•  

    na nudny wieczór zapraszam do oglądania #film #ogladajzwykopem #cotusieodpierdala
    kiedyś jackson umiał kręcić filmy teraz już nie umie

    źródło: youtube.com

  •  

    #film #wieczor #ogladajzwykopem #bigshort

    The Big Short - prod. USA 2015 reż. Adam McKay

    Mocno polecam, koniecznie z napisami.

  •  

    #ogladajzwykopem

    Na Polsacie zaczyna się Dystrykt 9 jakby co

  •  

    Rock am ring stream.

    Żadne magikale. To jest stream :3
    #ogladajzwykopem #rock

    źródło: m.youtube.com

  •  

    Nie mogę znaleźć słów żeby wyrazić jakim świetnym serialem jest "Stranger Things" wow po prostu, muzyka, klimat 10/10 obejrzałem dopiero 5 odcinków, i gęsia skórka przez 90% każdego... dźwięk i muzyka majstersztyk! polecam w chuj chuckmls. #serial #seriale #ogladajzwykopem

  •  

    https://nietylkogry.pl/post/recenzja-filmu-mcimperium/
    "Mój główny problem związany z McImperium wynika z tego, że przedstawiona historia w gruncie rzeczy mnie nie porywa – oto powstała kolejna przynosząca milionowe zyski korporacja, a jej narodziny nie wiążą się właściwie z niczym niespodziewanym, fascynującym czy w jakiś sposób ciekawym: mamy wspólników, których drogi się rozchodzą, a strona bardziej zaradna, mająca po swojej stronie lepszych prawników, ostatecznie zgarnia całą pulę, dając w zamian marne grosze. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że McImperium to niemal dwugodzinna reklama McDonalda, czasem zbyt mocno skupiająca się na walorach posiłków niż na samej opowieści." Recenzja filmu McImperium
    #film #filmy #recenzja #kino #filmnawieczor #mcdonalds #ogladajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Dobra ludziska - za kilkanaście minut wychodzę po narkotyki, a potem lecę do kina na "Strażnicy Galaktyki vol. 2", więc muszę się streszczać.
    Jeszcze nie wiem jakie zaraz dzieła napiszę, ale mam nadzieję, że ktoś z was wykorzysta tę listę i będzie się dobrze bawił na seansie lub seansach.
    Jeśli skorzystacie z listy, to byłoby miło, jakbyście dali plusa, aby jak najwięcej osób zobaczyło to.

    "I Kina spiser de hunde" - nie wiem czemu to polecam, ponieważ 90% z was nie zrozumie, że ten obraz jest specjalnie tak amatorski, ale mimo wszystko liczę, że komuś się on spodoba.
    Wszystko w nim jest amatorskie, więc jeśli szukacie dopieszczonego filmu, to trzymajcie się z dala od tej komedii.

    "The Company Men" - jest to dramat, który opowiada o ludziach (jest ich trójka), którzy przez całe życie żyli w luksusie i pracowali w korpo , a teraz zostali zwolnieni, więc muszą przeżyć w normalnym świecie.
    Dla samej obsady warto poznać ten tytuł.

    "Griff the Invisible" - jako iż dzisiaj idę na marvelowski film, to postanowiłem wam polecić obraz, w którym komiksowa fabuła jest tylko tłem.
    Ogólnie jest to dzieło opowiadające o samotności, wyalienowaniu oraz opowiada o człowieku, który ma własny świat i nie potrafi się przystosować do życia w normalnym świecie.
    Jest to dość długi i dla wielu nudny obraz, ale jeśli sami cierpicie na samotność, to zakochacie się w nim.

    "Blood Father" - to dzieło polecam tylko dlatego, iż gra w nim Mel Gibson, którego rola ratuje ten film. Gdyby grał ktoś inny, to byłoby to naprawdę przeciętne kino akcji, ale dzięki jego roli dostaliśmy naprawdę mocnego średniaka, którego warto obejrzeć.
    Córka Mela jest seksowna jak cholera, więc trzymajcie ręce jak najdalej od penisa.

    "Central Intelligence" - zamierzacie obejrzeć jakąś prostacką komedią ze znajomymi? Jeśli tak, to ten film nada się idealnie na seans.
    Głupota i naiwność bije z tego obrazu niczym smocze kule, ale mimo wszystko śmieszy on, więc jeśli macie ochotę na komedię-kryminalną, to warto poznać ten obraz.

    "Edge of Tomorrow" - podejrzewam, że większość z was już obejrzała ten widowiskowy dzień świstaka, ale mimo wszystko wrzucę ten obraz do listy, ponieważ kilku niedobitków zostało - więc gwarantuję im, że będą się oni cholernie dobrze bawić na tym #scifi .

    To jest mój tag #filmowyjanusz, więc jak przeszkadza wam moje pisanie, to możecie wrzucić go na czarną.

    #filmnawieczor #film #ogladajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    https://nietylkogry.pl/post/recenzja-filmu-zaszczitniki/
    Mimo sporych nadziei, Zaszczitniki okazały się filmem słabym. Cała produkcja została zmasakrowana przede wszystkim przez scenarzystę, który nie potrafił ani napisać ciekawych postaci, ani poprowadzić fabuły tak, żeby miała sens. Pełna jest ona idiotyzmów, dziur fabularnych i dziwnych przeskoków. Dodatkowo jej tempo jest tak złe, że mimo raptem osiemdziesięciu minut, zaczyna nudzić już w połowie. W ogólnym rozrachunku, chociaż mamy do czynienia z produkcją słabą, bliżej jej jednak do poziomu „prawie przeciętna”, niż „dno i dwa metry mułu” – recenzja filmu Zaszczitniki (The Guardians)
    #recenzja #film #filmy #kino #rosja #filmnawieczor #ogladajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    #ogladajzwykopem i #spojleralert, ale również #recenzja i #logikarozowychpaskow

    Jeżeli ktoś ma ochotę zmarnować prawie 2 godziny swego życia oraz hajsy, to polecam "Szatan kazał tańczyć" Katarzyny Rosłaniec. Pani nakręciła wcześniej "Galerianki", na przykład. Takiej kurwa kiszki i dna i dwóch metrów mułu już dawno nie widziałam.

    Na początku filmu jest napisane, że to są 2 minutowe 54 scenki z życia Karoliny, która jest wschodzącą polską pisarką nowego nurtu. Karolina uprawia sexy z kim popadnie, praktycznie cały film biega nago, pierdoli głupoty, fura i na dodatek ma anoreksję i kłopoty z sercem. Ale przede wszystkim, ma kompleks mniej kochanej i brzydszej siostry, co znajduje odzwierciedlenie w jej książce, która ostatecznie jest jej biografią.

    Temat może i ciekawy, ale już z realizacją znacznie gorzej. Bohaterowie ssą i to dosłownie. Główna bohaterka i jej siostra mają kołki w dupie, a dialogi są tak głupie i sztuczne, że równie dobrze mogłyby je czytać z kartki. W filmie dominuje nagość i sceny seksu. Gdybym chciała obejrzeć pornosa to zdecydowanie lepsze można znaleźć na pierwszej lepszej porno stronie. Sceny nie są ułożone chronologicznie, zatem widz musi się poniekąd domyślić, co było przed czym, albo samemu je poukładać, jak chce.

    Jednego z kochanków Karoliny gra Simlat, który pokazuje zaskakująco dobrze wyrzeźbiony sześciopak, zgrabny tyłek i dosyć pokaźny sprzęt. Szkoda tylko, że pokazuje to wszystko w takiej szmirze.

    Przez dwie godziny czekałam, aż główna bohaterka w końcu umrze i zakończy moje i swoje męki. Film urywa się nagle bez żadnego podsumowania i pozostawia widza z uczuciem ulgi, że nareszcie lecą napisy końcowe i można iść mentalnie zwymiotować.

    Wydaje mi się, że pani Rosłaniec chciała przekazać historię w ciekawej formie, ale ostatecznie gdzieś zatarł się cały sens i gówno z tego wyszło. Dodatkowo, co jakiś czas w filmie cytowane są fragmenty książki Karoliny, które są tak przekombinowane słownie i składniowo, że nie do końca wiadomo w sumie, co autorka miała na myśli. Trochę, jak Masłowska, której zresztą też nie trawię i nie rozumiem zachwytów nad jej grafomaństwem.

    Na prawdę, już lepiej iść na mongolskie kino moralnego niepokoju, niż stracić czas na to gówno. Rzekłam.
    pokaż całość

  •  

    Przewodnik po ekranizacjach prozy HP Lovecrafta.
    Albo:
    Krótkie podsumowanie wrażeń po obejrzeniu większości filmów (wg filmwebu).

    Wszystkie produkcje są raczej niskobudżetowe. Szepcący w ciemności był dla mnie dziełem najbardziej kompletnym i satysfakcjonującym.
    Ogólnie byłem przygotowany na dużą ilość kaszany. Jest sporo słabych i bardzo słabych filmów. Na szczęście w tym szambie przebłyskują niekiedy grudki złota.
    Nie chcę się za bardzo rozpisywać, wszystko chyba napisałem w postach. Jak są jakieś pytania proszę poniżej :)

    Posty na mirko, dotyczące roczników:

    1960-1970

    1980-1989

    1990-1999

    2000-2005

    2006-2014

    Chronologicznie w swoich kategoriach:

    Crème de la crème czyli wisieńka na torcie, najlepiej nakręcony i wierny pierwowzorowi:

    The Whisperer in Darkness (2011) 8/10

    Najlepsze ekranizacje robione na poważnie:

    Nawiedzony pałac (1963) 7/10

    Necronomicon 1993 7/10

    Cool Air (1999)

    Dagon (2001) 6/10

    Zew Cthulhu (2005) 6/10

    z przymróżeniem oka:

    Re-Animator (1985) 8/10

    From Beyond (1986) 7/10

    Niezłe, polecam:

    Horror w Dunwich (1970) 6/10

    Curse of the Crimson Altar (1968) 6/10

    Beyond Re-Animator (2003) 6/10

    Die Farbe (2010) 6/10

    Średnie, raczej dla wytrwałych:

    Giń Stworze, Giń! (1965) 5/10

    Bride of Re-Animator (1989) 5/10

    Przyczajona groza (1994) 5/10

    Potwór na zamku (1995) 5/10

    Hemoglobina (1997) 5/10

    Call Girl of Cthulhu (2014) 3/10

    Dla lubiących katować się słabymi filmami:

    Zamknięte okna (1967) 5/10

    Curse (1987) 4/10

    Unnamable (1988) 3/10

    Wskrzeszony (1992) 4/10

    Powrót nienazwanego (1992) 3/10

    Colour from the dark (2008) 3/10

    Dunwich horror (2009) 3/10

    Omijać z daleka:

    Dark Heritage (1989) 2/10

    The Dream-Quest of Unknown Kadath (2003) 3/10

    Cool Air (2006) 3/10

    Chill (2007) 2/10

    Cthulhu (2007) 3/10

    Pickman's Muse (2010) 3/10

    #filmy #horror #lovecraft #ogladajzwykopem
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: H.P._Lovecraft_-_Filmweb_-_2017-05-11_20.41.49.png

    •  

      @Duke_Nukem: Edit.

      W sumie, to większość dodałem już przy poprzednich wpisach ;)

    •  

      @tubbs: Wpisy robione właśnie z myślą, żeby ustrzec innych przed największymi szmirami. :)

      Słabe oceny częściowo wynikają z tego, że horrory traktuję na równi z ambitniejszymi produkcjami. Oprócz "podobał mi się", staram się w miarę obiektywnie ocenić pracę kamery, aktorów, dźwięk. Oczywiście są też wyjątki, jak mnie coś zachwyci potrafię przymknąć oko na niedociągnięcia.

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    https://nietylkogry.pl/post/recenzja-filmu-uciekaj/
    Uciekaj! to film naprawdę godny polecenia. Momentami jest to bardziej thriller niż horror, ale nadal to pozycja, która wciągnie widza w swą historię, choć pewne uwagi można mieć do samego, nieco zbyt przewidywalnego, zakończenia. Recenzja filmu Get Out
    #recenzja #film #filmy #kino #filmnawieczor #ogladajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: 1-1.jpg

  •  

    Po ponad roku udało mi się obejrzeć (prawie) wszystkie pełnometrażowe filmy na podstawie twórczości Lovecrafta.

    Poprzedni post
    Pierwszy

    Myślałem, że w ostatniej części będzie więcej, ale okazało się że są tylko dwa. Jeśli ktoś wie gdzie zdobyć The Haunter of the Dark po polsku/angielsku dajcie znać poniżej lub na PW.

    Lata 2011-2016

    The Whisperer in Darkness (2011) 8/10

    Nie czytałem (albo nie pamiętam) opowiadania, nie wiem czy jest to dosłowne przełożenie na ekran. Sama historia, to do bólu typowy Lovecraft. Czyli odkrywanie przedwiecznej wiedzy, która powoduje obłęd u słabych, śmiertelnych umysłów. Kulty, obrzędy, kosmiczne kraby i jeszcze trochę szaleństwa. :)

    Moim skromnym zdaniem najlepsza z ekranizacji robiona na poważnie. Film twórców Zewu Cthulhu z 2005.
    Panowie odrobili lekcje i poprawili irytujące błędy poprzednich czarno-białych produkcji.
    Adaptacje kręcone w czerni i bieli są przeważnie dość dobre. Niestety wszystkie miały pewne niedociągnięcia.
    Chociażby wspomniany wcześniej Zew, był stylizowany na lata 20-30 XX wieku. Było to przekonywujące, niestety psuło oglądanie filmu czyniąc go zbyt archaicznym. Szepcącego odbieram jako stylizacje na filmy grozy z lat 40-50. Czyni to film bardziej przystępnym. Nie dodali też żadnych szumów taśmy, zakłóceń. Dzięki temu dostajemy czysty obraz w wysokiej rozdzielczości.

    Produkcja prawie idealnie (szczególnie na początku) udaje tamten okres. Oczywiście otoczenie, gra aktorów, scenerie też są dobrze dobrane. Najlepiej jednak oszukuje praca kamery. Sceny kręcone z dalszej perspektywy, mało dynamiczne ujęcia, długie dialogi.
    Do tego cykoskoki (jumpscare) typowe dla starszych filmów. Zamiast wyskakujących mord i epileptycznych świateł, cały myk polega na operowaniu muzyką, nastrojem. Niczym w klasykach gatunku, orkiestra cichnie powoli, stopniowo, prawie niezauważalnie. By w odpowiednim momencie wybuchnąć kotłami, smyczkami oraz resztą instrumentów.

    Sporo czarno-białych ekranizacji cierpiało na widoczny brak budżetu. Producenci wyciągnęli wnioski i zatrudnili aktorów z prawdziwego zdarzenia. Jest też odpowiednia ilość statystów. Sceny nie wydają się puste.
    Również efekty zostały dopieszczone. Opierają się głownie na CGI. Na szczęście brak koloru maskuje niedoskonałości, wyszło to całkiem zgrabnie. Chwilami prezentowane maszyny ocierają się o klimat steam punku (tak mi się wydaje :)) co jest dodatkowym atutem.
    Ogólnie dalej widać mały budżet, ale jest to bardzo solidnie wykonane.

    Jedna uwaga: nie polecam od niego zaczynać jeśli chcecie oglądać więcej filmów na podstawie twórczości HPL. Po tym filmie, reszta to popierdółki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Call girl of chtulu (2013) 3/10

    Komedio-horror luźno nawiązujący do mitologii Lovecrafta. Nie jest oparty na konkretnym opowiadaniu, jednak daje się wyczuć klimat. Jest to film z gatunku "tak zły, że aż dobry". Widziałem go 1,5 roku temu, więc opieram się na mojej słabej pamięci :)

    Dość zabawne, że oglądałem go jakoś na początku posiadania konta na wypoku. Scenariusz opowiada historię stereotypowego Mireczka (gatunek piwniczak). Podejmuje on próbę utraty prawictwa przy pomocy dziwki. Niestety owa pani jest wyznawczynią pewnego kultu, co dalej skutkuje tragicznymi wydarzeniami dla naszego bohatera.

    Film to prosta, niewymagająca komedia. Humor na tyle żenujący, że śmieszy. Dodatkową zaletą jest widoczny dystans twórców do swojej produkcji. Widać, że film robiony z pasji, dla zabawy, własnej satysfakcji.
    Niestety w pod żadnym względem nie można o nim powiedzieć że jest dobry. Aktorzy - drewniaki prosto z tartaku. Efekty wołają o pomstę do nieba, czasem widać że są z kartonu.

    Nie jest to wartościowa produkcja. Dostarcza za to rozrywkę, dobrze się ogląda. Miłośnicy słabych komedio-horrorów nie będą zawiedzeni :)

    Wszystkim, którzy przeczytali chociaż jedną część, dzięki. Tym którzy przebrnęli przez wszystkie części gratuluję cierpliwości do mojej grafomanii :)

    Robić jakąś listę/podsumowanie całej akcji?

    #filmy #lovecraft #ogladajzwykopem #horror
    pokaż całość

  •  

    https://nietylkogry.pl/post/recenzja-serialu-trzynascie-powodow/
    Trzynaście powodów to serial, który pozostanie w waszych myślach na długo. Jest poruszający, momentami wręcz porażający, ale również brutalnie prawdziwy. Zmusza do refleksji, choć czasami może powtarzać, zdawałoby się, oczywiste oczywistości. Ale robi to w sposób na tyle nienachalny, a postaci są tak autentyczne, że trudno to w tym momencie uznać za zarzut. Recenzja serialu Trzynaście powodów
    #recenzja #seriale #serial #13reasonswhy #netflix #netflixpl #ogladajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

    •  

      @weshu: np? Jestem ciekawy

    •  

      @quarox: Z premier z tego roku moim zdaniem najlepsze to Legion, Sneaky Pete, Taboo i Cardinal. Wszystkie zdecydowanie lepsze. Zobaczymy jak American Gods ale też raczej będzie na plus. I mimo, że nie uważam za zdecydowanie lepsze (takie średniaki) to nawet Beyond i Iron Fist mi się przyjemniej oglądało.

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Ok jestem po #anime Full Metal Alchemist: Brotherhood, tu trochę przemyśleń co wysmażyłem (wybaczcie za błędy logiczne ale jest pora jaka jest a chciałem wszystko na świeżo spisać):

    UWAGA SPOILERY

    Meh, znaczy, nadal jedno z najlepszych anime jakie widziałem - w sumie nawet dzięki pewnym elementom mogę je zrównać z NGE - chociaż NGE jest krótsze za co ma u mnie plus bo jednak mogliby spokojnie zrobić 2x mniej odcinków tutaj i zachować wszystko jak trzeba.

    Minusy? Animu.. czyli ma ze sobą problemy innych animu. Czyli dużo głupot i niedopowiedzeń - skąd się brały "tarcze alchemiczne" i bariery itp. No dobra można to jakoś wyjaśnić ale.. Kolejna głupota to rozdzielenie na wschodnią alchemie - bez wyjaśnienia - po prostu jedna czerpie z ziemi a druga.. też z ziemi tylko tektonicznie (?!) ale ta druga była przez długi czas blokowana przez kamienie/homonuculusa, ale nie widać było jak cokolwiek się zmieniło po tym (no chyba że to miało znaczenie tylko przy blokowaniu jej przez homonuculusa). Zresztą jak można oddać "prawdę" - w sensie czy każdy ją ma i przez to może nauczyc się alchemii i czy to tyczy się tylko alchemii 'tektonicznej' czy wschodniej też? Ogólnie ta dziura mnie wkurzała trochę bo nie lubie niedopowiedzeń w świecie przedstawionym szczególnie że przez większość serialu starali się wyjaśniać wszystko a to po prostu wyglądało jakby im się odechciało..

    Anyway, Greed był cudowny, bardzo pouczający bo pokazuje jak można wade/grzech przekuć w zaletę (widać to też było po części przy Sloth który bł leniwy i dlatego chciał załatwiać sprawy by móc dalej odpoczywać - ale nie było to aż tak wypunktowane).

    Anime uczy też jak działa wolny rynek - equivalent exchange oparty na podstawowych pramach termodynamiki/dynamiki/wszechświata - czyli masa, energia i inne muszą się zgadzać. Jest to super pouczające, szczególnie ostatni tekst "there is no gain without sacrifice" i to jest mega ważne do ogarnięcia, po prostu czasem kto inny robi ten "sacrifice".

    Chociaż tutaj też było kilka głupich rzeczy - np. czasem mogli użyć alchemii albo zrobić cokolwiek ale mają taką głupią zasade AI jest głupie (w sensie że AI z gier, nie Alphonse xD) i nie bije jak inni walczą z Tobą. A przy okazji nie było wyjaśnione jak to że można zrobić sobie podesty i wznosić się na nich w górę - skąd się bierze na to energia i czy też podlega equivalent exchange. Dlaczego w sumie nikt nie używał alchemii do stworzenia lepszej broni? Skoro w sekunde Edowi udało się przerobić cieżaróke w wóz bojowy (przynajmniej tak wyglądał) to dlaczego nie mogli stworzyć.. nie wiem.. Helikoptera? xD Ogólnie brak awiacji mnie nieco negatywnie zaskoczył. No i to że wydaje się że alchemie tam ogarniało pare osób (na świecie) a resza nie była nią totalnie zainteresowana - like seriously?

    No i oczywiście spiritualny koncept "all is one" który wiąże się po części z equivalent exchange. Nie bez powodu odcinek z tym tytułem mi się najbardziej podobał. Bardzo lubie ten koncept rzeczywistości/metafizyki i uważam (a raczej doświadczyłem) że jest prawdziwy, tak więc kudos do twórców tego dzieła.

    Ponad to: super postacie, zdecydowanie za każdym razem jak na ekranie pojawiał się Major Armstrong to prychałem srogo, kilka postaci z dupy (Chimery, ale chociaż dobrze że pokazali 'ludzką stronę' hehe) no i od czasu do czasu spoko żarty. Przy niektórych postaciach/scenach serio idzie poczuć feelsy. Ogólnie samo wykonanie anime było świetne, ciężko się przyczepić.

    Daje solidne 9/10.

    #seriale #manga #fullmetalalchemist #ogladajzwykopem
    pokaż całość

    •  

      @sorek: ja zawsze postrzegałem alchemię w fma jako rodzaj jakiejś 'magii" dzięki której można naginać rzeczywistość (podesty i ściany z ziemi), gdzie niektóre postacie były wyspecjalizowanej w określonej dziedzinie (mustang = ogień, kimblee = wybuchy? miał coś podobnego)
      o tych tarczach to nic nie pamiętam xD
      co do lepszych broni, to wydaje mi się, że nie można było stworzych czegoś technicznie złożonego (stąd brak możliwości naprawy swojej protezy), ale można było nadać jakiś kształt i strukturę (patrz ostrze edwarda na protezie)
      wiele różnych postaci (nawet 3 planowe postacie się pamięta)
      nawet nie pamiętam ile lat temu to oglądałem, oglądałeś fma (ta wersja w połowie oparta na mandze)? mimo tego, że to zupełnie cos innego, to wiele rzeczy uzupełnia (twórcy fma:brotherhood pomineli chyba z 25 odcinków czy 12, bo większość by się powtórzyła i odrazu przszli do konkretów)
      pokaż całość

      źródło: fma.jpg

    •  

      @Evert w pierwsym lub drugim odcinku bracia Elrick naprawiali radio, wiec z tym ze nie moga transmutowac zlozonego techniczne sprzetu to o nie trafione...

      +: sorek
    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Dobra, wielu z was zaczęło już długi weekend, więc postanowiłem polecić wam kilka filmów, abyście się nie nudzili w ten "słoneczny" dzień.
    Znajdziecie tutaj syfy, thrillery, komedie, dramaty, a nawet kino artystyczne, więc jest wiele tego.
    Jeśli jednak widzieliście już większość, to polecam ogarnąć mój tag #filmowyjanusz, ponieważ polecam tam nie tylko obrazy, które oceniłem.
    Z góry uprzedzam, że me recenzje są całkowicie inne od większości i bardziej "śmieszne", więc jeśli ktoś tego nie lubi, to odradzam wchodzenie na mego bloga.

    "Stoic" - jest to jeden z najbrutalniejszych filmów jakie widziałem, ale mówię to jako osoba, która niezbyt przepada za gore, więc zdaję sobie sprawę, że wielu z was zna o wiele brutalniejsze i bardziej chore filmy.
    Jest to reportaż, który opowiada o więźniach, którzy zabili "niewinnego", bo siedział z nimi w celi i nie zjadł pasty, więc teraz brutale opowiadają jak to wyglądało.

    "DISCONNECT" - jeśli przesiadujecie długo na internetach, a do tego uważacie ten świat za realistyczny i uważacie, że nic złego wam się w nim nie może stać, to w takim razie polecam obejrzeć wam to dzieło i zrozumiecie, że sieć nie jest tak bezpieczna jak wy myślicie.

    "THE LITTLE DEATH" - jest to komedia o seksie, ale o dziwo nie jest tak prostacka jak większość innych dzieł, które poruszały ten temat, więc jeśli ktoś z was jest w związku, to polecam wam usiąść wygodnie na łóżku z drugą połówką i zacząć się śmiać.

    "THE GIRL WITH ALL THE GIFTS" - film o zombie, który pokazuje coś nowego w tym gatunku?
    Uwierzcie mi, że to prawda i jeśli nie znacie tego obrazu, to warto się nim zainteresować. Do tego jeszcze w mej recenzji wspomniałem o innych obrazach, więc jeśli jaracie się tym gatunkiem, to warto wejść w odnośnik.

    "HOUSE OF SAND AND FOG" - jest to dosyć stary obraz bo z 2003 roku i to widać po kamerze, ale mimo wszystko warto zapoznać się z tym tytułem, bo wciąga jak cholera, a do tego pokaże wam, że znajdziecie w sobie wiele nienawiści, którą skierujecie w stronę głównej bohaterki.
    Możecie uznać, że żartuję, ale naprawdę - kurewsko nienawidzę tej suki!

    "CIRCLE" - niskobudżetowe syfy, które miażdży?
    Uwierzcie mi, że to jest możliwe, ponieważ może i pierwsze 5 minut nie wydaje się zbyt realistyczne, to jednak, gdy już wszyscy rozumieją zasady gry, to obraz wciąga widza i nie puszcza go do samego końca.

    "THE FINAL GIRLS" - jest to czarna komedia, która wyśmiewa gatunek slasherów i moim zdaniem robie to cholernie dobrze.
    Jeśli nie będziecie tego brali na serio, to będziecie się na nim świetnie bawić.

    "LA ISLA MÍNIMA" - niewiele mam do powiedzenia na temat tego dzieła, ale o jednym muszę wspomnieć.
    Jeśli jesteście fanami serialu "Detektywi", to będziecie się czuli jak w domu.

    "VICTORIA" - najlepszy film niezależny jaki widziałem w życiu i polecam go każdemu - i to nawet jeśli nie przepadacie za tym gatunkiem, ponieważ ja gardzę niezależnym szmelcem, a i tak się zakochałem w tym dziele.
    Jako ciekawostkę powiem wam, że scenariusz "Victoria" miał tylko dwanaście stron, więc 90% scen, które zobaczycie na ekranie są improwizowane.
    Kurcze, zapomniałem jeszcze wspomnieć o tym, że film nakręcono na jednym ujęciu.

    "SYNCHRONICITY" - jest to syfy, które opowiada o podróżach w czasie, więc jeśli ktoś jest tym zainteresowany, to powinien poznać ten obraz.
    Tylko ostrzegam, że ta wizja twórców jest naprawdę minimalistyczna, więc jeśli ktoś za takim czymś nie przepada, to się zawiedzie i to bardzo.

    "Captain Fantastic" - jest to cholernie dobry dramat, więc jeśli ktoś z was chce sobie popłakać, a do tego samotnie wychowuje dzieci, to polecam zarzucić sobie ten film wieczorem i wziąć ze sobą chusteczki...
    Nie, nie, aby się masturbować, a po to by wytrzeć łzy.

    Mógłbym jeszcze więcej obrazów opisać, ale jestem cholernie leniwym Januszem, więc łapcie same tytuły "Little Boy", "Coherence", "Split", "Cashback", "Aloha" oraz "Welcome to Norway!"
    Jeśli to wam nie wystarczy, to polecam wam się udać na mój blog.

    PS Jeśli ktoś z was skorzysta z mej listy, to dajcie plusa, aby więcej osób zobaczyło ją i by nie musieli się męczyć z mirkami i prosić ich o łaskawe podanie kilku tytułów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    PPS W odnośnikach są moje recenzje, a tutaj jest mój blog https://filmowyjanusz.wordpress.com/

    #majowka #film #filmnawieczor #ogladajzwykopem #thriller #scifi #komedia
    pokaż całość

  •  

    Nocturnal Animals: dlaczego obejrzałem ten film tak późno?!

    Hop, hop - wracam. :) Tym razem z recenzją filmu, który w ostatnim czasie zrobił na mnie naprawdę spore wrażenie. Tak wiem, że jest już grubo po premierze, ale trudno. Jeśli jeszcze nie widzieliście, to zdecydowanie warto nadrobić. :)

    Obserwuj #frillmag, aby być na bieżąco.

    ---> http://frillmag.pl/nocturnal-animals-recenzja/

    #kino #film #filmy #ogladajzwykopem #filmnawieczor #recenzja
    pokaż całość

    źródło: NA.jpg

    •  

      @FRILLMag: > przyjemnego dla oka i ucha trailera
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A co do filmu ogladalem juz jakis czas temu i pamietam, ze nie bylem tak zachwycony jak Ty. Czy od momentu rozwiazania zagadki do momentu finalu caly film nie dluzyl sie jak trzeci polski z rzedu w liceum ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ogladanie tego filmu bylo jak ogladanie goscia, ktory robi ogromna replike palacu kultury z wykalaczek: popatrzysz chwile jak zaczyna i masz ochote wrocic dopiero na wielki final, bo to co jest po srodku to zmudne budowanie calego ciala utworu, utworu, ktorego obchodzi nas tylko wyglad koncowy. pokaż całość

      +: Freakz
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Dawno nie oglądałem tak dobrego polskiego serialu jak #nieprzygotowani. Brawa dla twórców.

    #seriale #ogladajzwykopem

  •  

    Obejrzałem przed chwilą "Fúsi" reżyserii Dagura Kári i aż muszę się podzielić, bo tyle rozkmin :)

    Bardzo specyficzny klimat - przytłaczający swoją "pochmurnością", a jednak sprawiający że odczuwa się sympatię dla bohatera. Sympatię i współczucie - życia - w głębokiej samotności i wyobcowaniu, za sprawą charakteru i relacji z matką.
    Lubię taki klimat, można by rzec "skandynawski"... Pomyśleć, że podobni ludzie żyją w swoich "piwnicach", budzi niepokojące uczucie. Dlatego, po tym filmie - rozkminy zostaną na długo.

    Ciekawe czy ktoś ma podobne przemyślenia. Dla mnie to jeden z najlepszych dramatów obyczajowych, jakie widziałem w ciąu ostatnich lat. Na pewno zajrzę do innych filmów tego reżysera, bo jak są w podobnym nastroju i klimacie - zapewne trafią w moje gusta.

    Moja ocenia: 9/10. Polecam rozkminowym Mireczkom ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #film #filmy #kino #ogladajzwykopem
    http://www.filmweb.pl/film/F%C3%BAsi-2015-712488
    pokaż całość

    źródło: 1.fwcdn.pl

    •  

      @Sandman: Film mial minimalny rys osobisty. Bardzo podobala mi sie opcja koncowa, on w koncu wylecial, mial maly usmiech na twarzy. To jest taki ukryty szczegol, ze cos sie zmieni jak sie ruszy do przodu. Ona stchurzyla i zostala w domu, a on spelnil w sumie jej marzenie, ktore stalo sie jego - lot do czegos nowego.

    •  

      To jest taki ukryty szczegol, ze cos sie zmieni jak sie ruszy do przodu.

      @Jagoo: Taki akcent. Fusi nabrał odwagi, o czym już wcześniej świadczyło wyjście z kolegami z sortowni. Zmiana otoczenia, odwaga w postępowaniu może przeciw sobie, ale jednak w sposób przynoszący duże zmiany.
      Chociaż pewności nie mamy, czy nastąpiła fundamentalna zmiana, ale jednak w takim zamurowanym słabościami życiu - to już jest osobistym sukcesem.
      Nie można się bać zmian, czasem trzeba na gruzach budować nowe - prawdziwie szczęśliwe. Tak widzę morał tego filmu... Chociaż może nie ma tu morału, tylko neutralna nauka dla każdego. 1,5 h seansu a wciąż nowe rozkminy :)
      pokaż całość

      +: Freakz
    • więcej komentarzy (40)

  •  

    Właśnie oglądam #interstellar po raz 11? 12?

    Nie żałuję nic.

    A za tydzień w TV znów obejrzę.

    Ale ja jestem pojebany.

    #oswiadczenie #ogladajzwykopem

  •  

    no, powiem wam mirki ze dawno tak dobrego filmu nie ogladalem. serio to jest jeden z najlepszych filmow 2016 jesli nie dekady. ta kinematografia, to napiecie, ten soundtrack, ten scenariusz

    doskonaly kryminal z plot twistem ktorego nikt sie nie spodziewa - to lubie

    goraco wam polecam jesli jeszcze nie widzieliscie :)

    #filmy #ogladajzwykopem #heheszki pokaż całość

  •  

    Zawszę jak widzę film/serial o jakiś Amerykańskich liceach to mnie rozpierdala, że licealiści tam wyglądają jakby mieli po 25lat a u mnie w liceum to biegały karły 1.7m

    #gownowpis #nocnazmiana #ogladajzwykopem #filmy #seriale #13reasonswhy

    źródło: skislę.jpg

  •  

    GURWA, WŁAŚNIE OBEJRZAŁEM WHIPLASH

    OOOOO JA JEBIE

    #ogladajzwykopem

  •  

    Miałem się wyżyć na nowym GitS'ie, ale dawno nic nie skrobałem pod #seansniezwyczajny. Był problem z uzbieraniem do czterech tytułów, dlatego chrzanię ten zwyczaj i wrzucam dwa:

    1) Prosty plan/A simple plan 1998

    Kiedy byłem dzieckiem ojciec powtarzał mi, co czyni człowieka szczęśliwym. Proste rzeczy: kochająca żona, uczciwa praca, szanujący cię przyjaciele i sąsiedzi. I przez jakiś czas - nawet nie zdając sobie z tego sprawy - miałem to wszystko. Bylem szczęśliwym człowiekiem.

    Tym monologiem rozpoczyna się film, a chwilę później trzej kumple znajdują rozbity samolot z martwym pilotem i torbą wypełnioną kasą - 4.5 miliona dolców.
    No to już wiadomo, o co chodzi. Prosta historia, ale pełna zwariowanych wypadków, przypadków i zbiegów okoliczności, a to wszystko w senno-zimowej scenerii miasteczka gdzieś na zadupiu Stanów. Miasteczka, którego mieszkańcy ewidentnie cierpią na brak zdrowego rozsądku... ku uciesze widza. :D

    "Prosty plan" jest prawdopodobnie najbardziej coenowskim filmem nakręconym bez udziału legendarnych braci. Może brakuje mu nieco finezji i przebiegłości Coenów, ale jeśli ktoś ceni "Fargo" czy "Śmiertelnie proste" tu będzie bawił się przednio. W końcu reżyserem jest Sam Raimi, który również na stałe zapisał się w historii kina. W rolach głównych wystąpili - i kapitalnie zagrali - Billy Bob Thornton oraz tragicznie zmarły niedawno Bill Paxton, który stonowaną, ale wyrazistą rolą nadaje tempo filmowi.
    mocne 8/10

    2) O miłości i śmierci/Dellamorte Dellamore/Cemetery Man 1994

    Historia ciecia cmentarnego, który - oprócz zarządzania przybytkiem - pilnuje by trupy zostały w grobach. Od czasu do czasu zdarza im się wstać, a wtedy biedny Francesco bierze pistolet albo łopatę, albo siekierę, albo cokolwiek ma pod ręką, i odsyła truposzczaki z powrotem do ich kwater. Jego niespecjalnie ciekawie żywot zmieni się diametralnie, kiedy apetyczna młoda wdówka pochowa na cmentarzu męża. ;]

    Z mojego koślawego opisu może wynikać, że szykuje się zwariowana komedia romantyczna z zombiakami w tle. Trochę tak, ale to ledwie cząstka przedziwnej całości. Co zaczyna się względnie niewinnie (jak na fuzję czarnej komedii, horroru i romansu) szybko zaczyna mrugać do widza; najpierw jednym okiem, potem drugim... potem trzecim, i czwartym.
    "O miłości i śmierci" to #mindfuck totalny. A przez "totalny" mam na myśli "od startu do mety". Z początku nic nie zapowiada rewelacji; w końcu groteska, makabra i fantastyka nie są specjalnie wyjątkowe w tego typu horrorowych miksach. Jednak im dalej w seans, tym bardziej reżyser Michele Soavi - będący również scenarzystą - odpływa z wizją. Są zabawy konstrukcją, surrealizm, symbolika i całe sekwencje (pozornie) wyrwane z kontekstu. Z każdą sceną feeria dziwów nabiera na sile wciągając widza, aż do finału, który dosłownie powoduje opad szczęki. Niesamowita przejażdżka.
    bardzo mocne 8/10, choć jest jedno 'ale' - jeśli ktoś uważa się za fana mindfucków, bo jest fanem nolana/incepcja taka fajna/interstellar taki zajebisty to może się srogo przejechać.

    Tradycyjnie poniżej kolejna porcja 5. linków do moich wcześniejszych wpisów nieobjętych tagiem autorskim:

    16. Armia Frankensteina

    17. Kwestia zaufania

    18. Czarne święta

    19. Ostatnia fala

    20. Wściekłe psy

    #film #ogladajzwykopem #horror
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Ale dawo tak nie zmalau jak przy pierwszych minutach filmu Nocturnal Animals.

    #ogladajzwykopem

  •  

    https://nietylkogry.pl/post/recenzja-filmu-logan-wolverine/
    Trzeba przyznać, że Jackman schodzi ze sceny w pięknym stylu – Logan: Wolverine jest świetnym ukoronowaniem tych siedemnastu lat i dziewięciu produkcji, które zapewniły Australijczykowi sławę i rozpoznawalność. Zdecydowane 9/10 - recenzja filmu Logan
    #recenzja #film #filmy #kino #filmnawieczor #logan #wolverine #xmen #marvel #ogladajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    A pamiętacie ten przejebany odcinek Kryminalnych?
    Pamiętam, że jarałem się za dzieciaka mocno tym serialem i kwestia grzebania żywcem zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

    #ogladajzwykopem #nostalgia #seriale

  •  

    Dzisiaj poraz pierwszy w życiu będę oglądał Pulp Fiction, zazdrośćcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #pulpfiction #kino #ogladajzwykopem #film

  •  

    Sing! Polecam, zajebista baja (。◕‿‿◕。) jeśli lubicie Minionki, ten film powinien wam również przypaść do gustu. 10/10
    #film #ogladajzwykopem #smiechowe #filmanimowany #sing #zwierzaczki

  •  

    Przepraszamy, ale musimy to napisać. Jesteśmy zbulwersowani filmem "`Marie Curie". Czekaliśmy na niego od wielu miesięcy i wiele od niego oczekiwaliśmy. Wreszcie film pełnometrażowy o największej Polce w historii, ba! jednej z największych ludzi nauki w dziejach świata! A tutaj sprowadzili 2-krotną noblistkę do osoby, która rozbiła małżeństwo! Większość filmu koncentruje się wokół jej romansu z żonatym Paulem Langevinem, który trwał jedynie rok! Połowę scen spędziła w pozycji horyzontalnej... No dobra, przesadzamy, ale cycka musieli pokazać -sic!
    Kurde, nawet nie wymieniono nazwy drugiego pierwiastka, który odkryła! POLON, który Skłodowska nazwała na cześć Polski, aby zwrócić uwagę świata na nasz kraj, który był wówczas pod zaborami!
    Nie było NIC na temat jej patriotyzmu. Nie było nawet wzmianki na temat jej udziału na froncie I wojny światowej, A przecież skonstruowała "małe Curie" czyli pojazdy wyposażone w aparaty rentgenowskie, które pozwalały prześwietlać rannych żołnierzy bezpośrednio w szpitalach polowych i ratować im życie! Zresztą to właśnie "dzięki nim" nabyła się wraz z córką Ireną choroby popromiennej - obie zmarły na białaczkę popromienną!
    Była jedną z pierwszych kobiet, które zrobiły prawo jazdy!
    Cholera jasna, gdyby to był film o Einsteinie czy innym wybitnym naukowcu, nie koncentrowano by się na ich życiu łóżkowym!
    Żenada, żenada, żenada!!!!

    ps. Gorąco polecamybiografię Skłodowskiej, napisaną przez jej córkę Ewę. Genialna.
    #nauka #ksiazki #film #czytajzwykopem #ogladajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: 352x500.jpg

  •  

    Jestem z patologicznej rodziny, więc mam prawo okradać bogatszych.  A przynajmniej tak się wydaje złodziejom i idiotom. 

    Jeśli potraficie wybaczyć filmowi, że jest lekko naciągany, to zapewniam was, że was wciągnie i będzie trzymać w napięciu przez cały seans.

    Końcówka jest zaskakująca.

    https://filmowyjanusz.wordpress.com/2017/03/03/dont-breathe/

    Jeśli szukacie mało znanych i dobrych filmów, to polecam polubić mój tag, bo codziennie wrzucam coś nowego #filmowyjanusz

    #ogladajzwykopem #thriller #filmnawieczor
    pokaż całość

    •  

      @hacerking: nie podobal mi sie, nie stworzyli jakiejkolwiek więzi z głównymi bohaterami lub z antagonistą ponieważ posłużyli się bardzo płytkimi motywami, a w filmiach tego typu to jest najważniejsze. Los bohaterów był mi zupełnie obojętny.

  •  

    Od ostatniego #seansniezwyczajny (<autorski) minął miesiąc, nie taki był plan, ale co zrobić. Poniżej dwa starsze filmy, jeden dużo starszy i jedna nowość:

    1) Cichy wspólnik/milczący partner/The Silent Partner 1984

    Korzystając z napadu na bank pracownik kradnie pieniądze, czym mocno podkurwia rabusia. ;]

    Fachowy dreszczowiec. Z dwóch powodów. Po pierwsze aktorzy spisali się wyśmienicie, albo nawet lepiej. Elliot Gould w roli szczwanego urzędasa cały czas pogrywa z widzem swoim wizerunkiem - naprawdę ciężko było mi stwierdzić, jaki jest naprawdę. Christopher Plummer przeszedł samego siebie. Jako Harry Reikl kradnie każdą scenę - psychopata absolutny, przywdziewa maski jedną za drugą, ale sam błysk w oku zdradza, że tam w środku jest bestia, której lepiej nie drażnić. Gość jest po prostu niesamowity.
    Druga sprawa to intryga. Kapitalnie zróżnicowana: są podchody i konfrontacje twarzą w twarz, oszustwa i kłamstwa, groźby i przemoc. To wszystko sprawnie wymieszane we wrzącym kotle. Wciąga z miejca. Z reguły bawię się w przewidywanie, co stanie później. W przypadku "Cichego wspólnika" to nie tak, że mi się nie chciało, po prostu o tym zapomniałem. :)
    7+/10

    2) Małpia intryga/Monkey shines 1988

    Sparaliżowany mężczyzna dostaje do pomocy wyjątkowo inteligentną małpkę z laboratorium. Między nimi rodzi się więź telepatyczna.

    Spodziewałem się krwawej rozpierduchy lub maratonu cichych morderstw i bardzo zaskoczyło mnie, że legenda horroru George Romero poszedł w zupełnie innym kierunku. "Małpia intryga" to w dużej części wybornie opowiedziana historia o bezsilności. Niemało uwagi poświęcono bezbronności głównego bohatera, a także jego zależności od wszystkiego i wszystkich. Nawet od tak małego stworzenia jak małpka. Są sceny, kiedy drobne przeszkody okazują się niemal śmiertelnym zagrożeniem, na tym częściowo budowane jest napięcie, oczywiście podrasowane horrorowymi wstawkami. Aczkolwiek nagłych cykoskoków nie ma i dobrze. Byłyby zupełnie niepotrzebne. Romero tak umiejętnie opowiada historię pary bohaterów, że przez większość czasu byłem przykuty do fotela.
    8/10 raczej dla filmowych tygrysów, zdystansowanych miłośników b-klasowców.

    3) Biały ren/White Reindeer/Valkoinen peura 1952

    Horror. Ponoć na podstawie lapońskiej legendy. Historia kobiety zaniedbywanej przez męża, który często znika na długie łowieckie wyprawy. Pragnąca miłości żona udaje się do szamana, by ten uwarzył miksturę rozpalającą uczucia małżonka. Jak to bywa w takich opowieściach, coś musi pójść nie tak.

    Dziwny film. Nie jestem specem, ale trochę starszych produkcji widziałem, a takiego jeszcze nie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) "Biały ren" jest w pełni udźwiękowiony, ale odniosłem wrażenie, że doskonale mógłby się obejść bez dialogów. Muzyka wraz z grą aktorską wystarczą aż nadto by przekazać całą treść. Mimika postaci jest tak kunsztowna, jakby żywcem przeniesiona z kina niemego. Przyjemnie się to oglądało, choć film jest dość stary i raczej nie każdemu przypadnie do gustu. Niemniej jacyś fani horrorów na pewno się znajdą, choćby dlatego, że Finowie nieczęsto sięgają po ten gatunek.
    7/10

    4) He Never Died 2015

    Nie do końca wierzyłem @tubbs'owi kiedy oceniał film z Rollinsem w roli głównej 9/10 Jakoś mi to nie grało. I co? Największa wtopą tegorocznych oskarów jest brak nagrody dla HR za najlepszą rolę pierwszoplanową. Ciężko byłoby znaleźć lepszego aktora do roli nieśmiertelnego Jacka, niż właśnie Rollins. Jest prostu bezbłędny. Oprócz bycia aspołecznym nieśmiertelnym, to kawał chuja, 120% antybohater, mrukliwy pener, który ma wyjebane na wszystko i wszystkich. Większość jego werbalnych reakcji sprowadza się do równoważników zdań i pomruków "yea". Niby niewiele do zagrania, ala sama kamienna gęba Rollins robi tę postać. Jak dodać jego "firmowe" tiki głową w akompaniamencie (serio nie ma słowa "akompaniowane"?) ryku dzikich bestii, to już lepiej być nie może. Bezbłędne.

    Sam film to b-klasowa historyjka o kilku dniach z "życia" nieśmiertelnego, któremu na łeb zwala się nigdy niewidziana, 19-letnia córka. To rozpocznie ciąg zdarzeń w wyniku których trochę osób zejdzie przedwcześnie i może nawet główny bohater się trochę zmieni. Przy czym HND nie jest jakąś epicką rozpierduchą, owszem dzieje się trochę, ale nic co powoduje opad szczeny. Ten film to przede wszystkim zabawa, reżyser wrzuca różne schematy i je wykręca, jedne są mniej udane, inne bardziej, a wszystko podlano humorem, często bardzo czarnym, powoduje że wkręta w film jest praktycznie natychmiastowa.
    8+/10 Zdecydowanie dla fanów, jak komuś się nie spodoba pierwszy kwadrans to nie spodoba się całość.

    Poniżej kolejna porcja 5. linków do moich wcześniejszych wpisów nieobjętych tagiem autorskim:

    11. The Witch

    12. Pod ostrzałem

    13. Southbound, Dolina cieni, Wirus, Mexico Barbaro

    14. Projekt Forbina

    15. Wyspa Niedźwiedzia

    #film #ogladajzwykopem #horror
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      @tubbs: Hehe w takie gnioty staram się nie pakować. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przyznaję jednak, że Fantastyczną czwórkę też widziałem, a z ostatnich kaszan (przynajmniej dla mnie) to dr Strange. Zawsze sobie mówię, że nigdy więcej typowo Hollywoodzkich filmów o superbohaterach, potem wychodzi jakiś "dobry" i muszę sprawdzić.

      Filmweb pokazał mi tylko 20 tytułów od początku roku, czyli "z gówna bicza nie ukręcisz" ( ͡° ʖ̯ ͡°) pokaż całość

    •  

      @Duke_Nukem:

      Tylko finlandzkie horrory z połowy XX wieku!! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Dokładnietakwłaśnie, najlepiej nieme i czarno-czarno z muzyką midi, i hindusami w rolach reniferów. To byłby art-house. xDDD
      Dzięki za uwagę, już nic z tą datą nie poradzę.

      typowo Hollywoodzkich filmów o superbohaterach,

      Na odtrutkę weź He Never Died, to prawie superhero movie. ;]

      @tubbs:

      w punkt! Wyobrażam sobie jak przychodzi na casting, może przepity, średnio świeży i zupełnie od niechcenia odgrywa rolę Jack'a niszcząc konkurencję.

      Rollins nie pije, nie ćpa, chyba jest wegetarianinem, a przy okazji lewakiem (co zrobić). Jak na eks-punka to cholernie ekscentryczny koleś. Ale fakt, że do tej roli nadawał się jak nikt inny.

      Osobiście zniszczyła mnie scena w której wymieniał swojej przyjaciółce czym się zajmował( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mnie rozwalała właściwie każda jego reakcja o choć minimalnym podłożu uczuciowym. Tzn normalnie by takie było, ale on oczywiście to zlewał, kwitując jakimś minimalnym grymasem. Coś pięknego. Może nie wybuchałem śmiechem, ale parskałem dość często. :)

      BTW, panowie, to poniższe zapowiada się godnie. Od studia A24, które kręci same "inne" filmy. Ja jestem kupiony.
      A, @Duke_Nukem wiem, że nie oglądasz, ale do listy możesz dodać, bo zapowiada się coś trochę jak The Witch, ambitniejszy horror.
      pokaż całość

      źródło: youtube.com

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Buka wcale nie była najstraszniejszą postacią #muminki
    Te małe białe kurwie były najbardziej creepy (╥﹏╥)

    #bajki #ogladajzwykopem #dziecinstwo

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Chwila minęła od ostatniego wpisu, postaram się nadrobić zaległości.

    Niniejszym prezentuje kolejny odcinek (poprzedni tutaj) autorskiego przeglądu ekranizacji Twórczości HP Lovecrafta. Na końcu będzie jeszcze mała prośba, ale o tym później.

    Na tapecie 5 lat zamiast dekady, z uwagi na dużą ilość filmów nakręconą po 2000r. Większość widziałem już jakiś czas temu, dlatego piszę ogólnikowo, tak, jak zapamiętałem.

    Teraz do rzeczy:

    Dagon (2001) 6/10

    Czyli kolejna produkcja S Gordona, tym razem realizowana przez Hiszpanów.
    Początek filmu to świetna adaptacja "Widma nad Ismouth". Mamy tutaj wszystko, co najlepsze z opowiadania: duszne, portowe miasto z dziwnymi mieszkańcami. Jedyną różnicą jest przeniesienie akcji do Hiszpanii. Wraz z rozwojem wypadków atmosfera zaczyna być coraz bardziej gęsta. W końcu główny bohater musi walczyć o życie, w podobny sposób jak w pisanym pierwowzorze. Druga część filmu (nie jest stworzony z segmentów, ale dla kogoś, kto tak jak ja zna przynajmniej jedno opowiadanie granica jest wyraźna) to ekranizacja Dagona, którego niestety nie czytałem. Z tego co pamiętam, zaczyna się robić trochę słabiej. Na plus efekty i mutacje. Akcja kręci się wokół rytuału z Uxią, córką tytułowego potwora . O ile obłęd jest pokazany w dobry sposób, o tyle fabularnie wystąpiła kumulacja głupot i chyba przez to dałem tylko 6. Do tego dochodzi dziwna maniera hiszpańskich aktorów.

    Ogólnie film dobry, jak najbardziej polecam fanom gatunku. Przez niedociągnięcia ocena taka, a nie inna, może zrobię sobie powtórkę i podskoczy wyżej.

    The Dream-Quest of Unknown Kadath (2003) 3/10

    Ten "film" okazał się najbardziej ciężkostrawny jak do tej pory. Przyznaję się bez bicia, że nie wytrzymałem do końca (ba, nawet do połowy:)).
    Dlaczego?
    Produkcja jest na filmwebie opisana, jako animacja. No ok. Tylko, że po włączeniu filmu dostajemy audiobooka z ilustracjami. Owszem niektóre elementy są animowane, jednak większość to statyczne obrazki. Kreska (szczególnie wygląd głównego bohatera) też nie powala. Momentami wyglądało to dla mnie tak, jakby autor miał umiejętności żeby narysować to lepiej, jednak zabrakło czasu/chęci. Narrator też mi nie przypadł do gustu. Oprócz tego, film zrealizowany całkiem poprawnie, dlatego nie pogrążałem go dalej oceną.

    Nie polecam, chociaż wiem, że niektórym może się spodobać ten eksperyment.

    Beyond Re-Animator (2003) 6/10

    Trzecie spotkanie z Reanimatorem. Ponownie dyryguje wszystkim Brian Yuzna, a tytułową rolę gra Jeffrey Commbs.

    Narracja prowadzona w zgrabny sposób, łączy historię z poprzednią częścią. Akcja rozgrywa się w więzieniu, w którym wyrok odsiaduje Dr West.
    Ogólnie chodzi o przekazanie swojego projektu następnemu pokoleniu, nie ma się, co rozpisywać o fabule.

    Budżet jest dość mocno okrojony, na szczęście nie na tyle żeby specjalnie raziło. Film ma wszystkie plusy i minusy tanich produkcji. Czyli z jednej strony, krwawą opowieść podlaną humorem, z drugiej momentami słabe aktorstwo oraz chwilami brak logiki.
    Plusy przeważają i dostajemy udaną rozrywkę, w klimacie poprzednich Reanimatorów.

    Dla tych, co widzieli poprzednie części pozycja obowiązkowa, moim zdaniem lepsze od "dwójki".

    Zew Cthulhu (2005) 6/10

    Najpierw narzekanie niezwiązane z filmem:

    pokaż spoiler Na wstępie zaznaczę (jeszcze raz), że chciałem opisać tylko pełen metraż. Na Filmwebie nie ma dopisku "krótkometrażowy", chociaż trwa 47 min, co ogarnąłem już po fakcie. Czyli podczas seansu. Nie wiem jak FW klasyfikuje filmy, nie szukając daleko taki Pickman`s model trwa 40 min i jest opisany poprawnie.


    Już wracam do filmu, po prostu musiałem o tym wspomnieć. :)
    Bardzo przypominał mi Cool Air, chociaż teraz już nie pamiętam czy ten drugi zrealizowany był też jako niemy. W Zewie Cthulhu nie usłyszymy dialogów, całość zrobiona jest w stylu lat 20(?) Żeby ukryć niskie koszty produkcji.
    Reżyser jest konsekwentny i owocuje to spójnym obrazem, który jest wierną ekranizacją opowiadania to o tym samym tytule.
    Aktorzy ucharakteryzowani jak w Metropolis. Efekty też są niezłe, jeśli pamiętamy o sztywnym trzymaniu się konwekcji przez twórców.
    Moim zdaniem trochę przegadany. To, co się sprawdziło w Cool Air, (budowanie filmu głównie na dialogach) niestety tutaj pozostawia niedosyt.
    O ile ruiny, czy brama starożytnego miasta robią wrażenie, to sam Przedwieczny nie przypadł mi do gustu. Oprócz tego, przyczepiłbym się do niewystarczającej liczby aktorów w niektórych scenach. Tutaj znowu usprawiedliwieniem jest budżet.

    Polecam, chociaż uważam ocenę Na Filmwebie za zawyżoną

    Tym sposobem dochodzimy do prośby wspomnianej na początku. Jeśli ktoś wie gdzie obejrzeć/ściągnąć Cthulhu 2000, Tomb of Terror 2004, Przeklęty dom 2003 (do tego ostatniego to właściwie najbardziej potrzebne są napisy przynajmniej ang. Mam ruską wersję, ale z napisami bym się przemęczył.:))

    Poratujcie na PW, jak wiecie gdzie to zdobyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #filmy #film #lovecraft #horror #ogladajzwykopem
    pokaż całość

    •  

      @sejsmita: Mam te filmy na liście "do obejrzenia", więc już ktoś polecał. Cierpliwości, przerobię wszytstko :)

      Found to średniak. Mi się podobał, jest dużo odniesień do innych filmów i jak na amatorską produkcję jest całkiem dobrze zrobiony. Można przyczepić się do paru rzeczy, jednak jeśli nie będziesz oczekiwał za wiele po tym filmie nie będziesz zawiedziony.
      Jest kilka perełek w dialogach np:

      You big pussy.
      Maybe you should stick
      to PG-13 horror movies.


      -Another degenerate nigger.
      - Stan!
      -I'll stop calling them that
      when they stop acting like it.


      Ja zacząłem od Headless, który jest dość obrzydliwy (i jeszcze bardziej tandetny). Proponuję Tobie też zacząć od tego drugiego, fajnie się później zazębiają niektóre wątki. Ostrzegam tylko, że jest dość specyficzny. Pod koniec zaczyna się robić trochę wtórny, ale nie nuży. Niezły slasher, stylizowany na koniec lat 70.

      Obie produkcje nie są robione specjalnie poważnie i w tym tkwi ich siła. Dałem 6/10 dla Found i 5/10 dla Headless, więc bez szału ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @Duke_Nukem: Jestem kupiony tymi tekstami. Oba lądują na liście, bez presji, ale kiedyś na pewno obejrzę.

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    W "Belle Epoque" nie ma nic z belle, jest za to gra aktorska rodem z "Trudnych Spraw" i oczywista jak śnieg w zimie fabuła, która jest przeniesieniem "Kryminalnych" w inny okres historyczny. No i ta współczesna muzyka, mająca się do reszty jak pięść do nosa... Ktoś miał dobry pomysł, ale wyszło jak zwykle.

    #belleepoque #seriale #ogladajzwykopem pokaż całość

  •  

    Obejrzałem właśnie Apollo 13 ale nigdzie nie moge znaleźć poprzednich części, macie jakiś torrent?
    #film #ogladajzwykopem

  •  

    Zwrot "kiedy piekło zamarźnie" można by z powodzeniem zastąpić słowami "kiedy polscy dźwiękowcy dostaną Oscara".

    #film #ogladajzwykopem

  •  

    ci kto nazywają chińskie bajeczki gównem nigdy gównem nie widzieli boso przez Hiroszimę nocny maraton zaczynam #ogladajzwykopem #anime #film

    źródło: youtube.com

  •  

    Obejrzałem Captain Fantastic i powiem, że jestem miło zaskoczony. Całkiem niezły i luźny dramat pod postacią komedii. Polecam, takie 8/10 w mojej skali. W załączniku plakat, który opisuje zarys filmu.

    #film #filmnawieczor #filmy #ogladajzwykopem #pakozoglada

  •  

    Zdarzają się czasem takie filmy, które wyrastają ponad swój niezbyt ambitny gatunek. Komedia młodzieżowa to pole minowe, na którym okazyjnie można natknąć się na perełkę, częściej jednak uginając się pod ciężarem czerstwego humoru, nienaturalnych dialogów i sztucznej fabuły. Tym przyjemniej trafić na taką produkcję, jak nieobecne (jak na razie) na ekranach polskich kin The Edge of Seventeen.
    https://reelmates.wordpress.com/2017/02/08/edge-of-seventeen-2016-trudna-dziewczyna/
    #film #kino #ogladajzwykopem #recenzja #reelmates
    pokaż całość

  •  

    o chuj, zabieram sie właśnie za oglądanie Zakładnika z 2004 roku, patrzę zdjęcia a tam Tiger Bonzo na masie xD

    pokaż spoiler a to tylko Mark Ruffalo stylizowany na melina


    #kino #heheszki #bonzo #film #ogladajzwykopem

  •  

    Arrival 5/10
    Im dłużej myślę o tym filmie tym niższą ocenę mu wystawiam i tym bardziej smuci mnie, że nie był tym czym mógłby być. Najciekawsze wątki sf potraktowane skrótowo (nauka komunikacji z obcymi) albo w ogóle olane i pozbawione jakichkolwiek wyjaśnień, z przybyciem obcych i ich celami na czele. Jak ktoś nie widział nie klikać.

    pokaż spoiler Przyfrunęli, "elo, macie nasz język, za 3000 lat będziem was potrzebować, nara", pofrunęli i chuj. :D

    Wydaje się, że główny motyw języka obcych służył tylko do wyjaśnienia wątku osobistego i doprowadzenia do łzawej patetycznej końcówki ze smutnymi skrzypeczkami w tle. I w sumie ten wątek osobisty jest nawet ok i prócz końcówki daje radę, zgrywa się bardzo dobrze z tematem (różne sposoby postrzegania czasu) ale to nadal marnotrawstwo pomysłu. Sporo scen z militarno-politycznymi przepychankami służącymi do przekazania naiwnego i jakże odkrywczego przesłania o tym, żeby nie szczelać tylko się dogadywać. Od strony technicznej film jest bardzo dobry, świetne zdjęcia, muzyka. Amy Adams robi co może za to reszta obsady na czele z Rennerem po raz kolejny w roli bezużytecznego bohatera drugoplanowego (tym razem nawet łuku nie ma :P) za bardzo nie ma czego grać.
    #ogladajzwykopem #film
    pokaż całość

  •  

    Polećcie proszę dobre #filmy z zaskakującym, zupełnie nieprzewidywalnym zakończeniem. Te popularniejsze prawdopodobnie znam, więc liczę na nowsze albo europejskie kino. Pasuje mi właściwie wszystko: #horror #dramat #melodramat #scifi czy cokolwiek, ale najbardziej marzyłby mi się trzymający w napięciu #thriller

    #film #filmnawieczor #ogladajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Ostatnimi czasy jest sporo szumu wokół filmu La la land. Wiele osób mówi, że "no ogólnie spoko, ale co w tym zachwycającego? Skąd tyle nominacji?"
    Ja obejrzałem ten film na raty. Najpierw obejrzałem dokładnie połowę filmu. I faktycznie, wydawał się niezły, ale żeby się zachwycać? Uznałem, że sukces tego filmu leży w przywołaniu klimatu starych musicali i pochwale marzycielstwa. No i wydawalo mi się, że po prostu trafia do starszego pokolenia, bo powiedzmy sobie szczerze, że w temacie musicali posucha od dawna.

    Dzisiaj dokończyłem i... jak dla mnie ten film jest warty każdej nagrody. Jest pięknym zderzeniem świata marzeń i musicali z dawnych lat ze współczesnością i brutalną rzeczywistością. Trafnym, dającym do myślenia i pięknie zrealizowanym. Urzeka również świadomość z jaką bawi się musicalową konwencją. Jak dla mnie ogromne zaskoczenie i zasłużone 9/10.

    #film #kino #ogladajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    A Single Man, czyli filmowy portret przeraźliwej samotności

    --> Obserwuj stronę lub #frillmag, aby być na bieżąco.

    Zabierałem się do recenzji tego filmu strasznie, ale w końcu się udało - uff. Jak macie jeszcze dzisiaj te 140 minut, które możecie poświęcić na seans, to zróbcie to... bez zastanowienia. Świetna produkcja i jeden z lepszych obrazków, jakie widziałem na przestrzeni ostatnich lat.

    Pytanie tylko... czemu tak późno?!

    ---> http://frillmag.pl/a-single-man/

    #kino #film #filmy #ogladajzwykopem #filmnawieczor #recenzja
    pokaż całość

    źródło: Single Man.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #ogladajzwykopem

0:0,0:0,0:1,0:0,0:2,0:0,0:0,2:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0