•  

    Biedak - to słowo padnie w tym wpisie wielokrotnie, jednak nie ma ono na celu nikogo urazić itd. Nie oceniam ludzi po statusie materialnym (a przynajmniej nie w glownej mierze) i zdaje sobie sprawe, ze ludzie ubodzy moga miec 100x bogatsze umysły niż ja. To słowo to jedynie uproszczenie. Zdaję sobie również sprawę, że nic nie trwa wiecznie i sama w każdej chwili mogę stać się "biedakiem".

    Wiecie jakim typem ludzi gardze najbardziej? Biedakami.
    Po tym zdaniu pewnie poleci fala hejtu ale chcę to rozwinąć, uzasadnić i trochę rozpisać bo to nie jest tak, że gardzę wszystkimi biedakami.
    Może zacznę od tych którymi nie gardzę: są to ludzie którym nie wyszło niezależnie od nich jak np. ludzie którzy nieświadomie odziedziczyli spory dług, których dotknęła jakaś klęska żywiołowa lub jakikolwiek inny powód który spowodował, że im w życiu nie wyszlo. Nie gardzę też ludzmi dotkniętych PRLem gdzie są to ludzie starszej daty pracujący za psie pieniądze ale nie zmienią pracy bo są już za starzy na podniesienie kwalifikacji, lub się boją straty stabilizacji finansowej, bo kredyt czeka, dzieciaki trzeba nakarmic itd.
    Generalnie nie oceniam ludzi, jak widzę alkoholika na ulicy to nie zakładam od razu, że to nieudacznik bo mogło wpłynąć na to wiele czynników zewnętrznych których nie znam. Kiedyś w swoim rodzinnym mieście miałam takiego menela który mimo swojego pijaństwa był bardzo sympatyczny i nawet dzieci się go nie bały. Nigdy gdy miałam nie odmówiłam mu papierosa czy złotówki do taniego wina - gdzie tanie wino było już dla niego wyszukanym alkoholem bo na codzień pił denaturat. Ale w swoim żebraniu nigdy nie był nachalny, czy opryskliwy. Bardzo miły człowiek - a przynajmniej takiego go zapamiętałam. Kiedyś opowiedział mi swoją historię i cholernie mnie wzruszyła mimo, że nie była jakaś wyszukana - ot scenariusz życia które jak się wtedy dla mnie okazało nie zawsze jest czarno-białe.

    Oczywiście jest wiele takich typow ludzi ktorymi nie gardzę ale ich tu nie wypisuje - bo jest tego za dużo. Po prostu chciałam oddać mniej więcej zarys tego.

    Ok a teraz ludzie którymi gardzę: to ludzie którzy są biedakami na własne życzenie. Oczywiście jeśli ktoś zarabia 2000 brutto i jemu to wystarcza na życie, jest w jakiś sposób zaradny i mało wymagający a mieszkanie np. odziedziczył - ok, szanuję to i nie zaglądam do portfela, bo najważniejsze żeby był szczęśliwy.
    Chodzi mi raczej o ludzi którzy są biedakami na własne życzenie i jeszcze narzekają na kraj/świat itd. jak im źle i niedobrze.
    Dla przykładu taka sytuacja: mam kolege z którym chodziłam do klasy. Tak się złożyło, że obydwoje mieliśmy pałe z matmy w szkole średniej i czekała nas poprawka w sierpniu. Ja spanikowana bo jak to nie zdać w ogolniaku i w ogole zaczełam chodzić do dziadka który matematyke ogarniał motzno, wszak sam kiedyś był nauczycielem. Na pierwszą lekcje poszlam z tym kolegą, zaproponowałam mu to, dziadek mowil ze nie bedzie brał żadnych pieniędzy od kolegi wnuczki - więc korki miał za darmo. Znaczy miałby gdyby tego nie olał bo jak się okazało rodzicom mówił, że lekcje kosztują i brał od nich pieniądze i gdy ja chodziłam do dziadka, on chodził na browarka. Jego sprawa, ja nie jestem jego niańką. Jak się później okazało obydwoje zdaliśmy ale od znajomej nauczycielki dowiedziałam się, że ja jakas tam wiedzę miałam i zasłużyłam na ocenę a on nie powinien zdać ale nie chcieli młodemu chłopakowi robić problemów. Pozniej była matura, kolega też nie zdał matmy. Zaproponowałam mu korki przed poprawką u mojego dziadka (za free) ale stwierdził, że nie chce i jego będzie uczyć jego dziewczyna która trzeba przyznać była inteligentna i wiedzę też miała. No i efekt nauki jest taki, że od pierwszej poprawki mineło 7 lat, a kolega nie ma ani dziewczyny, ani matury ani pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    I serio nie oceniałabym go gdybym go nie znała. Znam dobrze jego rodziców, wiem że pochodzi z dobrej i kochającej się rodziny, miał w życiu praktycznie wszystko co chciał a przynajmniej to co mu było potrzebne, a rodzice ciężko pracowali fizycznie, żeby mu to zapewnić. Obecnie siedzi całe dnie w domu i wieczorami spotyka się ze znajomymi.
    Co smieszniejsze, jak sie z nim czasem spotykam to ciagle na nich narzeka, ze nic nie robia, ze sa tacy beztroscy, ze chleja calymi dniami itd. A po spotkaniu ze mna dzwoni do nich (jeszcze przy mnie!!) zapytac gdzie sa i mowi ze zaraz do nich dolaczy xD Mimo, ze lubie go za charakter, gardze nim za to, ze mimo wlozonego przez jego rodzicow wysilku i pieniedzy w jego edukacje nic z tym nie robi a wzgledem rodzicow ma bardzo roszczeniowe podejscie, ze jemu sie nalezy. Kiedys wyjechal do wiekszego miasta i mieszkal przez pol roku na stancji (za hajs matki baluj) tylko dlatego, ze w ciagu tego pol roku mial byc jakis staz dla niego a nie chcial w polowie roku szukac stancji w razie jakby ten staz dostal. Oczywiscie zadnego stazu w ogole nie bylo, zastanawiam sie w sumie czy po prostu nie wcisnal ludziom sciemy, zeby pozyc troche w wiekszym miescie. Kiedys tez przez 2 lata nie szukal pracy bo jak to uargumentowal, czekal na info od kolegi ktory mial mu zalatwic prace w Anglii. To byla jego wymowka, a kolega sie oczywiscie nigdy nie odezwal. Juz nie bede wspominala o tym ile razy rodzicow wykiwal na hajs, tj. wzial pieniadze na jakis konkretny cel a je przepił. Mi by było po prostu głupio.
    Takim typem ludzi gardze najbardziej, zwlaszcza ze chlopak na prawde nie jest glupi. Po prostu chyba rodzice sa dla niego za dobrzy a on to nauczył się wykorzystywać.
    I zeby nie bylo, nie uwazam sie za wygrywa zyciowego ale jestem w stanie zapracowac sama na wlasne utrzymanie, potrzeby i zachcianki, mimo ze start w zycie mialam duzo gorszy niz on.
    #przemyslenia troche #feels jak sobie przypominam czasy szkolne no i troche #logikaniebieskichpaskow #truestory

    ___________________________________________________________________________________
    #opowiescimango - chcesz byc na bieżąco? OBSERWUJ :-)
    pokaż całość

  •  

    Bądź różowy pasek po rozstaniu
    samotność motzno
    #tinder 
    tylko trochę mi się hihi przytyło, posucha, niby kilku przesunęło, kilka rozmów, ale nigdzie nie zapraszają
    Chuj kurwa avantmodels portfolio.jpg
    Superlajki się zaczynają sypać, w następnych dniach więcej rozmów, miło mi w próżność, w końcu jacyś normalni, inteligentni, przystojni, nie sami desperaci
    Z jednym umawiamy się do knajpy na drinka, pół godziny wcześniej jestem na miejscu
    Czekam
    Wchodzi niebieski, tak 7/10

    zaczynamy przedstawienie

    piszę sms-a „sorry, ale zapomniałam - umówiłam się z koleżankami na powtórki seksu w wielkim mieście, przełóżmy na jutro"
    jego mina mówi "że co, kurwa?", ale już zamówił drinka, więc będzie sączył
    zamawia drugiego, pewnie zarezerwował sobie cały wieczór
    zawsze ten sam scenariusz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Po kilku drinkach już nieco wstawiony rozgląda się i chce wychodzić i wtedy pojawiam się ja, brzydka, ale za to gruba. Alkohol robi swoje i zawiesza na mnie wzrok.
    „co, ciebie też ktoś wystawił?”
    Zabrzmiało trochę creepy
    Dobra, zaczynamy mimo wszystko gadać przy fajku, bez bariery wizualnej jest dobrze, jestem sympatyczna i wygadana. Zostawiam mu swój numer, dzwoni następnego dnia

    Mijają dwa tygodnie, regularne gadki, w końcu idę do niego
    O dziwo nie zwraca uwagi na moje nadprogramowe kilogramy, miło z jego strony. Gadka, winko, heheszki. Lecę do latryny by w końcu wypuścić z siebie ducha trawionego właśnie spaghetti #feelsgoodgirl

    Wracam, typa nie ma, na moim telefonie który nieopatrznie zostawilam wiadomość na tinderze do tamtej fejkowej modelki, że niech się zastanowi i usuwa konto, bo tak rodziny nie zbudują
    pszypau XD
    no nic

    Tak więc no… raz na jakiś czas piszę z fejkowego profilu do facetów, następnie przychodzę na spotkanie sama, a przed pojawieniem się wystawiam go smsem i czekam aż irytacja i alkohol zrobią swoje. Gurwa, to jest nie do pomyślenia, żeby się nie zorientował, że ta laska 9/10 miałaby coś lepszego do roboty niż randka z randomowym piwniczakiem XD

    Nawet przez chwilę było mi ich trochę szkoda, ale podzieliłam się historią z koleżankami, które wspólnie uznały, że zajebista opcja na podryw i że #logikaniebieskichpaskow, że nie docenił kunsztu XD

    #pdk #tfwngf #podrywajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Bądź niebieski pasek takie 6/10
    ciekawość motzno
    fejk konto na #tinder
    Potrzeba jakieś zdjęcia, feuer będzie dobrym wyborem
    Boże, co tu się dzieje, wszystkie różowe są jakieś skaryniałe i grube?
    dobra, w końcu jakaś normalna, z którą można porozmawiać
    do tego umiarkowanie ładna
    trochę chamówy z mojej strony, ale spoko, łobuz kocha najbardziej #logikarozowychpaskow
    przez przypadek umawiacie się do knajpy na obiad
    kurde przypał
    plan - przyjdę wcześniej bo sam bym coś opierdolił na ciepło, fejka odwołam w ostatnim momencie
    „sorry, ale zapomniałem - umówiłem się z kumplami na piwo” nie wierzę że to łyknie XD
    czekam w knajpie i mysle co dalej
    ok niech bedzie, mnie tez różowa wystawila
    laska z tindera wlasnie przyszla
    widzę wkurwa na jej twarzy, usta ułożyły się w kształt pasujacy do wypowiedzenia typowego polskiego pozdrowienia
    dobra czas działać
    podbijam z fajką
    "hehe ciebie też ktoś wystawił?"
    może zbyt otwarcie, ale sama przed chwilą klnęła na swój telefon
    rozmowa jakoś się klei
    oczywiście na zdjęciach była chudsza, no ok trudno
    wreszcie idziemy coś zjeść
    Regularnie gadamy ze sobą przez dwa tygodnie, czas ją wreszcie do siebie zaprosić
    Nie na darmo odstawiam cały ten szajs
    Przyszła odstawiona, tego sie nie spodziewałem
    Gadka, winko, heheszki. W końcu musialem isc do latryny
    czulem ze duch trawionego właśnie spaghetti musi wyjsc na zewnatrz
    #feelsgoodboy
    Alkohol szumi
    myślisz sobie, ze w sumie dobrze wyszło z tym fejkiem
    poznałeś dzięki temu calkiem fajną dziewczynę
    byleby sie tylko nie połapała w moim planie
    wracam, ona sie już zbiera do wyjscia
    no cóż, szkoda może innym razem
    patrzę na swój telefon
    „Kinga napisała do ciebie”
    "z takim podejściem, to współczuje następnym dziewczynom
    #usunkonto chamie itd"
    Tak więc no… laska napisala na mój fejkowy profil, kiedy byłem w kiblu (mój błąd, w końcu była pierwsza), a następnie przegladneła moj telefon, zrobila inbe i wygarnęła, że z takim brzydalem to by sie nigdy do knajpy nie umówiła. Gurwa, to jest nie do pomyślenia. Zdjęcie jej japy już mam, także niebawem powrzucam na grupy, by ludzie wiedzieli ze z nią ten motyw drugi raz nie przejdzie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    A już myślałem, że może coś z tego będzie, eh.
    W sumie to też #logikaniebieskichpaskow i #podrywajzwykopem oraz #tfwnogf
    #pdk
    pokaż całość

  •  

    Czy tylko ja mam wrażenie, że małżeństwo z tajką, czy inna kobietą trzeciego świata, to przegryw mocniejszy, niż zgon bo umar w wieku 45 lat z powodu prawactwa? Z takimi tajkami można cokolwiek robić poza uprawianiem seksu? One potrafią mówić?

    #tinder #seks #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #badoo #rozowepaski #rozowypasek #niebieskiepaski pokaż całość

  •  

    Docieniajcie #niebieskiepaski swój czas który macie dla siebie w stanie kawalerskim. prawie 2 lata temu myślałem o ślubie, o zakładaniu rodziny. Wszystko się popierdoliło straszliwie, i od półtora roku jestem sam. I powiem Wam że doceniam ten stan. Tyle czasu dla siebie... tyle czasu na rozwijanie pasji, czytanie książek, pełna wolność w decydowaniu o swoim czasie i życiu. Doceniajcie co macie, serio, bo ta wolność jest czymś absolutnie wspaniałym. #zwiazki #logikaniebieskichpaskow pokaż całość

    •  

      @TaoHosts: Oboje na swój sposób mocno o siebie zabiegaliśmy, tylko najwyraźniej nasze sposoby zgrywania się się ze sobą nie zgrywały, że tak to ujmnę. Związek powinien trwać max 3 lata... trwał 6.

    •  

      @dziki: ja nie wiem z kim wy się zadajecie. Jestem prawie 10 lat po skubie i dalej skacze ze spadochronem, jeżdżę na motocyklu, gram na konsoli(czasem gramy we dwoje), w zimie jeżdżę z kumplami na narty do Włoch, w lecie zawsze jakiś wypad w ciepłe kraje. Oprócz tego cała masę rzeczy robimy z żona razem i nikt nikomu nic nie ogranicza. Kwestia dogadania.

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Bądź różowy pasek po rozstaniu
    samotność motzno
    #tinder
    Boże, co ja tu robię, wszyscy są tacy namolni i nieokrzesani?
    dobra, w końcu jakiś normalny, z którym można porozmawiać
    do tego ładny
    trochę chamski, ale spoko, przystojny #logikarozowychpaskow
    umawiacie się do knajpy na obiad
    gdy już jesteś na miejscu otrzymujesz od niego info, że „sorry, ale zapomniałem - umówiłem się z kumplami na piwo”, przełóżmy na jutro
    - Że co, kurwa?
    Wkurw lvl over 9000, no ale dobra – przyszłam, to już coś zjem, bo knajpa spoko, a brzuch szaleje jak chodnik na myśl o spotkaniu z głupim ryjem Jana Rodzenia
    Mam już wchodzić, gdy widzę, że spogląda na mnie jakiś smutny gość, który też ma w łapie komórkę
    Uśmiecha się nieco creepy i pyta „co, ciebie też ktoś wystawił?”
    Jak dla mnie nieco za otwarcie, ale biorąc pod uwagę, że przed chwilą klęłam do komórki, to w sumie zrozumiałe
    Dobra, zaczynamy mimo wszystko gadać przy fajku
    Gość urody radiowej, ale wyjątkowo sympatyczny i wygadany
    Ustalone, że idziemy na obiad razem, a tamci niechaj się gonią
    Mijają dwa tygodnie, regularne gadki, w końcu idziesz do niego
    Odstawiasz się i lecisz, Kingus dasz radę, ta noc jest twoja!
    Gadka, winko, heheszki. W końcu on leci do latryny
    korzystasz z okazji, by w końcu wypuścić z siebie ducha trawionego właśnie spaghetti
    #feelsgoodgirl
    Alkohol szumi
    myślisz sobie, ze w sumie dobrze wyszło z tamtym chamem
    poznałaś dzięki temu miłego i spokojnego chłopaka
    Jesteś #rozowypasek, także no, trzeba mu pokazać, tym bardziej po winku
    Para jeszcze nie usunięta – ale mu dam do wiwatu
    piszesz mu, że z takim podejściem, to współczujesz następnym dziewczynom
    #usunkonto chamie itd
    Brrrr Brrrr
    Fuck, co to, mój brzuch?
    Nie… to komórka mojej spokojnej, miłej, sympatycznej i nienagannej randki.
    Chuj, zablokowane, widać jednak powiadomienia
    „Kinga napisała do ciebie”
    „Że co, kurwa?” no. 2
    Tak więc no… gość zrobił sobie fejkowy profil, z którego pisze do lasek (bo podejrzewam, że nie byłam pierwsza), a następnie przychodzi na spotkanie sam, a przed pojawieniem się rzuca jakieś chamskie teksty. Gurwa, to jest nie do pomyślenia. Zdjęcie jego japy już mam, także niebawem powrzucam na grupy, by ludzie nie zostali podobnie wystrychnięci na dudka jak głupia ja ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    A już myślałam, że może coś z tego będzie, eh.
    W sumie to też #logikaniebieskichpaskow i #podrywajzwykopem oraz #twnbf
    pokaż całość

  •  

    Tak po ostatnim dniu ojca to jednak stwierdzam, ze #niebieskiepaski to jednak maja przejebane w zyciu. I w sumie juz wczesniej mieli. A teraz przez ta cala feministyczna nagonke jest jeszcze gorzej. A dlaczego? No juz tlumacze:
    #rozowepaski przez tą walkę o swoje prawa sporo osiagnely a facet zaczyna byc postrzegany jako prymityw co ma tylko splodzic dziecko. Jemu sie nic nie nalezy, nic nie moze bo zaraz zostanie oskarzony o seksizm.

    Dajmy na to święta rodziców: Dzień matki? Wszędzie trąbią: dej mamie kwiatka, pamietaj o dniu matki, matka Cie urodzila, powinna byc najwazniejsza ble ble ble
    Dzien ojca? Meh... malo kto o tym pamieta, moze w jakims radiu czasem wspomna no ale na pewno nie ma takiego hype`u jak dzien matki. Daleko przykladu nie trzeba szukac - tu na wykopie to samo. na dzien matki piekna ( ͡° ͜ʖ ͡°) belka a na dzien ojca nic ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Drugi przyklad: korzystanie z toalet publicznych w zatloczonych miejscach. Do babskiej jest zawsze kilometr kolejki bo w meskiej to facet pojdzie, odleje sie, umyje rece (chociaz i to nie zawsze xD) i wychodzi a baba? Jak jebane zwierze, jak sie odlac to tylko z kolezanka ktora przytrzyma drzwi bo przeciez na kazdym rogu czai sie gwalciciel czyhający na jej cipke, a po wszystkim jeszcze spedza pol godziny na poprawianiu makijazu i ploteczkach na ktorego sebka maja ochote - no kurwa juz chuj ze same sobie przez to spierdolenie szkodzimy ale szczytem jest wpierdalanie sie do meskiego kibla i robienia tam tego samego. "Oj anon hehe pusc mnie, ja tylko siku" xD co gorsze, spoleczenstwo na to przyzwala. Raz bylam swiadkiem jak ochroniaz wyjebal dziewczyny z meskiej bo spierdoliny chyba nie mialy odwagi sie postawic i bylam pelna podziwu dla niego.
    A wyobrazacie sobie co by sie stalo jakby facet "wszedl tylko na siku" do damskiego? No wlasnie...

    Trzeci przyklad: ocena matki i ojca w spolecznosci internetowej: wszedzie memy, szanuj swoja matke, to najwazniejsza kobieta w Twoim zyciu, ona cie kocha, taka empatyczna i inne pierdolenie. I owszem ojca tez przedstawiaja. Jako jebanego orangutana ktory zajebie kazdemu facetowi ktory zblizy sie do jego corki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wiem, ze to raczej oczywiste przypadki, czesto o nich memy byly i nic nowego nie napisalam no ale chcialam sie tym podzielic.
    Chlopy cholernie Wam wspolczuje zycia w XXI wieku ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #przemyslenia #oswiadczenie #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

  •  

    Patrze i oczom nie wierzę co tych wykopków popieprzyło, że takie coś w gorących.

    pokaż spoiler Okazało się, że źle zablokowałam tagi ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Patrzcie jaki rak was omija


    #niedojebaniemozgowe #logikaniebieskichpaskow #bekazniebieskichpaskow #czarnolisto #bekazanime pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Czuje się lepszym człowiekiem ʕ•ᴥ•ʔ nawiązując do tego wpisu.

    Wymieniliśmy w kantorze 4.21 BTC - kwota w okolicy 40 tys. złoty. Oczywiście zaproponowała mi że chce oddać te pieniądze. Odmówiłem przecież świadomie jej oddałem te "pieniądze" a to że zwiększyły wartość to już inna kwestia. Poza tym oboje studiujemy zaocznie ale moja sytuacja zawodowa jest naprawdę dobra w przeciwieństwie do jej. Ona niedawno przeprowadziła się na swoje, pracuje w sklepie, ma trudną sytuację rodzinną. Pewnie gdyby to było 40 BTC to inaczej bym może powiedział. Oczywiście 40 tys. złoty to duża kwota ale nie są to pieniądze które w jakiś sposób zmieniają moją obecną sytuację. Oczywiście kazałem jej odłożyć kwotę na podatek i dałem instrukcję jak to zapłacić. Jeżeli ktoś przez ostatni rok miał dochód na poziomie 1600 zł to nagłe 40 tys. złoty może być problemem dla skarbówki. Aż mi trudno sobie wyobrazić że ona musi pracować pewnie z 2-3 lata żeby odłożyć takie pieniądze ... Ma zniszczoną łazienkę w mieszkaniu po rodzicach, powiedziała że się tym zajmie. Była szczęśliwa bo ostatnio mocno jej się życie spierdoliło. Jednak #bitcoin #btc i #kryptowaluty mogą zmienić coś w życiu. Ja wyznaje wieczny hold ale jednak mam stabilniejsze życie dlatego mogę sobie na to pozwolić.

    Najbardziej plusowany komentarz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler @nocnyjanek: ja bym wyruchał w końcu to 30 k


    Odpada, znam ją od dzieciństwa - to jakby siostrę XD ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Nie wiem jak do tego podchodzić, niby duża suma ale jednak dałem jej to w innej wartości bitcoina to tak jakbym narzekał że mogłem kupić kiedyś więcej to miałbym miliony na koncie. Mimo wszystko jak widziałem jej radość i wiedząc jak ciężko ma w życiu poczułem że jestem lepszym człowiekiem ( ͡° ʖ̯ ͡°) #gownowpis #rozowepaski i trochę #logikaniebieskichpaskow i #logikarozowychpaskow bo poprzedni wpis.

    pokaż spoiler A no i dostałem zajebistego schabowego z buraczkami XD, dobra trochę przegryw elo
    pokaż całość

  •  

    Taka rozmowa:

    (JA): - Ej, słyszałeś, że mają kręcić serial o Wiedźminie?
    (NIEBIESKI): - Serio?
    (JA): - No, Netflix będzie kręcił.
    (NIEBIESKI): - Ee, ja nie lubię tego uniwersum, jakieś batmany, wonder woman... To mnie nie jara...

    Kek.

    #heheszki #logikaniebieskichpaskow #wiedzmin pokaż całość

  •  

    Pewien szwed zalał 4 laski na wieczorze kawalerskim... 9 miesięcy później w lokalnej gazecie, na stronie ze zdjęciami noworodków ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #heheszki #pszypau #logikaniebieskichpaskow

  •  

    Mój niebieski gardzi kaszą. Ale kaszankę to tak wpierdala że potem jeszcze ją wyczesuje z brody i dojada ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #logikaniebieskichpaskow #humorobrazkowy #foodporn

    źródło: kasza.jpg

  •  

    Przyjechała po mnie różowa bo jedziemy na to wesele i nie dostałem żadnego komplementu. Nie zalezy mi na traktowaniu jak księcia na codzień Ale jak jestem taki wystrojony to mogłaby. Inba rozpoczęta. Teraz się w ogóle nie odzywa. #zwiazki no i wiem że trochę #logikaniebieskichpaskow #pdk

  •  

    #rozowepaski prosze o wytłumaczenie co wy takiego widzicie w wychodzeniu do restauracji na "romantyczną" kolację, nie mówię tu o wyjściu do maka tylko do takiej knajpy gdzie szklanka wody kosztuje 20zł. Moja się uparła żebym ją zabrał na taką kolację ale ja nie widzę w tym nic romantycznego czy specjalnego. Idziesz do knajpy, kelner się do Ciebie migdali jak tylko może bo menago kazał, jesz żarcie, coś tam pogadasz i idziesz. Gdzie tu romantyzm?

    #zwiazki #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

  •  

    Kiedy ojciec postanawia zrobić grill na 12 osób, po czym kapnął się, że nie ma stołu, więc cały plan wpi....Wychodzisz sprawdzić co tak napierdala od 6 rano.
    #logikaniebieskichpaskow i trochę #heheszki

  •  

    Mircy, co się odjebało. Żona przywaliła samochodem w murek. Rozwaliła zderzak i lampę. Wiecie co zrobiłem?

    pokaż spoiler Nic, bo nie jestem na tyle zjebany, żeby robić problem z takiej pierdoły.


    #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow

  •  

    Mam 176 cm i uważam, że prawdziwy facet zaczyna się od miłych słów i szarmanckich gestów. Umawiam się też z karłami niższymi ode mnie, bo lubię gdy robią fikołka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #oswiadczenie #zwiazki #randkujzwykopem #tinder #badoo #sympatia #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Eksperyment na niebieskim pasku(。◕‿‿◕。) #badania #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #zwiazki #truestory

    #cel W związku z tym, że mój chłopak ma tendencje do olewania i odkładania na później obowiązków domowych, jakiś czas temu postanowiłam przeprowadzić eksperyment na żywym organizmie.

    #metodologia Eksperyment miał pokazać, jak długo leń śmierdzący jest w stanie zwlekać ze zrobieniem tego, do czego się zobowiązał. W związku z tym uzbroiłam się w cierpliwość, postanowiłam nic w sprawie nie robić, a ograniczyć się jedynie do przypominania i pytania "kiedy". Pytanie padało przeciętnie 3 razy w miesiącu. Raz na miesiąc organizowałam kontrolowaną aferę z opierdolem w stylu łagodnym. Foch był niedozwolony.

    #eksperyment Ponad pół roku temu w mieszkaniu zepsuł się kontakt połączony szeregowo z dwoma innymi. Przestały działać dwa gniazdka w łazience (czyli wszystkie gniazdka w łazience) i jeden w pokoju (czyli 1/3 wszystkich gniazdek w pokoju). W praktyce oznacza to, że aby zrobić pranie lub wysuszyć włosy suszarką trzeba przeciągać przedłużkę z kuchni, a także, że przez środek pokoju ciągnie się kabel od komputera do jednego z działających kontaktów. W celu obcinania włosów i brody mojego lubego (czym ja się zajmuję) trzeba było odstawić stół i zanurkować pod łóżko.

    #obiekt Chłopak zobowiązał się, że się tym zajmie. Wpierw miał zrobić to sam, później z wygody zdecydował się na elektryka.

    #wynik Mija właśnie 200 dzień trwania eksperymentu, trwa 29 tydzień. KONTAKTY WCIĄŻ NIE DZIAŁAJĄ. SZLAG MNIE TRAFI I POPEŁNIĘ MORDERSTWO (╥﹏╥)

    Odrobina statystyk:
    * 48 prań
    * 100 suszeń włosów
    * 20 obcinań męskich włosów i brody
    * 18 ponagleń

    * 6 awantur o gniazdka

    Miraski i Mirabelki, czy to już pora na starego, dobrego focha? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

    Co zrobić z obiektem badań?

    • 120 głosów (11.48%)
      Zamordować bez litości
    • 36 głosów (3.44%)
      Użyć focha
    • 192 głosy (18.37%)
      Rzucić i szukać lepszego modelu
    • 115 głosów (11.00%)
      Kontynuować eksperyment
    • 269 głosów (25.74%)
      Embargo na seks
    • 313 głosy (29.95%)
      Naprawić i uczynić mu z życia piekło na ziemi
  •  

    Wiecie mircy, trzeba coraz większą uwagę zwracać na słowa. Człowiek myśli o jednym, mówi co innego i w efekcie może fatalnie się przejęzyczyć. Zapytacie jak to? Normalnie, wyobraźcie sobie, że mój kumpel był ostatnio na imprezie. Jego uwagę przykuła pewna atrakcyjna pani o bujnych kształtach. Podszedł, gdyż chciał poprosić ją do tańca, ale myślał o czymś innym i w efekcie FATALNIE się przejęzyczył. Zamiast powiedzieć - czy mogę panią prosić do twista, powiedział - czy mogę panią prosić o biust. No i śmiertelnie się obraziła. Miał skubany rację, przejęzyczenie może być bardzo niebezpieczne. Swoją drogą, też miałem ostatnio taką sytuację. Siedziałem z żoną, przy śniadaniu. No bardzo przyjemnie no, grzanki, kawa, jajko itp. W pewnym momencie poprosiłem żonę o sól, ale że byłem BARDZO zamyślony, zamiast powiedzieć "poproszę o sól", powiedziałem:
    Ty stara kurwo zmarnowałaś mi dwadzieścia lat życia.

    No i jestem sam.

    #tfwnogf #pasta #pastasprzedinternetu #gimbynieznajo #logikaniebieskichpaskow #kluski
    pokaż całość

  •  

    Moja rodzina wyjechała na wczasy. Żona na dworcu kilkukrotnie powtarzała - tylko nie pij, tylko nie pij. Chodziłem więc po mieście, przypadkiem jednak drogi zawiodły mnie do sklepu monopolowego. Niee, nie interesuje mnie jednak alkohol. Silna wola i słowo dane żonie kazały mi chodzić koło sklepu zupełnie obojętnie. No ale cóż to za silna wola, podejdę, zobaczę co tam jest i po prostu sobie pójdę. Wtedy będę miał silną wolę. No, nie interesuje mnie alkohol. Koniec. Eh, nie, cóż to za silna wola zobaczyć przez szybkę i odejść. Prawdziwym mężczyzną okażę się wtedy, kiedy wejdę do sklepu, zobaczę co tam jest (nawet mam pieniądze). Pieniądze są jestem sam na sam z alkoho... nie no podejdę bliżej, zobaczę jak inni kupują i to będzie silna wola! Jestem prawdziwym mężczyzną. Stoję sam na sam z setkami butelek. Prosze bardzo, inni biorą pełne siatki, a ja nie! Ja mam silną wolę, ja mam pieniądzę, ja jestem prawdziwym mężczyzną. Chociaż... nie. Kupię. Kupię i teraz okażę się prawdziwym mężczyzną - będę miał alkohol. Tylko jedna, czy dwie, jedna, dwie.. wezmę jedną. I nie wypiję. Idę do domu. Mam w siatce pyszną wódeczkę stołową. Jestem z nią sam na sam. Rodzina na wczasach, a ja nic. Idę do swojego pięknego mieszkanka i jestem wniebowzięty... że mam taką silną wolę. Postawię sobie na stole i niech se stoi nawet do przyjazdu żony. Proszę bardzo! Sam na sam z nią, a ja nie, ja mam silną wolą. eh, nie no odwinę ją. Niech działa na zmysły. Widzę ją, ach, ale ja mam silną wolę. Schowam ją do lodówki, nie ma to jak zimna wódeczka. W ogóle, W OGÓLE mnie nie interesuje, ależ ja mam silną wolę! Poczytam gazetę, a silna wola we mnie walczy, ah jak walczy ze mną. Niee, prawdziwym alfą okażę się dopiero wtedy, jak postawię ją na stole zmrożoną. Piękna oszroniona butelka, a ja nic! Ależ ja mam silną wolę rany boskie! Aaa jednak nie, ja ją otworzę i nie ruszę! I wtedy dopiero będę wiedział, że mam silną wolę. Niech działa na wszystkie moje zmysły, proszę bardzo! Widzę ją, czuję ją dotykiem, czuję jej zapach i W OGÓLE mnie to interesuje, w ogóle. Bo ja mam silną wolę. hmm, nie, teraz dopiero zrobię sobie test. Biorę kieliszek, największy jaki jest. I teraz okażę się alfą. Naleję - i w ogóle mnie to nie interesuję! Silna wola po prostu nie pozwala mi ruszyć tego alkoholu. Gazeta, święty spokój, czyste sumienie i silna wola trzyma mnie abym nie ruszył tego obrzydliwego alkoholu. Eh, no nie. O na pewno nie, coś mi się za tę silną wolę należy! W końcu sobie zasłużyłem, no a jak. No.

    pokaż spoiler pasta preinternetowa to kluski?

    #pasta #pastasprzedinternetu #gimbynieznajo #silnawola #logikaniebieskichpaskow #kluski
    pokaż całość

  •  

    Kobiety to prostytutki, wszystkie czegoś oczekują w zamian za seks. Seks dla seksu to domena mężczyzn.

    Jeśli uprawiasz seks z kobietą, to niezależnie od okoliczności zawsze będziesz mieć u niej dług, bo w końcu była na tyle szczodra, że rozłożyła przed tobą nogi.
    Możesz jej wcześniej postawić warunki, możesz podpisać umowę, możesz ją nawet kurwa wziąć do kościoła i tam sobie wzajemnie ślubować wierność. Tak czy siak, będziesz odpowiedzialny za to, że uprawiałeś z nią seks.

    Uprawiałeś z nią seks, więc no... jesteś jej suką.

    Żeby się dobrze prowadziła musiałbyś być cholernym alfa-półbogiem. Dla nas, zwykłych śmiertelników, pozostaje tylko tykający zegar.
    Zależnie od tego, jak bardzo alfa jesteś, możesz dostać trochę więcej czasu, ale, tak czy siak, w którymś momencie przyjdzie ci zapłacić, a jeśli tego nie zrobisz? No cóż, poboli ją trochę i poszuka sobie kogoś, kto jednak tak zrobi.

    Nie ma takiej bańki na rynku jak Bańka Cipy. Dzięki niemożliwości kontrolowanie siebie samych przez facetów oraz ich zwierzęcych żądz, wartość kobiet wchodzi na niespotykane dotąd wyżyny.
    Jeśli sytuacja się utrzyma, nawet alfa będą mieć problem, żeby sobie pozwolić na taką ilość ruchania, jaką chcą za wysiłek, jaki jest w ich opinii rozsądny.

    Wystarczy tylko spojrzeć na to, jaką ilością uwagi są zalewane przeciętne dziewczyny w social media.

    Jasne, zawsze możesz być bardziej alfa i mieć wyjebane na takie problemy, ale zastanów się. Ile wysiłku jest warta 6 w porównaniu do 9? O dychach zapomnij zupełnie, to jest dla ułamka mężczyzn i wygodniej założyć, że nigdy w tym ułamku nie będziesz)

    Kiedy bycie milionerem nie wystarcza, czy będziesz próbować być miliarderem, żeby zdobyć cipę?
    Kiedy wysportowana sylwetka nie wystarczy, czy będziesz starał się wyglądać jak model z okładki? Oczywiście w tym samym czasie starając się być miliarderem.
    Kiedy bycie mądrym i inteligentnym nie wystarczy, czy będziesz starał się przebić cały skład Mensy? Oczywiście w tym samym czasie pracując nad ciałem modela i byciem miliarderem.

    W którym punkcie swojego życia uświadomisz sobie, że dzień ma tylko 24h, a tydzień tylko 7 dni i że życie jest zbyt krótkie, żeby to wszystko osiągnąć?
    Kiedy osiągniemy punkt, że uznamy, że „wszystko dla cipy” jest słabą wymianą?

    W którym punkcie my mężczyźni będziemy mieć duszę i nasze zainteresowania dla nas samych, a nie tylko dla cipy?

    Do przemyśleń.

    #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #przemyslenia #roksa
    pokaż całość

    •  

      @RuskaKarafka: Boże, jakie brednie try harda. Sam jesteś typem faceta którego krytykujesz - masz tak wielkie parcie na pieroga, że musisz zamawiać roksy i pisać o tym posty. Poziom rozumienia życia lvl Elliot Rodget.
      Nie trzeba być milionerem ani modelem, wystarczy być interesującym gościem który ma ogarnięte życie i jest szczęśliwy sam ze sobą, porozglądać się trochę i znajdzie się bez problemu kobietę która też jest ogarnięta. Wtedy razem będziecie się skupiać na wspólnych celach, zaś seks będzie z tego naturalnie wynikał jako dodatek życia, a nie jego treść. Ból dupy bije od ciebie, nie dziwię się że masz problem z kobietami. pokaż całość

    •  

      @Ornament: weź już z niego zejdź, bardzo cie proszę

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Wiecie co jest w Polakach najgorsze? Ich podejście do kobiet. Kontrast pomiędzy nudnymi i leniwymi Polkami, a Węgrami czy Hiszpanami przyjeżdżającymi tu na Erasmusa jest szokujący. Opiszę wam pokrótce te subtelne różnice bo oprócz z wieloma Polakami byłam też z Węgrami i Hiszpanami z Erasmusa.
    Przeciętny Polak ma takie podejście - 'kobieta ma siedziec w kuchni, nie zawracać mi dupy, jak gram, zapewniać seks zawsze, kiedy mam na to ochotę i nie rozmawiać z innymi fagasami'. Wychowane wśród takich facetów uważamy to za normę i dopiero obcowanie z Mężczyznami (specjalnie z dużej litery) z innych kręgów kulturowych otwiera nam szeroko oczy. Wg Polaków to kobieta ma wszystko robić, gotować, zawsze mieć ochotę, wymyślać randki, starać się, myć kufle po piwie płynem do mycia naczyń a, on może tylko leżeć i pachnieć, a przy okazji szukać pieroga na boku. To normalne, że kochanej osobie powinno się sprawiać przyjemność, ale Polacy bywają bardzo roszczeniowi, gdyż przywykli do kobiet z filmów z lat 50-tych czy przestarzałych, stereotypowych gniotów i gdy podejdzie do nich przebojowa Kasia to nie mają skrupułów aby zmieszać ją z błotem, powiedzieć, że może wracać do kuchni itp. Dla Erasmusów to nie do pomyślenia. Jeśli jemu się nie spodobasz to i tak porozmawia z Tobą długi czas w ciekawy i zabawny sposób po czym powie, że jednak nie, przykro mi. I rozumiesz, takie jest życie ale to i tak nie przeszkadza czasem przy odrobinie szczęścia wskoczyć Ci do łóżka, dla nich seks jest czymś normalnym, a nie obowiązkiem kobiety, żeby sprawić przyjemność przemęczonemu samcowi alfa. Erasmusi są bardzo otwarci, uważają, że kobieta jest wolna i niezależna więc same będą pozwalali prowadzić jej rozmowę, proponować wyjścia w ciekawe miejsca, opowiadać żarty, zabiegali o Twoje względy, spełniać się zawodowo i do niczego nie zmuszać, bo w tych kulturach mężczyźni szanują kobiety.

    Największe różnice widać jednak w bliższej relacji - czułość, seks, wspólne życie. Polak w jakiś wulgarny sposób powie, że to jej obowiązek albo po prostu odwali imbę, jeżeli akurat nie czujemy się najlepiej. Ok, to nawet nie jest wielki kłopot, bo co bardziej kumata babka wie, że faceci mają inne podejście do seksu, ale problem pojawia się chwilę później. Większość Polaków w łóżku umie co najwyżej pozycję misjonarską i uznaje, że to powinno dziewczynie wystarczyć i nieć się cieszy, że w ogóle może mieć beniz into her wagina. Co gorsza, Polacy nie są wyuzdani, często nawet nie rozbierają się do końca przy facecie, zostają w porozciąganych t-shirtach i cottonworldach na kostkach, ani nawet przez myśl im nie przyjdzie założyć dla dziewczyny koszulke podkreślającą mięśnie (a do zdjęć na insta czy innego snapczata to owszem) i akceptują tylko te pozycje, w których nie będą musieli się wykazać się innowacją i nie interesuje ich, czy dziewczyna dojdzie, ważne żeby sam skończył i miał spokój. Seks z Polakiem wygląda zatem tak, że całujecie się, ona walnie focha, że źle się czujecie, każe rozłożyć nogi i powie 'tylko szybko bo rano muszę wstać wcześnie' a Ty oczywiście robisz co mówi, bo przez jego podejście pusia ci zaraz wyschnie, jednak czasem fajnie byłoby dojść inaczej niż za pomocą króliczka. Ty się produkujesz, chcesz zmienić pozycję a on tylko misjonarz i patrzy na ciebie z góry, czasem jęknie a ty myślisz o ostatnim pornosie, którego oglądałaś bo nie wypada się nie podniecić bo będzie imba, że znowu ci się niee chce. On myśli tylko o tym żeby skończyć - a potem jest festiwal spierdolenia bo on dumny z siebie idzie spać, a ty masz dość bo już Ci lepiej jak sobie pomożesz wibratorem niż on cię weźmie w obroty (o ile tak to można nazwać). Jeśli Polak obudzi się pierwszy to będzie się wiercił, wzdychał i bawił się telefonem albo po prostu Cię obudzi abyś wstawała bo się nudzi i spyta 'co mi zrobisz na śniadanie?' tak jakby to był Twój obowiązek, śniadanie do łóżka dla księcia. A wierność? Polacy bolcują inne jak popadnie, uważając, że to niewinna przygoda. Ciężko im zaufać. Erasmusi nigdy nie zdradzają swoich kobiet, w związku wierni jak owieczki. Mój pierwszy kontakt z Erasmusem był dla mnie szokujący.

    Wiedziałem, że Węgrzy są trochę bardziej owłosieni, ale nie przypuszczałem, że można z włosów na klacie takie fantazyjne fryzury robić, poza tym to istne demony seksu. Hiszpanię za to potrafią same rozpocząć seks w dowolnym miejscu, zawsze dobrze się ubierają, dla nich zrobienie minetki czy dbanie o przyjemność partnerki to coś zupełnie normalnego, podczas seksu pyta sie, czy jest ci dobrze i mowi, jak jemu jest dobrze, aż chce się starać. No i to nastawienie. Erasmus ciągle patrzy Ci w oczy z pożądaniem, bawi się seksem, jest czuły, chwali Cię mówiąc jak mu dobrze, a po wszystkim całuje Cię, przytula i mówi jak było super. Jeśli z rana Erasmus obudzi się pierwszy to będzie leżał przytulony do ciebie i czekał aż się obudzisz, przywita Cię soczystym buziakiem i spyta 'co Panna życzy sobie na śniadanie :) ?', po czym prosisz o zwykłą jajecznicę na bekonie, a on pójdzie do kuchni i... nie, nie, nic bardziej mylnego, zanim pójdzie to jeszcze zrobi Ci nieziemską minetkę i dopiero potem, uśmiechając się pomknie nago w stronę kuchni aby przygotować jajecznicę czy co tam sobie życzysz. I tego właśnie pragnie każda kobieta, nie wiecznych wymagań i roszczeń, a właśnie takiego podejścia, po którym od razu chce się żyć, chce się starać, dać jemu szczęście, następnym razem zrobić śniadanie. Żeby nie było, że generalizuję - oczywiście, że są Polacy, którzy są 'normalni' w tych kwestiach, miałam kilka takich i to są cudowne faceci, narodowy skarb, ale oe same często mi mówili, że gdy rozmawiają z kolegami na te tematy to nie rozumie jak można być takim skurwysynem i manipulować kobietą. Większość Polaków to porażka w tych kwestiach. I tak, zdarzają się też bucowaci Erasmusi ale jeśli wszystko uśrednimy to Polacy się do nich nie umywają. Roszczeniowi janusze to zbyt mocne słowa, ale naprawdę rozumiem Polki, którzy wolą króliczka, bo mają z tego satysfakcję, a nie sztywnego buca w łóżku.

    #oswiadczenie #przemyslenia #gorzkiezale #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #seks #zwiazki #feels #przegryw #truestory #polska #pdk #erasmus #pasta
    pokaż całość

  •  

    Mirunie i Węgierki, popełniłem taki obrazek. Zgadzacie się? ( ͡º ͜ʖ͡º) #takaprawda #humorobrazkowy #logikaniebieskichpaskow

    źródło: obrazeg.jpg

  •  

    Nie rozumiem ludzi którzy chcą mieć dzieci. Kiedyś ludzie mieli dzieci aby te pomagały im w pracy na roli a przy okazji utrzymały na starość. Tylko że to było wiele lat temu, czasy się zmieniły, dziś nie pracujemy na roli a na starość sami odkładamy lub mamy emerytury. Mimo to ciągle większość ludzi żyje w XIX-wiecznej mentalności że trzeba mieć dzieci i tyle, a co najlepsze czasem sami nie umieją uargumentować po co chcą je mieć lub mają. Zwykle pada argument że wszyscy mają to mam, albo że przedłużenie gatunku, albo chęć opieki nad kimś małym, albo ta mityczna pomoc na starość jaką zapewni dziecko. Dla mnie to stek bzdur. Po pierwsze to dziecko odbiera człowiekowi wolność - musisz przez kilkanaście lat się nim opiekować i zapomnieć o układaniu życia tak jak chcesz, robieniu co chcesz, wyjeżdzaniu gdzie chcesz. Po drugie marnujesz te kilkanaście lat dostosowując się do dziecka - nie wyjedziesz nagle z kraju szukać przygody gdzie indziej, nie zmienisz pracy bo boisz się że nie wyżywisz dziecka, ograniczasz swoje hobby, kontakty ze znajomymi etc. bo codziennie najważniejsze jest dla ciebie dziecko. Po trzecie wreszcie dziecko i tak ci nic nie pomoże na starość. Jak słucham tego tekstu że dziecko poda mi kubek z herbatą na starość to chce mi się śmiać. Może i poda, ale czy było warto?

    Brutalna prawda jest taka że nawet jak wypracujesz znakomitą relację na linii rodzic - dziecko to po osiągnięciu przez nie pełnoletności i tak wszystko się sprowadzi do tego że dzieciak się wyprowadzi i będziecie dzwonić do siebie raz na parę dni by omówić parę spraw no i raz na dwa tygodnie wpadnie odwiedzić, wypić herbatę i wróci do siebie, do swojego życia, młody i pełen przyszłości. A ty drogi rodzicu właśnie zrozumiałeś że poświęciłeś mu kilkanaście lat życia, zwykle w wieku 25-45 gdzie mogłeś osiągnąć wszystko, a w zamian masz jeden telefon i jedną wizytę na parę dni. I nagle rozumiesz że nie było warto, że to za mało w zamian za 20 lat wyjęte z życiorysu, 20 lat ciągłej opieki i poświęcania wolnego czasu. Wielu ludzi rozumie to dopiero wówczas ale szanuję tych którzy dostrzegają ten absurd zawczasu. Ileż to razy rozmawiałem z ludźmi ok. 50-tki którzy żałują w życiu najbardziej tego jak zmarnowali czasy młodości i późniejsze, wszystko podporządkowując dzieciom które teraz mają ich w dupie lub ledwo co się odzywają. Żal mi bardzo takich ludzi i nie mam zamiaru popełnić tego błędu, wpaść w taką pułapkę. Nie zmarnuję życia dla jakiegoś dziecka, nie mam zamiaru zmieniać trybu dnia po to by podcierać komuś dupę, wstawać w nocy wytrzeć łzy lub karmić. Nazwiesz mnie pieprzonym egoistą? Spoko, jestem nim, ale za to będę żył jak pan, robiąc co chcę, bez obowiązków, bez zmartwień, bez presji wyżywienia i opieki nad dzieckiem. Gdybym kiedyś miał dziewczynę i zaszłaby w ciążę to zmusiłbym ją do aborcji nawet w 8. miesiącu bo nie wyobrażam sobie bycia uwięzionym z jakimś gówniakiem. To chyba ostateczny #przegryw , wizja piekła, dramat, nie widzę nic gorszego niż perspektywa tkwienia z bękartem przez tyle lat.

    Dzieci są słodkie i fajne? Bzdury: wyją, płaczą, krzyczą, piszczą, srają przez parę lat a potem są irytującymi dzieciakami. Doprowadzają mnie do szewskiej pasji na ulicy czy w autobusie więc nie wyobrażam sobie jak można wytrzymać 24h/7d w tygodniu. #rozowepaski kiedyś musiały mieć dzieci i kto ich nie miał to był wytykany palcami ale teraz na szczęście coraz częściej decydują się na brak potomstwa, mogąc poświęcić się własnym marzeniom, hobby czy pracy. I bardzo dobrze bo na tym polega życie - własne szczęście, własna przyjemność, a nie marnowanie pół życia dla dzieciaka. Tu #niebieskiepaski mają lepsze podejście bo w sumie od zawsze było tak że mało się przejmowali dzieciakami i robili je aby mieć pomocnika na polu. Teraz naprawdę wielu mężczyzn nie chce mieć nigdy dzieci, bo widzi że zwyczajnie wygodniej i lepiej żyć samemu. Na starość będzie smutno? Są znajomi, krewni, druga połówka. Można być szczęśliwym bez dzieci, zwłaszcza w związku gdy całą uwagę skupiacie tylko na sobie, a nie dziecku które generuje niesnaski, kłótnie i osłabia uczucie. Jak ktoś bardzo lubi dzieci i chce się nimi opiekować poświęcając życie to spoko, niech tak robi, ale takich ludzi jest bardzo, bardzo mało, pewnie z 1-2%, a cała reszta po prostu głupio powtarza po innych, nie widząc tego jak się ograniczają i marnują swój żywot. Ludzka mentalność zmienia się powoli i pewnie dopiero za 100 lat świadomość społeczna będzie na tyle wysoka, że mniej niż połowa ludzi będzie miała dzieci. Szkoda, no ale niech marnują życie podczas gdy ja będę robił co chcę a za kilkanaście lat powiedzą mi: "miałeś, kurwa, rację, głupi byłem".
    #oswiadczenie #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #przemyslenia #dzieci #zwiazki #wygryw
    pokaż całość

    Planujesz mieć dzieci?

    • 1675 głosów (65.87%)
      Tak
    • 868 głosów (34.13%)
      Nie
    •  

      @amator_kwasnych_zelek: źle się wyraziłam, powinnam napisać, że piszę to z własnych obserwacji otoczenia, z których wnioskuję, że przyjaźń nie jest taka silna jak więzi rodzinne. Jeślo ty masz przyjaciela, który wiesz, że będzie z tobą na starość i nie wybierze własnej rodziny zamiast ciebie to zajebiście, tylko się cieszyć. Generalnie mam to w dupie czy ktoś będzie sobie robił dziecko, nikomu w decyzje wchodzić nie będę. pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (154)

  •  

    Komentarze pod tym znaleziskiem XD http://www.wykop.pl/link/3792121
    Takie tl;dr brzmi

    hurr durr nie chciała polaka to teraz ma i niech nie żąda pomocy, a i pewnie patuska chce wrobić faceta bo on niewinny pewnie, a baby mają manipulowanie opanowane do perfekcji XD

    #shitwykopsays #bekazniebieskichpaskow #logikaniebieskichpaskow #bekazwykopkow #mizoginia #rakcontent pokaż całość

  •  

    Wiecie co jest w Polakach najgorsze? Ich podejście do kobiet. Kontrast pomiędzy bucowatymi i leniwymi Polakami, a Hiszpanami czy Arabami przyjeżdżającymi tu na Erasmusa jest szokujący. Opiszę wam pokrótce te subtelne różnice bo oprócz wielu Polaków byłam też z Hiszpanami i Turkami z Erasmusa.
    Przeciętny Polak ma takie podejście - 'wystarczy to, że jestem, nie muszę nic robić ani się starać, Ty się wszystkim zajmiesz, a jak nie to inne czekają w kolejce aby Cię zastąpić'. Wychowane wśród takich mężczyzn uważamy to za normę i dopiero obcowanie z mężczyznami z innych kręgów kulturowych otwiera nam szeroko oczy. Wg Polaka to kobieta ma wszystko robić, organizować wolny czas, wymyślać randki, starać się, a on ma prawo ją kompletnie olać i wrócić do kompa grać w te swoje gierki. To normalne, że można odrzucić czyjeś zaloty, ale Polacy bywają bardzo nieprzyjemni, gdyż przywykli do kobiet z filmów porno i gdy podejdzie do nich przeciętna dziewczyna to nie mają skrupułów aby zmieszać ją z błotem, powiedzieć że gruba brzydka itp. Dla Erasmusów to nie do pomyślenia. Jeśli mu się nie spodobasz to i tak porozmawia z Tobą długi czas w ciekawy i zabawny sposób po czym powie, że jednak nie, przykro mi. I rozumiesz, takie jest życie. Erasmusi są bardzo otwarci, uważają, że kobieta jest wolna i niezależna więc same będą prowadzili rozmowę, zapraszali w ciekawe miejsca, opowiadali żarty, zabiegali o Twoje względy, bo w tych kulturach mężczyźni szanują kobiety.

    Największe różnice widać jednak w bliższej relacji - czułość, seks, wspólne życie. Polak w jakiś wulgarny sposób powie wprost że chce żeby kobieta wzięła z dupy do buzi albo coś równie obrzydliwego. Ok, to nawet nie jest wielki kłopot, bo co bardziej kumata kobieta wie że oni nie wiedzą jak normalnie rozmawiać o seksie, ale problem pojawia się chwilę później. Większość Polaków w łóżku umie co najwyżej na misjonarza i uznaje, że to powinno kobiecie wystarczyć, bo to ona ma się wszystkim zająć. Co gorsza, Polacy nie są wyuzdani, często nawet nie rozbierają się do końca przy kobiecie, zostają w koszulce i skarpetach i akceptują tylko te pozycje w których im jest wygodnie i nie interesuje ich czy kobieta będzie mieć orgazm, ważne żeby to oni skończyli. Seks z Polakiem wygląda zatem tak, że całujecie się, on zdejmie tylko spodnie i powie 'hehe wchodzę' a Ty oczywiście mu pozwalasz, bo Twoje ciało tego pragnie, jednak od strony psychicznej nie jesteś w 100% usatysfakcjonowana. Leżysz jak kłoda, a on się nad tobą poci chociaż niewiele z tego wynika, ma zaciętą minę a ty ledwo co jęczysz bo przecież jesteście u niego w pokoju i nie wypada by rodzice słyszeli. On myśli tylko o sobie żeby skończyć i to tyle - krótki pocałunek, przytulenie, można iść spać. Jeśli Polak obudzi się pierwszy to będzie bawiła się telefonem, pierdział albo po prostu Cię obudzi abyś wstawała bo się nudzi i spyta 'co mi zrobisz na śniadanie?' tak jakby to był Twój obowiązek, śniadanie do łóżka dla księcia. A wierność? Polacy zdradzają jak popadnie, uważając, że to normalne. Ciężko im zaufać. Erasmusi nigdy nie zdradzają swoich kobiet, są wierni jak owieczki. Mój pierwszy kontakt z Erasmusem był dla mnie szokujący.

    Wiedziałam, że oni chodzą w tych swoich turbanach tylko po mieście a w domu normalnie, ale nie przypuszczałam, że są aż tak liberalni seksualnie i tacy kochani. Erasmus potrafi sam rozpocząć seks, zawsze rozbiera się do naga, dla niego zrobienie minety czy dbanie o przyjemność partnerki to coś zupełnie normalnego, podczas seksu mówi ci że cię kocha i jesteś piękna. No i to nastawienie. Erasmus ciągle patrzy Ci w oczy z pożądaniem, bawi się seksem, jest czuły, mówi Ci miłe rzeczy, dba o to by było Ci dobrze, a po wszystkim całuje Cię, przytula i mówi jak było super. Jeśli z rana Erasmus obudzi się pierwszy to będzie leżał przytulony do ciebie i czekał aż się obudzisz, przywita Cię soczystym buziakiem i spyta 'co księżniczka życzy sobie na śniadanie :) ?', po czym podajesz mu jadłospis, a on pójdzie do kuchni i... nie, nie, nic bardziej mylnego, zanim pójdzie to jeszcze zrobi Ci pieniężną minetę i dopiero potem, uśmiechając się pomknie w stronę kuchni aby przygotować jajecznicę czy co tam sobie życzysz. I tego właśnie pragnie każdy kobieta, nie wiecznych wymagań i roszczeń, a właśnie takiego podejścia, po którym od razu chce się żyć, chce się starać, dać mu szczęście, następnym razem zrobić śniadanie. Żeby nie było, że generalizuję - oczywiście, że są Polacy, którzy są 'normalni' w tych kwestiach, miałam kilku takich i to są złoci chłopacy, narodowy skarb, ale oni sami często mi mówili, że gdy rozmawiają z kolegami na te tematy to koledzy mówią, że są cipy i pantofle. Większość Polaków to porażka w tych kwestiach. I tak, zdarzają się też bucowaci Erasmusi ale jeśli wszystko uśrednimy to Polacy się do nich nie umywają. Roszczeniowe buce to zbyt mocne słowa, ale naprawdę rozumiem Polki które wychodzą za mąż za mężczyzn z bliskiego wschodu.

    #oswiadczenie #przemyslenia #gorzkiezale #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #seks #zwiazki #feels #przegryw #truestory #polska #pdk #erasmus

    pokaż spoiler ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    pokaż całość

  •  

    To uczucie gdy ojciec sie na Ciebie wydziera, bo nie zdałaś ćwiczeń na studiach i każe szukać pracy na zmywaku, mimo ze masz juz prace w swoim zawodzie, w biurze XD
    #gorzkiezale #logikarodzicow #logikaniebieskichpaskow

  •  

    #niebieskiepaski jesteście tego samego zdania czy nie?na co się patrzycie najdłużej?najczęściej? #heheszki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Od jakiegoś miesiąca do mojej koleżanki pisze pewien psychol. Zaczęło się normalnie, pisali do siebie potem się spotkali. Po jakimś czasie uznała że to nie ma sensu.
    Kiedy ona chciała zakończyć tą znajomość on zaczął jej grozić. Kiedy dostała pierwsze groźby po prostu go zablokowała, po blokadach zaczął tworzyć nowe konta i z nich jej wygrażać, dzwonił po nocy itp. Ona to ignorowała, do czasu z wiadomością że skoczy z budynku. Kiedy wysłał jej zdjęcie jak stoi na jakimś wysokim bloku ona się wystraszyła i chciała wezwać służby do pomocy. Typ napisał że jak się dowie że ona wezwała policje to skoczy.Oczywiście nie skoczył.
    Gość pisał do wszystkich jej znajomych jakieś bluzgi na nią itp. Do mnie też więc szybko go zablokowałem i zagroziłem że pójdę z koleżanką na policje jeżeli nie przestanie.
    Miarka się przebrała kiedy byliśmy paczką na mieście. Kiedy szliśmy do domu jednego z naszych kumpli dostałem wiadomość na fb z nieznanego mi konta. Wysłał kilkanaście zdjęć mojej koleżanki. Wszystkie z tego dnia, śledził ją i potem nas. Na niektórych zdjęciach widać było całą naszą pacze a na niektórych jego przyrodzenie. Ten zwyrol nie dość że nas sliedził, walił sobie konia z tego powodu.
    A więc znalazłem jego prawdziwe konto na facebooku i napisałem do kilku jego członków rodziny. Mam nadzieje że to się skończy jak najszybciej. Poniżej wkleję link do jego profilu, oczywiście nie namawiam do żadnego linczu, mam nadzieje że napiszecie do jego rodziny i znajomych jaki jest.

    pokaż spoiler http://www.facebook.com/profile.php?=7432645066541

    #niebieskiepaski #wykopefekt #logikaniebieskichpaskow #pomocy #heheszki #facebook #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Całe życie poznając dziewczyny przedkładaj ich wygląd zewnętrzny nad umysł
    Później płacz, ze poznałeś kompletną karynę


    Za każdym jebanym razem
    #zwiazki #randkujzwykopem #logikaniebieskichpaskow

  •  

    eh pachy i jajca spoko ale nogi już nie XDDDDD
    czym to się różni nwm dxxxx
    zresztą przecież taki wygolony pitok otoczony dżunglą wygląda śmiesznie xddddddddddd

    i wgl nie ogarniam jak ograniczonym i ślepym trzeba być żeby nie dostrzegać że golenie nuszek i ronczek przez siusiakoposiadaczy niczym się nie różni od golenia pach i jajek i jest kolejnym kroczkiem w rozwoju cywilizacji
    przecież to totalnie oczywista oczywistość xDDD

    no to chyba tyle
    elo

    #gownowpis #oswiadczenie #oswiadczeniezdupy #takaprawda #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski #bekazniebieskichpaskow #higienia #uroda #modameska #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    Pojawił mi się ten o to filmik na yt i kurła jak ten wkurzający typo może mieć 2 miliony subskrypcji? Krzyczy do tej kamery i zachowuje się jak niedojebany prawik. Juz wole magicznego Daniela XD

    #youtube #rakcontent #logikaniebieskichpaskow

    źródło: youtu.be

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #logikaniebieskichpaskow

0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:4,0:0,0:1,0:1,0:2,0:1,0:0,0:1,0:2,0:2