•  

    Polecam książkę "Inner game of Tennis" T. Gallwey'a z 1974 roku.

    Praktycznie nieznana w Polsce. Pierwsza edycja wydana w 1974 roku (!) niesie za sobą bardzo konkretną wartość. I niech Was nie zwiedzie okładka książki - możecie nie mieć bladego pojęcia o tenisie, a i tak ten tytuł będzie dla Was przydatny.

    Główne przesłanie książki - mamy w naszym umyśle dwa systemy, jeden intuicyjny, drugi racjonalny. Cały szkopuł polega na tym, żeby pozwolić działać intuicyjnemu, a racjonalnego używać dla naszej korzyści, a nie stać się jego niewolnikiem

    Zniewolenie od systemu racjonalnego to: ciągłe ocenianie każdego swojego zagrania, szukanie wymówek, dialog wewnętrzny. Jednym z fundamentów udanego występu to uspokojenie systemu racjonalnego i zaufanie naszej intuicji. To w bardzo dużym uproszczeniu, jest w tym coś głębszego, czego nie jestem w stanie przekazać w tej krótkiej recenzji.

    Polecam książkę sportowcom, artystom, ludziom występującym publicznie - czyli generalnie większości obecnych na mirko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Ale nie tylko.
    To jest książka, która inspiruje. Przeczytajcie, bo naprawdę warto.

    P.s. Cały czas jestem pod wrażeniem tego, że książka wydana przez instruktora tenisa w 1974 roku, ma bardzo wiele myśli, które brzmiały nowatorsko również w książce D. Kahnemana "Thinking, Fast and Slow", wydanej w 2011 roku (!)

    #ksiazki #rozwojosobisty #psychologia #tenis #mindfulness
    pokaż całość

  •  

    W listopadzie 2014 r. w prestiżowym czasopiśmie naukowym "Scientific American" ukazał się artykuł autorstwa m.in. Richarda Davidson'a (współautora znanej na tagu medytacja książki "Trwała Przemiana") o badaniach nad medytacją.Wersja PDF artykułu w j.angielskim jest dostępna pod tym adresem:
    https://centerhealthyminds.org/assets/files-publications/RicardMindSciAm.pdf
    Ponieważ nie znalazłem nigdzie pełnego artykułu w j.polskim (nawet w wersji płatnej) w komentarzach zamieszczam zdjęcia wersji papierowej którą posiadam.Owocnej lektury ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #medytacja #mindfulness #buddyzm #hinduizm #joga #psychologia #nauka
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: P_20181106_132518.jpg

  •  

    Świetne wprowadzenie do medytacji buddyjskiej.Mingyur Rinpoche mówi czym jest medytacja i czym nie jest.Krótkie wideo warte obejrzenia:

    https://youtu.be/w6Wc8TXeDcU

    #medytacja #mindfulness #buddyzm #mingyurrinpoche

  •  

    Mężczyznami rządzi testosteron. To od niego zależą zachowanie, styl życia, zdrowie, a nawet wierność lub jej brak w związku. I oczywiście ochota na seks.

    Od pewnego czasu zauważa się niepokojące zjawisko gwałtownego spadku poziomu testosteronu u mężczyzn młodych. Przyczyną jest duży stres wśród młodych.

    Ostatnie 15 lat badań ukazało zmiany typu mężczyzn z niskim poziomem teścia we krwi. Obecnie są to zazwyczaj młodzi panowie, ambitni i żądni sukcesów. Duża część z tych ludzi już osiągnęła wysoki poziom życia w sferze materialnej. Stało się to jednak kosztem testosteronu i plemników, a zatem męskości. Nie licząc stresu i otyłości, wpływ na poziom testosteronu ma styl życia i zanieczyszczone środowisko.


    Podnieść poziom testo można za pomocą diety bogatej w fitotestosteron.
    Kalafior, brokuły, kapustę w różnej postaci , rzodkiew, brukselkę. Oczywiście dietę tę należy łączyć z aktywnością fiz. I umiejętnością panowania nad stresem, np. #mindfulness + #medytacja ( to już mój pomysł).

    O terapii hormonalnej, pod nadzorem lekarza, można pomyśleć w przypadku; braku energii, utratą witalności i sprawności, spadku libido, braku aktywności życiowej, stanów melancholijnych, czy nawet depresyjnych.
    _________________________
    Na podstawię #ksiazki „testosteron klucz do męskości”, Ewy Kempisty – Jeznach

    #wygryw #przegryw #niebieskiepaski #nauka #medycyna i #psychologia – hormony mają wpływ na kondycję naszej duszy
    pokaż całość

    źródło: Testosteron.jpg

    •  

      @Dorozka dzięki. Kupiłem już tą książkę i przeczytałem. Moim zdaniem książka jest bardzo słaba

    •  

      Moim zdaniem - nie, ale czytam ją jako kobieta, więc pewnie mam inny punkt widzenia. W końcu ja jestem z Wenus :) Sporo się dowiedziałam, zwłaszcza z opisanych przypadków. Książka mnie zainteresowała po wywiadzie autorki w TOK FM. I nie zawiodłam się. Czyta się bez wypieków na policzkach, ale jest konkret (nawet interpretacja przykładowych wyników badań - o ile facet je zrobi).

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    W wideo poniżej Daniel Goleman, współautor książki "Trwała Przemiana", mówi o badaniach przeprowadzanych na "medytujących na poziomie olimpijskim" ( ͡° ͜ʖ ͡°) i o niesamowitych stanach mózgu w jakich znajdują się ci ludzie.Stany te nigdy nie były obserwowane przez naukę aż do tej pory.

    https://www.youtube.com/watch?v=10J6crRacZg

    #medytacja #mindfulness #buddyzm #psychologia #nauka
    pokaż całość

    +: m.....o, Eliszka +5 innych
    •  

      @Dreampilot Fajnie, że w końcu takie badania się pojawiają. Ale ja np. nie jestem w ogóle w stanie sobie tego wyobrazić co się dzieje w ich głowach. Pozostaje tylko medytować, póki samemu nie osiągnie się podobnego poziomu. :D

    •  

      @Yagami_Raito78: Te badania prowadzone przez grupę naukowców skupionych wokół Dalaj Lamy mają na celu naukowe przetestowanie medytacji.Badacze założyli że jeżeli nic nie odkryją ciekawego skanując bardzo zaawansowanych medytujących to na pewno nie znajdą nic u osób z krótkim stażem.Jak widać odkrycia są zastanawiające.Inne badanie pokazało też że nawet 8 tygodniowa praktyka ma nieznaczny ale zauważalny pozytywny wpływ na mózg. pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Przydatne tipy do medytacji wg. Mingyur’a Rinpoche:

    1. Esencją medytacji jest świadomość [awareness].W tej chwili gdy to czytasz i wiesz że to czytasz to to jest świadomość.
    2. Aby podtrzymać i wydłużyć to uświadomienie potrzebna jest podpora (obiekt) dla uwagi np. oddech.
    3. Nie powinno się blokować myśli i emocji.Trzeba im pozwolić pojawiać się i odchodzić.
    4. Efekt wodospadu [Waterfall Experience].Wydaje się że myśli jest więcej niż wcześniej.Uważa się to za pozytywny znak.
    5. Doświadczenia w medytacji zmieniają się.Jak kurs akcji są raz w górę, raz w dół ale w długofalowej perspektywie pnie się w górę.

    Rinpoche wyjaśnia te pięć punktów bardziej dogłębnie w tym wideo:
    https://www.youtube.com/watch?v=3SnZFQktCaw

    #medytacja #mindfulness #buddyzm
    pokaż całość

  •  

    Kurcze... dla mnie szok. To, co jest opisane w tym artykule, to jakiś dom wariatów, kompletne zaprzeczenie tego, czym ma być medytacja. Wiem, ze sporo osób tu na Wykopie używa aplikacji do medytacji - czy możecie potwierdzić, że to tak wygląda?
    #medytacja #mindfulness #buddyzm pokaż całość

  •  

    Szczypta teorii odnośnie #medytacja ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Jon Kabat-Zinn proponuje wzięcie pod uwagę kilka istotnych punktów (Attitudes) jeśli chodzi o nastawienie do medytacji.Takie właściwe podejście może szybko skierować naszą praktykę na właściwą ścieżkę.Są to:

    1.Beginner's Mind (Umysł Początkującego), 2.Non-Judging (Nieocenianie), 3.Acceptance (Akceptacja), 4.Letting Go (Odpuszczanie), 5.Trust (Zaufanie), 6.Patience (Cierpliwość), 7.Non-Striving [Non-Doing] (Niewymuszanie; Niedziałanie) 8.Gratitude (Wdzięczność) 9.Generosity (Hojność)

    Twórca MBSR obszernie omawia je w tym świetnym wideo do którego obejrzenia bardzo zachęcam:
    https://www.youtube.com/watch?v=2n7FOBFMvXg

    #mindfulness #buddyzm #psychologia #zdrowie
    pokaż całość

    •  

      Naukowiec nie jest od tego żeby uczyć tych szamanizmów, tylko od tego żeby badać ich skuteczność.

      @MojWujaaa: Problem jest w tym, jak zdefiniować "skuteczność" medytacji.
      Żeby cos mierzyć, to trzeba wiedzieć co sie mierzy.
      A nie da sie określić "skuteczności" czegoś bez stwierdzenia, jaki ma być pożądany rezultat.
      Piszesz o "poprawie funkcjonowania mózgu" - to jest straszny ogólnik. Co to znaczy "poprawa funkcjonowania mózgu"? W jakim konkretnie kierunku? I jak to zmierzyć, czy nastąpiła poprawa, czy nie?

      I po to ja go potrzebuję, ponieważ masz tysiące praktyk i religii, w których jest wiele bullshitu, naukowiec ma je badać i pokazywać które działają i są bezpieczne.

      Naukowiec ci tego nie zbada. Ponieważ on może zaobserwować "zewnetrzne", bardzo ogólne efekty (np. jakies zmiany w mózgu), ale nie zbada precyzyjnie tego, co się zmieniło w twojej psychice, mysleniu, odczuwaniu itp. Naukowiec jest od naszego "hardware'u", a nie od "software'u" :). A medytacja nie służy do zmiany naszego "hardware'u" (jeżeli występują np. jakieś zmiany w mózgu, to jest to tylko efekt uboczny), tylko od modyfikacji "software'u".

      Poza tym jesteś zabawnie niekonsekwentny, bo z jednej strony twierdzisz, że "masz chrześcijan, masz muzułmanów, masz buddystów i wszyscy mają wiele lat doświadczenia w nauczaniu co i jak robić żeby było skuteczne", a z drugiej strony nie wierzysz im, że wiedzą, co jest skuteczne, bo gdy np. mówią o ośmiorakiej ścieżce, uważasz, że wiesz lepiej, ponieważ naukowcy o takich rzeczach nie mówili. Ale naukowcy nie będą mówić o rzeczach, które są poza obszarem zainteresowania nauki :). Każdy poważny naukowiec zdaje sobie sprawę z granic stosowalności nauki i z tego, że nieprofesjonalne i nienaukowe byłoby wypowiadanie sie jako naukowiec na tematy, które leżą poza obszarem zainteresowania nauki. Nauka bada to, co może zbadać, nie bada rzeczy, których zbadać nie może, bo nie ma do tego odpowiednich narzędzi :).

      Ale kiedy taki naukowiec bada osobę medytującą np. według ściezki buddyjskiej, według ściezki chrześcijańskiej itp. to bada ją właśnie taką - z całym "dobrodziejstwem inwentarza", praktykującą według określonej ścieżki. I to jest niejawne założenie wstepne we wszystkich takich badaniach - bierze sie to, co się ma do dyspozycji :). Więc badacz może ewentualnie ocenić na ile dana ścieżka jako całość jest "skuteczna", cokolwiek by miało to znaczyć. Nie da się "wypreparować" ze ścieżki tylko jednego elementu (np. badamy praktykę X, ale bez praktyki Y), jeżeli obydwie stanowia elementy tej samej ściezki, bo po prostu nie znajdziesz osób do badania, które praktykują w ten sposób.
      pokaż całość

    •  

      @sledz: Nie o ten, ale też bardzo ciekawy artykuł. Tego akurat nie znałem :)
      Ja miałem na myśli to: https://www.theatlantic.com/health/archive/2014/06/the-dark-knight-of-the-souls/372766/

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Trening uważności [Mindfulness Meditation] jest prawdopodobne najpopularniejszą i najlepiej zbadaną formą medytacji praktykowaną obecnie na zachodzie.Oryginalnie będąc częścią medytacji buddyjskiej, po odjęciu kontekstu religijnego, jest stosowana w redukcji stresu, podniesieniu jakości życia.Ostatnio zaczęto stosować ją w sporcie, edukacji, biznesie, resocjalizacji itp.

    Czym jest uważność? Według roboczej definicji podanej przez Jon Kabat-Zinn'a, twórcy MBSR i pioniera medytacji na zachodzie, mindfulness to:

    “Mindfulness is awareness that arises through paying attention, on purpose, in the present moment, non-judgementally.”

    [Uważność jest świadomością która powstaje poprzez przyłożenie uwagi, celowo, w chwili obecnej, bez oceniania.]

    O definicji i o problemie "ja" Jon Kabat-Zinn mówi w tym wideo: https://www.youtube.com/watch?v=ULJSacYFzzQ

    #medytacja #mindfulness #psychologia #buddyzm
    pokaż całość

  •  

    William S. Burroughs’s [Doing Easy] simply means doing whatever you do in the easiest most relaxed way you can manage which is also the quickest and most efficient way.
    #okultyzm a może raczej #mindfulness #medytacja

    źródło: youtube.com

    +: Clark_Nova, n.....n +4 innych
  •  

    W maju b. roku ukazała się na polskim rynku książka, w której zostały zawarte najnowsze informacje dot. wpływu medytacji na nasz umysł i ciało.

    Wspólna książka Daniela Golemana, autora bestsellerowej Inteligencji emocjonalnej, i kognitywisty Richarda Davidsona to owoc długoletnich badań nad wpływem medytacji na ciało, umysł i mózg.

    Myślę, że wiedza zawarta w tej książce może okazać się silna bronią w walce z #depresja

    #psychologia #ksiazki #mindfulness #medytacja
    pokaż całość

    źródło: medytacyja.jpg

  •  

    418700,40 - 31,58 = 418668,82

    #sztafeta #ruszmiasto #bieganie #mindfulness

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20180707-130920.png

  •  

    #depresja #nerwica #fobiaspoleczna #medytacja #mindfulness #filozofia

    -Co to jest?
    -To jest chemiczne oparzenie. Boli bardziej niż inne i pozostawia bliznę.
    -Co robisz?! // Medytacja uśmierzała ból raka może uśmierzy i ten.
    -Nie odcinaj się od bólu.
    -O Boże!
    -Pierwsze mydło powstało z popiołów bohaterów. Bez bólu, bez poświęcenia niczego nie da się osiągnąć.
    - //Próbowałem nie myśleć o słowach "pieczenie" czy "skóra".
    -Przestań! To twój ból, to twoja piekąca ręka.
    - //Idę do jaskini, aby odszukać zwierzęce uosobienie mocy.
    -Nie! Nie naśladuj tych żywych trupów!
    -Rozumiem!
    -Nie! Czujesz przedwczesne oświecenie. To najwspanialsza chwila życia, a ty wybierasz się gdzieś indziej!
    -Wcale nie!
    -Zamknij się! Bóg doświadczał naszych przodków. Jak by to świadczyło o Bogu, gdyby się wycofali? Posłuchaj. Musisz rozważyć możliwość, że Bóg wcale cię nie lubi. Nigdy cię nie chciał. Najprawdopodobniej cię nienawidzi. To nie jest żadna tragedia. Nie potrzebujemy Go!
    -Zgadzam się!
    -Pieprzyć potępienie i odkupienie. Jesteśmy niechcianymi dziećmi Boga? I dobrze!
    -Idę po wodę!
    -Możesz użyć wody, co pogorszy ból... (Patrz na mnie!) ...albo octu, co zneutralizuje pieczenie.
    -Pozwól mi wstać!
    -Najpierw musisz się poddać. Najpierw musisz poznać prawdę, bez strachu, że pewnego dnia umrzesz.
    -Nie wiesz, jak to boli!
    -Dopiero kiedy tracimy wszystko, możemy czegokolwiek dokonać.
    -Ok.
    -Gratuluję. Jesteś o krok bliżej do dna.
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    30/30 PODSUMOWANIE + MATERIAŁY

    I udało się, challenge ukończony. Gdyby nie on to pewnie przerwałabym medytację po kilku dniach. Chciałam podziękować, że znalazło się tyle osób obserwujących ten tag! :)

    Odczuwam powrót do siebie, było warto. :) W czasie sesji wpadłam w prokrastynacje, nie miałam kompletnie motywacji do nauki do ostatniego egzaminu. Kilka dni marnowałam na nicnierobienie jako ucieczkę od rzeczywistości, nie chciało mi się wtedy spotykać z ludźmi, uczyć, ćwiczyć... Podobno prokrastynacja to zazwyczaj problem perfekcjonistów, gdy chcę się za bardzo by wszystko było idealnie i tworzy się obraz siebie jako super produktywnej osoby (od jutra...), nakładanie na siebie dużej presji sprawia, że mózg chcę ucieczki od stresu. A najbardziej potrzebuje się uciekania od tego co tu i teraz, gdy jedyna motywacja to brak jakiejś kary.

    MINDFULNESS
    Czuję, że technika mindfulness to idealne narzędzie do rozwiązania tego problemu. Pozwala mi zobaczyć rzeczy takimi jakie są, skupić się na chwili tu i teraz i uznać jako jedyny słuszny moment do podejmowania danej czynności. Nie przywiązywać się do błędów z przeszłości (typu "o nie, znowu to samo, co mam zrobic", "jak ja to teraz naprawię") ani do wyidealizowanej przyszłości albo lęków przed nią.

    Ta cała uważność pozwala akceptować rzeczywistość taką jaka jest, bez oceniania, krytykowania, osądzania czy ta chwila jest dobra czy zła. Pozwala uwolnić się od nadmiaru negatywnych emocji i widzieć rzeczy, a nawet ludzi takimi jacy są, a nie przez pryzmat ukształtowanych wcześniej przekonań. Można dzięki temu wejść na wyższy level świadomości.

    MEDYTACJA
    Przyznaje, że niecodziennie udawało mi się medytować 2 razy dziennie, ale raz dziennie zawsze choćby przez kilka minut. Co mi dała? Więcej spokoju, wgląd w swoje myśli i świadomość skąd się biorą niektóre emocje i stres, tego, że czasem warto odpuścić. Po takiej medytacji odczuwam jasność umysłu i poukładanie myśli. Na pierwszych dniach denerwowałam się, że może to nic nie da, nie potrafię wyłączyć się w trakcie. Teraz wiem, że myśli zawsze będą i trzeba je obserwować z akceptacją i za każdym razem wracać do skupienia na oddechu.
    Miesiąc temu właśnie miałam takie dni, że czułam chaos, np. budziłam się i wszystko było super, a wieczorem nie wiedziałam nawet czemu chciało mi się tylko płakać. Wydaje mi się, że to dzięki medytacji udało mi się uspokoić i wrócić do takiego spokoju.

    30 DNI BEZ FEJSA I INSTA
    Ani razu przez ten czas nie przeglądałam swojej tablicy na fejsbuku albo instagramie czy instastory. To był mój sposób na prokrastynacje, gdy miałam się za coś zabrać to było "jeszcze przejrzę tylko co nowego". Fajnie było uwolnić się od takich bodźców, nie mam potrzeby teraz by wchodzić. Polecam taki detoks, bo fajna sprawa jechać autobusem i zauważać wszystko to co za oknem zamiast gapić się tylko w ekran smartphone'a.

    Na pewno medytacja to nie jest cudowna 'pigułka', że just like that wszystko będzie super, ale ja odczuwam pozytywne skutki i chcę kontynuować. Są momenty, gdy czuje się szczęście i smutek i to naturalne, więc trzeba nauczyć się akceptować każdą sytuację, a nie z nią walczyć. :)

    Przez ten miesiąc obejrzałam i posłuchałam sporo wykładów związanych z medytacją i nie tylko. Dostałam parę pytań o materiały, wrzucę tu parę:) Nie jestem ekspertem, nie znam się dobrze na tym temacie, ale to wykłady, które mnie inspirowały i czegoś się dowiedziałam.

    - Ajahn Brahm - buddyjskie podejście
    - O prokrastynacji
    - filmiki Jon Kabat-Zinn o mindfulness
    - filmiki Sam Harris np. O wolnej woli
    - Najkrócej o tym jak medytować
    - wrzucałam we wpisach też inne filmiki

    Kończę challenge, ale zaczynam 8-tygodni z książką "Mindfulness. Trening uważności".
    Może będę dzielić się tym pod tym tagiem co jakiś czas :)

    Jeszcze raz dziękuję za obserwowanie!

    #mindfulness #medytacja #prokrastynacja #depresja #wygryw #buddyzm #psychologia
    pokaż całość

  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    29/30

    Dzisiejsza medytacja to tylko 7min, bo czułam jak zasypiam...

    Wrzucam filmik o pozytywnych skutkach medytacji z naukowego punktu widzenia, jeśli jeszcze ktoś zastanawia się czy warto spróbować... :)
    Jutro ostatni dzień, w sumie jestem dumna z siebie, że udało mi się dotrwać. Jutro spróbuje napisać podsumowanie challengu, chyba, że braknie mi weny to wrzucę to pojutrze.

    #feels #prokrastynacja #medytacja #mindfulness #psychologia
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    28/30

    Przez ten challenge zainteresowałam się bardziej buddyzmem i im więcej czytam tych wszystkich mądrości buddyjskich tym bardziej czuję, że to najlepsza droga dla mnie :)

    Właśnie słucham sobie wykładu o podejmowaniu decyzji, polecam :) I potem czas na 10 min medytacji.

    Kiedy podejmujecie decyzje, róbcie to szybko i nauczcie się z nimi żyć. Spożytkujcie je w jakiś sposób. Poczujecie, że kiedy już to zrobiliście, to faktycznie działa i naprawdę odkryjecie, że nie ma co już tak mocno obawiać się podejmowania decyzji. W którąkolwiek stronę ruszycie, na prawo czy na lewo, nigdy nie oznacza to końca świata, nie ma aż takiego znaczenia. Daje wam po prostu różne opcje do wykorzystanie w życiu, rozmaite ścieżki. I nigdy nie powiecie już, że jedna ze ścieżek jest lepsza od drugiej. Jest po prostu inna, to wszystko.

    #feels #psychologia #buddyzm #medytacja #mindfulness #prokrastynacja
    pokaż całość

    +: s....j, PiccoloColo +12 innych
  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    26/30

    Nie pisałam o tym, ale kilka dni temu zrobiłam to słynne podstawowe mindfulnessowe ćwiczenie z rodzynką. Brzmi to zabawnie i po części takie jest jak się patrzy na to z boku. (ʘ‿ʘ) Jedząc jedną rodzynkę należy skupić wszystkie zmysły na niej - poczuć strukturę, obejrzeć dokładnie, powąchać, przed żuciem potrzymać chwilę na języku. Może i trochę śmieszne, ale faktycznie rodzynka smakuje inaczej niż zawsze i pozwala to ćwiczyć skupienie.

    To teraz kolej na ćwiczenie z czekoladą...(。◕‿‿◕。)

    #feels #prokrastynacja #medytacja #mindfulness #psychologia
    pokaż całość

    +: W..........a, Enemy123 +12 innych
  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    23/30

    Dzisiaj podczas medytacji osiągnęłam jakiś inny stan niż zawsze, czułam się tak 'wciągnięta' w nią, że się przestraszyłam dźwięku minutnika i tak jakbym się przebudziła. Nie wydaję mi się żebym usnęła, i nie wiem czy wkroczyłam na jakiś wyższy lvl czy właśnie na odwrót, hmmm doświadczył ktoś tego? :)

    #feels #psychologia #mindfulness #medytacja #prokrastynacja #challenge
    pokaż całość

  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    21/30

    Można medytować w każdych warunkach, ale jednak jedne są bardziej sprzyjające od drugich. Dziś wieczorem ciężko mi to szło, dużo rozproszenia i sprawdzałam minutnik z 2 razy mimo, że robiłam tylko 10min.

    Za to doceniam teraz poranki, fajnie tak pomedytować z zamkniętymi oczami, gdy jeszcze na dworze cicho i czuć taki zapach lata. (。◕‿‿◕。)

    #feels #prokrastynacja #medytacja #mindfulness
    pokaż całość

  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    19/30

    Mam tyle książek i filmów, filmików do obejrzenia, że nie wiem kiedy nadrobię to wszystko:o

    Jest giiiit, eloszka!

    #feels #medytacja #mindfulness #psychologia

  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    **18/30 **

    Niektórzy nie do końca rozumieją mojej interpretacji "akceptacji". To nie tak, że chcę akceptować wszystko bezgranicznie, traktować jako wymówkę dla lenistwa, stanę się mniej ambitna i obojętna na rzeczy, które mogę zmienić. Akceptacja sprawia, że przyjmujemy ludzi, rzeczy, świat takie jakimi są - nie zmienimy np zachowań innych ludzi, uroków żyćka, w którym jest czas na radość i smutek czy tego, że obecnie czujemy się nie tak jak tego oczekujemy. Takie pogodzenie się z pewnymi sprawami bez wchodzenia w całkowitą bierność. Wszystko mija, każda emocja, stan, który odczuwamy w końcu minie. Łatwiej się żyje, gdy odpuszczam w pewnych kwestiach, zamiast walczyć i próbować załatwiać sprawy silną wolą i później się frustrować "nie tak miało być". 

    Gdy już zaaprobuję rzeczywistość taką, jaka jest, wezmę odpowiedzialność za swoją sytuację i za wszystkie wydarzenia, które wydają mi się trudne. Wiem, że przyjęcie odpowiedzialności oznacza nieobarczanie winą nikogo (ze mną włącznie) ani niczego za moje położenie. Wiem także, że każda trudność to ukryta szansa, i czujnie będę chwytał sposobności, by przemienić obecną chwilę tak, aby przyniosła większe dobro.

    Zamiast widzieć świat przez pryzmat tego czego się oczekuje, pragnie , boi - widzę, że lepiej jest spojrzeć  z uważnością, w akceptacji chwili obecnej, widząc rzeczy takimi jakie są, a nie zniekształconymi przez emocje i doświadczenia. I mindfulness chyba uczy właśnie rozpoznawania tego co się czuje, myśli, odpowiedniej reakcji na nie.  Oczekiwania są krzywdzące, kreuje się jakiś idealny świat, który gdzieś tam niby w przyszłości czeka i się do niego dąży, oczekuje się, że gdy stanie się to i siamto to będzie można dopiero być spełnionym, to wtedy nigdy nie nadejdzie, czemu teraz nie potraktować go jak idealnego? ;)

    Wrzucam filmik prawdziwego mindfulnessowego świra - Jon Kabat-Zinn, pięknie wyjaśnia akceptacje.

    Miłego wieczoru, w pełnej akceptacji i uważności! (。◕‿‿◕。)

    #medytacja #mindfulness #buddyzm #psychologia #depresja #feels #wygryw
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

    +: PiccoloColo, f.........e +9 innych
  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    17/30

    Kiedyś znajomy, który pierwszy mnie zainteresował medytacją, opowiedział mi o kursie vipassany. Sam był gdzieś na takim za granicą i bardzo chwalił jak oczyszczająco działa na umysł.
    Pomyślałam fajnie, 10 dni odcinki od świata, może posłucham jakichś mądrych ludzi i ich doświadczeń, to nie może być aż tak trudne. Otworzyli teraz ośrodek vipassany niedaleko Poznania i termin taki, że by mi pasował.
    Ale. Sprawdziłam regulamin jakis czas temu i trochę inne miałam wyobrażenie o tym :P
    Przez 10 dni się medytuje w grupach, ale nie można między innymi rozmawiać z nikim, nawet utrzymywać kontaktu wzrokowego, kobiety sa odseparowane od facetow, żadnych ćwiczeń fizycznych, jogi, ustalone 1-2 posilki dziennie i w dodatku wege (:<), oczywiście żadnego kontaktu ze światem, czyli zero telefonu, a zdziwiło mnie najbardziej to, że nie można nic słuchać, czytać ani pisać. Na tym etapie to nie wiem czy raczej bym nie zwariowała przez te 10 dni, ale może kogoś z tagu #medytacja to zainteresuje. Nie to, że robię reklamę, ale pewnie dużo osób o tym nie słyszało. Cały kurs jest darmowy, na koniec można zapłacić darowiznę by umożliwić innym taki kurs. :)

    #feels #mindfulness #psychologia
    pokaż całość

  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    15/30

    Dziś nawet burpeesy w tym upale robione w pełnej akceptacji, a przez to z wiekszym zapalem:>

    Połowa challengu z medytacją. Widzę efekty, znowu jarają mnie małe rzeczy, bo powraca moja świadomość i przekonanie, że jedyny moment, na który mamy wpływ to tu i teraz i przez to przestaje odkładać rzeczy na później.

    Próbowałam ostatnio medytować z muzyką, ale czułam większe roproszenie, więc jednak z niej rezygnuje.

    #feels #medytacja #mindfulness #prokrastynacja
    pokaż całość

  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    14/30

    Jestem oczarowana tą książką o mindfulness, aż wrzucę fragment:D

    Gdy nastrój obniży się już dość mocno, zaczyna cię to naprawdę pochłaniać i przestajesz zauważać małe, lecz piękne rzeczy, które normalnie by cię cieszyły.

    Oczywiście nikt nie roztrząsa swoich problemów z założeniem "To toksyczy sposób myślenia". Ludzie szczerze wierzą w to, że kiedy wystarczająco się pomartwią w końcu znajdzie się jakieś rozwiązanie problemu nieszczęścia. Muszą tylko jeszcze raz ciężko westchnąć, jeszcze trocję pomyśleć o trudnościach... Badania naukowe pokazują jednak odwrotność: roztrząsanie obniża zdolność do rozwiązywania problemów i kiepsko się sprawdza w przypadku trudności emocjonalnych.

    pokaż spoiler dziś mam taki dobry humor, żyćko wydaje się takie łatwe i piękne bez oczekiwan!


    #feels #medytacja #prokrastynacja #mindfulness #depresja
    pokaż całość

  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    13/30

    W końcu mam! Będzie dziś czytaneeee (。◕‿‿◕。)
    Dziękuję za polecenie (:

    #mindfulness #medytacja

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20170731_195529.jpg

  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    7/30

    A po co mi to? A na co? A co to?

    Głównie skupiam się przez te 30 dni na praktykowaniu mindfulness, jeśli ktoś jest zainteresowany tematem to polecam świeżutki filmik z dzisiaj, czyli 5 minut wyjaśnienia czym jest. Przyznaję się, że dziś porannej medytacji nie zrobiłam, ale zaraz biorę się za wieczorną;)

    Ktoś może zaczął też niedawno medytować? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #medytacja #mindfulness #prokrastynacja #feels #depresja #psychologia
    pokaż całość

    źródło: uhs.umich.edu

    +: PiccoloColo, M..............................o +13 innych
  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    6/30

    Dopiero szósty dzień bez facebooka i instagrama, a ja trochę czuję się jakby omijało mnie jakieś inne życie, które toczy się gdzieś tam (w internecie, lol). Jednak social media powodują, że czuje się jakąś więź ze znajomymi. Oczyście to tylko taką pozor ną.

    Złapałam się, że na autopilocie wchodzę na facebooka na chromie w telefonie. Ale nie nie nie. Nie loguje się;) Podobno powiadomienia powodują wydzielanie dopaminy i przez to social media są takie uzależniające, że tak często się je sprawdza i stają się nałogiem.

    Najbardziej zdziwiłam się dzisiaj, sprawdzam od kogo dostałam wiadomość, a tam sms od INSTAGRAMA (ʘ‿ʘ) Coś tam by zobaczyć nowe zdjęcia użytkowników, których obserwuje. No tak, konto mam połączone z fejsem, a tam numer telefonu, ale to już przesada moim zdaniem. Chociaż zniechęciło mnie to do powrotu do instagrama. :D

    #feels #psychologia #socialmedia #psychologia #uzaleznienie #internet #depresja #mindfulness
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    5/30

    Dziś 2h jazdy na rowerze i 1,5h spaceru, a żeby jeszcze lepiej wykorzystać czas to słuchałam w trakcie wykładów tego mnicha. ;)

    Nawet ludzie, którzy medytują - medytują by coś osiągnąć. Medytujesz nie po to by coś dostać, nie po to by coś osiągnąć. Medytujesz po to aby odpuścić.

    Buddystką zostać nie zamierzam, ale wykłady tego mnicha są genialne! Od 38 minuty jest nawet fajna anegdotka o Polce.

    Po wysłuchaniu tak sobie myślę z czego wynika wszelkie uczucie bezsensu, niechęci, żalu, złości u ludzi? Z braku akceptacji - sytuacji, w której teraz jesteśmy, podjętych decyzji przez nas lub innych, popełnionych błędów. Przeszłość można tylko zaakceptować, po co trzymać się jej tak kurczowo i na jej podstawie oceniać teraźniejszość. "Patyk jest ciężki tylko kiedy go się trzyma" . Odkładanie na potem rzeczy do zrobienia i zamartwianie się tym robiąc coś innego nie pozwala na życie chwilą obecną, a jak nie żyjesz tu i teraz to czy żyjesz w ogóle? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #feels #medytacja #mindfulness #depresja #psychologia #prokrastynacja
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    4/30

    Zmiana otoczenia i od razu samopoczucie na plus, i motywacji jakby więcej ;)

    Nigdy nie udało mi się medytować 4 dni pod rząd, więc jest już postęp. Dziś też 7+10min.

    Dobranoc! (。◕‿‿◕。)

    #feels #medytacja #mindfulness #challenge #psychologia #depresja pokaż całość

    +: yeron, s.....r +7 innych
  •  

    #30dnibezprokrastynacji

    3/30

    Dzisiaj straciłam uważność na chwilę w ciagu dnia, ale wróciłam na właściwy tor i spełniłam w wiekszosci postawione sobie reguły, co najważniejsze sesja medytacji odbyta. Czasem mam chwile, że przerastają mnie decyzje, które muszę podjąć, ale rozwiązaniem nie jest wtedy uciekanie w prokrastynacje (na przykład owijanie się w kocyk niczym burito i oglądanie netflixa), a w tym samym czasie zamartwianie się problemem, który czeka. I właśnie temu te 30 dni ma służyć, by koncetrować się na chwili obecnej, a nie zaśmiecać sobie umysł przeszłością/przyszłością.

    Od jutra do tego 'challengu' dodaje sobie tzn mindfulness eating przy obiedzie, czyli jedzenie w uważności skupiając się na posiłki, bez telefonu w ręcę czy przy telewizorze.

    Dobrej nocy wykopki! (。◕‿‿◕。)

    #feels #medytacja #depresja #psychol
    ogia #challenge #prokrastynacja #mindfulness
    pokaż całość

    +: PiccoloColo, n.....s +29 innych
  •  

    Spowolnij czas, zyskasz zdrowie

    http://wyborcza.pl/1,145452,19012357,spowolnij-czas-zyskasz-zdrowie.html

    Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość to jedynie złudzenia, choć uporczywie nam się narzucające - mawiał Albert Einstein. A jak ty się poruszasz w czasie?
    Jedliście kiedyś rodzynkę? Głupie pytanie! Oczywiście, że tak. Znacie jej fakturę, sprężystość, zmarszczki na skórce. Wiecie, jak załamuje światło, stając się gdzieniegdzie pomarańczowa, a gdzie indziej brązowa. Na pewno jej smak nie ma dla was tajemnic. Czuliście, jak pęcznieje w ustach, wygładza się, a potem - nadgryziona - uwalnia gwałtownie słodycz, która po chwili zdradza drugą, lekko kwaskową nutę. Tak?

    Nie? No to nie jedliście nigdy rodzynki. Tak naprawdę.

    I chyba powinniście spróbować. Warto zacząć od rodzynki, a potem przeprowadzić podobny eksperyment z dowolną inną potrawą. Nie łykać w pośpiechu kawy, nie jeść kolacji przed telewizorem czy ekranem komputera. Nie przeglądać Facebooka pomiędzy jednym kęsem a drugim.

    Spróbujcie zjeść coś z uwagą. Skupić się na tej czynności, pokontemplować doznania zmysłowe: smak, zapach, temperaturę, teksturę, kolor. Po co? By potrenować uważność. Bycie tu i teraz. Umiejętność wyhamowania.

    W licznych poradnikach - tych analogowych i tych internetowych - mówi się o tym "mindfulness". Słowo klucz, którego synonimami są: powolność, koncentracja, medytacja, skupienie, autorefleksja. Filozofia, która ma dać odpór gwałtownemu przyspieszeniu czasu, jakie towarzyszy nam na co dzień. A trening uważności zaczyna się często właśnie od świadomego zjedzenia rodzynki.

    Kraje szybkie i wolne

    Choć pewnie wszyscy narzekamy, że mamy go coraz mniej, psychologowie twierdzą, że wcale nie wszystkim czas upływa jak szalony. Jak się bowiem okazuje, czas płynie różnie w różnych krajach. Robert V. Levine, amerykański psycholog społeczny, przeprowadził badania, które miały zmierzyć tempo życia różnych narodów. Brał pod uwagę trzy kryteria: szybkość chodzenia po chodnikach, sprzedawania najprostszego znaczka na poczcie oraz to, czy zegary w miejscach publicznych pokazują dokładny czas. Podsumowując te dane, stworzył listę rankingową krajów - od "najszybszych": Szwajcarii, Irlandii, Niemiec i Japonii, po "najwolniejsze": Syrię, Salwador, Brazylię, Indonezję i Meksyk. Polska plasuje się gdzieś pośrodku. Nie jesteśmy zbyt punktualni. Sugerujemy się bardziej wędrówką Słońca po niebie niż zegarkiem, jednak daleko nam do wiecznie spóźniających się Włochów. Ci ostatni - jak powiedziałby psycholog - żyją "w czasie". Żyją momentem. Nie zauważają, że jest pół godziny po czasie. Zdarza im się zapomnieć o zaplanowanym terminie. Żyją w sposób nieco chaotyczny, ale rzadko dopada ich choroba wrzodowa czy schorzenia serca. Nie lubią być poganiani.

    Źle w takim świecie będą się czuć tylko ludzie żyjący "poprzez czas". To ci o zachodnim, materialnym, podejściu do czasu. Nie spóźniają się, bo kontrolują czas - wiedzą, ile zajmie im określona czynność, nie wpadają w czasowe pułapki. Tym osobom jednak trudno być tu i teraz i cieszyć się chwilą. Wciąż są bowiem skierowane w przyszłość. Poza tymi, którzy żyją "poprzez czas", a tymi, którzy funkcjonują "w czasie", jest jeszcze jedna grupa - tacy, którzy znajdują się wiecznie "pomiędzy czasem". Oni bezustannie rozważają, czy ich decyzja była słuszna, choćby był to tylko zakup bluzki określonego koloru czy wybór płyty DVD z filmem do obejrzenia wieczorem. Miotają się między zaraz a kiedyś, by analizować, jakie zachowanie będzie czy było najwłaściwsze. Trudno im wybierać, ciągle rozpamiętują rozmaite zdarzenia. A ty? Do której grupy należysz?

    Jeśli znajdujesz się "pomiędzy czasem" lub dryfujesz "poprzez czas", powinieneś zrobić wszystko, by znaleźć się "w czasie". Tak przynajmniej twierdzą specjaliści od naszej psyche. Zrób to - mówią - a ta zmiana mentalnej strefy czasowej odbije się pozytywnie także na twoim ciele. Psychiczne usadowienie się tu i teraz w dalszej perspektywie obniży poziom kortyzolu - hormonu stresu, pozytywnie wpłynie na ciśnienie krwi, polepszy funkcjonowanie układu odpornościowego, wpłynie nawet na aktywność genów i fizycznie zmieni strukturę twojego mózgu. No i przedłuży żywotność naszych komórek. Dowodzi tego rosnąca liczba badań naukowych publikowanych w liczących się czasopismach i sponsorowanych przez poważne instytucje, takie jak choćby NIH - amerykański Narodowy Instytut Zdrowia.

    Przykład? Z badań przeprowadzonych przez naukowców z University of California wynika, że wystarczą regularne sesje medytacyjne, by zmienić w naszych komórkach długość telomerów. Telomery można porównać do "skuwek" na końcach naszych chromosomów, które chronią je m.in. przed degradacją. Im telomery są krótsze, tym gorzej, bo długość telomerów w komórce wyznacza czas jej życia. Z każdym jej podziałem telomery nieco się skracają. Życie komórki dobiega końca, gdy końcówki chromosomów nie mają już możliwości dalej się skracać. Nie ma już zapasu - komórka ginie. Dowiedziono naukowo, że nasz styl życia może wpływać na długość telomerów w komórkach. Skracają je nadmiernie np. przewlekły stres czy trudne warunki życia. Ochronnie na telomery wpływa spowolnienie naszego organizmu, które następuje na przykład podczas medytacji.

    Szczególny rodzaj uwagi

    Ale jak zwolnić? Czy w tym celu trzeba zmienić się w buddyjskich mnichów?

    Wcale nie - choć uczący spowolnienia ów tak popularny teraz "mindfulness" - tłumaczony na polski po prostu jako "uważność" - swoje korzenie ma właśnie w buddyzmie zen. Czym się od niego różni? I co - w tym podejściu do życia - można zyskać, delektując się przez godzinę małą rodzynką?

    Twórcą tej filozofii - czy może nowego nurtu w psychologii - jest Jon Kabat-Zinn. Syn immunologa i artystki, absolwent biologii molekularnej w słynnym Massachusetts Institute of Technology, w latach 70. odkrył buddyzm zen. To było dla niego olśnienie. Postanowił wyjąć z niego to, co najlepsze, i - pozbawione religijnej otoczki - zaaplikować zachodniemu stylowi życia.

    W 1979 r. wpadł na pomysł, by spróbować namówić na medytację pacjentów dotkniętych chronicznym bólem. Uznał, że pomoże to chorym przenieść ich uwagę z fizycznych doznań i zmniejszy ich cierpienie. Zadziałało! W ten sposób założył Klinikę Redukcji Stresu. Wkrótce Kabat-Zinn został też dyrektorem Centrum Zastosowań Mindfulness (uważności) w Medycynie, Opiece Zdrowotnej i Naukach Społecznych na Uniwersytecie Medycznym w Massachusetts. Niedługo zaś dzięki działalności Zinna uważność weszła do głównego nurtu medycyny i psychologii zachodniej.

    - Mindfulness to szczególny rodzaj uwagi: świadomej, nieosądzającej i skierowanej na bieżącą chwilę - tłumaczy jej twórca. - Odnosi się tym samym do doświadczenia świata, które znajduje się poza naszymi oczekiwaniami, i jest rodzajem doświadczania rzeczy "takimi, jakimi są".

    Nie jest to jednak żadne doświadczenie mistyczne, religijne czy metafizyczne. Celem treningu nie jest osiągnięcie relaksacji albo poczucia szczęścia, ale raczej "wolności od tendencji do bycia wciąganym w automatyczne reakcje na myśli, uczucia i wydarzenia". Medytacja, na której w dużym stopniu opiera się trening, pomaga oduczyć się starych i szkodliwych schematów funkcjonowania naszego umysłu. Trening uważności nie jest ani formą psychoterapii, ani też treningiem relaksacyjnym - chociaż oczywiście może po części spełniać obie te funkcje. To raczej samoregulacja uwagi tak, żeby być skupionym na tu i teraz.

    Skutkuje? Podobno na tyle, by treningiem zainteresowali się psychologowie, klinicyści (dobre wyniki przynosi w leczeniu stanów lękowych, depresji, stresu pourazowego), a nawet wojskowi. Amerykański Departament Obrony włącza elementy tego treningu do szkoleń pilotów czy przygotowania żołnierzy do trudnych warunków pola walki.

    W ten sposób MBSR (mindfulness-based stress reduction - oparty na uważności trening redukcji stresu) stał się nową zachodnią modą, która zyskała liczne odmiany w postaci: uważności jedzenia, uważności narodzin, rodzicielstwa (a także partnerstwa) opartego na uważności. Możesz być dziś uważnym szefem, mężem, żoną, nauczycielem, kierowcą - kim tylko chcesz; na pewno znajdziesz coś dla siebie. A gdybyś chciał przy tym używać nowoczesnych technologii, znajdziesz bogaty wybór rozmaitych aplikacji i serwisów uważnościowych. I choć niewątpliwie pożyteczna skądinąd idea zaczęła się dziś nieco pauperyzować, stając się kolejnym filozoficznym fast foodem, zawdzięczamy jej skupienie uwagi na tej nieco mniej akceleracyjnej stronie naszego życia.

    To na tym gruncie wyrosły wszelkie "powolności", poczynając od ruchów slowfoodowych, po slow work czy slow cities.

    Czym jest uważność?

    OLGA WOŹNIAK: Co to jest mindfulness? Czy to po prostu medytacja?

    PAWEŁ HOLAS*: Medytowanie jest sposobem rozwijania uważności. A to jest szczególny rodzaj uwagi. Świadomej, nieosądzającej i skierowanej na tu i teraz. Nasze życie dzieje się w teraźniejszości, w pojedynczych bieżących chwilach. Ale mamy tendencje, do wędrowania myślami w przyszłość bądź przeszłość. Działamy automatycznie, kierujemy się nawykami, co jest szczególnie wyraźne, kiedy mamy problemy psychiczne.

    To sztuka świadomego życia?

    - Tak. Pozwala przekroczyć nawykowy sposób bycia, daje więcej świadomości i wolności. Dzięki temu sprzyja większemu dobrostanowi i równowadze psychicznej.

    Czy to również rodzaj psychoterapii?

    - Jest kluczowym elementem nowych nurtów w psychoterapii. Tradycyjnie w psychoterapii wehikułem zmiany jest jednak relacja terapeutyczna oraz analiza naszych emocji, zachowań i przeżyć w rozmowie z terapeutą. W podejściach opartych na uważności rozmowa i wgląd intelektualny czy zmiana w myśleniu nie jest kluczowa. Istotą jest w nich bowiem rozwijanie uważności i związanych z nią jakości, takich jak akceptacja czy współczucie. Dzięki nim dochodzi do zmiany naszej wewnętrznej relacji z doświadczeniem, jakiekolwiek by ono było.

    Może to jednak powodować, że dostrzeżemy swoje przeżycia czy emocje, które są przykre. Z którymi do tej pory nie chcieliśmy się mierzyć.

    - Nikt nie mówi, że uważność jest sposobem dążenia do szczęścia. Paradoks polega jednak na tym, że im bardziej chcemy pozbyć się i uniknąć tego, z czym się zmagamy bądź tłumimy trudne emocje, tym stają się one dokuczliwsze. Uważność pomaga to rozpoznać i zmienić swój stosunek do tych przeżyć, dzięki czemu stają się mniej bolesne.

    Nie jest to też zatem sztuka "niemyślenia".

    - O nie! To niemożliwe, aby myśli nie przychodziły do głowy, taka jest natura umysłu. Chodzi raczej o to, żeby nauczyć się z nimi nie utożsamiać, nie traktować ich jako faktów. Osoby poddające się treningowi uważności często obawiają się, że jeśli ich myśli galopują, to jest źle.

    A nie jest?

    - Nie. Bo trening uważności nie jest techniką relaksacji. Choć z czasem taki stan może się pojawiać. Często myli się też trening uważności z treningiem koncentracji. Poprawa funkcji poznawczych, w tym uwagi, zwykle bywa efektem treningu. Ale nie jest celem samym w sobie.

    *PAWEŁ HOLAS - kierownik studiów podyplomowych Uniwersytetu SWPS "Uważność i współczucie. Fundamenty, badania i psychoterapia". Adiunkt na Wydziale Psychologii UW. Współzałożyciel i pierwszy prezes Polskiego Towarzystwa Mindfulness

    Czasowe pułapki

    Dlatego na przykład w małym alpejskim miasteczku Wagrain czas płynie tak leniwie. Raz w roku, w październiku, zjawiają się tu członkowie Stowarzyszenia na rzecz Spowolnienia Czasu.

    Uważaj, ty też możesz ich spotkać, kiedy biegniesz przez miasto, powtarzając sobie po cichu listę spraw do załatwienia, zakupów do zrobienia. Właściwie już nawet nie wiesz, dlaczego się tak spieszysz. I dokąd? Na takich jak ty członkowie stowarzyszenia zastawiają "czasowe pułapki". Zaczajają się ze stoperem. Mierzą czas przechodniom. Kiedy namierzą kogoś, kto pokonał 50 m w czasie krótszym niż 37 s, zatrzymują go. Pytają o powód pośpiechu. "Biegniesz tak gdzieś, bo musisz, czy tylko dlatego, że już nie umiesz normalnie chodzić?" - chcą się dowiedzieć. - Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby ktoś się na mnie zdenerwował. Krzyknął: "Nie zawracaj mi głowy, spieszę się", czy coś w tym rodzaju - opowiada Jurgen Adam, nauczyciel, który z ramienia stowarzyszenia urządza czasowe pułapki w niemieckim mieście Ulm. - Ci ludzie najczęściej w ogóle nie zdają sobie sprawy, że idą tak szybko.

    Czasowi spowalniacze proszą złapanych przechodniów, by przeszli te same 50 m w tempie żółwia. - Wielu osobom to się podoba - mówi Adam. - Niektórzy wracają nawet i proszą, czy nie mogliby przejść w żółwim tempie jeszcze raz. Wszyscy przyznają, że czas wokół nich płynie za szybko.

    Pospieszni odpoczywacze

    W proteście przeciwko tej szybkości włoski krytyk kulinarny Carlo Petrini założył organizację Slow Food. Zrobił to w 1989 roku, kiedy w Rzymie koło placu Hiszpańskiego powstał sieciowy fast food. Dziś ta organizacja ma setki tysięcy naśladowców na całym świecie: bronią tradycyjnych potraw, niespiesznego delektowania się nimi, cieszenia jedzeniem w gronie przyjaciół i rodziny.

    Z kolei ruch Slow Work zachęca, by pracować mniej, ale bardziej wydajnie. Popadanie w pracoholizm nie sprzyja kreatywności.

    Badania dowodzą, że od pewnego momentu długość czasu pracy staje się odwrotnie proporcjonalna do jej jakości. A więc im więcej pracujesz, tym mniej efektywny się stajesz.

    Kłopot w tym, że dziś zaciera się granica między pracą a relaksem oraz obowiązkami domowymi i zawodowymi. Szwedzki ekonomista Staffan Burenstam Linder zauważył nawet powstanie grupy społecznej, którą nazwał klasą pospiesznego odpoczynku. To ludzie, którzy zarabiają coraz więcej, ale nie mogą sobie kupić doby dłuższej niż 24-godzinna. By zebrać owoce swojej pracy, muszą jednocześnie konsumować wiele rzeczy naraz. To pochłania czas i sprawia, że są ciągle zajęci intensywnym odpoczywaniem i pracowaniem - bo często trudno im to rozgraniczyć.

    No i wciąż brną poprzez czas, dążąc pospiesznie do jakiegoś kiedyś, a prawie nigdy nie przebywając tu i teraz. A kiedy wreszcie znajdą chwilę, by się zatrzymać, ich myśli nerwowo skanują rzeczywistość w poszukiwaniu spraw, o których załatwieniu z pewnością zapomnieli. Też tak macie?

    Może więc czas spróbować uważności? Nie chodzi tu o wiele. Proponuję zacząć od zjedzenia niewielkiej rodzynki. Jest szansa, że na tę chwilę świat wokół zwolni. I może ten moment pozwoli nam trochę się wokół rozejrzeć. Zamiast wciąż rozmazanego krajobrazu dojrzeć drzewo, trawę, a nawet pojedyncze jesienne liście. Próbujemy?

    #buddyzm #zen #uwaznosc #mindfulness
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów