezidentyfikowanych sprawców. Zostali zwolnieni dopiero po ok. 3h i - jak sami twierdzą - sprawcami ataku byli członkowie PMU.

    Komentarz:

    1. Moim zdaniem nie był to spontaniczny protest. Osoby w nim uczestniczące, podobnie jak w ataku w zeszłym roku na amerykańską ambasadę, są prawdopodobnie w taki czy inny sposób powiązane z PMU.

    PMU, jak pisałem, ogłosiło ostatnio zawieszenie broni - w zakresie ataków na amerykańską ambasadę. Przez pewne środowiska mogłoby to zostać odczytane jako słabość, więc potrzebna była demonstracja siły. Placówka KDP była idealnym celem, bo wiadomo było że kurdyjskie media wyolbrzymią incydent (co właśnie robią, wzywając do secesji Kurdystanu). W ten sposób PMU pokazuje, że zaprzestanie ataków na ambasadę nie było "aktem ukorzenia" a raczej tylko "wyrazem dobrej woli". W każdej chwili ataki na ambasadę mogą zostać wznowione i to z jeszcze większą siłą.

    Kolejnym argumentem, który popiera tę teorię jest fakt, że kontrowersyjny wywiad Zibariego, który miał spowodować protesty odbył się 2 października, a protest mamy 17 października, po 15 dniach.

    2. Mimo, że w internecie krąży masa komentarzy w stylu "basta", żądamy secesji, to wątpię aby ten incydent miał jakiekolwiek konsekwencje dla stosunków między Bagdadem a Irbilem. Kurdystan to bankrut, który bez kroplówki z Bagdadu, nie przeżyłby samodzielnie - zwłaszcza otoczony krajami, które wrogo podchodzą do kurdyjskiej niepodległości. Klan Barzanich pewnie skrytykuje atak i wezwie Kadhimiego do ukarania sprawców, Kadhimi powie że załatwi sprawę i za kilka tygodni wszyscy zapomną o tym incydencie.

    https://www.facebook.com/PulsLewantu/posts/709990769869255 - tutaj więcej zdjęć

    ___________________
    Chcesz pomóc w rozwoju “Pulsu Lewantu”. Możesz zostać Patronem Bloga i wesprzeć moją działalność za pośrednictwem:
    - Patronite: https://patronite.pl/PulsLewantu
    - PayPal: paypal.me/PulsLewantu

    #bliskiwschod #irak #geopolityka #lagunacontent - autorski tag #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net

    +: S.....y, musiol108 +18 innych
  •  

    KATA'IB HEZBOLLAH OGŁASZA ZAWIESZENIE BRONI. KONIEC ATAKÓW NA AMERYKAŃSKĄ AMBASADĘ

    Rzecznik Kata'ibu Hezbollah (najbardziej wpływowa pro-irańska milicja w Iraku) ogłosił, że "siły oporu" zawiesiły swoje działania wobec amerykańskiej ambasady w Bagdadzie oraz sił koalicji.

    Mohammed Mohi, rzecznik KH, nazwał zawarte porozumienie zawieszeniem broni. Nie wskazał, które dokładnie milicje składają się na "siły oporu", jednak prawdopodobnie chodzi właśnie o Kata'ib Hezbollah, Asa'ib Ahl al-Haq oraz Harakat Hezbollah al-Nujaba, które najczęściej były oskarżane o ataki na siły koalicji i ambasadę USA.

    W ostatnich tygodniach Waszyngton mocno naciskał na premiera Kadhimiego, aby w końcu podjął stanowcze kroki w walce z milicjami. Amerykanie mieli grozić, że jeśli sytuacja się nie zmieni a ataki będą kontynuowane, ambasada w Bagdadzie zostanie zamknięta a na Bagdad zostaną nałożone sankcje. Sprawa była na tyle poważna, że szef irackiego MSZ-u, Fuad Husajn, prosił Teheran o interwencję. Mohsi poinformował, że "siły oporu" wzięły pod uwagę właśnie ostatnie amerykańskie groźby w sprawie ambasady.

    Mohi stwierdził, że zawieszenie broni nie jest bezwarunkowe. "Siły oporu" żądają, aby rząd wykonał rezolucję parlamentu ze stycznia, która wezwała do usunięcia amerykańskich wojsk z kraju. Zapowiedział, że jeśli nic w tej sprawie się nie zmieni, to siły oporu wrócą do atakowania ambasady i sił koalicji.
    Rezolucja ze stycznia nie ma jednak mocy prawnej, a niektórzy twierdzą nawet że została ona podjęta bez kworum.

