Każda okazja do nowych, ciekawych doświadczeń jest warta rozważenia. W naszej akcji pojawia się czynnik mocno losowy, nie wiadomo jakie wyzwanie na was czeka, czy coś dla was łatwego, czy może zmierzenie się z jakąś trudnością, którą od dawna odsuwaliśmy od siebie, albo o niej w ogóle zapomnieliśmy i po zakończeniu sprawi równomierną radość z pokonanego zadania. Forma wyzwania daje okazje do pewnego rodzaju "zrzucenia odpowiedzialności", co może pomóc niektórym zrobić rzeczy, na jakie się by sami z siebie nie zdecydowali. Jest to alternatywa dla życia codziennego.

Strona zabawy: https://www.mirkowyzwanie.pl/

  •  

    Mam na imię Paweł i uczę się w liceum. Mam dwie młodsze siostry – Paulinę i Julkę. Masturbowałem się jak wielu mych rówieśników, tym bardziej że jeszcze nigdy nie uprawiałem seksu. Bywały chwilę sam na sam z komputerem, gdzie przy porno dochodziłem. O seksie myślałem prawie codziennie, chyba że martwiłem się o oceny czy miałem jakieś poważniejsze problemy. Zacząłem się podniecać na myśl o ciele Pauliny po komentarzach kolegów, którzy mówili mi czasami, że z mej siostry jest niezła dupa. Paulina jest starsza od Julki i w ogóle grzeczniejsza. Po usłyszeniu opinii kumpli, zacząłem się jej przyglądać w domu i doszedłem do wniosku, że naprawdę jest z niej atrakcyjna młoda suczka. Przy robieniu sobie dobrze przy komputerze, widząc na ekranie mojego laptopa laskę robiącą loda jakiemuś gościowi, wyobrażałem sobie Paulinę robiącą to mnie. W ciągu następnych paru tygodni, przy kolejnych chwilach sam na sam, w mych myślach siostra robiła już wszystko. Kiedy w myślach robiła już dosłownie wszystko, a ja kończyłem z ospermioną chusteczką w dłoni, poczułem że potrzebuję mocniejszego bodźca. W łazience wyszukiwałem w koszu na pranie jej majtek i zakładałem je na kutasa. Waliłem w nich, ale przed końcem je ściągałem, aby ich nie poplamić. Wówczas jedną dłonią strzelałem, a drugą unosiłem jej majteczki do nosa i buzi, wdychając mocno ich zapach. Czasami wkładałem je częściowo do buzi, ale najczęściej lizałem od strony cipki, wewnątrz majtek. Po wszystkim gatki odrzucałem do kosza, choć nie miałem pewności czy należą one do Pauliny czy Julki.
    Później spuszczałem się na jej szczoteczkę do zębów, co w chwili wytrysku dawało mocny kopniak. Strasznie podniecała mnie myśl, że mogłaby poczuć moją spermę na swych zębach, ustach i języku. Oczywiście po wszystkim dokładnie płukałem szczoteczkę. Następnie główkowałem nad tym, jak to zrobić, aby faktycznie jej spróbowała. Zadanie niebanalne, trudne albo nawet niemożliwe. Raczej nie zgodziłaby się połknąć spermy prosto ze źródła, więc pomyślałem o podaniu jej tego w napoju lub posiłku. To wymagało planu: po pierwsze musiałem zidentyfikować produkty, które lubi tylko ona; a po drugie musiałem znaleźć sposób na dostarczenie przesyłki do produktu. Tu wpadłem na pomysł, aby zakupić gumki. Waliłbym w pokoju, a później w kondomie transportował do kuchni, gdzie walenie na miejscu wiązało się ze zbyt dużym ryzykiem. Okazało się, że Paulina lubi to samo, co Julka, więc nie dało się tego zrealizować. Ale gumki nie mogły się zmarnować. Kiedy tylko miałem okazję, serwowałem spermę do mleka i otwartych jogurtów. Gdy widziałem Paulinę jedzącą jogurt z moją spermą, kutas sztywniał tak szybko, że musiałem wychodzić z kuchni. Równie twardy robił się, kiedy Jula oblizywała usta po wypiciu szklanki mleka, podsumowując że było pyszne. Te akcje podniecały mnie o wiele bardziej niż wcześniejsze walenia po cichu. Zacząłem częściej walić i tak przez blisko osiem następnych miesięcy. Przyzwyczaiłem się. Mniej wówczas wydawałem na papierosy, a więcej na prezerwatywy. Kupowałem te najtańsze, w końcu nikomu w nich nie wkładałem. Próbowałem policzyć, ile spermy już przyjęły. To było nie do obliczenia, choć myślę, że mogły to być ponad trzy pełne szklanki.

    #mirkowyzwanie #rozowepaski #seks
    pokaż całość

  •  
    Unter via iOS

    +1594

    (Chyba) normik 37 lvl here. Zaczynałem biegać dokładnie 26 marca po lockdownowej przerwie. Wcześniej była wyłącznie bieżnia raz-dwa w tygodniu która na maksa mnie nudziła i robiłem to bardziej z poczucia obowiązku. Bez żadnej diety i przez dwa miesiące zszedłem ze 105 do około 101. Czemu bieżnia? Wstydziłem się wyjść ubrany w te idiotycznie jaskrawe buty po prostu na zewnątrz. Wstydziłem się bycia biegającym grubasem po osiedlu i okolicach. Moja Ex już różowa namawiała mnie na wspólne bieganie, ale ona była super fit i zwyczajnie tło mi głupio przy niej sie poruszać.

    W lockdownie wróciłem do swojej haniebnej wagi 107 kg przy 190 cm. Gdy kolejny raz przedłużali zamknięcie silek stwierdziłem chuj, ide do lasu bo już ze sobą nie wytrzymam. Pierwszy bieg to było jakieś 5 km w 45 minut i myślałem, ze umrę. Wybrałem zupełnie przypadkiem las gdzie akurat jest dość hardkorowo bo są dość duże spadki i podejścia. Dobrałem jeszcze dwójkę przyjaciół z którymi na początku biegaliśmy regularnie. Dało to dużo motywacji i wsparcia. Po miesiącu mój dawny znajomy zaczął mnie i kumpla trenować siłowo w garazu.
    Po trzech miesiącach postanowiłem spróbować na płaskim i sam jestem w szoku. Nie wiem czy to dobry wynik, ale dla mnie jest to życiowy rekord.
    Dzisiaj ważę 90,6 kg ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ i nigdy nie czułem się tak dobrze. Nagle znajome zaczynaja mi sypać swoimi wolnymi koleżankami jak z rękawa co daje super miłe uczucie. Pijcie ze mno kompot mireczki!
    #bieganie #biegajzwykopem #odchudzanie #mirkokoksy #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: embed.jpg

  •  

    Nadeszła wiekopomna chwila…

    XVI Wiosenna Edycja #mirkowyzwanie dobiegła końca.

    Wszystkim uczestników bardzo dziękujemy za udział w akcji.
    Wykazaliście się pomysłowością i zaangażowaniem, co skutkowało wieloma ciekawymi relacjami z wykonania zadań.
    Bez Was nie byłoby nas! (。◕‿‿◕。)

    Pora na krótkie podsumowanie:

    Do akcji tym razem przystąpiło: 606 osób
    Wywiązało się z zadania: 289 osób, co daje 47,69%
    Najwięcej relacji wysłano w ostatnim dniu: 152
    Wykres publikowanych relacji: Kliknij, żeby zobaczyć
    Dodanych na czarną listę: 317 osób
    Odrzuconych relacji: 12

    Laureaci XVI Wiosennej Edycji #mirkowyzwanie

    Głosowanie na TOP10:

    1. @zen0 (54 pkt)

    ►Wykonaj z leżącej pod drzewem kory łódkę i puść ją w strumyku lub rzece
    ►Pełna relacja: https://www.wykop.pl/wpis/57675401

    2. @Desstiny (51 pkt)

    ►Poszukaj inspiracji w Internecie i zrób wiosenny deser.
    ►Pełna relacja: https://www.wykop.pl/wpis/57712023

    3. @esce (47 pkt)

    ►Wiosna to idealny moment na zbudowanie hotelu dla owadów. Zbuduj jeden i zdaj relację. Wielkość dowolna.
    ►Pełna relacja: https://www.wykop.pl/wpis/57708801

    Dodatkowo znaleźli się w również:

    https://www.wykop.pl/wpis/57557751 (32 pkt)
    https://www.wykop.pl/wpis/57496579 (31 pkt)
    https://www.wykop.pl/wpis/57712045 (30 pkt)
    https://www.wykop.pl/wpis/57667229 (28 pkt)
    https://www.wykop.pl/wpis/57478341 (28 pkt)
    https://www.wykop.pl/wpis/57564275 (24 pkt)
    https://www.wykop.pl/wpis/57550753 (24 pkt)

    Sponsor nagród w tej edycji to @MobileVikingsPL
    Więcej informacji: https://www.wykop.pl/wpis/57151087

    Wszystkim uczestnikom dziękujemy za świetną zabawę :)

    Do zobaczenia wkrótce! (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    @faramka i @FHA96

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: comment_bVBQaUxDzqbpr6tW23BTOlTN7y848rLjWsRbuzNJ7y7SOzu09nBkNC1125Ys3SY5BC43yDmLcHQ3cz3I2QmESApXFRfjT5Sm8rKS.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie
    Czołem wyzywacze, wiem, że czas był do północy, ale cóż zawaliłem termin ;(
    Niemniej i tak spełniam wyzwanie! ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
    Zadanko:
    1. Wciel się w turystę w swoim mieście. Weź przewodnik po swoim mieście/regionie i otwórz go na losowej stronie. Jedź w to miejsce i nawet jeśli je doskonale znasz - postaraj się na nie spojrzeć jak człowiek przyjezdny. Może odkryjesz coś nowego.

    Mieszkam w #gdansk więc nie ma problemu żeby coś znaleźć turystycznego, ja znalazłem szlak Lwa Heweliona! Mają też quest w aplikacji, ale niestety zaczyna się w zoo na drugim końcu miasta i nie można pominąć pojedynczego punktu żeby odwiedzić tylko figurki w centrum. Ale udało mi się znaleźć mapę w sieci z zaznaczonymi lokalizacjami. Mapa mało dokładna, ale to w sumie dobrze było więcej zabawy z szukaniem położenia figurek.
    pokaż całość

    źródło: 1621584485176.jpg

  •  

    Hej,

    Mój zestaw zadań to:
    1. Naucz się szydełkować i wyszydełkuj coś (np. podstawkę pod kubek).
    2. Wyrusz na wyprawę do lasu, zbierz leśny artefakt (np. pióro, róg, kość, kwiat, kamień).
    3. Przez tydzień gotuj potrawy z kuchni różnych regionów świata, codziennie z innej. Może być tylko jeden posiłek (np. obiad albo deser).

    Zapytałem żony (to mógł być błąd) i wybrała numer 3. Chcąc nie chcąc przez tydzień codziennie robiłem jedno danie z różnych regionów kuchni świata (nic nie żałuje). Poniżej wrzucam listę dań i zdjęcia :)

    1. Kuchnia Włoska - Pizza Napoletana
    2. Kuchnia Amerykańska - Bekon Burger
    3. Kuchnia Brytyjska - Śniadanie po Brytyjsku
    4. Kuchnia Meksykańska - Burrito
    5. Kuchnia Tajska - Pad Thai
    6. Kuchnia Polska - Żurek
    7. Kuchnia Japońska - Sushi

    Zdjęcia tutaj

    'https://drive.google.com/folderview?id=1sIBKUYQ5gAr7X0rhbJxvjdM4H3iTmkZV'

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

  •  

    Uff zdążyłąm! A już myślałam, że czarna lista.( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Jaki zestaw wylosowałam?
    1. Urządź sobie biwak. Od 1.05 rusza program "Zanocuj w lesie", w którym nadleśnictwa wyznaczają obszary w lasach przeznaczone do biwakowania, jednak nie musi to być las. Po prostu - weź hamak/namiot/tarpa/śpiwór, termos, coś do zjedzenia i spędź noc na łonie natury.
    2. Umyj okna schorowanemu sąsiadowi lub starszej sąsiadce.
    3. Poszukaj inspiracji w Internecie i zrób wiosenny deser.

    Co wybrałam?
    3. Poszukaj inspiracji w Internecie i zrób wiosenny deser.
    Link do inspiracji: https://www.bulle-de-patisserie.fr/gateau-anniversaire-panda-chiffon-cake-fraise-rhubarbe

    Postanowiłam zmierzyć się z tortem truskawkowym ii... nie wiem czy kiedykolwiek przyjdzie mi jeszcze ochota na podjęcie się takiego zadania. ( ͡º ͜ʖ͡º) Dwukrotne podejście do biszkoptu i wyrabiania masy cukierniczej. 6h tworzenia pandzioszek, żeby jako tako wyglądały.
    Ile to ja się nawkurzałam, zestresowałam przy tym... Na szczęście udało się!

    #mirkowyzwanie #pieczzwykopem
    pokaż całość

    źródło: Tort.jpg

  •  

    Na #mirkowyzwanie wylosowałem:

    1. Zbuduj latawiec. Nagraj film jak go puszczasz.
    2. Wciel się w fotografa i zrealizuj sesję zdjęciową pod nazwą "Wiosna, ach to Ty".
    3. Przejdź 30000 kroków jednego dnia.

    Wybrałem nr 2

    źródło: IMG_4644.jpeg

  •  

    W tej edycji trafiłam na:
    1. Przejedź rowerem min. 50 km. Podczas wycieczki sfotografuj swój rower na tle kwitnącego rzepaku. Nie wchodź w pole!
    2. Wystrugaj pieczątkę z ziemniaka. Odbij nią wystrugany wzór.
    3. Poświęć przynajmniej pół godziny dziennie na naukę języka przez tydzień.
    I cóż ze wszystkich rzeczy jedynie nr. 3 mi zostało zrobić gdyż... jestem zagipsowana. Po części się trochę czegoś nauczyłam bo postanowiłam że nauczę się hiszpańskiego i... hasta la vista. :) #mirkowyzwanie

    pokaż spoiler Ps. Tak to moja dominująca ręka.
    pokaż całość

    źródło: 1621547678606.jpg

  •  

    1. Wychodź z domu przez 7 dni codziennie dokładnie o wschodzie słońca na godzinny spacer lub jogging.
    2. Napisz tradycyjny, odręczny list do kogoś znajomego. Postaraj się o ładną oprawę graficzną. Możesz dorzucić jakiś drobiazg w prezencie.
    3. Zrób bociana z papieru 3D.

    Próbowałem z pierwszym, naprawdę (mam dowody!), ale jednak problemy ze snem mnie pokonały i przekonały na zmianę opcji. Tak więc na zdjęciu rodzina bocianów.

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: bociany.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie
    Nie trafiłem z zestawem, ale zrobiłem wianek pomimo braku zbyt wielu polnych kwiatów.

    1. Napisz wiersz, w którym będą elementy związane z majem.
    2. Zapleć wianek z kwiatów Mogą to być własnoręcznie zebrane polne kwiaty, z ogródka lub z braku możliwości nawet z kwiaciarni.
    3. Przygotuj swój ogródek / balkon na ciepłe dni. Posprzątaj, umyj, udekoruj, wyczyść krzesła / leżaki, zamontuj światło (instalacja 220V, girlanda, lampa solarna) itd. pokaż całość

    źródło: SmartSelect_20210520-234926_Telegram.jpg

  •  

    Halko #mirkowyzwanie

    Nie zamelduję, jak do tej pory, pełnego wykonania zadania ( ͡° ʖ̯ ͡°) Niestety, plan był ambitny i nieco mnie i różową skala przerosła.
    Ale do rzeczy. Mój zestaw wyglądał tak:

    1. Wychodź z domu przez 7 dni codziennie dokładnie o wschodzie słońca na godzinny spacer lub jogging.
    2. Napisz tradycyjny, odręczny list do kogoś znajomego. Postaraj się o ładną oprawę graficzną. Możesz dorzucić jakiś drobiazg w prezencie.
    3. Zrób bociana z papieru 3D.

    Wybrałem sobie zadanie nr 3, bo nr 1 to żadne wyzwanie, a list był zbyt osobisty.

    Przystąpiłem do zakupów - papier kancelaryjny (~170) - 200 kartek A4 białego, 25 kartek A3 czarnego i kilka kartek A4 czerwonego.
    Luźną inspiracją były wszelakie tego typu ptaszory, vide: https://img.aucfree.com/u195844965.1.jpg

    No to zaczęło się cięcie, bo nie dało się z kartek A4, a tym bardziej A3, zrobić małych elementów. Cięcie 125 kartek A4 na 500 kartek A6 zajęło mi 2 całe wieczory (dniówka).
    Złożenie 100 białych elementów i 10 czarnych (z papieru >200) zajęło pół popołudnia i cały wieczór (z 6h). W dwie osoby. I pomimo użycia plastikowych kostek, palców nie czujemy ʕ•ᴥ•ʔ

    Zrobiłem jakieś foty z postępu prac, wrzucę poniżej. Efekt końcowy, z racji braku czasu i czucia w palcach, jest co najwyżej punktem wyjścia.
    Plan na dokończenie tegoż jest, skoro już tyle papieru nacięliśmy... tylko zejdzie więcej niż kilka dni.
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 01.jpg

  •  

    Wylosowany zestaw:

    1. Urządź sobie biwak. Od 1.05 rusza program "Zanocuj w lesie", w którym nadleśnictwa wyznaczają obszary w lasach przeznaczone do biwakowania, jednak nie musi to być las. Po prostu - weź hamak/namiot/tarpa/śpiwór, termos, coś do zjedzenia i spędź noc na łonie natury.
    2. Umyj okna schorowanemu sąsiadowi lub starszej sąsiadce.
    3. Poszukaj inspiracji w Internecie i zrób wiosenny deser.

    Bardzo chcialem urzadzic biwak, niestety w weekend pogoda nie byla najlepsza. postanowilismy wiec z rozowym paskiem, rzutem na tasme robic tarte z truskawkami. W momencie gdy to pisze to ciasto sie piecze xd.

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210520_230301.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie

    1. Przejedź rowerem min. 50 km. Podczas wycieczki sfotografuj swój rower na tle kwitnącego rzepaku. Nie wchodź w pole!
    2. Wystrugaj pieczątkę z ziemniaka. Odbij nią wystrugany wzór.
    3. Poświęć przynajmniej pół godziny dziennie na naukę języka przez tydzień.

    Całe życie wszyscy mi mówili że nie mam talentu artystycznego.
    To wyzwanie to była okazja aby udowodnić im że się mylą!

    pokaż spoiler …cóż, niestety mieli rację ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210520_231929-01.jpeg

  •  

    1. Zero waste - wymień/oddaj niepotrzebne rzeczy (ubrania, książki itp). Możesz to zrobić na lokalnej grupie na fb, na olx lub wśród znajomych :)
    2. Upiecz wiosenne ciasto (np. ucierane z rabarbarem).
    3. Wybierz miejsce w Twojej najbliższej okolicy (do ok. 50 km), w którym jeszcze nigdy nie byłeś i odwiedź je, zrób zdjęcia, poznaj historię, porozmawiaj z mieszkańcami.

    Wybrałam nr2. Zdałam się na "los" i wpisałam w google frazę ciasto wiosenne, pierwsze wyszukiwanie - "ciasto marchewkowe" okay let's do it. Przepis brałam stąd https://ilovebake.pl/przepis/ciasto-marchewkowe-z-mascarpone ale poczyniłam w nim zmiany:
    - zmieniłam wierzch warstwy na taki z brzoskwiniami i galaretką (galaretka jest super!)
    - dodałam całe jabłko, żeby ciasto było bardziej wilgotne
    - jajka rozdzieliłam na białka i żółtka. Żółtka wylądowały od razu w cieście a białka ubiłam i wmieszałam w masę tuż przed włożeniem do pieca.

    Ciasto jest w lodówce i się chłodzi więc nie mam jak ocenić smakowo całości ale poszczególne części były pyszne. Jutro będzie pałaszowane :3.

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

  •  

    Dziś ostatni dzień na dodanie relacji z realizacji #mirkowyzwanie, a ja dodaje swój wpis prawdopodobnie jako jeden z ostatnich

    Dostałem takie oto propozycje:

    1. Naucz się szydełkować i wyszydełkuj coś (np. podstawkę pod kubek).
    2. Wyrusz na wyprawę do lasu, zbierz leśny artefakt (np. pióro, róg, kość, kwiat, kamień).
    3. Przez tydzień gotuj potrawy z kuchni różnych regionów świata, codziennie z innej. Może być tylko jeden posiłek (np. obiad albo deser).

    Początkowo myślałem o zadaniu numer 2 ale byłoby podobne bardzo do tego co miałem w ostatniej edycji, więc ostatecznie postanowiłem zrobić zadanie numer 3, którego niestety w pełni nie udało mi się wykonać więc trafię prawdopodobnie na listę hańby ;( Wrócę może przy następnej amnestii, jeśli będzie :D

    Piątek - kuchnia francuska - Zupa Cebulowa
    Sobota -
    Niedziela kuchnia hiszpańska - Sangria
    Poniedziałek -
    Wtorek kuchnia amerykańska - Żeberka BBQ
    Środa -
    Czwartek - kuchnia kubańska - Mojito i Cuba Libre

    Generalnie na liście miało znaleźć się jeszcze coś z kuchni włoskiej i gruzińskiej ale ostatecznie okazało się, że gość którego miałem wbrew swoim deklaracjom ma zakaz jedzenia glutenu i musiałem to w ostatniej chwili wykreślić z jadłospisu dwie pozycje. Sam zawaliłem w sobotę i nic nie zrobiłem więc zadanie i tak byłoby nie wykonane :(

    Zadanie było bardzo fajne i według mnie to jedno z fajniejszych zadań jakie kiedykolwiek trafiłem, mimo iż nie zrobiłem go całego :D W załączniku zdjęcia żeberek w trakcie przygotowania!
    pokaż całość

    źródło: zeberka.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie

    Hejka. Po raz pierwszy biorę udział w takim wyzwaniu. Na całe szczęście mam jeszcze prawie godzinę.

    Uff było to naprawdę zwariowany miesiąc ale mam nadzieję że dałem radę.

    ##mirkowyzwanie dało mi następujący wybór.

    1. Urządź sobie biwak. Od 1.05 rusza program "Zanocuj w lesie", w którym nadleśnictwa wyznaczają obszary w lasach przeznaczone do biwakowania, jednak nie musi to być las. Po prostu - weź hamak/namiot/tarpa/śpiwór, termos, coś do zjedzenia i spędź noc na łonie natury.
    2. Umyj okna schorowanemu sąsiadowi lub starszej sąsiadce.
    3. Poszukaj inspiracji w Internecie i zrób wiosenny deser.

    Przyznam się szczerze że oszukałem ale tylko głupi by nie oszukał. Zacznijmy jednak od początku.
    Biorąc pod uwagę że w moim zawodzie dwa dni wolnego pod rząd zdarzają się niezmiernie rzadko a w dodatku pogoda nas nie rozpieszczała w tym miesiącu podpunkt 1 odpadł z miejsca.
    Co do drugiego punktu...Co tu dużo mówić. Mieszkam w klasycznej do bólu Łódzkiej kamienicy. Swoich sąsiadów widzę najczęściej jak wracam z pracy około północy a ich aparycja oraz słownictwo nie zachęcają do zaoferowania pomocy. To raczej oni pytają "czy mam jakiś problem".

    I został on, podpunkt trzeci. Być może ktoś powie że oszukuje, idę na łatwiznę bo jestem kucharzem i cukiernikiem. Uważam jednak, i to całkiem szczerze że jest zupełnie inaczej. Postanowiłem zrobić deser zupełnie inny niż zazwyczaj.
    Deser pozbawiony tuili, wysublimowanych coulis czy innych cudów wianków na kiju.
    Postanowiłem poszukać inspiracji w swoim dzieciństwie i odtworzyć deser który jadłem za dzieciaka u dziadków.
    Pierogi leniwe z rabarbarem.

    Kurczę, to było naprawdę smaczne i przyjemne doświadczenie. Fajnie było (pod pretekstem mirkowyzwania) zorganizować dla siebie te 2-3 h i nie przejmować się tymi wszystkimi przepisami.

    p.s
    Z góry zapisuje się na kolejne wyzwania!
    pokaż całość

    źródło: 186997630_153856970039462_8625743165098726132_n.jpg

  •  

    1. Odnów płot, huśtawkę, altankę, krzesło lub inny przedmiot wymagający odremontowania.
    2. tekst pogrubionyWykorzystaj wiosenne (jadalne!) kwiaty do zrobienia posiłku.tekst pogrubiony
    3. Przebiegnij w ciągu tygodnia 30 km.

    Opcja 3 odpadła przez uraz kostki . W odnawianiu też mi zbytnio nie idzie Zdecydowałem się pozbierać kwiatki(zebrane z ogródka jak i z balkonu znajomych) i upiec z nimi ciastka , nie przewidziałem tylko że różnie będą znosić temperaturę w piekarniku. Da się zjeść i się nie zatruć lepiej niż przewidywałem.
    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

  •  

    Rzutem na taśmę, bo z czasem ostatnio u mnie turbokrucho. Wliczając w to pracę po nocach i robienie treningów w kratkę.

    Dostałem taki zestaw:

    1. Zabierz drugą połówkę (lub kogoś bliskiego) na piknik w plenerze - przygotuj samodzielnie posiłek, który wspólnie zjecie na łonie natury.
    2. Skomponuj bukiet z dzikich kwiatów i/lub roślin. Włóż go do wazonu i wyeksponuj. (pamiętaj by nie niszczyć roślin pod ochroną)
    3. Zwiedź jedno miasto na Google Maps i zrób przewodnik dla tych, którzy będą chcieli zwiedzać po pandemii.

    I wybrałem zadanie numer 3.
    Jest takie jedno miasto o którym nie słyszy się wiele, ponieważ w moim odczuciu jest przyćmione sławą stolicy jako europejskiego centrum turystyki. No, do tego osławionego miasta pojechałem raz, więcej raczej nie planuję. Za to do miasta o którym zaraz będzie wybiorę się chętnie jeszcze raz, ponieważ spędziłem tam dość losowy dzień i wiele miejsc było pozamykanych.

    Z racji, że ostatnio #czechy są na fali głównie wśród #programista15k też zacząłem o nich myśleć. Naturalnie więc, padło na Brno.
    Oczywiście to osławione miejsce to Praga która do mnie nie przemawia, no ale trudno.

    Czemu Brno akurat? Miasto jest przeklimatyczne, stare ulice, spore różnice wysokości i ciekawa architektura pozwalają jednocześnie patrzeć na zamek Spilberk z okolic dworca oraz na dachy większości miasta z tej fortecy.
    Historyczna część starówki, zwłaszcza wieczorem wywołała u mnie zachwyt porównywalny tylko do tego nad Gdańskiem.
    Nie będę za wiele się rozwodził o zabytkach, bo lubię raczej sobie pochodzić odcięty od komputerów, telefonów i w ogóle świata, a zwiedzanie lokalizacji jest tylko okazją i checkpointami do zaliczenia.
    Dlatego trasa nieco dłuższa do chodzenia.

    Zaczynamy z dworca i kierujemy się na północ i zahaczamy o miejsce spoczynku zmumifikowanych mnichów (https://www.atlasobscura.com/places/czechs-capuchin-crypt) by dalej ruszyć do Drewnianego Orła na szamkę i pewnie jakąś zapitkę, bo musimy pamiętać o odpowiednim nawodnieniu. Długi marsz ze sporym przewyższeniem wymaga odpowiedniego przygotowania i odżywiania.

    Dalej idziemy, a jakże, do góry i lądujemy przy fantastycznej katedrze św. Piotra i Pawła. Nie będę się rozpisywał o szczegółach, każdy lubi co innego. Powiem tylko, że można wejść na wieżę, ale bilet kupujemy dopiero na samym szczycie. Nie akceptują kart, więc polecam mieć od razu ze sobą gotówkę, nogi nie wybaczą dodatkowej rundy po schodach. Aha, no i pani w kasie do osób czerpiących radość z targowania raczej nie należy, więc nie próbujcie jej przekonać. Wjazd to chyba 20 koron, jeżeli dobrze pamiętam. Polecam wyjść też za katedrę do parku, tam można poczuć ten klimat o którym pisałem wyżej. Jest też widok na wąską ulicę z góry, przy odrobinie szczęścia wszystko będzie osłonecznione.

    Jak już nacieszyliśmy się widokami idziemy dalej i odwiedzamy zamek Spilberg. Jak ktoś ma nogę to polecam wybrać się rowerem, absurdalne wniosy i nachylenia tam to norma, sam zamek też niczego sobie. Niestety nie widziałem zbyt wiele dlatego nie napiszę, ale miejscówka 10/10.

    Po przejściu dookoła zamku, obejrzeniu parku i chwili regeneracji poczujemy głód i zmęczenie. To odpowiedni moment żeby doładować elektrolity. Nigdzie indziej jak w pobliskim Whiskey Barze.
    Doładowane elektrolity i paliwo rakietowe dobrze jest przetrawić i rozchodzić, dlatego proponuję dłuższy spacer do muzeum techniki. Wiecie - jestem prostym człowiekiem - widzę samoloty i trochę mechaniki to muszę tam iść. Proste? Proste.

    Gdzieś po drodze była/jest kawiarnia prowadzona przez przemiłą panią z którą miałem ciekawą rozmowę o zwyczajach i lokalnych atrakcjach, no ale nie pamiętam nazwy, a dużo zdjęć nie chciało mi się już wtedy robić. Jeżeli uda mi się tam szybko wrócić i znaleźć to miejsce, na bank je zapamiętam z nazwy. Na pewno było w okolicach supermarketu Albert.

    Wracamy na starówkę, na mapie zaznaczyłem zegar astronomiczny, ale polecam przejść się po całości. Ponownie doświadczamy wielu wzniosów i spadków terenu, zazwyczaj coś tam też się dzieje wieczorową porą - nudy nie ma i jest pięknie.

    Krótko oczekujemy relaksując się w parku rzut beretem od starówki tylko po to, żeby finalnie już kończąc naszą wycieczkę pokazać Oracle serdecznego fakolca za bycie okropnym blokerem i firmą blokującą co tylko złapie w łapy.

    Jak to się mówi, z serdecznymi pozdrowieniami.

    Link do mapki:
    https://www.google.com/maps/dir/Brno+hlavn%C3%AD+n%C3%A1dra%C5%BE%C3%AD/Capuchin+Crypt/U+D%C5%99ev%C4%9Bn%C3%A9ho+Orla/Saint+Peter+and+Paul+Cathedral,+Brno+2,+Czechia/%C5%A0pilberk+Castle/Whiskey+Bar,+kter%C3%BD+neexistuje/Technical+museum,+Purky%C5%88ova+2950,+612+00+Brno-Kr%C3%A1lovo+Pole,+Czechia/Astronomical+Clock/Sady+Osvobozen%C3%AD/49.1889862,16.6130109/@49.1888954,16.612824,18.82z/data=!3m1!5s0x47129447e99f5cf1:0xf597c7587fd4d06c!4m57!4m56!1m5!1m1!1s0x47129455e1f0a0b7:0xdec394ac5238ed94!2m2!1d16.612524!2d49.1908531!1m5!1m1!1s0x471294569b61529b:0x1a6d09004504fb0e!2m2!1d16.6098586!2d49.191349!1m5!1m1!1s0x471294571e2a0dbd:0x607371732bd8ab2d!2m2!1d16.6103194!2d49.1933083!1m5!1m1!1s0x47129454018cf799:0x60db87948b589255!2m2!1d16.6074301!2d49.1911713!1m5!1m1!1s0x4712944e453638ef:0xb7cc14c2f48283cc!2m2!1d16.599177!2d49.1944928!1m5!1m1!1s0x47129447dcd1decf:0xd0cc11d6b267d8cf!2m2!1d16.5915794!2d49.1992073!1m5!1m1!1s0x47129401059c783d:0x4442ccc41fc14b7a!2m2!1d16.5814633!2d49.2281663!1m5!1m1!1s0x47129450ca1bc82d:0x681b3f0bc0839643!2m2!1d16.6085846!2d49.1947987!1m5!1m1!1s0x4712945a28da6c2f:0xa2688992523797fb!2m2!1d16.6109239!2d49.1987281!1m0!3e2

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: oracle.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie
    1. Zero waste - wymień/oddaj niepotrzebne rzeczy (ubrania, książki itp). Możesz to zrobić na lokalnej grupie na fb, na olx lub wśród znajomych :)
    2. Upiecz wiosenne ciasto (np. ucierane z rabarbarem).
    3. Wybierz miejsce w Twojej najbliższej okolicy (do ok. 50 km), w którym jeszcze nigdy nie byłeś i odwiedź je, zrób zdjęcia, poznaj historię, porozmawiaj z mieszkańcami.

    Wybrałam numer 1, aby zmotywować się do wiosennych porządków szafy (takich porządków nigdy dość). Nie było łatwo się pożegnać, ale przygotowałam do oddania 16 sztuk. Ciuchy juz spakowane czekają na drugie życie u kogoś innego :)
    pokaż całość

    źródło: 20210520_225524.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie
    1. Napisz wiersz, w którym będą elementy związane z majem.
    2. Zapleć wianek z kwiatów Mogą to być własnoręcznie zebrane polne kwiaty, z ogródka lub z braku możliwości nawet z kwiaciarni.
    3. Przygotuj swój ogródek / balkon na ciepłe dni. Posprzątaj, umyj, udekoruj, wyczyść krzesła / leżaki, zamontuj światło (instalacja 220V, girlanda, lampa solarna) itd.

    Wybrałam numer 3, zmobilizowało to do odkładanych od miesięcy porządków na tarasie ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Odkurzony, wymyty, kamienie wykarczowane z pszenicy i innych roślin. Jako, że codziennie wpadają do nas latający goście, to zostawiłam im trochę wsi w mieście. Bratki żeby trochę ożywić ten surowy wygląd. Planuję dużo zieleni w donicach. Oświetlenie w trakcie wyboru, póki co bieda solary. Mata dla bombelka żeby sobie pełzał na powietrzu (。◕‿‿◕。)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1621542692079.jpg

  •  

    Witam. Mój ratunkowy zestaw w tej edycji to:

    1. Alkohol, papierosy, kawa? Zastąp najczęściej używaną używkę zdrową żywnością lub napojem.
    2. Posprzątaj świat - idź do lasu, parku lub gdzie chcesz i zbierz śmieci. Jak wiosna, to aktywność. Jak aktywność, to przyroda a jak przyroda, to niestety śmieci.
    3. Narysuj pixelartowy rysunek.

    Wybrałem zadanie nr 3.

    Pierwsze kroki w cyfrowej grafice stawiałem w Workbench'u 1.3 na Amidze gdzie dostępny był systemowy edytor kursora Pointer. Dawał on możliwość "malowania" w rozmiarze 16x16 pixeli w 4 kolorach. Później nabyte wtedy umiejętności poszły w niepamięć, a teraz szczytem możliwości jest wklejenie papryki w Gimpie.

    Do wykonania zadania użyłem tak rozbudowanych programów jak Paint98 oraz PaintXP. Współczesne wersje tego programu to dno. Przygotowania rozpocząłem od bazgrołów, a pierwszą rzeczą jaką namalowałem był krążek żółtego sera. Dlatego aby uczcić to wydarzenie użyłem go w końcowym rysunku.

    Rysunek przedstawia szarą polską rzeczywistość, z nutką budzącej się do życia zieleni.

    PS. format .jpg wprowadził "szumy" ale było już za późno na odzyskanie czystego pliku. Nadaje to jednak trochę uroku a całość nie jest tak cukierkowa.

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: Rysunek1.jpg

  •  

    1. Przejedź rowerem min. 50 km. Podczas wycieczki sfotografuj swój rower na tle kwitnącego rzepaku. Nie wchodź w pole!
    2. Wystrugaj pieczątkę z ziemniaka. Odbij nią wystrugany wzór.
    3. Poświęć przynajmniej pół godziny dziennie na naukę języka przez tydzień.

    здрасте мирке и мирабелки ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Z dostępnych zadań wybrałem naukę języka a że współczesną łacinę ogarniam to postanowiłem zaszaleć i pouczyć się troszkę innego języka. Z racji iż coraz więcej u nas sąsiadów z za wschodniej miedzy postawiłem na rosyjski. Druga sprawa że kiedyś uczyłem się tego języka na poziomie A1 więc podstawy podstaw troszkę ogarnięte... Myślałem nawet czy by nie zapisać się na jakiś kurs ale COVID i moja praca zmianowa skutecznie mi to uniemożliwia - została metoda samokształcenia.
    Tak więc Postawiłem na podręcznik -Gramatyka Rosyjski w tłumaczeniach Preston Publishing gdzie jak dla mnie w przystępny sposób tłumaczone są kolejne etapy gramatyki a w dodatku wszystko podparte ćwiczeniami więc i słownictwo wchodzi do głowy. Jako drugi podręcznik - uzupełnienie do gramatyki postawiłem na "из первыхуст" wydawnictwo Kram. Ta książka dla mnie stanowi "szkielet materiału" a w dodatku jest fajnie skonstruowana , z tyłu podręcznika odpowiedzi do ćwiczeń więc samemu można sprawdzić czy dobrze się zrobiło ćwiczenia, w dodatku rozdziały posegregowane tematycznie więc wchodzi sporo słownictwa :)
    No i najważniejsze czyli kaligrafia alfabetu rosyjskiego :) i tutaj świetna pozycja "Nauka pisania alfabet rosyjski" wydawnictwo literat. :) Generalnie jest to zeszyt w 3 linie gdzie możemy poćwiczyć zapis liter - pokazane są strzałki jak poprawnie pisać (druk potrafi odbiegać od swojego pisanego odpowiednika - przykład literka T) . Generalnie w tym celu polecam zakup zwykłych zeszytów w 3 linie jak dla przedszkolaka i zapisywanie w nim wyrazów. I tutaj mała anegdotka:

    pokaż spoiler Wybrałem się w tym celu do lokalnego sklepu papierniczego i mówię ekspedientce "poproszę 3 zeszyty w 3 linię". Na co słyszę odpowiedź "A dla dziewczynki czy chłopca?" - w sumie nie istotne ale dla chłopca "A z kolorową 3 linią czy w jednym kolorze? " - nie istotne odpowiadam... "No jak nie istotne Panie dziecko wyjmie zeszyt różowy to koledzy będą się śmiać .... To z żłuwikiem ma być okładka czy z pieskiem..." Nie wytrzymałem i powiedziałem "Pani te zeszyty to dla mnie...." Jej mina bezcenna :D ... Dopiero jak wytłumaczyłem co i jak to zaczęła się śmiać .

    Generalnie starałem na naukę poświęcać od 45min do 1H 30min dziennie i zajawiło mnie to na tyle że dalej sobie będę kontynuował naukę.
    Jestem ciekaw polecacie może jakieś inne książki do samokształcenia w tym temacie ? Albo macie pomysł jak zdalnie ogarnąć speakera ? Bo pisanie i czytanie to jedno a wymowa to już zupełnie co innego...

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: Pic1.jpg

  •  

    1. Zero waste - wymień/oddaj niepotrzebne rzeczy (ubrania, książki itp). Możesz to zrobić na lokalnej grupie na Facebooku, na OLX lub wśród znajomych.
    2. Upiecz wiosenne ciasto (np. ucierane z rabarbarem).
    3. Wybierz miejsce w Twojej najbliższej okolicy (do ok. 50 km), w którym jeszcze nigdy nie byłeś i odwiedź je, zrób zdjęcia, poznaj historię, porozmawiaj z mieszkańcami.

    Wybrałem zadanie nr.3, bo wydawało mi się najciekawsze. Jednak pojawił się problem, ponieważ od jakiegoś czasu mam w zwyczaju w wolnych chwilach wieczorem zwiedzać sobie okoliczne miejscowości więc wybór miejsca był mocno ograniczony. Losując metodą "palcem po mapie" padło na Tenczynek. Pomyślałem "o, tam mnie nie było!". Wybrałem się więc pewnego wieczora na zwiedzanie, ale dojeżdżając do miejsca docelowego zmieniłem trochę destynację na zamek Tenczyn. Dojeżdżając na miejsce doszło do mnie, że wieczór to jednak beznadziejna pora na poznawanie historii tego miejsca. Dojazd przez pola przypominał wjazd na prywatną posesję - ciemno i głucho... Jedynym źródłem światła tam była moja latarka. Zdecydowałem nie wchodzić na ruiny zamku tylko oglądnąć je z dalsza. W końcu nie wiadomo co lub kto tam się czai. Jak rzecze wikipedia: pierwsza wzmianka o zamku pojawiła się w 1308 roku i umieszczony jest na dawnym stożku wulkanicznym (nawet nie wiedziałem, że takie rzeczy znajdę w okolicy, ale to może dlatego, że jestem kijowy z geografii xD). Założenie zostało spełnione, dowiedziałem trochę o nowych rzeczy o miejscu które jest stosunkowo blisko mnie. Jedno jest pewne, zdecydowanie wybiorę się jeszcze raz na zwiedzanie tego miejsca za dnia, żeby faktycznie dużo więcej zobaczyć i poznać lepiej historię.
    #mirkowyzwanie

    pokaż spoiler Zdjęcia spróbuję wrzucić w komentarzu, bo jest problem z apką mobilną
    pokaż całość

  •  

    1. Wiosna to idealny moment na zbudowanie hotelu dla owadów. Zbuduj jeden i zdaj relację. Wielkość dowolna.
    2. Zrób miód z mniszka lekarskiego.
    3. Idź na spacer. Zabierz ze sobą album roślin lub weź telefon z aplikacją dot. roślin i aparat (ten w telefonie jest OK). Znajdź 5 różnych roślin wiosennych, zrób zdjęcia, odnajdź jak się nazywają i zrób na ten temat relację.

    Przyszła pora na mnie. Chociaż czasu miałem wybitnie mało, słowo się rzekło.

    Już w zeszłym roku miałem zrobić domek dla owadów, więc wybór był prosty. Cegłę kupiłem kiedyś, reszta materiałów to odpad. 4 godziny pracy i efekt jak na zdjęciach.

    Pamiętajcie, nigdy nie jest za późno, żeby zacząć majsterkować. Może nie jest to wyjątkowe dzieło, ale jednak daje satysfakcję ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210520_222657.jpg

  •  

    Siemano Mirasy.

    Oto lista moich zadań:
    1. Jak to wiosną. zrób generalne porządki np. piwnicy, strychu itp.
    2. Zidentyfikuj 5 gatunków ptaków żyjących w twojej okolicy, zrób zdjęcia oraz opis.
    3. Wykonaj pracę plastyczną z papieru (tematyka wiosna).

    Jako, że sprzątanie piwnicy(jest tu niżej na tagu) nie wchodzi w grę. Moje zdolności plastyczne oceniam na poziom -3 to zostałę ornitologię ;)
    udało mi się ustrzelić 6 ptaków:
    1. bociany dwa
    Bociany jedzą żaby oraz mają czerwone nogi
    2. kaczka dziw..
    kaczki czają się w rzece na niczego nie spodziewający się pływający chleb
    3. gołąb
    tylko czeka aby kogoś osrać
    4. kosowa
    żona kosa
    5. bażant
    kampi na spocie
    6. zasługuje na osobne zdjęcie w komentarzu
    Ten oto ptak przebywa aktualnie w paśniku
    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: IMG-20210520-WA0007.png

  •  

    1. Wprowadź wiosnę do siebie do domu - technika dowolna. Np. możesz obsadzić balkon lub parapet wiosennymi kwiatami, możesz zmienić dekoracje w domu na wiosenne.

    Wiosna u mnie w domu to kwiaty bzu i jego zapach, co kilka dni wymiana na inne, nowe, świeże co daje codziennie piękną woń w powietrzu... (。◕‿‿◕。)
    Do tego doszło kilka kwiatów w doniczkach, te na podłodze rosną z miesiąca na miesiąc, były kupione jak miały kilkadziesiąt centymetrów. :)
    Trochę zmieniona zasłonka, wszystko daje odświeżony, piękny obraz wiosny... (ʘ‿ʘ)
    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210520_201027.jpg

  •  

    1. Wiosna to idealny moment na zbudowanie hotelu dla owadów. Zbuduj jeden i zdaj relację. Wielkość dowolna.
    2. Zrób miód z mniszka lekarskiego.
    3. Idź na spacer. Zabierz ze sobą album roślin lub weź telefon z aplikacją dot. roślin i aparat (ten w telefonie jest OK). Znajdź 5 różnych roślin wiosennych, zrób zdjęcia, odnajdź jak się nazywają i zrób na ten temat relację.

    Wiosna sprzyja dłuższym spacerom więc przyjrzałem się otaczającymi mnie kwiatkami. Wziąłem ze sobą BioAlbum (aka różowy pasek, Czarnobyl releated) która mi pomagała w identyfikacji. W komentarzu kolejno wrzucę zdjęcia z opisem.

    #mirkowyzwanie

    Jako pierwsza magnolia której pełno w Szczecinie
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210506_182014.jpg

  •  

    Moje #mirkowyzwanie i dzisiejsze zdjęcie z #biegajzwykopem o świcie. ᕦ(òóˇ)ᕤ

    Wylosowałem przy drugiej próbie:

    1. Wychodź z domu przez 7 dni codziennie dokładnie o wschodzie słońca na godzinny spacer lub jogging.
    2. Napisz tradycyjny, odręczny list do kogoś znajomego. Postaraj się o ładną oprawę graficzną. Możesz dorzucić jakiś drobiazg w prezencie.
    3. Zrób bociana z papieru 3D.

    Najtrudniejsza wydała mi się pierwsza opcja, ponieważ lubię #bieganie, ale zawsze uważałem robienie tego wcześnie rano za nieludzkie. Skłamałbym, że było łatwo wychodzić przed pracą i na wyjeździe pod namiot na Jurę - zwłaszcza gdy nie było pogody, ale okazało się to całkiem spoko i może nawet będę to kontynuować. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: o_kurła_jak_wcześnie.jpg

  •  

    @mirkowyzwania chciałem Wam ponownie podziękować za kolejną edycję. Tym razem nie byłem sam.
    Ja wylosowałem zestaw:
    1. Wiosna to idealny moment na zbudowanie hotelu dla owadów. Zbuduj jeden i zdaj relację. Wielkość dowolna.
    2. Zrób miód z mniszka lekarskiego.
    3. Idź na spacer. Zabierz ze sobą album roślin lub weź telefon z aplikacją dot. roślin i aparat (ten w telefonie jest OK). Znajdź 5 różnych roślin wiosennych, zrób zdjęcia, odnajdź jak się nazywają i zrób na ten temat relację.\

    Wybrałem punkt 3. Spacer odbył się dzisiaj, po Lesie Kabackim. Swoją drogą Las Kabacki zapiera dech w piersiach wiosną. Jest magiczny. Polecam każdemu na spacer. Póki co Państwo Polskie nie zamierza go zamykać ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    W lesie jest roślin pełno, dlatego musiałem przyjąć jakąś metodologię co do wyboru roślin. I przyjąłem najlepszą mi znaną. Wybrałem te które mi się najbardziej podobały i których w ogóle nie kojarzyłem.

    Z ciekawostek mogę powiedzieć, że jedna z roślin jest używana w kuchni francuskiej. Mam nadzieję, że będziecie wiedzieć która to jest.

    Jeszcze raz dzięki.

    Aha i oczywiście, specjalne podziękowania dla @WOparachAbsurdu Bez niej nie byłoby możliwości żebym ruszył w dzisiejszą eskapadę. Dobrego wieczoru.

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: 1.png

  •  

    1. Jak to wiosną. zrób generalne porządki np. piwnicy, strychu itp.
    2. Zidentyfikuj 5 gatunków ptaków żyjących w twojej okolicy, zrób zdjęcia oraz opis.
    3. Wykonaj pracę plastyczną z papieru (tematyka wiosna).

    #mirkowyzwanie

    źródło: original_5e36ec7e-fe3b-48b9-9b93-7958f69db5af_20210520_211723.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie #arduino

    Moje losowanie:
    1. Napisz wiersz, w którym będą elementy związane z majem.
    2. Zapleć wianek z kwiatów Mogą to być własnoręcznie zebrane polne kwiaty, z ogródka lub z braku możliwości nawet z kwiaciarni.
    3. Przygotuj swój ogródek / balkon na ciepłe dni. Posprzątaj, umyj, udekoruj, wyczyść krzesła / leżaki, zamontuj światło (instalacja 220V, girlanda, lampa solarna) itd.
    Chociaż z tego co mi się wydaje, w 2002/03 roku Polska przeszła na 230V

    Niby jakieś tam wiersze kiedyś pisałem, niektóre podobno całkiem niezłe. Ale chcąc połączyć wyzwanie z moją pasją, wybrałem opcję numer 3.

    Trawka skoszona ostatnio, leżaki wymyte, ale najwięcej czasu poświęciłem na zainstalowanie oświetlenia.
    Aby przyjemnie korzystać z podwórka wieczorową porą, jak i mieć dodatkowe źródło światła na noc, postanowiłem zamontować parę lamp ogrodowych. Wyszło ich sumarycznie 13 sztuk.

    No i teraz clou całego przedsięwzięcia - zrobiłem centralkę do sterowania światłem.
    Każda lampa ma swój własny obwód, którym można sterować niezależnie od pozostałych. Podłączyłem to wszystko do systemu domowego (wcześniej domoticz, aktualnie HA) i co nieco zaprogramowałem - z sieci pobierana jest godzina zachodu słońca, a 30min później włącza się co trzecia lampa. Utworzyłem harmonogram tak, aby mniej więcej co 30min zmieniał się kolejny tryb lamp, aż do momentu, gdzie do wschodu słońca palą się tylko 3 punkty świetlne. Poza tym, pod bramę wjazdową podłączyłem kontaktron, który po wykryciu otwarcia bramy i sprawdzeniu, który tryb lamp jest aktualnie włączony, załącza światło kaskadowo (na ten efekt większość osób zwracało szczególną uwagę).

    Za dużo czasu na dopracowanie nie miałem, także w centrali jeszcze trochę kabli się plącze (ale póki działa - nie ruszać). Koncept jest cały czas rozwijany, aczkolwiek już cieszy oko. To mój pierwszy, większy projekt, który wszedł w życie, także tym bardziej sam jestem z niego zadowolony.

    Przy okazji wołam @MobileVikingsPL , do rozwijania pasji elektronicznej i pozyskiwania nowych informacji z neta, przyda się dodatkowa paczka GB ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Mój pies również jest bardzo zadowolony z nowości na podwórku - razem ze mną przechadza się wieczorami przy blasku lamp
    pokaż całość

    źródło: mirkowyzwanie (1).jpg

  •  

    1. Przejedź rowerem min. 50 km. Podczas wycieczki sfotografuj swój rower na tle kwitnącego rzepaku. Nie wchodź w pole!
    2. Wystrugaj pieczątkę z ziemniaka. Odbij nią wystrugany wzór.
    3. Poświęć przynajmniej pół godziny dziennie na naukę języka przez tydzień.

    Odkurzyłem swojego rupiecia. Oczywiście nie udało mi się ogarnąć wyzwania w ciągu jednego dnia, ale grosz do grosza... Niestety, ale w centrum Dublina nie ma rzepaku :( Dzieki #mirkowyzwanie śmigam teraz codziennie (o ile pogoda dopisuje) na kółku co najmniej kilka km. pokaż całość

  •  

    #mirkowyzwanie miałem zrobić zielnik. Niestety wyszedł biednie bo odkładałem wyzwanie do samego końca i okazało się, że w sklepie jest tylko bazylia i mięta. Przy najbliższej okazji dojdzie do niego rozmaryn bo w sumie na nim mi najbardziej zależało! :/

    źródło: JPEG_20210520_213849_3147598910045355520.jpg

  •  

    Wylosowany zestaw zadań:

    1. Wkrótce dzień Mamy. Przygotuj kartkę z życzeniami - użyj kreatywności.
    2. Zorganizuj romantyczny wieczór z twoją drugą połówką.
    3. Zdobądź szczyt górski, którego wysokość przekracza 1000 m n.p.m.

    #mirkowyzwanie

    Jako, że Dzień Matki dopiero przed nami, a tysiączników u mnie w okolicy brak, to został romantyczny wieczór. A, że ja nie umiem w romantyzm to wyszło coś takiego:

    pokaż spoiler Tak, wiem, napisałam #mikrowyzwanie, ale za to jest piwnica.


    pokaż spoiler Montaż filmu i wybór podkładu muzycznego: @goferos
    pokaż całość

    źródło: streamable.com

  •  

    1. Wciel się w turystę w swoim mieście. Weź przewodnik po swoim mieście/regionie i otwórz go na losowej stronie. Jedź w to miejsce i nawet jeśli je doskonale znasz - postaraj się na nie spojrzeć jak człowiek przyjezdny. Może odkryjesz coś nowego.
    2. Zrób własny zielnik doniczkowy z ziołami do kuchni.
    3. Przeczytaj książkę z zieloną okładką. Napisz krótką recenzję.

    Jestem i czuję się Ślązakiem. Nie zawsze się w 100% utożsamiam z poglądami różnych osób czy partii Śląskich, ale "jeżech stond". Mało osób wie, ale naprawdę fajny zbiór o Powstaniach Śląskich znajduje się... na Opolszczyźnie! A dokładniej w Muzeum Czynu Powstańczego w Górze Świętej Anny (to miejscowość, nie obiekt ;) ). Trochę tym samym naciągam reguły zabawy (bo jestem z okolic Katowic), ale tutaj już wiele widziałem, w wielu miejscach byłem i zawodowo i jako turysta, więc wybaczcie mi ten małą odskocznię, ale już dawno chciałem to muzeum zobaczyć :D

    W środku znajduje się przede wszystkim mnóstwo oryginalnych plakatów propagandowych (ze strony niemieckiej), dużo wycinków z gazet, czy też gazet w całości - większość o Plebiscycie. Są tutaj nieliczne pamiątki jak mundury górnicze czy też sztandary bojowe. Poznajemy też dokumentację życia powstańców i tego, jak krok po kroku działało powstanie. Jest jeszcze nowoczesna wystawa audiowizualna, ale niestety w dniu mojej wizyty była jeszcze nieczynna (przed sezonem). Nic nie szkodzi - ponad dwie godziny spędziłem na dokładnym studiowaniu prasy powstańczej :) Polecam serdecznie to miejsce, jest naprawdę warte odwiedzenia, a bilet kosztuje grosze!

    #mirkowyzwanie #slask #powstaniaslaskie #opolskie #muzeum
    pokaż całość

    źródło: mps.jpg

    •  

      @Peter_Mountain: Przyznaję, że nie raz byłem w okolicy i nie zajrzałem - zaciekawiłeś mnie.
      Nie byłbym jednak sobą, gdybym się nie przyczepił - "Opolszczyzna" to rusycyzm i może przystoi gwarze warszawskiej, ale na pewno nie ludziom "stond". ;) Nie chodzi tylko o samą nazwę, ale o określenie rodem z polityki Sanacji i PRL-u.

    •  

      Mało osób wie, ale naprawdę fajny zbiór o Powstaniach Śląskich znajduje się... na Opolszczyźnie!

      @Peter_Mountain: Żadne zaskoczenie, "Opolszczyzna" to Gōrny Ślōnsk, ale wpis fajny, plusik

  •  

    #mirkowyzwanie Pierwszy raz i prawie na ostatnią chwilę

    1. Odnów płot, huśtawkę, altankę, krzesło lub inny przedmiot wymagający odremontowania.
    2. Wykorzystaj wiosenne (jadalne!) kwiaty do zrobienia posiłku.
    3. Przebiegnij w ciągu tygodnia 30 km.

    Sałatka z wiosennych kwiatów: bratek, bez, koniczyna. Do tego sos winegret, kilka przypraw, pąk wędzonego łososia oraz jajko w koszulce podane na grzance z gorgonzolą. Na pewno zacznę częściej wykorzystywać kwiaty w swojej kuchni ( ͡° ͜ʖ ͡°) #kwiaty #jedzenie pokaż całość

    źródło: 1621538302171.jpg

  •  

    Wylosowany zestaw:

    1. Zbuduj latawiec. Nagraj film jak go puszczasz.
    2. Wciel się w fotografa i zrealizuj sesję zdjęciową pod nazwą "Wiosna, ach to Ty".
    3. Przejdź 30000 kroków jednego dnia.

    Jako, że w planach był wyjazd w góry połączyłem zadanie z przyjemnością :D

    #mirkowyzwanie

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 0-02-0a-911001c914d382563b21f6205b247baa8e2c7bbb43d87d6f4a0d171c97f67bd5_c2cd7631.jpg

  •  

    1. Przejedź rowerem min. 50 km. Podczas wycieczki sfotografuj swój rower na tle kwitnącego rzepaku. Nie wchodź w pole!
    2. Wystrugaj pieczątkę z ziemniaka. Odbij nią wystrugany wzór.
    3. Poświęć przynajmniej pół godziny dziennie na naukę języka przez tydzień.

    Pierwotnie chciałem zrealizować wyzwanie nr 1, ale rower stał bardzo długo w piwnicy i serwisowi zajęło trochę czasu doprowadzenie go do stanu używalności. Potem nie sprzyjał czas, pogoda, a na koniec jak się okazało również kondycja ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Zrobiłem więc pieczątkę z ziemniaka, wypokowo tematyczną ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Przy okazji mierząc się z traumą z dzieciństwa, kiedy to mając lat bodajże 8, robiłem sobie pieczątkę z ziemniaka właśnie i rozciąłem sobie nożem palec tak boleśnie, że do tej pory to pamiętam (-‸ლ)

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: 188305441_201061675184581_7822614681934281868_n.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie
    Tym razem poszliśmy z łódkami nad strumyk i udało sie ( ͡° ͜ʖ ͡°) moje piękne łódeczki popłynęły!

    źródło: IMG_4974.jpg

  •  

    1. Naucz się szydełkować i wyszydełkuj coś (np. podstawkę pod kubek).
    2. Wyrusz na wyprawę do lasu, zbierz leśny artefakt (np. pióro, róg, kość, kwiat, kamień).
    3. Przez tydzień gotuj potrawy z kuchni różnych regionów świata, codziennie z innej. Może być tylko jeden posiłek (np. obiad albo deser).
    #mirkowyzwanie #gotujzwykopem

    Wybrałem zestaw numer 3 z racji tego, że lubię kuchenne eksperymenty a wybrane dania miałem w planach kiedyś przyrządzić, brakowało mi tylko do tego motywacji ( ͡° ͜ʖ ͡°) większość z nich robiłem po raz pierwszy i muszę przyznać, że byłem bardzo zadowolony bo wszystkie wyszły przepyszne a przy okazji super się bawiłem (。◕‿‿◕。) a oto moje menu:

    1. Bułeczki bao z szarpaną wołowiną i colesławem ( danie Chińskie) polecam, trochę z tym zabawy ale efekt jest tego wart.
    2. Placek po Węgiersku ( danie Polskie ( byłem pewien, że Węgierskie xD)) o dziwo nigdy nie jadłem i tego sobie nigdy nie wybaczę, wskoczył na miejsce 1 w moim osobistym rankingu żywnościowym.
    3. Szakszuka ( danie z bliskiego wschodu i Afryki północnej) też całkiem ciekawa opcja na śniadanie.
    4. Hamburger (USA) pierwszy raz robiłem swoje bułki, całość wyszła super.
    5. Pizza ( danie Włoskie) niby nic zaskakującego a jednak tak wiele
    6. Pankejki z mrożonymi truskawkami, masłem orzechowym i syropem (USA) zawsze chciałem spróbować więc kolejna rzecz do zrobienia odhaczona, wyszły całkiem spoko.
    7. Kebab ( danie Tureckie) tutaj poszedłem trochę na łatwiznę bo sklepałem go z gotowego "mięsa do kebaba" i bułki tureckiej ale póki co bije na głowę większość kebabów jakie jadłem ( #holandia here) więc na pewno powtórzę.
    W komentarzach jeszcze kilka zdjęć z przygotowań, dziękuję za super zabawę i do następnej edycji
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20210520_205550_005.jpg

  •  

    Otrzymałem następujący zestaw:

    1. Zbuduj latawiec. Nagraj film jak go puszczasz.
    2. Wciel się w fotografa i zrealizuj sesję zdjęciową pod nazwą "Wiosna, ach to Ty".
    3. Przejdź 30000 kroków jednego dnia.

    Zdecydowałem się na zadanie numer 1. Nie wiem czy kiedykolwiek w życiu robiłem latawiec, więc improwizując stworzyłem maszynę do stuntów. Może nie wygląda, ale lata jako tako. Ogólnie wyszło okropieństwo, bo żona podczas puszczania latawca dostała ataku padaczki, nie polecam, ale jestem zadowolony bo latawiec zdrowo zasuwa i robi niewytłumaczalne, rozsadzające mózg trikasy, fikoły i obroty a żona wyzdrowieje. W komentarzach zamieszczam etapy budowy.
    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: streamable.com

    Czy podobają Ci się trikasy i fikoły?

    • 2 głosy (28.57%)
      tak
    • 0 głosów (0.00%)
      nie
    • 5 głosów (71.43%)
      mam atak padaczki
  •  

    #mirkowyzwanie #ptaki
    No to w tej edycji miałem zidentyfikować 5 ptaków żyjących w mojej okolicy. Sorry za jakość zdjęć, które musiałem podrasować zaawansowanymi programami graficznymi ale ptaki mają to do siebie, że nie lubią mojego towarzystwa.:

    1) Wróbel. Wróble są spoko, małe, brązowe ładnie ćwierkają. Moją sympatię zdobyły dzięki kreskówce "Wróbelek Elemelek" xD. Przez ostatnich kilka lat było ich bardzo mało w okolicy. Samiec ba biały brzuszek i szyje zaś ciemmnobrązowe ubarwienie na górze. Samice zaś to takie szare myszki, niepozorne. Jedzą głównie nasiona ale nie pogardzą psim jedzeniem z miski.

    2) ChybaGawron.
    Kiedy w Warszawie spotkasz na swej drodze Kruka to na 99.9% jest to ChybaGawron. (Swoją drogą byłem w szoku jak dowiedziałem się, że Kruki to w sumie niezłe bydlaki, mają rozpiętość skrzydeł siegającą 1,5m!)
    Mieszka ogólnie wszędzie choć ja go najczęściej widywałem na zajezdniach autobusowych, gdzie klepią się z Gołębiami i Srokami o resztki pożywienia zostawionego wokół śmietników.
    Tutaj został złapany na zdjęciu jak wraz z innymi walczył z Gołębiami w sumie nie wiem po co.

    3) Sroka wygląda podobnie jak wrona albo tylko zamiast być czarno-szarą jest biało-czarna. Ponoć kradnie ale póki co żadna nic mi nie ukradła no chyba, że komunijny góral to ich sprawka. Ponoć to jedyny gatunek niebędący ssakiem który zdał test lustra więc niegłupie to zwierzęta. Jedzą wszystko zazwyczaj zabierając gołębiom żarcie sprzed dzioba. W przeciwieństwie do tych drugich nie widziałem by żarły styropian więc mają jakąś godność.

    4) Kawka - Kawka to taki Kruk tylko jeszcze mniejszy niż ChybaGawron. Mają ładny głos. Gdzieś na wiosnę samce szukają jakiejś dziupli a następnie samicy która poleci na taką dziuplę. Jak już jakąś wyrwie na dziuplę to łączą się w parę i razem wychowują młode. W dziupli robią sobie gniazdo z patyczków, siana i sierci Owczarków Niemieckich. Ostatnio miałem sytuacje, że do dziupli która znajduje się na moim podwórku przyleciały trzy Kawki z czego jedna to chyba była samica bo jako jedyna nie walczyła tylko się przyglądała.. Pozostałe dwie skakały podlatywały do siebie i odlatywały podnosiły skrzydła itd w ramach walki o dom i potencjalną żonę. Na wiki jest napisane, że mają bardzo hierarchiczny tryb życia, gdzie pozycja w stadzie jest ściśle określona i jest dziedziczona.

    5) Gołąb lub jak kto woli latający szczur. Kiedyś jak byłem mały pod dachem mojego domu zagnieździła się para gołąbków. W dodatku całe białe! Jakiż ja byłem szczęśliwy, zwłaszcza, że w szkole mówili, że to symbol pokoju, ducha świętego itd. xD Moje szczęście, które było nie do opisania, trwało około tygodnia. Mniej więcej tyle czasu potrzebowałęm żeby zrozumieć, że celem istnienia tych dwóch gołębi jest sranie na schody które musiałem non stop czyścić. Rodzice próbowali przepędzić te gołębie, a to wieszając wielkiego plastikowego kruka (nie gawrona) a to niszcząc ich gniazda. Przez wiele lat nieskutecznie. Ostatecznie remont dachu i likwidacja wszystkich skrytek w których mogłyby zrobić gniazda pomogło i już się więcej na naszym podwórku nie pojawiły.
    Gołąb jak wygląda każdy widzi. Głowa gołębia, tułw gołębia. Może mieć różne kolory, wcześniej wspomniany biały, czarny czasem brązowy ale najczęściej spotykany jest w kolorze szarym. Je wszystko, łącznie z świeżo położonym na murach styropianem. (Podobnie jak kury mojej cioci. Ciocia kiedyś ocieplała sobie dom ale z racji, że nie należała do najbogatszych osób chciała zrobić to na raty - najpierw położyła styropian by w przyszłości go otynkować. Niestety kury, które hodowała dostały szajby na punkcie styropianu do tego stopnia że podlatywały na wysokość okien byletylko coś wydziobać. xD Ostatecznie ciocia musiała położyć styropian jeszcze raz.)
    pokaż całość

    źródło: Elemelek.png

  •  

    #mirkowyzwanie
    1. Naucz się szydełkować i wyszydełkuj coś (np. podstawkę pod kubek).
    2. Wyrusz na wyprawę do lasu, zbierz leśny artefakt (np. pióro, róg, kość, kwiat, kamień).
    3. Przez tydzień gotuj potrawy z kuchni różnych regionów świata, codziennie z innej. Może być tylko jeden posiłek (np. obiad albo deser).

