•  

    #heheszki #humorobrazkowy codzienna dawka #joemonster z rana ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: 1569486223222.jpg

  •  

    Duży + dla JoeMonster który poprawił "miejską legendę" o śmiertelnym wypadku Joshua Brown rzekomo oglądającym film o Harrym Potterze podczas jazdy na Autopilocie. Pierwszy raz gdy jakikolwiek periodyk się poprawił po moim narzekaniu ;)

    Artykuł tutaj #7 https://joemonster.org/art/47824/7_tragicznych_przypadkow_kiedy_roboty_zabily_ludzi

    Rekonstrukcja NTSB (organizacja zajmująca się badaniem wypadków w USA): https://dms.ntsb.gov/public/59500-59999/59989/604694.pdf
    Zeznania świadka który był przy aucie ponad godzinę (kierowcy ciągnika siodłowego który wymyślił bajeczkę o Potterze dla prasy tam nie było (twierdził, iż nie zauważył wypadku i pojechał na zjazd dla ciężarówek), także takich rewelacji nie potwierdzili ani policjanci ani ratownicy medyczni/strażacy)

    The witness stated that he remained in the driveway near the Tesla for at least an hour while police and fire personnel tended to the scene. The witness stated that at no time did he hear or see any evidence of a video, or other audio/visual entertainment device playing. The witness also stated that while on the scene no one other than police and fire personnel were seen near the vehicle"

    500+ stron raportów i przesłuchań świadków przez policję można sobie spojrzeć tutaj, są w formie PDF:

    https://dms.ntsb.gov/pubdms/search/hitlist.cfm?docketID=59989&CFID=1128525&CFTOKEN=2b959962049ff974-A63E7AFA-0244-1A09-43415A039B413598

    Pozdrowienia dla redaktora/korektora/edytora/współpracownika JM? @charakterek

    #tesla #joemonster #dziennikarstwo #wracawiarawludzi #wypadek
    pokaż całość

    źródło: washingtonpost.com

  •  

    Joemonster "napisał" o wypadku Tesli z AP z 2016r. Praktycznie ŻADNE zdanie nie jest bez błędu/bzdury/kłamstwa.
    https://joemonster.org/art/47824/7_tragicznych_przypadkow_kiedy_roboty_zabily_ludzi

    Poziom dna, Faktów, Skandali..

    #7 Joshua Brown

    Joshua Brown to również bardzo ciekawa postać. Jest to bowiem pierwszy mężczyzna, który zginął jadąc w autonomicznym samochodzie w trybie autopilota.

    Tesle z AP nie są w żadnym wypadku autonomiczne. A już szczególnie nie te z AP v1.

    Stało się to 7 maja 2016 roku w Tesli Moedl S. Pojazd przejeżdżał akurat przez miasteczko Williston na Florydzie, kiedy doszło do wypadku.

    Konkretnie; jechał 2 pasmową autostradą US-27A ("kolizyjną" czyli ze skrzyżowaniami)

    Algorytm nie był w stanie odróżnić ogromnego ciągnika siodłowego od jasnego nieba.

    Radar potraktował naczepę z prześwitem między kołami (amerykańskie nie mają "fartuchów" ochronnych) jako tablicę drogową czy też temu podobną przeszkodę pod którą można przejechać. A w tamtych wersjach AP - bo to była pierwsza wersja na SoC od MobilEye z jedną kamerą - radar miał większy priorytet nad systemem optycznym. Ale ten i tak był/jest daleki od doskonałości...

    Samochód zmienił pas i znalazł się pod naczepą ciężarówki.

    Nic nie zmienił, jechał cały czas prosto. AP v1 nie zmienia pasa sam z siebie. To ciężarówka jadąca naprzeciwko skręciła w lewo tuż przed nim wymuszając pierwszeństwo (kierowca ciągnika był po marihuanie...)

    Dach Tesli natychmiast został zerwany, a kierowca pozbawiony życia. Samochód chwilę później wpadł na pobocze i rozbił się na drzewie.

    Samochód przejechał jeszcze ponad 100m zanim uderzył w słup a nie drzewo i to słup przegrał z autem które potoczyło się następnie jeszcze dodatkowe kilkadziesiąt metrów... I to w zadziwiająco dobrym stanie.
    Dach zresztą też auta jeszcze się trzymał.

    Krótkie podsumowanie wydarzeń, wstępny raport NTSB ze zdjęciami auta, naczepy, autostrady:
    https://dms.ntsb.gov/public/59500-59999/59989/604690.pdf

    Zarząd Tesli zaznaczał, że autonomiczne pojazdy nie były idealne w tamtych latach.

    Ciągle nie są ani autonomiczne ani idealne.

    Samochód wciąż wymagał od kierowcy trzymania rąk na kierownicy, czego Brown prawie w ogóle nie robił. W trakcie 37-minutowej podróży dotykał kierownicy zaledwie 25 sekund.

    Nadal wymaga i sprawdza co ~1 minutę

    Zdaniem kierowcy ciężarówki, Brown w trakcie wypadku oglądał sobie film o Harrym Potterze na swoim komputerze.

    Kierowca na miejscu wypadku był długo po czasie (bo się początkowo nie zatrzymał) i po innych osobach które sprawdzały stan kierowcy. W szczególności osoba która jechała za ciężarówką i była pierwsza na miejscu zdarzenia by sprawdzić co z kierowcą Tesli nic podobnego nie stwierdziła.
    Plotę o filmie ćpunek rozpuścił najprawdopodobniej aby odwrócić od siebie uwagę. Ale redaktorzyny podchwyciły i powtarzają bzdety do dziś.

    Późniejsze dochodzenie faktycznie potwierdziło tę wersję wydarzeń.

    Wręcz odwrotnie.

    W pojeździe znajdował się laptop z filmem Harry Potter.

    Nie znaleziono żadnego filmu.

    Trudno jednak ustalić, czy kierowca umilał sobie w ten sposób podróż, czy może robił coś zupełnie innego.

    Ustalono, że nawet jeżeli bawił się laptopem to nie był to ten film z "miejskich legend"...

    Wiadomo natomiast, że był tak samo winny jak sam algorytm, który nie odróżnił ciężarówki od otoczenia.

    Winny jest kierowca który ma obowiązek patrzeć na drogę, AP to tylko asystent jak tempomat.

    Na 500+ stron raportów i przesłuchań świadków przez policję można sobie spojrzeć tutaj:

    https://dms.ntsb.gov/pubdms/search/hitlist.cfm?docketID=59989&CFID=1128525&CFTOKEN=2b959962049ff974-A63E7AFA-0244-1A09-43415A039B413598

    #tesla #redaktorzyna #joemonster gówniane #dziennikarstwo
    pokaż całość

  •  

    Facet przed wycieczką do Rzymu postanowił jeszcze udać się do fryzjera. Podczas strzyżenia wspomniał fryzjerowi o wycieczce do stolicy Włoch, a ten na to:
    – Rzym? Po co ktokolwiek chciałby tam jechać? Jest zatłoczony, brudny i pełno tam Włochów. Musisz być chyba szalony, by tam chcieć jechać! No, a jak chcesz się tam dostać?
    – Lecimy LOT-em, trafiliśmy na wyjątkowo tanie bilety.
    – LOT-em?! To straszne linie, ich samoloty są stare, stewardesy są brzydkie i niemiłe, a ich loty są zawsze opóźnione. Jedzenie paskudne. A gdzie nocujecie w Rzymie?
    – W centrum miasta, w tamtejszym Marriocie.
    – W tej ruinie? To najgorszy hotel w mieście. Pokoje są małe, obsługa hotelowa kiepska i się za wszystko przepłaca. No a co tam zamierzacie robić?
    – Mamy zamiar zwiedzić Watykan i zobaczyć papieża.
    – Taa, już akurat wam się uda. Ty i milion innych chce zobaczyć papieża. Będziesz jak w mrowisku i nic nie zobaczysz. Chłopaku, dużo szczęścia na tej wycieczce, będzie Ci potrzebne.
    Po około miesiącu facet idzie znowu do fryzjera na „okresowe” strzyżenie, a ten pyta o wycieczkę.
    – Była wspaniała. Przylecieliśmy na czas jednym z dreamlinerów LOT-u, ale to jeszcze nic – okazało się, że miejsca zostały podwójnie zabookowane, więc dali nam miejsca w pierwszej klasie. Jedzenie i wino były rewelacyjne, a stewardesa, co nas obsługiwała, miała może z 25 lat i nie odstępowała nas na krok – każde zamówienie realizowała w trymiga. A hotel – rewelacja. Dopiero co przed naszym przylotem zakończył się generalny remont i teraz to jest najlepszy hotel w mieście. Mało tego – tu też miejsca były podwójnie zabookowane i dali nam
    apartament prezydencki bez żadnych dopłat!
    – Hmm… no ale do papieża to żeście nie dotarli, co?
    – Mieliśmy trochę szczęścia. Jak zwiedzaliśmy Watykan, jeden z Gwardzistów podszedł do nas i wyjaśnił, że papież lubi przy każdej audiencji spotkać kogoś z przybyłych osobiście i zapytał, czy nie zechcielibyśmy być tymi osobami. Oczywiście się zgodziliśmy, nie mogło być inaczej. Po pięciu minutach oczekiwania pojawił się papież i uścisnął mi rękę. Uklęknąłem, a on powiedział parę słów.
    – Naprawdę?! A co powiedział?
    - Zapytał: "Stary, kto cię tak chujowo ostrzygł?"
    #heheszki #joemonster
    #pasta ?
    pokaż całość

  •  

    #heheszki #joemonster

    źródło: 16-14-54-67053861_328476088036865_2930578492360936342_n.jpg

  •  

    Gdy nie ma limitu liter na wybór nicku w grze (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    #heheszki #faktopedia #joemonster #gry #mmorpg #ciekawostki

    źródło: img.joemonster.org

  •  

    Wędkarz złowił złotą rybkę. Rybka mówi:
    - Jak mnie wypuścisz, spełnię twoje 3 życzenia.
    - Nie mam żadnych życzeń.
    - Nie bądź frajerem. Jedno jakieś życzenie masz na pewno.
    - Wiesz co - odrzekł po namyśle wędkarz. - Coś jednak mam. Chciałbym, abyśmy razem z żoną mieli zawsze orgazm dokładnie w tym samym momencie.
    Rybka trzy razy klasnęła płetwami, życzenie się spełniło.
    Nim wędkarz dopłynął do brzegu, 5 razy spuścił się w spodnie.

    #joemonster #heheszki #humorobrazkowy tylko bez obrazka( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Irakijski żołnierz, który spłonął żywcem, próbując wydostać się z płonącej ciężarówki na autostradzie śmierci. Kuwejt, 1991 r.

    Podpis autora zdjęcia, Kennetha Jarecke: „Jeśli nie będę tego fotografował, ludzie, tak jak moja matka, będą myśleli, że wojna jest tym, co widzą w telewizji”.

    Via #joemonster

    #historiajednejfotografii #nsfw pokaż całość

    źródło: zwk_24czerwca_18.jpg 18+

  •  

    Historia z przed kilkunastu lat. Miasto na południu Dolnego Śląska z klasztorem sióstr .... Czasu walki z aborcją w sejmie.

    Ksiądz na niedzielnej mszy zaczął wyczytywać, z ambony, z imienia i nazwiska okolicznych lekarzy ginekologów, którzy dopuścili się grzechu i dokonali aborcji.
    W czasie tego wyczytywanie do drugiego mikrofonu przy ołtarzu podszedł lekko szpakowaty pan.
    Przedstawił się i powiedział min. : ".. moje nazwisko właśnie wyczytano i w przeciwieństwie do proboszcza nie opieram się na donosach tylko na kartach pacjenta, czy teraz powinienem odczytać nazwiska wszystkich sióstr zakonnych, którym usuwałem ciąże ? "

    Mszę dokończył inny ksiądz.

    #pasta #heheszki #joemonster #kler #bekazpisu #bekazkatoli #antyklerykalizm #szatanowpis
    pokaż całość

    +: z...k, illa_a +45 innych
  •  

    Jak wygląda korzystanie z telefonu z Androidem - studium przypadku

    Początek przygody przeciętnego użytkownika z Androidem to droga przez las... krzyży.

    Wiemy doskonale, że rozwój technologii służy naszej wygodzie i komfortowi. Zobaczmy więc, jak wielkie postępy poczyniły się w temacie korzystania z telefonów komórkowych, na przykładzie Androida i starej Nokii.

    Stara Nokia

    - Włączasz.
    - Musisz wpisać jaka jest data, ten głupi telefon nawet tej informacji nie potrafi pobrać z sieci.
    - Używasz 7 dni do pierwszego rozładowania baterii.

    Android

    - Włączasz.
    - Czekasz.
    - Podajesz swojego maila, imię, nazwisko, hasło, numer buta.
    - Czekasz.
    - Zakładasz dodatkowe konto u producenta, podajesz maila, hasło…
    - Czekasz.

    „Jeszcze tylko kilka prostych kroków i telefon będzie uruchomiony”

    - Odpowiadasz na pytania dotyczące umiejscowienia przycisków, kwestii zabezpieczeń.
    - Czekasz.

    „Czy chcesz połączyć się z WiFi?”


    - Jasne, że chcesz, szukasz sieci, wpisujesz hasło.
    - Potwierdzasz jakąś zgodę, nie wiesz jaką, nigdy nie czytałeś.

    „Telefon będzie do Twojej dyspozycji po ponownym uruchomieniu”


    - Czekasz.
    - Uświadamiasz sobie, że zaraz będziesz mógł korzystać z nowiutkiego telefonu.
    - Cieszysz się.

    „Telefon będzie do Twojej dyspozycji po aktualizacji”

    Aktualizacja Android 1/50


    - Nie cieszysz się.
    - Czekasz

    Aktualizacja Android 50/50 Telefon będzie dostępy po restarcie.


    - Czekasz.
    - Włącza się, no nareszcie. Cieszysz się.

    Aktualizacja Producenta 1/47


    - Czekasz, nie cieszysz się.

    Aktualizacja Producenta 47/47 Zapraszamy!


    - Potwierdzasz zgodę na użytkowanie oprogramowania i przy okazji z rozpędu zgodę na wysyłanie spamu na Twoją skrzynkę. Sprzedałeś też matkę diabłu, nie pierwszy zresztą raz.
    - Czekasz.

    „Witamy w systemie Android 6.6.69 Śmieszny Żółwik”


    TAP

    „Jeśli chcesz zobaczyć wszystkie aplikacje, naciśnij tu”


    TAP

    „Jeśli chcesz…”


    TAP

    „Czy jesteś pewien, że chcesz wyłączyć samouczek?”


    TAP

    „Jeśli nie ukończysz samouczka, możesz nie wykorzystywać w pełni…”


    TAP

    „Samouczek wyłączony, potwierdź”


    TAP TAP TAP

    - Przycisk potwierdzenia nie działa...

    TAP TAP

    - ...więc decydujesz się na przejście całego samouczka do końca

    TAP TAP TAP TAP

    „Gratulujemy i witamy w świecie Android!”


    - No dobra, sprawdźmy, czy działa, zadzwońmy do kogoś.
    - Klikasz w ikonkę słuchawki.

    „Aplikacja Telefon wymaga aktualizacji, czy chcesz wykonać ją teraz?”


    - Nie kuwa, nie chcę, chcę zadzwonić. TAP

    „Aplikacja w tej wersji może być niezgodna z systemem i funkcja wykonywania połączeń może nie działać prawidłowo”


    - Dobra, później zrobię aktualizację, teraz chcę zadzwonić.

    „Aplikacja telefon przestała odpowiadać”

    „Wybrałeś opcję zamknij, jeśli na przyszłość chcesz uniknąć takich sytuacji, włącz funkcję wspierania…”


    - Dobra, daj mi tę funkcję.

    „Zaloguj się do swojego konta Google”


    - Dobra, nie, nie chcę jednak tej funkcji, chcę zadzwonić, zaktualizuję apkę od dzwonienia.
    - Wchodzisz do sklepu Google Play Store, żeby zaktualizować apkę.

    „Witamy w sklepie…”


    TAP

    „Jeśli…”


    TAP

    - Dlaczego, do ciężkiego ch…ja, nic mi się tu nie wyświetla?
    - Hmm…
    - Restartujesz telefon.
    - Czekasz.
    - Zaraz po włączeniu dostajesz info

    „Czy chcesz zaktualizować aplikacje?”


    - Tak! Właśnie tego chcę, chcę zadzwonić! (Cieszysz się!) TAP

    Pobieranie aktualizacji 1/89


    - No kur...
    - Czekasz…
    - Idziesz zrobić sobie kawę.
    - Czekasz.
    - Pijesz kawę.
    - Czekasz.
    - Odnawiasz znajomości z sąsiadami.
    - Czekasz.
    - Sprzątasz dom.

    Pobieranie aktualizacji 89/89


    - Klikasz w aplikację „telefon”.

    „Witamy w nowej aplikacji telefon, jeśli chce…”


    TAP
    - NIE CHCĘ, KU*WA, CHCĘ DZWONIĆ!
    - Wklepujesz: plus, cztery, osiem

    „Czy wiesz, że wybierając numery…”


    TAP TAP TAP! WIEM!

    - pięć, zero, zero

    „Czy chcesz połączyć kontakty z kontak…”


    - NIE CHCĘ, KU*WA, CHCĘ DZWONIĆ!

    TAP TAP TAP

    - siedem, dziewięć, dwa

    „Czy synchronizacja powinna odbywać się przez sieć komórkową?”


    - No dobra, to ważne, to kliknę i ustawię.
    - Dwie minuty później:
    - plus, cztery, osiem, pięćset, siedem, dziewięć, osiem…

    „Aplikacja YouTube przestała działać”


    TAP TAP TAP

    - Wyłącz, zamknij, nawet przecież jej nie włączałem, co mnie to obchodzi?
    - cztery, dwa…

    „Aplikacja YouTube przestała działać”


    TAP TAP TAP

    „Czy chcesz otrzymywać powiadomienia o pogodzie w twoim rejonie?”


    - No dobra, chcę, niech będzie.

    „Aplikacja YouTube przestała działać”


    - Heh, zrestartuję.
    - Czekasz…

    „Możesz ustawić blokadę ekranu za pomoc…”


    TAP

    „Jeśli zrezygnujesz…”


    TAP TAP TAP Chcę dzwonić!

    -Wchodzisz w aplikację do dzwonienia.

    „Aplikacja YouTube przestała działać”


    TAP

    - Wybierasz numer, dzwonisz.

    - Cześć.
    - No cześć, co tam?
    - Kupiłem sobie nowy telefon i sprawdzam właśnie.
    - Wiesz co, jakoś słabo cię słyszę.
    - Mówię, że kupiłem sobie…
    - Halo? Wiesz co, zadzwonię do ciebie.


    - …
    - Odbierasz telefon

    - No cześć.
    - Cześć.
    - O, teraz cię słyszę, no co tam?
    - A nic, nowy telefon kupiłem…- PLIMP – Czekaj, bo jakieś powiadomienie dostałem, zerknę tylko.


    - Zerkasz:

    „Aplikacja YouTube przestała działać”


    - Serio???!!! jedenjedenjedenaście



    - Po paru dniach siedzenia na forach internetowych udało ci się dojść do tego, dlaczego wyskakują ci błędy, dlaczego skończyła ci się pamięć, dlaczego telefon muli i dlaczego nie możesz włączyć i zainstalować niektórych aplikacji.

    W twoim telefonie wreszcie wszystko działa, tylko że nic nie jest tak jak było w nim od nowości, prawie wszystko jest zrobione przez ciebie. Teraz…

    „Aplikacja YouTube przestała działać”


    …możesz już spokojnie korzystać ze swojego…

    „Kończy się pamięć – oczyścić?”


    …urządzenia, w którym najważniejszym programem jest program przyśpieszający działanie systemu i oczyszczający pamięć – bo bez niego ani rusz.



    Po kolejnym tygodniu jesteś ekspertem od oprogramowania i systemu. Umiesz z telefonem robić cuda. Umiesz nawet robić rzeczy, na które producent nie pozwala. Jesteś ekspertem od hackowania, przyśpieszania, rootowania, programowania – jesteś znawcą najlepszych apek. Znasz też z nicka połowę specjalistów z forum od Androida.

    Przyłączasz się do cichego porozumienia i zawsze, kiedy ktoś narzeka na Androida w internecie, piszesz coś w stylu:

    „chyba nie umiesz go używać, żłobie”


    „bo Android to nie jest system dla takich kretynów jak ty, którzy nie potrafią prostego roota zrobić”


    „u mnie działa, he he, serio, nie wiem co robicie z tymi telefonami, pewnie kupujecie w jakiejś sieci co daje reklamy z powiatowym, he he, a nie z allegra”


    „mam ten sam model i chodzi jak złoto. Zrobiłem roota i wgrałem cyjana 65.pks12,mp3dvdbmw16 no i używam przez siebie zrobionego launchera bez ikon, bo w ogóle korzystam tylko z wersji tekstowej w konsoli, no ale jak ty potrzebujesz jakichś ikonek dla debili, to trzeba sobie było ajfona kupić”


    I tak kręcisz się na tej karuzeli androidowego spiedolenia, bo system cię wkurwia, ale na Windows Phone nie ma połowy twoich ulubionych aplikacji, a iPhone'a nie kupisz, bo pedalski*

    *bo szkoda kasy tak naprawdę**

    **i pedalski

    PLIMP

    „Aplikacja YouTube przestała działać”

    Autor: Iskier
    #heheszki #android #smartfon #telefony #pasta #joemonster
    pokaż całość

    źródło: d.png

    •  

      Idziesz ulicą. Nagle... PIERDUT! Patrzysz szybko za siebie, a tam katastrofa, matka z dwójką malutkich dzieci przygrzała samochodem prosto w słup! Podbiegasz szybko do wraku, widzisz, że dzieciom dzięki nowoczesnym fotelikom samochodowym nic się nie stało, jednakże matka jest ciężko ranna. Sprawdzasz czy jest przytomna, niestety brak reakcji, zauważasz, że na nodze z przeciętej tętnicy wypływa krew... W miarę swoich możliwości zakładasz prowizoryczną opaskę uciskową. Masz mało czasu, musisz wezwać pomoc zanim się wykrwawi. Na twoich rękach spoczywa teraz jej życie, to, czy ją uratujesz, zależy wyboru jakiego dokonałeś w przeszłości... 

      a) Wybrałeś iPhone
      Wyciągasz telefon. Wybierasz numer na pogotowie. Po 6 minutach przyjeżdża karetka, a ty stajesz się bohaterem opisywanym w gazetach. 

      b) Wybrałeś Windows Phone
      Wyciągasz telefon. Odblokowując komę zauważasz swoją zajebistą tapetę na lockscreenie. Wybierasz numer na pogotowie. Po 6 minutach przyjeżdża karetka, a ty stajesz się bohaterem i wzorem dla dwójki dzieci na całe ich życie. 

      c) Wybrałeś Androida za złotówkę w abonamencie za 19 zł
      Wyciągasz telefon. Klikasz przycisk do odblokowywania. Czekasz.

      d) Wybrałeś über-high-endowego Androida
      Wyciągasz z walizki telefon. Przestał ci się mieścić w kieszeni odkąd z braku mocy musiałeś podpiąć pod niego akumulator z ciężarówki "Iveco". Klikasz przycisk odblokowania. W 0,0235 sekundy pojawia ci się piękny pulpit z lśniącymi widżetami. 

      c1) Pojawił się lockscreen. Przeciągasz paluch by odblokować. Czekasz

      d1) Patrzysz na ekran. Nigdzie nie widzisz ikony zielonej słuchawki. Szukasz w aplikacjach. Zszokowany myślisz co może być przyczyną. Ach, no przecież... Dwa dni temu wgrywałeś nowego roma, L0nginus[XXXL]-MOD-xtreme-kernelrev82_v.0032.156. Wchodzisz w internet, wyszukujesz changeloga. No tak, najnowsza wersja Longinusa nie obsługuje funkcji dzwonienia w celu zaoszczędzenia 4 MB ramu. Kiedy go wgrywałeś stwierdziłeś, że i tak ci to nie będzie potrzebne, bo z telefonu to dzwoniłeś ostatnio może z pół roku temu. Za to podkręca procesor do 3,5 GHz, co pozwoliło ci na ustanowienie nowego rekordu świata w kręceniu ARMów 15. Musiałeś co prawda wyciąć w tylnej klapce otwór by móc podpiąć kontener do chłodzenia ciekłym azotem, ale czego się nie robi dla idei. 

      c2) Wyświetlił się pulpit. Klikasz zieloną słuchawkę. Czekasz.

      d2) Uruchamiasz telefon w recovery mode. Masz na karcie wgrane 40 GB romów, na pewno się znajdzie jakiś umożliwiający dzwonienie. Znajdujesz nie rozwijąną już wersję Longinusa Xt3nd3d_D1al, która co prawda podkręca procesor tylko do 3,2 GHz, ale za to obsługuje dzwonienie. Szybko ją wgrywasz. Telefon się uruchamia. BINGO! Jest zielona słuchawka! Klikasz w nią jak szalony. Nic się nie dzieje. Ogarnia cię głęboka konsternacja. 

      c3) Telefon się zawiesił. Patrzysz na matkę. Kałuża krwi staje się coraz większa. 

      d3) Klikasz w pozostałe ikonki. Brak reakcji. Nagle dociera co ciebie co się stało. Longinus w wersji Xt3nd3d_D1al nie obsługuje ekranu dotykowego... Uruchamiasz recovery mode. 

      c4) Cud. Telefon się odwiesił. Dzwonisz po karetkę. Przyjeżdża po 6 minutach, jednakże minęło za dużo czasu by móc uratować matkę i przez resztę swojego życia pozostaje w śpiączce. Dzieci trafiają do domu dziecka, jedno w wieku 14 lat popełnia samobójstwo, o drugim słuch zaginął. 

      d4) Wgrywasz stockowego roma. Nie dzwonisz po karetkę, tylko po koronera. Wkładasz telefon do walizki, wyciagasz uchwyt i toczysz ją do domu. Po przyjściu wchodzisz na mikroblog by kręcić gównoburze pod tagiem #bekazwindowsphone . 
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    optymalna ilość komentarzy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #nsfw #nsfwgif #heheszki #joemonster

    źródło: Clipboard01.jpg

  •  

    Z joemonster.org

    przeczytałem to jego głosem.

    #joemonster #heheszki #polityka #petru

    źródło: img.joemonster.org

  •  

    Na joemonster chyba nigdy patostreamow nie ogladali.
    Jakby sie dowiedzieli, ze 7tys ogladalo pusty pokoj i drabine albo spiaca gohe to by im czachy eksplodowały
    #joemonster
    #patostreamy
    #danielmagical

    źródło: ff.png

  •  

    Kurła... już ponad 10 lat siedzę na wypoku, ciekawe jak będzie wyglądał świat jak pyknie mi osiągnięcie "Rocznica - w dniu 20. urodzin na Wykopie"? ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Sam portal chyba przetrwa bo jak taki #joemonster, na którym mam konto od 16 lat przetrwał to i wypok też da radę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #rozkminy #wykop #pytanie

    źródło: 20 lat.jpg

    +: pasio_13, P.................d +4 innych
  •  
    J.........n

    +11

    Chińczycy opracowali aplikację, która poinformuje użytkownika o obecności osoby z długami w jego pobliżu i zachęci do złożenia donosu

    Koniec z uciekaniem od odpowiedzialności finansowej w Chinach, a o jakimkolwiek poszanowaniu świętego prawa do posiadania długu zapomnij całkowicie. Chiński rząd opracował aplikację, która będzie informować użytkownika o obecności w promieniu 500 metrów osoby uchylającej się od spłacania swoich długów. Aplikacja, dostępna za pośrednictwem szalenie popularnego w Chinach WeChatu, stanowi jeden z elementów systemu zaufania społecznego, który będzie przyznawał Chińczykom punkty za dobre lub złe sprawowanie i w zależności od wyniku ułatwi bądź utrudni korzystanie z różnych usług. Twórcy nie bawili się w subtelności i aplikacja będzie pokazywać imię i nazwisko dłużnika, jego numer identyfikacyjny oraz powód dodania do bazy dłużników. Pokaże też jego dokładną lokację i zachęci użytkownika aplikacji do złożenia donosu.

    Źródło: https://www.techspot.com/news/78405-china-creates-app-tell-you-if-you-near.html

    #joemonster #chiny #poprawnoscpolityczna #rodo #ochronadanychosobowych
    pokaż całość

    źródło: img.joemonster.org

  •  

    Internetcepcja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Mój obrazek, który zrobiłem na podstawie #glupiewykopowezabawy i wrzuciłem na grupkę na FB, potem ktoś go wrzucił do galerii #joemonster a następnie został przez kogoś innego wrzucony na #demotywatory po czym ktoś z innego portalu wyciął ramkę Demotów i wstawił swoją, po czym ktoś zgarnął ten obrazek i wrzucił to na #mirko. :D

    That's how internety works :D

    To jest właśnie internetowy #mlm - od każdego kolejnego poziomu publikacji pobieram po 5% plusów xDDD

    #wykop #internet #heheszki
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_2.jpg

    •  
      z....m

      +2

      @iskra-piotr: Ja wzrzucam na wypok trochę filmów ... i od czasu do czasu koledzy z pracy podsyłają mi te filmu po zobaczeniu ich na wypoku. "pacz, a to widziałeś?" ... no ubaw. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Mickson, Punk911
  •  

    No to już wiecie, dlaczego na #joemonster żeby można było postować cokolwiek, trzeba zapłacić parę zeta za aktywowanie konta. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Tym jednym prostym trikiem pozbyli się shitpostowania i spamu - ZOBACZ JAK :D

    #wykop #afera

    •  

      @iskra-piotr przez chwile była możliwość komentowania bez opłacania konta

    •  

      przez chwile była możliwość komentowania bez opłacania konta

      @Ciascio: wszyscy chyba widzieli, czym to się skończyło, shitpostkalipsa przeszczepiona z Wykopu :) (Wykopki gromadnie informowali się na mirko o możliwości darmowego spamowania Joe)

      i użytkowników

      szekle wam się przestały zgadzać

      @powaznyczlowiek: Chyba nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego jakie piniondze robi się na stronkach ze śmiesznymi artykułami i jakie piniondze wydaje się na utrzymanie strony ze śmisznymi obrazkami ( ͡º ͜ʖ͡º). Zresztą zobacz, że te 6 zł za rok aktywowanego konta to nawet przy 10 000 opłaconych userów byłoby tylko 60 000 zł brutto. Tyle to młodszy admin od moderowania komentarzy zarabia rocznie. Tylko, że na JM tacy nie są potrzebni. xD
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Na planie filmu Rocky IV. Po ciosie Dolpha Lundgrena Stallone spędził 9 dni w szpitalu.
    via #joemonster
    #ciekawostkifilmowe i oczywiscie #wejscieodzakrystii

    źródło: images (3).jpeg

  •  

    #joemonster
    Kurwa dlaczego mnie to nie dziwi. odp najlepsza.

    źródło: 05szacun_dla_kondzia.jpg

  •  

    Matka przychodzi odebrać dziecko z przedszkola. Widzi, że wszystkie dzieciaki bawią się w piaskownicy, a opiekun przysypia na ławce. Budzi go i ochrzania:
    - Panie, a jak któreś dziecko wyjdzie z tej piaskownicy?!
    - Nigdzie nie wyjdzie. Wi-Fi łapie tylko w piaskownicy.

    #heheszki #joemonster

  •  

    Kurwa ale #joemonster to jebane dno. Zrównali z glebą portal który czytałem dobre 10 lat ( ಠ_ಠ) #zalesie #zwierzeta

    •  

      @powaznyczlowiek:

      usunięte ujemne łapki

      cooo? xD

      Foka haabaaaa i reszta kosmitów przeklejajacych jakieś gówno z chwili dla ciebie

      A czym się zajmuje Vipok.ru? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Forum JM praktycznie przestało istnieć

      To tam jest jakieś forum?

      JM tv to reposty z tygodniowym opóźnieniem

      Wstawiam 20 filmów do kolejki na Joe, przychodzi koleś z Vipok, wszystkie przekleja na Vipok nawet nie zmieniając opisów. Film przypadkowo wchodzi wcześniej na główną na Wykopie, na Joe pojawia się dzień później, a Wykopek krzyczy, że he he, że frajery z Joe kopiujo po Wykopie, hy hy. xD Serio. Jeden koleś z vipok.ru nawet przekopiowywał wszystkie filmy z kolejki JM (to nawet nie jest poczekalnia) na swój kanał YT i wrzucał je na Vipok. Vipok - taki obraz Twój. :)
      (to samo koleś od Milanosa)

      No i nie wspomnę o wirusowych reklamach w popupach

      Możesz zgłosić do mnie każdy taki przypadek i za każdym razem taka reklama zostanie zdjęta.

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ogólnie to mogę się śmiać z bólu dupy i wstawiać ławy oburzonych, bo Wykop przewidział już z 8 lat temu upadek i rychły koniec JM, a tymczasem JM wciąż pierwsze miejsce w top10 w kategorii rozrywka na polskiej scenie. Vipok nawet nie został tam zaproszony. xD

      pokaż spoiler trolloololoooo
      pokaż całość

    •  

      cooo? xD

      @iskra-piotr: ujemne łapki POD ARTYKUŁAMI - czytaj do końca ;) kiedyś były teraz nie ma

      A czym się zajmuje Vipok.ru

      @iskra-piotr: ale na wykopie mogę czarnolistowac a na jm te wysrywy, decyzja sam nie wiem kogo bo na pewno nie użytkowników, lądują na "głównej" jako jedne z najważniejszych artów danego dnia ¯\_(ツ)_/¯

      To tam jest jakieś forum

      @iskra-piotr: to tylko świadczy o tym, że mimo że piszesz na JM, to nie siedzisz w tej społeczności zbyt długo ¯\_(ツ)_/¯

      Wstawiam 20 filmów do kolejki na Joe, przychodzi koleś z Vipok, wszystkie przekleja na Vipok...

      @iskra-piotr: STOP - ja nigdzie nie napisałem że to reposty z wykop xD oczywiście też, ale na myśli miałem raczej że jm nie znajduje perełek tylko zbiera ze wszystkich internetowych zup ( ͡° ͜ʖ ͡°) był kiedyś taki obrazek z ludzką stonoga gdzie na samym początku był 4chan, potem Reddit itd - no w każdym razie na końcu był Joemonster i imho dość dobrze oddaje to sytuację

      Btw temat kolejki filmów i tego że na główną czasem lecą takie z 10 okejkami to osobny temat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Możesz zgłosić do mnie każdy taki przypadek i za każdym razem taka reklama zostanie zdjęta.

      @iskra-piotr: wielkie dzięki - to wszystko zmienia xD po pierwsze w ogóle nie powinny się pojawiać, po drugie temat reklam (i wiele innych) nieraz przewijał się w komentarzach, ale administracja JM olewa komentarze, co jest kolejną bolączką tego portalu

      Ogólnie to mogę się śmiać z bólu dupy i wstawiać ławy oburzonych, bo Wykop przewidział już z 8 lat temu upadek i rychły koniec JM

      @iskra-piotr: również nie napisałem nic o końcu - ty w ogóle czytasz te moje komentarze czy tylko sobie wymyśliłeś co napisałem i na tej podstawie komentujesz XD

      Dobrze pamiętam taki moment, gdy JM ogłosił że będzie kasował komenty o tym, że portal upada bo "nic nie wnoszą" XD wystosowali(ście) nawet cały artykuł na ten temat - taki właśnie obraz JM

      tymczasem JM wciąż pierwsze miejsce w top10 w kategorii rozrywka na polskiej scenie

      @iskra-piotr: być może - czemu nie - chociaż sam jestem ciekaw w jakim rankingu xD bo ja pamiętam artykuły z ponad 1k okejek, a dzisiaj tyle mają artykuły odkopane spowrotem na główną sprzed 6 lat, które wrzucacie drugi raz żeby było więcej contentu XD jak je czytam to mam flashbacki z młodości ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ogólnie JM padnie albo nie - nie wiem, nie jestem prorokiem. Ja tylko mówię że to jebane gówno i ja w tym już nie biorę udziału ¯\_(ツ)_/¯
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Ojciec ostrzegał, żebym pod żadnym pozorem nie otwierał drzwi do piwnicy. Jednak dziecięca ciekawość zwyciężyła. Otworzyłem i zobaczyłem rzeczy, których nigdy wcześniej nie widziałem.
    Trawę, niebo, słońce, drzewa…

    #heheszki #joemonster

  •  
    w.....z

    +17

    Zrezygnowałem z alkoholu na miesiąc – skutki tej decyzji całkiem mnie zaskoczyły

    Jakiś czas temu postanowiłem sprawdzić co się stanie, gdy zrobię sobie wolne od alkoholu. Okazało się, że jedna z pozoru niewielka decyzja może mieć olbrzymie konsekwencje nie tylko dla całego mojego życia, ale i dla życia innych osób.

    Alkohol to jedna z najpopularniejszych, najstarszych i najdziwniejszych używek na świecie. Niektórzy twierdzą, że to przypadkowe odkrycie smaku i właściwości alkoholu zmotywowało naszych przodków do szukania sposobów wytwarzania alkoholu, co z kolei miało dać początek rolnictwu i w konsekwencji pozwoliło ukształtować cywilizację, którą stanowimy dzisiaj. W toku badań alkohol został uznany za najbardziej szkodliwą używkę świata, a mimo to w większości krajów jest dostępny zupełnie legalnie. Dzięki alkoholowi powstają więzi społeczne i przez niego te same więzi się rozpadają. Mówiąc krótko alkohol to używka pełna sprzeczności i dlatego tak potwornie trudno poddać go jednoznacznej ocenie.

    Dlatego zamiast próbować oceniać go jednoznacznie, postanowiłem spróbować życia bez alkoholu, żeby sprawdzić, co się stanie i by mieć bardziej obiektywny obraz wpływu alkoholu na moje życie. Sporo czasu upłynęło odkąd po raz pierwszy sięgnąłem po alkohol, więc tak naprawdę trudno byłoby mi rzetelnie ocenić jego wpływ na moje życie, gdybym nie sprawdził, jak mi się żyje bez niego. Szczególnie, że od tego pierwszego razu towarzyszy mi raczej regularnie, zmieniły się tylko upodobania. Niemniej jednak postanowiłem, że styczeń spędzę bez alkoholu. Okazja była tym lepsza, że można ją było sformalizować postanowieniem noworocznym, a i brak świąt – i innych wydarzeń gromadzących całą rodzinę – wydawał się sprzyjać mojej decyzji. Całość postanowiłem dokumentować na bieżąco, by móc później podzielić się z wami.

    I mówię Wam: przez ten miesiąc działy się cuda.

    Dzień 1
    Obudziłem się na sporym kacu. Sylwestra zacząłem od whisky z colą, żeby od razu fajnie się zrelaksować. Potem poszły w ruch moje ukochane krafty. Wypiłem kilka do północy, ale o północy wszedł szampan. Nie wiem jak to się stało, ale wydoiłem sam prawie całą butelkę. Nie to, żeby mi smakował (to był prawdziwy szampan, który dostałem w prezencie) – po prostu piwo mi się skończyło. Już wcześniej wiedziałem, że w weekend nie zrobię nic kreatywnego. W weekendy pisze mi się najlepiej, ale przeleżałem cały dzień czując się jak zżuta guma przyklejona do ławki.

    Dzień 2
    Poniedziałek. Nie spało mi się najlepiej, w nocy pociłem się i budziłem, rano wstałem zamroczony i lekko podenerwowany. To pokłosie picia i wieku – kac jeszcze nie minął, tylko przeszedł w drugą fazę. Musiałem pójść do pracy. W ciągu dnia poziom cukru we krwi zaczął się stabilizować, kawa pomogła przetrwać, ale nieprzespana noc sprawiła, że miałem trudności z koncentracją i formułowaniem myśli. Sylwestrowy alkohol wypłukał sporo składników odżywczych z mojego organizmu, więc wieczorem zacząłem wyjadać kamień z czajnika, żeby uzupełnić wapń.

    Dzień 3
    Lepiej mi się spało. Mózg przestawił się w końcu z funkcjonowania na falach alfa, na które przełącza się podczas odpoczynku za dnia, a które uaktywnia podczas snu na rauszu, przez co tak kiepsko wypoczywamy w noc picia, mimo że wydawało nam się, że tak twardo spaliśmy. Lepiej dogaduję się z kolegami z pracy, nie jestem już tak zamulony, znowu sypię błyskotliwymi żartami, cytuję Mickiewicza. Lepiej mi się myśli, w głowie układam plan artykułu, który napiszę w weekend.

    Dzień 6
    Jestem w bardzo dobrym nastroju. Alkohol zszedł już ze mnie całkowicie, organizm powrócił do formy, wątroba funkcjonuje dużo lepiej, jestem pełen energii i odliczam godziny do weekendu. Czuję, jak wzbiera we mnie fala pomysłów. Chyba zacznę kurs malarstwa.

    Dzień 9
    Weekend się kończy, nie tknąłem ani kropli alkoholu, mimo że wyszedłem ze znajomymi. Dziwnie na mnie patrzyli, gdy mówiłem, że nie piję. Namawiali mnie, pytali, czy nie jestem chory, więc powiedziałem im po prostu, że nie piję, bo mam tego trochę dość i że też powinni spróbować. Kazali mi spierdalać. Przez to, że wróciłem do domu wcześniej, udało mi się skończyć artykuł – po raz pierwszy od dawna w ciągu jednego weekendu. Zostało mi nawet trochę czasu na inne rzeczy. Zapisałem się na kurs malarstwa.

    Dzień 10
    Poprawia mi się pamięć. To pierwszy poniedziałek od 2006 roku, kiedy nie obudziłem się podenerwowany.

    Dzień 13
    Zauważam poprawę wyglądu. Spadł mi poziom tłuszczu, bo nie przyjmuję pustych kalorii z alkoholu i nie uprawiam nocnego obżarstwa, brzuch mi się zmniejsza. W nocy spałem jak dziecko, przyśniło mi się kilka pomysłów na poprawienie działania firmy, podrzuciłem je szefowi. Byłem dzisiaj na pierwszej lekcji malarstwa, wykładowcy nie byli w stanie uwierzyć, że nigdy wcześniej nie malowałem. Przez to, że nie piję i nie jem kebabów nocą, zaczynam oszczędzać coraz więcej kasy.

    Dzień 15
    Napisałem 5 artykułów, posprzątałem mieszkanie i mieszkania swoich sąsiadów. Wymyśliłem 196 tematów na kolejne teksty. Sąsiedzi zaprosili mnie na piwo – grzecznie odmówiłem, mówiąc, że nie piję i delikatnie sugerując, że może też powinni spróbować. Kazali mi spierdalać.

    Dzień 18
    Potrącił mnie autobus. Na szczęście tłuszcz zdążył mi spaść do takiego poziomu, że zostały same mięśnie. Autobus poszedł do kasacji.

    Dzień 20
    Jestem coraz bardziej pewny siebie. Skopałem dupę dwudziestu dresom, którzy zaczepiali grupę studentek. Studentki były pod wrażeniem stanu mojej skóry, a w podzięce za uratowanie oddawały mi się całą noc, rano błagając o więcej. Musiałem odmówić, żeby iść do pracy – byłem teraz wiceprezesem, bo pomysły, które przedstawiłem wcześniej szefowi, zrewolucjonizowały całą branżę i prezes poprosił, bym został jego prawą ręką. Idąc do pracy, zrobiłem zakupy na śniadanie, a gdy ekspedientka zapytała mnie, czy doliczyć reklamówkę, odpowiedziałem „Dziękuję, nie piję”.

    Dzień 22
    Dzwoniła firma ubezpieczeniowa. Chcieli przerzucić na mnie całą odpowiedzialność za zdarzenie z autobusem. Niecałe pół minuty zajęło mojemu błyskotliwemu umysłowi przekonanie ich, że to nie moja wina. Zaproponowali mi wielomilionowe odszkodowanie i stanowisko dyrektora w swojej instytucji. Odmówiłem. Mam już tyle kasy przez to, że nie piję, że ustawiłem stałe przelewy dla sześćdziesięciu ośmiu organizacji charytatywnych.

    Dzień 23
    Opracowałem plan pozbycia się głodu i wojen na świecie. Zacząłem czytać Biblię w oryginale i poprawiłem wszystkie błędy wynikające z niepoprawnego tłumaczenia. Papież chce się ze mną spotkać. Nie wiem nawet kiedy zdążyłem nauczyć się aramejskiego.

    Dzień 25
    Lecąc do papieża swoim prywatnym odrzutowcem, postanowiłem zahaczyć o Szwajcarię, by popracować trochę z Wielkim Zderzaczem Hadronów. Z ciekawości wszedłem do Wielkiego Zderzacza Hadronów, by dowiedzieć się czegoś o pochodzeniu życia. Niestety Wielki Zderzacz nie był w stanie udzielić mi żadnych przydatnych informacji. Trochę się zawiodłem. Pocieszył mnie rozbłysk na niebie – to była gwiazda, która umarła 25 milionów lat temu. Reszta ludzi zobaczy ten rozbłysk dopiero za 100 milionów lat.

    Dzień 28
    Wróciłem ze spotkania z papieżem. Był pod ogromnym wrażeniem mojego planu naprawy świata. Powiedział, że gdyby nie Jezus, to byłbym najważniejszym człowiekiem w historii. Nie byłem zły na Papę Franka, że tak powiedział – abstynencja uczy skromności. Pozwolił mi mówić do siebie per „Papa Franek”. Zdradził też, że zarekomenduje moją kandydaturę do pokojowej nagrody Nobla. Moje zmysły funkcjonują jak nigdy dotąd.

    Dzień 29
    Zaczynam widzieć bakterie gołym okiem, słyszę infra- i ultradźwięki, mój mózg jest zdolny wykonywać miliardy operacji na sekundę. Widzę ciągi zdarzeń, bez znaczenia dla zwykłych ludzi, które układają się w logiczną całość i pozwalają mi przewidywać przyszłość. Petru będzie prezydentem.

    Dzień 31
    Wstrzykiwałem sobie wirusa Ebolę, HIV i dżumę. Wciągnąłem nosem kilogram wąglika, spędziłem godzinę w kąpieli z odpadów atomowych. Moje komórki nawet nie zareagowały. Jestem blisko wynalezienia sposobu na nieśmiertelność. Zrozumiałem sens istnienia.

    #heheszki #pasta #joemonster #alkohol #alkoholizm #abstynencja
    Autor: UBW https://www.facebook.com/UBWUBWUBW/
    pokaż całość

    +: D..........1, martwa_religia +15 innych
  •  
    a19

    +1023

    - Dlaczego mężczyźni kiedyś w młodszym wieku wstępowali w związki małżeńskie?
    - Ponieważ nie było w sprzedaży gotowych kotletów i pierogów.

    #joemonster #heheszki

  •  
    w.....z

    +10

    Z życia wesołej ekipy budowlanej, czyli budowa widziana oczami kierownika.

    Kierownik na budowie nie ma lekko. Ale jak się trafi fajna ekipa, to można o nich opowiadać godzinami. Właśnie poniżej kilka epizodów z życia wesołej ekipy budowlanej.

    Mój pierwszy dzień na budowie. Zagęszczanie podłoża zagęszczarkami płytowymi (nie można było walcem, bo wibracje mogły spowodować rozszczelnienie metrowej rury wodociągowej znajdującej się w ziemi). No i jeździ sobie tą zagęszczarką BinLaden (jeden z naszych "bardziej ogarniętych" pracowników). Nagle słyszę tylko okrzyk:
    - Łosz kurwa, kierownik! Kierownik!

    No i podbiega do mnie, jeszcze zupełnie zielonego w tej robocie, jeszcze nie ogarniam do końca co w ziemi siedzi (bo jeszcze potrzeby nie było), no i mnie ciągnie do miejsca, gdzie zagęszczał.
    - Patrz, kierownik, ja tylko jeździłem, ja nic nie zrobiłem, to samo tak, o kurwa.

    Ja patrzę, a tam dziura metr na metr i na 50 cm głęboka. Nachylam się. O żeż, wali z tego niewąsko. Na to jeszcze co jakiś czas jest coraz więcej wody i coraz bardziej wali z dziury.
    Przychodzi Andrzejek - ogółem mistrz nad mistrze, który to w naszej firmie zatrudniony był chyba jeszcze przed jej powstaniem i zwolnić go nie wolno, bo by się tylko chłop zmarnował. Tak czy inaczej Andrzejek klęka nad wykopem, wsadza rękę w dziurę, maca, maca, po czym mówi:
    - Mokro.
    Skoro wody coraz więcej, to jak ma być? Po czym wyciąga rękę, wącha, wącha i celnie ocenia:
    - Sanitarka jebła - i odchodzi do swoich obowiązków. Po prostu fachura.

    Dla chcących wiedzieć, awaria zdarzyła się na przyłączu kanalizacji sanitarnej z domu do głównego rurociągu. Przyłącze do rurociągu było włączone od góry głównego rurociągu przez tzw. siodełko. pomiędzy siodełkiem a rurą z domu powinno być kolanko 45 stopni i ktoś po prostu zapomniał go zamontować i woda zamiast trafiać w całości do kanalizacji, rozlewała się w gruncie. Dobrze, że ujawniło się to przed położeniem asfaltu.

    * * * * *

    Jedna z pięknych scen pokazująca szefa. Kumplowi na innej budowie się wzięła i popsuła zagęszczarka. Prowadziłem budowę niedaleko jego budowy i miałem prośbę, żeby mu podrzucić zagęszczarkę, jak będzie miała przerwę w pracy. Nie wiedziałem wtedy kim jest Boguś. Boguś to człowiek, który najogólniej ma trochę problemy ze wzrokiem, w efekcie czego nosi na nosie denka od musztardy zamiast okularów. Nie przeszkadza mu to oczywiście w snuciu opowieści, jakim to nie jest podrywaczem w okolicach i że nadal mimo czterdziestu lat na karku jeździ na dyskoteki poznawać "fajne młode dziołchy". Biorąc pod uwagę jego wadę wzroku, nie chcę wnikać kim są owe "fajne dziołchy". No i rzecz jasna panią burmistrz miasteczka, w którym mieszka też regularnie odwiedza celem bliższej integracji społeczeństwa lokalnego z władzami samorządu. Ona mu zresztą obiecała, że on zostanie jej asystentem w urzędzie miasta, jednak póki co nadal pracuje u nas jako fizyczny.

    Po przydługim przedstawieniu Bogusia, wracamy do wątku zagęszczarki. Okazało się, że Boguś wziął i popsuł dobrą zagęszczarkę. Wraca do mnie takowy sprzęt, odpalamy, a on ni tu tu, nie odpala. Ja mam beton do wyrobienia, do fajrantu jeszcze tylko 2 godziny, a zagęszczarki ni cholery. Chłopaki mówią, że przecież szef ma w naprawie do odbioru jedną zagęszczarkę. Dzwonię celem ustalenia odbioru sprzętu z naprawy, czyli podskoczyć z upoważnieniem, aby odebrać sprzęt i dokończyć robotę, na co szef:
    - Wisz co, bo ja temu facetowi jeszcze trochę pinindzy wiszę, a poza tym to pipol jest, pierdol zagęszczarkę. Niech Wiechu pojeździ CATEM tylnym kołem i tyż bydzie dobrze.

    Swoją drogą dziwię się, że niektóre drogi wytrzymują aż tak długo.

    * * * * *

    Krótka rzecz o Tadziu. Tadziu do mnie podchodzi i mówi:
    - Kierownik, bo mnie jutro nie będzie, sprawę w sądzie mam i muszę być
    - Noż kurwa, Tadziu, ja mam 4 ludzi, ty mi jutro masz odejść, to kim ja mam robić, no ale mus to mus, ale do roboty donieś wezwanie, bo będzie N-ka i kara z wypłaty. Co znowu narozrabiałeś swoją drogą?
    - Aaaa, bo alimenty mam do zapłaty...
    Na co odzywa się Pietruch:
    - Powiedz kierasowi, ile masz tych dzieciorów może, co?
    - Tadziu, to ile masz tych dzieciorów?
    - Nooo... 9.
    Okazało się, że każde z inną kobietą.

    Ogólnie dzień dobrze mijał, więc szła gadka szmatka wśród rozrzucania betonu pod krawężnik i "klepania" krawężników, i weszliśmy na temat jego dzieciaka, co to alimenty ma na niego płacić i wyszło, że na dzieciaczka 6-letniego z byłą żoną, z którą już nie jest 8 lat. Chwila chwila, coś mi się w rachunkach nie zgadza.
    - Tadziu, to ty po rozwodzie jeszcze coś tego z tą żoną?
    - Kierownik, no co ty, ja już rok przez rozwodem z nią nic, to głupie było takie, że szok.
    - Tadziu, ale ty wiesz ile ciąża u ludzi trwa, co nie?
    - No, 9 miesięcy - wiedział, skubany.
    - No ale to dlaczego ty płacisz na nie swoje dziecko?
    - Aaaa... bo baba jest sędzią, prowadzi sprawę, jeszcze bym się odezwał i bym karę dostał.

    Żelazna logika.

    * * * * *

    Raz miałem problem z autem służbowym i jako że z kumplem z firmy mieszkaliśmy nie aż tak daleko, a budowy mieliśmy również w odległości 5 km od siebie, to jeździliśmy razem na i z budowy. Pewnego dnia podjeżdża do mnie cały w nerwach i mówi, że musimy jechać na policję. No to pytam, że ale co, że jak, że znowu coś zajumali? Mówi, że nie i oto historia płynąca z jego ust.

    Obok budowy kumpla energetyka prowadziła wycinkę drzew zagrażających napowietrznym liniom elektrycznym. Ogólnie robota precyzyjna, a że na wypiździejewie, to nie było powodów do pośpiechu. Nagle w pewnym momencie z hacjendy obok placu wycinki wychodzi jakiś naprany w trzy dupy gościu z włączoną piłą mechaniczną i okrzykiem "JA WAM POKAŻĘ JAK SIĘ ŚCINA DRZEWA", no i ściął. Ściął drzewo, które spadło na linie energetyczne, co spowodowało przewrócenie się słupa. Słup spadając spowodował wyrwanie z ziemi bednarki (taki drut zakopywany w ziemi celem uziemienia). Bednarka wylatując z ziemi uszkodziła auto służbowe kumpla, dlatego też jechaliśmy na policję celem złożenia zeznań. W efekcie działań domorosłego drwala hobbysty do godziny 3 nad ranem w miejscowości, w której rzecz ta się działa nie było prądu. W efekcie problemów z dostawą prądu przestała działać przepompownia ścieków kanalizacji sanitarnej i pół głównej ulicy było bardzo g(ł)ówne. Jak byliśmy na komisariacie, ponoć sprawca zdarzenia siedział w areszcie i krzyczał "Ale to oni mi kazali, oni mówili, że mam im pomóc, że zapłacą, jak pomogę, no to pomogłem".

    * * * * *

    O Bogusiu już wspominałem wcześniej. Był to człowiek, który nie widział przeszkód. W ogóle niewiele widział. Kiedyś, gdy jeszcze nie znałem jego mocnych stron, niemal na samym początku pracy, nie miałem kogo dać do korytowania pod krawężnik, więc wziąłem Bogusia. Stwierdziłem, że skoro ma już okulary, to pewnie coś widzi. Nic bardziej mylnego. Przychodzi do układania krawężnika. Ja nie sprawdziłem wcześniej tak prozaicznej rzeczy jak wykorytowanie pod krawężnik, no bo to przecież banał i jak można to spierdzielić. Wystarczyło, że wybierze się grunt na głębokość 45 cm poniżej rozciągniętej żyłki. Jednak nie doceniłem Bogusia. Wykorytował tak, że krawężniki musiałyby być układane na glebie. No nic, było za trudne, więc do kolejnego podejścia Boguś dostaje patyk z zaznaczonym tasiemką poziomem wykorytowania. Ogólnie sprawa wygląda tak, że tasiemka jest naklejona 45 cm od końca patyka. Boguś ma przyłożyć patyk do żyłki, opierając jego koniec o grunt. Jak się okaże, że tasiemka jest nad żyłką - trzeba wybrać ziemię, jak się okaże, że tasiemka jest pod żyłką - trzeba dosypać, jak się okaże, że tasiemka jest na wysokości żyłki - jest dobrze. Wszystko brzmi prosto. Ja przychodzę po chwili, a Boguś trzyma patyk do góry nogami. Noż kierwa, jakim cudem!? To się nie wyjaśniło, jednak wyjaśniło się to, że Boguś więcej nie korytował. Padło na kolejnego mistrza - Piekarza. Jego pierwsze pytanie brzmiało, czy może dostać patyk po Bogusiu. No OK, nawet mu zaznaczyłem koniec, którym trzeba trzymać na dole (żeby nie było). Wracam po jakichś 15 minutach, sprawdzam głębokości i krew mnie zalewa... Cały odcinek do poprawy. Cholera jasna, co jeszcze można zrobić, żeby wykonać taką prostą czynność? Piekarz poprawia odcinek, a ja przystanąłem z boku i patrzę. Co robi Piekarz? Przykłada patyk do żyłki - tasiemka jest ponad żyłką. Powinien wybrać ziemię, a on tymczasem... wbija patyk w ziemię na tyle, żeby tasiemka była przy żyłce i jedzie dalej. Przecież tasiemka znalazła się przy żyłce, więc jest dobrze, prawda?

    * * * * *

    Tutaj krótko o światopoglądzie chłopaków. Akurat w CAT-ach (mamy tu na myśli koparko-ładowarkę) wszyscy nasi operatorzy mają zamontowane radia, z których chętnie korzystają, dzięki czemu wśród warkotu maszyn daje się posłuchać jakiegoś ostrego disco polo bądź wiadomości z kraju i ze świata. Podczas jednego z bloków informacyjnych padła informacja o tym, że Polska ma przyjąć jakieś 7 tysięcy uchodźców. Od razu po tej informacji wstaje Pietruch (nasz brukarz, który dobija takim dużym gumowym młotkiem krawężniki, coby dobrze stały). Wstaje od krawężnika, rzuca tym młotkiem o ziemię i oznajmia: Kierownik, ja to pierdolę, mam na starego robić (dop. w sensie szefa), na ciebie, na dzieciory moje i kierwa na siebie, to teraz jeszcze na uchodźców mam robić?!

    * * * * *

    Poza drogami robimy też kanalizacje. Jest pewna rzecz, która sprawia, że jestem chory, jak mam kopać pod kanalizę - brak powykonawczej inwentaryzacji terenu po jakichkolwiek urządzeniach uzbrojenia terenu. Standardem jest, że kopiąc pod kanalizę się w coś walnie, trafi, przedziurawi, przetnie, wyrwie itp. Chłopaki kiedyś opowiadali, że kopią spokojnie pod kanalizę, a tutaj nagle ciągle jednego trąca w głowę jakiś korzeń ze ściany wykopu, to postanowił go wyrwać. Cholera, od kiedy to korzeń jest taki jakiś... miękki. Okazało się, że trafili na jakiegoś jegomościa. No to naiwnie spytałem:
    - To co, policja, prokurator itp.?
    - W piątek, o trzynastej?

    Zakopaliśmy typa tak jak leżał, w sumie jemu i tak wszystko jedno, a nie zamierzaliśmy jeszcze w piątek po policji latać.
    Szczyt humanitaryzmu.

    Autor: zielarz_ms
    #joemonster
    #heheszki #budowa #tldr #zycie #
    pokaż całość

  •  

    Do dzisiaj nie potrafię zrozumieć siebie, że kiedyś miałam konto na joemonsterze i płaciłam za możliwość lajkowania i komentowania czegoś z czego tam śmieją się tydzień-dwa później niż na wykopie albo innych stronkach ( ಠ_ಠ)

    #niewiemjaktootagowac #wypok #joemonster

  •  

    Minarety Tadź Mahal

    Podobnie jak pewna słynna wieża, również minarety wokół słynnego indyjskiego mauzoleum Tadż Mahal są krzywe (ich szczyty oddalają się od siebie). Wieże ustawiono w ten sposób celowo. Po pierwsze, dzięki temu wydają się idealnie proste kiedy patrzy się na nie z większej odległości, np. od głównej bramy. Po drugie, gdyby doszło do trzęsienia ziemi lub innego poważnego nieszczęścia, wieże mają większe prawdopodobieństwo wywrócenia się „do zewnątrz”, unikając tym samym zniszczenia głównej części budynku.

    #ciekawostki #architektura #joemonster
    pokaż całość

    źródło: img.joemonster.org

  •  

    Rozmowa chodzona

    Wiele osób rozmawiając przez telefon nie jest w stanie usiedzieć w miejscu. Wędruje wtedy po całym mieszkaniu, co jest ogólnie rzecz biorąc - jak każdy ruch - dobre dla zdrowia. Jaka przyczyna jednak za tym stoi? Psychologia twierdzi, że w ten sposób, przemieszczając się podczas rozmawiania przez telefon, rekompensujemy sobie niemożność wykorzystania mowy ciała jak przy pogawędce oko w oko.

    #ciekawostki #psychologia #joemonster
    pokaż całość

  •  
    J.........n

    +8

    #joemonster #polityka #4konserwy #neuropa

    A Wy się dalej bijcie kto jest lepszy a kto gorszy - obaj grają w tej samej drużynie.

    źródło: img.joemonster.org

  •  

    #ciekawostki Katastrofa lotu Surinam Airways 764 - 7 czerwca 1989 r.

    Błąd działania systemu wspomagającego lądowanie (ILS) spowodował, że samolot zszedł ze ścieżki lądowania. Piloci zignorowali komunikaty o zbliżającej się ziemi, sądząc, że są w prawidłowej pozycji. W rzeczywistości zeszli poniżej wysokości minimalnej i po chwili uderzyli skrzydłem w pierwsze drzewo, później w następne, a część skrzydła oderwała się, przez co samolot obrócił się "na plecy" i w tej pozycji rozbił się w lesie.

    W katastrofie zginęło 176 osób.

    Brzmi znajomo? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Więcej takich ciekawostek lotniczych tutaj: https://www.wykop.pl/link/4470459/najsmutniejsze-ostatnie-slowa-pilotow-na-kilka-sekund-przed-katastrofa/

    Wpis jest częścią tagu #codobregonajoemonster - można obserwować, można też nie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #lotnictwo #samoloty #joemonster
    pokaż całość

    źródło: joemonster.org

    +: G......t, GaiusBaltar +12 innych
  •  

    Poprosiłam kolegę, żeby odebrał koszulkę z #joemonster i oto moje słodkie potwierdzenie
    #pokazpsa #piesel #pies

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1532955203099.jpeg

  •  

    #heheszki #humorobrazkowy #joemonster
    Niezły wałek xD

    źródło: okay_this_is_unbearable_32-20180726142106.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów