Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    Co myślicie o takiej kolekcji książkowej, przygód naszego rodzimego i Polskiego z krwi i kości Geralta z Rivii? Twórczości pana Andrzeja Sapkowskiego. #czytajzwykopem #ksiazki #ksiazka

    źródło: embed.jpg

  •  

    Jezus nie defekował! Klemens Aleksandryjski "Kobierce I i II": Walentyn w liście do Agathopusa:

    "Jezus przez to, że wszystko przetrwał, był powściągliwy, Jezus usiłował wypracować w sobie Boskość, jadł i pił w sobie właściwy sposób, pokarmów nie wydalał. Tak wielka była siła Jego powściągliwości, że pokarm w Nim nie ulegał zepsuciu, gdyż On sam nie miał w sobie nic, co by mogło ulec zepsuciu"

    Źródło: "Imperium szamba, ścieku i wychodka - Andrzej Wypustek" =>

    #bekazkatoli #literatura #ksiazki #heheszki #defekacja #instalacjesanitarne #bekazprawakow #bekazlewactwa #historycznyjezus
    pokaż całość

    źródło: woblink.com

    •  

      podczas riserczu, znalazłem bardzie rozbudowaną rozparwę

      https://lekcjareligii.pl/czy-jezus-robil-kupe.html

      pasta:

      Czy Jezus Chrystus robił kupę? Tajemnica układu trawiennego Mesjasza
      Obraz Iwana Kramskoja 'Chrystus na pustyni'

      Zanim zgłosicie tego bloga do prokuratury z artykułu 196 k.k. (obraza uczuć religijnych), dajcie mi chwilę, bo to wbrew pozorom całkiem poważny teologiczny temat. Pytanie o kupę Mesjasza odnosi się do jednej z najważniejszych kwestii w chrystologii - boskości/ludzkości Jezusa.

      Mieliśmy w historii teologii chyba każdą możliwą kombinację: Jezus-100%-Człowiek, Jezus-100%-Bóg, Jezus-Człowiek-Z-Duszą-Boga, Jezus-Bóg-Z-Ciałem-Człowieka, Jezus-Półbóg-Półczłowiek itd. itp.

      Ostatecznie przyjęło się, że Jezus był i człowiekiem, i Bogiem (w jakich proporcjach i jak te natury się do siebie mają - a jeszcze nie zapominajmy o Ojcu i Duchu Świętym - to kolejne kilkaset lat debat, z których część trwa do dziś).

      Ale skoro był też człowiekiem, to czy robił kupę jak człowiek? Odchody należą zdecydowanie do sfery profanum, samo Piekło wyobrażano sobie często jako wielki dół kloaczny (zresztą tak samo widziano je nawet w odległych kulturach jak japońska).

      Sranie raczej nie przystoi Omnipotentnemu Stwórcy i Władcy Wszechświata. Tymczasem 33-letnie zatwierdzenie to byłby poważny problem zdrowotny dla zwykłego człowieka. Szczególnie dla żyjącego na bogatej w błonnik diecie wschodniego wybrzeża Morza Śródziemnego.
      Jakie zdanie mieli na ten temat Ojcowie Kościoła?

      Niektórzy na początku jak Walentyn Egipcjanin (żyjący w II w.) twierdzili, że Chrystus nie wydalał, gdyż nie tykało się go zepsucie.

      To samo twierdził św. Klemens Aleksandryjski, który uważał, że Jezus nie musiał nawet jeść, ale robił to, żeby się nie wychylać. Wtedy jeszcze Kościół nie był pewny, jak to było z tym ludzkim ciałem Chrystusa i popularny był doketyzm, czyli pogląd, że Syn Boży tylko wydawał się człowiekiem.

      W IV w. oficjalna doktryna uznawała już, że Jezus miał normalne ciało. Wciąż jednak nie zaakceptowano jego kupy. Epifaniusz z Salaminy choć mocno podkreślał, że Jezus miał normalne ciało, to jednak nie uważał, by to musiało oznaczać, że było one skalane wydalaniem odchodów.

      Powoływał się na historię biblijną o jedzących mannę z Nieba, którzy według rabinów i tradycji żydowskiej także nie wydalali. Dlaczego? Boskie pożywienie wchłaniało się w całości w członki.

      Historie o nie wydalających ludziach pojawiały się nawet wcześniej, takie właściwości mieli mieć pewni filozofowie greccy. A grecka filozofia mocno wpłynęła na chrześcijaństwo.

      Skąd tam w ogóle pomysł, że można nie wydalać? Teoria Arystotelesa na temat trawienia mówiła, że w żołądku to ciepło powoduje trawienie. Jeśliby więc ktoś wytwarzał odpowiednio mocne ciepło, mógłby nie wydalać.

      W ten sposób - wracając do Jezusa - możemy sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie robił kupy, mimo bycia stuprocentowym człowiekiem. Dlatego że jego ciało było idealne!

      Debata do końca nie została jednak rozstrzygnięta i dziś w katechizmie nie mamy nic o układzie pokarmowym Jezusa. Jest jednak podkreślone, że był człowiekiem tak jak my, powołując się na Hbr 4, 15 "we wszystkim (...) z wyjątkiem grzechu".
      pokaż całość

    •  

      @wiecejszatana: to jak kim ir sen albo tam ktorys z nich nie sral nigdy xD

  •  

    63 + 1 = 64

    Tytuł: Szczelina
    Autor: Jozef Karika
    Gatunek: Horror

    ★★★★☆☆☆☆☆☆

    Forma narracji jest pierwszą rzeczą która może od tej książki odrzucać, chociaż względnie szybko można do tego przywyknąć. Książka jest jednak mocno rozwlekła, a nadmiar całkowicie nic nie wnoszących i zbędnych informacji męczy. W zasadzie cokolwiek zaczyna się dziać dopiero pod koniec. A to cokolwiek kończy się wrażeniem „i to już wszystko?”. Rozczarowujące.

    Napięcie jest budowane w bardzo drażniący i infantylny sposób. Przekomarzanie się z czytelnikiem przez pół strony, czy na pewno chce to przeczytać, bo to bardzo druzgocące i w ogóle to weź lepiej usiądź jak stoisz. Książka cierpi na chroniczny brak atmosfery (za wyjątkiem końcówki). Nie wiem gdzie leży tak naprawdę problem, ale gdyby nie świadomość gatunku tej powieści, to 3/4 treści można byłoby przypisać jakiemukolwiek kryminałowi albo nawet literaturze obyczajowej. To po prostu ekstremalnie długi wstęp do wyjątkowo krótkiego rozwinięcia i słabego zakończenia.

    Najgorsze jest to, że kiedy do końca pozostaje około 90 stron pojawia się nadzieja na zagęszczenie atmosfery. Strony mijają, a nie dzieje się kompletnie nic ciekawego. Wręcz dzieje się dokładnie to, co najbardziej oczywiste i przewidywalne. Jak sobie teraz w głowie układam, to uważam, że gdyby wyciąć z tej książki 30% treści to czytelnik nie straciłby niczego.

    Spoiler:

    pokaż spoiler Książka mnie pozostawiła z takim wnioskiem, że to był zwyczajny narkotyczny bad trip. Gość poszedł w góry ze swoją dziewczyną i być może jednym kolegą gdzie zeżarli kwas, piguły czy cokolwiek. Potem sobie coś nawkręcali (zapewne na podstawie tego co wyczytali w sieci) i wpadli w histerię. Narrator jest niewiarygodny, a do tego jest kłamcą no i narkomanem, czyli człowiekiem któremu już kompletnie ufać nie można. Nic mnie w tej książce nie przekonuje


    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl

  •  

    62 + 1 = 63

    Tytuł: Doktor Sen
    Autor: Stephen King
    Gatunek: Horror

    ★★★★★★★★☆☆

    Kontynuacja kultowej już książki "Lśnienie". Nie jest to prosta kontynuacja, nie mamy tu do czynienia z wydarzeniami zaraz po zdarzeniach w poprzedniej książki a poznajemy historię Dana (tego małego chłopca) długo po tym jak jego ojciec dostał pracę w Hotelu Panorama. Dan przez swoje "umiejętności" poszedł w ślady swojego ojca alkoholika i też popadł w duże kłopoty, my poznajemy dorosłego Daniela już u kresu swojego nędznego życia jako alkoholik, kiedy wkrótce po starcie historii, główny bohater zapisuję się do Anonimowych Alkoholików. Pomiędzy tymi wydarzeniami a "główną akcją" (która rozgrywa się dopiero parę lat później) poznajemy tylko urywki z życia Dana.

    Zacznijmy od "Lśnienia" czyli mocy którą posiada Torrance - w tej książce autor bardziej rozwinął zamysł tej umiejętności, poznajemy parę innych osób które dysponują w mniejszym lub większym stopniu lśnieniem, bardzo fajnie zostało to wymyślone przez Kinga, fajnie, że można było się więcej o tym dowiedzieć.
    W książce poznajemy również Prawdziwy Węzeł, organizację ludzi którzy sami siebie nazywają Prawdziwymi a ludzie to dla nich tylko pożywnie i ćwoki, bardzo podbał mi się zamysł tej grupy i pomimo, że byli to główni antagoniści to polubiłem tam niektóre postacie. Ogólnie tym razem poznajemy dużo więcej postaci niż w pierwszym tomie i jak najbardziej jest to na plus, uwielbiam takie postacie jak Billy czy John a nawet David oraz sama Abra jako nastolatka przypadła mi do gustu. Od siebie dodam, że cieszę się, że został tutaj omówiony temat alkoholizmu który zawsze był mi bliski.
    Niestety nie podobało mi się zakończenie i niektóre momenty które były zbyt naiwne i trudno było w nie wierzyć, sam chyba autor się w to wplątał i próbował wybrnąć, niestety nieskutecznie.
    Polecam jeśli czytaliście Lśnienie, fajne uzupełnienie. (ʘ‿ʘ)
    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #stephenking
    pokaż całość

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl

  •  

    61 + 1 = 62

    Tytuł: Ballada ptaków i węży
    Autor: Suzanne Collins
    Gatunek: Literatura młodzieżowa

    ★★★★★★★★☆☆

    "Igrzyska śmierci" czytałam kilka lat temu, w głowie pozostały mi tylko strzępki informacji, większość imion i nazwisk z pamięci uleciała, więc nie wiedziałam, że głównym bohaterem "Ballady" jest młody prezydent Snow. Myślę jednak, że bardzo dobrze się stało, ponieważ dzięki temu zachodząca przemiana w charakterze postaci była dla mnie bardziej zaskakująca, a historia mocno mnie wciągnęła.
    Zaprezentowanie początków historii Igrzysk było fenomenalne, a przedstawienie ich od strony mieszkańców Kapitolu - jeszcze lepsze.
    "Ballada" pokazuje, że nic nie jest czarno-białe, że podział na "zły Kapitol" i "biedne, dobre Dystrykty" w cale nie jest oczywisty, a społeczeństwo, w którym ktoś żyje, nie musi jednoznacznie definiować tego, kim jest.

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl

    •  

      @Zaff: Książka nie ma co dużo pisać, jest bardzo dobra, i w ciekawy sposób wpasowywuje się do tego uniwersum. Postacie są różnorodne i ciekawe. Aczkolwiek styl pisania Collins się jakby pogorszył, jest dużo błędów logicznych, lub uproszczeń:

      pokaż spoiler np. wieczna bieda ludzi tak wysoko postawionych w hierarchii jest niemożliwa, mogliby chociażby sprzedawać róże babki skoro jak sama Collins napisała były one najwyższego sortu. Również Snow miał wiele możliwości dorobienia bez 'utraty twarzy'


      Chciałbym przeczytać coś podobnego z motywem udawania kogoś kim się nie jest.
      pokaż całość

      +: Zaff
  •  

    60 + 1 = 61

    Tytuł: Kwiaty dla Algernona
    Autor: Daniel Keyes
    Gatunek: Fantastyka

    ★★★★★★★☆☆☆

    Książka pokazuje, że lepiej być totalnym debilem ( ͡º ͜ʖ͡º), niż przejawiać jakąkolwiek inteligencję, ponieważ ta wiąże się z samotnością, niezrozumieniem i szerszym postrzeganiem świata.

    Pierwszą część czytało mi się ciężko - całość ma formę dziennika, a ponieważ bohater, Charlie, na początku jest upośledzony umysłowo, książka oddaje styl jego myśli ze wszystkimi błędami ortograficznymi i stylistycznymi.
    Wraz z postępem fabuły i zmianami w umyśle bohatera powieść czytało się coraz łatwiej i szybciej, a drugą połowę pochłonąłem w kilka godzin.

    Polecam, spotkałem się z opiniami, że przeczytanie może zmienić pogląd na świat, moim zdaniem jest w tym trochę racji.

    Dzięki @Croudflup za polecenie!

    #bookmeter #wykopkindleclub #ksiazki #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: kwiatuszki.jpg

  •  

    Marek Oramus, znana polskim fanom fantastyki postać. W książce "Bogowie Lema" ( Warszawa 2006) pisze między innymi o błędach Stanisława Lema. Z szacunkiem, ale jednak wytyka, że Lemowi zabrakło wiedzy inżynierskiej, że w 1964 gdy powstawał "Niezwyciężony" słabo wypada wyczucie przyszłości a fantazja poniosła autora i wypisuje nielogiczne rzeczy.

    W powieści "Niezwyciężony", [...] już na początkowych stronach autor opisuje procedurę lądowania.[...] Lem osadza pojazd w ten sposób, że każe mu opadać na ogniu dysz hamujących, póki dźwigary statku nie dotkną powierzchni planety. Jest to, oględnie mówiąc, dobry sposób na spowodowanie katastrofy zaraz na wstępie, gdyż tak pomyślane opuszczenie dwudziestopiętrowej wieży o masie spoczynkowej 18 tysięcy ton stanowi utopię techniczną. Lądowanie jest operacją dynamiczną, podczas której działają ogromne siły i którą zakłócają wibracje statku, wiatry i fluktuacje atmosfery. Byle odchylenie od pionu powodowałoby bezwładny upadek "Niezwyciężonego" na planetę.

    Oramus podsumowuje:
    -Krótko mówiąc: tak lądować, jak opisał Lem, takim statkiem jak "Niezwyciężony", zwyczajnie się nie da.
    Elon Musk:
    -potrzymaj mi piwo, a ja Ci pokaże jak ląduje mój Falcon 9

    No i komu zabrakło fantazji? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    link do artykułu
    #lem #fantastyka #scifi #ksiazki
    pokaż całość

  •  

    Przyszły moje książeczki! (。◕‿‿◕。)
    #czytajzwykopem #ksiazki I trochę #fotografia

    źródło: IMG_20200810_105159.jpg

  •  

    Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda zaciera się w mit, a nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy znowu nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Mgły podniósł się wiatr. Wiatr nie był prawdziwym początkiem. Nie istnieją ani początki, ani zakończenia w obrotach Koła Czasu. Niemniej był to jakiś początek

    Wreszcie nadszedł koniec podróży z cyklem Koło Czasu, 14 tomów ze średnią pewnie koło 900 stron każdy + jedno mniejsze opowiadanie będące prequelem do właściwej historii. Zacząłem czytać ponad rok i 4 miesiące temu (a przynajmniej wtedy dałem pierwszy wpis), w międzyczasie robiłem przerwy od cyklu na inne powieści albo zajmowałem się czymś innym (stąd tak długi czas).

    Powieść początkowo miała się zmieścić w 6 tomach, ale później autor jednak stwierdził, że potrzebnych będzie 12.

    Historia wykreowana przez Roberta Jordana zaczyna się zwyczajnie dla fantasy. Oto jakiś wieśniak okazuje się, że jest kimś więcej i musi ostatecznie uratować świat przed ciemnością. Podróż Randa obfitować będzie w wiele przygód, walk, bitew, konflikty, spiski, pojedynków na miecze i Moc. Wspomagać go jednak będą przyjaciele, którzy będą miewać ciekawsze historie. Świat przedstawiony jest dostatecznie bogaty w konflikty i pewne zwroty akcji, że rozciągnięcie tego nie było żadnym problemem. Oprócz przygód związanych z szukaniem artefaktów z Wieku Legend i odpowiedzi na pokonanie Czarnego Jordan umieścił konflikty poszczególnych państw oraz spiski polityczne.

    Niestety ilość nie zawsze idzie cały czas w parze z jakością. Widać, że autor nie radzi sobie z nadmiarem bohaterów, których ciągle tylko dodaje. Potrafi też niepotrzebnie rozwlekać wszystko, czasem zdarzały się 20 stron zapisanych zupełnie o niczym, zupełnie jakby chciał dobić tego tysiąca stron. Tymczasem są momenty, kiedy aż chce się o rozszerzony opis, co się dzieje, jak przebiega walka, a na to ma tylko kilka słów. Inny problem, to rozwiązywanie niektórych rzeczy, moim zdaniem Jordan zbyt często wykorzystuje szczęście. Jest to też kolejny cykl, w którym bohaterowie są bezpieczni, cokolwiek miałoby się zdarzyć, cały czas wiadomo, że nic im się nie stanie i wyjdą bezpiecznie z opałów. Irytujący są również Przeklęci, którzy posiadają niby tak wielką Moc i są niebezpieczni, a padają jak muchy (nawet niewyćwiczona Aes Sedai jedną pokonuje i bierze w łańcuchy). W dodatku siedzą na dupie przez większość czasu i nic nie robią, tylko czekają, aż zostaną pokonani.

    I wtedy wchodzi on, cały na biało.
    Gdy Robert Jordan zmarł, wydawca znalazł zastępstwo do napisania ostatniego tomu w osobie Brandona Sandersona. Ten jednak stwierdził, bazując na notatkach Roberta, że na zakończenie potrzeba 3 tomów. Od razu widać, kto jest lepszym pisarzem. Znacznie lepiej poradził sobie z liczbą bohaterów, nie ma już bezsensownego wydłużania powieści, a każdą następną stronę się po prostu pochłania i chce więcej. Nie wiem ile w tych tomach jest jeszcze wizji RJ, a ile BS, ale poradził sobie świetnie z tym, co otrzymał

    Gdybym miał oceniać pierwsze 11 tomów, to ocena byłaby jakieś 6/10, bo wbrew mojemu marudzeniu nie jest to takie straszne, a historia naprawdę godna uwagi. Ostatnie trzy tomy to jednak solidne dzieło i nie ma co się dziwić, że BS jest tak bardzo zachwalany przy swoim stylu pisania, więc tu byłoby 8/10
    Ostatecznie oceniam całą serię na 7/10, a cykl polecam tylko fanatykom i masochistom

    pokaż spoiler pewnie i tak nikomu nie chciało się tego czytać

    #czytajzwykopem #ksiazki #ksiazka
    pokaż całość

    źródło: gfx.antyradio.pl

    •  

      @MorDrakka: prawdą jest że Goodkind dosyć mocno się wzorował na Jordanie i z perspektywy czasu uważam, że Koło Czasu jest lepsze niż Miecz Prawdy(liczę do Spowiedniczki bo wszystko po jest tak tragiczne że cięzko to nazwać literaturą) mimo że również Miecz Prawdy pochłonąłem cięgiem w pare miesięcy ale człowiek był młodszy :D

    •  

      @mroz3: Spowiedniczka jest akurat ostatnim tomem, który czytałem, bo wtedy był to aktualnie ostatni tom i właściwie już wcześniej seria zaliczyła spadek ze wzrostem przy tych ostatnich 3 tomach.
      Koło Czasu ma z pewnością bardziej złożony i lepiej wykreowany świat. W Mieczu Goodkind tworzy wszystko na bieżąco wtedy, gdy czegoś potrzebuje

      utknąłem na 6 tomie i jakoś od roku nie mogę się zebrać.

      @DrJudym: też musiałem robić przerwy od tej serii
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Kiedyś, w gimnazjum, dwóch moich ziomków poszło na konkurs wiedzy z Harry'ego Pottera. Jeden przeczytał książki, drugi chciał się wyrwać z lekcji xD Siedzieli koło siebie. No i jedno z pytań brzmiało "jaki obraz strzegł wejścia do dormitorium Gryffindoru?". Ziomek nie wie, więc podbija po cichaczu do ogarniętego kolegi:

    - Ty, znasz odpowiedź na to pytanie z obrazem?
    - Gruba Dama
    - Dzięki, bez lipy

    Noo i chuj, ziomek napisał...

    pokaż spoiler Grób Adama xD


    #heheszki #truestory #coolstory #ksiazki #harrypotter
    pokaż całość

  •  

    #heheszki #czytajzwykopem #ksiazki

    źródło: 117193875_161279382202975_5262424165053257433_n.jpg

  •  

    Rozwód po Japońsku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    6. Gadulstwo
    #ksiazka Kwiaty w pudełku

    #rozowepaski #ciekawostkihistoryczne #japonia #ksiazki

    źródło: IMG_20200809_145740__01.jpg

  •  

    #memy #humorobrazkowy #heheszki #ksiazki #czytajzwykopem

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20200809_142216.jpg

  •  

    W sierpniu wydawnictwo Muza wznowi kilka niedostępnych utworów Murakamiego ("Koniec świata i hard-boiled wonderland", "Tańcz, tańcz, tańcz", "Wszystkie boże dzieci tańczą" i mój ulubiony "Kafka nad morzem"). Może ktoś polował na nie tak jak ja, więc podrzucam info (:
    #ksiazki #czytajzwykopem

  •  

    Ostatnio przeczytałem „Mechanika” i mi się spodobał. Jakie polecacie książki o tej tematyce? Najlepiej jakby było to polskie wydanie.
    #ksiazki #czytajzwykopem #f1

    źródło: 331F019F-C647-40CA-9CD4-3F723A00B2DB.jpeg

  •  

    51+ 1 = 52

    Tytuł: Przyszło nam tu żyć
    Autor: Jelena Kostiuczenko
    Gatunek: literatura faktu / reportaż
    ★★★★★★★★★☆

    Garść wstrząsających reportaży z Federacji Rosyjskiej. Autorka na potrzeby materiałów żyje razem z ludźmi wykluczonymi komunikacyjnie między Moskwą a Petersburgiem, którym sapsan odciął możliwości podróżowania, mieszka z ćpunami zniszczonymi krokodylem, dołącza do drogówki i obserwuje panoszące się łapówkarstwo, rozmawia z rodzinami dotkniętymi przez atak terrorystyczny w Biesłanie, współczuje tubylcom nad jeziorem Numto, którym eksploatacja surowców naturalnych zabiera miejsca do wypasu reniferów. Poza tym sprząta ulice w Moskwie razem z migrantami z Kaukazu, rozmawia z zastraszonymi ludźmi z Kamyszyna, gdzie grasuje gang gwałcący dziewczęta oraz przechadza się po opuszczonych ruinach szpitala w Moskwie, gdzie żyją sobie zbuntowane dzieciaki i dziwny miejsci element (na okładce).

    Kawał dobrego pisarstwa, oddaje rzeczywistość Rosji, daleką od zakłamanej propagandy dostarczanej przez Russia Today.

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #rosja #reportaz
    pokaż całość

    źródło: czarne.com.pl

  •  

    50 + 1 = 51

    Tytuł: Śpiące piękności. Tysiące żurawi
    Autor: Yasunari Kawabata
    Gatunek: literatura piękna
    Ocena: 8/10
    ★★★★★★★★☆☆

    Akcja opowiadania 'Śpiące piękności' dzieje się w domu publicznym (o ile mogę go tak nazwać) o tej samej nazwie. Od innych tego typu przybytków różni się tym, że kobiety świadczące w nim usługi nie mają pełnej świadomości tego co się dzieje, tylko zostają uśpione przy pomocy środków nasennych na czas pobytu klientów. Klienci nie mogą również uprawiać seksu z tytułowymi 'śpiącymi pięknościami'. Mogą za to oddać się w objęcia Morfeusza by zasnąć w objęciach pięknej kobiety i pogrążyć w krainie marzeń. U naszego protagonisty – starca Eguchiego – z kolei każda wizyta budzi wspomnienia z innego etapu jego życia, skłaniając go przy tym do kolejnych refleksji.

    Drugie opowiadanie 'Tysiąc żurawi' jest historią o dwudziestokilkuletnim Kikujim Mitanim, noszącym w sobie głęboką urazę z przeszłości do kochanek swojego ojca. Zostaje on zaproszony na ceremonię herbacianą do pawilonu w kamakurskiej świątyni Engakuji przez jedną z nich, Kurimoto Chikako, zajmującej się nauką jej zasad. Chce ona pełnić rolę swatki pomiędzy Mitanim, a jedną ze swoich uczneni, młodą Yukiko Inamurą. Problemem na ich drodze do małżeństwa stają się Pani Ota, będąca ostanią kochanką ojca Kikujiego oraz jej córka, Fumiko, które przyszły z nieplanowaną wizytą. Od tego momentu zetknięcia się tych kobiet świat Kikujiego obraca się do góry nogami i czekają go wybory, mające decydujący wpływ na jego życie. Każda z tych czterech kobiet budzi w Kikujim wspomnienia z lat dzieciństwa, przyczyniając się do ucieczki przed tym co czuje i to właśnie jego decyzje zadecydują kim będzie dla niego każda z nich. Całość dopełnia świetnie wykreowane tło społeczno-obyczajowe, dając nam wgląd do kultury Japonii, w której każdy gest może coś sugerować i zadecydować o relacji międzyludzkiej. Kawabata świetnie poradził sobie z kreacją postaci, nakreślając ich przeszłości w taki sposób by były one dla czytelnika możliwie jak najbardziej autentyczne.

    Oba opowiadania, jak to bywa w literaturze japońskiej mają otwarte zakończenie, dając nam sposobność do indywidualnej oceny czynów każdej z postaci. Kawabata chce żebyśmy sami znaleźli odpowiedzi na nurtujące nas pytania, nie rzucając wszystkich kart na stół, a jedynie dając wgląd do kilku z nich.

    #bookmeter #japonia #gruparatowaniapoziomu #ksiazki #czytajzwykopem #ksiazka
    pokaż całość

    źródło: 1596952898123.jpg

  •  

    #biblioteka #ksiazki #lawka #ciekawostki
    Ławka w kształcie otwartej książki, Biblioteka Aleksandryjska, Egipt

    pokaż spoiler Ciekawostka : na ławce znajduje się kilka wierszy Szekspira

    źródło: demilked.com

  •  

    Jest taki tag # bookmeter i tam ludzie recenzują książki, dają im oceny, piszą jaki to gatunek itd itp. No i niedawno jakiś mirek zaczął recenzować Stary Testament księga po księdze. No i daje oceny w stylu 6/10 i gatunek "mitologia", a recenzje są heheszkowe, a pod każdym wpisem oczywiście mega spina i święta wojna xD
    A ja siedzę z boku i kisnę za każdym razem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Recenzja Księgi Wyjścia https://www.wykop.pl/wpis/51235795/41-1-42-tytul-ksiega-wyjscia-autor-natchniony-niez/
    #heheszki #thebestofmirko #ksiazki
    pokaż całość

  •  

    LEW
    Sławomir Mrożek

    Już Cezar dał znak. Podniosła się krata i jakby grzmot coraz to potężniejszy zaczął się wydobywać z czarnego lochu. Chrześcijanie zbili się w gromadkę na środku areny. Tłum powstał z miejsc, żeby lepiej widzieć. Chrapliwy pomruk, toczący się jak lawina głazów po osypisku górskim, gwar pełen podniecenia i krzyki leku. Pierwsza lwica, prędko i miękko przebierając łapami, wybiegła z tunelu. Igrzyska rozpoczęły się.
    Dozorca lwów, Bondani Kajus, uzbrojony w długa żerdź, sprawdził, czy wszystkie zwierzęta wzięły udział w strasznej zabawie. Już był odetchnął z ulga, kiedy dostrzegł, że przy samej bramie zatrzymał się lew i nie kwapiąc się do wyjścia na arenę, spokojnie je marchewkę. Kajus zaklął, ponieważ do jego obowiązków należało pilnowanie, aby żaden drapieżnik nie kręcił się po cyrku bezużytecznie. Zbliżył się wiec na odległość przewidziana przepisami o bezpieczeństwie i higienie pracy, i ukłuł żerdzią lwa w pośladek, żeby go podrażnić. Ku jego zdziwieniu lew odwrócił się tylko i machnął ogonem. Kajus ukłuł go po raz drugi, trochę silniej.
    – Odczep się – powiedział lew.
    Kajus podrapał się w głowę. Lew dał niedwuznacznie do zrozumienia, że nie chce agitacji. Kajus nie był złym człowiekiem, ale bał się, że nadzorca, widząc jego zaniedbywanie się w pracy, wrzuci go miedzy skazanych. Z drugiej strony – nie miał ochoty kłócić się z lwem. Spróbował go wiec namawiać.
    – Mógłbyś to zrobić dla mnie – powiedział do lwa.
    – Nie ma głupich – odrzekł lew nadal zajadając marchewkę.
    Bondani zniżył głos.
    – Nie mówię, żebyś od razu kogoś pożerał, ale żebyś chociaż trochę pokręcił się i poryczał, tak dla alibi.
    Lew machnął ogonem.
    – Człowieku, mówię ci: nie ma głupich. Zobaczą mnie tam i zapamiętają, a potem i tak nikt ci nie uwierzy, że nikogo nie zjadłeś.
    Dozorca westchnął. Zapytał z odcieniem żalu:
    – Ale właściwie – dlaczego nie chcesz?
    Lew spojrzał na niego uważnie.
    – Użyłeś słowa „alibi”. Czy nie przyszło ci do głowy, dlaczego ci wszyscy patrycjusze sami nie biegają po arenie i nie pożerają chrześcijan, zamiast posługiwać się nami, lwami?
    – Nie wiem. Zresztą to przeważnie ludzie starsi, astma, zadyszka...
    – Starsi... – mruknął z politowaniem lew. – Nic się nie znasz na polityce. Oni po prostu chcą mieć alibi.
    – Niby przed kim?
    – Przed pierwiastkiem nowego, które kiełkuje. W historii zawsze trzeba się orientować według tego, co nowe, co kiełkuje. Czy nigdy nie myślałeś o tym, że chrześcijanie mogą dojść do władzy?
    – Oni – do władzy?
    – A tak. Trzeba tylko umieć czytać miedzy wierszami. Cos mi się wydaje, że Konstantyn Wielki prędzej czy później dogada się z nimi. I co wtedy? Rewizje, rehabilitacje. Wtedy tym w lożach łatwo będzie powiedzieć: „To nie my. To lwy”.
    – Rzeczywiście, nie pomyślałem o tym.
    – Widzisz. Ale mniejsza z nimi. Mnie chodzi o moja skórę. Jak przyjdzie co do czego, to wszyscy widzieli, że jadłem marchewkę. Chociaż, miedzy nami, marchewka to wielkie świństwo.
    – A jednak twoi koledzy jedzą tych chrześcijan aż miło – powiedział złośliwie Kajus.
    Lew skrzywił się:
    – Prymityw. Krótkowzroczni koniunkturaliści. Idą na byle co. Element bez zmysłu taktycznego. Ciemnota kolonialna.
    – Słuchaj – zająknął się Kajus.
    – No?
    – Jakby ci chrześcijanie, wiesz...
    – Co – chrześcijanie?
    – No, doszli do władzy...
    – No?
    – To mógłbyś wtedy zaświadczyć, że ja cię do niczego nie zmuszałem?
    Salus rei publicae summa lex tibi esto* – powiedział sentencjonalnie lew i zabrał się z powrotem do swojej marchewki.

    * Dobro rzeczpospolitej jest dla ciebie najwyższym prawem.

    #mrozek
    #gruparatowaniapoziomu #kultura #literatura #ksiazki #heheszki i trochę #pasta
    pokaż całość

    źródło: mrozek.JPG

  •  

    Przeczytałem „Starość Aksolotla” i jednak Dukaja trzeba czytać po kolei. Powieść niestety straciła sporo na tym, że już poznawszy pewne idee obecne w „Po Piśmie” uodporniłem się na nie, nie uderzyły już tak mocno i nie zostawiły już takiego wrażenia.
    A „Starość” jest oparta właśnie na ideach i filozofowaniu, które wypychają z dość małej ilości stron fabułę. Powieść sporo na tym traci, bo te wszystkie przemyślenia, pytania o naturę człowieczeństwa i jej przyszłości są bardzo ciekawe, ale świat przedstawiony też jest. Powiedziałbym, że mimo wszystko jest nawet ciekawszy i wielka szkoda, że tak naprawdę stanowi on tylko nad wyraz rozbudowane tło. Wyjaśnia świat Dukaj obficie i chętnie, tłumaczy co to za alians, co to za transformery tam i tu, buduje systemy sensów, religie, ideologie, państwa metalowe z czego prócz ciekawostki i służebności wobec filozofowania niewiele wynika. To wszystko jeszcze więcej stron zabiera od właściwych wydarzeń, których, z przykrością informuję jest tyle co kot napłakał. Nic się nie dzieje. Opisy świata, rozterki filozoficzne, egzystencjalne kryzysy zastępują akcję. Niektórym może to w ogóle nie przeszkadzać, szczególnie jeśli jeszcze kolejnej książki Dukaja nie czytali. Dla mnie jest to zmarnowana okazja aby wciągnąć w tak pracowicie budowany świat nieco mniej zainteresowanego czytelnika.
    Być może jednak patrzę na to ze zbyt prostackiej perspektywy. Tak sobie myślę, co może być ciekawsze, niż zmaganie człowieka ze swoim człowieczeństwem. Jaki większy horror mógłby Dukaj wymyślić niż ten, że w człowieku nie ma nic tak istotnie człowieczego? Albo jaki wznioślejszy cel mógłby wymyślić niż trwanie we wszechświecie pomimo zaakceptowania tego faktu? Może o to właśnie chodziło, albo jak zwykle bredzę :]
    To tyle. Nie podejmę się jakiejś większej dyskusji co do samego clou książki, za głupi na to jestem, za mało na temat przeczytałem, więc jeśli autor by zechciał mógłby wmówić mi wszystko, a ja bym w to wierzył jak beciak p0lce.
    „Starość Aksolotla” ostrożnie polecam, szczególnie do czytania przed „Po Piśmie” każdemu zainteresowanemu transhumanizmem, futuryzmem i okolicami. Jeśli ktoś chciałby aby książka była wciągająca poza tymi tematami to się najpewniej rozczaruje. Powieść jest krótka więc w razie wątpliwości zachęcam aby spróbować, dużo czasu zająć nie powinna, ryzyko niewielkie.

    #mikrorecenzja #czytajzwykopem #ksiazki #dukaj #transhumanizm
    pokaż całość

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl

  •  

    Kolejna perełka ostatnich zakupów. #ksiazka dobra, ważna i obowiązkowa dla kogos kto chce się zainteresować tematyką Łagrów. Lepsze niż 3 tomy Solzenicyna, który mi np nie podpasowal, i napisane dużo wcześniej. Okrucieństwo i absurdalność tamtego systemu w pełnej okazalosci.
    Dajmy przykład:

    Za co pan siedzi?
    - za mało zajmowałem się polityką..
    - a tamten pułkownik?
    - on za dużo zajmował się polityką

    I po 10 lat łagru, co praktycznie oznaczało śmierć na raty przy wykańczającej pracy
    #literatura #historia #ciekawostkihistoryczne #polska #ksiazki #drugawojnaswiatowa #komunizm
    pokaż całość

    źródło: 725359-352x500.jpg

  •  

    Bardzo dawno temu czytałem książkę science fiction. Niestety nie pamiętam jej tytułu. Pamiętam z niej kilka rzeczy
    -dzieje się w przyszłości na zniszczonej ziemi
    -roboty żyją obok ludzi
    -w celu uratowania świata zostaje wysłana misja w przeszłość
    -w jednej scenie chyba w barze był gigantyczny krokodyl
    -misja która wysłali w przeszłość zamieniła się z czasem w jedno z plemion Ameryki Południowej
    -tytuł miał chyba na końcu wykrzyknik, ale tu mogę się mylić.
    #ksiazki #ksiazka
    pokaż całość

  •  

    35 + 1 = 36

    Tytuł: Miasto noży
    Autor: Wojciech Mucha
    Gatunek: thriller
    ★★★★★★☆☆☆☆

    Coraz częściej do głosu dochodzi młode pokolenie pisarzy urodzonych w latach 80., których dzieciństwo przypadało na lata 90. Coraz też więcej pojawia się pozycji opisujących te burzliwe lata, minęło bowiem wystarczająco dużo czasu, by zacząć je idealizować i wspominać z rozrzewieniem. To normalne dla ludzi, tęskni się za byciem młodym i wspomina najczęściej tylko dobre rzeczy, przymykając oko na negatywy.

    Kanwą opowiadania jest Kraków połowy lat 90. i życie nastolatków na blokowisku Krowodrza Górka, niedawno jeszcze XXX-lecia PRL. Zadymy Wisła vs. Cracovia, jaranie jointów, picie browarów, zajawka stadionowa. Autor, sam będący byłym gwiazdowym Cracovii, wyraźnie tęskni za tymi czasami i widać, że tęskno mu do codziennych napierdalanek z innymi i ogólnego terroru tamtych lat, bardzo utożsamia się z główną postacią książki. Jak na byłego gniazdowego klubu, który słynie z najgorszego i najbardziej prymitywnego dopingu w Polsce, trzeba przyznać, że ma bogate słownictwo i napisał wartkie opowiadanie. Wciąga nas w życie typowego chuligana lat 90. i niełatwe życie przemian ustrojowych.

    Osobiście liczyłem na nieco więcej opisów życia w Krakowie z tamtych lat. Zabrakło szerszego spojrzenia na społeczeństwo i większych refleksji, za to trochę za dużo poświęcono tekstu na życie typowego patusa osiedlowego obszczymura. Chociaż taki mógł być zamiar, aby pokazać beznadzieję i wegetację na osiedlu.

    Książkę polecam osobom, które pamiętają tamte czasy i chcą sobie zapewnić nieco retrospekcji z lat 90. Czyli takim w wieku +- 32 lata.

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #krakow
    pokaż całość

    źródło: cf2-taniaksiazka.statiki.pl

  •  

    34+1=35

    "Factfulness. Dlaczego świat jest lepszy, niż myślimy, czyli jak stereotypy zastąpić realną wiedzą"
    Hans Rosling
    8/10

    Książka rozpoczyna się od krótkiego testu, gdzie można sprawdzić w jaki sposób postrzegamy problemy świata takie jak: problemy edukacji na świecie, ubóstwo, dostęp do elektryczności, starzenie się społeczeństwa, rozmiary klęsk żywiołowych i wymierania zwierząt na świcie. Po rozwiązaniu testu Hans Rosling wprowadza nas w świat liczb i statystyk, próbując ukazać jak mylnie postrzegamy rzeczywistość, która nas otacza. Po kolei rozprawia się z każdym z pytań umieszczonym w teście i przedstawia dowody na prawdziwość swoich słów. Jest też bacznym obserwatorem ludzi i podkreśla jak ciężko czasem walczyć ze stereotypami, przytaczając rozmowy ze studentami czy z osobami biorącymi udział w jego wykładach, które przeprowadzał w wielu miejscach na świecie. Zaznacza jak dużym problemem jest to, w jaki sposób kreują problemy światowe media i jak mocno na nas to oddziałuje. Chyba każdy z nas zna te twierdzenia "a kiedyś to się żyło, było lepiej", a jednak niekoniecznie i ta książka jest tego dowodem. Bardzo polecam też zapisać gdzieś swoje odpowiedzi z testu, a po przeczytaniu książki zrobić go raz jeszcze aby zobaczyć na ile przyswoiliśmy wiedzę i czy faktycznie treść wpłynęła na nas i została w naszych głowach, czy jednak jednym uchem wpadło, a drugim wypadło :)

    #bookmeter #ksiazki #ciekawostki

    Jakiś miesiąc temu, kiedy byłam w trakcie Factfulness wkleiłam na wykop test, który jest zamieszczony w książce. Wkleję go i tym razem, może to kogoś zachęci do przeczytania.

    Jeśli chcecie się sprawdzić w swojej wiedzy dotyczącej problemów dotykających ludzi na całym świecie i tego, jak to rzeczywiście wygląda w liczbach, to zachęcam do rozwiązania tego krótkiego testu. Prawidłowe odpowiedzi są zamieszczone w spojlerze na końcu, więc proszę nie zaglądać zbyt wcześnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    1. Ile dziewcząt kończy szkołę podstawową w krajach o niskich dochodach?

    ◻ A 20%,

    ◻ B 40%,

    ◻ C 60%.

    2. Gdzie mieszka większość ludzi na Ziemi?

    ◻ A w krajach o niskich dochodach,

    ◻ B w krajach o średnich dochodach,

    ◻ C w krajach o wysokich dochodach.

    3. W ciągu ostatnich 20 lat liczba ludzi żyjących w skrajnym ubóstwie...?

    ◻ A uległa niemal podwojeniu,

    ◻ B pozostała na tym samym poziomie,

    ◻ C zmniejszyła się prawie o połowę.

    4. Jaka jest obecnie średnia długość życia?

    ◻ A 50 lat,

    ◻ B 60 lat,

    ◻ C 70 lat.

    5. Na świecie żyje około 2 miliardów dzieci w wieku 0-15 lat. Ile dzieci będzie w 2100 roku według szacunków Organizacji Narodów Zjednoczonych?

    ◻ A 4 miliardy,

    ◻ B 3 miliardy,

    ◻ C 2 miliardy.

    6. ONZ przewiduje, że do roku 2100 populacja na świecie zwiększy się o kolejne 4 miliardy ludzi. Z jakiego powodu?

    ◻ A wzrośnie liczba dzieci poniżej 15 roku życia,

    ◻ B wzrośnie liczba osób dorosłych w wieku 15-74 lat,

    ◻ C wzrośnie liczba osób w podeszłym wieku powyżej 74 roku życia.

    7. Jak zmieniła się liczba zgonów spowodowanych klęskami żywiołowymi?

    ◻ A zwiększyła się ponaddwukrotnie,

    ◻ B pozostała bez zmian,
    ◻ C zmniejszyła się o ponad połowę.

    8. Obecnie na świecie żyje około 7 miliardów ludzi. Która z map najtrafniej ukazuje rozmieszczenie populacji?

    A 4 miliardy Azja i po 1 miliardzie pozostałe kontynenty

    B 3 miliardy Azja, 2 miliardy Afryka, Europa i Ameryki po miliardzie

    C 3 miliardy Azja, Ameryki 2 miliardy, Europa i Afryka po miliardzie

    9. Jaki procent rocznych dzieci na świecie poddano szczepieniom?

    ◻ A 20%,

    ◻ B 50%,

    ◻ C 80%.

    10. Biorąc pod uwagę światową średnią, edukacja przeciętnego trzydziestoletniego mężczyzny trwa 10 lat. Ile lat trwa edukacja kobiety w tym samym wieku?

    ◻ A 9 lat,
    ◻ B 6 lat,

    ◻ C 3 lata.

    11. W roku 1996 tygrysy, pandy wielkie oraz czarne nosorożce znajdowały się na liście zwierząt zagrożonych. Które spośród tych gatunków obecnie sklasyfikowano jako bardziej zagrożone wyginięciem?

    ◻ A wszystkie trzy,

    ◻ B jeden,

    ◻ C żaden.

    12. Jaki procent ludzi na świecie ma w jakimś stopniu dostęp do elektryczności?

    ◻ A 20%,

    ◻ B 50%,

    ◻ C 80%.

    13. Klimatolodzy uważają, że przez następnych 100 lat średnia temperatura na Ziemi:

    ◻ A wzrośnie,

    ◻ B pozostanie bez zmian,

    ◻ C spadnie.

    pokaż spoiler Poprawne odpowiedzi: 1C, 2B, 3C, 4C, 5C, 6B, 7C, 8A, 9C, 10A, 11C, 12C, 13A
    pokaż całość

  •  

    Właśnie skończyłam czytać kolejną rozwojową książkę :3 nie mogę się doczekać, aż Wam o niej opowiem, bo to naprawdę petarda :) może nawet przy okazji recenzji zrobię jakieś rozdajo? Chcielibyście takie eventy na tym tagu? #zdrowyduch

    Moje notatki z tej książki zajęły 30 stron xd

    #rozwojosobisty #ksiazki

  •  

    #ksiazki #nonfiction #popularnonaukowe #microsoft #kindle

    Czy macie w zwyczaju robić obszerne notatki z książek naukowych/popularnonaukowych które czytacie? Jeśli tak, to w jaki sposób notujecie?

    Mnie zawsze wkurzało, że większość zapominam, albo pamiętam pobieżnie i na pewien okres przestałem czytać bo traciłem motywację - tak jakby nic z tego nie wynikało. Dobrą beletrystykę pamiętam zawsze - jakieś ważne bądź interesujące niuanse z popularnonaukowego dziełka niekoniecznie.

    Ale w końcu odkryłem dwie rzeczy. Pierwsza - czytnik. Czyli szybkie zaznaczenie fragmentu, do tego jakiś krótki osobisty komentarz, potem eksport notatek i ich lekkie opracowanie. Druga - OneNote. Jeżeli akurat nie mam ebooka, to sprawa jest równie banalna. Robię zdjęcie strony w aplikacji, przycinam do fragmentu dodaję komentarz, , a potem na komputerze prawy przycisk myszy, "KOPIUJ TEKST Z OBRAZU", trochę czasu na opracowanie + własne spostrzeżenia i gotowe.

    Wszystko jest bardzo szybkie, a jednocześnie stworzyłem wielkie "bazy danych" dla przeczytanych książek, tak że lepiej je pamiętam, a jeśli czegoś zapomniałem to mam zawsze wynotowane pod ręką.
    pokaż całość

  •  

    Właśnie czytam "Przyszło nam tu żyć" i ręce nie mają gdzie opadać. Wiadomo, że Rosja ma masę problemów, ale.. no kur.. litości ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Na posterunkach Policji (już pomijając korupcję) są np ludzie tzw świadkowie - "wolontariusze". Jak policjantowi brakuje świadka do jakiejs sprawy to służą swoją "wiedza" (ʘ‿ʘ) Fałszowanie dokumentacji stoi na porządku dziennym.
    Albo taka szybka kolej- Spasany. Niby nowoczesna ale.. jak ktoś wpadnie pod pociąg, ten nawet się zatrzymuje. Informują tylko sluzby - na tym kilometrze by wypadek i jadą dalej. A wypadków jest masa. Fajne też są przejazdy kolejowe. Można sobie na nich postać i 1,5 godzinny ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Upadające firmy w pierwszej kolejności rozliczają się z Panstwem, potem banki a na końcu pracownik. Bywa że wyplat nie płacą i po kilka lat. Pracownik traktowany jest jak śmieć ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    W sumie nie dziwne że tyle tam chlają. Z tamtą rzeczywistością na trzeźwo trudno sobie poradzic.
    #ciekawostki #ksiazki #przemyslenia #rosja
    pokaż całość

    źródło: 784401-352x500.jpg

  •  

    #rozdajo #ksiazki #audiobook

    Chciałbym urządzić pierwsze swoje #rozdajo
    Jak sądzicie co było by lepsze do rozdania:

    1. trzy różne używane książki w stanie dobrym Jeremiego Clarksona do paczkomatu

    2. karta podarunkowa na 1 audiobook w audiotece [wartość ok 34 pln]?

    I jak sprawiedliwe wylosować zwycięzcę?
    pokaż całość

    Co lepsze?

    • 48 głosów (48.48%)
      3xClarkson
    • 27 głosów (27.27%)
      karta podarunkowa
    • 24 głosy (24.24%)
      obie rzeczy to żenada
  •  

    Mam do sprzedania trochę książek, głównie #fantastyka i #sciencefiction. Każda książka za 5zł, odbiór w Krakowie lub wysyłka paczkomatem(w zależności od ilości książek od 12,99zł do 15,99zł)

    lista

    Jeśli ktoś potrzebuje to mogę podesłać zdjęcia książek.

    #ksiazki #krakow #sprzedam
    pokaż całość

  •  

    @czamar: Gnomy i inne stwory trzymaj się blisko mnie.
    Jestem w trakcie projektowania zakładek i coś czuję, że wiele dziwnych stworzeń ujrzy niebawem światło dzienne.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

    PS.zapraszam oczywiście na:
    https://m.facebook.com/DrozdowskaArt/
    https://patronite.pl/DrozdowskaArt/description

    #drozdowskaart #art #sztuka #ksiazki #rysunek #projektowanie #rysujzwykopem
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Skanuj 4 - Kopia-002.png

  •  

    Pierwszą książka którą przeczytałem od zakupu Kindla został z jakiegoś dziwnego powodu pierwszy tom sagi o Herezji Horusa z uniwersum WH40K. Jestem zachwycony.
    Z uniwersum nie łączyło mnie prawie nic, oprócz pewnej fascynacji szczątkowymi informacjami które gdzieś mi migały w internecie w postaci memów, albo świetnej animacji „Astartes” na youtubie. Do książki podszedłem zatem bardzo zainteresowany ale nie oczekujący wiele.
    I być może wcale tak wiele nie zaoferowała, ale to co wyczytałem było jakby szyte dla mnie na miarę. W życiu jestem pozbawiony sensu i powodu, więc czytając o ludzkości która ma namacalny, bezsprzeczny sens i powód, o wojownikach którzy są pewni swojego sensu i powodu w naturalny sposób jestem zafascynowany. Szczególnie lubię w działach kultury, i głównie tego szukam, opowieści o niewytłumaczalności, niewyobrażalności i boskości na przeciw ludzkości. Dlatego tak przyciągają mnie motywy lovecraftowskie, gry jak Bloodborne, albo właśnie Imperium Człowieka, z boskim Imperatorem na czele i półbogami w postaci Patriarchów.
    To jednak nie wszystko co mi się podobało. Książka porwała mnie brutalną walką i powoli ale nieubłaganie zawiązującą się intrygą a nadludzkich Astartes bardzo łatwo było mi polubić. Moim zdaniem idealnie wymierzona ilość walki, rozterek i ekspozycji, czytało mi się przyjemnie i szybko, bez ani chwili nudy. Książka nie wymaga dużej znajomości uniwersum, więc nigdy nie czułem się specjalnie zagubiony. Być może, dla bardziej wymagających czytelników motywacje bohaterów mogą nie być do końca sensowne, osobiście nie zdołałbym się do nich przyczepić.
    Co trochę pozytywnie mnie zaskoczyło to ilość wątpliwości i przemyśleń na temat świętej krucjaty na najwyższym szczeblu dowództwa fanatycznych przecież wojsk Imperatora. Dodaje to całej historii zaskakującej głębi i wyrazistości. Maszyny do zabijania pozornie nieskończenie nienawistne w stosunku do wszystkiego co niewystarczająco ludzkie, okazują się tak bardzo ludzcy. Co tylko dodaje ciężaru każdej brutalnej śmierci z ich rąk.
    Polecam każdemu kto kiedykolwiek pomyślał, że uniwersum wydaje się interesujące. Fani dość lekkiego scifi i ludzie którzy lubią akcję też nie powinni się zawieść.
    Nie polecam za to ludziom którzy wszystko chcieliby widzieć w nieodróżnialnych od siebie odcieniach szarości, a cokolwiek bardziej oczywistego uznają za dziecinne i nierealistyczne. Coś mi też mówi, że jest to raczej męska książka, niczego nikomu nie zabraniam, takie tylko odniosłem wrażenie.

    #mikrorecenzja #czytajzwykopem #ksiazki #warhammer40k
    pokaż całość

    źródło: hr.jpg

  •  

    „Człowiek o 24 twarzach” Daniel Keyes

    27+1=28

    Człowiek o 24 twarzach to opis 24 osobowości, które żyły w jednym człowieku o imieniu Billy Milligan. Książka ta jest opisem rzeczywistych zdarzeń, chociaż nie ukrywam, że zdarzało mi się o tym zapominać w trakcie czytania, ze względu na niewiarygodną historię głównego bohatera. Akcja książki rozpoczyna się od śledztwa i ujęcia Billyego, podejrzanego o serię gwałtów na młodych kobietach z okolic akademika, do których się nie przyznaje i ich kompletnie nie pamięta. I to tak naprawdę najnudniejsza część książki, bo osobiście dreszczyk dopiero przeżywam w momencie ukazania się pierwszych osobowości Billyego i tego jak z czasem okazują się one różne od siebie. Przykładem może być Ragen, który jest z dawnej Jugosławii i z takim to akcentem właśnie mówi, czyta i pisze po serbskochorwacku i jego przeciwieństwo - młody Anglik z klasy wyższej, znający arabski, uwielbiający medycynę i znający się na niej - Arthur. Obie zresztą te osobowości są najbardziej dominujące i przejmują kontrolę nad sytuacją w różnych momentach życia Billyego, jak i decydują kto „wychodzi na świat” – co oznacza osobowość, która jest aktualnie w ciele, mówi i decyduje co robić. Każda z osobowości jest fascynująca na swój sposób, szczególnie te różnice językowe. Nijak nie da się tego ‘udawać’, jak zarzucono Billyemu wielokrotnie. Swoją drogą przy tej książce często wpadałam na różne dziwne rozwiązania tego konfliktu i zaczęłam się nawet zastanwiać czy gdzieś tam w nas nie drzemią różne języki, a tylko pod wpływem miejsca wychowania uaktywnia się jeden. Trochę bajdurzenie, ale kompletnie nie potrafię wytłumaczyć na logikę posiadania możliwości rozmowy w różnych językach. Ale to nie jedyne różnice. W Miliganie są zarówno osobowości płci męskiej jak i damskiej, dzieci i dorośli. Każda z osób ma swoje preferencje, poglądy, inaczej rozwiązuje problemy, w czym innym się specjalizuje, co innego lubi, czyta i tak dalej. Jedne co zdaje się łączyć kilka osobowości jest umiejętność malowania obrazów. Jednak i pod tym względem osoby mają różne preferencje, np. jeden z nich malował tylko i wyłącznie martwą naturę, a przyczyną tego było zdarzenie z dzieciństwa, o którym można przeczytać w książce. Od każdej osobowości dowiadujemy się również o innych, coraz bardziej traumatycznych przezyciach Billyego, szczególnie w okresie dzieciństwa, które spowodowały rozszczepienie osobowości, a później doprowadziły do tzw. uśpienia Billyego, które było jedyną możliwością aby ten nie popełnił samobójstwa. W większości kiedy czytam o przypadkach podobnych do Billyego, jest motyw gwałtu lub molestowania seksualnego w dzieciństwie, do tego osamotnienie, znęcanie się psychiczne. Tutaj nie będzie inaczej, ale nie chcę pisać zbyt dużo, aby nie zabrać przyjemności z czytania. Bardzo polecam tą pozycję.

    A teraz trochę ode mnie nie tylko o samej książce. Osobiście byłam zachwycona niezwykłością tego przypadku na tyle, że poszperałam w necie na temat samego Miligana, ale i nie tylko. O samym Billym miał powstać nawet film, w roli głównej z DiCaprio, ale z tego co się doczytałam, to jego realizację zawieszono. Znalazłam jednak inny film, z równie ciężkim, ale i bardzo ciekawym przypadkiem rozszczepienia osobowości - „Sybil”. Polecam obejrzeć, bo bardzo dobrze pokazuje problem i można faktycznie wczuć się chociaż odrobinę w sytuację osoby chorej. Zresztą psychiatra, który zajmował się Sybil, miał też swój udział w życiu Miligana, a dokładniej w diagnozowaniu. Jest też książka o tym samym tytule, ale niestety nigdzie nie znalazłam jej w wersji polskiej, więc pozostaje angielska dla chcących zgłębić temat. Bardzo popularnym przykładem rozszczepienia jest też Eve White, o której jej psychiatra napisał książkę i nakręcono o niej film. Materiały o niej można znaleźć też na YouTube. Co ciekawe, Eve prawdopodobnie została w pewien sposób wyleczona, natomiast bohater ksiązki, o której piszę niestety nie. Samo leczenie polega na zintegrowaniu wszystkich osobowości w jedną, na tyle aby wszystkie wspomnienia były dostępne, a przyszłe decyzje były podejmowane przez jedną osobę, tutaj – Billy`ego. Zastanawiajace jest też to, że każdy z tych przypadków miał różną liczbę osobowości, które pojawiły się w umyśle. Ciekawe czy nie ma to związku z tym, że im bardziej człowiek sobie nie radzi z problemami, tym więcej ich powstaje. Jeśli ktoś z Was czytał podobną książkę lub zna podobny przypadek, liczę że się podzieli, bo temat ciekawy.

    Do opisu książki zamiast załączyć okładkę, wklejam obraz namalowany przez Miligana, przedstawiający kilka z jego osobowości. Słaba jakość, ale jeśli ktoś chce to na filmiku można zobaczyć lepiej plus posłuchać o tych osobowościach: https://www.youtube.com/watch?v=gAPPzmRb4r0

    #bookmeter #ksiazki #psychiatria #psychologia (może kogoś zainteresuje)
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Kolejny fragment #ksiazki Wojna Nadejdzie Jutro. Warszawiacy dziękują powstańcom
    #powstaniewarszawskie #historia #ciekawostkihistoryczne #warszawa #wojskopolskie

    źródło: IMG_20200803_141449__01.jpg

  •  

    #fantazmaty #literatura #ksiazki #ebooki #ebook #fantastyka #czytajzwykopem #ksiazka

    Druga okładka nadchodzącej antologii (jeśli wszystko się uda, premiera jeszcze w sierpniu). Tym razem motywem jest czas, a teksty zostały wyłonione w konkursie "Kryształowe smoki", my zaś zaprezentujemy zebrane je w jedną całość.

    Uprzedzając: to będzie bardzo krótka antologia, bo zaledwie na około 70k znaków, na dłuższą "Zbrodnię doskonałą" musicie jeszcze chwilę poczekać.

    Jeśli zechcecie szernąć na naszym fanpage'u, będzie nam bardzo miło!
    pokaż całość

    źródło: krysztalowe_smoki.jpg

  •  

    Czasem myślę sobie, że covid i społeczna izolacja zostały wymyślone po to by wdrożyć innowacje do naszego przestarzałego świata (zmuszenie do korzystania z technologii wideo, automatyzacja pracy, praca zdalna, itp.). Wszak wszelkie przełomy i skoki technologiczne działy się w trakcie wojen, a teraz wojny jako takiej nie ma.

    #przemyslenia #przemysleniazdupy i troche #ksiazki #scifi #sciencefiction bo wzięło mi się to z czytania Zajdla, Asimova, Cixin Liu, itp. ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

  •  

    mam i ja
    #warcraft #wow #worldofwarcraft #ksiazki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: wow123.jpg

  •  

    21 + 1 = 22

    Tytuł: Nowe oblicza faszyzmu
    Autor: Enzo Traverso
    Gatunek: literatura faktu, wywiad
    Ocena: 8/10

    Ta książka to wywiad – rzeka, w której Ezno Traverso przedstawia krótką, skondensowaną (przez co oczywiście skrótową) analizę skrajnej prawicy na arenie politycznej.

    Autor wskazuje czym różni się neofaszyzm od postfaszyzmu i jak ważne dla tego drugiego jest termin ,,islamofaszyzm'', czyli nowy antysemityzm. Poddaje w wątpliwość termin ,,populizm'', który jest nadużywany i często nie niesie ze sobą treści, tylko obrazę przeciwnika politycznego. Analizuje wykreowaną postać Marie Le Pen oraz Donalda Trumpa. Stawia tezę, czemu Francja ma takie problemy ze swoimi obywatelami z byłych kolonii.

    Polecam przeczytać, bo książka pomaga zrozumieć problemy dzisiejszej Europy i kryzysu demokracji.

    Z historycznego punktu widzenia nacjonalizm faszystowski miał potrzebę przeciwstawiania się figurze iności. Najpierw był Żyd – tzn. mityczna wizja swojego rodzaju antyrasy, inkarnacji antynarodu, obcego narodowi ciała, które ma je zepsuć. Do tego dochodziła maczystowska i mizoginiczna wizja świata: kobiety miały zajmować hierarchicznie określone miejsce w społeczeństwie, na którym nadal miały być podporządkowane; uważane za reproduktorki rasy, miały zajmować się domem i wychowywaniem dzieci oraz nie miały odgrywać żadnej roli w społeczeństwie. Oczywiście, mogłyby być kobiety kierujące Ministerstwem Kultury (Margherita Sarfatti) czy nazistowskim kinem propagandowym (Leni Riefenstahl), ale stanowiły wyjątki. Inną figurą antyrasy był homoseksualista – inkarnacja słabości moralnej i upadku obyczajów, antynomicznego wobec faszystowskiego kultu męskości. Dziś cała ta retoryka znikła, choć homofobia i antyfeminizm pozostają powszechne wśród nowych prawic radykalnych. Ruchy prawicy radykalnej i nacjonalistycznej – we Francji, w Holandii, we Włoszech... - często starają się stwarzać wrażenie, że bronią praw kobiet i homoseksualistów przed... islamizmem. - strona 35.

    moja opinia na lubimy czytać

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki #polityka #swiat
    pokaż całość

    źródło: gandalf.com.pl

  •  

    Żołnierz legendarnego Kedywu AK Stanisław Aronson "Rysiek" komentuje #film Niezwyciężeni.
    Redaktor pyta: widział pan film Niezwyciężeni?

    #historia #ciekawostkihistoryczne #przemyslenia #wojsko #drugawojnaswiatowa #ksiazki #neuropa

    https://www.wykop.pl/wpis/51131269/wywiad-rzeka-rzeczowy-rzetelny-akuratny-i-dobitny-/
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20200802_134317__01.jpg

    •  

      @robert5502: nikt nie prosił go o walkę, bo walka była daremna. Trzeba było się dostosować a nie walczyć. Walka z Niemcami w Warszawie doprowadziła tylko i wyłącznie do niezliczonych tragedii, złamanych żyć i pokolenia PTSD.

    •  

      @robert5502: Pierdolenie gówniaka, a obecnie starego dziada.
      Jedynym obowiązkiem każdego człowieka jest przeżyć! A nie ginąć dla wyimaginowanych instytucji.

      Julian Tuwim "Do prostego człowieka"

      Gdy znów do murów klajstrem świeżym
      Przylepiać zaczną obwieszczenia,
      Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
      Na alarm czarny druk uderzy
      I byle drab, i byle szczeniak
      W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
      Że trzeba iść i z armat walić,
      Mordować, grabić, truć i palić;
      Gdy zaczną na tysięczną modłę
      Ojczyznę szarpać deklinacją
      I łudzić kolorowym godłem,
      I judzić "historyczną racją",
      O piędzi, chwale i rubieży,
      O ojcach, dziadach i sztandarach,
      O bohaterach i ofiarach;
      Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
      Pobłogosławić twój karabin,
      Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
      Że za ojczyznę - bić się trzeba;
      Kiedy rozścierwi się, rozchami
      Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
      A stado dzikich bab - kwiatami
      Obrzucać zacznie "żołnierzyków".
      - O, przyjacielu nieuczony,
      Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
      Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
      Króle z panami brzuchatemi;
      Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
      Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
      Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
      I obrodziła dolarami;
      Że coś im w bankach nie sztymuje,
      Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
      Lub upatrzyły tłuste szuje
      Cło jakieś grubsze na bawełnę.
      Rżnij karabinem w bruk ulicy!
      Twoja jest krew, a ich jest nafta!
      I od stolicy do stolicy
      Zawołaj broniąc swej krwawicy:
      "Bujać - to my, panowie szlachta!"
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Wywiad rzeka. Rzeczowy, rzetelny, akuratny i dobitny. bolesne.Wspomnienia Stanisława Aronsona, ps"Rysiek" są nie tylko bolesne."Rysiek"-Polak i Żyd, który uciekł z transportu do Treblinki ,walczył w szeregoch AK w Powstaniu Warszawskim wystawia ocenę polskim obywatelom, polskiemu rządowi działającemu wtedy i teraz i pyta wszystkich-Czy tak musiało być? Czy ślepota i krótkowzroczność nie doprowadzi nas znowu do tragedii?
    Dlaczego ktoś manipuluje historią?Czy ma rację stawiając swoje dość niepopularne tezy .Jak to ma się do naszych czasów?

    Polecam z czystym sumieniem. Świetnie napisane, ładnie wydane. Przeczytane w dwa wieczory.
    #ksiazki #drugawojnaswiatowa #powstaniewarszawskie #wojskopolskie #historia #neuropa
    pokaż całość

    źródło: 740854-352x500.jpg

  •  

    W związku z ostatnimi wydarzeniami i marną prowokacją polskiej psychoprawicy, mocno polecam przeczytać książkę Wszyscy ludzie prezydenta, napisaną przez Carla Bernsteina i Boba Woodwarda. Oprócz głównej fabuły związanej bezpośrednio z Watergate, bardzo ciekawy jest wątek licznych prowokacji i działań dyskredytujących demokratów, prasę, a nawet sam obóz konserwatystów, przez ludzi Nixona. Wypisz wymaluj to, co obecnie ma miejsce również i na naszym podwórku.
    #ksiazki #neuropa #4konserwy #bekazpisu
    pokaż całość

  •  

    #pinkfloydczyta #ksiazki #gruparatowaniapoziomu #lem #stanislawlem

    Skończyłem właśnie "Śledztwo" Lema. Będą trochę spoilery

    Z kryminałami nie miałem wiele do czynienia - przeczytałem co prawda całego Sherlocka, ale poza tym to tylko jedną jedyną Christie ("Dziesięciu murzynków") i dwie książki Nesbo - jakoś szczególnie głęboko nic z tego mnie nie urzekło. Za to "Imię Róży" jest dla mnie książką genialną (może dlatego, że kryminalny "rdzeń" jest bardzo głęboko ukryty w bardzo rozbudowanej otoczce) i myślę, że "Śledztwo" mogę postawić na jednej (najwyższej) półce z "Imieniem Róży", bo tu również i jakoś, i klimat są najwyższej próby, a kryminalna historia zdaje się z czasem przechodzić na dalszy plan.

    Sama zagadka jest niesamowicie intrygująca, a kolejne szczegóły

    pokaż spoiler (szczególnie ten pod sam koniec po zeznaniach Williamsa)


    gmatwają ją niesamowicie. Zdaje się być nie do rozwiązania.

    pokaż spoiler I taka w istocie jest, Zadowolić się musimy podstawieniem przez Shepharda pasującego rozwiązania, stworzonego po to, aby zadowolić opinię publiczną Lem stworzył zagadkę z trupami jedynie jako pretekst do swoich rozmyślań, które uważam za słabszy punkt książki.


    To, co mnie zachwyciło to, upiorny klimat, sugestywność opisów, pewnego rodzaju oniryczność. Straszy nie tylko sama zagadka, ale też tajemnicza postać Scissa czy też to, co działo się nocami w domu gospodarzy Gregory'ego - wszystko trzepie po łbie i wywołuje ciary na plecach. W zasadzie to od czasów Lovecrafta nie miałem takie poczucia grozy podczas czytania.

    Kawał dobrej literatury, Lema bardzo szanuję (a po tej książce to już mega) chociaż, przyznam szczerze, nie za wszystko. Następny w kolejce jest Katar (w wielu wydaniach wydawany w jednym tomie ze "Śledztwem"), też złożę relację jak skończę!
    pokaż całość

  •  

    20+1=21

    Tytuł: Głos góry
    Autor: Yasunari Kawabata
    Gatunek: literatura piękna
    Ocena: 8/10
    ★★★★★★★★☆☆

    'Głos Góry' przenosi nas do powojennej Japonii, gdzie żyje sobie przeczuwający swoją rychłą śmierć za sprawą tytułowego 'głosu' góry sześćdziesięciojednoletni Shingo Ogata. Książka skupia się na perypetiach jego życia rodzinnego oraz jego przemyśleniach jako osoby doświadczonej życiem. Shingo jest człowiekiem, który pomimo swojego wieku nadal musi mierzyć się z zawiłym losem swoich dorosłych już dzieci: Shuichim, zdradzającym swoją żonę, Kikuko i córką Fusako, będącej w separacji. Wszystkiego nie ułatwia fakt, że żyją pod jednym dachem. Za naszym protagonistą dodatkowo ciągnie się cień przeszłości w postaci miłości z lat młodzieńczych, a konkretnie zmarłej już siostry jego żony.

    O ile Shingo pozostaje aktywny w sprawie zdradzania przez syna swojej synowej, to na problemy w małżeństwie jego córki możemy patrzeć jakby za zamglonej szyby. Niby coś widzimy, ale tak naprawdę nie mamy całkowitej pewności co. Na zaangażowanie Shingo w jednej nad drugiej ze spraw wpływa z pewnością też specyficzna więź jaka go łączy z samą Kikuko, która stanowi element świata, którego skrycie pożąda.

    Jeśli chodzi o wspomniany cień przeszłości, to tak jak wspomniałem, jego żona (Yasuko) miała siostrę. Siostra ta – jak mniemam – ma symbolizować utraconą szansę. W głębi duszy Shingo czuje, że jego życie nie jest takie jakby chciał żeby było. Małżeństwo z Yasuko wynika bardziej z rozsądku niż z miłości, czego owocem jest ciągłe poczucie braku czegoś w życiu.

    Myślę, że autor chciał nam przekazać żebyśmy walczyli o to czego tak naprawdę chcemy, tak żebyśmy nie żałowali w przyszłości swoich decyzji. I nie, Yasunari Kawabata nie daje nam do zrozumienia, że będziemy nieszczęśliwi, bo Shingo wcale nie jest nieszczęśliwy. Najzwyczajniej chce dla nas by w wieku Shingo mogliśmy stanąć przed lustrem i powiedzieć, że niczego nie żałujemy.

    Książka jest bardzo bogata w opisy przyziemnego życia bohaterów, z których płynie pewnego rodzaju czystość, której nie potrafię do końca sprecyzować. Nie są oni po prostu zakotwiczeni żadną religią czy ideologią, przez co ma się wrażenie jakby płynęła z nich naturalna moralność, niezanieczyszczona niczym co zbędne w ludzkim umyśle. To sprawia, że jest to powieść, po której przeczytaniu nie mógłbym być rozczarowany. Japońscy autorzy mają to coś, że potrafią wpleść w to co siedzi w człowieku świat zewnętrzny w taki sposób żeby żaden opis nie był zbędny. W tej powieści napisanej piękną prozą wszystko ma jakieś znaczenie.

    #bookmeter #japonia #gruparatowaniapoziomu #ksiazki #czytajzwykopem #ksiazka
    pokaż całość

    źródło: 1596348101115.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #ksiazki

0:0,0:0,1:0,1:2,0:0,0:0,0:1,0:1,0:3,0:2,0:0,0:0,0:1,0:1,0:1

Archiwum tagów