•  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Za nami 26. seria gier angielskiej ekstraklasy. Jak tym razem poradziły sobie poszczególne zespoły?

    1. Manchester City zmiażdżył Chelsea i stał się pierwszą drużyną od 1965 roku, która w 15 kolejnych meczach domowych w najwyższej klasie rozgrywkowej zdobywała więcej niż 1 bramkę.

    2. Na własnym boisku dobrze radzi sobie również Liverpool, który pozostaje niepokonany na Anfield od 34 spotkań ligowych.

    3. Tottenham bez większych przeszkód ograł Leicester i umocnił się na pozycji lidera pod względem… kartek otrzymywanych za symulowanie.

    4. Pierwszy raz od 2009 roku Manchester United wygrał 6 meczów wyjazdowych z rzędu (na wszystkich frontach) i właśnie zameldował się w czołowej czwórce.

    5. Arsenal jest jedynym zespołem w stawce, który nie zachował w tym sezonie żadnego czystego konta w starciach poza własnym obiektem.

    6. Chelsea straciła 6 goli i nie strzeliła ani jednego, co oznacza, że odniosła najwyższą porażkę w historii swoich występów w Premier League.

    7. Żadna drużyna angielskiej ekstraklasy nie zdobyła w obecnych rozgrywkach więcej bramek w doliczonym czasie gry od Wolverhampton (5).

    8. Watford zachował 3 czyste konta w ostatnich 4 kolejkach, czyli tyle samo, ile w poprzednich 21.

    9. Marco Silva wygrał jedynie 3 z 13 spotkań, w których jego drużyny występowały na Vicarage Road (w 12 z nich prowadził Szerszeni).

    10. Co z tego, że West Ham nie przegrał z Crystal Palace od 8 meczów, skoro aż 4 z nich tylko zremisował…

    11. Bournemouth ewidentnie nie umie w wyjazdy - poległo 8 razy z rzędu, tracąc minimum 2 gole przy każdej okazji.

    12. Leicester nie wygrało od 5 kolejek, co ostatnio przydarzyło mu się w maju 2018 roku.

    13. Tylko Southampton (12) i Huddersfield (5) zdobyły mniej punktów w spotkaniach domowych od Crystal Palace (13).

    14. Przeciwko Brighton podyktowano w tym sezonie aż 8 rzutów karnych - to najwyższy wynik w lidze.

    15. Burnley pozostaje niepokonane od 7 kolejek, co jest jego najlepszą serią w najwyższej klasie rozgrywkowej od 1975 roku.

    16. Newcastle tylko zremisowało z Wolves, lecz w ostatnich 4 spotkaniach zainkasowało 7 oczek, czyli o 1 więcej niż we wcześniejszych 9.

    17. Cardiff wygrało drugi mecz z rzędu i po raz trzeci w obecnych rozgrywkach zapewniło sobie trzy punkty zdobywając bramkę w doliczonym czasie gry.

    18. Southampton zachowało tylko 1 czyste konto w ostatnich 16 spotkaniach ligowych i właśnie wróciło do strefy spadkowej.

    19. Fulham straciło aż 58 goli w 26 kolejkach - tylko 3 drużyny w historii Premier League miały na tym etapie sezonu gorszy bilans.

    20. Huddersfield jest pierwszym zespołem od 2012 roku, który poległ w 7 domowych meczach angielskiej ekstraklasy z rzędu.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #fpl #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    #lfc - gruba inwestycja w linię obrony, kupno Van Dijka, doświadczonego obrońcę, lidera bloku defensywy
    #manchestercity - inwestycja w przyszłość, kupno Laporte, Stonesa, obrona ułożona na lata
    #united - CHUJ PRZEDŁUŻAMY JONESA BO MEMY
    jak w tym klubie ma być normalnie xD

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Za nami 25. seria gier angielskiej ekstraklasy! Co przyniosła?

    1. Liverpool zanotował kolejny remis, a w ostatnich 5 kolejkach stracił aż 7 punktów (po 20 meczach tego sezonu było ich jedynie 6).

    2. Manchester City pierwszy raz od 1937 roku wygrał z Arsenalem 4 spotkania w najwyższej klasie rozgrywkowej z rzędu, a Sergio Aguero skompletował swojego 10. hat-tricka w Premier League - więcej ma tylko Alan Shearer (11).

    3. Rozpędzony Tottenham dobrze rozpoczął zmagania w nowym miesiącu, co nikogo nie może dziwić, gdyż jeśli chodzi o luty, Koguty przegrały tylko 1 z ostatnich 27 domowych meczów angielskiej ekstraklasy.

    4. Chelsea w perfekcyjnym stylu zareagowała na zeszłośrodowy blamaż, a 2 gole Higuaina oznaczają, iż trafiał on 38 razy w 37 ligowych występach pod wodzą Sarriego.

    5. Manchester United pierwszy raz od 2012 roku zwyciężał w 5 wyjazdowych spotkaniach z rzędu (biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki) i awansował na 5. miejsce w tabeli, czego dotąd w tym sezonie jeszcze nie dokonał.

    6. Od początku ubiegłego roku tylko Brighton i Huddersfield przegrały więcej meczów w roli gości od Arsenalu (12).

    7. Wilki wygrywały w każdej z poprzednich 3 kolejek, zdobywając przy okazji po 3 bramki na spotkanie, co w najwyższej klasie rozgrywkowej po raz ostatni udało im się w sezonie 1979/80.

    8. Watford podzielił się punktami z Brighton, a 39. mecz Premier League na ławce trenerskiej Szerszeni zaliczył Javi Gracia - to więcej niż którykolwiek z jego poprzedników.

    9. Everton nadal prezentuje się marnie i przegrał 3 z ostatnich 4 ligowych spotkań na Goodison Park, czyli tyle samo, ile przy okazji 23 wcześniejszych.

    10. Zawodnicy Bournemouth fundują swoim fanom istny rollercoaster - raz zmiażdżą Chelsea, raz polegną z Cardiff.

    11. Klątwa Leicester trwa, to już 17. porażka z Manchesterem United w Premier League (nikt nie pokonywał Lisów częściej).

    12. West Ham jest niepokonany od 3 ligowych spotkań na własnym stadionie - ostatnio udało mu się to równo rok temu.

    13. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, Brighton nie zdołało strzelić gola w 3 kolejnych meczach domowych.

    14. Crystal Palace wygrało jedynie 2 z ostatnich 14 derbów Londynu i za każdym razem przeciwnikiem było Fulham.

    15. Newcastle nie zwyciężyło na Wembley od 8 spotkań, czyli od 1955 roku, kiedy to sięgnęło po Puchar Anglii.

    16. Southampton jest niepokonane od 5 meczów ligowych, co jest jego najdłuższą serią od października 2016.

    17. Burnley ewidentnie nie lubi lutego, gdyż pozostaje bez wygranej od 14 spotkań angielskiej ekstraklasy w tym miesiącu.

    18. Cardiff po raz pierwszy zachowało 2 czyste konta z rzędu w Premier League.

    19. Fulham jest jedyną drużyną w historii najwyższej klasy rozgrywkowej, która przegrała 8 kolejnych derbów Londynu.

    20. Huddersfield nie potrafiło zdobyć bramki w 13 kolejkach obecnego sezonu i do bezpiecznego miejsca w tabeli traci już 13 punktów.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #fpl #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Za nami 24. seria gier Premier League. Działo się, oj działo! Co konkretnie?

    1. Liverpool zmarnował szansę na powiększenie swojej przewagi nad resztą stawki i drugi raz w tym sezonie nie zdołał wygrać na Anfield.

    2. Manchester City stracił w obecnych rozgrywkach aż 16 punktów, podczas gdy w całych poprzednich było ich 14.

    3. Tottenham męczył się z Watfordem, lecz ostatecznie zwyciężył i wyrównał rekord Premier League pod względem serii meczów bez remisu (takowy nie przydarzył się Kogutom od 28 spotkań).

    4. Arsenal pozostaje niepokonany od 12 ligowych starć na własnym boisku i wreszcie wspiął się na mityczne czwarte miejsce.

    5. Chelsea drugi raz w historii swoich występów w Premier League poległa różnicą 4 goli (poprzednio przydarzyło jej się to w 1996 roku, a w roli pogromcy wystąpił Liverpool).

    6. Manchester United jedynie zremisował z Burnley, lecz Ole Gunnar Solskjaer i tak przeszedł do historii angielskiej ekstraklasy jako szkoleniowiec, którego zespół w pierwszych 7 kolejkach pod batutą nowego menedżera zdobył najwięcej punktów (Czerwone Diabły uzyskały ich 19, czyli o 2 więcej od Chelsea Ancelottiego oraz City Guardioli).

    7. Kolejny mecz wygrało Wolverhampton, w barwach którego błyszczy Diogo Jota, który miał udział przy 7 golach strzelonych przez Wilki w ostatnich 6 spotkaniach (po pierwszych 13 występach miał na swoim koncie zero trafień i asyst).

    8. Everton zwycięża, lecz koszmar Digne trwa - po samobóju przyszedł czas na czerwoną kartkę.

    9. Dobre wejście w mecz nie wystarczyło Watfordowi ani do pokonania Tottenhamu, ani do zremisowania z nim, co oznacza, że Szerszenie przegrały na Wembley po raz 4. z rzędu.

    10. Artur Boruc zachował kolejne czyste konto, a jego Bournemouth zmiażdżyło Chelsea, poprawiając swój wyczyn sprzed roku, kiedy to pokonali The Blues 3:0.

    11. Leicester wyrasta na jednego z najgroźniejszych rywali drużyn z czołowej szóstki, gdyż w tym sezonie pokonywało już zespoły Sarriego i Guardioli, a do tego wyszarpało punkt w starciu z Liverpoolem.

    12. West Ham przegrał 3 wyjazdowe mecze z rzędu i nie zdobył w nich ani jednej bramki - to najdłuższa seria klubu od 2006 roku (wówczas trwała aż 7 spotkań).

    13. Mimo wysiłków Murraya, który po raz 6. w obecnych rozgrywkach otworzył wynik rywalizacji, Brighton poległo w starciu z Fulham.

    14. Newcastle pokonało Manchester City, czym zszokowało cały piłkarski świat i zakończyło 22-meczową serię bez wygranej z The Citizens w lidze.

    15. Crystal Palace straciło 13 punktów w spotkaniach, w których jako pierwsze zdobywało bramkę - więcej oddali jedynie piłkarze Southampton i Fulham.

    16. Święci zanotowali też najwięcej remisów (8) spośród wszystkich drużyn w stawce.

    17. Burnley było bliskie zwycięstwa z Manchesterem United, lecz ostatecznie przedłużyło swoją serię meczów bez wygranej na Old Trafford do 20 potyczek.

    18. Cardiff od 4 kolejek nie potrafi zgarnąć kompletu punktów i do bezpiecznego miejsca tabeli traci obecnie 4 oczka.

    19. Fulham pierwszy raz od 2008 roku odrobiło dwubramkową stratę, do której dopuściło jeszcze przed przerwą.

    20. Huddersfield dokładnie połowę ze swoich dotychczasowych meczów w Premier League zagrało “na 0 z przodu”.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #fpl #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Guardiola

    Juventus, Bayern Monachium, Barcelona. To są trzy najlepsze drużyny w ostatniej dekadzie w Europie.
    Solari

    Wydaje się, że to celowe pominięcie, ale też nie będziemy walczyć o jedną dekadę, gdy Real jest najlepszym klubem ostatniego wieku i najlepszym klubem w historii… Przy tym jest też najlepszy w ostatniej dekadzie i jest najlepszy właśnie dlatego, że nigdy nie robi czegoś takiego, że kogoś nie docenia.

    Można by rzec że zgasił peta ale przecież gówno się nie pali.
    #realmadryt #ligamistrzow
    #juventus #bayernmonachium #fcbarcelona
    #manchestercity #laliga #seriea #premierleague
    pokaż całość

  •  

    20:45 AC Milan - Napoli: TRANSMISJA x POLSKI KOMENTARZ
    20:45 Arsenal - Cardiff: Transmisja Angielska
    21:00 Manchester United - Burnley: Transmisja Angielska
    20:45 Wolves - West Ham: Transmisja Angielska
    21:00 Newcastle United - Manchester City: TRANSMISJA x POLSKI KOMENTARZ
    21:05 Guingamp - Monaco: Transmisja Francuska
    #mecz #stream #mikrostream #acmilan #napoli #arsenal #united #manchestercity #premierleague #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Za nami 23. seria gier angielskiej ekstraklasy, która upłynęła pod znakiem obfitości strzeleckiej oraz obiecujących występów naszych rodaków. Co poza tym?

    1. Liverpool nie bez przeszkód pokonał Crystal Palace, zdobywając przy okazji swoją historyczną, 1000. bramkę na Anfield od kiedy utworzono Premier League.

    2. Manchester City nie pozostawił złudzeń Huddersfield i stał się pierwszym zespołem spośród występujących w 5 najlepszych ligach Starego Kontynentu, który przekroczył w tym sezonie barierę 100 strzelonych goli.

    3. Tottenham wygrał ligowe spotkanie mimo, że na boisku nie było ani Kane’a, ani Sona, co ostatni raz zdarzyło się w marcu 2014 roku.

    4. Chelsea została zdeklasowana na The Emirates, czego dobitnym wyrazem jest pierwszy celny strzał na bramkę Kanonierów, który The Blues oddali w… 82. minucie spotkania.

    5. Arsenal kontynuuje świetną passę triumfów w derbach Londynu rozgrywanych na własnym stadionie, która trwa od 13 ligowych meczów.

    6. Kolejny błysk Rashforda, kolejny dobry występ Pogby i kolejne, siódme już zwycięstwo Manchesteru United pod wodzą Ole Gunnara Solskjaera.

    7. Z jednej strony Watford przegrał tylko 1 z poprzednich 8 ligowych starć, z drugiej jednak zanotował w tym czasie aż 4 remisy, więc dobra seria nie jest tak obfita w zdobycz punktową, jak mogłoby się z pozoru wydawać.

    8. Wolves wyszło zwycięsko z niezwykle zaciętej potyczki otwierającej tę kolejkę i strzeliło kolejną, 3. już bramkę w doliczonym czasie gry - żadna drużyna nie zdobyła ich tym sezonie więcej.

    9. Leicester natomiast wygrało jedynie 3 z ostatnich 8 spotkań w Premier League, a posada Claude’a Puela wciąż wisi na włosku.

    10. Pierwszy raz od października 2017 roku, West Ham nie zdobył gola w dwóch wyjazdowych meczach ligowych z rzędu.

    11. Strzela za to Gylfi Sigurdsson, lecz mimo to Everton przegrywa - Islandczykowi taka sytuacja przydarzyła się czwarty raz w obecnie trwających rozgrywkach.

    12. Ku uciesze fanów - nie tylko tych z Polski - Artur Boruc wrócił między słupki bramki Bournemouth i przy okazji zachował czyste konto.

    13. Brighton poległo we wszystkich 9 wyjazdowych potyczkach z przedstawicielami czołowej szóstki, notując przy okazji bilans bramkowy na poziomie 2:19.

    14. Crystal Palace stało się pierwszą drużyną od lutego 2018 roku, która zdobyła na Anfield więcej niż 1 gola, lecz i tak poległo w starciu z liderem.

    15. Kolejny świetny występ zaliczył Jan Bednarek, a jego Southampton pozostaje niepokonane od 3 kolejek.

    16. Dobrze radzi sobie również Burnley, które właśnie zanotowało pierwsze czyste konto poza własnym obiektem od 10 meczów Premier League.

    17. Newcastle pewnie pokonało Cardiff, a bohaterem Srok został Fabian Schar, który zdobył 2 bramki (ostatnim obrońcą ekipy z St James’ Park, który dokonał tej sztuki w ekstraklasie był Philippe Albert w 1996 roku).

    18. Cardiff po raz 11. w tym sezonie zagrało “na 0” z przodu i wróciło do strefy spadkowej.

    19. Fulham jest pierwszą drużyną spośród występujących w 5 najlepszych europejskich ligach, która straciła w obecnej kampanii 50 goli.

    20. Huddersfield nie wygrało żadnego z 34 meczów angielskiej ekstraklasy, w których straciło bramkę jako pierwsze i nie inaczej było tym razem, kiedy piłka po strzale Danilo odbiła się od Schindlera, a Manchester City wyszedł na prowadzenie.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Brazylijski Zbawiciel

    Przychodził do drużyny jako chłopak z wielkim talentem i potencjałem na zrobienie ogromnej kariery. Był porównywany do brazylijskiego Ronaldo, lecz pomimo udanych występów nie był w stanie w pełni przekonać do siebie opinii publicznej. Z jednej strony przeszkadzały mu w tym wahania formy, z drugiej zamiłowanie jego opiekuna do rotacji, a ma z kim rywalizować, gdyż jego konkurentem do gry w pierwszym składzie jest legenda i najlepszy strzelec w historii klubu. Jednak ten sezon, a w szczególności ostatnie jego tygodnie, są w wykonaniu młodego napastnika bardzo obiecujące i sprawiają, że stał jeszcze ważniejszym ogniwem w układance szkoleniowca.

    Gabriel Jesus, bo o nim właśnie mowa, w 27 występach trwającej kampanii zdobył 14 bramek, z czego połowę tylko w okresie od 6 do 14 stycznia bieżącego roku. I o ile należy pamiętać, iż znaczna poprawa jego dorobku jest pokłosiem pucharowych starć Manchesteru City z drużynami z drugiego i trzeciego poziomu rozgrywkowego, o tyle nie sposób nie chwalić młodego Brazylijczyka. Pod wrażeniem wyczynów 21-latka jest między innymi jego były kolega z szatni The Citizens - Yaya Toure:

    "Jest niczym potwór - przepełniony energią, wszechobecny."

    Wyśmienita dyspozycja Jesusa sprawiła, że w ostatnim meczu ligowym Sergio Aguero musiał pogodzić się z zasiądnięciem na ławce rezerwowych, z której podniósł się dopiero w 76. minucie. Jego partner-konkurent zanotował w tym czasie dublet, który powinien natchnąć go do kolejnych świetnych występów. A przynajmniej tak wynika z jego wypowiedzi:

    "Czuję się dobrze, a dzięki zdobytym bramkom wzrosła moja pewność siebie. To dla mnie ważne, gdyż jestem napastnikiem grającym w dużym klubie, w którym otaczają mnie wybitni zawodnicy i świetny personel, muszę strzelać gole."

    Dopóki więc Brazylijczyk nie zdejmie nogi z gazu, Pep Guardiola nie ma podstaw, by zrezygnować z jego usług na rzecz oferty Argentyńczyka. Inna sprawa, że Katalończyk wielu argumentów nie potrzebuje, rotację ma przecież we krwi. Na obniżkę formy Jesusa się jednak nie zanosi, bowiem zdobycie 7 bramek zajęło mu 219 minut gry. Ponadto stał się pierwszym piłkarzem Premier League, który w tym sezonie uzbierał 2 hat-tricki.

    Czy młody napastnik ma szansę na dobre wygryźć Aguero z wyjściowego składu? Biorąc pod uwagę doświadczenie i klasę Kuna trudno mi to sobie wyobrazić. Tuż po przyjściu Gabriela do Manchesteru City dużo mówiło się o rychłym końcu przygody z Etihad Stadium 28-letniego wówczas snajpera. Miał on zostać zdyskredytowany w oczach Guardioli i faktycznie, przez jakiś czas musiał mocno walczyć o swoje. Potem nadszedł okres poszukiwania systemu, w którym obaj panowie czuliby się dobrze i chętnie współpracowali, aż wreszcie Argentyńczyk stał się jedynym pełnoetatowym goleadorem.

    Nie sądzę więc, by teraz łatwo pogodził się z rolą giermka i na dłużej zagrzał miejsce wśród rezerwowych. Wygranie rywalizacji z Jesusem łatwe jednak nie będzie, gdyż ten zdaje się przeżywać najlepszy czas w dotychczasowej karierze, a już z pewnością szczytowy moment, od kiedy przeprowadził się do Anglii. Mimo że to tylko kilka spotkań. Mimo że to tylko potyczki z outsiderami (nie licząc Wolves). Nie zmienia to faktu, iż w rok 2019 Brazylijczyk wszedł z impetem i po słabszym okresie w wykonaniu The Citizens objawił się niczym Zbawiciel. Pytanie tylko, na jak długą serię cudownych występów go stać?

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo
    Dzięki!

    #sport #transfery #mecz #pilkanozna #premierleague #manchestercity #zycienaokraglo
    pokaż całość

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Jeden weekend przerwy od Premier League to zdecydowanie dobra opcja. Jeszcze lepszą jest jednak powrót tego, co tygryski lubią najbardziej. Za nami 22. seria gier angielskiej ekstraklasy! Dla przypomnienia dodam tylko, iż cyfry i liczby poprzedzające każde ze zdań odpowiadają miejscu, które dany klub zajmuje obecnie w tabeli.

    1. Liverpool zdołał otrząsnąć się po porażce w lidze i odpadnięciu z Pucharu Anglii, by w starciu z Brighton zanotować 50. czyste konto odkąd szkoleniowcem drużyny jest Jurgen Klopp i 21. odkąd na Anfield zawitał Virgil van Dijk.

    2. Gabriel Jesus trafia, Manchester City nie przegrywa - tak było przy okazji 20 potyczek The Citizens w angielskiej ekstraklasie, a ostatnią ofiarą Brazylijczyka i jego kolegów padło Wolverhampton.

    3. Tottenham pierwszy raz od maja 2015 roku poległ w 2 domowe spotkania w Premier League z rzędu, a w tym sezonie aż 4-krotnie uznawał wyższość rywali w meczach na własnym stadionie - to więcej niż w 2 poprzednich kampaniach razem wziętych.

    4. Chelsea pokonała Newcastle i kontynuuje swój marsz bez porażki, który trwa od 4 kolejek i jest najdłuższą serią zespołu od czasu 12 premierowych startów pod wodzą Sarriego, kiedy to udało się odnieść 8 zwycięstw i zanotować 4 remisy.

    5. Wszyscy pamiętamy, jakie problemy w meczach wyjazdowych miał w zeszłym sezonie Arsenal, a w tym wcale nie jest w tym względzie o wiele lepiej - Kanonierzy zdobyli zaledwie 2 punkty w poprzednich 5 spotkaniach poza Emirates Stadium.

    6. Dzięki fenomenalnej dyspozycji Davida de Gei - Hiszpan w starciu z Tottenhamem interweniował 11 razy - Manchester United zachował drugie czyste konto z rzędu.

    7. W Watfordzie najwyraźniej lubią, kiedy panuje statystyczny porządek i ład, gdyż Szerszenie strzeliły w Premier League 32 gole, 32 też straciły, a przełożyło się to na 32 punkty, które widnieją na ich koncie.

    8. Leicester to prawdziwy synonim skrajności, gdyż Lisy potrafiły pokonać Chelsea oraz Manchester City, by następnie przegrać z ekipami, które w dniu starcia zajmowały odpowiednio 16. (Crystal Palace), 17. (Cardiff) i 18. (Southampton) miejsce w tabeli.

    9. West Ham pierwszy raz od 2006 roku pokonał Arsenal na własnym boisku, a Manuel Pellegrini pozostał niezwyciężony w 7 domowych spotkaniach z drużynami prowadzonymi przez Unaia Emery’ego.

    10. Everton wygrał z Bournemouth, a kolejny udany występ zanotował Lucas Digne, który w obecnych rozgrywkach miał udział przy 6 golach zdobytych przez The Toffees.

    11. Wilki należą do nielubiących poniedziałków, gdyż przegrały w tym dniu 8 z ostatnich 9 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej.

    12. Od startu kampanii 2017/18, Wisienki straciły w lidze 103 bramki - więcej niż jakakolwiek inna drużyna.

    13. Brighton przegrało w tym sezonie 4 spotkania na The Amex, czyli tyle samo, ile w całych poprzednich rozgrywkach.

    14. Selhurst Park zdecydowanie nie jest twierdzą nie do zdobycia, gdyż Crystal Palace ulegało przeciwnikom w 6 z ostatnich 11 meczów domowych.

    15. Odradzające się Burnley udowodniło, iż można wygrywać nie uderzając celnie na bramkę rywala, lecz trzeba trafić na takiego, który sam wbija futbolówkę do własnej siatki.

    16. Southampton odniosło 2 zwycięstwa w 4 wyjazdowych starciach pod wodzą Ralpha Hasenhuttla, co za Hughesa udało się osiągnąć w 12 meczach poza St Mary’s Stadium.

    17. Pierwszy strzał w spotkaniu z Huddersfield, Cardiff oddało po upływie 29 sekund gry, by na kolejny czekać do… 70. minuty.

    18. Dorobek 18 punktów po 22 kolejkach, to najsłabszy bilans Newcastle w najwyższej klasie rozgrywkowej od 1989 roku.

    19. Fulham straciło aż 49 goli w tym sezonie Premier League, a notując trafienia samobójcze The Cottagers nie ułatwiają sobie walki o utrzymanie.

    20. Huddersfield zapunktowało pierwszy raz od 9 kolejek, lecz nie zdołało odbić się od dna, co zaowocowało odejściem Davida Wagnera.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20

    Grafika: Bleacher Report Football
    pokaż całość

  •  

    Pep Guardiola po zwycięstwie 9-0 z Burton w Pucharze Ligi: „Jeśli zapominasz o tym, aby kontynuować strzelanie bramek, okazujesz brak szacunku wobec przeciwnika oraz samych rozgrywek.”
    PAN TRENER.
    #pilkanozna #manchestercity

  •  

    Manchester City ma jedną z najsilniejszych, jeśli nie najsilniejszą, kadrę w Anglii. O jej potencjale świadczą nie tylko wyniki, ale też niesamowicie zacięte zmagania o miejsce w pierwszym składzie. Na niemal każdej pozycji, o swoje szanse rywalizują przecież co najmniej dwaj zawodnicy klasy światowej lub mocno i nagminnie do drzwi tej klasy pukający, co cieszy w zasadzie wszystkich związanych z The Citizens.

    Wszystkich, oprócz młodzianów chcących udowodnić swoją wartość. Kilku z nich z pewnością odnalazłoby się w większości drużyn Premier League, lecz bogactwo kadrowe zespołu Guardioli sprawia, iż rzadko kiedy dostają oni okazję, by pokazać się choćby w tak mało istotnych rozgrywkach jak Puchar Ligi. Owocuje to z kolei tym, że stają oni przed dylematem i muszą zastanowić się nad tym, czy tkwienie w miejscu, w którym wprawdzie wiele się uczą i wciąż się rozwijają, lecz praktyki zbyt wiele nie uświadczają, ma jakikolwiek sens.

    Błyszczący w Bundeslidze Jadon Sancho jest idealnym przykładem na to, iż czasem warto opuścić strefę komfortu, wziąć przysłowiowego byka za rogi i za wszelką cenę starać się o regularne występy. Nawet w sytuacji wymagającej poświęceń oraz kosztem postawienia się trenerskiemu guru. Młody Anglik zamienił Manchester City na Borussię Dortmund, co okazało się przecież najlepszą decyzją w jego dotychczasowej karierze.

    Teraz jego droga próbuje podążać Brahim Diaz, który przeprowadził się z Etihad Stadium na Santiago Bernabeu i liczy, że w swojej ojczyźnie zyska zaufanie argentyńskiego szkoleniowca i zacznie występować częściej, niż tylko od przypadku do przypadku. O jego możliwościach nikogo nie trzeba specjalnie przekonywać, choć w seniorskim futbolu zasłynął głównie z dwóch goli wbitych Fulham w Carabao Cup. Nie jest więc może talentem pokroju Kyliana Mbappe, lecz w wieku 19 lat stać go na więcej niż przesiadywanie na trybunach. Pytanie tylko, czy Real Madryt jest mu w stanie to zagwarantować?

    Innym młodzieńcem, o którym mówi się i pisze jako o kolejnym Złotym Dziecku angielskiej myśli szkoleniowej, a który nie potrafi na dłużej zagrzać miejsca na murawie, jest Phil Foden. Wprawdzie dostaje on od Pepa znacznie więcej szans niż otrzymywała swego czasu wyżej wymieniona dwójka, lecz na regularne występy, które mogłyby znacznie przyspieszyć jego rozwój oraz dojrzewanie, liczyć na razie nie może. Z tego powodu, w mediach często spekuluje się na temat jego rozbratu z niebieską częścią Manchesteru. Jednak kataloński menedżer, w kontekście ewentualnego wypożyczenia pomocnika, wyraził się jasno: “Nie ma mowy, to niemożliwe.”. Sam zainteresowany także deklaruje, iż jest cierpliwy i wierzy, że w niedalekiej przyszłości zacznie stanowić o sile drużyny Manchesteru City.

    Każdy zawodnik jest inny, każdy inaczej zapatruje się na swoją karierę. To, że Sancho świetnie odnalazł się po opuszczeniu Etihad Stadium nie znaczy, iż zrobi to również Diaz, i że uczyniłby to Foden. Nie zmienia to jednak faktu, iż młodszy z Anglików obiera prawdopodobnie trudniejszą, choć niekoniecznie mniej słuszną, drogę rozwoju. Czas pokaże, czy wyjdzie mu to na dobre oraz jak dużo ma w sobie wspomnianej wcześniej cierpliwości. Zobaczymy też, jak bardzo - jeśli w ogóle - Manchester City pożałuje utraty Hiszpana, bo fakt poczucia goryczy z powodu odejścia Sancho jest niepodważalny.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo
    Dzięki!

    #sport #transfery #mecz #pilkanozna #premierleague #manchestercity #zycienaokraglo
    pokaż całość

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    21. seria gier angielskiej ekstraklasy już za nami! Dla kogo rok 2019 rozpoczął się dobrze?

    1. Na pewno nie dla Liverpoolu, który pierwszy raz od kwietnia 2018 stracił 2 gole w meczu ligowym i zanotował premierową porażkę w obecnym sezonie.

    2. Zupełnie inne nastroje w Manchesterze City, który dzięki dobrej dyspozycji między innymi Aguero (Argentyńczyk od 2011 roku zdobył dla The Citizens aż 37 goli w występach przeciwko ekipom z Top 6) i Sane (Niemiec miał udział przy 26 akcjach bramkowych w 25 spotkaniach Premier League rozgrywanych na Etihad Stadium) wygrał z The Reds i zniwelował różnicę punktową do 4 oczek.

    3. Tottenham bez problemu pokonał Cardiff i pozostał bezkompromisowy, co oznacza, iż Koguty stały się 9. zespołem w historii najwyższej klasy rozgrywkowej, który nie zremisował ani jednego z pierwszych 21 meczów danego sezonu.

    4. Chelsea w 3 z ostatnich 5 spotkań ligowych na Stamford Bridge nie zdołała zdobyć bramki, tracąc punkty kolejno z Evertonem, Leicester i Southampton.

    5. Żaden menedżer w Premier League nie ma takiego nosa do zmian, jak Unai Emery - zawodnicy wchodzący z ławki strzelili dla Arsenalu aż 10 goli.

    6. Manchester United pokonał Newcastle i po raz kolejny udowodnił, iż lubi grać w styczniu - wygrał 68 ze 100 meczów rozgrywanych w tym miesiącu.

    7. Z kolei Leicester potrafi prędko zapomnieć o sylwestrowej zabawie i dobrze rozpocząć nowy rok, gdyż zwyciężało w 5 z 6 spotkań zaplanowanych na pierwszy jego dzień, a tym razem okazało się lepsze od Evertonu.

    8. Watford po szalonym widowisku zremisował z Bournemouth, a głównym aktorem spektaklu okazał się Troy Deeney, który zdobył dla Szerszeni 2 gole i zaliczył 1 asystę.

    9. Wolverhampton zanotowało zaledwie 1 celny strzał w starciu z Crystal Palace i po raz 5. na przestrzeni 7 meczów poległo na Molineux.

    10. Marko Arnautovic skompletował swój pierwszy dublet w Premier League od marca 2018 roku i poprowadził West Ham do podziału punktów z Brighton.

    11. Everton znacznie obniżył loty i poległ w 4 z poprzednich 5 kolejek, czyli tyle samo, ile w pierwszych 16 w obecnym sezonie.

    12. Bournemouth w starciu z Watfordem oddało 12 celnych strzałów, co jest ich rekordem, jeśli chodzi o przygodę Wisienek z angielską ekstraklasą.

    13. Zaledwie 125 sekund potrzebowali piłkarze Brighton do wyjścia na 2-bramkowe prowadzenie w meczu z West Hamem, lecz niewiele więcej (131) zajęło im roztrwonienie wypracowanej przewagi.

    14. Crystal Palace, pierwszy raz od kwietnia 2017, wygrało 2 wyjazdowe spotkania w Premier League z rzędu.

    15. Newcastle jest w coraz trudniejszej sytuacji, a 1 zwycięstwo na przestrzeni 8 kolejek nie daje nadziei na progres.

    16. Odradza się za to Burnley, które wygrało 2 z 2 ostatnich meczów.

    17. Cardiff w starciach z przedstawicielami Top 6 straciło aż 25 bramek - to więcej niż jakakolwiek inna drużyna.

    18. Pierwszy raz od października 2018 roku, Southampton zachowało czyste konto w lidze, co zaowocowało remisem z Chelsea.

    19. Claudio Ranieri nie zaznał smaku wygranej w żadnym z 11 spotkań, w których jego zespoły mierzyły się z Arsenalem i nie inaczej było w miniony wtorek, kiedy Fulham poległo na The Emirates.

    20. Huddersfield ma na koncie zaledwie 2 zwycięstwa i do pierwszego miejsca poza strefą spadkową traci już 8 punktów.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Co przyniosła ostatnia w tym roku seria gier angielskiej ekstraklasy?

    1. Liverpool pierwszy raz od grudnia 2017 przegrywał w Premier League na Anfield, lecz ostatecznie gładko wygrał z Arsenalem, przedłużając serię bez porażki na własnym stadionie do 31 spotkań.

    2. Manchester City odkuł się po niepowodzeniach, choć od 10 meczów o stawkę nie potrafi zachować czystego konta, co jest najdłuższą serią klubu od 2015 roku.

    3. Od kiedy szkoleniowcem Tottenhamu jest Mauricio Pochettino, Koguty pierwszy raz przegrały z beniaminkiem i prędko spadły z drugiego stopnia podium.

    4. Chelsea ograła Crystal Palace, co oznacza, iż The Blues przełamali trwający od 5 spotkań impas w ligowych derbach Londynu, rozgrywanych poza Stamford Bridge.

    5. Arsenal wybrał się do Liverpoolu z nadzieją na zwycięstwo, lecz po raz 20. z rzędu nie zdołał wygrać wyjazdowego starcia z ekipą z czołowej szóstki i po raz 4. w historii Premier League stracił 4 bramki w pierwszej połowie.

    6. Manchester United pierwszy raz od kwietnia wygrał 3 mecze ligowe z rzędu, choć w obecnym sezonie zachował najmniej czystych kont (2, na równi w Fulham) spośród drużyn występujących w angielskiej ekstraklasie.

    7. Wolverhampton dość niespodziewanie pokonało Tottenham, choć mając w pamięci poprzednie spotkania Wilków z przedstawicielami Top 6, ta sytuacja szokować nie może - podopieczni Nuno Espirito Santo przegrali jedynie 2 z 7 takich starć.

    8. Leicester uległo Cardiff i znowu nie zdołało zanotować zdobyczy punktowej przy okazji ostatniej kolejki roku - 12 miesięcy temu lepszy od Lisów okazał się Liverpool.

    9. Watford przeplata dobre występy z absolutnie bezbarwnymi, czego efektem jest dopisanie do ligowego konta zaledwie 10 oczek w poprzednich 10 meczach.

    10. Everton nie potrafi wygrać 2 spotkań wyjazdowych z rzędu od września 2016 roku i po zmiażdżeniu Burnley, okazał się słabszy od Brighton.

    11. West Ham po bardzo dobrym okresie wpadł w turbulencje i przegrywał w 2 z 3 ostatnich kolejek.

    12. Coraz niżej stacza się natomiast Bournemouth, które wygrało zaledwie 2 z poprzednich 10 meczów Premier League.

    13. Brighton po 9 spotkaniach bez zachowania czystego konta wreszcie zagrało “na 0 z tyłu” i pokonało faworyzowany Everton.

    14. Crystal Palace nie dało rady Chelsea, lecz nie oddając ani jednego celnego strzału na bramkę rywala, nie można myśleć o uszczknięciu choćby punktu.

    15. Dobra dyspozycja Rondona, który w poprzednich 8 występach zdobył dla Newcastle 5 goli, nie wystarczyła do pokonania Watfordu.

    16. Cardiff pierwszy raz od kwietnia 2014 roku wygrało wyjazdowe spotkanie w Premier League i konsekwentnie pnie się w górę tabeli.

    17. Słynące z wychowywania młodych zawodników Southampton, wybiegło na starcie z Manchesterem City w najmniej doświadczonym składzie od 5 sezonów - średnia wieku wyniosła 24 lata i 274 dni.

    18. Burnley pokonało West Ham, a Tom Heaton zachował czyste konto w Premier League pierwszy raz od września 2017 roku.

    19. Fulham rzutem na taśmę ograło Huddersfield i uniknęło bezbramkowego remisu, który nie przydarzył się na Craven Cottage od 158 meczów ligowych.

    20. Teriery kończą rok na dnie tabeli i utrzymanie pozostaje na razie w sferze ich marzeń.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Drużyna roku Premier League

    Moja drużyna roku Premier League. Zaimek dzierżawczy jest konieczny i warty podkreślenia, gdyż wybrana przeze mnie jedenastka jest bardzo subiektywna, momentami zapewne także kontrowersyjna. Owszem, statystyki poszczególnych zawodników były ważnym kryterium, naturalnie zwracałem na nie uwagę, lecz w żadnym razie nie były elementem przeważającym i decydującym. Niekiedy równie istotna była rola danego kandydata w poczynaniach macierzystego zespołu lub jego boiskowa prezencja - składowa czysto estetyczna. Rozpocznijmy więc tę wyliczankę.

    Na starcie zaznaczę jeszcze, iż zdecydowałem się na ustawienie 1-4-1-2-1-2, z nieco rozciągniętym rombem w środku pola. Taki zabieg pozwolił mi na pomieszczenie wszystkich graczy, których chciałem za miniony rok wyróżnić. No, prawie wszystkich.

    Między słupkami stawiam na mistrza Anglii i reprezentanta Brazylii - Edersona. Wprawdzie nie zdobył on Złotej Rękawicy za sezon 2017/18 ani nie przewodzi w rywalizacji o nią w obecnych rozgrywkach, lecz w ostatnich 12 miesiącach był najbardziej regularnym spośród bramkarzy występujących na poziomie Premier League. Kampania 2018/19 w wykonaniu Davida de Gei jest jak dotąd co najwyżej poprawna, a Alisson przybył do Liverpoolu w lipcu, więc nie ma sensu oceniać go w skali roku.

    Wracając jednak do golkipera Manchesteru City, odnotujmy, iż zachował on 14 czystych kont (przed nim jeszcze jeden występ), lecz nie one były w moim mniemaniu najważniejsze. Za bardziej istotne uważam bowiem wprowadzenie bramkarskiej gry nogami na wyższy, nieznany dotąd w Anglii poziom. I o ile zgadzam się z tezą, że podstawową rolą zawodnika stojącego między słupkami, podobnie zresztą jak i defensora, jest bronienie, o tyle znakomite wznowienia, długie i dokładne podania zaskakujące przeciwnika, które przyniosły Brazylijczykowi asystę, były czymś spektakularnym, wyjątkowym i godnym podziwu. Stanowiły ponadto tajną broń jego drużyny. Co ważne, Ederson kopiąc nie zapomina o łapaniu, czego połączyć nie zdołał wcześniej Claudio Bravo.

    Z prawą flanką obrony miałem naprawdę spory kłopot. Kyle Walker jawił się jako łatwy wybór, lecz jego występy zbyt rzadko mnie poruszały, wywoływały choćby namiastkę zachwytu. Trent Alexander-Arnold z kolei, nie przekonywał mnie na przestrzeni całego roku, choć niewątpliwie drzemie w nim ogromny potencjał. Zdecydowałem się postawić na dość niepopularną opcję, jaką jest Kieran Trippier. Zdaję sobie sprawę, że Anglik nie był wzorem regularności, ale jego zwinność, zawziętość, nieustępliwość oraz inklinacje ofensywne, z których największe wrażenie robią niezwykle precyzyjne centry w pole karne rywala, przeważyły szalę. Pisząc wprost, na grę zawodnika Tottenhamu patrzyłem z niekrytą przyjemnością. Ponadto, w 2018 roku udało mu się zdobyć jednego gola i zanotować 4 asysty.

    Na pierwszego środkowego obrońcę mianuję Cesara Azpilicuetę. Z uwagi na to, że w obecnym sezonie Hiszpan biega przy linii, w mojej jedenastce pełniłby rolę defensora półprawego. Był jednym z najpewniejszych punktów Chelsea za kadencji Antonio Conte, jest nim i teraz, w erze Maurizio Sarriego. Nie jest ani najwyższy ani najszybszy, a jednak świetnie wywiązuje się ze swoich obowiązków na własnej połowie - Londyńczycy 13-krotnie zachowywali czyste konto, kiedy reprezentant La Roja przebywał na boisku. Potrafi też odnaleźć się pod polem karnym przeciwnika - ustrzelił jednego gola i dorzucił 2 asysty (dziś rozegra jeszcze jedno spotkanie, więc ma szansę poprawić te statystyki). Jest też inteligentny i silny mentalnie, co zauważyli jego szkoleniowcy, raz po raz powierzając mu opaskę kapitańską.

    Drugim stoperem musiał zostać Virgil van Dijk, zmierzający, według niektórych, po miano najlepszego obrońcy w historii Premier League. Nie ulega wątpliwości, iż Holender odmienił oblicze defensywy Liverpoolu, która z drewnianego, rozpadającego się płotu z dziurami, przemieniła się w bardzo trudny do skruszenia, betonowy mur. Wielomilionowy transfer przeprowadzony w styczniu był szumnie i głośno kwestionowany oraz krytykowany, lecz, jak pokazał czas, był to strzał w sam środek tarczy, być może kluczowy w kontekście walki o najwyższe cele. Van Dijk niemal natychmiast stał się szefem swojej formacji, która w minionym roku 20 razy zagrała "na zero z tyłu". Holender przejawia cechy obrońcy kompletnego, czyli szybkość, siłę, nieustępliwość, skoczność, agresywność, a do tego jest nieprzejednany w pojedynkach powietrznych.

    Na lewej flance o miejsce w mojej drużynie zacięcie rywalizowali Marcos Alonso i Andrew Robertson. Ostatecznie wygrał Szkot, który w razie braku umiejętności piłkarskich swobodnie mógłby wybrać karierę maratończyka. Zdaje się bowiem mieć niespożyte siły, dzięki którym co spotkanie pokonuje niewyobrażalne odległości mierzone w dwucyfrowej liczbie kilometrów i zasługuje na określanie go drugim płucem Liverpoolu, zaraz obok Jamesa Milnera. Były zawodnik Hull City jest członkiem żelaznej defensywy The Reds, a ponadto często, gęsto i efektywnie poczyna sobie w ofensywie - w 2018 roku zdobył w lidze 1 gola i zaliczył 7 asyst.

    Nie ukrywam, iż miałem kilku faworytów, jeśli chodzi o pozycję cofniętego pomocnika, lecz nie mogłem powstrzymać się przed wybraniem Fernandinho. Jestem pod ogromnym wrażeniem jego boiskowej prezencji, łączącej w sobie odpowiedzialność ze świadomością taktycznych mechanizmów. Brazylijczyk, pisząc kolokwialnie, zna swoje miejsce w szeregu i nie pcha się do wykonywania czynności, które sprawniej i lepiej wyjdą jego kolegom. W mistrzowskim sezonie Manchesteru City był jednym z kluczowych ogniw drużyny, zawodnikiem od "czarnej roboty", często jedynym defensywnym graczem środka pola. Również w obecnych rozgrywkach, jest jednym z liderów drużyny, czym niesamowicie mi zaimponował, gdyż wyróżnianie się na tle tak utalentowanej grupy piłkarzy to prawdziwa sztuka.

    Prawym pomocnikiem, elastycznie przyjmującym także rolę skrzydłowego musiałem mianować Mohameda Salaha. Wszelkie uzasadnienia są w zasadzie zbędne, wszyscy wiemy, kim dla Premier League stał się Egipcjanin. Król strzelców poprzednich rozgrywek nie zwolnił tempa w obecnie trwającej kampanii i udowodnił niedowiarkom, iż jego popisy nie były jednorazowe. W 2018 roku zdobył w lidze 28 bramek i zanotował 13 asyst. Moim zdaniem, to najlepszy zawodnik, jaki biegał po angielskich boiskach w minionych 12 miesiącach. Być może w kolejnych przyjdzie mu świętować także sukcesy drużynowe.

    Lewą flankę opanował natomiast Eden Hazard, który miał poważnego konkurenta w postaci Leroya Sane. Zadecydował jednak fakt, iż w kończącym się roku wreszcie w pełni doceniłem kunszt Belga, który dostarczył ku temu sporo przesłanek. Liderem Chelsea jest nie od dziś ani nawet nie od wczoraj, lecz zdaje się coraz rzadziej znikać w trudnych dla drużyny chwilach, a jego magiczne sztuczki wreszcie są związane stricte z futbolem. W potyczkach ligowych Eden 17-krotnie wpisywał się na listę strzelców oraz 11-krotnie asystował przy golach kompanów z murawy. Nie są to może statystyki kosmiczne (wciąż może je poprawić, gdyż przed nim jeszcze jeden występ), ale z pewnością wystarczające, by zyskać moją sympatię, która owocuje wyróżnieniem w niniejszym zestawieniu.

    Nie mogłem też pominąć Raheema Sterlinga, który z konieczności został przeze mnie przekwalifikowany na ofensywnego pomocnika, jak czyni zresztą niekiedy Gareth Southgate, korzystając z usług 24-latka. Gdyby nie kontuzja, przez którą Kevin de Bruyne stracił połowę rozgrywek 2018/19, pozycja ta byłaby zapewne zarezerwowana właśnie dla niego. Wspomniany wcześniej Anglik niczym jednak nie odstaje, co udowadniają jego liczby: 14 goli oraz 15 asyst w samej tylko Premier League (dziś rozegra jeszcze jedno spotkanie). Zawodnik Manchesteru City był pierwszoplanową postacią w zeszłosezonowym sukcesie klubu, a i w tym robi, co może, by pomóc zespołowi w obronie tytułu mistrzowskiego. Aby misja zakończyła się sukcesem, Sterling będzie musiał wspiąć się na absolutne wyżyny swoich umiejętności.

    Pierwszym ogniwem wyborowego duetu napastników jest kapitan reprezentacji Anglii - Harry Kane. Zawodnik Tottenhamu jest według mnie "dziewiątką" kompletną, co w przyszłości pozwoli mu na pobicie rekordu Alana Shearera. Podstawowym warunkiem jest oczywiście pozostanie na Wyspach przez znakomitą większość kariery, co w związku z podpisaniem długoterminowego kontraktu z klubem z Londynu jest całkiem możliwe. W 2018 roku lider Kogutów zdobył w lidze 25 bramek i choć dał sobie wydrzeć koronę króla strzelców, to po raz kolejny dał świadectwo swojej klasy. Nie ukrywam, iż Kane jest aktualnie jednym z moich ulubionych piłkarzy i w niemal każdym występie dodatkowo potęguje moją sympatię.

    Ostatnim członkiem mojej drużyny roku Premier League jest natomiast Pierre-Emerick Aubameyang, który występuje na angielskich boiskach od lutego. W 26 ligowych spotkaniach w barwach Arsenalu ustrzelił 23 gole, co bez wątpienia zasługuje na uznanie. Jest jednym z topowych specjalistów od karania defensyw rywali i mimo swoich ograniczeń, a także boiskowego minimalizmu, znajduje się w gronie najbardziej elektryzujących zawodników angielskiej ekstraklasy. Moim zdaniem, Gabończyk stał się także najlepszym wzmocnieniem spośród piłkarzy przybyłych na Wyspy w minionym roku.

    Postanowiłem wyróżnić też menedżera, który w moim mniemaniu w minionych 12 miesiącach wykonywał swoją pracę najlepiej. Mimo grudniowych perypetii, wybór mógł być tylko jeden, a jest nim, rzecz jasna, Pep Guardiola. Pasjonat futbolu, innowator i człowiek żyjący piłką 24 godziny na dobę udowodnił, że Anglia mu nie straszna, a jego filozofia w zderzeniu z Premier League wcale nie jest skazana na porażkę. W niebieskiej części Manchesteru stworzył potwora, który przez znakomitą większość roku dominował i patrzył na resztę stawki z góry. Katalończyk zyskał moje względy kosztem Eddiego Howe'a, Mauricio Pochettino, Rafy Beniteza oraz Chrisa Hughtona.

    Wiadomo jak to bywa z drużynami marzeń, połączenie najlepszych zawodników nie zawsze daje oczekiwane skutki. Sądzę jednak, iż wybrany przeze mnie zespół liczyłby się w rywalizacji o najwyższe cele, choć nie przesądzam, czy faktycznie byłby w stanie cokolwiek osiągnąć.

    Jak wyglądałaby Wasza jedenastka roku Premier League?

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo
    pokaż całość

    •  

      @StaXik: Z wiekszością wborów i argumentów się zgadzam (np. Trippier zamiast Walkera,czy Ederson zamiast Alissona - ale tu tak jak napisałeś dlatego że oceniamy rok a nie pół sezonu). Trochę nie pasuje mi wybór Guardioli. Ok, wygrał ligę w cuglach, bez dwóch zdań za poprzedni sezon należy mu się uznanie, ale jesli chodzi o rok kalendarzowy to jednak Klopp. Po pierwsze nic z Guardiolą nie przegrał, po drugie bardzo trafne transfery, nie tylko pod względem pozycji które wymagały wzmocnienia ale i doboru piłkarzy którzy mają przyjść.

      Jeszcze kilka słów na temat Fernandinho. Niektórzy piszą o nim, że najbardziej niedoceniany, wg mnie był najbardziej przecenianym, ale muszę uderzyć się w pierś. Fanem nie jestem, ale ostatnie mecze City bez niego pokazały ile znaczy dla drużyny. I tu też kamyczek do ogródka Pepa, że nie znalazł żadnego zastępcy.
      pokaż całość

      +: StaXik
    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Jesteśmy równo na półmetku sezonu Premier League. Sprawdźmy, co wydarzyło się w 19. serii gier!

    1. Liverpool powiększył swoją przewagę nad wiceliderem i stał się czwartym zespołem w historii, który w połowie rozgrywek pozostawał niepokonany.

    2. Tottenham zdobył 11 bramek w poprzednich dwóch spotkaniach, co zrobiło spore wrażenie, lecz przede wszystkim pomogło Kogutom we wdrapaniu się na drugi stopień podium.

    3. Manchester City męczył się z Leicester w Pucharze Ligi (ostatecznie wygrał po rzutach karnych), męczył się i w lidze, lecz tym razem poległ, przegrywając drugi mecz z rzędu w Premier League pierwszy raz od 2 lat.

    4. Chelsea udowodniła, iż potrafi grać w Boxing Day - w tych okolicznościach jest niepokonana od 14 występów.

    5. Arsenal tylko zremisował z Brighton i w dziewiątym kolejnym wyjazdowym meczu ligowym stracił gola - to najdłuższa seria klubu od 2010 roku, kiedy licznik zatrzymał się na 11 starciach.

    6. Manchester United wygrał drugie spotkanie pod wodzą Ole Gunnara Solskjaera, który stał się piątym szkoleniowcem w historii Czerwonych Diabłów, który uzbierał 6 punktów w 2 pierwszych kolejkach swojej pracy.

    7. Leicester w odstępie czterech dni pokonało dwóch przedstawicieli czołowej szóstki (Chelsea i Manchester City), co poprzednio zajęło mu 19 meczów z tego typu rywalami.

    8. Everton szybko pozbierał się po laniu od Tottenhamu i tym razem sam 5-krotnie trafiał do bramki rywala w wyjazdowym starciu angielskiej ekstraklasy, co ostatnio udało mu się w 1996 roku.

    9. West Ham uzbierał w grudniu 15 punktów, co jest klubowym rekordem pod względem zdobyczy w jednym miesiącu rywalizacji na poziomie Premier League.

    10. Watford ulegał przeciwnikom w 3 z poprzednich 5 domowych spotkań, lecz i tak utrzymał miejsce w górnej części tabeli.

    11. Wolverhampton przegrało 1 mecz rozgrywany w Londynie na 8 ostatnich okazji i chyba mało kto spodziewał się, iż zaledwie zremisuje z zamykającym wówczas stawkę Fulham.

    12. Bournemouth poległo różnicą 5 goli pierwszy raz od 2013 roku i starcia z Szerszeniami, jeszcze na poziomie Championship.

    13. Brighton niby ledwie aspiruje do miana średniaka, lecz w starciach na własnym stadionie jest niemal bezbłędne - przegrało tylko 2 z poprzednich 12 ligowych spotkań.

    14. Crystal Palace oddało 31 strzałów - najwięcej od sezonu 2003/04 - by bezbramkowo zremisować z Cardiff.

    15. Newcastle nie miało żadnych szans na Anfield, gdzie ponieśli najdotkliwszą porażkę od grudnia 1987 roku.

    16. Southampton straciło w tym sezonie 15 punktów z pozycji prowadzącego w danym meczu - więcej niż jakakolwiek inna drużyna.

    17. Cardiff nie wygrało w Boxing Day od 5 spotkań, lecz Neil Warnock od 10 meczów jest niepokonany na Selhurst Park.

    18. Burnley w 19 kolejkach tego sezonu straciło 41 bramek, czyli o 2 więcej niż w całej poprzedniej kampanii.

    19. Dzięki remisowi z Wilkami, Fulham po 8 seriach gier odbiło się od dna ligowej tabeli.

    20. Huddersfield jest czwartym zespołem w historii rozgrywek, który przegrał 6 spotkań w jednym miesiącu kalendarzowym.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    18. seria gier Premier League dobiegła końca! Co ciekawego wydarzyło się na angielskich boiskach tym razem?

    1. Tylko dwie drużyny w historii uzbierały na tym etapie sezonu więcej punktów niż obecnie ma ich na koncie Liverpool, który nie przegrał od 10 spotkań wyjazdowych, co jest jego najlepszą serią od 1992 roku.

    2. Manchester City poległ 2-krotnie w ostatnich 3 ligowych meczach - tyle samo, ile w przypadku 61 poprzednich, a sobotnia porażka z Crystal Palace była pierwszą doznaną w domowym starciu z ekipą spoza TOP 6 od lutego 2016.

    3. Po raz czwarty w historii Premier League, Tottenham w potyczce wyjazdowej strzelił 6 goli i, co ciekawe, 2-krotnie uczynił to mierząc się z drużynami prowadzonymi przez Marco Silvę.

    4. Drugi raz na przestrzeni 4 spotkań rozgrywanych na Stamford Bridge Chelsea nie zdołała zdobyć bramki i przegrała pierwszy mecz ligowy na własnym obiekcie w tym sezonie.

    5. Pewnie wygrał natomiast Arsenal, który prowadził do przerwy z Burnley, co ostatnio udało mu się w pożegnalnej kolejce Arsene’a Wengera.

    6. Efektowny debiut na ławce trenerskiej Manchesteru United zaliczył Ole Gunnar Solskjaer, lecz nie jest to żaden ewenement, gdyż od odejścia na emeryturę Sir Alexa Fergusona 4 z 5 nowo zatrudnionych menedżerów było świadkami zdobycia przez drużynę minimum 3 goli (w przypadku Moyesa i Giggsa były to 4 trafienia, a Mourinho 3).

    7. Watford pokonał West Ham, kończąc niechlubną serię 7 spotkań bez zachowania czystego konta w Premier League.

    8. Wygrało także Bournemouth, które jest liderem w dość nietypowej klasyfikacji - jego przeciwnicy w obecnie trwających rozgrywkach aż 5-krotnie oglądali czerwone kartki i kończyli mecze w osłabieniu.

    9. Leicester niespodziewanie ograło Chelsea, a duet Vardy-Maddison po raz kolejny dał o sobie znać (napastnik w 15 starciach z przedstawicielami czołowej szóstki zdobył 13 bramek, a pomocnik wykreował w tym sezonie aż 41 okazji do wpisania się na listę strzelców).

    10. Wolverhampton dość przeciętnie radzi sobie na Molineux, gdyż przegrało tam 4 z poprzednich 6 meczów w Premier League.

    11. Everton nie wygrał od 5 kolejek, w czym nie pomaga dyspozycja Jordana Pickforda - żaden inny zawodnik nie popełnił więcej błędów (3) prowadzących bezpośrednio do utraty gola.

    12. Zakończyła się świetna passa West Hamu, lecz 2 porażki w 9 spotkaniach to w przypadku Młotów bilans więcej niż dobry.

    13. Chris Hughton nigdy nie doświadczył smaku zwycięstwa, kiedy Brighton mierzyło się z Bournemouth, więc sobotnia przegrana nie jest dla niego żadnym szokiem.

    14. Zaskoczyło za to Crystal Palace, które do wbicia Manchesterowi City 3 goli potrzebowało zaledwie 3 celnych strzałów.

    15. Newcastle nie poległo od 4 kolejek, lecz remis z zamykającym tabelę Fulham powinien być traktowany jako zbędna strata punktów.

    16. Ralph Hasenhuttl zanotował 2 zwycięstwa w 3 meczach za sterami Southampton, czyli zaledwie 1 mniej niż jego poprzednik w 22 próbach.

    17. Cardiff znów przegrało, a Neil Warnock doznał 50. porażki w Premier League, co zajęło mu 92 spotkania - tylko 3 menedżerów w historii potrzebowało mniej.

    18. Burnley nie jest w stanie opuścić strefy spadkowej, lecz notując najgorszy bilans punktowy w najwyższej klasie rozgrywkowej od 1970 roku nie może oczekiwać cudów.

    19. Huddersfield doznało porażki w 9 z poprzednich 12 meczów na własnym stadionie i zdobyło w nich zaledwie 4 bramki.

    20. Fulham wprawdzie zachowało pierwsze czyste konto w Premier League od kwietnia 2014 roku, lecz samo także nie zdołało strzelić gola i ani drgnęło z dna.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    17. seria gier angielskiej ekstraklasy już za nami! Co wiemy po jej rozegraniu?

    1. Liverpool okazał się lepszy w Derbach Anglii i zanotował najwyższą domową wygraną z Manchesterem United w Premier League od 2011 roku.

    2. Manchester City wraca na zwycięską ścieżkę, a Raheem Sterling udowadnia, że ma głowę na karku, strzelając 2. gola w Premier League tą częścią ciała (pierwszego zdobył w 2015 roku).

    3. Bramki w doliczonym czasie gry potrzebował Tottenham, by zwyciężyć 100. ligowy mecz pod wodzą Mauricio Pochettino.

    4. Chelsea ograła Brighton, a Willian stał się 3. Brazylijczykiem, który wziął udział przy 50 trafieniach w Premier League.

    5. Arsenal po raz 17. w tym sezonie nie prowadził do przerwy, lecz po końcowym gwizdku był na minusie pierwszy raz od 22 spotkań.

    6. Aż do 36 strzałów dopuściła defensywa Manchesteru United w starciu z Liverpoolem - to najwięcej od kiedy prowadzi się statystyczne bazy danych, a więc od sezonu 2003/04.

    7. Wilki wygrały trzecie spotkanie z rzędu, do czego przyczyniła się bramka zdobyta przez Jimeneza - piąta w tym sezonie, piąta zdobyta na Molineux.

    8. Od momentu przyjścia na Etihad Stadium Pepa Guardioli nikt nie strzelił Obywatelom więcej goli w Premier League od Evertonu, lecz ten sobotni był jedynie honorowym.

    9. West Ham wygrywa, a Snodgrass, mający udział przy 5 trafieniach zespołu w poprzednich 4 występach, nawiązuje do swoich najlepszych chwil w ekstraklasie, kiedy był liderem Hull City.

    10. Watford zwyciężył w lidze pierwszy raz od października, a Domingos Quina stał się najmłodszym zdobywcą bramki (19 lat i 27 dni) dla Szerszeni w Premier League.

    11. Bournemouth straciło 16 goli w ostatnich 7 kolejkach i nadal nie potrafi wyjść z dołka.

    12. Formą nie imponuje też Leicester, które nie wygrało ani jednego z poprzednich dziesięciu spotkań ligowych rozgrywanych w Londynie.

    13. To niewiarygodne, ale Brighton w całej historii swoich występów w Premier League tylko 6 razy poległo na własnym stadionie - 5-krotnie z przedstawicielami żelaznej TOP 6.

    14. Newcastle, po raz pierwszy od 2012 roku, pozostaje niepokonane od 4 ekstraklasowych meczów poza St James’ Park.

    15. Luka Milivojevic po raz kolejny potwierdził swoją wartość dla drużyny Crystal Palace, a od jego debiutu żaden zawodnik Orłów nie strzelił więcej goli w Premier League od niego.

    16. Cardiff pierwszy raz w tym sezonie zdobyło dwie bramki w jednym meczu, co poprzednio udało się Walijczykom w 2014 roku, lecz i tak poległo w starciu z Watfordem.

    17. Southampton wygrało pierwsze spotkanie od września, notując 3 trafienia po uderzeniach piłki głową.

    18. Po raz 3. w tej kampanii, Burnley nie było w stanie oddać celnego strzału przez 90 minut gry.

    19. Od startu rozgrywek 2017/18, Huddersfield aż 29-krotnie zagrało “na 0” z przodu - żadna inna drużyna nawet nie zbliżyła się do tej liczby.

    20. Fulham straciło już 42 gole (słownie: czterdzieści dwa) - z tak mocarną defensywą trudno myśleć o utrzymaniu.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    WSZYSTKIE BRAMKI LM z dzisiaj (polski komentarz)

    Grupa E
    Benfica [1]:0 AEK Ateny - Alex Grimaldo, r. wolny + powtórki
    Ajax 0:[1] Bayern Monachium - Robert Lewandowski + powtórki / wersja TVP
    Ajax [1]:1 Bayern Monachium - Dusan Tadić + powtórki / wersja TVP
    Ajax [2]:1 Bayern Monachium - Dusan Tadić x2, r. karny
    Ajax 2:[2] Bayern Monachium - Robert Lewandowski x2, r. karny
    Ajax 2:[3] Bayern Monachium - Kingsley Coman + powtórki
    Ajax [3]:3 Bayern Monachium - Nicolas Tagliafico + powtórki

    Grupa F
    Manchester City 0:[1] Hoffenheim - Andrej Kramarić, r. karny
    Manchester City [1]:1 Hoffenheim - Leroy Sane, r. wolny + powtórki
    Manchester City [2]:1 Hoffenheim - Leroy Sane x2 + powtórki

    Szachtar Donieck [1]:0 Olympique Lyon - Junior Moraes + powtórki
    Szachtar Donieck 1:[1] Olympique Lyon - Nabil Fekir + powtórki

    Grupa G
    Viktoria Pilzno [1]:0 Roma - Jan Kovarik + powtórki
    Viktoria Pilzno 1:[1] Roma - Cengiz Under + powtórki
    Viktoria Pilzno [2]:1 Roma - Tomas Chory + powtórki
    Real Madryt 0:[1] CSKA Moskwa - Fyodor Chalov + powtórki
    Real Madryt 0:[2] CSKA Moskwa - Georgi Shchennikov + powtórki
    Real Madryt 0:[3] CSKA Moskwa - Arnor Sigurdsson + powtórki

    Grupa H
    Valencia [1]:0 Manchester United - Carlos Soler + powtórki
    Valencia [2]:0 Manchester United - Phil Jones, sam. + powtórki
    Valencia 2:[1] Manchester United - Marcus Rashford + powtórki
    Young Boys [1]:0 Juventus - Guillaume Hoarau, r. karny
    Young Boys [2]:0 Juventus - Guillaume Hoarau x2 + powtórki
    Young Boys 2:[1] Juventus - Paulo Dybala + powtórki

    #mecz #golgif #ligamistrzow #benfica #aek #ajax #bayernmonachium #manchestercity #hoffenheim #szachtar #lyon #pilzno #asroma #realmadryt #cska #valencia #united #youngboys #juventus
    pokaż całość

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Trzecia seria gier w przeciągu tygodnia z małym okładem już za nami. Co wiemy po 16. kolejce Premier League?

    1. Jedynym niepokonanym na polu bitwy pozostał Liverpool, który korzystając z hat-tricka Salaha wskoczył na najwyższy stopień podium.

    2. Manchester City uległ w lidze po raz pierwszy od 22 spotkań, a Guardiola po raz trzeci przegrał z Chelsea w angielskiej ekstraklasie - więcej niż z jakąkolwiek inną drużyną.

    3. Tottenham uzbierał dotąd 36 punktów, co jest najlepszym wynikiem na tym etapie sezonu w historii występów klubu w Premier League.

    4. Chelsea pokonała mistrza, lecz początek meczu wcale obiecujący nie był - gol zdobyty przez Kante w 45. minucie był pierwszym uderzeniem na bramkę w wykonaniu The Blues tego wieczoru (poprzednio tak długie oczekiwanie na strzał przydarzyło im się w sezonie 2006/07).

    5. Emery lubi dokonywać zmian w przerwie spotkania, a w obecnie trwającej kampanii zdecydował się na to aż 14-krotnie - więcej niż jakikolwiek inny menedżer w stawce.

    6. Juan Mata zdobył w Premier League 50 bramek i zanotował ponad 50 asyst (może się pochwalić takim dorobkiem jako trzeci Hiszpan po Davidzie Silvie oraz Cescu Fabregasie), a jego Manchester United w efektownym stylu pokonał Fulham.

    7. Everton zdołał doprowadzić do remisu w starciu z Watfordem w doliczonym czasie gry, a trafienie Lucasa Digne jest drugim najpóźniejszym w tej kampanii (Francuz wpisał się na listę strzelców, gdy na zegarze widniało 95:08, a Barkley w meczu przeciwko Czerwonym Diabłom dokonał tego w 95. minucie i 27. sekundzie).

    8. Od startu sezonu 2015/16 Bournemouth strzeliło 8 goli samobójczych - najwięcej spośród ekip występujących w tym czasie w ekstraklasie.

    9. Od powrotu Leicester do najwyższej klasy rozgrywkowej, jego bramkarze podczas starć z Tottenhamem wyciągali piłkę z siatki aż 22 razy.

    10. Wolverhampton po 16 kolejkach ma na koncie 6 zwycięstw, czyli więcej niż podczas całej kampanii 2011/12.

    11. West Ham trzeci raz z rzędu wygrał mecz zdobywając 3 bramki, co ostatnio udało mu się w 1982 roku.

    12. Watford w upływie zaledwie 2 minut i 10 sekund przeszedł od stanu 1:0 do stanu 1:2, lecz nie wywiózł z Goodison Park kompletu punktów.

    13. W poprzednich 3 spotkaniach pomiędzy Brighton a Burnley padł zaledwie 1 gol, na nieszczęście Mew, nie dla nich.

    14. Na fali wznoszącej utrzymuje się Cardiff, które wygrało 4 z ostatnich 5 meczów domowych w Premier League.

    15. Newcastle niby ma barwy czarno-białe, ale po cichu lubi kolor czerwony, gdyż aż 82 kartki tego koloru oglądali jego zawodnicy w historii angielskiej ekstraklasy (jedynie gracze Evertonu i Arsenalu uzbierali więcej).

    16. Crystal Palace przegrało swoje 50. derby Londynu rozgrywane w ramach Premier League, co zajęło im 91 występów.

    17. Burnley zanotowało swoje 4. czyste konto w tym sezonie - dla porównania, w poprzednim sezonie miało ich na tym etapie 8.

    18. Huddersfield z 10 trafieniami legitymuje się najgorszą ofensywną w stawce i otwiera strefę spadkową.

    19. Efekt nowej miotły nie zadziałał i posucha zwycięska Southampton trwa już od 14 meczów we wszystkich rozgrywkach.

    20. Fulham nie potrafi zachować czystego konta od 20 kolejek angielskiej ekstraklasy (biorąc pod uwagę poprzednie przygody The Cottagers w Premier League), a w tym sezonie ligowym straciło już 40 bramek.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20

    Grafika: ZEZO CARTOONS
    pokaż całość

  •  

    Zwycięstwo Chelsea to coś więcej niż 3 punkty. Pokazali że City jest do pokonania i może teraz reszta nie będzie miała pełnych gaci przed meczem z City
    #premierleague #chelsea #manchestercity #mecz

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    Maraton spod znaku Premier League trwa w najlepsze, a do tego przyspiesza. Za nami 15. kolejka zmagań!

    1. Manchester City wciąż przewodzi i legitymuje się najlepszym bilansem bramkowym na tym etapie sezonu od roku 1892 i wyśmienitego wówczas Sunderlandu.

    2. Pierwszy raz od maja 2017 w wyjściowej jedenastce Liverpoolu zabrakło wszystkich członków wielkiej trójcy: Salaha, Mane i Firmino, lecz The Reds pokonali Burnley.

    3. Tottenham pewnie punktuje, a do najwyższej formy wraca Eriksen, który notował asysty w każdym z ostatnich 3 występów ligowych.

    4. Chelsea przegrała drugi mecz wyjazdowy z beniaminkiem z rzędu (wliczając sezon 2017/18), co poprzednio przydarzyło jej się w 1999 roku.

    5. Arsenal jest niepokonany od 20 spotkań we wszystkich rozgrywkach, co jest ich najdłuższą passą od 2007 roku.

    6. Miejsce w czołowej szóstce utrzymuje Everton, a formą na Goodison Park imponuje Richarlison, który zdobył tam 3 bramki przy okazji 3 ostatnich meczów.

    7. Bournemouth wreszcie wygrywa, a Ryan Fraser ponownie błyszczy - Szkot zanotował już 7 asyst, ustanawiając nowy rekord klubu w rozgrywkach Premier League.

    8. Manchester United stracił na Old Trafford 10 goli w 7 spotkaniach, czyli więcej niż przez cały poprzedni sezon, kiedy to piłkę z siatki wyjmowali 9-krotnie w 18 meczach.

    9. W dobrej formie jest za to Leicester, które pierwszy raz od maja 2016 roku nie zaznało porażki w 6 grach z rzędu.

    10. Świetna dyspozycja rezerwowych zapewniła Brighton premierowe ekstraklasowe zwycięstwo w środku tygodnia (wcześniej zanotowali 3 remisy i 3 porażki).

    11. Watford przegrał 3 spotkania z rzędu w Premier League po raz pierwszy od grudnia 2017.

    12. Wilki po raz kolejny udowodniły, iż potrafią radzić sobie z potentatami Premier League i pokonały Chelsea - wcześniej zremisowały z oboma klubami z Manchesteru oraz z Arsenalem.

    13. Łukasz Fabiański obronił 3 z 3 ostatnich rzutów karnych i przyczynił się do zwycięstwa West Hamu.

    14. Newcastle zremisowało z Evertonem za sprawą gola Salomona Rondona, który w poprzednich 3 występach zdobył 4 bramki, czyli tyle samo, ile przy okazji wcześniejszych 18 gier.

    15. Zaha i Milivojevic to zgrane duo - biorąc pod uwagę ostatni i obecny sezon, pierwszy wywalczył najwięcej rzutów karnych (7) spośród wszystkich zawodników w lidze, a drugi najwięcej “jedenastek” wykorzystał.

    16. Cardiff poległo w starciu z West Hamem po zmarnowaniu strzału ze stojącej na 11. metrze piłki oraz słodko-gorzkiej końcówce (honorowy gol zdobyty w 5. minucie doliczonego czasu gry).

    17. Huddersfield znowuż udowodniło, że nie umie w wyjazdy, a od startu poprzedniej kampanii jedynie Brighton i Watford przegrali więcej meczów poza własnym stadionem.

    18. Southampton kontynuuje swój marsz bez zwycięstwa, który, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, trwa już 13 spotkań i jest najdłuższą niechlubną serią Świętych od 1998 roku.

    19. Burnley z jedną z najgorszych ofensyw w stawce objęło prowadzenie w starciu z najlepszą defensywą, lecz ostatecznie i tak poległo.

    20. Ranieri poprowadził Fulham do remisu w rywalizacja z jego byłym klubem, a więc z Leicester, lecz The Cottagers nie odbili się od dna tabeli.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20
    pokaż całość

    •  

      @Jebacca: jednym golem tylko przy założeniu, że będzie 1-0, dwubramkowa różnica daje im awans przy każdym wyniku.

    •  

      @StaXik: Burnley to nie tylko jedna z najgorszych ofensyw PL ale i defensyw (właściwe łatwiej chyba znaleźć gorsze ofensywy niż defensywy w lidze:)). Ale wyszli odważnie na Liverpool trzeba im to oddać, nie było niskiego pressingu w pierwszej połowie.

      @szuchal: z City jest taka rzecz że nie mają jeszcze bezpiecznej przewagi w lidze, a jak przypomnę sobie Bayern Guardioli i City z zeszłego sezonu to wiosna mogą pogubić punkty więc niczego bym nie przesądzał. Trzymam tylko kciuki żeby po bozonarodzeniowo-noworocznym maratonie przewaga CIty nad LFC się nie zwiekszyła. pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Kolejka w 20 zdaniach

    14. seria gier angielskiej ekstraklasy za nami! Jak radzą sobie poszczególne zespoły?

    1. Na szczycie niezmiennie pozostaje Manchester City, którego zawodnicy nie przegrali od 20 ligowych kolejek (wliczając te z zeszłego sezonu) i znów marzą o uzyskaniu miana “The Invincibles”.

    2. Liverpool wygrał derby Merseyside w niesamowitym stylu, po raz 5. w historii Premier League pokonując Everton w doliczonym czasie gry.

    3. Chelsea także potrafi zdobywać bramki w końcówkach meczów (konkretnie w ostatnich 15 minutach), co w tym sezonie udało jej się 12-krotnie - więcej niż komukolwiek innemu.

    4. Arsenal zwyciężył w derbach Północnego Londynu pomimo, iż do przerwy przegrywał - taka sztuka udała mu się poprzednio w 2007 roku.

    5. Harry Kane stał się najskuteczniejszym strzelcem w historii tejże rywalizacji, lecz marne to pocieszenie w kontekście przegranej.

    6. Everton był bliski kontynuowania 3-meczowej serii bez porażki, lecz ostatecznie poległ na Anfield.

    7. Po upływie 981 boiskowych minut Romelu Lukaku wreszcie trafił do siatki, lecz Manchester United zanotował kolejny remis i na 3 punkty czeka już od 3 spotkań.

    8. Leicester jest bezbłędne w domowych starciach z Watfordem i nie inaczej było w zeszłą sobotę, kiedy wygrało 5. ekstraklasowy mecz z Szerszeniami na King Power Stadium.

    9. Bournemouth znów poległo, lecz nie jest to żadną niespodzianką, gdyż, mimo 13 prób, jeszcze nigdy nie pokonało Manchesteru City w starciu ligowym.

    10. Nie lepiej przędzie Watford, który, podobnie jak Wisienki, na triumf w Premier League czeka od 4 kolejek.

    11. Brighton wygrało 2 z 4 ostatnich starć wyjazdowych, czyli tyle samo, ile przy okazji 23 poprzednich meczów poza The Amex.

    12. Wilki nie potrafią wyjść z dołka i pierwszy raz od lutego 2017 przegrały ligowe spotkanie, którego wynik same otworzyły.

    13. West Ham zachował premierowe czyste konto poza London Stadium w tym sezonie, a dodatkowo zanotował efektowne zwycięstwo z Newcastle.

    14. Dziewięciu kolejek i 29 strzałów w starciu z Burnley potrzebowało Crystal Palace do wygrania meczu w Premier League.

    15. Po bardzo dobrym okresie, Newcastle uległo Młotom aż 0:3, co jest jego najwyższą porażką z tym rywalem na St James’ Park w historii (ex aequo z przegraną z 1998 roku).

    16. Święto w Cardiff, gdzie stołeczny klub odniósł drugie domowe zwycięstwo z rzędu, co w najwyższej klasie rozgrywkowej przydarzyło mu się ostatnio w sezonie 1961/62.

    17. Za własnym obiektem nie przepadają za to gracze Huddersfield, którzy na John Smith’s Stadium wygrali jedynie 1 z poprzednich 10 meczów.

    18. Co jednak mają powiedzieć fani Southampton, którzy, jako jedyni w stawce, nie mogli w tym sezonie cieszyć się z triumfu w swoim mieście?

    19. Burnley zawitało do strefy spadkowej, lecz jeśli wygrywasz zaledwie 2 z 14 spotkań, to nie możesz się takiemu stanowi rzeczy dziwić.

    20. Fulham już 35 razy wyciągało piłkę z własnej siatki i wyrównało swój niechlubny rekord z 1959 roku, dotyczący strat po 14 kolejkach gier na najwyższym szczeblu.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo i #kolejkaw20
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #arsenal #manchesterunited #united #liverpool #lfc #tottenham #manchestercity #chelsea #zycienaokraglo #kolejkaw20
    pokaż całość

  •  

    Złoty Mężczyzna rodem z Jamajki

    Mimo ukończonych zaledwie 23 lat ma na koncie 286 występów w seniorskiej piłce klubowej oraz 47 w dorosłej Reprezentacji Anglii. Jest postacią niejednoznaczną, wielobarwną i skrajnie różnie postrzeganą. Przez wielu wielbiony, przez wielu znienawidzony. Obiektywnie trzeba jednak przyznać, że Raheem Sterling jest jednym z najbardziej wpływowych i kluczowych zawodników angielskiej ekstraklasy. W eksperckich kuluarach zastanawiają się nawet, czy nie jest on obecnie najlepszym jej graczem.

    I w żadnym wypadku nie są to rozważania snute na wyrost. Urodzony na Jamajce skrzydłowy niebywale rozwinął się pod skrzydłami Pepa Guardioli, czego efekty mogliśmy podziwiać już w zeszłym sezonie, kiedy jego bilans był absolutnie wybitny: 23 gole oraz 17 asyst w 46 meczach. W obecnych rozgrywkach, w 17 występach miał udział przy 16 bramkach zdobytych przez Manchester City i ani myśli o spoczęciu na laurach.

    Śmiało można stwierdzić, że Sterling przemienił się ze Złotego Chłopca (oficjalnie był nim w 2014 roku) w Złotego Mężczyznę, a kwota zapłacona Liverpoolowi w 2015 roku - 40 milionów euro + bonusy - okazała się w pełni uzasadnioną i trafioną decyzją. Potwierdzają to nie tylko jego statystyki, lecz także wartość rynkowa, gdyż według portalu Transfermarkt jest on obecnie wart ponad 2 razy więcej - 90 milionów euro.

    Czy w trwającym sezonie ma szansę powtórzyć lub poprawić swój bilans z zeszłej kampanii? Jak pokazują liczby, jak najbardziej!

    Reprezentant Anglii oddaje w lidze średnio 2,5 strzału na mecz, co skutkuje zdobywaniem 0,6 bramki na każdy występ. Wprawdzie drybluje mniej (3,3 próby na spotkanie) i ze słabszą skutecznością (1,6), lecz znacznie poprawił statystykę kluczowych podań (2,3 do 1,7 na korzyść aktualnych rozgrywek). Przekłada się to na wypracowane asysty, których ma minimalnie więcej, biorąc pod uwagę średnią. Wszystko to sprawia, iż Sterling jest liderem klasyfikacji kanadyjskiej wyprzedzając między innymi klubowego kompana Aguero, lidera Chelsea - Hazarda czy króla strzelców zeszłej kampanii - Salaha.

    Wymienianie skrzydłowego Manchesteru City w kontekście dywagacji na temat najlepszego zawodnika ligi absolutnie nie powinno więc dziwić. Nie bez powodu też jest jedną z najjaśniej świecących gwiazd w konstelacji z Etihad Stadium i spycha w cień sprowadzonego latem Mahreza.

    Przyznam, że bardzo długo nie byłem fanem talentu Raheema i deprecjonowałem jego umiejętności. Nie ma co ukrywać, miałem ku temu powody, lecz dziś nie sposób już odmawiać mu przydatności dla drużyny. Nie jestem wprawdzie skłonny przyznać, że jest on najbardziej wartościowym graczem Premier League, lecz na pewno plasuje się w ścisłej czołówce. Do tego ma przed sobą wiele lat kariery - tak w klubie, jak i w reprezentacji - i niewykluczone, że sięgnie szczytu. Na ten moment uważam, że jest tego zdecydowanie bliżej niż dalej. Kluczowe nie będą jednak nogi, a głowa.

    Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem.

    Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo
    Dzięki!

    #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #manchestercity #zycienaokraglo
    pokaż całość

  •  

    #stostadionow #premierleague #westham #manchestercity

    Miniona sobota to wypad na do parku olimpijskiego, gdzie zamknąłem pierwsza dziesiątkę odwiedzonych obiektów. Przed przejęciem stadionu przez "Młoty" była to m.in. główna arena igrzysk olimpijskich w 2012 roku, lekkoatletycznych mistrzostw świata, a także mistrzostw świata w rugby. To nie tylko stosunkowo nowy stadion - właściciele West Hamu wspólnie z władzami miasta musieli go nieco odnowić i dostosować pod kątem wydarzeń stricte piłkarskich. Przerobiono trybuny, cześć z nich wysuwana jest na czas meczów, a do tego stadion zmienił barwy na zewnątrz i w środku. Trudno powiedzieć o nim złe słowo - jedynym minusem może być pewna odległość od pierwszych rzędów krzesełek do murawy, zupełnie inaczej niż na większości stadionów, gdzie przeciętny kibic nie miałby problemów z podbiegnięciem do zawodników i przerwaniem widowiska. Mimo to byłem bardzo pozytywnie zaskoczony widocznością, tak z niższych, jak i wyższych rzędów trybun. Całość robi ogromne wrażenie.

    A jakie spotkanie oglądałem? No cóż, bardzo jednostronne. Do Londynu przyjechał obecny mistrz Anglii i lider tabeli, Manchester City Pepa Guardioli. Rożnicę w klasach było widać od samego początku, a efektem tego bramka Davida Silvy już w jedenastej minucie. Szybko poprawił Sterling (19') i spotkanie w zasadzie do końca toczyło się pod dyktando "The Citizens". Jeszcze jedna bramka wpadła przed przerwa i jedna w końcówce doliczonego czasu gry, obie autorstwa Leroya Sane. I o ile oglądanie tak silnej drużyny to czysta przyjemność, to bardzo żałuję, ze aż cztery razy piłkę z siatki musiał wyjmować Fabiański, który moim zdaniem mocno przerasta drużynę West Hamu, choć i on nie ustrzegł się błędu w tym spotkaniu.

    Co zapamiętam z wizyty na tym obiekcie? Wszystko pachnie nowością, choć to chyba bardziej zasługa odświeżenia niż samego stadionu, "I'm forever blowing bubbles" na 60 tysięcy gardeł oraz bez wątpienia wspaniałą grę drużyny gości.

    London Stadium, Londyn, 24.11.2018
    Premier League, 13 kolejka
    West Ham United 0:4 Manchester City
    11' David Silva (1:0)
    19' Raheem Sterling (2:0)
    34' Leroy Sane (3:0)
    90' Leroy Sane 4:0

    Widzów: 56,886

    Bilet kosztował 75 funtów, była to jedna z wyższych kategorii, ale jaka dokładnie to nie wiem, bo tym zajął się znajomy.

    https://youtu.be/memT8aTIwDQ - I'm forever blowing bubbles

    Do tego kilka zdjęć w komentarzach :)

    Na razie w zasięgu wzroku nie mam żadnych kolejnych meczów - wciąż czekam na rozegranie drugiej i losowanie trzeciej rundy FA Cup, poza tym nie zapowiada się na cokolwiek w tym roku.
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #manchestercity

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,1:0,0:0

Archiwum tagów