•  

    O kłamstwie Comte'a i ewolucji społeczeństwa

    Dlaczego inteligencja nie idzie po drodze z dobrocią moralną

    "Islam jest 500 lat przed nami" "Jeszcze trzysta lat i się ucywilizują" takie komentarze można spotkać po każdej stronie internetu na temat barbarzyńskich zachowań muzułmanów. Otóż w tym wpisie dokonamy dekonstrukcji tej myśli, zastanowimy się co za nią stoi i w końcu czy jest prawdziwa czy nie.

    Zacznijmy od francuskiego pozytywisty Augusta Comte'a który dla wielu nieuświadomionych liberałów, w tym i ateistów, jest głosem podświadomości. Co to znaczy? To znaczy, że wielu liberałów jak i ateistów (a nawet niektórzy chrześcijanie) myślą tak jak Comte, ale nie mają o tym bladego pojęcia ponieważ nie mieli czasu aby zanurzyć się w myśli francuskiego uczonego. Nie ma w tym nic złego, fizycy teoretyczni mogą rozbijać nowe cząsteczki bez znajomości kategorii bytów Arystotelesa czy filozofii nauki i prawa. Ale wróćmy do Comte'a

    Nasz francuski znajomy uważał, że ludzkość rozwija się w etapach zaś wraz z rozwojem technologicznym rozwija się "pozytywna" moralność człowieka. Te etapy to kolejno - faza teologiczna gdzie zjawiska wyjaśnia się na bazie istot boskich, metafizyczna - gdzie zjawiska wyjaśnia się na bazie "abstraktów" i w końcu pozytywna, nasza współczesna epoka - gdzie zjawiska są wyjaśniane na bazie faktów. Ale to jest na razie nic. Filozof August Comte postulował stworzenie globalnego systemu społecznego którego celem byłoby oświecenie człowieka. Jego koncepcje były zatrważające i w końcu znalazły ujścia w wielu dziwnych systemach społecznych. Uważał on, że należy wprowadzić kulty "abstraktów" jak Ludzkość, Ład i Postęp. Kapłani owej religii, naukowcy, mieliby monopol na nauczanie, sprawowaliby cenzurę. Ustrój miałby być dyktatorski a urzędy dziedziczne. Ostatecznie dewizą tego świata miała brzmieć "L’amour pour principe; l’ordre pour base; le progrès pour but („Miłość jako zasada, porządek jako podstawa, postęp jako cel”).

    Rozróżnienie Comte'a narodziło nowy ruch w Europie zwany pozytywizmem. Pozytywiści rośli jak grzyby po deszczu i mieli do tego znakomite fundamenty. Europa rosła w świecie, trwały jej imperia, produkcja była największa od tysiącleci. Niewątpliwie ewolucją myśli Comte'a był Marks ze swoim Materializmem i oświeceniowym ateizmem. Comte inspirował także anarchistów a nawet chrześcijan którzy po śmierci królestw europejskich znaleźli nowy cel swoich dążeń politycznych. Ale były to garstki. Liberalizm angielski przez długi okres nie rozumiał Comte'a, ale w końcu zaprzągł jego idee do swojej własnej filozofii. I to właśnie dzisiaj neo-liberałowie często głoszą kult Postępu, Ładu i Ludzkości wraz z jej abstrakcyjnymi prawami człowieka które istnieją a priori i są niepodważalne. Problem jest tylko taki, że prawa człowieka wprowadzili głęboko wierzący chrześcijanie i chadecja po II wojnie światowej i prawa człowieka wywodzą się bezpośrednio z filozofii chrześcijańskiej gdzie każdy człowiek ma w sobie cząstkę imago Dei - podobieństwa Boga i przeto każdy jest wartościowy. W materialistycznym świecie nie każdy jest wartościowy, utylitarny, nie ma równości intelektualnej bowiem nie istnieją równe wszystkim reakcje chemiczne w mózgu. Tyle idea liberałów. Skoro zaczęliśmy o wojnie napiszmy dlaczego idea Comte'a stała się tak niepopularna po I wojnie światowej i dlaczego była obiektem takiej wielkiej krytyki ze strony przede wszystkim nihilistów takich jak Nietzsche.

    Nihiliści powstali pod koniec XIX wieku i zauważyli, że Comte nie miał racji pisząc, że rozwój technologiczny jest tożsamy z rozwojem moralnym. Ba! Uważali, że im dalej postępujemy w technologii tym gorzej dla naszego naturalnego Ducha wywodzącego się z samego Życia i jego kontemplacji. Nihiliści jasno pisali, a przede wszystkim Nietzsche, że kult Ładu, Postępu i Ludzkości doprowadzi do wielkiego kataklizmu gdzie te idee zostaną wyniesione wyżej niż jednostka ludzka i jej jednostkowe, marne Życie. Życie, idea którą wielbił Nietzsche miała być wciągnięta w ramy skrajnego idiotyzmu intelektualnego którym wyrazem było słowo - Fakt. Istnieje według Nietzschego coś więcej niż fakt, wielka walka między dobrem a złem a i nawet rzeczy które przekraczają myślenie o dobroci i złu jak chociażby Miłość. Comte gdyby widział bajdurzenia Nietzschego najpewniej uznałby, że należy on do średniowiecza albo dalej do samych idiotycznych Starożytnych Greków.

    Ewolucja społeczeństw według Comte'a była totalna i wszystko społeczeństwa je przechodziły. Świat chiński i islamski także tylko później. Ale udało się wcześniej zaprzeczyć idei Comte'a i to w jego własnej cywilizacji. Nadeszła I wojna światowa która pogrzebała nadzieję na jego idee. Okazało się, że literaturoznawstwo i anty-analfabetyzm nie sprawia, że ludzie są lepsi, bardziej mili, przyjacielscy; wręcz przeciwnie, okazało się, że dzięki temu, że ludzie mogli czytać i pisać propagandowe ulotki miliony ludzi rzuciło się na siebie przez opinie wielkich oświeconych Królów i Premierów. Okazało się, pierwszy raz zresztą (bo wojnę francusko-niemiecką z roku 1870 traktowano jako wypadek przy pracy), że rozwój ludzkości nie jest Jeden, ba! Nawet nie ma dwóch rozwojów ludzkości, ale jest to raczej tajemniczy Plan który rozwija się (albo zwija) w wielu kierunkach.

    Co zabawne myślenie Comte'a mogło tylko powstać z powodu chrześcijańskiej myśli o linearnej historii. Historia nie jest kołowa jak rozumieli ją Hindusi czy Starożytni Grecy czy nawet Rzymianie ze swoim "złotym wiekiem który powróci" Historia jest linearna bowiem Jezus urodził się, umarł i zmartwychwstał i my ludzie czekamy na jego Powrót tzw. Paruzję. Ale to nie stanie się dwa razy czy trzy razy. Jezus w następnym cyklu nie powróci. Żyjemy w Jednej Historii według chrześcijańskiej filozofii w przeciwieństwie do koncepcji takich Azteków czy Greków. Dla Comte'a historia była ewolucją tj. rozwijała się w dobrym kierunku, ale I i II wojna światowa położyła kres takiemu myśleniu. I dobrze.

    Druga sprawa, scjentyzm nie tworzy lepszych ludzi. Nie są oni jakościowo lepsi. Naziści żyli zgodnie ze stanem współczesnej nauki a współczesna nauka mówiła, że niektóre rasy są niżej od innych. Rozwój technologiczny dokonuje się nawet wbrew rozwojowi moralnemu. W końcu zdobycie kosmosu zawdzięczamy nazistom takim jak Wernher von Braun - późniejszy szef Nasa, który tworzył rakiety V-2 które miały przetransportować bomby atomowe na Londyn i inne miasta Aliantów.

    Trzecia sprawa, moralność nie jest sprawą inteligencji. Ludzie z doktoratami z filozofii i chemii potrafili zabić miliony ludzi. Następnym razem więc z większym szacunkiem patrzmy na głupszą od nas osobę. Może to ona nie podniesie prawej ręki z okrzykiem: Ład, Ludzkość i Postęp! i nie stanie w szeregu obok przyszłych republikanów francuskich chcących wymordować symbole fazy metafizycznej i teologicznej - zwykłych ludzi którzy wobec liberałów są głupi, niechętni Oświeceniu.

    Oświecenie bowiem oślepia serca i pochodzi o Lucyfera - którzy znaczy po łacinie - Niosący Światło.

    Obserwuj #ockham

    Na zdjęciu: August Comte
    Moje inne wpisy
    ***
    O źródłach rewolucji seksualnej - https://www.wykop.pl/wpis/23826485/o-zrodlach-rewolucji-seksualnej-seks-nas-wyzwoli-p/

    O tym, że Chiny to zwierciadło Zachodu - https://www.wykop.pl/wpis/22895767/o-zwierciadle-zachodnim-chiny-po-stuleciu-hanby-kt/

    O Celu polityki - https://www.wykop.pl/wpis/22253611/o-celu-polityki-nasza-polityka-zmaga-sie-z-pytania/
    ***
    #gruparatowaniapoziomu #publicystyka #neoreakcja #chrzescijanstwo #4konserwy #konserwatyzm #bekazlewactwa #filozofia #4chan #redpill #historia #korwin #sztuka #nazizm #komunizm #nietzsche #ateizm #chrzescijanstwo #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #religia #kultura
    pokaż całość

    •  

      Pan August zakładał, że rozwój technologiczny był bliski moralnemu i w przyszłości i w niedalekiej mu przyszłośći nie bedzie trzeba prowadzić wojen.

      @Brzytwa_Ockhama: Obecnie mamy tą przyszłość. Wojny są co najwyżej zastępcze, terytorialnie ograniczone i asymetryczne. Znaczny postęp względem wieków wcześniejszych - XX, XIX, XVIII.

      W dużej mierze dzięki rozwojowi technologicznemu - takie M.A.D. jest typowym przykładem czynnika pochodnego od technologii, który działa bardzo, ale to bardzo tonująco.

      Przerabiałem

      @Brzytwa_Ockhama: A nie widać.
      pokaż całość

    •  

      @Brzytwa_Ockhama:

      Powiedziałbym że obecna technologia ma potencjał do zarówno wywyższenia moralnego jak i do upodlenia moralnego, bardziej niż mieli możliwość nasi przodkowie. Bardzo dawno temu, nasi przodkowie mogli wybić może całą wioskę albo altruistycznie pracować z ograniczonym pozytywnym skutkiem dla społeczności.

      Dziś jeden człowiek zabija miliony, albo "zbawia" miliony.

      @Brzytwa_Ockhama: Obecnie mamy tą przyszłość. Wojny są co najwyżej zastępcze, terytorialnie ograniczone i asymetryczne. Znaczny postęp względem wieków wcześniejszych - XX, XIX, XVIII.

      W dużej mierze dzięki rozwojowi technologicznemu - takie M.A.D. jest typowym przykładem czynnika pochodnego od technologii, który działa bardzo, ale to bardzo tonująco.

      @hehenuanek: Nie mów hop. Jeszcze zobaczymy jak rozwinie się sytuacja z Rosją, Chinami i bliskim wschodem. Nie musi dojść do anihilacji świata - sama Rosja mówi że jest gotowa do taktycznego uderzenia jądrowego (takiego co zmiecie skoncentrowane wojska, ale poza tym nie uczyni szkód w stylu opadu popromiennego).

      Poza tym ludobójstwo może przebiegać nawet w "pokojowy" czy bezkrwawy sposób, zwyczajnie przez utworzenie systemu który wyniszczy daną populację. Postęp.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (74)

  •  

    #filozofia #nietzsche #antynatalizm #przegryw

    Fragment od Nietzschego o tym, że jak normikowi jest w życiu dobrze to nie znaczy z automatu, że życie jako całość jest ok tylko o tym, że brak mu szerszej perspektywy.

    Tymczasem właśnie najliczniejsi ludzie znoszą życie, nie sarkając zbyt głośno, to znaczy, wierzą w wartość istnienia, ale właśnie dlatego, że każdy siebie tylko chce i potwierdza i nie wychodzi poza siebie jak owe wyjątki: wszystko pozaosobiste jest dla nich zgoła niczem lub co najwyżej zaledwie dostrzegalnem, slabem cieniem. Przeto na tem jedynie polega wartość życia dla człowieka zwyczajnego, powszedniego, że uważa siebie za ważniejszego od świata.

    Wielki brak fantazyi, na który cierpi, sprawia, że nie może się wczuć w inną istotę i dlatego jak najmniej uczestniczy w jej losie i cierpieniach. Przeciwnie, kto by rzeczywiście mógł w nich uczestniczyć, musiałby zwątpić o wartości życia; niech zdoła wziąć w siebie i odczuć całą świadomość ludzkości, a padnie z przekleństwem na ustach przeciw istnieniu, — gdyż ludzkość jako całość nie ma żadnych celów, a przeto człowiek, rozważający całość przebiegu, nie może znaleźć w nim sobie ukojenia i oparcia, jeno rozpacz.

    I gdy we wszystkiem, co czyni, baczyć będzie na ostateczną bezcelowość ludzi, własne jego działanie nabierze w jego oczach cech trwonienia. Czuć się jednak jako ludzkość (a nie tylko jako indywiduum) trwonionym, jak trwonią się oddzielne kwiaty w przyrodzie, jest uczuciem nad wszystkie uczucia. Kto jednak jest do tego zdolny? Zapewne, tylko poeta: a poeci umieją się zawsze pocieszyć.
    pokaż całość

  •  

    Gott ist tott!

    Bóg umarł: lecz taki jest już rodzaj ludzki, iż będą może jeszcze przez stulecia istniały jaskinie, w których będą pokazywali cień jego. – A my – my musimy jeszcze cień jego zwyciężać!

    #bekazkatoli #nietzsche

  •  

    #antynatalizm #cioran #nietzsche #filozofia #buddyzm

    BEZCZYNNOŚĆ I AKTYWNOŚĆ
    Wrzucam video z moim tłumaczeniem, inspirowane głównie myślą pesymistyczną Ciorana i zahaczające o buddyzm. Może taka forma przekazu wam się spodoba. Od dzisiaj takie i inne wrzutki egzystencjalne będę dodatkowo tagować #werdicontent więc jak ktoś lubi te klimaty to może śledzić, nie obiecuję systematyczności jako, że cenię sobie swobodę działania choć po tym filmie może lepiej powiedzieć niedziałanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Praca to negacja wieczności. Im silniejszy jest pęd do uzyskiwania dóbr doczesnych, im bardziej jest intensywna praca zewnętrzna, tym trudniej dostępnym, bardziej oddalonym i trudniejszym do urzeczywistnienia dobrem staje się wieczność. Oto powód spłaszczenia perspektywy u wszystkich ludzi aktywnych i energicznych, beznadziejnej przyziemności ich myśli i uczuć.
    ~ Emil Cioran
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    #antynatalizm #nietzsche #cioran

    W Narodzinach tragedii Nietzsche mówi o starodawnym podaniu, według którego król Midas ścigał po lasach mądrego Sylena i kiedy wreszcie schwytał go, zapytał się co jest najwłaściwsze i zarazem najlepsze dla człowieka. Mało urodziwy towarzysz Dionizosa nieporuszenie milczał przez jakiś czas, aż w końcu ponaglany przez króla, wybuchnął śmiechem i odparł:

    Nieszczęsne, efemeryczne stworzenie, czemu zmuszasz mnie do oznajmienia ci czegoś, czego bodajby raczej nie usłyszał? To, co najlepsze, jest dla ciebie zupełnie nieosiągalne – a jest tym nie urodzić się, w ogóle nie być, być niczym. A druga rzecz dla ciebie najpożądańsza – to rychło umrzeć.

    Tę przypowieść można uznać za motto niemal każdej książki Ciorana. Autor Zarysu rozkładu jak żaden inny przedstawiciel współczesnej myśli humanistycznej podkreślał, iż w przyrodzie rządzi niesprawiedliwość, zaś człowiek, będąc wytworem i częścią świata, nie może nie ulec zatracie. Wyobrażamy sobie, że zbliżamy się do różnych celów, jednak w rzeczywistości w miarę upływu czasu jesteśmy coraz bliżej wyłącznie jednego celu – rozkładu. Może nawet chcielibyśmy kochać niebo i ziemię, czyny i uniesienia, jednak w tym wszystkim odnajdujemy li tylko to, co odsyła nas do śmierci. Kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, iż natura, dając nam w posiadanie niewielki skrawek materii, na każdym kroku stawia się po zwrot należności i że właściwie urodziliśmy się tylko po to, by umrzeć, w pełni odsłania się przed nami bezsens „niepotrzebnie spłodzonego świata” oraz naszego własnego istnienia.

    http://www.rusnauka.com/27_NII_2008/Philosophia/35313.doc.htm
    pokaż całość

    •  

      @Werdandi: >Myślę, że niestety ten projekt niesie za sobą zbyt wiele ofiar i cierpienia żeby go kontynuować.
      pojęcia "cierpienie" i "ofiara" to ludzkie słowa na określenie czegoś co w naturze tkwi od zawsze. uważasz, że cierpienie skończy się wraz z gatunkiem ludzkim, zwierzęta go nie odczuwają - czy chcesz aby znikło wszelkie życie na ziemi (a może i we wszechświecie?)

      Era internetu dużo nie zmieniła. Wojny zamieniliśmy na choroby psychiczne i starczą niedołężność.
      po raz pierwszy ludzie zaczeli mieć dostęp do informacji i wiedzy z całego świata. dziś zyją również tacy sami geniusze jak nietche, cioran, shopenhauer, einsten, dalaj lama, jan paweł ii xd - tylko dorastają w czasach o jakich nie śniło się poprzednikom. historycy, socjologowie, fizycy, członkowie każdej z dyscyplin przyznają, że to stwarza możliwości jakich nie było dotąd.

      Wojny zamieniliśmy na choroby psychiczne i starczą niedołężność.
      choroby psychiczne istniały od zawsze, i od zawsze zbierały mniejsze żniwo niż wojny (chyba, że wojny wywoływane przez choroby psychiczne;), starzeć się jeszcze nigdy nie było tak dobrze jak dziś (znowu: dzięki technologii jakiej nie był0. do tego być może stoimy u progu stworzenia/przeniesienia świadomości w coś trwalszego niż ludzkie ciało. myślę, że w obliczu tego wielcy filozofowie mogliby zrewidować swoje poglądy. takie jest moje przesłanie.
      pokaż całość

    •  

      @rwz2088:

      Najlepiej żeby znikło w całym wszechświecie ale nie mamy takich narzędzi a ich wypracowanie mogłoby pociągnąć kolejne tysiące lat cierpienia stworzeń czemu możemy zapobiec w tej chwili dlatego wystarczy, że skupimy się na tej planecie.

      Możemy teraz dyskutować przez godziny czy jest lepiej czy jest gorzej i jak będzie ale założenia "pesymistów" są proste. Zło i cierpienie są tak mocno zakorzenione w tym świecie i tak fundamentalne, że nie mamy ani nie będziemy mieć mocy go znieść. Do tego trzeba jeszcze dodać, że mimo tego braku mocy lub bardziej sceptycznie pewności czy ten projekt ma szansę na sukces mamy według ciebie przejść kolejne setki/tysiące lat dramatu żeby na końcu zadać sobie pytanie przed którym cały czas uciekamy: "Po co to wszystko?". pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Schemat blokowy do wyboru światopoglądu dla osób przeżywających kryzys egzystencjalny (i nie tylko).

    Duży rozmiar: http://i.imgur.com/mabRf.jpg . Propsy za dobre propozycje dalszych lektur.

    #filozofia #rozwojosobisty #egzystencjalizm #depresja #rozwojosobisty #ateizm #nietzsche #taoizm #buddyzm #chrzescijanstwo #algorytmy #religia pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  
    niemowmojejmamie

    +20

    Człowiek wiary, wszelkiego rodzaju „wierzący” jest z konieczności człowiekiem zależnym, takim, który nie potrafi wyznaczyć siebie jako cel i który w ogóle sam z siebie nie potrafi wyznaczać celów. „Wierzący” nie należy do samego siebie, może być jedynie środkiem, musi być używany, potrzebuje kogoś, kto go spożytkuje. Jego instynkt oddaje moralności wyzbycia się siebie najwyższą cześć: do niej nakłania go wszystko, jego mądrość, jego doświadczenie, jego próżność. Każdy rodzaj wiary jest sam przejawem wyzbycia się siebie, wyobcowaniem z samego siebie.

    Mój ulubiony filozof. Pozdrawiam

    #wiara #bekazkatoli #nietzsche #zaorane
    pokaż całość

    +: lubie-sernik, Centurion1488 +18 innych
  •  

    #cytaty #cytatywielkichludzi #filozofia #nietzsche

    jeden z moich ulubionych, poleciał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    "A gdyby tak pewnego dnia lub nocy jakiś demon wpełznął za tobą w twą najsamotniejszą samotność i rzekł ci: ‘Życie to, tak jak je teraz przeżywasz i przeżywałeś, będziesz musiał przeżywać raz jeszcze i niezliczone jeszcze razy; i nie będzie nic w niem nowego, tylko każdy ból i każda rozkosz i każda myśl i westchnienie i wszystko niewymownie małe i wielkie twego życia wrócić ci musi, i wszystko w tym samym porządku i następstwie – tak samo ten pająk i ten blask miesiąca pośród drzew i tak samo ta chwila i ja sam. Wieczna klepsydra istnienia odwraca się jeno – a ty z nią, pyłku z pyłu!’ – Czy nie padłbyś na ziemię i nie zgrzytał zębami i nie przeklął demona, któryby tak mówił? Lub czy przeżyłeś kiedy ogromną chwilę, w którejbyś był mu rzekł: ‘Bogiem jesteś i nigdy nie słyszałem nic bardziej boskiego!’ gdyby myśl ta uzyskała moc nad tobą, zmieniłaby i zmiażdżyła może ciebie, jakim jesteś. Pytanie przy wszystkiem i każdym szczególe: ‘czy chcesz tego jeszcze raz i jeszcze niezliczone razy?’ leżałoby jak największy ciężar na postępkach twoich. Lub jakże musiałbyś kochać samego siebie i życie, by niczego więcej nie pragnąć nad to ostateczne, wieczne poświadczenie i pieczętowanie" pokaż całość

  •  

    #antynatalizm #nietzsche #filozofia #wolnosc

    Mądrości Fryca ciąg dalszy, czasami warto odejść od stada by pozostać sobą.

  •  

    Czy można gdzieś znaleźć jakąś dobrą analizę i interpretację poglądów Nietzschego?
    Czy istnieje też jakaś dobra biografia Nietzschego?
    Najlepiej żeby to było w formie książkowej, a jeszcze lepiej po polsku.

    Próbowałem czytać "Tako rzecze Zaratustra", ale bez jakiegoś podkładu ciężko przez to przebrnąć i zrozumieć, a odnoszę wrażenie, że jego popularne aforyzmy wyrwane z kontekstu żyją własnym życiem i już niewiele mają wspólnego z tym, co faktycznie Nietzsche przez nie rozumiał.

    #ksiazki #nietzsche #filozofia
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

    •  

      @troglodyta_erudyta: są 2 tomy wykładów o Nietzschem Heideggera, ale uprzedzam - to dość ciężka lektura.

      Jak pisał @Turysta_Onanista, interpretacja Jaspersa jest dość rozpowszechniona, niestety jego pracy "Nietzsche" (wyd. KR 1997) jeszcze nie przeglądałem.

      Od siebie polecę krótki esej Heideggera "O powiedzeniu Nietzschego <<Bóg umarł>>" w zbiorze "Drogi Lasu".
      Po przeczytaniu tego, wiele się rozjaśnia.

      @Werdandi: Żelazny jest chyba raczej zwolennikiem Kanta i Jaspersa, więc uważałbym z ocenami Nietzschego przez niego stworzonymi. (na pewno niedawno pracował nad wydaniem prac nieprzetłumaczonych prac Jaspersa; zajmował się też szyframi transcendencji, Jaspersa właśnie)
      pokaż całość

    •  

      @troglodyta_erudyta: Do tego wszystkiego polecę jeszcze "Nietzsche i filozofia" oraz "Nietzsche" Deleuze'a - gdzie ta druga to właściwie rodzaj streszczenia pierwszej pracy.

      Tylko zastrzeżenie: to mocno autorska interpretacja. W wielu punktach skrajnie różna od np. Heideggerowskiej.

      Jeśli chodzi o "neutralne", historyczne analizy Nietzschego, to mogę polecić "Cambridge Companion to Nietzsche". Te fragmenty, które czytałem, starały się na pokazanie wielu możliwości interpretacji. pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Wchodzi Pius IX na debatę z Nietzschem

    LAUDATUR JESUS CHRISTUS
    LAUDATUR JESUS CHRISTUS KURWA PO ŁACINIE NIE ROZUMIESZ?
    DAJ MI TO CO MASZ W RĘCE
    NO DAJ
    MOI KARDYNAŁOWIE, TO JEST NIHILISTA
    DEUS MEUS, PATRZCIE JAKI SMUTNY XD
    DOBRA SIADAMY
    TU MAMY ENCYKLIKĘ QUANTA CURA. KOJARZĄ PAŃSTWO NA PEWNO TE BŁĘDY WIEKÓW CIEMNYCH? SODOMA I GOMORIA. A TU PROSZĘ, ECCE HOMO XD TWIERDZI, ŻE WIEDZA FILOZOFICZNA I MORALNA ORAZ ŚWIECKIE RZECZY WINNY BYĆ NIEZALEŻNE OD AUTORYTETU BOGA I KOŚCIOŁA XD KAŻDY Z TYCH POJEBÓW MYŚLICIELI TAK UWAŻA A PÓŹNIEJ, KARDYNAŁ SIĘ PRZESUNIE, TWORZĄ TE SWOJE SYSTEMY METAFIZYCZNE I POWSTAJE TAKA ZARATUSTRA XD I TO SIĘ MOI KARDYNAŁOWIE ZWYCZAJNIE NIE KLEI, JEBNĘ EKSKOMUNIKĘ XD

    a nietzsche, kurwa

    -chlip chlip jak filozofowie mają ciężko, ehh ;//
    -jebany zacofany kościuł
    -a może chciałbym sobie kurwa chodzić po ulicach i twierdzić, ze boga nie ma
    -a nie mogę
    -zagrajcie wagnera
    -trzymaj się Ritschl, będę myślał
    -Übermensch

    Przeróbka własna xD

    @Brzytwa_Ockhama

    #pasta #heheszki #filozofia #nietzsche
    pokaż całość

  •  
    C..............o

    +62

    3 stycznia:
    1431 roku - Joanna d’Arc zostaje przekazana w ręce trybunału biskupiego
    1496 roku - Leonardo da Vinci przeprowadził nieudaną próbę swojej machiny latającej
    1521 roku - papież Leon X nakłada ekskomunikę na Martina Lutra. Było to spowodowane głównie spaleniem na stosie na przedmieściach Wittenbergi papieskich ksiąg prawniczych wraz z bullą
    1777 roku - wojska amerykańskie zwyciężają z Brytyjczykami w Bitwie pod Princeton. Wynik bitwy zachęcił największego wroga Wielkiej Brytanii - Francję - do wsparcia rebeliantów dostawami broni i zaopatrzenia
    1889 roku - Friedrich Nietzsche doznaje na ulicy w Turynie załamania nerwowego po bezskutecznej próbie obrony konia okładanego batem przez woźnicę. Początkowo chorobę filozofa zdiagnozowano jako "trzeciorzędny syfilis". W 1996 roku Eva Cybulska podważyła tę diagnozę proponując w zamian "zespół maniakalno-depresyjny z waskularną demencją"
    1925 roku - Benito Mussolini rozwiązał włoski parlament i ogłosił się dyktatorem
    1944 roku - oddziały Armii Czerwonej przekraczają przedwojenną wschodnią granicę Polski
    1945 roku - Krajowa Rada Narodowa podjęła decyzję o odbudowie Warszawy
    1945 roku - Winston Churchill wizytuje Francję
    1946 roku - Krajowa Rada Narodowa przyjęła ustawę o nacjonalizacji przemysłu
    1959 roku - Alaska jako 49 stan przyłączyła się do Unii
    1961 roku - USA zrywają stosunki dyplomatyczne z Kubą
    1962 roku - papież Jan XXIII nakłada ekskomunikę na Fidela Castro
    1965 roku - założono zespół "Czerwone Gitary"
    1983 roku - rozpoczęła się trwająca nieprzerwanie do dzisiaj erupcja wulkanu Kīlauea na Hawajach
    1993 roku - Odbył się pierwszy finał WOŚP
    Na zdjęciu filozof Fryderyk Nietzsche
    #datyhistoryczne

    pokaż spoiler #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #francja #watykan #leonardodavinci #wynalazki #wynalazcy #protestantyzm #papiez #usa #anglia #wielkabrytania #rewolucja #powstanie #nietzsche #filozofia #choroby #psychologia #mussolini #wlochy #faszyzm #nacjonalizm #armiaczerwona #zsrr #socjalizm #komunizm #churchill #warszawa #alaska #stanyzjednoczone #kuba #castro #fidelcastro #czerwonegitary #muzyka #wosp #owsiak #hawaje #wulkany #zainteresowania #iiwojnaswiatowa #sredniowiecze
    pokaż całość

  •  

    #nietzsche #filozofia #feminizm #4konserwy
    Fajny cytat z Nietzschego o feministkach:

    Zasadniczo emancypantki są anarchistkami świata wiecznie kobiecego, nieudacznicami, których wieczny instynkt to zemsta.

    Przyznacie, że trafne i aktualne po tylu latach.

    +: R..........s, sylwester-stallone +6 innych
  •  

    #codzienneczytanie #czytajzwykopem #filozofia #nietzsche

    F. Nietzche "Wiedza radosna"

    "Operujemy samemi tylko rzeczami, których nie ma. Liniami, płaszczyznami, ciałami, atomami, podzielnemi czasami, podzielnemi płaszczyznami. Jakże też ma
    być choćby możliwem wytłumaczenie, jeśli z wszystkiego pierw obraz czynimy, swój obraz. To dosyć, że zapatrujemy się na wiedzę, jako na najmożliwiej wierne uprzystępnianie człowiekowi rzeczy, uczymy się coraz dokładniej opisywać siebie samych, opisując rzeczy i ich kolejność. Przyczyna i skutek: taka dwojakość prawdopodobnie nie istnieje. W rzeczywistości
    mamy przed sobą pewne continuum, z którego wyosabniamy kilka odłamków; tak jak ruch spostrzegamy zawsze tylko jako wyosobnione punkty, więc właściwie nie widzimy, lecz o jego istnieniu wnioskujemy"

    ---------------------
    Obserwuj tag #codzienneczytanie jeśli zaciekawił Cię ten wpis. Codzienne najciekawsze i najmądrzejsze moim zdaniem fragmenty z książek. Teraz czytam - F. Nietzche "Wiedza radosna"
    pokaż całość

  •  

    #codzienneczytanie #czytajzwykopem #filozofia #nietzsche

    F. Nietzche "Wiedza radosna"

    "Jeśli widzimy cierpiącego, to korzystamy chętnie z nadarzającej się wtedy sposobności wzięcia go w posiadanie.

    Czyni to na przykład dobroczynny i litościwy i on zbudzoną w nim żądzę nowego posiadania zwie "miłością" i ma z tego uciechę, jak wobec nowej uśmiechającej się zdobyczy.

    Najwyraźniej jednak zdradza się miłość płci jako dążenie ku posiadaniu - kochający chce bezwarunkowo wyłącznie posiadać upragnioną przez siebie istotę, chce zarówno bezwzględnej mocy nad jej duszą, jak nad jej ciałem, chce sam tylko być kochanym, mieszkać i władać w innej duszy, jako coś najwyższego i najbardziej pożądania godnego.

    Jeśli się zważy, że to nie znaczy nic innego,
    tylko że się chce wyłączyć świat cały z posiadania jakiegoś cennego dobra, szczęścia i rozkoszy, jeśli się zważy, że kochający dąży do zubożenia i uczynienia uszczerbku wszystkim innym współzawodnikom i chciałby się stać smokiem swego złotego skarbu, jako najbezwzględniejszy i najsamolubniejszy z wszystkich (zdobywców) i grabieżców; jeśli się zważy wreszcie, że samemu kochającemu cały świat pozatem obojętny, blady, bezwartościowy się wydaje, że gotów jest wszelką ponieść ofiarę, ład wszelki zburzyć, wszelki podeptać interes; dziwić się trzeba w istocie, że dzika ta chciwość i niesprawiedliwość miłości płciowej w tej mierze uświetnioną została i przebóstwioną, jak to się za wszystkich działo czasów.

    Co więcej, że z miłości tej powzięto pojęcie miłości jako przeciwstawienia egoizmu, gdy tymczasem jest ona może właśnie najotwartszym egoizmu wyrazem."

    ---------------------
    Obserwuj tag #codzienneczytanie jeśli zaciekawił Cię ten wpis. Codzienne najciekawsze i najmądrzejsze moim zdaniem fragmenty z książek. Teraz czytam - F. Nietzche "Wiedza radosna"
    pokaż całość

  •  

    Bardzo ciekawa koncepcja "wiecznego powrotu", ktora sama wywodzi sie juz ze starozytnosci. Koncepcja braku wiecznosci swiata byla jednym z fundamentalnych elementow stoicyzmu. Wedlug mnie, w bardzo kreatywny i ciekawy sposob przedstawil to Nietzsche w Wiedzy Radosnej (341):

    "A gdyby tak pewnego dnia lub nocy jakiś demon wpełznął za tobą
    w twą najsamotniejszą samotność i rzekł ci :

    »Życie to, tak jak je teraz przeżywasz i przeżywałeś, będziesz
    musiał przeżywać raz jeszcze i niezliczone jeszcze
    razy; i nie będzie nic w niem nowego, tylko każdy
    ból i każda rozkosz i każda myśl i westchnienie
    i wszystko niewymownie małe i wielkie twego życia
    wrócić ci musi, i wszystko w tym samym porządku
    i następstwie — tak samo ten pająk i ten blask miesiąca
    pośród drzew i tak samo ta chwila i ja sam.
    Wieczna klepsydra istnienia odwraca się jeno — a ty
    z nią, pyłku z pyłu! « —

    Czy nie padłbyś na ziemię
    i nie zgrzytał zębami i nie przeklął demona, któryby tak
    mówił ? Lub czy przeżyłeś kiedy ogromną chwilę,
    w którejbyś był mu rzekł :

    »Bogiem jesteś i nigdy nie
    słyszałem nic bardziej boskiego!«

    Gdyby myśl ta uzyskała moc nad tobą, zmieniłaby i zmiażdżyła może
    ciebie, jakim jesteś. Pytanie przy wszystkiem i ka­
    żdym szczególe :

    »czy chcesz tego jeszcze raz i jeszcze
    niezliczone razy ?«

    leżałoby jak największy ciężar
    na postępkach twoich. Lub jakże musiałbyś kochać
    samego siebie i życie, by niczego więce j ni e
    pragną ć nad to ostateczne wieczne poświadczanie
    i pieczętowanie?"

    #filozofia #literatura #nietzsche #pomysl #psychologia

    Otwieram tag > #koncepcje < w ktorym w wolnej chwili bede umieszczal ciekawe idee, koncepcje i luzne pomysly z literatury w zakresie filozofii, psychologii, moze sztuki.
    pokaż całość

    •  

      @Kampala: @hazadSK: myślę, że warto tutaj wziąć pod uwagę, kontekst nad którym zawsze się zastanawiałem podczas gdy czytałem o idei wiecznego powrotu - kontekst odpowiedzialności za własne wybory i tego w jaki sposób moralność czy jakakolwiek idea realizowałaby się w takim nieskończonym uniwersum, czym byłaby moralność? Jest bardzo dobra książka dr Polaka, z resztą nie tak dawno wydana - "Trauma Bezkresu", gdzie on walczy z tym zagadnieniem i pytaniem o to, czy w ramach nieskończoności możemy rozmawiać o jakimkolwiek znaczeniu. Z resztą innym ciekawym zagadnieniem jest to, że Nietzsche sam chyba nie do końca wiedział czy wieczny powrót będzie raczej powtarzaniem dokładnie tego samego, czy raczej po prostu założeniem o cyklicznym powtarzaniu się wszechświata podobnego fizycznie, ale niezupełnie takiego samego. pokaż całość

    •  

      @rainkiller "czym bylaby moralnosc?" A czym np moglaby byc? W odniesieniu do Nietzschego - bylaby tym samym czym byla subiektywnie dla osoby zezwalajacej duchowi na nieprzerwane zapetlanie zycia. Caly smaczek, ktory ja przyjalem za ciekawy to nie calkosztalt petli czasu, a indywidualne odczucia jednostki w stosunku do niej, wiec nasza moralnosc, czy jakiekolwiek odczucia, cokolwiek co bylo zwiazane z nami i naszym zyciem beda takie same. Ciekawa jest kwestia poruszona przez Ciebie - obiektywnego patrzenia na takie elementy jak moralnosc. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  
    j........k via iOS

    +22

    "Weź mi na drogę jakaś przyjemna książkę do czytania" #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #filozofia #nietzsche

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: x3.wykop.pl

    +: s.....r, dangervisit +20 innych
  •  

    „Stosunki z ludźmi psują charakter, zwłaszcza gdy się go wcale nie posiada”
    #nietzsche #nietzschenadzis #filozofia #cytaty

  •  

    #pesymizm #schopenhauer #nietzsche #weltschmerz #filozofia #antynatalizm #nihilizm

    Eh... szkoda, że dalej nie ma tłumaczeń Mainländera na nasz język ojczysty. Może kiedyś. Jeśli chcecie się zapoznać z jego filozofią to polecam nabyć/wypożyczyć książkę Wokół nihilizmu tam było to bardzo fajnie zarysowane. Może na dniach coś skrobnę małego żeby przybliżyć wam jego filozofię, wrzucę pod ten tag -> #mainlander
    Dobranoc miraski ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    W ogólności, litość staje w poprzek prawu rozwoju, które jest prawem selekcji. Litość zachowuje przy życiu to, co dojrzało do zagłady, broni wydziedziczonych i skazańców życia, mnóstwem wszelkiego rodzaju nieudatnych tworów, które utrzymuje przy życiu, nadaje samemu życiu posępny i podejrzany widok.

    Nietzschego lepszego nie wymyślono, nawet z tym nie dilujcie.

    #filozofia #nietzsche
    pokaż całość

  •  

    #nietzsche #nihilizm #filozofia

    Skąd przybywa nihilizm? Co go umożliwiło? I skutkiem czego nihilizm stał się konieczny?

    Nietzsche odpowiada, że nadejście nihilizmu stało się możliwe, ponieważ chrześcijańska interpretacja świata, która go poprzedziła, sama pozostawała - jakkolwiek w innym sensie - zjawiskiem nihilistycznym. Była nim dlatego, że odwartościowała życie, świat zmysłowy, rzeczywistość, wszelką wartość przenosząc w nadzmysłowy świat idealny, transcendentny względem życia.

    Nadejście nihilizmu konieczne stało się natomiast, gdy ów zaświat został zdemaskowany jako nicość - jaką był w oczach Nietzschego. Wraz z unicestwieniem zaświata unicestwieniu uległy bowiem także wszelkie przeniesione weń wartości: pozostał świat realny, świat pozbawiony wartości i sensu.

    Walter Bröcker - Nietzsche i nihilizm europejski, 1948
    (tłum. Grzegorz Sowinski)
    pokaż całość

    •  

      @Werdandi: O Nihiliźmie u Nietzschego pisano prace magisterskie u mnie na wydziale :D

    •  
      P........y

      +5

      @Werdandi: Odpowiem po swojemu:

      Skąd przybywa nihilizm?

      Z rozumu. Jest niezgodny z jakimikolwiek podstawowymi popędami, z emocjami, dlatego też może być wynikiem tylko i wyłącznie rozumu.

      Co go umożliwiło?

      Jak wyżej. Rozum. A konkretniej jego dokonania, z nauką na czele, która demaskuje nas i nasze emocjonalne postrzeganie świata i siebie jako swoistą iluzję.

      I skutkiem czego nihilizm stał się konieczny?

      Ponownie. Skutkiem rozumu. Okazał się on być przeciwnikiem życia, ślepą uliczką ewolucji. Na dłuższą metę więc (według naszej perspektywy, bo z perspektywy ewolucji to mały wycinek czasu) istoty nim obdarzone muszą zniknąć, ustępując miejsca lepiej przystosowanym, bazującym na czystych siłach witalnych organizmom.
      pokaż całość

  •  

    @otherside: "A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki".

    #cytaty #nietzsche #muzyka #feels

    źródło: youtube.com

    +: T..........h, b..........1 +4 innych
  •  

    "Z dala od rynku i sławy dzieje się wszystko, co wielkie; z dala od rynku i sławy mieszkają z dawien dawna odkrywcy nowych wartości."

    #cytaty #cytatywielkichludzi #nietzsche #filozofia

  •  

    O TRZECH PRZEMIANACH

    Nazwę wam trzy przemiany ducha: jako duch wielbłądem się staje, wielbłąd lwem, wreszcie lew dziecięciem. Wiele jest ciężaru dla ducha, dla silnego jucznego ducha, w którym pokora zamieszka: wszystkiego, co ciężkie i najcięższe, pożąda jego siła. Cóż jest ciężkie? - pyta juczny duch i klęka jako wielbłąd, aby go dobrze obładowano. Cóż jest najcięższe dla was, bohaterzy? - pyta juczny duch, abym to na siebie wziął i radował się sile swej. Nie jestże to: siebie poniżać, aby swej wyniosłości ból sprawić? Pozwolić świecić swemu szaleństwu, aby móc drwić ze swej mądrości? Nie jestże to: z własną wonczas rozstawać się sprawą, gdy ona zwycięstwo święcić poczyna. Na wysokie wspinać się góry, aby kusiciela kusić? Lub może to: żywić się żołędźmi i trawą poznania i w imię prawdy na głód duszy cierpieć? Lub może to: chorym być, a pocieszycieli odprawiać, z głuchymi przyjaźń zawierać, którzy nigdy nie usłyszą, czego pragniesz? Lub może to: w brudną leźć wodę, jeśli taką jest woda prawdy, i zimnych żab oraz ropuch gorących nie odpychać od siebie? Lub może to: kochać tych, co nami gardzą, do upiora rękę wyciągać, gdy ten straszyć nas zechce? Wszystko to najcięższe bierze na siebie juczny duch i jako wielbłąd, co na pustynię podąża, tako śpieszy i on na swą pustynię. Lecz na samotnej pustym dzieje się druga przemiana: lwem staje się tu duch, wolność pragnie sobie zhipić i panem być na własnej pustyni. Ostatniego swego władcy szuka on tutaj: wrogiem chce być, jako i Bogu swemu ostatniemu; z wielkim smokiem chce się o zwycięstwo potykać. Czemże jest ów wielki smok, któremu duch jako panu i Bogu ulegać nie chce? "Musisz" zwie się ów smok. Lecz duch lwa mówi "chcę". Złotolśniące "musisz" legło mu oto w poprzek drogi - łuskowiec, a na każdej łusce lśni się złote "musisz!" Tysiącletnie wartości lśnią się na tych łuskach. I tak oto przemawia najpotężniejszy ze wszystkich smoków: - Wszelka wartość rzeczy, ta na mnie błyszczy. Wszelka wartość stworzoną już jest, a wszelką stworzoną wartością jam jest. Zaprawdę, nie powinno być więcej "ja chcę!" - Tak mówi smok. Bracia moi, na cóż potrzeba lwa w duchu? Czemu nie podoła jeszcze zwierzę, co samo w zaparciu i pokorze żyje? Nowe tworzyć wartości - tego i lew nie dokona; lecz stworzyć sobie wolność nowego tworzenia - temu lwia potęga podoła. Stworzyć sobie wolność i święte "nie" nawet o obowiązku: na to, bracia moi, lwa potrzeba. Wziąć sobie prawo do nowych wartości - to najstraszniejszy łup dla jucznego i pokornego ducha. Zaprawdę, łupieżna to sprawa i drapieżnego zwierzęcia rzecz. Jako swą największą świętość ukochał on niegdyś swe "powinieneś": teraz oto musi dojrzeć szaleństwo i dowolność nawet i w naj-świętszem, aby swą wolność miłości swej wydrzeć: lwa do tego rabunku potrzeba. Lecz powiedzcież mi, bracia, cóż zdoła dziecię, gdzie lew nawet nie podołał? Czemu lew drapieżny dziecięciem stać się jeszcze winien? Niewinnością jest dziecię i zapomnieniem, jest nowopoczęciem, jest grą, jest toczącym się pierścieniem, pierwszym ruchem, świętego "tak" mówieniem. O tak, do gry tworzenia, bracia moi, należy i święte "tak" nauczyć się wymawiać: swojej woli pożąda duch, swój świat odnajduje, kto się w świecie zatracił. Nazwałem wam trzy przemiany ducha: jako duch wielbłądem się staje, wielbłąd lwem, wreszcie lew dziecięciem. Tako rzecze Zaratustra. A bawił on wówczas w mieście zwanem "pstra krowa".

    #takorzeczezaratustra #nietzsche #filozofia #dusza
    pokaż całość

  •  
    F...........r

    +7

    "Zbyt długo tkwił w kobiecie niewolnik i tyran. Przeto nie dojrzała jeszcze kobieta do przyjaźni: zna ona tylko miłość.
    W miłości kobiety jest niesprawiedliwość i zaślepienie przeciw wszystkiemu, czego nie kocha. Nawet w świadomej miłości kobiety jest nagłość i błyskawica, i noc obok światła.. Nie dojrzała jeszcze kobieta do przyjaźni. Kotem jest jeszcze kobieta i ptakiem. Lub w najlepszym razie krową. Jeszcze jest kobieta niezdolna do przyjaźni. Lecz powiedzcie wy mi, mężczyźni, kto z was jest zdolny do przyjaźni? O, to wasze ubóstwo, wy mężczyźni, to skąpstwo duszy waszej! Co wy przyjacielowi dajecie, tym ja wroga mego obdarzę i jeszcze przeto nie zubożeję.Wszak bywa kamractwo: obyż i przyjaźń była.. (Friedrich Nietsche - Tako rzecze Zarathustra, fragment "MW" Waldemara Łysiaka) #literatura #nietzsche #lysiak pokaż całość

    +: noszu, o...................a +5 innych
  •  

    #nietzsche #filozofia

    Lubię ten cytat Fryca. W zasadzie wszystkie te ludzkie twory czy działania to mniejsza lub większa ucieczka od rzeczywistości która nas przytłacza i tak jak jeden ucieka od rzeczywistości poprzez sztukę tak inny poprzez narkotyki, hazard czy mądrzejsze hobby. Chyba dlatego lubię "Pod mocnym aniołem" Smarzowskiego, w gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy takimi alkoholikami, tylko wybieramy sobie inne iluzje. pokaż całość

    +: Perfidny, trapped +6 innych
  •  

    Idea Nietzschego, idea o „nadczłowieku", potężnym, „twardym", spotkała się z najrozmaitszymi sądami Brutale otwarci, bezczelni uznali go za swoją duszę pokrewną, a przynajmniej za swego teoretyka, szukają w nim usprawiedliwienia ba! — apoteozy swych niecnych, zwierzęcych czynów. Brutale zamaskowani, hipokryci odwrotnie: rzucili się na niego z „moralnym kwikiem" w imię różnych szczytnych haseł, któremi się lubią posługiwać dla uśpienia czujności swych ofiar; rzucili się dlatego, że Nietzsche, niezmiernie przenikliwy wróg wszelkiej hipokryzyi, odsłania istotę dzisiejszych stosunków społecznych, zdziera maskę z instynktów zwierzęcych. Wreszcie różni filozofowie i psycholodzy książkowi, o duszach skleconych z zadrukowanej bibuły, nie będąc w stanie zrozumieć psychologii Nietzschego, uznali go za płytkiego, nudnego gadułę, plotącego bez sensu i ładu.

    Nietzsche to indywidualność wybitna i nawskroś uczuciowa, niezmiernie wysubtelniona, przeduchowiona, a wskutek tego, oraz wskutek miękkiego kobiecego wychowania i gorącego przejęcia się początkowego ideami chrystyanizmu, — wydelikacona fizycznie, o ciele, uginającem się pod brzemionami uczuć i myśli, pod pętami antyfizycznego wychowania. Wobec grozy tego brzemienia i tych pęt, instynkt zachowawczy organizmu rodzi ideę i pragnienie reakcyi biologicznej, zwrotu ku fizyczności, ku życiu; reakcya ta, w tak potężnej jak Nietzsche indywidualności przyjmuje potężne rozmiary, olbrzymie natężenie; wyraża się ona we wściekłej nienawiści ku pętom lat młodzieńczych, ku „wzgardzicielom ciała i kaznodziejom śmierci", i naodwrót — w szalonem pragnieniu potężnej, „twardej" fizyczności, cielesności, którą uosobił w swym „nadczłowieku". Tym sposobom „nadczłowiek" Nietzschego to w zasadniczych rysach psychiczna antyteza jego samego. — „Znużenie i niemoc, mówi Nietzsche, stworzyły bogów i zaświaty" i ma zupełną racyę, ale nie spostrzegł się, że one to również stworzyły i jego „nadczłowieka".

    Wacław Nałkowski, Jednostka i ogół: szkice i krytyki psycho-społeczne – http://rcin.org.pl/dlibra/doccontent?id=35019

    #nietzsche #filozofia
    pokaż całość

    +: l.........k, skejna +5 innych
  •  

    #nietzsche #nihilizm #filozofia

    Trochę o nihiliźmie słowem Nietzschego

    Nihilizm jako stan psychologiczny musi pojawić się (...) wówczas, gdy poszukiwaliśmy we wszelkich zdarzeniach jakiegoś "sensu", którego w nich nie ma: tak iż poszukiwacz koniec końców traci rezon. Nihilizm jest wtedy uświadomieniem sobie długotrwałego marnotrawienia siły, męką "Nadaremnie", niepewnością, brakiem sposobności, by jakoś odetchnąć, by czymś się jeszcze ukoić - wstydem przed samym sobą, jakby człowiek nazbyt długo się oszukiwał... Owym sensem mogłoby być: "spełnianie" się najwyższego kanonu etycznego we wszelkich zdarzeniach, porządek etyczny świata; albo przyrost miłości i harmonii w obcowaniu istot; albo przybliżanie się do powszechnego stanu szczęścia; albo nawet zdążanie do powszechnego stanu nicości - cel zawsze jest jeszcze jakimś sensem. Wszystkim tego rodzaju wyobrażeniom wspólne jest przekonanie, że proces ma coś osiągać: - a teraz oto zaczyna się pojmować, iż stawanie się nie dochodzi do niczego jako swego celu, niczego nie osiąga.

    Friedrich Nietzsche - Zapiski o nihilizmie, 1885-1889
    (tłum. Grzegorz Sowinski)
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    +: t...l, outsidre +5 innych
  •  

    Krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzie. #nietzsche lata 70.

    #filozofia #kronos

    +: F............o, Brzytwa_Ockhama +12 innych
  •  

    #wspinaczka #gory #alpy #chamonix #zima #nietzsche

    Super materiał o jednej z alpejskich dróg wspinaczkowych zrealizowany przez Milleta

    źródło: youtube.com

  •  

    Nocna rozpoczęta, więc...

    Dobra, wrzucam fragment książki, o której pisałem. Nie wiem, czy publikowanie na wykopie to dobry pomysł (chyba nie), ale no cóż. Do odważnych świat należy.

    PLUSUJCIE na zachętę ;p

    pokaż spoiler voilà

    Tytuł roboczy: Irracjonalizm

    Zaczynam właśnie pisać najpewniej kolejną nieukończoną książkę. Najciekawsze w pisaniu książki jest jej niepisanie. Każde niewypowiedziane zdanie kształtuje poczucie, że można je wypowiedzieć w sposób satysfakcjonujący. A wykładanie myśli sprawia, że stają się one już jakby obce. Zostawiam część siebie na papierze bezpowrotnie. Jeszcze trawione myśli przez innych ludzi i ma się wręcz czasami złość do siebie, że coś się napisało. Każdy nie osiągnięty cel sprawia, że czujemy się niespełnieni, przez co w końcu chcemy się spełnić i do tego dążymy. Gorzej, gdy to uczucie trwa w nieskończoność i gdy spełnienie przestaje być priorytetem.

    Napisać książkę, której nikt nie przeczyta to trudne wyzwanie. Z jednej strony może sprawić, że napiszemy ją na odwal się, a później będziemy wmawiać sobie, że tak wcale nie było. Z drugiej strony podświadomie pewnie chcielibyśmy, żeby ktokolwiek przeczytał zadowalający efekt naszej pracy. Ale chęć zaimponowanie ludziom może sprawić, że popadniemy w tak zwaną we współczesnym świecie "komerchę". Dobrze sprzedawać swoje dzieła, gdy jesteśmy z nich zadowoleni - odwrotnie raczej nie powinno się tego robić, jeśli nie chcemy być oskarżeni o chęć przypodobania się odbiorcom.
    Czy jednak nieopublikowanie dobrego dzieła nie świadczy o egoizmie autora, który chce zachować tylko dla siebie przyjemne wrażenia osiągnięte podczas czytania/słuchania/patrzenia w obraz i tak dalej (bo nie mówię tylko o książkach, ale ogólnie przejawach sztuki)? Trudno to rozstrzygnąć w ogólnym przypadku. Mi jednak sumienie pewnie nie dałoby spokoju, gdyby zaczęło o to mnie podejrzewać.

    Podsumowując: chcąc być uczciwym pisząc książkę, której nikt ma nie czytać, starajmy się napisać ją jak najuczciwiej, wylać w niej to, co nam w duszy gra - szczerości pomoże myśl, że nikt tego nie będzie czytać.
    Dodajmy do tego, że nie powinniśmy mówić komukolwiek i nie sprawiać wrażenia, że piszemy jakąś tajemniczą książkę. Najlepiej powiedzieć, że piszemy jakiś kryminał, czy coś. Nie powinniśmy się również jakkolwiek inaczej zachowywać. Bo po co niby piszemy taką książkę? Żeby zrobić jakiś happening artystyczny? Nie! Irracjonalizm ma być prywatnym poglądem, którego nikt nie powinien racjonalizować. Nie możemy pisząc książkę o której piszę, myśleć, że otworzy nam ona drogę do świata artystycznego. Wątpię, by można było znaleźć się w takim świecie... ba... wątpię, by można było znaleźć się w jakimkolwiek schemacie społecznym i działać w nim zgodnie z irracjonalistycznym wzorcem postępowania (którego tak nie ma).

    Wracając do tematu, prawdziwa książka, której nikt ma nie czytać nie powinna chyba budzić jakichkolwiek uczuć w samym autorze podczas jej pisania. Wraz z ostatnim słowem napisanym przez autora, może on ją przeczytać (chociaż nie wiem do końca, czy to dobry pomysł) i tuż po tym ją unicestwić, żeby ktoś jej przypadkiem nie odnalazł bez wiedzy autora. Oczywiście autor może o niej chyba w jakiś sposób pamiętać, ale najlepiej w momentach odosobnienia.
    Ja często mam wrażenie, że myślenie o czymś w towarzystwie może wzbudzić w ludziach podejrzenia o czym myślimy (jakiś rodzaj wymieniania myśli na odległość, ale pewnie można to spokojnie naukowo wytłumaczyć). Zresztą podświadomie możemy włączyć do naszego języka jakieś niepotrzebne słowa z naszych myśli, co automatycznie nas zdemaskuje.
    Jest jeszcze kwestia czasu. No bo głupio, szczególnie gdy nie mieszkamy sami, tak ślęczeć miesiącami nad jakąś książką, a później udawać głupka i mówić, że nic nie pisaliśmy. Lepiej może napisać jakąś małą powieść w międzyczasie, albo po prostu udawać, że piszemy jakieś artykuły do prasy.

    Niektórym artystom nie przeszkadza być sławnym dopiero po śmierci.
    Nie wiem czy sam umiałbym napisać taką książkę. Chęć sławy, zaimponowania innym. Pokazania, że jednak nie jestem zerem mogłaby sprawić, że wydałbym taką książkę. Choć i tak większość ludzi nie docenia artystów. Liczy się tylko sława, pieniądze, a nie to, czym tę sławę i pieniądze osiągnęli. Dużo jest popularnych ludzi, ale tak naprawdę na przykład w dziedzinie matematyki można by wmówić pospólstwu, że ktoś jest sławny, najlepszy i tak dalej. Oczywiście musieliby się zgodzić na to wszyscy wielcy matematycy (w końcu matematyka w dzisiejszych czasach jest tak wyspecjalizowana, że tylko mały odsetek samych matematyków wiedziałby, że taka "gwiazda" na prawdę nic nie potrafi). Myślę, że taka akcja mogłaby się udać.
    Zdobywać zaszczyty, sławę, aby pokazać się ludziom, którzy nie wiedzą dlaczego ta sława należy się tobie, a mimo wszystko podziwiają cię - to jest niesamowita hipokryzja. Wolałbym chyba sam nie pogrążać się w tej hipokryzji, i nie tyle nie publikować swoich prac, co publikować je anonimowo.

    Poza tym często tak jest, że za wielkimi odkryciami stoją mali ludzie. I utożsamianie ludzi z ich sukcesami nie jest najlepszym pomysłem. Dlatego podziwiam Daft Punk, którzy starają się jak najmniej promować własne osoby, promując tylko muzykę. Mówiłem już o szczerości w tym co się robi. No ale przecież człowiek jednego dnia może być smutny, by później od razu być radosnym. A dzieła sztuki pozostają takimi, jakie je artyści ukończyli, więc nie powinniśmy utożsamiać artysty z jego dziełem - może nawet artysta nie powinien o swoim dziele dyskutować. Dobra książka będzie dobra nawet po śmierci artysty, gdy ten już nie będzie mógł jej bronić przed atakami. Dzieło jest tylko i aż częścią artysty, którą wlał w swoje dzieło.

    (Pewnie każdy pogląd na świat rodzi się z predyspozycji człowieka. Z jego doświadczeń i tak dalej. Mając zdolności dedukcyjne, będąc pod wpływem wielu doświadczeń, przeżyć, w stylu - odwiedzenie wielu miejsc na świecie. Zauważam, że wiele wydarzeń z mojego życia wpłynęło na to, że irracjonalizm traktuję poważnie. Tak czy inaczej nie chciałbym w sobie tych skłonności przełamywać za wszelką cenę, tym bardziej, że po prostu czuję ten irracjonalizm.)

    Trudno jest napisać książkę o niczym. To chyba przejaw skrajnego nihilizmu.
    Tym bardziej ze świadomością, że się ją później i tak zniszczy. Mam taki charakter, że lubię rozpowiadać każdemu dokoła, co robię, jakie mam plany, marzenia. Nawet teraz mam ochotę powiedzieć komuś, że piszę właśnie taką książkę. Możliwe, że nikt takiej nie napisał, ale możliwe, że pisali ją wszyscy. Nie mam tu żadnego punktu odniesienia i nigdy go prawdopodobnie mieć nie będę. No bo niby jak. Pisarz, który by napisał taką książkę, nie wytrzymał, i opublikował ją byłby pewnie sławny. Do końca życia gryzłyby go jednak wyrzuty sumienia, że zrobił coś wbrew sobie.

    Oczywiście można by pomyśleć, że pisząc taką książkę i spalając ją liczy się później na to, że wena odwdzięczy się i napisze się książkę jeszcze lepszą. Zresztą pewnie spora część artystów nie publikuje swoich wszystkich dzieł, może nie raz są to dzieła genialne.
    Tak więc, by mieć czyste sumienie muszę chyba zadbać o to, by ta książka była najlepszą jaką kiedykolwiek napiszę. Muszę poświęcić na nią naprawdę dużo czasu. Dopracowywać każdy szczegół. Może będę pracował nad nią całe życie - w końcu żadne umowy wydawnicze mnie nie gonią.

    Czy jednak niepublikowanie tej książki nie będzie bardzo niekorzystne dla irracjonalizmu?
    Myślę, że nie. Jak już mówiłem, irracjonalizm nie może zamykać się w żadne szkoły. Każdy irracjonalista jest indywidualistą. Oczywiście można się zainspirować do irracjonalizmu, tak jak ja książkami Lwa Szestowa. Ale irracjonalizm nie może tracić czy zyskiwać, ponieważ ten nurt nie porównuje się nigdy do innych. Nie zależy mi absolutnie na tym, by ilość irracjonalistów w społeczeństwie rozrosła się do jakichś kolosalnych rozmiarów. W końcu, świat musi jakoś funkcjonować. Choć idee Krishnamurtiego były dosyć wyraziste i sądził on, że świat dzięki irracjonalizmowi może być lepszy (może go jednak trochę nadinterpretuje z tym irracjonalizmem?). O tyle filozofia Nietzschego - irracjonalisty, do tej pory jest często błędnie odczytywana. Ludzie łączą go z pesymizmem Schopenhauera. Często za swojego ulubionego filozofa uważają go ludzie wyznający scjentyzm.

    #filozofia #rozkminy #przemyslenia #tworczoscwlasna #ksiazki #literatura #nihilizm #nietzsche #egzystencjalizm #irracjonalizm

    wołam plusujących: @baang: @Brzytwa_Ockhama: @ditto090: @haslo3210: @krotki_pojedynek: @lubiesernik: @Nasu: @nehemiah:
    pokaż całość

    źródło: static.prsa.pl

    +: j.........i, Staraagrafka +12 innych
    •  

      @Adlaudes: a co do wieku, tak, jestem młodym, znudzonym studentem matematyki, który powoli wkracza w świat filozofii, o literaturze już nie wspominając.

      Ale chciałbym, żeby moja twórczość nie była oceniana z perspektywy wieku, ale mi się przynajmniej wydaję, że to na górze jest trudne do oceny nawet dla mnie.

      Trudno na pewno też oceniać coś, co z założenia miało być bezsensu i nie do oceny... eh xD

    •  
      A......s via Android

      0

      @Dawidk01 Nie przeszkadza mi ten "styl" komentarza, bo nie wadzi mi sam komentarz. A co do podobieństwa do notatek, to jedynie stylistycznie jest to podobne, natomiast tematy raczej się nie pokrywają. Wierzę, że musiałeś być czymś poruszony, aby zdecydować się na pisanie czegoś takiego ( ͡° ͜ʖ ͡°) Z wiekiem dobrze trafiłem, no i z tym, że dopiero co zagłębiasz się w tematy filozoficzne literackie, ale życzenie, aby nie oceniać Cię przez pryzmat wieku jest zabawne. Nie wiem jak można by było wziąć na poważnie zaledwie dwudziesto paro letniego studenta, skoro jego stanowisko na dany temat zmieni się jeszcze zapewne parę razy. Nie bez przyczyny wielkie dzieła filozoficzne były pisane przez staruszków, aniżeli studenciaków, no i być może dlatego w Grecji trzeba było mieć brodę, aby móc się zabrać za filozofowanie, a ludzie młodzi, uczący się dopiero, chodzili gładcy. No i jesteś w błędzie pisząc, że miało by być to do oceny, bo skoro postanowiłeś spisać w protokół swoje myśli, to spisują je już je oceniłeś. No i nie ma co wkraczać, jak to ująłeś, w świat filozofii, bo jest to raczej postawa kraina w naszych czasach. A teraz uszanownko, lecę na krótkie kimanko. pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    #muzykaklasyczna #muzykaniemiecka #fortepian #pianino #nietzsche #filozofia
    A co jeśli powiem wam, że...

    ...Fryderyk Nietzsche komponował i był w tym nawet niezły?

    *****
    "Frycu, rzuć tę filozofię, weź się za komponowanie, będzie lepiej dla wszystkich." pokaż całość

    źródło: youtu.be

    +: b..........1, ehhhh +12 innych
    •  
      l......e

      +1

      @Kampala: To czysto teoretyczne ujęcie sprawy, a ja pomijając że ten mem jest głównie żartem, mówię o ujęciu rzeczywistym. Przewartościowanie swojej postawy i światopoglądu po jego uprzednim ukształtowaniu według zgoła odmiennych wzorców jest bolesne. Dlatego zdecydowana większość ludzi przyjmie zapewne szereg mechanizmów obronnych by tego nie robić, bo taka wizja świata jest dla nich nie do zaakceptowania i odbierałaby smak życia bez względu czy by zrozumieli swoje tu i teraz, które mają wykorzystać. Oni wykorzystują tu i teraz tak jak zostali zdeterminowani, filozoficzne postrzeganie wolnej woli nie jest im do tego potrzebne, a mogłoby być wręcz szkodliwe, odebrałoby smak życia... pokaż całość

      +: 3....0
    •  

      @lochfyne: Czytywałem Nietzschego w trudnych i smutnych dla mnie okresach, i naprawdę potrafił wtedy pocieszyć i zmotywować do działania, nie mam zielonego pojęcia o co ma chodzić z "odbieraniem smaku życia".

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Resentyment - pojęcie filozoficzne, oznaczające zjawisko tworzenia iluzorycznych wartości oraz ocen moralnych jako rekompensaty własnych niemocy i ograniczeń. Teorię resentymentu sformułował niemiecki filozof Fryderyk Nietzsche.

    Pojęcie resentymentu jest najczęściej ilustrowane znaną bajką Ezopa o lisie i kwaśnych winogronach. Lis, który nie zdołał dosięgnąć winogron, odchodzi mówiąc, że i tak były kwaśne. W psychologii tego typu zachowanie jest nazywane dziecięcą reakcją na motywy, których realizacja została zablokowana.

    Cały okres przedwalentynkowy to jeden wielki czas resentymentu w myśl powyższego, tj. nie mogę mieć dziewczyny bo... wobec tego walentynki to komercyjne święto wymyślone przez koncerny; strata czasu itd. Tak tak #stulejacontent to chodzi o wszystkich, którzy będą mieli w weekend ból dupy o opowieści zakochanych czego to nie robili i gdzie to nie byli.
    Warto sobie to przemyśleć :)
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Resentyment
    http://wyborcza.pl/1,76842,9764418,Nienawidze__wiec_jestem__czyli_skad_sie_biora_resentymenty.html

    pokaż spoiler Zjawisko hejtingu można chyba też podciągnąć pod resentyment. "Walczę ze światem który mnie nie akceptuje."

    #resentyment #psychologia #filozofia #nietzsche #walentynki #zwiazki #milosc
    pokaż całość

  •  

    Jakiś czas temu widziałem na wykopie taki cytat Nietzschego:
    "Ludziom, którzy mnie cokolwiek obchodzą, życzę cierpienia, opuszczenia, choroby, złego obchodzenia się, zbezczeszczenia – życzę sobie, żeby nie pozostała im nieznana głęboka pogarda dla siebie, tortura niedowierzania sobie, nędza zwyciężonego: nie mam dla nich współczucia, ponieważ życzę im tego jedynie, co dziś dowieść może, że ktoś posiada wartość lub jej nie posiada – że przetrwa ciężką próbę"

    Chcąc dowiedzieć się o szerszym kontekście tych słów trafiłem wczoraj na zwięzłe i przystępne opracowanie (z licznymi odniesieniami) myśli Nietzschego: Nadczłowiek, czyli negacja religijności

    Fragment lektury na zachętę:
    Tymczasem religia również w tym aspekcie neguje naturę życia. Źródłem wierzeń jest próba złagodzenia bólu oraz strachu, które ludzie odczuwają, gdy nie radzą sobie z rzeczywistością. „Teraz pojmuję jasno, czego szukano, szukając nauczycieli cnoty. Szukano snu dobrego wraz z makowymi cnotami!”. Religia jest środkiem znieczulającym. System dogmatów, makowe cnoty, zapewniają dobry sen i otępienie. Dzięki nim nie trzeba się budzić i samemu mierzyć ze światem, tworzyć wartości, wedle których chce się postępować. W jaki sposób religia łagodzi ból? Przede wszystkim beznadziejna jest sytuacja, gdy nie zna się przyczyny i zasadności cierpienia. „Co oburza przeciw cierpieniu, to nie cierpienie samo w sobie, lecz niedorzeczność cierpienia: atoli ani dla chrześcijanina, który wmówił w cierpienie całą tajemną maszynerię zbawienia, ani dla naiwnego człowieka czasów dawniejszych, który umiał sobie wyłożyć wszelkie cierpienie z myślą o widzach i zadających cierpienie, nie istniało w ogóle cierpienie niedorzeczne. Aby móc usunąć ze świata i uczciwie zanegować utajone, niewykryte, bezświadkowe cierpienie, było się wówczas prawie zmuszonym wynaleźć bogów i duchów pośrednich wszelkiej wyży i głębi, krótko, coś, co i w ukryciu unosi się nad nami, co i w ciemności widzi i nie daje żadnemu zajmującemu bolesnemu widowisku ujść swej uwadze”.
    Kapłan daje wykładnię cierpienia, co więcej, obiecuje, że wszechwidzący Bóg wynagrodzi nas za to w życiu przyszłym, zaś przyczynę bólu upatruje w samym człowieku30. W celu spotęgowania tego uczucia uznano, że nie grzeszy tylko przez działanie, ale również myśleniem. Praktycznie w każdej chwili powinien czuć się grzeszny, bo nie jest możliwe, by był doskonały. Podczas każdej mszy wierni powtarzają: „Moja wina, moja bardzo wielka wina”. Na wszelki wypadek, gdyby ktoś sądził, że nowo narodzone dziecko jest „czyste”, stworzono koncepcje grzechu pierworodnego. Celem religii nie jest to, by człowiek postępował coraz bardziej moralnie, lecz by czuł się jak najbardziej grzeszny, by negował swą naturę i się jej nieustannie wstydził.

    #filozofia #nietzsche #chrzescijanstwo #religia
    pokaż całość

    +: K.....y, n...i +21 innych
  •  

    Coś takiego spotkałem dziś w centrum krwiodawstwa. Jedna ze ścian była poświęcona jako wystawa dziecięcych cl rysowanek. Autor tego cuda: Krzyś, lat 20 ( ͡° ͜ʖ ͡°).
    #krwiodawstwo #warszawa #heheszki #nietzsche

    źródło: DSC_0063.jpg

  •  

    Sesja się zbliża więc jak zwykle robię mnóstwo rzeczy, żeby tylko się nie uczyć. Tym razem obejrzałem naprawdę genialny #film - #americanbeauty.
    Miała być krótka #recenzja, a wyszły #rozkminy #filozofia #feels, a o filmie nie ma zbyt dużo ;)

    W dalszej części możliwe SPOILERY z filmu!!!

    Cały film ma niesamowity klimat. Daje do myślenia, jak dziwne jest #zycie , jak potrafi zaskoczyć. Ale mimo wszystko, życie jest piękne.

    Przypomniała mi się koncepcja Wiecznego Powrotu.

    Oczywiście nie obchodzą mnie jakieś pseudofizyczne teorie, że #wszechswiat powraca do swojego stanu, że najpierw się rozszerza, później skurcza i znowu następuje Wielki Wybuch. Jeszcze 2-3 lata temu bardzo ciekawiły mnie rozkminy dotyczące fizyki: o czarnych dziurach, o dylatacji itd. Doszedłem jednak do wniosku, że koncepcje powstania wszechświata na przestrzeni kilku tysięcy lat zmieniały się wielokrotnie, więc może za jakieś 20-30 lat zrezygnujemy z Big Banga na rzecz innej teorii, zapomnimy o czarnych dziurach na rzecz innej ciekawostki.

    Koncepcja Wiecznego Powrotu jest wg mnie bardzo ciekawa z #psychologia punktu widzenia. No bo wyobraźmy sobie, że tuż po tym jak umrzemy, narodzimy się znowu i będziemy żyli w ten sam sposób co teraz, będziemy robili dokładnie to samo o tej samej godzinie o tej samej porze. Po prostu wszystko zdarzy się (i zdarzyło się już kiedyś) jeszcze raz, i jeszcze raz i tak nieskończenie wiele razy. Nieskończenie wiele razy przegrywy będą przegrywami, wygrywy będą wygrywami. Oczywiście to bardzo deterministyczna hipoteza. Ale wg mnie jej rozważenie pozwala uświadomić sobie, że mamy tylko jedno życie i każda chwila jest niesamowicie ważna. No bo pomyślcie, że nieskończenie wiele razy będziecie popełniać te same błędy, nie wykorzystywać nadarzających się okazji. Pomyślcie, że możecie umrzeć za sekundę i że zaraz potem znowu się narodzicie. Czy chcielibyście jeszcze raz przeżyć to samo życie, i jeszcze raz, i tak w koło? Myślę, że wiele mirków wolałoby tego uniknąć. Koncepcja Wiecznego Powrotu pozwala dostrzec, że każda chwila naszego życia jest bardzo ważna. Zresztą popatrzcie co o tym wszystkim pisał ulubieniec Mirkofilozofów #nietzsche .

    A gdyby (...) jakiś demon (...) rzekł ci : »Życie to, tak jak je teraz przeżywasz i przeżywałeś, będziesz musiał przeżywać raz jeszcze i niezliczone jeszcze razy; i nie będzie nic w niem nowego, tylko każdy ból i każda rozkosz i każda myśl i westchnienie i wszystko niewymownie małe i wielkie twego życia wrócić ci musi, i wszystko w tym samym porządku i następstwie« (...) — Czy nie padłbyś na ziemię i nie zgrzytał zębami i nie przeklął demona, któryby tak mówił ? Lub czy przeżyłeś kiedy ogromną chwilę, w którejbyś był mu rzekł : »Bogiem jesteś i nigdy nie słyszałem nic bardziej boskiego!« Gdyby myśl ta uzyskała moc nad tobą, zmieniłaby i zmiażdżyła może ciebie, jakim jesteś. Pytanie przy wszystkiem i ka¬żdym szczególe : »czy chcesz tego jeszcze raz i jeszcze niezliczone razy ?« leżałoby jak największy ciężar na postępkach twoich. Lub jakże musiałbyś kochać samego siebie i życie, by niczego więcej nie pragnąć nad to ostateczne wieczne poświadczanie i pieczętowanie?

    Bohater American Beauty miał podobnie. Gdy już umierał (umarł) mógł spojrzeć na swoje życie. To patrzenie na życie trwało wiecznie. W każdej chwili swojego życia umiał jednak znaleźć piękno. Zresztą pod koniec życia Lestera widać doskonale, że odnalazł siebie. Przestawał martwić się konwencją życia. Odrzucił stereotypy, nie bał się, można powiedzieć - choć trochę nie do końca o to chodzi - "uwierzył w siebie". No i przede wszystkim odnalazł piękno. Mógł spojrzeć na koniec w zdjęcie swojej rodziny z uśmiechem na twarzy. Jego marzenie rozkochania w sobie Angeli się spełniło - z jednej strony zaskakująca to rzecz. Kto by pomyślał na początku filmu, że jego znajomość z Angelą tak się skończy. Z drugiej strony Lester nie wyglądał na zaskoczonego, w końcu tego chciał. Przypomniała mi się tutaj fascynacja książką #sekret, która mówiła, że marzenia się spełniają, wystarczy tylko w to uwierzyć, a piękno, dobroć dana światu zawsze do nas wróci, często w najmniej spodziewanym momencie.
    Myślę, że Lester i bez tego końcowego spotkania z Angelą byłby zadowolony z życia. No ale dlaczego takie piękne marzenia miałyby się nie spełnić? W końcu świat jest piękny!

    #ladnapani
    pokaż całość

    +: i..............k, KurtGodel +4 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów