•  

    Na podstawie decyzji Stalina z 5 marca 1940 roku w ciągu dwóch miesięcy – w kwietniu i maju – Sowieci wymordowali ponad dwadzieścia tysięcy polskich oficerów, nauczycieli, urzędników, mundurowych i duchownych. Wcześniej większość ofiar przeszła przez obozy jenieckie pod Kozielskiem, Starobielskiem i Ostaszkowem.

    ŹRÓDŁO

    #ruskieonuce #rosja #historia #ciekawostkihistoryczne #wojna #polska #takbylo #pamietamy #nigdywiecej
    pokaż całość

    źródło: s.ciekawostkihistoryczne.pl 18+

    +: bajdo, szypko +1945 innych
  •  
    s....s via Android

    +11

    Jak Polacy z „granatowej” policji masowo mordowali Żydów. Wstrząsające nowe badania

    Prof. Grabowski twierdzi, że polska policja nie tylko składała się w przytłaczającej większości z Polaków, ale też miała w praktyce dużą autonomię – policjanci pracowali często sami, a Niemców „w terenie” praktycznie nie było.Nie przeszkadzało to „granatowym” policjantom tropić i mordować Żydów na własną rękę – i byli w tym przerażająco skuteczni."

    „Na ulicach, wolnych placach i ogródkach leży wiele trupów kobiet i dzieci. Komendant polskiej policji Wiesiołowski, otoczony kilkudziesięciu dzieciakami w wieku od 6-12 lat przeszukuje podwórka, strychy, piwnice i komórki. Za każde znalezione [i] przyprowadzone dziecko żydowskie rozdaje polskim dzieciom landrynki. Małe żydowskie dzieci łapie za kark i strzela małokalibrowym pistoletem w głowę”.

    https://oko.press/jak-polacy-z-granatowej-policji-masowo-mordowali-zydow/?fbclid=IwAR12TV62HZ1ypkMkhWUUhqgAORBqveHVm7MqlsNrZaCsqenwdiw9FsZq6CY

    #polskiantysemityzm #antysemityzm #historia #polska #zydzi #2wojnaswiatowa #holokaust #nigdywiecej #granatowapolicja
    pokaż całość

    +: dertom, P.....................o +9 innych
  •  

    nie chciało mi się iść na rano do pracy to poszedłem do lekarza i powiedziałem że mam ostrą biegunkę, pani lekarz powiedziała że mam zdjąć spodnie i się rozluźnić. w ten oto właśnie sposób straciłem dziewictwo analne. dyskomfort czułem jeszcze z 15minut.
    4 dni l4 #wartobylo #wygryw #lekarz #gownowpis #nigdywiecej #przegryw pokaż całość

    +: h............r, lubie-sernik +11 innych
  •  

    Prosty i sprawdzony przepis mówili, dasz sobie radę zapewniali. No kurwa rzeczywiście #pieczzwykopem #gotujzwykopem #stochujowychprzepisow #nigdywiecej

    źródło: embed.jpg

  •  
    K....l

    +24

    Uciekająca Żydówka podczas pogromu we Lwowie. Lato 1941.

    Do zajść antyżydowskich doszło po wycofaniu się Sowietów z miasta. "Na pożegnanie" NKWD dokonało mordów w lwowskich więzieniach. Zabito od 3,5 do 7 tys. więźniów politycznych, głównie Polaków i Ukraińców. Pierwszy pogrom tego lata zaczął się po wejściu Niemców do miasta. Banderowcy proklamowali niepodległość Ukrainy, rozlepiali obwieszczeni i rozdawali ulotki nawołujące do mordów: "Lachów, Żydów i komunistów niszcz bez litości, nie miej zmiłowania dla wrogów Ukraińskiej Rewolucji Narodowej"

    Celem zemsty stali się Żydzi. Byli obwiniani o kolaborację z Sowietami i zbrodnie NKWD. Niemcy podburzali do tego mieszkańców miasta, już kilka tygodni wcześniej Heydrich wydał dyrektywę i w której nakazywał zachęcać i inspirować do pogromów antyżydowskich przez miejscową ludność.

    Meldunek Związku Walki Zbrojnej

    Po wyjściu bolszewików pogromu Żydów nie było. Prześladowanie zaczęło się niezwłocznie po wejściu Niemców. Namówione przez nich i podszczute męty ukraińskie i polskie spędziły Żydów do więzienia, celem umycia zwłok pomordowanych przez bolszewików.(…) Spędzonych przeganiano przez szpaler ludzi z pałkami lub kamieniami w rękach. Zanim Żydzi dotarli do trupów, byli już dotkliwie pobici. Procedura mycia tak wyglądała: 2 mężczyzn Żydów musiało podnieść w górę za głowę i nogi pełne ran lub rozkładające się na upale straszliwe cuchnące zwłoki, a Żydówka wykonać w powietrzu ich umycie prawie nie do uskutecznienia w tym stanie, po czym podnieść rękę trupa do ust i ucałować.

    Drugi pogrom miał miejsce pod koniec lipca, za przyzwoleniem niemieckich władz i podsycaniem przez antysemicką propagandę banderowców, doszło do bicia, okradania i mordowania Żydów przez bojówki ukraińskie(prawdopodobnie brali w tym pogromie też udział Polacy). Zamordowano około 2000 ludzi.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pogromy_lwowskie_(1941)
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Masakry_więzienne_NKWD_we_Lwowie
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dni_Petlury
    #neuropa #fotohistoria #iiwojnaswiatowa #pogromylwowskie #lwow #nigdywiecej
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org 18+

  •  

    Niech awans Legii do Ligi Mistrzów będzie przestrogą dla innych zespołów z Polski. Pieniądze wyparowały, najlepsi kopacze uciekli, zwolniono, trenera, dyrektora sportowego i zmieniono prezesa, piłkarze nawet wpierdol dostali, no a klub zaczyna się zbierać dopiero po 3 miesiącach od startu ligi. #nigdywiecej
    #mecz

    •  

      @Czopelka: Nie tylko LM. Myślę, że ogólnie to sukcesy szkodzą naszym klubom. Chciwość prezesów i właścicieli wygrywa. Po wygraniu ligi przez Śląsk w 2012 roku automatycznie wymieniono 10 podstawowych zawodników i trenera. Wyrwano wszystkie zęby a chcieli dalej jeść europejskie suchary - skończyło się eurowpierdolem. Odbudowa trwa do dziś. Rozbrajają mnie potem tylko nasi komentatorzy pytający debilnie "co się stało z mistrzem Polski bo tak słabo zaczął sezon" a debilom nie przychodzi na myśl, że to nie klub gra tylko zawodnicy którzy akurat przebywają obecnie na innych murawach.
      @Obserwator_z_ramienia_ONZ:
      pokaż całość

    •  

      @R2D2_z_Sosnowca: Ta bieda zaczęła się od wejścia do UE. Przed UE trzeba było być naprawdę wymiataczem żeby odejść grać gdzieś w poważnej lidze. Dzisiaj byle wypierdek kopnie prosto piłkę i myśli że poradzi sobie w Barcelonie (Wolski) odchodzą byle gdzie, za byle pieniądze żeby tylko w ojro zarabiać. Niezgoda już też pewnie spakowany i szykuje się do wyjazdu bo po 2 meczach wciągnął tę ligę nosem.Wiadomo po awansie do LM Legii i Widzewa zmienili zasady i żeby awansować do LM musieliśmy grać z Barceloną czy Manchesterem United. pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    No w końcu. Sprzedałem Litecoina.

    W listopadzie 2013 roku zachwycony wzrostami wartości kryptowalut Bitcoin i Litecoin, zaopatrzyłem się w ponad 25 sztuk Litecoina. W połowie grudnia dokupiłem jeszcze 10 monet. Wydałem na te zakupy ponad 2,5 tysięcy złotych i czułem się szczęśliwy że przechytrzyłem system i czekałem aż cena wzrośnie "In To the Moon" by sprzedać z kilkukrotną przebitką.
    Tak się jednak nie stało.
    Cena Litecoina szybko wzrosła do ponad 40$ i równie szybko spadła do 2-3$
    Mina zrzedła bo wyglądało na to że taki kurs już pozostanie i moje ponad 2,5 tys. przepadło.
    Portfela jednak nie wyrzucałem.
    Backup wallet.dat, wydruk adresów, kluczy i haseł i żyłem dalej zapominając o kryptowalutach.

    Wczoraj trafiła do mnie informacja o bardzo wysokim kursie Bitcoina. Szybkie sprawdzenie ceny Litecoina i równie szybka decyzja - SPRZEDAJĘ!

    Instalacja programu, ściąganie bloków, synchronizacja portfela itd., itp.
    Dziś rano szybkie tworzenie konta na giełdzie i przelanie waluty na konto. I poszło… Uff.
    Teraz tylko czekać na wpływ środków na konto bankowe.
    Idę spać.

    Budzę się, szybkie sprawdzenie salda i JEST!!! :D

    Po ponad 3 latach braku nadziei sprzedałem i to jeszcze ze sporym zyskiem.
    Szczerze pisząc, czuję się jakbym dostałe prawie 4 tysiące za darmo. Wszak pogodziłem się ze stratą całości środków wyłożonych na zakup Litecoina :)

    I co teraz?
    Pewnie jakieś wakacje i postanowienie by nigdy nie bawić się w kryptowaluty :)

    Pozdrawiam.
    #kryptowaluty #litecoin #inwestycje #nigdywiecej
    pokaż całość

    źródło: wdwefrgethyn.jpg

    +: g............b, d...x +21 innych
  •  

    Co o tym myślicie?

    Jakieś 3 tygodnie temu poniósł mnie melanż.. tak to mogę najkrócej powiedzieć. Impreza zaczęła się dość wcześnie bo około 15 a zakończyła około 22. W tym czasie siedziałem ze znajomymi w dwóch lokalach a na sam koniec wszystko przeniosło się do znajomego na mieszkanie. Na 4 osoby pękło 6-7 flaszek. I wtedy postawiłem powrócić na autopilocie na swoje mieszkanie. Warto wspomnieć że akcja dzieje się w miejscowości przygranicznej z Niemcami (nadmorskiej). Wracając na autopilocie pamiętam tylko tyle że byłem już dość blisko domu i przechodząc obok jednego klubu zaczepiłem albo zostałem zaczepiony przez 3 gości (level max 30), ja lvl 27. Pytałem się ich co się dzieje w klubie itp, czy dzieje się coś w innych miejscach w mieście lub w Niemczech. I tutaj nie wiem czy zaproponowałem im wspólne imprezowanie czy oni zaproponowali ale wsiadłem do samochodu.Pamiętam też że pytałem się skąd są dokładnie się przyglądałem rejestracji i jednemu z nich. Dalej pamiętam urywkami drogę do Niemiec i chyba zaproponowałem im że możemy się gdzieś zatrzymać dalej pamiętam urywkiem że samochód zatrzymał się, zaświeciła się lampka i kierowca powiedział chyba koniec jazdy. Kierowca chciał ode mnie jakieś dokumenty, wtedy pamiętam że było szybkie otrzeźwienie i myśl że nie mogę mu go pokazać, zacząłem mu mówić że nic nie mam i udawać że szukam po kurtce, pech chciał że od strony wewnętrznej miałem dokumenty z ubezpieczali z moimi danymi i kserem prawa jazdy i wyciągałem je z koszulki i mu je dałem, tutaj nie pamiętam. W międzyczasie chciałem dzwonić po znajomych, chciałem też numer od kierowcy ale nie chciał mi dać, chciałem mu podać swój ale chyba nie byłem wstanie, chciałem mu też chyba dać mój telefon ale nie chciał. Ciężko powiedzieć, film prawie urwany. Później pamiętam jak przez mgłę ze chyba na sam koniec chcieli mój telefon i chyba im dałem jednocześnie trzymałem rękę w tylnej kieszeni gdzie portfel żeby mi go nie wzięli. Obudziłem się 4 godziny później w lesie, zapewne w tym samym miejscu, w którym mnie zostawili. Sznurówki od butów były luźno związane (tak że można iść i wywalić się po paru krokach). Po sprawdzeniu siebie na pół trzeźwo zauważyłem że nie mam telefonu ale mam zegarek timex i wydrukowany e-mail o jakiejś przesyłce (który notabene chyba chciałem mu wcisnąć ale kierowca powiedział mi że nic na nim nie ma). Musiałem się wydostać z lasu, zacząłem błądzić, było ciemno, czerń przed oczami, wywaliłem się, zauważyłem związane sznurówki, rozerwałem je i zawiązałem buty, przystanąłem i usłyszałem szum morza. Stwierdziłem że muszę iść w stronę szumu, wtedy dojdę do plaży i później do miasta. (nie miałem pojęcia gdzie jestem). Parę kroków dalej znajdowała się betonowa scieżka, którą postanowiłem podążać. Za niedługi okres czasu zauważyłem hotele, promenadę, samochody itp. Zauważyłem też że jestem w Niemczech, w pierwszej chwili myślałem że jestem w wiosce obok granicy (więc luzik, godzina spaceru i jestem w domu), ale idąc nie mogłem rozpoznać punktów charakterystycznych. W międzyczasie sprawdziłem czy mam portfel, wszystkie dokumenty i pieniądze - wszystko było. Po pewnym czasie stwierdziłem że to nie ma sensu i że potrzeba się dostać do głównej drogi bo wioska o tej porze roku to ghost town. Idąc i pewnie błądząc, zauważyłem białego VW transportera. Zatrzymałem go. W środku siedział jakiś Niemiec, z którym nie mogłem dogadać się po angielsku, znałem trochę słów po niemiecku więc powiedziałem mu że muszę jechać do granicy, chyba zrozumiał, powiedział chyba że musi jechać kogoś odwieźć i zaraz wraca. I tak też się stało. Widząc mnie, nie chciał mnie wziąć do samochodu. Wyciągnąłem portfel, w środku było 100zł. Wrzuciłem mu do środka. Dokładnie oglądał banknot i kazał mi wsiadać do środka. Później pytanie Wo?, czyli gdzie. Powiedziałem mu że do centrum miasta. Jadąc zorientowałem się że jestem około 15km od granicy. Szybko dotarłem do domu i poszedłem spać. Po paru godzinach wstałem i zaczęło się gorączkowe poszukiwanie telefonu - chyba wypadł w lesie. Zacząłem dzwonić - sygnał był jeszcze przez około 2 godziny. Później cisza przez całe następne 2 dni. Sprawdziłem bilingi tylko internet do 4 rano, ale do 300kb. Podejrzewam że pewnie była włączona transmisja danych i padła bateria. Postanowiłem pojechać w to miejsce, niestety telefonu nie znalazłem - nikłe szanse. Powróciły flashbacki. Mniej więcej przypomniałem sobie co się stało. Sprawdziłem tylko czy nie mam jakiś ran na ciele albo śladów pobicia ale nie miałem nic. I wtedy zacząłem się zastanawiać co się tak naprawdę mogło stać. Zacząłem przeszukiwać internet, czy ktoś może wykorzystać dane z formularzy, ale prawdopodobieństwo bardzo małe. Skan prawa jazdy - również nieprzydatny. Tylko tyle że ktoś wie kim jestem i ma trochę więcej informacji o mnie. Jednocześnie podpałem chyba w jakąś nerwicę. Nie mogłem spać, ograniczony apetyt, przeszukiwałem internet, myślałem że nic mi się nie stało, to bardzo dobrze, ale jednocześnie byłem podejrzliwy o to że właśnie nic mi się nie stało. Flashbacki że ktoś chciał moje dane jeszcze bardziej mnie w tym utwierdzały. Wszędzie widziałem jakiś spisek przeciwko mnie. Czytałem o różnych przekrętach, czekach, wekslach i tutaj chyba popadałem w paranoje, chciałem sobie przypomnieć co się wtedy wydarzyło, ale nie byłem w stanie tego zrobić.Zastanawiałem się czy całej sprawy nie zgłosić na policje, ale z drugiej strony niby co miałem zgłosić?. Na tym etapie już nie wiedziałem co było prawdą, a co urojeniami.Myśli nawracały non-stop, siedziały w głowie cały czas. Po trzech tygodniach od tego zdarzenia, zauważyłem że cała teoria, co się mogło wtedy wydarzyć jest oparta na rzeczach, na które nie mam potwierdzenia że się wydarzyły. Wspomnę że pierwszy raz miałem taki stan w życiu - nie polecam nikomu. W pracy chodziłem jak zombie - niby sobie coś przypomniałem, ale nie miałem pewności, dodatkowo próbowałem sobie cokolwiek przypomnieć, upijając się, myśląc że wtedy uda mi się coś przypomnieć.Byłem bardzo podejrzliwy w szczególności jak zauważyłem gdzieś podobny samochód.Tutaj dodam że nie mam problemów z alkoholem, a to było w kategorii jednorazowego wybryku. Po odczekaniu ok 3 tygodni, chyba raczej do tego czasu coś by mogło już wyjść, trochę się uspokoiłem. Wszyscy do okola powiedzieli mi że spanikowałem i że nie ma się czym przejmować. Jak narazie powróciłem do normalności, tym nie mniej jednak myśli na temat tej nocy prześladują mnie jeszcze od czasu do czasu. Na sam koniec muszę dodać że zegarek i wydrukowany e-mail zawinąłem koledze z mieszkania. Prawdopodobnie coś mi wypadło i wziąłem nieco więcej :)

    #truestoryofmylife #creepystory #impreza #nigdywiecej
    pokaż całość

  •  

    Boniek mówi jak jest. We łbie się nie mieści, że takie szemrane stowarzyszenie, honorujące nagrodami m.in. Simona Mola (słynnego z świadomego zarażania wirusem HIV), ma takie wpływy w piłce.
    #lechpoznan #pilkanozna #nigdywiecej #bekazlewactwa

    źródło: Clipboard01.jpg

  •  

    Mam nadzieję, że to klinika onkologiczna bo od tego co się z tym miastem dzieje można dostać raka...

    #zakopane #rakcontent #krupowki #nigdywiecej

    źródło: 20150803_134520.jpg

    •  
      M......P

      0

      @ShooleR: No robimy to samo, raz na wyjazd bo więcej nie zniese...
      Ale widzę że rok minął a oni nie skończyli bo byłem rok temu to palowali tak że hałasowali na całą okolicę... no nic, dobrze że dookoła jest wiele innych miejsc :/ .

    •  

      @ShooleR: Nie byłem parę lat, ale z tego co widzę okolica Krupówek jest juz chyba nieodwracalnie zniszczona. Co najgorsze popularne jest doprowadzanie starych willi do ruiny, by po wyburzeniu stawiac kolejne hotelowe klocki, zabija się charakter miejscowości, do tego samowole budowlane, bierność władz, no i przyzwolenie mieszkańców. Ale konsekwencje krótkowzrocznej polityki będą takie, ze ostatecznie zakopane będzie kurortem 3 kategorii, bo to ze spadło do 2 ligi juz chyba nie ulega wątpliwościom. pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    1. Daj się namówić żonie na zrobienie nowej strony dla jej gabinetu, który prowadzi z koleżankami (IQ lvl 12) "Ty takie ładne strony robisz, zrób nam też", "Ale ja kupuje gotowe layouty pod WP", "to zrób nam tak samo", "nie mam czasu, zarobiony jestem", "blablablabla", "ok ale bez wybrzydzania, bez wymyślania etc - przygotuje layout, będzie ok to dostaniecie, nie to nie umiem wiecej".
    2. Kretyn LVL 10000
    3. Zrób stronę na własnym hostingu, pokaż lay do wglądu
    4. Layout 100% akceptacji
    5. Okazuje się, że stronę stawiał jakiś leszcz na niewiemczym i trzeba stawiać WP
    6. Leszcz miał swój hosting i nie chce stawiać na nim WP i w ogóle chce skorzystać z okazji że jest leszcz2 i spierdolić
    7. Próbuj się wykręcić, żona strzela fochy (Foch LVL 99 999)
    8. Stawiaj WP na nowym hostingu, instaluj layout, grzeb się ze stroną
    9. Wprowadzaj poprawki, których miało nie być
    10. A gdzie forum?
    11. Jakie kurwa forum?
    12. Było forum!
    13. Na które nikt nie wchodził, ostatni post z 2013, 3 tematy, same tam piszecie, źle to wygląda, nie było forum w projekcie
    14. Ale forum jest do pozycjonowania
    15. WTF?! Nieaktywne, nie działające, bez ludzi? Chyba w BING
    16. Zaproponuj, żeby zamiast pisania wpisów w formie artykułów, na które nikt nie odpisuje i których nikt nie znajduje na zjebanym forum, że zrobisz zakładkę blog / aktualności / cokolwiek kurwa - beda chcialy pisac to napiszą, usuniemy daty, stare wpisy przerzucimy - będzie wygladac lepiej niż formu dla shizofreniczek
    (...)
    17. 1:06 w nocy, instaluj phpBB2. 20min i spać bo rano do roboty
    18. Nagle głupia myśl... używają skrzynek mailowych w domenie... zmiana serwera, cejsa domeny... 7 skrzynek, przenoszenie... kurwa... :(

    #nigdywiecej #debilroku
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów