Głównie relacje z moich wypraw dookoła Polski.
Start wyprawy nr III 24.06.2017. Szczegóły pod linkiem: https://www.wykop.pl/wpis/24231269/dookola-polski-na-rowerze-po-raz-trzeci-chociaz-te/

  •  

    Potrzymajcie mi piwo... i w przyszłym roku będzie koniec. Niebieski to wyłącznie tegoroczna wyprawa, choć jeszcze coś w tym roku dołożę. Malowanie trochę zajęło, ale w końcu się udało skończyć.

    #rower #zaliczgmine #kolorowekredkiaraczejflamastry #metaxynarowerze

    źródło: 2017.08.11.JPG

  •  

    615740 - 331 = 615409

    Małe chwalę się... Podczas wyprawy udało się wygrać Distance Challenge (dawniej MTS) na Stravie. Wygląda na to, że jako pierwszemu Polakowi. Tym milej. Na wyprawie było 8238km w miesiąc, ale nie był to miesiąc kalendarzowy. Na szczęście 7284km wystarczyło.

    "Podczas wyprawy" to nieścisły termin, bo 1-24 lipca zahaczało o wyprawę. 25-31 to już w połączeniu z pracą, weselem w weekend, więc najłatwiej nie było, ale udało się.

    Sama trzysetka w temperaturze 32-34 stopnie, ergo:

    Wskazania termometru przebijemy dziesięciokrotnie i to nie jest nasze ostatnie słowo!
    Start z domu rodzinnego, bo niedaleko w weekend miałem wesele kumpla. Najpierw 50km samemu czekając aż kolega z liceum będzie wolny, potem zabrałem go i zrobiliśmy razem kolejne 50km do Brzostka. On do domu, ja boczkiem na Tarnów. Tam dużo w te i na zad serwisówkami przy A4, bo czekałem na kolegę z Tarnowa, który wracał dopiero do domu z pracy. Razem ze 30km, rozdzielamy się i miał po mnie do Puszczy wyjechać @kiwacz, ale, ku mojej rozpaczy, nie zrobił tego za to spotkałem jakiegoś koleżkę ze Stravy to zrobiliśmy razem choć 10km.

    Z Puszczy jadę prosto do domu, zabieram lampki, przebieram się w czyste szmaty, bo po całym dniu w upale średnia przyjemność jeszcze dokręcać w nich w nocy. Na wałach spotykam grupkę, która zrobiła sobie night ride, więc z nimi kawałeczek i w domu na liczniku 331km. Jak się potem okazało 130km więcej niż było wymagane, aby wyprzedzić Kanadyjczyka, który jechał z zachodniego na wschodnie wybrzeże Kanady i też trzepał konkretne dystanse.

    Sierpień zapowiada się mało rowerowy. Pracować trzeba.

    Strava

    #100km #200km #300km (nr 6) #metaxynarowerze
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: distance-challenge.jpg

  •  

    Oops!... I did it again... And again! Czyli Polska objechana po raz trzeci! 8238km w miesiąc, czyli ciut ponad 265km dziennie. Dziękuję, dobranoc. Dzięki za kibicowanie i wsparcie na całej trasie w ten czy inny sposób! Podobało się?

    #metaxynarowerze

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Dobry stolec podstawą sukcesu każdej wyprawy rowerowej.

    pokaż spoiler Heheszki, heheszkami, ale to prawda.


    #metaxynarowerze #heheszki

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Trasa Mireczki na ostatnie 3 dni jakby ktoś chciał się dołączyć korzystając z ładnego weekendu.

    https://www.strava.com/routes/9754858

    Dziś kończę Syców/Ostrzeszów i gdyby kogoś z tamtych okolic swędziało łóżko i pralka, to chętnie bym zawitał na noc. Jak nie to też nie problem, coś sobie wynajmę.

    W niedzielę jadę do Częstochowy i tam już mam dobrego Mireczka.

    W poniedziałek Częstochowa do Krk.

    #metaxynarowerze
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Coraz bliżej domek, coraz bliżej domek... Razem z dojazdem dziś na nocleg będzie 7200km w 27 dni czyli 265km dziennie.. Jak ja lubię jak udaje mi się trzymać planu.

    #metaxynarowerze

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Coś dla TFWNOGF. Dalsza część w komentarzu.

    pokaż spoiler Żarcik niskich lotów, ale nie ukrywam, że mi się trochę nudzi.


    #metaxynarowerze #heheszki

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Trasa na najbliższe 2 dni jakby ktoś z okolicy #bydgoszcz chciał się przejechać. Pytanie czy jest ktoś z #tuchola (lub okolicy), gdzie dziś bym nocował oraz #grudziadz gdzie z wypadałoby mi jutro skończyć dzień. Idzie mi trochę lepiej niż planowałem, więc jadę w tereny, których pierwotnie nie było w planie ergo nikt z Was nie proponował pomocy.

    https://www.strava.com/routes/9669499

    #metaxynarowerze
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    6000km w 23 dni, co z resztą dystansu dziś daje około 265km dziennie. Są pewne niezmienne rzeczy na świecie. Np drożdżówkarz i ciastko Duet z Biedronki. A u Was co? Grill? Karkóweczka?

    pokaż spoiler Chyba Biedronka i Decathlon powinni mi płacić za reklamę...


    #metaxynarowerze

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @metaxy:

      programista, ale... Ja robię po prostu tak, że 11 miesięcy zapieprzam jak głupi, żeby zrobić miesiąc wolnego. Czyli w teorii każdy tak może. 24 dni urlopu i weekendy i jedziesz w Polskę.

      Widząc po stravie, poza objazdem Polski walisz jeszcze co drugi dzień setkę (i nie chodzi tu o wódkę). Jak znajdujesz na to czas?

      +: metaxy
    •  

      @njoyblue ograniczając spanie i organizując życie pod rower. Ale setkę dziennie można robić. 8h pracy 8h snu 4 rower i jeszcze 4 zostaje. W weekendy też pracuję.

    • więcej komentarzy (36)

  •  

    711642 - 212 = 711430

    Wyprawa dookoła Polski: dzień XIV (07.07.2017)

    Po lewej pszenica, po prawej kukurydza, ale przynajmniej z młodzieżowym mistrzem Polski.

    Rano pisze do mnie na FB jakiś koleś, że dołączyłby na trasie. Od razu ostrzegam go, żeby zerknął na antistorm.eu, bo idzie dobry front i szans na to, że się rozmyśli nie ma. Kolega Wojtek też nie miał w planie się rozmyślać.

    Po drodze Chodzież, gdzie kupiłem zastępcze zapięcie, bo poprzednie zgubiłem. Parkuję pod Biedronką, wyciągam telefon i... Odkleja się ekran. To ten telefon, który kupiłem w zastępstwie zalanego. Już wcześniej gubił GPS, nie chciał się ładować, bo gniazdo USB uszkodzone. No i teraz ekran. Inwestycja życia, będzie co reklamować.

    Kawałek przed Budzyniem dopada mnie deszcz, ubieram się na przystanku i tam znajduje mnie Wojtek. Wg prognoz i radarów przestać padać ma za 2h, trochę kusi przerwa na Orlenie. Ale jest z kim jechać, to jedziemy. I była to dobra decyzja, bo padało to samego wieczora mniej lub więcej.

    W trasie okazuje się, że koleżka jest w kadrze Polski. Całkiem spoko chłopak. 18 lat, dobra noga, w głowie chyba też dość poukładane. Będą z niego ludzie. Jakieś tam sukcesy w młodzieżowych kategoriach.

    Telefon w woreczku strunowym jakoś przeżył ulewę, ale przez 30km zgubił GPS. Na szczęście miałem od kogo wyciąć z GPX ten fragment.

    Wojtka rodzice prowadzą pizzerię, więc zostałem zaproszony na obiad i ciepłą herbatkę. Co przy tych ulewach i 15 stopniach było zbawienne. Kolega w ogóle nie miał nic na deszcz i cud, że nie zamarznął.

    W Koziegłowach się rozjeżdżamy, a przechwytuje mnie @sensei_RRicco. Razem na Maltę, zrobić foto samolotu pod Politechniką i na nocleg.

    A goscinni byli @Milady88 oraz @zdebel. No i ich kot złodziej. Pojedli, piwko wypili, fajnie się gadało, dość podobnie myślący ludzie. Kolega @zdebel był tak dobry, że naprawił mi gniazdo USB w tym telefonie, bo z elektroniką jest za pan brat.

    Zaś co do zalanego telefonu to paru dniach schnięcia wstał skubany i działa lepiej niż ten kupiony za Bugiem... Tylko aparat sam się włącza, ale udało się w ustawieniach dezaktywować klawisz spustu migawki, więc ogólnie jest git. A telefon z odklejonym ekranem mam jakoś backup.

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km (nr 18) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

    •  

      Ale nie próbowałeś/nie chcesz/ czy co? :D
      1. Nie mam żadnych predyspozycji, moje możliwości wynikają wyłącznie z podporządkowania życia pod rower.
      2. Ja tylko relatywnie dużo jeżdżę, ale nie trenuję, nie mam diety, planu itd.
      3. Jeżdżę wolno. Średnia 36-38km/h to maks na 100km solo, po pętli bez wiatru. Na wyprawie jadę okropnie wolno, bo muszę oszczędzać kolana i jestem skrajnie niewyspany, bo lubię pogadać z ludźmi, u których nocuję. Ale jak trzeba to da się zrobić solidną zmianę, co nie @impa?
      4. Nie bawi mnie zarzynanie się w trupa. Lubię się pościgać ze znajomymi. Wystarczy.
      5. Zacząłem jeździć na szosie jak miałem 25 lat. Teraz mam 29. Za trenowanie trzeba się zabrać w wieku dwa razy młodszym.
      6. Zawsze mówię, że jest mnóstwo mocniejszych ode mnie, ale ja zawsze mogę być bardziej zawziętym sukinsynem. Ergo tylko na dystansach ultra mogę się próbować.

      @jakno
      pokaż całość

    •  

      @metaxy: dzięki za odpowiedz i powodzenia :)

      +: metaxy
    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Hej @NadiaFrance do tego Twojego #paryz nawet asfaltu nie doprowadzili... Serio, byłem tyle co.

    pokaż spoiler Żarcik podobny co w tamtym roku, ale Paryż inny.


    #metaxynarowerze #heheheszki

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Jakby jakiś Mireczek lub Mirabelka z okolic #gniezno mieli ochotę się przejechać korzystając z ładnej pogody, to zapraszam.

    https://www.strava.com/routes/9638450 na Endo jest live, to jakoś mnie złapiecie.

    Noclegu dziś będę dopiero szukał między 250 a 300km gdzieś na wschód od Janowa Wielkopolskiego.

    #metaxynarowerze
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @metaxy: gurwa, gdyby to było kilka dni temu ( ͡° ʖ̯ ͡°) trochę po macoszemu zahaczasz o moją rodzinną gminę, ale patrząc na jakość dróg to nawet lepiej :D byłem w domu się urlopować, z chęcią bym wyjechał ci na spotkanie a może nawet cię przenocował. A teraz nie będę przez telefon tłumaczył starszym o co biega ( ͡° ʖ̯ ͡°) jeśli nie znajdziesz noclegu u nikogo to na pewno w Mogilnie coś znajdziesz. Jest jakiś hotel, pewno nie jeden. Jest też klasztor a w nim jakies centrum młodzieży czy coś w ten deseń i też tam można kimnąć. pokaż całość

      +: metaxy
    •  

      @kibellos dzięki, dobre info

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Murzynowo, Murzynowo Kościelne, Murzynówko i kilka innych... W Wielkopolsce jest chyba więcej murzynów niż na Harlemie.

    Nie będę tutaj poruszał kwestii zarówno asfaltu jak i kościoła w Murzynowie Kościelnym, aby nie zostać posądzonym o rasizm i gimboateizm.

    #metaxynarowerze #heheszki

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Piątka, piąteczka, piątunia. 19 dni i 5000km. Dalej ciut ponad 260km dziennie. Wycyrklowane w Mirkowie.

    Niezła dziś wichura, nie? Jadę na północ, więc zaprzyjaźniam się z #wmordewind.

    BTW wie ktoś gdzie podział się krasnal rowerzysta spod Pasibusa, Barbary we #wroclaw? Był tam rok temu, a teraz specjalnie do niego jechałem i godzina przez miasto psu w... Pysk.

    #metaxynarowerze
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @metaxy: cześć! Mam kilka pytań, bo dopiero zaczynam przygodę z #szosa
      1. Ile ciśnienia w kołach? 7-8 barów?
      2. Co ile średnio łapiesz kapcia? Na przykład na 1000 km?
      3. Polecisz jakieś zwykle oświetlenie, którego używasz? Nie mam kompletnie nic, a by się przydało
      4. SPD konieczne przy max 100 km dziennie? Jakie wady?
      5. W czym Strava jest lepsza od endo?

    •  

      1. 8.5
      2. Na dobrych i niezużytych oponach prawie wcale. Teraz mam takie bardziej podróżnicze Continental 4Season i brak kapcia od 6kkm.
      3. Nie polecę, bo mam jakieś dziadostwo.
      4. Nie jest konieczne, ale zauważysz różnicę. To jest po prostu wygodne.
      5. Segmenty, plener tras, więcej jest tam bardziej zaawansowanych ludzi niż na Endo.

      +: czarekn
    • więcej komentarzy (13)

  •  

    725478 - 226 = 725252

    Wyprawa dookoła Polski: dzień XIII (06.07.2017)

    Rege, sielanka, nudy wśród zboża.

    Po 3h spania między 2-5 rano nie dało się normalnie funkcjonować. Chęć spania była tak przemożna, że po prostu nie dało się kręcić nawet 20km/h. Jak tylko zrobiło się cieplej (bo był to dzień z temperaturami koło 16 stopni) znalazłem ławkę nad jeziorem i jak rasowy żul przekimałem w słońcu godzinę.

    Jedną z ładniejszych rzeczy tego dnia był most w Jastrowie wysadzony w 1945 przez wycofujących się Niemców. Lubię takie rzeczy, a jest to chyba pierwszy widziany przeze mnie w Polsce, most tego typu. Zwykle takie kostrukcje są rozbierane.

    Zaplanowanych ledwo ciut ponad 200km, żeby można było odpocząć. Oznacza to, że mogłem sobie siąść na placu, bodaj w Debrznie, i jak człowiek zjeść i chwilę po prostu posiedzieć. W inne dni je się w biegu, w jeździe, jak najmniej czasu poświęcając na brak toczenia się.

    Dzień z ładną pogodą, nawet nie wiało jakoś strasznie, nie padało. Mogłem sobie pykać 20km/h dając tym samym możliwość wypoczęcia kolanom. Trochę to pomogło. Choć i tak trafił się kllkukilometrowy odcinek przez las po piachu. Takim fajnym, że obręcz się pod nim chowa.

    Nocleg w miejscowości Jeziorka w jakimś hostelu. Zimno w nim było jak w psiarni, ale rzeczy uprałem, prysznic wziąłem i poszedłem spać. To też dobre. Czasem po prostu zrobić co swoje i w kimę.

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km (nr 17) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

  •  

    Tak wygląda zapowiadany przez meteo.pl bezdeszczowy dzień... Dodatkowo osa lub pszczoła ucięła mnie w pachwinę, bom ją przez przypadek docisnął nogą do siodełka podczas pedałowania...

    #metaxynarowerze

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    726343 - 243 = 726100

    Wyprawa dookoła Polski: dzień XII (05.07.2017)

    Są bunkry, jest zajebiście.

    Startuję od @FurTemporis o 8 rano, gdy już oni wybyli z chatki, ale głupki nie bali się mnie zostawić w domu. Ich strata, mój zysk. Mam parę fantów do sprzedania jakby ktoś pytał. Przed wybyciem z domu byli tak mili, że zrobili mi bułki na drogę. Wchodziły pięknie zamiast kolejnego słodkiego. Dzięki raz jeszcze!

    Niestety niemal od samego startu leje, jest syfiaście, drogi często dziurawe, a dodatkowo info o 2km bruku, który może być śliski jak poleje deszcz. No co Wy nie powiecie?! Gdy już przestało padać dzień zrobił się dość bezpłciowy i trudno było wyhaczyć cokolwiek na czym można by oko zawiesić.

    Po kilku godzinach deszcz ustaje, a ja kieruję się na Wałcz, gdzie znajduje się Grupa Warowna Cegielnia. Fajny bunkier plus trochę sprzętu wojskowego. Innych atrakcji w Wałczu nie stwierdzono.

    Kieruję się na Złotów, gdzie nocuje mnie kolega @prosile. Niestety musiał wybyć z domu już godzinę po tym jak przyjechałem ja. Zdążyłem tylko zjeść razem z nim kolację i pokonwersować z pół godziny. Miło z jego strony, że mimo że było mu to nie na rękę to ogarnął temat. On wyjechał, rodzice poszli spać, a ja praca i pisanie zaległych wpisów. Ergo poszedłem spać o 2 w nocy... Nope, to nie jest metoda na wstawanie i bycie wyspanym. Szczególnie, że pobudka o 5 rano.

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km (nr 16) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

  •  

    No to czwórka z przodu. 16 dzień jazdy i nadal średnia 260km dziennie. W tle mój towarzysz ostatnich dni czyli żyto, które, zamiennie z pszenicą i kukurydzą, sięgają po horyzont przez 90 procent czasu ostatnich kilku dni. Może to się znudzić.

    #metaxynarowerze

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    739302 - 287 = 739015

    Wyprawa dookoła Polski: dzień XI (04.07.2017)

    Miasto, którego nie było i drogi przy których nic nie ma.

    Śniadanie z kolegami @Pyniewicz i jego bratem, który zrobił nam jajecznicę za to dzięki. Jeszcze większe dzięki, że chciało mu się o 7 rano atakować Biedronkę po jajka na nią. Chłopaki namówili mnie na wypad do Bornego Sulimowa - miasta, którego nie było. Ze Szczecinka niedaleko, więc jasne. Na wylocie ze Szczecinka bunkier i czołg... Czego mi trzeba więcej do szczęścia?

    Miasto to powstało w latach trzydziestych XX w i do 1945 roku było użytkowane przez Niemców. Potem przejęli je nasi radzieccy towarzysze i nie chcieli oddać aż do 1992 roku, kiedy to opuścili je. Rok później nadano temu terenowi prawa miejskie i zaczęli spływać ludzie. Miasto samo w sobie malutkie. Jest cmentarz żołnierzy radzieckich z pomnikiem Pepeszy. Jest osiedle zrujnowanych blokowisk. Jest też z każdej strony dojazd po betonowych płytach zalanych asfaltem. Ten eksperyment kończy się zawsze jednym: tłucze po łapach i dupie jak cholera.

    Cholera ja nie rozumiem tej chorej fascynacji zachodnich rejonów Polski nawierzchniami z gatunku wkurzających. Kocie łby, bruk, piaskowe drogi, płyty betonowe z dziurami lub bez w zależności od finezji zarządcy drogi. Jadąc krajówką oczekuję, że będzie to droga o jakimś standardzie i mimo wzmożonego ruchu samochodów, będzie mi tam sumarycznie lepiej. To na drodze krajowej nr 20 niedaleko Szczecinka mamy odcinek zrobiony z bruku. I nie był to przejazd przez miasto i jego Rynek etc. Normalnie przy jeziorku mają takie cuda.

    Przejazd przez Drawski Park Krajobrazowy jakoś mnie nie zachwycił, pewnie wpływ na to miały słabe asfalty i może trasa wyznaczona przez Strava nie była najbardziej urokliwa. Ale jak mówię - nie porwało mnie.

    Dzień kończy się w Barlinku (podobno słynnego z barlineckich podłóg) u @FurTemporis - śmieszka zawadiaki, pogromcy Rafonixa, stworzyciela bułek. Dodatkowo była też jego dziewczyna, której życie jest zbyt miłe, aby siedzieć na Wykopie. Świetna karkówka na kolację, piwerko, pogadane i do spania. Samo się rano nie wstanie, nawet jeżeli to tylko kilka godzin i należałoby znacznie dłużej.

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km (nr 15) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

    •  

      @metaxy Śmieszek zawadiaka brzmi uroczo, przystanę z chęcią na to. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Później miałem parę rozmów telefonicznych z rodzicami armii Pana R. ( ͡° ͜ʖ ͡°) A bułka.. musiała być najlepsza!
      I całe szczęście dziewczyna ma nadal nie chce poznać Wykopu. Cała przyjemność po naszej stronie! Ruszaj w świat.. cudowne dziecko dwóch pedałów! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @metaxy: Z moich obserwacji wynika, że lubią tam te drogi bo są bardzo wytrzymałe, więc jak jest kasa to idzie na coś innego. Jeżeli nic się nie zmieniło, to większość dróg do bornego jest jeszcze zbudowana przez Niemców.
      A sa tak wytrzymałe, bo były budowane pod czołgi, więc bardzo duże obciażenie.

      +: metaxy
    • więcej komentarzy (3)

  •  

    739777 - 308 = 739469

    Wyprawa dookoła Polski: dzień X (03.07.2017)

    Po deszczu zawsze wychodzi słońce.

    Bo niby po burzy, ale burz nie było. Burzom było zbyt zimno, więc pojawił się tylko deszcz. Ale po kolei.

    Start rano od @jak_to_mozliwe i @Ilana zaplanowany na 7 rano, ale standardowo szmatki nie wyschły, toteż mała obsuwa. Pod Meczetem Abrahama jestem ustawiony z @Rysio2701. Jedziemy, wszystko fajnie, bo nie tak dawno jechał z Gustavem, to coś tam pogadamy i pewnie po 15-20km pęka mu szprycha... Przyrzekam, że nie dotknąłem jej nawet małym palcem! Nawet krzywo się nie popatrzyłem! Strat na wyprawie ciąg dalszy...

    Kolega mnie zostawia, a mnie zostaje weryfikowanie, że będzie fajny #wmordewind całą trasę. Jak to nad morzem, prawie zawsze wieje od Niemca. Bo jak widaomo wszystko co złe od Niemca leci! Zimno, do 12-13 temperatura nie przebiła 15 stopni. Wieje też coraz mocniej. Nuda Panie, nuda, nic się nie dzieje.

    Przejazd przez Bory Tucholskie trochę po łebkach, ale ogólnie polecam bardzo te rejony. Jest szalenie spokojnie, chyba z 10 samochodów mnie minęło. Bokiem idzie szutrowy (lecz dobrze ubity) DDR niemal na całej długości. Jest trochę zakrętów o 90 stopni, jest parę minusów, ale nawet szosą nie było tam strasznie. Do momentu jak zaczął padać deszcz i porobiły się błotne kałuże. Nie można mieć wszystkiego.

    Aż do okolic Murzynowa (cóż za nazwa!) niedaleko Człuchowa było znośnie. Tam po raz pierwszy dopada mnie rzęsty deszcz i nie mam się gdzie schować. Przemoczony jadę dalej i podobna sytuacja powtarza się jeszcze ze 4 razy. Trochę człowiek obeschnie i z miejsca dostaje dawkę wilgoci.

    Plusem całej tej pogody były jedne z intensywniejszych tęcz jakie w życiu widziałem. Nocleg u @Pyniewicz i jego dwóch braci. Szalenie pozytywne i zabawne chłopaki uprawiający mój ulubiony sport - piwkowanie. Takich ludzi potrzeba temu krajowi!

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km #300km (nr 2) #metaxynarowerze #300km
    pokaż całość

  •  

    Znaki są dla mnie niemiłe... A ja sobie tylko śpiewam z nudów.

    #metaxynarowerze

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Rowerowe Pyrki z #poznan i okolice wieczorem będę w Poznaniu. A jutro rano jadę w kierunku na Gorzów Wielkopolski.

    Trasa na dziś https://www.strava.com/routes/9306279

    Jak się komuś nudzi, a mnie trochę tak, to zapraszam. Tempo spacerowe, bo oszczędzam kolana.

    #metaxynarowerze

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    748053 - 212 = 747841

    Wyprawa dookoła Polski: dzień IX (01.07.2017)

    Czyli 200km w zbyt małych butach.

    Historii z praniem i suszeniem ciąg dalszy. Jako że nie było suszarki, to suszenie odbyło się w pralce. Pralka miała fajny program "Pranie&Suszenie 30 stopni". Git, sportowe rzeczy (buty też) zawsze piorę w 30 stopniach i nic im nie jest. Tym razem też nic się nie stało, wszak 30 stopni, to bardzo delikatne pranie. Tak, tylko kuwa suszenie było w temperaturze powierzchni Słońca. Otwieram drzwiczki, a tam bucha para, wyciągam buty, a one parzą. Dobra, idę spać nie podejrzewając jeszcze nic.

    Rano śniadanie zrobione przez gosposię i czas się ubierać. Szkoda tylko, że buty kuwa się skurczyły. O ile całe buty tylko troszkę i nie robi to problemu, to noski są wzmacniane plaskiem, który postanowił się złamać, zastygnąć w kształt litery M i wbija się w palce. Boki nosków też się zmniejszyły, więc duży się nie mieści.

    @galonim stworzył mi ładną traskę, bo byłem trochę za blisko Gdańska i w dużej mierze musiałęm to olać, żeby przyjechać nad morze zanim zamkną Decathlon, jedyny sklep z butami rowerowymi otwarty w niedzielę. Przez około 140km jadę sam, aż w okolicy Godziszewa spotykam Adama Kolarskiego, który wyjechał mi naprzeciw, a już w samym Godziszewie @Wyrewolwerowanyrewolwer oraz @piteerowsky i razem śmigamy do Gdańska.

    Ilość strąbień jaka nam się oberwała na drodze 222 była wręcz niedorzecznie absurdalna. Chyba wszyscy cebularze, którzy nie chcą płacić za autostradę jadą tamtędy i jeżeli muszą poczekać 5 sekund na możliwość wyprzedzenia, to boli.

    W samym mieście mamy spotkać się z @Ilana i @jak_to_mozliwe, u których mam nocleg i z którymi znamy się całkiem dobrze. Nocowałem u nich rok temu, nocowałem jak skończyłem robić Tauzena, nocowali również oni u mnie przez parę dni w Krk. Tak to właśnie Mireczki działa. W końcu rozminęliśmy się, szukaliśmy się i odnaleźli. Jedziemy do domu sprawdzić czy uda się naprawić buty. Naprawić... Czyli rozgrzać ponownie i spróbować rozciągnąć. Suszarka do włosów, plus podstawka pod świeczkę, plus zakrętka od dżemu i mamy receptę na prowizorycznie naprawione buty. Skoro się udało, to wypad nad morze (bo już nie trzeba Decathlonu), wypad na burgerka i powrót do spania.

    Wierzcie mi... 200km w za małych butach, w których w obu plastik wbija się palce... Magia, magia.

    Jak co roku obowiązkowe zdjęcie nad morzem jak na pirata przystało.

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km (nr 14) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

  •  

    748492 - 262 = 748230

    Wyprawa dookoła Polski: dzień VIII (01.07.2017)

    Zgnijesz kurwa w Sztumie!

    Rano pożegnałem się półprzytomny z @Mortal84, bo on nieco wcześniej wybył na pociąg. Koło 8 startuję ja i jadę na myjnie, coby syf z całego dnia jazdy w deszczu zmyć. Rowerek lśni i Google postanowiło mnie puścić prosto na budowę (chyba) drogi szybkiego ruchu w okolicy Olsztyna. Totalne błocko, brak jakiejkolwiek drogi. A powrót tylko trochę byłby lepszy, poza tym kawałek po bruku i... Aby dojechać tam na tę budowę Google puściło mnie przez podwórko, na którym... Tego samego dnia najwyraźniej miało być wesele. Pan jak mnie zobaczył to tylko zamknął za mną bramę... To by było na tyle czystego rowerka.

    Jeszcze kilkukrotnie przekraczałem w podobny sposób tę budowę, co miało też pozytywny wpływ, bo spotkałem jakiś zlot starych samochodów. Pokazałbym Wam zdjęcia, ale ogarnę to dopiero po powrocie do domu pewnie.

    Cały dzień straszy deszczem, ale nie pada. Jakieś drobne kropienia, nie jest źle. W Ostródzie rezygnuję z pomysłu wizyty w McD, dzięki czemu spotykam na Wylocie kolarza-triathlonistę i mam po raz pierwszy z kim jechać na trasie. Rozdzielamy się pod Grunwaldem. Monument upamiętniający bitwę jest... naprawdę monumentalny. Pamiątkowa kaplica jest w zasadzie tylko resztką murów wysoką na 1m, więc niezbyt warte to zachodu. Jedzie się spokojnie, bez przesadnych atrakcji aż do Prabutów.

    Tam zaczyna padać, ale radar pokazuje, że jest szansa, że przejdzie. Wizyta na Orlenia na hot doga i okazuje się, że radar już zmienił zdanie i padać będzie długo. No to jedziem na Sztum... Pada rzęsiście, wieje w ryjek, jedzie się średnio przyjemnie, bo już po zmroku. Dojeżdżam do znaku Sztum, foto i jazda w kierunku na Ryjewo, gdzie miałem załatwiony przez @isiowa nocleg. O 22 otwiera tam starszy, bardzo miły pan. Suszarki do włosów, żeby wysuszyć rzeczy, a szczególnie buty nie ma. Ale jest pralka! I to z funkcją suszenia. Wyprane, wysuszone i tutaj rozpoczyna się historia na następny dzień.

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km (nr 13) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

    •  

      @metaxy: wczoraj w czasie jazdy 'wkoło komina' złapał mnie deszcz. Pierwszą myślą było 'Metaxy naprawdę musi być nienormalny, że jeździ w takich i gorszych warunkach' xD
      Także tym bardziej szanuję, kibicuję i mam nadzieję, że dalsza część wyprawy będzie jeszcze przyjemniejsza, niż poprzednie wyjazdy razem wzięte :)

  •  

    Odnalazłem tajną lokalizację łagru o zaostrzonym rygorze dla zbanowanych za kosmonautę i pastę o serwerowni. Obóz prowadzą niejacy @m__b oraz @a__s ukrywający się pod pseudonimem @wykop.

    Łyk z bidonu za tych co już z nami nie śmieszkują i uciekam, bo Poznań niedaleko. Mogą próbować dopaść i mnie.

    #metaxynarowerze #heheszki pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    3000km w 11 dni i ciut dziś. Do wieczora jeszcze 200km, więc średnią 260km dziennie powinno się udać utrzymać.

    Wieczorem u kolegi @prosile może dorwę kompa, to nadrobię zaległości z relacjami.

    Zazdroszcznie Hiszpanom lata uważam za niepatriotyczne i nie na miejscu. Dziś od startu 3h deszczu i 13 stopni. Czego można chcieć więcej?

    W tle obiekt chorej fascynacji w województwach przy niemieckiej granicy. Bruk, kocie łby i ewentualnie betonowe płyty z dziurami lub bez w zależności od fantazji. Wczoraj bruk był na odcinku drogi krajowej nr 20 niedaleko Szczecinka...

    #metaxynarowerze
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    754435 - 207 = 754228

    Wyprawa dookoła Polski: dzień VII (30.06.2017)

    Deszcz i wichura cały dzień, śmierć rowerka Mortala.

    Zaplanowana trasa Pisz - Olsztyn trochę przeraża, bo nie ma jak obciąć trasy w razie czego to raz. Dwa prognoza zapowiadała cały dzień deszczu i trzeba docenić, że się nie pomyliła. Dodatkowo gwarantowany #wmordewind 30km/h z porywami do 90km/h. Ogólnie sielanka.

    Pierwsze 40km na północ nawet znośne. Przede wszystkim przez (jeszcze) sprzyjający wiatr i świetny asfalt na krajówce. Od momentu jak ją opuściliśmy zaczyna jeszcze mocniej padać, wiać i ogólnie robi się tak sobie. Jak się zapieprza, to jest nawet znośnie temperaturowo. Jak sobie chwilę odpuścisz, to masz drgawki pewne. Ale taki urok jak termometr pokazuje 13-15 stopni.

    Nie ma jak wyciągnąć aparatu, bo leje, a mija nas sporo samochodów rajdowych. W końcu jesteśmy niedaleko Mikołajek. W tychże Mikołajkach wpadamy do Biedry trzęsąc się z zimna. W tejże Biedrze od metra ludzi, dużo obcokrajowców. Niemalże wszyscy zapaleni sportowcy. Stroje teamowe, naszywki sponsorów i wózki pełne piwa, wódy, etc. Spoty wymaga poświęceń!

    Daliśmy sobie z pół godziny, może godzinkę na rozgrzanie się i zjedzenie. Start przypominał kąpiele morsów. Mróz! Idzie się wywrócić od trzęsących się rąk i ciała. Podmuchy wiatru czasami są takie, że chce człowieka wywrócić na tym rowerze. Niemniej jednak trochę ustaje deszcz i mamy czas na pierwsze tego dnia fotki. Fotkę robimy też pod znakiem miejscowości Śledzie... Najgorszej wsi na całej wyprawie.

    Tam to właśnie @Mortal84 uszkadza swój rower. Straty: tylna przerzutka Di2, uszkodzona oś, krzywe koło, uszkodzona rama mimo tego że hak się urwał. Rower nie nadaj się do dalszej jazdy. Chodzimy po domach ale nikt nam nie otwiera. Nawet gdy widać, że ktoś tam jest, bo np. klucze są w drzwiach. Mortal ściąga łańcuch, bierzemy jego zapięcie do roweru i... Holowanie na rowerze. Pod wiatr, po paskudnym asfalcie, na krótkim zapięciu nie było łatwo, ale udało się parę km. Tam po wizycie w kilku domach, gdzie znów nam nikt nie otwiera, wpadamy na podwórko, gdzie parkuje autobus. Jak się okazuje mieszka tutaj jego kierowca.

    Pomaga nam skuć łańcuch na singla. Nie, nie mieliśmy skuwacza, co pewnie było błędem, aczkolwiek przez 100 000km jakie zrobiłem nigdy nie był mi potrzebny w trasie. Pan nam pomaga, ale co chwilę komentuje:

    Ja to mam pecha, ciągle komuś pomagam, ciągle jak komuś się coś zepsuje to do mnie trafia. Ostatni dom we wsi, a do mnie trafiają.

    Dziękujemy ładnie za pomoc i w drogę. @Mortal84 jedzie już o własnych siłach, ale koło trzyma się ledwo, ledwo, na słowo honoru, bo uszkodzona jest oś i szybkozamykacz.

    Na pomoc mu, żeby zawieźć go do Olsztyna na nocleg, pędzi cichy superbohater @unhit. Spotykamy się parę km od wioski pana kierowcy. Pakujemy rower do samochodu i oni sobie, ja sobie rowerkiem. Świetnie, że niemalże w tym samym momencie zaczyna znów lać po tej godzinnej przerwie, kiedy popsuł się rower. Pada już do samego końca trasy. Wracając do @unhit. Kolega odwozi @Mortal84 i pyta go o adres. Co się okazało? Mieszka w tym samym bloku co @sugr, u którego mieliśmy nocleg. Ten sam blok tylko klatka obok! No co za przypadek...

    Tym większe jest moje zaskoczenie i godne pochwały jest, że na trasie spotykam @galonim. Kolega jest zdecydowanym rekordzistą, bo jest na każdej mojej wyprawie/ Na pierwszej W Lidzbarku Warmińskim zwiedziliśmy jakiś park, zamek i zjedliśmy pizzę. Na drugiej wyjechał po mnie na trasie, nocowałem z nim i jego kolegami w domu nad jeziorem Symsar, a następnego dnia odprowadził mnie dalej. W tym roku jechał ze mną dobry kawałek mimo paskudnej pogody.

    10km od Olsztyna rozdzielamy się. Przemoczony do spodu, ale szczęśliwy, że to już koniec. Że zaraz prysznic, pralka, spanko. Niestety naszego hosta @sugr nie było, bo wyjechał, ale... Zostawił nam klucze i rządziliśmy się sami na mieszkaniu. Miło z jego strony.

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km (nr 12) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

  •  

    755210 - 212 = 754998

    Wyprawa dookoła Polski: dzień VI (29.06.2017)

    Armagedon, obite BH, połamane okulary i uszkodzona koszulka Mortala.

    Pospalim trochę za długo, co na dobre wyszło, bo drogi już prawie obeschły jak startowaliśmy z ośrodka, gdzie był nasz nocleg.

    Jadąc przez Podlaskie dochodzimy do wniosku, że to najwyraźniej wstyd mieć jednoczłonową nazwę i dlatego wsie prześcigają się w najdziwniejszych wariacjach z pauzami. I tak mamy: Wnory-Wiechy, Niziołki-Dobki, Szymbory-Jakubowięta, Żachy-Pawły itd. Często są po prostu wariacje jednej nazwy.

    Ogólnie kierujemy się na Łomżę, gdzie miał być nasz nocleg poprzedniej nocy, ale w związku z historią z zepsutym telefonem trochę nam to nie wyszło. Dlatego też dojeżdżamy tam około 15, po drodze focąc szosy przy znaku na Starą Łomżę przy Szosie. Goni nas burza, więc chronimy się w McD. Zanim zdążymy dojeść zestaw rozpętuje się masakryczna wręcz ulewa. Rowery pod parasolami, my uciekamy do środka. Wiatr jednak wywraca rowery. Jak się okazuje mój upadł szczególnie nieszczęśliwie, bo górną rurą uderza o słupek od parasola. Na pewno popękany lakier, czy karbon nie wiem, bo się nie znam. Oby tylko nabrał ran, a nie trupich kolorów.

    Przerwa pod złotymi arkadami McD trwa ponad 2h. Jeszcze nigdy mnie 4 razy nie wylogowało z ich WiFi. Nigdy tak długo u nich nie kwitłem. Około 17 wyjeżdżamy. Pełno wody, mnóstwo naniesionego na drogi piasku. Po drodze spotykamy @guziec. Taka świnia z Afryki. Pan @guziec jedzie z nami kilkadziesiąt km. Po drodze trafia się nam dłuższy odcinek w mokrym, kopnym piasku. Tam też @Mortal84 niestety łamie swoje okulary. Pechowo udało mu się je przejechać.

    W Kolnie @Mortal84 kupuje klej, ale w partyzanckich warunkach nie udaje się tego zrobić. Do noclegu, u rasowej pani Grażynki, w Piszu mamy ~30km, więc ogień po krajówce i robimy sobie sympatycznego KOMa ze średnią ~40km/h. Hot dog na Orlenie do snu. Na noclegu niestety okazuje się, że Super Glue wylało się w kieszonce na plecach i popsuło Mortalowi koszulkę. Jakby strat do tej pory było mało. Niestety zaś okazało się, że będzie ich jeszcze więcej.

    Ale na stres póki co dobre piwko i do spania.

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km (nr 11) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

  •  

    Zgnijesz kurwa w Sztumie!

    No i bym zgnił, bo noc i leje. Ale 260km udało się dziś zrobić.

    #metaxynarowerze #heheszki #sztum

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    2000km w niecałe 8 dni, dziś jeszcze koło setki powinno się udać zrobić, czyli pi razy oko 260km dziennie. Po stronie strat: licznik Sigma ROX 6.0, telefon Sony Xperia Z3 Compact, Ultralight, popękany mam nadzieję tylko lakier, a nie karbon w BH, towarzysz podróży @Mortal84 i poważnie uszkodzony jego rower. Jak się bawić to grubo. Pozostało 21 dni.

    I małe #nieboperfekcjonistow na obrazku.

    #metaxynarowerze
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #google ty... członku! Kocham Mapy Google w takich sytuacjach.... A rower myłem 5km wcześniej. Dziś już samemu. @Mortal84 który musiał przedwcześnie zakończyć wyprawę, jedzie już pociągiem do Katowic. Dziś cały dzień #wmordewind i to taki gruby.

    #metaxynarowerze

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @metaxy: live też jest, publiczny na friko, prywatny płatny, w ostateczności możesz udostępnić lokacje w google maps (bo to andek faktycznie udostępnia, niezależnie od mspsów), ale ja polecam locus i jego live. Z mapami to rzeczywiście ma tego mnóstwo offline i onlibe, nawigacji też jest kilka off i on, z czego na rower brouter najlepszy, dla szosy profil fastbike

      Ale jest spory mankament, raczej nie masz czasu by siedzieć i to ustawisz (to jest kombajn, ale przez to również trochę trzeba poustawiać), nie wiem czy na tę chwilę nie wystarczyła by ci strava i ichniejsza nawigacja na OSM.

      Swoją drogą moim zdaniem OSM jest najświeższe, o wiele łatwiej jest komuś coś edytować, dodawać czy poprawiać niż UMP, sam zresztą tak robię i zmiany pojawiają się po paru minutach online. A śwueżutki codzienny OSM można ściągnąć z mapsforge

      Pewnie też kwestia okolicy
      pokaż całość

    •  

      Kuzwa ja po polsku nie pisze XD to podpowiadanie słów i autokorekta w andku ssie, gdzie moje stare T9 z nokii :(

    • więcej komentarzy (28)

  •  

    Mirki, potrzebny ktoś z Olsztyn, Mrągowo etc. z samochodem. @Mortal84 urwał tylną przerzutkę i nie ma szans na kontynuowanie wyprawy. Jesteśmy w wiosce Śledzie.

    #olsztyn #metaxynarowerze #rower

  •  

    W końcu ta wyprawa przypomina wyprawę, a nie jakieś pitu pitu. Jedziemy na ten Olsztyn z @Mortal84... Wiatr ponad 30km/h w porywach do 80. Pucuje deszczyk. Wymarzona pogoda na 200km.

    #metaxynarowerze

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    767730 - 223 = 767507

    Wyprawa dookoła Polski: dzień V (28.06.2017)

    Umarł telefon, niech żyje nowy telefon! 

    Budzik u @Rymbaba ustawiony na 5 rano, ale pogoda ma wobec nas inne plany. Budzik ustawiany co pół godziny, żeby monitorować pogodę, ale aż do 8 buba, leje nadal. Po jajeczniczce zrobionej przez @Rymbaba udaje się nam wystartować koło 9. Niby tylko mży, ale zaraz wszystko wraca do normy. Leje. Telefon niby wodoodporny i wytrzymał dwie wyprawy na kierownicy. Ale... Rozbiłem kiedyś ekran, poszedł do wymiany, ale wodoodporny być przestał. O czym dowiedziałem się już przy pierwszym deszczu. No to szkoda w ch... No szkoda. 

    Na szczęście mam @Mortal84 ze swoim telefonem i znajduję taki sam używany w okolicy Perlejewa. Google prowadzi przez prom. Jak się potem okazało było ze 20km, a w linii prostej z 10. Świetnie. Jedziemy i... Promu nie ma od wielu lat. Musimy wracać nakładając około 50km. Telefon kupiony. Można jechać dalej. Robimy fotkę z dwoma takimi samymi telefonami, którą widzicie poniżej. Fotkę, która ponownie połączyła dwie zaginione siostry. @ekonobrocka i @panisantor. Wzruszeniom i płaczom nie było końca ze zjednoczenia w krainie spier... Krainie Wykopu. 

    Niemniej jednak cały plan dojazdu do Łomży szlag trafił. Zostało nam szukać czegoś wcześniej i padło na okolicę Łap. Przed Łapami ścigamy się trochę z lokalsem. Wyglądał na zdziwionego. Jakby był jednym szosowcem w okolicy. Mało towarzyski poza tym. 

    Śpimy w ośrodku w Krzyżewie, gdzie nocleg znalazła nam @isiowa. Kochane dziewczę. Sam nocleg raczej bez zarzutu poza brakiem WiFi, ale to minimalny problem. 

    Goniła nas burza, ale nie dała rady. Dopiero jak już byliśmy w pokoju zaczęło szaleć. 

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km (nr 10) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

    •  

      @metaxy: Polecam takie mocowanie na telefon: https://www.topeak.com/global/en/products/waterproof-bags/536-smartphone-drybag-5%22

      Ja mam wersję na 6" i jest super, jak jest dobrze domknięta, to mogę nawet lać na to z węża ogrodowego bez obaw, że przemoknie :)
      Pokrowiec jest łatwy do zdjęcia i ma mocny klips, którym możesz sobie go przypiąć do ubrania, gdy schodzisz z roweru. Ten sam klips ma w sobie specjalny zatrzask będący elementem mocowania na kierownicy i pozwala na montaż telefonu w pionie i poziomie bez żadnych modyfikacji mocowania - zakładasz tą stroną, która akurat ci pasuje. Materiał jest też solidny, w środku ma zaszytą metalową płytkę usztywniającą spód konstrukcji. Wewnątrz komory lokowania telefonu jest obszyta miękkim materiałem, po którym telefon się wślizguje do środka. Miałem pokrowce na ramię, które były gumowe w środku, nie dawałem rady włożyć do nich telefonu :P
      Ekran telefonu reaguje przez pokrowiec bardzo dobrze nawet w czasie jazdy w mocnym deszczu.
      Boki pokrowca pozwalają na wciskanie przycisków bocznych telefonu.

      No i najważniejsze, na wybojach nie ma szans, aby telefon się wysunął z uchwytu, a w razie wywrotki telefon jest zabezpieczony przed zbiciem.

      Jedyne dwa minusy jakich się dopatrzyłem to:
      - cena, ja za swój dałem ~110 zł w sklepie stacjonarnym;
      - brak otworów na poprowadzenie słuchawek, albo zewnętrznego źródła zasilania (np. w celu podtrzymania GPS). Słuchawki mam na bluetooth, więc to nie problem, ale jedyne zasilanie jakie mogę podpiąć, to bardzo cieniutki powerbank, który leży pod telefonem w pokrowcu.

      Ogólnie polecam.
      pokaż całość

    •  

      @alWdIjJpz18nHw: @metaxy
      Też mam powyższe mocowanie/etui z topeak i potwierdzam co powiedział przedmówca, że jest bardzo dobre. Mocowanie do ramy jest kapitalne w swojej prostocie i nie do zdarcia. Mało tego, w porównaniu do kilku innych mocowań telefonów które widziałem, całość etui+mocowanie nie odstaje mocno od ramy.
      Odnośnie ładowania telefonu w trakcie jazdy. Mój telefon ma złącze usb z dołu i w tym miejscu zrobiłem dziurę w etui do podpięcia kabla ale tylko wielkości samego złącza. Ramka etui jest grubsza od reszty w dodatku obłożona cienką pianką. Pomimo dziury złącze jest głęboko schowane w etui i woda przy podłączonym kabelku nie przedostaje się do środka. Samo podpięcie kabla dodatkowo uszczelnia w pewien sposób tą dziurę (obrys złącza kabla przy podłączeniu dociska do ramki etui). Miałem okazję już jechać w deszczu z tak przedziurawionym etui i podłączonym kablem usb. Nic mi nie zamokło ani nie przeciekło.
      Dotyk w tym etui działa bez zarzutu.

      Jedna uwaga, to telefon musi być "goły" (przynajmniej mój Samsung A5) bez dodatkowych etui aby się dobrze dopasował i zmieścił do etui topeak'a (ja mam chyba wersję etui 5" a telefon to też 5").
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Nowa #szosa przy Starej Łomży przy Szosie

    #metaxynarowerze

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    769419 - 232 = 769187

    Wyprawa dookoła Polski: dzień IV (27.06.2017)

    Sigma RIP i pajace z siedleckiego Rometa

    Pobudka o 5, jemy jajecznicę, krótkie pożegnanie z @Kiszona_kapusta i jego żoną, pamiątkowa fotka i w drogę.

    W okolicach Radzynia Podlaskiego po raz pierwszy poważniej rozbolało mnie ścięgno przy prawej kostce, więc zrobiliśmy przerwę pod Pałacem Potockich. Przerwa na żarełko oraz 15 min drzemki na trawie, bo 3.5h snu to stanowczo za mało. Drogi raczej niższa klasa niższa, ale jeszcze jechać się da. Na drodze krajowej nr 63 urywa się gumka mocująca licznik do lemondki. Za mną autobus, który jednak zatrzymał się na przystanku, a zaraz za nim TIR, którego nie było jak zatrzymać, a który rozjechał Sigmę ROX 6.0. I tak stałem się biedniejszy o 500 zł plus 130 za nowy tymczasowym licznik kupiony w Siedlcach. Jakieś tam Centrum rowerowe 1600m2 czy coś. Bardzo sympatyczna obsługa. Ale zanim to kupiłem byłem w salonie Romet w Siedlcach, gdzie chyba spotkałem się z największą chamówą w sklepie.

    Romet ma tylko liczniki Rometa. Najpodlejsze chińskie gówno. Ale myślę sobie, że na tej wyprawie nie będzie przewyższeń, więc prędkość i dystans mi wystarczy. Ok biorę. Niezależnie od modelu i ilości funkcji wszystkie kosztują 95 zł. Za kasą lalunia o zblazowanej do granic możliwości minie i widocznych brakach w sztuce makijażu, bo różu nawalone mnóstwo i w kształcie bagietki. Kupione, zapłacone, montuję. I okazuje się, że w środku lata jakiś element. Wracam do sklepu i chce wymienić, ale w środku jakaś część lata we wszystkich modelach. Wyobrażacie sobie jechać cały dzień i na kierownicy coś Wam brzęczy prawie non stop? Ok, oddajcie mi kasę. Nie potrzebuję, żeby mi coś brzęczało. Laska nie wie co zrobić, ale przychodzi Janusz-Alvaro z zaplecza. Żuje gumę, ręce w kieszeniach i gada ze mną. On nie przyjmie zwrotu, bo licznik działa. Może i działa, ale ma nie dzwonić.

    No to masz Pan grzechotkę na rower.
    Cwaniak jego mać. Powiedziałem, żeby nie robił z siebie idioty i nie wyjdę bez kasy. Po negocjacji mówi, że i tak nie może oddać, bo terminal nie ma uprawnień do zwrotu. Coś tam wpisuje i:

    No widzisz Pan nie da się!
    Zaczyna mnie to mierzić, a czas ucieka. Po przepychankach chcą mi tylko wymienić towar za towar. Ale ja nic od nich nie chce. Potem, że dostanę bon o wartości licznika. Już się dla świętego spokoju zgadzam. Ale... Janusz-Alvaro, z domu Cwaniak, chyba poszedł się pochwalić na zaplecze jak to dzielnie walczył z klientem i go wyruchał. Przyszła jakaś Pani, szybko i sprawnie zwróciła mi kasę na kartę przez ten terminal i tylko mówi do tej lalki, co oni odpierdalają. Jak widać da się, tylko trzeba nie być chujkiem.

    Jedziemy do mojego zeszłorocznego gospodarza @Rymbaba, który raczy nas kolacją i własnoręcznie warzonym pszenicznym i pilsem. Gadamy, trochę nowych rzeczy się dowiaduję o procesie tworzenia piwa, nie powiem zainteresował mnie. Choć w bloku może być ciężko.

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km (nr 9) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @metaxy zdawałam prawko w Siedlcach, miasto rond i dziur w drodze. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Jako ciekawostka: mi kiedyś, kiedy sprzedawczyni nie umiała zwrócić kasy przez terminal, oddała gotówkę. Czy to zgodne z procedurami, to nie wiem, ale jak się chce, to się da.

      @kasiknocheinmal: tego nie chcą robić w sklepach, bo kasę z terminala dostaną dopiero po jakimś czasie, a "żywą" gotówkę muszą wyjąć od razu. Niemniej jednak ja kiedyś nawet w Lidlu dostałem zwrot gotówką. Oddawałem produkt kupiony dzień wcześniej i niestety z argumentem, że karta zginęła, nie da się walczyć. Pieniądze trzeba oddać :) pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    769761- 245 = 769516

    Wyprawa dookoła Polski: dzień III (26.06.2017)

    Rege 

    Startujemy z @Mortal84 po 8, bo odległość do kolejnego noclegu u @Kiszona_kapusta niewielka, trochę ponad 200km. Szmaty po wypraniu pod prysznicem nie zdążyły wyschniąć przez co szalenie miło się je zakłada. Pierwsze 60km po bardzo dobrym asfalcie na kajówce. Niestety gdzieś w Szczebrzeszynie kończy się dzień dziecka i zaczyna to za co tak kocham lubelskie, czyli rozbudowany program kosmiczny. Bo po co by Wam były drogi prosto z księżycowego krajobrazu?

    Wiatr przestaje się z nami cackać. Dojeżdżamy do Krasiczyna, gdzie najpewniej zgubiłem Ultralight i spotykamy siedemdziesięcioletniego mastersa. Myślę, że niejednego jeszcze by na dystansie objechał, bo pod górkę dawał żwawo radę na stojąco. Jadąc do Lubartowa trafiamy przypadkiem na zamek w Krupe. Ładna ruina. W pozytywnym znaczniu. Łapie nas delikatny deszcz i zalany asfalt po poprzednim deszczu i już wtedy okazuje się, że wodoodporne ochraniacze od Danielo są uja warte. Więc @sloo jak ich jeszcze nie kupiłeś, to nie rób tego nadal.

    Niedaleko Lubartowa lądujemy u @Kiszona_kapusta i jego rodzinki. Piwko, obfita i pyszna kolacja, a jak wiadomo na takiej wyprawie jest się na diecie Więcej Żreć, pogaduchy, więcej piwka i spanie koło 1 w nocy, ale warto było. Mireczek i jego żona są szalenie sympatyczni i zainteresowani naszą jazdą. Polecam tego Mirkowicza.

    PS. Pozdrowienia dla górnika @cienki7.

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km (nr 8) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Może jeszcze nie zapomnieliście wczorajszej historii z licznikiem i TIR. Jest i dzisiejsza. Umarł mi telefon Z3 Compact. Deszcz dał mu radę (wodoodporność utracił po wymianie pękniętego ekranu). Więc już jest to najdroższa wyprawa w moim życiu. Znalazłem, korzystając z telefonu @Mortal84 na Allegro taki sam w miejscowości Kobyla niedaleko Perlewa. W linii prostej ok 10 km, Google pokazuje prom. Spoko. Na miejscu okazuje się, że od w uj lat go już nie ma. Więc musimy wracać na most w Nurze. Bug zafundował nam dodatkowe 50km jazdy. Plus czas stracony i do Łomży dziś nie zdążymy. No ale mam telefon. Można jechać, można mirkować. Jeszcze będziemy szukać noclegu na trasie Łapy - Zambrów. A może już w samych Łapach.

    5 dzień i tyle dramatów, nic tylko czekać rozlewu krwi.

    #metaxynarowerze
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      Byłem fajen Z3C ale po 6 padniętych sztukach w firmie i jazdami z Sony podziękowałem. Gdyby miał plastikowe, niepękające plecki i nie odklejający się ekran to byłby fajny telefon na wyprawy z dobrą baterią. Wytrzymywał moje długodystansowe biegi ze sporym zapasem bakterii. No i fajny rozmiar. Szkoda że samsung nie zrobił s7 mini, normalny sgs7 jest prawie dobry rozmiarem, ale 4.5 cala w fhd by w zupełnosci wystarczyło.

    •  

      @metaxy: Sony Xperia Z3 Compact. Propsy, też mam.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (48)

  •  

    Fotka z poranka. 1000km w 3 dni. Fajny mam licznik? Tzn... Miałem. Bo właśnie został rozjechany przez potężnego Tirowca... 500 zł w dupę, bo pękła gumka. Pękająca gumka nigdy nie zwiastuje nic dobrego. Ma ktoś pomysł, gdzie na trasie mógłbym kupić Sigma ROX 6.0?

    #metaxynarowerze

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    779934 - 341 = 779601

    Wyprawa dookoła Polski: dzień II (25.06.2017)

    Puste kilometry 

    Po wczorajszych czterystu czas na luz, czyli trzysta. Jedynym reprezentantem #szosowawarszawa, któremu chciało się wstać o 5 rano był @Mikkeler za co wielka chwała mu. Podjechał po @Cymerk pod Pekin i jadą na Siekierkowski, gdzie mają się spotkać ze mną i @Mortal84. Trochę nam się wszystko rozsuwa w czasie więc z mostu start dopiero o 7. 

    Jedziemy w 4 i dołącza do nas @gato na Unibike Viper, do którego mam sentyment, bo też taki rower posiadam i na nim robiłem pierwsze poważne dystanse. @gato na rower wygoniła @Aviendha za co oklaski. Niedaleko Góry Kalwarii dołącza do nas @44zw. Już w 6 jedziemy do Dęblina z przerwą na popas. Spotykamy tam @Bzdziuch oraz widzimy jeszcze jednego kolegę na Bianchi, ale z nim się nie zadajemy. Po kilku km dopadamy go na trasie i jedzie z nami. Był to @szczypawka. Nieznany człowiek okazuje się być Wykopkiem. 

    Rozdzielamy się. Ja z @Mortal84 dalej w trasę, z nami @Bzdziuch. @Mikkeler razem z @44zw odwożą @Cymerek na pociąg. Miał jechać z nami też III dnia, ale niestety... Organizm powiedział, że wystarczy. 

     Nie daj sobie wmówić, że osiągniesz sukces!

    Ale i tak gratuluję 600km w dwa dni. @Cymerek spotkał @szczypawka w pociągu... A to Ci przypadek. W Annopolu dołącza do nas @tazlubiczary i razem jedziemy aż pod Janów Lubelski, gdzie my na nocleg, a on jeszcze 70 km do domu. Licząc od 22. Kolega zrobił #200km. Chwała mu za dużo samozaparcia. 

    Nocleg w hostelu poleconym przez @faramka w Janowie Lubelskim. Był całkiem ok. I znów kilka godzin snu. Za mało. 

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km #300km (nr 1) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    785039 - 400 = 784639

    Wyprawa dookoła Polski: dzień I (24.06.2017)

    I w pizdu i wystartował! 

    A w zasadzie wystartowali, bo po niecałych 2h (to już chyba doroczna tradycja) snu pojechałem na miejsce zbiórki, gdzie czekała już ekipa #rowerowykrakow @Cymerek @kiwacz @wspodnicynamtb oraz kibic @idol89. @bynon stwierdził, że chce pospać dłużej i dogoni nas na trasie. Udało mu się to pewnie koło 80km, bo @Mortal84, który dołączył z nami z @makyo, miał problemy z łańcuchem i serwis zajął dobre pół godziny. 

    Jazda na spokojnie, wyczekujemy spotkania z #szosowawarszawa i trasa wytyczona przez Strava poprowadziła nas po km fragmencie szutru, gdzie @radoslaw-szalkowski złapał kapcia. Kolega dołączył do nas chwilę wcześniej i... Do końca myślałem, że to @bb-8, który pisał do mnie, że dołączy i faktycznie dołączył, ale go nie zauważyłem, odpadł podobno szybko. Toteż kolego pardon, ale do końca dnia myślałem, że jadę z Tobą, a to był Radek. 

    Spotkanie z #szosowawarszawa @masash @Mikkeler @oskar1100 @ingvarr_zaag @Shaybecki @theDOG dało okazję do przepalenia nogi po 300km spokojnego pitu pitu i pogaduch. Bo kto pierwszy w McD w Grójcu ten nie musi czekać aż wyrobią się z zamówieniami całej reszty. Dojazd do tego McD jest kuriozalny. Przez szuter, koło cmentarza, przenoszenie roweru... Jak w tamtym roku robiłem Tauzena to dokładnie na tym szutrze zrobiłem kapcia. 

    Po obiedzie już spokojnie na Warszawę drogą serwisową i jedziemy na Centralny, spotykając @tytyrytek. Z dworca do domu wraca pociągiem @wspodnicynamtb i @kiwacz. Ja z @Mortal84 i kilkoma chłopakami z Wawy śmigamy na nocleg do @rdza. Niedaleko niej okazuje się, że niedużo brakuje nam do 400 to żal nie dokręcić. U @rdza nocowałem w tamtym roku ma wyprawie, więc znamy się i jest fajnie. Spotykamy tam też @Marianów. Kolacja, piwerko i tak jest dobrze po północy, a budzik na 5. Wyspanie się na wyprawie to niepotrzebny luksus. Ale fajnie jest! No i fajnie, bo @Mortal84 będzie ze mną jeszcze 8 dni.

    Strava i Endomondo.

    #100km #200km #300km #400km (nr 1) #metaxynarowerze #rowerowyrownik
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      odpadł podobno szybko. Toteż kolego pardon, ale do końca dnia myślałem, że jadę z Tobą, a to był Radek.

      @metaxy: nie dałem rady wam tempa dotrzymać, brak kondycji i kac robią swoje xD

      Bo kto pierwszy w McD w Grójcu ten nie musi czekać aż wyrobią się z zamówieniami całej reszty. Dojazd do tego McD jest kuriozalny. Przez szuter, koło cmentarza, przenoszenie roweru... Jak w tamtym roku robiłem Tauzena to dokładnie na tym szutrze zrobiłem kapcia.

      @metaxy: worów a nie grójec, z s7 jest tylko dobry dojazd do tego maca ;)

      dało okazję do przepalenia nogi po 300km spokojnego pitu pitu i pogaduch

      @metaxy: ja myślałem, że wy sprint walicie u mnie na odcinku, przynajmniej na stravie tak chyba było napisane :D

      tak czy siak fajnie było się sprawdzić, dzięki i szerokiej ;)
      pokaż całość

    •  

      @metaxy: Kurde, nic nie mów o tym McDonaldzie. Kiedyś dało się z tego szutru za cmentarzem samochodem dojechać, a teraz muszę na trasę S7 wyskakiwać i trzepać 10 km by pojechać i wrócić. A widzę go z okna domu po drugiej stronie S7. Jakiś 900 metrów w linii prostej.

    • więcej komentarzy (33)

  •  

    III wyprawa dookoła Polski na rowerze - start w sobotę 24 czerwca o 3 rano (czyli za ~40h). Mapa jest duża, ale trzeba otworzyć w nowym oknie.

    1. Noclegiżebrzę troszkę o plusy, jak wpadnie w gorące, to ktoś nowy może to zobaczy. Więcej osób wie co będzie robić przez najbliższy miesiąc. Kto może w bliższej lub dalszej okolicy trasy mnie kimnąć i użyczyć prysznica i pralki? Niechaj im Bóg/Manitu/Śiwa/Budda w dzieciach (lub ich braku) wynagrodzi... Orientacyjne daty naniesione są na mapę. Proszę o propozycje, a nie definitywne deklaracje, bo wiadomo, że różnie może być i każdemu może przecież coś wypaść... Każdemy gdybym chciał się zatrzymać dam 2-3 dni wcześniej znać i zapytam czy może mnie przyjąć. Nie to nic się nie dzieje. Będę miał 2-3 dni na znalezienie czegoś innego. Na niebiesko jest oznaczony fragment trasy, który jadę z @Mortal84, bo w tym roku wyjątkowo mam kompana przez 9 pierwszych dni, więc tam wyjątkowo potrzebuję 2 miejsc. Różowe jadę już sam.
    2. Tag – #metaxynarowerze będą (w miarę) codzienne relacje z podróży – trochę zdjęć, opisów itd. Ile zależy od czasu, którego zawsze jest mało, neta oraz poziomu niewyspania.
    3. Trasa – ulegnie jeszcze delikatnym zmianom. Dlaczego taki kształt? Bo to co jest na zielono, to tereny gdzie już byłem rowerem. Nie ma sensu zwiedzać tego samego, kiedy tyle Polski jeszcze do zobaczenia. Póki co ma ~6500km, ale doświadczenie uczy, że końcowy wynik będzie o około 10% większy. Tu są też linki do Stravy jeżeli ktoś chce wersję interaktywną i dowolnie sobie przybliżyć etc. Start, Środek, Koniec.
    4. TrackingEndomondo będzie live gdzie akurat jestem itd. Na Strava treningi będą codziennie wieczorem po zakończeniu trasy. Tam też pewnie będzie więcej zdjęć, bo Wykop dalej nie zrobił galerii.
    5. Rower – poprzednie dwie wyprawy na BH Zaphire + Apidura z 8-10kg bagażu. W tym roku to samo tylko BH się zmieniło (bo w starym pękła rama) na Fusion 105. W pierwszym komentarzu macie pi razy oko zdjęcie jak taki zestaw wygląda. Miał być leniwiec, ale nowa rama jest bardziej slopingowa i się nie mieści z bidonami.
    6. Wspólna jazda – kto chce zapraszam na trasie do towarzyszenia mi. Piszcie na PW i ugadamy się co do miejsca. Ja nie jestem w stanie wołać (i pamiętać kto chciał jechać). Sprawdzajcie live na Endomondo gdzie jestem i dogadamy się.
    7. To by było na tyle – życzcie powodzenia, trzymajcie kciuki, módlcie się - cokolwiek byle mi się udało. Za pogodę, za rower, za nieodnowienie się kontuzji. I do zobaczenia z, mam nadzieję, wieloma z Was na trasie i noclegach.

    PS. Kilka osób z #rowerowykrakow będzie mnie eskortować pierwszego dnia z #krakow do #warszawa. Stąd też tak wczesny start, aby zdążyli oni na pociąg powrotny. Wyjedzie nam naprzeciw #szosowawarszawa. W niedzielę jedziemy z Warszawy do Janowa Lubelskiego - wiem @masash że Ty jedziesz wtedy gdzie indziej, ale zorganizuj proszę wołanie swoich ludków na podstawie tej trasy. Start 6 rano, bo my mamy 350km drugiego dnia do zrobienia. Zdaję sobie sprawę, że mało kto w niedzielę się tak szybko zbierze.

    #rower #podroze #polska
    pokaż całość

    źródło: m.jpg

  •  

    806 751 - 202 = 806 549

    Drożdzówkarskie pagórki, czyli Col: Lautaret (2058m), d'Izoard (2360m) - Agnel (2744m) - d'Izoard (2360m) - Lautaret (2058m), łącznie 6000m w górę. Cześć ekipy pojechała sobie nieco krótszą trasę samochodem do Briançon, część z domu o 8 rano wyruszyła przez Lautaret. Podjazd ten zwany przez nas Porucznikiem jest całkiem sympatyczny do pokonania - około 500m w górę o niewielkim nachyleniu. Tzn. 500m się ma jak się nie jest mną i nie zapomni bidonów przez co musiałem wrócić i gonić grupkę.

    Col d'Izoard od strony Briançon podjechana dość sprawnie. Trochę nas śmieszył gość na rowerku elektrycznym, który trzymał się nas do szczytu. Zjeżdżamy na dół i niemal od razu zaczyna się podjazd na przełęcz Agnel, najwyższą na tym wyjeździe. Dodatkowo jest to przełęcz graniczna z Włochami. Początkowo mocniej, środek niepozorny i znów mocniejsza końcówka. Za to widoki na samej górze zdecydowanie najlepsze. Przy okazji trafiła się nam atrakcja z idącym frontem, co powodowało, że widzieliśmy jak w każdej sekundzie wspinają się w naszym kierunku chmury (na zdjęciu z naszą 4 widać jak zaraz nas "pożrą"). Zjechać do Włoch już nie planowaliśmy, bo bardzo mocno wydłużyłoby to trasę.

    Podczas zjeżdżania z Agnel mijamy chłopaków, którzy podjechali do Briançon samochodem i trochę im współczujemy wpierdolu jaki spuści im pogoda. Niepotrzebnie... Przed podjechaniem d'Izoard drugi raz przerwa na drożdżówki, owocki i ew. śmietanę jak w wypadku @bynon który to pomylił jogurt ze śmietaną i przyjął w ten sposób 1500kcal. Na pewno mu się przydały. Gonią nas chmury, już w połowie podjazdu zaczęło kropić, a przed szczytem rozpętała się burza. Burza na wysokości 2360m... Jak można się domyślić zabawa taka wygląda nieprzesadnie bezpiecznie. Temperatura z 38 stopni spadła do 9... Lało jak cholera, człowiek przemoczony, w krótkich rzeczach trzepie jak chorego na Parkinsona. Jest źle, cholernie źle. Zjazd ma 20km i 1200m w dół. Prędkości nieraz ponad 50km/h. Hamulce na samym dole starte do zera, człowieka telepie jak fiks, dobrze że choć padać przestało.

    Decydujemy, że nie ma co stać ciśniemy te 40km do domu przez Lautaret. U podnóża wstępujemy jeszcze do sklepu rowerowego kupić klocki hamulcowe. Obsychamy. Jest nawet nam dość ciepło. I przyszła kolejna burza z cholerną wichurą w mordę. Jedziesz pod górę przez 20km, a zacina w ryj deszczem z porywistym wiatrem. Ale dojechaliśmy szczęśliwie. Zjazd już w słońcu, nawet ciepło.

    A panów, którzy wybrali samochód, deszcz ominął i tylko mokrym asfaltem oberwali. Fuksiarze. Po raz kolejny powiem: nie ma co więcej pisać. Oglądać zdjęcia. W pierwszym komentarzu znów druga część. Polecam otwierać zdjęcia w nowym oknie, bo na takich miniaturkach gówno widać.

    Zaś taki wyjazd grupowy polecam bardzo mocno. Swoi ludzie, a wyjdzie Was taniej niż All Inclusive w Hurghadzie.

    #rowerowykrakow @44zw @regyam @banan77 @cree @38kemor @louise_attack @bynon

    Strava

    #rowerowyrownik #200km (nr 6) #francja #metaxynarowerze
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2017.06.14-full.JPG

  •  

    873 621 - 203 = 873 418

    Dwusetka D jak Domek - mój brat przyleciał z Tajwanu z żoną, to trzeba było się wybrać przywitać. Odrobinę zwiedzania wioseczek wzdłuż autostrady, kawałek serwisówkami. Wiatr trochę pomagał, więc udało się 33km/h. Można było te dwieście zrobić pewnie i z 35km/h, ale primo po co? Secundo tak to się powłóczyłem trochę po zadupiach i poznałem nowe drogi. Cała trasa niestety solo, bo start koło południa był. Tylko wieczorem w odwiedziny do @matde, żeby dokręcić do 200km.

    Strava

    #rowerowyrownik #100km #200km (nr 4) #metaxynarowerze
    pokaż całość

    źródło: 2017.06.02.JPG

  •  

    907 241 - 228 = 907 013

    Dwusetka C jak Conieco małe Puchusia Kubatka, czyli #rowerowykrakow zabrał @Mortal84 na nasze pagórki. ~3200m w górę i (póki co dziś) kolano nawet nie boli, więc trąci optymizmem. Polecam foteczki, bo wg mnie jedne z lepszych widoków jakie udało się złapać - świetna pogoda i przejrzystość powietrza, więc było widać Tatry.

    Start 8:00, z wałów zbieram @banan77 oraz @mihal83 i jedziemy po @Mortal84 do Krzeszowic. Od razu po wykwintnym drugim śniadaniu w Biedronce pierwszy podjazd i tak już zostaje do końca wycieczki - góra i dół, góra i dół. W Ojcowie czekamy na @kasiknocheinmal, ale nam uciekła, uciekają też @banan77 i @mihal83 do Krk, a z naszym przybyszem śmigamy na Bramę Bolechowicką i dwa podjazdy w Ujeździe, gdzie jeden polecam szczególnie Stroma Wall >20% - naprawdę konkret podjazd, daje w nogi i płuca. Atakowany był po 150km i 2000m w górę, więc cudów niestety nie było. Spotykamy na trasie @kiwacz, z którym parę km i znów sami jedziemy na Kleszczów, Zapałkę. Tam @Mortal84 do domku - ja też. Ale jakoś skusiło mnie ZOO, więc jeszcze 6 pojazdów tam, żeby przebić 3000m w górę.

    Polecam Wam Dolinki Krakowskie, oko bieleje, nogi troszkę można poćwiczyć. W sam raz test przed Alpami i kolejną wyprawą. W Ojcowie i Bolechowicach oczywiście ludzi od zarąbania, ale taki urok weekendów.

    Strava

    #rowerowyrownik #100km #200km (nr 3) #metaxynarowerze
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2017.05.28-full.JPG

  •  

    Dookoła Polski na rowerze po raz trzeci. Chociaż teraz trasa przypomina chory sen deliryka bardziej niż koło... Jakby kogoś ominęła "pierwsza edycja" to tu jest podsumowanie. Natomiast dziś też wrzuciłem podsumowanie "drugiej edycji". Duuużo fotek, trochę tekstu.

    Przez ostatnie dwa lata (4810km w 29 dni oraz 7014km w 31 dni) zwiedzałem Polskę z Waszą pomocą, a było Was naprawdę sporo. W tym roku też mam nadzieję nie będzie gorzej, a i mam nadzieję wielu z Was się dołączy. Prośba (żebry) o wyplusowanie tego, coby do większej ilości osób to dotarło, a oni chcieli się podłączyć, zaoferować nocleg itd. Fakty:

    1. Termin – start za równy miesiąc 24 czerwca (sobota) z #krakow do #warszawa. Pierwszego dnia będzie nas jechało na pewno kilka osób. Koniec 24 lipca.
    2. Noclegi – kto może w bliższej lub dalszej okolicy trasy mnie kimnąć i użyczyć prysznica? Niechaj im Bóg/Manitu/Śiwa/Budda w dzieciach (lub ich braku) wynagrodzi... Orientacyjne daty naniesione są na mapę. Proszę o propozycje nawet jeżeli wydaje się Wam, że to daleko od mojej trasy. Propozycje, a nie definitywne deklaracje, bo wiadomo, że różnie może być i każdemu może przecież coś wypaść... Co roku około 20 osób z Was mnie nocuje (o dziwo chyba udało mi się powstrzymać i nikogo nie zabić/okraść/zgwałcić, choć łatwo nie było). Kawałek podłogi do spania + prysznic + coś do uprania to już dużo, wszystko ponad to to rewelacja. Wiadomo, że to wszystko z wyprzedzeniem, nikt nie wie jak będzie stał z czasem jak będę jechał, ale... Jak będzie 3 "chętne" osoby to może choć jedna będzie mieć wtedy możliwość.
    3. Tag – #metaxynarowerze będą codzienne relacje z podróży – trochę zdjęć, opisów itd. Ile zależy od czasu, którego zawsze jest mało oraz poziomu niewyspania.
    4. Trasa – nie jest to wersja ostateczna. Po prostu zarys. Mapa jest duża - wymaga tylko otwarcia w nowym oknie - na pewno znajdziecie czy jadę koło Was. Dużo będzie zależało od tego gdzie będę miał noclegi. Dlaczego taki kształt? Bo to co jest na zielono, to tereny gdzie już byłem rowerem. Nie ma sensu zwiedzać tego samego, kiedy tyle Polski jeszcze do zobaczenia. Póki co ma ~6250km, ale doświadczenie uczy, że końcowy wynik będzie o około 10% większy. Poza tym jeżeli kolano pozwoli to fajnie byłoby zrobić więcej km niż w tamtym roku, czyli znów ponad 200km dziennie.
    5. Tracking – na Endomondo będzie live gdzie akurat jestem itd. więc łatwo mnie znaleźć i się dołączyć (tempo się pod Was dostosuje i każdy jest mile widziany). Na Strava treningi będą codziennie wieczorem po zakończeniu trasy.
    6. Rower – jak co roku BH + Apidura z 8-10kg bagażu + leniwiec od Apidury.

    Tym razem jadę na wschód (choć przez Warszawę). Przez pierwsze 9 dni (aż do Gdańska) będzie mi towarzyszył @Mortal84. Wiem, że przenocowanie 2 osób to już dużo, więc na odcinku oznaczonym na niebiesko pewnie więcej będziemy korzystać z hosteli. Różowa trasa to już jazda solo jak co roku i tam szczególnie potrzebowałbym Waszej pomocy.

    Mile widziane również propozycje atrakcji turystycznych, szczególnie zamków, raczej nie muzea, które trzeba oglądać ze środka. Parki krajobrazowe, dobre widoczki, fajne budowle itd. zawsze chętnie obejrzę.

    pokaż spoiler Heh, znów skopiowałem część wpisu z lat poprzednich. Ale znów jadę w Polskę i potrzeby te same.


    Trochę spamu tagami: #rower #kolarstwo #szosa #podroze #polska
    pokaż całość

    źródło: trasa.jpg

  •  

    980 161 - 230 = 979 931

    Dwusetka A jak A wpierdolił ktoś komuś z meteo.pl? 200km w deszczu... Pieprzona pogodowa paranoja szczególnie patrząc na to, że reszta Polski miała świetną pogodę (widzę i po 20 stopni), a u nas zapowiadano zero deszczu. 11-12 stopni i przez pierwsze 130km prawie cały czas mocniejsza lub mniej mocna mżawka. Ludzie bez owiewów, bez deszczowych rzeczy.

    Udział wzięli z #rowerowykrakow @Cymerek @wspodnicynamtb @Kuchasz @DerMirker @banan77 @38kemor @szpila68i oraz jeden kolega nie Wykopek. Najliczniejszy wypad w tym roku.

    Przez Niepołomice pojechaliśmy WTR (bardzo solidnie zrobiona trasa) do Zalipia, żeby powtórzyć zeszłoroczną fotkę pod kolorowym domkiem, niedaleko dołączył do nas @Darktek, a potem razem do Tarnowa. Wykwintny obiad w Złotych Arkadach McD, gdzie nasz status był tylko ciut wyższy niż bezdomnych i cyganów. Przyjechały mokre brudasy. Chwilę po nas dojechał @bynon, który wyjechał jeszcze wcześniej od nas i wybrał się na własną traskę po górkach. Zjedli, popili i większość uznała, że ma dość deszczu i jedzie pociagiem do Krk.

    Ale było 5 debili, czyli @Cymerek @bynon @Kuchasz @DerMirker i @metaxy, którzy uznali, że jest im najwyraźniej za ciepło i zbyt sucho. Zaraz za Tarnowem zaczęło lać i lało przez 100km. 11 stopni, przemoczeni do spodu, a ja i @Kuchasz ubrani na krótko... Magia. Cały dzień zero słońca, cały czas mgła i deszcz. Mimo wszystko bardzo się cieszę, że wypad się udał i prawie nikt nie spasował mimo średniego poranka, który nie zapowiadał jednakowoż gówna jakie nas spotkało. Meteo do teraz pokazuje zero deszczu. Kurwie. Szczególne gratulacje dla ww. debili, którzy wiedząc, że będzie na nas lało i tak wybrali rower zamiast pociągu. Zdjęć prawie nie ma, bo jak tu wyciągać aparat jak leje. Dzięki ekipo za świetny wyjazd.

    I teraz trochę prywaty z #metaxynarowerze. Wygląda na to, że kontuzja opanowana, powinno się udać trzepać po 200km dziennie na wyprawie, toteż sporo z Was będzie okazja odwiedzić. Start 24 czerwca, więc do 24 maja pojawi się podsumowanie i zdjęcia z poprzedniej wyprawy + nowa trasa ze zwyczajowym żebraniem o nocleg i zachętą do dołączania na trasie.

    Strava

    #rowerowyrownik #100km #200km (nr 1)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 2017.05.13-full.JPG

  •  

    BH RIP... Pamiętamy, never forgetti itd.

    Pękła rama. Trzeba kupić nowy #rower. Dlatego też pojawia się pytanie, czy ktoś nie miałby (bo np. pracuje w sklepie rowerowym, etc.) dobrego dealu na nową #szosa. Bo wiecie:

    Mam horom curke...

    Nie, nie mam. Po prostu może ktoś ma okazję pomóc. Ew. po prostu ma info o dobrym sprzęcie do kupienia. Jestem karakan od robienia fikołków, więc rama w okolicach 54). Wstępnie budżet tak z 5k. I wiem, wiem:

    dołóż 40k i kup sobie coś porządnego...

    Do wyprawy zostało ~3.5 miesiąca (24 czerwca). Dziś znów była rehabilitacja i fizjoterapeuta twierdzi, że jest lepiej, więc ITBS powinienem wyleczyć za około 6 tyg... Bosko. Więc zostanie około 10 tyg. na zrobienie formy na III wyprawę dookoła Polski. Ale damy radę! Trasy się tworzą.

    #metaxynarowerze #zebrzeorower
    pokaż całość

    źródło: bh-rip.jpg

Ładuję kolejną stronę...