Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    Izotek może zmniejszyć aktywność kory przedczołowej. Poza tym wiele ludzi ma masę skutków uboczynych po tym.
    Tak tylko piszę gdyby ktoś kto to brał skarżył się na depresję i brał izotretynoinę w przeszłości i aby też przestrzec innych, którzy się zastanawiają czy to brać.

    pokaż spoiler https://ajp.psychiatryonline.org/doi/full/10.1176/appi.ajp.162.5.983

    A tuajt 700 stron wątku gdzie ludzie wypowiadają się na temat długofalowych skutków ubocznych
    https://www.acne.org/forums/topic/295030-repairing-the-long-term-damage-from-accutane/page/707/ wiele postów o myślach samobójczych.
    Przestrzegam - depression fuel
    #przegryw #izotek #depresja
    pokaż całość

  •  

    Dzień 0.

    Dobra, z racji, że został mi przepisany dzisiaj (po raz pierwszy) #izotek, to postanowiłem tutaj relacjonować efekty (i pozytywne i negatywne) jego działania.
    Kilka słów o mnie: mam prawie 22 lata, trądzik od 3-4 lat (w ostatnim roku znacząco nasilony).
    Na początek mam brać przez miesiąc dawkę 20 mg na 1 dzień (czyli 1 tabletka) - pierwszą tabletkę użyję za kilka godzin.

    Co do planu relacji tego "pamiętnika": codziennie lub co kilka dni (w zależności od tego czy będą jakieś zmiany/efekty), będę w kilku zdaniach pisał swoje odczucia co do leku. Pierwszy krótki opis prawdopodobnie jutro.
    #tradzik #dermatologia #medycyna #lekarz
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Hej,

    chciałbym opisać wam swoją walkę z #tradzik.
    Nie miałem dużych problemów skórnych będąc nastolatkiem, dopiero od około 20. roku życia zacząłem mieć krosty na łysiejącej skórze głowy. Potem krosty pojawiły się na szyi oraz klatce piersiowej i na twarzy (pojedyncze wykwity). Większość krost jakie mi się wypoczwarzały na skórze to były bolesne białe ropne krosty.

    Kiedy podstawowe maści apteczne nie dawały rady (tormentiol jakiś), udałem się do pierwszej pani dermatolog na NFZ. Po 5-sekundowych oględzinach skóry dostałem informację, że to pewnie zapalenie mieszków włosowych i rozpocząłem długą antybiotykoterapie Tetralysalem. Antybiotyk łącznie przyjmowałem pewnie z 1.5 roku, najdłuższa nieprzerwana terapia to około 7-8 miesięcy. W moim przypadku Teralysal zadziałał idealnie. Za każdym razem jak tylko zaczynałem nim kuracje, po pierwszej tabletce problem minimalizował się praktycznie do 0 (jakieś pojedyncze malutkie krostki raz na 2 miesiące). Niestety jak tylko przestawałem go zażywać problem wracał w mniej niż miesiąc. Muszę również nadmienić, że tak długa antybiotykoterapia (pomimo zażywania probiotyków) mocno nadszarpnęła mój układ trawienny i ogólną odporność organizmu.

    Za każdym razem kiedy łapało mnie przeziębienie (spadek odporności), problem nasilał się bardzo. W styczniu br. udałem się prywatnie do nowej dermatolog (dużo dobrych opinii na znanylekarz, ogólnie dobre opinie w internecie, uczestnictwo w konferencjach międzynarodowych w USA i Europie) i z marszu przepisała mi Izotek (40mg/dzień przy 95kg/192cm). Zadowolony na początku, zacząłem dużo czytać w internecie i ... przestraszyłem się po problemach z Tetralysalem...
    Potem pandemia i problem z ewentualnym przypilnowaniem zdrowia (badania krwi, co miesiąc podczas kuracji izotekiem)...

    Zacząłem więc czytać internet i próbowałem różnymi metodami pozbyć się problemu.
    Olejek z drzewa herbacianego, propolis, cynk, selen, różne maści, żele, pianki, Manusan - ogólnie mnóstwo pieniędzy i czasu...

    Najlepszy efekt miałem biorąc cynk (Zincas forte), Selen (Olimp), probiotk (Ultralac Rich) i myjąc się pianką (NovaClear Repair Post Laser Cleansing Foam pianka do mycia po zabiegach medycyny estetycznej), ale... nigdy nie było całkowitego rozprawienia się z problemem.

    Pod koniec lipca nastąpił istny armagedon... Wysypało mnie tak, że nie mogłem spać z bólu, czy nosić koszulki (krosty na klacie).
    Stwierdziłem, że nie ma na co czekać i wracam do Izoteku. Zrobiłem badania wstępne i podwyższony poziom trójglicerydów... Konsultacja z panią dermatolog i mimo wszystko, nie ma na co czekać, ale żeby nie zaognić jeszcze bardziej to tylko 20mg/dzień + dietka, i zobaczymy we wrześniu. Dodatkowo zewnętrznie żel Acnatac na aktywne zmiany.

    Po niecałych dwóch tygodniach (11 dni), jestem mega zadowolony. Praktycznie wszystkie aktywne zmiany są zagojone. Po okołu tygodniu zacząłem odczuwać suchość ust i "kąciki nosa". Dużą robotę moim zdaniem robi ten żel Acnatac. Boląca biała krosta posmarowana na noc, na drugi dzień praktycznie zanika (żel stosuje się tylko na noc). Do mycia "trądzikowych" miejsc używam żelu Bioderma Sebium Gel Moussant (chyba trochę jednak wysusza mi skórę i będę szukał czegoś innego). Z tej samej serii kupiłem krem Bioderma Sebium Hydra, ale z tego co zauważyłem w miejscach, które nim posmaruje pojawiają się małe białe wykwity.
    Następnym razem pewnie spróbuję kupić emulsję i jakiś nawilżający balsam z Cetaphila.
    Suplementuje się dodatkowo cynkiem, selenem i probiotykiem. Suche usta smaruje Linomagiem. Dieta to ograniczenie cukrów no i zero alko. Jem nabiał, nie unikam jakoś szczególnie tłuszczów.

    Piszę ten post, bo może ktoś się waha jak ja z podjęciem kuracji Izotekiem i szuka dobrego żelu na aktywne prychole :)

    Kto się nie boi to picrel niektórych miejsc na dzień przed startem kuracji Izotek+Acnatac i z dzisiaj.

    #izotek #tradzik #krosty #dermatologia #prychole

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4417cce17b553ed4d37927
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    [======..................................] 15% (36zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

    źródło: imgur.com

  •  

    Prawie 4 miesiące na jebanym aknenormin i dosłownie żadnej zmiany, mam beke z osób, które płaczą bo mają kilka syfów na mordzie. Chciałbym być na ich miejscu. Wyżarta skóra na ryju i maxymalnie rozrośnięty trądzik na plecach powoduje że jestem praktycznie skazany na życie w przegrywie i samotności.

    #przegryw #gownowpis #tradzik #izotek

  •  

    Dzisiaj mijają dokładnie 2 miesiące kuracji izotekiem, i co? I gówno, dalej tona pryszczy i minimalna podkreślam MINIMALNA poprawa. Jestem genetycznie skazany na przegryw.(╯︵╰,)

    #przegryw #tradzik #izotek

    źródło: comment_1XY5YBSUQAqgDX8MpoaMWefORwgDsuby,w400.jpg

  •  
    l.........e

    +85

    Pamiętam, gdy w jakimś artykule widziałem informację, że w pewnej ankiecie wyszło na to, że ludzie z poważnymi problemami z trądzikiem deklarowali, że gdyby mieli wybór wybraliby poważną chorobę zdrowotną w zamian za brak poważnego stadium trądziku. Niby jakiś wysryw z jakiegoś portalu ale może coś w tym jest.
    Z trądzikiem zmagam się od 6 lat. Na początku nie traktowałem tego jako w ogóle problem. Ot czasem coś wyskoczyło i tyle. Niestety z biegiem czasu stan mojej twarzy zaczął się pogarszać. Mimo licznych prób walki z tym gównem praktycznie nic nie przynosiło efektów. Żyłem niczym mnich nie jedząc słodyczy, nie biorąc używek i dbając o to co jem. Dodatkowo uprawiałem sport. 0 efektów, dosłownie. Doszło w końcu do tego że ludzie zaczęli mi zwracać uwagę. Pojawiały się różne krępujące pytania typu "Czy cokolwiek z tym robisz?". W szkole zostałem zupełnie wykluczony. Ludzie mnie wyśmiewali, a nawet członkowie rodziny krzywo się na mnie patrzyli. Nie byłem w stanie tak dłużej funkcjonować, więc pomimo moich problemów zdrowotnych zdecydowałem się na kurację izotretynoiną. Podczas kuracji moje problemy zdrowotne się nasiliły, dodatkowo zacząłem miewać problemy natury psychicznej.
    Przeszedłem długą, bardzo trudną kurację ale mojej dysfunkcji społecznej nie było końca. Zostały mi ogromne blizny na mordzie. Twarz niczym powierzchnia księżyca. Kratery na policzkach. O jakiejkolwiek integracji, czy związkach z dziewczynami nie było mowy. Dalej wyglądałem jak creep, a dodatkowo moje problemy zdrowotne bardzo się nasiliły przez skutki uboczne izotretynoiny. Niestety problemy natury psychicznej również ode mnie tak łatwo nie odeszły i zacząłem je maskować używkami.
    Sytuacja na teraz kilka lat później. Przez ten czas wydałem kupę kasy na walkę z bliznami, niestety efekty nie są zadowalające. Od pół roku miewam nawrót trądzika (na szczęście nie ma aż tak drastycznej postaci jak kiedyś). Wciąż mam problemy w sytuacjach społecznych. Nadal pojawiają się komentarze na temat mojej twarzy, a ja bardzo często boję się wychodzić z domu przez stan mojej cery. Gdyby nie to, że zmagam się z innymi problemami zdrowotnymi, które izotretynoina ponownie by spotęgowała zdecydowałbym się ponownie na przejście kuracji.
    Podsumowując trądzik w ogromnej mierze zepsuł mi życie. Straciłem przez niego najlepsze lata swojego życia. Wciąż z nim się zmagam i bywa, że jestem bezradny. Moje kompleksy są w pełni uzasadnione.
    Najbardziej rozbrajające jest to, że nawet jeśli dbasz o siebie, prowadzisz zdrowy tryb życia to w ekstremalnych przypadkach nic nie poradzisz na ten problem. Zostaje jedynie izotretynoina, która sieje spustoszonie w umyśle i w ciele.
    Współczuję każdej osobie zmagającej się z tym problemem. Dobrze wiem jak bardzo jest to w stanie zniszczyć samoocenę, poczucie wartości i zagwarantować odrzucenie od innych ludzi, a zwłaszcza płci przeciwnej.
    #przegryw #tradzik #izotek
    pokaż całość

    źródło: rare-pepe.com

    +: icosahedron, k......k +83 innych
  •  

    Czas się pozbyć tego gówna raz na zawsze, niestety ale maści peelingi diety można sobie w pizde wsadzić (przynajmniej w moim wypadku), moja cierpliwość dobiegła końca i nie mam zamiaru ustawiać mojego życia pod stan mojej cery szczególnie, że mam 26 lat. Cieszcie się jeżeli nie macie problemów z cerą ja stałem w kolejce po wzrost po cere już niestety nie.

    Dzisiaj wziąłem pierwszego tabsa i nie żałuje ani troche mojej decyzji bo wiem, że będzie warto. Dajcie plusa bo czeka mnie długa i ciężka droga ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #izotek #wygryw #cera #tradzik
    pokaż całość

    źródło: 67185085_2050692225226472_8899778261492432896_n.jpg

  •  
    N................a

    +22

    Ja pierdole, nie wiedziałem że to jest aż takie drogie a to tylko dawka na miesiąc, dodać paliwo, badania i koszt dermatologa. Nie wydawałbym tyle hajsu gdyby nie chujowe geny od starego, on też miał trądzik i się nie leczył a teraz ryj cały w bliznach. No ale muszę się wyleczyć żeby w przyszłości bzyknąć jakąś płodną julkę 17 latkę. #izotek #tradzik #wychodzimyzprzegrywu #tir #przegryw pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 3131.jpg

  •  

    Po latach męczenia się z tym syfem wreszcie zaczynam kurację izotretynoiną (curacne).
    Trzymajcie kciuku mirki!

    #tradzik #dermatologia #medycyna #izotek

    •  

      @themate0: Dziękuję bardzo za tak wyczerpującą odpowiedź.

      Maszynką elektryczną golę się od roku i to dość rzadko, bo raz w tygodniu. Właśnie po to, żeby nie podrażniać skóry. Bezpośrednio przed kuracją nie goliłem się przez miesiąc. Większych zmian nie zauważyłem.
      Co do diety. Unikałem przez 3 miesiące słodyczy. Nawet były okresy kiedy nic na twarzy się nie pojawiało, ale po czasie występował kilkukrotnie razy większy wysyp niż zazwyczaj.
      Twarz myłem 2-3 razy dzienne szarym mydłem, czasem siarkowym. Co wieczór skinoren i maść ichtiolowa.
      Mimo tego wszystkiego stan cery mam gorszy niż sprzed roku.
      Jakiś czas przed izotretynoiną zacząłem myć twarz Iwostinem(to coś ze zdjęcia). Wysuszał skórę i wydaję mi się, że była po nim delikatna poprawa. Ale tak samo jak ze zmianą diety po czasie miałem wysyp trądziku i wracałem do punktu wyjścia.

      Nie mam już cierpliwości, żeby testować kolejne metody, bo też męczę się z tym jakieś 5-6 lat.
      Jestem już w trakcie kuracji, więc nie będę jej przerywał.
      Ale dziękuję za porady ;) W razie jakiegokolwiek nawrotu zacznę się stosować. Jednak wolę wierzyć, że żadnego nawrotu nie będzie i pozbędę się tego syfu na zawsze. Na razie tego się będę trzymał ;)
      pokaż całość

      źródło: cdn.doz.pl

    •  

      @mudmen: no i jak kuracja? są efekty? były efekty uboczne?

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Tylko izotretynoina. Nie dajcie się robić w uja dermatologowi ze skutki uboczne itd. 7 lat leczyłem trądzik maściami, zelami, ostatnie 1.5 roku chodziłem do kosmetyczni co 2 tygodnie albo raz w miesiacu, retinol, pqage, pełno kasy wyrzuconej w błoto. Na ostatniej wizycie u dermatologa (który został mi polecony) dostałem znowu receptę na ten sam antybiotyk w zelu, którego to już miałem X razy. Zapytałem się o izotek to mi babka powiedziała ze jeszcze za wcześnie na takie rzeczy. Wizyta oczywiście trwała góra 3 minuty. Popatrzała na twarz, masz pan tu antybiotyk, nara. Normalnie coś we mnie pękło. Zapisałem sie do dermatologa w krk który także był polecany. Na pierwszej wizycie jak mnie babka zobaczyła to zaraz się pytała czy mam jakiś krem na twarzy bo się świece jak psu jajca. Oczywiście miałem bo kosmetyczka mówiła żeby nawilżać twarz... Derma kazała mi ściągnąć koszulkę, popatrzała na plecy i mimo ze nie mam jakiegoś mocnego trądziku, a na plecach to mam może pojedyncze zaskórniki to powiedziała ze jedyne co może mi zaproponować to leczenie izotretynoina (22 lvl here). Chyba ze chce antybiotyk w żelu ale to jest tylko leczenie skutków, nie przyczyny. Oczywiście też mówiła żeby nie smarować twarzy kremami nawilżającymi bo skóra przy trądziku powinna być nawet lekko przesuszona i że zabiegi u kosmetyczki to marnowanie pieniędzy.
    Teraz jestem po mięsiącu na dawce 40mg i jest dużo lepiej, twarz się nie przetłuszcza, włosy no i ma się taką nadzieje ze w przeciagu tych x miesięcy problem zostanie zażegnany a nie jak wcześniej...twarz była troche lepsza i już człowiek mial nadzieje ze to koniec, a tu cyk i znowu twarz zaj****na. Mówi się ze leczenie izotretynoina ma skutki uboczne, to oczywiście prawda ale czy trądzik sam w sobie ich nie ma? Przecież to tak ryje głowę ze szkoda gadać. Jak się ma 16 czy 18 lat to tam uj ale w wieku 20+ to jest strasznie dobijające.

    #izotek #tradzik

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

  •  

    Pewnie nikt tego nie przeczyta, ale co tam, muszę gdzieś opisać walkę z moją #cera. Klasyczna mieszana, strefa t, plecy i przetłuszczające się włosy. Standardowo myłam je co 2 dni, w ostatnim roku juz codziennie. Próbowałam naturalnej pielęgnacji, łagodnych szamponów- nie sprawdziło się/było gorzej (w przypadku włosów), w przypadku cery zmiana pozytywna, ale nadal łojotok. No to w końcu dermatolog. Przy okazji cera- niewielka skłonność do #tradzik zwykle przed okresem, ale do tej pory miałam z tym porządek. W ostatnich 2 miesiącach strasznie wysypało mnie w okolicach brody i ust. Na pewno częściowo przez suplementację witaminy b12. Główny problem to jednak tłusta strefa t, szybkie wyświecanie się podkładów. Przeszłam przez prawie wszystkie kwasy, picie przeróżnych ziół, suplementację, no i teraz w końcu nadeszła pora na te wszystkie drogie mazidła od dermatologa, które pomagają tylko na chwilę. Zwykle to droga nastolatków, ja nie chciałam obciążać finansowo matki, jak się uczyłam, więc zaczynam dopiero teraz z lekkim opóźnieniem (24 lvl). Do tej pory była tylko jednorazowa wizyta u dermatologa, ktory wypisuje wszystko o co go poprosisz, i atrederm, ten silniejszy. Teraz mam zamiar przejść przez kilka leków, dietę i jeśli nie pomoże- na jesień próba z #izotek
    Dostałam
    Epiduo na twarz
    Travogen na skrzydełka nosa (możliwe łzs)
    Atrederm 0,025 na plecy
    Medicerum seborical- pianka na skórę głowy
    Klindacin T - punktowo na niedoskonałości- to olałam.
    Dermatolog poleciła do nawilżania Cetaphil Da Ultra. Polecacie coś innego, najlepiej na silikonach, z jak najmniejszą iloscią olejów naturalnych, łagodnego i niezapychającego? #dermatolog #wlosy #retinoidy #kosmetyki
    pokaż całość

    •  

      @cat_skeleton: tuż przed kuracją miałam wysyp ma brodzie przez suplementację wit b12 (tak na mnie działa). Teraz nie wyskakują nowe, przebarwienia szybko znikają dzięki temu serum, zaskorników na policzkach nie widać, na nosie są, no i skora się mniej przetłuszcza. Możliwe ze dzięki azeloglicynie i acnedermie, bo o kwasie azelainowym czytałam gdzieś, że hamuje przemianę enzymu 5-alfa reduktazy, który powoduje przemianę testosteronu w DHT- a to jest chyba to przetłuszczanie, kiedy hormony są zbyt aktywne w mieszkach. pokaż całość

    •  

      Przeczytałem ( ͡º ͜ʖ͡º) Polecam ograniczyć mocno węglowodany w diecie.

      +: Catit
    • więcej komentarzy (35)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Po 6 miesiącach od ostatniego wpisu mogę wreszcie powiedzieć że prawię pozbyłem się trądziku. Jak? Głównie dzięki wskazówkom @harakiri888 . Kolejna wizyta u dermatologa, ta sama gadka że najlepiej izotek ale może mi wypisać coś innego. Poczytałem że jest nowa wersja leku epiduo - epiduo forte. Próbuje. Tak przez 6 miesięcy wyglądała moja walka z trądzikiem:
    -dieta o niskim indeksie glukemicznym, dieta była dosyć nudna(ze względu na niski budżet, student here) głównie jadłem: kasze gryczane, marchewkę surową i jakieś ryby. Słodycze, napoje gazowane i inne gówna oczywiście out.
    -Pielęgnacja skóry(sposób z acne.org): Wieczorem - Cetaphil pianka do mycia (fioletowa) 30 min przerwy, epiduo forte (porcja wielkości groszku) 30 min przerwy, krem cetaphil nawilżający(krem wieczorem dołożyłem po 3 miesiącach stosowania, wcześniej krem dopiero rano)// Rano - cetaphil pianka, kilka minut przerwy, krem nawilżający.
    - Jedna tabletka cynku - tutaj najlepiej dostać od dermo zincus forte, niestety ja miałem stany migrenowe co przeczytałem mogło być spowodwane tym rodzajem cynku i przerzuciłem się na słabsze moce. Cynk najlepiej 30 min po obiedzie.
    - Zero wyciskania - naprawdę najgorsza rzecz jaka możecie robić, w ostateczności tylko te stare "czarne punkty" przy użyciu odpowiedniego wyciskacza. Ja nauczyłem się nie patrzeć w lustro w ciągu dnia na siebie i zapominałem o tym.
    - Róbcie zdjęcia co tydzień stanu skóry - na początku nie będzie efektów, natomiast po 3-4 miesiącach jak będziecie to chcieli rzucić w cholerę zobaczycie że są efekty.
    - Sport, jak najmniej stresu - z tym miałem problem i szanuje bardzo tych co potrafią się tym gównem nie przejmować. Natomiast gdy miałem luźniejszy miesiąc w życiu, mniej stresu, natychmiastowa zmiana cery twarzy. Uwierzcie mi niby pierdolenie a daje dużo.
    Przemiana skóry miesiąc po miesiącu(od 4 miesiąca poluźniona dieta):
    1 miesiąc - zero zmiany. Skóra trochę podrażniona po epiduo forte, na nic się nastawiałem ze względu na mój poważniejszy trądzik i dużo się nie zmieniło. Walczyłem dalej.
    2 miesiąc - mniejsze zmiany ustępują - miałem bardzo dużo różnych stanów zapalnych na skórze od początku. W tym miesiącu ani te największe ani najmniejsze nie poszły w pizdu. Ustępowały zaczerwienia, jakby ślady po starszych zmianach. Dużo się to nie odbiło na ogólnym stanie skóry, jednak dzięki zdjęciom to wychwyciłem.
    3 miesiąc - wysyp - w tym miesiącu według opakowania epiduo powinny być "widoczne efekty" natomiast u mnie dopiero w tym miesiącu zaczął się wysyp! Po 12 tygodniach żmudnego smarowania. To pokazuje że każdy przypadek jest inny i MUSICIE DAĆ DUŻO CZASU NA EFEKTY. Szlak mnie jasny trafia jak kiedyś derma mi zapisywał tetralysal czy epiduo i jeśli po miesiącu nic nie pomagało to ciach - trzeba izotek. W tym miesiącu było ciężko, były ropne zmiany, duże zmiany, wszystko wychodziło na wierzch. Gdy w 1-2 miesiącu miałem czoło "czyste" w 3 armagedon. Jednak ja napierdalałem dalej głownie dzięki tej stronce (http://epiduo-and-cerave.tumblr.com/). Dziewczyna stosuje epiduo od 3 lat!. Po 26 tygodniach widziała PIERWSZE ZMIANY. Ja pierdole a u nas dermatolodzy, po miesiącu czegoś wymagają... Dobra trochę się rozgadałem lecimy dalej xD
    4 - miesiąc - tylko duże zmiany - wysyp dalej był jednak zmian było coraz mniej, natomiast jak się coś pojawiało to na całego, duże, ropne. Natomiast w końcu zauważyłem pod koniec czwartego miesiąca że szyja się oczyściła, skóra mniej zaczerwiona na całej twarzy. Pierwsze jaskółki ...
    5 miesiąc - poprawa - to był ten miesiąc że w końcu zaufałem kilku osobom co mówiły że jest lepiej, poprawa na zdjęciach, poprawa w realu, na zdjęciach nadal nie było idealanie ale ogarnąłem że to są BLIZNY I ZACZERWIENIENIA. Epi też na to działa natomiast to się leczy latami, kwasami i nie zniknie po miesiącu. Sam trądzik naprawdę ustąpił w większym stopniu. Jeden nowy "przyjaciel" pojawiał się raz na tydzień-dwa.
    6 miesiąc - niebo - mimo że od jakiegoś czasu, mam więcej "cheat day" i diety o niskim IG już tak się nie trzymam, poprawa jest i postępuje. Jestem bardzo zadowolony ze swojej skóry, mogę z drugą osobą porozmawiać twarzą w twarz nie myśląc że ona gapi się na trądzik. Ulga niesamowita.

    Czy było warto? Oczywiście. Nie lepiej było odrazu, 6 lat temu wziąć izotek i po problemie? Tutaj mam dylemat. To jednak kupa życia i moje samopoczucie odbiło się mocno na tym problemie.Ale skąd miałem wiedzieć że to tyle będzie trwało? Nie dało się tego przewidzieć. Dlatego każdemu pozostawiam "furtkę wyboru". Rozumiem też osoby które biorą izotek od pierwszego dermo( szczególnie #rozowepaski) Ja pokazałem ŻE SIĘ DA. Ale kurwa trzeba CZASU.

    Im większy armagedon macie, tym więcej. To w 90% przypadkach nie pomoże po 2 MIESIĄCACH. Odnoście się do tego/ diary co wrzuciłem, tej laski z USA. To trzeba stosować przez 20 tygodni dla jakichkolwiek efektów. Dieta wspomaga epiduo, wiara też, sport też. Ale musicie byc REGULARNI. Zdjęcia mogę chętnym podesłać.

    Jeszcze raz dziękuje @harakiri888 .

    Jeśli macie jakieś pytania piszcie, postaram się odpowiedzieć.

    #tradzik #wygryw #epiduo #dieta #izotek

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

  •  

    Ciekawostka dla leczących się izotretynoiną - może przydatna, może nie.

    Około czterech lat temu zakończyłem kurację izotretynoiną (nazwy handlowe: Accutane, Roaccutane, Izotek), po której miałem utrzymujący się objaw uboczny jakim są pęknięte kąciki ust. Bardzo nieprzyjemna sprawa przejawiająca się zaczerwienieniem, suchością i bólem przy otwieraniu jamy ustnej.
    Przez ten okres próbowałem wszystkiego: od stosowania witamin grupy B (Vitaminum B Complex), po specjalne maści, zmianę pasty do zębów itd. Nic nie przyniosło efektu.
    Miesiąc temu, ze względu na nagły atak mrozów na Dolnym Śląsku, zacząłem w celach ochronnych smarować je Linomagiem (olej lniany + lanolina bezwodna + wazelina biała)... Jestem w szoku! Chcąc zabezpieczyć tak naprawdę rozwiązałem problem.

    Piszę to głównie z tego powodu, że jestem dosyć sceptycznie nastawiony do działania produktów naturalnych. Nie twierdzę żeby nie działały (przeczyłbym własnej pracy magisterskiej), ale nie spodziewałbym się efektu tam, gdzie substancja chemiczna nie dała rady.
    Jeśli ktoś z Was ma podobny problem lub inne kłopoty ze skórą, to zachęcam do paćkania mordy ww. maścią. Do efektu trzeba poczekać z 2-3 tygodnie, ale warto :)

    #dermatologia #tradzik #medycyna #oswiadczenie #izotek
    pokaż całość

    •  

      Ja już po około ~10 latach od kuracji jestem. Ogólnie podziwiam działanie tego leku. Nadal mam trądzik, ale zmniejszył się do jakichś ~20% tego co zazwyczaj miałem. Albo po prostu "wyrosłem" z trądziku i lek mnie zbawił przez ten okres "przetrzymałem" na jego skutkach. U niektórych bywa gorzej i po około ~5 latach wszystko wraca do normy. Wszystko zależy od tego jak długo efekt zmniejszonego łojotoku (wysuszonej skóry) pozostanie.

      Jest jeden duży minus tego leku. Niestety skóra już tak łatwo nie potrafi się goić i często pozostają bardzo długo przebarwienia. Moja druga połowa ma to samo niestety.

      Jakby ktoś miał niewielkie problemy nadal z trądzikiem to mam naprawdę dobrą maść "Epiduo". Jedyna maść która na prawdę działa na mnie i na moją drugą połówkę. Polecam spróbować.
      pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Okej, mamy 19 dzień odkąd skończyłem II turę brania izoteku. Już czuję, że mam całą tłustą mordę z włosami i coraz więcej wągrów na kinolu. Teraz tylko czekam na powrót cyst i ropowiczych pryszczy a będziemy w domu (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    #tradzik #izotek #przegryw

    +: delts, A.....o +5 innych
  •  

    LoL. Efekty brania 30mg izoteku po 3tyg u młodej karyny. Jej madka się pyta się powinny przerwać terapię (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    A teraz najlepsze - dermatolog (z UK) kazał jej kontynuować (-‸ლ)
    link
    #izotek #tradzik #dermatologia #lysienie pokaż całość

    źródło: 1.JPG

    •  
      K....................i

      0

      @qwerty69: Czyli to isotretinoinum? Ta substancja zawarta w tym leku jest znana w medycynie w leczeniu trądzika od poczatku lat 90-tych. Pamiętam, że na początku XXI wieku była głośna afera, że sporo nastolatków zażywających francuski lek na literkę R z tą substancją wpadło po kuracjach w ciężkie depresje, psychozy i popełniała lub miała próby samobójcze. Oczywiście producent starał się problem wyciszyć. Także, ja bym się nie martwił o łysienie, a o zdrowie psychiczne i życie tej dziewczyny. pokaż całość

    •  

      @K....................i: Bo izotretynoins wpływa na receptory dopaminowe i ukrwienie mózgu

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Muszę się poużalać nad sobą bo nie zniesę :(
    Różowy pasek here, lvl 24. Od gimnazjum mam problemy z trądzikiem, czyli od około 10 lat.
    Będzie długo i jęcząco.

    Ogólnie nie jestem jakaś szpetna, ot, średniawa, nie miałam nigdy większych problemów z facetami. (Przynajmniej od czasów liceum; w gimbazie to wiadomo ze "hehe syfy pewnie się nie myje xdd fuuu") Jednak to, co mi się odpierdala na ryju to jebana masakra.

    Próbowałam wszystkiego: począwszy od drogeryjnych, później aptecznych kosmetyków, poprzez wszystkich dermatologów w województwie, którzy przepisywali mi wszystkie możliwe antybiotyki, zarówno miejscowe, jak i ogólne (no takie co to się je, a nie smaruje pysk). Chuj dawało to wszystko. Wyniki wszystkie bardzo dobre. Hormony spoko. Obciążeń genetycznych brak. A na mordzie wciąż łańcuchy wulkaniczne.
    "To może medycyna kurwa naturalna", doszlam do wniosku. I zaczęły się wcierki, płukanki, jakieś kurwa maści z gówna popierdalacza leśnego mniejszego, żarcie tylko organiczne, ścisła dieta, brak białego cukru, brak białej mąki, zero czekolady, nic smażonego, nic pikantnego, nic, nic, nic, owoce, warzywa, do picia tylko woda i zielona herbata i suplementy i witaminy wpierdalane garściami.
    Nic.

    Zdesperowana podjęłam decyzję o kuracji Izotekiem. Dla ludzi nie w temacie: w skrócie, to taki kurewsko silny lęk na trądzik dla takich beznadziejnych przypadków jak ja. Ogólnie lista skutków ubocznych ma rozmiar zwięzłego opowiadania, gdzie połowa z nich jest praktycznie pewna. Leku absolutnie nie można brać w ciąży, po skończeniu kuracji przez bodajże rok jest zakaz oddawania krwi. Izotek wysusza na wiór wszystko, skórę twarzy, ciała, głowy, śluzówki nosa (co parę dni leci jucha, żeby tego uniknąć trzeba smarować wnętrze nosa maścią, fu), oczy. Rozwala wątrobę (nie można pić alkoholu - na początku myślałam ze 'meh, pierdolenie' ale jak zdychalam po jednym piwie i myślałam że mi rozjebie wątrobę na pół to już tego przestrzegalam), podwyzsza cholesterol (miałam ok 260), ogólnie grozi zakrzepami, padaczką, sraczką, i śmiercią. bolą po tym mięśnie, stawy, nie można się przemęczać. I jeszcze jest, kurwa, w chuj drogie. Ale za to gwarantuje wyjebanie trądziku w kosmos i brak tego gówna do końca życia, w literaturze nawroty pojawiły się u ok 3-5℅ przypadków.
    Jadłam więc garściami i śmiejąc się przy tym szaleńczo. (Oczywiście pod kontrolą dermatologa i robiąc co miesiąc kompleksowe badania).
    Stal się cud- cera mi się wygladzila! Blizny się rozjasnily, nowe zmiany przestały się pojawiać. Wszyscy zauważyli poprawę i mówili 'wow wow', no chyba ze niekontrolowane zaczęła mi ciec krew z nosa, no ale, coś za coś.
    Nic nie może jednak wiecznie trwać i magiczne tabletki trzeba było odstawić. Ja przeszczesliwa, po raz pierwszy w zyciu nie bałam się pokazać komukolwiek bez podkładu i korektora i nie zastanawiałam sie, będąc mniej niż metr od kogoś "jak bardzo widać moje pryszcze? Czy odpycham tego kogoś? Jak bardzo obrzydliwie wyglądam?"
    I tak sobie egzystowałam, az po paru miesiącach (kuracja trwała chyba nieco ponad pół roku) dostałam takiego wysypu, że znów wyglądam jakbym weszła w etap dojrzewania i ekspedientki w sklepie proszą mnie o dowód.
    Hajs wydany na mój ryj można policzyć w tysiącach złotych, i nie będzie to przesada.

    Nawet nie wiecie jakie to błogosławieństwo miec zdrowa cerę. Mordy nie da się ukryć. Jak słyszę jak jakaś dziewczyna mówi "ehhhhh, wyskoczyla mi krosta na nosie, wyglądam jak gowno" albo "nie wiem, ja się nie maluję, JESTEM NATURALNA!!!!!2" to mam ochotę wziąć je za kudly i nakurwiać ich głową o ścianę. Tak im zazdroszczę.

    #dermatologia #tradzik #izotek #gorzkiezale

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Po co to?
    Dzięki temu narzędziu możesz dodać wpis pozostając anonimowym.
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Hej znam ten ból. Zainteresuj się tym:

      http://www.sfd.pl/CANDIDA-t285598.html
      http://www.grzybica.net.pl/grzybice/ogolnoustrojowa/

      Jestem na tej diecie antygrzybicznej od jakiegoś tyg. i już widzę poprawę. Też byłem faszerowany antybiotykami i bardzo prawdopodobne, że mam candide. Sam jestem od krok od izoteku, ale na razie próbuje opcji z candidą i widzę, że to może być ten problem. pokaż całość

    •  

      podobny problem: @AnonimoweMirkoWyznania: Izo pomogło mi na dwa lata. Nie pozwoliłam na powrót masakry sprzed kuracji (choć widziałam, że powoli się to szykuje). Doraźnie pomagały mi kwasy (głównie serum lemon z BU), peeling enzymatyczny i papka Jadwiga punktowo. Nie powiem, było o wiele lepiej (na efekty trochę sobie poczekałam), ale cośtam jeszcze wychodziło.
      Jakiś czas temu odwiedziłam dermatologa po 3 latach przerwy. Byłam z zupełnie innym problemem, ale babeczka namówiła mnie na mocniejsze zajęcie się trądzikiem.

      I przyznam, że jest całkiem nieźle - trio sumamed + locacid + aknemycin dają radę. Do izo nie chciałabym wracać. Dodam, że u mnie to też nie jest bylejaki trądzik, na zasadzie "ojej, mam krosteczkę przed okresem". Aktualnie po każdym pryszczu zostaje mi wielka blizna. I niestety nieobce są mi czyraki... Ale na szczęście pierwotna kuracja kwasami na własną rękę dała im radę.

      To jest anonimowy komentarz.
      Zaakceptował: Asterling
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów