•  

    Boże, co te patusy.

    Człowiek sobie pójdzie kulturalnie do pubu ze znajomymi i przyjdą takie zwierzęta nawciągane nie wiadomo czym. Zaczną się do ciebie pruć o byle gówno i weź sobie z takimi radź.

    Taktyczny telefon na policję oraz kilka prowokujących tekstów i dwóch patusów odwiezionych na komisariat. Trzech uciekło po komendzie "Mati spierdalamy". To pewnie ta legendarna lojalność o której rapuje ich gatunek.

    Za chwilę wyjdą i puszczą sobie jakieś numery o jebaniu policji, bo w tym kraju nie można bezkarnie zaczepiać i napierdalać Bogu ducha winnych ludzi.

    Ehh, nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że stężenie sebków na ulicach rośnie.

    No i trochę dumny z siebie jestem, bo jeszcze 3-4 lata temu to bym w to wszedł i albo ci durnie, albo ja skończylibyśmy na OIOMie. A tak bez zbędnego wysiłku kilku zjebów dostało po dupie.

    #coolstory #niecoolstory #truestory #sebix #patologiazmiasta
    pokaż całość

    •  

      @sil3nt: No i co w związku z tym? :D Co ja na spowiedzi jestem? Mówię, że pijana patologia zaczynała, była agresywna, dostała w mordę w końcu, jak nie było innej możliwości, a teraz jest płacz i zgrzytanie (resztkami) zębów. Zeznania które złożył na policji nie mają związku z prawdą i robi z siebie wielkiego poszkodowanego. To to samo co jakby pobiegł na policję sam. Tyle jest adekwatne do tego znaleziska/komentarza. Czy taka odpowiedź Ci wystarcza? pokaż całość

    •  

      @Timcampy: Dobra, to nie ma sensu, jak nie dociera do ciebie, że to co napisałeś wcześniej a to co napisałeś później to jednak dwie różne sprawy i jeszcze dziwisz się, że ktoś raczył o to zapytać xD

    • więcej komentarzy (48)

  •  

    Smutłem, bo właśnie oglądałęm materiał o tym, że VR to w sumie umiera, wychodzi na nie sam badziew, bo jest za mało użytkowników żeby opłacało się twórcom wydawać coś lepszego, ceny są również zaporowe i świetlanej przyszłości nikt temu nie wróży i jakoś energicznie nie jest już to rozwijane.

    Ale nie smutłem dlatego, że sam nie założę za kilka lat ultra dopracowanych gogli gdzie świat wirtualny można by pomylić z rzeczywistym. Smutłem, bo pamiętam jak mój kuzyn kilka lat temu kiedy Oculus przebijał się dopiero na światło dzienne, powiedział z iskierkami w oczach napalony jak azjatki na feuera, że w końcu będzie mógł chodzić, przypomnieć sobie jak to jest patrzeć na wszystko z wysoka i przenieść się do świata, gdzie jest zdrowy. Kuzyn jest sparaliżowany od pasa w dół. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #gry #feels #truestory #zycie #niecoolstory #oculusrift
    pokaż całość

    •  

      @Trawker: Wiesz jak to mówią, do trzech razy sztuka. Jak za 20 lat do tego wrócą i będzie w to można normalnie pograć, w normalne gry bez jakiegoś śmiesznego teleportowania, kabli i wymiotów, to kto wie...

    •  

      @Trawker: Obecna technologia VR pozwala na takie rzeczy, czemu nie? Jest to dosyć dobrze już rozwinięte. No nie jest to Matrix, do takiego etapu chyba jeszcze daleko, żeby wywoływać w mózgu sceny (uważam że to jest granica tego, co kiedykolwiek uda się stworzyć (lub nie)). Weź kuzyna na vr, fajna zabawa. Oczywiście grałby padem / kontrolerami, ale i tak mózg odbierałby w jakiś sposób złudzenie chodzenia.

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    No wiec wczoraj pisałem o przedwczoraj a dzisiaj napisze o wczoraj
    No wiec wczoraj tez sb chciałem tak poleżeć i popaczec w gwiazdki cnie

    Ale
    Gurwa
    Wszystkie bele jakie sprawdzilem
    Były cale w moderatorach ;/////////
    Czy te ptaki nie majo gdzie srac ;\\\\
    Jprdl no ;//////////

    #gownowpis #oswiadczeniezdupy #takaprawda #takbylo #niecoolstory #zalesie
    pokaż całość

  •  

    Ja pierdole. Historia ze wczoraj. Oczywiście moje chujowe miasto #grudziadz idę ze swojà #rozowypasek do tradycji, to taki bar z zarciem domowym. I przed budynkiem zaczepia nas menel... ej... a sorry kierowniku a sorry... myslę sobie no ja pierdolę, znowu dej dej dej.... chlop cos tam nawija ze mial operację i pokazuje szramę na brzuchu po tym i mowi cos ze nie ma za co wrocic do domu ale ze nie chce kasy i wyjezdza w koncu z tekstem "moglibyście ki kurwa mac kupic coś do żarcia? Bo zdycham z glodu" Ja zaskoczony, dziewczyna tez... mowię typowi ze "skoro tak to zapraszamy, wlasnie idziemy jeść" .... facet się zdziwił, wchodzimy do srodka no i mowię mu wybieraj czlowieku zarcie... nie chcial ale w koncu mowi ze "schabowy" ... usiadl do stolika z moją dziewczyną a ja zostałem w kolejce (długiej) aby zamowić obiady... gdy wrociłem to zrozumiałem juz ze popełnilismy błąd. MENEL jak cholera. Zacząl się chwalic ze jest wielbicielem historii i ze chrzest Polski miał miejsce w 966 roku i że penicylinę odkrył fleming.... JA PIERDOLĘ.... w całym tym stresie i niezręcznosci wpieprzalismy obiad jak najszybciej aby powiedzieć "NARA" bo gość się dopiero rozkręcał. W zasadzie 3/4 jego pierdolenia było niezrozumiałe. "Ej majster a ty jestes urzednikiem państwowym?" Odpowiadam mu ze nie... mysli mysli dalej : ale co? Chyba nie jesteś fizolem co? Więc aby się odjebawszy to odpowiedziałem mu w koncu: tak jestem urzednikiem panstwowym. Typ dalej swoje "A IDZIE ZAROBIĆ?" XD ... taa idzie zarobić... "wiedziałem, poznałem po dłoniach". Najlepsze jest to że typ prawie zarcia nie ruszył. Zjadł ze dwa ziemniaki a schabowego nic. SCIEME WALIŁ aby mu dać na te zupe hajsy a tymczasem na nieświadomca go strollowałem bo nie dostał ani grosza. Wyszlismy stamtąd szybko jak się tylko dało. Przestrzegam was przed menelami. Jak podejdzie wam taki to lepiej odpowiadać "weź się za robotę" albo "jesteś głodny? To idź do caritasu albo do opieki społecznej" .... chciałoby się miec dobre serce i byc szlachetnym, ale niby dla kogo? #niecoolstory #truestory #grudzien #gownowpis pokaż całość

  •  

    Uratowany cudem! Niestety wśród mieszkańców mojej wsi jest jakiś sk........syn zwyrodnialec!!! W trakcie spaceru usłyszeliśmy wyjącego wniebogłosy kotka. Kot był w rzece, a obok niego TRZY kolejne martwe!!! Kotek jest bardzo malutki, nie ma siły ustać na nogach, nie wiadomo czy przeżyje! Ktoś potrzymał małe kotki 2-3 tygodnie, a potem wyrzucił do rzeki! Wierzę, że karma wraca i mam nadzieje, że ten zwyrodnialec zdechnie kiedyś z głodu w wielkich męczarniach!!!

    PS. Ciśnienie 200...

    #mirkopszczelarz #koty #zwierzaczki #zwierzeta #coolstory i #niecoolstory
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 18953379_10212363824158230_5254106859118751135_o (1).jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Powiem Wam Mirki, że chyba straciłem już całkowicie wiarę w znalezienie normalnego #rozowegopaska. Mam 27 lat i nie wiem czy takiego kurewskiego pecha do kobiet, czy po prostu trzymam jakieś standardy.

    Pierwszą dziewczynę na poważnie miałem w wieku 20 lat. Myślałem, że wygrałem na loterii, bo była śliczna, fajna i bardzo podobna do mnie. W sumie zaczęło się od wielkiej przyjaźni, która potem samoistnie przeistoczyła się w związek. Kilka pierwszych miesięcy było jak z bajki i do dzisiaj wspominam to jako najpiękniejszy okres w moim życiu. Tylko potem coś zaczęło się psuć, trochę było w tym mojej winy, bo pewnie powiedziałem kilka słów za dużo, ale nigdy nic nie odjebałem. A na pewno nie na tyle, żeby w pewnym momencie zaczęła mnie walić po rogach. Oczywiście wielki płacz i wielkie łzy, no i rozstanie. Potem chciała do mnie wrócić, ale stanowczo wybiłem jej ten pomysł z głowy.

    Półtora roku nie mogłem się z tym pogodzić i półtora roku miałem wyjęte z życia. Pewnie to, że wtedy ruchałem co popadnie, chlałem, szlajałem się po barach i po dziwnych imprezach nie pomogło mi odbudować wiary w kobiety. No a wręcz przeciwnie, bo miałem doświadczenie z największymi kurwiskami w okolicy. Robiłem z nimi dziwne rzeczy i do tej pory ciężko mi uwierzyć, że obce osoby mogą się wobec siebie tak zachowywać. Nienawidziłem wtedy kobiet z całego serca i starałem się je jak najmocniej upokorzyć, a to że one się na to godziły to jest dla mnie w sumie najbardziej obrzydliwe. Łącznie z tym, że bywałem #bolecnaboku.

    Potem miałem ciężką sytuację w rodzinie, bo dziadek zachorował na raka i zostałem oddelegowany przez rodzinę do opieki nad nim, gdy był już w stanie terminalnym. Kilka miesięcy spędziłem z umierającym dziadkiem i w sumie dzięki temu mocno się ogarnąłem i przemyślałem dużo rzeczy. Chociaż uważam, że wnuczek nie powinien widzieć swoich dziadków w takich sytuacjach to jednak przez wielki szacunek do dziadka stwierdziłem, że nie mogę się stoczyć przez jedną laskę, którą kiedyś kochałem.

    Zacząłem sobie ogarniać życie, w tym to, że próbowałem uratować zawalone studia. Znalazłem pracę, a potem wymyśliłem swój własny biznes, który do tej pory prowadzę. Postanowiłem doprowadzić się do jakiegoś wyjściowego stanu, bo przez te półtora roku ostro się zapuściłem przez chlanie i żarcie gówna non stop. No i stwierdziłem, że czas zacząć spotykać się z kobietami.

    Pierwszą taką poważniejszą randkę odbyłem z niejaką Pauliną. Paulina była z dobrego domu i była ogólnie bardzo sympatyczną i skromną osobą. Spędzaliśmy dużo czasu ze sobą łącznie z tym, że wspólnie opiekowaliśmy się jej babcią, która też już powoli zmierzała na tamten świat. No i wszystko było cacy i super, tylko że po 3 miesiącach Paulina oznajmiła, że nadal nie pozbierała się po rozstaniu z gościem z którym była 4 lata i "nie umie poczuć do mnie niczego więcej". Super kurwa, szkoda że nawet nie powiedziała mi, że była z kimkolwiek 4 lata. No, ale na szczęście nie zaangażowałem się w to jakoś mocno i po krótkim czasie wróciłem do randkowania.

    Przewijało się tych dziewczyn trochę, ale jakoś żadna mnie nie zainteresowała, bo miałem wrażenie, że dla większości randkowanie to po prostu sposób spędzania wolnego czasu, a nie chęć poznania kogoś na poważnie. No, ale potem poznałem niejaką Marcelinę. Ładna i uśmiechnięta blondynka. Taki typ śmieszki, która cały czas znajdowała powód do żartowania. Mieszkała w mieście obok, ale pracowała w moim więc dosyć często mieliśmy okazję się widywać. Dwa miesiące się spotykaliśmy chociaż nie było seksu poza całowaniem się i dotykiem. Po dwóch miesiącach kontakt nagle się urwał na dwa tygodnie. Zero odpowiedzi z jej strony. Było to dosyć dziwne, zacząłem trochę drążyć temat i okazało się, że Marcelina wyjechała na wakacje. Zdradziło ją to, że gość z którym wyjechała oznaczył ją na instagramie jak się obejmują we Włoszech. Potem dowiedziałem się, że w sumie to leciała na trzy fronty jednocześnie. Nie mam pojęcia jakim cudem i kiedy miała na to czas.

    Znowu odbyłem kilka nieistotnych randek i potem pojawiła się Justyna. Taka młoda dziewczyna, siostra mojej starej znajomej. W sumie zgadaliśmy się przypadkiem na jakiejś imprezie. Po prostu zaczęliśmy ze sobą rozmawiać i tak rozmawialiśmy chyba przez dwa tygodnie bez przerwy. Zauroczyłem się nią całkowicie i w sumie trochę uśpiło to moją czujność, bo Justyna miała tendencje do imprezowania. No, ale takiego przy techno. Oraz mefedronie. Doszedłem do wniosku, że nic z tego nie będzie jak zadzwoniła do mnie jej siostra z pytaniem, czy wiem co brała Justyna bo wylądowała w szpitalu po wzięciu jakiegoś wesołego mixu. Następnego dnia stwierdziła, że w sumie to nic się nie stało i nie zamierza przestać się bawić.

    Już wtedy byłem dosyć mocno zrezygnowany, a szczególnie, że wróciły #feels do pierwszej dziewczyny. Jakoś tak po prostu zacząłem za nią tęsknić i miałem po prostu ochotę zapytać się co u niej słychać, czy wszystko w porządku, bo nie mieliśmy kontaktu od 3 lat? Wszystkie moje doświadczenie z kobietami mówiły mi, że nie warto szukać i nie warto angażować się w nic.

    No, ale jakoś rok temu wpadłem na Kasię na ulicy, bo szukała jakiegoś miejsca w okolicy. Okazało się, że jest nietutejsza i przyjechała w odwiedziny do brata rozejrzeć się w mieście, bo rozważa studia tutaj. Kręciła się sama, więc zaproponowałem swoje towarzystwo. Poszliśmy coś zjeść, potem na piwo i tak w sumie spędziliśmy cały dzień i było super. Kasia miała problem, bo nie wiedziała jak pójdzie jej matura, a chciała wybrać jeden z dwóch kierunków, z tym że jeden od drugiego oddalony o 600km. Albo w moim mieście, albo na drugim końcu Polski z tym, że ten drugi miał większy priorytet. W międzyczasie utrzymywaliśmy bardzo intensywny kontakt no i okazało się, że maturę zdała prawie idealnie. Sam z lekkim bólem serca przekonywałem ją, żeby nie oglądała się na mnie tylko szła tam gdzie jej to bardziej odpowiada. Sama była spod Łodzi, więc było to jej bez różnicy, w którym kierunku wyjedzie. No i za moją namową poszła do tego drugiego miasta na wymarzony kierunek. Jednak przed wyjazdem przyjechała na całe wakacje do brata i praktycznie całe zeszłe wakacje spędziliśmy razem. W sumie to byliśmy razem chociaż staraliśmy się tak tego nie określać, bo w perspektywie czekała jednak roczna rozłąka, a związek na odległość przy moim nawale pracy i jej wymagających studiach nie miał za bardzo szans powodzenia. No, ale jednak cały ten czas utrzymywaliśmy kontakt. Ona przyjeżdżała tutaj, ja przyjeżdżałem do niej. Nawet zaczęła rozważać przeniesienie się jednak na ten drugi kierunek. Nie namawiałem jej do tego, ale jednak na to liczyłem, bo dzięki niej zacząłem się leczyć z niechęci do kobiet i przez spotkania z nią znowu wszystko zaczynało nabierać kolorów.

    No i miesiąc temu oczywiście nastąpiła awaria typowa dla mojego życia. Napisałem standardowe co u niej, bo nie rozmawialiśmy kilka dni, bo miała ciężkie zaliczenia przed sobą. Milczenie z jej strony zaczęło mnie niepokoić, bo zawsze odpisywała, albo oddzwaniała. Sam zacząłem wydzwaniać i nie było odzewu. Nagle dwóch dniach dostaje smsa z lakonicznym tekstem "Poznałam kogoś, przepraszam że tak wyszło, sama nie wiem co się stało".

    Pierdole już jakiekolwiek związki, jakiekolwiek angażowanie się w cokolwiek. Nie warto było robić nic. Nawet nie jest mi już smutno, nawet nie jestem już wkurwiony. Po prostu mam tego dość.

    #rozowepaski #zwiazki #tfwnobf #niecoolstory

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    pokaż całość

  •  

    Mirki, taka sytuacja z wczoraj. Jechałem na A4, betonowy odcinek bez pasa awaryjnego, gdzieś pod Legnicą. Zajechałem na jeden z tych małych parkingów autostradowych, taki na którym zmieści się góra 2 tiry.
    Robię sobie 5 min. przerwy, jem spokojnie kanapkę, przeglądam co na wypoku, a tu jakiś typ barabani mi w okno z pytaniem o ogień. Nie palę, ale spoko, dałem odpalić z elektrycznej zapalniczki. Po chwili koleś wyciąga fiuta i zaczyna mi machać nim przed samochodem :| Mój mózg zawiesił się na dylemacie atakować czy uciekać. Po chwili mówi, że zrobi mi loda, takiego zajebistego, że nie będę chciał już nigdy więcej od kobiety. Grzecznie mówię, że muszę jechać, a ten do mnie, to po co tu się zatrzymywałeś skoro nie chcesz loda.
    No bez jaj. W ogóle nie wiedziałem co o tym myśleć. Kiedyś jak jeszcze nie było autostrad to często i gęsto na każdym leśnym parkingu stały tirówki. Nie przeszkadzały, można było z nimi pośmieszkować i traktowało się je jako stały element krajobrazu. A teraz? Dziwny typ wykonujący beniz-dance, jeszcze niezadowolony, że ktoś zajmuje cenne miejsce parkingowe, które powinno być tylko dla jego klientów.
    Pytanie do ludzi dużo jeżdżących, a szczególnie tirowców itd. Poważnie biznes prostytutek aż tak upadł, że jest popyt dać obciągnąć facetowi? Takie miejsca są jakoś oznaczone, żeby znów nie wjechać na minę?
    #truestory #autostrada #a4 #wroclaw #legnica #pytanie #pytaniedoeksperta #prostytucja #takasytuacja #krzywaakcja #niecoolstory #niechlodnahistoria
    pokaż całość

  •  

    To uczucie, gdy zamawiasz po znajomości w dobrej cenie dzikiego łososia do knajpy i pierwszego dnia po wprowadzeniu do menu Twoi barmani dostają opierdole, że to na pewno nie łosoś. XD

    ja pierdole, zajebie się kiedyś przez to gastro

    ciekawę ile 1 na pejsbooku dostaniemy xD

    po lewej łosoś hodowlany z dodatkiem barwnika, żeby ładniej wyglądał i chuj wie czego, żeby szybciej rósł
    po prawej łosoś dziki, który sobie popierdala po oceanie jak wolny ptak i widzi człowieka dopiero jak go złapią

    #polakicebulaki #ryby #gastronomia #topkek #japierdole #niecoolstory #truestory
    pokaż całość

    •  

      Wszelkie ryby zjadające robaczki powinno się natychmiast patroszyć ponieważ te zjedzone przed chwilą robaczki po śmierci ryby mogą wgryzać się w jej ciało od wewnątrz. Tak mnie uczyli.

      @mgr_rybak: Bzdura. Jedzone "robaki" nie mają prawa być zdolne do czegoś takiego. Chodzi o pasożyty. Czy po śmierci ryby naprawdę wchodzą w mięśnie nie wiem, na pewno trzeba zaczynać od patroszenia, żeby przy dalszej obróbce samemu nie zakazić mięsa. pokaż całość

    •  

      @camelowski: Biorąc pod uwagę fakt, że łosoś "sushi grade" to taki, gdzie po prostu z filetów odcina się tą część, gdzie są pasożyty (bo wszystkie łososie są flash-freeze teraz), to ciężka sprawa z tym, co się nadaje na sashimi;)

    • więcej komentarzy (87)

  •  

    X lat temu byłem z kumplem w barze. Dwa stoliki dalej (ok. 2, 3 metry od nas) siedziały dwie obce dziewczyny i jedna z tych dziewczyn była bardzo podobna do mojej ówczesnej dziewczyny, że momentami miałem wątpliwości czy to czasem faktycznie nie ona (głośna muzyka i średnio doświetlone pomieszczenie robiły swoje). Siedzimy, gadamy pijemy piwo, a pod stołem kończymy wino którego nie zdążyliśmy wypić przed przyjściem do klubo-baru. Jak tak siedzieliśmy i gadaliśmy to ja od czasu do czasu się odwracałem w stronę tych dziewczyn, ze szczególnym zwróceniem uwagi na tę jedną dziewczynę, która tak bardzo przypominała mi moją lube. Odwracam się - ona się uśmiecha. Znowu się odwracam, a ona ponownie się uśmiecha. Co się obejrzałem to ona się do mnie uśmiechała. Za każdym razem. Już miałem obsrane gacie, że mnie moja własna laska po barach śledzi. No ale przyjrzałem się dokładniej i stwierdziłem, że to nie ona. Tutaj muszę dodać, że ja z kumplem siedzieliśmy naprzeciwko siebie i ja te dziewczyny miałem na mojej godzinie 8 a kumpel na godzinie 2 (dla niekumatych ja miałem te dziewczyny po mojej lewej stronie, lekko za plecami). Mój kumpel wtedy jeszcze nie znał mojej dziewczyny więc wkręciłem go, że to ona tam siedzi, ale nie chce podchodzić bo cośtam (nazmyślałem mu). W sumie dał się wkręcić, bo co się nie odwróciłem to ona się uśmiechała albo dawała do zrozumienia że nas obgaduje ze swoją koleżanką z którą siedziała albo kiwała do mnie. Jak wypiliśmy piwa to powiedziałem mu, że żartowałem że to moja laska. Z początku nie chciał mi wierzyć, bo ta dziewczyna zachowywała się tak jakby mnie bardzo dobrze znała, a ja mu mówię, że nie mam pojęcia kto to jest xD no i tu padła jednogłośna decyzja, że podbijamy. I wiecie co?

    pokaż spoiler nie było tych dziewczyn. Zginęły. Odeszły. Ulotniły się. Szukaliśmy po całym barze, na parkiecie, przed klubem i ich nie było. To było X lat temu, z tamtą dziewczyną już dawno nie jestem, a ja nadal mam przed oczami obraz tej kiwającej, pięknie uśmiechającej się niewiasty z tamtego baru. Nigdy się nie dowiem kim ona była, jak miała na imię i jak brzmi jej głos. Historia jest autentyczna. Moje życie to pasmo niewykorzystanych okazji.


    #podrywajzwykopem #truestory #coolstory #niecoolstory
    pokaż całość

  •  

    Bleh, spotkałem się z laską kilka razy na jakieś spacery/obiady. Generalnie wydawała się okej to chciałem ustawić się z nią po raz kolejny. Przez miesiąc się nie udało, bo zawsze coś. No to dałem sobie spokój, bo aż tak mi nie zależało.

    Po dwóch tygodniach pyta się mnie, czy o niej zapomniałem i czemu się nie odzywam. Wytłumaczyłem jej dlaczego zaczęło mnie nudzić proponowanie jej spotkań, które i tak się nie odbywały. Coś tam pomarudziła, ale wydawało mi się, że zrozumiała i nie ma z tym problemu.

    A dzisiaj spotkałem się z naszą wspólną znajomą, która zaczęła mnie besztać, że czemu taki jestem, że zachowuje się jak rozpuszczony dzieciak, bawię się kobietami i bardzo ją zraniłem tym, że NIE STARAŁEM SIĘ BARDZIEJ.

    Serio kurwa nie wiem, co się odpierdala w ich głowach. Jakaś kurwa umysłowa makarena.

    pokaż spoiler chociaż bardziej stawiałbym na wiosenne przesilenie, co roku kilku pacjentom i pacjentkom z mojego otoczenia odpierdala od tej fruwającej w powietrzu miłości


    #wiosnaachtoty #logikarozowychpaskow #niecoolstory #truestory #wszystkiezwiazkinapowazki
    pokaż całość

  •  

    Kiedyś w #pracbaza w sumie taki trochę #korposwiat była akcja, że jeden z pracowników wysłał wszystkim na skrzynkę zdjęcie zrobione komórką (słaba jakość ale wyraźnie widać co to) ..... kawałka gówna :( leżącego tuż obok muszli klozetowej we wspólnej toalecie. Afera, bo poważni ludzie i w ogóle a tu ktoś ma problemy z trafieniem sobie w muszlę. Cały dział wezwany do konferens rumu. Przełożony z żalem w głosie opowiada, że nie spodziewał się po takich pracownikach (w sumie do dziś nie wiadomo kto tak dojebał ;/ ), wszyscy głowy spuszczone bo sytuacja żenująco przykra i wręcz abstrakcyjna. Na co jeden ze śmieszków firmowych:

    - Przepraszam mogę coś dodać?
    Wszystkie twarze na niego. - Tak, proszę ... Po czym z żalem w głosie pada:

    pokaż spoiler W sumie nie wiedziałem, że iphone 6 robi tak słabe zdjęcia


    Dojebane, że hej :P

    #niecoolstory #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Jak mnie leczą takie panny z chęci wiązania się z kimkolwiek. xD

    Poznaliśmy się dwa tygodnie temu w pubie przy piwie. Ja na wypadzie z kumplami, ona z koleżankami z pracy. Gadka szmatka przy barze, dziewczyna bardzo ładna i taka raczej spokojna i stonowana, coś tam w głowie miała, więc szybko zapytałem zanim się mocniej najebie i skompromituje czy chce wyskoczyć w przyszłym tygodniu na jakiś obiad. Ona, że spoko, dała mi swój numer. No i tak sobie smsowaliśmy radośnie przez ten tydzień, potem wypad na obiad bardzo udany, ogólnie bardzo sympatyczna dziewczyna. Za dwa dni umówiliśmy się na piwo, znowu bardzo miły wieczór, smiechy-chichy, bardzo dyskretne dotyki z jej strony. Od tamtego wypadu coraz bardziej intymne rozmowy i dzisiaj kolejne spotkanie na obiedzie i spacer, a ta mi kurwa mówi, że kogoś ma, ale nie jest pewna co do niego czuje. xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD i że od jakiegoś czasu myśli o rozstaniu xDDDDDDDDDDDDDDDD ale nie umie, bo są już trochę razem xDDDDDDDDDD

    Dokończyliśmy spacer, pożegnałem ją i powiedziałem, że było bardzo miło i niech się odezwie jak już będzie wolna, bo ja za alternatywną gałąź nie będę robił.

    pokaż spoiler i takiego chuja odpisze jak się odezwie xD


    #logikarozowychpaskow #cykablyat #truestory #niecoolstory #zwiazki #wszystkiezwiazkinapowazki
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #niecoolstory

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1