•  

    Naród nasz pod względem siły materialnej, pod względem liczebności i bogactwa, daleko pozostał poza tymi ludami, które postanawiają dziś głównie o losach świata, i podniesienie materialnych zasobów jest jednym z pilniejszych i donioślejszych zadań naszego bytu. Dzieje ludzkości wszakże nieraz przynosiły dowody, że mniejszy a częstokroć większy bez porównania wpływ na losy narodu miała jego siła moralna. Tylko trzeba pamiętać, że siłą moralną narodu nie jest jego bezbronność, jego niewinność, jak to często dziś u nas słyszymy, ale żądza szerokiego życia, chęć pomnożenia narodowego dorobku i wpływu oraz gotowość do poświęceń dla urzeczywistnienia narodowych celów. Ubogie i nieliczne narody tą siłą moralną zdobywały nieraz przewagę i wpływały potężnie na bieg dziejów świata.
    Roman Dmowski, Myśli Nowoczesnego Polaka, 1903


    #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Hej #narodowcy #myslnarodowa #4konserwy

    czy wam się wszystko już pomyliło?

    KRS negatywnie ocenił sędziego Stanisława Zabłockiego, który w PRL bronił opozycjonistów, w latach 90 brał udział w procesie rehabilitacyjnym rotmistrza Pileckiego. Za negatywną opinią głosował prokurator PRL Stanisław Piotrowicz.

    pokaż spoiler #neuropa #polityka
    pokaż całość

    źródło: rpo.gov.pl

    •  

      @k1fl0w:

      Sprawa sądowa prawomocnie skazanego Marka Dochnala i jego asystenta Krzysztofa Popendy w głośnej aferze korumpowania posła SLD, będzie kontynuowana. Sąd Najwyższy na wniosek obrony lobbysty i jego współpracownika nakazał przeprowadzenie ponownego proces.

      W 2013 r. Marek Dochnal został prawomocnie skazany na 3.5 roku więzienia przez Sąd Okręgowy w Łodzi za wręczanie łapówek byłemu posłowi SLD, przewodniczącemu Komisji do Spraw Kontroli Państwowej Andrzejowi Pęczakowi.

      Lobbysta miał przekazywać łódzkiemu „baronowi” SLD korzyści majątkowe w zamian za udzielanie mu informacji oraz podejmowanie bezprawnych działań dotyczących prywatyzacji polskich hut.

      Podczas ogłaszania wyroku sędzia SN Tomasz Artymiuk przypomniał wysokie kwoty przekazywane w dolarach, funtach i złotówkach Andrzejowi Pęczakowi. Wśród korzyści przyjętych przez posła SLD był też słynny „mercedes z firankami” przekazany do dyspozycji posła wraz z szoferem, złoty zegarek za 66 tys. zł, telefony komórkowe, czy suknia ślubna dla córki posła za ponad 30 tys. zł.

      Warto dodać, że składowi sędziowskiemu przewodniczył sędzia Stanisław Zabłocki, który w listopadzie ub. r. podał się do dymisji z funkcji członka Państwowej Komisji Wyborczej (wraz z pozostałymi członkami PKW) po wyjściu na jaw licznych nieprawidłowości w wyborach samorządowych 2014 r.
      pokaż całość

    •  

      @fryferykkompot: Sąd Najwyższy to przekonało. Uznał, że nie jest konieczne formalne złożenie zawiadomienia, wystarczy przekazanie informacji o przestępstwie. To pierwszy taki wyrok SN, w którym sędziowie obszernie ustosunkowali się do klauzuli bezkarności. SN stwierdził, że w momencie stawiania zarzutów Dochnalowi prokuratura nie miała dowodów na korupcję (podsłuchy nie zostały zalegalizowane) i że on sam ujawnił śledczym nowe okoliczności. - On był jedynym źródłem wiedzy procesowej - podkreślał SN. I jeszcze, jak podkreślił sędzia Stanisław Zabłocki: - SN jest za rozszerzającą interpretacją art. 229 par. 6. To ma być nie tylko premia dla osoby ujawniającej przestępstwo łapownictwa, ale to też efektywny instrument do ścigania osób po drugiej stronie tego przestępstwa, które przyjmują korzyści. Zawężenie tej interpretacji [jak chciała prokuratura] utrudniłoby ściganie łapownictwa biernego. pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Musimy mieć wyraźną ideę narodową, która powinna na każdym kroku nam przyświecać, kierować wszystkimi czynami w polityce, służyć za miarę do oceny postępowania politycznych przewodników społeczeństwa. Ta idea i wypływające z niej zasady narodowej polityki mają u każdego zdrowego narodu swe źródło główne w silnych, tradycyjnych instynktach i uczuciach. Tam wszakże, gdzie te instynkty i uczucia są osłabione, częściowo rozłożone pod jakimikolwiek wpływami, potrzebna jest wyraźniejsza świadomość tego co stanowi podstawy bytu narodowego i narodowej polityki. Dlatego nam jest potrzebne uświadomienie podstaw polityki, bez którego to uświadomienia żywotne i zdrowe narody, obdarzone silnymi instynktami tradycyjnymi, mogą się dobrze obejść.

    Nasza historia jest nie tylko krótsza od historii innych narodów politycznych, ale jest mniej jednolita – odznacza się zmiennością losów i wpływów ustalających w narodzie polityczne instynkty. Stąd nasze instynkty i uczucia polityczne są chwiejniejsze, płytsze, łatwiej ulegają wpływom obcym i łatwiej się dają z duszy wyrywać. A te wpływy obce są tak silne, że każdy, najzdrowszy i najbardziej w swym charakterze ustalony naród musiałby im ulec w mniejszej lub większej mierze. Nie posiadając od stu z górą lat własnego państwa, rządzeni przez obcych, wychowywani w obcej szkole przez obcych ludzi, w dwóch zaborach nie posiadamy już właściwie żadnych prawie instytucji, które by pomnażały i wzmacniały w naszych duszach pierwiastki, składające się na poczucie narodowe. Urabiamy się na Polaków tylko pod wpływem wychowania domowego, literatury i wzajemnego oddziaływania moralnego, a właściwie żyjemy tym, co nam w duchowości naszej pod tym względem przeszłość zostawiła. Wewnątrz nadto mamy żywioł obcy, żydowski, który coraz bardziej się wdziera w sferę naszego życia duchowego, asymilując się tylko formalnie, tj. przyjmując język, a nie będąc zdolnym do przyswojenia sobie tych pierwiastków moralnych, które człowieka czynią członkiem narodu i skutkiem tego rozkładając polskie poczucie narodowe w sferze swego wpływu.

    Skutkiem tego, chcąc mówić o polityce polskiej, nie można już u nas liczyć, że całe audytorium posiada w należytym stanie te instynkty i uczucia narodowe, których nawet uświadamiać sobie w zdrowym społeczeństwie nie potrzeba i które, jako takie stanowią wszędzie główną podstawę polityki. Trzeba zaczynać od wyłożenia tych rzeczy, bo inaczej całe dalsze rozumowanie może być stracone.
    Roman Dmowski, Myśli Nowoczesnego Polaka, 1903


    #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: static.prsa.pl

  •  

    My, jeżeli jako naród chcemy żyć, jeżeli chcemy spełnić swój obowiązek względem ludzkości i nie pozostawić po sobie marnego wspomnienia na kartach dziejowych, musimy iść naprzód, tworzyć, organizować według swego typu wszystko, co jest zdolne ulec naszemu wpływowi. Gdybyśmy nigdy nie odzyskali bytu państwowego, a co zatem idzie i cywilizacyjnie z czasem zginęli, bylibyśmy przykładem narodu, który zmarniał, nie doszedłszy do dojrzałość – jednym z najmniej zaszczytnych przykładów w historii. Bo świetne czyny ojców naszych, w młodzieńczym okresie naszego narodowego bytu, nie okupią dobrego imienia Polski w historii, jeżeli my je zhańbimy swym lenistwem i marnotrawstwem. Musimy żyć, rozrastać się, rozwijać działalność na wszystkich polach, musimy dążyć do tego, by zostać silnym, niezwyciężonym narodem. Tam, gdzie możemy pomnożyć swe siły i swą pracę cywilizacyjną, wchłaniając inne żywioły, żadne prawo nie zabrania nam tego, ale czynić to mamy nawet obowiązek. Bo mamy obowiązek żyć i wydobyć się na wierzch.

    Jeżeli między żywiołami, do których pójdziemy ze swoim wpływem, ze swą kulturą, są zdolne do zdobycia samoistnego bytu, do stworzenia własnej cywilizacji, to zdolność ta jedynie może się okazać w wytężonym współzawodnictwie, w każdym razie względem nich zasłużymy się, czy to dając im cywilizację i wciągając ich w życie wyższego typu, czy dając im sposobność do uwydatnienia własnej indywidualności i do zahartowania jej w boju.

    Nie znaczy to, żebyśmy mieli chętnie wchłaniać wszelkie żywioły, które znajdujemy na drodze. Organizm narodowy powinien dążyć do wchłaniania tylko tego, co może przyswoić i obrócić na powiększenie wzrostu i siły zbiorowego ciała.
    Roman Dmowski, Myśli Nowoczesnego Polaka, 1903


    #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka #4konserwy
    pokaż całość

    źródło: static.prsa.pl

  •  

    Pięciolecie faszyzmu (1927) z polskiej perspektywy.

    Artykuł prof. Antoniego Peretiatkowicza z Wydziału Prawa Uniwersytetu Poznańskiego przedstawia bilans pierwszych pięciu lat rządów Mussoliniego i czyni to w bardzo trafny oraz wyważony sposób. Było to możliwe pewnie dzięki temu, że autor w czasie publikacji ze zrozumiałych względów nie mógł wiedzieć o konsekwencjach wybuchu II WŚ. Jak dokładnie wyglądała ideologia, praktyka faszyzmu oraz przyjęte rozwiązania prawne z naukowego punktu widzenia? Cytuję niektóre fragmenty.

    O istocie ideologii faszystowskiej i ujęciu przez nią idei wolności

    Istota ideologii faszystowskiej polega na przeciwstawieniu się hasłom przewodnim wielkiej rewolucji francuskiej oraz ostatniej rewolucji rosyjskiej. Faszyzm przeciwstawia się idei wolności, idei równości oraz idei walki klasowej. Innemi słowami faszyzm przeciwstawia się liberalizmowi, demokracji oraz socjalizmowi. L i b e r a l i z m polityczny wysuwał na plan pierwszy zasadę wolności indywidualnej. Rozpatrywał różne kierunki praw wolnościowych, które winny być nietykalne dla władzy państwowej (...) Faszyzm pozostawia jednostkom wolność tylko w tych granicach i w tych kierunkach, w których to jest zgodne z interesem państwa w jego rozumieniu. Dlatego pozostawia wiele wolności w życiu gospodarczem, uważając inicjatywę prywatną i własność indywidualną za korzystną dla rozwoju gospodarczego państwa. Możnaby powiedzieć, że dla liberalizmu wolność jest zasadą, dla faszyzmu jest metodą, dla liberalizmu wolność jest celem, dla faszyzmu tylko środkiem.

    Faszyzm wobec równości i socjalizmu

    Faszyzm natomiast twierdzi, że państwo powinno być oparte nie na idei równości, ale na idei kompetencji. Władza państwowa powinna znajdować się w ręku ludzi bardziej od innych zdolnych do wzniesienia się ponad interesy własne i do realizowania interesów narodu, pojętego jako nieskończony łańcuch pokoleń. Zasadzie równości przeciwstawia faszyzm zasadę autorytetu i hierarchji. Stąd nazwa „La Gerarchia", jednego z głównych miesięczników faszystowskich, założonego i redagowanego przez Mussoliniego. Faszyzm wreszcie przeciwstawia się s o c j a l i z m o w i . Socjalizm bowiem propaguje walkę klas, faszyzm zaś głosi współpracę klas. Socjalizm wysuwa na plan pierwszy interes klasowy, faszyzm zaś głosi podporządkowanie interesów klasowych interesowi narodowemu. Socjalizm występuje przeciw kapitałowi prywatnemu, faszyzm dąży do wzmocnienia produkcji, wzmocnienia kapitału i inicjatywy prywatnej, zastrzegając państwu wymiar sprawiedliwości pomiędzy klasami.

    Reformy konstytucyjne

    Zaproponowana przez Mussoliniego i uchwalona w listopadzie 1923 roku reforma prawa wyborczego ustaliła nową zasadę, że stronnictwo, które uzyskuje przy wyborach w całym kraju w z g l ę d n ą w i ę k s z o ś ć głosów, otrzymuje 2/3 mandatów w izbie poselskiej. Jest tylko jedno zastrzeżenie, że stronnictwo to musi uzyskać conajmniej 25% wszystkich ważnie oddanych głosów (...) Dążenie faszyzmu, ażeby uczynić parlament zdolnym do pracy ustawodawczej (oczywiście w duchu faszystowskim), doprowadziło w końcu do projektu oparcia izby poselskiej na syndykatach, czyli na reprezentacji gospodarczej. W 1926 roku istniał w kierowniczych kołach faszystowskich projekt oparcia na syndykatach izby wyższej czyli S e n a t u .

    Prasa i media

    Bardzo surowe rygory zastosował faszyzm w stosunku do p r a s y . Ustawa z 31 grudnia 1925 r. zmierza do tego, ażeby uczynić prasę istotnie o d p o w i e d z i a l n ą . Kasuje więc instytucję t. zw. redaktorów odpowiedzialnych i nakłada poważną odpowiedzialność na faktycznych kierowników pisma. Odpowiadają oni karnie i cywilnie, przyczem odpowiedzialność cywilną ponoszą solidarnie wydawca i wszyscy właściciele pisma. Gwarancję tej odpowiedzialności stanowią maszyny, czcionki i inne przedmioty drukarni, w której drukowane jest dane pismo (...). Tylko osoby należące do korporacyj, mogą wykonywać zawód dziennikarski.

    Gospodarka

    Syndykalizm faszystowski — powiedział Mussolini przy omawianiu ustawy w parlamencie — różni się od syndykalizmu
    czerwonego w tym punkcie zasadniczym, że nie dąży do zniesienia prawa własności. Dąży on do współdziałania
    kapitału i pracy w procesie produkcyjnym, w celu spotęgowania samej produkcji (...) Możnaby powiedzieć, że prawo syndykalistyczne włoskie opiera się na czterech zasadach przewodnich:

    1) zasada jedności syndykatu,
    2) zasada umów zbiorowych,
    3) ustanowienie trybunałów pracy z orzecznictwem obowiązującem,
    4) zakaz strajków i lokautów, które uznano za przestępstwa.

    Według terminologji obecnie przyjętej należy odróżniać „syndykaty" i „korporacje". Syndykaty są zrzeszeniami ludzi tego samego zawodu, mają zdolność prawną i pewną władzę dyscyplinarną. Ustawa syndykalistyczna mówi tylko o syndykatach. Korporacje natomiast reprezentują pewną gałąź produkcji W danem miejscu i składają się z reprezentantów przedsiębiorców, robotników i urzędników (prywatnych), pod przewodnictwem osoby mianowanej przez Ministra Korporacyj. Korporacje nie mają osobowości prawnej i są tylko organem administracyjnym państwa.

    O zaletach tego systemu (sprawność administracyjna) oraz wadach (łamanie praworządności i wolności obywatelskiej) jest już dalej, kto chce, niech sobie przeczyta. Wołam @Al-3_x, bo jest tutaj wspomniany Sorel i książka ważna dla Mussoliniego oraz faszyzmu, czyli Rozważania o przemocy.

    #4konserwy #neuropa #myslnarodowa #historia #filozofia
    pokaż całość

  •  

    W nowym porządku, opartym o zasady moralne, nie ma miejsca tu na ucisk, otwarty czy skryty, odrębności kulturalnych i językowych mniejszości narodowych, na krępowanie i tłumienie ich zdolności gospodarczych, na ograniczanie ich naturalnej płodności. Im sumienniej władza państwa szanuje prawa mniejszości, tym pewniej i skuteczniej może wymagać od ich członków lojalnego spełniania obowiązków, wspólnych wszystkim obywatelom.

    A więc poszanowanie odrębności etnicznej, Przy równoczesnym wtapianiu we wspólnotę wielkiego narodu. Czy taki postulat nie jest sprzeczny sam w sobie, nie stanowi contradictio in adiecto? Jestem głęboko przekonany, że nie. Wszystkie narody naprawdę wielkie narastały w ten właśnie sposób. Tak narastał Rzym, Francja, Wielka Brytania, Rzplita Jagiellonów. Tylko Niemcy narastały metodami margrabiego Gerona, Krzyżaków, Fryderyka, Bismarcka i Hitlera, toteż ciąży na nich przekleństwo i wisi stale groźba utraty wszystkich nabytków.

    Różnolitość etniczna nie rozsadza, lecz bogaci. Pozwala przejść w wielki naród organicznie, bez wyjałowienia ludowego podłoża, które jest podstawą zdrowego społeczeństwa.

    Rozsadzająco działa natomiast odrębność polityczna mniejszości narodowej, jej autonomi wykraczająca poza ramy potrzeb ściśle lokalnych i poza prawo stowarzyszania się dla zaspokojenia potrzeb kulturalnych. Autonomia polityczna stanowi narzędzie do hodowania odrębności narodowej.
    Adam Doboszyński, Teoria narodu, 1943


    #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka #4konserwy
    pokaż całość

    źródło: dzieje.pl

  •  

    Przyjmując zasadę, że polityka narodowa nie może brać za
    punkt wyjścia interesów pojedynczej dzielnicy, stawiamy obok
    niej drugą, według które prawdziwy patrjotyzm nie może
    mieć na względzie interesów jednej jakiejś klasy, ale dobro
    całego narodu. Zasady tej nie należy tłumaczyć niedorzecz-
    nie przez równomierne popieranie interesów wszystkich klas-
    tłumaczenie będące banalnym, powszechnie u nas powtarza-
    nym frazesem taniego patrjotyzmu.


    W praktyce politycznej rzetelne stanowisko narodowe spro-
    wadza się do obrony interesów tych klas, których podniesienie
    i dobrobyt leży w interesie narodu, a których nędza i ciemnota
    zgubę społeczeństwu górują. Patrjotyzm nie nakazuje jedynie
    konserwowania narodu, ale czuwanie nad możliwie szybkim
    i prawidłowym sił jego rozwojem. Równomierne popieranie
    interesów wszystkich klas - to pusty frazes, którym wojują ci,
    co tworzą programy patrjotyczne przy biurku lub przy kądzieli
    a nie biorąc się do czynu, któryby im całą niedorzeczność tego
    pozornie szerokiego stanowiska wykazał; to obłudny płasz-
    czyk tych, co pokryć muszą grzeszne ciało swego ciasnego kla-
    sowego interesu.


    Mówimy naturalnie tylko o interesach klasowych. Obok
    nich istnieje cała sfera interesów ogólno-narodowych, o które
    chodzi wszystkim członkom społeczeństwa, bez względu na
    ich klasowe stanowisko. Ucisk językowy, religijny, brak ele-
    mentarnych swobód obywatelskich itp. dotyka interesów każ-
    dego obywatela bez wyjątku.
    Roman Dmowski, Nasz patryiotyzm, 1893


    #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Jednym z jaskrawych dowodów rozbicia, duchowego naszego społeczeństwa jest fakt, że historia tego, co się działo u nas w ostatnich dziesięcioleciach, historia odzyskania naszej niepodległości i działań polskich, które je poprzedziły, przedstawiana jest na dwa różne, nawzajem wyłączające się sposoby. To, co jeden pogląd uważa za śmieszny drobiazg bez znaczenia i bez konsekwencji, inny podaje, jako czyn wiekopomny, jako doniosłe zdarzenie dziejowe; w tym, co według jednego było właściwym przygotowaniem niepodległości, inny widzi bezmyślną i szkodliwą robotę, która dlatego tylko Polski nie zgubiła, że się nie powiodła.

    Możnaby spokojnie patrzeć na to karykaturalne zjawisko, pozostawiając zmartwienie ludziom, którzy w tych wypadkach działali, że ich ci lub inni nie doceniają, że nie są zdolni widzieć ich faktycznych, czy urojonych zasług. Możnaby sobie powiedzieć, że przyszli historycy, patrzący na nasze czasy z perspektywy, patrzący beznamiętnie i będący w posiadaniu dokumentów, które dziś ukrywa-ją się po archiwach lub pokryte zostały pyłem zapomnienia w rocznikach gazet, będą umieli oddzielić fakty od urojeń, prawdę od kłamstwa, i napisać istotną historię naszych czasów na miejsce legend, romansów i paszkwilów.

    Niestety, tu chodzi nie tylko o historię. Każdy z tych biegunowo przeciwnych systemów przedstawiania niedawnej przeszłości zawiera w sobie jednocześnie biegunowo przeciwne drugiemu pojęcie moralnego i politycznego stosunku do sprawy narodu: są to nie tylko dwie historie, ale dwie polityki, pomiędzy którymi nie ma możliwego kompromisu. I dlatego właśnie, że są to dwie, tak przeciwne sobie postawy polityczne, a nawet dwa systemy moralne w przedstawianiu przeszłości, istnieje między niemi tak karykaturalne przeciwieństwo. Jedna z tych historii może być nazwana urzędową. Od początku istnienia nasze-go odbudowanego państwa, a zwłaszcza od maja 1926 r. zużyła ona niesłychanie wiele papieru i farby drukarskiej. Była i jest rozwijana w książkach, broszurach, artykułach czasopism, w podręcznikach szkolnych, w wydawnictwach dla dzieci i młodzieży, wreszcie w literaturze powieściowej. Dla wbicia jej w umysły urządza się mnóstwo uroczystości, obchodów, parad, uwiecznia się ją w pomnikach, nazwach instytucji, ulic itd.

    Wobec tego wszystkiego mamy uderzający fakt, że kierunek myśli, tak jedno-licie panującej wśród naszej młodzieży, całą tę historię jako fałsz odrzuca. Z dzisiejszego stanowiska kupieckiego, wierzącego w niezawodną skuteczność reklamy, bez względu na wartość towaru, który się reklamuje, fakt ten może się wy-dawać niezrozumiałym. Okazało się, że nasze młode pokolenia mają inne, poza urzędowymi, drogi uczenia się i szukania prawdy. Stawiane przed nimi na każ-dym kroku tablice reklamowe jednak nie decydują o wyborze przez nich takiej czy innej strawy duchowej. Czy możliwe jest, ażeby ta uderzająco jednolita postawa młodzieży była wynikiem propagandy ze strony przeciwnej, propagandy pozbawionej geniuszu reklamiarskiego, nie rozporządzającej nawet w małej części tymi co rządowe środkami, nie mającej sceny, do takich świetnych przedstawień, propagandy, wreszcie, która strasznie mało w porównaniu z tamtą zadrukowała papieru? Tu mamy do czynienia z jakąś inną mistrzynią. Ta młodzież, wyrastająca już we własnym państwie, wolna od wpływów niewoli, patrzy na rzeczy oczyma ludzi, którzy posiadają największy skarb na świecie i są zań odpowiedzialni. Patrzy ona po polsku, i z tego co widzi po polsku wyciąga wnioski. Pomimo wszystkich wad naszej szkoły, szkoła to jednak polska, jednak ucząca myśleć po polsku, i nie tylko dzięki nauczycielowi, nie zawsze dobremu, i systemowi wychowawczemu, w znacznej mierze wadliwemu, ale dzięki wzajemne-mu wychowywaniu się młodzieży między sobą. Te młode pokolenia mają znacz-nie więcej od poprzednich kultury umysłowej, zdolności do logicznego myślenia i nie ulegają one tak łatwo byle wpływom i śmieją się z prób wywierania na nie sugestii, tym bardziej tak naiwnymi, barbarzyńskimi metodami, jakich się względem nich używa.
    Roman Dmowski, Świt lepszego jutra, 1930


    #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj będzie ciekawostka. Często wszelkie lewactwo wrzuca screeny z przedwojennych pism szczególnie ONR odnośnie ich uwielbienia do Hitlera, ale mirek @zwora chcąc oczernić ONR w jednym znalezisk ostatnio wrzucił kilka całkiem nieświadomie podważających tę narrację. Kolejne w komentarzach.

    #myslnarodowa #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka #zydzi pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: wykop.pl

  •  

    Okres niewoli, który pozostawił w naszych duszach wiele śladów ujemnych, wytworzył wiele rysów psychiki politycznej dla dzisiejszego naszego samoistnego życia niezmiernie szkodliwych, miał jeden wpływ niesłychanie dobroczynny. Przez stulecie z górą jego trwania uczyliśmy się widzieć w ojczyźnie nie źródło korzyści materialnych, bo tych nie dawała , jeno przedmiot naszych najszlachetniejszych uczuć, naszych wysiłków bezinteresownych, naszych ofiar i poświęceń.

    Masowe w ostatnich czasach wtargnięcie na arenę życia politycznego żywiołów surowych, nie mających tradycji tych uczuć i tych czynów, zgłuszyło ten wspaniały rys naszego stosunku do ojczyzny. Jednak nie zanikł on i stanowi w niezliczonych duszach polskich olbrzymią potęgę. Posiada on wielką siłę asymilacyjną, wywiera nieustannie wpływ moralno - wychowawczy, wytwarza atmosferę, w której to, wybitnie polskie pojęcie ojczyzny przenika do coraz nowych środowisk. Różnymi drogami i różnymi metodami idzie u nas od dłuższego już czasu akcja, dążąca do zniszczenia tego pojęcia ojczyzny, tego wysokiego moralnie stosunku do niej; szereguje ona wszystko co słabsze pod względem instynktów polskich i polskiej kultury, gra to na niższych instynktach i namiętnościach, to na dziecinności niewyrobionych umysłów i ich ignorancji, to na naszym nałogu naśladowczym, na ślepej wierze w wyższość wszystkiego, co przychodzi z Zachodu - daleko jej wszakże do tego, żeby mogła otrębywać choćby początek zwycięstwa.

    Karygodna lekkomyślność, zupełne niezrozumienie położenia Polski i położenia Europy dzisiejszej pozwalać tylko może na lekceważenie tej wartości, tego olbrzymiego kapitału moralnego, jaki naród nasz w swej lepszej części posiada, tego wysokiego moralnie stosunku do ojczyzny, który jej dobro uważa za najwyższe dobro w tym życiu i od niego wszystko uzależnia.

    W posiadaniu tego kapitału przede wszystkim tkwi nasza nadzieja na lepszą przyszłość i nasz ratunek od niebezpieczeństw, które nam dziś grożą.
    Roman Dmowski, Zagadnienia rządu, 1927


    #4konserwy #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

    źródło: i.iplsc.com

  •  

    Dzieje ludzkości nieraz już miały takie momenty, że to, co było niższością, lub co było tylko uważane za niższość, dawało występującym na widownię dziejową ludom przewagę nad ówczesnymi potęgami świata. Takim właśnie momentem było zwycięstwo szczepów germańskich nad wielkim imperium rzymskim. Dziś nie zanosi się na tak olbrzymie widowisko dziejowe, ale istota rzeczy zaczyna wykazywać pewne z ową wielką epoką pokrewieństwo.

    W takich momentach przełomowych największe niebezpieczeństwo przedstawiają ludzie zbyt przywiązani do dotychczasowych pojęć, zbyt zrośli z niemi, ażeby móc z niemi zerwać i na owe wejść drogi. Zwłaszcza dziś w narodach, żyjących na peryferii cywilizacji zachodniej, mniej przegryzionych przez pierwiastki, które stały się jej słabością, w narodach, które pozostały w tyle za jej wysoką kulturą materialna i jej zmaterializowaniem, ludzie zapatrzeni we wszystko, co idzie z jej krajów przodujących, jako w wyższość, usiłujący naśladować wszystko, nawet to, co tam już jest znamieniem rozkładu, odbierają swej ojczyźnie jedyną zdolność podźwignięcia się i wydobycia na szerszą widownię dziejową.

    Gdy w dziejach następuje głębszy przełom, zagadnienie rządu, to naczelne zagadnienie każdego zbiorowiska ludzkiego - od najniższych szczepów i od przypadkowo nawet tworzących się gromad aż do dzisiejszego państwa i nowoczesnego narodu europejskiego - staje się czymś więcej, niż zwykłym, technicznym, że tak powiemy, zagadnieniem bieżącej polityki. Sięga ono wówczas głęboko w życie nie tylko polityczne, ale i gospodarcze, i moralne społeczeństwa, i rozwiązanie znaleźć może tylko w nadaniu temu życiu wymaganego przez warunki czasu i miejsca kierunku i w odpowiedniej jego organizacji.

    W podobnych warunkach branie tego zagadnienia płytko, szablonowo prowadzi tylko do rozczarowań.

    Dlatego właśnie, żeśmy nie zrozumieli istoty momentu dziejowego, w którym powstało na nowo państwo polskie, żyjemy w nim od początku w stanie rozczarowania.Jeżeli mamy wyjść z tego stanu, łączącego się z wielkimi dla państwa naszego niebezpieczeństwami, musimy się zdobyć na większy wysiłek myśli i czynu i przejść do głębszej orki. Musimy zacząć od zorganizowania podstawy bytu naszego państwa, narodu polskiego, przede wszystkim tego, co stanowi rdzeń jego siły moralnej, musimy myśl jego uzbroić w należyte rozumienie jego położenia i jego zadań, w pierś jego wpuścić szerszy oddech i wdrożyć go we władanie swym ramieniem.
    Gdy to zdołamy uczynić, zagadnienie rządu w Polsce będzie właściwie rozstrzygnięte.
    Roman Dmowski, Zagadnienia rządu, 1927


    #4konserwy #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

    źródło: niezlomni.com

  •  

    Jesteśmy narodem, który pod wielu względami stoi daleko w tyle poza narodami, przodującemi w naszej cy­wilizacji. Nie mamy ich potęgi; ich obecnego bogactwa w przyszłości, o której zdolni jesteśmy konkretnie myśleć, nigdy mieć nie będziemy, tem mniej, że i one zaczynają je tracić; od poziomu ich kultury materjalnej jesteśmy bardzo dalecy, dalecy też od stanu ich oświaty i bogactwa dorobku umysłowego; co ważniejsza, nie mamy tej dyscypliny, tych silnych instynktów prawnych i społecznych, będących dziedzictwem ich tak różnej od naszej przeszłości. Upokarza nas to, usiłujemy podążać za niemi, czasem przez rzetelną pracę i postęp, czasem przez płytkie, bezmyślne naśladownictwo. Nie uświadamiamy sobie wszakże należycie, że posiadamy pewne wielkie wartości, które tamtym narodom przydałyby się dzisiaj i uratowały je od wielu niebezpieczeństw , a które bądź nie wytworzyły się u nich w tej co u nas postaci, bądź też których pozbyły się one w ubie­głym okresie.

    Te wartości, o których wiele się u nas mówi, ale nad których znaczeniem niedość głęboko się zastanawiamy— to religija i poczucie narodowe, przywiązanie do ojczyzny, mające w sobie pierwiastek religijny, każący patrzeć na nie nie tylko jako na materjalne, ale także przede wszystkiem jako moralne dobro.
    Roman Dmowski, Zagadnienia rządu, 1927


    #4konserwy #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    W ciągu ostatniego, można powiedzieć piętnastolecia zmieniły się gruntownie nasze poglądy na wartość społeczną i narodową naszego ludu: tak krótki czas wystarczył do obudzenia wiary w jego żywotność, w jego przyrodzone zdolności, w jego przymioty gospodarcze, podatność na wpływy cywilizacyjne, w jego zdrowe instynkty społeczne. Różni się on od ludów zachodnioeuropejskich swą niską stopą życia, wynikającą z wiekowego zacofania, zaniedbania i zastoju kulturalnego, co się łączyło z zupełnym niemal izolowaniem go od wpływów życia politycznego i ustroju państwa, do którego należał. Żył on właściwie bez żadnej styczności z państwem, i to go różni nawet od uważanego powszechnie za młody cywilizacyjnie ludu rosyjskiego, tamten żył w karbach azjatyckiego despotyzmu, ale czuł go bezpośrednio na swoim karku, urabiany był przezeń w ciągu stuleci, ma tradycję polityczną, w której skostniał do pewnego stopnia. Nasz lud tradycji politycznej nie ma: nie pamięta on Rzeczypospolitej ani króla, ani Sejmu – pamięta tylko pana; ma on jedynie wyrobione przez wieki instynkty narodowe, indywidualność psychiczną, utrwaloną przez jednostajny i długotrwały typ życia w gromadzie pod ubocznymi wpływami kulturalnymi Kościoła i dworu pańskiego. Jest on tedy politycznie i nawet kulturalnie młodszym zarówno od wschodnich, jak i od zachodnich sąsiadów. Ludy zachodnie starsze są od niego, bo żyją od dawna dobrodziejstwami cywilizacji, której on zaledwie elementy posiada i którą dziś szybko zaczyna wchłaniać, bo wdrożyły się od dawna w normy prawne, które on częściowo dopiero sobie przyswoił, i polityczne, z którymi dopiero zapoznaje się lub które zaledwie przeczuwać zaczyna; z drugiej strony starszym jest w pewnej mierze lud rosyjski, bo choć mu są obce nawet pierwiastki cywilizacji zachodniej, które nasz chłop posiada, ma on cywilizację własną, a raczej własne barbarzyństwo, które skutkiem swego ubóstwa w treści szybko dojrzało i zestarzało się wytwarzając nieruchomość życia i ducha, w której zakrzepły te wielomilionowe masy powołane jakoby do odmłodzenia Europy.
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903


    Przy okazji koledzy kliknijcie wykop w wolnej chwili https://www.wykop.pl/link/4190149/prezydent-rp-odznaczyl-posmiertnie-najwyzszego-ranga-zyda-w-konspiracji/

    #4konserwy #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

    źródło: static.prsa.pl

  •  

    Tak jest zawsze i wszędzie, gdzie z dostateczną swobodą działa wolna
    konkurencja. Ona jest siłą, która organizuje najsprawniej życie gospodarcze.
    Spotykamy często z teoretycznej literatury socjalizmu, lub z praktyki
    bolszewickiej żywcem przejęte twierdzenia, że gospodarka taka przedstawia
    chaos, zamęt, żywioł nieokiełzany, który trzeba ujmować w planowość
    (Planwirtschaft) by nakierować go ku dobru ogółu.


    W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie. Wolna konkurencja sama wyznacza
    plan ogólny i proporcje, w których potrzebne są w danym ustroju różne działy
    produkcji. Każda gałąź wytwórczości, która daje zyski wyższe aniżeli przeciętny
    zysk, osiągany w innych działach, jest zbyt szczupło rozwinięta. Powinno się ją
    rozwinąć i przy zasadzie wolnej konkurencji sama ona rozkwitnie, napłyną do
    niej bowiem, za wskazówką wyższych zysków jak za igiełką kompasu, kapitały
    i praca.


    Każdy dział produkcji, który przestaje się opłacać, względnie procentuje się
    niżej jak przeciętnie, jest w hipertrofji. Wolna konkurencja sama, poprzez
    odpływ kapitałów i pracy, ścieśni go do właściwych rozmiarów.
    Adam Heydel, Etatyzm po polsku


    #4konserwy #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka #gospodarka #ekonomia #wolnyrynek
    pokaż całość

  •  

    Czy kiedykolwiek lewaczki nauczą się wreszcie odróżniać nacjonalizm od faszyzmu xD?
    Czy oni wiedzą chociaż co te terminy oznaczają xD?
    Czy długo jeszcze patriotyzm będzie im się kojarzyć z nazizmem xDDD?
    #bekazlewactwa #4konserwy #kultura #propolskapropaganda #polityka #nacjonalizm #myslnarodowa #polska #marksizmkulturowy #patriotyzm #neuropa #lewackalogika #kabaret #bekazpodludzi #bekazkomunistow pokaż całość

    •  

      @Kempes: Właśnie szukałem zawsze szukam przed prośbą o źródło,i tak się pięknie składa że Żadnego źródła nie należącego do Agory nie ma , a swoją drogą obczaiłem ta Forza Nuova na wiki i rzeczywiście faszyści pluje na nich w znacznej większości przynajmniej ale mają dość rozsądny program może poza jednym punktem( 7) :

      Program zawiera osiem punktów:

      uchylenie praw zezwalających na aborcję
      rodzina i wzrost demograficzny jako podstawowy cel polityki narodowej
      zablokowanie imigracji
      zakaz działalności masonerii
      likwidacja długu publicznego
      odnowa Traktatów laterańskich i ochrona tradycji
      unieważnienie praw karzących faszystowską propagandę
      instytucja gildii w celu obrony praw pracowniczych (gospodarczy korporacjonizm)
      pokaż całość

      +: Al-3_x
    •  

      @Kempes: No już nawet niech będzie ich ze 100.
      Co z tego?
      Nawet gdyby było ich z 1000 to nie byłoby to nawet 10% wszystkich narodowców.

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    W moim przekonaniu nauczyciel, sędzia, urzędnik, duchowny nie ma prawa zaniedbywać swych obowiązków względem kogokolwiek, nie ma prawa przy pełnieniu swych czynności robić różnicy między ludźmi ze względu na ich przekonania polityczne, narodowość itp., a jeżeli nadużywa swej władzy do celów ubocznych, jest zwykłym przestępcą. Tyle wieków, ileśmy przeżyli w cywilizacji, wystarcza do wyrobienia poczucia moralnego, umiejącego ocenić całą niskość podobnych przestępstw, i nie potrzeba do tego żadnych kodeksów fikcyjnych, „ogólnoludzkich", „międzynarodowych" lub tym podobnych. Ale w przekonaniu moim żadnemu Niemcowi ani Moskalowi nie ubliża to, że używa on w sposób uczciwy swych sił na szerzenie swej narodowej kultury, na podbijanie dla swego narodu nowych obszarów, na asymilowanie żywiołów obco-plemiennych, przeciwnie, podnosi go to jako dzielnego obywatela. Nie ubliża to mężom stanu, kierownikom rządów, że prowadzą politykę takim systemem, który zapewnia ich narodom jak największe zdobycze; przeciwnie, jest to ich obowiązkiem. Toteż widząc całą szkodliwość dla nas polityki pruskiej i rosyjskiej, odczuwając ponoszone stąd straty, nie uważam się za ofiarę bezprawia, ale mam upokarzające poczucie, żem zwyciężony.

    I to właśnie poczucie, że ofiarą nie jestem, że nie mam prawa skarżyć się na swój los przed nikim, sprawia, że muszę walczyć. Ci panowie, co mówią o sprawiedliwości międzynarodowej, mają to moralne zadowolenie, że nie krzywdzą nikogo, tylko są krzywdzeni; oni mogą spoczywać biernie w pięknej według nich pozie ofiar gwałtu ... Dla mnie i tych, co tak jak ja myślą, to zadowolenie nie istnieje, dla nas pozostaje jedyna pociecha: jeżeli sile wrogów nie przeciwstawiamy równej, a właściwie, jakby należało, większej siły, to przynajmniej mamy poczucie jej potrzeby i usiłujemy ją z narodu stopniowo wydobyć. My musimy walczyć i musimy pracować nad pomnożeniem naszych sił w walce, bo inaczej, zamiast moralnego zadowolenia tamtych panów, mielibyśmy dla siebie pogardę, a nie każdy zdolny jest żyć, gardząc samym sobą
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903


    #4konserwy #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

  •  

    Tak właściwie to gnije z hipokryzji liberalnych mediów które dramatyzują z powodu 5 nazistowskich debili z lasu ale islamskie zamachy nazywają incydentami twierdząc że nie ma się czym przejmować xD
    #bekazlewactwa #4konserwy #kultura #propolskapropaganda #polityka #nacjonalizm #myslnarodowa #lewackalogika #polska #heheszki #marksizmkulturowy #kabaret #imigranci #islam #multikulti #bekazkomunistow #uchodzcy #bekazpodludzi #patriotyzm pokaż całość

    •  

      was wszystkich chyba w szkole źle dotykano. Kto wam kurwa mówił, że to dogmat idealny? Z WOSu uciekaliście bo był ostatni i tylko na jednej lekcji byliście? W ogóle to która demokracja bo nie jest jeden jej typ.

      Demokracja jest względnie najlepsza z tego co ludzkość przetestowała, albo jej wariacje. Każdy inny pomysł jak trochę nawali jest kwitowany przez jakiegoś piwniczaka "no to się go obali" (w domyśle jacyś kompletnie inni ludzie będą masakrowani podczas tego obalania, wykopek będzie stał z boku i czekał)

      @Naxster: niezła mieszanka jadu, kłamstwa i bezsensownego bełkotu. Piłeś - odpuść sobie pisanie w internetach złotko ( ͡º ͜ʖ͡º)
      pokaż całość

    •  

      Na marginesie - tak sobie myślę, że ustrój demokratyczny był nam wszystkim do głowy kładziony jako dogmatycznie idealny, z uwagi na to że demokracja w wydaniu przedinternetowym była de facto władzą ludzi kształtujących przekaz medialny. Od lat widzimy nieudolne próby ujarzmiania internetów, które raczej nie wychodzą. Kolejnym naturalnym krokiem będzie podważanie logiki demokracji i próby wprowadzenia władzy niedemokratycznej. Neuropki robią to już od jakiegoś czasu, namiętnie bulwersując się że niedouczone Janusze i Grażyny niesprawiedliwie kształtują ich światłą rzeczywistość.

      @4tek: niezła mieszanka jadu, kłamstwa i bezsensownego bełkotu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Roman Rybarski, endecki ekonomista oraz propagator getta ławkowego tak uzasadniał rugowanie Żydów z polskiej gospodarki na drodze do jej uzdrowienia i uzyskania „narodowego” charakteru:

    Trzebaby dużej śmiałości, by twierdzić, że dawna Polska na swojej żydowskiej polityce zrobiła dobry interes, że otwarcie granic dla żydów, pędzonych ze wszystkich stron, udzielanie im różnych przywilejów, autonomji, a zaniedbanie opieki nad własnym handlem i przemysłem, wyszło na dobre dawnej Rzeczypospolitej. Nasz szacunek dla przeszłości nie oznacza bałwochwalstwa popełnionych błędów.

    Podstawy narodowego programu gospodarczego 1934 - całość.

    Warto także przypomnieć porównanie przez badaczy ŻIH postaw przedwojennych profesorów wobec getta ławkowego:

    Z reakcjami krańcowymi, jak filozofa prof. Tadeusza Kotarbińskiego i ekonomisty prof. Romana Rybarskiego. Pierwszy wręcz zabraniał stosowania getta na swoich wykładach, drugi – rygorystycznie je egzekwował, a studentów „wymykających” się poza ławki nieparzyste bezwzględnie karał.

    #

    Trudno ustalić dlaczego tak obrzydliwy człowiek i kolektywista cieszy się dziś szacunkiem polskich wolnościowców i prawicy.

    #neuropa #4konserwy #myslnarodowa #libertarianizm #ekonomia
    pokaż całość

    •  

      @Djakninn: Prawicowym, konserwatywnym poglądem jest gospodarka państwowa.

    •  

      Gdzie ten fragment o sprzeciwianiu się swobodnemu przepływowi osób stosując kryterium etniczne, dlaczego o nim piszesz, a jednak go nie zacytowałeś? Bo twierdzenie, że wolny przepływ ludności (tutaj akurat chodziło o Żydów) nie wyszedł Polakom na dobre, nie oznacza jeszcze, że autor tych słów chciałby zakazać takiego przepływu.

      @Papinian: Sądzę, że faktycznie ciężko jest tu dosłownie mówić o sprzeciwie, OK. Zauważ jednak, że negatywna opinia autora nie jest powodowana żadną analizą ekonomiczną, a wprost deklarowanymi poglądami na kwestię posiadania środków własności. Mają one być w rękach Polaków. Spójrz na takie fragmenty jak:

      Potężny ruch rzemieślniczy musi być polskim ruchem

      oraz:

      Walka z lichwą w rzemiośle, to walka z przewagą żydowskiego kapitału i żydowskiej organizacji

      To nie ma dla mnie nic wspólnego z liberalizmem i indywidualizmem. Co więcej, Rybarski explicite przyjmuje możliwość zastosowania przymusu w procesie zmiany aktualnych stosunków własności. To nie znaczy, że chodzi o przemoc fizyczną, jednak taki zabieg nie będzie możliwy bez odwołania się do przymusu w ogóle.

      Nawiasem, on jest kolektywistą z racji uwagi, którą poczynił na wstępie, czyli "naród jako podstawową postać organizacji społecznej". To wystarczy. Przemiany w gospodarce widzi jako narzędzia dobrobytu nie jednostek, ale organicznie pojętego "narodu", który wyznacza hierarchię wartości, także w sferze ekonomii. Nie wiem czy wiesz, że definicja ta pochodzi w Polsce od XIX-wiecznych polskich konserwatystów # i jest absolutnie poza jakąkolwiek tradycją liberalną i wolnościową.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    W mediach szwedzkich głównego nurtu panuje nagonka na Polskę oraz prowadzoną przez polski rząd politykę migracyjną. W zeszłym roku KOD (Komitet Obrony Demokracji) przeprowadzał liczne akcje agitacyjne w Szwecji wymierzone przeciwko Polsce. W Szwecji obowiązuje bardzo restrykcyjna polityka multikulturalizmu, poprawności politycznej oraz szeroko zakrojonej cenzury. Wyciągajmy wnioski i uczmy się na cudzych błędach.

    Polecam gorąco krótki 12-minutowy wywiad w radio Wnet z Polką mieszkającą w Szwecji od 30 lat.

    https://www.wykop.pl/link/4133701/wywiad-z-polka-mieszkajaca-od-30-lat-w-szwecji/

    #pozytywistycznametamorfoza #polska #szwecja #polityka #imigranci #islam #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #radio #multikulti
    pokaż całość

  •  

    Infiltrowaniem marginalnej grupki nazistów to tvn się z chęcią zajmie ale sprawę przynależności komunistów do partii razem to już ma gdzieś xD
    #bekazlewactwa #4konserwy #kultura #propolskapropaganda #polityka #nacjonalizm #myslnarodowa #ekonomia #lewackalogika #polska #razem #neuropa #bekazpodludzi pokaż całość

    źródło: komuchy.jpg

  •  

    Opozycja w prawidłowo funkcjonującym państwie stanowi hamulec bezpieczeństwa, pełni rolę krytycznego doradcy wskazującego błędy i wypaczenia.

    Tymczasem w ciągu ostatnich dwóch lat opozycja w Polsce z własnej woli gnije i dąży do samo rozkładu. W ostatnim miesiącu doszło już do historycznego kuriozum na skalę światową. Otóż przed Sejmem odbyły się protesty opozycji pozaparlamentarnej demonstrującej swój sprzeciw i oburzenie wobec opozycji parlamentarnej.

    Pogłębiająca się degrengolada w szeregach polskiej opozycji nie jest korzystna w długoterminowej perspektywie.

    Jednakowoż jedną zaletę takiej sytuacji należy odnotować. Tak szeroko zakrojona błazenada połączona z występami rodem z cyrku oraz kabaretu dostarcza potężnej dawki śmiechu.

    Zapraszam na kolejny odcinek komedii o polskiej opozycji. Tym razem Robert Mazurek bezlitośnie obnaża głupotę, miałkość oraz żenująco niski poziom Grzegorza Schetyny, lidera największej formacji opozycyjnej kreującego się na wodza całej obecnej opozycji.

    Polecam przygotować sobie popcorn, a wrażliwym tabletki na raka i wygodnie umościć się w fotelu. Grzesiek "Shreku" Schetyna nie zawodzi.

    https://www.wykop.pl/link/4129095/robert-mazurek-bezlitosnie-obnaza-mialkosc-schetyny/

    Zlikwidujemy IPN! Zlikwidujemy CBA!
    Zlikwidujemy 500+, a nawet damy 500+ na każde dziecko!
    Jestem przeciw wpuszczeni imigrantów, dlatego zrobimy wszystko by imigrantów przyjąć!
    Popieram kompromis aborcyjny, ale kazałem posłom głosować za procedowaniem ustawy liberalizującej prawo aborcyjne.


    #pozytywistycznametamorfoza #polska #polityka #neuropa #4konserwy #myslnarodowa #patriotyzm #nacjonalizm #pis #dobrazmiana #bekazlewactwa #kabaret #pasjonaciubogiegozartu #heheszki #rakcontent #bekazpodludzi #rozrywka #radio

    https://mirkolisty.pvu.pl/list/96dFR855c4zJrCUV
    pokaż całość

    źródło: schetyna7.jpg

  •  

    Prawdziwy żołnierz nie będzie paktował z wrogiem — >dopóki nie zje ostatniej podeszwy u butów i nie wystrzeli ostatniego ładunku<, nie ustąpi bez walki z zagrożonego stanowiska, chociażby widział przeważającą siłę przed sobą, pomny na słowa Bayarda, że >niema posterunku słabego, dopóki są ludzie serca, którzy go bronią<. Jako dowódca armii nie będzie prowadził układów na swoją rękę, bo wie, że jest tylko sługą i wysłannikiem narodu, który sam dopiero ma prawo przyjmować zobowiązania i rozstrzygać o swych losach. Powołany do obrony Ojczyzny, nie zapomni, że pierwszym czynem obrony jest napad, a cios — najskuteczniejszą zasłoną, a choć wśród zmiennych losów wojny niejedną klęskę poniesie, nie upadnie na duchu, ale stwierdzi zdanie De Maistra, że >niema bitwy przegranej, dopóki się jej za przegraną nie uważa<. To też żołnierz jest najlepszym politykiem w narodzie, któremu wypowiedziano walkę na śmierć i życie i który tylko walką ciągłą i wytrwałą ostać się może.
    Zygmunt Balicki, Egoizm narodowy wobec etyki, 1903


    #4konserwy #polityka #publicystyka #myslnarodowa #wojsko #militaria
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Najbliższe nawet stosunki dobrowolnej łączności pomiędzy narodami opierają się na traktatach i przymierzach, regulujących wzajemne prawa i obowiązki w imię wspólnych celów. Etyka społeczna wymaga sumiennego wypełniania dobrowolnie przyjętych zobowiązań — oto wszystko. Poza tym, stosunki polegają na wymianie usług, opartej na zasadzie do ut des. To jest jedynie normalne wskazanie zarówno polityki jak i etyki społecznej, w dzisiejszym stanie zwykłych stosunków międzynarodowych. Kto daje ponadto, kto czyni ofiarę z interesów swego narodu, nie otrzymując dla niego nic w zamian, popełnia wobec niego przestępstwo, gwałci zdrowy jego instynkt samozachowawczy, a pogwałcenia takiego nigdy sprawiedliwość dziejowa nie pozostawia bez kary.

    Wdzięczność za doznane przysługi, to najelementarniejsze uczucie altruistyczne, na wzajemności oparte, wyrażać się może w polityce międzynarodowej o tyle tylko, o ile nie pociąga za sobą ofiary z żadnego żywotnego interesu narodu. Długi wdzięczności płacić się powinno cennymi być może dla otrzymującego, ale nie przynoszącymi uszczerbku dającemu usługami. Tego wymaga typ obecny stosunków międzynarodowych.
    Zygmunt Balicki, Egoizm narodowy wobec etyki, 1903


    #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

  •  

    Z racji tego, że to pierwszy wpis w tym roku w #myslnarodowa to wszystkiego najlepszego wam koleżanki i koledzy. Oby również dla naszej Ojczyzny i Narodu to był lepszy rok od poprzedniego.

    Jak rozwój organiczny polega na coraz ściślejszym uzależnianiu wzajemnych tkanek, organów i składających je komórek, tak rozwój społeczeństwa prowadzi do coraz ściślejszej zależności wzajemnej poszczególnych warstw i składających je jednostek. Im społeczeństwo więcej posunięte jest w rozwoju, im więcej jest społeczeństwem, tym mniej jednostka w stosunku do innych członków społeczeństwa jest, czym chce być, a tym więcej, czym być musi. Nie trzeba się tym martwić, bo ten przymus społeczny prowadzi do poddania szablonowi bardziej powierzchownych sfer życia duchowego jednostki, nie naruszając głębszej istoty ducha, i tam, gdzie jest ona silna, ułatwia tylko rozwój jej indywidualnej odrębności na wyższych szczeblach. Anglicy np. są społeczeństwem, w którym przymus społeczny, a stąd sformalizowanie zewnętrznej strony życia jest najsilniejsze, a jednocześnie nigdzie nie spotykamy tak silnych jak w Anglii indywidualności duchowych.

    W społeczeństwie szlacheckim w Polsce wzajemne uzależnienie jednostek było niesłychanie słabe, tak słabe, że nie było to w całym tego słowa znaczeniu społeczeństwo. Dzięki przelaniu całej sfery funkcji społecznych pierwszorzędnej wagi na żywioł obcy, żadnymi węzłami moralnymi z resztą ludności nie związany, to społeczeństwo szlacheckie znakomicie izolowało się od reszty narodu i w nie zwalczanym przez nikogo przywileju wytworzyło sobie warunki egzystencji wprost cieplarnianej, prowadzonej bez współzawodnictwa, bez walki, bez wytężania energii, bez zużytkowania zalet osobistych, bez narażania się na zgubę przez wady i słabości własne. Los przeciętnego szlachcica nie zależał zupełnie od jego zdolności i właściwości charakteru, był on tak obwarowany przywilejem i normą życia, że osobiste przymioty bardzo mało o nim decydowały: mógł on być geniuszem i kretynem, mógł być człowiekiem chrystusowej moralności i nikczemnikiem, mógł być wcieleniem energii i klasycznym niedołęgą, w końcu nawet, w okresie upadku mógł być równie dobrze tchórzem jak rycerzem – zawsze mógł według normy szlacheckiej żyć i zachować swe moralne stanowisko śród braci-szlachty, bo przez to, że był szlachcicem, był członkiem rodziny.

    Tak też było. Obok człowieka światłego przez miedzę siedział ignorant, obok cnotliwego - podły, obok dzielnego – tchórz i niedołęga; często jeden i drugi zajmowali równe śród braci szlachty stanowisko, jednemu i drugiemu jednakowo się powodziło. Porównajmy to położenie społeczne z położeniem np. kupca. Ten nie może być głupi, ale nie wolno mu być zbyt wyrafinowanym umysłowo; nie może być nieuczciwym, ale też źle by wyszedł, gdyby był idealistą; nie może być niedołężnym, ale też zgubiłaby go energia rozpierająca konieczne ramy.

    Słowem, ten musi być czymś, podczas gdy szlachcic polski bardzo mało musiał, a przeważnie był, czym chciał. Chciał siedzieć w księgach – to siedział, chciał gardzić sztuką czytania i pisania – mógł gardzić; chciał być dobroczyńcą swego otoczenia – to był, chciał być jego plagą – mógł także; chciał życie oddać za ojczyznę – to je oddał, chciał ją zdradzać – to zdradzał. W Polsce jak kto chce – mówiło przysłowie.
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903


    #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Nigdy na młodsze pokolenia nie spadało tak wielkie zadanie, jak w dobie obecnej – zadanie
    względem swego narodu i względem samych siebie. Nigdy im tak nie groziło, że zgubią się w
    chaosie zdezorganizowanego życia, w ogromie wyrastających przed nimi, nie rozwiązanych zagadnień.


    Doba przewrotu, w którym starsze cywilizacyjnie, potężne narody słabną i maleją, otwiera
    młodszym i dotychczas słabym widoki na większą rolę w świecie. Do zdobycia wszakże tej roli nie
    wystarczą im przyjazne warunki zewnętrzne. Trzeba do tego energii zbiorowej narodu i rozumu, tą
    energią kierującego.


    Energia i rozum narodów, to nie są rzeczy przypadkowe. Zjawiają się one tam, gdzie naród
    jest zwarty, mocno moralnie związany, a giną tam, gdzie tradycyjne węzły narodowe ulegają
    rozkładowi. Historia dostarcza wielu przykładów, gdzie naród nieliczny i ubogi zdobywał sobie
    wielkie miejsce w świecie, dzięki temu, że wiązały go wewnątrz ścisłe węzły moralne, które mu
    dawały potężną wolę i mądrość praktyczną.


    Toteż najjaśniejszym zjawiskiem naszego życia jest ten silny prąd w naszych młodszych
    pokoleniach do budowania życia na tradycyjnych podstawach narodowych, do zacieśnienia
    węzłów moralnych, czyniących naród zwartą całością, do wymiecenia z życia pierwiastków
    rozkładu, które duszę narodu plugawią i siły jego paraliżują.


    Spotężnienie tego prądu i konsekwentnie prowadzona przezeń praca da narodowi energię i
    rozum, potrzebne do sprostania wielkim, spadającym nań dzisiaj zadaniom.
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903


    #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    pokaż spoiler Zachęcam do obserwowania #myslnarodowa i do dopisania się do spamlisty.


    W naszem państwie, które w początku tego okresu zostało powołane do ponownego istnienia, którego nadto położenie geograficzne jest najtrudniejsze ze wszystkich państw europejskich, zagadnienia budowy państwa i jego bezpieczeństwa nazewnątrz przysłoniły nam w znacznej mierze charakter tego nowego okresu dziejów Europy i jego główne rysy. Niemniej przeto odczuliśmy je w swem życiu mocno, i nowe ogólno-europejskie zagadnienia siłą swego znaczenia i dla nas wysunęły się na czoło polityki wewnętrznej.

    W żadnej dziedzinie polityki nie wykazaliśmy dotychczas poważniejszej twórczości, zarówno z braku sił twórczych, gruntowniej do działania politycznego przygotowanych, jak z powodu ogromu zagadnień, który spadł na nasze państwo, zagadnień, domagających się rozwiązania w krótkim czasie. W wielu dziedzinach polityka nasza jest płytkiem naśladowaniem wzorów, dla których grunt naszego kraju jest całkiem nieodpowiedni, wzorów często, które już się przeżyły tam, skąd je czerpiemy.

    Państw o nasze powstało w pewnych warunkach czasu i nie może istnieć, zamykając oczy na zagadnienia, które ten czas przyniósł, które są zagadnieniami ogólno-europejskiemi, a więc i naszemi. Istnieje ono wszakże w pewnych warunkach miejsca, które sprawiają, że te zagadnienia stają przed nami w odmiennej postaci, niż w innych krajach że do rozwiązywania ich nie rozporządzamy wielu środkami, któ­re znajdują się w rękach innych narodów, natomiast posiadamy środki, jakich one nie mają, że wreszcie tym zagadnieniom towarzyszą inne, wyłącznie nasze, które je komplikują.

    Ani nie zbudujemy należycie naszej machiny państwowej, ani nie zorganizujemy tak niezbędnej w naszych warunkach potęgi zewnętrznej państwa , jeżeli nie zabierzemy się z całą energją i konsekwencją do zorganizowania naszej polityki gospodarczej , czyl i do rozwiązywania zagadnienia naszej wytwórczości, oraz do zorganizowania naszej wewnętrznej równowagi politycznej, czyli do rozwiązania zagadnienia rządu.

    Do osiągnięcia tego celu nie doprowadzi nas płytkie naśladowanie tego, co się gdzieindziej robi.
    Roman Dmowski, Zagadnienia rządu, 1927


    #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: racjonalista.tv

  •  

    Cały postęp moralny ludzkości polega na stopniowym podnoszeniu się stosunków społecznych niższego typu na szczeble coraz wyższe: każdy trwały krok w tym kierunku będzie dobrem bezwzględnym, każde cofnięcie się — złem. Na to jednak, aby stan wrogiego antagonizmu, mający swe realne społeczne przyczyny, zamienił się na spokojne pożycie obok siebie lub współdziałanie, nie dość jest nakazów moralnych, właściwych etyce idealistycznej, które mają tego skoku dokonać, a w gruncie rzeczy częstokroć tylko wikłają i opóźniają rozwiązanie kwestii. Na to trzeba usunięcia samych przyczyn antagonizmu i likwidacji sporu. W tym też kierunku idą wskazania etyki społecznej zarówno jak prawa naturalnego, to też vim vi repellere omnes leges omniaque jura permittunt(wszystkie ustawy i wszystkie prawa pozwalają siłę odeprzeć przy pomocy siły - przyp. TbS). Obowiązkiem moralnym jest odeprzeć napaść, gwałt lub bezprawie i zapobiec ich powtórzeniu się w przyszłości, gdyż w ten tylko sposób stosunek jawnego lub ukrytego antagonizmu zamienić się może na stosunek typu wyższego. Odwrotnie, jeżeli pomiędzy dwiema jednostkami lub grupami panuje stan wzajemnego zaufania, pogwałcenie tej równowagi będzie uznane za czyn niemoralny, i to niezależnie nawet od poziomu kultury etycznej środowiska. Dlatego też wiarołomstwo spotyka się z ogólnym potępieniem nie tylko w sferze stosunków cywilizowanych, ale nawet wśród dzikich i kryminalistów.

    Etyka społeczna wymaga, abyśmy przyjaciół nie traktowali jak wrogów, a wrogów jak przyjaciół. Moralnym też będzie antagonizm, wywołany przez przymusowe połączenie odpychających się wzajemnie indywidualności, a niemoralną uległość wobec przemocy, gdyż pierwszy jest wyrazem energii ducha i dąży do usunięcia przyczyn stosunku wrogiego, druga — jest objawem upadku ducha i bierności, zdolnej tylko stan przemocy utrwalić.

    Parafrazując niewystarczającą, a w części wadliwą formułę Kanta, można by postawić następujący powszechny i bezwzględny nakaz moralny: >Postępuj tak, aby postępowanie twoje odpowiadało naturze zachodzącego stosunku, a w ostatecznych swych wynikach prowadziło do wyższego stopnia uspołecznienia<. Tę samą zasadę etyczną wyrazić możemy w innych słowach: >Nie obniżaj samowolnie typu stosunków społecznych, dąż do stałej ich równowagi, a po jej osiągnięciu, zmierzaj do podniesienia tego typu o szczebel wyżej<.

    Tak pojęta etyka społeczna jest wyrazem poczucia moralnego wszystkich czasów i wszystkich ludów, a stosuje się zarówno do życia prywatnego jak i publicznego, obejmuje tak samo postępowanie jednostek, jak grup społecznych i narodów wobec siebie. Taka tylko etyka może być jedną, powszechną i bezwzględną.
    Egoizm narodowy wobec etyki, Zygmunt Balicki, 1902


    #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

  •  

    Doprawdy, wielką ironią losu jest, że to narodowcy, przy całym ich postrzeganiu przez społeczeństwo, wybrali sobie na patrona człowieka, który powiedział to:

    Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.

    A wielu ludzi uwazających się za intelektualistów, a co gorsza, powszechnie uważanych za naprawdę inteligentnych, usprawiedliwiają człowieka, który powiedział:

    Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy

    ... i wprowadził realną dyktaturę, taką z cenzurą i wsadzaniem opozycji do obozu koncentracyjnego.

    Co gorsza, dyktatura ta nie wynikała z żadnych wyższych celów, jak dyktatura niemiecka, która była zwyczajną chęcią zemsty na państwach które wygrały I wojnę światową, tylko wynikała z samej chęci władzy. Dyktator nie był zainteresowany niczym innym niż rządzeniem dla samego rządzenia, a już nawet taki Kaddafi planował w Libii wielkie projekty cywilizacyjne, a nawet zaczął je realizować.

    Nasz dyktator uznał, że dobra edukacja(w czasach jego rządów ponad 25% populacji Polski była niepiśmienna), medycyna, czyli ogólna poprawa poziomu życia obywateli, jest niepotrzebna, gdy jest już władza.

    Dyktator wiedział co jest za to potrzebne.

    WOJSKO.

    Sam był wojskowym, otaczał się wojskowymi, którym przyznawał wysokie urzędy, więc wojsko było jego oczkiem w głowie. W latach trzydziestych przeznaczano na wojsko 1/3 rocznego budżetu.
    Hitler dobił do tego poziomu dopiero w 1939 roku, gdy odpalił na pełną moc machinę wojenną, którą podbił większość Europy.

    My za to nic nie pobiliśmy, a nasze wojsko, finansowane kosztem nędzy narodu, w sposób zorganizowany broniło się przez ledwie kilka dni. Nie jest to przytyć wobec zwykłych żołnierzy, bo ich poświęcenie było często tak wielkie, że nawet Niemcy, uwazający Polaków, za podludzi, musieli je nie raz uszanować i bywało, że sami grzebali naszych poległych, zostawiając im tablicę na której pisali o ich bohaterstwie.

    Tak szybka przegrana to też wina dyktatora, który wybierał na najwyższych dowódców zwykłe miernoty, których jedyną zaletą była lojalność.

    Co gorsza, w czasie rządu dyktatora miał miejsce Wielki Kryzys, który wpakował Polaków w nędzę. Rząd dyktatora musiał kupować nowe wojenne zabawki, a to nie jest tanie, więc sztucznie podbijano deflację, aby utrzymać wartość złotego.

    A deflacja na gospodarkę w kryzysie działa tak, jak oblanie lodowatą wodą człowieka zamarzającego na mrozie. Nasza gospodarka była przez to całkowicie niekonkurencyjna i w 1938 roku eksport na jednego mieszkańca Polski był prawie trzy razy mniejszy niż w roku 1926.

    Realne place spadły o ponad połowę, a większość prostych pracowników zarabiała mniej niż wynosiło egzystencjalne minimum i żyli tylko dzięki kombinowaniu.

    Czy zatem takie wyrzeczenia i dosłowne, wieloletnie gnębienie ludności było warte tej kilkudniowej walki w 1939 roku?

    Odpowiem słowami Stonogi: "Nie warto było, kurwa! Nie warto było robić nic!"

    Dyktator oprócz zabawy wojskiem nie zrobił nic. Dosłownie nic. Nie miał żadnych planów gospodarczych, czy cywilizacyjnych. Po prostu usiadł na tronie i siedział tam do śmierci, wieszcząc Polsce zgubę, gdy jego zabraknie.

    Faktycznie, przecież ta zgubiłem była bardzo niespodziewana, skoro rządził krajem tak jak rządził i zostawił po sobie same miernoty, które swoją nieudolność i głupotę zasłaniały słowem "honor" jak niejaki Beck.

    Któż by się spodziewał, że zostawiając po sobie same miernoty i samemu nie robiąc nic, kraj który leży między dwoma strasznym dyktaturami czeka zguba w czasie największej zawieruchy w historii?

    Odkąd zacząłem się trochę uczyć i samemu poznawać świat, zacząłem gardzić Piłsudskim za to co zrobił naszemu krajowi.

    Nie można mu odmówić pewnych zasług, wyolbrzymianych zresztą, bo z niemieckiego więzienia przyjechał do Polski gdy ta już odzyskała niepodległość, a w czasie wojny z bolszewikami coraz bardziej podkreśla się rolę Rozwadowskiego, ale one są niczym, w porównaniu do win.

    Gardzę też władzami, które pompują jego mit, zamiast pokazać go takim jakim był naprawdę.

    Polecam i wam zainteresować się tym tematem.

    Polecam na początek:

    https://m.money.pl/wiadomosci/artykul/gospodarka-przedwojenna-pilsudski-historia,193,0,2186177.html

    http://www.historycy.org/index.php?showtopic=39151

    Ja tymczasem wracam do czytania dzieł innego, tym razem wybitnego przedstawiciela polskiej polityki, który nie gardził Polakami i nie twierdził, że są "kurwami" które trzeba "złapać za mordę", tylko ich edukował, pokazując dobre strony naszego narodu i co wazniejsze, wskazując i krytykując złe, tyle że bez pogardy, a za to z ojcowską troską.

    #historia #ciekawostki #centryzm #pilsudski #iirp #nacjonalizm #4konserwy #przemyslenia #dmowski #polska #gruparatowaniapoziomu #myslnarodowa #polityka
    pokaż całość

    •  

      Czyż nie jest to opisanie obrazu, który właśnie na Ukrainie widzimy? Różni Balcerowicze, Nowaki, Saakaszwile i tego typu śmietanka pchają się do ukraińskiej polityki
      Ilu jeszcze potrafisz wymienic?
      Pchaja sie czy zostają zapraszani jako ludzi z krajów które mają opinię tych, ktore osiagnely sukces w transformacji panstwa na kraje prozachodnie, gdzie nie ma oligarchizmu.

      Dawny prezes pkp cargo juz nie pasuje do schematu nielubianego polityka?

      a 80% PKB jest wytwarzane przez grupkę setki oligarchów,
      A czy to wina wymienionych przez Ciebie wczesniej ludzi? I czy rozni sie to od Rosji czy republik azji srodkowej? Przeoranie kraju przez prawie 70 lat komuny i 25 lat uwlaszczenia nie ma wplywu na wynik?
      @Lawrence_z_Arabii:
      pokaż całość

    •  

      @Lawrence_z_Arabii: Wojsko, bo
      1. 123 lat zaborów
      2. wojna z bolszewikami
      3. w latach 30 świadomość czerwonych ostrzących zęby na Polskę oraz nastroje w Niemczech które przewidywały ekspansję w 'jednym słusznym kierunku' po przestrzeń życiową.

      Mogę się zgodzić ze wszystkimi oskarżeniami jakimi rzucasz w Piłsudskiego, teraz wiem że nie był on idealny, ale mimo wszystko, po co Polsce przemysł, edukacja i cała reszta, jeżeli Piłsudski wtedy miał świadomość że to kwestia czasu aż dojdzie do nowej wojny ze wchodu/zachodu.

      Bardziej mocno dziwi mnie to, że wojsko polskie tak krótko stawiało opór. Nie jestem wojskowym, ale obwiniłbym nieznajomość blitzkriegu wśród oficerów polskich, którzy sądzili że to będzie wojna w stylu 1 wojny światowej.

      Dziś, mam nadzieję, nie popełnimy tego błędu i mam nadzieję że Wojsko Polskie rozumie, że nie grozi nam bezpośredni wjazd Rosjan na czołgach, a raczej jakiś element wojny hybrydowej..

      a konkretniej mam na myśli Ukraińców, w których można wzniecić nastroje anty-polskie. To jest jeszcze karta którą nie grali, ale którą mogą grać.

      Ostatecznie, nie chcę się kłócić. Wskazuję tylko że Piłsudski nie był pierdołą niezdolną do działania. Robił to co potrafił najlepiej. To że można było lepiej - każdy jest mądry po fakcie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (148)

  •  

    Walka, którą kierunek narodowy rozpoczął na dwa fronty, z jednej strony z kosmopolityzmem socjalistycznym, z
    drugiej — z abdykacją lojalistyczną, miała początkowo za punkt wyjścia jedynie i wyłącznie zachowawczość
    narodową: pierwszy zbijał nie z punktu widzenia konserwatyzmu ekonomicznego, ani interesów klas posiadających,
    drugą — nie w imię taniego antylojalistycznego liberalizmu, ale oba prądy zwalczał ze stanowiska patriotyzmu
    polskiego i polskiej myśli narodowej.
    Rozkładowy radykalizm szedł od młodzieży, na nią więc przede wszystkim zaczęto oddziaływać, by wychować
    nowe pokolenie, stojące mocno na gruncie narodowym, jednolite pod względem swego typu na całym obszarze
    Polski, silne charakterem, wolne od grasującego doktrynerstwa. Od tej młodzieży zaczął się pierwszy odpór dany
    zalewowi kosmopolityzmu, z niej wyszedł zastęp ludzi, zaprawionych w zorganizowanym działaniu, zdolnych całe
    życie poświęcić sprawie publicznej, umiejących „żyć dla Ojczyzny a nie tylko ginąć dla niej”, trzeźwych w polityce
    i nawykłych do mierzenia jej przy pomocy jedynego najwyższego sprawdzianu — interesu narodowego.
    Praca oświaty narodowej, prowadzona w jednej wielkiej organizacji, obejmującej zarówno lud wiejski, jak
    robotników i inteligencję, przyczyniła się do zatarcia uprzedzeń, wyłączności i niechęci klasowych, uchroniła
    włościan przed propagandą rządową i demagogiczną polityką waśni wewnętrznej, sianej w imię carskiej opieki nad
    ludem, dała temu ludowi narodową tradycję, narodowe poczucie, na koniec wprzęgła go do pracy obywatelskiej w
    jedynej organizacji samorządu, jaką posiadamy — w gminie i na tym polu wydala w czasach ostatnich znakomite
    owoce. Działalność na Unii przywróciła polskości znaczną większość tej ludności kresowej, którą do niedawna za
    straconą uważano.
    Kierunek demokratyczno narodowy zwrócił się do ludu wiejskiego, jako do warstwy najsilniejszej, z której
    wypłynąć może odrodzenie narodu, która dostarczy mu nowych zastępów, silnych, zdrowych w swych instynktach,
    zdolnych do organizacji, a zarazem bardziej od innych warstw odpornych na wszelką demoralizację, skądkolwiek
    by pochodziła, zwrócił się więc do ludu w imię zachowawczości narodowej, w rezultatach zaś swej pracy dziś już
    osiągnął znaczny i realny postęp w samodzielności tej warstwy, w jej obywatelskim i narodowym wyrobieniu.
    Zygmunt Balicki, Czynniki zachowawcze i postępowe, 1905


    pokaż spoiler Zapraszam do dopisania się do spamlisty i obserwowania tagu #myslnarodowa


    #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Wiele się mówi dziś o bankructwie parlamentaryzmu. Niewątpliwie ustrój reprezentacyjny w tej postaci, do której w Europie doszedł, przy której rządy wychodzą z parlamentu i przez parlament są w każdej chwili obalane, coraz mniej wytrzymuje krytykę. Kierowanie polityką państwa w całości i w poszczególnych jej działach oddaje się ludziom niekompetentnym, często wprost nieinteligentnym, których całą kwalifikacją jest zdolność demagogiczna lub zręczność w intrygach, którym wszystko jedno jest, co im powierzą - handel i przemysł, oświatę czy marynarkę, byleby zostali ministrami; w chwilach zaś najważniejszych dla losów państwa brak jednego głosu większości wywołuje kryzys i państwo pozostaje na krótszy lub dłuższy czas bez rządu; po załatwieniu zaś kryzysu przychodzi nowy rząd, który w mniejszej lub większej części nagle wywraca to, co poprzedni zrobił. Ten system coraz surowiej jest sądzony przez ludzi myślących i coraz powszechniej go się uważa za klęskę krajów europejskich. Bankructwo wszakże polityczne Europy leży głębiej.
    Zbankrutowała polityka klasowa.
    Źródłem polityki klasowej było oparcie ustroju politycznego państw wyłącznie na prawach jednostki, przeciwstawionej społeczeństwu. Wbrew temu, co o niej twierdzili filozofowie XVIII wieku, przeciętna jednostka ludzka, wyzwolona z więzów religijnych i społecznych, kieruje się przede wszystkim swymi bezpośrednimi, na krótką odległość widzianymi interesami materialnymi. Uczynienie tedy jej podstawą bytu państwowego musiało pociągnąć za sobą w życiu politycznym zapanowanie polityki klasowej, w życiu zaś moralnym skrajne zmaterializowanie.
    Zbankrutowała zasada praw jednostki , tak pojęta , jak ją pojęła rewolucja francuska .
    Nie trzeba zapominać, że nasza cywilizacja, cywilizacja rzymska, wielkość swoją, swą wyższość nad wszystkimi innymi zawdzięcza przede wszystkim temu, że podniosła jednostkę ludzką i uczyniła ją przedmiotem prawa; nasza zaś religia, religia chrześcijańska, jest religią jednostki, ma w pieczy indywidualną duszę ludzką i kształci jej moralną samoistność. Jednakże cywilizacja ta pojmuje jednostkę w rodzinie i w społeczeństwie, a ponad prawa jednostki stawia salus reipublicae - dobro całości społecznej i politycznej oraz siłę węzłów religijnych, moralnych i prawnych, czyniących ze zbiorowiska ludzkiego jedną całość. Zasada wszakże praw jednostki, wyzwolonej z wszelkich krępujących ją więzów, przeciwstawionej społeczeństwu i państwu - pojmowana, jak ją pojęła rewolucja francuska i jak ją pojmuje dotychczas wiek XX - jest zabójczym wypaczeniem podstaw cywilizacji rzymskiej.
    Oparłszy na tej zasadzie swój byt polityczny, narody europejskie tracą szybko swą spójność i siłę wewnętrzną, coraz mniej okazują się zdolnymi do wytworzenia rządu, umiejącego pokierować państwem, sprostać jego zadaniom politycznym i gospodarczym.
    Roman Dmowski, Zagadnienia rządu, 1927


    #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

  •  

    Nacjonalizm zahamowany, zwyrodniały i niezaspokojony, stanowi jeden z ropiejących wrzodów
    naszych czasów. Ale nacjonalizm, prawidłowo pojęty i oroszony opieką, jest wielką silą wznoszącą
    i życiodajną, jest ocloną zarówno przeciw szowinizmowi, jak i przeciw materializmowi - przeciw
    wszystkim silom niszczącym cywilizację i osobowość, które nękają i obniżają umysły i dusze
    współczesnych ludzi.


    Pięknie wyraził tę samą myśl Papież Pius XII w Encyklice "Summi Pontificatus": W miarę jak
    narody się cywilizują, różniczkują się coraz to bardziej w swych sposobach życia i zarządzania
    swymi sprawami. Nie stanowi to jednak powodu, dla którego musiałyby się wyrzec jedności
    ogólnoludzkiej rodziny. Raczej powinny bogacić tę rodzinę, dodając swój wkład do jej
    różnorodnych zasobów, stosownie do swych .szczególnych uzdolnień.


    Również Papież Pius XI w Encyklice Caritate Christi Compulsi wyraził przekonania, że słuszny
    porządek chrześcijańskiego miłosierdzia nie stoi w sprzeczności z prawą miłością do swego kraju i
    z uczuciem usprawiedliwionego nacjonalizmu; wręcz przeciwnie kontroluje je, uświęca i ożywia.
    W literaturze angielskiej spotyka się wyrażenie "enlighted nationalism" - oświecony nacjonalizm,
    na określenie ideału naszych czasów. Tego typu nacjonalizm nie tylko nie szczuje jednego narodu
    przeciw drugiemu, lecz staje się źródłem uczuć ogólnoludzkich.
    Adam Doboszyński, Teoria Narodu 1947


    #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: nop.org.pl

    •  

      @mopo: polecam zapisanie się do listy ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @Barnabeu: a moim zdaniem jeszcze bardziej przystaje polski nacjonalizm do obecnych czasów niż tamtych. Wtedy to szowinizm święcił triumfy, gdy prawo silniejszego miało prymat, a dzisiaj to zdrowy nacjonalizm może ocalić Europę. Europę jako kontynent narodów wzajemnie szanujących swoje odrębności i ich pielęgnowanie, ale jednocześnie rozumiejącą wspólne interesy w otoczeniu geopolitycznym. Jakiś czas temu wrzucałem cytat Doboszyńskiego odnośnie Unii Europejskiej, która wtedy nawet jeszcze nie była marzeniem elit europejskich. pokaż całość

    •  

      @TenebrosuS: cały nacjonalizm rozbija się o to ze ludzie (szczególnie ci prości) potrzebują czuć przynależność do grupy. Jeśli jeszcze do tego jest jasno zdefiniowany wróg to już umysł takiego prostaka jest ukojony jak trzyletnie dziecko utulone do snu przez matkę. Taka jest geneza praktycznie wszystkich ludzkich podziałów.

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Z okazji Narodowego Święta Niepodległości warto przypomnieć w #myslnarodowa ten cytat z "Myśli nowoczesnego Polaka" Romana Dmowskiego.

    Jestem Polakiem – to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy.

    Jestem nim nie dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem są
    mi duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, że pewne moje osobiste sprawy łączą mnie bliżej
    z nimi, niż z obcymi, ale także dlatego, że obok sfery życia osobistego, indywidualnego znam
    zbiorowe życie narodu, którego jestem cząstką, że obok swoich spraw i interesów osobistych znam
    sprawy narodowe, interesy Polski, jako całość, interesy najwyższe, dla których należy poświęcić to,
    czego dla osobistych spraw poświęcić nie wolno.


    Jestem Polakiem – to znaczy, że należę do narodu polskiego na całym Jego obszarze i przez
    cały czas jego istnienia zarówno dziś, jak w wiekach ubiegłych i w przyszłości; to znaczy, że czuję
    swą ścisłą łączność z całą Polską: z dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie, bądź cieszy się
    strzępami swobód narodowych, bądź pracuje i walczy, bądź gnuśnieje w bezczynności bądź w
    ciemności swej nie ma nawet poczucia narodowego istnienia; z przeszłą – z tą, która przed
    tysiącleciem dźwigała się dopiero, skupiając koło siebie pierwotne pozbawione indywidualności
    politycznej szczepy, i z tą, która w połowie przebytej drogi dziejowej rozpościerała się szeroko,
    groziła sąsiadom swą potęgą i kroczyła szybko po drodze cywilizacyjnego postępu, i z tą, która
    później staczała się ku upadkowi, grzęzła w cywilizacyjnym zastoju, gotując sobie rozkład sił
    narodowych i zagładę państwa, i z tą, która później walczyła bezskutecznie o wolność i niezawisły
    byt państwowy; z przyszłą wreszcie, bez względu na to, czy zmarnuje ona pracę poprzednich
    pokoleń, czy wywalczy sobie własne państwo, czy zdobędzie stanowisko w pierwszym szeregu narodów.
    Wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na naród za to co jest w nim marne.


    Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich
    poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.


    Bo im szerszą stroną mego ducha żyję życiem zbiorowym narodu, tym jest mi ono droższe,
    tym większą ma ono dla mnie cenę i tym silniejszą czuję potrzebę dbania o jego całość i rozwój. Z
    drugiej strony, im wyższy jest stopień mego rozwoju moralnego, tym więcej nakazuje mi w tym
    względzie sama miłość własna. Na niższych szczeblach moralności postępowanie człowieka
    względem bliźnich, o ile nie wypływa z życzliwości dla nich, uzależnia się wyłącznie od obawy
    odwetu, kary, czy to w życiu doczesnym, czy w zagrobowym. W miarę wszakże cywilizacyjnego
    postępu coraz wyższe postacie miłości własnej kierują naszą moralnością. Człowiek cywilizowany
    nie postępuje nikczemnie dlatego przede wszystkim, że zanadto siebie samego szanuje. To
    poszanowanie samego siebie wytwarza też odpowiedni stosunek do własnego narodu. Poczucie swej
    godności, które zabrania człowiekowi kraść lub żebrać, nie pozwala mu również korzystać z dóbr
    narodowych, nie dokładając nic do nich od siebie, nie pracując nad ich pomnożeniem i nie biorąc
    udziału w ich obronie. Pewien stopień inteligencji pozwala człowiekowi zrozumieć, w jakiej mierze
    duchowe bogactwo narodu jest podstawą rozwoju jednostki, jak wiele zatem każdy korzysta z
    narodowego dobra, odpowiednia zaś dojrzałość moralna zmusza go do uznania faktu, że korzystając
    z tych dóbr, a nie dając nic w zamian lub dając za mało, jest na łasce swego społeczeństwa, jak
    żebrak w dobroczynnym przytułku. I sama miłość własna, niezależnie od przywiązania do ojczyzny,
    nakaże mu uznać obowiązki narodowe, pracować dla ojczyzny, walczyć za nią, dawać jej jak
    najwięcej w zamian, za to co od niej bierze.


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

    fot. PAP
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Nienawidzę ludzi nikczemnych, bez względu na to, czy są Niemcami, Moskalami, czy
    moimi własnymi rodakami, a może najwięcej w ostatnim wypadku. Nienawidzę nauczycieli,
    którzy, mając z powołania swego obowiązek uczyć i wychowywać młodzież, znęcają się nad nią,
    zabijając jej siły fizyczne w zarodku, znieprawiają ją moralnie, powstrzymują lub wypaczają jej
    rozwój umysłowy. Nienawidzę sędziów, którzy miast czynić sprawiedliwość, nadużywają prawa
    do obrony tych lub innych interesów, do prześladowania politycznych przeciwników. Nienawidzę
    urzędników, którzy, będąc organami machiny państwowej, powinni ułatwiać organizację życia i
    przyczyniać się do jego postępu, a tymczasem pracują nad unicestwieniem najlepszych wysiłków,
    nad powstrzymywaniem a nawet cofnięciem życia w jego rozwoju. Nienawidzę duchownych,
    którzy postawieni dla podnoszenia ludu moralnie i zaopatrzeni w tym celu w tak potężne środki,
    jak konfesjonał i kazalnica, używają ich na rzecz bieżących interesów politycznych. Postępowanie
    ich wszystkich poczytuję w większej lub mniejszej mierze za taką samą zbrodnię, jaką byłby czyn
    lekarza, który wezwany do chorego, znalazłby w nim osobistego lub politycznego przeciwnika,
    daje mu zamiast lekarstwa – truciznę. Gdybym na Rusi galicyjskiej spotkał nauczyciela Polaka,
    prześladującego dziecko za to, że jest ono dzieckiem ruskim, że po rusku mówi, czułbym do niego
    nie mniejszy wstręt od tego, jaki budzi we mnie moskiewska i pruska kanalia pedagogiczna...
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: dzieje.pl

    •  

      @TenebrosuS: Jeśli rzecz się rozchodzi o nomenklaturę, to wolę by kojarzyć Dmowskiego i jego nurt z "obywatelstwem", niż z volkiem-narodem, będącym w całej swej istocie jaskinią wypełnioną tymi samymi poglądami, które są najlepsze bo wszyscy tak myślą; a ci co tak nie myślą, to kula albo grabie w łeb.

      Sęk w tym, że - choć specjalistą od twórczości Dmowskiego nie jestem - raczej kojarzę i tenże kojarzony jest (niesprawiedliwie?) z tym drugim, zwłaszcza jego ostatnie lata życia, kiedy odbiła mu bomba żydożercza.

      Jak będzie mi się chciało, to znajdę "piękne" cytaty, które zaprzeczają Twojemu cytatowi. Z Dmowskim - jak z Biblią: zależy z kiedy dany cytat pochodzi.

      Jednak temu, konkretnemu cytatowi, wypada mi tylko i wyłącznie przyklasnąć i życzyć, by wszystkie ameby w naszej pięknej Polsce, a zwłaszcza wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, tak myśleli i -przede wszystkim - tak działali.
      pokaż całość

    •  

      @pabloooga: Dmowski ostro krytykował przez całe swoje życie tych Żydów, którzy chociaż żyją tu od wieków nie są chociażby szczątkowo zasymilowani np. znając język z Polską i Polakami. Z resztą krytykował dokładnie to samo co dzisiaj krytykuje prawica odnośnie muzułmanów: zamykanie się w gettach, brak chęci do nauki chociażby języka, nieidentyfikowanie się z narodem i państwem w którym się żyje.

      Wybitnym znawcą nie jestem, ale nie kojarzę żadnego cytatu skierowanego przeciw Żydom, Rusinom, czy komukolwiek z samego faktu przynależności do danej grupy.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Ani nie zbudujemy należycie naszej machiny państwowej, ani nie zorganizujemy tak niezbędnej w naszych warunkach potęgi zewnętrznej państwa, jeżeli nie zabierzemy się z całą energią i konsekwencją do zorganizowania naszej polityki gospodarczej, czyli do rozwiązywania zagadnienia naszej wytwórczości, oraz do zorganizowania naszej wewnętrznej równowagi politycznej, czyli do rozwiązania zagadnienia rządu.

    Do osiągnięcia tego celu nie doprowadzi nas płytkie naśladowanie tego, co się gdzie indziej robi.

    Nie doprowadzi nas wzmacnianie i rozwijanie polityki klasowej, po pierwsze dlatego, że ta już na Zachodzie wykazuje swoje bankructwo, po wtóre dlatego, że przy stanie kulturalnym znacznej części naszej ludności polityka klasowa przybiera u pewnych żywiołów naszego kraju postać dzikiej walki na noże, nie znającej żadnego hamulca. Między robotnikiem angielskim, odstępującym od strajku powszechnego, gdy mu dowiedziono, że ten jest nieprawny, a posłem na sejm u nas, który wzywa do odbierania gwałtem cudzego mienia, istnieje duża odległość. Niebezpieczne jest dla krajów zachodnich skrajne zmaterializowanie ich mas, ale to niebezpieczeństwo jest umiarkowane przez cywilizowane instynkty społeczne ludności, przez instynkt ładu, prawa itd. Zapytujemy, w co przy takim zmaterializowaniu zamieniałaby się znaczna część ludności naszego państwa, jaki wtedy mielibyśmy odsetek żywiołów wprost kryminalnych, z którymi państwo musiałoby na każdym kroku toczyć wojnę, o ile by mu sił do niej starczyło. Nad tym winni się poważnie zastanowić wyznawcy skrajnego materializmu w polityce i organizatorowie polityki klasowej nie tylko wśród mas, ale i wśród tych, którzy się przed masami bronią.[...]

    Do niczego również nie prowadzą zachcianki naśladowania metod faszyzmu. Faszyzm jest wielkim ruchem twórczym, ale wielkość jego i twórczość pochodzi stąd, że jest on ruchem narodowym, włoską narodową reakcją na idee XIX wieku, że łączy się z nim odrodzenie życia religijnego. Tej istoty jego nie mamy potrzeby naśladować, co najwyżej możemy w jego zwycięstwie znaleźć zachętę i wzmocnić swą wiarę w przyszłość naszych dążeń narodowych. Możemy też od twórców jego wiele się nauczyć w zakresie pogłębienia naszych pojęć i dania właściwego wyrazu politycznego dążeniom narodowym. Metody wszakże polityczne faszyzmu są specyficznie włoskie, zastosowane szczęśliwie do warunków włoskich i do włoskiego charakteru narodowego. One właśnie stanowią tę stronę faszyzmu, której naśladować nie można. Naśladowanie nadto metod faszyzmu bez jego ducha jest czymś, co stoi na biegunie całkiem przeciwnym, jest bliskie bolszewizmu.
    Roman Dmowski, Zagadnienia rządu, 1927


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: wmeritum.pl

  •  

    Tak sobie czytam Myśli nowoczesnego endeka i Ziemkiewicz jednak to jebany prorok.

    Nie chciałbym, aby Czytelnik odniósł wrażenie, że pisząc o III RP, myślę wyłącznie
    o ostatnim pięcioleciu rządów Donalda Tuska i jego Platformy Obywatelskiej. Chociaż nie
    taję, że rządy te uważam za najgorsze dla Polski ze wszystkich, a samego Tuska – za
    najbardziej nikczemną, żałosną i odrażającą kreaturę, jaka rządziła państwem polskim od
    czasów generała Zajączka. Ale właśnie taka ocena tego polityka każe mi uważać go za skutek,
    a nie przyczynę toczącej Polskę choroby. Tusk jest po prostu drobnym cwaniaczkiem, który
    wyczuł, jak należy się ustawić, jak się przymilać i komu, a nade wszystko – z kim nie
    zadzierać i komu się nie narażać, aby załapać się, niczym zręczny surfer, na szczyt fali i jak
    najdłużej nie dać się z niej zrzucić. Jedyna jego istotna właściwość, jaką wprowadził do
    polskiej polityki, polega na braku właściwości. Wszyscy jego poprzednicy cokolwiek starali
    się zrobić i osiągnąć. On ma tylko ambicję jak najdłużej przetrwać na stołku, choćby kosztem
    doprowadzenia nas wszystkich do całkowitej ruiny, a Polski do zagłady – a potem w porę
    czmychnąć na jakąś unijną synekurę, zapewniającą immunitet przed pociągnięciem go w „tym
    kraju”, jak się to zwykło mówić w jego kręgach, do odpowiedzialności.
    Rafał Ziemkiewicz, Myśli nowoczesnego endeka, 2012


    #polityka #4konserwy #neuropa #kukiz #myslnarodowa #narodowcy
    pokaż całość

    •  

      @TenebrosuS: Myśl nowoczesnego esbeka. W samo sedno.

    •  

      dlatego właśnie rząd Tuska robił niepopularne acz potrzebne reformy takie jak podwyżka VATu, wieku emerytalnego

      @Majk_: ale nie w swoim elektoracie. Popytaj kogoś kto regularnie głosował na PO i zapytaj czy popierał podwyższenie wieku emerytalnego. Pomijając czy to słuszne czy nie, ale wyborcy PO gromadnie popierali ten pomysł. gorzej z Vatem ale też pewnie znajdziesz wyborców Tuska którym się to podobało.

      Czy Ty właśnie napisałeś że te lemingi głosujące na PO potrafią liczyć i wiedzą, że coś z emeryturami trzeba zrobić, a patrioci popierający PiS to roszczeniowa hołota która nie potrafi myśleć dalej do przodu niż najbliższa wypłata 500+?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Dobrobyt zaś materjalny jest pierwszym, najbardziej nie-
    zbędnym warunkiem pomyślnego rozwoju cywilizacyjnego.
    Chłop, któremu brak nawet kartofli w ilości dostatecznej do
    wyżywienia, musi zawsze zostawać analfabeta; robotnik lub
    rzemieślnik, który, by nie umrzeć z głodu, z całą swą rodziną,
    pracuje tyle, że pozostaje mu zaledwie czas, potrzebny na sen
    i względne pokrzepienie sił, nie może nabywać wiadomo-
    ści niezbędnych do pojmowania warunków swego życia, nie
    może zostać myślącym i biorącym udział w sprawach społecz-
    nych obywatelem; człowiek wykształcony, którego zarobek nie
    wystarcza na najskromniejsze potrzeby życiowe, nie może ku-
    pować książek, prenumerować pism - to zaś musi powodować-
    upadek literatury i zanik życia umysłowego w społeczeństwie.
    Nasz patriotyzm, Roman Dmowski, 1893


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis #gospodarka
    pokaż całość

    źródło: polskieradio.pl

  •  

    Bezczynność polityczna nigdy nie uwalnia od odpowiedzialności za klęski spadające na
    naród z powodu czynów niedojrzałych i lekkomyślnych, bo wtedy jest się odpowiedzialnym za to,
    że się w ważnej chwili dziejowej nic nie robiło. Gdybyśmy nawet uznawali, że ostatnie powstanie
    nie przyniosło krajowi nic prócz nieszczęścia, to któż ma prawo jego twórcom złorzeczyć? Czy ci,
    którzy w tak doniosłej chwili narodowego życia z założonymi rękami patrzyli na to, co się w kraju
    działo?, czy ci, co bierni dali się unosić ogólnej fali? czy ci wreszcie, co próbowali działać w
    innym kierunku, ale działali tak słabo lub nieumiejętnie, że usiłowania ich przeszły bez śladu?...


    Społeczeństwa politycznie bierne zwykle pozostawiają małej garstce ludzi kierowanie
    losami kraju, a później na nich zwalają odpowiedzialność za wszystko, co się stało, zwłaszcza za
    niepowodzenia. Tymczasem za każdy wypadek dziejowy odpowiedzialne jest całe pokolenie, które
    było jego sprawcą lub świadkiem, o tyle, naturalnie, o ile jedno pokolenie może na bieg dziejów
    wpłynąć. Wprawdzie odpowiedzialność jednostek i grup wzrasta w miarę wzrostu wywieranego
    wpływu, ale gdy wpływ się dostał nie dość zdolnym lub nie dość sumiennym, wszyscy są
    odpowiedzialni za to, że mu ulegali lub pozwalali go wywierać.


    Na pytanie: co to jest dojrzałość i zdolność polityczna społeczeństwa? – można
    odpowiedzieć, że jest to stopień udziału przeciętnego obywatela w sprawach ogólnych i jego
    poczucia odpowiedzialności za to, co się w kraju dzieje.
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1904


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: wmeritum.pl

  •  

    Wśród narodów możemy rozróżnić narody etnicznie jednorodne, wywodzące się z jednego ludu, i
    narody złożone, wielorodne, dla których wybrałem termin wielkiego opadu. Wielkie narody
    narastają przez stopy etniczne. Wielki naród ma zawsze odłamy, które obok mowy oficjalnej
    używają jeszcze własnych narzeczy; nieraz będzie to narzecze wrogiego sąsiada. Wielki naród
    jest zawsze w trakcie przyswajania i rozszerzania się. Skoro te procesy zanikną, gdy ustabilizuje
    się jego ludność, wielki naród traci swą aktywność i obumiera.


    Państwa narodowe (tzn. państwa obejmujące naród jednorodny) są bardziej zwarte niż dawne
    imperia dynastyczne, ale są na ogół znacznie mniejsze. Idea narodowa triumfuje często kosztem
    rozbijania większych państw (choć w Niemczech i Włoszech wywarła wpływ całkujący). Triumf idei
    narodowej w roku 1918 doprowadził do powstania szeregu nowych państw, z których niektóre, jak
    np. Łotwa i Estonia, nigdy przedtem nie istniały. Szereg narodowości w Europie domaga się
    jeszcze samodzielnego bytu. Ameryka Południowa rozpadła się w ostatnim stuleciu na wiele
    państw; na Dalekim Wschodzie, od Indii po Oceanię, słychać pomruki rodzącego się
    nacjonalizmu. Czy będą to Burowie, czy Gruzini, Francuzi w Kanadzie, Ukraińcy czy
    Flamandowie, na całej kuli ziemskiej idea narodowa grozi dalszym rozkawałkowaniem ludzkości.


    Użyłem słowa "grozi", bo stan ten pociąga ze sobą, obok pewnych skutków dodatnich,
    niewątpliwie i wiele skutków ujemnych. Narasta coraz to więcej granic, antagonizmów, rozpiętości
    i nierówności. Nic dziwnego, że ludzkość reaguje na to instynktownie i że sama idea narodowa,
    sprawczyni zła, niesie w sobie lekarstwo pod postacią wielkiego narodu. To, co nacjonalizm
    rozłączył, to sam znowu łączy, tworząc stopy narodowe wyższego rzędu. Doktrynerom ii la Wells
    marzy się jedno państwo dla całej ludzkości, inni chcą dzielić ludzkość na federacje, klecone w
    gabinetach ministrów i pyry stolikach kawiarnianych. A tymczasem życie idzie swoim torem i
    żywiołowo, instynktownie przystąpiło na całym obszarze planety do całkowania wielkich narodów.


    Oto ich lista: Brytyjski Commonwealth, USA, szereg krajów Ameryki Łacińskiej, Chiny, Indie,
    ZSRR, Niemcy, Jugosławia, Francja, Hiszpania. Rozpatrzmy je po kolei.
    Teoria narodu, A. Doboszyński, 1943


    Dalej następuje w książce omówienie kolejnych wówczas istniejących wielkich narodów. Dzisiaj już wiemy, że tylko wielki naród USA ma się dobrze i narody Ameryki Południowej. Co więc poszło nie tak u innych? Moim zdaniem to samo co stało się z I RP. Jeden naród w ramach struktur państwowych zaczął dominować wyraźnie nad pozostałymi ograniczając ich prawa i aspiracje. W USA I AmPd nie istniała żadna świadomość narodowa, która mogła zdominować mniejsze narody. Przecież w AmPd Portugalczycy z Hiszpanami wytrzebili do społu z epidemiami wszelką świadomość etniczną podbitych ludów nawet wśród tworzących imperia na tym kontynencie.

    Żaden naród składający się na naród amerykański(poza autochtonami, ale to oddzielny temat) nie domaga się tworzenia własnych państw na terytorium dzisiejszego USA. Nie ma też praktycznie ruchów separatystycznych w AmPd. Z doświadczenia historycznego rysuje się lekcja, że aby stworzyć wielki naród trzeba stworzyć balans w ramach struktur państwowych.

    Na naszym podwórku też jest jeden przykład: Szwajcaria. Pomimo 4 języków urzędowych, którymi posługują się państwa i narody ościenne nikt nie mówi o jakimkolwiek separatyzmie. Skoro jesteśmy przy językach: w USA nie ma zapisanego nigdzie oficjalnego języka urzędowego! Angielski używany powszechnie jest formą wyłącznie konsensusu społecznego, chociaż są miejsca takie jak Nowy Orlean, gdzie używa się również francuskiego i kreolskiego oraz coraz powszechniej na całym południu hiszpańskiego. Nie mówiąc o wielu lokalnych specyfikach jak używanie wśród menonitów na co dzień języka wywodzącego się ze staroniemieckiego.

    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  
      r......7

      0

      @TenebrosuS: w jakim sensie źle mają się Chiny, Indie, Niemcy czy Francja? Nie wiem też w jaki sposób autor rozumie Commonwealth jako naród.

    •  

      @rudy2007: Indie - Pakistan i Chiny północ muzułmańska i Tybet ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Brytyjski Commonwealth narósł z tylu kolejnych nawarstwień, jest tworem tak skomplikowanym,
      że sami Brytyjczycy nie bardzo sobie zdają sprawę, w jakim stadium procesu narodotwórczego
      obecnie tkwią. Dla przykładu zacytuję charakterystyczny ustęp z książki Barkera pt. Charakter
      narodowy i czynniki, które go kształtują. Barker pisze: W stosunkach między narodem a państwem
      obserwujemy całą skalę możliwości. Jeśli na jednym końcu tej skali znajdują się narody, które
      zadowalają się tym, by być grupami społecznymi, a na drugim końcu są narody, które są zarazem
      grupami społecznymi i społeczeństwami w sensie politycznym, mogą być również stopnie
      pośrednie. Można sobie wyobrazić naród, który, jeśli nie jest zarazem państwem, zasługuje w
      każdym razie na miano niby-państwa... Nie będziemy dalecy ad prawdy mówiąc, że Szkocja jest
      narodem, który jest niby-państwem; Wielka Brytania jest państwem, które jest co najmniej niby-
      narodem; a Commonwealth jest wspólnym systemem kultury, który jest również niby państwem i
      ma w sobie zaś z niby-narodu 23 .


      9Barker trochę się plącze, bo brak Anglikom nomenklatury na określenie tych procesów
      narodotwórczych. Używając przyjętych przez nas terminów, powiemy po prostu, że Wielka
      Brytania (obejmująca Anglię, Szkocję, Walię i Północną Irlandię tzw. Commonwealth (obejmujący
      poza Wielką Brytanią również dominia, tzn. Kanadę, Południową Afrykę, Australię i Nową
      Zelandię) jest właśnie w trakcie stapiania się w wielki naród. Błędem natomiast byłoby twierdzić,
      że imperium brytyjskie (obejmujące poza Commonwealthem masę różnych kolonii,
      zamieszkanych przez różnokolorowe ludy, oraz Indie) jest na drodze do stawania się wielkim
      narodem. Wręcz przeciwnie, jak za chwilę zobaczymy, Indie próbują stać się wielkim narodem
      same dla siebie, niezależnie od Wspólnoty Brytyjskiej.
      pokaż całość

      +: r......7, Brzytwa_Ockhama
    • więcej komentarzy (1)

  •  

    pokaż spoiler Muszę w końcu wrzucić definicję wielkiego narodu Doboszyńskiego, bo kolejny raz pojawia się to pojęcie w #myslnarodowa ( ͡º ͜ʖ͡º)


    Czy naród tworzy państwo, czy też państwo kształtuje naród? Zdania są podzielone, spotyka się
    zwolenników i jednej, i drugiej tezy.


    Prawda, jak bywa często, leży po środku. Można znaleźć w historii wiele narodów
    ukształtowanych przez państwo, że wymienimy choćby Francją, Anglię, Hiszpanię itp.. Na odwrót,
    znamy szereg przypadków, w których narodom pozbawionym na pewien okres czasu
    samodzielnego bytu państwowego udało się stworzyć własne państwa narodowe (np. w ostatnich
    czasach Polakom, Czechom, Serbom, Bułgarom, Grekom itp.). Bywa również, że państwu nie
    daje się wykształcić narodu (np.. monarchii Habsburskiej). Wreszcie zachodzą wypadki zgoła
    paradoksalne, że wymienię choćby współczesne Włochy czy Niemcy, których świadomość
    narodowa wykrystalizowała się po części skutkiem rozbicia państwowego. Ostrożny badacz
    dziejów, nie upraszczając płynności i różnorodnego przebiegu stosunku między państwem a
    narodem, ograniczy się więc do stwierdzenia: 1. silnej współzależności państwa i narodu, 2.
    reguły, że o ile państwo tworzy naród, będzie to wielki naród, o ile natomiast naród tworzy
    państwo, będzie to zazwyczaj państwo narodowe, jednorodne.


    Krótkowzrocznemu człowiekowi te dwa pojęcia - państwa i narodu - tak się nieraz plączą, że traci
    świadomość ich odrębności. Polsce wersalsko-ryskiej próbowano przez pewien czas narzucić tzw.
    "ideologię państwową”. Głosili ją: A. Skwarczyński, S. Bukowiecki, O. Górka w swym Naród a
    państwo jako zagadnienie Polski; usiłowali ją realizować ministrowie Jędrzejewicze, BBWR itp.
    Zwolennicy tej teorii przeczyli istnieniu narodu niezależnie od państwa, mimo że sam naród polski
    utrzymał się przecież z górą wiek bez własnego państwa!


    Miałem niedawno dyskusję późno w noc z człowiekiem wykształconym i pełnym dobrej woli,
    wyższym wojskowym, kresowcem, szczerze przejętym koniecznością rozwiązania naszych
    problemów narodowościowych. Dyskusja nasza zniechęciła nas jednak obu, ze względu na
    niemożność ustalenia wspólnej metody rozumowania: mój rozmówca, jedna z ofiar Górki i
    Jędrzejewiczów, nie potrafił odróżnić pojęć państwa i narodu i operować nimi oddzielnie. Cóż
    dopiero, gdy przyszło wprowadzić do dyskusji stopniowanie od ludu do narodu, pojęcie
    narodowości niedojrzałej do posiadania własnego państwa, czy też państwa formującego wielki
    naród. "Ideologia państwowa" przejdzie do historii jaka jeden z objawów pomieszania pojęć,
    panującego w Odrodzonej Polsce; na korzyść zwolenników tej ideologii należy zapisać
    zrozumienie, że koncepcja jednorodnego państwa narodowego prowadzi na ślepy tor. Toteż do
    szkoły "państwowej" dołączyło wielu nieświadomych, czy też półświadomych wyznawców
    wielkiego narodu.
    Teoria narodu, A. Doboszyński, 1943


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Zacznijmy od tych ostatnich. Do organizacji świata brali się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu
    lat z reguły internacjonaliści, podczas gdy nacjonaliści przeciwdziałali jak mogli. Rezultat tych
    zapasów musiał być ujemny. Pierwszym warunkiem powodzenia jest przeto wytworzenie kadr
    ludzi, rozumiejących potrzebę organizacji świata w sensie "wielości narodów", ludzi kochających
    własne narody, a zarazem oddanych całym sercem wielkiemu zadaniu łudzenia ludzkości. Odprzyszłej organizacji świata należy wykluczyć wszelkich "zacieraczy granic", kosmopolitów i
    bezpaństwowców. W międzynarodowych władzach powinni zasiadać zwykli Anglicy, Francuzi,
    Polacy, Żydzi, zwyczajnie kochający swe ojczyzny. Ludzie ci nie powinni opierać się na
    kierowanych międzynarodowo konspiracjach, lecz powinni szukać w swych narodach oparcia na
    grupach społecznych i prądach myśli, świadomie łączących nacjonalizm z uniwersalizmem.


    Drugim warunkiem powodzenia organizacji międzynarodowej są jej formy. Ewoluować one muszą
    powoli, nie wyprzedzając narastania kadr i dojrzewania w masach zrozumienia dla korzyści,
    płynących ze współdziałania narodów. Nawet najwięksi entuzjaści federacjonizmu, jak np.
    Clarence Streit, nie uważają w obecnej chwili za możliwe sfederowania więcej niż piętnastu
    państw, najbardziej cywilizacyjnie zaawansowanych. Federacja światowa może dojść do skutku
    dopiero w wyniku długofalowego procesu zbliżania i upodobniania się do siebie narodów; muzyka
    to dalekiej przyszłości. Na obecną chwilę wysuwa się z różnych stron projekty, idące raczej w
    kierunku koordynacji poszczególnych dziedzin życia przez szereg międzynarodowych organizacji.
    Zwolennicy takiej koncepcji powołują się na to, że w ostatnich dziesięcioleciach organizacje takie,
    jak np.: Światowy Związek Pocztowy, Międzynarodowe Biuro Pracy, Trybunaty w Hadze,
    międzynarodowe porozumienia przemysłowe (kartele itp.), Międzynarodowy Instytut Rolniczy w
    Rzymie, Bank Wypłat Międzynarodowych itd. funkcjonowały o wiele sprawniej i skuteczniej niż
    "centralna władza" w postaci Ligi Narodów.


    Niewątpliwie organizowanie się ludzkości na płaszczyznach realnych potrzeb jest metodą
    skuteczniejszą, niż tworzenie zawieszonych w powietrzu ciał ponadpaństwowych. Z drugiej jednak
    strony organizacje takie - nazwijmy je funkcjonalne - wymagają koordynacji i egzekutywy, .które
    czerpią obecnie z konspiracji międzynarodowych, ale które powinny czerpać z jawnych ośrodków
    autorytetu. Toteż jawna, centralna władza ponadpaństwowa jest niewątpliwie pożądana. Rzecz
    oczywista, że w dzisiejszym stadium władza taka mogłaby mieć charakter co najwyżej
    konfederacyjny, tzn. mogłaby wywierać bezpośredni wpływ tylko na rządy, a jedynie pośrednio -
    poprzez rządy - na obywateli poszczególnych państw.


    Dla uniknięcia fikcji równości między wielkimi mocarstwami, a mniejszymi narodami, te drugie nie
    powinny być reprezentowane w centralnym ośrodku władzy bezpośrednio, lecz raczej - jak radził
    Churchill - poprzez związki, obejmujące po kilka czy kilkanaście państw.


    Wśród zadań przyszłej organizacji międzynarodowej, na pierwszy plan wysuwa się
    międzynarodowa obrona przed napadem (przy pomocy kontroli zbrojeń ofensywnych 70 ,
    międzynarodowej siły zbrojnej, umiędzynarodowienia lotnictwa transportowego itp.). Obrona taka
    wymaga silnej egzekutywy światowej oraz nałożenia poważnych obowiązków na poszczególne
    państwa. Jednakże ta obrona będzie skuteczna tylko wtedy, gdy usunie się główne przyczyny
    pchające państwa do zbrojeń i wojen, a więc przede wszystkim niesprawiedliwy rozdział
    surowców oraz terenów do osiedlanie się.


    Szczególnie delikatnym zadaniem naczelnych władz międzynarodowych będzie ochrona małych
    narodów i mniejszości narodowych w sposób nie hamujący narastania wielkich narodów.
    Teoria narodu, A. Doboszyński, 1943


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis #geopolityka
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów