•  

    Mirki, nie uwierzcie w to co się stało bo i ja nie wierzę.
    Siadamy do kolacji, patrzę a pod choinką trzy prezenty jak zawsze. Dla mnie, mamy i taty.

    Tato bierze swój, mama swój ja biorę swój i nagle mama w krzyk
    -Co ty robisz?!
    Lekko zmieszany pytam o co chodzi
    -To nie dla ciebie, to dla

    pokaż spoiler KOTA


    Czaicie, kurwa? XD
    Bo ja nie.

    Pytam się
    -Jak to?
    -Masz osiemnaście lat, sam możesz sobie coś kupić. Kicici, chodź zobaczysz co pancia ci kupiła.
    (╥﹏╥)

    #niecoolstory #przegryw #pasta #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Ja pierdole, wczoraj przeżyłem załamanie. Nie sądziłem, że facet jest w stanie przez babe aż tak sie poniżyć i dać sobie wejść na głowe.

    Razem z kumplem byliśmy u innego kumpla. Ma on taką kanciape w kamienicy gdzie sobie gramy na gitarkach, palimy blanciki itp. Piętro niżej jest jego mieszkanie, w którym mieszka ze swoją przyszłą żoną (za kilka mcy ślub). Dawno sie nie widzieliśmy i tak sobie heheszkowaliśmy, paliliśmy gibona, piwko no i ogólnie elegancko, sam ten ziomek zaproponował. 22:00, dzwoni jego dziewczyna kiedy wraca, bo chce iść spać. On mówi, że niedługo, dawno sie z nami nie widział, chce pogadać z kumplami. Spoko. Po pół godziny przyszła na kontrole, wbija, postała z nami chwile, też heheszki, pełen luz. Przed 23 kolejny telefon kiedy będzie, no dobra, zaraz. Po 23 wpada policja. Materiału już nie mieliśmy więc bez przypału ale poszedł donos, że jesteśmy za głośno (byliśmy cicho). Przypadkowo sie wystrzelali, że donos złożyła owa pani jego dziewczyna :) pewnie myślała, że zostanie anonimowa i idiotka chora była, że po kilku miesiacach gosc chcial dluzej z nami posiedzieć. Jak trzeba być spierdolonym żeby nasłać policje na wlasnego chlopaka do tego ryzykujac, ze moze mial gdzies jeszcze materiał i by go zgarneli razem z nami. A, ziomek też jest przegrany, bo grzecznie pod bucikiem wrócił do domu. Koniec #niecoolstory #truestory #niepasta #logikarozowychpaskow pokaż całość

    •  

      @taalarek: Wydaje mi się jednak że jest różnica między martwieniem się o partnerkę/partnera którzy są daleko, w takim miejscu że gdyby coś się zdarzyło to można by było nie zdążyć dotrzeć, a już tak właściwie atakowaniem, męczeniem kogoś kto jest piętro wyżej. Dodatkowo nasyłanie policji to gruba przesada, tym bardziej będąc świadomym że może to kogoś w danym momencie udupić.

    •  

      @Zer0Messenger: zgadza się, napisałam tak w pierwszym komentarzu, że ona to jakaś psychopatka i tak się nie robi. Ale oczywiście banda mędrców przyczepiła się tylko fragmentu, że i on dał ciała imo.

    • więcej komentarzy (55)

  •  

    Dzisiaj na własne oczy zobaczyłem, dlaczego brytyjska policja cieszy się takim szacunkiem.

    Stoję rano na światłach, bo mały korek, a przed światłami stoi radiowóz na bombach. Kiedy ich mijałem okazało się, że jakiemuś facetowi stare Volvo zdechło na światłach a oni właśnie zakładają hol, żeby odciągnąć go na parking (akurat skrzyżowanie jest dość upierdliwe i w okolicy brak miejsca aby zepchnąć auto na pobocze).

    Zrobili mi dzień, bo sam miałem kiedyś podobną akcję we Wrocławiu - auto mi kiedyś zdechło na skrzyżowaniu Klecińskiej / Grabiszyńskiej (brak ładowania aku). Jakiś uprzejmy kierowca pomógł mi zepchnąć auto na pobocze aby nie blokować skrzyżowania (stałem tylko dwoma kołami na jezdni) i wezwałem lawetę. Po 5-10 minutach pojawiła się policja i od razu bez pytania chcieli mi wlepić mandat za parkowanie w niedozwolonym miejscu a argument, że właśnie czekam na lawetę do nich nie trafiał, nawet dawałem debilom kluczyki, żeby sami spróbowali odpalić auto. Koniec-końców uratował mnie przyjazd lawety jak się brali za wypisywanie mandatu i zrobienie paru zdjęć jak auto było na nią wciągane, aby były do pokazania w sądzie w razie czego.

    #coolstory #niecoolstory #policja #uk #emigracja
    pokaż całość

  •  

    Tak bardzo nie rozumiem podniecania się #mcdonalds.

    Jako, że robie sobie cheat week to żrę wszystko to, czego sobie odmawiałem przez kilka miesięcy redukcji, to poszedłem do tego maka.

    Zamówiłem jakiegoś maestro burgera z frytami i napojem. Zapłaciłem 23 zł. Czyli tyle ile można zapłacić za burgera z frytkami w jakiejś małej burgerowni. Plusem jest napój, bo to zwykle podbija cenę takiego zestawu w niesieciowych knajpach do tych 30 zł.

    Czekałem na niego jakieś 20 minut, czyli dokładnie tyle ile zwykle czeka się w zwykłej burgerowni.

    Jak już dostałem zamówienie to burger był śmiesznie mały, gdzieś na oko z dwa razy mniejszy, niż w knajpach z burgerami.

    Smak? No słone to to w ciul. Ciężko wyłapać smak dodatków, bo wszystko zlewa się w jeden słony smak. Do tego to mięso jakieś takie przesmażone i suche. Frytki to już w ogóle porażka, bo chyba nigdy nie były w swoim życiu ziemniakiem z dodatkiem tego chujowego, octowego keczupu.

    Kurwa, ani tanio, ani smacznie, ani szybko. Wkurwiłem się tylko, bo z pół roku nie jadłem w maku, gdzie wszyscy moi znajomi popierdalali do maka i jarali się tym jak wysypiska.

    O ile nie będę zmuszony nocnym głodem to to była chyba moja ostatnia wizyta w maku.

    #zalesie #gorzkiezale #niecoolstory
    pokaż całość

  •  

    krubi mam problem
    otóż chciałm zachować dla sb gumkę w której pierwszy raz zamoczyłm i oprawić ją w ramkę i kiedyś pokazywać dla dzieci i mówić popaczcie dzieciaczki to właśnie w tym kondonie pierwszy raz bzykałm waszą matkę cnie i po krótkiej pauzie dodawać z nostalgią ehhhhhh kiedyś to było gurła
    no i tak niby zrobiłm tzn zachowałm ją i sb leżała cały czas w szafce tylko że jeszcze jej nie oprawiłm
    i tu pojawia się problem bo teraz grzebałm w szafce tej i znalazłm dwa takie same kondony i nie mam pojęcia który to jest ;-;
    na tym właściwym swego czasu były ślady krwi ale na żadnym z nich się nie dopatrzyłm teraz ;//////
    no i gurła teraz nwmnwmnwmnwmnwm

    #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #seks #coolstory #niecoolstory #truestory #przegryw #ruchanie #problem #problemypierwszegoswiata
    #gownowpis #oswiadczeniezdupy #takaprawda
    pokaż całość

    źródło: 0.allegroimg.com

    no właśnie

    • 7 głosów (7.22%)
      o gurde
    • 9 głosów (9.28%)
      przykra sprawa
    • 4 głosy (4.12%)
      nwm co dla cb doradzić
    • 11 głosów (11.34%)
      morze opraw oba
    • 30 głosów (30.93%)
      kieruj się głosem serca
    • 3 głosy (3.09%)
      posłuchaj sb
    • 5 głosów (5.15%)
      zaufaj dla sb
    • 5 głosów (5.15%)
      jesteś super
    • 16 głosów (16.49%)
      jebałabym
    • 7 głosów (7.22%)
      kocham cię
  •  

    Powiem Wam, że na mirko było do tej pory sporo dram, sporo logiki różowych, logiki niebieskich, wiele historii o kryzysach w związkach i bardzo dziwacznych zachowaniach. Spotykałem się już w życiu z kilkoma różowymi i zawsze uważałem, że jeśli ktoś odpowiednio dobiera dziewczyny, to szczególnie absurdalne 'jazdy' mu nie grożą. Bo do tej pory nie spotkałem się z żadną logiką różowych w moich związkach, wręcz przeciwnie :)

    No i tydzień temu zdarzyło się coś, co...

    pokaż spoiler utwierdziło mnie w moim przekonaniu.


    Pierwszy raz w życiu spotykałem się z dziewczyną, co do której nie byłem od samego początku pewien, czy faktycznie nic rodem z mirkowych dram mi nie grozi. I w sumie bardzo długo nie musiałem czekać.
    Zaczęliśmy się spotykać 7 tygodni temu. Na początku września (od poniedziałku) miała zaplanowany urlop, wiec uznałem, że spedzimy go razem i pojedziemy gdzieś wypocząc. Wszystko wyglądało spoko.
    Na kilka dni przed wyjazdem wysłała mi pytanie czy przed wyjazem nie chcę wpaść do niej na spotkanie z rodzicami. Trochę szybko jak dla mnie (spotykaliśmy się 6 tygodni), ale odpisałem z uśmiechem, że robi się poważnie. I że się zgadzam, to nie jest prośba, której się odmawia. Myślałem, że to odpowiednie zachowanie z mojej strony.
    Ale nie.
    Dostałem odpowiedź, że w związku z moich zachowaniem ona rezygnuje z wspólnego wyjazdu, bo nie takiego zachowania się po mnie spodziewała, że najwyraźniej inaczej patrzymy na ten związek, itp. Wspólny wyjazd - może kiedyś, ale na pewno nie teraz.
    Zgadjnijcie czym zawiniłem. Uwaga:

    pokaż spoiler wprawdzie się zgodziłem, ale zrobiłem to za mało entuzjastycznie. Nie takiej reakcji się spodziewała, więc musi wyjazd odwołać. Może mi oddać pieniądze za jej bilety, ale nigdzie nie jedziemy.

    Przypominam - znaliśmy się 6-7 tygodni.
    Po dalszych próbach rozmowy, moich pytaniach - zakończyło się ciszą i ignorem z jej strony. I coraz większym WTF z mojej.
    Wobec czego wrócilem do bycia singlem. Ale z większym przekonaniem - kierować się tym co wcześniej przy spotkaniach z różowymi ;)

    Koniec końców nikt z moich znajomych nie dał się skusić na niemal darmowy tydzień na korfu (koszt zmiany danych na bilecie) i jutro lecę sam. Nie jest to mój typ wypoczynku, wolę mnóstwo zwiedzania zamiast plaż (cóż, wyjazd ułożony bardziej pod różową, ja się znacznie wiecej w życiu nazwiedzałem, także w tym roku), na szczęście pracodawca pozwolił mi w drodze wyjątku na pracę zdalną w dowolnym wymiarze przez ten tydzień. Jak mi się będzie podobało to mam tydzień zwiedzania, jeśli nie - to popracuję większość czasu, a popołudnia + weekend będzie zwiedzanie i plaża. Chyba, że się ktoś z #poznan skusi tak na ostatnią chwilę, bo wylot jutro o 14 ;)

    A na koniec - ot taka #coolstory dla przestrogi (chociaż może bardziej #niecoolstory) i rada: kierujcie się mirki jednak odpowiednim podejściem przy wyborze różowych, to będzie Wam lepiej w związkach i mniej takich dram na mirko.

    #logikarozowychpaskow #podroze #oswiadczeniazdupy
    pokaż całość

    •  

      @Martinus06 wykrecalem sie od odpowiedzi jak tylko moglem, prawde mówiąc ewidentnie chciałaby pewnie usłyszeć, ze qychowam jak swoje... ja rozumiem trochę podkolorowac swoj charakter , ale bez przesady :D
      Nie moglem odpowiedzieć, ze nie zdecydowalbum sie na taki trójkąt, bo chwile wczesniej padlo pytanje czy jakby moja dziewczyna zgodzila sie na trojkat z dwiema kobietami, to czy ja bym w ramach rewanżu sie zgodził na ten drugi ;)
      I potwierdzilem.

      Dzieki za zyczenia. Za kilka minut wulatuje i jestem pozytywnie nastawiony :)
      pokaż całość

    •  

      @venomik: Niezly fakap. Wydaje Ci sie ze znasz juz dno zachowan, a tu kurna okazuje sie ze sa dalsze kregi ;D

      +: venomik
    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Jestem jedynym kierowcą samochodu w naszym gospodarstwie domowym. Oczywiście różowy posiada prawo jazdy ale na posiadaniu się kończy, nie chce baba jeździć i wie, że mam o to wielki ból dupy.
    Byliśmy na wakacjach nad Bałtykiem, ponieważ nie jestem typem leżaka i odpoczynek w pozycji poziomej nie jest mi w smak to moim głównym zajęciem jest przekopywanie plaży i budowa dla mojej córki zamków i zameczków przeważnie z pełną infrastrukturą. I właśnie tak spędzałem z rodziną piękny dzień na plaży, który przy okazji był dniem moich urodzin kiedy różowy zakomunikował, że idzie kupić coś zimnego do picia….no ok. Po dość długiej chwili wróciła, uśmiech od ucha do ucha i już z daleka dyskretnie pokazuje mi, że ma cos dobrego. No to wstałem z klęczek, łopatka w piach, otarłem pot i czekam a różowy wyciąga ZIMNEGO browarka, no normalnie język przykleił mi się do podniebienia. I tak sobie wtedy pomyślałem, że ona powie "kochanie dziś są twoje urodziny i mam dla ciebie prezent. Po kryjomu chodziłam na dodatkowe jazdy, żebyś nie musiał cały czas sam prowadzić samochodu. Kupiłam ci zimnego browarka, wypij sobie i nie martw się niczym , z plaży ja poprowadzę". Łezka mi się zakręciła w oku i wtedy ona: dla ciebie mam zimną mineralną. Takie smutki.

    #rozowepaski #niecoolstory #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Akat z okazji walki Tigera Bonzo z #bodychrist studio AFT Projekt pracuje nad nowa grą... "Mortal Kombat Bęc" Poniżej pierwsze screeny z gry. Akat to nie moja broszka tylko działu marketingu ale wszyscy którzy zapulsują dostają wersję testową tego typu. Pozdrawiam

    #bonzo #gonzo #melin #ojciecpijo #zgierskipej #gansterbenc #uszatek #uszatylump #klejnotmopsu #uszatyrolmops #uszatypigmej #polskiyoutube #polskirap #patologiazewsi #patologiazmiasta #heheszki #humorobrazkowy #humor #patostreamy #danielmagical #rafonix #rafatus #sztukiwalki #mma #boks #niecoolstory #gimbaza #gry pokaż całość

    źródło: 456.jpg

  •  

    Ja pierdole, właśnie wyszedłem z domu do pracy półgodziny wcześniej, bo mnie chuj strzelił.

    Long story, short: Wpadła do mnie laska w sobotę, miałem inne plany na ten wieczór, ale okej niech będzie. Została u mnie na noc, mimo że wpadli kumple na mecz i potem na delikatną alkoholizację. Budzę się rano, oczywiście niewyspany jak sam skurwysyn, bo kto spał kiedyś z laską ten wie, że w taki sposób nie da się wyspać, o ile nie masz łóżka o rozmiarze 2 hektarów. No, ale nic, jest niedziela można cwelować i bumelować cały dzień. W sumie niedziela upłynęła całkiem przyjemnie, ale wiem, że muszę iść do pracy na 8:30. Zmęczony kładę się spać o 22, a ta mi dupę zawraca, żebyśmy film obejrzeli. No dobra, ale jak zasnę podczas filmu to mnie nie budź. "Dobrze, nie ma problemu".

    Kurwa budzę się coś po 24. Telewizor dalej napierdala, ta śpi jak zabita z nogą na mojej dupie. Mówię posuń się, a jak widzę zero reakcji to sam ją przekładam na drugą stronę. Gaszę telewizor oraz lampkę i kładę się spać dalej. Ledwo udało mi się przysnąć, a ta znowu mnie atakuje i się wtula we mnie po to, żeby po 5 minutach zacząć się kręcić jak pojebana. Godzinę próbuję zasnąć, a ta się kręci i mnie cały czas rozbudza. No chuj, idę spać do gościnnego, bo za 5 godzin muszę wstać.

    Wstaję kulturalnie o 7, żeby na spokoju wypić kawę, zapalić szluga, zjeść jajecznicę, zesrać się i wykąpać. Ta już na nogach z fochem, że spierdoliłem od niej w nocy.

    Kurwa mać, nawet nie wiem co napisać. Wkurwiłem się i wyszedłem, bo nawet nie chciało mi się strzępić ryja. W każdym razie kawy już nie potrzebuję, dzięki kurwa.

    #gorzkiezale #logikarozowychpaskow #japierdole #babytochuje #przegryw #niecoolstory
    pokaż całość

  •  

    Polskie państwo w praktyce. Przeczytajcie, chociaż długie...

    JA JEB.. JAK JA NIENAWIDZĘ TEGO KRAJU!!! CZY KTOŚ W KOŃCU ZAJMIE SIĘ TYM SYFEM, REALNYMI PROBLEMAMI OBYWATELI!?!?!

    Kupuję używany samochód. Mieszkam obecnie w Warszawie, zameldowany jestem na Podhalu. Tam kupuję auto. Super, wielka zmiana w polskim prawie, nie trzeba wtedy zmieniać tablic, wow!

    Przychodzę do urzędu komunikacji.
    - Proszę przyjść z tablicami.
    - A dlaczego? Przecież ich nie zmieniam
    - Ale my musimy nakleić nowe naklejki legalizacyjne (takie małe kolorowe)
    Zrywam tablice z auta.

    Dostaję tymczasowy dowód. Ważny na miesiąc. Nie oczekuję cudów, że na poczekaniu wydrukują mi nowy, stały. Niby dlaczego nie, skoro mogą tymczasowy. Ale nie... Polska
    Dowód może odebrać pełnomocnik, wypełniam specjalnie pełnomocnictwo na dwie kartki, super, tata mi odbierze, a ja wpadnę tylko na weekend, nie muszę brać kolejnego dnia wolnego.

    Idę zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych do Urzędu Skarbowego na Podhalu.
    - Nie może Pan zrobić tego tutaj. Tylko w Krakowie. Tam ma pan miejsce zamieszkania.
    - Moje miejsce zamieszkania to stan faktyczny, nie możecie mi mówić gdzie ja mieszkam. Mieszkam tutaj.
    - Od kiedy?
    - Na przykład od dzisiaj. I co?
    - To musi pan zmienić deklarację podatkową, którą wczoraj pan wysłał do Krakowa.
    - Acha - czyli auto zarejestrować muszę tutaj, ale podatek mogę opłacić tylko w Krakowie?
    - Dokładnie tak.
    Płacę przelewem przez internet.

    Po miesiącu dzwonię czy jest ten dowód. Zostaje parę dni ważności tymczasowego, a ja muszę jeździć.
    Super, jest. Tata mi odbierze w piątek. Ja sobie wpadnę na weekend na Podhale, zdążę to załatwić, bo ten tymczasowy jest ważny tylko do wtorku.

    Tata jedzie do urzędu komunikacji. Dzwoni do mnie.
    - Nie wydadzą mi stałego dowodu jeśli nie oddasz tego starego.
    - Tego co traci ważność we wtorek?
    - Dokładnie tego.

    Biorę wolne w pracy na poniedziałek.

    Czasami naprawdę chce mi się wyć, że wróciłem z emigracji z Irlandii.
    10 lat temu.
    W tym czasie nie zmieniło się nic! NIC K....!
    Nie da się tego zrobić inaczej.
    Po prostu się nie da.

    Jeden Liroy chciał coś zmienić z tym burdelem.

    Rząd ma ważniejsze problemy.

    Ludzie w okienkach wzruszają ramionami.

    Świat się kręci dalej. Polska.

    #polska #motoryzacja #ciekawostki #przepisy #niecoolstory
    pokaż całość

  •  

    Cyganka w tramwaju do Dziewczyny:
    C: No dej powróżę ci
    D: Nie, nie chcę
    C: No dej, powróżę, będziesz miała szczęście
    D: Nie chcę!
    C: No dej, ja piniendzy nie mam, powróżę tanio
    D: Nie

    Obie wysiadają na przystanku. Dziewczynę rusza sumienie, wyciąga portfel, żeby dać Cygance 5 PLN. Cyganka wyrywa portfel i wyciąga parę banknotów. Portfel rzuca w bok i ucieka.

    Kurtyna.

    pokaż spoiler znajoma Dziewczyna to bardzo naiwna osoba :/


    #truestory #niecoolstory #cyganie i taguję #lodz żebyście uważali na takie akcje...
    pokaż całość

  •  

    Mirki, nie uwierzcie w to co się stało bo i ja nie wierzę. 
    Siadamy do kolacji, patrzę a pod choinką trzy prezenty jak zawsze. Dla mnie, mamy i taty.

    Tato bierze swój, mama swój ja biorę swój i nagle mama w krzyk
    -Co ty robisz?! 
    Lekko zmieszany pytam o co chodzi
    -To nie dla ciebie, to dla

    pokaż spoiler Kota


    Czaicie, kurwa? XD 
    Bo ja nie.

    Pytam się
    -Jak to?
    -Masz osiemnaście lat, sam możesz sobie coś kupić. Kicici, chodź zobaczysz co pancia ci kupiła. 

    (╥﹏╥)

    #niecoolstory #coolstory #przegryw #truestory
    pokaż całość

  •  

    1. Przeczytaj w wakacje wpis na mikro, że użytkownik @lubie-sernik szuka pilnie dużego garnka na bigos do pożyczenia.
    2. Skontaktuj się z mirkiem i pożycz garnek osobie w potrzebie
    3. Czekaj na zwrot garnka na początku września
    4. Upomnij się o garnek w połowie września
    5. Bądź zapewniony, że do końca września dostaniesz go z powrotem, a dodatkowo za zwłokę otrzymasz flaszkę.
    6. Upomnij się o garnek w październiku
    7. Bądź zlewany i nie otrzymaj żadnej odpowiedzi.
    8. Strać nadzieje na zwrot garnka.
    9. Użytkownik @lubie-sernik rozpoczął procedurę usuwania swojego konta z serwisu

    Profitu oczywiście brak.

    pokaż spoiler Nie był to nowy ani wartościowy garnek, więc strata praktycznie żadna. Ale jednak niesmak pozostaje.


    #niecoolstory #zlodziejenawykopie #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Ja pierdole, typowy wrzesień jest typowy. Co chwila jakaś inba. Dalej mnie nosi i muszę się tym podzielić, może pomoże i jakoś zasnę.

    Do rzeczy.

    Ostatnimi czasy trochę wpadliśmy sobie w oko z jedną dziewczyną. W sumie na żadnej randce nie byliśmy, ale zawsze jak się widzieliśmy przy okazji to ciągnęło nas do siebie. Nadarzyła się okazja, bo nasz wspólny znajomy, a mój bardzo dobry kumpel, organizował parapetówę i dostaliśmy oboje zaproszenie. Uznaliśmy, że wybierzemy się tam razem.

    Na imprezie był również Michał. Dobry kumpel gospodarza i mój w sumie znajomy, za którym jednak tak średnio przepadałem. Powodem była osobowość i styl bycia Michała. Taki lekko oślizgły lanser, który wchodził każdemu w tyłek tak głęboko, że prawdopodobnie wykształciły się w jego oczach dodatkowe pręciki. Gość, który udaje twojego najlepszego przyjaciela od pierwszego spotkania. Przy okazji straszny Alvaro, który nie mógł przepuścić żadnej dziewczynie. Pewnie niektóre mirabelki znają takich natarczywych lowelasów.

    Większość imprezy spędzałem z moją towarzyszką i dosyć widocznie było coś na rzeczy między nami. Nie przeszkadzało to jednak Michałowi wykorzystywać każdej okazji, gdy mnie nie było w pobliżu na flirtowanie z nią. Przyuważyłem, że wraz ze wzrostem stężenia alkoholu we krwi szukał kontaktu fizycznego z moją towarzyszką. A to kładł rękę na kolano, a to brał jej dłoń. Lekko mnie to irytowało, ale uznałem, że sama to załatwi i nie muszę interweniować, co mogłoby się skończyć jakąś spiną.

    Wracając z papierosa znowu siedział obok niej robiąc maślane oczy. Podszedłem do niej i wyciągnąłem do tańca. Tańczyliśmy dobrą chwilę przez co trochę się zgrzałem. Dałem jej buziaka i powiedziałem, że idę się przewietrzyć na balkon. Ona stwierdziła, że sobie potańczy z koleżankami jeszcze chwilę.

    Pośmieszkowałem sobie trochę z kumplami na balkonie, zapaliłem papierosa, poszedłem otworzyć kolejne piwo i usiadłem w salonie. Nagle przybiega do mnie ona i mówi z wkurwieniem, że Michał najpierw łapał ją za tyłek podczas tańca, a potem próbował pocałować i nie chciał puścić.

    Chuj mnie w tym momencie strzelił. Pobiegłem do pokoju obok, gdzie był parkiet i złapałem typa za fraki. Zapytałem z mocnym wkurwieniem, co on odpierdala. Ten do mnie, żebym spierdalał, bo czym próbował mnie odepchnąć i uderzyć z prawego sierpa. Lewą ręką zablokowałem jego cios i przykurwiłem mu ile fabryka dała z prawej pięści. Czułem tylko jak mi coś chrupnęło pod knykciami, gość padł na ziemie i stracił przytomność, a z nosa zaczęła mu lecieć krew.

    Wszyscy w szoku co się stało, a ja po chwili dezorientacji odwróciłem się na pięcie i poszedłem zbierać rzeczy oraz moją towarzyszkę. Znalazłem tylko gospodarza, przeprosiłem go za tą akcję i poszliśmy na ubera.

    Odwiozłem ją do domu, gdzie w międzyczasie opowiedziała mi, że ten frajer do niej zaczął pisać jakiś miesiąc temu i nawet byli na dwóch spotkaniach, ale po tym spuściła go na drzewo, bo wydał się jej strasznie fałszywy prawiąc mdłe komplementy. Jeszcze cały wieczór wypytywał się jej, czy jesteśmy kurwa razem.

    Właśnie wróciłem od niej z buta, a to ponad półtora godziny na piechotę i nadal jestem wkurwiony. Serio mam ochotę typa rozjebać jak go następnym razem spotkam. Czuję lekką satysfakcję, bo podobno gościa odwieźli na SOR z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu i złamanym nosem. W głowie mi się nie mieści jak można być takim frajerem, żeby na imprezie tak bezczelnie podbijać do dziewczyny, która ewidentnie z kimś przyszła i nie jest to kolega.

    Miłe jest to, że dostałem od niej chyba najlepszy pocałunek w całym moim życiu na pożegnanie. Nie mniej jednak chyba kurwa nie zasnę, bo mnie tak nadal nerwy noszą.

    Jeszcze jakaś głupia pizda od niego napisała do mnie, że jestem pojebany i pójdą z tym na policję. Już ją poinformowałem, że jak tak to my zgłaszamy próbę gwałtu.

    Chuj z takimi ludźmi.

    #niecoolstory #truestory #zwiazki #patologiazmiasta #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

    •  

      Wiecie co się właśnie stało? Dzwoniła do mnie mama @Mack_Lanegan, okazało się, że chłopak popełnił samobójstwo. Powiesił się, zostawił list pożegnalny, w którym napisał, że nie może znieść szykanowania go w internecie. Brawo! Mam nadzieję, że odpowiednie kroki zostaną podjęte, zostało już złożone zawiadomienie prokuratury. Czemu nie możecie normalnie pisać, komentować, rozmawiać tylko musicie szykanować najsłabszych? Nawet sobie nie wyobrażacie co ten chłopiec przeżywał - nie miał żadnych znajomych, był autystykiem i bał się wychodzić ze swojego pokoju. Jedyne co miał to internet, wykop i blip, a nawet to mu zabraliście.
      Nie pierwszy raz spotykam się z takim aktem przemocy w internecie. Dwa lata temu również mój znajomy z last.fm popełnił samobójstwo bo dużo ludzi w internecie się z niego śmiało, myślałem, że ten przypadek był wystarczająco nagłośniony, ale mylę się. Brawo wykopowe trolle, tak trzymać.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (233)

  •  

    Boże, co te patusy.

    Człowiek sobie pójdzie kulturalnie do pubu ze znajomymi i przyjdą takie zwierzęta nawciągane nie wiadomo czym. Zaczną się do ciebie pruć o byle gówno i weź sobie z takimi radź.

    Taktyczny telefon na policję oraz kilka prowokujących tekstów i dwóch patusów odwiezionych na komisariat. Trzech uciekło po komendzie "Mati spierdalamy". To pewnie ta legendarna lojalność o której rapuje ich gatunek.

    Za chwilę wyjdą i puszczą sobie jakieś numery o jebaniu policji, bo w tym kraju nie można bezkarnie zaczepiać i napierdalać Bogu ducha winnych ludzi.

    Ehh, nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że stężenie sebków na ulicach rośnie.

    No i trochę dumny z siebie jestem, bo jeszcze 3-4 lata temu to bym w to wszedł i albo ci durnie, albo ja skończylibyśmy na OIOMie. A tak bez zbędnego wysiłku kilku zjebów dostało po dupie.

    #coolstory #niecoolstory #truestory #sebix #patologiazmiasta
    pokaż całość

    •  

      @sil3nt: No i co w związku z tym? :D Co ja na spowiedzi jestem? Mówię, że pijana patologia zaczynała, była agresywna, dostała w mordę w końcu, jak nie było innej możliwości, a teraz jest płacz i zgrzytanie (resztkami) zębów. Zeznania które złożył na policji nie mają związku z prawdą i robi z siebie wielkiego poszkodowanego. To to samo co jakby pobiegł na policję sam. Tyle jest adekwatne do tego znaleziska/komentarza. Czy taka odpowiedź Ci wystarcza? pokaż całość

    •  

      @Timcampy: Dobra, to nie ma sensu, jak nie dociera do ciebie, że to co napisałeś wcześniej a to co napisałeś później to jednak dwie różne sprawy i jeszcze dziwisz się, że ktoś raczył o to zapytać xD

    • więcej komentarzy (48)

  •  

    No wiec wczoraj pisałem o przedwczoraj a dzisiaj napisze o wczoraj
    No wiec wczoraj tez sb chciałem tak poleżeć i popaczec w gwiazdki cnie

    Ale
    Gurwa
    Wszystkie bele jakie sprawdzilem
    Były cale w moderatorach ;/////////
    Czy te ptaki nie majo gdzie srac ;\\\\
    Jprdl no ;//////////

    #gownowpis #oswiadczeniezdupy #takaprawda #takbylo #niecoolstory #zalesie
    pokaż całość

    +: A...m, a.........a +5 innych
  •  
    C........y via iOS

    +8

    Ja pierdole. Historia ze wczoraj. Oczywiście moje chujowe miasto #grudziadz idę ze swojà #rozowypasek do tradycji, to taki bar z zarciem domowym. I przed budynkiem zaczepia nas menel... ej... a sorry kierowniku a sorry... myslę sobie no ja pierdolę, znowu dej dej dej.... chlop cos tam nawija ze mial operację i pokazuje szramę na brzuchu po tym i mowi cos ze nie ma za co wrocic do domu ale ze nie chce kasy i wyjezdza w koncu z tekstem "moglibyście ki kurwa mac kupic coś do żarcia? Bo zdycham z glodu" Ja zaskoczony, dziewczyna tez... mowię typowi ze "skoro tak to zapraszamy, wlasnie idziemy jeść" .... facet się zdziwił, wchodzimy do srodka no i mowię mu wybieraj czlowieku zarcie... nie chcial ale w koncu mowi ze "schabowy" ... usiadl do stolika z moją dziewczyną a ja zostałem w kolejce (długiej) aby zamowić obiady... gdy wrociłem to zrozumiałem juz ze popełnilismy błąd. MENEL jak cholera. Zacząl się chwalic ze jest wielbicielem historii i ze chrzest Polski miał miejsce w 966 roku i że penicylinę odkrył fleming.... JA PIERDOLĘ.... w całym tym stresie i niezręcznosci wpieprzalismy obiad jak najszybciej aby powiedzieć "NARA" bo gość się dopiero rozkręcał. W zasadzie 3/4 jego pierdolenia było niezrozumiałe. "Ej majster a ty jestes urzednikiem państwowym?" Odpowiadam mu ze nie... mysli mysli dalej : ale co? Chyba nie jesteś fizolem co? Więc aby się odjebawszy to odpowiedziałem mu w koncu: tak jestem urzednikiem panstwowym. Typ dalej swoje "A IDZIE ZAROBIĆ?" XD ... taa idzie zarobić... "wiedziałem, poznałem po dłoniach". Najlepsze jest to że typ prawie zarcia nie ruszył. Zjadł ze dwa ziemniaki a schabowego nic. SCIEME WALIŁ aby mu dać na te zupe hajsy a tymczasem na nieświadomca go strollowałem bo nie dostał ani grosza. Wyszlismy stamtąd szybko jak się tylko dało. Przestrzegam was przed menelami. Jak podejdzie wam taki to lepiej odpowiadać "weź się za robotę" albo "jesteś głodny? To idź do caritasu albo do opieki społecznej" .... chciałoby się miec dobre serce i byc szlachetnym, ale niby dla kogo? #niecoolstory #truestory #grudzien #gownowpis pokaż całość

  •  

    Uratowany cudem! Niestety wśród mieszkańców mojej wsi jest jakiś sk........syn zwyrodnialec!!! W trakcie spaceru usłyszeliśmy wyjącego wniebogłosy kotka. Kot był w rzece, a obok niego TRZY kolejne martwe!!! Kotek jest bardzo malutki, nie ma siły ustać na nogach, nie wiadomo czy przeżyje! Ktoś potrzymał małe kotki 2-3 tygodnie, a potem wyrzucił do rzeki! Wierzę, że karma wraca i mam nadzieje, że ten zwyrodnialec zdechnie kiedyś z głodu w wielkich męczarniach!!!

    PS. Ciśnienie 200...

    #mirkopszczelarz #koty #zwierzaczki #zwierzeta #coolstory i #niecoolstory
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 18953379_10212363824158230_5254106859118751135_o (1).jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Powiem Wam Mirki, że chyba straciłem już całkowicie wiarę w znalezienie normalnego #rozowegopaska. Mam 27 lat i nie wiem czy takiego kurewskiego pecha do kobiet, czy po prostu trzymam jakieś standardy.

    Pierwszą dziewczynę na poważnie miałem w wieku 20 lat. Myślałem, że wygrałem na loterii, bo była śliczna, fajna i bardzo podobna do mnie. W sumie zaczęło się od wielkiej przyjaźni, która potem samoistnie przeistoczyła się w związek. Kilka pierwszych miesięcy było jak z bajki i do dzisiaj wspominam to jako najpiękniejszy okres w moim życiu. Tylko potem coś zaczęło się psuć, trochę było w tym mojej winy, bo pewnie powiedziałem kilka słów za dużo, ale nigdy nic nie odjebałem. A na pewno nie na tyle, żeby w pewnym momencie zaczęła mnie walić po rogach. Oczywiście wielki płacz i wielkie łzy, no i rozstanie. Potem chciała do mnie wrócić, ale stanowczo wybiłem jej ten pomysł z głowy.

    Półtora roku nie mogłem się z tym pogodzić i półtora roku miałem wyjęte z życia. Pewnie to, że wtedy ruchałem co popadnie, chlałem, szlajałem się po barach i po dziwnych imprezach nie pomogło mi odbudować wiary w kobiety. No a wręcz przeciwnie, bo miałem doświadczenie z największymi kurwiskami w okolicy. Robiłem z nimi dziwne rzeczy i do tej pory ciężko mi uwierzyć, że obce osoby mogą się wobec siebie tak zachowywać. Nienawidziłem wtedy kobiet z całego serca i starałem się je jak najmocniej upokorzyć, a to że one się na to godziły to jest dla mnie w sumie najbardziej obrzydliwe. Łącznie z tym, że bywałem #bolecnaboku.

    Potem miałem ciężką sytuację w rodzinie, bo dziadek zachorował na raka i zostałem oddelegowany przez rodzinę do opieki nad nim, gdy był już w stanie terminalnym. Kilka miesięcy spędziłem z umierającym dziadkiem i w sumie dzięki temu mocno się ogarnąłem i przemyślałem dużo rzeczy. Chociaż uważam, że wnuczek nie powinien widzieć swoich dziadków w takich sytuacjach to jednak przez wielki szacunek do dziadka stwierdziłem, że nie mogę się stoczyć przez jedną laskę, którą kiedyś kochałem.

    Zacząłem sobie ogarniać życie, w tym to, że próbowałem uratować zawalone studia. Znalazłem pracę, a potem wymyśliłem swój własny biznes, który do tej pory prowadzę. Postanowiłem doprowadzić się do jakiegoś wyjściowego stanu, bo przez te półtora roku ostro się zapuściłem przez chlanie i żarcie gówna non stop. No i stwierdziłem, że czas zacząć spotykać się z kobietami.

    Pierwszą taką poważniejszą randkę odbyłem z niejaką Pauliną. Paulina była z dobrego domu i była ogólnie bardzo sympatyczną i skromną osobą. Spędzaliśmy dużo czasu ze sobą łącznie z tym, że wspólnie opiekowaliśmy się jej babcią, która też już powoli zmierzała na tamten świat. No i wszystko było cacy i super, tylko że po 3 miesiącach Paulina oznajmiła, że nadal nie pozbierała się po rozstaniu z gościem z którym była 4 lata i "nie umie poczuć do mnie niczego więcej". Super kurwa, szkoda że nawet nie powiedziała mi, że była z kimkolwiek 4 lata. No, ale na szczęście nie zaangażowałem się w to jakoś mocno i po krótkim czasie wróciłem do randkowania.

    Przewijało się tych dziewczyn trochę, ale jakoś żadna mnie nie zainteresowała, bo miałem wrażenie, że dla większości randkowanie to po prostu sposób spędzania wolnego czasu, a nie chęć poznania kogoś na poważnie. No, ale potem poznałem niejaką Marcelinę. Ładna i uśmiechnięta blondynka. Taki typ śmieszki, która cały czas znajdowała powód do żartowania. Mieszkała w mieście obok, ale pracowała w moim więc dosyć często mieliśmy okazję się widywać. Dwa miesiące się spotykaliśmy chociaż nie było seksu poza całowaniem się i dotykiem. Po dwóch miesiącach kontakt nagle się urwał na dwa tygodnie. Zero odpowiedzi z jej strony. Było to dosyć dziwne, zacząłem trochę drążyć temat i okazało się, że Marcelina wyjechała na wakacje. Zdradziło ją to, że gość z którym wyjechała oznaczył ją na instagramie jak się obejmują we Włoszech. Potem dowiedziałem się, że w sumie to leciała na trzy fronty jednocześnie. Nie mam pojęcia jakim cudem i kiedy miała na to czas.

    Znowu odbyłem kilka nieistotnych randek i potem pojawiła się Justyna. Taka młoda dziewczyna, siostra mojej starej znajomej. W sumie zgadaliśmy się przypadkiem na jakiejś imprezie. Po prostu zaczęliśmy ze sobą rozmawiać i tak rozmawialiśmy chyba przez dwa tygodnie bez przerwy. Zauroczyłem się nią całkowicie i w sumie trochę uśpiło to moją czujność, bo Justyna miała tendencje do imprezowania. No, ale takiego przy techno. Oraz mefedronie. Doszedłem do wniosku, że nic z tego nie będzie jak zadzwoniła do mnie jej siostra z pytaniem, czy wiem co brała Justyna bo wylądowała w szpitalu po wzięciu jakiegoś wesołego mixu. Następnego dnia stwierdziła, że w sumie to nic się nie stało i nie zamierza przestać się bawić.

    Już wtedy byłem dosyć mocno zrezygnowany, a szczególnie, że wróciły #feels do pierwszej dziewczyny. Jakoś tak po prostu zacząłem za nią tęsknić i miałem po prostu ochotę zapytać się co u niej słychać, czy wszystko w porządku, bo nie mieliśmy kontaktu od 3 lat? Wszystkie moje doświadczenie z kobietami mówiły mi, że nie warto szukać i nie warto angażować się w nic.

    No, ale jakoś rok temu wpadłem na Kasię na ulicy, bo szukała jakiegoś miejsca w okolicy. Okazało się, że jest nietutejsza i przyjechała w odwiedziny do brata rozejrzeć się w mieście, bo rozważa studia tutaj. Kręciła się sama, więc zaproponowałem swoje towarzystwo. Poszliśmy coś zjeść, potem na piwo i tak w sumie spędziliśmy cały dzień i było super. Kasia miała problem, bo nie wiedziała jak pójdzie jej matura, a chciała wybrać jeden z dwóch kierunków, z tym że jeden od drugiego oddalony o 600km. Albo w moim mieście, albo na drugim końcu Polski z tym, że ten drugi miał większy priorytet. W międzyczasie utrzymywaliśmy bardzo intensywny kontakt no i okazało się, że maturę zdała prawie idealnie. Sam z lekkim bólem serca przekonywałem ją, żeby nie oglądała się na mnie tylko szła tam gdzie jej to bardziej odpowiada. Sama była spod Łodzi, więc było to jej bez różnicy, w którym kierunku wyjedzie. No i za moją namową poszła do tego drugiego miasta na wymarzony kierunek. Jednak przed wyjazdem przyjechała na całe wakacje do brata i praktycznie całe zeszłe wakacje spędziliśmy razem. W sumie to byliśmy razem chociaż staraliśmy się tak tego nie określać, bo w perspektywie czekała jednak roczna rozłąka, a związek na odległość przy moim nawale pracy i jej wymagających studiach nie miał za bardzo szans powodzenia. No, ale jednak cały ten czas utrzymywaliśmy kontakt. Ona przyjeżdżała tutaj, ja przyjeżdżałem do niej. Nawet zaczęła rozważać przeniesienie się jednak na ten drugi kierunek. Nie namawiałem jej do tego, ale jednak na to liczyłem, bo dzięki niej zacząłem się leczyć z niechęci do kobiet i przez spotkania z nią znowu wszystko zaczynało nabierać kolorów.

    No i miesiąc temu oczywiście nastąpiła awaria typowa dla mojego życia. Napisałem standardowe co u niej, bo nie rozmawialiśmy kilka dni, bo miała ciężkie zaliczenia przed sobą. Milczenie z jej strony zaczęło mnie niepokoić, bo zawsze odpisywała, albo oddzwaniała. Sam zacząłem wydzwaniać i nie było odzewu. Nagle dwóch dniach dostaje smsa z lakonicznym tekstem "Poznałam kogoś, przepraszam że tak wyszło, sama nie wiem co się stało".

    Pierdole już jakiekolwiek związki, jakiekolwiek angażowanie się w cokolwiek. Nie warto było robić nic. Nawet nie jest mi już smutno, nawet nie jestem już wkurwiony. Po prostu mam tego dość.

    #rozowepaski #zwiazki #tfwnobf #niecoolstory

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    pokaż całość

    +: w.......c, budgie +41 innych
  •  

    Mirki, taka sytuacja z wczoraj. Jechałem na A4, betonowy odcinek bez pasa awaryjnego, gdzieś pod Legnicą. Zajechałem na jeden z tych małych parkingów autostradowych, taki na którym zmieści się góra 2 tiry.
    Robię sobie 5 min. przerwy, jem spokojnie kanapkę, przeglądam co na wypoku, a tu jakiś typ barabani mi w okno z pytaniem o ogień. Nie palę, ale spoko, dałem odpalić z elektrycznej zapalniczki. Po chwili koleś wyciąga fiuta i zaczyna mi machać nim przed samochodem :| Mój mózg zawiesił się na dylemacie atakować czy uciekać. Po chwili mówi, że zrobi mi loda, takiego zajebistego, że nie będę chciał już nigdy więcej od kobiety. Grzecznie mówię, że muszę jechać, a ten do mnie, to po co tu się zatrzymywałeś skoro nie chcesz loda.
    No bez jaj. W ogóle nie wiedziałem co o tym myśleć. Kiedyś jak jeszcze nie było autostrad to często i gęsto na każdym leśnym parkingu stały tirówki. Nie przeszkadzały, można było z nimi pośmieszkować i traktowało się je jako stały element krajobrazu. A teraz? Dziwny typ wykonujący beniz-dance, jeszcze niezadowolony, że ktoś zajmuje cenne miejsce parkingowe, które powinno być tylko dla jego klientów.
    Pytanie do ludzi dużo jeżdżących, a szczególnie tirowców itd. Poważnie biznes prostytutek aż tak upadł, że jest popyt dać obciągnąć facetowi? Takie miejsca są jakoś oznaczone, żeby znów nie wjechać na minę?
    #truestory #autostrada #a4 #wroclaw #legnica #pytanie #pytaniedoeksperta #prostytucja #takasytuacja #krzywaakcja #niecoolstory #niechlodnahistoria
    pokaż całość

  •  

    Jakieś niecałe 20 lat temu niedaleko mojego mieszkania zaczęto budować budynek socjalny z przeznaczeniem dla rodzin bytujących w najgorszych warunkach. Blok niezbyt piekny, ale w calkiem niezlym standardzie. No i pozapraszali te najubozsze rodziny. Lokalizacja budynku też nie przypadkowa bo w calkiem przyjemnej dzielnicy przy samym centrum miasta.

    20 lat pozniej caly blok popisany HWDP, PDW, JP 100%. Jakies 5 podpalen samochodow rocznie, nagle zaczely pojawiac sie kradzieze, a niedawno jakas wojna z sasiednia dzielnica podobno o narkotyki. A i zaslyszane, ale nie potwierdzone, ze w tym bloku znajduje się mini fabryka 'krajówki'. Teraz buduja komisariat policji, mimo ze wczesniej nie bylo takiej potrzeby. XD

    Jak slysze pomysly o resocjalizacji patologii to sie zastanawiam skad u nich taka gorliwosc do REsocjalizacji jak oni ich nawet zsocjalizowac nie potrafia.

    pokaż spoiler Da sie jakos fachowo obliczyc o ile spadla wartosc mojego mieszkania przez te lewackie wynaturzenia i pozwac z tego tytulu kogos do sadu? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #bekazlewactwa #patologiazmiasta #mojadzielniatakapiekna #niecoolstory
    pokaż całość

  •  

    To uczucie, gdy zamawiasz po znajomości w dobrej cenie dzikiego łososia do knajpy i pierwszego dnia po wprowadzeniu do menu Twoi barmani dostają opierdole, że to na pewno nie łosoś. XD

    ja pierdole, zajebie się kiedyś przez to gastro

    ciekawę ile 1 na pejsbooku dostaniemy xD

    po lewej łosoś hodowlany z dodatkiem barwnika, żeby ładniej wyglądał i chuj wie czego, żeby szybciej rósł
    po prawej łosoś dziki, który sobie popierdala po oceanie jak wolny ptak i widzi człowieka dopiero jak go złapią

    #polakicebulaki #ryby #gastronomia #topkek #japierdole #niecoolstory #truestory
    pokaż całość

    +: Losiuu, p........o +1439 innych
    •  

      Wszelkie ryby zjadające robaczki powinno się natychmiast patroszyć ponieważ te zjedzone przed chwilą robaczki po śmierci ryby mogą wgryzać się w jej ciało od wewnątrz. Tak mnie uczyli.

      @mgr_rybak: Bzdura. Jedzone "robaki" nie mają prawa być zdolne do czegoś takiego. Chodzi o pasożyty. Czy po śmierci ryby naprawdę wchodzą w mięśnie nie wiem, na pewno trzeba zaczynać od patroszenia, żeby przy dalszej obróbce samemu nie zakazić mięsa. pokaż całość

    •  

      @camelowski: Biorąc pod uwagę fakt, że łosoś "sushi grade" to taki, gdzie po prostu z filetów odcina się tą część, gdzie są pasożyty (bo wszystkie łososie są flash-freeze teraz), to ciężka sprawa z tym, co się nadaje na sashimi;)

    • więcej komentarzy (87)

  •  

    X lat temu byłem z kumplem w barze. Dwa stoliki dalej (ok. 2, 3 metry od nas) siedziały dwie obce dziewczyny i jedna z tych dziewczyn była bardzo podobna do mojej ówczesnej dziewczyny, że momentami miałem wątpliwości czy to czasem faktycznie nie ona (głośna muzyka i średnio doświetlone pomieszczenie robiły swoje). Siedzimy, gadamy pijemy piwo, a pod stołem kończymy wino którego nie zdążyliśmy wypić przed przyjściem do klubo-baru. Jak tak siedzieliśmy i gadaliśmy to ja od czasu do czasu się odwracałem w stronę tych dziewczyn, ze szczególnym zwróceniem uwagi na tę jedną dziewczynę, która tak bardzo przypominała mi moją lube. Odwracam się - ona się uśmiecha. Znowu się odwracam, a ona ponownie się uśmiecha. Co się obejrzałem to ona się do mnie uśmiechała. Za każdym razem. Już miałem obsrane gacie, że mnie moja własna laska po barach śledzi. No ale przyjrzałem się dokładniej i stwierdziłem, że to nie ona. Tutaj muszę dodać, że ja z kumplem siedzieliśmy naprzeciwko siebie i ja te dziewczyny miałem na mojej godzinie 8 a kumpel na godzinie 2 (dla niekumatych ja miałem te dziewczyny po mojej lewej stronie, lekko za plecami). Mój kumpel wtedy jeszcze nie znał mojej dziewczyny więc wkręciłem go, że to ona tam siedzi, ale nie chce podchodzić bo cośtam (nazmyślałem mu). W sumie dał się wkręcić, bo co się nie odwróciłem to ona się uśmiechała albo dawała do zrozumienia że nas obgaduje ze swoją koleżanką z którą siedziała albo kiwała do mnie. Jak wypiliśmy piwa to powiedziałem mu, że żartowałem że to moja laska. Z początku nie chciał mi wierzyć, bo ta dziewczyna zachowywała się tak jakby mnie bardzo dobrze znała, a ja mu mówię, że nie mam pojęcia kto to jest xD no i tu padła jednogłośna decyzja, że podbijamy. I wiecie co?

    pokaż spoiler nie było tych dziewczyn. Zginęły. Odeszły. Ulotniły się. Szukaliśmy po całym barze, na parkiecie, przed klubem i ich nie było. To było X lat temu, z tamtą dziewczyną już dawno nie jestem, a ja nadal mam przed oczami obraz tej kiwającej, pięknie uśmiechającej się niewiasty z tamtego baru. Nigdy się nie dowiem kim ona była, jak miała na imię i jak brzmi jej głos. Historia jest autentyczna. Moje życie to pasmo niewykorzystanych okazji.


    #podrywajzwykopem #truestory #coolstory #niecoolstory
    pokaż całość

  •  

    Bleh, spotkałem się z laską kilka razy na jakieś spacery/obiady. Generalnie wydawała się okej to chciałem ustawić się z nią po raz kolejny. Przez miesiąc się nie udało, bo zawsze coś. No to dałem sobie spokój, bo aż tak mi nie zależało.

    Po dwóch tygodniach pyta się mnie, czy o niej zapomniałem i czemu się nie odzywam. Wytłumaczyłem jej dlaczego zaczęło mnie nudzić proponowanie jej spotkań, które i tak się nie odbywały. Coś tam pomarudziła, ale wydawało mi się, że zrozumiała i nie ma z tym problemu.

    A dzisiaj spotkałem się z naszą wspólną znajomą, która zaczęła mnie besztać, że czemu taki jestem, że zachowuje się jak rozpuszczony dzieciak, bawię się kobietami i bardzo ją zraniłem tym, że NIE STARAŁEM SIĘ BARDZIEJ.

    Serio kurwa nie wiem, co się odpierdala w ich głowach. Jakaś kurwa umysłowa makarena.

    pokaż spoiler chociaż bardziej stawiałbym na wiosenne przesilenie, co roku kilku pacjentom i pacjentkom z mojego otoczenia odpierdala od tej fruwającej w powietrzu miłości


    #wiosnaachtoty #logikarozowychpaskow #niecoolstory #truestory #wszystkiezwiazkinapowazki
    pokaż całość

  •  

    Kiedyś w #pracbaza w sumie taki trochę #korposwiat była akcja, że jeden z pracowników wysłał wszystkim na skrzynkę zdjęcie zrobione komórką (słaba jakość ale wyraźnie widać co to) ..... kawałka gówna :( leżącego tuż obok muszli klozetowej we wspólnej toalecie. Afera, bo poważni ludzie i w ogóle a tu ktoś ma problemy z trafieniem sobie w muszlę. Cały dział wezwany do konferens rumu. Przełożony z żalem w głosie opowiada, że nie spodziewał się po takich pracownikach (w sumie do dziś nie wiadomo kto tak dojebał ;/ ), wszyscy głowy spuszczone bo sytuacja żenująco przykra i wręcz abstrakcyjna. Na co jeden ze śmieszków firmowych:

    - Przepraszam mogę coś dodać?
    Wszystkie twarze na niego. - Tak, proszę ... Po czym z żalem w głosie pada:

    pokaż spoiler W sumie nie wiedziałem, że iphone 6 robi tak słabe zdjęcia


    Dojebane, że hej :P

    #niecoolstory #heheszki
    pokaż całość

    +: kantek007, n.....s +29 innych
  •  

    Jak mnie leczą takie panny z chęci wiązania się z kimkolwiek. xD

    Poznaliśmy się dwa tygodnie temu w pubie przy piwie. Ja na wypadzie z kumplami, ona z koleżankami z pracy. Gadka szmatka przy barze, dziewczyna bardzo ładna i taka raczej spokojna i stonowana, coś tam w głowie miała, więc szybko zapytałem zanim się mocniej najebie i skompromituje czy chce wyskoczyć w przyszłym tygodniu na jakiś obiad. Ona, że spoko, dała mi swój numer. No i tak sobie smsowaliśmy radośnie przez ten tydzień, potem wypad na obiad bardzo udany, ogólnie bardzo sympatyczna dziewczyna. Za dwa dni umówiliśmy się na piwo, znowu bardzo miły wieczór, smiechy-chichy, bardzo dyskretne dotyki z jej strony. Od tamtego wypadu coraz bardziej intymne rozmowy i dzisiaj kolejne spotkanie na obiedzie i spacer, a ta mi kurwa mówi, że kogoś ma, ale nie jest pewna co do niego czuje. xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD i że od jakiegoś czasu myśli o rozstaniu xDDDDDDDDDDDDDDDD ale nie umie, bo są już trochę razem xDDDDDDDDDD

    Dokończyliśmy spacer, pożegnałem ją i powiedziałem, że było bardzo miło i niech się odezwie jak już będzie wolna, bo ja za alternatywną gałąź nie będę robił.

    pokaż spoiler i takiego chuja odpisze jak się odezwie xD


    #logikarozowychpaskow #cykablyat #truestory #niecoolstory #zwiazki #wszystkiezwiazkinapowazki
    pokaż całość

  •  
    W...............k via iOS

    +9

    Od dziś w Rosji przemoc domowa nie jest już przestępstwem. Można spokojnie bić najbliższych.

    #przemoc #rosja #truestory i #niecoolstory

  •  

    Czy to latryna miejska w wypizdowie dolnym?
    - NIE!
    Czy to kibel w obozie koncentracyjnym?
    - NIE!
    Czy to sracz w więzieniu w guantanamo?
    - NIE!

    Panie i Panowie, taki oto rarytas, awangardę bym powiedział, spotkać można tylko i wyłącznie.... UWAGA UWAGA!

    pokaż spoiler w POLSKIEJ SŁUŻBIE ZDROWIA, w 40tys mieścinie w Polsce południowej


    pokaż spoiler o smrodzie nie wspomnę


    Jak będzie zainteresowanie, to wrzucę kilka innych ujęć w komentarzu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #truestory #srajzwykopem #niecoolstory #japierdole #wtf
    pokaż całość

    źródło: IMG_5456.jpeg

  •  

    1. Bądź mną
    2. Miej do wydrukowania 50 kolorowych stron, każda inna, wygenerowane wg. korespondencji seryjnej
    3. Twoja stara drukarka laserowa #clp620nd już nie daje rady, pas transmisyjny do wymiany
    4. Udaj się do punktu ksero
    5. Zapytaj ile kosztuje wydrukowanie 1 strony w kolorze
    6. 1,50 zł / strona
    7. Uuuuuu co tak drogo, dużo mam tych stron
    8. No dobra niech będzie po 1 zł
    9. Okej, ale poproszę najpierw wydrukować tylko pierwszą stronę
    10. Patrzę na wydruk, o cholera, piękny, super, no po prostu #ersteklasse
    11. Mówię do gościa moja jak była nowa moja to gorzej drukowała
    12. On na to, że to jego urządzenie kosztowało 17 tysięcy cebulionów to musi dobrze drukować
    13. Mówię ok, niech Pan drukuje cały plik z pominięciem 1 strony
    14. Drukuje się, to będzie 100 zł
    15. Nie 50? Przecież plik miał 50 stron
    16. Nie nie, proszę zobaczyć do komputera
    17. Patrzę faktycznie 100 stron, no dobra niech będzie (w głowie pełno myśli, może faktycznie ta korespondencja większa niż myślałem)
    18. W domu patrzę, ale gość miał wydrukować pomijając 1 stronę, a ta jest dwa razy. Nie słucha co się do niego mówi
    19. Zaglądam do mojego pliku w Wordzie, no jednak 50 stron
    20. No więc co się nie zgadza?
    21. Zaglądam do PDF'a, a tam 100 stron
    22. Patrzę, a tam każda strona dwa razy coś jak 1, 1, 2, 2, 3, 3
    23. O gurwa gościu dobrze wydrukował, to pieprzony Office 2016 i wirtualna drukarka Microsoft Print to PDF nie potrafi wygenerować poprawnie PDF'a
    24. Przez durny program wydałem 50 zł na marne
    25. Utrzymuję się z pszczół i sprzedaży miodu
    26. 50 zł to jest 1,6666666 kg miodu
    27. Pszczoły, aby wyprodukować taką ilość miodu muszą odwiedzić ok 8,5 mln kwiatków i wykonać 100 mln lotów
    28. Patrzcie mądrale z M$ co żeście narobili, tyle pracy na marne
    29. Miałem czystą instalację W10 i OF 2016, nic nie grzebane, czysty bug
    30. Już nie wspomnę, że bałwany od 10 lat mają opcję zapisz do pliku CSV (tekst rozdzielany przecinkiem), a w rzeczywistości jest rozdzielany średnikiem
    31. OMG, chyba czas powrócić do #ubuntu

    takie życie #mirkopszczelarz'a #gorzkiezale #niecoolstory
    pokaż całość

    +: l.........k, yourvictim +203 innych
  •  

    Świat się kończy.

    Mój #rozowypasek przysedł dziś z #pracbaza, poszedł ze mną na spacer i zakupy, ugotował obiad, a teraz siedzi na kanapie i ogląda...filmiki z sekcji zwłok na YT okraszając to tekstami

    "...ooo to wątroba, popatrz!"
    "wyciąganie mózgu jest najlepsze"
    "...o zobacz miała implanty...hehehe...a co oni jej te implanty z powrotem wkładają?...hehehe"

    Powiedziałem żeby odsunęła się ode mnie, włożyła słuchawki albo wyłączyła głos. Zrobiła to :)

    #zwiazki #heheszki #niecoolstory #tylkomirko #rozowepaski #niebieskiepaski #biologia #trupy
    pokaż całość

    +: c............t, Roballo +9 innych
  •  

    Drogie Mirko,
    piszę tutaj, bo nie mam pomysłu już co mam zrobić. Zamówiłam paczkę na adres firmy, w której pracuję i została ona dostarczona przez kuriera #inpost 22 grudnia. Nasze biuro mieści się w mieszkaniu w bloku. Ze zdziwieniem przyjęłam informację, że paczkę odebrał niejaki pan Sadowski, ponieważ taki człowiek u nas nie pracuje. Pytałam w portierni i również ochroniarze nikogo takiego nie znają, ale wspomnieli, że inni mieszkańcy mieli podobny problem (zawsze padało nazwisko Sadowski). Co ciekawe, kiedy zapytałam kuriera innej firmy o pana Sadowskiego, ten powiedział, że tutaj żaden taki nie mieszka.

    Dzwoniłam kilka razy na infolinię Inpostu - reklamacja niby została przyjęta, ale nic się nie dzieje od 2 tygodni. Co mam zrobić, aby zmusić tych bystrzaków do działania?

    #niecoolstory #inpostcwel #kurier #pytanie #afera #warszawa
    pokaż całość

  •  

    Ale mi dzisiaj dziad na przystanku ciśnienie podniósł, to wy nawet nie ( ͡° ʖ̯ ͡°) Stałam sobie przy rozkładzie jazdy i gadałam z mężem. I nagle czuje, jak mnie ktoś z bara popycha. Patrzę, a to jakiś facet lvl 60, stanął se i czyta rozkład bez słowa. Z mężem patrzymy po sobie i mówimy gościowi, że co on robi, a ten zaczyna się wydzierać, że stoję i zasłaniam rozkład, i że co ja sobie myślę. No to mu mówię, że wystarczyło powiedzieć, to bym się posunęła, a ten dalej drze japę. No ja pierdolę, co za burak... :/ Pierwszy raz spotkałam takiego pieniacza, myślałam, że tacy istnieją tylko w opowieściach. Żeby robić inbę o taką pierdołę.

    #jebacstarychdziadow #niecoolstory #truestory
    pokaż całość

    +: l........y, Grizwold +5 innych
  •  

    Robiłem dziś na siłce plecy, m.in. ściąganie drążka do klatki na maszynie. Po zakończeniu ćwiczenia poszedłem po ręcznik papierowy i środek do dezynfekcji, żeby zetrzeć po sobie maszynę. Sam nie lubię siadać na tłustych plamach na tapicerce czy znajdować czyjeś kłaki na siedzisku, więc zostawiam sprzęt w takim stanie, w jakim sam bym chciał go zastać. Wytarłem siedzisko, tapicerkę na blokadzie kolan i drążek, wszystko dość skrupulatnie. Kiedy szedłem wyrzucić zużyty ręcznik zauważyłem dwóch gości, którzy mi się przyglądali i coś komentowali. Nie wiem co dokładnie, ale kiedy przycichła muzyka wychwyciłem "może ma jakiegoś hiva?" A mówił ksiądz na kolędzie, żeby bardziej wierzyć w ludzi... ;-)
    #mikrokoksy #niecoolstory
    pokaż całość

  •  

    Mirki, nie uwierzcie w to co się stało bo i ja nie wierzę.
    Siadamy do kolacji, patrzę a pod choinką trzy prezenty jak zawsze. Dla mnie, mamy i taty.

    Tato bierze swój, mama swój ja biorę swój i nagle mama w krzyk
    -Co ty robisz?!
    Lekko zmieszany pytam o co chodzi
    -To nie dla ciebie, to dla

    pokaż spoiler Kota


    Czaicie, kurwa? XD
    Bo ja nie.

    Pytam się
    -Jak to?
    -Masz osiemnaście lat, sam możesz sobie coś kupić. Kicici, chodź zobaczysz co pancia ci kupiła.

    (╥﹏╥)

    #niecoolstory #przegryw #coolstory #truestory
    pokaż całość

  •  

    Mirki, co sie odjebało, wigililia w moich rękach...
    Gadałem sobie z bratem i żartowałem z tego co dzieje się teraz w sejmie, a tu ni z tego ni z owego bratowa chciała rzucić we mnie żelazkiem (prasowała ciuchy przed wigilią). Co prawda nie trafiła we mnie, bo żelazko było wpięte i przeleciało tylko pół pokoju #logikarozowychpaskow. Ogólnie teraz jest nieciekawie - zamknęła się w pokoju i chce spadać z bratem 240km do siebie do "stolycy", bo nie będzie łamać się opłatkiem z "kaczystą". Moja mama trzyma jej strone i chce, abym nie rozpierniczał swiąt i ją przeprosił.

    Moim zdaniem to chora sytuacja, bo to nie była jakaś kłótnia, a jedynie głupie żarty, o które nie ma co się spinać. Mam ją gdzieś i to ona powinna mnie przeprosić, ale nie chce robić przykrości rodzinie.

    Mirki, co byście zrobili?

    PS. Po zajsciu okazało się, że bratowa jest aktywna w kodzie - jakoś mnie to nie dziwi.

    torchę #heheszki #niecoolstory #neuropa #4konserwy #polityka
    pokaż całość

  •  

    Spotkala mnie dzis nieprzyjemna sprawa. Na co dzien jestem przyjacielski, otwarty i chetny do pomocy. Dzis jednak doszlo do czegos co mnie zlamalo.

    Jak wiecie pracuje w magazynie. Czasami dochodzi u nas do takiej sytuacji, ze nie ma wyznaczonej osoby do foliowania palet. W takiej sytuacji musimy to zrobic sami. Nic trudnego. Stawiasz palete na maszynie, naciskasz guzik i czekasz. Jak podjedzie ktos z nastepna paleta to chwile poczeka i powtarza proces. Jak wiecej osob sie zjezdza to odstawiaja palety i nastepuje cos wspanialego. Ludzie sie dogaduja kto to wszystko ofoliuje. Proste.

    Zjezdzalem wlasnie paleta z maszyny i widze, ze jeden z kolesi podjechal, odstawil palete i sie zawija. Podjechalem i zwracam mu uwage, ze moze by to ofoliowal, bo nie ma dzis nikogo kto sie tym zajmuje. Koles popatrzyl na mnie i wypala:
    - A z czym masz problem?
    - No jak z czym, z tym, ze odstawiasz palete i sie zmywasz. Przeciez nikt za Ciebie tego nie zrobi.
    Przez chwile probowal sie tlumaczyc, ze tylko na chwile ja zostawia, ze zaraz wroci. No dobra, moze ma cos do zalatwienia i faktycznie wroci.

    Odstawilem swoja palete w wyznaczone miejsce i jade po pusta. Podjezdzam i widze, ze koles tez bierze pusta. Rownoznaczne jest to z pobraniem nowego zamowienia. Z miejsca w ktorym stalismy doskonale widac maszyne do foliowania. Patrze a jego paleta nadal tam stoi.
    - Hej, chyba o czyms zapomniales? - delikatnie zwrocilem uwage.
    - Ty masz jakis problem? - padlo z mala agresja.
    - Slucham?
    - Ty masz jakis problem?
    - Tak, mam... - niewytrzymalem i wygarnalem mu z czym mam problem.

    Wyjasnienia wymaga, ze z tym kolesiem, ktory dla wyjasnienia, nie jest Polakiem, nie tylko ja mam problem. Notorycznie zostawia po sobie syf na hali, podstepnie podrzuca palety do ofoliowania a najwazniejsze, ze wozkiem jezdzi jak wariat. Po magazynie juz sie ludzie podsmiewuja, ze tylko czekaja jak przypieprzy w stelaze albo co gorsza w kogos.

    Po tym jak mu wygarnalem, popatrzyl na mnie tepo.
    - Czyli ze mna masz problem?
    - Nie, nie z Toba, a z tym, ze olewasz prace i nie robisz tego co powinnienes.

    Znow na mnie popatrzyl i chcial odjechac. Pomylil jednak kierunki i zamiast ruszyc do przodu zaczal cofac. Uderzyl w bok widel mojego PPT, pusta paleta ktora mial na swoich widlach. Na cale szczescie dla mnie stalem po drugiej stronie. Zdarzylem tylko krzyknac "What the fuck are you doing?" Koles popatrzyl stwierdzil, ze nic sie nie stalo i pojechal.

    No i teraz pointa tej historii. Na co dzien jestem przyjacielski, otwarty i pomocny. Czasami az za bardzo no ale tak juz mam. Ten koles jednak mnie rozsierdzil. Nie tym, ze olewa swoja robote ale tym, ze komus w koncu zrobi krzywde.

    Postanowilem, ze zrobie cos czego nigdy w zyciu nie zrobilem. Poszedlem do "kierownika zmiany" i poprosilem o nieoficjalna rozmowe. Opowiedzialem co sie stalo i jak to wygladalo z mojej perspektywy. Nie chcialem tego zglaszac oficjalnie aby koles mial szanse sie poprawic. Bedzie mial teraz rozmowe z "kierownikiem". Jak sie okazalo nie jestem pierwsza osoba, ktora sie na niego skarzy.

    Dziwnie sie z tym wszystkim czuje. Zawsze staram sie rozwiazac jakies problemy ze wspolpracownikami bezposrednio, bez angazowania "gory" ale tym razem to bylo za duzo. Mozna sobie o moim zachowaniu myslec cokolwiek ale ja chce miec czyste sumienie. Jesli zrobilby komus krzywde, a ja bym nic nie powiedzial, to niedaloby mi to spokoju. Teraz bedzie przynajmniej na cenzurowanym i moze sie ogarnie. Przynajmniej mam nadzieje, ze tak bedzie.

    Moze podchodze do tego emocjonalnie ale jakos swiadomosc, ze ktos kto utrudnia robote innym i jeszcze moze komus zrobic krzywde, zachowuje sie jakby wszystko bylo w porzadku.

    #postmanstories #niecoolstory
    pokaż całość

  •  

    Krótka historia jak poważnymi partnerami do interesów są Ukraińcy.

    Z grupą znajomych wybieramy się do Lwowa, noclegów szukamy przez lokalne strony, bo potrzebujemy dla sześciu osób, więc najlepiej pasuje apartament ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Po początkowej wymianie maili po rosyjsku, lvl gimbus ustaliliśmy cenę na 1500 uah/doba. Następnie miałem zadzwonić z potwierdzeniem i dopytać. Słabo gadam, a pisało że oni znają jazyki jak angielski to uderzyłem. Po paru zdaniach baba wkurzona czemu nie mówiłem, że jestem innostrannyj xDDDD

    Cena poszła w górę, pięć razy - jakieś 1025 zł za mieszkanie na dobę. To ja dziękuję i zostanę w Polsce, bo taniej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Inni podwyzszali 2-3x jak słyszeli tylko angielski (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #ukraina #truestory #heheszki #niecoolstory
    pokaż całość

  •  

    Wczoraj jakaś głupia pizda przyszła do mnie do baru i usiadła przy kurwa samym oknie. Mniejsze skrzydło było uchylone, żeby była jakaś wymiana powietrza i ludzie nie siedzieli w zaduchu.

    Po 5 minutach czuję, że zaczyna robić się gorąco i ktoś przy okazji zwraca na to uwagę. Zerkam na okno, a ono jest zamknięte. Podchodzę i mówię grupce przy oknie, że muszę je uchylić, bo jest duszno. "Okej, nie ma problemu" - taką otrzymuję reakcję. Po 10 minutach przychodzi ta pizda i pyta, czy nie można jednak zamknać tego okna, bo jej wieje. W najbardziej kulturalny sposób wytłumaczyłem, że wybrali takie miejsce, a zamknięcie okna sprawia, że w lokalu zaczyna być duchota. Wydawało mi się, że zrozumiała i jest koniec sprawy. Zresztą została z grupką do samego zamknięcia i nie zmieniła miejsca, gdy pojawiły się inne wolne z dala od okna.

    Dzisiaj dostaje powiadomienie, że xxx oceniła Twoją stronę na 1 na 5 gwiazdek. "Chamska obsługa nie reaguje na prośby klientów o zamknięcie okna. Nie polecam." ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    Co do chuja? #logikarozowychpaskow

    pokaż spoiler Katarek złapała?


    pokaż spoiler Niech zdycha


    #truestory #niecoolstory #historiezzabaru
    pokaż całość

    +: Basiura89, P....k +584 innych
    •  

      @stary_kasztan: a ja właśnie wymagam i będę śmiał się z takich "obrażonych" ocen. Jak ja wystawiam, to staram się być maksymalnie obiektywny, bo to pomoże potem innym gościom czytającym moją opinię. Taka odpowiedzialność za słowa.

    •  

      @to_wszystko_nie_tak: Sam miałem podobną sytuację ale w Niemczech. Przyjechały dwie pizdy z Warszawki i wpadły pod wieczór na jedzenie. Zjadły wypiły i się pytają, czy jest możliwość większego dzbaneczka z herbatą bo ten był "tyci" i drogi (3,5 euro). No okej. Ale był to dzbanek dla jednej osoby. Poszedłem do szefowej i zagadałem czy jest możliwość bo jednak dały nam dziś zarobić.

      Szefowa zgodziła się i wziąłem dzbanek TRZYKROTNIE większy. Szefowa chciała za to 4euro a ja żeby już nie być cebulą kazałem im zapłacić 3,5 (napiwku nie dały, zapłaciły 1,2 centówkami bo nie miały).
      Na drugi dzień przyszły znów i wzięly zupę, ale u innego kelnera. Jak przechodziłem to znow mnie zagadały czy nie mozna znow takiej duzej herbaty. Powiedziałem to kumplowi i zrobił im i nabił za 4euro.

      Na sam koniec podczas płacenia wielka imba o 50 CENTÓW

      "JAK TO 4, WCZORAJ BYLO 3,5, CO TO MA BYC HUR HUR DUR"

      chyba z 10 minut się kłóciły

      Zrobiły wielką imbę o 50 centów, aż odechciało mi się zagadywać do Polaków jak przychodzą bo takie pizdy pokazują, że w tym kraju jednak nadal jest cebula ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Zjebały mi cały wieczór i nie wierzyłem w to co sie stało.
      50 centów
      2 złote
      kurwa..
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (56)

  •  

    Kiedyś kupiłam sobie perfumy. Używałam jakiś czas i użyłam ich przed podróżą autobusem. Mam jakąś wybiórczą chorobę lokomocyjną i akurat wtedy chciało mi się wymiotować. I od tamtej pory za każdym razem jak używałam tych perfum to znowu było mi niedobrze, nawet jak nigdzie nie jechałam. No i już ich nie używam.
    #gownowpis #oswiadczenie #niecoolstory

  •  
    t.................e

    +9

    Dzisiaj żebrak poprosił mnie o wsparcie. Podjechał na wózku inwalidzkim, przepraszał że wygląda jak wygląda, że pewnie śmierdzi i w ogóle za to, że pewnie przeszkadza. Zaskoczyło mnie to, bo z reguły żebrzący są nieprzyjemni, a ten nawet aż tak nie śmierdział. Wydawało się, że faktycznie nie jest naciągaczem, tylko zły los go spotkał. Opowiadał mi o swojej chorobie i o tym jak go zus spuścił na drzewo (niestety nie pamiętam szczegółów, bo byłem w lekkim szoku) i na koniec nieśmiało poprosił o wsparcie. Niestety odpowiedziałem mu (zgodnie z prawdą), że jestem bezrobotny i dopiero co odliczyłem ostatnie 2,50 zł na mleko i bułkę na śniadanie. Po tym wspólnie zapłakaliśmy i każdy poszedł w swoją stronę (tzn. ja poszedłem, a żebrak odjechał na wózku).

    #truestory #niecoolstory
    pokaż całość

    +: darthbob, a........1 +7 innych
  •  

    Byłem dziś w ex przychodni z której się wpisałem ze względu na lekarza idiotę po kopię dokumentacji.
    Obok stała kobieta z dzieckiem i prosiła ze łzami w oczach o zarejestrowanie dziecka do pediatry. A te suki powiedziały że skoro mieszka w #legnica od miesiąca to niech sobie jedzie do Gierałtowca. Poszedłem za nią i powiedziałem żeby dziś po 18 szła do szpitala do przychodni po pomoc. Dzieciak ze spuchniętym policzkiem, bolą ją uszy (jak dla mnie objawy świnki) a te pizdy każą sobie iść. Chyba pójdę tam do dyrekcji i złożę skargę.
    #ludzietochuje #truestory #niecoolstory #wtf #nfz
    pokaż całość

    +: f...k, K......n +87 innych
    •  

      @kote: bo widzisz jestem tą złą panią z rejestracji z poczuciem wyższości... a nie, po prostu odniosłam wrażenie że naginasz fakty żeby udowodnić swoje racje, bo w to, że zdarzyło ci się raz czy dwa trafić do przypadkowego lekarza jestem w stanie uwierzyć ale w to "wiele" już nie bardzo.

      pokaż spoiler oczywiście mogę się mylić i upierać się przy swoim nie będę, jeśli rzeczywiście tak było to się kajam i z góry przepraszam. Jeśli mogę coś poradzić, to wybierz placówkę w pobliżu miejsca w którym przebywasz najczęściej, nie tylko żeby ułatwić sprawę rejestracji ale i dla własnego bezpieczeństwa (bez twojej historii choroby lekarz może zrobić ci krzywdę, np. przez złe dobranie leków, a zbieranie wywiadu u osoby chorej i często otępiałej przez ból nie zawsze jest wystarczające)
      pokaż całość

    •  

      @Szczawan_z_lasu: mieszkam w jedym mieście, pochodzę z drugiego - to jest głównie problem studentów, gdy muszą iść do lekarza przebywając np 300 km od miejsca, w którym spędzają 10 miesięcy w roku (niekoniecznie ciągiem) i są zarejestrowani. Wczesniej można było być zarejestrowanym w 3 miejscach jednocześnie, ale to się zmieniło (i np. w moim przypadku dowiedziałam się, próbując się zarejestrować do lekarza właśnie w innym mieście, w którym byłam zarejestrowana ale mnie wypisali po tym, jak zmienili przepisy) i niekiedy jest to problem, np gdy wyjeżdża się na miesiąc na wakacje do rodzinnej miejscowości. Wiem, że można zmienić 2 razy przychodnię, ale nie przewidzisz, że się pochorujesz albo będziesz potrzebować lekarza akurat przez ten miesiąc. Tak czy inaczej, jedyne co chciałam zaznaczyć to to, że pacjent ma prawo iśc do lekarza gdziekolwiek w Polsce i to lekarz powinien osądzać, czy tego pacjenta przyjmie.

      pokaż spoiler I nigdzie nie nazwałam Cię "złą panią z rejestracji", zacytowałam panią z nfz-u, z którą rozmawiałam, a to, że w jednej przychodni Panie były niemiłe to fakt. W innej zapisały mnie na wizytę bez problemu i zbędnych pytań czy kłótni, jak było w pierwszym przypadku.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    #kroliki #niecoolstory #coolstory #truestory
    Królik o 3 nagle dostał strasnzego kataru - kichał jak pojebany. Pojechalismy do całodobowego weta, do wyboru:
    - zastrzyk przeciwobrzękowy
    - płukanie nozdrzy bez znieczulenia (z tym płochliwym skurwysynem powodzenia)
    - płukanie ze znieczuleniem (ryzyko tego że zdechnie)

    Już zdecydowaliśmy na opcje ostatnią (był już znieczulany raz wiec luz), gdy nagle... nos mu sie odblokował xD

    pokaż spoiler ale 120zł za wizyte to rozbój w czarną noc ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    pokaż całość

    +: D..............a, Akos +7 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów