•  

    Znalazłem dość przydatną stronę, która wkleja furiganę do stron http://www.hiragana.jp/
    Nawet nie trzeba specjalnie na nią wchodzić, wystarczy przed adresem właściwej strony japońskiej dopisać na pasku http://trans.hiragana.jp/ruby/
    #japonski #japonskizwykopem #japonia pokaż całość

    +: j......3, Tfor +6 innych
  •  

    Na tyle dobre znalezisko, że wrzucam jako oddzielny wpis: http://www.simulradio.jp/
    Lokalne radia z Japonii, stacje podzielone na regiony. Klikać na ikonkę z głośnikiem, w większości przypadków odpalamy z dysku z pliku .asx.
    #japonia #japonski #japonskizwykopem #radio

    +: Ziombello, z.........s +10 innych
  •  

    Co jest #mikroby? Dziś Piątek trzynastego! Dwa tysiącie TRZYNASTY rok!
    Dzisiaj pierdolnęło mi ćwierć wieku! (niestety nie 13lat...)
    #atencjoprzybywaj #urodziny

    pokaż spoiler możecie minusować za tagi! ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    pokaż spoiler #muzyka #polska #mecz #nsfw #mikroreklama #ciekawostki #oswiadczenie #pytanie #humor #gry #zboze #gorzkiezale #pilkanozna #rowerowyrownik #ladnapani #swiat #kiciochpyta #sztafeta #nauka #polityka #zainteresowania #suchar #matura #dziendobry #wykopoczta #dobranoc #rozrywka #technologia #historia #cycki #film #afera #rower #biegajzwykopem #ekonomia #tylewygrac #kultura #europa #wykop #wydarzenia #gospodarka #wspomnienia #android #nostalgia #sport #haxball #aferazbozowa #rap #prawo #forrestroute #komputery #gif #tyleprzegrac #heheszki #seriale #achtung #bukmacherka #cytaty #nocnazmiana #usa #finanse #mowiejakjest #zakopfest #praca #oswiadczeniezdupy #neuropa #bieganie #whocares #gindenbot #przyroda #steam #botoreklama #krakow #spam #internet #mma #studbaza #dobranocmikroby #tangodown #zwierzaczki #nba #motoryzacja #koty #wojna #krul #prokuratorboners #humorobrazkowy #got #warszawa #aircraftboners #banujo #gentlemanboners #traktor #runforrestrun #traktorboners #wtf #wroclaw #wypok #listaobecnosci #firstworldproblems #wot #wielkanoc #biologia #truelolcontent #premierleague #nabijamwpisy #programowanie #zdjecia #pomocy #medycyna #tyleczki #bron #metal #podroze #jakzyc #smieszne #liganauki #youtube #militaria #piwo #bitcoin #ksiazki #zglosfest #boston #matura #ekstraklasa #nowetechnologie #sztuka #lolcontent #burza #niemoje #pytaniedoeksperta #muzykacholeryka #randkabasa #bot #allegro #kpop #muzykanadobranoc #lotnictwo #rosja #leagueoflegends #pogoda #policja #samochody #abw #biznes #pijzwykopem #dziewczynyfeliksa #facebook #zwierzeta #pytaniezdupy #gunboners #mmaattack #rapsy #gotujzwykopem #google #gunporn #fotografia #rock #linux #obrazek #gimbaza #cebula #bieganie #glupiewykopowezabawy #tenis #silownia #daftpunk #filmy #niedawn #islam #poznan #kot #szczecin #kryzys #coolstory #boks #spiewajzwykopem #walka #gentelmanboners #pytaniedowykopkow #reklama #boldupy #tfwnogf #anime #dziendobrymikroby #test #biegajnoco #cutegirl #pomoc #juwenalia #tylewygracczytyleprzegrac #sc #szafagra #japierdole #wykopsmokersclub #dowcip #maciej #spotify #basenpiwa #matematyka #motocykle #telefony #terrarystyka #muzykanawieczor #religia #prosba #psy #ama #lodz #takietam #typowymirek #ue #jedzenie #gameofthrones #kino #korwin #zagadka #gorzkiezalejakchuj #f #kosmos #wojsko #shitwykopsays #informatyka #chwalesie #emoquit #bordo #niewiemjaktootagowac #ranking #cebulaki #pstoprawda #szesciumuzyczniewspanialych #gady #truestory #ligamistrzow #szuraniezwykopem #klasyka #elfikcontent #japonia #jkm #przemyslenia #slowpoke #windows #googleio #gryzcolkiem #niemcy #nobodykiers #rozkminy #duplikat #kawa #takaprawda #bedzieban #dobranocmirki #gifnadzis #kobiety #achtungwynik #angielski #lewackihumor #pewniebylo #haxballwynik #zakopujzneuropa #ciekawostka #mobilne #polakicebulaki #problem #slask #endomondo #nogi #tvn #fizyka #siekierasays #carboners #graotron #lol #polecam #united #czarnolisto #czarnyhumor #pkp #reddit #astronomia #chiny #majowka #mikroreklamaostatniejszansy #studia #bezpieczenstwo #obrazki #wykopfest #atencja #konkurs #pytaniedomikrobow #trance #chwalisie #lewandowski #podatki #whokiers #s #snsd #webdev #zbozeboners #filmnawieczor #gitarowezagadki #lublin #playlistaufosa #pyciochkita #buldupy #elfikizbozowe #lewactwo #licbaza #ogloszenie #pies #spiseg #telewizja #dobrywieczor #polskiedomy #elfik #koreankanadobranoc #spamer #kawatime #samoloty #tusk #ubuntu #administracja #lastfm #pieniadze #rowery #streetview #worldoftanks #grafika #internety #neverwinter #psujo #showup #tv #wypadek #basennabitychwpisow #ladnepanie #strims #zycie #doctorwho #nudzimisie #obiad #plkwykopmuzyka #zdrowie #polimetr #smiechlem #stream #beka #bestofresults #legia #sprzedam #pilka #play #polakibiedakicebulaki #sucharkoxa #animacja #fail #natura #narkotykizawszespoko #wtfcontent #bvb #dzieci #elektronika #gdansk #kibole #kwejk #ponczochy #samochodowykonkurs #starocie #zakopdlafirfly #zdjecie #edukacja #folkmetal #hiphop #ksiezycowyspacer #kuchnia #oczyje #oszukujo #prawoj

    pokaż spoiler kto policzy ilu zawołałem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: c3201142.cdn02.imgwykop.pl

    +: k..........1, s...........r +154 innych
  •  

    #chinskiebajki #anime #chiny #chinski #japonia #japonskizwykopem #jezyki #kiciochpyta

    Znajoma znalazła w sklepie z odzieżą coś takiego, w środku bluzy, może to ktoś odszyfrować? Może to jakiś list z prośbą o pomoc czy coś? :p

    źródło: DSC00593.jpg

    •  
      s....i

      +1

      @Mopse: Mówiąc "niewyraźne" miałem na myśli charakter pisma, a nie jakość zdjęcia ;) Strasznie to nabazgrane, ciężko rozpoznać znaki, czy nawet pojedyncze elementy.

      +: Mopse
    •  

      @spatsi:
      "bardzo zły charakter pisma xD jezu. nic w zasadzie nie znaczy. ;/
      4 nieznaczace znaki
      pierwszego nie moge rozpoznac
      moze dlatego ze jest uproszczony (pekinski)
      ostatnie dwa wygladaja na nazwe miejsca
      drugie to jakby jakies oczko w ubraniach"

      -koleżanka, która mieszka w Pekinie

      Cholera, miałem cicha nadzieję na jakąś główną z płomykiem czy coś :P pokaż całość

      +: s....i
    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem #japonia
    Odcinek 32. Liczba liczbie nierówna
    Stały wstęp:

    pokaż spoiler Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i staram się przybliżyć ten świat poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), z pewnością nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.

    ======
    Niestety, liczenie po japońsku nie zawsze sprowadza się tylko do wymieniania kolejnych nazw ichi, ni san, shi, go i tak dalej. Kiedy przychodzi do takich wyrażeń jak "pięć kotów", "dziesięć dni", "dwie książki", potrzebujemy takiego dziwnego wynalazku jak klasyfikatory.

    A co to w ogóle są te klasyfikatory?
    Jak sama nazwa wskazuje. Rzeczom, które można policzyć, można przypisać jakąś kategorię i ons wiąże się z liczebnikiem. Najlepiej będzie mi wytłumaczyć na przykładzie.
    "pięć kotów" - 五匹の猫 go-hiki no neko
    Rozbijmy to wyrażenie na czynniki pierwsze.

    go oznacza liczbę 5, na końcu 猫 neko to "kot". Zostaje nam 匹 hiki, które jest tu tym cały klasyfikatorem - w tym przypadku dla małych zwierząt. "Świat" klasyfikatorów rozróżnia bowiem na przykład ludzi (人 nin) małe (匹 hiki) i duże (頭 tou) zwierzęta, rzeczy, które są długie i wąskie (本 hon), piętra (階 kai), stopnie schodów i hierarchii (段 dan) - i wiele, wiele innych. Co do dwóch ostatnich znaków, te razem stanowią słowo 階段 kaidan "schody".
    Chcę tu jeszcze wyjaśnić nieścisłość, która może się tu wydawać. 本 hon może oznaczać książkę, ale do książek stosujemy klasyfikator 冊 satsu. Sam znak 本 pierwotnie znaczył tyle, co "korzeń". Klasyfikator z kolei na początku stosował się do pni drzew albo desek (tu nie mam niestety całkowitej pewności).

    Składnia [liczba][klasyfikator] の [obiekt] wygląda tak, jakbyśmy chcieli powiedzieć "piątka-zwierząt kotów", albo "koty o takiej własności, że jest pięć zwierząt".

    Mimo że w języku japońskim tych klasyfikatorów mamy zatrzęsienie, to na szczęście nie trzeba ich znać wiele, przynajmniej na początek. Zazwyczaj nie szkodzi, jeżeli nie będziemy bawić się w końcówki i użyjemy "pustego" liczebnika. W tym przypadku korzystamy z rodzimego zestawu liczebników, np. 車三つ kuruma mittsu/mittsu no kuruma "trzy samochody". Tematu samych liczb nie chcę dublować. Podstawa jest taka, żeby umieć liczyć ludzi (wyjątek! hitori, futari, dalej normalnie: san-nin, yo-nin, go-nin...) i zwierzęta - hiki zamiast tou ujdzie dla wszystkich zwierząt.

    Jest jeszcze jedna sprawa, którą chciałbym poruszyć z tymi klasyfikatorami, a jest nią czas. W datach dzień 日 odczytuje się jako ka i nieregularnie łączy się z rodzimymi liczebnikami:
    1 - tsuitachi
    2 - futsuka
    3 - mikka
    4 - yokka
    5 - itsuka
    6 - muika
    7 - nanoka
    8 - yōka
    9 - kokonoka
    10 - tōka
    20 - hatsuka

    A jakby tego było mało, to oddzielnie są klasyfikatory dla daty i dla przedziałów czasu.Liczenie lat się rozróżnia - 年 nen jako datę lub przedział, a 才 sai jako czyjś wiek, np. 19才です juukyuu-sai desu "mam 19 lat". I tu też jest jeden wyjątek. Jak ktoś ma 20 lat, to mówi hatachi desu. Inaczej jest z miesiącami. 3月 czytane jako san-gatsu będzie oznaczać "marzec" (bo trzeci miesiąc), a jako san-getsu, san-kagetsu, lub san-tsuki - "trzy miesiące".
    pokaż całość

    źródło: jzw32.png

  •  

    Japoński z Wykopem jest z powrotem! #japonskizwykopem #japonia
    Odcinek 31. Święta, święta...
    Stały wstęp:

    pokaż spoiler Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i staram się przybliżyć ten świat poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), z pewnością nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.

    ======
    Pierwszy odcinek po przerwie miałem napisać i wstawić już tydzień temu. Powód był prosty - festiwal Tanabata.
    Co roku 7 lipca (sama nazwa 七夕 oznacza "wieczór siódmego") według japońskiej legendy spotykają się ze sobą 織姫 Orihime i 彦星 Hikoboshi - para kochanków, zazwyczaj rozdzielonych rzeką 天の川 Ama-no-gawa. Osoby dramatu występują na nocnym niebie - jako gwiazdy Vega i Altair. Rzeka to Droga Mleczna, na co wskazuje nazwa - 天の川 oznacza dosłownie "rzekę na niebie".
    Z obchodami Tanabaty związana jest tradycja zapisywania życzeń na ozbobnych karteczkach tanzaku 短冊. Taką karteczkę przyczepia się na krzewie bambusowym, a po imprezie puszcza na rzece albo pali.
    W 2008 roku w Japonii na czas święta Tanabata przypadł szczyt G8. Do obchodów przyłączyły się grube szychy, ale też i niektóre protestujące organizacje pozarządowe.

    Innym charakterystycznym festiwalem jest obchodzony 3 marca 雛祭り Hinamatsuri - Festiwal Lalek, czyli w zasadzie coś jak Dzień Dziecka, ale dla dziewczynek. Ogólniejsze święto obchodzi się dwa miesiące później.
    Wróćmy do lalek. Nierozłącznym elementem Hinamatsuri są wystawiane platformy z lalkami, które symbolizują dwór cesarski - z parą cesarską u samej góry i służącymi. Takie pokryte czerwonymi kobierczykami sceny zazwyczaj pojawiają się w oknach i witrynach na dobre tygodnie przed festiwalem, ale zaraz po nim szybko znikają. Przesąd mówi bowiem, że rodzina, która będzie się z tym ociągać, długo nie wyda za mąż córki.

    Sama nazwa 祭り matsuri oznacza festiwal w ogóle. Poza takimi krajowymi świętami, często natknąć się można na święto zorganizowane lokalnke, czasami sponsorowane przez okoliczną świątynię. Tak dzieje się chociażby na wiosnę, kiedy rozkwita wiśnia - wszak ważny jest to kwiat. Tutaj trochę rzecz nagiąłem - otóż sakura 桜 na wiosnę jest już pięknie różowa w płatki, a pączki i związane z tym świętowanie, np. na położonej na południu wyspie Okinawa, następuje na początku roku.
    Nie samą wiśnią człowiek żyje. Sapporo jest znane z festiwalu śniegu.

    A co z Bożym Narodzeniem? Zachodnie wpływy mają się w Japonii dobrze. Co prawda podejście ludzi do tradycji bożonarodzeniowej jest raczej z dystansem, ale wolne jest :) Osobiście ciekaw jestem, jak to będzie wyglądać za panowania następnego cesarza.

    A co ma cesarz do tego?
    Ma urodziny - a to też jest nie byle jaki dzień. Obecnie przypada ono 23 grudnia, więc zimowe świętowanie zaczyna się wtedy, a kończy się w Nowy Rok, gdy fajerwerki (hanabi 花火, dosł. "kwiecisty ogień") świszczą i błyskają.

    W Japonii też jest coś takiego jak długi weekend - i to nawet długi weekend majowy! To może dziwić, skoro ani to pochodów pierwszomajowych, ani to konstytucji. A tu niespodzianka. Złoty Tydzień - bo tak to się zwykło nazywać ten ciąg świąt - zaczyna się 29 kwietnia, czyli świętem historycznym upamiętniającym rządy cesarza Hirohito (wtedy też były jego urodziny - stąd data). Wtedy ludzie wyjeżdżają sobie na wakacje, a tymczasem 3 maja jest... święto konstytucji. Tak, tak samo jak u nas. Japońska konstytucja, obowiązująca do dziś, została podpisana 3.05.1948r. Dzień później przypada Święto Zieleni 緑の日 midori no hi, a całość wieńczy Dzień Dziecka, kiedy przy domach powiewają flagi-karpie.

    A nam zostaje Animatsuri. :P
    pokaż całość

    źródło: jzw31.png

    +: M........2, s....i +11 innych
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem #japonia
    Odcinek 30. Rebusy niewybredne
    Stały wstęp:

    pokaż spoiler Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i staram się przybliżyć ten świat poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), z pewnością nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.

    ======
    Dziś trochę krótko.
    Jakiś czas temu przytaczałem anegdotę o biznesmenie, który chcąc powiedzieć 顧問 komon "doradca", poślizgnął się i powiedział 肛門 koumon "odbyt".
    To dziś stanowi dobre wejście do tematu, bo jakkolwiek niewybredne by to było, stanowi dobry przykład swoistego rebusu. Oto jawi się nam w tej nazwie znak 門, który oznacza "bramę" - całkiem zrozumiale zresztą, jak się na to patrzy. Ale cóż to? W takim pojęciu jak "odbyt" napotykamy "bramę". Przypadek? Nie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pierwszy znak 肛 sam z siebie już niesie to niefortunne znaczenie, choć samotnie nie występuje. Ciekawe przy tym jest to, co w tym obrazku robi księżyc (月). Cóż. Skoro słońce daje światło, to księżyc może symbolizuje ciemność? Bo jeżeli tak, to mamy do czynienia z niewinną, acz bolesną dosadnością.

    Bijąca w oczy prostota daje o sobie znać także ze świata natury. Podczas gdy 木 to "drzewo", wystarczy stawiać te drzewka obok siebie, by powstał 林 zagajnik, lasek, a nawet 森, czyli taki porządny las.
    Można się tak jeszcze bawić. Znak 夕 oznacza "wieczór", a wywodzi się z rysunku zachodzącego słońca. (dla porównania "zwykłe" słońce to 日). A co się stanie, gdy umieścimy naraz dwa zachodzące słońca. To już będzie za dużo. Owszem, tak właśnie piszemy "wiele" - dwoma zachodzącymi słońcami 多.

    Ale nawet mając dużo drzew i dużo nieba nie ma to jak dojrzały humor dla dojrzałych ludzi. Stoi sobie kobieta 女. Co się stanie, gdy umieścimy ją z innymi kobietami?

    pokaż spoiler A, z tym dojrzałym humorem to żartowałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dwie kobiety 奻 to, proszę państwa, kłótnia. Na szczęście nie uświadczymy tego w codziennym użytku (znaku, nie kłótni).
    Może to nawet lepiej. Tym śmieszniejsze stają się wtedy trzy kobiety 姦. i to już jest "hałas", "uwodzenie", a nawet "gwałt".
    Znak 安 nie pomaga. Wyraz 安い yasui to "tani".

    I tu się rzecz jeszcze nie kończy. Jak otrzymać "żonę"? Kobieta nam będzie na pewno potrzebna - a do tego w ręce ヨ jakiś przedmiot. 婦 fu, czyli żona, jest kobietą 女 plus 帚, czyli... miotła. A żeby tego było mało, to taką samą miotłę zobaczyć możemy w słowie 帰る kaeru, czyli "wracać". Do miotły będą wracać na pewno gospodynie domowe, czyli 主婦 shufu. Pierwszym znakiem w tym słowie jest "pan", w senie, że panujący.

    I to jest koniec na dziś. Do następnego! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw30.png

    +: s....i, tuhna +8 innych
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem #japonia
    Odcinek 29. Grunt to rodzinka
    Stały wstęp:

    pokaż spoiler Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i staram się przybliżyć ten świat poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), z pewnością nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.

    ======
    Ważna sprawa, rodzina. Jedna z najważniejszych wartości człowieka, a co dopiero Japończyka. Nie powinno już dziwić, że kiedy podam słowniczek, od razu rzuci się w oczy kilka szczegółów.

    Na razie bez filozofii, lecimy listą jak w rozmówkach.

    haha - mama, chichi - tata
    Młode we wczesnych latach ściągają też na mama i papa. Jak ktoś takie mówienie cytuje, to pisze to katakaną.
    sofu - babcia, soba - dziadek
    oba - ciocia, oji - wuj. Stryjostwa się nie rozróżnia.
    musuko - syn, musume - córka. Jest nawet taki zespół j-popowy モーニング娘 Morning Musume.
    Teraz wisienka na torcie, czyli rodzeństwo. Hierarchia społeczna obowiązuje także w kręgu rodzinnym i wiek ma znaczenie.
    ane - starsza siostra, ani - starszy brat
    imouto - młodsza siostra, otouto - młodszy brat

    Nie bez powodu robiłem wstęp i mówiłem o szczegółach. Słówka z powyższej listy przydadzą się nam wtedy, kiedy rozmawiamy z kimś i mówimy o własnej mamie, własnych dzieciach. Inaczej rzecz się ma, gdy zwracamy się bezpośrednio do członków swojej rodziny. Teraz w grę wchodzą lepiej brzmiące tytuły.

    okaasan - matka, otousan - ojciec
    obaasan - babcia, ojiisan - dziadek
    obasan - ciocia, ojisan - wuj. No niestety, diabeł tkwi w szczegółach - tutaj w długości sylaby.
    oneesan - siostra, oniisan - brat.
    Przy rodzeństwie specjalnie nie podałem, że chodzi o starszych braci i siostry. Myk polega na tym, że ten zestaw nie przewiduje tytułów ani dla młodszego rodzeństwa, ani dla dzieci. Po prostu z naszej perspektywy oni stoją w hierarchii niżej i zwracamy się do nich "normalnie", po imieniu. W zasadzie per "synu", tak na co dzień, to tak sztywno by brzmiało.
    Ten drugi zestaw stosujemy także wtedy, kiedy chcemy się wyrazić o rodzinie naszego rozmówcy.

    W życiu rodzinnym bardzo ważną sprawą jest, kto jaką roję pełni w domu. Kiedy małżeństwo staje na swoim, trwają sielskie dni, jest fajnie. Wszystko się zmienia, kiedy na domową scenę zmierza dziecko. Kończy się era kochającej się pary, a zaczyna się era mamy i taty. Jeszcze kilka miesięcy przed przyjściem potomka na świat, rodzice mówią o sobie per "mama" i "tata". Dziecko (子殿 kodomo) przejmie wtedy te nazwy i szybko nauczy się, że do ojca mówi się otousan, a do matki okaasan.

    Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia tego, jakimi słowy wypowiadać się o cudzych rodzicach, dziadkach, dzieciach. Tu już nie ma raczej sensu przytaczać "tabelki". Powiem tylko, że do rodzeństwa i dzieci użyjemy tych słów, co do własnych - koniecznie dodając honoryfikatywne -san - a reszta idzie tak samo z tej drugiej listy.

    I chyba udało mi się wyczerpać temat. Dobranoc! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw29.png

    +: b.......k, Ficu +7 innych
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem #japonia
    Odcinek 28. O wszystkim i o niczym, dosłownie
    Stały wstęp:

    pokaż spoiler Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i staram się przybliżyć ten świat poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), z pewnością nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.

    ======
    Dzisiaj weźmiemy na warsztat taką rodzinkę wyrazów w stylu "wszystko", "wszędzie", "nic", "ktoś", a nawet "kiedykolwiek", "gdziekolwiek". Nie ma tutaj za bardzo miejsca na opowiadanie, skąd co się wzięło. Znaków chińskich też tu raczej nie uświadczymy.

    Całość się opiera na wyrazach, których używamy do pytań. Tak samo zresztą mamy w innych językach. Po polsku w słowach "gdzieś" i "nigdzie" łatwo odnajdziemy pytajnik "gdzie". Tak samo po angielsku - do "where" można sobie dopisywać i dostać "anywhere", "everywhere", "nowhere", "somewhere". I po japońsku nie jest wcale tak bardzo inaczej.

    Ale od początku. Od pytań. Nie ma co się rozwodzić. Lista, lista.
    Co? nani
    Kto? dare
    Kiedy? itsu
    Gdzie? doko
    Jak? jaki? dou

    Teraz już możemy się pobawić. Do tego posłużą nam odpowiednie końcówki.
    Znane nam ze wszelkich pytań -ka teraz posłuży nam do tworzenia pojęć, które mówią o czymś niesprecyzowanym - czyli "coś", "ktoś", "kiedyś", "gdzieś", "jakoś" - odpowiednio nanika, dareka i tak dalej.

    Podobnie ma się z wyrażeniamy typu "ktokolwiek", "gdziekolwiek". Rzecz wygląda tak samo, tylko użyjemy przyrostka -demo. Jakby ktoś się zastanawiał, to samo demo oznacza "ale" i ten wyraz będziemy w razie chęci stawiać na początku zdania. Z końcówki -demo dostaniemy na przykład itsudemo - "kiedykolwiek". W wielu tytułach i tekstach piosenek znajdziemy naraz frazę itsumo itsudemo, czyli "zawsze", jeszcze wzmocnione tym "kiedykolwiek".

    I to nas sprowadza do itsumo, które samo z siebie znaczy tyle, co "zawsze". Łatwo stąd wywnioskować, że doklejenie na końcu pytania -mo da znaczenia "zawsze", "wszędzie" "wszystko". I byłoby bardzo ładnie i pięknie, gdyby nie pewien szkopuł. Nie berz powodu zostawiłem -mo na koniec.
    Wyrazy z -mo mają - z naszego punktu widzenia - dwa znaczenia. Zwyczajnie takie daremo będzie oznaczać "wszyscy", ale...
    だれもは帰りました。 Daremo wa kaerimashita. "Wszyscy wrócili."
    だれもは帰りませんでした。 Daremo wa kaerimasen deshita. "Nikt nie wrócił."
    Wystarczyło zamienić czasownik na przeczący, żeby to samo daremo zamiast "wszyscy" zaczęło znaczyć "nikt". Najłatwiej to sobie wytłumaczyć tak, że o podmiocie mowa, że wrócił. A kto wrócił? Nikt.

    I niestety mamy tu do czynienia z dwiema wyjątkowymi sytuacjami.
    Raz, że nanimo nie jest w ogóle używane w sensie "wszystkiego", lecz wyłącznie z przeczeniem, jako "nic". Do "wszystkiego" służy całkowiczie odrębne 全て subete.
    Dwa, że podmiot, w którym występuje takie -mo, będzie to -mo miał na samym końcu tego podmiotu.
    どこへ行きますか。 Doko e ikimasu ka? "Dokąd idziesz?"
    どこへも行きません。 Doko e mo ikimasen. "Nigdzie nie idę."

    Co do -mo, jeszcze dwie ciekawostki. Nazwa operatora komórkowego NTT DoCoMo jest grą słów - jest skrótem od Do Communications Over the Mobile Network, ale opiera się też na słowie dokomo "wszędzie".
    Ponadto, kiedy chcemy szczególnie komuś podziękować, powiemy どうもありがとう doumo arigatou. To doumo jest tak właśnie zbudowane - możemy je więc przetłumaczyć na "ze wszech miar dziękuję".

    A ja dziękuję za uwagę. Do jutra! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw28.png

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem #japonia
    Odcinek 27. To tu, to tam
    Stały wstęp:

    pokaż spoiler Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i staram się przybliżyć ten świat poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), z pewnością nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.

    ======
    I znowu gadam o datach, o iskrach i o różnych dziwnościach, a nie ma jak powiedzieć czegoś tak prostego, jak "co to jest?". Pora temu zaradzić.

    Pytanie "co?" wyraża się słowem 何 nani, czasem skracane do nan. A jak powiedzieć "to"? Tutaj zazwyczaj przydaje się słówko kore - ale nie zawsze. Gdzie leży haczyk?

    W języku japońskim rozróżniamy oddzielnie kategorię rzeczy, miejsc itd. które leżą przy osobie, która mówi, i oddzielną dla tego, co jest w pobliżu słuchacza. Te kategorie odpowiadają cząstce odpowiednio ko- i so-. Jeszcze inaczej powiemy na rzeczy, które są gdzieś tam dalej, wtedy użyjemy słów zaczynających się na a-. I tak możemy się postawić w trzech rodzajowych scenkach:

    1. Jesteśmy u kumpla. Podchodzimy do półki i widzimy niezidentyfikowany bibelot.
    これは何ですか。 Kore wa nan desu ka? "Co to jest?"
    2. Bibelot wisi na jego szyi.
    それは何ですか。 Sore wa nan desu ka? "Co to jest?"
    3. Bibelot nadlatuje z kosmosu z prędkością naddźwiękową.
    あれは何ですか。 Are wa nan desu ka? "Co to jest?"
    Ale my mamy ubogi język w tym miejscu.

    Cząstki ko-, so-, a- nadają się nie tylko do pokazywania na przedmioty. Możemy je równie dobrze rozróżniać:
    この本 kono hon "ta książka" (ta, którą ja właśnie czytam)
    その本 sono hon "ta książka" (ta, którą przegląda rozmówca)
    あの本 ano hon "tamta książka"

    Japońska uprzejmość nie pozwala na mówienie ot tak po prostu "on" o ludziach. Zamiast tego mówi się あの人 ano hito "ten człowiek", albo z większą jeszcze dozą szacunku あの方 ano kata "ta osoba".

    Te same albo nawet mówić o miejscach:
    ここ koko "tutaj". Zbieżność z Euro 2012 przypadkowa.
    そこ soko "tutaj". Niby nieprzydatne, ale co jeśli rozmawiasz przez telefon, albo towarzysz przygody stoi na zapadni?
    あそこ asoko "tam". Aj, wyjątek. Zdarza się.

    Do tego zestawu ko- so- a- pasuje jeszcze cząstka do-. Wprowadzam ją oddzielnie, bo skończyły już się nam opcje na różne położenia. Otóż do- jest idealnym narzędziem to pytań. Tym samym schematem otrzymujemy:
    どれ dore "które?" (np. współlokator nie podpisał pojemników i pytamy: które to sól?)
    どの dono "które?" (np. która torba jest twoja?)
    どこ doko "gdzie?"

    Mój wywód na dziś jest tutaj skończony. Zatem do poniedziałku! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw27.png

    +: m............y, mimochodem +7 innych
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem #japonia
    Odcinek 26. Robi się!
    Stały wstęp:

    pokaż spoiler Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i staram się przybliżyć ten świat poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), z pewnością nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.

    ======
    Nie ma to jak dobry czasownik z wieczora. Dzisiaj na warsztat weźmiemy する suru, czyli nic innego jak "robić". Suru znajdziemy głównie w słowniku, bo o ile nie masz z kim pogadać tak poufale, to nie ma bata - musisz być grzeczny i mówić odpowiednio grzecznymi końcówkami - w tym przypadku shimasu. Możemy zapytać: 何をしますか Nani o shimasu ka? "Co robisz?", względnie "co robicie?", a nawet "co będziecie robić?" - przypominam, że ani czasu teraźniejszego z przyszłym, ani osób między sobą się nie rozróżnia. Wszystko zależy od tego, do kogo mówisz, no i z kontekstu.

    Nie zajmowałbym sobie całego odcinka na to suru, gdyby nie miało ono jakichś fajnych właściwości.
    Oto przychodzi taki moment, że trzeba zrobić pranie. Taką czynność określa się rzeczownikiem (sic) 洗濯 sentaku. Oba znaki leżą pod kluczem 氵 (水), czyli "woda". Nawet się zgadza. Kiedy za to pranie się bierzemy, przyda nam się pralka, czyli 洗濯機 sentaku-ki. Do "prania" dokleiliśmy "maszynę". Teraz już tylko wrzucić ciuchy do prania, to jest 洗濯物 sentaku-mono - "rzecz" teraz to wskoczyła na koniec.
    Brawo, przebrnęliśmy. 洗濯をしました。 Sentaku o shimashita. Zrobiliśmy pranie. Właśnie tak to dosłownie brzmi. Robi się pranie.

    Na praniu się rzecz jasna nie kończy. Możemy wziąć telefon i zadzwonić. Telefon to jest 電話 denwa, czyli "elektryczność" plus "rozmowa". Czyż to nie fajny neologizm? A o ile na "telefon" wymyśliło się dobre słowo, nie ma sensu się więcej wysilać z wymyślaniem, kiedy przychodzi do rzeczywistych czynności. "Telefonować, zadzwonić" to 電話する denwa suru, czyli po prostu "zrobić telefon". Jeżeli by się uprzeć, to po polsku też powiemy "wykonać telefon" i nie będziemy mieli na myśli tego, co robią małe chińskie rączki.

    Mam nadzieję, że nie sprawia wielkiej trudności uczenie się tych słówek. A jak właśnie powiemy "uczyć się"? Tu znów przydaje się suru. Tym razem dokleimy to do słowa 勉強 benkyou. Ta "nauka", wnioskując po znakach, to już nie są przelewki. Pomijając już mentalność dawania z siebie wszystkiego, same znaki mówią nam najpierw "wielki wysiłek", a potem ogólnie "silny". Albowiem silnym trzeba być, by się poważnie obchodzić z łukiem - a łuk właśnie mamy pokazany przez tą pokręconą kreskę. Swoją drogą, tę samą kreskę mamy też w 引く hiku "ciągnąć".

    Nawet w wyrażeniach grzecznościowych nie unikniemy "robienia". Wchodząc np. do biura, powiemy shitsurei shimasu, co dosłownie można by przetłumaczyć na coś w stylu "czynię nieuprzejmość". Przez grzeczność symbolicznie zakładamy z góry, że przeszkadzamy komuś, tak zawracając głowę. Mówimy "przepraszam, że przeszkadzam" i nie szkodzi, że tak naprawdę niekoniecznie przeszkadzamy. Tę formułkę równie dobrze można zastosować przy kończeniu rozmowy, odpowiednio w formie przeszłej: shitsurei shimashita.

    Na tym skończę, wyjaśnię tylko jedną rzecz: kiedy zapisuję złożone słowa (sentaku-ki, kotoba-gari) staram się ułatwić Wam ich zrozumienie i oddzielam od siebie człony. Normalnie się jednak tak nie robi.

    Do jutra zatem! :D
    pokaż całość

    źródło: jzw26.png

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem #japonia
    Odcinek 25. Z szacunku do kibla
    Stały wstęp:

    pokaż spoiler Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i staram się przybliżyć ten świat poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), z pewnością nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.

    ======
    Japońska tendencja do nazywania rzeczy po swoim imieniu jest fascynująca. Przy połączeniu tego z ichnim życiem podług zasad honoru i szacunku, powstają kwiatki, które dla nas wyglądają egzotycznie.

    W tej części języka, która się przydaje w kontaktach międzyludzkich, bardzo przydatne jest króciutkie słówkó o, które dosłownie oznacza "(wielce) szanowny". Ma nawet swoje kanji 御, ale w praktyce nikt tego nie pisze.
    Ta "szanowność" nie powinna być traktowana dosłownie. Mówimy na przykład お金 okane - tutaj kane to "pieniądze". Zazwyczaj - to się już utarło - przed tym słowem wstawia się właśnie to o. Ciężko coś takiego przetłumaczyć - trochę jest w tym pieszczoty i poufałości, jakbyśmy chcieli rzecz zdrobnić i powiedzieć "pieniążki".

    Przykładów jest więcej. Charakterystyczny ukłon jest nazywany お辞儀 ojigi, kąpiel - też ważny element życia społecznego - お風呂 ofuro. Także, gdy o coś prosimy, używamy słowa 願い negai "prośba", tu jednak nie będziemy się bawić w znaczki. Podstawowe zwroty, takie jak właśnie おねがい onegai, pisze się całkowicie hiraganą.

    Ciekawy przypadek jest, a przynajmniej jeszcze całkiem niedawno był z nazwą ustronnego miejsca zwanego toaletą. Dziś w większości używa się zapożyczonego トイレ toire. Wcześniej pewne tabu wokół tego miejsca sprawiało, że w użyciu były mniej bezpośrednie, acz nie mniej ciekawe nazwy. Przybliżę dwie z nich. Mamy zatem takie miłe słówko jak 便所 benjo... no dobra, może trochę przesadziłem z małą bezpośredniością. Kanji, z któtych się to benjo składa, oznaczają bowiem odpowiednio "wygodę, ulgę" i "miejsce". CZyli całkiem dobrze pasuje do naszego określenia "wygódka".
    Drugi przypadek jest bardziej opisowy. W ramach delikatności po angielsku w pewnym momencie zaczęło się mówić "washroom" na toaletę - i to obejście dobrze opisuje nazwa お手洗い otearai. Na początek mamy tu wyżej wymieniony przedrostek o, dalej "rękę" 手 te i na końcu mycie - od czasownika 洗う arau. Toaleta stała się zatem "szanownym myciem rąk". Czyż nie piękniej?

    Zauważyć tu można pewien trend związany z omijaniem pewnych tabu. Pewne słowa z czasem stają się coraz bardziej nieprzyjemne w odbiorze i w związku z tym są zastępowane przez inne. Takie zjawisko po japońsku nazywa się 言葉狩り kotoba-gari, czyli "polowanie na słowa" i zachodzi na przykład w przypadku słowa 外人 gaijin, które jest niegrzeczne i w miejscu którego najlepiej wstawić 外国人 gaikokujin "cudzoziemiec".
    Nieco inna sytuacja jest z woźnymi, konserwatorami i innymi tego typu zajęciami. W szkołach rzecz wygląda tak, że nazwa 小遣さん kozukai-san odnosi się bezpośrednio do jego wypłaty, więc zmieniono ten termin na 用務員 youmu-in "pracownik do drobnych robót". Znaczeniowo zaczął się z tego robić zwykły "cieć", więc na to miejsce wchodzą kolejne słowa, jak 公務員 koumu-in "pracownik szkolny drobnych robót" czy 管理作業員 kanrisagyou-in "pracownik zaplecza technicznego" - i kółko się kręci.
    Taka nowomowa, co poradzisz.

    Dziękuję za uwagę, do następnego! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw25.png

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem #japonia
    Odcinek 24. Słowa-celebryci
    Stały wstęp:

    pokaż spoiler Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i staram się przybliżyć ten świat poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), z pewnością nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.

    ======
    Zapożyczenia z innych języków często biorą się z różnic kulturowych. Czasami słowa w drodze do nas nie zmieniają się w ogóle. To sprawia, że te słowa stają się najbardziej znanymi pozycjami z obcego słownika. Nieraz już pokazałem, że słowa japoński niosą ze sobą odrobinę więcej, niż po prostu obce dźwięki.

    Jest sobie znak 侍, który oznacza "wojownika, sługę". Po lewej mamy człowieka, reszta wskazuje na wymowę; otóż 寺 ("świątynia buddyjska") czyta się tak samo, czyli ji. Wcześniej była jeszcze "godzina" 時, też ji - ale nie o tym chciałem. Każdy znak ma, poza chińskim, swoje czytanie rodzime. W tym przypadku wszystko staje się jasne, bo 侍 to samurai.

    Jeżeli korzystasz z nie pierwszej jakości słownika, możesz się naciąć w rozmowie z przeziębionym Japończykiem. Pomijając już jego maskę na ustach (pamiętacie epidemię SARS?), kiedy usłyszycie, że ten "ma wiatry", w żadnym wypadku nie chodzi o problemy jelitowe. 風があります kaze ga arimasu (dosł. "mam wiatr") oznacza "jestem przeziębiony". I tu mamy kaze. A nad Pearl Harbor wiał "boski wiatr", czyli 神風 kamikaze.

    Swoistym wytrychem może się wydawać słówko 物 mono, czyli "rzecz". Łatwo można je bowiem dokleić do czasowników. Jest 買う kau <śmiech gimbusów> czyli "kupować" albo 食べる taberu "jeść". Do tych czasowników doklejamy mono - i automagicznie stają się: 買い物 kaimono i 食べ物 tabemono, odpowiednio "zakupy" i "jedzenie". Można też nosić ubranie. Co prawda dziś to słowo odnosi się tylko do ciuchów od pasa w dół, ale kiedyś wszystko się "nosiło", od czego mamy słowo 着る kiru. "Rzeczą do noszenia" staje się dobrze nam znane 着物 kimono.

    Nie bez powodu Japonia jest "Krajem Kwitnącej Wiśni". Wiśnia, a konkretnie tamtejsza, pięknie kwitnąca jej odmiana, czyli 桜 sakura może nie mieć fajnego znaczenia - to w końcu jeden znak - ale mogę na nim pokazać obrazek. Po lewej drzewo 木, a obok dziecko 子, można by nawet powiedzieć, że małe ⺌ (odmiana 小. Człowieczek z opuszczonymi rękami. Takie małe) - i to w zasadzie tyle o sakurze.

    Kurosawa wielkim reżyserem był. Do kina jest na co pójść. Film to jest 映画 eiga. Pierwszy znak to "projekcja". Drugi znajdziemy u największego chyba słowa-celebryty. Wiedząc, że ga to "obraz", łatwo sobie wyobrazić, do czego zmierzam. "Niepohamowanymi obrazami" jest bowiem dosłownie 漫画 manga.
    I możecie sobie mówić, że 日本の熱狂はゲイだ nihon no nekkyou wa gei da "jaranie się Japonią to pedalstwo"

    Tego się jeszcze pewnie nazbiera i do tego wrócę, ale to później. Na razie! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw24.png

    +: zachwiej, s....i +11 innych
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem #japonia
    Odcinek 23. Klucze, iskry i Rosjanie
    Stały wstęp:

    pokaż spoiler Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i staram się przybliżyć ten świat poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), z pewnością nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.

    ======
    Jednym ze sposobów podziału symboli kanji są kategorie, które wyznacza część znaku, tak zwany klucz. Miałem okazję wspomnieć o tym pokrótce w poprzednim odcinku.
    Wszystkich kluczy jest dokładnie 214. Większość z nich sama z siebie stanowi oddzielne znaki, na przykład nr 64 手 "ręka" czy 9 人 "człowiek" albo 187 馬 "koń". Klucze są ponumerowane grupami według liczby kresek - od pierwszego 一 "jeden" do ostatniego 龠 "flet", złożonego z 17 kresek.

    Niektóre klucze szczególnie łatwo wskazują na swoją kategorię. Klucz 149 言 "mowa" (jap. kotoba) pochodzi od rysunku przedstawiającego wysunięty język i występuje w znakach, które oznaczają pojęcia związane z mową, słowami. I tak 言 znajdziemy w takich słowach jak 語 go "język" czy 試 shi "próba".
    Klucz 75 木, czyli "drzewo" znajdziemy w określeniach wielu rzeczy, które tradycyjnie robiło się z drewna. Znak 機 ki "maszyna" pierwotnie oznaczał dokładnie maszynę tkacką, zrobioną właśnie z drewna. To samo w słowie 学校 gakkou "szkoła", gdzie 木 mamy w drugim członie.

    Często zdarza się, że jakiś klucz ma swoje uproszczone wersje, które lepiej nadają się do tego, żeby je tak pchać na bok skomplikowanego kanji. Tak dzieje się chociażby z "trawą", gdzie 艸 występuje w znakach jako 艹 (np. 花 hana "kwiat"). Woda 水 pojawia się z boku w formie trzech kresek 氵, a "ogień" - u dołu (灬 zamiast 火).

    Zakres znaczeń, jakie może objąć klucz, czasami może zaskoczyć. Pod numerem 173 znajdziemy znak 雨, sam z siebie znaczący tyle, co "deszcz" (jap. ame). Pod tym kluczem możemy spodziewać się pojęć związanych z pogodą, jak 霜 "mróz", 雲 "chmura" czy 霧 "mgła", ale też w znaku 霊 oznaczającym "duszę".
    Jak już jest pogoda, to warto popatrzeć na burzę. Błyskawica, jak wiadomo, wygląda jak pionowa kreska i jest tak jasna, że przez moment robi się jak w dzień. Połączono więc kreskę i słońce. Tak otrzymany twór 申 wsadzono pod odpowiedni klucz. W tym miejscu zrobiło się coś ciekawego. Pionowa kreska poddała się dwóm zmianom, by dać dwa podobne, choć różne znaki. Powstało 雷 rai "piorun". Co ciekawe, właśnie to rai dało nazwę pokemona Raichu. Drugi wariant to 電 den, który zaczął oznaczać "elektryczność". Mamy dziś w języku japońskim trochę słów z tym członem. Sama "energia eletryczna" to 電気 denki. Możemy dopisać 話 "rozmowę", otrzymamy wtedy 電話 denwa "telefon". Równie dobre połączenie mamy ze znakiem 車 "samochód" (dawniej "wóz"). Czym jest 電車 densha, to już pozostawiam do odgadnięcia Wam. To chyba niezbyt trudne :)

    A co w tytule robią Rosjanie? Wspominałem wczoraj, że nazwę "klucz" wzięliśmy właśnie od japonistów z Rosji. Towarzysze nie mogli nam pomóc w wielu kwestiach, zważywszy choćby na różnice w alfabecie. Tamtejsi badacze kultur azjatyckich nam coś za to niestety zepsuli. Chodzi o transkrypcję nazw koreańskich.
    W ostatnich miesiącach Kim Dzong-un był na tyle głośny, że w mediach często padały imiona rządzących Kimów. Tu się zaczynają schody. Dziadek Kim Dzong-una nazywał się Kim Ir-sen (po naszemu) lub (po angielsku) Kim Il-sung. Nie mniejszy problem sprawia nazwa stolicy Korei Północnej, czyli... no właśnie. Anglojęzyczne źródła podają Pyongyang, u nas z kolei słyszy się i czyta Phenian. Jest to potworek wzięty właśnie z rosyjskiego.
    Sprawy nie ułatwia fakt, że miasto to cyrylicą nazywa się Пхеньян - z literą х, na polski przekładana jako "ch". Na dodatek tę kombinację liter "ph" niektórzy już całkiem błędnie czytają jako [f]. Rzecz jest u nas od 2006 roku uregulowana przez organ o pięknej nazwie "Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej" i po polsku mówimy, że stolicą Korei Północnej jest Pjongjang. Mimo tego, przestarzałą formę Phenian, na szczęście przynajmniej czytaną z [pch], można było usłyszeć z ust prezenterów.

    Na następne odcinki zapraszam już od poniedziałku. Na razie! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw23.png

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem #japonia
    Odcinek 22. Kolej rzeczy
    Stały wstęp:

    pokaż spoiler Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i staram się przybliżyć ten świat poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), z pewnością nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.

    ======
    Znaki kany, jakie by pogibane nie były, jakiś tam alfabet tworzą. A dobrą cechą alfabetu jest pewne uporządkowanie. Pytanie nasuwa się samo. Czy kana i kanji są w jakiś sposób uporządkowane?

    Są. Drobnym uniedogodnieniem może być to, że dla obu zestawów jest wiele przyjętych kolejności.

    Kana swoje uporządkowanie ma od dobrych setek lat w postaci poematu pod nazwą Iroha. Wiersz zaczyna się słowami - według ówczesnej, archaicznej pisowni - いろはにほへと iro ha nihoheto. Szczerze mówiąc nie wiem, na ile dalej sięga znajomość tego tekstu wśród ludzi, ale co do tych pierwszych siedmiu sylab jestem pewien. Otóż Iroha zawiera wszystkie 47 sylab kany (włącznie z nieużywanymi już ゐ wi oraz ゑ we), a co najważniejsze - żaden znak się w nim nie powtarza! Do dziś kolejność sylab w tym wierszu służy za wzorzec na przykład w kinie czy teatrze jako oznaczenie kolejnych rzędów miejsc. Podobnie w muzyce - w skali w miejscu liter A, B, C, D, E, F, G, H znajdziemy tam pisane katakaną イ ロ ハ ニ ホ ヘ ト.

    W większości przypadków korzysta się z tabeli 五十音 gojuuon, czyli "pięćdziesiąt dżwięków". Zaczynamy tutaj od a, i, u, e, o - zgodnie z tradycyjnym pisaniem i czytaniem pionowo, kolumnami od prawej. Wielu ludzi, także Japończyków błędnie sądzi, że Iroha jest starszym wytworem niż gojuuon. Jest właśnie odwrotnie, ale gojuuon był szeroko stosowany jako metoda porządkowania dopiero w XIX wieku. Dzisiaj gojuuon poza wyżej wymienionymi wyjątkami jest stosowany wszędzie, w tym w słownikach. Znaczki oznaczające dźwięczność (か ka / が ga) są ignorowane.

    Zawsze można jeszcze porządkować alfabetycznie po rōmaji.

    Kanji jest trochę bardziej problematyczne. Nie ma tu ustalonego porządku, od biedy można sortować po liczbie kresek, ale na szczęście mamy kilka metod, które przydają się choćby w słownikach.

    W 1716 roku w Chinach wydano słownik Kangxi, w którym pojawił się zestaw 214 ponumerowanych "podstawowych" znaków, zwanych kluczami (po angielsku "radical". "Klucz" pożyczyliśmy od rosyjskich japonistów). Każdy znak chiński zawiera swój "korzeń" ze znaczeniem. Na przykład 鉄 "żelazo" i 銀 "srebro" zawierają element 金, który sam w sobie oznacza "złoto, metal".

    Inną metodą jest SKIP (System of Kanji Indexing by Patterns). Zasada działania polega na trzyliczbowym kodzie i podziale na cztery kategorie:
    1. Znaki wyrażdnie dzielące się na stronę lewą i prawą. Takie znaki mają kod 1 - (liczba kresek po lewej) - (liczba kresek po prawej), np. 明 1-4-4.
    2. Znaki przedzielone na górę i dół. Kod: 2 - (kreski na górze) - (kreski na dole), np. 男 2-5-2.
    3. Znaki podzielone na wnętrze i zewnętrze. Tu zewnętrze może otaczać wnętrze nawet tylko od dwóch stron, np. 近 3-3-4
    4. Reszta. Format wygląda następująco: 4 - (wszystkie kreski) - (dominująca linia). W ostatnim członie dokonujemy jeszcze drobniejszego podziału. Najważniejsza kreska może być u góry (1), u dołu (2), pośrodku (3), a może nie być jej w ogóle (4). Za przykład niech posłuży 子 4-3-1

    I to tyle na dziś. Do jutra! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw22.png

    +: s....i, k.........o +8 innych
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    Wstęp:

    pokaż spoiler Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i staram się przybliżyć ten świat poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), z pewnością nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.

    Odcinek 21. Jak w zegarku
    --------
    W poniedziałek pokazałem, jak wygląda kalendarz. Dziś dopełnimy tematu i spojrzymy na zegarek. Zegar, jaki by nie był - na rękę, na ścianę, na pasek zadań, zwie się 時計 tokei i składa się ze "wskazówki" 計 kei i poprzedzającym ją znakiem 時, który oznacza "czas" i tutaj czyta się po swojemu toki.
    Nie bez powodu zaznaczyłem, że jest to czytanie rdzennie japońskie. To samo 時 jeszcze się przewinie parę razy. Zwrócę jeszcze uwagę, że w tym kanji pojawia się nam słońce, co może się kojarzyć z atronomią i odliczaniem dni. Nawet logiczne - wszak tu i tu jest jakaś miara czasu.

    Nie musimy w tym daleko szukać. Już pytając o godzinę, odzywamy się: 何時ですか Nan-ji desu ka? Tłumacząc to znak w znak, słowo w słowo, otrzymamy "Co - godzina - jest - ?" Właśnie to ji oznacza "godzinę" i jest drugim, chińskim odczytaniem ideogramu 時.
    Za godzinami stoją minuty, czyli 分 fun. W zasadzie to już nam wystarczy do tego, żeby odpowiedzieć na pytanie o godzinę, na przykład 8時5分です Hachi-ji go-fun desu.

    W większości języków przy tym temacie dochodzi jeszcze kwestia, jak powiedzieć "pięć po", a jak "za pięć", "wpół do".

    A w japońskim pewnie tego nie ma, co?
    Bynajmniej. Tego typu atrakcje w japońszczyźnie napotkamy, ale równie poprawne i powszechne jest mówienie "za pięć minut ósma" i - dosłownie ujmując - "piąta i pół", jak samymi minutami: "siódma minut pięćdziesiąt pięć" czy "piąta minut trzydzieści". Zwróćcie uwagę, że wszędzie się wstawia te słowa "minuta" i "godzina". W języku z bardzo ubogą odmianą taki bonus jest konieczny. I tak:
    9:50 = 9時50分 ku-ji gojuppun lub 10時10分前 juu-ji juppun mae
    7:30 = 7時30分 shichi-ji sanjuppun lub 7時半 shichi-ji han
    I już bałagan. Skąd nam się wzięło juppun? Otóż zwrot "dziesięć minut" tworzy sąsiedztwo juu-fun, które uprościło się w wymowie do juppun. Starsze pokolenie, czyli mniej więcej lektorzy, którzy nie doczekali się kursów z płytami CD i starsi, będą mówić jeszcze prościej jippun.
    Mamy tutaj jeszcze 半 han "połowa" i 前 mae "przed", których użycie chyba nie wymaga wyjaśnienia.

    pokaż spoiler dajcie znać, jeści się mylę ^^


    Przy podawaniu godziny trzeba uważać na parę pułapek.
    Formuła typu "za pięć pełna godzina" stosuje się nie wcześniej niż 10 minut przed, czyli "za dwie dwunasta, za pięć, za dziesięć" - spoko. Dalej już nie wyjeżdżamy, bo to zakrawa na nienaturalne kombinowanie w stylu "dziesięć po wpół do".
    Jak mówimy "wpół do", to tylko o wpół do. Nie za pięć, ani pięć po wpół do. Powód ku temu jest taki sam, co wyżej - bijąca po uszach sztuczność.
    Na to wszystko jeszcze wchodzą przesądy. O ile korzystamy z liczb chińskich, to brzmiące podobnie do "śmierci" 4 shi tutaj jest całkowicie wyautowane - "godzina śmierci" nie brzmi dobrze. Mówi się zatem yo-ji, czerpiąc z rodzimego leksykonu.

    Na koniec ciekawostka. Zajrzyjcie do programu stacji TV Tokyo. Nie oczekuję tu oczywiście, że umiecie to wszystko przeczytać, ale polecam zjechać na sam dół. Godziny po północy zapisuje się "numerami godzin" powyżej 24, w celu zachowania swoistej ciągłości.

    A, i jeszcze jedno. W piśmie nie ma zabawy w kanji. Godzinę pisze się normalnie, z dwukropkiem.

    Do następnego razu! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw21.png

    +: Kruchy, m............y +11 innych
    •  
      s....i

      +2

      @dusiciel386: a propos końcówki fun/pun, na benkyo.pl piszą, że
      "aby wyrazić minuty, wystarczy do konkretnej liczby dodać "-ふん" (gdy na końcu występuje cyfra 2, 4, 5, 7 lub 9) lub "-ぷん" (gdy na końcu występuje cyfra 1, 3, 4, 6, 8, lub liczba 10). Tak, w przypadku czwórki można powiedzieć zarówno よんふん jak i よんぷん."
      Możesz potwierdzić?

    •  

      @spatsi: Potwierdzam, ale nie do końca. Wymowa się upraszcza zazwyczaj podobnie jak w juppun. Z kolei ふ fu staje się ぶ bu, gdy następuje po ん n. I tak jest:
      1分 ippun (ichi + fun)
      3分 sanbun
      4分 yon-fun/yonbun
      6分 roppun (roku + fun)
      8分 happun (hachi + fun)
      10分 juppun (juu + fun).
      pokaż całość

      +: s....i, Rzuku
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 20. Zbieranina
    --------
    Nie ma dzisiaj tematu, postanowiłem za to zebrać parę rzeczy, które nie zmieściły się w odcinkach lub z innego powodu doń nie trafiły. Start!

    Japońskie standardy znaków przewidują alfabet łaciński w ”swoim” zakresie Unicode. Tamtejszy zakątek internetu ma też własne wydanie pixel-artów - Shift JIS art, które wykorzystuje linie typowe dla języka, takie jak ノ (no w katakanie). Przykład:
          ((( )))
          ( ´Д`)
          ⊂   つ
          人 ヽノ
           し'(_)

    Określenia typu "przyszły tydzień, przyszły miesiąc" zawierają znak 来 rai, który oznacza właśnie "przychodzić", a jego chińska historia jest podobna do 新 shin "nowy" (dawniej "chrust"). Otóż dawne znaczenie tego 来 to... "zboże" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Obecnie "zboże" to 莱, z doklejoną na górze "trawą", ale tylko po chińsku i czyta się lái.

    W rōmaji samogłoski przedłużone, tj. z kreską, mogą być - i często z braku czcionki są - przedstawiane z daszkiem, np. ô.
    Nie powinno się zapomnieć o odróżnianiu kombinacji liter んや n+ya i sylaby にゃ nya. Pierwszą sytuację mamy wtedy, gdy dwie części słowa się spotykają, jak w 本屋 hon'ya "księgarnia" i wtedy ten rozdział w rōmaji należy zaznaczyć apostrofem.

    Z forów obrazkowych 2channel i Futaba Channel ten pierwszy stanowi ważne centrum tatejszego Internetu, zaś Futaba powstała w odpowiedzi na niego w świetle możliwości zamknięcia 2channel. Nawet jeżeli tak było, to Futaba bardzo przypomina 4chan w treści i poziomie.

    Forma czasownika, jaką znajdziemy w słowniku, np. 食べる taberu jest tą najprostszą. W przeciwieństwie do podstawowej formy czasownika z -masu, nie jest ona tą uprzejmą i o ile jesteśmy z rozmówcą w luźnym stosunku, możemy się tym posłużyć, np. 駅へ行く Eki e iku "Idę na dworzec" zamiast 行きます ikimasu.

    Podczas zapożyczania słów z angielskiego, Japończycy uwydatniają tzw. przydech w słowach zaczynających się na wh, np. white -> ホワイト howaito
    Często także sylaba [ka] staje się po drodze kya, jak przy słowie cast -> キャスト kyasuto.

    Przy podawaniu daty np. koncertu czy premiery filmu, dopisuje się dzień tygodnia. Wydarzenie zapowiadane na 31 maja będzie opatrzone więc zapisem 5月31日(金), gdzie 金 bierze się z 金曜日 kin'youbi "piątek".

    To tyle. Okrągły numer odcinka i zbieranina "ogryzków" może Wam sugerować, że to już koniec serii, ale sugeruje błędnie. Do jutra zatem! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw20.png

    +: minusuj, d...r +9 innych
  •  

    Po weekendowej przerwie znów czas na...
    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 19. Dzień jak co dzień, dzień po dniu
    --------
    Te słowa z motywu muzycznego "Plebanii" niech prowadzą na dzisiejszy temat, jakim jest kalendarz i daty.

    Amerykanie zbierają swoją dawkę przytyków z racji swojego formatu daty, według którego dziś jest 5/20/2013. My, Europejczycy, piszemy 20.05.2013. Swoją drogą, na początku lat 90. w miarę upowszechniania się komputerów pojawiał się format 13.05.20 i jemu np. prof. Miodek otwarcie się sprzeciwiał.
    A w Japonii?
    Można powiedzieć, że piszą po części słownie. Dzisiaj bowiem jest 2013年5月20日. A skoro powiedziałem, że piszą słownie, to tym łatwiej domyślić się można, że 年 nen to "rok", 月 gatsu to "miesiąc", a 日 hi to "dzień".

    Hehe, jak to ładnie brzmi. Piątego miesiąca, dwudziestego dnia. Jakby normalnych nazw miesięcy nie mieli.
    W niewielkim użyciu, na przykład w poezji, są jeszcze tradycyjne nazwy miesięcy. Na przykład grudzień to 師走 shiwasu, co dosłownie oznacza "biegnących kapłanów", przygotowujących się do świąt noworocznych. Te nazwy są już przestarzałe i powszechne są nazwy liczbowe.

    A czemu w ogóle miesiąc i dzień, takie abstrakcyjne pojęcia, mają takie proste znaki?
    Bo to rysunki księżyca i słońca. Stare inskrypcje z epoki brązu, tu właśnie księżyc i słońce, pokazują nam, że ciała niebieskie (wszak Chińczycy byli nie byle jakimi astronomami!) oznaczało się kropką. Z czasem kółka i łuki stały się kanciaste, a kropki stały się kreskami.

    Pomiędzy dniem i miesiącem jest jeszcze tydzień, to jest 週 shuu. Taki "nasz", siedmiodniowy tydzień przywędrował do Japonii około 800r. przez buddystów, ale minął tysiąc lat, zanim astronomia przestała być jedynym polem zastosowania takiego wynalazku. Siedem dni tygodnia nazwano na zasadzie kalki z języków zachodnioeuropejskich. Po angielsku jest Sunday i Monday, a po japońsku 日曜日 nichiyoubi i 月曜日 getsuyoubi. Dalsza część została nazwana od pięciu żywiołów, których nazwy po prostu doczepiono do 曜日 youbi ("dzień tygodnia"). Same żywioły pry tym dopasowano do planet i odpowiadających im bogów rzymskich. I tak:
    wtorek - ogień (Mars) 火曜日 kayoubi
    środa - woda (Merkury) 水曜日 suiyoubi
    czwartek - rośliny, drzewo (Jowisz) 木曜日 mokuyoubi
    piątek - metal, złoto (Wenus) 金曜日 kin'youbi
    sobota - ziemia (Saturn) 土曜日 doyoubi
    Sam znak 週 składa się z dwóch części - klucza znaczenia ⻌ "iść" oraz 周, które wyznacza czytanie shuu, a samo z siebie oznacza "okrąg, okrążać". Przy okazji, to 周 można zestawić z okrągłym jenem 円 i otrzymać 円周 enshuu, czyli "okrąg" (geometryczny, nie administracyjny)

    Skoro tydzień się upowszechnił w XIX wieku, to jak było z rokiem?
    Do dzisiaj tradycyjną formą podawania roku to odliczanie kolejnej ery zgodnie z panowaniem kolejnego cesarza. Obecnie (od 1989. Zbieg okoliczności) mamy cesarza Akihito i epokę 平成 Heisei, czyli "pokój wszędzie". Rok 2013 to Heisei 25.

    A jak kalendarz, to czemu nie zegar do tego? To jednak później.
    Miłej nocy, do jutra!

    pokaż spoiler Dobra, niekoniecznie weekendowa była ta przerwa, ale Noc Muzeów zacnym jest zdarzeniem, a wczoraj też się wiele działo i chyba nikt by tego nie zauważył.
    pokaż całość

    źródło: jzw19.png

  •  

    Mam pomysł! Wrzućcie wszystkie tagi na czarną listę a potem użytkownicy będą sobie wybierać jakie chcą z niej usunąć!
    Pomogę wam żebyście nie musieli ich przepisywać :)

    #muzyka #polska #mecz #nsfw #mikroreklama #ciekawostki #oswiadczenie #pytanie #humor #gry #zboze #gorzkiezale #pilkanozna #rowerowyrownik #ladnapani #swiat #kiciochpyta #sztafeta #nauka #polityka #zainteresowania #suchar #matura #dziendobry #wykopoczta #dobranoc #rozrywka #technologia #historia #cycki #film #afera #rower #biegajzwykopem #ekonomia #tylewygrac #kultura #europa #wykop #wydarzenia #gospodarka #wspomnienia #android #nostalgia #sport #haxball #aferazbozowa #rap #prawo #forrestroute #komputery #gif #tyleprzegrac #heheszki #seriale #achtung #bukmacherka #cytaty #nocnazmiana #usa #finanse #mowiejakjest #zakopfest #praca #oswiadczeniezdupy #neuropa #bieganie #whocares #gindenbot #przyroda #steam #botoreklama #krakow #spam #internet #mma #studbaza #dobranocmikroby #tangodown #zwierzaczki #nba #motoryzacja #koty #wojna #krul #prokuratorboners #humorobrazkowy #got #warszawa #aircraftboners #banujo #gentlemanboners #traktor #runforrestrun #traktorboners #wtf #wroclaw #wypok #listaobecnosci #firstworldproblems #wot #wielkanoc #biologia #truelolcontent #premierleague #nabijamwpisy #programowanie #zdjecia #pomocy #medycyna #tyleczki #bron #metal #podroze #jakzyc #smieszne #liganauki #youtube #militaria #piwo #bitcoin #ksiazki #zglosfest #boston #matura #ekstraklasa #nowetechnologie #sztuka #lolcontent #burza #niemoje #pytaniedoeksperta #muzykacholeryka #randkabasa #bot #allegro #kpop #muzykanadobranoc #lotnictwo #rosja #leagueoflegends #pogoda #policja #samochody #abw #biznes #pijzwykopem #dziewczynyfeliksa #facebook #zwierzeta #pytaniezdupy #gunboners #mmaattack #rapsy #gotujzwykopem #google #gunporn #fotografia #rock #linux #obrazek #gimbaza #cebula #bieganie #glupiewykopowezabawy #tenis #silownia #daftpunk #filmy #niedawn #islam #poznan #kot #szczecin #kryzys #coolstory #boks #spiewajzwykopem #walka #gentelmanboners #pytaniedowykopkow #reklama #boldupy #tfwnogf #anime #dziendobrymikroby #test #biegajnoco #cutegirl #pomoc #juwenalia #tylewygracczytyleprzegrac #sc #szafagra #japierdole #wykopsmokersclub #dowcip #maciej #spotify #basenpiwa #matematyka #motocykle #telefony #terrarystyka #muzykanawieczor #religia #prosba #psy #ama #lodz #takietam #typowymirek #ue #jedzenie #gameofthrones #kino #korwin #zagadka #gorzkiezalejakchuj #f #kosmos #wojsko #shitwykopsays #informatyka #chwalesie #emoquit #bordo #niewiemjaktootagowac #ranking #cebulaki #pstoprawda #szesciumuzyczniewspanialych #gady #truestory #ligamistrzow #szuraniezwykopem #klasyka #elfikcontent #japonia #jkm #przemyslenia #slowpoke #windows #googleio #gryzcolkiem #niemcy #nobodykiers #rozkminy #duplikat #kawa #takaprawda #bedzieban #dobranocmirki #gifnadzis #kobiety #achtungwynik #angielski #lewackihumor #pewniebylo #haxballwynik #zakopujzneuropa #ciekawostka #mobilne #polakicebulaki #problem #slask #endomondo #nogi #tvn #fizyka #siekierasays #carboners #graotron #lol #polecam #united #czarnolisto #czarnyhumor #pkp #reddit #astronomia #chiny #majowka #mikroreklamaostatniejszansy #studia #bezpieczenstwo #obrazki #wykopfest #atencja #konkurs #pytaniedomikrobow #trance #chwalisie #lewandowski #podatki #whokiers #s #snsd #webdev #zbozeboners #filmnawieczor #gitarowezagadki #lublin #playlistaufosa #pyciochkita #buldupy #elfikizbozowe #lewactwo #licbaza #ogloszenie #pies #spiseg #telewizja #dobrywieczor #polskiedomy #elfik #koreankanadobranoc #spamer #kawatime #samoloty #tusk #ubuntu #administracja #lastfm #pieniadze #rowery #streetview #worldoftanks #grafika #internety #neverwinter #psujo #showup #tv #wypadek #basennabitychwpisow #ladnepanie #strims #zycie #doctorwho #nudzimisie #obiad #plkwykopmuzyka #zdrowie #polimetr #smiechlem #stream #beka #bestofresults #legia #sprzedam #pilka #play #polakibiedakicebulaki #sucharkoxa #animacja #fail #natura #narkotykizawszespoko #wtfcontent #bvb #dzieci #elektronika #gdansk #kibole #kwejk #ponczochy #samochodowykonkurs #starocie #zakopdlafirfly #zdjecie #edukacja #folkmetal #hiphop #ksiezycowyspacer #kuchnia #oczyje #oszukujo #prawojazdy #psychologia #starwars #szukam #graffiti #muzykanadziendobry #prawda #samsung #serial #x #chan #aferazdupy #kibice #studbazaproblems #wiadomosci #zakupy #chrome #cyganie #fifa #gownoburza #nadmuzyka #wiosna #sforever #jedzzwykopem #mojkrajtakipiekny #niezboze #pokazpulpit #syria #bordowychodzizdomu #fial #galagiveaways #imgur #zwierzaki #elfik #katowice #mirko #sportyekstremalne #alkohol #czesc #kiciochpokazcycki #komiks #kurwamac #ladnapaninadobranoc #muzykaelektroniczna #nobodycares #troll #gag #klasyk #moda #pomocywykopki #snieg #wroclawskiewykopparty #zbozegate #niemuzyka #szkola #zbozecontent #zodyn #dieta #dota #gzw #poezja #powaznepytania #tag #wykopalisko #bekazrapsow #bostonmarathon #informacje #kicia #kosciol #kradno #literatura #maxkolonko #mirkoreklama #multikonto #ps #tatuaze #uniaeuropejska #vasutaguje #weszlo #banki #bogactwo #buty #emigracja #francja #gitara #grill #koreapolnocna #ludzie #mikrokoksy #photoshop #realmadryt #sfw #steamgifts #s #awanturaoplusy #django #dobranocpchlynanockaraluchypodpoduchyzyrafydoszafy #filozofia #grypc #it #korwinkrul #maciejpsuje #tvp #belka #bylo #byloaledobre #gra #javascript #pewniebyloalecotam #poprostuknysha #prl #reggae #samochod #sen #wybory #zluzujciewory #hehe #kurnik #lm #pizza #problemypierwszegoswiata #przemysleniazdupy #rajdy #siatkowka #starealejare #strazmiejska #tatuazboners #terroryzm #zbozezawszenapropsie #agh #gtav #kolej #michau #muzykafilmowa #nocnerozkminy #obalamychinskimur #php #pokemon #rakkenrollpsotnik #smartfon #thrashmetal #architektura #breakingbad #chemia #cover #googlestreetview #gta #himym #krosno #mikroblog #nabijamwpisytylkotroche #snooker #telefon #transfery #uk #ukraina #xbox #zakopracing #afganistan #ankieta #bialystok #biedronka #gotowanie #hannibal #haxball #kielce #mbank #nabijesewpisa #narkotyki #niewiemczybylo #orange #pajaki #podrozujzwykopem #raksztafeta #ruda #twitter #urodziny #windows #auto #basenherbaty #beton #foreveralone #gekon #impreza #indie #koncert #laptopy #lewackalogika #marihuana #motywacja #pomocymikroby #pozdrodlakumatych #streetart #studentysmieszki #takietampierdoly #trojmiasto #weekend #wspominajzwykopem #zus #zydzi #apple #barcelona #czechy #firefox #flockdraw #funny #izrael #komputer #kotek #ksiazka #malarstwo #muzulmanie #noznapilka #pc #pocztapolska #seriea #stare #trailer #usunkonto #usuwajo #blackmetal #googlemaps #korupcja #lato #programy #pytajo #rude #ryczel #tablet #zuzel #atencjoprzybywaj #azja #bezrobocie #bundesliga #chilicontest #deszcz #dziendobrybot #fifa #gruberozkminy #horror #html #kolorowychsnowzyczytruskawkow #ladiesboners #logo #majowkazwykopem #mleczko #nikogotonieobchodzipocotopiszesz #rysunek #shavzapodaje #shitdreszczyksays #sniadaniezwykopem #turniejopaswykopu #wielkaloteriadreszczyka #ban #diy #dupa #galeria #gaz #heavymetal #help #newsy #oczy #paypal #pop #radio #rozkmina #skandal #sluchawki #smierc #smieszneobrazki #sniadanie #soundtrack #spamujo #szpilki #wojskopolskie #plus #bank #dnb #histeryk #hokej #koszykowka #metro #niebylo #papiez #po #prawackihumor #spoleczenstwo #szerlok #szerlokdaily #tagujebojestembordo #touczucie #afryka #anglia #blondpetitkadlaethera #dubstep #html #komunizm #kwejkaledobre #marypoleca #nocnedokarmianie #ogladajzwykopem #ppjpyta #promocje #senscontent #wiosnonakurwiaj #wykopowezabawy #zlodzieje #zmiany #aaakotkidwaszarobureobydwa #armia #cebulactwo #cotokurwajest #css #firstworldproblem #gory #informacjanieprawdziwa #ios #kaczo #manga #mtgox #ptaki #sny #spierdalawszy #stc #tarnow #techbaza #teledysk #turystyka #windows #wykopparty #pushups #btc #cycuszki #design #drogi #electro #fotoradary #gamesofthrones #gdynia #gorzkiezaleoporanku #gryzkrecina #kiciochpytaalebezkiciocha #kindle #koreankanadziendobry #krzyzowkizwykopem #maciejnapraw #media #nasa #origin #pikej #sztafetaraport #tenajlepsze #unreal #urban #wieczornikhistoryczny #zakop #zakopujzbaronem #zycienakrawedzi #achtungrozmowy #bascontent #bikeboners #chelsea #fucklogic #gotujzmikroblogiem #iphone #kichiochpyta #krulkorwin #ladnapaninadziendobry #lewica #lodzkurwa #mapy #maraton #mikrosledzik #niemojealedobre #niesmieszne #oszustwo #piersi #podrywajzwykopem #propozycja #pytaniezapunktow #recenzja #rewolucja #swietawielkanocne #tyleczek #ufo #wideo #wifi #wlochy #wyborywrybniku #wykoptyper #zimowypierdalaj # #s #arsenal #bedziebanczyniebedzie #bieda #borussia #ciekawostkipilkarskie #dimerpoleca #dobranocwypok #dobre #drumandbass #dziendobrymirki #jezykpolski #kubica #laptop #maryowamuzyka #norwegia #pit #polandball #polskibus #seba #seks #serwispc #slonce #smutek #testoviron #torrenty #vikingmetal #wielkabrytania #wrzuta #bmi #bmw #chinskiebajki #djangona #dorbanoc #military #mindfuck #msagh #omnomnomnom #pics #poczta #polski #rapsynoca #rolnictwo #rozowepaski #rzad #serwerownia #smolensk #swag #traktory #umf #webdesign #zgadnijwykopka #cenzura #chillout #cytat #czytajzwykopem #discopolo #dowidzenia #emerytury #energetyka #gazetawyborcza #godzinadlaziemi #icamepoleca #konsole #koreanka #maturazwykopem #mikroreklamanadobranoc #mozebyloniewidzialem #ncplus #ofe #oswiadczeniezrana #patriotyzm #podkladka #pokapulpit #polacy #polsat #powermetal #roboty #rowerujzwykopem #sanmarino #southpark #sowysazajebiste #taniec #testujemyogloszenia #ts #vikings #worms #wut #wykopiwo #na #achtungwyniki #bajubaj #biurokracja #budownictwo #ciechan #cosplay #cpp #dolnyslask #dziecinstwo #euro #firma #geograficznykonkurs #geologiaboners #gielda #hiszpania #kotyzawszespoko #kwejksrejk #live #maszynyboners #melodicdeathmetal #memy #nsfwgif #prokrastynacja #promocja #pytam #redukcjazwykopem #sad #slaskisuchar #smieszki #smutnomi #spoiler #szwecja #techno #tede #wakacje #warthunder #wojewodzki #wootonasbardzointeresuje #wywlekam #xbox #zenada #bikegirls #blues #bookchallenge #cyckinadobranoc #darkside #dexter #fcbarcelona #geografia #gorzekiezale #gowin #hitler #holandia #iiwojnaswiatowa #ironman #java #kabaret #kiciochprosi #komunia #korea #lot #mirki #nicwaznego #noonecares #nuda #palikot #pizzaportal #plus #prawica #pupa #pytamjawas #skyrim #tvn #urzednicy #vocaloid #wino #wodka #zamach #zart #zdejmujzfunkcja #s #auta #baron #bazgroly #breakingnews #burze #czescmikroby #czolgi #deathmetal #dokument #folk #funia #house #islandia #katastrofa #kiciochszuka #kolacjazwykopem #krakowpiwo #krecinakeys #ksiezyc #kurwa #ladnypan #losowanie #lotto #manipulacja #militaryboners #mozg #muzykaklasyczna #opera #pomocyprzyjaciele #porno #pracamarzen #prawdazyciowa #przepis #rasizm #robpompkizwykopem #sld #suits #tagujkurwa #uservoice #wyngiel #zombie #zsrr #ztm #atencyjnyrozowypasek #bazar #bogactwokuhwa #boli #budujzwykopem #bukwie #cycek #dabrowski #ebook #fallout #glowna #gumball #hardstyle #heheszky #imguroweznaleziska #jeszczeniedobranocaleprawie #jeze #kawal #kolonko #kolorowewlosy #kosmosboners #kradziez #laliga #mafia #motocykleboners #mpk #napisy #nocmuzeow #ocochodzi #polecampiotrfronczewski #polskamuzyka #raczkowski #real #religiapokoju #ryby #rzeszow #salutnocnazmiana #szkolnictwo #tapeta #torrent #uwaga #wpiszdupy #wspominki #yolo #yt #alledrogo #arrow #australia #autostop #banzdupy #bekawchuj #blog #chrzescijanstwo #chwalosie #cokupic #cyclechic #daftpunkna #dylemat #dziecko #elfikgate #familyguy #fb #formula #gimbazaproblems #gowno #gozkiezale #gsm #hardrock #hardware #herbata #inwestycje #jasiepytam #jazz #kalambury #lekarze #lenistwo #lody #loterianwcw #metallica #modameska #monobrew #narzekajo #niesteam #nietaguje #nokia #nowosc #obiadzwykopem #ogloszeniaparafialne #pewniebyloaledobre #piosenka #pis #pompujzwykopem #pozar #pozdrawiam #pytaniedoekspertow #rammstein #reklamy #sentymenty #shitpussiessay #smieci #smieszneobrazkizinternetow #starealedobre #subsub #sztukawojny #thewalkingdead #torun #transport #trening #turniejachtung #vaticanomusic #video #woda #wyborcza #wykopcarsavenue #zglosspamera #audio #bayern #beztagu #biedakicebulaki #bioshockinfinite #caturday #cnc #dobranockurwamikrobywymoje #drugawojnaswiatowa #dziendobrywykop #elliminati #fcl #fejsbuk #finlandia #franklin #fut #glupiepytania #hehehe #homoseksualizm #ironman #iss #jordanosgralive #kolacja #komorki #komunikacjamiejska #konooprzestajepic #lanyponiedzialek #lennyface #lewaki #lidl #makao #mapa #matma #microsoft #mikroby #milosc #muzykazgier #napewnoniebylo #nfsw #nfz #nudy #okulary #oldschool #owady #pijbezwykopu #pilkareczna #pinkfloyd #piratujo #playboy #poker #polskaukraina #polskiedomyboners #pomysl #prezydent #radosc #rankingi #simcity #smuteczek #software #sosnowiec #stalkujo #statystyki #symphonicmetal #testo #trailermusic #twd #ukladzamkniety #wesolychswiat #wiersz #wiezienie #wywiad #wyznanie #xd #zal #zywnosc #ambient #ambitneznalezisko #asianboners #attentionwhore #badania #bajki #bakteriepodbaterie #barca #basenkawy #bf #bojesie #bydgoszcz #cejrowski #choroba #cocacola #dobranockasztaniaki #dobrebopolskie #dom #dziewczyny #electricvehicle #etanolpodrozuje #europaplus #fantastyka #fpl #gify #glupota #golf #grammarnazi #hacking #inteligentnekomentarze #japonskizwykopem #kawazpetentem #komiksy #krecina #kult #kupujzwykopem #legiawarszawa #lego #lifehack #litwa #londyn #marzenia #metrolastlight #mieso #mistrzowie #mmo #mozgrozjebany #news #nike #nowak #offfestival #openttd #paczka #partyuluxika #pogodazdupy #porady #primaaprillis #punk #python #randomaccessmemories #rowerujzmorswinem #rozkminyzyciowe #sadistic #sieci #siecienergetyczneboners #sklep #slodycze #sniadaniezwywlekaczem #socjologia #tablety #teczki #trollalert #trudnesprawy #tvp #widzew #wonsz #wykopaczka #wykopocztaorganizacja #wykopodroz #wypadki #zarobki #antyncplus #apel #art #autostrada #balony #basen #batman #bialorus #bioshock #butthurt #cwiczzwykopem #cyckinadziendobry #dobranoctruskawkow #dylematy #erc #fitness #funkcyjnepanie #gwiezdnewojny #heniek #hobby #hosting #htc #islamizacja #jezyk #kara #katolicyzm #kopalniawiedzy #kwasniewski #kwejkcontent #mandat #mirkoblog #muzykasiedzi #nietagujo #nikogotonieobchodzi #noc #ocieplaniewizerunkuadolfahitlera #onet #piegi #pierwszydzienwiosny #pociag #punkrock #rakkenrollmowijakjest #scturniej #slaskapropaganda #spiderman #spisek #steamgiftszwykopem #tagujtogowno #technika #teoriespiskowe #tldr #tmobile #ts #turcja #ubezpieczenia #ultrafan #ultratrail #upc #windowsphone #wiosnaidzie #wykopapi #wykopowesteamgifts #wykopseriousbusiness #wypokoczta #zlodziej #z #aferawzbozu #awaria #basenpompek #bitcurex #bomba #csiwykop #cytatyzyciowe #dentysta #dobrywieczormikroby #downtempo #dyskusja #ea #eksperyment #emmawatson #facepalm #ferrari #flaga #flux #gamedev #gimbohumor #grajzwykopem #grykomputerowe #halp #handel #helpme #homopropaganda #huehue #ilustracja #infografika #janiestawiambolagi #janowicz #juventus #kac #kaszanka #kawazwykopem #kazik #kobieta #kompilacja #kontenerynamleko #kucyki #livestream #mademyday #maturatobzdura #murphyslawfortoday #nieprimaaprilis #obama #ogniskokwietniowe #ogrod #papierosy #piwozwykopem #portal #problemygimbazy #przemysl #przestepczosc #pytakiciocha #quovadiswykopie #rolki #rowerowyrownikstaty #rzezba #samolot #sejm #shopper #skyrunning #sleepingdogs #sluchajzwykopem #smutno #sonda #spartacus #spotted #stadiony #studenci #superman #szpiegujo #taguje #teatr #tegierozkminy #timelapse #trojka #trojmiejskiewykopparty #tyleatencji #ultras #unia #uplay #wegry #wonziu #www #zborze #zorza #pompek #absurd #aliorsync #arcydzielo #biegajzrodzino #bylopierdyliardrazy #carmageddon #championsleague #chuj #corobic #cosiedzieje #dafuq #dealwithit #debian #dobramuzyka #droga #drony #dziendobrykasztaniaki #dziennazmiana #dziwne pokaż całość

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 17. Dzień dobry
    --------
    Cham ze mnie. Od dwóch tygodni nawijam o krzaczkach, cyferkach i internetach, a nie rzekłem ani słowa na temat tego, jak się należycie przywitać. Swoją drogą to ciekawe, że więcej ludzi umie się po japońsku żegnać niż witać.

    Zaczynając od podstaw, "dzień dobry" to konnichi wa, a "do widzenia" - sayonara, to drugie wszyscy chyba zresztą wiedzą. Tutaj szczególnie uczulam: sayonara, a nie tora! tora! tora! Bo to już są trochę inne czasy :P

    Przypominam, że to jest Japonia i kiedy przychodzi do kontaktów międzyludzkich, rzeczy raczej nie są proste.
    Witając się z ludźmi z rana, konnichi wa może poczekać. Dopóki serwują śniadanie w makudonarudo, na przywitanie jest ohayou gozaimasu. W bliskich kontaktach samo ohayou też się nada. Po czesku też jest oddzielnie dobré ráno i dobrý den. Z kolei na "dobry wieczór" mówimy konban wa. Wygląda podobnie jak konnichi wa - i słusznie. Do znaczeń chcę dojść jednak później.

    Nieco inaczej ma się sprawa, gdy ktoś przychodzi do domu. Wracający, na przykład z pracy, domownik powinien z grzeczności zawołać tadaima, "już jestem", i wtedy zostanie przywitany słowami okaeri nasai. Tu ciekawostka: nie trzeba od razu iść do siebie do domu. W hali przylotów w Tokio można zobaczyć powitalne napis po japońsku i po angielsku: Welcome to Japan! / Okaeri nasai! Japończyk po długiej podróży od razu poczuje, że jest u siebie.

    Na do widzenia to w zasadzie my też mówimy na różne sposoby. Tak samo jak my mamy "do jutra" i "na razie", tak po japońsku jest mata ashita i ja mata. I tak samo nie będziemy wyjeżdżać z ja mata do nieznajomych.

    Dzisiaj szczególnie nie zamieściłem zapisu znakami japońskimi. To dlatego, że takie wyrażenia są zapisywane wyłącznie hiraganą. Poszczególne słowa nie niosą już konkrentego znaczenia. Kiedy mówię "dzień dobry", nie mam na myśli zaczynającego się dnia, że jest dobry. Tak samo jak mówię ohayou gozaimasu, to nie mam na myśli "jest wcześnie", bo tak to by można dosłownie przetłumaczyć. Z kolei konnichi wa i konban wa biorą się z urwanych zdań: "Dziś jest...", "Ten wieczór jest...". W tych wyrażeniach cząstka kon oznacza "obecny" i już w znaku 今 odnajdziemy ją w określeniach typu "w tym roku", "w tym tygodniu".

    I na tym chyba rzecz na dziś na razie zakończę. Wiem, że krótko, ale to chyba lepiej, niż za dużo naraz.
    Oyasumi! Dobranoc! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw17.png

    +: k.........o, d...r +12 innych
    •  
      k.........o

      +1

      @dusiciel386: lubie te Twoje wpisy, nie wiem jak to robisz, ale niezwykle przyjemnie się je czyta :-)
      Ostatnio poznałem kolegę, który ciągle nawija mi po japońsku. Może po tych krótkich lekcjach bede miał sie czym przed nim pochwalić. :-)

      +: Rzuku
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 16. ローマ字, czyli rōmaji
    --------
    Uwaga, dziś znowu mogę przynudzić, zdaję sobie z tego sprawę ^^;
    Kiedy cytujemy słowa pisane innym alfabetem, głupim pomysłem jest zachowywanie oryginalnej pisowni. Powody ku temu są oczywiste: niewielu to przeczyta, do tego dochodzą kwestie techniczne. CO TERAS?
    Wtedy w sukurs przychodzi rōmaji, czyli dosłownie "znaki romańskie". Tym terminem określa się transliteracje z kany na alfabet łaciński.

    W większości przypadków, to znaczy w większości sylab, nie ma z tym wielkiego problemu. Kiedy do tej pory zapisywałem słowa literami łacińskimi, wszystko było doskonale zrozumiałe. Nie od zawsze tak było, rzecz jasna. System, którego się zazwyczaj używa, zwie się od autora systemem Hepburna i powstał w latach 80. XIX wieku dla słownika angielskiego. Biorąc pod uwagę pozycję USA jako centrum powszechnej kultury, nic dziwnego, że to właśnie jego używa cały świat.
    Anglojęzyczne spojrzenie na wymowę dała nam zapis shi i chi. Pamiętajmy jednak, że native speakerzy angielskiego mają spory problem z rozróżnieniem naszych [ś] i [sz], nie znając w zasadzie tego pierwszego. Przez zapis shi my też popełniamy błąd, mówiąc [szi] zamiast właśnie [śi]. Nawet Kurier Kielecki w 1940 roku cytując tokijską gazetę, podał jej tytuł jako "Jomiuri Szimbun".

    Jeżeli nie "shi", to co?
    Przypominam, że celem Hepburna było łatwe przybliżenie rodakom japońskiej wymowy. Żeby rzecz zadziałała dla nas, potrzebowalibyśmy własnego polskiego systemu. Ale bądźmy realistami. W języku polskim jest już, dajmy na to "szogun" i ewentualna reforma byłaby trudna i kosztowna.
    Poza tym mamy jeszcze inne wynalazki, takie jak 日本式ローマ字 Nihon-shiki rōmaji, czyli "rōmaji w stylu japońskim". Nazwa bierze się stąd, że pomysłodawcą tego systemu był Japończyk, Aikitsu Tanakadate. Jego zamysł polegał na zastąpieniu całkowicie kany alfabetem łacińskim, w celu otwarcia Japonii na świat zachodni i w pewnym sensie dorównanie mu. Tutaj nacisk poszedł na zachowanie pewnej tożsamości znaków kany. Dlatego w nihon-shiki znaki ず i づ są czytane tak samo [zu], to jest tu zaznaczone, że leżą one w jednym rzędzie z sylabami z głoską odpowiednio [z] i [d] - stąd づ jest pisane du, ぢ - jako di, a kombinacja typu しょ si + yo otrzyma zapis syo, w analogii do np. きょ kyo.
    Tanakadate na przebił się ze swoim pomysłem, czemu nie można się dziwić, zważywszy na przywiązanie Japończyków do tradycji.

    To tyle na dziś, jeżeli chodzi o suche fakty. Teraz będzie kawałeczek ciekawiej.
    System Hepburna jest powszechnie stosowany, zaś Nihon-shiki jest w zasadzie używany tylko wtedy, gdy przychodzi do wpisywania japońskich znaczków ze wschodniej klawiatury. Trzeba w końcu rozróżnić od siebie jedno ji じ od drugiego ぢ.

    A właśnie. Co robi ta pozioma kreska w literce ō?
    To jest wynalazek Hepburna i oznacza przedłużoną samogłoskę. To w języku japońskim jest poważna sprawa. A wie o tym szczególnie pewien biznesmen, który chcąc zaimponować japońskiemu inwestorowi, przedstawiał swoich współpracowników w jego języku. Nie zwrócił on uwagi na długość sylaby - i tak o swoim doradcy, zamiast komon 顧問 powiedział kōmon 肛門, czyniąc z niego "odbyt".

    Sam przyznam się, że pisząc tę serię, nie korzystam z liter z kreskami, bo raz, że muszę je kopiować, a dwa, że czasami sylabę z [o] przedłuża się przez お o, jak w mieście 大阪 Ōsaka/Oosaka, a czasem przez う u, np. 将軍 shōgun/shougun. No niestety, z groźnie brzmiącego "szoguna" zrobił się [sioogun]. W każdym razie, tę różnicę staram się uwidaczniać. Inna kwestia, że wyszła z tego taka hybryda, ale co począć.

    Do następnego razu! :D
    pokaż całość

    źródło: jzw16.png

    +: d...r, s....i +13 innych
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 15. Intaanetto, shiriuzu bizunesu

    pokaż spoiler =Internet, serious business

    --------
    Trzymacie się mocno?
    Zaglądamy do japońskich internetów. Znane wszystkim z opowieści miejsce dziwne, pełne stworzeń, o których wielu wolałoby nigdy się nie dowiedzieć. Miejsce, którego mieszkańcy podążają niezbadanymi ścieżkami umysłu...

    Dobra, trochę przesadziłem. Internauci spod znaku Kwitnącej Wiśni prezentują jednak pewne zachowania, które z pewnością Was zainteresują, a może nawet są godne głosu Czubównej...

    Dobrym kandydatem na pierwsze pytanie o ten lud jest: Gdzie oni wszyscy wchodzą? Ano na przykład na regionalną odsłonę Yahoo! Dawny konkurent Google'a całkiem dobrze sobie dał radę na japońskim sieciowym podwórku - do tego stopnia, że do tej pory działa tam ich usługa hostingu stron GeoCities, która w USA stanowi już tylko temat wspomnień.
    Czy jest Facebook? Jest, ale równie popularny jest podobny serwis o nazwie mixi.
    Japońskich użytkowników nie brakuje na YouTube, ale jeżeli natkniesz się tam ta opisaną krzaczkami animację, wielce prawdopodobym jest, że wcześniej pojawiła się ona w serwisie Nico Nico Douga (vel NND, NicoVideo). To tam narodził się na przykład podkład do Nyan Cata.
    Kultura obrazkowa ma się tam jeszcze lepiej. Niełatwo mi oszacować, ale sądzę, że prym wiedzie serwis Pixiv, gdzie kwitną rysownicy od początkujących po całkiem uzdolnionych. Żywe dyskusje trwają z kolei nieprzerwanie od 1999 na forum 2channel, które zrodziło klona Futaba Channel. Wszelkie podobieństwa nieprzypadkowe - obie strony traktuje się jako przodków 4chana. To właśnie z 2channel wywodzi się nazwa sage dla niedopuszczania posta na szczyt strony, od czasownika 下げる sageru, czyli "opuszczać".

    Na wspomnianym wyżej NND możemy zaobserwować grzecznościowy zwyczaj dopisywania do nicków końcówki ~さん -san, a także dobrą manierę tagowania wrzucanych przez siebie treści w tytule, tak jak przed laty było u nas z [+18]. Wyraźnie widać tu możliwości tamtejsze klawiatur. Obok [takich] nawiasów rózwnie często znajdziemy 【nietypowy】 wzór.
    Same tagi często są skrótowe, jako że tytuły seriali rzadko kiedy nadają się na kilkuznakowe oznaczenia. Czasami skrót jest stosowany w ogóle na forach dla zwięzłości. I tak filmiki dotyczące 神のみぞ知るセカイ Kami Nomi zo Shiru Sekai znajdziemy oznaczone jako 【神のみ】 [kaminomi] i taką nazwą jest ono czasem określane, a シュタインズ・ゲート Shutainzu Gēto (Steins;Gate) oznacza się tagiem 【シュタゲ】 [shutage]. Taka praktyka jest bardzo powszechna dla nazw pisanych katakaną. W telewizyjnej reklamie gierki na komórkę Bound Monster バウンド・モンスター Baundo Monsutaa pojawia się pasek wyszukiwania, który sugeruje, by szukać frazy バウモン baumon.

    Jeżeli chodzi o tekst, to warto pamiętać, że to właśnie z japońskich forów wywodzą się charakterystyczne emotikony "od przodu", takie jak:
    ^^   Oo   ◕‿◕   (-__-')   (╯°□°)╯ ┻━┻
    Wie, co sobie teraz myślicie, ale ta twarz ( ͡° ͜ʖ ͡°) wbrew pozorom nie pochodzi z Japonii, a z fińskiego czanu.
    Jak widać, bliska styczność z Unicode robi swoje. Za emotikonę często robi jednak pojedyncza literka w - oznaczająca śmiech, a przez (niektórych przynajmniej) autorów napisów tłumaczona jako LOL. W chińskim Internecie natkniemy się też na figurę z liter orz, która przedstawia człowieka na kolanach bijącego głową o podłogę. Zapewne takie właśnie orz występuje w domenie strony z Hongkongu orzhk.org, znanej z pewnego screamera.

    To tyle na dziś. Do jutra! ( ͡  ͜ʖ ͡ )

    pokaż spoiler ...Uff, udało się. Pokazałem trochę tamtego świata i zboczone obrazki w ogóle nie były mi potrzebne!
    >Jesteś pewien? A co z 2chanem i Pixivem?
    ( ° ͜ʖ °)
    Ale to tak, jakby Wykop oceniać po ładnych paniach na mikro.
    pokaż całość

    źródło: jzw15.png

    +: d...r, A...............i +17 innych
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 14. Co to za życie bez komputera
    --------
    Dziś na głównej pojawił się opis, w jaki właściwie sposób Chińczycy piszą na komputerze. W komentarzach wypowiedział się @T72 i na jego słowach można by w zasadzie całość zamknąć. Bo Japończycy tekst wpisują całkiem podobnie.

    Na samym początku napotkamy jednak na znaczącą różnicę. Kana zamyka się w około 50 znakach. To oznacza, że można ją pomieścić na klawiaturze, tak jak tutaj..
    Poza znakami kany mamy tutaj jeszcze trochę różnic, a mianowicie dodatkowe przyciski i oznaczenia. Idąc od góry, po kolei:

    W miejscu tyldy mamy klawisz oznaczony 半角/全角 i na dole 漢字 (hankaku/zenkaku/kanji), czyli przełączanie między opcjami: pół szerokości, pełna szerokość i znaki kanji. Skąd te szerokości? Odpowiedzi szukać trzeba jeszcze w czasach DOS-a. W japońskiej stronie kodowej pojawiają się tam znaki katakany, ale odpowiednio ściśnięte, o tak: カタカナ zamiast カタカナ - po to, by pasowały do standardowych ramek na znak. Obecnie rzecz jasna nie ma z tym problemu, ale nie ma to jak wsteczna kompatybilność.

    Na klawiszu Caps Lock ma dopisaną funkcję 英数 eisou, czyli dosłownie "angielskie" i "liczby", czyli znaki alfanumeryczne. Przełącza się w ten sposób z wpisywania znaków z lewej i z prawej strony klawiszy z m.in. cyframi.

    Po obu stronach spacji leżą klawisze 変換 henkan i 無変換 muhenkan, czyli "konwersja" i "bez konwersji". Nie ukrywam, że jak na logikę, to dla mnie trochę gryzie się z funkcją kanji w rogu. W takim razie najwidoczniej chodzi tu o konwersję ze znaków łacińskich na japońskie.

    Obok prawego Alta jest jeszcze opcja przełączania między katakaną, hiraganą i rōmaji, czyli znakami zachodnimi.

    Wśród znaczków po prawej znajdziemy charakterystyczne dla japońskiego symbole:
    przedłużenie sylaby ー,
    dakuten ゛ i handakuten ゜, które dopisuje się do kany, by oznaczyć dźwięczną sylabę,
    podobne do nawiasów 「」, które służą raczej jako cudzysłów,
    swoisty przecinek 、oraz kropkę 。.
    No i oznaczenie jena ¥.

    A jak nie mam japońskiej klawiatury?
    To sobie zainstaluj japoński układ klawiatury.

    Ale nie mam tych oznaczeń!
    Do tego właśnie służy edytor IME, zazwyczaj dołączony do systemu. Rzecz działa w ten sposób, że wpisuje się czytanie "normalnie" łacinką, a na ekranie pojawia się kana. Taką kanę od razu można przekonwertować na kanji, tu pozwolę sobie zacytować @T72 - "wprowadza się zapis fonetyczny i wybiera któryś z pasujących krzaczków."
    Nie tylko krzaczków, muszę jednak dodać. Poza kanji jest w "ofercie" dużo więcej znaków. Jeżeli wpiszę wyraz obcego pochodzenia, dostanę automatycznie zapis katakaną.
    Ale to jeszcze nie wszystko! ~Telezakupy
    Kiedy w IME wpiszę cyfrę 9, propozycje obejmują nie tylko kanji 九, ale także 9 ⑨ Ⅸ ⅸ. W ten sam sposób mogę otrzymać  〈sporo〉 《różnych》『rodzajów』 【nawiasów】, czy nawet greckie litery - wpisując arufa, dostaję α.

    Komputer, fajna rzecz. Do jutra! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw14.png

    +: m............y, Sergeant_Matt_Baker +12 innych
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 13. Zanurzenie w zdania
    --------
    Pod wczorajszym odcinkiem pojawiło się spostrzeżenie @spatsi: Jeżeli dobrze zauważyłem, w japońskim nie ma spacji między wyrazami. W jaki sposób Japońce wiedzą kiedy jeden wyraz się kończy, a drugi zaczyna?

    O ile @staa dobrze pokrył kwestię, dołożę jeszcze od siebie. Dzisiaj rzucam całe zdanie po japońsku. Pochodzi ono z pierwszego zadania w przykładowym teście JLPT - oficjalnym sprawdzianie znajomości języka.

    ______の ことばは ひらがなで どう かきますか。
    ______ no kotoba wa hiragana de dou kakimasu ka?

    Będę wyjaśniał wszystko po kolei. Ten tekst jest zapisany w całości sylabiczną hiraganą. W takim przypadku odstępy występują. No, może poza partykułami. Gdyby w użyciu były znaki kanji, otrzymalibyśmy:
    ______の言葉は平仮名でどう書きますか。
    I spacje już nie są potrzebne, bo partykuły i końcówki gramatyczne pisane hiraganą skutecznie załatwiają sprawę.

    Ale od początku.
    Zdania w języku japońskim są zbudowane w formacie: podmiot - dopełnienie - orzeczenie. W praktyce to wygląda następująco.

    Kreska oznacza tutaj podkreślenie. Po niej następuje partykuła no, która oznacza przynależność i w ogóle dopełniacz, kogo, czego. ______ no kotoba to jest zatem dosłownie "słowo podkreślenia", czyli, jak się możemy domyślać, "podkreślone słowo".
    Wa (zapisywane wyjątkowo znakiem ha) oznacza temat zdania. I tutaj się kończy część z podmiotem.
    Hiragana de - czym jest hiragana, już nieraz opisywałem. Z kolei de określa odpowiedź na pytanie: za pomocą czego?
    Dou - jakie? jak?
    Kakimasu - od kaku - "pisać, rysować". Przypominam, że kontekst tutaj wszystko określa. Gdyby zaplątał się tu jeszcze "uczeń" czy coś takiego, to do niego by się ten czasownik zastosował.
    Całość zadania jest zakończona słówkiem ka, bez którego nie obędzie się żadne pytanie. Można rzec nawet, że ka robi za pytajnik.

    Co więc mamy? "Podkreślone słowo - hiraganą - jak - zapisać - ?" Sens całego zdania staje się jasny:
    "Jak zapisać hiraganą podkreślone słowo?"

    Bo ja już mówiłem. Gramatyka jest prosta.
    pokaż całość

    źródło: jzw13.png

    +: k.....u, acetone +11 innych
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 12. Elementarz ilustrowany
    --------
    Spytał wczoraj @klocek_lego: czy te znaczki muszą być takie pokrętne?

    Nie muszą. Na przykład 一 中 日 十 土 czy 主 nie są. :P

    Rozumiem jednak zakłopotanie. Będąc w Japonii, na każdym kroku napotkamy całkiem skomplikowane kwiatki. Nie obędziesz się bez nich nawet, gdy zabierasz się do czasopisma, które po japońsku nazwiemy 雑誌 zasshi. Wiele znaków powstało po to, by nazwać jakieś abstrakcyjne pojęcia i niestety, trzeba iść drogą dzieci i kuć kanji. Na pocieszenie dodam, że tego nie ma 40 tysięcy, jak w Chinach. Jest oficjalnie przyjęty zakres jouyou kanji, który obejmuje 2136 znaków i gwarantuje całkowite obeznanie w języku.

    Wszystkie skomplikowane znaki można rozbić na pierwiastki. Za przykład weźmiemy wyżej podane 雑誌.
    Pierwszy znak 雑 oznacza "wszystko naraz; zbieranina" i w istocie jest rysunkiem. Na drzewie (木) siedzi wiele, a dokładniej dziewięć (九) ptaków (隹), a każdy z tych ptaków gra swoją melodię i robi się hałas.
    Drugi znak 誌 nosi znaczenie "myśli, zapisu, dokumentu". W tym przypadku mamy do czynienia ze swoistym rebusem. Lewa strona znaku to ideogram przedstawiający jęzorek 言 (spotykany samodzielnie w słowie 言う iu "mówić") i reprezentuje kategorię, do jakiej dane pojęcie należy. W tym przypadku widzimy usta i możemy spodziewać się jakiejś mowy, jakichś słów, coś koło tego. Idziemy dalej i napotykamy na element 士. Nie ma tu znaczenia, co się tym wyraża. Ważne, że to czyta się shi - i to nam dyktuje, jak czyta się całość znaku. Pod shi leży jeszcze 心, czyli "serce". To oznacza, że mamy do czynienia z czymś, co pochodzi z serca, a język to wyraża. I w istocie, mamy "myśl, ideę", przy tym jeszcze najlepiej udokumentowaną.

    Wśród takich obrazków często w głównej roli znajdziemy człowieka. I tak 休 to "wypoczynek", a 使 to "ulga, wygoda". 休 reprezentuje prostą scenę: jest człowieczek (人) pod drzewem (木). Jak pisał Kochanowski: "siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie".
    Z ulgą 使 jest ciekawsza sprawa. Za ludzikiem idzie drugi ludzik i macha mu czymś, żeby był przyjemny wiaterek. A jest ta "wygoda" ciekawa. Bo jeżeli pójdziesz na pocztę, to idziesz do 郵便局 yuubinkyoku. Tu pierwsze kanji to "przesyłka", złożona z "ciężaru" i "osiedla, skupiska ludzkiego". Potem następuje właśnie "wygoda" i "stacja". Jeszcze śmieszniej jest w szpitalu, a konkretniej - gdy przychodzi do oddania próbki moczu lub kału. Tak, te dwa słowa - i są to terminy medyczne! - są wyrażane właśnie z "ulgą" i są to odpowiednio 小便 oraz 大便, czyli "mała ulga" i "duża ulga".

    Znaków warto się uczyć całymi słowami. Dużo łatwiej jest wtedy zapamiętać, gdzie o co chodzi.
    pokaż całość

    źródło: jzw12.png

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 11. Pozdrowienia z Matplanety
    --------
    Wczorajszy odcinek poświęciłem tematowi pieniądza. A skoro mamy pieniądz, to mamy i liczby.

    I znowu Chiny. Zestaw kanji dla liczb też jest i funkcjonuje. Co więcej, to właśnie znaki 一 二 三 四 五 六 七 八 九 十 百 千 万 億 ze swoimi chińskimi czytaniami są w powszechnym użytku. Ci, którzy uczyli się sztuk walki, zapewne mieli okazję usłyszeć kilka początkowych liczb.
    1 = 一 ichi / hitotsu
    2 = 二 ni / futatsu
    3 = 三 san / mittsu
    4 = 四 shi / yottsu
    5 = 五 go / itsutsu
    6 = 六 roku / muttsu
    7 = 七 shichi / nanatsu
    8 = 八 hachi / yattsu
    9 = 九 ku / kokonotsu

    Do powszechnie używanych nazw dopisałem rodzime wyrazy japońskie. Obecnie są one używane w wyjątkowych przypadkach i umieściłem je tutaj tylko z jednego powodu.
    Japończycy są narodem mocno ukorzenionym w swoich tradycjach i - jak to w ogóle na Dalekim Wschodzie - będą się raczej wstrzymywać od używania słów, które się nieprzyjemnie kojarzą. Problem tutaj sprawia 死 shi, to jest "śmierć". Liczba 4 przysparza z tego powodu sporo kłopotów. Podobnie jak z kulturą Zachodu i awersją do trzynastki, tak Japończycy (i sąsiedzi) wystrzegają się czwórki w numerze telefonu, na tablicy rejestracyjnej. W biurowcach zdarza się, że bezpośrednio nad 12. piętrem znajdziemy 15. Unika się wtedy zarówno czwórki w 14, jak i liczby 13 - z myślą o obcokrajowcach.
    I co tu począć, gdy o 4:00 zegar wybija "godzinę śmierci", a o 9:00 "godzinę cierpienia" (苦 ku)? Tutaj właśnie w sukurs przychodzą stare słowa japońskie. Jako czwórka występuje wówczas yon, a w roli podobnie brzmiącej siódemki - nana Dziewiątka otrzymuje tylko drobną zmianę - na kyuu. To trochę jak "kurde" zamiast "kurwa".

    Świat liczb oczywiście jeszcze się nie kończy.
    10 = 十 juu
    100 = 百 hyaku
    1000 = 千 sen
    10 000 = 万 man
    100 000 000 = 億 oku

    Nie ma miliona?
    Milion to jest hyaku man, czyli 100 razy po 10 tysięcy. My jesteśmy przyzwyczajeni do nazywania dużych liczb po trzy rzędy wielkości - w końcu milion to dosłownie "wielki tysiąc". Po japońsku z kolei nowa nazwa pojawia się co cztery nowe zera. I tak kolejne potęgi dziesiątki to:
    10^5 = juu man
    10^6 = hyaku man
    10^7 = sen man
    10^8 = ichi oku. Tak jakbyśmy mówili "jeden tysiąc", "jeden milion".
    Te nazwy ciągną się jeszcze hen daleko, co najmniej aż do 10^68. Jest tylko problem, czy nie ma tu jakiegoś przesunięcia. "Wielkie" nazwy zostały opisane w XVII-wiecznym dziele, którego wydania okazały się różnić między sobą w nazwach liczb większych od 10^48. I tak niewielu potrafi je wymienić. Największą nazwą liczby jest 10^68 (lub 10^88, w zależności od wydania) czyli 無量大数 muryoutaisu, co dosłownie oznacza "liczbę tak wielką, że nie da się jej pojąć".

    Miło brzmi wychwalanie ludzi i rzeczy, nazywanie ich "numerem jeden". Japońskie określenie 一番 ichiban ma właśnie takie znaczenie. Nie "jeden ban" ( ͡° ͜ʖ ͡°) a właśnie "najlepszy". Co ciekawe, to słowo stosuje się też do stopniowania przymiotników: podczas gdy 遠い tooi to "daleki", "najdalszy" to 一番遠い ichiban tooi. "Numer 1 wśród dalekich miejsc". Normalnie wrodzeni marketingowcy :)

    No i z liczb mamy jeszcze ゼロ zero, tak do kompletu.

    A skoro mamy komplet, to pozostaje mi zamknąć ten odcinek. Do następnego!
    pokaż całość

    źródło: jzw11.png

    +: N..x, Flas +12 innych
    •  
      s....i

      +1

      @dusiciel386: Widzę, żeś znawca, więc pozwolę sobie zapytać: powiedzmy, że jestem zielony i chciałbym nauczyć się japońskiego - od czego zacząć? Możesz polecić jakieś kursy/książki/etc? Czy lepiej zapisać się na prywatne lekcje?

      +: Rzuku
    •  

      @spatsi: Ciężko powiedzieć. Sam zacząłem od "kursu w miesiąc". Raczej nie polecam - zwłaszcza jeżeli książka uparcie podaje wszystko w transliteracji. Na pewno we własnym zakresie dobrze jest na początek wtłuc sobie kanę. Na tym etapie przynajmniej wyłapiesz napisy typu "karaoke" :)
      Z jako takimi podstawami zacząłem chodzić na lektorat na uczelni. Radziłbym właśnie lekcje z ludźmi - osłuchasz się, zobaczysz, jak się pisze znaki, zapewne nie ominą Cię smaczki kulturowe. Jeżeli chodzi o podręczniki, niestety nie mam wielkiego obeznania. U mnie dobrze spisuje się podręcznik japońskiego wydawnictwa dla obcokrajowców. pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 10. Hajs się musi zgadzać
    --------
    Jen japoński, czyli takie pokreślone Y. Po japońsku 円 en.
    Przelicznik: 800 złota = nieco ponad 25000¥ - albo, jak to woli, 25000円.

    Haha, wszyscy mówią na japońską walutę jen, tylko nie Japończycy!
    Prawie. To kiedyś był w ogóle wen, ale we szmat czasu temu zaczęło funkcjonować jako e. I mamy en.

    Sam znak 円 ma ciekawą historię. To kanji, jak wszyscy koledzy, przybyło z Chin, ale nie w tym kształcie. W tamtych czasach nie było czegoś takiego jak 円, a było 員. To jest rysunek przedstawiający stojące na nóżkach naczynie i oznacza on "okrągły". Bo jak opisać kształt? Można walnąć kółko i dziękujemy. Ale wśród tylu słów, co mamy rozumieć przez kółko? Mogę powiedzieć: okrągłe jak ten garnek - i narysować garnek. Ale znów - rysunek garnka prędzej będzie oznaczał po prostu garnek. To dali garnek w rzucie z boku i z góry - i oto jest 員 in, czyli "okrągły"

    No, jeżeli to jest okrągłe...
    Wszystkie kółka zmieniły się w kwadraty, mniej więcej tak przed dynastią Han właśnie, gdy obrazki chińskie się systematyzowały.

    A chińska wymowa dała nie tylko japoński en (wcześniej wen), ale też koreański won i współczesny chiński yuan. A wszystkie z okrągłego 圓.

    O, teraz jest w ramce!
    Jest w ramce z tego samego powodu, z jakiego "chrust" 薪 shin ustąpił w swoim znaczeniu ze znaku 新 shin "nowy". Otóż 員 in to obecnie "pracownik", zapisywany tym znakiem ze względu na zbieżność wymowy. Dla odróżnienia ten in od kształtu wzięto jeszcze w kółeczko. A co się z kółeczkiem stało, to już było widać (BTW, 10.05 to urodziny Minecrafta). I tak 員 in to "pracownik", a 圓 en to "okrągły".

    Wniosek? **Nasze pieniądze są złote, a ich pieniądze są okrągłe.**
    Pytanie tylko: na ile okrągłe?

    Monety są od 1¥ (~3 grosze) do 500¥ (~15 złota). Nie ma nominałów z dwójkami (2¥, 20¥, 200¥).
    Banknoty - 1000¥, 5000¥ oraz 10000¥ (~300 złota). Są jeszcze niby 2000¥, ale są rzadkie i kasjerzy nie zawsze je przyjmują. A do automatów w ogóle nie wchodzą.

    Z monet warta uwagi jest pięciojenówka. Wyróżnia ją charakterystyczny okrągły otwór w środku. A czemu?
    Dawniej środki płatnicze w Azji często miały dziurki, a tu się zachowała. Wielu ludzi nosi taką monetę jako talizman. I znowu zbieżność nazw - mamy bowiem 五円 go en "pięć jenów" i 御縁 go-en "szanowny związek" - i nie chodzi tu o związki partnerskie, ani w ogóle między ludźmi, lecz o dobre stosunki z bóstwami sintoistycznymi. Choć z religią jest w obecnych czasach różnie, tradycja pozostaje i moneta pięciojenowa często stanowi symboliczną ofiarę w świątyni.

    Nie odejdę daleko od tego tematu, ale już nie dzisiaj. Do jutra!
    pokaż całość

    źródło: jzw10.png

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 9. Prawie jak slang
    --------
    Teraz mamy takie czasy, że jak nie ma się własnego słowa, to się ciągnie z angielskiego i jest cool. I Japonii też to się tyczy. Sztukę animacji nazwali アニメ anime, z personal computer zrobili sobie パソコン pasokon, a różne przedsięwzięcia sponsoruje スポンサー suponsaa. To jednak tylko początek. I nie tylko angielski jest fajny.

    Nie tylko angielski jest fajny, bo nieważne skąd przyjadą turyści - zadaniem honorowego Japończyka jest nie dopuścić, by turysta pomyślał o autochtonach źle.
    Nie tylko angielski jest fajny, bo choć stał się nowym gęsim językiem, to Polacy nie gęsi, a swój język mają. I tak jakoś trzeba się dogadać na linii polsko-japońskiej.
    Japończyk łatwo nazwie własne rzeki i nie będzie miał problemu z サン川 San-gawa na Podkarpaciu. Ale polski język - ciężki język. Anglicyzmy plączą japońskie języki, a co dopiero wojak, do którego będzie próbował się zwracać ブジェンチシチキェヴィチさん Bujenchishichikyevichi-san. Brzęczyszczykiewicz. Grzegorz. A do tej pory polscy japoniści i japońscy poloniści nie uradzili, czy siedzibą Wykopu ma być ポズナン Pozunan czy ポズナニ Pozunani.

    Nie tylko angielski jest fajny. Bo taka ozdobna opaska na włosy została nazwana カチューシャ kachuusha, od rosyjskiego imienia Katiusza.
    Japończycy dużo siedzą w robocie. I będą na nią mówić バイト baito, od Arbeit.
    Praca czyni zmęczonym, ale pozwoli uciułać na własne cztery kółka. I tu angielski znów jest fajny. Można sobie za ciężko zarobione pieniądze nabyć マイカー maikaa. Taki my car nie musi być wypasiony. Kiedy funduszu brak i kończysz ze Smartem albo Fiatem 126p, w garażu ląduje ワンマンカー wanmankaa, czyli one-man car.

    Inną ciekawą mutacją jest określenie bardzo luksusowej willi. I tutaj za wzór posłużył angielski. Na samym wzięciu mansion i przerobieniu na マンション manshon się nie skończyło. Jest sobie liczba 万 man, czyli ładne i okrągłe dziesięć tysięcy. Lecz czemu zatrzymywać się na takiej liczbie, skoro możemy powiedzieć 億 oku, sto milionów? To doprowadziło do takiej mieszanki, że jak ktoś sądzi, że manshon to za mało na opisanie przepychu i luksusu siedliska, wtedy takie siedlisko nazywa オクション okushon.

    I to jest dobre miejsce, by na dziś zakończyć. Do następnego!
    pokaż całość

    źródło: jzw9.png

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 8. Krzak niejedno ma imię
    --------
    Nieraz zaznaczałem, że sporą część języka japońskiego stanowią pożyczki z Chin. No, ale chyba nie złożymy sobie całego języka z cudzego słownika, prawda? Dzisiaj rodzimy słów zbiór stanowi około 40% słownictwa. Sytuacja jest taka, że na jedno określenie funkcjonuje naraz wyraz chiński i japoński. I mimo pochodzenia, oba słowa "siedzą" pod jednym znakiem kanji.

    Przykładowo, coś takiego. 食 oznacza w ogóle "jeść, jedzenie". Wczoraj ten znak wystąpił w czasowniku 食べる taberu. W tym przypadku mamy do czynienia z rodzimym czytaniem znaku, czyli た ta. Takie czytanie zwie się 訓読み kun'yomi - od 訓 kun "instruować, pokazywać" i 読む yomu "czytać".
    Ten sam znak 食 z Chin przywędrował razem z własną wymową; ta w tym przypadku brzmi ショク shoku i natrafimy na nie na przykład w "stołówce, jadalni", czyli 食堂 shokudou.
    Czytanie chińskie zwykło się podawać katakaną, sylabariuszem zarezerwowanym właśnie dla wszystkiego, co obce. Nazwa takiego czytania - 音読み on'yomi pochodzi od słowa 音 on, czyli "dźwięk", jako że próbujemy tutaj właśnie naśladować czyjś inny, nam przekazany dźwięk danego słowa. Taki "dźwięk" napotkamy jeszcze chociażby w słowie 音楽 ongaku, oznaczającym "muzykę".

    I tak od słowa do słowa... W "muzyce" poza "dźwiękiem" jest jeszcze 楽 gaku - czyli "radość", a raczej "coś, co sprawia radość". Czytanie gaku jest chińskie. Odpowiednie czytanie rdzennie japońskie odnajdziemy w samym przymiotniku oznaczającym "radosny", czyli 楽しい tanoshii.

    Ciekawa sytuacja może czasem zajść, kiedy obok siebie wystąpi jeden znak dwa razy - ale za każdym razem w innym czytaniu. O ile zazwyczaj odczytania chińskie z japońskimi nie mieszają się, to czymże byłby naturalny, ludzki język bez wyjątków?
    Japońska "niedziela" jest kalką z angielskiego Sunday i niemieckiego Sonntag. W słowie 曜日 youbi "dzień tygodnia", mamy 日 hi (chińskie), które występuje odrobinę zmutowane jaki bi. Do tego 曜日 doklejamy "słońce", czyli znowu 日, ale już w czytaniu japońskim. "Niedziela" ukazuje się nam ostatecznie jako 日曜日 nichiyoubi.

    Ten sam "dzień" 日 występuje także w słowie 日にち hinichi "data", ale tutaj chińskie hi zapisane jest przez kanji, a japońskie nichi pozostaje w sylabicznej hiraganie, by uniknąć pomylenia z mnogimi "dniami" 日日 hibi.

    Z tymi chińskimi czytaniami jest jeszcze drobny problem. Przy przekładaniu chińskiej wymowy tracimy wiele jej niuansów i wiele znaków kończy z tym samym czytaniem. To spotkało na przykład wyraz 新 shin, który pierwotnie oznaczał chrust. Kiedy z Chin przywędrowało słowo "nowy", brzmiące tak samo, Japończycy oba znaczenia przyjęli pod tym samym 新 na zasadzie rebusu. To tak, jakbym napisał "<rysunek morza> pójdziemy do kina?". Patrzę na obrazek i czytam: "Morze pójdziemy do kina?" Brzmi zrozumiale. I teraz to 新 tak się upowszechniło w znaczeniu "nowy", że "chrust" dorobił się drobnej zmiany. Nadal jest czytani shin, ale do 新 doklejono uproszczoną "trawę" 艹 na górze - by było wiadomo, że to jest właśnie "chrust".

    To wszystko na dzisiaj. A jutro znowu języki obce, z dedykacją dla maturzystów.
    pokaż całość

    źródło: jzw8.png

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 7. Z czym do ludzi
    --------
    Japonia jest na świecie znana ze swojej mentalności - uprzejmość, szacunek i honor zawsze leżały na pierwszym miejscu. Do dziś również w języku wyraźnie widać stosunek do innych ludzi.

    Kilka razy podkreślałem, że japońska gramatyka jest bardzo prosta. Spójrzmy sobie na czasownik 食べる taberu, czyli "jeść". To jest forma podstawowa, którą możemy spotkać w słownikach.
    Zazwyczaj w zdaniu używa się końcówki -masu. Nie ma takiej odmiany, jakiej moglibyśmy się spodziewać - 食べます tabemasu może oznaczać "ja jem, ty jesz, on je, my jemy" i tak dalej. Dopiero kiedy przechodzimy do czasu przeszłego, zmienia się nam końcówka i otrzymujemy 食べた tabeta.

    A jak po japońsku powiemy "nie"?
    Krótka odpowiedź: いいえ iie.
    Dłuższa odpowiedź: Jak odpowiadamy na pytanie, to jest いいえ. Kiedy chcemy jednak powiedzieć coś w stylu "nie zjadłem" - wtedy musimy zaprzeczyć czasownik. To mi przypomina sytuację z gimnazjum, gdzie zostałem uderzony pytaniem: jak jest po angielsku "czy"? Tak samo jak nie ma w angielskim "czy" w pytaniach, tak w japońskim nie ma "nie" w odniesieniu do czasowników. I tutaj znów przychodzi do końcówek. Odpowiednio w czasie teraźniejszym i przyszłym mówimy wtedy odpowiednio 食べない tabenai i 食べなかった tabenakatta.

    Mam nadzieję, że nikt nie przerwał czytania w tym momencie i nie wyleciał do Japonii. Bo to, co wyżej napisałem, to można sobie do kolegi mówić. Do nieznajomego na ulicy, sprzedawcy w sklepie, nauczyciela, szefa, słowem - kogoś wyższego rangą w społeczeństwie, należy się zwracać z należną uprzejmością, a więc i używać uprzejmego języka. A to tyczy się również tych całych końcówek. Nie powiemy zatem tabeta ani tabenai. Zamiast tego korzystamy z zestawu, który tym razem pokażę na innym czasowniku: 来る kuru - "przyjść".
    Chociaż trochę mogę tu namącić, bo to jest akurat taki wyjątek, że 来 czyta się jako ku wyłącznie w formie kuru.
    W każdym razie:

    przyjdę - 来ますkimasu
    przyszedłem - 来ました kimashita
    nie przyjdę - 来ません kimasen
    nie przyszedłem - 来ませんでした kimasen deshita

    No, teraz to już mącisz. Tu jest czas przyszły, a gdzie teraźniejszy?
    Czas przyszły i teraźniejszy to po japońsku to samo. Powiedzmy, że "jutro zaczynam regularnie biegać", "za miesiąc jest sesja", "na sylwestra zostaję na Wykopie". Użyłem formy teraźniejszej, a odnoszę się przecież do przyszłości. Po japońsku tak jest po prostu zawsze.

    Uprzejme wyrażanie się na końcówkach czasowników się nie kończy. Po japońsku "ja" to わたし watashi, a "ty" to あなた anata. Tego "anata" raczej się powinno jednak unikać.
    Japończycy nie są bezpośredni i podczas rozmowy nie będą skłonni do bezpośredniego zwracania się do rozmówcy. Dopiero z ludźmi równymi sobie lub niższymi w hierarchii można sobie pozwolić na anata, a o sobie mówić ぼく boku. W przeciwnym przypadku używamy nazwiska.

    Tak po nazwisku? A jak nie znam?
    Jak nie znamy nazwiska, to anata nie zaszkodzi. Jeżeli twój rozmówca spodziewa się jednak, że jeszcze cię spotka, nie zostawi cię bez wizytówki. Wizytówka jest w kontaktach międzyludzkich w Japonii czymś niezmiernie ważnym; szanujący się Japończyk nosi ze sobą stosowne pudełeczko na takie okazje.
    A nazwiska w rozmowie też nie zostają gołe, lecz kończy się je odpowiednim dodatkiem, jakby odpowiednikem słowa "pan". Najbardziej neutralną końcówką jest ~さん -san. Nawet na stronach internetowych podaje się loginy w tej formie, np. przy filmiku na NicoNicoDouga jest napisane, że jest dodany przez "VanillaOceans さん".
    Do znajomych: ~くん -kun do kolegów, ~ちゃん -chan do koleżanek.
    Kto zetknął się z anime osadzonym w szkole, tan mógł usłyszeć, że do nauczycieli zwraca się per ~先生 -sensei, czyli właśnie "nauczycielu". Nie trzeba się jednak zajmować nauczaniem, by sobie zasłużyć na takie tytułowanie.
    Otóż słowo sensei składa się ze znaków 先 sen, czyli "wcześniej" (swoją drogą ta sama cząstka pojawia się w wyrażeniach "zeszły tydzień" czy "zeszły rok") oraz 生 sei, czyli "urodzić się, narodzony". Sensei jest więc "kimś, kto urodził się wcześniej", więc kimś, kto ma więcej doświadczenia i wiedzy i może nas nauczać. Tytuł sensei stosuje się więc też do innych osób, którym z założenia można zaufać, bo na pewno są mądrzy i wiedzą, co robią. Tak będziemy się zwracać zatem także do wszelkich uczonych, prawników, lekarzy czy też polityków.

    Na koniec dodam, że ta japońska mentalność pokazuje się jeszcze w tym, że w formalnej rozmowie nie stosuje się słowa かれ kare "on". Zamiast tego mówi się あの人 ano hito, czyli "ten człowiek".

    I jeszcze haiku.
    Przyszły odcinek
    Odczytań różnych wiele
    A znak jeden

    To tyle na dziś. Do jutra! :D
    pokaż całość

    źródło: jzw7.png

    +: Z....n, s....i +8 innych
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Odcinek 6. Nie tylko Gangnam
    --------
    Dzisiaj wyjeżdżamy odrobinę z Japonii.
    Bo nie tylko Japończycy brali swoje słowa z chińskiego. W języku koreańskim również lwia część słownictwa pochodzi z Państwa Środka. Do tego stopnia tak jest, że prawdziwą głupotą byłoby próbować na siłę się wyzbywać wpływów chińskich.

    Jednymi z najbardziej rozpoznawalnych koreańskich słów są nazwy: przedsiębiorstw Samsung, Daewoo, Hyundai oraz ostatnio także bogatej dzielnicy Seulu Gangnam.

    I wiecie co? W żadnym z tych słów nie ma ani odrobiny rdzennie koreańskiego słownictwa! Obok swojego, sztucznie stworzonego alfabetu hangul, w Korei jest stosowany jeszcze zestaw znaków chińskich, zwany po ichniemu hancha (czasem pisane jako hanja). Zarówno hancha, jak japońskie kanji pochodzą od chińskiego hanzi, co oznacza dosłownie "pismo, znaki dynastii Han". Chińskie czytania każdy naród zaadaptował po swojemu, w miarę swoich możliwości. Taki chiński import znajdziemy też u Wietnamczyków.

    Na początek Samsung. Znakami hancha tę nazwę zapiszemy tak: 三星. Trzy kreski nie oznaczają więcej niż po prostu trzy kreski, czyli "trzy". Z kolei 星 oznacza "gwiazdę" - i nie bez kozery jest tu wsadzone słońce 日. To i to na niebie. Logiczne.

    Hyundai - w zapisie hancha 現代 mamy 現 "obecne, rzeczywiste, teraźniejsze" oraz 代 "pokolenie" albo "wiek, czasy". Czyli ich samochody są właśnie tymi, które nadają się na "obecne czasy". A może pobożne życzenia. "Każde pokolenie odejdzie w cień, a nasze nie..." :)

    Nazwa Daewoo powstała z imienia (nie nazwiska!) założyciela. Kim Woo-jung przed swoim 宇 dał ładne piękne 大, czyli "wielki". Nawet widać tę wielkość. Człowiek rozkłada ręce i pokazuje, że taaakie duże. I właśnie taki obrazek jest przodkiem znaku 大.

    Nazywa się Kim? SPISEG!
    Nie spisek, tylko mała wyobrażnia. Jakieś 20 nazwisk pokrywa prawie całą ludność Korei Północnej i Południowej. A poza tym, czy nie jest powodem do dumy mieć "złoto" w nazwisku?

    A co z Gangnam? Gang 江 oznacza "zatokę" albo "zakole rzeki". Kategoria pojęć związanych z wodą jest tutaj zaznaczona w tych trzech kreskach po lewej. Możemy więc wnioskować, że Gangnam leży właśnie nad wodą, a dokładniej u południowego brzegu rzeki Han. I to "południe" wyraża się w znaku 南.

    Skoro to wszystko są znaki chińskie, to czy można je odczytać jako japońskie kanji?
    A można. Każda cząstka koreańska ma swój odpowiednik japoński - inne podejście do próby przybliżenia sobie chińskiej wymowy. Otrzymamy wtedy:

    Samsung - sanshou
    Daewoo - daiu
    Hyundai - gendai
    Gangnam - kannan

    Ale dajcie spokój, nikt tak nie mówi. Bo to trochę tak jakby wymawiać nazwy typu Peugeot albo Renault po naszemu.

    I na koniec haiku:
    Miał być japoński
    Gadasz o samochodach
    Weź usuń konto

    Ale ja się nigdzie nie wybieram. またあした Do jutra i おやすみなさい dobranoc! :)
    pokaż całość

    źródło: jzw.png

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    =====
    Internetowe porzekadło mówi, że nie powinno się próbować zrozumieć Japończyków. Ja sądzę, że takie konwenanse są do kitu i spróbuję ten świat przybliżyć poprzez pewne poznanie ich języka. Troszeczkę o gramatyce (bo tej jest wbrew pozorom niewiele!), nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.
    --------
    5. Znasz li ten kraj?
    --------
    Nieodłącznym elementem świadomości narodu jest świadomość, że są jeszcze inne narody na świecie. Państwa też trzeba jakoś nazwać. I tak mamy pojęcie kraju, państwa - i odpowiedni znak 国 koku. Na to nasze 国 natkniemy się w nazwach paru państw, ale też w słowie 外国人 gaikokujin, czyli "cudzoziemiec".

    A jakie nazwy państw zawierają ten znak?
    Japonia właśnie nie zawiera, hehe. Świat jest pełen niespodzianek.

    A chociażby Chiny, tak nam bliskie. Chińczycy na swoje ziemie mówią "Państwo Środka". I to jest dosłownie. Tak samo jak po chińsku, po japońsku tę nazwę zapisujemy 中国 chuugoku.

    Podobnie z Koreą. Tutaj w słowie 韓国 kankoku pierwszy człon oznacza "poranek". Pamiętajmy, że z perspektywy chińskiej ziemie Korei leżą na wschodzie.
    Korei Północnej przypada jednak inne określenie. Nazwę tę nadał państwu Kim Ir-Sen, a brzmi ona 朝鮮 chousen. Fun fact: Tamtejsza propaganda dobrze sobie używa i głosi, że "te zaplute amerykańce" obrali sobie tą nazwę jako słowo "wybraniec".
    Początkowe chou również odnosi się do wczesnej pory dnia; taka sama jest też lewa część obu znaków 韓 i 朝. Znajdziemy tu i tu "słońce" 日 między dwiema "trawami" 艹...

    To nic nie przypomina tych plusów!
    Tamten plus to uproszczenie symbolu 艹, łatwiej takie coś zmieścić w małym kwadraciku. Samo to jest prostszą wersją oryginalnej trawy 艸.

    W każdym razie, znaki od "poranku" nam obrazowo sugerują, że słońce jest na niebie całkiem nisko, a w drugim przypadku nawet - że księżyc 月 jeszcze nie ustąpił mu miejsca.

    Znak 鮮 w nazwie kraju Kimów oznacza z kolei "świeży" i składa się z "ryby" 魚 oraz 羊 "owcy". Skąd zatem "świeżość"? Otóż mięso z ryby i baranina mają to do siebie, że szybko się psują. Mając kawał takiego mięsa, jeszcze nadającego się do jedzenia, masz pewność, że to nie jest kilkudniowy nabytek, ale jak najbardziej świeże mięso.

    W słowniku znajdziemy jeszcze 英国 eigoku. Co to jest, zdradzę za chwilkę. 英 oznacza tutaj "bohatera". To akurat ciekawe, bo mówimy tutaj o państwie w Europie.
    Kontakty Japonii ze Starym Kontynentem zaczęły się od Portugalczyków. To właśnie z ich relacji powstało wyobrażenie o "kraju bohaterów", jakim jest... Wielka Brytania.
    Obecnie tej nazwy już się nie stosuje, wyparła je zapożyczona nazwa イギリス Igirisu, wzięta również z portugalskiego - Inglês. Zachowało się za to 英語 eigo, czyli "język angielski".

    Dobra dobra, tylko jak po japońsku powiedzieć "Japonia"?
    Japonia jest "Krajem Wschodzącego Słońca". To określenie również bierze się z geografii Chin i Japonii.
    Wielu z Was mogło już usłyszeć nazwę Nippon. To się oczywiście jak najbardziej zgadza, ale znaki 日本 częściej czyta się jako nihon. Nazwa z [p] jest bardziej oficjalna.
    Właśnie w nazwie 日本 nie ma "państwa" 国. Same znaki do "wschodzącego słońca" pasują. Gdzieś wyżej już się przewinęło to "słońce", zaś 本 to dosłownie "korzeń". Łatwo tutaj zobaczyć drzewo z zaznaczeniem u dołu. Tutaj korzeń w przenośni oznacza "źródło; miejsce, gdzie coś się zaczyna".

    Symbol 本 hon współcześnie zazwyczaj oznacza... książkę. To dlatego, że podłużnej części drzewa używano niegdyś do celów piśmienniczych. Korzeń uciekł, hon zostało. Koniec bajki.

    Inne państwa nie doczekały się malowniczych nazw; zostało surowe importowanie, często z angielskiego. I tak Polska to ポーランド poorando, a niedaleko leżą フランス furansu, イタリア doitsu i ドイツ itaria.

    Do jutra! :D
    pokaż całość

    źródło: jzw.png

  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Dla wykopowiczów, których japońszczyzna interesuje oraz tych bardziej sceptycznych. Troszeczkę o gramatyce (tej jest wbrew pozorom niewiele!), nieco też nawinie się o nierozłącznej z językiem kulturze - ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.
    --------
    4. Tytuł tytuł
    --------
    Czyli opis opis opis paru przypadków, gdzie coś się powtarza.

    Czasami jest tak, że się jakaś głoska powtórzy i może nam zdeka poplątać jęzora. Na przykład takie coś: 時, czyli toki, oznacza "czas". Można do tego dokleić 計 kei, czyli "igłę, wskazówkę". Z tych dwóch pojęć skleja się 時計, czyli "zegar". Ale jak to się czyta? Bierzemy czytanie jednego znaku, drugiego - i mamy. Wyszło nam tokikei. Szarżowanie tym [k] nie jest łatwe, szczególnie gdy [i] jest wymawiane słabo. Całe słowo zwinęło się do formy tokei - i tak jest czytane.

    Spółgłoskę można jeszcze podwoić - jak w słowie motto, czyli "więcej". Zapisuje się je sylabicznie, tj. kaną: もっと. Pierwszy znak to sylaba [mo], ostatnia - [to]. Pomiędzy nimi znajduje się **małe tsu** っ. Służy ono właśnie do oznaczenia podwojenia głoski.
    Czasami zdarza się taka sytuacja, że jakiś znaczek kanji trzeba zapisać dwa razy po sobie. Wróćmy może do tego 時 toki, to nie będzie zatrzęsienia znaków. A my po polsku używamy tego "czasu" nie tylko w określeniu pory na coś, ale także w określeniu "od czasu do czasu".
    Po japońsku taką nieszczególną częstotliwość jakichś działań wyraża się bardzo podobnie. Powtarzamy ten nasz "czas" i dostajemy 時時 ***tokidoki***.

    A nie tokitoki?
    Nie. Kiedy słowa tworzy się z wielu cząstek, wtedy zazwyczaj mamy do czynienia z udźwięcznianiem. Dobrym przykładem niech będzie znany z Death Note shinigami 死神, "bóg śmierci". Tu drugi znak 神 oznacza "boga", ale zwyczajną, niezmienioną formą jest kami - tak jak w kamikaze 神風.
    Przyjęło się, że dwóch kandziów się nie powtarza w piśmie. Zamiast duplikatu zapisuje się znaczek 々. Nie ma on rzecz jasna czytania, ale wiadomo, że pochodzi od ideogramu 仝, który oznacza właśnie "to samo".

    Powtórzenie słowa może też podkreślić liczbę mnogą. Z jednego "dnia" 日 hi automagicznie staje się wiele "dni" 日々 hibi, a z "człowieka" 人 hito robi się 人々 hitobito, czyli "ludzie"! Piękne!
    A tu niespodzianka. W języku japońskim nie ma liczby mnogiej! Jak przeczytasz, że przez most jedzie 車 kuruma, to musisz się domyślać, czy to jest jeden samochód, czy wiele, z kontekstu.

    To co to są te dni i ludzie?
    Nic więcej, jak skostniałe wyrażenia, trochę taki zabieg poetycki. Ach, poezja.
    Tak wiele znaków
    Ja je jeszcze pokażę
    W dobę od teraz.

    - - - - -
    Ku pamięci Najwytrwalszego Tropiciela Duplikatów. @Fanzonun 30.12.2007 - 27.04.2010
    pokaż całość

    •  
      r.......y

      +1

      @dusiciel386: Genialne wpisy. Jak zbierzesz troszkę takich, zrób wykop o tym, masz gwarantowaną główną.
      Aż mnie zainspirowałeś, by może skrobnąć coś o kulturze i języku Hiszpanii (choć bliski, bo europejski lud to jednak różnice kulturowe mogą czasami zaskoczyć...).
      Nie wiem czy pojawiło się już to pytanie, ale skąd wiesz tyle o japońskim? Pasjonat? Student?

      +: Rzuku
    •  

      @roykovsky: Pasjonat. Gdzieś koło 2007 znalazłem na YT teledyski Morning Musume, później wpadł mi w ręce kurs PONSu, a teraz przy okazji studiów (bynajmniej nie japonistyka) załapałem lektorat.

      +: Rzuku
  •  

    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Przeróżne fakta i fakciki - dla wykopowiczów, których japońszczyzna interesuje i tych bardziej sceptycznych, Jak na język, będzie troszeczkę o gramatyce, nieco też nawinie się o kulturze, ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.
    --------
    3. Język giętki
    --------
    Postawmy się na miejscu Japończyka, który coś tam o otaczającym go świecie wie i nadaje nazwy przeróżne. Znamy sporo słów na znane nam przedmioty, czynności i takie tam. A świat się zmienia. Nagle przychodzi powojenny ład świata i wszyscy zaczynają mówić po angielsku. To my też, mamy niby być gorsi!?
    Spróbujmy.
    Przypomnę tylko, że posługujemy się sylabami. Kaną możemy zapisać następujące:

    a i u e o ka ga ki gi ku gu ke ge ko go kya gya kyu gyu kyo gyo sa za shi ji su zu se ze so zo sha ja shu ju sho jo ta da chi tsu te de to do cha chu cho na ni nu ne no nya nyu nyo ha ba pa hi bi pi fu pu bu he pe be ho po bo hya pya pyo hyu pyu byu hyo pyo byo ma mi mu me mo mya myu myo ya yu yo ra ri ru re ro rya @ryu ryo wa n
    Patrzcie, wyszło równo 100 sylab. Coś mało, jak na wyrażanie obcych języków, co? Na szczęście można pokombinować. Na przykład do フ "fu" dokleimy małe ア "a" i dostaniemy mydełko ファ "fa". Bonusowo mamy więc jeszcze:

    ti di tu du fa fi fe fo hu she je che ye va vi vu ve vo
    118. Dalej kiepsko. Nie zaszkodzi spróbować i tak, co nie?

    Mamy więc sytuację, w której:
    -- Nie mamy głoski [r] ani [l]. To, co się przekłada na "r" to tak naprawdę coś spomiędzy jednego i drugiego. No i stąd cały engrish.
    -- Nie mamy zbitek spółgłoskowych. Jest co najwyżej [n].
    -- Tak naprawdę to [v] jest sztucznym wynalazkiem, i to świeżym. Bo na przykład wideo to jest ビデオ "bideo". Brało się [b], bo brzmi jako jako podobnie do [v].
    CO TERAS?

    I teraz dawaj. Mów i pisz, tak ze słuchu.
    Sailor Moon to jest せら・むーん "sera muun". Jeszcze podobnie.
    Torebka, taka damska. Z angielskiego handbag - ハンドバッグ "handobaggu". Już się robi fajnie.
    Kto lubi sagę Zmierzch? ( ͡° ͜ʖ ͡°) To powiedz トワライト "towaraito"
    Albo coś, gdzie mamy dużo "r". Rollercoaster. Spoko. ロレルコースター Wyszło nam "rorerukoosutaa".

    Ale nie tylko z angielskiego można. Na przykład "nerwica" to ノイロゼ "noiroze", z niemieckiego "Neurose". Albo "ikra". Po japońsku イクラ "ikura". Nie, nie z polskiego, a z rosyjskiego.

    Japończycy są szybko żyjącym narodem. A teraz dostań taki personal computer i pisz: パーソナル・コンピュター. Jak przeciętnie słowo to jeden, góra trzy znaki. Piszemy więc w skrócie, パソコン "pasokon". Łatwiej?

    Z czasem takie sztuki adaptują się w japońszczyźnie coraz bardziej. Do tego stopnia, że na pewno tu się znajdzie dla nich miejsce.
    Do następnego razu! :)
    pokaż całość

    +: A....t, s....i +14 innych
  •  

    Może chwila wytchnienia od tegowieczornych wydarzeń?
    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Jaka by afera nie grzmiała, pod tym tagiem będę wypisywał przeróżne fakta i fakciki - dla wykopowiczów, których japońszczyzna interestuje i tych bardziej sceptycznych, Jak na język, będzie troszeczkę o gramatyce, nieco też nawinie się o kulturze, ale najwięcej tu się znajdzie rzeczy na bogaty temat pisma japońskiego.
    --------
    2. Powiedz aaa...
    --------
    Wczoraj coś wspominałem, że używamy alfabetu sylabicznego kana. No właśnie, sylaby. Nie głoski. Mamy do dyspozycji niecałe 50 sylab. Każda z nich składa się z samogłoski i następującej przed nią spółgłoski (lub bez niej).
    Ze spółgłosek do wyboru mamy [k], [g], [s], [z], [t], [d], [n], [h], [b], [p], [j], [r], [ł], a z samogłosek: [a], [i], [u], [e], [o]
    Dostajemy ładne, równe rządki sylab:
    [a] [i] [u] [e] [o],
    [ka] [ki] [ku] [ke] [ko],
    [ga] [gi] [gu] [ge] [go]...
    Proste?

    Oczywiście! Ale...
    Jak jest jakieś "ale", to są kłopoty. W pewnych miejscach naszej pięknej tabelki rzeczywistość nas wiele razy uderzy. I w końcu nic nie będzie wyglądało porządnie.

    Na początek, [si] (nie [śi]! jak w sinus) oraz dźwięczna wersja tegoż, czyli [zi]. Takie pary głosek są mało naturalne. I o ile znamy "sinus" i "siri", to nasz aparat mowy tak się rusza, a raczej się nie rusza. Język z przodu przy zębach i jedziemy. A po japońsku tak jest trudno. I nie mamy [si]. Tak samo [zi]. Tak samo [ti]. I jeszcze [di].
    "To co jest?"
    Jest [śi]. Miękkie, znane dobre nasze [śi]. Jak w "siku".
    "Ale, ale... mówimy przecież szogun, jest taki pociąg szinkansen..."
    Źle mówimy. Amerykanie przyszli, usłyszeli po swojemu i napisali po swojemu shogun, shinkansen. I my mówimy po amerykańsku. A to jest [siogun] i [sinkansen]. A ten siogun to też jeszcze nie jest to, co powinno być. Do tego wrócę później, nie wszystko naraz :)

    Tymczasem okazuje się, że połowa tabelki jest do wymiany, o nie! D:
    -- Cały rządek z [z]: nie czyta się [z], tylko [dz]. Może jeździsz Suzuki? Tam wszyscy mówią [sudzuki]. Albo [kamikadze].
    -- A teraz problem w kratce z [z]/[i]. To jak z "shi". - nie żadne [ziroł ziroł sewen], i nawet nie [źi]. Tę sylabę widzieliśmy już pisaną "ji", choćby w "kanji". I to też nie jest [kandżi], tylko [kandźi].
    -- Dalej [ti]. Z tego się zrobiło [ći], pisane "chi". Nie [czi]. Mała Chinka też raczej wychodzi Cikulinka.
    -- No i jeszcze [di]. Tu jest problem. Tu jest to samo [dźi]. Pisane "ji". Tu nie da rady, trafiliśmy na dziką ortografię. Protip. ぢ・ヂ (katakana/hiragana) zrobione z [di] jest w wyrazach rodzimych, a じ・ジ zrobione z [si] - w chińskich.
    -- Zamiast [tu] jest [tsu]. Tak jak Kapitan Tsubasa. Zamiast [du] jest [zu], czyli [dzu]. Ortografia jak wyżej.
    -- Kiedyś cały rządek z [h] to było [p]. Dlatego ば [ba] to jest は [ha] ze znaczkiem dźwięczności. Teraz [pa] to jest ぱ z kółeczkiem. Potem z [p] zrobiło się [f]. A potem [h], ale [fu] zostało. Dlatego wielkie bum było w Fukushimie, a nie w jakiejś Hukushimie. Chociaż huk był.
    -- Jest [ya], [yu] i [yo]. Nie ma [yi]. Weź wymów taką sylabę. I nie tłumacz mi się "yin-yang", bo to chiński wymysł. Nie ma [ye]. To znaczy było dawno temu, ale to się przekształciło całkiem w [e]. Nawet jen u nich to en. Normalnie znikło jak nasze twarde i dźwięczne [h].
    -- Rządek z [ł], pisany jest nam znanym sposobem przez "w". A tak na dobrą sprawę, to tu jest tylko [wa] i [wo]. A to [wo] to też już się mówi [o], i transliteruje też przez "o", i występuje wyłącznie jako jedno słówko.
    -- Na to wszystko wchodzi sylaba [n]. To jest jedyna sylaba ze spółgłoską na końcu. I tak, to [n] to jest cała sylaba, ona tak w ogóle pochodzi od [mu].

    Proszę państwa, proszę nie panikować. Panikować będziemy jutro. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Język japoński jest łatwy. Gramatyki prawie nie ma, tylko te znaki takie obce i trudne jak cholera od początku.
    pokaż całość

  •  

    ========
    Japoński z Wykopem! #japonskizwykopem
    ========
    Zapraszam Was na premierowe wydanie mojej serii "Japoński z Wykopem", gdzie pod stosownym tagiem będę wypisywał przeróżne fakty i fakciki - dla wykopowiczów, których japońszczyzna interesuje i tych bardziej sceptycznych, Jak na język, będzie troszeczkę o gramatyce, nieco o kulturze, ale najwięcej tu się znajdzie pisania na bogaty temat pisma japońskiego. Zaczynamy!

    1. Made in China
    --------
    漢字は中国から来ました。
    "Ej, tak od razu chińskimi znaczkami?"
    Czemu nie? Gwoli ścisłości, połowa tego zdania (dokładnie 5 znaków z 11) są dosłownie chińskimi znaczkami. Język japoński polega naprawdę mocno na spuściźnie chińskiej, tak samo jak nasze słownictwo na zapożyczeniach z greki i łaciny. Przeciętny Japończyk sprzed 1000-1500 lat nie miał co liczyć na uznanie za choć trochę oczytanego, jeżeli nie umiał mówić i pisać po chińsku.

    Obecnie znaki Hanów, czyli kanji, dzielą miejsce w języku japońskim z systemem kana dwoma alfabetami sylabicznymi: katakana i hiragana.
    "I ta cała kana jest już japońska, a nie chińska?"
    Znów nie do końca. Słowo kana jest uproszczeniem określenia kari-na, czyli "znaki tymczasowe". W średniowieczu kana była przeznaczona dla ludzi, którzy nie umieją po chińsku. Dzisiaj zresztą też, między innymi. Na przykład w słowie 食べる [taberu] "jeść" 食 jest ideogramem chińskim, a reszta to pisana hiraganą końcówka gramatyczna. A skąd one się wzięły? Z chińskich kanji - na zasadzie: jak chcemy zapisać jakąś sylabę, to bierzemy jakiś znak, który czyta się podobnie. A potem taki znak upraszczano.
    W hiraganie: Upraszczamy znak. Na przykład 加 w miarę optymalizacji wygładził się - z pudełka po prawej została sama kreska: か [ka].
    Katakana: Wycinamy prawie wszystko. Tu do sylaby [ka] akurat posłużył ten zam znak, ale katakana カ powstała przez zwykłe wybranie kawałka znaku.

    Na koniec dodam jeszcze, że słownictwo też jest w połowie chińskie - pozostałe 40% to słowa rdzennie japońskie, a 10% to różne inne zapożyczenia. Te ostatnie zapisuje sie kanciastą katakaną, jak インターネット [intaanetto] albo アニメ [anime].

    Dzięki za uwagę, do zobaczenia jutro! :)
    pokaż całość

    +: WallyGator, m............y +28 innych
Ładuję kolejną stronę...

Powiązane z #japonskizwykopem

Archiwum tagów