#pasta #tworczoscwlasna #krainapizzy
Dobrze, że nie pada. Stałem oparty w bramie i podziwiałem bloki typu „plomba” stojące pośród zakwitłych drzew. Już się nie zastanawiam czy to jest ładne czy brzydkie. Wybudzały mnie przejeżdżające tramwaje, motory i pyszne.pl. Potem myślałem „to jest ok” i wracałem do snu na jawie. Co ja tu robię? On tu już przecież nawet nie mieszka.
- Grzybowski? A co Ty tu robisz? –
Dobrze, że nie pada. Stałem oparty w bramie i podziwiałem bloki typu „plomba” stojące pośród zakwitłych drzew. Już się nie zastanawiam czy to jest ładne czy brzydkie. Wybudzały mnie przejeżdżające tramwaje, motory i pyszne.pl. Potem myślałem „to jest ok” i wracałem do snu na jawie. Co ja tu robię? On tu już przecież nawet nie mieszka.
- Grzybowski? A co Ty tu robisz? –
Jak zostałem sobą cz. 1
- Mówię ci, będzie wojna jak nic – Zawsze oczekiwał nie wiadomo jakich rzeczy. Taki już był. Może tą gadaniną chciał wywołać coś ciekawego? Mnie się wydaje, że po prostu własne życie go nudziło.
- Nieee, co najwyżej sprzedadzą se po liściu, to już nie te czasy. – Ja z kolei nie chciałem zapeszać. No a z drugiej strony się bałem,