Teksty o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości - filozoficzne, historyczne, socjologiczne, często z dodatkiem szczegółu o który rozbija się cały Wszechświat

  •  

    Axis Mundi

    Co łączy Władcę Pierścieni, pogańską świątynię we Wrocławiu i Jerozolimę?

    Axis Mundi to po łacinie "oś świata" która łączy świat górny - często wyobrażony w formie nieba, świat pośrodku - nasz świat oraz świat podziemny - tudzież świat śmierci i końca. Wyobrażony w formie drzewa był kluczową koncepcją pogaństwa północnej Europy. Słowianie, Germanie, Nordowie mieli swoje święte drzewa a i Celtowie łączyli kalendarze i dni z drzewami i gajami. Te trzy światy działają w połączeniu i wpływają na siebie. Górny jak i dolny świat mają swoje zasady i wpływają na świat środkowy.

    Takie są przynajmniej podstawy Axis Mundi, koncepcji która przez całe wieki uległa mutacji lub ukryciu. W odróżnieniu bowiem od Germanów, Słowian i ogólnie pojętej Północy, Południe Europy z braku wielkiej ilości lasów (tutaj przede wszystkim Grecja) czy stopniowemu ich wycinaniu (Italia) nie tworzyła poglądów panteistycznych opartych na wspaniałościach przyrody. I tak jak w gajach Słowiańskich czciło się przyrodę a kontakt z nią był ożywiony tak Grecy szybko zaczęli budować swoim bóstwom - świątynie - specjalne miejsca poświęcone im samym. Te budowle nie były odosobnione w świecie morza śródziemnego bo i Egipcjanie i Żydzi mieli swoje świątynie - Żydzi tylko jedną - Jerozolimską. Chrześcijaństwo więc w następnych wiekach będzie przekazywało tradycję kościołów, budynków w których zbierają się Kościoły czyli wspólnoty wiernych nie tylko dlatego, że chrześcijaństwo narodziło się na Bliskim Wschodzie gdzie oprócz Libanu brak większych skupisk drzew, ale także dlatego, że skonkretyzowane miejsce modłów może mieć większe znaczenie dla ducha człowieka.

    Pogańska świątynia we Wrocławiu nie jest aberracją jakby chcieli ją widzieć wielu konserwatystów. Jest wynikiem dzisiejszej świadomości społecznej, która przez wieki była pod wpływem myśli chrześcijańskiej a przeto łacińskiej i greckiej, można rzec - cywilizacyjnej. Jest to taka świadomość, która już w wielu momentach nie rozumie dlaczego jest chrześcijańska czy to odnosimy się do prawa i wolnej woli czy właśnie pogańskiej świątyni. Gdy piszę te dwa słowa "pogańska świątynia" wydaje mi się, że czynię niejako szkodę poglądom rodzimowiercom, tym prawdziwym, nie-malowanym. Przyroda będąca Światowidem kurczy się niejako do granic świątyni! Las, miejsce pracy, supermarket stają się tymczasem miejscami sekularnymi - w których mało Boga. Proszę sobie wyobrazić sytuację w której moglibyśmy poczuć siłę Peruna - nieodłączny składnik przyrody - w kolejce w urzędzie miejskim siedząc ze swoim numerkiem i czekając na swoją kolej. Polska jak i wszystkie Państwa Europy chrystianizowały się mentalnie - są budowle święte, przyroda jest celowa i stoi za nią transcendencja a Oś Świata łącząca wymiary zbiega się w człowieku - w jego duszy.

    Jakże nierozważne są to poglądy w opinii pogaństwa północnej Europy! Przyroda wcale nie musi być celowa, jest wynikiem kompromisu świata górnego z dolnym - Chaosu i Porządku. Człowiek najważniejszy też nie jest - przyroda w obrazie drzewa lub gaju staje się równa człowiekowi jeśli nie ważniejsza! I co najważniejsze Bóg nie jest transcendenty tj. nie jak w opinii św. Pawła objawia się w rzeczach stworzonych przez się jak zasady świata czy dusza człowieka (która także jest niematerialna) ale bogowie są jak najbardziej materialni i panteistyczni.

    John Ronald Reuel Tolkien w swoich 6 częściach Władcy Pierścieni (tak 6ciu) nazwał świat w którym żyją jego bohaterowie Middle-Earth czyli tym samym Midd-Gardem - Środkowym Światem. Żyją tam nieśmiertelne elfy, pobożne i święte łączące Middle-Earth ze światem górnym - Valinorem - światem bogów. Świat podziemny zaś jest mało wspomniany. Władca Pierścieni jednak estetycznie wplątuje w walkę dobra ze złem wątek Axis Mundi w formie Świętego Drzewa Minas Tirith - Wieży Wschodzącego Słońca. Owe drzewo zaowocuje gdy naprawiony zostanie świat i jego naderwana relacja ze światem Zasad, Bogów a ludzie wrócą na tory godności i chwały. Owe Drzewo w końcu wydaje swe plony co jest daleką obietnicą na wzór Apokalipsy św. Jana gdzie gromada świętych zbierze się w Nowym Białym Mieście - Nowym Jeruzalem, oczywiście po sądzie ostatecznym.

    Wykazaliśmy, że świątynia we Wrocławiu łączy się przez axis mundi z Władcą Pierścieni, ale jak ona ma się do Świątyni Żydowskiej? Otóż to właśnie Żydzi skonkretyzowali Boga i dali mu należne miejsce. I tak w Świątyni Jerozolimskiej było miejsce święte gdzie arcykapłan wchodził raz do roku. To właśnie tam wypowiadał jego imię a imię Boga tak jak wszystkie imiona na Bliskim Wschodzie były esencją osoby ją noszącej. Gdyby Polscy rodzimowiercy chcieli naprawdę robić wielką rewolucję intelektualno-duchową taką jaką zrobiło chrześcijaństwo z Rzymem i Grecją na barkach głosiliby znowu, że Bóg - jakkolwiek się nazywa - jest wszystkim i należy odnosić się doń z szacunkiem - czy to do drzewa czy do mrówki. I wtedy nie potrzebne by były świątynie - dowody na to, że nawet umysły polskich pogan są wciąż bardziej rzymskie i ateńskie niż nordyckie i słowiańskie.

    Obserwuj #ockham

    Moje inne wpisy
    ***
    Geneza brody i jej wpływ na świat - https://www.wykop.pl/wpis/31932057/geneza-brody-historia-i-wplyw-na-swiat-w-tym-wpisi/

    Czy można coś nakazywać na wykopie? O etyce normatywnej - https://www.wykop.pl/wpis/31605057/etyka-normatywna-w-dzisiejszym-spoleczenstwie-i-st/

    O wielości bogów i o tym czy Babilończycy, Wikingowie, Grecy i Rzymianie czcili te same bóstwa? - https://www.wykop.pl/wpis/30732475/wielosc-bogow-czy-babilonczycy-wikingowie-grecy-i-/
    ***

    Na obrazie - Yggdrasil, drzewo świata w mitologii nordyckiej
    #gruparatowaniapoziomu #filozofia #publicystyka #religia #religioznawstwo #katolicyzm #chrzescijanstwo #wiara #rodzimowierstwo #lotr #wladcapierscieni #zydzi #ciekawostki #4konserwy #religia
    pokaż całość

  •  

    Trochę o piecu z Rievaulx, polemika z @Towarzysz_Moskwin

    Nie ma znaczenia czy ten wpis będzie dobry czy nie, robię go z tego powodu, że do tego się zobowiązałem, napisałem coś do czego ktoś się odwołał i uznał, że moje koncepcje są nieprawidłowe. Lub inaczej - moje koncepcje w opinii @Towarzysz_Moskwin i innych członków neuropa są nietrafne z tej racji, że piszę je nie kto inny niż Ja. Nie ukrywam, mam minimalną ilość szacunku dla mojego interlokutora dla którego polityka na wykopie jeśli nie jest sprawą najwyższą to kluczową i jest niczym walka dusz. Dlatego nie oczekuję czystej dyskusji ani nawet zrozumienia, pragnę jedynie prawdy i meritum ante omnes. Prawda bowiem nas wyzwoli.

    Przejdźmy do wpisu @Towarzysz_Moskwin. Uznaje on

    No i mamy pierwszy poważny zgrzyt. Otóż wedle badań archeologicznych piec powstały przed kasacją zakonu był piecem proto-blast furnice co stwierdzona na podstawie badań żużlu. Jako że wykopaliska nie były prowadzone jakiekolwiek porównania wydajności nie są jeszcze możliwe (o ile kiedykolwiek będą) a porównanie do XIX pieców jest zwyczajną fantazją autora. Jeżeli już można go do czegoś porównywać to do właściwego pieca szybowego zbudowanego w 1570 30 lat po rozwiązaniu zakonu.

    Po pierwsze - pierwszy poważny zgrzyt ponieważ piec powstał przed kasacją zakonu? Fascynujące, że sam o tym piszę ponieważ piec był własnością zakonu aż do jego kasacji. Dwa - jest to fantazja autora naprawdę?

    I uwaga! Ten sam autor na którego @Towarzysz_Moskwin - Gerrego McDonalda uważa, że

    The iron ore left in the slag at Laskill has been identified by Gerry McDonnell (archeometallurgist of the University of Bradford) as more refined than anything else at the time, suggesting a much more efficient blast furnace technology than otherwise existed – perhaps as advanced as a modern blast furnace

    Czy Pan McDonald dokonał poważnego zgrzytu na który powołuje się @Towarzysz_Moskwin? Sam nie wiem, może Gerry McDonald się myli? Ale wtedy cała narracja @Towarzysz_Moskwin o tym jaki fantazjujący jest mój wpis łamie się w posadach.

    A więc udowodniliśmy, że sam piec mógł dorównywać piecom z XIX wieku jak pisałem a nawet (jak uważa uczony na którego @Towarzysz_Moskwin się powołuje) do współczesnych pieców hutniczych. To nawet więcej niż oczekiwałem moi drodzy!

    Zresztą odpowiedź @Towarzysz_Moskwin na argument o możliwościach pieca jest niewystarczająca bo opisuje - uwaga - dokument Gerrego McDonalda o piecu i szybie w okolicach opactwa. Tak proszę Państwa to ten sam McDonald który uważa, że piec jest "as more refined than anything else at the time, suggesting a much more efficient blast furnace technology than otherwise existed – perhaps as advanced as a modern blast furnace"

    Popłyńmy dalej. @Towarzysz_Moskwin pisze, że kłamię o popadnięciu w ruinę zakonu. Odpiera argument pisząc o tym, że ziemie zakonu zostały odebrane przez diuka i wznowił pracę wydobywcze "The project is investigating the monastic iron working landscape from the foundation of Rievaulx Abbey in 1131 to the Dissolution of the Abbey in 1538. The Abbey lands were taken over by the Earl of Rutland who continued mining and smelting iron. The ironworks continued, a blast furnace was built in 1570, with finery and chafferies."

    Ba! Sugeruje mi kłamstwo kiedy pisze, że "Piec został zniszczony w 1538 roku przez głupotę anty-katolickiego motłochu. Jakim cudem tak wielkie przedsiębiorstwo zarządzane przez zakon popadło w ruinę?" Parę rzeczy naprostujmy. Po pierwsze - zakon popadł w ruinę. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości skoro wpadł w ręce diuka a zakonników rozgoniono. Ale co z piecem hutniczym? No wcale zniszczeniem zakonu nie było zniszczenie pieca, który został odbudowany prawie 30 lat później bez technologii zakonników. Piec zbudowany w 1570 roku nie dorównywał wcześniejszemu. Diuk zresztą nie przykładał tak wielkiej wagi do rozwoju metalurgicznego tego miejsca i w końcu zaprzepaścił owe technologie - Henry "Stamped Out Industrial Revolution"', David Derbyshire, The Daily Telegraph (21 June 2002) How the Catholic Church Built Western Civilization, Thomas Woods, (2005), ISBN 0-89526-038-7

    Nie tylko protestenci niczego nie zburzyli "przedsiębiorstwo" pod ich opieką rozwineło się na tyle że zbudowano piec szybowy z prawdziwego zdarzenia.

    Zero dowodów tym bardziej, że dotychczas źródła Pana Gerrego McDonalda jak i jego kolegów których odnajduję w takim badaniu - R. W. Vernon, G. McDonnell and A. Schmidt - 'An integrated geophysical and analytical appraisal of early iron-working: three case studies' Historical Metallurgy opisują, że to właśnie schizmatycy (może zbyt poważnie ich określiliśmy mianem protestantów) tacy jak anglikanie ostatecznie doprowadzili do upadku pieca i zaniku technologii metalurgicznych. No ale po co powoływać się na badaczy (patrz - McDonalda, Schmidta i Vernona) którzy uważali, że

    The destruction of the abbey at Rievaulx by King Henry VIII during the Reformation put an end to this blast furnace and its advanced technology.

    Potem przechodzimy do krytyki wątku historycznego zawartego w moim wpisie. @Towarzysz_Moskwin nazywa je "histerycznymi bzdurami" które "nie mają związku z prawdą historyczną" to trochę zabawne bo wszystko co opisałem w owych dwóch akapitach pokrywa się z prawdą historyczną od Anny Boleyn przez jej ścięcie (ścięcie Anny to bzdura historyczna?) aż do rozganiania zakonów (rozganianie zakonów to bzdura historyczna?) Napisałem też, że dziesiątki tysięcy miejsc pracy upadło. To na pewno nie jest prawda historyczną według @Towarzysz_Moskwin skoro lista upadłych zakonów i manufaktur jest olbrzymia. Oto cała lista - https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_monasteries_dissolved_by_Henry_VIII_of_England

    Dalej pisze @Towarzysz_Moskwin "Jw wierutna bzdura nie posiadająca żadnego oparcia w faktach (pomijając to że nie był on żadnym diukiem). Earl przejął majątek a sam piec działał do 1570 kiedy został zastąpiony lepszym i ponownie przebudowany w 1577. Całe przedsiębiorstwo działało nieprzerwanie do końca wojny domowej w 1651"

    Po pierwsze nie został zastąpiony lepszym, po drugie, pierwszy został zaorany a zakonników wygnano a na ich miejsce próbowano przyprowadzić pracowników. No ale historia wojny domowej to już inna historia.

    Poprosił bym o źródło tych rewelacji myślę że autor troszkę się zagalopował z tymi setkami statków pełnych węgla ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Napisałem "możliwe kilkaset statków z węglem" co nie jest takie niemożliwe biorąc pod uwagę jak potężny był to piec. Jak jednak piszę używając słowa "może" jest to spekulacja.

    Dalej idziemy do wpisu @Towarzysz_Moskwin w którym sugeruje on, że Irlandia mimo pozostania katolicką rozwijała się wolniej niż uwaga! Wielka Brytania. Co z tego, że Irlandia była bantustanem Anglii, czymś w rodzaju kolonii. Rozwijali się oddzielnie tak samo jak Birmingham i Londym - przecież to różne kraje prawda?

    Bibliografia:
    * R. W. Vernon, G. McDonnell and A. Schmidt, 'An integrated geophysical and analytical appraisal of early iron-working: three case studies' Historical Metallurgy 31(2) (1998), 72-5 79.
    How the Catholic Church Built Western Civilization, Thomas Woods, (2005), ISBN 0-89526-038-7
    'Henry "Stamped Out Industrial Revolution"', David Derbyshire, The Daily Telegraph (21 June 2002)

    Obserwuj #ockham

    #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #mirkomodlitwa #4konserwy #nauka #hutnictwo #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #gruparatowaniapoziomu #katolicyzm #kosciol #wiara #naukowcywiary
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Ów tekst ma na celu przybliżenie pracy Jerome Lejeuna - francuskiego lekarza i genetyka, Sługę Bożego Kościoła katolickiego, doktora medycyny i doktora nauk Sorbony w Paryżu.

    Chciałoby się pisać o wielu uczonych, którzy nagromadzili się przez te lata trwania owego gmachu który nazywamy Nauką lub Akademią - w krajach anglo-saskich. Ale mamy na to czas a #naukowcywiary będą wciąż z nami chcąc poszerzać naszą wiedzę. Zgodnie bowiem z regułami II Soboru Watykańskiego to własnie przez wiarę i rozum możemy odkryć Boga. Boga, który nie jest jakimś abstrakcyjnym bytem zawieszonym między Światem Idei - wzorów Świata - a Ziemią, ale Boga, który to wszystko łączy i ostatecznie jest alfą i omegą - alfą bo jest przyczyną, omegą bo jest ostatecznym celem.

    Dzisiaj opiszemy fascynującą historię Jérôme Lejeune, człowieka którego wybrałem z grupy naprawdę elitarnej. Moje myśli krążyły także wokół Prof. Collinsa - kierującego projektem HGP - Human Genome Project i Pasteura bez którego nie byloby pasteryzacji.Wybrałem Jerome z paru powodów - po pierwsze - jest ważnym głosem w dyskusji w związku z chorobami zespołowymi jak Down - dwa - dlatego, że jako wykładowca na Sorbonie był częścią ruchu pro-life który we Francji musiał się zmagać z dużymi kontrowersjami, jak aborcją do 24 tygodnia życia. Gdzie przebiega granica? A może nie przebiega?

    Jerome Lejeune, francuz z pochodzenia urodził się w 1926 na Montrouge, które znajduje się trochę na południe od Paryża, swoimi brzegami dotyka już aglomerci paryskiej - tutaj https://pl.wikipedia.org/wiki/Montrouge#/media/File:Montrouge_map.svg

    Na początku swego życia był pediatrą. Potem był znany ze swoich prac z dziedziny genetyki i w końcu w roku 1961 roku dokonał odkrycia przyczyny zespołu Downa - trisomi chromosomu 21 - jest to nic innego jak obecność dodatkowego chromosomu, tutaj 21ego. Jerome zaczynał swoją pracę gdy osoby z zespołem Downa były nazywane - małymi potworkami i często gdy prowadził swoje badania mury jego instytutu były pokryte oszczerczymi napisami, zespół Downa bowiem często był łączony z prostytucją i narkomaństwem. Jerome wierzył w to, że damy radę stworzyć lekarstwa na owe choroby nawet jeśli są chorobami chromosomalnymi i będziemy mogli ratować osoby z zespołem Downa tak jak ratujemy ludzi w białaczce czy odrze.

    Lata 60te i 70te to wielkie odkrycia genetyki a więc i początek rozważań dotyczących początku życia ludzkiego. Dawniej uważano, że człowiek staje się człowiekiem dopiero w czasie ciąży i tak przeważało myślenie 6 tygodniowe Św. Augustyna, który uważał, że właśnie w okolicach tego tygodnia powstaje umysł ludzki. Nie zgodził się z tym św. Tomasz z Akwinu który tak jak późniejszy Locke kreślił podstawę tabuli rasy - czystej tablicy na której rzeczywistość i doświadczenie będzie ryła wiedzę - dlatego według nich człowiek stawał się człowiekiem przez narodziny. Ale najnowocześniejsze odkrycia genetyczne sprawiły, że cała nauka musiała porozważać wszystko od nowa. Jerome był jednym z prekursorów myślenia, że człowiek powstaje od czasu poczęcia, w końcu w tym momencie w którym powstaje nowy genom - w nim już bowiem zawarty jest nowy człowiek. Nie jest to 6 tydzień w którym człowiek dostaje coś co możemy nazwać przebłyskami świadomości ani narodziny - bo jak udowodniła genetyka - człowiek nie rodzi się jako czysta tablica (wybacz liberalizmie)

    Jerome we francuskiej opinii publicznej proponował odpowiedzialność za swoje życie seksualne i dawał wtedy nie-popularne przykłady związane z aborcją. A jakie to były czasy! 68' rewolucja seksualna, wolna miłość i "walka" o wielu partnerów jednocześnie. W porównaniu do dzisiejszych czasów (choć u nas wciąż istnieje Tinder) można by pomyśleć, że były to czasy szaleństwa seksualna gdzie postulaty o redystrybucji dóbr łączyły się z poglądem o redystrybucji seksu a dzięki temu całej rewolucji.

    Jerome nie ukrywał swoich poglądów etycznych, jeszcze za czasów gdy Karol Wojtyła rezydował w Krakowie Jerome nawiązał z nim kontakt i zaprzyjaźnili się. Dzień przed zamachem na papieża, już Jana Pawła II rozmawiali przy obiedzie. Lejeune był członkiem Papieskiej Akademii Nauk, głosem wstrzemięźliwości w rewolucji seksualnej 68' i wielkim odkrywcą genetyki - jeszcze w 1963 roku opisał zespół cri du chat - Kociego krzyku

    Mówiąc o swoim zespole badawczym, podkreślał: „Jedno zdanie kierowało naszym postępowaniem – słowa samego Jezusa: Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili”

    Mamy więc nadzieje, że odkrycia Jerome Lejeune pomogą w dyskusjach nad koncepcjami eugenicznymi i aborcyjnymi w społeczeństwie gdzie nadzieja na zwycięstwo rozumu i medycyny przeważy nad strachem i nieufnością w stosunku do lekarzy i genetyków. Ten apel kierujemy także w stronę antyszczepionkowców, którzy występują przeciw wspólnemu dobru w klasycznym rozumieniu Arystotelesowskim.

    Obserwuj #naukowcywiary

    Obserwuj #ockham

    Na zdjęciu - Jerome Lejeune

    Bibliografia:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Jérôme_Lejeune#Pro-life_work
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zespół_kociego_krzyku
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Jérôme_Lejeune
    https://pl.aleteia.org/2017/04/12/5-wybitnych-naukowcow-o-ktorych-mogles-nie-wiedziec-ze-byli-katolikami/
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Montrouge

    Znalezisko - https://www.wykop.pl/link/4382817/jerome-lejeun-niezwykly-genetyk/

    #wiara #religia #chrzescijanstwo #katolicyzm #mirkomodlitwa #mikromodlitwa #kosciol #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #nauka #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    •  

      Jeśli to jest przyczynek do przyczynku do biografii to po co wtręty o Stagirycie, Akwinacie i innych takich niepowiązanych z dziedziną, którą Lejeune praktykował? O liberalizmie?

      @fozikajod: Ależ wręcz przeciwnie, uważam, że jak najbardziej jest to powiązane z pracą Lejeune'a

      I nie pracował on w próżni, a specjalistką od hodowli tkanek była Gautier właśnie i to na nich dokonywano obserwacji.

      Naturalnie

      Z resztą, o wiele ciekawsze jest to, że najpierw był on przekonany o tym, że zespół Downa jest spowodowany przez brak jednego chromosomu:

      To początki badań nad zespołem Downa

      Właśnie to stanowi o jego wartości jako naukowca — praca naukowa i jest ciekawym jak ją przeprowadzał, jakie miał podejrzenia i tak dalej. Znamiennym jest to, że najdłuższy akapit stanowi o rozważaniach nad człowieczeństwem, duszą i aborcją. Najmniej o jest o samym dorobku naukowym i jego implikacjach dla medycyny oraz pojmowania i odbioru tego rodzaju niepełnosprawności.

      Jeśli nie odpowiada Ci forma spróbuj napisać coś od siebie
      pokaż całość

    •  
      Towarzysz_Moskwin

      +1

      @Brzytwa_Ockhama:

      Ależ wręcz przeciwnie, uważam, że jak najbardziej jest to powiązane z pracą Lejeune'a

      Tak więc czekamy na rozwinięcie myśli.

    • więcej komentarzy (30)

  •  

    Zalety i wady wszystkich ważnych partii w Polsce

    Od ludowości po feministki

    Jaki jest cel tego wpisu? Odsłonięcie wszystkich przywar, ale i zalet o których się nie mówi. Wszyscy, jako ludzie, mamy zalety i wady i tylko najprawdziwiej święci mogą żyć bez trosk psychicznych, egzystencjalnych lęków. Acz też często zdarza się tak, że to właśnie Ci którzy chcą iść drogą Zalet mają masę rozterek i wewnętrznych rozmów. Nie omija to partii politycznych i stowarzyszeń i choć owe chcą brzmieć jako totalnie spójne, przez to, że są tworzone przez ludzi - w całości spójne być nie mogą. Nawet jeśli partię polityczną założyłby Jezus wśród jego członków byłby jakiś Judasz. Przejdźmy do analizy

    PO - Platforma Obywatelska

    Zalety - Elityzm

    Jedną z niewielu zalet PO jest jej elityzm czyli posiadanie wykwalifikowanych pracowników pochodzenia najczęściej akademickiego. Sam Donald Tusk był częścią ekonomicznych neo-liberałów z Gdańska i przeto mógł niektóre stanowiska obsadzić całkiem inteligentnymi osobistościami. Problemem jednak, jak w każdej partii, były jednostki takie jak Bronisław Komorowski i jego ciągłe dyplomatyczne faux paus.

    Wady - Zepsucie

    Zepsucie toczy tę partię a skandale związane z Narodowym Bankiem Polskim (afera taśmowa), podpaleniem budki Sienkiewicza, afera reprywatyzacyjna ciągną się za nią jak za śmierdzącą muchą, która gdziekolwiek usiądzie roznosi bród. Przywództwo jest tam skrajnie makiaweliczne a władza to jedna z niewielu wartości, które tam się liczą. PO jest więc partią statusu quo która zmienia się w stosunku do zmieniającej się rzeczywistości. Donald Tusk nie ruszyłby kompromisu aborcyjnego jeśli uderzyłoby go to po poparciu. ACTA była jednym z niewielu ich ludowych potknięć bowiem sam Tusk nie wyliczył dokładnie możliwości wzburzenia społecznego.

    PiS - Prawo i Sprawiedliwość

    Zalety - Ludowość

    PiS ma lud i prowadzi wielką politykę elektoratu. Gniew Kaczyńskiego po premiach dla ministrów Szydło był tak wielki, że mój dom zatrząsł się w etycznych posadach. PiS dba o swój elektorat, prowadzi wielką kampanię ludową i można z całą pewnością stwierdzić, że to właśnie ta partia jest Partią Ludową w całym swoim jestejstwie. I mimo, że nie należy do Europejskiej Partii Ludowej tak jak PO to właśnie PiS, prowadząc politykę socjalną, mając określoną linię polityczną sprawia wrażenie dbania o swoich wyborców. Może niewątpliwie czekać na stabilne 30 % w wyborach parlamentarnych

    Wady - Ludowość

    Zalety PiSu to jednocześnie jego wady. Olbrzymie masy ludowe popierające PiS nie przekładają się na zasób inteligencji którym ta partia może dysponować. Jej źródła to masy robotniczo-solidarnościowe a tam trudno było szukać ekonomistów, dyplomatów i prawników. W tej partii brakuje arystokracji ducha i pewnej inteligentnej mieszanki która dopiero co może powstać. Mateusz Morawiecki jest symbolem czego ta partia potrzebuje tym bardziej, że Donald Tusk zachęcał Morawieckiego do stanie się jego ministrem finansów. Ale sam Pis odzwierciedla Polskę bo i w Polsce musi się odrodzić arystokracja ducha i odpowiedzialność za wspólne dobro.

    Kukiz

    Zalety - Globalizm vs Lokalizm

    Kukiz odpowiada na najnowocześniejszy spór ówczesnego świata. Globalizm kontra Lokalizm, wielkie korporacje i brukselskie lub waszyngtońskie kuluary kontra sala parafialna w której zbierają się ludzie w wiosce na omawianie ich spraw. Ten ruch może wygrać wiele jak Ruch Pięciu Gwiazd we Włoszech czy Trump w USA, ale może też wiele przegrać (na razie żadna taka partia poważnie nie przegrała)

    Wady - Brak doświadczenia politycznego

    Powiedzmy sobie jasno, Kukiz jest partią zdecentralizowaną a zarazem idealistyczną, chętną zmiany systemu społecznego a nie tylko społeczeństwa. Brakuje im politycznego doświadczenia, zarządzania PR-em, oparcia się na elektoracie i strukturach w różnych województwach na co np. nie musi narzekać PiS. Czas i pokora panowie.

    Razem

    Zalety - Pierwsza partia nowej lewicy

    SLD było jedną z najbardziej prawicowych ekonomicznie rządów w Polsce? Razem na pewno by się na to zgodziło choć niechętnie też odnoszą się do "starych komunistów" dla których homoseksualiści to patologia a małżeństwo jest tak samo ważne w Państwie katolickim czy komunistycznym. Razem jest nowe w rozumieniu polityki światopoglądowo-społecznej gdzie Marks stoi obok szwedzkiej i norweskiej lewicy a Róża Luksemburg obok kawy ze Starbucksa

    Wady - Brak elektoratu i przywództwa

    Powiedzmy sobie jasno - lud robotniczy w rozumieniu marksistowskim już nie istnieje. Nie ma proletariatu i Razem nie ma określonego elektoratu, który by na niego głosował. Lewica starbucksowa nie uzbiera upragnionych 10 % a bez poparcia LUDU PRACUJĄCEGO Razem wcale nie będzie Razem oprócz tego, że może zajmować parę mieszkań we wspólnym skłocie. Uniwersytet Warszawski nie stworzy w 5 lat tak wielkich zastępów Lewicy Po-nowoczesnej gdzie Che stoi obok Marksa a De Beauvoir obok intelektualistów 68' i ruchów socjaldemokratycznych żeby Razem było prawdziwą Zmianą. Razem nie ma też określonego przywództw a sam Zandberg jakby boi się sięgnąć po Pierwszego Sekretarza Partii. Dlatego dywersyfikuje władzę często trafiając na kobiety z nowej lewicy. Oby feministki nie podłożyły mu nogi.

    Wolność - Korwin

    Zalety - Stałość

    Mimo zmian partyjnych Korwin i jego ludzie są jak skała w którą ciągle uderzają wrogowie, wyniki wyborcze i żarty. Jednak, żadne takie zbiorowisko ludzi nie przetrwało tak długo mimo bycia ciągle poniżej upragnionych 5 %. A więc Korwin i jego ludzie są jak chrześcijanie w wczesnym Imperium Rzymskim którzy trwają, są pożerani przez nową władzę, ale mają nadzieję na przyszłość. Poglądy tutaj to monolit, ale i jedna osoba - Janusz Korwin Mikke.

    Wady - Brak PR-u

    Tego chyba nawet nie trzeba dokładnie opisywać. Wolność jak i wszystkie partie Korwina nie mają określonej strategii marketingowej. Sprzedają się, ale robią to pocztą pantoflową i akademicką a nie PR-ową czy socjalną. Nie słychać by korwiniści naprawiali zepsute domy lub zbierali się na Dom Dziecka w Kłokoszycach. A warto i wydaje się, że takie działania ukryłyby zabawne, ale i trochę prawdziwe "zawsze się trochę gwałci" tudzież "W rowie mariańskim żyją rurkowce" Wolność więc potrzebuje pięknych szat aby pokazać się ludowi i nie może wychodzić w łachmanach

    Ruch Narodowy

    Zalety - Porządek Potencjalny

    Ruch Narodowy mimo wewnętrznych napięć potrafi zebrać na Marszu Niepodległości 100 tysięcy ludzi. Takimi liczbami nie może pochwalić się PO ani PiS. A więc Ruch Narodowy stał się czymś w rodzaju wielkiego organizatora wydarzeń patriotycznych, jest synonimem Ruchu w naturalnym jego rozumieniu. Jest ruchem, ciągłą zmianą i bije tam młody ogień bo i sam Ruch Narodowy nie jest partią osób w wieku 40-60 lat. Zrzesza raczej osoby młode od 18 do 30 roku życia dla których weteran AK jest bohaterem a nie znajomym z partii. Jeśli uchowa swoje dzieci może w następnych latach wiele ugrać. Ale to także wymaga czegoś więcej niż PR, dla Ruchu Narodowego muszą zajść zmiany realnie historyczne i geopolityczne. W polskiej kulturze ciągle atakowanej przez amerykanizmy to niemożliwe.

    Wady - Gorący duch

    Gorący duch w Ruchu Narodowym sprawia, że trudno im zawrzeć pakt wewnątrz siebie. Mamy tam wiele różnych organizacji od Młodzieży Wszechpolskiej, Obóz Narodowo-Radykalny a także wiele osób z Unii Polityki Realnej. Jeden głos, jedna siła, jeden baner to tak naprawdę to czego Ruch Narodowy potrzebuje. Jeśli członkowie Ruchu Narodowego będą chodzili z banerami UPR czy RNR nosząc inne flagi to Ruch Narodowy stanie bezruchem.

    Nowoczesna

    Zalety - Neoliberalne nie-Po

    Nowoczesna powstała jako reakcja na upadek moralny i polityczny PO pod koniec wyborów parlamentarnych i gdy ta partia była prowadzona przez Ewę Kopacz - synonim słabego przywództwa gdzie znajome na różnych stanowiskach mają zastąpić reelekcję we własnej partii. Dlatego powinno Nowoczesnej zależeć na upadku PO a tym samym zagarnięciu ich elektoratu. Jeśli to nie nastąpi Nowoczesną czeka powolna śmierć

    Wady - Ach te kobiety

    Ewa, po hebrajsku Życie jest tą, która dała się zwieść wężowi. Podobnie może być w Nowoczesnej która dostała się ręce paru niezależnych, wyzwolonych i walczących kobiet. Czy jest możliwe ich wzajemne połączenie mocy i stworzenie Nowego Kapitana Europa? Zobaczymy, ale Nowoczesna skręciła z neoliberalnego lewo na lewo feministyczno-ekonomiczne. Nie spodoba się to wyborcom.

    Obserwuj #ockham

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #historia #neoreakcja #publicystyka #polityka #kultura #filozofia #socdem #religia #polska #prawo #filozofia #libertarianizm #liberalizm #razem #korwin #jkm #pis #po #ruchnarodowy #analiza #4kuce #liberalizm #liberalnidemokraci
    pokaż całość

    źródło: wady-zalety.jpg

  •  

    Dzisiejszy wpis jest częścią projektu #naukowcywiary który tworzymy wraz z @MagnaPomerania i @Hans_Landa

    Historia pieca w Rievaulx

    Nasz dzisiejszy wpis łączy się z pewnymi poglądami które sądzą, że gdyby Kościół Katolicki nie miał wpływu na świat to bylibyśmy znacznie dalej technologicznie. Wykażemy jednak, że jest odwrotnie i gdyby pozwolono Kościołowi spokojnie działać rewolucja przemysłowa spotkałaby nas 250 lat wcześniej. Najlepiej widać to w Anglii w której z dnia na dzień zniszczono setki gospodarstw i przedsiębiorstw zarządzanych przez zakony.

    Opactwo w Rievaulx w Yorkshire było silnym ośrodkiem zakonu cystersów i tak jak zakon cystersów w całej Europie zajmował się wszelkiego rodzaju sprawami gospodarczymi. To właśnie cystersi byli jednym z pierwszych zakonów które wprowadziły się na stałe do Królestwa Polskiego. Ich działania pozwoliły rozwijać ziemie polskie. Ale nie tylko ziemie polskie, gdziekolwiek bowiem pojawili się cystersi - których celem życia była praca, intelekt i Bóg - wprowadzali najnowsze osiągnięcia technologiczne zgodne z Boskim zamysłem zrozumienia i poznania świata. To właśnie tam pisano największe księgi ówczesnego świata, zdobywano lekarstwa i odkrywano nowe horyzonty myślenia.

    Cystersi z Rievaulx byli jednak wyjątkowi. Ich głębokie zrozumienie zasad metalurgii sprawiło, że to właśnie tutaj powstał pierwszy tego rodzaju wielki piec który wydajnością dorównywał piecom z XIX wieku. Tak, to w cysterskim ośrodku powstała konstrukcja która mogła dorównywać a być może przewyższać piece z początku XIX wieku. Piec został zniszczony w 1538 roku przez głupotę anty-katolickiego motłochu. Jakim cudem tak wielkie przedsiębiorstwo zarządzane przez zakon popadło w ruinę?

    Henryk VIII, król angielski wybrał chyba najgłupszą możliwość odejścia od Kościoła Katolickiego ever. Dążył do rozwodu żądając męskiego dziedzica zaś Kościół Katolicki twierdził, że nie można brać rozwodu z kobietą tylko dlatego, że urodziła córkę. Jego chuć, pożądanie Anny Boleyn doprowadziło do ustanowienia Kościoła Anglii i rabunku majątku Kościelnego które było budowane od czasów chrystianizacji Brytanii (czyli od IV wieku). Anna Boleyn w końcu i tak została skazana na śmierć, ale wypadków historycznych już nie było można odwrócić.

    Zaczynała się nagonka na Kościół Katolicki zaś sam Henryk VIII mógł bawić się w rękach i piersiach swoich dworzanek. Dochodziło do rabunku ołowiu z dachów kościołów i innych budynków użyteczności lokalnych mieszkańców. Ołów jednak był do czegoś potrzebny, ale Anglicy dowiedzieli się o tym dopiero gdy dachy zaczęły spadać na ich głowy. Zaczęto rozganiać zakony i samych mnichów co skutkowało upadkiem rozumu i godności człowieka, lekarstw i wspaniałych ksiąg. Dziesiątki tysięcy miejsc pracy z dnia na dzień upadło a żebracy i epidemie zaczęły być czymś powszechnym.

    Niestety, region ten trafił w ręce tępego diuka który mógł stać się Teslą swoich czasów. Diuk Rutland bowiem, który zajął opactwo siłą, usunął mnichów z klasztoru nie zdając sobie sprawy co trafiło w jego ręce. Pchany chciwością i umysłową ciemnotą zabrał z wielkiego pieca tylko to co uznał za cenne a resztę zostawił doprowadzając do stopniowego upadku tego Cudu katolickiej myśli któremu mogło służyć kilkaset statków z węglem.

    Historycy szacują, że gdyby umożliwić rozwój metalurgii w opactwie Rievaulx ich rewolucyjny piec mógłby przyśpieszyć rewolucję przemysłową o 250 lat.

    W tym samym czasie władca Wielkiej Brytanii dążył do powiększenia swojej władzy, zostania głową nowego Kościoła oraz zajęcia jak największej ilości majątków Kościoła Katolickiego. Było to zjawisko porównywalne do Nocy Kryształowej. Skok na kasę, rozdawnictwo pieniędzy, zbytek i tępa anty-katolickość doprowadziła do upadku setek prężnie rozwijających się ośrodków nauki, sztuki, kultury i przyszłości którą mogliśmy mieć wcześniej niż sobie wyobrażamy - wiki

    Od czasu upadku tej dawnej cywilizacji w Anglii mogła w końcu nastąpić era władzy absolutnej i korupcji władz gdzie żaden Kościół Katolicki nie będzie dążył do rozwoju moralnego i technologicznego chcąc jedynie zachować swoją autonomiczność i niezależność wobec głupoty i chciwości ówczesnego świeckiego świata. Warto wejść w link podany wyżej i zainteresować się jakimś opactwem, co wytwarzał, ile ludzi zatrudniał i co doprowadziło do jego upadku.

    Tak Kościół hamował naukę, że gdyby nie jakiś idiota bylibyśmy 250 lat do przodu pod względem rozwoju naukowego. Dlatego też wszystkich pseudo naukowców i obrońców 'nauki' przed katolicką ciemnotą zachęcam do studiowania historii zamiast wymądrzania się o niej.

    Reformacyjny ogień strachu przytłumił Katolicki ogień cywilizacji i spokoju.

    Prośba o wykopanie znaleziska - https://www.wykop.pl/link/4320137/piec-hutniczy-z-rievaulx/

    Fantastyczne zdjęcia - https://www.gettyimages.co.uk/photos/rievaulx-abbey?sort=mostpopular&mediatype=photography&phrase=rievaulx%20abbey

    https://en.wikipedia.org/wiki/Rievaulx_Abbey

    https://en.wikipedia.org/wiki/Laskill

    Obserwuj #ockham

    #naukowcywiary

    #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #mirkomodlitwa #4konserwy #nauka #hutnictwo #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #gruparatowaniapoziomu #katolicyzm #kosciol #wiara
    pokaż całość

  •  

    Geneza brody

    Historia i wpływ na świat

    W tym wpisie nie tylko prześledzimy jak przez historię patrzono na brodę, ale także jak wygląda ona w oczach dzisiejszego człowieka który całe dziedzictwo - także dotyczące wyglądu - odziedziczył po przodkach.

    Sumeryjczycy - pierwsi znani nam założyciele cywilizacji - nie nosili bród. Babilończycy, Akadyjczycy, Asyryjczycy jak najbardziej - żyli z długą i gęstą a im dłuższą i gęstszą tym bardziej szlachetną. Żydzi nosili krótkie bródki zaś Rzymianie golili się aż do 2 wieku naszej ery.

    Broda jak wykażemy we wpisie nie jest tylko czczym dodatkiem do ciała. Jest też symbolem czasów oraz pewnych koncepcji które wracają wraz z brodą. I choć sama nie daje jasnych wskazówek co do cywilizacji i jej procesów w których żyjemy w naszym wpisie przejdziemy od szczegółu - brody do ogółu - zjawisk społecznych i pokażemy - za pomocą analogii historycznych, że męska broda znaczy o wiele więcej gdyby się jej przyjrzeć na serio.

    W starożytnym eposie sumeryjskim - Eposie o Gilgameszu - Gilgamesz ma przyjaciela Enkidu - był to stwór który był w całości owłosiony i żył ze zwierzętami. Enkidu jednak chciał być człowiekiem podobnym do Gilgamesza - Wielkiego Męża i Władcy Uruku, sporego miasta w Sumerze. Enkidu ostatecznie odkrył w sobie człowieczeństwo przez trzy rzeczy - odbycie stosunku miłosnego z kapłanką Isztar, wypicie piwa i zjedzenia chleba. Jak mówi najstarszy epos głosem kapłanki:

    Jedz chleb Enkidu, tak to jest w życiu! Pij napitej chmielony taki jest świat! Spożył więc chleba do syta, chmielu wychylił siedem dzbanów. Zagrała w nim wątroba raźno, swobodnie, serce się w nim weseliło, twarz promienieje. Ciało swe włochate wziął i obmacał, starł z siebie sierść kudłatą, olejkiem się namaścił, do ludzi stał się podobny, w odzież się odział, mężem stał się z wyglądu. (przekład Roberta Stillera)

    Sumeryjczycy jasno odrzucili naturę zwierzęcą. W Eposie o Gilgameszu tytułowy bohater i Enkidu stawiają czoło wielu potworom - przede wszystkim zwierzęcym. Natura nie jest bukoliczna i miła - walczy z człowiekiem który próbuje ją ujarzmić i udaje mu się to z różnym skutkiem - przykładem niech będą wylewy Tygrysu i Eufratu. Ale Babilończycy i Akadyjczycy weszli na wyższy poziom, ich broda, ich dzikość, miała być gładka i dobrze ostrzyżona. I tak jak Sumerowie nie byli Semitami tak Akadyjczycy i Babilończycy byli i prowadzili aktywniejszą politykę przede wszystkim w sztuce podbojów. Broda była więc rzeczą podobną do maski, która miała ukrywać emocje i wzbudzać strach w "cywilizowanych" ludach bez brody. Zapuszczona i zadbana broda była podobna do grzywy lwa którego zabijał król Asyryjczyków - także Semita - pokazując swoją wyższość nad naturą.

    Bardzo ciekawie sprawa jawiła się w Starożytnym Egipcie. Na co dzień faraon nie miał brody, był gładki tak samo jak skrybowie różnych kancelarii - wynikało to za pewnie z higieny, statusu i praktyczności. O dobrą brodę trzeba dbać a skrybowie jak i zajęty faraon nie mieli na to czasu. Jednak, gdy dochodziło do spraw kultu czy wojny faraonowie przyczepiali sobie małą, podłużną brodę. Robiły to także kobiety-faraonki ergo nie była to cecha tylko męska. Co dokładnie to znaczyło możemy tylko się domyślać - być może było to rozróżnienie między bogiem a bogiem-na-ziemi bowiem bogowie egipscy rzadko kiedy nosili owłosienie.

    W kolejnych wiekach broda znaczyła już znacznie więcej - u Żydów była symbolem mistycyzmu - u Greków długa, zadbana, gęsta broda była symbolem mądrości i tak została zachowana w kulturze Zachodu (wystarczy wspomnieć Gandalfa z #lotr) Inaczej na te sprawy patrzyli Rzymianie którzy jak wiadomo są podstawą zachodniego myślenia. Dla wczesnych Rzymian (VIII w.p.n.e do II w.n.e) broda była symbolem barbarzyństwa i przede wszystkim Germanów którzy jak wiadomo - nie golili się. Człowiek ogolony to człowiek Cywilizowany dlatego, że zgolenie brody wymaga nakładu pracy i pieniędzy - brzytwy w końcu kosztują. Rzymianie uważali, że człowiek nieogolony boi się pokazywać własne emocje i próbuje wyglądać na bardziej męskiego. Człowiek ogolony zaś nie boi się okazywać własnych emocji, jest prosty i szczery w swoich poglądach.

    Analogicznie Rzymianie niechętnie ustosunkowywali się do aktorów i wszelkiej maści ludzi zmieniających role. Aktor bowiem nie żyje - zgodnie ze sobą i swoją naturą - ale wchodzi w różne postacie, przebiera się, manipuluje. Dla Rzymian jest to patologia - człowiek winien być prosty, szczery i prawdziwy a zarazem powinien pozostać sobą. Broda uniemożliwia okazywanie czystych emocji musi być więc usunięta.

    Modę na zadbaną brodą zaczął więc dopiero Hadrian filhellenista. Obok stawiania wszędzie limesów (chciał wzmocnić granicę Państwa) podróżował wraz z całą swoją świtą. Za pewnie z tych podróży wyciągnął swoją krótką acz gęstą brodę. Prawie każdy kolejny cesarz będzie nosił brodę aż do rozbicia Imperium Romanum na dwie części i tak na Zachodzie cesarzowie jak i barbarzyńcy szturmujący ich limesy będą mieli owłosienie. Co ciekawe w Bizancjum zwykle bród nie noszono a cesarz przesiadujący w Konstantynopolu zwykle nie posiadał zarostu.

    Od tego momentu nie zmieniło się wiele i większość poglądów o brodzie jest nietkniętych. I tak, dobrze ostrzyżona broda to opanowana męskość jak i pewny spirytualizm, który można zauważyć u rosyjskich popów. Brak brody to próba chodzenia drogą prostoty i pragmatyzmu - większość uczonych, księży jak i w ogóle ludzi na Zachodzie nie nosi brody. Dzika kępa włosów którą widzimy u bezdomnych alkoholików jest smutnym widokiem braku ogłady, pewnego barbarzyństwa i przegranego życia.

    Na Zachodzie ludzie jednak coraz częściej noszą brody. Wpływa na to kilka czynników takich jak: protest wobec negacji norm płci - vide skrajny feminizm, wpływ kulturowy islamu (który brodę nosi) oraz spirytualizmu chrześcijańskiego; wzrost średniego bogactwa na Zachodzie - ludzie mogą sobie pozwolić na coraz ładniejsze owłosienie a także coraz bardziej skomplikowana struktura społeczna, różnorakie kryzysy. Jednym słowem - niepewność. Świat więc pragnie czegoś prawdziwego, silnego a zarazem odpowiedzialnego i dobrego - tutaj więc odpowiedzią jest broda która coraz częściej występuje w roli męskości i zadumy.

    Wygląd coraz częściej nie tylko oznacza poglądy społeczne i polityczne (jak rozpoznać feministkę?), ale także wewnętrzne próby charakteru i rutynę danego człowieka. Czy pochodzi on z Rzymu czy z Aten to sprawo drugorzędna.

    Obserwuj #ockham

    Inne moje wpisy
    ****
    Homoseksualizm w starożytności - https://www.wykop.pl/wpis/31176033/homoseksualizm-w-starozytnosci-religia-obyczaj-blu/

    O potrzebie wychowania fizycznego - https://www.wykop.pl/wpis/28714753/o-potrzebie-wychowania-fizycznego-czy-silownia-jes/

    ****

    #modameska #broda #publicystyka #moda #ubierajsiezwykopem #ciekawostkihistoryczne #historia #religia #islam #historia #socjologia #przegryw #wygryw #publicystyka #historiamody #kultura #starozytnosc #starozytnyrzym

    Na zdjęciu - Cesarz August
    pokaż całość

  •  

    O najstarszym błędzie logicznym który na wykopie zdobył 1500 plusów

    Empedokles - Byt jest a Niebytu nie ma

    Zawsze rozbawiają mnie próby demokratycznego ustosunkowania się do metafizyki czyli dziedziny nauki, która zajmuje się bytem jako takim, Absolutem. Proszę sobie wyobrazić, że w wieku powiedzmy V przed naszą erą filozofowie zbierają się aby demokratycznie uznać istnienie Bytu, a może też Niebytu czyli Nicości, zgodzić się co do etyki czy to stoickiej czy epikurejskiej by w końcu stworzyć - Ruch Filozoficzny Sokratesa Plus. Żądamy 500 złoty za każdy wyfilozofowany byt!

    Oczywiście filozofowie w odróżnieniu od wykopu wiedzieli, że demokratyczne sposoby regulacji metafizyki nijak się mają do rzeczywistości i w tym momencie demokracja jest jeszcze gorszym systemem niż arystokracja bowiem tam przynajmniej nie mamy tego pierwiastka krzykliwego który sprawia, że jest jeszcze śmiesznej, ale zarazem, tragiczniej.

    Nasz dobry znajomy, określający się jako filozof - @lakukaracza_ wystąpił z bardzo ciekawym acz oczywiście logicznie sprzecznym wpisem - że nie ma przed życiem i po śmierci nic bowiem jest tylko nicość. Ten błąd logiczny jednak nie przeszkadzał użytkownikom światłej strony wykopu bowiem zdobył ostatecznie 1500 plusów. To oczywiście całkiem sporo jak na wykop, choć zdarzały się wpisy po 4000 plusów lub 6000. Wpis na Wielkanoc o Zmartwychwstaniu Jezusa także zdobył coś około 1500 plusów.

    Wpis tutaj - https://www.wykop.pl/wpis/31621147/po-smierci-jest-to-samo-co-przed-narodzinami-czy-p/11211098/
    "Po śmierci jest to samo co przed narodzinami, czy podczas spania bez snów. NICOŚĆ!"

    No ale - Panie Ockham - jaki błąd logiczny? Przecież po śmierci nic nie ma. Ano - odpowiadam - może nic nie być, ale w gruncie rzeczy, jakby się tak zamyślić dłużej nad tym co się przed chwilą powiedziało to jest to absurdalne. Empedokles nasz trochę lepszy znajomy powiedział kiedyś - Byt jest a Niebytu nie ma. Cóż to znaczy? Ano znaczy to, że - Coś - w tym wypadku Byt zawsze musi Być ponieważ już w samym Bycie jest Istnienie. A czy w Nicości jest istnienie? Nie ma ergo ona także nie istnieje. Tutaj zaczynamy ciekawą przygodę ontologiczną, za mną!

    Jeśli Nicość nie może być ponieważ jest przeciwieństwem Bytu to nie występuje nigdy ani nigdzie. Przeto nie ma jej a jeśli ją określamy - Nicość jest tu i tam - jak Pan @lakukaracza_ to tylko się ośmieszamy w oczach reszty, inteligentnych użytkowników tego portalu (których zdaje sobie sprawę, że może być mniej z powodu takich tagów jak danielmagical czy patostreamy).

    Jakie są konsekwencje nieistnienia Nicości? Ano, że po śmierci i przed śmiercią nie może być nicości. Nie ma jej w końcu bo Nie istnieje. Dziwi mnie, że muszę teraz wyjaśnić podejście ateistyczne do tej kwestii. Ateizm bowiem posługuje się tutaj materializmem jako swoją koncepcją życia i śmierci. Co jest po śmierci dla ateistów niewierzących w duszę? No na pewno nie Nicość bo wtedy Nicość by Istniała i by była. Dla Arystotelesa który także uważał, że dusza człowieka po śmierci nie przepływa do świata Idei - jak to jest u Platona - dusza nie była nieśmiertelna. W traktacie O duszy Arystoteles pisze, że dusza to esencja człowieka. Gdyby nóż miał duszę to byłby nią akt cięcia - ponieważ cięcie jest esencją bycia nożem. Ergo po zniszczeniu noża - wraz ze śmiercią człowieka - władza duszy ustaje. Co się z nią dzieje? Nie wiadomo. Ponieważ Nicość także nie istnieje a Bycie, Byt istnieje zawsze. Tak jak Pan Empedokles powiedział.

    Co istnieje po śmierci? Tworząc to zdanie mamy dwa założenia: że istnieje coś takiego jak śmierć co niszczy ciało i że istnienie istnieje (no i analogicznie nie istnieje nicość) Dla osób które uważają, że dusza jest tylko koncepcją materialną tj. jest zbudowana z chemii umysłu, mechaniki kwantowej etc. dusza może po prostu zaniknąć - przestać działać. To znaczna różnica w stosunku istnienia w Nicości jaką zaproponował @lakukaracza_

    Dla osób dla których dusza to coś więcej niż chemia umysłu - ten pierwiastek samoświadomy, świadomość sama w sobie, to EGO o które pyta Kartezjusz (Kim ja jestem i czym jest cząstka która to pyta?) mamy parę kwestii do omówienia. Dusza po śmierci się nie dzieli bowiem - jak argumentował Platon - cząstka ta jest niepodzielna. Zdrowy człowiek bowiem posiadają jedną duszę w jednym a ciele a nie dwie dusze czy trzy dusze w jednym ciele. Duszy także nie można rozdzielić na kolejne kawałki. Tak jak człowiek składa się z ciała i duszy tak ciało - jednostkowo - nie dzieli się na kolejne różnice ontologiczne tj. dusza i ciało różnią się w samym Bycie. Bowiem Dusza jest inna niż ciało i inne rzeczy rozpatruje niż zmysły. Jeśli oczy zajmują się widzeniem i słyszeniem a nos - węchem tak Dusza zajmuje się bytami abstrakcyjnymi, myśleniem, i koncepcjami językowymi. Dusza sama nie może zająć się widzeniem ani słyszeniem bowiem ludzie głusi, ślepi a nawet bez żadnych zmysłów mają duszę i pewnie mogliby określić podstawowe relacje geometryczne jak np. to, że w trójkącie występują trzy proste i trójkąt zawsze ma 180 stopni. W końcu myślenie ma inną jakość niż postrzeganie zmysłowe.

    Dowiedliśmy więc, że po śmierci jak i przed narodzinami Jest Coś bowiem Nicości nie ma. Dla osób nie wierzących w duszę Akt Duszy kończy się wraz ze śmiercią ciała. To nie znaczy, że Nicość Jest, wręcz przeciwnie skoro Nicości nie ma ich dusza musi się zmienić w Coś innego - zgodnie z modelem Arystotelesowskim.

    Zresztą, chciałbym już tylko dodać na końcu, że sen bez snów zawiera w sobie masę Bytów które się zapomina po obudzeniu się. Nicość nie istnieje! Pogódźmy się z tym.

    Obserwuj #ockham

    Inne moje wpisy:
    ***
    O różnicach znaczeniowych Allaha i Boga - https://www.wykop.pl/wpis/29339319/filozofia-trojcy-swietej-roznice-miedzy-allahem-a-/

    Arystotelesowski trójpodział - https://www.wykop.pl/wpis/25440805/trojpodzial-wladzy-demokracja-i-tyrania-chcialbym-/

    O tym czy powinniśmy karać zbrodniarzy - https://www.wykop.pl/wpis/23993879/zlo-i-dobro-dlaczego-nie-powinnismy-karac-zbrodnia/
    ***

    Na zdjęciu - Empedokles - ktoś z kim Pan @lakukaracza_ nie mógł mieć kontaktu a jeśli miał zachęcam go do ponowienia z nim spotkań.

    #filozofia #religia #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #chrzescijanstwo #religia #katolicyzm #ateizm #4konserwy #4chan #gruparatowaniapoziomu #publicystyka #teologia #historia #ciekawostki #neoreakcja #biblia
    pokaż całość

    •  

      @Wap30: @Croce: Chyba tylko część matematyki odnosi się do naszego świata. Na przykład jednocześnie nie może być w nim prawdziwa geometria euklidesowa i nieeuklidesowa.
      Ze wszystkich filozofii matematyki do mnie najbardziej przemawia formalizm i jest chyba(?) najpopularniejszy.

      Przy okazji to stworzyłem najgłupszy system filozoficzny: Nasza cała rzeczywistość jest emanacją metafizycznej Nicości mniej więcej w taki sposób, jak czerń jest brakiem fotonów. Prawda, że ma sens? pokaż całość

      +: Croce
    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Gdziekolwiek jest ten pierwiastek, anatomicznie musi być związany anatomicznie z pewnym elementem mózgu.
      Moja ręka to nie ja - ja mogę jedynie kontrolować moją rękę.

      Pytanie jak daleko mogę wycinać sam siebie, dopóki nie zostanie nic ze mnie?

      Pytanie, czy ta część, która sprawia że jestem świadomy, jest mną samym w sobie, czy jest jedynie czymś w stylu "tymczasowego pojemnika" na inną substancję czy też "nadajnikiem" umożliwiającym komunikację z czymś, co jest mną ?

      Gdzie ja jestem? Czy w moim ciele, czy gdzieś poza nim? Czy w ogóle ja istnieję w 3 wymiarach przestrzennych i 1 czasowym? Czy moją duszę ogranicza przestrzeń i czas ?

      Pytanie co sprawia, że nagle "ja" urywa się i nie może dalej kontrolować ciała? Czy gdybyśmy mogli syntetycznie stworzyć identyczną kopię człowieka, to czy narodziłaby się w tym syntetycznym ciele świadomość?

      Czy ja zostałem stworzony od zera, czy może już istniałem ?

      Chyba można tylko wierzyć.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (184)

  •  

    Etyka normatywna w dzisiejszym społeczeństwie i stan tego portalu

    Jurgen Habermas a Cywilizacja Życia

    Od paru dni Europa ekscytuje się sprawą Alfiego Evansa, małego chłopca z chorobą układu immunologicznego. Jednym z Państw gdzie trwa dyskusja nad jego zdarzeniem jest Polska. Ominę na razie jakość tej dyskusji i zajmę się tym w części poświęconej samej analizie socjologicznej wykop.pl

    Z jednej sprawy jestem jednak dumny z moich rodaków, sprawa to odbiła się u nich mocno czy to wśród osób uważających, że zabił go Kościół Katolicki, czy to wśród osób uważających, że należy się z niego śmiać i z rodziców którzy walczyli do końca. Na razie - mniejsza z jakością. Za wyjście do sądu ogólnego posłuży argument anegdotyczny, który jak wiadomo nie ma żadnej mocy dowodu. Znajomi mojego przyjaciela są Czechami i często rozmawiają o różnicach i o podobieństwach kultury polskiej i czeskiej. Zjawiska które wskazują nam Czesi to - poczucie moralności oraz romantyzm - a przede wszystkim - poczucie odpowiedzialności i próby udowadniania systemów moralnych - Polaków. Czy to polscy ateiści czy katolicy próbują udowadniać swoje racje. Oczywiście jakość tych dowodów jest często patologicznie wątpliwa, ale wciąż one istnieją.

    W społeczeństwie Czeskim nie ma poważnych dyskusji o moralności, Czesi sami czasami dziwią się dlaczego u nich występuje mało dyskusji etycznych na jakikolwiek temat a społeczeństwo jest niemal w stanie zaakceptować wszystko - niech przykładem będą nagie spacery kobiet po Pradze i mała ilość dyskusji filozoficzno-moralnych. Często zrzucają to na dramatyczne warunki historyczne (w końcu mamy kontakt z intelektualistami) - jak wojny husyckie, uzależnienie od Niemiec i poczucie, że ich zdanie tak naprawdę nic nie znaczy w systemie światopoglądów międzynarodowych a także geopolityki.

    Polska jest za duża żeby pozwolić sobie na brak własnego zdania, brak własnej etyki i dyskusji o światopoglądach. Jest wciąż za mała jednak żeby swoje poglądy i koncepcje (nawet geopolityczne) narzucać lub wprowadzać do europejskiej kultury - jak Rosja za Dostojewskiego. Tak czy inaczej dumny jestem, że temat ten osiągnął tak znaczne ożywienie bo znaczy to, że Polacy wciąż są żywi a sprawy ich żywotne.

    Stąd przejdę do stanu etyk wykopu i dzisiejszego liberalizmu który nie proponuje żadnej etyki normatywnej. Czym jest etyka normatywna? To po prostu skrót dla etyki nakazującej coś. Dla przykładu - wszystkie systemy moralne od ateizmu przez katolicyzm aż do prawosławia mają swoje implikacje. Z drugiej strony niektórzy nie zdają sobie sprawy, że to systemy moralne (jak ateiści) i uważają często, że ich etyka normatywna to tylko jedno-zdaniowy sąd. Ateista nigdy nie zaakceptuje praw naturalnych ani systemu Spinozy, powinien też sekretnie dyskutować z Newtonem i Arystotelesem o Pierwszej Przyczynie.

    Liberalizm współczesny tj. neoliberalizm nie proponuje żadnej etyki normatywnej - wręcz milczy o etyce i uważa, że jest sprawą prywatną. A trzeba wszystkim mającym umysł odmówić liberalizmowi. Religia i Etyka jest sprawą publiczną. Problemy zachodniego świata z muzułmanami pochodzą z tych samych problemów które mają ateiści i katolicy na tym portalu i to są te same problemy które miały różne odłamy protestanckie w XVI wieku. W XVI wieku w krajach protestanckich doprowadzono do idei, że etyka jest sprawą prywatną byleby się słuchać Państwa i Prawa. Nie długo musieliśmy czekać na zwyrodnienia tego systemu i jego niespójność - przypadkiem tym jest III Rzesza i ZSRR, państwa które walczyły z religią etyki - religijnością doprowadzając do ekstremum religię państwa. Liberalizm jest niestety kolejnym odłamem Państwa-Boga, ale w odróżnieniu od III Rzeszy i ZSRR boi się wydać jakikolwiek sąd etyczny. Akceptuje wszystko, jest więc z natury multi-kulturowy.

    Wiem, że w tytule występuje Jurgen Habermas, wielki filozof niemiecki i krytyk współczesnego liberalizmu. Przejdziemy do jego genialnej analizy emancypacji w społeczeństwach zachodnich. Habermas uważał, że przestrzeń publiczna w Anglii i Francji kształtowała się na zgromadzeniach prywatnych osób, które dyskutując w salonach i restauracjach zupełnie abstrahowały od kwestii pochodzenia społecznego. Warunkiem sine qua non powstania tej sfery była warstwa posiadaczy, których majątek był wpięty w drabinę feudalną. Z jednej strony zaistniała dzięki temu opinia publiczna z drugiej ta nowa sfera wyrugowała problem moralnego zaangażowania obywatela i pomijała fakt zakorzenienia człowieka w jego wspólnocie politycznej. Model ten, w teorii będący otwarty dla każdego, pchnął w ruch emancypację. Jakie bowiem możliwości partycypacji w tym zgromadzeniu miał murzyn w XIX wieku? Kobiety? Wszystkie te grupy z powodu uwarunkowań społecznych nie mogły stać się opinią publiczną. Były od razu wykluczone. W ramach tej logiki walka o wyzwolenie grup, musiała być oparta na zanegowaniu kolejnych barier w imię egalitaryzmu, równości. W XIX wieku zanegowano własność bo uznają ją za opresyjną, w XX wieku zaczęto za opresyjną uważać kulturę. Co zostanie zanegowane w XXI wieku? Będzie to najpewniej uznanie kolejnej struktury za opresyjną - płci czy narodu. To droga donikąd.

    Kościół głoszący Etykę normatywną przez to, że jest największą organizacją podtrzymującą etykę normatywną w ogóle na świecie od liberalizmu dostaje największe łupnie. Ateizm wszedł w krótkotrwały sojusz z liberalizmem, ale dopóki, dopóty będzie udowadniał, że sam nic nie implikuje będąc tylko niewinnym sądem o Bogu. Naturalny dla liberalizmu jest agnostycyzm. Użytkownicy tego portalu wpadają w dziurę tego liberalizmu chcąc aby sprawy etyki były konceptualizowane przez Państwo.

    Ale to sprawa prywatna

    W żaden sposób bowiem system etyczny danej wspólnoty implikuje prawo danego Państwa i w końcu życie wszystkich jego jednostek, neo-liberalizm odrzuca więc tym samym liberalizm klasyczny i wszystkich wolnościowców z tagu #neoreakcja czy #libertarianizm Dlaczego? Dlatego, że i libertarianizm i klasyczny liberalizm ma etykę normatywną czy to chrześcijaństwo kulturowe czy zwykła wiara w Boga czy inne obiektywne wartości.

    Ale to jego sprawa co człowiek robi w domu dopóki nie krzywdzi innych

    To zdanie mogłoby być prawdziwe w społeczeństwie jednolicie etycznym czy to 100 % ateistycznym czy 100 % katolickim czy 100 % muzułmańskim. W końcu występuje tutaj problem moralny nekrofilli i w zasadzie osoby uważają, że ciało człowiek bez duszy jest tylko mięsem (albo nawet nie wierzą w duszę) mogłyby uzasadniać zasadność nekrofili która nikomu szkody przecież nie czyni. To chyba najmocniejszy przypadek pokazujący, że zasada krzywdy jest różna w różnych etykach. Muzułmanie oblewają kwasem dziewczyny które żyją życiem współczesnego liberalizmu - hedonistycznej przyjemności. Ludzie Zachodu potępią takie działanie nawet jeśli dziewczyna stałaby się prostytutką. Dla muzułmanów to prywatna sprawa rodziny - ponieważ jedna część rodziny świadczy o całej rodzinie. Zmuszanie ich prawnie do przyjęcia systemu prawa Zachodu - nie tędy droga. Postępem by było gdyby przyjęli etykę chrześcijańską (którą posługują się także ateiści w świecie Zachodu i chyba tylko Nietzsche chciał to zniszczyć) a potem zaczęli myśleć tak jak My.

    Przejdę do stanu tego portalu i w końcu do jakości tej dyskusji. Obrażanie Kościoła i jego członków, lekarzy, rodziców, memy z umierającym dzieckiem w tagu #alfieevans pokazują, że system liberalny także ma etykę - to etyka nienawiści w stosunku do każdego systemu moralnego. Przeto w świecie neo-liberalnym kluczowym zajęciem jest negowanie jakiejkolwiek postawy a największą chęcią - Śmierć danego problemu moralnego, który może ten system wyprowadzić z równowagi - ponieważ okazuje się, że ludzie myślą różnice a systemy etyczne nie są zwykłą sprawą prywatną.

    Dziecko zmarło, problem też. Liberalizm odetchnął od tego balastu który zmusza go do wchodzenia w sprawy moralne. Jednak jeszcze nie raz zostanie mu udowodnione, że etyka nie jest pochodzenia Państwowego tylko od ludzi którzy go tworzą. Tworzenie państw wielo-kulturowych to czysta droga do tego aby to Państwo było źródłem prawa i etyki a w końcu i religijności - która dzisiaj wyraża się w hedonizmie i konsumpcjonizmie, dość niewinnym, ale co może być jutro - nie wiemy.

    Apeluję też do wszystkich normalnych użytkowników tego portalu którzy są większością. Mamy na naszym portalu około setkę działaczy LGBTQ i jeszcze ludzi od Pana Palikota. Największe tagi wykopu to danielmagical, patostreamy, gownowpis i nsfw. Na wykopie wyróżniamy dwa rozwoje - rozwój portalu jako takiego i rozwój jakościowy portalu jako takiego tj. etyki i moralności jego użytkowników którzy dodają coraz lepsze treści (dziękuję #gruparatowaniapoziomu i @Menypeny) Nie idą one w parze. Apeluje więc do was - normalni użytkownicy tego portalu kierujący się etyką normatywną - abyście nie uważali, że poglądy tych grup społecznych i ich aktywność - a przecież 4konserw w rzeczywistości jest znacznie więcej niż osób o charakterze neuropy czy samej lewicy jako takiej. Marcuse, filozof amerykański pisał, że jeśli ktoś chce się wydać potężny nie musi być ilościowo większością, ale jakościowo i musi jak najwięcej krzyczeć by pokazać, że jest go jak najwięcej.

    Degeneracja tego portalu jak i samo zło w świecie powstaje tylko wtedy jeśli dobrzy ludzie, którzy są większością, nic nie mówią. Milczenie - dla Cezara a więc i dla nas - jest zgodą w świecie Zachodu nad którym - mam nadzieję - wzejdzie kiedyś poranne wschodnie Słońce.

    Trzymajcie się, normalni.

    Obserwuj #ockham

    Wpis powstał z inspiracji 50 teki Klubu Jagiellońskiego - Pressje - think-tanku krakowskich intelektualistów.
    Inne moje wpisy:
    ***

    Danielmagical a mem z małpą - dochodzenie - https://www.wykop.pl/wpis/27665909/ojkofobia-jako-aparat-wladzy-osobowosc-polakow-wed/

    Marcuse a rok 68' - https://www.wykop.pl/wpis/22699971/o-aktywnej-mniejszosci-i-leniwej-wiekszosci-na-wyk/

    O źródłach rewolucji seksualnej - https://www.wykop.pl/wpis/28089091/marksizm-z-maska-wenus-infiltracja-spoleczenstwa-a/

    ***
    Na zdjeciu - Jurgen Habermas Dziękuję też @Akwinata za ciekawą dyskusję w rozmowach prywatnych.
    #alfieevans #gruparatowaniapoziomu #filozofia #polityka #4konserwy #mirkomodlitwa #mikromodlitwa #socdem #liberalizm #socjologia #chrzescijanstwo #religia #islam #katolicyzm #neoreakcja #libertarianizm #religia #ateizm #historia #4chan #redpill #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #publicystyka #religioznawstwo
    pokaż całość

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Te twoje wpisy są bogate i wysokojakościowe, ale mają jedną zasadniczą wadę - są ciężkostrawne.

      Gdybyś nauczył się przekazywać meritum prosto i krótko, dotarłbyś do większej ilości odbiorców.

      Po pierwsze, musiałbyś zrezygnować tam gdzie to możliwe, z używania mało znanej terminologii. Po drugie, musiałbyś szybko przechodzić do konkluzji - dostateczne podpartej argumentami oczywiście.

      Tu nie chodzi wyłącznie o lenistwo lub brak rozumu do zrozumienia co piszesz. Żyjemy w czasach kiedy każdy bit informacji boli. Ludzie są już przesyceni informacją. Nie możesz zakopywać się w coraz gęstszych zwojach wiedzy, nikt nie da rady się do ciebie dokopać.

      Ludzie jeszcze nie nauczyli się świadomie ograniczać i priorytetować strumień informacji który do nich dociera.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (77)

  •  

    Sprzeczności zasady liberalnej

    "Wolność pierwszego kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego"

    Herodot rozpoczynając swoje Dzieje opisuje jak zaczęła się konfrontacja Azji z Europą. Jednym z kluczowych przykładów jest incydent porwania Europy - najpewniej Fenicjanki - przez samego Dzeusa, boga iście indoeuropejskiego. Można więc napisać, że Europa była Azjatką w trochę starszym rozumieniu tego słowa. Od XVIII wieku Azjaci to nazwa ludów rasy żółtej daleko osiedlającej się od Europy. Czy możliwym jest aby Palestyńczyków, Żydów i Babilończyków nazwać Azjatami? Dla nas najpewniej byłby to problem, dla Herodota nie bardzo.

    Azjaci jednak nie próżnowali, porywali kobiety greckie z zasięgu kultury mykeńskiej i wkrótce, za pewne z powodów geopolitycznych o których Herodot pisał intuicyjnie, powstały okręgi cywilizacyjne które najłatwiej można określić przez terminy - kultura grecka - i -kultura perska - choć wiadomo, że i te określenia nie będą wyczerpywały tematu bo co z takimi Rzymianami w takim okresie? Zostawmy ich na razie, ponieważ szerokie dygresje nie pomogą nam dojść do upragnionego
    wniosku.

    Kultura grecka stworzyła państwo etniczne: demokratyczne, oligarchiczne czy monarchiczne, były to państwa w których obywatelstwo uprawniało do równości wobec praw i obowiązków. Było ponad sto poleis, u Arystotelesa będzie ich około 160, każdy ze swoim własnym systemem politycznym, założycielem i formą ustroju. Tak duża ilość poleis doprowadziła do bogactwa doświadczeń i prób polepszania ustrojów.

    Persja jednak stworzyła wielkie imperium z relatywistyczną etyką pochodzenia dworu królewskiego. Kiedy Grecy ukochali swoją etniczną niezależność, zrozumieli, że demokracje, oligarchie czy monarchie, mogą działać tylko między równymi obywatelami - czy to równymi sobie godnościami, pieniędzmi czy prawami i przywilejami - pochodzącymi z jednego źródła. Tutaj też znajdujemy odpowiedź dlaczego Grecy się nie zjednoczyli. Dławiłoby ich państwo stworzone na wzór perski w którym nie rządzi nikt oprócz Boskiego Władcy. Tutaj też zaczynają się problemy natury teologicznej, Grecy nie pozwoliliby żeby nawet królowi oddawać cześć boską stąd potem kłótnie w dworze Aleksandra Wielkiego, który kazał całować się w pierścień.

    Jakże długi wstęp można powiedzieć i słusznie. Ten wstęp jednak pomoże wyjaśnić dlaczego występują problemy państw zachodnich z muzułmanami i dlaczego polityka etniczna jest taka ważna a także dlaczego liberalne zasady padają przy Państwie Perskim.

    Zasada o której wspomnieliśmy na samej górze (Wolność pierwszego...) zawiera daleko idący optymizm, że wszyscy w danym systemie politycznym w którym ta zasada obowiązuje definiują wolność podobnie a i żyją zgodnie ze swoją definicją wolności, mają podobne wartości i cele a także myślą w jednym języku -bowiem różne języki różnie determinują umysły -, prowadzą też się jakimś podobnym systemem etycznym.

    Taka zasada może działać i działała w Państwie Greckim gdzie Ateńskie obywatelstwa dostawali tylko ludzie z Aten i okolic lub u Lacedemończyków gdzie obywatelstwo dostawało się poprzez rodowód. I Ateńczycy i Lacedemończycy myśleli na swój własny, unikatowy sposób. Co jednak by się działo gdyby tą zasadę zaakceptować w Państwie Perskim, państwo wielo-kulturowym ze swoimi własnymi systemami etyki czy poglądów? Państwo takie, gdzie każdy inaczej rządzi, prowadzi się inaczej, moralność przeto i prawo w różnych prowincjach jest inna, ile by wytrwało takie Państwo? Najpewniej nie przetrwałoby próby czasu. Należy więc - co jest polityką blisko-wschodnią do dzisiaj - brutalnie trzymać ludy mieszkające w Państwie pod dyktandem Dworu, którego nie definiuje bo może być to i rząd lub monarchia.

    Prawo europejskiego pochodzi i będzie pochodziło od etyki. Oczywiście można argumentować o pragmatyzmie prawnym, ale bez etyki prawo staje się systemem reguł bez Ius - ducha. Rzymianie bowiem rozróżniali między Ius a Lex. Lex to prawo pisane, Ius to Duch prawa. Prawo więc bez etyki jest tym czym reguły życia w jaskini zbójców (za św. Augustynem). Oczywiście występują, ale jakie to prawa.

    Bezużyteczność tej zasady "Wolności..." obrazuje konflikt między światem artystycznym a religijnym. Wolność religijna jest bowiem podstawą systemu liberalnego. Nie zaprzeczy temu każdy inteligentny liberał; i katolik i prawosławny ma prawo wyznawania swoich wartości. Jednak wolność artystyczna - doprowadzona do skrajności - atakuje często wolność religijną. Artyści odpowiadają, że są krępowani przez systemy etyczne wierzącej większości. Liberalizm popada tutaj w nieustanną sprzeczność chcąc zachować i wolność słowa i wolność religijną, wartości. Niestety nie da się tego rozwiązać z sukcesem czego dowodem jest Wolność muzułmanów w Europie Zachodniej. Częścią ich systemu polityczno-religijnego zwanego Islamem jest uznawanie porządku religijnego - szariatu wyżej niż systemu prawnego państw zachodnich. Można więc napisać, że system prawny Francji i Anglii z powodu swojej wolności religijnej (która przyszła z powodu reformacji) przyzwala na dekonstruowanie samego siebie

    Z drugiej strony ataki niektórych artystów na grupy religijne czy to katolików w Polsce czy protestantów w Chinach nie tylko depczą poglądy wierzących, ale także ich punkty odniesienia czy czci. Ateiści nie rozumieją tego problemu ponieważ myślą w inny sposób, innym językiem, innym systemem pojęć przeto życie z nimi zgodnie z zasadami liberalizmu (czy raczej neo-liberalizmu) jest na dłuższą metę, przy tworzeniu porządku prawnego, trudne. Rozwiązaniem wielkich walk ideologicznych jest zawsze Lewiatan - wielkie państwo, które wie wszystko (Hobbes), państwo totalitarne, które ukróca wolność jednych i drugich. Nie możemy, ateiści i katolicy, pokłonić się temu Smokowi.

    Polska wyłamała się z tych liberalnych paradygmatów już w XVI wieku. Ale to inna historia.

    Obserwuj #ockham

    Inne moje wpisy:
    ***
    Homoseksualizm w starożytności - https://www.wykop.pl/wpis/31176033/homoseksualizm-w-starozytnosci-religia-obyczaj-blu/

    Ayn Rand a Dostojewski, egzystencjalizm a modernizm - https://www.wykop.pl/wpis/30895981/czym-rozni-sie-ayn-rand-od-dostojewskiego-egzysten/
    ***

    Na zdjęciu - Akropol Ateński
    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #historia #grecja #islam #ciekawostkihistoryczne #neoreakcja #publicystyka #polityka #kultura #filozofia #socdem #religia #katolicyzm #polska #neoreakcja #mirkomodlitwa #mikromodlitwa #chrzescijanstwo #kultura #religia #ateizm (czy mogę tagować wpis?) #prawo #filozofia #libertarianizm #liberalizm
    pokaż całość

    źródło: mr-fact.ru

  •  

    Homoseksualizm w starożytności

    Religia, Obyczaj, Bluźnierstwo

    W starożytności bardzo ciekawie wyglądało rozróżnienie między aktem homoseksualnym a intelektualnym homoseksualizmem, który wyrażony odważniej mógł kończyć się śmiercią lub utratą obywatelstwa. W tym wpisie opiszę różnicę między światem łacińskim i inpudicusem (od pudeo - wstydzić się) oraz światem greckim w którym pokażemy jak akty homoseksualne były wdrożone w system polityczny Aten. Przyjrzymy się dziełom Ajschinesa i Arystofanesa a potem przejdziemy do dzieł z Imperium Romanum - przede wszystkim Salustriusza - O spisku Katyliny.

    Jeszcze przed Grekami i Rzymianami, którzy są kluczowi dla kultury chrześcijańskiej, świątynie Isztar i Inanny, rozsiane na dużym obszarze Bliskiego Wschodu, akceptowały wewnętrzne akty homoseksualne. Każdy zdrowy mężczyzna miał w niektórych krajach Tygrysu i Eufratu raz pójść do świątyni Bogini Miłości by tam, spółkując z kapłanką, dać nowe życie. Jeśli jednak wolał uprawiać stosunek z osobą swojej płci nic nie stawiano mu na przeszkodzie. Problemy zaczynały się, gdy mężczyźni chcieli połączyć akty homoseksualne z byciem intelektualnym homoseksualistą. Jaka następowała różnica?

    W świecie w którym każda kropla nasienia, czy to zboża czy człowieka liczyła się, rodzina była przedłużeniem ramienia Państwa. W tych czasach, kiedy miasto było osobnym organizmem państwowym, rodziny były kluczowe dla zachowania władzy i ciągłości kultury. Jednakże najważniejszym czynnikiem, który wpływał na stosunek do miłości były Boginie Miłości - czy to Isztar czy Inanna. Akty homoseksualne, uprawiane w świątyni Bogini były ofiarą dla niej, nie dla ludzi biorących w tym udział. Dlatego w przyszłych wiekach, aż do naszych czasów, różni się miłość między dwoma kobietami a dwojgiem mężczyzn. Dwie kobiety, uprawiające seks wciąż czczą Boginię - Miłość w postaci kobiety. Ale mężczyźni podążający tą drogą dopuszczali się bluźnierstwa przeciw zazdrosnej Miłości i tym samym odrzucali jej boską postać - abstrakcję. To niestety kończyło za pewnie śmiercią, jak każde bluźnierstwo przeciw bogom na starożytnym (ale też i współczesnym) Bliskim Wschodzie. Musimy zrozumieć, że bogowie - abstrakcje pewnych przymiotów czy działań - byli strażnikami porządku i tak kiedy atakowano Marduka - symbol władzy - atakowano samego króla-kapłana.

    W Grecji z około 150 poleis najbardziej liberalną w dzisiejszym tego słowa znaczeniu były Ateny, które umożliwiały związki homoseksualne wysokim arystokratom. Ale znowu każda z tych osób najczęściej posiadała żonę i dzieci i musiała prowadzić życie w którym nie bluźniła bogini Afrodycie, która także potrafiła pokazać swój gniew - chociażby warto wspomnieć wojnę trojańską. Tak czy inaczej w Uczcie Platona sam Sokrates podejmuje względy o pięknego, młodego Alkybiadesa. Dochodzi do czegoś co moglibyśmy nazwać grą wstępną, ale do stosunku nie dochodzi. Dlaczego tak się dzieje?

    Można uznać, że Sokrates nie był osobą intelektualnie homoseksualną, ale wtedy dlaczego zabiega tak znacząco o Alkybiadesa i jego łoże? Ano dlatego, że najwidoczniej w samym Sokratesie tliła się obawa o posądzenie o bycie osobą bierną w związku/stosunku co było ujmowane za wstyd i hańbę. W słynnym dialogu Ajschinesa - Przeciw Timarchosowi - autor dialogu oskarża Timarchosa o prostytuowanie się i zabieganie o mężczyzn w wieku młodzieńczym. Znajdujemy tam tez ciekawy fragment w którym pisze, że "bezwstydni starcy (homoseksualiści) wypatrują młodych na agorze" I tak mimo to starszym arystokratom umożliwiano takie związki - były to jednak osoby zasłużone i z rodzinami - co pewnie było wyrazem szacunku i miłości pełnej ,jak ujmował ją Platon, który przecież prowadził swoją szkołę także poza granicami miasta co było znanym symbolem braku akceptacji Państwa. Taki sam aparat potem posiadł Rzym - świątynie nie akceptowane przez Senat były zakładane poza Rzymem.

    Młodzi chłopcy, niestety, którzy dopuścili się aktów homoseksualnych w młodym wieku byli - jak to widać w Thesmoforiach Arystofanesa - uznawani za ekscentrycznych szaleńców. Nie dochodzili do wysokich urzędów chyba, że zeszli na dobrą drogę i założyli rodzinę. Na starość znowu mogli zacząć prowadzić swoje zabawy. Gdyby jednak odrzucili miłość w postaci Afrodyty najczęściej - w okresie klasycznym Grecji - Rada zarządzałaby ich wygnanie. W tym brutalnym świecie jednostka, która nie dodaje się do wspólnego dobra jest nieważna. Już dla Greków pasożytnictwo było złem, jeśli nie największym, to wielkim. Wróćmy na chwilę do Thesmofori, które jako komedie, były pokazywane w czasach świąt Dionizosa. W przedstawieniach mogli brać udział (jako obserwatorzy i aktorzy) tylko dorośli mężczyźni ergo poruszona problematyka w której w wielkim skrócie "chłop się przebrał za kobietę" było dla statycznych Ateńczyków czymś komicznym.

    Rzym posiadał parę pojęć dla starożytnego homoseksualisty. Jednym z nich jest inpudicus czyli bezwstydnik. Tym słowem określano młodych chłopców wchodzących w związki homoseksualne ze starszymi mężczyznami. Starszym mężczyznom, znowu z regionów arystokracji, czasami pozwalano na takie ekscesy, ale zwykle patrzono na nie z niesmakiem. Większość złych cesarzy czy to w biografiach Swetoniusza czy Tacyta dopuszcza się seksualnych ekscesów i im na to pozwalano z racji ich rangi. Kaligulę czy Nerona czy w końcu szczyt - Heliogabala - zabijano a w przypadku Heliogabala, pohańbiono, odcinając członki i wrzucając do rzeki. Rzymianie, jak w każdej rzeczy, byli dość statyczni i pewni. Salustiusz w swoim Spisku Katyliny opisywał jak ten wróg Republiki z 63 roku przed naszą erą zbierał wszystkich jej wrogów. Byli to ludzie którzy mieli długi, dokonali rozbojów, wchodzili w związki homoseksualne w młodym wieku a także dokonywali rzezi. Nie było to najlepsze towarzystwo i najlepiej dla młodego Rzymianina było, kiedy już w młodym wieku szalał za kobietami - najlepiej nie z własnej rodziny - ale młodymi dziewczętami Rzymu. Częstym obrazem było, że to ojciec brał młodego syna na prostytutki - ale nigdy na bylejakie - aby syn szybko nauczył się panować nad żądzami i nad swoim penem (Państwo domyślą się jaki jest mianownik od tego słowa)

    Chrześcijaństwo w końcu dokonało odwrócenia tego brutalnego systemu gdzie potępiało się osobę a nie czyny. Chrześcijanie powiedzieli i pokazali jasno, że należy karać i potępiać czyny, nie osobę i dzięki temu dokonał się znaczy postęp gdzie można było wybaczyć osobie nie-moralnej i czekać na jej poprawę. Resocjalizacja i nawrócenie szły ze sobą w parze.

    Jeśli więc ktoś uważa, że starożytność było symbolem wolnej miłości i rozpusty niech zważa na to jak traktowano tych, którzy nie dokładali się do Republiki, Cesarstwa czy Miast-Państw. Kto pracował, żył a kto nie pracował umierał. W Atenach które były najbardziej liberalne pod tym względem homoseksualnym starcom pozwalano na uwodzenie młodzików. Jednak Ci biedni młodzi mieli potem olbrzymie problemy natury prawnej czy obywatelskiej. Kiedy Timarchos oskarżył Ajschynesa o wzięcie łapówki od Filipa II - króla Macedońskiego - Ajschynes zarzucił mu rozpustę, kłamstwo i seks na agorze. Ogólne wrażenie było takie - Kim jest ten bezwstydnik? I ten ów oskarża mnie? Prawowitego, rodzinnego, czystego obywatela? -

    Ajschynes wygrał sprawę a Timarchos popełnił samobójstwo.

    Obserwuj #ockham

    Inne moje wpisy:
    ***
    O wielości bogów - https://www.wykop.pl/wpis/30732475/wielosc-bogow-czy-babilonczycy-wikingowie-grecy-i-/

    Demokracje a Perskie imperium - https://www.wykop.pl/wpis/29475261/demokracja-i-despotyzm-multi-kulturowe-imperium-ju/
    ***

    Zdjęcie - Obraz "Róże Heliogabala" Ma to przedstawiać rozpustę cesarza, który miał wręcz kąpać się w kwiatach.

    #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #historia #filozofia #publicystyka #religia #katolicyzm #chrzescijanstwo #mirkomodlitwa #mikromodlitwa #historia #grecja #rzym #starozytnosc #kultura #socjologia #4konserwy #redpill #kulturoznawstwo #neoreakcja
    pokaż całość

  •  

    Czym różni się Ayn Rand od Dostojewskiego?

    Egzystencjalizm a modernizm

    Niektórzy mogliby uznać tytuł za druzgocący dla Ayn Rand, ponieważ jakiekolwiek porównanie do Dostojewskiego może wydać się ironią z danego twórcy; Krasicki i Dostojewski, Camus i Dostojewski, nawet Czechow i Dostojewski, występuje tutaj dla czytelnika klasyków jednoznaczne rozróżnienie nie tylko na formę, ale przede wszystkim na treść. Musimy też pamiętać, że dojrzałość pisarza objawia się u niego dojrzałością jego czasów i tak mimo, że Szekspir wielkim poetą był czasy Szekspira nie były na tyle dojrzałe (przede wszystkim przed-industrialne), że i niektórzy krytycy literaccy i pisarze jak Elliot odmawiają mu miano klasyka a nadają mu miano pisarza uniwersalnego. Jaka jest różnica, można się spytać? Przede wszystkim dojrzałość czasów. Tak czy inaczej przejdźmy do Dostojewskiego.

    Proza rosyjska znacząco różni się od europejskiej, przede wszystkim nie żywi tak znaczącego pozytywizmu i mimo, że sam Dostojewski jak i Bierdiajew opisywali znaczące postępy technologiczne nigdy nie uznali tego (jak Comte) za rozwój moralny. Zawsze proza Rosyjska jak i Polska wyrażała pewną nadzieję na rozwój technologiczny, wystarczy wspomnieć Prusa, który przecież w znanej większości Lalce łączy pozytywistę - który wierzy w postęp jak i romantyka - który chciałby wierzyć, że ten postęp implikuje postęp moralny. Mniej niegodziwości, mniej zła - Prus nie kończy dzieła ponieważ o końcu dzieła mogą coś powiedzieć ludzie o końcu czasów, Paruzji lub przy uderzeniu asteroidy. A więc sam Dostojewski w swoich tekstach wyraża dość powszechną opinię o naturze ludzkiej - jest ona zdeformowana i uznając to dopiero może iść do czegoś lepszego. To oczywiście chrześcijańska idea grzechu pierworodnego. Raskolnikow zaś odrzucając ją odrzuca też niedoskonałość ludzkiej duszy uznając, że znajduje się w miejscu pełnego jej potencjału. A przecież okazuje się, że jest inaczej i realizm rosyjski miał nam to dobitnie udowodnić.

    Nie ma u Dostojewskiego trzech etapów ludzkości - mitycznej, religijnej i naukowej ponieważ Dostojewski nie wierzy, że cywilizacja naukowa (której uosobieniem był ZSRR) miałaby stać wyżej moralnie niż mityczna czy religijna. Zresztą większość Rosjan odrzucała to patologiczne rozróżnienie częściej skłaniając się do millenaryzmu w którym koniec XIX wieku miał przynieść olbrzymie zmiany społeczne i geopolityczne a także religijne. Nikt jednak nie mówił, że było to dobre. Nihilizm polityczny zakładał, że wszystko musi upaść żeby zbudować coś dobrego od nowa. Dostojewski ostrzegał w Braciach Karamazow przed tym projektem, który wyczuwał wśród inteligencji Petersburga i Moskwy. Otóż jeden z braci w Braciach wpadł do cerkwi, powywracał wszystko a potem czując się dumnym ustawił wszystko od nowa i oddał pokłon Wielkiemu Rozumowi. Żadnej wolności - niech prowadzi Rozum. I to Rozum z wielkiej litery jak w czasie Rewolucji Francuskiej!

    Ayn Rand, kiedy bolszewicy zabrali jej rodzicom aptekę mogła przyjąć manichejski punkt widzenia - nie było średnich ludzi, byli tylko dobrzy i źli. Istniały tylko dwa obozy. Nawet największy biedak należał do jednego z tych obozów. Tutaj zaczyna się największe podobieństwo i największa różnica między Rosenbaum a Dostojewskim. Dla pierwszej nie istnieje człowiek szary, dla Proroka Rosji człowiek szary jak najbardziej istnieje. A zarazem widać, że Ayn Rand przybyła do świata zachodniego z Rosji. Czuć chociażby w Atlasie Zbuntowanym tą wielką eschatologiczną nutę gdzie grupa ludzi zbawia świat tym samym pokazując, że są Dobrem, Ahurą Mazdą, Gabrielem zabijającym Węża. Hemingway za pewnie nie odczuwał tej wielkiej manichejskiej walki Dobra ze Złem tak jak to odczuwała go Ayn. I tak też w jej czasach następuje rozłam wśród żydowskich braci. Jedni - wystarczy wspomnieć Kuronia czy Michnika - żyjący w granicach wpływów ZSRR prowadzą intelektualną walkę dla Dobra - ZSRR i komunizmu. Dla żydów w sferze wpływów amerykańskich takich jak Arendt czy Rand ZSRR jest imperium zła i chaosu. Reagan uznaje to intelektualne starcie i z rycerza wolności robi motyw przewodni swojej kampanii.

    Człowiek szary żyje jednak dalej a Ayn Rand popełnia tutaj niewybaczalny błąd. Wciągając nas w ramy upolitycznienia wszystkiego de facto przyjmuje założenia Marksa dotyczące kultury w której to wszystko jest podporządkowane kulturze jako takiej. I tak kultura, a przede wszystkim kultura polityczna jest tym co człowieka w największej mierze konstytuuje. Nie religia, nie biologia i ewolucja człowieka (dlatego Jordan Peterson ma problemy w Kanadzie) ani nie etyka, ale kultura polityczna. Tym samym Ayn Rand rozróżniła dwa obozy władzy w której jeden, zły, jest obozem Chaosu, drugi zaś, dobry, jest obozem Porządku. Nie ma nic pomiędzy.

    Dostojewski odrzuca tak samo Marksa jak i egzystencjalizm radykalny w którym egzystencja człowieka jest jego jedyną osią życia. Bohaterowie wszystkich jego książek żyją wielkim, że się tak wyrażę, chrześcijańskim indywidualizmem, gdzie zbawienie leży tylko w rękach danego bohatera. Ayn Rand także uważa, że zbawienie leży w rękach każdego bohatera, ale oprócz tego istnieją dwa zwalczające się obozy. Lub inaczej, jeden nawet nie musi walczyć ponieważ ma racje co jest znane wszystkim którzy przeczytali Atlas Zbuntowany. To opróćz tego to czysta myśl marksistowska, która musiała zostać w umyśle Alicji Rosenbaum skoro uciekła ze Związku Rad. Jej przyszłe poparcie anarchokapitalizmu jest niczym innym jak chęcią stworzenia systemu gospodarczo-politycznego gdzie Dobrzy mogliby wygrać ze Złymi. Gdzie nie istnieje Czyściec. I tak samo jak z Atlasu Zbuntowanego został wykreślony ojciec Amadeusz, który miał rozgrzeszać wszystkich złych bohaterów (patrz - przedmowa) tak z umysłu Rand została usunięta cała klasa średnia i została arystokracja Ducha, którą pewnie Dostojewski w jednym ze swoich dzieł zmieszał z błotem i pokazał, że realia Rosji prędzej zostawiłyby wielkich ludzi na wiosce niż w Moskwie.

    Egzystencjalizm chrześcijański w końcu ma nie po drodze z modernizmem gdzie istnieje czas stary i nowy. Taki egzystencjalizm w końcu nie akceptuję funkcji człowieka jako jego kluczowej osi życia. Dla egzystencjalizmu chrześcijańskiego kluczowe jest poszukiwanie, delficka zasada mówiąca - Poznaj samego siebie - W systemie modernistycznym z funkcją trzeba już się urodzić, dlatego najlepiej ujmują modernizm systemy faszystowskie lub totalitarne takie jak komunizm.

    To różnica między Rand a Dostojewskim i między światem manichejskim a chrześcijańskim.

    Obserwuj #ockham

    Inne moje wpisy:

    ***
    Czy Rzymianie czcili te same bóstwa co Babilończycy i mieszkańcy Skandynawii - https://www.wykop.pl/wpis/30732475/wielosc-bogow-czy-babilonczycy-wikingowie-grecy-i-/

    O pewnym ciekawym rzeczowniku arabskim - https://www.wykop.pl/wpis/29935577/o-pewnym-ciekawym-rzeczowniku-arabskim-otwieranie-/
    ***

    #gruparatowaniapoziomu #publicystyka #socdem #4konserwy #neoreakcja #anarchokapitalizm #aynrand #literatura #historia #filozofia #socjologia #kultura #religia #redpill #chrzescijanstwo #mikromodlitwa (Czy mogę tagować ten chrześcijański tag? Proszę o odpowiedź) #mirkomodlitwa #jordanpeterson #egzystencjalizm

    Na zdjęciu - Rosja w XIX wieku
    pokaż całość

  •  

    Wielość bogów

    Czy Babilończycy, Wikingowie, Grecy i Rzymianie czcili te same bóstwa?

    Jakkolwiek na pierwszy rzut oka może się to wydawać dziwne to ludy Europy a dalej nawet Hindusi czy Chińczycy czcili podobne bóstwa. Kluczowym elementem dla zrozumienia ich panteonów jest to czym są te bóstwa - tutaj podamy ich definicję - oraz dlaczego, na tak wielkim obszarze nie ma wielkich różnic w tym co te bóstwa przedstawiają.

    Może też zaskoczyć, że ostatecznie te bóstwa w postaci rzymskiej - Wenus, Mars, Jowisz trafiają do sal Watykanu ale i to spróbujemy wyjaśnić i pokazać, że nie ma z tym żadnego problemu tak jak nie ma i z Diogenesem pokazanym na Szkole Ateńskiej a przecież jego niektóre działania - publiczna masturbacja czy załatwianie potrzeb na agorze - wołają o pomstę do zdrowego rozsądku.

    Wyjdźmy od emocji którą nazywamy Gniewem ponieważ jest to jedna z niewielu tak uniwersalnych emocji, którą można spotkać na całym świecie. Bogiem Gniewu a zarazem Wojny w Starożytnej Grecji był Ares, w Rzymie Mars, w Skandynawii i Germanii Tyr zaś w Babilonii - Nergal, Pan Zniszczenia i Pastwisk.

    Jest to uniwersalna emocja dostępna wszystkim zdrowym na ciele i umyśle ludziom. Dodatkowo, nie przedawnia się i tak samo gniewać mógł się paleolityczny łowca, Perykles, Chińczyk z dynastii Ming a nawet, bliski nam, Napoleon. Gniew choć jest abstrakcją dla ludzi starożytnych ma jeszcze jedną cechę, która pokazuje jak myśleli ludzie starożytności, był on bowiem niezależny od ludzi a gdy człowiek dostawał się pod panowanie boga Aresa (co absolutnie normalne) nie panował nad sobą bo przecież kto panuje nad sobą w wielkim gniewie? Musi to być pustelnik albo szaleniec.

    I tak skoro ustaliliśmy, że Gniew jako wieczna abstrakcja jest nieprzedawniona a zarazem niedostępna do szafowania ludziom ot tak, można wysnuć wniosek, że sam Bóg Ares był władcą, zasadą istnienia Gniewu - co ważne nie był samym Gniewem ponieważ, znowu, nie mógłby nad nim panować. Jest więc panem Gniewu, abstrakcji która jest wieczna, która dotyka ludzi, ale też narodziła się kiedyś dawno - ponieważ wszyscy bogowie, choć są nieśmiertelni, kiedyś się narodzili i tak Gniew w Biblii powstał gdy, Kain zabił Abla. Ale Biblia podaje Gniew jako abstrakcję pozbawioną jej boskich przymiotów, można więc powiedzieć, że Żydzi...weszli na wyższy poziom abstrakcji.

    Żeby wyklarować to co napisaliśmy wyżej weźmiemy na warsztat boginię Freję która w Grecji była nazywana Afrodytą, w Rzymie zaś nazwano ją Wenus. Freya, była panią miłości a sama miłość przekracza wydaje się czasy ludzkie i uderza nawet w instynktowny związek między samicą a jej dziećmi - przeto mamy wilczycę rzymską. Miłość jako abstrakcja jest niezależna od ludzi i gdy oddamy się prawdziwej Miłości - tracimy nad nią kontrolę i już wiemy, że kogoś kochamy. Wydaje się też, że sama Pani Miłości - Freya i Afrodyta mają nas za nic i często wpadamy w ich sidła czy to będąc we wspaniałym związku czy to trafiając na złośliwość drugiego partnera. Grecy jak i inne ludy starożytności wierzyli, że to nie ludzie panują nad tymi boskimi bytami, które zdefiniowaliśmy jako Coś co Rządzi Pewną Abstrakcją, ale te byty (Miłość, Gniew a u Jowisza czy Dzeusa - Porządek Kosmiczny) rządzą nami.

    Jak można w tym momencie zaprzeczyć, że istnieją bóstwa które czcili starożytni? Tydzień starożytny od okresu późnej epoki brązu zaczynał się wraz z Dniem Słońca czyli z Dniem Porządku - była to nasza niedziela, która u wszystkich ludów starożytności była poświęcona Bogowi Słońca - W Babilonie był to Utu, bóg porządku, sprawiedliwości i moralności (czyż to nie w niedzielę wielu z nas chodzi do Kościolów?) a w Rzymie i w Grecji zaś Słońce samo w Sobie. Znaczy to, że i Rzymianie i Grecy weszli na wyższy poziom rozwoju i Słońce a także Księżyc (Dies Solis i Dies Lunae) były "ogarnięte" przez te ludy a ich kalendarz, którzy uporządkowywał świat Działał co było jednym z większych osiągnięć tych ludów.

    Jako ciekawostkę dodam tylko, że Friday pochodzi od Freya Day i jest to niewątpliwie Dzień Freyi, Dzień Afrodyty, Wenus a także Inanny w panteonie babilońskim. Nic się nie zmieniło i każdy idący do klubu w piątek lub ten kto spotyka się ze swoją ukochaną oddaje cześć tym starożytnym bogom, którzy w świecie post-chrześcijańskim stali się "zwykłymi" abstrakcjami nad którymi próbujemy panować. Zgodnie jednak z ich wolą, zwykle nam się to nie udaje.

    Obserwuj #ockham

    Bibliografia :

    Mitologie świata, Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe - Mitologia Arabów, Greków, Mezopotamii, Starożytnej Itali 1989

    ***
    Inne moje wpisy:

    O pewnym ciekawym rzeczowniku arabskim - https://www.wykop.pl/wpis/29935577/o-pewnym-ciekawym-rzeczowniku-arabskim-otwieranie-/

    O analizie Trójcy Świętej - https://www.wykop.pl/wpis/29339319/filozofia-trojcy-swietej-roznice-miedzy-allahem-a-/

    O różnicach między Grekami a Persami w V wieku przed naszą erą - https://www.wykop.pl/wpis/29475261/demokracja-i-despotyzm-multi-kulturowe-imperium-ju/
    ***

    Zdjęcie - Wyobrażenie Freyi

    #gruparatowaniapoziomu #filozofia #mitologia #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #4konserwy #publicystyka #kultura #religia #4chan #starozytnosc #grecja #rzym #religioznawstwo #chrzescijanstwo #mirkomodlitwa #mikromodlitwa
    pokaż całość

  •  

    Pewien ciekawy rzeczownik arabski

    Otwieranie granic

    W języku arabskim kluczowym dla odmian, poznania różnorakich rzeczowników, przyimków, zaimków, nazw własnych jest czasownik w trzeciej osobie liczby pojedynczej. Słownik więc jest tworzony na bazie Rdzeni - trzech spółgłosek które są abstrahowane z każdego czasownika arabskiego. Najlepiej wyabstrahować rdzeń (3 kluczowe spółgłoski) właśnie z 3 osoby liczby pojedynczej rodzaju męskiego w czasie przeszłym. Na potrzeby tego wpisu nie będę pisał po arabsku a i moi czytelnicy najpewniej nie wiedzieliby o czym piszę.

    Takim symbolicznym słowem będzie słowo Malik czyli Król. Rdzeń to MLK. Królował będzie znaczyło Malaka i potem następuje dalej normalna odmiana w czasie przeszłym dokonanym- Malkatu - Ja królowałem - Malkata - Ty Królowałeś - Malkiti - Ty królowałaś. A więc język arabski nie będzie tworzony na bazie 1 osoby liczby pojedynczej czasu teraźniejszego a i niepotrzebne są nam bezokoliczniki - takie jak Królować - które oczywiście występują w języku arabskim, ale nie mają większego znaczenia.

    Co wspaniałe w języku arabskim to możliwość stworzenia z każdego czasownika - rzeczownika i tak powstają nasze słynne Rzeczowniki Odczasownikowe. I tak od czasownika liczyć można stworzyć rzeczownik i będzie to oczywiście Liczenie i tak dalej jak w języku polskim. Jednak niektóre niesamowite rzeczowniki odczasownikowe istnieją tylko wyłącznie zanurzone w kulturze muzułmańskiej i semickiej i tylko tak można je odbierać.

    Mamy słynny wśród arabistów klasycznych czasownik - Takbir - którego znaczenie do następnych linijek ukryję. Arabowie mają powiedzenie, że gdy się denerwujesz, cieszysz się, urodziło Ci się dziecko tudzież zmarł Ci ojciec - zawsze warto Takbir. Takbir bowiem znaczy - Mówić Allahu Akbar - Tak! Mają osobny czasownik który to znaczy. Jest to niewątpliwie symbol tego jak powszechne i różnorakie jest użycie Allahu Akbar.

    Inne rzeczowniki odczasownikowe są bardziej znamienne i pokazują różnice między cywilizacjami a także pokazuje mentalność ludów Semickich i ich historię. Takim słynnym już przykładem a zarazem symbolem problemowego napływu imigrantów do Europy jest czasownik - otwierać granicę - które to granice odwołują się bezpośrednio do granic państwowych zaś otwieranie oznacza wpuszczanie obcych ludów na swoje terytorium. Otóż gdy z czasownika - otwierać granicę - w języku arabskim stworzymy rzeczownik odczasownikowy będziemy mieli symboliczny - Najazd -

    Dla ludów semickich które doświadczały najazdów z Zachodu (Aleksander Macedoński, kolonializm) ze Wschodu (Persowie, Medowie, Partowie) otwieranie granic jest symbolicznym Najazdem, próbą podbicia i narzucaniem swojej kultury i tradycji przez obce, wrogie nam ludy. Być może symboliczne jest też, że słowo oznaczające człowieka głupiego - Rhabii - blisko jest hebrajskiego Rabbi oznaczającego mistrza.

    Dla Arabów a i dla większości ludów semickich (ponieważ te zależności choć w mniejszym stopniu leżą także w tradycji żydowskiej) otwarcie granic europejskich jest niczym innym jak Najazdem i Podbiciem europejczyków przez ludy im obce. Arabowie z Egiptu nie będą imigrować do Europy, ale ich myślenie dobrze oddaje to co dla Indo-Europejczyka jest nie do skojarzenia.

    My bowiem jako Indo-Europejczycy żyjemy na w zachodniej, środkowej i północnej Eurazji i nie mamy tradycji gdy przez nasze terytoria przez tysiąclecia przechodziły ludy nam obce. Żydzi jak i Arabowie żyjący w "środku" handlowego świata jedną z pierwszych rzeczy których zrobili gdy stworzyli administrację było zakorkowanie handlu między Chinami, Indiami a Europą a także zablokowanie wymiany myśli. To w jakiś sposób wyzwoliło Europejczyków ponieważ kazało szukać nam nowych dróg.

    Ale to inna historia, także wielkiej odwagi.

    Obserwuj #ockham

    Na zdjęciu - Koran

    Inne moje wpisy:
    **
    O różnicach w rządzeniu między Persami a Starożytnymi Grekami https://www.wykop.pl/wpis/29475261/demokracja-i-despotyzm-multi-kulturowe-imperium-ju/

    O trzech magach z Biblii https://www.wykop.pl/wpis/29144037/trzej-magowie-sledztwo-historyczne-wyobrazmy-sobie/

    O genezie ruchu antyszczepionkowego https://www.wykop.pl/wpis/28542761/sprawa-szczepien-konflikt-dwoch-paradygmatow-od-pa/
    **

    #arabiasaudyjska #syria (Czy mogę tagować tak wpis? Proszę o odpowiedź) #irak #gruparatowaniapoziomu #filozofia #socjologia #publicystyka #ciekawostki #ciekawostkijezykowe #historia #religia #geopolityka #4konserwy #islam #izrael #zydzi
    pokaż całość

  •  

    Żydzi w III Rzeszy

    Nienawiść i współpraca

    Żydzi byli na przestrzeni dwóch tysięcy lat byli wyrzucani z większości państw na świecie. Kluczowymi czynnikami które tworzyły niepewność i nienawiść w stosunku do żydów była ich brutalna praktyka gospodarcza, przekupstwo władz lokalnych, unikalna, bankowa inteligencja a także relatywistyczne prawo które kontrastowało z prawami absolutnymi (dla wszystkich) w systemie chrześcijańskim i muzułmańskim. Takie zjawiska jak założenie zakonu Templariuszy, pismo Lutra - Żydzi i ich kłamstwa - Marksa - O kwestii Żydowskiej - Sołżenicyna - Dwieście Lat Razem - były związane z burzliwą historią Żydów od XVI wieku kiedy byli ofiarami reformacji przez początek XX wieku kiedy obwiniano ich o finansowanie wojen napoleońskich aż do lat 60tych i 70tych dwudziestego wieku kiedy tworzyli podstawy pod rewolucję seksualną i ruch anty wietnamski.

    Żeby zrozumieć historię XX wieku warto zrozumieć historię żydów która jest jak nierozciągnięta płachta na historii. Naszym celem będzie opisanie pozytywnych i negatywnych zjawisk u Żydów a także kluczowy ich moment - rewolucja bolszewicka 1917 i Holokaust w latach 1939-1945.

    Żydzi w XIX Europie byli kluczowymi pionierami bogactwa i zysku. Byli bogaci i stało za tym wiele czynników a dwa najważniejsze to: szybkie wyspecjalizowanie w danej dziedzinie (bankowość, finanse, zawody nieskończone - karczmy, burdele, cmentarze - choć sami żydzi nie grzebali zmarłych) i pomoc lokalnej społeczności w szybkim dojściu do monopolu na rynku.

    Musimy zrozumieć, że Żydzi przez prawie dwa tysiące lat nie mieli własnego państwa ergo ich siłą były pieniądze i korupcja lokalnych władz. Nie mogli tworzyć rzeczywistej administracji rządzącej w Państwie Osmańskim, Rzeczpospolitej, Rzeszy Niemieckiej więc jedyne w czym pokładali nadzieję to siła ich wspólnoty i pieniądza. Jest to i smutne i znamienne zarazem, że żydzi byli skazani na ciągłą tułaczkę a ich historia jest pasmem drogi która skończyła się dla wielu w Szeolu - ciemnym miejscu dla Dusz.

    Już pod koniec XIX wieku we Francji zastanawiano się co zrobić z problematycznymi żydami a ruchy syjonistyczne projektowały plany, że ich ojczyzna powinna znajdować się w Palestynie tuż koło Świątyni Jerozolimskiej. W II Rzeczpospolitej planowano przenieść żydów na kolonialny Madagaskar a Trzecia Rzesza do lat 1936 nie miała rzeczywistego planu co zrobić z żydami a jeszcze w 1942 roku zorganizowano konferencję w Wannsee która ostatecznie przesądziła o zabiciu wszystkich pełnej krwi żydów. Jednak jeszcze w latach 33-38 ostatecznym rozwiązaniem mogłoby być przeniesienie wszystkich żydów do zaprzyjaźnionych państw - takich jak Turcja lub Hiszpania. Mało jednak kto, tym bardziej Franco czy Ataturk, chciałby ich przyjąć. Innym rozwiązaniem było wyrzucenie ich ze swoich granic tak jak robili to królowie Anglii w średniowieczu.

    Na początku XX wieku walka narodowa z finansjerą żydowską przyjęła straszliwe obroty - już nawet sama Coco Chanel projektowała ubrania bez klejnotów, jubilerstwo bowiem było zmonopolizowane przez żydów. Dalej, projektantka małej czarnej w czasie wojny Francji z Niemcami uniezależniła się od swoich żydowskich wspólników. Takich historii było tysiące.

    (tutaj mój artykuł o Coco Chanel https://www.wykop.pl/wpis/27026827/coco-chanel-i-faszyzm-jak-mala-czarna-miala-uderzy/ )

    Przełomowa była rewolucja bolszewicka w Imperium Rosyjskim 1917 roku zorganizowana przez mniejszości narodowe, żydów i pożytecznych idiotów - Rosjan - wyniosło to władzę rad szybko do władzy a tradycje rosyjskie w tym rodzina królewska została zdmuchnięta z powierzchni ziemi. Szybko też żydzi zdobyli wysoką pozycję w komitecie głównym ZSRR - Lenin (przywódca rewolucji) Trocki (twórca Armii Czerwonej) Jagoda (nadzorca Gułagu i wszystkich obozów pracy) wszyscy byli żydami. Dla Europy był to znak, że tworzenie Międzynarodowego Państwa było w gruncie rzeczy tworzeniem państwa gdzie prowadzącymi głupi lud będą żydzi. Lenin ostrzegał komitet przed Stalinem i jego zapędami autorytarnymi. Nie wystarczyło nawet małżeństwo Stalina z żydówką żeby zapewnić sobie przychylność Lenina który widział Trockiego jako swojego następce. Po śmierci Lenina zaczęła się powolna czystka w armii i wśród funkcjonariuszy ZSRR - Stalin miał słynną już manię żydowską - w krótkim czasie wydalił setki tysięcy swoich domniemanych wrogów z Kraju Rad. Trockiego zabito w Meksyku i zakazano posiadania jego dzieł.

    W III Rzeszy sytuacja była trochę inna. Tak jak oficjalna narracja uderzała w wielu żydów od znaturalizowanych amerykańskich bankierów aż do komunistów tak wysoko postawieni żydzi w armii Hitlera - których było 150 tysięcy - nie musieli się martwić o swoje majątki. W grupie tej było co najmniej dwudziestu jeden generałów, siedmiu admirałów i jeden feldmarszałek (za historykiem Piotrem Zychowiczem) Tutaj parę artykułów jeśli kogoś zżera ciekawość:

    https://listverse.com/2017/01/03/top-10-nazi-collaborators-who-were-jews/
    http://www.telegraph.co.uk/culture/museums/10682975/The-Jews-who-fought-for-Hitler-We-did-not-help-the-Germans.-We-had-a-common-enemy.html

    Liczy się, że w Holokauście zginęło 6 milionów żydów. Kontrowersyjna prawda jest taka, że nie da się tego policzyć - problemem jest przede wszystkim brutalna praktyka nazistów którzy usuwali wszelkie materiały z rąk biednych żydów które mogły świadczyć o ich liczebności. W gruncie rzeszy liczba 5 milionów jest tak samo trafna jak i 6 milionów - ale za liczbą 6 milionów świadczą zsumowane ofiary wojenne - w obozach zagłady - a także wojskowe ofiary - czy to jako przeciwnicy Hitlera w Armii Czerwonej czy jako jego sojusznicy - w żydowskich brygadach wojskowych (jak fińska) czy Judenratów -.

    W cywilizacji łacińskiej istnieje założenie, że szczególnie wartościowymi są niewinne dzieci i młode osoby które jeszcze nie pokazały światu swojego całego potencjału. W cywilizacji żydowskiej z powodu częstych wygnań najważniejszymi osobami była zawsze elita - nieważne jak stara - przeto ratowanie biednych żydów nie było obowiązkiem wysoko postawionych żydów w armii Hitlera. Brutalne? Być może, ale tylko dla zachodniego człowieka.

    Mało którzy żydzi współpracujący z Hitlerem zostali skazani za popełnione zbrodnie. Do dzisiaj sam problem Holokaustu jest wstydliwy dla sefardyjskich Żydów i ich amerykańskich braci którzy zniszczenie żydów aszkenazyjskich często traktują jako zniszczenie hołoty i plebsu który tylko przeszkadzał w stworzeniu Izraela. Dochodzą do tego spory na linii - żydów zsekularyzowanych, ortodoksyjnych (którzy często szanują Hitlera za ustawy norymberskie zakazujące małżeństw Niemców z Żydami) i chasydyzm - nurt w judaizmie który jest egzystencjalizmem. Często chasydzi śmieją się i tańczą wzburzając tym samym żydów ortodoksyjnych. Z drugiej strony należy zrozumieć, że nawet spory między plebsem - europejskim żydem mówiącym w jidysz czy po polsku czy po rosyjsku - a bogatymi żydami nie były na tyle poważne by nie liczyć ich jako gojów - nie żydów którym można zakładać lichwę.

    Można zrozumieć sytuację biednych żydów przechodzących na stronę komunistyczną. Olbrzymia bowiem część aparatu władzy w PRL-u czy w związku radzieckim przed manią Stalina to żydzi którzy walczyli przeciw wszystkiemu - przeciw Niemcom, przeciw Polakom chcącym uzyskać niepodległość, przeciw własnym bogatym braciom którym nic się nie stało w czasie Procesu w Norymberdze. Takimi biednymi żydami byli w Polsce i Kuroń i Michnik - twórcy komunistycznej organizacji walterowskiej stylizowanej na harcerzy.

    Naziści mówili i pisali, że będą walczyć z bogatymi żydami trzymającymi rękę na pieniądzach świata. Ostatecznie zabili lwią ilość biednych, niewykształconych żydów z Polski i z całej Europy. Hipokryzja? Istotnie, ale dla pragmatyki władzy można uzyskać nawet Pakt Ribbentrop-Mołotow.

    Opisana przeze mnie historia jest brudna, ale dla dorosłych ludzi którzy muszą w końcu wyjść poza podręczniki dla dzieci. Prawda, w końcu, wyzwala człowieka.

    Obserwuj #ockham

    Moje inne wpisy
    ***
    O różnicy między ustrojami Greków a Persów - https://www.wykop.pl/wpis/29475261/demokracja-i-despotyzm-multi-kulturowe-imperium-ju/

    O Żydowskiej manii Stalina - https://www.wykop.pl/wpis/27387329/zydzi-i-koncepcja-zsrr-o-zydowskiej-manii-stalina-/
    ***

    Na zdjęciu - Abraham Gancwajch, przywódca żydowskiej organizacji Żagiew która współpracowała z Nazistami i tropiła Polaków pomagających biednym Żydom.

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #filozofia #liganauki #rosja #komunizm #usa #afera #zydzi #polska #polityka #iiwojnaswiatowa #neoreakcja
    pokaż całość

    •  
      n.....n

      +4

      @Brzytwa_Ockhama: dzięki.
      Zaciekawił mnie ten podział kultur żydowskich.
      Już kiedyś się zastanawiałem jak to było z tymi żydami, że taka niechęć nie jaka ich spotkała nie mogła być czymś całkiem niezasłużonym, a po drugie że przecież bogaci wpływowi ludzie, raczej nie czekaliby z założonymi rękami na holokaust, tylko uciekło.

      Brutalne? Być może, ale tylko dla zachodniego człowieka.

      @Brzytwa_Ockhama: wiem że chodzi kulturowe różnice w kwestii etyki, ale jak trafiam na takie sformułowania, przypomina mi się sentencja Tertuliana, na którą gdzieś trafiłem "Dusza ludzka jest z natury chrześcijańska", każdy czuje, w mniejszym, lub większym stopniu że czyni zło, obłudę. Tylko nie każdy ma odwagę wsłuchiwać się we własne sumienie, łatwiej być taki jak wszyscy.
      pokaż całość

    •  

      W Warszawie Korczak mógł opuścić getto ale nie zrobił tego ponieważ nie chciał opuścić dzieci.

      @Grewest: Jest to o tyle ciekawe, że Korczak był agnostykiem. Pytanie, czy przejął w czasie swojego życia etykę chrześcijańską? Wikipedia (en/pl) nie mówi nic więcej na temat jego religii.

      Musimy zrozumieć, że Żydzi przez prawie dwa tysiące lat nie mieli własnego państwa ergo ich siłą były pieniądze i korupcja lokalnych władz. Nie mogli tworzyć rzeczywistej administracji rządzącej w Państwie Osmańskim, Rzeczpospolitej, Rzeszy Niemieckiej więc jedyne w czym pokładali nadzieję to siła ich wspólnoty i pieniądza.

      Takimi biednymi żydami byli w Polsce i Kuroń i Michnik - twórcy komunistycznej organizacji walterowskiej stylizowanej na harcerzy.

      @Brzytwa_Ockhama: Można to zrozumieć, ale zbrodnia jest zbrodnią.

      Tym bardziej, że nic nie wskazuje na to, aby >>jacykolwiek<< żydzi poprzestali na już popełnionych zbrodniach - referuję tutaj do socjalnej inżynierii i wymianie populacji Europy (de facto nie zniszczenie Europy, zwyczajna transformacja w coś mniej >>potentnego<<) , tak aby Europa już nigdy nie była poważną konkurencją dla rosnącej bliskowschodniej potęgi.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Demokracja i Despotyzm

    Multi-kulturowe Imperium

    Już od jakiegoś czasu zbierałem się do napisania tego artykułu. Będę się starał w nim rozjaśnić różnice między cywilizacją grecką i perską w czasie wojen w V wieku i jakie ma to przełożenie na dzisiejszą demokrację liberalną która lepiej lub gorzej działa od Japonii do Estonii. Skupię się na analizie Polityki i Etyki Nikomachejskiej Arystotelesa.

    Na użytek dzisiejszego wpisu warto zdefiniować dwa człony tytułu. Demokracją będą rządy równych wobec prawa obywateli jednego narodu. Despotyzmem będę nazywał relację niewolniczą administracji do poddanych. Samo słowo despotou po starogrecku znaczy niewolnik i tak też Herodot opisywał Kserksesa (Despotes) którego spróbujemy zrozumieć w jednym z poniższych akapitów.

    Dla Arystotelesa philia czyli przyjaźń, wspólnota może powstać tylko wśród podobnych do siebie ludzi. Podobnych cnotą ergo przyjaźń między dwoma kierowcami ubera może powstać szybciej niż gdyby jeden z nich był kelnerem. Ale taka konkretna, wspólnotowa przyjaźń może powstać tylko między dwoma wartościowymi osobami, przede wszystkim wyznającymi Cnotę czyli pewne prawidłowe zasady postępowania w dziedzinie etyki (Etyka Nikomachejska)

    W Polityce Arystoteles poszerza tą koncepcję o rozróżnienie na Cywilizację i Barbarzyńców. Cywilizacja ma możliwość rozwoju, stabilności, ekonomicznej równowagi oraz ma konkretne cechy kulturowe - wyznaje wartości religijne i wyraża się w specyficznym języku, jest także Wolna tj. zrzesza Wolnych ludzi. Barbarzyńcy nie wierzą w wolność i ich siłą jest patologiczne podporządkowanie się - tak jak to było w Persji lub też chora zawiść bez kompromisów jak na północy od Grecji. Jak napisał nasz stary znajomy "przez to, że znajdujemy się pośrodku potrafimy być odważni kiedy trzeba i praworządni kiedy podobają nam się rządy"

    Czym charakteryzowały się rządy greckie? Była to przede wszystkim duża decentralizacja i dopiero Aleksander Macedoński (którego nauczycielem był Arystoteles) zjednoczył regiony greckie pod panowaniem Macedońskim. Ale w V wieku przed naszą erą Grecja była różna i różne odpowiadały jej rządy. Raz w Koryncie rządził tyran wybierany na rok raz ktoś inny. W Lacedemonie była arystokracja z dwoma królami którzy prowadzili częste spore. Filozof przywołuje nawet tekst, że kiedy "Dwoje królów Spartańskich się ze sobą sprzecza jest to łaska dla Lacademończyków" Grecja była więc pełna różnych ludów z wieloma koncepcjami ustrojów. Niektóre padały szybko inne nie i Grecy szybko się uczyli które koncepcje polityczne są bardziej prawidłowe. Jedno się jednak nie zmieniło - największym wrogiem Greków była wielka Persja i Król Królów.

    Persja na początku składała się tylko z Medów i Persów, ludów górskich i wyżynnych zamieszkujących dzisiejszy środkowy Iran. Szybko osiągnęła wielkie rozmiary, podbiła tereny Syro-Palestyny, Babilonu, Mezopotamii a także tereny dzisiejszej Turcji aż do terenów Traków w dzisiejszej Bułgarii. Persja stała się wielkim Imperium i w końcu dotarła do momentu w którym jej królowie stali się Bogami - doprowadzili do niewolniczej relacji ze swoimi poddanymi i Kserkses mało miał już wspólnego z byciem Persem - był Słońcem, Porządkiem i człowiekiem administracji rządzącym wielkim imperium urzędniczym. Dla Greków uznanie jakiegokolwiek króla za Boga równało by się z bluźnierstwem. Wiedzieli też, że to od tej patologicznej relacji powstają Azjaci bez odwagi, którzy nigdy nie sprzeciwią się swoim przełożonym i nie mówią prawdy żeby choćby nigdy nie obrazić swojego Pana.

    Persja utrzymywała swoją siłę dzięki zasadzie Divide et Imperia - Dziel i Rządź, raz prowadziła politykę Pro-Perską raz Pro-Medyjską a raz Pro-Babilońską. Dzięki temu wszystkie najważniejsze ludy (bo kto by się przejmował Fenicjanami) łechtały ego Boga Porządku - Kserksesa. Żeby dostać się do łózka Króla Królów kobiety robiły tatuaże i kolczyki w miejscach dalekich od twarzy - wszystko po to żeby zwrócić na siebie uwagę i zwiększyć swoją pozycję ciałem i miłością.

    Grecy, najpewniej wszyscy, gardzili takim podejściem. Ich państwa nie należały do wielkiego despoty i ostatecznie stawili mu wielki opór. Kserkses musiał wrócić ponieważ w Babilonie wybuchł bunt - co było normalne w państwie wielo-kulturowym. Państwa greckie mogły odetchnąć.

    Demokracja może istnieć tylko wśród ludzi podobnych do siebie i wyznających Cnoty. Potęga instytucji demokratycznych USA wynikała z podobnych interesów wszystkich Amerykanów którzy byli WASPAMI - White Anglo Saxon Protestant. W słynnej książce Alexis de Tocqueville'a - O Demokracji w Ameryce jest napisane o tym jak Amerykanie dyskutowali i przechodzili do kompromisu. Mało kto z nich był satanistą lub muzułmaninem ergo ich wartości były podobne. Nie istniały też problemy demokratyczne związane z rasą więc mogli się skupić na polityce międzynarodowej i wewnętrznej. Ich wspólna siła musiała zostać przekuta w wielki przemysł a potem w wielki sukces. Nie dokonaliby tego gdyby byli podzielonym Perskim społeczeństwem.

    Zachodnie społeczeństwa i ich elity mówiąc o demokracji mają na myśli demokrację pośrednią. Demokracja bezpośrednia, internetowa byłaby dla nich śmiercią i końcem Divide et Imperia gdzie muzułmanie głosują na innych a katolicy na innych. Jeśli demografia dzieci się nie zmieni czekają na nas problemy wewnętrzne Francji i Austrii a być może także i Niemiec i Anglii. Pakistańczycy i Hindusi są jednym narodem, ale nienawidzą się z tego powodu, że wyznają różne Arete - Cnoty więc nie mogą wykształtować Philii - Przyjaźni. Nie mogą więc żyć w jednym państwie już nie mówiąc o demokracji.

    Dlaczego więc Czesi, będąc mało religijni prowadzą się demokracją? Bowiem nie są państwem wielo-kulturowym a ich cnoty są zachowane w samej istocie bycia Czechem - tak jak bycie Polakiem oznacza bycie katolikiem i buntownikiem tak dla Czechów bycie Czechem oznaczało bycie prywatnym kulturowym-chrześcijaninem nie mającym nic wspólnego z Kościołem Habsburgów. Nie znaczy to jednak, że cnoty Czechów są różne. Gdyby tak było ich Państwo byłoby rozsadzane od środka. Cnoty religijne są u Czechów cnotami społecznymi bowiem dla Czechów bycie kimś kto jest w związku religijnym jest sprawą polityczną. Jan Hus był jednym z pierwszych nacjonalistów czeskich a zarazem religijnym reformatorem chcącym oddać Kościół Katolicki w Czechach, zarządzany przez Niemców, w ręce samych Czechow. Źle to się skończyło z powodu ambicji cesarskich.

    Nasza podróż z demokracjami i państwami multi-kulturowymi zbliża się do końca. Nie dajmy się rozsadzić etnicznie a zachowamy stabilność demokratyczną na walczących ze sobą paskach wiadomości. Nie będziemy musieli robić buntów ani nie kryć się z racjonalną polityką. Nie bądźmy Francją która o swoim post-imperializmie arabskim musi milczeć i prowadzić wojny w Mali (2014 rok) tak aby nikt o nich nie słyszał. Nie bądźmy Wielką Brytanią która musi odczuwać na własnej skórze skutki braku asymilacji muzułmanów. Nie bądźmy w końcu Persją, monumentalną i niewolniczą, a bądźmy Grecją. Samorządną, trochę buntowniczą, ale Wolną.

    Obserwuj #ockham

    ***
    Lista podstawowych dzieł dotyczących Polityki - https://www.wykop.pl/wpis/28992021/czytelnicy-tagow-ockham-i-gruparatowaniapoziomu-po/

    Emil, czyli o wychowaniu. O fundamentalnej książce Lewicy - https://www.wykop.pl/wpis/28315709/czlowiek-dobry-i-zly-o-fundamentalnej-ksiazce-lewi/
    ***

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #historia #grecja #islam #ciekawostkihistoryczne #neoreakcja #publicystyka #polityka #kultura #filozofia #socdem #religia #katolicyzm #polska
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: i jeszcze tylko klasyczny i wspaniały cytat w odniesieniu do tematyki, którą poruszyłeś:

      "Any civilization—be it white, black, Asian, or Aboriginal—stands or falls by the homogeneity of its population, and nothing else. As soon as a society loses its homogeneity, the nature of that society changes. This simple fact, often ignored by historians, provides the key to understanding the rise and fall of all civilizations, irrespective of race."

      Arthur Kemp – March of the Titans: The complete history of the White Race
      pokaż całość

    •  

      Kryzys roku 2007 związany był z brakiem prawidłowego nadzoru nad instrumentami finansowymi. Ale jak widać świat dość dobrze zniósł ten kryzys bo nie zakończył się on jakaś globalną katastrofą, która mogłaby zachwiać istnienie aktualnej cywilizacji człowieka.

      Nie do końca. Dawano bowiem kredyty niskiego ryzyka osobom o skłonnościach konsumpcyjnych i destrukcyjnych. Przypominam, że doszło do załamania na gruncie nieruchomości.

      @Brzytwa_Ockhama: @Kempes: Ostatni kryzys finansowy miał swoje źródła w bańce na rynku nieruchomości i w ogromnej ilości źle zabezpieczonych i nierentownych hipotek, ale to raczej spełniało rolę zapalnika aniżeli właściwego ładunku wybuchowego. Tak ogromna skala załamania gospodarczego wynikała z tego, że na bazie tych hipotetek stworzono nieporównywalnie większy mechanizm instrumentów finansowych. Szkody spowodowane przez niewypłacalność hipotek typu "subprime" to był niewielki odsetek strat spowodowanych przez MBS, CDS i CDO.

      Kryzys zaczął się od rynku nieruchomości, ale ówczesną gospodarkę USA i światową zatopiło Wall Street przy pomocy agencji ratingowych i bierności agencji rządu federalnego.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Filozofia Trójcy Świętej

    Różnice między Allahem a Bogiem

    Celem niniejszego wpisu jest rozróżnienie semantyczne terminu który w cywilizacji łacińskiej zrobił zawrotną karierę i niewątpliwie jest jednym z najczęściej używanych słów obok "i". Allah zaś który odpowiada Bogu Koranicznemu jest najważniejszą postacią i Duchem cywilizacji muzułmańskiej, znacznie innej od łacińskiej, ale także bardzo silnej. W tym tekście zastanowię się nad różnicami językowymi, filozoficznymi i prawnymi które wynikają z różnic które dzielą Boga i Allaha.

    Zacznę od różnic i przejdę potem do ich konsekwencji które wydadzą się znaczące. Zgodnie z zasadą od słabego do mocnego zaczniemy od prawnego kryterium i przejdziemy do filozoficznego kończąc na, w mojej opinii bardzo przenikliwej, koncepcji Trójcy Świętej. Koran dzieli się na sury tj. rozdziały które są spisane poetyckim językiem arabskim. Jest napisany tak pięknie, że twórcy poezji muzułmańskiej nie próbują nawet wznieść się wyżej. Jest to znacząca różnica między Biblią a Koranem ponieważ Biblia jest tekstem w gruncie rzeczy prozaicznym (oprócz Psalmów i wielu wierszy) chociaż Pięcioksiąg Mojżesza był za pewnie długo przekazywany ustnie. Rdzenie - spółgłoski w słowach- rzeczowników i czasowników z pierwszych rozdziałów księgi Rodzaju są powiązane z eposami sumeryjskimi.

    Allah jest prawodawcą i od chrześcijańskiego Boga różni się tym, że prawo religijne łączy stricte z państwowym. Jest to niewątpliwa naleciałość z koncepcji Izraelskich gdzie etyka była pośrednia od prawa religijnego. Dla Jezusa jednak Bóg przede wszystkich tworzy etykę tj. ogólne prawa zachowania się i na tej etyce można tworzyć uniwersalne prawo. Tę różnicę pokazuje podejście Mahometa i Jezusa do Dekalogu. Dla Mahometa zdanie - Nie zabijaj - jest ogólną zasadą która istnieje tylko w środowisku muzułmanów a jej celem jest wieczny pokój, który można osiągnąć przez walkę. Dla Jezusa - Nie zabijaj - jest konkretną zasadą uniwersalistyczną która odnosi się do wszystkich ludzi z wyjątkiem wojny sprawiedliwej tj. obrony swojego życia w sytuacji kryzysowej. Widać tutaj wpływ relatywizmu żydowskiego na koncepcje Mahometańskie, w Talmudzie bowiem jest napisane, że Prawo Dekalogu odnosi się tylko do plemienia Judy a nie do gojów. Takim, relatywistycznym postrzeganiem prawa będą gardzili czczeni przez chrześcijan prorocy - Izajasz i Micheasz i wielu innych którzy karcili Żydów i ich pseudo-wierzenie w Boga.

    Tyle prawo. Jeszcze większą różnicą semantyczną jest różnica filozoficzna, oto bowiem Bóg chrześcijański jest Bogiem o trzech esencjach, Allah bowiem nie wcielał się w Mahometa. Za pewne znane jest wszystkim zdanie:

    "A Słowo stało się Ciałem"

    To tekst bardzo stary i napisany pierwotnie po starogrecku. Słowo jest tutaj Logosem (λόγος) i znaczy Myśl, Umysł. Trójca Święta opiera się właśnie na filozoficznej analizie historii i życia Jezusa. Przejdźmy do rozjaśnienia tej koncepcji dla wielu ludzi może ona bowiem wydawać się nierozsądna.

    Przyroda posiada prawa, zasady i jest celowa. Duch jej przeto i zasada (Stworzyciel) jest Bogiem Chrześcijańskim. Jest Duchem Świata, ale nie Światem bowiem chrześcijaństwo nie wierzy w panteizm i w to, że Przyroda jest Bogiem. Jest to, że tak się wyrażę, platonizm wysokiego poziomu, bardzo ciekawa koncepcja dotycząca struktury świata. Jezus jak pisałem został zapowiedziany przez wkurzonych na Żydów doradców króla - przede wszystkim przez Izajasza i Micheasza. Obaj pisali 750 lat przed Jezusem i być może byli przyjaciółmi, ale na to nie ma dowodu. Pewne jest jednak i nie potrzeba wiary, że Izajasz napisał w ósmym rozdziale swojej księgi, że narodzi się Mesjasz z rodu Dawida, z młodej kobiety nie będącej matką, będzie on rządził duszami i będzie to w czasie kiedy Prowincja Judea, proszę wybaczyć za wyrażenie, będzie miała przerąbane. Micheasz o tym samym Mesjaszu pisze w rozdziale piątym swojej księgi, że narodzi się z plemienia Betlejem i będzie miał władzę od krańców do krańców świata.

    "A Słowo stało się Ciałem"

    To co zostało objawione prorokom stało się 750 lat później, zgodnie z naszym kalendarzem gregoriańskim. Urodził się Jezus, w Betlejem, nauczał, mówił, że królestwo jego nie jest z tego świata (bowiem dla Żydów Mesjasz ma władze polityczną a nie etyczną) i w końcu, z wielu różnych powodów o których nie będę teraz pisał, stał się najbardziej rozpoznawalną i czczoną jednostką na Ziemi. Licząc z muzułmanami czci go ponad 55 % ludności Ziemi a liczba ta rośnie. Ostatnio do krajów chrześcijańskich dołączyła Korea i być może zaraz Chiny (110 mln chrześcijan i 7 % wzrost roczny). Słowo w związku słów "A Słowo stało się ciałem" można rozumieć na dwa sposoby. Pierwsze oznacza, że Jezus wypełnił Słowo czyli proroctwa wkurzonych Żydów - Proroków. Drugie oznacza, że Jezus jest emanacją Boga, jego myśli, Prawa. I tak jak Bóg jest Prawem Przyrody, tak Jezus jest Prawem Ludzi - uniwersalnym dla wszystkich a nie relatywistycznym. Ale jeszcze jest jeden składnik Trójcy Świętej - Duch Święty. Czym to jest?

    Jest to coś w rodzaju pneumy stoickiej. Jest to narzędzie którym Bóg działa w świecie. Jak działa grawitacja i dlaczego światło leci z taką a taką prędkością? Duch Święty jest więc Przyczyną właściwych Zasad. Czy jest Bogiem? Tak. Dlaczego go rozróżniamy? Dlatego, że Bóg emanując w Jezusa użył Ducha Świętego - tj. Jako Zasada użył Przyczyny do stania się Prawem. Filozoficznie spójne, piękne i rozróżnialne.

    Allah jest w takim rozumieniu Bogiem i Prawa (Jezusem) i Świata (Bogiem Chrześcijańskim) ergo Prawo Shariatu - czyli współżycia społecznego - nie jest dane przez emanację Boga, ale przez samego Boga.
    Dlatego też istnieje duża różnica w spaleniu Koranu i Biblii. Spalenie Biblii to spalenie Dekalogu i historii spełnienia proroctw wkurzonych Żydów - spodobało mi się to określenie - a spalenie Koranu to spalenie samego Prawa Bożego podobnego do grawitacji i zasady zachowania energii.

    Dla muzułmanów więc Prawo religijne jest podobne prawu fizycznemu. Dla chrześcijan zaś prawo religijne jest pochodzenia etycznego - Jezusa - a nie fizycznemu.

    Obserwuj #ockham

    Inne moje wpisy:
    ***
    O trzech magach z Persji - https://www.wykop.pl/wpis/29144037/trzej-magowie-sledztwo-historyczne-wyobrazmy-sobie/

    O wychowaniu fizycznym - https://www.wykop.pl/wpis/28714753/o-potrzebie-wychowania-fizycznego-czy-silownia-jes/
    ***

    #gruparatowaniapoziomu #fizyka #teologia #ciekawostki #historia #biblia #katolicyzm #mirkomodlitwa (Czy mogę tagować we wpisie? #publicystyka #socdem #4konserwy #mikromodlitwa (Czy mogę tagować we wpisie?) #ciekawostkihistoryczne #neoreakcja (Czy mogę tagować we wpisie?) #filozofia #socjologia #islam
    pokaż całość

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Płynne to były przygotowania do upadku Rzymu i zakręcanie sobie przezeń stryczka na własną szyję.

      Gdy granice zostały przerwane, a Cesarstwo - podzielone i niszczone wewnętrznie, orzeł runął wraz ze swoim gniazdem i tylko parę piórek po nim pozostałych jedni wzięli, a drudzy delikatnie strzepnęli...

    •  

      @Brzytwa_Ockhama

      Nie była ona potrzebna ponieważ procesy industrializujące nowoczesną Francję doprowadziłyby do podobnej sytuacji co w Wielkiej Brytanii. Ale po co robić to spokojnie skoro można zabić miliony ludzi i zagrabić zbierany przez setki lat majątek kościelny

      Przypominam jedynie że WB miała też swoją rewolucję, niemniej brutalną i zagrabienie majątku kościelnego

    • więcej komentarzy (51)

  •  

    Trzej magowie

    Śledztwo historyczne

    Wyobraźmy sobie, że znajdujemy się w Jerozolimie w VIII wieku przed naszą erą. Nasi starzy znajomi - Żydzi mają problemy, od północy grozi im zagłada z powodów państwa asyryjskiego. Na dworze królów, którzy nie będą nas dużo interesować, kręcą się dwaj rodzaje doradców którzy w przyszłości będą nazwani - fałszywymi prorokami i prorokami. W gruncie rzeczy, nie umniejszając mocy nazewnictwa Kościoła Katolickiego, fałszywi prorocy to po prostu łasi na pieniądze doradcy którzy powiedzą wszystko królowi jak on zapragnie. W przeciwieństwie do nich działają prawdziwy prorocy, doradcy którzy nie tylko zapowiadają upadek moralny Izraela, ale także jego upadek polityczny. Musimy pamiętać, że zawsze kiedy Żydzi odwracali się od swojego Boga dostawali srogie baty od różnych przeciwników.

    No, ale Panie Ockham - ktoś napisze z bruzdą na czole - jak się ma to do Trzech Królów lub Magów? Zasadne pytanie na które trzeba szybko odpowiedzieć. Magowie ze Wschodu - ponieważ tak powinniśmy ich określać pochodzą najpewniej z terenów Perskich lub Mezopotamskich i są uczeni w piśmie tj. są elitą intelektualną która czyta, pisze, myśli i rządzi. W ustępie Mateusza są oni przedstawieni jako wiedzący. Ale w gruncie rzeczy co oznacza, że są wiedzący? Co wiedzą?

    Magowie i Jezus urodzili się 700 lat po problemach Żydów z Asyryjczykami. Jednakże w VIII wieku stało się coś co uderza w każdy trochę rozsądniejszy umysł - prorocy, prawdziwi nie podrabiani, napisali, że w Betlejem (Micheasz) i z rodu Dawidowego (Izajasz) narodzi się mężczyzna mającym władzę nad całą Ziemią która też będzie rządziła Izraelem. Nie potrzeba tu wiary bowiem wiara nie ma nic do czytania.

    Dlatego też jeśli chcemy zrozumieć jak to możliwe, że chrześcijaństwo tak szybko się rozwijało musimy ogarnąć jego stosunek do państwowości. Dla Żydów bowiem Mesjasz miał sprawować władzę polityczną, nie intelektualno-etyczną więc Jezus był dla nich kimś niezrozumianym - Moje królestwo nie jest z tego świata. Ci z żydów którzy zrozumieli jego koncepcje (jak Paweł) byli najsilniejszymi jego orędownikami. Państwo umysłowe stało się później potężniejsze niż Państwo administracyjne i Jezus zrobił nam wspaniałą rewolucję - to nie państwo kreuje koncepcje intelektualno-etyczne jak to było w każdym państwie starożytnym (oprócz szlachetnych Ateńczyków) ale koncepcje intelektualno-etyczne tworzą nam państwo.

    Przejdźmy więc bezpośrednio do opisu podróży Medrców (magus po łacinie to kapłan, mag perski lub kapłan-astrolog). Chcieli przybyć oni do Betlejem ponieważ wyczytali u Micheasza (proroka 700 lat przed Chrystusem), że "Betlejem będzie miejscem narodzin władcy całego Izraela" Ciekawostką niech będzie, że Izrael to też lud i Państwo. Jednak najbardziej przekonujący a zarazem rozbijający głowę jest Izajasz. Pisze, 750 lat przed Chrystusem, te słowa - Pan da wam znak, Panna (w oryginale almah - młoda kobieta nie będąca matką) urodzi syna i nazwie go Emmanuel (imię symboliczne bo znaczy Bóg z Nami), będzie spożywać miód i śmietanę (jadło pasterzy). Cała przepowiednia jest skierowana do rodu Dawidowego - tego samego z którego pochodził Jezus, był to ród królewski. Mniejsza już o inne proroctwa typu - "Zanim Chłopiec będzie potrafił odrzucać zło a wybierać dobry (czyli będąc młodym) zostanie opuszczona kraina" - mimo iż odnoszą się do późniejszej blisko 800 lat później ucieczki Józefa z Marią do Egiptu. Ważne zaś są ustępy dotyczące problemów Izraela które, być może, wykorzystali Magowie przy analizie swojej sytuacji. Czy już spełnia się proroctwo?

    Izajasz opisuje swoją mowę do króla - "Pan sprowadzi na ciebie i na twój lud i na dom twojego czasy, jakich nie było od chwili odpadnięcia Efraima od Judy" Krótko pisząc - będą to okropne czasy dla żydów i nie będzie istniało państwo żydowskie, dalej pisze on o innych bolączkach ludu żydowskiego. W istocie Judea była jedną z najbiedniejszych prowincji w Starożytnym Rzymie. Ale co jeszcze ważniejsze - Galilea była najbiedniejszym regionem w Judei. Być może więc Mateusz ma rację pisząc w innym swoim tekście, że Bóg nie objawia się rozkapryszonym kapłanom i fałszywym, przekupnym doradcom, ale prostym ludziom.

    Mędrcy ze Wschodu są więc symbolem Wiedzy o tekście, tutaj - starożytnym tekście hebrajskim. Musieli znać Izajasza, Micheasza, być może znali też księgę Rodzaju, choć nie jest to pewne z racji jej starości. Co jest pewne, jasno zrozumieli, że proroctwa wypełnią się w czasach które teraz znaczymy symbolicznie jako początek naszej ery (początek chrześcijan)

    Początkowe chrześcijaństwo nie skupiało się tylko na boskości Jezusa. Skupiało się na tym, żeby było przekonywujące i żeby nie trzeba było do niego wielkiej ilości dowodów. To z tego powodu, Nowy Testament tak często odwołuje się do Starego Testamentu. W końcu Jezus - jak sam mówi o sobie - wypełnia te proroctwa i daje się zabić Izraelowi jednakże jego nauki rozprzestrzeniają się w zadziwiającym tempie. Już Swetoniusz piszący o Neronie (lata 70te I wieku) jako zasługę dopisał mu mordowanie chrześcijan. W 30 lat więc od śmierci Jezusa chrześcijanie byli grupą w Rzymie. Jerozolima jest oddalona od Rzymu o 2300 kilometrów.

    Nie sądzę aby każdego to przekonało do intertekstualnego czytania Biblii. Biblii bowiem nie można czytać od A do Z i w gruncie rzeczy nie ma to większego sensu. Czytając więc ewangelię Mateusza trzeba wracać do tekstów 700 lat wcześniej, przerzucać kartki i zastanawiać się jak to możliwe, że prorocy żydowscy pisali o narodzinach Mesjasza którego panowanie będzie wielkie (Izajasz, rozdział 9) i będzie rządził aż po krańce ziemi (Micheasz, rozdział 5)

    Dzisiaj Jezusa czci ponad 50 % ludzi świata. Jego wyznawcy znajdują się w Argentynie, Kanadzie, Norwegi, Republice Południowej Afryki, czci go cały świat muzułmański, 100 milionów Chińczyków i większość Korei Południowej. Jego władza nad duszami jest niesamowita i zaskakuje to, że przepowiedzieli go mądrzy ludzie żyjący w małym kraju w środku świata w czasach kiedy największym problemem żydów była Asyria i kult Molocha.

    Wszystkiego dobrego w Dzień Trzech Mędrców!

    Obserwuj #ockham

    Inne moje wpisy
    ***
    O greckim wychowaniu fizycznym - https://www.wykop.pl/wpis/28714753/o-potrzebie-wychowania-fizycznego-czy-silownia-jes/

    O sytuacji Żydów w ZSRR - https://www.wykop.pl/wpis/27387329/zydzi-i-koncepcja-zsrr-o-zydowskiej-manii-stalina-/

    O Herbercie Marcuse - https://www.wykop.pl/wpis/22699971/o-aktywnej-mniejszosci-i-leniwej-wiekszosci-na-wyk/
    ***

    Zdjęcie: przedstawienie Izajasza ręką Michała Anioła
    #religia #swieta #chrzescijanstwo #islam #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #gruparatowaniapoziomu #religia #katolicyzm #publicystyka #mirkomodlitwa #mikromodlitwa #biblia
    pokaż całość

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: fajne wypracowanie. Ale brakło mi jednego. Magowie poszli do Heroda który chciał Jezusa uśmiercić. Wszystko wskazuje na to, że gwiazda którą widzieli nie pochodziła od Boga, tylko od przeciwnika. A dzisiaj się tę gwiazdę czci co dla mnie jest bałwochwalstwem. No ale co kto lubi ;).

      Jeszcze jeden ciekawy aspekt jest tej historii. W Izraelu były dwie miejscowości o nazwie Betlejem. W proroctwie jest mowa dokładnie o które chodzi. Betlejem Efrata i to kilkaset lat przed narodzinami Jezusa. Genialne! pokaż całość

    •  

      @dabidi:

      Jeszcze jeden ciekawy aspekt jest tej historii. W Izraelu były dwie miejscowości o nazwie Betlejem. W proroctwie jest mowa dokładnie o które chodzi. Betlejem Efrata i to kilkaset lat przed narodzinami Jezusa. Genialne!

      To jest proszę państwa - prawdziwe złoto które należy oddać Bogu.

    • więcej komentarzy (63)

  •  

    Czytelnicy tagów #ockham i #gruparatowaniapoziomu ,

    Podjąłem się napisania pięciu list z lekturami które są skupione na określonym temacie. Jeśli chodzi o lektury to musimy je podzielić na parę części żeby zrozumieć ciąg intelektualny i przewodnie pytania jakichś książek np. Umowa Społeczna Rousseau odnosi się do Lewiatana Hobbesa i jest książką polityczną ergo postawienie Umowy Społecznej obok Rozprawy o metodzie Kartezjusza jest dosyć nieprecyzyjne z racji charakterów tych książek. Tak więc zrobię listę: religijną, polityczną, filozoficzną ogół (przede wszystkim epistemologia i ontologia) egzystencjalną i klasyczną tj. dzieła literackie które choć fikcyjne są prawdziwe w sensie abstrakcyjnym, archetypicznym.

    Listy te pomogą zaznajomić się z:
    filozofią ogólną, nauce o bycie i poznaniu - https://www.wykop.pl/wpis/27215339/czytelnicy-tagow-ockham-i-gruparatowaniapoziomu-po/
    polityką, nauką o organizacji społeczeństwa
    religią, strefą sacrum pochodzenia metafizycznego
    egzystencją, rozważaniach o życiu i jego aspektach
    klasyką, książkami o tematach wiecznych jak idee Platońskie.

    Każda lista jest utworzona chronologicznie od początków rozważań rodzaju ludzkiego które dostaliśmy aż do naszych czasów.

    Lista polityki:

    Starożytność i myśl chrześcijańska: (monarchia, arystokracja, demokracja i jej niesprawiedliwe formy - tyrania, oligarchia i ochlokracja, różnice między obywatelami, władza nielicznych)

    Platon - Państwo, Prawa; Arystoteles - Polityka, Retoryka; Herodot - Dzieje (VI księga); Tukidydes - Wojna Peloponeska (księga I,II i V); Cyceron - O Republice, O Prawach, Filipiki (I,II); teksty stoickie i epikurejskie - Marek Aureliusz - Do Siebie (vel Rozmyślania); Biblia: Św. Mateusz - Kazanie na Górze oraz podatki (Mt.5 i Mt.22); Tertulian - Apologetyk; Augustyn - Państwo Boże, Przeciw Manichejczykom. Czytający niech uwzględni cechy monarchii, demokracji, ochlokracji i różnice między rządami sprawiedliwymi a niesprawiedliwymi. Przy myśli chrześcijańskiej warto się skupić na wymaganiach wobec władzy i na rozróżnieniu świata ziemskiego i świata niebiańskiego (intelektualno-religijnego)

    Średniowiecze: (monarchia ograniczona, rozdział państwa i Kościoła, władza niebiańska i ziemska, spór o wyższość cesarza i papieża, teologia polityczna - polityka o celach religijnych)

    Alighieri - O Monarchii; Św. Tomasz - O Królowaniu, O władzy, Summa przeciw poganom (IV księga); Ockham - Dialog (inne nie-przełożone dzieła ze szczególnym uwzględnieniem relacji cesarz-papież)

    W średniowieczu polityka jest na tyle zależna od religii, że polityka posiadła cele religijne - jednym z głównym celów polityki jest umożliwienie ludziom dokonania zbawienia tj. dobrego życia. Sam Św. Tomasz rozróżnił dobrego obywatela od dobrego chrześcijanina co dało podstawę Libertarianizmowi. Związki między religią a polityką chciał przeciąć następny autor.

    Renesans, Barok, Oświecenie: (absolutyzm, republikanizm polski, realizm polityczny, utopia wspólnotowa, prawa naturalne, absolutyzm Hobbesa, liberalizm klasyczny, złota wolność szlachecka, trójpodział władzy, monarchia konstytucyjna, demokracja pośrednia, leseferyzm, absolutyzm oświecony, umowa społeczna, Bóg jako suweren, rewolucjonizm, tradycjonalizm, konserwatyzm, bonapartyzm)

    Machiavelli - Książę, O sztuce wojny; Jean Bodin - Sześć ksiąg o Rzeczpospolitej; Hotman - Franco-Galia; Luter - 95 tez, O Żydach i ich kłamstwach; Moore - Utopia; Frycz Modrzewski - Rozważania o poprawie rzeczpospolitej; Orzechowski - Wierny poddany; Richelieu - Testament Polityczny; Suarez - O prawach i Bogu jako prawodawcy; Grocjusz - O prawie wojny i pokoju; Hobbes - Lewiatan, O człowieku, Podstawy prawa naturalnego i polityki, O obywatelu; Locke - Dwa Traktaty o Rządzie, List o Tolerancji, Konstytucja Karoliny, Myśli o wychowaniu; Monteskiusz - O duchu praw, Listy Perskie; Wolter - Traktat o Tolerancji; Diderot - Kubuś Fatalista i jego Pan; Meslier - Testament; Rousseau - Umowa Społeczna, Rozprawa o ekonomii politycznej, Uwagi o rządzie polskim; Kant - O projekcie wiecznego pokoju; Wielu Autorów - Konstytucja Stanów Zjednoczonych, Karta Praw, Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela; Sieyes - Kim jest stan trzeci?; Maistre - Rozważania nad Francją, Listy rojalisty sabaudzkiego do swoich rodaków; Burke - Rozważania o rewolucji we Francji

    Czytający niech skupi się nad przejściem od realizmu politycznego do ambitnego rewolucjonizmu francuskiego. Na jego recepcji w Europie (Burke i Maistre) a także zastanowi się nad koncepcjami praw naturalnych, stanowionych i na legitymizacji rewolucji francuskiej oraz tego jak różniła się od rewolucji amerykańskiej.

    Wiek XIX: (romantyzm polityczny, ultramontanizm, nacjonalizm i jego odmiany, liberalizm katolicki, socjalizm, marksizm, trockizm, anarchizm, liberalizm Tocqueville’a, demoliberalizm, konserwatyzm liberalny, socjoliberalizm, "socjalizm naukowy", ewolucjonizm, rasizm, brzemię białego człowieka, kolonializm, dystrybucjonizm)

    Hegel (jakże symboliczny początek) - Ustrój Niemiec i inne pisma polityczne; Fichte - Zamknięte Państwo handlowe, Mowa do Narodu Niemieckiego; Carl - O powołaniu naszych czasów do ustawodawstwa; Donoso Cortes - Esej o katolicyzmie, liberalizmie i socjalizmie; Constant - O wolności starożytnych i wolności współczesnych; Alexis de Tocqueville - O demokracji w Ameryce; Bastiat - Dzieła Zebrane; Bakunin - Państwowość i Anarchia; Pius IX - Syllabus Errorum (dostępny w jez.pol.); Leon XIII - Rerum Novarum (dostępny w jez.pol); Marks - Kapitał, Manifest Komunistyczny, O kwestii żydowskiej, 18 brumaire’a Ludwika Bonaparte; Engels - Położenie klasy robotniczej w Anglii, Rozwój socjalizmu od utopii do nauki, Der magyarische Kampf (niedostępne w jęz.pol - bardzo ważne dzieło dotyczące rasizmu Marksa i Engelsa); Trocki - Prawda o Rosji Sowieckiej; Mill - Utylitaryzm, Zasady ekonomii politycznej; De Gobineau - Szkice/Esej o nierówności ras ludzkich;

    Czytający niech skupi się na podstawach filozoficznych romantyzmu i nacjonalizmu, jego recepcji przez anarchistów, marksistów a także krytyce marksizmu z pozycji konserwatywnych. Należy prześledzić ewolucję tradycjonalizmu i wziąć pod uwagę rewolucję przemysłową. Warto też przeczytać inne dzieła de Tocqueville, wyróżniają się analityczną głębią.

    Wiek XX i XXI: (anarchizm amerykański, faszyzm i jego odmiany, maoizm, nazizm, libertarianizm i jego odmiany, anarchokapitalizm, paleokonserwatyzm, neoliberalizm, multi-kulturalizm, rewolucja seksualna, neokonserwatyzm, totalitaryzm, leninizm, stalinizm, identytaryzm, tożsamościowcy, nowa prawica, nowa lewica, globalizacja, alt-right, transhumanizm, technokracja, futuryzm)

    Goldman - Anarchizm i inne eseje; Spengler - Zmierzch Zachodu; Mussolini - Doktryna faszyzmu, Mowy; Rosenberg - Mit dwudziestego wieku; Hitler - Moja Walka; Lenin - Dzieła Zebrane (niedostępne w jęz.pol - warto przeczytać o dokonaniu rewolucji); Wielu Autorów: Manifest ONR; Mao Zeodong - Czerwona książeczka; Hayek - Droga do zniewolenia, Konstytucja Wolności, Zgubna pycha rozumu. O błędach socjalizmu; von Mises - Ludzkie działanie, Teoria a Historia; Wielu Autorów: AES - Krytyka prakseologii austriackiej, Manifest UPR; Rothbard - Manifest libertariański; Hoppe - Demokracja, Bóg który zawiódł; Kirk - Przyszłość Konserwatyzmu; Kagan - Potęga i Raj; Popper - Otwarte społeczeństwo i jego wrogowie; Bock-Cote - Multikulturalizm jako religia polityczna; Marcuse - Tolerancja Represywna, Człowiek jednowymiarowy, Horkheimer - Społeczna funkcja filozofii, Dialektyka Oświecenia; Adorno - Osobowość autorytarna; Spinelli - Manifest z Ventotene; Willinger - Generation Identity (niedostępna w jęz.pol) Tokarczyk - Nowa Lewica; Giddens - Nowoczesność i tożsamość; Lilla - Bezsilny Bóg; Drexler - Engines of Creation (niedostępna w jęz.pol)

    W XX wieku najpierw warto się skupić na różnicach między faszyzmem a nazizmem, marksizmem zachodnim a stalinizmem i maoizmem. Potem należy dogłębnie zrozumieć idee multi-kulturowości za pomocą Poppera, Marcusego i Spinneliego, potem reakcje na te koncepcje w dziełach Willinger, Giddensa i Lilli. Szkoła krytyczna jest podstawą dla zrozumienia rewolucji obyczajowej i jej odrzucenia przez Nową Prawicę, amerykańskie alt-right i identytarystów. Transhumanizm polityczny jest efektem rozwoju technologicznego.

    Wszystkie te książki znajdziemy w języku polskim chyba, że jest napisane inaczej.
    Warto dodawać i wysyłać mi tytuły książek które Państwo uznają za wartościowe dla tej listy. Dlatego też np. Dwa Traktaty o Rządzie Locka znajdą się w liście politycznej a nie w liście filozofii ogólnej.

    Wszelkie uwagi mile widziane

    #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #filozofia #socjologia #publicystyka #liganauki (czy tag pozwala mi na tagowanie #liganauki Byłbym wdzięczny za odpowiedź) #nauka #socdem #polityka #marks #libertarianizm #listaockhama #4konserwy #neoreakcja (proszę o odpowiedź czy tag pozwala mi wrzucać tutaj swoje teksty)
    pokaż całość

  •  

    O potrzebie wychowania fizycznego

    Czy siłownia jest myślą anty-nazistowską a pro-faszystowską?

    Tytuł może zagubić i sprawić, że znajdziemy pytania typu: "Czy autor- zwykle piszący o socjologii, religii i historii - ma rozum?" Albo inaczej: "Co ma siłownia, miejsce dla koksów i siły do religii, faszyzmu i nazizmu?" Zanim odpowiedzą sobie Państwo na te pytania zapraszam do przeczytania tego tekstu w którym zrozumiemy rozwój myśli o - rozwoju ciała - i o tym jak zmieniała się przez wieki.

    Grecy nie chcieli ukłonić się przed Kserksesem wierząc iż król na Ziemi nie jest bogiem - pewną abstrakcją jak miłość seksualna (Afrodyta) czy gniew (Ares). Ta koncepcja doprowadziła ich do wniosku, że król nie jest władzą samą w sobie i boskością samą w sobie - jak długo myślało się w Azji od Iranu przez Chiny aż do Japonii. Boskość cesarza Japońskiego została zniszczona po II wojnie światowej. Ale wróćmy do Greków. Grecy uważali więc, tak jak średniowiecze, że król jest jedynie emanacją władzy, porządku. Charyzmaty - czyli cechy które sprawiały, że król jest królem - były olbrzymią różnicą i nie mogli jej zrozumieć Azjaci dla których król był bogiem.

    Ta myśl, że nawet Aleksandrowi nie powinno się kłaniać doprowadziło do wielu niesnasek między nim a jego greckimi poddanymi. Już wtedy jednak istniała idea, że Grecy są równi wobec bogów a więc każdy szanujący się obywatel powinien zadbać o swoje, nie kogoś innego, wykształcenie i sprawność ciała. Była to jednak koncepcja oddolna - każdy Grek którego było stać na edukację wojskową lub gimnazjon mógł ulepszać się w tych sprawnościach. Powstało więc sporo publicznych i prywatnych przedsiębiorstw będących miejscem dla ludzi kalokagatii (kalos - piękny, agathos- dzielny, uparty, silny, mężny).

    Już w tym momencie historii nastąpiła znaczne rozróżnienie myśli europejskiej (której bronili Grecy) i azjatyckiej. Dla Greków ludzie są równymi, nawet wobec króla ponieważ walczono w falandze a bogowie wybierali mężnych. Można więc było zasłużyć na oddanie się abstrakcjom - Afrodycie lub Aresowi. W Persji było trochę inaczej. Bogowie - Ahura Mazda i Aryman walczący między sobą reprezentowali dobro i zło. Jednak sztuka Perska często przedstawiała króla jako uosobienie Ahura Mazdy - był on jego emanacją, porządkiem współczesnego świata. A więc to król był najwyżej i ludzie nie byli równi wobec bogów ponieważ sam król był bogiem - raz podobał mu się jeden lud, raz drugi. Doprowadziło to do niesamowitej relacji Pan-niewolnik która do dzisiaj jest częścią azjatyckiej myśli. Japońskie i Chińskie przedsiębiorstwa są tutaj przykładem. Idea, że Pan, Król także jest zależna od bogów, pewnych idei, zaczyna się w Europie.

    Ale jaki ma to związek z siłownią greków Panie Ockham - możnaby się spytać - ? Istotne pytanie. Jeśli każdy ma jakieś zobowiązania, nawet król, każdy powinien zajmować się sobą oddzielnie - zaczyna się myśl, że zbawienie jest jednostkowe - i nasze dobre uczynki nie zbawią naszego szwagra. Przeto każdy wewnętrznie powinien mieć dajmoniona bądź też wewnętrznego ducha mówiącego nam co jest dobre a co nie. Podstawą są rzeczy w które wierzymy jako prawdziwe - miłość, gniew, szacunek, prawda (dla Greków byli to bogowie) i książki które wprowadzają nas w jednostkową moralność.

    Każdy zajmuje się swoim własnym zbawieniem. Każdy może się ogarnąć i walczyć o swoje. Potrzebuje jedynie ludzi w młodym wieku którzy sprawią, że będzie silnej woli i silnego ciała. W Azji organizowano odgórny rozwój ciała czy to wu-shu (w Europie nazywany kung-fu) czy teakwondo przeto to gdzie się urodziłeś determinowało twoje wykształcenie i siłę sportową.

    Faszyzm, nawiązując do motywów greckich i rzymskich, namawia do rozwoju ciała. Nie jest to jednak stricte patologiczna służba wojskowa, która obejmuje wszystkich młodych obywateli - do przesady doprowadzili to naziści którzy poszli drogą azjatycką (przeciwnie do faszyzmu) i wybrali odgórne zmuszenie swoich obywateli do wysiłku za najlepsze co może być. Nie trzeba było więc organizować prywatnych siłowni, Hitlerjugend miało robić swoje i koncepcje azjatyckie - w Niemczech - doprowadziły do oddania nie tylko własnej cielesności, ale też koncepcji o którą walczył Leonidas - równości i braku Pana jako Boga. We Włoszech Mussoliniego powstała organizacja Balilla ale w odróżnieniu od Hitlerjugend (zwróćcie uwagę na nazwy!) nie zmuszała do skrajności swoich członków. Rozwój fizyczny miał być zależny od państwa faszystowskiego, ale nie miał on być tylko podstawą dla jego rozwoju (~Doktryna Faszyzmu). Nazizm rozumiał sprawę inaczej, Państwo jako podstawa wszystkiego - myśl azjatycka - było też podstawą rozwoju ciała jak i ducha.

    Siłownia jest więc myślą grecką, chrześcijańską i przeto europejską. Nawiązuje do wewnętrznego dajmoniona, tego wewnętrznego silnika która sprawia, że mamy się rozwijać własnym ciałem i duchem. Chęć aby Państwo zmuszało nas do tego wysiłku jest myślą azjatycką. Jakże cieszyć mogą organizacje karate, teakwondo, aikido, ju-jitsu które działają w Europie i do których można się zapisać dobrowolnie- jeśli się chce i wewnętrzny silnik do tego prowadzi.

    Zważać nie trzeba na bzdurne opinie dotyczące - patologicznej męskości i wyciągania tego jako obsesji nazizmu. Wewnętrzna chęć ulepszania siebie, siłowni jest najlepszą grecką, męskością jaką możemy uzyskać od tego świata w kwestiach sportowych. Siłownia jest więc anty-tezą nazizmu i recepcją pro-męskiego faszyzmu.

    Odrzucenie osobistego rozwoju cielesnego doprowadza (jak zauważa Nietzsche) do upadku duchowego. Wiedźcie, że protestantyzm niemiecki końca XIX wieku najmocniej podkreślał wyższość ducha nad ciałem - myśl Platońska. Nietzsche był obrońcą greckiego porządku myślenia i uważał, że takie ujmowanie spraw doprowadzi do katastrofy (Zmierzch Bożyszcz) i ciało w końcu zostanie wyniesione na piedestał, ale znowu - o zgrozo! - przez Państwo a nie przez wewnętrznego Ducha greckiego.

    Duch ten żyje w nas wszystkich i pragnie wyzwolenia.

    Obserwuj #ockham

    Inne moje wpisy:

    ***
    Marksizm z maską Wenus. O komunizmie zachodnim - https://www.wykop.pl/wpis/28089091/marksizm-z-maska-wenus-infiltracja-spoleczenstwa-a/

    Żydzi a ZSRR - https://www.wykop.pl/wpis/27387329/zydzi-i-koncepcja-zsrr-o-zydowskiej-manii-stalina-/

    O Archetypach - https://www.wykop.pl/wpis/24215279/konserwatywny-archetyp-gender-tradycyjne-przez-wyp/
    ***

    Zdjęcie - Arno Breker i rzeźba mężczyzny.
    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #religia #prawo #socdem #filozofia #grecja #mirkokoksy #mikrokoksy #silownia #katolicyzm #sport #sportywalki
    pokaż całość

    +: Qardius, w.......c +245 innych
    •  

      @madegg: Wróć do tego momentu zanim nabyłeś upośledzenie umysłowe.

    •  

      przeczytałem całość ale tak jakoś nie ma ciągu tak żebym za nim nadążał, ale doceniam przynajmniej wiem czym faszyzm od nazizmu się różnił w aspekcie przymusowości. ale przyznać muszę że gdy to czytam to przypomina mi się znienawidzony wykładowca z filozofii, o matko to był lektor drewno, jak tylko opadł na krzesło to czas się w miejscu zatrzymywał i nawijał do mikrofonu coś o eudajmonii, platon przemknął. Opracowałbyś coś o miłości męsko męskiej bo to taki jakby to powiedzieć hmmm, kontrowersyjny temat a ukazujący jak bardzo różniła się moralność czy etyka kiedyś z tereźniejszą pokaż całość

    • więcej komentarzy (61)

  •  

    Sprawa szczepień

    Konflikt dwóch paradygmatów

    Od paru lat w Polsce i w innych krajach europejskich nawarstwia się problem niechcianych szczepień. Prześledzimy dokładnie dlaczego taka kwestia w ogóle powstała, jakie są jej konsekwencje dla całego społeczeństwo i co możemy my zrobić - jako przyszli rodzice - aby te problemy się nie pojawiły ponownie.

    Niechęć do szczepień zaczyna się w UK gdzie rodzi się koncepcja, że niektóre szczepienia prowadzą do zarażenia/powstania autyzmu. Łączy się to z inną myślą - że korporacje farmaceutyczne zarabiają na pewnych chorobach olbrzymie pieniądze - W roku 1998 renomowane angielskie medyczne pismo - The Lancet wystawiło tekst doktora Andrewa Wakefield który opisał przypadek autyzmu dwunastu dzieci w Royal Free Hospital. Pismo sugerowało, że do autyzmu przyczyniły się szczepionki w danym szpitalu. Pismo to nie było błędem Wakefielda. Błędem było zorganizowanie konferencji prasowej, na której ogłosił swoje koncepcje. Od tego czasu w środowisku dziennikarzy szczepionki stały się gorącym tematem. Jeszcze większym błędem była absolutna cisza środowiska politycznego i medycznego, które zignorowało temat i uznało go za marginalny. To tylko uświadomiło dziennikarzy i rodziców dwunastki dzieci, że coś jest na rzeczy. Royal Free Hospital nie przeprowadził żadnych porządnych badań czy szczepionki naprawdę doprowadziły do autyzmu.

    Wakefield w 2001 i 2002 roku opublikował kolejne artykuły argumentując, że szczepienia nie są bezpieczne powołując się na badanie laboratoryjne, które przeprowadził na szczepionkach. Miały złą dawkę wirusów które przedostawały się do organizmu. Wtedy w końcu nastąpiło BOOM. W roku 2002 napisano, w samej Wielkiej Brytanii 1257 artykułów na ten temat. Byli doktorzy nie popierający Wakefielda i popierający. Już w 2003 roku tylko 77 % lekarzy zalecało podania szczepionki MMR - skrót od angielskiej nazwy dla odry, różyczki i świnki. Można to zrzucić na barki coraz słabszego angielskiego wykształcenia medycznego - które chciał zreformować Blair i o którym rozmawiano w trakcie Brexitu (miliony dla angielskiego odpowiednika NFZ - NHS), ale to tylko jedna strona medalu. Z drugiej strony szczepienia w Royal Free Hospital naprawdę prowadziły do autyzmu, lecz nikt nie wziął odpowiedzialności aby sprawę szybko zniszczyć. Nikt się nie przyznał do błędu i mało kto chciał ją szybko wyjaśnić.

    Fama poszła w świat i angielska klasa średnia coraz gorzej patrzyła na swoją służbę zdrowia. Słynne rozdawnictwo ibupromu na wszystko doprowadziło do momentu w którym angielski pacjent mógł poczuć się traktowany kolektywnie a nie indywidualnie. Dopiero w 2007 (!) roku sprawą zajęła się General Medical Council rozpoczęła śledztwo. Po paru miesiącach doszli do wniosku, że Wakefield i parę innych profesór manipulowało danymi, aby uzyskać wnioski pasujące pod tezę. Ale mało kto ich słuchał ponieważ General Medical Council ma status fundacji i przeto angielskiej pralni pieniędzy przy której bawią się korporacje farmaceutyczne, które nawet jeśli popełniłyby błąd nie przyznałyby się do tego.

    Problem jest jednak taki, że uznano, że nie tylko brytyjska farmaceutyka ma ze sobą problem. Tak samo było w USA, Japonii, Francji, parę problemów w Hiszpanii. Co ciekawe bardzo mało takich problemów było w Niemczech. Może to wieczne niemieckie zaufanie do Państwa? Tak czy inaczej mleko się rozlało i gdy tylko ktoś chciał go wytrzeć malował stół znowu na biało. Sprawa ożyła w 2007 i 2011 roku gdy udowadniano, że Wakefield wziął sporą sumę pieniędzy od innego producenta farmaceutyków żeby napisać, że MMR powoduje autyzm.

    Abstrahując czy Royal Free Hospital był naprawdę przygotowany do podawania szczepionki dyskusja na temat szczepień od zwykłych medycznych periodyków przeniosła się do rzeczywistości ochlokratycznej - tłumu gdzie tłum rządzi i pragnie a gdy nie dostanie tego czego chce niszczy i masakruje. Mało tego - dzięki Facebookowi to co nam się nie podoba może zniknąć nam z oczu. Czego oczy nie widzą temu sercu nie żal. Połączenie internetu, sieci społecznościowych i afery MMR stworzyło samo napędzające się grupki anty-sczepionkowców lub jak ktoś zauważył ironicznie pro-epidemików.

    Tutaj następuje więc problem filozoficzny. W każdej cywilizacji dzieci tj. niedojrzali dorośli, są nieodpowiedzialni za swoje czyny i odpowiadają za nich rodzice. Dzieci przeto nie panują nad sobą w 100 %, nie rządzą sobą w 100 % i nie zarabiają na siebie w 100 %. Ktoś za nich odpowiada, jest to swoista, dobra, wasalizacja młodego człowieka przez starsze osoby. Żeby mnie nie zrozumiano źle, jest to Dobre na tyle na ile dziecko może wzrastać w odpowiedzialności i rozwijać się w tym niesamowitym świecie w którym można dokonywać cudów technicznych i humanistycznych. Koncepcja, że dzieci należą do Państwa jest koncepcją XIX wieczną gdzie Państwo było rozumiano totalnie jako regulator życia społecznego. Państwo takie też rządziło nowymi dziećmi - warto wspomnieć Hitlerjugend - w rozumianej przez się filozofii, przeto dzieci te były wychowane już nie przez rodziców ale przez Rodzica - Państwo. I w jakiś sposób rozumiem to podejście, nie udałoby się przeprowadzić niepodległości Polski, bez uświadomienia dzieciom chłopów, że są Polakami. Gdy jednak przeszliśmy ten etap, dziecka państwowego możemy zrozumieć jak odnosi się on do naturalnego, tradycyjnego przekonania, że dziecko do osiągnięcia dojrzałości - jest własnością rodziców.

    Niech ktoś też mi nie pisze, że dziecko jest własnością siebie. Niemowlę które posiada siebie zginie jeśli jego seniorzy go zostawią. I nie chodzi tutaj, że dziecko to nie przedmiot - oczywiście dziecko to nie przedmiot, ale byt ludzki ze wszystkimi tego konsekwencjami. Kluczem do zrozumienia tej relacji jest - Odpowiedzialność - przed rzeczywistością, Bogiem lub przyrodą. Nie możemy zmienić myślenia anty-szczepionkowców z góry tj. państwowa ponieważ góra, skorumpowana i zamieszana w brudne pieniądze (Wakefield) odstrasza swoim podejściem do rzeczywistości. Należy i cieszy mnie, że to się dzieje działać oddolnie i zwolennicy szczepień, rodzice, nastolatkowie i starsi mogą działać wśród swoich znajomych propagując dobrą nowinę - że mimo słabości polskiego systemu zdrowotnego, szczepionki nie są zagrożeniem i branie ich ułatwia życie nam wszystkim. Podejście od góry tj. zmuszenie dzieci i rodziców do brania szczepionek jest jakimś rozwiązaniem, ale bez podejście oddolnego tzn. z naciskiem państwa i bez wsparcia/informowania ze strony znajomych taka polityka będzie skutkowała tragicznymi efektami w ostatecznej buntem młodych rodziców przed słabą (pochodzenia angielskiego) farmaceutyką.

    Obserwuj #ockham
    ***
    O "Emilu" Rousseau - czy człowiek z natury jest dobry? - https://www.wykop.pl/wpis/28315709/czlowiek-dobry-i-zly-o-fundamentalnej-ksiazce-lewi/

    Infiltracja społeczeństwa amerykańskiego a mcartyzm - https://www.wykop.pl/wpis/28089091/marksizm-z-maska-wenus-infiltracja-spoleczenstwa-a/

    Trójpodział władzy Arystotelesa - https://www.wykop.pl/wpis/25440805/trojpodzial-wladzy-demokracja-i-tyrania-chcialbym-/
    ***

    Zdjęcie - w przygotowaniu MMR wykorzystuje się jaja kurze lub gęsie

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #socdem #filozofia #socjologia #farmaceutyka #medycyna #literatura #lekarz #prawica #redpill #4chan #historia
    pokaż całość

    •  

      wartościowanie

      @Brzytwa_Ockhama: Jeśli stoisz po którejś stronie, to nie unikniesz wartościowania, własne przekonania prędzej czy później wychodzą na wierzch.

      ostatnia koreańska prezydent miała być zależna od czarownicy też wyśmiewano

      @Brzytwa_Ockhama: Ignoranci wyśmiewali. Ona nie była pierwsza ani zapewne ostatnia. Reagan miał astrolożkę, na przykład.

      Całe obecne zamieszanie szczepionkowe wynika z działalności Wakefielda ale rozrosło się daleko poza jego twierdzenia. A teraz każda wypowiedź przeciw jest przez jego zwolenników traktowana jako działania propagandowe wroga. Przekonuje ich dopiero śmierć dziecka na chorobę, przed którą można się było zabezpieczyć.

      Wydaje mi się, że w dużej części winę ponosi ograniczanie edukacji naukowej, przez co ludzie nie rozumieją jak działa postęp naukowy i myślą, że mogą sobie wybierać elementy, w które wierzą albo nie jak im wygodnie, nawet tam, gdzie jest ustalona ogólna zgoda naukowców (bo np można być zwolennikiem ciemnej materii albo nie, są argumenty w obie strony ale w przypadku szczepionek jest dowiedzione, że pomagają - polio i ospę zniszczyły powszechne szczepienia).
      pokaż całość

      +: tyrald
    •  
      a.........5

      +4

      @Brzytwa_Ockhama: Wakefield zrobił wiele złego i po 7 latach od wycofania artykułu, nadal się o nim dyskutuje :(

      In 1998, Andrew Wakefield and 12 of his colleagues[1] published a case series in the Lancet, which suggested that the measles, mumps, and rubella (MMR) vaccine may predispose to behavioral regression and pervasive developmental disorder in children. Despite the small sample size (n=12), the uncontrolled design, and the speculative nature of the conclusions, the paper received wide publicity, and MMR vaccination rates began to drop because parents were concerned about the risk of autism after vaccination.[2]

      Almost immediately afterward, epidemiological studies were conducted and published, refuting the posited link between MMR vaccination and autism.[3,4] The logic that the MMR vaccine may trigger autism was also questioned because a temporal link between the two is almost predestined: both events, by design (MMR vaccine) or definition (autism), occur in early childhood.

      The next episode in the saga was a short retraction of the interpretation of the original data by 10 of the 12 co-authors of the paper. According to the retraction, “no causal link was established between MMR vaccine and autism as the data were insufficient”.[5] This was accompanied by an admission by the Lancet that Wakefield et al.[1] had failed to disclose financial interests (e.g., Wakefield had been funded by lawyers who had been engaged by parents in lawsuits against vaccine-producing companies). However, the Lancet exonerated Wakefield and his colleagues from charges of ethical violations and scientific misconduct.[6]

      The Lancet completely retracted the Wakefield et al.[1] paper in February 2010, admitting that several elements in the paper were incorrect, contrary to the findings of the earlier investigation.[7] Wakefield et al.[1] were held guilty of ethical violations (they had conducted invasive investigations on the children without obtaining the necessary ethical clearances) and scientific misrepresentation (they reported that their sampling was consecutive when, in fact, it was selective). This retraction was published as a small, anonymous paragraph in the journal, on behalf of the editors.[8]

      The final episode in the saga is the revelation that Wakefield et al.[1] were guilty of deliberate fraud (they picked and chose data that suited their case; they falsified facts).[9] The British Medical Journal has published a series of articles on the exposure of the fraud, which appears to have taken place for financial gain.[10–13] It is a matter of concern that the exposé was a result of journalistic investigation, rather than academic vigilance followed by the institution of corrective measures

      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3136032/

      @JaMam36lat: @FlaszGordon: zdecydowanie do kosza można wyrzucić wszystkie sezonowe szczepionki? dlaczego?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Człowiek dobry i zły

    O fundamentalnej książce lewicy

    Jaka książka dla lewej strony polityki jest najważniejsza? Kapitał Marksa? Już roznoszono w pył koncepcje, że istnieje tylko lewica marksistowska. Może coś świadczące o nieskrępowanej indywidualności - typu Jedyny i jego własność Stirnera? Ale ta książka wydaje się zbyt egoistyczna. Niewątpliwie jednak, taką fundamentalną książką lewicową będzie "Emil"Rousseau, krótka książka traktująca o wychowaniu i małych dzieciach które dopiero spotkają się z wielką cywilizacją.

    Emil jest dość krótki jak na książkę, jest napisany bukolicznym, wiejskim językiem, ma konotacje przyjemne i radosne. Dlaczego więc gdy tylko jak została wydana palono ją na stosach a oświeceni filozofowie nie chcieli na nią spojrzeć? Sam Rousseau musiał uciekać bojąc się represji a sama ponad sto lat później, obok Umowy Społecznej, była nazywana matką rewolucji francuskiej. Niech przemówi więc tekst i filozofia samego autora.

    Rousseau twierdził, że dla człowieka cywilizacja jest destrukcją jego naturalności i miłości. Nie wierzył też w koncepcję grzechu pierworodnego tj. że człowiek ma w sobie skłonność do zła i trzeba go prowadzić na moralne tory a potem puścić jako dojrzałego człowieka. Dla niego takie "prowadzenie przez tory życia" były znacznie bardziej niszczące niż życie jako dzikus. Dla autora Emila dzikus więc był bez grzechu - był dobry i nie należało go cywilizować, ba! Może warto by było wprowadzić trochę "savage" do cywilizacji.

    Sprzeciwiał mu się Wolter pisząc, że choć cywilizacja może czasem przytłoczyć - w ostatnim rozrachunku uwalnia człowieka i daje mu potężne narzędzia. Należy przeto też poprowadzić człowieka przez tory tych narzędzi (od sztućców aż do moralności) i dać mu możliwość panowania nad sobą. Ale grzech pierworodny był tutaj największym problemem.

    Dla Rousseau takim właśnie "noble savage" był Emil - młody chłopaczek który w stanie naturalnym miał dążyć do dobra nie znając jego definicji. Lub inaczej - pozostawiony sam sobie nie dotknął "zepsutej cywilizacji" i tym samym nie poplamił się jej błędami. Mógł więc kroczyć między swoimi drzewami bez większych problemów tym samym nie tworząc tych problemów dla innych ludzi.

    Jest to jednak niewątpliwie jakiś bambinizm - podejście do przyrody charakteryzujące się infantylnością i idealizacją. Dotyka on często mieszkańców dużych miast i wynika z oddalenia od lasów i innych skupisk świata zwierząt, braku elementarnej wiedzy dotyczącej jej brutalnych praw. Dzikus przeto ma za zadanie przeżyć - i tym samym może zabić własne dziecko (co było prawem dla ojców w Starej Republice Rzymskiej) lub je porzucić jeśli uzna je za nieprzydatne dla Domu - vide Sparta.

    Być może Rousseau nie znał tych praw i zasad, być może znał a być może celowo je pominął. Jego książka wywołała szeroką polemikę i w końcu stworzyła francuskiego republikanina - Wolność, Równość, Braterstwo lub Śmierć to motto dla rewolucjonistów którzy uważali, że człowiek jest z natury dobry a wszystko co złe to problem zepsutej cywilizacji i jej podstaw. A więc należy zmienić cywilizację, obrać nowy kurs - na Republikę pełną wolnych, równych i dobrych braci.

    Problemów z tą koncepcją jest wiele. Przede wszystkim nie uwzględnia ona tego, że przyroda nie jest jakąś przyjaciółką człowieka tylko wielkim, często niezgłębionym Chaosem który trzeba pokonać. Tak było w mitach i tak było w Biblii, tak było z wszystkimi wielkimi projektami, ot Apollo, które musiały uwzględnić tysiące zmiennych Matki Natury żeby mogły się udać. Wtedy więc savage nie jest miłym pastuszkiem wyjętym z bukolik Owidiusza, ale bezwzględnym, często brutalnym człowiekiem nie mającym nic wspólnego z bezgrzesznym życiem. I tak, dochodzimy do drugiego problemu z Emilem.

    Czy konkwistadorzy mieli prawo zatrzymywać zabójstwa Azteków i Inków? Dla nas bowiem zabójstwa te są niewątpliwie złe i wynikają z naszej moralności, mniej lub bardziej chrześcijańskiej. Dla Azteków zabijanie ludzi było naturalne i ofiary szły w setkach dziennie. Nie wiem czy Rousseau znał przypadek ludów środkowej Ameryki, ale gdyby znał przywołałby problem "europocentryzmu".

    Europocentryzm to uwzględnianie świata w koncepcjach zachodnich od czasowych (kalendarz i godziny) przez święta i religię (Boże Narodzenie) aż do technologicznych (linearny rozwój - kiedyś będzie dobrze - Nowe Jeruzalem i Apokalipsa) i moralnych (zabijanie złe, kradzież zła, rodzina wyżej niż ród) Dla Rousseau takie uwzględnianie rzeczywistości jest błędne i prowadzi do niezrozumienia kultury obcej. Człowiek doskonały, człowiek republikański musi więc wyjść poza te złe ramy i zobaczyć coś więcej niż tylko dzikusa zabijającego (ZŁO) dziecko. Musi zrozumieć, że to nie jest kompetencja Zachodu wchodzić w ich życie.

    Ale to bardzo złudna koncepcja. Japonia w epoce Meiji zrozumiała jak wyżej Zachód stał nad światem, jakich ludzi tworzył i dlaczego rządził. Japonia wyszła ze swojego feudalnego savage i podążyła drogą która uznała za bardziej prawidłową - drogą zachodniego systemu gdzie istnieje grecki kanon piękna (to stąd Japonki z dużymi oczami) koncepcje obiektywnej prawdy oraz grzech pierworodny tj. uznanie, że w ludziach jest skłonność do zła i trzeba ją ograniczać prowadząc ludzi na dobre ścieżki czy to za pomocą Kościoła czy Instytucji takich jak Ministerstwa Edukacji.

    Wolter ostatecznie napisał, że krytyka cywilizacji może wyjść tylko z cywilizacji i żaden człowiek dziki nie mógłby nawet zastanowić się nad tym czy cywilizacja jest zepsuta czy też nie.

    Jeśli w nas wszystkich jest jakaś skłonność do zła możemy ją opanować i prowadzić się lepszymi ścieżkami. Lub inaczej -Polska w tym przypadku jest dosyć wyjątkowa. Mamy bardzo niską ilość zabójstw, kradzieży i rozbojów więc dzieci z pokolenia na pokolenia mogą (ale nie muszą) żyć w coraz lepszym świecie.

    Obserwuj #ockham

    Moje inne wpisy:

    Samoorganizacja - https://www.wykop.pl/wpis/27944035/potrzeba-panstwa-chec-samoorganizacji-naturalnosc-/

    Historia Coco Chanel i faszyzmu - https://www.wykop.pl/wpis/27026827/coco-chanel-i-faszyzm-jak-mala-czarna-miala-uderzy/

    Konserwatywne gender - https://www.wykop.pl/wpis/24215279/konserwatywny-archetyp-gender-tradycyjne-przez-wyp/

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #marks #socdem #filozofia #socjologia #ekonomia #korwin #socdem #literatura #europa #polityka
    pokaż całość

    •  

      @Lawrence_z_Arabii: Ten sam, który nawet nie interesował się plcią własnych dzieci a miał ich 5 albo 6 ;)

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Potrzeba mi zacytować: > to bardzo złudna koncepcja

      Dla Azteków zabijanie ludzi było naturalne i ofiary szły w setkach dziennie

      Dzikus przeto ma za zadanie przeżyć - i tym samym może zabić własne dziecko (co było prawem dla ojców w Starej Republice Rzymskiej) lub je porzucić jeśli uzna je za nieprzydatne dla Domu - vide Sparta.

      Przedstawione tutaj "zwierzęce" zachowania to nie wynik braku jakiejkolwiek kultury, co zdaje się zostało zasugerowane, a obecności kultury w jakichś jej odmianach. Rousseau przecież krytykował kulturę, we wszelkich jej przejawach, czyli także te oburzające współczesnych ludzi praktyki.

      Nie wiem czy Rousseau znał przypadek ludów środkowej Ameryki, ale gdyby znał przywołałby problem "europocentryzmu".

      Albo powołałby się na swoje twierdzenia na temat kultury - Aztekowie powinni się z niej wyzwolić i stanąć pod słońcem jako bracia, już nigdy więcej - panowie i niewolnicy.

      zabijanie ludzi było naturalne

      W jakim sensie? Tak jak i w Europie, obłożone tabu sytuacji społecznej i rytualnej, warunkującej i dozwalającej na określone zachowania w pewnych okolicznościach. Któż by chciał, aby słońce przestało wschodzić, to musiałby być jakiś mizantrop,nihilista i psychopata. Albo gorzej: lewak.

      Japonia w epoce Meiji zrozumiała jak wyżej Zachód stał nad światem, jakich ludzi tworzył i dlaczego rządził

      Czyli determinantą przeprowadzanych zmian była chęć dominacji - przede wszystkim politycznej. Ciekawe czy europocentryczny zachód, byłby zdolny do takiej reorganizacji, postawiony przed obliczem nieuniknionego starcia kultur (jak i stojącymi za nim interesami politycznych dominiów) w którym nie miałby przewagi.

      człowiek republikański musi więc wyjść poza te złe ramy i zobaczyć coś więcej niż tylko dzikusa zabijającego (ZŁO) dziecko. Musi zrozumieć, że to nie jest kompetencja Zachodu wchodzić w ich życie.

      Europocentryzm to uwzględnianie świata w koncepcjach zachodnich

      Dla Rousseau takie uwzględnianie rzeczywistości jest błędne i prowadzi do niezrozumienia kultury obcej

      Jeśli patrzeć na lewicę obecnie to wręcz przeciwnie, jest bardzo zaangażowana w rozprzestrzenianie swoich myśli i działań, oraz wartościowanie rzeczywistości w której funkcjonuje. Chyba nie uwolniła się z okowów europocentryzmu i wcale jej to nie przeszkadza.
      Natomiast w nauce, odrzucenie wartościującego europocentryzmu jest całkiem przydatnym postulatem.

      Infantylne poglądy Rousseau to utopijna romantyczna wizja, nie będąca nawet prawdziwą koncepcją politycznej organizacji. Należy zwrócić uwagę na epokę w której je wyrażono. To czas dominacji absolutyzmów, organizacji opartych o logiczną eksploatację siły żywej. Potrzeba istnienia prawdziwego człowieka, wydartego reżimom z ich najwyższego porządku i niezależnego od zmonopolizowanej przez nie zdolności definiowania, została w ten sposób choćby minimalnie zaspokojona, co również tłumaczy pozytywny oddźwięk, jaki stał się ich losem. Była to również próba pojęcia niepojętego - tak cennego życia, przynoszącego tak niechciane cierpienie i naiwny postulat buntu opartego o braterstwo wszystkich ludzi, jako uniwersalnego leku na ból we wszystkich jego przejawach. Nietzscheański resentyment w rozbudowanej formie, a zarazem zwrot ku dionizyjskości.

      Nieprzypadkowo to dziełko Rouseau zostało wybrane i opisane przez @Brzytwa_Ockhama, zapewne celem kompromitacji środowisk lewicowych. Jeśli to tak ważna i fundamentalna podstawa programowa lewicy, to także poglądy doktorów Kościoła katolickiego są takimi dla niego, choć z całą pewnością nie wyznają ich jego członkowie, bo są nieakceptowalne w świetle współczesności. Bardziej niż część obecnej doktryny Kościoła, stanowią raczej okruch jego historii.

      Choćby, popularne już: > "Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów" - św. Tomasz z Akwinu.

      Polska w tym przypadku jest dosyć wyjątkowa. Mamy bardzo niską ilość zabójstw, kradzieży i rozbojów

      Chyba na Wyspach Brytyjskich wzrosła ich ilość.

      @Lawrence_z_Arabii:

      To ten sam Rousseau, który oddał wszystkie swoje dzieci do bidula

      Dzikus, ale szlachetny.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (27)

  •  

    Marksizm z maską Wenus

    Infiltracja społeczeństwa amerykańskiego

    W latach 60tych XX wieku w USA były dwie grupy terrorystyczne - dobrze znana organizacja Czarnych Panter i druga, mało znana, organizacja Weatherman Underground która organizowała zamachy i postulowała stworzenie komunistycznego rządu. Jedni z najważniejszych członków organizacji to - Angela Davis, Bill Ayers i Bernardine Dohm. Sama organizacja powstała w 1969 roku kiedy wyodrębniła się z SDS - Studentów dla Demokratycznego Społeczeństwa.

    Na pewno poważne związki z ZSRR miała Angela Davis która była wielką orędowniczką praw czarnych i komunistycznej partii USA do której sama należała. Kreowała koncepcje rozruchów studenckich i walki z opresyjnym państwem, walczyła z Josephem McCarthym który uważał, że duża część komunistów zinfiltrowała Akademię i rząd Stanów Zjednoczonych. Należało więc działać jak najszybciej.

    McCarthy sądził, że komunistyczne organizacje planują zniszczyć społeczeństwo amerykańskie za pomocą mediów i uniwersytetów, przeto przeprowadził USA przez stan "czerwonej gorączki" - czasów w których wiele poważnych osób zostało oskarżonych o działanie na rzecz ZSRR i wrzucone do więzienia. Pod koniec lat 60tych jednak McCarty stracił sporo poparcia z powodów studentów i popularnego ruchu na rzecz czarnych. Jego rozważania odeszły na dalszy plan.

    Ale wróćmy do naszych represjonowanych studentów - kim są dzisiaj? Wszyscy to szanowani wykładowcy.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Bill_Ayers#Academic_career
    https://en.wikipedia.org/wiki/Angela_Davis#Later_academic_career
    https://en.wikipedia.org/wiki/Bernardine_Dohrn#Later_life_and_professional_career

    Bill Ayers wykłada enigmatyczną teorię sprawiedliwości społecznej, Angela Davis historię feminizmu w USA a Bernardine Dohm - prawo. Wszyscy udzielają się w Ruchu Okupu Wall Street, wszyscy propagują swoje idee. Same uniwersytety amerykańskie zatrudniły terrorystów aby nauczali na ich wydziałach. Szaleństwo? W jakiś sposób na pewno. Skupmy się więc na sposobie w jaki komunistyczne organizacje ewoluowały od lat60tych do dzisiaj i rozbijmy teorię sprawiedliwości na drobne.

    Po wojnie w USA rosły pęczki organizacji komunistycznych rozbijane przez McCarthy'iego i spółkę (patrz Sprawa Rosenbergów). Gdy ten zmarł w 1957 ruchy te przybrały na sile i w końcu organizowano, często w połączeniu z organizacjami czarnych, komunistyczne podziemie. Nierzadko były to po prostu siatki szpiegów ZSRR, często jednak zdarzało się, że w ich sidła padali pożyteczni idioci. Gdy we Francji wydano "Archipelag Gułag" Aleksandra Sołżenicyna a Derrida zauważył, że także w ZSRR były obozy pracy szanowni intelektualiści przeszli na stronę marksizmu zachodniego. Byli to Foucault, Sartre, Derrida i wielu innych.

    Po Derridowskim krytyce komunizmu rosyjskiego intelektualiści francuscy a potem amerykańscy odeszli od jawnego wspierania ZSRR i skupili się na krytyce społeczeństwa amerykańskiego i działania kapitalizmu w ogóle. To wtedy rodzi się koncepcja sprawiedliwości społecznej, społeczeństwa represjonowanych i represjonujących. Walka kapitalistów z proletariatem rozlała się na inne koncepcje - płci - mężczyźni vs kobiety - rasy - czarni vs biali - seksu - tradycja vs wolność seksualna i dobór partnera. Feminizm trzeciej fali jest już jawnie post-marksistowski i nie musi żyć w społeczeństwie communié tj. wspólnotowym. Może żyć w jakimś dziwnie wynaturzonym kapitalizmie z parytetami, kulturą jako środkiem wpływu (ostatnie Ghost Busters) i dekonstrukcją rodziny. Na tym ostatnim skupimy się teraz.

    Żeby zrozumieć na czym polega dekonstrukcja rodziny i pojęć związanych z nią a także to dlaczego społeczeństwo zachodnie się tak zseksualizowało należy poznać pojęcie freudo-marksizmu. Koncepcje Freuda i Marksa spotkały się we Francji gdzie uznano, że wyzwolenie człowieka dokonuje się za pomocą wyzwolenia jego popędów płciowych (teza Freuda) a ciągłe uwolnienie popędów może doprowadzić do seksualnej komuny gdzie związek nie jest związkiem kobiety i mężczyzny, ale jakiejś większej grupy osób które, uprawiając także między sobą seks, zbliżają się do siebie. Rewolucja seksualna później jest już tylko realizacją idei w rzeczywistości. Wolna miłość jest jej emanacją.

    Przeto miłość stała się obrazowym komunizmem a flaga tęczy symbolem dekonstrukcji rodziny. Piszę to także dlatego, że parę osób pytało mnie dlaczego małżeństwa homoseksualne mają atakować rodzinę per se. Ruchy LGBTQ pochodzą niewątpliwie ze źródła emancypacji ruchów seksualnych i mają jednoznaczną koncepcję zasad życia społecznego tj. takiego gdzie bycie w większości tj. bycie tym którzy stosuje represje jest złe. Nie brane są pod uwagę żadne idee odpowiedzialności i tego w jakim kontekście ruchy seksualne te działają. Nie jest Sparta gdzie mężczyzna mógł być biseksualny, ale musiał mieć żonę i dzieci a jego stosunki w wojsku były regulowane philią tj. przyjaźnią i braterstwem. Jest to komuna która często zamiast sięgać po Huxleya Nowy Wspaniały Świat i Sołżenicyna sięga po De Beauvoir, kobietę która uważała, że małżeństwo to prostytucja i Foucaulta który w Archeologii Nauk Humanistycznych kreował ideę, że moralność jest modalna a zasady życia społecznego miękkie.

    Obserwuj #ockham

    Zdjęcie to znak Weather Underground

    Moje inne wpisy:

    Ojkofobia jako gra psychologiczna https://www.wykop.pl/wpis/27665909/ojkofobia-jako-aparat-wladzy-osobowosc-polakow-wed/

    O postmodernizmie i dwóch obozach dyskusji https://www.wykop.pl/wpis/24659545/kulturalna-klotnia-postmodernizm-a-radykalizm-po-k/

    O ideologicznych źródłach rewolucji seksualnej https://www.wykop.pl/wpis/23826485/o-zrodlach-rewolucji-seksualnej-seks-nas-wyzwoli-p/

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #neuropa #publicystyka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #marks #socdem #filozofia #socjologia #ekonomia #korwin #lgbt #literatura #feminizm #prawica #redpill #4chan #historia
    pokaż całość

  •  

    Potrzeba Państwa

    Chęć samoorganizacji

    Naturalność to podwójne słowo a dla ludzi wyjątkowe. Gdy ktoś mówi lub pisze, że coś jest naturalne wyraża prawdziwą skłonność danej rzeczy. Ludzie od wieków żyli w samoorganizacjach lecz jak to się odbywało w stanie naturalnym? W stanie gdzie nie było map i narodów a przeżycie często zależało od matki i ojca ludzie nie żyli w systemie zorganizowanym - nie było kalendarzy, liczb naturalnych (sic!), instytucji i przede wszystkim - Państwa. Żyli oni walcząc z naturą, wydzierając jej swoje życie, często ocierając się o Śmierć, przeżywając.

    W jakimś momencie dwie rodziny, być może przy wejściu w związek córki, połączyły się i ulepszyły swoje życie rozdzielając zadania. Pamiętajmy, że najwcześniejszym człowiekiem i mędrcem - był człowiek wszechwiedzący, ten który samotnie musiał przeżyć. W tym małym plemieniu jednak każdy zająwszy się czym innym ulepszał swoje umiejętności tym samym wchodząc na wyższy poziom rozwoju. Nie wiemy kiedy człowiek uznał, że inni ludzie mogą mu pomóc, być może tak było zawsze. Musimy jednak pamiętać, że nie było wtedy jakiejś rozwiniętej moralności w naszym dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Być może rodzicielstwo było podobne do Starej Republiki Rzymskiej gdzie dzieci były nazywane od swojego porządku - Primus (Pierwszy), Secundus, Kwintus (Piąty) a ojciec rodu mógł zabić własne dzieci.

    Na pewno znamy motyw dlaczego ludzie łączyli się w takie większe rodziny - dla polepszenia swojego bytu i swoich umiejętności. Dla spokojnego rozwoju i śmierci z powodu starości. Żeby zrozumieć ten niesamowity ewenement - rozpoczęcia panowania człowieka nad Ziemią musimy wejść głęboko w ich umysły. Pomoże nam w tym najstarszy epos - Enuma Elisz, opowiadający o walce bogini Tiamat i boga Marduka i Biblijne Genesis.

    Dla człowieka pierwotnego wyjście poza własną jaskinie było nie lada osiągnięciem, przede wszystkim w nocy. Jeszcze starszym symbolem Domu - było Drzewo, coś co znamy. Wszystko poza danym terytorium było Nieznane - było Chaosem. Ten Chaos był przytłaczający, proszę sobie wyobrazić świat bez: kalendarza, tygodnia, świadomości, że jutro jest sobota lub wtorek. Dlatego też początek uporządkowania świata należy szukać w naszych umysłach - tym co chciało zrozumieć Naturę i ulepszyć ją do własnych potrzeb. Egoizm? Tak, ale bezgrzeszny, bez zazdrości.

    Chaos w Enuma Elisz jest nazywany Tiamat - jest to potwór kobieta z pazurami, kłami i rogami. Jest ona połączeniem tego wszystkiego co może zabić człowieka lub ukraść mu niemowlę - węża, sokoła i lwa. Jest więc symbolem Chaosu, Wrogiem w naturalnym stanie, światem bez człowieka - bezmyślną istotą rzeczywistości. Porządek w Enuma Elisz jest nazywany Mardukiem - bogiem Słońca i światła, jest on oczywiście reprezentacją tego co znane i dobre - Dniem, nie Nocą, zbożem które rośnie dzięki Słońcu. Jest on reprezentacją nas samych - ludzi tworzących porządek w Naturze.

    Wszyscy bogowie - czyli wszystkie reprezentacje abstrakcji jak sprawiedliwość czy miłość ginęły po kolei w walce z Tiamat. W końcu Marduk wyszedł i powiedział "Ja zabiję Ją, jeśli oddacie mi hołd i nazwiecie mnie Najwyższym Bogiem" Wszyscy bogowie oddali hołd Mardukowi. Ale co to w ogóle znaczy? Dla człowieka babilońskiego bowiem bogowie nie byli metafizyczni jak dzisiejszy Bóg - JHWH. Dla Babilonu bogowie byli realni i intelektualni, byli abstrakcjami działającymi w świecie ludzi jak Mądrość czy Sprawiedliwość. Marduk w końcu zmierzył się z Tiamat, nakrył ją siecią i poćwiartował. Z niej, w końcu, stworzył świat ludzi i bogów.

    Użycie sieci jest tutaj genialnym przykładem jak dosłownie myśleli starożytni. Sieć łapie coś, nadaje kształt a Chaos bez kształtu jest niepokonany. Być może Marduk jest reprezentacją samego Babilonu - to oni wprowadzili porządek, zniszczyli wszechogarniający Niebyt i zapanowali nad wodą za pomocą irygacji (Tiamiat często jest określana jako woda) tym samym doprowadzając do panowania Porządku.

    Enuma Elisz jest nam potrzebne jako wskazanie jeszcze jednej walki Porządku z Chaosem. Rdzeń Thiem (pochodzący od Tiamat) oznacza to co w Biblii Tysiąclecia tłumaczy się jako "bezład i pustkowie". Bóg bowiem w Genesis niszczy bezład i pustkowie - niszczy Chaos doprowadzając do Porządku. Jego ustanowienie praw i zasad jest tym samym co robi Marduk ale w totalnym znaczeniu, nie tylko tworzy prawo świata, ale także prawo ludzi z dokładnymi zasadami. Ludzie pierwotni bowiem nie bali się, że coś może być złe lub nieprawidłowe, bali się niepewności i braku prawa. Z tego powodu więc żydzi czekając na Mojżesza stworzyli sobie bożka - nie mogli żyć bez tego co uporządkowuje świat. Ale Mojżesz wiedział, że bożek źle porządkuje świat, jest stworzony nadgorliwie szybko i bez namysłu. Zasady Mojżesza trwają już 3000 lat a ludzie którzy się nimi posługują to więcej niż miliard.

    Pójdźmy dalej w historii - mamy rok 500 p.n.e i rodziny zmieniły się w poważne i poważane plemiona. One samo są rozwiniętą rodziną w której grupy rozwinęły swoje umiejętności tak dobrze, że kupiec już nie może być kowalem. Tak jak wczesne rodziny są interdyscyplinarne tj. często każdy członek rodziny robi różne rzeczy tak plemiona mają już rozwinięte grupy społeczne - wyspecjalizowanych obrońców Porządku. Niewątpliwie dlatego na Akropolu stał posąg Ateny - uosobienie Rozwagi która często, dzięki herosom (hieros to święty po starogrecku) wprowadzała swoje rządy na świecie. Tutaj widać, że zaszła zmiana w umysłach starożytnych - Grecy już uważali, że idee emanują przez ludzi. Należy zrozumieć, że tak samo jak Atena, Marduk realnie istnieją i nie są oni czymś co przekracza rzeczywistość. Są najprawdziwszymi myślami ludzkimi lub inaczej - są myślami które charakteryzują się mądrością. Grecy mądrze wierzyli, że człowiek często nie jest Panem swoich idei, myśli. Jest rządzony nimi i kierowany. Lepiej żeby był kierowany przez Atenę niż przez samego Hadesa.

    Ludzie więc dołączali do takich organizacji ponieważ były światłem cywilizacji - miały wynalazki umożliwiające złapanie byka-Tiamat za rogi. Umożliwiały rozwój i dobre, odpowiedzialne życie. Odrzucały śmierć, ale wiedziano za co można umrzeć. Już wtedy rozpoczęły się wojny. Rozpoczęły się wtedy gdy zrozumiano, że istnieją różne porządki - babiloński, grecki, perski i rzymski i wszystkie te porządki mają inną hierarchię bogów. Ta hierarchia określała jakie rzeczy intelektualne były wyżej od innych. I tak dla Ateńczyków Rozwaga była wyżej ceniona od Heroiczności. Persowie (a w zasadzie Partowie) cenili wysoko Seks a Rzymianie samego Jowisza - uosobienie Władzy.

    Wojny więc między Europą a Azją nie były wojnami czysto handlowymi. Były wojnami dwóch panteonów boskich, dwóch hierarchii wartości. Leonidas nie mógł oddać hołdu dla Kserksesa ponieważ idea tyrańskiego rządzenia i utrzymywania porządku za wszelką cenę jest cechą Azji. Mahomet też stworzył koncepcje które utrzymują porządek, brutalny, ale jednak. Leonidas wraz z braćmi chronili swoich wartości - skromności, rozwoju, patriotyzmu oraz nie chodzenia na kompromis. Od Ateńczyków różnili się tym, że wyżej cenili honor niż rozwagę. I tak to Ateńczycy w końcu wygrali pod Salaminą de facto dokonując odwrotu wojsk.

    Naród więc - najwyższa możliwa koncepcja rodziny jest czymś jak najbardziej realnym. Jest najwyższym możliwym projektem organizacji Chaosu. To, że działa i Tiamat została poćwiartowana także na terytorium naszej ojczyzny możemy świętować w dzień niepodległości - dzisiaj. W ten sposób pokazujemy światu, że my także, jako zorganizowana struktura, jako mądrzy obywatele możemy wzbić się w panteon tych grup które na swoim terytorium są Panami siebie.

    Potrzeba nam Państwa - zorganizowanego systemu porządku. Potrzeba nam Porządku - żeby nie upaść w Chaos tak samo mentalny i narodowy, polityczny. Potrzeba nam, w końcu, Narodu który jak najwyższy Władca kreuje realną rzeczywistość. Jeśli nie działają koncepcje ponad-narodowe np. Europejczyka znaczy to, że nie istnieje Panteon wartości które mógłby on przyjąć, że nie istnieje realnie coś takiego jako Naród Europejski.

    Polska definiuje nas przed tym jak my zdefiniujemy Polskę - jest nasza przed tym gdy sobie uświadamiamy, że rzeczywiście możemy dokonywać tu realnych zmian. Do wychowania patriotycznego potrzebni nam są rodzice którzy wychowując kolejne pokolenie sprawią, że będzie lepsze niż wcześniejsze. Odpowiedzialność za kraj spoczywa na barkach nas wszystkich. W jakiś sposób wszyscy jesteśmy Atlasami.

    Niech żyje Polska!

    Obserwuj #ockham

    Moje inne wpisy:

    Mocne Państwo - https://www.wykop.pl/wpis/22617545/o-tym-czy-panstwo-powinno-byc-mocne-oboz-rzadzacy-/

    O Wojnie Sprawiedliwej - https://www.wykop.pl/wpis/22583775/o-wojnie-sprawiedliwej-i-nadstawianiu-policzka-nie/

    Polityka i jej Cel - https://www.wykop.pl/wpis/22253611/o-celu-polityki-nasza-polityka-zmaga-sie-z-pytania/

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #neuropa #publicystyka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #polska #filozofia #socjologia #antropologia #historia #religia #literatura
    pokaż całość

    źródło: flaga_polski.jpg

  •  

    Moralność na wolnym rynku

    Filozofia dóbr

    Adam Smith powinien być znany moim czytelnikom a także osobom które w jakiś podstawowy sposób miały kontakt z historią. Ten XVIII wieczny Szkot stworzył podstawy nowoczesnej wymiany kapitału na towary i odwrotnie wyodrębniając ekonomię jako oddzielną naukę. Smith jednak przez całe lata nie wykładał przedmiotu zwanego "Ekonomia" lub "O pozytywnej dystrybucji dóbr". Jego głęboka myśl dała mu katedrę "Filozofii Moralnej" na uniwersytecie w Glasgow i tym samym stanął w gronie jednego z najlepiej wykształconych Brytyjczyków XVIII wieku.

    Jego koncepcje, jak każdego wielkiego filozofa sprawdza próba czasu. Jego przewidywanie dotyczące szybkiej industrializacji i rozdzielności zadań sprawdziły się. Tak jak koncepcje Nietzschego i Dostojewskiego żyją lat sto i więcej (Fryderyk nawet przewidział, że jego filozofia zostanie wykorzystana do złych celów, Dostojewski przewidział fanatyczny ateizm) myśl Smitha oddziałuje prawie 250 lat.

    Interesuje nas jak Smith wyobrażał sobie wolny rynek i jakie według niego mogły być podstawy moralne które ten wolny rynek by podtrzymywały. Nasz pierwszy-ekonomista-nie-ekonom rozumiał jasno, że dla każdego systemu moralnego może występować inna mieszanka gospodarcza. I tak jak kraje arabskie żyją w specyficznym socialé tak kraje łacińskie wymyśliły system oparty na stabilnej rodzinie, własności i merytokracji. Ta ostatnia jest przedłużeniem średniowiecznego systemu charyzmatów gdzie "charyzmat" - cecha umożliwiająca władzę lub administrację jak pochodzenie, sprawność zarządzania była nadawana przez Boga i rozwijała się w Talent.

    Dla Smitha więc wolny rynek i tym samym etyczna wymiana towarów może istnieć tylko w głęboko chrześcijańskim społeczeństwie w którym korupcja została prawie wyrzucona, nie istnieje chciwość a kapitaliści nie wyzyskują pracownika. Sam Adam był w jakiś sposób anarchistą chrześcijańskim pokroju Tolkiena - nie trzeba prawa jeśli jest wewnętrzna etyka i Bóg, głosili jakby jednym głosem. Przeto każdy prawdziwie moralnie człowiek powinien dążyć do takiego Państwa które zapewnia możliwość rozwoju w etycznym kierunku. Dla Smitha bowiem należałoby poświęcić "święte prawo do prostytuowania się" i zabronić go nie z tego powodu, żeby zmniejszyć wpływy do budżetu lecz z tego powodu, żeby nie było to moralnie sankcjonowane przez Państwo. Państwo które sankcjonuje prostytucję uderza znacznie mocniej w podstawy wolnego rynku zapewniając dostęp do prostytucji niż utrudniając do niej dostęp.

    Dla Marksa nie było mowy o chrześcijaństwie ani o wolnym rynku. Jeśli Bóg nie istnieje, to nie mają sensu koncepcje moralne ponieważ z grubsza są subiektywne tj. zależne od umysłu a nie od obiektywnej rzeczywistości. Wtedy też należy przeformułować cel Państwa. Sam Marks nie stał daleko od Tolkiena, ale przyjął absolutnie inną formę zarządzania. Dla autora Kapitału człowiek może zostać wyzwolony przez przemysł i technikę i dostać się do świata communi czyli wspólnego Inter-nacjonalistycznego super państwa gdzie państwo jest organem doradczym i planującym "wolny rynek całego świata". Świecki ateizm implikuje, że święte staje się Prawo stanowione tak jak to jest na przykład u Żydów. Następują więc przeformułowania prawa a tym samym moralności tak jak to się działo za czasów Lenina i jego NEP-ów, wolnorynkowej rewolucji w Rosji. Ale dla Marksa communi tj. wspólnotowość jest kreowana przez Państwo tak jak jednostka Corbusiera tj. jeden blok miał przybliżyć i stworzyć bardziej solidarne społeczeństwo podobne do okrzyków rewolucjonistów francuskich. Ale bloki nie stały się źródłem solidarności i Corbusier mylił się co do moralnych podstaw swojej architektury. Lub inaczej, mylił się w Polsce i w Anglii, ale nie we Francji, w południowych Chinach i krajach Arabskich.

    Koncepcja Smitha mają tą moralną wyższość nad marksistowskimi ponieważ zakładają moralną zmianę w umyśle samych kapitalistów-pracowników tj. Prawo (nie prawo którym żyjemy na co dzień płacąc w sklepie, ale prawo życia i śmierci) jest pochodzenia wewnętrznego tzn. z wolnej woli i masz prawo je przyjąć albo nie (Raskolnikow). Dla Smitha wolny rynek istnieje tylko wtedy jeśli nastąpi konsensus wolnych umysłów z podobną, chrześcijańską etyką i chęcią zwiększania swojego majątku i polepszania swojego bytu. W takim systemie wymiana byłaby bardzo szybka i oparta na prawdzie i zaufanie a Państwo nie musiałoby kreować prawa zwyczajnego ponieważ etyka działałaby w umysłach ludzkich.

    Smitha i Marksa łączy chęć wyzwolenia człowieka z okowów swojej niemocy. Dla Smitha jest to Nowe Jeruzalem - świat bez prawa i Państwa lub z prawem pochodzenia etycznego (patrząc bardziej realistycznie) gdzie ludzie żyją sprawiedliwie obok siebie w stanie pół-anarchii wymieniając się ze sobą zasobami, jeśli mają taką wolę. Dla Marksa to Zjednoczony Proletariat gdzie państwo tworzy etykę pochodzenia prawnego tym samym kreśląc plany wspólnotowości i wspólnej odpowiedzialności. W kapitalizmie Smithowskim bowiem jedna osoba nosi często dużą dozę odpowiedzialności. W komunizmie Marksa odpowiedzialność spoczywa na tysiącach a najważniejszym celem jest osiągnięcie sprawiedliwej redystrybucji dóbr a następnie jej pomnażanie.

    Dla Smitha bowiem Państwo może pomóc uwolnić człowieka i sprawić aby żył etycznie. Dla Marksa człowiek wyzwala w jakiś metafizyczny sposób Państwo, biorąc udział w Wielkich Projektach i w Rozwoju Historii*

    Obserwuj #ockham

    *koncepcja Rozwoju Historii pochodzi od filozofa niemieckiego - Hegla który wierzył w rozwój historii pochodzenia duchowego tj. Historia jest Duchem i Ty bierzesz w niej udział

    Moje inne wpisy:

    Ojkofobia jako gra psychologiczna https://www.wykop.pl/wpis/27665909/ojkofobia-jako-aparat-wladzy-osobowosc-polakow-wed/

    O postmodernizmie i dwóch obozach dyskusji https://www.wykop.pl/wpis/24659545/kulturalna-klotnia-postmodernizm-a-radykalizm-po-k/

    O ideologicznych źródłach rewolucji seksualnej https://www.wykop.pl/wpis/23826485/o-zrodlach-rewolucji-seksualnej-seks-nas-wyzwoli-p/

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #neuropa #publicystyka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #marks #socdem #filozofia #socjologia #ekonomia #korwin #socdem #literatura
    pokaż całość

    •  

      @maniak713: Tu jest właśnie kram. Nie można interpretować przepisów boskich i koniec. Nikt nie zmienił Dekalogu bo uważał, że można kraść w skrajnej sytuacji czy patrzeć się z zazdrością na kogoś żonę.

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Interpretujesz sobie wewnętrznie, tzn wiesz, że napisane jest "Nie kradnij" ale poza taką zwykłą, prostacką kradzieżą są różne podobne mniej lub bardziej działania, jakieś okoliczności szczególne i na koniec może wyjść, że przykazanie oczywiście rozumiesz i przyjmujesz ale konkretnego czynu nie uważasz za wspomnianą w nim kradzież bo cośtam. Albo odwrotnie, rozszerzasz swoje rozumienie pojęcia "kradzież"...

      Tak samo jest z prawem stanowionym. Niby przepis jest w konkretnych słowach ale czasem ludzie go bardzo różnie rozumieją.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (44)

  •  

    Ojkofobia jako aparat władzy

    Osobowość Polaków według Fanów Daniela Magicala, moje osobiste dochodzenie w sprawie memów z małpą

    Wszyscy widzimy memy z małpą wyobrażającą cechy niektórych Polaków. Koncepcja, że je wyrażają rodzi się w sierpniu 2016 roku a we wrześniu następuje rozlanie jej po wykopie. Jest to obraz oczywiście nieprawdziwy, skrajnie hiperbolizujący i często, zamiast wyrażać pewne cechy, tworzy je z niczego i przypisuje innym. Przypomnijmy sobie jak było z Darwinem, jego małpa miała wyrażać jego głupotę, zacofanie, brak inteligencji i grubiańskość samego uczonego. Te same cechy wyrażała małpa Darwina co małpa wyobrażająca Polaków. Fani tych memów najwyraźniej nie wyczuwają szkód które robią tym samym w umysłach ludzi je oglądających ale też w umysłach ich samych. Jest to mem narzekania i krytyki bez podstaw, mem ojkofobiczny.

    Ojkofobia jest nieuzasadnionym poczuciem żałości wobec własnego "Domu" - bliskich, narodu, kultury czy nawet cywilizacji. Wyraża się nie tylko w internecie, ale także w sztuce, polityce i literaturze. Gross piszący o polskiej odpowiedzialności za śmierć tysięcy żydów jest ojkofobem, człowiekiem który nie zna polskich realiów i koncepcji stojącymi za nimi. Można oczywiście, krytykować właściwe cechy Polaków, ale projekcja ich za pomocą nie słyszanego nigdy *ament i *bicie żony po mszy jest objawem czegoś głębszego - swoistego wyrzeczenia się rozumu i logiki, krytyką bez założeń, marudzeniem bez chęci naprawiania.

    Tag danielmagical także rodzi się na przełomie sierpnia i września 2016 roku, przypomnijmy sobie, oczywiście skrótowo na czym polegało jego popularność - był degeneratem i to ludzi kręciło, chcący go oglądać tworzyli obraz patologii a potem, jakże inteligentnie, wyabstrachowali jej cechy. Te cechy, za które każdy z nas ponosi odpowiedzialność przeniosły się na darwinowską małpę, chłopca do bicia, projekcję która egzystuje w umysłach ich twórców jako "Ja, jako twórca jestem wolny od tych cech, krytykuje jawnie się od nich odsuwając"

    Umniejszenie cech umysłowych Polaków ma źródło, oprócz danielamagicala, jeszcze w jednym miejscu. To pewien jegomość który w internecie jest nazywany - Testovironem. Jego filmy, pełne pogardy i karachanowego trollingu miały w założeniu uderzyć w Polaków mających kompleksy, wyśmiać je. Filmy te jak i sama osoba jednak niczego nie proponują i nic nie naprawiają, obrażając przy tym wszystkich, ale w końcu taki jest cel portalu karachan który anonimowo stalkował, obrażał i wywoływał zdenerwowanie olbrzymiej masy ludzi. W końcu pierwszy wpis z małpą tego rodzaju jest także otagowany testoviron - https://www.wykop.pl/wpis/18802437/sluchajac-tego-pierdolenia-o-zamachach-i-o-tym-jak/
    Założenie kompleksów Polaków jest założeniem błędnym, olbrzymia ilość naszych rodaków spełnia się bez większych problemów nie tylko w Polsce, ale i zagranicą. Różnica jest, aż, umysłowa, osoby tworzące memy z małpą i uwielbiające Testovirona znajdują jakąś ich krytykę w samych sobie - u swoich znajomych i w rodzinie.

    Narodowe obrażanie rodzi się z niemocy, niemocy zmian i chęci. Osoby pełne problemów mogę zgodnie z psychologicznym pojęciem dokonać projekcji - przemieszczenia swoich cech na inne osoby ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia) ) Taki świat jest światem niezmiennych własności i cech. Zmiana bowiem nie zaczyna się gdy siłą zmieniasz drugą osobę, lecz wtedy gdy Wolą, tą Nietzscheańską Wolą Mocy, zmieniasz samego siebie. To wiedział i Jezus mówiąc o swojej belce i Sokrates mówiąc o wiedzy wrodzonej, to wiedział sam Fryderyk wychodząc ze swoim nadczłowiekiem.

    Bardzo łatwo jest stworzyć krzywdzący mem lecz bardzo trudno sobie uświadomić, że tą małpą się w jakiś sposób jest. Zmiana siebie i idealistyczne krytykowanie innych pochodzi z założenia, że Ja/Ego znam środowisko które uznaje w całości za złe. Memy typu "Niedziela Polaka" jest memem w gruncie rzeczy mówiącym wiele o jego twórcy, to osoba która nie ma Woli Mocy, żeby zmienić swojego otoczenia, środowiska, ale nie ma też mocy żeby zmienić siebie przez co musi rekompensować swoje problemy generalizacją. Gdyby to była jeszcze stereotypizacja przykładu: Polaków złodziei lub chytrego Żyda można by to było w jakiś sposób zrozumieć. Ale dzisiejsze memy atakują totalnie: obiad, pożywienie, słowa, życie, dni takiej projekcji a nawet wyglądanie i niektóre zwroty. Nie łudźmy się, że jest to tylko mem. Czy dałbyś dziecku na imię Janusz? Za pewne nie i ma to źródło w memach - jednostkach wyabstrachowanych infromacji.

    Nie można być Polakiem wobec takiego memu, jest on totalny a jego przeciwieństwa, pozytywnego Polaka - nie ma ponieważ ludzie tworzący te memy nie wiedzą w jaką stronę chcą podążać. Wiedzą tylko jedno - muszą wyjść ze swojej sytuacji, transcendując siebie poza aktualnego siebie, wychodząc z nory danielamagicala i słów Testovirona które prawdziwie są na tyle na ile większa część osób je uzna. To zaczynanie krytyki od innej osoby a nie od siebie jest źródłem wszelkiego rodzaju kłopotów - rodzinnych, małżeńskich i narodowych. Do pracy więc, za siebie, drodzy rodacy!

    Obserwuj #ockham

    Moje inne wpisy:

    O żydowskiej manii Stalina pod koniec wojny - https://www.wykop.pl/wpis/27387329/zydzi-i-koncepcja-zsrr-o-zydowskiej-manii-stalina-/

    O Coco Chanel i faszyzmie lat 30tych - https://www.wykop.pl/wpis/27026827/coco-chanel-i-faszyzm-jak-mala-czarna-miala-uderzy/

    O trójpodziale władzy wg. Arystotelesa https://www.wykop.pl/wpis/25440805/trojpodzial-wladzy-demokracja-i-tyrania-chcialbym-/

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #memologiastosowana #filozofia
    #psychologia #socjologia #polak #socdem #literatura #sztuka
    pokaż całość

    •  

      @bartek_j:

      Naród jakich w świecie wiele, nie zapisał się na kartach historii świata jakoś szczególnie
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Akurat jeśli chodzi o historię to Polska nie tylko zapisała się szczególnie ale też wyjątkowo.

      Strasznie napuszony ten tekst
      Dumny czy próżny? To duża różnica. Jeśli tak wezmę to pod uwagę.

      umiłowaniem do periodycznego samounicestwiania się w z góry przegranych powstaniach.

      No tak, ponieważ powstania śląskie i wielkopolskie nie doprowadziły do swoich celów.

      Przypominam Tarskiego, wielkiego polskiego logika i Banacha - rewolucjonistę matematyki wieku dwudziestego.
      pokaż całość

      +: Lawrence_z_Arabii, n.....n
    •  

      (Przyznaje sobie łopatę. Brązową bo ktoś przywołał wpis w innym poście.)
      A ja osobiście uważam że to jest po prostu uznanie faktu że nawet Rosjanie (ale ci cywilizowani, w możliwie najmniejszym stopniu skażeni sowiecką myślą) są relatywnie lepsi od Polaków.

    • więcej komentarzy (226)

  •  

    Żydzi i koncepcja ZSRR

    O żydowskiej manii Stalina i śmierci socjalizmu ponad narodowego

    Stalin pod koniec życia miał manię żydowską. Widział wokół siebie żydów a lekarze, którzy mieli być żydami, mieli go bez kozery podtruwać. Jego czystki w partii, wymierzone właśnie przede wszystkim we wrogich sobie przedstawicieli narodu wybranego były śmiercią socjalizmu narodowego który powstał za pomocą ponadnarodowych żydów - Marksa, Lenina, Trockiego, Róży Luksemburg, Kamieniewa i Jagody - człowieka odpowiedzialnego za gułag.

    Należy zrozumieć, że lata 50te i 60te to koniec ponadnarodowego socjalizmu i koniec ponad narodowego państwa prawa opisywanego jeszcze przez Talmud w V wieku naszej ery, żydowskim komentarzu do Biblii będącym opisem zasad zwykłego żyda. Wraz z dojściem Gomułki do władzy kończy się era "żydowskiego socjalizmu" tworzona przez komunistycznych żydów takich jak np. Jacek Kuroń - który stworzył Hufiec Walterowski - komunistyczne drużyny dla młodzieży wychowywane w duchu głębokiego stalinizmu. Ale Stalin jeszcze wtedy szedł na sojusz z żydami. Konceptualizował pojęcie Ponad Państwowego Komunizmu a elity komunistyczne były zależne od Moskwy.

    To, że większość bolszewików było żydami i mniejszościami narodowymi nikogo nie dziwiło. Aleksander Sołżenicyn mówił:
    "You must understand. The leading Bolsheviks who took over Russia were not Russians. They hated Russians. They hated Christians. Driven by ethnic hatred they tortured and slaughtered millions of Russians without a shred of human remorse. The October Revolution was not what you call in America the "Russian Revolution. It was an invasion and conquest over the Russian people"

    Należy jednoznacznie skreślić narodowości które tworzyły rewolucję bolszewicką. W nienagannym stylu elitą tej rewolucji byli żydzi - przede wszystkim Lenin, przywódca Czerwonych i Trocki - człowiek który stworzył Armię Czerwoną ale też Gienirch Jagoda - autor współczesnych mu gułagów. W innych krajach rządy mieli przejąć komunistyczni bracia lub także żydzi a byli to np. Polska - Feliks Dzierżyński i Niemcy - Róża Luksemburg. Należy zadać jednak kluczowe pytanie - Dlaczego to właśnie żydzi przewodzili komunizmowi poczynając od Marksa a kończąc na Trockim i Kuroniu?

    To pytanie jest jednym z najważniejszych pytań XX wieku. Należy przeto zrozumieć Marksa który, co paradoksalne na pierwszy rzut oka, był dużym antysemitą. Należy więc rozczłonkować jego Psyche na części pierwsze.

    Jego koncepcja ekonomiczna nie widziała nic oprócz społeczeństwa zaś koncepcja monetarna wierzyła w obiektywną wartość pieniądza kruszcowego. Co to znaczy? To znaczy, że koncepcja społeczna opierała się przede wszystkim na ekonomii, to ekonomia determinowała wszystko w człowieku, nie religia, natura, rodzina, państwo lecz ekonomia i władza nad środkami produkcji. Monetaryzm Marksa zaś, wierzył, że gdy człowiek spragniony spotyka się z człowiekiem który może mu sprzedać wodę, moneta którą posiada człowiek spragniony jest więcej warta niż woda którą mu sprzedaje sprzedawca. Ale Marks popełnia tu jeden z największych błędów ekonomicznych. Człowiek który kupuje wodę nie wycenia swojej wody za monetę, ale swoje życie które przez wodę zostanie uratowane.

    Koncepcja, że moneta jest bardziej wartościowa niż woda czy też "subiektywna wycena" jest koncepcją pochodzącą jeszcze z Talmudu. Żydzi, nie mając państwa, skupili się przede wszystkim na ekonomii. To ekonomia, była ich państwem i to ekonomia broniła ich przed zawiłościami świata i wrogami którzy mogli wystąpić przeciw nim. To dlatego też, ekonomia jest najważniejszą częścią nauki wśród żydów. Mają do tego predyspozycje. Ucząc się hebrajskiego na pierwszych lekcjach dostałem do wiadomości, że litery hebrajskie oznaczają też cyfry a słowa - mają wartość numeryczną. Stąd też rodzi się kabała - mistyka żydowska gdzie połączeniem liczb oznaczających matka i ojciec jest dziecko.

    Wróćmy jednak do komunizmu. Marks podchwycony przez europejskich żydów postulował stworzenie państwa ponadnarodowego z rządem proletariatu. Ale elita musiała istnieć i europejscy komuniści, przede wszystkim niemieccy i rosyjscy uznali, że rewolucja nie dokona się póki nie nadejdzie rewolucja "na górze". I tak jeszcze jak w 1917 roku gdy WCIK - organ dwuwładzy w Rosji był w połowie żydowski tak pod koniec wojny Stalin widział żydów wszędzie.

    To tutaj rozwiązuje się pytanie - Dlaczego Hitler nienawidził żydów? - Dlaczego III Rzesza dokonała holokaustu? - Adolf Hitler jednoznacznie pisze w Mein Kampf, że zabicie komunistycznych żydów jest ratunkiem przed tym co się stało w Rosji gdzie ludzie masowo umierali w gułagach a matki w trakcie ukraińskiego Hołodomoru jadły własne dzieci. Ale naziści nie musieli czytać Rosenberga żeby stać się antysemitami. Robił to za nich...Marks którego koncepcje były bardzo antyżydowskie. W "Zur Judenfrage" - O kwestii żydowskiej Marks pisze: "Czym jest sekularny judaizm? Praktyczną potrzebą, egoizmem. Jaka jest światowa religia żydów? Kramarstwo, wielki Biznes. Kto jest ich światowym Bogiem? Pieniądze"

    Marks więc jest kluczem do drzwi rewolucji bolszewickiej. Żyd, z miasta krytykujący samych żydów sam z wielkim rodowodem żydowskim ( http://fotos.fotoflexer.com/3f39cfa9b9fda182d8107723d9e7bdea.jpg ) unikający uznania go za żyda a zarazem myślący po żydowsku pod względem ekonomii i kultury - dla Marksa bowiem to Byt (Ekonomia) określa Świadomość a nie jak w myśleniu chrześcijańskim to Świadomość określa Byt i to Świadomość (Logos) może wpływać na ludzi, ich myśli i zachowania. Jego umysł, pełen resentymentu i specyficznego podejścia do ekonomii jest przekleństwem przede wszystkim dzisiejszej kultury którą Marks uznawał za narzędzie władzy. Po śmierci komunizmu ponad narodowego te koncepcje kulturowe przedostały się do francuskich jak i niemieckich intelektualistów którzy byli odpowiedzialni za rewolucję seksualną.

    Koncepcja Gomułki żeby wyrzucić wszystkich syjonistów do Syjonu nie była więc czymś nowym, była reakcją na olbrzymią ilość żydów w UB ,co było normalne, jeśli zrozumiemy, że największym wrogiem nazistów byli komuniści. Przed Gomułką komunizm w Polsce był nazywany "Żydokomuną" i to nie przez poglądy foliarskie większej części społeczeństwa. Po prostu gdy komuniści wchodzili na nasze tereny ambitni żydzi wchodzili w struktury komunistyczne. I tam zostawali dzierżąc często wysokie stanowiska.

    Należy tu nadmienić jeszcze jedno niesamowite zjawisko. Gdy II Rzeczpospolita walczyła z Armią Czerwoną, w Niemczech trwało Powstanie Spartakusa a komuniści francuscy gotowali się do nowej Komuny Paryskiej. Gdyby wtedy Polska nie zatrzymała bolszewików (którzy notabene byli prowadzeni przez Trockiego i Stalina) być może czerwona siła przedostałaby się do Niemiec i Francji tworząc tym samym ponadnarodowe Państwo. Należy także nadmienić iż olbrzymią zasługę w odepchnięciu komunistów mieli Francuzi którzy pomagali nam logistycznie a także Węgrzy którzy gotowali się do faszystowskiego anty-żydowskiego rządu.

    Śmierć ponadnarodowego komunizmu zbiegła się z ucieczką żydów z ZSRR którzy mieli plany iście rewolucyjne - założenie własnego państwa. Wielu żydów wyemigrowała do Ameryki tym samym dokonując wyboru w nowej zimnej wojnie już nie między komunistami-filosemitami a antysemitami-faszystami jak to było w czasach II wojny światowej a między Blokiem Zachodnim a Wschodnim. Polacy w tej historii, nie wybrawszy żadnej ze stron czy to antysemickiej czy filosemickiej są wyjątkowi.

    Historia jednak jest pisana przez zwycięzców i w końcu Amerykanie - źródło dzisiejszej kultury chcąc iść na sojusz ze Stalinem nazwali rewolucję bolszewicką - rewolucją rosyjską którą jak już napisaliśmy nienawidziła Rosjan i ich kultury, prawosławia i cara. To wszystko jest naszą historią.

    Po Stalinie władzę w partii zdobył Chruszczow - Ukrainiec. Breżniew zaś był już końcem tego imperium które wyrzucając żydów ze swoich mateczników zniszczyli jego kluczową koncepcję - ponad narodowego państwa prawa w którym moralność była relatywistyczna a Dekalog był często odwrócony.

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #religia #prawo #socdem #filozofia #ockham #liganauki #rosja #komunizm #usa

    Inne moje wpisy:

    O źródłach rewolucji seksualnej: https://www.wykop.pl/wpis/23826485/o-zrodlach-rewolucji-seksualnej-seks-nas-wyzwoli-p/

    O wojnie sprawiedliwej: http://www.wykop.pl/wpis/22583775/o-wojnie-sprawiedliwej-i-nadstawianiu-policzka-nie/

    O uzależnieniu młodych mężczyzn: http://www.wykop.pl/wpis/22336629/o-najwiekszym-zlym-uzaleznieniu-meska-introspekcja/

    O tolerancji Herberta Marcuse: http://www.wykop.pl/wpis/22699971/o-aktywnej-mniejszosci-i-leniwej-wiekszosci-na-wyk/

    Obserwuj #ockham

    Plakat z okresu wojny bolszewickiej - 1920
    pokaż całość

    źródło: Plakat_1920.jpeg

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Przepis żydów na przetrwanie czy przepis na dominację ?

      Problem z żydami jest taki, że trudno jest wykrystalizować jedną wyraźną grupę która działa w jasnym i określonym celu. Zamiast tego mamy komunistycznych żydów, kapitalistycznych amerykańskich żydów, europejskich salonowych żydów i gdzieś tam jeszcze są prawdziwi Żydzi czekający na Mesjasza i nie uznający Izraela.

      Wydaje mi się, że to co robią żydzi to jeden z najlepszych przykładów "mixed and united tactics". Różnymi drogami do tego samego celu.
      pokaż całość

    •  

      @Phallusimpudicus: Jeśli chciałabyś jakiś świetny poradnik polityczny to są Protokoły Mędrców Syjonu. To co prawda sfałszowany dokument, ale np. Japończycy uznają go za świetne źródło informacji o środkach i działaniach doprowadzających do jednego celu - władzy.

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    „Lewica Wolnościowa" ujmuje się za Engelsem, którego dotknęła dekomunizacja. Zobaczcie — piszą — Engels był takim żarliwym polonofilem i co mu z tego przyszło? Zdekomunizowali go niedobrzy Polacy. Bakunin też był polonofilem, ale się z tego wyleczył. Historia pokazała, że to Bakunin miał rację. Lewica dialektycznie udowodniła sobie, że nie warto szanować Polski.
    W istocie jednak Engels nie był żadnym polonofilem, był natomiast ojcem zbrodniczej ideologii. Socjalizm naukowy jest krewniakiem darwinizmu społecznego. Obie te ideologie stały się głównym źródłem totalitaryzmów XX wieku. Wspólne korzenie obu tych ideologii, które rozwinęły się w marksizm-leninizm oraz nazizm, są bliższe niż się wydaje. Podłoże antysemityzmu, szowinistycznego rasizmu oraz usprawiedliwienia ludobójstwa znajdujemy bowiem właśnie w pismach Marksa, ale przede wszystkim u Engels


    Racjonalista.pl o marksizmie. Gorąco polecam.

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10154

    #publicystyka #ockham #socdem #4konserwy #historia
    pokaż całość

    +: cruc, K........a +24 innych
    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Polacy nie zdziałali nigdy w historii nic poza wygłupianiem się walecznością i pochopnością do zwad.

      Polacy to jedyny dotychczas naród słowiański o rewolucyjnej postawie.

      Powstanie demokratycznej Polski jest pierwszym warunkiem powstania demokratycznych Niemiec.

      Nawet jeżeli Marks czy Engels poruszali tematykę narodowościową, nie oznacza, że należy to odczytywać jako nawoływanie do odpalenia piecyków - pojęcie narodu, jak i klasy społecznej, można interpretować szerzej lub ściślej. Czy zajadły wróg narodów słowiańskich działałby w szeregach I Międzynarodówki, która powoływała się w swoich deklaracjach na stłamszone powstanie styczniowe i bierną postawę państw zachodnich? pokaż całość

      +: 3n3bl0
    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Zwróćmy też uwagę na tą wypowiedź

      Powtarzamy jeszcze raz: poza Polakami, Rosjanami i co najwyżej Słowianami tureckimi żaden naród słowiański nie ma przyszłości z tej prostej przyczyny, że wszystkim pozostałym Słowianom brak elementarnych warunków historycznych, geograficznych, politycznych i przemysłowych do samodzielności i rozwoju.

      Kolejny cytat z pierwszego nazisty. To filozofia idąca ściśle w parze z socjologią/ekonomią, i nie wydaje mi się, aby sensowne było wyciąganie kolejnych, rzekomo oburzających, tekstów o niefortunnych "narodach reakcyjnych" i interpretowanie ich w duchu XX-wiecznego hitleryzmu czy koncepcji rasowych (kiedy te nie funkcjonowały w takim znaczeniu)
      pokaż całość

      +: 3n3bl0
    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Czytelnicy tagów #ockham i #gruparatowaniapoziomu

    Podjąłem się napisania pięciu list z lekturami które są skupione na określonym temacie i pytaniach. Jeśli chodzi o lektury to musimy je podzielić na parę części, kategorii, żeby zrozumieć ciąg intelektualny i przewodnie pytania jakichś książek np. Umowa Społeczna Rosseau odnosi się do Lewiatana Hobbesa i jest książką polityczną i postawienie Umowy Społecznej obok Rozprawy o metodzie Kartezjusza jest dosyć nieprecyzyjne z racji charakterów tych książek. Tak więc zrobię listę: religijną, polityczną, filozoficzną ogół (przede wszystkim epistemologia i ontologia) egzystencjalną i klasyczną tj. dzieła literackie które choć fikcyjne są prawdziwe w sensie abstrakcyjnym, archetypicznym.

    Listy te pomogą zaznajomić się z:
    filozofią ogólną, nauce o bycie i poznaniu
    polityką, nauką o organizacji społeczeństwa
    religią, strefą sacrum pochodzenia metafizycznego
    egzystencją, rozważaniach o życiu i jego aspektach
    klasyką, książkami o tematach wiecznych jak idee Platońskie.

    Każda lista jest utworzona chronologicznie od początków rozważań rodzaju ludzkiego które dostaliśmy aż do naszych czasów.

    Lista filozofii ogólnej:

    Starożytność:
    Biblia: Genesis rozdziały 1 do 4, Platon - Fedon, Fajdros, Lizys, Charmides, Sofista, Państwo, Arystoteles - Organon, Metafizyka, teksty stoickie i epikurejskie przede wszystkim Seneka, Marek Aureliusz, Epikur.Żeby zrozumieć koncepcje inne koncepcje starożytne opracowanie G.Reale - Filozofia Starożytna z uwzględnieniem ważności Sokratesa i sofistów, atomistów, pluralistów, monistów, religii greckiej i rzymskiej i koncepcji idei Platońskich i form Arystotelesa.

    Średniowiecze:
    Plotyn - Enneady, Św. Augustyn - O nauce chrześcijańskiej, O trójcy świętej, Anzelm z Cantenbury - Proslogion, Duns Szkot - Traktat o Pierwszej Zasadzie, Ockham - Suma logiczna, Św. Tomasz z Akwinu - Suma Teologiczna, Byt i Istota, średniowiecze ze szczególnym uwzględnieniem sporu o uniwersalia Boecjusza i charakterem bytu świata. Rozpoznanie dzieła Awerrosy i zrozumienie logicznego stylu scholastycznego.

    Renesans i Barok:
    Nowożytna filozofia ogólna: Zaczyna się z wydaniem Medytacji o pierwszej filozofii w 1641 Kartezjusza. Książka ta zmienia przedmiot zainteresowania filozofii lub inaczej, z książki tej wychodzi założenie, że żeby poznać byt najpierw trzeba poznać podmiot - siebie. Ale rewolucyjne książki powstawały już wcześniej, Książę - Machiavelli to książka łącząca pragmatyzm z polityką. Pochwała Głupoty Erazma z Rotterdamu jest satyrą na ówczesne społeczeństwo. Utopia Moore'a to książka o wizji świata pełnej demokratycznego komunizmu. Warto znać.
    Przejdźmy do ontologii i epistemologii, Z Kartezjusza - Rozprawa o Metodzie i Principia Filozoficzne. Bacon - Eseje, Novum Organon, Newton - Principia matematyczne nauk przyrodniczych, Leibniz - Monaldologia, Spinoza - O poprawie rozumu, Pascal - Myśli (to także będzie w liście religijnej), Hume - Badania dotyczące rozumu ludzkiego, Traktat o naturze ludzkiej
    Locke - Rozważania dotyczące rozumu ludzkiego, Berkeley - Traktat o zasadach ludzkiego poznania, Kant - Krytyka Czystego Rozumu, Rozprawy z filozofii historii, Prolegomena do wszelkiej przyszłej metafizyki, Krytyka praktycznego rozumu, Metafizyka Moralności.

    Wchodzimy w idealizm niemiecki i w pozytywizm:
    Fitche - Powołanie Człowieka, Schelling - O Ja jako zasadzie filozofii, Idee filozofii natury, O duszy świata, Hegel (to jest potęga a żeby to zrozumieć o Panie wołam) - Wykłady z filozofii dziejów, Fenomenologia ducha, Wykłady o estetyce, Comte - Rozprawa o duchu filozofii pozytywnej, Mill - System logiki dedukcyjnej, Husserl - Idee czystej fenomenologii, Martin Heidegger - Bycie i Czas, Wykłady z fenomenologii wewnętrznej świadomości, Wittgenstein - Traktat logiczno-filozoficzny, Dociekania filozoficzne, Russel i Carnap - Principia Mathematica (dzieło przez moją osobę nie przeczytane i niezrozumiane choć woli sobie nie skąpiłem), Logiczna budowa świata.

    Wchodzimy w krótki wiek XX:
    Strawson - On reffering, Kripke - Nazywanie a Konieczność. Hume - Struktura rewolucji naukowych. Kontynentalna filozofia przez koniec XIX wieku aż do dzisiaj jest skupiona na koncepcjach ekonomicznych, moralnych, egzystencjalnych, politycznych i ewolucjonistycznych.

    Większość tych książek jest w języku polskim.

    P.s. Warto dodawać i wysyłać mi tytuły książek które Państwo uznają za wartościowe dla tej listy. Dlatego też np. Dwa Traktaty o Rządzie Locka znajdą się w liście politycznej a nie w liście filozofii ogólnej.

    #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #filozofia #socjologia #publicystyka #liganauki (czy tag pozwala mi na tagowanie #liganauki Byłbym wdzięczny za odpowiedź) #nauka
    pokaż całość

  •  

    Coco Chanel i Faszyzm
    Jak mała czarna miała uderzyć w żydów?

    Gabrielle Bonheur Chanel podobnie jak moderniści w architekturze byli objawami ducha epoki, ducha który przenika wszystko ale daje się wyrazić tylko najsilniejszym i najwytrwalszym. W architekturze byli to moderniści pchani futurystycznym zacięciem, czystym i prostym jak Empire State Building, w filozofii logicy języka konstruujący podstawy orzekania i logiki które się Arystotelesowi nie śniły. Należy pamiętać, że to co istnieje równocześnie często nie jest połączone nicią intelektualną, abstrakcjonizm w sztuce istniał wraz z futuryzmem i modernizmem ale w gruncie rzeczy mało miał z nimi wspólnego.

    Należy więc, jeśli opisujemy indywidualną jednostkę, zrozumieć, że jest ona podatna na idee lub inaczej, to idee wyrażają się w niej. To stara, acz bardzo mądra koncepcja która nie traci na swojej aktualności. Coco Chanel żyła w swych czasach wyrażając idee którymi możemy się dziwić, że mają jakieś pozytywny wpływ - faszyzm jest jedną z tych koncepcji która futurystyczna Chanel zaadaptowała do swoich dzieł. Należy zacząć, jak zwykle, trochę wcześniej niż sama Coco się urodziła. Należy rozpocząć od antysemityzmu.

    Ten emocjonalny akt narodził się z wielu względów, przede wszystkim z nepotystycznej siły żydów pod koniec XIX wieku i na początku XX wieku. Żydzi, nie mając państwa, faworyzowali swoich ludzi, dając nawet mniej doświadczonym żydom w zawodzie pracę którą mogli oddać bardziej doświadczonym gojom. Żydzi, znani ze swojej inteligencji, w Hiszpanii jeszcze w XIV wieku byli pilnowani przez Hiszpańską Inkwizycję. Rozsądnie przeszli na chrześcijaństwo, w dużej mierze nie porzucając swoich wcześniejszych wierzeń o wyższości nad gojami i dotarli do wysokich stanowisk w monarchiach iberyjskich. Wszystko skończyło w 1492 kiedy wyrzucono wszystkich żydów z Hiszpanii. Być może sam akt antysemityzmu był naturalnie zakorzeniony w chrześcijaństwie. Żydzi, jako relatywiści i wykonawcy np. lichwy, sprzeciwiają się moralności chrześcijańskiej. W XIX wieku niechęć do żydów sięgała apogeum, Dies Irae, i to nie dlatego, że Rothschildowie finansowali dwie strony wojen napoleońskich, o tym dawno już zapomniano. Trzymano się, zgodnie z nowymi koncepcjami filozoficznymi ziemi, realizmu, pracy i obiektywnej prawdy. A obiektywnie, wielkie koncerny i spółki były w rękach żydów, ludzi niezgłębionych według myślenia realistycznego. Realizm gardził metafizycznym i ukrywającym się przed Zachodem żydem. Realizm chciał wyciągnąć go na światło i zrobić to co z każdym chrześcijaninem - wychłostać moralnie z powodu grzechów.
    Ale Żydzi nie chcieli iść do spowiedzi.

    Coco Chanel znalazła się w takiej epoce i walczyła o swoją firmę często nie mając skrupułów. Rynek jubilerski na początku XX wieku był prawie zmonopolizowany przez żydów europejskich więc Coco Chanel wypowiedziała im wojnę mody tym samym przenosząc idee modernistyczne na sztukę ubierania się. Była bardzo sprytna, swoich wspólników - żydowską rodzinę Wertheimerów - zaatakowała dopiero w czasie wojny.

    https://uploads5.wikiart.org/images/tamara-de-lempicka/portrait-in-the-green-bugatti-1925.jpg

    Spójrzmy na ten modernistyczny obraz Tamary de Lempickiej, w latach 30tych funkcja i prostota były w modzie i nie tylko jako myśli polityczne. Coco Chanel większość swoich najwspanialszych dzieł stworzyła w latach 30tych, gdy "każdy był faszystą". Do dzisiaj Empire State Building zachwyca swoim art deco, ale mało kto wie, że tym samym art deco zachwycał się Mussolini i futuryści włoscy chwaląc jego naturalne, wysokie piękno. Chanel wygrała z żydami w latach 30tych ponieważ całe społeczeństwa były nastawione antysemicko od Hiszpanii przez Francję aż do Polski. ZSRR na początku XX wieku był krajem o iście żydowskim charakterze, ale to temat na osobny wpis. Tak czy inaczej podczas gdy Państwa odbierały majątki żydom bojąc się potęgi pieniądza Coco Chanel robiła oszołamiająca karierę przy boku niemieckiego dyplomaty - Hansa Günthera von Dincklage tym samym szpiegując dla niemieckiego wywiadu. To było naturalne dla tysięcy francuzek zakochanych w wysokich i potężnych Aryjczykach. Pamiętajmy, że to właśnie we Francji narodził się antysemityzm intelektualny który uznawał iż posiada naukowe koncepcje walki z żydami. Coco Chanel nie była więc wyjątkowa, ale ona pierwsza stworzyła ubranie które miało uderzyć w interesy żydwoskie - małą czarną.

    Może to dziwić, że tak proste i nienaganne ubranie miało wyrażać idee tych czasów i umysły tych ludzi. Ale co obiektywnie prawdziwe, jubilerstwo na początku XX wieku było żydowskie. Klejnoty, diamenty były sprawą żydów i do dziś w wielu polskich domach na ścianach wiesza się obrazek, żyda jubilera, mającego przynieść bogactwo domowi. To właśnie w małej czarnej, pozbawionej nie-realistycznych dodatków objawił się faszyzm lat 30tych. Nie ma tam frędzli ani wielkich piór, nie ma męczących gorsetów i długich zakończeń. Jest czysty, prosty rys.

    Coco Chanel nie skończyla tak jak Petain czy Mussolini. Co prawda została zaaresztowana w 1944, ale szybko, dzięki protekcji Churchilla, została uwolniona i wyemigrowała do Szwajcarii, tym samym umykając przed sprawiedliwością. Wróciła, gdy wróciły jej idee, w latach 50tych i 60tych gdy Ayn Rand w Stanach Zjednoczonych wydawała swoje książki - pochwały realności i indywidualizmu. Ale Ayn Rand była żydówką a Coco zestarzała się. Zmarła śmiercią naturalną w Paryżu w 1971 roku pozostając do końca życia niezamężną modernistką, prostą i realną.

    Inne moje wpisy:

    O dziewicy i dziewczynie, tłumaczeniu który wywrócił świat do góry nogami: https://www.wykop.pl/wpis/21737629/dziewczyna-i-dziewica-o-chaosie-w-tlumaczeniu-ktor/

    O zjawisku celebrytów w XVIII wieku: https://www.wykop.pl/wpis/20873507/o-zjawisku-celebrytow-w-xviii-wieku-odpowiadam-na-/

    O uzależnieniu młodych mężczyzn: http://www.wykop.pl/wpis/22336629/o-najwiekszym-zlym-uzaleznieniu-meska-introspekcja/

    O wojnie w XVIII wieku między jezuitami a lożami wolnomularskimi. https://www.wykop.pl/wpis/20404355/o-wojnie-w-xviii-wieku-miedzy-jezuitami-a-lozami-w/
    ***

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #sztuka #moda #ubierajsiezwykopem #filozofia

    Obserwuj #ockham
    pokaż całość

  •  

    Jeszcze w tym miesiącu i październiku w tagu #ockham pojawią się:
    Polityka i Historia:
    - Żydzi i koncepcja ZSRR. O żydowskiej manii Stalina pod koniec wojny i śmierci socjalizmu ponad narodowego.
    - Coco Chanel i faszyzm. Dlaczego sukienka małej czarnej miała uderzyć w żydów?
    Filozofia:
    - Arystoteles i Platon. Jak powstała myśl o ideach, formach, Demiurgu i Dobru?
    Socjologia:
    - Narodziny memów - Małpa - a problem ojkofobiczny. Śledztwo prowadzone przez moją osobą poszukiwało ideowych źródeł jednego z najbardziej niesmacznych memów ostatnich miesięcy.
    Filozofia:
    - Świat symulacji, świat informacji, bitu. Co łączy Turinga z rewolucją wiedzy o fizyce i bitach - najmniejszych jednostkach informacji.
    - Marks i alienacja - czy choroby cywilizacyjne są wynikiem braku Wspólnoty?

    Do przeczytania, do dyskutowania!

    #oswiadczenie #publicystyka #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Trójpodział władzy
    Demokracja i Tyrania

    Chciałbym nadmienić ponieważ jest to ważna dzisiaj kwestia, iż trójpodział władzy w żaden sposób nie jest podstawą demokracji. Jej podstawy stworzone przez arystokratę Johna Lock'a zostały podchwycone przez Monteskiusza dla którego demokracja nie istniała. Demokracja była uznawana za przestarzały system i podstawą całego trójpodziału władzy jest kompromis stanów francuskich wraz z królem. W gruncie rzeczy chodziło żeby zachować równowagę między ludem (władza ustawodawcza) arystokracją (sądowniczą) a monarchistyczną z rządem (wykonawcza)

    Podstawą demokracji więc nie jest żaden trójpodział władz, który de facto jest ograniczający dla machiny demokratycznej chociażby dlatego, że sędziowie często są nie wybierani przez lud. Podstawą demokracji jest np. ciągłe zwiększanie wiedzy obywateli o działaniu własnego systemu i ich chęć w działaniu dookoła ich.

    Koncepcje trójpodziału władzy były mądre i zaiste - oświeceniowe dla ludzi z XVIII wieku. Ale w naszych czasach - ochlokracji i władzy mediów a także po śmierci europejskiej (oprócz brytyjskiej) arystokracji te idee są coraz bardziej przestarzałe. Paradoksalni konserwatyści którzy bronią tego podziału są jak francuscy monarchiści - bronią słusznej sprawy ale będzie po nich coś Nowe.

    Cieszę się, że w tej wszechogarniającej patologii tłumów (która jest szeroko wykorzystywana nie tylko przez elity europejskie) rozwinęła się cicha dyskusja między dwoma marginalnymi ilościowo ale jakościowo ważnymi obozami - Klubem Jagiellońskim a Nowym Obywatelem.

    Intelektualna rozmowa między różnymi grupami na ten temat jest ważna tym bardziej jeśli nasi wspólni wrogowie są mocniejsi a media coraz bardziej głupie i masowe. Ochlokracja - rządy osłów w rozróżnieniu Arystotelejskim są strasznym systemem w którym nie rządzi nikt (bo nikt nie chce być de facto rządzony jako osoba) i kraj popada w anarchię lub, co znacznie bardziej prawdopodobne, wpada w ręcę innych, realistycznych ludzi dla których władza to przede wszystkim siła. Siła nie tylko mieśni ale także rozumu i sprytu gdzie nauka jest ciągnięta na tory takie jakie chcą inteligentniejsi i władczy.

    Doskonałym tego przykładem, acz oczywiście fałszerstwem są Protokoły mędrców Syjonu które w Japonii istnieją jako podręcznik zdobywania władzy. Ich przekaz, pokazujący prawdziwe kulisy rządzenia, jest dla wszystkich mówiących, że to w ciągłej liberalizacji znajdziemy siłę naszych demokratycznych wartości. Warto to dzieło przeczytać choćby z perspektywy badacza studiującego antysemityzm.

    Konkludując trójpodział władzy swoje podstawy zgubił już dawno. Poszukujemy ich i bronimy go samego choć nie potrafimy dokładnie odpowiedzieć skąd się wywodzi i dlaczego został zaimplementowany akurat w takiej formie u nas. Przyjęliśmy bowiem trójpodział władzy Monteskiusza, nie Lockego co być może będzie skutkowało powtórzeniem jakże burzliwej historii republik francuskich. Jego idee, mające scalać społeczeństwo w całość w ochlokracji tracą na znaczeniu. Mediom poddaje się władza ustawodawcza (najmocniej) sądownicza a najmniej wykonawcza która często sama tworzy przekaz medialny trafiający wciąż do głów ustanawiających prawo. Szerokie pole dla manipulacji, i dla władzy wykonawczej jak i dla mocarstw poza Polską jest wykorzystywane z całą mocą dzięki czemu nie tylko cierpią ideały oświeconej jednostki - poszukującej prawdy ale także narodu którego etos umiera wśród śpiewów pijaków, obrzydliwych krzyków i sloganów które męczą i jedną i drugą stronę politycznego sporu. Kiedy głupcy krzyczą prawdziwi rządzący idą do władzy wykorzystując sytuację do zwiększenia swojego panowania.

    I pamiętajcie za Arystotelesem. W autokratyzmie nie ma nic złego jeśli nie zamieni się w tyranię - ucisk. W arystokracji nie ma nic złego jeśli nie zamieni się w oligarchię. Demokracja jest najlepszym systemem ale jeśli zamieni się w swoją zlą siostrę - ochlokrację - staje się najgorszym systemem jaki istniał. Tyranię wszystkich głupców.

    Obserwuj #ockham

    #4konserwy #neuropa #historia #polityka #socdem #publicystyka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

  •  

    Ani #neuropa ani #4konserwy nie przeprowadzą rewolucji, strajku, wielkiej manifestacji jeśli istnieje idea czarnych list i blokowania użytkowników. Wykop.pl idzie drogą facebooka gdzie personalizacja danych sprawi, że jednym grupom będzie się pojawiać tylko to co chcą a drugim tylko to co chcą.

    Wyborcy PO jeśli algorytm pokazał, że są zasmuceni działaniami PO, dostaną informację o działaniach Nowoczesnej. Mniejsza o PiS, przy wyborcy PO będą się pojawiać jeśli nie negatywne informacje o PIS to żadne ponieważ ani facebook ani wykop nie chcą tracić użytkowników.

    Wyborcy PiSu zaś nie dotkną źródeł niechętnych Pisowi.

    Będziemy żyć w multiświecie w którym grupy, partie a nawet osobni ludzie będą mieli własne źródła, uczonych, linki i system pojęć. System pojęć od pisowców aż do kodeiny jest symbolem grupowania się wyborców różnych partii. Tylko takie grupowanie pozwala na ciągłe naśmiewanie się z drugiej strony co kojarzy się z jednym z pierwszych systemów pojęć w III Rzeszy gdzie istnieli Juden.

    W świecie rzeczywistym nie ma czarnych list. W świecie rzeczywistym nie ma blokowania użytkowników. Dlatego działania jakichś osób wywołują frustrację. Frustrację która jest sztucznie ukrywana z tego powodu, że ma być dowodem porażki. A sama frustracja ten kolokwialny i mało wyrafinowany "ból tyłka" jest dowodem jakiegoś zwycięstwa, jakiejś chęci brania odpowiedzialności za ludzi. Chcecie mieć Państwo gdzie ludzie mają "ból tyłka" i jakąś "frustrację"ponieważ jest to akt świadomości.

    Wyśmianie frustracji jest tylko połowicznyn sposobem radzenia sobie z tym. Gdy neuropa nazywa Polaków głupimi w gruncie rzeczy wykazuje bardzo duży dowód chęci brania odpowiedzialności za nich. Ale i ten opis może ich zaskoczyć ponieważ jedną z części tej nowej polityki jest żartowanie/sarkazm który nie znosi słów bliskich powagi. Ten sarkazm jest takim samym rakiem naszej polityki bo mniejsza już o to czy plebejusze używając sarkazmu nie stawiają sprawy jasno. Jeśli patrycjusze zaczną używać sarkazmu, mijać się w swoich sądach, manipulować nimi jak ciastem to administracja może przestać działać.

    Idziemy drogą cenzury. Ale nie jest ona projektowana przez zwykłych wyborców. Niejasne standardy społeczności Facebooka są kamieniem węgielnym relatywizmu gdzie dla jednych standardy (żenady i sensu) są inne niż dla reszty. Wykop.pl nie wiedział co czyni wprowadzając gorące dyskusje - jest to objaw hierarchii poparcia wywołanej ochlokracją, rządami bezumysłowego tłumu. Plus - objaw poparcia dostanie ten który będzie przyjacielem wszystkich. Pisał o tym Arystoteles który ostrzegał przed tym najgorszym z systemów. Gorące dyskusje są więc objawen ideowym hierarchii poparcia - hierarchą wulgarności (vulgaris - mowa potoczna)

    Paradoksalny 4chan idzie inną drogą. Po pierwsze dlatego, że wszyscy tam są równi pod względem bycia użytkownikiem Anonimowym, Anonimem lub jak kto woli Anonem. Ten brak quasi-konta, ten brak quasi-życia internetowego sprawia, że 4chanowcy skupiają się na treści danego wpisu który może im przypaść do gustu lub nie. Przypadek Ospena, osoby szeroko nielubianej na wykopie to przykład antytezy 4chana. U nas istnieją osoby które plusujemy, popieramy lub nie. To znacznie gorsze działanie, ale przyjemniejsze dla całej ochlokracji.

    Stawiając się przed wyborem między dialogiem z drugim człowiekiem a zakneblowaniu mu ust idźmy drogą dialogu - drogą Logosu, myśli, świadoności, że taka druga strona też istnieje. Wszyscy dzisiaj, bowiem, jesteśmy w pewien sposób ofiarami systemu personalizacji gdzie nasze poglądy są ważniejsze od ludzi którymi się otaczamy a członkowie rodziny majacy inne od nas poglądy polityczne są uznawani za balast który trzeba nieść.

    #ockham #4konserwy #neuropa #polityka #filozofia #socdem #wykop #ciekawostki #pis
    pokaż całość

    •  
      E..........l

      0

      Ani #neuropa ani #4konserwy nie przeprowadzą rewolucji, strajku, wielkiej manifestacji jeśli istnieje idea czarnych list i blokowania użytkowników. Wykop.pl idzie drogą facebooka gdzie personalizacja danych sprawi, że jednym grupom będzie się pojawiać tylko to co chcą a drugim tylko to co chcą.

      @Brzytwa_Ockhama: To tak zwane bańki informacyjne. I porównanie do wykopu do facebooka jest nieprecyzyjne, bo facebook, a także youtube i google działają o wiele perfidniej.

      Czarną listę uzupełniasz samemu, a facebook i youtube automatycznie wybiera ci treści, nawet jeśli ci to nie pasuje. Przeglądając filmy czy posty Roberta Gwiazdowskiego, wyskoczy ci Korwin, po Korwinie Kolonko, później Cejrowski, narodowcy itd. Tworzy się kompletna bańka, do której informacje z zewnątrz albo nie mają szans się przebić, albo przebijają się w formie wyśmianej ze z góry podaną interpretacją.

      Tak też rozwijają się ruchy antyszczepionkowe i płaskoziemców. Obejrzyj kilka takich filmów to zaraz masz zawalonego całego facebooka i youtuba tym, a tobie, nawet podświadomie, wbija się do głowy, że to prawda, skoro tylu ludzi o tym mówi. To informacyjny nalot dywanowy.
      pokaż całość

    •  

      Dzięki panowie za ciekawą lekturę.

    • więcej komentarzy (36)

  •  

    Stworzyłem listę, żeby nie trzeba było wołać wszystkich zainteresowanych pod każdym postem. Dzięki temu nie będę musiał dopisywać osoby które prosiły o to w komentarzach a i niezainteresowani będą mogli jednoznacznie określić się czy chcieliby widzieć takowe poste. Dziękuję też MirkoListy za ułatwienie zarządzania 419 osobami z tagu #ockham. Jestem wdzięczny za wasze subskrybcje które w pewien sposób wydają mi się niewyobrażalne. To, że 419 osób chce czytać moje teksty i zgłębiać dogmaty dzisiejszego myślenia napawa mnie nadzieją, ale też strachem, że nie podołam działaniu. Jest to dla mnie duża odpowiedzialność by już na tym poziomie zapewnić informacje które mogłyby nasycić człowieka ciekawego, człowieka słowa i myślę - człowieka zainteresowanego światem.

    Wołam zainteresowanych z listy Ockhamowa
    Możesz zapisać/wypisać się klikając na nazwę listy.
    #ockham
    pokaż całość

    +: n.....n, Sabr +8 innych
  •  

    Kulturalna kłótnia

    Postmodernizm radykalny

    Po krótkiej chwili grania aktora niebytu wróciłem do świata i to nie byle jakiego - wykopu. W tym czasie czytałem dyskusje lub też, niemające nic z dyskusją wspólnego, walki słowne na większe ilości plusów. Czułem się, jakby wszystkie grupy od lewicy przez niezbadanych i przestraszonych centrystów aż do prawicy przenieśli się na chwilę do Sparty. To tam, w radzie państwa (Apella) nie liczono liczby głosów a ich moc. Jedna osoba przedstawiała problem a reszta Spartan miała się ustosunkować krzykiem. W sprawach najważniejszych krzyczano jak najgłośniej i trzeba było robić jak największy raban. Większość wojen tak została przegłosowana (jakże inny ma teraz sens Głosowanie), lecz Sparta miała nad wykopem i nad ochlokracją wielką zaletę. Krzyczeli arystokraci. A arystokracja wiedziała więcej o sprawach Państwa, miała szerszy obraz stosunków między państwami i także między ludźmi. Wiedziała więcej.

    My, wraz z nadejściem nowych czasów i nowych myśli to czy wiemy i czy w ogóle coś wiemy, nie możemy wiedzieć. I tak, żeby zrozumieć dzisiejszą często jałową dyskusję musimy wrócić, jak zwykle żeby zrozumieć współczesność, do lat 50tych i 60tych ubiegłego wieku gdzie rodził się postmodernizm - przyczyna dzisiejszych chorób. Te choroby, jakkolwiek byłyby one cywilizacyjne czy filozoficzne czy kulturowe wpływają na nas miażdżąco. Friedrich Nietzsche w swym słynnym już dziele - Poza Dobrem i Złem - pisał o "chorobie woli". Niektóre Państwa nie mają woli, niektórzy ludzie nie mają woli, wola przeżycia, walki, pisania wielkich dzieł i zmieniania świata nie zachowała się wśród niektórych ludzi. Z jednej strony to dlatego, że protestantyzm umiłował śmierć i źle odczytał Chrystusa - nie jako walczącego z przeciwnościami świata, z drugiej dlatego, że ateizm tworzy nihilizm co jest oczywiste kiedy Bóg jest źródłem prawdy i zasad moralnych. Ale dość już o Friedrichu.

    Derrida, postmodernista z Francji w ubiegłym wieku stworzył neologizm - phallogocentryzm. Ten neologizm jest dobrym przykładem podejście Derridy do narracji literackiej i kulturowej. W phallogocentryzmie objawia się wszystko co jest w postmodernizmie: feminizm jako phallus, ironia z Logosu - jednoznacznej idei, myśli, świadomości która miała być jasna i centryzm który miał wskazywać na uprzywilejowanie pewnych grup społecznych. Jacques Derrida uważał, że kultura zachodnia jest właśnie phallogocentryczna, jest skierowana na słowa, pismo, tekst a także jest zagrabiona przez patriarchat i przez mężczyzn mających kompleksy siły i dumy.

    Dekonstrukcjonizm literacki (postmoderniści uwielbiali wyszukane pojęcia) Derridy zakładał, że istnieje nieskończenie wiele możliwości odczytywania tekstu. Z tego powodu, że jest tak wiele interpretacji, są one sobie równe pod względem wartości. Jest to przełożenie filozofii Marksa na literaturę. Marks bowiem sądził, że filozofowie przed nim nie zmieniali świata dlatego napisał on - "Filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat; idzie jednak o to, aby go zmienić" Marks oczywiście popełnił tu błąd logiczny. Filozofowie zmieniali już świat, zmieniali umysły ludzi a nawet tworzyli Państwa (John Locke i USA), lecz Marks uznał, że rozmyślania te były równie nieważne. Lub inaczej, były ważne, ale czy rozmyślania o bycie są ważne w porównaniu z kolektywizacją wsi?

    Tak więc Derrida uznał, że różni ludzie różnie interpretowali literaturę, ich sądy są równie wartościowe i żadna nie jest bliższa prawdy. Z tych twierdzeń narodzi się potem relatywizm kulturowy - jeśli bowiem interpretacje są równie wartościowe to kultury także i Cały Zachód jest wart tyle samo co kultura Chanów bądź Turków Seldżuckich.

    Z tego narodziła się dzisiejsza dyskusja a w zasadzie nie szanująca Logosu walka dwóch sprzeczności grających w teatrze - tezy i antytezy. Takie dyskusje można obserwować wszędzie gdzie publicznością są dwie wielkie grupy wpływów i jedna - ukryta. Na wykopie będą to lewicowcy i prawica a ukrytą - niezdecydowani. Z dyskusją też ma to mało wspólnego, bowiem discussio to po łacinie - "aby to omówić" Czy dzisiejsi ludzie coś omawiają czy też istnieją tylko różne duże grupy w których ludzie nawzajem się plusują i to nie tylko fizycznie, ale też metaforycznie. Jeśli dostajesz górę plusów stajesz się bohaterem grupy, herosem internetowym, anonimowym, ale budującym swoją wartość na wycenieniu celności umysłu i dopieczenia drugiej grupie. Tak rodzą się ludzie którzy są przygotowani na każde agoge (wyzwanie) ale są nieprzygotowani na żadną grzeczność i dobre słowo. Bycie miłym jest dla tych grających w teatrze fałszem i kłamstwem. Czymś absolutnie nieprawdopodobnym bowiem w końcu wszystkich nas można posegregować w grupy, nadać nam przywileje i obśmiać nas z nich. Nie jest potrzebny diaLogos i rozmowa, ale silna puenta. Od kiedy zmieniliśmy nasze priorytety i zamiast przekonywać drugą osobę, jej Logos, tworzymy show ku uciesze mas - przegrywamy. A postmodernizm wygrywa.

    W ten sposób dochodzimy do jednego z najważniejszych kryteriów postmodernizmu - niszczeniu determinantów, tradycji narracyjnej i intencji autora. Intencja autora musi umrzeć jak pisze Eco, przedstawiciel soft postmodernizmu który będąc postmodernistą prawdziwym (marksistowskim i freudowskim) nie przyjąłby się w religijnych Włoszech. W momencie w którym Odyseusz przebywa obok Thora a Szekspir obok Cezara wyciągamy postacie z ich kryteriów narracji, to co chciały nam przekazać i tworzymy nowe. Szekspir jako piewca feminizmu, Cezar jako symbol patriarchalnego phallogocentryzmu, wszystko da się zrobić, wszystko udowodnić a interpretacje ich dzieł uznać za równie wartościowe.

    Postmoderniści uznali więc, że sztuka nie ma dużego wpływu na ludzkość bo nie jest wolna od kwestii politycznych podziałów. W ten sposób łączy się wizerunki świętych z ich karykaturami, bohaterów z tchórzami. Ale dla postmodernistów nie jest to złe, dzięki tej paranoicznemu poszukiwaniu atakujących i obrońców można spokojnie czekać na rewolucję, wielkie odprężenie zmysłów i ciał. Derrida jako jeden z pierwszych powiedział marksistom Zachodu o patologiach ZSRR, masowych mordach i czystkach. Z tego powodu, zachodni marksiści zrobili rewizję swojej filozofii.

    Polegała ona przede wszystkim na odrzuceniu rewolucji polityczno-ekonomicznej. Przeniesiono ją na grunty humanistyczne gdzie stworzono dualistyczny system: represjonowanych i represjonujących. Represjonowani muszą dostać jak największe prawo głosu, dzięki temu nawet w społeczeństwie Spartańskim by wygrali. Z drugiej strony interpretacje polityki, religii i prawa represjonujących, których zawsze jest więcej, są równie ważne jak interpretacje mniejszości i muszą być traktowane tak samo jest inne interpretacje. Problem się pojawia gdy znajdujemy małą grupę nawołującą do ignorowania praw mniejszości. Czyż ich interpretacje nie są równie ważne, zapytałby Foucault, autor Archeologi Nauk Humanistycznych które zakładają zmieniająca się moralność przez wieki. Ale Foucault poszedł o krok dalej, ta moralność nie jest ważna i każdy może sam sobie moralność wybrać. Nie będzie to problemem a ludzie będą nadal żyć między sobą w zgodzie.

    Większość postmodernistów zmarła, ale każdy dzisiejszy nieświadomy człowiek jest zmarłym filozofem, myślącym wiele lat przed nami.

    Na zdjęciu: discussio średniowieczne

    Inne moje wpisy:
    ***
    O źródłach rewolucji seksualnej: https://www.wykop.pl/wpis/23826485/o-zrodlach-rewolucji-seksualnej-seks-nas-wyzwoli-p/

    O wojnie sprawiedliwej: http://www.wykop.pl/wpis/22583775/o-wojnie-sprawiedliwej-i-nadstawianiu-policzka-nie/

    O uzależnieniu młodych mężczyzn: http://www.wykop.pl/wpis/22336629/o-najwiekszym-zlym-uzaleznieniu-meska-introspekcja/

    O tolerancji Herberta Marcuse: http://www.wykop.pl/wpis/22699971/o-aktywnej-mniejszosci-i-leniwej-wiekszosci-na-wyk/
    ***

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #religia #prawo #socdem #filozofia

    Chciałbym podziękować wszystkim którzy wspierali mnie w trakcie krótkotrwałego niebytu. Dziękuję.

    Obserwuj #ockham
    pokaż całość

    źródło: Dyskusja.jpg

    +: p...z, AndrusZgc +83 innych
  •  

    Konserwatywny archetyp
    Gender tradycyjne

    Przez wypadki ostatnich dwóch dni, zastanawiałem się skąd pochodzi brak woli politycznej Zachodu, żeby rozprawić się z ideologicznym islamem. Żeby nas nie zwiodła buta, zrzucenie bomby atomowej na Rakkę, stolicę Państwa Islamskiego nic nie da. Państwo islamskie to Państwo umysłów coś w rodzaju chrześcijańskiego Christianitas, ale totalne przeciwieństwo.

    Dla chrześcijan Christianitas było rajem politycznym gdzie ludzie żyliby w spokoju, dobrze, mogąc działać zgodnie z przykazaniami, przez to oczekiwać czasów w których dojdzie do oceny ich uczynków. Christianitas co prawda nie znikło, ukryło się w terminach prawniczych, ale ludzie religijni nie używają go, bojąc się, że zostać oskarżeni o łączenie religii z Państwem (co jest nieodzowne) Państwo islamskie jest zaś Państwem prawa, szariatu, ale też śmierci dla innych ludzi, przede wszystkim ateistów i agnostyków.

    Przez tą refleksję doszedłem do wniosku, że Zachód (w tym i my) mamy jednoznaczny problem z terroryzmem. Kiedyś, w dobrych, starych czasach, terroryści byli jednoznacznie zidentyfikowani, była to IRA, mafia lub anarchiści. Wiemy, iż zamachy następują jeden po drugim. Zamach, dla kraju normalnego z etosem i wolnością, jest wypowiedzeniem wojny. Ale Zachód nie wie komu ma wojnę wypowiedzieć. Religii islamu? Wewnątrz boimy się tego drugiego świata, za morzem śródziemnym, boimy się, że gdy staniemy do ostatecznej walki cywilizacji, między chrześcijaństwem i wolnością a islamem i prawem - przegramy.
    Nie dlatego, że mamy słabsze armie, ale dlatego, że mamy słabszy etos i zasady.

    Komu wypowiedzieć wojnę? Fundamentalizmowi islamskiemu? Czy z definicji wahabici (protestanci islamu którzy wierzą w ,,tylko Koran") nie są muzułmanami idealnymi, tworzącymi Mahometańskie państwo opisywane w surach i komentarzach? Podsumowując: nie wiemy komu wypowiedzieć wojnę. Konserwatyści nie wiedzą kto jest ich wrogiem (a zwykle wiedzą), lewica także miota się nie wiedząc co począć, jawnym tego przykładem jest Le Pen która próbuje znaleźć kompromis między głosami muzułmanów a walką z islamem. Nasze wybory, tak jak w czasach chaosu, będą niedokładne. Ale Patton mawiał, że dobry plan wykonany natychmiast jest lepszym planem od idealnego plany wprowadzonego powoli.

    Z tego pokoju nie ma wielu wyjść. Możemy zaproponować coś innego. Coś co może zmienić wolę polityczną, sprawić aby nasze wybory były pewniejsze a etos chrześcijański i zasady życia społecznego zachowane.

    Lewica przez wiele lat lansowała tezę, że męskość i kobiecość jako twory kulturowe są dowodem i nakazem dla liberalizacji płci. Tak jak w płeć gender trudno wątpić tak w drugą tezę już znacznie łatwiej. Istnieje powszechnie znana ,,kobiecość" i powszechnie znana ,,męskość" która objawia się w woli politycznej, sile grup i zorganizowaniu. My, żyjemy w dyktaturze indywidualności, gdzie metafizyka grup (tj. poczucie wspólnoty) jest uznawana jako coś patologicznego. To zabawne, jeśli zrozumiemy, że tylko dzięki grupom, rodzinie (paleolit i neolit) i związkom można tworzyć udane Państwo, gminę i Dom. Piszę o tym dlatego, że siła polityczna osłabła właśnie przez to, przez umiłowanie jednostki walczącej z grupą. Nie łudźmy się. Tesla współpracował z setkami, może tysiącami osób. Nie znamy ich imion, ale to właśnie oni doprowadzili do tego, że mamy smartfony i prąd zmienny.

    Człowiek paleolitu, sam, umarłby. Współpracując, pokazując swoją ,,męskość" lub ,,kobiecość" przeżywał. Wasi przodkowie, moi przodkowie, żyli tak długo, że byli zdolni przekazać dalej swoje geny i etos życia. Przez dziesiątki tysięcy lat ludzie się rodzili i umierali aż w końcu jesteśmy tutaj i uznaliśmy, że współpraca, ta w domach bardziej niż w korporacjach jest tylko częścią naszego indywidualnego życia. Kultura, która cała opiera się na znajomości symboli, grup i ludzi jest zaatakowana przez wielbicieli jednostek. Duch grupy gdzieś w nas umarł i w końcu męczą nas ludzie. Z drugiej strony nie mamy grupy i nawet Kościół (którego definicją jest Wspólnota) staje się miejscem gdzie różni ludzie siadają obok siebie nie znając się. To paradoks i błędna droga która powinna być zakończona wspólną rozmową. Ale takich rozmów nie ma, człowiek siedzący obok nas na ławce w kościele jest nieznany.

    Kolektywizm, grupowy wysiłek nie musi być czymś złym. To zabawne, że gdy rozmawiam z globalistami wierzącymi w globalną wspólnotę odrzucają oni wspólnotę narodową lub kościelną. Ba! Często zdarza się, że ,,obywatel świata" nie jest obywatelem własnego narodu i gardzi tym jako czymś ,,niższym". Archetypy męskie, herosa, były wypracowywane przez tysiąclecia. Człowiek który szedł zabić trującego węża, w dżungli, był naszym bohaterem. Wybieraliśmy go na wodza, kobiety go kochały, chciały mieć dzieci które zabijałyby węże (Herkules) i tworzyłyby dobre prawo (Tezeusz). Herosi, objaw kulturowej płci, ,,męskości" są znakiem, że nie trzeba akceptować narastającej zniewieściałości, upodobnienia się płci do siebie. Różnice w płci są dobre, narasta pożądanie i tajemnica. Kobieca dziewczyna ma w sobie to coś. Męski mężczyzna nie musi udowadniać siebie przez liberalizację płci. Wręcz przeciwnie. Jak heros, może walczyć o swoje imię i siłę, także przez kulturowy objaw męskości i kobiecości, przez Tezeusza i Ariadnę, przez Franka Underwooda i Claire przez Herkulesa i Dejanirę. Płeć kulturowa istnieje. Jej ideały istnieją w kulturze od wieków.

    Człowiek który będzie tak odczytywał płeć kulturową na pewno wyjdzie na tym lepiej i w końcu, idąc po drabinie hierarchii, zabije swojego węża. Islam zaś, przy potędze tych archetypów, albo będzie musiał klęknąć albo zasymilować się.

    Inne moje wpisy:

    Templariusze i król Francji https://www.wykop.pl/wpis/24020105/templariusze-i-krol-francji-o-zemscie-na-bezboznyc/

    O zjawisku celebrytów w XVIII wieku: https://www.wykop.pl/wpis/20873507/o-zjawisku-celebrytow-w-xviii-wieku-odpowiadam-na-/

    Zło i Dobro. Dlaczego nie powinniśmy karać zbrodniarzy https://www.wykop.pl/wpis/23993879/zlo-i-dobro-dlaczego-nie-powinnismy-karac-zbrodnia/

    O wojnie w XVIII wieku między jezuitami a lożami wolnomularskimi. https://www.wykop.pl/wpis/20404355/o-wojnie-w-xviii-wieku-miedzy-jezuitami-a-lozami-w/
    ***

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #religia #prawo #socdem #filozofia

    Obserwuj #ockham
    pokaż całość

    +: N......n, SpaceMonkey +80 innych
    •  

      @flamel:

      Coś więcej na ten temat?

      [w 2001] Najgłupszą religią jest, powiedzmy to sobie szczerze, islam. (...) Biblia przynajmniej jest piękna, bo Żydzi mieli talent literacki, dzięki czemu można im wiele wybaczyć.

      [teraz] Ale w sumie Koran okazał się dużo lepszy, niż myślałem, gdy zacząłem go czytać. Przede wszystkim okazuje się, że dżihadyści są jednak złymi muzułmanami, a pełna agresji święta wojna nie jest dozwolona. Więc w sumie możecie powiedzieć, że [na temat islamu] zmieniłem zdanie.

      [też teraz] Mój ateizm nie przeżył tych wszystkich śmierci, z którymi musiałem się zmierzyć w krótkim czasie. Być może nawet, wbrew temu, co myślałem, nigdy nie byłem ateistą. Ponownie zadaję sobie pytania o stwórcę świata. Odpowiedzi nie znam, ale też nie wiem, czy odpowiedzią jest ateizm. I to jest drugi powód, dla którego napisałem tę książkę.

      https://www.pressreader.com/poland/gazeta-wyborcza/20150905/281586649366971
      pokaż całość

      +: f....l
    •  

      @Valder: świetnie wypunktowałeś Pamfletowego (szkoda, że już z nim nie podyskutujemy) i tak naprawdę, jego wpis był świetny, ponieważ poniższy fragment idealnie oddaje "konsekwencje" niektórych w swoich światopoglądach, i też dopiero czytając jego wpis uświadomiłem sobie na czym to polega.

      Za to Ty zapewne używasz fallusa tylko do płodzenia dzieci? Proszę Cię. Dzieci to skutek uboczny orgazmu, nie na odwrót. Jeśli myślisz, że przyroda pozwala Ci na ten piękny stan z innego względu niż podstęp do prokreacji, to jesteś w błędzie.
      Aborcja nie jest potrzebna lewicy, jest potrzebna wszystkim odpowiedzialnym moralnie ludziom, którzy wiedzą, że jeśli zrobili sobie niechciane dziecko i nie mają na nie warunków, spieprzą życie trzem osobom naraz.


      Z jednej strony: ewolucja, ludzie żyją tylko po to, żeby się rozmnażać. To powinno skutkować chyba podniesieniem seksu do rangi mistycznej. Z drugiej strony: nihilizm. Skoro prokreacja to jedyny cel, to stwierdzenie "dzieci to skutek uboczny orgazmu" jest kompletnym zaprzeczeniem sensu ewolucji, i w ogóle sensu istnienia człowieka. No i na koniec podsumowanie: aborcja, która jest potrzebna "moralnym" nihilistom, którzy nie chcą brać odpowiedzialności za swoje postępowanie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (50)

  •  

    Templariusze i król Francji

    O zemście na bezbożnych Frankach

    Gdybyśmy żyli na początki czternastego wieku w Paryżu, jedną z rzeczy która najbardziej by nas zdziwiła byłyby zasoby dwóch skarbców. Pierwszy króla Francji był duży i zapełniony złotem i srebrem i innymi kruszcami przywiezionymi ze Wschodu w czasie krucjat, w końcu krucjaty miały odkorkować też bogactwa Indii które zatrzymał Islam. Drugim skarbcem znacznie większym i bogatszym, był skarbiec największego i najpotężniejszego zakonu tamtych czasów - templariuszy. Pieniądze i łupy płynęły do niego z całej Europy i choć templariusze nie zajmowali się lichwą, tym jak zwykle zajmowali się żydzi, tak powoli rósł on do miana legendy w którym miały pozostawać skarby wszystkich światów.

    Francja żyła jak normalne państwo średniowieczne. Kościół jako zwierzchnik religijny i moralny utrzymywał kościoły i rozwijał wspólnoty ludzkie. Państwo zbierało podatki i nie wtrącało się w sprawy religijne. Aż jednemu z królów Francji zabrakło pieniędzy. Templariusze nie bogacili się na rabunku. W gruncie rzeczy łupy były datkami pośrednimi. Rycerz który walczył o swoją religijną ojczyznę po krucjacie wędrował po Ziemi Świętej. Większość miejsc które odwiedził były w jakiś sposób powiązane z templariuszami, tymi którzy mieli opiekować się pielgrzymami.

    Datki od pielgrzymów, różne i zależne często od stanu posiadania, lądowały najpierw w regionalnym zamku a potem płynęły strumieniem do Marsylii lub Wenecji a stamtąd do Paryża. Królowie nie mieli władzy nad religią i oprócz niemieckich sporów z papieżem (które notabene narodziły się z powodu kontaktów z Bizancjum gdzie cesarz rządził religią) nie było większych podrygów przeciw religii uniwersalnej.

    I tak większość pieniędzy w skarbcu królów Francji było pieniędzmi templariuszy. Nie mogli oni pożyczać na wysoki procent, ale na procent zaakceptowany przez papieża i religię. Na ile w gruncie rzeczy chrześcijanin może pożyczać? W końcu pożyczka nic nie produkuje, jest moralnie wątpliwa i po długich, zażartych dyskusjach, w których udowadniano, że bankowość to jedna z najgorszych profesji, ludzie doszli do wniosku, że pożyczanie pieniędzy równało się z oddaniem ich w równej sumie. W tym czasie w kościołach czytano: „Nie będziesz żądał od brata swego odsetek z pieniędzy, żywności, ani odsetek z czegokolwiek, co pożycza się na procent”. Tak było napisane w księdze Powtórzonego Prawa. Jak to możliwe więc, że skarbiec templariuszy rósł? Ano, templariusze żeby nie wzmacniać żydowskich wpływów na kontynencie stworzyli sieć placówek depozytowych, przez co można było złoto zostawić w Pradze i odebrać w Jerozolimie. Rycerzom, małym misjonarzom, wszystkim to pasowało, drogi handlowe były niebezpieczne a wszędzie czaili się ludzie mogący naciągnąć na różne zbytki.

    Jednak zdarzało się, że w drodze do Ziemi Świętej człowiek umierał czy to z powodu choroby czy z racji napadu i dla zakony było problemem szukanie członków rodziny danej osoby po całej Europie. W tej dość dziwnej sytuacji, uznano, że pieniądze pozostawione są jałmużną dla zakonu i wykorzysta on je do rozbudowy infrastruktury wojskowej np. zamków. Powstawały ich dziesiątki na drodze do Jerozolimy.

    W ten sposób Francja na początku XIV wieku była zadłużona na zerowy procent u templariuszy. Były to jednak sumy niewyobrażalne a król - Filip IV Piękny, nie mógł ich spłacić w terminie. Wyczuwając, że nadciąga konfrontacja z wzrastającą w siłę Anglią król odważył się na krok rewolucyjny - oskarżył templariuszy o sodomię, lichwę i z pomocą papieża Klemensa V (który także obawiał się potęgi zakonu) wytoczył im proces. Najwyższych zakonników w tym ostatniego mistrza - Jakuba de Molaya spalono na stosie. Reszta niższych zakonników rozpierzchła się i ukryła. I gdy król Filip IV Piękny wszedł do skarbca zauważył, że duża część pieniędzy została ukryta bądź wywieziona.

    Jakub de Molay nie dał o sobie zapomnieć nawet z zaświatów. Powszechna historia podaje, że gdy płomienie obejmowały jego ciało miał zakrzyknąć - Papieżu Klemensie, królu Filipie, rycerzu Wilhelmie! Nim rok minie spotkamy się na Sądzie Bożym! -

    Papież zmarł na dyzenterię miesiąc później, na chorobę zakaźną jelit, jego ciało dodatkowo spalił piorun. Król Filip IV Piękny zmarł kilka miesięcy później w niewyjaśnionych okolicznościach, jedni podają otrucie inni wypadek na polowaniu. Wilhelm, główny prokurator, jak historia podaje miał umrzeć rok przed tymi wydarzeniami.

    Od tego czasu królowie Francji rządzili krótko, raz śmierć na polowaniu, raz z powodu choroby. Synowie Filipa IV umierają jeden po drugim. Rozpętała się wojna stuletnia a Francja, córa Kościoła pogrążyła się w chaosie. Templariusze najwyraźniej ulegli zapomnieniu.

    Sto lat później Joanna d'Arc, tajemnicza wyzwolicielka Francji, przywódczyni wielkiej armii, do katedry w Orleanie wniosła sztandar koloru piasku i srebra. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że był to najświętszy proporzec bojowy Zakonu Świątyni - Templariuszy.

    Historia podaje jeszcze jedną zauważalną wzmiankę. Chwilę po zgilotynowaniu Ludwika XVI, gdy nastąpiła wielka cisza ktoś zakrzyknął: ,,Jakubie de Molay, zostałeś pomszczony!"

    Zemsta templariuszy dokonała się.

    Na obrazie - Spalenie ostatniego mistrza zakonu.

    Inne moje wpisy:

    O dziewicy i dziewczynie, tłumaczeniu który wywrócił świat do góry nogami: https://www.wykop.pl/wpis/21737629/dziewczyna-i-dziewica-o-chaosie-w-tlumaczeniu-ktor/

    O zjawisku celebrytów w XVIII wieku: https://www.wykop.pl/wpis/20873507/o-zjawisku-celebrytow-w-xviii-wieku-odpowiadam-na-/

    O uzależnieniu młodych mężczyzn: http://www.wykop.pl/wpis/22336629/o-najwiekszym-zlym-uzaleznieniu-meska-introspekcja/

    O wojnie w XVIII wieku między jezuitami a lożami wolnomularskimi. https://www.wykop.pl/wpis/20404355/o-wojnie-w-xviii-wieku-miedzy-jezuitami-a-lozami-w/
    ***

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #religia #prawo #socdem #filozofia

    Obserwuj #ockham
    pokaż całość

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: piszę władca w kontekście królów zachodnich monarchii stanowych. bo pisałeś, że rzekomo skarb Filipa był duży i zapełniony złotem. Otóż nie był duży i nawet pomimo niewielkich rozmiarów rzadko bywał zapełniony złotem, bo monarchia Filipa była wciąż na dorobku, poza tym na całym Zachodzie w zasadzie brakowało kruszców. Doża był wówczas już raczej figurantem, poza tym nie ma co porównywać monarchii terytorialnej i narodowej, którą bardzo powoli stawała się Francja i bogatych oligarchii kupieckich, o jakichś namiestnictwach nie wspominając.

      Piszesz "państwo nie wtrącało się w sprawy religijne"|, a rozumiesz to co napisałeś "nie było większych podrygów przeciw katolicyzmowi- co jest wyjątkową ekwilibrystyką interpretacyjną- pikanterii tylko dodaje fakt, że interpretujesz sam siebie. Słowem gdyby brak wtrącania się traktować po prostu jako brak wtrącania się, to odwrotnie niż napisałeś państwo w sensie centralizującej się monarchii wtrącało się jak najbardziej i jak najchętniej, chociaż oczywiście zachowywało pozory niezależności dwóch władz czyli tzw dwóch mieczy.

      Francuzi doprowadzając do niewoli awiniońskiej wprost przeciwnie chcieli miec papiestwo pod kontrolą, co miało char. uzurpatorski ale nadal uniwersalistyczny (tak jak wcześniej cesarze niemieccy obsadzając papieży nie chcieli ich zawłaszczyć dla siebie ale poddać ich, a przez to całą wspólnotę chrześcijańską swoim wpływom). Gallikanizm rodzi się de facto po przezwyciężeniu niewoli i schizm po to aby zredukować odrodzone, ale osóabione ruchem koncyliarystycznym papiestwo do symbolicznego przewodnictwa nad kościołami narodowymi- próba stworzenia swoistej korporacji chrześcijańskiej.
      pokaż całość

    •  

      @trymvs:

      Francuzi doprowadzając do niewoli awiniońskiej wprost przeciwnie chcieli miec papiestwo pod kontrolą, co miało char. uzurpatorski ale nadal uniwersalistyczny (tak jak wcześniej cesarze niemieccy obsadzając papieży nie chcieli ich zawłaszczyć dla siebie ale poddać ich, a przez to całą wspólnotę chrześcijańską swoim wpływom).

      Naturalnie, wasalizacja. Przez co wstępowali w konflikty z papieżem. Jednak jeśli chodzi o charakter doktryny to dość mocno trzymał on się tych zagadnień które były wprowadzane przez poszczególne sobory.

      Piszesz "państwo nie wtrącało się w sprawy religijne"|, a rozumiesz to co napisałeś "nie było większych podrygów przeciw katolicyzmowi- co jest wyjątkową ekwilibrystyką interpretacyjną- pikanterii tylko dodaje fakt, że interpretujesz sam siebie. Słowem gdyby brak wtrącania się traktować po prostu jako brak wtrącania się, to odwrotnie niż napisałeś państwo w sensie centralizującej się monarchii wtrącało się jak najbardziej i jak najchętniej

      Tutaj bym dyskutował, jeśli chodzi o sprawy stricte administracyjne to rzeczywiście wtrącało się, ale jeśli chodzi o zagadnienia wiary to administracja świecka rzadko dyskutowała problemy doktrynalne omawiane w katedrach teologii na uniwersytetach.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (35)

  •  

    Zło i Dobro

    Dlaczego nie powinniśmy karać zbrodniarzy

    Od kiedy powstawały prawa sumeryjskie i akadyjskie społeczeństwo ludzkie skupiło się na zasadzie ,,Oko za oko, ząb za ząb". Hammurabi nie był pierwszy prawnikiem, odnajdujemy wcześniejsze fragmentaryczne zapisy reguł ustanawianych w danym państwie. Pierwszą, największą rewolucję w tej kwestii zrobili żydzi, dziesiątki tysięcy lat temu. Ich sojusz z jedynym Bogiem wprowadził prawo które każdy, bez wyjątku na pasterzy czy garncarzy, powinien znać. I od momentu w którym żydzi dostali Dekalog zaczyna się historia prawa deontologicznego.

    Deontologia zakłada, że człowiek jest wewnętrznie skłonny do refleksji. Przez to wszystkie reguły w jego życiu mogą wychodzić nie z powodu strachu przed konsekwencjami, ale z wewnętrznego rozróżnienia dobra i zła. Od kiedy żydzi dostali nakazy i zakazy od Boga mogli rozróżnić co jest dobre a co jest złe. Zabijanie? Jest złe. Kradzież? Jest zła. I w nowoczesnym Państwie żydowskim natura prawna była już inna od państw Szumeru czy Akadu.

    Człowieka nie winniśmy karać ,,oko za oko, ząb za ząb", ale edukować go, w młodym wieku, co jest dobre i co jest złe. W tym wypadku człowiek już nie powinien bać się utraty ręki w czasie kradzieży, życia w trakcie zabójstwa, ale powinien myśleć o tym przed dokonaniem tych czynów. Lampa sprawiedliwości powinna zaświecić się przed zabójstwem. To jest złe - powiedział Bóg. Nie rób tego. Gdyby jednak człowiek wziął na siebie odpowiedzialność złych czynów prawo deontologiczne zakłada, że najlepszą karą byłyby wyrzuty sumienia. Wszyscy je mają, psychopaci, socjopaci, wyrzuty sumienia i męka tego, że się dokonało zła jest najlepszą karą. Gdy robimy źle, wiemy, że robimy źle. Gdy robimy dobrze, wiemy, że robimy dobrze.

    Ale żydzi których prawo było absolutne dokonali czegoś zadziwiającego. Bóg mówił - Nie zabijaj - ale żydzi przyjęli to jako radę w stosunkach między żydami. Talmud, prawo żydowskie pisze w końcu, że goja, wyznawcę innej religii, można zabić, ba! Gdy jakiś goj włamuje ci się do domu możesz go zamordować. Gdy robi to żyd, nie możesz. Słynny już jest przykład o ratowaniu tonącego goja przez żyda. Otóż żyd nie musi ratować niewiernego. Zaś gdyby to był żyd, rzeczywiście trzeba by było mu pomóc. Relatywizm żydowski i sytuacjonizm będą pojęciami które z prawem żydowskim będą się od teraz łączyć. Relatywizm, bo prawo Boskie nie obejmuje wszystkich i można świadomie nim manipulować. Można wg. Żydów oszukiwać Boga. Sytuacjonizm ponieważ etyka żydowska zawsze zależy od sytuacji. Topi się goj i może coś ci się stać? Jako żyd nie musisz mu pomagać. Topi się żyd i może coś ci się stać? Jako żyd musisz mu pomóc. Wzburzenie obejmuje nas wszystkich gdy Izrael bombarduje inne kraje i morduje Palestyńczyków. Ale żydzi mogą to robić i uniwersalizm prawny narodził się wraz z inną, największą rewolucją prawną jaka kiedykolwiek istniała. Z chrześcijaństwem.

    Chrześcijaństwo jest uniwersalistyczne. Jezus wraz z najważniejszym Kazaniem na Górze dokonał tego czego żydzi najbardziej się bali. Objął wszystkich zasadami boskimi i od tego czasu ,,wszyscy jesteśmy żydami" Nie ma gojów czy niewiernych, wszyscy mają nakaz od Boga - Nie zabijaj -. Ale nie jest to najważniejsza część prawa. W Kazaniu na Górze, najważniejszym kazaniu chrześcijaństwa doszliśmy do momentu w którym to musimy się przypatrywać naszym działaniom.
    Belka w twoim oku jest ważniejsza niż belka w oku znajomego. Złe uczynki w Tobie są ważniejsze niż złe uczynki w kimś innym. Jeśli chcesz zmieniać świat na lepsze i jeśli chcesz zmieniać ludzi najpierw musisz zacząć od siebie. Od dnia w którym ustanowiono te prawa świat zaczął się zmieniać nie z powodu strachu przed karą, ale z powodu strachu, że dokonuje się źle.

    Dlatego też w gruncie rzeczy kodyfikacja prawa była bardzo kontrowersyjna. Prawo bowiem powinno być raczej w głowie niż na karcie i powinno myśleć przez zrobieniem czegoś a nie po. Czy będzie to złe? Chrześcijaństwo wprowadziło absolutyzm, każdy człowiek powinien pomyśleć przed czynem czy to co robi jest złe/dobre. Jeśli jest dobre, niech to robi, jeśli jest złe, nie robi. Żydzi absolutyzację prawa przyjęli z szokiem. Śmierć Chrystusa w końcu była jawnym przykładem tej zmiany prawnej. Jezus nie sądzi, ale patologicznie wręcz oddaje się innym ludziom którzy mają belkę w oku.

    Dostojewski w ,,Zbrodni i karze" jednoznacznie opisuje umysł psychopatycznego Raskolnikowa. Ten zabija starą, złą kobietę opierając się na utylitarystycznych, pożytecznych koncepcjach. ,,Jeśli ją zabiję" - myśli - ,,Wyrządzę dobry uczynek całej społeczności" Od momentu morderstwa Dostojewski studiuje jego profil psychologiczny. Robi to pierwszorzędnie, pierwszy raz z taką moralną głębią. I Raskolnikowi dzieje się najgorsza rzecz jaka może - nikt go nie łapie. Przez to, że nikt go nie łapie czuje się bardzo dziwnie. Jego działania się zmieniły, w końcu zabił, ale życie powinno iść tak jak dalej. Jakbyśmy my się zachowali jakbyśmy kogoś nie zabili a nikt by nas nie złapał? Raskolnikow dopiero po długim czasie dostaje wyrzutów sumienia, jęczy i męczy się z tym. Śledczy który go ściga i bada sprawę zabójstwa de facto nie ściga go. Jest chrześcijaninem idealnym, śledczym który czeka. Co prawda wie, że Raskolnikow zabił, ale czeka na objawy wewnętrznej refleksji, na deontologiczną, płynące z głębi szaleństwo które obejmie go całkowicie. I w końcu dzieję się coś niesamowitego.

    Ale nie będę tym który streszcza to wielkie dzieło. Skupmy się na utylitaryzmie Raskolnikowa. My, wszyscy ludzie, nie możemy wrócić do świata bez-moralności. Adam i Ewa, pierwsi ludzie zerwali owoc z drzewa poznania dobra i zła. Przed tym być może mogli zabijać i nie było to złe, mogli kraść a było to dobre. Świat przed moralnością jest jednak za nami. Nie możemy do niego wrócić, nie możemy przejść do świata przed grzechem pierworodnym. Wszyscy rodzimy się i giniemy w świecie pełnym moralności. Zło i dobro jest wszędzie, tak mocno wkreślone w naturę, że nawet europejscy ateiści kierują się zasadami boskimi. Pożyteczność Raskolnikowa objawia się w systemach w których to człowiek bawi się w Boga, bawi się w tego który stworzył moralność.

    Dostojewski przewidział nazizm i komunizm. Dla nazizmu i jego nowej moralności Rosenberga pożyteczne a więc i dobre było zabicie żydów. Dla komunizmu dobre było zabicie burżuazji. Nowe systemy polityczne były jawnie antychrześcijańskie, oba na nowo zerwały owoce moralności tj. stworzyły nowe rozróżnienie na dobro i zło. Ale oba bardzo szybko upadły. Tysiącletnia Rzesza trwała kilkanaście lat, komunistyczna kilkadziesiąt. Gmach deontologii, wewnętrznej moralności być może jest od początków człowieka. Już nawet nie chodzi o to czy to kara boska czy nie, bardziej chodzi o to, że moralność nazistów i komunistów była próbą powrotu do innego świata, do Edenu, do Utopii. Ale Bóg znowu zakazał nam tam powracać. Nie ma powrotu, trzeba z tą moralnością, trzeba z - Nie zabijaj - żyć.

    Są trzy religie Abrahamiczne - judaizm, islam i chrześcijaństwo. Pierwszy judaizm wprowadził nam relatywizm i sytuacjonizm, islam zaś skupił się na konsekwencjonalizmie i karach. Jest to religia Hammurabiego, ,,oko za oko, ząb za ząb" a deontologia i wewnętrzna refleksja kuleje. Chrześcijaństwo zmieniło przedmiot sędziego. Człowiek sam jest sędzią we własnej sprawie, Raskolnikow sam jest sędzią we własnej sprawie, wszyscy ludzie wewnętrznie powinny poczuwać się do robienia dobra, nie z racji jakichś konsekwencji, ale z wiedzy, że to co robią jest Dobre.

    Na zdjęciu: bohater Zbrodni i Kary przed dokonaniem zabójstwa.

    Inne moje wpisy:

    O źródłach rewolucji seksualnej: https://www.wykop.pl/wpis/23826485/o-zrodlach-rewolucji-seksualnej-seks-nas-wyzwoli-p/

    O wojnie sprawiedliwej: http://www.wykop.pl/wpis/22583775/o-wojnie-sprawiedliwej-i-nadstawianiu-policzka-nie/

    O uzależnieniu młodych mężczyzn: http://www.wykop.pl/wpis/22336629/o-najwiekszym-zlym-uzaleznieniu-meska-introspekcja/

    O tolerancji neomarksisty, Herberta Marcuse: http://www.wykop.pl/wpis/22699971/o-aktywnej-mniejszosci-i-leniwej-wiekszosci-na-wyk/
    ***

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #religia #prawo #socdem #filozofia

    Obserwuj #ockham
    pokaż całość

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: ale czy nie jest tak, że na dobrą sprawę każda lokalna społeczność przyjęła to za pewnik? Że "innych" można w pewnych okolicznościach. To obowiązuje do dzisiaj. Państwa toczą wojny. Dlaczego wyróżniasz Żydów? Bo istnieje to w ich religii? Ich religia jest bardzo stara. Znacznie starsza od chrzescijaństwa. Znacznie starsza.

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: jakoś ciężko mi było ogarnąć tę dyskusję (przez całą oczywiście nie przebrnąłem, ale już chyba mniej więcej ogarniam o co w tym wszystkim chodzi xD).
      Ostatnio rozmyślałem nad swoim podejściem do moralności. Rzeczywiście, żadna ludzka kara raczej nie powstrzymałaby mnie przed czynieniem tego, co uważam za słuszne. Taka sytuacja, w ruchu drogowym jak najmniej uwagi zwracam na różnego rodzaju znaki i tak dalej, gdy po prostu nie ma potrzeby, żeby się na nich koncentrować. Oczywiście, dałbym się przekonać, że powinienem robić inaczej i ciągle śledzić znaki, bo wtedy może jakoś będę bardziej wyczulony na niebezpieczne sytuacje czy coś. Ale mówię, ten ktoś musiałby mnie wtedy przekonać, a nie zmusić. poza tym, przekonać mogą mnie też oczywiście (i to najczęściej) wyrzuty sumienia.
      Podobnie mam na przykład z nauką. Żadna jedynka z kartkówki ze znajomości lektury (bo jej nie przeczytałem) nie zmusiła mnie do tego, bym przy następnej kartkówce, gdy lektury nie przeczytam sięgnąć po streszczenie ;p no i wiele innych sytuacji.
      Gdy nie raz sobie przypomnę jakieś swoje podejście do danego tematu sprzed kilku lat, mam wyrzuty sumienia, że pewnie dzisiaj też nie jestem idealny moralnie, i pewnie robię wiele głupstw. Wtedy można prosić Boga o pomoc.
      zastanawiam się, czy propagowany przez niektórych system kar i nagród na przykład dla dzieci jest często stosowany. jak rozmawiać z dziećmi na temat moralności?

      To wszystko łączy się też ze skokami w nieznane, poczuciem odpowiedzialności. Eh, dobry temat xd
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (112)

  •  

    O źródłach rewolucji seksualnej

    ,,Seks nas wyzwoli"

    Po pierwsze chciałbym napisać, dlaczego ten wpis ukazuje się blisko północy. Właśnie dlatego, że noc była, jest i będzie zawsze bardziej grzeszna od dnia i to tu, na nocnej zmianie, lądują nagie panny z innych siedlisk internetu takich jak reddit. Dlatego też, jeśli ten wpis przetrwa do rana i wejdzie w gorące będzie odebrany z dziwnym grymasem twarzy. W południe nie myśli się o rzeczach o których myślimy o północy.

    Freud, wiek przed rewolucją, uznał, że wolność dokonuje się poprzez seksualność. Etapy seksualności człowieka są takie a nie inne, jedzenie, bawienie się narządami seksualnymi, wyciszenie i nauka gramatyki i arytmetyki (sic!), masturbacja (14-16 lat) i w końcu ostatecznie związek dwóch osób w którym to onanizacja jest już przeszłością. Wszystko co ogranicza ten rozwój jest atakiem na seksualność człowieka. Do grupy natręctw możemy wrzucić: nadmierną racjonalizację, religię, ideologie a nawet bibliofilstwo i umiłowanie zwierząt.

    Drugim źródłem rewolucji seksualnej jest niewątpliwie marksizm, ale marksizm w formie innej niż tej w Kapitale. Horkheimer, Adorno, Marcuse, to nazwiska mówiące przeciętnemu człowiekowi mało, może nic. Są to, proszę Państwa, ojcowie nowoczesnego marksizmu społecznego nazywanego też Marksizmem Zachodu bądź Neo-Marksizmem. Emancypacja feministyczna trzeciej fali jest przełożeniem nauk Marksa na płcie. Kto posiada dobra? Mężczyźni i to oni są kapitalistami a kobiety są biednym proletariatem bez dostępności do dóbr a więc i władzy. Należy rozszerzyć dobra, dystrybuować je w inny sposób z zyskiem dla kobiet. Nowi marksiści także inaczej widzą społeczeństwo. Komuniści zawsze będą mniejszością, należy więc doprowadzić większość do momentu w którym będzie wewnętrznie podzielona i bez etosu.

    Tutaj znowu na scenę wchodzi Freud. Jak dokonać rewolucji komunistycznej? ,,Im więcej się kocham, tym bardziej chcę robić rewolucję, im bardziej robię rewolucję, tym więcej chcę się kochać" to jedno z wielu haseł wypisywanych na gmachach uniwersytetów dobrze oddający charakter rewolucji. Była ona niewątpliwie komunalna, chciano seksu wszystkich ze wszystkimi, dostępu do dewiacji i wulgaryzacji, skandal i perwersyjny wygląd stały się nowym modelem popkultury. Marksizm psychoanalityczny (dla jednych wybawienie, dla innych chimera) doszedł do wniosku, że wolność dokonuje się poprzez liberalizację natręctw. Nie ma miejsca na wielki intelektualizm, religię i inne ograniczenia które mogłyby skierować dążenia ludzi na inny cel. Dlaczego jednak nie wybrano innych sfer społecznych np. gospodarczych? Ano dlatego, że seksualność jest najbardziej w sferze kulturowej, w sferze kultury większości. Zawsze łatwiej było dla ekonomistów kapitalizmu odrzucać aksjomaty marksizmu, ale w strefie kultury trzeba być naprawdę wykształcony by móc dyskutować z pewnymi tezami Marksa, Adorno czy Marcuse. Marksiści kulturowi okazali się lepsi, sprytniejsi a poza tym byli niezwykle aktywni.

    Większość może i jest większością, ale gdy nie potrafi odpowiedzieć na pytania: Dlaczego brzydzicie się transseksualizmu? zaczyna wątpić we własny etos. Dlatego, też marksiści uderzyli w bardzo aktywną, ale ilościową małą grupę - mniejszości seksualne - które miały nieść sztandar freudowskiej wolności. Neomarksizm który doskonale włączył się w to dzieło - dystrybucji wagin i penisów - zauważył własne, ważne cele. Dzięki rewolucji seksualnej można dokonać przewartościowania wartości większości. Może i w demokracji rządzi większość, są to katolicy lub protestanci, ale to mniejszość, geje i lesbijki często żyjące w komunach, bo jakże inaczej, narzucają zasady życia społecznego i nieskończoną tolerancję

    Rewolucja seksualna trwa do dziś i w wielu krajach dokonało się coś zadziwiającego. Wielu marksistów Zachodu umarło i nie zauważyło, że i większość z pognębionym etosem i kulturą może w końcu być mniejszością. Mniejszością na tyle aktywną, że wszystko co dokonał Freud, Marks, Marcuse i feministki trzeciej fali może być przyćmione przez nowe wstające Słońce dla innych mniejszości. Wzrastający protestantyzm na całym świecie, dowód wspólnotowości innego rodzaju jest tego dowodem.

    Wahadło intelektualnego świata znowu próbuje znaleźć równowagę.

    Inne moje wpisy:
    Szczegółowo o tolerancji Herberta Marcuse: http://www.wykop.pl/wpis/22699971/o-aktywnej-mniejszosci-i-leniwej-wiekszosci-na-wyk/

    O tym czy Państwo powinno być mocno w instytucjach: http://www.wykop.pl/wpis/22617545/o-tym-czy-panstwo-powinno-byc-mocne-oboz-rzadzacy-/

    O chrześcijańskiej wojnie sprawiedliwej http://www.wykop.pl/wpis/22583775/o-wojnie-sprawiedliwej-i-nadstawianiu-policzka-nie/

    O najgorszym uzależnieniu młodego męskiego życia: http://www.wykop.pl/wpis/22336629/o-najwiekszym-zlym-uzaleznieniu-meska-introspekcja/

    O celu polityki: http://www.wykop.pl/wpis/22253611/o-celu-polityki-nasza-polityka-zmaga-sie-z-pytania/

    Obserwuj #ockham

    #gruparatowaniapoziomu #neuropa #4konserwy #publicystyka #historia #ciekawostkihistoryczne #religia #polityka #socdem #filozofia
    pokaż całość

  •  

    „Zdarzyło się w pewnym teatrze, że wybuchł pożar za kulisami. Pajac wyszedł przed kurtynę, aby powiadomić o tym publiczność.
    Myślano, że to żart, i klaskano w dłonie; pajac powtórzył wiadomość; bawiono się jeszcze bardziej.
    Tak właśnie myślę – koniec świata nastąpi przy ogólnym śmiechu i oklaskach dowcipnisiów, którzy będą myśleli, że to żarty”.
    ~ Søren Kierkegaard

    #ockham #przemyslenia #cytaty #filozofia #kierkegaard
    pokaż całość

    +: MysGG, Kasjerzyna +40 innych
  •  

    Jak ja chciałbym skończyć z tymi samozoraniami, niszczeniem, degradowaniem i masakrowaniem lewicy przez prawicę i prawicy przez lewicę. Żeby sarkazm, długo nie widoczny na scenie politycznej, znowu odszedł do lamusa i żebyśmy znowu jak ludzie dyskutowali opierając się na rozumie i argumentach. Żeby to zrobić obie strony sporu politycznego nie powinny mieć pretensji o usunięcie z dyskusji publicznej taką faszystowską Antifę (zabawna gra słowna)

    Trywializowanie patriotyzmu przez majtki z jakimś emblematem może być normalne w świecie anglosaskim, ale w Europie intelektualiści zawsze śmiali się z tego prymitywnego brytyjskiego i amerykańskiego materializmu. Nigdy kontynent nie był taki jak oni.

    Chciałbym sobie podyskutować z jakimś kulturalnym marksistą o mechanizmie historii i o Leninie, ale jak na razie moje republikańskie zapędy spłonęły na samym początku.

    Pale fajkę i wiem, że większość prawdziwych komunistów (nie tych farbowanych) także pali fajkę więc miałbym jakieś normalne początki rozmowy. Prawdziwych komunistów już nie ma, a Zandberg to jakiś żart kolektywnego ducha który zdradził ideały Marksistowskiej ewolucji ku komunizmowi. Naprawdę, myślę, że coraz mniej ludzi idzie w stronę Kapitału a coraz więcej w stronę jakichś głupot skandynawskich.

    Ale bym sobie podyskutował przy fajce i dobrym alkoholu

    P.s. Gdybyście chcieli być gotowi komuniści zwykle nie mają dobrego alkoholu chyba że są Niemcami. Niestety rosyjska wódka zdominowała ten nurt tak jak herbata angielski stoicyzm.
    #ockham
    #4konserwy #neuropa #filozofia #przemyslenia
    pokaż całość

  •  

    O zwierciadle zachodnim
    Chiny i nowa rzeczywistość

    Chiny po stuleciu hańby który uczeni chińscy datują na cały XIX wiek odrodziły swoją moc. Zjednoczone, prą na przód od żeglugi przez technologię wojskową i ekonomię która dla wielu jest najpotężniejsza na świecie. Czy jednak dzisiejsze Chiny to kulturowa ciągłość z Chinami Dynastii Ming czy Chinami Czang Kaj-szeka? Dlaczego dzisiejsze Chiny są chwalone z wielu źródeł zachodnich a peany na ich cześć są mocne także z takich krajów jak Filipiny czy USA? Wybierzmy się w podróż która odpowie nam na pytanie, jak Chiny stały się dzisiejszymi Chinami i czemu są lustrem zachodniego świata.

    1 października 1949 roku Mao Zedong proklamował CHRL - Chińską Republikę Ludową. Marsz komunizmu na Wschód zatrzymał się. Od Engelsa i Marksa, Niemców przez Lenina i Trockiego aż do Chin. Komunizm oparł swoją siłę na lądzie i mowach wygłaszanych przez demagogów. Mao przyjął komunizm ze wszystkimi jego wadami. Ateizm i brutalność centralnego planowania przeniesiona na grunt chiński pokazywała jego olbrzymią nieudolność - największym tego dowodem jest zniszczenie zakonu Szaolin i Kampania Walki z Czterema Plagami. Walka z wróblami, szczurami, muchami i komarami doprowadziła do inwazji szarańczy to zaś do zniszczenia wielkiej ilości zbóż. Ludzie ginęli milionami. Ale jakimś sposobem Partia uważała, że idzie dobrą drogą. Przez całe XIX stulecie Chińczycy musieli doświadczyć tego, że Zachód jest od nich technologicznie i mentalnie bardziej zaawansowany, to musiało odcisnąć piętno na ich myśleniu. Kiedy więc komunizm przybył do nich z Zachodu kompleks niższości wobec okupanta - komunizm walczył z dumnym, prawie, że faszystowskim krajem Czang Kaj-Szeka. Ale przywódca nacjonalistów byłby zbyt dumny żeby wspominać o współpracy z Niemcami. Miał ambicje mocarstwowe i wiedział, że jeśli komunizm porwie Chiny to de facto będzie to oznaczało uzależnienie od ideologii płynącej z Zachodu. Dyskusja czy komunizm jest tworem kultury łacińskiej czy żydowskiej zostawimy na później, stwierdzimy jednak, że obie kultury są częścią cywilizacji zachodniej.

    Konfucjanizm musiał się przeobrazić pod wpływem tak silnego ładunku emocjonalno-ideologicznego jakim był komunizm. Religia która zwykle była praktykowana po domach bądź w grupach rodzinnych musiała zostać wykorzeniona. Nauka która zgodnie z tradycją chińską była domeną klasy średniej z której korzystał Cesarz stała się państwowym molochem. Wielki skok był także rewolucją umysłową i człowiek urodzony przed latami 50tymi widział na własne oczy jak jego Chiny starają się przepoczwarzyć w państwowego giganta. Jednakże amerykańska dominacja po drugiej wojnie światowej w basenie Pacyfiku była aksjomatem a CHRL graniczył także z ZSRR z którym próbował współpracować gospodarczo. Nie było więc jak się ruszać. CHRL musiał się zamknąć. W tym czasie chłopi chińscy nie potrafili czytać i pisać a władza pragnęła od nich za dużo - od zrozumienia metalurgii aż do tworzenia dzieł wychwalających Mao. Ten kult jednostki był przeniesiony jeszcze z Chin Cesarskich, ale jego gospodarczy charakter oraz religijny (tj. ateizm państwowy) był stricte przeniesiony z dzieł Marksa napisanych w Niemczech. Nowa ideologia uległa też pokusie standaryzacji - długie brązowawe płaszcze niebawem przykryły całe Chiny zaś komunizm stworzył ideał nowego, jednego chińczyka, oddanego Czerwonej Książeczce fanatyka komunizmu.

    Szaleństwo skończyło się wraz ze śmiercią Mao i początkiem ery Deng Xiaopinga. Ten rozumiał błędy komunizmu, lecz nie był w stanie, przynajmniej na początku, krytykować działań Cesarskiego Zedonga. Kreśląc nowe plany dla gospodarki chińskiej zrobił znowu coś nowego - skopiował kapitalizm Adama Smitha. Żeby zrozumieć jaka to była bomba atomowa należy zauważyć, że nawet w Rosji, po upadku ZSRR zapanował jakiś straszak - ani to kapitalizm ani komunizm. W Chinach po latach wielkich projektów kolektywistycznych nastąpił (co prawda kontrolowany) kapitalizm. A dodać należy, że to Chińczycy eksportowali swoje myśli i kulturę na zewnątrz i to zawsze Zachód np. Marco Polo chciał dopłynąć do Indii i Chin. W dzień kiedy nastąpił kapitalizm, Chiny stały się lustrem zachodniego świata w którym Europejczyk może oglądać siebie i swoją kulturę.

    Peany na cześć Chin są de facto peanami na te zjawiska kulturowe które ceniono w świecie zachodnim. Praca, pokora i pokojowość. Ora et labora, laborare - czasownik łaciński nie oznacza zwykłej pracy, lecz trudną, żmudną pracę w pocie mająca dać plon. Agencja dziennikarska - China Xinhua News często karmi nas filmami o umiejętnościach Chińczyków. Ale uwielbienie jednostkowości i umiejętności także jest pochodzenia zachodniego, w końcu Człowiek witruwiański powstał w północnych Włoszech a nie w północnym Nankinie. Humanizm jest także pochodzenia renesansowego. Kapitalizm chiński zagrał w grę i walczy z Zachodem, ale wie też, że autorem tej gry są sami ludzie Zachodu. Dlatego też kapitalistyczny humanizm udziela się w innych częściach społeczeństwa. Olbrzymi wzrost notuje chrześcijaństwo - religia w której Bóg stał się człowiekiem a człowiek ma iść etyką przedstawioną mu przez Boga. Powoli Chińczycy otwierają się na świat, ale są jakby szkatułką trzymającą to co wchłonęli w latach 40tych i 80tych. I gdy otwierają swoje umysły zaskakuje nas podobieństwo, ale także pewność swojej kultury która jest Nową Kulturą Chińską, powstałą na kolumnach cywilizacji zachodniej. Kiedy Zachód więc patrzy na Chiny widzi samego siebie i kiwa z dumą głową widząc pracujących Chińczyków - O tak, to co robią jest dobre - ale to, że to jest "dobre" jest determinowane przez kulturę zachodnią która oparła swój pracujący tydzień na boskim tygodniu pracy.

    Zarazem jednak wiemy, że to nie jest dokładnie nasza cywilizacja. Nikt nie wpisuje CHRL do grupy - cywilizacja łacińska - .Każdy jednak wie, że Chiny wchłonęły takie wątki Zachodu które już ich nie opuszczą, które będą z nimi zawsze. Zaskakuje nas też pewność jaką Chińczycy szafują kiedy operują naszą zachodnią kulturą. Kolonizacja Afryki, chrześcijaństwo, wywyższenie pracy, kapitalizm, umiejętności, narzekanie na egoistycznych wnuków i wzrastająca konsumpcja (nie mająca jednak nic wspólnego z szałem konsumpcjonizmu) to jest coś co musi wznosić nasze brwi do góry i pytać - Czy Chińczycy nie stali się bardziej katoliccy od papieża? -

    Historia powstaje na naszych oczach a Chiny są lustrem naszej codzienności.

    Obserwuj #ockham

    #publicystyka #kultura #historia #religia #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #ciekawostki #filozofia #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    •  

      @devs Panowało szaleństwo. I w umysłach tradycyjnych Chińczyków i w gospodarce. Nie chodzi o mordy i śmierć acz to też się zdarzało.

      Mao zawsze był uważany z jednostkę wybitną a kult jednostki tak czy i inaczej był wpisany w politykę CHRL. Do tego zmuszała hierarchia Komunistycznej Partii Chin.

      W zasadzie o rewolucji kulturalnej wspomniałem gdy pisałem o śmierci Mao. Nie chciałem się skupiać na jego życiu a życiu umysłowym Chin. pokaż całość

      +: devs
    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Chryste panie, ktoś ci shakował konto? Jak zazwyczaj produkujesz cenne i interesujące teksty tak takiego kuriozum dawno nie widziałem.

      1.Stulecie hańby to nie "cały wiek XIX" ale czas od pierwszej wojny opiumowej do proklamacji CHRL. Szczególnym kamieniem obrazy jest inwazja japońska, po dziś dzień powszechna nienawiść do Japończyków jest niezmierzona.

      2.Jak ateizm pokazuje swoją nieudolność?

      3.Nacjonalizm reprezentowany przez Czang Kaj Szeka to wynalazek rdzennie chiński? Co to znaczy, że komunizacja Chin oznacza poddanie się wpływom Zachodu? Mao zerwał z "rewizjonistami z Moskwy" a studenci '68 uważali się za maoistów.

      4."Nauka która zgodnie z tradycją chińską była domeną klasy średniej z której korzystał Cesarz stała się państwowym molochem." Co to znaczy?

      5.Proszę rozwiń wątek kultu jednostki chińskiego cesarza. Konfucjanizm ze swoim pojęciem mandatu niebios zakładał możliwość obalenia cesarza, o ile ten nie dbał o ludność i państwo. W XIX wieku dynastia mandżurska była zupełnie nieudolna, zarządzana de facto przez zakulisowe działania mandarynów.

      6.Konfucjanizm nie ~został poddany przeobrażeniom~ tylko był programowo niszczony. Został uznany za jedną z przyczyn niepowodzeń Chin.

      7.Powiedzenie że Deng zrozumiał błędy komunizmu to powiedzieć jak Aleksander VI zrozumiał błędy katolicyzmu. Proszę podaj jakieś źródło o inspiracjach Denga Smithem.

      8.Gdzie w pracach Marksa jest mowa o kulcie jednostki? Szczególnie o jego "gospodarczym charakterze".

      9.Marco Polo nie był żeglarzem tylko pieszym podróżnikiem.

      10."Pokojowość w świecie zachodnim" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      11.Jaki jest związek pomiędzy propagandą sukcesu z XInhua a zachodnim pojmowaniem indywidualizmu, który Chińczycy mają chłonąć?

      12.Twierdzenie że Chiny budują jakąś neo-zachodnią kulturę nie nadaje się nawet do skomentowania.

      13.Boski tydzień pracy? Polityczne manipulacje Konstantyna i jego matki są teraz boskie?

      14.Jeżeli Chiny są lustrem naszej codzienności to będzie to lustro weneckie.
      pokaż całość

      +: c.............a, SzlomoBronsztajn
    • więcej komentarzy (11)

  •  

    O wyższości polityki islamu

    Wychowani w liberalnym nurcie polityki po drugiej wojnie światowej byliśmy świadkami jak ludzie naszych czasów przechodzą na stronę relatywizmu kulturowego i etycznego. Różnorodność przekonań która w opinii i filozofów i teologów liberalnych miała zwiększyć nasze granice tolerancji dokonała czegoś odwrotnego - zmniejszenia faktycznej tolerancji i kategoryzacji na bazie: imigrant z Bliskiego Wschodu i europejczyk. Niektóre Państwa jak Niemcy myśląc iż można dokonać procesu asymilacji nie dokonały takiego rozróżnienia choć wiedzą, że takie rozróżnienie istnieje i często w trakcie swojej historii dokonywały go. Teraz, przytłoczone ciężarem historii nie mają możliwości sądzenia kolektywno-kulturowego i łączenia tego z działalnością ludzką. Ten marazm demokracji zachodniej Europy doskonale wykorzystuje grupa która dla wielu z demokracją ma mało co wspólnego. A jednak.

    Będąc przez parę miesięcy mieszkańcem Birmingham, jednej z "różnorodnych" aglomeracji brytyjskiej poznałem na własnej skórze demokrację islamu która dla wielu aktywnych Republikanów byłaby doskonałą alternatywą gdyby nie obcy kulturowo islam. Pakistańskie rady które powstały oddolnie są godne pochwały i zasługują na aprobatę każdego człowieka Zachodu który uznaję działalność publiczną za dobre zjawisko które rozwija człowieka. Islam, tak przez wielu znienawidzony stał się ożywczą siłą demokracji brytyjskiej i francuskiej przez co sama demokracja stała się obiektem pytań zatroskanych obywateli. Ale trzeba powiedzieć jasno, że wiele tych zatroskanych obywateli było leniwymi pustostanami ideologicznego późnego korporacjonizmu w którym panuje permisywizm i jakaś quasi-chrzescijańska etyka o której nikt nie mówi że jest chrześcijańska choć dobrze wiadomo, że jest najlepsza dla ludzi niebędących chrześcijanami. Wykorzystanie demokracji przez islam jest zgrabne i śmiałe a także przywraca nadzieję wielu realistom politycznym. Że prędzej czy później czlowiek zachodni który uznawał swoją jakościową dominację pozwalając by był mniejszości jeśli chodzi o jakościowość w kulturze, polityce i przede wszystkim religii obudzi się i zrozumie, że demokracja wymaga aktywności - republikanizmu i bez niego nie ma prawdziwej demokracji. W Polsce słabością młodego modelu demokratycznego był brak kulturowego zniszczenia homo sovieticusa - niewierzącego w zmianę, głębokiego komunistę dla którego ideały republikanizmu są banałem burżuazji.

    Człowiek homo sovieticus występuje także na Zachodzie. Jest on przekonanym o własnej potędze anty-republikaninem. Leniwym biernym politykiem. I dziwi się gdy jego miejsce zajmują aktywni młodzi muzułmanie których etyka jest odbiciem ich przekonań politycznych.

    #ockham
    #publicystyka #gruparatowaniapoziomu #kultura #4konserwy #polityka #islam #religia #filozofia
    pokaż całość

    +: cruc, W....n +14 innych
    •  

      @Brzytwa_Ockhama:

      wielu tych zatroskanych obywateli było leniwymi pustostanami ideologicznego późnego korporacjonizmu w którym panuje permisywizm

      TO nie jest tak, że ludzie są głup i olali, bo tak. To Socjalizm dąży do tego aby ludzie byli głupi i obojętni, gdyż takimi ludźmi można łatwo rządzić. Wówczas demokracja staje sie czystą farsą, karykaturą samej siebie. Demokracja działa tak dobrze jak bardzo zaangażowane jest w nią społeczeństwo. Demokracja jednak jest zaprzeczeniem lewicy która mówi, ze człowiek ma sie nie angażować, bo wszystko za niego zrobi państwo.

      Co do przewagi islamu nad marksistami: religia jest bardzo silnym katalizatorem kulturowym który spaja społeczeństwo, a więc mocno wpływa na siłę społeczeństwa. Dlatego dywersja ideologiczna tak bardzo silnie atakuje chrześcijaństwo.
      Oczywiście w sile religii nie chodzi o samą wiarę w nadprzyrodzone byty, lecz o system molarny i obyczajowy który kieruje społeczeństwem i cementuje jego relacje, zarówno na poziomie rodzinnym, towarzyskim, a nawet wobec nieznajomych.
      pokaż całość

      +: Strain
  •  

    O aktywnej mniejszości

    Na wykopie rozpętała się burza związana z wyborem Szefa Rady Europejskiej. Mała, acz bardzo aktywna grupa szybko użyła Donalda Tuska do celów politycznych. Rozpoczęło się wybielanie rządów Platformy Obywatelskiej i jej działań przez co dla obserwatora wydarzeń może się wydawać, że mamy do czynienia z większością osób bądź też z okazaniem siły. Naturalna skłonność której prawica wykazuje znacznie mniej niż lewica to skłonność kolektywnego myślenia. Polityczne marsze prawicy są rzadkie i zwykle nie mają stricte charakteru interesu politycznego, są związane z kulturą bądź narodem, Marsz Niepodległości jest tutaj przykładem. Lewica zaś tworzy jednoznaczne grupy o interesie politycznym często bez żadnych kompleksów domagając się swojej wizji politycznej.

    Przypomina mi to słynny esej amerykańskiego komunisty Herberta Marcuse, ojca rewolucji hipisowskiej. Esej nosił nazwę "Represyjna tolerancja". Zakładał on, że mniejszości z natury są rewolucyjne i postępowe ale rewolucjonizm niszczy szerząca się tolerancja którą okazuje im większość Tolerowane mniejszości nie mają powodu do rewolucji jeśli mogą prowadzić życie jak chcą. Dla Marcusego tradycyjna tolerancja - znoszenia - która miała być oznaką postępu jest w rzeczywistości czynnikiem anty-postępowym.

    Należy więc zadać pytanie: Czy marksista może tolerować tolerancję większości jeśli kłóci się ona z ideą postępu, wyzwolenia i komuny?

    Herbert Marcuse odpowiada, że nie można tolerować takiej tolerancji - znoszenia, męczenia się z jakąś grupą - którą wykazuje prawica i centrum, zwykle dość tolerancyjne obozy polityczne. Należy więc zniszczyć taką tolerancję ponieważ hamuje ona rozwój mniejszości rewolucyjnych, lewicowych a przede wszystkim seksualnych ponieważ dzisiejsi marksiści uważają że człowiek dokonuje wyzwolenia za pomocą popędów (szkoła psychologiczna). Represyjna tolerancja więc, ma być nietolerancją skierowaną do mniejszości zaś mniejszość tą prawdziwą nietolerancję musi cały czas wywoływać swoją skrajnością. Marcuse uważał, że najważniejsze są tutaj mniejszości seksualne ponieważ najtrudniej je znosić obozowi prawicy i centrum i to nie z powodu prostych zależności ekonomicznych, ale trudniejszych do wyjaśnienia, kulturowych.

    I tak jak klasyczni marksiści uważali, że ludzi którzy posiadają kapitał trzeba zabić tak Marcuse proponował znacznie bardziej racjonalne i przez to bezwzględne rozwiązanie. System ten nadal zaznacza, że większość jest większością ilościową i posłusznie chodzi do pracy tworząc godny byt sobie i bliskim ale zasady życia społecznego i "władzę produktu życia społecznego" (kulturę) zawłaszcza i sprawuje mniejszość która jest mniejszością ilościową, ale jest wyraźnie większością jakościową. Genialność Marcusego polegała na tym, że zauważył on, że siła jakiejś grupy społecznej wcale nie zależy od jej liczebności, ale od siły przekonań w którą mniejszość wierzy, w etos który wyznaje. Nawet największa grupa bez wzorów kulturowych lub z wzorcem ośmieszonym i oplutym nie jest większością lecz motłochem którym może kierować mała lecz aktywna grupa znająca swoje cele.

    Musimy pamiętać, że gdy mniejszości dzisiaj używają słowa tolerancja nie mają na myśli tolerancji w tradycyjnym rozumieniu szanowaniu odmienności, ale tolerancję represywną czyli prawo do narzucania większości ilościowej swoich zasad życia i swojego etosu a także egzekwowanie posłuszeństwa wobec tych zasad.

    Obserwuj #ockham

    #publicystyka #4konserwy #religia #filozofia #polityka #kultura #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: newstatesman.com

    +: F............o, Dziki_Bigos +136 innych
  •  

    Drodzy mircy. Mamy wśród nas osobę o dużych zainteresowaniach Imperium Rzymskim, osobę która dobrze wykonuje swoją pracę i zawsze wrzuca tutaj ciekawe artykuły związane ze starożytnością. Mówię oczywiście o @IMPERIUMROMANUM

    Niedawno odkryłem, że ma konto na patronite.pl i sądzę że zasługuje na małą sumę z naszej strony.
    https://patronite.pl/imperiumromanum
    Jeśli tylko będziecie chętni możecie wesprzeć tego użytkownika sumą pieniędzy jaka wam odpowiada.
    #patronite #ockham #historia #rzym #oswiadczenie
    pokaż całość

  •  

    O tym czy Państwo powinno być mocne

    Obóz rządzący III RP nie wywiązał się z tych obietnic i założeń które dały mu zwycięstwo wśród młodych. Porwał wyższą kwotą wolną od podatku, blokadą imigrantów z Bliskiego Wschodu, ułatwieniami dla przedsiębiorców i pakietem reform 100 dni przedstawionych jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej. Nie można też odmówić obozowi rządzącemu dobrej strategii wyborczej, rodem z amerykańskich wyborów, mocnych przemów.

    Szybko dały o sobie znać demony przeszłości, socjalistyczne, piłsudczykowe podejście głowy partii do obywateli i dyplomacja żywcem wyjęta z 39 roku. Mimo to pozycja Polski na świecie zasługuje na głębszą uwagę ponieważ jest bardzo dziwna z punktu widzenia obiektywnego obserwatora. Obok jawnego konfliktu interesów z Niemcami w sprawie Nord Stream i prowadzeniem mocnej polityki historycznej, Angela Merkel zaprasza nas na spotkanie G20 i przyjeżdża do Polski witana dość entuzjastycznie. Niewątpliwie omawia plany europejskie. Być może to tylko wybieg mający umocnić niemiecką flankę gospodarczą - Polskę i przygotować nas na nowe rozdanie kart, tym razem pochodzące wyłącznie z Berlina. Piszę ten tekst przed trzęsieniami ziemi - wyborami we Francji i wyborami na szefa rady europejskiej i nie mogę przewidzieć czy Unia Europejska przetrwa kolejne 5 lat.

    Ojcom Unii, Niemcom, Francuzom i Włochom zabrakło odwagi by stworzyć superpaństwo. Uznali, że wspólnota interesów będzie mocniej chroniła przed wątpliwymi ruchami, przed czerwonymi rewolucjami i walkami na ulicach. Ale jak dowodzą nasze czasy więzy gospodarcze łamie się szybciej niż plany geopolityczne, dowodzi tego zarzucenie wspólnoty TTP przez Donalda Trumpa. Założyciele Unii nie chcieli tworzyć od razu politycznej wspólnoty, czekali aby interesy europejskie związały się tak mocno, żeby nie można było mówić o interesie Francji, RFN czy Włoch, ale o interesie Unii. Nie przewidzieli, że pierwszy mocniejszy kryzys sprawi, że nikt nie będzie chciał zabierać głosu za resztę nie tworząc konfliktów narodowościowych. Niemiec nie może mówić o interesach Włochów, musi powiedzieć to ktoś inny, Europejczyk, homo novus powstały w drugiej połowie XXI wieku. I w końcu okazało się, że pieniądz nie ma takiej mocy łączenia jak krew a Europejczyk nie ma takiego przełożenia na życie jak Włoch.

    Narody powstawały przez siłę własnych instytucji. Amerykanie, zlepek różnych narodowości, powstali nie tylko przez siłę gospodarki, ale też przez siłę własnych słów, dyplomacji i wygranych wojen. Przez cywilizacyjny etos i przywiązanie do etyki chrześcijańskiej. W końcu jako jeden naród mieli jeden interes - amerykański. I dlatego też w każdym momencie w którym szef naszej dyplomacji popełnia błąd jakaś struna żalu i zdenerwowania gra nutę europejską, silnego Christianitas, związku państw wyrosłych na chrześcijaństwie. Może i gospodarka europejskie jest pierwsza na świecie, ale państwa nie tworzy się tylko przez gospodarcze zależności towarów i usług. Brak jawności UE sprawia, że czujemy się w niej jak w późnym Bizancjum, nie wiemy kto de facto rządzi, kto wydaje rozkazy i na ile politycy są zależni od ich przywódców partyjnych w krajach ościennych.

    Frakcja PiS-u zapomniała, że silne państwo nie tworzy się tylko przez siłę instytucji a prawica republikańska, tą którą PiS zawiódł lub głosowała na coś innego zapomniała, że silne państwo nie tworzy się tylko przez siłę gospodarki. Jeśli chcemy odnaleźć miejsce w świecie potrzebujemy tych dwóch rzeczy, łączących nas mocno instytucji i gospodarki tworzącej nasze interesy. Potrzebujemy państwa i wolności gospodarczej o czym świadczą kryzysy europejskie: brak decyzyjności wobec imigrantów i ekonomia państw południowych. Brakuje nam tego jak powietrza i próbujemy zaspokoić je inaczej, prąc w inne strony - państw narodowych. Pytanie czy możemy zrobić krok w tył gdy już przeszliśmy most europejskości.

    Obserwuj #ockham

    #publicystyka #4konserwy #religia #filozofia #kultura #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: Europa.jpg

    +: F............o, Dziki_Bigos +159 innych
    •  

      @alonso117 Myślę że gdyby zrobiono więcej kroków w latach 80tych do uniwersalnej, jednej Unii jako państwo moglibyśmy tworzyć już jakieś początki "narodu" europejskiego. Europejczycy zrozumieliby różnice między zjednoczeniem siłowym a prawnym i wolnym.

      @Brzytwa_Ockhama: Problem wynika z odczuwalnego braku szacunku dla Polaków ze strony Niemiec.
      Jako najbardziej poszkodowani z 2 wojny światowej, jestemśmy traktowani z pozycji "przecież nic się nie stało", "jacy naziści? to nie my", "słuchać rozkazów/dyrektyw".

      Zamiast uszanować narodowe/państwowe interesy, tak aby każdy kraj mógł się powoli i perspektywicznie rozwijać, mamy Niemcy z potężną nadwyżką exportu otoczone krajami które wpadły w pułapkę średniego wzrostu.

      Mi jako Polakowi, podoba mi się koncepcja Narodów Europejskich, gdzie respektuje się każdy kraj i jego lokalne uwarunkowania, nawet jeżeli polityka poza-europejska jest wspólna.

      Niestety wychodzi na to, że UE to tylko sposób gospodarczy na dominację. Teraz dodatkowo dochodzi indoktrynacja, która miesza z błotem wartości, które pozwoliły przetrwać Polsce przez ostatnie 200 lat.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #ockham

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów