Jest jednym z najstarszych miast Polski, o ponadtysiącletniej historii, z wieloma wartościowymi obiektami architektonicznymi. Działa w nim wiele instytucji i placówek kulturalnych gromadzących bezcenne zabytki. W przeszłości miasto należało do Ligi Hanzeatyckiej zrzeszającej najważniejsze ośrodki handlowe w Europie.

FAQ:
Co warto zobaczyć: https://www.wykop.pl/link/1235391/

Atrakcje w Krakowie: https://www.wykop.pl/wpis/13165707/

  •  

    500km z Krakowa/Warszawy do Zielonej Góry z wykopkami dla tych co nie chce się czytać więcej. A dla reszty jest wszystko co poniżej.

    Jestem niestety niesłowną świnią. Obiecałem sobie i ludziom, że #600km nad morze sprzed tygodnia, to już ostatni "gruby #rower" w tym roku. I niestety okazałem się niegodny zaufania. Jednakowoż wina leży też po stronie @rdza @theDOG oraz @Mortal84, bo... Bo pizzeria w Zielonej Górze utworzyła promocję - 10% taniej za pizzę jeżeli przyjedzie się na rowerze. Za przyjazd z Krakowa czy Warszawy zaoferowali 50% i napój gratis.. Jesteśmy z krwi i kości Polakami, a cebula jak wiadomo owocem naszego ludu. Nie pozostało nam nic innego jak szykować się do drogi.

    Zarówno ja z Krakowa, jak i @Mortal84 z kolegą Piotrkiem, a także @rdza z @theDOG i "niewykopkiem" Tomkiem zaczynamy naszą podróż o 22. Pójść spać przed jadą się niestety nie udało, ale mimo to jedzie się super, ciepełko, trochę pagórków, bo na 42km wyszło ponad 600m do góry. "Ślązaki" jadą ze mną z Olkusza i raptem kilka kilometrów za nim odzywa się kolano, które doznało kuku na zeszłotygodniowym wyjeździe nad morze. Ale tak się kończy harpaganienie mając 400-500km w nogach zamiast jechać sobie spokojnie i swoim tempem. No i z każdym kilometrem sytuacja się pogarsza, do tego poziomu, że zastanawiam się, czy jest jakikolwiek pociąg w nocy z Częstochowy do Krakowa. Kręcę niemal wyłącznie jedną nogą... Na Jasnej Górze robimy foto, jemy, już standardowo, makarony zabrane z domu i wmawiam sobie, że niedługo zaczynają się płaskie tereny, to jakoś dojadę.

    Trasę od tego momentu aż do samej Zielonej Góry można skomentować niemal wyłącznie parafrazą z Rejsu:

    A po płaskim, proszę pana, to jest tak: nuda… Nic się nie dzieje, proszę pana. Nic. Taka, proszę pana… Drogi niedobre… Bardzo niedobre drogi są. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje.

    Monotonię przerywa kilkukilometrowy odcinek szutrowy, trochę lasem, trochę między polami, gdzie temperatura spada poniżej 3°C. Miejsce spotkania ustalamy na McD w Sieradzu o 7 rano. My byliśmy nieco spóźnieni i mimo problemów z kolanem próbowaliśmy dość cisnąć. Co tylko problem pogłębiło, a Warszawa przyjechała ponad godzinę później, więc w sumie niepotrzebnie. Razem z Warszawą przyjechała delegacja łódzka: @radoslaw-szalkowski @sim_co @Zelazko_MPM plus pani @edicsson. Po śniadaniu w McD chłopaki @sim_co i @Zelazko_MPM muszą wracać do Łodzi, ale szacunek, że chciało im się wystartować o 4 rano.

    Pozostała banda kieruje się na Koniec Świata. Fajne miejsce jako kierunek podróży - kiedyś tam nawet już byłem. I wygląda na to, ze ostatnio dodano tam trochę asfaltu. Szutrowo-piaszczysty odcinek nadal jest, ale już znacznie krótszy. Samo miejsce poza znakiem nie oferuje zbyt wiele. Znak przykręcony znacznie solidniej niż inne ponieważ kradziono go na potęgę. Raptem kilkanaście km dalej łapię mój prywatny cel tego wyjazdu, czyli wioskę Rafałów.

    W Ostrowie Wielkopolskim na Kalisz i pociąg kierują się @radoslaw-szalkowski oraz @edicsson która tym wyjazdem zrobiła swoją życiówkę 240km. Chwilę później Piotr ucieka na pociąg, a my do Sulmierzyc. Prowadzi tam odcinek szutrowo-leśno-brukowy, który jednak nie jest jakiś dramatyczny, gdy jest sucho. Stawka się rozciągnęła, my pojechaliśmy robić zdjęcie wiatrakowi, zaś @rdza i @theDOG ruszyli dalej. Nie widząc o tym czekamy na nich kilkanaście minut, więc potem musieliśmy ich gonić. Na szczęście kilkanaście km dalej spotkali @cherrycoke2l, który przyjechał z Wrocławia. Pechowo tylko po to, żeby postać z nami pod sklepem, bo dzień się powoli kończył, a on musiał wracać.

    Rawicz to kolejne miasteczko na trasie, ale jedyne z czym mi się kojarzy to zakład karny. Robi się ciemno i trochę chłodniej, ale po przerwie na stacji zaczyna wiać trochę w plecy, więc droga do Głogowa idzie nam bardzo sprawnie i na chwilę spotkamy się z @dablju_, z którym już dwa razy udało się podczas poprzednich wypraw pokręcić. Szkoda, że tym razem raptem kilkanaście km wspólnej jazdy i to po ciemku w slipstreamie z jedynie krótką pogaduchą pod McD w Głogowie.

    Do Nowej Soli na szczęście drogą wojewódzką, więc warunki całkiem spoko, a wiadomo, że lubuskie lubi zaskoczyć słabymi asfaltami, brukiem czy też piachem. W Nowej Soli mieliśmy zobaczyć największego na świecie krasnala, ale odbiliśmy na Orlen i uciekło nam. Jak się potem okazało park z krasnalem i tak jest zamknięty w nocy.

    Na pizzę, która była przyczynkiem do całej tej wycieczki oczywiście nie było szans zdążyć, bo pizzeria otwarta była tylko do 22. W związku z tym nie musieliśmy jechać od południa do Zielonej Góry i zmieniamy trasę prosto na nocleg w centrum. I tu niespodzianka, bo Google nie wiedział o remoncie DK3 w Niedoradzu. Mamy do wyboru wracać się kilkanaście kilometrów albo próbować się przebijać przez wysypane pryzmy żwiru i piachu. Na szczęście po kilkukrotnym kolarstwie chodzonym trafiamy na zjazd w boczną drogę. Od tego miejsca jeszcze wspinamy się trochę ponad 100m i jesteśmy w centrum Zielonej Góry. Znajdujemy nocleg, który za ścianą ma jakąś imprezownię, ala wiejska potupanka, więc muzyka daje ostro.

    Pizzy nie udało się zjeść, decydujemy się na kebaba. Tam też pogadanki z autochtonami, których dziwi widok kolarzy, jedziemy po piwko na Orlen i powrót na nocleg. O dziwo zamiast spać, to jeszcze trochę pogaduch przy piwku i o 3 nad ranem idziemy w kimono.

    #500km pykło, można spać z czystym sumieniem. Przez kontuzję prawego kolana i jazdę niemal tylko lewą nogą zrobiłem sobie kuku również w lewe kolano, więc teraz mam trochę rozbratu z rowerem. Trochę pracy z fizjo i zobaczymy na jak długo. Na ten rok długich wyryp już nie planujemy, bo noc trwa ponad 12h, więc ani czegoś zobaczyć, ani to przyjemne. Ale plany na przyszły rok już są. Może mądre, może głupie, nie wiem...

    Dzięki wszystkim za towarzystwo! I ćwiczyć przez zimę, żeby forma na późną wiosnę była!

    #metaxynarowerze #rower #krakow #warszawa #zielonagora
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2018.10.13-full.JPG

  •  

    Dojechaliśmy rowerami nad morze z Krakowa. 600km z małym okładem, średnia ~29km/h. Wspaniały to był wypad, nie zapomnę go... No zapomnę, ale dopiero jak będę miał Alzheimera. A w razie czego jest pamiątka na Strava, żeby było łatwiej sobie przypomnieć.

    7 rano startujemy z @Cymerek i kolegą Adrianem z Krakowa. Wita nas wschód słońca i mylne poczucie, że 5 stopni to już git i będzie tylko cieplej wszak słońce coraz wyżej. To trafiliśmy na gęste mgły i najniżej 1.5 stopnia. Trochę typowych dla krakowskich okolic podjazdów i po 50km mamy w zasadzie koniec górek na całą trasę. Reszta Polski niemal zupełnie płaska z okazjonalnymi pagórkami.

    Przez małą pomyłkę w liczeniu km z @Mortal84 widzimy się dopiero w okolicy 100km, on ma zaś około 30 więcej. Kolega, który miał z nim jechać niestety zaspał. Jak się potem okazało pojechał sam, ale nie wiemy jak daleko dojechał . Łódzkie wita nas... Nudą i paskudnymi asfaltami? Na szczęście w okolicy Łodzi, kawałek za Andrespolem, gdzie jemy pod sklepem, dołącza do nas @mosci_K. Kolega jechał też z nami w tym roku do Warszawy podczas pierwszego dnia mojej wyprawy dookoła Polski, więc dołącza już na stałe do ekipy pomylonej rowerowo. Z Łodzian brakowało @radoslaw-szalkowski - kolega był bardzo chętny i często nam towarzyszy, ale tym razem praca była ważniejsza.

    Zaczyna się ściemniać i dojeżdżamy do pierwszej atrakcji turystycznej na naszej trasie, czyli kolegiaty w Tumie. Do tej pory nie było na trasie nic czemu warto byłoby zrobić zdjęcie. W Łęczycy wskakujemy na DK91 i była to jedna z lepszych decyzji w naszym rowerowym życiu. Noc o tej porze roku trwa już 12h, a omijanie dziur i jazda po wybojach przez taki czas mogłaby się skończyć emocjonalnym kalectwem lub stanem permanentnego wkurzenia. DK91 jest praktycznie pusta, bo obok biegnie autostrada i przez 99% czasu ma szeroki na jakieś 2m pas awaryjny. Dojeżdżamy nią do Torunia, gdzie spotykamy @Rivgen, a chwilę potem @tym11. Chłopaki przeprowadzają nas przez miasto i pokazują na szybko atrakcje turystyczne, dzięki czemu kolekcja zdjęć z wyjazdu rośnie. @tym11 towarzyszy nam przez godzinę i ucieka do siebie, a szkoda, bo chęci nad morze były.

    Jazda przez noc, to głównie ciśnięcie przerywane przerwami na stacjach benzynowych lub McD. Uciekamy z DK91 na Grudziądz, bo @Rivgen, jako autochton, przestrzega nas przed remontami w okolicy Świecia. Wracamy na nią w Nowe, gdzie też wita nas Orlen z obsługą nocną tylko poprzez okienko. Oznacza to brak ciepłego żarcia i toalet, toteż w gniewie jedziemy do Gniewu. Jesteśmy na miejscu po 6 rano, wszystko ładnie otwarte i pracuje. Tam też @Cymerek upada po raz pierwszy... Usnęło mu się na podłodze. Kolejna przerwa w McD w Tczewie - oferta śniadaniowa to wszystko co rowerzyści nienawidzą najbardziej. Jedynie darmowa kawa ukoiła nieco nasze cebulackie serduszka.

    Niedługo potem dołącza @Qurdius, z którym śmigaliśmy już w tym roku, gdy na wyprawie byłem z @Mortal84 nad morzem, a chwilę później @WuERA. Miło śmigamy w kierunku na Westerplatte, gdzie gubi nam się na chwilę @Cymerek, ale już na półwysep jedziemy razem. Zaczyna się robić bardzo wietrznie. Zdjęcia z i pod pomnikiem to preludium do części właściwej, czyli wizyty na plaży z widokiem, a jakże, na morze. Pamiątkowa fotka grupowa, pamiątkowe fotki solo (obowiązkowy, coroczny pirat w moim wypadku). Pojawia się @Wyrewolwerowanyrewolwer i wracamy do miasta. Wiatr robi się już mocno nieprzyjemny, a padający deszcz nie pomaga w pozytywnych odczuciach. Dojeżdżamy do celu podróży czyli mojego ulubionego burgerka w Trójmieście - Sufr Burger (audycja nie zawiera, niestety, lokowania produktu). Znajduje się od 500m od dworca, więc do zestawu dołożyć piwko, dwa lub osiem i doczekać do pociągów.

    Ja z @Cymerek mam aż 5h czekania, odwiedza nas @louise_attack nasz kolega z #rowerowykrakow, który wyprowadził się z Krakowa do Gdańska. Jedziemy Pendolino za ponad 210zł (zamiast 80zł w Intercity) na twarz... Tragedia, bo polityka PKP jest taka, że wyrobią ludziom miłość do Pendolino poprzez likwidację innych (tańszych) bezpośrednich pociągów. A pociągi z przesiadkami (bez Pendolino) jadą 10-12h... Ale ok, niech będzie, że się nam należy trochę luksusu za taki wypad. Jechałem kilka razy Pendolino i wiedziałem, że o WiFi i zasięgu sygnału komórkowego można zapomnieć. Nie jechałem jednak z rowerami. A ten pociąg na przewóz rowerów się nie nadaje. Jest 4 miejsca na rowery w całym składzie i... Nie chcą się one mieścić, wystają na korytarz, co skończyło się dogadywaniem współpasażerów i pracowników PKP oraz trącaniem i wyginaniem ich przez jednych i drugich. @Cymerek opłacił to rozdartym siodełkiem przez chłopaczka z wózkiem cateringowym, a ja urwaną tylną lampką i paroma mniejszym problemami. Poza tym spać się nie dało przez np. spadające (3 razy) walizki z przestrzeni bagażowej. Jak taka spadnie z 1.5m to hałas jest konkretny.

    W Krakowie jesteśmy o 22, @Cymerek udaje się do konduktora celem poinformowania o siodełku, ale to tylko pisemna reklamacja. Ja jadę jeszcze rowerem do domu, @Cymerek już MPK. Przed 23 jesteśmy w domach po 41h na nogach zmęczeni, trochę obolali, ale zadowoleni.

    #metaxynarowerze #rower #krakow #gdansk
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: krakow-morze.JPG

  •  

    80510 - 442 = 80068

    Wyprawa "dookoła" Polski: dzień I (31.05.2018)

    Czyli 20+ Krakowiaków i 10+ Warszawiaków

    Wspaniała była to jazda nie zapomnę jej nigdy. Tłusta czterysetka na początek wyprawy z #krakow do #warszawa.

    Nie będę się rozwodził jak sprawa wyglądała, bo wielu już relację napisało, więc mieliście okazję poczytać u innych kto gdzie i kiedy.

    Cieszy mnie niezmiernie, że udało się zmobilizować ponad 20 osób z Krakowa i "okolic" oraz około 10 z Warszawy do wspólnej jazdy. Cieszy, że zdecydowana większość trasę tę ukończyła w całości. Większość nawet w dobrym zdrowiu i stylu.

    Ja sam przez ponad 200km walczyłem z mdłościami na konkretnym poziomie, więc wspomnienia z drugiej połowy orbitują głównie wokół starań żeby komuś nie zrobić nowego wzoru na plecach w kształcie mocno nieregularnym. Na Centralnym w Warszawie o mało nie dołączyłem do żuli rzygających to rabatek. Obyło się bez większego faux pas, choć wymagało to kolosalnej ilości silnej woli. Poza tym jechało się rewelacyjnie. Mnóstwo rozmów, śmiechów i wszystkim należą się podziękowania, że chciało im się mi towarzyszyć. Szczególnie chłopakom, którzy dojechali z Tarnowa, Rzeszowa, Kielc i ogólnie daleko od Krk czy Wawy. Oraz @rdza i @theDOG za gościnę dla mnie i @Mortal84.

    Za rok "tradycyjny" wypad do Warszawy będzie miał 500km, cobyście mogli poprawić swoje życiówki. A większość obecnych poprawiła też swoje w tym wypadzie.

    Dla kronikarskiego obowiązku próba wpisania wszystkich obecnych Wykopków. Dzięki Wam i gratulacje wyników. Do zobaczenia za rok na 500km lub wcześniej jeżeli życie pozwoli.
    @Cymerek @wspodnicynamtb @mihal34 @pe__pe @banan77 @kiwacz @libejro @Wilier @zukikiziu @Baczy @mosci_K @Mortal84, @makyo, @MordimerMadderdin @radoslaw-szalkowski @masash, @mikkeler, @oskar1100, @theDOG i @tytyrytek @negrobella @sosna119 @rdza @edicsson.

    Jeżeli kogoś pominąłem to nie bijcie. Lub tylko trochę.

    Strava

    #100km #200km #300km #400km (nr 2) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

  •  

    Dookoła Polski na rowerze po raz czwarty - w tym roku mało w tym jest dookoła Polski, ale takie tereny mi zostały do zwiedzenia. Start w najbliższy czwartek, Boże Ciało, 31 maja.

    Przez ostatnie 3 lata 2015r - 4810km w 29 dni, 2016r - 7014km w 31 dni, 2017r - 8238km w 31 dni, zwiedzałem Polskę z Waszą pomocą, a było Was naprawdę sporo. W tym roku też mam nadzieję nie będzie gorzej, a i mam nadzieję wielu z Was się dołączy. Prośba w sumie ostatnia (żebry) o wyplusowanie tego, coby do większej ilości osób to dotarło, a oni chcieli się podłączyć, zaoferować nocleg itd. Fakty:

    1. Termin – start w Boże Ciało 31 maja (czwartek) z #krakow do #warszawa. Pierwszego dnia będzie nas jechało kilkanaście osób. Koniec pi razy oko 21 czerwca. W tym roku towarzyszył będzie mi przez pierwsze 11 dni @Mortal84.
    2. Noclegi – kto może w bliższej lub dalszej okolicy trasy mnie kimnąć i użyczyć prysznica? Niechaj im Bóg/Manitu/Śiwa/Budda w dzieciach (lub ich braku) wynagrodzi... Orientacyjne daty naniesione są na mapę. Proszę o propozycje nawet jeżeli wydaje się Wam, że to daleko od mojej trasy. Propozycje, a nie definitywne deklaracje, bo wiadomo, że różnie może być i każdemu może przecież coś wypaść... Co roku około 20 osób z Was mnie nocuje (o dziwo chyba udało mi się powstrzymać i nikogo nie zabić/okraść/zgwałcić, choć łatwo nie było). Kawałek podłogi do spania + prysznic + coś do uprania to już dużo, wszystko ponad to to rewelacja.
    3. Tag – #metaxynarowerze będą codzienne relacje z podróży – trochę zdjęć, opisów itd. Ile zależy od czasu, którego zawsze jest mało oraz poziomu niewyspania.
    4. Trasa – zarys trasy na zdjęciu. Mapa jest duża - wymaga tylko otwarcia w nowym oknie - na pewno znajdziecie czy jadę koło Was. Linki do wersji interaktywnej na Strava: Kraków - Gdańsk, Gdańsk - Sokołów Podlaski, Sokołów Podlaski - Kraków. Dużo będzie zależało od tego gdzie będę miał noclegi. Dlaczego taki kształt? Bo to co jest na zielono, to tereny gdzie już byłem rowerem. Nie ma sensu zwiedzać tego samego, kiedy tyle Polski jeszcze do zobaczenia. W tym roku tylko około 5000km. Nadal pewnie ponad 200km dziennie. Trasa krótsza, bo i Polska mi się kończy.
    5. Tracking – na Endomondo będzie live gdzie akurat jestem itd. więc łatwo mnie znaleźć i się dołączyć (tempo się pod Was dostosuje i każdy jest mile widziany). Na Strava treningi będą codziennie wieczorem po zakończeniu trasy.
    6. Rower – jak co roku BH + Apidura z 8-10kg bagażu (zajęcie w komentarzu).

    Jedziemy zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Tak jak wspomniałem wcześniej przez pierwsze 11 dni będzie mi towarzyszył @Mortal84. Wiem, że przenocowanie 2 osób to już dużo, gdyby jednak ktoś mógł przenocować naszą dwójkę (w tamtym roku było kilka takich przypadków) to będziemy zobowiązani. We 2 będziemy na trasie na niebiesko. Różowa trasa to już jazda solo jak co roku i tam szczególnie potrzebowałbym Waszej pomocy.

    Moje misie z #rowerowykrakow mają towarzyszyć do Warszawy, a i #szosowawarszawa zapowiedziała wyjechanie naprzeciw. @masash jak zwykle prośba o zawołanie swoich ludzików i jak coś ustalicie to daj znać gdzie nas zgarniecie i mniej więcej ilu Was będzie.

    Mile widziane również propozycje atrakcji turystycznych, szczególnie zamków, raczej nie muzea, które trzeba oglądać ze środka. Parki krajobrazowe, dobre widoczki, fajne budowle itd. zawsze chętnie obejrzę.

    pokaż spoiler Tak, powtarzam się.


    Trochę spamu tagami: #rower #szosa #podroze #polska
    pokaż całość

    źródło: mapa.jpg

  •  

    Jutro (środa) - lecimy na Zalipie jak co roku obejrzeć malowane domki. Start 7:00 spod pomnika na Placu Centralnym. Trasa WTR aż do Szczucina, potem skręcamy na Tarnów. Na 200km w Tarnowie wykwitny obiad w światowej sławy restauracji McD i wracamy serwisówką A4 do Krakowa. Powrót ma być z wiatrem. Komu braknie sił zawsze ma z Tarnowa pociąg w zasadzie co godzinę. Trasa jest tak płaska, że bardziej już się nie da. Komu w duszy gra 250km jutro to zapraszamy.

    Trasa: https://www.strava.com/routes/12976667 - za Zalipiem nie potrafi Strava wyznaczyć po WTR, więc nie jest zbyt dokładnie.

    Póki co udział zapowiedzieli @Cymerek @kiwacz @wspodnicynamtb @pe__pe. Gdyby ktoś reflektował z Tarnowa i okolic to też zapraszamy.

    #rower #krakow #tarnow #rowerowykrakow
    pokaż całość

  •  

    Dookoła Polski na rowerze po raz czwarty. Niewątpliwie już w tym roku mało w tym jest dookoła Polski, ale takie tereny mi zostały do zwiedzenia.

    Przez ostatnie 3 lata:
    - 2015r - 4810km w 29 dni,
    - 2016r - 7014km w 31 dni,
    - 2017r - 8238km w 31 dni,
    zwiedzałem Polskę z Waszą pomocą, a było Was naprawdę sporo. W tym roku też mam nadzieję nie będzie gorzej, a i mam nadzieję wielu z Was się dołączy. Prośba (żebry) o wyplusowanie tego, coby do większej ilości osób to dotarło, a oni chcieli się podłączyć, zaoferować nocleg itd. Fakty:

    1. Termin – start w Boże Ciało 31 maja (sobota) z #krakow do #warszawa. Pierwszego dnia będzie nas jechało na pewno kilka osób. Koniec pi razy oko 20 czerwca. Termin taki, a nie inny, bo w tym roku towarzyszył będzie mi @Mortal84, a przez święto może być ze mną 11, a nie 9 dni.
    2. Noclegi – kto może w bliższej lub dalszej okolicy trasy mnie kimnąć i użyczyć prysznica? Niechaj im Bóg/Manitu/Śiwa/Budda w dzieciach (lub ich braku) wynagrodzi... Orientacyjne daty naniesione są na mapę. Proszę o propozycje nawet jeżeli wydaje się Wam, że to daleko od mojej trasy. Propozycje, a nie definitywne deklaracje, bo wiadomo, że różnie może być i każdemu może przecież coś wypaść... Co roku około 20 osób z Was mnie nocuje (o dziwo chyba udało mi się powstrzymać i nikogo nie zabić/okraść/zgwałcić, choć łatwo nie było). Kawałek podłogi do spania + prysznic + coś do uprania to już dużo, wszystko ponad to to rewelacja. Wiadomo, że to wszystko z wyprzedzeniem, nikt nie wie jak będzie stał z czasem jak będę jechał, ale... Jak będzie 3 "chętne" osoby to może choć jedna będzie mieć wtedy możliwość.
    3. Tag – #metaxynarowerze będą codzienne relacje z podróży – trochę zdjęć, opisów itd. Ile zależy od czasu, którego zawsze jest mało oraz poziomu niewyspania. W tym roku już jest mniej napięty terminarz, więc powinno udać się bardziej na bieżąco.
    4. Trasa – nie jest to wersja ostateczna. Po prostu zarys. Mapa jest duża - wymaga tylko otwarcia w nowym oknie - na pewno znajdziecie czy jadę koło Was. Linki do wersji interaktywnej na Strava: część I i część II Dużo będzie zależało od tego gdzie będę miał noclegi. Dlaczego taki kształt? Bo to co jest na zielono, to tereny gdzie już byłem rowerem. Nie ma sensu zwiedzać tego samego, kiedy tyle Polski jeszcze do zobaczenia. W tym roku tylko około 4500km, ale doświadczenie uczy, że końcowy wynik będzie o około 10% większy. Nadal pewnie ponad 200km dziennie. Trasa krótsza, bo i Polska mi się kończy.
    5. Tracking – na Endomondo będzie live gdzie akurat jestem itd. więc łatwo mnie znaleźć i się dołączyć (tempo się pod Was dostosuje i każdy jest mile widziany). Na Strava treningi będą codziennie wieczorem po zakończeniu trasy.
    6. Rower – jak co roku BH + Apidura z 8-10kg bagażu + leniwiec od Apidury.

    Jedziemy zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a moje misie z #rowerowykrakow mają towarzyszyć do Warszawy, a i #szosowawarszawa zapowiedziała wyjechanie naprzeciw. Tak jak wspomniałem wcześniej przez pierwsze 11 dni będzie mi towarzyszył @Mortal84. Wiem, że przenocowanie 2 osób to już dużo, więc na odcinku oznaczonym na niebiesko pewnie więcej będziemy korzystać z hosteli. Gdyby jednak ktoś mógł przenocować naszą dwójkę (w tamtym roku było kilka takich przypadków) to będziemy zobowiązani. Różowa trasa to już jazda solo jak co roku i tam szczególnie potrzebowałbym Waszej pomocy.

    Mile widziane również propozycje atrakcji turystycznych, szczególnie zamków, raczej nie muzea, które trzeba oglądać ze środka. Parki krajobrazowe, dobre widoczki, fajne budowle itd. zawsze chętnie obejrzę.

    pokaż spoiler Heh, znów skopiowałem część (większość) wpisu z lat poprzednich. Ale znów jadę w Polskę i potrzeby te same.


    Trochę spamu tagami: #rower #szosa #podroze #polska
    pokaż całość

    źródło: mapa.jpg

  •  

    283890 - 307 = 283583

    Ona czuje we mnie piniądz...

    Czyli #rowerowykrakow pojechał do Cieszyna zrobić sobie zdjęcie z 20zł i Rotundą p.w. św Mikołaja w Cieszynie. Zdjęcie sztampowe, ale takowego jeszcze na rozkładzie nie było.

    Pobudka 6 rano, za oknem już piękne słońce, temperatura na starcie godzinę później 7 stopni. A skoro piękne słońce, to szybko będzie lecieć do góry. Jadę na PC po @Cymerek, który gdzieś zgubił Ultralighta i mamy 10min obsuwy. Na szczęście #krakow w niedzielny poranek niemal wymarły i na Orlenie przy Moście Zwierzynieckim jesteśmy o czasie. Tam zbieramy @bynon i wraz z 4 niewykopkami - w tym jedną dziewczyną - lecimy wałami do Piekar, a tam czeka na nas @trace_error.

    Żeby trasa nie była taka sama na powrocie, żeby było 300km i skoro w niedzielę niemal nie ma zupełnie ruchu, to śmigamy DW780. Idealny asfalt, świetna droga, grupą jedzie się bez zarzutu. Naprzeciw z Bierunia wyjechał nam @Mortal84, bo też brak 300km by go bolał, a kawałek dalej @Hinol. @Hinol to nasz krakowski kurier, noga dobrze zrobiona, więc było z kim prowadzić przez większość dnia. Trzymamy stabilne 30-35km/h, ale wszyscy na kole trzymają się grupy i nie odpadają.

    Gdy koleżanka i @trace_error odłączają się na swoje trasy dołącza do nas jeden z kolegów @Mortal84, więc grupa nadal dość liczna. Niedaleko Pszczyny @bynon gubi część od aparatu, więc został jej szukać, a my mamy 15 min przerwy pod nieczynnym sklepem. Aczkolwiek nasza obecność pod nim wlała w ludzi nadzieję, że jest otwarty. Nic z tego. Zakaz handlu i w ogóle. Wyprzedzając chronologię... Super jest ten zakaz. Jak zaraz za Cieszynem znaleźliśmy otwarty sklep (po 170km w nogach i fuksem otwarty ostatnie 15min) to kolejnym otwartym przybytkiem na trasie była stacja benzynowa pod Zatorem. Jedyne ~100km dalej. Trzeba było po drodze stawać i prosić o wodę z kranu. Toteż polecam zakaz handlu - można oszczędzić pieniądze, wodę, czas, który zmarnowano by w sklepie...

    Południowy #wmordewind daje o sobie mocno znać, gdy w Pszczynie dołącza do nas @Marcin_od_Tribana wraz z dziewczyną i @emtei. @emtei to jest aparat. Jak robiłem Everesting kolega przyjechał specjalnie ponad 100km, żeby ze mną chwilę poodjeżdżać. W połowie pierwszego podjazdu złapał gumę. Dałem mu swoją dętkę, wymienił i musiał zawijać do domu, żeby się wyrobić. Tym razem czeka na nas. Witamy się, chcemy jechać dalej, a jemu odpadł pedał... Cuda panie, cuda! Poczekaliśmy na niego podziwiając pchli targ zajmujący cały rynek (akurat tego zakaz handlu nie dotyczył). Ale wkręcił i jedziemy dalej.

    Kawałek za Strumieniem zbieramy @pjib a w Zebrzydowicach @pe__pe. Zaczynają się też pagórki, co plus wiatr, już rozrywa mocno peleton, ale czekamy na szczytach. W ten sposób przekraczamy polsko-czeską granicę i trafiamy do Karwiny. W sumie więcej tam Polaków jak Czechów. Fotki, @Marcin_od_Tribana zostaje tam z dziewczyną, kawałeczek dalej @pe__pe odbija na Bohumin, a dla nas zaczyna się największa rzeźnia tego dnia, czyli trasa niemal płaska jak stół do Czeskiego Cieszyna. 15km, a przez wiatr mordęga niesamowita. Często słyszy narzekania na #wmordewind i jak to było trudno. Tamten wiatr był masakryczny, on nie przeszkadzał, on zatrzymywał w miejscu.

    Dojechaliśmy zgarniając po drodze brata @bynon na poziomce i jego tatę, chcieliśmy coś zjeść w Czeskim Cieszynie, ale nic ciekawego nie wpadło nam w oko, a przy okazji przygotowanie żarcia dla ~10 osób zajęłoby sporo czasu. Przejechaliśmy most graniczny i mamy przed sobą cel wyprawy, czyli wzgórze zamkowe ze wspomnianą wcześniej rotundą i wieżą. Po obowiązkowych fotach skończyliśmy jak zwykle w McD.

    Nażarci jedziemy pagórkowatą trasą, zaczynają się pierwsze poważniejsze odpadnięcia, bomby i "minizgony", ale szybsi czekają na górkach na resztę. Sucho, nie ma nic w bidonach, sklepy pozamykane to chłopaki napełniają bidony wodą z kranu. Teren powoli się wypłaszcza, jedziemy koło Energylandii w Zatorze, budowa najszybszego rollercoastera trwa w najlepsze, a kawałek dalej stacja benzynowa. Popas tam, zjedzenie i napicie się jak człowiek dobrze działa na wszystkich, bo ciśniemy bez problemu 35km/h mimo bocznego i w twarz wiatru. Choć pod wieczór nie był on już tak dokuczliwy.

    @Mortal84 odłącza się w Łączanach, a my tym razem rezygnujemy z WTR, bo 300km i tak będziemy mieć jadąc krótszą trasą. @Hinol też miał tam pojechać do domu, ale rzeczone 300 kusiło i dojechał z nami aż do Krk. W końcu i tak zrobił 290km... Moje wewnętrzne OCD płacze, ale jego wybór. Przed 21 już wszyscy w domkach - my z @Cymerek jeszcze skoczyliśmy kupić sobie zasłużone piwerko na wieczór.

    Ogólnie perfekcyjny wyjazd (z malutkim wyjątkiem wiatru) - łącznie udział w zabawie (na różnych etapach) wzięło 18 osób (jeżeli o kimś nie zapomniałem) - zacnie, szczególnie na takiej trasie. Było mocniej niż zakładaliśmy (300km ze średnią 29km/h), było cieplej, słoneczniej, ogólnie mega wyjazd - polecamy się na przyszłość i zapraszamy.

    Strava

    #rowerowyrownik #100km #200km #300km (nr 3) #metaxynarowerze #rower
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2018.04.08-full.JPG

  •  

    W sobotę ma być piękna pogoda i jedziemy traskę 70km dla wszystkich. Nie trzeba mieć szosy, nie trzeba mieć kondycji, będziemy czekać. Rzecz jasna trzeba dać radę te 70km przejechać, ale tempo będzie wybitnie spacerowe - 20km/h z całości to myślę maks (będzie co najmniej jedna dziewczyna na zwykłym rowerku i nie da się szybciej). Osoby, którym nie będzie się chciało poczekać lub chcą sobie pozapierdalać to nie tym razem. Chętni będą potem mogli sobie dokręcić do setki.

    Śmigamy do restauracji Kuter Port w Nieznanowicach koło Gdowa. Tam każdy może sobie kawkę, ciasteczko, co mu w duszy gra. Trasa: https://www.strava.com/routes/12564241

    Start w sobotę o 11:00 z PC. Można się dołączyć na trasie - tylko trzeba o tym poinformować.

    W niedzielę grubsza 300km wyprawa do Cieszyna, ale to już dla szosowców z jako taką formą.

    #rowerowykrakow #rower #krakow
    pokaż całość

  •  

    W niedzielę jedziemy do Cieszyna zrobić sobie foto z 20zł, więc kto by jechał z nami proszę sobie banknocik zabrać. Zahaczymy też o czeską Karwinę. Na 210km wychodzi Oświęcim skąd można wrócić pociągiem do Krk o 17:23 jeżeli ktoś się nie czuje na siłach lub z tychże opadnie. Reszta wróci WTR do Krk, coby dobić do 300km. Będzie część osób, która jedzie z nami np. tylko pierwsze 100km, a potem wraca sobie do Krk. Takich też zapraszamy. Tempo standard szosowo-wycieczkowy czyli 25km/h.

    https://www.strava.com/routes/12254684 trasa do ew. delikatnych poprawek. Start o 7 z Placu Centralnego (pod pomnikiem). Kolejne dobre miejsce do spotkania się (7:40) to dzwony (śmietniki) na wałach koło Orlenu przy Moście Zwierzynieckim.

    Zapraszamy. Jest kilku Wykopków @Hinol @Cymerek @bynon @Mortal84. Zapraszamy też ludków ze śląskich rejonów do dołączenia na trasie.

    #krakow #rower #rowerowykrakow
    pokaż całość

  •  

    Piątek, 7 rano startuję z #krakow przez #tarnow #rzeszow rowerkiem do domu pod Krosno. W Tarnowie dołącza do nas, znany #rowerowykrakow Sagan i @zukikiziu gdzieś w okolicy Rzeszowa. Ktoś ma w piątek wolne etc. i ma ochotę się podłączyć? Jedziemy przetestować serwisówkę A4 na odcinku Tarnów -> Rzeszów, więc gdyby ktoś widział coś do poprawy w wyznaczonej trasie to bardzo chętnie przyjmę uwagi. Orientacyjne czasy:
    - Krk 7:00,
    - Tarnów 11:00,
    - Rzeszów 16:00.

    Rzeczona trasa na Strava.

    #rower #rowerowyrzeszow (widzę Tarnów nie dorobił się swojego tagu).
    pokaż całość

  •  

    W Krk tramwaje jeżdżą 8.... Zaczął padać śnieg i w mieście robi się rozpierdziel komunikacyjny. Panie @szpila68i idziemy na rekord.

    #krakow #mpk

    źródło: 52.png

  •  

    III wyprawa dookoła Polski na rowerze - start w sobotę 24 czerwca o 3 rano (czyli za ~40h). Mapa jest duża, ale trzeba otworzyć w nowym oknie.

    1. Noclegiżebrzę troszkę o plusy, jak wpadnie w gorące, to ktoś nowy może to zobaczy. Więcej osób wie co będzie robić przez najbliższy miesiąc. Kto może w bliższej lub dalszej okolicy trasy mnie kimnąć i użyczyć prysznica i pralki? Niechaj im Bóg/Manitu/Śiwa/Budda w dzieciach (lub ich braku) wynagrodzi... Orientacyjne daty naniesione są na mapę. Proszę o propozycje, a nie definitywne deklaracje, bo wiadomo, że różnie może być i każdemu może przecież coś wypaść... Każdemy gdybym chciał się zatrzymać dam 2-3 dni wcześniej znać i zapytam czy może mnie przyjąć. Nie to nic się nie dzieje. Będę miał 2-3 dni na znalezienie czegoś innego. Na niebiesko jest oznaczony fragment trasy, który jadę z @Mortal84, bo w tym roku wyjątkowo mam kompana przez 9 pierwszych dni, więc tam wyjątkowo potrzebuję 2 miejsc. Różowe jadę już sam.
    2. Tag – #metaxynarowerze będą (w miarę) codzienne relacje z podróży – trochę zdjęć, opisów itd. Ile zależy od czasu, którego zawsze jest mało, neta oraz poziomu niewyspania.
    3. Trasa – ulegnie jeszcze delikatnym zmianom. Dlaczego taki kształt? Bo to co jest na zielono, to tereny gdzie już byłem rowerem. Nie ma sensu zwiedzać tego samego, kiedy tyle Polski jeszcze do zobaczenia. Póki co ma ~6500km, ale doświadczenie uczy, że końcowy wynik będzie o około 10% większy. Tu są też linki do Stravy jeżeli ktoś chce wersję interaktywną i dowolnie sobie przybliżyć etc. Start, Środek, Koniec.
    4. TrackingEndomondo będzie live gdzie akurat jestem itd. Na Strava treningi będą codziennie wieczorem po zakończeniu trasy. Tam też pewnie będzie więcej zdjęć, bo Wykop dalej nie zrobił galerii.
    5. Rower – poprzednie dwie wyprawy na BH Zaphire + Apidura z 8-10kg bagażu. W tym roku to samo tylko BH się zmieniło (bo w starym pękła rama) na Fusion 105. W pierwszym komentarzu macie pi razy oko zdjęcie jak taki zestaw wygląda. Miał być leniwiec, ale nowa rama jest bardziej slopingowa i się nie mieści z bidonami.
    6. Wspólna jazda – kto chce zapraszam na trasie do towarzyszenia mi. Piszcie na PW i ugadamy się co do miejsca. Ja nie jestem w stanie wołać (i pamiętać kto chciał jechać). Sprawdzajcie live na Endomondo gdzie jestem i dogadamy się.
    7. To by było na tyle – życzcie powodzenia, trzymajcie kciuki, módlcie się - cokolwiek byle mi się udało. Za pogodę, za rower, za nieodnowienie się kontuzji. I do zobaczenia z, mam nadzieję, wieloma z Was na trasie i noclegach.

    PS. Kilka osób z #rowerowykrakow będzie mnie eskortować pierwszego dnia z #krakow do #warszawa. Stąd też tak wczesny start, aby zdążyli oni na pociąg powrotny. Wyjedzie nam naprzeciw #szosowawarszawa. W niedzielę jedziemy z Warszawy do Janowa Lubelskiego - wiem @masash że Ty jedziesz wtedy gdzie indziej, ale zorganizuj proszę wołanie swoich ludków na podstawie tej trasy. Start 6 rano, bo my mamy 350km drugiego dnia do zrobienia. Zdaję sobie sprawę, że mało kto w niedzielę się tak szybko zbierze.

    #rower #podroze #polska
    pokaż całość

    źródło: m.jpg

    +: u..............r, fjord +882 innych
  •  

    Wszędzie #uber jeszcze nie w lodówkach, ale wkładany między banknoty w bankomatach #euronet w #krakow.

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

    +: budus2, C........D +6 innych
  •  

    Dookoła Polski na rowerze po raz trzeci. Chociaż teraz trasa przypomina chory sen deliryka bardziej niż koło... Jakby kogoś ominęła "pierwsza edycja" to tu jest podsumowanie. Natomiast dziś też wrzuciłem podsumowanie "drugiej edycji". Duuużo fotek, trochę tekstu.

    Przez ostatnie dwa lata (4810km w 29 dni oraz 7014km w 31 dni) zwiedzałem Polskę z Waszą pomocą, a było Was naprawdę sporo. W tym roku też mam nadzieję nie będzie gorzej, a i mam nadzieję wielu z Was się dołączy. Prośba (żebry) o wyplusowanie tego, coby do większej ilości osób to dotarło, a oni chcieli się podłączyć, zaoferować nocleg itd. Fakty:

    1. Termin – start za równy miesiąc 24 czerwca (sobota) z #krakow do #warszawa. Pierwszego dnia będzie nas jechało na pewno kilka osób. Koniec 24 lipca.
    2. Noclegi – kto może w bliższej lub dalszej okolicy trasy mnie kimnąć i użyczyć prysznica? Niechaj im Bóg/Manitu/Śiwa/Budda w dzieciach (lub ich braku) wynagrodzi... Orientacyjne daty naniesione są na mapę. Proszę o propozycje nawet jeżeli wydaje się Wam, że to daleko od mojej trasy. Propozycje, a nie definitywne deklaracje, bo wiadomo, że różnie może być i każdemu może przecież coś wypaść... Co roku około 20 osób z Was mnie nocuje (o dziwo chyba udało mi się powstrzymać i nikogo nie zabić/okraść/zgwałcić, choć łatwo nie było). Kawałek podłogi do spania + prysznic + coś do uprania to już dużo, wszystko ponad to to rewelacja. Wiadomo, że to wszystko z wyprzedzeniem, nikt nie wie jak będzie stał z czasem jak będę jechał, ale... Jak będzie 3 "chętne" osoby to może choć jedna będzie mieć wtedy możliwość.
    3. Tag – #metaxynarowerze będą codzienne relacje z podróży – trochę zdjęć, opisów itd. Ile zależy od czasu, którego zawsze jest mało oraz poziomu niewyspania.
    4. Trasa – nie jest to wersja ostateczna. Po prostu zarys. Mapa jest duża - wymaga tylko otwarcia w nowym oknie - na pewno znajdziecie czy jadę koło Was. Dużo będzie zależało od tego gdzie będę miał noclegi. Dlaczego taki kształt? Bo to co jest na zielono, to tereny gdzie już byłem rowerem. Nie ma sensu zwiedzać tego samego, kiedy tyle Polski jeszcze do zobaczenia. Póki co ma ~6250km, ale doświadczenie uczy, że końcowy wynik będzie o około 10% większy. Poza tym jeżeli kolano pozwoli to fajnie byłoby zrobić więcej km niż w tamtym roku, czyli znów ponad 200km dziennie.
    5. Tracking – na Endomondo będzie live gdzie akurat jestem itd. więc łatwo mnie znaleźć i się dołączyć (tempo się pod Was dostosuje i każdy jest mile widziany). Na Strava treningi będą codziennie wieczorem po zakończeniu trasy.
    6. Rower – jak co roku BH + Apidura z 8-10kg bagażu + leniwiec od Apidury.

    Tym razem jadę na wschód (choć przez Warszawę). Przez pierwsze 9 dni (aż do Gdańska) będzie mi towarzyszył @Mortal84. Wiem, że przenocowanie 2 osób to już dużo, więc na odcinku oznaczonym na niebiesko pewnie więcej będziemy korzystać z hosteli. Różowa trasa to już jazda solo jak co roku i tam szczególnie potrzebowałbym Waszej pomocy.

    Mile widziane również propozycje atrakcji turystycznych, szczególnie zamków, raczej nie muzea, które trzeba oglądać ze środka. Parki krajobrazowe, dobre widoczki, fajne budowle itd. zawsze chętnie obejrzę.

    pokaż spoiler Heh, znów skopiowałem część wpisu z lat poprzednich. Ale znów jadę w Polskę i potrzeby te same.


    Trochę spamu tagami: #rower #kolarstwo #szosa #podroze #polska
    pokaż całość

    źródło: trasa.jpg

    +: a...........j, flapjack +871 innych
  •  

    1 052 669 - 114 = 1 052 555

    Setka E jak Eskorta Adama Kolarskiego razem z @makyo. Dla fanów #carspotting i #czarneblachy (choć trochę radzieckie) z #krakow upolowany Moskwicz 400. Bardzo sympatyczne autko. Dokładny rok produkcji nieznany ale coś z przedziału 1946-1956. W pierwszym komentarzu trochę większe zdjęcia Moskwicza.

    Pierwsze 50km samemu z chorym wręcz #wmordewind, powrót na lajciku już w trójkę przez Ojców. @makyo pojechał PKP z powrotem do Katowic. Po 4 dniach nocowania @kocurkolandia dziś Adam Kolarski nocuje u mnie. Mały hotel u mnie. Kolejni chętni dopiero za tydzień jak wrócę po świętach... Kto nie zna Adama ze Stravy to polecam poznać. Jest kozak. Jechaliśmy w tamtym roku w trakcie mojej wyprawy dookoła Polski. Gość zrobił 3 razy Everesting, przesiedział 1/3 roku na Teneryfie, żeby teraz przez miesiąc wracać gravelem z Hiszpani przez Europę do domu, do Gdańska.

    Jutro jadę rano do domu na Podkarpacie przez Niepołomice. Kto chętny z #rowerowykrakow to zapraszam serdecznie. Wstępna trasa Oświecenia -> Plaza -> wałami na Most Wandy -> Niepołomice -> Brzesko -> Tarnów i potem już przez Pilzno, Jasło pod Krosno. Noga ma się coraz lepiej, 80% sprawności, mało co pobolewa, będzie dobrze.

    Strava

    #samochody #rowerowyrownik #100km (nr 7)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2017.04.14-full.JPG

  •  

    Żule miasta Krakowa chciałyby bardzo serdecznie podziękować za nowe ławeczki. Choć tyle, że posterunek niedaleko...

    pokaż spoiler Trzymanie na tym nóg też będzie ubogacało sztukę na białych koszulkach innych gości.


    #krakow

    źródło: lovekrakow.pl

  •  

    Czytam sobie o kontrolach #taxi i tak mi się przypomniała historyjka sprzed tygodnia. TL;DR; Złotówa złamał prawo, które to wg niego łamią Uberowcy. Historia zupełnie typowa i zwyczajna.

    W #krakow głównie jeździ się iCar/Mega. Teraz dodatkowo pojawiło się jakieś Eco etc. Zamawiamy apką taksę, która podjechała pod zły adres (apka taki wybrała). Ale znaleźliśmy się z kierowcą i pytamy czy on nie ma podglądu gdzie jest pasażer tak jak w #uber. Podobno nie ma. No i "niepotrzebnie" padło słowo Uber, bo złotówa poczuł krew...

    - Panie, ale oni łamią prawo. Podatków nie płacą!
    - No i mnie się prawo nie podoba, pewnie łamią, jak już pan chcesz gadać to możemy o pryncypiach, a nie o prawie, które nie przystaje wg mnie do czasów.

    Zaczyna psioczyć na tych Uberowców, że jeżdżą bez licencji, jeżdżą bez egzaminu z topografii:

    - Mają GPS, dla mnie to wystarczy. Jak komuś lepiej jechać z gościem z egzaminem z topografii, to niech wybiera taksówki.
    - Panie, ale oni pozabijają pasażerów.
    - Jak to pozabijają? Jak państwo dało kumplowi prawo jazdy i mnie kumpel wiezie, to mogę się czuć bezpieczny, ale w momencie jak ktoś za to bierze kasę, to już prawo jazdy nie wystarczy?
    - Panie, wiesz pan ile ja zainwestowałem kasy w licencję, przystosowanie samochodu, itd?
    - Kierowcy karet i dyliżansów też kiedyś zainwestowali w konie. Księgowi w kalkulatory, itd. W ten sposób, to nic by się nigdy nie zmieniło.

    Ogólnie gość nie da dojść do słowa tylko pierdoli, zakrzykuje i w sumie gadał w większości sam do siebie. To by było w sumie "normalne"... Dojeżdżamy na miejsce i:

    - Ojoj, zapomniałem włączyć taksometr.
    - No to jak to jest z tym łamaniem prawa i niepłaceniem podatków?
    ... (czyli "wykopfejs").

    I tak zapłaciłem mu mimo to, bo to, że on łamie prawo mnie nie zwalnia z zapłacenia mu za usługę, a poza tym jeszcze jechałem dalej. Jak się dowiedział, że jedziemy jeszcze pod inny adres, to już nie miał wyjścia i taksometr odpalił.

    Poza tym o iCar/Mega etc. i tak mam dobre zdanie, bo normalne ceny i przez tyle lat to pierwszy, który próbował coś kombinować.
    pokaż całość

    źródło: icartaxi.eu

    •  

      @metaxy kiedys duzo jezdzilem icar bo firma w ktorej pracowalem miala z nimi podpisana umowe i kierowcy zostawialem bloczek jak za prlu ;)
      Jedno co zapamietalem to psiaczenie na korki, ze nic nie zarobia, ze studenty nazjezdzaly sie z wiosek, maja po dwa auta, i ogolnie rozmowa opierala sie jak to jest zle. Ale fakt byli chyba najtansi, nie wiem jak jest teraz

    •  

      @devcoder: Dalej są, razem z Mega. Mega jest troszkę tańszy gdy nie ma korków, iCar nie pobiera opłaty za korki więc opłaca się nim jeździć gdy jest większy ruch (ale i tak różnica jest nieznaczna). Ten sam poziom cenowy co Uber.

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Kolekcja kapselków... Póki co 621 - bez dubli, tylko te wypite przeze mnie. Nawet teraz przy odsiewaniu dubli (z piw, których wydawało mi się, że mogę nie mieć kaplsa), odpadło ponad 100. Zbieractwo "zmusza mnie" do picia pełnej palety... Stąd też Tyskie, Harnasie, Okocimie itd.

    Ktoś z #krakow ma do polecania sklep z piwkami, gdzie jest dużo różnych browarów (koncernowe też)? Bo częstym problemem jest, że polskie browary craftowe mają tylko jeden kapsel na wszystkie rodzaje sprzedawanych piw.

    pokaż spoiler Są też tam jakieś cydry, a nawet dwa z Frtitz-Kola


    #piwo #chwalesie #birofilia
    pokaż całość

    źródło: 2017.03.23.JPG

  •  

    Wracamy z współlokatorem z meczu LM. #krakow Oświecenia, do domu mamy raptem 500m, bo to samo osiedle. No i pod Biedronką zatrzymuje się jakieś ciemne chyba Audi A3 i wypada 4 dresów z klasycznym pytaniem:

    - Za kim jesteście?
    - Za nikim, LM oglądamy.
    - No to wyskakiwać z tego co macie w kieszeniach?
    - CO?!
    - No portfele, telefony itd.
    - Chyba was pojebało...

    No i wtedy dostałem gazem po oczach. Kurde, przez tyle lat zawsze twierdziłem, że spokojnie tu nad wyraz, ale raz na jakiś czas widać to aż wypada dostać wpierdol. Współlokator spierdolił w podskokach, co było mądre, a na szczęście dresiki to jakieś leszcze, bo poza załatwieniem mi łzawiących oczu i piekącej twarzy (nawet nie wiedziałem, że to też na skórę działa tak drażniąco), spakowali się do tej swojej furmanki i uciekli z warczeniem tłumika od wartburga. Jak na "wpierdol" to niska cena, bo i telefony i portfele zostały u właścicieli. A Biedronki jutro spytam czy mają kamery.

    pokaż spoiler W poważaniu mam Urbana i "tak było"...


    #patologiazmiasta #patologiazewsi (umysłowej)
    pokaż całość

  •  

    Jestem szalenie mile zaskoczony zachowaniem #policja w #krakow... Ktoś pamięta tę gównoburzę? W skrócie kierowca Mobilis próbował mnie "nauczyć przepisów drogowych" poprzez dociśnięcie do krawężnika, bo niby mi tam nie wolno rowerem. Wysłałem do krakowskiej policji zapytanie, a Panowie podjechali tam radiowozem i sprawdzili jak wygląda sytuacja. Dziś do mnie zadzwonił podkom. Tomasz Żurek - bardzo miła rozmowa, a potem wysłał maila. Macie dowód, że interpretowanie przepisów pod kierowców samochodów (jest DDR choćby po drugiej stronie to masz na nią spieprzać) jest błędne. Niektórzy twierdzili również, że lansuje taką teorię pan Dworak z "Jedź bezpiecznie" i uczy tak ludzi. Kto chce na drodze 50+km/h to niech korzysta z chodników, lawiruje, jeżeli ma się czuć bezpiecznie. Komu wygodniej jest jechać choćby drogą z 3 pasami, to jego wybór.

    W odpowiedzi na wiadomość dotyczącą interpretacji przepisów dotyczących ruchu rowerów na ul. Stella –Sawickiego, wyjaśniam, iż powyższa kwestia znajduje uregulowanie w art. 33 (Ruch rowerem) ustawy Prawo o ruchu drogowym, gdzie na kierującego rowerem nakłada się obowiązek korzystania z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Zatem odnosząc się do przedstawionej przez Pana sytuacji oraz biorąc pod uwagę w/w przepisy ustawy nie ma obowiązku korzystania z drogi dla rowerów jeśli jest ona usytuowana przeciwnie do zamierzonego kierunku jazdy. Z uwagi na brak drogi dla rowerów po stronie prawej ul. Stella –Sawickiego jadąc w kierunku ul. Wiślickiej oraz brak jakichkolwiek zjazdów na taką drogę lub ciąg pieszo - rowerowy, istnieje możliwość korzystania z jezdni ul. Stella –Sawickiego.

    podkom. Tomasz Żurek
    WRD KMP Kraków


    Niestety z przykrością stwierdzam, że kolega @Kosmaty_wagon_animuszu nie zajął się sprawą kierowcy Mobilisa, a przynajmniej mnie o tym nie poinformował. Kierowca nie dość, że zachował się jak burak i niebezpiecznie, to nie miał ani tyle racji. Pomijam, że jego argumentem było, że:

    Jak jest 80km/h to mi nie wolno jechać drogą i mam spierdalać.

    Przy okazji info dla ludków od #metaxynarowerze - III wyprawa dookoła Polski najpewniej przesunięta zostanie z 1 lipca, na 24 czerwca, bo urodziło się wesele kumpla i muszę wrócić wcześniej, więc i wyjechać wcześniej muszę, aby miesiąc był.

    #rower #szosa
    pokaż całość

    źródło: in-your-face.PNG

    +: N....h, arco19 +180 innych
  •  

    1 208 134 - 48 = 1 208 086

    Jeszcze mnie nikt nie wkurwił tak na rowerze jak ten baran z MPK... Jadę sobie w #krakow Stella-Sawickiego w kierunku Wiślickiej. I kawałek przed światłami na akademiki politechniki trąbi na mnie autobus 178 #mpkkrakow, a dokładniej to Mobilis. Pies go trącał, niech sobie trąbi, ale potem mnie wyprzedził i docisnął do krawężnika, że musiałem spieprzać na trawę (wskoczyć na krawężnik i uciec w śnieg). Dorwałem go na pętli Mistrzejowice, ale już nie był taki odważny i z autobusu wyjść nie zamierza. Dopiero jak zrobiłem mu zdjęcie to wylazł z gębą i jego koronnym argumentem było, że:

    Jak jest ograniczenie do 80km/h to nie wolno mi tam jeździć.
    Tłumaczę mu, że jak jest > 50km/h to wolno mi jechać chodnikiem, a nie, że mam spierdalać. A droga czysta i sucha, zaś chodnik oblodzony i nie mam zamiaru nim jechać. Zakładając w ogóle, że chodnik ma tam > 2m, czego nie jestem pewien, że w ogóle mi wolno. Ergo wg tego pajaca wszędzie poza terenem zabudowanym, gdzie jest 90km/h to trzeba rower wywozić na samochodzie... Jeszcze mnie straszy, że wszystko ma na monitoringu. Cieszę się, oby nie zginęło, a komuś chciało się to obejrzeć.
    Uprzedzając pytania:
    - nie ma zakazu jazdy rowerem,
    - byłem oświetlony,
    - nie ma tam DDR.
    A do Mobilis/MPK sobie zadzwonię w poniedziałek. Ma pajac szczęście, że jest po 20, a jutro święto i potem weekend. Miałem zadzwonić na policję, bo metra nie zostawił, ani nawet 30cm, no i by mnie pajac potrącił i docisnął do krawężnika, jakbym nie spieprzył, ale po ~50km przy temperaturze -8 w porywach do -10, palce już mi zdychały i jak wróciłem to mało się nie popłakałem z bólu.

    #rowerowyrownik
    pokaż całość

    źródło: 2017.01.05.JPG

    •  

      @metaxy: Nie o nagonki mi chodzi. Przecież wiem kim jesteś. I moim zdaniem nie doceniasz swojej siły mentorskiej. Nie wiem jak gdzie indziej, ale w Krakowie z rowerzystami jest trochę problemów. Jak mówię, nie nienawidzę rowerzystów, sam staram się jeździć bo to lubię. Kiedyś było źle, zrobiła się postawa roszczeniowa i to wychodzi wśród maluczkich teraz, kiedy sytuacja się poprawiła. Czego doskonałym przykładem jest masa krytyczna - ścieżek jest sporo, nie zawsze mądrze, ale jest znacznie lepiej niż 15 lat temu. Dlatego uważam, że głos rozsądku, zwłaszcza ze strony takiej osoby jak Ty, dobrze by się przysłużył. pokaż całość

      +: S....r
    •  

      @metaxy: nie jestem specjalnym fanem rowerzystów na Krakowskich drogach (mimo że sam dużo po mieście jeżdżę rowerem) ale jak najbardziej powinieneś janusza z autobusu jakoś upietnować. Niech się mpk tłumaczy kogo tam zatrudniają. Daj znać we wpisie co Ci powiedzieli.

      +: S....r
    • więcej komentarzy (74)

  •  

    Brace yourselves! Winter is coming!

    #krakow #pogoda

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: pogoda.PNG

  •  

    Łoooo jak to się sprawdzi, to dopiero będzie hardcore na rowerku...

    #krakow #pogoda

    źródło: pogoda.PNG

  •  

    1241 118 - 103 = 1241 015

    30 000km, czyli tegoroczny plan zrealizowany w sam raz na Mikołaja, więc #metaxynarowerze i #chwalesie. W przyszłym roku powinno być nawet ciut lepiej. Trasa na kolejną wyprawę dookoła Polski powstaje.

    Zimno, cholernie wietrzenie dziś było, ale udało się wymęczyć kolejną setkę i przekroczyć "magiczną" barierę. W ramach męczenia końcówkę kręciłem po Zalewie Nowohuckim i spotkałem pana #emilrau. Kręcił pewnie jakiś kolejny odcinek do "Łowcy fotoradarów" czy coś. Stał kilkanaście minut na włączonym silniku i miałem się śmiać z niego, że nam Kraków truje, a w zabudowanym tylko do 1 minuty (co sam wytyka czasem SM), ale kręcił nagrywał to już mu wioski nie robiłem. Że też go z Zachodniopomorskiego tutaj przywiało.

    Z "nowinek" z #krakow + #rower:
    - przy Zalewie Nowohuckim uzupełnili ten brakujący kawałek kostki od strony Bulwarowej,
    - tamże ale już od Dłubni wycięli ten korzeń, który rozwalał ścieżkę i wyniósł ją na 20-30cm w górę i w końcu po paru dniach zalali to asfaltem,
    - kończą DDR od Wiślickiej do Osiedla Oświecenia (przejście podziemne pod Bora). Jutro/pojutrze powinno być przejezdne.

    #100km (nr 118) #rowerowyrownik
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2016.12.06-full.JPG

  •  

    1 244 304 - 108 = 1 244 196

    #rowerowykrakow z @44zw i Radkiem Krupą. Radek to jest taki gość co w tym roku ma już 46 tys. km zrobione... To jest człowiek, który pracuje, jeździ rowerem i śpi. Cykloza w najpoważniejszym, klinicznym stanie.

    Setka zrobiona crossem, bo @Kejcia26 może to ja nie? Dawniej robiłem setki, dwusetki crossem, ale człowiek odwykł. Ale, jako że ten rower ma błotniczki, to dziś nawet trochę offroadu, na torze nawet udało się jedną hopkę "hopnąć", na te większe brakło sprzętu i odwagi.

    W #krakow dziś #ksw - to się chyba tłumaczy jako Kijowe Sztuki Walki? Kompromitujące Sztuki Walki? Bo jak widzę "walczy" Popek z Pudzanem...

    #100km (nr 116) #rowerowyrownik
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2016.12.03-full.JPG

  •  

    1 245 675 - 103 = 1 245 572

    Bardzo wietrzne zadupia i bezdroża + #rowerowykrakow z @Filipek50. Przejechałem dziś #szosa przyszły DDR od Białuchy (Dąbie, Plaza) do mostu Wandy, który to miał być gotowy do końca listopada. Sprawa wygląda tak, że mamy dziś ostatni listopada, a z 5.5km odcinka na wałach nie ma ani metra asfaltu. Około 50% jest wysypane żwirkiem, reszta to jakaś dziwna brązowa, miękka posypka, a częściowo to po prostu ziemia. Jest jedno miejsce, gdzie rower trzeba dwukrotnie przenieść, bo w poprzek DDR są murki wysokie na około 30cm. Po drodze spotkałem jedną wywrotkę, jeden walec i jedną maszynę do kładzenia asfaltu oraz 7 ludzi. Nikt i nic z ww. nie pracowało. Nawet jakby wzięli się za to to ostro i robili non stop, to minimum tydzień, a wątpię, czy im grudnia wystarczy. Jak już powstanie będzie super, bo z Dąbia będzie bardzo łatwo dostać się do Niepołomic (Dąbie, most Wandy, Rączna, Niepołomice) omijając jazdę przez Hutę, Klasztorną i Półłanki.

    Most na drodze S7 wygląda na bliski ukończenia, początkiem przyszłego roku powinno udać się nim przejechać rowerem.

    Na ostatnim zdjęciu "agent KR212WN z licencją na ujowe parkowanie". Zdemontowano już całkiem słupki na środku DDR wzdłuż Mogilskiej, co jest dobrym posunięciem, bo co najmniej jedna osoba złamała sobie nogę na nich, a i nasz kolega @a858784 kiedyś o jeden z nich zaczepił i wypadł na Mogilską, co mogło się skończyć tragicznie. Również odśnieżanie będzie lepsze, bo traktorek nie wjeżdżał między nie i zalegał tam śnieg, bo nikomu się nie chciało z łopatą poprawiać. Niestety zostawia to furtkę mistrzom kierownicy jak na zdjęciu, ale coś za coś.

    Idzie paskudna pogoda, pewnie jutro cross zostanie wyprowadzony na spacerek. Od około 16 już momentami chciało łeb urwać.

    #100km (nr 115) #rowerowyrownik #krakow + #rower (info o DDR).
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2016.11.30-full.JPG

  •  

    16 000 - 114 = 15 886

    Koleżka @Mortal84 miał dziś wolne, a pogoda piękna, więc zapragnął wpaść do Krk na rowerowe małe co nieco. Toteż ja rano spróbować Zapałkę od Morawcy, bo mnie ostatnio @trace_error skarcił, że lama jestem i w ogóle wstyd. Trochę wiało w ryjek, dusiło mnie dziś w sumie cały dzień dość mocno, formy po kontuzji kolan nie ma, a i po sezonie, ale udało się wykręcić 20/507 osób. W lecie powinno się udać urwać kilkanaście sekund, więc będziemy celować w pierwszą dziesiątkę skoro mi Wojtek tak na ambicje wszedł. Ty, Ty, taki owaki...
    Dzięki. @Cymerek trochę poćwiczyłem więcej.

    We Frywałdzie spotykam @Mortala84, robimy Zapałkę od Brzoskwini, Kleszczów, jedziemy "focić" na Balice. Wcześniej w ogóle jakaś para młoda miała sesje weselną na tle lądujących samolotów. Śmigamy na wały, gdzie dołączył @44zw więc mamy #rowerowykrakow.

    Przed podjazdem pod Obserwatorium Astronomiczne przerwa na #drozdzowkarze pod znaną marką, z wieloletnimi tradycjami z PRLu, "Jubilat". Podjazd pod ZOO - kończą robić asfalt (info dla #krakow). Wyobrażacie sobie, że nie będzie tam już bruku?! Coś pięknego. Szybka rundka na Kopiec Piłsudskiego i tam już zaczyna wiać konkretnie, czego pozostaje współczuć @Mortal84, bo chłopak ma solo pod wiatr do domu. Ale da radę i pewnie 200km wykręci.

    Ponad 1000m w górę, piękna, rzekłbym rewelacyjna pogoda jak na tę porę roku. Jutro ma lać cały dzień, ale w niedzielę coś z #rowerowykrakow będziemy jeździć i wołać, bo zapowiadana pogoda nawet lepsza niż dziś. W poniedziałek pewnie trochę ponad 300km na trasie Wrocław - Legnica - Wrocław jakby ktoś z tamtych okolic chciał się zabrać. Raczej powrót, bo pociąg mam (lub mamy jak @Mortal84 da radę) przed 4 rano na Głównym we Wrocku.

    #100km (nr 112) #rowerowyrownik
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2016.11.18-full.JPG

    +: 4..w, rdza +46 innych
  •  

    23 062 - 103 = 22 959

    #rowerowykrakow z @Cymerek @Filipek50 @trace_error @pe__pe, czyli pyknęliśmy sobie #100km (nr 109) po okolicznych pagórkach. Miał być w sumie pusty przejazd, a parę fajnych rzeczy po drodze było co ew. widać na zdjęciach. 28 000 km w tym roku pykło. Oby tak dalej. Kolana już zdrowe, to można dociskać. Szkoda, że od jutra śnieg.

    Największą zagadką socjologiczną jest dzisiejszy koncert Bibera w #krakow. Koncert wieczorem, ale dziewczęta czatują od rana czekając na swojego idola. Komentarze typu:

    Mówiłam Ci, że trzeba było przyjść przed 6 rano!!!
    zastanawiają... @Cymerek też miał swoje gruppies i z nimi selfika.

    Na defiladzie jeden z koników i kawalerzystów poczuł jak to jest być rowerzystą podczas przejazdu torowiskiem. Bo konik też wpadł w poślizg i zarył łbem o asfalt.

    Poza tym świąteczny nastrój w pełni. Wszyscy łażą po DDR i nie rozglądają się nic a nic. Kierowcy dziś też nie lepsi.

    #rowerowyrownik
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2016.11.11-full.JPG

  •  

    25 353 - 114 - 2 = 25 237

    Rege sto(p), czyli seteczka po pagóreczkach. Zamek Tenczyn nadal w remoncie, ale za to "odkryłem" niedaleko fajną bramę (na pierwszym zdjęciu). Ktoś z #krakow wie co to za cudo? Poza tym kilka leśnych, błotnistych duktów, a miejscami w lesie zima już w powietrzu... Ogólnie:

    Winter is coming!

    #100km (nr 106) #rowerowyrownik
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2016.11.08-full.JPG

  •  

    Jadę 502 w #krakow, gdzie kanary mają oficjalne uniformy. I 3 kolesi dostało właśnie mandat za brak biletu. Panowie czekali ze 2 min zanim zablokowali kasowniki. Co trzeba mieć w głowie, żeby się tak podłożyć... Już pomijam zwykle złodziejstwo.

    #mpk #bekazpodludzi

  •  

    Ups I did it... #drozdzowkarze znów atakują... 1025km bez spania, bez przerw innych niż żarcie, fizjologiczne, sklepy itd. Również bez jazdy na kole. Z #krakow nad #morze. 39h netto, trochę ponad 26km/h średnia. 5164m w górę, żeby nie było za łatwo. Pierwszy dzień bajka, drugi pogodowa tragedia. Ale się udało. Dzięki za kibicowanie.

    https://www.strava.com/activities/670815950

    Wielkie dzięki dla @Mortal84 za towarzyszenie mi przez niemal połowę dystansu. Jechał z boku lub za mną, ale miło mieć z kim pogadać.

    @faramka dzięki za załatwienie mi wmordewind przez cały dzisiejszy dzień.
    @fvck dzięki za ulewę.
    @Ilana dzięki za bruk.
    Baby... Poza tym dzięki @Ilana i @jak_to_mozliwe za odebranie mnie, ciepłą kurtkę i gościnę.

    #metaxynarowerze #rower #szosa #polska

    I sztuka dla sztuki, ale z radością rozdziewiczam nowe tagi:
    #100km #200km #300km #400km #500km #600km #700km #800km #900km #1000km
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    374395 - 33 = 374362

    Ostatnie załatwienia i rege przed Stelvio. Ktoś wie czemu w #krakow jeżdżą dziś stare autobusy i tramwaje? Jakaś okazja, czy brakuje im taboru?

    #rowerowyrownik

  •  

    TL;DR: My to jesteśmy jednak sto lat za murzynami w kwestii obsługi klienta i ogólnie #januszebiznesu.

    Padł wczoraj (zalany przez ulewę) mój telefon. Znalazłem na Allegro nowy, z obiorem w #krakow. Piszę rano maila do sklepu, czy mają faktycznie na stanie, żeby odebrać osobiście. Tak mają, można kupić go u nich bezpośrednio. No dobra, to pakuję się, 15km rowerkiem do nich, kupuję, a tam płatność tylko gotówką. Spoko, tylko limit wypłat z bankomatu na mojej karcie jest mniejszy niż cena telefonu. Stary telefon nie działa, więc nie otworzę sobie w komórce Allegro i nie kupię online (karta ma dużo większy limit na zakupy w internecie niż z bankomatami). To mi gość każe sobie poszukać kafejki internetowej (nawet nie wiedzą gdzie jest i nie użyją Google)... Od metra telefonów na stanie (również używanych, bo chciał mi ten sam model sprzedać używany), 3 komputery w firmie, ale nie... Idę obok sklep z tabletami (ten sam właściciel) i mówię jaka sytuacja. Od cholery tabletów i z żadnego nie można skorzystać, z kompa firmowego też nie...

    Ja nie mówię, że to ich obowiązek, ale kurde człowiek chce wyłożyć nie najmniejszą kasę za telefon, a im jakaś forma pójścia na rękę klientowi jest totalnie obca...
    pokaż całość

  •  

    Oops!... I Did It Again! Polska objechana dookoła po raz drugi! Witaj #krakow! Jak obiecałem, tak po miesiącu wróciłem!

    7014km w miesiąc... Telefon umarł na śmierć, rower popsuł się dziś 3 razy, ale odżył, ja żyję nadal...

    Dziś zdecydowanie najgorszy dzień rowerowo w moim życiu. Ulewa przez 100km, 2 snake'y, urwany wentyl, umarł telefon i trzeba kupić nowy. Ale satysfakcja z najlepszego wyniku w mojej historii jest mega. Średnio 226km dziennie. Mnóstwo ulew, w zasadzie tylko dwa typy pogody przez całą wyprawę 30-35 stopni i ulewy. Ale udało się! Kto wierzył?

    pokaż spoiler Tak mam brudne paluchy i długie paznokcie. Sorry, to nie rewia mody.


    #metaxynarowerze #rower #szosa #polska #podroze #chwalesie
    pokaż całość

    źródło: 2016.07.12.JPG

  •  

    II wyprawa dookoła Polski na rowerze - start w niedzielę 12 czerwca o 8 rano (czyli za ~60h). Tutaj link do pierwszej wyprawy z tamtego roku. Mapa jest duża, ale trzeba otworzyć w nowym oknie.

    1. Noclegi – żebrzę troszkę o plusy, jak wpadnie w gorące, to ktoś nowy może to zobaczy. Więcej osób wie co będzie robić w czerwcu. Kto może w bliższej lub dalszej okolicy trasy mnie kimnąć i użyczyć prysznica? Niechaj im Bóg/Manitu/Śiwa/Budda w dzieciach (lub ich braku) wynagrodzi... Orientacyjne daty naniesione są na mapę. Proszę o propozycje, a nie definitywne deklaracje, bo wiadomo, że różnie może być i każdemu może przecież coś wypaść...
    2. Tag – #metaxynarowerze będą codzienne relacje z podróży – trochę zdjęć, opisów itd. Ile zależy od czasu, którego zawsze jest mało, neta oraz poziomu niewyspania.
    3. Trasa – ulegnie jeszcze delikatnym zmianom, ale to już raczej kosmetyka. Dlaczego taki kształt? Bo to co jest na zielono, to tereny gdzie już byłem rowerem. Nie ma sensu zwiedzać tego samego, kiedy tyle Polski jeszcze do zobaczenia. Póki co ma ~5000km, ale doświadczenie uczy, że końcowy wynik będzie o około 10% większy.
    4. TrackingEndomondo będzie live gdzie akurat jestem itd. W tamtym roku Endo wymagało dodania do znajomych, żeby widzieć live. Nie wiem, czy teraz też trzeba. Na Strava treningi będą codzienie wieczorem po zakończeniu trasy.
    5. Rowerbardzo podobnie jak w tamtym roku BH + Apidura z 8-10kg bagażu, ale zdjęcie będzie dopiero w niedzielę na starcie, bo jeszcze niespakowany.
    6. Wspólna jazda – kto chce zapraszam na trasie do towarzyszenia mi. Piszcie na PW i ugadamy się co do miejsca. Ja nie jestem w stanie wołać. Sprawdzajcie live na Endomondo gdzie jestem i dogadamy się.
    7. To by było na tyleżyczcie powodzenia, trzymajcie kciuki, módlcie się - cokolwiek byle mi się udało. I do zobaczenia z, mam nadzieję, wieloma z Was na trasie i noclegach.

    PS. Kilka osób z #rowerowykrakow mnie będzie eskortować przez początek trasy. Niedzielny odcinek #krakow => #czestochowa => #tarnowskiegory. Kto jeszcze chętny zapraszam! Start ze Stella/Bora o 8:00. Na początkowe 10-20km niechaj wpada kto chce, ale potem tylko #szosa i osoby, które są w stanie jechać 30km/h, bo dużo kilometrów i na noc muszę być u pierwszego hosta w Radzionkowie.

    #rower #podroze #polska - trochę spamu tagami – nie bijcie!
    pokaż całość

  •  

    Dookoła Polski na rowerze po raz drugi tym razem nieco inaczej, ale myślę, że też fajnie. Jakby kogoś ominęła "pierwsza edycja" to tu jest podsumowanie.

    W tamtym roku z pomocą wielu z Was udało się przejechać 4810km w 29 dni. W tym roku pęknie 5000km, a i mam nadzieję wielu z Was się dołączy. Prośba (żebro) o wyplusowanie tego, coby do większej ilości osób to dotarło, a oni chcieli się podłączyć, zaoferować nocleg itd. Fakty:
    1. Start najpewniej 12 czerwca (niedziela) z #krakow o ile #rowerowykrakow będzie chciał mnie podeskortować do początku trasy. Lub 13 czerwca (poniedziałek) jeżeli nie.
    2. Koniec po około miesiącu (okolice 15 lipca). W tamtym roku gonił mnie termin wylotu na Islandię, teraz nie mam takiego, więc parę dni obsuwy się powinno udać zmieścić jak coś.
    3. Dystans min. 5000km.
    4. Trasa jak rysowana przez kogoś z zaawansowanym Parkinsonem, bo #zaliczgmine. Mapa jest duża, otwórzcie sobie ją w nowym oknie, to bez problemu znajdziecie, czy jadę przez Wasze okolice. Trasa jest poglądowa, więc mogę ją fragmentami inaczej poprowadzić jeżeli będzie tam nocleg/atrakcje etc. Zielone tereny, to te, gdzie już byłem w przeciągu ostatnich 3 lat.
    5. Bez dni przerwy - kultywując moją kilkuletnią tradycję codziennego biegania/jazdy na rowerze trzeba to i tak zrobić. Jak będzie słabo to będzie 20km, a nie 150, ale zawsze coś.
    6. Nie jest to wersja ostateczna. Po prostu zarys. Dużo będzie zależało od tego gdzie będę miał noclegi.

    Chciałbym tym razem pojechać na zachód najpierw, ale nie jest to wymóg. Głównie zależy to od noclegów. Będę tychże szukał po http://couchsurfing.com/ i https://www.warmshowers.org/ i nie ukrywam, że liczę na Waszą pomoc - proponujcie proszę, nawet jeżeli wydaje się Wam, że to daleko od mojej trasy. W tamtym roku około 20 osób z Was mnie przenocowało (o dziwo chyba udało mi się powstrzymać i nikogo nie zabić/okraść/zgwałcić, choć łatwo nie było), a propozycje były od ponad 50. Jeżeli ktoś mieszka (ma rodzinę/kumpla itd.) i mógłby przygarnąć strudzonego wędrowca to byłoby super. Jeżeli ktoś z tamtego roku ma też taką ochotę i możliwość, to świetnie będzie Was odwiedzić (kilka osób już to zaoferowało). Kawałek podłogi do spania + prysznic + coś do uprania to już dużo, wszystko ponad to to rewelacja. Wiadomo, że to wszystko z wyprzedzeniem, nikt nie wie jak będzie stał z czasem jak będę jechał, ale... Jak będzie 3 "chętne" osoby to może choć jedna będzie mieć wtedy możliwość.

    Mile widziane również propozycje atrakcji turystycznych, szczególnie zamków, raczej nie muzea, które trzeba oglądać ze środka. Parki krajobrazowe, dobre widoczki, fajne budowle itd. zawsze chętnie obejrzę.

    Każdy kto chciałby dołączyć choć na chwilę po drodze również mile widziany. Tempo będzie mocno spacerowe przez dystans i skumulowane zmęczenie. Liczę, że w tym roku jeszcze więcej Was się ze mną przejedzie.

    BTW jutro zaczynam Eurotrip. Jakieś 8+ tys. km samochodem z moją szosą na dachu, więc przynajmniej 100km dziennie będę starał się robić i wrzucać tu jakieś fotki z różnych miejsc. Jadę z braćmi i żoną jednego z nich, więc mam ograniczone pole manewru, ale miesiąc bez rowerka, to byłaby jakaś tragedia. Poza tym jakże fajnie będzie każdego dnia pojeździć w innym kraju. Matko jaki długi wpis...

    pokaż spoiler Tak, część tego wpisu jest skopiowana z tamtego roku, bo wszak chodzi o to samo.


    #metaxynarowerze (tu będą standardowo relacje). I trochę spamu tagami: #rower #kolarstwo #szosa #podroze
    pokaż całość

    źródło: mapa.jpg

  •  

    905 895 - 360 = 905 535

    Miałem sobie dziś na urodziny przejechać trzy stówki, ale wczoraj była chętna ekipa #rowerowykrakow tośmy się zebrali na trasę #krakow - #rzeszow przez północne okolice. Start 6:10, najpierw w 5 czyli @cree, @trace_error, @banan77, @regyam no i ja. Potem dołączył do nas w Połańcu @zukikiziu i gdzieś za Tarnobrzegiem @Bolo92. Bardzo fajna ekipa, kupa śmiechu, jedna gleba @cree na szczęście w piasek, więc przeżył zdrowy i nawet nie podarł ubrań. W Rożnowie 5 osób pojechało na Rzeszów, a my we dwójkę przez Łańcut. Największe gratulacje i wyrazy uznania dla @trace_error, bo został ze mną do 300km i był w naprawdę godnej formie.

    Średnia 29km/h z takiego dystansu napawa optymizmem. Był plan dokręcić do 400km, ale na 230km pękła mi szprycha i ostatnie 130km koło poszło w jajo i tarło o hamulec. Jeszcze wcześniej, bo w Pacanowie poszły bloki, więc pedały mi się przez resztę trasy wypinały.

    Na zdjęciach Pacanów, Połaniec, Baranów Sandomierski, przeprawa promowa przez Wisłę, Tarnobrzeg (tekst o monotlenku diwodoru działa również na @banan77) i Łańcut.

    Za tydzień w niedzielę wrzucę trasę nowej wyprawy dookoła Polski, która też wystartuje gdzieś w połowie czerwca i najpewniej w połowie lipca się skończy. Stay tuned!

    Endomondo i Strava.

    pokaż spoiler Tekst o urodzinach, bo się znajomi podśmiechują, czy Wykopki złożyli "skromnisiowi" (podziękował pani Marzenie Rogalskiej za ksywkę...) życzenia.


    #metaxynarowerze #100km #200km #300km #zaliczgmine (20 nowych) #rowerowyrownik
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2016.03.25-full.JPG

  •  

    Ja i @trace_error jedziemy w piątek (start 6 rano z Mistrzejowic, 6:30 kościół na Rącznej, 7:00 Niepołomice) na święta do domu na Podkarpacie. Część #rowerowykrakow nas eskortuje @cree @regyam @banan77. Gdyby był ktoś jeszcze chętny to zapraszamy - zawsze można sobie zawrócić np. po 50km i wrócić do #krakow.

    Moja trasa do domu to jakieś 350km, @trace_error i reszta kończy w Rzeszowie. W zależności od czasu i sił chłopaków pewnie porzucę/porzucimy w Połańcu/Nowej Dębie i oni sobie prosto pojadą do centrum Rzeszowa. Trasa wrzucona w zdjęciu (trzeba sobie powiększyć) i tutaj w linku. W Tarnobrzegu pewnie skoczymy na szybki obiadek w McD, bo trasa długa, a żarcie przynajmniej pewne.

    Ktoś z #rzeszow #tarnobrzeg #sandomierz chętny do nas dołączyć swoim #rower? Dla tych co będą chcieli śledzić postępy lub dołączyć do nas po drodze, to na moim Endomondo będzie live i każdy sobie sam wymierzy gdzie nas będzie mógł dorwać, bo trasa znana.
    pokaż całość

  •  

    Pytanie z gatunku głupich: ktoś wie dlaczego w okolicach #krakow znaki dość często pokazują odległość do #bytom, a nie np. #katowice?
    #pytanie #kiciochpyta (dla tych co sobie czarnolistują).

    źródło: 2016.03.21-4.JPG

  •  

    936 009 - 115 = 935 894

    #100km (nr 28) z 20km udziałem #rowerowykrakow w osobie @KurczePieczone. Północną stroną Wisły pod Alwernię i powrót południową stroną przez elektrownie wodną w Łączanach. Jak widać na zdjęciach poniżej sporo było "offroadu" (jak na szosę). Upolowałem też helikopter i jakąś dziwną konstrukcję w miejscowości Kopanka (ostatnie zdjęcie). Ktoś ze #skawina lub #krakow wie co to tam było?
    Drugi dzień z ładnym słońcem w marcu (już zachmurzone), więc była okazja pojechać gdzieś i porobić zdjęcia, a w nocy śnieg. Ja się tak nie bawię!!!

    #rowerowyrownik
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2016.03.14-full.JPG

  •  

    Ktoś z #krakow ma ceramiczne obręcze i chce 4 komplety klocków? Nie zauważyłem i kupiłem "ceramic rim only".

    #rower #szosa #rozdajo

    źródło: 5914241244.jpg

    +: j.........i, Konrad96 +9 innych
  •  

    Wczoraj wracam 14-tką z zakupów do domu, robimy kolację, a na FB brat pisze:

    podobno zgubiłeś telefon, gość znalazł i dzwonił do rodziców, że ma, więc jak chcesz odzyskać swój tel, to zadzwoń na swój numer, bo podobno uczciwy i chce oddać.
    Ok, dzwonię na swój telefon, ale wyciszony, więc chyba za 30 razem gość odebrał. Umawiam się z nim gdzie mógłbym odebrać telefon. Niech mi poda gdzie mieszka, to podjadę taksówką i zaraz go odbiorę. Ale facet się zaczął mieszać i nie chciał powiedzieć gdzie mieszka. No to gdzie będzie za godzinę. Jedzie tramwajem i zaraz może być w M1. Wziąłem flaszkę whisky, którą mi ostatnio przywiózł znajomy z Irlandii, i jadę taksówką. Nie mogliśmy się odnaleźć i gość mówi, że ma jeansową kurtkę, niebieską torbę. Patrzę i widzę takiego starszego faceta, ale to z wyglądu stereotypowy żulik. Niebieska torba była, ale z IKEA. I okazało się, że to mój znalazca telefonu. Oddał moją zabawkę, dostał moje serdeczne podziękowania i upominek w postacie tej whisky - wszyscy szczęśliwi. Okazało się, że jechał ze mną tramwajem, ale zaspał i na pętli na Mistrzejowicach wsiadł w ten sam tramwaj, zobaczył mój telefon i chciał oddać. Wnioski:
    - nie podał gdzie mieszka, bo jest bezdomny,
    - nie oddał telefonu do komisu, gdzie za ten telefon przez co najmniej tydzień by miał chlania w opór,
    - umiał obsłużyć dotykowy telefon, odblokować sobie ekran, umiał z niego zadzwonić, odebrać połączenie,
    - po raz kolejny okazuje się, że można kogoś skrzywdzić oceniając tak na podstawie wyglądu.
    W ogóle wczoraj zablokowałem sobie kartę bankomatową, zgubiłem kasę (wszystko na trzeźwo), a wieczorem telefon. Więc przynajmniej to zakończyło się pozytywnie.

    Zdjęcie poglądowe...

    #coolstory #wygryw #krakow
    pokaż całość

    źródło: 101897992.jpg

  •  

    25 458 - 59 = 25 399

    Na Rondzie Hipokratesa w #krakow baba w L by mnie potrąciła. Piski, ja się pukam w głowę, a drzwi otwiera gość i mówi:

    Wie pan co ona powiedziała? Przecież to tylko rower, powinien mi ustąpić.

    #logikarozowychpaskow #rowerowyrownik

    źródło: 2016.01.22.JPG

  •  

    135 048,19 - 5,25 = 135 042,94

    Takie tam przed północą w przerwie od pracy. Pierwszy raz słyszę, żeby w #krakow wyła syrena i to ciut przed północą. Myślałem, że to tylko na wioskach tak się OSP zwołuje no i w wypadku kataklizmów i innych wielkich zagrożeń...

    #sztafeta #biegajzwykopem #biegajnoco

  •  

    #krakow taki pusty, że 178 czwarty raz stoi na przystanku i czeka, bo wyprzedza rozkład. Ależ byłoby pięknie, gdyby tak Krk wyglądał zawsze.

    pokaż spoiler I nie jest to narzekanie na studentów i słoików.

    +: p....k, T.......7 +13 innych
Ładuję kolejną stronę...

Popularność #krakow

0:0,0:5,3:2,0:3,0:1,0:1,0:4,0:2,0:3,0:4,3:3,1:1,0:4,0:1

Archiwum tagów