•  

    Wiecie jak żydzi usprawiedliwiali sobie niewolenie czarnych? Kojarzycie pewnie historię o Noego i jego arki? Tam była taka historia, że Noe przeklął Kanaana, syna Chama, a swojego wnuka i powiedział, że jego potomkowie mają służyć potomkom Sema i Jafeta (swoich dwóch pozostałych synów).

    Żydzi oczywiście musieli znaleźć sobie tych biblijnych niewolników i już w III wieku pisali (Sanhedrin 72a-b, 108b)

    dzieci Kanaana urodzą się brzydkie i czarne! Ponadto, ponieważ wykręcałeś głowę, by zobaczyć moją nagość, twoje wnuki będą miały włosy poskręcane w supełki, a do tego czerwone oczy, i jeszcze, ponieważ twoje usta drwiły z mego nieszczęścia, ich usta spuchną. Ponieważ zlekceważyłeś moją nagość, oni będą chodzić nago, a ich genitalia wydłużą się nieprzyzwoicie
    I dzięki temu, mogli już z czystym sumieniem niewolić czarnych.

    Żydzi w IX-XI byli największymi handlarzami niewolników, wtedy już głównie słowiańskimi, więc wtedy za potomków Kanaana uznali również Słowian.

    W chrześcijaństwie było podobnie, z tym, że z tego co znalazłem od VI wieku, a nie od III jak u żydów. Z takich niedawnych chrześcijańskich rasistek była żyjąca w XIX wieku Niemka, bł. Anna Katarzyna Emmerich, która opowiadała swoje wizje i mówiła:

    Wydawało mi się, że klątwa, którą rzucił Noe na Chama, jakby czarna chmura spadła na niego, zaciemniając go. Nie był już więcej tak białym, jak dotąd. Jego grzech był świętokradztwem, zgrzeszył on podobnie do owego człowieka, który się targnął na arkę przymierza. Widziałam, że z Chama bardzo zepsute wyszło pokolenie, upadające coraz niżej. Widzę, że owe czarne, pogańskie i głupie narody pochodzą od Chama i że barwa ich ciała nie jest skutkiem słońca, lecz skutkiem ciemnego zarodu zepsutego plemienia

    Co do Islamu, tutaj również zdarzały się poglądy spójne z tym co powyżej, jednak nie było to powszechne wierzenie, ponieważ kłóciłoby się z tym, że Allah sam stworzył ludzi o różnym kolorze skóry i tak Ibn Chaldun w XIV wieku głosił:

    Niektórzy genealodzy bez znajomości historii naturalnej twierdzą, że Murzyni, rasa pochodząca od Chama, syna Noego, otrzymali charakterystyczną ciemną skórę z powodu klątwy, którą ich przodek został obłożony przez ojca, a co zaowocowało zmianą cery Chama i zniewoleniem jego potomstwa. Ale klątwa Noego przeciw jego synowi Chamowi została odnotowana w Pięcioksięgu i nie ma tam wzmianki o kolorze czarnym. Noe oświadcza tylko, że potomkowie Chama będą niewolnikami dzieci jego braci. Opinia tych, którzy przypisali Chamowi tę ciemną cerę pokazuje, jak mało uwagi poświęcili naturze ciepła i zimna oraz wpływowi, jaki cechy te wywierają na atmosferę i na zwierzęta, które rodzą się w tym środowisku.

    W IX wieku Al-Jakubi całkowicie odrzucił ten pogląd, uznając, że klątwa Noego odnosiła się tylko do Kanaana, a nie do jego potomstwa.

    Co ciekawe, historią o Noe usprawiedliwiała się również polska szlachta. Ponieważ żydzi uznawali Słowian za potomków Kanaana, czyli za niewolników, szlachta uznała, że oni nie są rdzennymi mieszkańcami Polski, tylko są ludami napływowymi pochodzącymi od Jafeta, a chłopi, to są ludy rdzenne, pochodzące od Chama.
    Żydzi na to przystali i nawet stosunkowo niedawno, żyjący w XX wieku historyk specjalizujący się w historii Żydów polskich i w historii razismu Mateusz Mieses dowodził, że pochodzenie chłopów od Chama to nie jest żaden wymysł, tylko fakt biblijny.

    Więc w sumie nie ma co się dziwić, że Żydzi uważają się za jedyne ofiary nazistów, Polaków traktują po prostu jako podludzi, jako niewolników. Teraz rozumiem dlaczego profesor Barbara Engelking-Boni stwierdziła, że śmierć żydowska to była tragedia, a polska to tylko kwestia biologiczna. Widocznie też wierzy w to, że Słowianie to tylko lód niewolników Żydów.

    Strasznie po*bane te rozumowania religijne ile w tych religiach jest nienawiści i uprzedzeń.

    #religia #katolicyzm #judaizm #islam #bekazkatoli #zydzi
    pokaż całość

    •  

      poście brakuje kilku informacji.
      - niewolnictwo na dalekim wschodzie, Afryce i Amerykach w tym czasie. (Widzicie tag bekazkatoli?)
      - niewolnictwo w Europie przedchrześcijańskiej/"pogańskiej" - tam gdzie mamy źródła. I wpływ tej sytuacji na istnienie niewolników we wczesnym, chrześcijańskim średniowieczu. (Widzicie ten fragment o "religiach abrahamowych?").
      - ilość niewolników w tych regionach i oparcie gospodarki na nim.


      @empty_silence: nie brakuje tych informacji, bo wpis dotyczył usprawiedliwiania niewolnictwa przez żydów, akurat ten temat mnie wtedy zaciekawił, o tym zacząłem czytać i to uznałem za na tyle interesujące, że się tym podzieliłem.
      Tagi wybierałem tak, aby wpis trafił do ludzi, którzy mogą być zainteresowany tematem.

      Ogólnie to co opisałeś to spoko, ale trochę nie w temacie tego co mnie zainteresowało. Zacząłem grzebać od BLM, trafiłem na żydów i przypadkowo trafiłem na wątek słowiańskich niewolników, co potraktowałem jako ciekawostkę.

      Jedyna ponura plama na historii kościoła to okres krucjat

      no to strasznie mało wiesz o historii KK, o krucjatach akurat się mówi, ale wszystkie misje KK, które miały nawracać innowierców były strasznie krwawe, masowo wybijali rdzenną ludność na całym świecie. Do dzisiaj odkrywa się masowe mogiły powstałe przez KK.
      Podstawą KK jest przemoc, agresja i krew.
      pokaż całość

    •  

      @voot: @Rusther: @empty_silence:
      Co ciekawe, same podstawy tego poglądu są totalnie wadliwe. Skupiając się na tym, co mówi Biblia:
      Niektórzy niesłusznie uważają, że przekleństwo Kanaana dotyczy rasy czarnej i że jego konsekwencją było niewolnictwo ludzi należących do tej rasy. Ale potomkowie przeklętego Kanaana wcale nie byli czarnoskórzy. Rasa czarna wywodzi się od Kusza i być może od Puta, innych synów Chama, którzy nie mieli nic wspólnego z tym zajściem ani z przekleństwem. Potomkowie Kanaana najprawdopodobniej nie mieli czarnej skóry, lecz jasną (byli to mający jaśniejszą karnację mieszkańcy terenów leżących na wschód od Morza Śródziemnego). pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Kto kiedy i po co napisal Stary Testament?
    Popularne myślenie o Bibli Hebrajskiej nieco rozmija się z ustaleniami naukowców - nie ma żadnego dowodu na obecność Izraelitów w Egipcie. My to wiemy od lat 80. XX wieku, ale w podręcznikach szkolnych nadal znajdziemy informację, że Mojżesz wyprowadził Izraelitów z Egiptu (domu niewoli) nadal im prawa, stąd jest Tora i dekalog.
    Co również istotne, autorzy Bibli i jej odbiorcy byli elitą. To nie są opowieści ludowe zebrane na targu przy łuskaniu fasoli. To nie tak. Tak uważano 100 lat temu.
    W ostatnim czasie trwają dyskusje nad zmianą datowania tekstów biblijnych W tej chwili wiele hipotez datujących Pięcioksiąg przenosi czas jego powstania na 5-4 wiek pne. na epokę perską

    Opowiada prof Łukasz Niesiołowski dziekan wydziału historii UW
    #ciekawostkihistoryczne
    #religia #judaizm #chrzescijanstwo #nauka #mitologia #katolicyzm #radio
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      nie ma żadnego dowodu na obecność Izraelitów w Egipcie.

      @robert5502:

      Józef Flawiusz (historyk) rozprawia się z takim zarzutem. W książce „Przeciw Apionowi” przytacza wypowiedzi m.in. egipskiego historyka, kapłana Manetona (Manethona) na temat obecności Izraelitów w Egipcie (Przeciw Apionowi,rozdz. I, 14).
      Dalej czytamy o Chajremonie, który twierdził, że Józef i Mojżesz zostali wypędzeni z kraju, a także o Lizymachu, który również pisze o Izraelitach w Egipcie (Przeciw Apionowi,rozdz. I, 26,32,33,34). pokaż całość

    •  

      Dobra, a skąd wzięli żydów? Z palestyny? Do egiptu och sciagnęli? Czy jak? Caly naród zniewolony i żył w egipcie? Trochę brzmi jak bulshit

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Mity hebrajskie.
    W tradycjach sakralnych ludu hebrajskiego, zebranych w Torze i księgach prorockich, dużo jest odniesień do bogów i praktyk kultowych sąsiadów Izraela, takich jak Kananejczycy, Edomici, Ammonici i Moabici, a także Babilończycy i Asyryjczycy. Są też elementy wątków mitycznych, które albo zapożyczają motywy z innych kultur bliskowschodnich, albo budują na obiegowych motywach. [...] żadne z zachowanych źródeł pisanych Starego Testamentu nie jest starsze niż epoka helleńska (najstarsze zwoje z jaskiń Qumran datują się z [datuje się na] I w. p.n.e.). Do tego czasu teksty owe ulegały parokrotnej redakcji prowadzącej do teologicznej spójności, ograniczającej obecność elementów mitologicznych do minimum. Pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju mają strukturę i treść typową dla mitu, jako opowieści paradygmatyczne, uzasadniające kształt i naturę świata i ludzkości. Historia potopu wyraźnie oparta jest na wersji babilońskiej, choć mit ten w Biblii opowiedziany jest z radykalnie różną intencją teologiczną” (Mitologie świata. Bogowie – Przedstawienia – Motywy, praca zbiorowa pod redakcją Arthura Cotterella, 2007, str. 30).

    Korzystając z tekstu bazowego, Talmudu, licznych midraszy (rabinackich komentarzy do Tory), oraz innych pism religijnych, a także przekazów mitologicznych i różnych opracowań, Autorzy starają się ustalić pierwotny charakter opowieści składających się na Księgę Genesis. Wskazują na najstarsze wersje historii, archetypy, odpryski prawdy historycznej, oraz liczne zapożyczenia kulturowe i przekształcenia.

    Każdy rozdział składa się z dwóch sekcji, podzielonych na szereg podpunktów. Pierwsza zawiera różne wersje opowieści, związane z odmiennymi tradycjami, niekiedy sprzeczne względem siebie**, istotne wątki i ważne informacje (podparte konkretnymi przypisami, odsyłającymi do materiałów źródłowych). Druga wyjaśnia tło i motywy: pochodzenie, nawiązania do innych mitów, zapożyczenia. Wskazującej co pominięto, na jaki efekt liczono, itd.

    Książkę napisano bardzo przystępnie, i nie stwarza żadnych trudności w odbiorze. Jest stosunkowo prosta, i kiedy nie dotyka przesadnie kwestii dziedziczenia i zawiłości układów rodzinnych – wypada bardzo ciekawie. (Niestety jest to duża część Księgi Rodzaju, której nie można pominąć – te rozdziały są bardziej legendarne niż mityczne i bywają męczące).

    Robert Graves (1895-1985) i Raphael Patai [Ervin György Patai] (1910-1996) wykonali kawał porządnej roboty. „Mity hebrajskie” uwypuklają wszystko to, co standardowi użytkownicy Biblii zwykle pomijają. Dociekliwe odczytują kolejne rozdziały, odszukując ślady pozwalające lepiej zrozumieć dawnych koczowników, ich cele i wątpliwości.

    Co ważne, obaj podchodzą do Genesis z dystansem i nastawieniem analitycznym, stricte naukowym, bez poczucia brukania jakiegoś sacrum – identycznie jak przy analizie wierzeń ludów Mezopotamii czy Greków.

    * W książce są dwie daty: 1955 i 1960, angielska Wikipedia podaje rok 1964. W jednym z rozdziałów mowa jest o psychodelikach jako źródłach religijnych rewelacji, co sugeruje lata 60.
    ** Najlepszy przykład to biblijny Raj, utożsamiany z Edenem, gdzie bierze swój początek Tygrys [Chiddekel] i Eufrat [Perat], a więc miejsce jak najbardziej ziemskie, z którego wygnano Adama i Ewę, oraz raj niebiański – Eden 2.0, gdzieś ponad chmurami. Kiedy wyszło na jaw, że sklepienie niebieskie nie oddziela tzw. wód górnych od dolnych (wszechoceanu), a poza atmosferą jest tylko pustka kosmosu, raj przeniósł się w bliżej nieokreślony, nieznany wymiar.



    Brakuje mi tutaj uzupełniania nt. związku Jahwe z Aszerą, która swego czasu była czczona w Izraelu jako bogini płodności, boska partnerka (https://pl.wikipedia.org/wiki/Jahwe) – a przynajmniej tak twierdzą specjaliści. Są to jednak ustalenia które wyszły na jaw na długo po publikacji tej książki, można wręcz powiedzieć że są dosyć świeże.

    Według Gravesa i Pataia Jahwe działał wyłącznie solo: „Mit z Ks. Rodzaju sugeruje, że wczesna religia Izraela stanowiła połączenie kultu przodków z kultem aramejskiego plemiennego boga wojny i płodności, który niewiele różnił się od bóstw Moabu czy Ammonu. Moc takiego boga rozciągała się tylko na konkretne terytorium zajmowane przez jego lud [tak jak w grze Black & White z 2001]. […] O boginiach nie ma żadnych wzmianek [a co z wielokrotnie wzmiankowaną w książce Aszerą?]. W niektórych fragmentach mitu o Józefie Bóg jest wyraźnie powiązany z najwyższym, uniwersalnym bogiem z monoteistycznej koncepcji Echnatona […]” (str. 281).
    Tak Bogiem a prawdą, już na starcie obsadzono go w roli demiurga, a w Biblii co i rusz jest gadka, że posągi bogów innych religii to tylko ociosane drewno o wyrzeźbiony kamień. Oczywiście te teksty ewoluowały, wcześniej zaś zmieniały się założenia kolejnych generacji, i ciężko uchwycić te momenty w przypadku społeczeństwa niepiśmiennego, nie korzystającego z ogólnie akceptowanego kalendarza.

    Na pewno nie wszystkie założenia duetu Graves-Patai są słuszne, ale panowie reprezentowali właściwe podejście. Obaj mieli świadomość, że analizują tekst będący efektem pracy wielu pokoleń, zmieniany w różny sposób i zestawiony z różnych wersji. Bardzo chaotyczny i zdecydowanie bliższy innym tego typu pismom niż mogłoby się zdawać wszystkim tym, którzy nie zadali sobie trudu aby poczytać tłumaczenia tabliczek klinowych, czy ogólnodostępne opracowania historyków.

    Temat jest bardzo ciekawy i jednocześnie tak zagmatwany, że niekiedy nie sposób wyjść poza spekulacje i rekonstrukcje. Minęło zbyt wiele wieków, fikcja przemieszała się z prawdą i obecnie możemy jedynie gdybać.

    Księga Rodzaju nie jest zabytkiem kultury bez którego nie moglibyśmy się obejść. Kiedyś była bardziej obecna w życiu duchowym cywilizacji Zachodu, jej znajomość stanowiła istotny element edukacji religijnej i towarzyszyła nam nieomal codziennie. Obecnie, w coraz bardziej zeświecczonym społeczeństwie gra coraz mniejszą rolę.

    Mój przykład jest całkiem dobry. Pamiętam, że najpierw dowiedziałem się o Big Bang, uformowaniu się gwiazd i planet, w tym Ziemi, a dopiero później, wraz z początkiem szkoły i nauką czytania, uświadomiłem sobie, że jest książka która ma na ten temat inną teorię. I byłem cholernie rozczarowany. Wersja oficjalna była szczegółowa, trzymała się kupy i robiła wrażenie. Wersja biblijna, którą miałem w ilustrowanej Biblii dla dzieci, była bajkowa i niczego nie tłumaczyła. Co najgorsze, pomijała wszystkie zwierzęta epoki paleozoicznej i mezozoiku (kenozoicznej w zasadzie też) – a dla mnie, chłonącego wszelkie treści o dinozaurach – było to nie do zaakceptowania. W książkach o prehistorii miałem wiarygodne przedstawienia „małpoludów”, kościane i krzemienne groty, pierwsze malowidła naskalne, ogniska i mamuty, a w Biblii serwowano mi bladego, czyściutkiego Adama i Ewę, trawę jak spod kosiarki, nienaturalne drzewa i jaskrawe kwiatki, oraz – o zgrozo – wizję kazirodczych początków, która nie mogła się udać. Lubiłem za to historie o chodzeniu po pustyni, zdobywaniu miast i ganianiu za owcami, traktowałem to jako możliwość zapoznania się ze starożytnymi dziejami, które coraz bardziej mnie pociągały. Były na ten temat filmy, kreskówki – zawsze zwracałem uwagę na stroje, rekwizyty i scenografię. Nowy Testament był nudny jak flaki z olejem, ale Stary reprezentował o wiele większy rozmach, i miał ciekawych bohaterów – takich jak Mojżesz, Dawid, Goliat czy Samson.



    KSIĄŻKA PRZYPOMNI NAM WIELE BIBLIJNYCH MĄDROŚCI Z EPOKI BRĄZU:

    - Bóg woli krwawe ofiary, dlatego sterta owoców jest do bani i nie załatwia sprawy.

    - Smród palonego mięsa cieszy Boga bardziej niż cokolwiek innego.

    - Wąż który oferuje człowiekowi samoświadomość, mądrość i perspektywy rozwoju, to taka sama łachudra jak Prometeusz. (Lepiej za dużo nie myśleć).

    - Kazirodztwo bywa OK. Czasem tylko troszkę, a niekiedy nawet bardzo.

    - Jeśli ludzie pracują zgodnie, razem, i sprawnie budują cywilizację, przy okazji realizując wielkie założenie architektoniczne – należy ich ze sobą skłócić i rozgonić na cztery strony świata.

    - Jak cię podstępnie wykastrują, albo kiedy stracisz jaja, dajmy na to w wypadku – no to przy ołtarzu służyć nie możesz. Bogu nie jest to miłe.

    - Jeśli lokalna społeczność organizuje cykliczne swingers-party – należy ją rozkuwić w drobny mak. Jeśli w mieście funkcjonują jakieś przybytki w stylu baru „Błękitna ostryga” [The Blue Oyster] – tym bardziej.

    - Trójkąciki w kombinacji jeden facet-dwie babki są jak najbardziej w porządku. Z tą drugą nie musisz brać ślubu. (Jeśli jednak dusza zapragnie, i są środki, możesz mieć nawet kilka żon; nie będzie to odbierane jako seksualne rozpasanie – im więcej dzieci tym lepiej).

    - Kiedy podmieniasz swoje dziecko na bezwartościowego berbecia niewolnicy, który zginie zamiast twojego, to jest to wybieg jak najbardziej na miejscu i dowód niebywałego sprytu**.

    - Murzyni są przygłupi i nieokrzesani, pochodzą od Chama i są świetnym materiałem na niewolników.

    - Porzucenie gorzej urodzonej małżonki wraz z potomstwem jest akceptowalne – uświęca to szansa na związek z lepszą partią i wypełnienie bożego planu.

    - Kiedy Szatan sugeruje, że zabicie własnego syna to kiepski pomysł, i że prawdziwy Bóg, który jest mądrością i miłością, nie powinien mieć takich oczekiwań, należy to zignorować***.

    - Aby odsunąć od siebie potencjalne niebezpieczeństwo, warto zaryzykować dobrym samopoczuciem małżonki. Jej godność i zdrowie psychiczne nie mają większego znaczenia, liczą się twoje cztery litery.

    - Podczas uroczystej przysięgi składanej ojcu, obowiązkowo złap go za rząpie.

    PODPUNKTY NALEŻY TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA. (W kolejnych Księgach takich i lepszych kawałków jest więcej).

    * To są opowieści spoza Tanachu, jednak nie odbiegają charakterem od tego co weszło do ostatecznego zestawienia tekstów, i nie jest wykluczone, że pierwotnie było w nich ujęte (lub funkcjonowało jako wersja alternatywna) – z takim podejściem Autorzy rozpatrują większość midraszy, i jest ono podstawą tej książki.
    ** jw.
    *** jw.



    CHRONOLOGIA KSIĘGI RODZAJU

    26.X. 4004 r. p.n.e., godzina 9:00 – stworzenie świata przez Boga*.

    10.XI.4004 r. p.n.e. – wygnanie Adama i Ewy z Raju**.

    4006 r. p.n.e. (?) – rodzi się Set, trzeci syn Adama i Ewy (po Kainie i Ablu), ojciec Enosza [przeżył 905 lat, o 25 mniej niż pierwszy człowiek], dziadek Kenana [zmarł jako 910-latek].
    Kenan ma syna Mahalaleel [895 lat w chwili śmierci], Mahaleel jest ojcem Jereda [962], Jered Henocha [wziętego w wieku 365 lat żywcem do nieba (inni twierdzą że na pokład statku kosmicznego – obie wersje są równie wiarygodne, naprawdę ciężko rozsądzić)], a Henoch Matuzalema [969/ 939], on zaś jest ojcem Lamecha [777], dziadkiem Noego [950]. Potem ma miejsce Potop (https://pl.wikipedia.org/wiki/Potop).

    Noe ma trzech synów: Sema, Chama i Jafeta. Sem był ojcem Arfachsada i dziadkiem Szelacha [433\460]. (Wg Ewangelii Łukasza Arfachsad był synem Kainama). Po Szelachu jest Heber, po nim Pelag (za jego życia Bóg niszczy wieżę Babel), Reu, Serug, Nachor – dziadek Abrahama i ojciec Teracha. (Panowie są mniej długowieczni niż ludzie przedpotopowi, ale nadal żyją ponad setkę).

    ok.1800-1750 r. p.n.e. – wielki trip Abrama z Ur (późniejszego Abrahama) do Kanaanu, przez krainę Charan/Haran. [Abraham umiera jako 175-latek!]

    ok. 1700 r. p.n.e. – karty rozdaje Jakub (nazwany później Izraelem), syn Izaaka, wnuk Abrahama.

    1728-1686 r. p.n.e. – Hammurabi – władca Babilonu – i jego kodeks praw.

    ok.1720-1560 r. p.n.e. – Hyksosi w Egipcie.

    ok.1650 r. p.n.e. – Józef syn Jakuba trafia do Egiptu. Zaczyna jako niewolnik i wróżbita-amator – interpretator snów, następnie staje się prawą ręka faraona; dekadę później jego krewni sprowadzają się do Goszen, krainy w Delcie Nilu (według Gravesa ma to miejsce później, za czasów faraona Echnatona [1364-1347]).

    * Obliczył to w roku 1654 arcybiskup irlandzki James Ussher (1581-1656), opierając się na Biblii, która podaje kto ile żył, i w jakim wieku został czyim ojcem. Pierwotnie jako datę podał wieczór 22.X.4004 r. p.n.e. Skorygował ją wicekanclerz Uniwersytetu w Cambridge – początek miał mieć miejsce rano, o godzinie 9:00, cztery dni później (https://en.wikipedia.org/wiki/Ussher_chronology).



    UWAGI (do wydania z 2020 w tłumaczeniu Reginy Gromackiej):

    Przekład wypada dobrze, choć trafimy na kilka fragmentów gdzie przydałby się drobne poprawki. Odpowiada za niego osoba która ma dobre rozeznanie w temacie, i szczęśliwie tłumaczy również z angielskiego (http://studiajudaistyczne.pl/kadra/reginagromacka/). Za to ogromny plus.

    Z tyłu książki przeczytamy że Graves to „poeta i powieściopisarz angielski”, ale biorąc pod uwagę dwa fakty: a) że jego ojciec był Irlandczykiem, b) matka była Niemką – dużo sensowniej byłoby powtórzyć za angielską Wikipedią, że był twórcą brytyjskim.

    Str. 25 – „Jonatan, czyli Jonatan” (Dżonatan? Pechowo w polskim używamy tej samej litery); str. 33 – „zamocowane wysklepione” (brak przecinka, spójnika „i”?; str. 49 – dojedzenia (do jedzenia) + przy wrócił (przywrócił) + J uda (Juda); str. 53 – ha (na); str. 67 – pozycję misjonarza (misjonarską); str. 73 – kropka zamiast przecinka; str. 74 – J zamiast domknięcia nawiasu kwadratowego; str. 79 – którą (która); str. 80 – nie opodal (nieopodal); str. 87 – wy wodzi (wywodzi) + nie wyjaśnione (niewyjaśnione); str. 91 – nie zaspokojony (niezaspokojony); str. 106 – TubalKaina (Tubal-Kaina); str. 114 – leż (też); str. 117 – posadzi! (posadził); str. 118 – słodkić (słodkie); str. 122 – członek (członków); str. 124 – j (i); str. 125 – brak przerwy między wyrazami; str. 128 – Pclega (Pelega) + Drogiego (Drugiego); str. 129 – brak dwukropka; str. 140 – a’zdruzgotany (a zdruzgotany); str. 145 – Szaleniu (Szalemu); str. 158 – „[...] powiedziano, że jej wnuki żyły we własnych wioskach” (będą żyć); str. 160 – nie zmieszany (niezmieszany); str. 169 – nie opodal (nieopodal) + nie zidentyfikowanej (niezidentyfikowanej); str. 170 – wstawka w nawiasie kwadratowym kursywą, tak jak cytowany tekst; str. 171 – południ o woarabskim (południowoarabskim); str. 182 – we (w?); str. 202 – łat (lat); str. 204 – Zabul on (Zabulon); str. 210 – siędo (się do); str. 215 – chwałę (chwalę?); str. 218 – że (jednocześnie, zarazem); str. 222 – płatana (platana); str. 224 – powiedziało mu (dało mu znać); str. 226 – na południe (na zachód!); str. 228 – śpiewać Bogu chwałę (opiewać chwałę Boga, śpiewać na chwałę bożą?); str. 237 – nie opodal (nieopodal) + Dinęjak (Dinę jak); str. 239 – punkt i) nie został oznaczony odnośnikiem do przypisu 9; str. 246 – nie opodal (nieopodal); str. 250 – żostałaby (zostałaby); str. 253 – wilczę (szczenię) + jch (ich); str. 256 – nie zaspokojona (niezaspokojona) + Wydłubięci (Wydłubię ci); str. 261 – nie opodal (nieopodal); str. 263 – kropka zamiast przecinka; str. 264 – Aton (Atona).

    Str. 48 – a czy krokodyl nie miał przede wszystkim związku z Sobkiem (mającym łeb krokodyla)?; str. 143/263/264– w epoce brązu nie było jeszcze Palestyńczyków (str. 263/264 – autor mówi o Palestyńczyku, ale Palestyna wówczas jeszcze nie istnieje, ma na myśli wszystkich mieszkańców Lewantu).

    W tekście powtarza się dziwna konstrukcja językowa: sygnalizuje się nam, że imię jest jednocześnie nazwą plemienia w taki sposób: „Jarosław był jednocześnie ludem...”.

    Co i rusz pojawiają w tekście wyrazy w których jeden ze znaków jest błędny, ale jednocześnie przypomina ten poprawny, tak jakby program skanujący – i automatycznie przetwarzający obraz na tekst – błędnie odczytywał źle wydrukowane literki. Ponadto kilka podzielonych i poszatkowanych słów sugeruje błędy typowo „zecerskie”, powstałe dopiero przy składaniu tekstu.
    Autor recenzji Gracjan
    Źródło:
    https://lubimyczytac.pl/profil/278288/gracjan
    #religia #mitologia #biblia #ksiazki #historia #ciekawostki #nauka #izrael #chrzescijanstwo #religioznawstwo #zydzi #judaizm
    pokaż całość

    źródło: 170x243.jpg

  •  

    Jak widać nie wszyscy pogłupieli
    #izrael #lgbt #ciekawostki #swiat #zydzi #judaizm #religia #neuropa

    źródło: Screenshot_20210625-205426.jpg

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @Andrzejsonik

      Tęcza była prowokacją bo została na dłużej po marszu

      Jakim marszu?

      Dla mnie to jest niepoważne, żeby chodzić po mieście i krzyczeć wszem i wobec z kim się lubi chodzić do łóżka,

      Gdzieś ty widział coś takiego xD?

      Tylko że efekt jest odwrotny

      No nie masz racji, czego najlepszym dowodem jest powszechność małżeństw jednopłciowych na zachodzie. Ty sądzisz, że ktoś na to wpadł od tak xD?

      Ale jakie prawa ?

      Listę masz na stronie parady.

      I w dodatku to ciągle plucie w stronę Polski, religii,

      Na marszach? Zwłaszcza przed 2019?

      A wystarczy tylko wyciągnąć dłoń.

      XDDDDDDD

      ILE RAZY O TYM MÓWIŁEM?

      Akcja "Przekażmy sobie znak pokoju". Może jednak przeczytasz?

      Czy nie lepiej żeby zamiast marszu LGBT , środowiska te szły na marszu niepodległości mając swoją grupkę i tam np. symbole tęczy i orzełka ?

      Na tym marszu, na którym za każdym razem są okrzyki zakaz pedałowania? Ale spoko, był raz taki pomysł. Natychmiastowo właśnie to narodowcy uznali to za prowokację.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Przynajmniej 44 osoby zginęły w wyniki paniki, jaka wybuchła podczas obchodów żydowskiego święta Lag ba-Omer na górze Meron w północnym Izraelu. Wśród ofiar są również dzieci.

    W obchodach brali udział głównie ortodoksyjni Żydzi. Było to jedno z nielicznych tak wielkich zgromadzeń w Izraelu od czasu wybuchu pandemii koronawirusa. Jednocześnie niektóre źródła mówią o tym, że liczba uczestników była o wiele wyższa niż dozwolona. Miejsce, w którym odbywały się obchody święta nie było przystosowane do przyjęcia tak dużej liczby osób.

    Możliwe, że przy dozwolonym limicie uczestników wynoszącym 10 tysięcy ludzi, w momencie tragedii w miejscu tym przebywało nawet 100 tysięcy osób.

    Do tragedii doszło, kiedy zbyt wielu ludzi jednocześnie próbowało wydostać się na zewnątrz przez wąskie przejście. Z powodu ścisku wybuchła panika. Ofiary wypadku zostały zadeptane przez tłum lub udusiły się.

    Służby ratunkowe nadal pracują na miejscu, ewakuując pozostałych tam ludzi i udzielając pomocy rannym. Z około 150 osób które odniosły rany, stan sześciu określa się jako krytyczny. Możliwe niestety, że liczba ofiar śmiertelnych jeszcze wzrośnie.

    Źródło 1, źródło 2

    ---

    Regularnie zbieram i przekazuję wiadomości z krajów Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Jeśli interesuje Cię tag #orientalista, zapraszam również na Facebooka oraz Hive.

    #orientalista #wiadomosci #bliskiwschod #izrael #wypadek #panika #judaizm
    pokaż całość

  •  
    Cyberprank2137

    +11

    A Ty, którą dywizją SS jesteś dzisiaj?
    #heheszki #judaizm

    źródło: 1503702227703.jpg

  •  

    Dniepr(opietrowsk) raz jeszcze, czyli o mocnej wystawie Muzeum Holokaustu.

    Co można zrobić z pieniędzmi będąc ukraińskim oligarchą? Bardzo wiele rzeczy, ma się rozumieć. Na przykład zbudować największe na świecie centrum kultury żydowskiej. Ależ tu jest miejsca na tropienie spisków! Ale ja spiski wolę odłożyć na bok i pogadać o tym gdzie byłem i co widziałem. Czyli o Centrum Kultury Menora, znajdującym się w ukraińskim Dnieprze.

    Centrum Menora to inicjatywa dwóch oligarchów pochodzących spod Dniepropietrowska - Ihora Kołomojskiego i Hennadija Boholubowa. W Polsce bardziej znany jest ten pierwszy. A przynajmniej bardziej znany fanom piłki nożnej - bo swego czasu był sponsorem nieistniejącego już dzisiaj klubu Dnipro Dniepropietrowsk. Poza tym dwaj panowie założyli m.in. Privat Bank i inwestowali w tak przyziemne branże jak media i lotnictwo.

    Zbudowany w kształcie żydowskiego świecznika budynek zawiera m.in. centra konferencyjne, restauracje, sklepy oraz hotel. No i Muzeum Pamięci Żydowskiej i Holokaustu, które zaciekawiło mnie najbardziej. To bardzo solidna, przygotowana na europejskim poziomie wystawa, która opowiada dwie historie. Pierwsza to dzieje Żydów ukraińskich przed Holokaustem. Umiejscowienie tej opowieści w Dnieprze nie jest przypadkowe, bo do czasów II wojny światowej wyznawcy judaizmu stanowili ponad 20% mieszkańców miasta.

    Druga historia to Holokaust, w ujęciu zarówno lokalnym, jak i globalnym. Oczywiście jak wszędzie na Wschodzie można tam poczuć wstawki ideologiczne (fragment o kolaboracji z nazistami "o dziwo" pomija wątki ukraińskie), ale całość została zrealizowana na fascynującym poziomie technicznym i artystycznym. Elementy historyczne (twórcy nie bali się umieścić wielkiego wizerunku Hitlera czy kopii napisu "Arbeit Macht Frei") przeplatają się z instalacjami artystycznymi. A po wszystkim można skoczyć do odrestaurowanej XIX-wiecznej synagogi albo zjeść coś koszernego.

    Oczywiście jeśli ktoś się zastanawia - obaj wspomniani oligarchowie są pochodzenia żydowskiego i aktywnie działają na rzecz mniejszości żydowskiej w Ukrainie, więc pomysł na inwestycję nie wziął się znikąd.

    mój tag -> #zapiskieuropejskie

    Jeśli Was zainteresowałem, to raz jeszcze zapraszam do pełnej relacji z Dniepru, którą wrzuciłem tutaj :)

    #historia #podroze #podrozujzwykopem #ukraina #judaizm #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: 2.jpg

  •  

    Reakcja (czarna lista) kleronacjonalisty gdy dowiaduje się jakie korzenie ma głoszona przezeń ideologia. I to jest ta słynna cywilizacja Łacińska? Cyceron dumny pewnie byłby. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #bekazprawakow #bekazkatoli #bekazlewactwa bo #chrzescijanstwo to #starozytnelewactwo #zydzi #judaizm #komunizm #katolicyzm pokaż całość

    źródło: Prawda o ideologii.jpg

  •  

    W #francja wyniku opublikowania przez satyrycznym tygodnik #charliehebdo
    jakiś prześmiewczych rysunków dotyczących #islam i #muzulmanie, do głosu doszli wyznawcy tej religii pokoju w skutek czego w dwóch atakach terrorystycznych trzy osób poniosły śmierć będąc zaszlachtowane przez nożownika, a kilka zostało rannych.
    To w Nicei, a w Avinionie policji udało się terrorystę zastrzelić, zanim skrzywdził jakieś niewinne osoby. Oczywiście w momencie ataku wykrzykiwali "Allahu Akbar.
    Przynajmniej wiadomo, kto i w czyim imieniu morduje.

    Charlie Hebdo nieraz naśmiewał się z różnych Religi, takich jak #chrzescijanstwo #buddyzm #judaizm czy inne i zgadnijcie ile osób w wyniku tych naśmiewań zginęło? Zgadza się. Zbyszek ZERO, to dobra odpowiedź.
    Dodatkowo nie słyszałem jakieś ogólnej fali oburzenia, czy to przez wiernych danej religii, czy też przez przedstawicieli wyznań - w przeciwieństwie do islamistów.

    https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-10-29/atak-nozownika-w-nicei-jedna-osoba-nie-zyje-kilka-jest-rannych/

    #religia #zydzi #muzulmanie #terroryzm #dzbanywiary
    pokaż całość

    źródło: 1604106606811.jpg

  •  

    Ktoś wie co to może oznaczać? budynek bardzo stary, powstał w XIII w potem był przebudowywany raz przez Niemców raz Polaków. W latach 70-90 służył jako szkoła. Znajduje się na pomorzu zachodnim niedaleko Koszalina. Na konstrukcji dachu jest wiele podobnych oznaczeń.

    #historia #judaizm #wojna #odkrycia #archeologia

    źródło: 122117642_1098298543939966_2110671991163822396_n.jpg

  •  

    Dziś w #judaizm Jom Kippur 5781

    Wszystkim. Gmar chtima towa!

    #zydzi #polska #swieta #heheszki #humor #smieszneobrazki #rabini @Ash69

    źródło: 1601218213997.jpg

  •  

    faszystowscy cenzorzy wspierają pedofilię

    #cuties #judaizm #bekazlewactwa #catboykami

    źródło: cuties.png

    +: G.......h, netzach +23 innych
  •  

    1. Idź na ściankę wspinaczkową.
    2. Zwiedź miejsce, w którym żyli Twoi pradziadkowie lub dalsze pokolenia.
    3. Upiecz tartę z owocami sezonowymi
    4. Idź na grzyby, lecz tym razem szukaj grzybów trujących i spróbuj je nazwać. "

    Moja pierwsza edycja więc poszedłem na łatwiznę i w drodze stanąłem w lesie. Ku mojemu zdziwieniu znalazłem oprócz dwóch grzybów jadalnych, mur starego kirkuta i zszabrowane groby. W internecie dowiedziałem się tyle, że cmentarz był rozebrany przez Niemców przed wojną oraz okoliczna ludność i miał prawie 5 hektarów powierzchni. Niestety nie udało mi się znaleźć żadnych innych grzybów ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #mirkowyzwanie #historia #judaizm
    pokaż całość

    źródło: 52C3B83B-6737-4345-881F-20F00ED34AE4.jpeg

  •  

    Chciałbym na początku tego wpisy zaznaczyć, że potępiam szowinistyczne i imperialistyczne działania państwa Izrael.
    Po drugie mam negatywne zdanie na temat syjonizmu.

    Uważam też, że termin antysemityzm jest znacząco nadużywany chociażby w kontekście krytyki Izraela. Z drugiej strony nie popieram żadnych aktów realnego antysemityzmu i irracjonalnej niechęci do tego narodu. Uważam, że obwinianie za każdą katastrofe oraz zbrodnie żydów jest nie tylko głupie ale i szkodliwe.

    Nie sądze też, by każdy żyd to przedstawiciel międzynarodowego spisku mającego na celu zniszczenie białej rasy. Z trzeciej strony chciałem się w tym wpisie odnieść do ciekawego zagadnienia istnienia tak zwanej żydowskiej finasjery. Jest to temat dosyć kontrowersyjny i można by o nim pisać godzinami. Prawdopodobnie jeszcze do niego wróce w kolejnych wpisach.

    Myśle, że tą kwestie można odczytywać w dwojaki sposób. Z jednej strony na pewno temat jest mocno rozdmuchany by ukryć prawdziwą nature mechanizmów rządzących kapitalizmem. Skupia się bowiem na narodowości niektórych biznesmenów i na ich aferach zupełnie ignorując, że sam kapitalizm jest zgniły i zdemoralizowany.

    No bo czy naprawdę rosyjski oligarcha zatruwający środowisko albo Janusz wyzyskujący pracowników i traktujący ich jak bydło różnią sie specjalnie od jakiegoś skorumpowanego żydowskiego bankiera? A jednak antysemici głównie na tym ostatnim skupiają swój wzrok tworząc dziwaczne teorie na temat spisku przeciwko cywiliazacji.

    Czy jednak pieniądz naprawdę nie ma narodowości? Koniec końców Rosja skutecznie wykorzystuje kwestie gazu i ropy w swej geopolitycznej grze. Chiny również wykorzystują biznes do prowadzenia polityki. Mniejszości różnych krajów prowadziły różne naciski na rządy danych krajów od dawna.

    Nie da się ukryć, że reprezentacja biznesmenów żydowskiego pochodzenia w USA jest spora. Tak samo jak wsparcie tego kraju dla Izraela. Uważam, że Marks popełnił błąd ignorując kwestie narowościowe na rzecz sprzeczności klasowych. W istocie więc biznes może być bronią o charakterze geopolitycznym, dlatego należy uważać do kogo należy dany kapitał na terenie naszego kraju.
    I nie mam tu na myśli żadnej konkretnej narodowości, a mówie bardziej ogólnie.
    Ale i w tym przypadku najlepszym sposobem na ochrone rodzimego kapitału jest jego nacjonalizacja.
    #zydzi #izrael #antysemityzm #judaizm #dktcich
    #kapitalizm #geopolityka #nacjonalizm
    #antykapitalizm
    pokaż całość

    +: taazowsky, z.........z +4 innych
  •  

    Jeszcze tak a propos wczorajszego wpisu o Mezuzach - tak może wyglądać zwój z takiego schowka. Ten przedwojenny znaleziono w Tomaszowie Mazowieckim podczas remontu. Mieszkańcy początkowo myśleli, że to ukryty list. Tradycyjnie malowany na zwoju bielonego pergaminu, który jeśli nie jest zbyt wilgotno jest dosyć trwały.
    #zydzi #ciekawostki #judaizm

    źródło: d-nm.ppstatic.pl

  •  

    Jeśli mieszkacie w starej kamienicy, w której zachowały się jeszcze przedwojenne elementy wyposażenia, jak drzwi czy futryny, poszukajcie czy w wejściu nie widać aby charakterystycznego śladu - podłużnego, ukośnego zagłębienia, mniej więcej na wysokości 2/3 wejścia. Może być zaszpachlowane i zamalowane farbą, ale często ślad po nim jest mimo to widoczny.

    Co to oznacza? Że w waszej kamienicy kiedyś mieszkali Żydzi. Niekoniecznie budynek należał do Żydów, ale musieli w nim mieszkać przez dłuższy czas, skoro był sens umieszczać w nim Mezuzę.
    Mezuza to tradycyjny element hebrajski. Umieszczony w wejściu kawałek pergaminu, z zapisaną po hebrajsku modlitwą Szema Jisrael (w Starym Testamencie: Księga Powtórzonego Prawa 6,4-9 i 11,13-21), stanowiącą coś w rodzaju wyznania wiary i zapewnienia o boskiej opiece. Pergamin umieszczano w osłonce, najczęściej metalowej rurce, którą należało przymocować w wejściu lub często umieścić we wgłębieniu o wielkości mezuzy w futrynie drzwi, po prawej stronie patrząc od zewnątrz, przekrzywioną w stronę wnętrza. Częstą formą w krajach Europy, gdzie niekorzystne warunki atmosferyczne zmniejszały trwałość mezuzy, był zwój pergaminu wkładany do zagłębienia i nakrywany metalową płytką.
    Wchodzący do domu wierzący Żyd dotykał mezuzy i całował dłoń. Widać w tym pewną paralelę do chrześcijańskich miseczek na wodę święconą.
    Przy wyprowadzce Żydów z danego domu Mezuzę zabierano, stąd zagłębienie. Jeśli z powodu zawieruchy historycznej nie mogli tego zrobić, mezuza mogła zostać wydłubana a zagłębienie wypełnione. Znaleziska z ostatnich lat pokazują jednak, że w niektórych miejscach nakryte blaszką mezuzy po prostu zamalowywano, parę lat temu w Tomaszowie Mazowieckim odkryto w miejscu słabo widocznej wypukłości futryny nietkniętą mezuzę z dobrze zachowanym pergaminem z lat 30.
    https://tomaszowmazowiecki.naszemiasto.pl/fragmenty-tory-znalezione-w-scianie-w-kamienicy-na-rogu/ar/c1-1143265

    * Zamalowana Mezuza z Przemyśla:
    https://www.jhi.pl/uploads/image/file/7794/full_hd_mezuza_przemy_l.jpg

    * Kolekcja śladów po mezuzach z Przemyśla:
    http://www.straznicyczasu.pl/viewtopic.php?t=6685
    #ciekawostki #historia #zydzi #judaizm
    pokaż całość

    źródło: straznicyczasu.pl

  •  

    Antysemityzm i jego przyczyny | Rozmowa z ortodoksyjnym żydem
    Czym jest antysemityzm, kto najwięcej o nim mówi i jak judaizm postrzegany jest w Polsce i na świecie? Rozmowa z ortodoksyjnym żydem o społecznych i teologicznych aspektach judaizmu. Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/5292493/antysemityzm-i-jego-przyczyny-rozmowa-z-ortodoksyjnym-zydem/

    #religia #judaizm #wojnaidei #gruparatowaniapoziomu #antysemityzm #kultura
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Wiecie że Żydzi nie używają znaku + w działaniach matematycznych? Zamiast tego używają znak ⊥, zwany falsum. Dzieje się tak ponieważ zwykły znak dodawania kojarzył się im z chrześcijańskim krzyżem.

    #matematyka #judaizm #zydzi #chrzescijanstwo #religia #ciekawostki #4konserwy

    źródło
    pokaż całość

    źródło: 07CC5D25-40AD-4209-8397-9AB1C6FFC98C.jpeg

  •  

    #bekazkatoli #ciemnogrod #religia #katolicyzm #chrzescijanstwo #judaizm
    Katoliku, chcesz być jak twój wzór, pan Jezus, naśladować go? Oddaj swój napletek na chwałę bożą, zaprawdę powiadam wam, jest to miłe bogu. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    źródło: 8b2e2525095a1d314d0d332c5579dd09a610f5a3.jpeg 18+

  •  

    Dasz Wiarę? Odc. 54 w którym przez dwa tysiące lat robimy geszefty na obczyźnie.

    Kerala, stan leżący na malabarskim wybrzeżu Indii, od starożytności przyciągał ludzi z całego świata. Był on swoistym centrum handlowym subkontynentu z Bliskim Wschodem, Europą oraz północną i wschodnią Afryką. Jednym z bogactw Kerali były pożądane przez wszystkich przyprawy, takie jak pieprz, cynamon, kardamon i imbir. Kupcy robili tutaj fortuny- nie dziwi więc fakt, że wielu z nich podejmowało decyzję o osiedleniu się na stałe. Przywozili oni ze sobą całe dobrodziejstwo inwentarza- zwyczaje, języki, tradycje i religie. Przez wieki, wśród osiadających kupców byli Grecy, Rzymianie, Persowie, Syryjczycy, Arabowie i, oczywiście, Żydzi. Keralska wspólnota jest powszechnie uważana za najbardziej starożytną grupę żydowską w Indiach.

    Nikt tak naprawdę nie wie na kiedy datować początki osadnictwa Żydów w Kerali. Historycy zazwyczaj wskazują na przełom er. Przemawia za tym fakt, że Kerala była wówczas często odwiedzana przez kupców z cesarstwa Rzymskiego. Chrześcijańska tradycja o św. Tomaszu mówi, że tym co przyciągnęło apostoła do Indii były właśnie informacje o wspólnotach żydowskich w Kerali*. Żydowskie tradycje różnią się od siebie. Jedne twierdzą, że napływ Żydów zaczął się już w czasach Salomona. Inne mówią o czasach niewoli babilońskiej, zburzeniu Drugiej Świątyni w Jerozolimie albo, że keralscy Żydzi to potomkowie ludzi wygnanych z Majorki w IV wieku. Konsensusem jest jednak to, że centrum działalności żydowskich wspólnot było portowe miasto Kodungallur, ważny ośrodek handlowy na malabarskim wybrzeżu.

    Wyobrażenie tego jak mogło wyglądać przybycie Żydów do Kerali

    Najstarszy dokument potwierdzający obecność Żydów w Kerali pochodzi jednak dopiero z okolic 1000 roku. Są to miedziane tabliczki jakie otrzymał żydowski starszy, Józef Rabban, od indyjskiego władcy. Zawierają one spis praw i przywilejów. Zakres tychże świadczy jednak, że wspólnota była już dobrze ukonstytuowana, więc jej historia jest raczej starsza niż przełom mileniów. Wszystko wskazuje na to, że potomkowie żydowskich kupców, choć zachowali religię, to generalnie wmieszali się w lokalne społeczeństwo. Żenili się z miejscowymi kobietami i posługiwali się językiem malajalam. Tabliczki wskazują, że zajmowali wysoką pozycję w społeczeństwie i byli bardzo blisko z władcami. Funkcjonowali w zasadzie jako autonomiczna wspólnota pod przewodnictwem swojej starszyzny. Mieli nawet prawo do samodzielnego zbierania podatków.

    Wiemy, że w okolicach połowy XIV wieku port Kodungallur dotknęła powódź, która nie tylko zniszczyła wiele budynków, ale także zmieniła linię brzegową a to utrudniało korzystanie z portu. Działalność kupiecka zaczęła przenosić się do Koczinu- innego portowego miasta w Kerali. Część Żydów wyemigrowała bardzo szybko, bo już w połowie XIV wieku w Koczinie powstała pierwsza synagoga. Wielu zostało jednak w Kodungallur. Natknęli się jeszcze Portugalczycy w XVI wieku. Podejrzewa się, że czynnikiem, który przesądził o migracji reszty były ataki władców miasta Kozhikode w XVI wieku, którzy próbowali zyskać monopol na handel pieprzem. Większość Żydów uszła do krewniaków w Koczinie, gdzie zostali dobrze przyjęci przez lokalnego władcę- zwolnił ich z podatków jednocześnie przyznając wszystkie prawa, które mieli podatnicy.

    Zdjęcie indyjskich Żydów

    Jak wie każdy kto czytał ten odcinek #daszwiare , portugalska infiltracja subkontynentu zwiększyła liczbę Żydów w Kerali. Przymusowo nawróceni na katolicyzm portugalscy żydzi widzieli w koloniach nie tylko okazję na dorobienie się, ale także szansę na ucieczkę przed inkwizycją. Keralscy Żydzi nazywali nowoprzybyłych paradesis (“obcy” w języku malajalam). Obydwie grupy stykały się czasem ze sobą, ale nie wymieszały się. Zapiski podróżników poświadczają odrębność- mówią o Żydach “białych” i “czarnych”. Paradesis mieli własną synagogę i nie zawierali raczej związków małżeńskich z indyjskimi Żydami. Niektórzy historycy twierdzą wręcz, że między wspólnotami dochodziło do konfliktów. Nowoprzybyli znali bowiem europejskie i bliskowschodnie języki oraz mieli kontakty z tamtejszymi wspólnotami żydowskimi w związku z czym stali się konkurencją dla tubylców.

    Mimo różnic i tarć, obydwie grupy były identyfikowane przez sąsiadów jako Żydzi i utrzymywały ze sobą kontakty. Tak naprawdę centrum życia zarówno paradesis jak i tubylców była lokalna synagoga a nie większa wspólnota. Wiemy, że tych synagog było osiem i każda z nich posiadała swoje własne ziemie, budynki i księgi. Rola synagogi wykraczała poza religię- oprócz modłów, pieśni i studiowania pism udzielano ślubów, pożyczek, organizowano naukę dla dzieci, zbierano składki na przedsięwzięcia biznesowe oraz pomoc potrzebującym. Przynależność była określana patrylinearnie- dzieci stawały się członkami kongregacji ojca. Kongregacją kierowali starsi, potrafiący czytać i interpretować religijne teksty. To do nich należało ostatnie słowo w kwestii tego co i jak robić. Ciekawostką jest fakt, że księgi kupowano od Żydów na Bliskim Wschodzie, w Holandii i w… Polsce.

    Rycina przedstawiająca koczińskiego Żyda

    Portugalska dominacja, w trakcie której grupy mniejszościowe w Kerali były prześladowane (nie wyłączając miejscowych chrześcijan, których siłą zmuszono do przyjęcia katolicyzmu i zniszczono wiele z ich zabytków literackich), zakończyła się w 2. połowie XVII wieku. Miejscowi Żydzi wręcz udzielili wsparcia Holendrom, którzy w 1663 roku zdominowali Keralę. Holendrzy odnosili się do Żydów z większą tolerancją i za ich panowania paradesi jeszcze umocnili swoją pozycję w handlu. Dochodzili nawet do stanowisk administracyjnych i doradczych u Holendrów i indyjskich władców. Ograniczenie wpływów portugalskich równało się stępieniu siły inkwizycji, co pozwoliło też na większą otwartość w wyrażaniu kultury i przekonań.

    Jeśli chodzi o liturgię i modły to synagogi były podobne do siebie. Wykorzystywano w nich elementy lokalne z zapożyczeniami z tradycji jemenickiej, sefardyjskiej i bagdadzkiej. Kompilacje lokalnych pieśni, modlitw i melodii nazywa się kolas (ciekawostka- są one używane we współczesnym Izraelu). Do naszych czasów zachowało się około 150 kobiecych, żydowskich pieśni w języku malajam. Pieśni te opowiadają historie biblijne, lokalne opowieści czy nawet historyjki z codziennego życia. W okolicach XIX wieku Żydzi z Koczinu zaczęli tworzyć pierwsze wydawnictwa judaistyczne w Indiach i drukować literaturę religijną, czytaną także przez imigrantów z Iraku i Bene Israel (plemiona żyjące w Indiach, uważające się za potomków starożytnych Izraelitów).

    Arka i bima z synagogi w Kadavumbagam

    Umiejętność czytania i pisania oraz edukacja w ogóle, były ważne dla społeczności żydowskiej z Koczin. Była to zresztą typowa cecha dla wszystkich grup należących do wyższych kast w Kerali. Dzieci z tychże kast były uczone w domach lub szkołach na długo przed przybyciem Brytyjczyków (którzy lubią się pysznić tym, że przynieśli Indusom edukację). Wpływ lokalnych zwyczajów przejawiał się także we w miarę wysokim statusie kobiet. Społeczeństwo południa Indii było o wiele bardziej egalitarne niż ówczesny, europejski standard. Stąd kobiety także często umiały pisać i czytać. Niektóre z nich znały nawet hebrajski.

    Fakt niskiego analfabetyzmu i łatwość w uczeniu się wśród koczińskich Żydów sprawił, że byli oni często zatrudniani w brytyjskiej administracji kolonialnej (szybko ogarniali także angielski). Uratowało to także sytuację ekonomiczną wspólnot żydowskich po tym jak handel przyprawami stał się mniej opłacalny. Gorsza sytuacja ekonomiczna w Kerali sprawiła, że koczińscy Żydzi zaczęli osiedlać się w innych regionach Indii- migrowano głównie do Bombaju i Kalkuty. Zmiana miejsca zamieszkania nie oznaczała jednak utraty tożsamości. Za wyjątkiem nielicznych paradesi, którzy potrafili się wżeniać w rodziny żydowskich imigrantów z Iraku, większość brała śluby tylko w ramach swojej grupy.

    Zdjęcie rabina “białych” Żydów

    Mimo tak wielu lat spędzonych w Indiach i braku większych prześladowań (poza portugalską inkwizycją), miażdżąca większość koczińskich Żydów podjęła decyzję o wyjeździe do Izraela gdy w połowie XX wieku nadarzyła się taka okazja. Idee syjonistyczne rozprzestrzeniały się wśród indyjskich żydów już wcześniej czego wyrazem była na przykład pieśń w języku malajam mówiąca:

    Nadzieja którą mieliśmy od starożytnych czasów,
    aby powrócić do Ziemi nadanej nam przez Boga,
    Nie zniknęła!


    Zdjęcie przedstawiające okolice zamieszkiwaną przez “białych” Żydów

    Niezależnie od tego jakie były motywy (odbudowa Izraela, kiepska sytuacja gospodarcza, chęć życia w religijnym otoczeniu etc.) koczińscy Żydzi w swojej masie wybrali Izrael. Migracje zaczęły się w latach 50. a największa grupa przesiedliła się w 1954 roku. Większość z nich zamieszkiwała w rolniczych komunach mimo, że w Indiach nigdy na dużą skalę nie zajmowali się rolnictwem. Z czasem zaczęli się nawet dorabiać majątków i budować własne synagogi. Co ciekawe- “biali” paradesi pozostali w Indiach dłużej- wyjechali dopiero w latach 70. i 80. Obecnie liczbę koczińskich Żydów w Izraelu szacuje się na około 8 k. W Indiach zostało ich zaledwie kilkudziesięciu.

    #daszwiare #judaizm #izrael #religia #zydzi #historia #indie #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #zainteresowania
    pokaż całość

    +: Ex3, C...e +17 innych
    •  

      Źródła:
      Johnson, Barbara C., ”The Kochin Jews of Kerala”, w: “The Jews of India: A Story of Three Communities”
      Katz Nathan, “Balanced Identity. Jews of Kochin”, w: “Who are the Jews of India”

      *Abstrahując od prawdziwości historii mówiącej o misyjnej posłudze Tomasza w Indiach, generalnie przyjmuje się, że pierwsi misjonarze:
      -podróżowali szlakami handlowymi (bo jako uczęszczane drogi były one bezpieczniejsze)
      -często mieli kontakty z kupcami (a nawet sami nimi byli)
      -odwiedzali miasta ze wspólnotami żydowskimi (bo większość zwolenników Jezusa na samiutkim początku była przecież Żydami)
      pokaż całość

      +: C...e, yeron +3 innych
    •  

      Brytole przynieśli edukację do Indii, zlamali enigme... xD

  •  

    Bank Pekao wie gdzie szukać klientów. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    Źródło

    #polska #bankpekao #bankowosc #ciekawostki #judaizm #hanuka #4konserwy #neuropa pokaż całość

    źródło: 79675681_3914846131874395_5824511300222320640_o.jpg

  •  

    Przy okazji zgrupowania #reprezentacja w Izrael można się dowiedzieć, że w izraelskich hotelach są dwa rodzaje wind:
    - szabatowe;
    - dla turystów, czyli normalne.
    Szabatowe obligatoryjnie zatrzymują się na każdym piętrze, ponieważ ortodoksyjny żyd w czasie Szabatu nie może korzystać z urządzeń technicznych, ale uwaga, wejście do windy i wjechanie/zjechanie nią nawet miliona pięter nie jest skorzystaniem z urządzenie technicznego, bo delikwent nie wcisnął przycisku.

    Przecież oni (ortodoksyjni wyznawcy #judaizm) mają bardziej nasrane we łbach niż ortodoksi katoliccy, muzułmańscy, amisze i scjentolodzy razem wzięci. xD

    #bekazkatoli (bo to tag do ogólnego wyśmiewania absurdów religii) #heheszki #izrael
    pokaż całość

    źródło: 3.bp.blogspot.com

    +: haes82, E.......a +17 innych
  •  

    Dzisiaj miałem okazję przeprowadzić pierwszy w życiu wywiad. Rozmawiałem z Tomkiem Kitlińskim, profesorem UMCS i działaczem #lgbt. Zapraszam do przeczytania :)
    .
    #chwalesie #polityka #homoseksualizm #gayisok #neuropa #teczowepaski #lublin #judaizm #zydzi #polska #lewica pokaż całość

    źródło: 20190904_162220.jpg

  •  

    Dalszy ciąg rozważań nad książką Bóg. Błędna hipoteza, Victora J.Stengera, amerykańskiego fizyka i filozofa, z wymownym podtytułem Jak nauka wykazuje, że Bóg nie istnieje. Ponieważ owa pozycja ma ponad 300 stron, siłą rzeczy muszę ograniczać się do wybranych fragmentów, przedstawiając niektóre prezentowane przez jej autora problemy. I tak np. w rozdziale pt. „Poszukując świata poza materią”, autor analizuje różne koncepcje umysłu i duszy, jakie się pojawiały na przestrzeni dziejów ludzkości.

    „Niemal od chwili, gdy dziesiątki tysięcy lat temu pojawili się współcześni ludzie, zdają się oni posiadać niejasne pojęcie, że są czymś więcej niż fizycznymi ciałami zrodzonymi z kobiet, rosnącymi i starzejącymi się, a w końcu przestającymi się ruszać, oddychać i ostatecznie zmieniającymi się w drobną kupkę szarawych kości. Na pewnym etapie rozwoju niemal każdej kultury ludzie wyobrażali sobie duchy jako coś, co uczestniczy w zdarzeniach świata, między innymi porusza rzeczy takie jak ciała. W dzieciństwie ludzkości takie myślenie było czymś absolutnie zrozumiałym. W jednej chwili osoba mówiła i chodziła, a w następnej na zawsze milkła i nieruchomiała. Coś, co poruszało tą osobą, nagle znikało. Co więcej, osoba zmarła wciąż zdawała się żyć w myślach i snach – jako duch, który przetrwał śmierć”.
    Nie bez powodu najstarszymi wierzeniami są religie animistyczne (anima – dusza), których podstawą była wiara w duchy przodków. Mimo ciągłego ewoluowania religijnych wierzeń, ta wiara (w różnej formie) jest obecna w większości religii. Na dalszych stronach książki autor opisuje jak ewoluowało pojęcie „umysłu” i „duszy” w miarę rozwoju wiedzy o człowieku i przedstawia wpływ religii na ów „cielesno-duchowy” aspekt naszej ziemskiej egzystencji.
    „W Starym Testamencie dusza jest samym życiem, umieszczonym w ciele przez Boga. Mimo, że tradycyjny judaizm nie uważa śmierci za koniec ludzkiego istnienia, nie istnieje w nim dogmat życia pośmiertnego, a wśród żydowskich uczonych znaleźć można wiele różnych opinii na ten temat. Chrześcijaństwo z kolei uczyniło z ludzkiej nieśmiertelności swoją fundamentalną zasadę, doktrynę najprawdopodobniej odpowiedzialną za długotrwały sukces tej religii. Popularność islamu również można przypisać obietnicy życia pozagrobowego, w którym ciemnookie dziewice mają dostarczać wiecznych przyjemności (przynajmniej) mężczyznom” /../

    „W 1986 r. papież Jan Paweł II potwierdził pochodzące z 1950 r. orzeczenie papieża Piusa XII, że Kościół kat. nie zabrania badania i nauczania ewolucji biologicznej. Papież podkreślił jednak wyraźnie, że ewolucja dotyczy ciała, a nie umysłu: „teorie ewolucji, które inspirując się określoną filozofią uważają, że duch jest wytworem sił materii ożywionej lub prostym epifenomenem tejże materii, są nie do pogodzenia z prawdą o człowieku. Co więcej, nie są w stanie uzasadnić godności człowieka”.
    Miał na myśli oczywiście religijną „prawdę o człowieku”. Jednakże mimo tego upomnienia – jak dalej czytamy – „cała masa danych empirycznych wskazuje dzisiaj na to, że umysł jednak jest „prostym epifenomenem tejże materii”. Tylko materia wydaje się być w stanie przeprowadzać wszystkie te działania, które tradycyjnie kojarzono z duszą. Dane nie wymagają żadnego elementu „duchowego”. Wniosek, że jesteśmy ciałami i mózgami składającymi się z atomów i niczym więcej, jest być może zbyt nowy, zbyt niepokojący, zbyt niezgodny z naszymi z góry przyjętymi założeniami, aby od razu stać się wiedzą powszechną”. Jednak w świetle badań współczesnej nauki wydaje się być prawdziwy.

    Na dalszych stronach książki przedstawione są różne hipotezy mające potwierdzać istnienie duszy i życia pozazmysłowego, które autor systematyczne obala. I tak np. w rozdziale „Siła życiowa”, pisze: „Mimo, że większa część medycyny niekonwencjonalnej czy alternatywnej (czyli terapii nienaukowych) opiera się na założeniu istnienia siły życiowej, nazywanej czasem „polem bioenergetycznym”, biologia nie potwierdza jej istnienia u ludzi, zwierząt czy roślin”. Zaś w rozdziale „Czy modlitwa działa?” czytamy: Jedną z cech definicyjnych Boga judeo-chrześcijańsko-islamskiego jest to, iż wierzy się, że odpowiada on na błagania wiernych i zmienia naturalny bieg zdarzeń, gdy wystarczająco poruszy go zaangażowanie i wiara składającego prośbę (albo kiedykolwiek ma na to ochotę)

    Niestety z wielu prowadzonych badań nad skutecznością modlitw wynika jednoznacznie, iż nic nie potwierdza tego, że np. „modlitwy katolickie działają, podczas gdy modlitwy innych religii nie”. Co bardziej uczciwi księża przyznali nawet, iż „w ich konkretnym eksperymencie modlitwy jak się okazało nie działały”. Konkluzja zatem jest taka: „Gdyby modlitwa była tak ważna jak twierdzą Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie, to jej pozytywne rezultaty byłyby oczywiste i mierzalne. Nie są. Na podstawie dowodów naukowych nie wydaje się, aby istniał Bóg, który odpowiada na modlitwy w jakikolwiek istotny, obserwowalny sposób

    Wcale się temu nie dziwię i to bynajmniej nie dlatego, iż jestem ateistą. Otóż jest ewidentna SPRZECZNOŚĆ w wizerunku Boga, który wg religii jest wszechwiedzący (czyli wie wszystko o swoim dziele włącznie z najdrobniejszymi szczegółami i to nieskończenie wcześniej zanim to zaistniało w naszej rzeczywistości), a mimo to zachowuje się tak, jakby przyszłość jego dzieła nie była mu znana. Wszechwiedza Boża czyni te wszystkie modlitwy bezsensowne, bo skoro ich treść jest Bogu znana od nieskończoności, to miał mnóstwo czasu, by na nie zareagować zanim doszło do sytuacji, w której ludzie muszą błagać Boga o interwencję. To świadczy również o Bożej niedoskonałości, a wręcz ułomności.

    Natomiast w rozdziale zatytułowanym „Nieśmiertelność”, autor tak pisze: „Dla wielu, jeśli nie dla większości wierzących, największą zaletą religii jest obietnica życia wiecznego. Święty Paweł powiedział: „A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara”. Tu pozwolę sobie na małą dygresję. Otóż logicznie biorąc, to, że Chrystus zmartwychwstał (jak zapewnia religia) wcale nie musi automatycznie świadczyć o tym, że tego samego będą doświadczać jego wyznawcy. Skoro jest on Bogiem (wg religii), to cóż to za problem dla niego „umrzeć” i zmartwychwstać? Przecież bogowie niejako „z natury” są nieśmiertelni. Ludzie zaś nie.

    Na dalszych stronach omawiana jest kwestia religijnie pojmowanej nieśmiertelności. Autor powołując się na pracę filozofa Corlissa Lamonta, pisze: „Wykazuje on, że dokładna istota nieśmiertelności o której uczy chrześcijaństwo, podobnie jak inne religie, wcale nie jest taka oczywista, a na przestrzeni wieków zaproponowano wiele różnych doktryn”. Porównuje ten problem do kwestii związanych z badaniami nad mózgiem, by stwierdzić na koniec: „Zdaje się zatem, że gdy umierają nasze mózgi, umieramy i my”. I dalej pisze:
    „Kościół katolicki naucza, że zmartwychwstaje całe ciało. Skład apostolski, przyjęty w II wieku i wciąż odmawiany, mówi, że czeka nas zmartwychwstanie ciał. Sobór trydencki w XVI w. uznał, że odtworzone będzie „identyczne ciało, bez deformacji”. Św.Augustyn ogłosił, że „substancja naszych ciał, jakkolwiek nie zdezintegrowana, zostanie całkowicie zjednoczona”. /../

    Bóg po prostu ponownie poskłada nas do kupy – mózg i wszystkie pozostałe części – a mózg zawiera naszą osobowość. Przypuszczalnie w niebie wyglądać będziemy tak, jak wyglądaliśmy, gdy mieliśmy osiemnaście lat, ale nie powinniśmy oczekiwać tego samego mózgu, który był w naszych osiemnastoletnich ciałach. Broń Boże! Zapewne dostaniemy mózg z chwili naszej śmierci, aby zawierał wszystkie nasze wspomnienia. A co jeśli umrzemy na chorobę Alzheimera?

    Nie musimy bardziej zagłębiać się w te niemożliwe do potwierdzenia spekulacje (przynajmniej w tym życiu). /../ do tej pory nie udało się naukowo zweryfikować żadnych twierdzeń o istnieniu związku z życiem pozagrobowym. /../ Krótko mówiąc, po ponad stu latach nieudanych prób znalezienia naukowych dowodów na istnienie nieśmiertelnej duszy, której niemal wszyscy pragniemy, wydaje się bardzo mało prawdopodobne, że ona istnieje, podobnie jak Bóg, który miałby nas w nią wyposażyć”.
    Ten rozdział można więc podsumować w następujący sposób. Kiedyś wielebny Jim Baker chwalił się: „Mamy lepszy produkt niż mydło czy samochody. Mamy życie wieczne”. Otóż nie jest to do końca prawdą. Powinien powiedzieć: „Mamy OBIETNICĘ życia wiecznego”. I to by się zgadzało z religijną rzeczywistością, mamy bowiem jedynie obietnicę życia wiecznego (i to nie wszyscy). A ponieważ ma być ona zrealizowana po naszej śmierci, w odległej przyszłości i na końcu dziejów ludzkości – w żaden sposób nie można potwierdzić jej prawdziwości. Można tylko wierzyć, iż jest to prawdą,.. ale też można nie wierzyć, będąc w zgodzie z rozumem i logiką, lecz przeciwko potrzebom naszego ego bojącego się śmierci.

    Na dalszych stronach książki, w rozdziale pt. „Kosmiczne dowody”, autor zajmuje się różnymi koncepcjami powstania Wszechświata i pisze:
    „Do początku XX w. istniały silne przesłanki, by sądzić, że stworzenie Wszechświata wymagało jednego lub więcej cudów. /../ Empiryczny fakt Wielkiego Wybuchu skłonił niektórych teistów do przyjęcia tezy, że sam ten fakt dowodzi istnienia stwórcy. W 1951 r. papież Pius XII powiedział Papieskiej Akademii Nauk: „Stworzenie miało miejsce w czasie, zatem istnieje Stwórca, a zatem istnieje Bóg”. /../

    Chrześcijański apologeta Wiliam L.Craig przedstawił szereg wyrafinowanych dowodów, które, jak twierdzi, pokazują, że Wszechświat musiał mieć początek i że początek ten zakłada istnienie osobowego stwórcy. /../ Craig twierdzi, że jeśli da się wykazać, iż Wszechświat posiadał początek, to wystarczy do dowiedzenia istnienia osobowego stwórcy. Przedstawił to w kategoriach kosmologicznego dowodu kalamu, który wywodzi się z teologii islamskiej. Dowód ten przybiera postać sylogizmu:
    1.Cokolwiek zaczyna istnieć, ma przyczynę.
    2.Wszechświat zaczął istnieć.
    3.Zatem Wszechświat posiada przyczynę”.
    Nie potrafię odtworzyć swoim rozumem logiki rozumowania chrześcijańskiego apologety, bowiem nie widzę w tym „dowodzie” żadnej logicznej przesłanki, która miałaby potwierdzać istnienie OSOBOWEGO Stwórcy Wszechświata. O ile jeszcze byłbym w stanie wyobrazić sobie, że do powstania Wszechświata przyczynił się jakiś nadprzyrodzony Byt, to niby co miałoby w tym „kosmologicznym dowodzie” przemawiać za tym, że jest on bytem osobowym? Chyba tylko to, że Boga, który stwarza Wszechświat słowami: „Niechaj się stanie!”, a potem spaceruje sobie w raju w czasie powiewów wiatru, opisuje Biblia?

    Ale to jeszcze nie koniec nielogiczności zawartych w tym „dowodzie”. Problem natury teologicznej tkwi jeszcze w ustaleniu JAKI BÓG (i której religii) jest tym Stwórcą Wszechświata? Chyba żadnej z religii nie zadowoliłby taki ogólnikowy dowód, iż Bóg jest Stwórcą Wszechświata. Lecz który Bóg powinien nim być? Można by wnioskować, że jeśli ów dowód wywodzi się z teologii islamskiej, to tym Stwórcą Wszechświata powinien być muzułmański Allah, prawda? Jednakże judaizm (religia o wiele stuleci starsza od islamu) także sobie rości prawo do stwierdzenia, iż owym Stwórcą Wszechświata jest opisany w Starym Testamencie Bóg Jestem Który Jestem, czyli późniejszy Jahwe i jeszcze późniejsza katolicka Trójca Święta: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.

    Natomiast w rozdziale „Niedostosowany Wszechświat” jest m.in. przedstawiona koncepcja „Uprzywilejowanej planety”, jaką wg wielu teistycznych naukowców miała być Ziemia. Uważali oni, że znalezienie we Wszechświecie takiej kombinacji warunków na planecie, by mogło powstać życie, jest „o wiele mniejsze niż jeden do miliona trylionów”. I na tej podstawie doszli do wniosku, że „jedynie „boski projekt” mógłby wyjaśnić powstanie życia ludzkiego”. Dalej czytamy: „Dowód z uprzywilejowania naszej planety przypomina propozycję osiemnastowiecznego niemieckiego filozofa Gottfrieda Wilhelma Leibniza, wg którego żyjemy „w najlepszym z możliwych światów”. /../ Ta idea została wyśmiana przez francuskiego filozofa F.M. Aroueta de Voltaire’a, w jego powieści filozoficznej Kandyd:
    „Dowiedzione jest /../ że nic nie może być inaczej; ponieważ wszystko istnieje dla jakiegoś celu, wszystko z konieczności musi istnieć dla jakiegoś celu. Zważcie dobrze, iż nosy są stworzone do okularów: dlatego mamy okulary. Nogi są wyraźnie stworzone po to, aby były obute, dlatego mamy obuwie. Kamienie są na to, aby je ciosano i budowano z nich zamki; dlatego Jego Dostojność pan baron ma bardzo piękny zamek: największy baron w okolicy musi mieć najlepsze mieszkanie. Świnie są na to, aby je zjadać; dlatego mamy wieprzowinę przez cały rok. Z tego wynika, iż ci, którzy twierdzili, że wszystko jest dobre, powiedzieli głupstwo; trzeba by rzec, że wszystko jest najlepsze”.
    Następne kilkanaście stron książki Stengera poświęcone jest naukowym odkryciom związanym z poznawaniem naszego miejsca w Kosmosie (czyli Układ Słoneczny, Galaktyka i jej najbliżsi towarzysze – Obłoki Magellana), jak i religijnym koncepcjom świata i Wszechświata. Jest też coś w rodzaju podsumowania tych religijnych koncepcji:
    „Krótko mówiąc, jeśli Bóg stworzył Wszechświat jako specjalne miejsce dla ludzi, to zmarnował nieprawdopodobnie dużo przestrzeni, w której ludzka stopa nigdy nie postanie. Zmarnował też dużo czasu. Zamiast sześciu dni, potrzebował dziewięciu miliardów lat, aby stworzyć Ziemię, około miliarda lat, aby stworzyć życie, i kolejnych czterech miliardów lat, aby stworzyć człowieka. Ludzie chodzą po Ziemi przez mniej niż jedną setną jednego procenta historii Ziemi. Jeśli już przy tym jesteśmy, to dlaczego nieskończenie potężny Bóg miałby potrzebować sześciu dni? Czy nie powinien posiadać zdolności stworzenia wszystkiego w jednej chwili? I dlaczego potrzebował odpoczynku, kiedy skończył pracę?”.
    Na tych retorycznych pytaniach zakończę tę część cyklu.

    Lipiec 2019 r. ------ cdn.------
    #neuropa #religia #wiara #ciekawostki #ksiazki #chrzescijanstwo #islam #judaizm #ateizm
    http://www.listyznaszegosadu.pl/nowy-ateizm-i-krytyka-religii/hipoteza-boga-kontra-nauka-ii
    pokaż całość

    źródło: listyznaszegosadu.pl

    •  

      Zmarnował też dużo czasu. Zamiast sześciu dni, potrzebował dziewięciu miliardów lat, aby stworzyć Ziemię, około miliarda lat, aby stworzyć życie, i kolejnych czterech miliardów lat, aby stworzyć człowieka. Ludzie chodzą po Ziemi przez mniej niż jedną setną jednego procenta historii Ziemi. Jeśli już przy tym jesteśmy, to dlaczego nieskończenie potężny Bóg miałby potrzebować sześciu dni? Czy nie powinien posiadać zdolności stworzenia wszystkiego w jednej chwili? I dlaczego potrzebował odpoczynku, kiedy skończył pracę?

      @robert5502:

      Przeciętny katolicki student teologii rozwali takie pytania w kilka minut ;)
      Raczej dość standardowy myślowy scenariusz bym powiedział.

      Takie pytania można kierować do jakichś kreacjonistów, itd.

      Duży problem z "ateistycznymi książkami" jest taki, że często opierają się na wersji religii która u nas nie dominuje. Nasi katolicy jeśli zapoznają się z takim tokiem myślenia ateisty wobec religii, to będą mieć wrażenie, że argumenty ateistyczne są bardzo płytkie i wynikają z nieznajomości podstaw założeń religijnych. A to sprowadzi się do iluzorycznego podniesienia ich pewności co do założeń religii, bo "ateiści nie mają dobrych argumentów".
      pokaż całość

    •  

      "Nauka i religia. Czy można je pogodzić?

      @dymitrop: ja czytałem i polecam. Dwie strony rozmawiają i dostosowują swoje argumenty do założeń strony przeciwnej. Nie występuje ten problem o którym napisałem w komentarzu powyżej.
      Książka krótka i to jest jej największa wada ;)

      +: A.......r, qluch
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Satanael, Samaël, Samiel, Saklas, Siegel, Samuel, Sammael - anioł śmierci (jeden z 7 archaniołów), oskarżyciel, uwodziciel, duch zniszczenia.

    Etymologicznie słowo Samael wywodzi się z hebr. „sami” – ślepy, lub aram. „samu” – jad, trucizna. Można więc to imię przetłumaczyć jako: „Ślepy Bóg” albo – „Jad Boga”. Imię może też pochodzić od syryjskiego boga Szemala.

    W tradycji żydowskiej Samael to anioł śmierci, zarządzający Piątym Niebem, jeden z siedmiu wysłanników Boga na świecie. Służą mu dwa miliony aniołów. On to kusił Ewę w raju jako wąż (ponoć uwiódł ją potem i spłodził Kaina), on też zatrzymał rękę Abrahama, kiedy ten chciał poświęcić życie swego syna. W żydowskich Świętych Księgach Kabały, Samael, określany jest jako surowość Boga i jest uznawany za piątego archanioła świata – wykonawcę wyroków śmierci wydanych przez Boga. Jest uosobieniem gniewu i kojarzony jest z prostytucją (dość mylnie, ponieważ tej patronuje ASmodeusz).

    W żydowskich pismach gnostycznych, Hipostaza archontów oraz O początku świata, Samael identyfikowany jest najczęściej z demiurgiem Jaldabaotem, twórcą materialnego świata. Nie zna on gnozy, jest więc ślepy, etymologicznie imię sugeruje też nazwę „syn chaosu”. Z demonicznymi postaciami Samaela czy Saklasa („Szalony”) gnostycyzm judeochrześcijański utożsamiał żydowskiego Boga-Stwórcę.

    Literatura żydowska utożsamia Samaela z Szatanem, który był pierwotnie aspektem Boga i znajdował się wśród 72 tajemnych imion Boga jako Sa'el. Kiedy siła Din (sefira zwana surowością Boga), stała się niezależna, śmierć ("Maveth") stała się częścią życia a Sa'el został Samaelem, aniołem śmierci. Kabaliści uważają, że po powtórnym przyjściu Mesjasza Samael zostanie uwolniony od śmierci i odzyska swoje dawne imię Sa'el. Tak twierdzi też polski demonolog Roman Zając.

    Niektóre teksty żydowskie mówią, że Samael został stworzony szóstego dnia Stworzenia i był ulubionym Aniołem Boga. Przed upadkiem miał on „nosić [wszystkich Aniołów] jako odzienie, bowiem przewyższał wszystkich wiedzą i chwałą”[potrzebny przypis].

    Według jednej z legend Samael wywołał drugą wojnę w Niebie (pierwszą wojnę wywołał Lucyfer, który okazał Bogu nieposłuszeństwo odmawiając złożenia hołdu Adamowi, twierdząc że on – zrodzony ze światłości – nie będzie kłaniał się istocie ulepionej z błota).

    Samael jest jednym z Aniołów Sądu jako Boski Oskarżyciel; często występuje w parze z Michałem Archaniołem, obrońcą.

    Również w tradycji chrześcijańskiej Samael to upadły anioł wypędzony z nieba za sprzeciwienie się Bogu, należący do pierwszego kręgu zwanego Serafami (Serafinami).

    W Targumie Samael utożsamiany jest z Lucyferem (Targ. ad. Job 28, 7).

    źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Samael

    Wychodzi więc na to, że Śmierć, przedstawiana często jako kobieta (szkielet) z kosą jest tak naprawdę facetem i to w dodatku aniołem.

    #ciekawostki #religia #kultura #malarstwo #sztuka #religioznawstwo #chrzescijanstwo #judaizm
    pokaż całość

    źródło: sowa.website.pl

  •  
    T..............e

    +298

    Dzieci urodzone nogami do przodu przez chwilę mają mamę jako czapkę, ale nikt o tym nie chce powiedzieć z obawy przed zastąpieniem czapek z włókien syntetycznych naturalnymi rozwiązaniami.
    Mało kto wie, że jarmułki nakazał nosić Herod Antypas (łac. "urodzony nogami do przodu") na pamiątkę swojej matki. Z kolei pejsy to wynalazek ortodoksyjnych wrogów wrogów Heroda, symbolizujący, że matka Heroda nie dbała o włosy łonowe.
    #takaprawda #modameska #modadamska #nietypowenakryciaglowy #spiseklobbyczapkowego #judaizm #zydzi #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

  •  

    Kolejny #fakenews na głównej @wykop

    Kongres USA: Nie dla bazy, póki Polska nie zapłaci ofiarom Holokaustu

    News pochodzi z konserwatywnego "niezależnego" portalu The Washington Free Beacon (coś jak u nas wsieci24.pl).
    The Free Beacon założony został przez dwóch żydów: Michaela Goldfarba, Aarona Harrisona oraz przez Matthew Continetti'ego, który w 2011 dzięki małżeństwu z żydówką przekonwertował się na... #judaizm
    Continetti do dziś jest redaktorem naczelnym tego serwisu.

    Ten #fakenews szybko został nagłośniony przez niemieckie media działające w Polsce, m.in. Onet.pl
    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/amerykanskie-media-budowa-fortu-trump-uzalezniona-od-kwestii-roszczen-zydowskich/j8ehprf

    Zadziwiające, że jakiś niszowy, z dupy serwis cytowany jest przez największe media internetowe w Polsce.

    Według media bias/fact check serwis The Washington Free Beacon prezentuje skrajnie prawicowe poglądy i często mija się z faktami -> https://mediabiasfactcheck.com/washington-free-beacon/

    Pelikany z wykopu artykuł lobbystów żydowskich uznał jako fakt i stanowisko Waszyngtonu, a w szczególności Białego Domu wobec uzależnienia budowy #forttrump w Polsce od spełnienia oczekiwań i żądań żydowskich gangów finansowych.

    #restytucjamienia #roszczeniazydowskie #zydzi #polska #4konserwy #neuropa.ru #polityka
    pokaż całość

    źródło: dobas.art.pl

    +: Kralizek, H....n +6 innych
  •  

    gość czyta i komentuje to co jest napisane w biblii,polecam całą serie
    #polskiyoutube #bekazkatoli #religia #katolicyzm #judaizm #chrzescijanstwo

    źródło: youtube.com

    +: i.............r, Bemiko +5 innych
  •  

    Hmmm ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #zydzi #judaizm #heheszki #minecraft #pdk

    źródło: VillagersTalking-HV.png40942203770484525900

    +: m.....j, Drugon +5 innych
  •  

    Co roku Polacy topią marzannę, a co jeśli marzanna jest żydem? Zbadał ktoś jej narodowość? Trzeba to zbadać, KOMISJĘ POWOŁAĆ!!!!
    xD

    #heheszki #zydzi #judaizm #wiosna #afera

  •  

    Kolejny fake news (tytuł i opis) i propagowanie nienawiści przez autora. W artykule jasno jest opisane, że nie chodzi im o święto palenia Marzanny, która nie ma żadnej narodowości. Chodzi o jedno czysto antysemickie wydarzenie - organizatorzy sami je nazwali „Antysemiting palenie i topienie b'żyduli”. http://www.wykop.pl/link/4918129/zydzi-atakuja-swieto-palenia-marzanny/

    „The custom of drowning on the first day of spring a puppet depicting Marzanna — symbolizing winter — is a popular element of Polish folklore practiced especially in small towns. Marzanna has never been connected to any national minority living in Poland.

    The Warsaw group called its meeting last week an Antisemeeting. In the description of the video they took of the burning effigy, they wrote that the puppet symbolizes what is ugly, cold and bad. “This mug [face], this big nose, so well known in Polish history,” commented one of the participants.”
    #informacjanieprawdziwa #fakenews #neuropa #tysiacurojenniezaleznychmediow #antysemityzm #judaizm #nienawisc @Moderacja
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    23 kwietnia 1936 r.

    Narodowcy ratują żydów z obozu zagłady.

    pokaż spoiler a nie, czekaj... ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    #antysemityzm #zydzi #judaizm #uniwersytetjagiellonski #krakow #polska #historia #patriotyzm #endecja pokaż całość

    źródło: scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Czy alergiczną reakcje na sam fakt wspominania o istnieniu judaizmu można już nazwać antysemityzmem?

    #polska #polityka #bekazprawakow #rakcontent #bekazpisu #judaizm

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

    •  

      stary wyobrażasz sobie ze ambasady krajów chrześcijańskich w Izraelu składają życzenia wesołych świąt, alleluja i smacznego jajka, bo Jezus zmartwychwstał?

      @Maneharno: Wyobrażam sobie. Prawica robi g.wnoburze bo jest nienormalna, z poczuciem uczestnictwa w wojnie religijnej. Pozdrawiam.

    •  

      @adam2a: Przecież to jest ze strony Mosbacher ewidentny trolling. Jedyne, co jest w tym zabawne, to że znów obrońcy dobrego imienia Polski itd. dali się na to złapać. Czempioni polskości po raz kolejny udowodnili, że ci, którzy tak zażarcie walczą o "Wielką Polskę" są tymi, których Polska powinna się wstydzić najbardziej.

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Drodzy Panstwo!

    W zwiazku z istnieniem i powszechnym uzywaniem tagu #bekazkatoli uprzejmie informuje o stworzeniu tagu wysmiewajacego, ponizajacego inna religie a mianowicie przedstawicieli religii mojzeszowej. Aby oddac w pelni kpiacy i zniewazajcy w rownym stopniu charakter tagu proponuje pod znaleziskami o zydach uzywac tagu #bekazzydoli beka z żydoli
    Uprzejmie prosze o nie stosowanie do mnie #bedziebanczyniebedzie tudziez i nie popelnianie wzgledem mnie multikonta gdyz takowego nie posiadam.

    Do wszelkiej masci pieniaczy: chyba zgodzicie sie iz wszelka relgia ciemnota jest a szczegolnie ta ktorej obrazac tu nie mozna, po wtore: obrazac katoli to tak a obrazac żydoli to juz nie? katol i żydol to rownie obrazliwe slowa czemuz tagu nie stworzyc po temu?

    z powazaniem naczelny antysemita bezczelny.

    pokaż spoiler #pytanie #niepopularnaopinia #bekazkatoli #filozofia #religia #zydzi #judaizm #4konserwy #bekazprawakow #moderacjacontent #bekazlewakow #antysemityzm
    pokaż całość

  •  

    Zacznijmy od tego ze jeżeli idzie o religie których na świecie jest trochę to obiektywnie rzecz ujmując najbardziej udokumentowana religia jest wyznanie katolickie albo żydowskie. Jezus był postacią historyczna którego proces jest zapisany w zwykłych urzędniczych notatkach. To ze porwał tłumy i był dobrym mówca to tez jest fakt. Tutaj następuje rozłam i Żydzi go nie uznali natomiast tez wierzą w Boga.

    Każda osoba która twierdzi ze katole to uwstecznione prymitywy jednocześnie wierząc w jakieś zastępcze gowna typu medytacje, karma wraca, islam, pozytywne energię xDDD są w łańcuchu spierdolenia niżej od katolików. U nich cokolwiek jest do zweryfikowania. U nowoczesnych hipsterow typu „hehe karma wraca” nic nie jest do zweryfikowania.

    Z kolei ateiści to kolejni debile którzy nie zakładają nawet ze coś może być na rzeczy. Nie wierzą w Boga ale święta BOŻEGO narodzenia hehe spoko. Biała sukienka w kościele HEHE spoko.

    Najbardziej rozsądnie odrzucając religie katolicka być deistą. I nie zapychać tej sfery życia żadnym innym GOWNEM. Nie wierzyć w to ze jak przejdzie tobie czarny kot przez drogę to będziesz mieć pecha, nie wierzyć ze karma wraca, nie wierzyć w jakieś religie dalekiego wschodu. A w wigilie na przykład grać w fife i jeść kubełek z kfc. Tylko taki człowiek zachowa jakakolwiek spójność poglądów.

    Jest to komentarz mireczka @Furiat, który moim zdaniem zasługuje na oddzielny wpis.

    #wiara #religia #katolicyzm #judaizm #ateizm #bekazateistow
    pokaż całość

    •  

      @L3stko: Co za bzdury. Nie ma żadnych dowodów na powiązanie wspomnianego w jedynym dokumencie Jezusa (syna Józefa) oraz biblijnego Chrystusa - spisie ludności (nie mylić z licznymi poświadczeniami "świadków", którzy go nawet na oczy nie widzieli). Albo trzymamy się ściśle faktów albo dopuszczamy dalsze interpretacje.
      Dla jasnosci: nikomu wiary nie zabraniam, ale apeluję o jej odróżnienie od dowodów czy historycznej pewności. pokaż całość

    •  

      Przeciez to że ateiści przebywają z wierzącymi podczas ich świat świadczy tylko o tym że szanują ich. Że przychodzą do nich, nie do Boga!

      Powyższy Mirek pisząc takie rzeczy wystawia tylko negatywne świadectwo wierzącym osobom...

      Cała powyższa wypowiedź jest do ewidentnego zaorania, ale szkoda naprawdę strzępić ryja na taką górę jadu.

      Fakt jest taki że z Katolicyzmu można toczyć bekę bez końca - ja jednak sobie oszczędzę oszczerstw, bo dla innych ma jakąś wartość. pokaż całość

      +: Ishvarta, M....s
    • więcej komentarzy (6)

  •  

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) #humorobrazkowy #zydzi #judaizm #polska ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: scontent.fham3-1.fna.fbcdn.net

    +: woodload, P.....r +6 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów