•  

    Wróciłem z kolonoskopii i endoskopii (na 2 baty bez znieczulenia nie polecam) #seks #seksanalny #anal i ta pierwsza raczej okej ale po tej drugiej znaleźli wrzodai, kolejnego martwego wrzoda i coś tam jeszcze - wtedy atmosfera trochę zgęstniała. No i z gabinetu wyszedłem już nie jako piesek-smieszek tylko jako pacjent onkologiczny. Wyniki wyżej wspomnianych badań za kilka tygodni. Mam już odpalać szampana czy to jeszc,e nic nie znaczy?
    #rak #onkologia #nfz #endoskopia #kolonoskopia #gastroskopia #zdrowie #zdrowiearaczejjegobrak #czykiedysmialemlepszybrzuch [jak coś to na te badania trafiłem że względu na okropne problemy z brzuchem od roku]
    Ps. 20 lat here
    Ps. 2 czy technicznie rzecz biorąc przestałem być po tym prawiczkiem?
    Ps. 3 jak mi jeszcze jakaś powie że za duży i ją w migdałki gilgocze to pokaże jej jak przyjmowałem 2 metrową kamerę do gardła ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Odnośnie mojego wczorajszego pij z wykopem, moja krótka relacja odnośnie przygotowania do #kolonoskopia jak i samego badania. Być może część z was będzie zmuszona wykonywać to badanie, lub z własnej nieprzymuszonej woli będzie chciała je zrobić, czy wszystko jest OK, ale się boi. Sam się bałem przed badaniem, więc rozwiewam wszelkie wątpliwości, pytania jeśli będą to proszę w komentarzach :):

    Przygotowanie do badania:
    - dzień przed badaniem kompletnie nic nie jadłem, poza kromką chleba z masłem ok. godziny 8 rano
    - od godziny 14 zacząłem pić roztwór o nazwie Fortrans (dostępny na receptę u mnie w aptece za 69zł - być może w innych aptekach jest taniej, miałem to gdzieś). Sam roztwór jest niesmaczny, tzn. jakby ktoś wypił z pół szklanki, to pewnie by powiedział, że jest nawet OK, ale przy 4 litrze człowiek marzy, żeby się już skończył. Smak? Taki słono-słodki, ciężki do opisania, ogólnie niedobry. Jakby miał to pić kompletnie bez niczego, to pewnie nie dałbym rady.
    - mamy 4 saszetki, każdą rozpuszczamy w 1 litrze wody i pijemy. Średnio tempo picia to ok. 1l litra na godzinę. Pierwszy litr wszedł nieźle, zaznaczę że można go pić z niebarwionymi wodami smakowymi, dodawać do niego soku z cytryny lub po prostu ssać landrynkę i sobie go popijać. Drugi litr też nienajgorzej. Schody zaczęły się przy piciu 3 i 4 litry, gdy już po prostu miałem dość. Ale nie jestem miękkim chujem robiony, dałem rady, chociaż podejrzewam że osoby delikatniejsze, w tym kobiety mogą mieć problem ze zmieszczeniem tych 4l. A więc Fortrans piłem między 14-20. Latanie do kibla średnio co 5-10 minut. I tu moja rada - zainwestujcie w możliwie najbardziej miękki papier toaletowy oraz jakąś wazelinę. Ja tego nie zrobiłem, a oko saurona przy jakieś 30 wizycie w kiblu miało dość xD

    Dzień badania
    - badanie miałem na godzinę 12, przyjechałem lekko po godzinie 11.
    - dostałem spodenki z dziurą z tyłu, które przebrałem sobie w łazience.
    - formalności lekarskie, czy jestem na coś uczulony, czy miałem jakąś operację przed itd.
    - jakieś 20 minut później zaczęło się badanie. Pani pielęgniarka ułożyła mnie na stole, podała znieczulenie dożylnie. Na początku wydawało mi się, że zadziałalo, bo zrobiło mi się cieplej ale nic poza tym
    - przyszedł lekarz (mężczyzna), zaczął robić swoje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    - moment wprowadzania w sumie mało bolesny. Jazda zaczęła się potem, gdy kolenoskop musiał gdzieś skręcić. Niestety bolało mnie to mocno, do tego stopnia, że podano mi drugą dawkę znieczulenia (ponoć pielęgniarka chciała od razu dać większą dawkę, bo kawał ze mnie chłopa (193cm, 98kg). Po drugiej dawce, kiedy się już bardziej rozluźniłem (w zasadzie nie ja, tylko moje jelita), poszło już bezproblemowo :) Lekko zachciało mi się spać, grzebania kolonoskopem praktycznie nie czułem, ale byłem przytomny i oglądałem sobie na monitorku epicką podróż wśród moich jelit xD
    - badanie trwało jakieś 15 minut? (w sumie ciężko mi powiedzieć). Pielęgniarka była zdziwiona, że po podwójnej dawce znieczulacza wstałem na lajcie i chciałem się już ubrać, bo ponoć są tacy, co po zwykłej muszę jeszcze te 15 minut poleżeć i odpocząć, bo kręci się im w głowach. Ponoć silny organizm mam ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Potem kazano mi się jest przebrać, po moim zapytaniu okazało się, że mogę zachować spodenki z dziurką na dupie na pamiątkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    - wyniki okazały się dobre, tzn. nie wykryto żadnych problemów z jelitem cienkim i grubym. No cóż... W moim przypadku to szczęście w nieszczęściu, bo dalej nie wiem co mi jest... Muszę ponownie udać się do gastrologa i zobaczymy co dalej, być może teraz czeka mnie gastroskopia...
    -po badaniu dyskomfort jelitowy, bardzo normalny, po prostu trzeba sobie puszczać gazy na lajcie a przejdzie :)

    Podsumowanie:
    Ogólnie nie było tak źle, jak się bałem że będzie. Miła pielęgniarka i lekarz na pewno ułatwili zadanie, bo też się tego bałem. Ja wiem, że oni widzieli więc gołych dup niż łysy z Brazzers, no ale kurwa mimo to cykałem się mocno. Do tego nie oszukujmy się, to badanie dla normalnego mężczyzny jest mocno wstydliwe i lekko uwłaczające, ale cóż... Zawsze staram się traktować lekarzy bezpłciowo, wydaje mi się, że to nie tylko praca, ale pewnego rodzaju powołanie, chęć pomagania innym. Co mogę poradzić innym: bez znieczulenia nawet nie podchodźcie, bo prawdopodobnie nie wytrzymacie. Ból jest owszem, na żywca nie ma co podchodzić. Druga sprawa, że sam lekarz powiedział, że to indywidualna sprawa człowieka - jeden mógłby to przejść bez znieczulenia i nic by go nie bolało, inny musi mieć je koniecznie bo nie wytrzyma. I nie odchodzi o odporność na ból, a same jelita.
    Ogólnie dziewictwo analne stracone, nie było źle, chociaż nie chciałbym już tego badania nigdy więcej powtórzyć (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    Dlaczego to napisałem - bo w internetach jest masa różnych opinii, chuj wie kogo i nic z nich nie wynika. Tu macie wrażenia mireczka :D
    Jak są jakieś pytania, to zapraszam :)
    #zdrowie #szpital #badania #gastrologia #anal #zerwanygwint
    pokaż całość

    •  

      @frikuu: Bardzo ciekawie opisałeś to badanie - widzę, że minęły 3 lata. Z perspektywy tych lat i badań oraz konsultacji z lekarzami, uważasz, że było warto i coś więcej się wyjaśniło, otrzymałeś odpowiednie leczenie, które pomogło?

    •  

      @Zakopianczyk: tldr - sry rozpisałem się, ale szkoda mi już kasować, a może ktoś kto ma problemy znajdzie coś ciekawego w tym tekście - szkoda mi było kasować. Z góry przepraszam za tę ścianę tekstu :)

      Z perspektywy lat wygląda to tak, że badania robiłem tylko przez pierwszy... hmm, rok, może półtorej, od startu choroby, a to i tak tylko dlatego, że tak długo to trwało ze względu na chore terminy, bo czeka się naprawdę długo. Więc w zasadzie od prawie 3 lat nie robiłem żadnych badań, kolonoskopia była w zasadzie jednym z ostatnich - wcześniej była jeszcze gastroskopia, usg brzucha, morfologia i inne bzdety.

      Czy warto było? Na pewno dla własnego zdrowia psychicznego tak - wiesz, jak cię napierdala brzuch, masz wzdęcia albo sraki i nie wiesz co ci jest to przez głowę przechodzą rożne myśli, z rakiem włącznie... Czy coś pomogło? Szczerze? Więcej sam się dowiedziałem obserwując własne ciało i jego reakcje niż podpowiedzieli mi lekarze. W tej chwili biorę jeden lek na receptę (regularnie od tych 3-4 lat), który pomaga i łagodzi dolegliwości. Nawet próbowałem go kilkukrotnie odstawić, ale zazwyczaj po miesiącu dolegliwości nasilają się, więc biorę go ciągle.

      Najważniejsza jest dieta - zauważyłem że diety dla osób chorujących na celiakie są całkiem niezłe (u mnie nie stwierdzili tej choroby, miałem pobierany wycinek) i w tym przypadku trzeba ich dość rygorystycznie przestrzegać. Więc prawie nie jem produktów zawierających gluten - wiadomo nie aż na 100% ale mocno unikam. Zrezygnowałem z pieczywa i napojów gazowanych. Zero słodyczy. Całkowicie odstawiłem alkohol - bardzo dużo dało, jestem w tej chwili abstynentem, ale z tym się wiążę inna historia :) Jem tylko jedzenia gotowane na parze, zero smażonego, zero oleju - też dużo dało. No do tego rzeczy których nie mogę jeść - kapusta (w tym niestety bigos, bardzo żałuje) majonez, papryka, zero produktów mlecznych. Najgorzej jak sobie odpuścisz i zjesz coś, czego nie powinieneś - wtedy cierpisz i pilnujesz lepiej dietę :) No i bardzo ważny jest ruch, zacząłem dużo biegać, siłka - też bardzo dużo dało.

      No w tej chwili z miłą chęcią ponowiłbym te badania, ale chyba nie znajdę w sobie tylko motywacji i energii na to - wtedy człowiek był przestraszony, bałem się, nie wiedziałem co to, nie znałem tej choroby. W tej chwili umiem z nią żyć, wiadomo że są dni bardzo trudne, gdzie muszę się ratować oprócz leku na receptę jakąś nospą, albo nawet stoperanem - niestety. Ale na ogól jest całkiem OK, może nie tak jak było kiedyś, ale da się żyć.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Mircy, co się odjebało...jem śniadanie, czytam sobie poranny internecik a tu wyskakuje mi reklama kolonoskopii i podczas sniadania w pracy widze jelita w środku - jedno czyste - drugie niestety nie...

    Nie nie wyszukiwałem w googlach tematów okołookrężniczych, gdyby tak było nie wstawiałbym tego screena. Ten widok spieprzył mi śniadanie i poranek.

    Jak można wstawić tak gównianą reklamę w ciapackie internety?

    #turcja #reklama #cosieodjebalo #gorzkiezale #dupa #oswiadczeniezdupy #kolonoskopia
    pokaż całość

    źródło: colon.png

  •  

    Rukwa, mireczki... Za 10 dni będę miał robiona gaskostropia (łykasz taka rurę i badają cię od środka). Nie wiem czy bardziej boje się badania czy wyniku... :/
    #medycyna #kolonoskopia #bojesie #lekarz #umreczynieumre

    +: ninetyeight, D....n +4 innych
    •  

      @yolow71: wrzody na jelitach i jakiś jeden hemoroid/polip z którego jest krwawienie.
      Lekaż zalecił zmianę diety - mniej smażonych rzeczy, więcej gotowanych.
      Nie wiem od czego to zależy że raz czuje się dobrze, raz cały kibel uwalony krwią.

      Dla przykładu raz zjem hamburgera z McDonalda i nic mi nie ma, innym razem jak wspomniałem wyżej.
      Przypuszczam, że może to być spowodowane dodatkowo problemami żołądkowymi - mam bardzo wrażliwy żołądek i po większości co zjem dostaję dodatkowo wzdęć :/
      pokaż całość

      +: yolow71
    •  

      @qwelukasz brzmi troszkę jak zespol drazliwego jelita, tez mi to zdiagnozowano... Dzieki za odpowiedz

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Żyję!

    Jestem już po kolonoskopii. Jelita są na szczęście bez zmian.
    Łącznie wypiłem trochę ponad 3 litry tego Fortransu (z tego połowę wieczorem, połowę rano w dniu badania, przy wadze ok. 68-70 kg) i wg lekarza jelita były dobrze oczyszczone. Zbadał mi też kawałek jelita cienkiego. Mój patent na wypicie tego świństwa: Ciągłe ssanie cukierków i kilka małych łyków regularnie co pięć minut. A preparat rozpuściłem w niegazowanej wodzie smakowej cytrynowej.
    Zdecydowałem się na znieczulenie ogólne (po raz pierwszy w życiu, samo badanie zresztą też) i nie żałuję. Położyłem się na łóżku, anestezjolog wbił mi wenflon i podał najpierw coś rozluźniającego. Zdziwiłem się że to tak szybko działa - leżałem trzęsący się ze stresu, a chwilę po podaniu środka byłem w super wyluzowany - bardzo miłe uczucie. Później pamiętam tylko, że obróciłem się na lewy bok, anestezjolog coś jeszcze do mnie mówił i zasnąłem, więc pewnie dostałem coś jeszcze do żył.
    Obudziłem się po ok. pół godzinie. Poleżałem jeszcze z pięć minut, wstałem, przebrałem się i opuściłem przychodnię z osobą towarzyszącą. Po narkozie czułem się jak pijany, ale to uczucie szybko minęło. Teraz tylko trochę boli mnie brzuch i hałasują mi gazy w jelitach.

    Wołam potencjalnych zainteresowanych: @unknown_stranger: @anna-zaborowska-73: @Elektryczny_skrzyplocz: @bialepaski: @zawodowiec: @ziolo86: @tata_agaty: @Kares:
    I dzięki za wsparcie!

    #kolonoskopia #medycyna #zdrowie
    pokaż całość

    +: h3co1, u..............r +5 innych
    •  

      A myslales o jelicie drazliwym?
      Jakies przypadki celiakii w rodzinie?

      @Kares: Myślałem o jelicie drażliwym, ale wolałem najpierw wykluczyć gorsze przypadki i ta kolonoskopia mnie uspokoiła. Więc możliwe, że to jednak to. W rodzinie nikt nie choruje na celiakię, a przynajmniej nikt nie ma zdiagnozowanej. Za to moja mama od ok. 8 lat ma problemy jelitowe, miała też robioną kolonoskopię, i ostatecznie zdiagnozowano u niej zespół jelita drażliwego.

      ja też bardzo dobrze wspominam uczucie po lekach.
      @tata_agaty: Tak chwila wyluzowania była super :) Stres znikł jak ręką odjął.
      pokaż całość

      +: K...s
    •  

      @splasz: Jedno proste pytanie. Dupa boli? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (12)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #kolonoskopia

0:0,0:0,1:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów