•  

    Żródło - fejsbook System32 Comics ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #heheszki #humorobrazkowy #pasjonaciubogiegozartu #pc #komputery #konsole #pcmasterrace

    źródło: scontent.fktw4-1.fna.fbcdn.net

  •  

    Glock 18 tylko że Glock 17, czyli błędy dotyczące broni w grach cz.3

    Wrzucam drugi raz, bo linki nie działy, przepraszam xD

    Mój tekst w żaden sposób nie odnosi się do wydarzeń w Ameryce, więc przeczyta go pewnie jakieś pięć osób (w tym dwie w całości), no ale trudno, co zrobisz, nic nie zrobisz.
    Tym razem popełniłem tekst dłuższy niż dwa
    poprzednie, zawiera też znacznie więcej linków do zdjęć. Jeżeli kogoś to złości czy odrzuca, najmocniej przepraszam, ale błędy które tu opisałem wymagały obszerniejszego opisu. Nie przedłużajmy już więcej, przejdźmy do mięsa.

    Karabinków z rodziny AK jest cała masa. Mamy "oryginalne" wyroby produkcji Izhmash'a, czyli AKM, AKMS, AK-74 czy AKS-74U, ale i niemieckie kopie AKM i AK-74 (czyli MPi KM-72 i MPi AK-74N), odmiany jugosłowiańskie (Zastava M70 i M70B), wewnętrznie mocno usprawnione, ale jednak bazujące na AK produkty Czeskie (Sa Vz.58) czy Chińskie (Type 56) i wiele wiele innych. No generalne łapiecie o co chodzi, wszelkich kopii i broni bazującej na platformie AK jest zatrzęsienie. I gry mają z tym fantem pewien problem, najczęściej klejąc poszczególne części różnych odmian z których ostatecznie wychodzą naprawdę dziwne twory. Wbrew wszelkiej logice, chyba najczęściej widywaną wersją w grach jest pierwsza, seryjnie produkowana wersja karabinka AK (potocznie "AK-47", ale ja nie użyję tej nazwy, bo jej nienawidzę), w prawdziwym świecie zdecydowanej mniej popularna (czytaj: praktycznie niedostępna) niż najpopularniejszy AKM, który w tej konkretniej konfiguracji i pod tą konkretną nazwą występuje dosyć rzadko. Idealnym przykładem jest... Uwaga werble... <tururururu>... Call Of Duty: Modern Warfare (musicie być naprawdę zaskoczeni), wszystkie 4 części, nawet ta najnowsza. Oczywiście przykładów jest znacznie znacznie więcej ale na razie skupmy się (znowu) na CoD'ach. No więc oryginalne MW z 2007 roku przedstawia nam w miarę wierną kopię pierwszej wersji karabinku AK (nazywaną czasem AK Type 1)
    AK Type 1: https://i.imgur.com/ANiRROt.jpg
    AK z CoD4: https://i.imgur.com/3zcbdfS.jpg
    Co ciekawe w Modern Warfare Remastered używamy faktycznego AKMu, zarówno z nazwy jak i z wyglądu. Rozpoznać możemy go po nowszej kolbie czy charakterystycznym urządzeniu wylotowym wyglądającym jak obcięte przez pijanego pracownika zakładu (idę o zakład, że tak właśnie było).
    AKM: https://imgur.com/a/D7lilgA
    AKM MW Remastered: https://i.imgur.com/yY4MZ2W.jpg

    MW2 to hybryda na którą składają się:
    - AK-74 (żebrowana pokrywa komory zamkowej, kolanko gazowe i przednie przyrządy celownicze)
    https://i.imgur.com/t4xtFip.jpg
    - Strzelba (!) Saiga 12 (urządzenie wylotowe)
    https://i.imgur.com/JEf2xsd.jpg
    - AK type 1 (frezowana komora zamkowa)
    https://i.imgur.com/ExNrtnH.jpg
    I jeszcze parę innych rzeczy jak łoże przednie produkcji Tapco czy adapter kolby od VLTOR ale to dodatki które można założyć do dowolnego AK więc pomińmy to.
    Model z gry: https://i.imgur.com/LfOYxsH.png

    W MW2 Remastered elementy AK-74 zmieniono na te z AKM, czyli nadal hybryda.

    MW3 to również całkiem konkretny składak:
    - AK-74 (żebrowana pokrywa, urządzenie wylotowe)
    https://i.imgur.com/fGFiZIA.jpg
    - AK Type 1 (blok gazowy i podstawa muszki)
    https://i.imgur.com/QuIkED4.jpg
    Model z gry: https://i.imgur.com/9bHa2QM.jpg

    Trochę kuriozalnie, w najnowszym Modem Warfare mamy do czynienia z całkiem wierną i ładnie odwzorowaną wersją AK Type 1 (AKM byłby właściwszy). Oczywiście wszelkie modyfikacje komplikują sprawę i wychodzą wtedy różne przedziwne hybrydy, ale nie rozdrabniajmy się aż tak mocno.

    Inny przypadek. W Rainbow Six: Siege mamy coś, co nazywa się "AK-74M" ale wcale nim nie jest, gdyż jest to AKM z kolbą i frontem produkcji ultramodnego Magpula. Rozpoznać możemy go po wcześniej wspominanej żebrowanej pokrywie, innym kolanku gazowym i co najważniejsze, magazynku zasilanym z amunicji 7,62x39 (AK-74 zasilany jest amunicją 5,45x 39).
    https://i.imgur.com/3HHNlK5.png
    Co interesujące, na komorze zamkowej możemy przeczytać "WASR-10". Wynikałoby z tego, że model został zaprojektowany na bazie Rumuńskiej, półautomatycznej wersji AK, co może nawet miałoby jakiś sens, tylko, że wcale go nie ma. Bo to nie jest WASR, możemy to rozpoznać bo braku pewnych szczegółów na komorze zamkowej, jak małe wgłębienie po prawej stronie broni.
    https://i.imgur.com/Ag3fmwy.png

    Żeby było jeszcze fajniej, aktualizacja "Burnt Horizon" zmieniło zasilanie AK na amunicję "5.45x39" ale nic więcej. Co oznacza, że obecnie w Siege mamy do czynienia z AKM zasilanym amunicą 5,45x39, co oczywiście nie ma żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości.
    Model z gry: https://i.imgur.com/X8jUuP2.jpg

    W Ghost Recon: Wildlands mamy do czynienia z hybrydą AK Type 1 i niemieckiego MPi-KM 72. Zwróćcie uwagę na niemiecki selektor ognia oznaczony literkami "D" i "E" (w rosyjskich wersjach mamy "АВ" i "ОД"),
    https://i.imgur.com/N1CcitB.jpg
    nieco inaczej wyglądającą rurę bloku gazowego i inny montaż bagnetu.
    https://i.imgur.com/ON0g46l.jpg
    Model z gry: https://i.imgur.com/7sac2uH.png

    Drobną pomyłkę mamy też w Far Cry 4. Broń nazwana "AK-47" <triggered>, faktycznie jest AK-103, czyli tak w skrócie AK-74 zasilanym z magazynków na amunicję 7,62x39.
    https://i.imgur.com/66Lp0YF.jpg
    Model z gry: https://i.imgur.com/U16o28f.png

    Naturalnie gier miksujących różne modele ak jest dużo dużo więcej, ale nie chciałbym żeby to był teskt wyłącznie o AK. Przejdźmy więc do Battlefielda 4.

    Battlefield 4 zasłynął naprawdę dużym wyborem broni, bo tych mamy imponujące 84. Ale pewne decyzje designerskie są... Naprawdę dziwne?
    Chyba najdziwniejsza rzecz dokonała się przy implementacji karabinu wyborowego Kel-Tec RFB Hunter i wyborowej wersji karabinu SCAR-H. W przypadku RFB
    na lufę nałożono szyny ris. I nie byłoby to nic dziwnego, wszak na coś trzeba tą latarkę czy laser założyć, ale... Ta szyna to nieco pomniejszony front produkcji Daniel Defense pochodzący z karabinku MK18 MOD 1, niepasujący do żadnej innej broni.
    https://i.imgur.com/D9p7kuX.jpg
    Istnieje dosyć podobnie wyglądająca konwersja do RFB, więc zapewne chciano zrobić coś co będzie wyglądać w miarę podobnie.
    https://i.imgur.com/6H2MNz8.jpg
    Przyznać jednak trzeba, że nawet z tym kompletnie niepasującym łożem wygląda to nienajgorzej.
    https://i.imgur.com/34lk169.jpg
    W mojej opinii lepiej niż niezbyt urodziwy oryginał.
    https://i.imgur.com/u18gH1R.jpg

    W SCAR-H SV mamy podobny case. Zacznijmy od faktu, iż nie ma czegoś takiego jak SCAR-H SV. Wyborowa wersja SCAR'a H nazwa się "SSR". "SV" to zapewne skrót od "Sniper Version"
    https://i.imgur.com/QmoMNZ6.jpg
    Wracając do błędu z RFB, tu również na długą lufę nałożono łoże MK18. Żeby było jeszcze lepiej, zrobiono to na odwrót, tyłem do przodu. Składane przednie przyrządy celownicze SCAR'a po prostu sobie przez to łoże przenikają.
    https://i.imgur.com/30e1th4.jpg
    Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że MK18 w ogóle nie występuje w grze. Front najpewniej pochodzi z (Daniel Defense) DD MK18 wymodelowanego na potrzeby Medal Of Honor: Warfighter (część modeli i animacji broni z Warfightera zostało bezpośrednio przeniesionych do BF4)
    https://i.imgur.com/h3jHGES.jpg

    Kolejne cuda mamy w przypadku Beretty, model M9 wymodelowany jest prawidłowo.
    https://i.imgur.com/T8nQmk5.jpg
    Z kolei strzelająca seriami Beretta 93R to nic innego jak... M9 z charakterystycznym chwytem przed kabłąkiem spustowym. Po prostu do modelu M9 doczepiono ten chwyt i tyle, voila, już mamy 93R, I did it boss.
    https://i.imgur.com/oMHkVO0.jpg
    Nawet magazynek pozostał ten sam, mimo zwiększonej pojemności względem M9. Warto wspomnieć, że w Battlefieldzie 3 magazynek wymodelowany był wzorem przedłużonego magazynku oryginalnego 93R.
    https://i.imgur.com/KDrpNAt.png

    Kolejny cudak to automatyczny Glock 18. Brak wycięć w górnej części zamka sugeruje nam, że jest to wersja "18" a nie "18C".
    https://i.imgur.com/5ZzJz1Y.jpg
    No szkoda tylko, że wcale tak nie jest, gdyż jest to Glock 17 z "przyklejonym" selektorem ognia.
    https://i.imgur.com/P3oGovw.jpg
    Skąd wiem? Ano stąd, że animatorzy nie usunęli tylnych poprzecznych wcięć w zamku ułatwiających odciągnięcie go do tyłu czy po prostu przeładowanie broni.
    https://i.imgur.com/rlV2rOQ.png
    W realnym Glocku 18 w miejscu w którym znajduje się skrzydełko selektora nie ma nacięć, są przed i za skrzydełkiem. W BF4 animatorzy po prostu wzięli model Glocka 17 z Battlefielda 3 i dodali selektor ognia. Glock 18. I did it boss.
    https://i.imgur.com/huXDQF5.jpg
    Błędem jest też magazynek wymodelowany na płasko z gniazdem magazynka. Oznacza to mniej więcej tyle, że strzelający nie byłby w stanie wyjąć magazynek, no chyba, że wypadałby sam pod swoim ciężarem. Ale to i tak błąd, bo gdyby magazynek zaciął się w gnieździe, nie byłoby żadnej możliwości awaryjnego wyciągnięcia go.

    Jeszcze malutka ciekawostka. Glock 18 czyli tak naprawdę Glock 17 z selektorem został prawdopodobnie został wymodelowany na bazie filmowej repliki strzelającej ślepakami. Zwróćcie uwagę na niewielką przerwę pomiędzy zamkiem a komorą nabojową, często właśnie tym szczegółem charakteryzują "blank fire guns".

    Kolejnym przypadkiem jest półautomatyczna strzelba Benelli w BF4 nazwana M1014. Tak naprawdę jest to Benelli M4 Super 90 a tak zupełnie naprawdę, to jest to Benelli M1 mające przypominać M4 Super 90 które nazwane jest M1014 sugerujące, że to zupełnie inny model. Nic prostrzego, rozumiecie, prawda? No dobra, wytłumaczę to przy pomocy zdjęć.

    https://i.imgur.com/u0wGd34.jpg
    To jest M1014, wojskowa wersja zaprojektowana na zamówienie USMC, (United States Marines Corps) charakteryzująca się kozacką, składaną kolbą. Co interesujące, z dokładnie taką wersją mieliśmy do czynienia w BF3, tam nazwa M1014 była jak najbardziej prawidłowa. Dlaczego po prostu nie użyto tamtego modelu? Jak powiedział poeta: "chuj wie".

    https://i.imgur.com/kw9QEtY.jpg
    To jest M4 Super 90, niemal ta sama strzelba ale ze stałą kolbą. Jeżeli oglądaliście Johna Wicka 2 i pamiętacie scenę z Katakumb, to właśnie ta strzelba, tyle, że tamta była zmodyfikowana przez Taran Tactical Innovations (miała charakterystyczny dla TTI złoty zamek, w oryginale takiego bajeru nie ma).

    To jest standardowe M1 Super 90: https://i.imgur.com/ewiVyuR.jpg

    To jest M1 mające wyglądać jak M4 Super 90: https://i.imgur.com/0DqDWQU.jpg

    A to model z gry: https://i.imgur.com/pJJak3I.jpg

    Wyjątkowo interesująco wygląda też recykling mniejszych rzeczy, przykładowo, spora część broni w grze korzysta z standardowych przyrządów celowniczych CZ EVO 3.
    https://i.imgur.com/NG8Z0qS.jpg
    Mamy też coś takiego jak kompensator odrzutu z SIG'a P226 występujący jako domyślny model kompensatora w wielu pistoletach a nawet w... Rewolwerze Mateba Unica 6.
    https://i.imgur.com/L447gld.jpg

    Jest jeszcze kilka innych przypadków, jak cywilne wersje karabinków M4 i M16 czy hybryda FAMAS Valorisé i FAMAS'ów G1 oraz F1, ale i tak za mocno się już rozpisałem, nie znęcajmy się więcej nad wspaniałym BF4. Twórców można usprawiedliwić, bo tak duża liczba broni wymagała zapewne pewnych cięć ze względu na czas i koszty, czego wynikiem jest Beretta 93R wymodelowana na podstawie Beretty M9 czy recykling przyrządów celowniczych. DICE i tak odwaliło kawał doskonałej roboty, zdecydowana większość broni jest piękne wymodelowana i prawidłowio odwzorowana.

    Ostatnią kwestią o której chciałbym na szybko wspomnieć jest obcinanie przyrządów celowniczych. Jeżeli używasz broni do rekreacyjnego strzelania czy strzelania sportowego, to jasne, możesz to uczynić, Twoja wola. Ale robienie tego w broni wojskowej/policyjnej jest wysoce nieswskazane. Wyobraźcie sobie sytuację, że wasz fancy Eotech EXPS3 (bardzo lubię Eotecha) zostaje uszkodzony a wy upierdoliliście muszkę w swoim MP5. W takiej sytuacji celowanie może być nieco utrudnione, no nie? Obecnie, niemal każda broń ma składane i odczepiane przyrządy celownicze, ale starsze konstrukcje takich bajerów nie mają. Najczęstszymi ofiarami obcinania muszki są MP5 (CoD: Modern Warfare 2019 i Ghosts), UMP (BF4, CoD: Modern Warfare 2/3) i M4/M16 (CoD4, CoD: Black Ops).
    https://i.imgur.com/24onRUN.jpg

    Tekst zrobił się strasznie długi, wspomniane w poprzedniej części błędy przy przeładowaniach i inne drobne rzeczy zostawię na część czwartą i pewnie ostatnią. Chyba, że wolicie krótsze teksty i w przypadku, gdy czwarta część wyjdzie mi tak masywna jak ta, rozdzielę ją na dwie części, wtedy ostatnią będzie część piąta. Mam nadzieję, że rozumiecie od co chodzi xD
    Dajcie znać w komentarzach czy wolicie jedną dłuższą czy dwie krótsze części.

    Poprzednie części:
    Cześć 1: https://www.wykop.pl/wpis/49741999
    Część 2: https://www.wykop.pl/wpis/49786271

    #20gierwykopka #gry #komputery #konsole #technologia #ps4 #battlefield #callofduty #bron #xboxone #grajwgrypieknycyganie
    pokaż całość

    źródło: 1591384317787.jpg

  •  

    "BLIZNA 162", czyli błędy dotyczące broni w grach cz.2

    Pierwsza część odebrana została przez was dosyć ciepło, co bardzo mnie cieszy, bo mogę zaprezentować wam teraz część drugą, więc cyk, oto druga część. W niektórych miejscach wrzuciłem linki do moich zdjęć na imgurze prezentujących poszczególnie błędy czy różnice. Mam nadzieję, że będziecie mogli zobaczyć te zdjęcia, jeżeli nie, to w najgorszym wypadku wrzucę je w komentarze. Nie przedłużajmy, zobaczmy co jeszcze gry robią źle.

    Bardzo popularnym błędem, który nadal możemy bardzo często zauważyć, jest nieprawidłowe ukazanie pracy selektora ognia. Najczęściej skrzydełko selektora nie reaguje na zmianę trybu ognia pozostając niezmiennie na pozycji "safe" lub "single", tak jak miało to miejsce w modelowanej broni.
    Oczywiście zdarzają się chlubne wyjątki jak Modern Warfare (2019) czy Medal Of Honor: Warfighter, ale zdarzają się też bardziej fantazyjne wpadki, jak selektor zablokowany pomiędzy trybami lub takie kuriozum jak MP5 w Modern Warfare 3, gdzie selektor ognia ustawiony jest na... Nic. Przemilczmy fakt, że w grze używamy MP5A2, któro ma trzystopniowy selektor ognia

    https://i.imgur.com/KAe3dWi.jpg

    (w grze mamy czterostopniowy który miały MP5A4 i A5), ale pominąć nie da się czarnej dziury na którą selektor jest ustawiony. W miejscu gdzie powinno być oznaczenie "burst" (trzystrzałowa seria) nie ma nic.

    https://i.imgur.com/NyDrZhL.jpg

    Dlaczego właśnie tak? Być może właśnie dlatego, że MP5A2 ma trzy nastawy i tego chciano się trzymać, ale... Nie lepiej było zostawić czterostopniowy selektor i udawać, że to bardzo podobne MP5A4 niż po prostu wymazać oznaczenie i zostawić czarną dziurę?

    W grach bardzo często widujemy broń ustawioną na "safe" i o ile w broni z rodziny AR-15 czy choćby w SIG'ach z rodziny 550, wizualnie to tylko kwestia małego skrzydełka

    https://i.imgur.com/7g3nwpg.jpg

    i w tym wypadku raczej trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie na temat broni, żeby zauważyć, że jest zabezpieczona, więc nie jest to aż takim problemem. Zdecydowanie bardziej problematyczna jest broń z rodziny AK, którą również bardzo często w widzimy w grach zabezpieczoną. Jeżeli zastanawiacie się dlaczego jest tak problematyczna, to już wyjaśniam.
    We wszelkich AKM'ach, AK-74, RPK, AKB-15, VAL'ach czy czymkolwiek innym co bazuje na nieśmiertelnym wyrobie fabryk Izhmash (obecnie Koncern Kałasznikow), duże skrzydło selektora ustawione na "safe" zasłania miejsce wyrzutu łusek i uniemożliwia przeładowanie.

    https://i.imgur.com/DmpHqLk.png

    W grach niemal zawsze widzimy lewą stronę broni, więc ten fakt z perspektywy pierwszej osoby pozostaje niezauważalny, ale gdy broń leży na ziemi lub oglądana jest w trybie fotograficznym czy menu ulepszeń widać to bardzo dobrze.

    https://i.imgur.com/Dyq716l.jpg

    Problematyczna jest też kwestia przeładowania, bo w AK dźwignia przeładowania znajduje się z prawej strony. Oznacza to, że żeby przeładować broń, nasz bohater musi ją przechylić na prawa stronę

    https://i.imgur.com/SmJmpZd.jpg

    lub zastosować technikę "underhand", czyli szarpnięcie dźwigni przeładowania lewą ręką przełożoną pod bronią, tak, żeby nie musieć zdejmować ręki z chwytu pistoletowego. Tu macie gif na przykładzie AK-12 z Battlefielda 4.

    https://i.imgur.com/OWK5U7Z.gifv

    Tak naprawę to nie jest AK-12 a jego anulowany prototyp z roku 2012. Obecnie AK-12 jest już seryjnie produkowany i wydaje mi się, że niektóre rosyjskie jednostki mają już go na swoim wyposażeniu. Prototyp z 2012 stał się bardzo popularny w grach i z tego co kojarzę, tylko w PayDay 2 i Warface możemy postrzelać z ostatecznej, obecnie produkowanej, znacznie bardziej kozackiej (w mojej opinii) wersji. Taka ciekawostka.

    https://i.imgur.com/me5urBo.jpg

    Kolejny wciąż popularny błąd, to używanie cywilnych odmian broni. Rozumiem z czego to wynika, wszak znacznie prościej uzyskać cywilną odmianę i wymodelować broń na jej postawie dodając ewentualne poprawki w wyglądzie niż starać się o wojskową wersję. Niestety, twórcy często zapominają o tych poprawkach, przez co przykładowo w Modern Warfare 3 (uwziąłem się na Call Of Duty, wybaczcie) strzelamy z cywilnej wersji SCAR-L, czyli SCAR-16S. Broń z rodziny SCAR posiada ładne białe oznaczenia producenta po lewej stronie broni.

    https://i.imgur.com/KT0NLFt.jpg

    Dosyć mocno rzucają się w oczy, więc twórcy najczęściej usuwają te oznaczenia lub wpisują tam jakieś swoje głupoty żeby ominąć potencjalne starcia prawne z firmą FN Herstal, producentem SCAR'ów. Animatorzy MW3 usuneli logo FN i... Zrobili błąd w oznaczeniach modelu i kalibru.
    Zamiast "SCAR 16S" możemy zobaczyć "SCAR 162", prawdopodobnie pomylono literkę "S" z numerem "2".

    https://i.imgur.com/1hqKHx8.jpg

    Mamy jeszcze jeden błąd, otóż animatorzy się zapomnieli i na selektorze mamy dwie nastawy charakteryzującą wersję cywilną ("S" i "1") a nie trzy jak w wersji automatycznej ("S", "1" i "A").

    https://i.imgur.com/3ObBqoE.jpg

    Podobna sytuacja ma miejsce w UMP-45, istotnie usunięto logo firmy Heckler und Koch, ale pozostawiono spore napisy "Warning" i "Refer to owner's manual" które pojawiają się w wersji cywilnej ale nie w wersji militarnej. Taka sama sytuacja ma miejsce w Battlefieldach 3 i 4.

    Militarna: https://i.imgur.com/KZVl98M.jpg
    Cywilna: https://i.imgur.com/TTqC7Qi.jpg
    Wersja z gier: https://i.imgur.com/2Zm4K39.png

    Zwróćcie jeszcze uwagę na brak przednich przyrządów celowniczych w BF4. Zarówno w UMP jak i MP5 nie da się ich w prosty sposób usunąć, można je jedynie odciąć, co jest wysoce niewskazane.

    Anachronizmy. Te pojawiają się dosyć często i z wiadomych względów występują najczęściej w grach osadzonych w konkretnych realiach historycznych. Zdarzają się pierdoły pokroju powojennej wersji M2 Carbine czy powojennego urządzenia wylotowego M3 Greese Gun w Battlefield V

    https://i.imgur.com/hME0eGH.png

    Ale najbardziej wyróżniają się dwie gry. Battlefield 1 i Call Of Duty: Black Ops. I o ile wsadzenie do BF1 dużej ilości broni automatycznej czy eksperymentalnej jestem w stanie zrozumieć, bo ma to na celu zwiększenie dynamizmu rozgrywki, tak Black Ops... O BOŻE O KURWA... Zrobię osobny tekst o błędach CoD:BO, bo jest ich kurwa tona, ale dam wam teraz przedsmak. Najjaśniejszym przykładem jest chyba francuski FAMAS. Akcja BO rozgrywa się w latach '60 a misja w której używany FAMASA ma miejsce w roku chyba 1964 lub 1966 o ile się nie mylę. Występuje niestety pewna mała nieścisłość, bo FAMAS opracowany został dopiero w roku 1978. No to spora ta nieścisłość, no nie? No właśnie nie, bo jest kurwa jeszcze większa. Mianowicie jakiś geniusz uznał, że świetnym pomysłem będzie wymodelowanie FAMASa w najnowszej jego wersji Valorisé, która powstała... Uwaga, werble... Na początku lat 2000.

    https://i.imgur.com/iGanm4v.png

    Brawo Treyarch, brak mi słów.
    Mamy też MP5K ("Kurtz") używane w roku 1963. Chciałbym przypomnieć, że podstawowe MP5 opracowane zostało w roku 1964, a malutka odmiana "Kurtz" opracowana została dopiero w roku 1976. Mamy też CZ-75 (10 lat za wcześnie), MAC-11 (7 lat za wcześnie), OTs-02 (11 lat za wcześnie), AKS-74U (15 lat za wcześnie), nasz Polski PM Rak (rok za wcześnie) czy Steyer AUG (14 lat za wcześnie) a to tylko broń. Mamy też anachronizmy w kwestii celowników i innych gadżetów których teraz opisywać nie będę. Kończmy to, bo się wkurwiłem.

    Wyjątkowo ciekawym błędem/przeoczeniem/uproszczeniem jest przedstawianie AK w grach. Niemal każda gra pochodzi do tego inaczej, zdecydowana większość gier robi to źle, najczęściej mieszając przeróżne wersje AK przez co mamy do czynienia z jakimiś dziwnymi hybrydami, ale ten temat jest na tyle głęboki i szeroki, że opiszę go w części trzeciej, zapewne ostatniej. Albo przedostatniej, bo liczba cztery to taka ładna liczba na zakończenie czegoś. Jeszcze nie wiem, zobaczę jak pójdzie mi przy pisaniu części trzeciej.

    Z innych większych rzeczy mamy jeszcze dziwny recykling pewnych modeli broni z których tworzone są inne modele broni (tu króluje Battlefield 4), nagminne obcinanie przyrządów celowniczych (o których już wspomniałem), wszelkie błędy w animacji przeładowań, samych czynnościach dotyczących przeładowań i pewnie jeszcze parę innych które sobie przypomnę przy pisaniu wspomnianej kolejnej części.

    #20gierwykopka #gry #battlefield #callofduty #konsole #bron #technologia #komputery #grajwgrypieknycyganie
    pokaż całość

    źródło: 1590950491045.41.23.jpg

  •  

    Hej hej hej, to już 180 raz, kiedy zapraszam Was do obejrzenia mojego programu pod tytułem Gamingowy Przegląd Tygodnia, w którym wybieram najważniejsze newsy z branży. W dzisiejszym tygodniu - poza tym co widać na miniaturce - między innymi o review-bombingu Doom Eternal na #steam , czy informacja o sprzedaży wszystkich najważnieszych konsol - co sprzedało się lepiej: Xbox czy Playstation? A może Nintendo? To - już w pierwszym newsie! :)

    pokaż spoiler Pragnę przeprosić za chochoła w pierwszym newsie. Miałem porównać Xboxa do Playstation 2 (a nie Xboxa 360 do Playstation 2, różnica między X360 a PS3 nie była tak wielka chociaż i tak wygrywa Sony). Nagrywając nie zwróciłem na to uwagi, a montując - leciałem już za nagraniem więc tym bardziej nie zwróciłem uwagi. Dopiero dziś, oglądając jeszcze raz znalazłem te porównanie i zorientowałem się o wpadce. Wydźwięk newsa się nie zmienia, ale wpadka pozostaje wpadką :)


    #gry #zainteresowania #tworczoscwlasna #polskiyoutube #ciekawostki #gpt #konsole #komputery
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Łuską po ryju, czyli błędy dotyczące broni w grach

    Wspominałem o tym przy okazji wpisu o Modern Warfare, ale lubię broń, trochę się tym interesuję. Nie do końca pamiętam która gra jako pierwsza rozbudziła we mnie zainteresowanie tym tematem, ale obstawiałbym pierwsze Call Of Duty: Modern Warfare oraz Battlefielda 3 i 4. W swoim życiu zdążyłem ogarać całkiem sporo wszelakich shooterów czy to FPSów czy to TPPków (dobrze to odmieniłem?). Barwność twórców w odzworowaniu używanej przez gracza broni jest przeogromna, od niesamowitej pieczołowitości po próby "przeefekcenia" (jest takie słowo?) aż po niechlujstwo. Od razu mówię, nie jestem żaden Larry Vickers, Garand Thumb czy Gun Jesus (znaczy Ian McCollum z Forgotten Weapons), po prostu trochę interesuje się tematem i potrafię wyłapać pewne błędy. Zerknijmy więc na kilka przykładów które przez kilka lat grania zdążyłem zauważyć.

    Niegdyś chyba najczęściej oglądanym błędem było "lustrzane odbicie", czyli zamiana stron broni (lewa na prawą i odwrotnie). Przykładowo, w karabinach z rodziny AR-15 okno wyrzutu łusek znajduje się po prawej stronie broni, głównie po to, żeby (praworęczny) użytkownik tymi łuskami nie dostawał w pysk. Starsze gry lubiły ten wyrzutnik przerzucić na lewą stronę, prawdopodobnie po to, żeby wyglądało to nieco efektowniej, bo przecież gracz widzi najczęściej właśnie lewą stronę broni. Taką sytuację mamy w Battlefieldzie: Vietnam, gdzie wraz z wyrzutnikiem z lewej mamy jeszcze... Automatyczny dust cover? Jeżeli zastanawiacie się co to "dust cover", to już spieszę z wyjaśnieniem. Tak w skrócie, w broni rodziny AR-15 jest to klapka mająca za zadanie uniemożliwić dostanie się brudu czy piachu do zamka broni, głównie podczas transportu, bo gdy broń przeładujemy klapka odchyla się w dół. Podczas strzału klapka oczywiście pozostaje w pozycji otwartej i jeżeli chcemy ją zamknąć (po zakończeniu strzelania), musimy zrobić to ręcznie. W BF:V klapka otwiera się, wyrzuca łuskę i zamyka się po każdym strzale. Ja tam specjalistą nie jestem, ale z tego co wiem, M16A1 (ukazane w grze) takich "feature'ów" nie miało.
    "Lustrzane odbicie" możemy zaobserwować w Far Cry 2, Counter Strike 1.6 i Source, wszystkich trzech częściach Stalkera, Project I.G.I, wspomnianym Battlefield: Vietnam, czy pierwszym CoD: Modern Warfare (w modelach broni leżących na ziemi czy używanych przez wrogów).

    O ile poprzedni błąd jest obecnie niemal zupełnie "wymarły", tak kolejny nadal widywany jest dosyć często. Mianowicie, chodzi o brak amunicji w magazynkach. Czasami jest to pusty magazynek (jak w Far Cry 3) a czasami po prostu płaska czarna tekstura (oba wyżej wspomniane CS'y). Dominatorami w kategorii tego błędu, są starsze odsłony Call Of Duty. Przykładowo, w Modern Warfare 3 taką dziwną płaską tekturę w miejscu amunicji ma AKS-74U (a właściwie jego dziwna hybryda). Podobna sytuacja ma miejsce z M4A1 (MW 2007) czy G36C we wszystkich trzech odsłonach serii Modern Warfare. G36C to ciekawy przykład, bo mimo wymodelowania transparentnego magazynka przez który widzimy amunicję, tak góra pozostaje... Tak, zgadliście, czarną, płaską teksturą. Te błędy poprawiono w zremasterowanych edycjach MW oraz MW2 jak i w niemal doskonałym pod tym względem MW (2019).

    Czarna tekstura może być efektem niechlujności twórców lub użycia repliki ASG podczas modelowania. Nie powinno to zbyt mocno dziwić, wszak duża część replik tak dobrze imituje swoje palne oryginały, że z powodzeniem wykorzystywana jest podczas produkcji gier. Naturalnie, czasami zdarzają się wpadki.
    Przykładowo, jeżeli dobrze przypatrzycie się modelowi wyżej wspomnianego HK G36C w Battlefield: Hardline, możecie zauważyć niewielkie oznaczenia "cal. 6mm" sugerujące, że karabinek zasilany jest plastikowymi kulkami a nie amunicją kalibru 5,56. Wydaje mi się, że do modelowania G36C w Hardline posłużono się gazową repliką produkcji "WE", ale mogę się mylić.
    Z kolei w Battlefieldzie 3 uważne oko dojrzy wykorzystanie replikowych magazynków w M16A3 czy UMP-45, któro prawdopodobnie zostało w całości wymodelowane na bazie repliki firmy Umarex, która posiada prawa do produkcji (czy raczej zlecania produkcji) replik z oryginalnymi oznaczeniami producenta palnego UMP i G36, czyli Hekler und Koch (HK).

    Przejdźmy do czegoś, co stricte błędem nie jest, ale wydaje mi się to... Nienaturalne. Otóż mam na myśli nadmierne szarpanie dźwigni przeładowania, szczególnie w karabinkach z rodziny AR-15. Wszelkie M4, M16, HK416 czy MCX'y dźwignię przeładowania mają z tyłu, tuż nad montażem kolby. Oczywiście możemy tej dźwigni do przeładowania broni użyć, ale jest to wyjątkowo niewygodne, szczególnie podczas walki, gdzie liczą się każde setne sekundy, które mogą zadecydować o naszym życiu lub śmierci. I właśnie po to broń ta została wyposażona w "bolt relase", czyli taki mały dynks po lewej stronie broni, którym możemy zamek zrzucić znacznie szybciej. I o ile większa część obecnych shooterów uwzględnia istnienie "bolt relase", tak jest jedna gra, która konsekwentnie ten fakt stara się ignorować. Mianowicie, Rainbow Six: Siege. Ja wiem, to ekstremalne czepialstwo, ale mnie osobiście wyjątkowo razi, gdy wyszkoleni operatorzy najlepszych jednostek specjalnych podczas wymiany ognia szarpią się z tymi dźwigniami, zamiast wcisnąć ten pierdolony przycisk potrafiący w odpowiednich rękach skrócić czas przeładowania niemal dwukrotnie. Najpewniej chodzi o większą "efektowność", wszak pociągnięcie za dźwignię przeładowania wygląda efektowniej i bardziej "bojowo" niż wciśnięcie jakiegoś małego, często niewidocznego dynksa. Okej, już się wyżaliłem.

    No dobra, przypierdolić muszę się do jeszcze jednej rzeczy. Jeżeli pomijanie "bolt relase" było ektremalnym czepialstwem, tak opisany tu przypadek będzie czepialstwem gargantuicznym. Otóż mam na myśli... Zbyt dużą dokładność. Jeżeli pogracie w Escape Of Tarkov, Squad czy Insurgency, zapewne uderzy was niesamowita dokładność w kwestii odwzorowania działania broni czy piękne animacje przeładowania wszelkich modeli broni palnej.
    I o ile Insurgency robi to jeszcze w miarę dobrze, bo "średnio-dynamicznie", tak Squad czy EoT... Znowu się czepiam, ale ponownie wspomnę, że podczas walki liczą się każde sekundy. W "Squad" nasz bohater wyjmuje z broni pusty magazynek, wyjątkowo niespiesznie sięga po kolejny, pełny, ogląda go, powoli wkłada i dopiero zrzuca zamek. Wydaje mi się to trochę zbyt... Sterylne? Na strzelnicy takie zachowanie jest jak najbardziej poprawne i wskazane, ale jako żołnierz podczas walki, gdzie pociski świszczą wam obok głowy taka nieśpieszność wydaje wam się słuszna? I o ile Battlefield 3/4 czy Modern Warfare 2019 swoją dokładnością w odwzorowaniu broni raczej nie mają szans na konkurowanie z Tarkov czy Squad, tak dynamiczne przeładowania sprawiają lepsze wrażenie. Jasne, często są zbyt dynamiczne, ale w ogólnym rozrachunku jakoś bardziej to do mnie przemawia.

    Oczywiście jest jeszcze wiele innych przykładów, jak mylenie przycisków zrzutu magazynka z bolt relase, błędy w animowaniu wyrzutu łusek, częste anachronizmy (pierwszy Black Ops na tym polu po prostu rozpierdala całą komkurnecję) czy inne takie pierdoły, ale tekst zrobił się za długi, zresztą i tak pewnie nikt do tego fragmentu go nie doczyta. Ale jeżeli chcecie, to mogę zrobić część drugą (tekst o Wietnamie też kiedyś się części drugiej doczeka), bo takich błędów czy przeinaczeń jest więcej niż wam się wydaje.

    #20gierwykopka #grajwgrypieknycyganie #gry #konsole #komputery #technologia #callofduty #battlefield #bron
    pokaż całość

    źródło: 1590779374687.jpg

  •  

    Skończyłem właśnie Days Gone. Na początku wgl mi nie podchodziła i po odblokowaniu drugiego obozu, czyli na samym początku gry miałem myśli żeby wystawić swój egzemplarz na olx. Dobrze ze tego nie zrobiłem. Zajebista gierka i mimo paru błędów które nie zostały naprawione do dzisiaj to bez żadnego,,ALE" stawiam ją na miejscu drugim zaraz pod RDR2. Każdy powinien przeżyć ta historie. Czekam z niecierpliwością na Days Gone 2. Mam nadzieję ze nic nie spierdolą w wątku Sary i Deacona. Co jak co ale kurwa takich gier na PC nie ma, i mimo ze Microsoft ma Game Passa to Sony ma studia które robią zajebiste exclusive. Amen.
    #ps4 #konsole
    pokaż całość

  •  

    #ps2 #playstation #konsole
    Kupiona w okolicach 2003, ostatnio uruchamiana w 2013, od tego czasu leżała sobie na strychu, myslalem, że nie działa ale mam miłą niespodziankę i nadal działa (ʘ‿ʘ)
    Dobrze, że sprzątałem i ja znalazłem (ʘ‿ʘ)
    Właśnie odpalam najlepszą grę piłkarska PES 6 z komentarzem Borka i Kołtonia ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: rSaved4216561038557733248.0

  •  

    Czołem Mirki.

    Dziś niedziela, czyli idealna pora na #glupiewykopowezabawy
    Tym razem podajemy najlepsze lub najbardziej lubiane przez nas postacie z gier. Ja zaczynam.

    Vaas Montenegro z gry Far Cry 3

    Jak dla mnie najlepiej napisana postac w historii branży gier. Świetnie zaprezentowana osobowość psychopatyczna, niezwykle wyrazista i prawdziwa. Gracz cały pozostaje w dużym napięciu wynikającym z nieprzewidywalności antagonisty, jednocześnie wsluchuje się w to co ma mu do powiedzenia ponieważ jego postać nie była liniowa. Wręcz przeciwnie, Vaas to charyzmatyczny skurwiel, którego złamały narkotyki, pieniądze a przede wszystkim własna siostra. No i ciężko nie zgodzić się z nim w wielu kwestiach.

    You are angry, Jason. You are angry. Ok, I get that... I get it... I mean, without family, who the fuck are we? There was a time where I would do anything for my sister, you know? First time I ever killed was for my sister... But that was not enough for her, nononononono please... You see the thing about our loved ones, right? Our FUCKING loved ones, they come and they BLINDSIDE you every fucking time. So they say to me, they say "Vaas! Vaas! Who the FUCK is it going to be!? Them, or me!? ME, or THEM!?" Hehehehe... Like, you know, like they fucking think that I need to make a fucking choice.

    Marzę o jakimś spin-offie z Vaasem w roli głównej.
    #gry #pcmasterrace #konsole #ps4 #xboxone
    pokaż całość

    źródło: goombastomp.com

  •  

    Czy Xbox One X ma sens jeżeli nie masz telewizora 4K?

    I tak i nie, ale raczej tak. Dobra, do następnego razu, elo.

    Nie no dobra, postaram się tą myśl trochę rozwinąć. Tak się składa, że stałem się posiadaczem One X jednocześnie nadal będąc w posiadaniu starego magnetowidu (czytaj: pierwszy xbox one), więc mogłem dokonać pewnych porównań, ale na początek odpowiedzmy sobie na pytanie zadane w tytule. Ma to sens, ALE.

    Trzeba zastanowić się czy kupno One X w momencie gdy za pół roku będzie można kupić PS5 czy Series X ma sens. O ile jest to dobry moment na kupno PS4/PS4 Slim czy One/One S które obecnie są stosunkowo tanie, tak One X całkiem nieźle trzyma cenę, więc ujmę to tak. Jeżeli wasz stary One właśnie dokonał żywota lub czujecie, że zaraz dokona żywota, myślicie o konsoli nowej generacji na premierę a chcecie w coś przez te pół roku grać, to myślę, że być może warto One X rozważyć, ale nie wiem czy więcej sensu nie miałoby kupno używanej S-ki. Jeżeli jednak nie myślicie o kupnie PS5/XSX na premierę, bo chcecie poczekać aż stanieją (obstawiam, że XSX będzie startować z ceny na poziomie 2499, PS5 pewnie nieco drożej), kupno One X w tym momencie może być dobrym pomysłem, zważając na to, że przez jakiś czas gry będą wydawane na obie generacje. Warto zauważyć, że obecne podstawowe wersje konsol często nie dają sobie rady z grami wydawanymi w obrębie tej generacji, można więc się domyślać, że z grami na przyszłą generację będzie jeszcze gorzej. One X/ PS4 Pro posiadają odpowiedni zapas mocy żeby z tymi nowszymi grami sobie poradzić i bezstresowo w nie grać.
    A to magiczne 4K? Nie wiem, bo nie mam takiego telewizora xD
    Jestem pewny, że absolutną pełnię możliwości One X osiągnie po podłączeniu go do telewizora obsługującego 4K oraz HDR i właśnie w przypadku posiadania takiego telewizora kupno "iksa" ma najwięcej sensu.
    Ale w mojej opinii, korzyści wynikające ze znacznie wyższej mocy One X są na tyle wyraźne, że nie potrzebny wam telewizor 4K żeby odnotować różnice i cieszyć się z płynniejszej oraz ładniejszej rozgrywki. Przynajmniej ja tak to widzę.
    A co do tych różnic...

    Myślę, że nie będzie stwierdzeniem zbyt odkrywczym, jeżeli napiszę, że gry na One X wyglądają po prostu ładniej. Zazwyczaj sprowadza się to wyższej ostrości i ładniejszych, żywych kolorów. I może wydawać się to niewiele, ale w niektórych produkcjach robi to naprawdę sporą różnicę.
    Bardzo dobrym przykładem jest Shadow Of The Tomb Raider. Ostatnia (na razie) przygoda mojej ukochanej pani archeolog wygląda pięknie nawet na starym pudle (czytaj: pierwszym xboxie one), ale pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Gra w wielu miejscach po prostu jest... Nieostra. Obiekty w tle są nieostre, twarz Lary jest delikatnie rozmyta, błoto i zabrudzenia na ubraniach czy twarzy są bardzo rozmyte i tak dalej. Nie ma co się dziwić, wszak gdzieś trzeba było robić cięcia, aby gra w ogóle na starym pudle zadziałała. No i jak można się domyśleć, na XONE X wygląda po prostu dużo ładniej i ostrzej. Różnice robi też znacznie żywsza kolorystyka. Nie wiem, może po prostu jestem zachwycony nową konsolą i pewne rzeczy sobie dopisuję, ale odnoszę wrażenie, że gra docelowo opracowywana na One X a później "downgrade'owana" na potrzeby One/One S. Podobne wrażenie odniosłem przy okazji Battlefielda V, ale czy to prawda? Nie wiem i w sumie to się nie domyślam.

    O ile grafika to odczucia raczej subiektywne i pewnie każdy spojrzy na tą kwestię nieco inaczej, tak niemal nie da się przeoczyć wzrostu płynności. I znów, nie ma się co dziwić, wszak One X jest naprawdę mocnym sprzętem i co najważniejsze, nie tylko na papierze, ale dla rozjaśnienia sytuacji podam wam pewien przykład. Mianowicie, morderca konsol znany też pod nazwą "Control".
    Na podstawowych wersjach PS4 i XONE gra... Słowo "działała" może użyte być nieco na wyrost, bo... Ledwo działa. Najczęściej w 28 - 29 klatkach, często zaliczając spadki nawet do 10 - 8. Zapewne winne są zarówno słabe konsole jak i kiepska optymalizacja, ale... Na One X tego nie ma, gra trzyma stabline 30 ramek a do tego wygląda ślicznie. Zapewne zdarzają się drobne spadki do 29 - 28, ale ja takowych nie odnotowałem. Podobna sytuacja ma miejsce w Star Wars: Jedi Fallen Order. Na podstawowej konsoli gra wyglądała średnio i działała średnio. Na One X wygląda lepiej, ale co najważniejsze, działa znacznie lepiej, gdyż tu także gra trzyma stabilne 30 klatek (gdzie na starym pudle zdarzały się spadki do 20 - 15). No generalnie niemal każda gra która na starszym One działa średnio, tu działa bardzo dobrze jednoczenie wyglądając lepiej. Need For Speed: Heat, Battlefield V, Mortal Kombat 11, Spyro: Reignited Trilogy i tak dalej.
    Wszystkie xboxowe Exclusive'y jak Gears 5 czy Sea Of Theives wyglądają i działają znacznie lepiej. Zazwyczaj mamy do wyboru "brzydsze 60 klatek" lub "ładniejsze 30 klatek". Dosyć często gram w Forzę Horizon 4, więc graficzne różnice względem magnetowidu zauważyłem niemalże natychmiast.
    Jednak co równie ważne, te 60 klatek to faktycznie stałe 60 klatek, bez żadnych większych spadków a "ładniejsze" 30 klatek, to również całkowicie stabilne 30 klatek w towarzystwie znacznie podbitej oprawy graficznej. Warto wspomnieć, że takie ustawienia pojawiają się w kilku innych grach wspierających "Xbox One X Enhanced" jak we wspominanych Shadow Of The Tomb Raider czy Jedi Fallen Order.

    Kilka słów poświęcić chciałbym jeszcze samej budowie i sferze "zewnętrznej" sprzętu.
    Moja wersja to "Rush Gold" czyli gradient koloru złotego i szarego. To wyłącznie moje subiektywne odczucia, ale uważam, że ta edycja kolorystyczna wygląda prześlicznie, zdecydowanie ciekawiej i "żywiej" niż taka zwyczajna, czarna. Ale nawet ta nie ma się czego wstydzić, design jest minimalistyczny i według mnie jest to najładniejsza wersja One o ile nie najładniejszy xbox w ogóle, choć szkoda, że zrezygnowano z tego uroczego "kropkowanego" designu na froncie użytego w One S.
    Konsola wykonana została w całości z czarnego matowego plastiku i bardzo kurwa dobrze, bo błyszczący plastik w pierwszym XONE potrafił się zarysować od pierdnięcia czy kaszlnięcia. Co jednak ważniejsze, wykonana jest znacznie lepiej. Pierwszy Xbox One po jakimś czasie użytkowania łapie sporo luzów i trzeszczy jak deska rozdzielcza w Astrze G, X jest bardzo zwarty i sztywny.
    W porównaniu do magnetowidu, One X wygląda jak 3-drzwiowe Pajero II przy 5-drzwiowym Pajero II. W porównaniu do One S, X jest nieco szerszy i głębszy, ale niższy i sporo cięższy (o kilogram). Mi to nie przeszkadza, bo nigdzie go nie przenoszę, ale warto o tym wspomnieć.

    Dla użytkowników One S to nie nowość, ale dla mnie, jako dotychczasowego użytkownika starego pudła, niewiarygodną wygodą jest brak cegły (czytaj: zewnętrznego zasilacza). Nareszcie mogę przesunąć telewizor nieco do tyłu, wcześniej nie mogłem tego uczynić, bo ten pieprzony klocek stał za telewizorem i zajmował zbyt wiele miejsca (choć może nie aż tyle co ten betonowy blok z Xboxa 360).
    Co jest dla mnie niemal niewiarygodne, mimo braku zewnętrznego zasilacza One X chodzi znacznie ciszej. Nadmienić trzeba, że pierwszy Xbox One działał całkiem cicho, szczególnie na tle pierwszego PS4, ale przy dużym stopniu nagrzania lub wymagającej graficznie grze, wentylatory starego One potrafiły na kilka sekund niewiarygodnie głosno zahuczeć często przyprawiając swojego użytkownika o palpitacje serca. W One X tego nie ma, konsola jest zupełnie bezgłośna, nawet przy odpalaniu kilku różnych gier pod rząd. Po za oczywistym, nieco głośniejszym dźwiękiem odczytu płyty przy jej włożeniu do napędu, jak na razie nie odnotowałem żadnych, niekomfortowo głośnych dźwięków. Pewnym miernikiem głośności jest u mnie akwarium, a konkretnie działający filtr powietrza. Jeszcze ani razu One X nawet nie zbliżył się do choćby próby zagłuszenia filtru, co mojemu staremu XONE czy PS4 slim (które również posiadam) się zdarzało, nawet po czyszczeniu. Magia.

    Nie wiem, dodałbym coś na koniec ale w sumie nie za bardzo wiem co. O, wiem. Gdy miałem 5 lat babcia poprosiła mnie o "wrzucenie szklanki" do zlewu. Potraktowałem to nieco zbyt dosłowne i pierdolnąłem szklanką do zlewu z drugiego końca kuchni. Jak możecie się domyślić, szklanka entuzjastycznie rozpieprzyła się na kawałeczki po całej kuchni, bo nie trafiłem. Gdybym trafił, to też by się rozpieprzyła, no ale jednak nie trafiłem. No, i to właśnie było zakończenie.

    #20gierwykopka #gry #technologia #konsole #xboxone #grajwgrypieknycyganie
    pokaż całość

    źródło: 1590257226644.jpeg

  •  

    Zapraszam do objerzenia 179 odcinka Gamingowego Przeglądu Tygodnia, w którym wybieram dla Was najważniejsze wiadomości z branży gier :)

    W dzisiejszym odcinku miedzy innymi:

    - Data premiery #mafia - o wiele szybciej niż można było się spodziewać. To samo dotyczy zresztą #valorant :)
    - Minęło już 5 lat od premiery #wiedzmin 3 - z tej okazji #cdprojektred przygotował specjalny muzyczny materiał.
    - Sprawdzić możemy też jak prezentuje się nowy silnik #unrealengine 5 na #ps5

    To - oczywiście nie wszystko. Zapraszam! :)

    #gry #gpt #polskiyoutube #tworczoscwlasna #steam #pcmasterrace #konsole #ciekawostki #zainteresowania
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    @Harnold: Takie coś mi ostatnio wpadło do głowy jak grałem w GoW XD
    P. S. Jebać Niflheim
    #autorskie #memy #godofwar #ps4 #kratos #konsole #humorobrazkowy

    źródło: GoW meme.jpg

  •  

    Pytasz kiedy płakałem ostatni raz?
    Gdy zjebali The Last of Us 2

    #gry #konsole #ps4 #polskirap #quebonafide

  •  

    Kupiłem za 20 zł coda 3 :) wcale nie takie złe jak piszą. #rozowypasek właśnie eksterminuje nazistów

    #grajzwykopem #cod #callofduty #konsole #gry

    źródło: 1589892973953.jpg

  •  

    Najlepszy Battlefield.
    Deal with it.

    #gry #konsole #xbox #battlefield

    źródło: 1589720478042.jpg

  •  

    Chyba każdy z nas tak ma xD
    #gry #konsole #pcmasterrace

    źródło: b604rgenh.jpg

    +: Shadow89, S.............o +10 innych
  •  

    Remaster pierwszej Mafii to najpiękniejsza rzecz, jaką ktoś mógł zrobić (。◕‿‿◕。) Całą trylogie przytulę na premierę <3
    #ps4 #xboxone #pcmasterrace #konsole

  •  

    Wykopki, wrzucajcie zdjęcia największych Bad Assów z gier, protagonistów lub antagonistów (niepotrzebne skreślić ( ͡° ͜ʖ ͡°)).

    Ja zacznę od Vaas'a Montenegro - Far Cry 3

    #gry #konsole #grypc #ps4 #xboxone

    źródło: far-cry-3-vaas-montenegro_6098291.jpg

  •  

    Po tylu latach wreszcie jest :D
    Przyznaję że remake pierwszej Mafii wygląda zajebiście :D
    https://www.microsoft.com/en-us/p/mafia-definitive-edition/9nzc09nnr93l?activetab=pivot:overviewtab#
    Byle do 28 sierpnia
    #gry #pcmasterrace #konsole #mafia pokaż całość

    źródło: store-images.s-microsoft.com

  •  

    Unreal Engine 5 Revealed! | Next-Gen Real-Time Demo Running on PlayStation 5
    #summergamefest #gry #konsole #playstation #ps4 #ps5

    źródło: youtube.com

  •  

    Siadło dzisiaj, kiedyś trudniejsza się wydawała no to teraz nadrabianko GTA LCS
    #gry #ps2 #konsole

  •  

    Po niemalże trzydziestu ośmiu godzinach gry ujrzałem napisy końcowe w grze „Minecraft”!

    Miała z tego powstać recenzja, jednakże po takim czasie miałoby to identyczny sens jak recenzja filmu po obejrzeniu zwiastuna. Moja wiedza na temat mechanik gry jest zbyt niska, a zdobycie dwudziestu procent achievementów tylko to potwierdza. Byłoby to zwyczajnie nie fair w stosunku do twórców jak i graczy, którzy grę znają na wskroś. Trzymając się jednak reguł, które sam ustaliłem postaram się przybliżyć tą produkcję osobom które nie miały z nią styczności i na koniec wyrazić swoje odczucia.

    Na samym początku chciałbym podziękować za oddane głosy w poprzednich ankietach i za ciepłe przyjęcie całej akcji.

    post główny zabawy

    Trudno w to uwierzyć ale „Minecraft” miał swoją premierę pod koniec 2011 roku. Z miejsca stając się globalnym fenomenem i produktem rozpoznawalnym nawet poza branżą elektronicznej rozrywki. Świadczyć mogą o tym licencjonowane produkty: zabawki, odzież, opowiadania dziejące się w świecie gry czy poradniki przetrwania dostępne w księgarniach. Warto również wspomnieć o innych grach bazujących na marce: „Minecraft: Story Mode” od studia Telltale Games (dwusezonowa gra przygodowa wydana w formie odcinków), „Minecraft Earth”, gra studia Mojang, odpowiedzialnego za główną część serii (produkcja przeznaczona na urządzenia mobilne korzystająca z rozszerzonej rzeczywistości). Na sam koniec najnowsza gra z rodziny klockowego świata, która nie miała jeszcze swojej oficjalnej premiery: „Minecraft Dungeons” potocznie nazywanym „Diablo w świecie Minecraft” również od studia Mojang.
    Dzięki szerokiej dystrybucji na niemalże wszystkie znaczące urządzenia liczba sprzedanych kopii gry zbliża się do granicy dwustu milionów, stając się najchętniej kupowaną grą w historii. Wynik może się znacząco poprawić po zaimplementowaniu do gry obsługi technologii ray tracingu. Nie jestem ekspertem, ale po tak znaczącym poprawieniu grafiki oraz wsparciu wcześniej wymienionej technologii przez dziewiątą generację konsol, w przyszłości będziemy mogli tworzyć niesamowite światy na nowych sprzętach Sony i Microsoftu.

    Na czym właściwie polega „Minecraft”? Jest to ogromny sandbox rozgrywający się w proceduralnie generowanych światach. W grze dostępnych jest pięć trybów rozgrywki:
    1. Przetrwanie. Gra rozpoczyna się bez żadnego ekwipunku, gracz musi dbać o wskaźnik zdrowia i nasycenia. Śmierć zabiera zgromadzone doświadczenie a odrodzenie następuje w ostatnim bezpiecznym miejscu.
    2. Kreatywny. Gra rozpoczyna się z dostępem do wszystkich rodzajów budulca, do ich zniszczenia nie potrzeba narzędzi, postać gracza potrafi latać i jest nieśmiertelna. Jest to tryb przeznaczony dla osób posiadających niekończące się pokłady kreatywności.
    3. Przygodowy. Różniący się od trybu przetrwania tym, że gracz jest w stanie wchodzić w interakcję z dźwigniami i przyciskami oraz tworzyć i niszczyć bloki które posiadają odpowiednie właściwości.
    4. Hardcore. Jest to tryb przetrwania z poziomem trudności ustawionym na najwyższym poziomie i z tylko jednym życiem. Śmierć kończy przygodę gracza w danym świecie.
    5. Widza. Gracz w tym trybie nie może wchodzić w interakcję z obiektami. Fizycznie nie ma ciała, może przenikać przez obiekty i „wchodzić w ich skórę”.

    pokaż spoiler źródło https://minecraft-pl.gamepedia.com/Tryby_gry


    Swoją przygodę rozpocząłem w trybie przetrwania i mogę ją porównać do zamieszkania w jednym domu ze znajomymi. Na początku jest faza ekscytacji a wspólne godziny mijają jak szalone, jednakże później następuje faza zmęczenia i dostrzeganie drobnych wad, które potrafią powodować irytację. Do plusów można zaliczyć otwartość świata i niemalże nieograniczone możliwości jego kreowania. Dodatkowo nauka mechanik, które stoją na bardzo prostych i realnych fundamentach (np.: przetapianie rud żelaza w piecu w celu uzyskania sztabek czy wytwarzanie strzał z pióra, krzemienia i patyka) daje ogromną satysfakcję. Tak jak wspomniałem w swoich pierwszych wrażeniach z gry, grafika ma swój urok. Nie mogę doczekać się aktualizacji dodającej ray tracing. Z chęcią pobawię się światłem, które w tej produkcji odgrywa znaczącą rolę: od odstraszania przeciwników po oświetlanie wykopalisk. Jako ostatni z plusów chciałbym docenić możliwości silnika gry, kreatywności i pracowitości graczy. Od kilku dni przeglądam #minecraft na mirko i wpisy na reddicie i chce mi się śmiać jak byłem dumny z tego, że przeprojektowałem schody i wejście do swojej jaskini…

    Czas na rozwiązania, które nie przypadły mi do gustu. Na pierwszy ogień musi iść fabuła, a raczej jej brak! By ujrzeć napisy końcowe gracz musi wykonać kilka zadań i pokonać ostatniego bossa. Problem w tym, że w grze nie ma żadnych NPC czy dzienników nakierowujących jak iść dalej z „historią”. Gdyby nie pomoc internetu i użytkownika @feronthal w dalszym ciągu kopałbym tunele w poszukiwaniu tajemniczej kopalni, do czego początkowo nakierowywał mnie tytuł gry. Ostatnie starcie jest jednak zrealizowane bardzo pomysłowo, arena jest klimatyczna, a walka wymaga pewnych umiejętności. Pojedynek podnosi nieznacznie ocenę trybu „fabularnego”, ale grind potrzebny do jego ujrzenia (kilkugodzinne poszukiwania diamentów, zdobywanie punktów doświadczenia z rybołówstwa, poszukiwania piór kurczaków), był dość nużący. Nie mogę z czystym sumieniem polecić „fabuły” osobom, które tylko dla niej chcą nabyć grę. Poza tym, sami twórcy reklamują swój produkt jako niekończącą się eksplorację świata, nie wspominając słowem o historii, ponieważ nie jest ona główną siłą tej produkcji. Drugą wadą była muzyka występująca w niektórych momentach gry i tu mogę czepiać się na siłę, zapewne był to celowy zabieg twórców by podczas kopania głębokich jaskiń słyszeć tylko uderzenia kilofa i bulgotanie lawy. Mi osobiście to przeszkadzało i wypełniałem tę ciszę zaległymi podcastami, na które ostatnio brakowało mi czasu.

    O tej grze można byłoby napisać jeszcze wiele stron, a temat wciąż byłby niewyczerpany. Podsumowując. Bardzo się cieszę, że w końcu znalazłem motywację by się z nią zapoznać, mimo nie bycia osobą do której produkcja jest kierowana. Oczywiście nie wskoczy ona do mojej listy top10 gier, ale uważając się za osobę znającą się w mniejszym lub w większym stopniu na branży elektronicznej rozgrywki, brak znajomości gry takiego kalibru zaprzeczał temu stwierdzeniu. Chciałbym wspomnieć, że powyższy tekst odnosi się wyłącznie do ogrywanego przeze mnie trybu przetrwania i jest to subiektywna ocena. Jak Wy oceniacie ten tryb? Z chęcią poczytam Wasze odczucia w sekcji komentarzy.

    Zapraszam jutro na godzinę 17:30 na wybór gry numer trzy. Jeśli spodobał Ci się tekst, obserwuj tag #zdrapgre a otrzymasz powiadomienie o nowych wpisach.

    Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za dotrwanie do samego końca. ʕ•ᴥ•ʔ

    #zdrapgre #konsole
    pokaż całość

    •  

      @repix: ciekawie spojrzeć na to okiem kogoś kto pierwszy raz gra ale nie jest z góry źle nastawiony. Myślę jednak że podszedłeś to MC jak to większości gier: szukając fabuły. Minecraft nie ma fabuły, twórcy dodali ją tylko dlatego że był za to krytykowany, teraz zresztą jest za nią znowu krytykowany. Zabicie smoka jest teraz takim "kluczem" do kolejnego wymiaru, Endu, który pozwala nam na jeszcze więcej w grze: elytra i shulkery umożliwiają latanie (najszybszy sposób eksploracji) i przenoszenie większej ilości itemów. Po zabiciu smoka gra ma się dalej toczyć. Zresztą niektórzy uważają (w tym ja) że smok nie jest najtrudniejszym przeciwnikiem, jest jeszcze wither, raidy pillagerów, świątynia podwodna i masa innych niełatwych wyzwań. Poza tym można wykorzystywać mechaniki gry żeby stworzyć zautomatyzowane farmy. W pewnym momencie zdobywanie jedzenia, niektórych surowców czy doświadczenia polega tylko na zebraniu ich ze skrzynki lub paru kliknięciom. Głównym celem gry jest w zasadzie tworzenie. No i nie można zapomnieć że gra jest dalej rozwijana, niedługo ma wyjść nether update który dodaje nowe moby z którymi można wchodzić w interakcje i struktury. Nie jest to napewno gra dla każdego, tu muszę się zgodzić.

      No i szukanie diamentów nie zajmuje godzin jeśli się wie jak ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

      +: repix
    •  

      @pan-bartolomeu-dias: Przy każdym wyborze nowej gry ustalam z głosującymi cel jaki powinienem zrealizować by tytuł odhaczyć ze swojej różnorodnej listy. Przy Minecrafcie było to po prostu ujrzenie napisów końcowych. Myślę, że mógłbym się bardziej wciągnąć, gdybym miał towarzysza do wspólnej gry. Jestem świadomy faktu, że poznałem MC w minimalnej części a Twój komentarz tylko to potwierdza ;)

      Co do diamentów to wiem, żeby szukać ich na 12 poziomie! Jednak moja "krasnoludzka natura" kazała kopać głębiej i z rozpędu czekała mnie gorąca kąpiel ( ͡° ͜ʖ ͡°) i na nowo trzeba było rozpocząć poszukiwania.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Po ładnych kilku latach postanowiłem zamówić gry na ps2, naprawić konsole itd.
    Na pierwsze wspomnienie dzieciństwa zaznaczyłem te trzy perełki ᕦ(òóˇ)ᕤ
    #gry #ps2 #konsole

    źródło: 20200506_091022 (2).jpg

  •  

    #olx #switch #nintendoswitch #nintendo #konsole

    pokaż spoiler https://www.olx.pl/oferta/nintendo-switch-animal-kroksing-CID99-IDESrJM.html


    No i trafisz na takiego idiotę co myśli, że jest śmiesznie.
    Patrzcie chłopaki hehe jako kononowicz sprzedaję ale śmiesznie.
    TFU
    pokaż całość

    źródło: KononowiczSmiec.jpg

  •  

    Najbardziej epicka odsłona serii, czyli Battlefield 1

    Okej, ostatnio napisałem, że dosyć tych Battlefieldów, ale po dłuższym czasie wróciłem do BF1 i cóż...

    Pragnę uprzedzić, epicka nie znaczy najlepsza. Ale chyba nikt się nie obrazi, jeżeli stwierdzę, że jedna z najlepszych. Może ujmę to tak, nigdy nie darzyłem Battlefielda V zbytnią sympatią, ale po powrocie do BF1 niemal po roku przerwy, piątka teraz bardzo wyraźnie jawi mi się jako nic więcej a popłuczyny po jedynce. Nie byłem świadom tego, jaki regres nastąpił. Teraz już jestem. Nie będę nikogo przekonywać, że jedynka jest lepsza od trójki czy czwórki, bo raczej tak nie jest. Ale jeżeli ktoś bardziej lubi piątkę, ma do tego święte prawo. Po prostu Battlefield 1 to świetna części serii, którą osobiście postawiłbym za moim ukochanym BF4 a przed BF3 (którego uwielbiam... no ale nie aż tak jak czwórkę). Czyli druga najlepsza odsłona według mnie. A dlaczego? Postaram się wam wyjaśnić. I uprzedzam, że to mój punkt widzenia, przykładowo jeżeli ktoś sie zastanawia nad kupnem jedynki (która jest teraz droższa niż piątka), to może ten wpis mu pomoże. Mam taką nadzieję przynajmniej.

    Dla mnie chyba największą zaletą jest wspomniana w tytule epickość. Skala rozgrywek powala, szczególnie w "Wielkich operacjach". Są to długie mecze, czasami trwają do 30 - 45 minut. Atakujemy sektory, w których musimy przejąć jeden, dwa, lub trzy punkty. W ten sposób zdobywamy sektor a obrońcy się cofają. I nieraz staniemy się świadkami scen epickich. Szaleńcze szarże z bagnetami, atak niemal całej drużyny na jeden punkt, walki na noże, saperki, szable czy cokolwiek innego. To jest totalny, (ale jednak kontrolowany) chaos. Nigdy wcześniej i nigdy później nie grałem w żadną grę, która tak dobrze oddawałaby charakter jakiejś wojny. Pierwsza wojna światowa zapewne kojarzy nam się z błotem, bagnetami i walką w okopach. W jedynce głównie przestawiony jest znacznie bardziej dynamiczny okres końcowy, ale spokojnie. Błota, bagnetów i okopów jest tu pod dostatkiem. I jasne, mamy tu nieco za dużo broni automatycznej (w celu zdynamizowania rozgrywki), ale wszystko tu jest. Po prostu czuć w tym ogromną wojnę, czego zdecydowanie nie można powiedzieć o BFV. Warto też nadmienić, że Battlefield 1 jest zdecydowanie najbrutalniejszą odsłoną serii. Efekt potęguje niewiarygodny sound design i animacje. Wróg paskudnie wyginający się po wbiciu mu noża pod żebra albo próbujący nas powstrzymać przed zatłuczeniem go saperką wygląda strasznie, ale krzyki...

    Chryste, to jest niewiarygodne. Szczególnie wyraźnie słychać to na słuchawkach, nagrań wszelakich głosów są setki. Na youtubie można sobie odsłuchać przykładowo odizolowane krzyki podpalonych żołnierzy. Nie wiem, być może Dice naprawdę podpalało aktorów głosowych, bo nie potrafię sobie wyobrazić jak można udawać tak przerażające krzyki, charczenia czy piski. Żołnierze w BF1 płaczą, jęczą, charczą, wzywają swoją matkę, błagają żeby to się skończyło i tak dalej. Te krzyki są tak kurewsko przekonujące i bolesne, że aż sam często krzywiłem się pod nosem. Imponujące wrażenie robi szarża z bagnetem, podczas której nasz bohater wrzeszczy jak opentany czy atak na pozycje przeciwnika po zajęciu sektora. 32 chłopa biegnących, niemal każdy krzyczący innym głosem. Niewiarygodne.
    Oczywiście każda frakcja ma swoich aktorów głosowych. Niemcy krzyczą po niemiecku, Włosi po włosku, Brytyjczycy po brytyjsku, a Amerykanie po amerykańsku (w sensie, z innym akcentem). Ilość pracy włożonej w nagrania głosowe poraża.
    Cała reszta, strzały, wybuchy, nawet odgłosy biegu czy szczegóły pokroju szybszego oddechu po sprincie czy panicznego głosu naszego bohatera gdy znajdzie się w pobliżu granatu. Wszystko brzmi niewiarygodnie mocarnie i mięsiście, dokładnie tak jak powinno brzmieć.

    Muzyka zasługuje na odzielny akapit. Przyznam się, nie przepadam za muzyką klasyczną, ale soundtrack BF1 sprawia, że mam ciarki. Instrumenty smyczkowe, dęte, chóry, ta cała pompatyczność jaka perfekcyjnie pasuje do początku dwudziestego wieku. To robi wręcz przytłaczające wrażenie. Muzyka towarzysząca zakończeniu rundy w rozszerzeniu "In The Name Of The Tsar" zostanie mi w pamięci na zawsze.
    Naprawdę warto posłuchać soundtracku, jest w całości dostępny na YouTube.

    Battlefield 1 jest piękny, moim zdaniem znacznie piękniejszy niż BFV. Oczywiście barwy są wyblakłe i szarobure, ale w wypadku tego konfliktu to chyba kolorystyka wręcz wskazana. Ale ta "szaroburość" nie jest taka oczywista, jak pokazuje przykład płomiennie czerwonych maków na francuskich polach rozszerzenia "They Shall Not Pass".
    Okopy są błotniste, budynki zniszczone, wszędzie spalone, połamane drzewa czy kratery po bombach. Battlefield 1 zazwyczaj wygląda po prostu depresyjnie. No ale cóż, jak już mówiłem, w imię oddania charakterystyki WW1.
    Destrukcja otoczenia naturalne dla serii występuje i jest całkiem imponująca. Jest porównywalna do Bad Company 2 (choć nie aż tak duża), większa niż w Battlefieldzie V czy 4. Większość budynków można niemal zrównać z ziemią, pole bitwy na końcu rundy często wygląda zupełnie inaczej niż na początku.

    Pewne niektórzy zauważyli, że często używam słowa "w dodatku". Otóż BF1 to jeszcze ten Battlefield do którego dokupić mogliśmy przepustkę premium. Obecnie, premium pass zazwyczaj kosztuje grosze, co jakiś czas trafia się za darmo i... Przed premierą BFV uznałbym to za wadę, a teraz... Ciężko powiedzieć. Niby płaciliśmy za "premium" ale nowego contentu było dużo, był dopracowany i zawsze na czas, czego nie możemy powiedzieć o nieszczęsnym live service z BFV. Co więcej, z tego co pamiętam, kiedyś na reddicie przeprowadzono sondę (w której uczestniczyło kilka tysięcy graczy), która wykazała, że w następnej odsłonie gracze jednak woleliby powrotu do premium niż kontynuowanie tych żenujących prób utrzymania gry w trybie "live service". Więc cóż, obecnie ciężko mi coś o obecnie przeszłej polityce premium powiedzieć, bo sam już nie wiem co myśleć. Premium dzieliło społeczność... Ale przynajmniej Ci którzy zdecydowali się na premium faktycznie dostawali coś ekstra. W przeciwieństwie do tych którzy kupili deluxe w BFV, Ci to conajwyżej dostali kopa w ryj od twórców, nic ponadto.

    Mieszane opinie wywołuje samo strzelanie.
    TTK w Battlefieldzie 1 jest chyba najwolniejszym w całej serii. I sam nie wiem, po tych wszystkich turbulencjach, "time to kill" w piątce jest sporo szybszy, ale mimo tego, iż osobiście wolę nieco szybsze TTK... W BF1 gra mi się dużo lepiej. Sam do końca nie wiem czego to zasługa. Może model strzelania jest nieco lepszy (choć początkowo ten w piątce też był spoko), nie mam pojęcia, po prostu strzelanie do wrogów w BF1 idzie mi znacznie lepiej, szczególnie jako zwiadowca i używanie karabinów powtarzalnych. W BFV zwiadowcę mam na ledwie 16 poziomie, w BF1 na 43. "Snipienie" w jedynce jest dla mnie najprzyjemniejszym i najbardziej satysfakcjonującym w całej serii, piątkę postawiłbym na drugim, tym gorszym końcu, ale to moje osobiste odczucia, każdy pewnie ma trochę inne.

    Pewne problemy powodował też system odrzutu. Tego nie jestem pewny, ale z tego co pamiętam, na pierwsze dwa - trzy strzały odrzut odziałowywał losowo. Przypominam sobie, że na prezentacji BFV tłumaczono, że odrzut w piątce będzie stały i łatwiejszy do nauczenia się, żadnej losowości, więc coś chyba w tym jest. Narzekać nie będę, bo w jedynce strzela mi się po prostu dobrze.
    Tradycyjnie, jak we wszystkich Battlefieldach od czasów trójki, BF1 ma bardzo ładne modele i animacje broni. Zdarzają się błędy, jak połowicznie odciągnięty kurek w M1911 czy zbugowana animacja przeładowania strzelby Sjögren Inertia, ale w większości przypadków jest super. No może po za sposobem strzelania z MP18. Ja wiem, że to pierdoła, ale boli mnie to niemożebnie. Strzelanie z tego PM'u trzymając go za magazynek powodowało częstsze zacięcia i mogło uszkodzić gniazdo magazynka. I o ile w BF1 można zrzucić to na niewiedzę czy słabe wyszkolenie użytkownika, tak to samo występuje w Battlefieldzie V i bliźniaczym MP28. Nawet tragiczne pod tym względem "Call Of Duty: World War II" ukazało to poprawnie, gdyż tam bohater trzyma MP28 za drewniane łoże. Pewnie nikogo to nie obchodzi, ale kurwa... Razi mnie to okrutnie, no co mam zrobić.

    Po unicestwieniu piątki Battlefield 1 mocno zyskał na popularności, graczy jest dużo i z tego co zaobserwowałem na reddicie czy forach, większość graczy ma podobne spostrzeżenia co ja. Jedynka względem piątki wydaje się dużo bardziej dopracowana (wszak nie powinno to dziwić, okres produkcji był dłuższy) i pod wieloma względami zwyczajnie lepsza. Jeżeliby ktoś nie grał, zachęcam. Warto wspomnieć, że BF1 to chyba najmniej zabugowany Battlefield, z tego co pamiętam, na premierę nie było żadnych większych problemów. Tak czy inaczej, jeżeli ktoś szuka historycznego shootera po śmierci piątki, Jedynka powinna zadziałać idealnie.

    Tag #20gierwykopka już dawno się zdeaktualizował, więc chyba pora wymyśleć jakiś inny. Jeżeli lubicie czytać moje głupoty, zapraszam na tag #grajwgrypieknycyganie

    Proszę nie krytykować nazwy, może jest głupia, ale przynajmniej jest też durna.

    #20gierwykopka #gry #battlefield #konsole #komputery #technologia
    pokaż całość

    źródło: 1589219791101.jpg

  •  

    Ludzie przejrzyjcie w końcu na oczy. Jak możecie grać na konsoli wiedząc o tym? Schroniska pustoszeją.

    #humorobrazkowy #psy #konsole #playstation

    źródło: 1588778122237.png

  •  

    A co gdyby zapytać Trybunał Konstytucyjny, czy istnienie opozycji jest zgodne z konstytucją?

    #polityka #neuropa #4konserwy #tvpis #wybory #konsole

  •  

    Game Pass mnie przekonał. Kilka lat z PS4 Slim, ale czas spróbować czegoś nowego ( ͡° ͜ʖ ͡°).
    #konsole #xboxone #playstation #playstation4 #chwalesie

    źródło: IMG_1350.MOV

  •  

    Kupiłem sobie pada tego z cyberpunkiem i całkiem spoko wygląda. Ot, jak pad, nie spodziewałem się niczego "wow" i nic takiego też nie dostałem.

    Z tej okazji #rozdajo kodu na 14 dni Game Pass Ultimate TYLKO DLA NOWYCH UŻYTKOWNIKÓW. Był w opakowanie to proszę bardzo, może ktoś sobie skorzysta

    Losowanie za 24h
    #xboxone #konsole

    źródło: IMG_2256.jpeg

  •  

    "Press RT to wykop"

    W swoim dzisiejszym wpisie chciałbym pokazać, że mój mały projekt jest wciąż w realizacji. Zeszły weekend majowy spędziłem z dala od technologii ale powoli wracam do gry.

    link do pierwszego posta z omówieniem zabawy

    Na dziś przygotowałem kilka zdań odnoszących się do początku przygody z grą "Minecraft". Jakież było moje zdziwienie gdy xbox poprosił o zwolnienie tylko 380 MB na dysku twardym. Oglądając materiały ukazujące ogromne światy generowane za pomocą gry, spodziewałem się wielokrotności tej liczby.

    Swoją przygodę rozpocząłem na trzecim z czterech poziomów trudności i jak do tej pory była to dobra decyzja. Świat jest fair w stosunku do gracza a walka potrafi być wymagająca pozostając przy tym satysfakcjonującą.

    Nie sądziłem, ze kiedykolwiek napiszę takie zdanie ale "Minecraft" podoba mi się graficznie! Nie jest to styl graficzny dążący do fotorealizmu, ale w jest w nim coś magicznego. Potrafiłem zawiesić się na kilkanaście sekund w jednym miejscu i obserwować jednocześnie zachodzący księżyc i wschodzące słońce będąc na środku oceanu. Dodatkowo gra potrafi generować naprawdę piękne krajobrazy.

    Czas już kończyć ten wpis, bo nie chcę się później powtarzać w recenzji, którą planuję na następny tydzień. Muszę jednak opowiedzieć krótką anegdotę. Nie wiem właściwie jak ta gra to robi ale gdy tylko wykułem swój "dom" w skale uznałem, że ponad dwudziestostopniowe schody zaczęły mi przeszkadzać, przebudowanie ich zajęło mi chyba z trzydzieści minut. Zadowolony ze swojej pracy spojrzałem na swoje podwórze i zerwałem warstwę piaskowca zamieniając ją na ciemną ziemię... Zamiast postępować z działaniami dążącymi do zakończenia przygody wolałem bawić się w panią Katarzynę Dowbor.

    W tym miejscu zakończę opis swoich pierwszych wrażeń z grą, jeśli kogoś zainteresowałem to zapraszam do obserwowania tagu #zdrapgre gdzie pojawi się jeszcze masa kultowych gier. ʕ•ᴥ•ʔ

    #minecraft #gry #ankieta #konsole
    pokaż całość

    Jaka jest Twoja przygoda z grą "Minecraft"?

    • 58 głosów (75.32%)
      Grałem, jestem fanem.
    • 6 głosów (7.79%)
      Grałem, to kompletnie nie mój styl.
    • 12 głosów (15.58%)
      Nie grałem i nie mam zamiaru.
    • 1 głos (1.30%)
      Wciąż czeka na "kupce wstydu".
  •  

    Sprzedam prawie nową(półroczną) nakładkę na analoga do ps4. Prawie nie używana, dobrze odprowadza wilgoć.
    #konsole #ps4 #pokazpsa

    źródło: rSaved6336086713929795134.0

  •  

    Kto nigdy nie wkręcił się w żadne MMO zostawia plusa. Zobaczmy ilu nas jest.

    #pytanie #gry #konsole #mmorpg

  •  

    "Relax and float down stream", czyli Wietnam w grach wideo (cz. 1)

    Na razie wystaczy tych Battlefieldów, czas zająć się czymś trochę innym. Na początek anegdotka.

    W roku 1968, podczas ofensywy Tet, Wietkong zdołał przejąć krajową stację radiową Wietnamu południowego i przygotował nagranie z odezwą Ho Chi Minha do narodu, wzywając do rewolucji i podjęcia walki przeciwko amerykanom. Technik radiowy rozumiejąc co się właśnie dzieje nakazał przerwanie transmisji i nadawanie walców wiedeńskich oraz Beatelsów, wśród których między innymi prawdopodobnie znalazł się "Tomorrow Never Knows". I właśnie w towarzystwie takiej muzyki żołnierze amerykańscy i południowo wietnamscy ostrzeliwali się z żołnierzami wietnamu północnego. To nie ma nic wspólnego z grami wideo, po prostu lubię Beatelsów, kocham "Tomorrow Never Knows" i całe "Revolver" oraz uważam, że to całkiem "ciekawa ciekawostka". No ale pozostańmy w Wietnamie.

    Każda wojna jest straszna, ta w Wietnamie wcale nie była inna. Przerażająco okrutna, brudna, kompletnie bezsensowna i... Chodzi mi po głowie słowo "zwierzęca". Ale co interesujące, to chyba "najbardziej klimatyczna" wojna jakkolwiek źle by to nie brzmiało. Pewnie dużo osób podświadomie kojarzy "Sympathy For The Devil" czy "Fortunate Son" właśnie z Wietnamem. Druga wojna Indochińska była też pierwszą tak mocno "telewizyjną", publiczną i "narkotyczną". Przecież nigdy wcześniej nie mieliśmy kolorowych nagrań dzielnych, amerykańskich chłopców palących jointy przez lufę Winchestera 1200 (czyli strzelby pump-action, po prostu chciałem zabrzmieć jakbym się znał). To nie była IIWŚ gdzie mieliśmy złych Niemców i dobrych Amerykanów. Tu mieliśmy w zależności od punktu widzenia dobrych lub złych północnych wietnamczyków, kompletnie zagubionych i zależnych amerykanom południowych Wietnamczyków i zależnie od punktu widzenia złych lub dobrych Amerykanów. Każda ze stron dopuszczała się czynów przerażających i w pewnym momencie chyba wszyscy walczący kwestionowali słuszność całej tej wojny. Wszystko było kompletnie posrane i do dziś Amerykanie nie lubią wspominania tego konfliktu. O ile Wojna w Korei zachwiała statusem Stanów Zjednoczonych jako "obrońcy świata", tak Wietnam ten status obalił, podeptał i opluł. Być może właśnie dlatego growych, wietnamskich reprezentantów mamy tak niewielu. Dzisiaj spróbuję przybliżyć wam kilka tytułów, zarówno tych świetnych jak i tych okropnych, bo czemu by nie? Niech te chujowe też coś od życia mają.
    Wpis podzielę na dwie części, bo jako całość byłby po prostu zbyt długi.

    Vietcong (2003)

    Według mnie, tytuł chyba najlepiej oddający wietnamskie realia. W czasie premiery gry grafika robiła niesamowite wrażenie, z tego co pamiętam potrzebna była naprawdę potężna maszyna żeby to uciągnąć. Moim skromnym zdaniem, miejscami potrafi zrobić wrażenie do dziś. I o ile modele postaci wyglądają paskudnie, tak dżungla wygląda... Realistycznie? Oczywiście straszy teksturami niskiej rozdzielczości, ale generalnie wygląd czy rozmieszczenie drzew robią naprawdę dobre wrażenie, "korytarzowość" nie jest aż tak wyczuwalna. Tak w sumie, w kwestii odwzorowania dżungli, to chyba tylko "Wyspy Salomona" z Battlefielda V zrobiły na mnie równie duże wrażenie. No dobra, może jeszcze pierwszy Crysis. No i Shadow Of The Tomb Raider. I pewnie możnaby wymienić jeszcze 15 innych gier, ale warto pamiętać, że Vietcong ma niemal 17 lat.
    Interesującą cechą jest też "powolność" gry, bo widocznie Czesi lubią tworzyć wolne gry (ekhm, Kingdom Come). Najczęściej powolutku poruszamy się za "pointmanem" (zwiadowcą/przewodnikiem) uważając na pułapki i strzelając do wroga z większych odległości. Mamy też bardziej dynamiczne etapy (np. Infiltracja tuneli), ale większość czasu spędzamy w buszu zważając na każdy nasz krok. Zdecydowanie polecam, choć mogą być pewne problemy z uruchomieniem na Windowsie 10.

    Vietcong 2 (2005)

    Niestety druga część nie była już tak udana. Porzucono dżunglę i skupiono się na wspomnianej wcześniej Ofensywie Tet, czyli walkach odbywających się głównie w warunkach miejskich. Większość graczy odbiera tą zmianę jako błąd, mi osobiście sam pomysł się podoba, ofensywa była równie krwawa, brutalna i intensywna co walki w dżungli, problemem jednak jest wykonanie. Mapy są spore ale bardzo puste i mocno korytarzowe. Poprzednia część sprawnie ten fakt maskowała (za pomocą dzingli), tutaj to nie działa. Starcia w których w rzeczywistości brało udział setki osób, tutaj przedstawione są jako strzelaniny 15 żołnierzy na kompletnie pustych ulicach. To psuje klimat.
    Kampanie mamy dwie. Kilka (chyba siedem lub osiem) misji po stronie amerykańskiej i klika (cztery o ile dobrze pamiętam) po stronie wietnamskiej, i ta druga zrealizowana jest nieco lepiej, wracamy tu do (ponownie) cakiem ładnej dżungli i nieco wolniejszego typu rozgrywki. Niestety, problemem jest grafika i optymalizacja. Gra nie była jakoś dużo ładniejsza niż poprzedniczka a wymagała mocniejszego sprzętu, do dziś czasami potrafi paskudnie przyciąć czy zwolnić. Za to pochwały należą się za broń. Tej jest naprawdę sporo, większość całkiem nieźle odwzorowana, model strzelania też nienajgorszy, choć wydaje mi się, że nieco słabszy niż w poprzedniej części. Podsumowując, można zagrać, miejscami jest całkiem przyjemnie. Oczywiście nie jest to jakiś crap, ale do jedynki sporo zabrakło.

    Battlefield: Vietnam (2004)

    Gra od której zacząłem przygodę z Battlefieldami. Ech, nie zliczę ile czasu spędziłem na strzelaniu do botów na mapach offline. Klasyczna muzyka z lat 60' (i 70' - 80', przykładowo "The Kinks - You Really Got Me" w dużo bardziej czadowej wersji live z roku 1980), sporo ciężkiego, wszelakiego sprzętu, sporo broni palnej i gigantyczne (wtedy) mapy. Ostrzeliwanie wietnamskich T-54 (czy raczej Type 59) z pokładu Huey'a w towarzystwie "Fortunate Son" czy "War" to dla mnie przeżycia niemal mistyczne. To jeszcze te czasy gdy Battlefieldy nie cechowały się swoim "nieco większym realizmem", więc niech was nie zdziwi M16 z wyrzutnikiem łusek po lewej stronie (Dlaczego? Po co?), mimo to, strzelanie jest całkiem przyjemne. Gra hula na silniku Battlefielda 1942, mimo to, jest zdecydowanie ładniejsza, osobiście uważam, że nadal wygląda cakiem sympatycznie. Co do samej rozgrywki, oczywiście multiplayer od dawna jest martwy (choć pewnie istnieją nieoficjalne sposoby żeby pograć), ale jeżeli macie możliwość, warto choćby popykać z botami. Szczególnie jeżeli ostatnio graliście w Battlefielda V.

    Shellshock 2: Blood Trails (2009)

    Horror w klimacie wojny wietnamskiej brzmi jak cakiem niezły pomysł. Niestety trzeba potrafić go jakoś zrealizować. A żeby go zrealizować, to trzeba w ogóle kurwa potrafić tworzyć gry. W przypadku Shellshocka 2 mam duże wątpliwości czy twórcy tą trudną sztukę opanowali choćby w 40 procentach. Pierwszy shellshock nie był świetną grą, był przeciętniakiem, ale czuć było, że jakiś budżet tam był, że ktoś jednak trochę ogarniał jak się te gry powinno się tworzyć. Blood Trails to gówno najgorszego sortu. Kioskowy wysryw za który twórcy żądali ceny pełnego produktu. To jest kurwa tak złe, że aż chyba zrobię o tym osobny wpis, bo jestem po prostu zszokowany tym, jak można mieć czelność wypuścić coś takiego. To nawet nie jest "aż tak chujowe, że aż niezłe". To jest po prostu okropne i niegrywalne. Trochę tak jakbyście zapłacili, a twórcy napluli wam do ryja. I dali w pysk.

    Rising Storm: Vietnam (2017)

    Gra w którą... Nie grałem. Nie no dobra, troszkę grałem, ale bardzo niewiele, głównie z uwagi na brak odpowiedniego komputera. Po prostu miałem za słaby komp a wydania konsolowego nie ma. Ale coś tam ogarniam, a o tej grze trzeba wspomnieć.
    Najnowsza gra w zestawieniu, stricte multiplayerowa. Możliwe, że kojarzycie nazwę "Rising Storm". Jeżeli tak, to dobrze kojarzycie, to gra od twórców "Red Orchestra". Tutaj również postawiono na wysoką śmiertelność i wysoki realizm zarówno w kwestii samej rozgrywki jak i odwzorowania broni. W mojej opinii, pod względem gameplayowym, gra ma sporo cech wspólnych z "Insurgency: Sandstorm". Co istotne, jest to jedyny "współczesny" shooter w realiach drugiej wojny indochińskiej, więc jeżeli szukacie czegoś nowszego, to wielkiego wyboru na tym polu nie macie. Na szczęście gra jest naprawdę porządna, dosyć często trafia na wszelakie steamowe wyprzedaże, myślę, że warto dać jej szansę.

    To oczywiście nie wszystko, jest jeszcze parę innych wartych (i nie wartych) uwagi gier które postaram opisać w kolejnej części, ale faktem pozostaje, iż gier w realiach konfliktu wietnamskiego mamy po prostu niedobór. O ile filmów również nie mamy zbyt wiele, tak większość to filmy wybitne (jak moje ukochane Full Metal Jacket, Apocalypse Now, Hamburger Hill czy Platoon). O grach tego powiedzieć nie możemy, bo naprawdę dobrych gier mamy zaledwie garstkę. Naturalnie 90% tytułów ukazuje konflikt z perspektywy Amerykańskiej (z jednym małym wyjątkiem, ale o nim w drugiej części) i jeżeli powstanie Call Of Duty: Vietnam czy Battlefield: Bad Company 3 o których plotkuje się od dawna, raczej nic w tej kwestii się nie zmieni. A szkoda, druga strona to równie ciekawy punkt widzenia i równie ciekawe, równie dramatyczne historie. Cóż, co z tego wyjdzie czas pokaże.

    #20gierwykopka #gry #komputery #konsole #wojna #technologia #historia
    pokaż całość

    źródło: 1588528745189.jpg

    •  

      @AnimalMotherPL0 Jak nie miała celu? Miała na cel powstrzymanie ekspansji komunistów w Wietnamie.

    •  

      @Halbr: Tak twierdził Eisenhower, i może faktycznie w to wierzył. Tylko, że on wysyłał jedynie doradców, nie wysyłał regularnej armii. Ale dla Kennedy'iego konflikt w Wietnamie miał pokazać światu, że Stany nadal są potężne, że Stany z nikim się pierdolić nie będą jeżeli dojdzie do konfliktu (w domyśle z komunistami). A Johnson musiał kontynuować co Kennedy zaczął. Wydaje mi się, że wysyłanie swoich wojsk tylko po to, żeby pokazać siłę militarną potencjalnym wrogom jest raczej... Niezbyt sensowne. Jeżeli jako państwo sam musisz aranżować zdarzenie, dające Ci pretekst do wywołania wojny, to można podejrzewać, że Twoje prawdziwe intencje co do wojny są nieco inne niż te, które wszystkim przedstawiasz. Ja tam nie wiem, politykiem nie jestem, nie znam się. Czegokolwiek Wietnam nie miałby na celu, był katastrofą pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Moi drodzy,

    To już 176 raz, kiedy zapraszam Was do obejrzenia Gamingowego Przeglądu Tygodnia - mojego własnego, autorskiego programu, w którym wybieram najważniejsze wiadomości z branży gier.

    Co w dzisiejszym odcinku? Cóż - to, co widać na miniaturze, czyli między innymi:

    - Zakola ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    - Wygląda na to, że pożegnamy #cdaction
    - Ubisoft wreszcie pokazał pierwszy zwiastun nowego #assassinscreed
    - Naughty Dog musi się zmierzyć z ogromnym wyciekiem gameplayu The Last of Us part II
    - I coś dla fanów #staregry - grupa modderów przeniosła stare dobre #diablo2 do Grim Dawn ;)

    To - oczywiście nie wszystko. Zapraszam serdecznie!

    #gpt #gry #ciekawostki #zainteresowania #polskiyoutube #tworczoscwlasna #konsole #pcmasterrace
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Uwaga! Wpis o Last of us 2 bez spojlerów, można czytać bezpiecznie.

    Mireczki i Mirabelki, były pracownik Naughty Dog był wkurzony tym jak traktuje go deweloper (prawdopodobnie szantażowali go, że nie dostanie wypłaty jeśli nie podpisze dokumentów zabraniających mu wypowiadać się o warunkach pracy w firmie) i wypuścił do neta spojlery Last of us 2. Podobno wyciekła cała fabuła i zwroty akcji, co więcej, większość ludzi którzy je przeczytali wydaje się niezadowolona z tego jak poprowadzona jest historia :(
    Myślę jednak, że co innego historia na papierze, a co innego grać w nią samemu, więc nie warto sobie wyrabiać opinii przed zagraniem.

    Naughty Dog już wydało oświadczenie, że są załamani, ale proszą o unikanie nieoficjalnych kanałów informacyjnych, więc praktycznie potwierdzili, że spojlery są prawdziwe. Gra ma wyjść za półtora miesiąca, więc jeśli nie chcecie sobie zepsuć przyjemności z grania nie czytajcie komentarzy pod żadnymi artykułami, filmami, czy wpisami o LoU2!

    Najlepiej zablokować ten temat gdzie się da, bo trolle będą pewnie spamować spojlerami wszędzie gdzie to możliwe. Ja sama nie czytałam tych spojlerów i bardzo proszę, żeby ich tutaj nie pisać ani niczego nawet nie sugerować. Nie psujmy zabawy tym którzy chcą historię poznać dopiero w czasie rozgrywki. Ostrzeżcie jak najwięcej znajomych którzy też czekają na tą grę od lat.

    pokaż spoiler #gry #ps4 #lastofus #pcmasterrace #konsole #xboxone #ps3 #rozrywka (Przepraszam, za użycie takich tagów, ale wiem, że są osoby które jeszcze nie mają ps4, a myślały nad zakupem z okazji premiery LoU2 i też są narażone na spojlery)
    pokaż całość

  •  

    Pożegnanie z Battlefrontem 2

    Niestety, stało się to, czego się tak trochę domyślałem. Zakończono wsparcie dla Star Wars: Battlefront 2, aktualizacja Scarif będzie ostatnią. Początkowo, wsparcie SWBF2 miało trwać dłużej, przynajmniej do końca tego roku, ale podejrzewam, że dramat Battlefielda V i konkurencja w postaci Modern Warfare zmusiły EA do rzucenia wszystkich swoich sił na nowego BF6/BF:BC3 czy czymkolwiek miałby być. Jednak w odróżnieniu od nieszczęsnego BFV, Battlefront żegna się z graczami tak jak powinien. Dice odjebało kawał tytanicznej pracy zmieniając pay2winowe gówno w najlepszego gwiezdnowojennego shootera od czasów "Republic Commando". Nie żeby od czasów Republic Commando pojawiło się dużo innych gwiezdnowojennych shooterów, ale wiecie o co chodzi. I choć z jednej strony trochę mi smutno, bo gra nadal miała masę potencjału na nowy content, to jestem szczęśliwy, że skończyła w taki właśnie sposób. W przeciwieństwie do BFV, absolutnie ani myślę porzucać Battlefronta, bo to po prostu kompletna i fantastyczna gra, wręcz gwiezdnowojenna laurka. Polecam każdemu, tym bardziej, że można teraz kupić za grosze. No to niech moc będzie z wami, czy coś takiego

    #20gierwykopka #gry #starwars #konsole #komputery #technologia
    pokaż całość

    źródło: c4760f5.jpg

  •  

    #gry #heheszki #konsole

    Widzicie do czego prowadzi granie na konsoli? Tylko PC! xD

    źródło: s.cdaction.pl

  •  

    Miałem taki czas, że wydałem grubo ponad tysiąc złotych na gry na 3DS-a, teraz mam taki czas, że je sobie spokojnie przechodzę. Postanowiłem podzielić się z Wami moimi aktualnymi doświadczeniami. Jeśli macie własne dotyczące biblioteki czy omawianych przeze mnie gier - piszcie śmiało. Z moimi tytułami ze zdjęcia lecę od lewej strony:

    Mario 3D Land - przeszedłem, świetna gra idealnie skrojona pod konsolkę, zostaje w kolekcji
    Luigi's Mansion 2 - grałem kilka godzin, niewygodne sterowanie i niejasne cele misji, sprzedałem
    Zelda Ocarina of Time - przeszedłem, imponująca i bardzo nastrojowa gra, choć miejscami się postarzała, zostaje w kolekcji
    Zelda Majora - nie zagrałem, uznałem, że jest jednak zbyt niepokojąca i odrzuca mnie limit czasowy, sprzedałem
    Zelda Link Between Worlds - przeszedłem, świetna gra idealnie skrojona pod konsolkę, zostaje w kolekcji
    Yoshi's Woolly World - przechodzę właśnie, bardzo ładna gra, poziomy z pomysłem, dla niektórych za prosta ale dla mnie to nie wada, raczej zostanie w kolekcji
    2x Kirby - nie zagrałem jeszcze, czeka na swoją kolej
    Fire Emblem Awakening - nie zagrałem jeszcze, czeka na swoją kolej
    Shantae - grałem kilka godzin, ładna i grywalna o ile wie się gdzie iść, ale niestety często nie wiadomo, nie będę w takiej popierdółce godzinami szukał gdzie mam iść, sprzedałem
    Castlevania - przechodzę właśnie, mroczna ale nieprzytłaczająca klimatem, responsywna, wiadomo gdzie iść, raczej zostanie w kolekcji
    Dead or Alive - nie zagrałem, uznałem, że to zwykła bijatyka więc nic imponującego, nie chciałoby mi się zresztą tego masterować, sprzedałem
    Disney - grywałem, fajna aplikacja do rysowania zwłaszcza dla młodszych i różowych pasków, postacie Disneya są prześliczne i bardzo je lubię, zostaje w kolekcji
    Metroid Samus Returns (nie ma na zdjęciu) - zagrałem chwilę i zaciąłem się dość szybko, responsywna, stylistyka do mnie nie trafia, nie chciałem szukać godzinami gdzie mam iść znowu w bądź co bądź popierdółce, sprzedałem

    Teraz inne duże gry, po które z jakichś powodów nie sięgnąłem:
    Pokemony - dla mnie skończyły się na 1 i 2 generacji oraz ich remake'ach
    Mario 2 - lubię Mario i platformówki, ale tutaj ma ona słabą opinię, podobno poziomy są bez inwencji, cena tytułu odrzuca
    Mario Kart - kupiłbym jakbym mógł za 20 zł, za więcej wyścigów gokartów się nie opłaca XD
    Smash - bijatyki to zupełnie nie dla mnie, tutaj mamy maleńkie ludziki latające z prędkością światła po malutkim ekraniku, nawet jeśli gra jest dobrze zrobiona to nie wyobrażam sobie, żebym miał się w to uczyć grać
    Shovel Knight - grałem na PS4, za trudna, też chyba nie jest liniowa i nie wiadomo gdzie iść, nie podoba mi się idea indie jako hipsterskiego uwstecznienia się, w praktyce głównie po to, żeby grę zrobić tanio
    Xenoblade Chronicles - nie wiem jak miałbym grać ponad 100 godzin w powolnego RPG na konsolce z tak małym ekranikiem i tak słabym "analogiem", jednym zresztą
    Donkey Kong Country Returns - mam na Wii, pewnie super gierka, ale przejdę sobie na Wii
    Kirby Epic Yarn - mam na Wii, pewnie super gierka, ale przejdę sobie na Wii

    #gry #konsole #nintendo #3ds

    Jak dokończę Yoshiego i Castlevanie, ogram 2x Kirby, dam szansę Fire Emblem - wtedy zainteresuję się #nintendoswitch #switch i tam głównie zależy mi na Mario Kart, 2x Zeldzie, Mario Odyssey, Donkey Kong Tropical Freeze.
    pokaż całość

    źródło: moja kolekcja 3ds.jpg

  •  

    Koniec Battlefielda V i jego wpływ na serię

    Wiem, że ostatnio dosyć mocno wałkuję temat nieszczęsnej piątki, ale to już ostatni taki tekst, obiecuję. No po prostu zrobił się niezły pierdolnik. Jak już wszyscy zainteresowani zapewne wiedzą, oficjalnie zakończono wsparcie dla piątej, najnowszej odsłony serii. Gra dostanie jeszcze dwie aktualizacje poprawiające błędy i wnoszące jedną nową (a tak naprawdę starą) mapę, trochę nowej broni czy gadżetów. Tyle. Żadnej nowej zawartości, jedynie malutkie aktualizacje dotyczące anticheata, poprawki krytycznych błędów i tak dalej. Takie podstawowe pierdoły jakie ubite gry dostają jakiś czas po ubiciu.
    Cóż, każda gra kiedyś osiąga tą smutną fazę "endgame", ale zwróćmy uwagę na fakt, że Battlefield V zadebiutował na rynku półtorej roku temu. Utrzymywanie przy życiu gry AAA, będącej częścią tak dużej serii przez ledwie półtorej roku jest dosyć żenujące, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę 5- letnie wsparcie Rainbow Six: Siege czy... Battlefronta 2, który mimo fatalnego debiutu obecnie radzi sobie świetnie i nadal może liczyć na aktualizacje wnoszące nową zawartość. Oczywiście BF2 to inny case, panuje ogromny deficyt gier osadzonych w uniwersum Star Wars a Battlefront to obecnie jedyna "gwiezdnowojenna" gra z trybem multiplayer, więc do zapowiedzi kolejnej odsłony twórcy muszą jakoś grę podtrzymywać. Battlefield takich wymówek nie miał, konkurencja była duża a największym gwoździem do trumny okazało się P O T Ę Ż N E Modern Warfare.
    Ale zastanówmy się, czy decyzja o zakończeniu wsparcia była dobrą decyzją? Co może to za sobą pociągnąć?

    Przyczyny klęski Battlefielda V opisałem w swoim poprzednim tekście, o tutaj - >
    https://www.wykop.pl/wpis/48702775
    więc nie będę powtarzać tego co już napisałem. Skupmy się na samym fakcie końca wsparcia.

    Bądźmy szczerzy, BFV od samego początku był klęską. Miał swoje lepsze momenty, ale praktyczne każdy element był w jakimś mniejszym lub większym stopniu spierdolony. I wydaje mi się, że koniec gry wisiał w powietrzu już od jakiegoś czasu, mimo to wczorajsza wiadomość była dla większości graczy szokiem. I właśnie tu nasuwa się wcześniejsze pytanie.
    Czy zakończenie wsparcia tak szybko było dobrym pomysłem?

    Nie wiem xD
    I obecnie raczej nikt tego nie wie, bo dowiemy się o tym dopiero za jakiś czas. Za to możemy pokusić się o próbę wysnucia jakichś skutków z tego faktu wynikających.

    Negatywne

    Najbardziej oczywistym jest zawód fanów serii i samej piątej odsłony. O ile ja chyba z pewnym odczuciem ulgi przyjąłem wiadomość o zakończeniu wsparcia, tak oficjalny subreddit BFV oszalał. Ludzie są wściekli i zawiedzeni, wprost piszą o zdradzie. Wpis wymieniający absolutnie wszystkie porażki i niedotrzymane obietnice BFV (lista jest naprawdę długa) a przy okazji sugerujący bojkot BF6, ma obecnie 17,1 tysiąca polubień (najczęściej plusowany wpis na r/BattlefieldV) i ta liczba nadal rośnie. Może zabrzmieć to zabawnie, ale reddit ma sporą siłę przebicia. To Reddit zapoczątkował bojkot Battlefronta 2 i Reddit zapoczątkował oba bojkoty dotyczące zmiany TTK w BFV. Wszystkie te wydarzenia dosyć szybko spowodowały zmiany w tych grach. Klęska Battlefielda V jest perfekcyjnym przykładem tego, jak kończy się ignorowanie i plucie na społeczność oraz fanów serii. Na nasze szczęście (i pewnie na nieszczęście twórców), obecnie społeczność ma ogromny wpływ na sprzedaż i odbiór gry. No i cóż, EA ma z tym wyjątkowo duży problem, bo ostatnimi czasy raz po raz zawodzi fanów swoich serii.

    Odnoszę wrażenie, że Battlefield i jego twórcy, Dice byli jedną z takich "ostatnich ostoi jakości" w bastionie elektroników. Pomimo częstych początkowych problemów technicznych, ostatecznie seria ani twórcy nie zawodzili, Battlefieldy praktycznie zawsze były co najmniej bardzo dobre. Ktoś pomyśli: "a Hardline to kurwa co?". Hardline odbierany był jako wpadka, tym bardziej, że głównie tworzony był przez Visceral a nie Dice. Fantastyczna premiera Battlefielda 1 jeszcze mocniej utwierdziła fanów w tym przekonaniu. Generalnie porażka Hardline i
    Piątki ma sporo cech wspólnych, ale o tym innym razem.
    BFV już nie pozostawia złudzeń, seria ma problemy. I własnie przez fakt tak szybkiego porzucenia piątej odsłony, może mieć jeszcze większe problemy. Zaufanie graczy do "cudownego dziecka elektroników", mocno spadło, a to może mieć poważne konsekwencje, zarówno negatywne jak i pozytywne. Dice znane jest z tego, że jako perła w koronie elektroników ma największą swobodę twórczą ze wszystkich studiów należących do wydawcy, a klęska BFV może ten fakt zmienić. Jeżeli "Dice Sweden" miało "wolną rękę" w produkcji BFV, tak EA może zainterweniować i im tą swobodę uciąć. Jeżeli jednak EA w proces produkcji wtrącało się zbyt mocno, swoboda twórcza może znacznie sie zwiększyć, co jak pokazał przykład sukcesu "Jedi Fallen Order" zdaje się być bardzo dobra dezyzją. Tak czy inaczej, kolejna odsłona może mieć trudny start, fani tego co stało się z BFV z pewnością nie zapomną. Coś czuję, że wyniki preordedowe potencjalnego Battlefielda 6 mogą być naprawdę mizerne. A skoro mowa o kolejnej odsłonie...

    Pozytywne

    Pierwszy pozytywny skutek jaki przychodzi mi do głowy głowy, to większa liczba pracowników oddelegowana do produkcji kolejnej odsłony, niestety kosztem piątki. Nowy Battlefield musi być perfekcyjny, w obliczu dramatu BFV, kontrataku Call Of Duty i spadku zaufania graczy nie ma już miejsca na kolejną porażkę. "Góra" pewnie uznała, że nie ma sensu reanimować trupa i nakazała skupić się na maksymalnym dopracowaniu kolejnej części. I jasne, teoretycznie im więcej ludzi tym większe szanse na wyższe dopracowanie gry. W praktyce, historia kilka razy pokazała, że większa liczba ludzi przy produkcji gry potrafi czasem znacznie pogorszyć sprawę, no ale w wypadku Battlefielda raczej możemy to zignorować, Dice to duże i doświadczone studio.
    Ale porażka BFV może mieć też bezpośredni wpływ na kierunek kolejnej odsłony.

    To może trochę moja zbyt wybujała wyobraźnia, ale Bad Company 3 pasuje wręcz perfekcyjnie. Raz, że gracze już od dawna lamentują o kolejną odsłonę, a co zatrze smród po piątce lepiej niż kontynuacja jednej z najwyżej ocenianych i oczekiwanych części serii?
    Dwa, że o produkcji BC3 mówi się już od dłuższego czasu, a trzy, chodzą plotki, że akcja BC3 miałaby mieć miejsce podczas Wojny w Wietnamie. Ostatni raz Wietnam gościł w serii w roku 2004 i pełnoprawnej odsłonie "Battlefield: Vietnam". Mieliśmy jeszcze wietnamski dodatek do... Bad Company 2 z roku 2010.
    Plotki sugerowały też postawienie na mniejsze mapy i mniejszy nacisk na realizm, ale w obliczu dramatu BFV tą opcję możemy raczej z miejsca odrzucić. Podejrzewam, że twórcy chcąc odzyskać zaufanie fanów postąpią wręcz odwrotnie i zechcą wzmocnić nacisk na te dwie kwestie rozgrywki, żeby "uklasycznić Battlefielda".

    Znów wchodzę tutaj na grząski grunt gdybania, ale moim zdaniem w kwestii umiejscowienia kolejnej odsłony są tylko dwie opcje. Wojna w Wietnamie lub współczesne konflikty. Za drugą opcją przemawia sukces Modern Warfare oraz uwielbienie fanów do trójki i czwórki. W przypadku współczesnych konfliktów twórcy mają też zdecydowanie większą swobodę w dobieraniu uzbrojenia, modyfikacji broni czy projektowaniu map. Za współczesnością delikatne przemawiają też (dosyć wiarygodne) plotki, że nowe Call Of Duty będzie podobnie taktycznym i dosyć realistycznym reebotem Black Ops, lub podobnie taktyczną i realistyczną zupełnie nową odsłoną o kodowej nazwie "Call Of Duty: Vietnam". Być może EA nie chcąc bezpośredniej rywalizacji z CoDem ucieknie z Wietnamu do współczesności właśnie. Z drugiej strony, jeżeli nowa odsłona zaczęła powstawać równocześnie z BFV, to nie ma już czasu na zmianę setingu. Jak będzie? Zobaczymy prawdopodobnie za jakieś pół roku - rok.

    I jest jeszcze jedna rzecz. Dramat Battlefielda V może przyspieszyć produkcję i zapowiedź nowej odsłony. Cóż, akurat tutaj nie jestem do końca przekonany czy to dobrze. Pośpiech w branży gamingu praktycznie nigdy nie wychodzi nikomu na dobre.

    Battlefield V skończył dokładnie w takim samym, marnym stylu w jakim zaczynał i "żył".
    Cóż, koniec wsparcia może w serii mocno namieszać, ale jak na razie, to tylko swobodne gdybanie. Za to faktem jest, iż kolejna odsłona zapowiedziana została na "kiedyś w 2021" a do tego czasu seria jest "zamrożona". Nie dostaniemy nic nowego dopóki nie zadebiutuje nowa część. Przy obecnej dynamice rynku może to być niemałym problemem, spora część graczy może przejść do "obozu CoD" lub zainteresować się innymi grami, jak choćby "Insurgency: Sandstorm" zmierzającym na konsole obecnej generacji w sierpniu tego roku.
    Osobiście uważam, że taki kopniak w dupę może wyjść na dobre zarówno Dice jak i EA.
    Niestety wszyscy znamy działania elektroników. Czasami jedna gorsza gra wystaczy, żeby zamknąć studio i zabić serię, jednak wątpię, żeby tak szybko miało to spotkać zarówno najważniejsze u elektroników studio, czyli Dice jak i sztandarową serię, czyli Battlefielda. Przynajmniej taką mam nadzieję. Życzę Battlefieldowi i Dice jak najlepiej, i mimo tego, że nowe Modern Warfare totalnie mną (i rynkiem) zawładnęło, tak Battlefield nadal pozostaje moją ukochaną serią. Ale pre-ordera i wersji deluxe nie kupię, nie tym razem, ni chuja.

    #20gierwykopka #gry #komputery #konsole #battlefield #ps4
    pokaż całość

    źródło: 1587751047609.jpg

    •  

      @WojTech80: Dziękuję, może kiedyś jakiś mój post przebije się na tyle mocno, żeby móc konkurować z danielem magical xD

      Battlefieldy zawsze miały problemy i cudowania z TTK, ale takich cudów jak w BFV nie było jeszcze nigdy.

      Tak, "codowanie" BFV było mocno wyczuwalne, szczególnie gdy postanowili olać tryb wielkich operacji, kombinowali z anulowanym trybem 5vs5 i wpychali wszędzie gdzie się da ten kretyński malutki drużynowy podbój. Z tego co pamiętam, to miała chyba nawet ruszyć jakaś e-sportowa liga w BFV, ale temat bardzo szybko ucichł. A po zapowiedzi Modern Warfare nagle znów zaczęli skupiać się na większych trybach.

      W tym aspekcie piątka wyjątkowo mnie zasmuciła. Dice nie wahało się napluć na swoich fanów, wiernych serii od czasów BF3, BC2 czy nawet 1942 albo Vietnam (jak ja) byleby zdobyć nowych, bardziej dzisiejszych graczy. A najsmutniejsze jest to, że zignorowanie starych fanów dla nowych graczy nic nie dało, bo nowi gracze też BFV olali
      pokaż całość

    •  

      @AnimalMotherPL0: niestety.

      Dziwi mnie to podejście, ponieważ z jednej strony wygląda jakby chcieli (te nowe Wyspy Salomona bardzo fajne, mimo że ciasne, Iwo Jima z mocnym klimatem, ukłon do starego BF z mapą Wake), a z drugiej strony próby zrzynek z Fortnite (skiny, Battle Royal). To nie jest dobre połączenie - zagubili się. Jestem skłonny uwierzyć w istnienie dwóch opozycyjnych obozów w teamie rozwijającym grę. Efekt jest chaotyczny.

      Jednocześnie nie skreślałbym BF5 jako gniota -grało mi się (i nadal gra) całkiem fajnie. Czasem cieszy, czasem irytuje, ale niestety taktyki już dawno nie ma. No, chyba że jako taktykę nazwać mocno radzieckie tzw "nakrycie czapką". Punkty do zdobycia są wg mnie zbyt oddalone i rozproszone, by utworzyć sensowną linię frontu.

      A że da się w to grać - najlepiej pokazuje maxiq, ale pewnie znasz - https://www.youtube.com/channel/UCmgOCibflFwaslTaKLP9Fzg
      Dopiero co wbił 500 poziom... Chyba lubi ;)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (21)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #konsole

0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:1

Archiwum tagów