•  

    Pewnie #nikogo ale Powerpyx właśnie wrzucił na kanał speedrun ze scenariuszem Claire.
    S+ rank i 0 śmierci w czasie 2:07:42.
    #ps4 #residentevil

    źródło: youtube.com

  •  

    #randomanimeshit #baileys #kantaicollection #sendai #anime #pixiv p

    Jakimś cudem naprawiłem mój ukochany zapadnięty Humbucker i od razu rocksmith poprawniej wychwytuje nutki, a i jakość brzmienia się nieźle poprawiła (ʘ‿ʘ)
    Dodatkowo udało mi się zejść z input lagiem całkiem nisko, więc już nie mogę się doczekać jutra, aby poszarpać struny na pełnej (ʘ‿ʘ)

    pokaż spoiler #nikogo, ale co tam, mój wpis ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: i.pximg.net

  •  

    Ech, serial jak i całe uniwersum miał niesamowity potencjał, a według mnie nie został do końca wykorzystany
    Przecież to jest taki temat - komuna w Polsce w XXI wieku, że wystarczyłoby tylko pokazywać Warszawę/Kraków/Gdańsk/Wrocław w takiej konwencji i by to żarło niesamowicie, a tak to jest takie meh... no są SB-ki i Partia czuwa nad obywatelami, tak było. Fajna próba kreacji świata, że jednak były zamachy 9.11, Al Gore jako prezydent USA, ale to takie bardziej smaczki niż esencja filmu.
    Może marudzę, ale chętnie zobaczyłbym taki prawdziwy althist z prawdziwego zdarzenia, a nie tylko tło dla historyjki o sierotach

    no niby jest intryga, jest jakiś tam morał i to nawet nieźle się prezentuje, ale brakuje takiej iskierki bożej, która by podciągnęła ocenę serialu nawet i o 2-3 punkty.
    ciekawi mnie odbiór serialu w innych krajach - podejrzewam, że w USA czy UK to #nikogo ale Czechy, Węgry, nawet Niemcy to myślę, że tematy bliskie socjalistycznym serduszkom -> muszę znaleźć jakieś zagraniczne recenzje

    moja ocena 6/10, no niech 6,5/10 bo to polski debiut na netfluksie - nie jestem żadnym krytykiem więc pewnie gadam bzdury, ale na gorąco tak to właśnie widzę
    #1983 #netflix #seriale
    pokaż całość

    źródło: gfx.antyradio.pl

  •  

    #randomanimeshit #lascalis #minecraft #creeper #anime #pixiv p

    Parę screenów, bo dlaczego nie #nikogo ʕ•ᴥ•ʔ

    http://i.imgur.com/j3FkfSj.jpg - On tam jest (ಥ‸ಥ)

    https://i.imgur.com/23uw7q6.jpg - Nie rozumie dlaczego oni się czasami respią jak jest odpowiednio jasno :c

    https://i.imgur.com/8BPc0j5.jpg - Kopu, kopu, kopu... Zawsze robię takie dupne pomieszczenia na bedrocku ;d

    https://i.imgur.com/1s5q15n.jpg - Kiedy robisz wieżę i omsknie się palec z shiftu xD

    https://i.imgur.com/Y7mEEmD.jpg - Zgubiłem się podczas szukania wioski i pomimo stawiania torchów to i tak ledwo odnalazłem wieżę xD

    http://i.imgur.com/9zsxRmi.jpg - Ogólnie wieża miała być bardziej okrągła i zrobić mniej więcej u góry kulę... Wyszło jak wyszło xDDD

    https://i.imgur.com/BIMX5jl.jpg - Kiedy czujesz się jak Bóg ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    https://i.imgur.com/Q0Udy8a.jpg - Cwaniak ;d

    https://i.imgur.com/axSlPHR.jpg https://i.imgur.com/Xa3zWV4.jpg - ¯\_(ツ)_/¯

    https://i.imgur.com/aQyRPqB.jpg - Takie tam widoczki z balkonu, na razie hodowla owiec, krów i kurczaków, a czwarta zagroda czeka na marchewkę, aby świniaki przyprowadzić. Po prawej szklarnia na wodzie z pszenicą, ziemniakami i dyniami, a po lewej sad drzewek :D

    https://i.imgur.com/iQsw4QY.jpg - No i widok z wieży (wyświetlanie terenu mam na normalnym+) :D
    Teraz dopiero zauważyłem, że mi się dupnęły klocki w hodowli, teraz mnie to będzie wnerwiać (ಠ‸ಠ)

    pokaż spoiler Ale mnie to wciągnęło xD
    pokaż całość

    źródło: i.pximg.net

    •  

      Nie rozumie dlaczego oni się czasami respią jak jest odpowiednio jasno :c
      @BlackReven: pewnie na jednym bloku nie jest odpowiednio oświetlone i dlatego się respią, kiedyś był mod ze jak się go aktywowało to na ziemi pokazywało czerwony X jeśli blok nie był odpowiednio oświetlony, przydatna sprawa 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ
      Ta wieża trochę kojarzy mi się z wieżami kontroli lotów, w sumie jeden lot się z niej odbył, więc wszystko się zgadza (✌ ゚ ∀ ゚)☞
      No i w sumie znalazłeś spoczko okolice na osiedlenie się ʕ•ᴥ•ʔ

      pokaż spoiler czy prawa zwierząt coś Panu mówią? Toć to barbarzyństwo trzymać tyle biedaczków naraz ściśniętych (ಠ‸ಠ)


      pokaż spoiler Dlatego bym zbudował farmę dwu piętrową, na powierzchni ze dwie sztuki zwierzaczków, a w piwnicy trzymać je na potęgę w niewoli ( ͡° ͜ʖ ͡°) No i od razu jakąś rzeźnie dla nich zrobić (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
      pokaż całość

    •  

      @Hajak: Na razie wolę grać bez modów (i tak jest dużo nowego contentu), a jedyne "mody" jakie mam to shadery oraz tekstury, bo lubię czasami je włączyć i podziwiać jak fajnie może minecraft wyglądać :D
      Tylko najgorzej jak na chilloucie grasz w nocy i nagle "jeb" ciebie coś w plecy i stan przedzawałowy xD

      W planach jest mniej więcej coś takiego do zrobienia, aby w kopalni, która się rozrasta zrobić im ehehem mieszkanko, a na zewnątrz zostawić jakieś pojedyncze sztuki dla ozdoby, bo beeeeczo i muuuuczo nie do wytrzymania (ಠ‸ಠ) pokaż całość

      +: Hajak
    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Zawiozłem właśnie przed pracą moją 92-letnią prababcię do kosmetyczki.

    pokaż spoiler Nie ma żadnej puenty, po prostu uważam to za fajną sprawę ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #gownowpis #nikogo

  •  

    Jezu, po co istnieją te przerwy na reprezentacje...
    obejrzy sobie człowiek jeden #mecz który tak naprawdę #nikogo

    a jak jest weekend ligowy to pyk od piątku Ekstraklasa, potem Premier LEague, potem Polacy w Serie A, w miedzyczasie jakiś Real czy Barcelona, no cały dzień można oglądać coś, a jak jest dobry tydzień to pójść na stadion i obejrzeć mecz na żywo

    nie szanuję w chuj
    #gorzkiezale #firstworldproblems #pilkanozna
    pokaż całość

  •  

    W czasach rapowego bełkotu typa umiejącego w muzykę szkoda podwójnie. Tak szczerze to jego początki z czasów "Nikes on my feet", "Best Day Ever" itp. bardzo mocno wpłynęły na wyczilowaną stylówkę Bałaganów Na Bani (najprawdopodobniej #nikogo, ale trudno xD). 2009-2011, czasy Mac Millera i Wiz Khalify z "Kush & Orange Juice". RIP.
    #rap #hiphop #muzyka pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Kogo obchodzi jak wygląda klocuch? Ważne, że jest zabawny xD
    Samo włamanie na konto było słabe.

    #wygladklocucha #nikogo #klocuch

  •  

    interesuje kogoś #rozdajo beta kluczy do Magic Arena czy #nikogo ?
    #mtgarena #magicthegathering

    +: Freakz, Noombre +4 innych
  •  

    Stało się... moja pierwsza platyna w życiu wbita i chyba moja najlepsza przygoda w grach póki co, zakończona.
    Odpaliłem Bloodborne'a jako pierwszego ever z gatunku "soulsowego" I po kilkukrotnym waleniu głową w mur wkręciłem się tak mocno, że do tej pory potrafię godzinami przed snem czytać dyskusje i teorie dotyczące fabuły.

    Pierwszy raz też się spotkałem, by DLC mnie tak wyciągnęło... łyknąłem je w ciągu jednego dnia z praktycznie rozwartą gębą cały czas. Tak świetnie połączone fabularnie i spójne, a jednocześnie świeże.

    pokaż spoiler Sierota Kos za drugim razem, Laurence za drugim, Ludwig za drugim. ( ͡º ͜ʖ͡º)


    W prawej części screena statystyki na koniec gry, ostatnie trofeum dotyczyło nabycia broni pewnego tropiciela.

    Dziękuję wszystkim mirkom, którzy podpowiadali w tagu i którzy rozwijali ponadtysięczne listy komentarzy. ( ͡º ͜ʖ͡º) Teraz mogę się z Wami pomądrować.

    Wiem, że #nikogo, ale jaram się max, bo to moja pierwsza platyna i to w takiej grze i to tak się w nią wkrecilem xD

    #ps4 #bloodborne
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Podzielę się z wami pewną radością. Generalnie jestem oazowiczem ( #oazaboners ) od 2012 roku. Na początku to był dla mnie po prostu kolonie, forma zagospodarowania części wakacji. Zaraz potem wrobiono mnie w animatorzenie, dostałem małą grupkę w parafii, dziesięciu gałganów, którzy mnie wkurzali niemiłosiernie, ale do których się przywiązałem. Z czasem złapałem się na tym, że byli dla mnie prawie jak młodsi bracia (których niestety ubywało, bo animatorem musiałem być okropnym). Z czasem jakoś tak Pan Bóg sprawił, że zakochałem się w Ruchu Światło-Życie, a przez Ruch w Kościele. Zaangażowałem się w służbę liturgiczną, chciałem zdobywać wiedzę i umiejętności. Chciałem pracować z innymi oazowiczami, chciałem być animatorem.
    Miały kolejne oazy, minęła Diecezjalna Szkoła Animatora, minęła pierwsza oaza, na którą pojechałem jako animator (2015 rok!), minęła tzw formacja podstawowa. Fundament mi przedstawiono. W idealnej sytuacji po przeżyciu tego wszystkiego powinienem być dojrzałym chrześcijaninem. Co prawda nadal nie jestem, ale przynajmniej wiem w którą stronę podążać.
    Miałem chwilę zastoju, marazmu, czy jakby tego nie nazwać. Oaza i oazowicze zaczęli mnie irytować, miałem dość czepianek, hipokryzji, opieszałości innych (jak gdybym ja nie był hipokrytą, leniem, czepialskim...). Miałem oazę opuścić, poszukać innego miejsca. Ale mój wewnętrzny upór kazał mi zostać. I bardzo, kurde, dobrze.
    Kolejne dwie oazy jako animator, wstąpienie do KWC (Krucjaty Wyzwolenia Człowieka - dobrowolnego zobowiązania do abstynencji od alkoholu jako formy postu w intencji uzależnionych od alkoholu) jako członek. Przystąpienie do Krucjaty było przeogromną radością, choć z tą Krucjata to się nieźle bujałem. W kilku sytuacjach gdzie nie umiałem, albo nie chciałem inaczej sobie ulżyć to po prostu uchlałem się jak świnia. Sumienie niedługo potem ustawiło mnie do pionu, że skoro mam być abstynentem to cały czas, a nie od święta.
    Był Kurs Oazowy dla Animatorów. Przeżycie trudne, bo przez połowę tego kursu będącego w sumie rekolekcjami, byłem w skowronkach, a przez drugą połowę łapałem doła jakim to okropnym animatorem nie byłem i jak wiele mi brakuje. To było w ostatnie wakacje.
    No i był ten rok. Studia. Znowu nieszczęsny Lublin. Odciąłem się od oazy trochę. Nie było bardzo jak wracać do rodzinnej parafii i posługiwać tam jak Pan Bóg przykazał, toteż nie bawiłem się w animatora na pół gwizdka. Ale jakoś, kurde, brakowało mi wspólnoty. Cudownie się okazało, że przy pewnej parafii w Lublinie brakowało animatora (uczestników, normalnej formacji, organizacji i wszystkiego w sumie). Nie myśląc zbyt długo zaoferowałem siebie jako wsparcie. Pomęczyłem się i tutaj, nowi ludzie, prawie nikogo nie znałem. Ale skoro widziałem w tym powołanie to dałem z siebie co mogłem. No prawie, bo jednak okropny leń ze mnie. W dodatku niezorganizowany. Ale i to się zaczęło zmieniać. Małymi kroczkami.
    Dochodzimy do punktu kulminacyjnego. W ten weekend byłem na Centralnej Oazie Matce - zjedzie oazowiczów z gałęzi młodzieżowej i Domowego Kościoła z całej Polski (w sumie to nie tylko) na wspólne przeżywanie ostatnich dni Okresu Wielkanocnego oraz Zesłania Ducha Świętego. Przy tej okazji włącza się nowych członków Stowarzyszenia Diakonia oraz błogosławi nowych Animatorów Ruchu Światło Życie (lub jak to niektórzy w oazie mówią - krzyżuje, bo wiąże się to z otrzymaniem krzyża animatorskiego). Jeśli ktoś jest w oazie to ogarnia jak ważne to dla mnie było.
    No bo przyjąłem krzyż animatorski (。◕‿‿◕。) Po sześciu latach w Oazie. Po ośmiu oazach. Po dwóch latach Szkoły Animatora. Po półtora roku w KWC jako członek (wcześniej byłem kandydatem przez 2 lata jeszcze). Po prowadzeniu, w sumie, sześciu różnych grup do tej pory. Cytując najwspanialszego ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) literata jakiego wydała polska ziemia:

    Coś się kończy, coś zaczyna.
    Ten kawałek blachy wiszący na mojej szyi będzie mi przypominać o tym co już z siebie wykrzesałem, o tym co jeszcze mam z siebie wydobyć i o tym dla Kogo to wszystko czynię.
    Takie tam wynurzenie Katola, pewnie #nikogo, ale chciałem się podzielić tym co ważnego się w moim życiu wydarzyło. Chwała Panu!!
    #katolicyzm #wyznanie #oaza
    pokaż całość

    źródło: foska.png

  •  

    Wiecie co mnie ostatnio najbardziej wkurwia? Dodawanie zdjęć i podpisy w stylu "i cyk śniadanko", "i cyk na kebaba", "i cyk na grilla", "i cyk sranie"!
    #oswiadczenie #nikogo #patologiazewsi

  •  

    Mam strasznie słabą pamięć do twarzy i imion. Jak poznaję grupę osób, to po chwili i tak nie pamiętam kto jest kim. A potem przypał pytać za każdym razem, jak ktoś się nazywa. Zazwyczaj dopiero po kilku dniach spotykania codziennie tych samych osób przestają mi się mylić bohaterowie.└[⚆ᴥ⚆]┘
    #nikogo

  •  

    Zobaczcie, co te gry robią z ludźmi. Koleś postanowił przetestować z ciekawości moda na dopakowany silnik (5000 koni mechanicznych). Nalot Januszy był nieunikniony, ale takiego odezwu się nie spodziewałem. Zacytuję kilka najciekawszych komentarzy:
    "YT powinien blokować takie filmiki"
    "Takie zjeby właśnie jak ty psują piękno takich gier"
    "odinstaluj te gre bo nie na tym ona polega"
    "Szkoda gadać... jak chcesz się pościgać to odpal sobie nfs. Ets2 jest stworzony do normalnej jazdy max90. DEBILIZM!!!"
    Gdyby ten test robił w multiplayerze, to jeszcze bym to zrozumiał. W końcu przy jeździe powyżej 200 km/h nie uderzyć w żaden pojazd to byłby cud. No, ale że czepiają się go o to, bo robił to w trybie SINGLEPLAYER? Co musi siedzieć w głowach tych osób...
    To jest tylko gra, a oni zachowali się tak, jakby ktoś krzywdził im matki.
    #polskiyoutube #ets2 #januszegamingu no i w sumie #nikogo
    pokaż całość

    +: a.........y, Freakz +20 innych
  •  

    377460 - 15 - 29 = 377416

    Coś się kończy, coś się zaczyna.
    Połowa roku na fitnessie, połowa na szosie.
    Udało się zrobić ponad 200% poprzedniego roku i zaatakować top30 rr.
    W nadchodzącym roku celem będzie 7500.
    Może zdrowie da, czego życzę wszystkim chorym na cyklozę złośliwą!
    #nikogo

    Statystyki:

    Dystans: 15 km
    Czas: ◷00:45:38
    Średnie tempo: 3:02 min/km
    Średnia prędkość: 19,74 km/h
    Kalorie: 471 kcal

    Dystans: 29 km
    Czas: ◷01:28:49
    Średnie tempo: 3:01 min/km
    Średnia prędkość: 19,80 km/h
    Kalorie: 934 kcal

    W tym tygodniu to już 44km!
    #rowerowyrownik #ruszkrakow

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    377526 - 44 = 377482

    Klasyczne serwisówki z wiatrem w mordę przy powrocie na zakończenie roku.

    517/500
    #festive500

    Zrobię sobie też przy okazji mini podsumowanie, chociaż i tak #nikogo.
    - przejechane 5564km według stravy (bez codziennych pracodomów i jazd po bułki do sklepu);
    - przejechana niemal cała trasa Green Velo (jeśli ktoś jest zainteresowany to tutaj trochę zdjęć);
    - ukończone festive500;
    - n+4;
    Jeśli chodzi o plany na przyszły rok to więcej, dłużej i dalej. Czego i Wam życzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    W tym tygodniu to już 406km!
    #rowerowyrownik #ruszmirko

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Ze świeższych rzeczy, to pewnie #nikogo, ale Asia Szwab się potłukła na zgrupowaniu w Ramsau.

    pokaż spoiler swoją drogą w tym sezonie kontuzje w Ramsau odnieśli też Schlierenzauer i Diethart, pechowa skocznia

    #skoki #nsfw

  •  

    Pewnie #nikogo ale nie mam na imię Maciek
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    +: fan_comy, P.............a +5 innych
  •  

    #nikogo #gownowpis #stulejacontent
    Powiedziałem dziś znajomej że do twarzy jej w okularach i się uśmiechnęła i była jeszcze piękniejsza, fajnie było

    +: bohomazy, b..............u +4 innych
  •  

    #randomanimeshit #lovelive #umisonoda @Sentox @SzlomoBronsztajn

    Z rzeczy, które prawdopodobnie #nikogo: seiyuu Umi wystąpiła w dzisiejszym odcinku serialu Ultraman Geed (dostępne na CR z napisami), w którym podkłada głos RE.M., a tym razem użyczyła jej też twarzy

  •  

    Ta wiadomość raczej #nikogo spoza obserwujących mój program #gpt (gamingowy przegląd tygodnia) ale paru Mirków którzy to oglądają tu jest, więc uprzejmie informuje, że prawdopodobnie na 100 odcinku (czyli jeszcze 6) zakończę tę serię. Nie podjąłem jeszcze decyzji na 100%, ale raczej tak będzie. Mocno szkoda, ale trzeba mierzyć siły na zamiary. Ostry przy tym zapierdol, a profitów - poza czasem miłym słowem i dumą, że się niby robi coś ambitnego - zero. Lepiej mi chyba było robić jakis stream i rzucać kurwami co dwa słowa, niż się produkować...
    Po 2 latach zgasłem...
    #tworczoscwlasna #zalesie #gorzkiezale #polskiyoutube

    I niestety #przegryw ... Bo nie wyszło :(
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Na reddicie zobaczyłem wczoraj post, który wymieniał wszystkie narodowości mające tylko jednego przedstawiciela w Premier League link

    Postanowiłem zrobić to samo dla najlepszej ligi świata.

    Oto zestawienie piłkarzy Ekstraklasy, którzy są jedynymi przedstawicielami swojego kraju w lidze. Prawdziwe międzynarodowe rodzynki. Nie wrzucajcie ich do sernika.

    ARGENTYNA - Vernon De Marco - Lech Poznań - 0 występów w Ekstraklasie
    24-letni obrońca wypożyczony ze Slovana Bratysława zaliczył jak dotąd jeden występ w trzecioligowych rezerwach Kolejorza. Jego największą zaletą jest posiadanie obywatelstwa hiszpańskiego. Prawdopodobnie nie dostanie powołania na następne mecze eliminacji Mistrzostw Świata.

    AUSTRIA - Emir Dilaver - Lech Poznań - 6 występów w Ekstraklasie
    Dwa lata starszy od swojego kolegi z zespołu Dilaver również trafił do Lecha w tym okienku transferowym, ale w przeciwieństwie do Vernona wystąpił już 11-krotnie w pierwszym zespole, w tym 6 razy w lidze. Na liście byłych pracodawców Emir ma Austrię Wiedeń (1x Puchar) i Ferencvaros (3x Puchar, 1x Puchar Ligi, 1x Mistrzostwo).

    BIAŁORUŚ - Siergiej Kriwiec - Arka Gdynia - 84 występy w Ekstraklasie
    Jedno z bardziej znanych nazwisk na tej liście. Mistrzostwo Polski z Lechem, 5 mistrzostw i 2 puchary Białorusi z BATE, bramka z Juve w Lidze Mistrzów, 38 spotkań w reprezentacji. W Arce 31-latek wystąpił dwukrotnie w lidze i raz w pucharze.

    EKWADOR - Joel Valencia - Piast Gliwice - 2 występy w Ekstraklasie
    Trzeci na tej liście piłkarz, który trafił do Ekstraklasy w dopiero co zamkniętym okienku transferowym, niepierwszy również z hiszpańskim obywatelstwem. 22-latek aliczył debiut wchodząc z ławki przeciwko Koronie Kielce, marzenie każdego ekwadorskiego dzieciaka kopiącego piłkę na ulicach Quininde. 12 razy grał w reprezentacji Hiszpanii U17.

    FINLANDIA - Kasper Hamalainen - Legia Warszawa - 148 występów w Ekstraklasie
    Trzykrotny mistrz Polski, specjalista od strzelania bramek Lechowi. 31-letni ofensywny pomocnik 54 razy grał w fińskiej kadrze narodowej. Jako jedyny z zawodników na liście przekroczył 100 występów w Ekstraklasie, strzelił również najwięcej bramek - 44.

    FRANCJA - Thibault Moulin - Legia Warszawa - 39 występów w Ekstraklasie
    27-latek do Polski trafił rok temu i w debiutanckim sezonie był ważną postacią mistrzowskiej Legii. Był to pierwszy tytuł byłego gracza francuskich Caen i Clermont Foot oraz belgijskiego Waasland-Beveren.

    GHANA - Abdul Aziz Tetteh - Lech Poznań - 58 występów w Ekstraklasie
    Kolejny znany zawodnik, choć bardziej ze swoich umiejętności destrukcyjnych niż z pięknych bramek strzelanych Realowi. W przeciwieństwie jednak do Francuza, Tetteh zaliczył debiut w kadrze narodowej - co prawda był to występ w eliminacjach do Pucharu Narodów Afryki (zawodnicy danej reprezentacji powoływani jedynie z lig krajowych, to tak jakby w kadrze grał Robak ze Zwolińskim), ale był.

    GRECJA - Angelos Argyris - Korona Kielce - 0 występów w Ekstraklasie.
    Pisząc to zestawienie niemalże go pominąłem, i to chyba najlepiej oddaje jakim nołnejmem jest Grek. Do Korony trafił z 4 ligi niemieckiej. Podobno wygląda tak. Ma fajny apostrof nad Y.

    GWINEA - Jose Kante - Wisła Płock - 51 występów w Ekstraklasie
    Kolejny (i nie ostatni) zawodnik posiadający również paszport ̶P̶o̶l̶s̶a̶t̶u̶ hiszpański. Przygodę w Polsce zaczął od Górnika Zabrze, gdzie okazał się katem chłopców do podawania piłek. O dziwo w pierwszym sezonie w Wiśle strzelił 10 bramek, co stanowi jego cały ekstraklasowy dorobek. Ma występ w kadrze - 25 minut w przegranym meczu eliminacji MŚ z DR Konga.

    IRLANDIA - Cillian Sheridan - Jagiellonia Białystok - 21 występów w Ekstraklasie
    Barbarzyński obieżyświat. Zdobywał mistrzostwa Szkocji i Cypru, puchary Szkocji, Bułgarii i Cypru, wpadł też puchar ligi szkockiej. 3 występy w kadrze. W ostatnich dwóch sezonach strzelił łącznie 31 bramek (z czego 8 w pół roku dla Jagi), w tym dorzucił już kolejne trzy.

    KANADA - Steven Vitoria - Lechia Gdańsk - 13 występów w Ekstraklasie
    Brawo.

    MACEDONiA - Aleksandar Todorovski - Zagłębie Lubin - 98 występów w Ekstraklasie
    Pierwsze dwa lata w Polsce spędził w Polonii Warszawa. W barwach "Czarnych Koszul" zdobył swoje jedyne dwie bramki w Ekstraklasie. Po półtorej roku w austriackim Sturmie Graz trafił do pierwszoligowego wówczas Zagłębia, w którym gra do dziś.

    MAROKO - Nabil Aankour - Korona Kielce - 80 występów w Ekstraklasie
    Z ostatnich informacji wynika, iż ten 24-letni ofensywny pomocnik jest zupelnie niepotrzebny i nieperspektywiczny, pomimo tego, że na 630 możliwych minut w tym sezonie rozegrał 484. Strzelil w tym czasie dwie bramki, czym niemalże podwoił swój dorobek z poprzednich trzech sezonów w złocisto-krwistych barwach. Boi się wody.

    NIGERIA - Daniel Chima Chukwu - Legia Warszawa - 4 występy w Ekstraklasie
    Czarna Perła Legii. Boskie umiejętności. Znakomite warunki fizyczne. Tytan intelektu. Jedyny w swoim rodzaju. Najlepszy zawodnik meczu rezerw Legii ze Świtem Nowy Dwor Mazowiecki, kiedy to strzelił 2 bramki. Prawdopodobnie jednak robił sobie primaaprilisowe jaja.

    RPA - Ricardo Nunes - Pogoń Szczecin - 83 występy w Ekstraklasie
    Pięciokrotny reprezentant RPA, jeden z pięciu piłkarzy na liście z co najmniej 80 meczami w lidze. Szkoda że ekstraklasowe bramki ma trzy. Pierwszy mecz w naszym kraju zagrał na... Stadionie Narodowym. Ma również obywatelstwo portugalskie.

    SENEGAL - Elhadji Pape Diaw - Korona Kielce - 28 występów w Ekstraklasie
    Gdyby za każdy żart o senegalskich właścicielach Korony senegalscy niewłaściciele Korony dostawali dolara, zostaliby senegalskimi właścicielami Korony. Wracając do Elhadjiego, młodzieżowy reprezentant Senegalu chyba nie jest faworytem trenera Gino Lettieriego, bo nie zagrał jeszcze ani minuty w lidze w tym sezonie, dostał jedynie 120 minut w PP.

    SZKOCJA - Ziggy Gordon - Jagiellonia Białystok - 11 występów w Ekstraklasie
    Zygmunt Ian Gordon to jedyny zawodnik na tej liście, który może wylegitymować się polskim paszportem. Po Ziggym Starduście drugi najbardziej znany Ziggy. Jego menedżerem jest znany i lubiany w światku agentów piłkarskich Ohne Berater.

    SZWECJA - Nicklas Barkroth - Lech Poznań - 5 występów w Ekstraklasie
    6 razy zagrał w sparingach szwedzkiej kadry narodowej, dwukrotnie został mistrzem Szwecji, a po transferze do Polski z miejsca stał się podstawowym rezerwowym Kolejorza. Wiosnę 2012 roku spędził w Portugalii, grając dla UD Leiria.

    URUGWAJ - Nico Varela - Wisła Płock - 4 występy w Ekstraklasie
    Tak, nawet Urugwajczyka do nas przywiało. Jak większość zawodników z podwójnym obywatelstwem, Nico ma w szufladzie hiszpański paszport. Obiecuję, że to już ostatni pół-Hiszpan w zestawieniu. W ostatnich latach grał w Grecji i na Bialorusi, zaś obecnie grzeje ławę w Płocku. W lidze i PP zalicżył bowiem łącznie 146 minut.

    USA - Shawn Barry - Korona Kielce - 5 występów w Ekstraklasie
    Kolejny kielecki wynalazek z niższych lig niemieckich. Przed przejściem do FSV Franfurt spędził kilka lat w LASK Linz, ówczesnym austriackim drugoligowcu. Pomimo posiadania podwójnego obywatelstwa nie zalicza się do graczy z paszportem UE, gdyż może reprezentować Portoryko. W sumie... Portorykańczyka chyba też nie ma w Ekstraklasie.

    WŁOCHY - Cristian Pasquato - Legia Warszawa - 4 występy w Ekstraklasie
    BYŁY PIŁKARZ JUVENTUSUUUUUU w którym zagrał jeden raz. Wypożyczany do Pescary, Modeny, Padovy, Empoli, Livorno, Bolognii, Triestiny, Lecce, Torino, a ostatnio zawodnik Krylji Sowietow Samara. Po Rosji przyszedł czas na Polskę. Cristian wziął przykład ze zswojego klubowego kolegi, Daniela, i również strzelił dwie bramki w rezerwach. W pierwszej drużynie na razie cisza na morzu, wicher dmie.

    Odrobina statystyki:
    Najczęściej na liście widnieli pilkarze Korony, Lecha i Legii. Każdy z klubów ma w swojej kadrze czterech rodzynków. Pięć zespołów ma tylko jednego piłkarza, a sześciu klubom brakuje krzty oryginalności. Najlepszym strzelcem, jak i najbardziej zaprawionym w Ekstraklasowych bojach jest Kasper Hamalainen, chociaż najwięcej bramek na mecz ma Cillian Sheridan. Dwóch piłkarzy jeszcze nie zadebiutowalo w lidze, są to Argyris z Korony i De Marco z Lecha.

    Wszystkie dane dotyczące narodowości użyte za portalem 90minut.pl. W przypadku Francji, Vamara Sanogo został wypożyczony do Zagłębia Sosnowiec, więc nie jest aktualnie w kadrze Legii, co pozostawia Moulina jako jedynego Francuza w lidze.

    pokaż spoiler tak wiem #nikogo


    #pilkanozna #ekstraklasa #ciekawostki #ciekawostkipilkarskie
    pokaż całość

    źródło: jakubpisze.pl

    +: rvtzkv, B.............a +280 innych
  •  

    Pewnie wszyscy fani #gothic znają to wszystko, ale i tak napisałem kilka wpisów na blogu o tym jak ogarnąć giereczki:
    - Gothic 1
    - Gothic 2 z dodatkiem Noc Kruka
    - Gothic 3

    Nie wiem czy #kogokolwiek albo #nikogo, ale tam chuj. Tak czy siak wrzucam tutaj, może kogoś zainteresuje. Albo powie mi, że jestem zjebany i są lepsze opcje, to też by było spoko :D

    pokaż spoiler #gry #pcmasterrace #mody #gothic #piranhabytes #grafomancontent #blogernoob
    pokaż całość

    +: anheli, S...........z +17 innych
  •  

    Naprawdę liczę na te MŚ 2023 w Chorzowie. To by była największa impreza w Polsce od Euro 2012, bo takie gówno eventy jak Eurovollley w rym roku to #nikogo #lekkoatletyka

  •  

    Wraca sobie człowiek kulturalnie z nocki, wchodzi na mirko, odpala gorące, żeby pooglądać śmieszne obrazki i poczytać głupoty, a tutaj wszystko zarzygane królem kardynałem cesarzem Kaczyńskim, nie o taką Polskę nic nie robiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°) #gownowpis #nocnazmiana #kaczor #zalesie #nikogo

  •  

    Ok krótkie podsumowanie protestu we Wrocławiu. W sumie bardzo ok, dość sporo ludzi, obawiałem się garstki, a co za tym idzie jednego wielkiego poczucia zażenowania wielu osób. Rzeczywistość jednak zaskoczyła i na rynku zgromadziło się całkiem sporo ludzi. Jedno zastrzeżenie tylko, co jak co, ale ten młody który cały czas wygłasza na protestach we #wroclaw jest w cholerę żałosny, gada takie pierdoły i ze swoich przemów wychodzi na kolesia o niezbyt dużym intelekcie. Przemowę traktuje jak jakiegoś vloga czy coś, opowiadał sobie, że poszedł spać, a miał kurde obejrzeć ucho prezesa, no ale niestety go tak głowa bolała.
    JEŚLI SIEDZISZ NA WYKOPIE - EJ SORRY ALE TO #nikogo :| To w sumie jedyne zastrzeżenie, bo podobna inba była na proteście studentów.
    W komentach kilka fot jakie ustrzeliłem w trakcie protestu
    #polityka #neuropa
    pokaż całość

    źródło: _1150407.jpg

    +: S..9, okuch +9 innych
    •  

      @SzukajwLudziachDobra obawiałem się tego, ale generalnie widziałem ludzi z różnych opcji politycznych + nie było jakiegoś poczucia, że to KOD organizował także to na plus. Mimo nie przepadania za tą organizacją uważałem to za obowiązek obywatelski, co by nie mówić to oni mają zaplecze do pikiet i stąd nie dziwi mnie fakt że oni to organizowali

    •  

      @SzukajwLudziachDobra: Na protesty i manifestacje zawsze idziesz dzialac w sprawie, nie przeciwko czy razem z kims. Po za tym kod sie troche oczyscil, oszusta wyrzucili. Na wczorajszej manifestacji ludzie dobrze rozumieli ze ida protestowac przeciwko zlemu prawu. Jedynym odstepstwem byly krzyki skierowane do Kaczynskiego ktore sa bez sensu.

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #spellforce #gry #rts #crpg
    Pograłem trochę w betę Spellforce 3 i wam powiem mireczki, że nawet ciekawie to wygląda. Wzięli elementy z Settlersów, więc na początku trza się trochę przestawić, ale o ile nie jestem w stanie stwierdzić czy na dłuższą metę to dobrze zadziała, to na razie mi się podoba - coś trochę innego robią, zamiast pójść na łatwiznę i zwyczajnie strzelić marną podróbkę dwójki czy jedynki. Grafika mi się podoba, ma swój klimat. W kwestii mechanik/UI/balansu i tak dalej, jest sporo rzeczy do poprawy, ale większość to takie oczywiste sprawy, które wiadomo, że naprawią/poprawią do grudnia, kiedy gra ma premierę. Ciężko coś na ten moment więcej powiedzieć, lecz mam ochotę grać dalej, a to już o czymś świadczy (bo to tylko multi, a ja w rtsach multi raczej omijam).

    Tak jak wspomniałem, tylko multi jest jak na razie w becie, czyli #nikogo, ale mają ponoć też udostępnić jakiś pojedynczy etap z kampanii za jakiś czas, chyba dopiero po ograniu go będę w stanie powiedzieć coś więcej.
    pokaż całość

    źródło: spellforce.com

    +: Freakz, Szczykawa +7 innych
  •  

    Dziś pierwszy raz w życiu "mogłem zareagować". Moje miasto, ze 30 stopni.

    1) Na "wczorajszej" imprezie ktoś zepsuł mi e-fajka. Nie paliłem całą imprezę, wkurwiony nad ranem na maksa przez to.

    2) Biorę rower, jadę do centrum handlowego - tam jest punkt z e-fajkami.

    3) Rozjebał mi się rower (odczepiła się zębatka, nigdy czegoś takiego nie widziałem ;P).

    4) A więc prowadzę rower do centrum handlowego.

    5) Nie mają mojego ulubionego liquidu.

    6) 140zł w dupę...

    7) Wracam prowadząc rower, wciąż nie mogąc popalić (grzałka musi się nasączyć).

    8) Słyszę "jebut".

    9) Za mną leży kobieta, lat ok. 50.

    10) Ludzi w chuj, obok w lokalu przyjęcie na komunię, ale to, że babka leży #nikogo

    11) Podchodzę, widzę, że oddycha. Twarz mokra, ale nie kontaktuje. Lekarzem nie jestem, ale może cukrzyca, może wylew, czy tętniak, nie wiem, nie znam się.

    12) Wyciagam telefon, 911.

    13) Wychodzi babeczka ze sklepu, mówi, że ona najebawszy jest, znana na lokalnym osiedlu.

    14) Ta co leży, nagle wyje "żadnych psów, ja nie mam numeru do mojego mężą, on w więzieniu, łojoojo".

    15) Pijaczyna potwierdzona.

    16) I tak dzwonię na 911.

    17) Przyjeżdża policja, zawija kobietę.

    18) Wracam do domu.

    19) Próbuję zapalić fajkę z nowym liquidem...

    20) Niedobry -_-

    I ktoś może pomyśli, że jestem chuj, że dałem ją zawinąć. Ale:
    1) Jak zaśnie pijana na słońcu, to się już może nie obudzić.
    2) Jak ktoś się kładzie na chodniku, to nie jest "lekko" wypity. Jest napierdolony. I ktoś musi taką osobę obserwować.
    A ja, że mimo wszystko podszedłem, nawet i do pijaczki, i sprawdziłem co jej jest - to #czujedobrze
    Zawsze myślałem, że jestem "tym gnojem, co olewa i patrzy w drugą stronę". Fajnie, że okazało się, że jest inaczej. :)

    #niewiemjaktootagowac #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Takie tam parę słów na temat Bleach, czyli jakie błędy w prowadzeniu historii doprowadziły serię do tego, że spadła boleśnie z rowerka.

    Od pewnego czasu zabierałem się do tego aby napisać parę słów o tym dlaczego końcówka Bleacha ssała tak mocno. Co prawda już raz miałem mały rant, ale tym razem chciałem się skupić na powodach. I w tym miejscu można by się odwołać do jego konfliktu ze sztabem edytorskim… ale jakby nie patrzeć problem z dziełem Kubo Tite sięgał dużo głębiej i zrodził się z samych podstaw budowy świata i tego jak została napisana główna postać – Ichigo. Dlatego też o ile na pewno jest to istotne, jednak nie będę się na nim skupiał. A więc co poszło nie tak?

    Wiecie co jest najważniejsze w shounenach (a właściwie w większości historii jakie ludzkość kiedykolwiek stworzyła) – obdarzenie głównego bohatera celem. Jasno określonym i stanowiącym oś, sztywny punkt odniesienia wokół którego będzie budowana dalsza historia. Luffy z One Piece chce zostać Królem Piratów, Naruto z mangi o tym samym tytule (Thanks you Cap. Obvious!) przywódcą swojej ninja-wioski i zasłużyć na szacunek jej mieszkańców, Gon z HxH przez większość (z dotychczas wydanych) rozdziałów szuka sposobu na spotkanie się ze swoim ojcem, który go podrzucił na wychowanie rodzinie gdy ten był niemowlakiem, Deku z Boku no Hero Academia chce zostać superbohaterem nr 1. Jeżeli mamy taką podstawę to dopisanie pod to drogi MC, czy to poprzez wydarzenia bezpośrednio pchające go do celu, czy poboczne przygody gdzie nieco schodzimy z głównej ścieżki, jest już czymś pod co mamy podłożone podwaliny. Wiemy co nasz bohater chce osiągnąć, więc jedyne co trzeba zrobić to rzucać mu pod nogi kłody aby gdy już dojdziemy do mety odczuć satysfakcję z przeczytanej/obejrzanej historii. I tutaj mamy pierwszy próg na którym Bleach mocno się kładzie. Właściwie Ichigo nie ma żadnego celu w życiu, jakiegoś egoistycznego pragnienia do którego może dążyć i pokonywać przeszkody stojące mu na drodze. Jedyne co robi to płynie z nurtem nie zależnych od niego (w większości przypadków) wydarzeń, jest ich uczestnikiem, pewną rodzaju figurą przesuwającą się od zbitego piona do następnego, ale nie przejawia żadnej głębszej własnej inicjatywy. Właściwie jedyny moment gdy widzimy jakiś zalążek tego to walka z Grand Fisherem – tak dotykająca niezaleczonych ran oraz jego prywatnej wendetty. Jednak później wszystko co robi wiąże się tylko albo z ochroną przyjaciół/rodziny. Nie podejmuje praktycznie żadnych działań „dla siebie”. Możecie powiedzieć, że przecież ratowanie Rukii było aktem samowolki, ale sam bohater powiedział, że nie jest to jego pragnienie per se, lecz poczucie obowiązku, bycie w pewien sposób zobligowanym do tego aby ruszyć po nią do Soul Society. Jedyne czego doświadczamy to, że sama struktura historii nie działa w ten sposób, że jej progresja pcha Ichigo w walki z kolejnymi przeciwnikami, ale służy tylko pretekst do tego aby one następowały. To właśnie walki stały się centralnym punktem, chociaż seria stara się nam wciskać kit, że wcale tak nie jest. I pal sześć gdyby chociaż do końca były ciekawe i dynamiczne… ale do tego dojdziemy. Wracając jednak to tematu – w momencie gdy mamy zakończenie pierwszego dużego Arcu i powtórnie jesteśmy w Karakurze byłby najlepszy czas na to aby jednak rozwinąć postać Ichigo i nadać jego kolejnym przygodom szerszego kontekstu. Niestety tak się nie dzieje. Nie ważne z jakiej strony patrzymy to nie ma on żadnego powodu na to aby w ogóle mieszać się w konflikt z Aizenem. Jednak show must go on, więc autor miast dać mu character development i aby z tego wynikła dalsza jego decyzja o podjęciu się powstrzymania głównego villaina, dostajemy powtórkę z rozrywki. Tym razem zostaje porwana Inoue i znów ruszamy z misją ratunkową – w tym momencie nikt chyba nie miał złudzeń, że to tylko plot device aby ruszyć do przodu. Główny zły nie ma żadnego powodu aby to robić, nie trzyma się to ani kupy ani większego sensu. Od tej pory już całkiem możemy się przyzwyczaić, że nie dostaniemy żadnego sensownego rozwoju postaci. Oczywiście dostajemy coś „na niby” takiego, ale to raczej bardziej proteza nadania głębi niż faktyczne to zrobienie. Nie wspominając już Ichigo jest tak chwiejny, iż w pewnym momencie to już niemal autoparodia jak na przemian traci wiarę w siebie i ją odzyskuje. Na szczęście na tym etapie jeszcze przynajmniej pojedynki trzymają przyzwoicie wysoki poziom przez co można przymknąć na to oko (czasami).

    Prawdziwa tragedia następuje gdy zaczyna się Fullbringer Arc. Tutaj znów autor miał idealny punkt na odświeżenie formuły. Historia Ichigo właściwie na ten moment była praktycznie zakończona. Główny zły został pokonany, Ichigo stracił w walce z nim swoje moce, ale przed tym zarówno zdążył się pożegnać ze swoimi „duchowymi” kolegami jak i pogodzić z utratą jakichkolwiek zdolności parapsychicznych. I tutaj autor mógł podjąć kilka decyzji:

    a) nadać jakiś nowy cel dla Ichigo, który by go napędzał
    b) poprowadzić historię z perspektywy innego bohatera, a zostawić Kurosakiego jako „dziką kartę”
    c) nie pisać jednak dalej i zakończyć całość tak jak jesteśmy
    d) spierdolić wszystko zostając w utartym przez siebie schemacie i zanudzić czytelnika na śmierć

    Chyba nie muszę wskazywać jaką decyzję podjął Kubo Tite. I tutaj właśnie wchodzi na scenę dość krótki Fullbringer Arc, który zamiast podążyć drogą z podpunktu „a” to wybrał linię najmniejszego oporu. Wszystko w nim było podporządkowane jednemu celowi – powrócić do status quo Ichigo do mniej-więcej sprzed Arrancar Arc, przywrócić mu jego zwyczajną moc shinigami. Tak właśnie zaprojektowano Xcution i postacie do niego należące. Nie są oni i nie mają być w żaden sposób interesujący, ich jedynym celem jest doprowadzenie MC na powrót do miejsca z którego znów będzie mógł podjąć walkę. Najgorsze jest w tym to, że Ichigo nawet nie osiąga tego samodzielnie tylko w końcowym momencie dostajemy chamsą Deus Ex Machinę. Nie wiem jak wy, ale ja poczułem się zażenowany i potraktowany jak idiota.

    Drugim tego problemem jest rzecz, która była niezwykle widoczna w Dragon Ballu – postacie drugoplanowe, a szczególnie te z wczesnych stadium jak Inoue, Sado, rodzina Ichigo, czy już totalnie niemal olana przez Tite Tatsumaki zostały zepchnięte na drugi plan. Wpływ ich na przebieg fabuły był pod koniec równy zeru. Sado to już obiekt żartów na temat jego intymnego związku z powierzchniami płaskimi tak szybko zwykle był eliminowany. Ponownie mieliśmy pewnego rodzaju „zakładnika”, emocjonalny meltdown Ichigo i jego odzyskanie wiary we własne siły. Antagoniści to już taki żart, że nie będę nawet strzępił na nich ryja, bo nie da się ukryć, że właściwie nic a nic się o nich nie dowiadujemy, nawet główny przeciwnik dostał może z pięć paneli backgroundu (!), co już było jawną kpiną i pokazaniem, że ten Arc nie miał nic do zaoferowania. Niby tam z dwie osoby dostały coś tam więcej, ale to wszystko jest tak miałkie, że #nikogo.

    Jak wspomniałem wcześniej Fullbringer Arc wrócił do starego status quo, czyli nic a nic się nie zmieniło. Bleach stanął w miejscu, zero rozwoju. Ani świat jakoś spektakularnie się przez wszystkie poprzednie historie nie odczuł ich konsekwencji, ani bohaterowie jakoś nie rozwinęli się specjalnie od czasu zakończenia Seireitei Arc. No i na koniec dostajemy największe gówno jakie tylko można się było spodziewać. Skala tego kupsztala jest o tyle odczuwalna, że była to najdłuższa saga w całym Bleachu na przestrzeni której nie dość, że nie udało się sprawnie domknąć żadnych wcześniej tylko napomkniętych wątków, to jeszcze wrzucono nam więcej pytań niż odpowiedzi. Dosłownie okazało się, że istnieje jakaś trzecia strona konfliktu ukrywająca się „gdzieś”. Yhwah to kalka Aizena, walki są absurdalnie wręcz przeciągnięte, że nawet Dragon Ball w wersji TV by się mógł zawstydzić. Do tego dosłownie miesiącami główny bohater nie dostawał nawet jednego panelu! Akcja toczyła się ślamazarnie, a przez większość czasu to już w ogóle stanęła w miejscu. Znów na koniec dostaliśmy Deus Ex Machinę. No i krótki epilog, bo oceny były dla Bleacha tak niskie, że pomimo wieloletniej serializacji i bycia jednym z trzech filarów JUMP'a nie dało się tego dłużej ciągnąć. Tak niewiele się właściwie działo w Thousand Years War Arc, że nawet nie wiem co więcej można o nim napisać. Bzdurnej „niby zdradzie” Ishidy, która od początku było wiadomo, iż to zmyła? Zmarnowanym potencjale Dywizji 0 (oprócz sceny wykucia nowego miecza Ichigo, która była całkiem epicka)? Najpierw robieniem nie wiadomo co z faktu, że MC ma nową broń, a później wyrzuceniem tego faktu za okno? Nie wyjaśnieniem praktycznie nic o tym gdzie przez ten cały czas się podziewali Quincy (brak odpowiednika Turn Back the Pendulum było bardzo odczuwalne)? Albo gdy Kyoraku ostrzegał ziemskich przyjaciół Ichigo, że ten najprawdopodobniej nie będzie już mógł przebywać w świecie żywych poprzez poziom swojej mocy i pozostanie w Soul Society będzie jedynym możliwym wyborem dla niego? Przemęczyłem go już tylko z przyzwyczajenie do Blecha, nie czerpałem ani z przyjemności z walk, ani nie dostarczono mi intrygujących przeciwników. Byłem zwyczajnie znużony i ostatni rozdział powitałem z otwartymi rękami – to było dobicie kulawego konia. Czy szkoda mi tego co się z Bleachem stało? Oczywiście, czytałem go 10 lat, to była też jedna z serii, która wkręciła mnie w świat mangi i anime więc cholernie było mi szkoda, podkreślmy to jeszcze raz – kasacja tytułu to nie była egzekucja, ale akt łaski.

    Gdyby komuś się nie chciało czytać to tl;dr:

    1) Brak progresji w rozwoju charakteru postaci (wszystkich)
    2) Brak jasnego celu do osiągnięcia przez głównego bohatera
    3) Nadużywanie tych samych motywów i Deus Ex Machin
    4) Zepchnięcie na boczny tor dużej części pobocznych postaci
    5) Plot device, na plot device
    6) Po pokonaniu Aizena niechęć do porzucenia starego status quo
    7) Nudne i niemiłosiernie rozciągnięte walki
    8) Brak zakończenia wątków przy wprowadzaniu nowych, a co za tym idzie namnażanie pytań zamiast udzielanie na nie odpowiedzi
    9) Chwiejność Ichigo w wieże we własne siły
    10) Niekonsekwencja w prowadzeniu historii, pewne rzeczy były wprowadzane, żeby ich później albo nie wykorzystać w pełni, albo zapomnieć zupełnie.

    Tak z ciekawości dajcie znać co sądzicie o takich dłuższych wypowiedziach (na pewno pojawia się w tekście trochę powtórzeń, czy błędów stylistycznych, ale na przyszłość będę się starał jakoś przeredagowywać teksty przed wrzuceniem). To jest test, czy ktoś jest tutaj zainteresowany nimi i dyskusją.

    #manga #anime #bleach #jaqqubizarrecontent
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      pod uwagę z jakimi seriami konkurował w czasie swojej obecności w WSJ - nie bardzo.

      @jaqqu7: No tu masz rację. Specjalnie podałem przykład Dragon Balla, którego fenomen jest sztucznie przedłużany do dziś, a który kompletnie na to nie zasługuje.

    •  

      @hetman-kozacki: W battle-shounenach możemy wyróżnić tutaj ery, jak ogólnie w przypadku komiksów:
      - lata 80'te to złota era, pierwsze tego typu produkcje z Jojo, DB, czy Fist of the North Star na czele
      - okres przejściowy: głównie Yu Yu Hakusho, który niejako poprzedził nową "falę"
      - rozpoczęcie, nazwijmy to srebrnej ery z HxH, One Piece, a później z Naruto i Bleach
      - i teraz obecną, na czele której stoi przede wszystkim Boku no Hero Academia

      Właściwie przygody kolejnych Jojo to jest świetny materiał pokazujący jak zmieniał się gatunek na przestrzeni lat.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    To mój pierwszy wpis drogi pamiętniku. Wiem że #nikogo, ale bedo #gorzkiezale.

    Godzina 17.30.
    #warszawa, jadę tramwajem na studia.
    Wsiada sebix, za nim sebix2.

    Krótkie spodnie.
    Czapka bejsbolówka.
    Bluza z błyszczącego materiału.
    W ręku telefon mało znanej, za to popularnej marki.
    Umc umc.
    W drugiej jakieś kuflowe czy inne pomyje w puszce.

    Rozumiałbym. Szanował. Może i kochal.

    Ale jaką ludzką spierdoliną trzeba być żeby wsiadać do tramwaju z papierosem w mordzie.

    Rzecz jasna nic nie zrobiłem i przegladalem wykop dalej.
    pokaż całość

    +: n.............l, fanki +5 innych
  •  

    Cześć! Dzisiaj mam 33 urodziny. Bierzcie po dwa śmiało.
    #nikogo

    źródło: x3.wykop.pl 18+

  •  

    #randomanimeshit #qualityanimeshitpost
    Dzień dobry nazywam się scovil i od 2 godzin mam 18 lat, najprawdopodobniej to #nikogo ale chciałem się podzielić.

    pokaż spoiler Oznacza to, że list z Hogwartu nie ma zamiaru przyjść, mam tylko nadzieję, że przed ukończeniem liceum spotkam jakąś wysoce agresywną magiczną tsundere, bo jak to to okaże się, że zarówno wschodnia jak i zachodnia fikcja mnie oszukała.


    pokaż spoiler To by oznaczało, że zainwestowanie mojego czasu w wiedzę o chińskich bajkach okazało się moją najgorszą inwestycją w życiu


    pokaż spoiler Aha no i oczywiście jak zawsze qualitypost ode mnie.
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: i.imgur.com

    +: M..........e, gitarasiema +25 innych
  •  

    Ktoś mi wytłumaczy skąd pojawiły się w tym sporcie noty za styl i czy one dalej mają sens w dzisiejszych czasach? Powiedzmy sobie szczerze: kibica interesuje długość skoku i to jak zostało wylądowane. Mam wrażenie, że już nawet sama ocena lotu jest pomijana przez sędziów i #nikogo (no bo w takim razie Domen Prevc powinien otrzymywać za swój pojebany styl lotu niskie oceny). Zwykle zresztą daleki skok = 18/19 (a nawet 20), krótki skok, niezależnie od lądowania = 16-18. Nie da rady systemu przekonstruować, aby nie było patologii związanej z błędem ludzkim?
    Wiecie: Telemark + 10pkt, Zachwianie +5, Dwie Nogi 0, Podpórka -5, Upadek -10 (wiadomo, to tylko do zilustrowania), przecież SKOKI NARCIARSKIE TO NIE ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE, ŻEBY BYŁY NOTY ZA STYL, MOŻE NIECH JESZCZE BECZKI ROBIĄ W LOCIE, BO ŁADNE. Dla widza liczy się odległość i to, żeby bezpiecznie wylądować, a leśne dziadki z budki sędziowskiej nagle wyskakują z notą 17 dla Andre Tande mimo podpórki, no bo daleki lot i Andre Tande xDDD
    #skoki
    pokaż całość

  •  

    Nie wiem, czy piwne blogi #kogos, czy może #nikogo. Mimo wszystko poświęciłem sporo pracy na to, aby taki raport powstał. Przed Państwem pierwszy w Polsce raport o obecności piwnej blogosfery na Facebooku. Smacznego ;)

    Klik: http://piwolucja.pl/felietony/mamy-najciekawsza-blogosfere-piwna-na-swiecie-raport/

    #piwo #craftbeer #pijzwykopem #browarhipster
    pokaż całość

  •  

    #pokemongo #nikogo #spamdryblasa

    Szanse na wyklucie pokemona z 100% IV z jajka to około 0.5%, więc jedno jajko na 200 wykluć powinno dawać perfekcyjnego poksa. Natomiast szansa na złapanie na dziko to 0.024% czyli ~1 na 4200 złapań.

    Szansa na złapanie tego pokemona z pożądanym movesetem (nie napiszę "najlepszym", bo to względne) wynosi oczywiście 1/6 (2 quick ataki) lub 1/3 (1 quick atak jak u Vaporeona).

    Dla przykładu - szansa na złapanie na dziko perfekcyjnego Vaporeona z pompą to 0.008%, czyli ~1/12600. A złapanie na dziko 100% Dragonite'a z najlepszym movesetem to 0.004% -> ~1/25200

    Nie sprawdzam IV wszystkich złapanych pokemonów, przeważnie tylko tych "lepszych", silniejszych, z większym CP; jeżeli chodzi o jajka to sprawdzam wszystkie oprócz gównixów z dwójek. Przez to, że nie sprawdzam i nie sprawdzałem wszystkich, ciężko wyliczyć u mnie średnią, bo jestem pewien, że skasowałem niejednego perfekcyjnego pidgeya czy inną rattatę z 50CP, na które szkoda czasu, żeby w ogóle appraisować.

    Pomijając te potencjalne skasowane gównixy, do tej pory nie udało mi się złapać na dziko perfekcyjnego pokemona.
    0 na 10195 złapań do tej pory

    Z jajek wykluły mi się 2 perfekcyjne (znowu - pomijając tamte) - Horsea i Poliwag.
    2 na 526 wykluć, czyli mniej więcej "w normie". Jak w ciągu następnych 100 jajek wykluję 3 perfekcyjnego to będę ponad średnią.

    Jak u Was? Ile wykluliście i złapaliście perfekcyjnych pokemonów?

    Art z reddita z procentami
    pokaż całość

  •  

    #pokemongo #nikogo #przygodydryblasa

    Z dzisiaj (no, wczoraj już).

    1. Zobaczyłem w centrum żółtego (( ͡° ͜ʖ ͡°)) gyma 18k i stwierdziłem, że go podbiję, na miejscu spotkałem znajomka, który chciał tam coś wrzucić, więc mu pomogłem, podzieliłem się powerbankiem, wrzucił swojego. No to teraz trzeba podbić do 30k, żeby z tego gyma skorzystać.
    Trenowałem po około 2,5k na raz, szło kurewsko wolno, dobiłem do tych 30k i oczywiście ktoś mi zajebał miejsce. Facepalm i jedziemy do 40k. Dobiłem do 38, robiłem już ostatnią rundkę, skończyłem, patrzę, 29k + 3k ode mnie = 32k. W czasie, gdy trenowałem jedną rundkę i wbijałem 3k prestiżu, ktoś zbił tego gyma o 10 tysięcy. Oczywiście nikogo w pobliżu, ale to centrum, zabytek, ktoś może być wewnątrz, jest też stróżówka, jakieś autobusy. Jebać. Nie wygram, nieważne, jakbym się starał. Odchodzę i patrzę ma gyma. Przestał zbijać. Jakby czekał aż wrócę, usiądę, odmrożę sobie dupę bardziej, a on śmiejąc mi się w twarz bez wysiłku 3 razy szybciej to ogarnie. Przez następne 10 minut gym się nawet nie ruszył.

    2. Jak wróciłem na moje ukochane zadupie, oczom mym ukazał się widok mojego obitego dziecka. 10-levelowy gym którym się zajmowałem od kilku tygodni, podbijałem go zawsze jak ktoś zbił, był teraz smutnym 3-levelowcem. Nie wiem czemu ktoś nie dokończył roboty, może zamarzł, może skończyły się potiony, może to miał być jakiś przekaz. Mój Snorlax, który siedział w nim od miesiąca, dalej się trzymał (nie chce wrócić po cukierki skubaniec). 2 godziny później zobaczyłem coś niesamowitego, jedną z najfajniejszych rzeczy, które mi się przytrafiły w tej grze od lipca. Gym był odbudowany, z jeszcze silniejszymi poksami wrzuconymi i z praktycznie tymi samymi osobami w środku. Nie wiem jakim cudem ci wszyscy ludzie się tam znaleźli, bo u mnie żółci raczej średnio aktywni (kiedyś przed 4 dni stał gym 7 level z jednym wolnym miejscem, do którego się nikt nie dorzucił, bo zabrakło zółtych), ale pełen szacun za coś takiego, bez umawiania i czegokolwiek. Wiem, że to może być śmieszne dla zajebiście zorganizowanych i patrolujących z krótkofalówkami czerwonych i niebieskich, ale dla mnie to naprawdę było czuje dobrze człowiek.

    3. Wyjaśnienie pochodzenia mojego nicka na zdjęciu (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2016-11-16-14-43-40.png

    •  

      patrolujących z krótkofalówkami

      @Dryblas: Serio Wy nie używacie walkie-talkie!? To podstawa przecież w pokemonach!
      Ja używam takich:

      źródło: s.ecrater.com

    •  

      @Rozpustnik: Chciałem rudego murzyna i tak wyszło. Niestety możliwości personalizacji są ograniczone ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @taktoto: Zależy jaki gym ma level ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @piotrr_: Level 8 był, wszyscy około 2000, ja mam do trenowania ekipę silnych poksów z 1200-1300CP, więc jak pokonywałem 7 x 350-400 to jakoś tak wychodziło po 2.5k na raz. Zawsze mi tak wychodzi jak podbijam większe gymy, bo przed aktualizacją wbijałem po 5k na raz (czuło dobrze człowiek).

      @LBL-LBL: To jest dobra partyzancka taktyka o której każdy porządny żółty powinien wiedzieć, gorzej tylko jak chcesz odebrać coiny, a ja właściwie w innym celu nie biję gymów, bo szkoda mi czasu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @GregPelka: Sam ze sobą mam gadać? Nie ma żółtych, nie ma walkie-talkie :D
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    #pokemongo #nikogo #spamdryblasa

    Wczoraj wyklułem moje 500 jajko. Lubię mieć wszystko podliczone, zapisane, jarają mnie tabelki i statystyki, więc od 1 jajka zapisywałem co mi się wykluło dla takich momentów jak teraz. Oczywiście nie do końca mi to wyszło, nie wszystkie jajka zanotowałem. Na 502 wyklute w tym momencie zapisanych mam 470. To i tak wystarczająco, żeby prześledzić statystyki i zrobić porównanie.

    165 x 2km -> 35%
    267 x 5km -> 57%
    38 x 10km -> 8%

    Średnia dla dyszek wynosi około 6%, więc można powiedzieć, że miałem szczęście, tym bardziej, że mam kolejną dyszkę w plecaku, czekającą na event (naiwnie myślę, że znowu będzie jakiś bonus za wyklucie jajka).

    Do porównania użyję tej strony - https://netherfable.com/pgo-egg-hatch-distribution/
    Zdaję sobie sprawę, że szczurów i pidgeyów już nie ma w dwójkach, ale od zmiany wyklułem ze 3 jajka tego typu, więc wyniki nie powinny być nieważne. To samo jeżeli chodzi o eevee.

    Pewnie rzuciła się Wam już w oczy tabelka. Nie ma w niej za dużo do tłumaczenia, ale warto przeanalizować wyniki.

    Jeżeli chodzi o jajka 2km:
    1. miałem szczęście do karpi. Żadne badania nigdy nie potwierdziły, żeby miejsce, w którym zebrało się jajko, miało wpływ na pokemona znajdującego się w środku, więc tę nadwyżkę przypisuję losowi. Nie mieszkam w wodnym biomie. Co prawda większość lure party przesiedziałem właśnie na wodnych lurach, ale nie mam pojęcia jak dużo zebrałem tam dwukilometrowych jajeczek.

    2. Wyraźnie nie miałem farta do Bulbasaura. Pozostałe startery mam praktycznie idealnie w normie, a Bulba jakoś mnie omijał. Dla mnie we Wrocławiu najrzadszym starterem jest właśnie on, jestem najdalej od Venusaura, zebrałem najmniej Bulbasaurów na dziko. #takimamyklimat we Wrocku, taki biom właśnie, może to też wpłynęło na jajka

    Jajka 5km
    1. Wyraźnie ponad średnią jestem w przypadku kilku pokemonów: Nidoran F, Rhyhorn, Shellder, Tentacool, Venonat, Seel i rzeczywiście wykluwa mi się ich sporo cały czas. Co do seela, który jest cholernie rzadki z 5km jajka (stawiam, że niektórym z Was jeszcze się nawet nie wykluł), podczas eventu halloweenowego wpadły mi 2, co znacząco zmienia wynik.

    2. Pokemony co do których nie miałem szczęścia - Drowzee, największa niespodzianka dla mnie. Do pewnego momentu nie wiedziałem nawet, że on się wykluwa z jajka. Mam przy nim tylko 16% tego, co powinienem mieć. Mój pierwszy wykluł mi się ostatnio.
    Nie miałem też farta do Grimera, jeszcze mi się nie wykluł. No ale to najrzadszy pokemon z 5km jajka (oprócz regionalnych w USA/Australii/Azji, które wykluwają się z piątek), więc cierpliwie czekam. I tak nie mam candy na ewolucję.

    Dyszki
    1. 3 Snorlaxy i 3 Laprasy robią swoje - po 170% normy, zdecydowanie miałem do nich szczęście.
    2. Onix i Mr Mime mnie omijali - nie mam do nich żalu, brakuje mi niestety Hitmonlee i patrząc na te statystyki widzę, czemu go jeszcze nie dostałem.

    Tutaj tabelka jeżeli kogoś interesują suche liczby.
    Zaczynam statystyki od nowa, kolejne 500 już będzie bez pidgeya, rattaty i eevee w 10. Chociaż szczerze wątpię, żeby udało mi się wykluć 500 jajek przed wejściem 2 generacji, która na pewno namiesza w tej kwestii ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    #pokemongo #nikogo #przygodydryblasa

    Trzeci dzień pod rząd robiłem dzisiaj masową ewolucję, świadczy to głównie o tym, że jestem chorym pojebem, ale przekładając to na poksy to w 2 weekendowe dni zrobiłem ze 100k dustu, 3 dni temu wbiłem 33 level, a już mam 350k na następny (jeszcze tylko 650k (✌ ゚ ∀ ゚)☞), przeszedłem dzisiaj prawie 20km (-3 stopnie cały dzień (✌ ゚ ∀ ゚)☞), wczoraj to samo, wyklułem 4 x 5km na nieskończonym inkubatorze (Krabby, Psyduck, Koffing, Tentacool). I po co to wszystko? Żeby nakarmić jednego pokemona (a skurwiel żarł tak, że moje Snorlaxy patrzyły się na niego ze strachem).

    Jakiś czas temu Niantic wprowadził zmianę w prestiżu zyskiwanym z treningu sprawiając, że całe miasto pokryło się 3-levelowymi gymami, bo nikomu się nie chce stać 2 godziny na mrozie, żeby zrobić jakąś wieżyczkę. Zmiana ta sprawiła, że stado wymaksowanych defenderów można potłuc o kant dupy. Po co mam powerupować te wszystkie Snorlaxy, Exxegutory, Vaporeony? Bo fajnie wyglądają na screenie? Nie no, gramy w betę, więc myślę, że jeszcze wiele się w tej grze zmieni, więc silnych pokemonów nigdy za dużo.

    To jest gra, gramy w nią, żeby mieć fun, sprawia mi przyjemność maksowanie tego wszystkiego i posiadanie silnej, konkurencyjnej ekipy, ale dawno nie zrobiłem nic tak po prostu, po ludzku dla siebie. Więc wymaksowałem (poziom 34.5) swojego ulubionego pokemona. Traf chciał, że moim ulubieńcem jest Nidoking, chłop, który przez fakt, że gramy w wodną metę (a woda jest super effective na ground) nie ma zastosowania w gymach, ale dalej jest cholernie silnym atakującym. Zresztą, jakby moim ulubionym pokemonem był Pidgey to bym wymaksował tego jebanego pidgeya. Polecam zrobić coś takiego dla siebie, czuje dobrze człowiek. Będę go wybierał do walki przeciw wszystkiemu co nie wodne.

    Wczoraj dorwałem ostatnie potrzebne mi Kabuto i jestem o krok bliżej do wypełnienia europejskiego pokedexu, natomiast dzisiaj nic zajebiście interesującego mi nie wpadło, poza dwoma kandydatami na Politoada i Slowkinga, których wrzucę w komentarzach.

    pjona o/
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: unspecified17.png

  •  

    #pokemongo #przygodydryblasa #nikogo

    W numerze - dwa nowe wpisy do pokedexu, rodzina grubasków się powiększa, level urus [ZOBACZ MEMY]

    Jak już pisałem, dzionek zaczął się od faila, po którym był kolejny fail - Growlithe z 1020CP podczas rzucania ultraballa uraczył mnie errorem i się zdespawnował. W czasie, gdy Dryblas prawilnie pracował, podbaza szalała. Dzień wolny i pogrom na gymach, spadły mi trzy 10-levelowce, z których dwa trzymały się ze trzy tygodnie i były naprawdę silne, a boli to tym bardziej, że będąc w żółtych mam zaledwie kilka poksów w gymach i o każdy muszę dbać, pilnując ich cały czas i podbijając. Zresztą, doszedłem do wniosku, że jak żółta dyszka nie jest ukryta gdzieś na zadupiu, gdzie nie chce się stać przez 45 minut jakiemuś czerwonemu, albo niebieskiemu, to nie ma racji bytu.
    Btw, nie wiem czy ktoś to pamięta, ale z górskich gymów, o których pisałem dawno temu został mi już tylko (aż) jeden. Zawsze coś, już 3 tygodnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Po pracbazie ruszyłem na rynek, skorzystać choć trochę z eventu (tylko geniusz mógł wymyślić event trwający do piątku) i na samym wejściu zostałem uraczony pięknym widokiem w sightings - Snorlax. Problem w tym, że z powodu eventu okolica jest tak wypełniona po brzegi pokemonami, że nie ma szans wyśledzić go w standardowy sposób (patrząc kiedy znika z sightings). No ale spróbowałem, szedłem do przodu i poksy uraczyły mnie nową dziewiątką w sightings, cofnąłem się, zniknął i stwierdziłem, że ten dzień po prostu ma być chujowy i się zdespawnował ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ruszyłem do przodu łapiąc jakieś gównixy i patrzę, wrócił. Kawałem dalej stał sobie sam, smutny w uliczce. No to go zaczepiłem, zagadałem. Jak zawsze za słabo rzuciłem ultraballem (te grubasy są dalej, niż się wydaje), ale o dziwo wszedł po pierwszym curve + ultra + malina. 2272 CP, Lick + Body Slam, 77.8% IV, legitymacyjne w komentarzach.

    Łapałem co się dało, zebrałem dzisiaj z 60k dustu, na pewno miałem już więcej, niż potrzeba na mass evo. Dwa nowe wpisy do pokedexu z dzisiaj - Kadabra i Alakazam, bo w końcu uzbierałem 125 candy Abry.

    Do pełnego pokedexu brakuje mi teraz:
    Venusaura (71 candy)
    Charmeleona i Charizarda (98)
    Hitmonlee (coś nie miałem szczęścia/pecha do niego z dyszek)
    Muka (11)
    Omastara (37)
    Kabutopsa (48)

    Nie przerwałem dzisiaj mojej dziwnej passy, już kilkanaście jajek pod rząd dostałem 5km. Ani 2km, ani 10km mi nie dropi w ogóle. Z jajka mi wypadł dzisiaj mój pierwszy Drowzee (w 487 jajku). Zapisuję sobie wszystko, co mi się wykluwa, przy medalu za 500 jajko zrobię jakieś małe podsumowanie statystyk ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    W ewolucjach dzisiaj praktycznie nic ciekawego, poza paroma Eevee. Wyszły 3 Flareony i 2 Vapki, więc jest okejka. No i miałem już 500 eevee candy, więc wypadało trochę spalić.
    Eevee 863 -> Flareon 2163
    Eevee 861 -> Vaporeon 2312 Aqua Tail
    Eevee 848 -> Vaporeon 2306 Pompa
    Eevee 801 -> Flareon 2024
    Eevee 714 (dobre IV ma, stąd ewoluowałem słabe CP) -> Flareon 1761

    A, no i wbiłem 33 level, stawiam kompot ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: unspecified13.png

  •  

    #pokemongo #nikogo #przygodydryblasa trochę #gorzkiezale

    Wyjechałem sobie na parę dni w Beskid Żywiecki (niebiescy pewnie już mi pod chatą 10lvl postawili). Już wczoraj pisałem, że strasznie wyglądało to, że po drodze 65% gymów 7+poziomowych było niebieskich, z 35% czerwonych, a dosłownie kilka (i dopiero w większym mieście) żółtych. W mniejszych miastach nie widziałem nawet prawie żadnych 1-3 poziomowych żółtych gymów. Jeszcze w moim Wrocku jak się człowiek postara, to może znaleźć jakieś żółte twierdze (chociaż ja mam obstawionych takich zero), ale w małych miastach żółci mają totalnie przejebane. Jak grać panie premierze? Jeżeli jeszcze się nie zniechęcili i nie rzucili tego w piździec to uprawiają jakąś upośledzoną partyzantkę skazaną na niepowodzenie. Współczuję. Dystrybucja sił w tej grze jest tak tragiczna, że nie ma sensu wprowadzanie jakiejkolwiek metagry związanej z przejmowaniem dzielnic i miast przez dany kolor i odbieraniem bonusów z tego powodu. To nie jest tak, że jak Niantic nagle doda taki moduł to żółci się magicznie "obudzą" i będą walczyć do upadłego.

    Nie chcę być źle zrozumiany, nie żałuję generalnie, że wybrałem żółtych. Kierowałem się tym, że na moim osiedlu ich w ogóle nie było (genialna logika), ale dzięki temu w początkowych stadiach gry zbierałem pełno xp z walki w gymach. Lubię grać dla "underdogów", tylko często zastanawiam się o ile łatwiej by się grało i o ile bardziej rozwinięte konto bym miał, gdybym dołączył do niebieskich (mój i połowy globu ulubiony kolor) i zbierał 100 coinów codziennie.

    Miałem okazję przeprowadzić mały eksperyment. No, właściwie zacząć. Przejąłem/dodałem moje pokemony do paru gymów w górach (25km zrobione, czuje dobrze człowiek), niektóre z nich trochę potrenowałem i teraz będę sprawdzał jak długo moje poksy tam przetrwają. Pogoda będzie coraz gorsza, szlaki nie będą zachęcać, idzie zima, coraz mniej ludzi gra. Wiadomo, może się zdarzyć, że jutro ktoś będzie szedł tym samym szlakiem i zje mi wszystkie gymy, ale zobaczymy. Postawiliśmy ostatnio żółtą twierdzę w centrum we Wrocku (10 poziom, na samym dole Victreebel 1800 z Solar Beamem, na górze kilka Snorlaxów po 2500CP) i gym padł zanim kurwa do domu wróciłem, więc stwierdziłem, że pierdolę, zdejmuję kominiarę i trzeba spróbować czegoś innego.

    Chciałbym też pozdrowić Niantic klasycznym "chuj Wam w cycki" za wybieranie szóstki do trenowania za każdym razem. Myślę, że dwukrotnie spowalnia to trening niskolevelowych gymów.

    Screeny z gymów.
    Kolejność od tego najbliżej cywilizacji, do najdalszego.
    Pierwszy sam Vaporeon
    Drugi oprócz mojego grubaska jest drugi grubasek, ze 2200CP
    Trzeci tu też dwa Snorlaxy, trenowanie przeciw nim to była fenomenalna sprawa, polecam
    Czwarty Seaking ~1100CP + Gyarados ~2100 + mój Gyarados
    Piąty dwa Snorlaxy
    Pozdrawiam adek1968, znalazłem mojego Snorlaksowego BFF

    Parę ciekawych ewolucji z dzisiaj.
    Eevee (z 810CP miał) -> Flareon 2000+ z najlepszym movesetem
    Victreebel (mój trzeci) - znowu nie z Solar Beamem
    Gengar dostał chujowe ataki
    Machamp też
    Nidoking (mój ulubiony pokemon) dostał najlepsze ataki, już przy drugiej próbie, jestem zadowolony ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    @boa_dupczyciel i @kepasaparadox uspokajam, nie złapałem dzisiaj żadnego Snorlaxa, ani Laprasa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wbiłem za to 31 level, hooray.

    Mała ankieta-konkurs, do wygrania to co mireczki lubią najbardziej, czyli talon na kurwy i balon.
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: unspecified6.png

    Ile wytrzyma ostatni gym?

    • 27 głosów (42.19%)
      Już wszystkie leżą
    • 8 głosów (12.50%)
      Tyle, ile zajmie mi dojechanie tam
    • 11 głosów (17.19%)
      Do 3 dni
    • 5 głosów (7.81%)
      Tydzień
    • 3 głosy (4.69%)
      Miesiąc
    • 2 głosy (3.13%)
      Do 2 miesięcy
    • 0 głosów (0.00%)
      Do 4 miesięcy
    • 8 głosów (12.50%)
      Miljard lat
  •  

    #pokemongo

    Trochę długie i pewnie #nikogo no ale trudno, naskrobałem to nie wyrzucę tego

    Druga część trenerskich przygód Dryblasa Ketchuma.
    Zaczęło się zajebiście fartownie, bo jak tylko opuściłem zadupie, na którym mieszkam, i przeniosłem się w bardziej zaludnione regiony na mapce ukazał się Snorlax. Po krótkiej walce grubasek poddał się i wskoczył potulnie do mojego plecaka.
    1687CP, Lick + Hyperbeam, 55.6% IV, nic z niego nie będzie, ale zawsze to 15km mniej łażenia z moim Snorlaksim buddym. Tu jego legitymacyjne - klik

    Następny był Lapras, po którego musiałem wyjść z knajpy w czasie oglądania meczu. Po moich wczorajszych znaleziskach (122 i 123CP) spodziewałem się 121 lub ewentualnie 124, ale oszukał system i ma 1291. Usadowił się oczywiście poza moim zasięgiem, więc zanim zarzuciłem pomysł złapania go curveballem z greatem, cała ulica była usrana moimi ultraballami. Wspaniałomyślnie dał się złapać jednym z kolejnych, rzucanych prosto, ultraballi.
    1291CP Frost Breath + Blizzard (najlepszy ofensywnie), 66.7% IV. Ten też spokojnie dożyje starości w moim plecaku.
    klik

    Później, gdy siedzieliśmy na lurze, ktoś radośnie wrzasnął "DŻAJARDOS" (nie wiem jak to się wymawia, ale na pewno nie tak), więc wszyscy równie radośnie popędzili w jego kierunku. Mój Gyarados okazał się nie być królem oceanu, a raczej popierdółką, z której śmieją się nawet karpie i zabierają mu śniadanie w gimbazie.
    wężyczek

    Clue dnia miało jednak dopiero nastąpić, gdy nowopoznani trenerzy powiedzieli, że "Snorlax zrespawnował się na Swobodnej". Spoko, tylko że to jest 2km w linii prostej, ze 3km chodnikami, droga przez całe centrum - nie da rady dotrzeć tam w 15 minut. "Ale my mamy auto". Aha. No to zabraliśmy się z kolegą, ich beattle nie wiózł jeszcze tylu kilogramów w swoim życiu. Dotarliśmy parę minut przed końcem spawna i oto on, mój wspaniały Snorlax 2296CP do którego również nie mogłem dorzucić curveballami. Na szczęście po paru wyskokach z pokeballa, dał się złapać, ale tak obsrany nie byłem jeszcze nigdy podczas tych niecałych 3 miesięcy istnienia tej gry.
    2296CP, Lick + Body Slam 62.2% IV
    Wskoczył na podium moich najwyższych CP, raczej nie będę go rozwijał, bo szkoda pakować w tak słabe IV i atak, ale cholernie się przyda do gymów. No i znowu 15km mniej łażenia z moim Snorlaxem.

    Z dyszek dzisiaj chujowe Eevee i chujowy Electabuzz.
    Parę ewolucji:
    Poliwrath z drugim najlepszym ofensywnie atakiem, ale to dalej nie jest Bubble + Pompa
    Jigglypuff dostał słabe ataki
    Gengar dostał średnie ataki
    Mój drugi wyewoluowany Gyarados znowu dostał Bite + Dragon Pulse i wyszedł z 2093CP, więc całkiem nieźle, przyda się w defensywie.

    Po ewolucjach zostało mi 18 tysięcy do 30 levelu, więc włączyłem kolejne jajko i dozbierałem jakoś te 18 ewolucji.
    Wbity 30 level, więc dołączyłem do elitarnego klubu ( ͡° ͜ʖ ͡°) @kepasaparadox czekamy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    150k xp w 24h, nieźle.

    Jako że chodzę ze Snorlaxem (( ͡° ͜ʖ ͡°)) i mam już 13 candy zadałem sobie podstawowe pytanie - w którego tak naprawdę mam inwestować?
    Mam parę opcji, więc zrobię krótką ankietę, mam nadzieję, że mi pomożecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: unspecified3.png

    +: f...o, magral +9 innych

    Którego Snorlaxa powerupować?

    • 4 głosy (7.84%)
      2296CP 62.2% IV Lick + Body Slam
    • 23 głosy (45.10%)
      2083CP 80% IV Lick + Body Slam
    • 7 głosów (13.73%)
      1963CP 60% IV Lick + Hyperbeam
    • 9 głosów (17.65%)
      Czekać na fajniejszego z jajka
    • 8 głosów (15.69%)
      Who cares?
  •  

    Rzucam palenie, całkiem. Od 2 papierosków w weekend przy piwku przeszedłem niepostrzeżenie do palenia 2-3 codziennie. Jeśli teraz tego nie przerwę, co będzie za 10 lat?

    #oswiadczenie #walkaznalogami #nikogo

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #nikogo

0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów