•  

    Czy idąc do sklepu po bułki potraficie samemu zdecydować ile wam potrzeba?
    Czy idąc ulicą, potraficie się opanować i nie gwałcić i nie zabijać, nie przez strach przed karą, ale po prostu nie macie takich ciągot?
    Czy korzystając w hotelu szwedzkiego jecie tyle ile chcecie, a nie obżeracie się do porzygu i nie zabieracie w siatkach jedzenia na kolejny dzień?
    Czy odwiedzając kolegę, albo inną firmę, nie próbujecie sobie przywłaszczyć rzeczy które się wam podobają?

    Gratulacje, macie pojęcie o moralności, zrobiliście to, nie potrzebowaliście do tego spisanego kodeksu, który groziłby wam śmiercią za złamanie jakichś przepisów. Jesteście ludźmi dorosłymi i niezaburzonymi.

    A dlaczego to pisze? Spotkałem tutaj paru katototalibanów kapitalistów, którzy uznali że jakby ludzie mogli jeść tyle ile chcą, to jedliby do porzygu, jakby mogli kraść i gwałcić to by kradli i gwałcili, i że ludzie nie potrafią sami określić swoich potrzeb. Dlatego wg nich potrzebne jest surowe prawo, i koreksy, najlepiej te boskie.

    #antykapitalizm #bekazkatoli #religia #moralnosc #filozofia
    pokaż całość

    źródło: hugelolcdn.com

  •  

    W biblii Lot oferuje swoje córki tłumowi, by ci mogli je grupowo brutalnie zgwałcić, na koniec jeszcze

    pokaż spoiler I wołali na Lota, i mówili do niego: „Gdzie są mężczyźni, którzy weszli do ciebie tej nocy?
    Wyprowadź ich do nas, żebyśmy mogli z nimi współżyć”.
    6 W końcu Lot wyszedł do nich do wejścia, ale drzwi zamknął za sobą. 7 Następnie
    rzekł: „Bracia moi, proszę, nie postępujcie źle. 8 Oto mam dwie córki, które
    nigdy nie współżyły z mężczyzną. Pozwólcie, proszę, że je do was wyprowadzę.
    Potem czyńcie z nimi, co jest dobre w waszych oczach. Tylko tym mężom nic nie
    czyńcie, gdyż właśnie dlatego weszli pod cień mojego dachu”.


    Przypominam że sam bóg wybrał Lota i jego rodzinę, jako jedynych porządnych. Potem się jeszcze rozkręcili:

    pokaż spoiler 30 Lot wyszedł z Soaru i zamieszkał wraz z dwiema swymi córkami w górach, gdyż bał się pozostawać w tym mieście.
    A gdy mieszkał z dwiema swymi córkami w pieczarze, 31 rzekła starsza do młodszej: «Ojciec nasz wprawdzie już stary, ale !nie ma w tej okolicy mężczyzny, który by przyszedł do nas na sposób wszystkim właściwy. 32 Chodź więc, upoimy ojca !naszego winem i położymy się z nim, a tak będziemy miały potomstwo z ojca naszego». 33 Upoiły więc swego ojca winem !tej samej nocy; wtedy starsza poszła i położyła się przy ojcu swoim, on zaś nawet nie wiedział ani kiedy się kładła, ani kiedy !wstała.
    34 Nazajutrz rzekła starsza do młodszej: «Oto ostatniej nocy ja spałam z ojcem; upójmy go winem także tej nocy i idź ty, i śpij z nim, abyśmy obie miały potomstwo z ojca naszego». 35 Upoiły więc i tej nocy ojca swego winem i poszła młodsza i !położyła się przy nim; a on nawet nie wiedział, kiedy się kładła i kiedy wstała. 36 I tak obie córki Lota stały się brzemienne za sprawą swego ojca.
    37 Starsza, urodziwszy potem syna, dała mu imię Moab. Ten był praojcem dzisiejszych Moabitów. 38 Młodsza również urodziła syna i nazwała go Ben-Ammi. Ten zaś stał się praojcem dzisiejszych Ammonitów.


    Jak można uważać biblię za źródło moralności, jak można z jednej strony oburzać się na dwie kobiety całujące się, z drugiej wbijać dzieciom do głowy takie chore żydowskie mity.

    #biblia #bekazkatoli #katolicyzm #ciekawostki #moralnosc #filozofiadlajanuszy #filozofia
    pokaż całość

    źródło: 35.185.30.157

  •  

    Moralność człowieka, to organ jak wątroba.

    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2555424/

    The liver and the moral organ

    Autor: Marc D. Hauser

    "W oparciu o analogię do języka twierdzę, że w związku z ludzkimi zdolnościami do zachowań moralnych pojawiło się kilka istotnych pytań. W szczególności sugeruję, że nasze oceny moralne wywodzą się z nieświadomych procesów, które funcjonują w oderwaniu od celowych działań, które zostały wywołane przyczynami zewnętrznymi (np. kulturowymi). Na podstawie tego modelu (genetycznie zaprogramowanej gramatyki) ludzie posiadają zdolność oceny dopuszczalnych i zabronionych działań, przed zaangażowaniem świadomej, racjonalnej jak i emocjonalnej oceny ich skutków.

    Takie postawienie problemu pozwala stawiać konkretne przewidywania dotyczące roli poszczególnych struktur nerwowych - Hauser ma tu na myśli odpowiednie moduły w mózgu odpowiedzialne za zakodowaną genetycznie gramatykę moralności - które są odpowiedzialne za konkretne procesy psychologiczne, generujące odpowiednie osądy moralne i idące w ślad za nimi zachowania moralne. Szkicuję szczegóły tych przewidywań i wskazuję na istotne dane, które mówią o słuszności takiego wnioskowania - na temat intuicji wiodących ludzi do zachowań moralnych, głęboko zakorzenionych w organie moralnym."

    Hauser przyrównuje gramatykę moralności do zakodowanej genetycznie umiejętności nauki mowy u ludzi, czy śpiewu u niektórych gatunków ptaków. Rusztowanie jest, resztę robi doświadczenie. Dzieci uczą się mówić słuchając rodziców. Owe ptaki śpiewu przysłuchując się samcowi.

    *Marc D. Hauser - biolog, etolog oraz badacz ludzkich zachowa ń moralnych.

    https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_IwpQyRXYYZyao49lrEFAE0FCapMVhxAg.jpg

    http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C31107%2Cczy-moralnosc-jest-skutkiem-ewolucji-badacze-w-pewnym-sensie-jest.html

    https://youtu.be/FRvVFW85IcU

    "Dr Paweł Boguszewski z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN opowiedział o eksperymencie z Yale dotyczącym tego, czy dzieci - jeszcze zanim zacznie kształtować je kultura - mają jakąś wrodzoną moralność. Niemowlakom pokazywano scenkę, w której pluszowy kotek próbował otworzyć skrzynkę. Obok stały dwa pluszowe pieski, różniące się tylko kolorami koszulki. Jeden piesek pomagał kotkowi, a drugi piesek przeszkadzał. Kiedy dzieciom pokazywano dwa pieski, dzieci znacznie częściej wybierały tego pomocnego.

    W kolejnym doświadczeniu dziecko dostawało do wyboru dwa rodzaje chrupek. Dowiadywało się, że pluszowy kotek nie lubi chrupek, które ono wybrało. Wiedząc, że kotek ma inne upodobania co do przysmaków, powtarzano eksperyment z kotkiem otwierającym skrzynkę i dwoma pieskami - miłym i złośliwym. I w tej sytuacji wynik się zmieniał: dziecko wolało psa, który przeszkadzał kotkowi otworzyć skrzynkę. "Czy rodzimy się jako gatunek z preferencjami moralnymi? Wychodzi na to, że tak" - skomentował wyniki badań dr Boguszewski."

    Eksperymenty potwierdzające wnioski Hausera i innych można sobie do woli przeprowadzać na właśną rękę!

    https://youtu.be/dJVkpP4hWjI

    https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_pCAjWvgopDvdF1OCJCbc28Wa7plDHEYJ.jpg

    #moralnosc #nauka #biologia #psychologia #ciekawostki #genetyka
    pokaż całość

  •  

    God´s Loophole, godna polecenia praktyka, w przystępnej piosenkowej formie, dla wszystkich dobrych chrześcijańskich dziewcząt pragnących zachować czystość. #nsfw #mizoginia #moralnosc #angielskizwykopem

    źródło: youtube.com 18+

  •  

    Peter Singer o sensie życia ateisty:

    tl;dr:

    pokaż spoiler Dbanie o tylko własne interesy jest jałowe i unieszczęśliwia, bo prowadzi do "paradoksu hedonizmu" - takie życie nam nie smakuje. Jedynie uniwersalistyczna moralność jest jednocześnie zgodna z rozumem i uczuciami/konstrukcją psychiczną większości z nas (wyłączając psychopatów), stanowi więc dobry sens życia, "z którego się nie wyrasta".


    Kiedy odrzucimy wiarę w boga, musimy porzucić ideę, że życie na tej planecie ma jakiś uprzednio wyznaczony sens. Życie jako całość nic ma sensu. Życie zaczęło się, jak mówią nam najlepsze dostępne teorie, w przypadkowej kombinacji molekuł; ewoluowało potem przez przypadkowe mutacje i naturalną selekcję. Wszystko to po prostu się zdarzyło; nie zdarzyło się dla jakiegoś ogólnego celu. Teraz jednak, gdy w wyniku tego doszło do istnienia istot, które preferują określone stany rzeczy nad inne, może być możliwe, że życie poszczególnych istot będzie miało sens. Tak ateiści mogą odnaleźć sens w życiu.

    Powróćmy do porównania pomiędzy życiem psychopaty i bardziej normalnej osoby. Dlaczego życie psychopaty nie mogłoby mieć sensu? Zobaczyliśmy, że psychopaci są maksymalnie skupieni na sobie: ani inni ludzie, ani światowy sukces, ani nic innego nie ma dla nich tak naprawdę znaczenia. Ale dlaczego ich własna radość życia nie wystarcza, by nadać sens ich życiu?

    Większość z nas nie byłaby w stanie odnaleźć szczęścia przez umyślne ustalenie, by cieszyć się, bez troski o kogoś czy coś innego. Takie przyjemności wydawałyby się puste i szybko by nas znużyły. Poszukujemy sensu dla naszego życia poza naszymi własnymi przyjemnościami i znajdujemy spełnienie i szczęście w robieniu czegoś, co widzimy jako mające znaczenie. Jeśli nasze życie nie ma innego sensu niż nasze własne szczęście, prawdopodobnie odkryjemy, że kiedy osiągniemy to, co uważamy za potrzebne, by być szczęśliwymi, samo szczęście mimo to nam umknie.

    To, że tym, którzy hołdują szczęściu dla samego szczęścia, często nie udaje się go znaleźć, podczas gdy inni odnajdują szczęście w obraniu zupełnie innych celów, zostało nazwane „paradoksem hedonizmu”. Nie jest to, oczywiście, logiczny paradoks, ale stwierdzenie o sposobie, w jaki stajemy się szczęśliwi. Jak innym uogólnieniom na ten temat, brakuje mu empirycznej konfirmacji. Mimo to ujmuje nasze codzienne obserwacje i jest spójne z naszą naturą celowościowych istot. Istoty ludzkie przeżywają i rozmnażają się poprzez zamierzone działania.

    Osiągamy szczęście i spełnienie przez pracę w kierunku osiągnięcia naszych celów. W kategoriach ewolucyjnych moglibyśmy powiedzieć, że szczęście funkcjonuje jako wewnętrzna nagroda za nasze osiągnięcia. Subiektywnie uważamy osiągnięcie celu (czy dążenie ku niemu) za powód do szczęścia. Nasze własne szczęście jest więc produktem ubocznym zamierzenia czegoś innego i nie jest możliwe: do osiągnięcia przez nastawienie naszego wzroku tylko na samo szczęście.

    Życie psychopaty możemy teraz zobaczyć jako pozbawione sensu w sposób, w jaki normalne życie nie jest. Nie ma sensu, ponieważ patrzy do środka, na przyjemności obecnej chwili, a nie poza nią. na coś bardziej długoterminowego i dalekosiężnego. Bardziej normalne życie ma sens, ponieważ jest przeżywane dla jakiegoś większego celu

    Wszystko to jest spekulatywne. Możesz przyjąć to lub odrzucić w zakresie, w jakim zgadza się z twoimi własnymi obserwacjami i introspekcją. Moja kolejna - i końcowa - sugestia jest jeszcze bardziej spekulatywna. Mianowicie, by znaleźć trwały sens w naszym życiu, nie wystarcza wyjść poza psychopatów, którzy nie mają długotrwałych zobowiązań czy planów życiowych; musimy wyjść także poza bardziej rozważnych egoistów, którzy mają dalekosiężne plany skoncentrowane tylko na ich własnych interesach. Rozważni egoiści mogą znaleźć sens w swoim życiu na jakiś czas, gdyż mają cel realizowania swoich interesów; ale do czego w końcu to prowadzi? Jeśli wszystko, co jest w naszych interesach, zostało osiągnięte, czy po prostu siadamy i jesteśmy szczęśliwi?

    Czy moglibyśmy być szczęśliwi w ten sposób? Czy też uznalibyśmy, że niezupełnie osiągnęliśmy nasze cele, że czegoś jeszcze potrzebujemy, nim zasiądziemy i będziemy się cieszyć tym wszystkim? Większość osiągających materialne sukcesy egoistów obiera tę drugą drogę, uciekając w ten sposób od przyznania się, że nie mogą znaleźć szczęścia w stałym świętowaniu. Ludzie, którzy zakładali swój mały biznes z zamiarem, że będą go prowadzić do czasu, aż zarobią na komfortowe życie, pracują jednak długo po osiągnięciu początkowego celu. Ich materialne „potrzeby” rosną wystarczająco szybko, by wyprzedzać ich dochody

    (...)

    Teraz zaczynamy widzieć, gdzie etyka wkracza w problem prowadzenia sensownego życia. Jeśli szukamy celu szerszego niż nasze własne interesy, czegoś, co pozwoli nam zobaczyć nasze życie jako posiadające znaczenie poza wąskim zapewnieniem naszych własnych stanów świadomości, jedynym oczywistym rozwiązaniem jest przyjęcie etycznego punktu widzenia. Krytyczny punkt widzenia, jak zobaczyliśmy; wymaga od nas wyjścia poza osobisty punkt widzenia do stanowiska bezstronnego obserwatora. Patrzenie na rzeczy etycznie jest więc sposobem transcendencji naszych patrzących do środka trosk i zidentyfikowania się z najbardziej obiektywnym z możliwych punktem widzenia, z - jak ujmuje to Sidgwick - „punktem widzenia wszechświata”

    Punkt widzenia wszechświata jest punkiem wysoko położonym. W podniosłej atmosferze, która go otacza, możemy dać się ponieść rozmowom, jak robi to Kant, o moralnym punkcie widzenia, „nieuchronnie” uczącym pokory wszystkich, którzy porównują z nim swoją własną ograniczoną naturę. Nie chcę sugerować niczego podobnie obszernego. Wcześniej w tym rozdziale, odrzucając argument Thomasa Nagła za racjonalnością altruizmu, powiedziałem, że nie ma nic irracjonalnego w zatroskaniu o jakość własnej egzystencji w sposób, w jaki nie jest się zatroskanym o egzystencję innych jednostek. Nie wracając do tego, sugeruję teraz, że racjonalność, w szerszym znaczeniu, obejmująca samoświadomość i refleksję o naturze i celu naszej własnej egzystencji, może popchnąć nas ku trosce szerszej niż jakość naszej własnej egzystencji; ale proces ten nie jest konieczny i ci, którzy nie uczestniczą w nim - lub uczestnicząc, nie przemierzają całej drogi do etycznego punktu widzenia - nie są ani irracjonalni, ani w błędzie.

    Psychopaci, z tego, co wiem, mogą być po prostu niezdolni, by przez troskę o innych osiągnąć takie szczęście, jakie osiągają dzięki czynom aspołecznym. Inni ludzie znajdują kolekcjonowanie znaczków jako całkowicie adekwatną drogę do nadania celu ich życiu. Nie ma w tym nic irracjonalnego; ale z kolei inni wyrośli z kolekcjonowania znaczków, gdy stali się bardziej świadomi swojego położenia w świecie i myśleli więcej o swoich celach. Tej trzeciej grupie etyczny punkt widzenia oferuje sens i cel w życiu, z którego się nie wyrasta.

    (Przynajmniej nie można wyrosnąć z etycznego punktu widzenia, dopóki wszystkie etyczne zadania nic: zostaną wypełnione. Jeśli ta utopia byłaby kiedykolwiek osiągalna, nasza celowościowa natura mogłaby z pewnością pozostawić nas nieusatysfakcjonowanymi, tak jak egoiści mogą być nieusatysfakcjonowani, kiedy mają wszystko, czego potrzebują, by być szczęśliwi. Nie ma w tym nic paradoksalnego, gdyż nie powinniśmy oczekiwać od ewolucji, by wyposażyła nas zawczasu w zdolność cieszenia się sytuacją, która jeszcze nigdy się nie zdarzyła. Nie będzie to też praktycznym problemem w najbliższej przyszłości).

    Peter Singer, Etyka Praktyczna, Warszawa 2007, ss. 310-313

    #filozofia #senszycia #rozwojosobisty #gruparatowaniapoziomu #ksiazki #psychologia #szczescie #etyka #moralnosc #ateizm #singer #petersinger
    pokaż całość

  •  

    #filozofia #moralnosc #rozkminy #bekazkatoli #bekazprawakow #filozofiaglupoty
    Miałem dzisiaj niezłą rozkminę odnośnie moralności i "obiektywnych wartości moralnych" wyznawanych zazwyczaj przez religie. Wszystkie te systemy moralne i "konieczność" ich istnienia rozbija się o praktykę.

    Po pierwsze, jeśli ktoś chcę funkcjonować w miarę sensownie w społeczeństwie, to musi się zachowywać "moralnie". To jest taka waluta. Ja się zachowuję dobrze wobec ciebie, więc ty się odwdzięczasz. Nie potrzeba tu żadnego wyższego uzasadniania takiego działania, to jest praktyczne. Nikt nie będzie rozmawiał, ani wchodził w kontakty z chujem, więc po co do tego system moralny?

    Po drugie, większość ludzi ma współczucie, które nakazuje im zachowywać się "moralnie". Niektórzy go nie mają, ale ci i tak będą się zachowywać niemoralnie.

    Po trzecie, każdy kto jest chujem, będzie pomimo tych zakazów, bo i tak je oleje.
    pokaż całość

    +: Dezyderat, 3Jet +4 innych
  •  

    Coś ktoś mówił o Biblii jako źródłe moralności?

    Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie. (Pwt, 22:28-29)

    Piękne rozwiązanie, oddać zgwałconą w ręce gwałciciela bez możliwości odwołania.

    #biblia #ateizm #bekazkatoli #moralnosc #etyka #rozowepaski #religia #gwalt
    pokaż całość

    •  

      @eoneon: kolega jeszcze niewiele widział:

      „Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn.” (Jan Chryzostom, 349-407, gr.)

      „Kobieta jest istotą pośrednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyznie.” (św. Augustyn 354-430 – jeden z najznakomitszych ojców Kościoła)

      „Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych” (św. Tomasz z Akwinu, mędrzec Kościoła, 1225-1275)

      „Kobieta winna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga.” (Ambroży, mędrzec Kościoła, 339-397)

      „Kobiety ze swej natury są przeznaczone do wspólnych uciech.” (Kapokrates, założyciel klasztoru)

      Jest tego bardzo dużo :)

      I jeszcze z biblii o menstruacji:

      19 Jeżeli kobieta ma upławy, to jest krwawienie miesięczne ze swojego ciała, to pozostanie siedem dni w swojej nieczystości. Każdy, kto jej dotknie, będzie nieczysty aż do wieczora. 20 Wszystko, na czym ona się położy podczas swojej nieczystości, będzie nieczyste. Wszystko, na czym ona usiądzie, będzie nieczyste. 21 Każdy, kto dotknie jej łóżka, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. 22 Każdy, kto dotknie jakiegokolwiek przedmiotu, na którym ona siedziała, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. 23 Jeżeli kto dotknie się czegoś, co leżało na jej łóżku albo na przedmiocie, na którym ona siedziała, będzie nieczysty aż do wieczora. 24 Jeżeli jaki mężczyzna obcuje3 z nią wtedy, to jej nieczystość udzieli się jemu i będzie nieczysty siedem dni. Każde łóżko, na którym się położy, będzie nieczyste.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (50)

  •  

    Dzisiaj wyszedł nowy numer Kultury Liberalnej o #wegetarianizm #weganizm #prawazwierzat na tle ostatnich ataków bojówek prozwierzęcych na rzeźników we Francji ^^. Na otwarcie wywiad z Peterem Singerem (który jest najsłynniejszym filozofem - propagatorem praw zwierząt) - https://kulturaliberalna.pl/tag/nr-499/

    #filozofia #kulturaliberalna #etyka #moralnosc
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Trafiłem ostatnio na ciekawe porównanie:

    Urodzenie dziecka z ciężką chorobą jest moralnie równoznaczne z niegodziwym traktowaniem dzieci (child abuse).

    a więc czy wg was moralne jest płodzenie dziecka wiedząc, że urodzi się z chorobą genetyczną? Nie mówię tutaj o przypadku, gdy rodzice nie byli tego świadomi.
    Przykładowo, mamy parę, w której ojciec jest obciążony jakąś chorobą, która jest dziedziczna w 100% (dajmy na to pląsawica huntingtona albo ostatnio zyskujące na popularności EB - nie, nie chodzi mi o piwo ( ͡º ͜ʖº)). Powiedzmy sobie szczerze, przy niektórych chorobach ciężko żyć normalnie. Ale para decyduje się na zrobienie sobie gromadki dzieci (pomińmy kwestię 500+, renty itp.). Może to zabrzmi ostro, ale zamiast zniwelować słabe jednostki, które same sobie czasem nie poradzą, są obciążone genetycznie, nie potrafią normalnie i niezależnie funkcjonować, po chuj je płodzić? Dla własnego egoistycznego pragnienia posiadania dzieci, wiedząc jaki los ich czeka? Albo jeszcze gorszy przypadek Pakistanu, gdzie kuzyni pierwszego stopnia wchodzą w związki małżeńskie. Co o tym myślicie?

    #filozofia #kiciochpyta #aborcja #zwiazki #dzieci nie wiem może trochę #religia #moralnosc #choroby może troche #antynatalizm

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    •  

      @UrbanShadow: Pokolenie obecnych młodych będzie za kilkanaście lat zarzynane podatkami, a do głosu dojdzie głównie wyborca na emeryturze, który nie pozwoli sobie na pogorszenie jakości życia. Wtedy właśnie zaczną się programy typu Emeryt+. Partie polityczne nie będą miały wyboru, będą musiały przekonać staruszków do głosowania na siebie.

      Cóż, bez dzieci to i wyjechać z kraju trochę łatwiej...

      Chyba mamy sposobność w najbliższym czasie oglądać pierwsze stracone pokolenie. Mówi się, że to ci, którzy urodzili się w latach 80. Dziś ludzie przed 40, często przez pierwszych 10 lat tyrający na zleceniach, za co ZUS ich srogo ukarze. Przy tym zarabiający na tyle nie dużo, że jeśli odłożyli na mieszkanie/samochód (czy też dorobili się zdolności kredytowej i spłaty nie rujnują im budżetu), to już i tak coś. Nie odkładają jednak na emeryturę, jeszcze by mogli, tylko raczej nie mają z czego. Zwłaszcza jeśli dorobili się już dzieci.
      pokaż całość

    •  

      @cat_skeleton: Dlatego najlepiej wyjechać. Nigdy nie chciałbym mieć tutaj firmy, a nie zamierzam robić kariery u kogoś. Młode pokolenie jeśli ma rozum w głowie to wyjedzie tam gdzie mu lepiej, albo doprowadzi do rewolucji w Polsce bo nikt normalny nie zgodzi się na pracę tak bardzo obciążoną podatkami.
      Ja nie liczę na żaden ZUS ani inne tego typu instytucje, sam będę odkładał na emeryturę, najlepiej na zagraniczne konto. Mieszkania nie zamierzam kupować (bo po co skoro nie będe miał dzieci) a na inne rzeczy nie ma co się zadłużać. Planuję przenieść się do jakiegoś kraju z dużą wolnością gospodarczą jak i obyczajową. Swiat jest otwarty, jeśli mam możliwość żyć tam gdzie mi lepiej to czemu tu siedzieć? pokaż całość

      +: j........f
    • więcej komentarzy (18)

  •  

    Moralność polega na relacji wzajemności.
    Nie dziwcie się później jak taki wykopek pogardzany przez społeczeństwo coś odwali.
    #moralnosc #przegryw

    źródło: ten_chłód.png

  •  

    Gowinowi było bardzo smutno, gdy głosował za łamaniem Konstytucji, więc moralnie jest po dobrej stronie:

    #polska #polityka #bekazpisu #neuropa #4konserwy #moralnosc

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Trochę przerażające jak wielu ludzi myśli jak pic rel. Idąc tą logiką można napisać: "W zasadzie to co komu przeszkadza żeby dorosła osoba mogła kogoś pobić i okraść czy nie? Mnie to tam ani ziębi ani grzeje. Każdy ma swoje sumienie"
    Pozwolenie na przerywanie ciąży w imię wyboru jednostki przekracza (czy raczej przekroczyło) pewną granicę moralna za którą jest kompletny upadek cywilizacyjny. Tłumacząc się w ten sposób można usprawiedliwić wszystko.
    No bo przecież w imię tej logiki można powiedzieć: "W zasadzie to co komu przeszkadza żeby dorosły aryjczyk mogł zabić żyda i zyskać przestrzeń do życia? Mnie to tam ani ziębi ani grzeje. Każdy ma swoje sumienie"
    #aborcja #moralnosc #cywilizacja #neuropa #4konserwy
    pokaż całość

    •  

      już Ci wyjaśniałem wcześniej że gatunek to jest w pewnym sensie umowne, rozmyte pojęcie - każde odwołanie się do drzewa filogenetycznego mrówki to jest wykluczenie jej z gatunku homo sapiens, stąd właściwie każda publikacja w której jest podana nazwa systematyczna danego gatunku mrówki pokazuje to, czego żądasz. To jest zresztą kompletnie nieanalogiczne żądanie, bo ludzki płód nie należy do innego gatunku niż dorosły osobnik.

      @Croce: twój stary to umowne i rozmyte pojęcie
      czy ty w ogóle czytasz te swoje wypociny przed kliknięciem 'enter' XD?
      pokaż całość

    •  

      @DarkSauce: a co jest w tym nie tak? uważasz że istnieje ścisła definicja gatunku, która jest po pierwsze stosowalna do wszystkich gatunków, które sb klasyfikujemy (i to łącznie np z tymi, które rozmnażają się przez kleptogenezę), a po drugie jasno nam mówi kiedy należy wydzielić nowy gatunek w danym drzewie filogenetycznym? Najlepiej od razu z definicją zaprezentuj dowód na koniecznośc oddzielenia neandertalczyka od homo sapiens pokaż całość

    • więcej komentarzy (96)

  •  

    Ej powiedzcie dla mnie. Parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych jest źle ale jak u mn na uczelni jak zwykle korkuje się kibel dla loszek to loszki sobie wchodzą do kibla dla niepełnosprawnych, czy to jest fair??? Można powiedzieć że loszka wpada tylko na szybką jedynkę ale można to zbić ktrargumentem że można też zaparkować na dwoe minutki po bułki tylko
    #logikarozowychpaskow #etyka #moralnosc pokaż całość

    +: prthvi, n....e +36 innych
  •  

    Interesujący odcinek #stacjaateizm na temat istnienia obiektywnej moralności. A także wpływ islamu i chrześcijaństwa na naukę i Europę, różnice między starym i nowym ateizmem, o filozofii i telefon ze Stanów.

    pokaż spoiler Uwaga, długie :)

    #moralnosc #filozofia #religia #nihilizm #chrzescijanstwo #katolicyzm #ateizm #gimboateizm #gruparatowaniapoziomu pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @Tom_Ja: Raczej o gilotynie Hume'a, a nie o istnieniu obiektywnych reguł deontycznych.

    •  

      @Tom_Ja: Podział na normatywną i deskryptywną moralność jest do pewnego stopnia sztuczny - większość chyba współczesnych filozofów, którzy są moralnymi kognitywistami, uważa również że intuicje moralne ludzi - a więc to, co "ludzie uważają że jest dobre" - mają jakieś znaczenie dla tych obiektywnych zasad. Zresztą najpopularniejsza chyba metoda "testowania" różnych systemów etycznych, tj. metoda równowagi refleksyjnej, polega właśnie m. in. na ważeniu tych intuicji.

      Dalej, cały "dowód" na brak możliwości obiektywnej oceny to jest jakieś nieporozumienie w dawkinsowskim stylu - nawet nie przywołali żadnego klasycznego dowodu na taką możliwość, nie sprawdzili czy jakikolwiek filozof się odnosił do ich rozumowania, tylko jak to nowi ateiści wzięli to na chłopski rozum. Plus można się naprawdę spierać czy np. "korzystny dla społeczeństwa" to nie jest obiektywna cecha.

      Ten człowiek nie rozumie też za dobrze gilotyny Hume'a - Hume rzeczywiście zauważył że istnieje problem z przechodzeniem od "jest" (fakt empiryczny) do "powinno być" (fakt, powiedzmy, normatywny), ale trzeba pamiętać że przy tym miał też pozytywne poglądy na wartość moralną, a nawet skonstruował swoją metaetykę. Dla Hume'a zdania o moralnych powinnościach mogą wynikać tylko ze zdań o pragnieniach moralnych, tzn że same zdania o stanach innych niż stany umysłu nie wystarczą dla ich uzasadnienia (a dokładniej że nikt do jego czasów nie zrobił tego w przekonujący sposób). Zresztą idea błędu naturalistycznego w etyce w jej mocnej wersji jest z różnych pozycji współcześnie krytykowana (Oliver Curry np) - dla uczciwości powinno się o tym chociaż wspomnieć. Już nie mówię o tym że w filmiku pomieszali chyba dowód Hume'a przeciwko przyczynowości z uzasadnieniem gilotyny.

      Dalej nie miałem siły.

      ten człowiek stwierdził, że dopiero Hume rozwinął koncepcję nominalizmu umiarkowanego w sporze o uniwersalia?

      @Amarantus_Ekspandowany: tam chyba nie było nic o nominalizmie, po prostu w bardzo chaotyczny sposób przywołał podział na różne rodzaje wiedzy jakiego używał Hume (wiedza o ideach i wiedza o faktach). Chyba że coś dalej jak zaczęli dzwonić ludzie ale to już nie oglądałem

      Raczej o gilotynie Hume'a, a nie o istnieniu obiektywnych reguł deontycznych.

      @Turysta_Onanista: oni po prostu uważają chyba, że gilotyna ścina wszelkie możliwe obiektywne reguły
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Skąd się bierze to powszechne przekonanie że ludzkość jest tyle warta? Zabicie człowieka jest powszechnie uznawane za najcięższe możliwe przewinienie, jak ktoś stwierdzi że jego celem jest rozmnożenie gatunku na jak największą skalę albo rozmnożenie siebie to zyskuje szacunek.
    Czy nie ma pory na powstrzymanie swoich genitaliów i wymyślenie sposobu na wspólne życie z innymi stworzeniami w równowadze?
    #spoleczenstwo #ludzie #moralnosc #filozofia #antynatalizm
    Ankieta na plusach bo mi pokazuje że każda odpowiedź jest za długa. "Jesteś za maksymalizacją liczby ludzi?"
    pokaż całość

  •  

    KORZYŚCI EWOLUCYJNE CZY UPADEK MORALNY?

    Ten wykład to przykład degeneracji umysłu autorki, w wyniku czego zamiast szerzyć rzetelną naukę daje przyzwolenie na usprawiedliwianie zła! To jest próbka tzw. psychologii ewolucyjnej. "Psycholodzy ewolucyjni" usiłują na kanwie darwinizmu uzasadnić istnienie wierności, jak i niewierności małżeńskiej. Autorka wykładu skoncentrowała się na rozpustnikach i twierdzi, że z punktu widzenia darwinizmu takie niemoralne zachowania nie są czymś złym, bo patrząc oczami Darwinai lepszy/ bardziej skuteczny jest ten, kto pozostawi po sobie więcej potomstwa i sposób jego płodzenia jest bez znaczenia. Z punktu widzenia ewolucji porwania, branie w jasyr, gwałty cudzołó0stwa, to pozytywne/ korzystne zjawiska.

    Nie dajcie się nabrać na tą bajeczkę, autorka tego pseudonaukowego paszkwila spała na lekcjach z socjobiologii. Jak wspomniałem na początku psychologia ewolucyjna zajmuje się korzyściami z wierności, jak i z niewierności. Z pierwszej postawy mamy takie korzyści, że małżonkowie sobie ufają, dlatego są spokojniejsi/ mniej zestresowani, co się przekłada na pokojowa atmosferę w rodzinie, która sprzyja zdrowemu rozwojowi dzieci. Małżonkowie zamiast się uganiać za innymi partnerami seksualnymi inwestują swoją energię w budowanie więzi małżeńskich i wychowanie własnych dzieci. Ich potomstwo jest lepiej doglądane, wykształcone, co daje mu lepszy start w życiu i szansę na zdobycie atrakcyjnego partnera.

    Z punktu widzenia psychologii ewolucyjnej zarówno skłonności do wierności, jak i zdrady ludzie dziedziczą po przodkach, a geny kodujące te zachowania w puli genetycznej utrzymują się dlatego, że kiedyś przyniosły korzyści i ich nosiciele wydali więcej potomstwa. Innymi słowy przodkowie wiernych pozostawiali po sobie na tyle dużo potomstwa, że współcześnie żyją ich potomkowie, którzy maja awersję do niemoralności. O tym autorka wykładu nie wspomniała, co znaczy że źle rozumie socjobiologię, albo stronniczo prezentuje jej założenia. Jeżeli chodzi o rozpustników i cudzołożników, to oni również najczęściej pozostają w stałych związkach, jednak robią skoki na boki, co skutkuje płodzeniem nieślubnych dzieci. Dzieci te często pozostają bez należytej opieki, lądują w domach dziecka, poprawczakach i asimilują się z patologicznymi środowiskami. Popadają w nałogi, chronicznie odczuwają brak miłości i odrzucenie, co wywołuje bunt, agresję i popadanie w konflikt z prawem.

    Pozbawieni kręgosłupa moralnego postępują nieodpowiedzialnie i płodzą dzieci skazując je na ten sam los, co one. Wszystko to przyczynia się do destabilizacji społeczeństwa, rozpadu więzi międzyludzkich, czyli z punktu widzenia socjologii do zła. Innymi słowy ten rzekomy sukces ewolucyjny przyczynia się do degradacji ludzkiego gatunku. I tak naprawdę jest wynikiem upadku moralnego, który żeruje na wrodzonej skłonności do złego postępowania i rozprzestrzenia się jak zaraza od wielu pokoleń! Nie są za to odpowiedzialne jakieś darwinowskie procesy, tylko epigenetyczne za pośrednictwem których skłonność do zła przechodzi z ojca na syna (z przodków na potomków). Następnie gdy ludzie obciążeni tym dziedzictwem odbiorą złe wychowanie kojarzą się z podobnymi sobie osobami i wzmacniają złe skłonności. Więc jest to wynik złego ŚRODOWISKA i skłonności kodowanych epigenetycznie, a nie zmian neodarwinowskich. Upadek moralny to zjawisko patologiczne, niepożądane a nie sukces ewolucyjny. Lekarstwo leży w EDUKACJI, a nie w opowiadaniu szkodliwych bajeczek przez neodarwinistów.

    https://pl.khanacademy.org/science/biology/her/evolution-and-natural-selection/v/evolution-clarification

    ----

    Zobacz też:

    "Nowe doniesienie z dziedziny badań nad mechanizmami epigenetycznymi.

    Skutki urazu psychicznego w wyniku działania stresu przeszły na potomstwo myszy, a informacja ta została przekazana do następnych pokoleń za pośrednictwem informacji epigenetycznej zawartej w plemnikach."

    https://bioslawek.wordpress.com/2014/01/17/problemy-z-psychologia-ewolucyjna/

    Problemy z psychologią ewolucyjną. Ciekawa krytyka zasadności psychologii ewolucyjnej, która została opublikowana na łamach ‚Świata Nauki’. Poniżej adres do całego artykułu, a na załączonym zdjęciu konkluzja zawarta w tym artykule;

    http://pokazywarka.pl/popep/

    "Dimitri Biełajew w XX wieku przeprowadził 40 letni eksperyment na syberyjskiej farmie srebrnych lisów. Starał się hodować lisy ze względu tylko i wyłącznie na przyjazność wobec ludzi, czyli krzyżował ze sobą osobniki z mniejszym dystansem ucieczki wobec ludzi, mniej reaktywne. Po pewnym czasie otrzymał listy przyjazne wobec ludzi, które swoim wyglądem i zachowaniem zaczęły przypominać psy (wyglądały podobnie do współczesnych Border Collie): chętnie zbliżały się do ludzi, tuliły się do nich, lizały ludzkie twarze i współzawodniczyły ze sobą o ludzką uwagę. Taka drastyczna zmiana w zachowaniu pociągnęła ze sobą równie wielką zmianę w neurochemii mózgu. Domyślna odpowiedź na bodźce w postaci ich unikania zwana jest neofobią i jest w świecie przyrody bardzo przydatną cechą, powstrzymuje na przykład lisy od prób zaprzyjaźnienia się z pierwszym napotkanym niedźwiedziem. Neofobia kształtuje się w okresie rozwoju – dorosłe osobniki ją mają, noworodki i młode osobniki – nie. Młody osobnik najczęściej zbliża się do nowych rzeczy, a nie ich unika (co nie znaczy, że nie można go nie przestraszyć). Okno, w którym pojawia się neofobia jest u psów znacznie szersze, niż u wilków, w tym okresie pies przyzwyczaja się do życia w ludzkim środowisku i ten proces nazywa się socjalizacją. Obejmuje on wszystko: od listonosza do weterynarza, od kobiety noszącej duże kapelusze do nastolatka na deskorolce, od szczotek do śmieciarek, od niemowlaków do starszych ludzi, itd."

    https://www.youtube.com/watch?v=HZW-0hvFy1c

    Ostatni wywiad z Ted Bundy

    Skrócony ostatni wywiad z seryjnym mordercą i gwałcicielem Tedem Bundy. Ted opowiada w jaki sposób jego uzależnienie od pornografii wpłynęło na czyny, których się dopuszczał. Szokujące świadectwo tego jak obrazy pełne przemocy seksualnej wpływają na rozwój psychologiczny jednostki.

    https://bioslawek.wordpress.com/2012/10/05/czy-czlowiek-powstal-w-wyniku-neotenii/

    Ponadto:

    https://youtu.be/O7hb-kPsX1c

    Objawy i skutki oglądania pornografii - jak chronić i pomóc dziecku

    Wystarczy sporadyczny kontakt z pornografią w dzieciństwie, żeby w dorosłości masturbacja, oglądanie pornografii czy korzystanie z usług agencji towarzyskich stało się trudnym do usunięcia nawykiem, niszczącym relacje między ludźmi i obraz własnej osoby.

    Jak ustrzec dzieci przed oglądaniem pornografii, jak wspomóc ich rozwój w sferze seksualnej i obronić przed agresywnymi treściami. Jak poradzić sobie z już powstałymi uzależnieniami.
    W studio psycholog i specjalista od diagnozy i terapii dziecka po przemocy seksualnej Łukasz Dracz.

    https://youtu.be/97vIDUOe_2Y

    Destrukcyjne uzależnienia

    “Pandemia Pornografii” film Family Watch International

    Polecam krótki , poruszający film na temat zjawiska uzależnienia od seksu i pornografii z polskim tłumaczeniem.

    Poniżej wybrane wypowiedzi:

    - „Jestem doradcą rodzinnym ,około 90% osób które spotykam, które mają problemy małżeńskie ma także problemy z pornografią”

    - “Tak więc problemem jest fakt ,iż mężczyźni którzy oglądają zdjęcia kobiet mają fantazję na temat tych kobiet które nie mają potrzeb i są tylko po to aby zaspakajać ich potrzeby. Więc kiedy prawdziwa kobieta w ich życiu ma potrzeby wpadają w złość i mają urazy”

    - “Okazuje się że coraz młodsi mężczyźni mają problem z dysfunkcją erekcji, ponieważ w kontakcie z prawdziwymi kobietami nie są w stanie osiągnąć tego co uznają za podniecając w pornografii”

    - “Problem z którym zmagają się faceci 20 letni pojawił się , ponieważ od 10 lat oglądają pornografie masturbując się . To wydrukowało w ich mózgu informację że to właśnie to daję ich seksualną podnietę (Psychology Today)”

    - “Trzeba to zrozumieć,że to jest czyjaś córka ,czyjaś matka,czyjaś siostra. A ty nie chciałbyś aby na twoją córkę ,matkę lub siostrę patrzono w taki sposób (O filmach porno)”

    -“Miałem do czynienia z przypadkami w których uzależnienie mężczyzny od pornografii doszło do tego stopnia, ze brutalnie zgwałcił swoją córkę (terapeuta uzależnień)”

    -“Aresztują wielu żonatych mężczyzn ,dziadków, wielu uczniów szkoły średniej ponieważ – po jakimś czasie – nie rozróżniają dorosłej i dziecięcej pornografii”

    Źródło: http://www.meskadroga.pl/pandemia-pornografii-film-family-watch-international/

    Zobacz też:

    Zaburzenia erekcji a pornografia

    http://www.meskadroga.pl/zaburzenia-erekcji-a-pornografia/

    Namiary na naukowe artykuły o szkodliwości pornografii;

    https://bioslawek.files.wordpress.com/2017/04/wedc582ug-naukowcc3b3w-nadmiar-prolaktyny-niszczy-twoje-libido-oraz-mic582oc59bc487-w-zwic485zku-dowody-naukowe-na-destrukcyjny-charakter-wpc582ywu-pornografii.pdf

    https://bioslawek.files.wordpress.com/2017/04/czy-jestec59b-uzalec5bcniony-od-pornografii_-test-jest-na-podstawie-materiac582c3b3w-gariego-wilsona-neurologa.pdf

    #nauka #ewolucja #socjobiologia #moralnosc #biblia
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    W zasadzie to nikt nigdy nie jest bezinteresowny. Jesteśmy mili dla kogoś bo oczekujemy: współczucia, miłości, seksu, nagrody. Nawet jak ktoś bezinteresownie pomaga babce przejść przez ulicę, to robi to, bo chce zaspokoić własne sumienie, tj. odbębnić dobry uczynek. Czyli chce samemu "zrobić dobrze" na sumieniu. Czyli oczekuje nagrody. #moralnosc #przemyslenia #gownowpis pokaż całość

    +: m.....3, lubie-sernik +4 innych
  •  

    Znalazłem na onecie, rzekomo wybór najgłupszej osoby ma zdradzać cechy naszego charakteru, ale opis był tak bezsensu że nawet go nie cytuje. Mimo wszystko zabawa bardzo ciekawa i zmusza do pewnych intelektualnych przemyśleń, swoją interpretację daje w komentarzu i zachęcam do własnej oceny ( ͡° ͜ʖ ͡°) #glupiewykopowezabawy #filozofia #moralnosc #etyka pokaż całość

    źródło: ocdn.eu

    •  

      @zafrasowany 4. Debil - podcina gałąź na której siedzi - w rzeczywistości sam sobie tworzy problemy. 1. Bierniak - siedzi na podcinanej gałęzi, choć wie że jest podcinana i wie kto ją podcinana - w rzeczywistości dostrzega w jakiej gówno ktoś go pakuję i pozostaje bierny w działaniu grzecznie się przyglądając jak ktoś niszczy mu życie. 2. Głupszy niż cwańszy - podcinana komuś gałąź choć sam siedzi na już podcinanej - w rzeczywistości taka osoba tak bardzo zajmuje się kręceniem afer i robieniem szamba w okół siebie, że sama zaczyna się w tym topić, często przecenia swoją inteligencje będąc przekonana o swojej wyjątkowości co usypia jej czujność. 3. Mistrz gry - podciana gałąź, sam jest bezpieczny ale jest obrucony plecami do Debila - w rzeczywistości taka osoba dba głównie o siebie, czasami robiąc nam przysługę usuwając jakieś problematyczne elementy, lecz zapomina, że swoją inteligencję powinna przekuć na edukowanie Debili. Werdykt 3. TRÓJKA JEST NAJGŁUPSZA PONIEWAŻ NAJBARDZIEJ MARNUJĘ SWÓJ NAJWIĘKSZY POTENCJAŁ. pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (70)

  •  

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Historia_ateizmu

    Nietzsche uważał, że chrześcijański teizm był moralnym fundamentem zachodniego świata, a rozbicie tego fundamentu poprzez nowoczesne myślenie (śmierć boga moralnego) wywoła w sposób naturalny nihilizm, zanik wartości najwyższych

    Miał skurwiel rację.

    #religia #chrzescijanstwo #ateizm #filozofia #moralnosc #4konserwy
    pokaż całość

    •  

      skoro według ciebie moralność wynika z nauki to proszę podaj mi chociaż jeden przykład zasady moralnej, która jest obiektywna i wynika wyłącznie z praw logiki i nie bazuje o żadną inną wymyśloną zasadę moralną.

      Tyle razy źle używasz słowa "obiektywnie", że powoli wątpię czy wiesz co ono oznacza. Po prostu kulturowo ustaliliśmy co jest moralne, bez żadnej podstawy logicznej ani żadnego logicznego kryterium, więc nic co stworzyliśmy nie jest obiektywne w sensie moralności.

      @bokorus: Jeśli chcemy mówić o czymś OBIEKTYWNYM musimy przyjąć w jakim systemie jest to obiektywne. Jeśli przyjmujemy system MUSIMY opierać się na aksjomatach. Przyjmując aksjomaty MUSIMY WIERZYĆ (albo raczej przyjąć) że dane aksjomaty są prawdziwe.

      I teraz jeśli przyjmujemy, że rozmawiamy o życiu - wilkach, słoniach czy ludziach - mówimy o owocach tego życia - czyli zdolnościach przeżycia gatunku w danym środowisku. Teraz porównujemy które z gatunków najlepiej się dostosowały i osiągnęły stabilność i osiągają rozwój. Jeśli mówimy, że coś jest dobre lub złe musimy przyjąć system - bo bez sprecyzowania aksjomatów i CELU nie możemy mówić czy coś jest dobre czy złe.

      Oczywiście moralność tutaj rozbija się tylko o nasze definicje i sposób rozmowy - jednak są pewne wartości które ze świata zwierząt również aplikują się do nas. Jesteśmy przede wszystkim stworzeniami stworzonymi z ewolucji i nie chodzi tutaj nawet o ostatnie 10 tys. lat bo to jak splunąć ale cały czas odkąd istniejemy i dlaczego wciąz istniejemy. Jak się okazuje na świecie zachowali się tylko ludzie wierzący w Boga - dlaczego? Cóż, gdyż prawdopodobnie jest to w pewien sposób optymalne dla rozwoju ludzkości.

      Chodzi o to by dobierać zasady które nie działają tylko w systemie A, B czy C ale w meta-systemie czyli systemie wszystkich systemów, które badamy. Religia to nic innego jak zbiór tych meta-zasad. To niesamowite że analizując słowa z księgi której historia sięga zamierzchłych czasów wciąz możemy się czegoś nowego nauczyć jeśli aplikujemy naszą dzisiejszą wiedzę.
      pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (98)

  •  

    Czy bycie otylym grubasem jest nieetyczne?

    Zeby odpowiedziec na to pytanie należy sprawdzic jaki wpływ maja osoby otyle, czyli takie z BMI > 29,99, na reszte spoleczenstwa. To znaczy na osoby inne, niż oni sami, bo jak powszechnie wiadomo chcacemu nie dzieje się krzywda.

    Zacznijmy od tego ze na swiecie jest ok 677 milionow otylych osob. Dodatkowo jest ok 1,64 miliarda osob z nadwaga, a spora czesc problemow zwiazanych z nadmierna waga ich tez sie dotyczy. Nalezy dodac ze obie te liczbe stale rosna. Dla porowania osob niedozywionych jest ok 746 milonow a ich ilosc maleje.

    W takich stanach gdzie otyla jest prawie 1/3 osob powyzej 20 roku zycia, a 2/3 w tej samej grupie wiekowej ma nadwage, na negatywne efekty zdrowotne zwiazane z tym problemem przeznacza sie ok 240 miliardow dolarow rocznie.

    Duzo osob zwroci pewnie uwage na to ze w kraju hamburgerow jest wyjatkowo duzo grubasow, a gdzie indziej nie jest tak zle, ale tak na prawde, w ponad polowie panstw na swiecie, przynajmniej 20% spoleczenstwa ma naprawde duzo sadla. W Polsce jest to ok 25%

    Znajdzie sie tez zapewne kilku takich, ktorzy beda chceli przekonywac ze osoby otyle traca na tym ze obowiazuja je uslugi publiczne takie jak sluzba zdrowia i emerytury bo krocej zyja. Czesciowa racje moga miec jedynie w tym drugim wypadku, w systamach emerytalnych takich jak mamy nad Wisla, gdzie kwoty wyplacanej im emerytury jest zalezna od kwoty skladek.

    W calej reszcie uslug publicznych, czyli takich z ktorych kazdy moze korzystac na rowni, a wplaca rozne kwoty bo budzetu beda juz pasozytowac. Bedzie tak bo:

    - sa mniej produktywni i zarabiaja mniej, w zwiazku z czym odprawdzaja mniejsze skladki i podatki #
    #
    #
    - sa czesciej bezrobotni #
    - popelniaja wiecej przestepstw #
    #

    Oprocz tego zajmuja wiecej miejsca oraz wiecej waza, co przeklada sie na to ze:

    - ich transport kosztuje wiecej bo zuzywa sie na nich proporcjonalnie wieszka ilosc paliwa i miejsca, a logika podpowiada, ze z ich kondycja fizyczna korzystaja z niego czesto
    - przez to tez jest wieksza produkcja CO2 co ma wplyw na globalne ocieplenie
    - ogolnie statystycznie wiecej spozywaja, a to przeklada sie na degradacje srodowiska
    - nalezy tez zalozyc ze bardzo malo wsrod nich jes wegan i wegeterian, tak wiec przyczyniaja sie do cierpiena zwierzat
    - takie rzeczy jak blokowanie przejscia swoja tusza, czy nadmierne pocenie sie juz pomijam

    Podsumowujac, bycie gruba osoba jest nieetyczne, dlatego tez nalezy o tym przypominac i walczyc z tym jak najczesciej.

    #polityka #neuropa #4konserwy #moralnosc #etyka #bekazgrubasow #globalneocieplenie
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Zauważyłam ostatnio, że farmaceuci mają na wykopie bardzo kiepski PR.

    Dość długo pracuję w zawodzie (10 lat), oprócz studiów mam również specjalizację z farmacji aptecznej oraz prowadzę własną aptekę w dużym mieście.

    Post dodaję z "anonimowych" wedle starego porzekadła: "Człowiek pisze, ale diabeł adres IP nosi".

    Jestem osobą wierzącą, ale nigdy nie ingerowałabym w decyzje oraz zdrowie pacjenta wbrew jego woli ze względu na własną ideologię. Mówię oczywiście o antykoncepcji, tzw. pigułkach "dzień po" oraz o tej niesławnej klauzuli sumienia.
    Moja rada dla ułamka przesadnie gorliwych w Służbie Zdrowia: TO NIE TWÓJ GRZECH!
    Znam bardzo dużo osób ze swojej branży i gwarantuję Wam, że są to przypadki bardzo marginalne, gdy farmaceuta odmawia pacjentowi antykoncepcji. To jeden z tych tematów przesadnie rozdmuchanych przez prasę.

    Ale ja nie o tym.

    Wielu użytkowników sprowadza rolę farmaceuty do robota wydającego przepisane przez lekarza leki. Trochę zmartwił mnie wpis, w którym stwierdzono, że jesteśmy "podajnikami leków" oraz zwykłymi "kasjerami" (nie obrażając nikogo).
    Link tutaj: http://www.wykop.pl/wpis/23044979/#comment-83136901
    Wpis dostał prawie 3 tysiące plusów.

    Na szczęście wczoraj pojawił się wpis ostateczny:
    http://www.wykop.pl/wpis/23057039/po-przeczytaniu-posta-ktory-wisi-dzis-w-goracych-d/
    Pojawiła się lekarz, weszła w gorące "cała na biało". Porozstawiała wszystko na swoich miejscach, przytoczyła sytuację, w której farmaceutka popełniła błąd wydając staruszce aspirynę (również moim zdaniem był to błąd i cieszę się, że @Wjolka zareagowała).
    Wszystko zostało pięknie wyjaśnione i rozstrzygnięte, dodatkowo poparte tezą Pani doktor: "Farmaceuci odpowiadają za życie człowieka, ale w zakresie leków bez recepty. Do leków na receptę ogranicza się ta odpowiedzialność do sprawdzenia recepty i wydania prawidłowego leku."

    Otóż nie.

    Czas na moje #truestory
    o tym, jak czasami wygląda lekarz oraz jego pacjent zza aptecznego stołu.

    Jeden z moich stałych pacjentów, wiek: "po trzydziestce", leczy się na nadciśnienie tętnicze.
    Przyjmował jedną substancję. Niestety skarżył się, że mimo wszystko jego ciśnienie jest zbyt wysokie.
    Poradziłam poinformować o tym fakcie lekarza rodzinnego, który mógłby zmienić dawkę lub zastosować inny preparat.

    Teoretycznie zmienił. Po kolejnej wizycie lekarz wypisał tę samą substancję wzbogaconą dodatkowo o drugą (amlodypinę).

    Krótko po rozpoczęciu przyjmowania pacjent poinformował mnie, że puchną mu nogi. Jest to znane, często występujące działanie niepożądane amlodypiny. Poinformowałam o tym pacjenta, poleciłam szybką wizytę u lekarza i zasugerowałam całkowitą zmianę leku.

    Z czym wrócił pacjent po pewnym czasie? Ku mojemu zdziwieniu z receptą na ten sam lek, od którego miał obrzęk nóg.
    Dodatkowo na recepcie lekarz rodzinny wypisał lek moczopędny, który miał obrzęk usunąć (wspominałam już, że póki co wszystkie te 3 leki przepisywane pacjentowi produkowane były przez jednego producenta? nie? no więc były...).
    Mało tego, lek moczopędny powoduje usunięcie z organizmu m.in. jonów potasu, więc lekarz przepisał również potas w bardzo wysokiej dawce!

    /tak na marginesie: terapia farmakologiczna nadciśnienia pierwotnego często jest terapią wieloletnią, dożywotnią/

    Ręce mi opadły, gdy czytałam receptę. Trzydziestoparolatek z nadciśnieniem tętniczym małego stopnia miał brać na to 3 silne leki.
    Chciał, żeby je wydać, bo ufał lekarzowi.
    W dobrej wierze napisałam mu na kartce nazwę leku na nadciśnienie z innej grupy, który moim zdaniem lepiej sprawdziłaby się w jego przypadku i jako pacjent mógłby pozostać przy monoterapii (stosować jeden lek). Poleciłam, aby zapytał o ten lek swojego lekarza. Zasugerowałam też pilną wizytę u kardiologa.

    Przy następnej wizycie pacjent przyniósł mi receptę od swojego lekarza rodzinnego ale już tylko z jednym lekiem. Tym samym, którego nazwę napisałam na karteczce. Kilkanaście dni później inny lekarz - kardiolog - uznał ten lek za dobrze dobrany. Stan zdrowia pacjenta poprawił się, obrzęki zniknęły, ciśnienie wróciło do normy.

    Od tamtej pory lekarz rodzinny stał się tylko "wypisywaczem" leku ordynowanego przez specjalistę kardiologa (wybacz tę złośliwość @Wjolka, wcale tak nie sądzę; to jedynie nawiązanie do tego nieszczęsnego "podawacza leków", którym niektórzy określają farmaceutów)...

    Zaręczam, że każdy farmaceuta może sypać podobnymi przykładami jak z rękawa. Są to sytuacje, które zdarzają się i na które magistrzy muszą reagować.

    Czas na konkluzję (TL;DR):
    w każdej branży (czy to medyczna, gastronomiczna, czy budowlana) znajdą się osoby, które lepiej lub gorzej wykonują swoją robotę. W każdej branży pracują ludzie, którzy popełniają błędy.
    Farmaceuci i lekarze to ogniwa jednego łańcucha Ochrony Zdrowia, który funkcjonuje w Polsce. Nie powinni ze sobą konkurować, lecz powinni się uzupełniać. Dla dobra pacjenta.

    Pozdrawiam serdecznie i zdrowia życzę!

    #farmacja #medycyna #zdrowie #moralnosc

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

  •  

    Po przeczytaniu posta, który wisi dziś w gorących dodanego przez #anonimowemirkowyznania oraz po dyskusji pod tym znaleziskiem czuję potrzebę napisania tej ściany tekstu.

    TL;DR

    pokaż spoiler **Farmaceuci odpowiadają za życie człowieka, ale w zakresie leków bez recepty. Do leków na receptę ogranicza się ta odpowiedzialność do sprawdzenia recepty i wydania prawidłowego leku. (A w razie wątpliwości kontaktu z przychodnią/lekarzem wystawiającym receptę).**


    Wytłumaczę na przykładzie sytuacji, która miała miejsce niedawno.

    Jestem lekarzem z ponad pięcioletnim stażem. Sumiennie wykonuję ten zawód.
    Weszłam do apteki jednej z polskich sieci, okres przeziębień. Jedna czynna kasa. Usiadłam przy stoliku, żeby wypisać sobie receptę. Siedziała tam już starsza pani, około 75 lat, szczupła i żywotna, ale widać było, że dokucza jej choroba.
    Na grzbietach rąk zauważyłam podskórne wylewy krwi (bordowobrązowe plamy). To jest częsta przypadłość u osób starszych - kruche naczynia, ale przede wszytskim skutek szeroko stosowanego u starszych osób leczenia przeciwkrzepliwego w chorbach serca, po udarach. Jest to leczenie ratujące życie i chroniące przed niepełnosprawnością.
    Porozmawiałyśmy chwilę o pogodzie, zapytała czy jestem lekarzem. Przyszła jej kolej i podeszła do kasy.

    Poprosiła o jakiś lek na przeziębienie, bo męczy ją gorączka. Osoba przy kasie - jak później zauważyłam - magister farmacji. Zapytała czy jest kaszel, katar. Skoro nie było, zasugerowała tylko lek przeciwzapalny.

    ASPIRYNĘ. W dawce 500mg, 3 razy dziennie - rano, po południu i wieczorem, co 6 godzin.

    Autentycznie przeszły mnie dreszcze. Zaprotestowałam, chociaż nie mam w zwyczaju wtrącać się w nieswoje sprawy.

    Kwas acetylosalicylowy występuje w wielu preparatach na rynku w różnych dawkach. W celu leczenia przeziębienia - Aspirin (500mg), Polopiryna (330mg bodajże, nieco mniejsza dawka), i w celach leczenia chorób serca i nerek jako profilaktyka zawałów i udarów (Acard, Polocard - tu są małe dawki, 75-150 mg).
    Różnica dawek jest nie bez powodu.
    U osób po przebytych zawałach czy udarach do końca życia włącza się male dawki kwasu acetylosalicylowego, które ma dzialanie zapobiegające nadmiernemu krzepnięciu krwi wraz z kilkoma innymi lekami przeciwkrzepliwymi. To naprawdę ratuje życie.
    Ale pod żadnym pozorem NIE MOŻNA pacjentowi dołożyć dodatkowej ilości jakiegokolwiek innego leku wpływającego na krzepnięcie, a już w szczególności 'KOŃSKICH' DAWEK ASPIRYNY.
    Taki pacjent trafia wtedy do szpitala z krwawieniem zagrażającym życiu.
    Przeważnie z górnego odcinka przewodu pokarmowego. Nie zawsze da się tych pacjentów odratować mimo szybkiej chirurgicznej interwencji. Z takiego pacjenta się po prostu leje jak woda przez sitko.
    Do tego możliwość udarów krwotocznych i wielu innych.
    Poza aspektem krzepnięcia krwi jest jeszcze kwestia wrzodów żołądka - drażnienia błony śluzowej przez kwas acetylosalicylowy, możliwości krwawień.
    Poza tym taka dawka u osoby w tym wieku jeśli nie bierze leków przeciwkrzepliwych, gdzie jest większe ryzyko jakichkolwiek interwencji chirurgicznych (np. złamania po upadkach) - trzeba mieć mocne nerwy by coś takiego dać pacjentowi. I to powiedziałam farmaceutce.

    Porozmawiałam chwilę z kobietą - przebyte dwa zawały, migotanie przedsionków po kardiowersji - cały czas na lekach przeciwkrzepliwych. Wrzody - tak, wkładano jej 'rurkę do gardła' i coś przypalali.

    Kazałam jej się konieczie zgłosić do lekarza, i z gorączką, i do kontroli krzepnięcia krwi skoro miala tak pokaźne podskórne wylewy.

    Tak więc farmaceuta ma ogormną odpowiedzialność za życie. Przez swoje niedouczenie (wręcz głupotę) może kogoś wysłać na drugą stronę.

    Nie wiem jak wyglądają praktyki farmaceutów, ale wydaje mi się, że to wynika z braku kontekstu klinicznego. Jak się raz zobaczy pacjenta z krwią wylewającą się z ust, albo dylematy chirurgów i ich nacisk na pytanie - czy była brana 'aspiryna' to się tak nie postąpi. (Tak samo z badaniem pacjentki po brutalnym gwałcie i zlecaniem leków przeciw HIV i tabletek po).

    Ale głęboko wierzę, że większość farmaceutów jest ostrożna i wie, ile szkody można wyrządzić lekiem bez recepty. I ma tę wiedzę po studiach odnośnie najczęstszych chorób, interakcji leków i przewiduje działanie swoich pacjentów (a raczej klientów).
    Nikogo tu nie atakuję. Wnioski niech każdy wyciągnie sam. Podkreślę tylko, że żaden lekarz nie zaleciłby beztrosko aspiryny u osoby starszej. Są inne skuteczne leki bez tego niebezpieczeństwa.

    #medycyna #zdrowie #farmacja #truestory i taguję to co pod tamtym wpisem farmaceuty-katolika #klauzulasumienia #sluzbazdrowia #etyka #moralnosc
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Dlaczego ten post dodaję anonimowo?
    - bo jestem farmaceutą
    - bo mam konto
    - bo muszę się wypowiedzieć
    - bo nie mam zamiaru dodawać kilkaset osób na #czarnolisto

    Pracuję w sieciówce. Nie sprzedaję. Dlaczego? Bo oprócz wykształcenia na które pracowałem ciężko już w liceum ogólnokształcącym (chodziłem do zwykłego ogólniaka w czasach gdy jeszcze nie było biol-chemów, w miastach wielkości jak moje rodzinne) i Akademii, to ukształtowałem swoją etykę zgodnie z etyką katolicką (a katolików w Polsce jest chrzczonych ponad 90%).
    Owszem, część środków hormonalnych ma skutek leczniczy lub nie - to już zależy od lekarza ginekologa. Podaję przypisany przez niego lek ufając, że lekarz postępuje zgodnie z etyką i leczy a nie szkodzi.
    Z tabletkami po - nie podawałem, nie podaję i podawać nie będę, nawet kosztem utraty pracy.
    EO nie jest lekarstwem bo z czego leczy? Z możliwości ciąży? Z możliwości zatrzymania miesiączki? To eufemizmy. Co gorsza nie leczy nawet z głupoty, a leczy za to z odpowiedzialności w zakresie współzycia.

    Czy farmaceutom przysługuje Klauzula Sumienia? Ja nie rozpatruję tego w tej kategorii. Mój zawód jest moją misją, wiem co jest lekiem, a co lekiem nie jest. Ponadto jestem odpowiedzialnym człowiekiem, wtraktującym swoje powołanie serio - nie podam komuś środka który mu zaszkodzi [to nie jest lek].

    Życzę sobie by dyskusja merytoryczna była jak najdłuzej w przestrzeni medialnej - bardzo ważne by nasze środowisko zrozumiało, że nie jesteśmy automatami-podajnikami lekarstw z półek, szafek i lodówek na ladę i kasjerami. Jesteśmy odpowiedzialni za życie.

    [nie liczę ile set razy w mojej praktyce farmaceuty ingerowałem w recepty skomponowane przez lekarzy w sposób grożny dla zdrowia (norma to końskia dawka czynnika aktywnego zawartego w różnych produktach, lub substancje działające antagonistycznie, lub wzmacniające swój efekt, lub...) pacjenta]

    pokaż spoiler Smutne jest to, że merytorykę zakłóca wrzask - bo inaczej się tego nazwać nie da - środowiska "postępowego" w swoim mniemaniu, bo w moim - zacofanego.


    #farmacja #zdrowie #rozowepaski #klauzulasumienia #sluzbazdrowia #etyka #moralnosc #4konserwy #ankieta dla uczestników dyskusji z ciekawości

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    pokaż całość

    +: Kicer86, w.......n +262 innych

    określ się

    • 2249 głosów (40.43%)
      jestem katolikiem popieram antykoncepcję
    • 317 głosów (5.70%)
      jestem katolikiem nie popieram antykoncepcji
    • 2588 głosów (46.52%)
      nie jestem katolikiem popieram antykoncepcję
    • 99 głosów (1.78%)
      nie jestem katolikiem nie popieram antykoncepcji
    • 310 głosów (5.57%)
      jestem typowym piętnastolatkiem
  •  

    Niektore mirki po raz kolejny pokazuje swoj amebizm moralny, tym razem w tym temacie

    TL;DR Mirek byl swiadkiem tego ze pewien osobnik chcial dokonac kradziezy i podjal dzialanie w celu zapobiegniecia takiej sytuacji. Zadal potem pytanie czy postapil slusznie, co samo w sobie jest smutne bo jest to oczywiste jak slonce. Niestety prawie 1000 osob na obecna pore stwierdzilo ze nie, zaznaczajac w ankiecie opcje:

    Tak jesteś konfidentem, wstydź się!

    Dla tych osob wiec ewidetnie kradziez jest czynem ktory nie zasluguje na potepienie, malo tego osoba zwracajaca uwage na taki proceder postepuje zle. Postaram sie teraz tym ludzia o prawdopodobnie niskim poziomie inteligencji wyjasnic dlaczego kradziez, w tym i kazdym innym przypadku jest czynem karygodnym.

    Na poczatek przytocze definicje kradziezy z kodeksu karnego:

    Kradzież (art. 278 kk) – zabór cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia. Pod pojęciem zaboru rozumie się fizyczne wyjęcie rzeczy spod władztwa właściciela. Dotyczy to również przedmiotu pozostawionego przez niego w znanym mu miejscu w zamiarze późniejszego jej zabrania. Wymóg dokonania zaboru oznacza, że nie jest możliwa kradzież rzeczy znalezionej przez sprawcę lub jemu powierzonej. Nie wyklucza to odpowiedzialności za inne przestępstwo, a mianowicie za przywłaszczenie.

    Nikt teraz nie powinien miec watpliwosci ze mielismy do czynienia z proba kradziezy. Jesli ktos takie watpliwosci posiada to prosze takie o osoby o usuniecie konta albowiem nie posiadaja one przynajmniej jednej z nastepujacych umiejetnosci:

    - logicznego myslenia
    - czytania

    W zwiazku z tym nie sa w stanie na dluzsza mete wniesc czegokolwiek pozytwnego do tej internetowej spolecznosci.

    Teraz przystepujemy do sedna i tlumaczenia dlaczego gowno argumenty ktore padly w wyzej wymienionym watku robia kurwe z logiki, a na to oczywiscie nie moge pozwolic.

    Mają kamery i ochronę, niech pilnują, co cię to chuj obchodzi?

    To nic nie zmienia. Rownie dobrze mozna by bylo usprawiedliwic brak reakcji podczas proby kradziezy:

    - pieniedzy z banku
    - auta ze strzezonego parkingu
    - 5 zlotych z monitorowanego automatu z jedzenien
    - samego jedzenia z takiego czy jakiegokolwiek innego automatu

    To ile pieniedzy kosztuje towar i ile pieniedzy wydaje sie na jego ochrone jest bez znaczenia. Tak samo nalezy potepiac kradziez towaru o wartosci 1 zl jak i 1000000 zl. Ktos w tym momencie z pewnoscia ma ochote napisac ze jak to w ogole mozna porownywac i ze w ogole

    xd
    beka


    Swietnie, w takim razie zastosujemy pewnien eksperyment mysleniowy ktorego taka osoba zapewne nigdy przeprowadzila.

    Zalozymy ze dla takiej osoby, kradziez towaru kosztujacego milion zlotych jest godna potepiana, a tego o wartosci 1 zl juz nie. Tak wiec, ja wtedy pytam czy mozna ukrasc cos wartosci 999999 zl ? Skoro to tylko zlotowka roznicy, to pewnie nie. Wtedy ja pytam : 999998 zl? Dalej ta sama sytuacja, z tym ze nietrudno juz w tym momencie dostrzec, ze idac takimi kroczkami(lub wiekszymi albo mniejszymi) wczesniej czy pozniej dojdziemy do kwoty 1 zl. Osoba pewnie widzac co sie szykuje poda w takim momencie z zaklopotania jakas prawdopodobnie okragla kwote, powiedzmy 100 zl. Tylko ze roznica pomiedzy 100 a 99 to nadal ta nic nieznaczoca zlotowka. Takim sposobem udowodnilem w ze kwota nie ma znaczenia i nie ma zadnej granicy pienieznej ponizej ktorej da sie logicznie usprawiedliwic takie zachowanie.

    biednego podjebales bo gumy chcial ukrasc ? przeciez biedronka wliczylaby sobie w koszta. ja bym tak nie zrobil, zwlaszcza ze polacy zarabiaja gowno pensje

    Argument co do tego ze ktos jest biedny(czy malo zarabia) jest tak samo glupi jak ten co do wartosci kradzionego przedmiotu. Od jakiej kwoty zarobkow kradziez jest usprawiedliwiona? Od 1500 ? Nie? To moze od 1200? Tez nie? Od 700 zl juz tak? To znowu zwieszkami ta kwote o zlotowke i pokazujemy ze nie ma logicznego wyjasnienia dlaczego mialoby to byc 876 a 877 juz nie.

    To ze kradziony towar gdzies po drodze na lancuchu produkcja-konsumpcja, ktos sobie wliczy w koszta jest tak samo glupi. Jest tak dlatego ze kosztami toworu od danej wartosci zostanie obciazony nie ten ktory z niego na koncu skorzysta lecz ktos kto mu to umozliwi. Idac tym tokiem rozumowania wszystko dla konsumenta powinno byc za darmo. Co otwiera nam droge do:

    No po prostu kombo. Medal stuleji i donosiciela roku. Zrozumiałbym coś takiego w jakimś komunistycznym skandynawskim, germańskim kraju, ale u nas?

    Tak komunizmu wlasnie, i to takiego najtwardszego, gdzie nie ma wlanosci prywatnej, w zwiazku z tym nie mozna nic ukrasc, bo nikt niczego nie posiada. Ironia jest taka ze ktos zarzuca komunistyczne postepowanie nie widzac ze robi to dlatego, ze broni jednego z filarow tego systemu.

    Nie trudno sobie wyobrazic zycie w swiecie bez zadnej wlasnosci prywatnej i czyli takiego gdzie kradziez jest taka sama oczywistoscia jak to ze czlowiek musi oddychac powietrzem i nie ma wobec niej zadnych negatywnych konsekwencji. O ile ktos nie jest jakims najgorszym zjebo-komuchem to musi przyznac ze zawsze jest to proceder negatywny i zaslugujacy na potepienie.

    #neuropa #4konserwy #libertarianizm #korwin #moralnosc #etyka #gruparatowaniapoziomu #filozofia #gospodarka
    pokaż całość

    •  

      @PanLogik: Zwyczajnie nie wtrącaj się w nie swoje sprawy, to jego sprawa co robi. Albo nauczysz się tego sam, albo kiedys ktoś da ci w zęby za wtykanie nosa w nie swoje sprawy i dopiero wtedy zrozumiesz. Autor tamtego wpisu to zwykły konfident, który nie zasługuje nawet na podanie mu ręki.

    •  

      @jazgotek: Zyjemy w tej samej rzeczywistosci, tak wiec to tez moja sprawa. Idacnatomiast twoja droga myslenia, to dopoki cos nie dotyczy Cie bezposrednio, to nie nalezy reagowac. Grupa mezczyzn gwalci kobiete i mozesz cos z tym zrobic? Nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy. Jeszcze mozesz za to oberwac

      Autor wpisu postapil slusznie, niewzykle przykra sprawa jest to, ze tak wiele osob uwaza odwrotnie.

    • więcej komentarzy (43)

  •  

    A kiedyś do mistrza zen przyszedł znany, szanowany samuraj i pyta się go tak:
    - Mistrzu, wyjaśnij mi co to jest piekło i raj.
    A mistrz spojrzał tak sobie na samuraja i mówi.
    - E... niespecjalnie mi się chce z tobą rozmawiać.
    Samuraj mocno się wkurzył na to bo był bardzo znanym, szanowanym samurajem i nie zwykł by go spławiano. Mówi więc:
    - Mistrzu! Nie denerwuj mnie! Przebyłem długą drogę i chcę wiedzieć czym jest piekło i raj!!!
    - Eeee weź idź mi stąd. - Odparł mistrz
    No to samuraj czerwony na twarzy z gniewu wyciąga miecz i jak się nie zamachnie by mistrza skrócić o głowę! A mistrz:
    - Oto zaczyna się piekło.
    Samuraj wypuścił miecz z ręki zszokowany i pokłonił się.
    - Oto zaczyna się raj.

    #buddyzm #filozofia #moralnosc #niewiemjaktootagowac
    pokaż całość

    +: r.........t, Jolly_Roger +4 innych
  •  

    Zauważacie czasem jak wiele ZŁA na takich bardzo subtelnych poziomach nas otacza? Jak bardzo ludzie plują na siebie i jak mało szczerości jest w ich "dobrych" działaniach? Mówię tu o takim subtelnym, codziennym poziomie którego nawet nie dostrzegamy. Jak wiele prymitywnego egoizmu, gniewu i nienawiści jest wśród nas wszystkich? Nikt. Dosłownie - NIKT nie "kocha bliźniego". Nie ma ani jednej osoby na świecie, która "kocha bliźniego". Tarzamy się w zgniliźnie absolutnej. #filozofia #przemyslenia #takaprawda #religia #etyka #moralnosc pokaż całość

    •  
      3....0

      0

      @blekitny_orzel: nie, to nie jest żart. O kurtuazji nic nie mówiłem, kultura to wytwór cywilizacji. Empatia - na tyle, ile od niej zależał los plemienia musiała się rozwinąć. Szamani dbali o potrzeby duchowe.
      Do wcześniejszej wypowiedzi: znasz pojęcie problemu wspólnego pastwiska? Istnieją interesy wspólnotowe, społeczne i żadne mądrości Rand i innych tego pokroju ideologii tego nie zmienią. Zanim będziemy w stanie eksplorować kosmos musimy dogadać się, jak eksploatujemy ta planetę, zasoby naturalne, jak się sprawiedliwie dzielimy dobrami, jakich norm przestrzegamy - po to, by nasz gatunek przetrwał i się rozwijał. I nie chodzi mi teraz tu o samą politykę, gdzie możesz podawać kontrargumenty typu np. występowania efektu gapowicza, ale podejście do drugiego człowieka - nie jako konkurenta - na to by było dobrze się przestawić. Podobają mi się w tej kwestii wartości pierwszych chrześcijan. pokaż całość

    •  

      @3n3bl0: no czyś ty do reszty oszalał? Jakie "dogadać" z kim? Z islamskim fundamentalistą? Ta planeta jest STRACONA. Idź sobie dogadywać się z jakimś fanatykiem, idź dogadywać się z korporacją, idź dogadywać się z kimkolwiek. Nie ma szans żeby ziemia przetrwała następne powiedzmy 2 tysiące lat.

    • więcej komentarzy (48)

  •  

    O zwierzęcości i innych ludzkich cechach. Wywiad z prof. Jerzym Vetulanim

    Człowiek jest zwierzęciem z natury towarzyskim i dlatego żyje w grupach. Największą karą w średniowieczu, poza karą śmierci, było trzymanie w izolacji do końca życia. Człowiek – podobnie jak część innych zwierząt – nie znosi samotności.

    Zachęcam do przeczytania ciekawego (acz krótkiego) wywiadu z prof. Vetulanim. Liczę, że się spodoba.

    Kora hamuje nasze emocje i da się to dziś dość dokładnie obserwować z pomocą nowoczesnych metod neuroobrazowania. A w ogóle w łagodny sposób możemy przyhamować korę, bez blokowania części podkorowej, całkiem niewyrafinowanymi metodami. Jak? Na przykład spożywając średnią ilość alkoholu. I wtedy co mówimy? Że z pijanego człowieka wychodzi zwierzę. Technicznie rzecz biorąc, to nie zwierzę, tylko układ emocjonalny, z osłabionym buforem w postaci kory.

    #nauka #biologia #neurobiologia #gruparatowaniapoziomu #liganauki #vetulani #ligamozgow #moralnosc #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: kasiagandor.com

  •  

    Antynatalizm w aspekcie etycznym

    Nie decydując się na powołanie życia, nieważne, jak szczęśliwe twoje potencjalne dziecko by nie było, nie wyrządzasz mu żadnej krzywdy. Ono nie istnieje, nie tęskni za życiem, którego nie przeżyło. Zło to nie jest brak dobra, zło to przeciwieństwo dobra. Nie wyrządzasz zła, Hipokrates byłby dumny.

    Decydując się na powołanie życia, w sytuacji, gdzie życie twojego dziecka będzie żałosne, zostanie zgwałcone/opiatowcem/cokolwiek innego jest na tym świecie, wyrządzasz mu krzywdę. Ono żyje, czuje, myśli. A przede wszystkim cierpi.

    Jest taki popularny tekst: "nie będzie kto miał podać ci szklankę wody na starość".
    To zdanie jest całkiem popularne, nieprawdaż? Przeznaczamy nasze lata, gdy jesteśmy najsilniejsi, po to, żeby wychować dzieci, żeby one pomagały nam na starość. To nie jest tajemnica, sami rodzice właśnie takimi wyrażeniami się do tego przyznają. System emerytalny działa w ten sposób, że dzieci pracują na rodziców.

    Twierdzę, że posiadanie dzieci jest nieetyczne. Choćbyś była świetną matką, twoje dziecko wciąż może mieć okropne życie. Uważam, że to jest ryzyko, którego nie należy lekceważyć, ryzyko, którego nie warto podejmować. Śmieszy mnie traktowanie aborcji jako "zabawy w Boga". Znowu; płód nie ma świadomości, więc trudno mi mówić powiedzieć o rzekomej krzywdzie, jaka jest mu wyrządzana. Znacznie większą zabawą i igraniem z życiem jest powołanie nowego, jakkolwiek nie byłoby to normalne z punktu widzenia natury. Natura, instynkt mówią: miej potomstwo. Człowiek, w przeciwieństwie do zwierzęcia, jest obdarzony myślą. Może przynajmniej zadać sobie pytanie: "czemu? po co? czy jest to rzeczywiście dobre?". Bo dzieci są urocze? Bo rodzina i społeczeństwo tego ode mnie oczekują? Bo będę samotny na starość? Bo moje życie jest bez sensu i dziecko mi go nada? To nie są alturistyczne powody.

    Każde pokolenie wysługuje się następnym. "Starzy ludzie wywołują wojny. Młodzi walczą w nich i giną."

    #antynatalizm #moralnosc #filozofia #etyka #przemyslenia #oswiadczenie #niepopularnaopinia
    pokaż całość

    +: outsidre, B................i +6 innych
  •  

    Według rosyjskiej strony o profilu prawosławnym Polki i Polacy należą do jednej z najbardziej zdemoralizowanych nacji Europy. Bardziej zepsuci są tylko Rumuni i Turcy.
    Napisano o tym w artykule - ''Moralność jest podstawą rozwoju człowieka i społeczeństwa'' KLIK (dokładne dane są w tekście w linku z końcówką doc. - wszystko po rosyjsku)
    Kraje byłego ZSRR czyli tzw. ''ruski mir'' są zieloną wyspą na mapie moralności.
    Największa moralność panuje podobno w Kazachstanie (wskaźnik moralności 56.121)
    Rosja - 36.656. Polska zaledwie - 17.053.
    O ile zrozumiałem z dostępnego w tekście dokumentu to wyniki opracowano na podstawie sondy na portalu Vkontakte (jest możliwość posortowania respondentów z względu na narodowość i wiek).
    Moralność rozumiana jest w szerokim pojęciu, ale nie podejmę się wytłumaczyć o co chodzi - coś piszą o duchowości i takie tam.
    Wiarygodność badania oczywiście wiadoma, ale daję abyście mogli zobaczyć jakie jest oderwanie od rzeczywistości postsowieckiego człowieka. Bo osąd o wyższości moralnej rosyjskiego świata zwłaszcza w Rosji jest starannie pielęgnowany zarówno przez propagandę Kremla jak i dostojników prawosławnych.

    #moralnosc #rosja #ruskapropaganda #rosyjskafantastyka #4konserwy #neuropa
    pokaż całość

    źródło: wQOeFsnf_Og.jpg

    +: Saganis, S........u +37 innych
  •  
    E.......a

    +78

    Antynatalizm w aspekcie etycznym

    Nie decydując się na powołanie życia, nieważne, jak szczęśliwe twoje potencjalne dziecko by nie było, nie wyrządzasz mu żadnej krzywdy. Ono nie istnieje, nie tęskni za życiem, którego nie przeżyło. Zło to nie jest brak dobra, zło to przeciwieństwo dobra. Nie wyrządzasz zła, Hipokrates byłby dumny.

    Decydując się na powołanie życia, w sytuacji, gdzie życie twojego dziecka będzie żałosne, zostanie zgwałcone/opiatowcem/cokolwiek innego jest na tym świecie, wyrządzasz mu krzywdę. Ono żyje, czuje, myśli. A przede wszystkim cierpi.

    Jest taki popularny tekst: "nie będzie kto miał podać ci szklankę wody na starość".
    To zdanie jest całkiem popularne, nieprawdaż? Przeznaczamy nasze lata, gdy jesteśmy najsilniejsi, po to, żeby wychować dzieci, żeby one pomagały nam na starość. To nie jest tajemnica, sami rodzice właśnie takimi wyrażeniami się do tego przyznają. System emerytalny działa w ten sposób, że dzieci pracują na rodziców.

    Twierdzę, że posiadanie dzieci jest nieetyczne. Choćbyś była świetną matką, twoje dziecko wciąż może mieć okropne życie. Uważam, że to jest ryzyko, którego nie należy lekceważyć, ryzyko, którego nie warto podejmować. Śmieszy mnie traktowanie aborcji jako "zabawy w Boga". Znowu; płód nie ma świadomości, więc trudno mi mówić powiedzieć o rzekomej krzywdzie, jaka jest mu wyrządzana. Znacznie większą zabawą i igraniem z życiem jest powołanie nowego, jakkolwiek nie byłoby to normalne z punktu widzenia natury. Natura, instynkt mówią: miej potomstwo. Człowiek, w przeciwieństwie do zwierzęcia, jest obdarzony myślą. Może przynajmniej zadać sobie pytanie: "czemu? po co? czy jest to rzeczywiście dobre?". Bo dzieci są urocze? Bo rodzina i społeczeństwo tego ode mnie oczekują? Bo będę samotny na starość? Bo moje życie jest bez sensu i dziecko mi go nada? To nie są alturistyczne powody.

    Każde pokolenie wysługuje się następnym. "Starzy ludzie wywołują wojny. Młodzi walczą w nich i giną."

    #antynatalizm #moralnosc #filozofia #etyka #przemyslenia #oswiadczenie #niepopularnaopinia @jalowo_godka
    pokaż całość

    •  
      E.......a

      +2

      @Im_CIA:

      Cały czas brak zła = dobro, a brak dobra =/= zło. Czy dobro to po prostu brak zła? Zdecyduj się pls.
      Jeszcze raz: opcja 1 - tylda, nic, null, NaN. opcja 2 - dość losowy wynik między dobro, zło a coś pomiędzy.

      Z tym w sumie też się nie zgodzę. Złe życie dziecka, to być może jedno z największy cierpień dla rodzica. Przynajmniej takiego który to dziecko kocha, dał mu wiele, itd itp, czyli ten typ rodzica którego bym zachęcał do robienia dzieci.
      Wierzę, że strata dziecka to najgorsza rzecz, jaka może przytrafić się rodzicowi. To, czego nie jestem pewien, to na ile świadomy stanu ducha/zdrowia psychicznego/samopoczucia dziecka jest rodzic.

      Czy zatem uniknięcie ryzyka wydarzenia się czegoś złego jest wartością? W sensie do uniwersalną?
      Nie uważam tak, też w sumie z powodów, które już wymieniłem: po pierwsze, w wyborach życia codziennego stawka jest nieporównywalnie mniejsza, po drugie, decydujemy o swoich zyskach/stratach, nie czyichś. Nikt nie broni inwestować własnych pieniędzy w najryzykowniejsze instrumenty ani wspinać się po skałach bez liny, ale kiedy chodzi o ryzyko stania się krzywdy komuś: podwładnemu, przechodzącemu przy budowie, wtedy przepisy są bardzo ścisłe. Nie jestem korwinowcem, ale powołując się na lubianą frazę "chcącemu krzywda się nie dzieje" - trudno mi zakwalifikować dziecko jako chcące.

      -

      Na sam koniec odbiegnę odrobinę od tematu. Wyobraźmy sobie, że mamy tego człowieka, którego życie jest złe. Rodzice podjęli ryzyko, mógłby być szczęśliwy, ale wyszło tak a nie inaczej i nie jest; wolałby się nie urodzić, chciałby umrzeć, choćby zabić się. Jego decyzja, niepodjęta pod wpływem impulsu. I na wykopie znajdzie się wiele głosów, że przecież samobójstwo to nie jest taka skomplikowana sprawa. Każdy może się zabić, to nie jest zabronione ani przestępstwem. I tutaj napotykamy kolejny, wcale nie mniej interesujący ani kontrowersyjny problem etyczny. Jak to jest, że człowiek nie dość, że nie może z własnej woli rozpocząć własnego życia (no bo jak), to nie może go również zakończyć? Bo, uwaga, z punktu widzenia społeczeństwa, nie może! Jeśli oznajmi swoje zamiary, to zostanie powstrzymany chociażby i siłą przez znajomego konfidenta #pdk czy policję. Za pomoc w czyimś samobójstwie idzie się do więzienia na 3 lata. Jakkolwiek źle nie czułby się, nie może ubiegać się o eutanazję. Czemu, kiedy chodzi o najbardziej żałosne życie, nagle zniszczenie wolności drugiej osoby w celu jego utrzymania jest wręcz wskazane? Jaka to absurdalna i ohydna wizja: czyjeś własne, niezależne życie jako koszmar, któremu dwie osoby dały początek, zaś reszta społeczeństwa pilnuje, żeby się przypadkiem nie skończył.
      pokaż całość

      źródło: i.imgur.com

      +: J...............e, Rzuku
    •  

      Czy z punktu widzenia ewolucji opieka nad ludźmi z chorobami genetycznymi ma sens? Bo to robimy już teraz.

      @Existanza: Nie istnieje coś takiego jak sens z punktu widzenia ewolucji

    • więcej komentarzy (57)

  •  
    E.......a

    +17

    Był sobie kiedyś taki lekarz, George Tiller. Wykonywał aborcje m. in. na płodach, które urodziłyby się z deformacjami/wadami skutkującymi ich bardzo szybką śmiercią. Często taka diagnoza jest możliwa dopiero w środku drugiego trymestru. Z tego powodu został znienawidzony przez środowisko - jak ironicznie siebie nazywających - "pro-life". Jego klinika została podpalona w 1986, w 1993 on sam został postrzelony w obie ręce a w 2009 jednemu z fanatyków udało się go zamordować. Oczywiście, środowisko pro-life nie poparło zamachu. Jednocześnie, nie przeszkodziło to Frondzie określać właśnie Tillera, a nie jego zabójcę, mianem zbrodniarza.

    W 2013 roku zrobiono dokument, który wygrał nagrodę Emmy, o czwórce lekarzy - jedynych w USA, którzy po zabójstwie Tillera wykonują "późne aborcje". Ale tego filmu ksiądz nie pokaże w szkole na lekcji religii. Pokaże zakrwawione płody po aborcji, ale nie pokaże zdjęć ofiar Polaka-katolika Chazana.

    #4konserwy #neuropa #religia #aborcja #moralnosc
    pokaż całość

  •  

    Co sądzicie? Eutanazja w tym wypadku byłaby słuszna czy jednak należy walczyć o zachowanie życia póki to jeszcze się tli?

    #heheszki #eutanazja #lamiacewiadomosci #smierc #zycie #moralnosc ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    źródło: youtu.be

    +: j..........7, DynPydro +6 innych
  •  

    To wszystko stanie się podwójnie jasne, kiedy odbijemy piłeczkę i zapytamy, co wyniknie, jeśli damy wolną rękę tym, co potępiają rynek, konkurencję, zysk i interes własny w imię „wyższej” moralności, a w sile napędowej indywidualnego dążenia do samookreślenia i rozwoju wyczekują nimbu świętości. Widać wyraźnie, że w ten sposób gwałcą jedną ze stron ludzkiej natury, bez której życie byłoby nie do pomyślenia, owej strony, która musi być na wadze równoważną szalą wobec strony poświęcenia i bezinteresowności. Gdyż zbyt dużo ze swoim moralizmem żąda od przeciętnego człowieka i oczekuje ciągłego zaprzeczania interesowi własnemu, po pierwsze okrada ich z niebywałych sił napędowych, które tutaj mają swój początek. Z drugiej strony taka „wyższa” etyka gospodarcza czuje powinność aby do przeforsowania swoich celów uczynić coś najniemoralniejszego, czyli działać przeciwko swojej uprawnionej naturze, a mianowicie poprzez przemoc albo poprzez podstęp i kłamstwo. We wszystkich krajach, w których w imię wielu rzeczy i niemniej w imię „wyższej” moralności urzeczywistniono kolektywny porządek gospodarczy, ludzie poprzez policję i kary są zmuszani do cnotliwego posłuszeństwa wobec gospodarczych rozkazów albo wstawiani w stan rauszu krzykliwą ideologią i nachalną propagandą – tak daleko i tak długo, jak się tylko da.

    Jak każdy wie, jest to regularny skutek pokusy, aby gospodarkę rynkową, która siłę napędową indywidualnego dążenia do rozwoju przeprowadza przez turbiny produkcji, zastępować kolektywistyczną gospodarkę, która do swojego funkcjonowania wymaga bohaterów albo świętych, która jednak, ponieważ jest to pomylenie, prowadzi do państwa policyjnego. Każda próba zatem, aby ugruntować porządek gospodarczy na moralności, jest poprzeczką zawieszoną zazwyczaj zbyt wysoko dla przeciętnego człowieka, musi sięgnąć po przymus i zorganizowane oszałamianie mas poprzez kłamstwo propagandy. „… et qui veut faire l’ange fait la bête”, by jeszcze raz zacytować Pascala. Jest to jeden z głównych powodów stanu rzeczy, który już znamy: wolność w państwie i społeczeństwie wymaga wolności w gospodarce, a z drugiej strony kolektywistyczny porządek gospodarczy skutkuje biedą i tyranią, ale to jest skutek w oczywisty sposób przeciwny do „moralnego”. Jeśli zaprzeczanie pozytywnej wartości podyktowanych przez interesów działań jest kulturowo niszczące i zniewalające, to tym samym ta wartość została wiążąco udowodniona. W „kapitalizmie” mamy wolność moralnej decyzji i nikt nie jest tutaj zmuszony być szumowiną. W kolektywistycznym systemie społecznym i gospodarczym – tragiczny paradoks – to jest właśnie to, do czego jesteśmy zmuszeni, jeśli wyciśnięci przez diabelski Staatsraison takiego państwa w służbie całego aparatu i w nieustanny sposób zmuszeni zostajemy do czynności, które nie dają się pogodzić z naszym sumieniem.

    Wilhelm Röpke

    #libertarianizm #moralnosc #spoleczenstwo
    pokaż całość

    +: Syrrkius, r.....6 +6 innych
  •  
    Z........i

    +9

    Co za pierdolona patologia.
    Czemu takie zwierzęta uważają siebie za prawice?
    To większość #neuropa jest inteligentniejsza i lepsza moralnie od takich zwierząt.
    #4konserwy #polityka #moralnosc

    źródło: aa.JPG

    •  

      @Ziolkowski: A niech se uważają siebie za prawicę, ważne że prawicą nie są. Równie daleko im do prawicy co... lewicy. Takie zachowanie - brak poszanowania dla wolności, prawa itd to domena lewicy, nie prawicy. Więc jak już pisać gdzie im bliżej to na pewno do lewicy (wiem że niektórzy mogą się nie zgodzić, ale poszanowanie WOLNOŚCI i PRAWA to właściwie podstawa podstaw do bycia choćby lekko na prawo, lewica może i prawo jakoś tam szanuje, ale jest całkowitym przeciwnikiem wolności). Co nie zmienia faktu że żadna opcja nie jest za "biciem" więc ostatecznie to zwykłe debile którym chce się bić i powinni siedzieć resztę życia w pierdlu. pokaż całość

      +: Z........i
    •  

      @kmicolo:

      Zależy czy to z tej transzy bydła co szturmuje granice unijne, czy zwykły ktoś kto pochodzi z syrii. Tych pierwszych mi nawet nie żal.
      Trzech bandytów zaczepiło na ulicy człowieka o którym wiedzieli tylko i wyłącznie tyle, że ma inny kolor skóry i poturbowali go za ten kolor skóry. Nawet jakby się potem okazało, że przypadkiem dorwali szefa ISIS, który ukrywał się w Polsce, to i tak dalej ta trójka byłaby tylko i wyłącznie żałosnym bydłem zasługującym na potępienie, a ie usprawiedliwienie. pokaż całość

      +: Replica
    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Ja to pierdolę. Katolicki kraj, bogobojność, "nie pójdziesz na imprezę bo tam na pewno ćpajo", bez ślubu to kurwa tu nie bedziecie mieszkali.
    A kurwa dzień w dzień siadają bebcie i mamusie oraz tatusie przed TVP i patrzą jak jakiś Pasza z Sułtanem ruchają dziwki w haremie. Burdel oglądają.
    #seriale #rodzina #moralnosc #wspanialestulecie pokaż całość

    źródło: i.wp.pl

    +: Z........l, gluPi +192 innych
  •  

    Ten komentarz pod wczorajszym wpisem dotyczącym aborcji obrazuje wg mnie jeden z największych argumentów przeciw jej legalności, mianowicie dalszy postęp procesu poszerzania zakresu powodów dla jakich aborcja będzie uprawniona.

    Nigdy nie będzie tak, że ci proaborcyjni aktywiści będą usatysfakcjonowani. Zawsze będzie bardziej radykalna grupa, która będzie postulować o więcej. Teraz posługują się argumentami o tym, że dziecko będzie warzywem. Potem będą pokazywać zdjęcia dzieci bez kończyn i uważać to za wystarczający powód do aborcji. Później wystarczy prawdopodobieństwo, że dziecko będzie głuche albo że będzie miało wadę serca lub nerki, ale to też im nie wystarczy.

    Będą również dążyć do maksymalnego przesunięcia momentu ciąży dla jakiego aborcja będzie legalna. Teraz mówi się o płodzie, potem o momencie kiedy jeszcze nie zacznie kształtować się mózg, potem będzie można trochę później, bo ośrodki w mózgu odpowiedzialne za świadomość jeszcze się nie rozwinęły, a potem będzie można do momentu narodzin, bo przecież są kraje na zachodzie gdzie tak można, więc dlaczego mamy być ciemnogrodem?

    Proces ten zakończy się dopiero po osiągnięciu całkowitej dowolności dokonywania aborcji, gdzie bez znaczenia będzie czy dziecko w ogóle jest chore i w którym miesiącu ciąży jest matka. A może się nie skończy, może będą walczyć dalej, żeby można było jeszcze tak ze 3 dni po narodzinach albo tydzień, żeby rodzice mieli szansę zobaczyć dziecko i zdecydować czy im się podoba. Bo jeśli się okaże, że jest brzydkie, to wiadomo że będzie miało ciężkie życie - szykanowanie w szkole, problem ze znalezieniem partnera, depresja. Po co skazywać takie dziecko na mękę skoro można mu tego od razu oszczędzić?

    A @Saute - pan życia i śmierci proponuje już nawet przymusową aborcję, nawet jeśli matka chce urodzić dziecko. Jeszcze bardziej przeraża, że w kilka godzin poparło go ponad 100 osób. To pokazuje, że:
    1. Już są o wiele bardziej radykalne pomysły.
    2. Nawet tak skrajnie dalekie przesunięcie granicy możliwości decydowania o czyimś życiu lub śmierci może być bardzo łatwo bezrefleksyjnie zaakceptowane przez masy.

    Narodziny upośledzonego - czy to psychicznie czy fizycznie - dziecka, to zawsze mniejsza lub większa tragedia, ale nie może to stanowić argumentu za przesuwaniem granicy. Najlepiej gdyby wszyscy rodzili się piękni i zdrowi, ale świat nie jest idealny i trzeba dokonywać wyborów spośród istniejących możliwości. Albo akceptujemy, że czasem będą zdarzać się tragiczne przypadki albo akceptujemy, że z czasem dzieci będą zabijane, bo nie mają kończyny albo po prostu są niechciane.

    Lekarz: Dzień dobry pani. Badanie USG niestety wykazało, że dziecko nie posiada lewej nogi. Przykro mi. Zaraz przyjdzie do pani siostra położna przygotować panią do zabiegu usunięcia ciąży.

    Matka: Jak to usunięcia?

    L: Proszę się nie martwić. Brak kończyny uprawnia do całkowicie legalnej aborcji.

    M: Ale ja nie chcę żadnej aborcji! Będę je kochała nawet jeśli nie ma nogi!

    L: Niestety nie jest to pani wybór a konieczność. Dla dobra dziecka jak i rodziców.

    #filozofia #natalizm #antynatalizm #moralnosc #aborcja #socjologia #rozkminy #oswiadczenie #prawica #lewica #4konserwy #neuropa
    pokaż całość

    źródło: aborcja.png

  •  
    p............n

    +304

    Pytanie - czy badania prenatalne mogłyby wykryć, że chłopiec ze zdjęcia będzie tak chory?

    Czy naprawdę są na tym świecie ludzie, którzy uważają, że aborcja to większe zło niż pozwolenie takiemu człowiekowi żyć?

    Osobiście zgadzam się w tym momencie z antynatalistami - brak narodzin to brak dobra, ale też brak zła. Rodząc kogoś nie wiemy, czy zazna on więcej zła, czy dobra, więc podejmujemy zakład, w dodatku na szali stawiając życie innego człowieka. Co jeśli urodzi się właśnie taki? Czy jest moralnie uzasadnione urodzenie człowieka chorego, jeśli badania zostały wykonane i wiemy jaki będzie jego stan po urodzeniu?

    #filozofia #antynatalizm #moralnosc #aborcja
    pokaż całość

    źródło: 1440350950761.png 18+

  •  

    Ej mirki, podczas czytania kilku artykułów nasunęło mi się pytanie, po co masturbację nazywa się samogwałtem, skoro zgwałcenie wg definicji to zmuszenie drugiej osoby do obcowania płciowego, przez jedną lub wiele osób, posługujących się siłą fizyczną, przymusem, nadużyciem władzy, podstępem bez jej zgody i wiąże się z poniżeniem i przemocą. Jak można w takim przypadku porównywać formę rozładowania napięcia seksualnego z czymś tak odrażającym. Widzę, że często katolickie media typu fronda używają tej nazwy.
    #kiciochpyta #rozkminy #moralnosc #seks
    pokaż całość

  •  
    g................i

    +7

    #etyka #moralnosc #filozofia #rozkminy

    Adam posiada przycisk, który jego zdaniem zbuduje na Ziemi utopię, jednak pewnym kosztem wymordowania połowy populacji, najpewniej niewinnych, niczego się nie spodziewających, żyjących sobie spokojnie ludzi. Dla podkręcenia przykładu będą umierać godzinami w męczarniach.

    My jako obserwatorzy z zewnątrz wiemy, że Adam naciskając przycisk zaprowadzi ludzkość do lepszego świata i ocali nie tylko połowę populacji, ale i wszystkie następne pokolenia.

    Czy Adam ma moralne prawo nacisnąć ten przycisk?

    Znamy z historii przykłady ludzi określanych dzisiaj jako najwięksi ludobójcy, osoby powszechnie potępiane i pogardzane, które z pewnością we własnym mniemaniu były w pozycji Adama. Nie wiedzieli tak jak my teraz wiemy, czy ich działania zbudują utopię, ale na pewno w to wierzyi. Znamy z tworów kultury przykłady osób takich jak Adam, którym się udało i patrząc na ich sukces nie nazwalibyśmy ich pogardliwie ludobójcami, a przynajmniej staralibyśmy się ich zrozumieć.

    Co Mikroblog uważa?
    pokaż całość

  •  
    i.....a

    +8

    Ciekawostka z psychologii ewolucyjnej na dzis.

    Jest 40 razy bardziej prawdopodobne, ze dziecko bedzie maltretowane przez rodzica jezeli jeden z rodzicow nie jest biologicznym rodzicem.

    pokaż spoiler Child abuse and other risks of not living with both parents, Daly and Wilson


    #ewolucja #psychologia #moralnosc #nauka #darwinwakcji pokaż całość

    •  
      g................i

      0

      @franekfm: od zasad moralnych cały czas odchodzono i je zmieniano. Ba, teraz też masz na świecie różne moralności. I jak wyjaśnisz wzrost Chin, skoro ich moralność wschodnia (nacechowana nie na nasz zachodni sposób pojmowania siebie i swoich uczynków poprzez pryzmat transcendencji, a nacechowana na odbiór społeczności) jest całkowicie różna od naszej?

      Przykład: u nas kłamstwo, kradzież są złe, bo wynika to z transcendencji prawa. U nich są złe tylko gdy reszta społeczeństwa się dowie i kłamca, czy złodziej zostaną publicznie potępieni okrywając się wstydem i hańbą.

      Czujesz różnicę? Która moralność i dlaczego jest lepsza i dlaczego Chiny mają wzrost chociaż ta moralność i nasza nie zmienia się dłużej niż 100 lat?

      Zmiany są podstawą rozwoju. Gdyby nie zmiany, to bylibyśmy w Afryce z moralnością Kalego
      pokaż całość

    •  

      I jak wyjaśnisz wzrost Chin, skoro ich moralność wschodnia jest całkowicie różna od naszej?
      @grzegorz-zielinski: nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Nie jest.

    • więcej komentarzy (15)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów