•  

    Pytanie do natalistów.
    Zakładam, że uznajecie na przykład gwałt czy morderstwo za coś złego, czego nie mamy prawa robić. Jednocześnie jednak uznajecie prokreację za coś przynajmniej nie-złego i twierdzicie, że mamy prawo to robić.
    Teraz należy sobie zadać pytanie:
    Z jakiego powodu uznajemy gwałt lub inny podobny czyn za coś złego.
    Powody są następujące:
    -Bo możemy kogoś tym skrzywdzić
    -Bo to narusza prawo do samostanowienia
    -Bo nie mam prawa decydować o czyimś życiu
    -Bo nie mam zgody ofiary
    I tak dalej.
    Do tego, oprócz naszych emocji, sprowadza się argumentacja przeciw morderstwom. Oczywiście nasz emocje, które odczuwamy słysząc o gwałcie czy morderstwie nie mają żadnej wartości merytorycznej, to, co ty czujesz nie decyduje o tym, czy coś jest właściwe czy nie, więc zostają nam argumenty wypisane po myślnikach.
    A więc, w świetle powyższych punktów, jak do chuja wygląda proces myślowy zachodzący w waszych głowach, że dochodzicie do wniosku, że prokreację należy wykluczyć ze spisu czynów moralnie nagannych, nawet jeśli wszystkie te punkty mają co do niej zastosowanie? Co jest takiego specjalnego w tworzeniu nowego człowieka, co sprawia, że tutaj już można ryzykować czyimś życiem, że można mieć w dupie jego zgodę?
    Jedyna rzecz, która to odróżnia, to emocje. Jesteście zaprogramowani przez ewolucję i społeczeństwo w taki sposób, że bycie świadkiem morderstwa wyzwala w was negatywne emocje, a świadkiem poczęcia pozytywne, w ten sposób racjonalne myślenie się wyłącza. Ale jak już wspomniałem, appeal to feelings jest zwykłym błędem logicznym bez wartości merytorycznej.
    Zapraszam do dyskusji.
    #antynatalizm #natalizm
    pokaż całość

  •  

    Ciekawy fragment. Z góry przepraszam za zrobienie zdjęcia stron, zdaje sobie sprawę jak niewygodnie to się czyta, niemniej chciałam się z wami podzielić i mam nadzieję że wyszło przyzwoicie.
    Rozmnażanie jako mały cud, ciąża jako stan błogosławiony a to że ktoś ma swoje dziecko to już całkowicie magiczne wydarzenie, do niczego nie porównywalne. Prawda jest taka, że człowiek jest zwierzęciem, lubimy romantyczne rzeczy to cyk i najprymitywniejsza część tego gówno planu matki natury wydaje się piękna i wyjątkowa.
    Taka wiedza też pośrednio kwestionuje naszą wyjątkowość, wartość, sens życie. Bo jak sensem można nazwać koło które się toczy żeby się toczyć?
    A już całkiem bezpośrednio kwestionuje cud rodzicielstwa, niemal mistykę tego zajścia. O rodzicielstwie mówimy dobrze albo wcale, swoiste sacrum mające swoje miejsce nawet w dekalogu. Jednocześnie dosyć ciasna klamra spajającą gatunek do tego stopnia że jak wymrzemy to "my". Nie ma rozróżnienia na przodków, są tylko urojone przyszłe pokolenia mające być niewiadomo czym. Dlaczego tak usilnie złapaliśmy się i nie chcemy puścić idei ludzkiego rodu, która w sumie istnieje tylko dla naszej wygody, daliśmy sobie ją wmówić religią, książką i filmem. A prawda jest taka że nasz świat i nasz Bóg umrą razem z nami.
    Często to widać gdy ktoś na jakąkolwiek dyskusje antynatalistyczną reaguje ale bez tego wymrzemy!. Bez żadnego uzasadnienia, przecież to niemal aksjomat, wartość sama w sobie XD. Dopiero pytanie "no i co z tego?" budzi coś więcej. Zazwyczaj agresję.
    Jeszcze dwa zdjęcia w komentarzu. W stosownym czasie dodam jeszcze bardzo ciekawy fragment o ssakach, który nawet bardziej mi się podoba i prowadzić może do jeszcze innych wniosków.
    Może potrzebujemy, w imię tej dyskusji o którą proszą obie strony, czytać jak najwięcej takich rzeczy. Bo dopóki narodziny będą traktowane jako coś mistycznego i niemal boskiego, tak długo nie będzie miejsca na prawdziwą dyskusję o ich sensowności bądź braku. Sacrum rodzicielstwa trzeba się pozbyć nawet nie dla triumfu antynatalizmu, ale do zdrowszej rozmowy
    #antynatalizm #ciaza #biologia #seks #natalizm
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191229_164145.jpg

    +: Tylko_szczera_prawda, SarahC +16 innych
    •  

      @MPXD:

      Co to za książka?
      Wiedza odziera ze złudzeń i nie wiem, jak trzeba się nagimnastykować, żeby dostrzec w tym piękno, czy boskie tchnienie. xD

      Matrifagia (zjadanie matek) – jeden z wielu niezwykłych terminów, określających sposób odżywiania owadów i biologii rozwoju. Zaobserwowano u muchówek z rodziny popstruchowatych (Athericdae), u popstruchy ibiskiej. Po kopulacji samice popstruchy latają rojem nad umieszczonym nad wodą przedmiocie (gałęzie, przęsła mostów). Zaczyna się od jednej samicy, która siada i składa jaja w postaci lepkiego pakietu. Substancja, znajdująca się w pakiecie z jajami, działa jak lep i samica się do niego przykleja. Kolejne samice dołączają i składają jaja w tym samym miejscu, sukcesywnie przyklejając się i powiększając tę lepką bryłę. Po pewnym czasie tworzy się bryła, przypominająca trochę osiadły na spoczynek rój pszczół. Samice giną, tworząc swoistą ochronę z własnych ciał dla swojego potomstwa. Po kilku dniach z jaj wylęgają się larwy, które za swój pierwszy posiłek mają ciała swoich matek. pokaż całość

    •  

      @kruszon_: "Druga płeć" Simone bouvoir

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Od trzech tygodni śpię max 4 godziny dziennie.
    Dzisiaj w nocy #bombelek dał popis na maksa i było raczej mniej.
    Przed chwilą stoję z mężem nad nią, ona leży z pupskiem gołym na przewijaku bo już znamy te jej numery i wiemy, że pieluchy nowej nie zakłada się od razu.
    Ja mam wory ziemniaków pod oczami i od kilku godzin próbuję umyć włosy, bezskutecznie. Czekając na pruta myślę czy jak zaśnie (o ile) to się położyć czy coś zjeść bo trzeba się przeciez zdecydować na jedno, a niebieski patrząc rozczulony na córkę mówi

    pokaż spoiler chciałbym jeszcze takie dwie.


    pokaż spoiler Odchodzu, żegnajci.


    #dzieci #ciaza #rodzice #madki #rodzicielstwo #natalizm taguję odpowiednio więc nie płaczcie bo tego mam pod dostatkiem
    pokaż całość

    źródło: 1577543389516.jpg

    •  

      cyc cyc (╯︵╰,)(╯︵╰,)

      @nama: będzie lepiej. Z cycem jest o tyle wygoda, ze wystawiasz i tyle, a nie chodzisz i musisz podgrzewać jedzenie, czy robić, czy sterylizować; z biegem czasu nawet nie rejestrowałam, że dziecko jadło w nocy, bo dawałam na spiocha.

      Moja szwagierka właśnie miała baterię butelek, sterylizatory, smoczki i inne cuda, musiała to nosić na spacer, a ja szłam tylko z zapasową pieluszką. pokaż całość

    •  

      @asique teraz daje w kość bo mała się bardzo domaga i ten brak snu... Ale podobno faktycznie będzie lepiej :D

    • więcej komentarzy (71)

  •  

    Taki obraz wasz nataliści, prostytutki życia:

    #antynatalizm #efilizm #natalizm

    źródło: małpa1.jpg

  •  

    We wpisie link ocieplenie klimatu spierają się czy ich wnuki/dzieci przetrwają, czy nie.

    Ty w ogóle jesteś świadomy w jakim punkcie jesteśmy, jeśli chodzi o scenariusz globalnego ocieplenia? I w jakiej piździe będą Twoje dzieci i wnuki?

    Dobrze że moje dzieci i wnuki są bezpieczne i nic im nie grozi xD
    Nie ma to jak ich walka z problemami które sami stworzyli.

    #antynatalizm #natalizm #efilizm #bekaznatalistow
    pokaż całość

  •  

    Dodam samo zaoranie typowego natala, bo usunął wpisy ze wstydu - czyli jak żyć na łasce starych. @wielad Matka cie już puściła na trening, czy siedzisz dalej z brzdącem xD? Oby nie był chory, bo nici z wyjazdu na imprezę z teamem :(
    #antynatalizm #natalizm #bekaznatalistow

    źródło: 75593885_692879191221395_6369365096136704000_n.png

  •  

    Skąd na vikop taka nienawiść do dzieci?

    Ja rozumiem, ze uogólniając, dzieci są wkurwiające. Z mojej perspektywy jest to jednak naturalne, bo człowiek jako istota jest z reguły dość wkurwiający. Po prostu z wiekiem niektórzy mniej, inni bardziej.

    Natomiast nie o tym rzecz. Po wpisach w gorących i innych, doszedłem do wniosku, ze:

    - nie można być szczęśliwym mając dzieci
    - ogólnie sprowadzenie na świat nowego człowieka to błąd i swoją egoistyczną chęcią posiadania dziecka skazujemy go jedynie na cierpienie
    - dziecko ogólnie rujnuje życie, nie ma czasu na nic, koniec z pasjami, tylko wegetacja z bombelkiem
    I tym podobne.

    Rozumiem, ze można nie chcieć mieć dzieci. Nie ma co ukrywać, jest sporo czynników wpływających na to. Szanuje to i nigdy nie namawiałbym osoby, która dziecka mieć nie chce, żeby sobie je zrobiła. Nikomu nie podskoczyłaby statystyka szczęścia, a wręcz niosłoby to za sobą jedynie negatywne skutki.

    Są sytuacje, kiedy sam nie rozumiem jak można było zrobić dziecko. Mówimy tu jednak o przypadkach patologicznych czy np. krajach, w których faktycznie sprowadzając dziecko na świat skazujemy go na dźwiganie ogromnego ciężaru (państwa w Afryce choćby). Uważam tez, ze osoby o fatalnej genetyce również powinny rozważyć czy to na pewno dobry pomysł (nie ukrywajmy - brzydcy ludzie mają mniejsze szanse na bycie szczęśliwym)

    Natomiast w warunkach normalnych - całkowicie nie zgadzam się z narracją o tym, ze jak już się zdecydujesz, to czynisz zło.

    Ja, wielu moich znajomych - jesteśmy szczęśliwi jak nigdy. Dajemy naszym dzieciom możliwie najlepsze warunki do życia i rozwoju. Naszym celem jest, aby wyrosły na ludzi szczęśliwych i zadowolonych z obranej ścieżki. Współczesny świat daje ogrom wyborów i możemy jedynie się cieszyć, ze mamy szanse żyć teraz, a nie np. 100 czy 500 lat temu.

    Dzieci nie zabierają życia. Jeśli nie jesteś madką czy dzbanem, który nie potrafi sobie zorganizować czasu, to będziesz go miał na wszystko.

    Ja wciąż sporo gram na kompie, chodzę na siłownie, kilka razy w tygodniu spotykam się ze znajomymi, 2-3 razy w roku jeżdżę na wakacje. Nie stoję zasmucony z pampersami pod pachą, obserwując jak moi bezdzietni znajomi biją rekordy w candy crush.

    Wielu z Was ma niesamowicie zakrzywiony obraz postrzegania świata. Moim zdaniem jest on taki, jaki sami zdecydujemy żeby był.

    Ja zdecydowałem, że chce być szczęśliwy, chce robić to co lubię, ale chce mieć tez rodzine, bo odwzajemniona miłość to najlepsza rzecz, która kiedykolwiek pojawiła się na ziemi, a taką dadzą ci tylko bliscy.

    Każdy ma swoją definicje szczęścia. Jeden chce być sam, drugi chce mieć duża rodzine. Spoko, rozumiem. Uważanie jednak jednej opcji jako gorszej od drugiej jest dla mnie po prostu głupie.

    #przemyslenia #natalizm #antynatalizm #rodzina
    pokaż całość

    •  

      Jak masz problem to go rozwiązujesz. Jak się go nie da rozwiązać to ignorujesz. Wsio.

      @Purple: Dziękuję pan wykopek, jak ręką odjął.

      oni są egoistami go zapominają że ich rodzice „powołali” ich na swiat i tez srali pod siebie , żygali i wydzierali się

      @dodins: Kto srał pod siebie, ten musi spłodzić kolejnego człowieka srającego pod siebie. Takie jest prawo.

      Wytykanie błędów niczego i nikogo nie zmieni.

      @Analityk: - rzekł pan analityk plując na wykopków.

      @aintgod: Jeszcze dodam, że z badań psychologicznych wynika że ludzie, którym się powiodło w życiu dużo częściej uznają, że sami mieli na to wpływ, niż ludzie którzy doznali nieszczęść. Ciekawe dlaczego tak jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

      +: HAL__9000, G...........S +1 inny
    •  

      @memento_mori: A co możesz innego zrobić ?

    • więcej komentarzy (119)

  •  

    #antynatalizm #natalizm

    Właśnie na Discovery Life leci program o ciężkich przypadkach chorób. Gość cierpi na chorobę von Recklinghausena.

    Krótki opis choroby:
    choroba genetyczna o dziedziczeniu autosomalnym dominującym, należąca do grupy fakomatoz. W obrazie klinicznym choroby występują zmiany skórne, oczne, guzy wewnątrzczaszkowe i inne nowotwory o lokalizacji pozaczaszkowej, a także zmiany kostne.

    Jakby ktoś nie wiedział co to jest choroba dziedziczona autosomalnie dominująco, to niech spojrzy na picrel, innymi słowy: ½. Nawet nie dodaję zdjęcia choroby, bo byłoby zbyt obrzydliwe. Jak kogoś interesuje, to niech sobie wygoogluje.

    Chłopak dostał od tego zaćmy, a na nodze ma metrową narośl. Wiecie co go najbardziej wkurza? Teraz uwaga: wkurza go to, że jego przyszłe dziecko też to będzie miało. Rozumiecie? Nie wkurza, go to, że nie może stworzyć potomka, co można by było zrozumieć. On już sobie założył, że będzie miał dziecko.

    Sam nie jestem hard-antynatalistą. Uważam, że po spełnieniu określonych warunków, tworzenie nowego człowieka obarczone jest akceptowalnie małą winą, ale sytuacja tutaj mnie przerasta. Jakim zbrodniarzem trzeba być, by rzucać monetą, czy dziecku w prezencie na urodziny nie wręczymy przypadkiem choroby genetycznej
    Recklinghausena?
    pokaż całość

    źródło: kopalniawiedzy.pl

  •  

    #antynatalizm #natalizm #bekazantynatalistow #bekaznatalistow

    Krótki kurs rozumowania dla (niektórych) natalistów:

    Jeżeli użyłeś/aś kiedyś w dyskusji z antynatalistami pogardliwego argumentu, jakoby antynataliści byli przegrywami i frajerami, którzy poprzez antynatalizm racjonalizują sobie swoje spierdolenie, to:

    1.Albo masz rację.
    2.Albo się mylisz.

    Jeżeli się mylisz, to właśnie użyłeś/aś prostackiego argumentum ad personam, wydając nie tylko nieuprawniony (bo pozbawiony uzasadniających go racji) ale i błędny osąd; najpewniej z powodu braku merytorycznych argumentów.

    Jeżeli masz rację, to właśnie kopiesz leżącego, który doświadcza lub doświadczył tak złej sytuacji w swoim życiu, że szczerze znienawidził to, co zdrowy - w Twojej ocenie - człowiek postrzega jako największe szczęście.

    Tym samym, używając takiego argumentu albo jesteś debilem, albo skończony skurwysynem. Niezależnie od tego, które z powyższych zachodzi, pewne jest jedno: właśnie dowiodłeś/aś słuszności przekonania, jakie wielu antynatalistów - niezależnie czy słusznie, czy nie - żywi, mianowicie że nataliści to egoistyczni, nieczuli na innych idioci.

    Moja rada jest zatem następująca. Darujcie sobie ten „argument”, bo: (1) to żaden argument, a zwykły, w dodatku niezbyt wyszukany wybieg erystyczny; (2) jeżeli już niesie ze sobą jakieś konsekwencje, to nie takie, jakich byście sobie życzyli. Argument taki może być przydatny tylko jeżeli nie zależy Wam na prawdzie, lecz zwycięstwie w dyskusji, a i to tylko pod warunkiem, że publika (która przecież ostatecznie o tym zwycięstwie rozstrzyga) jest mało inteligentna i daje się na takie prymitywne chwyty złapać.
    pokaż całość

  •  

    Wrzucam i zapraszam do dyskusji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #madka #dzieci #macierzynstwo #ojcostwo #antynatalizm #natalizm

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Tyle mówi się o tym że mamy być tolerancyjni, akceptować odmienności... Ale czemu to założenie dotyczy tylko homoseksualizmu ?

    Czemu jeśli mówię że nie chcę mieć dzieci to spotykam się wręcz z krzyczeniem na mnie (szególnie że strony osób w wieku średnim/ starszym)... Jak w ogóle śmie mieć takie poglądy?!

    Czemu Ci natalisci wręcz histerycznie reagują na starcie się z innymi pogladami? Są aż tak głupi i aż zaślepieni wpojonym im, "jedynym słusznym" schematem zycia, czy o co chodzi, może razem z mnożeniem się wyzbywają się tolerancji i godności czlowieka ¯\_(ツ)_/¯ bo nie wiem jak by to inaczej ująć. Rozpłodowcy muszą być uczeni tolerancji (dbania o naszą planetę też mogli by się zacząć uczyć bo to oni w największym stopniu niszczą nasze jedyne miejsce do życia) i rozumienia innych pogladow, ogólnie, bo to oni mają z tym największe problemy.

    #antynatalizm #natalizm #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    #antynatalizm #natalizm

    Hipotetyczna sytuacja:
    - jesteś w związku, oboje jesteście po szkole średniej,
    - mieszkacie w bloku na typowym polskim osiedlu,
    - macie nieperspektywiczne ale stabilne prace, wasz miesięczny dochód to 5000 zł,

    Możecie mi powiedzieć, czy istnieją jakiekolwiek argumenty uzasadniające tworzenie dziecka w takiej sytuacji?

    źródło: preview.redd.it

  •  

    Największą zaletą antynatalistów jest to że nie będą przekazywać swoich genów dalej

    #natalizm #antynatalizm #bekazlewactwa #4konserwy #bekazneuropy

    •  

      którym miejscu ja użyłem takiego argumentu? Chodzi mi tylko o to że nachodźcy mają w żopie antynatalizm, mnożą się na potęgę - co sprawia że antynatalizm można sobie wsadzić i dopchnąć - bo doprowadzi co najwyżej do szybszego wyginięcia białej rasy. Bo pozostałe rasy argumenty antynatalistów mają w poważaniu

      @dziki: o co chodzi?
      Przecież napisałem że realizacja założeń antynatalizmu na większą skalę jest niemożliwa. Ci znienawidzeni Arabowie i cała ludność Afryki będzie się rozmnażać i rozmnażać wiadomo, tylko dlaczego twoim zdaniem Europejczycy powinni się rozmnażać po to by zahamować ekspansję islamu na Europę?
      Dlaczego? Po co? Ktokolwiek ma ryzykować życie w syfie jeszcze większym niż jest obecnie?
      Przyjdą zmiany klimatu, byc może czeka nas największy w historii ludzkości konflikt wojenny, my Europejczycy mamy robić dzieci bo waleczni chłoptasie zaściankowcy-pseudo patrioci, niedouczeni niewykształceni, życiowe popychadła i nieudacznicy coś sobie ubzdurali, że Bóg (tudzież wyimaginowany Pan na chmurce) honor (którego znaczenie owi przekręcają do góry nogami) ojczyzna (którą i tak nikt nie uratuje przed zbliżającą się zagładą)

      Serio?
      pokaż całość

    •  

      @dziki:

      Tego że tacy jak Ty pierdolą o antynataliźmie a gdzieś obok nachodźcy z afryki i krajów muzułmańskich mnożą się jak króliki plując na spierdolenie cywilizacji zachodu?

      Sugerujesz, że biały człowiek powinien srać dziećmi bo potrzeba więcej mięsa armatniego do obrony naszej twierdzy? Że to są jakieś wyścigi? Bo jak nie będziemy rodzic więcej to nie będzie miał kto cierpieć w walce o ostatni łyk wody a to my, biali musimy wygrać krwią naszych synów? XD no tak, co nas obchodzi przyszłość naszych dzieci, najbardziej prymitywni się rozmnażają to róbmy to z nimi na potęgę, przecież nie my poniesiemy konsekwencje ale będziemy mieć świadomość "walki" w obronie pięknej, urojonej wartości

      to ja jestem ograniczony?
      Jak widać
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Ot, zwykły test ciążowy, chociaż nazwa w stylu "sprawdź i spierdalaj" xD

    #heheszki #gownowpis #natalizm #ciaza #testciazowy

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: rSaved1191990134.0

  •  

    Spłodzenie potomka to najwyższe i najbardziej zaawansowane stadium egoizmu

    Prove me wrong #natalizm #antynatalizm #dzieci

    +: b.....6, nowy_ja +22 innych
    •  

      @sublingual: jeśli przez to Ty będziesz miał lepsze życie a Twój potomek życie do dupy to masz racje.

    •  

      @sublingual: trochę tak jest bo chcesz przekazać wszystko co masz dalej (majątek, geny, własne nauki i przemyślenia). Czyli nie godzisz się na cykl życia i śmierci tylko chcesz zostawić jak najwiecej siebie jak już cie nie będzie. Twoje dziecko zrobi to samo, a gdy po paru pokoleniach będzie to rodzina typu Rothschildów. To właśnie twój obraz będzie wisiał w wielkiej sali na honorowym miejscu jak osoba od której wszystko się zaczęło a twoje ego będzie karmione długo po śmierci. Oczywiście jest to przesadzone bo liczy się motyw. pokaż całość

  •  

    Ten komentarz pod wczorajszym wpisem dotyczącym aborcji obrazuje wg mnie jeden z największych argumentów przeciw jej legalności, mianowicie dalszy postęp procesu poszerzania zakresu powodów dla jakich aborcja będzie uprawniona.

    Nigdy nie będzie tak, że ci proaborcyjni aktywiści będą usatysfakcjonowani. Zawsze będzie bardziej radykalna grupa, która będzie postulować o więcej. Teraz posługują się argumentami o tym, że dziecko będzie warzywem. Potem będą pokazywać zdjęcia dzieci bez kończyn i uważać to za wystarczający powód do aborcji. Później wystarczy prawdopodobieństwo, że dziecko będzie głuche albo że będzie miało wadę serca lub nerki, ale to też im nie wystarczy.

    Będą również dążyć do maksymalnego przesunięcia momentu ciąży dla jakiego aborcja będzie legalna. Teraz mówi się o płodzie, potem o momencie kiedy jeszcze nie zacznie kształtować się mózg, potem będzie można trochę później, bo ośrodki w mózgu odpowiedzialne za świadomość jeszcze się nie rozwinęły, a potem będzie można do momentu narodzin, bo przecież są kraje na zachodzie gdzie tak można, więc dlaczego mamy być ciemnogrodem?

    Proces ten zakończy się dopiero po osiągnięciu całkowitej dowolności dokonywania aborcji, gdzie bez znaczenia będzie czy dziecko w ogóle jest chore i w którym miesiącu ciąży jest matka. A może się nie skończy, może będą walczyć dalej, żeby można było jeszcze tak ze 3 dni po narodzinach albo tydzień, żeby rodzice mieli szansę zobaczyć dziecko i zdecydować czy im się podoba. Bo jeśli się okaże, że jest brzydkie, to wiadomo że będzie miało ciężkie życie - szykanowanie w szkole, problem ze znalezieniem partnera, depresja. Po co skazywać takie dziecko na mękę skoro można mu tego od razu oszczędzić?

    A @Saute - pan życia i śmierci proponuje już nawet przymusową aborcję, nawet jeśli matka chce urodzić dziecko. Jeszcze bardziej przeraża, że w kilka godzin poparło go ponad 100 osób. To pokazuje, że:
    1. Już są o wiele bardziej radykalne pomysły.
    2. Nawet tak skrajnie dalekie przesunięcie granicy możliwości decydowania o czyimś życiu lub śmierci może być bardzo łatwo bezrefleksyjnie zaakceptowane przez masy.

    Narodziny upośledzonego - czy to psychicznie czy fizycznie - dziecka, to zawsze mniejsza lub większa tragedia, ale nie może to stanowić argumentu za przesuwaniem granicy. Najlepiej gdyby wszyscy rodzili się piękni i zdrowi, ale świat nie jest idealny i trzeba dokonywać wyborów spośród istniejących możliwości. Albo akceptujemy, że czasem będą zdarzać się tragiczne przypadki albo akceptujemy, że z czasem dzieci będą zabijane, bo nie mają kończyny albo po prostu są niechciane.

    Lekarz: Dzień dobry pani. Badanie USG niestety wykazało, że dziecko nie posiada lewej nogi. Przykro mi. Zaraz przyjdzie do pani siostra położna przygotować panią do zabiegu usunięcia ciąży.

    Matka: Jak to usunięcia?

    L: Proszę się nie martwić. Brak kończyny uprawnia do całkowicie legalnej aborcji.

    M: Ale ja nie chcę żadnej aborcji! Będę je kochała nawet jeśli nie ma nogi!

    L: Niestety nie jest to pani wybór a konieczność. Dla dobra dziecka jak i rodziców.

    #filozofia #natalizm #antynatalizm #moralnosc #aborcja #socjologia #rozkminy #oswiadczenie #prawica #lewica #4konserwy #neuropa
    pokaż całość

    źródło: aborcja.png

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów