Każda okazja do nowych, ciekawych doświadczeń jest warta rozważenia. W naszej akcji pojawia się czynnik mocno losowy, nie wiadomo jakie wyzwanie na was czeka, czy coś dla was łatwego, czy może zmierzenie się z jakąś trudnością, którą od dawna odsuwaliśmy od siebie, albo o niej w ogóle zapomnieliśmy i po zakończeniu sprawi równomierną radość z pokonanego zadania. Forma wyzwania daje okazje do pewnego rodzaju "zrzucenia odpowiedzialności", co może pomóc niektórym zrobić rzeczy, na jakie się by sami z siebie nie zdecydowali. Jest to alternatywa dla życia codziennego.

Strona zabawy: https://www.mirkowyzwanie.pl/

  •  

    Jak zwykle po czasie, jak wszystko w ostatnim czasie. #mirkowyzwanie here I come!

    Wylosowany zestaw:
    1. Naucz się grać czegoś prostego na dowolnym instrumencie.
    2. Stwórz program wycieczki po swojej miejscowości/okolicy. Możliwe, że miejsce, w którym wcale nie jest nudne, co udowodnisz swoim programem wycieczkowym.
    3. Nagraj wakacyjny timelapse.

    No więc, przyszło mi mieszkać w pięknym mieście #wroclaw. Chociaż przewodników po Wrocławiu jest wiele, chciałam pokazać coś więcej niż Stare Miasto czy Panoramę Racławicką. Poniżej moja lista fajnych miejsc (a nie wszystkie są oczywistą oczywistością)!

    Zakładając sytuację, iż jest piękny jesienny weekend (ciepło!) i wybraliście się do Wrocławia na szybkie zwiedzanie, proponuję:

    PIĄTEK – sztampowe przejście po Centrum**
    Piątek, czyż to nie najlepszy dzień na przejście po Rynku? Możesz spotkać wiele osobistości w różnym stanie upojenia alkoholowego, dostać różą (lub ją kupić) od małego dzieciaka o barwie skóry przypominającym Odrę, czy też zaskoczyć się brakiem alkoholu w Żabce po określonej godzinie.
    Polecam rozpocząć wędrówkę pieszą od
    Renomy** – gdzie z pomocą wygodnych butów i dużej ilości wolnego czasu, kierując się w stronę północną – spotkamy takie atrakcje jak:
    - Pomnik Bolesława Chrobrego we Wrocławiu, który (tu ciekawostka) jest pierwszym konnym pomnikiem w powojennym mieście;
    - Opera Wrocławska– piękny gmach, zbudowany w stylu klasycystycznym, monumentalnie podświetlona budowla wieczorem;
    - a tuż obok Hotel Monopol – bodajże najstarszy hotel we Wrocławiu, znany między innymi z tego, iż z balkonu Monopolu przemawiał sam Adolf H. (stąd uwielbienie Niemców do spania w tym hotelu), czy całkiem przystępnej kawiarenki na dachu.

    Idąc dalej prosto, mijamy słynne Przejście Świdnickie (ha tfu!) i kierujemy się na Rynek. Tutaj polecam najpierw obejść go dookoła, doceniając słynne knajpki (PRL, Spiż, Grecco), a także Kamienicę (tuż obok fontanny) – gdzie jedno z okien jest namalowane!
    Przenosimy się kroczkami na ulicę Szewską, gdzie docenimy na pewno Katedrę Św. Marii(Mostek Pokutnic!), a następnie z użyciem kończyn dolnych i energii przeniesiemy się na ulicę Plac Nowy Targ. Spotkamy tam betonowy plac, na którym często stoją jakieś food trucki oraz namiot z Urzędu Miasta. Nie to jednak jest naszym celem. Kierując się w północnym kierunku, trafimy na Halę Targową oraz restaurację/piwiarnię Targowa. Polecam tam wziąć piwo, odpocząć i wziąć się do kupy przed dalszą wędrówką.

    Po odpoczynku, kierujemy się Bulwarem Xawerego Dunikowskiego – to ciekawie zaaranżowane nadbrzeże Odry – lekko betonowe, nie mniej jednak mamy z niego dość interesujący widok na Ostrów Tumski. Nim osiągniemy Most Pokoju, miniemy chociażby Bastion Ceglarski czy Muzeum Narodowe (bardzo ładnie obrośnięte). Schodząc z Mostu Pokoju na najbliższym skrzyżowaniu ze sygnalizacją świetlną, skręcamy w lewo – wita nas ulica Kardynała Bolesława Kominka i słynny Ostrów.
    Ostrów, czyli miejsce pachnące kadzidłami i starymi klerykami, ma do zaoferowania m.in. interesującą architekturę, jeden z najdroższych hoteli – The Bridge, Katedrę Jana Chrzciciela. Jednak nie prześmiewczo powiem, iż można wejść w podwórka kamieniczek i znaleźć piękne ogrody z widokiem na spotkany wcześniej Bulwar.
    Nim trafimy na Wyspę Piaseki Słodową, czeka nas starcie z Mostem Tumskim – tym sławnym, pełnym kłódek zakochańców. Jeśli dobrze trafimy, spotkamy Pana Latarnika, który wieczorami odpala stare instalacje oświetleniowe.

    Zbliżając się powoli ku końcowi wyprawy, przejdziemy przez Wyspę Piasek na Wyspę Słodową – choć widok upodlonych napojami alkoholowymi ludzi może być atrakcją samą w sobie, warto dodatkowo wybrać tą trasę aby zobaczyć pięknie oświetlony Uniwersytet Wrocławski. Z pomocą Kładki Słodowej i Mostu Uniwersyteckiego uda Wam się dotrzeć do „Szermierza” – Fontanny strzegącej gmachu ludzi chcących mieć wykształcenie wyższe.

    Jedną z kolejnych atrakcji na trasie są Stare Jatki– gdzie znajduje się pomnik „Ku Czci Zwierząt Rzeźnych” – gdyż pierwotnie były tu dwa rzędy sklepów rzeźniczych. Z Jatek rzut beretem znajduje się Jaś i Małgosia – dwie kamienice, zlokalizowane tuż przy gmachu Kościoła Garnizonowego. Przechodząc przy wschodniej ścianie Rynku, znajdziemy się na Placu Solnym. Możecie zakupić sobie tutaj ładne kwiatki. (Przysięgam, to już prawie koniec wyprawy).
    Rzut oka naPałac Królewski, szybki marsz i wita nas ostatnia atrakcja dzisiaj – gmach Narodowego Forum Muzyki, miedziany budynek pełen pięknych brzmień.
    Możecie spokojnie wrócić do hotelu i umrzeć od ilości spaceru .
    pokaż całość

    •  

      _SOBOTA – dzień atrakcji___
      Proponuję Wam odnaleźć (w dowolnym zakresie czasowym, kolejność sugerowana) poniższe atrakcje:

      Zamek w Leśnicy i park – mój lokalny zabytek, czyli dawna rezydencja książęca. Obecnie w zamku mieści się Centrum Kultury „Zamek” (otwarte codziennie). Istnieje również legenda, która mówi, iż na zamku pokutuje dusza starosty śląskiego hrabiego Horacego von Forno.
      Jaz Opatowicki- znajduje się na 245 km Odry. Ładny widok na rzekę, coś „innego”.
      WUWA - wystawa mieszkaniowa WuWa (Wohnung und Werkraum), która oryginalnie miała wskazać światu nowe trendy w budownictwie mieszkaniowym okresu międzywojennego. WuWa to najlepiej zachowany zespół budynków spośród wszystkich, które powstały pod skrzydłami Werkbundu.
      Park Szczytnicki i Stadion Olimpijski - Park Szczytnicki we Wrocławiu to największy park w stolicy Dolnego Śląska. Rośnie tu około 350 gatunków drzew i krzewów, ale posiada też inne atrakcje (chociażby Hala Stulecia, drewniany kościółek pw. św. Jana Nepomucena).
      Centrum Historii Zajezdnia - powstało w obiektach dawnej zajezdni autobusowej przy ul. Grabiszyńskiej. W Centrum Historii Zajezdnia prezentowane są wystawy dotyczące powojennej historii Polski z akcentem kładzionym na przeszłość Dolnego Śląska i Wrocławia.
      Park Grabiszyński, Wzgórze Oporowskie i Cmentarz Żołnierzy Włoskich (polecam o zachodzie Słońca znaleźć się na Wzgórzu, siąść z wodą i cieszyć się chwilą)
      Galeria Neonów- To najbardziej rozświetlone podwórko we Wrocławiu. Oświetlają je 22 neony, które w tym miejscu odzyskują swoje drugie życie. Zewnętrzna galeria neonów znajduje się w podwórku przy ul. Ruskiej 46. UWAGA na ludzi pijących

      _NIEDZIELA – bye bye Wrocław_
      Ossolineum,a dokładniej Zakład Narodowy im. Ossolińskich - jedna z najstarszych i największych bibliotek naukowych w kraju, prowadzi działalność naukową i wydawniczą.
      Muzeum Gry i Komputery Minionej Ery - miejsce, w którym dorośli powrócą do lat dzieciństwa, a dzieci zostaną wciągnięte w wir dobrej zabawy. Można postrzelać do Kaczek, pościgać się na motorach i odkryć wiele gier z przeszłości. Polecam mocno!

      Restauracje, puby, knajpy, herbaty:(tylko kilka, bo i tak każdy ma różne smaki)

      Cegielnia (Świdnicka 5, 50-064 Wrocław)
      Czajownia (Białoskórnicza 7, 50-134 Wrocław)
      Drevny Kocur (koniecznie w OVO!) (Podwale 83, 50-414 Wrocław)
      Młoda Polska (Plac Solny 4, 50-079 Wrocław)
      Orientuj się (Świętego Mikołaja 14, 50-128 Wrocław)
      pokaż całość

  •  

    1. Zrób poszewkę na małą poduszkę (dowolny sposób).
    #mirkowyzwanie
    (większym wyzwaniem jest dołącznie dwóch obrazków do komentarza :/ )

    źródło: 1660255238636.JPEG

  •  

    Znowu trudne wylosowało ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    1. Zrób trzy różne przetwory z ogórków.
    2. Nieoczywista oczywistość – znajdź miejsce (drogę, budynek, fundamenty, opuszczoną linię kolejową) i zbadaj, jaka historia się za tym kryje.
    3. Zbuduj jak największy zamek z piasku. Musi mieć przynajmniej 4 wieże boczne – na murach – oraz dwie duże wewnątrz.

    Wyczarowałam ogórki małosolne, klasyczne kiszeniaczki i przecier co by szybko zupę ukręcić. W planach jeszcze orzeźwiająca nalewka, ale nie chciałam, żeby post był +18 ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    #mirkowyzwanie #gotowanie #chwalesie
    pokaż całość

    źródło: IMG_4222.jpg

  •  

    Czemu ja taka jestem ;_; Znów zostawiłam wszystko na ostatnią chwilę, zamiast zrobić od razu na spokojnie i mieć z głowy.

    Widziałam jakie macie fajne zadania na #mirkowyzwanie - makramy, bukiety kwiatów, zielniki, wyszywanie, malowanie, a mi trafił taki raczej średni zestaw ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ale bałam się wymienić, żeby nie dostać jeszcze gorszego - znając moje szczęście trafiłabym jakiś spływ kajakowy czy zdobywanie górskich szczytów xD

    1. Zrób trzy różne przetwory z ogórków.
    2. Nieoczywista oczywistość – znajdź miejsce (drogę, budynek, fundamenty, opuszczoną linię kolejową) i zbadaj, jaka historia się za tym kryje.
    3. Zbuduj jak największy zamek z piasku. Musi mieć przynajmniej 4 wieże boczne – na murach – oraz dwie duże wewnątrz.

    Przetwory z ogórków to żadne wyzwanie, bo robię je co roku.
    Punkt drugi od razu odrzuciłam, bo nie miałam czasu żeby gdzieś wyjechać, a nie chciałabym chwalić się na mirko na jakim zadupiu mieszkam :p
    Wybrałam zadanie nr. 3

    Zastanawiałam się kiedy ostatnio lepiłam zamek z piasku i hmmm... chyba nigdy :o Nigdy nie byłam nad morzem, więc nie było okazji żeby pobawić się w piasku, nad jeziorami w okolicy nie ma aż tak piaszczystej plaży, za dużo kamieni. Jako mała dziewczynka też niewiele bawiłam się w piaskownicy

    pokaż spoiler kiedyś córka patosąsiadki chciała żebym dała jej pieniądze, powiedziałam że nie dam, a ta sypnęła mi piachem prosto w oczy (╥﹏╥) Poleciałam z płaczem do domu do mamy, a mama - pewnie myślicie że przyszła do piaskownicy i opierdoliła dziewuszysko albo poszła do jej matki? Nie, skąd XD Mama po prostu zabroniła mi wychodzić samej do piaskownicy XDDD super wychowanie, nie dość że ucierpiałam, to jeszcze dostałam za to karę #zalesie No a potem już wyrosłam z lepienia babek z piasku.


    Na początku miałam plan (A) żeby jechać nad jezioro i spróbować ulepić zamek, ale dni mijały, a ja nie miałam z kim pojechać, bo jedyna osoba z którą mogłabym jechać akurat nie miała czasu, a sama nie dałabym rady.

    Plan B przewidywał pójście do piaskownicy i ulepienie zamku. Mission failed - moje spierdolenie wzięło górę, na placu zabaw pełno bombelków, matki/babcie na ławce. Nie dałam rady.
    Plan B1przewidywał pójście do piaskownicy o świcie, kiedy nie ma nikogo i ulepienie zamku. Mission failed - na placu są kamery, za bardzo się bałam, że ochroniarz pilnujący monitoringu weźmie mnie za jakąś najebaną ćpunkę i wyśle do mnie patrol, bo kto normalny lepi zamki z piasku o 5 rano? XDDD

    Do 3 razy sztuka - plan C udał się w 100%. Po prostu powinęłam garść piachu która została po renowacji chodnika xD

    pokaż spoiler piasek walił sikami ( ͡° ʖ̯ ͡°) wypiekłam go w piekarniku i przesiałam przez sitko bo trochę się go brzydziłam


    Słabo się lepił, nie dało się zrobić detali, więc jako spoiwa użyłam pomarańczowej i złotej farbki witrażowej (przeterminowane o jakieś ~15 lat XD ale zdały egzamin).
    Wymieszałam farbę z piaskiem i z powstałej masy ulepiłam zamek. Te farby to taki kolorowy klej wikol, nawet dobrze się lepiło.

    Może nie jest to "największy zamek" (9cm w najwyższym punkcie) ale ma 4 wieże boczne na murach i 2 wewnątrz, więc mam nadzieję, że szanowne jury @mirkowyzwania zaliczy wykonanie zadania, bo starałam się jak mogłam i nie chcę trafić na czarną listę ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    Oczywiście miałam pomocnika przy robieniu zdjęć, bo lustro było bardzo interesujące. Chwila nieuwagi i zamiast zamku mogłabym pokazać tylko jego ruiny xD #pokazkota czy raczej #katzenpfotchen w komentarzu.

    I kilka zdjęć work in progress, ale tak się wkręciłam w lepienie, że zapomniałam robić zdjęcia w trakcie i mam tylko tyle

    #tworczoscwlasna #handmade #rekodzielo #chwalesie
    pokaż całość

    źródło: DSC00593(1).jpg

  •  

    1. Wykonaj dowolną metodą napis „#Mirkowyzwanie”.
    2. Wybierz się na piknik. Zabierz kocyk i koszyk z pysznymi wiktuałami.
    3. Trzymaj formę! Przejdź 70 000 kroków w 7 dni.

    Wymyśliłem, że napiszę program, który generuje kod innego programu, który generuje kod kolejnego programu, i tak po paru krokach otrzymamy docelowy napis (Pomysł pojawił się niedługo po przeczytaniu o multiquines) Chciałem zawrzeć klika ulubionych języków programowania, ale po dwóch stwierdziłem ambitnie, że napiszę własny, z czym nie do końca się wyrobiłem (╯︵╰,) Język mocno raczkuje, ale myślę, że będę się nim dalej bawił, bo paru rzeczy się już dzięki temu nauczyłem.

    Pierwszy język to ><> (wymawiane jak angielskie fish), ezoteryczny, dwuwymiarowy język, o którym więcej można przeczytać tutaj. Kod wygląda następująco:

    00e072af312bf134bd9c7d4d8d2d1c3e113addc5c4 r 100p 01.
    1 l0=?; :2(?v :f)?v 0$4-.
    2 >05. > $03.
    3 :0=?v1-$:o$03.
    4 \~~000g100p.
    5 "-+"@@0=?$o~01.
    6 "->"oo 0c.
    7 "+>"oo 0c.
    8 "-"$ c00p 03.
    9 "+"$ c00p 03.
    a "-"$ d00p 03.
    b "+"$ d00p 03.
    c "."o 01.
    d "["o "-"$ e00p 03.
    e ">"o "+"$ f00p 03.
    f "]<"oo 01.


    Po uruchomieniu go, np. tu, otrzymujemy kod w języku brainfuck, którego pewnie większości programistów przedstawiać nie trzeba (więcej tutaj), a który przedstawia się następująco:

    --[------->++<]>-.+++[->++<]>+.+[--->++++<]>+.+++++++++.-------.++++.++++++++.++.+.---.-[->+++<]>-.+++++++++++++.-----.----.

    Po zinterpretowaniu go (przykładowo na tej polskiej stronie) otrzymujemy finalny napis:

    #Mirkowyzwanie

    Co do języka, który zacząłem dłubać, to jest on głównie oparty na języku Forth, ale jest też inspirowany między innymi Rubym.

    #mirkowyzwanie #programowanie #ezoteryka (( ͡º ͜ʖ͡º)) #brainfuck
    pokaż całość

  •  

    #mirkowyzwanie

    Zadanie co prawda wykonane na samym początku akcji, ale jak to tak nie odłożyć zdania relacji na ostatnią chwilę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Mój zestaw:
    1. Spróbuj samodzielnie zrobić makramę.
    2. Znajdź i zwiedź ciekawe opuszczone miejsce w swojej okolicy (urbex).
    3. Przygotuj nalewkę owocową.

    Wybrałam zadanie nr 2 i w związku z tym zapraszam na małą wycieczkę do Dołhobyczowa, miejscowości przy granicy z Ukrainą. Znajduje się tutaj klasycystyczny pałac z XIX wieku, pozostałości po kilku budynkach gospodarczych i park, nieco zaniedbany ale uczęszczany przez mieszkańców, co sprawia, że okolicę można na spokojnie pozwiedzać.

    Sam pałac prezentuje się majestatycznie, z typowymi dla klasycyzmu symetrią i nawiązaniami do starożytnej architektury (swoją drogą w środku oraz na zewnątrz przy kolumnadzie ułożone są pozostałości po starych kolumnach). Na zdjęciach z przełomu lat 50/60. był praktycznie ruiną, na szczęście podjęto się odbudowy i obecnie stan budynku jest względnie dobry, tynki są zniszczone i zawilgocone, jednak zaglądając przez okna do środka widać efekty prac remontowych sprzed kilku(nastu?) lat, są wylewki, żelbetowe schody. Miejsce jest bardzo urokliwe i ma potencjał, z tego co wiem pałac jest na sprzedaż.

    Oprócz pałacu udało mi się przyjrzeć bliżej położonemu nieopodal, niewielkiemu, zagadkowemu budynkowi z wieżą, przypominającemu miniaturowy zamek, na elewacji był też wzór przypominający krzyż, ale po przeprowadzonym po urbexie researchu okazało się, że była to... stajnia, neogotycka, zdecydowanie gustowna! Stajnia jednak w przeciwieństwie do pałacu jest zniszczona, brakuje dachu, stropów, stolarki, mury również są zdegradowane. Pomimo tego, jest niesamowicie klimatyczna. Oczywiście zdjęcia w komentarzu.

    W otoczeniu znajduje się również stróżówka, która jest wyremontowana i pełni teraz funkcję biblioteki, więc z urbexowego punktu widzenia nic ciekawego, oraz spichlerz - stan mniej więcej jak stajnia, ale przez to że wybrałam się wieczorem zrobiło się już zbyt ciemno na zwiedzanie.

    Jeśli jesteście w okolicy lub z okolicy to zdecydowanie polecam zobaczyć, obszar przy granicy kryje zresztą sporo takich miejsc, w lepszym lub gorszym stanie.
    pokaż całość

    źródło: pałac 1.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie #krakow #historia

    Czas na moje wyzwanie ( ͡° ͜ʖ ͡°) dostałem taki zestaw:

    1. Zrób niestandardowe przetwory, którego smaku nie da się kupić w standardowym sklepie.
    2. Odkryj nieznane miejsce na Google Maps, odnajdź je w realu, zrób fotkę i dodaj na mapy!
    3. Wybierz się w trasę rolkową np. Szlakiem Orlich Gniazd i udokumentuj swój przejazd. Pokonaj dystans na miarę swoich możliwości.

    z którego wybrałem zadane nr 2. "Nieznane" potraktowałem tutaj jako nieznane szeroko, mam nadzieję, że taka interpretacja jest do zaakceptowania.

    Zabieram Was na spacer do miejsca, w którym zrodziła się polska niepodległość! Przy okazji przedstawiam pokrótce pewnego człowieka, mocno w ten "projekt" zaangażowanego.

    Film z wykonaniem zadania: https://youtu.be/6d7JkdXhRPg

    Nagrane komórką, bo - jak to mam w zwyczaju - odkładałem realizację, potem się okazało, że roboty mnóstwo i nie ma kiedy ogarnąć wyzwania. Tak nastąpił wieczór dnia ostatniego, więc - żeby nie komplikować za bardzo i nie dać się wplątać w zabawę w zmienianie obiektywów, podpinanie mikrofonów itp - wyciągnąłem telefon. Średni obrazek wynagradzam ładniejszymi kadrami i opowieścią zza obiektywu (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    PS - wybaczcie sapanie, mam trochę grube kości.

    PS 2 - W samym filmie nawiązuję do innego materiału, który stworzyłem blisko 2 lata temu. Jego fragmenty pojawiają się w relacji z wykonania zadania. Cały można zobaczyć tutaj https://www.youtube.com/watch?v=QrzN_VVHS7s - ujawniam się w nim, więc też trochę #pokazmorde ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    pokaż całość

  •  

    Moj zestaw:
    1. Idź na dworzec kolejowy z niezbędnymi rzeczami na jeden dzień z lub bez noclegu (zależy od Ciebie) i wsiądź w jeden z najbliższych pociągów w losowe miejsce! Nie planuj tego wcześniej. :)
    2. Zrób drapak dla kota.
    3. Namaluj letni pejzaż.

    Na przyszlosc moze lepiej nie bede zostawial zadania na ostatnia chwile... W przeddzien deadline'u zlamalem prawa reke (jestem praworeczny) wiec wyzwaniem dodatkowym bylo wykonanie zadania ręką lewą :)

    W ramach letniego pejzazu staralem sie uwiecznic "moje ukochane" Orlowo :) Molo i Klif Redłowski.

    Praca wykonana wirtualnie w aplikacji Vermillion na Oculus / Meta Quest 2 :)

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: Painting 2022-08-11 23-25-03 Studio-2k.jpg

  •  

    Pora na moje #mirkowyzwanie (ʘ‿ʘ) Wylosowany zestaw:

    1. Spróbuj samodzielnie zrobić makramę.
    2. Znajdź i zwiedź ciekawe opuszczone miejsce w swojej okolicy (urbex).
    3. Przygotuj nalewkę owocową.

    Przedstawiam urbex z DW Salamandra w Kościelisku - obiekt od lat wzbudzający kontrowersje, nieodżałowana "perła" Kościeliska sprzed lat.

    Trochę historii:
    W 1902 roku powstało tu sanatorium dla osób z chorobami płuc, z inicjatywy Kazimierza Dłuskiego, jednego z założycieli TOPR-u i Muzeum Tatrzańskiego, oraz jego żony Bronisławy. W 1928 roku ośrodek przeszedł w ręce Ministerstwa Spraw Wojskowych. W krótkim czasie stał się perłą Kościeliska. Wojskowy Dom Wypoczynkowy Salamandra przyjmował tysiące gości rocznie, których zachęcała dobra infrastruktura i przepiękny widok na Tatry. Kompleks uznawano za najwyżej położony ośrodek urlopowy w Polsce. Nawet droga została zbudowana specjalnie przed budową ośrodka, wcześniej nie było w to miejsce dojazdu. W latach świetności ten ogromny obiekt imponował rozmachem i absolutnie pięknymi widokami. Na ogromnej powierzchni działki umiejscowiony był budynek główny z wieloma pokojami, kilka mniejszych willi, pralnia, budynek dyskoteki, przepiękne ogrody z oczkiem widnym, mostkami, kładkami i ścieżkami, nawet na terenie obiektu był niewielki wyciąg narciarski. Pod koniec lat 90. XX wieku budynek podupadł i ostatecznie został zamknięty. Przez kolejne lata niszczał jako pustostan. Następnie przechodził z rąk do rąk po tym jak w ramach reprywatyzacji przejęli go od spadkobierców gen. Kasprzyckiego znany warszawski prawnik i stołeczny urzędnik. Cały proceder zaprowadził obu mężczyzn przed sąd. Obecnie budynek jest w posiadaniu dewelopera z Warszawy, część budynków została wyburzona, pozostała tylko najstarsza część. Ma w tym miejscu powstać luksusowy hotel z apartamentami o powierzchni od 30 do 180m2. Deweloper mówi o tej inwestycji: "lokale dla tych, których nigdy nie dosięga recesja" XD Oficjalnie nigdzie nie znajdziemy żadnych ofert natomiast sprzedaż już ruszyła, za najmniejsze lokale trzeba zaplacić ponad milion netto, a najdroższe mieszkanie to koszt nie bagatela ok. 10 mln PLN

    Jeszcze jakis czas temu na terenie obiektu można było znaleźć stare meble, wiele różnych przedmiotów codziennego użytku, dziś większość gratów jest usunięta, zostało niewiele ale moim zdaniem obiekt wciąż jest mega ciekawy i dlatego postanowiłam go obejrzec od środka kolejny raz, po wielu latach od kiedy byłam tam pierwszy raz. Zresztą obejrzyjcie sami (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    kilka ujęć z wirtualnego spaceru

    i krótki filmik z wycieczki (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) trochę przypau (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) jakie k#rwa dzień dobry XD

    trochę #nieruchomosi #ciekawostki #zakopane

    W komentarzach kilka zdjęć jeszcze

    Piękne to było mirkowyzwanie, nie zapomnę go nigdy ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
    pokaż całość

    źródło: brandi.JPEG

    •  

      w Zakopanem i okolicach dużo jest domów opuszczonych w trakcie budowy, niedokończonych. Większość z lat dziewięćdziesiątych - zaczynali budowy, wyjeżdżali do USA zarobić i jakoś nie wracali

      @brand_new_brain: To było trochę inaczej, a raczej odwrotnie - w większości przypadków. To nawet ma swoją potoczną nazwę - domy za jedną pensję.

      Chodziło o to, że górale wyjezdzali do USA i jak tylko zaczynali zarabiać amerykańskie pieniądze, budowali sobie za to dom na ojcowiznie. Żeby "kiedyś wrócić". Zazwyczaj robili stan surowy zamknięty, żeby nie rozkradziono, ale żeby też nadało się do ogarnięcia w szybkim czasie, gdy nadejdzie decyzja o powrocie.
      W tamtych czasach właśnie za mniej więcej jedną pensję w dolarach, można było sobie tu na miejscu wybudować spory dom, bez wykończenia.

      No tylko później okazywało się, że wiele osób zamiast wrócić na Podhale, ściąnęło swoje rodziny do Stanów. A ich marzenia zostały tutaj i teraz straszą.

      W wielu przypadkach te budynki już dawno nie mają właścicieli, bo np zmarli a nikt nie zdążył ogarnąć kto to w ogóle był :D część z nich jest wykupywana, a zdarzają się też sytuacje przejęcia przez zasiedzenie. Np część ludzi chodzi do takich domów regularnie i robią sobie zdjęcia że np. co miesiąc sprzątają tam i dbają o budynek. To wystarczy żeby później skutecznie ubiegać się o legalne przejęcie ^^

      Tak, swoją drogą, jedna z rodzin przejęła działkę tuż pod Wielką Krokwią xD Ale to inna historia już.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #mirkowyzwanie
    2. Wybierz się na piknik. Zabierz kocyk i koszyk z pysznymi wiktuałami.

    Niebo dzisiaj jest pochmurne, ale gdyby nie było chmur to wyglądałoby tak jak na zdjęciu. Piknik w towarzystwie łabędziej rodziny, niestety oni mogli tylko popatrzeć, ale było po nich widać, że są już po kolacji...
    Danie główne: warzywka z serem; Deser: borówki (ten pusty słoik xd (w komentarzu lepiej widać))

    #fotografia
    pokaż całość

    źródło: piknikk.png

  •  

    Hej, mój zestaw zadań w #mirkowyzwanie to:
    1. Zrób niestandardowe przetwory, którego smaku nie da się kupić w standardowym sklepie.
    2. Odkryj nieznane miejsce na Google Maps, odnajdź je w realu, zrób fotkę i dodaj na mapy!
    3. Wybierz się w trasę rolkową np. Szlakiem Orlich Gniazd i udokumentuj swój przejazd. Pokonaj dystans na miarę swoich możliwości.

    Wybrałam zadanie nr 3 i razem ze @snickers111a wybraliśmy się na rolkach ze Szczecina do Niemiec. Najpierw musiałam dojechać autobusem do Przecławia i tam zaczęłam liczyć kilometry już z rolkami na nogach. Pierwszy odcinek był dosyć dosyć, były fragmenty, że droga prowadziła pod górkę, później z górki (szybko! :-D). Później przy przejściu granicznym był czas na fotki i jeszcze polską stroną 2 kilometry droga prowadziła przez las. Później na szybciocha przez drogę krajową, bo nie było przejścia dla pieszych XD i zaczęła się trasa już po niemieckiej stronie. I wtedy zrozumiałam, że te górki na początku to był pikuś. Praktycznie po przejściu do Niemiec górki zrobiły się trzy razy większe i poślady dostały trochę w kość. Zajechaliśmy do Staffelde, ale tam zaczęła się taka zwykła droga i pojawiło się dużo aut, dlatego zrobiliśmy chwilę przerwy dla stópek i kierowaliśmy się w drogę powrotną. Powiem szczerze, że końcówka była momentami bardzo ciężka (snick się wywalił (ʘ‿ʘ)), tym bardziej, że w Kołbaskowie nie było trasy rowerowej i trzeba było jechać przez nierówny chodnik i kamienie. Zawiodła nas apka na końcu, bo snick mierzył trasę na swoim telefonie, który się rozładował, i nie pokazuje drogi powrotnej, ale jechaliśmy identyczną trasą. Zrobiliśmy ok. 35km co jest moim osobistym rekordem. Całość od wyjścia z domu, przerwami i powrotem pod drzwi zajęła nam 5h. Ale na rolki nie ruszę się chyba przez tydzień teraz xd

    #mirkowyzwanie #pokazmorde
    pokaż całość

    źródło: 298154516_1367162710475493_8220569431655591078_n.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie
    1. Udaj się na zorganizowany spływ i rozpocznij swoją przygodę z kajakarstwem.
    2. Zacznij ćwiczyć i prowadzić zdrowy tryb życia.
    3. Trwa sezon na pomidory, przygotuj potrawę lub przetwory z ich wykorzystaniem.
    Ze składników widocznych na zdjęciu przygotowałam pastę z sosem. Bez przepisu, improwizacja, którą polecam, bo zdecydowanie wyszło.
    W komentarzu jest też częściowa realizacja punktu drugiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: D808F017-0301-41FE-86BA-ED2D1A15C272.jpeg

  •  

    1. Naucz się grać czegoś prostego na dowolnym instrumencie.
    2. Stwórz program wycieczki po swojej miejscowości/okolicy. Możliwe, że miejsce, w którym wcale nie jest nudne, co udowodnisz swoim programem wycieczkowym.
    3. Nagraj wakacyjny timelapse.

    Ufff... zdążyłem na styk, właśnie wróciłem z Rumunii, głównie stamtąd jest Timelapse i ledwo udało mi się coś posklejać przed końcem #mirkowyzwanie Pierwszy raz nagrywałem filmy na moto i używałem programu do obróbki video, także samo to już było wyzwaniem.

    Na nagraniu
    kawałek drogi 100 zakrętów w kotlinie kłodzkiej
    parę krajówek z Rumunii
    trochę szutrów - na które trafiłem całkowicie przypadkiem

    "mała Transalpina" - polecam
    Transalpina - szczerze polecam, szczególnie południowy odcinek (。◕‿‿◕。)
    Transfogarska - ok, ale poza małym odcinkiem generalnie meh (・へ・)

    pokaż spoiler chodzi o przyjemność z jazdy po danym odcinku na #motocykle widoki to inna sprawa


    na końcu misie (ʘ‿ʘ) skubane nic się nie boją i tylko na żarcie czekają

    pokaż spoiler nagranie długie, a i tak obcięte trzykrotnie
    pokaż całość

    źródło: streamable.com

  •  

    Mój zestaw zadań:

    1. Zorganizuj zawody w puszczaniu kaczek na wodzie. Może uda Ci się pobić rekord z dzieciństwa?
    2. Przygotuj zielnik z polnych kwiatów. Nazwij i opisz zebrane gatunki roślin (min. 5).
    3. Przejedź na rowerze tyle kilometrów, ile masz lat.

    Wszystko byłoby super gdyby nie to, że w moich okolicach typowo polne kwiaty to już chyba rzadkość. W sensie, pola oczywiście są, jak okiem sięgnąć - ale chabrów, maków i tym podobnych w uprawach nie stwierdzono (╯︵╰,) Poszłam więc na kompromis i urządziłam kwiatobranie na suchej łące nieopodal pola.

    Nie wszystkie zebrane rośliny udało mi się wysuszyć od czasu zbioru na tyle, żeby mogły trafić do zielnika, więc wybrałam pięć tych, które wydawały mi się już w miarę podsuszone. Naczytałam się w internetach, że pro zielnik musi mieć metryczkę, więc każdy okaz takową otrzymał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zidentyfikowane rośliny i czego nowego się o nich dowiedziałam:
    - lnica pospolita - wygląda niewinnie, a okazuje się, że jest silnie trująca, zwłaszcza dla koni,
    - krwawnik pospolity - kojarzyłam jego lecznicze właściwości, ale nie wiedziałam, że jest też rośliną kosmetyczną,
    - nostrzyk żółty - taki drobiazg, a parę gałązek wypełnia zapachem całe pomieszczenie! no i też jest trujący,
    - nostrzyk biały - jak wyżej, dikumarol pozyskiwany z nostrzyka wykorzystuje się podobno w trutkach na gryzonie,
    - groszek żółty / łąkowy - niepozorna, ale ładna roślina miododajna.

    Poniżej załączam zdjęcia okazów. Rośliny przykleiłam do kartek klejem do papieru - powinno się je przytwierdzać raczej paskami papieru, nie kleić, ale zakładam, że nie będę miała potrzeby ich ruszania. W profesjonalnych zielnikach roślina powinna być tak zamocowana na kartce, żeby można ją było w razie potrzeby wyjąć i obejrzeć z drugiej strony.

    Korci mnie teraz, żeby poeksperymentować z ozdabianiem pudełek suszonymi roślinami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: Zielnik_1.jpg

  •  

    Mój zestaw wyzwań to:

    1. Naucz się grać czegoś prostego na dowolnym instrumencie.
    2. Stwórz program wycieczki po swojej miejscowości/okolicy. Możliwe, że miejsce, w którym wcale nie jest nudne, co udowodnisz swoim programem wycieczkowym.
    3. Nagraj wakacyjny timelaps.

    Wybrałam nr 3. Efekt tutaj.

    Na filmiku widać wszystko to co lubię najbardziej w wakacjach - spokój, czas w domu, ciepełko, kwiatki, generalnie sielanka <3

    pokaż spoiler Wiem, że to nie timelaps, ale w głowie ubzdurałam sobie, że tak to wyglada. Bądźcie łaskawi plis :(

    #mirkowyzwanie

    #wakacje #kotycassiopei
    pokaż całość

  •  

    1. Kupić sok Tarczyn, odkręcić nakrętkę i udać się do miejsca, o którym się przeczytało – wykonać zdjęcie.
    2. Wykonaj dekorację w ramce.
    3. Odpicuj auto – odkurzacz, myjnia i niech lśni.

    Nie wiem kto wymyślił punkt pierwszy, ale w Tarczynie pewnie obroty wzrosły o parę procent. Na dziesięć prób trafienia czegoś w realnym zasięgu dostawałem same atrakcje ulokowane pod południową i wschodnią granicą... A może to wina kupowanego soku pomidorowego?

    Przystąpiłem więc do realizacji punktu #2
    Już od dawna, po wizycie w warszawskim muzeum neonu chciałem sprawić sobie taki Neon w domu. Jednak koszt zrobienia takiego na zamówienie jest niebotyczny, ale od czego ma się elastyczne taśmy Led imitujące ten jakże unikalny efekt świecącej tuby.

    Czas więc na projekt LEDon:

    Jako że projekt potrzebował ramki na pomoc przyszla Ikeowska Ribba której chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, jej duża głębokość pozwala na ukrycie plataniny kabli z tyłu i zasilacza Led.
    Jako tło posłużył czarny hips 2mm.
    Do wykonania dekoracji użyłem taśmy Led Neon 12v flex - ciętej z metra z allegro.
    Każdy odmierzony odcinek jest ułożony w zaprojektowanym w fusion 360 i wydrukowanym w PLA korytku które nadaje odpowiedni kształt taśmie. Jej jedyny mankament to możliwość cięcia co 2.5cm, dlatego trzeba było dobrze rozplanować początek i koniec taśmy do kształtu.
    Po rozplanowaniu ułożenia dekoracji nawiercilem otwory pod przewody i przylutowałem je do taśm.
    Na koniec całość podłączyłem do zasilacza Led i ściemniacza pozwalającego płynnie regulować jasność dekoracji.

    Dla efektu finalnego została tylko zamiana przewodu zasilającego na taki w kolorowym oplocie i zawieszenie kompozycji na ścianie, z czym na dziś niestety nie zdążyłem.

    Zgrubne podsumowanie kosztów
    Ramka - 60
    Hips - 30
    4m taśmy Led - 60
    Zasilacz 12v - 35
    Ściemniacz dotykowy - 25
    Przewód zasilający w oplocie - 20
    Koszt filamentu i przewodów pomijam, bo te już miałem
    Suma 230 PLN

    Czy jestem zadowolony z finalnego efektu? Tak, bardzo! Bo całkiem niewielkim kosztem można stworzyć świecącą dekorację indywidualną dla każdego wnętrza, jedyne co nas ogranicza to dostępna paleta barw taśm Led Neon.
    Polecam każdemu kto ma ochotę na wlasnorobny świecący dekor w mieszkaniu!

    #led #diy #majsterkowanie #elektronika #neon #oswietlenie #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: IMG_20220811_2114102.jpg

  •  

    No i udało się wykonać zadanko ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Miałam do wyboru następujące zadania:
    1. Spróbuj samodzielnie zrobić makramę.
    2. Znajdź i zwiedź ciekawe opuszczone miejsce w swojej okolicy (urbex).
    3. Przygotuj nalewkę owocową.

    Wybrałam zadania numer 1. Makrama to fajna rzecz, mam nadzieję, że uda mi się zrobić jeszcze kilka rzeczy.
    #mirkowyzwanie #makrama #rekodzielo #diy #handmade pokaż całość

    źródło: IMG_20220811_223449.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie

    1. Pomajsterkuj, wykonując logo wykopu z drewna. Dla lepszego efektu możesz je oświetlić.
    2. Przez tydzień gotuj obiady z wykorzystaniem warzyw lub owoców sezonowych.
    3. Spróbuj swoich sił w grze Geocaching (znajdź 5 skrytek).

    Zadanie zrealizowane rzutem na taśmę, ostatniego dnia. Do tego jak się zaczeło ściemniać to poziom trudności znacząco wzrósł ლ(ಠ_ಠ ლ)

    Geocaching to jednak super zabawa i polecam też innym spróbować.
    pokaż całość

    źródło: mirkokeszing.jpg

  •  

    Za pomocą dowolnej aplikacji treningowej zapisującej trasę „narysuj” jakiś symbol na mapie. Użyj do tego siły własnych mięśni (spacer, bieg, rower, rolki, itp.). Zrób zrzut ekranu z podsumowaniem treningu.
    2. Zrób wielkie bańki mydlane.
    3. Daj drugie życie staremu sprzętowi, odnów coś starego, coś zużytego.

    Myślałam, że duże bańki pójdą mi łatwiej, bo z młodymi sporo zrobiliśmy już baniek. Niestety duże bańki na zwykłym płynie pękają nim się uformują. Drugi problem to uchwycenie baniek na zdjęciu lub nagraniu. 2 podejścia, efekty niżej. Będziemy dalej ćwiczyć. :)

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: Fotoram.io.jpg

  •  

    Moje uszanowanko Wykopowicze! Witam tag #mirkowyzwanie!

    Zadania jakie dostałem do wyboru to:
    1. Idź na dworzec kolejowy z niezbędnymi rzeczami na jeden dzień z lub bez noclegu (zależy od Ciebie) i wsiądź w jeden z najbliższych pociągów w losowe miejsce! Nie planuj tego wcześniej. :)
    2. Zrób drapak dla kota.
    3. Namaluj letni pejzaż.

    Malarz ze mnie taki jak z koziej dupy tromba ale namalowałem taki obrazek na podobraziu 7cmx7cm za pomocą beznadziejnych „akrylowych” farbek z action za bodajże 8 zł(nie kupować, nie polecam bo strasznie rozwodnione i nie kryją).
    W każdym razie, temat pracy to „szczęście”. Pamiętacie młode lata, gdy ktoś w szkole czy przedszkolu pytał Was co to znaczy szczęście, mieliście to zobrazować to rysowaliście właśnie taki domek, chmurki, uśmiechnięte słoneczko, rodzinkę jakąś? Jeśli tak to spróbujcie w dorosłym życiu podobnie sobie wyobrażać szczęście, nie gonić za marchewką. Szczęście to małe elementy, czasem bardzo krótkotrwałe ale jakże ważne w naszym życiu. Każdy z nas ma różne bolączki, ale spokojnie - kiedyś będzie dobrze i jeszcze będziemy szczęśliwi, jak wtedy gdy malowaliśmy takie obrazki a oceną nie była liczba, tylko uśmieszek wpisany przez panią :)
    pokaż całość

    źródło: image.jpg

  •  

    Moje zadania:
    1. Wystrugaj coś z drzewa i zaskocz nas.
    2. Odwiedź Park Narodowy / Rezerwat Przyrody i zdaj relację.
    3. Zadbaj o swoje zdrowie: ćwicz przez 40 min dziennie przez 7 dni od razu po przebudzeniu.

    Ech #mirkowyzwanie ile Cię trzeba cenić ten tylko się dowie, kto ma szereg wypadków losowych i brak czasu. Plany były ambitne, no ale wyszło jak zwy... no właśnie nie. Ostatnie dwa (lub trzy, nie jestem pewna) #mirkowyzwanie były super ekstra. Teraz siłą kilku zdarzeń tak naprawdę miałam niewiele czasu aby cokolwiek wymyślić, zrobić, skombinować, a uparłam się na to drewno, bo faktycznie uznałam je za wyzwanie. I wiecie co?
    Kurde podoba mi się, nawet jak trafię na #czarnolisto to i tak jestem dumnon. Posiedziałam sobie mianowicie prawie dwie godzinki nad słonikiem (miał być sztylet 3D wyrzeźbiony normalnie z całej kostki drewna no ale może kiedyś jak poświęcę na to parę dni a nie ostatnie godziny wyzwania).

    Punkt 2 wydawał mi się strasznie trywialny i zbyt prosty, za wiele parków krajobrazowych mam wkoło, natomiast punkt trzeci był awykonalny bo i tak już codziennie muszę wstawać wcześnie więc jakbym miała to zrobić jeszcze godzinę przed to bym się pocięła XD #teamspiulkolot

    Nie sądziłam, że ogarnianie drewna (szczególnie tak twardego, bo lipy ani nic miękkiego nie było) jest tak trudne! Jeśli jest tu jakiś Mireczek który robi w drewnie - ziomuś szacun. Ile ja się nad tym narąbałam tymi narzędziami, później po godzinie poszłam trochę na łatwiznę i pojechałam szlifierką choć i tak to nie było łatwe. Bez przerwy dwie godziny i takie coś? Jak na pierwszy raz ciężko ocenić mi efekt. Ale w sumie to why not - lubię to. Ręce bolą.

    Użyte narzędzia:
    - zestaw do dłubania w drewnie z Aliexpress (nie dał rady)
    - miniszlifierka
    - papier ścierny
    - lutownica
    - piła

    Straty:
    - połamane narzędzia
    - poparzenie
    - wciągnięcie pyłu z drewna
    - drzazga w palcu
    - spierzchnięte palce
    - mrowiące dłonie od szlifiery

    Zyski:
    - fajne doświadczenie i coś nowego
    - profesjonalna nauka obsługi miniszlifierki i lutownicy

    eot
    pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    #mirkowyzwanie

    1. Zrób piramidę z osobą towarzyszącą.
    2. Zrób zdjęcie kartki ze swoim nickiem na tle 3 różnych szczytów górskich.
    3. Wyhaftuj mały obrazek.

    Długo się nie zastanawiałem nad wyborem zadania. Nie chciałem wstawiać zdjęcia osób, a wycieczkę w góry mam zaplanowaną tuż po terminie oddania wyzwania. Wybór padł na haft.
    Pierwsza myśl, "ok, od czego by tu zacząć". Przesiedziałem cały dzień szperając po necie. Czytałem o rodzajach haftów, co potrzebne do zaczęcia tej przygody no i najważniejsze jaki wzór wybrać. Na szczęście na pewnej stronie znajdują się zestawy startowe dla takich żółtodziobów jak ja. Paczka doszła 3 - 4 dni po rozpoczęciu wyzwania. Jeszcze tego samego dnia, pełen energii zacząłem haftować. Na początku próbowałem różnych haftów z dołączonej instrukcji (widać na niektórych segmentach również moje wymyślne hafty). Ostatecznie do gustu przypadł mi haft "long and short Stitch" którym wykonałem większość segmentów, a przynajmniej jego marną podróbą.
    Codziennie starałem się coś robić. Niestety wyjazdy mocno ograniczyły mój czas. Koniec końców udało się dokończyć dzieło i z radością mogę je Wam pokazać.
    Czy polecam haftowanie? Nie. To zajęcie dla kogoś z dużą ilością czasu, precyzją i cierpliwością. Nie zmienia to faktu, że super się bawiłem. Mam w planach jeszcze jeden obraz - postać z "Kapitana Bomby".
    Trochę statystyk:
    - ilość czasu spędzona na haftowaniu: ok. 14h
    - ilość wykorzystanej muliny: 4 kolory ok. 25 metrów
    - ilość wykorzystanych igieł: 3.

    pokaż spoiler W komentarzu zdjęcie pękniętego oczka igły, druga złamała się na pół.
    pokaż całość

    źródło: IMG_7732.jpg

  •  

    Czas i na mnie :)

    Pomajsterkuj, wykonując logo wykopu z drewna. Dla lepszego efektu możesz je oświetlić.

    Wygląda na odwal się, ale... sytuacja jest specyficzna, przebywam aktualnie na oddziale zamkniętym w ośrodku terapii uzależnień. Zmieniłem pierwszy zestaw bo był outdoorowy, więc poprosiłem o drugi. Tu tylko powyższy był możliwy do realizacji. Siłą rzeczy nie mogłem zakupić klocka drewna i czegoś wyrzeźbić ostrymi dłutami ( ͡° ͜ʖ ͡°) spontan i na ostatnią chwilę, ale może się uda zaliczyć ze względu na okoliczności.

    PS

    Chciałem oświetlić lampką, ale okazało się, że nie ma żarówek ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: 20220811_215838.jpg

  •  

    1.Spróbuj samodzielnie zrobić makramę.
    2. Znajdź i zwiedź ciekawe opuszczone miejsce w swojej okolicy (urbex).
    3. Przygotuj nalewkę owocową.
    #mirkowyzwanie

    Zadanie wykonane, odwiedziliśmy dwa opuszczone miejsca, na drugim zdjęciu widać grób w środku lasu. Pochowana kobieta została zamordowana i uduszona przez mężczyznę, wypuszczonego kilka dni wcześniej z więzienia w którym przebywał za gwałt. Kobieta szła do kościoła kiedy została zaatakowana i wciągnięta do lasu, napastnik udusił ją jej rajstopami. Na pierwszym zdjęciu widać starą opuszczą karczmę, dołączam opis z internetu: "Kiedyś przez całą dobę tętnił życiem. Dziś opuszczony zajazd pod Trzcianką tylko straszy. Niewiele też zostało ze stacji benzynowej. W najlepszym stanie jest były zakład mechaniki pojazdowej. Sprawia wrażenie, jakby ostatnie samochody wyjechały stamtąd całkiem niedawno" dziękuję za zabawę, wrażenia niesamowite więcej zdjęć w komentarzu ;) pokaż całość

    źródło: GridArt_20220811_220703052.jpg

  •  

    Prawie bym przegapił termin wrzucenia podsumowania #mirkowyzwanie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Mój zestaw:
    1. Przez 10 dni z rzędu spaceruj po 5 km.
    2. Przygotuj 3 dania z wykorzystaniem cukinii. Podaj, jak w restauracji.
    3. Zaprojektuj epickie domowe kapcie.

    Wybrałem zadanie nr 1, bo uznałem, że to dobra okazja, żeby poruszać się trochę bardziej systematycznie :)
    Od 1. sierpnia robię codziennie przynajmniej 5km:
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20220811-220712_Fit.jpg

  •  

    Daj drugie życie staremu sprzętowi, odnów coś starego, coś zużytego..

    W komentarzu zdjęcie z renowacji.

    #mirkowyzwanie

    źródło: ei_1660247868706.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie

    1. Samodzielnie zróbcie latawce i idźcie je puszczać.
    2. Wstawaj przed wschodem słońca przez 7 dni, udokumentuj zadanie zdjęciem wschodu (niezależnie od warunków pogodowych).
    3. Rozwiń się artystycznie, biorąc udział w kursach/warsztatach.

    Wybrałam zrobienie latawca i pójście go puścić. Użyłam starych materiałów, które znalazłam gdzieś w domu, koszt zabawy: 0 zł. pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie

    Wylosowane.
    1. Zrób poszewkę na małą poduszkę (dowolny sposób).
    2. Wykonaj nietypowe zdjęcie z elementami otoczenia lub krajobrazu (coś w stylu trzymanie krzywej wieży z Pizy itp.).
    3. Przeżyj przygodę z kompasem i mapą.

    3 - nie dziękuje, nie jestem compasoseksualny ani maposeksualny więc sobie podarowałem
    2 - Niby fajne, jednak zabrakło czasu na realizację pomysłu
    1 - TO robimy

    To było dość proste zadanie ponieważ każdy ma maszynę do szycia, overlocka i żone która więcej szyje niż ja żyje.
    Z jej doświadczeniem sprawa była banalnie prosta. materiał został wybrany ze stosu materiałów zakupionych w lumpeksie typu "kiedyś się przyda". Żona stojąca nad głową mówiąca dokładnie co mam robić. easy.

    Całość zajęła mniej niż godzinę.
    Jak zawsze na ostatnią chwile wrzucane.

    Pozdrawiam wszystkich co mają maszyne do szycia i overlocka na chacie.

    do następnego wyzwania POZDRO
    pokaż całość

    źródło: how to do poszewka na last minute.png

  •  

    To moje pierwsze wyzwanie, dostałem taki zestaw:
    1. Samodzielnie zróbcie latawce i idźcie je puszczać.
    2. Wstawaj przed wschodem słońca przez 7 dni, udokumentuj zadanie zdjęciem wschodu (niezależnie od warunków pogodowych).
    3. Rozwiń się artystycznie, biorąc udział w kursach/warsztatach.

    Ciężki orzech do zgryzienia. Warsztaty artystyczne wydały mi się pójściem na łatwiznę, natomiast oglądanie wschodów słońca w lecie (chwilę po 5:00) zdecydowanie mnie przerasta. Jak się domyślacie padło na latawce, a konkretniej jeden latawiec, który wspólnie z moim różowym paskiem zrobiliśmy. Szybki kurs do sklepu po niezbędne “składniki” i dobra zabawa przy kombinowaniu jak to sensownie poskładać. Finalnie powstał dosyć prosty latawiec. Co ciekawe największym problemem okazała się pogoda - od dwóch dni u nas nie wieje. Udało się to rozwiązać bieganiem z górki :D

    Świetna opcja, żeby wspólnie spędzić czas zarówno z głową jak i zaznać ruchu (trochę się nabiegałem, zanim złapaliśmy sensowne ujęcie).

    Pozdrawiam i do następnego!

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

  •  

    #mirkowyzwanie

    Odrobinę obawialiśmy się, że wśród wylosowanych zadań znajdzie się naprawa tagów, wydanie nowego Wykopu czy też upieczenie rogali dla wszystkich Wykopowiczów. Nic z tego. Organizatorzy zabawy okazali się łaskawi, a my wylosowaliśmy trzy zadania, z których mieliśmy wybrać jedno - i od razu zdradzimy, że wybraliśmy drugie! ( ͡º ͜ʖ͡º)

    1. Naucz się grać czegoś prostego na dowolnym instrumencie.
    2. Stwórz program wycieczki po swojej miejscowości/okolicy. Możliwe, że miejsce, w którym wcale nie jest nudne, co udowodnisz swoim programem wycieczkowym.
    3. Nagraj wakacyjny timelapse.
    ______

    A więc zaczynamy naszą wycieczkę po okolicy, czyli po Wielkopolsce! (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Dystans: 118 km.
    Środek transportu: rower.
    Trasa: Szachty-Puszczykowo-Manieczki-Winna Góra-Kórnik-Rogalin

    Naszą wycieczkę (nieprzypadkowo) rozpoczynamy w Poznaniu! ( ͡º ͜ʖ͡º) Uzbrojeni po zęby w wiedzę zdobywaną na rowerowych tagach, spakowani, z rogalowym prowiantem w plecaku i mrożoną Sagą w bidonie, ruszamy ku poznańskim Szachtom - dawnych gliniankach. Szachty to miejsce, które każdy Poznaniak powinien odwiedzić przynajmniej raz. Cały teren zajmuje powierzchnię 160 hektarów. Łącznie znajduje się tu ok 40 różnej wielkości stawów, a miejsce kojarzone jest przede wszystkim z bardzo charakterystycznym punktem widokowym - trójkątną wieżą o wysokości 25 metrów, na szczyt której wejdziemy po 120 stopniach!

    Kolejnym punktem na mapie naszej wycieczki jest Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera w Puszczykowie - jest to nietuzinkowe muzeum poświęcone polskiemu prozaikowi, reportażyście, przyrodnikowi, a przede wszystkim podróżnikowi. Miejsce, które z pewnością Was zaskoczy. Na parterze domu możecie poznać zdjęcia, książki, mapy oraz liczne pamiątki z egzotycznych wypraw słynnego podróżnika. A obok domu - w Ogrodzie Kultur i Tolerancji - znajdziecie kopię w skali 1:1 statku Krzysztofa Kolumba, odtworzony w skali 1:9 wizerunek Buddy z doliny Bamian w Afganistanie, kopię posągu z Wyspy Wielkanocnej czy choćby replikę samolotu Hurricane

    Dalej udajemy się do Manieczek, do których w pewnym czasie zjeżdżała się CAŁA imprezowa Polska. Ten niechlubny wątek jednak pominiemy i udamy się prosto do dawnego Dworku Józefa Wybickiego, autora słów naszego hymnu! Dworek obecnie stoi pusty, niszczeje, warto tu jednak zajrzeć, choćby dla magicznego parku, który w magiczny sposób otula budynek.

    Po opuszczeniu Manieczek wybierzemy się w stronę kolejnej ciekawej wielkopolskiej wsi, która w swym sercu skrywa pewien istotny w naszej historii sekret. Mowa tu oczywiście o Winnej Górze i pałacu, który został podarowany Janowi Henrykowi Dąbrowskiemu przez samego Napoleona! Rezydencja wygląda dziś jak za czasów przedwojennych właścicieli, a sam obiekt jest możliwy do zwiedzania.

    Po pożegnaniu się z malowniczą Winną Górą, udajemy się na północ, w stronę Poznania - ale nie od razu! Po drodze zahaczamy jeszcze o historyczną Rezydencję rodów Górków i Działyńskich w Kórniku. Zamek, o którym mowa, to perła w sercu Wielkopolski! W 2011 roku został uznany - nie bez powodu - za Pomnik historii Polski. Miłośników przyrody z pewnością zaciekawi fakt, że tuż obok neogotyckiej bryły zamku rozciąga się malownicze arboretum, które jest najstarszą i jedną z bogatszych w kraju kolekcji roślin drzewiastych - obecnie liczy około 3000 roślin.

    A na koniec wycieczki proponujemy dorodną wiśnię na torcie - Rogalin i znajdujący się w nim zabytkowy zespół pałacowo-parkowy! Obowiązkowy punkt na mapie podróżniczej każdego Polaka. Rogalin to nie tylko okazała rezydencja Rodu Raczyńskich, to także rzadkie na skalę europejską skupisko starych dębów. Pałac w Rogalinie pełni obecnie funkcję muzeum i galerii sztuki. Znajdziemy tam ponad 250 obrazów zbieranych przez właściciela, Edwarda Raczyńskiego, a wśród nich dzieła Jacka Malczewskiego, Stanisława Wyspiańskiego, Aleksandra Gierymskiego, Jana Matejki, Olgi Boznańskiej, czy też Paula Delaroche’a.

    ____

    Czy któreś miejsce Was zaskoczyło? Znaliście wszystkie? A może chcielibyście wybrać się z nami w taką trasę? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #rower #podrozujzwykopem #poznan #polska #podroze
    pokaż całość

    źródło: Mirkowyzwanie.jpg

  •  

    Miałem się nie zapisywać do #mirkowyzwanie bo cierpię na chroniczny brak wolnego czasu ostatnio, ale jakoś tak mnie tchnęło żeby jednak.

    No i tak się złożyło, że wylosowało mi:

    1. Kupić sok Tarczyn, odkręcić nakrętkę i udać się do miejsca, o którym się przeczytało – wykonać zdjęcie.
    2. Wykonaj dekorację w ramce.
    3. Odpicuj auto – odkurzacz, myjnia i niech lśni.

    Cóż, auto mi głównie służy okazyjnie do przewozu większych zakupów albo (co częstsze) roweru jak gdzieś jadę albo do rodziny jak zabieram któryś ze sobą. A z racji, że mieszkam na osiedlu dookoła którego trwają budowy, to auto od stania brudzi się jakby brało co weekend udział w offroadzie. No to przydał mi się dodatkowy kopniak moralizujący do oganrięcia go.

    Czasu dużo nie miałem, narzędzi i możliwości też nie, ale pojechałem na myjnię jakoś w niedzielę i:
    - wytrzepałem dywaniki
    - wyrzuciłem śmieci z różnych dziwnych zakątków
    - znalazłem zgubiony po którymś treningu pulsometr!! ლ(ಠ_ಠ ლ)
    - wziąłem mój przenośny turbo odkurzacz marki Xiaomi (lepszy), który niestety rozładował się po odkurzaniu samego bagażnika, no ale podładowałem i później dokończyłem robotę w środku
    - felgi spryskałem płynem do felg (duh!) który dość fajnie zmienia kolor i działa naprawdę kozacko (co zresztą widać na zdjęciach). Wystarczyło spryskać, chwilę poczekać i lekko poszorować szczotką do kibla czy czymś takim. Doczyściłem tym płynem kiedyś 2-3 sezonowe zabrudzenia na feldze motocykla których nie mogłem na myjni domyć. Polecam ogólnie - K2 Roton Pro.
    - Reszta machnięta już na myjni szczotką z miękkim włosiem i z lancą.

    Cudów nie ma, ale na to jak mało czasu mam i pro sprzętu to nie jest źle. A gruza i tak ledwo co używam. Zadowol ogólnie.

    No nie spełniłem "Dołącz do relacji kartkę ze swoim nickiem i datą.", ale bardzo potulnie proszę o ułaskawienie.

    pokaż spoiler Tak, wiem że przydałoby się pranie tapicerki. Planuję to ogarnąć za jakiś czas, chętnie poczytam sugestie czego użyć.

    #samochody #auto #mirkowyzwanie #gruz #gruzemlepiej #zawszegruzem
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: joined.png

  •  

    WWZwPK organizowane w ramach #mirkowyzwanie uważam za rozpoczęte. Na starcie pojawiło się sześciu kandydatów, z których pięciu reprezentuje kraje o dużym nasłonecznieniu #pdk

    Zawody odbywają się w trybie jednej serii, bez możliwości opuszczenia zbiornika. Jeden z tych śmiałków otrzyma tytuł Mistrza Kaczolotów.

    Kandydaci czekają już na belce, ale najpierw prezentacja. Plusujcie zdjęcia kandydata, który waszym zdaniem wygra ten konkurs. Ogłoszenie wyników o 23:00. Do wygrania 21,37€

    #konkurs #sport #bukmacherka #2137
    pokaż całość

    źródło: IMG_4341.jpg

  •  

    Mój wylosowany zestaw:
    1. Idź na dworzec kolejowy z niezbędnymi rzeczami na jeden dzień z lub bez noclegu (zależy od Ciebie) i wsiądź w jeden z najbliższych pociągów w losowe miejsce! Nie planuj tego wcześniej. :)
    2. Zrób drapak dla kota.
    3. Namaluj letni pejzaż.

    Jeśli chodzi o jazdę pociągami, to w ostatnich latach zbyt często nimi jeżdżę w różne miejsca, żeby to była atrakcja i wyzwanie, a drapak byłby to niestety tylko łapacz kurzu z racji braku kota. Padło więc na zadanie nr 3. Tylko jak zrobić wyzwanie z zadania, które polega na rysowaniu, a rysuje się hobbistycznie? Wypróbować nową technikę :)
    O dziwo nigdy w życiu nie próbowałam malować akwarelami (po za podstawówką). Tak więc zrobiłam szybkie zakupy i na czuja zaczęłam rysować. Po tym obrazku, który widać poniżej, stwierdzam, że to jednak było wyzwanie i muszę się trochę zagłębić w techniki takiego malowania (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Może w następnej edycji trafi mi się również zadanie związane z malowaniem i pokażę swój postęp (。◕‿‿◕。) Moją inspiracją było moje prywatne zdjęcie z niedawnego wypadu nad jezioro ʕ•ᴥ•ʔ

    #mirkowyzwanie #tworczoscwlasna #rysujzwykopem #malarstwo
    pokaż całość

    źródło: mirkowyzwanie2022.jpg

  •  

    1. Idź na dworzec kolejowy z niezbędnymi rzeczami na jeden dzień z lub bez noclegu (zależy od Ciebie) i wsiądź w jeden z najbliższych pociągów w losowe miejsce! Nie planuj tego wcześniej. :)
    2. Zrób drapak dla kota.
    3. Namaluj letni pejzaż

    1 odpadło, bo bieda i brak czasu
    2. bo nie mam kota
    3. prawie chcialam zmienic zestaw, ale bałam się trafić gorzej

    Miałam namalować letni pejzaż w #mirkowyzwanie
    Jest i pejzaż
    pokaż całość

    źródło: ei_1660244346867.jpg

  •  

    Cześć #mirkowyzwanie !
    Rzutem na taśmę dodaję swoją relację. Oto zadania jakie miałem do wyboru:

    1. Spróbuj samodzielnie zrobić makramę.
    2. Znajdź i zwiedź ciekawe opuszczone miejsce w swojej okolicy (urbex).
    3. Przygotuj nalewkę owocową.

    Ponieważ już parę razy próbowałem robić makaron i mi nie wyszło, a potem przeczytałem dokładnie wyzwania to zdecydowałem się spróbować #urbex . Oprócz tego to jeszcze troszeczkę zahaczę o temat 3. Stay tuned.

    No więc zaczynamy, zapraszam do komentarzy:
    #ostrowiecswietokrzyski #swietokrzyskie
    pokaż całość

    •  

      @jeremy_bolm: jeszcze 3 lata temu fajny urbex byś ogarnął chodząc po DroMechu, czyli fabryce cystern. Ona była tam, gdzie teraz jest ta nowa strefa przy Bałtowskiej. Byłem tam w 2019 roku i oprócz chodzenia po suwnicach można było posiedzieć w porzuconych ciężarówkach.

      A pamiętasz drugą wieżę ciśnień na starym zakładzie? Obok stawów hutniczych. Miała 90 metrów wysokości i w sierpniu 2010 roku ją rozebrali.

    •  

      @Maglite: jak zobaczysz mape miasta w jednym z komentarzy wyzej to teren starej huty jest zaznaczony jako "teren przemyslowy"
      @mroczny_dzyndzel: nie jestem tak wytrawnym ostrowczaninem zeby wiedziec w ktorym miejscu Baltowskiej to bylo ale podpytam dziewczyny/jej ojca. Drugiej wiezy tez nie pamietam, ale kolo stawow przejezdzam prawie codziennie :)

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Ok, pora na moje #mirkowyzwanie. Miałem do wyboru następujące zadania:

    1. Naucz się grać czegoś prostego na dowolnym instrumencie.
    2. Stwórz program wycieczki po swojej miejscowości/okolicy. Możliwe, że miejsce, w którym wcale nie jest nudne, co udowodnisz swoim programem wycieczkowym.
    3. Nagraj wakacyjny timelapse.

    Wybrałem 3 opcję ponieważ nigdy nie nagrywałem timelapse'a i chciałem zobaczyć z czym to się je. Miałem okazję zrealizować 100% wakacyjny klimat w połączeniu z wodą i szukałem inspiracji co mógłbym na tym filmie pokazać. Nie chciałem np. nagrywać obcych ludzi, więc wykorzystałem sprzyjającą pogodę i nagrałem podróż łódką w stronę zachodu słońca. Czekałem do ostatniego dnia chociaż film miałem nagrany chwilę wcześniej, bo liczyłem, że może uda się nagrać coś ciekawszego.

    Czy jestem zadowolony z mojego "dzieła"? Nie do końca, fajnie wygląda początek filmu, natomiast wyszedł brak doświadczenia z nagrywania takich filmów, ponieważ dalsza część chyba nie do końca nadawała się do przedstawienia w ten sposób. W każdym razie zadanie wykonane, po drodze były jakieś mnie udane testy żeby zobaczyć jak się robi nagrania timelapse. Możliwe, że zdobyta wiedza kiedyś się do czegoś przyda.
    pokaż całość

    źródło: streamable.com

  •  

    Trochę na ostatnią chwilę, ale lato nie sprzyja mojej produktywności. Cieszę się, że w ogóle się wyrobiłam. :D

    Dostałam taki o to zestaw:
    1. Kupić sok Tarczyn, odkręcić nakrętkę i udać się do miejsca, o którym się przeczytało – wykonać zdjęcie.
    2. Wykonaj dekorację w ramce.
    3. Odpicuj auto – odkurzacz, myjnia i niech lśni.

    No i właśnie, auto umyłam dosłownie dwa dni przed otrzymaniem zadań, a ze względu na to, że nie mieszkam w Polsce, pierwsze zadanie było mało wykonalne.
    No ale dekoracja w ramce, fajne. Wymyśliłam sobie, że spróbuję zrobić taki papierowy, wielowarstwowy, podświetlany krajobraz. To z pewnością bułka z masłem, do tego mam dużo czasu na wykonanie zadania. Kupiłam ramkę, lampki LED i inne przydasie, zrobiłam wstępny, bardzo luźny szkic tego co chciałabym przedstawić… i praktycznie nie ruszyłam tego aż do wczoraj, kiedy w końcu zabrałam się do roboty, wiedząc że deadline zbliża się nieubłaganie.

    Biorąc pod uwagę, że pierwszy raz robiłam coś takiego, oraz wykonałam to w jeden wieczór, na szybko i praktycznie na oko, to chyba nie jest źle. Ale zdecydowanie mogłabym zrobić wiele rzeczy lepiej, przede wszystkim wykonując porządniejszy szkic, poświęcając czas na dokładne wymierzenie i rozrysowane poszczególnych warstw, zamiast wycinać na oślep gdzie mi pasowało, oraz używając grubszego papieru.
    Do tego jakbym znalazła grubszą ramkę, to zdecydowanie większe odstępy między warstwami i więcej samych warstw również dałoby lepszy efekt. Coż, będę wiedzieć na przyszłość. :D

    Postanowiłam przedstawić krajobraz, który jest wspomnieniem zeszłego lata. Spędziłam je pracując na malutkiej wyspie, którą bardzo ciepło wspominam. Ot taka moja osobista pamiątka. Jest więc morze, wieża widokowa w kształcie żagla, która była punktem charakterystycznym dla tej wyspy, oraz foczki, które udało mi się tam czasami spotkać. ʕ•ᴥ•ʔ

    W komentarzu załączam mały gif z poszczególnych etapów, bo przyznam, że robiąc wczoraj wszystko na huzia nie myślałam zbytnio o jakimś porządnym udokumentowaniu całego procesu.

    #mirkowyzwanie #handmade
    pokaż całość

    źródło: ramka.jpg

  •  

    Mój zestaw zadań:
    1. Spróbuj samodzielnie zrobić makramę.
    2. Znajdź i zwiedź ciekawe opuszczone miejsce w swojej okolicy (urbex).
    3. Przygotuj nalewkę owocową.

    Uwaga, bo nic gorszego dziś nie zobaczycie xD

    Oto moja pseudo makrama, a raczej szkarada. Tłumaczę sobie, że jakbym kupiła odpowiedni (pleciony) sznurek to byłoby ciut lepiej xD Choroba mi trochę pokrzyżowała plany także wykonanie zadania poszło na ostatnią chwilę i gdy dziś po południu zorientowałam się, że chyba jednak za trudną wersje makramy wybrałam na pierwszy raz i mogę się nie wyrobić, to wzięłam drugi kolor sznurka i poleciałam frijstajlem xD Także prawdziwi makramiarze, nie bijcie mnie za to pogwałcenie zasad plecienia :D Starałam się i boli mnie kark (odkąd postanowiłam, że kończę po swojemu to zajęło mi to i tak + 2 godziny). Pozdrawiam i mam nadzieję do następnego!

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: szkarada.jpg

  •  

    1. Zorganizuj zawody w puszczaniu kaczek na wodzie. Może uda Ci się pobić rekord z dzieciństwa?
    2. Przygotuj zielnik z polnych kwiatów. Nazwij i opisz zebrane gatunki roślin (min. 5).
    3. Przejedź na rowerze tyle kilometrów, ile masz lat.

    Cześć, wybrałem zadanie nr 3.

    Wyjechałem o 5:30, zakładana trasa wg Google Maps ma około 23km, mam 20 lat , Grodzisk Wlkp -> Gnin -> Wioska -> Zdrój -> Grodzisk Wlkp.
    Kiedy przejeżdżałem przez Wioskę, pierwszy raz zauważyłem że mają tam duże plastikowe szachy. Przejeżdżałem tamtędy już wiele razy ale zawsze główną drogą (tym razem równoległą uliczką) i wcześniej nie zauważyłem tego, może kiedyś uda mi się zagrać na nich ze znajomymi. Wróciłem do domu około 6:50.

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

  •  

    1. Idź na dworzec kolejowy z niezbędnymi rzeczami na jeden dzień z lub bez noclegu (zależy od Ciebie) i wsiądź w jeden z najbliższych pociągów w losowe miejsce! Nie planuj tego wcześniej. :)
    2. Zrób drapak dla kota.
    3. Namaluj letni pejzaż.

    Miałam ochotę na pociąg, ale dopadł mnie wirus. Drapaków dla kota zrobiłam już wiele, więc to żadne wyzwanie. Przedstawiam więc pocztówkę z wakacji "Letni pejzaż" (。◕‿‿◕。)

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: 20220811_201901.jpg

  •  

    Czołem Miruny,

    kolejne #mirkowyzwanie z postanowieniem, że na pewno nie będzie nic na ostatnią chwilę. Ale no cóż, wyszło, jak wyszło. Wylosowany zestaw napawał sporym optymizmem. Z jednej strony zadania wydawały się bardzo proste, ale oczywiście można było podejść do tego na różne sposoby.

    1. Wykonaj dowolną metodą napis „#Mirkowyzwanie”.
    2. Wybierz się na piknik. Zabierz kocyk i koszyk z pysznymi wiktuałami.
    3. Trzymaj formę! Przejdź 70 000 kroków w 7 dni.

    Moje oczy od razu skupiły się na drugim wyzwaniu, które wydawało się najbardziej kreatywne. Ponadto pikniki to coś, co nigdy nie było w kręgu moich zainteresowań. No ale chyba właśnie po to są te wyzwania!
    Jako, że realizacja została zaplanowana na dzisiaj, to jako plan B zostały kroki z punktu trzeciego, a jako plan C napis.

    To nie jest opowieść o wyjściu na piknik do parku. Gdyby tak było, życie byłoby o wiele prostsze. Mój różowy pasek jest obecnie dość daleko od domu, a spróbujcie namówić kumpli na piknik. No po kilku próbach "męskich spotkań" trzeba było przejść do realizacji innego wariantu planu. Pójść na piknik z babą.

    Tutaj zaczyna się opowieść drogi (więc #podrozujzwykopem). Przewertowanie trochę skyscannera, zakup odpowiednich połączeń, przygotowanie niezbędnych produktów, które spełniały normy bagażu podręcznego i w drogę!

    Na szczęście połączenie było dość wygodne i w miarę krótkie. Podróż przebiegła sprawnie. Teraz tylko na obcym terenie przygotować kilka smakołyków, spakować plecak i można spożywać. Na miejsce pikniku wybraliśmy parczek nieopodal jeziora. Bardzo przyjemne i klimatyczne miejsce z widokiem na górki.

    Całość uwieńczyła moja spektakularna spiǝrdolka do wody ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Na ostatnim zdjęciu widać, co tam mieliśmy do zjedzenia, a trochę tego było:
    - sałatka caprese (pomidory, mozarella, bazylia)
    - sałatka z jajkiem, pomidorem i nasionami
    - kanapki z chleba pro-body (bo bez chlebka się nie najemy)
    - pudding chia na śmietance
    - jogurt z serem kozim i jagodami
    - syrniki wysokotłuszczowe (twaróg, jaja, mąka kokosowa) z opcjonalnym masłem orzechowym (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Można też w takim razie podciągnąć pod #keto

    Mam nadzieję, że brak koszyka w tych okolicznościach jest zrozumiały :P

    To tyle. Piękne to było wyzwanie, nie zapomnę go nigdy.
    Do zobaczenia w kolejnej edycji!
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: mirkowyzwanielato2022.png

  •  

    [1/14] Przygoda z kompasem i mapą, którą wylosowałem w ramach #mirkowyzwanie zawiodła mnie w samotną wędrówkę po jednym z najbardziej tajemniczych miejsc Polski. Postanowiłem odwiedzić odludne Góry Bystrzyckie i stanąć oko w oko ze Strażnikiem Wieczności.

    W sercu tychże gór, pośród lasów, leży maleńka osada złożona z kilku nędznych domków, dziś zwana Hutą. Nazwanie miejscowości w języku niemieckim Hüttengut (dobre chaty) było szyderczym wyśmianiem ubóstwa wiecznie towarzyszącego jej mieszkańcom. Do Huty prowadzi przez las jedna, szczególna ścieżka - można nią iść i iść, długo i długo, i cały czas prosto, a kto podejmie tę samotną wędrówkę, tego wkrótce ogarnie strach. Droga jest bowiem dostojna, a jednocześnie przygnębiająca, tajemnicza, budząca grozę, a zarazem pociągająca. Droga, którą lud nazwał "Wieczność". Ten sam lud, który tak doskonale odczuł wyjątkowość owej drogi i tak trafnie nazwał ją, jest przekonany, że cała magia tej osobliwej leśnej ścieżki pochodzi od zagadkowego tworu, który stoi ukryty w zaroślach po prawej stronie "Wieczności". Jest to Grauer Mann - Szary Człowiek. Nieforemna figura nadnaturalnej wielkości, bardziej podobna do bożka, który z własnej woli nagle wyrósł z ziemi. Ciekawe, że nie można wskazać, od kiedy Kamienny Człowiek stoi tam wśród drzew. Może, skoro stoi na "Wieczności", tak jak i ona nie ma początku.

    W tekście wykorzystuję fragmenty opracowań:
    Strażnik Wieczności w Górach Bystrzyckich
    Strażnik Wieczności – kto nie przestraszy się Drogi Wieczność i Drogi Wielkiego Strachu?
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie

    1. Przez 10 dni z rzędu spaceruj po 5 km.
    2. Przygotuj 3 dania z wykorzystaniem cukinii. Podaj, jak w restauracji.
    3. Zaprojektuj epickie domowe kapcie.

    Spaceruję codziennie a rzadko gotuję, więc wybrałem cukinię. Trzy dania, podane jak w restauracji.

    Danie 1
    Zapiekana cukinia faszerowana mięsem w sosie bolognese z mozzarelą.

    Danie 2
    Lekka sałatka z pikantnymi Chipsami z cukini z sosem tzatziki.

    Danie 3
    Włoska przekąska - cukiniowe pizzerinki z prosciutto.

    W komentarzu kilka zdjęć z przygotowań i gotowych dań. Za cukinią wcześniej nie przepadałem, ale te dania wyszły naprawdę dobrze. Chipsy na sałatce były najlepsze. Doprawiłem je suszonym czosnkiem, suszonymi pomidorami i ostrą papryką.
    pokaż całość

    źródło: ei_1660241206551.jpg

  •  

    Wrzucam swoje #mirkowyzwanie. Niestety w tej edycji nie miałem weny na nic śmielszego (・へ・) ale znalazłem na mapach miejsce o którego istnieniu nie miałem pojęcia i oznaczyłem je.
    Dodatkowo znalazłem inne, które wyglądało na pomnik, ale okazało się kapliczką (swoją drogą nieźle utrzymaną).
    Miałem też okazję znaleźć grób niedaleko torów, ale nie mogę znaleźć na jego temat żadnych informacji. Nie wydaje się żeby była to osoba po starciu z pociągiem, bo za daleko torów. Bardziej to grób jakiegoś żołnierza lub jeńca, których to grobów w okolicy jest sporo.

    pokaż spoiler Czekam na akceptację kapliczki przez Google
    pokaż całość

    źródło: 20220811_193932-COLLAGE.jpg

  •  

    Jak zwykle na ostatni moment #mirkowyzwanie :D

    Takie zadania na mnie padły.
    1. Zrób niestandardowe przetwory, którego smaku nie da się kupić w standardowym sklepie.
    2. Odkryj nieznane miejsce na Google Maps, odnajdź je w realu, zrób fotkę i dodaj na mapy!
    3. Wybierz się w trasę rolkową np. Szlakiem Orlich Gniazd i udokumentuj swój przejazd. Pokonaj dystans na miarę swoich możliwości.

    Wybrałem przetwory i zdecydowałem się na kompot. Ananasowo-gruszkowy, w życiu nie widziałem takiego w sklepie więc niestandardowy.

    Gruszki i ananasa pokroiłem w dosyć małe kawałki, wsypałem z 5 łyżeczek cukru na słoik więc na bogato w tych czasach, a następnie spasteryzowałem wszystkie słoiki w piekarniku.

    Jest to pierwsza rzecz przeze mnie zrobiona w słoikach więc mam nadzieję, że po otwarciu jednego z nich w zimowy wieczór nie będę rozczarowany :D
    pokaż całość

    źródło: Gruszka i ananas.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie

    Mój zestaw:
    1. Udaj się na zorganizowany spływ i rozpocznij swoją przygodę z kajakarstwem.
    2. Zacznij ćwiczyć i prowadzić zdrowy tryb życia.
    3. Trwa sezon na pomidory, przygotuj potrawę lub przetwory z ich wykorzystaniem.

    Dostałem całkiem przyjemny zestaw. Nie miałem jednak problemu z wyborem zadania, ponieważ uwielbiam pomidory i od razu miałem ciekawy pomysł na wykonanie trzeciego zadania. Otóż od kilku lat chodził za mną... domowy ketchup ( ͡° ͜ʖ ͡°) Poszukałem w internecie przepisów i jest ich sporo, mocno się różniących. Generalnie sam "algorytm" wszędzie jest podobny, ale różnice polegają na dodatkach i proporcjach.

    Do swojego ketchupu użyłem następujących składników:
    - 1,5 kg pomidorów lima (można inne, ale te ponoć mają mniej wody i idealnie się do tego nadają)
    - 2 żółte, dość duże cebule
    - 3 łyżki (jak do zupy, nie łyżeczki) octu jabłkowego
    - laska cynamonu
    - 2 goździki
    - 5 kulek ziela angielskiego
    - 2 liście laurowe
    - 3 łyżki ksylitolu (zamiast cukru, którego nie używam)
    - 1 łyżka czerwonej słodkiej papryki
    - oliwa z oliwej do podsmażenia cebuli
    - sól i pieprz, do smaku, nie liczyłem ile - kwestia indywidualna

    Można się bawić składnikami i dodać/usuwać/zmieniać proporcje, wedle własnego uznania. Ktoś proponował dodatek curry, ktoś inny koncentrat pomidorowy. Jaki jest u mnie efekt? Smakuje inaczej, niż sklepowy. Na pewno nie jak piernik ( ͡° ͜ʖ ͡°), ale dzięki dodatkom smak jest głębszy i nie tak słodki, jak można się spodziewać. Z drugiej strony sól i ocet fajnie to równoważą. No i oczywiście czuć pomidory. Jak dla mnie bardzo fajna odskocznia od ketchupu sklepowego. Konsystencja też przyjemna, jest bardzo gęsty (długo odparowywałem wodę). Może nie do końca taki gładki i aksamitny, ale dla mnie super. Wyszło ok. pół litra.
    pokaż całość

    źródło: mirkowyzwanie.jpg

  •  

    1. Wystrugaj coś z drzewa i zaskocz nas.
    2. Odwiedź Park Narodowy / Rezerwat Przyrody i zdaj relację.
    3. Zadbaj o swoje zdrowie: ćwicz przez 40 min dziennie przez 7 dni od razu po przebudzeniu.

    Początkowo chciałem zmienić zestaw #mirkowyzwanie bo planem na urlop było życie w drodze.
    Ale oświeciło mnie: zadanie nie precyzuje, że relacja ma być konkretnie ze zwiedzania jednego parku. Więc robię relację z odwiedzin wielu parków ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    W związku z tym wyklarował się dość prosty w założeniach plan: Tym razem na urlop jadę "tropem najszybszego ślimaka świata" po drogach różnorakich, w tę i we wte, zamiast mojej standardowej jazdy na #motocykle czyli "lecę do celu bez ekspresówek i z minimum przystanków". Jak się okazuje, plan lekko szalony bo zamieniający trasę 550km i 9h w molocha na zaledwie 900km, ale za to ponad 18 godzin jazdy (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง
    "Oficjalnym" celem wyprawy był PN Gór Stołowych, w którym byłem wiele razy i którego też nie brałem teraz za cel do odwiedzenia, a tylko docelowy punkt na mapie.

    Cała wyprawa dała mi sporo wniosków (w tym w kwestii #benelli TRK502), parę miejsc "must have" do spokojnego odwiedzenia i nowy punkt widzenia na jeżdżenie motocyklem (o czym na koniec). Noclegi to #biwakowanie #outdoor w ramach #zanocujwlesie z którego korzystałem po raz pierwszy (choć zdecydowanie niepierwszy raz spałem w lesie ( ͡° ͜ʖ ͡°)).

    A więc, bez zbędnego ociągania. Ruszamy!
    pokaż całość

    źródło: debut.jpg

  •  

    Czas na moje #mirkowyzwanie

    Dostałem taki zestaw:

    1. Zrób trzy różne przetwory z ogórków.

    2. Nieoczywista oczywistość – znajdź miejsce (drogę, budynek, fundamenty, opuszczoną linię kolejową) i zbadaj, jaka historia się za tym kryje.

    3. Zbuduj jak największy zamek z piasku. Musi mieć przynajmniej 4 wieże boczne – na murach – oraz dwie duże wewnątrz.

    Zapraszam do mojego miasta.
    Odwiedziłem Kolumnę Toskańską wzniesioną w 1783r.
    Kolumnę codziennie mija wiele osób, ale pewnie niewiele zna jej historię.

    Kolumna została wziesiona w w związku z planowanym przyjazdem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Zwieńczona krzyżem barokowym miała wskazywać orszakowi króla drogę do pałacu Ogińskich. Stoi u wylotu ul. Asłanowicza.

    Kolumna od pałacu jest oddalona o 780m. Przy pałacu Ogińskich znajduje się park miejski, który dzisiaj jest tylko cieniem dawnej świetności. Został znacząco zmniejszony.
    Dawniej w parku było wiele stawów i oczek wodnych oraz ponad 30 budowli.

    Wspomniana ulica Asłanowicza była aleją wjazdową na teren parku i prowadziła prosto do pałacu.
    Obecnie jest zabudowana budynkami mieszkalnymi, sklepami i restauracjami.

    Przepraszam za blur na karteczce, ale nie mogłem złapać ostrości na oba plany. Na zdjęciu kolumna toskańska.
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: rSaved8338069418897644293.0

  •  

    1. Pomajsterkuj, wykonując logo wykopu z drewna. Dla lepszego efektu możesz je oświetlić.
    2. Przez tydzień gotuj obiady z wykorzystaniem warzyw lub owoców sezonowych.
    3. Spróbuj swoich sił w grze Geocaching (znajdź 5 skrytek).

    Lubię rzeczy diy więc wybór padł na nr 1. Zakupiłam w sklepie typu tedi/dealz/action drewniane patyczki do lodów. Następnie poprzycinałam patyczki do małych kosteczek, skleilam i wyszła całkiem niezła podstawka pod kubek.

    Ps. Litera "w" nie jest przekrzywiona bo psuło by to efekt pikseli

    #mirkowyzwanie #diy
    pokaż całość

  •  

    #mirkowyzwanie

    1. Zorganizuj zawody w puszczaniu kaczek na wodzie. Może uda Ci się pobić rekord z dzieciństwa?
    2. Przygotuj zielnik z polnych kwiatów. Nazwij i opisz zebrane gatunki roślin (min. 5).
    3. Przejedź na rowerze tyle kilometrów, ile masz lat.

    Wyszedłem z założenia, że ciekawe może być zrobienie wszystkich trzech wyzwań za jednym zamachem.
    Jednakże posiadamy aktualnie tylko jeden rower, więc z różową wybraliśmy się autkiem nad jeziorko, żeby zrealizować pierwsze 2 z nich. Trzecie dopełniłem od razu po powrocie.

    Można by się tutaj rozpisać z jakąś mini relacją, ale wolałem podnieść sobie lekko poprzeczkę i zrobić z tego małą wideo-relację. Pierwszy (i zarazem ostatni) raz, bawiłem się w sklejanie filmików jakieś 10 lat temu w WindowsMovieMaker'ze na potrzeby jakiejś prezentacji w liceum, więc w sumie to okazał się najtrudniejszy krok.

    Zapraszam do obejrzenia. :)

    pokaż spoiler Zaznaczam wszystkie 3 wyzwania, żeby nie spoilerować za dużo ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    pokaż spoiler Nie dość, że wideo jest słabe, to jeszcze zmarnuje Wam 2 minuty życia. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: streamable.com

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #mirkowyzwanie

0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:1,0:2,0:0,0:0,0:1,0:0,0:3,0:6

Archiwum tagów