•  

    Kojarzycie te fanpejdże, gdzie wrzuca się pełno postów typu "Oznacz ziomka a jak nie odpowie to wisi Ci kebaba"?
    Wisi Ci Monsterka, piwo, kebab, 10 metrów kabla antenowego...
    Denerwująca moda na fejsie i tyle, co nie? Nic bardziej mylnego, jak się okazało, to czyste złoto dla zuchwałych. Dla mnie to był sposób na życie.

    Zaczęło się niewinnie, dwa lata temu, gdy takie posty zaczynały swą popularność, oznaczyłem swojego dobrego ziomka. Nie odpowiedział w przeciągu 10 minut i ku mojemu zdziwieniu, z radością umówił się ze mną na piwo i ostrą baraninę na grubym. On traktował to jako okazję do spotkania i głupią zabawę, ale tego dnia jasna żarówka zaświeciła się w mojej głowie. Wróciłem do domu i zacząłem lajkować wszystkie gunwostronki, które udostępniały takie "czelendże". Plan był prosty- obserwować znajomych, by dokładnie wiedzieć, kiedy nie mają możliwości odpisania, szybki wpisik na fejsa a po 10 czy 15 minutach zgarnianie nagrody.
    Na pierwszy ogień poszedł Przemek, mój kolega z liceum. Niezły był z niego jajcarz, więc gdy był w pracy, oznaczyłem go pod postem o kablu. Przemek również potraktował ten post jako formę dowcipu, odbicia się od szarej rzeczywistości i następnego dnia pod domem znalazłem 10m kabla antenowego koncentrycznego 1.02mm oplot 64 x0.12mm + folia, PVC 6,8mm, spieniany gazowo.

    Zrozumiałem, jaką mam moc. Mogłem zorganizować wszystko. Miałem coraz więcej znajomych, ten opłacił mi ratę kredytu, ta urządziła mi mieszkanie, ktoś inny zabrał na wycieczkę do Juraty. Jako człowiek coraz bardziej majętny, miałem też coraz bogatszych znajomych. Pod koniec 2018 roku nie miałem już długów, w lutym 2019 przeniosłem się do wspaniałego apartamentu w Warszawie i moim sąsiadem był Kuba Wojewódzki. Dodałem go do znajomych i nie zdążył odpowiedzieć w jednym czelendżu, więc musiał mi wyprawić urodziny. Stałem się znany, lubiany i szanowany. W Indiach miałem wynajęty zespół trzydziestu osób, które stale monitorowały moich znajomych i manipulowały fanpejdżami, żeby niczego mi nie brakowało. Raz w miesiącu Pajeet przysyłał mi raport i pytał, czego chcę.

    A ja zachciałem robić coś dobrego. Czułem się winny, że w sumie za nic jestem tak bogaty. Czasami zdejmowałem sygnety, drogie ubrania i ocierałem mordę z rafello posypanego koksem, przebierałem się za biednego i szedłem normalnie na ulicę przypomnieć sobie, jak wygląda życie tam u was, na dole. I tak zobaczyłem puszkę Żubra, ale zamiast Żubra była sowa. Jak się okazało, jakaś akcja charytatywna, żeby pomóc sowom, rysiom i wilkom. Poczułem, że to jest to. Zarządziłem koncentrację sił na nowej fali czelendży oznaczania ziomków, którzy muszą postawić Żubra. Zaledwie po trzech tygodniach doszło do tego, że 60% młodych Polaków wróciło z emigracji, żeby odpowiedzieć na czelendż. Spowodowało to międzynarodowy kryzys i zachwianie gospodarki. Żubr zarobił tyle, że trzeba było powiększyć park narodowy, a te rysie, sowy i kurwa wilki poszły na studia i zakładają start upy.

    Wiedziony tym doświadczeniem, rzuciłem się w wir innych akcji charytatywnych i ratowania świata. Dzięki fanpejdżom kierowanym na kraje arabskie nakłoniłem szejków do obdarowania biednych dzieci cierpiących od powodzi. Szejkowie przysłali piasek, luksusowe samochody i modelki. Dzieci się ucieszyły i lepiły babki z piasku z modelkami.
    Jako znany filantrop dostałem zaproszenia od miliarderów i polityków. Właśnie stworzyłem fanpajdż "Oznacz ziomka, a jak nie opowie w ciągu 5 minut, gasi pożary w Amazonii", i zgadnijcie co kurwa, Bolsonaro śpi i nie zdąży odpowiedzieć. Putin już się wkurwia, bo nie zdążył odpowiedzieć na czelendż i musiał oddać Krym xD

    Wracam kontynuować swoje dzieło, wasz anioł stróż. I pamiętajcie, być bogatym jest fajnie tylko trochę, można jeść pierogi z kokainą i popijać szampanem, ale prawdziwe szczęście to czynić coś dobrego.
    #pasta #heheszki #pdk #niemojealedobre
    pokaż całość

  •  

    Jadę właśnie pociągiem. Nie mogę powiedzieć dlaczego – jak zwykle – ale w pewnym uproszczeniu jest to po prostu zbieg okoliczności – również jak zwykle zresztą. Jeżeli pociągiem jedzie się samemu, tak jak jest to obecnie w moim przypadku, to najprzyjemniej podróżuje się w wagonie restauracyjnym typu WARS, bo tam serwują browary, a nie tylko kawę, herbatę i prince polo, jak z tego wózeczka, co jeździ między przedziałami.

    Swoją drogą zawsze zastanawiało mnie jak zdezorientowani muszą być wszyscy turyści anglojęzyczni podróżujący polskimi kolejami, jak stoją na stacji, podjeżdża pociąg, a cały jeden wagon podpisany jest WARS po polsku, w sensie WOJNY po angielsku. Pewnie sobie myślą, że Polska to kraj kładący taki nacisk na politykę historyczną, że w każdym pociągu jest doczepiony jeden wagon muzealny, żeby ludzie mogli sobie w podróży odświeżyć pamięć w kwestii wszystkich nieprzyjemności, jakie spotkały Polaków na przestrzeni dziejów. Potem taki amerykański turysta sobie wsiada do przedziału, jedzie, najchętniej to by zjadł prince polo, wypił herbatkę i poczytał książkę , ale widzi, że co chwilę ktoś chodzi do Warsa, a jeszcze z głośników konduktor coś po polsku o tym Warsie mówi. Amerykaninowi się robi głupio, że skoro już jest taki wagon, to może by jednak wypadało pójść, żeby sobie Polacy nie pomyśleli, że ich należycie nie uszanował. Przeciska się przez pociąg z lekkim przerażeniem, bo spodziewa się, że w Warsie czekają na niego budzące grozę fotografie niemieckich nazistowskich zbrodni przeciwko ludzkości – a on przecież chciał tylko w spokoju dojechać do Krakowa jedząc prince polo – a tu się okazuje, że na miejscu na niego czeka jajecznica na szynce, pierogi, żurek i browary, więc pewnie jest to dla niego ulga.

    Wracając jednak do kwestii zasadniczej, czyli rzeczonego żurku i browarów, to ja siedziałem sobie w wagonie restauracyjnym i piłem browary, a stolik obok siedziało 4 starych Ormian, z których jeden awanturował się z kelnerem o żurek. Wiem, że to byli Ormianie, bo wyglądali trochę jak Żydzi, tylko o bardziej arabskiej karnacji, a mówili w ogóle jeszcze dziwniej, więc tak mi podpowiedziała intuicja. Z kolei z całą pewnością wiem, że awanturowali się o żurek, bo typ trzymał menu i pokazywał palcem na żurek właśnie i już widocznie podkurwiony coś tłumaczył po ormiańsku podniesionym głosem, a kelner odpowiada tylko DO YOU SPEAK ENGLISH? DO YOU WANT ŻUREK?

    A ten Ormianin, który był szefem wszystkich Ormian, bo był najstarszy, najgrubszy i miał największy nos (a wszyscy mieli nosy okazałe), nagle odpowiada YES ENGLISH.
    Wtedy okazało się, że kelner tylko blefował z tym angielskim, w sensie udawał, że zna, bo myślał, że tamci nie znają, więc to na nich spadnie wina, że nie mogą się dogadać, bo co on poradzi, że on po angielsku mówi, a oni nie. Ten plan się posypał jak domek z kart, typ spanikował i pyta mnie, czy rozumiem o co im chodzi, to podchodzę do tego ormiańskiego stolika, a szef ormiański mnie jedną ręką łapie za ramię i przyciąga nad samo menu, a drugą ręką w tym menu pokazuje zdjęcie żurku i wkurwiony tłumaczy THIS, BUT ONLY EGG. To ja go pytam – Jak? Jajo samo? Bez żuru? A on dalej swoje, że ONLY EGG. Kelner pyta co mówią, to mu tłumaczę, że chyba same jajo na twardo chcą, bez zupy w ogóle. To on mówi, że może chociaż kiełbasy do tego da, ale Ormianin się dalej awanturuje, że nie. TO CHLEBA PRZYNAJMNIEJ? Też nie xD


    Skoro w tej kwestii zapadał już decyzja ostateczna, to pozostało jeszcze ustalić, czy jajko ma być tylko jedno, na co pada odpowiedź, że nie, że FIFTEEN po angielsku, w sensie PIĘTNAŚCIE po polsku. Raz dziesięć palców na dwóch rękach i potem jeszcze raz pięć palców na jednej ręce. Tu już się z kelnerem popatrzyliśmy po sobie, bo widać, że żarty się skończyły. 15 jaj na twardo to już nie przelewki. Jeszcze się okazało, że Ormianie nie mają złotówek, tylko euro, więc im kelner zaproponował przelicznik jedno jajo = jedno euro, więc gruby interes się kręci. Wielkie pieniądze, wielkie emocje, 15 jaj w grze.

    Kelner poleciał do kuchni gotować jajka, a Ormianie już się oblizują. W tym momencie do wagonu przychodzi Najbardziej Najebany Typ w Pociągu. Zawsze, w każdym pociągu, jest taki ziomek, który samotnie wraca z przedłużonego wesela w Kutnie, z przepustki w wojsku czy więzieniu, od brata z Monachium, lub innych okoliczności, które w zrozumiały sposób doprowadziły go do stanu najebania się. Łazi po korytarzu szukając swojego przedziału, potem go konduktor opierdoli za palenie szlugów w przejściu pomiędzy wagonami, potem się okazuje, że nie ma biletu i mają go wyrzucać z pociągu, ale potem się jednak okazuje, że ma bilet, tylko schował do innej kieszeni, więc go zostawiają w spokoju – dopóki znowu nie jara szluga w przejściu.

    Muszę w tym momencie nadmienić, że mam taki urok, że zazwyczaj jak gdzieś siedzę, to siedzę tam sam. Z tego powodu jak ktoś się do kogoś przysiada, to zazwyczaj do mnie, bo siłą rzeczy jest wolne miejsce. Tak też stało się z Najbardziej Najebanym Typem w Pociągu, który zajął miejsce przy moim stoliku, przedstawił się jako Czarek i bez zbędnych wstępów zaczął opowiadać poruszającą historię swojej podróży, co Najbardziej Najebane Typy w Pociągu zawsze zresztą czynią.
    Czarek jechał z pogrzebu swojego dziadka, do swojej ciotki do Rzeszowa po spadek. Pierwszym kuriozum było, że nasz pociąg jechał przez wiele miast, jednak nie Rzeszów. Czarek widocznie obrał podobną postawę co pisarz amerykański Henry Miller, który twierdził, że CEL PODRÓŻY TO NIE MIEJSCE, DO KTÓREGO ZMIERZASZ, A NOWA PERSPEKTYWA Z JAKĄ PATRZYSZ NA ŚWIAT xD bo miał już zupełnie wyjebane na to, że pociąg nie jedzie do Rzeszowa xD


    Drugą dziwną sprawą było, że spadek będący celem jego podróży nie miał być po zmarłym dziadku, tylko po żyjącej ciotce xD Gdy weszliśmy w rozmowie w szczegóły, to okazało się, że po pogrzebie dziadka (którym był biedny) Czarek doszedł podczas grubej stypy z najbliższą rodziną do wniosku, że z powodu tego smutnego wydarzenia ciotka (która była bogata) ma się z nimi podzielić swoją fortuną. Tę fortunę Czarek opisywał następująco

    ONA CAŁE ŻYCIE BYŁA KSIĘGOWĄ TO CHYBA ŹLE NIE MIAŁA, NIE? WIESZ CO ONA MA W DOMU? KREDENS MA TAKI, DĘBOWY, ŻE BY SIĘ W POPRZEK TEGO WAGONU NIE ZMIEŚCIŁ!

    Miał też opracowany plan na wypadek, gdyby ciotka nie chciała się sprawiedliwie podzielić spadkiem xD

    A JAK STARA BĘDZIE SIĘ BURZYŁA, TO DOSTANIE W ŁEB, KREDENS BIORĘ NA PLECY I NARA

    W międzyczasie do siedzących obok Ormian wrócił kelner z jajkami, więc i my powróćmy myślami z wystawnego mieszkania ciotki, do wagonu restauracyjnego. Ormianie jak dostali jajka, to zaraz wyciągneli flachę jakiegoś dziwnego alkoholu, każdy sobie nabił na widelec jedno jajko, a potem po kolei jebnęli po solidnym grzdylu i przegryźli jajkiem. Ale nie tak przegryźli, że każdy sobie wziął małego gryza z tego widelca, tylko każdy połknął po całym kurwa jaju xD Czarek jak zobaczył, że piją, to pomimo, że już ledwo siedział, to też się rozochocił i poprosił kelnera o browar, ale ten powiedział, że już kierownik pociągu go ostrzegał, że jak Czarek przyjdzie, to mu nie sprzedawać, bo już w innym wagonie narobił przypału xD Czaruś siedział więc nieszczęśliwy i tylko zazdrośnie łypał okiem na flachę Ormian. Dostrzegł to ich szef i widocznie poczuł z nim solidarność, bo w końcu sam się przed chwilą musiał awanturować z kelnerem, więc na niego skinął, żeby Czarek też sobie dziabnął, na co ten z chęcią przystał. Czarek wypił, a potem się stała rzecz niezwykła, bo szef Ormian kolejne jajko, które miał na widelcu, przekroił na pół i dał Czarkowi zagryźć tą połówką, a sam zagryzł drugą, pieczętując tym samym symbolicznie przyjaźń polsko-ormiańską i ormiańsko-polską.

    Był to moment uniosły i wzruszający, ale nastrój ten nie utrzymał się zbyt długo, bo toast alkoholowo-jajeczny przelał tak zwaną czarę goryczy Czarka, który wyjebał po chwili czołem o blat stołu, a potem jeszcze mu się trochę tej wódy z jajkiem ulało z ust na podłogę. Tego już było za wiele, kelner zawołał konduktorów i zapadła decyzja, że na najbliższej stacji Czarusia wypierdalają z pociągu – a stacja ta to bynajmniej nie był Rzeszów, tylko ciemna dupa xD Ormianie tymczasem nie zrozumieli, że nad Czarkiem zapadł już wyrok, więc walnęli jeszcze po lufie, znowu zagryzając całym jebanym jajkiem. ZAGRYZAJĄC to nawet nie jest odpowiednie słowo, bo oni te jajka połykali bez gryzienia w ogóle xD

    Pociąg się zatrzymuje, konduktorzy wynoszą Czarka, a Ormianie podnoszą rumor, że co oni robią z ich ziomkiem. To im tłumaczę, że jest afera, że Czaruś najebany zaliczył zgona i zapaskudził podłogę w wagonie spożywczym, a u nas na kolei jest taka kolej rzeczy, że za takie rzeczy cię wypierdalają.
    Jak skończyłem tłumaczyć, to Czarek już był położony na ławce na peronie, a konduktor poszedł jeszcze po jakiś jego plecaczek, który miał w przedziale. Ormianie jak zrozumieli co się święci, to zaczęli coś między sobą gadać, po czym wszyscy wstali, wzięli po kieszeniach pozostałe jajka i wysiedli, pomimo, że ewidentnie nie była to ich stacja. Patrzyłem na nich przez okno, a oni sobie usiedli we czterech na ławce obok Czarka, bo widocznie po tej wódzie z jajem stał się jednym z nich. Gdy pociąg odjeżdżał nabrałem do Ormian szacunku jako do najprawilniejszej grupy etnicznej, bo zdecydowali się na tej stacji pośrodku niczego zostać mimo, że nie mieli tam bogatej ciotki ani złotych polskich, a na cały ich majątek składały się jajka na twardo o czarnorynkowej wartości 3 euro, czyli jakieś 12,50 zł.


    pokaż spoiler #pasta #heheszki #niemojealedobre #malcomxd
    pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Pani Halina tę mrożącą krew w żyłach historię przeżyła w wieku 57 lat. Stała akurat na przystanku autobusowym, czekając na podmiejski. Było kilka minut po dwudziestej, zapadał zmrok, jednak dopiero gdy zorientowała się, że po drugiej stronie ulicy znajduje się szpital psychiatryczny, poczuła lęk. Wtedy nie wiedziała, że jej historię będę opowiadał wiele lat później znajomym, ani że opiszę ją na blogu. Oddajmy jednak głos pani Halinie:

    Jezus Maria, pomyślałam, gdy zorientowałam się, że naprzeciwko jest szpital dla psychicznie chorych. A gdyby taki wariat uciekł stamtąd i mnie zaatakował, to co ja bym zrobiła? Sama jestem na tym przystanku, ciemno już, wokół żywej duszy, nie ma nawet kogo po pomoc wołać. Stoję tak zaniepokojona własnymi myślami i wtedy… patrzę, a tam przez płot od strony szpitala przełazi jakiś chłop i zaczyna biec w moją stronę! Serce zaczęło mi walić jak młot, zesztywniałam cała i myślę: O, Chrystusie! A on przebiega przez jednię, wpada zdyszany, opiera ręce na kolanach i dyszy, dyszy przede mną! Nagle podnosi głowę, patrzy mi w oczy i słyszę jak mnie pyta: haszło?

    O, Jezusie kochany, ja mało na zawał nie zeszłam! Patrzę na niego i myślę sobie tak: co robić, głupi jakiś, cokolwiek takiemu powiem to będzie zadowolony; przełknęłam ślinę i mówię: …jesienny liść!

    On popatrzył na mnie przez chwilę jakoś tak dziwnie, odwrócił się i bez słowa odszedł na drugi koniec przystanku. Uff, myślę, udało się! Za chwilę na przystanek przyszedł jakiś inny facet, odetchnęłam wiedząc, że nie muszę stać już sama z wariatem. Słyszę nagle jak ten głupi pyta się tego nowego „czy H już szło…?” I ja się wtedy dopiero zreflektowałam, że on o autobus pytał! Ten chłop pytał czy autobus, który tutaj kursuje, już pojechał! Jezusie drogi, co ten chłop musiał o mnie pomyśleć, że pewnie głupia jakaś, psychiatryk przecież naprzeciwko, …a Jezus Maria!

    #coolstory #niemojealedobre #heheszki #pasta
    pokaż całość

  •  

    kolejna pasta od MalcomaXD xD

    Okropna niesprawiedliwość mnie dzisiaj spotkała. Byłem w supermarkecie kupić sobie coś na kolację. 10 minut do zamknięcia, więc tylko jedna kasa czynna. Już tylko jeden facet przede mną, więc zaraz pik-pik-pik-pik i do domu jeść. Nagle wpada wyraźnie rozgorączkowany typ i podchodzi prosto do kasy od przodu sklepu (czyli tam, gdzie się normalnie od kasy odchodzi) i wyskakuje do kasjera
    >PAMIĘTA MNIE PAN?
    >NIE
    >PAN SIĘ PRZYJRZY
    >NIE
    >DOBRZE SIĘ PAN PRZYJRZY! JA TU DZISIAJ BYŁEM, TAK PO 13:00, FLACZKI KUPOWAŁEM
    >TU SIĘ MILIONY POLAKÓW CODZIENNIE PRZEZ TĘ KASĘ PRZEWIJAJĄ. JAK JA MAM WSZYSTKICH PAMIĘTAĆ?
    >NIE UDAWAJ PAN TERAZ GŁUPIEGO TYLKO PATRZ
    I wyciąga z reklamówki słoik z flakami, tak do połowy zjedzony.
    >NO I PO CO MI TO?
    >NO POWĄCHA PAN! ZEPSUTE!
    Otwiera ten słoik, zajebało trupem na pół sklepu, ale nie wiem, czy to kwestia upływu terminu przydatności do spożycia, czy te flaczki tak pachną fabrycznie.
    >JAK TAKIE ZEPSUTE, TO PO COŚ PAN POŁOWĘ ZEŻARŁ?
    >NIC NIE ZJADŁEM, MI JESZCZE ŻYCIE MIŁE! W GARNKU MAM, BO PRZELAŁEM ŻEBY PODGRZAĆ I WTEDY POCZUŁEM
    >A SKĄD JA MAM WIEDZIEĆ, ŻE PAN NIE ZJADŁEŚ, A TERAZ REKLAMUJESZ?
    >SPOKOJNIE SPOKOJNIE, ŻONA JUŻ TU ZA MNĄ IDZIE, TYLKO POWOLI, BO GORĄCE, ŻEBY SIĘ NIE OBLAĆ
    Myślę sobie, nie no kurwa, aż czegoś takiego to chyba nie będzie xD
    Po chwili się okazało, że jednak będzie, bo do sklepu włazi kobieta trzymająca przez ściereczkę kuchenną garnek z flakami – rzeczywiście gorącymi, bo aż para leciała. Podchodzi do tej naszej kasy, kładzie garnek, wyciąga z niego taką drewnianą łyżkę i ją podsuwa kasjerowi pod nos.
    >NO SAM PAN SPRÓBUJ I POWIEDZ: ZEPSUTE CZY NIE?
    Teraz już tym flaczkami zaczęło klepać w całym sklepie tak, aż facet co przede mną stał, a miał pulpety tej samej firmy, to je wziął i dyskretnie odłożył na tę półeczkę, gdzie są gumy do żucia, kondony i baterie alkaliczne w rozmiarach małe paluszki i duże paluszki.
    Kasjer mówi, że on nie jest jakimś degustatorem jak Gessler, tylko trzeba normalnie datę ważności sprawdzić umieszczoną na opakowaniu. Chciał temu typowi zabrać słoik żeby zobaczyć, ale on chyba nie zczaił, bo go zapomniał puścić i w efekcie jeden ciągnął w jedną, a drugi w drugą i słoik się wyślizgnął i potłukł.
    Właściciel flaczków się rozjuszył i krzyczy, że to jest zacieranie dowodów zbrodni, kryminał po prostu, i teraz on się będzie sądził i prywatnie z nim o zniszczenie połowy słoika flaków i cywilnie ze sklepem o oszustwo na przeterminowanym produkcie. No jednym słowem, żeby mu dwa razy płacili.
    Wtedy się niespodziewanie włącza ten klient co stał przede mną i odłożył pulpety, i mówi do kasjera, żeby się nie dał zaszczuć, że on jest z rodziny prawniczej, bo ma wujka komornika i się zna na prawie, i ogólnie już od starożytnego Rzymu jest taki przepis, że nie można karać dwa razy za to samo. A Polska jest demokratycznym państwem prawa i chuj.
    Gość od flaczków już był wkurwiony i widocznie coś źle zrozumiał, bo mówi do tego kuzyna komornika, że jak ty się bydlaku to mojej żony odzywasz? A ten mówi, że dobrze słyszał, że chuj. No to flaczkarz już do niego leci z łapami, już ma być awantura, a tu nagle kasjer wstaje, ściąga czapkę, mówi, że on to pierdoli, że on już dłużej w tej robocie nie może, że on odchodzi. Jebnął czapkę we flaki na podłodze aż plasnęło, popłakał się i wychodzi ze sklepu.
    Żona – ta, co garnek przyniosła – mówi do tego swojego męża
    WIDZISZ MARIAN CO ZNOWU NAROBIŁEŚ? LEĆ SIĘ Z PANEM PRZEPROŚ!
    I widać było, że się wszystkim zamieszanym zrobiło głupio, nerwy opadły momentalnie, a Marian poszedł za sprzedawcą i mu mówi, że w gruncie rzeczy to się nic nie stało, to tylko jakieś tam głupie flaki za 10 złotych i jakoś się na pewno dogadają. Sprzedawca otarły łzy i pyta TAK?
    To Marian mu mówi, że tak, że jasne. To się jeszcze włączył ten gość z rodziny prawniczej i powiedział, że on służy pomocą jako mediator i w tradycji prawnej istnieje coś takiego jak sądy pokoju, a żona Mariana mówi, że to jest bardzo piękne i wzruszające określenie i jeżeli mają w sklepie jakiś czajnik to może ona by herbaty zaparzyła i by sobie wszyscy na spokojnie porozmawiali, a mogliby i flaków zjeść, bo w gruncie rzeczy to nie są takie złe. No i poszli wszyscy z tym garnkiem na zaplecze do pokoju socjalnego, pełniącego chwilowo funkcję pokoju sądowego, a właściwie sądu pokoju.
    Ja czekam jak głupi przy tej kasie, że może się jakoś szybko pogodzą, albo jakiś sprzedawca przyjdzie na zamianę, bo inaczej to mi do jedzenia pozostają tylko czipsy ze sklepu monopolowego 24h. Niestety zamiast kasjera przyszedł gdzieś z tyłu sklepu ochroniarz. Popatrzył na mnie, na te rozjebane po całej podłodze flaczki i powiedział, że po pierwsze to od 5 minut już jest zamknięte, a po drugie, to kto niby moim zdaniem będzie po mnie ten burdel sprzątał.


    pokaż spoiler #pasta #copypasta #malcomxd #niemojealedobre
    pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

    +: Q..u, r0bs0n +165 innych
  •  
    K..........L

    +23

    rok 2019
    bądź mną, anon 25 lvl
    w Polsce od 2 lat stan wyjątkowy i autorytarne rządy PiSu
    wszystko przez jebaną opozycję totalną, która po tym jak naćpała się na Woodstocku postanowiła zrobić pucz
    tym razem prawdziwy pucz
    masakra.jpg
    ich kości do tej pory bieleją na przedpolach Kostrzyna
    ale co to ma do ciebie?
    trafiasz do Berezy 2.0, za to że polajkowałeś kiedyś pare memów wrzuconych przez Korwina
    do Berezy 2.0 trafiają niedobitki opozycji
    zaraz po osadzeniu orientujesz się że w obozie są trzy grupy: korwiniści, biedroniowcy oraz stonogowcy
    prawilnie dołączasz do Korwina
    zwiedzasz obóz, zaczepia cię napakowany łysol
    tatuaże.jpg
    ledwo poznajesz Roberta Biedronia, tak się zmienił
    proponuje ci wizytę w obozowym burdelu,którego jest szefem
    idziesz z nim,po drodze dowiadujesz się o sojuszu lewicy i prawicy oraz o planowanym buncie
    wbijacie do burdelu
    szok.pgn
    okazało się, że biedroniowcy wykorzystali ogólną nienawiść do Stonogi i jego grupki wyznawców i zamienili ich w obozowe cioty
    widzisz Stonogę, złamanego, oszalałego i wychudzonego
    Biedroń nazywa go "dobrą suczką"
    wybiegasz stamtąd by więcej tam nie zajrzeć
    dzień buntu
    korwiniści atakują strażników, biedroniowcy biegną do składu z bronią
    długo nie wracają
    Korwin wysyła ciebie by to sprawdzić
    honor.jpg
    biegniesz do składu
    brak broni, biedroniowcy wybici do nogi
    z ust umierającego Biedronia słyszysz jedno słowo "Stonoga"
    wybiegasz na dziedziniec
    masakra.avi
    Stonoga zdobył broń i coś w nim pękło
    oglądasz z Korwinem jak Stonoga ze swoimi ludźmi masakruje korwinistów
    nagle otwierają się wrota
    na dziedziniec wpada na białym koniu marszałek Macierewicz wraz z wojskami
    sytuacja opanowana
    Stonoga barykaduje się w jednym z pomieszczeń technicznych
    potem słyszysz od jednego z wojskowych, że gdy wyważyli drzwi to Stonoga leżał martwy we własnych szczynach, z rozwalonym głupim ryjem
    koniec buntu
    porażka.pdf
    wyrok masz wydłużony z 10 do 100 lat
    profit.xd
    siadasz na drugi dzień przy Korwinie
    pytasz co teraz, skoro Stonoga kazał wymordować większość korwinistów
    Korwin rzuca ci gniewne spojrzenie i bez słowa odchodzi
    zostaje po nim tylko karteczka
    czytasz:
    NIE MA DOWODÓW NA TO, ŻE STONOGA WIEDZIAŁ O MORDOWANIU KORWINISTÓW

    #pasta #stonoga #korwin #niemojealedobre i troche #bekazpisu
    pokaż całość

  •  

    Nie było żadnej katastrofy smoleńskiej. To był sukces smoleński, bo obnażył standardy panujące w Federacji Rosyjskiej.

    #niemojealedobre #polityka #bekazpisu #smolensk #witoldydyplomacji

  •  

    lvl 17
    liceum
    wyjazd na zagle jak co roku organizowany przez dyrekcje
    jako ze lubisz Mazury, piszesz sie
    fak 700 zl prawie ale no trudno, wyjazd grube 7 dni, nauczyciele spoko, wala wode z uczniami ponoc i sternicy tez zajebisci
    dobra jade chuj
    zbliza sie ten dzien
    jade autobusem na jebane zagle
    dojazd
    zara bede pil kurwaaaa
    wchodzimy do lodek
    no jest spoko wszystko fajnie
    jest 8 lodek, 8 sternikow i 4 nauczycieli
    jeden ziomek wuefista, drugi geograf, trzeci historyk, wszyscy bardzo spoko, masz z nimi lekcje i wiesz, ze to bedzie udany wyjazd
    kurwa babka od biologii
    ogolnie jest spoko, ale to nie ten sam poziom co inni nauczyciele, ale sama tez luz modzno
    ahoj majtkowie, zapraszamy na poklad
    sternik zajebisty ziomek, okolo lvl 50, ma hymn III rzeszy na komorce jako dzwonek i smieszek z niego
    chyba lurkuje kurahen
    w sumie to wyjebane, lubie go
    ogolnie inba trwa, az do samej nocy
    okolo 2:30 godzina
    kazdy juz zdrowo zajebany
    nauczyciele tez, poza babka od biologii, ta trzyma sie ostro
    kuuuurwa ale smrut
    ktos sie zjebal
    doobra wychodzimy z kajuty na poklad
    jeden anon zdrowo najebany, wychyla sie za bardzo
    ja pierdole
    anon w wodzie i sie topi
    jeszcze inny drze sie na caly port
    -JESTEM NAJEBANY O KURWAAAAA
    wyciagamy anonka z wody, troche kaszle
    -EJ KURWA MAM GASTRO
    no dobra czekaj anon zara Ci cos przyniose
    ide do kabiny
    nikt nawet nie pomyslal o przypale, nic nie posprzatane
    szukam zarcia
    wpada babka od biologii
    chyba niewiele pila, albo i nawet nic
    -HURR DURR ANON CO SIE TU DZIEJE
    -psze pani nic takiego
    -SLYSZALAM CHLUST WODY, A KTORYS SIE DARL I DOBRZE BYLO SLYCHAC CO KRZYCZAL
    -psze pani serio to nie tu
    -GADAJ KTO TO, PIJANI JESTESCIE MOZE JESZCZE CO? CO ROBI TA WODKA NA STOLE??
    o chuj
    odpieczetowana i prawie opustoszala flaszka
    zastanawiasz sie co powiedziec
    -no psze pani... oni tam tylko grzecznie sie bawia, to ja wskoczylem do wody i sie tak darlem
    -CZYLI TYLKO TY JESTES PIJANY?
    -tak
    -PROSZE ZE MNA
    ide na lodke nauczycieli
    goscie spia najebani, albo cos belkocza
    widza mnie
    podnosza sie
    -co jes Grazyna
    -no jak to co, najebany jes, dzwonimy po ojca
    -Grazyna, daj se spokoj
    -NIE
    babka ostatecznie nie dala sie ublagac
    3:10, telefon do tate
    tate musi po mnie natychmiast przyjechac
    prawie 400 km
    godzina okolo 8:30
    tate jest na miejscu
    -anon cos Ty odjebal
    -sorki memorki tato
    babka mu nagadala ze cala szkola juz wie, ze kadra wyciagnie konsekwencje
    wracam z tate do domu
    chujowo w chuj, ojebal mnie zdrowo
    nienawidze swiata
    ja pierdole kurwaaa
    wypilem dwa piwka tam tylko do tamtej pory i kieliszek wody
    wracam do domu
    musze isc normalnie do szkoly jutro bo juz mi to babka zalatwila
    niedziela dopiero bo w sobote byl wyjazd
    kurwaaaa chyba sie zabije
    dostales mega opierdol w domu jeszcze od matki
    lurkujesz fb
    wszyscy szczesliwi na zaglach, super fotki
    dowiadujesz sie ze dalej wszyscy najebani, ogolne tbw a Ty musisz tu tkwic
    uzalasz sie nad soba
    idz do szkoly
    nauczyciele sie z Ciebie smieja, maja Cie za gowno i odpytuja na sile
    dwie pizdy jednego dnia
    masz naganne zachowanie zalatwione juz
    chcesz sie zabic
    ale zaraz...
    przypominasz sobie, ze jestes groznym uczuciopedysta
    chlodna jednostka hir
    o kurwa ja sie tak nie dam
    knujesz plan zemsty
    no ale co ja im moge zrobic 400 km dalej
    o kurwa
    opracowales tak genialny plan zemsty, ze az sie wzruszyles ze swojego geniuszu
    nastepny dzien
    idziesz do szkoly
    dalej szkaluja i smieszkuja
    hehe ten sie smieje kto sie smieje ostatni
    wracasz do domu
    czekasz na noc
    godzina 1:40
    nie spisz
    dzwonisz do anona, kolegi z lodki
    -elo anon jak tam
    -no jak to, wszyscy najebani hehe
    czujesz, ze nie powinienes tego robic... chcesz sie jeszcze wycofac
    -wgl anon pizda z Ciebie, wszyscy tu kurwa najebani a Ty sie dales jak pizda XDDD ZABIJ SIE
    slyszysz jak z 10 osob z Ciebie smieszkuje
    dal Cie chyba na glosnik
    teraz juz wiesz, ze to co robisz jest sluszne
    -sluchaj anon, wszyscy najebani jak zawsze?
    -nooo o kurwa i to jak
    -a nauczyciele??
    -tez
    -wszyscy?
    -ta
    -dobra dzieki elo
    wlaczasz neta
    szukasz strony komendy glownej w Ełku
    dzwonisz pod wybrany numer
    -witam serdecznie pana oficera w te krysztalowa noc, czy zechcialby pan uslyszec moze jakis donosik?
    -no dawaj hehe
    sprzedajesz cala brygade z zagli na bagietach
    bagieciarz poczatkowo troche niedowierza w twoje slowa, ale ostatecznie mowi, ze patrol bedzie na miejscu za 15 min
    rozlaczasz sie
    czujesz dobrze
    jest godzina 1:50
    pol godziny pozniej
    dzwonia z zagli
    -O KURWA CO SIE ODJEBALO BAGIETY PRZYJECHALY BADAJA NAS ALKOMATEM, WSZYSCY NAJEBANI, NAUCZYCIELE ARESZTOWANI, NAS ZABIERAJA NA KOMENDE, RODZICE MUSZA RANO PRZYJECHAC
    XDDDD
    o kurwa
    nastepny dzien
    jestes sobie w szkole jak gdyby nigdy nic
    jakies szemrawki, niewiadomo co
    kazdy o czyms plotkuje
    szybko rozniosla sie akcja na zaglach
    nikt nie wie kto ich wydal
    czujesz sie jak Dawid, ktory rozjebal Goliata swoja intelektualna moszna
    nastepny tydzien
    ogolnie rozpierdol
    przewrocilem cala szkole do gory nogami
    dyrektor w tarapatach
    plotki ploteczki wszedzie
    lekcja z wychowawca
    NO NIESTETY, ZACHODZA ZMIANY, OD DZISIAJ NIE UCZA WAS JUZ PAN X,Y,Z I PANI Ą
    XDDDDDDDDDD
    I tak prawie wakacje, ale mimo wszystko wygryw

    #pasta #heheszki #niemojealedobre
    pokaż całość

    +: L............u, w_ciul +14 innych
  •  

    Mój 4 letni syn próbował dziś otworzyć sobie jogurt ale nie mógł sobie zbytnio poradzić, więc po chwili wrzasnął :

    pokaż spoiler Jebane wiecko


    Żona popatrzyła na mnie i mówi :

    pokaż spoiler No ciekawe skąd to wziął!?


    A ja do niej

    pokaż spoiler Jak to skąd - z lodówki, durna babo


    #heheszki #zonabijealewolnobiega #niemojealedobre
    pokaż całość

  •  

    Ponoć ludzie
    1. Robią backupy
    2. Zaczną robić backupy
    Wczoraj GitLab dodał trzecią opcję:
    3. Myślimy, że robimy backupy :D
    #it #gitlab #heheszki #niemojealedobre

  •  

    09.09.2007. Po prawej lokomotywa spalinowa z pociągiem pospiesznym z Aleppo, po lewej jednostka spalinowa prod. Hyunday Rotem na st. Damascus Al Kadam. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło

    #syria #kolej #niemojealedobre #pociagi #pociagiboners pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

    +: s..........1, 60groszyzawpis +18 innych
  •  

    To wspaniałe jak muzyka potrafi przenosić nas w inne miejsca. Np. teraz: wchodzę do knajpy, leci Sylwia Grzeszczak, idę do innej knajpy.

    pokaż spoiler ( ͡º ͜ʖ͡º) #heheszki #niemojealedobre

    +: A.................................T, manny_lanny +9 innych
  •  

    byń mno lvl 35
    posiadaj farmę
    żona typowa kura domowa
    te Hilda co na obiad?
    rzepa
    kurwa znowu
    ej Lobart
    rzepa się skończyła
    weź skocz
    kurwa nie chce mi się
    JUŻ!!!!one!one
    dobra dobra już idę
    podbija typek lvl 1
    w samej piżamie
    w dodatku cały czas chodzi z kijem przy dupie
    CZEMU WKROCZYŁEŚ NA MÓJ TEREN?
    potrzebuję ubrania
    70 sztuk złota
    może się jakoś dogadamy?
    jeśli chcesz możesz dla mnie pracować
    trzeba zebrać rzepę z tego poletka przy stodole
    zrobił to w pół minuty
    chyba startował w jakichś zawodach w zbieraniu rzepy
    dobra sprzedam za 60
    to za dużo
    pracy na farmie jest sporo
    w 5 minut załatwił wino, zabił bandytów kradnących mi owce i kupił mi nową patelnię
    hehe no dobra 30 xd #januszebiznesu
    co za debil kupił to
    ja bym żądał zapłaty
    albo zajebał
    ale nieważne
    mija dzień
    budzę się
    chcę się przejść po polu
    a tu zonk
    zmutowane biedronki najechały moją farmę
    wtf
    ten sam typek co wczoraj podchodzi
    przypakowany, z mieczem w ręku
    w dodatku przyjęli go do milicji
    przyszedłem rozwiązać twój problem
    yyy
    NO RUSZ SIĘ, ILE JESZCZE MAM CZEKAĆ?
    mijają 2 minuty
    wraca
    po bestiach ani śladu
    on ani zadrapania
    no, wreszcie, zaczynałem się niecierpliwić
    mija tydzień
    budzę się
    chcę się przejść po polu
    nagle podbijają jacyś szataniści
    proszę opuścić mój dom
    a on wkurwiony
    POHUS KOPUS CZARY MARY TWOJA STARA TO TWÓJ STARY
    i wyszli
    jakaś jebana klątwa
    moja żona dostała gorączki
    nagle podbija znowu tamten dziwny typek
    kurwa został rycerzem
    yy dzień dobry
    co cię trapi Lobarcie
    żona jest opętana
    poczekaj pójdę po księdza
    mija 1,5 minuty
    wraca
    masz polej ją wodą święconą
    cokurwa
    jakimś cudem zadziałało
    mijają dwa tygodnie
    budzę się
    chcę się przejść po polu
    a tu nagle stado kiboli z klanu Orka Gdynia
    wpierdolili się na moje pole i zaczęli wpierdalać zboże
    pojebani jacyś
    ale ich nie przegonię
    nagle patrzę
    a tu znowu ten pojeb
    kurwa został palladynem
    wyjął swój miecz świetlny
    i im wpierdolił
    yy no dzięki masz tu 50 sztuk złota
    chyba jestem pierdolnięty i mam jakieś zwidy.

    #heheszki #pasta #gothic #niemojealedobre
    pokaż całość

  •  

    Musiał upaść, ponieważ tego nie dało się ustać.
    #skoki #sejm #polityka #heheszki #niemojealedobre

    źródło: youtube.com

    +: B...........d, a.........y +10 innych
  •  

    W końcu, po wielu latach, opracowałem plan idealny. Od dziś, możesz zdobyć każdą dziewczynę, jaką tylko sobie wymarzysz. Wystarczy, że będziesz trzymał się ściśle poniższych punktów:

    1. Śledzisz ją.
    2. Gdy wiesz już gdzie mieszka, czekasz aż zapadnie zmrok.
    3. Czekasz, aż w jej domu zgasną wszystkie światła.
    4. Włamujesz się.
    4.76. Zawsze się trochę włamuje (hehe)
    5. Podchodzisz do jej łóżka gdy śpi.
    6. Uderzasz ją tępym narzędziem w głowę, z dwóch powodów: pierwszy dla pewności, ze się nagle nie obudzi. O drugim napiszę później.
    7. Nakładasz jej pierścionek zaręczynowy na palec.
    8. Wypakowujesz z torby swoje rzeczy do jej szafek, na biurku stawiasz swoje zdjęcie w ramce.
    9. Kładziesz się spać obok.
    10. Rano budzicie się, ona nie wiem kim jesteś, robi awanturę!
    11. Mówisz jej, że jesteście parą, że wczoraj jej się oświadczyłeś i powiedziała "tak"!
    12. Ona mówi, że chyba Cię pojebało. Niczego takiego nie pamięta!
    13. Pokazujesz jej guza na czole (to ten drugi powód) i mówisz, że uderzyła się przed snem w szafkę i pewnie straciła pamięć.
    14. Powinna już uwierzyć.
    15. Jeśli jednak dalej podważa Twoją wersję, pokazujesz jej swoje ubrania w szafkach jako dowód na to, że mieszkacie razem. Ostatecznie wskazujesz na swoje zdjęcie na biurku i mówisz, że to prezent od Ciebie na Waszą 2 rocznicę.
    16. Nie ma wyboru, musi Ci uwierzyć. Przecież nikt nie byłby tak pojebany, żeby odjebać taką akcję.
    17. Ale Ty byłeś.
    18. Żyjecie długo i szczęśliwie.

    KONIEC.

    pokaż spoiler #pasta #heheszki #niemojealedobre
    pokaż całość

  •  

    Wzięte z weszlo.com

    Hajto: "Piszczek gra dzisiaj czołowe skrzypce"

    #mecz #niemojealedobre

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    #niemojealedobre #przegryw #stulejacontent

    Jadłem sobie samotnie obiad w McDonald's w galerii. Podeszła do mnie przepiękna dziewczyna, taka naprawdę 9/10, z tacą pełną jedzenia i ogromnym uśmiechem spytała mnie: "Przepraszam, czy tutaj jest wolne?" - i wskazała na miejsce obok mnie przy stoliku. Serce mi podskoczyło do gardła, obleciała fala przyjemnego gorąca i mówię jej, że tak, naturalnie, wolne. Już widziałem nasz ślub, nasze dzieci i biały domek pod miastem.

    Powiedziała: "Aha, to dzięki".
    I zabrała sobie krzesło do swojego stolika.
    pokaż całość

  •  

    #heheszki #bekazlewactwa #nagrodanike #poezja #niemojealedobre
    "Cipka leży pośrodku wstydu. Wstyd leży pośrodku przyjemności. Przyjemność biegnie przez szafę. Szafa stoi w pokoju. Pokój w mroku. Cipka w szafie przechodzi naftaliną, teraz to dwa plastry mięsa na mole. Rękaw futra zwisa przy twarzy. Stary królik z futra wskakuje do ust. Ma smak kurzu z solą. W szafie jest ciasno. Królik myje sierść dziecięcym językiem".

    Niezłe, prawda? To fragment dzieła pt. "Nakarmić kamień", za które autorka w niedzielę otrzymała Nagrodę Literacką Nike, której fundatorami są Gazeta Wyborcza i Fundacja Agory. Trudno wyobrazić sobie lepsze spożytkowanie przez nie 100 tys. zł niż w celu wsparcia tak twórczego i utalentowanego umysłu.
    pokaż całość

  •  

    Mój młodszy brat (przyrodni, na szczęście dzielę z tym małym kurwiem tylko połowę genów) postanowił zostać narkotykowym bossem swojej podstawówki. Oczywiście gówniarz żadnych dragów nigdy nie widział na oczy, co najwyżej w GTA, ale co to za przeszkoda dla początkującego Pablo Escobara, Janusza Tracza XXI wieku! Wraz ze swoim koleżką Staszkiem – wioskowym głupkiem i dzieckiem lokalnej patologii – zbierał i suszył jakieś polne zioła. Kiedy matka go spytała, po co mu te chabazie, to wmówił jej, że to taki projekt na przyrę. Dla bardziej wymagającej klienteli wśród podbazowych amatorów wrażeń tłukli na proszek paracetamol, pakowali do małych woreczków (nie mieli żadnych samarek, więc robili takie zawiniątka z reklamówek z Biedry) i rozprowadzali po szkolnych kiblach.

    Gnojek tak wczuł się w rolę gangstera, że zmienił nazwisko na fejsie na „Romek KMWTW” i jako profilowe wrzucił fotę, jak siedzi w fotelu z kotem i szklanką herbaty, że niby whisky pije. W jego historii wyszukiwania w Google znalazłem hasło „tanie złote łańcuchy”. Zapytał mnie też, jaki raper jest najbardziej gangsterski – powiedziałem mu, że Mezo, więc przez dobre dwa tygodnie z głośników napierdalało „Aniele tak wiele dla ciebie bym zrobił”.

    Narkobiznes braciszka kwitłby i za zarobione środki mógłby kupić już niejedną drożdżówkę, gdyby nie to, że na jednej ze szkolnych dyskotek jakiemuś gówniarzowi puściła się krew z nosa po wciągnięciu paracetamolu. Ogarnijcie: gówniak płacze, podłoga obmazana jego juchą, a wychowawczyni wzywa bagiety. Oczywiście testy wykazały skład podejrzanego białego proszku, zaś braciszek wykręcił się, że to tylko takie żarty były i skończyło się na comiesięcznych wizytach u szkolnej pedagog (i niedoszłym zawale matki). Braciak usunął konto na fejsie i rozpowiadał znajomym, że został „świadkiem koronnym”.

    Na chwilę obecną brat pożegnał się z życiem na krawędzi – wraz ze Staszkiem postanowili rozliczyć się z przeszłością nagrywając rapową płytę. Za ostatnie pieniądze kupili najprostszy mikrofon i nagrywają piosenki – do podpierdolonych z internetu bitów – o życiu ulicy i gniewie blokowisk. To nic, że żyjemy we wsi na 600 mieszkańców i najbliższe bloki są dopiero w mieście powiatowym.

    #pasta #copypasta #heheszki #niemojealedobre
    pokaż całość

  •  

    Z niedowierzaniem spoglądam na sukces i splendor jaki zdobywa Radosław Kotarski, popularyzator wiedzy na portalu youtube oraz medialna twarz banku Millenium, zewsząd poklepywany po plecach, wzbudzający zaufanie i sympatię. Lubiany i adorowany przez młode Polki, które urzeka swoim uśmiechem i nienaganną polszczyzną, podziwiany przez młodych Polaków za grację i dopasowane garnitury, zaś przez starszych spośród Polaków niejednokrotnie stawiany za wzór młodego człowieka, który doszedł do sukcesu bez układów, bez powiązań. Nic bardziej mylnego. Tak się składa, że chodziłem z Kotarskim do jednej klasy w liceum, więc dobrze wiem jaki z niego skurwiel.

    Kotarski dołączył do nas w 3. klasie liceum. Już na rozpoczęciu roku szkolnego błyszczał swoimi zdolnościami oratorskimi, zjednując sobie serca wychowawczyni oraz klasowych niewiast. Wobec nas, chłopaków, był bardzo chłodny i tylko przywitał się rzymskim pozdrowieniem mówiąc: 'Radek'. Myślałem, że to po prostu nadęty bubek, jednak spokoju nie dawał mi dziwny
    starszy mężczyzna w skórzanej kurtce i zakazanej facjacie, który podążał za Kotarskim krok w krok z kamerą w ręku. To
    trochę dziwne, by rodzic odprowadzał dziecko w liceum, lecz gdy pytaliśmy Radka czy to jego ojciec to nabierał wody w usta
    i łypał na nas spode łba. Po paru dniach w klasie odbyły się wybory przewodniczącej oraz przewodniczącego - chłopcy
    głosowali na chłopaka, a dziewczyny na dziewczynę. Wśród dziewczyn wygrała Dominika, najładniejsza w klasie, pełna uroku i wigoru, na jej widok Kotarski dostawał spazmów. Oczywiście, Radek natychmiast zgłosił angaż na przewodniczącego, ale poległ ze mną stosunkiem głosów 14-1. Dzięki temu spędzałem sporo czasu z Dominiką i tak jakoś po tygodniu zaczęliśmy ze sobą chodzić. Widać było, że porażka w klasowym plebiscycie oraz dostanie kosza od Dominiki przybiło Radka, więc zaczął się powoli mścić na mnie oraz na kolegach. Nie minęły 2 tygodnie, a Kotarski został znienawidzony przez męską część klasy.

    Zaczęło się od niepozornych rzeczy - raz usłyszał w szatni po basenie, że nie odrobiliśmy pracy domowej z matematyki, więc szybko się ubrał i wybiegł, a gdy 15 minut później nauczyciel wszedł do klasy to Kotarski niezwłocznie przypomniał o zadanej pracy. Wszyscy dostaliśmy jedynki. Zerknąłem wówczas na twarz Kotarskiego, a ten, rozwalony w krześle w swoim
    błyszczącym garniturze, patrzył na mnie z perfidnym, ironicznym uśmieszkiem w kącikach ust. Innym razem na zajęciach
    praktycznych z biologii celowo rozstroił mikroskop, którym mieliśmy podziwiać stułbię płową, a zrobił to tak by cała wina
    spadła na mnie. I spadła, musiałem odkupić, 249.99 zł w Castoramie. Radek dokuczał w sprytny sposób - a to podrzucał do
    plecaka zgniłego banana, a to niby przypadkowe szturchał łokciem w ciemnym korytarzu, a to rozpuszczał wśród dziewczyn
    plotki, że ktoś z nas ma mikropenisa. Po kolejnym ekscesie, w którym oskarżono mnie o rzekome podpalenie parapetu w
    męskiej ubikacji odebrano mi tytuł przewodniczącego, który z dumą przejął Kotarski. Mieliśmy już dość tego mściwego
    skurwiela, lecz Kotarski miał ogromne plecy w pokoju nauczycielskim, a ze szkoły zawsze odbierał go ów 'ojciec' w skórzanej kurtce. Nie mieliśmy pojęcia jakim cudem Kotarski ciągle zajmował 1. miejsca w konkursach, grał główne role w
    przedstawieniach szkolnych a nawet wymógł na dyrekcji aby podczas studniówki był wodzirejem. Co gorsza, zaczął spędzać sporo czasu z Dominiką, która opowiadała mi jak Kotarski się do niej zalecał sypiąc łacińskimi sentencjami i kupując
    drogie sygnety rodem z wysp Kokosowych. A nam ciągle dokuczał i uprzykrzał życie. Mijały miesiące, a my kombinowaliśmy jak tu się zaczaić na szykownego Radosława.

    Pewnego grudniowego, mroźnego poranka miarka się przebrała. Jak zwykle przed w-f przebieraliśmy się w szatni, a Kotarski
    tego dnia był jeszcze bardziej zadowolony z siebie i patrzył na każdego z nas z politowaniem. Gdy do szatni wkroczył w-
    fista Zbigniew, którego dres pamiętał jeszcze powstanie styczniowe, i jak zwykle spytał nas w co chcemy grać to Kotarski
    wystrzelił jak z procy, że ustaliliśmy iż w piłkę na dworzu. Zbigniew przystał na to ochoczo, a nasze gwałtowne protesty, że jest -15 stopni zbył machnięciem ręki i ku uciesze Radka nakazał natychmiastowy wymarsz. Myślałem, że uduszę Kotarskiego za pomocą jego pantofli z Wólczanki. Najlepsze było to, że nagle Kotarski teatralnie kichnął symulując przeziębienie i postanowił zgłosić nieprzygotowanie. W efekcie, on mógł wyjść w swoim palcie, zaś my w krótkich spodenkach. Co było dalej, wiadomo, graliśmy na potwornym mrozie w piłkę, a Kotarski zaśmiewał się z nas i jeszcze namówił w-fistę, że przyniesie z automatu gorącą czekoladę. Wzbierała we mnie fala nienawiści, a tego co zaszło w szatni po w-fie nie zapomnę do końca życia.

    Wróciliśmy zziajani i przemarznięci, a razem z nami wszedł tam Kotarski. Jeszcze na środku boiska ustaliliśmy, że bez względu na to kim jest jego stary to spuszczamy Radkowi dziś wpierdol, najwyżej w duecie z ojcem. Jednak gdy tylko drzwi
    szatni się zamknęły to Kotarski ostatecznie zdjął maskę grzecznego chłopca i wypalił do nas:
    - I co jebane polaczki, podobały wam się te spartańskie warunki? Ja was kurwa nauczę szacunku do mnie, biedne kurwy, od
    dziś będziecie robić co chcę albo doprowadzę do tego, że wyrzucą was ze szkoły.
    Po czym wyjął nóż myśliwski i z pianą na ustach zaczął obrzucać nas wyzwiskami. Zdębiałem. Zawsze wiedziałem, że gość ma nie po kolei w głowie, ale to jak jego twarz była w tamtym momencie podła, pełna nienawiści, wręcz nieludzka.. niesamowity kontrast do tej spokojnej buzi z Polimatów, na którą nabiera dziś Polaków. Nie odezwaliśmy się ani słowem, przytłoczeni tym co widzimy, a Kotarski pluł na nas wymachując nożem, a po kolejnej porcji gróźb wyszedł z szatni i udał się wraz z 'ojcem' do domu.

    Myśleliśmy gorączkowo co zrobić i ustaliliśmy, że Radek zbierze karczemny wpierdol następnego ranka na przerwie. Pal licho konsekwencje. Tej nocy długo nie spałem, a gdy zasnąłem to nie mogłem się rano obudzić, przez co zaspałem i w pośpiechu pobiegłem do szkoły. Przed budynkiem była jednak mała gromadka ludzi oraz kamera Polsatu. Zdziwiony podchodzę sprawdzić o co chodzi, a wnet Kotarski wskazał mnie swoim palcem i prosto na mnie ruszył jego 'ojciec' oraz paru innych podejrzanych typów. Starałem się bronić, lecz kamerzysta użył paralizatora, po czym wszystko spokojnie nakręcił. Zostałem doszczętnie pobity i zapakowany do pomarańczowej ciężarówki z logiem słoneczka. Zdziwiło mnie, że wszystko rozegrało się na oczach szkolnych ochroniarzy, którzy ani drgnęli. Zakrwawiony i ranny siedziałem w środku a naprzeciwko mnie siedział 'ojciec', który spytał czy wiem kim jest. Odparłem, że nie, więc przedstawił mi się. Okił Khamidow. Coś mi się te nazwisko kiedyś obiło o uszy, lecz po ciosie w potylicę nie byłem w stanie dokładnie skojarzyć. Mimo potwornego bólu głowy udało mi się jednak zidentyfikować jednego ze współsprawców bijatyki. Z niedowierzaniem poznałem tę twarz nieskalaną myślą, jaką miał nie kto inny jak słynny aktor i showman Misiek Koterski. Palił spokojnie jointa i zerkał co jakiś czas na innego mężczyznę siedzącego z boku. W ciężarówce był też sam Radosław Kotarski, który opowiadał wszystkim jak to dokuczałem mu w szkole i robiłem wszystko by zdyskredytować Radka w oczach rówieśników i nauczycieli.

    Po dłuższej chwili wypalił do mnie:
    - Wiesz kurwo kim są ci ludzie?
    - Nie - odparłem nie do końca zgodnie z prawdą.
    - O tempora, o mores, parszywy chuju. To jest Okił Khamidow, reżyser seriali i show z Polsatu, ten tutaj to Marek Koterski, słynny reżyser filmowy, pewnie kojarzysz 'Dzień Świra' psie, a tamten to jego syn Misiek Koterski. Myślisz, że to przypadkowi dla mnie ludzie? Nic bardziej mylnego. Marek to mój ojciec, Misiek brat, a Okił to stryj. Używając sprytu zmieniłem jedną literkę w nazwisku, aby wyszło, że sam dochodzę do sukcesu, bez pomocy z zewnątrz. Tak naprawdę to oni przekupują nauczycieli, dyrekcję, ochroniarzy, abym mógł błyszczeć niczym Syriusz na nocnym niebie. Mam dopiero 19 lat, ale przede mną świetlana przyszłość, zaś przed Tobą mroczna trumna. Zapomnij o Dominice, Okił spreparował już fałszywe nagranie, na którym całujesz się z Klarą. Skończysz w rynsztoku, jak to mawiali Aztekowie. Gestykulował przy tym dokładnie tak jak w materiałach Polimatów. Ton głosu był jednak zimny, cyniczny, srogi. Rodzinne koneksje Kotarskiego zrobiły na mnie wrażenie. I pomyśleć, że kiedyś byłem fanem produkcji Khamidowa oraz filmów Koterskiego, swoich oprawców, katów. W końcu ciężarówka się zatrzymała i nakazali mi wysiąść.

    Byliśmy w jakimś lesie, a obok nas wykopany został wielki dół... w którym spoczywało już kilka ciał. Rozpoznałem Maćka, Andrzeja, Bartosza oraz Mateusza - największych klasowych zawadiaków. Gula w gardle rozrosła się olbrzymio, wiedziałem, że to już koniec, zginę młodo zakopany w lesie. Misiek Koterski, z pozoru ciotowaty i niegroźny narkoman, kazał mi się rozebrać i stanąć na krawędzi dołu. Uczyniłem to chlipiąc cichutko i marząc o bezbolesnej śmierci, gdy nagle usłyszałem aksamitny głos:
    - Już dość, Misiek, tego zostawcie. Musimy wracać, bo mam pilne spotkanie z Donaldem.
    Odwróciłem się wstrząśnięty i zauważyłem, że słowa te wypowiedział do tej pory milczący mężczyzna, który siedział obok
    kierowcy. Odziany był w pozłacaną szatę z wygrawerowanymi inicjałami JK, zaś na głowie miał kapelusz z napisem KULCZYK. Zrozumiałem w mig, że to słynny filantrop, prężny przedsiębiorca, rekin finansjery i dobrodziej narodu polskiego Jan Kulczyk. To on ocalił mi żywot, a cała polsatowska ekipa wraz z gangiem Koterskich bez mrugnięcia okiem usłuchała jego rady i oddaliła się ciężarówką.

    Ubrałem się szybko i uciekłem pieszo jak najdalej od miejsca zbrodni. Szedłem jakieś 5 godzin do domu i wiedziałem, że tylko wstawiennictwo magnata telewizji uratowało mi życie. Nerwowo oczekiwałem na wyrok we własnym domu, bo przecież odkrycie mojego adresu było dla Koterskich dziecinną igraszką. Po paru minutach zadzwonił telefon, odebrałem spanikowany i wysłuchałem tyrady Kotarskiego, a właściwie Koterskiego, który nakazał mi zmianę szkoły, zabronił kontaktów z Dominiką oraz zabronił wspominania o incydencie pod groźbą kary śmierci. Wiedząc z kim mam do czynienia tak też uczyniłem, a choć przekonanie rodziców o zmianie liceum tuż przed studniówką było niełatwym zadaniem, to zrobiłem to. Dominika ryzykując życie przekazała mi na GG, że w szkole Koterski puścił plotkę, wedle której ja oraz czterech kamratów zostaliśmy wyrzuceni
    ze szkoły za handel narkotykami na stołówce. Po paru tygodniach policja, którą kierował Kulczyk, odnalazła ciała kolegów, którzy mieli zostać zabici w wojnie narkotykowej. Próbne matury Koterski zdał na 100%. Wszystkie. Podobno Kulczyk przesłał mu arkusze egzaminacyjne dzień przed. Dominika relacjonowała mi, że na studniówce Koterskiemu towarzyszył Ibisz, a potem w kupionym konkursie został misterem balu. Po wszystkim próbował zgwałcić Dominikę w ubikacji dla sprzątaczek, a gdy ta zagroziła, że zgłosi to na policję to Radosław zaśmiał się jej w twarz, że ma dobre konszachty z kimś kto nadzoruje policję i, że jak nie będzie mu się dawała gwałcić to spotka ją gorszy los od śmierci. I spotkał - podczas walentynek, na które Koterski zabrał ją na gofry, nagle kazał jej zamknąć oczy, zawołał wynajętego recydywistę, który oblał jej twarz kwasem siarkowym H2SO3. Co było dalej już nie wiem, gdyż Dominika targnęła się na życie w szpitalu i tak oto straciłem ostatnią łączniczkę ze środowiskiem Koterskiego. Mogę tylko przypuszczać jakich forteli i ceregieli użył aby zdobyć popularność na youtube - mając w rodzinie speców od telewizji Marka Koterskiego oraz Okiła Khamidowa nie było to zapewne trudne.

    Pomyślicie, że ta historia to fikcja, że bajdurzę, że szkaluję sympatycznego Radosława Kotarskiego z zazdrości. To jednak
    prawdziwa historia, a piszę ją ku przestrodze, byście nie wierzyli w sztuczne uśmiechy celebrytów, za fasadą których czają
    się mafie, służby i loże. Zresztą spytajcie Kotarskiego o jego stosunek do zmarłego niedawno Jana Kulczyka. Nigdy nie usłyszycie z jego ust jakichkolwiek słów krytyki pod adresem swego największego dobrodzieja, na którego zresztą pogrzebie
    siedział w jednym z pierwszych rzędów. Nic dziwnego, wszak zawdzięcza mu wygodne życie oraz sławę. Tak to już niestety
    jest, że szuje, kanalie i podłe kreatury dążą po trupach do celu, udając dobrego człowieka i wręcz omamiając Polaków.
    Kotarski odebrał mi sporo zdrowia, życia, kolegów, dziewczynę oraz wiarę w ludzi. Jednak prawdy mi nie odbierze. Znam
    prawdziwe oblicze Kotarskiego i nie spocznę póki nie zapoznają się z nim także inni. Jak zobaczycie go w reklamie banku
    Millenium to pamiętajcie o szantażach, gwałtach i mordach. Jak zobaczycie nowy filmik Kotarskiego i ujrzycie te kilkanaście łapek w dół, to wiedzcie, że jedną z nich zostawiłem właśnie ja. Mała vendetta na skurwielu. A Kulczyka szanuję, dobry z niego człowiek.

    #pasta #coolstory #niemojealedobre #heheszki #polimaty
    pokaż całość

    źródło: FB_IMG_1473853464572.jpg

  •  

    Proponuje wykopać w gorące janusza buraka który dostał się już na główną. Niech mu będzie wstyd.

    http://www.wykop.pl/link/3321949/janusze-na-wakacjach-gaz-gaz-gaz-na-ulicach/

    #janusze #mem #memy #heheszki obrazek #niemojealedobre pokaż całość

    źródło: burak.jpg

  •  

    Strasznie tęsknię za ojcem.
    Nie wiem dlaczego sprawy potoczyły się tak a nie inaczej. Był moim najlepszym przyjacielem, gdy byłem małym dzieckiem pokazał mi jak żyć.
    Z tego co pamiętam, byli szczęśliwym małżeństwem z moją mamą. Ale w pewnym momencie jego biznes w Polsce zaczął upadać. Zaczął brać leki na depresję, bezsenność. Zaczął uczęszczać na siłownie, coraz mniej czasu poświęcał mi i mamie.
    Był bardzo wykształconym człowiekiem, gdy miałem 12 lat w bardzo prosty sposób nauczył mnie jak obliczać całki oznaczone. No ale było z nim coraz gorzej, mama po wielu miesiącach walki i łez w końcu postanowiła od niego odejść razem ze mną. Od tamtej pory widywałem się z nim coraz rzadziej, w pewnym momencie znalazł sobie kobietę, którą przedstawił mi jako "ciocia Ewelina". Ale po jakimś czasie zdradziła go, wtedy całkowicie się załamał, stracił z nami kontakt i bodajże wyjechał do Stanów, do babci, nigdy jej nie poznałem. Wiem, że była żydówką i w stanach wiodło jej się bardzo dobrze.
    Z rozpraw sądowych pamiętam mało, ale biegli stwierdzili jego "niepoczytalność". Jakby się tak zastanowić, często powtarzał, że Polacy to zwierzęta. Ale to dopiero po tym, gdy jakiś biznesman pogrążył jego plan rozprowadzania zegarków marki Rolex po Polsce. Tata miał na ich punkcie manię, dorobił się jednego, bardzo drogiego zegarka z tej właśnie firmy. Pamiętam, że mama zrobiła mu straszną awanturę, bo byli wtedy w ciężkiej sytuacji finansowej. Ale on wciąż powtarzał, że "na tym polega główna część bogactwa". Mnie to nigdy nie jarało, ale cieszyłem się jego szczęściem.
    Pamiętam też, że gdy zaczął już jako-tako wyglądać dzięki siłowni, nakryłem go z mamą gdy masturbował się przed lustrem do swojego widoku. To bardzo złe wspomnienie, no ale był chory, rozumiałem to.
    Miał też manię na punkcie uzębienia. U dentysty był przynajmniej raz w miesiącu, na szczoteczki i pasty również wydawał ogrom. Na nowe ciuchy nie miałem co liczyć, potrafił zamówić z allegro około 100 wymiennych główek do szczoteczki, nie mam pojęcia czy kiedykolwiek zdążyłby wszystkie użyć.
    Najmilej wspominam naszą rodzinną wycieczkę do Gdyni i Sopotu. Był wtedy szczęśliwy, bardzo, mówił że znowu poczuł się jak młody i zakochany w mamie chłopak. Całą wycieczkę podśpiewywał coś w stylu "Tuuu w Gdyniii". Nigdy nie znalazłem tej piosenki, nie mam pojęcia dlaczego tak śpiewał. Jednak mówił coś, że był uczestnikiem nagrywania do niej teledysku. Mama też miło wspominała ich wycieczki do trójmiasta z czasu młodości, ale często przerywała mu wpół zdania gdy mówił "To jest właśnie najpiękniejsze w młodości, bieganie po plaży i nap[...]". Nigdy się nie dowiedziałem od mamy o co mu chodziło.
    Miał też przyjaciela z którym w pewnym całkowicie się pokłócił. Nie wiem w sumie jak się nazywał, kazał na siebie mówić "Beldzior", ale tata po przyjacielsku wołał na niego "Blendzior". Gdy tata zachorował ich kontakt się popsuł, czasem dzwonili do siebie i wyzywali bardzo głośno. A ja płakałem w pokoju, bo nie znałem taty od tej strony.
    Jak sobie poradził, to nie wiem. Z pogłosek wiem, że całkowicie mu się pogorszyło, o mnie ponoć zupełnie zapomniał. Mama ułożyła sobie życie na nowo, i w sumie dobrze.
    Nie wspominam go jako drania, wręcz przeciwnie. Mama wymazała go z pamięci. Szkoda, że byłem wtedy młody i nie rozumiałem tego wszystkiego.
    Zostało mi tylko jedno zdjęcie, które zrobiłem jemu i mamie w czasie naszej wycieczki. Jest bardzo niewyraźne, ale nie przeszkadza mi to. Lubie na nie patrzyć, takiego go zapamiętałem. Szczęśliwego, spokojnego, dbającego o nas. Wstawiam je poniżej.
    Ciekawe czy kiedykolwiek się jeszcze odezwie, po prostu za nim tęsknię.

    pokaż spoiler #heheszki #testoviron #pasta #takbylo #niemojealedobre
    pokaż całość

  •  

    TO SAMO MUWIŁEM MOIM STARYM, A ONI NIE WIERZYLI I SIE ŚMIALI. ALE JAKO ŻE MAM SMYKAŁKE DO INTERESUW TO ZBIERAŁEM ICH KIESZONKOWE PRZEZ 20 LAT DO ŚWINKI SKARBONKI I JAK JOM W KOŃCU ROZJEBAŁEM TO MIAŁEM SIANA JAK SKNERUS MAKKWACZ. TERAZ TO JA PŁACE STARYM KIESZONKOWE I SIE Z NICH ŚMIEJE BO FIRME STAREGO WYKUPIŁEM A STAROM WYJEBAŁEM Z PRACY. #heheszki #niemojealedobre #ekonomia pokaż całość

  •  

    Styczeń 2017
    1) twórcy gry ‪#‎pokemongo‬ wprowadzają możliwość tworzenia za opłatą sponsorowanych pokestopów oraz farm bardzo rzadkich pokemonow we wskazanej lokalizacji
    2) kupujesz działkę 10 ha kolo Radomia i stawiasz wysoki płot
    3) pokestop i pokemony są zgrupowane na jej środku wiec za płotu nikt ich nie dosięgnie
    4) pod płotem koczują całe wycieczki gimnazjalistów z Warszawy
    5) otwierasz bramę i pobierasz opłatę za bilety
    6) o farmie dowiadują się turyści z zagranicy
    7) w końcu pierwsze samoloty lądują na lotnisku w Radomiu
    8) lotnisko nie wyrabia - budują nowy pas
    9) taxiarze nie wyrabiają i proszą kierowców ‪#‎uber‬ o pomoc w wożeniu turystów z lotniska na farmę
    10) w koncu włodarze miasta decyduja sie zbudować linię metra łącząca lotnisko z farmą
    11) w okolicy Twojego pokemonowego królestwa powstają nowe domy i wieżowce bo wszyscy chcą mieszkać w Radomiu
    12) Radom wytwarza 78 procent polskiego PKB
    13) stolica zostaje przeniesiona z Warszawy do Radomia, którą Radom zaanektował jako swoją podmiejską dzielnice.
    #pokemongo #niemojealedobre #heheszki #radom ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    +: M......e, egidanemezis +8 innych
  •  

    NAJNOWSZE - SENSACYJNE!!! - INFORMACJE W SPRAWIE KARNEGO!!!

    UEFA oraz FIFA wspólnie przeanalizowała nagrania wideo, zdjęcia, relacje radiowe i telegramy z historii wszystkich Mistrzostw Świata i Europy, i ze zgrozą stwierdziła, że do podobnego pogwałcenia przepisów doszło w 98,42% rzutów karnych. Łącznie powtórzonych zostanie więc 1 286 jedenastek z ostatnich 86 lat rozgrywek.
    Pierwsi zawodnicy mają pojechać do Urugwaju - miejsca pierwszych Mistrzostw Świata z 1930 roku - już w przyszłym tygodniu. Większość z nich w trumnach, po uprzedniej ekshumacji, ale "To tylko ułatwi sprawę" - mówi przewodniczący FIFA Gianni Infantino - "Przynajmniej bramkarze nie będą wychodzić poza linię bramkową". W przypadku martwych strzelających piłka będzie zrzucana na trumnę ustawioną pod kątem odpowiadającym aktualnemu wiekowi strzelającego podzielonemu przez ówczesny ranking FIFA z wysokości równej rozbiegowi, jaki przy pierwotnym karnym wziął strzelający. Akcja, która została przez FIFĘ nazwana "Karnym Błaszczykowskiego", ma szanse stać się największą piłkarską rewolucją od czasów "Sprawy Bosmana" i nie tylko pozwoli nam wrócić na obecne mistrzostwa we Francji, ale daje nam spore szanse na wygranie słynnych Mistrzostw Świata w RFN z '74 r., jeśli tylko obecny prezes PZPN-u i inicjator całej akcji - Zbigniew Boniek wykorzysta karnego z Jugosławią, co powinno być o tyle łatwe, że ówczesny bramkarz Jugosławii - Enver Marić - po udarze mózgu, którego doznał w 2009 roku, porusza się na wózku inwalidzkim. Polskich kibiców czeka więc jeszcze sporo piłkarskich emocji.

    #pilkanozna #heheszki #zajebanezfacebooka #niemojealedobre #pasta
    pokaż całość

  •  

    Historia Wielkiej Brytanii uczy, że łatwiej wyjść z UE niż z vima ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #ue #brexit #vim #humorinformatykow #niemojealedobre

  •  

    Ja pierdolę, moja matka zarządziła wczoraj intensywne świąteczne porządki, od rana zapierdalałem z mopem po kwadracie a po obiedzie oddelegowała mnie do trzepania jebanego dywanu. No to zwinąłem gnoja i niosę na trzepak za blokiem a tam jakieś zamieszanie, kurwa zbiegowisko, gapie, proboszcz, dzieci w strojach ludowych, chleb i sól, trzepak odgrodzony barierkami i nawet telewizja regionalna z kamerą stoi. Ale chuj idę twardo jak po swoje, przeciskam się przez tłum i chcę przez barierkę skakać a tu mnie dzielnicowy Jakubczyk ciągnie z powrotem no to pytam, kurwa co jest? A on, panie Marcinie, musi pan z tym dywanem zaczekać trochę bo tu teraz będzie uroczystość. Ja pytam, jak to do chuja, na trzepaku? Ano tak, na trzepaku w rzeczy samej. No ale to pan powie chociaż co się dzieje, że nie można trzepać. A ten mi mówi, że będą na trzepaku u nas wieszać Adolfa Eichmanna. To pytam jak kurwa, znowu? No tak, znowu, nie zaszkodzi, chyba, że ja może mam coś przeciwko to żebym może powiedział od razu. To się zaczynam tłumaczyć, że nie no panie dzielnicowy ja to sprawiedliwość dziejową w pełni popieram i niech wisi skurwysyn ile wlezie ale kiedy dywan będę mógł wytrzepać. Dzielnicowy mi mówi, że jak go o 22 ściągną. To mnie już zupełnie chuj strzelił bo akurat się cisza nocna zaczyna i jak ledwo trzepaczką pierdolnę to zaraz Maliszewska na mnie straż miejską naśle, więc żeby mi chociaż dzielnicowy dał list żelazny, że mogę po ciszy nocnej dzisiaj trzepać ze względu na egzekucję. Ale on twardo, że on upoważnienia nie ma do takich dokumentów i że to by musiał sam minister wypisać więc odpada, ale on na moim miejscu to by normalnie poszedł do piwnicy, przez rurę ciepłowniczą dywan przerzucił i tak wytrzepał. No nie powiem kurwa żeby mnie to jakoś bardzo urządzało bo zawsze jednak lepiej na świeżym powietrzu bo kurz i roztocza fruwają no ale chuj, jak nie ma wyjścia to idę do piwnicy. Złażę kurwa z tym dywanem po schodach już cały umordowany od noszenia, drzwi od piwnicy otwieram a tam kurwa stoi pluton egzekucyjny i mi mówią, że do jutra piwnica nieczynna bo będą rozstrzeliwać Nicolae Ceausescu. Ja pierdolę, jak się wkurwiłem.
    #niemojealedobre #heheszki #pasta #coolstory #wielkanoc
    pokaż całość

  •  

    Momencik... tylko naładuję plecak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #heheszki #studbaza #pwr #niemojealedobre

    źródło: fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net

  •  

    Że matematyka jest królową nauk to wiemy wszyscy.
    Dopiero poniższe rozumowanie to tak naprawdę unaocznia co to znaczy osiągnąć w życiu 100%.
    Wielu ludzi mówi, że daje z siebie ponad 100%, ale czy tak jest rzeczywiście? co to znaczy osiągnąć 100% w życiu? Z pomocą przychodzi nam matematyka!
    Jeżeli za A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
    Podstawimy: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 2425 26 to:
    H-A-R-D-W-O-R-K (ciężka paca)
    8+1+18+4+23+15+18+11 = 98%
    a
    K-N-O-W-L-E-D-G-E (wiedza)
    11+14+15+23+12+5+4+7+5 = 96%
    ale,
    B-U-L-L-S-H-I-T (pieprzenie głupot)
    2+21+12+12+19+8+9+20 = 103%
    zaś
    A-S-S-K-I-S-S-I-N-G (włazidupstwo)
    1+19+19+11+9+19+19+9+14+7 = 118%!
    Tak więc jedynym, popartym matematycznie, wnioskiem jest to, że chociaż ciężka praca i wiedza zbliża cię do ideału, to tylko pieprzenie głupot i włażenie w dupę wyniosą cię ponad przeciętność.

    #pokolenieikea #niemojealedobre #najprawdziwszaprawda #heheszki
    pokaż całość

    +: Qontrol, t.......l +8 innych
  •  
    Y.........8

    +28

    Załóżmy, że mamy typową parę spierdolin umysłowych. Sebiks i Karyna. Sebiks zakutasił pijaną Karynę i standardowo zalał formę.

    Płeć już znają. Chłopiec. Nazwali go oryginalnie, bo Brajanek.

    Czy usunięcie tego gówniaka to będzie rozBrajanie?

    ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #sebix #karyna #kichiochpyta #pytanie #patologiazewsi #heheszki #niemojealedobre pokaż całość

  •  

    Nostalgia za Lwowem oddaje Niemcom Wrocław?

    Cesja terytorialna na rzecz Polski należała się jak najbardziej Niemcom za całokształt „twórczości” w czasie wojny. Kresowianom natomiast ojcowizna została odebrana niesłusznie. Wschodnia granica Polski to efekt gwałtu na naszym państwie dokonanego przez jej łapczywych przeciwników, natomiast wschodnia granica Niemiec jest efektem gwałtów niemieckich. #takaprawda

    #lwow #polityka #4konserwy #ukraina #niemojealedobre
    pokaż całość

    +: F............o, P.......n +9 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów