•  

    Będzie długo :)

    Skończyła się XII edycja #mirkowyzwanie , niedługo zwycięzcy otrzymają nagrody ;)

    Małe podsumowanie z mojej strony :)

    Najczęściej wybierane zadania:
    27 osób (7,78%) sfotografowało jesień- mi najbardziej podobało się zdjęcie @Peronymous :)
    16 osób (4,61%) zrobiło 20000 (lub więcej) kroków jednego dnia – łącznie dało to ok. 366701 kroków – tu mistrzem został @Falquan, który zrobił 52669 kroków :)
    14 osób (4,03%) wybrało się na jesienne grzybobranie – danych o ilości grzybów brak :)
    14 osób również namalowało jesień dowolną techniką
    13 osób (3,74%) stworzyło krzyżówkę z hasłem „jesień” - moim mistrzem został w tej kategorii śmieszek @katius :)
    13 osób napisało wiersz o tematyce jesiennej
    13 osób przeczytało książkę, która zalegała im od dłuższego czasu
    13 osób zagrało w grę, w którą nigdy nie grali – tu brawa dla @atile – nie dość, że zagrał to jeszcze sam zbudował tę grę
    12 osób (3,45%) wybrało się na spacer i sfotografowało zwierzęta – najlepsze zdjęcie liska od @cezeterson :)
    12 osób przeprowadziło doświadczenie fizyczne lub chemiczne - @jkbck – nie przesadzaj z częstotliwością
    9 osób (2,59%) nauczyło się rozwiązywać sudoku – @Damasweger - mistrz wytrwałości, który po chwilach zwątpienia osiągnął sukces :)

    Inne osoby, które wyjątkowo utkwiły mi w pamięci:
    @Krogalik – bo mu mama napisała usprawiedliwienie :)
    @Meritum – bardzo ładny szalik :)
    @Randomowy_nick1 – bo zarobił 2,50 podczas realizacji zadania :)
    @mroczny-jogurt oraz @George_Stark – świetne opowiadania – jeśli nie piszecie to zacznijcie :)
    @Myszoskocznia – bo już wydał 1k na nowe hobby :) (i ma lepszy mięsień brzuchaty łydki niż @wyjadamzgarnka xd)
    @Alsephina – która nie zrealizowała zadania na czas ale dzięki niej powstał tag #angielskieidiomy, który jak widzę cieszy się ogromną popularnością :)
    @StaraSzopa – za przejechanie na rowerze 105,69 km w ramach mirkowyzwania :)
    @blackherder – bo została najlepszą ciocią (zaraz po mnie ;)
    @chodznapole – za przełomowe odkrycie, że odpowiednia ilość coli zabija smak żubrówki białej :)
    @NyanNyan i @Norkanerka – super przepisy z dynią :)
    @Cartman91 i @Hand_Solo – za fajne opisanie trzech pomników :)
    @BigKokonat – za napracowanko i świetną relację z ogniska :)
    @MrPickles i @booogus – za zarejestrowanie się w bazie potencjalnych dawców szpiku :)
    @g00di i @Bierny_widz – za dobre serduszka i paczki do domu dziecka :)
    @TylkoDlaCiebieMarzenie – któremu wróżę sukces w produkcji i sprzedaży naszyjników z jarzębiny :)

    oraz @Rexikon, który wykonał zadania z zeszłego roku :)

    Zwycięzcom jeszcze raz gratuluję :)
    Dziękuję @FHA96 @Wyrewolwerowanyrewolwer i @Konki – Wy już wiecie za co :)
    pokaż całość

    źródło: mirkowyzw.jpg

  •  

    Cześć,

    Wykop aktualnie jest w trakcie przygotowywania nagród, zwycięzcy otrzymają paczki do końca listopada.
    Proszę spodziewać się fotorelacji z ich strony, obiecali się pochwalić tym co otrzymają.
    (。◕‿‿◕。)
    #mirkowyzwanie

    źródło: wykop.pl

  •  

    już tego żałuję, ale zrobię sobie Mirko tatuaż, jeśli ten wpis dostanie minimum 3000 plusów.
    Tatuaż to tekst "zawsze mirko" albo inny zaproponowany przez was tekst, chciałbym go zrobić w jakimś mało istotnym miejscu #pdk
    Elo bęc.

    #glupiewykopowezabawy #zebroplusy #tatuaze #mirkowyzwanie

    PS. Bonus w komentarzu
    pokaż całość

    źródło: 1573405576559.jpg

  •  

    Wyniki:

    Miejsce I: 44,8 pkt @dinkum

    - Otrzymujesz paczkę od wykopu i voucher do sklepu Empik na kwotę 50 PLN
    Wybrane zadanie:
    Przeżyj tydzień za 35 zł, 5 zł na każdy dzień.

    Relacja

    Miejsce II. 40,68 pkt @Qwapi
    - Otrzymujesz paczkę od wykopu i bilet do kina na seans 2D.
    Wybrane zadanie:
    Wstawaj przez 5 dni godzinę szybciej niż zwykle i wykorzystaj ją na aktywność fizyczną i śniadanie

    Relacja

    Miejsce III. 39,55 pkt @Zmorka
    - Otrzymujesz paczkę od wykopu i wykonaną własnoręcznie czapkę
    Wybrane zadanie:
    Przygotuj z kasztanów/żołędzi 5 różnych zwierzątek

    Relacja

    Bardzo proszę zwycięzców o przesłanie za pomocą formularza kontaktowego danych do wysyłki.

    Gratulacje!

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: 1573384245097.png

  •  

    OGŁOSZENIE LAUREATÓW DZISIAJ O GODZINIE 16:00!

    Kochani,

    Napięcie już pewnie wzrosło a popołudniu sięgnie zenitu.

    Czteroosobowa komisja konkursowa nominowała 14 relacji, w komentarzu wołamy ich autorów.

    pokaż spoiler 1. https://www.wykop.pl/wpis/45028947
    2. https://www.wykop.pl/wpis/45021401
    3. https://www.wykop.pl/wpis/44863231
    4. https://www.wykop.pl/wpis/44801309
    5. https://www.wykop.pl/wpis/44972499
    6. https://www.wykop.pl/wpis/44788771
    7. https://www.wykop.pl/wpis/44985425
    8. https://www.wykop.pl/wpis/45026833
    9. https://www.wykop.pl/wpis/44842375
    10. https://www.wykop.pl/wpis/44977293
    11. https://www.wykop.pl/wpis/45014643
    12. https://www.wykop.pl/wpis/45031275
    13. https://www.wykop.pl/wpis/44787829
    14. https://www.wykop.pl/wpis/45020443


    Które waszym zdaniem relacje mają szanse zwyciężyć? - napisz numer w komentarzu.

    Podgrzewamy atmosferę :)

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_5.png

  •  

    Jestem leniwy a z tym nie powinienem zwlekać. Byłem szczęśliwym zwycięzcą poprzedniej edycji #mirkowyzwanie prowadzonego przez eleganckiego mireczka @FHA96 miras nie był tak leniwy jak ja i od razu nagrodził mnie kodami do kina, które niedawno wykorzystałem z #rozowypasek plusujcie mirkowyzwanie i mirka @FHA96 bo warto!
    Sorki za zwłokę ale tak wyszło ¯\_(ツ)_/¯
    pokaż całość

    źródło: joks.jpg

  •  

    Mirki i Mirabelki, którzy wzięliście udział w #mirkowyzwanie :)

    Obrady w sprawie wyłonienia zwycięzców trwają :)
    Nawet nie wiecie jak trudno będzie wybrać najlepsze trzy relacje. Do piątku wyniki zostaną ogłoszone.
    A tymczasem trwa produkcja nagrody sponsorowanej przeze mnie :)
    Czapka- do wyboru, do koloru :)

    pokaż spoiler #handmade #chwalesie
    pokaż całość

    źródło: czapki.jpg

  •  

    Hej, chciałem powiedzieć, że nawaliłem. Jak zobaczyłem, że startuje akcja to pomyślałem, że się zapiszę bo fajnie byłoby wziąć w tym udział. Dostałem zestaw: eksperyment/żołędzie/wycieczka. No i tu się zaczyna moje odkładanie. Zamiast zrobić od razu to ja czekałem. W końcu inne zadania życiowe i domowe uniemożliwiły mi wykonanie wyzwania. Jeszcze próbowałem się ratować szukając 31.10 o 22:00 żołędzi, żeby zrobić coś na zaliczenie ale stwierdziłem, że nie ma sensu. Przepraszam. Miłego dnia Mireczku i Mirabelki. Może będzie okazja się poprawić w przyszłości. Dziękuje @FHA96 za doping i organizacje. Ten op zawsze dostarcza! #mirkowyzwanie pokaż całość

  •  

    Siema Mirki, w końcu wyszedłem ze swojej piwnicy i walczę z przełamaniem wstydu, robię #pokazmorde bo tak zalecił na starcie psycholog. Dajcie znać jak mi poszło i zostawcie plusa jeśli wam się podobało. Fajna opaska? Z Decathlona niby do krykieta, ale mnie się podoba.
    #nocnazmiana #chwalesie #przegryw #wyjsciezprzegrywu #psychologia #przemyslenia #mirkowyzwanie #taniec #truestory pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Robię #mirkowyzwanie lvl 32 here, od kilku lat praca przed kompem, dużo #alkoholizm #alkohol (w tym odwyk 3 lata temu który chuja dał). Nie pije od 2 tyg (wszywka) mam nadwagę (107kg) #bekazgrubasow i zero kondycji. Postanowiłem po 15 latach chlania zacząć ćwiczyć, #mirkokoksy i zrobiłem w domu #silownia i teraz szukam osoby która zrobi mi rozpiskę, ułoży dietę i ćwiczenia, a ja po pół roku czy tak w okolice wakacji zrobię #pokazmorde i zawołam plusujacych ten wpis pokazując moja metamorfozę. Zakładam tag #alkokoks do obserwowania pokaż całość

    źródło: 1572712681567.jpg

  •  

    Cześć,

    Podsumowując edycję nr 12:

    Zadania rozesłano do: 710 osób
    Wywiązało się z zadania: 347 osób
    Wskaźnik procentowy: 48,87%

    Jeżeli macie uwagi, propozycje co zmienić na przyszłość prosimy o zamieszczenie ich w tym formularzu.

    Jeżeli jesteście zadowoleni z przebiegu, otrzymanego zestawu zadań to prosimy o zostawienie komentarza.

    Będzie nam bardzo miło, za wszystko dziękujemy!

    Wyniki konkursu zostaną opublikowane na dniach. Komisja konkursowa w składzie
    (Mateusz) @FHA96, (Ania) @a__s, (Renata) @brand_new_brain, (Michał Białek) @m__b ma niełatwe zadanie.

    Prosimy o cierpliwość :)

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: mirkowyzwanie.jpg

  •  

    Mirki i Mirabelki,

    to co się odje*ało to nawet ja nie…
    XII edycja #mirkowyzwanie ruszyła pełną parą, organizatorzy zwijali się jak w ukropie (dzięki za wszystko @FHA96), regularnie wysyłali maile do uczestników, a jeden taki @beerkoff, co wziął udział w zabawie, nie zdążył zdać relacji w umówionym terminie (shame on me...) Czy zatem #optoczescrowerunaktorejstawiasiestope? Mam nadzieję, że nie…
    Spieszę z moją zaległa relacją z zabawy – choć w moim przypadku słowo zabawa nie jest chyba właściwe, chodziło o coś więcej (#wartopomagac).

    A więc zaczynamy!
    14. października wspominany @FHA96 przesłał mi zestaw zadań do wykonania, tj.

    1. Zrób zdjęcie trzech pomników i opisz ich historie i znaczenie
    2. Weź udział w jednorazowych zajęciach w dyscyplinie sportowej, której nigdy nie próbowałeś (np. samoobrona, krav-maga, taniec, siłownia etc.)
    3. Zarejestruj się jako potencjalny dawca szpiku.

    Wybór nie był trudny, bowiem od dawna chodziło mi po głowie zarejestrowanie się jako potencjalny dawca szpiku. Zatem do dzieła! I tu przy okazji wspomnę, że… do zadania wciągnąłem bardzo bliską mi osobę, zatem fundacji #dkms przybył nie jeden, a dwóch dawców!

    Co trzeba zrobić, aby zostać dawcą szpiku? Naprawdę niewiele!

    Pierwszy krok: wejść na stronę (https://www.dkms.pl/pl/zostan-dawca) i wypełnić krótki formularz, który się tam znajduje.
    Dawcami mogą zostać osoby, które:
    a) mieszkają na stałe w Polsce
    b) nie rejestrowały się wcześniej jako potencjalny dawca szpiku w innej bazie
    c) mają pomiędzy 18, a 55 lat
    d) nie mają przeciwwskazań zdrowotnych (szczegóły można sprawdzić podczas rejestracji)
    e) spełniają warunki dotyczące wagi/wzrostu (podaj te dane w trakcie rejestracji, a od razu dowiesz się czy spełniasz wymagania)

    Drugi krok: jeśli spełnisz 5 punktów jak wyżej, zostaniesz przekierowany do formularza rejestracyjnego, gdzie podaje się dane osobowe oraz kontaktowe, jak również adres do wysyłki „pakietu rejestracyjnego”. Wypełnienie zajmuje max 3 minuty.

    Trzeci krok: cierpliwości. Zgodnie z informacją podaną na stronie, pakiet ma zostać do ciebie wysłany w ciągu 2 dni, a dotrzeć w około 2-3 tygodni. W mim przypadku dotarł w niecałe 2 tygodnie od wypełnienia formularza na stronie internetowej (moja przyjaciółka, która zarejestrowała się tego samego dnia, dalej czeka na przesyłkę).

    Czwarty krok: podpisujesz dokumenty, które przychodzą do ciebie pocztą. Zdjęcia całości zawartości przesyłki zamieszczam w komentarzach – może ktoś będzie zainteresowany (mam taką nadzieję) i zapozna się z zawartością, a w efekcie dołączy do akcji. Tutaj pozwolę sobie zaznaczyć, że… w dokumentach pozakrywałem dane osobowe/adresowe oraz mój numer dawcy.

    Piąty krok: Pobierz wymaz trzema pałeczkami, które docierają w przesyłce. Nie dotykamy wacików palcami! Wymaz pobiera się z wewnętrznej strony policzka:
    „Wywierając stosowny nacisk przez 60 sekund pocieraj pierwszym wacikiem wewnętrzną stronę policzka (w fałdzie między zębami przy dziąsłach górnej i dolnej szczęki). Poruszając nim w górę i dół jednocześnie obracaj tak, aby zebrać jak największą ilość wymazu z błony śluzowej z wewnętrznej strony policzka. Powtórz te same czynności używając drugiej pałeczki”.

    Szósty krok: Po pobraniu wymazu odczekaj dwie minuty aż pałeczki wyschną i włóż je luzem do przeznaczonej do tego celu tekturowej koperty. Uwaga! Nie należy wkładać pałeczek do foliowego opakowania

    Siódmy krok:. Naklej jeden z kodów kresowych z formularza rejestracyjnego na pole na zewnętrznej stronie opakowania. Wpisz datę i godzinę pobrania wymazu w przeznaczonym do tego polu na zewnętrznej stronie opakowania

    Ósmy krok: Zapakuj „biały” egzemplarz formularza oraz kartonik z pałeczkami do koperty, które jest w zestawie. Wrzuć całość do skrzynki poczty polskiej albo zanieś ją na pocztę. Opłata jest przerzucona na adresata – nic nie płacisz!

    Dziewiąty krok: czekaj cierpliwie, aż któregoś dnia zadzwoni telefon. „Jeśli telefon milczy, nie martw się. Oznacza to, że Twój bliźniak genetyczny jest zdrowy i jest to powód do radości”

    I to wszystko!!! Nic więcej nie trzeba robić. Polecam tego Allegrowicza!

    Korzystając z okazji chciałbym podziękować organizatorom #mirkowyzwanie, którzy już po raz 12. stanęli na wysokości zadania i poświęcili swój czas, by społeczność Mirków i Mirabelek mogła zaznać odrobiny zabawy, sprostać wyzwaniom, czasem zmierzyć się ze swoimi słabościami i czasem pomóc innym. Oby akcja trwała wiecznie!

    #dkms #dawcaszpiku #czujedobrzeczlowiek

    pokaż spoiler Niżej w komentarzach zamieszczam obiecaną zawartość przesyłki.
    pokaż całość

    źródło: logo_by_beerkoff.jpg

  •  

    365 profili zostały dodanych na listę hańby za brak spełnienia warunków w edycji nr 12.

    Arkusz został zaktualizowany, jest dostępny online.

    pokaż spoiler wstyd mireczki, wstyd ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    GIF

    źródło: media.giphy.com (4.03MB)

  •  

    Zadanie wykonane, niestety nie zdazylem realacji wczoraj wrzucić( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Wrzucam teraz i bardzo proszę o nie umieszczanie na liście hańby na wieczność

    Zadaniem było przeprowadzenie eksperymentu chemicznego lub fizycznego.

    Film w komentarzu.

    Potrzebne składniki:
    Soda
    Olej
    Ocet
    Barwnik (ja użyłem soku z buraka)

    Opis: na dnie naczynia umieszczasz sodę, zalewasz olejem i od góry wlewasz zabarwiony ocet. Ocet powoli odpada, gdy opadnie na dno wchodzi w reakcję z sodą i wytwarza się gaz. Taki ocet leci do góry gdzie gaz się ulatnia A ciecz ponownie opada. I tak przez pół godziny. ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #mirkowyzwanie #eksperyment
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1572588774334.jpg

  •  

    o kurde kotzprzypau.jpg miałem już prawie wszystko przygotowane tylko zasnąłem, a obudziłem się 3min temu z myślą o kurde #mirkowyzwanie ! xD

    1. Napisz opowiadanie, którego akcja będzie się działa jesienią.
    2. Wybierz się ze znajomymi do Escape Room, zorganizuj spotkanie.
    3. Zgrab liście w kształt loga Wykopu

    Chciałem zrobić wszystkie, ale jak to bywa w życiu, a tu choroba, a tu coś, a tu moi wszyscy zmyśleni przyjaciele nie mieli czasu itp, więc został mi pkt 3.
    Trochę wtedy wiało i ciągle mi zwiewało liście na kontury i rozwiewało W, ale wyszło jako tako, dwója-siadaj. W komenatrzu wersja mini ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: IMG_1259.JPG

  •  

    Hejo! Dostałam taki zestaw #mirkowyzwanie

    1. Zrób zdjęcie trzech pomników i opisz ich historie i znaczenie
    2. Weź udział w jednorazowych zajęciach w dyscyplinie sportowej, której nigdy nie próbowałeś (np. samoobrona, krav-maga, taniec, siłownia etc.)
    3. Zarejestruj się jako potencjalny dawca szpiku.

    Wybrałam opcję numer 2, gdyż dysponuję ograniczoną liczbą czasu w ciągu tygodnia. Dawcy szpiku to spoko ziomeczki ale sama boję się tego bólu, który towarzyszy samemu zabiegowi w momencie dopasowania biorcy. A, że uwielbiam sport i jakąkolwiek aktywność fizyczną to wybrałam właśnie ten pakiecik.

    Jako sport wybrałam curling. Pomyślałam, że popcham sobie czajnik, bo tego jeszcze nie robiłam. XD Ogólnie rzecz biorąc zasady gry są bardzo proste, aczkolwiek to co trzeba robić na lodzie to inna para kaloszy. Dopiero po półtorej godzinie pod okiem instruktora wyszło mi pchnięcie takie jakie chciałam i umieściłam kamień dokładnie w tym miejscu, w którym zakładałam. Gorąco polecam sporcik jako fajną alternatywę dla spędzania czasu ze znajomymi lub rodziną. Świetna zabawa, do tego dochodzi lód i element rywalizacji! Frajda jest niesamowita! Polecam ja, buti gerl ʕ•ᴥ•ʔ
    pokaż całość

    źródło: curling.xaa.pl

  •  

    Spóźnione, ale jest :P
    1. Wstawaj przez 5 dni godzinę szybciej niż zwykle i wykorzystaj ją na aktywność fizyczną i śniadanie
    2. Stwórz ciąg zagadek prowadzących do skarbu dla najbliższej Ci osoby.
    3. Posprzątaj zaniedbany grób, zapal na nim znicz

    Wybrałem zadanie 2, które po skończeniu otrzymała siostra . Na początek podrzuciłem jej płytę, na którą wrzuciłem txt z wyjaśnieniem sytuacji ( ͡° ͜ʖ ͡°). Siostra od razu udała się pod wskazane miejsce gdzie znalazła maszynę szyfrującą, którego pomysłodawcą był @Raciatek
    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie
    Z początku chciałem zrobić ognisko i upiec ziemniaki no ale ze nie miałem zbytnio kiedy tego zrobić to postanowiłem ze narysuje jesień :3 wiec na rysunku jestem ja i pije ze piwko w parku i idą dwa policjanty mi dać mandacik (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    źródło: IMG_3820.JPG

  •  

    Dobra, wrzucam i ja moją relację z #mirkowyzwanie bo mnie zaraz północ zastanie i będzie pszypau jak współorganizator trafi na listę hańby :/
    Wybrałam zestaw numer 5, a z niego zadanie: Wypróbuj 3 przepisy z dynią w roli głównej. Zrobiłam dżem dyniowo-pomarańczowy z chilli (musiałam robić dwa razy, bo po pierwszym razie odstawiłam go do ostygnięcia, zapomniałam o nim i pokryła go piękna warstwa grzyba albo pleśni- nie badałam co na tym wyrosło), krem z dyni z tymiankiem w wersji dla studenta- tanio i szybko oraz curry z dynią i kurczakiem- odradzam ;) W komentarzach zdjęcia i przepisy. @FHA96 – pozwalam sobie sama zaliczyć zadanie xd

    #gotujzwykopem
    pokaż całość

  •  

    #mirkowyzwanie #ksiazki

    1. Przeczytaj książkę która zalega Ci od dłuższego czasu i napisz krótką recenzje
    2. Posprzątaj w garażu/piwnicy, wyrzuć lub oddaj niepotrzebne rzeczy
    3. Wykonaj gadżet oszczędzający czas. Inspiracje odnajdziesz na kanale ''5 Sposobów na...''.

    Próbowałam zrobić coś z trzeciego punktu, ale nie podobały mi się te gadżety ;) drugi punkt niedawno zrealizowałam, więc wybrałam więc punkt pierwszy. Ze względu na to, że mam straszny #overthinking i już dawno miałam coś zrobić w kwestii #rozwojosobisty postanowiłam kupić książkę, o której słyszałam jakiś czas temu i ją przeczytać. Nie jest to książka, którą czyta się od deski do deski tylko fajnie się skacze po fragmentach. Szczególnie jeśli jest się częściowo w temacie ludzkich emocji itd. Zamiast jednej recenzji postanowiłam kontynuować tag, który kiedyś zaczęłam, czyli #ciekawostkipsychologiczne i tam wrzucać fragmenty z opisem, ewentualnie fragmenty bardziej pseudonaukowe (bo i takie fragmenty tam są) będę dodatkowo tagować #niemyslenie

    W sumie początkowo zestaw mi się nie podobał, ale nie zdążyłam go zmienić. Teraz nawet się cieszę, bo może zmotywuje mnie do zmian :)
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191031_231523.jpg

  •  

    Wywiązało się z zadania: 327
    Wskaźnik procentowy: 45,99%
    #mirkowyzwanie

    źródło: MIRKOWYZWANIE (2).png

  •  

    Witam was wszystkich w tą jakże urokliwą noc ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    W ramach #mirkowyzwanie miałem do wyboru 3 zadania:

    1. Przeprowadź doświadczenie fizyczne lub chemiczne.
    2. Udaj się w weekend w podróż rowerową 50 km do innego miasta.
    3. Przygotuj z kasztanów/żołędzi 5 różnych zwierzątek

    Wybrałem to pierwsze, ponieważ czułem że to może być to... A tak naprawdę, to jestem leniwą kluchą, nie umiem jeździć na rowerze (znaczy, nigdy nie próbowałem, jednak problemy z równowagą skutecznie zniechęcają do takiego ryzyka) i nie umiem robić zwierzątek z kasztanów. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    I tak, plan był bardzo ambitny. Chciałem wspomóc Krajową Agencję Kosmiczną i postanowiłem stworzyć rakietę. Taką prostą, wiadomo nie od razu Rzym zbudowano. Projekt był na tyle zaawansowany, że nawet nosił on chwytliwą nazwę "Mirko 1".
    Do przeprowadzenia eksperymentu potrzebowałem plastikowej butelki, denaturatu oraz zapalniczki (patrz zdjęcie).
    Przygotowania szły pełną parą, wykonałem obliczenia, przygotowałem paliwo rakietowe, ustawiłem ją na platformie startowej, sąsiedzi patrzyli z dumą, nastąpiło odliczanie...3,2,1... i nic. Pierwsza próba nieudana, rakieta się zapaliła. No cóż, błędy się zdarzają.
    Poprawiłem obliczenia, dodałem więcej paliwa, poprawiłem stanowisko i powtórzyłem procedurę startu. Znowu nic. Rakieta nawet nie ruszyła. Zniechęcony tym, zaniechałem projektu z powodu braku przygotowanych rakiet i pogarszających się warunków. Także, nie polecam tworzenia rakiet.

    Trzymajcie się, a ja wracam do obliczeń.
    pokaż całość

  •  

    Zestaw który otrzymałem:

    1. Naucz się 20 podstawowych zwrotów w nowym języku
    2. Uprzątnij liście u sąsiada albo w przestrzeni publicznej
    3. Przygotuj przetwory do słoików.


    Jako, że w tym czasie trafił mi się wyjazd na kilka dni do Pragi, postanowiłem wybrać zadanie numer 1 i nauczyć się kilku podstawowych zwrotów po pepickowemu, bo na samym “mydli mydli” człowiek daleko nie zajedzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Nie powiem, Veprovy Bucek brzmi uroczo (。◕‿‿◕。)

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: mydlimydli.jpg

  •  

    Aktywność na #mirkowyzwanie (dodane wpisy) przez ostatnie 21 dni.
    @brand_new_brain

    źródło: mirkowyzwanie.png

  •  

    Zostało zaledwie kilka godzin do wykonania #mirkowyzwanie. Chyba się udało. Pierwszy zestaw nie bardzo mi pasował - albo już to zrobiłem/umiem albo z powodu siły wyższej odpadał.

    Kolejny wyglądał tak:
    1.Zrób kilka przykładowych zadań z gwiazdką z podręcznika do matematyki ze szkoły średniej lub gimnazjum.
    2.Idź na squasha
    3. Wypróbuj 3 przepisy z dynią w roli głównej.

    Z matematyki byłem dobry ze 20 lat temu.
    Kondycję mam zerową albo coś w pobliżu zera, a kumpel który obiecał, że ze mną pójdzie pojechał do rodzinnej Bydgoszczy. Spróbowałem jeszcze namówić ciężarną, ale nie wyszło. Życie.

    Została opcja #3. Żarcie z dyni. Dynia jest fajna. Lubię dynię.

    Zrobiłem zatem kolację dla trzech osób. Z jebanej dyni. Zupa. Coś na ząb. Deser.

    Początki nie były łatwe. Żona kupiła dynię makaronową - cholernie twarda i raczej ciężka w obróbce. Trudno, trzeba z tym żyć. Innej nie będzie (ani żony ani dyni).

    Zaczęło się tak, że nie mogę wstawić cholernych zdjęć z iCloud. :(

    Zatem zrobiłem:
    - zupę krem dyniową (dynia, marchewka, por, seler naciowy, mascaropone plus papryka)
    - placki z dyni (dynia, mąka, jajko, patelnia)
    - mus dyniowy z lodami (mus z dyni, mango, lody pomarańczowe)

    Zdjęcia w komentarzach (jak ja kurde nie umiem w mirko :()
    pokaż całość

    źródło: IMG_0517.JPG

  •  

    Ostatni dzień więc czas i na mnie #mirkowyzwanie ;

    Mam nadzieję, że zaliczycie, bo energii i cierpliwości mnie to kosztowało @FHA96; @brand_new_brain

    Na początku dostałem zestaw:

    pokaż spoiler 1. W czasie trwania wyzwania przeczytaj co najmniej dwie książki. - Książki, to trochę takie małe wyzwanie dla mnie, może faktycznie tempo większe, ale nie na tyle bym z dumą mówił dałem radę.
    2. Przez 14 dni codziennie rano po obudzeniu rób co najmniej 15 minutową gimnastykę - Gimnastyka u mnie odpada, aktualnie mam rozdysponowaną dietę z planem treningowym i bym musiał zwiększyć podaż kcal.
    3. Zrób na drutach albo na szydełku czapkę lub szalik na zimę - Nie absolutnie nie dla mnie.


    Później wylosowałem:
    1. Znajdź 5 różnych liści. Dowiedź się z jakich są drzew i dowiedz się czegoś więcej o tych drzewach (łacińskie nazwy, jaką glebę lubią, jak wysoko rosną itp.) - no fajnie, ale wyzwanie to nie jest dla mnie
    2. Zasadź w ogródku lub w doniczkach cebulki kwiatów, które zakwitną na wiosnę - mógłbym bo chcę w końcu pierwsze ostre papryczki zasadzić.
    3. Naucz się stać na rękach - To jest dla mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wstęp:
    Zatem, nauka stania na rękach nie jest łatwa, szczególnie bez udziału żadnego typu podpórek. Mając 20 kg mniej (to było z 7 lat temu) bez problemu stawałem na rękach o ścianę, potrafiłem też zrobić 10 pompek schodząc do 5cm od podłoża. Mało mi było, więc uczyłem się przez miesiąc stania bez podpórki, ale efekt był wymierny - z racji tego, że przez okres 7 lat strasznie się zaniedbałem, zacząłem trenować na siłowni, w ciągu dwóch miesięcy odzyskałem część kondycji i energii, oraz zrzuciłem 8 kg. Potem przyszło wyzwanie stania na rękach.

    Rozwinięcie:
    Samo stanie na rękach nie sprawiło mi trudności, a to miało być wyzwanie zatem postanowiłem je utrudnić i utrzymać się na jednej ręce. Początki były gorsze niż myślałem, bo nie mogłem oderwać ręki od ziemi, jednak po kilku dniach, już nie było z tym problemu.
    Zakończenie:

    Miejsce na foto przyszło samo - ROBIĘ NAJAZD NA SIEDZIBĘ WYKOP.RU
    Żartuję bo się trochę cykam, wpadłem wieczorkiem po pracy.
    @m__b wg wszelkich informacji w sieci masz tutaj siedzibę, nie martw się ściany nie pobrudziłem, myślałem by wpaść na rogala i ale sef ksycał, że nie da wolnego ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Poniżej mistrz painta:
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 74662469_2537848613113729_3805709150197907456_n.jpg

    +: Kwiatsloneczny, 88chaos-STAR +10 innych
  •  

    Na zdjęciu ja odczytująca wiadomość z przypomnieniem o #mirkowyzwanie (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Wylosowany zestaw nr 10:

    1. Naucz się układać kostkę rubika. Opcjonalnie zejdź z czasem poniżej 3-5 minut.
    2. Wybierz się na jesienną wycieczkę w góry
    3. Zbuduj ludziki z szyszek

    Wybrana opcja 2 ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wycieczka na Połoninę Wetlińską, korzystając z urlopu i długiego weekendu : )

    #bieszczady
    pokaż całość

    źródło: 1a40266c0971e6aa789c392a97dd8584.0.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie

    Lista:
    1. Znajdź i opublikuj nie znana ci wcześniej ciekawostkę historyczną z Twojej okolicy.
    2. Wybierz się ze znajomymi do Domu Strachów, zorganizuj spotkanie.
    3. Sfotografuj jesień

    Wybrałem: 1

    No wiec tak. Przed wojną był sobie stadion. O którym nie wie prawie nikt. Wszyscy kojarzą z Warszawy stadion Legii, Polonii, Gwardii, Skry czy nawet jakieś Stare Dunajce, a o stadionie Orła Warszawa znajdującym się na Warszawskim Targówku jakoś cicho. Był to stadion lekkoatletyczny, odbywały się biegi na 4.5 km o puchar naczelnika Forysia. I nie były to byle jakie tam biegi, skoro w nich brał udział Kusociński. A i żeby było jasne, stadion został wybudowany za czasów II RP i tylko wtedy istniał.

    W lata 40 Niemcy zrobili sobie z stadionu to samo co z większości obiektów sportowych w Polsce - albo jakieś magazyny na kiju, albo tory kolejowe przez środek rozwalając stadion do takiego stanu że nie został na nim kamień na kamieniu. W PRLu na miejscu jego powstała zajezdnia autobusowa R8 - Pożarowa która istniała do 1995 roku, a potem została zamknięta kiedy Warszawskie Miejskie Zakłady Autobusowe sobie uświadomiły że nie ma sensu trzymać 8 zajezdni. Obecnie na terenie stadionu stoją magazyny, więc zasadniczo nie da się tam już pobiegać (chyba że uciekając przed ochroną czego nie polecam). Do rekreacyjnego biegania polecam raczej OSiR Targówek przy skrzyżowaniu Suwalskiej/Turmonckiej/Krasnobrodzkiej i wiecznie zakorkowanej wylotówki na Białystok.

    Linki dotyczące tematu

    Jedyny artykuł na ten temat w sumie jaki znalazłem: http://www.targowek.info/2019/10/stadion-kpw-nowoczesne-boisko-na-brodnie-po-ktorym-nie-zostal-nawet-slad/

    Skrytka geocache w pobliżu terenu stadionu (jeżeli ktoś chce się wybrać, to radzę poczekać do końca wszystkich świętych i okresu cmentarnego https://www.geocaching.com/geocache/GC5FA9M_stare-zajezdnie-autobusowe-3-zajezdnia-pozarowa

    Co nieco o zajezdni która później tam się znajdowała. https://warszawa.wikia.org/wiki/Zajezdnia_autobusowa_Po%C5%BCarowa

    Foto: Jakas tam gazeta, którą ktoś potem wrzucił do neta. Najzabawniejsze że więcej zdjęć obiektu zwłaszcza wewnątrz ni ma.

    Zadanie wykonane, no elo.
    pokaż całość

    źródło: 73537385_745014119305543_2648855989578629120_n.png

    •  

      @ocotutajchodzi: i to jest prawdziwa ciekawostka. Jeszcze był jeden Orzeł po tej stronie Wisły w Warszawie - KS Orzeł z obiektami na Pradze Południe. Nie wiem, może jeszcze funkcjonuje, bo na wiki są informacje o wydarzeniach z początku tego wieku. W każdym razie - w siedzibie tego klubu nakręcono słynne sceny do "Misia" Barei. To był faktycznie gabinet prezesa zarządu klubu ze słynną szafą, do której trener Jarząbek wygłaszał peany pochwalne na cześć prezesa Ochódzkiego. pokaż całość

  •  

    #mirkowyzwanie : zbuduj karmnik na zimę dla ptaków.
    Wyszlifowany kokos + sznurek. W planach miałam jeszcze zrobić daszek, ale jak zwykle wszystko zostawiłam na ostatnią chwilę i nie zdążyłam. Tak więc daszek dokończę nadprogramowo, poza wyzwaniem. :D
    Do wyszlifowania kokosa używałam papieru sciernego, później wykonczyłam papierem wodnym, chciałam jeszcze dłutem wyryć jakiś wzorek, ale to drewno jest tak twarde, że udało mi się zrobić tylko parę rysek :l Karmnik jest obciążony kamieniami żeby się za bardzo nie bujał.
    #diy #majsterkowanie #zwierzaczki
    pokaż całość

    źródło: received_508260990027572-01.jpeg

    •  

      @bzduraa: przerób lepiej miskę bo fajnie wygląda, a karmnik zrób porządny od podstaw. Jest sporo fajnych projektów, jak nie chcesz bawić się specjalnie w stolarkę to zrób coś podobnego jak @kwanty zapodał, ale z dwoma odciągami - górnym i dolnym, inaczej będzie ci waliło w okno. Mysikróliki raczej rzadko zalatują do karmników, ja bym po prostu zamiast przy oknie powiesił coś na jakimś bliskim twojego okna drzewie - najlepiej gotową kulę w siatce dla sikor, kowalików i dzięciołów + stacjonarny karmnik na sypką karmę dla łuszczaków (dzwońce, makolągwy, wróble, gile ...) pokaż całość

      +: kwanty
    •  

      nie powinno się dokarmiać latem, ale zimą też?

      @bzduraa: ile milionów lat żyją ptaki na Ziemi a od ilu lat jest moda na ich dokarmianie?
      No i co, że zima? Gorsze zimy były i epoki lodowcowe.
      Tak naprawdę uzależnia się je w ten sposób od człowieka.

      Z karmnikiem, to trochę jak z socjalem... Generalnie nie jest potrzebny ale jak dasz, to masa potrzebujących. Co więcej, trudno go zlikwidować. pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    #mirkowyzwanie

    Więc otrzymałem następujące zadania:

    1. Poczytaj ciekawostki na temat jakiegoś gwiazdozbioru i wyszukaj go na niebie.
    2. Idź na squasha
    3. Przygotuj i wyślij paczkę do domu dziecka.

    Do gwiazd mi daleko, ze sportem też się nie polubiliśmy, natomiast taka paczka chodziła po głowie już od jakiegoś czasu.
    To co? Robimy!
    Tylko co można by do takiej paczki dorzucić? Sprawdzając stronę wybranego domu, dowiedziałem się, że chętnie są przyjmowane między innymi: słodycze, ubrania, żywność o długim terminie do spożycia, w tym okresie również i bakalie. Ostatecznie więc paczka zawiera mniej więcej:
    -kilogram makaronu,
    -czekoladę, budynie i kisiele na osłodę wieczorów,
    -bluzy, koszulki i koszule.
    Łącznie paczka waży około 7.5kg.

    Załączam oczywiście zdjęcie, że paczka powstała.

    Ogólnie muszę przyznać że to wyzwanie dostarczyło wielu mieszanych uczuć. Aczkolwiek pomogło zapoznać się z tą instytucją oraz prawdopodobnie namówić kilka znajomych osób do podobnej inicjatywy. Chciałem dobrze i mam nadzieję że komuś ten drobny podarek sprawi choć trochę uśmiechu. Pozdrawiam Mireczki (。◕‿‿◕。)
    pokaż całość

    źródło: Dowód.jpg

  •  

    Zestaw XXII
    3. Namaluj dowolną techniką jesień.

    Jako, że nie wychodzę z piwnicy, przed wami jesień, taką jaką ją Państwo widzicie na Wykop.ru.

    #mirkowyzwanie #humorobrazkowy #heheszki #sztuka #pasta #tworczoscwlasna #afera

    źródło: Jesien na wykop.png

  •  

    Pierwszy raz wzięłam udział w #mirkowyzwanie i wylosowałam następujący zestaw:

    1. W czasie trwania wyzwania przeczytaj co najmniej dwie książki.
    2. Przez 14 dni codziennie rano po obudzeniu rób co najmniej 15 minutową gimnastykę
    3. Zrób na drutach albo na szydełku czapkę lub szalik na zimę

    Opcja 2 byłaby dla mnie największą katorgą na świecie, gdyż każda minuta snu rano jest na wagę złota! Pozdro dla śpiochów! ❤️ A z szalików robionych na drutach jeszcze nie jestem na tyle zadowolona, żeby je pokazywać publicznie ;)

    Więc wybrałam opcję nr 1.
    Trochę też dlatego, że (UWAGA #lodz bo #cebuladeals) w Kerfurze na Kolumny można wyrwać całkiem fajne tytuły za 10zł! I mam parę takich właśnie zalegających książek :D

    Pierwszy przeczytany tytuł (z Kerfa za dyszkę): "Zapisane w wodzie" Paula Hawkins.
    Może być, ale "Dziewczyna z pociągu" chyba lepsza.
    Drugi przeczytany tytuł (już nie z Kerfa): "A ja żem jej powiedziała." Katarzyna Nosowska.
    Jak panią Kasię i Hey szanuję to ta książka to dla mnie mordęga ( ͡° ʖ̯ ͡°) Strasznie dużo o tym, że jest gruba i się akceptuje, ehhh...

    Ok, poniżej foto jak razem z moim niebieskim czytamy :)

    #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #whatever
    pokaż całość

    źródło: mirkowyzwanie.jpg

  •  

    1.Znajdź 5 różnych liści. Dowiedź się z jakich są drzew i dowiedz się czegoś więcej o tych drzewach (łacińskie nazwy, jaką glebę lubią, jak wysoko rosną itp.)
    2. Naucz się stać na rękach
    3. Zasadź w ogródku lub w doniczkach cebulki kwiatów, które zakwitną na wiosnę

    Wybrałem opcję numer 1 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Na załączonym zdjęciu efekty

    #mirkowyzwanie

    źródło: lisc.png

  •  

    Cześć!

    Jako, że wylosowałem zestaw numer 12, wybrałem zadanie 3: "Posprzątaj zaniedbany grób, zapal na nim znicz".

    Udało mi się zrealizować zadanie dopiero dziś, ale do końca oczekiwałem, ponieważ nie wiedziałem czy jest opuszczony.

    Oczywiście pomagała mi Żona w realizacji zadania za co jej serdecznie dziękuję (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    #mirkowyzwanie

    źródło: grob.jpg

  •  

    Jako moje #mirkowyzwanie dostałem zestaw

    1. Naucz się układać kostkę rubika. Opcjonalnie zejdź z czasem poniżej 3-5 minut.
    2. Wybierz się na jesienną wycieczkę w góry
    3. Zbuduj ludziki z szyszek

    Więc, że jako nie byłem na górach od kilku miesięcy postanowiłem się wybrać ;)

    na tym zdjęciu udało mi się uchwycić moich znajomych na wycieczce z dzieckiem (。◕‿‿◕。)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20191020_152614.jpg

  •  

    No elo,

    w zestawie którym wylosowałem były następujące zadania:
    1. Przeprowadź doświadczenie fizyczne lub chemiczne.
    2. Udaj się w weekend w podróż rowerową 50 km do innego miasta.
    3. Przygotuj z kasztanów/żołędzi 5 różnych zwierzątek

    Ponieważ mój rower jest niesprawny a w okolicy nie udało mi się nazbierać żadnych żołędzi i kasztanów postanowiłem, że zrobię doświadczenie! W sumie nie wiem czy można to nazwać to doświadczeniem ale postanowiłem samodzielnie (po raz pierwszy) sprawdzić co się stanie jeżeli potraktujemy metal kwasem azotowym wymieszanym z spirytusem. Innymi słowy, postanowiłem wykonać zgład metalograficzny

    Zgład metalograficzny to w dużym uproszczeniu sekcja zwłok. Tylko robiona nie na organizmie (nie)żywym a na części wykonanej z jakiegoś stopu metalu. Wpadł ci w ręce widelec i k o n i e c z n i e chcesz poznać z czego się składa? Albo kupiłeś nowy rower i chcesz sprawdzić czy rama jest dobrze pospawana i nie wierzysz w żadne badania nieniszczące? Nie ma problemu! Wystarczy wyciąć interesujący nas fragment, wypolerować i potraktować (wytrawić) odpowiednim odczynnikiem w odpowiednim czasie a później sobie poobserwować pod mikroskopem.

    Tak też było w moim przypadku. W pracy na biurku znalazłem sobie na biurku pewną część amortyzatora samochodu ciężarowego i stwierdziłem, że koniecznie chcę wiedzieć z czego to się składa. Na początku sprawdziłem w jakim nastroju jest moja koleżanka z laboratorium i gdy upewniłem się, że nie będzie krzyczeć, że robię jej bałagan zacząłem robić bałagan.

    Wpierw musiałem przygotować część do wytrawienia. W tym celu musiałem wyciąć interesujący mnie fragment części, a następnie musiałem włożyć ten fragment do okrągłej, gumowej foremki i zalać specjalną żywicą. Próbki zalewa się żywicą tylko po to by móc je bez problemu zamocować na polerce a następnie wypolerować.

    Próbki poleruje się ponieważ mikroskop na którym pracowałem działa (w dużym uproszczeniu) na zasadzie światła odbitego. Cięcie piłą tarczową mimo, że na pierwszy rzut oka tego może tego nie widać pozostawia fatalnie porysowaną powierzchnię która pod mikroskopem daje zupełnie nieczytelny obraz.

    Polerowanie takiej powierzchni to czynność wieloetapowa. Na początku trzeba kilkukrotnie zeszlifować powierzchnię przy pomocy papierów ściernych o co raz większej gradacji. Przy pomocy najgrubszego papieru szlifuje się rysy powstałe w wyniku cięcia, następnie kolejnym papierem, usuwa się rysy jakie pozostały po poprzednim etapie. I tak krok po kroku aż dojdziemy do tego, że te ryski są naprawdę małe wtedy zamiast papieru wykorzystuje się specjalne płótno, które jest zwilżane płynem z zawiesiną diamentową. Wtedy dochodzimy do faktycznego etapu polerowania którego efektem finalnym jest to powierzchnia która z powodzeniem mogłaby zastępować lustro.

    Jeżeli tak przygotowaną próbkę wsadzilibyśmy pod mikroskop zobaczylibyśmy niewiele. Co najwyżej czy materiał jest popękany albo czy ma pory. Nie zobaczylibyśmy jednak z czego się składa. I tu dochodzimy do kluczowego etapu: trawienia próbki. Trawienie polega na tym, że wcześniej wypolerowaną próbkę zanurzamy w specjalnym odczynniku. W moim przypadku był to 2% roztwór kwasu azotowego w etanolu, zwany Nitalem. Nital reaguje z zanurzoną próbką "wyżerając" jej poszczególne składniki. Jeżeli składa się z różnych składników to niektóre zostaną wyżarte szybciej inne wolniej. Istotny jest czas wytrawiania. Jeżeli zanurzymy za krótko to roztwór to nie zdąży zareagować i nadal nic nie będzie widać i trzeba będzie trawić ponownie. Jeżeli będziemy moczyć za długo to roztwór zdąży wszystko przeżreć i też nic nie będzie widać. xD Z tym przypadkiem jest gorzej bo by móc podejść jeszcze raz do trawienia trzeba wpierw znów przepolerować próbkę. W moim przypadku takie polerowanie trwało z dobre dwie godziny, więc ból całkiem spory. Czas takiego namaczania trwał około 10 sekund, następnie musiałem pod mocną strugą spirytusu opłukać powierzchnię by pozbyć się resztek roztworu. (Nie można opłukać tego wodą, bo momentalnie zardzewieje i znów - nic nie będzie widać.)

    Po umyciu i wysuszeniu za pomocą suszarki do włosów (podstawowy element wyposażenia laboratorium xD) mogłem w końcu dokonać obserwacji pod mikroskopem.

    Poniżej zamieściłem zdjęcie porównujące to co mogłem zaobserwować na powierzchni detalu przed i po trawieniu.

    Na obrazie po lewo widać jedynie jedynie rysy które pozostały z niedbałego polerowania oraz pory jakie ten materiał posiada. Trawienie w Nitalu wykazało, że materiał który na pierwszym zdjęciu wyglądał na jednorodny tak naprawdę taki nie jest.

    Okazało się, że składa się z ferrytu i perlitu. (O czym ty do mnie mówisz, człowieku? Już pokrótce wyjaśniam. xD)

    (W dużym uproszczeniu) Związek żelaza z węglem jest dosyć burzliwy. I w zależności od proporcji, temperatury w jakim stop się znajduje czy choćby szybkości z jaką ten metal był chłodzony atomy węgla i żelaza ustawiają się względem siebie na różne sposoby.

    Ferryt (te najjaśniejsze plamy na zdjęciu) to roztwór stały węgla w żelazie. (W jak zawsze dużym uproszczeniu) pomiędzy atomami żelaza są wciśnięte atomy węgla. Maksymalna zawartość procentowa węgla w takim ferrycie, w temperaturze pokojowej wynosi 0,008%. Jeżeli jest go więcej to część ziaren ferrytu zamienia się w perlit.

    A perlit to taka śmieszna mieszanina cementytu drugorzędowego (węglik żelaza) i ferrytu. Śmieszna, bo układają się równo warstewkami na przemian: raz cementyt, raz ferryt i znów cementyt itd. Zdjęcie jest słabej jakości i przy stosunkowo małym powiększeniu (bodajże x200) więc ciężko to dostrzec, choć na upartego w niektórych miejscach można zobaczyć ten podział.

    Im więcej węgla w stopie tym mniej ferrytu a więcej perlitu. (aż do pewnego momentu, później pojawiają się inne ciekawe rzeczy xD)

    No i mając ten obraz, licząc sobie "na oko" stosunek powierzchni ferrytu do perlitu i posiłkując się wykresem żelazo-węgiel, mogę stwierdzić, że mam do czynienia z materiałem składającym się z 99,6% żelaza i 0,4% węgla.

    #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: DSC_0468.jpg

  •  

    Czas na mnie z #mirkowyzwanie

    1. Wstawaj przez 5 dni godzinę szybciej niż zwykle i wykorzystaj ją na aktywność fizyczną i śniadanie
    2. Stwórz ciąg zagadek prowadzących do skarbu dla najbliższej Ci osoby.
    3. Posprzątaj zaniedbany grób, zapal na nim znicz

    Z okazji tego, że zbliża się dzień Wszystkich Świętych postanowiłem wybrać się na cmentarz i spróbować coś
    zrobić z naszym wyzwaniem. Jako, że mieszkam w Krakowie udałem się na cmentarz Rakowicki, gdzie po krótkim
    spacerze i zwiedzeniu okolicy, wziąłem się do roboty. Szukałem informacji o rodzinie, która była tam pochowana,
    ale nic nie mogłem znaleźć, a płyta nagrobkowa była tak wytarta, że nic nie dało się z niej odczytać.
    pokaż całość

  •  

    #mirkowyzwanie

    Mój zestaw:

    1. Jesienne grzybobranie o świcie
    2. Spróbuj zagrać w grę której nie znasz (brydż, tysiąc, szachy, makao). Wpierw zapoznaj się dokładnie z zasadami.
    3. Przeżyj tydzień za 35 zł, 5 zł na każdy dzień. Pomysły potraw znajdziesz na kanale ''5 sposób na..''

    Wylosowałem całkiem przyjemny zestaw, ale drogą eliminacji wybrałem nr 2. Z moim trybem życia (kabab na śniadanie, obiad i kolację) trójka odpada z automatu. Grzybobranie nie jest zbyt trudnym wyzwaniem więc dwójka jest nie kwestionowanym zwycięzcą. Dla podbicia trudności postanowiłem zagrać w grę planszową "Królewską grę z Ur" którą sam zrobiłem. Grę znalazłem na kanale Czas Gentlemanów na YT. Bez większych przygotowań ruszyłem w stronę warsztatu dziadka i wziąłem się do roboty. grę zrobiłem z materiałów które miałem pod ręką, dlatego proces tworzenia nieco się przedłużył (dużo klejenia i szlifowania).

    1.Plan działania
    2.Zbieranie materiałów
    3.Proces tworzenia I
    4.Klejenie
    5.Szlifowanie, malowanie terefere...

    Gotowy efekt Klik1 Klik2

    Chciałem zrobić zdjęcia/filmik z rozgrywki w parku, ale pogoda nie dopisuje. Ogółem gra się w miarę przyjemnie a RNG nie doskwiera aż tak bardzo :3

    Dokładne zasady Here

    pokaż spoiler Największy błąd jaki popełniłem to malowanie planszy za pomocą lakieru hybrydowego... lepszy efekt uzyskałbym wypalając wszystko.


    inne zdjęcia: 1 2 3

    Koniec
    pokaż całość

    źródło: puu.sh

  •  

    Moje zadania z tej edycji to :
    1. Dodać własny tekst na wikipedię.
    2. Przez czas trwania projektu przebiegnij łącznie np. 10 km (na wiele razy)
    3. Zrób bukiet z kolorowych liści i pochwal się zdjęciem

    Na tekst niestety nie miałam pomysłu ani wystarczającej ilości czasu. Biegać zaczęłam, bo pomyślałam, że to zadanie będzie świetną okazją do ruchu na świeżym powietrzu, ale niestety dość szybko skończyłam w łóżku na antybiotykach i nie mogłam dokończyć zadania, więc została mi trzecia opcja.
    Może nie mam super zdolności artystycznych, ale zrobiłam najlepiej jak umiałam, tak jak się to robiło w szkole podstawowej. Teraz chociaż mam ozdobę sezonową w pokoju ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #mirkowyzwanie #jesien #diy
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191031_145409.jpg

    +: 88chaos-STAR, xoxxox +12 innych
  •  

    #mirkowyzwanie
    @FHA96 @brand_new_brain melduje wykonanie zadania

    Oto zestaw, który wylosowałam:

    1. Napisz opowiadanie, którego akcja będzie się działa jesienią.
    2. Wybierz się ze znajomymi do Escape Room, zorganizuj spotkanie.
    3. Zgrab liście w kształt loga Wykopu

    Przyznam na stracie - na początku chciałam pójść na łatwiznę i zgrabić liście. Potem jednak przypominało mi się jak bardzo lubiłam pisać będąc w gimbazie i licbazie, więc postanowiłam spróbować coś naskrobać po latach. W końcu Mirkowyzwanie powinno być... wyzwaniem ;)

    Zbieżność imion przypadkowa. Opowiadanie zainspirowane prawdziwymi wydarzeniami ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    Wiem, że prawdopodobnie zrobiłam masę błędów stylistyczno-interpunkcyjnych. Zawsze byłam w tym słaba i nie mam nikogo, kto mógłby mnie zredagować. Nie bijcie (╯︵╰,)

    Michał z niepokojem rozejrzał się po okolicy.
    Jeszcze godzinę temu otaczał go turystyczny gwar centrum Poznania. Teraz poza ponurym pomrukiwaniem drzew nie słyszał żadnych innych odgłosów. Znalazł się wśród drzew.
    Nie był to jednak zwykły park. Był to las nieuczęszczany przez ludzi, bez wydeptanych ścieżek, śmieci i krzaków ozdobionych wstęgą papieru toaletowego. Taksówkarz niezłe się zdziwił, gdy zostawił go w tym miejscu, jednak nie miało to dla niego znaczenia.
    Liczyła się tylko mapa ze skarbem - prezent od dziadka otrzymany tuż po jego śmierci.
    Stary dziadek Zbyszek był zapalonym poszukiwaczem tajemnic. W dzisiejszych czasach nazwano by go szurem, w tamtych był po prostu nieszkodliwym dziwakiem. Zbigniew zwykł mówić do swej jedynej córki: „Grażynka- jestem o krok od przełomowego odkrycia! Zobaczysz, będzie o tym głośno!”. Zazwyczaj jednak coś zawsze stawało odkryciu na drodze- złe warunki pogodowe, dalekie odległości tudzież zakrapiane imieniny wujka Staszka.
    Dlatego też Michał z dystansem przyjął list od dziadka, który przyszedł miesiąc od jego śmierci: „Mój jedyny wnuku. Gdy czytasz ten list najprawdopodobniej będę już martwy. Powinieneś wiedzieć, że to nie był wypadek. Nigdy nie chorowałem na serce”.
    Na wspomnienie listu Michał nerwowo rozejrzał się po okolicy, jednak wśród okolicznych drzew jedynym zagrożeniem mógłby być myśliwy uważający go za dzika w zgniłozielonym płaszczu.
    „Wiem, że przez lata razem z całą rodziną uważaliście mnie za dziwaka. Może i słusznie. Jednak tym razem chodzi o coś innego. Dokonałem przełomu. Odkryłem coś, co na zawsze odmieni nie tylko nasze życie, ale być może całego świata. Wszystkie informacje posiadasz na mapie. Nie zwlekaj, nie dziel się z nikim swoim odkryciem. Bądź ostrożny! Jesteś w wielkim niebezpieczeństwie”.
    Michał wspomniał swoją reakcję po pierwszym odczytaniu listu. Jeszcze rankiem roześmiał się na głos, myśląc o dziadku kretynie. Nocą jednak napady niepokoju nie pozwoliły mu zasnąć. Wtedy też postanowił sprawdzić ten las -dla spokoju sumienia.

    Nie był teraz jednak pewny, czy decyzja podjęta o trzeciej w nocy była tą właściwą.

    Był ciepły jesienny poranek, promienie słońca rzucały ciepły blask na pajęczyny, jednak Michał czuł lodowaty oddech strachu na swym karku. Kolejny raz spojrzał na mapę. Był to zbiór bazgrołów, narysowanych starczą ręką dziadka, których nie powstydziłby się żaden lekarz. Według zapisków powinien zacząć szukać wskazówek przy wulkanie albo czymś przypominającym wulkan-jednak, gdzie w nizinnym obszarze Wielkopolski znajdzie wulkan?! Z rezygnacją objął wzrokiem czerwieniejące gałęzie. „To nie jest głupie, to jest idiotyczne” - pomyślał, gdy nagle jego uwagę przykuł ruch w głębi lasu.
    Czy mogło to być zwierzę? Ostrożnie ruszył w kierunku zagrożenia z patykiem w ręku, naiwnie wierząc, że kawałek gałęzi pomoże mu w starciu z dzikim zwierzęciem. Jednak już po chwili mógł odetchnąć z ulgą-było to po prostu leśne mrowisko wypiętrzające się z runa. „Wulkan!” - pomyślał. Zachęcony sukcesem spojrzał na mapę - od "wulkanu" w głąb lasu prowadziły krzyże. Największy z nich niczym w filmach o piratach miał oznaczać skarb.
    Michał rozejrzał się po okolicznych krzakach szukając jakiegokolwiek krzyża -drewnianego, żelaznego, kapliczki bądź grobu. Jedynym odkryciem, jakiego dokonał był grzybiarz o posturze Krzysztofa Krawczyka.

    Gdy miał już zwrócić się o pomoc, jego uwagę przykuł snop światła oświetlający korę drzewa. Ktoś dawno temu wyrył na niej znak krzyża. Po chwili z użyciem mapy udało mu się odnaleźć więcej wskazówek.
    Idąc przecinał swój szlak jesiennymi liśćmi, łapiąc na twarz pajęczyny. Za każdym razem, gdy czuł się zgubiony odnajdywał kolejny ślad, jakby ktoś czytał mu w myślach. Po godzinie drogi prowadzącej w głąb lasu odnalazł wreszcie ostatni krzyżyk na korze. Według mapy skarb był już niedaleko. Szukał kolejnych znaków na drzewach, jednak nic nie rzucało mu się w oczy. Próbując spojrzeć na okolicę z innej perspektywy, wspiął się na okoliczne wzgórze. I wtedy też dostrzegł mech ścielący się po ziemi w idealną literę X. Szybko do niego dobiegł, analizując swoje odkrycie. Wyglądało na to, że w tym miejscu powinien zacząć kopać. Jednak jak się do tego zabrać, gdy nie wziął ze sobą łopaty?

    Nagle poczuł zimno na karku. Nie musiał się obracać, by wiedzieć, iż jest to lufa pistoletu. Stał za nim spotkany wcześniej grzybiarz.
    -Kop. - rozkazał mu szorstko głos.
    -Nie mam łopaty - rzucił, zapominając jak niedorzecznie to brzmiało w obecnych okolicznościach.
    -Kop łapami, piesku, albo zaraz spotkasz się z dziadkiem.
    Przerażony zagłębił paznokcie w mokrej, leśnej ziemi. Obok niego przeszedł leśny żuczek. Zastanowił się, czy podobny będzie rezydować na jego zwłokach.
    Już po paru ruchach jego dłonie zaczęły krwawić, jednak zimno pistoletu kazało mu się tym nie przejmować. Po dobrej chwili walki z okolicznymi korzeniami jego paznokcie zahaczyły o metalowe wieko. Oprych aż zagwizdał z podniecenia.
    - Szybciej, szybciej!
    Ekscytacja udzieliła się również jemu. Mimo niebezpieczeństwa chciał wreszcie poznać sekret dziadka. Pomagał sobie rękami i nogami, aby jak najszybciej dostać się do skrzynki. Gdy już ją trzymał w dłoniach kopniak w żebra posłał go w okoliczne liście.
    - No to co my tutaj mamy...
    Porażony bólem mógł tylko obserwować, jak mroczny Krzysztof Krawczyk z trumiennym zgrzytem otwiera niczym niezabezpieczoną skrzynkę i z namaszczeniem wyjmuje z jej wnętrza pożółkły kawałek papieru. Kolejna mapa? Chyba jednak nie, skoro „grzybiarz” pochylił się nad nią i niczym ryba wyrzucona na brzeg literował jej treść, wyraźnie wstrząśnięty. Po chwili ruszył w kierunku Michała.
    - „To koniec” - pomyślał Michał - „Zabije mnie, żeby pozbyć się świadka”. Krzysztof Krawczyk jednak zamiast dobić chłopaka wyciągnął w jego kierunku papier.
    - Hmm... To chyba jednak do ciebie.
    Przez chwilę jeszcze mężczyźni mierzyli się wzrokiem. Ciekawość jednak wygrała i Michał sięgnął po wyciągniętą kartkę. Krzysztof Krawczyk w milczeniu studiował twarz chłopaka, gdy ten studiował treść listu. Nagle z nieziemskim wrzaskiem płoszącym ptaki w pobliskich zaroślach Michał rzucił się na ziemię, wierzgając nogami i wydrapują sobie oczy. Krzysztof Krawczyk obojętnym wzrokiem obserwował, jak kartkę zabiera zimny, jesienny wiatr.

    Kartkę, której napis głosił

    pokaż spoiler „napraw tagi”.
    pokaż całość

  •  

    #mirkowyzwanie #mirkowyzwanie2019 #jesien #powidla

    Podjęłam się wyzwania, zatem lecimy!

    Do wyboru miałam:
    1. Stwórz krzyżówkę, której hasłem będzie słowo "jesień" - za oknem już bardziej zima, taka pogoda nie nastraja do twórczego myślenia o jesieni :P
    2. Zabierz znajomych na paintball - jestem życiowym przegrywem i nie mam znajomych :P
    3. Przygotuj powidła ze śliwek - Ha! Bingo! Idealny moment na zajadanie się powidłami siedząc owinięta w milusi kocyk (ง✿﹏✿)ง

    Jak na różowy pasek przystało, mój łańcuch nie sięga poza kuchnię, zatem wybrałam wyzwanie No. 3.

    >> 3. Przygotuj powidła ze śliwek <<<

    Swoją drogą - wolałabym nalewkę (może taki improvement na kolejną odsłonę wyzwania? ;P)!

    Udałam się na straganik w celu zakupu świeżych owoców.

    Odczekały swoje, zanim przyszła wena na stanie przy kuchence.

    Dziś nóż i garnek poszły w ruch... To dość rzadkie zjawisko w moim przypadku :P

    Ta daaaaam! Udało się. Wyzwanie ukończone.
    pokaż całość

  •  

    Moje #mirkowyzwanie: naucz sie 20 podstawowych zwrotow w nowym jezyku. Wybralam jezyk... migowy:) ciezko bylo jedynie udokumentowac jak wywiazalam sie z zadania (a tak mnie wciagnelo ze poza dzien dobry, jak masz na imie ogarnelam caly alfabet I liczebniki I mysle ze to jeszcze nie koniec), mam wiec dla was zagadke:) co migam na zdjeciu?

    źródło: 1572519378248.jpg

  •  

    Namaluj dowolną techniką jesień.

    Z tej okazji chciałem się zapytać czy ktoś poznaje tego kasztana?

    #mirkowyzwanie

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Zrób kilka przykładowych zadań z gwiazdką z podręcznika do matematyki ze szkoły średniej lub gimnazjum.

    pokaż spoiler Najtrudniej było dogonić i odebrać podręczniki gimnazjalistom ;-)

    #mirkowyzwanie

    źródło: IMG_20191031_095531.jpg

    +: 88chaos-STAR, homelessbieber +7 innych
  •  

    #mirkowyzwanie

    Mój zestaw:
    1. Opisz, w jaki sposób poprowadził/a/byś pierwszą lekcję wybranego przedmiotu (polski, matematyka, geografia, wolny wybór...) w szkole na poziomie średnim, aby zainteresować uczniów, którzy dołączyli do pierwszych klas
    2. Zrób ognisko i upiecz na nim ziemniaczki w mundurkach.
    3. Namaluj dowolną techniką jesień.

    Wybrałem nr 3 mimo, że moje umiejętności malowania nie są zbyt okazałe. Jako, że malowanie nie najlepiej mi wychodzi wybór padł na nieco inną technikę. Wykonałem coś w rodzaju drzewka 3D. Dodatkowo wszystkie elementy pomalowano kredkami pastelowymi do których nie trzeba mieć wielkich umiejętności by wyszło w miarę ładnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Kiedyś dużo frajdy sprawiało mi robienie origami i dzięki temu wyzwaniu myślę, ze czas do tego wrócić.
    Więcej zdjęć umieszczę w komentarzu.
    pokaż całość

    +: virnik, 88chaos-STAR +8 innych
  •  

    #mirkowyzwanie
    Miałam zestaw 17.
    Wybrałam zajęcia sportowe na których wcześniej nie byłam. Spróbowałam yoga workout. Nawet fajne to jest. Niby nie trudne ale zakwasy były.
    I niestety skończyło się powrotem bólu biodra, związanego z jakimiś zrostami po cesarskim cięciu.
    Wyzwanie skończyło się igłami w dupie. Warto było.

    źródło: embed.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie
    2. Uprzątnij liście u sąsiada albo w przestrzeni publicznej
    Wczoraj to zrobiłem, ale zapomnialem o zdjeciu xD. W komentarzu ogród tego Janusza po sprzątnięciu.

    źródło: received_955960378116995.jpeg

    +: 88chaos-STAR, Literallyours +5 innych
  •  

    #mirkowyzwanie
    2. Przez 14 dni codziennie rano po obudzeniu rób co najmniej 15 minutową gimnastykę

    Nieciekawy zestaw mi sie trafił więc wybrałem to zadanie.
    Po wstaniu szybkie przeciaganie, potem spacerek. Ale robiłem to w różnych miejscach aby mi się nie znudziło, przez to do zadania doliczy mi się wspinaczka na słup. Co do ćwiczeń to robiłem typowo gimnastyczne przeciagania i wymachy rąk, lecz najciekawszym byl spacer różnymi skipami/biegami. pokaż całość

    źródło: 20191031_064332.jpg

  •  

    #mirkowyzwanie
    1. Jesienne grzybobranie o świcie
    2. Spróbuj zagrać w grę której nie znasz (brydż, tysiąc, szachy, makao). Wpierw zapoznaj się dokładnie z zasadami.
    3. Przeżyj tydzień za 35 zł, 5 zł na każdy dzień. Pomysły potraw znajdziesz na kanale ''5 sposób na..''

    Postanowiłam znaleźć na kurniku grę która będzie spełniała wymogi. Okazało się, że znam całkiem sporo gier : ) Wybrałam Tysiąca, ponieważ miał największą liczbę graczy online spośród wszystkich gier - czyli że musi być fajny.

    Zasady czytałam w internecie, bez szukania informacji jaką taktykę przyjąć i na co zwracać uwagę. Uznałam, że to wypracuję sobie sama w trakcie praktyki. Pierwsze podejścia na kurniku były ciężkie, przegrywałam i nie wiedziałam czemu, nie nadążałam za tym co się dzieje na stole i jak zdobywać te punkty ヽ( ͠°෴ °)ノ

    W trakcie gry zadzwonił do mnie chłopak i wyżaliłam się, że chyba nie nauczę się sama tej gry. Okazało się że on cośtam kojarzy, więc rozpoczęliśmy wspólne treningi : ) Póki co graliśmy online, ale muszę odgrzebać talię kart, bo maksymalny czas na kurniku (15 minut) jest dla mnie zbyt krótki aby ugrać tysiąc punktów planując każdy ruch.

    Gra się spodobała, będzie grana częściej! (。◕‿‿◕。)
    pokaż całość

  •  

    Melduję wykonanie #mirkowyzwanie

    Mój zestaw:
    1. Zrób zdjęcie trzech pomników i opisz ich historie i znaczenie
    2. Weź udział w jednorazowych zajęciach w dyscyplinie sportowej, której nigdy nie próbowałeś (np. samoobrona, krav-maga, taniec, siłownia etc.)
    3. Zarejestruj się jako potencjalny dawca szpiku.

    Jako, że na co dzień jestem leniwą bułą, wybrałam zadanie nr 2, żeby faktycznie było to dla mnie wyzwanie. Długo się nie zastanawiałam na co się zapisać, bo od jakiegoś czasu gdzieś z tyłu głowy dzwonił mi pole dance. Ale oczywiście zawsze były miliony wymówek. A bo to kosztuje, a to godziny nie takie, a to samochód zepsuty i nie ma jak dojechać. Ale jak dostałam swój zestaw i zobaczyłam to zadanie, to stwierdziłam, że to musi być znak. Czas w końcu ruszyć dupsko i wyjść ze swojej strefy komfortu.
    Na zajęciach byłam dziś wieczorem. Myślałam, że początki to takie pitu pitu, jakieś lajtowe rzeczy, a tu po samej rozgrzewce i rozciąganiu byłam cała mokra. Bynajmniej nie z podniecenia. Potem trochę skakania po rurce. Bałam się, że będzie ciężko, a było naprawdę spoko. Nawet ja dawałam radę. Na koniec znowu rozciąganie się w każdą możliwą stronę. Całe zajęcia trwały ok. 70 minut.
    Bolą mnie takie mięśnie, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Jutro nie wstanę z łóżka, a siniaki na moich nogach będą widoczne z kosmosu (a robią mi się bardzo łatwo, wystarczy mocniej przycisnąć). Ale było warto. Czuję, że żyję i wstyd mi za siebie, że nie potrafiłam się wcześniej zmobilizować i ruszyć tyłka.

    Zdjęcia nie ma, bo telefon został w szatni.

    Ogromne podziękowania dla organizatorów #mirkowyzwanie ♥️
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #mirkowyzwanie

0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów