•  

    Jan Borysewicz „Mściciel” – obrońca polskich kresów - znalezisko

    Jan Borysiewicz ps. „Krysia” „Mściciel” dzięki swej działalności już za życia stał się legendą. Prowadził ze swoimi żołnierzami działania zbrojne przeciwko obu okupantom. Jednak nie ograniczał się do działalności bojowej. Rozkręcał kolportaż prasy i organizował również tajne komplety. Przez niektórych podkomendnych a także przez część ludności cywilnej nazywany „tatą” lub „ojcem”.

    #mikroreklama #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #ciekawostkihistoryczne #kresy #historiapolski #nowastrategia
    pokaż całość

    źródło: i2.wp.com

  •  

    Tak wyglądało równouprawnienie w praktyce. O udziale młodzieży w Obronie Lwowa pamięta się powszechnie, a o kobietach znacznie mniej. Panie również broniły Lwowa w 1918 roku. Służyły nie tylko jako sanitariuszki czy łączniczki. Wiele z nich stało na pierwszej linii frontu ramię w ramię z mężczyznami. Oto historia walki kobiet we Lwowie i krótkie przypomnienie o Ochotniczej Legii Kobiet.

    https://www.kawiarniany.pl/2018/11/03/kobiety-tez-bronily-lwowa-ochotnicza-legia-kobiet/

    #4konserwy #lwow #kresy #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #kresyinfo #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Obok wojskowych w gronie Obrońców Lwowa znaleźli się zwykli cywile - osoby starsze, kobiety i dzieci. Dziś historia młodego gimnazjalisty, 14-letniego Jurka Bitschana, który stał się symbolem walki młodzieży o swoje miasto. Młody Jurek patriotyzm wyniósł z domu - był synem Aleksandry Zagórskiej, która już od pierwszych dni aktywnie uczestniczyła w obronie miasta początkowo dowodząc oddziałami łączniczek. Został zastrzelony podczas walk na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Na dzień przed nadejściem odsieczy

    Tatusiu! Idę dzisiaj zameldować się do wojska. Chcę okazać, że znajdę tyle sił, by służyć i wytrzymać. Obowiązkiem moim jest pójść, gdy mam dość sił, bo ciągle brakuje ludzi do wyswobodzenia Lwowa. Jerzy - napisał w liście pozostawionym po ucieczce z domu

    https://www.kawiarniany.pl/2018/11/02/jurek-bitschan-14-letni-symbol-obrony-lwowa/

    #lwow #kresy #historia #ciekawostki #iirp #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Dziś 100. rocznica ukraińskiego ataku na Lwów w 1918 roku. W dramatycznych dniach Obrony Lwowa załoga obrońców musiała improwizować. Tak urodził się pierwszy polski samochód pancerny nazwany Tankiem Piłsudskiego. Pojazd zbudowany na szybko na bazie zwykłej ciężarówki wykorzystywanej wcześniej przez siły zaborcy austriackiego był gotowy błyskawicznie. Jego budowa miała duże znaczenie psychologiczne, również przez zdobiącą go flagę USA mającą wyrażać poparcie dla polskich działań (które w rzeczywistości w niedługiej przyszłości zaowocowało pomocą żywnościową dla miasta). Z użyciem pojazdu w walce to już trochę inna historia...

    https://www.kawiarniany.pl/2018/11/01/obrona-lwowa-pierwszy-polski-samochod-pancerny-tank-pilsudskiego

    #lwow #kresy #historia #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Już jutro dzień wyjątkowy. Dla niektórych z powodu uroczystość Wszystkich Świętych, dla innych z powodu 100. rocznicy ataku na Lwów. Rankiem 1 listopada Polacy obudzili się w mieście opanowanym przez Ukraińców. Setki cywilów - dzieci, kobiet i starców stanęły do broni. To pierwsza odsłona cyklu artykułów poświęconych najróżniejszym tematom związanym z Obroną Lwowa i walką o niepodległość. Tak wyglądał 1.11.1918 roku we Lwowie - pierwszy dzień Obrony Lwowa.

    https://www.wykop.pl/link/4618827/1-listopada-1918-roku-we-lwowie-pierwszy-dzien-obrony-lwowa/

    #kresyinfo #kresy #historia #lwow #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Zwolennicy odzyskania kresów (także wypokowi) pisza , że możemyodzyskać kresy i nie ma to wpływu na ziemie odzyskane, bo rzekomo te dostaliśmy od Niemiec w ramach odszkodowań za wywołanie wojny.
    Tymczasem profesor S.Żerko, który jest jednym z prowadzących sprawe odszkodowań mówi, że ziemie odzyskane to rekompensata za kresy.

    #historia #niemcy #neuropa #4konserwy #kresy pokaż całość

  •  

    Budowa jednego z najważniejszych polskich miejsc pamięci - popularnego Cmentarza Orląt we Lwowie. Cmentarza zdemolowanego krótko po wojnie i rozjechanego ciężkim sprzętem w latach 70-tych. Po odbudowie kamienne lwy z cmentarza znów są solą w oku dla okolicznych władz.

    Więcej zdjęć:
    https://www.wykop.pl/link/4609671/lwy-z-cmentarza-obroncow-lwowa-tak-wygladaly-przed-dewastacja/

    #starezdjecia #kresyinfo #przedwojennapolska #historia #4konserwy #lwow #kresy #mirkoreklama #historia #ciekawostkihistoryczne #lwow
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Cmentarz Obrońców Lwowa pozostaje dziś w centrum zainteresowania. Przy okazji warto przypomnieć jak okazałe miejsce pamięci zaprojektowane przez jednego z uczestników Obrony Lwowa wyglądało przed wojną. Krótko po wojnie i wywózce Polaków ze Lwowa rozpoczęły się działania mające na celu zniszczenie cmentarza. Rozkradano i demolowano groby, wypasano tu krowy, a ostatecznym zwieńczeniem starań była demolka przy użyciu ciężkiego sprzętu w latach 70-tych. Cmentarz odbudowano dopiero dzięki staraniom m.in. pracowników Energopolu rozpoczynając prace pod koniec lat 80-tych, a otwarto ponownie na uroczystości dopiero 24 czerwca 2005 roku

    https://www.kawiarniany.pl/2018/02/11/cmentarz-orlat-lwowskich-wojna-stare-zdjecia-lwowa/

    https://www.kawiarniany.pl/2017/08/28/cmentarz-orlat-cmentarz-obroncow-lwowa/

    #lwow #polska #historia #iirp #kresy
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

    •  

      Krótko po wojnie i wywózce Polaków ze Lwowa rozpoczęły się działania mające na celu zniszczenie cmentarza. Rozkradano i demolowano groby, wypasano tu krowy, a ostatecznym zwieńczeniem starań była demolka przy użyciu ciężkiego sprzętu w latach 70-tych. Cmentarz odbudowano dopiero dzięki staraniom m.in. pracowników Energopolu rozpoczynając prace pod koniec lat 80-tych, a otwarto ponownie na uroczystości dopiero 24 czerwca 2005 roku

      Dla niezorientowanych - od 1945 do 1991 Lwów należał do bratniego nam socjalistycznego ZSRR, a nie do Ukrainy...
      pokaż całość

    •  

      Dla niezorientowanych - od 1945 do 1991 Lwów należał do bratniego nam socjalistycznego ZSRR, a nie do Ukrainy..

      @yosemitesam: I tutaj pojawia się mały problem stosunek komunistów sowieckich do wszelkich nacjonalizmów. Kwestia jest problematyczna czy komunizm sowiecki był bardziej sowiecki czy jednak nacjonalistyczny. Był taki i taki ale na Ukrainie był jednak bardziej nacjonalistyczny. Pamiętam rozmowy z pewnym Panem który był członkiem KPU (KPZR), a do tego klubu nie było wcale tak łatwo wejść jak się myśli, i Pan ten miał bardzo ale to bardzo poglądy nacjonalistyczne i to w czasach Gorbaczowa. W Polsce podobnie PZPR idealnie zrealizowała wszelkie postulaty narodowej demokracji. Jak pamiętam z komuny to wszędzie było godło narodowe, świętowano okazale każdą narodową rocznicę. Było nawet stowarzyszenie Grunwald a Giertych zasiadał w PRON. Podobnie było w ZSRR było bardzo duże skrzydło nacjonalistyczne szczególnie w KPL (Polaków było najmniej w partii na Litwie).

      Bandera początkowo był sponsorowany przez bolszewików via Kowno. Komuniści z KPZU spotykali się na swoje tajne spotkania w katedrze świętego Jura, za pozwoleniem Szeptyckiego (sic!!). Czytałem jakieś sprawozdanie KPZU (tak tam tatuś redaktora Michnika zaczynał swoją karierę), że towarzysze ukraińscy nie przedstawiają ducha internacjonalizmu ale szowinizm ukraiński i trzeba mieć na to baczenie (chwalono za to tow. żydowskich i polskich). Potem jak przyszła pierwsza okupacja sowiecka to zaczęło się aktywne wyłapywanie wroga głównie polskiego. patrz wydarzenia na uniwerku. Polskie podziemie było pięknie zinfiltrowane do tego stopnia że istniały dwie struktury ZWZ. Jajeczka zrobiły swoje.

      Kiedy przyszła druga okupacja sowiecka mieliśmy do czynienia z wielką radością UPA co do tego że Ukraina się powiększa. Prasa UPA radowała się z tego powodu że wszelkie "ziemie ukraińskie" znajda się pod jednym państwem a potem oni rozprawią się z bolszewią. Żałowali że nie po San ale ze Lwowa i Wołynia cieszyli się bardzo. Tak samo jak radowało ich wysiedlanie Polaków z Kresów. Sowieci robili robotę za nich i to ich cieszyło. Po zakończeniu się pierwszego okresu i napływu do miast nowych mieszkańców do partii napłynęły masy ludzi o poglądach nacjonalistycznych. Dlatego możemy na archiwalnych zdjęciach zobaczyć pierwszo majowe festyny kiedy ludzie chodzą dumnie w wyszywankach. Oczywiście możemy śmiać się z tego że nowi mieszkańcy Lwowa hodowali świnie na balkonach (do lat 70 praktycznie w każdej kamienicy mieszkali jeszcze Polacy), ale z nimi przyszedł także ludowy nacjonalizm. Dlatego też wandalizm na cmentarzu, niszczenie wszelkich elementów polskości miasta, oraz depolonizacja osób mieszkających na Kresach (trzeba było mieć jaja aby przyznać się do polskości, zero szans na lepszą pracę). Za to na każdym kroku można było napotkać mit o Kozakach, Chmielnickim itd. Nawalono tyle pomników o ukraińskości Kresów że szok w trampkach. Szkołę polską w Lwowie przed likwidacją uratowało tylko to że sprytnie Polacy nadali jej imię Feliksa Dzierżyńskiego. Za mówienie po polsku można było dostać po ryju we Lwowie. Ten sam Ukrainiec o którym pisałem na wstępie sam wspominał, członek KPU, wspominał jak wysyłał pytających się Polaków o cmentarz na drugi koniec miasta.

      Wioski, może i był tam ZSRR ale faktycznie tak była USSR (do lat 30 jeżeli dobrze pamiętam było nawet coś takiego jak obywatelstwo USRR). Podkreślano na każdym kroku odrębność USRR a USRR było faktycznie pierwszym państwem ukraińskim czy tego obecni Ukraińcy chcą czy nie. I było to państwo szowinistyczne.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Każdego roku ściągały tu tłumy turystów. Prowadziło tu najdłuższe połączenie kolejowe w II RP, a z miejscowości eksportowano wagony arbuzów, moreli, brzoskwiń i winogron. Eksperymentowano nawet z uprawą ryżu i pomarańczy. Tak jeszcze niedawno było w Zaleszczykach nad Dniestrem na polsko-rumuńskiej granicy. Dziś po okazałych willach, plażach, kamienicach na Rynku czy ratuszu zostały tylko stare zdjęcia i wspomnienia.

    https://www.kawiarniany.pl/2018/10/25/pomarancze-na-granicy-z-rumunia-zaleszczyki-tak-wygladal-najlepszy-miedzywojenny-polski-kurort/

    #ciekawostkihistoryczne #kresy #dniestr #historia #iirp
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Jak zarobim dwieści złotych
    Tó ci kupim cudny dom
    Będziesz spała, jak królowa
    Na łóżeczku z białych róż
    Dóbranoc, oczka zmruż

    Na zdjęciu nocna panorama przedwojennego Lwowa.
    #fotografia #fotohistoria #lwow #historia #ciekawostki #kresy

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    w ogóle co to za pierdolenie że wrocław=lwów, że niby wrocław jest kontynuacją pięknej historii lwowa,no bullshit. Powojenna ludność wrocławia to zaledwie 10% lwowiacy, reszta to centrum polski. Ani wykładowcy z lwowa wykładający na politechnice wrocławskiej ani panorama racławicka nie stworzą lwowa. Polski lwów zginął i się nie odrodził
    #wroclaw #kresy

  •  

    To mogła być historia jednego z mniejszych lub większych aferzystów, jakich wielu było w okresie międzywojennym. Ale nie jest. Holender z polskim paszportem wysławił się nie tylko przekrętami, które z Wolnego Miasta Gdańska wygoniły go aż do Lwowa. Tam wszedł bowiem wprost na drogę, która doprowadziła do zbrodni wojennych w nazistowskim mundurze. Oto losy Pietera Nicolaasa Mentena odpowiedzialnego pośrednio za zbrodnie na lwowskich profesorach i bezpośrednio na cywilnej ludności okolic Lwowa i kradzież wagonów pełnych lwowskich i krakowskich dzieł sztuki. Zrabowany polski majątek uplasował go po wojnie na 6. miejscu listy najbogatszych Holendrów, a to tylko początek tej historii...

    https://www.kawiarniany.pl/2018/09/11/pieter-menten-od-lwowskiego-kretacza-do-mordercy-polowanie-na-zbrodniarza/

    pokaż spoiler wołam @botpoziomu bo może Ci się spodoba

    #lwow #krakow #kresy #ciekawostkihistoryczne #historia #iiws #iiwojnaswiatowa
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Wielu turystów z Polski idzie we Lwowie na tzw. "Wysoki Zamek" nie zdając sobie sprawy czym tak naprawdę jest. Nad osobistą inicjatywą Franciszka Smolki powstałą by upamiętnić Unię Lubelską powiewa dziś żółto-niebieska flaga, a o rodowodzie konstrukcji górującej nad miastem niewielu wspomina. Czym tak naprawdę jest to miejsce?

    https://www.kawiarniany.pl/2018/09/02/idziesz-na-wysoki-zamek-pamietaj-ze-to-kopiec-unii-lubelskiej-historia-lwowskiego-kopca/

    Gigantyczne podziękowania dla @Pawelvk, któremu chciało się wdrapać na samą górę i zrobić kilka zdjęć, bo moje osobiste gdzieś przepadły #lwow #kopiec #kresy #historia #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Temat lodziarni Lody u babci Lucyny przy Zalewie Nowohuckim "przerobiły" ostatnio wszystkie media ale większość z nich pominęła jeden ważny fakt. Pani Lucyna Orłowska pochodzi ze Lwowa! Oto historia własnego biznesu w wieku 79 lat, która zaczęła się przy Wąskiej w mieście nad Pełtwią...

    https://www.kawiarniany.pl/2018/08/21/79-letnia-lwowianka-sprzedaje-lody-nowej-hucie-lody-u-babci-lucyny-lwow-krakowie/

    #lwow #kresy #krakow #nowahuta #lody #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Jeśli ktoś chce posłuchać lwowskich (i nie tylko) piosenek z ust prawdziwego Lwowiaka to jest ku temu okazja w Krakowie. W Awarii co tydzień koncerty daje postać niezwykła - Jerzy Bożyk (ur. 1941).

    https://www.kawiarniany.pl/2018/08/21/jerzy-bozyk-w-awarii-koncerty-piosenek-lwowskich-i-nie-tylko-lwow-w-krakowie/

    Przy okazji ktoś w Krakowie wie o miejscach mających choć kawałek lwowskiego rodowodu? Ale mniej oczywistych niż Jama Michalika i cukiernia na Starowiślnej :)?
    #lwow #kresy #krakow #muzyka #jazz
    pokaż całość

  •  

    Ślad Lwowa w Krakowie na Sukiennicach. Karol Rząca był krakowskim radnym i kupcem urodzonym w 1833 roku. Posiadał wytwórnię wód i lemoniad, biuro spedycyjne, a od 1880 roku produkował reklamowane na Sukiennicach atramenty. Rząca był ojcem Tadeusza, krakowskiego fotografa.

    Druga reklama promuje przedsiębiorstwo Jana Ihnatowicza, lwowskiego aptekarza i właściciela fabryki perfum i kosmetyków. Więcej informacji i stare reklamy firmy Ihnatowicza w artykule na blogu. Znacie może podobne stare wciąż zachowane reklamy w Krakowie?

    #krakow #lwow #kresy #sukiennice #reklama #ciekawostkihistoryczne #historia #galicja
    pokaż całość

  •  

    Czytając "Atlantydę" Andrzeja Chciuka natrafiem na ciekawy opis fanatyzmu kibiców przedwojennych drużyn piłkarskich. Rzecz dzieje się w Galicji, gdzie na podziały sportowe mocno nakładały się różnice narodowościowe i klasowe. Latem 1939 roku Junak Drohobycz jako faworyt awansował do baraży o grę w Lidze Państwowej, czyli ówczesnej ekstraklasie. Niestety wojna brutalnie przerwała marzenia jego kibiców o meczach z Ruchem Chorzów, Legią Warszawa czy Wisłą Kraków. 27 sierpnia tego roku, dwie godziny po ostatnim meczu większość zawodników otrzymała alarmowe powołania do wojska.

    pokaż spoiler więcej o historii Junaka [link](http://rfbl.pl/junak-drohybycz/)


    #pilkanozna #ksiazki #kresy #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    Mireczki!
    Jestem na wolontariacie w Bołszowcach #ukraina
    Sprzątamy groby naszych rodaków. Niektóre są w opłakanym stanie, zarośnięte chwastami itd. Część nagrobków jest popękana, brakuje krzyży. Udało nam się jednak odnaleźć 2 nagrobki, które były zakopane #czujedobrzeczlowiek
    Miejscowi są do nas bardzo dobrze nastawieni. Często podchodzą i życzą nam owocnej pracy :)

    Wolontariat jest prowadzony w ramach ogólnopolskiej akcji: Mogiłę dziada ocal od zapomnienia
    #wolontariat #kresy #mojezdjecie
    pokaż całość

  •  

    Fajna pamiątka. Szkoda by było gdyby ktoś ją zamalował... No to niestety - zamalował. Ale trochę innych polskich napisów i śladów we Lwowie wciąż jeszcze można zobaczyć - nowe zdjęcia dodane do starego wpisu, który kiedyś bardzo się tu spodobał klik
    #iirp #historia #kresy #lwow pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Niepozorna kamienica kilka kroków od Rynku we Lwowie skrywa kilka ciekawych sekretów - klik

    #lwow #kresy #historia #malowidlo może trochę #sztuka #zwiedzajzwykopem

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Co wspólnego ma wiersz ze słowami "Kto Ty jesteś? Polak mały" z tragicznymi wydarzeniami na Zamku w Złoczowie podczas konfliktu polsko-ukraińskiego w kwietniu 1919 roku? O tym i o osobie jedynego tajnego rzymskokatolickiego biskupa w USRR w artykule z fotograficzną wycieczką po starym cmentarzu w Złoczowie - klik

    #lwow #historia #ciekawostki #polska #kresy #cmentarz #cmentarzboners #nagrobkiboners #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Na cześć tego zamku poemat napisał ojciec króla Jana III Sobieskiego. Przez lata był wyjątkową rezydencją wspaniałych polskich rodzin magnackich. Po wojnie rozkradziony, zamieniony w szpital, spalony, pozostawiony bez pokrycia dachowego. Dziś obraz nędzy i rozpaczy wpisany na listę World Monuments Watch obejmującej 100 cennych światowych zabytków zagrożonych bezpowrotnym zniszczeniem. Dostępny do zwiedzania z wydrukowanymi imitacjami kominków we wnętrzu - oto Zamek w Podhorcach, zwany kiedyś Wersalem Podola, przed wojną jedno z najpiękniejszych muzeów w Polsce - klik.

    #zamek #lwow #ukraina #historia #zamki #zamkiboners #podroze #podrozujzwykopem #turystyka #ciekawostki #historia #kresy
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Gdyby historia potoczyła się nieco inaczej mogliśmy mieć w Polsce uliczny wyścig #f1 we Lwowie. Oto krótka historia Grand Prix Lwowa.

    #historia #motoryzacja #lwow #iirp #kresy #wyscig #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne pokaż całość

    źródło: 1234.jpg

  •  

    75 lat temu...

    2 czerwca 1943 roku UPA dokonała przerażającej zbrodni na polskich mieszkańcach wsi Hurby. W ataku na nieistniejącą dziś miejscowość zginęło około 250 osób, w tym liczne dzieci i kobiety.

    Ukraińcy nie oszczędzali nikogo: bolesną śmierć zadawali nawet dzieciom, kobiety były gwałcone, a wielu osobom odcinano poszczególne części ciała. Zbrodnia była o tyle przeraźliwa, że ofiary i rzeźnicy doskonale się znali. Wielu łączyła nawet zażyła przyjaźń.

    Napastnicy, wśród których były również kobiety, w liczbie około 1000 osób przystąpili do mordowania Polaków za pomocą siekier i bagnetów. Ofiary poddawano licznym torturom, kobiety gwałcono przed zabiciem. Część zabudowań wsi spalono, liczne ofiary zginęły od ognia.

    Na nic jednak zdały się prośby o litość i darowanie życia. Jednocześnie banderowcy podpalili wiele zabudowań, a w pożarach zginęły kolejne osoby. Napastnicy dokonywali również grabieży, plądrowali gospodarstwa i zabierali wszystko, co tylko mogli.

    Po zbrodni ocaleni z napadu uciekli w kilku grupach do Mizocza. Po drodze byli wyłapywani i mordowani przez banderowców.

    Świadkiem napadu była 7-letnia Irena Gajowczyk, która przeżyła ucieczkę pomimo zadania jej siedmiu ran kłutych, wycięcia na plecach kawałka skóry i wrzucenia jej do mrowiska.

    Po kilku dniach w asyście niemieckiej żandarmerii Polacy powrócili do Hurb, by pochować zamordowanych rodaków i zabrać ze sobą nielicznych ocalałych, którym udało się gdzieś ukryć. Z późniejszych relacji wynika, że Ukraińcy powrócili do miejscowości i zbezcześcili wiele zwłok. Ciała były wygrzebywane z ziemi i rozrzucane po pobliskich polach.

    Wstrząsająca relacja Ireny Gajowczyk, która cudem przeżyła rzeź we wsi Hurby:

    > ,,Napisano już wiele słów na temat ludobójstwa na Wołyniu i ja, jako żywy świadek, chcę się podzielić z wszystkimi zainteresowanymi swoją tragedią. Urodziłam się 16 grudnia 1936 roku w miejscowości Hurby. Byłam zbyt mała, aby się bronić i zbyt duża, żeby zapomnieć tragiczny dzień 2 czerwca 1943 roku. Wieczorem tego krytycznego dnia, mama całą piątkę dzieci przygotowywała do snu. Byliśmy w samych koszulkach (dla porządku podaję imiona i wiek mojego rodzeństwa: najstarszy brat, Marcel – 12 lat, siostra Lodzia – 10 lat, Irena – 6,5 roku, siostra Stasia – 4 lata, brat Tadzio – 1,5 roku).

    > Mieszkaliśmy dość daleko od innych gospodarstw i tego dnia ktoś nas powiadomił, że wiele domów pali się i że banderowcy napadli na Hurby. Wtedy ojciec zdecydował, aby mama z dziećmi uciekła do pobliskiego lasu. Tak też się stało. Dołączyło do nas wielu sąsiadów, wszyscy biegli w kierunku lasu. Ojciec został w domu, aby wynieść cenniejsze rzeczy i trochę żywności.

    > Uszliśmy może ze 150 metrów, kiedy Mama zauważyła kilku młodych mężczyzn wychodzących z lasu. Każdy miał w ręku siekierę. Mama zaczęła krzyczeć przeraźliwie, abyśmy się chowali. Rozbiegliśmy się wszyscy w zboże na tyle już duże, że pozwalało nam ukryć się. Brat Marcel z siostrą Stasią odbiegł od nas, siostrę Lodzię pociągnęła za sobą jedna z naszych sąsiadek, a ja zostałam z Mamą.

    > Rozpoczęła się rzeź. Banderowcy uderzali na oślep siekierami i nożami kogo dopadli. Kilku z nich nadjechało na koniach i tratując w poszukiwaniu ofiar zboże – mordowali znalezionych. Kilku banderowców podbiegło do mojej mamy i jeden z nich uderzył ją w głowę siekierą. Mama upadła i wypuściła z rąk brata Tadzia, a ja z przerażenia krzyczałam. Na całym polu był ogromny wrzask i lament, ludzie błagali swoich oprawców o darowanie życia, no bo przecież ich znali. Oprawcy byli jednak bezwzględni. Mama czołgając się, przygarnęła do siebie płaczącego Tadzia i zakrwawionemu dała pierś.

    > Po niedługiej chwili banderowcy ponownie dobiegli do mojej Mamy i podcięli jej gardło. Jeszcze żyła kiedy zdarli z niej szaty i dużym nożem poodcinali piersi. Ja leżałam przytulona do ziemi, chyba ze strachu nawet nie oddychałam. Mama i Tadzio strasznie się męczyli, Mama powyrywała sobie długie włosy z głowy, była strasznie zmieniona, bałam się jej, prosiła o wodę. Jak trochę się uspokoiło pobiegłam na nasz ogród i na listku kapusty przyniosłam trochę wody, ale nie podałam bo już nie jęczała i bałam się jej. W pewnym momencie zobaczyłam straszny ogień i wycie zwierząt, to paliły się nasze zabudowania, bydło i konie chodziły po ogrodzie, a trzoda i drób paliły się razem z budynkami. Przerażona przesiedziałam do rana przy zwłokach Mamy i brata. Zobaczyłam też inne trupy, bardzo się bałam, było mi zimno, byłam tylko w koszulce.

    > Rano postanowiłam pójść do swojej cioci myśląc w swej naiwności, że to tylko nas spotkało takie nieszczęście. Jej budynek, nowy, murowany, kryty blachą stał niezniszczony. Na podwórku było dużo koni, ale kiedy usłyszałam głośne rozmowy po ukraińsku uciekłam stamtąd do mojej koleżanki, Stasi Materkowskiej. Jej budynek, nowy, też nie był spalony, a na podwórku także zobaczyłam dużo koni. Weszłam na ganek i chciałam wejść do mieszkania, gdy nagle usłyszałam pijackie krzyki, a jeden z Ukraińców krzyknął: mała Laszka! Strylaj! Wybiegłam do dobrze znanego mi ogródka i weszłam w krzak jaśminu. Siedziałam cichutko i obserwowałam, jak pijani banderowcy wybiegli na podwórko. Nie szukali mnie, powsiadali na konie i ze śpiewem odjechali.

    > Długo siedziałam w tym krzaku, płakałam i bawiłam się lalką, gałgankową, którą zabrałam ze sobą. Było bardzo gorące południe co zmusiło mnie, by wyjść szukać wody i ludzi. Bałam się wracać do domu, którego już nie było. Wyszłam na drogę i w pewnym momencie zauważyła mnie moja ciocia, Helena Ostaszewska, która zaopiekowała się płaczącym dzieckiem. Opowiedziałam jej, co przeżyłam przez ostatnią noc.

    > Powoli ze zboża i innych kryjówek zaczęli wychodzić mieszkańcy Hurbów. Znalazła się moja siostra Lodzia, która też została przygarnięta przez ciocię. Stojąc w grupie zauważyliśmy, że z lasu biegnie jakiś mężczyzna. Zaczęliśmy się chować – każdy myślał, że to banderowiec – a to był mój Ojciec. Opowiedział, jak całą noc uciekał przed banderowcami. Uciekł z płonącego domu przez okno i ukrył się pod jakimś mostkiem w lesie. Bardzo rozpaczał na miejscu kaźni Mamy i brata, niedaleko leżał nieżywy brat Marcel i ciężko ranna siostra Stasia. Miała ona dwie dziury w głowie oraz dwie, kłute nożem, dziury w brzuchu. Było widać jelita, jęczała i wołała Mamusię. Pozostali mieszkańcy Hurbów zaczęli grzebać zwłoki najbliższych w miejscu ich śmierci. Ojciec pogrzebał Mamę, dwóch braci i sąsiada w naszym ogrodzie.

    > Zaczęliśmy się szykować do ucieczki, do Mizocza. Wyjechało kilka furmanek w godzinach wczesnego popołudnia. Ojciec ciągle nas uspokajał, abyśmy nie płakały bo w lesie mogą być banderowcy. Po przebyciu przez nas kilku kilometrów, leśną drogę zastąpili banderowcy krzycząc: „Siuda jidut Lachy”. Padły strzały, Tatuś krzyknął abyśmy uciekały, lecz sam nie mógł zejść z wozu, był chyba ranny. Wszyscy rozbiegli się po lesie, ja też usiłowałam biec za siostrą Lodzią i innymi ludźmi, ciągle płacząc i potykając się o gałęzie, które były zbyt duże (a może ja byłam zbyt mała), aby podołać w przerażeniu walce o ocalenie. Zgubiłam uciekających ale w zasięgu moich oczu były wozy z końmi, do których zbiegli się banderowcy, i ja pobiegłam do Tatusia i widziałam, jak go strasznie bili, a ja stałam przy krzaku i niemiłosiernie krzyczałam. Widziałam jak naszej sąsiadce Wasylkowskiej odrąbywali na pieńku głowę. Mój krzyk był tak przerażający, że jeden z banderowców podbiegł do mnie i z rozmachem wbił mi nóż troszeczkę poniżej gardła, a ja dalej krzyczałam i ze strachu nie mogłam się ruszyć z miejsca.

    > Banderowcy byli zajęci mężczyznami i dobytkiem, krzyczeli po imieniu do Ojca, Ojciec też po imieniu błagał Iwana, aby darował mu życie. Ja też znałam tego Iwana, bo ciągle przychodził do naszego Tatusia jako przyjaciel. Ojca bili po głowie i twarzy, zdarli z niego ubranie, a kiedy mnie po raz drugi ujrzeli, postanowili skończyć ze mną raniąc prawą dłoń nożem i przebijając ją na wylot, a lewą rękę raniąc przed łokciem dwa razy. Upadłam. Jeden z banderowców chwycił mnie za skórę na plecach, tak jak się łapie kota, i tyle ile miał w garści odciął nożem, potem jeszcze dwa razy ugodził mnie nożem w łopatki i wrzucił w ogromny kopiec mrówek. Chyba straciłam przytomność, jak się ocknęłam był dzień, bardzo byłam obolała, a mrówki tak mnie pogryzły, że byłam bardzo opuchnięta a mrówki były w buzi, w nosie i w tych okropnych ranach. Wyczołgałam się z tego mrowiska, chciało mi się pić. Czołgając się zrywałam zielone jeszcze jagody i tak doczołgałam się do drogi i z przerażeniem zobaczyłam obdartego ze skóry, przywiązanego do drzewa człowieka, a to był mój Ojciec. Odrąbana, i leżąca obok głowa sąsiadki Wasylkowskiej pokryta była mrówkami.

    > (…) Długo się leczyłam, rany bardzo ropiały. Mam siedem blizn na ciele, które z biegiem lat przestały mi przeszkadzać, jednak okaleczona psychika daje mi znać o sobie przez całe życie.

    > Pisząc te trudne dla mnie słowa chcę, aby dotarły do wszystkich. Nie chcę aby zapomniano o tym, co wyrabiali pozbawieni sumienia rizuni ukraińscy, którzy w niewyobrażalnym bestialstwie przewyższyli stokroć GESTAPO i NKWD. Tamci to były organizacje państwowe powołane do niszczenia przeciwników, a banderowcy, którzy dziś mówią, że walczyli z Niemcami i Sowietami, w tchórzowski sposób „wojowali” z Bogu ducha winną ludnością cywilną, to jest ze mną – żywym świadkiem, 6,5-letnią dziewczynką, którą znali i znali jej ojca i całą rodzinę. Tylko bandyci i tchórze walczą z dziećmi i kobietami! Tylko zboczeńcy rozpruwają brzuchy i obcinają piersi, a oni w swoich szkołach w Polsce uczą dzieci ukraińskie, że to byli bohaterowie.

    > Być może, gdyby tak nie kłamali, to byłyby inne stosunki z Ukraińcami, a tak to nie wiem, czy usłyszę proste, ale okazuje się za trudne dla nich słowo: Przepraszam!”

    (Irena Gajowczyk)

    Na zdjęciu:
    Tablica Pomnika ofiar zbrodni dokonanej na obywatelach polskich przez OUN-UPA wymieniająca Hurby.

    Źródła:
    nawolyniu.pl
    studiowschod.pl

    #wmrokuhistorii #historia #iiwojnaswiatowa #kalendarium #wojna #wolyn #ukraina #polska #kresy #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: Hurby.jpg

  •  

    Rosyjski marynarz chwalił się, że dusił popiersie św. Jana Pawła II w Świnoujściu.Oczywisty skandal,który podchwyciły prawie wszystkie media.Z ciekawości chciałem sprawdzić,jak to zdarzenie skomentuje portal "kresy.pl".No bo przecież takie wydarzenia im nie uchodzą.Gdyby bohaterem takiej akcji byłby Niemiec bądź Ukrainiec,to na tym portalu byłaby to niewątpliwie wiadomość dnia i to szeroko komentowana.Więc z ciekawości zajrzałem jak tego typu wydarzenie skomentują.

    A tam... nic,zupełnie nic.Czyżby redakcji umknęło takie wydarzenie? Dziwne.

    #rosja #kresy.pl #ruskapropaganda
    pokaż całość

    źródło: ros.jpg

  •  

    #bialorus #kresyinfo #kresy

    „Tatarzy w Wojsku Polskim” – wystawa w Nowogródku. Laureaci konkursu historycznego „Dzieje Polski niepodległej” w Grodnie. III Ogólnokrajowe Spotkanie Młodzieży Katolickiej Białorusi. Aleksy Szota i niemieckie zabytki Grodna

    http://belsat.eu/pl/programs/nad-niemnem-tatarzy-w-wojsku-polskim-wystawa-w-nowogrodku/ pokaż całość

  •  

    Po raz drugi na przestrzeni roku wybrałem się do Lwowa. Na Cmentarzu Orląt Lwowskich już od wielu miesięcy(widziałem już to w sierpniu) lwy przykryte są płytą wiórową. Oba dzierzą tarcze z napisem: "Tobie Polsko; Zawsze wierny". W mediach praktycznie o tym cisza.
    #lwow #afera #ukraina #kresy #historia

    źródło: _MG_7096.jpg

    +: S.....r, Kapitalis +18 innych
  •  

    Χριστός Ανέστη! Αληθώς Ανέστη!
    Христос Воскресе! Воистину Воскресе!
    Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał!

    #prawoslawie #cerkiew #wielkanoc #swieta #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #rosja #grecja #bizancjum #kresy #polska #bialorus #ukraina #balkany #swiat #historia #izrael #zydzi #judaizm #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #muzyka #muzykaklasyczna pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

    +: jansek, n....m +22 innych
  •  

    Wielka Sobota wraz z Blagowieszczenijem (Zwiastowaniem Bogorodzicy)

    W tym roku Wielka Sobota jest wyjątkowa, gdyż pokrywa się ze świętem Zwiastowania Bogorodzicy. Z jednej strony przeżywamy czas, gdy Ciało Chrystusa jest w grobie i oczekujemy Jego Zmartwychwstania, a z drugiej strony radujemy się Jego Wcielenie po zgodzie Marii na słowa archanioła Gabriela. W czasie dzisiejszych nabożeństw śpiewane były modlitwy zarówno Wielkiej Soboty jak i Blagowieszczenia. Taka zbieżność świąt jest możliwa jedynie przy kalendarzu juliańskim i jest ona jak najbardziej prawidłowa. Pierwszy Sobór Powszechny jasno określił warunki świętowania Paschy (Wielkanocy)- ma to być niedziela poprzedzona przez pierwszą pełnię księżyca po równonocy wiosennej oraz, obowiązkowo po passze żydowskiej. Ten ostatni czynnik nie jest przestrzegany przez papiestwo i protestantów, choć przecież Chrystusa zmartwychwstał właśnie po tym święcie.

    Tradycja Apostolska mówi nam, iż 25 marca, w pierwszy dzień tygodnia (czyli w niedzielę) powstał świat. 25 marca miało miejsce Blagowieszczenie oraz co, bardzo istotne- Zmartwychwstanie Chrystusa. 25 marca także ma nastąpić także koniec czasów. Niedziele jest nazywana przez Śww. Ojców zarówno pierwszym jak i ósmym dniem tygodnia, gdyż tak jak siódemka symbolizuje doskonałość, tak ósemka eschatologię, czyli rzeczywistość po Sądzie Ostatecznym. Zmartwychwstanie Chrystusa jest przedsionkiem czasów ostatecznych- „Oto nowe wszystko tworzę” Obj 21, 5. Raz na wiele lat Blagowieszczenie pokrywa się z Paschą i taka zbieżność jest nazywana „Pańską Paschą”. Choć kalendarz nie jest kwestią dogmatyczną, która musi być przestrzegana do zbawienia duszy, to jednak właśnie kalendarz juliański, zachowuje harmonię cyklów duchowych. Prawosławni używający kalendarza gregoriańskiego nigdy nie świętują „Pańskiej Paschy” oraz tracą post przed świętem Śww. Ap. Piotra i Pawła.

    Jedynie raz w roku, podczas Boskiej Liturgii Bazylego Wielkiego, właśnie w święto Wielkiej Soboty, zamiast Cherubikonu śpiewana jest modlitwa Św. Bazylego:

    Niech milczy wszelkie ciało człowiecze, i niech stoi z bojaźnią i drżeniem, i nic ziemskiego niech w sobie nie rozważa. Car bo królujących i Pan panujących przychodzi, złożyć Siebie w ofierze i dać na pokarm wiernym. Poprzedzają Go chóry anielskie, ze wszelką Władzą i Potęgą, wieloocy Cherubini i sześcioskrzydlaci Serafini, twarze zakrywając i śpiewając pieśń: Alleluja, Alleluja, Alleluja.

    Cherubikon śpiewa się w czasie wielkiego wejścia, kiedy kapłan, symbolizujący Chrystusa idącego oddać się jako ofiarę, uroczyście przenosi chleb i wino z żertwiennika na prestol, na którym zostaną one przemienione w Ciało i Krew Chrystusa.

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #rosja #grecja #bizancjum #kresy #polska #bialorus #ukraina #balkany #swiat #historia #izrael #zydzi #judaizm #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #muzyka #muzykaklasyczna
    pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

  •  

    Prawosławny Wielki Piątek

    http://www.cerkiew.pl/wielki_tydzien/piatek

    http://www.wiadomosci.cerkiew.pl/news.php?id_n=1684

    „Lękam się opowiedzieć i dotknąć językiem moim
    Tego strasznego opowiadania o Zbawicielu,
    Gdyż zaiste strasznie jest wygłosić to wszystko.
    Pan nasz wydany był dzisiaj w ręce grzeszników!
    Z jakiejże przyczyny wydany był Święty i Bezgrzeszny?
    Gdyż ani [jednego] grzechu nie mając, wydany On był dzisiaj.
    Przyjdźcie, zbadajcie, dlaczego Chrystus Zbawiciel był wydany.
    Z naszego powodu, bezbożnych, Władca był wydany.
    Kto się nie zadziwi? Kto [Go] nie wychwali?
    Kiedy słudzy byli tymi, którzy zgrzeszyli, wydany [na śmierć] został Władca.
    Synowie zagłady i dzieci ciemności wyszły z mroku, żeby pojmać Słońce,
    Które miało moc spopielić ich w mgnieniu oka.
    Ale Władca, znając ich bezwstyd i złość,
    Z łagodnością, według Swojej woli, wydał Siebie w ręce bezbożnych.
    I nieprawi, związawszy najczystszego Władcę,
    Znęcali się nad Tym, Kto „związał mocarza” nierozerwalnymi więzami
    I oswobodził nas z więzów grzechu.
    Oni spletli koronę ze swoich kolców, będących wytworem korzenia żydowskiego.
    Szydząc, nazywali Go „Królem”, pluli na oblicze Najczystszego,
    Przed Czyim wzrokiem drżą wszystkie niebiańskie wojska i zastępy aniołów.
    Oto znowu smutek i łzy skuły serce moje,
    Kiedy widzę jak Władca cierpi z powodu sług
    Wyśmiewanie, obelgi, plucie i ciosy.
    Przyjdźcie i zobaczcie pełnię współczucia,
    Cierpienia i miłosierdzia naszego Najsłodszego Władcy.
    On miał nieużytecznego sługę w raju słodyczy,
    I kiedy ów zgrzeszył, to wydany był na mękę.
    Ale kiedy Jedyny Dobry ujrzał jego duchową niemoc,
    to doświadczył współczucia względem sługi i ulitował się nad nim
    I jawił Siebie, żeby poddać się biczowaniu przez sługę.
    Chciałbym zamilczeć, ponieważ umysł mój jest porażony do granic,
    Ale lękam się, żeby milczeniem moim nie odrzucić łaski Zbawiciela.
    Gdyż drżą kości moje, kiedy myślę o tym:
    Stwórca wszystkiego, Sam Pan nasz, dzisiaj oskarżany przed Kajfaszem,
    Dosłownie jak jeden z przestępców, i jeden ze sług policzkuje Go;
    Drży serce moje, kiedy myślę o tym:
    Sługa siedzi, a Władca stoi,
    I przepełniony nieprawością ogłasza wyrok Bezgrzesznemu.
    Niebiosa drżą, podwaliny ziemi trzęsą się;
    Aniołowie i archaniołowie zamilkli w strachu,
    Gabriel i Michał zakryli oblicza skrzydłami swoimi.
    Cherubiny u tronu skryli się za kołami,
    W tym momencie, kiedy sługa spoliczkował Władcę.
    Jak podwaliny ziemi wytrzymały trzęsienie ziemi i drżenie,
    Kiedy Władca był poddany wyśmianiu?
    Znowu dziwię się ja, kiedy drżąc, spoglądam
    Na wielką cierpliwość kochającego Władcy.
    Gdyż czuję jak drżą wnętrzności moje, kiedy mówię,
    Że został uderzony Stwórca, Który łaskawie stworzył ludzkość z prochu.
    Zlęknijmy się, bracia, i nie słuchajmy beztrosko –
    Wszystko, co opisane, przecierpiał Zbawiciel z naszego powodu.
    Nieszczęsny sługo, powiedz, dlaczego uderzyłeś Władcę?
    Wszyscy słudzy, oswobadzając się, otrzymują policzek, żeby otrzymać ulotną swobodę,
    Ale ty, wzgardzony, niegodnie spoliczkowałeś Oswobodziciela wszystkich.
    Widocznie oczekiwałeś od Kajfasza nagrody za to?
    Czy słyszałeś, czy wiedziałeś, że Jezus jest niebiańskim Władcą?
    Spoliczkowawszy Władcę wszystkich, ty na wieki wieczne stałeś się niewolnikiem niewolników,
    Obrzydliwością i hańbą, na zawsze osądzonym [być] w ogniu nieugaszonym.
    Cud wielki, bracia – widzieć szlachetność Chrystusa Króla!
    Na cios sługi On odpowiedział cierpliwie, z łagodnością i szacunkiem.
    Sługa wzburza się, a Władca jest spokojny, sługa we wściekłości, a Władca dobry.
    W chwili gniewu któż w siłach, aby ścierpieć wściekłość i wzburzenie?
    Ale Pan podporządkowuje się temu wszystkiemu przez dobroć Swoją.
    O Władco, kto jest w siłach wyrazić wielką cierpliwość Twoją?
    Wy, dążący do Chrystusa i umiłowani przez Niego,
    Przystąpcie z pokajaniem i podążajcie ku Zbawicielowi.
    Przyjdźcie, dowiemy się, co się stało w Syjonie, mieście Dawidowym,
    Co uczynili dzisiaj oni – upragnione i wybrane potomstwo Abrahama.
    W dzień ten wydali na śmierć najczystszego Władcę.
    Chrystus, Zbawiciel nasz na drzewie krzyża
    Powieszony był niesprawiedliwie rękoma nieprawych.
    Przyjdźcie, obmyjemy się łzami i westchnieniami, gdyż Pan nasz,
    Król chwały, z powodu nas, bezbożnych, wydany był na śmierć.
    Jeśli ktoś nagle usłyszy, że jego ukochany umarł,
    Lub nagle ujrzy martwe ciało swojego umiłowanego,
    To zmieni się wyraz oblicza tego, kto zobaczył, i pociemnieje [z boleści].
    Tak na niebiańskiej wyżynie, kiedy ujrzeli wyśmianie Władcy na krzyżu,
    Blask słońca zmienił się, zgasiło ono swoje promienie,
    I okryło się smutkiem i mrokiem,
    Nie będąc na siłach patrzeć na wyśmiewanie Władcy.
    A Duch Święty, kiedy ujrzał umiłowanego Syna na drzewie krzyża,
    Zszedł nagle pod postacią gołębia i rozdarł zasłonę – upiększenie świątyni.
    Całe stworzenie było w strachu i drżeniu, kiedy cierpiał niebiański Król i Zbawiciel.
    W tym czasie jak my, grzeszni, z powodu których wydany był Jedyny Bezgrzeszny,
    Odnosimy się do tego z lekceważeniem.
    Śmiejemy się każdego dnia, kiedy słyszymy o cierpieniach i mękach Zbawiciela.
    Codziennie rozkoszujemy się, z wielką gorliwością odziewamy się w piękne szaty,
    Słońce na niebie zmieniło blask swój na ciemność z powodu mąk Władcy,
    Żebyśmy my, widząc je, mogli podążać za jego przykładem.
    Władca na krzyżu był wyśmiany dla ciebie,
    W tym czasie kiedy ty, nędzny, odziewasz się w rozkoszną odzież.
    Nie lęka się serce twoje, kiedy słyszysz o tym?
    Ten Który jest jedyny bezgrzeszny, dla ciebie wydany był na hańbiącą śmierć,
    Na znęcanie się i obelgi, a ty słuchasz o tym z obojętnością.
    Całe rozumne stado [chrześcijan] powinno wpatrywać się w swojego Pasterza,
    Czcić Go i dążyć do Niego, gdyż dla nas cierpiał On, najczystszy.
    [W ten dzień] nie powinno stroić się, oddawać się radościom i ziemskim troskom,
    Ale oddać Stwórcy cześć [swoim] wysiłkiem duchowym i szczerym pokłonem.
    Nie stańmy się naśladowcami Żydów, ludzi twardych i niepokornych,
    Którzy odrzucili błogosławieństwo i łaski Boże.
    Z powodu Abrahama i przymierza z nim Najwyższy od samego początku
    Znosił niepokorność tych ludzi.
    On posyłał im mannę z niebios,
    Oni zaś, niegodni, tęsknili za czosnkiem – źle pachnącym pokarmem.
    Na pustyni On wytoczył im wodę ze skały,
    A oni dali Mu ocet, kiedy przybili do krzyża.
    Bądźmy ostrożni, bracia, żebyśmy nie stali się naśladowcami Żydów,
    Którzy ukrzyżowali Władcę, Stwórcę swego.
    Bądźmy zawsze w drżeniu, wspominając cierpienia Zbawiciela.
    Zachowujmy w umyśle męki Jego, gdyż dla nas cierpiał On, bezgrzeszny,
    Z naszego powodu był ukrzyżowany Jedyny Bezgrzeszny.
    Co możemy oddać Mu za to wszystko, bracia?
    Uważajmy na siebie, abyśmy nie odnieśli się do cierpień Jego lekceważąco.
    Zbliżcie się wy wszyscy, dzieci Cerkwi,
    Odkupienie drogocenną i świętą krwią najczystszego Władcy.
    Ze łzami rozmyślajmy o cierpieniach Jego,
    Myśląc ze strachem i drżeniem, mówiąc sobie:
    „Chrystus, Zbawiciel nasz, dla nas niegodnych, wydany był na śmierć!”
    Doskonale przyswój, bracie to, co słyszysz:
    „Bóg, nie mający grzechu, Syn Najwyższego, dla ciebie wydany był”.
    Otwórz serce swoje, zapamiętaj dokładnie Jego cierpienia i mów sobie:
    „Bóg, Który jest bez grzechu, dzisiaj został wydany, dzisiaj wyśmiany,
    Dzisiaj zelżony, dzisiaj pobity, dzisiaj poddany biczowaniu,
    Dzisiaj ukoronowany cierniową koroną, dzisiaj ukrzyżowany – On, niebiański Baranek”.
    Poruszy się dusza twoja, zadrży serce.
    Przelewając łzy każdego dnia, rozmyślając o cierpieniach Władcy.
    Łzy stają się słodkie, a dusza oświeca się,
    Jeśli zawsze rozmyśla o cierpieniach Chrystusowych.
    Zawsze rozmyślaj o tym, przelewając łzy każdego dnia,
    Dzięki czyniąc Władcy za cierpienia, które On przecierpiał dla ciebie,
    I w dzień Jego Przyjścia twoje łzy mogą stać się
    Twoją pochwałą i wywyższeniem przed siedziskiem sędzi.
    Cierp, rozmyślając nad cierpieniami kochającego Nauczyciela,
    Wytrwale znoś pokusy, dzięki czyniąc za swoją duszę.
    Błogosławiony ten, kto zawsze patrzy na niebiańskiego Władcę i Jego cierpienia,
    Kto krzyżuje siebie, [oswobadzając się] od wszelkich namiętności i światowych spraw,
    Kto zaczął naśladować swojego Władcę.
    Takie jest rozumienie i [należyte] odnoszenie się sług, które miłują Boga,
    Kiedy oni dobrymi uczynkami zaczynają naśladować swojego Władcę.
    Bezwstydny człowieku, czy widzisz najczystszego Władcę, wiszącego na krzyżu,
    Kiedy spędzasz czas, darowany ci na ziemi, w uciechach i śmiechu?
    Czyżbyś nie wiedział, najnieszczęśliwszy, że ukrzyżowany Pan zażąda sprawozdania
    Za wszystkie twoje niegodne czyny, o których ty, kiedy słyszysz o nich, nie troszczysz się,
    I jak ty rozkoszowałeś się, weseliłeś się i zabawiałeś się z obojętnością?
    Przyjdzie dzień, straszny dzień, kiedy będziesz nieustannie płakać
    I krzyczeć w ogniu z bólu, i nie będzie nikogo, żeby odpowiedzieć
    I zmiłować się nad twoją duszą.
    Kłaniam się Tobie, Władco, błogosławię Ciebie, Boże, błagam Ciebie, Święty
    Padam przed Tobą, Miłujący Człowieka, i wychwalam Ciebie, Chryste,
    Gdyż Ty, Jednorodzony Władca wszystkich, jedyny bezgrzeszny,
    Dla mnie, niegodnego grzesznika, wydany byłeś na śmierć, śmierć krzyżową,
    Żebyś mógł oswobodzić duszę grzesznika z pazurów grzechu.
    I czymże odpłacę Tobie za to, Władco?
    Chwała Tobie, Miłujący Człowieka,
    Chwała Tobie, Miłosierny,
    Chwała Tobie, Wielce Cierpliwy!
    Chwała Tobie, wybaczającemu wszelką winę!
    Chwała Tobie, Który zstąpił zbawić nasze dusze!
    Chwała Tobie, Który wcielił się w Dziewiczym łonie!
    Chwała Tobie, zakrytemu zasłonami!
    Chwała Tobie, poddanemu biczowaniu!
    Chwała Tobie, ukrzyżowanemu!
    Chwała Tobie, pogrzebanemu!
    Chwała Tobie, zmartwychwstałemu!
    Chwała Tobie, głoszonemu!
    Chwała Tobie, w Którego uwierzyli!
    Chwała Tobie, Który wniebowstąpił!
    Chwała Tobie, Który z wielką chwałą wstąpił na tron po prawicy Ojca,
    I idącemu znowu z chwałą Ojcowską i świętymi aniołami aby sądzić wszelką duszę,
    Która wzgardziła Twoimi świętymi cierpieniami w tę okropną i straszną godzinę,
    Kiedy siły niebiańskie zatrzęsą się,
    Kiedy aniołowie, archaniołowie, cherubiny i serafiny zgromadzą się ze strachem
    I drżeniem przed chwałą Twoją,
    Kiedy wszystkie podwaliny ziemi zatrzęsą się, i wszystko, co żywe zadrży
    Od Twojej wielkiej i niewiarygodnej chwały.
    W ten czas Twoja ręka okryje mnie pod skrzydłami, i dusza moja będzie zbawiona
    Od strasznego ognia, zgrzytania zębów, zewnętrznej ciemności i nieskończonego płaczu,
    Tak więc dzięki składając Tobie, będę mógł powiedzieć: „Chwała Jedynemu,
    Kto zechciał zbawić grzesznika mnóstwem uczynków Swojego współczucia”.”

    Św. Efrem Syryjczyk

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #rosja #grecja #bizancjum #kresy #polska #bialorus #ukraina #balkany #swiat #historia #izrael #zydzi #judaizm #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #mikromodlitwa #mirkomodlitwa
    pokaż całość

    źródło: pravmir.ru

  •  

    Łazarzowa Sobota

    Dziś prawosławni świętują wskrzeszenie Łazarza. Na zachodzie mało mówi się o tym Świętym. Był on przyjacielem Chrystusa, Który to często przebywał u niego. Po swoim zmartwychwstaniu Św. Łazarz żył jeszcze ok. trzydziestu lat w czasie których zaśmiał się jedynie jeden raz. Spowodowane to było tym, iż po swojej pierwszej śmierci przebywał w piekle (jak wszystkie dusze przed zmartwychwstaniem Chrystusa), gdzie widział ogrom niezbawiających się dusz i ich męki. Dzięki temu zozumiał jak poważna jest sprawa zbawienia. Ten jeden raz Święty zaśmiał się, na Cyprze gdzie został biskupem wyświęconym przez Śww. Pawła i Barnabę oraz gdzie po dzień dzisiejszy znajduje się jego grub. Widząc jak złodziej kradnie gliniane naczynia, zawołał śmiejąc się: „ziemia kradnie ziemię!”. Pewnego razu Przenajświętrza Bogorodzica zechciała odwiedzić Św. Łazarza, jednak burzliwe morze zaniosło Jej statek aż do brzegów półwyspu Athos, gdzie mieszkańcy z radością przyjęli głoszoną przez Nią wiarę w Chrystusa. Dzięki temu Athos otrzymał obietnicę i błogosławieństwo Bogorodzicy, że zawsze będzie wstawiała się przed swoim Synem za mieszkańców tego półwyspu. Po opuszczeniu Athosu Matka Boża odwiedziła Św. Łazarza i wręczyła mu biskupi omofor. Chyba najtragiczniejszym momentem z ewangelicznej historii o Łazarzu jest ten, kiedy to żydzi widząc jak wielu przychodzi zobaczyć zmartwychwstałego Łazarza postanowili go zabić.

    „Tłum wielki Żydów dowiedział się, że tam jest, i przybył nie tylko ze względu na Jezusa, ale i aby zobaczyć Łazarza, którego [On] wskrzesił z martwych. Arcykapłani zaś postanowili, aby i Łazarza zabić, wielu bowiem, spośród Żydów, z jego powodu odeszło i uwierzyło w Jezusa.” J 12, 9-11

    Pokazuje to, iż człowiek, który nie chce uwierzyć, choćby i cudów doświadczył, będzie walczył z rzeczywistością do takiego stopnia, że jest gotów zabić Samego Boga, i Jego wyznawców...

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #rosja #grecja #bizancjum #kresy #polska #bialorus #ukraina #balkany #swiat #historia #izrael #zydzi #judaizm #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #mikromodlitwa #mirkomodlitwa
    pokaż całość

    źródło: st.rublev.com

  •  

    Lwów, dziury, syf ale panie całkiem ładne. Jutro planuję z ojcem znaleźć grób pradziadka, który był do 1939 r. kolejarzem jednym z zarządzających ruchem w lwowskim węźle kolejowym.
    Btw. 4h na granicy w Korczowej...
    Wynajęcie mieszkania w dobrym standardzie w centrum Lwowa 265zł za 3 dni.
    #ukraina #kresy #lwow #wycieczki #podroze pokaż całość

  •  

    #ukraina #kresy

    Pełne wzruszeń spotkanie z prawdziwą Polką z Kresów

    źródło: youtu.be

  •  

    #historia #kresy #polska #litwa #bialorus #mapy
    Mapka pokazująca, ile w 1897 roku procent szlachty "z dziada pradziada" mieszkającej na Kresach posługiwało się językiem polskim. Na czerwono - granice ówczesnych guberni, na szaro - granice dzisiejszej Białorusi

    źródło: pols.png

  •  

    Nie ma chyba osoby, która nie zna słynnego kinowego klasyka jakim jest King Kong z 1933 roku. Mało kto wie jednak, że film ten pośrednio związany jest z… Polską i Obroną Lwowa. Pomysłodawcą i reżyserem dzieła jest Merian C. Cooper – amerykański lotnik i Obrońca Lwowa z 1919 roku. Merian C. Cooper jest jednocześnie jedynym Obrońcą Lwowa, który nagrodzony został… Nagrodą Akademii Filmowej czyli popularnym Oscarem. Z okazji oscarowego weekendu trochę więcej o słynnym lotniku - klik.

    #lwow #kresy #oscary #historia #polska #usa #kino #lotnictwo
    pokaż całość

    źródło: 111222.gif

  •  

    Jeśli myśleliście, że polscy królowie cały czas spędzali na Wawelu to jesteście w błędzie. Częstym gościem przy Rynku we Lwowie był Jan III Sobieski mający przy nim swoją kamienicę, której dziedziniec zwano Małym Wawelem.

    Tutaj mieszkając dawał posłuchania, przyjmował hołdy, odbywał uroczystości rodzinne, spędzał święta. Tu układał plany wojenne

    Tu w 1634 chorował na ospę Władysław IV Waza. To tu w 1686 Jan III Sobieski podpisał tzw. Pokój Grzymułtowskiego, tu zatrzymywał się później August II. We wrześniu 1908 roku miasto Lwów uruchomiło w kamienicy Muzeum Narodowe im. króla Jana III. W 1940 zbiory (w tym nawet włosy #napoleon) zagrabiono, a ich część można dziś oglądać za 3 złote i 78 groszy. Więcej informacji w tekście dotyczącym muzeum - klik.

    #janiiisobieski #lwow #kresy #historia #muzeum
    pokaż całość

    źródło: kawiarniany.pl

  •  

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw.

    Czy każda Biblia jest taka sama? Czy łączą Żydów i wyznawców Chrystusa te same Święte Księgi? Czy interpretowanie Pisma Świętego jest tak proste, że wystarczy czytać, aby zrozumieć? Otóż nie!

    „Tak naprawdę, nie powinniśmy potrzebować Pisma, a powinniśmy prowadzić życie na tyle czyste, żeby zamiast ksiąg służyła nam bloagotat’ (łaska) Ducha, i żeby, jak te zapisane kałamarzem, tak i nasze serca były zapisane Duchem. Ale ponieważ odrzuciliśmy taką blagodat’, to użyjemy chociażby drugiego sposobu. A, że pierwszy był lepszy, to Bóg pokazał i słowem, i dziełem. Naprawdę, z Noem, Abrahamem i jego potomkami, jak i z Hiobem i Mojżeszem, Bóg rozmawiał nie przez pisma, a bezpośrednio, dlatego, że znajdował ich czystymi. Kiedy cały żydowski naród upadł w najgłębszą otchłań niegodziwości, wtedy dopiero pojawiły się pisma, tablice i nauki zawarte w nich. I tak było nie tylko ze świętymi w Starym Testamencie, ale jak wiadomo, i w Nowym. Tak i apostołom Bóg nie dał czegoś zapisanego, a obiecał zamiast pism dać blagodat’ Ducha. „On- powiedział im- nauczy was wszystkiego.” (J 14:26). I żebyś wiedział, że taki sposób (komunikacji Boga ze świętymi) był dużo lepszy, posłuchaj, co On mówi przez proroka: „Daję wam prawo nowe, dając prawa Moje w myśli ich, i na sercach ich napiszę je, i będą wszyscy nauczeni przez Boga.” (Jer 31:31-34; J 6:45). I Paweł pokazując tą wyższość, mówił, że on dostał prawo (napisane) nie na tablicach kamiennych, a na tablicach serc cielesnych (2 Kor. 3:3). Ale ponieważ z czasem jedni odeszli od prawdziwej nauki, a drudzy od czystości życia i moralności, to pojawiła się znów potrzeba w naukach pisanych. Pomyślcie, jak będzie nierozsądnie, jeśli my, którzy powinniśmy żyć w takiej czystości, żeby nie mieć potrzeby w Piśmie, a zamiast ksiąg udostępniać serca Duchowi, jeśli my, utraciwszy taką cześć i zapragnąć potrzeby w Piśmie, nie użyjemy, jak należy, i tego drugiego leczenia. Jeżeli godne jest naganny już to, że mamy potrzebę w Piśmie i nie przyciągamy ku sobie blagotati Ducha, to jaka, pomyśl, będzie nasza wina, jeśli nie zechcemy skorzystać i z tego sposobu, a będziemy ignorować Pismo, jak nadmierne i niepotrzebne, i takim sposobem ściągając na siebie jeszcze większą karę.”
    Św. Jan Złotousty

    Prawosławna Biblia jest oparta na tekstach greckich. Nie ma w tym żadnego helleno-centryzmu, a kryje się czysty pragmatyzm. Stary Testament został w pełni przetłumaczony na grekę ok. trzech stuleci przed Chrystusem przez samych Żydów. Tłumaczenie to nazywa się powszechnie Septuagintą (LXX- z łac. siedemdziesiąt). Żydzi zostali poproszeni o dokonanie tego dzieła przez ówczesnego władcę Egiptu, Ptolemeusza Filadelfa. Z każdego plemienia Izraela wysłano po sześciu tłumaczy, co dało ich łączną liczbę 72. Wykazywali się oni czystym życiem, znajomością Pisma Świętego oraz greki. Zostali podzieleni na grupy i po porównaniu rezultatów ich pracy, wszystkie były identyczne, co potwierdzało udział Ducha Świętego przy tłumaczeniu. W ciągu 72 dni pracy, na wyspie Faros, Septuaginta została ukończona i była dumą Żydów aż do czasów Chrystusa. W imperium rzymskim tłumaczeniem siedemdziesięciu posługiwano się częściej niż tekstami oryginalnymi, gdyż greka była powszechnie znana, a Żydzi rozsiani po cesarstwie często nie władali już językami przodków.

    Co zmieniło się po Chrystusie?

    Zatwardziałość żydowskiego karku jest tak wielka, iż już od I do IX w. włącznie zaczęli zmieniać Święte Pisma tak, aby nie pasowały do Chrystusa. Tymczasem Cerkiew od samego początku oparła się właśnie na Septuagincie, gdzie znajdują się setki proroctw o Jezusie Mesjaszu i Jego Boskości. Także Nowy Testament odwołując się do Starego używa tłumaczenia siedemdziesięciu.

    Przypomina mi to historię z J 12, 10-11, kiedy to po wskrzeszeniu Łazarza arcykapłani postanowili go zabić, gdyż był zbyt silnym dowodem na Boskość Jezusa...

    Jednym z najstarszych żydowskich kłamstw jest to, że panna, a nie Dziewica, miała urodzić Syna. Mówi o tym wyraźnie Tradycja i tłumaczenie siedemdzieięciu, które powstało przecież stulecia przed Chrystusem. Św. Symeon z Łk 2, 26 był jednym z tłumaczy owej Septuaginty. Pomyślał on, że wystąpił błąd w tekście, który trzeba poprawić, gdyż Dziewica nie może urodzić. Ponieważ był człowiekiem świętym, Święty Duch obiecał mu, że nie umrze dopóki nie zobaczy tego cudu. Żył ok. 300 lat, przez co współcześni mu naśmiewali się, że nie może umrzeć przez swoje grzechy.

    Zmienione teksty nazywa się masoreckimi (MT). Podam jeszcze jedynie kilka z setek zmian wprowadzonych do Słowa Bożego.

    1)
    „I wrogość postawię pomiędzy tobą i Niewiastą, i pomiędzy nasieniem twoim i nasieniem Jej, On na twoją czyhać będzie głowę, i ty czyhać będziesz na Jego piętę.”
    Rdz 3, 15 LXX

    „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.”
    Rdz 3,15 MT

    Zmiana jest znacząca. Dlaczego? Wskazanie na nasienie kobiety w tekście LXX, a nie jak przyjęto mężczyzny lub jak podaje tekst MT potomstwo, wskazuje na sposób poczęcia Mesjasza, natomiast konkretne ukazanie „On”, zamiast „ono”, mówi o przybyciu konkretnego Chrystusa, który pokona węża.

    2)
    "Nie odejdzie książę od Judy i wódz od lędźwi jego, dopóki nie przyjdzie odłożone dla Niego, i On oczekiwaniem narodów."
    Rdz 49,10 LXX
    Jest to proroctwo o Mesjaszu jako oczekiwaniu narodów. Plemię Judy posiadało władcę do ok. 12 roku życia Jezusa, kiedy to panował ostatni wódz z pokolenia Judy- Herod Archelaos. Po jego obaleniu, Żydzi przeszli pod bezpośrednią kontrolę rzymian i zostali włączeni do prowincji syryjskiej. Nawet niewola babilońska nie odebrała wodzącej roli i tożsamości temu plemieniu (Ezdr 1, 5-8). Zburzenie Jerozolimy w 70 r. Po Chrystusie zmieniło wszystko. Proroctwa o Mesjaszu po tym wydarzeniu nie mogły się już spełnić, gdyż obecność Mesjasza w II Świątyni była przepowiedziana (Ang 2,7- 9; Ml 3,1), więc po zburzeniu jej, kolejny „mesjasz” będzie już antychrystem. Poza tym, do zburzenia Jerozolimy, każdy Żyd mógł udowodnić swoją genealogię, dzięki czemu nikt nie miał wątpliwości, że Jezus jest z plemienia Dawida, a Mesjasz powinien być właśnie jego potomkiem. Po zburzeniu żaden „mesjasz” nie będzie już wstanie sięgnąć do archiwów i udowodnić swojego pochodzenia.

    "Nie oddali się berło od Judy ani buława od nóg jego, aż przyjdzie władca jego, i jemu będą posłuszne narody."
    Rdz 49,10 MT
    Czyżbyśmy mieli tu do czynienia z żydowskimi marzeniami o antychryście obejmującym władzę nad światem? Żydzi mówią, ze „mesjasz” ma wprowadzić pokój na ziemi. Św. Ap. Paweł im odpowiada:
    „O czasach i okresach, bracia, nie potrzeba wam pisać. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański jak złodziej w nocy przyjdzie. Kiedy bowiem będą mówić: «Pokój i bezpieczeństwo» - wtedy niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby dzień jak złodziej was zaskoczył.
    Tes 5, 1-4
    „Pokój i bezpieczeństwo” przyniesie antychryst, wraz z rządami światowymi i pieczęcią.

    3)
    "Nie pokładajcie nadziej w książętach i synach człowieczych, jako nie ma w nich zbawienia."
    Ps 145,3 (numeracja LXX)
    "Nie pokładajcie nadziei w książętach i synu człowieczym (lub czasem człowieku), jako nie ma w nim zbawienia."
    Ps 146,3 (numeracja masorecka)
    Czyżby przeciw Synowi Człowieczemu?

    4)
    Zmieniono wiek patriarchów oraz długość wydarzeń historycznych na potrzeby talmudu. Np. po wprowadzeniu zmian rabbini zaczęli uosabiać Melchisedeka z Semem. Św. Ap. Paweł porównuje Melchisedeka z Chrystusem, jako niemającego ojca i matki oraz jako króla i kapłana (Hebr 7,1-11). Jeśli Melchisedek jest Semem, to porównania Św. Ap. Pawła nie mają sensu. Także po wprowadzeniu zmian, wydarzenia Biblijne mijają się z wydarzeniami historycznymi jak niewola babilońska, czy podboje Aleksandra Macedońskiego. Wg dat Septuaginty, takiego konfliktu nie ma.

    Żydzi z całych sił starają się podważyć autentyczność tłumaczenia siedemdziesięciu, przez wzgląd na Chrystusa, jednak została ono obronione przez Orygynesa, który porównał, słowo w słowo, tekst grecki z oryginałem. Dokonał tego w czterech równoległych kolumnach. Obok greckiego słowa było to samo słowo w transkrypcji hebrajskiej, a obok hebrajskiego- w transkrypcji greckiej.

    Jeśli dalej ktoś ma wątpliwości co do Septuaginty, przypomnę fakt odnalezienia Kumaranskich rękopisów w 1947r. Naukowcy oszacowali ich pochodzenie na ok. III w. przed Chrystusem. Były zapisane po herbrajsku oraz aramejsku i zawierały w sobie większość ksiąg Starego Testamentu. Po analizie tekstów naukowcy jednoznacznie stwierdzili, iż treść tłumaczenia siedemdziesięciu, a nie tekst masorecki, pokrywa się z odkrytymi rękopisami. Inne starożytne teksty odnalezione w tych językach pochodziły przeważnie z czasów po Chrystusie i były już objęte rabbińskim skażeniem. Czyż nie jest symboliczną data odnalezienia tych rękopisów? W tym samym roku ONZ uznało państwo Izrael, a Bóg niejako przypomniał Żydom, która wersja Pisma Świętego jest natchniona przez Niego, a która przez diabła.

    Dla mnie największym dowodem autentyczności Septuaginty jest fakt, że Cerkiew od początku bazowała właśnie na niej, a także ewidentna Boża Opatrzność, która zainicjowała dane tłumaczenie wiedząc o późniejszych żydowskich ingerencjach w Pismo Święte. Także bardziej powszechne użycie greki było zapewne sprawą Opatrzonści, którą rozpowszechniła wieki wcześniej poprzez podboje Aleksandra Macedońskiego. Poza tym, aparat pojęciowy greki jest nieporównywalnie większy od hebrajskiego czy łaciny, pisze o tym św. Bazyli Wielki, dlatego Nowy Testament i Sobory Powszechne oparły się na tym języku. Niestety dziś najczęściej tłumaczy się Biblię z języków oryginalnych, czyli używając tekstów skażonych ingerencją.

    „Cerkiew Boża nie znała innego Słowa Bożego, prócz 70-ciu tłumaczy, i kiedy mówiła, że Pismo jest Bogo-natchnione, rozumiała Pismo właśnie w tym tłumaczeniu.”- Św. Theofan Zatwornik

    Popularną na zachodzie Wulgatę tłumaczono również z żydowskich tekstów, za co jeszcze za życia był krytykowany jej autora- Św. Hieronima. Także same tłumaczenia owego Świętego, w tym Nowego Testamentu, zostawiają wiele do życzenia. W J 20,17 Chrystus mówi „nie dotykaj mnie”. Wulgata mówi „nie zatrzymuj mnie”. Maria Magdalena upadła do nóg Chrystusa i dotknęła go jak wiemy z Mt 28,9, jej nierozłożona ręka jest do dziś przechowywana w athoskim monasterze Simonopetra i posiada ona nieustannie temperaturę żywego ciała 36,6. Jak wyjaśnia Tradycja, jest tak dlatego, ponieważ dotknęła Zmartwychwstałego. Niby mała zmiana tekstu, a tłumaczenie w takich przypadkach staje się swobodną interpretacją. Z Wulgaty tłumaczył popularny w Polsce ks. Wujek.

    Kanon Septuaginty obejmuje 51 ksiąg, a słowiański i gruziński przyjął z Wulgaty III Księgę Ezdry (wg numeracji Wulgaty IV).

    Współczesny kanon Nowego Testamentu jest chyba taki sam na całym świecie, choć znów pozostaje kwestia dobrego tłumaczenia. Został on napisany głównie w j. greckim koine z wyjątkiem Ewangelii wg Św. Mateusza, którą pierwotnie napisano po aramejsku.

    Kwestia chyba najbardziej istotna i sporna- jak czytać i interpretować Biblię.

    Prawosławie opiera się tylko i wyłącznie na wyjaśnieniach Świętych i Tradycji wg zasady consensus patrum, czyli zgody Ojców. Ostateczną definicję tego pojęcia sformułował Św. Wikienty Lirinski mówiąć:

    „Powinno się brać pod uwagę jedynie tych Ojców, którzy żyjąc, ucząc i przebywając w wierze i w katolickiej łączności święcie, mądrze, nieustannie doznali zaszczytu albo z wiarą spocząć o Chrystusie, albo błogosławienie umrzeć za Chrystusa.

    A wierzyć im powinno się wg takiej zasady: że tylko albo wszyscy oni, albo większość ich jednomyślnie przyjmowali, zachowywali, przekazywali otwarcie, często niezachwianie, jakby wg jakiejś wstępnej zgody między sobą nauczycieli, to uważać bez wahania, wiernym i bezspornym; a o czym myślał kto, święty albo on wykształcony, wyznawca albo i męczennik, nie zgodnie ze wszystkimi albo nawet wbrew wszystkim, to uważać to za osobiste zdanie, ukryte, prywatne, sekretne od autorytetu ogólnego, otwartego i ogólnonarodowego wierzenia; żeby, zostawić starożytną prawdę wszechświatowego dogmatu, wg niegodnego zwyczaju heretyków i schizmatyków, z ogromnym niebezpieczeństwem wobec wiecznego zbawienia, nie naśladować nam nowemu zbłądzeniu jednego człowieka.”

    Choćby wszyscy współcześni biskupi i naukowcy świata zechcieliby coś zmienić lub zinterpretować inaczej niż Święci, Cerkiew tego nie zaakceptuje.

    Kiedy i co mówili Święci? Mówili wtedy i to, co mówił/pokazywał im Duch Święty.

    Św. Serafim Sarowski, do którego przychodziły tłumy pytając o rady, powiedział, że będąc w Duchu nie popełniał błędów, mówiąc od siebie bywały. Św. Wasonufiusz wyjaśnia, że jeden Święty może się pomylić, jeśli uwierzył swoim nauczycielom i nie przemodlił jakiejś kwestii. Możliwe także, że jego pisma zostały skażone przez heretyków, jak w przypadku Św. Grzegorza Bogosłowa, do którego dzieł została dopisana nauka o apokastazie, czyli zbawieniu na końcu czasu całego wszechświata, łącznie z szatanem. Wielu Świętych, mających niezależnie to samo zdanie, uznaję się za oświeconych przez Boga. Św. Grzegorz Bogosłow mówi- „bogosłowem (teologiem) jest ten, kto się modli, a kto się modli jest bogosłowiem.”, ma on tu na myśli, że Prawosławie jest oparte na mistycznym doświadczeniu świętych, a nie scholastycznych, pseudonaukowych teoriach. „Herezja to grzech umysłu”- Św. Ignati Brjanczaninow. Poprzez modlitwę, czyli obcowanie z Bogiem, odkrywa się prawdę, a nie poprzez logiczne wywody. Logika jest stworzona i dana dla materialnego świata, „Nie są bo myśli moje jak myśli wasze, ani jak nie są drogi wasze drogami Moimi, mówi Pan. Ale jak odległe niebo od ziemi, tak odległe drogi Moje od dróg waszych, i rozmyślenia wasze od myśli Mojej.” (Iz 55, 8-9). Bóg nie podlega żadnym prawom, żadnej logice, gdyż On je stworzył i one są Mu podległe. Duchowość natomiast rządzi się innymi prawami niż ziemska logika, dlatego jedynie prawosławny mistycyzm może ukazać prawdę o niej, z kolei, aby być pewnym, że objawienie nie pochodzi np. od demonów, Cerkiew słucha jedynie ludzi świętych, którzy potrafili w Duchu rozpoznać nawet najprzebieglejszą pułapkę diabła. U heretyków często może dostrzec, że ich „święci” mają objawienia różniące się od siebie i co najważniejsze, różne od Tradycji.

    Niesamowicie ekscytujące jest czytanie objaśnień Pisma Świętego przez starożytnych Ojców Cerkwi. Szczególnie podoba mi się lektura Św. Jana Złotoustego, inaczej Chryzostoma, którego cytat umieściłem na początku. Emanuje z owego cytatu właśnie doświadczenie obcowania z Bogiem, a nie teoria czy domysły. Śww. Ojcowie piszą bardzo wiele o nie tak oczywistych dla nas rzeczach. Wyjaśniają w Duchu to co nie zostało napisane, lub co jest trudne do zrozumienia. Św. Złotoustemu wyjaśniał swoje listy sam Św. Ap. Paweł. Na potwierdzenie tego, iż Św. Apostoł dyktował mu wyjaśnienia- lewe ucho Św. Jana nie uległo rozkładowi. Jego głowa znajduje się w athoskim monastyrze Watoped.

    Kiedyś jedynie Tradycja żydowska, a teraz jedynie prawosławna umie czytać Pisma Święte. Magowie, którzy przybyli pokłonić się Chrystusowi, znali zapewne proroctwa o Mesjaszu, ale nie umieli ich wszystkich interpretować, dlatego dopiero w Jerozolimie dowiedzieli się, gdzie wg Pisma narodził się Jezus (Mt 2, 1-6). Etiopczykowi zostało wyjaśnione proroctwo Proroka Izajasza dopiero przez Św. Ap. Filipa (Dz 8, 29-40). Ani sam Etiopczyk, ani Żydzi, ani nikt inny nie umiał wyjaśnić dobrze danego proroctwa, prócz oświeconego Duchem Apostoła.

    Św. Złotousty mówi ponadto, że gwiazda prowadząca mędrców to nie była gwiazda, lecz anioł. Wędrował razem z magami w różnych kierunkach, zatrzymywał się, gasł (jak w Jerozolimie), świecił w dzień, ukazał im konkretne Dzieciątko. Żadna gwiazda, kometa itp., nie mają takich zdolności. Bóg dał im taki znak, jaki byli w stanie zrozumieć poganie (1 Kor 14,22) i tylko im był on dany, bo wypytywano ich przecież od kiedy widzą ów gwiazdę. Gwiazdę jako zjawisko naturalne ujrzeliby wszyscy. Dopiero po oddaniu pokłonu Chrystusowi, anioł zaczął bezpośrednio komunikować się z nimi. Magowie nie znali dobrze Świętych Pism, gdyż nie wiedzieli np. o narodzeniu Mesjasza w Betlejem. Zapewne zachowały się w Persji żydowskie przepowiednie o Chrystusie, jednak jedynie w kontekście Tradycji Pisma Święte mają sens. Święci mówią, iż Boże wezwanie skłoniło magów (i to nie wszystkich, a tylko tych z czystymi sercami, którzy porzucili adorację gwiazd na rzecz Boga-Stwórcy, czyli Chrystusa) do wyruszenia w podróż oraz w ogóle wiary w jej sens. Wyjaśniają Święci także, że Święta Rodzina przebywała w Betlejem 40 dni. Biblia mówi przecież, że magowie pokłonili się Jezusowi w domu, a nie w jaskini, gdzie była stajnia. Czterdziestego dnia udano się do świątyni, gdzie doszło do spotkania ze Św. Symeonem. Dopiero po tym wydarzeniu, o którym mówiła cała stolica, Herod poczuł się upokorzony, gdyż magowie nie dali mu znać, gdzie jest Dzieciątko, i zarządził rzeź niewiniątek.

    Starożytni Święci znali doskonale Tradycję żydowską oraz tę o czasach Chrystusa i początkach Cerkwi. Otrzymywali oni także oświecenie bezpośrednio od Boga. Św. Bazyli Wielki widział na własne oczy, stworzenie świata, dzięki czemu wytłumaczył, jak należy czytać Pisma o stworzeniu. Prawosławni nigdy sami nie interpretują Pisma Świętego. Wszystko zostało już wyjaśnione, a odpowiedź za błędy na Sądzie Ostatecznym jest zbyt wielka, aby ryzykować ufnością we własny, słaby, ograniczony i omylny umysł. Wystarczy, że przeoczymy jakiś mały detal i możemy wpaść w herezję. Kiedy sam Autor, Święty Duch wyjaśnia świętemu, co miał na myśli, takiego ryzyka nie ma.

    Spójrzmy na protestantów i ich dzieci- świadków jehowy, adwentystów dnia siódmego czy mormonów. Naiwność trzymania się kurczowo jedynie Biblii, w oderwaniu od kontekstu i Tradycji, doprowadza do tragedii, gdyż jest ich ponad 300 różnych rozłamów i każdy interpretuje Biblię inaczej, jak chce. Nie biorą biedacy pod uwagę nawet nauk uczniów Apostołów (np. Dionisy Areopagit, Ignacy Bogonosec, Ptolemeusz itd.) czy Świętych pierwszych wieków chrześcijaństwa. Ale czy fakt, że czegoś nie ma w Ewangelii znaczy, że coś się nie wydarzyło? Apostołowie rozpłynęli się w powietrzu, bo nie opisuje Biblia ich losów? Skąd wiemy, że Św. Ap. Tomasz ewangelizował w Indiach, Św. Ap. Andrzej w obrębie Morza Czarnego, i że ukrzyżowano go w Patrach? Ich historie są zapisane bardzo szczegółowo, ale nie było potrzeby umieszczać ich w kanonie Biblii, gdyż nie mają aż takiego znaczenia dla zbawienia. Chrześcijanie pierwszych wieków szanowali Tradycję na równi z tekstami pisanymi, które i tak pojawiły się dość późno. Tradycja wyjaśnia bardzo wiele tego, czego nie ma w Biblii. „Tradycja” pisana wielką literą wyraźnie różni się od „tradycji”. Świecka tradycja to często zasiedziałe, ogólne przyjęte obyczaje, nieraz niemające praktycznego uzasadnienia, mogące być pochodzenia pogańskiego lub być oparte o wymyślone przez ludzi legendy. Apostolska Tradycja jest jak działanie matematyczne, które da dobry wynik tylko, jeśli wszystkie elementy pasują, czyli są prawdą. Nie można do niej nic dodać, ani nic ująć. Jak sprawdzić, czy coś jest legendą, czy Tradycją? Wystarczy odnieść się do katolickiej, czyli powszechnej, starożytnej wiary. Jak to zrobić? Czytając starożytnych świętych.

    "Przeto, bracia, stójcie i trzymajcie się tradycji, którą zostaliście nauczeni bądź słowem, bądź naszym listem."
    2 Tes 2,15

    "Nakazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście oddalali się od wszelkiego brata, który wbrew porządkowi chodzi, a nie według tradycji, którą przejęli od nas."
    2 Tes 3, 6

    „Pochwalam was, bracia, za to, że wszystko moje pamiętacie i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję.”
    1 Kor 11,2

    „O, Tymoteuszu, tradycji strzeż unikając nieczystej czczej gadaniny i przeciwstawnych twierdzeń kłamliwej wiedzy, której pewni oddali się, którzy odpadli od wiary. Łaska z tobą!”
    Tym 6,20-21

    Oto, co mówi Św. Wielki Bazyly odnośnie niepisanej Tradycji:

    Fragmenty Traktatu o Duchu Świętym, skierowanego do bł. Amfilochia

    „Jedyne prawdy wiary i nauki zachowywane w Cerkwi zostały nam przekazane w formie nauki spisanej, inne w tradycji apostolskiej jako tajemnica. Obydwa rodzaje mają tę samą moc w sprawach wiary i nie sprzeciwia się im nikt, nawet ten, kto ma choćby niewielkie doświadczenie w sprawach cerkiewnych. Gdybyśmy odrzucili niepisane zwyczaje jako pozbawione wszelkiego znaczenia, wyrządzilibyśmy skrycie szkodę Ewangelii w jej głównych punktach, a raczej naukę katechetyczną zamienilibyśmy w puste słowa.

    Powołam się tu na sprawę podstawową i ogólnie znaną: Czy mamy pisemny nakaz, aby ci, którzy pokładają nadzieję w imieniu Jezusa Chrystusa, żegnali się znakiem krzyża? Jakie pismo naucza nas zwracać się w czasie modlitwy na wschód? Który ze świętych przekazał nam na piśmie słowa epiklezy podczas konsekracji eucharystycznego chleba i kielicha błogosławieństwa ? Przecież nie przestajemy na tym, o czym wspomniał apostoł albo ewangelia, lecz oddajemy przedtem i potem jeszcze inne słowa, które mają wielkie znaczenie dla tajemnicy, a czerpiemy je z Tradycji niepisanej. Z jakich pism pochodzi tekst błogosławieństwa wody chrzcielnej i oleju namaszczenia, a także kandydata do chrztu? Z jakiego zapisu pochodzą wszystkie przepisy chrzcielne oraz wyrzeczenie się szatana i jego aniołów? Czyż nie jest to nauka niedostępna szerokim rzeszom i tajna, którą nasi Ojcowie przechowali otaczając ją milczeniem, strzegąc przed wszelką ciekawością i wścibstwem? Oni doskonale wiedzieli, że czcigodność misteriów (sakramentów) należy zachować w tajemnicy. Czy to, czego niewtajemniczeni nie mogą się nawet domyślić, można było głosić publicznie i zapisywać?

    [...]

    Cały sens niepisanej Tradycji polega na tym, aby szerokie kręgi wiernych nie lekceważyły prawd wiary wskutek przyzwyczajenia. Czym innym są prawdy wiary, a czym innym kerygma. Prawdy wiary są okryte tajemnicą, a kerygma jest głoszona. Rodzajem tajemnicy jest też stosowana przez Pismo niejasność, która sprawia, że dla dobra czytelników zasady wiary są trudne do rozumienia. Dlatego podczas modlitwy wszyscy patrzymy na wschód, ale tylko niektórzy z nas wiedzą, że w ten sposób poszukujemy naszej dawnej ojczyzny, raju, który Bóg zasadził w Edenie na wschodzie. I pierwszego dnia tygodnia modlimy się stojąc, ale nie wszyscy wiemy, dlaczego: postępujemy tak nie tylko dla tego, że „powstawszy wraz z Chrystusem mamy szukać tego, co w górze”, i stojąc podczas modlitwy wspominamy łaskę daną nam w dniu zmartwychwstania, lecz również dlatego, że pierwszy dzień tygodnia wydaje się niejako obrazem oczekiwanej jedności. Tego dnia, który jest początkiem dni, Mojżesz nie nazywa „pierwszym”, lecz „jedynym”; powiedział: „I tak upłyną wieczór i poranek, jeden dzień”. Otóż ten dzień powtarza się cyklicznie, ten sam jest jednym i ósmym, rzeczywiście jeden i naprawdę ósmy, o którym Psalmista wspomina w tytułach niektórych Psalmów, i który symbolizuje stan, jaki nastąpi po czasie teraźniejszym, dzień bez końca, bez wieczoru, bez jutra, nieustająca i wieczna młoda wieczność. Cerkiew więc ma obowiązek uczyć swoich adeptów modlić się stojąc, abyśmy wciąż pamiętali o życiu bez końca i nie lekceważyli środków wiodących do tego przejścia.

    Każda też Pięćdziesiątnica jest przypomnieniem oczekiwanego zmartwychwstania w wieczności. Albowiem ów jeden i ósmy dzień powtórzony siedem razy tworzy siedem tygodni świętej Pięćdziesiątnicy. Zaczyna się i kończy tym samym dniem powtarzając się pięćdziesiąt razy. Tym sposobem naśladuje wieczność, bo zaczyna się i kończy w tym samym punkcie, jak w ruchu cyklicznym. Przepisy Cerkwi nauczyły nas podczas Pięćdziesiątnicy przybierać pozycję stojącą przy modlitwie, przenosząc w ten sposób dzięki wyraźnemu przypomnieniu nasz umysł z teraźniejszości do przyszłości. Poza tym, ilekroć zginamy kolana i podnosimy się, okazujemy czynnie, że wskutek grzechu upadamy na ziemię, a dzięki miłosierdziu Stwórcy zostajemy powołani do nieba.

    Nie starczyłoby mi dnia, gdybym chciał omówić wszystkie niepisane tajemnice Cerkwi. Resztę więc pominę. Samo zaś wyznanie wiary, wiarę w Ojca, Syna i Ducha Świętego, z jakiej to pisemnej tradycji czerpiemy? Jeśli zgodnie z zasadami naszej wiary otrzymanie chrztu każe nam wierzyć tak, jak zostaliśmy ochrzczeni, i dostosowujemy naszą wiarę do naszego chrztu, to niechaj nam dostosować naszą doktrynę do wiary. Jeśli zaś odrzucają naszą formułę doksologiczną jako tradycję niepisaną, niechaj nam pokażą pisemne dowody na temat wyznania wiary i innych spraw, które tu poruszyliśmy. A poza wszystkim, skoro tak wiele jest spraw wywodzących się z Tradycji niepisanej, które mają tak wielkie znaczenie dla tajemnicy wiary, to czyż nie pozwolą nam używać jednego słowa przekazanego nam przez Ojców, które odnaleźliśmy zachowane w prostej Tradycji niewypaczonych Cerkwi, słowo, które ma wielkie i poważne znaczenie dla zrozumienia tajemnicy?

    [...]

    Odpowiadając na stwierdzenie, że formuły doksologicznej: „z Duchem Świętym” nie ma ani w Tradycji, ani w Piśmie, powiemy: Gdybyśmy nie przyjmowali żadnej innej Tradycji niepisanej, to wśród wielu innych również tę formułę powinniśmy przyjąć. Moim zdaniem trzymanie się niepisanej Tradycji jest zgodne z nauką apostoła, który mówi: „Pochwalam was za to, że we wszystkim pomni na mnie jesteście i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję”, oraz: „Trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem listu”; jedna z tych tradycji jest tą, o której właśnie mówimy, a którą głosiciele nauki ustanowieni na początku przekazali swoim następcom i która zakorzeniła się w Cerkwi przez długotrwałą praktykę i trwała w ciągłym użyciu.

    Jeśli zatem brakuje nam dowodów pisanych, a przedstawiamy wam jak w sądzie wielu świadków, to czyż nie uzyskamy od was przychylnego wyroku? Takie jest moje zdanie „Wszelki dowód opierać się będzie na zeznaniach dwóch albo trzech świadków”. A jeśli dowiedziemy wam, że długi czas świadczy na naszą korzyść, czyż nie uznacie, że mamy rację twierdząc, że wasz zarzut przeciwko nam należy odrzucić? Starożytne bowiem nauki zasługują na szacunek, a ich powagę potwierdza ich dawność, niczym siwizna.”

    Cechą wspólną heretyków jest interpretacja Pisma Świętego w oderwaniu od Tradycji. Protestantyzm, który niemal całkowicie odrzuca Tradycję jest dzieckiem innej herezji- papizmu. Papizm, również opierając się na Biblii, próbuje usprawiedliwić swoje błędne nauki, w tym autorytarne, cerkiewne dążenia. Jednak twierdzenia o tym, jakoby Św. Ap. Piotr był głową Cerkwi, nie znajdziemy u ANI JEDNEGO starożytnego Świętego. Nawet Bł. Augustyn mówi, że skałą, na której Chrystus zbuduje Cerkiew jest wiara w Jego Boskość, wyznana przez Apostoła, a nie sam Piotr. Trzykrotne nawołanie „paś owce moje” jest przywróceniem godności apostolskiej, po trzykrotnym wyrzeczeniu się Chrystusa. Czy zapłakałby Św. Piotr słysząc, że zostanie namiestnikiem Boga na ziemi? Herezje rodzą się lokalnie, o czym mówiliśmy w poprzednim wpisie---> https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz , a wraz z nimi przekręcona interpretacja Biblii. Monofizytyzm- Egipt, nestorianiz- Konstantynopol, Filioque- Hiszpania, papizm- Rzym itd. Wiara powszechna, rozproszona przez Apostołów w różne zakątki świata, zawsze była związana z Tradycją i w jej kontekście interpretowała Pismo Święte.

    Język nabożeństw.

    Gruzińska, słowiańskie, greckie i arabskie Cerkwie zachowują starożytne języki bogoslużeni, tj. nabożeństw. Chyba jedynie rumuńska i amerykańska używają języków współczesnych + lokalne parafie w diasporze we Francji, Niemczech oraz parafie na obszarach misyjnych. Skąd taki tradycjonalizm, jeśli dla przeciętnego, niepraktykującego, Greka czy Rosjanina język używany w Cerkwi jest niezrozumiały?

    Po pierwsze- blagodatność (pełnia łaski, Boskiej energii) języka. Języki te są święte, gdyż są w swojej formie używane jedynie dla modlitwy. Uwspółcześnienie języka nabożeństw sprawi, że stanie się pospolity. Po rosyjsku, grecku mówi się w telewizji, przeklina, żartuje się. Język cerkiewno-słowiański, starogrecki, ich forma, gramatyka, słowa używane są tylko dla komunikacji z Bogiem. Nadaje im to wyjątkowości, dzięki czemu wyraźnie czuć spoczywającą na nim blagodat’ (łaskę). Słyszałem, że hebrajskie słowo „święty” dosłownie oznacza „wyjątkowy, inny niż wszyscy”. Wystarczy przeczytać jeden psalm po polsku, rosyjsku i cs., aby dostrzec tą mistyczną różnicę.

    Po drugie- niedoskonałość tłumaczeń. Na początku miałem problemy z rozumieniem tekstów cerkiewno-słowiańskich. Szczególnie dziwna gramatyka utrudniała wyłapanie sensu zdań, jednak dzięki wyraźnej różnicy w blagodati, język ten przyswajałem płynnie i z zainteresowaniem. Blagodat’ nie potrzebuje intelektualnego zrozumienia, ona działa niezależnie od rozumu, a zależnie od serca człowieka. Jako serce Prawosławie i Biblia nie rozumie emocji, lecz mistyczny organ w którym powstają pragnienia, spoczywa i jest organem duszy dla postrzegania duchowości. Jest to temat na oddzielny wpis, który z Bożą pomocą postaram się poruszyć. Wracając do głównego tematu. Śww. Kiryl i Methody nie popełnili błędów Św. Heronima i tłumaczyli wszystko dosłownie, dlatego też Biblia, nabożeństwa, teksty Śww. Ojców w języku cerkiewno-słowiańskim posiadają bardzo często grecką gramatykę. Ich tłumaczenie jest dokładną kalką oryginału, słowo w słowo. Wyjątkiem są momenty, gdy takie tłumaczenie miałoby inne, np. przeciwstawne, znaczenie w języku Słowian niż Greków. Dzięki temu nie zniekształcono żadnego proroctwa, ani sensu czyjejś wypowiedzi poprzez interpretację lub nową „technikę” tłumaczenia. Ponieważ Prawosławie opiera się głównie na językach starożytnych, nie powstaje zjawisko setek różnych tłumaczeń i debat, które jest lepsze. Każde tłumaczenie na współczesne języki musi mieć błogosławieństwo lokalnej Cerkwi, dzięki czemu są one zazwyczaj robione bardzo rzadko, ale dokładnie. Polska Cerkiew niedawna wydała pierwsze prawosławne tłumaczenie czterech Ewangelii na język polski.

    Kiedy porównuję Biblię polską z grecką lub cs., mam wrażenie, że polska jest bardziej swobodną interpretacją niż wiernym tłumaczeniem, przez co wiele ważnych momentów bywa utraconych. Nawet polskie tłumaczenie Septuaginty, wydane przez Vocatio, jest bardzo słabe, choć reklamowane jako arcydzieło. Autor np. źle przetłumaczył psalm 44, pisząc "namaści cię Bóg, twój Bóg" zamiast "namaści Cię Boże, Bóg Twój". Proroctwo o Chrystusie przepada przez brak wiedzy i pokory tłumacza. Cale dzieło jest pełne przypisów wyjaśniających, dlaczego autor zmienił tekst. Aż boję się pomyśleć, ile miejsc zmienił bez własnej wiedzy...

    Chyba najgłośniej krzyczą o zmianie języków w Cerkwi na współczesne ci, co są od niej najdalej. Ludzie świeccy, praktykujący, nie mają problemów ze zrozumieniem cerkiewnych tekstów, gdyż na bieżąco modlą się, czytają Biblię, słuchają nabożeństw w danym języku i dzięki temu rozumieją, jaką stratą byłoby jego uwspółcześnienie. Przyjąłem prawosławie nie rozumiejąc w Cerkwi praktycznie nic. Z czasem, nie czytając żadnych podręczników, jedynie pytając o znaczenie pojedynczych słów, instynktownie zacząłem wyłapywać sens zdań. Po kilku latach, rozumiem praktycznie wszystko co jest czytane w cerkwi, plus zainteresowałem się greką cerkiewną. Jeśli wiernemu zależy, Bóg daje i zdolności, i nauczycieli, i podręczniki, i czas. Wystarczy chcieć- „proście i przyjmijcie” (Mt 7,7).

    „Świadczę bo każdemu, słuchającego słów proroctwa księgi tej: jeśliby ktoś dołoży do nich, nałoży Bóg na niego plag zapisanych w księdze tej. A jeśli ktoś odejmie od słów księgi proroctwa tego, to odejmie Bóg udział jego w drzewie życia i w Mieście Świętym i w tym, co zostało opisane w księdze tej.”
    Obj. 22, 18-19

    Dziękuję za wasz czas i zapraszam do dalszego śledzenia moich wpisów.

    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli eklezjologia.
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    #prawoslawie #cerkiew #chrzescijanstwo #bog #jezus #biblia #wiara #religia #filozofia #katolicyzm #teologia #polska #rosja #grecja #bizancjum #kresy #bialorus #ukraina #balkany #izrael #swiat #historia #4konserwy #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #judaizm #zydzi #afera #swiadkowiejehowy #mikromodlitwa #mirkomodlitwa
    pokaż całość

    •  

      @plemo:

      Ciekawe spostrzeżenie. Jednak jak to widzisz, Bóg wysłał Abrahamowi list pocztą? Jak wiemy Pierwsze księgi Pisma napisał Mojżesz, który żył setki lat po Abrahamie. Biblii nie wolno czytać wyrywkowo, jak robią to heretycy, a następnie manipulują nią w sposób karygodny. Jak pamiętamy z ks. Rdz Bóg powiedział o tym Abrahamowi bezpośrednio. Tutaj, że niby przeczytał to w jakimś tajemniczym piśmie. Czyżby Biblia przeczyła sama sobie? Przenigdy! Apostoł nadaje Pismu cechy ludzkie oraz Boskie. Bo czy pismo może przewidywać lub blagoweścić? Św. Paweł miał na myśli, że W Piśmie czytamy proroctwo, gdzie Bóg obiecuje Abrahamowi, iż Mesjasz będzie jego potomkiem. Któż, jak nie Duch Święty, jest autorem Pisma? Śww. Ojcowie, do których teraz zajrzałem, nie zwracają szczególnej uwagi na ten moment. Gdyby Abraham posługiwał się Pismem na pewno zwróciliby na to uwagę. Oni jednak tłumacząc ten fragment skupiają się na wyjaśnieniach Apostoła Paweła Galatom, że wiara jest starsza i wyższa od prawa, a jedynie w dwóch słowach dodają to co napisałem powyżej.

      @luvencedus:

      http://sklep.cerkiew.pl/product_info.php?products_id=3694&osCsid=3bf479a820dde1320bdfa88f01ea73e7

      Książkę dostałem dosłownie kilka dni temu. Niestety nie mam teraz dostępu do większości swojej literatury, jak kanony Cerkwi, aby głęboko zbadać i w pełni wyczerpać temat, jednak spójrzmy na kilka rzeczy.

      Nie byłoby prawdziwym twierdzenie, jakby wszyscy prócz Moskwy zgadzali się na wymieniane przez ciebie kompetencje Konstantynopola. Dlaczego Atiochia i Jerozolima mają nierozwiązany konflikt terytorialny, skoro wystarczy zapytać o zdanie Nowy Rzym? Faktycznie, żadna inna Cerkiew nie ma z tym problemu, bo nikomu innemu na terytorium pierwszy spośród równych nie wchodzi. Cerkiew Polska w 1948 r. uzyskała autokefalię od Rosyjskiej po rezygnacji z aktu ogłoszenia jej w 1924r. Cerkiew Gruzińska otrzymała swoją w starożytności od Cerkwi Antiocheńskiej. Po przyłączeniu Gruzji do Rosji (na prośbę samych Gruzinów) w 1811 r. zjednoczenia dokonały także ich Cerkwie. Po rewolucji Gruzini ogłosili przywrócenie autokefalii, a w latach czterdziestych uzyskali błogosławieństwo Moskwy. Cerkwi Cypru autokefalię nadał Sobór Efeski. Gdzie tu wiodąca rola Konstantynopola?

      Cerkiew Amerykańska jest uznawana przez Cerkwie: Rosyjską, Polską, Bułgarską, Czech i Słowacji oraz Gruzińską, a Cerkiew Rumuńska i Antiocheńska nie zajęły oficjalnego stanowiska. Żadna z Cerkwi nie podważa przy tym ważności sakramentów Amerykańskiej Cerkwi. Znów, wszyscy są zgodni co do aspiracji Nowego Rzymu?

      Istnieją dwa kanony, które dają Konstantynopolowi prawo do rozstrzygania apelacji- 9 oraz 17 z Chalcedońskiego Soboru. Jednak jak wyjaśniają najbardziej poważani w historii prawosławia egzegeci kanonów- Nikodem Hagioryta (!), Jan Zonaras, św. N. Milasz, dotyczy to jedynie Pontu, Tracji oraz Azji Mniejszej. Sugeruje to także 28 kanon tegoż Soboru. Dzięki nim sprawa jest dla mnie zamknięta.

      Drzewo po owocach poznajemy? Oto owoce aktywności Konstantynopola w XX w.. Wprowadzenie nowego kalendarza mające na celu przybliżyć podpisanie unii z papistami, a w konsekwencji rozłam w Greckiej Cerkwi. Ingerencje generujące konflikty na terytorium Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (Estonia, Mołdawia, Ukraina, Gruzja, Polska). Wyrzeczenie się prawosławnej eklezjologii na rzecz dialogu ekumenicznego. Dziś patriarcha Bartłomiej ma lepsze relacje z heretykami i poganami, niż z innymi wspólnotami prawosławnymi. Wszystko to są nowinki XX w..

      Odwróćmy kota ogonem i podaj proszę merytoryczne argumenty na potwierdzenie swoich tez. Póki co podałeś jedynie ogólnikowe hasła zakładające a priori, że masz rację, zero konkretów ;-).

      Serdecznie pozdrawiam.
      pokaż całość

    •  

      @orthodox: Nie uda mi sie tego wyjasnic na sposob ludzki. Moge tylko powiedziec zebys szukal jak najglebiej sie da. Pozdrawiam

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Jeśli jesteście fanami #lwow w #krakow to warto wpaść na wystawę Lwów, 24 czerwca 1937 poświęconom lwowskiemu modernizmowi. W ten weekend - za darmo w MCK. Więcej info tutaj http://www.kawiarniany.pl/2018/02/02/lwow-24-czerwca-1937-zapraszamy-na-wystawe-w-miedzynarodowym-centrum-kultury/

    #modernizm #architektura #lwow #kresy #krakow
    pokaż całość

  •  

    Tak kiedyś wyglądały przystanki tramwajowe we Lwowie. Już na początku ubiegłego wieku zegar na przystanku był podświetlany. Więcej o historii komunikacji we Lwowie w jednym z artykułów http://www.kawiarniany.pl/2017/10/21/lwow-komunikacja-miejska-ceny-bilety-historia-transportu-publicznego/

    #lwow #kresy #tramwaj #komunikacjamiejska #przystanek #ciekawostki #fotohistoria #historiajednejfotografii
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #kresy

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,1:0,0:0

Archiwum tagów