    1. Curry z żółtym groszkiem i szpinakiem
    2. Pasta z owocami morza
    3. Buritto z chili con carne
    4. Lasagne
    5. Żeberka po amerykańsku
    6. Szakszuka
    7. Kurczak Tikka-masala
    pokaż całość

  •  

    Cześć.
    Mój zestaw zadań:

    1. Naucz się szydełkować i wyszydełkuj coś (np. podstawkę pod kubek).
    2. Wyrusz na wyprawę do lasu, zbierz leśny artefakt (np. pióro, róg, kość, kwiat, kamień).
    3. Przez tydzień gotuj potrawy z kuchni różnych regionów świata, codziennie z innej. Może być tylko jeden posiłek (np. obiad albo deser).

    Z lenistwa wybrałem opcję 2.
    Ładna pogoda, dzieciaki pod pache i do lasu. Po drodze nazbierane kijków i szyszek. Mam nadzieję że się liczy:)
    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

  •  

    Siema, pierwsza moja edycja
    Zestaw zadań to :
    1. Wkrótce dzień Mamy. Przygotuj kartkę z życzeniami - użyj kreatywności.
    2. Zorganizuj romantyczny wieczór z twoją drugą połówką.
    3. Zdobądź szczyt górski, którego wysokość przekracza 1000 m n.p.m.

    Wybrałem nr 1. Z Racji że matula sama na obczyźnie, niech jej się humorek poprawi ( ͡° ͜ʖ ͡°) , dedukując jest to dla mnie najtrudniejsze z zadań, zamiast typowej kartki z życzeń wpadłem na pomysł powrotu do dzieciństwa i zrobienia "laurki" a że moje zdolności plastyczno kreatywne są tragiczne, więc taką formę wybrałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler W głowie wyglądało to lepiej, zjadłem dwie paczki rafaello z "projektów" które wyszły tragiczniej xD


    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210520_201745.jpg

  •  

    Trafił mi się zestaw:

    1. Przejedź rowerem min. 50 km. Podczas wycieczki sfotografuj swój rower na tle kwitnącego rzepaku. Nie wchodź w pole!
    2. Wystrugaj pieczątkę z ziemniaka. Odbij nią wystrugany wzór.
    3. Poświęć przynajmniej pół godziny dziennie na naukę języka przez tydzień.

    Wybrałem jedynkę.

    W komentarzy screen z apki mifit. Tradycyjnie pokazuje głupoty jeśli chodzi o wysokość -_-

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: PXL_20210515_135641153.jpg

  •  

    Dzień dobry :)

    W tej edycji #mirkowyzwanie dostałam następujące zadania:

    1. Namaluj pejzaż wiosenny (technika dowolna).
    2. Wykonaj z leżącej pod drzewem kory łódkę i puść ją w strumyku lub rzece.
    3. Zadbaj o zdrowie i wykonaj podstawowe badania krwi. Jeżeli to możliwe to oddaj krew a badania uzyskasz przy okazji.

    Wybrałam zadanie numer 2, ponieważ wydawało mi się najciekawsze z nich wszystkich i zmuszające do ruchu. W przedsięwzięciu uczestniczył także mój niebieski, dlatego łódki są dwie :).
    Początkowy plan był taki, że ogarniemy sobie to wszystko na pauzie weekendowej w pracy. Niestety okazało się, że nie daliśmy rady ze względu na tragiczną lokalizację - staliśmy dosłownie na pustkowiu złożonym z betonu, ciężarówek, stacji, trawy i kilku krzaków. Przez to cały plan musieliśmy przełożyć na powrót do domu.
    Tutaj pojawiła się kolejna niedogodność - po szczepieniu dopadła nas potworna gorączka i kompletny brak sił - w ten oto sposób zanim się obejrzeliśmy nastał czwartek, 20.05, ale to nic. Wygrzebaliśmy się z łóżka i podreptaliśmy do lasu.

    W lesie zaczęliśmy żałować, że nie zabraliśmy ze sobą worków na śmieci i wózka na kółkach - w naszej gminie dopiero co odbyły się Wiosenne Porządki, a my już po 15 minutach doszliśmy do wniosku, że szybciej byśmy łódeczki zbudowali z wszechobecnych śmieci - butelki, słoiki, puszki, przebita piłka, jakieś papiery (niestety bez nazwisk i adresów) i jeszcze więcej. Tych łódek z tego mogłoby powstać kilkadziesiąt.

    Nasz plan był prosty - wykonać łódeczki tylko i wyłącznie z tego co znajdziemy w lesie, jednocześnie nie urywać gałązek, świeżych liści i kwiatów (ucierpiała tylko trawa). Żadnych kartek, sznurków i innych śmieci, których w rzekach i tak jest sporo. Niestety jak na złość kory było mało, a ta leżąca w większości namoknięta i rozpadająca się w dłoniach. W końcu udało się znaleźć odpowiednie kawałki - wtedy zostało już jedynie skompletowanie masztów i żagli (te również chcieliśmy zrobić z kory, bo czemu by nie :D).

    No i na koniec wyprawa nad rzekę, aby zwodować nasze łajby. Początkowy plan zakładał wykorzystanie w tym celu rowerów, ale ze względu na zmęczenie i brak odpowiedniego sprzętu do przewiezienia tak delikatnych wynalazków, wsiedliśmy w samochód i przewieźliśmy je w bagażniku.

    Na nasze szczęście fragment rzeki który wybraliśmy jest często odwiedzany przez kajakarzy, więc trafiliśmy na mały pomost, który zdecydowanie ułatwił nam zadanie.

    Muszę przyznać, że wybór tego konkretnego zadania sprawił nam sporo frajdy, zmusił do ruchu, którego ze względu na pracę zbyt wiele nie mamy, a także sprawił, że miło spędziliśmy kilka godzin wspólnie - nie tylko siedząc obok siebie, ale i wykonując razem zadanie. Coś czuję, że to nie będzie jednorazowe wspólne mirkowyzwanie (o ile dobrze nam się zgra z wyjazdami oczywiście ;) ). Jednocześnie zdenerwowała nas ilość śmieci w naszym najbliższym otoczeniu. Las w którym byliśmy znajduje się niedaleko naszego domu. Nie mieszka tu (póki co) zbyt wiele osób, a wszelkiego rodzaju odpadów znaleźliśmy więcej niż w parku blisko centrum miasta. Jest to naprawdę potwornie przykre, tym bardziej że prawdopodobnie większość z tych śmieci pozostawili okoliczni mieszkańcy, którzy na swoje ogródki chuchają i dmuchają, ale jak coś jest "niczyje", to już śmiecą na potęgę.

    Jako potwierdzenie, że zadanie faktycznie zostało wykonane, wrzucam kolaż :) nie ma karteczki, jest tylko zdjęcie z profilem z wykopu, ale mam nadzieję, że to wystarczy :).
    pokaż całość

    źródło: wyzwaniezlodkahd.jpg

    •  

      @Piernikarka i kogo okazała się lepsza w wyścigu łódek? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @mirkowyzwania: moja :D zwodowana później, ale szybko dogoniła przeciwnika, a następnie przegoniła i tak aż do momentu zniknięcia nam z oczu prowadziła :). To wszystko przez to, że żagiel mojej nie musiał służyć za wyrównanie wagi. Łódka niebieskiego się niestety topiła, a nie chcieliśmy robić łodzi podwodnych ^^. Na zdjęciach nie uwieczniliśmy momentu przekładania żagla i robienia z niego dodatkowego dna - szybki tuning. Potrzebuje pan większej ładowni? Da się załatwić, zrobimy drugie dno! :D pokaż całość

      +: zen0
  •  

    Hejka! Po raz pierwszy biorę udział w mirkowyzwaniach. Wylosowany przeze mnie zestaw zadań to:
    1. Wychodź z domu przez 7 dni codziennie dokładnie o wschodzie słońca na godzinny spacer lub jogging.
    2. Napisz tradycyjny, odręczny list do kogoś znajomego. Postaraj się o ładną oprawę graficzną. Możesz dorzucić jakiś drobiazg w prezencie.
    3. Zrób bociana z papieru 3D.
    Moim pierwszym typem było wychodzenie przez 7 dni o wschodzie słońca, bo wydawało mi się, że to będzie dla mnie najbardziej wymagające zadanie (list jakoś nie przypadł mi do gustu). Po jakimś czasie uznałam jednak, że zrobię bociana, bo to będzie taka nostalgiczna wycieczka z powrotem do podstawówki. No i go zrobiłam! Rzeczywiście poczułam się znowu jak dziecko kupując kolorowy blok rysunkowy i klej :D Może nie jest to najwdzięczniejszy bocian ever, ale dla mnie jest przesłodki i go kocham. I nie trzymam go za balkonem żeby mu zrobić magika, po prostu u mnie w domu jest okropne światło XD
    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: bociek.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie miało być ciasto z truskawkami, ale cebula ze mnie wyszła i kupiłam rabarbar z promocji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Kontynuując tradycję wykonywania zadania w ostatni dzień, startuję z moim #mirkowyzwanie Wybrałem wiosenny deser. Jak wiosna to truskawki, wprawdzie jeszcze nie lokalne ale trudno. Spróbuję zrobić sernik na herbatnikach z truskawkami i galaretką. Wypieki to nie mój świat, nawet miksera nie mam w domu xD. Do 24:00 mam czas, więc myślę, że ogarnę. Będę prowadził relację na żywo z prac, więc jak ktoś się nudzi to zapraszam do pieczenia ze mną. #gotujzwykopem pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Powiązane z #mirkowyzwanie

Archiwum tagów