    Komentarz

    Moim zdaniem to duże zwycięstwo Amerykanów (o ile faktycznie wszyscy będą przestrzegać tego porozumienia). Bez jednego wystrzału zmusili Kata'ib Hezbollah do zaprzestania ataków. Ponadto warunki tego porozumienia są tak napisane, jakby były tylko próbą zachowania twarzy przez Kata'ib Hezbollah.

    Pierwsza sprawa – wycofanie amerykańskich wojsk. Obecnie nad Eufratem znajduje się ok. 5.000 żołnierzy. Cały czas trwa jednak ewakuacja kolejnych oddziałów – do listopada powinno pozostać tylko ok. 3.500 żołnierzy, a zgodnie z zapowiedziami Trumpa wkrótce ta liczba ma zmniejszyć się jeszcze do 2.000 (prawdopodobnie po jego ewentualnej wygranej w amerykańskich wyborach). Opuszczenie kraju przez każdego amerykańskiego żołnierza, Kata'ib Hezbollah będzie przedstawiał jako swoją zasługę, co będzie oczywistą bzdurą, jednak „fajnie będzie się sprzedawać” propagandowo.

    Dodatkowo w przyszłym roku w Iraku mają odbyć się wybory parlamentarne. Jeśli poprzedzi je reforma okręgów wyborczych, to istnieje duża szansa, że pro-irański Fatah (druga frakcja w parlamencie) straci wiele mandatów, co ostatecznie przełoży się na dużo bardziej pro-zachodni parlament, który „cofnie” rezolucję ze stycznia lub zastąpi ją jakoś inną (np. pozwalającą Amerykanom pozostać jako doradcy). Taki ruch nowego parlamentu wytrąciłby Kata'ibowi Hezbollah ich podstawowy oręż, którego używają aby legitymizować ataki na amerykańską ambasadę.

    ___________________
    Chcesz pomóc w rozwoju “Pulsu Lewantu”. Możesz zostać Patronem Bloga i wesprzeć moją działalność za pośrednictwem:
    - Patronite: https://patronite.pl/PulsLewantu
    - PayPal: paypal.me/PulsLewantu

    #irak #bliskiwschod #syriaspam - wyjątkowo bo "breaking news" ( ͡° ͜ʖ ͡°) #geopolityka #lagunacontent #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Negocjacje w sprawie zawieszenia broni w Iraku

    Dzisiaj szefowa UNAMI (Misja ONZ w Iraku), Jeanine Hennis-Plasschaert, spotkała się z Abu Fadakiem, stojącym na czele Katai'bu Hezbollah.

    Nieoficjalnie mówi się, że przedmiotem rozmów miało być zawieszenie broni na okres 2 miesięcy. W tym czasie Kata'ib Hezbollah miałby powstrzymać różne, luźno ze sobą powiązane grupy, przed atakami na siły koalicji, konwoje UNAMI oraz misje dyplomatyczne. To właśnie KH jest najczęściej oskarżany o koordynowanie tych ataków.
    Dlaczego to właśnie szefowa UNAMI prowadzi rozmowy z Abu Fadakiem a nie np. ktoś z sił koalicji czy rządu premiera Kadhimiego?

    Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy cofnąć się o kilka miesięcy. Gdy w październiku 2019 r. Hennis bardzo mocno zaangażowała się w mediacje między rządem a ruchem protestacyjnym. Hennis zaczęła spotykać się także z wielkim ajatollahem Sistanim oraz regularnie przesyłać do ONZ-u raporty na temat protestów.

    Początkowo zarówno protestujący, jak i rządzący podchodzili do aktywności Hennis z bardzo dużym dystansem. Z czasem Hennis zyskała sympatię, zwłaszcza wśród protestujących, którzy zaczęli żądać aby przedterminowe wybory były nadzorowane właśnie przez UNAMI.

    Hennis została de facto pośrednikiem między skłóconymi frakcjami Iraku. Przekazywała wiadomości nie tylko między Zachodem a Irakiem, lecz także w obrębie samego kraju, między poszczególnymi frakcjami.

    Pozycję Hennis wyraźnie wzmocnił także fakt, że we wrześniu wielki ajatollah Ali Sistani ogłosił swoją "mapę drogową" dla reform w Iraku, właśnie w obecności Hennis. To ona jako pierwsza poznała szczegóły planu Sistaniego, a dopiero później został on upubliczniony.

    Wydaje się, że właśnie dzięki temu kapitałowi politycznemu, który Hennis zbiła w ostatnich miesiącach może teraz spotykać się z przywódcą Kata'ibu Hezbollah i prowadzić z nim rozmowy "na równej stopie".

    PS
    Warto zwrócić uwagę na drugie zdjęcie (w komentarzu), na którym widać zdjęcie zawieszone w gabinecie Abu Fadaka - widać na nim Solejamaniego i Muhandisa. Abu Fadak, a w zasadzie Abdul Aziz Mohammadawi, to następca Muhanidsa na stanowisku szefa Kata'ibu Hezbollah. Znał on osobiście zarówno Muhandisa, jak i Solejmaniego, z którymi miał utrzymywać bardzo bliskie stosunki. Nagły awans Abu Fadaka, który został także szefem sztabu PMU, wywołał ostry spór w obrębie PMU - na wieść o tej nominacji milicje powiązane z Sistanim ogłosiły swoje wystąpienie z PMU.

    ___________________
    Chcesz pomóc w rozwoju “Pulsu Lewantu”. Możesz zostać Patronem Bloga i wesprzeć moją działalność za pośrednictwem:
    - Patronite: https://patronite.pl/PulsLewantu
    - PayPal: paypal.me/PulsLewantu

    Więcej Bliskiego Wschodu na www.pulslewantu.pl ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #bliskiwschod #irak #iran #geopolityka #lagunacontent #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Iracka rewolucja. Rok później

    Rok temu w Iraku doszło do ostrych anty-rządowych protestów. Masy młodych Irakijczyków wylały się na bagdadzki plac Tahrir, który stał się symbolem protestów. Protestowano jednak nie tylko w Bagdadzie, równie ważne były demonstracje w innych miastach szyickiego południa, chociażby w Nasirijji i Basrze. Odpowiedź sił bezpieczeństwa była bezprecedensowa. Przeciwko demonstrantom użyto ostrej amunicji oraz rozpoczęto, zakrojoną na szeroką skalę, falę aresztowań, porwań i zabójstw irackich aktywistów. Ta kampania terroru miała zmusić demonstrantów do zakończeni protestów, jednak ci postanowili bronić swoich praw za wszelką cenę. Efekt wielomiesięcznych strat był tragiczny. Około 560 demonstrantów zginęło, a tysiące zostało rannych lub trafiło do więzień. Rząd premiera Adila Abda Mahdiego podał się jednak do dymisji, a zastąpił go, oddany reformom, Mustafa Kadhimi. Od rozpoczęcia protestów minął rok. Czy można powiedzieć, że iracka rewolucja odniosła zwycięstwo?

    Nowy rząd, stare sztuczki

    Dymisja Mahdiego to w zasadzie główny i jeden z nielicznych sukcesów Rewolucji. Mahdi był słabym premierem, który nie kontrolował ani różnych grup wpływu działających na terenie Iraku, jak i swoich ministrów, którzy działali często niezależnie od szefa rządu.

    Dojście do władzy Kadhimiego dało wielu Irakijczykom nadzieję na szybkie reformy, jednak po prawie 6 miesiącach rządów Kadhimiego, Irakijczycy nadal czekają na to aż te nadzieje się zmaterializują. Problem braku reform wynika jednak nie z postawy samego premiera, lecz ze stanu w jakim znajduje się obecnie państwo. Irak znajduje się w fatalnej kondycji. Od 2003 r. kraj pozostaje w stanie permanentnej destabilizacji. W kraju istnieje cała masa alternatywnych ośrodków władzy, które nie tylko nie uznają władzy rządu centralnego, ale prowadzą nawet działalność anty-państwową. Jednocześnie spadek cen ropy naftowej na przełomie 2014 i 2015 r. doprowadził do załamania się systemu patronackiego, na podstawie którego funkcjonował post-saddamowski Irak – sytuację pogorszyła jeszcze pandemia koronawirusa z Wuhan, która dodatkowo tłamsi iracką gospodarkę. Jakby tego było mało Irak stał się polem boju w sporze amerykańsko-irańskim.

    Kadhimi próbuje ograniczać wpływy alternatywnych ośrodków władzy. Reformuje sektory siłowe, obsadzając stanowiska profesjonalistami oddanymi sprawie suwerenności Iraku. Próbuje ukrócić szmugiel i unikanie płacenia danin publicznych – likwidując nielegalne przejścia graniczne i zastępując pograniczników siłami antyterrorystycznymi (ISOF), które pozostają główną jednostką niestrudzenie wierną rządowi centralnemu. Kadhimi próbuje także ograniczyć wpływy milicji i ukrócić ataki na siły koalicji czy zagraniczne placówki dyplomatyczne – jednak efekty tych działań są mizerne. Efekty są tym mniejsze, że grupy takie jak Kata'ib Hezbollah, czy Harakat Hezbollah al-Nujaba otwarcie operują przeciwko państwu i nie mają zamiaru poddawać się władzy rządu.

    Wybory?

    Jednym z najważniejszych żądań protestujących była reforma prawa wyborczego oraz rozpisanie przedterminowych wyborów. Premier Kadhimi zapowiedział już co prawda, że przedterminowe wybory odbędą się w czerwcu 2021 r., jednak jego decyzja nie jest wiążąca – o przedterminowych wyborach może zadecydować tylko parlament. Tymczasem parlament podchodzi sceptycznie do przedterminowych wyborów i robi wszystko, aby utrzymać władzę.

    Mimo, że już administracja premiera Mahdiego przeprowadziła kilka reform prawa wyborczego, to nadal kluczowa sprawa (tj. kwestia wyznaczenia okręgów wyborczych) pozostaje powodem opóźnień w pracach parlamentu. Partie chcą, aby okręgi wyborcze nadal pokrywały się z podziałem administracyjnym. Na to natomiast nie zgadza się ruch protestacyjnych i partie skupione wokół Kadhimiego, które uważają że utrzymanie dotychczasowych okręgów betonuje scenę polityczną.

    Małe sukcesy

    Mimo wszystko, premier Kadhimi odniósł kilka małych sukcesów. Osiągnięto np. porozumienie z Kurdami w sprawie wspólnego działania na tzw. terenach spornych, gdzie nadal działają niedobitki Państwa Islamskiego.

    Bagdadowi udało się także wykorzystać próżnię powstałą po śmierci Solejamniego i Muhandisa, dla wzmocnienia swojej pozycji w stosunkach z Teheranem. Kadhimiemu udało się przekonać Irańczyków do tego, że powinni zostawić mu większą swobodę w reformowaniu państwa – w zamian za co obiecał Iranowi utrzymanie bliskich relacji gospodarczych, dzięki którym Teheran omija część amerykańskich sankcji.

    Dodatkowo Kadhimiemu udało się nawiązać nić porozumienia z monarchiami Zatoki Perskiej co do współpracy energetycznej oraz z Jordanią i Egiptem w zakresie zacieśnienia współpracy gospodarczej.

    Problem Kadhimiego polega jednak na tym, że jest on tylko „tymczasowym premierem”. Nie dość, że ma bardzo mało czasu na wdrożenie reform, to jednocześnie nie dysponuje własnym zapleczem politycznym (istnieje co prawda koalicja Iraqioon, która wspiera premiera, ale jest to blok tylko luźno związany z Kadhimim). Dodatkowo musi on cały czas manewrować między wewnętrznymi graczami (milicje, Sadr, Kurdowie etc.) oraz zewnętrznymi graczami (USA i Iran). Ostatnie naciski Waszyngtonu na premiera, także wydają się tylko osłabiać jego pozycję.

    Nowe protesty, stary lider

    Protesty nie były w stanie zmienić nie tylko układu sił w parlamencie, ale także na irackich ulicach. Muktada Sadr nadal pozostaje nieformalnym liderem ruchu „uciśnionych”. Co prawda w pewnym momencie iracka młodzież, która była główną siłą napędową protestów z przełomu 2019 i 2020 r. odrzuciła Sadra jako swojego lidera, a między protestującymi a zwolennikami Sadra doszło do ostrych starć w Bagdadzie. Jednocześnie jednak w obrębie samego „młodzieżowego” ruchu protestacyjnego nie pojawiła się żadna osoba, która mogłaby ogłosić się liderem rewolucji (spowodowane było to falą aresztowań, porwań i zabójstw, których ofiarami zostawali głównie wyróżniający się aktywiści z południa kraju). W tej sytuacji Sadr utrzymał swoją pozycję nieformalnego lidera ruchu protestacyjnego.

    Ruch protestacyjny mówi „sprawdzam”

    Niebywałym zwycięstwem ruchu protesacyjnego był jednak sukces w obaleniu rządu Mahdiego. To wydarzenie dało protestującym „paliwo”, pokazało że faktycznie mogą wpływać na posunięcia władz. Po obaleniu Mahdiego protestujący nie rozeszli się do domów, ale nadal okupowali plac Tahrir, który stał się teraz swoistym forum, na którym „iracka ulica” wyrażała swoje zdanie na temat decyzji podejmowanych przez polityków.

    I tak, gdy pojawiła się kandydatura Adnana Zurfiego na nowego premiera, protestujący na placu Tahrir powiedzieli „nie” – i Zurfi premierem nie został. Podobnie sytuacja wyglądała z Mohammedem Allawim, którego kandydaturę ruch protestacyjny także odrzucił.

    Teraz Kadhimi chce wykorzystać ruch protestacyjny właśnie jako narzędzie nacisku na polityków i milicje przeciwne reformom. Dlatego wielu aktywistów zatrudnił w biurze premiera jako swoich doradców.

    Rok po rewolucji, Irak nadal pozostaje wielką niewiadomą. „Egzotyczny” sojusz Kadhimiego, z ruchem protestacyjnym, Sadrem i ajatollahem Sistanim, zdaje się cały czas przeć w kierunku reform. Te jednak stale są blokowane przez alternatywne ośrodki władzy. Spory – podobnie jak rok temu – są szczególnie duże w obrębie społeczności szyickiej – głównej siły politycznej w kraju i jednocześnie głównych beneficjentów patologicznego ustroju. Wydaje się, że Kadhimi to ostatni premier, który jest w stanie wyprowadzić Irak na prostą. Teraz Bagdad posiada jeszcze odpowiednie środki finansowe oraz dogodną sytuację międzynarodową (ugodowość Iranu objętego sankcjami USA), aby ustabilizować sytuację wewnętrzną, przywrócić suwerenność kraju oraz zreformować gospodarkę. Po Kadhimim może nie być już drugiej tak dogodnej szansy.

    Przypominam, że w zeszłym roku opublikowałem dłuższe opracowanie poświęcone protestom, kompleksowo wyjaśniając ich genezę. „Anatomia Irackiej Rewolucji” jest dostępna tutaj: https://pulslewantu.pl/publikacje/
    ___________________
    Chcesz pomóc w rozwoju “Pulsu Lewantu”. Możesz zostać Patronem Bloga i wesprzeć moją działalność za pośrednictwem:
    - Patronite: https://patronite.pl/PulsLewantu
    - PayPal: paypal.me/PulsLewantu

    Więcej Bliskiego Wschodu na www.pulslewantu.pl ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #bliskiwschod #irak #iran #geopolityka #lagunacontent #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net

    •  

      @JanLaguna: Jaki cel ma Kadhimi? Stworzenie trzeciej siły? Wydaje się w porządku gościem, próbuje coś robić w tej beznadziejnej sytuacji.

    •  

      @musiol108: rozbiłem to w tekście o wizycie Kadhimiego w USA. Zachęcam do przeczytania całości, a poniżej wstawiam cytat, który własnie rozkłada strategię Kadhimiego na czynniki pierwsze:

      Po porażce w konfrontacji z Katai'ibem Hezbollah, premier nie zmienił ostrej retoryki wobec milicji atakujących protestujących i ostrzeliwujących Zieloną Strefę, nadal nazywając ich „przestępcami”. Premier zmienił jednak podejście do problemu.Złota Dywizja nie była już więcej wysyłana do rajdów na bazy milicji. Teraz członków irackich sił specjalnych wysłano na granicę z Iranem i Syrią, aby obsadzili przejścia graniczne, na których dotychczas kwitła korupcja, a zyski z tego procederu w dużej mierze czerpały właśnie milicje.

      Przejecie kontroli nad przejściami granicznymi a tym samym osłabienie zaplecza finansowego milicji wydaje się pierwszym krokiem Kadhimiego w konfrontacji z „milicyjnymi ośrodkami władzy”.

      Drugim krokiem jest budowa nowego ośrodka władzy, alternatywnego zarówno względem milicji, jak i dotychczasowych instytucji państwowych (dysfunkcyjnych, przeżartych korupcją i zinfiltrowanych przez Irańczyków). Od początku swoich rządów premier otacza się członkami Złotej Dywizji, zaufanymi dowódcami wojskowymi, liderami ruchu protestacyjnego oraz pracownikami wywiadu. W zamyśle premiera to najwyraźniej oni mają zostać nową elitą polityczną kraju.

      Premier chce skupić wokół swojego obozu jak największą liczę Irakijczyków, szczególnie tych młodszych, którzy stanowią siłę napędową dotychczasowych protestów. Żeby jednak to zrobić, Kadhimi musi zwiększyć autorytet rządu centralnego. I właśnie w to celują umowy, które iracka delegacja podpisała z Amerykanami. Przykładowo jeśli umowa z General Electric „wypali”, to powtarzające się od wielu lat przerwy w dostawach prądu na południu kraju zostaną ograniczone do minimum, a Kadhimi będzie mógł liczyć na znaczne poparcie ze strony mieszkańców Basry, Nasirijji i Bagdadu. Jeśli natomiast uda się osiągnąć porozumienie z MFW, Irakijczycy mogą częściowo ukrócić defraudacje środków publicznych – zwiększając tym samym wpływy rządu centralnego i osłabiając konkurencyjne ośrodki władzy.

      Trzecim i finalnym krokiemjest natomiast reforma prawa wyborczego i organizacja przedterminowych wyborów parlamentarnych i w rezultacie osłabienie zaplecza politycznego „milicyjnych ośrodków władzy” (mówiąc prościej: odebranie Fatahowi jak największej liczbę mandatów). Kadhimi ogłosił już, że chce przeprowadzić wybory w czerwcu 2021 r.Tutaj pojawiają się jednak dwa problemy. Przede wszystkim, aby przywrócić prymat rządu centralnego reformy musiałyby zakazać obowiązującej nieformalnie tzw. muhasasy (tj. podziału stanowisk w administracji państwowej wg klucza etniczno-religijnego). Poza tym pojawia się jeszcze drugi, większy problem – Kadhimi nie może sam rozwiązać parlamentu, mogą to zrobić wyłącznie sami parlamentarzyści, którzy póki co wysyłają w tej sprawie sprzeczne sygnały.

      Więcej bardzo szczegółowych tekstów o Iraku możesz znaleźć na Blogu, w sekcji "Bagdadzka Perspektywa".
      pokaż całość

      +: Wesol96, S........9
  •  

    Ostatnie statystyki Państwa Islamskiego z wszystkich wilayatów i ich operacje na całym świecie.

    #isis #konfliktynaswiecie #terroryzm #zamach #bliskiwschod #syria #irak #afryka #afganistan #jemen #somalia pokaż całość

    źródło: images90.fotosik.pl 18+

  •  

    Nuda na tagach.
    2 dni temu.

    Opis:
    Dziś, w środę, kierownictwo Wydziału Szybkiego Reagowania w prowincji Maysan ogłosiło wyniki trzeciego dnia operacji ścigania i rozbrojenia w prowincji Maysan.

    W otrzymanym oświadczeniu (dzisiaj w Bagdadzie) przywódcy oświadczyli: „Trzeci kolejny dzień w ramach operacji rozbrojenia i narzucania prestiżowych operacji, bohaterowie Wydziału Szybkiego Reagowania znaleźli pewną liczbę lekkiej i średniej broni i aresztowali trzy osoby poszukiwane na podstawie różnych artykułów prawnych w dystrykcie Al-Kahla w prowincji Maysan”.

    Wczoraj, we wtorek (08 września 2020 r.), Security Media Cell poinformowała, że podczas poszukiwań broni w gubernatorstwie Maysan wykryto „jednostronność”.

    W otrzymanym oświadczeniu (Bagdad Today) komórka powiedziała: „Siły bezpieczeństwa w gubernatorstwie Maysan i podczas służby, którą wykonywały, aby zwiększyć bezpieczeństwo i stabilność, aresztować poszukiwane osoby i przejąć nielegalną broń, udało im się znaleźć pojedynczy ciężki karabin maszynowy 12,7 mm, średni karabin maszynowy BKC, karabin i koło”. Nie ma oficjalnych dokumentów w dystrykcie Al-Uzair. "

    Artykuł:
    https://baghdadtoday.news/news/130375/%D8%A8%D8%A7%D9%84%D8%B5%D9%88%D8%B1-%D9%82%D8%A7%D8%B0%D9%81%D8%A7%D8%AA-%D9%88%D9%82%D9%86%D8%A7%D8%A8%D9%84-%D9%8A%D8%AF%D9%88

    Maysan:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Maysan_Governorate

    #irak #iran #bron #militaria #wojsko
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Amerykańska zbrodnia wojenna w Iraku.
    Amerykański Apache ostrzeliwuje cywili,w czasie wideo słyszymy śmiechy i chichy jankeskich gierojów(“Come on!? Let us shoot!!!”).
    .
    #historia #irak #bliskiwschod #wojna #militaria #wojsko #gruparatowaniapoziomu #polityka #4konserwy #neuropa #usa #ciekawostki pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Nagranie z walk w Faludży w 2004 roku.
    Tytułowy William Wold zmarł w 2006 z powodu przedawkowania narkotyków,brał je z powodu swojej depresji.Jakiś czas po Faludży,William został przydzielony do posterunku przy drodze.Pewnej nocy,przez posterunek próbował przejechać bus.Wold wraz z ekipą ostrzelali go.W środku jechały same dzieci.Akcja spowodowała u niego PTSD i wyrzuty sumienia.A potem stało się to o czym napisałem w pierwszym zdaniu.
    #wojna #militaria #wojsko #usa #irak #historia #4konserwy #neuropa #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Macron w Bagdadzie, czyli o przyjaźni Chiraca z Saddamem słów kilka

    Dzisiaj w Bagdadzie gości prezydent Macron. Jednym z tematów, który francuski prezydent poruszył podczas rozmów z Irakijczykami było wznowienie współpracy w zakresie wspólnej budowy reaktora atomowego w Iraku. To bardzo ciekawa propozycja, która zabiera nas w podróż do szalonych lat 70.

    Połowa lat 70. Irak.

    Od 1968 r. krajem rządzi partia Baas. Młody, 35-letni, Saddam Husajn nie posiada jeszcze dominującej pozycji w państwie, nadal musi dzielić się nią ze swoim kuzynem, prezydentem Ahmedem Bakrem, który jednak pozostawia Husajnowi ogromną swobodę w działaniu, ostatecznie usynowiając nawet Saddama - jednocześnie nie rozumiejąc, że to właśnie przebiegły krewniak wbije w 1979 r. ostatni gwoźdź do jego politycznej trumny.

    W latach 70. Irak jest u szczytu swojego bogactwa. Ogromne wpływy ze sprzedaży ropy naftowej i wielkie projekty infrastrukturalne rozpoczęte jeszcze za czasów monarchii w latach 50. przynoszą wreszcie owoce, a państwowy skarbiec jest pełny.

    Młody wiceprezydent Saddam Husajn uznaje, że to bogactwo trzeba wykorzystać do jeszcze szybszej modernizacji kraju. Podejmuje wiele inicjatyw, sprowadzając chociażby do kraju tysiące Egipcjan, którzy mają zająć się uprawą irackiej ziemi - w przededniu wojny z Iranem liczba egipskich robotników w Iraku wyniesie ok. 1 mln osób.

    Jednak to nie gospodarka stała się głównym zainteresowaniem Saddama, lecz wojsko. Za zgodą Bakra i z walizką pełną pieniędzy, Saddam postanowił wyposażyć irackie wojsko w najnowocześniejszy sprzęt. Od kogo jednak go kupić?

    Jakkolwiek niewygodnie zabrzmi do dla możnych współczesnego świata, to nie tylko Związek Radziecki był zainteresowany handlowaniem z Saddamem. W kolejce po kontrakt w Bagdadzie ustawiali się wszyscy, Niemcy, Anglicy czy Francuzi - często nawet naginając krajowe prawo, aby tylko podpisać lukratywny kontrakt z Saddamem.

    To właśnie Francuzi nawiązali najbliższą współpracę z Irakiem. Na podstawie serii kontraktów do irackich wojsk trafiły: myśliwce Mirage F1, śmigłowce Gazelle, czy pociski rakietowe Exocet. Dodatkowo Irak miał zostać partnerem Francji w produkcji myśliwców Mirage 2000 - ostatecznie do tego nie doszło ze względu na wojnę z Iranem.

    Prawdziwą "bombą" była jednak sprzedaż w 1975 r. dwóch reaktorów jądrowych Irakijczykom. Było to duże zaskoczenie, bo wcześniej nawet Sowieci odmówili Bagdadowi sprzedaży reaktora, podejrzewając że może on zostać wykorzystany do produkcji broni jądrowej.

    Umowę na dostawę do Iraku dwóch reaktorów - tak jak dużej części uzbrojenia - podpisał Jacques Chirac, ówczesny premier Francji, który wszedł w bardzo bliskie relacje, niemal przyjacielskie, z Saddamem.

    Propozycja Macrona odwołuje się właśnie do tej umowy z 1975 r. podpisanej przez Chiraca i Saddama.

    Słowem zakończenia, trzeba przyznać że francuska współpraca z Bagdadem trwała niemal do końca rządów Saddama. Paryż wziął udział co prawda udział w operacji Pustynna Burza, która miała na celu wyprzeć Irakijczyków z Kuwejtu w 1991 r. Jednak gdy ekipa Busha szykowała się do wojny z Saddamem w 2003 r., a Chirac był wówczas prezydentem Francji, Paryż odmówił Waszyngtonowi wsparcia wypowiadając się bardzo krytycznie o potencjalnym konflikcie.

    A co z francuskimi reaktorami, które miały trafić do Iraku? Ostatecznie do Iraku trafił tylko jeden z nich, i w 1981 r. został zniszczony w nalocie izraelskiego lotnictwa, a akcja ta przeszła do historii pod nazwą "Operacja Opera".

    Chcesz więcej informacji z Bliskiego Wschodu? Wpadnij na www.pulslewantu.pl lub na mojego fejsa
    ___________________
    Chcesz pomóc w rozwoju “Pulsu Lewantu”? Możesz zostać Patronem Bloga i wesprzeć moją działalność za pośrednictwem:
    - Patronite.
    - PayPal.

    #bliskiwschod #irak #historia #geopolityka #ciekawostkihistoryczne #historia #gruparatowaniapoziomu #lagunacontent
    pokaż całość

    źródło: husajn.jpg

  •  

    USA naciskają na Irak w sprawie wypowiedzenia umowy z Chinami

    W listopadzie 2019 r. Bagdad i Pekin podpisały porozumienie w sprawie szerokiej współpracy gospodarczej. Umowa zakładała, że codziennie będzie "odkładał" po 100.000 baryłek ropy naftowej, które następnie będą trafiać do Państwa Środka. W zamian za to rząd w Pekinie miał opłacać operacje chińskich firm, które miałyby wziąć udział w odbudowie Iraku.

    pokaż spoiler I kilka opakowań smażonego kurczaka z ryżem dla Mahdiego
    Nie, no to akurat żart ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    Ostatecznie umowy nigdy nie implementowano. W Iraku trwały bowiem intensywne protesty, a w kilka tygodni później rząd premiera Mahdiego, który podpisał umowę z Chińczykami, upadł.

    Od tamtego czasu współpraca z Chinami stała się kolejnym punktem spornym w irackiej polityce. Do zwolenników współpracy z Chinami należy np. Qais Khazali, który stoi na czele milicji Asaib Ahl al-Haq i brał udział w ataku na ambasadę w sylwestra 2019 r., za co trafił na amerykańską listę terrorystyczną (kilka dni wcześniej Amerykanie zabili jego kuzyna w bombardowaniu bazy PMU pod Al Qaim).

    W zeszłym tygodniu Komisja ds. gospodarki w irackim parlamencie wezwała rząd już któryś raz z kolei do implementacji iracko-chińskiego porozumienia zawartego w 2019 r. Rząd premiera Kadhimiego z tych wezwań nic sobie nie robi, a nieoficjalnie mówi się że podczas wizyty Kadhimiego w Waszyngtonie, Amerykanie mieli zachęć premiera do w ogóle do wypowiedzenia umowy z Chinami.

    www.pulslewantu.pl

    #bliskiwschod #irak #geopolityka #lagunacontent
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Premier Iraku zaostrza kurs

    Podczas wizyty premiera Kadhimiego w Waszyngtonie w zeszłym tygodniu, w Basrze zamordowana została młoda lekarka, Reham Jakoub, luźno powiązana z ruchem protestacyjnym. Jej morderstwo doprowadziło do wznowienia protestów w mieście i prób podpalenia domu gubernatora - Asada Eidaniego.

    Nikt nie chce przyznać tego otwarcie, ale za jej morderstwem najprawdopodobniej stały milicje powiązane z pro-irańską frakcją PMU.

    Gdy Kadhimi wrócił do kraju, pierwsze co zrobił to odwiedził Basrę, gdzie wygłosił te słowa (moim zdaniem to jeden z jego najostrzejszych komentarzy od maja, gdy objął funkcję premiera):

    Czas morderców i kryminalistów dobiega końca (...) słowa męczenniczki Reham Jakoub napawały strachem serca tych tchórzliwych kryminalistów (...) Czy jest gorsza niegodziwość niż to ohydne morderstwo? Ich zło obróciło się jednak przeciwko nim, a ta młoda męczenniczka stała się ikoną Basry.

    W ostatnich dniach premier natomiast kilkukrotnie podkreślał potrzebę rozbudowy tzw. Złotej Dywizji, czyli irackich sił specjalnych, które pozostają jedną z nielicznych formacji niezinfiltrowanych przez elementy pro-irańskie. To właśnie dowódca Złotej Dywizji, gen. Saadi został wysłany (wraz z szefem MSW) na inspekcję do Basry, gdy Jakoub została zamordowana, a Premier przebywał w Waszyngtonie.

    Wczoraj premier odwiedził siedzibę Złotej Dywizji, aby podziękować jej członkom za służbę. Przy okazji wykonano to pamiątkowe zdjęcie. Warto zwrócić uwagę, że członkowie ZD są w pełnym umundurowaniu, a tymczasem temperatura w Bagdadzie przekracza 45 stopni. Gen. Saadi jest widoczny na zdjęciu, stoi po prawej stronie premiera.

    For PM and Country. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #bliskiwschod #irak #lagunacontent
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net

    •  
      R.......r

      0

      a tymczasem temperatura w Bagdadzie przekracza 45 stopni.
      Wilgotność na poziomie 13%, to raczej na luzie przeżyją godzinę w pełnym umundurowaniu.
      @JanLaguna:

    •  

      @JanLaguna: Oczywiście jest to nieco "męczenie buły" i granie pod publikę, bo realnie Złota Dywizja nie jest w stanie zrobić "różnicy". Milicji jest po prostu za dużo, a ludzi Złotej Dywizji za mało. Chociażby sprawa rajdu na bazę Kata'ibu Hezbollah - ZD musiała ustąpić, bo KH groziło odbiciem swoich ludzi siłą. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Inna sprawa, zabójstwo Haszimiego, jednego z doradców Kadhimiego. Faceta zastrzelono na jednej z bagdadzkich ulic, są nagrania z kamer które dokładnie pokazują jak to wyglądało. Kadhimi groził zabójcom, ale na ten moment nikogo nie ujęto. pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #irak

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów