•  

    #liturgicznywykop

    Zlinczujcie mnie za mój brak dyscypliny w pisaniu. Należy mi się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Gesty liturgiczne - obrzęd pokoju

    Po modlitwie „Ojcze nasz” następuje kolejny obrzęd, który przygotowuje wiernych do Komunii Świętej, czyli obrzęd pokoju, „w którym Kościół prosi o pokój i jedność dla siebie samego i dla całej ludzkiej rodziny, wierni zaś okazują sobie trwającą w Kościele komunię i miłość, zanim przyjmą Najświętszy Sakrament” (OWMR 82, czyli Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego).

    Symbol ten istniał w liturgii od samego początku. Już święty Paweł wspominał o "pocałunku pokoju" (który nadal jest praktykowany chociażby we wspólnotach Neokatechumenalnych), którym pozdrawiali się pierwsi chrześcijanie. Kiedy chrześcijanie po nabożeństwie w synagodze (dawna liturgia słowa), schodzili się w domu na sprawowanie eucharystii (dzisiejsza liturgia eucharystyczna) witali się pocałunkiem.

    Pierwotnie ten znak miał miejsce po Liturgii Słowa, a przed Liturgią Eucharystyczną, dokładniej przed Przygotowaniem Darów. Miało to podkreślać jego pokutny wydźwięk, wynikający z linijki z Ewangelii świętego Mateusza, gdzie Jezus mówi o konieczności pojednania się ze swymi braćmi przed złożeniem ofiary Panu. I ten trend utrzymywał się dość długo, szczególnie na wschodzie.

    W Rzymie bowiem już w IV wieku znana była praktyka przekazywania znaku pokoju przed przyjęciem Komunii Świętej, a nie jak na wschodzie po liturgii słowa. Świadczy o tym list papieża Innocentego I z roku 416 adresowany do biskupa z Gubbio. Papież wspomina, że „Pax” czyli „pokój” należy przekazywać przed przyjęciem Komunii. Takie umiejscowienie znaku pokoju podkreślać ma bardziej potrzebę zjednoczenia się w miłości braterskiej zanim dokona się zjednoczenie eucharystyczne z Bogiem w Komunii.

    Istotnym też jest powiązanie tego gestu z jedną z próśb z Modlitwy Pańskiej: "odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom", gdy znak przesunięto na po Pater Noster i następującym po nim embolizmie, a przed Agnus Dei. Przekazując znak pokoju, wierny powinien pamiętać o każdym z kim ma jakiś zatarg, każdym do kogo chowa urazę i mu przebaczyć z głębi serca. Ten znak ma pogłębić tę prośbę i uwidocznić, że wierny już przebaczył, komu winien przebaczyć.

    W wieku XI w Niemczech pojawiła się modlitwa, która przygotowywała celebransa do przekazania znaku pokoju, tzw. „modlitwa o pokój”. Początkowo była ona apologią, czyli modlitwą odmawianą po cichu, czy też prywatnie, przez kapłana. Po Vaticanum II, jak zapewne zauważyliście na mszy, jest ona odmawiana na głos.

    Panie Jezu Chryste, Ty powiedziałeś swoim Apostołom: Pokój wam zostawiam, pokój mój wam daję. Prosimy Cię, nie zważaj na grzechy nasze, lecz na wiarę swojego Kościoła i zgodnie z Twoją wolą napełniaj go pokojem i doprowadź do pełnej jedności. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

    pokaż spoiler Pierwsze zdanie tej modlitwy jest zmienne i w zależności od okresu w roku liturgicznym, odnosi się do narodzenia Pańskiego, Śmierci Krzyżowej, Zmartwychwstania lub Zesłania Ducha Świętego. Ot ciekawostka, dla tych co nie stali po drugiej stronie mszału, albo im się teksty liturgiczne zlewają w jedno ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    Kiedy w Kościele Zachodnim coraz częściej odchodzono od przekazywania pocałunku pokoju wiernym w Anglii w wieku XIII pojawił się zwyczaj przekazywania znaku pokoju za pośrednictwem tzw. pacyfikale (łac. instrumentum pacis, narzędzie pokoju). Były to tabliczki, najczęściej z wizerunkiem Chrystusa ukrzyżowanego, które po ucałowaniu ołtarza celebrans podawał do ucałowania usługującym, a następnie wszystkim wiernym. Czasem tabliczki zamieniano na krzyże, które również nosiły nazwę pacyfikałów (od pacis, pokój). (via ordo.pallotyni.pl)

    OWMR poleca krajowym Konferencjom Episkopatu wybór odpowiedniego znaku dla tego obrzędu „zgodnie z mentalnością i zwyczajami ludów” (nr 82). Episkopat Polski na 331 Zebraniu Plenarnym w dniu 9 marca 2005 roku uchwalił, że „znakiem pokoju jest ukłon w stronę najbliżej stojących uczestników Mszy świętej lub podanie im ręki. Ten gest wykonuje się w milczeniu lub wypowiada słowa:Pokój Pański niech zawsze będzie z tobą albo: Pokój z tobą, na co przyjmujący odpowiada: Amen. Należy jednak zachować jednolitość znaku w danym zgromadzeniu (zob. OWMR 42). Nie wolno używać formuły:Pokój nam wszystkim” (Wskazania Episkopatu Polski po ogłoszeniu nowego wydania OWMR, nr 33).

    W Mszy św. koncelebrowanej zachował się starożytny gest pocałunku pokoju w jego koptyjskiej formie. Koncelebrujący prezbiterzy łapią się nawzajem za łokcie i czynią podwójny lub pojedynczy skłon głową imitujący ucałowanie policzka. Prezbiter, który przekazuje znak pokoju kładzie swe dłonie z góry, a ten który przyjmuje wyciąga je w kierunku przekazującego dłońmi skierowanymi ku górze, w geście przyjęcia.

    pokaż spoiler Z ciekawostek dodam, że czasami gdy posługiwałem przy Mszale to księża z rozpędu przekazywali mi znak pokoju w formie koptyjskiej. Raz spanikowałem, nie wiedząc co zrobić i na siłę przekazałem znak pokoju "normalnie", czyli przez podanie ręki i palnąłem coś w stylu: "Jeszcze nie koncelebruję, psze księdza" ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    Na zdjęciu: przekazanie znaku pokoju w formie koptyjskiej właśnie

    #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #religia #kosciol #liturgia #wiara #katolicyzm
    pokaż całość

    •  

      @Scorpjon: warto jeszcze wspomnieć, że przed wprowadzeniem Novus Ordo Missae znak pokoju był przekazywany w nieco inny sposób. Pisze o tym m.in. ks. Maciej Zachara:

      "Tradycja liturgiczna zna dwa zasadnicze sposoby przekazywania znaku pokoju, można je umownie nazwać horyzontalnym i wertykalnym. Sposób horyzontalny polega na tym, że wszyscy tam, gdzie się znajdują, przekazują sobie znak pokoju, co podkreśla obecność Chrystusa pośród zgromadzonych. Sposób wertykalny polega natomiast na tym, że celebrans najpierw całuje ołtarz, potem przekazuje znak pokoju duchownym lub posługującym, a następnie znak pokoju idzie jakby „łańcuchowo” do ludu. Ten sposób podkreśla fakt, że źródłem pokoju jest ofiara Chrystusa. Mszał posoborowy wybiera to pierwsze rozwiązanie."

      Jeśli pójdziecie zatem na Mszę w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (tzw. "trydencką") sprawowaną w formie solennej, to będziecie mieli okazję zobaczyć ów drugi sposób przekazywania pocałunku pokoju: wpierw celebrans całuje ołtarz, później przekazuję pokój diakonowy, diakon subdiakonowi, subdiakon ceremoniarzowi, a ceremoniarz zanosi go do chóru. Wszyscy zaś przekazują sobie znak pokoju w formie, jak to okresliłeś "koptyjskiej" (najpierw skłania się osoba, która ma otrzymać znak pokoju, następnie łapią się za łokcie i nachylając ku sobie mówią: przekazujący: "pax tecum", przyjmujący: "et cum spiritu tuo" i obaj kłaniają się do siebie). Przyznam, że do mnie bardziej przemawia właśnie ten wertykalny znak, który jasno obrazuje, że pokój pochodzi od Chrystusa.
      pokaż całość

    •  

      @informatyk: nic mnie tak nie cieszy, jak to gdy prosty wpis prowadzi do dalszego dzielenia się wiedzą ( ͡° ͜ʖ ͡°) dziena, wzbogaciłeś mnie

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    #liturgicznywykop

    Cobyście mieli co czytać o poranku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Gesty liturgiczne - bicie się w pierś Kiedy i Dlaczego?

    Drugi najczęściej nadużywany gest na liturgii po znaku Krzyża. Faktycznie jest on przewidziany tylko w dwóch momentach:

    - podczas Confiteor, czyli I formy Aktu Pokuty (na polski: Spowiadam się Bogu..."), trzykrotnie wszyscy wierni, posługujący oraz celebransi uderzają się w pierś prawą pięścią na słowa mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa
    - podczas Kanonu Rzymskiego, czyli I Modlitwy Eucharystycznej, ale wtedy tylko przez Celebransa, który czyta słowa:

    Również nam, Twoim grzesznym sługom, *
    Które występują zaraz po wspomnieniu zmarłych, a nieco przed Doksologią Wielką.

    Symbol dosyć prosty i czytelny. Odnosi się do fragmentu z Ewangelii według św. Łukasza

    Natomiast Celnik stał z daleka i nie śmiał oczu nawet wznieś ku niebu, lecz bił się w pierś i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika (Łk 18,13)

    Oznacza on przyznanie się do błędu, do winy, do grzechu. Dlatego wiąże się on z aktem pokuty właśnie, o którym sądzę, że przy tej okazji można powiedzieć co nieco.

    Najpewniej zwyczaj rozpoczynania zgromadzenia Eucharystycznego Aktem Pokuty został zaczerpnięty od Żydów. Abp Nowowiejski mówi:

    Zwyczajem było u Żydów przed złożeniem ofiary kajać się przed Bogiem za swoje grzechy, przed ofiarowaniem bożej żertwy złożyć ofiarę skruszonego serca.

    Sam Akt Pokuty współcześnie ma 4 formy: Pierwszą jest Spowiedź Powszechna, czyli już wspomniane Confiteor; drugą są wersety zaczerpnięte z Pisma recytowane naprzemiennie przez kapłana i lud; trzecią są wezwania błagalne skierowane do Chrystusa, które wyprowadzono z pierwotnego sensu Kyrie Eleison (wtedy też pomija się w liturgii tę część stałą). Ostatnią jest pokropienie, czyli Aspersja, o której więcej wspomnę nieco bliżej Wielkiego Tygodnia.

    Po co Akt Pokuty na początku? "Prawda was wyzwoli". Prawdą o człowieku jest to, iż jest grzesznikiem, który potrzebuje uzdrowienia pochodzącego od Boga. Aby faktycznie przyjąć Chrystusa w Sakramencie trzeba stanąć w prawdzie osobie i o swojej słabości.

    Dzisiaj nie mam żadnego zdjęcia ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #kosciol #katolicyzm #wiara #religia #wielkipost #msza #liturgia #mirkomodlitwa #mikromodlitwa
    pokaż całość

  •  

    Popielec, Środa Popielcowa, Wstępna Środa to różne nazwy na pierwszy dzień Wielkiego Postu, czyli kolejnego istotnego okresu w Roku Liturgicznym. Tylko nie do końca... Rytuał wywodzi się z tzw czasów pogańskich jak większość świąt przejętych przez katolików. Rytualne użycie popiołu znajdujemy w religii hinduskiej. Tzw. wibhuti to ‚święty popiół’ związany z bożkiem Sziwa i związany z ‚postem’, ‚odrzuceniem grzechu’. Spalany w świętym ogniu (homa) symbolizuje spalenie bożka pożądliwości Kamy przez Sziwę na popiół. Wyznawcy noszą wibhuti(symbol Sziwy) obok czerwonej kropki (tilaka) związanej z ‚boginią’ Szakti.
    Na zdjęciu katolicki szaman odtwarzający podkradziony obrządek.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Vibhuti

    #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #kosciol #katolicyzm #religia #liturgia #wiara #bekazkatoli #neuropa #bekazpodludzi
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @xandra: no rozsądna, uargumentowana, logiczna wypowiedź, tak jak można by oczekiwać... a nie chwila.
      Pozwól, że dopasuje się do twojego poziomu: sama jesteś głupia.

      pokaż spoiler czekam na twoja kolejna śmiałą tezę, dla przykładu: katolicyzm ukradł tradycję składania ofiar od Azteków, z którymi miał cały zerowy kontakt, bo nie wiedzieli nawet o istnieniu takiego obszaru jak Ameryka Środkowa.
      pokaż całość

    •  

      @xandra: w ujeciu kulturoznawstwa to nie do konca jest tak, ze terminy tych swiat sa podkradane. Jestesmy mocno regulowani zegarem biologicznym, np. ucztowanie w okresie przesilenia zimowego jest przez kulturoznawcow powszechnie traktowane jako podswiadome zadbanie o dostateczna ilosc endorfin, to tak w skrocie. Oczywiscie nie zawsze tak jest, ale dosc czesto

    • więcej komentarzy (165)

  •  

    #liturgicznywykop

    Środa popielcowa , czyli o początku Wielkiego Postu i nie tylko

    Popielec, Środa Popielcowa, Wstępna Środa to różne nazwy na pierwszy dzień Wielkiego Postu, czyli kolejnego istotnego okresu w Roku Liturgicznym.

    Znamiennym dla liturgii tego dnia jest zwyczaj posypywania głów popiołem na znak pokuty. Symbol ten ma swoje korzenie w Starym Testamencie. Bodaj w księdze Proroka Jonasza na znak pokuty jest wspomniane, że mieszkańcy Niniwy mają ubrać się w wory pokutne i posypać głowy popiołem. Według tego co czytałem w różnych źródłach zwyczaj ten jest sporo starszy i występował już w kulturach antycznej Grecji i Egiptu, a także w kulturach arabskich.

    W liturgii ten zwyczaj pojawił się mniej więcej w XIII wieku n.e, a został uznany za powszechny dla całego Kościoła w XI wieku przez papieża Urbana II.

    Co do symboliki popiołu to należy zaznaczyć, że jest ona dwojaka. Z jednej strony popiół symbolizuje przemijanie i śmiertelność, co powinno kojarzyć nam się z mocno wbitymi w powszechną świadomość słowami:

    z prochu powstałeś i w proch się obrócisz

    Co odnosi się do Księgi Rodzaju i faktu, że człowiek powstał w prochu ziemi.

    Z drugiej zaś strony to symbol zmartwychwstania i nowego życia. W końcu Bóg człowieka do życia powołał z popiołu, z prochu ziemi i w Chrystusie powołał do nowego życia, jako nowe stworzenie.

    Na koniec dodam, że zwyczajowo popiół na to święto uzyskuje się z gałązek palmowycj z zeszłego roku z Niedzieli Palmowej, czyli Niedzieli Męki Pańskiej. I to również zostało ustanowione przez Urbana II.

    W Środę Popielcową obowiązuje post ścisły, który ma wspomagać wejście w ważny dla uczniów Chrystusa okres Wielkiego Postu.

    Na zdjeciu: tacka z popiołem trzymana w rękach celebransa
    #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #kosciol #katolicyzm #religia #liturgia #wiara
    pokaż całość

  •  

    #liturgicznywykop

    Póki mam wenę do pisania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dlaczego wino rozcieńcza się wodą na Mszy Świętej? Czemu ksiądz obmywa palce podczas Liturgii? - czyli o przygotowaniu Darów i nie tylko

    Przygotowanie darów to specyficzny moment na Liturgii. Właśnie skończyła się Liturgia Słowa i cała uwaga przenosi się z Ambony (nazywanej Stołem Słowa), na Ołtarz czyli Stół Chleba Eucharystycznego. Pisałem kiedyś o tacy i przy tej okazji zaznaczyłem czym jest przygotowanie darów. Zresztą sama nazwa wskazuje ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dary, czyli chleb (niekwaszony, inny od wschodniej profsory) oraz wino i woda zanoszone są do ołtarza. Odmawiane są błogosławieństwa, kapłan miesza wodę z winem... no właśnie. Po co?

    Wyjaśnień, jak to bywa w tym temacie, jest mnogość. Po pierwsze, najpewniej sam Jezus w Wieczerniku musiał rozcieńczyć nieco wino. Wg Abp Antoniego J. Nowowiejskiego faktycznie Jezus mógł rozcieńczać wino wodą, co miało być zwyczajem zaczerpniętym od Greków i Rzymian. Rzymianie oraz Grecy pili wyraźnie gęstsze i mocniejsze wina od nam współczesnych, więc żeby zachować pełny komfort spożywania napoju to trzeba było wody nieco dolać. Dodam jeszcze, że już w pismach Ojców Kościoła z pierwszych wieków były wzmianki o tradycji mieszania wody z winem. Ot chociażby św. Justyn (+165) tak pisze: „po modlitwie [powszechnej] przynosi się chleb oraz wino z wodą, nad którymi przełożony odprawia modły i dziękczynienia”. Jest to chyba najstarsza wzmianka tego zwyczaju, już II wiek n.e.

    Ale to jest wyjaśnienie historyczne, a są jeszcze teologiczne i mnie one ciekawią o wiele bardziej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pierwsze wiąże wodę i wino z Cudem w Kanie Galilejskiej, gdzie jak zapewne wszyscy kojarzymy Jezus uratował imprezę zamieniając wodę w wino. Inne mówi o momencie Ukrzyżowania Jezusa z Nazaretu i przebicia Jego boku włócznią - wypływa Krew i Woda. Jeszcze inni w historii Kościoła mówili o podwójnej naturze Jezusa (formalnie nazywa się to Unią hipostatyczną), którą symbolizuje wino (boską) i woda (ludzką). Trzecie wyjaśnienie odnosi się od Oblubieńca, jakim jest Chrystus (wino) i Oblubienicy, czyli Kościoła (woda).

    A co z tym obmywaniem dłoni przez księdza? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nazywa się on Lavabo i jest to już oddzielny obrzęd, mający miejsce po modlitwach nad chlebem i winem, oraz po fakultatywnym okadzeniu ołtarza, krzyża, darów, celebransa i ludu. Wtedy to do celebransa podchodzi dwóch ministrantów: jeden z ręczniczkiem, drugi z lawatarzem (lawaterzem, czy po prostu z lavabo).

    Lawatarz to miseczka i dzbanuszek z wodą. Podczas obmywania koniuszków palców kapłan mówi najpierw przy Lavabo:

    Obmyj mnie, Panie, z mojej winy...
    I potem, przy ręczniczku:

    ...i oczyść mnie z grzechu mojego.

    Zwyczaj najprawdopodobniej, jak niemal wszystko na liturgii, wziął się z przyczyn praktycznych. Jest to moment gdy ksiądz jest po wspomnianym okadzaniu oraz po przyjęciu darów, a jak już kiedyś pisałem, dawniej darami od ludu nie był po prostu hajs, tylko to co mieli: zboża, chleby, sukna etc. Biorąc pod uwagę i kadzenia i dary kapłan mógł najzwyczajniej w świecie pobrudzić dłonie. I najpewniej dlatego wkroczyło Lavabo.

    A. Skąd nazwa Lavabo? Od pierwszego słowa modlitwy, jaką wtedy kapłan odmawiał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Może wy zasugerujecie mi o czym mógłbym napisać następnym razem? Jakaś interakcja byłaby fajna ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Na zdjęciu: Ujęcie na ministrantów ołtarza z lavabo i ręczniczkiem

    #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #kosciol #religia #wiara #liturgia #sacrum #katolicyzym #mirkomodlitwa #mikromodlitwa
    pokaż całość

  •  

    #liturgicznywykop

    Wieki nic tu nie pisałem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Według wyszukiwarki ostatni wpis był dwa miechy temu, więc pora coś wam naskrobać.

    Czym jest ołtarz i skąd się wziął na Liturgii?

    Jaki ołtarz jest, każdy widzi. Współcześnie w Liturgii Rzymskiej używa się ołtarzy w postaci stołów, przed Vaticanum II często były spotykane ołtarze w ścianach, które swoja formą nawiązywały do grobów męczenników w antycznych katakumbach, na których sprawowano pierwsze Ofiary. Ołtarze w naszych kościołach są spadkobiercami ołtarzy hebrajskich, tak jeszcze tylko dodam.

    To tyle oczywistego wstępu. Bo kwestia jest, jak zwykle to bywa w Świętej Liturgii, o wiele głębsza i ciekawsza, niż taki o krótki opisik.

    Od czego by tu zacząć...

    Choćby i od etymologi słowa ołtarz, bo już w tym mamy ogrom treści. Właściwie od słowa altare (łac.), które najpewniej jest zbitką przymiotnika lub imiesłowu i rzeczownika: alta - ara. Pierwsza część może pochodzić od słowa alere - żywić, utrzymywać. Wtedy byśmy altare przetłumaczyli jako "struktura przeznaczona do żywienia".

    Co pięknie wiąże się z tym, że ołtarz jest Stołem Chleba, że bez niego nie moglibyśmy jako wierzący przyjąć Najświętszego Sakramentu - Niebieskiego Pokarmu.

    Z drugiej strony druga część tej zbitki językowej może pochodzić od słowa arere - płonąć, palić, spalić. Wtedy można by uznać, że altare to "miejsce ognia". I tu mamy liczne nawiązania do słów z Pisma: Iz 6,6; Ap 8,5; Ap 14,18. Zresztą, jeżeli ktoś czytał Księgę Kapłańską to kojarzy, że ze składaniem ofiar u Żydów wiązało się całopalenie częstokroć.

    Ale to tylko początek. Bo z ołtarzem wiąże się wiele innych rzeczy. Jak choćby to, że do sprawowania Eucharystii jest on konieczny. Nie potrzeba świątyni, ale ołtarz jest wymagany. Jak kojarzycie Jana Pawła II i jego spływy kajakowe oraz to jedno słynne zdjęcie, gdzie ołtarzem był odwrócony kajak. No właśnie.

    Przepisy liturgiczne dopuszczają możliwość sprawowania liturgii poza świątyniami, ale mszy bez ołtarza nie ma. Po prostu. I od tej reguły nie ma żadnych wyjątków.

    Na początku wspomniałem o katakumbach i grobach męczenników. To piękny i stary zwyczaj, by Eucharystię sprawować na ołtarzach, w których złożone był relikwie męczenników. Choć obecnie nie ma kategorycznego wymogu, to Kodeks Prawa Kanonicznego mówi, że ten zwyczaj powinien być zachowany.

    Z ołtarzem wiąże się jeszcze jedna rzecz. Oddanie mu czci na początku liturgii. Za każdym razem, gdy osoba której udzielono Sakramentu Święceń i pełni swoją funkcję (diakon, kapłan, biskup) podchodzi do ołtarza, najpierw się przed nim powinna pokłonić (razem z całą służbą liturgiczną), a potem ucałować ołtarz.

    pokaż spoiler częstokroć te dwa gesty zlewają się w całość, moim zdaniem to nie jest dobre


    Tak czysto prywatnie, to ucałowanie ołtarza uważam za jeden z piękniejszych gestów na Liturgii.

    Żeby jeszcze wyraźniej podkreślić jak to istotny moment to powiem jeszcze, że dla ceremoniarzy jest na tę okazję przewidziana specjalna komenda, czy też polecenie dla zespołu liturgicznego:

    Adoratio altaris - pokłon ołtarzowi

    I to kolejny przypadek, gdy polskie tłumaczenie nie oddaje w pełni treści. Polecenie po łacinie wprost używa określenia adoratio, które w Liturgii jest zarezerwowane tylko dla Ołtarza i tylko dla Najświętszego Sakramentu

    Na zdjęciu: Widok na prezbiterium Archikatedry w Lublinie; W centrum na pierwszym planie widać ołtarz posoborowy, bardziej w tle ołtarz "stary" w ścianie.

    #katolicyzm #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #kosciol #wiara #liturgia #religia
    pokaż całość

  •  

    #liturgicznywykop

    Skąd się wziął Adwent? ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Na tym etapie podróżowania ze mną przez różne aspekty Liturgii, na pewno zdążyliście zauważyć, że na przestrzeni dziejów pewne zwyczaje były różnie rozumiane, miały różną rangę, czasem zanikały i czasem pojawiały się ponownie, mało tego, w pierwszych wiekach w zależności od miejsca na świecie, a zatem w zależności o widzimisię lokalnego biskupa różne różności przedstawiały się inaczej.

    I z adwentem, czyli pierwszym okresem w roku liturgicznym było podobnie. Jeszcze tak w ramach wprowadzenia dodam, że nazwa ta pochodzi od łacińskiego słowa adventus, które tłumaczymy jako przyjście. Warto to kojarzyć z greckim słowem παρουσία (czyt. parusia lub paruzja bardziej po polsku) czyli obecność, przyjście, pojawienie się. To skojarzenie wyjaśni nam z grubsza sens samego Adwentu. Adwent jest oczekiwaniem najpierw na ponowne przyjście Jezusa, a dopiero potem przygotowaniem do świąt Bożego Narodzenia.

    W ogóle to przez, mniej więcej, pierwsze 400 lat chrześcijanie nie obchodzi Narodzenia Pańskiego. Logika była prosta:Nasz Pan i Zbawiciel już się narodził, przeżył 33 lata na ziemi, umarł i zmartwychwstał. My teraz czekamy na wypełnienie się czasów. I to się liczyło w pierwszej kolejności, fakt, że chrześcijanie żyli (w sumie nadal żyją) w czasach ostatecznych.

    Ale w końcu ustalono jakąś konkretną (choć nie do końca) datę, czyli 25 grudnia. W tym to dniu w cywilnym kalendarzu rzymskim obchodzono Dzień Narodzin Słońca Niezwyciężonego, co było aluzją do Chrystusa, który jak wschodzące słońce zwycięża mrok. Pewne jest, że przed 354 r. Boże Narodzenie pojawiło się w kalendarzu, zredagowanym przez sekretarza pap. św. Damazego.

    Pierwsze wzmianki o przygotowaniu do Bożego Narodzenia - adwentu pochodzą z Galii (dzisiejsza Francja) i Hiszpanii. Pierwotnym sensem było przygotowanie katechumenów do przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej, zwłaszcza chrztu, którego udzielano 6 stycznia (dzisiejsza uroczystość Objawienia Pańskiego). Biskupi proponowali należyte przygotowanie do obchodów Narodzenia Pańskiego poprzez ascezę, pokutę i rezygnację z zabaw i uciech.

    W Rzymie Adwent wprowadzono dopiero w VI w. (trwał on pierwotnie 6 tygodni), zaś od pontyfikatu św. pap. Grzegorza Wielkiego - już cztery tygodnie. Zyskał on ponadto, poza ascetycznym przygotowaniem do Bożego Narodzenia; charakter eschatologiczny; czyli przygotowania do ostatecznego przyjścia Chrystusa (paruzji). Potwierdza to też fragment 1 prefacji adwentowej: on przez pierwsze przyjście w ludzkiej naturze spełnił twoje odwieczne postanowienie, a nam otworzył drogę wiecznego zbawienia. On ponownie przyjdzie w blasku swej chwały, aby nam udzielić obiecanych darów, których z ufnością oczekujemy.

    Dodam tylko, że III Niedziela Adwentu nazywana jest niedzielą Gaudete, czyli niedzielą radości. Nazwa pochodzi od pierwszego słowa introitu na ten dzień.

    Tekst łaciński

    pokaż spoiler Gaudete in Domino semper: iterum dico, gaudete. Modestia vestra nota sit omnibus hominibus: Dominus enim prope est. Nihil solliciti sitis: sed in omni oratione petitiones vestrae innotescant apud Deum. Benedixisti Domine, terram tuam: avertisti captivitatem Jacob.


    Tekst polski

    pokaż spoiler Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem![1] Łaskawym się okazałeś, Panie, dla Twej ziemi; odmieniłeś los Jakuba.


    Na niedzielę Gaudete przewidziane są różowe szaty liturgiczne. Róż jest w Liturgii rozumiany jako "jasny fiolet", gdyż Adwent jest okresem pokutnym, jednak przez bardziej radosny ton tego konkretnego dnia kapłan powinien założyć jaśniejsze szaty. Nie ma nakazu używania różowych szat (choć powinien IMHO).

    Na zdjęciu: ornat rzymski w kolorze liturgicznym dzisiejszego dnia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #katolicyzm #kosciol #liturgia #wiara #religia #msza
    pokaż całość

  •  

    #liturgicznywykop

    Piątek, piąteczek, piątunio (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง Nim wybyję ze swej jaskini na spotkanie oazowe, to zostawię wam krótki tekst o liturgii.

    Czym było Didache? Czyli o najstarszej modlitwie Eucharystycznej Kościoła i o prawdopodobnie najstarszym dokumencie Kościoła

    Ludzie, którzy mają pojęcie o liturgii gdy słyszą hasło "Modlitwa Eucharystyczna" wiedzą, że chodzi o dwie rzeczy:

    - ogólnie, o tę część eucharystii od dialogu prefacyjnego (Pan z wami/ I z Duchem Twoim/ W górę serca...) aż do doksologii wielkiej (Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie...)
    - szczególnie, o anaforę, ale nie w pojęciu językowym, a liturgicznym, na zachodzie częściej nazywaną Kanonem

    Kanon to zbiór modlitw prowadzących do Przeistoczenia oraz wypływających z tego szczególnego momentu Mszy Świętej. Często samo określenie Kanon jest synonimem I ME, czyli Kanonu Rzymskiego. Ale pozostałe ME również są Kanonami, albo są na Kanonach oparte. Na przykład najczęściej używana (bo najkrótsza) II ME, jest inspirowana Kanonem św. Hipolita bodaj III wieku.

    Gdy się powie o najstarszej modlitwie eucharystycznej to część będzie tradycyjnie mówić, że Kanon Rzymski, a część, że II ME. I bliżej prawdy są ci pierwsi, w gruncie rzeczy. Ale tak najogólniej rzecz ujmując to najstarsza jest Anafora z Didache. I tu można dyskutować, ale się przegra. Didache jest najstarsze i już.

    Kanon Rzymski to ok IV wieku, podczas gdy Didache to połowa II wieku. Jedyną przewagę nad Didache Kanon ma taką, że z Kanonu nadal się korzysta, a Didache została zapomniana w liturgii.

    Ale czym to Didache jest?

    Jest to jedno z najstarszych pism Ojców Kościoła, spisane w formie traktatu podzielonego na 3 części. W moim wywodzie będzie nas interesować przede wszystkim druga część Didache, która zawiera modlitwy i przepisy dotyczące chrztu, postów, sprawowania Eucharystii oraz podaje treść eucharystycznej modlitwy dziękczynnej, czyli prawdopodobnie najstarszej anafory.

    Tutaj możecie przeczytać tekst tej modlitwy.

    pokaż spoiler Jak się wejdzie w zakładkę starożytne anafory, to można dotrzeć do innych antycznych tekstów Kościoła, głównie apokryficznych, acz ciekawych. Polecam ciekawskim.


    Wśród badaczy, oczywiście, są różne głosy. Jedni mówią, że to formuły modlitw odmawianych podczasagape - uczty miłości, jakie miały miejsce po pierwszych liturgiach Kościoła w domach, inni skłaniają się ku temu, że to jest jakaś, nazwijmy to, protoforma modlitwy eucharystycznej. Jakiś wzorzec. Jakby się głębiej zanurzyć w treść to cała liturgia Kościoła czerpie z tych zapisków oraz z nakazów poczynionych w jej innych miejscach. Szybki przykład: jeśli kojarzycie jak wygląda chrzest: potrójnie wylanie wody na głowę dziecka, czy katechumena. To już w tym dokumencie jest przewidziane, co prawda jako ustępstwo od normy i prawidłowej oraz najlepszej formy, czyli zanurzenia w strumieniu, ale jednak.

    Tutaj, dla dociekliwych, daję jeszcze link do całego tłumaczenia Didache z roku 1923

    Didache

    #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #historia #ksiazki #czytajzwykopem #religia #kosciol #wiara #liturgia
    pokaż całość

  •  

    #liturgicznywykop

    Liturgia vs Nabożeństwo

    Nawet ktoś kto z Kościołem ma nie po drodze jest świadom, że różne praktyki religijne katolików mają różną wagę. Najistotniejszym podziałem jest ten, który wyróżnia liturgię i nabożeństwa.

    Na początek, pokrótce wyjaśnijmy, czym jest liturgia?

    Liturgia to publiczne czynności Kościoła, tak ładnie definiując. W Liturgii zawierają się wszystkie sakramenty (Chrzest, Bierzmowanie, Eucharystia, Pokuta, Namaszczenie Chorych, Kapłaństwo, Małżeństwo), sakramentalia (czyli różne błogosławieństwa, szkaplerze, medaliki, nakładanie rąk, egzorcyzmy itp.), Liturgia Godzin oraz rok liturgiczny, czyli cykl uroczystości, świąt oraz wspomnień.

    Nabożeństwa, najprościej ujmując to wszystko to co liturgią nie jest. Choć ja tej definicji nie lubię, gdyż nie oddaje ducha nabożeństw. Dawniej wszelkie nabożeństwa nazywano czynnościami paraliturgicznymi. I choć już się z tej frazy KK wycofuje, to dobrze ona oddaje istotę nabożeństw.

    Humorystycznie mówiąc: nabożeństwa chciałyby być liturgią, ale nie mogą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dlatego są tylko formą naśladującą, nawiązującą i w najlepszym przypadku odnoszącym się do Liturgii. Wiąże się z tym kilka istotnych kwestii np.: nabożeństwom nie musi przewodniczyć kapłan, choć jest to wskazane (sam wielokrotnie przewodniczyłem różańcom, drogom krzyżowym, czy drogom światła).

    W teorii, nabożeństwa mają prowadzić do lepszego, głębszego przeżycia liturgii. Czy tak jest? Odnoszę wrażenie, że nie. Wydaję mi się, że raczej obecnie w KK nabożeństwa sobie, a liturgia sobie. Ale to takie moje subiektywne przemyślenia.

    Warto jeszcze wspomnieć, że nabożeństwa mogą być związane z okresem w roku liturgicznym jak np.: Gorzkie Żale z Wielkim Postem i Droga Krzyżowa, albo z konkretnym miesiącem jak maryjne nabożeństwa majowe, czy nabożeństwa czerwcowe.

    Przykłady nabożeństw w Diecezjach Polskich:
    - nabożeństwo majowe
    - nabożeństwo czerwcowe
    - różaniec
    - koronka do Bożego Miłosierdzia
    - Gorzkie żale (praktycznie nieznane poza Polską)
    - Droga krzyżowa
    - Godzinki

    Wikipedia podaje jeszcze jako nabożeństwa Adorację Najświętszego Sakramentu oraz procesję rezurekcyjną i tę na Boże Ciało. Ja się z tym nie zgadzam, lecz z kronikarskiego obowiązku podaję tę informację.
    Adoracja jest związana z Kultem Najświętszego Sakramentu poza mszą świętą, więc w życiu nie uznam tego za nabożeństwa. Podobnie Procesje, nierozerwalnie związane z Sakramentem, dlatego choćby nie wiem co, nie uznaję takiego definiowania.

    Na zdjęciu: Zdjęcie z ŚDM 2016 w Krakowie (na których byłem), z niesienia krzyża podczas Drogi Krzyżowej

    #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #katolicyzm #kosciol #wiara #religia #liturgia
    pokaż całość

    źródło: static.prsa.pl

    •  

      @Scorpjon: w Polsce majowe czy różaniec często odmawia się przy wystawionym Najświętszym Sakramencie. To wtedy Twoim zdaniem liturgia czy nabożeństwo? W LG wogole nie trzeba nikogo ustanowionego do poprowadzenia liturgii, a to jest liturgia.

    •  

      @lordus2: Majowe czy czerwcowe to nabożeństwo, po prostu. A to, że jest łączone z czynnościami liturgicznymi takimi jak wystawienie, czy potem błogosławieństwo to już inna para kaloszy.
      To trochę problematyczne, że nabożeństwa bez żadnych powiązań z liturgią istnieją wtedy i tylko wtedy, gdy nie ma księdza. Bo nie ma komu pobłogosławić. Doprecyzuję, problematyczne z perspektywy nazewnictwa, a to taki problem, że żaden.
      Ogółem to, że nabożeństwa są wzbogacane liczę na plus. Błogosławić się, IMHO, powinno przy każdej okazji. Bo czemu by nie?
      Co najwyżej nie widzę powodu by majowe były przed Najświętszym Sakramentem, skoro to maryjne nabożeństwo. Ogółem nie bardzo pojmuję majowe, ale to insza inszość.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    #liturgicznywykop

    Dawno nie pisałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Czym jest stuła? Czym różnic się od epitrachelionu i orarionu? Jaka jest symbolika tej szaty? Skąd się wzięła?

    pokaż spoiler Dokąd zmierza, pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    Stuła jest szatą liturgiczną w postaci długiego pasa materiału w kolorze liturgicznym dnia, który zakłada się na szyję i jego końce opuszcza luzem, krzyżuje, lub nosi po skosie przez ramię i klatkę piersiową.

    Wschodnim odpowiednikiem stuły jest epitrachelion, który różni się tym, że z przodu jest zszyty. Przysługuje on prezbiterom i biskupom. Orarion jest szarfą noszoną przez diakonów i subdiakonów w obrządkach wschodnich. Podobno ma symbolizować skrzydła aniołów, ale w kwestii liturgii wschodniej moja wiedza jest skromna, więc tylko zaznaczam coś co mi się o uszy obiło i można prosto wyguglować.

    Stułą jest symbolem funkcji, a nie święceń, dlatego ksiądz nie powinien jej używać w sytuacjach takich jak zbieranie tacy, gdy jest w asyście, a nie koncelebruje, czy kiedy odczytuje ogłoszenia parafialne. Zakładać ją kapłan może do każdej czynności liturgicznej i paraliturgicznej jakiej przewodniczy, ale zawsze na albę albo komżę, a nie na bezczela na sutannę.

    Wyjątkiem jest papież. On może nosić stułę kiedy chce. I tyle.

    Co ciekawe, jeżeli kapłan / diakon posługuje na mszy, nie pełniąc swojej funkcji to, jak już wspomniałem, stuły nie nosi, ale na moment przyjęcia Komunii Św. powinien ją założyć, przez wzgląd na tradycję. Wspomina o tym w Wykładzie Liturgii arcybiskup Nowowiejski. Mówi tez o tym Ceremoniał Liturgicznej Posługi Biskupów, przy okazji opisu wielkopiątkowej liturgii ku czci Męki Pańskiej, w trakcie której nie ma liturgii eucharystycznej, brak też więc i koncelebry – stąd najczęściej tego dnia taki przypadek ma miejsce. Dokument ten stwierdza:

    315. Do liturgii ku czci męki Pańskiej należy przygotować (…) w prezbiterium (…) stuły czerwone dla prezbiterów i diakonów przyjmujących Komunię świętą (…).

    Podkreślenie w prezbiterium wskazuje, że nie powinno się w takiej sytuacji tej stuły nosić bez przerwy. Dotyczy to również diakona, który nie wypełnia żadnej funkcji liturgicznej.

    Formalnie stuła symbolizuje belkę krzyża, którą niósł Jezus, to symbol tego, że w sakramencie święceń człowiek przyjmuje jarzmo.
    Są też detale. Np.: diakon, ponieważ ma mniejszy zakres obowiązków, dźwiga mniejsze jarzmo, toteż nosi stułę na jednym ramieniu. Z kolei prezbiter i biskup naszą na dwóch, gdyż jarzmo jest większe, spoczywa na nich większa odpowiedzialność.

    W gruncie rzeczy o każdej jednej szacie liturgicznej można się bogato rozpisać. O ile kwestie przepisów mogą interesować takich freaków jak ja, o tyle symbolika może sprawić, że kiedyś tam inaczej spojrzymy na pewne aspekty przeżywanej liturgii.

    Na zdjęciu: Papież Franciszek I z czerwoną stułą na ramionach
    #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #ciekaweciekawe #liturgia #kosciol #katolicyzm #wiara #religia
    pokaż całość

    źródło: i.iplsc.com

    •  

      @Scorpjon: ok, to co w wypadku gdy jest msza z dużą ilością osób, na przykład podczas pielgrzymek papieskich, i uczestniczy w niej mnóstwo księży? Trzymają sobie stuły w ręce i zakładają je na czas przyjęcia komunii? Rozdają im stuły przed rozdawaniem komunii? Mają małe torebeczki ze stułą? XD

    •  

      @amator_marynowanego_czapi: Nie ma na to konkretnych przepisów ( ͡° ͜ʖ ͡°) jest tylko kilkanaście systemów wypracowanych stricte praktycznie. Np.: w mojej parafii, gdy jest dużo księży do rozdzielania Komunii Św to na stelach (tych ładnych ławkach w prezbiterium) mamy przygotowaną wyliczoną ilość stuł, dla każdego z księży. I gdy jest Baranku Boży to ceremoniarz, czy tam inny lektor podaje stuł księżom, albo sami podchodzą i je biorą.
      O torebeczkach na stuły jeszcze nie słyszałem, ale nie mówmy o tym głośno, bo zaraz jakaś manufaktura to podłapie i będzie brała za kawałek materiału 7 stów xD
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (34)

  •  

    #liturgicznywykop

    Wpis dzisiaj o jednym geście będzie. Bo w Liturgii nawet o drobiazgach można wiele mówić.

    Jak rozumieć znak krzyża?

    Jest to bardzo stary znak występujący podczas liturgii. Już w II wieku św. Hipolit Rzymski wspominał o tzw. małym znaku krzyża czynionym kciukiem (tak jak przed Ewangelią) na czole, uszach i nosie. Z kolei św. Cyprian wskazywał na oczy, uszy i czoło. W gruncie rzeczy różne wspólnoty lokalne Kościoła pierwotnego miały różne zwyczaje. Istniał zwyczaj znaczenia krzyżem miejsc chorych, o czym wspominał św. Hieronim.

    Trzy małe krzyże przed Ewangelią to zwyczaj z ok XII wieku. Ma to wyrażać pragnienie wiernych, by Słowo oświeciło ich umysły, zostało przez nich wyznane wobec świata oraz zamieszkało w ich sercach.

    Wielki znak krzyża pojawił się w liturgii jakoś w VIII wieku, a upowszechnił w IX. Czyniono go nieco inaczej, niż obecnie. Po pierwsze "z prawa na lewo", czyli tak jak obecnie Kościoły Wschodnie, o tym za moment. A po drugie trzema palcami: wskazującym, środkowym i serdecznym. Mały palec był zgięty i złączony z kciukiem. Trzy palce oznaczać miały Trójcę, a mały i kciuk dwoistą naturę Jezusa (boską i ludzką, istniejące obok siebie, niezmieszane; jak katolicy wyznają - w pełni Bóg, w pełni człowiek). No i, że się tak wyrażę, ówczesny znak krzyża był "dłuższy", tzn. wspominając Syna dłoń nie zatrzymywała się na mostku, a szła niżej, do brzucha, tak jakby wierny chciał całego siebie naznaczyć krzyżem.

    pokaż spoiler Co prawda to są już niuanse, ale dawniej takie drobiażdżki miały spore znaczenie.


    W XIII wieku Kościół zachodni wywrócił krzyż na lewą stronę i przy wspominaniu Ducha Świętego zaczyna od ramienia lewego, a potem kończy na prawym.

    W liturgii bizantyjskiej znak krzyża powtarza się wielokrotnie, przy różnych okazjach. W Liturgii łacińskiej sprzed Vaticanum II pojawiał się 33 razy (można kojarzyć z wiekiem Jezusa gdy poniósł Śmierć na Krzyżu). Reforma posoborowa zniosła to, jak to ja ujmuję, spamowanie krzyżem.

    W gruncie rzeczy występuje 5 razy:
    - na początku, przy wezwaniu Trójcy Świętej przy pozdrowieniu
    - na aspersji, czyli na pokropieniu w ramach Aktu Pokuty
    - przed Ewangelią, jako trzy małe znaki krzyża
    - jeżeli jest biskup i używany jest Ewangeliarz, to podczas błogosławieństwa Ewangeliarzem
    - na błogosławieństwo na wyjście

    Dodatkowo w Kanonie Rzymskim, czyli I Modlitwie Eucharystycznej jest przewidziany moment, gdy dodatkowy znak krzyża kreślą na sobie celebransi, diakon gdy prosi o błogosławieństwo przed czytaniem Ewangelii, czy kapłan przy biskupie, również gdy są błogosławieni naznaczają się krzyżem.

    Poza Mszą Świętą to znak krzyża zaczyna każde nabożeństwo i każdą liturgię. Dodatkowo wspomnę o Liturgii Godzin, gdzie jest przewidziany kolejny znak krzyża przy Kantyku Zachariasza/Maryi/Symeona, czyli pieśniach z Ewangelii w kolejno: jutrzni, nieszporach i komplecie. Oprócz tego w LG, jeżeli zaczyna się oficjum od Psalmu Wezwania to czyni się mały znak krzyża na ustach przy słowach: "Panie, otwórz wargi moje, a usta moje będą głosić Twoją chwałę", a w innych przypadkach czyni się "normalny" znak krzyża przy słowach "Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu / Panie pospiesz ku ratunkowi memu".

    Pewnie jest jeszcze sporo jakiś niuansów i drobiażdżków, o których nie wiem. W końcu Krzyż w tej czy innej formie towarzyszy Kościołowi od samego początku. To bardzo ważny symbol dla wierzących w Chrystusa i, przyznam szczerze, sprawia mi przykrość widok katolików, którzy czynią go niedbale, jakby muchę odganiali, czy coś.

    Na zdjęciu: Przykład niewiedzy i nierozumienia znaczenia pewnych symboli ( ͡° ͜ʖ ͡°) przypominam, że odwrócony krzyż jest krzyżem św. Piotra i bynajmniej nie powinien być uważany za symbol satanistyczny, mimo iż z satanizmem jest kojarzony.
    #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #katolicyzm #wiara #kosciol #liturgia #chrzescijanstwo
    pokaż całość

    źródło: m.ocdn.eu

  •  

    #liturgicznywykop

    Procesja teoforyczna to temat na dzisiaj. Już przy okazji wpisu o procesji samej w sobie, wspomniałem, że kiedyś coś o tym napiszę. I w sumie, mógłbym ten temat zostać na okres przed Bożym Ciałem. Ale nie chcę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Procesją teoforyczną nazywamy taką sytuację, gdy celebrans wynosi Najświętszy Sakrament w Monstrancji (sic!) poza kościół, a za nim idą wierni. Sama procesja wiąże się z uroczystymi śpiewami i innymi obrzędami. Z założenia ma być to forma publicznego przyznania się do wiary, w myśl tego fragmentu z Ewangelii Mateusza (Mt 10, 33):

    Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

    Przebieg procesji jest prosty: Celebrans z tuwalnią na ramionach podnosi Monstrancję z Sanctissimum z ołtarza, schodzi z prezbiterium i ustawia się w przeznaczonym mu miejscu procesji, czyli przed ministrantami kadzidła (Kadzidło na liturgii jest po to by okadzać symbole obecności Chrystusa, a skoro jest w Chlebie sam Chrystus to Musi przed nim iść kadzidło). Zazwyczaj Monstrancja idzie pod baldachimem, czasem spotykałem się z tym, że dwóch posługujących prowadziło księdza pod rękę. Przed ministrantami kadzidła idzie grupka dziewcząt co to kwiatki sypie, dalej są inni ministranci. Na czele procesji jest krzyż i są świece (czasem i druga para ministrantów kadzidła przed krzyżem, choć ja uważam, że to zbędne).

    Za księdzem idą wierni. W jakimś tam nieładzie, ale idą. Procesja wychodzi z kościoła, robi określoną trasę (xD), która zależy od warunków. Najczęściej to okrążenie wokół kościoła. Jeżeli nie ma takiej możliwości to idzie to jakoś inaczej, w postaci jakiegoś kółka przed wejściem głównym do kościoła. Potem procesja wraca do kościoła, wierni wracają do ławek, służba liturgiczna przygotowuje się do zakończenia obrzędu jakim jest błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.

    Na Boże Ciało dodatkowo w trakcie procesji, przez jakąś część miasta, czytane są fragmenty z Ewangelii w przygotowanych ołtarzykach. Ale o tym będę się rozwodzić faktycznie przed Bożym Ciałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Kiedy są jeszcze procesje teoforyczne? Wigilia paschalna kończy się procesja rezurekcyjną, która wygląda bardzo podobnie.
    Oprócz samego Bożego Ciała, po nim jest oktawa (a właściwie zwyczaj przeżywania oktawy, gdyż tę zniesiono dawno temu i formalnie ostały się w roku liturgicznym dwie oktawy: Narodzenia Pańskiego i Zmartwychwstania) i przez 8 dni odbywają się procesje teoforyczne.

    Na zakończenie może wspomnę coś o feretronach. Czyli tych śmiesznych, dla niektórych , obrazach niesionych przez babcie. Obecnie trochę ten zwyczaj jest pusty, takie wrażenie odnoszę. Bo po prostu nosi się wizerunki świętych, jakoś tak bezrefleksyjnie. A pierwotnie chodziło o to by bractwa katolickie, które za patronów miały konkretnych świętych mogły pokazać, że są obecne i się angażują w życie lokalnego kościoła. Może to zabrzmi cynicznie, ale IMHO teraz to trochę sztuka dla sztuki... Pewnie widzieliście te zabawne filmiki z wirującymi feretronami. Nazywa się to tańcem i pochodzi z Kaszub. Ale nie wypowiem się o tym, bo nie są to moje rejony. Ja ziemia łukowska ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    No i to na tyle dzisiaj. Jak chcecie bym poruszył jakiś konkretny temat, to proponujcie w komentarzach, czy na priv. Jestem otwarty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Na zdjęciu: Monstrancja niesiona w procesji na Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pana Jezusa

    #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #liturgia #kosciol #katolicyzm #wiara #religia #bozecialo
    pokaż całość

    źródło: hazlach.net

  •  

    #liturgicznywykop

    Obiecałem wam dawne księgi liturgiczne, no to biorę się za temat z nieukrywaną przyjemnością ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zacznijmy od przypomnienia, że przez księgę liturgiczną mamy na myśli po pierwsze dokument traktujący o liturgii, a po wtóre zbiór przepisów i formuł pozwalających odprawić rytuał zgodnie z nakazami Kościoła.

    Obecnie używa się Brewiarza, Mszału, Rytuału, Pontyfikału, Lekcjonarza, Ewangeliarza, Agendy, acz dawniej podział co gdzie było był zgoła inny, bo i inaczej rozumiano wagę różnych rzeczy i elementów.

    Dobrym przykładem tego jest sakramentarz, czyli księga liturgiczna o sakramentach z grubsza. Pełniła po trochu funkcję mszału, pontyfikału i rytuału, aczkolwiek była skupiona stricte na przebiegu sakramentów, dlatego np. w przypadku mszy świętej na próżno było w niej szukać propriów (części zmiennych), graduałów, Ewangelii, offertoriów (modlitw przy przygotowaniu darów), czy modlitw na komunię.

    pokaż spoiler Tutaj warto odnotować istnienie czegoś takiego jak Sakramentarz Tyniecki, który jest jednym z najstarszych, iluminowanych rękopisów liturgicznych, jakie były na naszych ziemiach w średniowieczu. Datowany na początek drugiej połowy XI wieku.


    Pod tym linkiem jest skan sakramentarza tynieckiego w bibliotece Polona

    Teksty liturgii słowa były dawniej rozrzucone między kilka ksiąg. Psalmy znajdowały się w psałterzu, czytania były w
    epistolarium, a i Ewangelie w nadal używanym Ewangeliarzu.
    Ciekawą księgą był Pasjonał, który opisywał tylko i wyłącznie Mękę Pańską. Pasjonał był używany tylko i wyłącznie w Niedzielę Palmową i Wielki Piątek, bo właśnie w te dwa dni czyta się Mękę Pańską. Skąd wyróżnienie Męki Pańskiej? Z teologicznego punktu widzenia to to jest ta Ofiara, którą Chrystus złożył za grzechy wszystkich. Dlatego i liturgia dawniej to wyróżniała, specjalną, uroczystą księgą.

    pokaż spoiler To aż przykre, że teraz z tą uroczystością to tak różnie bywa...na Palmową często się nawet nie "odkurza" Ewangeliarza


    Wspomniałem psałterz, a gdzieś wyżej padło hasło: graduał. Drzewiej ksiąg liturgicznych związanych ze śpiewem było niemało.

    Psałterz - zawierał wszystkie 150 psalmów w różnych przekładach, najczęściej z Septuaginty
    Graduał - to był opis śpiewów mszalnych, które były częściami zmiennymi (co ciekawe ta nazwa jest podwójna, bo z jednej strony oznacza księgę ze wszystkimi propriami, a z drugiej konkretny element liturgii, który sam w sobie jest częścią zmienną)
    Kyriale - to był zbiór śpiewów chóralnych, ale odnoszący się do części stałych, nazwa zaczerpnięta z pierwszej cz. stałej na mszy, czyli Kyrie...
    Kancjonał - najprościej rzecz ujmując taki liturgiczny śpiewnik na prawach księgi liturgicznej
    Antyfonarz - zbiór antyfon, a później także i śpiewów wykorzystywanych poza mszą świętą

    Ostatnią wartą wzmianki księgą jest Martyrologium, czyli chronologiczny spis informacji o męczennikach, świętych i błogosławionych, a także obchodzonych uroczystościach.

    I to by było na tyle. Nie jestem w stanie opisać więcej, gdyż żadnej z tych ksiąg, poza Kyriale nigdy nie miałem w dłoniach. Ale jeśli kiedyś bym miał okazję to chętnie się podzielę wiedzą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Na zdjęciu: Okładka na Ewangeliarz Ottona III

    pokaż spoiler złoty, a skromny ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #katolicyzm #kosciol #religia #liturgia
    pokaż całość

  •  

    #liturgicznywykop

    Na ból istnienia najlepsze jest pisanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dzisiaj omówię ostatnią postawę, czyli procesję. Procesją nazywa się w ogólności każde przewidziane przejście z punktu A do punktu B na liturgii. Czyli wejście służby liturgicznej i księży na początku mszy jest procesją, ale już kręcenie się pani Grażyny na tyłach nawy bocznej niekoniecznie.
    Na mszy wyróżnia się 4 procesje liturgiczne, każdej powinien towarzyszyć śpiew:

    w czasie procesji wejścia – Introit (antyfona na wejście)
    w czasie procesji z Ewangeliarzem – Traktus lub werset allelujatyczny
    w czasie procesji z darami – Ofertorium (w nowym Mszale rzymskim brak antyfony na procesję z darami)
    w czasie procesji komunijnej – Communio (antyfona na komunię)

    Jest jeszcze zejście, czy tam procesja wyjścia, ale jej nie liczę, gdyż końcem mszy świętej jest formułą błogosławieństwa. Zatem zejście nie jest aktem liturgicznym. A jak ktoś twierdzi inaczej, to niech da mi na to dokument ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Z grubsza każda procesja jest symbolem odnoszącym się do Wyjścia Izraelitów z Egiptu oraz do znaczenia tego zdarzenia. To w końcu było wyjście z niewoli. Oprócz tego to takie przypomnienie, że jesteśmy Kościołem pielgrzymującym do Ziemi Obiecanej - do Nieba. Poszczególne procesje mają dodatkowe znaczenia. Przykładowo procesja wejścia odnosi się dodatkowo do wjazdu Jezusa do Jerozolimy poprzez to, że powinien ją prowadzić okadzany Krzyż - symbol obecności Chrystusa na Liturgii.

    Procesja z Ewangeliarzem może dla części z was brzmieć obco, gdyż jest to, niestety, często pomijany symbol na liturgii. W mojej rodzinnej parafii ostatnio Ewangeliarz widziałem, gdy pomagałem sprzątać strych. Ewangeliarz jest prawdopodobnie najstarszą księgą liturgiczną, wspominano o niej już w V wieku. Zawsze otaczana była wielkim szacunkiem, oddawano mu cześć przez ucałowanie go.
    W trakcie śpiewu Alleluja celebrans w otoczeniu świec i kadzidła przenosi uroczyście Ewangeliarz z Ołtarza na Ambonę. Istotny moment, gdyż Ewangeliarz jest kolejnym symbolem obecności Chrystusa na mszy: obok krzyża, Celebransa i Najświętszych Postaci, po konsekracji.

    O procesji z darami już co nieco pisałem przy okazji tego skąd wzięła się taca na mszy ( zapraszam tutaj do tego wpisu ). Dlatego tylko pokrótce dodam, że procesja z darami wyraża to, iż Eucharystia to NASZA ofiara. Nie księdza. Nie ministrantów. Nasza. Dlatego dawniej każdy coś składał w ofierze.

    Ostatnia na mszy jest procesja komunijna, czyli ta po śpiewie "Baranku Boży" i po ukazaniu Najświętszych Postaci. Tutaj istotne są słowa, które wypowiada Lud tuż przed "Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja". W Liturgiach wschodnich celebrans wzywa wiernych słowami „Święte dla Świętych”, wyrażając w ten sposób prawdę, że Święte postacie Ciała i Krwi Pańskiej mogą przyjmować tylko Ci co są święci, czyli wybrani i uświęceni przez łaską chrztu świętego. Do komunii nie mogą (właściwie to mogą, ale grzesząc świętokradztwem) przystępować, ani ci, którzy jeszcze nie przyjęli sakramentu chrztu, jak również ci co trwają w grzechach ciężkich. Następnie kapłan dodaje „z bojaźnią Bożą i wiarą, i miłością, przystąpcie!” Postawa wiary, miłości i bojaźni przed Bogiem obecnym w świętych postaciach musi cechować każdego, kto zbliża się do ołtarza, aby przyjąć Komunię św.

    Została mi do omówienia jeszcze tylko procesja teoforyczna, ale o niej innym razem i dłużej. Teraz tylko zaznaczę, że procesja teoforyczną nazywamy każdy uroczysty pochód, w którym niesiony jest Najświętszy Sakrament w monstrancji. Przykładem najbardziej znanym jest procesja na Boże Ciało.

    Na zdjęciu: procesja wejścia; od przodu widać ministrantów z turibulum (kadzielnica) i nawikulą (łódką), za nimi krucyferariusz (ministrant krzyża) oraz lucyferariusze po bokach (ministranci światła), za nimi reszta posługujących oraz celebransi

    #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #katolicyzm #kosciol #wiara #religia #liturgia #chrzescijanstwo
    pokaż całość

    +: Mihau88, camerlengo +115 innych
  •  

    #liturgicznywykop

    Wczoraj była mała przerwa, bo dzień święty należy święcić ( ͡° ͜ʖ ͡°) no a poza tym to trochę mi się nie chciało XD

    Przypominam, że dywaguję teraz o postawach na liturgii, mamy ich 5 (choć ta piąta dla mnie jest nieintuicyjna, dlatego ją liczę, ale nie do końca):

    -stojąca
    -klęcząca
    -siedząca (o niej dzisiaj)
    -prostracja

    No i ta procesja jako piąta.

    Postawę siedzącą zawdzięczamy (my, czyli wierni) Lutrowi. Pośrednio. Do tej pory raczej na liturgii albo się stało, albo klęczało i tyle. I z rozwojem liturgii, wprowadzaniem nowych symboli, wydłużał się też czas trwania rytuałów. I stanie było dosyć uciążliwe.
    No i nagle mamy Marcina Lutra, jego młotek i gwoździe, i 95 tez w Wittenberdze. No a potem reformacja (której rocznica była niedawno), a w odpowiedzi Kontrreformacja.

    Kontrreformacja dotknęła wielu spraw, w tym i liturgii. KK podpatrzył w zborach protestanckich ławki, które sprzyjały słuchaniu. I je zapożyczono i powstawiano do kościołów. Postawa siedząca jest postawą ucznia. Ma sprzyjać słuchaniu, przyjmowaniu nauk. I taka jest jej symbolika w przypadku ludu Bożego.

    Zupełnie inne znaczenie ma w przypadku miejsca przewodniczenia i celebransa (głównego) albo przewodniczącego liturgii.

    Wśród postaw jakie przyjmujemy podczas liturgii jest jeszcze jedna – postawa siedząca. W starożytności postawa ta przysługiwała wyłącznie urzędnikom, nauczycielom i sędziom jako znak władzy i godności (por. Ps 106,32; Mt 19,28). [via www.ordo.pallotyni.pl]

    Dlatego w pierwszych wiekach jedyne miejsce siedzące przysługiwało kapłanowi (a i też nie od razu). Co ciekawe to akurat zasługa Rzymian. W bazylikach był ktoś taki jak basileos.

    Basileus, bazyleus (gr. βασιλεύς) — tytuł noszony przez władców lub najwyższych urzędników miast-państw greckich oraz monarchów hellenistycznych, na język polski tłumaczony jako król. Zadaniem bazyleusa było sprawowanie pieczy nad sprawami religijnymi [via Wikipedia]

    Kiedy bazyliki został zaadaptowane przez Kościół pierwotny to i wykorzystali to co było. Czyli miejsce, na którym siedział basileos, z którego sądził, z którego przewodniczył rytuałom itp. I najpierw przysługiwało tylko i wyłącznie biskupowi, z racji bycia pasterzem Kościoła lokalnego. Potem to się rozluźniło i każdy kto przewodniczył liturgii zasiadał, ale nie na tronie biskupim, bo to był jego przywilej), a wykształtowanym miejscu przewodniczenia.

    Później wprowadzono stalle, by w razie różnych liturgii niebędących mszą świętą (tę odprawiał tylko jeden ksiądz, co najmniej prezbiter ze święceń, aż do Vaticanum II, za wyjątkiem prymicji, ta byłą koncelebrą dawniej), czyli np Liturgii Godzin wszyscy kapłani mogli wygodnie usiąść. Siłą rzeczy na stalle często łapała się również służba liturgiczna, która wtedy bardziej była związana ze święceniami niższymi, których obecnie ni ma.

    Zdjęcie wam daruję, bo jak się siedzi każdy wie.

    Mam nadzieję, że nic dzisiaj nie zagmatwałem, bo w sumie to dosyć skomplikowana sprawa z tym siedzeniem. Np w faktycznie tych pierwszych wiekach, gdzie liturgia ledwo co się rodziła i jeszcze nie było żadnych reguł to raz siedzieli wszyscy, raz wszyscy stali. Zależało to od różnych różniastych czynników, od tego, która to była wspólnota Kościoła, jaki dokładnie wiek, od miejsca gdzie się gromadzili. Np.: w Rzymie, gdy się zbierali w katakumbach to raczej stali, a te powiedzmy pół wieku wcześniej, w Jerozolimie to wygodnie siadali u kogoś w domu na Agape, czyli ucztę miłości - "przodka" liturgii Euchrystycznej / Mszy wiernych.

    #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #katolicyzm #chrzescijanstwo #wiara #religia #liturgia
    pokaż całość

  •  

    #liturgicznywykop

    Wiecie, liturgistą jestem nie od wczoraj, ale z tym jest tak jak z każdą dziedziną wiedzy. Jak się wie ledwo ledwo coś to się myśli, że posiadło się wszelką wiedzę ( ͡° ͜ʖ ͡°) I czasem trafiałem na młodych lektorów, ministrantów co to chcieli się popisać wiedzą. I zazwyczaj sprowadzam ich do parteru takim, lub podobnym pytaniem?

    Czym się różni pluwiał, do nieszpornika i od kapy? ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Nie różni się niczym, bo to trzy nazwy jednej szaty liturgicznej ¯\\_(ツ)_/¯


    Liturgia, stety niestety, na to samo zjawisko, tę samą funkcję, tę samą szatę, często ma kilka nazw wywodzących się z różnych tradycji.

    Tak jest chociażby z kapą. A czym jest ta kapa? To płaszcz będący szatą liturgiczną do wszystkiego, co nie jest mszą ( ͡º ͜ʖ͡º)
    W niej prezbiter (a w Polsce również diakon) przewodniczy oficjum Liturgii Godzin, udziela chrztu i ślubu poza mszą świętą (a przynajmniej powinien), prowadzi procesje Teoforyczne (czyli te z Najświętszym Sakramentem jak np ta w Boże Ciało), w niej powinien przewodniczyć części obrzędów związanych z pochówkiem.

    Kolor szaty zależy od sprawowanej czynności lub oficjum z danego dnia. Tzn. na pogrzeby powinna być fioletowa (albo czarna), na liturgię w okresie zwykłym zielona, na błogosławienie małżeństwom biała/złota itp.

    W liturgii znana jest od ok VII wieku, powszechnie w użyciu znalazła się jakoś w okolicach X-XI wieku.

    Warto wspomnieć od dwóch ciekawych wyjątkach: cappa magna i Mantum

    Cappa magna to ozdobna kapa, którą noszą tylko kanonicy bazylik większych. Czemu? Bo tak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Mantum to bardzo ozdobny, bogato zdobiony płaszcz o kroju kapy, który nosił i nosić może tylko papież.

    Na zdjęciu: papież Pius XII w mantum

    pokaż spoiler W komentarzu zamieszczę jeszcze jakieś ładne zdjęcie kapy

    #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #kosciol #katolicyzm #mirkomodlitwa #mikromodlitwa #liturgia
    pokaż całość

  •  

    #liturgicznywykop

    Mam chwilę przed wyjściem na siłkę, to coś opiszę.

    Czym jest ryt Sarum?

    Zachodni Ryt Prawosławia - To pojęcie odnosi się do wspólnot, które są w komunii z wschodnimi Kościołami prawosławnymi, lecz nie przyjęły Boskiej Liturgii św. Jana Chryzostoma i pozostały przy liturgii zachodniej. Tak jak Grekokatolicy mają liturgię wschodnią, ale są w jedności z zachodem, tak zachodnie Prawosławie robi totalnie na odwrót ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    W ramach Zachodnich wspólnot Prawosławnych wyróżnić można kilka rytów liturgicznych (ryt tutaj jest rozumiany jako zbiór tradycji publicznych czynności danego Kościoła). Obok Boskiej Liturgii św. Tichona, czy tej św. Grzegorza występuje właśnie Ryt Sarum, czy też Liturgia Sarum.

    Liturgia Sarum to brytyjska adaptacja Boskiej Liturgii świętego Grzegorza, teksty pochodzą głównie z XIX wiecznego tłumaczenia mszału Sarum. W gruncie rzeczy LS mając za podstawę Boską Liturgię św. Grzegorza w znacznym stopniu przypomina Liturgię Trydencką (nie mylić z NFRR, bo choć obecnie używa się tych pojęć wymiennie, to różnice są widoczne i NFRR jest również liturgią posoborową, gdyż Vaticanum II w pewnych miejscach ją zmieniło; przez Trydencką mam na myśli tę określoną na Soborze Trydenckim i po nim), natomiast ma wstawki bizantyjskie. W końcu to liturgia Kościoła będącego w jedności z prawosławiem.

    Na następny wpis planuję wziąć się za wyjaśnienie pewnych posług, może zacznę od turyferariusza ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale to się jeszcze pomyśli

    #gruparatowaniapoziomu #liturgia #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #prawoslawie #ciekawostki #starezdjecia
    pokaż całość

    •  

      @kotke02: Poszperałem co nieco i nie znalazłem innego wyjaśnienia dla tego cyrku ( ͡° ͜ʖ ͡°) Warto dodać, że w kwestii tego Sakramentu KK mówi o transsubstancjacji, czyli bez względu na wiarę przyjmującego Komunię to jest to faktyczne Ciało i faktyczna Krew Jezusa, mimo iż substancją jest chleb i wino.
      Wspomniana wyżej transfinalizacja zakłada, że aby to było Ciało i Krew to musi w to wierzyć człowiek, który komunię przyjmuje, bo jeśli nie wierzy to po prostu je chleb i ewentualnie popija winem. Transsygnifikacja jest prostsza - to po prostu symbol Ciała i symbol Krwi. Zarówno transfinalizacja jak i transygnifikacja to herezje z perspektywy Kościoła Katolickiego, dlatego przyjęcie takiej komunii może być poczytane za publiczne przyznanie się do herezji. pokaż całość

      +: kotke02
    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #liturgicznywykop

    Złote, a skromne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dlaczego naczynia liturgiczne są wykonane ze szlachetnych materiałów?

    Dobre pytanie, w końcu za hajs jaki idzie na te naczynie można by nakarmić tylu głodujących i pomóc tylu biednym

    pokaż spoiler ciekawe, czy ci co takie zarzuty mają to sami coś dali na potrzebujących ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    Tę i wiele innych spraw dotyczących Kultu Bożego w Kościele regulują stosowne dokumenty. Wśród tych najważniejszych można wymienić OWMR, czyli Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego. Jest to długi dokument opisujący wszystkie podstawowe sprawy związane z odprawianiem Mszy świętej. Sam OWMR ma 9 rozdziałów.

    Struktura dokumentu:

    I. Znaczenie i godność sprawowania Eucharystii.
    II. Struktura Mszy świętej oraz jej elementy i części.
    III. Funkcje i posługi we Mszy świętej.
    IV. Różne formy sprawowania Mszy świętej.
    V. Urządzenie i wystrój kościoła do sprawowania Eucharystii.
    VI. Rzeczy potrzebne do sprawowania Mszy świętej.
    VII. Wybór mszy i jej części.
    VIII. Msze i modlitwy okolicznościowe oraz msze za zmarłych.
    IX. Adaptacje zależne od kompetencji biskupów oraz konferencji Episkopatu.

    W tym temacie interesuje nas rozdział VI. Rzeczy potrzebne do sprawowania Mszy świętej.

    325. Podobnie jak w budowaniu kościołów, tak też w sporządzaniu przedmiotów koniecznych do sprawowania liturgii Kościół dopuszcza sztukę każdego kraju i przyjmuje takie przystosowania, które są zgodne z duchem i tradycją poszczególnych narodów, byleby wszystko odpowiadało użytkowemu przeznaczeniu sprzętów liturgicznych[134]. Także w tej dziedzinie troszczyć się należy o zachowanie szlachetnej prostoty, która doskonale się łączy z prawdziwą sztuką.

    326. Do wykonywania przedmiotów potrzebnych do sprawowania liturgii oprócz tradycyjnych tworzyw można stosować te materiały, które według współczesnej oceny są szlachetne, trwałe i odpowiednie na użytek sakralny. Orzeczenia w tej sprawie dla poszczególnych krajów wydają Konferencje Episkopatów (por. nr 390).

    Tak tak OWMR mówi w ramach wstępu. Dalej zaznacza kilka innych cech istotnych dla naczyń liturgicznych: trwałość, odporność na korozję, w przypadku kielichów nie może być mowy o materiale, który wchłania płyny. Jest też co nieco o wartości artystycznej.

    No i w sumie to są główne powody praktyczne. Złoto jest bardzo odporne na korozję (chemicy to lepiej wytłumaczą ode mnie), nie chłonie płynów, jest cenione w jubilerstwie za ciągliwość, można z niego kształtować piękne, ozdobne formy, a i samo w sobie jest ozdobne, ze swoim połyskiem i kolorem. Jego rzadkość też ma swoje znaczenie.

    pokaż spoiler Analogicznie jest ze srebrem, oczywiście ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    Ale jest też kwestia bardziej duchowa. Kielich, patena, cyborium, melchizedek, kustodium, monstrancja to naczynia, w których (wg. katolików oczywiście) znajduje się Żywy Bóg. Po konsekracji to już nie jest po prostu niekwaszony chleb i wino z kroplą wody, tylko Ciało i Krew Chrystusa. Prosta pobożność nakazuje Bogu przygotować najlepsze "mieszkanie".

    Jest też takie moje skojarzenie, prosto z Kościołów wschodnich. Tam złoto utożsamiane było z Niebem, dlatego też ikony były i są złocone. Złoto było symbolem Boskiej chwały.

    Na upartego można tu wpasować fragment Ewangelii, gdzie Jezus mówi bodaj Judaszowi, że biedni i potrzebujący zawsze będą, ale Syn Człowieczy nie zawsze będzie pośród nich. Ale to zostawiam do indywidualnej interpretacji każdego.

    Na zakończenie dorzucam zdjęcie Monstrancji jasnogórskiej Augustyna Kordeckiego. Barokowe dzieło sztuki złotniczej, wykonane (wg. Wikipedii) około 1672 roku w Warszawie, w pracowni Wacława Grottkego, na polecenie paulina ojca Augustyna Kordeckiego, jako wotum dziękczynne dla Matki Bożej za jej orędownictwo u swego Syna i ocalenie sanktuarium przed wojskami szwedzkimi króla Karola X Gustawa podczas oblężenia w 1655, sfinansowane z darów złożonych przez wiernych ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Do wykonania monstrancji, oprócz barwnych emalii, zostały użyte następujące materiały szlachetne:

    złoto – 22 funty
    brylanty – 2366 sztuk
    rubiny – 2208 sztuk
    szmaragdy – 81 sztuk
    szafiry – 30 sztuk
    perły – 214 sztuk

    Parametry techniczne:

    ciężar – ponad 13 kg
    wysokość – 103 cm
    szerokość glorii – 44,5 cm
    stopa: długość – 35,7 cm i szerokość – 25,7 cm

    #gruparatowaniapoziomu #kosciol #katolicyzm #jasnagora #monstrancja #zlotnictwo #sztuka #liturgia
    pokaż całość

  •  

    #liturgicznywykop

    Mam akurat luźną godzinę między spaniem, a robieniem wszystkiego na ostatnią chwilę dzisiaj, to coś znowu opiszę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Tym razem niech to będzie paliusz.

    Paliusz to szata liturgiczna przysługująca metropolitom katolickim, jest to wełniany pas noszony na ramionach z wyhaftowanymi sześcioma krzyżami greckimi na nim. Ma on podkreślać funkcję metropolity (nie mnie pytajcie po co) i jego łączność ze Stolicą Apostolską. Na prostym przykładzie. W mojej rodzinnej diecezji (siedleckiej) bp. Kazimierz paliusza nie ma, ale w archidiecezji lubelskiej bp. Budzik już paliusz nosi. Czym oni się od siebie tak różnią, że jeden ma paliusz, a drugi nie? Nie mam pojęcia.

    pokaż spoiler Dla mnie to jeden z wielu tytularnych zwyczajów Kościoła, który powinien zniknąć, bo mi to wygląda tak: jesteśmy biskupami wszyscy i jesteśmy równi, ale niektórzy są równiejsi ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale ja pewnie czegoś szczególnego nie wiem. Nawet jeśli metropolici są potrzebni administracyjnie w Kościele, to nie pojmuję czemu to powód by ich wyróżniać na liturgii


    Ciekawe są zwyczaje związane z produkcją paliuszy. Zgodnie z tradycją paliusz powstaje z wełny z dwóch owiec, pobłogosławionych przez papieża we wspomnienie liturgiczne św. Agnieszki 21 stycznia. I z tej wełny zakonnice wyrabiają paliusze, które potem są przechowywane w szkatule na grobie św. Piotra w Watykanie. Zazwyczaj są nadawane metropolitom przez papieża na uroczystość św. Piotra i Pawła 29 czerwca, jako znak łączności z Biskupem Rzymu.

    Paliusz ma symbolizować owieczkę, którą na swych ramionach niesie Dobry Pasterz. To tak w ramach podsumowania.

    Na zdjęciu: św. Jan Paweł II w paliuszu krótkim. W komentarzu załączę zdj. Benedykta XVI w długim paliuszu.

    #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #kosciol #katolicyzm #wiara #liturgia
    pokaż całość

    •  

      @Scorpjon: co do noszenia paliusza to nosi go metropolita czyli szef prowincji kościelnej, ale tylko w obrębie swojej prowincji. Metropolita białostocki nie założy go w Szczecinie. Biskup łomżyński jest pod metropolitą białostockim i nie ma prawa do paliusza. Chociaż świeceniami wszyscy biskupi są równi. Jest jeszcze kwestia biskupów tytularnych, którzy nie noszą paliusza, bo ich diecezje już nie istnieją. Trzeba by też zbadać historię tworzenia się administracji kościelnej, może tam się wyjaśni dlaczego tak jest. Co do władzy terytorialnej to prezbiter, proboszcz ma większą władzę w swojej parafii niż biskup, który nie jest ordynariuszem tego miejsca. pokaż całość

    •  

      Wypada i wspomnieć o racjonale, do noszenia którego mają prawo tylko 4 biskupi na świecie, w tym Krakowski.

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    #liturgicznywykop

    Było już coś o szatach, coś o naczyniach, coś o śpiewie. Hm...pora na tacę ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    W sumie to ciekawa kwestia. Skąd się wziął zwyczaj zbierania tacy na mszy?

    Śpieszę z odpowiedzią (。◕‿‿◕。)
    Ale najpierw szybkie wprowadzenie. Jesteśmy po zakończeniu Liturgii Słowa modlitwą powszechną (to to z "Ciebie prosimy..."), rozpoczyna się Liturgia Eucharystyczna lub jak to przed Vaticanum II nazywano - msza wiernych.

    pokaż spoiler Dawniej przed tym momentem na liturgii wszyscy nieochrzczeni mieli obowiązek opuścić kościół, ale o tym innym razem


    W tym momencie śpiewa się pieśń na dary, ma miejsce procesja z darami, przygotowanie darów, (fakultatywnie okadzenie darów, ołtarza, krzyża, celebransa i wiernych) i lavabo. Skupmy się na procesji z darami.
    Jak powszechnie wiadomo, konsekruje się chleb i wino. I to są te dary niesione w procesji, nieważne czy procesja jest uroczysta, od ludu, czy skromniejsza od tzw. kredensji (czasem to dary stoją wraz z parametrami od początku liturgii na ołtarzu, ale to jakiś pomylony pomysł będący w opozycji do ducha posłuszeństwa i symboliki Liturgii).
    Dawniej zarówno chleb, jak i wino, które konsekrowano były darem od ludu. Ale nie tylko to. Każdy przynosił i składał w ofierze dla kościoła co miał: wełny, zboża, owoce, czasem tkaniny. I to wszystko miało być dla lokalnego kościoła, dla biednych, potrzebujących i dla kapłanów (bo nie każdy kapłan w pierwszych wiekach mógł liczyć na dochód, to w sumie był niemal żebrakiem).
    Kapłan to wszystko przyjmował, błogosławił, składał pod ołtarzem, wino i chleb zaś brał i konsekrował, a potem podczas obrzędów Komunii rozdzielał.

    No dobra, ale skąd ta taca?

    Ano z XIX wieku mniej więcej, a nawet ciut wcześniej. W pewnym momencie w historii Liturgii wykształcił się zwyczaj by zamiast płodów rolnych przynosić pieniądze jako ofiarę. Szczególnie to wypromowali co zamożniejsi. A jako, że i wierni co sypali groszem i kler był z tego zadowolony, to tak zostało.

    Jako ciekawostkę dodam, że technicznie rzecz ujmując ksiądz, który zbiera tacę po zakończeniu przygotowania darów czyni nadużycie liturgiczne. Bo to powinno się skończyć najpóźniej w trakcie lavabo (momentu gdy celebransowi obmywa się palce). A jeśli zbiera ją w trakcie modlitwy eucharystycznej to już w ogóle. Ale cóż...mi łatwo gadać, bo mnie rodzice utrzymują, nie parafianie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #katolicyzm #kosciol #taca #liturgia
    pokaż całość

  •  

    #liturgicznywykop

    Akurat słucham sobie chorałów, to i coś o muzyce w Kościele napiszę. Co prawda wielkim znawcą muzyki nie jestem, ale coś tam wiem. Nawet czasem psalmy się próbowało śpiewać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Większa Doksologia, czy też Gloria in Eexcelsis Deo, lub po prostu Gloria to śpiew liturgiczny, który śpiewa się na mszy zaraz po akcie pokuty (spowiadam się.../zmiłuj się nad nami lub aspersji) i Kyrie, a przed kolektą (tą modlitwą co zaczyna się od "Módlmy się"). Nakazany jest na święta, uroczystości i niedziele (poza niedzielami Adwentu i Wielkiego Postu). Jest to jeden z najstarszych śpiewów występujących w liturgii. Wg moich źródeł i Wikipedii to jest to II wiek, a sam śpiew został wprowadzony przez 8. papieża, czyli (św.) Telesfora.

    Jest sporo melodii, ja do wpisu dołączam z podziałem na chór męski i żeński. Nawet ładna, dosyć uroczysta. Przy tej okazji napiszę co nieco o wyborze melodii do różnych tzw. części stałych w liturgii. Części stałe to te elementy, które są zawsze tak samo na mszy i które śpiewa lud. Czyli np.: Kyrie, Alleluja, Sanctus i pomimo, że nie jest obligatoryjne na każdej mszy to zalicza się też do tego Gloria. Melodie do tych części pisało i pewnie nadal pisze sporo różnych mniej i bardziej zdolnych muzyków. Ale wykonywać można tylko te melodie, które są zatwierdzone przez Episkopat. Skąd wiadomo, która jest, a która nie? Zatwierdzone są w śpiewnikach z Imprimatur. Ale to dopiero początek. Bo jest też istotne to jaka jest melodia sama w sobie. Na okres zwykły raczej pasuje melodia durowa, czyli radosna. A na pogrzeb, na Wielki Post, raczej molowa. Idąc dalej, po wszelkich ozdobnikach można zdecydować, czy melodia jest wystarczająco uroczysta do sytuacji. Przynajmniej w założeniach na uroczystości powinno być...no...uroczyście XD A w dni powszednie można "luźniej".

    pokaż spoiler Mógłbym tutaj jeszcze się rozpisać co osobiście myślę o kwestiach uroczystości, prostoty itp. Ale nie po to powstał ten tag. A po to by podzielić się tą skromną wiedzą, którą zebrałem i zbieram nadal.


    Jeśli ktoś chciałby bym napisał o czymś konkretnym to śmiało. Chętnie się dowiem, czego jeszcze nie wiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #gruparatowaniapoziomu #liturgia #muzyka #choral #ciekawostki #katolicyzm #kosciol
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      Mógłbym tutaj jeszcze się rozpisać co osobiście myślę o kwestiach uroczystości, prostoty itp.
      Jeśli ktoś chciałby bym napisał o czymś konkretnym to śmiało.


      @Scorpjon: Ja chętnie poznam twoją opinię na te kwestie.

    •  

      @pawel-niczyporek: No to powiem, że tutaj jestem rozdarty. Z jednej strony jestem jak najbardziej za tym, by liturgia była piękna, skoro dokumenty, święci, błogosławieni, ojcowie i doktorowie Kościoła mówili, że Eucharystia to skrawek Nieba na ziemi. Więc teoretycznie powinienem oczekiwać, by zawsze były dobierane piękne śpiewy, najlepiej chorały, wszystko po łacinie, w tonie uroczystym itp.
      Ale bądźmy szczerzy, że obecnie społeczeństwo z muzyką ma co raz to mniejszy związek. Jeszcze np. pokolenie mojej prababci było względnie rozśpiewane. Obecnie coraz to gorzej ludzie śpiewają ogółem, więc trzeba by trochę zejść z wymaganiami. Czemu niby? Po to by mogli uczestniczyć w tym śpiewie. On nie jest tylko po to by było ładnie, albo by czymś zająć tych co są pod chórem, gdy ksiądz coś przy ołtarzu majstruje.
      Pieśni powinny i maja być modlitwą całej wspólnoty. Dlatego dobrze, moim zdaniem, że śpiewa się w językach ojczystych - łatwiej pojąć o czym śpiewam i co ten śpiew powinien wyrażać.
      Wg mojej znajomej na muzykologii wspólny śpiew jest pięknym wyrazem jedności Kościoła na liturgii. W końcu ileś tam dziesiątek, albo i setek modli się jednym głosem.

      Zatem skracając mój przy długi wywód. Jeśli można i to potrzebne, to uroczyście, ale nie na tyle by wyłączać wiernych z tego w co powinni się angażować. No bo jeśli ich wyłączamy, to po co oni mają być na całej mszy? Przecież mogliby Liturgię Słowa przeczytać sami, kazanie znaleźć w internetach, a przyjść na samą Komunię ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A jednak Kościół bardzo chce by Liturgia była wspólnymi, publicznymi działaniami wszystkich wiernych, według ich stopnia święceń, według posług, według ich powołania. Jak ładnie ujmuje to Konstytucja o Liturgii, każdy powinien na liturgii czynić wszystko to i tylko to, co jest do niego przypisane (parafraza). Ideałem jest by na Liturgii wszyscy modlili się razem przez postawy, gesty, modlitwy ustne mówione, śpiewane, modlitwę ciszą, modlitwę wewnętrzną. Wtedy i tylko wtedy (imho) liturgia pozostanie liturgią.
      pokaż całość

  •  

    #liturgicznywykop

    Jestem akurat po Rejonowym Dniu Wspólnoty Oazy, wiec mam ochotę na pogaduszki liturgiczne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zatem przedstawiam wam dalmatykę, czyli właściwą szatę diakona w liturgii rzymskiej. Zakłada się ją na albę i stułę. Od ornatu różni się tym, że ma zaznaczone wyraźnie rękawy. Nazwa pochodzi od Dalmacji, skąd miał się ten strój wziąć.
    Później (tj. od IV w.) nosił ją papież i diakoni rzymscy. Od IX lub X wieku jest strojem diakona właśnie.

    Jak każda szata liturgiczna, dalmatyka ma konkretne znaczenie, konkretną symbolikę. Wyraża zaszczyt jakim jest służenie Chrystusowi na Eucharystii. Dlatego tę szatę przypisano diakonowi (gr. διάκονος diákonos ‘sługa’) oraz dlatego gdy biskup elekt przyjmuje sakrę biskupią ma ją na sobie - na znak, że ma być pierwszym sługą Kościoła.

    Na zdjęciu:
    Po lewej i po prawej diakoni w dalmatykach właśnie, w środku celebrans w ornacie gotyckim.

    pokaż spoiler W komentarzu wstawię zdjęcie jakieś względnie estetycznej dalmatyki

    #katolicyzm #liturgia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #kosciol
    pokaż całość

    •  

      @pawel-niczyporek: nie. Ewangelia nie wystarczy. Bo Ewangelią, niestety każdy może argumentować cokolwiek, jak interpretację odpowiednio podkręci. Nawet wyłupienie sobie oka.
      A to, że o symbolice szat piszą różni święci od przeszło X wieku? To też nie przekonuje?
      Wniosek stąd, że Vaticanum dążył do niezbędnych na ten moment zmian i ja wierzę, że było to natchnione Duchem Świętym. I Duch Święty zrobił z Liturgią należyty porządek. Pojawił się NOM, zmiana akcentów w przeżywaniu Eucharystii, innych sakramentów, Liturgii Godzin. Zrezygnowano z wielu ładnych, choć trochę pustych znaków.
      Nie wiem też skąd wytrzasnąłeś wniosek, że na pewno nie koncentruje się na najważniejszym. Nie wiem co to za moda by udowadniać komuś za wszelką cenę, że jest złym katolem, bo nie wierzy po mojemu widzimisię. Ten tag nie jest ewangelizacyjny. To nie próba nawrócenia wykopu, a dzielenie się wiedzą.
      A miotasz się jakbym gdzieś napisał, że bez znajomości symboliki dalmatyki nie było zbawienia.
      Intryguje mnie czy pod innymi wpisami z kategorii #ciekawostki też próbujesz przekazać ludziom, że skupiają się na bzdurach. Idąc dalej, skoro na bzdury szkoda czasu to co obaj robimy naz wykopie?
      Sam też powołam się na Pismo, bo czemu by nie.

      Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni

      I interpretuj to jak chcesz. Byleby z Bogiem i Kościołem
      pokaż całość

    •  

      @Scorpjon: Ależ ja sobie dyskutuję. Wymieniam poglądy. Zadaję pytania. Co w tym złego?

      To, czy jesteś dobrym czy złym katolem, nie mnie oceniać. Nie będzie jednak o tym decydowała twoja znajomość ciekawostek z zakresu stroju diakona. ;)

      A miotasz się jakbym gdzieś napisał, że bez znajomości symboliki dalmatyki nie było zbawienia.

      @Scorpjon: No właśnie takie przez chwilę miałem wrażenie, że ta symbolika jest jakaś ważna.

      Jakiś czas temu rozmawiałem z historykiem, specjalistą od heraldyki. Z wielkim zapałem i oburzeniem krytykował pogrzeb jakiegoś oficjela, bo - nie pamiętam już szczegółów, bo nie przywiązywałem do jego słów dużej wagi ( ͡° ͜ʖ ͡°) , ordery miał położone na fladze czy coś takiego, podczas gdy stare zasady mówiły, że nie mogą być położone na fladze, czy coś takiego. Miałem wtedy dojmujące wrażenie, jak bardzo zaślepiony jest ten człowiek swoją ekspercką wiedzą, która wpędzała go w złudzenie, że poruszane przez niego kwestie mają ogromną wagę. Podczas gdy jasne dla mnie było, że w rzeczywistości oburzał się marginaliami. Mam wrażenie, że czasami rozległa, ekspercka wiedza w dziedzinie marginaliów wywołuje u jej posiadacza złudzenie, że te w rzeczywistości marginalia są niezwykle ważne. No i założyłem, że podobnie może być u ciebie. A że byłem w nastroju polemicznym i zadziornym, to cię o to zapytałem. I voila, mamy ciekawą dyskusję. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    #liturgicznywykop
    O tym czym jest monstrancja wie zapewne sporo osób. To to duże, zazwyczaj ładne (choć są liczne wyjątki...), naczynie, w którym jest Sanctissimum trzymane podczas wystawień, podczas procesji teoforycznych (czyli np tej na Boże Ciało). Ale nie każdy wie czym jest Kustodium, czy też Kustodia.
    To mniejsze naczynie, w którym trzyma się konsekrowaną Hostię w Tabernakulum. Zazwyczaj są mniej ozdobne, ze względu na funkcję. W końcu służy do przechowywania w zazwyczaj ciasnym tabernakulum, a nie do pokazywania.
    nazwa pochodzi, jak to zazwyczaj bywa w liturgii, z łaciny. Custodia w dosłownym tłumaczeniu znaczy nadzór, straż. Łatwo skojarzyć z polskim słowem kustosz (custos to straż, dozorca).

    Jak się mocuje Hostie w środku? Ano tak, że Hostia jest zamocowana w Melchizedeku (kolejne naczynie liturgiczne), które na końcu ma stopkę, albo bolec. I tę stopkę/bolec wsuwa się w środek, tak aby Hostia była stabilna.

    Na zdjęciu przykładowe Kustodium.

    pokaż spoiler Czasem będę coś pisał o Liturgii, bo to jedna z niewielu rzeczy, na których się naprawdę znam. Nie wiem o czym dokładnie. Nie mam planu, jakiegoś harmonogramu, czy czegoś takiego. Raczej będę szukał wiedzy mniej powszechnej, albo jakiś ciekawostek.


    #ciekawostki #liturgia #katolicyzm #kosciol #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: art-antikus.pl

  •  

    Ornat skrzypcowy, czarny (czyli na pogrzeby)
    Zdjęcie pleców w komentarzu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #liturgia #katolicyzm #scorpjoncontent #liturgiczne #sacrum #liturgicznywykop

    •  

      A dawniej to nawet w ciągu tygodnia na mszach za zmarłych albo i w Wielki Piątek (na zmianę z fioletowym i czerwonym). W sumie po dzień dzisiejszy używa się go 2 listopada.

    •  

      @greatdrian: Aczkolwiek nie wszędzie. Kalendarze liturgiczne i chyba wszystkie księgi na msze pogrzebowe, 2 listopada itp przewidują fiolet z tego co pamiętam. Odstępstwa wynikają z po pierwsze przypisu w OMWRze o możności wykorzystania okazalszych szat, nawet jeśli nie są w kolorze liturgicznym dnia, na szczególne okazje, a po wtóre ze zwyczajów parafialnych. I wtedy nie jest to żadnym nadużyciem liturgicznym. Sam uważam to za piękny symbol i gdybym sam miał kiedyś być kapłanem to na pogrzebowe bym chciał mieć na sobie czarny ornat. Oczywiście za aprobatą proboszcza ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    "Naucz się dziwić w kościele,
    że Hostia Najświętsza tak mała,
    że w dłonie by ją schowała
    najniższa dziewczynka w bieli,

    a rzesza przed nią upada,
    rozpłacze się, spowiada"

    #katolicyzm #religia #bozecialo #liturgia #chrzescijanstwo

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    "Spójrzcie: Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo nasz Król spoczął w śmierci. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo w ludzkim ciele zasnął Bóg snem śmierci, a wzbudził tych, którzy w nim zasnęli. Bóg, przyoblekłszy ciało, poniósł śmierć i poruszył moce Otchłani. " ~ ze starożytnej homilii na święty i wielki dzień Szabatu

    Dziś po zmroku liturgia Wigilii Paschalnej, najważniejszy i najdonioślejszy moment całego roku, celebracja przejścia z ciemności do światła, ze śmierci do zmartwychwstania. Św Augustyn nazywa ją "matką wszystkich wigilii" i nie ma się co dziwić, to najpiękniejsza i najbardziej rozbudowana liturgia Kościoła, pełna bogactwa treści i symboli.

    Rozpoczynamy liturgią światła: zapalamy paschał poświęconym przed kościołem ogniem, by rozświetlić nim cały kościół, który tradycyjnie do tego momentu jest spowity mrokiem, oraz słyszymy starożytne orędzie wielkanocne - Exsultet. Podczas liturgii chrzcielnej kapłan błogosławi wodę, którą zostajemy pokropieni, a następnie podczas rozbudowanej liturgii słowa słyszymy całą historię zbawienia od samego stworzenia świata, a także uroczyste Gloria, które obwieszcza światu zmartwychwstanie, które po liturgii, bądź z samego rana świętujemy, wychodząc na ulice podczas procesji rezurekcyjnej.

    #liturgia #wielkanoc #kosciol #katolicyzm #chrzescijanstwo
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj w Kościele zaczyna się ostatni tydzień przygotowań do uroczystości Bożego Narodzenia. W modlitwie i Tradycji Kościoła zachował się piękny zwyczaj, że przez najbliższe dni podczas wieczornej modlitwy brewiarzowej odmawia się tzw. "Wielki antyfony O". To antyfony wzywające Chrystusa do przyjścia, np. "O kluczu Dawida", "O Królu narodów", "O Wschodzie" i kilka innych klik Ciekawostką jest to, że w oryginalnym, łacińskim brzmieniu, pierwsze litery wezwań czytane od tyłu stanowią akrostych "ERO CRAS", co oznacza "JUTRO PRZYJDĘ". Papież wczoraj mówił, że Boże Narodzenie bez Jezusa to puste święto. Warto wykorzystać ten czas chociaż na refleksję nad człowiekiem, który zmienił losy świata. #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #liturgia #kosciol #wiara #dziendobry #slodkijezu pokaż całość

    +: tdsi5, j.............k +6 innych
  •  

    Dziś, tj. w uroczystość Wszystkich Świętych, podczas Mszy św. odmawiana jest jedna z najpiękniejszych prefacji w roku liturgicznym:

    "Dzisiaj pozwalasz nam czcić Twoje święte miasto, * niebieskie Jeruzalem, które jest naszą Matką. * W nim zgromadzeni nasi bracia i siostry * wysławiają Ciebie na wieki. * Do niego spieszymy pielgrzymując drogą wiary * i radując się z chwały wybranych członków Kościoła, * których wstawiennictwo i przykład nas umacnia."

    #religia #katolicyzm #liturgia #wszystkichswietych
    pokaż całość

  •  

    Puryfikaterz, palka, korporał i welon - o przygotowaniu bielizny kielichowej do Mszy Św.

    #religia #katolicyzm #chrzescijanstwo #wiara #liturgia

    źródło: youtu.be

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #liturgia

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1

Archiwum tagów