takie tam historyjki z życia lipy

  •  

    dorian dorian dlaczego nic nie piszesz
    otóż piszę, ale Michał usuwa

    #moderacjacontent #lippaa

    źródło: pszeklenstwa.PNG

  •  
    FartuszekGarnuszek via Android

    +22

    a więc stało się. i prędzej czy później ten dzień nadejść musiał.

    wieczór jak co wieczór, fiferox odpalony na incognito i wiadomo jaka hehe stronka odpalona. drzwi zamknięte, ja ustawiony przed monitorem tak, żeby go zakryć przed ciekawskim spojrzeniem osoby, która pomimo późnej pory zdecydowałaby się wejść do mojej piwnicy. standardowo awaryjnie uruchomione drugie okno fiferoxa, w trybie normalnym, a w zakładce odpalona nie wzbudzająca żadnych podejrzeń stronka onet.pl. czujne palce nie rozstają się z altem i tabulatorem. kurwa podjarany jestem nieźle, tyle nowości, spociłem się mocno. miraski, kto zna lepiej to uczucie, jeśli nie wy? choć zwykle tego nie robię, bo zwiększa to uczucie dekonspiracji, założyłem na łeb słuchawki, głośność tak na 50% i odpalam filmik. kurwa czasem tak sobie myślę, że mógłbym tak całe dnie. i w sumie jak zostaję sam w domu, to całe dnie tak spędzam. podjarany w chuj tylko przewijam w poszukiwaniu świeżego tematu. ręce spocone, wzrok wytężony i nagle kurwa dźwi się otwierają. wyczulony jestem strasznie, bo moja mama jest zakonnicą niehabitową i razem z ojcem są uberkatolami z totalnym pierdolcem na temat bycia porządnym oraz popierdolonym. więc odruch niemalże bezwarunkowy zadziałał, alt+tab i kurwa przeglądam onet. teraz sobie pluję w brodę, że zamiast jakoś dywersyfikować te strony, które niby oglądam, to ja ciągle ten jebany onet. powinienem czasem onet, czasem interię, czasem facebooka mieć w tle. no ale mondry mati po szkodzie. więc stara do mnie mówi

    mati co do ciebie nie wejdę to ty onet i onet. i nie to że artykuł jakiś czytasz tylko ciągle strona głuwna ty kurwo gnoja. masz mnie za idiotke co. przecież wiem doskonale co ty tam odwiedzasz

    przyparty do muru tak bardzo. w sumie dalsza walka nie miała sensu. zrobiłem jedyną rozsądną rzecz, jaką mogłem zrobić. przyznałem się matce, że kiedy nie patrzy wchodzę na pornhuba i oglądam brutal anal a także sranie na klatę. przecież się jej nie przyznam, że przeglądam wykop.pl. nie w sytuacji kiedy na przeciw komputera wisi obrazek z wizerunkiem wielkiego polaka i patrioty Jana Pawła drugiego.

    #lippaa #heheszki #pasta #truestory
    pokaż całość

  •  

    #lippaa

    czasami jak wpadnę na jakiś fajny pomysł, to zapisuję go sobie na telefonie, żeby go nie zapomnieć. ostatnio na przykład wymyśliłem taki ekstra tekst, że powiem komuś "sorry, ale nie mogłem przyjść, bo coś mi wypadło", a zapytany przez rozmówcę co takiego mi wypadło, odpowiem, że wypadł mi odbyt. ekstra. super tekst na te ciężkie czasy. od tego czasu czekałem na odpowiednią okazję, żeby tym tekstem zabłysnąć. bardzo starałem się stworzyć odpowiednie okoliczności, żeby zrealizować swój pomysł. codziennie mówiłem do ludzi, że sorry, że spóźniłem się/nie przyszedłem/nie oddzwoniłem, ale coś mi wypadło. podjąłem łącznie kilkanaście prób, ale problem kurwa w tym, że nikt mnie nie zapytał co mi wypadło, po prostu przyjmowali moje wytłumaczenie do wiadomości i nie ciągnęli dalej tematu. tekst więc czekał w poczekalni na odpowiedni moment, trwało to łącznie kilka tygodni, aż pewnego dnia

    później dokończę tę historię. muszę spadać, bo coś mi wypadło

    cze
    pokaż całość

  •  

    #lippaa
    #tinder

    przebudziwszy się pewnego sobotniego poranka, nie wychodząc jeszcze spod kordły, odpaliłem sobie tindera
    przeglądałem dziewczyny. niektóre przesuwałem w lewo, inne w prawo. w końcu natrafiłem na taką, która miała tak radiową urodę, że nie mogąc nadziwić się temu jak bardzo jest brzydka, postanowiłem przysunąć telefon bliżej oczu. leżałem na plecach, telefon przysunąłem nad głowę i jeb - telefon spadł mi na twarz, klasyk. podniosłem telefon z twarzy i widzę, że na ekranie pojawiła się inna dziewczyna. wniosek był prosty - podczas upadku nosem musiałem ją przesunąć, pytanie tylko czy w lewo, czy w prawo. mój dylemat został rozwiany, kiedy następnego dnia dostałem powiadomienie, że tinder znalazł dla mnie parę. Sylwia. jak oglądałem jej zdjęcia to dostałem szmerów serca. chciałem ją odparować, ale nie chciałem jej robić przykrości, bo widziałem, że była aktywna. pewnie by sobie pomyślała, że przyjrzałem się jej bliżej i doszedłem do wniosku, że jest paskudna. miałaby rację, ale chciałem być dla niej miły, więc zostawiłem tę parę.

    napisała. chciałem być miły, więc odpisałem. ciągnęła rozmowę przez trzy godziny, a ja nie chciałem robić jej przykrości, więc z nią cały czas gadałem. tak jak ja lubi sagę i scrabble. zaproponowała spotkanie. chciałem być miły, więc się zgodziłem.

    poszliśmy na pizzę. ona jadła, a ja jadłem i piłem browary. z każdym piwem stawała się odrobinę mniej brzydka, czwarte piwo wycisnęło z niej tyle, ile tylko się dało - osiągnęła wtedy poziom 3/10. spotkanie przebiegło dosyć spokojnie, a po nim od razu napisała do mnie na tinderze. trzeba się znowu spotkać pszystojniaku. zgodziłem się, bo chciałem być miły. zaproponowała, żeby spotkać się u niej, choć mieszka aż w 90km dalej. zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. no po prostu nie chciałem robić jej przykrości, bo widziałem, że podobało się jej na pierwszym spotkaniu. pojechałem do niej. zaparzyła sagi i zaproponowała, żebyśmy zagrali w scrabble. ta tępa cipa ułożyła słowo "wziąść". ona to tak się wtedy cieszyła. ale punktów dużo, pewnie wygram, bo ty same chujowe literki masz. sama wybierała kto ma jakie literki i mi dała chujowe, ale zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. "wziąść" to aż 19 punktów, dało jej to dużą przewagę, ale widząc jak się cieszy, nie poinformowałem jej, że to słowo pisze się inaczej (chciałem być dla niej miły). po grze w otworzyła wino i zaczęła się do mnie przymilać. wiadomo jak to się skończyło. nie mogłem jej odmówić, bo pewnie by pomyślała, że jest brzydka i do końca życia miałaby kompleksy, słusznie zresztą, ale ja nie chciałem robić jej przykrości.

    za 15 minut jedziemy do ikei wybierać meble do mieszkania, bo trochę głupio było mi odmówić, jak zapytała, czy zamieszkamy razem. ja to chyba jakieś problemy z asertywnością mam. Sylwia ty brzydka kurwo nienawidzę cię, a pewnie spędzę z tobą resztę życia.
    #pasta
    pokaż całość

    •  

      @Zielonykubek: Zamiast piwa trzeba było pić whisky, efekt wzrokowy byłby lepszy, może nawet osiągnęłaby 4,5/10. A więc byłyby lepsze wspomnienia
      PS.
      Prawdopodobnie po ślubie znajdziesz kochankę. Będziesz jej obiecywał, że odejdziesz od żony, ale nie będziesz tego robił. Kochanka będzie coraz bardziej naciskała, bo w końcu przed trzema laty powiedziałeś, że kochasz ją, a nie żonę i za chwilę się rozwiedziesz. Więc... zmienisz kochankę na inną. Po dwóch latach z nową kochanką żona się dowie, że ją zdradzasz. Będzie chciała rozwodu, spakuje Twoje rzeczy, ale w końcu wybłagasz ja, że nie powinniście się rozwodzić ze względu na dziecko i że się zmienisz. Zaczniesz kupować jej kwiaty, zabierać do kina, do restauracji, ale jednocześnie więcej pracować, bo przecież wydatki... i cały czas będziesz miał drugą kochankę pokaż całość

  •  

    przebudziwszy się pewnego sobotniego poranka, nie wychodząc jeszcze spod kordły, odpaliłem sobie tindera
    przeglądałem dziewczyny. niektóre przesuwałem w lewo, inne w prawo. w końcu natrafiłem na taką, która miała tak radiową urodę, że nie mogąc nadziwić się temu jak bardzo jest brzydka, postanowiłem przysunąć telefon bliżej oczu. leżałem na plecach, telefon przysunąłem nad głowę i jeb - telefon spadł mi na twarz, klasyk. podniosłem telefon z twarzy i widzę, że na ekranie pojawiła się inna dziewczyna. wniosek był prosty - podczas upadku nosem musiałem ją przesunąć, pytanie tylko czy w lewo, czy w prawo. mój dylemat został rozwiany, kiedy następnego dnia dostałem powiadomienie, że tinder znalazł dla mnie parę. Sylwia. jak oglądałem jej zdjęcia to dostałem szmerów serca. chciałem ją odparować, ale nie chciałem jej robić przykrości, bo widziałem, że była aktywna. pewnie by sobie pomyślała, że przyjrzałem się jej bliżej i doszedłem do wniosku, że jest paskudna. miałaby rację, ale chciałem być dla niej miły, więc zostawiłem tę parę.

    napisała. chciałem być miły, więc odpisałem. ciągnęła rozmowę przez trzy godziny, a ja nie chciałem robić jej przykrości, więc z nią cały czas gadałem. tak jak ja lubi sagę i scrabble. zaproponowała spotkanie. chciałem być miły, więc się zgodziłem.

    poszliśmy na pizzę. ona jadła, a ja jadłem i piłem browary. z każdym piwem stawała się odrobinę mniej brzydka, czwarte piwo wycisnęło z niej tyle, ile tylko się dało - osiągnęła wtedy poziom 3/10. spotkanie przebiegło dosyć spokojnie, a po nim od razu napisała do mnie na tinderze. trzeba się znowu spotkać pszystojniaku. zgodziłem się, bo chciałem być miły. zaproponowała, żeby spotkać się u niej, choć mieszka aż w 90km dalej. zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. no po prostu nie chciałem robić jej przykrości, bo widziałem, że podobało się jej na pierwszym spotkaniu. pojechałem do niej. zaparzyła sagi i zaproponowała, żebyśmy zagrali w scrabble. ta tępa cipa ułożyła słowo "wziąść". ona to tak się wtedy cieszyła. ale punktów dużo, pewnie wygram, bo ty same chujowe literki masz. sama wybierała kto ma jakie literki i mi dała chujowe, ale zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. "wziąść" to aż 19 punktów, dało jej to dużą przewagę, ale widząc jak się cieszy, nie poinformowałem jej, że to słowo pisze się inaczej (chciałem być dla niej miły). po grze w otworzyła wino i zaczęła się do mnie przymilać. wiadomo jak to się skończyło. nie mogłem jej odmówić, bo pewnie by pomyślała, że jest brzydka i do końca życia miałaby kompleksy, słusznie zresztą, ale ja nie chciałem robić jej przykrości.

    za 15 minut jedziemy do ikei wybierać meble do mieszkania, bo trochę głupio było mi odmówić, jak zapytała, czy zamieszkamy razem. ja to chyba jakieś problemy z asertywnością mam. Sylwia ty brzydka kurwo nienawidzę cię, a pewnie spędzę z tobą resztę życia.

    #lippaa
    pokaż całość

  •  

    byłem przed chwilą z mamą w kerfurze na zakupach i zbliżaliśmy się już do kasy, kiedy ta spostrzegła, że zapomniała kupić rękawy do pieczenia. no to mówi do mnie, “dorian, to ty już stań w kolejce, a ja pójdę po te rękawy”. więc ustawiam się w tej kolejce i czekam. bardzo tego nie lubię, bo stresuję się wtedy, że dojdę do kasy, a mama do tego czasu nie wróci. no i stoję tak i stoję, a kolejka idzie coraz dalej. grrr, kurwa, tyle negatywnych myśli w tak krótkim czasie. no i ostatnia osoba przede mną została już obsłużona, a mamy dalej nie ma. w koszyku dużo zakupów, bo we wtorek przyjeżdża wujek Marek z ciocią Basią, więc postanowiłem zaryzykować i zacząć wykładać już zakupy na taśmę. i tak wykładam, wykładam, pani na kasie pik, pik. mi się już gorąco robi, bo mamy wciąż nie ma, w tle pani cały czas robi pik, pik, a moje serce łup, łup, łup, łup jak głupie napierdala. pik, pik, pik, będzie sto dzięwięćdziesiąt siedem złoty i siedemdziesiąt dwa grosze. kurwa, mamo, gdzie jesteś, kiedy jesteś najbardziej potrzebna. pierdol te rękawy, w mikrofali się zrobi. już nie wiedziałem co tej babce powiedzieć, a za mną tłum ludzi zdenerwowanych stał. pani poczeka chwilę, bo mama jeszcze poszła coś kupić, zaraz będzie, obiecuję, proszę się nie gniewać. pociłem się jak szalony, a mamy na horyzoncie wciąż nie było widać. jakaś babka zdenerwowana zaczęła już coś pod nosem mruczeć, czy długo jeszcze i że do kasy to się podchodzi, jak zakupy są kurwa zrobione. czas dłużył mi się niemiłosiernie, minuta trwała tyle co godzina, mamo wruć. i jest, biegnie mama i pod nosem mamrocze „już jestem, już jestem”. ostatni raz tak się ucieszyłem na jej widok, jak byliśmy na zielonej szkole w bukowinie tatszańskiej i mnie brzucho rozbolało i mnie mama odebrała w połowie wycieczki. pani piknęła na kasie jeszcze te zasrane rękawy do pieczenia i poszliśmy do domu. w domu to tak mamę skszyczałem. powiedziałem, że nie powinna mnie tak już nigdy zostawiać, że naraziła mnie na ogromny stres, co jest bardzo niewskazane przy moim nadciśnieniu tętniczym. a ona mi coś tylko gada, że w tym wieku to ja powinienem być na takie sytuacje przygotowany i np. mieć już swoje pieniądze, żeby zapłacić za zakupy, bo to chyba już najwyższy czas, żeby w końcu pójść do pracy ty kurwa gnoju. oczywiście nie dociera do niej argument, że mam dopiero 34 lata i jeszcze się swoje w życiu napracuję. młodość jest po to, żeby się z niej cieszyć, a nie żeby zapierdalać jak wuł i umrzeć przedwcześnie jak babcia Sabina, bo zapierdalała po dwanaście godzin dziennie.

    rozpisałem się trochę, bo wkurzony jestem strasznie i następnym razem powiem mamie, żeby to ona stanęła w kolejce, kiedy ja będę szukał rękawów. niech zobaczy sobie jakie to jest uczucie.

    #lippaa #pasta #heheszki #pdk
    pokaż całość

    źródło: 55621003_307732316570986_7359832641048150016_n.jpg

  •  

    Przebudziwszy się pewnego sobotniego poranka, nie wychodząc jeszcze spod kordły, odpaliłem sobie tindera
    przeglądałem dziewczyny. niektóre przesuwałem w lewo, inne w prawo. w końcu natrafiłem na taką, która miała tak radiową urodę, że nie mogąc nadziwić się temu jak bardzo jest brzydka, postanowiłem przysunąć telefon bliżej oczu. leżałem na plecach, telefon przysunąłem nad głowę i jeb - telefon spadł mi na twarz, klasyk. podniosłem telefon z twarzy i widzę, że na ekranie pojawiła się inna dziewczyna. wniosek był prosty - podczas upadku nosem musiałem ją przesunąć, pytanie tylko czy w lewo, czy w prawo. mój dylemat został rozwiany, kiedy następnego dnia dostałem powiadomienie, że tinder znalazł dla mnie parę. Sylwia. jak oglądałem jej zdjęcia to dostałem szmerów serca. chciałem ją odparować, ale nie chciałem jej robić przykrości, bo widziałem, że była aktywna. pewnie by sobie pomyślała, że przyjrzałem się jej bliżej i doszedłem do wniosku, że jest paskudna. miałaby rację, ale chciałem być dla niej miły, więc zostawiłem tę parę.

    napisała. chciałem być miły, więc odpisałem. ciągnęła rozmowę przez trzy godziny, a ja nie chciałem robić jej przykrości, więc z nią cały czas gadałem. tak jak ja lubi sagę i scrabble. zaproponowała spotkanie. chciałem być miły, więc się zgodziłem. 

    poszliśmy na pizzę. ona jadła, a ja jadłem i piłem browary. z każdym piwem stawała się odrobinę mniej brzydka, czwarte piwo wycisnęło z niej tyle, ile tylko się dało - osiągnęła wtedy poziom 3/10. spotkanie przebiegło dosyć spokojnie, a po nim od razu napisała do mnie na tinderze. trzeba się znowu spotkać pszystojniaku. zgodziłem się, bo chciałem być miły. zaproponowała, żeby spotkać się u niej, choć mieszka aż w 90km dalej. zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. no po prostu nie chciałem robić jej przykrości, bo widziałem, że podobało się jej na pierwszym spotkaniu. pojechałem do niej. zaparzyła sagi i zaproponowała, żebyśmy zagrali w scrabble. ta tępa cipa ułożyła słowo "wziąść". ona to tak się wtedy cieszyła. ale punktów dużo, pewnie wygram, bo ty same chujowe literki masz. sama wybierała kto ma jakie literki i mi dała chujowe, ale zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. "wziąść" to aż 19 punktów, dało jej to dużą przewagę, ale widząc jak się cieszy, nie poinformowałem jej, że to słowo pisze się inaczej (chciałem być dla niej miły). po grze w otworzyła wino i zaczęła się do mnie przymilać. wiadomo jak to się skończyło. nie mogłem jej odmówić, bo pewnie by pomyślała, że jest brzydka i do końca życia miałaby kompleksy, słusznie zresztą, ale ja nie chciałem robić jej przykrości. 

    za 15 minut jedziemy do ikei wybierać meble do mieszkania, bo trochę głupio było mi odmówić, jak zapytała, czy zamieszkamy razem. ja to chyba jakieś problemy z asertywnością mam. Sylwia ty brzydka kurwo nienawidzę cię, a pewnie spędzę z tobą resztę życia.

    #tinder #pasta #lippaa #badoo #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    jak się w wikipedii wpisuje niedojebanie muzgowe, to powinno wyskakiwać zdjęcie mojego kolegi, Szymona. Szymek do szesnastego roku życia spał ze starymi w nogach, a w mieszkaniu mieli tak niskie sufity, że jedli tylko naleśniki. w gimnazjum chodziłem z nim do klasy. był fanatykiem penspinningu, super sport kurwo xD kiedyś podliczyłem go, że podczas lekcji 27 razy wychodził z ławki, żeby podnieść z ziemii długopis, bo pomimo lat praktyki, wychodziło mu to raczej chujowo. nauczyciele już nawet nie zwracali na to uwagi, ale ja kisłem strasznie, kiedy ciszę na sprawdzianie po raz kolejny przerywał dźwięk długopisu upadającego na ziemię xD długopisiarz kurwa xD kiedyś szymek się pochorował i jako że mieszkałem trzy bloki dalej, przyszła do mnie jego mama i pyta mnie, czy nie pożyczę jej zeszytów, bo kamilek musi uzupełnić lekcje. okazało się, że jego starzy nie mogli dojść do porozumienia jak ma się nazywać ich syn, więc rodzina od strony ojca mówi na niego szymek, a od strony mamy kamilek. pewnie za guwniaka starał się zrozumieć dlaczego ma dwa imiona i od tego intensywnego myślenia poprzepalało mu jakieś styki, stąd to niedojebanie. piszę to, bo przy tak intensywnej głupocie, jest wręcz oczywiste, że szymek ma konto na wykop.pl i pewnie jest na czele rankingu, tylko pewnie maskuje się jakąś torebką na głowie czy coś xD kamil szymon gnoju oddawaj złote myśli, po wpisaniu się miałeś je oddać dorianowi a już ósmy rok trzymasz. elo

    #pasta #lippaa #heheszki
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    +: M.......a, M.............k +280 innych
  •  

    OOOoooo kurła, pitca o 3 w nocy, to uwielbiam. (。◕‿‿◕。)

    #chwalesie #foodporn #pizza #jedzenie #lippaa #heheszki #humorobrazkowy #gotujzwykopem

    źródło: wykop.pl

  •  

    Mirki, czo to się odjebało to ja nie wiem xDDD

    Mam takiego kumpla co to studiuje #informatyka na wydziale informatyki i matematyki lokalnej uczelni. Gościu typowy szczurek, #kuc co nie wychyla głowy z piwnicy, małomówny, woli grać na kompie niż się socjalizować, i ogólnie rzadko gdzieś wychodzi. Na tej uczelni poznał taką Mariolę, co to też do takich cichych myszek należy. Nie wiem jak do tego doszło, ale w pewnym momencie do czegoś między nimi doszło i zostali parą. Nikt nie mógł w to uwierzyć, no ale nie ważne w sumie. No i wyobraźcie sobie, po miesiącu gościu przychodzi do mnie się wyżalić, że już nie może z tą Mariolką wytrzymać. Że to taka z tych co "cicha woda" a w rzeczywistości ciągle jest napalona i chce #seksy, a on przez to nie ma czasu żeby grać w tego swojego #csgo czy tam #lol i musi ten związek zakończyć. No i prosi o radę, jak to zrobić żeby jej się aż tak przykro nie zrobiło etc. bo w sumie to ją nawet polubił. W sumie to studiuje informatykę, to myślał o wysłaniu maila albo smsa xDDD No to mówię mu że to zły pomysł, #lippaa i żeby nie robił z siebie takiego lamusa. Podpowiedziałem mu żeby zaprosił ją na jakąś kolację i spróbował wytłumaczyć jaki jest problem i że laska może zrozumie. Chłopak się podpalił, zaprosił ją na tą kolację, i postanowił że kupi jej jakieś kwiaty na pocieszenie. Pobiegł do pobliskiej kwiaciarni i mówi babce że potrzebuje kwiaty. 

    - Jakie kwiaty Pan potrzebuje?
    - A na pożegnanie...

    I wiecie kurwa co? Kwiaciarka sprzedała mu wieniec ze wstążką z napisem "ostatnie pożegnanie", a ten debil dumny i zadowolony z siebie dał ten wieniec tej lasce co chciał ją zostawić na tej kolacji xDDDD Typiara oczywiście uciekła z płaczem. Podobno chce wystąpić o sądowy zakaz zbliżania się xDDDD Teraz kolo pisze do mnie i pyta się co zrobił źle, a ja wycieram monitor bo jak przeczytałem co odjebał to cały oplułem, a w szafce mam chipsy i batony xDDDDDDD
    pokaż całość

    +: iMarek22, r....0 +18 innych
  •  
    p.....h via iOS

    +414

    Wszyscy ochoczo śmieszkują na mirko, lecz prawda jest taka, że w większości siedzą tu smutni ludzie. Jedni nie mają dziewczyn, drudzy mają problemy z akceptacją własnej mordy. Niedowartościowane dziewczyny szukające atencji. Przede wszystkim masa samotnych ludzi, dla których mirko jest miejscem, gdzie codziennie spędzają wieczory. Inni, jak ja ostatnio, spędzają całe dni. Modlę się za Was wszystkich, żebyście znaleźli wartościowych ludzi w życiu. Mam nadzieję, że gdy wejdę tutaj za dwa lata, nie będę widział nicków z teraźniejszego okresu.
    #przegryw #takaprawda #lippaa
    pokaż całość

  •  

    przebudziwszy się pewnego sobotniego poranka, nie wychodząc jeszcze spod kordły, odpaliłem sobie tindera
    przeglądałem dziewczyny. niektóre przesuwałem w lewo, inne w prawo. w końcu natrafiłem na taką, która miała tak radiową urodę, że nie mogąc nadziwić się temu jak bardzo jest brzydka, postanowiłem przysunąć telefon bliżej oczu. leżałem na plecach, telefon przysunąłem nad głowę i jeb - telefon spadł mi na twarz, klasyk. podniosłem telefon z twarzy i widzę, że na ekranie pojawiła się inna dziewczyna. wniosek był prosty - podczas upadku nosem musiałem ją przesunąć, pytanie tylko czy w lewo, czy w prawo. mój dylemat został rozwiany, kiedy następnego dnia dostałem powiadomienie, że tinder znalazł dla mnie parę. Sylwia. jak oglądałem jej zdjęcia to dostałem szmerów serca. chciałem ją odparować, ale nie chciałem jej robić przykrości, bo widziałem, że była aktywna. pewnie by sobie pomyślała, że przyjrzałem się jej bliżej i doszedłem do wniosku, że jest paskudna. miałaby rację, ale chciałem być dla niej miły, więc zostawiłem tę parę.

    napisała. chciałem być miły, więc odpisałem. ciągnęła rozmowę przez trzy godziny, a ja nie chciałem robić jej przykrości, więc z nią cały czas gadałem. tak jak ja lubi sagę i scrabble. zaproponowała spotkanie. chciałem być miły, więc się zgodziłem.

    poszliśmy na pizzę. ona jadła, a ja jadłem i piłem browary. z każdym piwem stawała się odrobinę mniej brzydka, czwarte piwo wycisnęło z niej tyle, ile tylko się dało - osiągnęła wtedy poziom 3/10. spotkanie przebiegło dosyć spokojnie, a po nim od razu napisała do mnie na tinderze. trzeba się znowu spotkać pszystojniaku. zgodziłem się, bo chciałem być miły. zaproponowała, żeby spotkać się u niej, choć mieszka aż w 90km dalej. zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. no po prostu nie chciałem robić jej przykrości, bo widziałem, że podobało się jej na pierwszym spotkaniu. pojechałem do niej. zaparzyła sagi i zaproponowała, żebyśmy zagrali w scrabble. ta tępa cipa ułożyła słowo "wziąść". ona to tak się wtedy cieszyła. ale punktów dużo, pewnie wygram, bo ty same chujowe literki masz. sama wybierała kto ma jakie literki i mi dała chujowe, ale zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. "wziąść" to aż 19 punktów, dało jej to dużą przewagę, ale widząc jak się cieszy, nie poinformowałem jej, że to słowo pisze się inaczej (chciałem być dla niej miły). po grze w otworzyła wino i zaczęła się do mnie przymilać. wiadomo jak to się skończyło. nie mogłem jej odmówić, bo pewnie by pomyślała, że jest brzydka i do końca życia miałaby kompleksy, słusznie zresztą, ale ja nie chciałem robić jej przykrości.

    za 15 minut jedziemy do ikei wybierać meble do mieszkania, bo trochę głupio było mi odmówić, jak zapytała, czy zamieszkamy razem. ja to chyba jakieś problemy z asertywnością mam. Sylwia ty brzydka kurwo nienawidzę cię, a pewnie spędzę z tobą resztę życia.

    #pasta #tinder #lippaa
    pokaż całość

  •  

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, "nie rosumiem po polsku", i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    pokaż spoiler > bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo


    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    #pasta #lippaa
    pokaż całość

    +: M.............k, deevee +296 innych
  •  

    #pasta #lippaa #heheszki

    Byłem przed chwilą z mamą w kerfurze na zakupach i zbliżaliśmy się już do kasy, kiedy ta spostrzegła, że zapomniała kupić rękawy do pieczenia. no to mówi do mnie, “dorian, to ty już stań w kolejce, a ja pójdę po te rękawy”. więc ustawiam się w tej kolejce i czekam. bardzo tego nie lubię, bo stresuję się wtedy, że dojdę do kasy, a mama do tego czasu nie wróci. no i stoję tak i stoję, a kolejka idzie coraz dalej. grrr, kurwa, tyle negatywnych myśli w tak krótkim czasie. no i ostatnia osoba przede mną została już obsłużona, a mamy dalej nie ma. w koszyku dużo zakupów, bo we wtorek przyjeżdża wujek Marek z ciocią Basią, więc postanowiłem zaryzykować i zacząć wykładać już zakupy na taśmę. i tak wykładam, wykładam, pani na kasie pik, pik. mi się już gorąco robi, bo mamy wciąż nie ma, w tle pani cały czas robi pik, pik, a moje serce łup, łup, łup, łup jak głupie napierdala. pik, pik, pik, będzie sto dzięwięćdziesiąt siedem złoty i siedemdziesiąt dwa grosze. kurwa, mamo, gdzie jesteś, kiedy jesteś najbardziej potrzebna. pierdol te rękawy, w mikrofali się zrobi. już nie wiedziałem co tej babce powiedzieć, a za mną tłum ludzi zdenerwowanych stał. pani poczeka chwilę, bo mama jeszcze poszła coś kupić, zaraz będzie, obiecuję, proszę się nie gniewać. pociłem się jak szalony, a mamy na horyzoncie wciąż nie było widać. jakaś babka zdenerwowana zaczęła już coś pod nosem mruczeć, czy długo jeszcze i że do kasy to się podchodzi, jak zakupy są kurwa zrobione. czas dłużył mi się niemiłosiernie, minuta trwała tyle co godzina, mamo wruć. i jest, biegnie mama i pod nosem mamrocze „już jestem, już jestem”. ostatni raz tak się ucieszyłem na jej widok, jak byliśmy na zielonej szkole w bukowinie tatszańskiej i mnie brzucho rozbolało i mnie mama odebrała w połowie wycieczki. pani piknęła na kasie jeszcze te zasrane rękawy do pieczenia i poszliśmy do domu. w domu to tak mamę skszyczałem. powiedziałem, że nie powinna mnie tak już nigdy zostawiać, że naraziła mnie na ogromny stres, co jest bardzo niewskazane przy moim nadciśnieniu tętniczym. a ona mi coś tylko gada, że w tym wieku to ja powinienem być na takie sytuacje przygotowany i np. mieć już swoje pieniądze, żeby zapłacić za zakupy, bo to chyba już najwyższy czas, żeby w końcu pójść do pracy ty kurwa gnoju. oczywiście nie dociera do niej argument, że mam dopiero 34 lata i jeszcze się swoje w życiu napracuję. młodość jest po to, żeby się z niej cieszyć, a nie żeby zapierdalać jak wuł i umrzeć przedwcześnie jak babcia Sabina, bo zapierdalała po dwanaście godzin dziennie.

    rozpisałem się trochę, bo wkurzony jestem strasznie i następnym razem powiem mamie, żeby to ona stanęła w kolejce, kiedy ja będę szukał rękawów. niech zobaczy sobie jakie to jest uczucie.
    pokaż całość

  •  

    Najbardziej lubię jak @powodzenia nagle robi totalnie z dupy jakiś gównowpis i tak dostatnie whui plusów a poruszenie jeszcze większe. A jeszcze zabawniejsze jak część ludzi w ogóle nie ogarnia kto to jest i dlaczego jakiś random dostaje tyle plusów i kim kurwa w ogóle jest xD

    pokaż spoiler Dorian i tak tęsknie. ech

    #lippaa
    pokaż całość

  •  

    jak się w wikipedii wpisuje niedojebanie muzgowe, to powinno wyskakiwać zdjęcie mojego kolegi, Szymona. Szymek do szesnastego roku życia spał ze starymi w nogach, a w mieszkaniu mieli tak niskie sufity, że jedli tylko naleśniki. w gimnazjum chodziłem z nim do klasy. był fanatykiem penspinningu, super sport kurwo xD kiedyś podliczyłem go, że podczas lekcji 27 razy wychodził z ławki, żeby podnieść z ziemii długopis, bo pomimo lat praktyki, wychodziło mu to raczej chujowo. nauczyciele już nawet nie zwracali na to uwagi, ale ja kisłem strasznie, kiedy ciszę na sprawdzianie po raz kolejny przerywał dźwięk długopisu upadającego na ziemię xD długopisiarz kurwa xD kiedyś szymek się pochorował i jako że mieszkałem trzy bloki dalej, przyszła do mnie jego mama i pyta mnie, czy nie pożyczę jej zeszytów, bo kamilek musi uzupełnić lekcje. okazało się, że jego starzy nie mogli dojść do porozumienia jak ma się nazywać ich syn, więc rodzina od strony ojca mówi na niego szymek, a od strony mamy kamilek. pewnie za guwniaka starał się zrozumieć dlaczego ma dwa imiona i od tego intensywnego myślenia poprzepalało mu jakieś styki, stąd to niedojebanie. piszę to, bo przy tak intensywnej głupocie, jest wręcz oczywiste, że szymek ma konto na wykop.pl i pewnie jest na czele rankingu, tylko pewnie maskuje się jakąś torebką na głowie czy coś xD kamil szymon gnoju oddawaj złote myśli, po wpisaniu się miałeś je oddać dorianowi a już ósmy rok trzymasz. elo

    #pasta #lippaa #heheszki
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Ostatnio coraz częściej na wykopie pojawia się temat moderacji, dlatego chciałem wam opowiedzieć ciekawą historię o jednym z tych przyjemniaczków - moderatorze Jakubie ( ͡° ʖ̯ ͡°). Generalnie to on mnie namówił do założenia tutaj konta.
    Znałem go dobrze bo chodziłem z nim do podstawówki! Jego mama była tam sprzątaczką, wtedy uważałem to za coś cool, bo mama była w szkole i dawała mu pieniądze na czipsy i mógł wchodzić do pokoju szatniarek, który to był dla innych uczniów wielką tajemnicą. Kuba zawsze zostawał w szkole do późna, aż mama skończy pracę, a potem komunikacją miejską wracali razem do domu. z tegoż powodu Kuba był z mamą na wszystkich zebraniach. po którymś zebraniu była straszna inba, bo miał słabe oceny a matka wkurwiona po całym dniu sprzątania poszła z nim na zebranie. właśnie kończyła tego dnia zmywać podłogę w ostatniej sali i poszła prosto na zebranie. tak się wkurwiła jego ocenami, że przy wszystkich zaczęła go okładać mokrą szmatą po ryju. zdziwienie i konsternacja. historia wydawała mi się na tyle żenująca, że nie mogłem w to uwierzyć, ale uwierzyłem gdy nazajutrz na twarzy Kuby zobaczyłem czerwone pręgi na ryju, które zostawiła mokra szmata. żenada po całości.

    pokaż spoiler #heheszki #lippaa #pasta
    pokaż całość

    +: lubie-sernik, F......8 +6 innych
  •  

    mój starszy nauczył się nowego angielskiego słówka i używa go przy każdej możliwej okazji

    jak robię sobie dzban herbaty to zwykle pytam domowników, czy nalać im szklankę. pytam ojca Maro chcesz trochę herbatki?, odpowiedział tak, proszę. podchodzę do niego ze szklanką i dzbankiem, nalewam herbaty i słyszę

    splendid

    tak bardzo mnie to rozjebuje xD

    tate, przyszła do ciebie jakaś paczka od kuriera

    splendid

    wychodzę z domu, zamknij drzwi

    splendid

    #lippaa
    pokaż całość

  •  
    V......._

    +47

    daj plus i komcia, a na podstawie twoich tagów oraz wpisów powiem ci kim jesteś
    #lippaa

    +: Manderigon, P..........a +45 innych
  •  

    To jest właśnie ten polski hip-hop, już wiadomo że kolejna płyta będzie o kurwa niczym bo nawet pomysłu na tytuł płyty nie mają. To nawet ten zgred Tede zaskakuje z liroyem w tytule. Żenada i kompromitacja, zutylizować to środowisko kurwa.
    #polskirap #rap #hiphop #lippaa

    źródło: japierdole.png

  •  

    gnoje kurwy z mcdonalda próbują robić z ludzi debili. przez pół warszawy jechałem do nich, żeby zjeść kanapkę drwala i zamówić order, najlepiej taki za 50 lat małżeństwa - moi dziadkowie taki mają i jest zajebisty. na miejscu mi powiedzieli, że żadnych orderów u nich nie można zamawiać. no to ja się pytam, to na jaki chuj umieszczają taki napis? nawet mi pieniędzy za paliwo nie zwrócili. jestem głodny, wkurwiony i bez orderu. kfc > subway > guwno > sernik z rodzynkami > mcdonald. do marki jestem zrażony na długo.

    #pasta #mcdonalds #lippaa #dorianwruc
    pokaż całość

    +: kolorowe_jarmarki, I..........................s +11 innych
  •  

    wśród moich znajomych z czasów gimnazjum była taka Ola – przesympatyczna i porządnia dziewczyna. może nie miała zbyt ładnej twarzy, ale za to była gruba. zawsze jak się ktoś na imprezie zrzygał, to sprzątała to Ola. nie chcę, żeby wyszło, że wśród moich znajomych byli sami zarzygańcy, ale kto był kiedyś w gimnazjum, ten wie – co najmniej jeden zgon na imprezę. pojawiały się rzygi, pojawiała się Ola. nikt jej do tego nie zmuszał, po prostu to robiła i wiedział to każdy. taki był podział obowiązków w naszej ekipie. dopiero teraz uświadamiam sobie, że ona robiła to po prostu po to, by czuć się potrzebną. spośród wielu różnych rzeczy, którymi mogła się zająć, ona akurat z tego postanowiła uczynić swój konik.

    wykop.pl, a wy co robicie, by czuć się potrzebnymi? ja w domu jestem odpowiedzialny za parzenie herbaty. pojawia się ochota na herbatę, pojawiam się ja. dorian, dorian, zaparz sagę! i choćbym nie wiem jak nie miał ochoty odchodzić od komputera, to i tak to robię, bo wiem, że w robieniu herbaty jestem najlepszy - co potwierdziła nawet ciocia Basia.
    czasem wyobrażam sobie, że umieram. po pogrzebie rodzina dochodzi do siebie, miają tygodnie, a oni coraz bardziej przyzwyczajają się do mojej nieobecności. za każdym razem, kiedy któregoś z rodziców napada ochota na herbatę, przypomina sobie o mnie i płacze. nie ma mnie – nie ma herbaty, nie ma Oli – rzygi zasychają na podłodze i jest pszypał, kiedy starzy wracają do domu.

    nazywam się Dorian i parzę herbatę. czuję się potrzebny na tym świecie.

    #lippaa #pasta #feels
    pokaż całość

  •  

    xD
    szedłem sobie wczoraj przez osiedle żeby wypić ze znajomymi piwko na ławce i w krzakach usłyszałem miałczenie małego kotka w wieku lat parę miesięcy xD był przyjacielsko nastawiony więc wziąłem go na ręce, rozejrzałem się czy w pobliżu nie ma gdzieś właściciela i poszedłem z nim blok dalej na ławeczkę kulturalnie jak na studęta śmieszka przystało wypić piwko z kolegami dzierżąc kotka, a właściwie od wtedy już Sebka, w rękach
    następnie schowałem go pod kurtkę, bardzo mu się tam podobało, mruczał jak mini traktorek, rurzowe paski zachwycone pytały mnie nawet

    a ty co skotem na dwur wyszłeś zwariowany wariacie

    na co odpowiadałem potwierdzająco, tak, skotem na spacer wyszłem
    byłem w centrum atencji, każdy chciał dotknąć sebka, było fantastycznie
    i moja radość trwała z godzinę, bo po osiedlu zaczęły chodzić dwa różowe paski w wieku ok. 8 i 12 lat wołając

    PERUKA, PERUUUKA kćkćkć

    od razu skumałem, że szukają kota, nieśmiało (bo ekipa ok 10 osób) podeszły też do nas i pytają

    widzieliście małego czarnego kota co

    i mały różowy pasek w wieku lat 8 od razu zobaczył, że ja się bawię z kotem więc rzuca do siostry

    marta on ma perukę

    na co odpowiedziałem

    nie perukę tylko Sebiksa ty mała kurwo i kot jest muj pszyniosłem go zdomu dziś koleżanki moje udowodnią

    mała się popłakała i mówi, oddaj perukę, oddaj to muj kot

    jak twuj to udowodnij

    a ona krzykła tylko ODDAWAJ skumałem wtedy, że to twarda negocjatorka więc dałem koledze kota do potrzymania i:
    na glebę ją i z pięści w ryj, druga mnie ciągnie za włosy i mówi zostaw zosie ty chory skurwysynu to wstałem z gleby i jeb jej podstawowego low kinga w udo krzycząc SEBA JEST MUJ I BĘDĘ GO PIERDOLIŁ CZY SIĘ PODOBA CZY NIE
    w tym czasie z gleby wstał różowy pasek w wieku lat 8 i wyciąga nóż, mówi żarty się skończyły oddawaj kota albo masz kosę w żebro, cwelu , kurwa wystraszyłem się wtedy i oddałem jej tego kota, ale to nie jest moje ostatnie słowo, dziś idę tam znowu.

    #coolstory #koty #pasta

    pokaż spoiler #lippaa na zawsze w naszych sercach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    +: p.........z, GrzegorzJestem +126 innych
  •  

    Mi się wydaje, że użytkownik @powodzenia daje wpis co pół roku, bo przez ten czas wymyśla coś ultra-śmiesznego. Takich to ja szanuję ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #lippaa

  •  

    czemu do kurwy, od 2 lat nic nie pisałem xD

    #lippaa

    źródło: czemu do kurwy.PNG

  •  
    V......._

    +76

    ludzie mi mówią "idź do pracy, zrób trochę pieniędzy i zacznij żyć". po co mam iść do pracy, skoro dostaję kieszonkowe? kurwa gnoje.
    #lippaa #cytatywielkichludzi

  •  

    beka z pań w mięsnych, bo prawie zawsze taka sama gadka:

    dzień dobry, poproszę 40 deko polędwicy sopockiej

    OJ OJ ALE MI SIĘ UKROIŁO, MOŻE BYĆ 7 KILO? XD

    hehe, no wolałbym jednak 40 deko

    #miesny #sklep #touczucie #lippaa #pasta

    źródło: fromapp.jpg

    +: p.......o, PanAnonimowy +38 innych
  •  
    V......._ via Android

    +351

    jak się w wikipedii wpisuje niedojebanie muzgowe, to powinno wyskakiwać zdjęcie mojego kolegi, Szymona. Szymek do szesnastego roku życia spał ze starymi w nogach, a w mieszkaniu mieli tak niskie sufity, że jedli tylko naleśniki. w gimnazjum chodziłem z nim do klasy. był fanatykiem penspinningu, super sport kurwo xD kiedyś podliczyłem go, że podczas lekcji 27 razy wychodził z ławki, żeby podnieść z ziemii długopis, bo pomimo lat praktyki, wychodziło mu to raczej chujowo. nauczyciele już nawet nie zwracali na to uwagi, ale ja kisłem strasznie, kiedy ciszę na sprawdzianie po raz kolejny przerywał dźwięk długopisu upadającego na ziemię xD długopisiarz kurwa xD kiedyś szymek się pochorował i jako że mieszkałem trzy bloki dalej, przyszła do mnie jego mama i pyta mnie, czy nie pożyczę jej zeszytów, bo kamilek musi uzupełnić lekcje. okazało się, że jego starzy nie mogli dojść do porozumienia jak ma się nazywać ich syn, więc rodzina od strony ojca mówi na niego szymek, a od strony mamy kamilek. pewnie za guwniaka starał się zrozumieć dlaczego ma dwa imiona i od tego intensywnego myślenia poprzepalało mu jakieś styki, stąd to niedojebanie. piszę to, bo przy tak intensywnej głupocie, jest wręcz oczywiste, że szymek ma konto na wykop.pl i pewnie jest na czele rankingu, tylko pewnie maskuje się jakąś torebką na głowie czy coś xD kamil szymon gnoju oddawaj złote myśli, po wpisaniu się miałeś je oddać dorianowi a już ósmy rok trzymasz. elo
    #lippaa #pasta #heheszki
    pokaż całość

    +: A.............h, bestnickever +349 innych
  •  

    na rany chrystusa, uwielbiam pierwsze tak ciepłe dni w roku

    wyszedłem boso na ogródek. najpierw ciepła kostka grzała mi stopy, potem wszedłem na obcinaną już w tym roku trawę. świeże powietrze, delikatny wiaterek, w tle śpiewające ptaki. to pewnie zabrzmi jak relacja jakiegoś ćpuna, ale taka pogoda rodzi we mnie euforię. rozebrałem się do naga i położyłem się w trawie. wsłuchiwałem się w odgłosy natury i czułem, że jestem szczęśliwy. po kilku minutach wstałem i zacząłem rytmicznie podskakiwać, a potem tańczyć. znowu może się to wydać głupie, ale kręciłem się wokół własnej osi i zacząłem sikać. obsikałem sobie całe nogi, ale przez tę chwilę czułem się naprawdę wolny. to było bardzo oczyszczające doświadczenie, które zapewni mi sporą dawkę energii na cały tydzień.
    z miejsca chciałbym powiedzieć, że zazdroszczę wszystkim, którzy mieszkają w domach i mają własne ogródki - nie muszą patrzeć na te zdziwione twarze przyklejone do okien. ale skoro sąsiedzi wolą w taką pogodę siedzieć w domu, to ich strata. pogarda.

    na termometrze 68F, idę na spacer

    z fartem, cze

    #lippaa #pasta #klasyk
    pokaż całość

    źródło: d-pt.ppstatic.pl

  •  

    Takie mnie #feels ogarnęły jak sie skapnelam ze taka ulica jest blisko mnie ( ͡° ʖ̯ ͡°) #lippaa #pdk

    źródło: embed.jpg

  •  

    Marzy mi się tak wstać w sobotę i zobaczyć w gorących jakiś wpis @powodzenia na pierwszym miejscu
    Tęsknie za Dorianem
    #lippaa

  •  
    n........z

    +21

    byłem przed chwilą z mamą w kerfurze na zakupach i zbliżaliśmy się już do kasy, kiedy ta spostrzegła, że zapomniała kupić rękawy do pieczenia. no to mówi do mnie, “dorian, to ty już stań w kolejce, a ja pójdę po te rękawy”. więc ustawiam się w tej kolejce i czekam. bardzo tego nie lubię, bo stresuję się wtedy, że dojdę do kasy, a mama do tego czasu nie wróci. no i stoję tak i stoję, a kolejka idzie coraz dalej. grrr, kurwa, tyle negatywnych myśli w tak krótkim czasie. no i ostatnia osoba przede mną została już obsłużona, a mamy dalej nie ma. w koszyku dużo zakupów, bo we wtorek przyjeżdża wujek Marek z ciocią Basią, więc postanowiłem zaryzykować i zacząć wykładać już zakupy na taśmę. i tak wykładam, wykładam, pani na kasie pik, pik. mi się już gorąco robi, bo mamy wciąż nie ma, w tle pani cały czas robi pik, pik, a moje serce łup, łup, łup, łup jak głupie napierdala. pik, pik, pik, będzie sto dzięwięćdziesiąt siedem złoty i siedemdziesiąt dwa grosze. kurwa, mamo, gdzie jesteś, kiedy jesteś najbardziej potrzebna. pierdol te rękawy, w mikrofali się zrobi. już nie wiedziałem co tej babce powiedzieć, a za mną tłum ludzi zdenerwowanych stał. pani poczeka chwilę, bo mama jeszcze poszła coś kupić, zaraz będzie, obiecuję, proszę się nie gniewać. pociłem się jak szalony, a mamy na horyzoncie wciąż nie było widać. jakaś babka zdenerwowana zaczęła już coś pod nosem mruczeć, czy długo jeszcze i że do kasy to się podchodzi, jak zakupy są kurwa zrobione. czas dłużył mi się niemiłosiernie, minuta trwała tyle co godzina, mamo wruć. i jest, biegnie mama i pod nosem mamrocze „już jestem, już jestem”. ostatni raz tak się ucieszyłem na jej widok, jak byliśmy na zielonej szkole w bukowinie tatszańskiej i mnie brzucho rozbolało i mnie mama odebrała w połowie wycieczki. pani piknęła na kasie jeszcze te zasrane rękawy do pieczenia i poszliśmy do domu. w domu to tak mamę skszyczałem. powiedziałem, że nie powinna mnie tak już nigdy zostawiać, że naraziła mnie na ogromny stres, co jest bardzo niewskazane przy moim nadciśnieniu tętniczym. a ona mi coś tylko gada, że w tym wieku to ja powinienem być na takie sytuacje przygotowany i np. mieć już swoje pieniądze, żeby zapłacić za zakupy, bo to chyba już najwyższy czas, żeby w końcu pójść do pracy ty kurwa gnoju. oczywiście nie dociera do niej argument, że mam dopiero 34 lata i jeszcze się swoje w życiu napracuję. młodość jest po to, żeby się z niej cieszyć, a nie żeby zapierdalać jak wuł i umrzeć przedwcześnie jak babcia Sabina, bo zapierdalała po dwanaście godzin dziennie.

    rozpisałem się trochę, bo wkurzony jestem strasznie i następnym razem powiem mamie, żeby to ona stanęła w kolejce, kiedy ja będę szukał rękawów. niech zobaczy sobie jakie to jest uczucie.

    #lippaa #gimbynieznajo
    pokaż całość

  •  
    f.........d

    +58

    #tinder

    przebudziwszy się pewnego sobotniego poranka, nie wychodząc jeszcze spod kordły, odpaliłem sobie tindera
    przeglądałem dziewczyny. niektóre przesuwałem w lewo, inne w prawo. w końcu natrafiłem na taką, która miała tak radiową urodę, że nie mogąc nadziwić się temu jak bardzo jest brzydka, postanowiłem przysunąć telefon bliżej oczu. leżałem na plecach, telefon przysunąłem nad głowę i jeb - telefon spadł mi na twarz, klasyk. podniosłem telefon z twarzy i widzę, że na ekranie pojawiła się inna dziewczyna. wniosek był prosty - podczas upadku nosem musiałem ją przesunąć, pytanie tylko czy w lewo, czy w prawo. mój dylemat został rozwiany, kiedy następnego dnia dostałem powiadomienie, że tinder znalazł dla mnie parę. Sylwia. jak oglądałem jej zdjęcia to dostałem szmerów serca. chciałem ją odparować, ale nie chciałem jej robić przykrości, bo widziałem, że była aktywna. pewnie by sobie pomyślała, że przyjrzałem się jej bliżej i doszedłem do wniosku, że jest paskudna. miałaby rację, ale chciałem być dla niej miły, więc zostawiłem tę parę.

    napisała. chciałem być miły, więc odpisałem. ciągnęła rozmowę przez trzy godziny, a ja nie chciałem robić jej przykrości, więc z nią cały czas gadałem. tak jak ja lubi sagę i scrabble. zaproponowała spotkanie. chciałem być miły, więc się zgodziłem.

    poszliśmy na pizzę. ona jadła, a ja jadłem i piłem browary. z każdym piwem stawała się odrobinę mniej brzydka, czwarte piwo wycisnęło z niej tyle, ile tylko się dało - osiągnęła wtedy poziom 3/10. spotkanie przebiegło dosyć spokojnie, a po nim od razu napisała do mnie na tinderze. trzeba się znowu spotkać pszystojniaku. zgodziłem się, bo chciałem być miły. zaproponowała, żeby spotkać się u niej, choć mieszka aż w 90km dalej. zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. no po prostu nie chciałem robić jej przykrości, bo widziałem, że podobało się jej na pierwszym spotkaniu. pojechałem do niej. zaparzyła sagi i zaproponowała, żebyśmy zagrali w scrabble. ta tępa cipa ułożyła słowo "wziąść". ona to tak się wtedy cieszyła. ale punktów dużo, pewnie wygram, bo ty same chujowe literki masz. sama wybierała kto ma jakie literki i mi dała chujowe, ale zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. "wziąść" to aż 19 punktów, dało jej to dużą przewagę, ale widząc jak się cieszy, nie poinformowałem jej, że to słowo pisze się inaczej (chciałem być dla niej miły). po grze w otworzyła wino i zaczęła się do mnie przymilać. wiadomo jak to się skończyło. nie mogłem jej odmówić, bo pewnie by pomyślała, że jest brzydka i do końca życia miałaby kompleksy, słusznie zresztą, ale ja nie chciałem robić jej przykrości.

    za 15 minut jedziemy do ikei wybierać meble do mieszkania, bo trochę głupio było mi odmówić, jak zapytała, czy zamieszkamy razem. ja to chyba jakieś problemy z asertywnością mam. Sylwia ty brzydka kurwo nienawidzę cię, a pewnie spędzę z tobą resztę życia.
    #pasta #powodzenia #lippaa
    pokaż całość

  •  

    jak się w wikipedii wpisuje niedojebanie muzgowe, to powinno wyskakiwać zdjęcie mojego kolegi, Szymona. Szymek do szesnastego roku życia spał ze starymi w nogach, a w mieszkaniu mieli tak niskie sufity, że jedli tylko naleśniki. w gimnazjum chodziłem z nim do klasy. był fanatykiem penspinningu, super sport kurwo xD kiedyś podliczyłem go, że podczas lekcji 27 razy wychodził z ławki, żeby podnieść z ziemii długopis, bo pomimo lat praktyki, wychodziło mu to raczej chujowo. nauczyciele już nawet nie zwracali na to uwagi, ale ja kisłem strasznie, kiedy ciszę na sprawdzianie po raz kolejny przerywał dźwięk długopisu upadającego na ziemię xD długopisiarz kurwa xD kiedyś szymek się pochorował i jako że mieszkałem trzy bloki dalej, przyszła do mnie jego mama i pyta mnie, czy nie pożyczę jej zeszytów, bo kamilek musi uzupełnić lekcje. okazało się, że jego starzy nie mogli dojść do porozumienia jak ma się nazywać ich syn, więc rodzina od strony ojca mówi na niego szymek, a od strony mamy kamilek. pewnie za guwniaka starał się zrozumieć dlaczego ma dwa imiona i od tego intensywnego myślenia poprzepalało mu jakieś styki, stąd to niedojebanie. piszę to, bo przy tak intensywnej głupocie, jest wręcz oczywiste, że szymek ma konto na wykop.pl i pewnie jest na czele rankingu, tylko pewnie maskuje się jakąś torebką na głowie czy coś xD kamil szymon gnoju oddawaj złote myśli, po wpisaniu się miałeś je oddać dorianowi a już ósmy rok trzymasz. elo

    #pasta #lippaa #heheszki
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    +: franaa, p..................i +153 innych
  •  

    jak się w wikipedii wpisuje niedojebanie muzgowe, to powinno wyskakiwać zdjęcie mojego kolegi, Szymona. Szymek do szesnastego roku życia spał ze starymi w nogach, a w mieszkaniu mieli tak niskie sufity, że jedli tylko naleśniki. w gimnazjum chodziłem z nim do klasy. był fanatykiem penspinningu, super sport kurwo xD kiedyś podliczyłem go, że podczas lekcji 27 razy wychodził z ławki, żeby podnieść z ziemii długopis, bo pomimo lat praktyki, wychodziło mu to raczej chujowo. nauczyciele już nawet nie zwracali na to uwagi, ale ja kisłem strasznie, kiedy ciszę na sprawdzianie po raz kolejny przerywał dźwięk długopisu upadającego na ziemię xD długopisiarz kurwa xD kiedyś szymek się pochorował i jako że mieszkałem trzy bloki dalej, przyszła do mnie jego mama i pyta mnie, czy nie pożyczę jej zeszytów, bo kamilek musi uzupełnić lekcje. okazało się, że jego starzy nie mogli dojść do porozumienia jak ma się nazywać ich syn, więc rodzina od strony ojca mówi na niego szymek, a od strony mamy kamilek. pewnie za guwniaka starał się zrozumieć dlaczego ma dwa imiona i od tego intensywnego myślenia poprzepalało mu jakieś styki, stąd to niedojebanie. piszę to, bo przy tak intensywnej głupocie, jest wręcz oczywiste, że szymek ma konto na wykop.pl i pewnie jest na czele rankingu, tylko pewnie maskuje się jakąś torebką na głowie czy coś xD kamil szymon gnoju oddawaj złote myśli, po wpisaniu się miałeś je oddać dorianowi a już ósmy rok trzymasz. elo #lippaa #byloaledobre pokaż całość

  •  

    #pasta #lippaa

    Byłem przed chwilą z mamą w kerfurze na zakupach i zbliżaliśmy się już do kasy, kiedy ta spostrzegła, że zapomniała kupić rękawy do pieczenia. no to mówi do mnie, “dorian, to ty już stań w kolejce, a ja pójdę po te rękawy”. więc ustawiam się w tej kolejce i czekam. bardzo tego nie lubię, bo stresuję się wtedy, że dojdę do kasy, a mama do tego czasu nie wróci. no i stoję tak i stoję, a kolejka idzie coraz dalej. grrr, kurwa, tyle negatywnych myśli w tak krótkim czasie. no i ostatnia osoba przede mną została już obsłużona, a mamy dalej nie ma. w koszyku dużo zakupów, bo we wtorek przyjeżdża wujek Marek z ciocią Basią, więc postanowiłem zaryzykować i zacząć wykładać już zakupy na taśmę. i tak wykładam, wykładam, pani na kasie pik, pik. mi się już gorąco robi, bo mamy wciąż nie ma, w tle pani cały czas robi pik, pik, a moje serce łup, łup, łup, łup jak głupie napierdala. pik, pik, pik, będzie sto dzięwięćdziesiąt siedem złoty i siedemdziesiąt dwa grosze. kurwa, mamo, gdzie jesteś, kiedy jesteś najbardziej potrzebna. pierdol te rękawy, w mikrofali się zrobi. już nie wiedziałem co tej babce powiedzieć, a za mną tłum ludzi zdenerwowanych stał. pani poczeka chwilę, bo mama jeszcze poszła coś kupić, zaraz będzie, obiecuję, proszę się nie gniewać. pociłem się jak szalony, a mamy na horyzoncie wciąż nie było widać. jakaś babka zdenerwowana zaczęła już coś pod nosem mruczeć, czy długo jeszcze i że do kasy to się podchodzi, jak zakupy są kurwa zrobione. czas dłużył mi się niemiłosiernie, minuta trwała tyle co godzina, mamo wruć. i jest, biegnie mama i pod nosem mamrocze „już jestem, już jestem”. ostatni raz tak się ucieszyłem na jej widok, jak byliśmy na zielonej szkole w bukowinie tatszańskiej i mnie brzucho rozbolało i mnie mama odebrała w połowie wycieczki. pani piknęła na kasie jeszcze te zasrane rękawy do pieczenia i poszliśmy do domu. w domu to tak mamę skszyczałem. powiedziałem, że nie powinna mnie tak już nigdy zostawiać, że naraziła mnie na ogromny stres, co jest bardzo niewskazane przy moim nadciśnieniu tętniczym. a ona mi coś tylko gada, że w tym wieku to ja powinienem być na takie sytuacje przygotowany i np. mieć już swoje pieniądze, żeby zapłacić za zakupy, bo to chyba już najwyższy czas, żeby w końcu pójść do pracy ty kurwa gnoju. oczywiście nie dociera do niej argument, że mam dopiero 34 lata i jeszcze się swoje w życiu napracuję. młodość jest po to, żeby się z niej cieszyć, a nie żeby zapierdalać jak wuł i umrzeć przedwcześnie jak babcia Sabina, bo zapierdalała po dwanaście godzin dziennie.

    rozpisałem się trochę, bo wkurzony jestem strasznie i następnym razem powiem mamie, żeby to ona stanęła w kolejce, kiedy ja będę szukał rękawów. niech zobaczy sobie jakie to jest uczucie.
    pokaż całość

    +: b..............u, ArquesMartin +7 innych
  •  
    R..........s

    +20

    znacie to uczucie, kiedy znajoma osoba podsyła wam linka do jakiegoś śmiesznego obrazka lub filmiku, który wy widzieliście już jakiś czas temu? tak ciężko nie poddać się pokusie, żeby napisać, że już się to widziało. tak się składa, że odpaliłem kwejka już 40 minut temu, ty jebane nic. kichająca panda? oglądałem tydzień temu, a ty dopiero teraz się tym jarasz, ty nieśmieszna kurwo. zawiodłeś jako przyjaciel i jako człowiek. hehe, z czego tam się chichrasz? dorota wellman na skuterze w Europa da się lubić? siedziałem wtedy na publiczności i byłem cały, ty gówno.

    kiedy skończyłem 15 lat, zrozumiałem jednak, że to droga donikąd. po pierwsze – znajomi stracą chęć dzielenia się z tobą czymkolwiek, bo na wszystko odpowiadasz atakiem. po drugie – wyda się, że całe dnie tak naprawdę spędzasz na maxiorze, a nie bajerujesz Patrycję z IIIC, tak jak powiedziałeś kolegom.

    dlatego kiedy dostaję kolejny link od kolegi czy koleżanki, zawsze odpowiadam przyjacielskim hehe, skąd ty to bierzesz?
    i dziwi mnie, że na wykop jest tak wiele osób, które pomimo przekroczenia magicznej bariery 15 lat, nie są w stanie oprzeć się pokusie napisania taguj było, mówiąc tym samym – patrz kurwo, skończyłem wcześniej lekcje i na maxiorze siedziałem już wtedy, kiedy ty miałeś jeszcze przyrodę.

    #lippaa #gimbynieznajo #klasykawykopu
    pokaż całość

  •  

    Pierdolony król performensu mikroblogowego powraca xD Szkoda, że tak rzadko postuje #lippaa

    źródło: snag.gy

  •  

    Mirki, czo to się odjebało to ja nie wiem xDDD

    Mam takiego kumpla co to studiuje #informatyka na wydziale informatyki i matematyki lokalnej uczelni. Gościu typowy szczurek, #kuc co nie wychyla głowy z piwnicy, małomówny, woli grać na kompie niż się socjalizować, i ogólnie rzadko gdzieś wychodzi. Na tej uczelni poznał taką Mariolę, co to też do takich cichych myszek należy. Nie wiem jak do tego doszło, ale w pewnym momencie do czegoś między nimi doszło i zostali parą. Nikt nie mógł w to uwierzyć, no ale nie ważne w sumie. No i wyobraźcie sobie, po miesiącu gościu przychodzi do mnie się wyżalić, że już nie może z tą Mariolką wytrzymać. Że to taka z tych co "cicha woda" a w rzeczywistości ciągle jest napalona i chce #seksy, a on przez to nie ma czasu żeby grać w tego swojego #csgo czy tam #lol i musi ten związek zakończyć. No i prosi o radę, jak to zrobić żeby jej się aż tak przykro nie zrobiło etc. bo w sumie to ją nawet polubił. W sumie to studiuje informatykę, to myślał o wysłaniu maila albo smsa xDDD No to mówię mu że to zły pomysł, #lippaa i żeby nie robił z siebie takiego lamusa. Podpowiedziałem mu żeby zaprosił ją na jakąś kolację i spróbował wytłumaczyć jaki jest problem i że laska może zrozumie. Chłopak się podpalił, zaprosił ją na tą kolację, i postanowił że kupi jej jakieś kwiaty na pocieszenie. Pobiegł do pobliskiej kwiaciarni i mówi babce że potrzebuje kwiaty. 

    - Jakie kwiaty Pan potrzebuje?
    - A na pożegnanie...

    I wiecie kurwa co? Kwiaciarka sprzedała mu wieniec ze wstążką z napisem "ostatnie pożegnanie", a ten debil dumny i zadowolony z siebie dał ten wieniec tej lasce co chciał ją zostawić na tej kolacji xDDDD Typiara oczywiście uciekła z płaczem. Podobno chce wystąpić o sądowy zakaz zbliżania się xDDDD Teraz kolo pisze do mnie i pyta się co zrobił źle, a ja wycieram monitor bo jak przeczytałem co odjebał to cały oplułem, a w szafce mam chipsy i batony xDDDDDDD
    pokaż całość

  •  

    Chyba za dużo na mirko siedzę. Dzisiaj w pracy poważne szkolenie kończące się egzaminem państwowym. Temat akurat był ciężki bo o różnych katastrofach, spaleniach domów, oderwanych kończynach itp. W pewnej chwili prowadząca mówi "i teraz wyobraźcie sobie, że ktoś do was dzwoni i mówi, że jednak nie będzie mógł bo coś mu wypadło". Jak wtedy prychłem przez zaciśnięte wargi to cała grupa się na mnie patrzy jak na debila. Zwłaszcza, że siedziałem przy pierwszym biurku przed prowadzącą. Powiedziałem tylko, że przepraszam, ale muszę na chwilę wyjść i poszedłem wyśmiać się do kibla jak ostatni debil. Wróciłem po chwili i wszyscy się dziwnie patrzą. Ale chociaż egzamin zdany.
    #lippaa #pdk #zalesie
    pokaż całość

    +: A.....o, Kressska +77 innych
  •  

    Z takich życiowych osiągnięć, to chyba kiedyś spotkałem @powodzenia w Biedronce, serio-serio.
    Chodziłem sobie między półkami, robiłem swoje zakupy, aż usłyszałem, jak jakaś starsza pani w kolejce woła "Dorian, Dorian! Chodź, bo to zaraz nasza kolej.", ale Dorian akurat sprawdzał ceny jakiejś oranżady, czy innych jogurtów i była tam jeszcze jedna pani, jeszcze starsza, może babcia Doriana i się trochę śmiała, że ten Dorian, to tak wszystko sprawdza dokładnie.
    To chyba była taka jego mała zemsta za te wszystkie razy, kiedy musiał stać w kolejce i czekać na mamę, a kasjerka naliczała towary szybciej i szybciej.
    A może to był inny Dorian?

    #lippaa #truestory #chwalesie
    pokaż całość

    źródło: pobrane (1).jpg

  •  

    gruszka, stekso i ten przygłup ze spejsonem w avatarze - wykopowa trujca biedy umysłowej. hehe piszmy dużo i koniecznie z capslockiem to się ludzie będą z tego śmieć xD temu plusbotowi dojebałbym z miejsca perma i nasrał w dłonie, a następnie kazał bić brawo. dodajmy do tego jeszcze hehe dzika z torebką na głowie i tego pajaca z lalką w avatarze (hehe pisanie z błędami fucking comedy genius) i otrzymamy obraz polskiego społeczeństwa. i jak w tym kraju ma być kiedykolwiek dobrze, skoro takich przygłupuw plusujecie? K.U.T.A.S
    #lippaa
    pokaż całość

  •  

    Dorian jestem u Ciebie w pracy, wychodź szybko!

    #lippaa

    @powodzenia

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Powiązane z #lippaa

Archiwum tagów