•  

    #wykopefekt #mirkoefekt #pomocy #wypadek #grecja #kos

    TL;DR: Znajomi z DE szukają pary młodych Polaków, by podziękować im za pomoc udzieloną po wypadku na skuterze w Grecji.

    Witajcie,

    moi niemieccy przyjaciele, Stefan i Heike z Kolonii potrzebują pomocy.

    Poszukują oni młodej pary pochodzącej z Polski, która 23 sierpnia 2018 udzieliła im pierszej pomocy po wypadku na skuterze na wyspie Kos w Grecji.

    Do wypadku doszło 23 sierpnia ok. Godziny 12, kilka kilometrów przed miejscowością Kefalo.
    Jadąc skuterem, moi znajomi zboczyli z szosy i spadli z maszyny, doznając przy tym obrażeń – zwłaszcza Stefan, który krwawił praktycznie na całym ciele.

    Oprócz pary Greków, którzy zjawili się przy nich jako pierwsi i wstępnie opatrzyli rany, zatrzymała się także para młodych Polaków, również podróżujących na skuterze. Udzielili oni Heike i Stefanowi pierwszej pomocy, zdezynfekowali i zabandażowali rany, a także podzielili się z nimi swoimi zapasami wody.

    Jako, że moi niemieccy znajomi byli w powypadkowym szoku, nie przyszło im wtedy do głowy, by spytać Polaków o adres.

    Wiedzą jedynie tyle, że oboje pochodzili z Polski, byli bardzo sympatyczni, atrakcyjni ;) i w wieku tak na oko przed trzydziestką lub max. 35 lat. Mówili po angielsku, mieli czarne kaski i podczas urlopu mieszkali w hotelu na obrzeżach Marmari/Kos.
    Moi przyjaciele próbowali ich oczywiście później tam szukać, ale bez powodzenia.

    Stefan i Heike chcieliby bardzo podziękować polskiej parze osobiście za ich spontaniczną pomoc i super postawę, dlatego w ich imieniu zwracam się z pytaniem/prośbą do Was:
    Czy znacie kogoś, kto w sierpniu br. był na urlopie na Kos i opowiadał o tego typu wypadku? Jeśli możecie, popytajcie również wśród znajomych, współpracowników itp. A nuż uda się ich odnaleźć!
    Jeśli ktoś znajdzie tych młodych ludzi wśród swoich bliższych lub dalszych znajomych, niech im proszę przekaże, by odezwali się mailowo do Heike. Edit :Proszę pytać o adres u mnie :)

    Z góry bardzo dziękuję wszystkim, którzy zaangażują się w poszukiwania!

    Ewa
    pokaż całość

  •  

    Mirasy, czuje się zobowiązany Wam wyjaśnić pewne sprawy w kwestii tego wpisu, ponieważ odzew był ogromny:
    https://www.wykop.pl/wpis/36331193/mirasy-potrzeba-pomocy-moj-tata-jest-kierowca-ciez/127771655/

    Przede wszystkim chciałbym wszystkim normalnym ludziom (jest ich tutaj całkiem sporo wbrew pozorom, po prostu dobrze się kamuflują w tym szambie debilizmu) podziękować za odzew i za wskazówki gdzie pytać, co i jak. Popytałem na grupach na fejsbuku i jakiś odzew był, ale jeszcze nic pewnego nie udało się ustalić. Ale dużo wskazuje na to, że nie będzie trzeba się zabierać z kimś obcym jednak, a dlaczego - czytajcie dalej.

    Po krótce jeszcze tylko dopowiem kilka kwestii: tata został tam podstawiony pod murem, bo do samego końca nie wiedział, że będzie wracał samolotem. Około 16 jeszcze miał mieć transport towaru do Polski a o 17 dowiedział się, że jednak auto musi zostawić, wraz ze PRAWIE WSZYSTKIMI rzeczami jakie posiada i musi jechać do Rzymu na samolot. Taka była pierwsza wersja, którą Wam wczoraj opisałem.

    Dzisiaj rano dzwoniłem do niego i okazało się, że "wykłócił" się z firmą późną nocą i jednak oni mu mają kupić bilet na samolot do Polski z Rzymu, natomiast do Rzymu i tak musi jechać pociągiem bo nie da rady inaczej nikt go zawieźć. Oni za wszystko niby płacą z góry jednak, on podobno nie będzie musiał. Ma przepakować rzeczy i zostawić ich większość w innym samochodzie i ktoś inny z tej firmy ma mu je przywieźć z Włoch do Polski w poniedziałek lub wtorek w przyszłym tygodniu.

    Dzisiaj o 7:30 ma mieć transport do Neapolu, z Neapolu do Rzymu i koło 16 ma samolot z Rzymu do Warszawy.

    Historia Drogie Mirki jak najbardziej prawdziwa i nie była to żadna zarzutka ani nic z tych rzeczy, a nazwę firmy macie na zrzucie ekranu w poprzednim poście - tak dla potomnych. Firma ta założyła spółkę w Polsce i ta spółka w Polsce tak tatę wyrolowała...

    Mam nadzieję, że wszystko uda sie dobrze ogarnąć i staruszek wróci do kraju w miarę sprawnie oraz, że odbierze sobie te rzeczy, które obecnie musi zostawić.

    #transport #tir #kierowcy #kierowca #pomocy #wlochy #wykopefekt #mirkoefekt #ciezarowki #transportciezarowy #potrzebnywykopefekt #wyjasnienie
    pokaż całość

  •  

    Mirasy, potrzeba pomocy. Mój tata jest kierowcą ciężarówki i w pewien sposób utknął we Włoszech. Pojechał tam i firma kazała mu zostawić wszystko (samochód, bagaż itd.) i wrócić samolotem. Ma sobie opłacić bilet i jeszcze dotrzeć na lotnisko do Rzymu... Generalnie sytuacja bardzo słaba, bo ojciec nie zna ani włoskiego ani angielskiego, a ma pełno jakichś swoich gratów. Dokładnie znajduje się w tym miejscu co na zrzucie ekranu. Czy jest tu ktoś kto mógłby pomóc? Jakiś inny kierowca tira lub ma ktoś znajomego kierowcę który mógłby zabrać ojca stamtąd do Polski do Warszawy? W razie czego jesteśmy gotowi zapłacić za to. Bardzo proszę o jakąś pomoc, może ktoś coś... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #transport #tir #kierowcy #kierowca #pomocy #wlochy #wykopefekt #mirkoefekt #ciezarowki #transportciezarowy #potrzebnywykopefekt
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: embed.jpg

    +: c.............l, cocolino_ +457 innych
  •  

    #smiesznypiesek #sadstory #mirkopomoc #mirkoefekt #psy #krakow
    Tldr: szukamy nowego domu dla super psiaka z lękiem separacyjnym

    SZUKAMY DOMU DLA PSA Z LĘKIEM SEPARACYJNYM. PROSZĘ O POMOC! PRZECZYTAJ CAŁEGO POSTA ZANIM OCENISZ.
    Niestety musimy zacząć rozglądać się za nowym domem dla naszego kochanego pieseła.
    Dlaczego? Gaja ma lęk separacyjny. W skrócie: nie jest w stanie znieść rozłąki i zostawać samemu w domu. Kiedy jesteśmy w pracy, pies nie potrafi zająć się sobą: biega po domu lub siedzi pod drzwiami, szczeka. Nasz opis nie jest wyolbrzymiony: mamy kamerkę, dzięki której możemy podglądać psa. Pies w ogóle nie śpi w trakcie naszej nieobecności. Szczeka z kilkuminutowymi przerwami, niezależnie od tego czy jest sama godzinę czy osiem. Ten pies NAPRAWDĘ szczeka bez przerwy. Po naszym powrocie pada z wycieńczenia (dosłownie- rozkłada się na podłodze). Do tego po kilku godzinach rozłąki, aby sobie ulżyć, zaczyna się załatwiać w mieszkaniu. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o lęku separacyjnym, odsyłam Was tutaj:Lęk separacyjny.

    Gaja jest u nas od września, została przez nas adoptowana z krakowskiego schroniska. W schronisku była 3 miesiące (lipiec-wrzesień), złapano ją z ulicy, nie znamy jej przeszłości. Została oszacowana na 8-9 lat. Po adopcji zajęliśmy jej zdrowiem – zrobiliśmy jej zabieg usunięcia kamieni z pęcherza, przeszła kuracje antybiotykową na wątrobę, która była w bardzo złym stanie. 

    Gaja ma za sobą dwie miesięczne kuracje CZTEREMA różnymi psychotropami, które miały ją wyciszyć i uspokoić, niestety efekty są bardzo mierne. Przed rozpoczęciem kuracji wyleczyliśmy wątrobę, jednak wyniki badań znowu się pogorszyły – leki te bardzo obciążają wątrobę. Jesteśmy w stałym kontakcie z weterynarzem i behawiorystką. Testowaliśmy obrożę feromonową oraz olejki eteryczne – zero efektów. Zakupiliśmy różne psie smakołyki, konga, zostawiamy je aby miała się czym zająć, jednak bardzo rzadko jest w stanie się nimi zainteresować. Mamy rówież klatkę, która też miała być alternatywą. Gaja bardzo chętnie w niej przebywa, może w niej spać kilka godzin zamknięta, ale pod warunkiem, że my jesteśmy w mieszkaniu. Jak tylko wychodzimy na chwilę – zaczyna szczekać i próbuje się wydostać. 

    Ratunkiem dla Gai byłby dom, w którym miałaby ALBO towarzystwo innych zwięrząt ALBO towarzystwo człowieka ( np. osoba na emeryturze, osoba pracująca w domu). To nie oznacza, że nie można jej zostawiać w ogóle – podkreślam, że Gaja jest nauczona załatwiania się na zewnątrz i dopiero po kilku godzinach problemem jest załatwianie się (weryfikujemy to dzięki kamerce). Pieseł był dwa razy w domowym hotelu dla zwierząt – z relacji właścicielki wynika, że pies się normalnie zachowywał w obecności jedynie innych psów. Gaja bardzo chętnie podróżuje, uwielbia jazdę samochodem, można ją śmiało wszędzie ze sobą zabierać. Byliśmy z Nią w Bieszczadach, chodziła z nami 10 km po górach. 

    Najważniejsze jest to, żeby nie była narażona na PERMANENTNY stres jak teraz – ten pies jest przerażony i ogromnie przeżywa rozłąkę z człowiekiem. Nie chcemy być egoistami i zatrzymywać ją na siłę wiedząc, że to się odbija na jej zdrowiu.

    Gaja bezgranicznie ufa człowiekowi, jest bardzo sympatycznym psem, a jednocześnie nie absorbuje swoim towarzystwem. Szybko uczy się komend i posłuszeństwa – nie żebrze gdy jemy, nie włazi do łóżka/na kanapę nieproszona, na spacery chodzimy z nią albo bez smyczy lub bez. Nie chodzi jeszcze idealnie przy nodze, jednak na każdym spacerze staramy się wzmacniać posłuszeństwo i trenujemy z nią ze smakołykami przywoływanie itp. Na spacerach omijamy duże psy, których się czasem boi.

    Daje się wykąpać, ubierać na spacery, czesać, znosić po schodach – problem jest z obcinaniem pazurów oraz z wizytami u weterynarza, to ją bardzo stresuje. 

    Nie wchodzi absolutnie w grę oddawanie Gai do schroniska lub do domu, w których miałaby takie same warunki. Jeśli znasz kogoś kto mógłby się zająć Gają –bardzo proszę o info.
    pokaż całość

    źródło: IMG_20161009_145802.jpg

    •  
      e......5 via iOS

      +1

      @mafias: ja miałam dokładnie to samo z moim psem. Nigdy mi by nie przyszło do głowy oddanie jej, choć nabawiłam się przez nią nerwicy. Po 0,5 roku ćwiczeń Jula mogła zostawać w domu sama przez godzinę. Po kilku miesiącach więcej problem zniknął całkowicie. Próbowałam Konga, klatki, feromonów, ćwiczeń pozytywnych, zostawienie góry jedzenia, włączenie radia i tv, obroży antyszczekowej i wiele innych. Dopiero drugi psi trener nam pomógł i problem zniknął w kilka tygodni. Jeśli jeszcze nie przekresliliscie tego psa, to napisz na priv, to opiszę dokładnie, co pomogło. pokaż całość

      +: Zaff
  •  

    Co się odwala na MIRKO? No co?! Jeszcze dwa dni temu było okej. Od wczorajszej nocnej zmiany jest gówno. Proszę tutaj o jakiś #mirkoefekt, tak daleko nie zajedziemy. Pozdrawiam!

    #wtf #miirkoschodzinapsy

    +: nCore, j.........s +7 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów