Gra fabularna, prowadzona przez Mistrza Gry @lacuna. Dokonuj wyborów przez plusowanie - Twoje decyzje mają bezpośredni wpływ na świat i przygodę! Aktualna przygoda - weź udział w głosowaniu https://www.wykop.pl/wpis/40040267/lacunafabularnie-nowa-przygoda-osadzona-w-czasach-/. ZAPISZ SIĘ DO SPAMLISTY https://mirkolisty.pvu.pl/list/9E0Cqwo0SxvE6X6E

Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    Hej #lacunafabularnie,

    W oczekiwaniu na kolejne gry zapraszam wszystkich do udziału w nietypowym managerze osadzonym w świecie Formuły 1. Wcielacie się rolę wirtualnych kierowców, sterowanych w grze przez AI lub w role menedżerów zespołów prowadzących rozwój bolidów lub tylko typujących wyniki wyścigów.

    Jeżeli ktoś ma wątpliwości - tak, oglądamy na żywo i z odtworzenia jak komputer gra w grę, ale jest przy tym sympatyczna i miła atmosfera.

    Gra rozgrywa się w całości na discordzie ale wyścigi można również śledzić na kanale yt.

    Mamy fajnych komentatorów, którzy nie wiedzą co się dzieje na torze, graczy którzy udają że rozumieją wpływ swoich decyzji na swoje zespoły i kierowców AI, którzy superlicencję znaleźli w paczkach najtańszych chipsów z Biedronki.

    Sami zobaczcie jak to wygląda na podstawie ostatniego wyścigu ubiegłego sezonu
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #lacunafabularnie #lacunafabularniefantasy

    Wyniki ankiety będą dostępne również na portalu na L na który przenosimy nasze gry fabularne.

    Jak zwykle mogłam liczyć na Wasz odzew, za co bardzo dziękuję. 41 osób zdecydowało się podzielić ze mną swoją opinią w tak krótkim czasie. Tradycyjnie zapraszam do krótkiego omówienia wyników

    1. Pierwsze pytanie i od razu duże zaskoczenie dla mnie. Spodziewałam się większej wiary w linię fabularną, którą dla Was przygotuję, ale z drugiej strony prośby o wielką piaskownicę fantasy pochodziły od aktywnych graczy. Jak zawsze chcę zapewnić rozrywkę zarówno nałogowym graczom jak i tym którzy czytają wpisy 2-3 razy w tygodniu.

    2. Odpowiedź większości rozumiem w taki sposób, że nie chcą zaczynać bez spodni, atakująć pięściami i kopniakami z wyskoku krabów w pierwszej lokacji. Zadbam o to, aby wybór ekwipunku początkowego nie był ubogi.
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      @lacuna: Ok, w takim razie jest to trochę bardziej zrozumiałe. Jakby była opcja "coś pomiędzy aka SW łamane na Odkrycia", to wtedy bym to wybrał. Jeśli śledzisz Gothiczka jeszcze, to jest to bardzo ciekawy kompromis "równoległych i równoważnych" wątków 3 obozów, w ramach których gracze na różny sposób kręcą się wokół bariery (oczywiście nie sugeruję akurat 3 obozów).

      +: lacuna
    •  

      @Awerege: Tylko w Gothicu wątki zaczęły się łączyć nieco później. Ale nie powiem, jest to jakiś kompromis. Nie chcę zdradzać nic z fabuły żeby nie odciągać uwagi od trwającej gry Exa i nadchodzącej gry Kromki, ale mam nadzieję, że rozwiązałam ten problem równie dobrze do Ex.

      +: Awerege
    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Cześć #lacunafabularnie

    Do Waszej dyspozycji oddaję krótką i szybką ankietę (12 pytań zamkniętych) dotyczących Waszego wyobrażenia nadchodzącej gry #lacunafabularniefantasy.

    Odpowiedzi zbieram do środy 17.06 do godziny 22:00

    [LINK DO ANKIETY](
    https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfV-qkGdD4xWrwfXS2aDKXX9HqoRj_oXGJldXVHyvIplIu4kQ/viewform?usp=sf_link) pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Nieco ponad dzień do końca zapisów do #lacunagragieldowa. Nie zwlekaj! Jeżeli dołączysz po terminie, otrzymasz mniej pieniędzy na start!

    Oryginalny wpis

    #lacunafabularnie #lacunafabularnieczarnolisto

    źródło: tradebrains.in

  •  

    Rozpoczynam zapisy do #lacunagragieldowa.

    Pamiętacie ten wpis?. W oczekiwaniu na nadchodzącą nową przygodę na tagu #lacunafabularnie zapraszam Was do mało intensywnej gry w której wcielacie się w rolę Kupców z Porto Argos, miasta znanego dawniej jako Georgetown - centrum akcji przygody #lacunafabularnienewbristol. Waszym zadaniem będzie pomnożenie majątku startowego dokonując sprytnych, przemyślanych bądź szczęśliwych transakcji ze sklepem serwerowym (sterowanym przeze mnie) oraz innymi graczami. W zabawie zwycieży ten Handlarz, który na koniec gry (który zapowiedziany zostanie tydzień wcześniej i uzależniony od zakończenia przygody fabularnej @Kroomka) zgromadzi najwięcej pieniędzy na swoim koncie.

    1. Dlaczego gra giełdowa zamiast typowej gry fabularnej?

    Ponieważ potrzebujemy nowej platformy do rozliczania przepływów wirtualnych pieniędzy pomiędzy graczami bez czynnego udziału GMa. Niezobowiązująca gra giełdowa to świetna okazja ku temu, a jej najlepsi uczestnicy otrzymają możliwość wynegocjowania dodatkowych zalet swojego bohatera w nadchodzącej przygodzie.

    2. Gdzie rozgrywać się będzie gra? Jakie są wymagania do jej dołączenia?

    Discord, a okazjonalne wpisy pojawiać się będą na Lurkerze (gdzie docelowo rozgrywać się będzie nowa przygoda).

    3. Dlaczego zmiana portalu?

    Swoje powody opisałam na Lurkerze, link do wpisu znajdziecie na Discordzie w poczekalni. Nie chcę ryzykować usunięcia tego wpisu.

    4. Jak w to grać?

    Wejdź na Discord i zawołaj mnie, aby otrzymać rangę do gry. Zaznacz również, czy będziesz potrzebować pożyczki.

    Na start każdy z graczy otrzyma 1000 reali portugalskich (waluta w grze) + ewentualna pożyczka. Za ich pomocą handlować można towarami (których jest łącznie 15) i udziałami w przedsiębiorstwach (łącznie 9). Ich ceny sterowane są w trakcie wydarzeń zwanych Wycenami oraz Dniami Handlowymi na podstawie:
    - popytu/podaży w oparciu o istniejący na serwerze handel
    - wydarzeń w oparciu o wynik na kościach

    W trakcie Wyceny aktualizowane są ceny towarów w głównym sklepie oraz okazjonalnie przedstawiane prognozy wartości przedsiębiorstw. Wyceny odbywają się nieregularnie, co kilka dni.

    W trakcie Dnia Handlowego (trwającego kilkanaście godzin) sklep serwerowy umożliwia sprzedaż udziałów przedsiębiostw po określonych cenach. Poza Dniami Handlowymi sklep serwerowy skupuje udziały w cenie makulatury (1 real za udział). Dni Handlowe odbywają się nieregularnie, nie częściej jednak niż raz w tygodniu.

    Dostępne pożyczki to 1000, 2000 i 4000 reali. Ich oprocentowanie wynosi 10% po każdej Wycenie i od tego momentu biegnie termin na zapłacenie odsetek (czyli odpowiednio 100, 200 i 400 reali po każdej Wycenie). Pożyczka zostaje spłacona w momencie zapłacenia całości kapitału. W przypadku niezapłacenia odsetek do czasu następnej Wyceny, komornik zabezpiecza pieniądze i towary Handlarza spłacając kapitał i pobierając dodatkową prowizję 50%.

    Towary dostępne są w ilościach nieograniczonych, mogą być jednak czasowo (lub definitywnie) reglamentowane. Ze sklepu serwerowego w wyniku wydarzeń znikać może możliwość zakupu lub sprzedaży konkretnego towaru.

    Udziały dostępne są w ramach Ofert Publicznych. Pierwsza oferta publiczna udziałów spółki handlowej przeprowadzona zostanie krótko przed startem gry. Handlarze po zapoznaniu się z prospektem emisyjnym zakupują zadeklarowaną ilość udziałow. Po ich zakończeniu następuje pierwsza wycena udziałow na rynku. Zazwyczaj podczas pierwszej oferty publicznej oferowane jest 100 udziałów. Kolejne Oferty Publiczne uzależnione są od wyników finansowych przedsiębiorstwa, planującego rozszerzenie działalności lub dokapitalizowanie aktualnych.

    Specjalną kategorią są Statki, które zapewniają pasywny dochód przy każdej Wycenie.

    Handlarze na podstawie informacji oficjalnych i nieoficjalnych dokonują zakupu i sprzedaży towarów. Obrót towarami i udziałami pomiędzy Handlarzami jest zawsze nieograniczony, służy im do tego funkcja market. Lista przydatnych komend dostępna jest na specjalnym kanale.

    Handlarz kończy grę w przypadku bankructwa. Powrót do gry jest niemożliwy, chyba że bankrut uzyska pożyczkę od innego Handlarza w wysokości co najmniej 1000 reali.

    W razie wątpliwości technicznych na pytania zawsze chętnie odpowiem ja i @KrzemowyDuch, współorganizator gry.

    5. To zbyt skomplikowane, nie chcę w to grać, boję się bankructwa lub nie jestem zainteresowany (-a) taką grą. Będę z tego tytułu poszkodowany (-a) w trakcie tworzenia postaci do #lacunafabularniefantasy ?

    Nie, gra jest dobrowolna i ma na celu przetestowanie alternatywnego dla arkusza kalkulacyjnego narzędzia do rozliczania pieniędzy w naszych grach. Można na niej jedynie zyskać, nigdy stracić.

    ---------------------------------------------------------------

    Zapisy do gry potrwają do 30. maja do godziny 20:00. Zapisy na udziały przedsiębiorstw w ramach Pierwszej Oferty Publicznej upływają 31. maja o godzinie 12:00.

    Możliwe będzie dołączenie do gry w późniejszym terminie z mniejszym kapitałem początkowym.

    Jeszcze raz link do Discorda

    ---------------------------------------------------------------

    Grafika Arraxxon @ Deviantart
    #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Epilog #lacunafabularniestarwars #lacunafabularnieczarnolisto #lacunafabularnie

    Interaktywna Mapa Galaktyki

    ---------------------------------------------------------------------------

    Wrota homoharemu zatrzasnęły się z hukiem za Caiusem i Tankenem. Mężczyźni nie obracali się za siebie i bez słowa wsiedli na pokład promu. Po wyjściu z atmosfery Polin Caius szybko wstał i podszedł do pokładowego terminala.

    - Straciliśmy trzy lata i mamy dużo do nadrobienia - powiedział, nie odrywając wzroku od niebieskiego ekranu. - Najpierw skontaktujemy się z Akademią. Jedi na pewno o nas nie zapomnieli, nawet jeżeli dużo się u nich zmieniło. Na miejscu odezwiemy się do Volesusa, żeby upewnić się...
    - Dlaczego mnie wtedy powstrzymałeś? - zapytał ponuro Tanken

    Caius odwrócił się w stronę towarzysza. Jego wzrok wbity był gdzieś w przemykające gwiazdy w nadprzestrzeni. Oddychał miarowo i spokojnie, co w trakcie izolacji zdarzało mu się niezbyt często.

    - Miałem na sobie ładunki wybuchowe - kontynuował Nuruodo. - Palec na detonatorze. Moglibyśmy to wszystko zakończyć pięć lat temu.
    - Co zakończyć? - oburzył się Caius. - Jeżeli już nawet pominiemy naszą głupią i bezsensowną śmierć to co by ci przyszło z zabicia Pryde'a? Po jednym Szechterze przyjdzie następny. Galaktyka jest pełna Szechterów i jeżeli walczymy o to samo, to wiesz że potrzebujemy ją uzdrowić nie przez zabijanie kolejnych watażków.
    - Nie miałeś prawa podjąć tej decyzji za mnie! - warknął Tanken.
    - Chwila, a co z moim życiem?
    - Nie chciałeś go przypadkiem oddać za Republikę?
    - Republiki już nie ma...

    Caius westchnął ciężko i wrócił do śledzenia holonetu. Głodnym wzrokiem szukał po holopedii informacji o aktualnej sytuacji politycznej. Jego uwagę przykuł obszerny artykuł, zatytułowany "Czarny Ślub".

    - O żesz w mordę - zaklął pod nosem. - Tanken, zobacz tutaj!

    * * *

    Ogromny głaz przesuwał się po ziemi zgrzytając o piasek. Ordo-Karr obserwował skupioną twarz Relitha, dla którego problemem był nie tyle ciężar kamienia, co wymagana precyzja. Nie chciał pozwolić aby naturalna zasłona jaskini nosiła jakiekolwiek ślady ingerencji ludzkiej. Uczeń wszedł jako pierwszy, oświetlając grotę czerwonym blaskiem lightsabera. Relith wskazał drogę do niewielkiego pomieszczenia z niewysokim pylonem i trzema osadzonymi kryształami na planie trójkąta.

    - Widziałem to miejsce we śnie - powiedział Ordo-Karr. - Czuję tutaj ogromne natężenie mocy. To stąd Veela przyzwała ducha Zaarbalda. My też będziemy próbowali przywołać kogoś z przeszłości?
    - Nie tym razem - odparł Relith. - To miejsce służy nie tylko do przyzywania zmarłych. To również punkt kontaktu z całą Galaktyką. Przyłóż rękę tutaj.

    Obaj sithowie położyli dłonie na obelisku. Ordo-Karrowi pociemniało w oczach. Co sekundę przez jego umysł przewijało się setki obrazów. Gwałtownie oderwał dłoń, jakby dotknął płynnej lawy i chwycił się za głowę, potrząsając nią aż do powrotu pełnej świadomości.
    - Co ja właśnie widziałem Mistrzu? - zapytał.
    - Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Prawdziwy "holonet Mocy". Tylko tutaj znajdziemy odpowiedzi jak władać Mocą niczym starożytni mistrzowie. Bez oglądania się na wątpliwych sojuszników, którzy odwrócili się od nas, a którzy drogo zapłacą za swoją zdradę.
    - Rozumiem Mistrzu - skinął głową Ordo-Karr. - W takim razie spróbuję skorzystać z tej skarbnicy wiedzy sprawdzając trywialną i nieistotną z naszego punktu widzenia rzecz.
    - Cóż takiego? - zainteresował się Darth Relith
    - Przyszłość K9...

    * * *

    - Straciłem wszystko - mówił spokojnie i bez emocji Dziewiątka. - Towarzyszy, reputację, statek, mistrza.
    - Sięgnąłeś dna i możesz się od niego teraz tylko odbić! - powiedział nerwowo Navian.
    - Nawet własną tożsamość...

    K9 siedział na krawędzi wysokiego budynku na Skarpetonie. Navian stał w bezpiecznej odległości od Najemnika, starając się go nie prowokować do nieprzemyślanych decyzji.

    - Urgot ma stałe zajęcie w Kondominium u Achtunkusa i Volesusa na Lapiterze. Neige i ja dobrze płatne fuchy w Konfederacji - ciągnął Navian. - Odenus świetnie płaci. Wystarczy rzucić się w wir pracy i bedzie tak jak dawniej, zobaczysz.
    - Wykluczone. Nie po tym, co się wydarzyło.
    - Słyszałem o wydarzeniach na Yavinie. Ordo-Karr popełnił duży błąd pozostawiając się przy życiu. Wrócisz silniejszy i go dopadniesz, zoba...
    - Nic nie rozumiesz! - warknął Dziewiątka. - Prawie pięć lat przygotowywałem się do tej zemsty. Dzień w dzień myślałem tylko o tym. A kiedy doszło w końcu do starcia, zostałem upokorzony. Nie byłem w stanie nic zrobić, kiedy sithowie zabijali tych młodych mistrzów.
    - Ale w końcu Pancerniki ich przegoniły - próbował żartować Navian. - Nikt nie jest silniejszy od Pancerników.
    - Wiesz jaki obraz utkwił mi w pamięci? - kontynuował K9. - Młody mistrz Zah'araman wierzgający w konwulsjach na ziemi od Błyskawic Relitha. swojego dawnego mistrza. Izaelo torturował go kilka godzin aż ten zaczął błagać go o śmierć. I dopiero wtedy go zabił. Na oczach wszystkich młodzików. I na moich.

    Dziewiątka spojrzał w dół i zaczął ciężej oddychać. Wieżowiec liczył dwieście pięter, a oddech Najemnika robił się płytki nie tylko od widoku i słowotoku, ale i rzadszego powietrza w tej części atmosfery.

    - Myślałem, że to już upragniony koniec. Że Ordo-Karr pozbawi mnie życia triumfując w tym nierównym, ale oczekiwanym przeze mnie pięć lat pojedynku. Ale on tylko roześmiał mi się w twarz i puścił wolno. Przechodziłem posłusznie obok trupów Jedi, nie będąc w stanie przeciwstawić się nawet samym jego słowom. Gdybym został chwilę dłużej, być może zmiotłoby mnie bombardowanie orbitalne Walash'ka. Ale przeżyłem je po raz drugi. Navian... nie chcę próbować po raz trzeci. Nie mam siły...

    Powoli sięgnął po blaster i odwrócił się w kierunku Najemnika. Navian odruchowo włączył pole siłowe, które objęło delikatną białą poświatą całą jego sylwetkę. K9 uśmiechnął się lekko.

    - Nie masz się czego obawiać. W tę podróż jadę sam...
    - DZIEWIĄTKA, NIE! - krzyknął Navian

    Ale na reakcję było za późno. K9 przyłożył do ust lufę blastera i pociągnął za spust. Jego ciało bezwładnie zsunęło się z krawędzi wieżowca. Navian dobiegł do niej i w ostatniej chwili ujrzał znikające w chmurach ciało Najemnika. Po wystrzale z blastera na szczycie budynku zapanował spokój. Wiatr na moment przestał wiać, jakby chcąc upamiętnić tragiczną historię przywódcy Galak Pizzy, by po chwili wrócić do wygrywania swoich melodii w szparach dachu.

    Dobranoc Han, dobranoc Erk, dobranoc Xidusie, dobranoc K9

    * * *

    (rok wcześniej)

    - Na mocy nadanych mi praw - mówił doniośle Jakkay Zoidberg - w tym prośby państwa młodych... ogłaszam was mężem i żoną!
    Mateo chwycił w talii Oyage, przycisnął ją do swojego brzucha i teatralnie pocałował pośród wiwatującego tłumu.
    - Niech to małżeństwo będzie początkiem nowej, wspaniałej przyszłości dla rodzącej się z gruzów Republiki!

    Walas'hk odkleił się od swojej małżonki i używając nowych zdolności przyciągnął do siebie butelkę rumu, którą od razu odpieczętował. Wziął dwa głębokie łyki, otarł rękawem usta i spojrzał na Oyage.
    - Ale bym cię teraz cimcirimci pach pach pach schrupał jak brzeg pizzy.
    - Mateo, przestań! - obruszyła się Oyage - Nie przy wszystkich!

    (teraz)

    Oyage siedziała przed lustrem, wcierając w dłonie oleistą maść ze skarpetońskich alg. Ubrana była w cienką koszulę nocną, która według niektórych pruderyjnych lokalnych dam ukazywała zbyt wiele. Mateo wtoczył się do sypialni, niosąc tacę z dwoma kieliszkami, szampanem i miseczką truskawek.

    - A cóż to okazja do świętowania? - zapytała niby nieświadoma Oyage
    - Jak to co, pieczareczko. Mijają właśnie trzy miesiące i jedenaście dni od czasu przegłosowania przez Senat... no co, 103 dni to okrągła liczba... od czasu przegłosowania Twojej ustawy. No wiesz, tej o utworzeniu armii Republiki, niezależnej od planet.
    - TO miałeś na myśli mówiąc, że dziś wieczorem świętujemy? - rozczarowanie na twarzy kobiety było wyraźne.
    - Kurczaczku, zapewniliśmy pokój w Galaktyce na wieki. Nikt nie będzie mierzył się z potęgą Republiki wiedząc, że nasza armia jest niezależna od lokalnych sporów. Tam, gdzie jest konflikt, robimy bombardowanie. Bez debat, bez głosowań, bez ustaw. To ostateczne narzędzie pokoju.

    * * *

    Gdy Tanken i Caius wylądowali na Yavinie 4, zaskoczyła ich kompletna cisza. Szli szybkim krokiem przez pusty dziedziniec, wypatrując żywego ducha. Dostrzegli chowające się za niewielkim murkiem dwie dziecięce sylwetki. Pomachali im przyjaźnie i wyciągnęli ręce, ale dzieci próbowały niezdarnie jeszcze bardziej się schować. Gdy byli senatorowie podeszli do nich, nie uciekały. Opowiedziały im krótko historię rzezi urządzonej przez dwóch sithów oraz o udanym ukryciu się w dawnym dormitorium Izaelo. Dzieci wyglądały na brudne, głodne i mocno zaniedbane.

    - Czyli to znaczy że jesteście tutaj całkowicie sami? Nie ma nikogo więcej w Akademii? Żadnego dorosłego?

    Dwóch chłopców skinęło głową. Caius spojrzał na Tankena, który od razu zrozumiał intencje swojego towarzysza. Obaj nachylili się w stronę chłopców i wzięli ich na ręce.

    - Zabiiorę Cię na Csillę - powiedział Tanken. - Jesteś przyszłością wszystkich Jedi, dlatego zaopiekuję się Tobą osobiście. Poznasz moją rodzinę, załatwię ci najlepszą opiekę na jaką mnie stać. Jak masz na imię?
    - Jestem Hoid.
    - Hoid? Gdzieś słyszałem to imię - zaciekawił się Caius. - Jaki znowu Hoid?
    - Hoid Pryde.

    * * *

    Oyage bez słowa wstała od lustra i podeszła do tacy. Mateo rozłożył się wygodnie na łóżku, sięgając po pilot do holowizora, podczas gdy kobieta otworzyła szampana, rozlała go do dwóch kieliszków i wrzuciła do nich po truskawce. Podała jeden z nich mężowi, po czym wraz z drugim usadowiła się wygodnie obok ramienia mężczyzny plus size. Mateo od razu przechylił kieliszek, zapominając o toaście i cichutko beknął. Parana bez słowa zaczęła sączyć swojego szampana.

    - Widzisz moja margheritko, stworzyliśmy coś wielkiego. Technokracje są nam przyjazne, mamy ustanowione z nimi kondominia na planetach dawnego Zjednoczonego Sojuszu. Csilla i Aquila zepchnięte na margines. Jeszcze tylko Konfederacja i wsz...

    Mateo zakrztusił się i próbował dokończyć myśl, ale kaszel nie tylko nie ustępował, ale i nasilał się. Gestem ręki pokazał swojej żonie butelkę z wodą, stojącą na nocnej szafce, ale Oyage nie reagowała. Próbował przyciagnąć ją do siebie Mocą, ale był w stanie jedynie ją przewrócić, rozlewając zawartość na dywan. Oyage wstała i usiadła na nim okrakiem, czerpiąc dziką satysfakcję z jego dygotającego ciała.

    - Rok upokorzeń. Rok słuchania tych wszystkich obrzydliwych pizzopochodnych zdrobnień - mówiła, podczas gdy Mateo walczył o każdy haust powietrza. - O Republikę się nie martw, grubasku. Ciągłość władzy zostanie zachowana, podpisałeś odpowiednią ustawę. Chyba, że jej nie przeczytałeś?
    - Odenus... - dyszał Walas'hk - Odenus cię zniszczy...

    Oyage nachyliła się nad ucho swojego konającego małżonka

    - Zdradzę ci pewien sekret - szeptała. - To ja jestem Odenusem.

    Oczy Walas'hka rozszerzyły się jeszcze bardziej. Oyage zeszła z męża, sięgając po butelkę szampana stojącą na stoliczku. Nalała sobie kolejną lampkę i piła w spokoju patrząc, jak Mateo nieruchomieje na łożu małżeńskim.

    - Nikt się mnie nie spodziewał. Nikt mnie o nic nie podejrzewał. Ani w Radzie Bezpieczeństwa, ani w Imperium Sithów. Żadnych zleceń. Nawet zdalne wysadzenie myśliwców KPP i Sithów! - śmiała się Oyage. - Co tak głupio patrzysz, grubasku? Od kogo oni mieli plany myśliwców Omni? ODE MNIE! Kto kazał je zmodyfikować tak, by można było je zdalnie zniszczyć? JA! Teraz to samo oprogramowanie jest w Pancernikach. Planety mogą się buntować, ale dobrze wiesz, że kto ma Pancerniki, ten ma władzę.

    Wcisnęła przycisk na niewielkiej bransoletce, a po chwili w sypialni zjawił się młody mężczyzna, który ukłonił się półnagiej kobiecie.

    - Paskudny zawał. Pracował na niego latami obżerania się - westchnęła z udawaną troską Oyage. - Tymczasem przygotuj wszystkich na drugą fazę. Wykonać rozkaz 88.

    Dobranoc Mateo
    Dobranoc Galak Pizza
    ...
    Dobranoc Republiko

    ---------------------------------------------------------------------------

    Dziękuję wszystkim za tę wspólną niesamowitą przygodę. Jeżeli jesteście głodni kolejnych gier, nie zapomnijcie zaobserwować tag #gothicfabularnie !

    pokaż spoiler Przygodę poprowadzi współtwórca postaci Oyage Parany - @Ex2light
    pokaż całość

    źródło: img.fotocommunity.com 18+

    •  

      Krwawy Dziewięć "K9"
      [dwieście pięter niżej]

      Nawet tak idylliyczna planeta jak Skarpeton miała swoje mroczne oblicze. Tą z pewnością były najniżej i najgłębiej położone dzielnice stolicy, dokąd nie docierało prawo a co dopiero światło słoneczne. W jednym z takich zapomnianych miejsc dwójka młodocianych zbiórw patrolowała właśnie rewir swojego gangu.

      - Myślisz że Alkalis wygra znowu wyścig ścigaczy? - dziewczyna w obdartym stroju zamyśliła się drapiąc blasterem w podbródek - Chociaż po jego ostatnim wypadku i tej utracie ręki...
      - Nie ma szans. Nie wróci nawet na tor! A co dopiero wygra...
      Idący obok niej chłopak nie zdążył dokończyć zdania, gdy z sąsiadującej alejki dobiegł huk podobny do wybuchu granatu, a chwilę później okolice ogarnęły tumany wznieconego pyłu.

      - Widziałeś? Co to było?
      - Nie wiem. Przygotuj blaster i chodźmy to sprawdzić. Szybko zanim zlecą się sępy!
      Tumany kurzu zaczęły opadać a dwójka zbirów ostrożnie rzuciła się do przeglądania okolicy. W jednym z gruzowisk błysnął jakiś metaliczny przedmiot który zwrócił uwagę dziewcznyny. Zaciekawiona podeszła bliżej by to zbadać. Przedmiot okazał się wizjerem mandalorańskiego chełmu.

      - Zielony hełm z fioletową lamówką... o kurwa o kurwa!
      Podekscytowana rzuciła się do dalszego rozgrzebywania gruzowiska wołając swojego przyjaciela na pomoc. Po chwili udało im się wyciągnąc reszte ciała najemnika na wierzch.
      - Zobacz - pokazała palcem.
      - No trup nie? Musiał spać z samego dachu. Sprawdzić mu kieszenie? - chłopakowi już błyszczała w oczach wizja łatwego zarobku.
      - Nie. Zobacz! Zobacz na dłoń ile ma palców!
      - Dziewieć.. Dzie... o kurwa przecież to Krwawy Dziewieć!
      Dwójka dzieckiaków zamarła. Poczuli się jakby conajmniej trafili szóstkę w holototku.
      - Kto mógł go zabić? - wychrypiał chłopak i spojrzał w górę w miejsce gdzie powinno być niebo.
      - Nie wiem. Ale napewno ktoś potężny. Przecież K9 to legenda...
      - Dobra zabieraj fanty i spadamy.
      - Nie.
      - Co?
      - Nie rozumiesz. To nasza szansa.
      Dziewczyna ostrożnie ściągnęła hełm z głowy martwego najemnika i założyła go na swoją. Cieżki hełm w jednej chwili nadał jej tego rodzaju powagi która krzyczała wręcz, że lepiej jest z nią nie zadzierać.
      - Wyrwiemy się z tej dziury. Ty i ja. - wyciągnęła w kierunku towarzysza otwartą dłoń, w drugiej trzymając wibronóż - Tnij. Teraz ja będę Krwawą Dziewiątką.

      pokaż spoiler Krwawa Dziewiątka powróci w Star Warsach 2 xD

      @lacuna dzięki za tyle czasu antenowego poświęconego dla Galaka i K9!
      pokaż całość

      źródło: Jango-Head-Helmet.png

  •  

    Zgodnie z wolą wyrażoną w ankiecie oddaliście mi prawo wyboru tematyki następnej przygody #lacunafabularnie. Bardzo się cieszę, że w zakończonej właśnie ankiecie większość z Was podjęła dokładnie taki sam wybór jak ja, dlatego z nieukrywaną przyjemnością ogłaszam, że po przygodzie #gothicfabularnie przygotowywanej przez @Ex2light oraz po przygodzie gracza @Kroomka osadzonej w czasach I wojny światowej zagramy w...

    pokaż spoiler Świat Fantasy!


    Już teraz rozpoczęłam przygotowania do gry giełdowej za udział w której uczestnicy otrzymają możliwość poprowadzenia negocjacji dotyczących ich bohaterów w nadchodzącej przygodzie. W ich trakcie uświadomiłam sobie, że jej fabularne zabarwienie nie może być powiązane z powstającym światem fantasy. Byłoby to złamanie jednej z zasad naszych gier, w której każdy gracz poznaje świat przygody na równi z pozostałymi. Uczestnicy gry mieliby nieuczciwą przewagę mogąc oswoić się z terminami w niej używanymi oraz innymi elementami takimi jak miejsca czy towary. Dlatego zdecydowałam, że gra giełdowa odbędzie się w znanym większości z Was uniwersum przygody, do której wracacie z nostalgią. Wracamy do...

    pokaż spoiler roku 1518 do Porto Argos (dawniej Georgetown), miasta znanego z przygody Wielkie Odkrycia Geograficzne.


    Wszystkie szczegóły oraz instrukcję podam w dniu zapisów do gry. W przeciwieństwie do naszych standardowych gier fabularnych będzie możliwość dołączenia do zabawy w każdym momencie jej trwania. Gra giełdowa wystartuje w następnym tygodniu, startu przygody w świecie fantasy (biorąc pod uwagę dwie gry graczy w kolejce) możemy się spodziewać w czerwcu lub lipcu.

    Tymczasem tutaj znajdziesz Discord startującej już niebawem przygody osadzonej w świecie gry Gothic.

    ---------------------------------------------------
    grafika ZuluSplitter @ Deviantart
    #lacunafabularniefantasy - tag nadchodzącej gry
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Dziękuję wszystkim za wypełnienie ankiety na zakończenie przygody #lacunafabularniestarwars. Bardzo się cieszę, że minęły już czasy słodzenia mi w komentarzach i skupieniu się na słabszych stronach gry, których mogłam nie dostrzec. Wybrałam najcelniejsze lub najczęściej pojawiające się uwagi, które pozwolę sobie skomentować poniżej. Jeżeli interesują Cię tylko wyniki ankiety, zjedź niżej do komentarzy. Jedną z uwag wdrażam od razu - ściany tekstu i brak tl;dr

    ---------------------------------------------------

    1. Balans klas - pojedynczy Senatorowie zostali pozbawieni narzędzi do działania, a Padawani byli NPCami zdanymi na łaskę Rady.

    Dorzucając do tego (jak się okazało) nieprawdziwe reklamy mówiące o "nieograniczonym suficie rozwoju mistrzów Jedi" muszę tutaj przyznać rację, że gra Jedi była bardzo wybrakowana. Co gorsza nawet gra mistrzem nie dawała zbyt wielu możliwości jeżeli nie należało się do Rady Jedi, a i tak sama Rada miała związane ręce jeżeli Kanclerz zdecydował(-a) się pójść inną ścieżką. Ponadto kompetencje Rady Jedi zostały w pewnym momencie przejęte przez Radę Bezpieczeństwa. To do Jedi kierowałam najmniej aktywnych graczy, ale przegięłam w drugą stronę. Bo o ile zmarnowany potencjał nieaktywnych Najemników jest do usprawiedliwienia, o tyle podążanie padawanów (czasami bez ich wiedzy) za ich rozkazami było błędem, za co przepraszam. Zrobiła się z tego powtórka z Chorążych w Krucjatach. Tego typu sytuacje będą trudne do uniknięcia w masowej grze, ale jeżeli gracze mają się ze sobą łączyć w grupy to powinno być to na zasadzie dobrowolności - jak w przypadku Galak Pizzy, gdzie jak się mogę domyślać nikt nie czuł się pokrzywdzony decyzjami wewnątrz grupy.

    Senatorowie bez możliwości podejmowania indywidualnych działań nie byli z kolei wypadkiem przy pracy, a zaplanowanym przeze mnie mechanizmem. Tutaj jednak również powinnam była dać choć minimum elastyczności, jeżeli nie w każdej turze, to chociaż od czasu do czasu. Po upadku Republiki rola pojedynczych Senatorów została zmarginalizowana. Tutaj również nasze oczekiwania się minęły - ja oczekiwałam więcej aktywności i kombinowania ze strony Senatorów, a Senatorowie oczekiwali (słusznie) należnych im przywilejów wynikających z ich pozycji.

    Wszystkie ograniczenia wprowadzałam tylko z jednego powodu - aby nie utonąć w indywidualnych wątkach wielu graczy. Dużo łatwiej jest mi prowadzić wątek grupy niż każdego gracza z osobna. Na tę chwilę nie mam kolejnego rozwiązania, będę nad nim pracowała w najbliższych tygodniach, a być może podpatrzę pomysł Ex2lighta albo Kroomki.

    2. Balans bohaterów - negocjacje ustawiły grę od samego początku

    To oczywiście subiektywne doznania, ponieważ do finału doprowadził szereg nieprzewidzianych wcześniej wydarzeń (rozpad Republiki, śmierć Veeli i Spektruma w wyniku działań graczy, mordestwa polityczne). Pojawiły się opinie, że w wyniku negocjacji otrzymywało się zbyt dobre statystyki na tle innych graczy. Problem leżał jednak w innym miejscu. Najbardziej graczy dotknął zbyt duży rozstrzał w liczących się statystykach - większy niż w Odkryciach, a porównywalny do Wikingów. W wyniku negocjacji najwięcej zyskali Zaarbald i James Spock, natomiast pozostałe potężne postacie (Sithowie, Kanclerz Pryde) były przeze mnie "namaszczone" i nie miały większego wpływu na kształt postaci. Lisaros i Skarpeta zostali właściwie postawieni przed faktem dokonanym, dzięki czemu dostali prezenty ode mnie. Nie sądzę, żebym musiała uciekać się do podobnych rozwiązań w przyszłości - w tej grze chciałam mocno powiązać niektórych graczy z fabułą, co przełożyło się na inne niepotrzebne z perspektywy czasu rozwiązania (kłamstwo w sprawie sithów oraz integralność). Ktoś nazwał to naiwnością. To nie była naiwność tylko pospolite kłamstwo i wykorzystanie swojego autorytetu do jego podparcia. Nigdy więcej.

    Obawy będą na pewno budziły efekty gry giełdowej, które będą wpływały na możliwości negocjacyjne. Aby częściowo ich uniknąć postaram się przedstawić wszystkie możliwe nagrody za udział w niej jeszcze przed jej startem. Da to nam wystarczająco dużo czasu na zrewidowanie niektórych ekstremalnych pomysłów.

    3. Ściany tekstu RP z Noxie Karbonit na czele.

    Dla mnie i części graczy zachwycające, dla innych męczące i niepotrzebne w przypadku mało aktywnego uczestniczenia w grze. To kolejna z poszkodowanych grup w tej grze - mniej aktywni gracze. O ile nieaktywnych Najemników nie chcę tłumaczyć, o tyle pozostali gracze, którzy nie mają czasu ani na regularne śledzenie tagów, ani tym bardziej na przebywanie na discordzie, mieli bardzo mało do powiedzenia w tej grze. Duże uznanie z mojej strony w kierunku Jedi, którzy starali się wpływać na losy gry przez akcje grupowe. Ale odeszliśmy od tematu.

    Główny zarzut polega na konieczności odfiltrowania istoty treści od rozbudowanych wpisów RP. Rozwiązanie tego problemu wypracowali i stosowali najczęściej przede wszystkim Akumulat i Stah-Schek - na końcu wpisu RP w oddzielnej sekcji znajdowała się krótkie streszczenie wydarzenia. Będę chciała wprowadzić obowiązek pisania takich 1-2 zdaniowych streszczeń w ustalonej wcześniej formie, które kopiowałabym następnie do "kwartalnych" wpisów w formie krótkiej prasówki wraz z linkami.

    4. Jawność wątków gry i statystyk

    Pierwsze jest nie do uniknięcia. Discord stał się wygodną alternatywą do komunikacji, a mi umożliwia przeprowadzanie szybko i sprawnie minisesji, dzięki którym zmniejsza się ilość niedomówień lub sytuacji w którego MG poprowadził bohatera w sposób niezgodny z oczekiwaniami gracza. Wymuszanie akcji w wątkach pod wpisami jest nie do wyegzekwowania, tym bardziej że moderatorka zero nie śpi i usuwa całe wpisy za przekleństwa, pozostawiając wulgarne memy z polskich filmów porno. 250 komentarzy w wątkach kwartalnych Wikingów wrócą tylko wtedy, jeżeli gracze spoza Discorda będą aktywniej udzielali się pod wpisami. Poza tym nadal nie ma jeszcze decyzji gdzie zostanie rozegrana następna gra.

    Rozwiązanie drugiego było wdrażane w tej grze, gdzie poza Yokaiiem, mającym wgląd w statystyki części graczy, każdy znał tylko swoje. Dwie osoby zaproponowały przedstawianie statystyk w formie opisowej. Pomysł ten pojawiał się już we wcześniejszych ankietach, ale nie potrafiłam się do niego w pełni przekonać, tak samo jak do opisowego określania poziomów trudności testów.

    5. Władza w rękach graczy bez GMa policjanta

    Przed startem gry została uchwalona Konstytucja, której stosowanie zaczęło się rozmywać wraz z postępującymi turami. W przypadku Wielkich Odkryć Geograficznych zablokowałam proponowaną reformę Milicji, tutaj postawiłam na całkowitą dowolność zgodnie z kanoniczną zasadą "Kanclerz to Senat". W tym przypadku demokracja się nie sprawdziła, być może będzie okazja do przetestowania innych ustrojów w następnych przygodach. Mogę tylko powiedzieć, że w tej przygodzie w tej kwestii nic bym nie zmieniła. To miała być cecha tego ustroju który pod szumną i wzniosła nazwą Republiki kryła tak naprawdę bezwzględny autorytarny system.

    ---------------------------------------------------

    Omówiliśmy najważniejsze sprawy, przejdźmy więc do omówienia wyników ankiety. Oddano 48 ważnych głosów. #lacunafabularnie
    pokaż całość

    źródło: images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com

  •  

    Wybieramy tematykę następnej przygody #lacunafabularnie!

    Przypominam o ANKIECIE w której możecie podzielić się ze mną swoimi refleksjami na temat zakończonej gry #lacunafabularniestarwars. Formularz zamykam dzisiaj o 21:00!

    ---------------------------------------------------

    Niezależnie od odpowiedzi na pytanie "Uniwersum następnej przygody powinno być wybrane przez MG/graczy" chcę poznać Waszą opinię. Do dyspozycji oddaję ankietę wyboru nowej przygody, która będzie wiążaca tylko wtedy, gdy tak zdecydujecie w ankiecie podsumowującej przygodę #lacunafabularniestarwars. Dodaję możliwość dopisania własnej propozycji, jeżeli nie jesteś w stanie znaleźć niczego dla siebie w moich propozycjach.

    Krótki opis pierwszych trzech przygód możecie zobaczyć w tym wpisie. Opisy pozostałych przygód oraz definicje typów przygód znajdziecie w komentarzach.

    Czas na oddanie głosu upływa 11. kwietnia o godzinie 12:00. Wraz z ogłoszeniem wyników ankiety i decyzji podam również szczegóły dotyczące gry giełdowej, będącej tematycznym, nieobowiązkowym preludium do głównej przygody.

    LINK DO ANKIETY - WYBÓR TEMATYKI NOWEJ PRZYGODY
    pokaż całość

    źródło: images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com

  •  

    Równolegle do ankiety po zakończeniu przygody #lacunafabularniestarwars chciałabym ruszyć z przygotowaniami do kolejnej przygody, która zostanie rozegrana po zakończeniu przygód prowadzonych przez @Ex2light (Gothic) i @Kroomka (I wojna światowa / Wielka Wojna). Przechodząc do sedna przedstawię Wam moje propozycje i wstępne koncepcje. Na razie nie będzie głosowania nad żadną propozycją, dlatego potraktujcie ten wpis jak blok reklamowy :)

    0. Preludium do przygody - handel akcjami / surowcami na portfelu Waves.

    Chętni do zabawy (nie mającej wpływu na możliwość zapisania się do nadchodzących przygód) potrzebują portfela kryptowaluty Waves w środowisku testowym. Po założeniu konta, "zainstalowaniu" portfela (który jest aplikacją webową) i pobraniu darmowych środków z tzw. faucetu do opłacania operacji na łańcuchu otrzymają ode mnie wirtualną walutę, za pomocą której będa mogli korzystać z automatycznego, dostępnego 24/7 systemu zakupu i sprzedaży innych wirtualnych akcji lub surowców, tematycznie zgodnych z nadchodzącą przygodą. Ceny będą się zmieniały w oparciu o wydarzenia losowe, będzie również niczym nieograniczony handel pomiędzy uczestnikami zabawy. Zgromadzony na koniec zabawy kapitał umożliwiałby bohaterowi lepszy start w przygodzie lub wyższą pozycję negocjacyjną.

    Uczestnicy zabawy byliby również betatesterami rozwiązania, które zostałoby zaimplementowane w przygodzie w miejsce arkuszy excelowych. Dotychczasową bolączką ekonomii naszych gier były moje ograniczone możliwości czasowe do dokumentowania i zarządzania majątkiem graczy. Zainteresowanych zapraszam na stronę wavesplatform.com Działać będziemy na środowisku testowym, dlatego używanie go będzie całkowicie bezpłatne.

    #lacunafabularnie
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Za nami już siódma przygoda #lacunafabularnie, a dla mnie kolejna okazja aby zebrać Wasze opinie na jej temat. Proszę Was o wypełnienie ANKIETY liczącej 33 pytania zamknięte. Wasze odpowiedzi zbieram do 9. kwietnia do godziny 21:00, a jej wynikami jak zwykle podzielę się z chętnymi.

    Ze swojej strony postaram się nie rozwlekając tematu szybko podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat zakończonej przygody.

    Dobre strony:

    Po raz pierwszy w historii naszych gier liczba aktywnych graczy stanowiła subiektywnie ponad połowę wszystkich (w poprzednich grach zwykle było to 20-25% ogółu) co stanowiło dla mnie ogromne wyzwanie, może nawet większe niż podczas Odkryć. Dodatkowo prowadzenie trzech oddzielnych wątków Senatu, Jedi i Najemników w większości przypadków udawało mi się spinać bez dużych dziur logicznych. Ogromna w tym zasługa graczy, biorących na siebie ciężar mechanik w tym @achtunki odpowiedzialnego za finanse Republiki oraz @profesjonalna_skarpeta i @Kroomka w rolach Kanclerz.

    Nauczona poprzednimi doświadczeniami przygotowałam tylko zalążek fabuły politycznej (kryzys ozilloński) wiedząc, że gracze poprowadzą grę i tak swoimi torami. Nie ukrywam że rozwijanie cudzych pomysłów jest znacznie łatwiejsze od przygotowywania własnych, które i tak później lądowały w koszu, ponieważ nie zostały wykorzystane.

    Ogromną pomocą w komunikacji był też discord. Wszyscy wykazaliście się wyjątkowo dużą dyscypliną i elastycznością. Dzięki wam udało się zrealizować bardzo szybko wiele minisesji, a odpowiedzi na pytania dostawałam często po kilku minutach. Dzięki temu Wasi bohaterowie w przygodzie zachowywali się bardziej przewidywalnie. Discord, który stoi za śmiercią wpisów fabularnych na Mikroblogu stał się jednocześnie gwarantem sprawności rozgrywania przygód - nie wyobrażam sobie jak długo trwałaby przygoda gdybyśmy opierali się tylko na wykopowym PW.

    W przygodzie obyło się bez dramatów z czego jestem wyjątkowo zadowolona. Wszystkie spory pomiędzy bohaterami nie udzielały się graczom. Nie widać Krucjat, powtarzam, nie widać Krucjat.

    W tym miejscu chciałabym również podziękować @Yokaii, @Lisaros oraz graczowi wcielającemu się w rolę przywódcy Konfederacji (zostanie ujawniony w Epilogu), którzy przez trzy miesiące pomiędzy pierwotnym a drugim terminem startu przygody ukrywali tożsamość swoich bohaterów, dzięki czemu można było przeprowadzić wątek ich postaci z właściwym zaskoczeniem. Szczebel wyżej był tutaj @SirSherwood z którym zakopałam topór wojenny przed pierwotnym terminem startu gry i również nie zdradził tego faktu, co widać po reakcjach innych pod wpisem P4 w którym zapowiedziałam jego powrót.

    Złe strony:

    Prowadzenie przygód tutaj jest bardzo czasochłonne. Leżąc z gorączką czułam się winna, że gra stoi. Dodatkowo niektórzy mieli szczególne oczekiwania co do mojej dostępności, co każdy może indywidualnie sprawdzić licząc prywatne wiadomości wysyłane do mnie na Wykopie i Discordzie. Nie wszystko poszło zgodnie z planem, nie wszystkie ambicje zostały zaspokojone. Jest jednak i tak znacznie lepiej w tej materii niż to było w Odkryciach.

    Niektórzy Najemnicy nie zrozumieli mojej koncepcji tej klasy - zarezerwowana była dla aktywnych graczy, tymczasem część nie tylko nie wykazywała żadnej inicjatywy w grze, ale i żadnej aktywności. Mogło to wpłynąć u niektórych na jej odbiór, ale od plusowania komentarzy i obserwowania rozwoju wydarzeń była Akademia Jedi. Również zaskoczyła mnie niewielka skala współpracy Najemników z Senatorami. Pasywność po obu stronach spowodowała, że ci pierwsi nie mieli zbyt dużo roboty w początkowych etapach gry. Wracają mi na myśl Kupcy z Georgetown, którzy liczyli na gwiazdkę z nieba bez podejmowania ryzyka.

    Kłamstwa

    Najbardziej kontrowersyjną częścią tej przygody były kłamstwa, na których zbudowałam niektóre mechaniki oraz fabułę. Niektórych się wstydzę, inne racjonalizuję sobie wystarczająco aby uzasadnić ich konieczność. W przypadkowej kolejności:

    1. "W świecie nie ma żadnych Sithów" - oczywiście że byli, nie można było zadeklarować stworzenia Sitha, ponieważ połowa graczy by nimi grała. Naturalnym kandydatem do mistrza Sith był fanatyk gwiezdnych wojen Yokaii, jego uczeń wygrał casting na złego co nie spotkało się z przesadnym entuzjazmem Lisarosa, jednak wszedł w powierzoną mu rolę wyśmienicie.

    2. Charaktery - Zapowiadałam, że charakter będzie miał wpływ na ilość dostępnych decyzji do wyboru. Z grubsza mogło to tak wyglądać, jednak nie szła za tym jakakolwiek sankcja. Integralność była subiektywnym wskaźnikiem, którego nie chciałam ruszać bez powodu licząc że wszyscy będą odgrywać swoich bohaterów zgodnie z zadeklarowaną ścieżką. Eksperyment się udał tym bardziej po (daje słowo) losowym, niepowiązanym z ich akcjami, odjęciu integralności niektórym graczom. Odpowiadając na Twoje pytanie @krasik01 - grałeś prawidłowo, zostałeś wylosowany jako przykład dla pozostałych. Na żadnym etapie gry nie planowałam pozbawienia nikogo jego postaci, chyba żeby planował nieuzasadniony niczym samobójczy zamach. Z charakterami na pewno pozostaniemy w następnych przygodach, ale będą one jawne i egzekwowane tylko w przypadku skrajnych zachowań.

    Na Discordzie odpowiadałam wczoraj na różne pytania dotyczące przygody i mechaniki, ale jeżeli masz pytania, pod którymi chcesz się podpisać nickiem, zadaj je pod tym postem. Jeżeli wolisz się nie ujawniać przed innymi, zadaj pytanie w polu komentarza w ankiecie.

    I jeszcze raz dziękuję. Było naprawdę intensywnie i fajnie :)

    Jeszcze raz link do ANKIETY, czas do 9.04 do 21:00 - ankietę możesz wypełnić również, jeżeli tylko obserwowałeś (-aś) grę nie będąc jej aktywnym uczestnikiem.

    RÓWNIEŻ W TYM WĄTKU - NITKA Z NAJLEPSZYMI PASTAMI I MEMAMI!
    #lacunafabularniestarwars
    pokaż całość

    źródło: mk0geekspincou9juj7n.kinstacdn.com

  •  

    Finał #lacunafabularniestarwars #lacunafabularnieczarnolisto

    Mapa Galaktyki
    Interaktywna Mapa Galaktyki
    Karta Postaci

    ---------------------------------------------------------------------------

    Czerwone ostrze świsnęło i skrzyżowało się z zielonym. Darth Relith nie marnował czasu i ruszył na mistrza Colla. Wprawdzie to ze Stah-Schkiem miał niewyrównane rachunki z Coruscantu, ale starszy Jedi nie był zaskoczony tym atakiem i ruszył samodzielnie na Krwawą Dziewiątkę. Ordo-Karr z kolei ruszył na trójkę pozostałych Jedi, skupiając swoją uwagę na Orionie. Świeżo upieczony mistrz mimo wsparcia ze strony Noxalii nie potrafił sprostać szaleńczym atakom Sitha. Z opresji kilkukrotnie ratowała go mistrzyni Jedi.

    Każdy, kto do tej pory uważał Stah-Schka za sędziwego dziadziusia, nie będącego w stanie skrzywdzić nawet myszki, musiał zrewidować swoje poglądy. K9 nie był w stanie dostrzec i zareagować na szybkie cięcie mistrza. Poczuł piekący ból idący od biodra do przeciwległego ramienia, następnie bezwładnie odleciał do tyłu pchnięty Mocą. Uderzył plecami o rampę promu Sithów i upadł jak szmaciana lalka.

    Orion mimo wsparcia miał ogromne kłopoty z dotrzymaniem kroku swojemu przeciwnikowi. Jeden z ciosów po zbitym bloku nie został zatrzymany przez Noxalię. Mistrz jęknął cicho, gdy czerwone ostrze przeszyło jego serce na wylot. Noxalia wydała z siebie nieludzki okrzyk, a walka weszła na niespotykane dotąd obrotu. Uaim nie był w stanie nadążyć za wirującymi fioletowym i czerwonym ostrzem. Postanowił wraz ze Stah-Schkiem skorzystać z okazji i zmiażdżyć przewagą liczebną Sitha, którego kiedyś wszyscy nazywali Izaelo.

    * * *

    - Jest tam kto?! - krzyczał do komunikatora Daniel
    - Zaczyna nas znosić - powiedział Navian. - Za chwilę stracimy się z oczu.

    GP.CT-QQ leniwie spojrzał na wskaźnik tlenu w kapsule, który pokazywał bezpieczny dla żywych istot zapas. Hatarron bawił się zapalniczką, podrzucając ją co chwilę i zapalając, Zeall wciąż siedział związany i zakneblowany. Daniel zaczął rozglądać się po kabinie, szukając właściwego miejsca. Podszedł do kratki i wyciągnął jeden z przewodów, prowadzących do zbiornika paliwa przeznaczonego do lądowania kapsuły. Przytargał jęczącego Zealla przy zaciekawieniu pozostałych Najemników. Szybkie cięcie miecza świetlnego i wepchnięcie przewodu do gardła byłego senatora wywołały szok u Hatarrona. Zeall dygotał napełniany ciekłym gazem, próbował jeszcze chwilę walczyć o hausty powietrza, ale zaczynał powoli odpływać. Daniel nie chciał pozwolić na taki obrót sprawy.

    - Thane, dawaj zapalniczkę za nim zemdleje!

    Krzyk sadysty niepotrzebnie pobudził Zealla, który wyprostował się i próbował odsunąć od żaru, ale było już za późno. Przedstawiciel Lankosty momentalnie zajął się płomieniem ku uciesze Daniela. Wysokoenergetyczne paliwo spłonęło w mniej niż minutę, pozostawiając zwęglone zwłoki senatora Lankosta. Chwilę później Hatarron i Daniel złapali się za gardła i zaczęli się rzucać w konwulsjach. GP.CT-QQ spojrzał na miernik tlenu wskazujący minimalne wartości i migającą diodę alarmującą o wysokim poziomie spalin w kabinie.

    - Ludzie to debile - skomentował krótko obserwując jak Daniel wypuszcza z siebie ostatni wydech.

    * * *

    Noxalia siedziała w Akademii, rozmyślając o ostatnich wydarzeniach. Do podjęcia tej decyzji zbierała się w sobie bardzo długo, jednak założenie własnej szkoły Mocy i wyznaczenie nowego kierunku nauki zdecydowanie łatwiej przebiegało w sferze planowania w głowie, aniżeli faktycznych działań. Teraz już nic nie stało na przeszkodzie, aby to zrealizować. Podniosła się dość ociężale i skierowała w stronę pokoju Rady. Stah-Schek jak zwykle mocował się z komunikatorem, a Aqumulus przyglądał się całej sytuacji z rozbawieniem.

    - Nie przeszkadzam? - zapytała mistrzyni.
    - Cieszę się, że zdecydowałaś się z nami w końcu na ten temat porozmawiać - wypalił nagle Stah-Schek, niezainteresowany dalszą walką z holografem.
    - Starałam się nie dać tego po sobie poznać... - mówiąc to spuściła głowę.

    Aqumulus uśmiechnął się, wstał i podszedł do swojej uczennicy.

    - Może mi nie wierzysz, ale doskonale cię rozumiem - powiedział łagodnie. - Zrozumiałem, że nie każdy musi podążać przetartym szlakiem, nawet jeżeli zgadza się z fundamentalnymi założeniami Jedi. Z naszej strony masz pełne poparcie i wierzę, że nasze ścieżki na pewno się jeszcze ze sobą skrzyżują.

    Ulga. Uczucie, o którym Noxalia zdążyła już dawno zapomnieć. Przyjemny krok w stronę pełnej satysfakcji. Od pewnego czasu rozumiała się ze wszystkimi bez słów, ale mimo to korzystała z tego sposobu wyrażania swoich pragnień. Teraz wszystko było łatwiejsze, nie tylko zrozumienie emocji.

    - Dobrze wiesz, kto może ci pomóc w zrealizowaniu twojego planu - powiedział Stah-Schek. - Będzie czekał na ciebie przed Akademią na głównym placu.

    Noxalia z uśmiechem na twarzy opuściła salę Rady. Pomachała do grających ze sobą w pazaaka Jelodana i Aodrara. Złapała lecącą w jej kierunku piłkę, którą rzucił A'Drabalah. Prawie wpadła na nią pędząca za piłką Reina Cho-Chu. Dużo młodsza i dużo radośniejsza niż ją ostatni raz widziała. Z nagięciem zasad Akademii uścisnęły się serdecznie i przytuliły, kręcąc przy tym kilka piruetów. Reina długo nie puszczała uścisku, co w normalnych okolicznościach wprowadziłoby Noxalię w lekką konsternację. Nie tym razem. Uścisnęła ręce czekającego na nią Matestro i Yanusha. Tar'vrven'heq kiwnął w jej kierunku głową z uśmiechem, a Auron pomachał przez okno jednego z korytarzy w Akademii. Na placu czekał na nią mistrz Spektrum. Oboje odwrócili się i udali się w kierunku światłości, pozostawiając za sobą to, co mieli najcenniejsze.

    Wspomnienia.

    * * *

    Zastygła twarz padającego na kolana z przebitym sercem mistrza Stah-Schka wywołała ogromne uczucie satysfakcji w strzępkach duszy mistrza Relitha. Ordo-Karr stanął naprzeciw swojego mistrza, kłaniając się z uznaniem za znakomitą walkę. Twarz Relitha wyglądała na rozluźnioną, choć tak naprawdę skrywała mieszankę skrajnych emocji.

    - Zostaliśmy tylko my dwaj, mój uczniu - powiedział spokojnie. - Czy nadszedł już twoim zdaniem czas na dopełnienie przeznaczenia?

    Ordo-Karr wyłączył miecz i uklęknął na jedno kolano przed Relithem.

    - Mistrzu, moim przeznaczeniem jest trwać przy twoim boku = Ordo-Karr nie podnosił głowy. - Imperium Sithów wciąż nie jest wystarczająco silne. Pozwól mi wraz z tobą wynieść je do potęgi i zjednoczyć pod twoimi rządami całą Galaktykę!
    - Dobrze, dobrze - uśmiechnął się Relith. - A co z jego przeznaczeniem?

    Mistrz wskazał na leżącego Krwawą Dziewiątkę. Do dwóch Sithów dobiegło stęknięcie Najemnika.

    - Stah-Schek darował mu życie, nie do niego należała ta decyzja. Pozwól mistrzu, że zakończę jego żywot.
    - Nie - odparł Relith. - Stah-Schek mimo swoich wad był mądrym Jedi. Za jego decyzją stało coś więcej niż zwykłe współczucie dla słabego. Możesz to wykorzystać mój uczniu, ale czy wiesz jak?
    - Teraz już wszystko rozumiem mistrzu - ukłonił się Ordo-Karr.

    Podszedł do umierającego Najemnika i położył swoją rękę na jego ranie. Powoli przesuwał dłoń nad rozcięciem, zasklepiając je przy akompaniamencie ciężkich oddechów Dziewiątki. Po wszystkim nachylił się nad jego uchem.

    - Śmierć byłaby dla ciebie zbyt dużą nagrodą. Pozostanie ci życie ze świadomością, że nigdy się na mnie nie zemścisz - głos Ordo-Karra był zimny jak holceańskie lato. - Tymczasem jesteś wolny.

    K9 czując powracające siły poderwał się i wbiegł na pokład promu Sithów. Dobiegł do komunikatora i błyskawicznie połączył się z Mateo.

    - Druhu, przybądź po mnie - wyszeptał wciąż osłabiony ubytkiem krwi. - Jedi przegrali, wspólnie możemy przeprowadzić nowe rozdanie w Galaktyce.
    - Mam nieco... inne plany - odparł spokojnie Walas'hk. - Poszukaj schronienia.

    Hologram rozłączył się, a siedzący na mostku Pancernika Mateo gestem ręki wydał rozkaz. Pancerniki ustawiły się w formacji do bombardowania orbitalnego. Gęsta seria ogromnych wiązek plazmy zasypała miejsce walki Jedi i Sithów. Tumany kurzu wzbiły się na wysokość kilkuset metrów. Gdy po kilkunastu minutach opadły, odsłoniły głęboki na dwadzieścia metrów krater.

    - Panie Prezydencie, melduję że nie wykrywamy żadnych oznak życia.
    - Wyślijcie desant naziemny - odparł Walas'hk. - Nie uwierzę, póki nie zobaczę strzępków ciał!

    * * *

    - Doprawdy, nie wierzę.

    Szechter uśmiechał się obserwując dwójkę związanych więźniów z workami na głowie, siedzących w asyście Homokomando.

    - Omijają mnie przełomowe momenty w historii Galaktyki - ciągnął. - Upadek Republiki, upadek Imperium, ale pewne rzeczy w ogóle się nie zmieniają.

    Na rozkaz Pryde'a komandosi ściągnęli worki z głów Tankena Nuruodo i Caiusa Carrambusa.

    - Wy to chyba lubicie - rechotał reprezentant Polin.
    - A ty lubisz być wiecznie na drugim planie w polityce? - Caius nie tracił rezonu mimo fatalnej sytuacji. - Walas'hk wraz ze Zjednoczonym Sojuszem nie będą patrzyli przychylnie na byłych imperialistów.
    - Możliwe, możliwe... - zgodził się Szechter. - Ale to są problemy dla następnego. Dzisiaj świętujemy ponowne spotkanie. Ja jestem waszym gospodarzem, wy moimi gośćmi. Co z wami zrobię, czas pokaże. Tymczasem rozgośćcie się w skromnych progach Homoharemu.

    Szechter kątem oka spojrzał na przychodzącą wiadomość od Oyage Parany. Wstał, aby znaleźć pomieszczenie dające więcej prywatności i minął dwóch więźniów na krzesłach. Przed wyjściem odwrócił się na pięcie.

    * * *

    - Mistrzu Zah'aramanie, mistrzu Ornnie! Co z nami teraz będzie? - zapytał młody padawan.
    - Zakon Jedi będzie trwał tak długo, jak żyć będzie ostatni Jedi - odparł mistrz Yori. - Być może ostatnie zaburzenie w równowadze Mocy jest w istocie jej wyrównaniem. Niezbadane są wyroki Mocy. Trzymaj miecz prosto.

    Padawan nieporadnie machał mieczem, próbując odbijać wiązki plazmy z treningowego drona. Zah'araman uśmiechnął się i wyłączył swój miecz.

    - Na dziś wystarczy, jutro też jest dzień.

    Młodzi uczniowie podskoczyli z radości i sprężystym krokiem pobiegli do dormitoriów. Do sali treningowej wszedł mistrz Azejjoso, prowadząc transporter z rzeczami osobistymi.

    - Nie będziesz się czuł samotny w Świątyni? - zapytał Ornn.
    - Ktoś musi się nią zaopiekować, a Wy nie możecie lecieć - odparł pogodnie Azejjoso. W tych czasach Akademia jest ważniejsza. Wiem, że będzie w dobrych rękach.
    - Mogę powiedzieć to samo o tobie, mistrzu - uśmiechnął się Zah'araman

    Azejjoso ukłonił się mistrzom i skierował się w stronę promu. Zanim rampa zdążyła się zamknąć, a statek odlecieć w stronę Coruscantu, spojrzał jeszcze raz w stronę dwóch mistrzów. Obaj którzy wyciągnęli w jego stronę ręce na pożegnanie.

    - Do zobaczenia wkrótce!
    - Do zobaczenia. I niech Moc będzie z Wami.

    ---------------------------------------------------------------------------

    KONIEC
    #lacunafabularnie
    pokaż całość

    źródło: encrypted-tbn0.gstatic.com

  •  

    Mapa i wstęp do mechaniki bitewnej #lacunafabularniestarwars - tag nowej gry
    #lacunafabularnie #lacunafabularnieczarnolisto

    -----------------------------------------------------------------------

    - Kiedy będzie mapa? - zapytali chórem @Kroomka i @kvvach
    - Zara - odparła zniecierpliwiona @lacuna
    - Czyli kiedy?
    - No... tera, w środku nocy.

    Znana i lubiana(?) mapa sektorowa powraca. Jeżeli grasz Jedi lub Najemnikiem, mapa w Twojej rozgrywce może służyć celom poglądowym:
    - Jako Jedi stacjonujesz na planecie Yavin 4 (nr 20, sektor J09)
    - Jako Najemnik stacjonujesz na dowolnej z planet (z wyjątkiem Odenusa, nr 99, sektor X01).

    Dalsza część wpisu poświęcona jest mechanice bitewnej i może zostać pominięta przez graczy, którzy nie planują mocno angażować się we wszystkie aspekty rozgrywki.

    Czas na dołączenie do gry upływa dziś o 20:00. Oryginalny post z zapisami znajdziesz tutaj.

    -----------------------------------------------------------------------

    I. Mechanika bitewna

    Sektor oznacza planetę (lub istotny dla gry księżyc), a typ sektora (jak i cała mapa) ma znaczenie głównie w trakcie konfliktu zbrojnego. Bitwa to pojedynek Potencjałów Militarnych dwóch i więcej rywalizujących ze sobą sojuszów. Zasady te nie mają zastosowania do walk pomiędzy mniejszymi jednostkami.

    1. Pierwsza runda

    Dowódcy Sojuszów na początku rundy rozdzielają punkty Potencjału Militarnego pomiędzy wskazane przez nich sektory, tworząc w ten sposób eskadry. Do każdej tak utworzonej eskadry możliwe jest przydzielenie generałów-graczy (Jedi lub Najemników), którzy podnoszą zdolność bojową rozdzielonych Potencjałów Militarnych - limit 3 graczy na eskadrę.

    2. Każdej eskadrze w każdym sektorze należy ustalić jeden z siedmiu rozkazów:
    - Zwiad: flota przebywa w sektorze tak długo, aż nie dostrzeże przeciwnika, następnie podejmuje próbę ucieczki do wskazanego sektora. Niezależnie od wyniku potyczki w sektorze, pozycja wroga zostaje ujawniona.
    - Atak: flota przebywa w sektorze i podejmuje walkę z każdą napotkaną wrogą flotą przeciwnika. W przypadku porażki cofa się do sektora, który poprzednio zajmowała.
    - Szturm: flota podejmuje walkę nie tylko w swoim sektorze, ale i dołącza do toczących się walk w sąsiadujących sektorach. W przypadku porażki wraca do swojego sektora / cofa się do sektora, który poprzednio zajmowała. Kara do ataku.
    - Obrona: flota przebywa w sektorze i broni go przed każdą napotkaną wrogą flotą przeciwnika. Nie wycofuje się z sektora
    - Wsparcie: flota chroni swój sektor oraz sektory dookoła. Po zakończeniu potyczki bez względu na wynik wraca do pierwotnego sektora. Kara do ataku.
    - Pościg: flota przenosi część mocy z osłon na silniki, aby szybko przemieścić się do kolejnego sektora. Kara do obrony.
    - Odwrót: wycofanie całej eskadry z bitwy na wskazaną planetę. Powrót do aktualnej bitwy jest niemożliwy.

    2. Starcie

    Jeżeli w jednym sektorze spotkają się dwie wrogie eskadry, rozgrywana jest potyczka w systemie turowym. Od trzeciej tury do walki dołączają eskadry z sąsiednich sektorów z rozkazami Szturm i Wsparcie.

    3. Kolejne rundy

    Przesuwanie Potencjałów Militarnych ograniczone jest do dwóch sektorów dla eskadr z rozkazami Zwiad, Atak, Szturm, Obrona i Wsparcie oraz do trzech sektorów w przypadku rozkazu Pościg.

    4. Zakończenie bitwy.

    Bitwę wygrywa ta strona konfliktu, która nie nakazała wszystkim eskadrom odwrotu. Zakończenie bitwy możliwe jest również dyskrecjonalnie przez MG w przypadku braku wyraźnych postępów u obu stron konfliktu. W przypadku przedłużającej się rozgrywki możliwe jest przeniesienie bitwy na kolejny wpis z obradami Senatu ("na nowy kwartał").

    -----------------------------------------------------------------------

    (Bonus dla ambitnych)

    II. Polityczna kontrola planet i indywidualne Sojusze:

    Aby móc korzystać z Potencjału Gospodarczego i Potencjału Militarnego sektora w ramach indywidualnego Sojuszu, musisz kontrolować lub współpracować z planetami z zachowaniem łańcucha dostaw, wyglądającego w następujący sposób:

    Producent paliw i energii -> Zindustrializowana / Centrum Handlu -> Zurbanizowana -> Istotna regionalnie lub fabularnie.

    Oznacza to w skrócie, że jeżeli chcesz korzystać z PG i PM Zindustrializowanej planety, musisz kontrolować lub współpracować z Producentem paliw i energii. Kontrola Zurbanizowanej planety wymaga kontroli/współpracy z planetą Zindustrializowaną LUB Centrum Handlu, które z kolei wymagają kontroli/współpracy z Producentem paliw i energii. Zasada ta nie dotyczy macierzystej planety przywódcy(-ów) Sojuszu.

    Planety połączone są wytyczonym przez przywódcę Sojuszu szlakiem dostaw. Jego maksymalna długość wynosi 10 sektorów, jest niewidoczny dla wrogich Sojuszy, a jego przerwanie może skutkować utratą kontroli nad PG i PM.

    Planety Ufortyfikowane nie wymagają zachowania łańcucha dostaw, ale ich podbicie jest z reguły znacznie trudniejsze. Powyższe zasady nie mają zastosowania do Frakcji w ramach Republiki.

    -----------------------------------------------------------------------

    Nie wiesz o co chodzi? Wejdź na discord graczy i powiedz "Cześć!"
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Zapisy do nowej przygody #lacunafabularnie powoli dobiegają końca. Do zamknięcia formularzy zgłoszeniowych dla Jedi i Najemników zostało już mniej niż 25 godzin!

    Oryginalny wpis

    Wpisy z zapowiedziami fabularnymi:

    P1 P2 P3 P4

    #lacunafabularniestarwars #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    P4 - Cały na biało #lacunafabularniestarwars - tag nowej gry
    #lacunafabularnie #lacunafabularnieczarnolisto

    P1 P2 P3

    ---------------------------------------------------

    - To tutaj - powiedziała Aurora

    Wrota rozsunęły się z miękkim i przyduszonym metalicznym dźwiękiem. Oczom senatorów ukazała się wysoka sala z przeszkloną ścianą, ukazującą ruchliwą panoramę Coruscantu. Na środku sali znajdował się okrągły stół z kilkudziesięcioma miejscami.

    - Przytulnie tu, prawda? - zapytała
    - Na pewno ciszej niż na sali plenarnej - zauważył Um'Barra.
    - I na pewno lepiej pachnie - westchnęła Esca Aqre.

    Część senatorów wybuchnęła śmiechem. Senator San Holo bacznie przyglądał się terminalowi przy miejscu podpisanym jego imieniem. Odwrócił się w stronę pani Kanclerz.

    - Kanały są szyfrowane? - zapytał
    - Tak, wgląd do prywatnych komunikatów mają tylko pańscy współpracownicy Senatorze.
    - A czy... - zaczął niepewnie
    - Tak, do lisicy również.

    Mand'alor Dral próbował powstrzymać okazanie zdegustowania na twarzy, ale wychodziło mu to marnie. Nieco zniecierpliwiona Kanclerz gestem ręki nakazała zajęcie miejsc Senatorom i sama udała się na swoje miejsce. Gdy wszyscy zajęli swoje miejsca okazało się, że jedno z miejsc pozostało nieobsadzone.

    - Czy czekamy na jeszcze kogoś? - zapytał senator Danek
    - Właściwie to nie... - zawiesiła głos Aurora. - Zacznijmy. Powód dla którego Was tu wszystkich zaprosiłam jest prozaiczny. Na sali plenarnej mamy do czynienia z istnym zezwierzęceniem. Zaczepki, krzyki, prywatne wojenki na mównicy między pojedynczymi układami, które z perspektywy całej Republiki są szkodliwe, bo paraliżują prace całego Senatu.

    Kanclerz wstała z miejsca i zaczęła powolnym krokiem przechadzać się wokół okrągłego stołu.

    - Wybrałam Was, ponieważ jesteście najważniejszymi senatorami w całej izbie. Stoją za wami mniejsze układy, macie posłuch nie tylko wśród swoich rodaków, ale i wśród innych senatorów. Senat potrzebuje sprawnego działania, nie krzyków. Dlatego chcę, abyśmy pracowali wspólnie w tej sali nad projektami nowych ustaw. Bez kłótni, bez wyzwisk, tylko konstruktywna praca.
    - Pani Kanclerz ma myślenie mocno życzeniowe - zauważył z uśmiechem na twarzy Jakkay Zoidberg - Kłotnie o nieistotne sprawy to sól Republiki. Rak, który toczy ją od zarania dziejów. Czy pani zdaniem da się ustawą wprowadzić zakaz toczenia kłótni i nakaz produktywnej dyskusji?
    - Nie przekręcaj jej słów Zoidberg. Łatwiej zapanować nad garstką klaunów, niż nad ich setkami.

    Wszyscy senatorowie odwrócili wzrok w stronę wejścia do sali. U progu stał mężczyzna, ubrany w biały kombinezon, podrzucający w ręku niewielką cytrynę. Widząc zainteresowanie jakie wzbudził, nieśpiesznie podszedł do okrągłego stołu i zajął ostatnie z wolnych miejsc.

    - Skąd ja cię znam, senatorze? - zapytał nieufnie Achtunkus.
    - Stare czasy, stare dzieje - westchnął Volesus - Wszystko wydaje się bardziej podobne do snu. Ale nie na sny teraz czas. Pani Kanclerz ma jasno narysowany cel przed sobą. Ja też. Jak mniemam, wy również.

    Spojrzał po zebranych, szukając kontaktu wzrokowego. Znalazł go u Kormaka Lacheba. Rzucił w jego kierunku cytrynę, którą ten ochoczo złapał. W drzwiach pojawił się robot protokolarny, który zaskrzeczał metalicznym głosem.

    - I tutaj wchodzi... o rety, chyba się spóźniłem.

    ---------------------------------------------------

    @SirSherwood dołącza do gry jako senator Volesus Excelus Gwardius z planety Es.
    pokaż całość

    źródło: i.ytimg.com

    •  

      @lacuna: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      - Cesarz senator Slantoro z planety Es zapowiada że przybędzie zgodnie z ustaleniami pani kanclerz - ogłosił posłaniec.
      - Bardzo dobrze, przekaż swojemu władcy, że nie możemy się doczekać i życzymy bezpiecznej podróży - odpowiedziała Aurora.
      - Nie powinna pani kanclerz z tym człowiekiem tak się zadawać, w końcu pochodzi z tej planety - skomentował Lorisas po wyjściu posłańca - Mają w kulturze zakorzenioną sithowską ideologie, stanowią zagrożenie, a nie dobrego sojusznika.
      - Dwadzieścia cztery lata wiernej służby, a Ty wciąż wątpisz w jego lojalność? Drogi Lorisasie, troche więcej zaufania - odparła kanclerz.

      ----------------

      - Statek już czeka cesarzu Slantoro - poinformował sługa kłaniając się nisko
      - Ha! Pora na mnie towarzysze, republika wzywa! - z zadowoleniem poinformował cesarz i z dwójką swoich ochroniarzy ruszył w stronę lądowiska.
      Nagle w połowie korytarza sufit zajaśniał i ochroniarze cesarza padli martwi na ziemię. Niewzruszony cesarz rzutem oka rozpoznał rany po blasterach.
      - Witam tam - powiedziała zakapturzona postać która pojawiła się przed senatorem.
      - Generał Volesus, jest pan zuchwały - odparł ze spokojem Slantoro - Więc to ty stoisz za tym rzekomym spiskiem.
      - Słabeusz taki jak ty nie ma prawa rządzić tą planetą. Jesteś rakiem który powinienem dawno temu wyeliminować - powiedział z pogardą Volesus.
      - Głupcze, trenowałem w samej akademii Jedi, myślisz, że możesz mnie pokonać? - zaśmiał się cesarz Slantoro odpalając dwa miecze świetlne - Wiesz po co mi dwa miecze? Jeden mam na...
      - Głupcem jest ten kto przychodzi z mieczem świetlnym na strzelaninę - powiedział z wyższością Volesus nad zwłokami cesarza - Pora na to żeby Es wstał z kolan. Pod moim przywództwem.

      Uwaga! Wysoce OOC wpis. Jest to tajna historia, specjalnie napisana pod charakter mojej postaci + pod ujawnienie (pod hype).
      pokaż całość

      źródło: slaaant.png

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    To już ostatnie godziny na zapisanie się do nowej przygody #lacunafabularnie. Do zamknięcia formularzy zgłoszeniowych dla Senatorów zostało już mniej niż 9 godzin!

    Oryginalny wpis

    Wpisy z zapowiedziami fabularnymi:

    P1 P2 P3

    #lacunafabularniestarwars #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

    źródło: pics.me.me

  •  

    ZAPISY #lacunafabularniestarwars
    #lacunafabularnieczarnolisto

    -----------------------------------------------------------------------

    Masz deja vu? To dobrze.

    Rozpoczynamy powtórne zapisy do siódmej przygody na tagu #lacunafabularnie osadzonej w klimacie popularnej serii filmów Gwiezdne Wojny. Jeżeli nie znasz tego świata prawie w ogóle, nie obawiaj się! Nawiązanie do świata jest bardzo luźne, niektóre podstawowe koncepcje zostały zmodyfikowane na potrzeby uproszczenia rozgrywki, a każdy z graczy niezależnie od stopnia znajomości świata będzie go odkrywał w takim samym tempie jak inni.

    Jeżeli chcesz grać swoją dotychczasową postacią (dodaną w zapisach kilka miesięcy temu) po prostu zaplusuj pierwszy komentarz poniżej. Jeżeli chcesz cokolwiek poprawić, wypełnij formularz od nowa.

    Jeżeli nie wiesz na czym polegają nasze gry fabularne, zajrzyj na Discorda graczy Zapisując się do gry wyrażasz zgodę na wołanie do głównych wątków przygody. Formularze zapisów znajdują się pod komentarzami z mechaniką gry i cennikiem sklepu w Nar Shaddaa dostępnym tylko dla Najemników.

    Jeżeli chcesz zagrać wylosowaną postacią (Senatorem albo Jedi), przeczytaj podstawowe zasady rozgrywki a następnie zaplusuj jeden z dwóch komentarzy poniżej, aby zapisać się do gry. Gra Najemnikiem wymaga większej aktywności od graczy i nie zalecam jej, jeżeli nie chcesz się mocno angażować w rozgrywkę. Wylosowana postać będzie miała jawne dla wszystkich graczy cele bohatera oraz nie pozna swoich indywidualnych statystyk.

    -----------------------------------------------------------------------

    Podstawowe zasady:

    1. Najważniejsza jest dobra zabawa. Jeżeli przyjemność z gry się kończy, zakończ rozgrywkę.

    2. Wypowiedzi OOC (out-of-character) w wątkach rozpoczynających turę oraz we wszystkich debatach Senatu są surowo zabronione i będą automatycznie kasowane. Dyskusje OOC są dostępne m.in na Discordzie Graczy

    3. Jeżeli masz pytania do aktualnej przygody, zadaj je na Discordzie graczy lub moim discordzie.

    4. Spory między graczami rozstrzyga GM

    5. Spory między graczem a GM rozstrzyga GM

    -----------------------------------------------------------------------

    Główna rozgrywka (rozgrywana w systemie turowym) koncentrować będzie się wokół posiedzeń Senatu Republiki, który swoimi decyzjami będzie musiał zabezpieczyć ustrój przed upadkiem, jak i stale zwiększać strefę wpływu. Władzę wykonawczą sprawuje Kanclerz, powoływany i odwoływany przez Senat i to on podejmuje ostateczne decyzje dotyczące ruchów Republiki (Akcji Strategicznych). Innymi nieregularnie powtarzającymi się miejscami akcji będzie Akademia Jedi i Rada Jedi. Ich role zostaną wytłumaczone w dziale Mechanika szczegółowa.

    Pomiędzy turami rozgrywane będą opcjonalne wydarzenia - niektóre misje dyplomatyczne, niektóre interwencje zbrojne, wydarzenia w Akademii Jedi i Radzie Jedi.

    Każdy z graczy otrzyma własny cel gry zależny m.in od wybranej roli, cechy, charakteru i opisu szczegółowego bohatera. Jak już wcześniej zapowiedziałam, wybór strony Mocy nie będzie miał wpływu na cele w grze.

    Szczegóły rozgrywki opisane są niżej w dziale Mechanika Szczegółowa

    -----------------------------------------------------------------------

    Zapisy potrwają do 14. lutego do godziny 20:00 dla Jedi i dla Najemników oraz do 10. lutego do godziny 20:00 dla Senatorów.
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    P3 - Czas wojny, czas pokoju #lacunafabularniestarwars - tag gry
    #lacunafabularnie #lacunafabularnieczarnolisto

    ---------------------------------------------------

    Huk kolejnych eksplozji raz po raz wstrząsał mocno już naruszonymi ścianami budynku. Generator pola siłowego został już wprawdzie uszkodzony, jednak oblegająca armia wciąż nie podejmowała się szturmu twierdzy na Ozillonie 3. Dimnu ściskał mocno swój karabin, dygocząc z zimna, głodu i braku snu.

    - Dlaczego jeszcze po nas nie przyszli? - zapytał drżącym głosem swojego towarzysza broni
    - Pewnie czekają na Jedi - jęknął cicho Sheev

    Przysłuchujący się im pozostali żołnierze mimowolnie przełknęli ślinę. Mało kto spodziewał się, że rebelia nie wytrzyma nawet miesiąca. Armia Republiki po rekordowo szybkiej mobilizacji najpierw błyskawicznie spacyfikowała wszystkich sojuszników Ozillonu, by następnie rozgromić większość sił rebeliantów na planecie, która zapoczątkowała bunt. Walki liczone w setkach trwały niecałe dwa tygodnie, a w ich efekcie Ozillon stał się opustoszałym stepem. Ponad 3/4 mieszkańców planety w wyniku konfliktu zbrojnego straciło życie. Wśród ofiar były rodziny garstki rebeliantów, stłoczonych teraz w ostatnim punkcie oporu na księżycu Ozillon 3. Gdy siódmego dnia zniszczony został generator pola siłowego wokół twierdzy, obrońcy zaczęli się oswajać ze śmiercią. Jednak od 3 dni nie wydarzyło się nic poza regularnym ostrzałem budowli. Dimnu ostrożnie wychylił się przez okno obserwacyjne. Uniósł wzrok ku ciemnemu jak atrament niebu, by spojrzeć na swoją ojczyznę. Gdzieś tam był kiedyś jego dom, do którego nie ma już po co i dla kogo wracać.

    Do którego już prawdopodobnie nigdy nie wróci.

    * * *

    Tesilius Alkai z uwagą obserwował oddalone o kilometr regularne rozbłyski w skąpanym w ciemności powietrzu. Choć artyleria armii Republiki niezmordowanie od trzech dni bombardowała słabnące mury twierdzy, to Tesilius wyczuwał, że chodzi tu w tym wszystkim o coś zupełnie innego.

    - Czy czujesz to samo co ja Tesiliusie?

    Głos Lorisas Xsisa wybudził go z wewnętrznych rozważań. Muun zamknął oczy (choć w totalnej ciemności niewiele to zmieniało) i wytężył pozostałe zmysły.

    - Strach, głód, zmęczenie. Obrońcy twierdzy mają dość, pragną śmierci. - uczeń otworzył oczy - Mistrzu, musimy powstrzymać dalszy ostrzał!
    - To niemożliwe. Rozkaz wydał sam kanclerz Thesaill. Na tym etapie to już tylko pastwienie się nad pokonanymi.
    - Dlaczego w takim razie nie wydano rozkazu do szturmu? Pole siłowe już nie działa.
    - Wieczna ciemność po tej stronie księżyca może skrywać niezliczone pułapki na naszych żołnierzy. Rozumiem decyzję o ich nienarażaniu tak samo jak rozumiem twój gniew.

    Tesilius dreptał w tę i z powrotem, próbując opanować emocje.

    - Powinniśmy powiadomić Radę Jedi. Dyplomacja jest zawsze lepsza od rozlewu krwi.

    Gdy tylko skończył zdanie, zobaczył zbliżający się niewielki statek kosmiczny. Maszyna zbliżała się w kierunku stacjonującej baterii artylerii, szykując się do wylądowania w pobliżu. Mistrz Lorisas uśmiechnął się.

    - Nie tylko ty miewasz dobre pomysły mój uczniu...

    * * *

    Ostrzał w końcu ustał, artyleria potrzebowała około 15 minut na ostygnięcie. Dimnu dalej obserwował czarne niebo z jednym jasnym punktem. W pewnym momencie jego oddech przyśpieszył. Z początku wydawało mu się, że zmęczone oczy płatają mu figla. Ale przecieranie oczy i uderzenia otwartą ręką po twarzy nie pomagały.

    - Sheev! Podejdź tutaj i zobacz!
    - Nic nie widzę w tych ciemnościach!
    - Nie tutaj, na niebie! Ozillon się rusza!

    Kolejni obrońcy wybiegali z budynku, aby obserwować niecodzienne zjawisko. Jakby tego było mało, niebo na horyzoncie zaczynało się... rozjaśniać. Tak samo jak umysł niektórych żołnierzy.

    - To nie planeta się rusza. To księżyc się obraca!

    Powierzchnia Ozillonu 3 stawała się coraz jaśniejsza. Dimnu chwycił lornetkę, odrzucił ją momentalnie od oczu przeklinając szpetnie, wyłączył noktowizję i spojrzał jeszcze raz. W oddali przed bateriami artylerii Republiki stał Twi'lek ubrany w powłóczyste szaty. Unosił ku niebu rękę i choć jakiekolwiek racjonalne myślenie sprzeciwiało się nasuwającemu się wnioskowi, to serce podpowiadało jedyne słuszne wytłumaczenie - to tajemniczy Jedi był sprawcą całego zjawiska. Gdy słońce zatrzymało się na najwyższym punkcie na niebie, Twi'lek opuścił rękę, by skierować palec wskazujący w stronę twierdzy. Dimnu usłyszał głos w swojej głowie.

    - Obrońcy twierdzy na Ozillonie 3. Złóżcie broń i połóżcie się na dziedzińcu twarzą do ziemi z nogami i rękami szeroko rozłożonymi, a czekać was będzie sprawiedliwy proces.

    Chwilę później dowódcy pośpiesznie wybiegli ze schronów i wykonali polecenie głosu w głowie, a za nimi pozostali żołnierze. Oblężenie i cała rebelia dobiegła końca. Tesilius z uznaniem patrzył na mistrza Maduka. Lorisas odetchnął z ulgą.

    - Czy masz miejsce dla dwóch autostopowiczów?

    Maduk uśmiechnął się i skinął głową. Cała trójka mijała skutych w kajdanki obrońców, prowadzonych do promu. Wzrok Mistrza Maduka spotkał się ze wzrokiem Dimnu, ale tylko na krótko. Żołnierz szybko zwiesił głowę i w milczeniu wszedł na pokład statku.

    * * *

    - Spokój! Spokój! To jest Senat, a izba wymaga powagi! - grzmiał kanclerz Thesaill. - Wysłuchałem głosów wszystkich stron. Kiedy przychodziłem na obrady byłem pewien, że wszystkie pacyfistyczne płatki śniegu rzucą się na mnie za to, co armia Republiki zrobiła z Ozillonem i jego mieszkańcami. Płatki śniegu nie rozumieją, że wojna niesie za sobą konieczne koszty i poświęcenia, a że przy okazji inne układy mogą zobaczyć co grozi za przynależność do rebelii...

    Z sali rozległy się głośne gwizdy i buczenie. Kanclerz nie bacząc na reakcje kontynuował.

    - W trakcie debaty pani senator Aurora Pryde uświadomiła mi jednak jedną ważną rzecz. Jest czas wojny i czas pokoju. Republika jest i będzie dla mnie zawsze najważniejsza. Jeżeli jest coś, co będzie dobre dla Republiki, a niekoniecznie dla mnie, to jestem w stanie się z tym pogodzić. Ja jestem kanclerzem wojny, całe życie nim byłem. Republika potrzebuje teraz odbudowy - nie tylko tej gospodarczej, ale i społecznej - stanowimy jedną więź i ta więź jest najważniejsza. To ona pozwoliła nam się zmobilizować w kilka dni i zdusić zagrożenie, które mogło się rozlać na całą Galaktykę... nie przesadzam! Wojna jest zaraźliwa i...

    Mistrz Lorisas Xsis odkaszlnął znacząco.

    - A tak, do rzeczy. Po długiej i rzeczowej dyskusji z Radą Jedi zdecydowałem się ustąpić ze stanowiska. W ramach ostatniej decyzji chciałbym zgłosić kandydaturę pani Aurory Pryde i choć nie do końca zgadzam się z jej wizją Republiki, to wierzę że tego właśnie będzie ona potrzebowała na najbliższą 5 letnią kadencję.

    * * *

    Aurora Pryde z uśmiechem na twarzy spoglądała w stronę burzy oklasków, otrzymywanej od sprzyjących jej senatorów. Głosowanie okazało się jedynie formalnością.

    - Wysoka Izbo. Przed nami ważne 5 lat, w trakcie których musimy zmierzyć się z nową, post-ozillońską rzeczywistością. Jasnym jest, że Republika wymaga reform. Wszyscy dobrze wiemy, że jeżeli rebelia nie zaczęłaby się w Ozillonie, to zaczęłaby się w Karovie, Epheronie, Quarrenie i wszędzie tam, gdzie zaangażowanie Republiki widziane jest jak jarzmo zaborcy. Dlatego rozpoczniemy prace nad pakietem ustaw, określających autonomię wszystkich członków Republiki w Wewnętrznych Rubieżach. Wierzę, że w drodze dialogu osiągniemy kompromis korzystny dla obu stron!

    Na sali rozległy się gromkie brawa. Kolejni senatorowie zbliżali się do pani kanclerz, aby złożyć jej gratulacje, ale ta powstrzymała ich gestem ręki.

    - Bierzmy się do pracy. I niech Moc będzie z Wami.

    ----------------------------------------------------------------------------

    Zapisy do gry startują 7. lutego. Jeżeli zapisałeś (-aś) się kilka miesięcy temu i chcesz grać tą samą postacią, wystarczy że w dniu zapisów zaplusujesz właściwy komentarz. Twoja postać zostanie dodana do gry bez konieczności ponownego wypełniania formularza. Jeżeli nie pamiętasz swojego zgłoszenia w formularzu, zaplusuj ten komentarz do najbliższej środy.

    Mechanika szczegółowa gry

    Zapisz się do Mirkolisty aby nie przegapić zapisów.
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      Mistrz Stah-Schek zerwał się z koi. Przez chwilę rozglądał się przerażony po pomieszczeniu. Nie pamiętam kim był, ani jak się tu znalazł. Po chwili zaczął sobie przypominać. Mistrz Jedi. Członek Rady. Dyplomata. Jednak kilka ciemnych plam ciągle nie chciało się rozmyć. Czy naprawdę było już z nim tak źle? To starość? Nadmierny stres? Po chwili zawroty głowy przypomniały mu że to chyba jednak były zawody w piciu z przedstawicielami Zjednoczonej Teleraksji. Jeżeli dobrze pamiętał to wygrał traktat pokojowy. Trochę szkoda, że później przedstawiciele Zjednoczonej Teleraksji sprzedali swoją jedyną korwetę, żeby zapłacić za rachunek w knajpie. Ale czuł się zwycięzcą. Zaprowadził pokój w galaktyce! Potem się wyrzygał.
      ----------------
      @lacuna co z osobami którym ogólna koncepcja została taka sama, ale zmieniły by trochę odpowiedzi w formularzu - można tak?
      pokaż całość

    •  

      @Stah-Schek: Jeżeli wypełnisz formularz jeszcze raz to nie ma sprawy :)

  •  

    Z powodów rodzinnych byłam przez pewien czas nieobecna, ale pozostawiłam na Mirko niedokończone sprawy. Dlatego reaktywujemy #lacunafabularniestarwars

    Część z Was mogła zapomnieć (i nie zapisać) swoich bohaterów zgłoszonych do gry kilka miesięcy temu, więc jeżeli w zgłoszeniu podaliście swojego maila, to mogę przesłać Wasze zgłoszenia w ramach przypomnienia. Konieczne będą ponowne zapisy do zabawy, więc będzie to również okazja do dokonania poprawek. Plusujcie komentarz poniżej, czas *do 5. lutego 2020 do 22:00**.

    Ponowne zapisy do zabawy rozpoczniemy 7. lutego 2020. Link do starych zapisów tutaj

    #lacunafabularnie
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Zapisy do nowej przygody #lacunafabularnie wciąż trwają. Do zamknięcia formularzy zgłoszeniowych dla Senatorów zostało już mniej niż 24 godziny. Być może formularz nie zostanie zamknięty o pełnej godzinie, ale PO CO RYZYKOWAĆ? Ze względu na konieczność przygotowania przeze mnie mapy Galaktyki nie będzie możliwości dołączenia do przygody jako ta klasa w późniejszym terminie.

    Oryginalny wpis z zapisami

    #lacunafabularniestarwars #lacunafabularnieczarnolisto

    @achtunki @Zerri @profesjonalna_skarpeta @meinigel @kvvach @Kroomka @CZARNYCZAREK @czarnybaran20 @DreadSole @ZielonyRycerz @Saves @Yokaii @darthbob
    pokaż całość

    źródło: preview.redd.it

  •  

    ZAPISY #lacunafabularniestarwars
    #lacunafabularnieczarnolisto

    -----------------------------------------------------------------------

    Mirkolisty nie działają! Plusujących komentarz pod tym wpisem zawołam przed zamknięciem zapisów.

    Rozpoczynamy zapisy do siódmej przygody na tagu #lacunafabularnie osadzonej w klimacie popularnej serii filmów Gwiezdne Wojny. Jeżeli nie znasz tego świata prawie w ogóle, nie obawiaj się! Nawiązanie do świata jest bardzo luźne, niektóre podstawowe koncepcje zostały zmodyfikowane na potrzeby uproszczenia rozgrywki, a każdy z graczy niezależnie od stopnia znajomości świata będzie go odkrywał w takim samym tempie jak inni.

    Jeżeli nie wiesz na czym polegają nasze gry fabularne, zerknij na ten artykuł. Zapisując się do gry wyrażasz zgodę na wołanie do głównych wątków przygody. Formularze zapisów znajdują się pod komentarzami z mechaniką gry i cennikiem sklepu w Nar Shaddaa dostępnym tylko dla Najemników.

    Jeżeli chcesz zagrać wylosowaną postacią (Senatorem albo Jedi), przeczytaj podstawowe zasady rozgrywki a następnie zaplusuj jeden z dwóch komentarzy poniżej, aby zapisać się do gry. Gra Najemnikiem wymaga większej aktywności od graczy i nie zalecam jej, jeżeli nie chcesz się mocno angażować w rozgrywkę. Wylosowana postać będzie miała jawne dla wszystkich graczy cele bohatera oraz nie pozna swoich indywidualnych statystyk.

    Podstawowe zasady:

    1. Najważniejsza jest dobra zabawa. Jeżeli przyjemność z gry się kończy, zakończ rozgrywkę.

    2. Wypowiedzi OOC (out-of-character) w wątkach rozpoczynających turę oraz we wszystkich debatach Senatu są surowo zabronione i będą automatycznie kasowane. Dyskusje OOC są dostępne m.in na Discordzie Graczy

    3. Jeżeli masz pytania do aktualnej przygody, zadaj je na Discordzie graczy lub moim discordzie.

    4. Spory między graczami rozstrzyga GM

    5. Spory między graczem a GM rozstrzyga GM

    Zapisy potrwają do 14. października do godziny 13:00 dla Jedi i dla Najemników oraz do 10. października do godziny 13:00 dla Senatorów.

    * * *

    Główna rozgrywka (rozgrywana w systemie turowym) koncentrować będzie się wokół posiedzeń Senatu Republiki, który swoimi decyzjami będzie musiał zabezpieczyć ustrój przed upadkiem, jak i stale zwiększać strefę wpływu. Władzę wykonawczą sprawuje Kanclerz, powoływany i odwoływany przez Senat i to on podejmuje ostateczne decyzje dotyczące ruchów Republiki (Akcji Strategicznych). Innymi nieregularnie powtarzającymi się miejscami akcji będzie Akademia Jedi i Rada Jedi. Ich role zostaną wytłumaczone w dziale Mechanika szczegółowa.

    Pomiędzy turami rozgrywane będą opcjonalne wydarzenia - niektóre misje dyplomatyczne, niektóre interwencje zbrojne, wydarzenia w Akademii Jedi i Radzie Jedi.

    Każdy z graczy otrzyma własny cel gry zależny m.in od wybranej roli, cechy, charakteru i opisu szczegółowego bohatera. Jak już wcześniej zapowiedziałam, wybór strony Mocy nie będzie miał wpływu na cele w grze.

    * * *

    Szczegóły rozgrywki opisane są niżej w dziale Mechanika Szczegółowa
    pokaż całość

    źródło: encrypted-tbn0.gstatic.com

  •  

    Sklep w Nar Shaddaa #lacunafabularniestarwars - tag nowej gry
    #lacunafabularnie #lacunafabularnieczarnolisto

    -----------------------------------------------------------------------

    Zapisy do przygody ruszają już 6. października (późnym wieczorem) i potrwają do 13. października (dla Senatorów do 10. października). Jeżeli nie chcesz ich przegapić, zapisz się do Mirkolisty

    Walutą obowiązującą w Galaktyce jest Galaktyczny Kredyt (albo Kredyt; forma skrócona k. 1kk = 1 000 k), występujący w formie bezgotówkowej, przenoszony na niewielkich nośnikach wielkości karty kredytowej. Senatorowie reprezentując swoje planety, mają do dyspozycji całą ich siłę militarną i gospodarczą, sami nie dysponując Kredytami. Jedi zwykle nie posiadają żadnych majątków, dlatego jedynie Najemnicy powinni być zainteresowani posiadaniem pieniędzy i wymianą ich na Tymczasem zainteresowanym karierą Najemnika przedstawiam cennik czarnorynkowy uzbrojenia i wyposażenia.

    Statki kosmiczne

    Myśliwiec (mały, 2kk) - jednoosobowy osobisty środek transportu każdego początkującego Najemnika. Jego najważniejsze zalety to niewielkie rozmiary i hipernapęd.

    Prom (mały, 5kk) - Ładowność 50 ton i możliwość zabrania na pokład nawet 20 pasażerów czynią z Promu najpopularniejszy środek transportu w całej Galaktyce. Słabo uzbrojona, słabo opancerzona i słabo zwrotna. Prom to kosmiczny odpowiednik Volkswagena Transportera T4. [-5 Walka, -2 Pilotaż]

    Lekki transportowiec (mały, 10kk) - Łączy w sobie zalety myśliwca i promu. Idealny dla grup Najemników, stawiających na wszechstronność i najlepszy stosunek ceny do wartości.
    [+1 Pilotaż, +1 Leczenie, +1 Naprawa, 1 kapsuła ratunkowa (max 10 osób)]

    Lekka fregata (średni, 250kk) - Wejście na wyższy poziom galaktycznej potyczki. Średniej wielkości jednostka, zdolna do stawienia czoła eskadrze myśliwców a nawet przeprowadzenia blokady stacji kosmicznej. Na pokładzie świetnie wyposażone skrzydło szpitalne, stacja naprawcza oraz hangar dla 10 myśliwców (niedołączonych do zestawu).
    [+5 Walka, +5 Leczenie, +5 Naprawa, 10 kapsuł ratunkowych; utrzymanie na turę 5kk; nieopłacenie utrzymania odbiera bonusy oraz: -2 Walka, 20% szans na awarię kapsuły ratunkowej]

    Niszczyciel (duży, ~2 000kk; na zamówienie) - Marzyłeś kiedyś o poprowadzeniu własnej rebelianckiej armii? Każdy przywódca rebelii zaczynał od niszczyciela. Ten statek jest na tyle duży, że jest w stanie samodzielnie zablokować jedną stronę księżyca, ale na tyle mały, aby móc podróżować przez Galaktykę ścieżkami pokonywanymi przez małe jednostki. Aspirujący watażka znajdzie tutaj wszystko, co potrzebne jest do prowadzenia działań w kosmosie, jak i w atmosferze - placówkę medyczną, linię produkcyjno-naprawczą, prom ze ścigaczami atmosferycznymi i hangar na 100 myśliwców. Obsługa statku jest wpół zautomatyzowana, a całość jest łatwo zarządzana przez kapitana na mostku.
    [+20 Walka, +10 Leczenie, +10 Naprawa, 50 kapsuł ratunkowych; utrzymanie na turę 50kk; niepołacenie utrzymania odbiera bonusy oraz: -5 Walka; wymaga 3 pilotów, brak jednego -5 do Pilotażu, brak dwóch -10 do Pilotażu]

    Pancernik (ogromny, ??; na zamówienie) - Niszczyciel nie jest szczytem twoich marzeń? Tak wielką jednostkę można wybudować w tajemnicy tylko na planecie droidów na Zewnętrznych Rubieżach. Jeden Pancernik z łatwością zablokuje całą planetę, a poza służeniem jako mobilna, zautomatyzowana i samowystarczalna baza, ma do zaoferowania m.in. szpital, fabryki, hangar na 1 000 małych statków i 10 lekkich fregat.
    [+1 Potencjał Militarny; na pokładzie droidy z Leczeniem i Naprawą na poziomie 20, kapsuły ratunkowe dla całej niedroidowej załogi; utrzymanie ~100k-200k na turę; nieopłacenie utrzymania odbiera bonusy oraz: -20 Walka]

    Uzbrojenie

    Blaster - ikona Galaktyki, potężna moc obalająca w poręcznej formie. Celna na bliski dystans, mało skuteczna na większy. Dostaniesz go praktycznie wszędzie niemal za bezcen. To wiele mówi o stanie Galaktyki, prawda?

    Karabin (1 kk)- celniejsza, ale mniej poręczna wersja Blastera. Paradowanie z karabinem po ulicach cywilizowanych planet to z pewnością nienajlepszy pomysł. Chyba że poza tym pomysłem masz jeszcze jeden, genialny pomysł!
    [+1 Blaster]

    Paralizator (1 kk)- jeżeli chcesz jedynie ogłuszyć swoją ofiarę, ta broń jest dla ciebie. Pierścień energii o zasięgu do 10 metrów pozbawi czucia nawet wielkiego zwierza. Uwaga, może permanentnie uszkodzić droidy!
    [-3 Blaster]

    EMP (3 kk) - perfekcyjna broń przeciwko droidom. Chirurgicznie precyzyjna i zabójczo celna. Dzięki wbudowanemu celownikowi i namierzaniu wiązki jest w stanie rozprawić się z każdym sprzętem lub droidem będąc jednocześnie całkowicie nieszkodliwa dla humanoidów. Efektywny zasięg to tylko 20 metrów, a do obsługi wymaga dwóch osób.
    [+5 Blaster; brak premii przy obsłudze w pojedynkę]

    Sprzęt

    Bomba (1 kk) - odpalana zdalnie, czasowo lub czujnikiem zbliżeniowym. Potężna moc obalająca zamknięta w krążku wielkości kostki mydła. Skuteczność potwierdzona latami praktyki.
    [Pułapka +3]

    Bomba jonowa (1 kk) - siostra bomby, odpowiedzialna za niszczenie sprzętu i elektroniki. Ze względu na specyfikę łatwiejsza do ukrycia
    [Pułapka +5]

    Bomba gazowa (1 kk) - Masz w sobie coś z terrorysty? Chcesz uciekać do końca życia przed Republiką i Jedi? To małe pudełeczko bezszelestnie wypuści śmiertelny dla większości humanoidów gaz, będąc w stanie wytruć wszystkich, znajdujących się w pomieszczeniu. Jej konstrukcja oparta na skomplikowanym układzie scalonym ułatwia droidom jej zlokalizowanie.
    [+5 Percepcji dla droidów szukających bomby]

    Droid R2 (2 kk) - prześmiewczo nazywany jeżdżącym śmietnikiem z karłem w środku jest chyba najbardziej wszechstronnym pomocnikiem galaktycznego szwendacza. Świetnie współpracuje również z najpopularniejszymi typami myśliwców, często będąc ich najdroższą (poza pilotem) "częścią".
    [Komputery +10, Pilotaż +1, Naprawa +1]

    Droid bojowy A1 (1 kk) - Prosta i tania konstrukcja, stworzona do zastąpienia człowieka na polu walki. Kod maszyny zapewnia bezwzględne posłuszeństwo i ochronę właściciela.

    [Przybliżone statystyki: 5]

    Droid bojowy HK-46 (5 kk) - Swego czasu odegrały bardzo ważną rolę w obronie Ozillonu przed Republiką. Ze względu na ich porażkę doczekały się jeszcze jednej aktualizacji, która jednak nigdy nie trafiła do masowej produkcji.
    [Przybliżone statystyki: 7]

    Droid specjalistyczny (1-10 kk) - Oprogramowanie można przygotować na życzenie zamawiającego. Droid medyczny, naprawczy czy protokolarny opiera się na popularnych i niedrogich układach. Droidy o hybrydowych umiejętnościach wymagają zdecydowanie większych umiejętności.
    [Przybliżone statystyki: 1 za 1kk]

    ------------------------------------------------------------

    Jeżeli planujecie grać Najemnikami i macie propozycje wyposażenia, podajcie je w tym temacie. Jedna najpopularniejsza oraz jedna wybrana przeze mnie zostaną dopisane do cennika.
    pokaż całość

    źródło: 1.bp.blogspot.com

  •  

    Mechanika ogólna i szczegółowa #lacunafabularniestarwars - tag nowej gry
    #lacunafabularnie #lacunafabularnieczarnolisto

    -----------------------------------------------------------------------

    Na życzenie część graczy zamieszczam mechanikę nadchodzącej gry. Na tym etapie nie ma tl;dr - takowe dla mniej aktywnych graczy pojawi się w poście z zapisami na przełomie września i października. Jeżeli nie chcesz przegapić zapisów do nadchodzącej gry, zapisz się do Mirkolisty z której wołam TYLKO do zapisów do nowych przygód (sprawdź historię wołań)

    Główna rozgrywka (rozgrywana w systemie turowym) koncentrować będzie się wokół posiedzeń Senatu Republiki, który swoimi decyzjami będzie musiał zabezpieczyć ustrój przed upadkiem, jak i stale zwiększać strefę wpływu. Władzę wykonawczą sprawuje Kanclerz, powoływany i odwoływany przez Senat i to on podejmuje ostateczne decyzje dotyczące ruchów Republiki (Akcji Strategicznych). Innymi nieregularnie powtarzającymi się miejscami akcji będzie Akademia Jedi i Rada Jedi. Ich role zostaną wytłumaczone w dziale Mechanika szczegółowa.

    Pomiędzy turami rozgrywane będą opcjonalne wydarzenia - niektóre misje dyplomatyczne, niektóre interwencje zbrojne, wydarzenia w Akademii Jedi i Radzie Jedi.

    Każdy z graczy otrzyma własny cel gry zależny m.in od wybranej roli, cechy, charakteru i opisu szczegółowego bohatera. Jak już wcześniej zapowiedziałam, wybór strony Mocy nie będzie miał wpływu na cele w grze.

    Szczegóły rozgrywki opisane są niżej w dziale Mechanika Szczegółowa

    Mechanika szczegółowa
    -----------------------------------------------------------------------

    I. HISTORIA

    Jest rok 1120 BBY (przed bitwą o Yavin, przedstawioną w Gwiezdnych Wojnach IV: Nowa Nadzieja), Republika przeżywa kryzys w związku z postępującą decentralizacją. Kolejne systemy decydują się opuścić Republikę, stawiając na niezależność, lub przyłączając się do innych frakcji. Choć żadna frakcja nie jest obecnie w stanie równać się militarnie z Republiką, to jeżeli trend zostanie zachowany, to w przeciągu kilkunastu lat to stwierdzenie może już nie być prawdziwe. Kryzys rozpoczął się w 1130 roku, kiedy to system Ozillon ogłosił secesję z Republiki, wciągając do rebelii kilka innych systemów i planet. Rebelia ta została krwawo stłumiona przez Republikę, między innymi dzięki pomocy Rycerzy Jedi, a Ozillon z tętniącej życiem krainy stał się niemal wyludnionym stepem, który nawet po dziesięciu latach nie jest w stanie podnieść się z gruzów. Wydarzenia z tamtego okresu doprowadziły do tąpnięć w Senacie i przyjęciu szeregu ustaw, nadających szeroką autonomię systemom zaangażowanym w rebelię. Jedna przewrócona kość domina może teraz spowodować reakcję łańcuchową, która zakończyć się może upadkiem Republiki. Jej najwięksi rywale - Federacja Huttów i Zewnętrzny Sojusz z pewnością nie będą chciały przespać tego momentu.

    II. GEOGRAFIA

    Galaktyka składa się z trzech pierścieni:
    1) Światów Jądra: mocno związanymi z Republiką z planetami takimi jak:
    - Coruscant (silnie zurbanizowana, siedziba Senatu i Rady Jedi)
    - Phaalia (oceaniczna, największy producent paliw i energii w tym pierścieniu)
    - Mualiv (typu terrańskiego, mocno zindustrializowana, największy producent maszyn i uzbrojenia w Galaktyce, jej księżyc to potężna twierdza wojskowa Republiki)
    2) Wewnętrznych Rubieży, będących wciąż pod dużym wpływem Republiki i planetami takimi jak:
    - Yavin 4 (pokryty dżunglą księżyc planety Yavin, będący siedzibą Akademii Jedi; prawdopodobnie najsilniejsza twierdza w Galaktyce)
    - Ozillon (miejsce dawnej rebelii przeciwko Republice, obecnie słabo zaludnione trawiaste stepy)
    - Karov (gwałtownie rozwijająca się, aspirująca do zostania stolicą Wewnętrznych Rubieży planeta terrańska)
    - Kirov (jedyny księzyc Karova, skalista, zindustrializowana)
    - Epheron (uboga planeta, miejsce urodzenia mistrza Spektruma)
    3) Zewnętrznych Rubieży, będący swoistym Dzikim Zachodem Galaktyki, z minimalnym lub żadnych wpływem Republiki i planetami takimi jak:
    - Nal-Hutta (silnie zurbanizowana, stolica Federacji Huttów, aspirująca do bycia stolicą Zewnętrznych Rubieży)
    - Nar-Shaddaa (księżyc Nal-Hutty, największy port handlowy w tym sektorze)
    - Abos (silnie zurbanizowana, stolica Zewnętrznego Sojuszu, podejrzewanego o piractwo i nękanie systemów z Wewnętrznych Rubieży)
    - Lapitera (producent paliw i energii, członek Zewnętrznego Sojuszu)
    - Yenzurus (skalista, zindustrializowana, producent maszyn i uzbrojenia)
    - Dagua (neutralna samowystarczalna planeta, bogactwem dorównująca nawet Coruscantowi; jej księżyc Galmoth jest potężną bazą wojskową)
    - Odenus (neutralna planeta zarządzana w całości przez roboty, humanoidzi z reguły nie mają tam wstępu)

    Pierścienie są również podzielone na sektory. Mapa Galaktyki zostanie ujawniona po zakończeniu zapisów i po rozmieszczeniu wszystkich zgłoszonych planet w Galaktyce. Położenie planet i sektorów ma znaczenie dla ich kontroli, dla nierozgrywających swojej gry na strategicznej mapie odległość w większości przypadków ma marginalne znaczenie.

    III. KLASA POSTACI

    Wybór ma bezpośredni wpływ na rodzaj prowadzonej rozgrywki. Nie ma możliwości jej zmiany na życzenie, jej ewentualna zmiana musi wynikać z postępu w przygodzie. Dostępne są trzy klasy postaci:

    1) Senator - swoje działania przeprowadza przede wszystkim w Senacie, bierze udział w obradach, przedstawia własne pomysły lub wspiera inne, ale przede wszystkim dba o interes Republiki lub własnej planety (w zależności od ustalonego celu). Nad pracami Senatu czuwa Kanclerz, który samodzielnie lub z pomocą swojego gabinetu podejmuje działania w oparciu o decyzje Senatu i może być przez niego w każdej chwili (z wyjątkiem pierwszych trzech tur) odwołany. Senator reprezentuje zawsze tylko swoją planetę, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby przewodniczył frakcji, zrzeszającej inne planety i Senatorów.

    2) Jedi - rezyduje w Akademii Jedi (z wyjątkiem Rady Jedi, która przebywa na Coruscancie) i w zależności od powierzonych mu przez Radę zadań służy Republice lub Akademii. Pełni rolę "państwowego" najemnika, będąc narzędziem w rękach Rady na misjach dyplomatycznych, interwencjach militarnych, a w oczekiwaniu na zadania od Rady doskonali swoje umiejętności w Akademii. Jedi posiadają następujące rangi i odpowiadające im kolory mieczy świetlnych:
    - Padawan (niebieski)
    - Strażnik (żółty)
    - Mistrz (zielony)

    Wyjątkami od tej reguły są Mistrz Spektrum (fioletowy) oraz mistrz Maduk (biały) - prawdopodobnie najpotężniejszy Jedi w całej Galaktyce. Gracz zaczynający jako Padawan może samodzielnie rozwinąć swoje umiejętności i zostać Strażnikiem, specjalistą od walki mieczem świetlnym, albo pod okiem innego Mistrza Jedi również zostać Mistrzem, specjalistą od umiejętności Mocy. Pierwsza ścieżka jest łatwiejsza i krótsza, druga ma praktycznie nieograniczony sufit możliwości rozwoju.

    3) Najemnicy - wolni strzelcy, podążający jedynie za chęcią zysku lub bliżej innym nieznanym pobudkami. Współpracują z Senatem, Radą Jedi lub konkurencyjnymi organizacjami (Federacja Huttów, Zewnętrzny Sojusz) i tak samo jak Jedi są pionkami na wielkiej planszy Galaktyki, choć mają większą swobodę w zawiązywaniu sojuszów od Jedi za cenę rozwoju postaci. Przeciętny Najemnik jest lepszym wojownikiem od Padawana i stoi na równi ze Strażnikami Jedi. Najemnicy mogą łączyć się w załogi, stając się piekielnie skutecznymi wykonawcami woli swoich mocodawców.

    IV. RASA POSTACI

    Rasy nie mają wpływu na umiejętności bohaterów i wszystkie humanoidalne (co dyskwalifikuje m.in zwierzęta), władające językiem wspólnym (co dyskwalifikuje m.in Ewoki) są dostępne.

    V. CEL GRY

    Podobnie jak w przygodzie Wielkie Odkrycia Geograficzne, wszyscy bohaterowie będą posiadali indywidualne cele, które mogą pomóc określić im kierunek działania w przygodzie. W przeciwieństwie jednak do tamtej przygody, cele bohaterów będą mogły zostać utajnione i nie będą dostępne na Karcie Postaci. Wymagać to będzie jednak podania adresu e-mail. Nie przewiduję wyjątków od tej reguły, przekazanie graczom ich indywidualnych celi w grze odbędzie się w sposób zautomatyzowany.
    Śledzenie celów w grze będzie obowiązkiem gracza, ich spełnienie i podążanie nimi nie będzie obowiązkowe.

    VI. CHARAKTER

    Determinje oczekiwane zachowania bohatera i jest ściśle powiązany z decyzjami, jakie będzie podejmował. Określone grupy charakterów mogą mieć dostęp do szczególnych okazji na początku oraz w trakcie gry. W grze skorzystamy z szeroko znanej matrycy charakterów z gry Dungeons and Dragons. Tutaj możecie zobaczyć czym są wspomniane charaktery. Jeżeli zniechęca was lektura po angielsku, poniżej tl;dr:
    - Praworządny: kieruje się własnym lub zewnętrznym kodeksem
    - Chaotyczny: polega na impulsach lub emocjach
    - Dobry: jeżeli nie ma innej możliwości, wtedy stawia dobro ogółu nad dobrem jednostki
    - Zły: stawia dobro jednostki (najczęściej swoje) nad dobrem ogółu

    Podążanie ścieżką, wyznaczoną przez charakter będzie szalenie istotne dla bohatera. Podejmowanie wyborów niezgodnych z charakterem może zahamować rozwój bohatera lub nawet doprowadzić do utraty kontroli nad nim. Przykładowo Chaotyczny Zły nie będzie mógł ratować życia innemu bohaterowi, jeżeli w wyniku tego naraziłby swoje życie. Z kolei Praworządny Dobry nigdy nie wpadnie w berserkerski szał zabijania. Aby zachęcić graczy do podjęcia odważniejszych wyborów, wybór Chaotycznego Neutralnego wiązać się będzie z minimalną ilością dodatkowych możliwości.

    VII. ROZGRYWKA

    Podzielona na tury o nieregularnej długości. Przedziały czasowe na początku gry będą uzależnione od działań Senatu, w którym przeprowadzane będą odpowiednio Debaty i Głosowania. Pomiędzy Debatami i Głosowaniem Kanclerz wyznaczać będzie planowane przez Republikę działania i wskazywać, kto tego działania będzie się podejmował. Równolegle rozgrywane będą działania Federacji Huttów (FH) i Zewnętrznego Sojuszu (ZS). Ilość działań do podjęcia będzie uzależniona od wielkości i Potencjału Gospodarczego państwa. Republika rozpoczyna rozgrywkę z czterema Akcjami Strategicznymi (AS) na turę, FH i ZS z jedną. Typowa tura wyglądać będzie następująco:

    1) Senat debatuje nad stanem Republiki i proponuje kolejne rozwiązania. W tym czasie Kanclerz negocjuje z Najemnikami stawkę (Jedi pracują "za darmo").
    2) Senat przeprowadza głosowania, a Kanclerz w jego trakcie lub po jego zakończeniu wskazuje które Akcje Strategiczne przeprowadzą wskazani przez niego Najemnicy, a które Jedi (wskazani przez Radę Jedi)
    3) Rozgrywane są wydarzenia wysłanych do Akcji Strategicznych Najemników i Jedi, a Jedi pozostający w Akademii podejmują swoje decyzje.
    4) Rozgrywane są decyzje w Akademii oraz opcjonalnie rozegrane zostaje posiedzenie Rady Jedi.

    Kanclerz zachęca Najemników do podejmowania współpracy, oferując im Kredyty (galaktyczną walutę) w zamian za wykonane zadanie. Najemnicy za Kredyty mogą ulepszyć swój sprzęt, ulepszać swoje statki kosmiczne lub kupować Akcje Indywidualne. Stan konta wszystkich graczy (poza kontem Kanclerza / Republiki) pozostaje tajemnicą.

    Jedi, znajdujący się w Akademii, w przeciwieństwie do Najemników nie rozgrywają Akcji Indywidualnych, mogą jednak łączyć się w grupy i przeprowadzać Akcje Grupowe (minimalna liczba graczy potrzebna do przeprowadzenia takiej akcji zostanie podana przed startem gry)

    Pojedynczy senatorowie nie mogą przeprowadzać ani Akcji Indywidualnych, ani Akcji Grupowych, nie mogą również zatrudniać Najemników i Jedi, a na starcie gry nie posiadają Kredytów. Mogą się jednak łączyć we Frakcje w Senacie. Lider Frakcji może przeprowadzać Akcje Strategiczne, jeżeli Frakcja posiada wystarczającą liczbę Potencjału Gospodarczego, a minimalna ilośc Senatorów potrzebna do założenia Frakcji podana zostanie przed startem gry.

    VIII. STATYSTYKI

    W grze rozróżniać będziemy trzy rodzaje statystyk - strategiczne, taktyczne i indywidualne

    1) Strategiczne związane są nierozerwalnie z działaniami politycznymi i militarnymi Republiki i innych organizacji.
    - Potencjał Gospodarczy (1-5 dla jednej planety) - jego suma wpływa na ilość Akcji Strategicznych, jakie w danej turze może podjąć lider organizacji
    - Potencjał Militarny (1-5 dla jednej planety) - jego suma to siła danego sojuszu w przypadku konfliktów międzyplanetarnych na wielką skalę, łączna siła flot kosmicznych, oddziałów naziemnych i wszelkiego typu wojsk
    - Obronność (1-5)- współczynnik dotyczący pojedynczej planety / systemu będący kontrą na Potencjał Militarny - choć wyrażony w takiej samej skali jak Potencjał Militarny, to nie ma arytmetycznego przełożenia na skuteczność Potencjału Militarnego przeciwnika. To geometrycznie rosnący modyfikator do rzutu kością (weterani gier mogą skojarzyć ten mechanizm z fortami w Krucjatach).

    2) Taktyczne dotyczą Akcji Strategicznych oraz skuteczności ich wykonywania. Przypisane są do drużyn i załóg wykonujących AS. Wszystkie statystyki taktyczne wyliczane są ze statystyk indywidualnych.
    - Dyplomacja określa skuteczność podejmowanych akcji dyplomatycznych, do testu liczą się współczynniki tylko dwóch Dyplomatów
    - Walka to umiejętność walki i ucieczki i jest sumą współczynników wszystkich członków załogi lub drużyny

    3) Indywidualne to wyszczegółowione umiejętności bohatera, będące (z wyjątkiem Charakteru i Strony Mocy) tajne. Statystki z literą T przy nazwie wpływają na statystyki taktyczne. Najlepszym sposobem, aby dowiedzieć się więcej o umiejętności bohatera jest poddać go próbie...
    - Perswazja (T): zdolność przekonywania innych do swojej racji
    - Morale (T): (za wiki) skłonność do podtrzymywania wiary w wyznaczone cele lub siebie samych
    - Pilotaż (T): zdolność prowadzenia
    - Nawigacja (T): pomaga szybciej pokonywać duże odległości w kosmosie i zwiększa szanse na znalezienie właściwej drogi po zgubieniu się
    - Blaster (T): umiejętność obsługi ręcznych i stacjonarnych broni laserowych różnego typu oraz broni zasięgowej
    - Lightsaber (T): umiejętność walki mieczami świetlnymi i wszelką bronią białą
    - Percepcja (T): czułość zmysłów, m.in do wykrywania pułapek
    - Moc (T): określa siłę Mocy bohatera w rzutach ofensywnych i obronnych
    - Komputery: to nie tylko zdolność do wyciągania cennych informacji z terminali, ale i zdolność do łamania cyfrowych zabezpieczeń
    - Pułapki: poza przygotowywaniem zasadzek ułatwia również skradanie się
    - Leczenie: na placu boju pomaga przetrwać rannym towarzyszom
    - Naprawa: zepsuty statek, komunikator, blaster czy droid nie będą więcej zmartwieniem

    IX. AUTONOMIA

    Specjalny modyfikator Potencjału Gospodarczego (PG) i Potencjału Militarnego (PM)- odjemnik wyrażony w formie liczby całkowitej, zmniejszający sumę obu potencjałów Republiki i będący "zyskiem" Frakcji w Senacie. Przykładowo jeżeli trzy planety, będące członkami Republiki i jednocześnie członkami Frakcji Piaskowych Farmerów mają PG 4, PM 4 i Autonomię -1, oznacza to że Kanclerz ma do dyspozycji 9 PG i 9 PM , a Frakcja Piaskowych Farmerów 3 PG i 3 PM.

    X. AKCJE STRATEGICZNE

    Podejmowane przez Kanclerza (względnie Senat), liderów konkurencyjnych organizacji (Federacja Huttów) i opcjonalnie przez liderów Frakcji. Ich dostępna ilość zależy od sumy statystyk Potencjału Gospodarczego wszystkich planet / systemu w organizacji (lub Frakcji). W nawiasie podano, czy AS wymaga użycia (N)ajemników lub (J)edi.
    - wyślij Dyplomatów, by namówili układ do przyłączenia się do Republiki (J)
    - dokonaj zamachu stanu i posadź u władzy ludzi sprzyjających Republice (N/J)
    - wyślij ochronę dla władców planety (N/J)
    - odbij zakładników (N/J)
    - zleć zabójstwo ważnego NPC lub gracza (N/J)
    - Akcja Indywidualna Kanclerza (N/J)
    - zwiększ Potencjał Gospodarczy planety
    - zwiększ Potencjał Militarny planety

    W rolę Kanclerza wcieli się postać graczki @profesjonalna_skarpeta - Aurora Pryde

    XI. MODYFIKATORY REPUBLIKI

    Republika istnieje w Galaktyce od tysięcy lat i choć przechodziła mniejsze lub większe kryzysy, systemy wciąż cenią sobie przynależność do tej organizacji. Bycie członkiem Republiki to przywilej, a efekt śnieżnej kuli to gwarancja rozwoju.
    - Wszystkie Akcje Strategiczne podejmowane przez Republikę w Światach Jądra dostają bonus x2 do statystyk taktycznych
    - Wszystkie Akcje Strategiczne podejmowane przez Republikę w Wewnętrznych Rubieżach dostają bonus x1,25 do statystyk taktycznych
    - Statystyki strategiczne układów połączonych z Coruscantem sektorami kontrolowanymi przez Republikę nigdy nie spadną poniżej 2.

    Nie ma gwarancji zachowania tych premii w przypadku upadku lub przekształcenia Republiki.

    XII. BALANS GRY

    Niektóre elementy przygody uzależnione są od ilości graczy, która obecnie jest niewiadomą. Z tego powodu określenie dokładnych progów np. minimalnej ilości Senatorów do założenia Frakcji, minimalnej ilości Potencjału Gospodarczego do wykonania Akcji Strategicznej, ilości Akcji Strategicznych przypadających na Frakcję czy kosztu Akcji Indywidualnej dla Najemników w Kredytach jest niemożliwe na tym etapie gry.
    Są w przygodzie również elementy, które od początku wydają się niezbalansowane - niektórzy gracze mają lepszy start od innych np. Członkowie Rady Jedi są silniejsi od Padawanów. Jest to zamierzony element gry, który sprawdzał się w poprzednich przygodach i pozwalał przygodzie toczyć się w kierunku oczekiwanym przez graczy.

    XIII. RADA JEDI

    Szczególny organ w rozgrywce, którego zadaniem na poziomie mechanicznym będzie wskazywanie mistrzów Jedi oraz ich Padawanów / towarzyszy na Akcje Strategiczne, zlecane przez Kanclerza. Ich zadaniem fabularnym jest zachowanie balansu Mocy (balansu rozumianego przez przewagę dobra nad złem) poprzez dbanie o stabilność Republiki. Rada nie ma przewodniczącego, a jedyną funkcją jest reprezentant Rady w Senacie, wybierany na kadencje. Członkami Rady Jedi są:

    - mistrz Maduk (NPC - Twi'lek)
    - mistrz Spektrum (NPC - człowiek)
    - mistrzyni Veela (NPC - Twi'lek)
    - mistrz Kaam (NPC - człowiek)
    - (postać gracza @Queltas)
    - (postać gracza @Stah-Schek)
    - (postać gracza @Lisaros) - Reprezentant Rady w Senacie

    XIV. AKADEMIA JEDI

    Kuźnia talentów, mająca swoją siedzibę na księżycu Yavin 4. Jej uczniowie nazywani są Padawanami i pod koniec okresu dojrzewania właściwego dla swojej rasy trafiają tutaj ze Świątyni Jedi na planecie Coruscant, gdzie wcześniej pobierali nauki jako młodziki. Akademia pozwala im się przygotować do obranej przez nich ścieżki Strażnika Jedi lub Mistrza Jedi, biegłego w walce mieczem świetlnym lub biegłego w używaniu Mocy i sztuce dyplomacji. Padawani uczą się pod okiem innych Strażników oraz Mistrzów Jedi, delegowanych do nauki Padawanów. Głównymi nauczycielami w Akademii są mistrz Kruul (NPC - Zabrak) oraz postać gracza @Yokaii - ta dwójka najlepiej zna swoich podopiecznych, widzi ich słabe i mocne strony oraz wydatnie przyśpiesza ich rozwój jako Rycerzy Jedi.

    XV. NAR SHAADAA I KONFEDERACJA

    To na tej planecie najłatwiej spotkać Najemnika, o ile oczywiście nie jest w trakcie jednej ze swoich licznych podróży. Najemnicy zrzeszeni w Konfederacji mają niepisaną zasadę niewchodzenia sobie w drogę, jeżeli ich interesy ze sobą nie kolidują, ale nie każdy Najemnik zrzeszony jest w Konfederacji. Przywódcą Konfederacji jest Odenus III (NPC) i choć żaden z Najemników do tej pory go nie spotkał (a ujawnia się tylko w formie hologramu), cieszy się poważaniem wśród nich dzięki sprawnemu zarządzaniu organizacją i płaceniu rachunków na czas.

    XVI. MOC I UMIEJĘTNOŚCI ORAZ JEJ STRONY

    Moc to żywa energia, płynąca przez całą Galaktykę. Rycerze Jedi znani są od wielu tysięcy jak jako mistrzowie w jej kontrolowaniu. Moc objawia się w dwóch stronach - Jasnej (reprezentującej życie, harmonię, rozum i dobro) oraz Ciemnej (reprezentującej śmierć, chaos, emocje i zło). Każda z nich daje dostęp do unikalnych umiejętności, które na poziomie mechanicznym są niemałymi modyfikatorami do testów (głównie walki), a fabularnie będą ubogacać naszą wspólną przygodę. Umiejętności Mocy dostępne są tylko dla graczy wybierających klasę Jedi.

    Wybór Strony Mocy przez bohatera zwiększa skuteczność umiejętności właściwych dla danej Strony. Każdej umiejętności bohaterowie muszą się najpierw nauczyć, muszą również znaleźć nauczyciela tej umiejętności (wybitnym jednostkom wystarczy umiejętne studiowanie ksiąg w bibliotece Jedi).

    Niekompletna lista umiejętności Mocy:

    Neutralne:
    - odepchnięcie (np. przedmiotów)
    - przyciągnięcie
    - skok (umożliwia pokonywanie dużych wysokości i chroni przed mniejszymi upadkami)
    - tarcza mocy (chroni jej użytkownika np. przed promieniami Blastera)
    - rzut mieczem (zamienia miecz świetlny w zabójczą broń zasięgową)

    Jasna Strona:
    - leczenie (nie można nią leczyć innych osób)
    - zniszczenie droida (specjalna umiejętność, która unieszkodliwia każdy rodzaj maszyn)
    - perswazja Mocą (wymusza na słabych umysłach określone zachowanie)

    Ciemna Strona:
    - uścisk (służy do zasięgowego miażdżenia np. gardła)
    - błyskawice (zasięgowa umiejętność, która może nawet obezwładnić ofiarę, mało skuteczna wobec droidów i maszyn)
    - mroczny szał (zwiększa zdolności bojowe Jedi)

    Dodatkowe umiejętności mogą pojawić się w trakcie gry lub zostać dodane w wyniku negocjacji z graczami.

    XVII. UZBROJENIE

    Broń to obok umiejętności Mocy również jedynie fabularne zabarwienie istniejących mechanik. Podstawową bronią w Galaktyce jest broń laserowa i miecze świetlne. Blaster to najpopularniejsza broń osobista w całej Galaktyce, a jej lokalne odmiany co do zasady nie różnią się zbytnio niczym więcej jak wyglądem. Statki kosmiczne korzystają z potężniejszych laserów, a ich zakup jest możliwy w ramach indywidualnych ustaleń lub w późniejszym etapie gry. Przykładowe uzbrojenie osobiste oraz sprzęt zostaną przedstawione w oddzielnym wpisie.

    XVIII. INDYWIDUALNE USTALENIA

    Jeżeli masz koncepcję postaci, która nie mieści się w przedstawionych przeze mnie ramach, zawsze możemy ponegocjować nagięcie powyższych zasad w zamian za przyjęcie negatywnego modyfikatora lub cechy dla Twojej postaci. Jeżeli chcesz ze mną o tym porozmawiać, wejdź na Discord i w dogodnym dla nas obojga terminie porozmawiamy o Twoim bohaterze. Jeżeli jesteś Najemnikiem i łączysz się z innymi w załogę, Wasza pozycja negocjacyjna znacznie wzrasta! Jeżeli chcesz grać Jedi i znalazłeś ucznia / uczniów wśród innych graczy, może się to przełożyć na wyższe statystyki indywidualne. Jeżeli jesteś Senatorem i znalazłeś innych Senatorów do swojej Frakcji, to fajnie.

    -----------------------------------------------------------------------

    Po przeczytaniu takiej ściany tekstu na pewno mogą nasunąć się jakieś pytania, dlatego zachęcam do zadawania ich w tym temacie. Po rozpoczęciu gry wątek z pytaniami będzie prowadzony na Discordzie

    Proszę Was również o WSTĘPNE zadeklarowanie wyboru postaci - pomoże mi to w określeniu wspomnianych w rozdziale XII progów.
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    P2 - Ścieżka #lacunafabularniestarwars - tag nowej gry
    #lacunafabularnie #lacunafabularnieczarnolisto
    P1
    ---------------------------------------------------

    - Nie było tak źle - powiedział młody padawan. - Po prostu nie byliśmy dla nich przekonujący.
    - Co to niby ma znaczyć? - obruszyła się mistrzyni Veela. - Ich system zmaga się z brakami energii, zagrożone są farmy hydroponiczne, system podtrzymywania tlenu w koloniach działa już tylko na panelach solarnych. Jedna awaria i wszystkie miasta na planecie, setki tysięcy osób umierają po kilku minutach w agonii.
    - Mistrzyni... - zaczął powoli chłopak, nie chcąc najwyraźniej wchodzić jej w połowę zdania. - Republika nie ma dla mieszkańców Kirova nic do zaoferowania poza jeszcze większym ich zubożeniem. Ten księżyc z trudem daje sobie radę z podatkami, jakie nakłada na nich planeta-matka Karov. Dodaj do tego podatki na rzecz Republiki i co ludziom będzie z tych paliw i dołączenia do szlaku handlowego?
    - Słyszysz sam siebie, młody padawanie? - zakpiła Twi'lekanka. - Właśnie handel z planetami Republiki jest dla nich szansą na wyjście z biedy i cierpienia. Tutejsi liderzy widzą jedynie minusy współpracy z Republiką, bo obowiązki nałożone są głównie na nich - na kastę rządzącą. Szary obywatel tej planety może tylko zyskać na paszporcie Republiki.
    - Nie, jeśli zostanie wysłany na wojnę. Czy Republika nie dąży do zbrojnego rozwiązywania spraw beznadziejnych? Taki jak ta tutaj?
    - Jesteśmy tutaj z misją dyplomatyczną - w głosie Veeli słychać było lekką irytację. - Nie udało się tym razem, to spróbujemy następnym. Z całą pewnością jesteś lepszym Jedi niż politykiem. Nie ma mowy o rozlewie krwi tylko dlatego, że negocjacje nie poszły po naszej myśli...

    Drogę dwójki Jedi zastąpiły nagle dwie zakapturzone postaci. Veela momentalnie dostrzegła, że zostali otoczeni przez co najmniej dziesięć osób, ustawionych na różnych pozycjach. Szybko wyciągnęła swój miecz, który zabłysnął zielonym blaskiem. Jej uczeń nie zadając zbędnych pytań dobył swoją broń o niebieskim świetlistym ostrzu. Obce sylwetki podniosły blastery w kierunku dwójki, jedna z nich przemówiła skrzeczącym głosem

    - To nic osobistego.

    * * *

    - Zamknij oczy.

    Padawan posłusznie wykonał polecenie. Mistrz Kruul chodził powoli z jednego końca pokoju do drugiego. Przebywali w pomieszczeniu sami. Długo milczał, po czym spojrzał na ucznia.

    - Co widzisz?
    - Akademię na czwartym księżycu Yavina. Jestem w dormitorium z innymi padawanami. Dan z Kasslerem znowu grają w pazaaka. I to mimo tylu uwag mistrzów i strażników. Ze to nie pomaga w koncentracji. Że odrywa nas od teraźniejszości, na której mamy się skupić.
    - Ciebie też odrywa - zauważył kąśliwie Kruul. - Skupiamy się w końcu na tym, co już było. Co jeszcze?
    - Dan nagle przewraca całą planszę i zrzuca ją na ziemię. Kassler wstaje, następuje gorączkowa wymiana zdań.
    - Pokłócili się o grę?
    - Nie... - zawahał się padawan. - Kassler mówił ciągle coś do Dana. Coś o życiu poza świątynią. Rodzinach, podróży po wszechświecie. Ale mówił też o poszukiwaniu sensu swojego istnienia.
    - To tak zdenerwowało Dana? - zapytał Zabrak
    - Powiedział, że Kassler nie wie o czym mówi, bo jest beznadziejny w naukach Jedi. Fatalny w walce mieczem świetlnym. Kontrola mocy gorsza niż u kilkuletniego młodzika. Miał w tym sporo racji...
    - Tak uważasz?
    - Tak, chociaż Dan nie powinien dać się złapać z zaskoczenia. Żaden z naszej trójki nie powinien mieć broni w dormitorium. A jednak Kassler ją ze sobą zabrał. Zupełnie jakby planował tę ucieczkę od samego początku.
    - Proste umysły nie skrywają zbyt wielu tajemnic dla mistrzów Jedi - zauważył mistrz Kruul. - Nie obwiniam ani ciebie, ani Dana za całą sytuację. Mów dalej.
    - Danowi uciął przedramię, którym próbował się zasłaniać. Mi groził, że zrobi to samo, jeżeli zacznę krzyczeć. Zabrał ze sobą niewielki plecak, wyłączył miecz i wybiegł z dormitorium. Na odchodne krzyknął do mnie coś, czego z początku nie zrozumiałem.

    * * *

    - Mistrzu Spektrumie, kim byli najemnicy, którzy zaatakowali padawana Kasslera? - zapytała mistrzyni Veela
    - To te same szumowiny, które dręczą dla zarobku mieszkańców Wewnętrznych i Zewnętrznych Rubieży na zlecenie innych szumowin - odparł mistrz Spektrum. - Zwą się Konfederacją Galaktyczną, przywódca tej konkretnej bandy nazywał się Zomo. Weteran walk o Ozillon - oczywiście po stronie Ozillonu. Po wojnie uciekł z systemu, dołączając jak wielu rozczarowanych do Konfederacji. Jego historia akurat niewiele miała wspólnego ze sprawą Kasslera, poza tym że obaj znaleźli się w złym miejscu o złym czasie.
    - Czyli ten cały Zomo nie miał kryształów Mocy?
    - Nie, wykorzystał naiwność padawana, który myślał, że skontaktował się z ważnym handlarzem w półświatku. Niesiony niezrozumiałym dla mnie durnym młodzieńczym pędem uznał nie tylko, że nieznajomy kryształami rzadszymi od cnoty dorosłej twi'lekanki, ale i ma ich cały kontener.
    - Pozostawienie tego głupca na śmierć wyrządziłoby Wszechświatowi więcej pożytku niż szkody - powiedział szyderczo mistrz Kaam. - Naiwność i głupota to cecha pospólstwa, ale wiara w legendy to już wyższy poziom umysłowego...
    - Mistrzu Kaamie! Mistrzu Spektrumie - oburzyła się Veela - Sprawa jest poważna i o powagę was proszę! Poza tym nie możemy wykluczać żadnych scenariuszy na tym etapie.
    - Przepraszam, mistrzyni - Kaam spoważniał i skinął głową, dając znak Spektrumowi do kontynuowania.
    - Również przepraszam za to porównanie. Jednak przesłanie jest dla szanownej Rady mam nadzieję jasne. Żadnych kryształów Mocy nie znaleźliśmy. Zomo miał miecz świetlny ze sobą, ale zdobył go wiele lat temu. Należał do Padawana Mork'rona, który zaginął bez śladu podczas misji dyplomatycznej. Nie ma innego źródła kryształów niż to, o którym wie i które kontroluje Rada.
    - Dziękuję mistrzu Spektrumie. Jeżeli Senat nie będzie pytał o incydent, to przedstawiciel Rady nie będzie się pchał przed szereg z raportem do wygłoszenia. Jeżeli Kanclerz odwiedzi nas z zestawem pytań, dostanie wszystkie interesujące go odpowiedzi.
    - Mistrzyni, jeżeli mogę - wtrącił się Spektrum. - To nie jest jednostkowy incydent. To również nie jest kolejny, znudzony życiem w Akademii student. Wszyscy czterej przed ucieczką mówili o tym samym. Dlaczego przemilczamy ten element?

    * * *

    Miecz Veeli tańczył, odbijając nadlatujące ze wszystkich stron promienie blasterów. Doskoczyła do dwóch napastników z przodu, by rozprawić się z nimi szybkimi cięciami. Padawan wykonał skok na wysokośc kilkunastu metrów, wskakując na parapet okna, z którego trzech napastników prowadziło ostrzał. Przerażeni i zaskoczeni próbowali trafić młodego Jedi, ale ten wyśmienicie radził sobie z promieniami ich blasterów, odbijając wszystkie prosto w stronę napastników. Gdy upadali, padawan profikaktycznie pozbawił ich głów, po czym wyjrzał z powrotem na ulicę. Z przerażeniem dostrzegł ogromne działko przeciwlotnicze, które kierowało się w stronę mistrzyni Veeli. Również i ona dostrzegła co się dzieje, ale na reakcję było już za późno. Przyjęła obronną pozę, oczekując najgorszego, gdy zobaczyła skaczącego w stronę działka padawana, który... cienkimi i rzadkimi błyskawicami, dobywającymi się z jego lewej dłoni uszkodził działko przeciwlotnicze. Siedzący na nim napastnik aż podskoczył, jak pokopany prądem z gniazda dla droidów technicznych i spadł z działka. Szybko wyciągnął blaster, schowany pod luźnym ubraniem, ale w tym momencie wytrzeszczył oczy i złapał się za gardło. Wciąż wpatrujący się w niego padawan trzymał wyciągniętą w jego stronę pięść, którą powoli zaciskał. Chwilę później poczuł silne uderzenie w wyciągnięte ramię i zobaczył stojącą przed nim mistrzynię Veelę, która wyciągniętym przed chwilą paralizatorem obezwładniła napastnika i błyskawicznie skuła kajdankami plazmowymi. Spojrzała na swojego ucznia z mieszaniną niedowierzania i wściekłości.

    * * *

    - Czego nie rozumiałeś? - dopytywał mistrz Kruul
    - Mówił, że znalazł miejsce, które niektórzy nazywają Studnią Mocy.
    - Czym jest Studnia Mocy?
    - Sam nie wiem, słyszałem tylko pogłoski. Jedni mówili, że to miejsce, które jest środkiem Galaktyki, ale nie w rozumieniu astronomicznym. Ten punkt to 0,0,0,0 na czterowymiarowym układzie współrzędnych Mocy. Że w tym miejscu swoje źródło ma cała Moc.
    - Wierzysz w to?
    - Nie, Moc jest przecież wszystkim wokół nas, jest bytem. Moc nie może mieć swojego źródła i ujścia, bo wszędzie jest jednakowa, choć nie zawsze zbalansowana. Dlatego bardziej wierzę tym, którzy mówią, że Studnia Mocy jest soczewką, która skupia w sobie niewyobrażalne pokłady Mocy. A kto będzie w stanie zapanować nad tą soczewką, ten będzie w stanie zrobić wszystko. W końcu na Mocy opiera się cały nasz wszechświat.
    - Od kogo usłyszałeś o Studni Mocy?
    - Kassler był pierwszy. Nie wiem skąd on się o tym dowiedział. Podobno Faro rozmawiał z samym mistrzem Madukiem, który powiedział mu, że nie traktuje legend poważnie i odesłał go do biblioteki w Akademii. Ale zarówno Faro jak i ja nic nie znaleźliśmy na ten temat. Nie wiemy nawet, czy takie miejsce w ogóle istnieje.
    - Otwórz oczy.

    Padawan powoli podniósł powieki, spojrzał na mistrza i wstał z maty. Kruul marszczył czoło, myśląc nad czymś intensywnie. Skinieniem głowy podziękował padawanowi, który opuścił pomieszczenie. Mistrz Jedi podszedł do terminala i wstukał coś na ekranie. Minutę później do pokoju wszedł mistrz Maduk. Kruul wstał i lekko się ukłonił, co Maduk skwitował gestem, nakazującym pozostanie w pozycji siedzącej.

    - Mistrzu Kruulu, w Radzie jesteśmy równi, ceremoniały zostawmy politykom. Powiedz, czy dowiedziałeś się czegoś nowego.
    - Tak, w dodatku nie są to dobre wieści - odparł ponuro Kruul. - W Akademii ktoś rozpuszcza plotki o Studni Mocy. Wszystkie tropy prowadzą do padawana Kasslera, ale przecież musiał być przez kogoś inspirowany. Musimy go koniecznie przesłuchać, kiedy tylko wybudzi się ze zbiornika z Bactą.
    - Obawiam się mistrzu, że do tego już nie dojdzie. Kassler został uduszony. Informacja sprzed godziny.
    - Co?! Jak to się stało? Przecież Bacta leczy najcięższe rany, nawet jeśliby zalać płuca tym płynem to humanoidzi, a zwłaszcza ludzie mogą nim oddychać.
    - Ktoś udusił go Uściskiem Mocy. Technika Ciemnej Strony, z pewnością ją znasz.

    Kruul wprawdzie powstrzymywał się od przekleństw, ale jego oczy zdradzały skrajną irytację.

    - Czyli znowu jesteśmy w martwym punkcie. Co teraz?
    - Pozostaje nam czekać na kolejny ruch wroga...

    * * *

    Statek podróżował od kilku godzin w hiperprzestrzeni. Padawan obserwował mapę na panelu nawigacyjnym. Veela wpatrzona była w pulpit pilota, choć autopilot został włączony krótko przed wskoczeniem w prędkość ponadświetlną. Wreszcie odwróciła się na fotelu i z poważną miną przemówiła do padawana.
    - Od kiedy interesuje cię Ciemna Strona Mocy?
    - Od czasu, kiedy przestałem być młodzikiem - powiedział spokojnie padawan.
    - Kto nauczył cię Błyskawic Mocy i Uścisku Mocy?
    - Sam... naprawdę sam! - dodał szybko, widząc ponurą minę mistrzyni. - Informacje były dostępne w bibliotece. Wystarczyło tylko dobrze ich poszukać.

    Zapadło niezręczne milczenie.

    - Znasz historię Sithów? - zapytała
    - Tak. Dawny odłam Zakonu Jedi, który uważał że Moc jest ściśle związana z emocjami, głównie tymi negatywnymi.
    - Sithowie na początku swojej ścieżki tego nie dostrzegali. Kierowali się zasadą, że zdobycie prawdziwej siły wymaga największych poświęceń. Doprowadzili nawet do wojny z Zakonem, którą sromotnie przegrali. Są teraz pieśnią przeszłości, niemniej nie możemy pozwolić na jego odrodzenie. Każdy, kto przejawia zainteresowanie Ciemną Stroną Mocy, stanowi zagrożenie dla Zakonu Jedi i dla Republiki.

    Wstała, po czym włączyła swój zielony miecz. Padawan spojrzał głęboko w oczy swojej mistrzyni. Jej oczy momentalnie zaszkliły się od łez.

    - To, o czym mówisz, nie jest drogą Jedi - powiedział spokojnie. - Twój lęk przede mną jest nieuzasadniony. Twoje przywiązanie do mnie niewłaściwe. Moja ścieżka nie jest taką samą, jaką podążać mają wszyscy wychowankowie Akademii od tysięcy lat. Jasna Strona nie daje wszystkich odpowiedzi o wszechświecie.
    - Nie chcę tego robić - powiedziała drżącym głosem Veela
    - Dlaczego nie? Jeżeli faktycznie jestem zagrożeniem dla Republiki, nie powinnaś się w ogóle wahać. Ale jednak się wahasz. Bo w głębi duszy wiesz, że mam rację! Można podążać ścieżką Jasnej Strony i być zepsutym jak niektórzy w Senacie. Można też odkrywać Ciemną Stronę szukając, jak może pomóc innym. Wszyscy mistrzowie powtarzają, że musi zostać zachowany balans Mocy we wszechświecie. Jak inaczej go osiągnąć, jeżeli całkowicie zamkniemy się na drugą twarz Mocy?

    Padawan zaczął powoli iść w stronę swojej mistrzyni. Veela ścisnęła mocniej miecz i uniosła go pionowo do góry.

    - Jeżeli chcesz mnie zabić za to, że nie podążam twoją ścieżką, proszę bardzo. To będzie i tak na twoim sumieniu. Wiesz, że nie zrobiłbym nic, co zaszkodziłoby Republice. Jestem jej oddany tak samo, jak ty.

    Zbliżył się do mistrzyni na odległość kilkudziesięciu centymetrów. Ostrze miecza świetlnego oddalone było od jego twarzy o zaledwie kilkanaście. Od jego blasku padawan musiał przymknąć jedno oko.

    - Znasz mnie, widzisz mnie na wylot. To ty mnie znalazłaś na Epheronie, gdy jako kilkuletnia sierota żebrałem o jedzenie na ulicy. Byłem wtedy bezbronny, otwarty i przejrzysty jak książka dla dzieci. Jak mogę sprowadzić na innych los, którego sam doświadczyłem kilkanaście lat temu?

    Veela wyłączyła miecz. Oboje patrzyli sobie z bliska głęboko w oczy, usta mistrzyni drgały z przejęcia. Pojedyncze łzy zamieniły się w wybuch płaczu i Twi'lekanka przytuliła swoją głowę do piersi chłopaka. Ten objął ją z kamienną twarzą, ale po chwili puścił i ponownie spojrzał jej w oczy.

    - Chcę mieć pewność, że mnie rozumiesz, a nie mi współczujesz.
    - Rozumiem cię - powiedziała poważnie Veela, ocierając oczy. - Nie rozumiem szlaku, który obierasz, ale rozumiem twoje pobudki. Nadal uważam, że tylko Jasna Strona Mocy zapewni pokój i dobrobyt Republice, ba, całej Galaktyce. W to wierzą Jedi od tysięcy lat.
    - Ale? - zapytał z nadzieją w głosie padawan
    - Ale nie mogę wykluczyć, że nie jest tak, jak mówisz. Od momentu, kiedy cię spotkałam, wiedziałam, że jesteś stworzony do wielkich rzeczy. Być może otworzysz nam wszystkim oczy. Podaj mi swój miecz.

    Padawan posłusznie oddał swoją broń. Veela podeszła do niewielkiej kasetki, z której wyjęła soczewkę z ramką. Otworzyła miecz świetlny swojego ucznia, wymieniając w nim wspomniany element. Po otrzymaniu miecza z powrotem, padawan włączył go, rozświetlając kokpit fioletowym światłem.

    - Kroczysz ścieżką, która akceptuje nauki Jedi i poszukuje odpowiedzi w niezbadanym przez Jedi terytorium. Czerwień Sithów i błękit Jedi daje fiolet, łączący pełne spektrum stron Mocy. Wykorzystaj tę ścieżkę, by przysłużyć się Republice i całej Galaktyce. Od dziś wszyscy nazywać cię będą Spektrum.

    ---------------------------------------------------

    W nadchodzącej grze fabularnej gracze będą mogli się wcielić w rolę:

    - Senatora, zasiadającego w senacie Republiki i reprezentującego w nim swoją planetę i jej interesy; rozgrywka toczyć się będzie głównie w Senacie Republiki, debatowaniu nad jej kształtem i wyznaczaniu jej działań zgodnie z interesem swojego systemu planetarnego lub frakcji. Senatorowie w trakcie gry będą mieli okazję na rozwój swojej planety lub sojuszu.
    - Jedi, którzy dbają o równowagę w Mocy i pokój w Galaktyce poprzez dbanie o dobro Republiki; rozgrywka polegać będzie albo na wykonywaniu działań wskazanych przez Senat lub Radę Jedi, albo w niektórych przypadkach na indywidualnych działaniach. Jedi w trakcie gry będą mieli okazję na rozwój swojej postaci.
    - lub Najemnika, który służy tej stronie, która oferuje mu lepsze warunki współpracy; rozgrywka będzie łączyć elementy klas Senatora i Jedi.

    Część z Was z pewnością mają pierwsze koncepcje swoich bohaterów, nie mając do końca ogólnego pojęcia o rozgrywce. Jeżeli potrafisz przedstawić swoją postać bez opierania się o mechanikę w grze i chcesz się tą wizją ze mną podzielić na tym etapie, wypełnij tę ankietę. Zaznaczam, że to jeszcze nie jest formularz zgłoszeniowy do gry. Na podstawie tej ankiety nie zostanie stworzona Karta Postaci.**

    Wskazówka do pytań nr 3 i 4:

    Charakter postaci nie musi się bezpośrednio wiązać ze Stroną Mocy, jaką postać uznaje za tę słuszną/dominującą. W oparciu o tradycyjną tabelę charakterów z Dungeons and Dragons, przyjmijmy że:

    - Praworządny oznacza ścisłe trzymanie się zasad nawet kosztem szkody jednostki
    - Chaotyczny oznacza poświęcanie zasad i ogółu celem ratowania jednostki
    - Dobry oznacza przedkładanie interesu ogółu nad interes osobisty
    - Zły oznacza dbanie o własny interes kosztem interesu wspólnego
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    P1 - Kolor #lacunafabularniestarwars - tag nowej gry
    #lacunafabularnie #lacunafabularnieczarnolisto

    ---------------------------------------------------

    Zomo skrzywił się z obrzydzeniem. Barman zapewniał, że lokalne piwo niewiele ustępuje tym ze Światów Jądra, tymczasem jego zapach wydawał się gorszy od oddechu spoconego Tauntauna. Najemnik westchnął ciężko i odstawił kubek z napitkiem. Rozejrzał się uważnie po kantynie - jego czterech towarzyszy ulokowanych było w strategicznych miejscach, z łatwym dostępem do osłony. Nic w tym dziwnego - złapanie celu w ogień krzyżowy zdecydowanie zwiększało szanse na powodzenie misji. Spojrzał na wyświetlacz komunikatora i po chwili podniósł wzrok w stronę śluzy wejściowej. Jego kontakt przybył punktualnie.

    Młody mężczyzna z krótko ostrzyżonymi włosami i cienkim długim warkoczykiem, który pasował do reszty fryzury jak pięść do oka. Przysiadł się do lustrującego go od wejścia mężczyzny i już miał unosić dłoń, by zamówić coś do picia, gdy Zomo gestem pokazał mu, że to nienajlepszy pomysł.

    - Przejdźmy po prostu do interesów - mruknął najemnik. - Kredyty masz?
    - 32 000, tak jak się umawialiśmy - odparł młodzieniec. - Pokaż mi kryształy.
    - Nie tutaj, młody! - syknął Zomo - Przejdziemy się do doków, już i tak dużo ryzykuję pojawiając się tutaj.

    Obaj mężczyźni wyszli z kantyny. Gwiezdny port nr 340 w Nar-Shaddaa nie należał do najruchliwszych za dnia, jednak po zmroku życie w tym sektorze ożywało. Wtopienie się w tłum nie było w ogóle trudne - nikt nie zwrócił uwagi na jedną z tysięcy takich zakapturzonych par. Nikt też nie zwrócił uwagi na czwórkę najemników, podążających ich śladem.

    * * *

    Ciemna alejka pomiędzy dwoma hangarami wyglądała jakby była przygotowana na ugoszczenie dwóch tajemniczych osób. Zomo stanął przy stoliku, na którym znajdowała się niewielka kasetka. Obok stołu, na wyłączonym ręcznym transporterze znajdowała się metalowa skrzynia.

    - Pokaż mi to, co zamawiałem - powiedział młodzieniec z udawaną pewnością w głosie.

    Zomo otworzył kasetkę, wyciągając z niej kilka niewielkich elementów. Wziął do ręki coś, co wyglądało jak metalowa tuba.

    - Z rękojeścią nie ma żadnej filozofii. Niektórzy preferują podwójne, ale to pozerzy. Zresztą Jedi o tym doskonale wiedzą, nie słyszałem nigdy o członku Rady, który by takiego używał. Dorzucam je wszystkie gratis do zamówienia, i tak nie miałbym co z nimi zrobić.

    Otworzył rękojeść, w środku której znajdowały się trzy skrytki różnej wielkości. Do największej z nich włożył naamitową baterię.

    - Te baterie przeżyły niejednego Jedi - powiedział Zomo, po czym dodał złowieszczo - Ciebie pewnie też przeżyją.
    - Co? Yyyy... ja przecież nie... nie jestem Jedi! - zająknął się młodzieniec.
    - A ten miecz świetlny, który ci dynda pod płaszczem to tak dla ozdoby? W dodatku nie masz żadnego blastera? - wyszczerzył zęby najemnik. - Mnie to nie obchodzi. Dajesz pieniądze, to możesz sobie być nawet senatorem. A i tacy u mnie bywali...

    W środkową skrytkę włożył niewielki, pulsujący ciemnofioletowym światłem kryształ. Miecz w jego dłoni zadrżał nieznacznie, jakby potrzebował odrobinę czasu na przystosowanie się do nowego źródła energii.

    - Skąd jest ten Kyber? - zapytał młodzieniec
    - Z Zewnętrznych Rubieży - burknął Zomo
    - Z którego systemu?
    - Nie interesuj się!

    W ostatnią, najmniejszą skrytkę wsunął płaską, kolorową soczewkę.

    - Tego u Jedi nigdy nie zrozumiem - powiedział najemnik. - Niby żyjecie w czystości, żadnych babeczek, żadnych pokus ciała. Ale kolory tych mieczy to dla was przedłużenie waszych męskości. Twi'lekanki są skromniejsze od was, nie obnoszą się tak z tą waszą wielokolorową świecącą biżuterią.
    - Nie wszyscy Jedi są tacy sami! - obruszył się młodzieniec. - A kolory nasz... to znaczy ich mieczy mają znaczenie!
    - Może mają znaczenie kto kogo będzie dzisiaj nadziewał - zachichotał najemnik. - Bo wiesz, brak kobiet, celibat... nie?
    - Niebieski kolor mają wszyscy padawani, uczniowie - zaczął wyliczać młodzieniec, choć jego rozmówca go o to nie prosił. - Niektórzy uczniowie mają swojego mistrza, który używa zielonego koloru. Są również Rycerze Jedi - wolni strzelcy, samotnicy. Większośc z nich mieszka w Akademii, ale część z nich podąża własnymi ścieżkami. Poznasz ich po żółtym kolorze miecza. Są też oczywiście wyjątki od tych reguł...
    - ... o które cię w ogóle nie pytałem młody - przerwal mu zirytowany Zomo, włączając złożony miecz świetlny.

    Alejka rozbłysła niebieskim światłem. Zomo obejrzał miecz, wykonał kilka niedbałych ruchów, po czym wyłączył go, pogrążając zaułek ponownie w ciemności.

    - Dla mnie to tylko nieprzydatny cep. Mało kto potrafi się tą bronią dobrze posługiwać. Blaster jest sto razy lepszy od broni białej.
    - Reszta jest w metalowej skrzyni?
    - Najpierw pieniądze.

    Młodzieniec wyciągnął niewielki czip z kredytami. Zomo pośpiesznie wyrwał mu plastik z rąk i przyłożył do swojego czytnika. Uśmiechnął się, po czym wskazał ręką skrzynię. Młody Jedi podszedł do skrzyni i wcisnął przycisk do otwierania. Wieko szczęknęło i uniosło się do góry. Zaskoczony chłopak dostrzegł, że skrzynia była pusta. Odwrócił się gwałtownie w kierunku Zomo, który celował w niego wyciągniętym znikąd Blasterem.

    - Dostaniesz cenną lekcję młody. Lekcję, którą powinni dostać wszyscy wyściubiający swój wścibski nos poza Światy Jądra. Szkoda tylko, że będzie ona ostatnią w twoim życiu.

    Młodzieniec dobył swój miecz, a zaułek ponownie zapłonęła jasnoniebieskim światłem.

    - Popełniasz śmiertelny błąd najemniku! - krzyknął Padawan
    - Lekcja jest bardzo prosta i krótka - ciągnął Zomo - "Nie podejmuj się zadań, które cię przerastają".
    - Możesz z tego jeszcze wyjść cało! - głos Padawana drżał

    Zomo wolną ręką rzucił czymś w kierunku młodzieńca. Ten odruchowo wyciągnął dłoń, aby odepchnąć Mocą lecący w jego kierunku przedmiot, ale w tym samym momencie najemnik oddał kilka błyskawicznych strzałów. Padawan zdołał odbić tylko pierwsze dwie wiązki lasera, dwie kolejne trafiły go w klatkę piersiową i przewróciły na plecy. Miecz świetlny wypadł mu z ręki. Zomo podniósł go, wyłączył i wycelował Blaster w umierającego chłopaka. Za jego plecami pojawiło się czterech innych najemników.

    - Nie szkoda ci było nas brać jako obstawę Zomo? - zaśmiała się jedna z najemniczek - Ten chłoptaś nie dałby rady nawet zepsutemu droidowi.
    - Są Jedi i są Jedi - powiedział ponuro Zomo - Ten tutaj raczej nie ma mistrza i pewnie uciekł z Akademii, znudzony życiem mnicha. Nie dziwię mu się. Przesuwanie kamiennych bloków i całodzienne medytacje nie są atrakcyjny sposobem na spędzenie życia.
    - Zomo, może jesteś doświadczony, ale nie jesteś najlepszy z nas. Jeżeli sam dałeś sobie radę z Jedi, to prawie każdy z naszej gildii sobie z takim poradzi!
    - Ostrożności nigdy nie za wiele - Zomo nie spuszczał z muszki prawie nieruchomego padawana - za jakiś czas Rada Jedi z Coruscant dowie się o jego śmierci i wyśle tutaj kogoś do węszenia. Przynajmniej dobrze, że ten nie miał mistrza.
    - To prawda, nie miał - odezwał się głos zza pleców najemników

    Najemnicy odwrócili się i dostrzegli zakapturzoną sylwetkę człowieka. Jego twarz była ukryta w cieniu. Nie celował w najemników żadną bronią.

    - Zabłądziłeś kolego? - zapytała kpiąco najemniczka, robiąc kilka kroków kierunku nieznajomego.
    - Ależ nie, zapewniam cię, że jestem w dobrym miejscu. Widzę nawet, że zdążylem na czas.

    Ściągnął z głowy kaptur. Długie, siwe włosy opadały na jego ramiona, a siwe brwi i broda zdawały się skrywać niewielkie blizny na twarzy. Wzrok miał zimny i przenikliwy, oczy w kolorze włosów i mina, która nie wyrażała żadnej pozytywnej emocji. Ledwo żywy Padawan otworzył szeroko oczy i wyszeptał cicho.

    - Mistrzu... mistrzu Spektrumie.

    Starzec zdawał się nie zwracać uwagi na to, co powiedział leżący jedi, ale Zomo przeszył zimny dreszcz. Spojrzał w stronę nieznajomego i krzyknął.

    - Nazwał cię mistrzem, to prawda?
    - I tak, i nie - powiedział spokojnie nieznajomy - To nie jest mój uczeń...
    - ZABIĆ!!! - krzyknął przerażony Zomo.

    W kierunku Spektruma poleciało kilkadziesiąt strzałów z blastera. Większość z nich trafiła prosto w mężczyznę, ale ten nawet nie drgnął. Zomo słyszał o mistrzach Jedi odbijających promienie blastera przy pomocy swoich mieczy świetlnych, jednak nigdy nie spotkał się z czymś takim. Spektrum powoli szedł w kierunku bezradnych najemników, którzy w końcu przerwali ostrzał. Najemniczka oddała jeszcze ostatni strzał w głowę mistrza Jedi, ale nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia.

    - Czy teraz moja kolej? - zapytał bez cienia uśmiechu na twarzy

    Nie czekając na odpowiedź błyskawicznie dobył swój miecz świetlny. Alejka ponownie rozbłysła światłem - tym razem fioletowym. Jednym skokiem Spektrum doskoczył do najemniczki i szybkim cięciem przeciął ją na pół wzdłuż kręgosłupa. Następnie rzucił swoim świetlnym niczym bumerangiem, a obracające się horyzontalnie ostrze miecza przecięło pozostałych czterech najemników. Miecz posłusznie wrócił do ręki starego Jedi, który podszedł i nachylił się nad Padawanem. Wyciągnął komunikator.

    - Transport do hangarów przy porcie 340. Znalazłem Padawana, potrzebuje zbiornika z Bactą, żeby przeżyć. Trzymaj się młody.
    - M... mistrzu, przepraszam... - głos młodzieńca był bardzo słaby
    - Nie czas na to, bądź silny. Skoncentruj się w sobie. Poczuj jak płynie przez ciebie Moc. Jak jesteś jej częścią tak samo jak my wszyscy. Pamiętaj, Jasna Strona Mocy wyleczy najcięższą ranę. Musisz ją w sobie odnaleźć.

    Młodzieniec zamknął oczy i zaczął powoli oddychać. Jego ciało zaczęło się powoli rozluźniać, grymas bólu powoli znikał. Gdy przyjechał transport, był w pełni świadomy. Przed włożeniem go do zbiornika z płynem Bacta spojrzał na mistrza Spektruma i uniósł kciuk w górę przed zaśnięciem.

    * * *

    - ... uciekinier z Akademii przeżył, od dwóch dni leczy się na statku Rady. Wyglądało to groźnie, ale zdążyłem na czas. Wciąż go nie przesłuchałem, ale to chyba zadanie dla szanownej Rady. Nie mam nic więcej do dodania w raporcie.

    ciąg dalszy nastąpi...
    pokaż całość

    źródło: pm1.narvii.com

  •  

    Dziś wieczorem (o 23:59) upływa termin zapisów do dwóch gier:

    1) #kilofyirewolwery - gra fabularna w tematyce Dzikiego Zachodu i gorączki złota. Prowadzi znany i lubiany @Akumulat

    Post organizacyjny i zapisy

    Discord gry

    2) #lacunafutbolowo - menedżer zespołów piłkarskich oparty o generator liczb losowych i podejmowanie decyzji o lekkim zabarwieniu fabularnym. Edycja testowa. Stan na godzinę 12:45 - pozostało tylko 12 miejsc.

    **Post organizacyjny i zapisy**

    Mój discord
    Discord graczy

    #lacunafabularnie
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Zapisy do przygody #kilofyirewolwery zamykają się jutro przed północą. Nie przegapcie tego terminu i sprawdźcie post organizacyjny

    ----------------------------------------------------------------

    Tymczasem dla obserwatorów #lacunafabularnie mam do zaproponowania krótką, mocno testową rozgrywkę w której fabuła mocno ustąpi strategii i.. generatorowi liczb losowych.

    Wcielacie się w rolę menedżerów drużyn piłkarskich, biorących udział w Pucharze Wysokiej Rangi. Po zarejestrowaniu drużyn i określeniu ich strategii, rozegrane zostaną między nimi mecze w systemie faza grupowa + faza pucharowa (format Mistrzostw Świata FIFA w piłce nożnej). Pomiędzy meczami, jak i przed samym turniejem, menedżerowie podejmować będą decyzje, które mogą wpłynąć na formę ich reprezentantów w poszczególnych dniach meczowych. Wszystko ubrane będzie w subtelną otoczkę fabularną w formie serwisu sportowego. Rozegrane zostanie łącznie osiem tur.

    Tura 1 - obóz przygotowawczy
    Tura 2 - wydarzenie przed meczem otwarcia
    Tura 3 - wydarzenie przed 2. dniem meczowym
    Tura 4 - wydarzenie przed ostatnim meczem fazy grupowej
    Tura 5 - wydarzenie przed 1/8 finału
    Tura 6 - wydarzenie przed ćwierćfinałami
    Tura 7 - wydarzenie przed półfinałami
    Tura 8 - wydarzenie przed finałem

    W zależności od zainteresowania, limit graczy w tej edycji wyniesie 16 lub 32 (pozostali gracze zostaną wpisani na listę rezerwową i wejdą do gry w 2. turze w miejsce nieobecnych lub ofiar losowego wydarzenia). Do gry korzystam z zewnętrznego narzędzia, w którym zasymulowałam kilkanaście turniejów. Narzędzie generuje jedynie wyniki turnieju w oparciu o parametry drużyn oraz podstawowe statystyki turniejowe (bez minut, strzelców bramek czy kartek). Choć algorytm nie jest idealny, to powinien w zupełności wystarczyć do rozegrania pełnego wirtualnych emocji turnieju!

    Brzmi interesująco? Zarejestruj swoją drużynę tutaj i stań w szranki z innymi menedżerami. Zapisanych będę wołała do wszystkich tur i podsumowania turnieju. Widzowie mogą śledzić tag gry - #lacunafutbolowo lub zapisać się do Mirkolisty

    Zapisy trwają do jutra 28.08 do godziny 23:59 lub do zebrania 36 zgłoszeń (32 graczy + 4 rezerwowych)
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      Mamy już komplet zgłoszeń! Zaczniemy zabawę już za kilka kwadransów!

    •  

      Zapisane kluby i ich menedżerowie:

      achtunki - Technokratyczna Drużyna Piłkarska
      Akumulat - Bolzga
      Anagama - Dzbany Anagamy
      Askaukalis - Menele spod Żabki
      BetonowyBrodaczBezAfro - Janusze Futbolu
      Ermine - FC Autobusso
      Ex2light - OKS Torpeda
      gasior22 - Pędzące kaloryfery
      Gregua - FC Tyr Crusaders
      Kiciupiciu - Wodzireje Club
      Kolorowyjelonek - Dzieci z Bullerbyn
      Korbuzz - RKS HUWDU II
      Krasik01 - Wirujące baklażany
      krasnoludkolo - UKS Batory VI
      Kroomka - Sparta 2004 Ateny
      KrzemowyDuch - Międzygalaktyczna Drużyna Autystów pod wezwaniem Św. Madonny
      Lisaros - PS Salamixy
      Matei123 - FC Zboże Poznań
      Miloszun - Galaktyczne Świry
      Onde - Tiramisu Aiuto
      pan
      kleks8 - NAM STRZELAĆ NIE KAZANO
      pocotosienoginoco - Halabarda
      profesjonalnaskarpeta - P.S Paruwixy Salcefixony
      Queltas - Polonia Napleton
      Rak
      Codzienny - Skup Katalizatorów Lutycka 11 Poznań
      Stah-Schek - FC Staszki
      Waspin - Dały-Pe
      William_Adama - BSG Galactica
      Yokaii - Eufrat Ur
      ZdenerwowanyBialorusin - RKS HUWDU
      Zeroskilla - Zero Skilla
      Zerri - Festung Breslau
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Hej #lacunafabularnie

    Zakończyliśmy postapokaliptyczną przygodę, osadzoną w czasach starożytności. Tematyka przyciągnęła głównie najzagorzalszych fanów tagu, natomiast ci, którzy oczekują przygody w nieco "powszechniejszym" temacie, mogą poczuć się miło zaskoczeni.

    Zapraszam Was do obejrzenia filmowej zapowiedzi następnej przygody. Zapisy rozpoczną się na przełomie września i października tego roku. Jeżeli nie chcesz ich przegapić, zapisz się do Mirkolisty z której wołam tylko do zapisów do nowych przygód (sprawdź historię wołań) oraz tradycyjnie obserwuj tag #lacunafabularnie !

    W oczekiwaniu na nową grę możesz również przyłączyć się do naszego Discorda
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    W oczekiwaniu na nową przygodę na tagu #lacunafabularnie (której start przewidziany jest na drugą połowę września) zapraszam Was wszystkich do udziału w grze, którą już niedługo poprowadzi @Akumulat . Część z Was kojarzy go jako Ulfara z Wikingów, dowódcę Białej Armii Krzyżowców z Krucjat, Ur-Shaka z ostatniej przygody czy Wolka Bałęsę z Wielkich Odkryć Geograficznych.

    Obserwujcie tag #kilofyirewolwery i przeczytajcie pierwszą zapowiedź nadchodzącej przygody!

    -------------------------------------------------------

    “There’s gold, and it’s haunting and haunting
    It’s luring me on as of old
    Yet it isn’t the gold that i’m wanting
    So much as just finding the gold”

    Robert W. Service, The Spell of the Yukon. Cytowane także w Last sled to Dawson, Dona Rosy.

    Witam serdecznie. Zainspirowany działalnością pani Lacuny i pana Aspirracka, chciałbym zaproponować RPGowym świrom minigierkę osadzoną w klimacie dzikiego zachodu i gorączki złota. Lojalnie uprzedzam, że stopień rozbudowania nie ma nawet podjazdów do tego co oni tworzyli. Projekt rzecz jasna quasi-historyczny. Swoją wiedzę opieram o czytane w dzieciństwie książki Karola Maya, komiks “Life and Times of Scrooge” (polecam) oraz oglądane westerny (nie grałem w żadne RDR ani Call of Juarez, jedynie w CS-a na de_westwood)
    Widziałbym to raczej w ramach minigierki, nie absorbującej zbytnio graczy. Chcę zorganizować minimum 5 tur.
    Wpisy będę się starał dawać dwa razy w tygodniu, opisujące co się działo w ostatnich dniach, jakie są możliwości działania. Wypowiedzi graczy traktowane jako luźne pogawędki w knajpie, ew. szukanie drużyny na trudniejsze wyprawy, albo deklaracje dodatkowych akcji (tylko po zatwierdzeniu przez GMa). Ograniczenie wyboru graczom do zaprezentowanych opcji (z wyjątkami) w imię uproszczenia rozgrywki.
    Wszystkie wydarzenia toczą się jawnie w celu uproszczenia. (fabularnie wytłumaczone tak, że skoro jest to mała wioska to wieści szybko się rozchodzą, nie w sposób utrzymać czegokolwiek w tajemnicy). Mechanika ukryta.
    PvP dozwolone w formie dobrowolnych pojedynków, inaczej surowo karane w grze przez szeryfa.

    Czas oraz rys polityczno-historyczny:

    Jest rok 1840. Rząd Stanów Zjednoczonych wprowadził szereg ustaw mających na celu usuwanie Indian z ich ziem. Biali osadnicy zapuszczają się coraz bardziej na zachód w poszukiwaniu żyznych gleb i bogactw naturalnych. Indianie stawiają zaciekły opór najeźdźcom. Dziki zachód nigdy nie był bezpiecznym miejscem, jednak teraz nienawiść Indian do bladych twarzy zapłonęła na nowo.

    Miasteczko:

    Louis Colony - niewielka kolonia położona nad rzeką Missouri w jej górnej części, u podnóża gór Skalistych, na pograniczu Stanów Zjednoczonych. Prawo federalne jeszcze na dobre tu nie zagościło. Władzę reprezentuje w nim szeryf Thomas Anderson wraz ze swoimi zastępcami. W mieście znajduje się saloon pana Josepha Fishera, z dość sporym zapleczem noclegowym, alkoholowym oraz usługami towarzyskimi. Główną gałęzią gospodarki jest handel skórami. Transport dóbr do i z kolonii odbywa się głównie poprzez rzekę. W mieście działa oddział Kompani Handlowej Harrisa, spółki specjalizującej się w handlu z osadami położonymi na rubieżach. Oddział w mieście jest prowadzony przez chytrego Dawida Goldberga. Ostatnio rozniosły się pogłoski o złożach złota odkrytych w górze rzeki, co spowodowało napływ żądnych bogactw poszukiwaczy przygód (W których wcielają się gracze). Złoto przyciągnęło także różnorakich bandytów, a wzrost liczby białej ludności, zaniepokoił Indian, którzy w coraz bardziej zdecydowany sposób dopuszczają się aktów przemocy wobec mieszkańców, traperów i podróżników.

    Cel gry:

    Celem gry jest zdobycie bogactwa, sławy i przeżycie przygody. Gracze będą mieli możliwość zdobycia unikalnych osiągnięć. Można zostać znanym traperem, łowcą Indian lub bandytów, odkrywcą nowych złóż złota, królem rewolwerowców.
    Na koniec gry mam zamiar prezentować ranking graczy oparty o punkty zdobyte poprzez zarobione pieniądze oraz zdobyte osiągnięcia.

    O mnie jako GMie:

    Przeważnie idę graczom na rękę (np. kiedy wymyślają nieprawdopodobne plany rozwiązania problemu), ale też bez przesady. Jeżeli ich pomysł brzmi jak dobra scena kaskaderska z filmu, to często się zgadzam (traktuję bohaterów trochę jak nadludzi), ale jeżeli ewidentnie przesadzają, lub byłoby to ze szkodą dla innych “niewinnych” graczy, to wówczas patrzę na takie działania bardziej realistycznie.
    Generalnie w sytuacji, gdy gracze mnie zaskoczą, staram się improwizować, zamiast kartkować podręczniki z mechaniką, w poszukiwaniu akurat takiego konkretnego przypadku.
    Prawo w grze stanowi szeryf, jeżeli uzna, że postać zakłóca porządek, może zechcieć ją ukarać.
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Epilog #lacunafabularniereptilianie
    #lacunafabularnieczarnolisto - zbiorczy tag do czarnolistowania
    #lacunafabularnie
    ---------------------------------------------------

    Łódź podwodna ustawiła się na miejscu parkingowym, a przednia kabina rozłożyła się w płynnym ruchu. Po chwili z łodzi wypłynęło kilkanaście młodych jaszczurek, bawiąc się i zaczepiając się wesoło. Po nich z kabiny wyłoniły się trzej więksi jaszczuroludzie. Jedna z małych jaszczurek odłączyła się od zabawy i podpłynęła do dorosłych.

    - Tato, weźmiemy dzisiaj McBabilon?
    - Zapytaj Megataty.
    - Megatato, weźmiemy dzisiaj McBabilon?

    Jaszczuroczłowiek wykonał gest potwierdzenia, a mała jaszczurka z radości wróciła do zabawy z rodzeństwem.

    - Nie sądzisz, że są jeszcze za mali na mięso ludzkie? - zapytał jeden z dwóch betajaszczuroludzi.
    - Niech się młodzi uczą - odpowiedział poważnie Megajaszczur - Niedługo mięso przejdzie do historii przez tych pieprzonych humanofilów.

    Spojrzał z obrzydzeniem na wlepkę przy podwodnym słupie parkingowym, która przedstawiała dwóch jaszczuroludzi, trzymających za ręce człowieka z podpisem "Człowiek też ma uczucia".

    - Poproszę dwanaście McBabilonów, dwa razy Mongoroyal, a dla mnie combo z Nubii, podwójne.
    - Coś do picia?
    - Piętnaście hemoszejków.

    * * *

    Dorośli spożywali posiłek w spokoju, w przeciwieństwie do wciąż ruchliwych dzieci.

    - Ciszej maluchy, megatata nie może zebrać myśli.

    Megajaszczur spojrzał w ekran zawieszonego na ścianie wyświetlacza.

    - Kolejna ferma ludzi została zamknięta po protestach humanofili - czytał poważnym tonem myśli prezenter. - Nie obyło się bez starć z ochroną, na szczęście nikt poważnie nie ucierpiał. Rozmawiamy z rzecznikiem "Galaktycznych Empatycznych"

    - Apelujemy do władz, aby egzekwowały postanowienia Porozumienia Terrańskiego. Wygaszanie istniejących ferm i stworzenie rezerwatów dla ludzi jest dobrym krokiem naprzód, ale przed nami jeszcze wciąż daleka droga.
    - Czy to prawda że GE sprzeciwiają się roztapianiu lodowców na biegunach w celu powiększenia przestrzeni życiowej dla Jaszczuroludzi?
    - Zdecydowanie tak! Ziemia składa się w ponad 70% z wody. To dostatecznie duży obszar, aby każdy z nas znalazł dla siebie kąt. Nie musimy zabierać lądu ludziom i innym zwierzętom.

    - Rzygać mi się chce od tej polityki - westchnął Megajaszczur.

    * * *

    - Megatato, a czy to prawda że ludzie mają uczucia?
    - Kto ci tak powiedział mały?
    - Inne dzieci tak mówią, bo inni Megaojcowie im tak mówią.
    - Posłuchaj mnie uważnie mała jaszczurko - Megajaszczur spoważniał. - Dla innych jest już za późno, mają wyprane mózgi humanopropagandą. Ich celem jest nic innego, tylko zniszczenie naszej rasy. Pamiętaj, że jedzenie mięsa ludzkiego to nasza tożsamość, nasza tradycja. Kto nie je mięsa ludzkiego i nie pije ludzkiej krwi, nie jest prawdziwym Jaszczurem.
    - A to nie jest tak, że jemy mięso ludzkie od niedawna?
    - Nie pyskuj.

    * * *

    - Mogę z całą stanowczością potwierdzić, że nie ma mowy o żadnym buncie ludzkim. Pogłoski o zniszczeniu ferm przez ludzi są wyssanymi z palca bredniami. Awaria osłony na Fermie Ur wynikała z błędu jaszczurzego. Ludzie zostali przetransportowani na wolny wybieg do Centralnej Europy, bogatych w tereny leśne. Rząd konsekwentnie realizuje postanowienia Porozumienia Terrańskiego i wszystkie fermy zostaną wygaszone o czasie.
    - Panie rzeczniku, czy to prawda, że grupa ludzi przejęła kilkanaście biopancerzy od ochroniarzy, pilnujących ferm?
    - Bzdura, kto to panu powiedział? Następne pytanie.
    - Czy to prawda, że na terenach oddalonych od rzek powstają samoistne skupiska ludzkie?
    - Monitorujemy cały czas powierzchnię planety, nie tylko obszary w pobliżu rzek i mórz. Nie natrafiliśmy na żadne permanentne samoistne skupisko ludzkie. Ludzie nie są w stanie przetrwać dłużej niż kilkanaście księżyców, zwykle zabijają się sami po krótkim czasie.
    - Czyli potwierdza pan, że ucieczki z ferm miały miejsce?
    - Co? Ja... yyy... nic takiego nie... proszę to skasować!
    - Ile było tych ucieczek?
    - Ilu ludzi uciekło?
    - Czy nasze dzieci są zagrożone?
    - Co rząd robi w tej sprawie?
    - Czy rząd ma pełną kontrolę nad powierzchnią planety?

    * * *

    - Proszę wstać! Sprawę poprowadzi sędzia Tecnocracia Atenção.

    Hoid posłusznie wstał. Spuścił głowę, obserwując kajdanki na swoich nadgarstkach. Kiedy sędzia usiadł, sala podążyła za nim, a Hoid spojrzał na siedzącego przy nim strażnika.

    - Czy oskarżony przyznaje się do zarzutu nielicencjonowanego korzystania z wehikułu czasu i przenoszenia w czasie osób z innych epok?
    - Wysoki Sądzie, ja...
    - Nieważne, otwieram przewód sądowy. Jak dobrze wszyscy wiecie, podróże w czasie są od niedawna są dostępne szerzej dla społeczeństwa dzięki nielegalnej aplikacji Gruber. Jej autor, historyk sztuki i malarz-amator, postanowił spróbować swoich sił...

    Oczy Hoida mimowolnie zaczęły się zamykać. Spojrzał jeszcze na zegarek, wskazujący godzinę 11:00, by zwiesić głowę i zasnąć. Po kilku godzinach ocknął się, podniósł głowę i spojrzał na sędziego, który kontynuował swój monolog.

    - Bez licencji, bez znajomości linii czasu. Czy oskarżony wie w ogóle jak wytwarzać prąd?

    Hoid spojrzał na zegarek, który wskazywał 11:07. Ze zdumieniem zauważył, że z akt sprawy wyleciała kartka z wydrukowanymi na pół strony literami "WYROK".

    - Wysoki Sądzie, czy wysoki sąd ma już gotowy wyrok?
    - Właściwie to tak. No to zamykamy przewód sądowy, Oskarżony chce coś powiedzieć?
    - Właściwie...
    - W porządku, przyjąłem. Wyrok to 2 lata więzienia o zaostrzonym rygorze i grzywna 10 000 kredytów na poczet organizacji, którą kieruję osobiście.

    Sędzia wstał i bez słowa wyszedł. Hoid zwiesił smutno głowę, a gdy strażnik wyprowadzał go z sali, zaczął mamrotać coś pod nosem. Przechodzący obok niego widz procesu usłyszał jedynie

    - Niech no tylko Babcia się o tym dowie...

    * * *

    Igigi zaklął szpetnie pod nosem. Nie był przyzwyczajony do drobnych kolców aloesu, a wyciskanie żelu z ich liści zlecił mu Murrukam.

    - Nie potrzebuję tego aż tyle - powiedział mu Medyk. - Możesz zjeść resztę.
    - Zjeść? - zdziwił się Igigi. - W sumie... wszystko jest lepsze od zgniłego ziarna.

    Przyłożył liść do ust, gdy nagle jego oczy powiększyły się, a usta rozszerzyły w zaskoczeniu. Ku obozowi na pustyni biegło kilkanaście postaci w znanych im jaszczurzych pancerzach. Wzrostem i sposobem biegu na pewno przypominali ludzi.

    - Drabulok! Dada Tuttu! Dobrze Was wszystkich widzieć! - uśmiechnął się Sargon.
    - Skąd macie tyle pancerzy? I kim są ci ludzie? - zapytał Buriasz
    - Poznaliśmy ich podczas wyzwalania kolejnych miast. A że Jaszczury pilnujące barier nie są zbyt trudnymi przeciwnikami...
    - Oni może nie - zauważył Ur-Shak. - Ale teraz szuka nas regularne wojsko, więc musimy trochę przystopować.
    - A co z namierzaniem? Przecież stanowicie dla nas teraz śmiertelne niebezpieczeństwo! - zirytował się Kek-ibn-Kek.
    - No a jak sobie właściwie radzicie?

    Uciekinierzy zamilkli. Piscis trzymał w ręku nabitego na patyk skorpiona. Ręce Igigiego kleiły się od aloesu.

    - Wykopaliście tam cztery studnie?
    - Nie, trzy dołki to latryny.
    - Wy tak żyjecie?
    - ... no dobra, co proponujecie "zbawcy"?

    Ur-Shak wyszczerzył zęby w uśmiechu

    - Mam pewien plan...

    * * *

    Wszystkie pancerze z hukiem wylądowały w głębokiej i ciemnej jamie.

    - To miał być ten plan? Pozbyć się sprzętu, który dawał nam jako takie szanse w starciu z tymi potworami? - obruszył się Ishkibal
    - Nie mamy wyjścia, w końcu i tak by nas znaleźli. Poza tym spójrz tam.

    Ur-Shak wskazał ręką na dolinę, oddaloną o kilkaset kilometrów od gór, na których się znajdowali.

    - Zmierzają tam już mieszkańcy wyzwolonych miast. My też tam pójdziemy. W tym miejscu założymy nową osadę, z dala od mórz i wielkich rzek.
    - Nie chcę znowu zaczynać od zera - westchnęła Ellisandre.
    - Mamy gwarancję, że Jaszczury nas tu nie znajdą? - zapytał Enlil

    Milczenie było bardziej, niż wymowne. Grupa zeszła ze zbocza i dołączyła do pozostałych. Wyzwoleni skierowali sie w stronę krainy, w której spędzili w spokoju następne kilkadziesiąt lat. Nigdy więcej nie spotkali towarzyszy, przeniesionych do rezerwatu w Centralnej Europie. Nigdy też nie dowiedzieli się, co tak naprawdę działo się z nimi później.

    ---------------------------------------------------

    Inspiracje do przygody i wątków czerpałam z kilkunastu źródeł, w tym z:

    - filmu _Bad Taste_ Petera Jacksona
    - gry PC Gothic
    - miniserialu HBO Czarnobyl
    - serialu Kapitan Bomba Bartosza Walaszka

    Jeszcze raz dzięki wszystkim za udział w rekordowo długiej przygodzie. Zapraszam do zadawania pytań i ewentualnego wskazywania dziur fabularnych zakończonej przygody. Jeżeli nie chcecie publicznie podzielić się swoimi uwagami, wypatrujcie jeszcze dzisiaj tradycyjnej ankiety po zakończeniu przygody. Temat następnej ogłoszę już wkrótce!
    pokaż całość

    źródło: cdn.vox-cdn.com

  •  

    Pod koniec lipca pytałam Was o zaufanie wobec graczy, z którymi do tej pory mieliście do czynienia w przygodach #lacunafabularnie. Dziękuję za udzielone odpowiedzi, przydadzą mi się niezmiernie w przygotowaniu następnej przygody, osadzonej w świecie pomidor, wszystko w swoim czasie.

    Ponieważ nie chcę z wyników zrobić konkursu popularności, podzieliłam wskazanych graczy na dwie grupy:

    Wiarygodnych (których wskazało co najmniej 3 ankietowanych):

    gasior22
    Kroomka
    Lisaros
    Onde
    pocotosienoginoco
    profesjonalna_skarpeta
    Stah-Schek
    ZdenerwowanyBialorusin

    Zaufanych (których wskazało co najmniej 6 ankietowanych):

    Akumulat
    Queltas
    TynkarzCzwartejSciany
    Yokaii
    Zeroskilla

    Z kolei w jedynym pytaniu zamkniętym zdecydowana większość z Was byłaby w stanie powierzyć losy swojej postaci drugiemu graczowi, z czego co piąty ankietowany bezwarunkowo. Zaniepokojonych mogę zapewnić, że formuła rozgrywki nie ulegnie rewolucyjnym zmianom.

    pokaż spoiler Cześć i chwała zbanowanym graczom
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Cześć #lacunafabularnie

    Jeden z naszych graczy @Kroomka został zbanowany permanentnie z powodu wybiórczej interpretacji regulaminu, kolejnym znaleziskom ukręca się łeb w błyskawicznym tempie i w związku z tym rozejrzyjmy się wspólnie za alternatywami dla obecnego serwisu. Po wstępnych konsultacjach niektórzy gracze proponują reddit, ale chciałabym wysłuchać również innych opinii.

    Proszę również o zostawienie emocji w tym wątku na boku, ponieważ sinusoida nastroju moderacji jest w dołku.

    Uwaga, dużo tagów:
    #aferamadonny #lacunafabularniesenatrzymski #lacunafabularniehjallbrekka #lacunafabularniekrucjata #lacunafabulaniejihad #lacunafabularnienewbristol
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Choć aktualna przygoda reptyliańska wciąż trwa, to chciałabym zapytać wszystkich obserwatorów #lacunafabularnie o zdanie. Tym razem chcę poznać Wasze zdanie nie o przygodach, a o graczach, z którymi macie lub mieliście do czynienia.

    Proszę Was o wskazanie w ankiecie 1-3 graczy, którym ufacie i którym powierzylibyście losy swoich bohaterów. Możecie potraktować tę ankietę jako konkurs popularności, ale nie musicie wybierać tylko "popularnych" i często udzielających się graczy.

    Głosy w ankiecie zbieram do 31.07 do godziny 21:00, wypełnienie ankiety nie zajmie dłużej niż minutę, a Wasze zdanie jest dla mnie bezcenne w kontekście ewentualnej następnej przygody.
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Formularz zamknięty, pomyślnie zapisały się 53 osoby, co oznacza że już jutro lub pojutrze rozpoczniemy nową zabawę! Podczas gdy zajmować się będę losowaniem Statystyk dla wszystkich graczy i generowaniem NPC, zapraszam do obejrzenia wykresów z zapisów z krótkimi komentarzami.

    ------------------------------------------------------------------

    #lacunafabularnieczarnolisto - zbiorczy tag do czarnolistowania
    #lacunafabularniereptilianie - tag aktualnej przygody
    #lacunafabularnie - główny tag wszystkich zabaw

    ------------------------------------------------------------------

    44 Sakriya i 9 Udasi. Ci pierwsi będą musieli wzajemnie mocno się mobilizować, by nie stać się ulubionym smakołykiem Jaszczurzych Panów. Wynik oznacza również, że w każdej turze każdy Sakriya może wykorzystać 2 (a nie 3) minuty na indywidualną sesję na discordzie.
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Cztery godziny pozostały do zamknięcia zapisów do nowej przygody - postapo osadzonego w starożytności. Na prośbę jednego z graczy termin został przesunięty z godziny 12:00 na 15:00. Link do wątku z zapisami tutaj

    ------------------------------------------------------------------

    #lacunafabularnieczarnolisto - zbiorczy tag do czarnolistowania
    #lacunafabularniereptilianie - tag aktualnej przygody
    #lacunafabularnie - główny tag wszystkich zabaw
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Mniej niż 14 godzin do zamknięcia zapisów do nowej przygody - postapo osadzonego w starożytności. Więcej informacji w tym wpisie. Jeżeli nie rozumiesz o co chodzi, dołącz do discorda, tworzonego przez doświadczonych w naszych przygodach graczy lub zapytaj w tym wątku.

    Tymczasem zapraszam również do zapoznania się z mapą miasta z zaznaczonymi jej najważniejszymi punktami. Nie ma ich zbyt wiele, bowiem miasto powoli umiera. Czy mieszkańcy podzielą jego los, zależy w głównej mierze od nich samych...

    ------------------------------------------------------------------

    #lacunafabularnieczarnolisto - zbiorczy tag do czarnolistowania
    #lacunafabularniereptilianie - tag aktualnej przygody
    #lacunafabularnie - główny tag wszystkich zabaw
    pokaż całość

    źródło: UR.png

  •  

    Miesiąc zleciał bardzo szybko, dlatego otwieram zapisy do nowej przygody - Postapo osadzonego w czasach starożytności! Formularz do zapisów oraz możliwość wylosowania postaci znajdują się na samym dole. Zapisy potrwają do 7. lipca do 12:00

    #lacunafabularnieczarnolisto - zbiorczy tag do czarnolistowania
    #lacunafabularniereptilianie - tag aktualnej przygody
    #lacunafabularnie - główny tag wszystkich zabaw

    ------------------------------------------------------------------

    WPROWADZENIE:

    Akcja rozgrywa się w Ur - drugim największym mieście na świecie, zaraz po Babilonie. Minęło trzydzieści lat od czasu najazdu jaszczuroludzi na Mezopotamię. Z kilkunastotysięcznej prężnej metropolii, największego miasta regionu, została jedynie garstka ocalałych. Żyją z dnia na dzień, odcięci od świata tajemniczą zieloną barierą, część w ciągłym strachu o jutro, część zrezygnowana i pozbawiona nadziei na lepszą przyszłość. Jaszczurzy władcy, choć coraz rzadziej, to wciąż dopuszczają się porwań w quasi-ceremoniach. Przy użyciu Dzwonu wzywają wszystkich na główny plac miasta, gdzie wybierają swoje ofiary jak rzeźnik wybierający bydło do zarżnięcia.

    Młodzi nie zgadzają się na dalsze odzieranie z godności i wolności. Wiedząc, że jaszczuroludzi nie da się pokonać w bezpośredniej walce, szukają sposobu na ucieczkę. Determinację wzmaga podnoszący się poziom rzeki Eufrat, z której to jaszczurzy władcy wyłaniają się, gdy przychodzą po swoje ofiary. Pod przewodnictwem Rady Starszych wszyscy mieszkańcy miasta zebrali się, aby omówić wszystkie możliwości.

    Wpisy fabularne zapowiadające przygodę możesz znaleźć pod tymi linkami:

    P1 - Jeszcze nie za stary
    P2 - Kim oni są?
    P3 - Równi wobec śmierci
    P4 - Dzwon

    I. CEL I DŁUGOŚĆ PRZYGODY

    Celem przygody jest zapewnienie grupie bezpieczeństwa lub przetrwanie 10 tygodni. Przewczesne zakończenie przygody nastąpi w przypadku śmierci lub nieaktywności co najmniej połowy graczy.

    II. ROZGRYWKA

    Główne wątki przygody toczą się na Mirko, podczas gdy wątki poboczne rozgrywane są w formie kilkuminutowych sesji na discordzie. Główna rozgrywka podzielona jest na tury, odpowiadającym tygodniom w grze. Tury będą rozgrywane nieregularnie co 4-7 dni, minisesje na discordzie pomiędzy turami. W trakcie minisesji bohaterowie mogą realizować Sesje na discordzie dostępne są jedynie dla aktywnych graczy (szczegóły niżej).

    III. SAKRIYA I UDASI

    Choć społeczeństwo Babilonu nie było podzielone systemem kastowym, to wytworzyły się dwie nieformalne grupy, do których przynależność powinna (ale nieobowiązkowo) wyznaczać rys postaci.

    A) Sakriya - Nie zgadzają się z przeznaczeniem, narzuconym im przez bogów. Choć z pozoru posłuszni swoim jaszczurzym panom, po kryjomu szukają sposobu na wyrwanie się z niewoli i uratowanie ludzkości za wszelką cenę. (Sakriya mogą brać udział w sesjach na discordzie i spełniać wymagania dotyczące aktywności opisane niżej).

    B) Udasi - Bierni obserwatorzy, pogodzeni ze swoim losem. Wykazują apatię i niezainteresowanie tym, co się dzieje w mieście. Choć tak samo jak Sakriya chcieliby przeżyć, to ich postawa to wykształcony mechanizm obronny przez beznadziejnością sytuacji, z której nie ma przecież wyjścia. (Udasi nie biorą udziału w sesjach na discordzie i nie muszą spełniać wymagań dotyczących aktywności w przygodzie).

    IV. STATYSTYKI

    Bohaterowie graczy mają wykonywane testy na podstawie trzech statystyk - ciała, ducha i umysłu. Umiejętność testowana będzie o najbliższą znaczeniowo statystykę z zastrzeżeniem testów walki. Na początku gry gracz może (za cenę wyboru Cechy) spróbować wylosować atrybut "wybitny" do swojej głównej statystyki (wybitne ciało, wybitny duch, wybitny umysł). Wybitna statystyka znacznie zwiększa szanse zdania testu.

    A) CIAŁO - Określa sprawność fizyczną, umiejętności atletyczne (wspinaczkę, pływanie, nurkowanie itd.), rzemiosło (kowalstwo, garncarstwo itp.), a także żeglugę, jazdę konną i wiele innych testów, gdzie testowane są indywidualne umiejętności bohatera gracza. Jeżeli masz wątpliwości, czy test powinien zostać wykonany w oparciu o ciało czy inną statystykę, to na 99% będzie to ciało.

    Wybitne ciało (albo CIAŁO) umożliwia bezkarne podejmowanie działań mimo posiadania Lekkiej Rany (w znanym już systemie Ran, opisanym niżej).

    Sakriya - 65% szans na wybitne ciało (zamiast Cechy)
    Udasi - 45% szans na wybitne ciało (zamiast Cechy)

    B) DUCH - określa odporność bohatera gracza na demoralizujące wydarzenia, odporność na ból fizyczny i psychiczny, zdolność do przekonywania do swoich racji i naginania faktów, empatia. Wszystkie testy dotyczące interakcji z innymi ludźmi będą testowane w oparciu o tę statystykę

    Wybitny duch (albo DUCH) eliminuje wszystkie testy morale w starciu z innym człowiekiem.

    Sakriya - 75% szans na wybitny duch (zamiast Cechy)
    Udasi - 95% szans na wybitny duch (zamiast Cechy)

    C) UMYSŁ - określa zdolność do kreatywnego rozwiązywania problemów, znajomość historii, medycyny, nawigacji i zdolność do szybkiego uczenia się nowych rzeczy i adaptowania do nowych sytuacji.

    Wybitny umysł (albo UMYSŁ) to możliwość wskazania przed rozpoczęciem gry trzech graczy (ale nie siebie), którzy będą mogli wybrać jedną dodatkową Cechę dla swoich bohaterów. Wybitne umysły potrafią również czytać i pisać zarówno w języku babilońskim, jak i sumeryjskim.

    Sakriya - 25% szans na wybitny umysł (zamiast Cechy)
    Udasi - 5% szans na wybitny umysł (zamiast Cechy)

    Ubezpieczenie przed pechem - jeżeli wśród graczy nie zostanie wylosowana co najmniej jedna wybitna Statystyka każdego rodzaju, brakujące wybitne statystyki zostaną dolosowane wg wzoru L x P = G, gdzie

    L - liczba graczy z główną Statystyką, która zrezygnowała z Cechy bohatera, by wylosować wybitną statystykę
    P - procentowa szansa na wylosowanie wybitnej Statystyki
    G - zaokrąglona w górę liczba graczy, która otrzyma wybitną Statystykę

    V. CECHY

    Na początku gry każdy z graczy może wybrać dla swojej postaci jedną Cechę. W nawiasie podana jest statystyka, który musi zostać wybrana jako główna, aby móc skorzystać z tej Cechy - Ciało, Duch, Umysł). Zdobycie w trakcie przygody kolejnej Cechy jest niemal niemożliwe. Wskazani przez Wybitny Umysł mogą wybrać dwie Cechy.

    Lista dostępnych Cech:

    Akrobata (C) - przemieszcza się zwinnie i szybko, niestraszne mu przeszkody i wysokości
    Alchemik (U)- jego wiedza na temat lokalnych roślin jest niebywała, tak jak i umiejętności rozpoznawania nowych. Jego mieszanki i wywary pomagają mieszkańcom na różne sposoby, tak jak i mogą być śmiertelnie niebezpieczne
    Alkoholik (D) - choć nieco zmęczony życiem, to bardziej odporny na ból, choroby i trucizny od przeciętnego człowieka.
    Badacz (U) - niespotykane u innych zdolności do obserwacji świata i wyciągania z nich poprawnych wniosków
    Dowódca (C,D) - inspiruje i przekonuje innych do słuszności podejmowanych działań, dba o morale grupy i NPC, niezły w walce
    Inżynier (C,U) - o ile wynalazca to facet od światłych pomysłów, o tyle inżynier byłby mac gyverem o ile Stany miałyby szansę powstać po inwazji jaszczurów. Ze słomy i gwoździa zrobi pług. Naprawi wszystko prócz złamanego serca (i konstrukcji obcych)
    Jeździec (C,D) - świetnie jeździ konno i powozi rydwanem
    Medyk (U) - przyśpiesza gojenie mniejszych ran u innych. Poważniejsze rany to juz boska loteria, której szanse stara się zwiększać z całych sił.
    Nawigator (U) - podobno nigdy się nie zgubi, nieważne czy chodzi o ciasny tunel, gęsty las czy szerokie morze.
    Nurek (C) - potrafi wstrzymać powietrze w płuchach pięc razy dłużej od innych, do tego świetnie pływa i nurkuje
    Oportunista (C,D,U, tylko Udasi) Ekspert od przetrwania, mistrz drugiego rzędu. Udasi wśród innych Udasi. Zawsze można się schować w tłumie, instynktownie dobrze stanąć, nie być za widocznym, za mądrym i za wyraźnym. I przeżyć. Choćby za cenę honoru. Brak wybitnych cech ani innych umiejętności, za to znacznie mniejsza szansa na losowe uśmiercenie przez jaszczury (niekorzystny wynik losowania zostaje jeden raz przerzucony).
    Opryszek (C, U) - bieda popchnęła bohatera na ścieżkę przestępstwa. Potrafi się poruszać bezszelestnie i uderzyć w odpowiednim momencie, by zdobyć mieszek swojej ofiary. Umiejętności jednak przypłaca statusem "nietykalnego", przez co w razie wykrycia czeka go ostracyzm. Dodatkowo postać nie wzbudza większego zaufania wśród postaci.
    Przyjaciel Zwierząt (D) - Gdy nie można liczyć na ludzi, masz pewność, że zwierzęta cię nie zawiodą. Zdziczały pies nagle stanie u twojego boku, dziki koń pozwoli się osiodłać, a wąż zatańczy jak mu zagrasz.
    Retor (D) - mistrz manipulacji i przeciągania innych na swoją stronę, skuteczniejszy od dowódcy
    Rzemieślnik (C) - garncarz, złotnik, kowal, nie ma znaczenia - w tym co robi jest jednym z najlepszych, a jego wyroby są lepsze i trwalsze.
    Tropiciel (C) - może nie jest najlepszy w zwarciu, ale czytać ślady potrafi jak pies. Dodatkowo wnyki, potrzaski czy wszelkiej maści pułapki to jego codzienność.
    Wariat (D) - nie boi się jaszczurów więc nigdy nie przegra testu morale z nimi. Istnieje możliwość, że pod wpływem np. szoku straci panowanie nad sobą.
    Wojownik (C,D) - wyśmienicie posługuje się bronią białą i miotaną
    Wynalazca (U) - kreatywny, myśleniem wyprzedza kilka epok, dąży do doskonalenia swoich wynalazków
    Żeglarz (C) - wszystkie łodzie żaglowe którymi dowodzi pływają dwa razy szybciej
    Żywiciel (C,D)- zna się na roli i na zbieractwie lub na rybołówstwie. W kryzysowych warunkach potrafi wyżywić nie tylko siebie, ale i innych w grupie.

    W przypadku wyboru niekompatybilnej z główną Statystyką Cechy zmieniam ręcznie główną Statystykę na tę pasującą i obniżam ją o 1 punkt.

    VI. POZIOM TRUDNOŚCI

    Poziom trudności jest nieco wyższy niż w przypadku poprzedniej przygody. To oznacza większe wyzwanie w walce oraz we wszystkich testach. Poziom trudności testu nie zawsze będzie jawny i zwykle wyrażony w przedziałach procentowych. Gracze muszą zaufać swojemu instynktowi, którzy przecież niekoniecznie musi być zbieżny z instynktem Mistrzyni Gry.

    Poziom trudności grupowego testu (gdy grupa liczy co najmniej 5 graczy) będzie zawsze jawny.

    VII. PROJEKTY

    W trakcie rozgrywki gracze będą mieli możliwość podjęcia decyzji o uczestnictwie w projekcie. Projekt może trwać nawet kilka tur, a jego ukończenie uzależnione jest od zaangażowania graczy w jego powstawanie. Każdy gracz, który poświęci swoją turę na udział w projekcie doda do niego Punkt Pracy (PP). Projekt zostaje ukończony, gdy zostanie zebrana odpowiednia ilość PP. Wymagana ilość PP jest znana przed rozpoczęciem projektu. Wydarzenia w przygodzie mogą dodawać PP do projektu (np. udział NPC, znalezienie surowca, ślepy los), mogą również je odejmować (np. działanie gracza, los). Gracze mogą planować i tworzyć własne projekty.

    VIII. WYMAGANIA DOTYCZĄCE AKTYWNOŚCI

    Uzależnione są od wybranej przez gracza grupy. Sakriya zobowiązani są:
    1) do podejmowania decyzji we wpisach rozpoczynających nową turę przygody - nieobecnośc w pierwszych trzech turach oznacza wykreślenie z listy aktywnych graczy, a od czwartej tury przeniesienie do Udasi.
    2) do plusowania listy obecności w ciągu 14-18 godzin we własciwym komentarzu we wpisach, w których mowa jest o dzwonie, wzywającym mieszkańców miasta - nieobecność choćby jednego Sakriya powoduje losowanie ofiary dla jaszczuroludzi tylko spośród Sakriya (obecnych i nieobecnych). Obecność wszystkich skutkuje losowaniem ofiary spośród Udasi i NPC.

    Udasi nie są zobowiązani do jakiejkolwiek aktywności w przygodzie.

    IX. MIESZKAŃCY UR

    Liczba graczy + NPC w mieście mieści się w przedziale od 70 do 120 mieszkańców. Każdy NPC znany jest z imienia, płci oraz roli w społeczeństwie i choć ich ewentualny ubytek nie będzie służył grupie, to ich liczba nie wpływa na spełnienie negatywnego warunku zakończenia przygody. Bo choć prawo państwowe nie ma zastosowania w upadłym społeczeństwie, a wszystkie spory rozwiązywane są na drogach dyskusji, mediacji, a czasem siły, to mordy są wysoce potępiane. W teorii jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby mieszkańcy w jednej chwili rzucili się sobie do gardeł. PvP w przygodzie jest dozwolone i nieograniczone.

    X. SESJE NA DISCORDZIE

    Sakriya poza podejmowaniem standardowych akcji w turze mają do dyspozycji udział w indywidualnej sesji na discordzie z MG, w trakcie których mogą albo deklarować swoje działania, albo przeprowadzać interakcje z NPC. Czas sesji to trzy minuty na turę na gracza (w przypadku ponad 30 Sakriya korzystających z sesji w danej turze będą to dwie minuty). Czas można łączyć wraz z innymi graczami, a niewykorzystany nie przechodzi na następną turę.

    Podane wartości są minimalne i będą wydłużane w miarę dostępności. Czasy i ograniczenia nie mają zastosowania do akcji wysuwanych przez MG.

    XI. NPC

    Gracze mogą stworzyć do dwóch NPC (niekoniecznie towarzyszącym ich bohaterom), którzy zastąpią wygenerowanych przeze mnie NPC w mieście. W przypadku gdyby liczba NPC oraz graczy przekroczyła liczbę 120, zastrzegam możliwość dołączenia do gry tylko tych najciekawszych lub najlepiej opisanych NPC. Liczba utworzonych NPC nie może przekroczyć liczby graczy.

    XIII. TEMAT DO PYTAŃ I WIKIA ORAZ TEMAT DO SKŁADANIA UWAG

    Na pewno nie wszystko jest jeszcze jasne i z pewnością jak to mam w zwyczaju pomijam istotne kwestie, dlatego zapraszam do:

    1. Zadawania pytań (I TYLKO PYTAŃ) w tym temacie. Pytania z tego wątku trafiać będą do przygotowywanej Wiki dla lepszej przejrzystości, do której link podawany będzie w każdym wątku nowej tury.
    2. Składania uwag dotyczących przygody w tym temacie lub na moim discordzie. Zaznaczam, że jest to inny discord od tego, który stworzyli gracze

    FORMULARZ ZAPISÓW

    Zapisz się do Jaszczurzej Mirkolisty z której będę wołała do wpisów rozpoczynających nową turę gry. Alternatywnie możesz obserwować tag gry.
    pokaż całość

    źródło: memegenerator.net

  •  

    Zapisy do nowej przygody już 4. lipca, tymczasem zgodnie z wcześniejszym zainteresowaniem przedstawiam skrócone zasady i mechanikę nowej przygody.

    #lacunafabularnieczarnolisto - zbiorczy tag do czarnolistowania
    #lacunafabularniereptilianie - tag aktualnej przygody
    #lacunafabularnie - główny tag zabawy

    ------------------------------------------------------------------

    I. CEL I DŁUGOŚĆ PRZYGODY

    Celem przygody jest zapewnienie grupie bezpieczeństwa lub przetrwanie 10 tygodni. Przewczesne zakończenie przygody nastąpi w przypadku śmierci lub nieaktywności co najmniej połowy graczy.

    II. ROZGRYWKA

    Główne wątki przygody toczą się na Mirko, podczas gdy wątki poboczne rozgrywane są w formie kilkuminutowych sesji na discordzie. Główna rozgrywka podzielona jest na tury, odpowiadającym tygodniom w grze. Tury będą rozgrywane nieregularnie co 4-7 dni, minisesje na discordzie pomiędzy turami. W trakcie minisesji bohaterowie mogą realizować Sesje na discordzie dostępne są jedynie dla aktywnych graczy (szczegóły niżej).

    III. SAKRIYA I UDASI

    Choć społeczeństwo Babilonu nie było podzielone systemem kastowym, to wytworzyły się dwie nieformalne grupy, do których przynależność powinna (ale nieobowiązkowo) wyznaczać rys postaci.

    A) Sakriya - Nie zgadzają się z przeznaczeniem, narzuconym im przez bogów. Choć z pozoru posłuszni swoim jaszczurzym panom, po kryjomu szukają sposobu na wyrwanie się z niewoli i uratowanie ludzkości za wszelką cenę. (Sakriya mogą brać udział w sesjach na discordzie i spełniać wymagania dotyczące aktywności opisane niżej).

    B) Udasi - Bierni obserwatorzy, pogodzeni ze swoim losem. Wykazują apatię i niezainteresowanie tym, co się dzieje w mieście. Choć tak samo jak Sakriya chcieliby przeżyć, to ich postawa to wykształcony mechanizm obronny przez beznadziejnością sytuacji, z której nie ma przecież wyjścia. (Udasi nie biorą udziału w sesjach na discordzie i nie muszą spełniać wymagań dotyczących aktywności w przygodzie).

    IV. STATYSTYKI

    Bohaterowie graczy mają wykonywane testy na podstawie trzech statystyk - ciała, ducha i umysłu. Umiejętność testowana będzie o najbliższą znaczeniowo statystykę z zastrzeżeniem testów walki. Na początku gry gracz może (za cenę wyboru Cechy) spróbować wylosować atrybut "wybitny" do swojej głównej statystyki (wybitne ciało, wybitny duch, wybitny umysł). Wybitna statystyka znacznie zwiększa szanse zdania testu.

    A) CIAŁO - Określa sprawność fizyczną, umiejętności atletyczne (wspinaczkę, pływanie, nurkowanie itd.), rzemiosło (kowalstwo, garncarstwo itp.), a także żeglugę, jazdę konną i wiele innych testów, gdzie testowane są indywidualne umiejętności bohatera gracza. Jeżeli masz wątpliwości, czy test powinien zostać wykonany w oparciu o ciało czy inną statystykę, to na 99% będzie to ciało.

    Wybitne ciało (albo CIAŁO) umożliwia bezkarne podejmowanie działań mimo posiadania Lekkiej Rany (w znanym już systemie Ran, opisanym niżej).

    Sakriya - 65% szans na wybitne ciało (zamiast Cechy)
    Udasi - 45% szans na wybitne ciało (zamiast Cechy)

    B) DUCH - określa odporność bohatera gracza na demoralizujące wydarzenia, odporność na ból fizyczny i psychiczny, zdolność do przekonywania do swoich racji i naginania faktów, empatia. Wszystkie testy dotyczące interakcji z innymi ludźmi będą testowane w oparciu o tę statystykę

    Wybitny duch (albo DUCH) eliminuje wszystkie testy morale w starciu z innym człowiekiem.

    Sakriya - 75% szans na wybitny duch (zamiast Cechy)
    Udasi - 95% szans na wybitny duch (zamiast Cechy)

    C) UMYSŁ - określa zdolność do kreatywnego rozwiązywania problemów, znajomość historii, medycyny, nawigacji i zdolność do szybkiego uczenia się nowych rzeczy i adaptowania do nowych sytuacji.

    Wybitny umysł (albo UMYSŁ) to możliwość wskazania przed rozpoczęciem gry trzech graczy (ale nie siebie), którzy będą mogli wybrać jedną dodatkową Cechę dla swoich bohaterów. Wybitne umysły potrafią również czytać i pisać zarówno w języku babilońskim, jak i sumeryjskim.

    Sakriya - 25% szans na wybitny umysł (zamiast Cechy)
    Udasi - 5% szans na wybitny umysł (zamiast Cechy)

    Ubezpieczenie przed pechem - jeżeli wśród graczy nie zostanie wylosowana co najmniej jedna wybitna Statystyka każdego rodzaju, brakujące wybitne statystyki zostaną dolosowane wg wzoru L x P = G, gdzie

    L - liczba graczy z główną Statystyką, która zrezygnowała z Cechy bohatera, by wylosować wybitną statystykę
    P - procentowa szansa na wylosowanie wybitnej Statystyki
    G - zaokrąglona w górę liczba graczy, która otrzyma wybitną Statystykę

    V. CECHY

    Na początku gry każdy z graczy może wybrać dla swojej postaci jedną Cechę. W nawiasie podana jest statystyka, który musi zostać wybrana jako główna, aby móc skorzystać z tej Cechy - Ciało, Duch, Umysł). Zdobycie w trakcie przygody kolejnej Cechy jest niemal niemożliwe. Wskazani przez Wybitny Umysł mogą wybrać dwie Cechy.

    Lista dostępnych Cech:

    Wojownik (C,D) - wyśmienicie posługuje się bronią białą i miotaną
    Akrobata (C) - przemieszcza się zwinnie i szybko, niestraszne mu przeszkody i wysokości
    Nurek (C) - potrafi wstrzymać powietrze w płuchach pięc razy dłużej od innych, do tego świetnie pływa i nurkuje
    Żeglarz (C) - wszystkie łodzie żaglowe którymi dowodzi pływają dwa razy szybciej
    Jeździec (C,D) - świetnie jeździ konno i powozi rydwanem
    Żywiciel (C,D)- zna się na roli i na zbieractwie lub na rybołówstwie. W kryzysowych warunkach potrafi wyżywić nie tylko siebie, ale i innych w grupie.
    Rzemieślnik (C) - garncarz, złotnik, kowal, nie ma znaczenia - w tym co robi jest jednym z najlepszych, a jego wyroby są lepsze i trwalsze.
    Dowódca (C,D) - inspiruje i przekonuje innych do słuszności podejmowanych działań, dba o morale grupy i NPC, niezły w walce
    Retor (D) - mistrz manipulacji i przeciągania innych na swoją stronę, skuteczniejszy od dowódcy
    Alkoholik (D) - choć nieco zmęczony życiem, to bardziej odporny na ból, choroby i trucizny od przeciętnego człowieka.
    Wariat (D) - nie boi się jaszczurów więc nigdy nie przegra testu morale z nimi. Istnieje możliwość, że pod wpływem np. szoku straci panowanie nad sobą.
    Badacz (U) - niespotykane u innych zdolności do obserwacji świata i wyciągania z nich poprawnych wniosków
    Wynalazca (U) - kreatywny, myśleniem wyprzedza kilka epok, dąży do doskonalenia swoich wynalazków
    Medyk (U) - przyśpiesza gojenie mniejszych ran u innych. Poważniejsze rany to juz boska loteria, której szanse stara się zwiększać z całych sił.
    Nawigator (U) - podobno nigdy się nie zgubi, nieważne czy chodzi o ciasny tunel, gęsty las czy szerokie morze.

    Propozycje nowych Cech przyjmuję w tym temacie do dnia rozpoczęcia zapisów.

    V. POZIOM TRUDNOŚCI

    Poziom trudności jest nieco wyższy niż w przypadku poprzedniej przygody. To oznacza większe wyzwanie w walce oraz we wszystkich testach. Poziom trudności testu nie zawsze będzie jawny i zwykle wyrażony w przedziałach procentowych. Gracze muszą zaufać swojemu instynktowi, którzy przecież niekoniecznie musi być zbieżny z instynktem Mistrzyni Gry.

    Poziom trudności grupowego testu (gdy grupa liczy co najmniej 5 graczy) będzie zawsze jawny.

    VI. PROJEKTY

    W trakcie rozgrywki gracze będą mieli możliwość podjęcia decyzji o uczestnictwie w projekcie. Projekt może trwać nawet kilka tur, a jego ukończenie uzależnione jest od zaangażowania graczy w jego powstawanie. Każdy gracz, który poświęci swoją turę na udział w projekcie doda do niego Punkt Pracy (PP). Projekt zostaje ukończony, gdy zostanie zebrana odpowiednia ilość PP. Wymagana ilość PP jest znana przed rozpoczęciem projektu. Wydarzenia w przygodzie mogą dodawać PP do projektu (np. udział NPC, znalezienie surowca, ślepy los), mogą również je odejmować (np. działanie gracza, los). Gracze mogą planować i tworzyć własne projekty.

    VII. WYMAGANIA DOTYCZĄCE AKTYWNOŚCI

    Uzależnione są od wybranej przez gracza grupy. Sakriya zobowiązani są:
    1) do podejmowania decyzji we wpisach rozpoczynających nową turę przygody - nieobecnośc w pierwszych trzech turach oznacza wykreślenie z listy aktywnych graczy, a od czwartej tury przeniesienie do Udasi.
    2) do plusowania listy obecności w ciągu 14-18 godzin we własciwym komentarzu we wpisach, w których mowa jest o dzwonie, wzywającym mieszkańców miasta - nieobecność choćby jednego Sakriya powoduje losowanie ofiary dla jaszczuroludzi tylko spośród Sakriya (obecnych i nieobecnych). Obecność wszystkich skutkuje losowaniem ofiary spośród Udasi i NPC.

    Udasi nie są zobowiązani do jakiejkolwiek aktywności w przygodzie.

    VIII. MIESZKAŃCY UR

    Liczba graczy + NPC w mieście mieści się w przedziale od 70 do 120 mieszkańców. Każdy NPC znany jest z imienia, płci oraz roli w społeczeństwie i choć ich ewentualny ubytek nie będzie służył grupie, to ich liczba nie wpływa na spełnienie negatywnego warunku zakończenia przygody. Bo choć prawo państwowe nie ma zastosowania w upadłym społeczeństwie, a wszystkie spory rozwiązywane są na drogach dyskusji, mediacji, a czasem siły, to mordy są wysoce potępiane. W teorii jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby mieszkańcy w jednej chwili rzucili się sobie do gardeł. PvP w przygodzie jest dozwolone i nieograniczone.

    iX. SESJE NA DISCORDZIE

    Sakriya poza podejmowaniem standardowych akcji w turze mają do dyspozycji udział w indywidualnej sesji na discordzie z MG, w trakcie których mogą albo deklarować swoje działania, albo przeprowadzać interakcje z NPC. Czas sesji to trzy minuty na turę na gracza (w przypadku ponad 30 Sakriya korzystających z sesji w danej turze będą to dwie minuty). Czas można łączyć wraz z innymi graczami, a niewykorzystany nie przechodzi na następną turę.

    Podane wartości są minimalne i będą wydłużane w miarę dostępności. Czasy i ograniczenia nie mają zastosowania do akcji wysuwanych przez MG.

    X. TEMAT DO PYTAŃ I WIKIA ORAZ TEMAT DO SKŁADANIA UWAG

    Na pewno nie wszystko jest jeszcze jasne i z pewnością jak to mam w zwyczaju pomijam istotne kwestie, dlatego zapraszam do:

    1. Zadawania pytań (I TYLKO PYTAŃ) w tym temacie. Pytania z tego wątku trafiać będą do przygotowywanej Wiki dla lepszej przejrzystości, do której link podawany będzie w każdym wątku nowej tury.
    2. Składania uwag dotyczących przygody w tym temacie lub na discordzie (tylko dla zweryfikowanych)
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    P4 - Dzwon #lacunafabularniereptilianie (tag gry)
    #lacunafabularnieczarnolisto (zbiorczy tag do czarnolistowania gier)
    P3 P2 P1
    ---------------------------------------------------------------------

    Obudziła się, czując muśnięcia jego dłoni na swoim policzku. Otworzyła oczy i zobaczyła uśmiechniętą, brodatą twarz.
    - Co Ci się dzisiaj śniło? - zapytał czule mężczyzna.
    - Nie pamiętam - skłamała Aya.
    Milczeli, wpatrując się na siebie. Pomarańczowe światło kaganka powoli zaczynało przegrywać bój z zielonymi promieniami słońca, wlewającymi się do izby. Dziewczyna momentalnie posmutniała. Zielony kolor wprawiał ją ostatnio w wyjątkowo parszywy humor.
    - Znowu się złościsz na zielone słońce?
    - Duk, to nie jest zielone słońce, tylko zielona kopuła nad miastem!

    Mężczyzna pokiwał głową, nie chcąc wdawać się w sprzeczkę, co tylko rozzłościło dziewczynę. Nie zdążyła jednak okazać gniewu swojego kochankowi, bowiem dotarł do nich dźwięk, który od wielu lat mroził krew w żyłach mieszkańców miasta.

    - Dzwon bije... - powiedziała cicho Aya.
    - Nie minął nawet tydzień od ostatniego - dodał poważnie Duk.

    Ubrali się szybko i w milczeniu. Opuścili izbę i gdy przybiegli na plac, tłum już ustawiał się w sześciu rzędach. Pojedyncze szepty, słyszalne jeszcze chwilę wcześniej, umilkły całkowicie, gdy z nicości wyłoniły się trzy ogromne sylwetki, zakute od stóp do głów w niebieskawo połyskujące czarne zbroje. Jedna z nich ściągnęła swój hełm, który momentalnie zmniejszył się do rozmiarów ziarna grochu i wylądował w kieszeni na wysokości szyi jaszczura. Pionowe źrenice mierzyły milczący i trzęsący się ze strachu tłum. Reptilianin podniósł przedramię i spojrzał na nie z uwagą. Przedramię rozbłysło niebieskim światłem, jaszczur dotknął przedramię długim palcem kilka razy, po czym spojrzał w stronę Duka. Tłum rozstąpił się, a mężczyzna zbladł, gdy jaszczur zbliżył się do niego. Był całkowicie sparaliżowany strachem, nie protestował gdy jaszczur chwycił go za obie nogi jak kurczaka, niesionego na pieniek. Aya poczuła, jak wielka kula blokuje jej gardło, ale nie wydała z siebie żadnego dźwięku. Doskonale wiedziała, że krzyk i płacz oznaczałby podzielenie losu Duka.

    Jaszczur wyciągnął ze skrytki hełm i ponownie go założył. Następnie cała trójka rozpłynęła się w powietrzu, a Duk wciąż wisząc głową w dół zaczął lecieć w kierunku Eufratu, by po chwili zniknąć pod jego powierzchnią z głośnym pluskiem. Tłum zaczął się rozchodzić, a wśród wielu rozmów dominowało jedno stwierdzenie.

    - Dobrze że wzięli tylko jednego.

    Oczy dziewczyny spotkały się z tonącymi w łzach oczami starszego mężczyzny. Ojciec Duka był jednym z miejscowych kowali. Bezsilność wobec najeźdźców była dla wszystkich bolesna, Aya nie próbowała jednak wyobrazić sobie, co musiał czuć człowiek, któremu przed chwilą odebrano syna, dla którego kult siły stał na równi z kultem bogów. Jak musiał czuć się człowiek, który nie był w stanie ochronić swojej rodziny? Ojciec Duka otarł łzy, jakby zawstydził się spojrzenia dziewczyny i z kamienną twarzą skierował się w stronę kuźni. Wbrew oczekiwaniom nie wrócił jednak do pracy, tylko chwycił ciężki dwuręczny młot i skierował się w stronę zigguratu Sina. Kilkunastu mieszkańców miasta zaczęło obserwować kowala, a jeden z nich zrozumiał co planuje kowal.

    - Nie zniszczysz tych zwierciadeł, to samobójstwo!

    Kilku gapiów dołączyło do wołań, ale ojciec Duka nie słuchał ich. Powoli wchodził po schodach na sam szczyt i stanął przed ogromnym, gorącym i oślepiającym słupem zielonego światła. Niewiele myśląc wziął ogromny zamach i uderzył w powierzchnię zwierciadła.

    Oślepiający błysk zalał niemal całe miasto, a towarzysząca mu eksplozja wstrząsnęła okolicznymi zabudowaniami. Coś z łoskotem uderzyło w ściany zigguratu sumeryjskiego. Gdy blask opadł, kilka osób wdrapało się na ziggurat Sina, próbując znaleźć ciało kowala, jednak nie było po nim żadnego śladu. Wokół zigguratu sumeryjskiego zaczęli się gromadzić pozostali gapie. Gdy Aya dobiegła na miejsce i przecisnęła się do pierwszego rzędu, zobaczyła wyłom w ścianie. Zajrzała ostrożnie do środka, odnajdując resztki młota kowalskiego. Nie wiedziała, czy bardziej szokujące było to, że ziggurat sumeryjski nie był jedynie ziemno-kamiennym nasypem, czy to w jaki sposób młot kowalski pokonał dystans kilkuset kusów i zniszczył kamienną ścianę tajemniczej świątyni.

    - Musimy się wszyscy naradzić - powiedział ktoś z gapiów - dziś wieczorem u starego Laaba, przekażcie tę informację dalej.

    "Nad czym chcecie znowu radzić stare gamonie?" pomyślała Aya. Jeżeli wcześniej potrzebowała impulsu do działania, to właśnie go znalazła. Wprawdzie nie miała ani planu, ani pomocników, ale wierzyła że znajdzie innych, którym przyświecać będzie ten sam cel.

    Uciec stąd jak najdalej

    ----------------------------------------------------------------

    Na początku gry gracze sami decydują o przynależności do jednej z dwóch grup. Zmiana w trakcie gry jest niemożliwa.

    A) Sakriya - Nie zgadzają się z przeznaczeniem, narzuconym im przez bogów. Choć z pozoru posłuszni swoim jaszczurzym panom, po kryjomu szukają sposobu na wyrwanie się z niewoli i uratowanie ludzkości za wszelką cenę. (Sakriya mogą brać udział w sesjach na discordzie i spełniać wymagania dotyczące aktywności).

    To nie może się tak skończyć!

    B) Udasi - Bierni obserwatorzy, pogodzeni ze swoim losem. Wykazują apatię i niezainteresowanie tym, co się dzieje w mieście. Choć tak samo jak sakriya chcieliby przeżyć, to ich postawa to wykształcony mechanizm obronny przez beznadziejnością sytuacji, z której nie ma przecież wyjścia. (Udasi nie biorą udziału w sesjach na discordzie i nie muszą spełniać wymagań dotyczących aktywności w przygodzie).

    Zabili moją kochankę? Jutro poszukam nowej.

    ----------------------------------------------------------------

    4. lipca ruszają zapisy do nowej przygody na tagu #lacunafabularnie. Śledź tag, aby być na bieżąco z zapowiedziami i zapisz się do Mirkolisty, jeżeli nie chcesz przegapić zapisów (wołam z niej tylko do zapisów do nowych przygód, sprawdź historię wołań).
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    P3 - Równi wobec śmierci #lacunafabularniereptilianie (tag gry)
    #lacunafabularnieczarnolisto (zbiorczy tag do czarnolistowania gier)
    P2 P1
    ---------------------------------------------------------------------

    Nie do pomyślenia za czasów naszych przodków. Zadaniem kobiety było urodzić tuzin dzieci, a jeżeli przypadkiem nie zmarła przy bardziej skomplikowanym porodzie, zajmowała się domem, dziećmi, a czasem nawet i zapewnieniem pożywienia dla całej rodziny. W końcu mieszkała we względnie bezpiecznym mieście, gdzie za wyplatany po nocach kosz lub utkaną chustę mogła kupić dwa chleby. Co w tym czasie robił mężczyzna? Jeżeli nie był zajęty pracą w polu lub w porcie, spędzał wszystkie wieczory w karczmie, używając życia jak tylko skromna sakwa mu na to pozwalała. Dziś ten podział już nie istnieje.

    Mam na imię Aya i jak pozostałe kobiety w Ur mam takie same prawa jak mężczyźni. Mogę urżnąć się w trupa w karczmie albo nawet na ulicy, do nieprzytomności. Mogę posiąść mężczyznę tylko na jedną noc, mimo że nie jest moim mężem. Nikt nie zwróci mi uwagi, bo większość robi tak samo. Jest nas mniej, dlatego pola mamy już tylko wewnątrz miasta. Inaczej zresztą nie dałoby się tego zrobić. Mury i bramy są dla nas od kilkudziesięciu lat zamknięte. Może i kiedyś ludzie próbowali się wydostać by choćby dowiedzieć się, czy inne miasta podzieliły nasz los. Nowe pokolenie wydaje się być tak rozleniwione, że nie kwestionują już nawet mitu zielonego nieba i słońca. To oczywiście wierutna bzdura, sama widziałam. Miasto spowija szkarłatna kopuła, która kończy się kilka mil za murami miasta. Wiem, bo sama widziałam. I wraz z Zur-Saranem próbowałam kiedyś tę barierę przekroczyć. Dobrze, że nie zdecydowałam się pójść pierwsza...

    Nie rozumiem działania tej kopuły. Nie wymykałam się wprawdzie zbyt często z miasta, ale co nieco widziałam. Żadne zwierzę nie było w stanie przejść kopuły bez natychmiastowego i mimo to bolesnego spopielenia. Z drugiej strony nie widziałam, żeby Oni przechodzili przez barierę. Zawsze przybywali do nas albo wpław, albo przy pomocy wynurzającego się spod powierzchni Eufratu rybiego okrętu. Każdego roku mają do pokonania coraz krótszy dystans od brzegu rzeki do naszych bram. Same bramy są im zawsze posłuszne i uchylają się tylko wtedy, gdy Oni się pojawiają. Mury wydają się być bardziej krnąbrne wobec nich, bowiem niczym uległa ciotka wobec srogich rodziców wypuszczają mnie od czasu do czasu za swoje mury. Po części zawdzięczam to swojej drobnej sylwetce, która mieści się w szparze zachodnich murów, po części natomiast obawiam się, że Oni są całkowicie świadomi moich ucieczek, ale puszczają je płazem. Jak uległa ciotka.

    Wiesz co mnie najbardziej przeraża? Nie sama śmierć. Z nią jestem oswajana od czasu, gdy nauczyłam się mówić. Obawiam się, że nie osiągnęliśmy jeszcze swojego szczytu jako ludzkość i nie będzie mi dane się tego nigdy dowiedzieć. Zdominowaliśmy wszystkie zwierzęta, ujarzmiliśmy ziemię, ogień, wodę. I zostaliśmy pokonani przez zwierzęta, które ujarzmiły również powietrze. I choć z bólem muszę to przyznać, to znacznie lepiej ujarzmiły również pozostałe żywioły. I nas. Gdy słuchałam opowieści o moich babkach, prababkach i ich babkach, wydawało mi się, że to nam, kobietom, jest przeznaczony najgorszy los ludzkości. Dziś jestem równa mężczyznom, a mężczyźni są równi mnie. Śpię w objęciach Mennaha - mężczyzny, którego nie kocham, ale przy którym czuję się znośnie. Nie myślę już nawet o Zur-Saranie, Mennaha znam tak samo długo, bo od dzieciństwa. Wiesz co mnie najbardziej przeraża? Że Mennah i inni umrą pierwsi. A ja zostanę sama, zbyt słaba by uczcić ich pamięć, zbyt głupia by zrozumieć dlaczego to wszystko się dzieje. Starsi mówią, że Eufrat podnosi się dzięki łzom kobiet i mężczyzn, płaczących nad swoim losem. Dlatego tej nocy zasnę jak każdej nocy, podczas której nie jestem pijana. Dokładając Eufratowi kolejną porcję łez.

    ---------------------------------------------------------------------

    Na przełomie czerwca i lipca ruszają zapisy do nowej przygody na tagu #lacunafabularnie. Śledź tag, aby być na bieżąco z zapowiedziami i zapisz się do Mirkolisty, jeżeli nie chcesz przegapić zapisów (wołam z niej tylko do zapisów do nowych przygód, sprawdź historię wołań).

    Grafika MarkMolnar @ Deviantart
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Kryterium frekwencji nie zostało spełnione, dlatego pozostajemy przy dotychczasowej przygodzie.

    W komentarzu wyniki głosowania dla zainteresowanych.

    #lacunafabularnie #lacunafabularnieczarnolisto #lacunafabularniereptilianie

    źródło: media.mnn.com

  •  

    Jeszcze do czwartku trwa ankieta wyboru alternatywnego tematu przygody #lacunafabularnie

    TL;DR kilkunastu graczy zaproponowało powtórzenie głosowania, a jego wyniki będą obowiązujące, jeżeli wybrany zostanie nowy zdecydowany faworyt i frekwencja nowego głosowania będzie wyższa od poprzedniego.

    Szczegóły oraz link do ankiety w tym wpisie

    #lacunafabularnieczarnolisto #lacunafabularniereptilianie
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Wieczorna rozmowa odbyta. Gracze zwrócili mi uwagę na kilka spraw dotyczących nadchodzącej gry fabularnej. Część wyraziła obawy o spójność przygody, część o przedstawienie świata, a większość nie potrafiła zając jednoznacznego stanowiska, zapewne ze względu na wiele wątpliwości. Podobno też część z Was głosowała nie znając oryginalnej koncepcji, część na pewno nie zagłosowałaby na przygodę w obecnym kształcie, a część głosowała cytat "dla beki". Biorąc pod uwagę te i inne wątpliwości zdecydowałam o powtórzeniu głosowania na wybór przygody #lacunafabularnie.

    Jeżeli pomimo dwóch tur nie zostanie wybrany zdecydowany faworyt lub frekwencja będzie niższa niż na pierwszym głosowaniu, kontynuujemy zapowiedzi do przygody w aktualnym kształcie.

    Tym razem również, aby uniknąć głosowania na chwytliwe hasła / koty w worku, każda koncepcja zostanie krótko przedstawiona. Głosujemy zarówno na tematykę gry, jak i na jej typ. Szczegółowe wyniki zostaną podane po dokonaniu wyboru. Głosowanie w pierwszej turze potrwa do czwartku 06.06 do godziny 21:00. Każdy z graczy ma jeden głos o takiej samej sile.

    LINK DO ANKIETY

    Tematyka:

    1. Postapo w starożytności - gracze zaczynają przygodę w starożytnym mieście Ur w Mezopotamii. Ich świat został przejęty przez tajemniczych jaszczuroludzi, w którym to stali się niewolnikami pozaziemskiej rasy. Dodatkowo ich miasto doświadcza rosnącego poziomu wód rzeki Eufrat. Garstka ocalałych mając minimalne pojęcie o świecie, nauce i prawach rządzących wszechświatem próbuje zmienić swój los. Naturalnym kierunkiem wydaje się ucieczka z Ur.

    2. Świat fantasy - świat, w którym znajdziecie wiele ras m.in. elfów, krasnoludów, niziołków i ludzi. Waśnie i zgody pomiędzy zwykłymi mieszkańcami i królestwami często mają wymiar bardziej złożony, aniżeli tylko przynależność do danej rasy lub chorągwi.

    3. Zimna wojna 1945-1989 - dwa rywalizujące ze sobą mocarstwa na drodze do totalnej dominacji. Ustalanie strefy wpływów, działania dyplomatyczne i te mniej jawne, a to wszystko podlane sosem wzajemnej nieufności pomiędzy graczami.

    4. Prohibicja 1920-1933 - kolebka nowoczesnej demokracji po Wielkiej Wojnie przeżywa kryzys zarówno ekonomiczny, jak i społeczny. Wprowadzona niedawno prohibicja zbiegła się ze wzrostem przestępczości zorganizowanej w wielkich ośrodkach miejskich. Ludzie chcą zmian, dlatego to doskonała okazja, by rozpocząć właściwie od zera wielką karierę polityczną. Czy jednak dążenie do celu obędzie się bez szkód dla innych?

    5. Ogniem i mieczem 1646 - Rzeczpospolita toczy kolejne wojny z Chanatem Krymskim. Ostateczne rozwiązanie problemu Tatarów w tamtym rejonie wydaje się być bliskie końcowi. Sąsiedzi Królestwa bacznie obserwują wydarzenia na jego terytorium, nie wszyscy jednak świadomi są problemów wewnętrznych, które wkrótce mogą trapić króla.

    * * *

    Typ:

    A. polityczna - gracze są wysoko postawionymi urzędnikami lub aspirują do zajmowania takich stanowisk. Wydarzenia opierają się na debatach, a podejmowane przez nich uchwały mają wpływ na wydarzenia w świecie gry. Okazjonalnie niektórzy gracze podejmują się indywidualnych akcji.

    B. przygodowa - gracze wywodzą się z niższych warstw społecznych, tworzą drużyny, a cel ich przygody nie jest związany z wielką polityką, a ważniejszy od indywidualnych zysków jest wspólny cel.

    C. polityczno-przygodowa - gracze przyjmują role najemników do zadań specjalnych, przyjmowanych od wyżej postawionych lub szarych eminencji (na których spoczywa znacznie więcej obowiązków niż na tych pierwszych). Kto w tej układance rozdaje karty? Czy ten, kto pociągnął za cięciwę/spust, czy ten kto wydał taki rozkaz?

    D. ekonomiczna - gracze przyjmują role osadników / mieszczan, którzy obok innych przygód w życiu próbują osiągnąć jeden cel - przetrwać.

    E. paragrafowa - gracze podejmują decyzje poprzez plusowanie wyborów, zagłębiając się w kolejne ścieżki przygody. W tym typie przygody nie ma swobodnego podejmowania decyzji, ale wymaga ona minimalnego zaangażowania ze strony gracza.

    #lacunafabularnieczarnolisto #lacunafabularniereptilianie
    pokaż całość

    źródło: images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com

  •  

    P2 - Kim oni są? #lacunafabularniereptilianie (tag gry)
    #lacunafabularnieczarnolisto (zbiorczy tag do czarnolistowania wszystkich gier)
    ----------------------------------------------------------------

    Wiemy o nich na pewno więcej, niż na początku. Wysokie, umięśnione, dwunożne jaszczurki na lądzie poruszały się zakute w zbroje z czarnego, niebiesko połyskującego metalu. Poruszały się sprawnie, ale przewagę bojową dały im włócznie i sztylety, z których wydobywało się niosące śmierć zielone światło. Zaledwie kilkudziesięciu jaszczuroludzi było w stanie przejąć kontrolę nad miastem.

    Potem wszystko zaczęło się dziać bardzo szybko. Na szczycie Zigguratu Sina postawili zwierciadło, skierowane w stronę nieba, z którego trysnął zielony promień. Niebo i słońce zostało spowite zielonym kolorem, choć niektórzy twierdzą, że to tylko kopuła nad miastem. Dziś jestem w stanie uwierzyć we wszystko. W mieście opuszczonym przez bogów wszystko jest możliwe.

    Później odkryliśmy, że jaszczury wolą przebywać w wodzie. Zrzucają przed wejściem do niej swoje czarne zbroje, zmniejszają je do wielkości ziarnka piasku i wskakują do wody. Jeżeli mówimy, że na lądzie są dość zwinni, biorąc pod uwagę magiczną zbroję, którą noszą, to w wodzie pływają czasem tak szybko, że ciężko nadążyć za nimi wzrokiem. Wątpliwa przyjemność oglądania ich zarezerwowana jest jednak tylko dla porywanych, którzy żywcem porywani są pod powierzchnię wody.

    Ojciec opowiadał mi, że kiedyś jaszczury były bardziej porywcze i bardziej niecierpliwe niż teraz. Zdarzały się sytuacje, w których świeżo porwana kobieta była zabijana zanim trafiła pod wodę. Jeżeli ktoś mógłby pomyśleć, że nie ma nic gorszego od utopienia się w rękach jaszczura, tkwił w ogromnym błędzie. Jaszczury zmieniają kształt swojego pysku na podłużny, cienki i ostro zakończony. Wbijają go następnie w szyję ofiary i przytrzymując ją w żelaznym uścisku powoli wysysają z niej krew. Cała czynność trwa około dziesięciu minut, choć dla ofiary trwa to zapewne wieczność. Jesteśmy dla nich tylko pożywieniem. To, że przychodzą po nas coraz rzadziej może oznaczać, że znaleźli inne źródło pożywienia. A może po prostu stajemy się powoli towarem luksusowym...

    Powiększanie się Eufratu to też na pewno dzieło jaszczurów. W wodzie mogą być sobą, mimo to korzystają z magicznych powozów w kształcie ogromnych ryb. Nie wiemy co tak naprawdę skrywają pod taflą wody. Możemy się tego jedynie domyślać.

    Pytasz ilu ich jest? Naraz widziałem ich czterech, podobno ojciec mojego ojca widział ich prawie pół setki. Ilu jest ich łącznie? Pięciu? Pięćdziesięciu? Pięciuset? Tego nikt nie wie, wszyscy wyglądają dla nas tak samo...

    ----------------------------------------------------------------

    Na przełomie czerwca i lipca ruszają zapisy do nowej przygody na tagu #lacunafabularnie. Śledź tag gry i tag zabawy, aby być na bieżąco z zapowiedziami i zapisz się do Mirkolisty, jeżeli nie chcesz przegapić zapisów (wołam z niej tylko do zapisów do nowych przygód, sprawdź historię wołań).

    Grafika Kello46 @ Deviantart
    pokaż całość

    źródło: encrypted-tbn0.gstatic.com

  •  

    P1 - Jeszcze nie za stary #lacunafabularniereptilianie (tag gry)
    #lacunafabularnieczarnolisto (zbiorczy tag do czarnolistowania wszystkich gier)
    ----------------------------------------------------------------

    Pierwsi byli Sumerowie. A przynajmniej tak opowiadał mi mój ojciec. A jemu jego ojciec i jemu jego ojciec. Mówił, że Sumerowie nie byli z tych ziem. Wyglądali inaczej, wschodnio, golili głowy i brody w przeciwieństwie do naszych kapłanów, chociaż... chociaż nigdy nie widziałam jak wyglądają nasi kapłani. Podobno kapłani Marduka mieli długie włosy i nosili bujne brody. Sumerowie nie lubili włosów na swoim ciele, tym się wyróżniali od naszych przodków. Tak naprawdę to nie tylko tym.

    Nikt nie wie... a przynajmniej nikt ż żyjących nie wie, skąd się wzięli, jak dokładnie żyli i dlaczego właściwie przegrali. To znaczy przegrali z nami, z naszymi przodkami. Niegdyś nazywali swoje państwo Akkad, teraz inaczej, ale przecież byliśmy tymi samymi ludźmi. Silnymi, dumnymi, dominującymi nad słabszymi ludami. Podobno byliśmy też durni w porównaniu z Sumerami, ale co po mądrości ludowi, którzy nie przetrwał próby czasu. Dziś już nie ma to znaczenia, dziś jesteśmy po prostu durni.

    Gdy Akkad pod wpływem rozrostu terytorium ugiął się pod swoim ciężarem i rozpadł na kilkanaście mniejszych państw, światu groziła wieczna wojna głupich z głupimi. Marduk na szczęście opiekowal się naszym ludem i zesłał nam wspaniałego króla, dzięki któremu o Babilonie usłyszał cały świat. Ciągnęli do nas kupcy z czterech stron świata, nawet nasze Ur zyskało na znaczeniu, choć oczywiście cały splendor spływał na Babilon. Król Baltazar zwany Pysznym ogłosił się nawet bogiem panującym na ziemi. Potęga naszego państwa była tak duża, że zaczynała irytować tych prawdziwych bogów. Starsi podobno ostrzegali nas, że bogowie ukarają nas za swoją pychę. Mało kto był sobie w stanie wyobrazić, jak bardzo boleśnie.

    Bogowie przylecieli do nas z nieba. Bez żadnego ostrzeżenia pojawili się w naszych miastach i zabijali boskim światłem. Armia była bez szans, zresztą król bardzo szybko upadł przed nimi na kolana prosząc o przebaczenie. Bogowie jednak nie chcieli słuchać, boski język był niezrozumiały dla śmiertelników. Po śmierci króla wszystko zaczęło dziać się bardzo szybko. Nie rozumieliśmy tego, co wokół nas powstaje. Nie rozumieliśmy dlaczego słońce i niebo stały się zielone. Po trzydziestu latach bolesnych lekcji wciąż nie mamy wielu odpowiedzi, ale jednej się przynajmniej domyślamy.

    To nie są bogowie

    Rysunki w ruinach naszej świątyni w Ur wyraźnie pokazywały, że większość naszych bogów była nam równa. Mieli ludzkie twarze, skórę brązową jak i my, spojrzenia takie jak my. Nasi najeźdźcy wyglądają zupełnie inaczej. Mierzą dwa razy tyle łokci co my. Choć na lądzie ukrywają swoją skórę pod metalowym odzieniem, to w wodzie widać połyskujące w zielonym świetle łuski. Twarze mimowolnie wydłużają do posiłków i skracają gdy zaspokoją swoje pragnienie. Ich język jest długi i dzieli się na dwie części, a mowa to skrzek, który nie pozwala zasnąć w nocy. Wodno-lądowe dwunożne jaszczurki, rozumiejące świat poza granice naszych umysłów. Dobrze, że wychodzą z wody zwykle tylko wtedy gdy przychodzą... po nas.

    Po kolejne ofiary naszego zdziesiątkowanego społeczeństwa. Jesteśmy dla nich niczym bydło na pastwisku, zamknięci pod zielonym kloszem nie do sforsowania. Kiedyś było nas co najmniej dwa i pół tysiąca, dziś nie więcej niż trzysta. Garstka ludzi, którzy nie znają swojej przyszłości, niewiele wiedzą o przeszłości i są zbyt przybici teraźniejszością. Zbyt... zmęczeni.

    Oczywiście próbowaliśmy się buntować. Najpierw było zdziwienie. Zdziwienie, że nie jesteśmy w stanie zabić nawet jednego z nich. Potem była złość. Wielu starych i młodych, mężczyzn i kobiet umierało na oczach swoich dzieci. Jeżeli przeciwnik był w stanie się z nami skomunikować, wyrażałby na przemian śmiech i pogardę z naszych daremnych trudów. Wszystkie chwalebne emocje powoli odchodziły na drugi plan. Pozostał tylko.

    Strach.

    Dziś jest trzydziesty rok od jaszczurzego najazdu. Choć porywają nas pod wodę coraz rzadziej, nie chcąc zapewne całkowicie wyczerpać stada, to zagraża nam coś zupełnie innego. Eufrat robi się coraz większy i większy. Pola uprawne z roku na rok są przez to coraz mniejsze, domy dawnych bogaczy mieszkających przy brzegu dawno zatopione, a większość ocalałych nie wie, czy pierwszy po ich życie przyjdzie jaszczur, czy Eufrat.

    Starzy utracili już wszelką nadzieję. Ja nie jestem jeszcze stary. Nie mogę uwierzyć, że taki los przewidzieli dla nas bogowie. Nawet Sin, opiekun miasta. Jestem potomkiem durnego i upadającego, ale i dumnego narodu. Jeżeli jest dla nas ratunek, jeżeli jest jakieś wyjście, to moje pokolenie na pewno je znajdzie.

    ----------------------------------------------------------------

    Na przełomie czerwca i lipca ruszają zapisy do nowej przygody na tagu #lacunafabularnie. Śledź tag, aby być na bieżąco z zapowiedziami i zapisz się do Mirkolisty, jeżeli nie chcesz przegapić zapisów (wołam z niej tylko do zapisów do nowych przygód, sprawdź historię wołań).

    Grafika draken 4o @ Deviantart
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Dwie tury wyborów za nami i mamy zwycięzcę! Ze względu na tematykę przygody najprawdopodobniej nie skorzystamy z ekonomii i ekwipunków opartych na blockchainie. Te i inne szczegóły będziecie mogli znaleźć na tagu oraz na wiki, która wkrótce będzie miała swoją premierę.

    Zwycięska tematyka następnej przygody #lacunafabularnie to POSTAPO OSADZONE W STAROŻYTNOŚCI! Sądząc po wynikach pierwszej tury postapo zgromadziło całkiem potężny elektorat antyfantasy i fani drugiej propozycji będą musieli poczekać na na kolejną okazję.

    Jeżeli nie chcesz przegapić zapisów do przygody, które odbędą się najprawdopodobniej na przełomie czerwca i lipca, zapisz się do Mirkolisty, z której wołam tylko i wyłącznie do zapisów do przygód (sprawdź historię wołań). Na potrzeby gry otwieram również nowy tag #lacunafabularniereptilianie

    Żeby uniknąć ewentualnych spoilerów przygody, wyniki dwóch ostatnich pytań ankiety zostaną utajnione.
    #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    +: Zerri, A.......k +28 innych
  •  

    Zostało jeszcze kilkanaście godzin na wybór tematyki następnej przygody #lacunafabularnie. Wybierz, żeby nie wybrali za Ciebie!

    Link do oryginalnego wpisu

    ------------------------------------------------------------------------------------
    #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Wyniki ankiety uwzględniają podwójne głosy graczy, którzy w poprzedniej przygodzie osiągnęli wszystkie Cele i Ambicje swoich bohaterów (tj: achtunki, Akumulat, gasior22, grzechu10g, Kroomka, KrzemowyDuch, Lisaros, Matei123, Queltas i Stalowa_Figura).

    Do drugiej tury przechodzą Świat Fantasy i Postapo osadzone w starożytności! W tym głosowaniu dokonujemy ostatecznego wyboru tematyki przygody na tagu #lacunafabularnie, dodatkowo odpowiecie na niewiążące pytania dotyczące obu historii. Wymienieni wyżej gracze również w tej turze dysponują podwójnym głosem. Czas na podjęcie decyzji upływa 27.05 o godzinie 14:00

    LINK DO ANKIETY

    W komentarzach znajdziecie wyniki odpowiedzi na pozostałe pytania z tej samej ankiety.

    Grafika DaisanART @ Deviantart
    #lacunafabularnie #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Głosowanie na wybór następnej przygody cały czas trwa, tymczasem przygotowałam krótkie FAQ nt. prowadzonych przeze mnie gier fabularnych na tagu #lacunafabularnie (do 24.05 do godziny 21:00)

    Q: O co w tym wszystkim właściwie chodzi?
    A: Wraz z grupą graczy bawimy się w gry fabularne tylko zamiast spotykania się na żywo, robimy to za pośrednictwem mirko.

    Q: Jak to właściwie wygląda?
    A: Ja jako Mistrzyni Gry przedstawiam świat oraz przygody, a gracze podejmują decyzje poprzez plusowanie dostępnych wyborów. W ostatniej edycji gracze mieli nieco więcej elastyczności w deklarowaniu swoich działań, jednak wspólnym elementem wszystkich przygód było właśnie plusowanie jednego z kilku wyborów, który wpływał na kształt dalszej przygody.

    Q: Czy komunikacja odbywa się tylko na linii MG-gracz?
    A: Nie, bohaterowie graczy wchodzą w interakcję również między sobą - głównie w celu nakłonienia innych graczy do wybrania wspólnej ścieżki rozwoju przygody, ale i również jedynie w celu budowania klimatu całej przygody.

    Q: Ile to kosztuje?
    A: Nic, udział w przygodzie i wszystkie jej elementy są bezpłatne.

    Q: Dlaczego to robisz?
    A: Bo lubię gry fabularne, ale lubię również wyzwania. W typowej grze "na żywo" gra przeciętnie 3-6 graczy. Tutaj liczba graczy jest znacznie większa (50-100 osób) co ma swoje plusy, ale i minusy.

    Q: Chcę w to zagrać, co muszę zrobić?
    A: Obserwuj tag i wypatruj zapisów do przygody. W trakcie zapisów wypełniasz formularz w którym tworzysz swoją postać, zapisujesz się do specjalnej Mirkolisty, a potem już tylko czekasz na wołania do decyzji.

    Q: Kiedy najbliższa przygoda?
    A: Moja startuje na przełomie czerwca i lipca. Jeżeli nie chcesz tyle czekać, możesz w międzyczasie dołączyć do przygody tworzonej przez @Aspirrack pod tagiem #piracifabularnie

    Q: Nadal nie do końca rozumiem o co chodzi.
    A: Pytaj śmiało w tym wątku.

    -------------------------------------------------

    Po sugestii @Treant dotyczącej stworzenia bazy wiedzy nt. przygód zdecydowałam się założyć wikię, do której trafiać będą najważniejsze informacje dotyczące gry. Zaprezentuję ją, gdy pojawi się w niej choć kilka stron.

    Padły również dwa pytania dotyczące blockchaina:
    1) o wymaganiach technicznych portfela aplikacji blockchainowej - aplikacja webowa działa na moim HP 6000 z procesorem Pentium Dual Core E5400 2.70 GHz, nie znam natomiast wymagań aplikacji mobilnej, wiem tylko że istnieje takowa na system Android.

    2) Kto poniesie opłaty w sieci blockchain za przesyłanie tokenów - każdemu nowemu graczowi prześlę tokeny, za które będzie można wykonać około 100 przelewów, a po ewentualnym ich wyczerpaniu uzupełnię stan konta gracza na żądanie.

    -------------------------------------------------

    Zapisy do #piracifabularnie ruszają na początku czerwca. Fragment regulaminu:

    Śmierć postaci powinna być rzadkim i ważnym wydarzeniem. Śmierć w walce jest bardzo mało prawdopodobna (przegrana walka oznacza rany, utratę załogi i dobytku, ale raczej nie śmierć). Możliwa jest śmierć w wyniku morderstwa z premedytacją ze strony innego gracza (co powinno narażać tegoż gracza na ostracyzm i wykluczenie z pirackiego bractwa); powieszenie w wyniku osobistego, widocznego i przegranego sporu z prawem; samobójcza walka, o której zostało wyraźnie powiedziane, że jest grą o wysoką stawkę.

    -------------------------------------------------

    Na tę chwilę spośród pięciu propozycji jedna z nich jest zdecydowanym liderem, a trzy toczą między sobą zażarty bój o drugą turę, więc Twój głos nadal ma znaczenie! Link do formularza znajduje się w tym poście.

    #lacunafabularnieczarnolisto
    pokaż całość

    źródło: previews.123rf.com

    •  

      @krasnoludkolo: Platforma nazywa się Waves a wszystkie operacje będą wykonywane w sieci testowej. Webowa wersja aplikacji ma dashboard na którym możesz dodać tokeny, które byłyby używane w grze - w ten sposób na jednym ekranie będziesz mieć tylko to, co interesujące. Z tego miejsca możesz widzieć przychodzące do Ciebie tokeny oraz wysyłać je do innych graczy, dodając do nich komentarz.

      Druga zakładka w lewym bocznym panelu to DEX, zdecentralizowana giełda tokenów. Tam z kolei gracze mogą wymieniać się tokenami po cenach ustalonych przez siebie oraz oczywiście z MG który ustalałby ceny tokenów regulując jednocześnie ich dostępność.

      W prostej wersji nie musimy korzystać z giełdy, wystarczy sama funkcjonalność wysyłania i odbierania tokenów. W tej bardziej skomplikowanej gracze mogą poczuć handel na poważnie

      Możesz sam zobaczyć jak to wygląda tutaj, ale instrukcja korzystania z niego na pewno pojawi się na wiki przed rozpoczęciem przygody, jeżeli gracze poprą ten pomysł. Tak jak też pisałam wcześniej, na 100% nie będzie to obowiązkowa funkcjonalność, mniej aktywni gracze będą mogli brać udział w przygodzie tylko poprzez plusowanie wyborów.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów