•  

    Musimy mieć wyraźną ideę narodową, która powinna na każdym kroku nam przyświecać, kierować wszystkimi czynami w polityce, służyć za miarę do oceny postępowania politycznych przewodników społeczeństwa. Ta idea i wypływające z niej zasady narodowej polityki mają u każdego zdrowego narodu swe źródło główne w silnych, tradycyjnych instynktach i uczuciach. Tam wszakże, gdzie te instynkty i uczucia są osłabione, częściowo rozłożone pod jakimikolwiek wpływami, potrzebna jest wyraźniejsza świadomość tego co stanowi podstawy bytu narodowego i narodowej polityki. Dlatego nam jest potrzebne uświadomienie podstaw polityki, bez którego to uświadomienia żywotne i zdrowe narody, obdarzone silnymi instynktami tradycyjnymi, mogą się dobrze obejść.

    Nasza historia jest nie tylko krótsza od historii innych narodów politycznych, ale jest mniej jednolita – odznacza się zmiennością losów i wpływów ustalających w narodzie polityczne instynkty. Stąd nasze instynkty i uczucia polityczne są chwiejniejsze, płytsze, łatwiej ulegają wpływom obcym i łatwiej się dają z duszy wyrywać. A te wpływy obce są tak silne, że każdy, najzdrowszy i najbardziej w swym charakterze ustalony naród musiałby im ulec w mniejszej lub większej mierze. Nie posiadając od stu z górą lat własnego państwa, rządzeni przez obcych, wychowywani w obcej szkole przez obcych ludzi, w dwóch zaborach nie posiadamy już właściwie żadnych prawie instytucji, które by pomnażały i wzmacniały w naszych duszach pierwiastki, składające się na poczucie narodowe. Urabiamy się na Polaków tylko pod wpływem wychowania domowego, literatury i wzajemnego oddziaływania moralnego, a właściwie żyjemy tym, co nam w duchowości naszej pod tym względem przeszłość zostawiła. Wewnątrz nadto mamy żywioł obcy, żydowski, który coraz bardziej się wdziera w sferę naszego życia duchowego, asymilując się tylko formalnie, tj. przyjmując język, a nie będąc zdolnym do przyswojenia sobie tych pierwiastków moralnych, które człowieka czynią członkiem narodu i skutkiem tego rozkładając polskie poczucie narodowe w sferze swego wpływu.

    Skutkiem tego, chcąc mówić o polityce polskiej, nie można już u nas liczyć, że całe audytorium posiada w należytym stanie te instynkty i uczucia narodowe, których nawet uświadamiać sobie w zdrowym społeczeństwie nie potrzeba i które, jako takie stanowią wszędzie główną podstawę polityki. Trzeba zaczynać od wyłożenia tych rzeczy, bo inaczej całe dalsze rozumowanie może być stracone.
    Roman Dmowski, Myśli Nowoczesnego Polaka, 1903


    #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    źródło: static.prsa.pl

  •  

    Ktoś nacjonalistom zgejował motto ich idola Dmowskiego :-)

    pokaż spoiler "Jestem Polakiem i mam obowiązki polskie"

    #nacjonalizm #humorobrazkowy #homoseksualizm

    źródło: DSCF7648_cut.jpg 18+

  •  

    Jan Stachniuk (1905-1963), pseud. Stoigniew, był naczelnym ideologiem nacjonalistycznego i neopogańskiego ugrupowania „Zadruga" działającego w Polsce w okresie międzywojennym. Ideologia tego środowiska łączyła w jedną całość nacjonalizm polski i komunizm gospodarczy. „Zadruga" zwalczała wpływy katolicyzmu w społeczeństwie polskim, czym różniła się od znacznej części obozu narodowego. Krytykując większą część nowożytnej kultury polskiej i przeciwstawiając jej prehistoryczną tradycje słowiańską, nie miało to ugrupowanie wiele wspólnego z tradycyjnym polskim konserwatyzmem. Zadrużanie byli też odrębnym ruchem niż niemiecki narodowy socjalizm, krytykowali włoski faszyzm. Od komunistów różniła ich (mimo poparcia dla gospodarki centralnie planowanej i panslawizmu geopolitycznego) koncepcja „kulturalizmu" wypracowana przez Jana Stachniuka.

    Stachniuk był głównym ideologiem środowiska „Zadrugi", jego idee były rozwijane przez współtowarzyszy i niekiedy radykalizowane. Mimo wczesnego radykalnego nacjonalizmu „Zadrugi" jak i późniejszego „flirtu" z totalitaryzmem komunistycznym spowodowanej swoiście rozumianym pragmatyzmem, Jan Stachniuk uważał totalitaryzm za wypaczenie. Świadczy o tym wydanie przez niego książki pt. „Zagadnienia totalizmu" w roku 1943 czyli w trakcie trwania okupacji hitlerowskiej. Dokonał w niej druzgoczącej krytyki totalitaryzmu w każdej postaci tj. hitleryzmu, stalinizmu, faszyzmu włoskiego i militaryzmu japońskiego. Zjawisko totalitaryzmu traktował on jako chorobę cywilizacji mimo nieskrywanego podziwu dla rozmachu gospodarczego totalitarnych państw. Energia niemieckiego narodu tłumiona — jego zdaniem — przez warunki traktatu wersalskiego znalazła ujście w narodowym socjalizmie. Stary mieszczański restauracjonizm nie był w stanie przeciwstawić się komunizmowi, więc nowy ruch Adolfa Hitlera musiał być ekspansywny i równie totalistyczny jak bolszewizm:

    „Sfera przeżyć religijnych, metafizycznych, artystycznych, nauka, życie umysłowe we wszelkich jego przejawach, jak rodzina, zainteresowania indywidualna i społeczne, wszelkie siły, muszą stać się ofiarą wykolejenia totalistycznego".

    Gdy na Zachodzie obowiązywała teoria „rasy i przestrzeni życiowej", na Wschodzie w Związku Sowieckim te same zasady państwa totalnego występowały pod innymi nazwami. Ideały rewolucji socjalistycznej i internacjonalizmu były narzędziem ekspansji i opanowania Europy przez ZSRR. Europa to półwysep Euroazji który komuniści chcieli „zjednoczyć" politycznie z resztą kontynentu. Stachniukowi wprawdzie imponował rozmach industrializacji sowieckiej, zdawał on sobie jednak sprawę z tego, że służyła ona przede wszystkim przygotowaniu nowej wojny. Struktura państwa sowieckiego była, według niego, klasycznie totalna. Wszystkie normy właściwe państwu totalnemu były tam urzeczywistnione w doskonałym stopniu. „Dekoracje i obrazy są inne, treść polegająca na przepływie energii — na wykolejeniu przyrostu mocy sprawczej w łożysko pogoni za potęgą — ta sama". Przyczyną totalizmu sowieckiego były też tłumione w okresie carskim dążenia społeczne, które swoje ujście znalazły w rewolucji. Mimo więc obiektywnych, zdaniem Stachniuka, przyczyn powstania totalitaryzmów były one wypaczeniem normalnego rozwoju cywilizacji. W ostatnim rozdziale tej książki zatytułowanym „Przezwyciężenie totalizmu" zaprezentował wizję powojennej Polski jako „narodowej wspólnoty tworzącej: Uzbrojenie cywilizacyjne Polski nie może nosić charakteru przygotowawczego do totalnej wojny, lecz ma utorować drogi do wyższego typu życia, podnosząc poziom duchowy i społeczny milionów jednostek żyjących dziś poza świadomym udziałem w tworzeniu dziejów".

    Jak dokonać owego podniesienia duchowego i moralnego narodu polskiego? Tutaj dochodzimy do najbardziej kontrowersyjnych tez Jana Stachniuka dotyczących roli religii w życiu narodów a zwłaszcza roli religii katolickiej w Polsce. Napisał on w roku 1941 pracę zatytułowaną „Mit Słowiański" , w której dał wyraz swoim słowianofilskim skłonnościom. Uważał, że Polska w przyszłości będzie „młotem zadrużnym słowiańszczyzny". Oceniał jednocześnie negatywnie fakt przyjęcia religii chrześcijańskiej przez narody słowiańskie w tym przez Polskę. Chrześcijaństwo, w jego opinii, zniweczyło dawne wierzenia Słowian i nadało inny sens dawnym tradycjom:

    "Przeciw Sławii występuje dwóch śmiertelnych nieprzyjaciół: 1) antymit judeochrześcijański, dążący do zabicia w nas duszy, skaleczenia nas według swego robaczywego ideału ewangelicznego, i 2) Germanowie zorganizowani w imperium europejskie, uzbrojeni w olbrzymi dorobek Rzymu (idea imperium) [...]"

    Co wobec tego mieli robić Słowianie? Według Stachniuka były dwie drogi: bronić się do upadłego albo przyjąć chrześcijaństwo i łagodzić jego skutki. Oba rozwiązania okazały się nieskuteczne. Podzieleni politycznie Słowianie nie dali rady przeciwstawić się zjednoczonemu Imperium Uniwersalnemu jakim było Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Germanie oddzielali Słowiańszczyznę od cywilizacji rzymskiej, którą przejęli i wykorzystali dla własnych celów:

    „Cóż bowiem mogły przeciwstawić pogańskie, odosobnione plemiona Sławii, wyznające swoje plemienne bogi, imperium powszechnemu, jednoczącemu zachodnią Europę, mobilizującemu się na wezwanie św. Bernarda z Clairvaux? Powszechny zarzut: dlaczego się nie zjednoczyli, wynika z braku perspektywy. Europa zachodnia była zjednoczonym imperium, mogła wyłaniać takie postacie jak Karol Wielki, Barbarossa, Otton, Henryk Lew i inni, gdyż w ciągu długich wieków przejmowała dorobek cywilizacji rzymskiej, jej uniwersalne idee".

    Słowianie zachodni (Polacy, Czesi) przejęli później cywilizację zachodnią, więc nie byli przygotowani do stworzenia kontrimperium w Europie Środkowo-wschodniej, gdyż Germanie nie dopuścili do powstania nowego ośrodka dyspozycji politycznej. Sytuacja była tragiczna tym bardziej, że nowo ochrzczeni książęta słowiańscy wykorzystywani byli do walki przeciw swoim słowiańskim braciom.

    Drugim negatywnym czynnikiem oddziałującym na Słowian, oprócz czysto imperialnej działalności Germanów, był wpływ judeochrześcijaństwa. Religia ta wypaczała naturalistyczną tradycję i religie Słowian. Na kartach Mitu Słowiańskiego w następujących słowach rozprawiał się Stachniuk z religią chrześcijańską:

    „Niszcząc kulturę starej Sławii, judochrześcijaństwo ułatwiało sobie zadanie poprzez przyswajanie jej strzępów, o ile z nich udawało się wytrzebić ducha pozytywnego stosunku do życia. Radosne obrzędy witania wiosny, lata, uroczystości postrzyżyn, ślubów, zostały przenicowane jako płaczliwe, gorzkożalizmem nadziane "święta" obrzezanych dostojników palestyńskich judochrześcijaństwa".

    Przyjęcie chrześcijaństwa przez narody słowiańskie zaowocowało, w opinii Stachniuka, paraliżem kulturowym, który nazwał bezdziejami „sławskimi". „Antymit judeochrześcijański" osiągnął swoje apogeum w krajach słowiańskich, wyniszczając tradycyjne podglebie kulturowe Słowiańsczyzny. Dumnych Sławów przemienił w „ubogich duchem", zbliżył ich do swego ideału „maluczkich" i kazał się jeszcze tym chlubić. Według Stachniuka narody słowiańskie uległy bardziej dogłębnej chrystianizacji niż ludy germańskie w których zachowały się tendencje pogańskie. „W ich instytucjach wojennych, obyczajach, poezji, podaniach (mitologii), uchowało się wiele zwyczajów pogańskich", twierdził. Germanie tworząc Imperium Europejskie będące zbrojnym ramieniem Kościoła mogli pozwolić sobie na więcej niż Słowianie. Chrześcijaństwo nie wywarło na nich większego wpływu, co zdaniem Stachniuka zaowocowało później Reformacją Marcina Lutra i wspaniałym rozwojem kapitalistycznych stosunków społecznych. Słowianie przyjęli chrześcijaństwo bardziej dosłownie, więc albo zostali przy katolicyzmie (prawosławiu na Wschodzie), albo — kiedy przyjęli protestantyzm jak Czesi — zostali spacyfikowani i podporządkowani Habsburgom.

    Najważniejszym dziełem Jana Stachniuka była wydana w 1939 książka pt. „Dzieje bezdziejów". Stanowiła ona próbę syntezy dziejów przedrozbiorowej Rzeczpospolitej oraz odpowiedzi na pytanie o przyczyny upadku tamtego państwa. Stachniuk podsumował też w niej dorobek odrodzonej w 1918 roku Rzeczpospolitej, której efekty, jego zdaniem, były raczej mizerne. Zastanawiał nad przyczynami niedorozwoju współczesnej mu Polski, której marazm określał jako „recydywę saską". Autor doszedł do wniosku, że decydujący wpływ na przyszłość i teraźniejszość narodu polskiego ma jego charakter narodowy, rozumiany jako „suma dyspozycji decydujących o postawie życiowej milionów jednostek". Postawa ta wyznacza rytm życia i tempo rozwoju cywilizacyjnego. Zdaniem ideologa „Zadrugi" charakter grupy narodowej formowany jest przez dwa czynniki: rasę (typ antropologiczny składający się na daną grupę narodową) i środowisko naturalne (flora, fauna, ukształtowanie terenu). Kolejną kwestią jest typ kulturalny i panujący system wartości.

    Na samym wstępie Stachniuk odrzucał czynniki rasowe jako odpowiedzialne za polskie wady narodowe. Twierdził — powołując się przy tym na Romana Dmowskiego - że pomiędzy Polakami a Prusakami nie ma żadnych różnic rasowych, gdyż Prusacy to w dużej mierze potomkowie Pomorzan, Słowian nadbałtyckich albo czystej krwi Polaków. Ten sam materiał genetyczny, lecz wychowany w innej szkole państwowej, wydał tak silny i żywotny naród, który zorganizował całe Niemcy.

    Środowisko geograficzne nie mogło też wpływać na charakter narodowy Polaków w sposób zasadniczy, ponieważ inne narody słowiańskie żyły w tych samych warunkach klimatycznych co Polacy, a jednak posiadały inny charakter narodowy. Stachniuk odrzucał też argument, że sposób życia Polaków determinował rolniczy typ polskiej gospodarki. Twierdził, że Prusy do 1870r. również były krajem rolniczym, opartym o junkrów, jednak nie wpłynęło to negatywnie na ich ekspansjonizm. Kwestionował również pogląd, jakoby „dominacja szlachty" była główną przyczyną „wad" charakteru narodowego: „Dopiero 20-lecie niepodległego bytu dostarcza niezbitych argumentów na to, iż t. zw. "wady" charakteru nie są czymś właściwym szlachcie, lecz całemu narodowi".

    Według Stachniuka po 1918 roku próbowano jakoś wytłumaczyć wady charakteru narodowego, więc mówiono o „miazmatach niewoli". Jego zdaniem opinia ta nie wytrzymywała krytyki. Prawdziwą przyczyną tego stanu rzeczy był typ kulturowy dominujący w Polsce oparty o światopogląd katolicki: „Katolicyzm bowiem stanowi szkielet polskiego typu kulturalnego, on to ukształtował nasz dzisiejszy styl duchowy" — twierdził ideolog Zadrugi. Stachniuk zwracał uwagę na fakt, iż większość historyków piszących dzieje Polski i Słowiańszczyzny kierowała się sugestiami „antymitu judochrześcijańskiego" i była wyrazicielami zawartego w nim systemu wartości. Naturalną więc rzeczą było, iż badacze ci nie mogli zdobyć się się na krytycyzm wobec — jak to określał Stachniuk — „ciągu paraliżu kulturowego". Cała ich uwaga skupiała się na skutkach a nie na przyczynach rozstroju.

    Zdaniem Stachniuka zwycięstwo kontrreformacji w Rzeczpospolitej Obojga Narodów spowodowało jej upadek gospodarczy a następnie spowodowało rozbiory. Jednocześnie kultura polska tak stopiła się z rzymskim katolicyzmem, że praktycznie wszystko co stanowiło „polski ideał grupy" miało swoje źródła w katolicyzmie. Zgadzał się tym samym z poglądem Romana Dmowskiego, że katolicyzm stanowi istotę tego, co rozumiemy przez polskość. Stachniuk uważał jednak ten fakt za negatywny. Twierdził, że katolicyzm wytwarzał system „otok ekonomicznych", w których żyła każda rodzina szlachecka. Był to system zamknięty, cechujący się minimalną wymianą ze światem zewnętrznym i powrotem do gospodarki naturalnej. Charakteryzował się odwrotem od kapitalistycznego systemu ku gospodarce folwarczno-pańszczyźnianej. Z takiego stosunku do gospodarstwa domowego powstało uszczuplenie wymiany oraz zanik handlu pomiędzy wsią a miastem. Zdaniem Stachniuka szlachecka pogarda wobec miasta, handlu i rzemiosła miała źródła katolickie. Konsekwencją tego stanu rzeczy była: „a) grawitacja ku otoce ekonomicznej, b) skleroza otoczna, c) pauperyzacja, d) nadkonsumpcja i system realizacji nadkonsumpcji e) kres ludnościowy". Jednak całkowite zamknięcie nie było możliwe z uwagi na nacisk świata zewnętrznego. Uzupełnieniem więc tego systemu byli Żydzi, którzy wraz z szlachtą polską tworzyli symbiozę. Reprezentowali oni gospodarcze interesy szlachty, często zostawali ekonomami, prowadzili karczmy, młyny: „Rola żydostwa w życiu polskim jest wyrazem głębokiej symbiozy. Struktura ekonomiczna narodu, jako jedno z dalszych ogniw ciągu harmonicznego, prowadziła z nieubłaganą koniecznością do sytuacji, której żydostwo mogło zaradzić. Spekulatywny, nietwórczy, pasożytniczy charakter żydostwa, doskonale pasował do pochodnych polskiej ideologii grupy" — twierdził ideolog Zadrugi. Symbioza ta utrwaliła w jeszcze większym stopniu autarkizację szlacheckich gospodarstw domowych:

    „Dzięki żydostwu katolicka indywidualność duchowa narodu miała możność pełnego rozwinięcia się. Innymi słowy: żydostwo jest uzupełnieniem duchowej natury "polskości" i ramieniem uzupełniającym organizm gospodarczy narodu".

    Autarkizacja gospodarstwa domowego przejawiająca się również zwiększoną eksploatacją chłopa. Chodziło o takie unormowanie stosunków, by „z minimalnym wytężeniem pracy i wysiłku organizacyjnego osiągnąć minimum egzystencji" — twierdził Stachniuk. Kurczeniu ulegały dziedziny pracy wymagające skupienia, autodyscypliny, napięcia myśli i woli. Powodowało to wszystko zanik postępu organizacyjno-gospodarczego, upadek techniki produkcyjnej i jej prymitywizacji. Pogłębiało się obniżenie społecznej wydajności pracy, a co za tym idzie „atrofia zdolności kapitało twórczej w organizmie gospodarczym i zamarcie gospodarstwa społecznego w sklerotycznym bezruchu". Według ideologa „Zadrugi" od początku siedemnastego wieku mamy do czynienia z zanikiem jakichkolwiek akumulacji w gospodarstwie polskim. Gospodarka narodowa rozsypuje się na drobne rodzinne „otoki ekonomiczne", które cechuje zanik postępu w metodach produkcji, ustabilizowanie się na niezmiennym poziomie czynnika kapitałowego, unieruchomienie i zesztywnienie wszystkich elementów gospodarczych. Jak widomo, kto nie idzie do przodu, ten się cofa, więc efektem było uśpienie całego narodu, bierność marazm i upadek gospodarczy. Czasy saskie — zdaniem Stachniuka — to okres doskonałego domknięcia się „katolickiego modelu społecznego", kiedy to „nadkonsumpacja" osiągnęła swoje apogeum.

    Tutaj powstaje pytanie, dlaczego w innych krajach katolickich skutki nie były tak tragiczne? Dlaczego tak rozległe i ekspansywne imperium jak Rzeczpospolita Obojga Narodów przestała istnieć? Stachniuk dowodzi, że zaistniał tutaj pewien zbieg okoliczności polegający na tym, że tylko w Rzeczpospolitej katolicyzm połączył się z demokracją szlachecką, podczas gdy w innych krajach połączył się z absolutyzmem. Hierarchiczna struktura tych państw urabiała propaństwowo inne narody katolickie. Jak twierdził: „Na Zachodzie natomiast, katolicyzm jako narzędzie swoje używał wyłącznie systemy rządów monarchicznych. We Francji jeszcze 40 lat temu pojęcie katolik było równoznaczne z przynależnością do obozu monarchicznego". W Polsce było inaczej: katolicki kler, przeciwstawiając się państwu, postawił na szlachtę, która osłabiała państwo. Z jednej strony szlachta cieszyła się Złotą Wolnością, a drugiej strony dumnie obnosiła się z tym, że jest obrończynią chrześcijaństwa. Konfederaci Barscy walczyli nie tyle w obronie państwa polskiego ile w obronie świętej wiary katolickiej i złotej wolności. Nieraz słyszy się zarzut, że w czasach saskich nie było patriotyzmu wśród szlachty. Ideolog „Zadrugi" twierdzi, że patriotyzm był w tym czasie bardzo mocny, lecz skierowany był przeciwko państwu. Anarchistyczny bunt przeciwko silnemu państwu doprowadził w konsekwencji do Targowicy, zaś reformy sejmu czteroletniego i Konstytucja 3 maja były próbą podjęcia walki ze skutkami niedorozwoju Rzeczpospolitej a nie z jej głównymi przyczynami. Według Stachniuka sięgnięcie po obcą pomoc przez Targowiczan było w tym wypadku zwykłym, dopuszczalnym etycznie sposobem obrony moralnych i słusznych prawd przed „zbrodniczą kliką zamachowców". Ogół szlachecki był moralnie przekonany, że nowa konstytucja jest złem wyrosłym z niskich pobudek, godzących w najwyższe wartości kultury i bytu polskiego.

    Paradoksalnie okres zaborów został relatywnie dobrze oceniony przez autora „Dziejów bezdziejów". Z punktu widzenia rozwoju gospodarczego Polski nie był to okres zmarnowany, ponieważ katolicka harmonia socjalna została wtedy zahamowana. Nastąpił dynamiczny rozwój kapitalizmu w poszczególnych zaborach. Rozwinął się przemysł zwłaszcza w Królestwie Polskim, w zaborze pruskim natomiast podniesiony został poziom rolnictwa. Najgorzej przedstawiała się sytuacja galicyjskiej wsi, w regionie tym panował też niedorozwój przemysłowy. Zabory stwarzały możliwość kontaktu z innymi narodami. Polacy, aby przetrwać, musieli się przystosować i konkurować z innymi narodami, co inicjowało nowe metody produkcji. Państwa zaborcze, zdaniem Stachniuka, uwłaszczyły chłopów i budowały nowoczesne społeczeństwo. Polacy przynajmniej częściowo wyszli ze swoich „otok ekonomicznych". Burzliwie rozwijający się kapitalizm zmuszał ich do przedsiębiorczości i aktywności. Jednak to nie Polacy byli „kapitanami przemysłu", nie naród polski stworzył kapitalizm. Sektor kapitalistyczny, zdaniem Stachniuka, miał korzenie zagraniczne, został sztucznie przeszczepiony u nas z Zachodu. Powstawały w Królestwie Polskim „oazy wysokiego rozwoju" takie jak Zagłębie czy Łódź, gdzie dominował kapitał niemiecki i żydowski. Zadecydowały o tym dwa fakty: po pierwsze, polityka gospodarcza Królestwa Kongresowego świadomie dążąca do przyciągania kapitału zagranicznego oraz osiedlania się Niemców i Żydów. Stosowano w tym celu takie instrumenty jak ulgi podatkowe oraz zwolnienia ze służby wojskowej. Po drugie, zniesienie granicy celnej między Królestwem Polskim a Imperium Rosyjskim, spowodowało dynamiczny rozwój handlu i przemysłu. Kapitalizm nie powstał zatem w Polsce oddolnie, lecz został zaimportowany. Rola elementu polskiego sprowadzała się do funkcji wykonawczych, konkludował Stachniuk, co wiązało nieraz z wielkim wysiłkiem fizycznym oraz umysłowym, lecz wolne było od wszystkiego, co składało się na przedsiębiorczość kapitalistyczną, jej duch ryzyka, odwagi, napiętej woli i giętkiej spekulatywnej myśli. Inaczej rozwój rolnictwa następował w zaborze pruskim:

    „W latach około 1890 r. przeszli Niemcy do rozwijania rolnictwa. W ciągu 15 lat osiągnięto w tej dziedzinie ogromne sukcesy. Ludność polska zaboru pruskiego stanęła przed alternatywą utracenia ziemi lub przystosowania się do tempa intensyfikacji gospodarstwa, nadawanego przez Niemców".

    Zdaniem Stachniuka wybrano to drugie rozwiązanie, podnosząc tym samym poziom polskiego rolnictwa. „Oazą wzrostu gospodarczego" w zaborze pruskim był Śląsk.

    Polska reakcja na deformacje „katolickiej harmonii socjalnej" była dwojaka. „Katolicki personalizm" podzielił się na dwa obozy: „prawy personalizm" i „lewy personalizm". Na ten pierwszy składał się przekształcony nieco „sektor tradycyjny", reprezentowany przez katolicyzm, jego rozwinięciem zaś był mesjanizm, słowiańszczyzna, spirytualizm. W działaniach politycznych przejawiał się on jako ciąg nieudanych powstań. „Lewy personalizm" to środowiska lewicowe i socjalistyczne, które obok środowisk katolickich i masonerii, również reprezentowały „wspakulturę":

    „Socjalizm polski to przede wszystkim wizja minimum wysiłku, wyrugowanie konieczności napięcia, gorące pragnienie niezmąconego spokoju, no i maksimum poborów".

    W ujęciu Jana Stachniuka socjalizm polski to nic innego jak lewe skrzydło katolicyzmu. Antyklerykalizm czy nawet ateizm lewicy niczego nie zmienił; polska lewica walczyła wyłącznie z zewnętrznymi przejawami katolicyzmu, zaś dyspozycje psychiczne zostawały te same. Dawnego szlachcica na zagrodzie zastępował, zdeklasowany szlachcic-socjalista, użalający się nad losem ludu, a dokładniej — swoim własnym losem. Socjalista polski z pogardą patrzył na bogacącego się burżuja, tak jak jego protoplasta dawny szlachcic na kogoś, kto parał się handlem. „Lewy personalizm był personalizmem w gruncie rzeczy dawnym, a tylko przystosowanym do nowych okoliczności, usiłującym w nim wić swoje gniazdko odpowiadając starym skłonnościom i dyspozycjom" — stwierdzał Stachniuk . Konstruktywne strony marksizmu zostały, w jego przekonaniu, na zawsze czymś obcym polskim socjalistom, przyswojono sobie z niego tylko to, co wiąże się z konsumpcją, a więc dochodami, redystrybucją, dzieleniem. W zagranicznych partiach socjalistycznych te wątki również były obecne, ale nie na pierwszym miejscu, jak miało to miejsce w Polsce: „Wołanie o "sprawiedliwość" jest tonem najbardziej się przewijającym w ideach lewicy polskiej. Brzmi on znacznie silniej niż w innych ruchach społecznych Europy" . O ile dawny sarmatyzm przejawiał się w nowej szacie mesjanizmu i kultu powstań, to „lewy personalizm" "eksplodował" wraz z rewolucją 1905 roku. Niestety, żadne ze skrzydeł personalizmu nie wytworzyło w Polakach dyspozycji do codziennej ciężkiej pracy.

    Druga Rzeczpospolita była państwem stworzonym, z jednej strony, przez socjalistów niepodległościowych (lewy personalizm), z drugiej strony przez konserwatystów, ludowców i coraz bardzie katolicką endecję (prawy personalizm) . Nastąpiła w tym okresie recydywa saska czyli powrót do „katolickiej harmonii socjalnej" w nowej formule. „Indywidualizm wegetacyjny: zaczął tworzyć nowe "otoki ekonomiczne" w odrodzonym państwie. Biurokracja i etatyzm były tymi sferami życia gospodarczego, do których naturalne predyspozycje psychiczne Polaków pasowały jak ulał:

    „Wrodzone dyspozycje do biurokracji u Polaków są bezsporne. Wytłumaczyć je łatwo. Poza rolnictwem jest to jedyna zdaje się dziedzina, gdzie mogą powstać otoki ekonomiczne w tak doskonałej postaci. Nie ma tu konieczności jakiejś choćby minimalnej koncentracji i napięcia wewnętrznego. Odczuć to musiał chyba każdy, kto z urzędami w Polsce miał do czynienia".

    W okresie zaborów nastąpiła deformacja „otok ekonomicznych" zmuszająca naród Polski do pewnego wysiłku, natomiast po 1918 roku cechy szlachetczyzny, zdaniem Stachniuka, nie są cechami jakiejś grupy społecznej tylko polską ideologią grupy. Wola minimum egzystencji przy minimum wysiłku jest cechą charakterystyczną dla całego narodu polskiego, wszystkich jego warstw: inteligencji, chłopstwa, szlachty itp. Demokratyzacja odrodzonej Rzeczpospolitej nic nie mogła tu zmienić, gdyż wszystkie warstwy społeczne reprezentowały ten sam system wartości.

    Bilans dwudziestolecia międzywojennego, zdaniem ideologa „Zadrugi", nie był dodatni. Nastąpiła w tym czasie dość znaczna degradacja gospodarki narodowej. Odpadły w tym czasie czynniki zewnętrzne (powiązania gospodarcze z czasów zaborów), więc oazy wysokiego wzrostu straciły rozmach i przestały się rozwijać. Nastąpił zanik produkcji, co wyraża się nie tylko w obniżeniu stopy życiowej, lecz również w zaniku zdolności kapitało-twórczych. Rozwój gospodarczy Polski w okresie międzywojennym szedł dwiema drogami: „sektor przedkapitalistyczny ciążący ku wegetacyjnemu poziomowi życia gospodarczego oraz sektor kapitalistyczny, przedwojennego pochodzenia t. j. oazy wysokiego poziomu produkcyjnego". Sektor kapitalistyczny miał korzenie zagraniczne i został sztucznie zaimportowany z Zachodu. Polska międzywojenna dążyła za wszelką cenę do utrzymania oaz wysokiego rozwoju, więc wyzyskiwała sektor przedkapitalistyczny, jeszcze bardziej pogłębiając różnice pomiędzy tymi sektorami. Polityka gospodarcza Polski w tym czasie opierała się, według Stachniuka, na trzech zasadach: pierwsza dotyczyła zachowania za wszelką cenę istniejących oaz wysokiego rozwoju w stanie nieuszczuplonym — był to program minimalny. Następnym krokiem miało być dokompletowanie oaz, unowocześnienie i przystosowanie ich do nowych okoliczności, w jakich się znalazły w państwie polskim. Po trzecie, planowano dokonać potężnego rozwinięcia oaz wysokiego poziomu do stopnia zapewniającego możliwość podniesienia sektora tradycyjnego czyli rolnictwa — był to program maksymalny.

    Jak realizowano ten plan? Dotowano sztucznie sektory gospodarcze wysokiego rozwoju, wprowadzając jednocześnie tysiące przepisów regulacyjnych. Na pierwszym miejscu były zarządzenia wkraczające w aparat produkcyjny, czyli: subwencjonowanie, koncesjonowanie, zrzeszanie przymusowe, przydział zamówień, monopole, przedsiębiorstwa uprzywilejowane, spełniające specjalną rolę przedsiębiorstwa państwowe. Następnie wprowadzano zarządzenia oddziałujące na ceny, w tym: fundusze wyrównawcze, polityka walutowa, polityka celna, kartelizacja, premie, taksy minimalne i maksymalne. Stachniuk zwracał również uwagę na liczne zarządzenia oraz politykę kredytową, kredyty celowe, zróżnicowaną stopę procentową, różne rodzaje subwencji. Wreszcie wdrażano zarządzenia natury administracyjnej, fiskalnej oraz ustawodawstwo upadłościowe z jego rozległymi konsekwencjami. Treść „kapitalizmu" polskiego była, w przekonaniu Stachniuka, najgłębiej etatystyczna, państwowa. W konsekwencji „oazy wysokiego wzrostu: swoje istnienie zawdzięczały wyłącznie państwu. Oprócz tych zjawisk istniał także "etatyzm uzupełnień" wynikający z załamania się rynków wschodnich i zachodnich. Stachniuk zaliczał do tej kategorii: politykę morską i budowę portu w Gdyni, linie węglowe, stocznie, porty, flotę, handel zagraniczny. Rozbudowywano również przemysł zbrojeniowy w tym Centralny Okręg Przemysłowy. W większości były to inwestycje państwowe. „Tak głęboką hegemonię państwa w procesach gospodarczych spotykamy tylko w systemie gospodarki sowieckiej, niemieckiej, może pewnym stopniu japońskiej i nigdzie więcej" — twierdził Stachniuk . Przedwojenna Polska jego zdaniem nie była więc państwem kapitalistycznym. Pozostała tylko świadomość kapitalistyczna i język dawnych pojęć.

    Z niedorozwojem gospodarczym państwa starano się walczyć już wcześniej. Pierwszym sanacjonizmem w historii Polski była, w opinii Stachniuka, epoka Sejmu Czteroletniego z Konstytucją 3 Maja. Drugi sanacjonizm to epoka od 1926r do wybuchu drugiej wojny światowej. Były to działania nieskuteczne dlatego, że walczono ze skutkami złego stanu rzeczy a nie z przyczynami. Główną przyczyną złego stanu rzeczy był, w przekonaniu Stachniuka, dominujący w Polsce typ kulturowy. Najpierw walczono więc z „sejmokracją", uważając, że wzmocnienie władzy państwowej rozwiąże problemy niedorozwoju państwa. Następnie walczono z „partyjnictwem", dlatego utworzono BBWR. Równolegle przebiegał rozwój sanacjonizmu w gospodarce. Celem państwa było szybkie uprzemysłowienie. Wykorzystywano w tym celu instalacje produkcyjne odziedziczone po sektorze kapitalistycznym, miały one spełniać role koła zamachowego gospodarki . Na masową skalę stosowano politykę zamówień państwowych, politykę zatrudnienia, koncesje.

    „Za pomocą tych dźwigni ­przepompowywano krew gospodarczą z rolnictwa, rzemiosła i t. p. i wtłaczano w arterię oaz wysokiego poziomu, po to aby zapewnić im optimum istnienia, z którego miała wyniknąć wysoka rentowność, a w dalszej kolei wzmożony ruch inwestycyjny: O to bowiem chodziło i tego się spodziewano. Istotnie, w ten sposób powstrzymano proces więdnięcia wyższych form gospodarczych, ale nie uzyskano rozmachu inwestycyjnego, gdyż to było w ogóle niemożliwe. Ugodzono natomiast bardzo dotkliwie w sektor przedkapitalistyczny, powiększając jego sklerozę a następnie upadek" .

    Stąd pauperyzacja wsi i upadek rolnictwa.

    Krytyka sanacyjnego etatyzmu wcale nie oznaczała, że Stachniuk proponował liberalizację gospodarki i tworzenie państwa minimum. Jego zdaniem byłoby to błędne, gdyż większość Polaków charakterologicznie nie pasowała do kapitalizmu. Krytykował tym samym liberałów, którzy wrodzony indywidualizm Polaków uważali za pierwszorzędną i pozytywną wartość. Zazwyczaj kładli oni nacisk na „idee wolności jednostki". Idea ta w wydaniu polskim to — zdaniem Stachniuka — nic innego jak zasada nagiej egzystencji. Podkreślano w ten sposób dziewiczą czystość wolnej od wszystkiego jednostki. „Wszystkie elementy naszej ideologii grupy, cała polskość ma w sobie zasadnicze zaprzeczenie dla problemów ekonomicznych". W Polsce międzywojennej istniało duże pomieszanie pojęć, gdy chodzi o etatyzm i zachodnie wzorce liberalne. Stachniuk uważał, że zarówno obóz etatystyczny jak i obóz liberalny nie rozumiały istoty rzeczy. Szczycono się indywidualizmem, więc obóz liberalny chciał przenosić angielskie wzorce kapitalizmu wolnokonkurencyjnego opartego o inicjatywę prywatną. Tymczasem, zdaniem Stachniuka, takie mechaniczne przeniesienie zasad na polskiej podglebie nie mogło zaowocować niczym dobrym, gdyż polski indywidualizm był indywidualizmem wegetacyjnym. Minimum egzystencji i lenistwo to marzenie wielu ­- „warunek "szczęśliwego życia. Z masy narodu polskiego nie wyodrębniła się klasa socjalna "kapitanów przemysłu" i nie stanie się to już nigdy" . Wypełnienie tej luki między rzeczywistością gospodarczą a wyobrażeniami o niej musiało zaowocować dotowaniem i sztucznym podnoszeniem „oaz wysokiego wzrostu". Szedł za tym wzrost ingerencji państwa, które rozszerzało swój wpływ, co oczywiście pasowało biurokracji polskiej: „Aparat biurokratyczny znalazł się przed zadaniem objęcia całego szeregu dziedzin w oazach wysokiego poziomu, a także w sektorze przedkapitalistycznym. Skłonności ku biurokracji leżą w naturze polskiej, z jej wolą "minimum egzystencji", przed poszczególnymi indywiduami, wchodzącymi w skład biurokracji, otworzyły się niespodziewanie nowe perspektywy awansów, karier i rozszerzania zakresu „kompetencji". Liberałowie w ingerencji państwa widzieli przyczynę wszelkiego zła, mylili więc, zdaniem Stachniuka, skutek z przyczyną.

    Błąd w ocenie sytuacji gospodarczej kraju popełniała — w przekonaniu Stachniuka — również lewica, włącznie z obozem komunistycznym. Lewica krytykowała kapitalizm, co było głębokim nieporozumieniem, gdyż aparatura pojęciowa marksizmu nie odzwierciedla sytuacji polskiej:

    „Niemało komizmu tkwić musi w zachowaniu się ludzi, którzy przyjąwszy całą aparaturę pojęciową odbijającą od rzeczywistości angielskiej z powagą zaczynają ją stosować w Polsce. W kraju gdzie typ produkcji przedkapitalistycznej miał olbrzymia przewagę nad wytwórczością kapitalizmu, gdzie grupa robotnicza, zatrudniona w oazach kapitalizmu, w Łodzi i na Śląsku, z trudem przekroczyła pół miliona.… Wszystkie teorie Marxa, konfrontowane z rzeczywistością polską, były nieżyciowe".

    Stachniuk, krytykując nieprzystawalność teorii Karola Marksa dla diagnozowania polskich problemów gospodarczych, paradoksalnie popierał rozwiązania komunistyczne tzn. nacjonalizację przemysłu, industrializację Polski na wzór ZSRR. Uważał, że Polska może być krajem samowystarczalnym, wystarczy tylko wszystko dobrze rozplanować i stworzyć park przemysłowy: „Metodą rozbudowy kraju będzie i musi być ustrój gospodarki planowej scentralizowanej. Tylko w takiej gospodarce jest możliwe przetopienie entuzjazmu i ofiarności narodu na wysoką akumulację w formie wzmożonego wytwarzania środków produkcji". Stachniuk twierdził, że Polska ma do nadrobienia długi okres zastoju, a w postulowanej przebudowie kraju Polacy mogą liczyć tylko na siebie.Tego typu poglądy powodowały, że przez prawicę Stachniuk postrzegany był jak komunistyczny agent, lewica zaś postrzegała go jako faszystę. W czasie okupacji związany był ze Stronnictwem Zrywu Narodowego — antyklerykalnym odłamem Stronnictwa Pracy .

    Okres powojenny był równie płodnym okresem w jego twórczości. Stosunek Stachniuka do komunizmu był niejednoznaczny. Nowy ustrój dusił „sektor tradycyjny", który zdaniem Stachniuka był przeszkodą dla rozwoju gospodarczego Polski, jednak z drugiej strony, zgodnie ze swoją koncepcją „kulturalizmu", uważał on, że przemianom gospodarczym towarzyszyć powinny przemiany świadomości narodowej. Należało zmienić ideomatrycę, która kształtowała zachowania społeczne w Polsce od XVII wieku .

    W swoich powojennych pracach Stachniuk starał się nadal przekonywać czytelników do swoich koncepcji. Początkowo jego książki ukazywały się oficjalnie, później miał coraz większe problemy z cenzurą . Komuniści zaczęli obawiać się jego tez, które odbiegały od założeń teoretycznego marksizmu pomimo tego, że konkluzje Stachniuka szły w podobnym kierunku co rozwiązania gospodarcze komunistów. Coraz większa totalizacja sytemu stalinowskiego spowodowała w konsekwencji aresztowanie Jana Stachniuka i zakończenie jego twórczości pisarskiej. Podstawowa kwestia, do której chciał przekonać komunistów rządzących Polską był problem rewolucji kulturowej, którą propagował. Jego zdaniem same przekształcenia w dziedzinie gospodarczej nie wystarczą bez zmiany nawyków i przyzwyczajeń Polaków, stąd postulat stworzenia drugiego frontu III Rzeczpospolitej — tym terminem określał on nowopowstałą „Polskę Ludową". Front przekształceń własnościowych obejmowałby nacjonalizację przemysłu i reformę rolną uzupełnionych o zmiany w sferze świadomości i kultury:

    ... Reszta:
    źródło

    książka "kultura bezdziejów" pyk

    Gazeta goreją wici

    #gruparatowaniapoziomu #katolicyzm #protestantyzm #stachniuk #nacjonalizm #wolamocy #iirp #polska #historia #filozofia #religia #kultura #kulturalizm #zakola #przegryw
    pokaż całość

  •  

    My, jeżeli jako naród chcemy żyć, jeżeli chcemy spełnić swój obowiązek względem ludzkości i nie pozostawić po sobie marnego wspomnienia na kartach dziejowych, musimy iść naprzód, tworzyć, organizować według swego typu wszystko, co jest zdolne ulec naszemu wpływowi. Gdybyśmy nigdy nie odzyskali bytu państwowego, a co zatem idzie i cywilizacyjnie z czasem zginęli, bylibyśmy przykładem narodu, który zmarniał, nie doszedłszy do dojrzałość – jednym z najmniej zaszczytnych przykładów w historii. Bo świetne czyny ojców naszych, w młodzieńczym okresie naszego narodowego bytu, nie okupią dobrego imienia Polski w historii, jeżeli my je zhańbimy swym lenistwem i marnotrawstwem. Musimy żyć, rozrastać się, rozwijać działalność na wszystkich polach, musimy dążyć do tego, by zostać silnym, niezwyciężonym narodem. Tam, gdzie możemy pomnożyć swe siły i swą pracę cywilizacyjną, wchłaniając inne żywioły, żadne prawo nie zabrania nam tego, ale czynić to mamy nawet obowiązek. Bo mamy obowiązek żyć i wydobyć się na wierzch.

    Jeżeli między żywiołami, do których pójdziemy ze swoim wpływem, ze swą kulturą, są zdolne do zdobycia samoistnego bytu, do stworzenia własnej cywilizacji, to zdolność ta jedynie może się okazać w wytężonym współzawodnictwie, w każdym razie względem nich zasłużymy się, czy to dając im cywilizację i wciągając ich w życie wyższego typu, czy dając im sposobność do uwydatnienia własnej indywidualności i do zahartowania jej w boju.

    Nie znaczy to, żebyśmy mieli chętnie wchłaniać wszelkie żywioły, które znajdujemy na drodze. Organizm narodowy powinien dążyć do wchłaniania tylko tego, co może przyswoić i obrócić na powiększenie wzrostu i siły zbiorowego ciała.
    Roman Dmowski, Myśli Nowoczesnego Polaka, 1903


    #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka #4konserwy
    pokaż całość

    źródło: static.prsa.pl

  •  

    Eduard Limonow w Polsce?

    Mam mozliwosc sciagniecia do Polski Eduarda Limonowa, slynnego rosyjskiego rewolucjonisty, nacbola, przyjaciela Dugina. Jego ankieta na wiki: https://pl.wikipedia.org/wiki/Eduard_Limonow

    Czy jest to dla Was postac interesujaca? Chcielibyscie zobaczyc z nim wywiad w podobnym formacie, jak z Saakaszwilim?

    #rosja #nacjonalizm #komunizm #rewolucja #wywiad #zsrr #maciejczuk
    pokaż całość

  •  

    Żeby rekonstrukcja historyczna była pełna powinien tam być jeszcze napis: "jeden Niemiec, stu Polaków".

    To nie ma nic wspólnego z patriotyzmem, to jest tylko i wyłącznie #rakcontent

    źródło: http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,23494764,wojewoda-zorganizowal-dzien-dziecka-woz-strazacki.html#Z_MTstream

    #polska #polityka #bekazprawakow #gownowpis #neuropa #4konserwy #nacjonalizm
    pokaż całość

    źródło: nacjozjeby.jpg

  •  

    Sondaż - na kogo głosują kibice. Ruch Narodowy 20% (。◕‿‿◕。)

    #polityka #4konserwy #neuropa #mirkohooligans #nacjonalizm

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      Ten kluczowy aspekt konserwatyzmu, czyli przekonanie o tym, że zmiany społeczne powinny być stopniowe i nieplanowane, a nie rewolucyjne i odgórne, niejednemu anarchokapitaliście rozgrzeje serduszko.

      @Poczmistrz_z_Tczewa: wait a minute, ale czy sam Rothbard nie mówił, żeby nie stopniować zmian zmierzających w stronę akapu? żeby nie zmniejszać podatków o kilka procent w tym roku i o kilka w następnym, ponieważ stopniowanie takie nie ma sensu? ja to rozumiem jako chęć jak najbardziej rewolucyjnych zmian.
      poza tym jeszcze hipotetyczny scenariusz guzika wprowadzającego akap. anarchokapitaliści nacisną go od razu, bez względu na konsekwencje i to wynika właśnie z deontologicznego podejścia do wolności jako rzeczy moralnie najlepszej.
      pokaż całość

    •  

      @prewenaza: Rothbard pisał wiele rzeczy, włączając popieranie koalicji z prawicowymi populistami. Na pewno to, o czym wspominasz głosi Huerta de Soto, ale to zupełnie nieistotne który z nich co pisze, bo żaden nie ma monopolu na anarchokapitalizm, tak jak nie mają go anarchokapitaliści wciskający guzik w Twojej historii.

      Obok mamy np. Davida Friedmana, który jest konsekwencjalistą, popiera stopniowe przejście do anarchokapitalizmu i sprzeciwia się rewolucji w tę stronę. Jego (i nie tylko jego, ale podaje przykład) anarchokapitalizm wynika z analizy kosztów i korzyści, a nie przekonania o moralnej wyższości tego układu.

      Mamy więc różnie motywowane postawy i klamrą spinającą anarchokapitalizm wydaje się tylko sposób organizacji społeczeństwa z brakiem specyficznie rozumianej agresji oraz wolnym rynkiem. Jako taki da się pogodzić z wieloma poglądami, w tym z konserwatyzmem, jeśli komuś na tym zależy.

      Zresztą w ramach anarchokapitalizmu deontologicznego też mamy konserwatystów, takich jak Hoppe. Nie ma sensu im odmawiać członu anarcho-...

      Piję tylko do tego, że jest wiele potencjalnych sposobów pogodzenia tych dwóch tradycji.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (27)

  •  

    No i lewaczki zbóldupiły bo komuś przeszkadza multi kulti
    Aż miło popatrzeć
    Ciekawe czy dalej by bronili tego Hindusa gdyby wiedzieli jak bardzo pewien wybitny Austryjacki malarz jest popularny w jego ojczystym kraju.
    Jest spora szansa że stajecie po stronie nazisty xD
    #polityka #4konserwy #neuropa #antyneuropa #propolskapropaganda #polska #nacjonalizm #patriotyzm #prawica #bekazlewactwa #bekazsocjalistow #bekazkomunistow #bekazpodludzi #bekazneuropy #multikulti #bekazdebili #neoreakcja #imigranci #heheszki pokaż całość

  •  

    W nowym porządku, opartym o zasady moralne, nie ma miejsca tu na ucisk, otwarty czy skryty, odrębności kulturalnych i językowych mniejszości narodowych, na krępowanie i tłumienie ich zdolności gospodarczych, na ograniczanie ich naturalnej płodności. Im sumienniej władza państwa szanuje prawa mniejszości, tym pewniej i skuteczniej może wymagać od ich członków lojalnego spełniania obowiązków, wspólnych wszystkim obywatelom.

    A więc poszanowanie odrębności etnicznej, Przy równoczesnym wtapianiu we wspólnotę wielkiego narodu. Czy taki postulat nie jest sprzeczny sam w sobie, nie stanowi contradictio in adiecto? Jestem głęboko przekonany, że nie. Wszystkie narody naprawdę wielkie narastały w ten właśnie sposób. Tak narastał Rzym, Francja, Wielka Brytania, Rzplita Jagiellonów. Tylko Niemcy narastały metodami margrabiego Gerona, Krzyżaków, Fryderyka, Bismarcka i Hitlera, toteż ciąży na nich przekleństwo i wisi stale groźba utraty wszystkich nabytków.

    Różnolitość etniczna nie rozsadza, lecz bogaci. Pozwala przejść w wielki naród organicznie, bez wyjałowienia ludowego podłoża, które jest podstawą zdrowego społeczeństwa.

    Rozsadzająco działa natomiast odrębność polityczna mniejszości narodowej, jej autonomi wykraczająca poza ramy potrzeb ściśle lokalnych i poza prawo stowarzyszania się dla zaspokojenia potrzeb kulturalnych. Autonomia polityczna stanowi narzędzie do hodowania odrębności narodowej.
    Adam Doboszyński, Teoria narodu, 1943


    #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka #4konserwy
    pokaż całość

    źródło: dzieje.pl

  •  

    Przyjmując zasadę, że polityka narodowa nie może brać za
    punkt wyjścia interesów pojedynczej dzielnicy, stawiamy obok
    niej drugą, według które prawdziwy patrjotyzm nie może
    mieć na względzie interesów jednej jakiejś klasy, ale dobro
    całego narodu. Zasady tej nie należy tłumaczyć niedorzecz-
    nie przez równomierne popieranie interesów wszystkich klas-
    tłumaczenie będące banalnym, powszechnie u nas powtarza-
    nym frazesem taniego patrjotyzmu.


    W praktyce politycznej rzetelne stanowisko narodowe spro-
    wadza się do obrony interesów tych klas, których podniesienie
    i dobrobyt leży w interesie narodu, a których nędza i ciemnota
    zgubę społeczeństwu górują. Patrjotyzm nie nakazuje jedynie
    konserwowania narodu, ale czuwanie nad możliwie szybkim
    i prawidłowym sił jego rozwojem. Równomierne popieranie
    interesów wszystkich klas - to pusty frazes, którym wojują ci,
    co tworzą programy patrjotyczne przy biurku lub przy kądzieli
    a nie biorąc się do czynu, któryby im całą niedorzeczność tego
    pozornie szerokiego stanowiska wykazał; to obłudny płasz-
    czyk tych, co pokryć muszą grzeszne ciało swego ciasnego kla-
    sowego interesu.


    Mówimy naturalnie tylko o interesach klasowych. Obok
    nich istnieje cała sfera interesów ogólno-narodowych, o które
    chodzi wszystkim członkom społeczeństwa, bez względu na
    ich klasowe stanowisko. Ucisk językowy, religijny, brak ele-
    mentarnych swobód obywatelskich itp. dotyka interesów każ-
    dego obywatela bez wyjątku.
    Roman Dmowski, Nasz patryiotyzm, 1893


    #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    To już 3 youtuber(a raczej youtuberka) który pod moim wpływem postanowił powiedzieć swoim widzom o książce "Kultura Krytyki" profesora Kevina MacDonalda.

    To jest dobra wieść, bo każdy kolejny youtuber który do na dołącza wzmacnia nasz ruch i sprawia, że coraz więcej ludzi czyta tą książkę.

    https://www.youtube.com/watch?v=BmeVKAuccd4

    Tłumaczenie zdania w filmiku: "Ludzie czytają "Kulturę Krytyki"

    @LOST_CONTROL @herbatnikowiec @pablo4096 @fm08 @niechcacy_przypadkiem @wert133 @Radokop @ChooseWiesly @EvilNemziSS @Przyczajona_Dzika_Swinia @wojtas1978 @stranger79 @GoraluCzyCiNieZal1 @zieeemeeek @devu @ozzmann @Rousseau @pansernik @LeeFu @MehrunesDagon @R2D2_z_Sosnowca
    @kijek27 @Pan_krecik @Bounty @Stefan_Niesiolowski_cie_widzi
    @okurcze @peter-kovac-748 @Irlfit @rurka_kapilarna @sportpomnikow @Krzysiu_brzoza @herszt @Cogres @electroN @Buckethead

    Może to was zaciekawić :)

    #czytajzwykopem #zydzi #youtube #4konserwy #nacjonalizm #prawica
    pokaż całość

  •  

    Jednak lewicowe media mają rację... Neonazizm w Polsce rozwija się w zastraszającym tempie. Na każdym kroku można się z tym spotkać. Co będzie dalej? XD
    #bekazlewactwa #nacjonalizm #heheszki #warszawa

  •  

    Po czym poznać debila na wykopiepeel? No na przykład po nieironicznym wrzucaniu takiego obrazka i nie rozróżnianiu nacjonalizmu od szowinizmu.

    #nacjonalizm #szowinizm

  •  

    w któż to tak się przytula z naziolem? Czyżby #kukiz #kukiz15 ?

    W komentarzu jeszcze jedna fotka naziolka, sympatyka Pawełka.

    #nacjonalizm #narodowcyhitlerowcy #nazi #faszyzm #neuropa #polityka

    •  

      Nie jestem politologiem, ale zakladam, ze narodowy socjalizm niemiecki z III Rzeszy to nazizm. Tak jest znany i udokumentowany (stad w wiekszosci kontekstow NS=nazizm=hitleryzm). Teraz, jesli ktos wezmie 70% jego zalozen, wyrzuci kontekst niemiecki, hitlera, zastapi niemcow/germanow slowianami, zmieni symbolike, odetnie sie od nazizmu, potepi go, odrzuci zalozenia typu eksterminacja, wstawi panslawizm, ...., itd itp to jak to nazwiesz? Nazizm ? To sie dopiero kupy nie trzyma, bo wtedy kazdy bedzie te zalozenia odnosil do hitleryzmu

      @Tiwaz: Ale wiesz o tym, że cosik zwany narodowym socjalizmem miał wiele wariantów, a hitleryzm i strasseryzm to tylko niektóre z nich?

      Dla mnie NS to glownie konstrukt polityczny, a moze byc w kontekscie dowolnego panstwa/nacji.

      Historyczny nazizm największe poparcie zebrał jednak w krajach germańskich i anglosaskich. ( ͡º ͜ʖ͡º)

      A neonazizm jest jeszcze bardziej spierdolony - może więc występować wszędzie.

      Tak samo jak faszyzm, ktory mial swoje wydania w wielu panstwach.

      A faszyzm to jest akurat swoiste "ukoronowanie" nacjonalizmu i naturalnie może występować w każdej nacji. ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Co do Szturmowcow i faszyzmu, to znow, nie wiem czy to ze Wlosi poczatkowo nie byli rasistami oznacza, ze to sie kloci ze soba. Mysle, ze nie, bo to jest charakterystyczne dla skrajnej prawicy. Poza tym oni sie nie deklaruja w ten sposob - to ja sobie taka latke przykleilem.

      To, co najbardziej nazizm od faszyzmu odróżnia, to podejście do rasy i podstawy ideologiczne.

      Faszyzm rośnie na narodowych mitach, nazizm - na pseudonauce w mit obróconej.

      Dla nazistów rasa jest "Bogiem", dla faszystów co najwyżej kolejnym uzasadnieniem ich wyższości.

      To, że się ktoś nie deklaruje, nie znaczy, że pod jakąś kategorię nie podpada.

      Co do symboli to juz jest slabe na maksa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zaraz znajdziesz w tlumie typa ze swastyka i powiesz, ze to nazisci.

      Swastyka ma różne znaczenia i konteksty użycia, ale politycznie w Eurropie używa się jej głównie w kontekście neonazistowskim. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Wiadomo, ze te rozne sympatie/inspiracje sa wykorzystywane. Ja nie jestem nazista ani nawet narodowym socjalista, ale nie mam problemu z runami, celtyckim krzyzem czy czarnym sloncem - to mnie nie razi.

      Ja również nie jestem (neo)nazistą i nienazistowskie używanie tych symboli mnie nie razi - sam ich zresztą używam na codzień.

      Oni sie napewno odcinaja od hitleryzmu, ale to nie znaczy ze w 100% od kazdego jednego symbolu i zalozenia z ktorego on czerpal. Dla mnie Szturmowcy to symetrycznie "prawicowe Razem" - sa dokladnie w tym samym punkcie.

      No ale wiesz... ciężko jest być ruchem politycznym podpinającym się pod nazwy i estetykę narodowego socjalizmu i nie być jednocześnie kojarzonym z hitleryzmem. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @Mannaz_Isaz_Raido_Kaunan_Othala: Czyli tak jakby zaprzeczyles sobie, bo pisales ze NS to nazizm (skrot itd). Nie wiem juz gdzie sie nie zgadzamy.... To co piszesz to troche takie tezy ex catedra, stwierdzenia... Mam wrazenie, ze mozna polemizowac jeszcze dlugo i wcale to nie jest takie oczywiste. To nie matematyka, wiec kazdy moze cos sobie uwazac (np "faszyzm to lewica" :)). Swastyke chca uzywac tzw. rodzimowiercy i napewno nie w takim kontekscie - to samo. Co do NS to od ltd '90 istnieja w Polsce ruchy, ktore czerpia z tzw. idei NS, ale mniej lub bardziej sie odcinaja od nazizmu (to sa te odcienie/permutacje koncepcji o jakich pisalem). Np. Zadrudze czy Niklotowi zarzuca sie estetyke NS z ktorej nie chca zrezygnowac (koszule, fleki, glany itp), a pewnie jest tak, ze wlasnie chodzi o to co i komu sie jak kojarzy. OP-owi juz runa kojarzy sie z Hitlerem, a komus mlodziez w koszulach z jakims patriotycznym ruchem, porzadkiem, idea itd. Mysle, ze 90% ruchow skrajnie prawicowych nie czerpie z hitleryzmu, bo i po co? Nie jest to ani unwersalne (np pan-europejskie) ani specjalnie sensowne, nie mowiac juz o historii i fatalnych skutkach (wreszscie jest nielegalne). Paradoksalnie moze wlasnie ta stylistyka jest chwytliwa, bo nie zalozenia (Hugo Boss itd) :) pokaż całość

    • więcej komentarzy (43)

  •  

    Dzisiaj mamy dzień rocznicy wejścia Polski to tej jakże wspaniałej instytucji jaką jest ue.
    To w końcu dzięki niej mamy dotacje i lepszy eksport oraz pokój.
    Co z tego, że produkty eksportowane na zachód pochodzą z fabryk należących do zagranicznych firm jedynie pobudowanych na terenie Polski.
    Co z tego, że potem te firmy transferują zyski za granicę i unikają płacenia podatków.
    Co z tego, że często to zachodnie korpo pozyskują polskie dotacje.
    Co z tego, że to właśnie unia sprowadziła miliony imigrantów robiących burdel w całej Europie.
    To właśnie dzięki niej mamy dobrobyt, a nacjonalizm to zło.
    #polityka #4konserwy #kabaret #neuropa #takaprawda #neoreakcja #antyneuropa #tysiacurojenneuropki #propolskapropaganda #europa #liberalizm #preczlewaki #polska #prawica #bekazneuropy #historia #ekonomia #3centryny #gospodarka #nacjonalizm #ue #uniaeuropejska #bekazlewactwa #bekazpodludzi #bekazdebili
    pokaż całość

  •  

    Narodowi socjaliści przemaszerują przez Warszawę. Urząd Miasta rozkłada ręce
    Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/4290717/narodowi-socjalisci-przemaszeruja-przez-warszawe-urzad-miasta-rozklada-rece/

    W listopadzie maszerowali w Warszawie z hasłami "Europa będzie biała albo bezludna". Teraz organizują pochód 1 maja. Nazwali to Narodowe Święto Pracy. "Zgromadzenie zgłosiła osoba prywatna" - twierdzi Urząd Miasta. - "W takim wypadku nie możemy działać prewencyjnie i go zakazać". Z jakimi banerami pojawią się tym razem?
    We wtorek 1 maja z okazji Międzynarodowego Święta Pracy ulicami Warszawy przejdzie kilka pochodów. Swoje zgromadzenia zdążyły zarejestrować m.in. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, i Ruch Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza. O godzinie 16.00 na placu Zamkowym zacznie się jednak jeszcze jeden marsz – organizowany przez neofaszystowskie ugrupowania: Szturmowców, stowarzyszenie Niklot, Kongres Narodowo – Społeczny oraz Autonomicznych Nacjonalistów.


    Wydarzenie pod hasłem „Szturmowe Święto Pracy 2018” promują na swoich stronach oraz na Facebooku. W opisie czytamy: „Walka o prawa ludzi pracy, likwidację wyzysku i sprawiedliwość społeczną to nieodłączna część ideologii Nacjonalizmu Szturmowego”. Jak ognia wystrzegają się nazywania swoich poglądów narodowo-socjalistycznymi, ale promowane przez nich treści nie zostawiają żądnych wątpliwości co do ideologicznej proweniencji.
    „Zgromadzenie zgłosiła osoba prywatna” – poinformował OKO.press rzecznik prasowy Urzędu Miasta. – „W takiej sytuacji nie możemy działać prewencyjnie i zakazać zgromadzenia”. W samym zgłoszeniu podobno nie pojawiły się treści, które mogłyby budzić wątpliwości co do intencji organizatorów. Rzecznik zapewnia jednak, że na miejscu będą obecni pracownicy urzędu miasta i rozwiążą zgromadzenie w przypadku łamania prawa.


    Kim są Szturmowcy?
    Z deklaracji ideowej przeczytać możemy, że szturmowcy są “dumnymi synami i córkami swej krwi i ziemi”. Określenie to jest tłumaczeniem niemieckiego “blut und boden” – teorii spopularyzowanej przez nazistów, która zakładała, że dzięki chłopom odrodzi się rasa nordycka. Teoria ta jest nadal bardzo popularna w neonazistowskich kręgach.


    Poglądy szturmowców można określić jako narodowe, socjalistyczne, antykomunistyczne, antyliberalne, propagujące tak zwany „separatyzm rasowy”. Wydają miesięcznik “Szturm”, w którym piszą między innymi o dekadenckiej działalności feministek, żydowskim lobby w Polsce, kwestiach “aryjskiego dziedzictwa”.
    Skojarzenie z nazistowskim “Der Stürmer” jest oczywiste, sami zainteresowani jednak twierdzą, że to “histeryczne wrzaski ich wrogów”.


    “Jeśli już faktycznie “Szturm” miałby nawiązywać nazwą do jakiegoś periodyku, to najprędzej do swego imiennika – niemieckiego czasopisma “Der Sturm” poświęcone sztuce ekspresjonizmu, ukazujące się w Berlinie w latach 1910–1932” – dodają na swoim tumblrze.
    Ich retoryka jest skrajnie militarystyczna, w komunikatach nie brakuje deklaracji gotowości do całkiem dosłownej wojny z liberalizmem, marksizmem, hedonizmem, powszechnym zepsuciem i dekadencją.
    “Prędzej czy później ze złem przyjdzie nam walczyć nie tylko na płaszczyźnie ideologicznej, informacyjnej czy publicystycznej. (…) Zło ostatecznie zwyciężyć musimy zbrojnie. … Aby zapanował pokój, najpierw być może czeka nas wojna i nawałnica stalowych burz”- możemy przeczytać na ich stronie.
    Szturmowcy posługują się całym spektrum militarystycznej estetyki i neonazistowskiej symboliki. Wychwalają rozrodczość białych kobiet, nawołują do „eksterminacji nieczystych”, promują postawy straight-edge.


    Mają również plakaty propagandowe „Najpierw Rodezja i Afryka Południowa, później cały świat” Do tych dwóch krajów często nawiązują w swojej komunikacji neonaziści. Ich flagi nosił wyszyte na kurtce Dylan Roof, sprawca masakry w Charleston w 2015 roku. Dla radykałów to symbole supremacji białych. Ochrona białej rasy to jeden z priorytetów ich działalności.
    Ostatni raz szturmowcy szli ulicami Warszawy podczas Marszu Niepodległości 11 listopada 2018. Prezentowali wtedy baner z neonazistowskim symbolem „czarnego słońca”.


    Całość

    #polityka #neuropa #nacjonalizm #faszyzm #bekazprawakow #bekaznarodowcow #1maja #rasizm
    pokaż całość

  •  

    Narodowcy werbują w całej Polsce. Kto zwycięży w walce prawicowych radykałów?
    Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/4288521/narodowcy-werbuja-w-calej-polsce-kto-zwyciezy-w-walce-prawicowych-radykalow/

    Prawica werbuje. Mocno, intensywnie i wielostronnie. Trwają przynajmniej cztery akcje werbunkowe radykalnej prawicy. Kto będzie skuteczniejszy w gromadzeniu zwolenników i budowaniu struktur terenowych – ten wygra najgorętszą obecnie walkę polityczną w Polsce. I choć umyka ona większości mediów, jej rozstrzygnięcie będzie istotne dla dalszej sytuacji w kraju

    Dziś w Polsce działa sześć istotnych środowisk prawicowych, które konkurują między sobą o głosy narodowców. Są to: Ruch Narodowy i Młodzież Wszechpolska; drużyny A, czyli środowisko skupione wokół Adama Andruszkiewicza; Wolni i Solidarni Kornela Morawieckiego; Ruch 11 Listopada z liderem Marianem Kowalskim; ONR oraz Falanga. Całości obrazu dopełniają dwie nieco inaczej sformatowane grupy: zwolennicy partii „Wolność” Janusza Korwina-Mikkego, którzy identyfikują się jako społeczni narodowcy i zwolennicy wolnego rynku; oraz środowisko skupione wokół Radia Maryja, które dziś promuje przede wszystkim Antoniego Macierewicza. Nie każdej z tych grup zależy na wejściu do głównego nurtu polityki. Najważniejsi liderzy walczą jednak ze sobą coraz intensywniej. Widać to zarówno w sieci, jak i w świecie rzeczywistym:

    w Polsce trwają dziś przynajmniej cztery akcje werbunkowe prawicy.

    Narodowcy doskonale wiedzą, że właśnie teraz mają swój moment w Polsce i albo go wykorzystają, albo szansa przepadnie. To z jednej strony efekt polityki PiS, który zalegalizował obecność nacjonalistów w oficjalnej przestrzeni publicznej i wspiera ich aktywność, a z drugiej – ogólnoeuropejski trend: w całej Europie rośnie liczba osób o skrajnie narodowych poglądach. Ale w przeciwieństwie do Niemiec, Włoch, Grecji, Francji, Węgier, Ukrainy czy Szwecji, w Polsce nadal nie ma wiodącego narodowego ugrupowania, które stanowiłoby realną siłę polityczną. Właśnie o to, kto je stworzy, toczy się dziś walka. Jej rozstrzygnięcie poznamy dopiero w następnym roku, bo nie rozegra się ona podczas wyborów samorządowych, tylko podczas wyborów parlamentarnych. Jesienią 2018 roku niektóre z radykalnych środowisk będą próbowały utworzyć własne komitety lub wystartować do samorządów w porozumieniu z innymi ugrupowaniami (najczęściej z PiS-em, spodziewajmy się więc narodowców na PiS-owskich listach kandydatów), ale będzie raczej strategia na przeczekanie. Wielka bitwa to plan na 2019 rok.

    Ruch narodowy podzielony
    Kto ma największe szanse na stworzenie polskiej wersji AfD (Alternative für Deutschland – Alternatywa dla Niemiec, radykalna narodowa partia niemiecka)? Przyjrzyjmy się kolejno polskim radykałom. Ruchem o najdłuższej tradycji jest Ruch Narodowy, działający razem z Młodzieżą Wszechpolską. RN ma swego przedstawiciela w Sejmie. Jego prezes Robert Winnicki wszedł do parlamentu w 2015 roku z list Kukiz’15, potem zrezygnował ze współpracy z Kukizem i dziś jest posłem niezrzeszonym.


    Drugim liderem RN jest Krzysztof Bosak (poza Sejmem). Ruch ma średnie poparcie w sieci – jego fanpage na Facebooku może pochwalić się zaledwie 16 tys. fanów, na Twitterze ma niewiele więcej, bo 18 tys. followersów. Liderzy mają silniejsze wpływy, jeśli oceniać to na podstawie danych z social media – Winnicki ma 51 tys. fanów, a Bosak – 79 tys. Przez jakiś czas Ruch Narodowy był jednak mało aktywny, a liderzy niezbyt widoczni. Wykorzystał to poseł Adam Andruszkiewicz, były lider Młodzieży Wszechpolskiej, który tak jak Winnicki dostał się do Sejmu z list Kukiz’15, też odszedł z klubu, ale nie dołączył do Winnickiego, tylko wszedł do koła Wolni i Solidarni – ugrupowania, któremu lideruje Kornel Morawiecki, ojciec premiera. Andruszkiewicz zaczął budować własną popularność i odrębne środowisko. Być może właśnie jego aktywność pobudziła RN do działania. Liderzy Ruchu Narodowego w ramach trwającej od marca akcji #narodowamobilizacja spotykają się ze swymi zwolennikami w całej Polsce i tworzą nowe struktury regionalne.

    Natomiast poseł Andruszkiewicz buduje – na razie głównie w sieci – Drużyny A (czyli, jak jednoznacznie poinformowano w opisie grupy na Facebooku, drużyny, które popierają działalność posła). Zgromadził w nich 25 tys. sieciowych zwolenników, a on sam ma 180 tys. fanów na Facebooku (jeden z najwyższych wyników wśród polskich polityków).
    Jednak tak duża liczba kont popierających go w sieci nie musi przekładać się na poparcie w świecie realnym, dlatego trudno ocenić, jak liczne środowisko rzeczywiście ma wokół siebie Andruszkiewicz.
    Wiadomo, że na spotkania zarówno Ruchu Narodowego, jak i młodego posła WiS, przychodzi zazwyczaj (niezależnie od miejscowości) ok. 100 osób – a to, jak na spotkania polityczne, naprawdę dobry wynik.


    Całość

    #polityka #polska #wybory #neuropa #bekazprawakow #bekaznarodowcow #bekazkukiza #nacjonalizm #narodowcy #faszyzm #onr
    pokaż całość

  •  

    Ci wstrętni Ukraińcy są już według Januszy zbyt roszczeniowi. Polska innowacyjna gospodarka oparta o innowacyjne wykorzystywanie tanich wyrobników potrzebuje świeżego mięs... znaczy tych, no, więcej pracowników. Biedne rejony Azji mają ich dziesiątki, nawet setki, milionów. A walczący z lewackim multikulti rząd PIS bardzo chętnie pomoże ich tu sprowadzić.

    Nie chcieliśmy ciapaków z rozkazu Brukseli to dostaniemy ich z rozkazu polskich przedsiębiorców- chlebodawców kochanych, którzy od ostatnich 30 lat tylko się do biznesu dokładają i jeszcze muszą się tłuc z roszczeniowymi polskimi milenialsami i są ciemiężeni przez faszystowską Inspekcję Pracy, podatki i lewackie prawa pracownika!

    https://www.wykop.pl/link/4286235/nie-wybrzydzaja-jak-ukraincy-coraz-wiecej-obywateli-nepalu-pracuje-w-polsce/

    #januszebiznesu #praca #pracbaza #prawopracy #gospodarka #ekonomia #4konserwy #neuropa #nacjonalizm #socdem #socjalizm
    pokaż całość

    źródło: Beztytułu.png

  •  

    Jednym z jaskrawych dowodów rozbicia, duchowego naszego społeczeństwa jest fakt, że historia tego, co się działo u nas w ostatnich dziesięcioleciach, historia odzyskania naszej niepodległości i działań polskich, które je poprzedziły, przedstawiana jest na dwa różne, nawzajem wyłączające się sposoby. To, co jeden pogląd uważa za śmieszny drobiazg bez znaczenia i bez konsekwencji, inny podaje, jako czyn wiekopomny, jako doniosłe zdarzenie dziejowe; w tym, co według jednego było właściwym przygotowaniem niepodległości, inny widzi bezmyślną i szkodliwą robotę, która dlatego tylko Polski nie zgubiła, że się nie powiodła.

    Możnaby spokojnie patrzeć na to karykaturalne zjawisko, pozostawiając zmartwienie ludziom, którzy w tych wypadkach działali, że ich ci lub inni nie doceniają, że nie są zdolni widzieć ich faktycznych, czy urojonych zasług. Możnaby sobie powiedzieć, że przyszli historycy, patrzący na nasze czasy z perspektywy, patrzący beznamiętnie i będący w posiadaniu dokumentów, które dziś ukrywa-ją się po archiwach lub pokryte zostały pyłem zapomnienia w rocznikach gazet, będą umieli oddzielić fakty od urojeń, prawdę od kłamstwa, i napisać istotną historię naszych czasów na miejsce legend, romansów i paszkwilów.

    Niestety, tu chodzi nie tylko o historię. Każdy z tych biegunowo przeciwnych systemów przedstawiania niedawnej przeszłości zawiera w sobie jednocześnie biegunowo przeciwne drugiemu pojęcie moralnego i politycznego stosunku do sprawy narodu: są to nie tylko dwie historie, ale dwie polityki, pomiędzy którymi nie ma możliwego kompromisu. I dlatego właśnie, że są to dwie, tak przeciwne sobie postawy polityczne, a nawet dwa systemy moralne w przedstawianiu przeszłości, istnieje między niemi tak karykaturalne przeciwieństwo. Jedna z tych historii może być nazwana urzędową. Od początku istnienia nasze-go odbudowanego państwa, a zwłaszcza od maja 1926 r. zużyła ona niesłychanie wiele papieru i farby drukarskiej. Była i jest rozwijana w książkach, broszurach, artykułach czasopism, w podręcznikach szkolnych, w wydawnictwach dla dzieci i młodzieży, wreszcie w literaturze powieściowej. Dla wbicia jej w umysły urządza się mnóstwo uroczystości, obchodów, parad, uwiecznia się ją w pomnikach, nazwach instytucji, ulic itd.

    Wobec tego wszystkiego mamy uderzający fakt, że kierunek myśli, tak jedno-licie panującej wśród naszej młodzieży, całą tę historię jako fałsz odrzuca. Z dzisiejszego stanowiska kupieckiego, wierzącego w niezawodną skuteczność reklamy, bez względu na wartość towaru, który się reklamuje, fakt ten może się wy-dawać niezrozumiałym. Okazało się, że nasze młode pokolenia mają inne, poza urzędowymi, drogi uczenia się i szukania prawdy. Stawiane przed nimi na każ-dym kroku tablice reklamowe jednak nie decydują o wyborze przez nich takiej czy innej strawy duchowej. Czy możliwe jest, ażeby ta uderzająco jednolita postawa młodzieży była wynikiem propagandy ze strony przeciwnej, propagandy pozbawionej geniuszu reklamiarskiego, nie rozporządzającej nawet w małej części tymi co rządowe środkami, nie mającej sceny, do takich świetnych przedstawień, propagandy, wreszcie, która strasznie mało w porównaniu z tamtą zadrukowała papieru? Tu mamy do czynienia z jakąś inną mistrzynią. Ta młodzież, wyrastająca już we własnym państwie, wolna od wpływów niewoli, patrzy na rzeczy oczyma ludzi, którzy posiadają największy skarb na świecie i są zań odpowiedzialni. Patrzy ona po polsku, i z tego co widzi po polsku wyciąga wnioski. Pomimo wszystkich wad naszej szkoły, szkoła to jednak polska, jednak ucząca myśleć po polsku, i nie tylko dzięki nauczycielowi, nie zawsze dobremu, i systemowi wychowawczemu, w znacznej mierze wadliwemu, ale dzięki wzajemne-mu wychowywaniu się młodzieży między sobą. Te młode pokolenia mają znacz-nie więcej od poprzednich kultury umysłowej, zdolności do logicznego myślenia i nie ulegają one tak łatwo byle wpływom i śmieją się z prób wywierania na nie sugestii, tym bardziej tak naiwnymi, barbarzyńskimi metodami, jakich się względem nich używa.
    Roman Dmowski, Świt lepszego jutra, 1930


    #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

  •  

    Zawsze mnie rozwala jak ludzie rzekomo potępiający nazizm i wywyższający się z tego powodu ponad całe grupy ludzi, sami w pełni zachowują się jak naziści.

    Tu widzimy przykład, gdzie rzekomy antynazista rozpoznaje nazistów i ONRowców "po wyglądzie" dokładnie tak, jak w III Rzeszy też rozpoznawano żydów "po wyglądzie".

    Brakuje jeszcze tylko wyznaczenia pseudonaukowych norm odnośnie proporcji twarzy i długości nosa typowego narodowca, bo w III Rzeszy takie normy odnośnie żydów były. No ale od uznania, że po wyglądzie można rozpoznać poglądy czy szczegółowe pochodzenie etniczne w ramach jednej tzw. "rasy", do robienia tabelek z "nieprawilnymi" proporcjami droga jest bardzo bliska.

    Ciekawe, czy autor tego wpisu czuje się znacznie lepszy od tych narodowców, których rozpoznaje rzekomo po wyglądzie, bo wielu tzw. "antynazistów" lubi ludzi którym przepisali łatkę nazizmu nazywać "podludźmi" i "zwierzętami" posługując się wprost nazistowską retoryką.

    Doprawdy, nie ma dla mnie żałośniejszych i śmieszniejszych istot niż tego typu "antynaziści", bo Niemcy posługując się tymi metodami i tą retoryką nie udawali chociaż aniołków walczących z nienawiścią i złem na świecie.

    Gdyby tego typu radykalnym "antynazistom" oddać władzę w państwie, to w kilka lat powstałyby obozy dla nacjonalistów, bo ich delegalizacja nic by nie dała, a później kto wie, co by z tymi nacjonalistami w tych obozach robiono.

    Wszystko to oczywiście w imię "walki z nienawiścią".

    #rakcontent #bekazlewactwa #onr #nacjonalizm #4konserwy
    pokaż całość

    źródło: cxzvgfdsgh.png

  •  

    Zamiast wydurniać się niczym prezydent Gdańska Paweł Adamowicz organizując wiece przeciwko nacjonalizmowi na ulicach Gdańska, Wszechpolacy postanowili pożytecznie wykorzystać sobotę.

    Aktywiści Młodzieży Wszechpolskiej postanowili wziąć udział w akcji obudowy zniszczonych lasów po huraganie stulecia, który nawiedził tereny północnej Polski w sierpniu ubiegłego roku. W wyniku zniszczeń zniknęła powierzchnia lasu odpowiadająca kilku nadleśnictwom, a wiatr położył niemal 10 milionów metrów sześciennych drewna. Na tereny uprzątnięte po zniszczeniu wchodzą wszyscy ludzie, którym na sercu leży dobro polskiej przyrody, by zasadzić nowe pokolenie lasu.
    #nacjonalizm #ekologia #4konserwy #mlodziezwszechpolska
    pokaż całość

    źródło: mw.org.pl

  •  

    ONR-owska Sztafeta 7 czerwca 1934: "nie ruszymy palcem dla obrony semitów w Niemczech i nie ulegniemy okrzykom o rzekomym upadku kultury niemieckiej w czasie, gdy przeżywa ona swoje odrodzenie. Cieszy nas, że znalazł się kraj, który wymierzył cios żydostwu".

    https://twitter.com/neuropek/status/986522452900630530

    #onr #zydzi #antysemityzm #nacjonalizm #patriotyzm #historia #neuropa
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: DbDUJxdXcAAbIN9.jpg

    +: totalnadzicz, Towarzysz_Moskwin +10 innych
  •  

    Dlaczego lewica bardzo tak czci pamięć o Powstaniu w Getcie?

    Przecież najsilniejszą organizacją walczącą w powstaniu był nacjonalistyczny Żydowski Związek Walki, który składał się w bardzo dużej części z syjonistów z Betaru, organizacji żydowskiej, która przed wojną mocno współpracowała z ONR Falangą. Nawet Marek Edelman do końca życia uważał ŻZW za faszystów i bandytów.

    ŻZW był znacznie lepiej wyszkolony,  wyposażony i w przeciwieństwie do wypromowanego przez komunistów ŻOB jako jedyny toczył frontalną konfrontację z Niemcami. Tylko ta organizacja walcząca w powstaniu posiadała broń maszynową i w czasie walk zniszczyła nawet jeden niemiecki pojazd opancerzony.

    Warto też dodać, że to właśnie ŻZW podczas powstania wywiesił na dachu jednego z budynków polską flagę.

    #historia #iiwojnaswiatowa #zydzi #holocaust #warszawa #polityka #4konserwy #neuropa #nacjonalizm #patriotyzm #syjonizm #polska
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @Towarzysz_Moskwin

      Z niemnami też nie. A niemcy pomogli im przez wzgląd na wcześniejsze zasługi. ;)

      Akurat Brygada a bardziej jej członkowie walczyli od 39 do 44 z Niemcami więc raczej nie ;)

      Ich celem było uratowanie własnej dupy przed konsekwencjami kolaboracji.

      Celem Jury pewnie tak, ale już np. Bohuna który z Niemcami nigdy nie współpracował już raczej nie.

      Zaatakowała żeby przykryć wcześ iejszą kolaboracje. Jak widać skutecznie, tu częściowo zgoda. Jak wyżej walczyli znacznie dłużej z Nimecami niż z Sowietami. Skoro w Czechach nie groziło im już niebezpieczeństwo ze strony sowietów to znowu przystąpili do aktaku.

      Rząd w Londynie przydupasem GW widzę intryga się zagęszcza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ale gdy emocje opadły to dostali. Jeśli dobrze wiem to Jura i jemu podobni ludzie nie dostali ale pewnie mogę się mylić( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Co do proscesu, skoro to komuniści domagali się ekstradycji to musieli podać powódy więc z pewnością sąd przyglądał się ich działalności jeszcze z czasów zanim maszerwoali na zachód. Jednak tam uznano to za taktykę wojenną i dobry manewr dzięki któremu ocalili 2500 ludzi, więc z zarzutów kolaboracji zostali oczyszczeni( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jury którego tak wałkujesz nikt nie sądził bo on rzwczywiście wiedząc dobrze o tym że faltycznie kolaborował spieprzył do Wenezueli))¯_(ツ)_/¯
      pokaż całość

    •  

      @Towarzysz_Moskwin

      Nawet po 44 Brygada walczyła z Niemcami. Widocznie słabi z nich byli kolaboranci( ͡° ͜ʖ ͡°)

      22 lipca 1944 – starcie pod Czarnocinemwspólnie z BCh z oddziałem żandarmerii niemieckiej i SS; wzięto do niewoli Sturmbannführera SS i 14 żandarmów, zabito 2 SS-manów, uwolniono więźniów z posterunku żandarmerii. Po pisemnym zapewnieniu oficera SS, że ludność Czarnocina nie będzie represjonowana, jeńcy zostali zwolnieni. Poza tym zdobyto duże ilości broni i amunicji.

      18 sierpnia oddział por. Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik” rozbroił Niemców z SS i SA oraz Ukraińców jadących na 2 furmankach, rozstrzelano 9 jeńców;

      21 sierpnia oddział kpt. Henryka Karopowicza ps. „Rusin” zajął stację kolejową Żelisławice, zdobywając 15 karabinów i amunicję, wziętych do niewoli 15 kolejarzy niemieckich wypuszczono;

      22 sierpnia oddziały Brygady obsadziły Kurzelów, a następnie przeniosły się w rejon Włoszczowy i Przedborza, pod wsią Brzeście zaatakowano niemiecką kolumnę samochodową, w wyniku czego zdobyto 1 samochód, ok. 200 lub 300 karabinów produkcji belgijskiej, duże ilości amunicji, 2 pistolety maszynowe i 20 granatów;

      23 sierpnia doszło we wsi Ostrów do starcia z patrolem niemiecko-ukraińskim, zginęło 6 żołnierzy Brygady, a patrol wycofał się w kierunku Krasocina;

      27 sierpnia całość sił Brygady, stacjonującej we wsiach Kaniów i Jasiów, stoczyła walkę z Niemcami wspartymi przez pociąg pancerny, 202. pp wycofał się, natomiast 204. pp zajął pozycje obronne, spodziewając się ataku garnizonu niemieckiego stacjonującego w pobliskim Zagnańsku, kiedy ten nie nastąpił, a pociąg pancerny po półgodzinnym ostrzale wycofał się, 204. pp odmaszerował do nowego miejsca postoju we wsi Borowa Góra;

      1 września patrol aprowizacyjny Brygady pod dowództwem sierż. Aleksandra Wilczyńskiego ps. „Wilk” natknął się w Radoszycach na ok. 50-osobowy niemiecki oddział ekspedycyjny, ostrzelano Niemców, którzy wycofali się z miasteczka, po kilkugodzinnej walce oddział NSZ wycofał się, walkę z Niemcami dokończyły oddziały 2. batalionu 3 Pułku Piechoty AK, ogółem Niemcy stracili 19 zabitych. Źródła AK negują udział NSZ w tej walce i rzekome „dokończenie” kilkugodzinnej walki NSZ przez AK.

      12 września oddział ppor. Edwarda Chmielewskiego ps. „Zbigniew” stoczył w okolicy Raszkowa zwycięską potyczkę z patrolem turkiestańskiego batalionu Wehrmachtu, zabijając 1 wroga i biorąc 11 jeńców, których potem zwolniono;

      15 września w rejonie wsi Szyce oddział 202. pp rozbroił 5 Niemców, których puszczono wolno, następnie ostrzelano niemiecki samochód na drodze Szczekociny – Pilica, który jednak zdążył odjechać;

      20 września oddziały Brygady, stacjonujące w Cacowie, stoczyły bitwę z silnym oddziałem Niemców w sile ok. 400 żołnierzy Luftwaffe i ok. 100 żandarmów wspieranych przez lotnictwo. W dniu 19 września oddział 2 Dywizji Piechoty Legionów Armii Krajowej zaatakował w tej wsi niemiecki samochód, a później odmaszerował do Radoszyc – jeden z Niemców zbiegł i następnego dnia sprowadził obławę. W nocy do Cacowa nadeszła Brygada. Przeciwko oddziałowi lotników wysłano 202. pp z zadaniem urządzenia zasadzki, a przeciwko żandarmom – kompanię szkolną, która miała ich powstrzymać w czasie przekraczania mostu na Nidzie. Oba oddziały niemieckie zostały powstrzymane – krótkie starcie z motocyklistami stoczył 202 pułk. Natomiast 204. pp wraz z taborami został w Cacowie ostrzelany i zbombardowany przez samolot niemiecki, ale bez większych szkód. Wieczorem Brygada oderwała się od Niemców i po przeprawie przez Nidę udała się w kierunku majątku Lasocin. Ogółem straciła 3 zabitych i 5 rannych. Straty niemieckie wynosiły 1 zabity i 1 ranny;

      Prowadzono także starcia z niewielkimi oddziałami niemieckimi i własowców, m.in. zdobywając 4 listopada w rejonie Myśliczowa haubicę ze 100 pociskami;

      12 listopada doszło pod wsią Krępa do starcia z oddziałem niemieckiej straży granicznej liczącym ok. 100 żołnierzy, w wyniku czego kilku Niemców zostało zabitych, zdobyto też trochę broni;

      19 grudnia pod Kurzelowem oddział Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik” zaatakował oddział niemieckich saperów, zabijając 4 Niemców
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (38)

  •  

    Polowanie na ludzi i szykanowanie za poglądy to coś co lewica w Polsce uwielbia. Ciekawe jak szybko go zwolnią byle przypodobać się pajacom z lewej strony.

    Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz ujawnił, że lider ONR na Pomorzu Krzysztof Przyborowski pracuje jako przewodnik w Muzeum II Wojny Światowej.

    http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,23292829,adamowicz-ujawnia-lider-pomorskiego-onr-jest-przewodnikiem.html

    #bekazlewactwa #onr #4konserwy #nacjonalizm
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

    •  

      Ktoś nawet opracował obrazkowe wyjaśnienie: https://www.smbc-comics.com/comics/1476886340-20161019.png

      @tyrald: Sugerowanie że nacjonalizm zawsze idzie w parze z nienawiścią i szowinizmem to rak okrutnik.

    •  

      To wyjaśnia sytuację, bo ktoś opracował obrazek w internecie...

      @Roger_Casement: pudło. Jak miałem czas i chęci, to udzielałem się w #publicystyka i #socdem.

      Porównuję, że ci nacjonaliści dokonali coś istotnego dla naszego kraju, w przeciwieństwie do osób, które światopoglądowo są zapewne bliżej autorowi tamtego komentarza.

      Przyznaję, zbyt "osobiście" zareagowałem i mnie poniosło. Za to przepraszam.
      Jednak nadal z pojedynczego komentarza wyekstrapolowałeś, że ktoś jest turbo-SJW.

      Nigdzie nie twierdziłem, że osoby o lewicowym światopoglądzie nie mogą być patriotami, więc nie wiem, bo co wyskoczyłeś z tym PPS-em.

      Bo raziła mnie ta manipulacja. To tak, jakbym powiedział, że nacjonalistą był też Hitler. Zapewne doskonale wiesz, że to spłyca dyskusję.

      Sugerowanie że nacjonalizm zawsze idzie w parze z nienawiścią i szowinizmem to rak okrutnik.

      @PatologiiZew: fakt, nie zawsze. Ale jedną z win obecnej formy nacjonalizmu jest brak zdecydowanego odcięcia się od takich nurtów. Nawet typowe dla Polski zacięcie pro-katolickie nie pomaga, ponieważ nietrudno odnaleźć osoby deklarujące się jako zagorzali katolicy i jednocześnie ziejący niechęcią do bliźniego (chyba, że omija mnie jakiś aspekt definicji tego "bliźniego").
      pokaż całość

      +: Bij00u
    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Część dorobku ONR-u i utworzonych przez jego członków organizacji:

    -Wspieranie syjonistów z Bertaru i paradoksalnie tym samym przyczynienie się do powstania Izraela.

    -Ratowanie żydów podczas wojny(Jan Mosdorf twórca ONR-u zginął w Auschwitz za pomoc żydom, a założyciel ONR-ABC Edward Kemnitz otrzymał medal zasłużonych wśród narodów świata).

    -Stworzenie organizacji konspiracyjnych, Związku Jaszczurczego i Narodowych Sił Zbrojnych, które liczyły łącznie 100 tys. osób i które były uznawane przez Niemców za najlepiej zorganizowane i dowodzone polskie organizacje konspiracyjne, pomimo braku wsparcia finansowego ze strony Londynu.

    -Stworzenie najlepszego polskiego wywiadu, który przez długi czas był uznawany przez Niemców za brytyjski, gdyż nie wierzyli, że Polacy są w stanie tak doskonale działać.

    -Walki w Powstaniu Warszawskim w liczbie ok. 3 tys. osób, pomimo sprzeciwu wobec organizacji powstania.

    -Ochrona polskiej ludności przed atakami Niemców, Sowietów i UPA.

    -Wyzwolenie 1000 kobiet z niemieckiego obozu koncentracyjnego dla kobiet w Holiszowie, w tym ocalenie ponad 300 żydówek przed spaleniem żywcem.

    Może #neuropa, która tak domaga się delegalizacji ONR-u wymieni zasługi KOD-u,  Obywateli RP i innych popieranych przez nich organizacji?  ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #polityka #4konserwy #onr #nacjonalizm #narodowywykop #narodowcy #ruchnarodowy #nsz #bekazlewactwa #obywatelerp #patriotyzm #zydzi #antyneuropa
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Dzisiaj będzie ciekawostka. Często wszelkie lewactwo wrzuca screeny z przedwojennych pism szczególnie ONR odnośnie ich uwielbienia do Hitlera, ale mirek @zwora chcąc oczernić ONR w jednym znalezisk ostatnio wrzucił kilka całkiem nieświadomie podważających tę narrację. Kolejne w komentarzach.

    #myslnarodowa #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka #zydzi pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: wykop.pl

    •  

      I nie jest waszą sprawą, jakie środowiska pójdą na pielgrzymkę do Częstochowy, a jakie nie.

      @Ignacy_Patzer: Ależ jest. To, że sztandary ONR i Młodzieży Wszechpolskiej plugawią Jasną Górę (miejsce znaczące nie tylko dla katolików, nie tylko nawet dla chrześcijan, ale dla wszystkich Polaków) jest naszą sprawą. Osobliwie jest moją sprawą, zajrzyj na profil.

      Zdecydowanie są moją sprawą nienawistne ryki na błoniach podklasztornych, i spalenie transparentów "Nienawiść to nie chrześcijaństwo" i "Moją ojczyzną jest człowieczeństwo". Powiedz mi, bracie, takie hasła się niszczy i znieważa ludzi je głoszących w imię Boga, czy Szatana?
      pokaż całość

      +: spere
    •  

      @Andreth:

      To, że sztandary ONR i Młodzieży Wszechpolskiej plugawią Jasną Górę

      Jestem w stanie postawić dolary przeciw orzechom, że wśród narodowców był większy odsetek niż wśród protestujących. Poza tym twierdzenie, że obecność nacjonalistów "plugawi" Jasną Górę jest mocno na wyrost. To w większości ideowi młodzi ludzie, którzy nie są żadnymi degeneratami (w MW, czy ONR udzielają się studenci, którzy raczej nie pasują do stereotypu karka - neonazisty).

      Zdecydowanie są moją sprawą nienawistne ryki na błoniach podklasztornych, i spalenie transparentów "Nienawiść to nie chrześcijaństwo" i "Moją ojczyzną jest człowieczeństwo". Powiedz mi, bracie, takie hasła się niszczy i znieważa ludzi je głoszących w imię Boga, czy Szatana?

      Jeśli ktoś chce doprowadzić do konfrontacji (np hasłem "Jasna Góra matecznikiem polskiego neofaszyzmu"), to nie powinien się dziwić, gdy do niej dojdzie, a niektórym bardziej gorącokrwistym ludziom puszczą nerwy.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  
    W...............k

    +73

    Już w latach 30 śmiali się z przemarszów nacjonałów przez kraj. Grafika z 38 roku. #heheszki #humorobrazkowy #ciekawostkihistoryczne #4konserwy #nacjonalizm #lewackihumor #bekaznarodowcow

    •  
      W...............k

      0

      @ktryb: wikipedia to super źródło informacji nie ma co. Zacznij jeszcze się rozpisywać że Hitler, Bandera, Mussolini, Franco,Tiso i tak dalej to nie nacjonaliści, a np OUN UPA to też nie nacjonaliści.

    •  

      Jeśli nie widzisz różnicy między Niemieckimi narodowymi socjalistami, Ukraińskimi nacjonalistami, Włoskimi faszystami, Generałem Franco, księdzem Tiso a Polskimi Narodowcami to nie mamy o czym mówić. Nie ma jednego nacjonalizmu i każdy naród inaczej może go interpretować i tworzyć swój. Jedni mogą mieć chore zapędy do mordowania innej nacji czy rasy a drudzy chcą dbać o swój naród nie mając szowinistycznych pobudek.

    • więcej komentarzy (8)

    •  

      @adam2a

      to jest argument na poważnie? xD

      Miał pokazać że w tamtych czasach Mussolini był uznawany za kogoś takiego jak Obama i chwalony przez wielu bardzo mądrych ludzi.

      Co do Degrelle: może podobały mu się jego pamiętniki za które prawie dostał literackiego nobla? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A tak na poważnie to z tego co wiem to sam Degrelle nikim tam specjalnie złym nie był. Nie ekstsrminował ludzi i był wyśmiewany przez innych ludzi z ss za lewackie poglądy( tzn. nie popierał mordów podludzi). Wsparł hitlera bo chciał w ten sposób walczyć z komunistami.

      Oczywiście nie twierdzę że wstawienie go sobie w tło jest dobrym pomysłem. Mamy w końcu mnóstwo polskich bohaterów a ten się uprał na jakiegoś Belga hitlerowca( ͡° ʖ̯ ͡°)
      pokaż całość

      +: kam966
    •  

      jeszcze w pieluchy robiłeś jak tu mnie banowali za krytykę i sprawiedliwość.

      @AleksanderRoz: mamy tu weterana. do zbowidu sie zapisz

    • więcej komentarzy (36)

  •  

    Wszyscy mówią tylko o tym, że Orban znowu wygrał, pomimo odmiennych przewidywań "ekspertów" z wyborczej, a wg mnie znacznie ciekawszym faktem jest to, że największym przeciwnikiem dla Fideszu nie są liberałowie ani lewica, tylko ciągle bardziej radykalna prawica, która ponownie zdobyła aż 20% głosów.

    Szkoda, że w Polsce pis doprowadził do tego iż właściwie nie istnieje żadna inna sensowna partia konserwatywna poza nimi. Bo oczywiście nie jest to marionetka, oszołom Kukiz i Agent 4,76, a Ruch Narodowy jako partia praktycznie nie istnieje.

    #polityka #4konserwy #neuropa #wybory #polska #wegry #narodowcy #nacjonalizm #korwin #kukiz #pis #europa
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @Strain: zgadza się, z tym że USA to tak zabetonowany system dwupartyjny, że partie mają bardzo szerokie spektrum poglądów i w samym GOP, są na ten temat różne zdania. Nieco inaczej jest w UK, choć i tam różnice wewnątrz partii są duże i jak porównasz sobie np. Jacoba Rees-Mogga z taką Anną Soubry, to aż dziw bierze, że są w tej samej partii (zresztą dość często w brytyjskim parlamencie członkowie tej samej partii ekspresyjnie dyskutują między sobą i "masakrują" siebie na wzajem). Natomiast wracając do Ameryki, nazywanie takiego Berniego Sandersa liberałem, zakrawa o śmieszność. No ale taki mają klimat. pokaż całość

    •  

      @RYSZKRE8888: ruch narodowy to w większości socjaliści

    • więcej komentarzy (32)

  •  

    Okres niewoli, który pozostawił w naszych duszach wiele śladów ujemnych, wytworzył wiele rysów psychiki politycznej dla dzisiejszego naszego samoistnego życia niezmiernie szkodliwych, miał jeden wpływ niesłychanie dobroczynny. Przez stulecie z górą jego trwania uczyliśmy się widzieć w ojczyźnie nie źródło korzyści materialnych, bo tych nie dawała , jeno przedmiot naszych najszlachetniejszych uczuć, naszych wysiłków bezinteresownych, naszych ofiar i poświęceń.

    Masowe w ostatnich czasach wtargnięcie na arenę życia politycznego żywiołów surowych, nie mających tradycji tych uczuć i tych czynów, zgłuszyło ten wspaniały rys naszego stosunku do ojczyzny. Jednak nie zanikł on i stanowi w niezliczonych duszach polskich olbrzymią potęgę. Posiada on wielką siłę asymilacyjną, wywiera nieustannie wpływ moralno - wychowawczy, wytwarza atmosferę, w której to, wybitnie polskie pojęcie ojczyzny przenika do coraz nowych środowisk. Różnymi drogami i różnymi metodami idzie u nas od dłuższego już czasu akcja, dążąca do zniszczenia tego pojęcia ojczyzny, tego wysokiego moralnie stosunku do niej; szereguje ona wszystko co słabsze pod względem instynktów polskich i polskiej kultury, gra to na niższych instynktach i namiętnościach, to na dziecinności niewyrobionych umysłów i ich ignorancji, to na naszym nałogu naśladowczym, na ślepej wierze w wyższość wszystkiego, co przychodzi z Zachodu - daleko jej wszakże do tego, żeby mogła otrębywać choćby początek zwycięstwa.

    Karygodna lekkomyślność, zupełne niezrozumienie położenia Polski i położenia Europy dzisiejszej pozwalać tylko może na lekceważenie tej wartości, tego olbrzymiego kapitału moralnego, jaki naród nasz w swej lepszej części posiada, tego wysokiego moralnie stosunku do ojczyzny, który jej dobro uważa za najwyższe dobro w tym życiu i od niego wszystko uzależnia.

    W posiadaniu tego kapitału przede wszystkim tkwi nasza nadzieja na lepszą przyszłość i nasz ratunek od niebezpieczeństw, które nam dziś grożą.
    Roman Dmowski, Zagadnienia rządu, 1927


    #4konserwy #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

    źródło: i.iplsc.com

  •  
    W...............k

    +17

    Ukradłem ten obrazek z fb tygodnika nie. #heheszki #humorobrazkowy #hitler #nacjonalizm

    Heileluja

  •  

    Mapa przedstawiająca Europę Środkową/Wschodnią/Południową, oraz to jak nacjonaliści danych krajów chcieliby widzieć swoje kraje.
    #europa #polska #mapy #nacjonalizm

    źródło: s00.yaplakal.com

  •  

    Jak to jest, że w kraju gdzie co drugi sebix chodzi w odzieży patriotycznej, i panują głównie wśród biedy nastroje nacjololo, Akceptowalne w ich mniemaniu jest rysowanie flagi lub symbolu Polski Walczącej, na śmietniku? Czy to się nie kłóci? ))¯_(ツ)_/¯ #bekazpodludzi #nacjonalizm #bekaznarodowcow #gownowpis #pytanie pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #nacjonalizm

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów