•  

    "Bodhisattwa to właśnie Ty" - mistrz Joeng Hye SSN - kilka słów o trudnym czasie pandemii:

    "W czasach kryzysu, jaki dany jest nam aktualnie przeżywać, wielka sprawa życia i śmierci nabiera szczególnego znaczenia i realności. Ogarnia nas uczucie zagubienia, bezradności i zagrożenia. To, co się dzieje dookoła, tak mocno zachwiało naszym życiem i wszystkim, co do tej pory wydawało się jego stabilnym fundamentem i wiarygodnym systemem odniesienia, że dominacja lęku w nas często osiąga skalę, z którą trudno sobie poradzić. Czujemy, jakby brało nas w objęcia coś, co trudno przyjąć, ale również niemożliwym jest odrzucić. Zupełnie jak w klasycznym konganie:

    “Jeśli cały wszechświat płonie, jakiego rodzaju samadhi użyjesz, by uniknąć spłonięcia?”

    Wydawałoby się, że to pytanie stawia przed nami zadanie niemożliwe do przejścia. Jak możesz uniknąć spłonięcia, skoro wszystko jest ogniem? Czy jest coś, co nie może spłonąć? Z podpowiedzią przychodzi mistrz zen Man Gong mówiąc: “Nawet jeśli ten świat eksploduje, każdy posiada tę jedną jasną i czystą rzecz, która nigdy nie zniknie. Ta rzecz czasem śni, czasem czuwa. Czym ona jest?”

    Budda nie próbował nikogo pocieszać w konwencjonalny sposób. Gdy odchodził z tego świata, zostawił swoim uczniom bardzo prostą, ale bezkompromisową instrukcję: “Wszystko jest nietrwałe, mocno się starajcie”. I tutaj pojawia się jasna perspektywa: chociaż wszystko przemija, warto się starać. Dharma, jaką się z nami podzielił, jest wyzwaniem rzuconym życiu i śmierci. Zdecydowanie nie jest jeszcze jednym gadżetem złożonym na ołtarzu małego, ograniczonego ja, którego siłą napędową jest konsumpcja i kruche, jak widzimy, poczucie bezpieczeństwa. Aktualny kryzys pokazuje, że wystarczy zabrać nam nasze zabawki i w niemiły sposób przerwać imprezę, by wpędzić nas w panikę i podkopać poczucie sensu wszystkiego.

    Lęk ostatecznie nie jest ani dobry ani zły i często potrafi być sprzymierzeńcem, budząc naszą uważność w sytuacjach zagrażających zdrowiu lub życiu naszemu lub innych. Jednak gdy wymyka się spod kontroli i bezwarunkowo determinuje nasze relacje ze światem, łatwo z gościa zamienia się w złodzieja, zawłaszczając wolną i nielgnącą do niczego przestrzeń pierwotnego umysłu. Jest on właściwie stałym komponentem naszego uwarunkowanego umysłu i wraz z wieloma innymi powoduje, że ten właśnie umysł, pełen emocjonalno - mentalnych, mieszających się ze sobą nurtów, bardzo łatwo staje się przeszkodą i niszczy pierwotną niedualność, oddzielając nas od rzeczywistości naszej prawdziwej natury i zasłaniając tę jedną rzecz, na którą wskazuje Man Gong i której całe swoje życie poświęcił Budda.

    Jeden z najważniejszych tekstów wspierających praktykę zen, “Sutra Serca”, zawiera bardzo ciekawy i krzepiący przekaz:

    “Dla bodhisattwy zagłębionego w pradżnia paramicie umysł nie jest przeszkodą. Gdy nie ma przeszkód, żaden lęk nie istnieje”
    W zen mówimy: “umysł jest buddą” i jako taki z pewnością nie jest przeszkodą, lecz nauczycielem i przewodnikiem. Musimy jednak przypominać mu o tym, budząc go do przypominającej lustro czystej natury pradżni, wolnej od lęku i wszelkich przeszkód.

    Cóż więc możemy zrobić? Moja rada jest prosta: ukryjmy się pod ścieżką, odwiedzajmy tak często, jak to możliwe, swoją poduszkę medytacyjną, kultywujmy związek ze swoją prawdziwą naturą, używając budzika - formalnych środków treningu. Jeśli z oddaniem i determinacją wglądamy w swój umysł pytając “co to jest?”, złudne zasłony rozstępują się ukazując przenikającą nas żywą i świetlistą ciszę, gdzie życie i śmierć, zysk i strata, zdrowie i choroba to tylko chwilowi goście w naszym pierwotnym domu. To źródło naszej prawdziwej duchowej siły.

    Użyjmy jej, żeby zatroszczyć się o innych. Szczególnie w dzisiejszych czasach zapotrzebowanie na aktywne współczucie jest nieograniczone i pracy nie brakuje dla nikogo. Praktykowanie dobra zawsze w równym stopniu uszczęśliwia obie strony. Ponieważ wszystkie rzeczy są naszymi nauczycielami, koronawirus nie jest wyjątkiem. To trudny i niebezpieczny nauczyciel, ale być może przez to najlepszy. Wszystko jest nietrwałe, więc on również nie jest wyjątkiem i interview, jakie zafundował ludzkości, pewnego dnia dobiegnie końca. To, co z niego zrozumiemy i jacy wyjdziemy z tej konfrontacji, zależy jednak od nas. Czy powrócimy do naszych snów, czy obudzeni do szpiku naszej istoty stworzymy świat miłości, mądrości i współczucia?

    Nasze schronienie: Budda, Dharma, Sangha to nie są puste słowa, ale żywa pomoc, która nieustannie wyciąga do nas swoją dłoń. Jeśli wyciągniesz swoją, dostaniesz jej potężne wsparcie, i odkryjesz, że zagłębiony w pradżnia paramicie(mądrość powstająca z doświadczenia wglądu i zrozumienia. Jest jedną z sześciu paramit), wolny od lęku bodhisattwa to właśnie TY!"

    #buddyzm #zen #medytacja #filozofia
    pokaż całość

    źródło: cdn.theatlantic.com

  •  

    widzę, że nie można tak o po prostu ludziom mówić o medytacji. Patrzą na was wtedy jak nawiedzonego, jak na debila i śmieją się bo myślą, że odjebało mi XD

    Nikt z mojego otoczenia nie bierze pod uwagę tego, że każdy młody człowiek w dzisiejszych czasach jest tak otoczony technologią i bodźcami, że jego głowa jest non stop przeciążona. Medytacja ma mi pomóc powrócić na ten prawidłowy tor aby mój mózg wiedział co gdzie jak i z czym a nie taka gonitwa myśli.

    #przemyslenia #medytacja
    pokaż całość

    •  

      @KrolWlosowzNosa:

      Wiesz, ja choruje na depresję, jestem buddystą i medytuję już kilka lat i nie miałem nigdy żadnych nieprzyjemności, czy też pogorszenia - przeciwnie, medytacja bardzo mi pomogła i całkowicie zmieniła moje życie. Ale uczciwie trzeba mówić też o tym, że takie sytuacje jak te z atakami się zdarzają i trzeba mieć to na uwadze, że to nie jest takie hop siup skupianie się na oddechu i relaksik ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Co do przygotowania i korpomedytacji, no to właśnie o tym mówiłem - żeby zapisać się na rzetelny kurs, najlepiej w ośrodku medytacyjnym, bo źle poprowadzona medytacja może przynieść więcej szkody niż pożytku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @ruszka: zgoda & zgoda ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Powodzenia i spokoju w sercu!

    • więcej komentarzy (21)

  •  

    Wow, wczoraj na początku sesji #medytacja zrobiłem sobie 4 rundy oddychania z metody #wimhof. Dawno nie miałem tak intensywnej pod względem skupienia i spokoju medytacji. Same oddechy działają dość mocno i człowiek czuje się prawie jakby kreskę wciągnął, natomiast po nich niesamowity spokój i znacznie zwiększona uważność całego ciała oraz bodźców. Działa to tak dobrze i mocno, że trochę obawiam się, że w przyszłości mogę się uzależnić od tego i nie móc skupić umysłu bez takiej sesji oddechów, no ale spróbowałem dopiero raz i może był to po prostu efekt świeżości i nowej techniki. Będę testował i raportował co jakiś czas. #buddyzm pokaż całość

  •  

    Spędzam wspaniały czas. Cały maj wolny po odejściu z jednej pracy i w oczekiwaniu na kolejną, którą zaczynam 01.06.
    Nie myślę, że maj się kończy, cieszę się, że te kilka dni jeszcze przede mną, a potem nowe wyzwania.

    Dziś zastanawialem się dlaczego w tym miłym okresie czas tak szybko pędzi. Mimo, że wstaje o 7, miewam sporo zajęć, to popołudnie nadchodzi tak szybko, podobnie jak biegnie tydzień za tygodniem. Coś zupełnie odwrotnego w stosunku do tygodnia pracy, którego czasem każda godzina trwa wieczność. I przypomniały mi się słowa mojego Mistrza, człowieka o wielkiej, naturalnej mądrości, Ajahna Chah. To jest jak z naszymi stanami, naszymi emocjami. Te przyjamne, wesołe, spokojne puszczami łatwo, nawet nie widzimy jak przelewają nam się przez palce, zaś te mniej przyjemne, okraszone niepokojem, lękiem, gniewem, tych się trzymamy, te nadto zasilamy , bo tymi uwielba żywić się nasz pogubiony umysł. A dzieje się tak tylko dlatego, że nieprzyjemne stany umysłu chcemy jak najszybciej oddalić od siebie, co tylko je wzmacnia. Jedyne co powinniśmy, to podejść do nich z serdecznością, otwartością i miłością identyczną jak w stosunku do tego co określamy jako przyjemne. Bo przecież czas dobry i czas zły, też jak wszystko przeminie.

    Poniżej fragment słów Ajahna Chah

    Dlaczego tak się dzieje, że nieprzyjemne stany umysłu są trudne do zauważenia, podczas gdy te przyjemne widzimy z łatwością? Kiedy dowiadczam szczęścia lub przyjemności, widzę, że jest to coś nietrwałego, ale kiedy jestem nieszczęśliwy, trudniej jest mi to zauważyć (tą nietrwałość).
    Ajahan Chah: Myślisz w kategoriach tego, co ci się podoba i tego, co wzbudza twoją awersję i próbujesz to pojąć, ale tak naprawdę głównym rdzeniem jest złudzenie. Czujesz, że nieszczęście trudno jest zauważyć, podczas gdy szczęście zauważasz łatwo. To jest właśnie sposób, w jaki działa twoje cierpienie: trudno jest puścić awersję, prawda? To silne uczucie. Szczęście łatwo jest puścić. Chociaż, tak naprawdę, to nie jest proste: chodzi raczej o to, że nie jest ono tak przytłaczające. Przyjemność i szczęście są rzeczami, które ludzie lubią i czują się z nimi dobrze – niełatwo jest je puścić. Awersja jest bolesna, ale ludzie nie wiedzą, jak ją puścić. A prawda jest taka, że są one równe. Kiedy będziesz głęboko kontemplować i dotrzesz do sedna, szybko zobaczysz, że są one równe. Jeśli miałbyś skalę, żeby je zważyć, ich waga byłaby taka sama. Ale my skłaniamy się ku przyjemnemu.
    Tak więc, mówisz, że jest ci łatwo puścić szczęście, podczas gdy nieszczęście trudno jest puścić? I myślisz, że łatwo jest porzucić rzeczy, które lubimy, ale zastanawiasz się, dlaczego trudno jest porzucić te, których nie lubimy – ale skoro nie są one dobre, dlaczego trudno jest je porzucić?
    AC: To nie tak. Pomyśl w nowy sposób – one są całkowicie równe. Chodzi zwyczajnie o to, że nie skłaniamy się ku nim w równym stopniu. Kiedy pojawia się nieszczęście, jesteśmy zaniepokojeni i chcemy, żeby sobie szybko poszło, tak więc czujemy, że trudno jest się tego pozbyć. Szczęście zazwyczaj nas nie niepokoi, tak więc przyjaźnimy się z nim i czujemy, że łatwo jest je puścić. To nie tak; ono nie dręczy i nie ściska naszego serca, to wszystko. Nieszczęście nas dręczy. Myślimy, że jedno z nich ma większą wartość i wagę niż inne, ale tak naprawdę są one równe. To tak jak z ciepłem i zimnem. Możemy umrzeć w płomieniach. Możemy też umrzeć z zimna, ale tak czy inaczej - umrzemy. Żaden z tych stanów nie jest lepszy od drugiego. Szczęście i cierpienie są tak samo różne, ale w naszym umyśle nadajemy im inną wartość.
    Albo weźmy pochwałę i krytykę. Czy czujesz, że łatwo jest puścić pochwałę, a krytykę trudno? One naprawdę są równe. Ale kiedy jesteśmy chwaleni, nie czujemy się niespokojni; jesteśmy zadowoleni, ale nie jest to ostre uczucie. Krytyka jest bolesna, a więc czujemy, że trudno jest ją puścić. Bycie zadowolonym też trudno jest puścić, ale jesteśmy w stosunku do tego niesprawiedliwi, tak więc nie pragniemy w tym samym stopniu, aby szybko się tego pozbyć. Zachwyt jaki czerpiemy z bycia chwalonym i ukłucie, które czujemy w czasie krytyki, są równe. Są takie same. Ale kiedy nasz umysł napotyka te rzeczy, reagujemy na nie w sposób nierównomierny. Nie mamy nic przeciwko byciu blisko niektórych z nich.
    Zrozum to, proszę. W swojej medytacji będziemy napotykać wszelkiego rodzaju mentalne doświadczenia. Właściwym poglądem na to będzie gotowość puszczenia tego wszystkiego, czy jest to przyjemne, czy bolesne. Pomimo tego, że szczęście jest czymś, czego pragniemy, a cierpienie czymś, czego nie pragniemy, widzimy, że mają one równą wartość. Są to rzeczy, których ciągle doświadczamy.
    Szczęście jest czymś, czego pragną ludzie na świecie. Nie pragną cierpienia. Nibbana jest czymś ponad pragnieniem i nie pragnieniem. Rozumiesz? W nibbanie nie ma żadnego pragnienia. Chęć osiągnięcia szczęścia, chęć bycia wolnym od cierpienia, chęć bycia ponad szczęściem i cierpieniem – nie ma tam nic z tych rzeczy. To jest prawdziwy spokój.

    #buddyzm #medytacja #pracbaza #psychologia
    pokaż całość

    źródło: Ajahn_Chah_013_w500.jpg

  •  

    #karoshi
    #rozwojosobisty

    *****************************************
    Dziesięć zasad ikigai

    Zakończymy tę podróż dziesięcioma zasadami pochodzącymi z mądrości przekazanej nam przez staruszków z Ogimi:
    1. Bądź zawsze aktywny, nigdy się nie zatrzymuj. Kto porzuca to, co kocha i potrafi robić, traci sens życia. Dlatego, gdy skończysz pracować zawodowo, nadal wykonuj rzeczy wartościowe, rozwijaj się, wnoś piękno do życia innych i bądź im przydatny, pomagając i nadając kształt swojemu światu.
    2. Przyjmuj życie ze spokojem. Jakość życia jest odwrotnie proporcjonalna do pośpiechu. Jak mówi stare przysłowie: „Idąc powoli, zajdziesz daleko”. Gdy przestajemy ulegać temu, co pilne, czas i życie nabierają nowego znaczenia.
    3. Nie jedz do syta. Także w kwestii odżywania i długowieczności „mniej znaczy więcej”. By zachować długo dobre zdrowie, nie wolno się opychać, lecz dla zaspokojenia głodu należy jeść odrobinę mniej, niżbyśmy chcieli. Zgodnie z zasadą osiemdziesięciu procent.
    4. Otaczaj się dobrymi przyjaciółmi. Oni są najlepszym eliksirem, by pozbyć się trosk dzięki udanej pogawędce, opowiedzieć i wysłuchać anegdot, które sprawią, że będziesz wesoły, poprosić o radę, wspólnie się bawić, dzielić się, marzyć… czyli żyć.
    5. Do swoich następnych urodzin zadbaj o formę. Woda jest w ciągłym ruchu, przepływa świeża i nie stoi. W ten sam sposób twój pojazd życiowy (ciało) potrzebuje odrobiny codziennej pielęgnacji, by wystarczył na wiele lat. Poza tym ćwiczenia sprawiają, że w organizmie wydzielane są hormony szczęścia.
    6. Uśmiechaj się. To przyjemny gest wobec przyjaciół, lecz relaksuje też tego, kto to robi. Dobrze jest mieć świadomość, co w życiu jest nie tak, ale nie można zapominać o przywileju, jakim jest bycie tu i teraz, w tym świecie pełnym możliwości.
    7. Odnów swoją relację z przyrodą. Większość ludzi żyje w miastach, chociaż człowiek jest stworzony do stapiania się z naturą. Ma potrzebę do niej regularnie wracać, by naładować baterie duszy.
    8. Bądź wdzięczny. Swoim przodkom, naturze dostarczającej ci powietrza i pożywienia, życiowym towarzyszom, wszystkiemu, co rozświetla twoją codzienność i sprawia, że czujesz się szczęśliwy, że żyjesz. Poświęć każdego dnia kilka minut na podziękowania, a zwiększysz swój przepływ szczęścia.


    stosowania techniki pełnej uważności w następujących sytuacjach:

    • Tuż po przebudzeniu, aż do chwili, gdy wstaniesz.
    • Przygotowując się do wyjścia z domu.
    • Przemieszczając się z miejsca na miejsce, czy to na piechotę, czy środkiem komunikacji.
    • W chwilach, gdy na coś czekasz.
    • Pomiędzy różnymi zajęciami.
    • Gdy robisz sobie przerwę na posiłek lub coś jesz.
    • Podczas ćwiczeń fizycznych.
    • Wykonując codzienne czynności domowe.
    • Odpoczywając i kładąc się spać.
    Chodzić pieszo do pracy albo spacerować dla przyjemności, przynajmniej przez dwadzieścia minut dziennie.
    • Korzystać z własnych nóg zamiast z windy czy ruchomych schodów, co wzmocni postawę ciała, mięśnie oraz układ oddechowy.
    • Zaangażować się w zajęcia w czasie wolnym albo życie społeczne, by uniknąć zbyt długiego przesiadywania przed telewizorem.
    • Zamienić typowe przekąski na owoce, które jednocześnie zaspokajają głód oraz dostarczają korzystnych dla organizmu składników odżywczych.
    • Spać tyle, ile słuszne i konieczne. Norma to od siedmiu do dziewięciu godzin, przekraczanie tego czasu sprawia, że popadamy w apatię.
    • Bawić się z dziećmi, zwierzętami domowymi lub zapisać się na wybrane zajęcia sportowe, co nie tylko poprawia napięcie mięśniowe, ale także aktywuje umysł i buduje pewność siebie.
    Bawić się z dziećmi, zwierzętami domowymi lub zapisać się na wybrane zajęcia sportowe, co nie tylko poprawia napięcie mięśniowe, ale także aktywuje umysł i buduje pewność siebie.
    • Czujnie obserwować swoje codzienne życie, dzięki czemu można wyłapać szkodliwe nawyki i zastąpić je innymi, pozytywnymi.


    osobom z zachodniej kultury przypominają duchy.

    W japońskim przemyśle kosmetycznym istnieje cała gama produktów wybielających, które nazywa się kosmetykami bihaku ( , gdzie bi oznacza piękno, a haku – biel). Stanowią one fenomen nie tylko w Japonii; stają się coraz popularniejsze również w innych krajach, takich jak Korea Południowa i niektóre regiony Chin, między innymi w Szanghaju i na Tajwanie.
    W Japonii czymś powszechnym jest widok osób chodzących latem z parasolami, a nawet noszących rękawiczki, by ich dłonie nie miały kontaktu ze słońcem. Wśród Japonek panuje ogólna świadomość tego, jak ważne jest, by nie pozwalać promieniom UV postarzać ich skóry. Być może


    Oto kilka rad, jak wydłużyć młodość swojej cery:
    #cera
    #kosmetyki

    1. Stosuj krem z filtrem latem oraz zawsze, gdy wystawiasz się na działanie słońca dłużej niż godzinę.
    2. Pij dwa litry wody dziennie, by zapewnić skórze odpowiednie nawodnienie.
    3. Unikaj nadmiernie solonych czy pikantnych potraw, jako że z zasady wysuszają skórę.
    4. Nie marszcz bez przerwy czoła i nosa. Osoby, które są ciągle zagniewane, wcześniej zaczynają się starzeć, także fizycznie.
    5. Myj skórę czystą wodą, przede wszystkim przed snem.
    6. Przesypiaj odpowiednią liczbę godzin.
    • Nie wykonuj przed snem czynności pobudzających. Na trzy godziny przed snem nie oglądaj telewizji, nie korzystaj z komputera i nie patrz w żadnego rodzaju ekran.
    • Co najmniej na dziesięć godzin przed porą snu nie spożywaj żadnego napoju z kofeiną.
    • Jedz kolację przynajmniej trzy godziny przed snem i nie podjadaj przed pójściem do łóżka.
    • Wprowadź rutynę, która w sposób naturalny przygotuje cię do snu, na przykład bierz gorącą kąpiel i natychmiast po niej maszeruj prosto do łóżka. Taki rytuał (ofuro) jest jedną z podtrzymywanych od czasu starożytności japońskich tradycji, które nie zginęły z nadejściem nowoczesności. Woda ofuro zazwyczaj ma temperaturę od 40 do 44 stopni Celsjusza. Wielu Japończyków wsypuje do wanny sole do kąpieli.
    • Po wyjściu z ofuro poświęć kilka minut na rozciąganie ciała.
    • Zmniejsz intensywność oświetlenia w pokoju, w którym spędzasz czas przed snem.
    • Zanim się położysz, podziękuj za przeżyty dzień.
    • Jeśli nadal masz trudności z przywołaniem snu, gdy jesteś już w łóżku, oddychaj głęboko, licząc każdy wdech i wydech do stu.


    Jedz i śpij, a długo pożyjesz.
    Trzeba nauczyć się relaksować


    Jedyne, co zrobiłam,
    to całe życie nie jadłam mięsa
    Wszystko jest dobrze


    Jeśli stale znajdujesz zajęcie dla swojego ciała i umysłu, to trochę pożyjesz

    Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem.
    ARYSTOTELES


    Medytacja naikan
    Morita był wielkim mistrzem zen medytacji introspektywnej naikan. Wiele idei do swojej terapii zaczerpnął właśnie z tej szkoły, która koncentruje się na trzech pytaniach, jakie musi sobie zadać praktykujący:
    1. Co otrzymałem od osoby X?
    2. Co ofiarowałem osobie X?
    3. Jakich problemów przysporzyłem osobie X?
    Za sprawą tej analizy przestajemy postrzegać innych jako sprawców naszych nieszczęść oraz pogłębiamy poczucie własnej odpowiedzialności. Jak twierdził Morita: „Jeśli jesteś wściekły i masz ochotę komuś przyłożyć, przemyśl to sobie przez trzy dni, zanim ten zamiar obrócisz w czyn. Po trzech dniach intensywne uczucie gniewu w sposób naturalny zniknie


    SIEDEM WARUNKÓW PRZEPŁYWU

    Według naukowca Owena Schaffera, abyśmy mogli osiągnąć flow podczas wykonywania danej czynności, muszą zostać spełnione poniższe warunki:
    1. Musisz wiedzieć, co masz robić.
    2. Musisz wiedzieć, jak to zrobić.
    3. Musisz wiedzieć, czy dobrze ci idzie.
    4. Musisz wiedzieć, dokąd iść (jeśli zadanie wymaga nawigacji).
    5. Wyzwanie musi być ambitne.
    6. Musisz korzystać ze swoich najlepszych zasobów.
    7. Musisz uwolnić się od wszystkiego, co cię rozprasza
    jednozadanie
    filozofią (głównie zen), a także kuchnią (zwłaszcza sushi).


    • Sto procent osób, z którymi przeprowadzaliśmy wywiady, ma ogród, a większość całe pola z plantacjami herbaty, shikuwasy, mango i innych roślin.
    • Wszyscy przynależą do jakiejś organizacji sąsiedzkiej, w której czują się kochani, jakby przynależeli do rodziny.
    • Dużo świętują, nawet niewielkie sprawy. Muzyka, śpiew i taniec są niezbędną częścią ich codziennego życia.
    • Mają w życiu istotną misję, a nawet kilka. Posiadają własne ikigai, ale też nie traktują go zbyt serio. W tym, co robią, jest miejsce na relaks i przyjemność.
    • Są bardzo dumni ze swoich tradycji i kultury lokalnej.
    • Wykazują się pasją we wszystkim, co robią, choćby nie wiadomo jak wydawało się trywialne.
    • Yuimaaru, co można przetłumaczyć jako „duch wzajemnej współpracy”, jest silnie osadzony w sercach tutejszych. Nie tylko pomagają sobie w pracach w polu, takich jak zbiory trzciny cukrowej czy sadzenie ryżu, ale także wówczas, gdy trzeba zbudować dom albo zgłosić się na ochotnika do robót publicznych. Nasz kolega Miyagi, z którym zakończyliśmy pobyt kolacją ostatniego dnia, opowiedział nam, jak z pomocą wszystkich swoich przyjaciół wybudował nowy dom i że będziemy mogli się w nim zatrzymać, kiedy następnym razem odwiedzimy Ogimi.
    • Są zawsze zajęci, ale różnorodnymi pracami, co pozwala im się zrelaksować. Nie widzieliśmy żadnego staruszka, który siedziałby na ławce i nic nie robił. Zawsze się kręcą, a to idą na karaoke, a to na zebranie sąsiedzkie albo kolejną partyjkę getballu.


    Wszyscy mieszkańcy odżywiają się bardzo różnorodnie, przede wszystkim produktami pochodzenia roślinnego. Różnorodność wydaje się tutaj słowem kluczowym. Podczas badania przeprowadzonego na stulatkach z Okinawy wykazano, że regularnie jedzą dwieście sześć różnych produktów, wliczając w to przyprawy. Każdego dnia spożywają zaś średnio jedenaście różnych produktów, co kontrastuje z ubóstwem naszej kultury fast foodów.

    • Jedzą co najmniej pięć porcji warzyw i owoców dziennie, w tym co najmniej siedem różnych rodzajów. Najprostszym sposobem, by sprawdzić, czy na stole jest ich wystarczająca różnorodność, jest zróżnicowanie kolorystyczne. Na przykład na stole z czerwonymi paprykami, marchewką, szpinakiem, kalafiorem i bakłażanem wielość kształtów i kolorów widać już na pierwszy rzut oka. Warzywa, ziemniaki i strączkowe, oraz produkty sojowe, jak na przykład tofu, są najpowszechniejszymi artykułami w diecie na Okinawie. Ponad trzydzieści procent dziennego spożycia kalorii pochodzi z warzyw.
    • Podstawą diety są zboża. Japończycy codziennie jedzą biały ryż i uzupełniają go makaronem soba albo udon, które stanowią najpopularniejsze rodzaje makaronów.


    • Cukier stosują tylko bezpośrednio, a jeśli to robią, to jest to cukier trzcinowy. My, autorzy tej książki, możemy dać temu wiarę, ponieważ codziennie rano przejeżdżaliśmy samochodem przez rozliczne plantacje trzciny cukrowej w drodze do Ogimi, a obok zamku Nakajin wypiliśmy nawet po szklance soku z trzciny. Obok stoiska znajdował się plakat z informacjami na temat badań nad właściwościami cukru trzcinowego, które pomagają chronić się przed rakiem.

    • Mieszkańcy Okinawy spożywają średnio jedną trzecią cukru w porównaniu z pozostałymi regionami Japonii, co sugeruje, że słodycze o wiele słabiej zakorzeniły się w ich nawykach żywieniowych.
    • Podobnie wygląda spożycie soli – dziennie używają jej do posiłków 7 gramów, czyli prawie o połowę mniej niż reszta Japończyków (przeciętnie 12 gramów).


    Podobnie wygląda spożycie soli – dziennie używają jej do posiłków 7 gramów, czyli prawie o połowę mniej niż reszta Japończyków (przeciętnie 12 gramów).

    • Przyjmują mniej kalorii dziennie: 1785, w porównaniu do średniej, która w pozostałych regionach Japonii wynosi 2068. Co ciekawe, nieduża liczba spożytych kalorii jest cechą wspólną wszystkich pięciu niebieskich stref.

    Piętnaście naturalnych przeciwutleniaczy z okinawskiej diety

    tofu
    • miso
    • bonito (rodzaj tuńczyka)
    • marchew
    • przepękla ogórkowata (znana też jako goya, warzywo zielone i gorzkie)
    • kombu (rodzaj glonów)
    • kapusta
    • nori (glony)
    • cebula
    • kiełki soi
    • hechima (odmiana ogórka)
    • ziarna soi (gotowane lub surowe)
    • boniato (słodki ziemniak)
    • papryka
    • herbata sapin.zielona
    • Jedzą trzykrotnie więcej zielonych warzyw dziennie.
    • Spożywają półtora raza więcej warzyw strączkowych (soi).
    • Jadają dużo więcej wodorostów i ryb.
    • Konsumują mniej ryżu.


    Warzywa: ze względu na wysoką koncentrację wody i minerałów, a przede wszystkim błonnika. Na przykład: botwina i brokuły.
    • Tłuste ryby morskie: ze względu na wysoką zawartość przeciwutleniaczy w tłuszczu. Na przykład: łosoś, makrela, tuńczyk i sardynki.
    • Owoce: są doskonałym źródłem witamin i pomagają oczyszczać organizm z toksyn. W diecie nie może zabraknąć cytrusów, truskawek i moreli.


    Jagody: zawierają dużo przeciwutleniaczy fotochemicznych. Na przykład: czarna borówka czy jagody goji.
    • Suszone owoce: zawierają przeciwutleniacze i witaminy, a także dostarczają energii.
    • Zboża: dostarczają energii i zawierają minerały. Na przykład: owies i pszenica.
    • Oliwa z oliwek: ze względu na swoje działanie antyoksydacyjne, przede wszystkim na skórę.
    • Czerwone wino: spożywane z umiarem, ze względu na swoją wysoką zdolność antyoksydacyjną i rozszerzanie naczyń krwionośnych.


    UWAGA: Produktami, które należy wyeliminować z diety, są mąka i cukier rafinowany, wypieki pochodzenia przemysłowego oraz gotowe dania, a także mleko krowie i jego przetwory.

    Głównymi celami jogi są:

    • samodoskonalenie,
    • oczyszczenie psychiczne i fizyczne,
    • przybliżenie się do boskości.
    Krok pierwszy: wprowadź dodatkowe zabezpieczenia
    Zamiast poprzestać na jednej pensji, poszukaj sposobów na dorabianie: dzięki swojemu hobby, po godzinach czy też zakładając własny biznes. Może się bowiem zdarzyć, że zostaniesz bez niczego, gdy zatrudniająca cię firma popadnie w tarapaty lub będzie niewypłacalna, a to postawi cię na kruchej pozycji. Natomiast mając inne możliwości zarobkowania, nawet gdy stracisz pracę, nie polegniesz, a może ci to wyjść na dobre. Może wreszcie poświęcisz więcej czasu na swoją dodatkową pracę, a nawet będziesz zarabiał więcej? Możesz zyskać na własnym pechu! A wówczas okażesz się antykruchy.


    Wszyscy staruszkowie, z którymi przeprowadziliśmy wywiady w Ogimi, mieli zawód podstawowy oraz drugi – dodatkowy. Dla większości z nich tym dodatkowym zajęciem była uprawa ogródka i sprzedaż warzyw na lokalnym targu.
    Tę samą zasadę można zastosować wobec bliskich i osobistych interesów. Mowa tutaj o tym, by, jak głosi angielskie przysłowie, „nie wkładać wszystkich jaj do jednego koszyka”.
    W miłosnych relacjach wiele osób skupia się wyłącznie na swoim partnerze i staje się on ich całym światem. Gdy taka więź się zrywa, tracą wszystko. Gdyby jednak cały czas podtrzymywali dobre relacje z przyjaciółmi oraz prowadzili bogate życie towarzyskie, byłoby im łatwiej po osobistej tragedii iść dalej przez życie. I być antykruchym.
    Możliwe, że w tej chwili myślisz: „Nie potrzebuję więcej pieniędzy, niż mam, i dodatkowej pracy, poza tym jestem szczęśliwy z moimi przyjaciółmi, których mam od zawsze. Po co brać na siebie jeszcze więcej?”. Jak mówi Taleb: „Może to się wydawać stratą czasu, bo zazwyczaj nie dzieje się nic niecodziennego. Ale koniec końców zawsze się coś wydarzy, wystarczy poczekać”.
    Krok drugi: ostrożnie rozgrywaj ważne kwestie i ryzykuj wiele drobnych spraw


    Świat finansów okazuje się bardzo przydatny, by wyjaśnić ten temat. Jeśli masz zaoszczędzonych dziesięć tysięcy euro, możesz umieścić dziewięć tysięcy na funduszu indeksowym, a nawet odłożyć je na jakiś określony czas na lokacie, zaś pozostałe tysiąc euro zainwestować w dziesięć młodych firm z wielkim potencjałem; po sto euro w każdą.
    Możliwy scenariusz jest taki, że trzy z tych firm padną (stracisz trzysta euro), kolejne trzy stracą na wartości (stracisz kolejnych sto lub dwieście euro), cena dwóch wzrośnie (zyskasz sto lub dwieście euro), a jedna z nich się rewaloryzuje dziesięć razy albo i więcej (zyskasz przynajmniej dziewięćset euro).
    Gdy to wszystko zliczysz, okaże się, że zyskałeś, chociaż trzy z tych firm padły! Osiągnąłeś korzyści, choć ucierpiałeś niczym Hydra.


    Najważniejsze na drodze do uzyskania stanu antykruchości jest podejmowanie niewielkiego ryzyka, które może dać wielkie korzyści, i niestawianie przy tym na szali zbyt wiele, ponieważ to mogłoby doprowadzić nas do upadku, jak na przykład umieszczenie wszystkich dziesięciu tysięcy euro na funduszu inwestycyjnym o wątpliwej reputacji, którego reklamę zobaczyliśmy w gazecie.

    Krok trzeci: wyeliminuj kwestie, które sprawiają, że jesteś kruchy
    Przeprowadzimy to ćwiczenie metodą negatywną. Zadaj sobie pytanie: Co sprawia, że jesteś kruchy? Są rzeczy, osoby i nawyki, które narażają nas na straty i sprawiają, że robimy się jakby zbyt delikatni. Potrafisz je wskazać?
    Wypisując noworoczne postanowienia, stawiamy nacisk na dodanie do życia nowych wyzwań. Ten rodzaj celów jest dobry, ale jeszcze lepszy wpływ na nas mają postanowienia oparte na eliminacji.


    Na przykład:

    • Przestać podjadać przekąski pomiędzy posiłkami.
    • Jeść słodycze tylko jednego dnia w tygodniu.
    • Stopniowo pozbywać się wszelkich długów.
    • Nie spotykać się z toksycznymi ludźmi.
    • Nie poświęcać więcej niż dwadzieścia minut dziennie na Facebooka.
    By stworzyć sposób na życie charakteryzujący się odpornością psychiczną, przede wszystkim nie powinniśmy obawiać się przeciwności losu, ponieważ właśnie one niosą ze sobą okazje do rozwoju. Jeśli przyjmiemy postawę opartą na antykruchości, znajdziemy sposób na wzmocnienie po każdym kolejnym ciosie, porządkując styl życia i podtrzymując w jego centrum nasze ikigai.
    Ciosy można uznawać za nieszczęście albo za doświadczenia, które możemy wykorzystać we wszystkich obszarach naszego życia, stale się poprawiając i stawiając sobie coraz wyższe cele.
    Życie jest czystą niedoskonałością, jak głosi wabi-sabi, a upływ czasu pokazuje nam, że wszystko jest ulotne, lecz jeśli masz określone ikigai, każda chwila będzie kryła w sobie tyle możliwości, że będzie niczym wieczność.


    #medytacja
    #japonia
    #ksiazki
    #gruparatowaniapoziomu
    #ciekawostki
    #dieta
    pokaż całość

    źródło: image.ceneostatic.pl

  •  

    Krótka publikacja naukowa o tym, jak błąd w rozumieniu pierwotnych definicji mindfulness z sutr kanonu Pali spowodował, że cały revival medytacji w Birmie, a co za tym idzie jej przeszczepu na zachód, prawdopodobnie całkowicie inaczej rozumie pojęcie medytacji mindfulness / sati / uważności od tego, jak rozumiano ten termin we wczesnym buddyzmie.

    Independent of whether this is an error or an intentional
    reinterpretation, the net result is an understanding of mindfulness that differs considerably from the early Buddhist discourse passages surveyed earlier. Instead of being a receptive
    monitoring quality that does not interfere, mindfulness comes
    to be seen as much more active, to the extent of Bplunging^
    into its object. The resultant understanding of mindfulness in
    turn had considerable impact on insight meditation as taught
    in the contemporary Theravāda tradition.


    Mnie powaliło ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chociaż współcześnie spotkałem się także z tą "właściwą" definicją u nauczycieli, czasami są one jednak wymieszane / używane zamiennie. @ImperiumCienia @Dreampilot

    #buddyzm #medytacja #nauka #religioznawstwo
    pokaż całość

    •  

      @CarlGustavJung: Czytałem artykuł i wydaje mi się że oprócz innej interpretacji zawartej w Abhidharmie ma też znaczenie fakt że inaczej będzie rozumiała i definiowała mindfulness osoba która osiągnąła Śamathę a inaczej ktoś kto powiedzmy nie ukończył 10 stadiów medytacji (tradycyjnie 9).U osoby która nie osiągnęła Śamathy mindfulness będzie wymagała "a strong focus and considerable effort" i "you must put out energy".Wiadomo iż wczesny buddyzm mocno podkreślał jhany i trening medytacji podczas gdy ruch Vipassany nie idzie w tym kierunku.To taka refleksja z punktu widzenia medytacji, nie wiem czy słuszna.

      Wiadomo że Abhidharma jest scholastyczną próbą filozoficznej interpretacji nauk zawartych w sutrach (dużo młodszą i rosnącą przez wieki) pisaną nie przez medytatorów czy zawierającą doświadczenia medytacyjne ale przez buddyjskich doktorów.Przy definiowaniu terminów z sutr bez odpowiedniego doświadczenia łatwo było o inną interpretację czy nieporozumienia semantyczne.

      Ten drugi artykuł który linkowałem dużo mi wyjaśnił.Ponieważ mój kontakt z nowoczesną Theravadą ogranicza się tylko do TMI i czytania odpowiedniego forum zupełnie nie wiedziałem że zaprzestano praktyk medytacyjnych w Theravadzie.Myślałem że linie przekazu sięgają zamierzchłych czasów jak to ma miejsce np. w buddyzmie tybetańskim.Rekonstruowanie czy wzorowanie systemu medytacji na myśli filozoficznej? No nie wiem -- będę chyba musiał w to głębiej wejść ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Tylko Łukasz "Nosacz" Jakóbiak potrafi nagrać film o MEDYTACJI, powiedzieć na samym wstępie, że "materiał ten, jak i wszystkie dotychczasowe, jest dostępny dla was za darmo" i umieścić w 35-minutowym filmiku 5 agresywnych reklam (Tiktok, Rossman, reklama środka na grzybicę pochwy), które z impetem się włączają.
    Przypominam - filmik o medytacji xD
    #jakobiak #lukaszjakobiak #medytacja #januszebiznesu pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Drugi artykuł z serii "nie-mistycznego podejścia do medytacji wglądu i trzech charakterystyk", tym razem skupiający się na opisie taṇhā (pragnienie, lgnięcie) i dukkha (cierpienie, niesatysfakcjonowlaność (?)) językiem teorii predykcyjnego przetwarzania.

    #buddyzm #medytacja
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj namówiłem mamę na medytacje xD pokazałem jej dwa filmy na yt, wytłumaczyłem po swojemu jak ja to robię i odbyła swoje pierwsze 10 minut razem ze mną. Jutro też chciała, bo stwierdziła, że spoko i fajnie się czuła po i bardzo się uspokoiła.
    #medytacja

    +: Napromieniowany__, freshpiotrek +8 innych
  •  

    Poranna medytacja wchodzi na wyższy poziom, gdy sąsiad robi remont.
    #medytacja

  •  

    Zastanawiam się na której poduszce usiąść ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #medytacja

    źródło: Adjustments.plist

  •  

    Jak ćwiczyć spokój i opanowanie? Zauważyłem, że często w relacjach międzyludzkich albo np. podczas jazdy samochodem denerwuje się i bardzo łatwo wyprowadzić mnie z równowagi. Przywiązuje dużą uwagę do słów na mój temat, bardzo łatwo mnie urazić i potem rozpamiętuje to długo i jestem pamiętliwy. Znacie jakieś ćwiczenia oprócz medytacji? A jeśli medytacja, to jaką byście polecili?
    #psychologia #rozwojosobisty #medytacja #nerwica #fobiaspoleczna #depresja #przemyslenia pokaż całość

  •  

    Nie-mistyczne opracowanie doktryny braku Self (jednej z trzech charakterystyk).

    Absolutna perełka. Artykuł ten według mnie przedstawia podejście, którym nauka powinna podążać w kierunku badania tradycji kontemplacyjnych oraz jakiegoś sensownego ujęcia przebudzenia. Wstęp do naprawdę poważnego zajęcia się przez zachodnią tradycję naukowo-filozoficzną najgłębszymi zagadnieniami nauk buddyjskich. Zmiany w fizjologicznych wskaźnikach lub prostych psychologicznych zmiennych u osób, które medytują 30 min dziennie przez kilka tygodni to zdecydowanie za mało i nie mówi nam nic o tym, w jaki sposób poważna praktyka wpływa na człowieka, a niestety 95% badań o medytacji mniej więcej tak wygląda. Autor zapowiedział całą serię, to pierwszy z postów. Polecam także zapoznać się ze wstępem, który linkuje na początku tego artykułu. #buddyzm #medytacja #nauka #filozofia #religa pokaż całość

  •  

    Wiem, że stany błogości podczas medytacji nie zawsze są pożądane, ale słuchałem sobie ostatnio poniższego wykładu i postanowiłem podzielić swoją koncentrację na dwa punkty, które na początku są zupełnie oddzielne:

    1-oddech
    2-ciało

    Zaczynam od koncentracji na oddechu. Gdy już uda mi się go "opanować" to skupiam się tylko na ciele, robię skan rozluzniając każdą część. Potem powracam do oddechu, a potem znów do ciała. Robię tak kilka rund, aż uda mi się "połączyć" oba punkty w spójną całość. Wtedy dzieją się cuda, wydaje mi się, że nigdy nie byłem tak "głęboko" w medytacji, mam mega przyjemny, wręcz błogi stan, ale jednocześnie kompletny brak myśli, jestem całkowicie obecny w tej chwili.
    W sumie nie wiem czy robię coś dobrze czy źle, tak tylko chciałem się podzielić doświadczeniami.
    #medytacja
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Krótkie wideo w którym B Alan Wallace wyjaśnia czym jest śamatha (techniki rozwijające ciągłość uwagi i jej przejrzystość oraz meta-kognitywną świadomość).Dla tych którzy bardziej w #buddyzm ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #medytacja #mindfulness

    źródło: youtube.com

  •  

    Kalejdoskop #15
    Ten sam newsletter, ale za każdym razem inny :-)

    Maj, coraz cieplej. Możemy już wychodzić z domu, gospodarka poooowoli odżywa, ważne jednak, abyśmy My żyli, nie poddawali się, nie martwili tym, co i tak przeminie. Ważne, abyśmy się cieszyli życiem, potrafili określać kierunek, w jakim chcemy dążyć, doceniali zmiany, potrafili się dostosować i byli “realistooptymistami” :) Sprawdź, co dzisiaj przyszykowałem dla Ciebie:

    1. Detoksykacja organizmu - czy naprawdę jej potrzebujesz? Osoby interesujące się zdrowiem i odżywianiem bez wątpienia choćby słyszały słowo “detoksykacja” lub mniej prawidłowe: “detoksyfikacja”. Jest to nic innego, jak proces usuwania toksyn (substancji niechcianych i potencjalnie szkodliwych) z Naszych organizmów. W tym celu, w szczególności w podejściu alternatywnym stosuje się różne metody, takie jak posty, koktajle, suplementy czy nawet plastry na stopy. Realia naukowe wskazują jednak, że proces usuwania toksyn z organizmu zachodzi stale i nie jest potrzebne stosowanie podobnych metod, o wątpliwym z resztą działaniu. Możemy po prostu wspomagać oczyszczające działanie organów wewnętrznych m.in. podejściem żywieniowym: np. spożywaniem większej ilości warzyw czy owoców. Prowadząc stosunkowo zdrowy tryb życia nie potrzebujemy specjalnych terapii detoksykacyjnych, dopóki nie zatrujemy się większym stężeniem jakiejś substancji szkodliwej. Skupmy się więc na tym, aby ograniczać narażenie na ewentualne toksyny (np. tytoń, smog), wspomagać wątrobę (odpowiednim żywieniem i ewentualnie suplementami) i zwiększać możliwości wydalania toksyn (spożywanie błonnika, pocenie się).
    - Do you need to detox? (Artykuł, ENG)
    https://examine.com/nutrition/do-you-need-to-detox/
    #dieta #zdrowie #detoksykacja

    2. Jesteś głównym bohaterem swojego życia. Natomiast wszyscy inni - są postaciami drugo bądź trzecioplanowymi. Jednak każda inna osoba jest głównym bohaterem w swoim życiu i dla niej to Ty jesteś statystą. Zjawisko nagłego zdania sobie sprawy z tego, że inni ludzie mają również swoje własne, często skomplikowane życia nosi nazwę “sonder” - i jest często momentem wprawiającym w refleksje, niekiedy nawet w zakłopotanie i niepokój. Jest to o tyle zaskakujące, że polega tak naprawdę na zdaniu sobie sprawy z czegoś, co jest oczywiste.
    - Jak widzą Cię inni ludzie? (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=HuAv9aRq6SU
    #spoleczenstwo #czlowiek #psychologia

    3. Człowiek w każdej sekundzie odbiera niezliczone ilości bodźców. Bodźców tych jest zdecydowanie więcej niż kiedyś, głównie za sprawą rozwoju technologii. Często uzależniamy się od tych bodźców i nie możemy bez nich wytrzymać (sprawdź podcast: https://sebastianchudziak.pl/pnz6/). Naprzeciw temu wychodzi metoda zwana “komorą deprywacyjną”. Polega ona na tym, że wchodzimy do komory z wodą zbliżoną do temperatury ciała, w której unosimy się, dodatkowo w komorze jest całkowicie ciemno i głucho. Oznacza to, że przestajemy czuć, widzieć i słyszeć, a więc wyłączamy większość podstawowych zmysłów. Przebywanie w takiej komorze często doprowadza do omamów - po pewnym czasie mózg próbuje sam wytwarzać bodźce, które przybierają formę świadomego snu.
    - Komora deprywacyjna. Jak zachowa się człowiek, jeśli odetnie się go od zewnętrznych bodźców (Artykuł, PL)
    https://www.focus.pl/artykul/komora-deprywacyjna-mozg-bez-bodzcow-zewnetrznych
    #bodzcie #umysl #medytacja

    4. Masz gorączkę?To NIE obniżaj jej, chyba, że jest naprawdę wysoka. Gorączka to nie tylko nic nieznaczący skutek choroby. To mechanizm organizmów żywych sprawiający, że te lepiej radzą sobie z zakażeniami. Podniesienie temperatury występuje nawet u zakażonych grzybami roślin. Badania na zwierzętach wskazują, że zbijanie gorączki zwiększa śmiertelność - podobnie jest także wśród badań ludzi podczas grypy. Ponadto warto pamiętać, że zmniejszanie gorączki nie powoduje zmniejszenia namnażania się wirusa.
    - Dlaczego gorączka pomaga zwalczyć wirusy (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=cErJzDNxptM
    #medycyna #zdrowie #choroba

    5. Wysoka wydajność w życiu to element, który daje Nam zdrową przewagę nad innymi. Wydajność to synonim słów, takich jak “produktywność” czy “efektywność” i sprowadza się do umiejętnego zarządzania sobą i swoim otoczeniem, umiejętnego stawiania celów i kierunków działania, rozumienia swojego organizmu oraz dbania o siebie. W odcinkach tego podcastu znajdziesz wywiady ze specjalistami, dotyczące tematów takich jak: psychologia, odżywianie, sen, planowanie, zdrowie.
    - Podcast “Wysoko wydajni” (Podcast, PL)
    https://www.spreaker.com/show/wysoko-wydajni
    #wydajnosc #jakosczycia #produktywnosc

    6. Czy można odmrażać i ponownie zamrażać żywność? Z tym pytaniem związany jest mit, według którego ponowne zamrożenie i odmrożenie żywności skutkuje namnożeniem się patogenów, mogących Nas zarazić. “Można ponownie zamrażać i odmrażać żywność, w tym mięso, lody i owoce, przy spełnieniu następujących warunków:
    *1. Produkt odmroził się całkowicie w lodówce, lub
    *2. Produkt nie odmroził się całkowicie (widoczne są kryształki lodu), a proces częściowego odmrożenia w całości przebiegał w lodówce.” Jeśli nie zauważyłeś zmiany barwy/zapachu i nie przechowywałeś żywności przez kilka dni, to najprawdopodobniej bez problemu możesz ją ponownie zamrozić.
    - Czy można odmrażać i ponownie zamrażać żywność? Tak, można... (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=1GGwmZceSp0
    #jedzenie #dieta #zdrowie

    7. Prawdopodobnie Ty to już wiesz, ale warto zawsze o tym pamiętać, i w miarę możliwości - uświadamiać tych, którzy tego nie wiedzą. A jest mnóstwo osób (szczególnie młodszych oraz w wieku 45-65), nie zdających sobie z tego sprawy. Jeśli zarabiasz netto (na rękę) 2000zł, to Twój pracodawca co miesiąc płaci 3268zł (1268zł to podatki/składki). Jeśli zarabiasz 4000zł netto, to pracodawca płaci 6685zł (2685zł podatków/składek). Jeśli zarabiasz 7000zł, to pracodawca każdego miesiąca płaci 11808zł (4808zł podatków/składek). Robi się dużo, prawda? Co w związku z tym? Na sprawy polityczne w tym newsletterze miejsca nie ma, ale przynajmniej rozważ, jeśli zarabiasz trochę powyżej średniej krajowej, czy nie lepiej (bardziej opłacalnie) byłoby Ci na jednoosobowej działalności gospodarczej.
    - Kalkulator wynagrodzeń (Portal, PL)
    https://wynagrodzenia.pl/kalkulator-wynagrodzen
    #finanse #zarobki #praca

    8. W związku z epidemią ceny wielu produktów niesamowicie poszybowały w górę. Jeśli chcesz kupić teraz np. rękawiczki gumowe, piłkę do ćwiczeń czy hantle, licz się z tym, że ceny sięgają nawet 300% ich wartości sprzed kilku miesięcy. Na popularnych portalach zakupowych (np. Allegro) jest też system, który promuje najczęściej kupowane produkty. Te niestety bardzo często ulegają znacznym podwyżkom. Jest jednak narzędzie, które pozwala prześledzić całą historię cen produktów z Allegro.
    - Allegronauta (Portal, PL)
    https://allegronauta.pl/oferta/
    #zakupy #ceny #lifehack

    9. Co odróżnia od siebie ludzi? Na tak postawione pytanie nie da się łatwo odpowiedzieć, jednak pewne cechy mogą odpowiadać za występowanie największych różnic międzyosobniczych. Te cechy być może determinują w największym stopniu całe życie człowieka, jego zachowanie, status, reakcje, w dużej mierze odpowiadają za zdrowie i jakość życia. Mowa o postawach, nawykach, podświadomości i przekonaniach. Jest to coś, czego nie możemy dotknąć, ale skutki możemy odczuwać bardzo namacalnie. Czym one są, od czego zależą, jak wpływają na życie i jak możemy je kształtować?
    - Podcast Na Zdrowie #007: A może to wszystko siedzi w głowie? (Podcast, PL)
    https://sebastianchudziak.pl/pnz7/#Sluchaj_odcinka
    #psychika #psychologia #umysl

    10. Posiadasz stronę internetową, bloga? Jeśli tak (lub zamierzasz), to koniecznie zajrzyj do tego narzędzia. Pozwala ono przede wszystkim na monitorowanie czy strona działa, a alerty są wysyłane przez e-mail. Dodatkowo posiada opcje testowania oraz wspomagania strony.
    - Uptime Robot (Strona, ENG)
    https://uptimerobot.com/
    #webmastering #stronainternetowa #informatyka

    I co teraz, co pierwsze przeczytasz, przesłuchasz lub obejrzysz? Podziel się tym ze mną odpisując na ten e-mail lub zostaw informację w komentarzu :)

    Przekręcenie kalejdoskopu zajmie mi chwilę. Kolejny numer newslettera przeczytasz już za 2 tygodnie. Pamiętaj, aby zaprosić swoich znajomych do zapisania się na stronie: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop :)

    Pozdrawiam,
    Sebastian

    ---

    Poprzedni wpis: Kalejdoskop #14
    W skrócie: newsletter/agregator - streszczenia artykułów/filmów/audio, polecenia stron internetowych, podcastów, kanałów YT i innych, aplikacje, ciekawostki, life-hacki.
    Tutaj można obserwować: #kalejdoskop
    Tutaj można się zapisać: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop/
    Czasami mogą się powtórzyć treści z wykopu.
    Dodatkowe tagi: #qualitycontent #gruparatowaniapoziomu #wiedza #nauka #produktywnosc
    pokaż całość

  •  

    Ja (lekarka) i moja przyjaciółka (biochemik) prowadzimy bloga, w którym przedstawiamy przystępnym językiem różne zagadnienia dotyczące zdrowia. Podpieramy się badaniami i sprawdzonymi źródłami ( ͡° ͜ʖ ͡°) więc informacje, które znajdziecie u nas są zgodne z aktualnym stanem wiedzy.
    Naukowej, nie ziębiańskiej czy influencerskiej.

    W dzisiejszym wpisie przedstawiamy korzyści płynące z praktykowania medytacji i jak ona może wpłynąć na jakość życia. Zapraszam do lektury :) Można zapisać się na newsletter i polubić nasz fanpage, żeby nie przegapić nowego wpisu, a co wtorek pojawia się coś nowego.

    #lekarz #nauka #medycyna #zdrowie dziś też #zdrowiepsychiczne #medytacja
    pokaż całość

  •  

    Założyłyśmy z przyjaciółką bloga.
    Widzimy wiele braków w rzetelnej, sprawdzonej wiedzy o zdrowiu - wychodząc potrzebie naprzeciw stworzyłyśmy Zdrowotopię :)

    Wpisy pojawiają się regularnie od około miesiąca. Piszemy językiem przystępnym - żeby zachęcać a nie odstraszać. Pokazać, że zdrowie to naprawdę temat do ogarnięcia dla każdego!

    Linkuję mój ostatni wpis, w którym rozprawiam się z kilkoma najbardziej popularnymi kontrowersjami dotyczącymi szczepień. W części pierwszej omawiam podstawowe zagadnienia o odporności. Na blogu pojawia się też #koronawirus #medytacja #mindfulness - a to dopiero nasze początki!

    Zapraszam do odwiedzania i czytania (ʘ‿ʘ)

    #medycyna #lekarz #zdrowie #szczepienia
    pokaż całość

  •  

    Cześć Mirki i Mirelki ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    Dawno się nie odzywaliśmy, bo też za bardzo nie było się czym chwalić.
    Dzisiaj chcemy wam coś pokazać, coś nowego, coś wyjątkowego. Otóż, od niedawna pojawiły się u nas KONCENTRATY #cbd i #cbg firmy Spectrum Vape, czyli nowość na rynku polskim.

    Zerknijcie, może trafią w Wasze gusta ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚https://biokonopia.pl/20_spectrum-vape
    Znajdziecie tam WOSK a.k.a. CRUMBLE o różnych aromatach jak np. słynny Amnesia Haze, słodki Pineapple Express i cytrynowy Super Lemon, TERPSOLAT o naturalnym aromacie Konopi i czyste IZOLATY 99% CBD i CBG.
    Tego typu wysoko stężone koncentraty idealnie nadają się do inhalacji i #waporyzacja lub jako dodatek do ziół, potraw, kosmetyków itp.

    Przy okazji przypominamy, że kod rabatowy 10% "WYKOPCBD" dla Mireczków i Mirelek w dalszym ciągu obowiązuje i zachęcamy do przetestowania nowych produktów. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pozdrawiamy i w razie wszelkich pytań oczywiście jesteśmy do dyspozycji.
    #cbd #vape #vapenation #narkotykizawszespoko #medycyna #medytacja #konopie #marihuana #wykopjointclub #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: biokonopia.pl

  •  

    Mingyur Rinpoche w prostych słowach naucza medytacji.Właściwy wykład zaczyna się 0:14

    #buddyzm #medytacja #mindfulness #mingyurrinpoche

    źródło: youtube.com

  •  

    #swiadomakwarantanna
    Tag do obserowania.

    Od jutra planuje wrzucać codziennie aż do końca kwarantanny treści o medytacji, byciu tu i teraz, rozwoju świadomości, stoicyzmie.
    #medytacja #rozwojosobisty #rozwojosobistyznormikami #psychologia i troche dla tych #koronawirus bo moze pomoze odnalezc sie w tej sytuacji:) pokaż całość

  •  

    Dziękuję pan Harari za książkę Sapiens, dzięki niej zainteresowałem się trochę buddyzmem. Zacząłem również medytować i to była chyba najlepsza decyzja jaką ostatnio podjąłem, nic tak nie poprawia samopoczucia. Teraz zaczynam kolejną jego książkę, mam nadzieję że będzie równie dobra.
    #medytacja #ksiazki

    źródło: IMG_20200409_140258__01.jpg

  •  

    1.Z pewnością stanę się stary. Nie mogę uniknąć starości.
    2. Z pewnością stanę się chory. Nie mogę uniknąć choroby.
    3. Z pewnością umrę. Nie mogę uniknąć śmierci.
    4. Z pewnością zostanę oddzielony od tego co jest mi drogie I sprawiające przyjemność.
    5. Jestem właścicielem moich działań, spadkobiercą moich działań, działania są łonem (z którego powstałem), jestem związany z moimi działaniami, moje działania mnie wspierają. Jakiekolwiek działania wykonam, dobre czy złe, stanę się spadkobiercą tych działań.
    #buddyzm #medytacja
    pokaż całość

  •  

    Daniel Goleman, jeden z pionierów badań naukowych nad medytacją, opowiada jak to się wszystko zaczęło.Mówi też pokrótce o tym co udało się do tej pory ustalić.

    #medytacja #mindfulness #buddyzm

    źródło: youtube.com

  •  

    Koronawirus jak sama nazwa wskazuje, jest po to aby zniszyczyć najwyzsza czakrę. Czakrę Korony!!!!! Wiec jesli jeszcze nie uwolniliscie jej to robcie to jak najszybciej inaczej do konca zyvia nie poznacie prawdy. Niech światło Wam wskaze droge Kochani

    #narkotykizawszespoko #psychodeliki #medytacja #covid19 #koronawirus #czakry

    Prosze rowniez wszystkich o #szamanmodlitwa

    pokaż spoiler Dobra ide ogladac serial dalej
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Drodzy Wykopowicze z tagów #medytacja i #buddyzm, mam do Was ważne pytania - a w szczególności do osób, które zrobiły duże postępy, przechodząc z wysokiego poziomu subiektywnego cierpienia do wysokiego poziomu szczęścia niezależnego od okoliczności.

    1. Jestem z natury smutny i nerwowy, mam nieciekawą sytuację życiową, doświadczam chronicznego bólu, martwi mnie pandemia i wiele innych spraw - kolokwialnie mówiąc, przekichane. Pracuję oczywiście nad problemami w konwencjonalny sposób, ale nie ucieknę od tych i innych form ludzkiego cierpienia. Zastanawiam się nad jego obejściem poprzez próbę osiągnięcia stanu "oświecenia", w innym ujęciu określanego jako perceptual non-symbolic experience (PNSE). Interesuje mnie pragmatyczne podejście, które traktuje medytację jako świecki trening umysłu. Idealnym efektem końcowym byłoby oświecenie rozumiane jako trwała zmiana sposobu postrzegania rzeczywistości, za którą idzie pełna wolność od wszystkich form subiektywnie postrzeganego cierpienia, ale to ponoć skrajnie nieprawdopodobny cel. Z tego względu zadowolę się też częściowymi korzyściami.

    2. Znam trzy pragmatyczne szkoły, które wykraczają poza popularną, stosowaną głównie w celach relaksacyjnych "redukcję stresu opartą o uważność" (MBSR). To "Mastering The Core Teachings of Buddha" Daniela Ingrama (16 nanas, 4 paths?), "The Mind Illuminated" Culadasy (10 stages) oraz Unified Mindfulness Shinzena (concentration, clarity, equanimity). Używają one różnych pojęć i wydają się sprzeczne w wielu aspektach. Im więcej czytam, tym bardziej jestem pogubiony - to w końcu próba budowania skomplikowanych modeli na podstawie wglądu we własną psychikę, dużo bardziej zawodna niż najlepsze badania psychologiczne, które i tak cechuje kiepska jakość. Którą ze szkół polecacie? Czy można je jakoś zestawić, wyciągnąć z nich elementy wspólne albo stworzyć ujednolicony system?

    3. Czołowi nauczyciele niepokojąco często są niepoukładani, uwikłani w afery i wyglądają na smutnych. Co do pierwszych dwóch - rozumiem, że stany około-oświeceniowe nie wpływają bezpośrednio na etykę zachowań i popędy. Czy można być jednak bardzo szczęśliwym i w dużej mierze wolnym od cierpienia, jednocześnie nie manifestując tego życzliwym usposobieniem, wybierając prostytutki nad rozkosz stanów medytacyjnych (#pdk) i/lub wyglądając na przybitego? Skąd wiedzieć, czy oni wszyscy nie okłamują nas lub samych siebie?

    4. Mogę sumiennie medytować przez godzinę dziennie, pięć dni w tygodniu. Po jakim czasie (szacunkowo) mogę spodziewać się pierwszych znaczących efektów?

    5. W jakim stopniu muszę obawiać się doświadczenia i/lub utknięcia w "dark night of the soul", a także innych, przejściowych lub trwałych problemów psychicznych? Ingram dość mocno przed nimi przestrzega, Culadasa i Shinzen wydają się mieć bardziej optymistyczne stanowiska. Pytam, ponieważ jestem podatny na obniżenie nastroju i reakcje nerwicowe, a teraz jest absolutnie najgorszy możliwy czas na pogorszenie stanu psychiki.

    6. W praktyce medytacyjnej oczekiwałbym jak najwięcej konkretów - zestawu konkretnych technik i narzędzi do wypróbowania, jednoznacznych metryk postępu, korekt bez ciągłego odpływania myślami (czy robię to poprawnie?). Wyobrażam sobie, że taka obiektywizacja praktyki może zadecydować o różnicy pomiędzy kilkoma latami chodzenia w kółko i kolosalnymi postępami. Czy naprawdę nie da się tego choć trochę zobiektywizować?

    7. Czy jesteście w stanie wzbudzić w sobie na życzenie i dłużej utrzymać "przedoświeceniowe" stany fantastycznego samopoczucia? Znam dwie kategorie: 8 jhan i metta. Czy są jeszcze jakieś inne? Ile czasu zajęła Wam praktyka, zanim nabyliście umiejętność ich wzbudzania w sobie? Czy są one faktycznie lepsze niż najlepsze standardowe doświadczenia (zwycięstwa, orgazmy, podróże i koncerty życia)? Czy ich doświadczanie może wymagać ich późniejszego "odchorowania" np. przez okres gorszego nastroju?

    8. Czy moglibyście udzielić mi jeszcze jakichś szczególnie interesujących informacji? Być może jesteście w stanie polecić cenne źródła dla osób z moimi priorytetami - albo projekty, którym warto się przyglądać?

    Z góry ogromne dzięki! @CarlGustavJung @Dreampilot @stowaryszenie_przebudzeni @KrolWlosowzNosa

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #okultyzm #paranormalne #medytacja #davidicke #archon #teoriespiskowe #alternatywneteorie #calogero

    Znacie ta teorie mowiaca o tym, ze ludzie, jako duchowe istoty sa uwiezione w tej rzeczywistosci przez rozne rasy istot duchowych? Te istoty rywalizuja ze soba o pozywke energetyczna jaka z nas czerpia. Obijalo mi sie to kiedys o uszy, szczegolnie ogladajac Calogero Grifasi ale nie znam tematu. Jest tu jakis ekspert?

    Siema ponizej przedstawiona w jednym z kultowych odcinkow serii Star Trek. Nawet nie wiedzialem, ze takie cos lecialo kiedys w tv.

    Co o tym sadzicie?
    pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

  •  

    #okultyzm #paranormalne #medytacja #alternatywneteorie

    “Nasze emocje to energie, ktore sa w ciaglym ruchu.”

    Jesli ktos jest zainteresowany to moge spisac moje drobne notatki z tego co przez ostatnie tygodnie dowiedzialem sie na temat dzialania energii i jak taka nauka przeklada sie na praktyke okultystyczna. Wiekszosc tego co napisze, to jest jedynie to, czego Ja dowiedzialem sie sluchajac madrzejszych, bardziej doswiadczonych od siebie czarownikow hehe.
    Praca z wlasna energia to chyba jeden z podstawowych punktow, jesli ktos zainteresowany jest praktyka nauk okultystycznych. Pytam, bo nie wiem, czy jest jakis sens to pisac. Na pewno pomoze mi to obok wlasnej praktyki na a) zapamietanie/lepsze zrozumienie pewnych kwestii b) “repetition is a mother of skill”.

    Pytanie do was - co slyszeliscie na temat alchemii i tejze “nauki”, formy zrozumienia pewnych zaleznosci?
    pokaż całość

  •  

    W końcu, po miesiącach czytania skończyłem "Mastering the Core Teachings of the Buddha: An Unusually Hardcore Dharma Book" Daniela Ingrama (wydanie drugie uzupełnione). Zapraszam do recenzji.

    Podtytuł tej książki "An Unusually Hardcore Dharma Book" nie jest w żadnym przypadku przesadą. Opasłe tomisko, które spłodził Daniel Ingram, z wyjątkowo drobną na dodatek czcionką, jest niezwykłe i hardkorowe pod wieloma względami. Jest to z pewnością najbardziej ciekawa, nowoczesna, intrygująca i kontrowersyjna książka o Buddhadhammie jaką dane mi było przeczytać.

    Warto napisać parę słów o autorze, bo treść książki jest wysoce idiosynkratyczna i związana ze specyficznymi, można rzec reformatorskimi i w niektórych aspektach mocno kontrowersyjnymi poglądami autora (choć w dużej mierze zanurzonymi w różnych tradycjach buddyzmu, zwłaszcza Theravady) oraz jego nieco ekscentryczną postacią i osobowością. Daniel nie jest typowym nauczycielem Dharmy. Jest żonatym Amerykaninem, lekarzem pracującym na oddziale intensywnej terapii. Odbywał kilkanaście odosobnień zarówno w USA jak i Azji, sam także kilka prowadził, nigdy jednak nie był święcony na nauczyciela żadnej tradycji. Jako główne inspiracje wymienia Billa Hamiltona i Saydaw U Pandita, jr. u których pobierał nauki i praktykował.

    By zauważyć pierwszą i największą kontrowersję wokół Daniela, wystarczy spojrzeć na dół okładki recenzowanej pozycji. "The Arahant Daniel M. Ingram". Tak więc Daniel wprost, na okładce swojej książki, twierdzi że jest osobą przebudzoną, osobą, która doznała oświecenia w rozumieniu buddyjskim. Takie twierdzenia mówione wprost są wysoce kontrowersyjne w świecie buddyzmu, i (słusznie) zapalają u wielu ludzi czerwoną lampkę, przywodząc na myśl szereg szarlatanów, oszustów czy po prostu ludzi żyjących w ułudzie własnych osiągnięć duchowych. I ja osobiście zawsze byłem przeciwnikiem takich twierdzeń, a każdego, kto wprost deklarował przebudzenie skreślałem z listy zainteresowań. Daniel swoją argumentacją wyłożoną w książce, czy chociażby tutaj: https://www.integrateddaniel.info/talking-about-it zmienił moje podejście do komunikowania swoich osiągnięć. Zwrócił moją uwagę, że Przebudzenie jest niezwykle drażliwym tematem tabu, co jest zupełnie absurdalne i nieracjonalne. Skoro Budda i jego uczniowie mówili o tym wprost, skoro jest to coś, do czego wszyscy na ścieżce praktyki dążą, dlaczego udawać, że Przebudzeni gdzieś są, ale daleko, niedostępni, mityczni, ale ich nie wskazywać, dlaczego robić z tego taki problem? Oczywiście kwestia jest złożona i rozumiem w 100% argumenty za tym, by się takimi dokonaniami nie chwalić oraz by bardzo krytycznie i sceptycznie do nich podchodzić. I tak też uważa Daniel. Jednak nie należy dogmatycznie przekreślać każdego z tego typu stwierdzeń. Pamiętajmy, że bez "pochwalenia się" przebudzeniem przez Gautamę nigdy byśmy nie mogli poznać Szlachetnej Ośmiorakiej Ścieżki.

    Stanowisko Ingrama jest zniuansowane, zupełnie racjonalne i nie wygląda na oszustwo. Nawet jeżeli nie jest on istotą Przebudzoną, kupuję jego argumentacje. Jednak należy podkreślić jeszcze jedną kwestię, która jest poruszana w sporym fragmencie książki. Ingram twierdząc, że jest przebudzony, jednocześnie w ogromnym stopniu wręcz brutalnie obdziera on koncept Przebudzenia z wielu idealistycznych przymiotów, które nadają tu w różnym stopniu właściwie wszystkie (ortodoksyjne, jak i modernistyczne) tradycje. Poświęca w książce cały ogromny rozdział o istniejących modelach Przebudzenia, nie szczędząc ostrej krytyki chociażby takim twierdzeniom jak to, że osoby Przebudzone są perfekcyjnie zbalansowani emocjonalnie, że są wolni od problemów psychologicznych, że mają niezrównane zdolności kognitywne czy są chodzącymi moralnymi ideałami. Krótko mówiąc - Ingram dekonstruuje w zasadzie każdy popularny mit o Przebudzeniu. Staje się ono w pewnym sensie mniej atrakcyjne, ale za to całkowicie osiągalne. Co zostaje u osoby Przebudzonej po tym całym obdarciu z idealistycznych przymiotów? Bezwysiłkowe, nieustanne i nieodwracalne postrzeganie Trzech Charakterystyk. Tylko tyle i aż tyle.

    Igram jest czołowym przedstawicielem dość młodego, choć płodnego i prężnie rozwijającego się w dzisiejszym zachodnim buddyzmie ruchu określanym jako "buddyzm pragmatyczny". Ludzie skupieni wokół społeczności internetowych (jak Dharma Overground założona przez Ingama czy subreddity r/streamentry i r/themindilluminated) podchodzą do Dharmy w, jak sama nazwa wskazuje, sposób pragmatyczny. Wieżą w skuteczność nauk i praktyk, wieżą więc w sukces i realne działanie i efekty tychże. Wieżą, że w dzisiejszym świecie nauczyciela Dharmy może zastąpić zwarta i krytyczna społeczność internetowa czy świeckich praktyków. Nastawieni są na praktykę i gotowi są odrzucić to co jest tradycyjne, lecz po prostu nie działa. Ontologiczne poglądy mają raczej zróżnicowane — są wśród nich sekularyzowani praktycy niewierzący w odrodzenie jak i osoby przyjmujące w pełni naukę o Karmie czy nadprzyrodzonych mocach.

    Duch pragmatyzmu, taki w stylu Jamesa, przenika myśl Ingrama i jest to coś, czym kupił mnie doszczętnie. Autor w dość dogłębny sposób przedstawia całość nauk Buddy, z mocnym naciskiem na praktyczną stronę ścieżki. Opisuje trzy treningi (moralny, koncentracji i wglądu), czynniki oświecenia, praktykę Kasiny, cztery szlachetne postawy, wspomniane trzy charaterystyki, pięć przeszkód i wiele innych. Opiera się na tradycyjnych tekstach takich jak Visuddhimagga, Abhidhamma czy oczywiście kanon Pali. Nie ma problemu jednak z czerpania garściami z tekstów Mahajany czy Wadżrajny, czy odniesienia się do tradycji sufickich lub mistyki chrześcijańskiej. Wszystko przeplatane jego niezaprzeczalnym ogromnym doświadczeniem w formalnej medytacji. Praktyka i praktyczne zastosowanie nauk to dominujący temat MTCB. Jednym z obszerniejszych fragmentów książki jest rozdział "progress of insight", gdzie Daniel opisuje niezwykle szczegółowo poszczególne etapy Wglądu, aż do ostatecznej realizacji. W każdym z etapów elaboruje on z niezwykłą dokładnością na temat fenomenologii poszczególnych wglądów, problemów pojawiających się w praktyce, wpływie medytującego, etc. Równie dokładnie i wyczerpująco traktuje rozdział o odmiennych stanach świadomości towarzyszących stanom wysokiej koncentracji znanych jako "jhany". Powracających w kilku momentach pozycji motywem jest etap "ciemnej nocy duszy", czyli krótko mówiąc, słabo zbadany, lecz występujący u intensywnych praktyków kontemplacji etap bardzo ciężkich przeżyć (ocierających się o zaburzenia psychiczne) związanych i/lub powodowanych praktyką. Nazwę tę Ingram zapożyczył od Św. Jana od Krzyża, który opisywał ów etap z perspektywy chrześcijańskiej mistyki, ale szeroko opisują go także teksty kanonu Pali. Kontruje on więc, sprzedawaną na zachodzie bajkę o wyłącznie pozytywnym wpływie medytacji i zerowych kosztach lub ryzyku z tym związanym.

    Mastering the Core Teachings of the Buddha to pozycja trudna w odbiorze, niezwykle gęsto napisana. Książka, pomimo ponad 800 stron drobnym drukiem, nie zawiera ani grama lania wody. Treść upakowana jest tutaj gęsto, jednocześnie przejrzyście i logicznie. Nawet jeżeli nie kupujemy przekonania Ingrama o swoim Przebudzeniu, uważam że to co ten człowiek spłodził jest warte przeczytania dla każdego, kto głębiej interesuje się buddyzmem i praktykami kontemplacyjnymi. Nie uświadczyłem jeszcze bardziej dogłębnej, kompleksowej pozycji z perspektywy człowieka Zachodu. Pozycja totalnie fascynująca i oferująca hardkową, trudną, bezkompromisową, lecz osiągalną i brzmiącą realistycznie ścieżkę do Przebudzenia. Czy podejmiesz wyzwanie?

    Ocena: 10/10

    Książkę za darmo można pobrać w formatach epub i mobi na stronie autora: https://www.integrateddaniel.info/book/

    #buddyzm #medytacja #recenzja #gruparatowaniapoziomu #ksiazki #religia
    pokaż całość

    źródło: 517lPE5zu9L._SX313_BO1,204,203,200_.jpg

    •  

      @Dreampilot: a to nie jest tak że vinaja była stworzona dość późno, a do tego czasu nie było specjalnie zasad? Zresztą z tego co wiem sutty opisują także świeckich arahatów i Budda zachęcał ludzi świeckich do praktyki

    •  

      @CarlGustavJung:
      Tradycja twierdzi że cały Kanon (i w tym Vinaja) już był ułożony na pierwszym soborze kilka tygodni po Parinirvanie Buddy ale jest to mało prawdopodobne i buddologia przyjmuje że ostatecznie był zredagowany dopiero na trzecim soborze w Pataliputrze za panowania Asioki w III w. przed Chr.Ostatecznie został spisany w pali na Cejlonie w I w. przed Chr. Istniała jeszcze całkiem niezależna Tripitaka w sanskrycie ale nie przetrwała w całości do naszych czasów chyba że weźmiemy pod uwagę tłumaczenia w kanonach tybetańskim i chińskim.
      Nie ulega wątpliwości że Budda ustalił pewne reguły i głosił nauki (przecież nauczał ponad 40 lat przemierzając dolinę Gangesu) i na wspomnianym pierwszym soborze w Radżagrysze archaci zebrali to co powiedział Mistrz na razie tylko w dwóch Koszach (Vinaja i Sutry, bez Abhidharmy).Wyglądało to w ten sposób że mnich Upali którego zadaniem było zapamiętywanie reguł ustanowionych przez Buddę wymieniał gdzie, komu i przy jakiej okazji dana reguła została powiedziana i cytował jej treść która została zapamiętana przez zgromadzonych.Podobnie Ananda recytował nauki (Sutry).

      Aby zrozumieć co nauczał Budda trzeba przyjrzeć się jego ścieżce duchowej.Po opuszczeniu pałacu studiuje samkyję przedklasyczną, u innego mistrza jogi zgłębia stany medytacyjne.Następnie zgodnie z duchem epoki praktykuje skrajną ascezę, jak mówi legenda, jedząc “ziarnko” ryżu dziennie.Będąc już bliski śmierci słyszy gdzieś w oddali jak mistrz mówi do ucznia że struna w sitarze powinna być nie za luźna ani nie za napięta.Wtedy przychodzi olśnienie -- pojął że kluczem do sukcesu jest Ścieżka środka.Czyli jak można wywnioskować z tego co do tej pory praktykował nie skrajne umartwienia ani nie życie pana domu z rodziną tylko stan mnicha.I w tym kierunku historyczny Budda wskazuje.

      Świeccy w czasach Buddy i długo po nim nie byli nauczani medytacji.Ta praktyka była tylko dla bhikkhu.Upasaka mógł wspomagać materialnie sanghę i przestrzegać reguł a nawet czcić lokalne bóstwa.Mógł przestrzegać jednej lub kilku reguł.Reguły nie były rozumiane jako wskazania jak współcześnie ale jako mocne śluby.Dla mnicha złamanie jednego z Czterech wielkich zakazów skutkowało usunięciem ze wspólnoty.Ponadto mnichów obowiązywała spowiedź publiczna raz w miesiącu.

      Świeccy wyznawcy uzyskali większą swobodę praktyk, w tym medytacji, dopiero w momencie nastania liberalnej Mahayany (I w. przed Chr.), a tym bardziej w chwili wyodrębnienia się Vajrayany (VII w.) ale już w tym okresie termin Arahat nie pojawia się gdyż jest on związany ze starym buddyzmem Theravady i hinayany i nastąpiła zmiana ideałów buddyjskich.Wielu świeckich medytowało i studiowało sutry i tantry.Wielu lamów w Tybecie w szkole Ningmapa jest osobami świeckimi z rodzinami a pomimo to niektórzy spędzili ¼ życia na odosobnieniach.

      Czy wczesny buddyzm i południowa tradycja Theravady w południowej Azji mówi w swoim kanonie palijskim o świeckich arhatach? Poniżej znajdziesz dyskusję, cytaty i odniesienia i pokrywa się to z tym co napisałem.

      https://discourse.suttacentral.net/t/lay-arahants-why-not/2696/14
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Kalejdoskop #12
    Ten sam newsletter, ale za każdym razem inny :-)

    2 tygodnie temu, kiedy pojawił się #11 numer newslettera epidemia dopiero się zaczynała. Tak naprawdę trudno było przewidzieć, że rozwinie się ona (szczególnie w niektórych krajach) aż tak bardzo. Niestety, dziś sytuacja dotyka niemal wszystkich w jakimś stopniu - wiele osób ma problemy z pracą, niektórzy ze zdrowiem swoich lub bliskich, natomiast zdecydowana większość o wiele więcej i dłużej przebywa zamknięta w domu. I cokolwiek by nie mówić - to przebywanie w domu jest ważne, gdyż spowalnia rozprzestrzenianie się choroby. Dzisiaj będzie trochę więcej inspiracji. Udanego, przyjemnego, owocnego i satysfakcjonującego przeglądania :)

    1. Trening w domowych warunkach:
    Zdecydowana większość osób uprawiających sporty i aktywności związane z wychodzeniem z domu (siłownia, basen, zespołowe, sztuki walki, taniec itp.) jest teraz ograniczona przez epidemię. Nie ma co się martwić, ponieważ:
    1. Tymczasowa zmiana, a nawet zmniejszenie uprawiania aktywności fizycznej nie powinno w znacznym stopniu spowolnić efektów, o ile nie jesteśmy na poziomie mistrzowskim;
    2. Jest wiele metod na trening w domu;
    3. Intensywnie trenującym przyda się odpoczynek w celu regeneracji nie tylko aparatu ruchu czy układu nerwowego, ale też psychiki.
    W domowych warunkach również możemy wykonywać trening i jest na to mnóstwo sposobów. Ważne, aby nie ograniczać się do wyłącznie kilku ćwiczeń, ale wykonywać ich więcej, na różne sposoby, co pozwoli na pełniejszy, bardziej ogólny rozwój sprawności. Pamiętaj, że ogólna sprawność jest podstawą osiągania celów sportowych, niezależnie czy są to cele siłowe, sylwetkowe, wytrzymałościowe, techniczne czy szybkościowe. Poniżej znajdziesz kilka linków, po przejrzeniu których lepiej zrozumiesz jak prowadzić trening w domowych warunkach, przy ograniczonym sprzęcie :)
    - Wiele materiałów:

    https://www.youtube.com/watch?v=Dg20fqRc_ec
    https://www.youtube.com/watch?v=sL8xGhx4lzw
    https://www.youtube.com/watch?v=48AKa8Ic5Ec
    https://sebastianchudziak.pl/encyklopedia/trening-w-domowych-warunkach/
    http://sebastianchudziak.pl/encyklopedia-w-pigulce/#Jak_cwiczyc_w_domusamodzielnie

    #trening #cwiczenia #aktywnoscfizyczna

    2. Wielozadaniowość medialna - wielu osobom wydaje się, że potrafią wykonywać wiele zadań jednocześnie (multitasking). Niekiedy nawet pracodawcy wymagają w opisach ofert pracy wielozadaniowości. Niestety, naprawdę niewielki odsetek osób jest w stanie pracować wielozadaniowo, a większość jedynie próbuje przełączać się między zadaniami lub traci zaangażowanie i uwagę w stosunku do jednego z nich. Badania na osobach wykonujących wiele zadań jednocześnie pokazują, że pracują one mniej wydajnie i efekty ich pracy są gorsze w stosunku do osób skupiających się na jednym tylko zadaniu. Pod uwagę należy wziąć fakt, że często jesteśmy po prostu uzależnieni od rozproszenia i dlatego tak często nie możemy się skupić na konkretnym zadaniu.
    - Mózg a wielozadaniowość medialna - dr Agnieszka Popławska-Boruc (Wykład, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=3osRcydyh5o
    #psychologia #efektywnosc #produktywnosc

    3. Medytacja - aby radzić sobie chociażby z uzależnieniem od rozproszenia czy niechcianą wielozadaniowością, warto rozpocząć praktykę codziennej medytacji. Szczególnie teraz, gdy wiele osób mniej lub bardziej przymusowo spędza wiele czasu w domu, medytacja może okazać się świetnym remedium na poradzenie sobie z samotnością i dużą ilością czasu. Nie potrzebujesz wiele. Wystarczy miejsce, gdzie jest cicho i nie ma bodźców, kilka do kilkudziesięciu minut wolnego czasu i zwykłe skupienie się na oddechu.
    - Wiele materiałów:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Medytacja
    https://www.youtube.com/watch?v=N5_oahFw5Ww
    https://curiosity.com/topics/how-meditation-changes-your-brain-curiosity/
    https://www.youtube.com/watch?v=cfXO9OUX3oM

    #medytacja #zdrowie #psychika

    4. Spojrzenie na koronawirusa z perspektywy innych wirusów i epidemii: rzeczowe i konkretne omówienie, bez siania paniki. SARS-CoV-2 jest co prawda wirusem, który już wpłynął i niewątpliwie wpłynie bardzo negatywnie na ludzi, jednak niemal z pewnością, nie jest on aż tak zabójczy, jak mogłoby się wydawać. Z dużym prawdopodobieństwem jego mutacje nie będą dążyć ku większej śmiertelności, lecz mniejszej - człowiek jest dla wirusa wektorem, pośrednikiem - więc celem wirusa (jeśli w ogóle można mówić o czymś takim jak cel wirusa) nie jest zabicie wektora. Epidemia prawdopodobnie też za jakiś czas po prostu wygaśnie, kiedy duża część populacji nabierze odporności.
    - Zygmunt Pejsak, Uniwersyteckie Centrum Medycyny Weterynaryjnej UJ-UR, w Krakowie (Tekst, PL)
    https://www.facebook.com/Legwet/posts/3104774336213618
    #epidemia #koronawirus #nauka

    5. Jak zwiększyć odporność na koronawirusa? Większa sprawność układu immunologicznego to mniejsze ryzyko rozwinięcia się choroby lub łagodniejszy jej przebieg, kiedy już do niej dojdzie. Należy skupić się na zwiększeniu odporności humoralnej nieswoistej:
    1. Zwiększenie ilości immunoglobulin typu A: głodówka (z tym jednak oczywiście trzeba uważać), stosowanie probiotyków, suplementacja witaminy A, glutaminy;
    2. Zwiększenie ilości 25(OH)D, czyli witaminy D w organizmie. W aktualnym okresie najłatwiej jest ją dostarczyć dzięki suplementom bądź lekom z wit. D3;
    3. Stosowanie melatoniny - jej skuteczność jest potwierdzona przy stosowaniu przez dłuższy czas, natomiast jej stosowanie w okolicach popołudniowych skuteczniej wpływa na poprawę odporności. Podawanie jej wieczorem skuteczniej wpływa na poprawę snu;
    - Jak zwiększyć odporność na koronowirusa (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=BSpcZMrV8RQ
    #odpornosc #zdrowie #medycyna

    6. Żyjemy w świecie dostatku, a mimo tego spada poziom Naszego zdrowia psychicznego. To właśnie może być przyczyną - nadmierny dostatek, brak konieczności starania się, brak konieczności walki, sięgania, osiągania. Jako ludzie stworzeni jesteśmy do robienia czegoś, a nie tylko do biernego czerpania. Do tego w grę wchodzą czynniki takie jak nieodpowiednia dieta, zubożone środowisko i wiele innych “pogarszaczy”. Ciekawe, czy aktualna pandemia wpłynie w jakimś stopniu na zdrowie psychiczne ludzi - nie można wykluczać scenariusza pogorszenia (z przyczyn oczywistych), ale też poprawy (z powodu aktywizacji).
    - Epidemia depresji i cierpienia (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=bjPkL4NfiTs
    #zdrowie #psychika #depresja

    7. Dlaczego warto pozostać naturalnym (czyli nie stosować dopingu w sportach siłowych/sylwetkowych)?
    1. Zdrowie - bardzo często stosowanie dopingu powoduje różne komplikacje zdrowotne - nagłe lub odroczone. Oczywiście nie zawsze, szczególnie w przypadku osób, które wiedzą co robią i się do tego dobrze przygotowują, ryzyko jest niewielkie;
    2. Większe ryzyko kontuzji - wzrost siły na dopingu może być szybki, a poprawa wytrzymałości szkieletu (stawów, ścięgien, więzadeł, przyczepów mięśni) może po prostu nie nadążyć;
    3. Psychika - z każdego cyklu trzeba kiedyś zejść, co może być trudne dla Naszego zdrowia psychicznego. Oprócz bezpośrednich skutków związanych z neuroprzekaźnikami można spodziewać się gorszego samopoczucia ze względu na chwilowy spadek formy czy siły;
    4. Często nie ma pewności co do jakości towaru - większość substancji jest albo niedostępna bez recepty, albo nielegalna. W przypadku, kiedy nie wiadomo co się przyjmuje, można spodziewać się nawet zdrowotnych skutków ubocznych;
    5. Satysfakcja - przynajmniej wśród niektórych osób, osiągnięcie efektów bez dopingu może po prostu dać dużą satysfakcję. Często bowiem bardziej cieszy sam proces, niż ostateczny skutek.
    - Dlaczego warto pozostać NATURALNYM? (5 powodów) (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=5hHhRkSC7Vs
    #silownia #doping #kulturystyka

    8. Trochę bardziej na luzie - test różnych dziwnych ćwiczeń z internetu. W sieci nie brakuje filmów w stylu “gym fail compilation”, w których oprócz klasycznych “faili” widać różne dziwne, niekonwencjonalne ćwiczenia. Czy wszystkie z nich są głupie tylko dlatego, że wyglądają śmiesznie i są niepopularne? Niekoniecznie. Warto czasami zastanowić się, czy w danym ćwiczeniu przypadkiem nie ma jednak większego sensu, a śmieszne jest dlatego, że nie jest dokładnie lub prawidłowo wykonywane.
    - TEST NAJDZIWNIEJSZYCH ĆWICZEŃ Z INTERNETU (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=nprk2dCrBGw
    #trening #cwiczenia #silownia

    9. Okres kwarantanny to doskonały czas nie tylko, aby odpocząć, ale także, aby nauczyć się czegoś. Może to być zarówno doskonalenie się w swojej dziedzinie, ale także nauczenie się całkowicie nowej dyscypliny. Pomyśl, czy jest coś, co kiedyś chciałeś(-aś) robić, a na co do tej pory nie było czasu czy możliwości? Może jest to programowanie, może jest to stolarstwo, może jest to język obcy? Może zacznij np. pisać bloga, nawet nie publikując wpisów, w formie pamiętnika? Weź pod uwagę, że jeśli teraz bardzo dużą część dnia spędzasz nudząc się, to możesz czuć się gorzej, niż gdybyś ten czas przeznaczył(a) na dowolny rodzaj nauki. Pomyśl o swojej przyszłości i zjawisku odroczonej gratyfikacji - może to właśnie teraz jest najlepszy moment w Twoim życiu, aby zasiać ziarno, z którego słodkie owoce zjesz za kilka lat?
    - Wskazówka
    #lifehack #praca #przyszlosc

    10. Uporządkuj swoją listę to-do. Uporządkuj też pliki na komputerze, maile, zakładki. Przejrzyj czy masz jakieś zapiski, projekty, pomysły i sugestie do zrobienia. Rozejrzyj się wokoło: kiedy ostatnio były wycierane kurze za Twoim regałem, czy pod podkładką na mysz? Kiedy ostatni raz gruntownie przeglądałeś(aś) swoje ubrania w szafie? A może w końcu czas ruszyć tę szufladę, która nie domyka się już od 2 lat? Stos kartek możesz posegregować, podzielić na kategorie, daty czy ważność. Zajrzyj na dno swojego plecaka :) Jeśli w szafkach masz dużo jedzenia, przejrzyj daty ważności tych produktów. Popatrz, czy nie lepiej by było przemeblować pokój? Tego typu porządki pozwalają nie tylko na “uporządkowanie życia”, ale też potrafią być przyjemne, a nawet dodawać energii. Nie musisz się przy nich nudzić - wystarczy, że założysz słuchawki i zaczniesz słuchać podcastu lub audiobooka, a jeśli wolisz się tylko zrelaksować - ulubionej muzyki. Wykorzystuj czas, który teraz masz. Pamiętaj, że jedną z definicji inteligencji jest zdolność do przystosowywania się do warunków otoczenia.
    - Wskazówka
    #lifehack #porzadek #jakosczycia

    Kolejny newsletter, o ile planów nie pokrzyżują mi żadne wirusy, ukaże się 5 kwietnia - 2 dni po moich urodzinach ;) Nie chcę szacować, ile do tego czasu w Polsce będziemy mieć osób z zakażeniem, ale po cichu liczę na to, że będą dostępne skuteczniejsze lekarstwa, a epidemia będzie się już uspokajać. Póki co, warto pozostać w domu, unikać kontaktów z innymi i po prostu robić swoje.

    Przekręcenie kalejdoskopu zajmie mi chwilę. Kolejny numer newslettera przeczytasz już za 2 tygodnie. Pamiętaj, aby zaprosić swoich znajomych do zapisania się na stronie: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop :)

    Pozdrawiam,
    Sebastian

    ---
    Poprzedni wpis: Kalejdoskop #11
    W skrócie: newsletter/agregator - streszczenia artykułów/filmów/audio, polecenia stron internetowych, podcastów, kanałów YT i innych, aplikacje, ciekawostki, life-hacki.
    Tutaj można obserwować: #kalejdoskop
    Tutaj można się zapisać: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop/
    Czasami mogą się powtórzyć treści z wykopu.

    Wołam zainteresowane osoby:
    @bleeehah @caribbean @fruczak_furczy @Onifai @siala-lala @SVCXZ @LULU121 @Blizz4rd @qdt2k @nobodyelse @andrzej777 @Kurzalapa @novopsico @B0t3k @poul121 @rowerowa_panienka @IchBinKrzychu @SumekQQ @Tigletpilezar @BattlefieldCounterstrike @kupuje_bulki_w_almie @cartsy @karkolomny_dziurkacz @zielonyMISZCZ @a_93 @mateusz-em-16 @Imputator @mojnicknawykopie @martinlubpl @Eudeo @briskmann @thekutaz @Patrycja89 @dofniel @wisnieski @DJArmani @Pantegram @dablju1234 @szuchal @Szczepultura @mindrape @bezzebnyrekin @aktez98 @banita50000 @queuele @jajestemtenboski @orzeszty @Skinnyp @Kizdul @mufind @uchoducha @64757061 @salet @spec_IT @w_CZOPKU_urodzony @coolnewway @Oleczeg @BlueScreeen @Ofensywnypiotr @Sleek1810 @bezzebnyrekin @asik_ @Wilczur79 @misza_zg @kiinek @sirconrad @After @robot_nikt @nerff

    Jest również prawie-nie-używana mirkolista: https://mirkolisty.pvu.pl/list/puk2mJB20KvXXEnS

    Uwaga uwaga, już niedługo niektóre treści dostępne tylko przez subskrypcję e-mail ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dodatkowe tagi: #qualitycontent #gruparatowaniapoziomu #wiedza #nauka #produktywnosc #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

    źródło: i2.wp.com

    •  

      @SVCXZ: fajny ten dokument wykładu, to z newtimes nie działa. W związku z tym pytanie - masz jakieś system tagów, którymi wyszukujesz odnośnie danej informacji i masz zbiór linków? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Przesłuchałem dopiero co audiobooka Emotional Intelligence 2.0, i było tam, że EQ, ma dużo większy wpływ w naszej skuteczności niż IQ. Przede wszystkim, zwiększanie tej pierwszej zamiast drugiej, daje lepsze rezultaty, dlatego że eq jest bardziej oparta na to co się dzieje z nami, i jak kooperować z otoczeniem. Też fajne informacje ;)

      Co do samoregulacji, aktualnie "Atomowe Nawyki", może pomoże mi lepiej ją wypracować ;) Również praktykuję medytację, ale idzie jak krew z nosa to "łapanie się na bieżącym momencie" jak na razie ;p
      Co jeśli uzależnienie jest bardzo trudne do usunięcia? Biorę się za przesłuchanie podczasu i filmiku z yt ;)
      pokaż całość

    •  

      to z newtimes nie działa

      @caribbean: https://www.katsioulis.com/intelligence-and-iq-tests-celebrity-rankings-vips/ tu jest chyba coś a'la mirror.

      masz jakieś system tagów, którymi wyszukujesz odnośnie danej informacji i masz zbiór linków? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mam ( ͡° ͜ʖ ͡°) excela z 6000+ wpisami + kilka tysięcy zakładek w firefoxie

      Przesłuchałem dopiero co audiobooka Emotional Intelligence 2.0, i było tam, że EQ, ma dużo większy wpływ w naszej skuteczności niż IQ. Przede wszystkim, zwiększanie tej pierwszej zamiast drugiej, daje lepsze rezultaty, dlatego że eq jest bardziej oparta na to co się dzieje z nami, i jak kooperować z otoczeniem. Też fajne informacje ;)

      Ogólnie tak, ale dzięki wysokiemu IQ możesz się nauczyć EQ. Do tego możesz zauważać ewentualne braki społeczne/komunikacyjne/w um. miękkich. Nie mówię, że EQ jest przeszacowane, ale IQ jest też cholernie ważne. A najważniejsze są chyba: nastawienie (wewnętrzne postawy i przekonania) oraz zdobywanie i wdrażanie wiedzy.

      Co jeśli uzależnienie jest bardzo trudne do usunięcia?

      A co jeśli budynek jest bardzo trudny do zbudowania? 400kg trudne do poniesienia? Encyklopedia trudna do napisania? Do roboty :) Tylko trzeba to dobrze przemyśleć, jak do tego podejść. Kogo zatrudnić, jakich środków użyć, jak to zrobić. Zdobyć wiedzę, poradzić się specjalistów. Dzięki temu, że to nie jest trudne, to daje więcej :) Sam nadal walczę z moimi pewnymi niedoskonałościami, jak nietrzymanie się planu, który sam sobie narzucę, czy czasami rozproszeniom. Uczę się, próbuję, przede wszystkim chcę.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Naukowcy i autorzy książki "Trwała przemiana" (Altered Traits) w kilku słowach starają się wytłumaczyć czym jest i jak działa mindfulness.

    #medytacja #mindfulness #psychologia #rozwojosobisty

    źródło: youtube.com

  •  

    W podcaście poniżej Culadasa, nauczyciel medytacji i autor "The Mind Illuminated", radzi jak radzić sobie z niepokojem, paniką, śmiercią i izolacją w czasach pandemii.

    0:55 - Guidance for those who are afraid or panicked,
    04:37 - Meditation strategies for working with fear, 09:24 - Guidance for those who are sick, 20:39 - Guidance for those who are dying,
    28:04 - Guidance for those in isolation,
    30:24 - Concluding comments.

    #buddyzm #medytacja #themindilluminated #mindfulness #koronawirus
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Czasem po ~20 minutach medytacji wpadam w taki stan gdzie tracę uczucie swojego ciała i wydaje mi się, że po prostu wypełniam całe pomieszczenie. Słyszę działającą lodówkę w kuchni i mam wrażenie, że to ja jestem tą lodówką. To trwa 2-3 minuty, ciężko utrzymać ten stan dłużej, ale jest bardzo przyjemny. Do tego mam wrażenie, że "mózg mi się wykrzywia" (?).

    Medytuje w masce na sen, w ciemności łatwiej osiągnąć mi takie stany. I nie biorę żadnych narkotyków.

    #medytacja
    pokaż całość

  •  

    "Ja" według Alan'a Watts'a. Czym tak na prawdę jestem/jesteś. Polecam.

    #filozofia #yoga #medytacja #buddyzmie

    źródło: youtube.com

  •  

    Medytowałem przez godzinę i doszło do mnie coś co kiedyś już pojąłem, ale przez zaniedbanie praktyki zgubiłem. Ciężko opisać takie doświadczenie słowami, ale gdy się to "widzi" ma się wrażenie że przypomniało się coś oczywistego i myśli się "jak ja mogłem zapomnieć".
    Chodzi o pojęcie tego czym się na prawdę jest. Wyciszenie, stan bez dążenia do czegokolwiek, poprostu bycie, znów pozwoliło mi zrozumieć że nie jestem ani ciałem, ani umysłem, lecz rzeczywistością (każdy jest) . Jakkolwiek brzmi to jakbym coś palił, to jest to najważniejsza rzecz, która każdy powinien doswiadczeniem pojąć.

    #medytacja #filozofia #yoga #buddyzm
    pokaż całość

    •  

      @Meanwhile: nie chodzi o to żeby skupiać się na oddychaniu tylko na obserwowaniu oddechu. Jak to działa, nie wiem, ale w jakiś sposób oddech jest połączony z myśleniem - gdy się uspokaja, uspokaja się umysł, a gdy go obserwujesz, to się uspokaja. Tak mówili już w starożytności w Indiach i z mojego doświadczenia jest to prawda, działa.

    •  

      @RandyBobandy: jest jeszcze druga kwestia: bez obserwatora nie jest możliwe żeby cokolwiek istniało. Potencjalny byt dopiero nabywa formy, jeśli coś może stwierdzić jego istnienie. W tym sensie nie ma wszechświata bez świadomości, która go obserwuje. Biorąc to pod uwagę i to co wyżej napisałem, każdy z nas jest wszechświatem który obserwuje siebie.

      źródło: youtube.com

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    #medytacja
    Polecam usiąść z długopisem i zacząć pisać, bez myślenia o czym. Jest taki moment czasem, że pojawia się pustka i masz wrażenie, że nic nie masz do napisania. Skucha, nie o to chodzi w tej zabawie - przyciśnij długopis do kartki, jak gdybyś miał coś ważnego do napisania i jedziesz. Polecam, fajna zabawa. Poniżej z przed chwili (nie jestem wierzący, ale uwarunkowanie - wiadomo):

    "Wyciszyć film. Boże któryś przystał na nasze warunki. Usprawiedliwienie.
    Pisząc pisz, nie przestawaj.
    Do dupy se włóż, wartości wasze.
    Stłumiony szept przycichnął w nas.
    Warunki, warunki zakrzyknąć w nas. Ja tworzę?
    Może".

    xD niezła beka.
    pokaż całość

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Zgoda, dobre tłumaczenie jest potrzebne ale tłumacz musiałby być wysoko wykwalifikowany żeby to miało sens. Tymczasem np. facebookowa grupa "The Mind Illuminated Polska" ma zaledwie 13 członków.

      Od 1 wydania w 2015 chyba nie ukazało się żadne tłumaczenie a oprócz zwykłej papierowej książki są angielskie audiobooki i wersje elektroniczne. Nasuwa się przypuszczenie że autorzy nie chcą powieżać tej pracy byle komu. Książka ma najwyższe oceny na Amazonie w dziale buddyzm więc na pewno zainteresowanych jest wiele wydawnictw których przekłady bez problemu sprzedałyby się. Ale autorzy najwyraźniej mają inną wizję.

      Wydaje mi się że bariera językowa dla osoby zdeterminowanej nie powinna być przeszkodą. Pamiętam jak będąc nastolatkiem uczyłem się angielskiego tłumacząc książki o Kung Fu uskrzydlony entuzjazmem. Nie miałem angielskiego w szkole i zaczynałem prawie od zera. Każde słowo musiałem znaleść w grubym słowniku i próbowałem sklecić jedno zdanie. Wtedy nie było takich luksusów jak internetowe słowniki itp.
      pokaż całość

    •  

      @Dreampilot: nie wiem wiele o tłumaczeniu, ale wydaje mi się, że skoro mamy ludzi tłumaczących poezję, to i tu dlaibyśmy radę. Oczywiście niezbędna byłaby tu odpowiednią wiedza i dostateczna wrażliwość dla tematu.

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Jedna z pań, która opuściła jakiś czas temu zakład karny trochę słabo przędzie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dopiero odnajduje się na wolności.
    Już w zakładzie karnym dostarczaliśmy jej mulinę i płótna pod nią do dziergania obrazów. Chcieliśmy ją wesprzeć na start i podarować jej jeszcze trochę muliny i płócien, żeby miała zajęcie, coś na wypełnienie czasu między pracą a obowiązkami domowymi.
    Jeśli chcielibyście nas wspomóc mulinę i płótna możecie przesyłać na nasz adres, a my to przekażemy dalej; bądź przesłać dowolną kwotę z tytułu "Darowizna".

    Stowarzyszenie "Przebudzeni"
    ul. Jelenia 38/29
    54-242 Wrocław

    Nr konta: 44 2490 0005 0000 4530 6011 8823

    #buddyzm #zen #medytacja #wolontariat #wiezienie #szycie #szydelkowanie
    pokaż całość

  •  

    Hej!
    Książka "Słowa ciszy" - zen w więzieniu; to zbiór wybranej korespondencji i wypowiedzi więźniów i wolontariuszy na przestrzeni 15 lat naszych działań.
    Niżej zamieszczam dla Was 2 linki; 1 to informacja w jaki sposób możecie zamówić książkę w wersji papierowej. Fajnie jeśli darowizna pokryje chociaż koszta produkcji tj. ok 14zł/szt + wysyłkę.
    Jeśli szkoda Wam kasy ale jesteście ciekawi ( ͡° ͜ʖ ͡°); szanujecie drzewa bądź po prostu wolicie ebooki również niżej link do darmowej wersji elektronicznej.
    Miłej lektury Mirki!
    Papierowa
    eBook
    #zen #buddyzm #wolontariat #medytacja #wiezienie
    pokaż całość

    źródło: okladka-724x1024.png

  •  

    Nie musisz podążać za rozdrabniającym się (niespokojnym) umysłem. Umysł porusza się po swoim własnym, zamkniętym torze, obraca się po kole. To samsara vatta – niekończący się cykl narodzin i śmierci. Otacza umysł całkowicie. Jeśli próbujesz swój umysł gonić, gdy tak się obraca, czy możesz go złapać? Czy możesz dotrzymać mu choćby kroku, skoro porusza się tak szybko? Spróbuj biec za nim i zobacz, co się stanie… To, co musisz zrobić, to znieruchomieć i pozwolić umysłowi krążyć „na własną rękę”. Wyobraź sobie, że umysł to mechaniczna zabawka, która może poruszać się po okręgu. Jeśli mogłaby poruszać się coraz szybciej, to ty nie byłbyś w stanie dotrzymać jej kroku. Ale tak naprawdę nie musiałbyś jej gonić. Mógłbyś po prostu zatrzymać się. Jeśli stanąłbyś nieruchomo w środku okręgu, widziałbyś ją za każdym razem, kiedy będzie cię mijała. Jeśli starałbyś się za nią biec, to im bardziej chciałbyś ją złapać, tym bardziej by ci umykała.

    Ajahn Chah

    #medytacja #buddyzm #psychologia
    pokaż całość

  •  

    Wczoraj po medytacji w towarzystwie naszej małej, miejskiej sanghi, zostałem chwilę porozmawiać z naszym, hmm powiedzmy liderem.
    Facet medytuje 13 lat. Opowiedział jak w czasie praktyki stopniowo ściągał z umysłu osady iluzji. W skrócie chodzi o to, że całe życie, czy chcemy czy nie, zbieramy pewne doświadczenia, odbieramy bodźce, tworzymy schematy reakcji i zachowań. One wszystkie delikatnie, warstwa po warstwie okalają nasz umysł chowając jego naturalny, pierwotny, nieporuszony pierwiastek.

    Lider mówił jak czasy dzieciństwa, szkoły, pracy, związków, relacji z otoczeniem nakładały się na siebie, jak się przenikały i jakie historie tworzyły, dając nieprawdziwe poczucie jedynej realnej rzeczywistości, fałszywych ocen i etykiet.
    Mówił też jak pomału, oddech po oddechu, sesja po sesji, odosobnienie po odosobnieniu docierał do Prawdy. Jak udało mu się przedrzeć, zobaczyć gdzie są doświadczenia ze szkoły, gdzie z rodzinnego domu, gdzie ze studiów, gdzie rozczarowania, tragedie, depresje itd i każdy z nich rozkładał na kolejne pierwiastki. Tak długo, aż zboczył ich prawdziwą naturę. Istotę bez zniekształceń, doświadczenie, które było tylko doświadczeniem, bez jakiegokolwiek znaczenia.
    Potem mówiliśmy o słowach Ajachna Chach, o tym, że "nie jesteśmy nawet tym czym wydaje nam się, że jesteśmy", że jedyna droga to odpuścić wszystko, a zwłaszcza wyobrażenia o sobie. To niezwykle ważne, aby zobaczyć jak targa nami fałszywa iluzja. Jak nabyte w ciągu życia zanieczyszczania z czasem kreują jakieś JA, wydają się naszym charakterem, naszym umysłem, a to tylko sztuczka. Zlepek setek tysięcy doświadczeń i spostrzeżeń, które z czasem tworzą żyjącą własnym życiem kupę mułu.

    To niezwykle wyzwalająca wiedza.

    Myślałem o tym wczoraj cały wieczór. Rano usiadłem z tą myślą do medytacji. Zacząłem od końca i minuta po minucie wniknąłem w metry mułu jakie naniosły na mnie praca, stres i wiara, że ma to jakiś szczególny sens. Chwilę po tym uświadomiłem sobie, że pożądanie i myślenie z obawą o przyszłości, to sedno tego mułu, i że nie musi tak być, że mogę to zdmuchnąć, odpuścić, zostawić tam gdzie jest i już nie dotykać. Zobaczyłem jak wielką destrukcją jest GNIEW, nawet ten niewyrażony, czy nawet nieuświadomiony, Jakby kopnął mnie prąd, dreszcz na całym ciele. Zaraz po nim pojawił się bardzo mocny niepokój. Szybko go dostrzegłem, przywitałem i spytałem co mogę dla niego zrobić.. I wtedy przypomniały mi się słowa Eckharta Tolle o tym, że nasze ego, nasza iluzja JA w momencie 'wykrycia' robi się bardzo nieprzyjemna, wszystkimi sposobami stara się znowu wejść w strumień energii, ponieważ odcięcie oznacza jej koniec, a nam daje wolność i wyzwolenie.
    Bardzo ciekawe doświadczenie. Od rana czuję się trochę jak na dobrym proszku, na granicy euforii, ale w pełnej kontroli i nieprzebranym spokoju. Wiem, że i to przeminie, ale wiem też, że to mały, ale ważny krok na ścieżce.

    Miłego weekendu( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #medytacja #buddyzm #psychologia
    pokaż całość

    źródło: zsc.png

    •  

      @KrolWlosowzNosa: dokładnie jak osoby wyżej napisały. Wolność od znanego właściwie jest to książka o medytacji oczyszczona z nieistotnych rzeczy, takich jak mentorzy, czy mantry które przeczą samej idei odnalezienia SIEBIE i spokoju. Podręcznik medytacji.

      Ciężko jest to opisać. Sam autor robi dużo wygibasów żeby nie stawiać siebie w roli mentora, dlatego lepiej po prostu przeczytać.

    •  

      @Colos: @Hans_Trans: nie uprawiam mantr, nie mam też mistrzów, użyłem słowa lider, bo pisłem o człowieku, który założył i prowadzi nasza sanghe.
      Trudno chyba medytować i zgłębiać buddyzm nie uznając mądrości Buddów?
      To, że na ścieżce jest się samemu, jedynie z garścią wskazań i instrukcji, rozumiem i tego się trzymam.
      Książkę dziś zamówię ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (33)

  •  

    Tak więc podsumowując miniony rok - medytowałem łącznie 137h i 25 minut w 2019 roku.

    Od 2 lat nie opuściłem ani jednego dnia. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #medytacja #mindfullness

  •  

    @Brikv:
    Dobra mordy, jest 1 dzień nowego roku więc chciałbym zapisać tu moje postanowienia noworoczne

    1.Poprawić swoje samopoczucie - wyleczyć stany lękowe, ataki paniki i cały ten syf.
    Co już zrobiłem w tym kierunku:
    zapisałem się do kardiologa żeby, bo serducho boli i chce miec pewność.
    Idę do rodzinnego po skierowanie do specjalisty

    2.Przestać poszukiwać łatwych zastrzyków dopaminy w stylu jedzenia, jak jestem smutny (czyli w sumie codziennie) obżeram się syfem, a potem czuję się jak gówno( ͡° ͜ʖ ͡°)

    3. zimne przysznice oraz #medytacja

    4.Zmienić prace - najlepiej na taką w której trzeba miec kontakt z ludźmi i taką w której mogę się rozwijać oraz oczywiście zarobić.
    co już zrobiłem w tym kierunku: powysyłałem cv

    5.Zmienić mieszkanie - mieszkam w wynajętym pokoju, moi współlokatorzy to zjarusy, ostatnio gazu nie zakręcili zjeby.
    Chcę kawalerkę.

    6. Jak zmienie pracę #silownia i #dieta zrobiłem 25kg redukcje, i chciałbym bardzo zacząć ćwiczyć. Dietę wiem jak trzymać, ale jeśli chodzi o siłownie jestem pierdolonym kaleką. Jeśli macie jakies rady śmiało piszcie! Chcę na pierwszy miesiąc wziać personalnego żeby pokazał mi technikę ćwiczeń, a potem już samemu... Dobry plan?

    7.Wrócić do zagadywania dziewczyn, była już forma i całkiem dobrze mi szło, ale #spierdolenie do mnie wróciło.
    Dziś najebany napisałem do dwóch dziewczyn które kiedys poznałem (jedna 16 druga 30) i obie chcą utrzymywać kontakt więc fajnie, może coś z tego wyjdzie

    8. #nofapchallenge #nopornchallenge Dla mnie to nie czelendze tylko kurwa konieczność, bardzo prawdopodbone, że moje spierdolenie wynika z połączenia tych dwóch rzeczy, to było moim lekiem na samotnośc i brak miłości ze strony kogokolwiek
    a zaczeło się niewinnie od kilku pornosków w wieku 12 lat i zwalenia. Nie pamiętam ile miałem dokładnie lat jak zacząłem, ale pamiętam jak matka czytała mi bajki do snu, a ja czekałem żeby wziąć laptopa i zwalić. To wiele wyjaśnia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    9. Znaleźć spoko znajomych, bo moje poprzednie środowisko mną gardziło i nie miało do mnie szacunku, prawopodobnie wynikało to z bycia smieszkiem 24/7... na chwile obecną jestem sam bez rodziny, bez znajomych i to na własne życzenie
    niby spoko, bo lepiej być sam niż w gównianym środowisku, ale od samotności mi odpierdala.

    Szczęśliwego nowego jeszcze raz! #mojewyjsciezprzegrywu #wyjsciezprzegrywu #przegryw #rozwojosobistyznormikami
    #postanowienianoworoczne
    2020 jest mój, jak nie to magik
    pokaż całość

    •  

      moje spierdolenie wynika z połączenia tych dwóch rzeczy

      @Brikv: spierdolenie nigdy nie wynika z jednej rzeczy, lepiej to sobie uświadomić bo potem się tylko zawiedziesz że dalej wszystko jest nie ok mimo że nie walisz. Zamiast nofap zacznij od przestania ogladania pornosów, z dwóch rzeczy na raz będzie za ciężko. Nie ma nic złego w waleniu jeśli nie jest za czesto a jest za często przez porno.
      No a tak poza tym powoli małymi kroczkami, wtedy się trudniej znuechecic.
      Tak samo zimne prysznice i medytacja - medytacja jest super rozwojowa, ale zimny prysznic to imo troche ściema. Ja już długo biorę zimne prysznice i oprocz poprawy odpornosci to nie widzę żadnych efektow z głowa więc też nie spodziewaj się że to odmieni twoje życie.
      pokaż całość

    •  

      @TurboDynamo: Stary tu nie chodzi o same czynności najbardziej, chodzi o nawyki i wyrabianie dyscypliny, o nie zawodzenie samego siebie. Walenie nie jest złe, ale na to ile się nawaliłem to solidny odwyk zrobi mi dobrze. A jeśli zaczne walić, to ja wiem jak będzie - odpale kamerki na moje nieszczescie znajde chetną laske i będzie fajnie, na drugi dzień nie znajde i co zrobie? PORNO co do zimnych - mogą być ściemą, ale sa mega nieprzyjemne, a to zawsze wyjscie, poza strefe komfotu więc również uczy dyscypliny. możliwe, że moje stany lękowe wynikacją z nieufania sobie i temu, że mogę zapanować nad swoimi myślami, a to winika z łamania postanowień. Pozdro pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Jestem lekko poruszony, bo dziś pierwsze doświadczenie z suszem cbd, i cóż jak dla mnie przygoda z THC nie ma już szczególnie sensu.
    W tym smacznym, legalnym zielsku znalazłem to czego od lat nie mogłem znaleźć w klasycznym jaraniu. Spokoju i pełnego luzu.
    Dość już miałem akcji odklejenia po THC, myślenia, momentów niepokoju i nic praktycznie w zamian. Bo smiechawka skończyła mi się w 2004( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Dziś kupiłem, skręciłem i po 2h spacerze po lesie czuje się wciąż jak po bardzo dobrej #medytacja. Bez zalepy, bez nadwrażliwości na bodźce, bez szalejącej małpy w głowie. Spokój, koncentracja... łagodność. Dla mnie rewelacja.

    Zaraz jadę kupić wapolizer. Widziałem, że mozna wapowac masę ziół. Jaram się!

    #narkotykizawszespoko #cbd
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG-20191230-WA0003.jpeg

  •  

    Chyba najlepszy wykład Ajahna Brahma. Koniecznie dla poprawy jakości w życiu.

    O radzeniu sobie z emocjami

    Wersja tekstowa:

    http://sasana.wikidot.com/o-radzeniu-sobie-z-emocjami

    #buddyzm #psychologia #medytacja #gruparatowaniapoziomu pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Muszę się czymś z wami podzielić, coś jednak jest w tej medytacji.

    Kiedyś zajmowałem się tym, mając dużo czasu i wolny dom od ,,przeszkadzaczy" i ,,rozpraszaczy", no i kilka razy przeżyłem coś, co było doświadczeniem jedynym w swoim rodzaju. Kilkukrotnie zdarzyło się że podczas medytacji, dostałem napadu takiej szczęśliwości, lecz nie zwykłej lecz takiej że musiałem kończyć medytację, i płacząc ze szczęścia wstać i rzucić się na łóżko wyjac lub chodzić po domu. Serio, to było takie szczęście, że myślałem że umrę. Poważnie.

    Co najciekawsze, miałem cały czas wrażenie że WSZYSTKO WIEM, że jestem jednością ze WSZYSTKIM, i wszystko mnie wzrusza.

    Nigdy w życiu nie przezyłem nic co dałoby mi tyle szczęścia, kobiety, alkohol, itd. nic nie może się z tym równać. Dodam ze te ,,stany" trwały kilka-kilkanaście minut - i dobrze bo tak nie da się żyć. Podejrzewam że nastąpił ultra silny wyrzut dopaminy bądź serotoniny. Wyrzut wręcz patologiczny.

    Słyszałem i czytałem, że podobne stany, dzieją się po najsilniejszych dragach, typu LSD, Szałwia wieszcza, i inne, ale ja nic nie brałem. To było zawsze w ciągu dnia i przy całkowitej trzeźwości. Ludzie po tych dragach, opisują to co ja, poczucie wiedzy o wszystkim. To jest ciekawe.

    Co najciekawsze, opisy podobnych stanów znalazłem u osób znanych, macie np:

    „Słyszy się, nie szukając, bierze się, nie pytając, kto daje; myśl wystrzela jak błyskawica, z koniecznością, w formie bez wahania – nie miałem nigdy wyboru. Zachwyt, którego napięcie wyzwalało się niekiedy w strumieniu łez(...) głębia szczęścia, w którym to, co najboleśniejsze i najposępniejsze, nie działa jako przeciwieństwo, lecz jako coś uwarunkowanego, wywołanego, jako konieczna barwa wśród takiego nadmiaru światła” (z: Friedrich Nietzsche „Ecce Homo”).

    O tak, nadmiar światła, nie do wytrzymania.

    Więc coś w tym jest, poznałem na sobie.

    #medytacja #buddyzm #truestory #psychika #psychologia #ciekawostki
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #medytacja

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów